Decyzji wiele, planu zatrudnienia pracowników brak.

  • 0
  • Sierpień 24, 2016
adwe345d

Plan zatrudnienia pracowników w ujęciu średniorocznym jest wartością, w oparciu o którą Ministerstwo Finansów opracowuje m. in. założenia dotyczące wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, w celu przekazania ich do dalszych działań Rządowi i stronom Rady Dialogu Społecznego.

Prawidłowe ustalenie tego planu pozwala:

  • na etapie planowania budżetu płac  – prognozować wielkość przeciętnej płacy pracowników, przy uwzględnieniu zaplanowanego na dany rok funduszu płac,
  • na etapie realizacji budżetu płac – weryfikować założoną w planie wielkość zatrudnienia pracowników i analizować przyczyny ewentualnych odchyleń stanu faktycznego od prognozowanego.

Plan zatrudnienia pracowników w ujęciu średniorocznym jest również niezbędny dla prawidłowego sporządzenia sprawozdania Rb-70 o zatrudnieniu i wynagrodzeniach, które co kwartał sporządzane jest przez jednostki budżetowe i przekazywane za Ministerstwo Obrony Narodowej do Ministerstwa Finansów.

Dlaczego poruszamy ten temat?

Otóż, w Ministerstwie Obrony Narodowej plan zatrudnienia pracowników w ujęciu średniorocznym, począwszy od 2009 roku NIE JEST OKREŚLANY. Sytuacja taka ma miejsce pomimo, iż wartość ta jest wymagana dla prawidłowego sporządzania sprawozdawczości budżetowej.

Ustaliliśmy, że do 2008 roku plan zatrudnienia pracowników był corocznie określany w decyzjach budżetowych Ministra Obrony Narodowej, analogicznie jak w przypadku żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy pełniących służbę w resorcie obrony narodowej. Począwszy od 2009 roku, prawdopodobnie z planowanym już wówczas zamiarem radykalnego zmniejszenia zatrudnienia o ponad 5 tysięcy pracowników (ostatecznie został zrealizowany w latach 2010-2012), w decyzjach budżetowych MON nie wykazuje się już planu zatrudnienia pracowników wojska.

Jednocześnie, niejako w zastępstwie planu zatrudnienia w ujęciu średniorocznym, począwszy od 2010 roku określa się wielkość tzw. zatrudnienia bazowego na dany dzień w roku. W okresie ostatnich siedmiu  lat był to zazwyczaj dzień  „1 stycznia”, lecz występowały również przypadki określania tego zatrudnienia na dzień: „1 lipca” w 2014 r., czy „5 kwietnia” w  2016 r. Nie wiadomo jakim celom ma służyć wprowadzenie i określanie tej wielkości, gdyż w MON nie występują sprawozdania, które pozwalałyby stwierdzić, jak faktycznie kształtuje się zatrudnienie pracowników wojska w tym konkretnym dniu.

Co więcej, wydaje się, że w MON do tych wielkości NIE PRZYWIĄZUJE SIĘ WIĘKSZEJ WAGI, gdyż decyzje Ministra Obrony Narodowej określające poziom zatrudnienia bazowego na wybrany dzień w roku są – jeszcze w ciągu danego roku – uchylane kolejnymi decyzjami Ministra! Weźmy dla przykładu postanowienia decyzji Nr 448/MON z dnia 31 grudnia 2013 r., która zastąpiła negatywnie się pracownikom kojarzącą decyzję Nr 88/MON z dnia 24 marca 2010 r. i określała zatrudnienie bazowe w latach 2014-2016. Żadna z tych wielkości nie dotrwała do końca roku, dla którego to zatrudnienie miało obowiązywać.

Tak było w roku 2014, gdy – decyzją Nr 283/MON z dnia 8 lipca 2014 r. – uchylono wielkość zatrudnienia bazowego pracowników określoną na dzień 1 lipca 2014 r., jak również w roku 2015, gdy – decyzją Nr 221/MON z dnia 18 czerwca 2015 r. – uchylono wielkość zatrudnienia bazowego pracowników określoną na dzień 1 stycznia 2015 r., nie zastępując tych wielkości żadnymi innymi wartościami.

Tak też się stało w bieżącym roku, gdy decyzją Nr 141/MON z dnia 9 maja 2016 r., która weszła w życie bez opiniowania przez związki zawodowe wycofano z obrotu prawnego decyzję Nr 448/MON z dnia 31 grudnia 2013 r., a tym samym zatrudnienie bazowe na dzień 1 stycznia 2016 r. zastąpiono zatrudnieniem bazowym na dzień 5 kwietnia 2016 r. Dlaczego miał to być akurat dzień 5 kwietnia 2016 r. skoro decyzja została podpisana ponad miesiąc później (w dniu 9 maja 2016 r.) – TEGO NIE WIE NIKT.

Następnie – decyzją Nr 247/MON z dnia 29 lipca 2016 r. – uchylono również zatrudnienie bazowe pracowników  określone na dzień 5 kwietnia 2016 r. Na chwilę obecną w resorcie nie ma określonego poziomu zatrudnienia bazowego pracowników wojska a sytuacja taka będzie trwała do dnia 1 stycznia 2017 r. W tym dniu, wielkość zatrudnienia bazowego będzie wynosić 45900 pracowników.

Podstawowe decyzje Ministra Obrony Narodowej regulujące to zagadnienie tzw. „matki” czyli Nr 88/MON z dnia 24 marca 2010 r. i Nr 448/MON z dnia 31 grudnia 2013 r. zostały – w piśmie Podsekretarza Stanu Pana Bartłomieja Grabskiego skierowanym m. in. do naszego Związku –  nazwane niekorzystnymi, w oparciu o które doszło jedynie do redukcji personelu cywilnego resortu obrony narodowej. W piśmie tym Pan Minister deklarował, że działania kierownictwa będą nastawione na naprawę wieloletnich błędów, których jedynym efektem były te dwie decyzje. Z obserwacji dotychczas podejmowanych działań dostrzegamy, że aktualnie do miana niekorzystnej dla pracowników aspiruje również decyzja Nr 141/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 maja 2016 r. Dlaczego?

Do naszego Związku wpływają pytania dotyczące sporządzania sprawozdania Rb-70 o zatrudnieniu i wynagrodzeniach. Osoby odpowiedzialne za ich prawidłowe sporządzanie mają uzasadnione – naszym zdaniem  – wątpliwości, czy nie naruszają przepisów wykazując w nich, zamiast wymaganego planu zatrudnienia w ujęciu  średniorocznym, wielkość zatrudnienia bazowego na dany dzień w roku (w 2016 r. był to pierwotnie dzień 1 stycznia, a następnie dzień 5 kwietnia), która w dodatku na chwilę obecną już nie obowiązuje, bo została uchylona kolejnymi decyzjami Ministra ON (ostatnio, z końcem lipca tego roku).

Sprawozdania opracowywane są w jednostkach budżetowych a następnie – drogą służbową – przekazywane do Departamentu Budżetowego MON. Na etapie ich przekazywania nie są weryfikowane w zakresie prawidłowości wykazywanego planu zatrudnienia w ujęciu średniorocznym, gdyż taka wielkość w MON nie jest określana.  Tym sposobem do Ministerstwa Finansów trafiają sprawozdania, które zostają tam uznane za sporządzone zgodnie z instrukcją zawartą w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 16 stycznia 2014 r. o sprawozdawczości budżetowej (tekst jednolity Dz. U. z 2016, poz. 1015) podczas, gdy FAKTYCZNIE TAK NIE JEST.

Wątpliwości mają również przedstawiciele struktur zakładowych i międzyzakładowych naszego Związku, którzy opiniują plany zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń. Plany te dotyczą całego roku budżetowego stąd wymagane jest, aby była w nich ujmowana średnioroczna wielkość zatrudnienia pracowników. Na chwilę obecną nie jest to możliwe, gdyż pracodawcy takich wielkości nie otrzymują od swoich przełożonych.

Co ciekawe, sytuacja taka ma miejsce wyłącznie w odniesieniu do pracowników resortu obrony narodowej, gdyż w przypadku żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy w sprawozdaniu tym wykazywane są wielkości średniorocznych stanów wynikające z postanowień decyzji budżetowej Ministra Obrony Narodowej.   

Jak wskazywaliśmy na wstępie, zaniechanie od 2009 r. określania planu zatrudnienia pracowników wojska w ujęciu średniorocznym mogło wynikać z zakładanych już wówczas planów zwolnień pracowników, które ostatecznie zrealizowano w latach 2010-2012. Po tym okresie, pomimo wniosków strony społecznej o potrzebie przywrócenia określania wielkości średniorocznych stanów pracowników wojska, MON na to nie reagował.

Dlaczego jednak działania w tym zakresie są kontynuowane przez nowe Kierownictwo MON,  zmuszając tym samym osoby sporządzające sprawozdawczość finansową do wykazywania nieprawidłowych danych – tego zrozumieć nie potrafimy.

Uwzględniając obawy pracowników oraz w celu uporządkowania tego obszaru działania, w najbliższym czasie zamierzamy wystąpić w tej sprawie o wyjaśnienie do Ministerstwa Finansów. (mk)



176 odpowiedzi

  • Osa pisze:

    Miałem się nie wypowiadać dlatego, że właściwie od jakiegoś czasu jedną nogą jestem już poza bramą zakładu. Kiedy te bramę przekroczę to kwestia niedługiego czasu.
    Miałem się w tym temacie nie wypowiadać ale pomyślałem sobie – oczekując parę dni na choćby jeden wpis – jeżeli nie ja to kto??
    Temat cywilnych pracowników resortu zwanych nadal popularnie pracownikami wojska to temat morze. To oczywiście tylko truizm ale stanowiący w moim przekonaniu dobre odniesienie do szeregu zjawisk, które przez lata miałem możliwość obserwować. To takie „morze”, w którego głębi drapieżne ryby pochłaniają bezkarnie ławice bezbronnych „śledzi”, walcząc bezwzględnie pomiędzy sobą o nowe „żerowiska”. To takie „morze” z wierzchu spokojne, w którego głębi kłębią się rozbieżne interesy różnych grup i grupek. Tego wszystkiego z zewnątrz nie widać. Aby to ujrzeć, aby zobaczyć ten świat fałszu i zaprzaństwa, obłudy i wazeliniarstwa ale jednocześnie świat szlachetnych postaw i odruchów trzeba się w tym pracowniczym „morzu” zanurzyć. Kto w nim „pływać” nie potrafi – szybko tonie a „fale” wyrzucają go na „brzeg”… poza zaklęte rewiry resortu on. Tak było, jest i będzie.
    Obserwuję „dyskusje” na stronie NSZZ PW a raczej jej brak totalny. Obserwuję, jak kolejne pytania wiszą tam w związkowej i społecznej próżni, bo nie ma nikogo kto by na nie zechciał odpowiedzieć. I tak oto po raz tysięczny ta powierzchnia „pracowniczego morza” na chwile marszczy się w tych zadawanych pytaniach i po chwili wygładza, gdyż brak na nie odpowiedzi. A pod powierzchnią wciąż kłębią się problemy. Te problemy, które od lat czekają na rozwiązanie.
    Koleżankom i Kolegom – pracownikom wojska i tym zrzeszonym w związkach zawodowych, i tym nigdzie nie należącym krótko przedstawię moje osobiste stanowisko w sprawach, które ich interesują a na które odpowiedzi nie otrzymali. Oczywiście to tylko moje stanowisko i tak je należy rozumieć.
    1) Dlaczego tak a nie inaczej podzielono tę tzw. „jednorazówkę” i dlaczego?
    Podzielono ją w oparciu o zasady określone w stosownych wytycznych, z którymi każdy się może zapoznać. Czy jednak należało w sposób, dla wielu zupełnie niezrozumiały te zasady określać i iście po aptekarsku liczyć ludziom te dni zwolnień z pracy??? Czy należało pominąć tych, którzy w Rb-70 na koniec czerwca wykazani nie zostali?? Co stało się z zaoszczędzonymi w ten sposób pieniędzmi, jeżeli opracowane w MON zasady nie przewidywały zwiększenia tych jednorazówek szczególnie zasłużonym?? Śmiem twierdzić, że zupełnie nie tą drogą należało podążać. Tymczasem w wielu zakładach pracy funkcjonujące w nich zz wmanewrowano w moralnie dwuznaczną sytuację, w której miały decydować o ile zmniejszyć tę jednorazówkę tym, którzy z rożnych – często od nich niezależnych – przyczyn byli w tym roku w pracy krócej lub dłużej nieobecni. Po raz kolejny wypuszczono złego ducha z „klatki naszych sądów i przekonań” – nie było go (jej) – my za niego (nią) pracowaliśmy – niech nie ma… A jutro to nam przydarzy się spaść z magazynowej drabiny, zostać przyciśniętym jakąś skrzynią, zachorować i wówczas inni powiedzą – nie było go (jej)… I wówczas nasza opcja widzenia tych spraw się diametralnie zmieni, bo inna będzie perspektywa. Perspektywa nie prężnego i rzutkiego pracownika na boku dorabiającego a człowieka o kulach czy w gipsowym gorsecie, któremu na leki i rehabilitację nie starcza. Ale to może jedynie będzie… może kiedyś i wcale nie na pewno …
    I tak oto po raz kolejny, zamiast – tym, którzy w tym naszym pracowniczym „wyścigu” na chwilę z „peletonu” odpadli – rękę podać, my… im nogi podcinamy, uważając że tak uczynić należy.
    Otóż, zgodnie z moim wewnętrznym przekonaniem, nie należy, gdyż czyniąc tak przeciwstawiamy się temu, co legło u podstaw ruchu związkowego i ustawiamy się na płaszczyźnie jedynie grupy partykularnych interesów swojaków płacących związkowe składki. Ta spartolona w wielu przypadkach akcja wypracowywania przez zz zasad podziału środków na jednorazowe premie/nagrody obrazuje nam to, jak wiele jeszcze musimy się nauczyć, aby spełnić pokładane w nas nadzieje pw….
    O innych problemach – w wolnym czasie postaram się jeszcze napisać. Serdecznie Was pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Sprawa kolejna, zawarta ściśle w tematyce wypowiedzi Marka, to sprawa tego, jak resort traktuje kwestie zatrudniania i wynagradzania pw. Przyglądam się temu od około 10 lat. Rozpocząłem ten mój ogląd spraw pracowniczych, gdy przewodniczącym KOBN był Pan Wziątek z SLD a kończę, gdy jest nim Pan Jach z PIS-u. Z każdym z tych polityków miałem jakiś – choćby czysto symboliczny i okazjonalny – kontakt. Każdy z nich był pełen chęci, aby się naszymi problemami zająć a później… później było i jest jak zwykle, czyli mniej więcej tak: wiecie… rozumiecie… sytuacja jest trudna, zaległości wieloletnie, trzeba czasu i stosownych środków a budżet jest napięty… należy cierpliwie poczekać a na pewno będzie lepiej.
    No i czekamy. W czasie tych około 10 lat było tak, jak to Marek opisał. Grupa pracowników wojska była urabiana, jak przysłowiowe ciasto. Jedni chcieli z niego „wypiekać” chleb żytni, inni – pszenny, jeszcze inni tylko drożdżówki a zazwyczaj wychodził z tego… „zakalec”. Z tego „przymierzania, eksperymentowania i przykrawania” do coraz innych koncepcji i zadań zrodziło się mnóstwo obaw, niepewności i niepokoju. Te zjawiska w naszych środowiskach nadal dominują i bardzo trudno będzie się ich pozbyć. Przez te wszystkie lata, ani razu nie spotkałem się z poważnym potraktowaniem ludzkich spraw i problemów podczas zwolnień grupowych, które objęły tysiące pw. Z reguły te wszystkie wytyczne sprowadzały się do ustawowych standardów obowiązujących w takich sytuacjach. Tak, jakby zwalniani byli nie pracownicy państwowego resortu o szczególnych kwalifikacjach, predyspozycjach i kompetencjach a zamykano interes pana X, zwalniając określoną liczbę osób. Żadnych programów osłonowych, żadnych programów umożliwiających tym ludziom niejako powrót na cywilny rynek po latach wykonywania często bardzo specyficznych obowiązków i zadań. W ten sposób, wojsko opuściły tysiące pw w poczuciu krzywdy i w przeświadczeniu, że zostali pozostawieni na przysłowiowym lodzie po wielu latach pracy w wojsku. Trudno się więc dziwić, że młodzi nie garną się do takiej pracy. Wielu z nich dobrze wie co ich kiedyś czeka. Te wojskowe zakłady znajdują się z reguły na prowincji a tam ludzie wszystko wiedzą, bo wieści szybko się rozchodzą. Ludzie więc wiedzą i o poziomie zarobków, jakże odbiegającym od tych średnich przedstawianych na posiedzeniach KOBN lub resortowo-związkowych negocjacji, i o stosunkach w pracy, i o klimacie, i warunkach tej pracy, i o możliwości zawodowego awansu a raczej o braku jakiejkolwiek polityki w tym względzie, i o wielu innych sprawach. Jeżeli tego wszystkiego nie naprawimy lepiej nie będzie.
    A więc, „ugniatajmy” wspólnie to „pracownicze ciasto”, aby w końcu był z niego dobry „wypiek”. „Ugniatajmy” je WSPÓLNIE I W POROZUMIENIU, bo jedynie wówczas jest szansa na zastąpienie obecnej chorej sytuacji jakąś zmianą. Niech to będzie w końcu zmiana, na która od lat wszyscy czekamy – po prostu… DOBRA ZMIANA.

  • Osa pisze:

    Kwestia naszych wynagrodzeń. Należy obiektywnie przyznać, że od połowy ubiegłego roku toczyliśmy wspólnie – zarówno my – pracownicy resortu, jak i reprezentujące pracownicze interesy związki zawodowe – ciężką batalię o te nasze wynagrodzenia. Toczyliśmy ją wszyscy – każdy na swój sposób. Jedni – tych było najwięcej – płacząc, utyskując i popychając zz do działania. Inni – pisząc czy podpisując tę naszą pracowniczą petycję, która jakże szybko stoczyła się w zapomnienie a jednak ona istnieje w wielu miejscach w necie, m. in. na stronach urzędowych naszych władz i resortu. Ona istnieje i świadczy o aktywności tysięcy pw, którzy w jakże krótkim czasie złożyli pod nią swoje podpisy. Jeszcze inni, prowadząc rozmowy z przedstawicielami resortu, organizując konferencje prasowe, pisząc artykuły, występując w komisji sejmowej on, dążąc do powołania zespołu ds. pracowniczych, czy inicjując wiele innych działań.
    Przy tej okazji, w całej pełni uwidoczniło się to, kto jest po której stronie i o co walczy. Wielu członkom, jak również i pracownikom otworzyły się oczy i w końcu zrozumieli co jest tu grane. Efekty tego są już widoczne w decyzjach opuszczenia niektórych zz przez wielu ich członków a nawet całe organizacyjne struktury. Ta batalia wiele ujawniła i uwidoczniła a – mam nadzieję, że ujawni i uwidoczni jeszcze więcej.
    Oto np. podczas lipcowych obrad podkomisji stałej ds. społecznych w wojsku mogliśmy wszyscy poznać miałkość sądów, poglądów i argumentów, brak rozeznania, kolejne zaklinanie rzeczywistości, przyklepywanie tego co od lat jawi się jako patologia w systemie wynagradzania pw. Niewiele optymizmu przyniosły nam te obrady. Może jedynie wystąpienie Pana Przewodniczącego Jacha – jako byłego żołnierza i oficera doskonale znającego wojsko i panujące w nim stosunki – rodzi nadzieję na poważne potraktowanie naszych problemów. Niewiele się jednak spodziewam także po wrześniowym posiedzeniu OBN w sprawach socjalnych. Co najwyżej przyklepany zostanie projekt resortu dotyczący podwyżek w najbliższych latach.
    Tegoroczną podwyżkę rozdzielono i zaraz po tym zapadła – jak zwykle – martwa cisza. Jedynie pewien zz wciąż powtarza, że to on te podwyżkę pw załatwił i przekonał resort do podwyżek wynagrodzeń w najbliższych latach. Tak pisząc i mówiąc nasi „przyjaciele” zapominają jednak, że to w materiale dołączonym do pracowniczej petycji – autorstwa MKK skupiającego kilka rożnych zz – przedstawiono założenia kilkuletniego programu zwiększania wynagrodzeń, nawiązując do koncepcji śp. Aleksandra Szczygło. Tej koncepcji, którą obecne kierownictwo resortu próbuje kontynuować.
    Tegoroczną podwyżkę rozdzielono lepiej lub gorzej pomimo tego, że resort opracował bardzo szczegółowe zasady podziału tych pieniędzy. W praktycznej realizacji było jednak różnie i tak, jak resort – opracowując wytyczne dotyczące podziału – nie negocjował tych zasad ze zz, tak w zakładach pracy z reguły to pracodawcy narzucali zasady podziału przy bierności przedstawicieli strony społecznej.
    Kontrowersji, animozji i żalu zmieszanego z zawiścią było i jest wiele. To, że ludzie o tym nie piszą nie oznacza, że problemów związanych z zasadami podziału środków na wynagrodzenia nie było i nie ma. Oczywiście są i dadzą o sobie znać już niebawem, gdyż jeszcze w tym roku nastąpi dalszy ciąg serialu podwyżkowego. I chociaż aktorzy są ci sami, zasady powinny być inne. Brak wyciągnięcia wniosków z popełnionych dotychczas błędów będzie świadczył nie tylko o braku przezorności ale o zwyczajnej głupocie. A więc, jak być powinno aby w końcu było inaczej???

  • Ela pisze:

    Powtórzę jeszcze raz „Ela pisze:
    Sierpień 30, 2016 o 13:57
    Nie wiem do której kategorii zostanę zaliczona, ale wyrównanie tzw. 13-tek z kilku lat w kwocie 160 kilka zł to załatwia sprawę? Jednak zrozumiałam, że jestem i gorsza i głupsza, bo mądrość, tolerancję, miłołość, wytrwałość, odwagę, wyrozumialość należałoby o kant dupy roztrzaskać i chciaż by była inna satysfakcja.”

  • Osa pisze:

    A czego się spodziewałaś?? Bo jeżeli tego, że ktoś tę Twoją sprawę za Ciebie załatwi – to się bardzo pomyliłaś. Pomyliłaś się także licząc na godziwe załatwienie tej sprawy przez resort, chociaż w ten sposób, który tu gdzieś opisałem i proponowałem. A pretensję o debilne zapisy wszelkich tzw. regulaminów premiowania ponoszą ci, którzy te zapisy do regulaminów powprowadzali zarówno w imieniu pracodawcy, jak i pracowników. Ktoś tych pracowników przecież reprezentował i ci ludzie często nie tylko, że nadal w zakładach pracują ale nadal pełnią te swoje funkcje rzeczników spraw i praw pracowniczych. Adresatów pretensji macie wiec u siebie na miejscu i to tam radzę wnosić wnioski i postulaty w tej sprawie.
    Co do istoty Twojego pytania. Oczywiście, że nie jesteś ani gorsza, ani głupsza. Faktem jednak jest, że nie wykazując determinacji w kwestii zmuszenia pracodawcy do wypłaty tego, co się Tobie słusznie i zgodnie z prawem należy – zdałaś się na jego łaskę, więc ci łaskawie coś tam „skapnęło”. Mogę więc jedynie poradzić zarówno Tobie, jak i innym niezadowolonym, abyście wystąpili z żądaniami przedstawienia Wam dokładnego wyliczenia tych Waszych należności. Ta kwota, którą Wam wypłacono musi się z czegoś brać chyba, że po prostu dano Wam – „co łaska”…

  • Osa pisze:

    Sprawa interesująca wielu to także sprawa pracy w resorcie emerytów i rencistów – nie tylko wojskowych. Praca tych ludzi jest określona przepisami rangi ustawowej. Zgodnie z wieloletnia praktyką i logiką zapisano w nich, że pierwszeństwo w zatrudnieniu w sferze obronności mają byli żołnierze, jeżeli spełnią wymagania określone w warunkach naboru. I tak jak w kolejnictwie praca emerytów kolejarzy nie budzi zdziwienia a w więziennictwie – praca byłych funkcjonariuszy więziennictwa, tak jak w energetyce czy górnictwie nie budzi zdziwienia praca emerytów górników czy energetyków – tak praca byłych żołnierzy w wojsku wywołuje ożywione dyskusje i kontrowersje.
    U ich podstaw najczęściej leżą zapiekłe wieloletnie antagonizmy i urazy oraz zwyczajna zawiść i zazdrość. Bo oni mają, więc niech siedzą w domu a nie miejsca pracy zabierają. Ci wszyscy, którzy tak się rzekomo martwią o społeczny aspekt tego problemu, niech się przyjrzą sobie, własnej sytuacji materialnej i życiowej własnej pozycji i układom w tym naszym pracowniczym środowisku. Dopiero, gdy to uczynią, będą mogli zajmować się pracą innych. Zbliża się bowiem czas, gdy pomimo nabycia uprawnień emerytalnych, praca dla bardzo wielu stanie się życiową koniecznością. Wówczas ci, którzy obecnie krzyczą najwięcej, zapewne uczynią wszystko, aby się w tej swojej pracy nadal utrzymać. Argument będzie taki, że świadczenie niskie i na godziwe życie nie wystarcza. No właśnie…
    A czy ci wszyscy, którzy tak głośno krzyczą o wywaleniu tych wojskowych emeryckich krezusów z pracy wiedzą, ile wynosi np. świadczenie podoficera czy oficera, który w wieku około 40 lat wyszedł z wojska a obecnie ma lat 60 ?? To świadczenie to często niespełna 2 tys zł i to w sytuacji, gdy jakże często stanowi ono jedyny dochód rodziny, przy opłatach wynoszących powyżej tysiąca zł miesięcznie. Taki jest prawdziwy obraz sytuacji materialnej wielu byłych żołnierzy i ich rodzin.
    Dlatego zaszczuwanie ich w środowisku i sekowanie jest niegodziwością, gdyż ci ludzie nie wyciągają ręki po jałmużnę a jedynie chcą uczciwie zarobić na utrzymanie, godząc się na wiele ograniczeń, które środowisko na nich wymusza. Bo oni mają i im nie potrzeba. Problem ten, jakże wyraźnie uwidocznił się podczas typowania pracowników do dodatkowych podwyżek, podczas ostatniej podwyżki wynagrodzeń. Emerytom nie trzeba, bo oni mają. Nie ważne, że posiadają najwyższe uprawnienia i kwalifikacje oraz największe doświadczenie – dać więcej należy innym, bo byłym t….m nie potrzeba. Oni przecież mają te swoje emerytury. I tak sobie myślę, że może byłoby wskazane aby w końcu kiedyś tych emerytów w naszym środowisku zabrakło.
    Nie byłoby kogo z kasy obrabiać i oskarżać o wszelkie niedostatki i ułomności naszych środowisk. Problem jednak jest i jest postrzegany przez byłych żołnierzy – pw z coraz większym niepokojem i goryczą. To problem różnych działań i projektów dotyczących tej grupy zawodowej, o czym się głośno nie mówi ale one istnieją. Wystarczy dokładnie przeanalizować obrady podkomisji stałej KOBN d/s społecznych w wojsku z 21 lipca br. Wystarczy zinterpretować niektóre działania organów kadrowych a także projekty i zamiary dotyczące pracy byłych funkcjonariuszy w MSWiA…
    Aby ten wzrastający niepokój osłabić, gdyż dezorganizuje on pracę, należy tę kwestię – kwestię zamiarów MON wobec pracy byłych żołnierzy w resorcie, jednoznacznie wyjaśnić podczas najbliższego posiedzenia KOBN w sprawie tematyki socjalnej. Do czego usilnie namawiam działaczy tego i innych zz.

  • SAJMON pisze:

    Osa to co piszesz to jakiś żart. Ty po prostu bronisz nierobów, bo jak można nazwać emeryta w wieku 40 lat, który ma 15 lub 20 lat pracy i teraz mamy tego skutki. Musimy na takich nierobów pracować do 70 lat, żeby nam się nie zawalił system emerytalny. Nie wstyd Ci pisać takie bzdury. Ja rozumiem, nie mam nic przeciwko zatrudnianiu emerytów wojskowych, którzy służyli w armii 25 lub 30 lat i mają małe emerytury a nie nierobów po 15 latach. A jeszcze te śmieszne ustawowe zapisy. W pierwszej kolejności zatrudniać byłych żołnierzy zawodowych ich żony, córki, synów, siostry, braci itd. A dlaczego Ci wielcy wojskowi fachowcy nie pójdą do normalnych zakładów pracy, bo tam trzeba uczciwie pracować a nie bawić się w wojsko. A większość tego nie potrafi, czyli uczciwie pracować. Moim zdaniem trzeba dokonać, jak najszybciej zmian w zatrudnianiu emerytów wojskowych. Czy nie uważasz ,ze jest to żałosne żeby majorowie czy pułkownicy siedzieli na takich etatach jak konserwator, referent i wiele innych prostych zawodów. A może warto przyglądnąć się tym wszystkim wysokiej klasy tzw. specjalistom.
    A sam system ustalania kategorii zaszeregowania dla nowo zatrudnionych kolesiów wojskowych. Pokaż mi ile ofert w Urzędach Pracy było dla cywili. Dlaczego pracodawcy wojskowi boją się, żeby w komisjach nie siedzieli związkowcy, bo by zauważyli jak wygląda casting do pracy. Przez 2 lata społecznej pracy związkowej w Powiatowej Radzie Zatrudnienia nie zauważyłem żadnej oferty na stanowisko robotnicze do JW. Tak działa nasze wojsko. Układy, układziki a cywil nie może się dostać do pracy. I na koniec jeszcze to, o co tak usilnie walczysz czyli o podwyżki płac. Jak będą pracować w 85% procentach cywile a nie emerytowani wojskowi to wynagrodzenia będą wyższe. Przecież emeryt wojskowy nie zapisze się do związku, nie będzie strajkował, bo mu szkoda kasy a przy emeryturze od 2000 zł do 8000 zł ma stałe źródło i buzia na kłute. No, są wyjątki ale to bardzo mała rzadkość, którzy się angażują w sprawy pracownicze. Osa i na koniec powiedz, jak to jest. Czy to jest zgodne z prawem, żeby emeryt wojskowy dostawał podwójnie podwyżkę wynagrodzenia. Raz, gdy pracuje to rośnie mu wynagrodzenie a drugi raz emerytura. To jest sprawiedliwe. Bo albo emerytura, albo zawiesza i wraca do pracy. To jest wyciąganie pieniędzy z MON-u i państwa polskiego. Czy emeryt wojskowy po zatrudnieniu powinien dalej otrzymywać jubileusz. Czy on pracował na umowę o pracę, czy służył. Mam nadzieje, że tak inteligentny żołnierz-emeryt jak ty, odróżnia co to jest praca a służba wojskowa. I tu uciekają wielki pieniądze z RON, na które powinien Minister Macierewicz zwrócić uwagę a może głos zabiorą twoi liderzy wojskowi guru związkowi. Tylko proszę o odpowiedź bez wyzwisk i poniżania. Pracownicy Cywilni Wojska domagają się uporządkowania tego tematu jak najprędzej. 8 tys. młodych pracowników pójdzie jutro do pracy i ile mamy forsy zaoszczędzonej na wysługach, jubileuszach i wtedy zrealizujemy te 600 zł podwyżki do podstawy, o które tak walczysz w ZPW TARCZY. Myślę, że chyba tym razem się nie mylę. Pozdrawiam.

    • Wiem @SAJMON, że pracownicy wojska domagają się uporządkowania tego obszaru. Sam, swego czasu, gdy byłem członkiem Okręgu IWsp Polski Południowej NSZZ PW przedstawiałem na Plenum okręgowym propozycję zmian w tym zakresie, która została przyjęta jednogłośnie. Cóż z tego. Jak wniosek dotarł do DSS (bo musiał) i został postawiony na jednym z posiedzeń Stron PUZP z negatywną opinią Pełnomocnika, ani Wy – czyli „S”, ani wnioskodawca – czyli NSZZ PW, nawet nie podjęliście tego tematu. Jak byście mieli z góry założone jak macie w tym zakresie się zachować.
      A sprawa zmian w tym obszarze wymaga pilnego uporządkowania i liczę na to, że na pierwszym posiedzeniu dotyczącym zmian w PUZP, gdy „TARCZA” przedstawi propozycje w tym zakresie, poprzecie – jako „S” – ten propozycje i będzie można już bez hamowania podjąć działania i dokonać zmian, gdyż taki stan nie może funkcjonować i jest szkodliwy dla środowiska PW.
      Pisząc natomiast o tych 8 tysiącach młodych, którzy mają przyjść jutro do pracy, to zauważ, że młodzi mają wyższe zasadnicze od starszych pracowników, którzy mają wysługę i jak tych 8 tysięcy przyjdzie, to trzeba będzie im z wysługi dorzucić do zasadniczych, na które starsi – mając jeszcze wysługę – mogli się godzić, natomiast młodzi nie tylko się nie zgodzą, ale będą musieli mieć podwyższone zasadnicze, bo minimalna płaca będzie tego wymagała. Tak więc nie licz tego, czego jeszcze nawet na horyzoncie nie widać!!! Masz w tym cieszeniu się zawczasu już doświadczenie z określeniem najniższej płacy zasadniczej na poziomie 1.850 zł. W marcu br. już nogami przebierałeś, że taka będzie, a w efekcie – przy wydatnej pomocy Twojego Związku – ta kwota upadła w maju br., gdy zgodziliście się na podwyżki na poziomie proponowanym przez PO.

      W tym roku – jak widzę po Twoich wpisach na Forum OWC – już jesteś bardziej rozważny i zaproponowałeś Forumowiczom, aby przedstawili Ci swoje propozycje, a wtedy… pisałeś: Po tej sondzie napiszę jak ja to widzę i jakie zmiany chcę zaproponować „S” do PUZP . Forumowicze OWC swoje propozycje ujawnili na Forum OWC, a na Twoje… nie mogą się doczekać. Jak myślisz, doczekają się?

  • radek pisze:

    Osa. Jeśli ktoś idzie do cywila w wieku 40 lat to na co liczy po 60 -ce. Nie wnikam co było powodem takiej decyzji , choć z doświadczenia wiem, że strach przed odebraniem przywilejów. Wojsko powinno jeszcze żądać zwrotu poniesionych nakładów za pełny cykl nauki w szkołach wojskowych jeśli takowy został wdrożony a nawet za ostatnie kursy i szkolenia. Gdybym miał 2 tyś emerytury już bym na niej był. Po szumnych podwyżkach nie mam nawet tyle pensji.

  • Osa pisze:

    Uderz w stół…
    Ja, Sajmon, nie pamiętam, abym cię tu lub gdziekolwiek, kiedykolwiek wyzywał lub poniżał a mój powyższy wpis nie jest, jak widać bez przyczyny, bo coś jest na rzeczy. Nawet bardzo a wynika to z tego co piszesz. To bowiem co napisać raczyłeś bardzo dokładnie i dosadnie ujawnia te wasze – wojskowej Solidarności – zamiary. Sprowadzają się do tego, że starych tre..w wywalimy – młodych przyjmiemy, zaoszczędzimy na dodatkach, a zwłaszcza stażowym i będzie dodatkowa kasa, którą się podzielimy.
    To dobrze, że raczyłeś o tym napisać. Także i o tym, że ci wojskowi emeryci to lenie, wałkonie i nieudacznicy, którym to wojsko uratowało życie. A mnie się wydaje, że uratowało życie także wielu ściemniaczom i malkontentom, którzy do pracy np. w wojskowej ochronie przychodzą jedynie się wysypiać, gnając na kolejną zmianę do SUFO, gdzie muszą ostro tłuc w sygnalizacyjne słupki, na często rozległym terenie albo gasić alarmy po obiektach i tam nie pośpią.
    Z uwagą przeczytałem co napisałeś, chociaż to nic nowego, bo te swoje (wasze) mądrości powtarzasz od lat. Zapewne i ciebie, i innych nie przekonam, i ani myślę to uczynić ale postanowiłem krótko opisać jedną z jakże wielu życiowych historii. Mam kolegę, byłego pilota. Latał na „szybkich”. Liczono mu 2 lata za rok. Szkołę ukończył w wieku 23 lat. 13 lat latania na wojskowych Migach dało mu 26 lat wysługi, a ze szkołą – 30 lat. W wieku 36 lat nabył pełną wysługę i postradał zdrowie tak, że stał się kaleką. Obecnie ma 56 lat i zapewne jeszcze pożyje. chociaż zdrowie utracił w służbie dla kraju. Chciałby gdzieś pracować, bo po prostu cierpi biedę. Nie chce go nikt – także wojsko. Może wiesz, ile ma on tej emerytury?? Pełnej emerytury pilota myśliwca po 20 latach jej „waloryzacji”?? Napisałem o tym nie dlatego, że liczę na twoją refleksję czy zrozumienie, bo zarówno ty, jak i wielu innych ni jak tego nie pojmiecie. Wy już receptę na sukces wypisaliście, więc życzę aby się wam to powiodło i udało. Proszę tylko o jedno. Nie róbcie tego z ukrycia i znienacka. Miejcie odwagę to nam – byłym żołnierzom w oczy powiedzieć. Nie chowajcie się po kątach, nie czajcie się a po prostu to zróbcie. Zapewne wówczas w końcu będzie ten ład, porządek i dobrobyt, który ludziom obiecujecie. To zapewne będzie ta wasza „dobra zmiana”.

  • Osa pisze:

    Radek – te emerytury, wyższe niż ty kiedykolwiek będziesz zarabiał ma bardzo wielu, bo po prostu dokonali w życiu innego wyboru. Podczas, gdy Ty zostałeś pracownikiem wojska oni byli żołnierzami, strażakami, pracownikami więziennictwa, policjantami, ale także górnikami, pilotami, artystami, lekarzami, sędziami, prokuratorami, nauczycielami, czy tylko (aż)… pielęgniarkami.
    Obawiam się, że oni wszyscy mają te swoje wynagrodzenia a i emerytury wyższe od Twojej… z bardzo prostej przyczyny. Takiej, że dokonali w życiu innego niż ty wyboru i uczynili wiele, aby ten ich zamiar się po prostu spełnił. Wrzucanie więc ich wszystkich do wspólnego „kotła” i „równanie” do jakiejś wydumanej przeciętnej to nic innego, jak zawiść zmieszana z ordynarnym neokomunizmem, w którym niektórzy upatrują nadal ideału społecznej równości i sprawiedliwości.
    Idąc tokiem Waszego rozumowania można bardzo szybko dojść do wniosku, że gdyby połowę społeczeństwa po prostu „zlikwidować” to ci, którzy pozostaną będą mieli wszystkiego w bród. Wówczas zyskamy już nie tylko na dodatkach do płac tych starych, których byśmy wywalili ale i na ich zasadniczych, i premiach, i pozostałych dodatkach a nawet emeryturach, prawda??
    Dobrze wiedzieć, że oto – po raz kolejny w resorcie – to właśnie zz głoszą hasła wywalenia jednych, aby poprawić los drugich. Widać, coś mi się kiedyś pomyliło, bo moja wizja roli i znaczenia zz jest zgoła inna ale widocznie coś mi umknęło w tym moim oglądzie życia i jego zjawisk. Dobrze, że dyskusja się nam rozwija i wchodzi na ciekawe tematy.
    Korzystając z tego i wiedząc już, co się szykuje – mogę jedynie życzyć, aby się Wam te Wasze zamiary w pełni powiodły. Wówczas sami się w końcu przekonacie, że do powszechnej szczęśliwości i dobrobytu droga nadal daleka. A na litość i wyrozumiałość w przyszłości nie liczcie, bo draństwo pleni się szybko i trudno je z naszego życia wyrzucić…

  • radek pisze:

    Osa. Przeczytaj jeszcze raz (tym razem bez emocji) to co do ciebie napisałem. I proszę bez uogólnień i „równania” mojej osoby do jakiejś wydumanej przeciętnej. Przeczytaj słowo w słowo to co tam jest, nie to co chciałeś by tam było. Pisałeś wiele o wyborze, żołnierze idąc na emerytury tak wcześnie też wybrali. I nie godzę się na „masowe mordy” (likwidacje) części społeczeństwa co insynuujesz. Napisałem tylko że my PW dostajemy za pracę w większości max do 2 tyś netto i z tego żyjemy. Dla was nie starcza na godne życie na emeryturze, gdzie dzieci odchowane, dla nas to norma. I żeby było jasne, złości mnie fakt że stosujesz podwójne standardy. Nie mam nic do emerytów PW. Argumenty, że trzeba było pójść do wojska tak samo mnie nie ruszają, jak pewnie ciebie że trzeba było w nim zostać, by wypracować godziwą emeryturę. I nie ma u mnie miejsca na zazdrość. Jak napisałeś to był mój wybór. Ale nie grabie liści, tylko mam konkretny zawód i wiele powodów by pracować tam gdzie mieszkam choćby cena dojazdów.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    W temacie „wojskowych” głos zabrało 3 pracowników. Ja niestety widzę, że ten temat jest wykorzystywany dla szczucia jednych na drugich. Historia pokazuje, że to jest cecha kapitalistów, którzy ten zastępczy (choć wrażliwy temat) wysuwają, aby inny zasłonić. O co mi chodzi.
    O to, że – jak rozumiem pisze Radek (i chyba Sajmon) – sytuacja emerytów i nie emerytów PW w zakresie socjalu jest inna. Nie emeryci mają dużo gorzej. Tylko trzeba przytoczyć liczby. Ilu jest tych emerytów PW z ok. 46 tys. PW? Jak się nie mylę ok. 6-7 tys. Skala ich wynagrodzeń rzutuje na cały fundusz, ale w jakim stopniu to chyba i Ty, Sajmon nie wiesz. To powinien pokazać resort ON ale nie tylko. Odnieście się jeszcze do żon, kolesi itd., bo znam takie patologie, jak na Podkarpaciu, gdzie całe klany rodzin PIS, PO, PSL czy AWS są obstawione w urzędach wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Zresztą ta patologia ciągnie się nie od PRL-u, lecz od czasów niepamiętnych a czasy świetności były za Sanacji.
    O korupcji społecznej ale nie tylko w MON , lecz wśród Polaków (choć nie jest to najgorsza ich przywara) można wiele mówić i pisać, i O TO CHODZI KAPITALISTOM Z XXI WIEKU SPRAWUJĄCYM WŁADZĘ I CZERPIĄCYM KORZYŚCI NA INNYCH.
    Mam pytanie, dlaczego np. Pan Morawiecki nie zgadza się na 105+… bo on już 11-12 lat temu całą kasę (bez kumoterstwa???), która powinna pójść dla PW wziął do siebie i tak jest z tymi BIAŁYMI KOŁNIERZYKAMI, którzy byli w PO, PSL, AWS a teraz są przy władzy. Poza tym, co to jest 105+ skoro nie ma kasy? Czy to jest demagogia, aby do wyborów?
    Sajmon, masz rację 110 mln zł to za dużo a ile kosztować będzie system PATRIOT dla bratanków z USA?? Ile będzie kosztować budżet Polski fanaberie w zakresie śmigłowców, powstanie nowego województwa w Polsce, likwidację przesyłu gazu przez Polskę itd???
    Stawiałem i stawiam pytanie nie o 105+ ale kiedy średnie wynagrodzenie PW (nawet bez emerytów PW) będzie osiągnięte na poziomie wynagrodzenia PW w Danii, Belgii lub Holandii czy Portugalii tj. 5-7 tys. EURO????? Kiedy władza pokaże horyzont czasowy. Ludzie, wiecie ile kasy zarabia pracownik ambasady Polski np. w Nigerii i pozostali dyplomaci ciężko pracujący. Dlaczego tyko ludzie w Spółkach Skarbu Państwa mogą zarabiać od 150-500 tys. zł m-cznie i połowę oddawać do swojej partii a nie do budżetu państwa? Dlaczego ziemią pow. 3000 mkw może handlować strona konkordatu?
    Takich patologii jest więcej ale PW powinni się domagać 5-7 tys. EURO.

    Skąd je brać?
    Ile PW otrzymali z PRYWATYZACJI POLSKI???
    Ile otrzymali z Unii Europejskiej?
    Ile od USA?
    Dlaczego „wielki brat” nie pomoże pracownikom Stoczni Marynarki Wojennej, skoro tyle dostanie za PATRIOTY, śmigłowce, czy F-16?
    Osa, Sajmon (naprawdę bardzo Was cenię), skupmy się na odebraniu KAPITALISTOM argumentów w zakresie szczucia PW i dzieleniu ich na…
    To jest jeden z tematów zastępczych. Na pewno gdybyśmy wywalczyli godziwy fundusz wynagrodzeń to należałoby uwzględnić socjal, aby PW – nie emeryt nie był źle traktowany.
    Musi być między nami konsensu – taki, jak w lutym 2015 r., bo inaczej oni nami będą swoje rozgrywać.
    Pozdrawiam.
    PS. Radek nakaz zwrotu nakładów był stosowany w PRL-u (zobacz zapisy ustawy z 1970 r.). Tylko, że wtedy nieudacznicy czekali do emerytury a ci, którzy nie mogli wyjść z wojska byli przymuszani do pozostania. Zresztą, zobacz co jest ze służbą zdrowia. Polacy w Polsce się uczą, a potem co… wyjeżdżają. Czy cokolwiek zwracają?

  • radek pisze:

    Do Sajmon. NW dużych korporacjach jak i małych firmach , jeśli pracodawca inwestuje w twój rozwój , nie opuścisz go bez zwrotów poniesionych kosztów jeśli tego nie odrobisz I działa to i teraz nie tylko w PRL-u . To prawo rynku.

  • SAJMON pisze:

    criss nie ma szczucia jednych na drugich tylko jest temat, który trzeba rozwiązać jak najprędzej, bo takie jest zapotrzebowanie. Jeśli macie opracowany projekt zmian to proszę go przedstawić jak najprędzej. Jeśli będzie z oczekiwaniami pw, to go na pewno poprę. Tylko nie zapominajcie, że ja mam jeden głos a na SK PC MON decyzje zapadają przez głosowanie członków Rady Sekcji.
    Teraz kilka zdań co do przywilejów. Jestem za tym, żeby wszystkie przywileje były zabrane dla wszystkich grup zawodowych. Związki zawodowe powinny działać poza zakładem pracy i powinni utrzymywać się ze swoich składek. Ale podwyżki w takim przypadku powinny być tylko dla członków związku, jak to jest np. w Szwecji. I tam w związkach jest 95 % załogi.
    Krzysztof, nie pisz mnie o patologiach, bo nigdy w życiu nie byłem i nie będę członkiem żadnej partii. Urodziłem się związkowcem i nim umrę. Najgorszą patologią dla mnie obecnie jest to, że jako lider związkowy jestem niszczony przez pracodawców wojskowych ponieważ nie otrzymuje żadnych wyróżnień. Sprawy podróży do MON pokrywam ze składek. A czy my tylko reprezentujemy członków związku, czy wszystkich pw? Bo argument panów pracodawców, że nie otrzymuję żadnego wyróżnienia jest taki, że nie świadczę pracy. To dlaczego muszę codziennie przychodzić do pracy podpisywać listę obecności i być fizycznie 8 godzin w pracy. Dlaczego pan pracodawca wojskowy potrzebuje uzgodnienia ze związkami zawodowymi odnośnie różnego rodzaju regulaminów czy wiele innych spraw. A może panom wojskowym potrzebne są tylko pieczątki, żeby gospodarcza się nie czepiała, bo takie są zapisy w ustawie o zw. zawodowych, Kodeksie Pracy czy PUZP. Nawet premia jednorazowa w grudniu 2015 r. nie była dla mnie. A nagroda z okazji 15 sierpnia w tym roku była również zagrożona. Po wielkich przepychankach otrzymałem, bo pan Min. Grabski z nikim nie ustala żadnych propozycji podziału tylko przysyła gotowca, na którym bazują pracodawcy wojskowi. Jeden uważa, że trzeba dać, drugi nie. Zależy kto i co rozumie przez zapisy o osobach nie świadczących pracę. Czy osoba na urlopie bezpłatnym, wychowawczym czy osoba chora też nie świadczy pracy ale panowie prac wojskowi mają podpis min. Grabskiego i nawet nie potrafią tego skonsultować z DSS tylko, jak im czapka stoi tak sobie robią. Dlaczego tak się dzieje? Bo się boją wyjść przed szereg. Po co pisać skargi skoro kolesie rozpatrują te skargi i tak nie ponoszą żadnych kar. Jeden pan powiedział: jak panu wiadomo, pisząc skargę na dowódcę czy komendanta to kij ma dwa końce. I tu się bardzo zdziwił, bo odpowiedziałem mu, że proca ma trzy końce. I to jest pole do popisu dla wspólnych działań, żeby zapisy o zw. zawodowych były przestrzegane przez panów obecnie rządzących oraz panów na niższych szczeblach.
    Nie wiem co się stało ale nie tak dawno kolega OSA i ty criss pomawialiście kol. Mirka, że się układa z MON i dlatego stocznia dostaje zamówienia. Proszę wskaż mnie ile stocznia MW ma zamówień, skoro od wielu lat jest w postępowaniu likwidacyjnym i co roku zwalniani są ludzie. A obiecują im wszyscy kolejni ministrowie, że będą zamówienia dla SMW w Gdyni.
    Teraz jeszcze kilka słów o programie 105 plus. Pokażcie gdzie jest on zapisany w jakimś protokole i został parafowany przez wszystkie związki. Przecież nie wyraziliście zgody na podwyżki. Macie jakieś argumenty do rozmów. Przecież odbył się pokaz slajdów co chce zrobić RON w 2017 r. My mamy chociaż protokół nie podpisany, bo wy nie macie wcale. I o czym my mówimy. Jakieś wywiady w telewizji czy prasie. Ja mam całe założenia MON-u, bo je sobie załatwiłem i cała prezentacje wgrałem na pendrive. A co z zapisami art. 30 ust. 5, gdy nie ma wspólnego uzgodnionego stanowiska związków zawodowych, to kto podejmuje decyzje. Nadszedł czas żeby zacząć zmieniać stare nieaktualne zapisy w PUZP. I przyjrzeć się zwłaszcza problemom zatrudniania wojskowych i rozwiązać to jak najszybciej, czy innym bardzo pilnym sprawom. Jestem otwarty na dialog ze wszystkimi organizacjami związkowymi w różnych sprawach. Tylko nie toleruję chwalenia się w prasie, radiu, telewizji. Tylko praca a jak będą super wyniki to wtedy można się pochwalić. A ze na razie nie ma sukcesu to czym się tu chwalić, bo podwyżki są bardzo małe to dlatego nigdzie nas nie widać. Ani w radiu, ani w telewizji, ani w prasie. Co do zwrotów to się mylisz Krzysztof. Ja kończąc kurs u poprzedniego pracodawcy musiałem podpisać porozumienie, że nie zwolnię się przez 3 lata ponieważ pokrył za mnie koszty kursu. I tak samo powinno być w stosunku żołnierzy zawodowych, lekarzy, czy innych zawodów. Przecież żołnierz służy a nie pracuje. Ma umowę o pracę. Tak czy nie. To na jakich przepisach prawnych wypłacane są jubileusze panom żołnierzom-emerytom. A nie powinno być tak koledzy wojskowi, że zatrudniając się na etat cywilny, wysługa jest liczona od początku. Albo zatrudniać powinniśmy tylko na wojskowe stanowiska a nie referent, konserwator itd. Nie powinny być wliczane lata służby do stażu a nie kończy 29,5 roku służby i się zatrudnia na etat cywilny i po pół roku otrzymuje 30-lecie. Przecież otrzymał odprawę. Przestańcie szanowni żołnierze-emeryci wojskowi wyciągać pieniądze, które de facto się wam nie należą. To absurd. Ja wiem co chce zaproponować Marek. Już kiedyś mówiłem o jego pomyśle. Że mają być liczone tylko lata pracy w wojsku. Raniony pomysł. Podam przykład jak to jest np. z socjalem. Jeden pan były mjr poszedł na skargę do kontroli gospodarczej i się poskarżył, że związki zawodowe „S” nie dali mu tyle socjalu co inni pracownicy wojska. I o dziwo usłyszał od pani ppłk kontrolującej JW czy nie jest mu wstyd, że jest emerytem wojskowym, ma bardzo wysoką emeryturę i pracuje na wysokim etacie cywilnym i jeszcze chce urlopowe w takiej wysokości jak biedni pw. Pani ppłk powiedziała takie słowa: jak ja bym była na miejscu tego szefa związku to zrobiłabym zapis w regulaminie, że emeryci wojskowi dostają 1 zł. Tak wygląda prawda w dużej większości o pazerności żołnierzy zawodowych. POZDRAWIAM. Nie mam czau na polemikę. PRZEPRASZAM.

  • Osa pisze:

    Chociaż raz Sajmon czytałem z zainteresowaniem to, co napisałeś. Zapewne masz swój dobry dzień. Odcedziłem co trzeba i trochę tego do przemyślenia i ewentualnej dyskusji pozostało. Oczywiście, nie podzielam twoich poglądów zarówno w kwestii sekowania tych, co już mają i sprowadzania ich do przysłowiowego waciaka. Było się uczyć – też byś miał. Twój wybór a zająć należałoby się poprawą bytu niekoniecznie za cenę odbierania innym tego, co zgodnie z prawem nabyli i się im należy.
    Jesteś przeciwny przywilejom zawodowym, płacowym i wszelkim innym – OK. Tyle, że one bynajmniej nie wynikają z tego że decydentom się ludzie danego zawodu szczególnie podobali, wiec im różne bonusy przyznali. Nasza praca jest różna, w różnych warunkach przebiega, różnego nakładu sił, zdrowia, odpowiedzialności wymaga. Nasza praca ma określoną wartość, mierzoną zarówno płacą, jak i różnymi socjalnymi przywilejami. Jest tak, bo ta nasza praca jest po prostu towarem. Gdyby jednak można było po prostu za nią stosownie zapłacić i w ten sposób problem rozwiązać – sprawy by nie było.
    Problem jednak był, jest i będzie – to problem różnych uwarunkowań pracy i systemu motywacji do jej podejmowania. To także jest jakże ważny problem określenia tego, ile czasu daną pracę można wykonywać i co dalej?? Jedne zawody są stosunkowo nowe, inne wykonywane od pokoleń i wytworzył się, i u nas, i w świecie system zapłaty i rekompensaty za określoną pracę. To kwestia jej wyceny, zależna od jakże wielu czynników: od społecznego jej prestiżu, od zapotrzebowania na nią, od lobbingu zawodowego, który sprawia, że określone grupy zawodowe wpływają na decyzje polityków i mamy później np. kartę nauczyciela czy kartę górnika. Kwestia wyceny pracy to temat nośny społecznie i wywołujący kontrowersje. Każdy wszak uważa, że to jego praca jest najważniejsza i powinna być lepiej wynagradzana. Te sprawy i problemy rzeczywiście mogłyby być przedmiotem ożywionej, ciekawej i merytorycznej dyskusji. Ja poruszyłem zaledwie kawałek tego problemu. To problem pracy byłych żołnierzy zawodowych i problem ich wynagradzania. Poruszyłem ten problem, bo środowisko byłych żołnierzy, których pracuje w resorcie kilka tysięcy jest zaniepokojone. Okazało się, że coś jest na rzeczy, coś jest poza plecami tych ludzi majstrowane, kłębią się tumany zawiści, dziwaczne, niepoważne pomysły, zamiary rodem z wczesnego PRL-u a w eter idzie wypaczony, złośliwie wykrzywiony obraz tych ludzi, co bynajmniej nie ułatwi nam wspólnej pracy i wzajemnych stosunków. Miałem nadzieję, że poznam chociaż jeden poważny i racjonalny argument przemawiający za wywaleniem części pracowników z resortu – tych co już mają. Niestety, na przedstawienie takiego argumentu się nie doczekałem. Za to odkryłem, nieudolnie tylko okryty cienką warstwą układności i fałszywego koleżeństwa, pokład zawiści, złośliwości i niezrozumienia. Będzie więc, jak jest. Będziemy się nadal w pracy spotykali, obok siebie pracowali ale koleżeństwa i przyjaźni pomiędzy nami nie będzie. Bo my, stare t…y w końcu uświadomiliśmy sobie, że Wy – nie t…y wiecie swoje. I nikt oraz nic waszych poglądów nie zmieni. Będzie jak jest i nawet niewydarzone pomysły Solidarności oraz pewnego innego zz tej sytuacji nie zmienią.

    Dlatego, że po latach przycinania budżetu MON, po latach redukcji armii i wojsko, i żołnierze w końcu wychodzą na tzw. prostą. Decydenci w końcu zauważyli, że bezpieczeństwo państwa i narodu jest wartością nadrzędną. Stad też wysiłki, aby żołnierze byli lepiej uposażeni i aby ich umiejętności w zakresie obrony były wykorzystywane. Inicjatywa Solidarności wywalenia tysięcy byłych żołnierzy z resortu trafia wiec w zły czas. Teraz bowiem jest okres, w którym kończący służbę – jeszcze częściej niż to dotychczas bywało, będą zatrudniani w wojskowości a wojsko przyjmie w paru najbliższych latach kilka tysięcy nowych pracowników resortu. Reasumując, Sajmon, z tymi waszymi niewydarzonymi projektami będziecie musieli jeszcze poczekać do czasu, gdy wrócą ci, którzy tę władzę niedawno utracili. Tyle, że oni was słuchać nie będą.
    A więc, moja rada dla was: dajcie sobie na luz i zabierzcie się do pracy nad stworzeniem programu realnej poprawy pracowniczych wynagrodzeń nie kosztem innych a dbając o wszystkich, bo my wszyscy jesteśmy pracownikami resortu, w tym również emeryci wojskowi i cywilni, pracujący w kilku miejscach, posiadający gospodarstwa rolne i dopłaty, posiadający rodziny za granicą, posiadający domy i ziemię, samochody lepsze i gorsze, albo tylko rowery, popierający tych czy innych lub nikogo, wierzący i niewierzący, homo i hetero. My wszyscy jesteśmy po prostu pracownikami wojska i różnicować nas nie należy i nie można…

  • SAJMON pisze:

    Nie wiem na jakiej podstawie obrażasz mnie i podważasz moje wykształcenie. A może pracowałeś w 4 departamencie MSW bo tam wszystko zawsze wiedzieli i wiedzą o ludziach i ich majątkach i wykształceniach. To ten departament gdzie byli gen Ciastoń, Pietruszka, Piotrowski mordercy Popiełuszki. Usunięcie emerytów wojskowych z etatów cywilnych to nie pomysł Solidarności. Z tego co ja wiem to Minister Macierewicz przygląda się temu problemowi i trwają prace nad ustawą w tej sprawie. Jak będę znał szczegóły to Cię powiadomię. Wykład na temat uwarunkowań pracy, majątku czy wykształcenia nie jest mi potrzebny. Odbieram go w kategorii wykładu jakbym był na „uniwersytecie marksistowsko-leninowskim”. Kończyli go działacze PZPR i część wojskowych celem zrobienia szybkiej kariery w wojsku. Ci co rządzili czyli platfusy nie wrócą bo ludzie widzą, że małymi kroczkami poprawia im się sytuacja materialna. Wojsko chyba też. Bo tak nie lubiany przez Ciebie PIS i Solidarność daje podwyżki Kadrze. I co pójdziecie głosować na PO które zabrało wam chorobowe 100%, które przywrócił PIS. A awanse to dzięki komu a podwyżki a służba powyżej 12 lat. To kto to zrobił w krótkim czasie PO-PSL czy PIS. Poinformuje Cię, że nie jestem i nigdy nie byłem członkiem żadnej partii. Co do współpracy to Ci powiem, że na co dzień spotykam się ze złym traktowaniem pw. I to daje prawo pw do innego spojrzenia na „wojsko”. Jeśli wręcza się dyplomy np z okazji jubileuszu lat pracy dla kadry w skórzanej oprawie a dla pw w papierowych teczkach to pytam się czy jesteśmy równo traktowani. A jak są uroczystości np JW i dekoruje się medalami kadrę to się pokazuje a cywili tam brak. Takich przykładów mogę pokazać wiele a dlaczego bo nie siedzę, jak ty na workach tylko jeżdżę po JW i słyszę jak się żalą pw. A premie, urlopy nagrodowe przyznawane kolesiom za co za free. Za to, że są byłymi mundurowymi. I do kogo pisać skargę do kolesiów mundurowych. Zastanów się i przemyśl to. I przyznaj mi racje. To są te małe przyczyny a dla niektórych bardzo wielkie różnice pomiędzy cywilami a kadrą. Ja biorę udział w bardzo wielu sprawach w JW i widzę ten profesjonalizm, tych specjalistów, wykładowców, ich wiedzę, doświadczenie a zwłaszcza wysokie wykształcenie w mowie i pisaniu np.pism. I to nie są płotki tylko panowie majorowie, pułkownicy. To po prosty żal. Oczywiście, nie wszyscy. Co do poprawy wynagrodzeń to mam nadzieje, że PIS-owcy dotrzymają słowa i będą realizować chociaż to co zaproponowali w maju 2016 r. Miałem nie polemizować ale to ostatni mój wpis na tej stronie. Pozdrawiam.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Osa z wieloma Twoimi spostrzeżeniami i argumentami się zgadzam ale w związku z tym, że Janek napisał do mnie to przedstawię swoje zdanie.

    „criss nie ma szczucia jednych na drugich tylko jest temat, który trzeba rozwiązać jak najprędzej, bo takie jest zapotrzebowanie”

    Powiedz na co jest zapotrzebowanie. Czy PW interesują wyłącznie czystki emerytów, czy podwyżki wynagrodzeń? I nie o 180 zł, tylko o krotność tej kwoty m-cznie. Temat PW-emerytów jest, był i będzie. Mam trochę wiedzy w tym zakresie i to, że piszę o tym świadczy, że nie unikam tego tematu. Tylko, że on jest tyle samo wart, co zapotrzebowanie na poprawę socjalu PW, a nie dawanie im „ochłapów”. Nie masz racji, że to nie jest szczucie i zdania nie zmienię.
    Dla mnie to jest taki sam temat zastępczy jak to skąd wziąć pieniądze na ZUS i KAPITALIŚCI proponują odebrać przywileje żołnierzom, policjantom, górnikom, nauczycielom itd. POKAŻ MI, JAKIE ZAKŁADY PRACY DLA NP. 10 TYSIĘCY POLAKÓW ZBUDOWALI CI KAPITALIŚCI W III RP od 1999 r. Przecież gdyby było więcej pracujących to byłyby wyższe wpłaty do ZUS. Tylko mało kto podaje liczby i oszczędności na tych uprzywilejowanych. W kasie ZUS dla ok. 11 mln emerytów brakuje co roku ok. 40 mld zł a na „przywileje” dla ww. wydaje się ok. 3 mld zł. Natomiast na składkę do UE płacimy rocznie ok. 20 mld zł. Chciałbym poznać jak to jest w ramach 1,9 mld zł na wynagrodzenia PW w wojsku, ile w tym jest na PW-emerytów. Poza tym, czy każdy PW-emeryt jest nieudacznikiem?
    Janek wiesz dlaczego ok. 1999 r. PW zostali „wrzuceni” do tzw. niemnożnikowców i stanowią w tej grupie ok. 40 % populacji? Ano po to, aby o nich zapomnieć. Żołnierze są mnożnikowcami i w budżecie są traktowani priorytetowo. Taki był zamiar KAPITALISTÓW od 1999 r., aby PW „wymierali” i to się im udaje do dziś. Nie ma parametru ludzkiego w ustawach i rozporządzeniach, więc można ich ciąć i ciąć bez opamiętania aż ich będzie 2 tysiące, bo będą oszczędności w budżecie MON i tworzenie absurdalnych planów modernizacji technicznej – bez ludzi do jego wykonania. Za czasów sanacji PW i żołnierze byli jedną grupą zawodową, dobrze (lub bardzo dobrze) sytuowaną w społeczeństwie.

    „Czy osoba na urlopie bezpłatnym, wychowawczym czy osoba chora też nie świadczy pracy ale panowie prac wojskowi mają podpis min. Grabskiego i nawet nie potrafią tego skonsultować z DSS tylko, jak im czapka stoi tak sobie robią. Dlaczego tak się dzieje? Bo się boją wyjść przed szereg.”

    Słuchaj, przez ostatnie 26 lat (a także w PRL i za sanacji) w wojsku najważniejszy był rozkaz. Jeśli rozkaz jest chu… i brak odpowiedzialnego, to takie jest wykonanie. Osobiście uważam, że w wojsku nie ma osób potrafiących wypełniać rolę pracodawców. Osób, które znają prawo, w tym KP. Powinny być jednoznacznie wypracowana instrukcja do wykonania a nie dowolność, którą tworzą niedouczeni nadzorujący. I powinno się za to brać pełną odpowiedzialność, włącznie ze zdjęciem ze stanowiska osób właściwych. Casus Pani Prezydent W-wy.
    Pisząc o patologiach w wojsku miałem nadzieję, że dostrzegasz to, że wojskowi nie są z Marsa. Mój mądry Proboszcz, który przeżył sanację, powstanie W-wskie i PRL kiedyś powiedział, że wszystko zależy od tego, jak ktoś był, jest i będzie wychowany. Poza tym wydaje mi się, że aby mówić o wszystkich złych rzeczach w wojsku trzeba je znać. Nikt takiej wiedzy nie ma, bo każdy żyje i pracuje w określonym miejscu. To, że u Ciebie (z tego co piszesz) jest ch..owo to nie znaczy, że tak jest wszędzie. W mojej ocenie jest możliwość zmian tych złych ludzi, czego przykładem są dokonywane przez MON obecnie zmiany personalne.

    „Nie wiem co się stało ale nie tak dawno kolega OSA i ty criss pomawialiście kol. Mirka, że się układa z MON i dlatego stocznia dostaje zamówienia”

    Sajmon, przestań pisać te bzdury o pomawianiu kogokolwiek. Poza tym do kol. Mirka nic nie mam jako człowieka, więc się ode mnie odczep. Czy SMW dostaje zamówienia? Widzę, że naprawdę nie znasz tematu i lepiej się nie wypowiadaj. Są na to dokumenty, np. Plan modernizacji SZ RP. Nie wiesz dlaczego SMW istnieje – to się zapytaj Syndyka. Ja wiem.

    „Teraz jeszcze kilka słów o programie 105 plus. Pokażcie gdzie jest on zapisany w jakimś protokole i został parafowany przez wszystkie związki”

    Chłopie, Ty chyba masz amnezję. Widzę, że nie pamiętasz co na tym ustawionym spotkaniu w dniu 6 maja br. powiedział Min. Grabski i co zostało zapisane w projekcie protokołu przez MON, co następnie potwierdzono w dniu 21 lipca br. w Sejmie. – patrz materiał na SKON zamieszczony np. na zzmilitaria.pl a także tu – na stronie TARCZY.

    „Przecież nie wyraziliście zgody na podwyżki”

    Janek, wytłumacz mi, dlaczego Ty i Wasza Sekcja w lutym 2015 r. podpisała się pod postulatem związkowym „programu rządowego dla PW” (600 zł i po 300 zł w latach kolejnych) a później się z tego wycofała? Wracając do Twojej tezy o braku zgody, to nie ja zmieniam w tej kwestii zdania, lecz Wy! Ty naprawdę uważasz, że My coś mieliśmy do powiedzenia w zakresie podjętych już z góry decyzji przez MON?
    Przypomnij sobie, jak Was traktowali (każda władza) przez ostatnie 26 lat w wojsku??? Przecież Sam piszesz: „A co z zapisami art. 30 ust. 5, gdy nie ma wspólnego uzgodnionego stanowiska związków zawodowych, to kto podejmuje decyzje.” Nie ucz mnie przepisów, bo ja przez ponad 30 lat musiałem je przestrzegać i nie tylko w wojsku (pracowałem też w paru innych miejscach i fizycznie również poza wojskiem). Aby się nie różnić, powinniśmy – jako Strona społeczna – wypracować wspólne stanowisko i przedstawiać je Stronie resortowej. Po to m. in. miał być powołany Zespół Branżowy.

    „Co do zwrotów to się mylisz Krzysztof.”

    Janek, po pierwsze pisałem o zwrotach, a z tym w przeszłości różnie bywało. Najpierw, jak ktoś z wojska odchodził wcześniej, przed odpracowaniem okresu nauki w szkole wojskowej – musiał zwracać, potem nadeszły takie czasy, że było więcej oficerów niż było ich potrzeba i decydenci wojskowi otworzyli furtkę i już nie trzeba było zwracać. Ewidentnym tego przykładem był jeden z wypustów Wojskowej Akademii Medycznej, czy WAT, gdzie kto chciał od razu mógł iść do cywila. I z tego skorzystało wielu młodych, którzy poszli do rezerwy i znaleźli od razu pracę w firmach. Były też czasy, gdy firmy cywilne sponsorowały kształcenie przyszłym oficerom na szkołach wojskowych i po ich ukończeniu, absolwenci np. WAT wpłacali zwrot za kształcenie i… przechodzili bezpośrednio do firm.
    Czy Ty uważasz, że administrator sieci niejawnych w MON, który zarabia w W-wie 1.900 zł na rękę (absolwent z wyróżnieniem najlepszej w Polsce uczelni cywilnej), utrzymujący 3-sobową rodzinę powinien za kurs 3 m-czny w zakresie przestarzałego systemu informatycznego DELPHI, który króluje w MON – odpracowywać 3 lata tylko dlatego, że po pół roku pracy w MON chce uciekać na zachód?
    Chcę Ci powiedzieć, że „lojalki” tak ale przede wszystkim rozwój i wysoki wzrost wynagrodzeń dla PW w ciągu najbliższych 6 lat do poziomu PW w Danii, Belgii, Holandii czy Portugali.

    NA KONIEC.
    Nie szukaj tematów zastępczych, bo nie one są clou dla rozwiązania problemów PW. Ja też mam ich parę, ale nie zgłaszam ich do MON tylko dlatego, że nawet rozwiązanie ich teraz – nie podniesie pensji PW do poziomu 5-7 tys. EURO??
    Temat na dziś to przede wszystkim PROGRAMOWE I ZDECYDOWANE PODWYŻKI WYNAGRODZEŃ DLA PW NA KOLEJNYCH 6 LAT. Gdy one zostaną wdrożone to temat PW-emerytów też zostanie rozwiązany.
    Pozdrawiam a polemika jest ważna, aby wypracować wspólne stanowisko wobec władzy.

  • SAJMON pisze:

    criss opisywane przykłady nie są tylko z mojej jednostki. Zdania nie zmienię. Zapotrzebowanie jest takie, że trzeba dokonać przeglądu i weryfikacji stanowisk – emerytów, które są potrzebne a które zostały wymyślone na potrzeby zatrudniania emerytów kolesiów mundurowych. To w takim razie skąd co roku dodatkowe są etaty. Pieniędzy brakuje dlatego ponieważ młodzi gówniarze, którzy nie splamili sobie pracą rąk siedzą po 30 lat lub więcej na emeryturze i biorą porządne emerytury, i tak niszczą budżet państwa polskiego. A jeszcze te ciągłe podwyżki dla wszystkich służb mundurowych, nauczycieli, lekarzy, górników, kolejarzy powodują spustoszenie.
    Jeśli chodzi teraz o fundusze zagraniczne na podwyżki płac dla pracowników to będąc członkiem Powiatowej Rady Zatrudnienia nie spotkałem żeby np. nauczyciele, policjanci korzystali z Europejskich Funduszy. Gdyby było to możliwe to dawno rząd polski by skorzystał z takiej okazji. PW interesują oczywiście podwyżki te najwyższe. Ale skoro nie można osiągnąć podwyżki w kwocie 600 zł w 2016 r. to wzięliśmy realne pieniądze, które były po Platfusach. Teraz jest nowe rozdanie i zobaczymy ile PIS przygotuje na podwyżki na 2017 i lata następne. Ja z wykształcenia nie jestem ekonomistą i nie znam się na finansach w MON. A może błąd tkwi w tym, że ciągle te same osoby siedzą w DSS, DB i ON i decydują, i ustalają nam takie podwyżki. Skoro nie wiedzą ile jest emerytów lub ile zarabia najniżej wynagradzany pw czyli wartownik, to pytam: na co my wszyscy czekamy.

    A może wspólny projekt dotyczący zmian personalnych. Teraz jest taki fajny czas na zmiany kadrowe w MON. Poszukajmy prawdziwych fachowców. Pytam się to po co poszły pieniądze na wartościowanie stanowisk, skoro nikt z tego nie korzysta tak samo jak wykaz stanowisk deficytowych. Tylko rozdawnictwo po znajomości lub niewiedza panów, jakie stanowiska powinny otrzymać po 350 zł. Zatrudniamy ludzi, którzy od wielu lat powielają pisma, np. o jednorazówkach albo niby robią nowelizację dec. 88 a ciągle jest to samo. Rośnie zatrudnienie bazowe tylko Panowie zapominają o dodatkowych pieniądzach na te nowe etaty i zostawiają problem Pracodawcom. Bo żadnych zmian w zapisach o wynagrodzeniach lub zatrudnieniu nie zauważyłem. Nie muszę pytać syndyka, ani Mirka. Sam wiem, jakie koszty musiała ponieść SMW żeby nie została całkowicie zlikwidowana np. grupowe zwolnienie około 500 pracowników itd. Co z tego, że jest plan modernizacyjny SZ RP skoro stocznia nie ma zamówień a ludzie nie wiedzą czy dostaną wypłatę.
    Krzysztof nie wiem czy jesteś katolikiem i wierzysz w cuda ale ja nigdy nie wierzyłem w to, że w Polsce można zarabiać tyle co na zachodzie. Najpierw byś musiał wymienić cała kadrę dydaktyczną na uczelniach i zmienić im styl myślenia z gospodarki nakazowej na rynkową. Bo jak można inaczej wytłumaczyć fakt trzymania pracowników na minimalnym wynagrodzeniu przez wiele lat. Przecież ci wielcy polscy ekonomiści przekonali się, że dając tylko po 500 zł plus ruszyło gospodarkę. Jeśliby dali tylko zarobić 85% tego co na zachodzie, to byśmy byli potęgą gospodarczą. Ja pisałem nieraz i przypomnę Ci, że ja jestem otwarty na wspólne działania ale muszą być realne a nie z księżyca. A wasze żądania są astronomiczne i nie do spełnienia przez najbliższe lata. Bo co by zależało Panom z Klonowej dać nam podwyżki po 1000zł do podstawy, skoro mieliby tyle forsy pod dywanem. A tak na koniec. Solidarność pokazała, że przyjęła te podwyżki warunkowo. Nawet w kwestii uczestnictwa po dwóch reprezentantów nie mieliście własnego zdania. My powiedzieliśmy jasno. Nikt nie będzie nam narzucał ile osobowa ma być reprezentacja związkowa NSZZ „S”. Przyszliśmy w trzech a jak zajdzie potrzeba to przyjdziemy w pięciu. My nie ograniczamy ilu ma reprezentować MON. To na tyle.

    Panowie szefowie związków zawieście na haczyku swoje animozje do NSZZ PW i „S”, i zacznijcie współpracować ze wszystkimi związkami dla dobra wszystkich pw, a pracownicy sami się przekonają, że warto polecić swój los związkom. Bo mówią jednym głosem. I teraz naprawdę Krzysztof, Marek, OSA – nie będę odpisywał. A dlaczego to się dowiecie na rozmowach z MON. Mam dużo pracy do odrobienia. POZDRAWIAM.

  • Osa pisze:

    Sajmon napisał:
    „…Usunięcie emerytów wojskowych z etatów cywilnych to nie pomysł Solidarności. Z tego co ja wiem to Minister Macierewicz przygląda się temu problemowi i trwają prace nad ustawą w tej sprawie…”.
    No to w końcu jesteśmy w domu. Ja przecież wiem, że Wy tylko w całym tym procesie pomagacie i go stosownie nakręcacie. Dobrze, że się w końcu dogadaliśmy co i jak…

  • criss pisze:

    Witaj!
    Janek będę Ci odpisywał, aby Cię przekonywać i tak:

    „Jeśli chodzi teraz o fundusze zagraniczne na podwyżki płac dla pracowników to będąc członkiem Powiatowej Rady Zatrudnienia nie spotkałem żeby np. nauczyciele, policjanci korzystali z Europejskich Funduszy”

    Janek, jeżeli jest tak, jak piszesz, to dlaczego całe MRR i pół MF oraz inne ministerstwa mają w budżecie państwa z Funduszy Unijnych i wypłacają z nich wynagrodzenie? Tego na dole nie widać i dlatego o tym nie wiesz, i nie chcesz wiedzieć. Poza tym, kiedy MKK czy ja pisaliśmy o kasie z UE to wyłącznie na „uwolnienie tych wydatków, które mogłyby pójść na podwyżki a teraz idą z naszego budżetu a nie UE”. Każde państwo w UE tak robi. Tylko jak ktoś zarabia 33 mln zł i idzie na posadkę budżetową to mu nie zależy. A wiesz ile obecna władza zapłaciła z budżetu państwa pewnemu panu na odstąpienie udziałów w gazie???

    „PW interesują oczywiście podwyżki te najwyższe. Ale skoro nie można osiągnąć podwyżki w kwocie 600 zł w 2016 r. to wzięliśmy realne pieniądze, które były po Platfusach.”

    Janek, jakich Platfusach, przecież obecna władza miała i ma możliwości w budżecie MON na 2016 r. na podwyżki nawet 1000 zł i MKK to pokazało. Trzeba być średnio rozwiniętym decydentem, aby te dane przez 0,5 roku czy rok sprawdzać w audycie i co? Możemy się założyć, że budżet MON na 2016 r. nie zostanie wykonany na ok. 2-3 mld zł. Co najmniej. Chyba, że krytykowane i stosowane od czasów SLD zaliczki z budżetu MON osiągną poziom 5-6 mld zł. I Ty mi mówisz, że nie ma kasy???? Chłopie, tak jest od lat, bez względu kto jest przy władzy. Wiesz dlaczego? To tak, jak za Gierka. Szumne i niedorzeczne plany a realizacja mierna. Kasa, która zostaje – zmniejsza zawyżany deficyt państwa i tyle w tym temacie.

    „A może błąd tkwi w tym, że ciągle te same osoby siedzą w DSS, DB i ON i decydują, i ustalają nam takie podwyżki. Skoro nie wiedzą ile jest emerytów lub ile zarabia najniżej wynagradzany pw czyli wartownik, to pytam: na co my wszyscy czekamy”

    Skoro tak, to co nowa władza (zresztą wszystkie poprzednie też tak robiły) z tym robi? Osobiście uważam, że personifikowanie nie jest dobrym doradcą ale skoro chcesz, to Ci powiem. Ryba psuje się od głowy. Trzeba chcieć i umieć tym obszarem w MON zarządzać. Przychodzą do MON przypadkowi ludzie wraz z nową władzą, którym tylko blichtr i bycie na stołku odpowiada i to promieniuje w dół. Chłopie, od 1999 r. mianowani są ludzie o konformistycznych poglądach na świat i tego nie zmienisz, jak nie zmienisz decydentów a tych społeczeństwo wybiera z tych konformistów i koło się zamyka. Poza tym piszesz: trzeba znaleźć odpowiednich ludzi. Chcesz to zrobić to weź ten obszar za 13 tys. zł m-cznie i to zrób. Obecna władza ma z tym problem, bo nie ma kadr, które by to zrobiły za te pieniądze a problemy są i z roku na rok narastają. Przecież temat wynagrodzeń PW jest na poziomie matematyki z podstawówki i dlaczego taki fenomenalny Mateusz M. nie przyjdzie na miejsce DSS i DB i pokaże, jak to się w bankach robi??? Takich jak on, ekonomistów – polityków partie mają dużo, ale takich co musieliby zakasać rękawy i faktycznie żmudnie popracować – ze świecą szukać.

    „A może wspólny projekt dotyczący zmian personalnych. Teraz jest taki fajny czas na zmiany kadrowe w MON. Poszukajmy prawdziwych fachowców. Pytam się to po co poszły pieniądze na wartościowanie stanowisk, skoro nikt z tego nie korzysta tak samo jak wykaz stanowisk deficytowych. Tylko rozdawnictwo po znajomości lub niewiedza panów, jakie stanowiska powinny otrzymać po 350 zł. „

    Ja też mógłbym wymądrzać się gdybym miał 33 mln zł. Znasz powiedzenie, że nasycony nie zrozumie głodnego. A co do zmian personalnych. Obawiam się, że gdybym to ja miał na nie wpływ to na Klonowej, czy Niepodległości pozostałoby ok. 10 osób od 1 dnia mojej tam pracy zaczynając od polityków. To jest utopia a nie to, co ty piszesz o naszych (i przez pewien czas też Waszych) propozycjach z lutego 2015 r.

    „Nie muszę pytać syndyka, ani Mirka. Sam wiem, jakie koszty musiała ponieść SMW żeby nie została całkowicie zlikwidowana np. grupowe zwolnienie około 500 pracowników itd. Co z tego, że jest plan modernizacyjny SZ RP skoro stocznia nie ma zamówień a ludzie nie wiedzą czy dostaną wypłatę”

    Chłopie, a kto remontuje statki, okręty itd. Dobra, widzę, że nie wiesz o SMW za dużo a ja trochę tak i dlatego nie będę tutaj tego pokazywał, bo nie mam zamiaru Cię pouczać. Zatem powiem tak, SMW powinna być takim tworem jak powstawał tj. IGB i wtedy PW, by nie czekali na kasę. SMW nie powinna być takim ciałem jakim jest. Powinna być opłacana z dotacji budżetowej a przepisy płacowe winny być takie jak PUZP.

    „Krzysztof nie wiem czy jesteś katolikiem i wierzysz w cuda ale ja nigdy nie wierzyłem w to, że w Polsce można zarabiać tyle co na zachodzie. Najpierw byś musiał wymienić cała kadrę dydaktyczną na uczelniach i zmienić im styl myślenia z gospodarki nakazowej na rynkową. Bo jak można inaczej wytłumaczyć fakt trzymania pracowników na minimalnym wynagrodzeniu przez wiele lat. Przecież ci wielcy polscy ekonomiści przekonali się, że dając tylko po 500 zł plus ruszyło gospodarkę.”

    Czy ja jestem katolikiem, to Bóg wie. Powiem Ci tylko tyle, że w czasach PRL starałem się udowodnić tym co byli orędownikami ówczesnego systemu, że … i z tego powodu, że odrzuciłem dyktat i nie zgodziłem się na członkostwo w PZPR (tak jak niektórzy, co do tej pory przy poparciu „S” i PiS sprawuję władzę jeszcze w MON) – miałem troszeczkę kłopotów mimo, że nie byłem internowany.
    Nie wierzysz w cuda? To powiedz mi dlaczego byli działacze Solidarności mają takie ładne emerytury, posady i apanaże? W 1989 r. zrobili rewolucję dla siebie. Kto ma prasę w Polsce? Nie jakiś doradca Solidarności. Pan Śniadek to obecnie kim jest? Pan Wałęsa, Tusk, czy Pan Komorowski, Pan starszy Morawiecki i ich rodziny oraz przyjaciele. To był cud, za który zapłacili wszyscy Polacy. Kto rozpi… wszystkie duże zakłady pracy gdzie działała Solidarność tj. stocznie, kopalnie, huty, Cegielski, ściana wschodnia. Kto przejął tzw. mienie państwowe. To nie są cuda? Zarabiać tyle co na zachodzie jest niemożliwe, to dlaczego w bankach, spółkach polityków obecnej władzy, na posadkach dyplomatów, w NATO i UE, w kastach prawniczych zarabia się na poziomie zachodu? Janek powiedz mi dlaczego benzyna, ciuchy i wszystkie materiały przetworzone mają ceny z zachodu? Dlaczego nowy prezenter z Teleexpresu zarabia 10-krotnie więcej niż przeciętny PW? To nie są cuda???
    Co do programu 500+ to efekty zobaczymy po pięciu latach jego stosowania. Nie krytykuję go ale nie jest dopracowany co do zasad i finansowania na przyszłość. Jako ten, który liznął ekonomię wiem, że motorem rozwoju gospodarki na dłuższą metę były, są i będą inwestycje czyli majątek trwały a nie konsumpcja czy jej wzrost. Tylko z tego co wiem, inne jest założenie co do tego programu tj. przyrost naturalny. To jest bardzo dobre tylko musi się jeszcze wiązać z tworzeniem miejsc pracy w Polsce, bo gdy ich nie będzie to dla nowych obywateli pozostanie tylko emigracja.

    „Ja pisałem nieraz i przypomnę Ci, że ja jestem otwarty na wspólne działania ale muszą być realne a nie z księżyca. A wasze żądania są astronomiczne i nie do spełnienia przez najbliższe lata. Bo co by zależało Panom z Klonowej dać nam podwyżki po 1000zł do podstawy, skoro mieliby tyle forsy pod dywanem”

    Janek chyba nie jesteś astrologiem i nie pisz mi o księżycu, bo chyba Ci już to wyłuszczyłem, że można. Tylko trzeba umieć i chcieć to zrobić, i tyle. Wiesz ile budżet MON ma kasy wg. formuły 2 % PKB plus zakup samolotów dla VIP w 2017 r.? Nasze żądania są astronomiczne?! To zapytaj się Pana Misiewicza po co idzie do PGZ i innych spółek SP? Jeśli chodzi o infantylność Panów z Klonowej to każdy z nich i ich poprzedników ma temat PW w ….. Jeszcze raz Ci to powtórzę, aby coś zrobić trzeba wiedzieć jak i chcieć to zrobić. Oni nie po to idą po władzę aby PW zadowolić pomimo, że dałoby się to zrobić. Oglądałeś komedię „Kariera Nikodema Dyzmy” lub „Karierę Nikosia Dyzmy” to jest de facto clou tych ludzi. Na niczym się nie znają i idą po władzę aby ktoś im ich potrzeby zaspokajał i tyle. A robota niech się najlepiej sama robi!

    „Nawet w kwestii uczestnictwa po dwóch reprezentantów nie mieliście własnego zdania.”

    Potwierdzam, że to był duży Wasz sukces. Ale też ze strony MON, było to małe ustępstwo na Waszą rzecz. A może zmusicie także władzę do rejestrowania rozmów, dywersyfikację miejsca spotkań ze stroną społeczną. Janek, skąd Ty wiesz, ze MKK nie miała swojego zdania a czytałeś nasze pismo do MON na spotkanie w dniu 26 kwietnia 2016 r. (pismo dnia 20.04.2016). Przeczytaj je i nie mylę się z prawdą.

    „Panowie szefowie związków zawieście na haczyku swoje animozje do NSZZ PW i „S”, i zacznijcie współpracować ze wszystkimi związkami dla dobra wszystkich pw, a pracownicy sami się przekonają, że warto polecić swój los związkom”

    Panie Janku, do tanga trzeba dwojga. MKK (pisał Ci Marek o tym) wyciągała rękę i będziemy wyciągać, bo art. 30 ust. 5. Kto tą rękę odrzuca? Mam inne zdanie niż Ty. Zobacz sobie jeszcze raz posiedzenie SKON z 21 VII br. Jakie animozje? Janek, wracasz znowu do tematu „wojenki”. Tym razem personalnej. Kto kogo szykanował to może znowu Ci przypomnieć Marek. Czy ja kiedykolwiek w stosunku do „S” miałem animozję? Nie pamiętam także, aby Marek takie stanowisko prezentował. To przecież Ty pisałeś, że to ja gdzieś tam latałem. Masz jakikolwiek ślad na piśmie o naszych animozjach, bo chyba nie to, że prosiliśmy Was o zgodę na Zespół Branżowy a nie Wy nas.

    Dajcie przykład w zakresie Zespołu Branżowego. Tak, jak to zrobiliście w zeszłym roku pod koniec września w zakresie spotkania całej strony społecznej na Koszykowej a PW zobaczą korzystną dla nich zmianę. Podpisuję się pod Twoim apelem – Panowie szefowie związków, zacznijcie współpracować ze wszystkimi związkami!!!
    Pozdrawiam Cię Janek i osoby z Tobą się identyfikujące.

  • Osa pisze:

    5 września radek napisał:
    „Osa. Jeśli ktoś idzie do cywila w wieku 40 lat to na co liczy po 60 -ce. Nie wnikam co było powodem takiej decyzji , choć z doświadczenia wiem, że strach przed odebraniem przywilejów. Wojsko powinno jeszcze żądać zwrotu poniesionych nakładów za pełny cykl nauki w szkołach wojskowych jeśli takowy został wdrożony a nawet za ostatnie kursy i szkolenia. Gdybym miał 2 tyś emerytury już bym na niej był..”

    Następnie, w dniu 6 września w odpowiedzi na mój post, radek napisał:
    „Osa. Przeczytaj jeszcze raz (tym razem bez emocji) to co do ciebie napisałem. I proszę bez uogólnień i „równania” mojej osoby do jakiejś wydumanej przeciętnej. Przeczytaj słowo w słowo to co tam jest, nie to co chciałeś by tam było. Pisałeś wiele o wyborze, żołnierze idąc na emerytury tak wcześnie też wybrali…”

    Odniosłem się radek dokładnie do tego, co w dniu 5 września napisałeś a co zamieściłem powyżej. Naprawdę nadal uważasz, że ktoś kto odszedł na rentę czy emeryturę w wieku lat 40, ma w wieku lat 60-ciu głodem przymierać a pracy mu należy zabronić?? Naprawdę tak uważasz??
    Uważasz więc, że pilot F-16, nurek, komandos, górnik pracujący pod ziemią powinni wykonywać swój zawód np. do 65 roku życia?? To, że np. załogom lodzi podwodnych, czy pilotom myśliwskim liczymy 2 lata za rok wysługi wynoszącej 2,6% czyli łącznie ich rok służby to 4 twoje lata pracy w wysłudze emerytalnej ma przecież jakieś racjonalne uzasadnienie i jest powszechnie stosowane, nawet w o wiele korzystniejszym stosunku na całym świecie a nie tylko w Polsce. Pełna emerytura górnika następuje po 25 latach pracy pod ziemią co sprawia, że na emeryturę odchodzą czterdziestoparoletni ludzie. Wojskowi na pełne emerytury na starych zasadach odchodzą po 30 latach służby ale piloci myśliwscy już po 15 latach czynnego latania na samolotach myśliwskich, czyli jako niespełna 40 letni ale nadal w pełni sprawni obywatele! Mają siedzieć w domu, bo tobie się tak podoba?? Ich wszystkich nie wygoniła z wojska obawa o utratę przywilejów a fakt, że je już nabyli wykonując pracę taką i w takich warunkach, jakim bardzo niewielu może podołać. Oni wszyscy mają siedzieć w domach i biednieć z roku na rok, bo przecież mają te swoje emerytury, które się im zmniejszają??
    Oczywiście, gdy ja kończyłem szkolę wojskową byłem zobowiązany co najmniej 12 lat przesłużyć. Wraz ze szkołą to 16 lat wojska. System był i zapewne nadal jest taki, aby zainwestowane pieniądze w szkolenie dobrze się państwu zwróciły. To państwo, zarówno ze mnie, jak i wielu innych sobie po prostu wielokrotnie zakpiło. Także przez to, że co najmniej 6-ciokrotnie zmieniało w międzyczasie zasady naliczania mojej emerytury. Wystarczy wspomnieć, że z zasad mówiących o tym, że moja emerytura będzie zawsze wynosiła 75% aktualnego uposażenia w posiadanym przeze mnie stopniu i zajmowanym przeze mnie stanowisku, zeszliśmy do zasad powszechnej – zusowskiej – waloryzacji. O ile jednak ta waloryzacja sprawia, że przeciętnie przez 10 lat otrzymujący emerytury cywile są degradowani materialnie – to co mają powiedzieć ci emeryci mundurowi, którzy pobierają emerytury często lat 30?? Wielu z nich latami nadal pracuje. Ja przepracowałem w cywilu już blisko lat 20. Co mi za to da państwo?? Jakie świadczenie?? Na co właściwie poszły te moje pieniądze, które przekazuję do ZUS w składkach na ubezpieczenie społeczne?? Jeszcze 5 lat a po prostu przejdę na emeryturę z tytułu mojej pracy w ochronie, bo naliczona mi emerytura będzie być może wyższa niż moja oficerska, której się wówczas pozbędę. Uważasz, że to w porządku?? Jest dobrze?? Radzisz mi, abym się nie podniecał i nie stresował. A mnie się wydaje, że mam do tego dość powodów, bo nie powinno być tak, że ludzie tacy jak ja, nie dość, że żyją i pracują w poczuciu krzywdy, i w przekonaniu, że ich oszukano i z nich zakpiono – to jeszcze zmuszeni są wysłuchiwać niepoważnych komentarzy na swój temat. Tak być nie powinno i najlepiej abyśmy zajęli się nie czyimiś a własnymi problemami i sprawami.

  • SAJMON pisze:

    OSA ty jesteś bardzo chory i masz jakieś fobie na tle Solidarności.
    To, że Minister Macierewicz przygotowuje ustawę to słyszałem dawno, dawno temu tak samo, że Pan Minister dymisjonuje co kilka dni jakiś generałów, pułkowników to również pomysł Solidarności.
    Ma po prostu do tego prawo.
    Jak dowódcy zatrudniają swoich kolesiów mundurowych w JW, tak samo Minister dobiera sobie kadrę do Siebie. Czy to takie trudne dla Pana oficera LWP żeby to zrozumieć. Zastanów się co piszesz.
    Ty naprawdę jesteś sfrustrowany, przegrany i nie wiesz czego i kogo się czepić. Związek Solidarność nie wchodził i nie wchodzi w żadną politykę. Nie ma żadnego parasola ochronnego nad tym Rządem ani nie będzie nad żadnym innym. Widzisz chyba, że są realizowane postulaty związkowe np. umowy śmieciowe, podwyższenie minimalnego wynagrodzenia, umowa o prace od pierwszego dnia pracy, program osłonowy dla najbiedniejszych (nie do końca dobrze zrealizowany ) ale jest.
    Zaczynają realizować podwyżki dla pracowników. To wszystko małymi kroczkami idzie do przodu. A nie jak rządziło PO-PSL i nie było nic. Jeśli nie będą realizowane postulaty NSZZ Solidarność i OPZZ i FZZ to się przekonasz jak wyjdziemy na ulicę i będzie po rządzie.
    Każdy kto miał zamiar i chciał brać udział w wyborach mógł głosować dowolnie. Nikt nikogo nie zmuszał. To nie czasy PRL-u, tak jak ja byłem w zasadniczej służbie wojskowej i dostaliśmy gotowe skreślone nazwiska w zamkniętych kopertach i musieliśmy głosować na towarzyszy z PZPR. Były to lata osiemdziesiąte.
    Chcesz kogoś pomówić a nie wiesz nawet kto jest pomysłodawcą. Poczytaj troszkę różne fora jakie jest nastawienie pracowników do wszystkich emerytów mundurowych pracujących na etatach cywilnych. Nie mam czasu na polemikę bo wiem, że dobrało się grono ludzi (byłych rangą wysokich oficerów – emerytów) którzy lubią polemizować jak ktoś wdaje się z nimi w polemikę. I pokazywać jakie to super związki powstały i jakie super pomysły mają tylko że z tych analiz ekonomicznych NIC A NIC nie wynika i jak mówi moje doświadczenie NIC nie będzie. Obym się mylił.

    Tych co mówili przez wiele lat na każdym spotkaniu w MON przekonałem się jaki był efekt końcowy. Dlaczego Panowie posiadacie taką wiedzę niektórzy z was „siedzieli” w Departamencie Budżetowym – zajmowaliście się płacami a dzisiaj się wymądrzacie. A kto zbudował takie świetne tabele z 24 kat zaszeregowania w PUZP. Uderzcie się w swoja pierś a wtedy szukajcie winnych na około. A kto brał udział w spotkaniach z Pełnomocnikiem – jak nie byli członkowie NSZZ PW lub eksperci NSZZ PW. I jaki mamy efekt z tego zerowy. Jeśli nie mogliście zrealizować swoich pomysłów to trzeba było już wiele lat wcześniej opuścić szeregi związkowe i założyć nowy związek który w 100% będzie w stanie zrealizować żądania pw. Takie jest prawda o was i teraz możecie wylać na mnie wszystkie „pomyje” jakie przyjdą wam do głowy. Ja napisałem swoje osobiste spostrzeżenia i mam nadzieje, że wiele pw by się pod tym podpisało.

  • SAJMON pisze:

    Marek a pokaż swoja wiedzę i odpowiedz na taki mądry wpis w Gazecie Prawnej. MF przewiduje że place w budżetówce w 2017r wzrosną o 13 %. A te 13 % to od czego jest liczone..Czy ja dobrze to rozumnie że do tego trzeba dodać nasze 5% razem podwyżka powinna wynieść 18 % w 2017r. ale zamiast zwiększyć środki na podwyżki dla budżetówki to MF zmniejszył nakłady o 600 mln zł czyli będzie tylko 1,4 mld zł. no to jak mają być większe podwyżki niż w 2016r.

  • criss pisze:

    Witam!
    Janek a Ty nie lubisz polemizować, więc nie pisz najpierw: Panowie szefowie związków, zacznijcie współpracować ze wszystkimi związkami a następnie: Nie mam czasu na polemikę bo wiem, że dobrało się grono ludzi (byłych rangą wysokich oficerów – emerytów) którzy lubią polemizować jak ktoś wdaje się z nimi w polemikę lub Miałem nie polemizować ale to ostatni mój wpis na tej stronie.

    Janek, mam wrażenie, że nie masz argumentów merytorycznych a wpisy typu:
    I pokazywać jakie to super związki powstały i jakie super pomysły mają tylko że z tych analiz ekonomicznych NIC A NIC nie wynika i jak mówi moje doświadczenie NIC nie będzie. Obym się mylił
    świadczą o braku jakichkolwiek zamiarów współpracy.
    Czy pokazałeś swoje wyliczenia, analizy i super pomysły systemowe oprócz PW-emerytów? Jeśli jest tak, jak piszesz: Tych co mówili przez wiele lat na każdym spotkaniu w MON przekonałem się jaki był efekt końcowy, to pokaż jaki był efekt końcowy, bo sugerujesz, że nie TY ani nikt z „S” podpisywał się pod chu…. tabelą PUZP z 24 kategoriami!
    Janek, widzę, że masz złych „informatorów”, bo ja służąc w wojsku – m.in. w WSOSK, kilku JW, SG WP czy DB oraz MF – wbrew temu co tutaj piszesz, nie „siedziałem” w Departamencie Budżetowym i nie zajmowałem się płacami (o których tu piszesz) a dzisiaj się wymądrzam. Chłopie możesz swojego informatora (bo nie posądzam Cię o to abyś miał w ręce moje akta personalne) poinformować, żeby sobie do nich sięgnął. Nie obrażaj mnie za moją długoletnią służbę, którą musiałem i chciałem przerwać, bo spędziłem tyle czasu kosztem zdrowia i wyrzeczeń w stosunku do rodziny – nie otrzymując spektakularnych awansów, np. w służbie wartowniczej, drużynka, rejonach, pogrzebach itp. w czasach PRL (mogę Ci podać liczby w tym zakresie), służbie po godzinach (może wiesz ile razy wychodziłem po 8 godzinach służby, np. w SG WP o godz. 15.30 licząc soboty, niedziele i święta w ciągu dwóch lat), słuchania niedorzeczności znawców z „S”, AWS, SLD, PSL, PiS czy PO w parlamencie przez kilka lat, którzy nie liznęli wojska nawet w zasadniczej służbie wojskowej.
    ZZ Militaria jest moim pierwszym związkiem zawodowym i pewnie ostatnim, więc nie pisz mi o jakimś przeskakiwaniu. Jak się spotkamy to Ci może powiem, jak gloryfikowany przez Ciebie NSZZ PW zareagował, gdy chciałem być szeregowym członkiem tego związku. Gdy byłem w służbie to był to tylko mój wybór ale do czasu. Właśnie dlatego odszedłem m.in. ze służby i utworzyłem bez niczyjej pomocy Związek Zawodowy Militaria.
    Janek, o czym Ty piszesz: Takie jest prawda o was i teraz możecie wylać na mnie wszystkie „pomyje” jakie przyjdą wam do głowy.
    Kiedy i co wylewałem na Ciebie? Czy Zespół Branżowy jest dla „S” niepotrzebny, bo to wymyśliła MKK w 2015 r.?
    „Uderzcie się w swoja pierś a wtedy szukajcie winnych na około”
    Janek, tworzyłeś pewnie świetną SK „S” i pewnie nie jesteś katolikiem (tak jak nie wiesz, że ja nim staram się być). Pisałem Ci wcześniej: ryba psuje się od głowy.
    Winni są Ci, którzy decydują lub decydowali w obszarze wynagrodzeń PW. Na pewno byli to wszyscy, którzy rządzili przez te 26 lat w wojsku (ministrowie i wiceministrowie) i trochę poza tym resortem. Urzędnicy, którzy przygotowują propozycje są do szybkiego spacyfikowania ale Ci ministrowie mają ten obszar działania w d…. Jedynym, który miał ODWAGĘ coś zmienić był ŚP. Minister Szczygło i zrobił to bez „pomocy urzędników”. Gdyby miał się ich słuchać, z pewnością teraz nie mówilibyśmy o NIM.
    Pozostali, co kierowali to konformiści. Po co PiS chce rozliczać sędziów, elity korzystające z „dojenia z Polski w ciągu tych 26 lat”? A nie chce tej samej linijki zastosować do rozliczenia swoich poprzedników w MON np. w zakresie pracowniczych wynagrodzeń? Bo co? To byłoby niepolityczne i może PW by się nie spodobało?
    Wracając jeszcze do tych urzędników, to znam co najmniej dwa przypadki, kiedy obecna władza zamiast ich wyj…. z hukiem – jeszcze ich awansowała na najwyższe stopnie wojskowe i stanowiska służbowe w kraju i zagranicą.
    Niestety, potwierdza się fakt z czasów wojny Polski z bolszewikami, kiedy jeden wysoki rangą dowódca wrócił żyw, bo mu się poje…. kierunki ataku dowodzonej przez niego jednostki wojskowej na bolszewików i mieli problem piłsudczycy co z nim zrobić, bo też był z Legionów. Też go awansowali.
    Nie widzę – przez ten rok – żadnych autorskich czyli PiS-owskich zmian systemowych, które byłyby korzystne dla PW a już o budżecie 2017 r. nie wspomnę (bo 105+ tak, jak już gdzieś sam napisałem – nigdzie nie ma).
    Janek, powinieneś się cieszyć, że masz od ręki info od tych byłych trepów. Sam – z tego co widzę – również śledzisz ten obszar, więc wiesz, że nic nie wskazuje – do dnia dzisiejszego – o poprawie sytuacji socjalnej PW w przyszłym roku. Dotychczas MON z PiS nie uwzględnił w budżecie na 2017 r. A kto im to zakazał zrobić lub nie chciał – mnie to nie obchodzi, bo to jest dla mnie swoiste „deja vu”.
    Gospodarzem od A do Z budżetu obrony na poziomie co najmniej 2% PKB jest Minister Obrony Narodowej a nie MF, czy Minister Rozwoju. Wynagrodzenia PW są częścią 2% PKB (co prawda coraz mniejszą) i są dokumenty m.in. autorstwa Ministra Finansów, które świadczą o tym.
    Dlatego wskazywaliśmy i będziemy w dalszym ciągu wskazywać, że musi być przyjęty program rządowy „modernizacji wynagrodzeń PW” na lata, bo przez rok czy trzy (jak to się obecnie sugeruje) wyjścia z tych mizernych wynagrodzeń PW nie widzimy i według naszej wiedzy (a jest ona niemała) się nie da. I tyle.
    Na koniec. Janek, użyłem słowa „polemika” tylko dlatego aby móc wymienić rzeczowe i merytoryczne argumenty. Nie wiem do końca o co Tobie i „S” chodzi w stosunku do MKK. Skakanie sobie do oczu bez jakichkolwiek podstaw służy tylko – jak słusznie przytoczyłeś art. 30 ustawy – ludziom, którym naprawdę nie zależy na poprawie losu PW i chcą ubić jakiś tam kapitał.
    MKK nie ma takich zamiarów, pomimo iż zarzucasz nam, że uruchomione przez nas media nas pokazywały. A kogo miały pokazywać? Zobacz, kto teraz te media przejął??? Też uważam, że najpierw poprawa a później ogłaszanie w mediach. Tylko wytłumacz mi, dlaczego nikt nie rozróżnia PW od wojska? Nawet na ulicy, gdybyś zapytał a nie mówiąc już o Sejmie i Senacie, z których powoływani są ministrowie i wiceministrowie!
    Przecież to aż 40% pracowników niemnożnikowych w Polsce opłacanych z budżetu państwa. Gdyby poprzedni i obecni decydenci w MON robili przynajmniej tyle w odniesieniu do PW, co w ostatnich latach MSWiA w stosunku do swoich pracowników – PW nie byliby na samym końcu w zakresie poziomu wynagrodzeń i nie trzeba bybyło poruszać opinii społecznej.
    Niestety, Wasza odmowa w zakresie Zespołu Branżowego wpisuje się w taki scenariusz, aby wiedza o PW była taka sama, jak przez dotychczasowe ostatnie 26 lat.
    Mam nieodparte wrażenie, że „tort” podzielony 26 lat temu „przy okrągłym stole” PW ma nie dotyczyć i ma zostać utrzymany „do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej”. I o to toczy się gra.
    Nie o wynagrodzenia PW, lecz o stołki i spokój władzy. Dlatego uważam, że ważne ale drugorzędne tematy przesłaniają niektórym kolegom (popieranym i umacnianym przez decydentów politycznych) clou programu.
    Mam nadzieję, że Cię w żaden sposób w moich spostrzeżeniach nie dotknąłem (gdyż nie mam i nie miałem takie zamiaru), bo Cię szanuję tak jak i Osę, który ma też cięty język. Staram się być koncyliacyjny, jeżeli chodzi o dobro innych (nie wiem, czy mi to dobrze wychodzi) i dlatego to piszę, pomimo tego, że OSA i pewnie Ty macie w tym zakresie przykre doświadczenia.
    Pozdrawiam.

  • SAJMON pisze:

    Marek w Gazecie Prawnej z dnia 12.09.2016r. Str.1 przewodnik po budżecie. Tytuł kto dostanie więcej a kto więcej zapłaci autor Marek Chądzyński i Lukasz Wilkowicz. Przeczytałem fragment na MIL WANIE zamieszczony przez Departament Komunikacji Społecznej MON.

    • Czytałem Jasiu, czytałem, i nie znalazłem niczego, o czym bym wcześniej nie wiedział. Niestety, ale w Twoim poprzednim wpisie jest mała, ale mająca kolosalne znaczenie pomyłka. Otóż na płace w budżetówce w 2017 r. nie wzrosną – jak piszesz – o 13%, lecz o 1,3%. Zatem podwyżki pracowników wojska nie będą wynosić 18% (13% PLUS 5%), lecz… może 6,3%… o ile budżet wynagrodzeń pracowników zostanie zwiększony o te 5%, bo – jak dotychczas – nie przewiduje się w budżecie MON takiego wzrostu płac PW.
      To co tam napisano jest prawdą, bo środki na podwyżki w budżetówce w 2017 r. wynoszą 1,4 mld zł, czyli o 600 mln zł mniej niż było na rok bieżący, gdy była to kwota 2,0 mld zł. Minister Finansów, w uzasadnieniu do projektu ustawy budżetowej na rok 2017 wskazał, że każdemu dysponentowi budżetu zabezpieczono środki na wzrost wynagrodzeń na poziomie 1,3%. I w odniesieniu do PW MON mogę potwierdzić, że to zostało zrobione. To tyle na chwilę obecną.
      A że mamy wrzesień i – prawdopodobnie – niedługo odbędzie się spotkanie, więc będziemy mieli więcej wiedzy o 105 PLUS, prawda Jasiu?

  • radek pisze:

    Do osa.
    Gdzie ten brak zgody z mojej strony na pracę emerytów wojskowych. Gdzie to wyczytałeś – między wierszami?
    Chcę byś zrozumiał, że nikt odchodząc w wieku 40 lat nie może liczyć na dopieszczanie ze strony państwa do końca życia. Tak jak ja (może my wszyscy PW) nie mamy szans na godną emeryturę mimo że będę na nią zbierał 45 lub 47 lat i może dostanę 60% tej marności, co zarabiam.
    Ale to mój wybór, tak jak ty go dokonałem. Przy okazji ojciec jest wieloletnim emerytem mundurowym tak jak brat po pełnej wysłudze.

  • Osa pisze:

    Tak, właśnie pomiędzy wierszami np. tego Twojego stwierdzenia: …”Napisałem tylko, że my PW dostajemy za pracę w większości max do 2 tyś netto i z tego żyjemy. Dla was nie starcza na godne życie na emeryturze, gdzie dzieci odchowane…” i z tego: …”Gdybym miał 2 tyś emerytury już bym na niej był…” No właśnie, Tobie te 2 tys nie starcza a mnie ma wystarczyć bo co?? Bo mam dzieci odchowane?? Otrzymujesz na nie po 500 zł, no chyba, że o te pieniądze nie wystąpiłeś… Ja na moje lekarstwa grosza znikąd nie dostanę, jeżeli tych pieniędzy po prostu nie zarobię. Co do dzieci. Twoje dorosną, zobaczysz jaki to wówczas wydatek… i żeby było jasne, złości mnie fakt, że stosujesz podwójne standardy.
    Co do wyboru. Usiłowałem wyjaśnić, że dokonywałem go w określonej sytuacji z wiarą, że państwo i obywatele, którym służę po prostu umowy ze mną zawartej dotrzymają. Zamiast tego, kilkakrotnie pokazano mi figę z makiem w dodatku twierdząc, że przecież wszystko jest w najlepszym porządku. W porządku było, gdy nagle okazało się, że będziesz musiał na tę twoją emeryturę dłużej pracować?? Nie miałeś żalu?? Nie czułeś się oszukany?? A jak czułbyś się gdyby tak zmieniono zasady tej Twojej emerytury jeszcze z 5 razy – za każdym razem bardziej dla Ciebie niekorzystnie?? Byłby powód do radości, czy do żalu?? Dlatego jeszcze raz proszę, stosujmy wobec siebie takie same kryteria analizy i oceny, zamiast tych podwójnych standardów, o których wspomniałeś w jednej z wypowiedzi.

  • SAJMON pisze:

    Krzysztof, zakończmy tę polemikę i pracujmy każdy dla swojego związku jak najlepiej potrafi czy posiada wiedzę. Żeby Ci pokazać, że nie interesują mnie wasze teczki osobowe – temat zakończony. A współpraca zawsze jest możliwa z wszystkimi związkami w MON. Ja chodzę swoimi ścieżkami i nikt mnie nie nastawia i do niczego nie namawia. Próbuje swoje spostrzeżenia, domagania pw o rozwiązaniu tematu zatrudniania emerytów a wy atakujecie mnie za to, że to ja go napisałem i na waszej stronie. Dobrze. Nie ma tematu zatrudniania emerytów, niech rozwiąże się sam. Ja miałem zamiar. Może w tym temacie macie pomysły i oddzielicie ziarno od plew.
    Krzysztof, pokaż mi gdzie na waszej stronie użyłem słowa „trepy”. Nie używam tego sformułowania.
    Krzysztof, mnie ani „S” nie chodzi o nic. Tylko proszę na BOGA nie wmawiajcie pw i nie piszcie takich bzdur, że antidotum na podwyżki to jakiś zespół w RDS.
    Krzysztof, w przeciwieństwie do Ciebie ja pracowałem w wielu zespołach eksperckich. I co to dało. NIC. Wiesz dlaczego nic. Bo nikt nigdy i nigdy nie będzie liczył się z garstką ludzi, która ma pomysły i chce pomóc najbiedniejszym, ponieważ oni sami nie są zainteresowani tym tematem. Narzekają po szatniach, palarniach a jak mają poprzeć działania związków zawodowych – to chowają głowę w piach. Przecież ja i ty wiesz ile było podpisów w petycji w listopadzie 2015 r. Uważasz to za sukces czy porażkę. A spróbuj ogłosić akcję protestacyjną i inną formę nacisku na MON. To się przekonasz jaki będzie skutek.
    A teraz co do mojej wiary. Jestem katolikiem wierzącym i praktykującym i tego się nie wstydzę. Co do Ministra Szczygły to jak byś się chciał dowiedzieć to osoby, które biorą obecnie udział w rozmowach byli u niego. Nie skromnie pochwale CI się, że również miałem brać udział w tym spotkaniu tylko nieoczekiwana choroba mnie to uniemożliwiła. Z ramienia Solidarności był MIREK i kol. Czarek (za mnie). To teraz wiesz kto najbardziej naciskał i walczył o podwyżki dla pw i dzisiaj nic się nie zmieniło.
    Rozmowy prowadzone z MIN. Grabskim przez nas mogły być z jedną organizacją czyli naszą. Wyraziliśmy zgodę na uczestnictwo na marcowym spotkaniu na NSZZ PW. Gdybyście w tamtym czasie chcieli współpracować to również byście byli przy stole. Zrozum Krzysztof, nikt nie jest wrogo do was nastawiony ani do MKK. Tylko pewne rzeczy nam się nie podobają. Nie można obrażać partnera przy rozmowach, a takie sceny miały miejsce w dniu 6 maja. Przecież wszyscy widzieli jak uciszałeś Marka a twoja koleżanka z Militarii była łącznikiem pomiędzy tobą a Markiem. Wyzywanie strony MON od sympatyków PO nic nie da. Przecież dobrze wiesz, że 50% tych Panów z ul. Wiejskiej to skacze od partii do partii, żeby być tylko przy korycie. I teraz wiesz dlaczego nie jestem w żadnej partii. I to na tyle.

    A teraz kilka zdań do Marka.
    Dziękuje za podjęcie tematu oraz za wytłumaczenie. Masz w pełni racje. Nie zauważyłem przecinka ponieważ nie ubrałem po prostu okularów, jak czytałem ten tekst z Gazety Prawnej. Jak się człowiek zbliża do 60-tki to tak to wygląda. Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
    A te 6,3% to bez łaski. 105 plus + 1,3% = 6,3%. I jak dysponujesz dobrą pamięcią, to w dniu 6 maja Mirek podczas swojego wystąpienia powiedział, że dobrze by było, żeby jednorazówki weszły do zasadniczej i dobrze by było podnieś wskaźnik do uzgodnień z Ministrem Szczygło do 7% i dużo się nie pomylił. Jeśli nie otrzymamy podwyżek w wysokości spełniającej te 6,3% to sam pójdę do Mediów i powiem, że obiecywali a później nie dają.
    A opracowanie poprawy poziomu wynagrodzeń w latach 2016-2019 r. mam w wersji papierowej od MON-u. Mam głęboką nadzieję, że się spotkamy we wrześniu i będziemy mile zaskoczeni propozycjami RON. Chociaż sam zbytnio w to nie wierzę. Ale zawsze jestem optymistycznie nastawiony do życia. Pozdrawiam. Jasiu.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Janek, ja też chodzę własnymi drogami, tj. z MKK.

    „Próbuje swoje spostrzeżenia, domagania pw o rozwiązaniu tematu zatrudniania emerytów a wy atakujecie mnie za to, że to ja go napisałem i na waszej stronie”
    Kto Ciebie atakuje na tej stronie. Ja jak piszę, że temat jest ważny ale drugorzędny – to tyle. To jest strona ZPW „TARCZA” a nie moja, chociaż ją lubię i jest najbardziej transparentna dla PW, wg mojej oceny.
    Janek, to ja użyłem tego potocznego sformułowania „trepy” ale nie chcę Ci znowu przytaczać (nawet w wątku na tej stronie) sformułowania w kierunku do nas z pretensją, że jesteśmy (tzn. ja i Marek) byłymi żołnierzami zawodowymi.
    Janek, pamiętasz kto w dniu 6 maja br. powiedział przed kamerami do mnie „panie pułkowniku”? A w jakim kontekście to było, jak nie po to, aby mnie tam… i kto to mu podpowiadał. Tak, jak Ci pisałem, Polacy nie dzielą się na… tylko na mądrych i głupich. Jak ktoś ma kompleks, to może go wyleczyć, kupując np. tabletki w aptece.

    „Tylko proszę na BOGA nie wmawiajcie pw i nie piszcie takich bzdur, że antidotum na podwyżki to jakiś zespół w RDS”
    Janek, uważam Ciebie za bardzo porządnego Polaka ale jakich bzdur mamy nie pisać. Nie wzywa się Pana Boga na daremnie. Czy mnie pamięć nie myli, że „pierwszy klaps” w zakresie 12 zł za godzinę padł oficjalnie na forum RDS i zgłosiła to „S”?
    Ty chcesz aby rozmowy z MON były prowadzone tylko z przedstawicielami NSZZ PW lub „S”, aby wyjaśnić całe „gó…” w zakresie wynagrodzeń PW. Uważasz, że tak się da. No to powodzenia.
    Dlatego nie zmieniam zdania na temat „tortu”. Poza tym ukrywanie prawdy nie leży komuś na sercu i tyle. Dopóki nie będzie Zespołu Branżowego to – de facto – nic się nie zmieni w sytuacji socjalnej PW i nie zmieniło tego to, że w roku wyborczym PO pozwoliło MON delikatnie zwiększyć nakłady na ten cel, a teraz są dziecinne podchody PiS jak to w 2017 r. ugryźć.
    Janek, bez Zespołu Branżowego nie będzie systemowej zmiany sytuacji PW na lata a nie na rok. Chłopie, antidotum podwyżek w tym się też zawiera. Gdyby było inaczej to po co RDS dla „S” czy OPZZ? Przecież rząd sam mógłby nic nie robić, np. dla pracowników budżetówki, stoczni, służby zdrowia itd.
    Powiedz mi Janek, kto z „S”, OPZZ lub FZZ zabrał głos na forum RDS (czy wcześniej w ramach Trójstronnej Komisji) w ostatnich latach na temat PRACOWNIKÓW WOJSKA?????
    Jak myślisz, po co górnicy, służba zdrowia, chemicy mają swoje Zespoły Branżowe? Aby się spotykać i żeby z tych spotkań nic nie wynikało? Chyba nie, bo oni w odróżnieniu do MON cały czas coś uzyskują a PW… Przez ostatnie 26 lat…

    „Krzysztof, w przeciwieństwie do Ciebie ja pracowałem w wielu zespołach eksperckich. I co to dało. NIC.”
    Janek mogę też napisać, że w przeciwieństwie do Ciebie ja pracowałem w wielu zespołach eksperckich, ale nie uważam, że one nic nie dawały. Poza tym Zespól Branżowy to nie zespół ekspercki. Zapoznaj się z pracą poszczególnych zespołów RDS i nie mów już o zespole eksperckim. Bo to nie to samo. Tak myślą urzędnicy, politycy i pozostali konformiści.

    „Narzekają po szatniach, palarniach a jak mają poprzeć działania związków zawodowych – to chowają głowę w piach. Przecież ja i ty wiesz ile było podpisów w petycji w listopadzie 2015 r. Uważasz to za sukces czy porażkę. A spróbuj ogłosić akcję protestacyjną i inną formę nacisku na MON. To się przekonasz jaki będzie skutek”
    Zgoda w zakresie postaw, ale to wynika – jak Ci już pisałem – z konformizmu ludzi. Jak mówi historia i ja tego osobiście doświadczyłem, ludzie się mobilizują tylko w sytuacjach ekstremalnych i tyle. Z petycjami to jeszcze nie koniec.
    Poza tym Janek, odpowiedz mi na pytanie: z jakiej przyczyny MON wyrównał źle naliczane należności dla dużej ilości PW? Czy możesz powiedzieć, że nic nie dała petycja z 30 XI 2015 r.?
    Teksty w postaci „a spróbuj ogłosić akcję protestacyjną” są w odniesieniu do mnie nie na miejscu.
    Przypomnij sobie kto tym szafował i kto się takiej akcji boi. Jak władza daje nawet marne podwyżki to lud to kupi. A dlaczego np. przez poprzednich 8 lat PW nic nie robili, bo albo związki nie chciały, albo związki się układały z władzą, albo PW nie zależało, bo to nie była sytuacja ekstremalna.
    Jedną z najskuteczniejszych form nacisku (historia na to wskazuje) jest skonsolidowana strona społeczna nie zmieniająca zdania, która o swoje postulaty walczy nie rok, nie dwa. Trzeba było czekać aż 10 lat, aby „S” wygrała!
    Acha, jeszcze jeden ważny czynnik – uzwiązkowienie. „S” była wielomilionową siłą, z którą poprzednia władza nie wygrała. A w środowisku PW ilu należy do związków? Dlatego Zespół Branżowy (nie ekspercki, tylko decyzyjny) jest tak ważny na przyszłość dla PW, aby przekonać dotychczas nieprzekonanych, aby zobaczyli, że można i trzeba być członkiem związku zawodowego.
    Mielibyśmy prawie idealne warunki, bo MON to też pracodawca i członek Rządu, więc nie byłoby typowych KAPITALISTÓW tj. np. BCC. No, ale Wy nie chcecie, a tym samym idziecie na rękę tym, którzy się tego boją.

    „Co do Ministra Szczygły to jak byś się chciał dowiedzieć to osoby, które biorą obecnie udział w rozmowach byli u niego”
    Jeśli masz na myśli tylko Min. Grabskiego to mi tego nie musisz przypominać, bo o tym wiem i wyłuszczyłem Ci to dokładnie jakiś czas temu dlaczego. Jeśli mi chcesz powiedzieć, że tylko Min. Grabski rozmawia z „S” i dlatego nie chciał się spotkać z MKK, gdy Go o to ustnie poprosiłem w trakcie naszego spotkania (bez reakcji z Jego strony) – to rozumiem. Przez ostatnie 8 lat układania się NSZZ PW z władzą (PO plus PSL), a teraz taka sytuacja.
    Właśnie dlatego Zespół Branżowy dotyczący wszystkich PW a nie po kątach i tylko w zakresie PUZP. Rozumiem także, że z Wami rozmawia, bo ma do Was pełne zaufanie. Ale żeby się dogadywał z karierowiczami spoza „S”, którzy byli w komitywie z władzą przez ostatnie 26 lat – to pojąć nie mogę.
    Nie mogę też zrozumieć, że nadal są w wojsku osoby, które były czynnymi działaczami poprzedniego systemu i są awansowane przez PiS od 2005 r. w wojsku a byli „spiritus movens” „gó…” w zakresie wynagrodzeń PW.

    „Gdybyście w tamtym czasie chcieli współpracować to również byście byli przy stole. Zrozum Krzysztof, nikt nie jest wrogo do was nastawiony ani do MKK. Tylko pewne rzeczy nam się nie podobają”
    Nieprawda, bo sam min. Grabski powiedział po spotkaniu w Sejmie (Komisja ds. petycji), że z MKK spotka się osobno. Gdy spytaliśmy dlaczego, to – w Jego imieniu – zabrał głos płk F., który stwierdził, że zaproszenie już poszło do NSZZ PW i „S” (a był tego świadkiem Pan Minister). My nie chcieliśmy się spotkać? Bzdura, my nie chcieliśmy przychodzić do MON osobno na podpisanie kolejnego arkusza zmian do PUZP, zanim nie będzie wszystkich podpisów. Dlatego chcieliśmy, aby podpisywanie PD było w jednym miejscu i czasie. A tak się składało, że wówczas mieliśmy terminowe obowiązki, które uniemożliwiały podpisywanie w różnych terminach tego arkusza zmian”. Podpowiadacze Pana Min. Grabskiego tak to jednak zorganizowali, żeby najpierw spotkały się „największe związki” a później uznani prze nich „oszołomy i byli pułkownicy”.
    Tak na marginesie nie wiem dlaczego u niektórych można zaobserwować objawy schizofrenii w zakresie związków zawodowych w MON i w Polsce. Otóż NSZZ PW uznawany jest potocznie za największy związek (licząc członków w Polsce, czy w jednostkach budżetowych MON?) a „S” to największa co do liczebności członków organizacja związkowa w Polsce, czy w jednostkach budżetowych MON?, a MKK – wchodząca w skład OPZZ i FZZ – w wojsku czy w Polsce? Chyba dlatego w dniu 22 marca 2016 r. Min. Grabski o to pytał nas?
    Jawność i przejrzystość także i w tym zakresie powinna być pełna. MKK z tym nie ma problemów.

    „Nie można obrażać partnera przy rozmowach, a takie sceny miały miejsce w dniu 6 maja. Przecież wszyscy widzieli jak uciszałeś Marka a twoja koleżanka z Militarii była łącznikiem pomiędzy tobą a Markiem. Wyzywanie strony MON od sympatyków PO nic nie da”
    Janek, jak znam Marka, nie miał i nie ma (przynajmniej na razie) zamiarów porównywać Min. Grabskiego do poprzednika (Min. Jankowskiego). W rozmowach stron nie wolno się obrażać, bo każdy ma swój niepowtarzalny charakter. Może czasem trudny do zaakceptowania ale nikt nie ma uprawnień do ograniczania wypowiedzi osób uprawnionych. Docieranie się ludzi trwa, bo to jest dokonywane w długim horyzoncie czasowym i nie powinno być zakłócone przez „podpowiadaczy”. Jak wskazuje życie, najlepiej samemu sobie wyrobić o kimś zdanie ale to musi trochę trwać.
    To, że Marysia i ja się z Markiem komunikowaliśmy (o tym już wcześniej Ci pisałem) wynikało z tego, że się bardzo dobrze znamy, tak w zakresie wiedzy, doświadczenia ale i naszych wad i zalet. Zwracamy sobie uwagę na i po spotkaniach. Generalnie jestem otwarty na krytykę, ale oczekuję merytoryki przynajmniej na takim, jak ja poziomie i tyle. Marek był w tej problematyce bardziej obeznany w wielu miejscach z racji tego, że wcześniej – bezinteresownie – wykonywał swoje obowiązki, za które nie musi się wstydzić. Ponosił też z tego tytułu jakieś upokorzenia, ale obrażanie – z tego co wiem – było w odniesieniu do Niego na porządku dziennym. Nie znaczy to, że nie może być wkurzony na wypowiadanie tych samych tekstów przez kolejnych konformistów.
    Marek jest człowiekiem dialogu. Tak uważam i nie piszę tego po to, aby się mu przypodobać. Gdy piszę coś lub wypowiadam się o np. pozytywnych ocenach ludzi – to wynika to z mojego przekonania. Oczywiście mogę się mylić, ale jak się pomylę w tym przypadku – to na pewno Cię poinformuję.
    Janek, Pan Min. Grabski ma cały czas „otwartą księgę” i tylko czas pokaże czy będzie prawdziwym spadkobiercą ŚP. Min. Szczygły w zakresie poprawy sytuacji materialnej PW.
    Na koniec, Janek, będę bardzo ciekawy czy MON przekazał do KOBN już wszystkie mediany i dominanty w zakresie poszczególnych grup pracowniczych, specjalności, grup stanowisk PW? Może z tego materiału wyjdzie ile i jakie są zarobki PW, w tym również np. PW-emerytów i jakie oni faktycznie zajmują stanowiska.
    Pozdrawiam Cię i również myślę, że czas już zakończyć tę polemikę. Zatem, do spotkania w MON-ie.

  • radek pisze:

    Tekst który zacytowałeś miał koniec. Ty Osa go pominąłeś zapewne celowo. Nie urywa się go chyba żeby potwierdzić własne tezy. Ale to manipulacja. … Napisałem tylko że my PW dostajemy za pracę w większości max do 2 tyś netto i z tego żyjemy. Dla was nie starcza na godne życie na emeryturze, gdzie dzieci odchowane, dla nas to norma.
    Widzisz dla nas to chleb powszedni. Tobie mało.
    Ty tu widzisz /twoje słowa / Tobie te 2 tys nie starcza a mnie ma wystarczyć bo co?
    Czy pisząc to norma napisałem, że mnie nie wystarcza. Dla mnie 2 tysiące to dużo.
    co opisałem słowami… Gdybym miał 2 tyś emerytury już bym na niej był. Po szumnych podwyżkach nie mam nawet tyle pensji. Mam propozycję. Wybierz z moich tekstów litery połącz je w zdania i przekonuj mnie że to mój tekst. Zresztą pisz co chcesz. Nie będę odpowiadał na coś czego nie napisałem.
    Mam jedno dziecko i jestem po 50 -tce.
    .

  • Osa pisze:

    Nie miałem zamiaru manipulować Twoimi wypowiedziami i tego nie czyniłem. To, że dodałeś to co pominąłem, nie zmienia ani kontekstu, ani znaczenia Twojej wypowiedzi. Zapewne wielu rozumie ją tak, jak ja a ja rozumiem tę Twoją wypowiedź następująco… Dla nas – tych rasowych pw (nie emerytów) 2 tys. netto to dużo i za to żyjemy, dlaczego więc Wam – wojskowym, czy cywilnym emerytom wciąż mało i po prostu w domach nie siedzicie tylko plączecie się po zakładach??? My za tę kasę żyjemy i Wy też możecie z tych Waszych rent i emerytur, prawda??
    Tyle, że radek – jeżeli jest Wam tak dobrze to dlaczego jest tak źle?? Śledzę Twoje wypowiedzi i tu, i na innych stronach w necie od jakiegoś czasu i nie odniosłem wrażenia, że jesteś zadowolony z poziomu wynagrodzenia jakie otrzymujesz za swoją pracę. Chyba, że się mylę albo manipuluję. Ja jednak nie o tym a o tym, że bardzo często widzimy źdźbło w oku bliźniego, nie widząc belki w swoim własnym…

  • SAJMON pisze:

    Krzysztof, proszę, napisz kto do Ciebie powiedział panie Pułkowniku. Jak byś sobie nie miał chyba kłopotów z pamięcią to przypominam CI, nikt z ramienia Solidarności nie brał udziału w konferencji.
    W przeciwieństwie do niektórych osób dysponuję świetną pamięcią i pamiętam jak staliście na dole na Al. Niepodległości ty MKK I NSZZ PW a my gdy trwała konferencja – Mirek, Janusz i ja – nie w pełni zadowoleni z negocjacji do pociągu. I naprawdę nie wiem co się działo przed kamerami. Kto kogo obrażał. Jeżeli tak było to bardzo nie ładnie. Chyba się domyślam kto mógł tak do Ciebie powiedzieć. (dowodem, ze „S” nie brała udziału jest zdjęcie osób uczestniczących w tej konferencji).
    Chociaż Pan Minister Grabski namawiał Mirka do wystąpienia a Mirek powiedział do niego, że jeśli byłyby podwyżki, które zadowoliłyby żądania „S” – to by wystąpił. Ale te podwyżki uważamy za minimalne i nie ma czym się chwalić. Jak Wy zeszliście do mediów, to my w tym czasie Janusz i Ja zadawali pytania Pełnomocnikowi dotyczące np. dalszego istnienia OWC i co z SUFO, i innych spraw pracowniczych. Co do Min. Szczygły to nie chodziło mnie o Grabskiego, tylko o reprezentację „S”, która wtedy była u Szczygły i otrzymała zapewnienie, że zrobi wszystko abyśmy byli zadowoleni.
    Czyli widzisz, skład członków NSZZ „S” ciągle jest ten sam i te same osoby ciągle obracają się wokół tematu podwyżek. I pokazuje CI desperacje naszą, że tylko gdzie możemy być tam chodzimy.
    A teraz jeszcze jedna informacja, o której nie wiesz. W lipcu 2016r., o ile pamięć mnie nie myli, było posiedzenie SKON i oczywiście NSZZ „S” nie została zaproszona. Zaprasza się na rozmowy tylko wygodne związki i które popierają działania Resortu. Przecież chyba pamiętasz, że to ja miałem pretensje do min. Grabskiego, że rozmawia z Jednym związkiem (NSZZ PW).
    Pozdrawiam. I do zobaczenia w Warszawie .

  • Osa pisze:

    Jeżeli już piszecie o tych rzekomo zbliżających się rozmowach na temat naszych wynagrodzeń, to dla mnie istotnym wydarzeniem byłaby informacja Ministra Obrony Narodowej na temat sytuacji materialno-bytowej żołnierzy oraz pracowników cywilnych wojska zaplanowana w planie KOBN na wrzesień.
    Tyle, że problemów rozpatrywanych w tym miesiącu jest kilkanaście, a mamy już prawie połowę miesiąca Nie słyszałem, aby problem naszych płac miał w najbliższym czasie pojawić się w porządku obrad komisji. Jeżeli ma to być jak zwykle informacja ministra a nie dyskusja i podjęcie określonych działań przez Komisję, choćby w postaci stosownego dezyderatu w kwestii naszych wynagrodzeń – to szkoda czasu i płonne te nasze nadzieje.
    Zupełnie nie wiem na co Wy w tych spotkaniach z przedstawicielami Sejmu, czy resortu liczycie… Przecież decyzje zostały dawno podjęte i będziemy mieli dużo szczęścia, jeżeli w ogóle coś z tego zostanie zrealizowane. Co zaś do tego dzielenia skóry na niedźwiedziu, czyli liczenia ile z tego przypadnie na podwyżki dla pw (wg Waszych kalkulacji, to wzrost o 5% + 1,3% nakładów na nasze wynagrodzenia), to radzę się powstrzymać z takimi wyliczeniami i dać na mszę, aby te zapowiadane 5% wzrostu w przyszłym roku były. Jeżeli się pomylę i będzie lepiej to z radością to moje czarnowidztwo odszczekam.

  • criss pisze:

    Witaj!
    Janek, kto mówił „Panie pułkowniku”? Ano Pan Misiewicz. A kto mu te słowa podpowiadał – nie będę tu pisał, bo to nie poprawi relacji między związkami i wśród związkowców.
    Zresztą ten Pan przed kamerami (oczywiście żadna stacja tego nie pokazała) kłamał odpowiadając – na pytanie dziennikarki czy wszystkie związki podpisały się pod podwyżkami w 2016 r. – iż ustalono w trakcie negocjacji, że mniejsze organizacje muszą jeszcze pojechać w teren i porozmawiać ze swoimi członkami.
    MKK, spodziewając się m. in. takiej sytuacji, stanęła przed kamerami i dementowała te kłamstwa.
    Masz rację, że NSZZ PW i rzecznik MON chcieli ogłosić sukces i twierdzili, że wszyscy się zgodzili na te „zaje…..” podwyżki z puli PO. Świadczy to o ustawieniu tematu na linii MON – NSZZ PW, o czym pisaliśmy już dawno.
    Niestety Janek, Wasza warunkowa zgoda i nasza dezaprobata w postaci „nieblokowania podwyżek” miała takie same znaczenie. Nie wiem tylko dlaczego Pan Min. Grabski na takie stawianie sprawy pozwala. Przecież sam pewnie widziałeś, jak uciszał Pana Misiewicza w trakcie spotkania, kiedy mu zwracałem uwagę, że konfabuluje.
    Jeśli chodzi o KOBN, to powiem Ci tak. Nie tylko „S” nie mogła być na tym posiedzeniu. Tak się akurat złożyło, że MON ustalił ostatecznie z KOBN tak termin tego posiedzenia, aby również Marek nie mógł w nim uczestniczyć!
    Poza tym, już o tym pisałem, gdy ja się pojawiłem na sali, to też było zdziwienie i pytanie, czy nie jestem na urlopie. Z tego co wiem, posiedzenie to było spowodowane tym, że przedstawiciele organizacji zakładowej NSZZ PW jednej z jednostek wojskowych z Mińska Maz. (Panie uczestniczyły w tym posiedzeniu) są w dobrych relacjach z Szefową tej podkomisji KOBN, która jest z KUKIZ’15.
    Janek, jak chyba widzisz, ludzie z MKK i „S” mają dużo zbieżnych intencji, tylko nie możemy się jakoś porozumieć w kluczowych sprawach. MKK też chciałaby uzyskać konsensus z NSZZ PW, ale coś mi się zdaje, że to nie o lepsze jutro PW toczy się gra.
    A tak na koniec, czy wiesz już jaka jest realizacja budżetu za I półrocze? Właśnie otrzymaliśmy dane z RDS. Po ich analizie można stwierdzić, że wszystko to co mówili przedstawiciele MKK na spotkaniu w dniu 6 maja br. potwierdza się. Co więcej, poziom realizacji wydatków przez MON jest jeszcze niższy niż zakładaliśmy! I kto miał rację? Można było dać więcej na PW? Można, przynajmniej realizacja wydatków byłaby na wyższym poziomie!
    Zobaczymy jaka realizacja będzie na koniec roku!
    Pozdrawiam. Do zobaczenia.
    PS. Bardzo mi leży na sercu idea z jeden przypowieści. Jak jesteś bez winy, weź kamień…

  • SAJMON pisze:

    Nie będę brał kamienia do ręki i rzucał, bo każdy jest winny i popełnia grzechy. Pismo święte cyt.. dotyczy nierządnicy… Dlatego uważam, że MON w ramach pokazania, że naprawdę dba o interes pw – zrealizuje zwoje założenia na 2017 r., czyli min. 1750 zł, ujednolicenie premii i da konkretne podwyżki a nie „socjal” w wysokości 210 zł.

  • Osa pisze:

    Spokojnie, bo w projekcie resortu, pod którym tak chętnie niektórzy się podpisali ogłaszając sukces, zawarto parę założeń i zamiarów ale pod warunkiem, cyt: „zabezpieczenia środków na ich realizację w budżecie resortu na rok 2017 i lata kolejne”.
    Co do tych środków to nie słyszałem, aby je miano zamiar „zabezpieczyć”.
    W pakiecie resortu był też zamiar weryfikacji tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego, z uwzględnieniem zwiększenia poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych do kwoty 1.750 zł. Czy oznacza to, że wynagrodzenie zasadnicze w I kategorii zaszeregowania określane w PUZP jako najniższe wynagrodzenie (art. 4 pkt 8 PUZP) wyniesie 1.750 zł?
    Nie sadzę, bo gdyby tak było to wiele dodatków zależnych od najniższego resortowego wynagrodzenia należałoby podnieść o około 1/3, gdyż byłyby liczone nie od 1.300 a 1.750 zł. Z drugiej strony, wynagrodzenia zasadnicze pracowników nawet w VI kategorii zaszeregowania, po ostatnich podwyżkach to kwoty bardzo zbliżone do 1.750 zł.
    A więc o co tak naprawdę chodzi i kogo po raz kolejny wpuszczono w maliny?
    Może Ty, Sajmon nam to wszystko wyjaśnisz. Byłeś przecież jednym z tych, którzy okrzyknęli sukces w świetle kamer.

  • SAJMON pisze:

    OSA nie będę z tobą polemizował, bo jesteś zwykłym prowokatorem, który już dawno został wyrzucony z FORUM OWC przez niezależnego administratora, który nie jest w żadnych związkach a dziwię się bardzo, że koledzy od Tarczy pozwalają CI takie głupoty wypisywać na tym forum. Przecież kompromitujesz związek zawodowy TARCZA, który się rozwija i walczy o nowych członków związku.
    Co ty robisz na tym Forum. Nie możesz założyć sobie jakieś forum i tam pisać „gorzkie żale”, czy pomówienia wszystkich działaczy związkowych, którzy mają odmienne zdanie. Daj nam popracować ze cztery lata a później wylewaj pomyje na wszystkich, którzy do tego się przyczynili. Nie wiesz co resort chce zaproponować (ja też jeszcze nie wiem) i nie bierzesz udziału w rozmowach a chcesz wszystkich pouczać. Bo jesteś najmądrzejszy. Ja z zasady słucham ludzi ale tylko tych, co posiadają większą wiedzę lub mają większe doświadczenie w sprawach niż ja.
    Po pierwsze, to nigdy nie występowałem przed żadnymi kamerami w MON i nigdzie nie ogłaszałem żadnego sukcesu. Sprawdź a wtedy mnie pomawiaj. Chociaż już przyzwyczaiłem się do bezpodstawnych pomówień przez Ciebie do wmawiania mnie i „S” tego, czego nie uczyniliśmy.
    Po drugie, jakbyś nie miał amnezji lub mniej pił alkoholu, to byś wiedział lub pamiętał jak byłeś poprzednio członkiem związku Konfederacji Pracy to opracowaliście projekt płacowy-finansowany ze środków pochodzących z optymalizacji zatrudnienia (Pismo z dnia 18 marca 2013r.) OSA, taki reformator oraz Trybun Ludowy lub bardziej prościej, osoba o nie ustalonych poglądach politycznych i związkowych skacząca od związku do związku, pisząca na wszystkich forach publicznych, krytykująca wszystkich na około, nawet rzecznika MON – nie wiesz co rośnie, gdy wzrasta minimalna o 450 zł. Na pewno nie dodatek funkcyjny. Przecież to jest takie proste jak sprężyna tylko, że po rozciągnięciu. A np. rośnie dodatek za wysługę lat powyżej 20 lat pracy i przy I kat. zaszeregowania, o ile taka będzie 1750 zł i np. przy 40 lat pracy dostajesz 700 zł wysługi. Według starej stawki kwota byłaby 610 zł, czyli wzrost o 90 zł. Proste. Prawda.
    Tak MON chce ustalić I kat. zaszeregowania na poziomie 1750 zł, bo w MON jest jeszcze duża grupa pracowników, co jeszcze nie ma 1750 zł podstawy. Z moich informacji, obecnie najniższa kategoria zaszeregowania w MON wynosi 1695 zł. I najpierw trzeba dokonać analizy ile jest takich pracowników i jakie potrzebne będą na ten cel środki.
    Myślałem, że sympatyzując z Markiem czegoś się od Marka nauczysz. Chociażby arytmetyki lub logicznego myślenia. Ja skorzystałem z kilku rad kolegi ekonomisty. Ale widzę, że w dalszym ciągu Tobie myślenie sprawia wielki ból… Dlatego najlepiej przestań pisać bzdury a przełącz się na kanał odbiór czyli czytanie tego, co piszą inni. Ostrzegano mnie, żebym tu nie pisał, bo będą pisali frustraci tacy, jak ty, którzy nic dobrego nie zrobili dla pw a będą tylko obrażać i prowokować innych do polemiki.
    Marek, Krzysztof, proszę – uświadomcie OSĘ, żeby nie pisał głupstw, bo gość kompromituje środowisko byłych żołnierzy zawodowych. I stąd właśnie niektórzy – tacy np. jak ja – mają wstręt do mundurowych. Jak masz dowody moich publicznych wystąpień przed kamerami to wklej moją wypowiedź a jeśli nie, to zamknij się na wieki wieków i nie doprowadzaj do kłótni pomiędzy kolegami związkowymi, którzy próbują coś w końcu osiągnąć dla pw.
    A teraz czekam na twoje bardzo „mądre” wytłumaczenie z tych pomówień. Zawsze ten sam Jasiu.

  • SAJMON pisze:

    I jeszcze jedno OSA – masz następne potwierdzenie, że mówiłem prawdę. Mówiłem a prościej pisałem tu na tym forum, że to nie pomysł Min. MON w sprawie emerytów, tylko Prezydenta i już was ustawia do pionu, i już mamy tego efekty. Praca do 60 roku życia. Polecam artykuł z dzisiejszej Gazety Prawnej. No i oczywiście przyjdzie czas na zapis w ustawie Prezydenckiej na zatrudnianie emerytów wojskowych na cywilnych stanowiskach.

  • radek pisze:

    Sajmon. Prawo, które działa wstecz to złe prawo. Odbieranie nabytych praw resortowych nie jest dobre i nie należy się z tego cieszyć. Nowe zapisy powinny obowiązywać tylko tych, którzy się przyjmują do armii. I mam wrażenie, że nie będzie to ekonomiczna decyzja, tylko polityczna.

  • Osa pisze:

    Wiesz co Sajmon? Ogarnij się chłopie nieco i przestań toczyć pianę, bo się do cna spienisz. A co do mnie – radzę, abyś mi przestał dorabiać gębę a sam spojrzał w lustro.
    Powyżej jest link – jeden z wielu, gdzie można przeczytać, jak to poparliście te resortowe projekty Waszych przedstawicieli. Tam też jest pamiątkowe zdjęcie dla mediów, więc o co chodzi?? Pytałem czy mamy rozumieć, że od przyszłego roku zasadnicza w I kat zaszeregowania, czyli najniższe wynagrodzenie w resorcie będzie wynosiło 1.750 zł? Gdzieś pomiędzy tym nienawistnym pluciem na mnie i judzeniem, aby mnie tu skasować wydukałeś, że tak będzie. Twierdzę, że tak nie będzie. Jeżeli okaże się, że miałem rację to zasadzę ci takiego kopa, że na księżyc gościu dolecisz.
    Co do tej twojej radochy, że oto mundurowi zostaną zrównani z resztą. Bijąc pianę nie zauważyłeś, że w tym omawianym projekcie ci mundurowi po zdjęciu munduru będą musieli nadal pracować. I zapewne będą – głównie w wojsku i innych służbach mundurowych. Wówczas, aby ich przyjąć – resort zwolni takich mądrali jak ty…

  • Osa pisze:

    A to gościu żebyś przestał pierdzielić trzy po trzy i się nieco rozejrzał, zamiast powielać bzdety z wiadomej gazety.
    http://biznes.interia.pl/emerytury/news/mariusz-blaszczak-o-emeryturach-mundurowych-mswia-nie,2388933

  • SAJMON pisze:

    Osa, miałeś pokazać, gdzie publicznie się wypowiadam przed kamerami (nagranie) a nie zdjęcia zrobione w ramach propagandy na zamówienie przez MON. Znowu manipulujesz. To twoja następna przegrana. Tak kończą ludzie, którzy kłamią. Na pierwszym zdjęciu mnie wcale nie ma. Na drugim jestem ledwo widoczny a na czwartym to widać kawałek głowy. ŻENADA.

  • SAJMON pisze:

    Radek niczym się nie cieszę i też jestem za przestrzeganiem prawa i nie działania prawa wstecz.
    Po artykule w Gazecie Prawnej zrobiła się taka burza w MON jakiej dawno nie widziałem. Wszystko odnośnie emerytur zostało po staremu i nie dotyczy to wojskowych tylko byłych SB. Oczywiście, że będzie to decyzja polityczna i chęć odegrania się za stan wojenny i internowania. Ale niektórzy „wojskowi” również powinni być brani pod uwagę, bo na to w pełni zasłużyli.
    Bo nie wiem czy wiesz co to są ścieżki zdrowia i specjalna JW w Chełmnie w woj kujawsko-pomorskim do przeszkolenia tych „poborowych”, co mieli inne poglądy niż towarzysze partyjni. Jak przywieziono moich kolegów do Potulic czy Strzebielinka – ciężkie więzienia, to powiedziano „klawiszom”, że to są recydywiści i trzeba obchodzić się z nimi bardzo ostro.
    Do dnia dzisiejszego, jakbyś miał wgląd w dokumenty niektórych panów mundurowych to byś się przekonał kim byli i co robili w 1980 roku i latach późniejszych. Ale możesz teraz zaobserwować, jak środowisko wojskowe szybko zadziałało w swojej sprawie. Telefony do min. MON i MSWiA. Dlaczego panowie „Mundurowi” tak szybko nie działają np. w sprawach podwyżek dla pw. To jest tak wspaniała zamknięta kasta i broniąca swoich praw lepiej od kółka różańcowego (nie mam zamiaru nikogo obrażać – TYLKO PADŁO PORÓWNANIE).

  • Osa pisze:

    Sajmon, daj chłopie na luz i się po prostu uspokój. Nie zmyślaj i nie ściemniaj. Nie dorabiaj historyjek do tych swoich nowości z wiadomej gazety. Jeżeli to wojskowe środowisko jest tak prężne, że wszystko załatwić potrafi – to załatwi i to, że byli wojskowi nadal będą w resorcie pracowali czy ci się to podoba, czy nie…
    Zamiast plucia i zmyślania trochę powagi, bo chodzi o sprawy dla ludzi ważne.
    Pytam więc nadal tych mądrali, którzy są mistrzami negocjacji i przewidywania. W jakim celu wystawiali do pamiątkowego zdjęcia tylko część facjaty? Zapewne po to, aby kiedyś powiedzieć: to nie ja, mnie tam w ogóle nie było…
    No więc pytam tych, którzy pod projektem resortu podpisali się ogłaszając sukces, co oznacza następujący zapis tego projektu cyt: „kompleksowa weryfikacja tabeli zaszeregowań stanowisk, z uwzględnieniem rodzajów jednostek organizacyjnych i wartości stanowisk”
    Może nam Sajmon objaśnisz, zamiast pluć i się pienić, co uczeni mieli na myśli?
    CZEKAMY.

  • Osa pisze:

    Ponieważ nasz kol. Sajmon relaksuje się na rybach przed tymi wiekopomnymi rozmowami w resorcie, które mają nam – pracownikom wojska przynieść wieczną szczęśliwość – zadam kolejne, trzecie pytanie. Co mianowicie oznacza zapis takowy?
    „określenie jednolitych zasad premiowania, w tym jednolitego poziomu premii, z wyłączeniem niektórych jednostek organizacyjnych”
    A jakież to jednostki organizacyjne zamierzacie – twórcy tego programu – z tych powszechnych zasad wyłączyć i dlaczego??
    SŁUCHAMY…

  • Osa pisze:

    To w międzyczasie moje pytanie nr 4 do tych, którzy tak skwapliwie podpisali sie pod resortowym programem poprawy wynagrodzeń pw.
    Co w zakresie projektowanych zmian PUZP oznacza postulat zmiany cyt: „zasady tworzenia i wysokość funduszu nagród”?
    Dotychczasowy art. 45 Układu stanowi, że:
    1. W ramach środków na wynagrodzenia pracodawca w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi może tworzyć fundusz nagród w wysokości do 3% wynagrodzeń osobowych – z przeznaczeniem na nagrody dla pracowników.
    2. Niezależnie od funduszu, o którym mowa w ust. 1, Minister Obrony Narodowej tworzy celowy fundusz nagród w wysokości do 0,025% limitu wynagrodzeń osobowych pracowników objętych Układem, z przeznaczeniem na nagrody za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Fundusz ten pozostaje w dyspozycji Ministra Obrony Narodowej.

    Pytam, komu się takie uregulowanie problemu nie podoba i dlaczego??

  • Osa pisze:

    Powyżej zadałem 4 pytania do czterech projektowanych zmian w PUZP. Zmian, które zgodnie z projektem miałyby wejść w życie z dniem 1 stycznia następnego roku pod warunkiem, że znalazłyby się na nie środki. Oczywiście, wychodzi na to, że ani ci, którzy w imieniu pracowników podpisali się pod projektem, ani resort nie brali pod uwagę, że środków tych może po prostu nie być.
    Zadam wiec ostatnie – piąte – pytanie. Pytanie natury ogólnej.
    Czy te środki, które mają umożliwić projektowane zmiany a więc środki na istotny wzrost różnych dodatków związanych ze wzrostem najniższego resortowego wynagrodzenia zasadniczego w I kategorii zaszeregowania do kwoty 1.750 zł, związane ze zmianą wysokości premii, ze zmianami w funduszu nagród a zwłaszcza z weryfikacją tabeli zaszeregowań – to środki inne, niż te w wysokości 5% ponad ustawowy wzrost wynagrodzeń.
    Czyli te wszystkie projektowane zmiany będą realizowane z tego planowanego 5% plus jakiś wzrost w roku przyszłym, czy z innych środków?
    Jeżeli tak to jakich, w jakiej wysokości i kto oraz kiedy ma je dla PW załatwić???
    Czekam z utęsknieniem aż ktoś z tych, co się pod projektem podpisali zechce na powyższe pytania konkretnie i merytorycznie odpowiedzieć.
    No Sajgon, do tablicy gościu i zechciej takiemu głupolowi jak ja sprawę objaśnić. A może sam Pan Przewodniczący Jagiełło zaszczyci nas swoją obecnością i zechce szeregowym pracownikom nieco w głowach rozjaśnić. Tak Pan przecież w mediach ten projekt chwali. Żartowałem, ja przecież wiem, że Pan czasu, ani tym bardziej chęci na to nie ma. Może jednak ktoś w Pana imieniu to zechce uczynić, np. Pani Sekretarz albo nieetatowy rzecznik prasowy, który tyle moich wypowiedzi na Waszej stronie raczył pokasować?!
    Serdecznie zapraszam. Czas bowiem na to najwyższy. Dzięki Bogu już po połowie września, święta się zbliżają a nam – PRACOWNIKOM WOJSKA – pozostaje papier z szumnie ogłoszonym przełomowym sukcesem i nadzieja na to, że tym razem nikt z nas ponownie nie zakpi. Nadzieja to jednak matka…
    Nią naszych rodzin nie nakarmimy a wokół otwierają się perspektywy dobrej pracy i godziwych wynagrodzeń – poza wojskiem niestety…

  • grzegorz pisze:

    Rozumiem, że wszystko co złe w resortowym ruchu związkowym to my NSZZ PW wszystko co dobre to pozostałe róbmy tak dalej ciekawe kiedy dojdziemy do ściany. I będzie jak w pewnym dowcipie paru wariatów pcha mur zmęczyli się zdjęli cześć ubrań inni je zabrali chłopcy się odwracają i mówią ale daleko zapchaliśmy ten mur ubrań nie widać. I my też tak pchamy

  • Osa pisze:

    grzegorz napisał Wrzesień 18, 2016 o 12:57:
    Rozumiem, że wszystko co złe w resortowym ruchu związkowym to my NSZZ PW wszystko co dobre to pozostałe róbmy tak dalej ciekawe kiedy dojdziemy do ściany. I będzie jak w pewnym dowcipie paru wariatów pcha mur zmęczyli się zdjęli cześć ubrań inni je zabrali chłopcy się odwracają i mówią ale daleko zapchaliśmy ten mur ubrań nie widać. I my też tak pchamy

    Szanowny Panie Grzegorzu,
    Niezmiernie mi miło i czuje się zaszczycony, że sam członek GKR-u i członek zespołu administrującego stroną NSZZ PW w necie zechciał w tej naszej dyskusji głos zabrać. Piszę to bez fałszu ani złośliwości, gdyż autentycznie się cieszę, że tę naszą skromną związkową stronkę odwiedzają prominentni działacze pozostałych funkcjonujących w resorcie zz.
    A więc cieszę się i jestem zaszczycony. A jednak odczuwam niedosyt, gdyż dziękując za kawał chciałbym jeszcze przeczytać parę słów objaśnienia tego, czego – jako prosty pw – nie do końca ogarniam i pojmuję.
    Zadałem powyżej parę pytań. Korzystając z Pana obecności, bardzo proszę aby zechciał Pan w wolnej chwili na nie odpowiedzieć i rozwiać moje obawy. To jest zarówno dla mnie, jak i wielu innych ważne. Otwierają się bowiem nowe możliwości zatrudnienia poza wojskiem i chcielibyśmy wiedzieć, jakie są nasze perspektywy w dotychczasowych miejscach pracy. Ufam, że Pana wypowiedzi będą różniły się od napastliwych i niczego nie wyjaśniających wypowiedzi niejakiego Sajgona z wiadomego związku.
    Na koniec jedna istotna uwaga. Piszę we własnym imieniu. Z nikim nie trzymam i do nikogo się nie uprzedzam, także – rzecz jasna – do Was. Ja naprawdę chciałbym ponownie publicznie Wasz Związek i Was chwalić. Uczyniłem to jakiś czas temu, gdy to z Waszej inicjatywy ta najniższa płaca weszła z kwoty 950 zł na poziom 1.300 zł. Twierdziłem wielokrotnie i nadal twierdzę, że to Wasza zasługa.
    Jest jednak faktem, że obecnie zaakceptowaliście – jako NSZZ PW – taki program resortu, który w moim przekonaniu w istocie zróżnicuje pracowników wojska w zależności od tego, w jakich jednostkach organizacyjnych resortu są zatrudnieni. Ten akceptowany przez Was program jest – w moim przekonaniu – w istocie programem dwóch prędkości w wynagradzaniu pracowników resortu. To program dla tych „lepszych” i dla „pozostałych”, z czym ja – jako należący do tych „pozostałych” – nigdy się nie zgodzę.
    Dziękując za historyjkę, która celnie obrazuje to, jak usiłujecie ten resortowy „mur” z naszej pracowniczej drogi przesunąć.

    Zrewanżuję się Panu historyjką podobnego pokroju. Otóż zdarzyło się, że parę osób transportowano samolotem. Podczas lotu zaczęli raczyć się alkoholem i wybuchła awantura. Drugi pilot postanowił interweniować ale wchodząc do kabiny ujrzał drzwi otwarte i tylko jednego jegomościa. Gdzie pozostali – zapytał? Poszli butelki sprzedać – usłyszał. A ty czego nie poszedłeś z nimi? – zapytał ponownie. Ja nie głupi – dziś niedziela.
    Oczywiście to kawał z lat naszej młodości Panie Grzegorzu, stąd niektórym wyjaśnię, że wówczas – w głębokim socjaliźmie – w niedzielę sklepy były zamknięte. Może do tego niebawem wrócimy i historia – jak to u nas bywa – zatoczy koło a ten kawał ponownie zyska pełną aktualność. Dlaczego ta historyjka. Ona uczy nas, jak ważna w życiu jest rzetelna, wyważona, racjonalna ocena sytuacji. Bez niej te nasze działania, nawet wówczas, gdy wydają się słuszne i logiczne mogą w efekcie jedynie nam zaszkodzić.

    Oczekując na Pana wyjaśnienia, które rozwieją mój niepokój, pozostaję z głębokim szacunkiem do Pana i jakże wielu Waszych członków i sympatyków – pracowników resortu.

  • SAJMON pisze:

    OSA, nie będę CI się tłumaczył, bo nie jesteś dla mnie żadnym partnerem do rozmów, ani przełożonym, ani związkowym guru. To dlaczego mam CI odpowiadać. A skoro twierdzisz, że jesteś głupolem to jeśli bym próbował CI wytłumaczyć – to i tak nie zrozumiesz. To czy ty wierzysz, że w I kat. będzie 1.750 zł, czy nie wierzysz to mnie wcale nie obchodzi.
    A teraz jeszcze co do zwalniania to informuje Cię, że takie cienkie bolki, jak ty to mogą mnie nadmuchać. Jestem pod ustawową ochroną związkową. I mnie nie strasz pracodawcą wojskowym, bo nigdy się nie bałem ani dowódcy, ani jego przełożonych. Byli tacy, co mieli dwie belki i dwie gwiazdki i też mnie straszyli. Dzisiaj prokuratura przedstawiła im zarzuty i już nie pracują. A takich „emerytów wojskowych” czytaj (dziadków), którzy chcą dać mi kopa to się nie boję. To na tyle. I nie pij więcej, bo nawet nie potrafisz dobrze przeczytać i napisać. Ja nie jestem żaden SAJGON, tylko SAJMON. A to wielka różnica. Zresztą polemika z Tobą nie ma sensu.

  • Osa pisze:

    Rozumiem, jesteś Samson, dbaj o włosy, bo ci je ktoś w końcu przytnie a bolków to mieliście w Solidarności. Mnie tam nie było. A..a, dzięki za wyjaśnienia. Już wszystko wiem. Także i to, że podpisaliście kwity nie rozumiejąc co w nich jest. Można i tak, kiedy władza w końcu nasza, prawda? Mamy wszak zaufanie, że o nas zadba. Jak tam… rybki brały? A z tym moim piciem, które mi po raz kolejny imputujesz – to trafiłeś mizernie. Jestem zupełnym abstynentem co wcale nie oznacza, że alkoholikiem. Po prostu organicznie alkoholu nie toleruję, co wiedzą wszyscy, którzy mnie znają. Wymykam się więc i tym razem z twoich prostackich wizji wojskowego jako lenia, głupola, dzierżymordy i pijaka.
    Ciężko zawsze pracowałem i nikim się nie wysługiwałem. Głupolem nie jestem, o czym świadczy parę moich dyplomów, z których żadnego nie masz i nigdy miał nie będziesz. Nikim nie rządzę i w dodatku nie piję. Zaskakujące, prawda?
    Jeżeli nie chcesz nam wyjaśnić tego, co zaakceptowaliście jako sukces to po prostu się wyłącz, bo robisz tu – na tym forum – zwyczajny Sajgon i tylko to miejsce zaśmiecasz…

  • SAJMON pisze:

    Widzisz OSA, nawet tak prostej sprawy nie wiesz, że nikt niczego nie podpisał. RON nie ma żadnego podpisu nad swoimi propozycjami. Spytaj się kolegów Marka i Krzyśka. Szef – Mirek niczego nie podpisywał. I znowu się ośmieszyłeś pokazując jakie naprawdę masz wiadomości lub informatorów. Dyplomów też mam na pewno więcej od Ciebie, podziękowań za pracę, działalność związkową i kilka medali też leży na półce. Jak nie bierzesz udziału w niczym a jesteś tylko zwykłym pieniaczem to jest takie stare powiedzenie piłkarskie „Kibic z dala się nie wpie….a”. Zawsze byłeś krzykaczem a twoje propozycje (Konfederacji Pracy) do PUZP to podniesienie dodatku funkcyjnego oraz dodatku stażowego, szkodliwego, bo na tym byś najwięcej skorzystał. I tylko o to walczysz. Dla siebie. Taki z Ciebie Kozak. Tak samo, jak obrażasz biednych najniżej zaszeregowanych wartowników negując ich za dodatkowe dorabianie w innych JW lub formacjach SUFO.
    I na koniec, na ryby nie chodzę i nigdy nie chodziłem. Na grzyby też nie. A ZAŚMIECASZ NASTĘPNE FORUM TY, BO CIEBIE USUNIĘTO Z INNYCH NP. Z FORUM OWC, PORTALU NSZZ PW I WIELU INNYCH. CZYŻBYŚ ZAPOMNIAŁ, JAK PROSIŁEŚ PEŁNOMOCNIKA – p. FILIPCZAKA O TO, ŻEBY MON ZAŁOŻYŁ CI STRONĘ ŻEBYŚ MÓGŁ PISAĆ SWOJE BZDETY.
    Taki z Ciebie bohater. Lubisz się układać i czerpać korzyści tylko dla siebie. Odpisywać CI nie będę na twoje posty, bo po prostu nie będę się zniżał do twojego poziomu, panie oficerze LWP.
    Swoje pytania kieruj do MON lub do kolegów związkowych, z którymi CI po drodze. Ja mam swoich członków i im udzielam wyjaśnień.

  • Osa pisze:

    Bez komentarza, bo mi się z tobą… pisać nie chce.
    Co do tego twojego debilnego argumentu dotyczącego stron związkowych na stronach monowskich w necie.
    Tak się składa, że miał i nadal ma je tylko jeden zz a tak być nie powinno i o to wnosiłem, aby zapanowała równość. Koniec końców na oficjalnej stronie resortu nie ma już zakładki do strony ZG NSZZ PW, bo ten zz, który i tak korzysta w pełni z przywilejów nie przysługujących zgodnie z ustawą o zz (myślę o obsłudze przez resort funkcjonowania zarządów okręgowych oraz ZG tego związku: pomieszczenia, łącza telefoniczne, przejazdy samochodami służbowymi itd itp.), prawdopodobnie w końcu – po latach – za stronkę w necie płaci. Małych zz na to stać nie było, stąd ten mój postulat, aby wprowadzić równe zasady dla wszystkich czyli albo dać każdemu możliwość wypowiadania się na stronach resortu albo tę możliwość wybranym zabrać.
    Wam strona w necie nie była nigdy potrzebna, bo nic mądrego do powiedzenia nigdy nie mieliście. Wystarczy tego co zaprezentowaliście na stronie OWC, która jest – co wie przecież każdy – waszą stroną związkową.
    A oto parę z wielu linków do stron związkowych na oficjalnych stronach resortu:
    http://2rwt.wp.mil.pl/pl/1_153.html
    dgw.wp.mil.pl/plik/file/nszz_pw/vademecum_zwiazkowca.doc
    http://2rwt.wp.mil.pl/pl/58.html
    http://www.aon.edu.pl/2016/03/22/konferencja-sprawozdawczo-wyborcza-nszz-pw-aon/
    http://www.amw.gdynia.pl/title,Fotoaktualnosci,pid,7,eventid,2351,month,1,year,2015.html
    Moja propozycja jest taka. Może ci, którzy zarządzają tymi stronami oraz ich przełożeni a nasi pracodawcy zechcą w końcu zauważyć, że w wielu zakładach wojskowych funkcjonuje obecnie już kilkanaście zz a nie tylko jeden.

    To jednak nie jest tematem tego wątku a jedynie krótkie wyjaśnienie w związku z wielokrotnie używanym przez przedstawiciela wojskowej Solidarności złośliwym i kłamliwym argumentem, jakobym chciał zaistnieć na resortowej stronie. Wszyscy, którzy mnie znają i znają moje wypowiedzi na różnych forach w necie wiedzą, że zawsze znajdowałem sposób, aby się wypowiedzieć i strony resortu ON nie były mi do tego potrzebne Chodziło o równe traktowanie wszystkich a nie bonusy dla wybranych. Chodziło także o to, aby i wojskowa Solidarność mogła przedstawić swój program walki o pracowników. Wam to jednak potrzebne nie było. Spolegliwie – wraz z innymi – podpisywaliście kolejne programy cięć, w efekcie czego parę tysięcy pw wylądowało w ubiegłych latach na bruku. Nawet obecnie, gdy otwiera się możliwość zwiększenia zatrudnienia, żadnemu z was ani słowo wstawiennictwa za tymi ludźmi nie przechodzi przez gardło. A może Sajmon – zamiast urabiać mi mordę, co potrafisz koncertowo – napisałbyś do Pana Ministra wniosek o to, aby ci, których z resortu zwalniano w ostatnich latach mieli pierwszeństwo w przyjęciu do pracy? Nie uważasz gościu, że byłoby to jakieś wyjście z twarzą z bagna, w które i wy, i wam podobni pw wepchnęli??? Przemyśl tę moją propozycję.
    Niech ją przemyślą decydenci wszystkich zz, bo o ludzi dbać trzeba. Tego mnie w tym wspominanym przez Samsona socjaliźmie nauczono, że ludzie to największy skarb i dobro. Są podmiotem a nie jedynie podrzędnym przedmiotem działań. Także w sferze obronności. Bo truizmem jest przecież pogląd, że prawdziwym orężem – orężem narodu, który czyni naród niezwyciężonym – jest patriotyzm i miłość do kraju, w którym żyjemy. To taki oręż, którego żadne zbrojeniowe technologie nie zastąpią…
    A wiec Sajgon, po prostu dbajcie o ludzi, o wszystkich. Także o takich jak ja, bo naród to my wszyscy a nie jedynie Wy…
    Przepraszam. Miało być konkretnie a wyszło jak zwykle.

  • Osa pisze:

    SAJMON napisał 20 września 2016 r. o 07:59
    Widzisz OSA, nawet tak prostej sprawy nie wiesz, że nikt niczego nie podpisał. RON nie ma żadnego podpisu nad swoimi propozycjami. Spytaj się kolegów Marka i Krzyśka. Szef – Mirek niczego nie podpisywał. I znowu się ośmieszyłeś pokazując jakie naprawdę masz wiadomości…..

    Widzisz Samson, włosy długie a rozum wydaje się krótki. Co nam tu chcesz powiedzieć? Że program resortu zwany „105 plus” to program, którego wojskowa solidarność nie akceptowała? Na tej stronie znajduje się wielostronicowy szczegółowy protokół z tych waszych rozmów. Oto co w nim jest odnośnie tego programu podwyżek dla pw, cyt:
    „Przewodniczący NSZZ Solidarność przystał na przedstawioną propozycję…”
    i dalej, cyt: „Dyrektor Gabinetu Politycznego MON podsumował spotkanie stwierdzeniem, że bardziej liczebne organizacje związkowe zaakceptowały propozycje przedstawione przez kierownictwo resortu ON…”

    Bardziej liczebne organizacje związkowe zaakceptowały propozycje. Jesteś w stanie to pojąć Sajgon???

  • SAJMON pisze:

    OSA, zgadzam się z tobą tylko i wyłącznie w temacie NSZZ PW. Ja tak, jak ty wiem z czego ten związek korzysta i jakie ma przywileje od MON i nie tylko – np. PZU. Doświadczam takiego traktowania bardzo często. Darmowy samochód na posiedzenia ZG NSZZ PW, wypożyczanie za darmo autobusów na grzyby czy wiele innych przywilejów.
    Spytaj się Marka kto zarzucił min. Grabskiemu, że zaprasza tylko NSZZ PW na SKON. Ten temat również będzie poruszony na najbliższym spotkaniu w MON. Co do zatrudniania, to jak są możliwości, to wystąp do Dowódcy JW 1523 w Inowrocławiu i niech ci ujawni wszystkie pisma, które wysłałem do niego jak likwidowano OWC, włącznie z procesem sądowym, który trwał ponad rok i skończył się wystąpieniem do Sądu Najwyższego o kasację wyroku.
    Wiesz ile mnie to kosztowało zdrowia a forsy a wiesz o tym, że w moich pismach były zapisy, żeby dowódca wystąpił do Urzędu Pracy i stworzono kursy, żeby można było zatrudnić tych wartowników po przekwalifikowaniu na inne stanowiska a to, że w protokole jest zapisane, że jak ponownie będą zatrudniać czy tworzyć formacje ochronne – to mają być zatrudnieni w pierwszej kolejności zwolnieni wartownicy a to, że w specyfikacji jest zapisane dzięki „S”, że nowy podmiot (SUFO) ma zatrudniać na umowy o pracę lub w art. 23 KP. Jedź do Inowrocławia i spytaj o mnie to CI LUDZIE powiedzą prawdę. A wiesz o tym, że ten pan płk. został przeniesiony do innej JW, bo jak sam powiedział ktoś go podpuścił, żeby zlikwidować OWC. A wiesz dlaczego, bo 30% OWC należało do związku „S”.
    Przewodniczący NSZZ PW nawet nie kiwnął paluszkiem, nawet nie chciał zeznawać w sądzie na korzyść wartowników. I jeszcze po raz enty CI przypominam – „S” zgodziła się warunkowo przyjąć te propozycje i na tamte chwile przyjęliśmy to, że jest to zło ale konieczne i pod żadnym protokołem uzgodnień „S” się nie podpisała.
    A włosów nie mam długich i nigdy nie nosiłem – następne pomówienie lub zmyślenie.

  • Osa pisze:

    No, no… Tańcowała „igła” z „nitką”…
    Pogadał niemowa z głuchym i ślepym w dodatku…
    Temat zamknięty a co do włosów to mało ważne…
    Tym się nie zajmuj, bo i tak tematu nie pojmiesz…
    Tym bardziej, że – jak piszesz – już dawno masz je krótko ścięte,
    co zresztą widzi każdy, Samson.

  • SAJMON pisze:

    Marek, na stronie KK NSZZ „S”, w dziale Kraj jest Decyzja Prezydium KK ws. opinii projektu ustawy budżetowej na rok 2017 r. Jak znajdziesz czas to ją przeczytaj i jak będziesz chciał to się do niej odnieś na forum, czy na priva. Pozdrawiam. Jasiu.

    • Witaj Jasiu, dzięki za info o opinii „S” do projektu ustawy budżetowej na rok 2017. Do nas dotychczas wpłynęła opinia OPZZ w tym zakresie. Oczywiście, że się z nią zapoznam a nawet – jak tylko czas pozwoli, bo teraz mocno pracuję nad zmianami do PUZP – odniosę się do ich (OPZZ również) treści, w kontekście uregulowania spraw PW. Niemniej serdecznie dzięki za info o tym stanowisku „S”. Pozdrawiam. Marek.

  • radek pisze:

    „Solidarność” z uznaniem przyjmuje, że w 2017 roku polityka prorodzinna w ramach polityki społecznej państwa będzie priorytetem rządu. Jednocześnie zdecydowanie negatywnie ocenia kolejny rok zamrożenia funduszu wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej.
    Z tekstu podanego przez Sajmona na stronie KK NSZZ „S”
    Czy mogę prosić o wyjaśnienie. Rozdawnictwo TAK, zarobki w miejscu?
    Czy tak to należy rozumieć?

  • Osa pisze:

    Pytasz radek i tu, i w innych miejscach, i co??
    KtoŚ ci na te Twoje pytania odpowiedziaŁ??
    Ja ci odpowiem, bo uważam, że każdemu kto pyta należy sie odpowiedź, choćby to pytanie nie było do mnie.
    Jest jak piszesz i stąd ta cisza. No bo co może napisać nam przedstawiciel Solidarności?
    Może to, że ten zz cyt: „negatywnie ocenia” fakt, że oficjalnie żadnych podwyżek w sferze budżetowej nie będzie?? A jeszcze tak niedawno ten zz podpisał się pod wspólnym postulatem central związkowych o ponad 10% waloryzację wynagrodzeń w sferze budżetowej, która – zgodnie z deklaracjami resortu – nam pw przyniosłaby blisko 16% wzrost wynagrodzeń.
    A może napisze nam tu prominentny działacz wojskowej Solidarnosci, jak się to stało, że KK tego związku podpisała się pod postulatem powyższej waloryzacji a jednocześnie SK tego związku funkcjonującą w resorcie on zaakceptowała projekt resortu który istotnie odbiega od żądań centrali ??
    No to moze nam wyjaśni, jak to sie stało, że od tych żądań o ponad 10% wzrost wynagrodzeń w sferze budzetowej Solidarnosc gładko – bo jedynie „oceniajac negatywnie” – przeszła do określonej w budżecie zerowej waloryzacji tych wynagrodzen, w dodatku godząc sie z tym, że na „podwyzki” niejako uznaniowe, bo uzależnione od kierownictw resortów przeznaczono na rok przyszły o miliard mniej środkow niż w roku bieżacym??
    To i ja zapytam pana Jana… No to, jak panie Janie? gdzie tu ta dobra zmiana w zakresie naszych wynagrodzen?? Tegoroczne były przecież efektem decyzji byłego rzadu a przyszłoroczne, na które przeznaczono miliard mniej przy wyraźnej inflacji?? Czyżby mniej oznaczało więcej??

  • Osa pisze:

    Korzystając z okazji, że pytamy przedstawiciela Solidarności, zadam kolejne pytanie.
    Czy to prawda, że od przyszłego roku zamierza sie wprowadzić wobec pracowników Oddziałów Wart Cywilnych testy sprawnościowe, których oblanie będzie powodowało zwolnienie pracownika??

  • SAJMON pisze:

    Osa, brak odpowiedzi, bo jak napisałeś wcześniej tematów nie pojmuje i na dodatek nie jestem rzecznikiem KK NSZZ „S”. Zwróć się do związków, z którymi idziesz noga w nogę a oni CI uświadomią, czy będą testy sprawnościowe np. pływanie, rzut granatem i czy bieg maratoński dla OWC. Nie jestem byłym wojskowym i nigdy nie wychodzę przed szereg. Mnie to po prostu nie interesuje, dopóki nie dostanę na piśmie z MON informacji. A informacje typu jedna baba powiedziała drugiej babie mnie nie interesują. A teraz idę na bardzo ważne spotkanie z kimś z Warszawy. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Sajmon, zapytałem, bo to Wy rozdajecie karty. W każdym razie takie sprawiacie wrażenie. To Wasz wieloletni przewodniczący poseł Śniadek realizuje i objaśnia publicznie program obecnego rządu. Dlatego to Was pytam.
    A jak już miałeś to ważne spotkanie z osobą z Warszawy, to zapewne zapytałeś: dlaczego nie podjęto w SKON tematyki naszych spraw socjalno-bytowych chociaż taki był program prac Komisji na wrzesień?
    A może biegnąc na to ważne spotkanie pamiętałeś, aby zapytać kiedy odbędą się te, zapowiadane w połowie roku rozmowy kierownictwa resortu ze stroną społeczną w sprawach pracowniczych?? Zapewne… nie pamiętałeś.
    Dlaczego pytam? Pytam, bo pamiętam czasy, gdy to ci, którzy zapoczątkowywali zmiany w naszym kraju głośno krzyczeli: „Nic o nas bez nas”. Gdy więc słyszę o projektowanych zmianach dotyczących pracowników wojska to chciałbym, aby dokonywano ich we współpracy i w porozumieniu z tymi, którzy tych pracowników reprezentują. Widać, że tak jednak nie jest, bo określone prace są prowadzone a strona społeczna o tym nic nie wie lub po prostu głupa pali.
    Reasumując, ani radek, ani ja niewiele – od przedstawiciela Solidarności udzielającego się na tej stronie – dowiedzieliśmy się poza przaśnym buractwem, które jak zwykle prezentuje tu publicznie. No, ale i za to dzięki. Już wiemy, co i jak a także i to, że dla jaśniepaństwa my nie jesteśmy partnerami do dyskusji i nie dostąpimy zaszczytu, aby się z nami wiedzą podzielono.
    Niemniej, również… pozdrawiam. Dużo zdrowia życzę, bo wkrótce będzie ono bardzo potrzebne.

  • SAJMON pisze:

    Marek, taka mała informacja, Minister Mariusz Błaszczak – szef MSWiA otwierając posterunek policji w Dragaczu w woj. kujawsko-pomorskim powiedział, że w ustawie jest zapisana podwyżka dla policjantów i pracowników cywilnych w wysokości 250 zł brutto. Na ten cel przeznaczono 610 mln zł. Czyli po prostu, ile dostają podwyżki policjanci, tyle samo cywile. Można. A mundurowi wojskowi dostają po 380 zł. Zobaczymy, ile zarezerwował dla cywili nasz Minister Macierewicz.
    A teraz kilka słów do OSY.
    Jeśli chodzi o spotkanie w MON, to znowu jedni robią larum na forach, bo tylko to potrafią a inni piszą monity do MON o spotkanie, że nie został zachowany termin wrześniowy.
    Co do Janusza Śniadka, który mieszka w Gdyni, to on nie jest już przewodniczącym KK NSZZ Solidarność tylko Piotrek Duda. A burakiem nie jestem, tylko nie odpowiadam nie swoim członkom oraz nie posiadam żadnych papierowych informacji, które by zostały przesłane do związków zawodowych. Przecież nikt, ani ty, ani ja nie zabronimy RON pracować nad różnymi nowościami, które chce prowadzić MON. Jak przedłożą to Stronie społecznej – będziemy myśleć nad tematem np. OWC.
    A za życzenia zdrowia bardzo dziękuje i życzę na wzajem. To na tyle.
    Marek, jak masz coś ciekawego to podziel się informacjami publicznie lub na priv. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Sajmon napisał;
    „Przecież nikt, ani ty, ani ja nie zabronimy RON pracować nad różnymi nowościami, które chce prowadzić MON. Jak przedłożą to Stronie społecznej – będziemy myśleć nad tematem np. OWC.”
    I właśnie o to mi chodzi, że oni w tym (naszym) RON „pracują nad rożnymi nowościami” ale bez udziału tych, których te „nowości” dotyczą. Tak jest od lat, od zawsze. Wyobrażasz sobie taką sytuację w innym resorcie, np. w oświacie czy służbie zdrowia? Gdy parę lat temu Konfederacja ten problem poruszyła wskazując, że zz w mon służą jedynie do zaklepywania już poczynionych ustaleń, np. tych, w wyniku których zwolniono wiele tysięcy pracowników resortu – to pewien zz głośno krzyczał, że resort ma do tego prawo a Wy po prostu grzecznie milczeliście. Tak jest do dziś. Mnie nie chodzi o standardowe uzgodnienia poszczególnych aktów prawnych resortu dotyczących pw z ich przedstawicielami ale o wspólne prace nad poszczególnymi projektami i konsultacje ze zz już w początkowym okresie takich prac. Mnie chodzi o to, aby nie odstawiać lipy gdzie jedni rzekomo konsultują a inni te swoje opinie wywalane w większości do kosza piszą. Nie słyszałem, aby w mon chociaż raz prowadzono wspólne prace nad projektami i programami dotyczącymi pracowników cywilnych tego resortu. Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś sprostuje. Oczywiście pomijam tu prace nad zmianami w PUZP, bo ich przebieg określa stosowna ustawa.
    Pytam jednak, co przez te wszystkie lata przeszkadzało i resortowi, i stronie społecznej zapisać w PUZP takie chociażby mechanizmy współdziałania jakie w sprawach pracowniczych od dawna istnieją w MSWiA, chociaż tam żadnego układu zbiorowego pracy – z tego co się orientuję – nie ma?
    Dlaczego resort a i Solidarność tak bardzo boją się upublicznienia naszych problemów bytowych i płacowych na forum stosownego podzespołu Rady Dialogu Społecznego?
    No właśnie… a jaki my w resorcie mamy ten dialog społeczny??
    Swego czasu (chyba w marcu br.) jednego z prominentnych przedstawicieli kierownictwa resortu o to zapytano. Z tego co pamiętam, mówił coś o pracach w tym zakresie. Pracujcie dalej – kolejne ….eści lat. Powodzenia życzę.

  • Osa pisze:

    Sajmon napisał;
    „Co do Janusza Śniadka, który mieszka w Gdyni, to on nie jest już przewodniczącym KK NSZZ Solidarność tylko Piotrek Duda.”
    Patrzajta ludziska – ale nowość… doprawdy, powalająca informacja zwłaszcza dla mnie… na tych moich pudłach z konserwami i makaronem. Przegapiłem, że nie Pan Śniadek a Pan Duda jest szefem Solidarności.
    Dzięki za wyjaśnienie. Wychodzi na to, że Pan poseł Śniadek, który z PiS-u dwukrotnie z powodzeniem startował do Sejmu – to już nie Solidarność.
    No to ja – dla wyjaśnienia całej tej sprawy – odsyłam ciebie, Sajmon i wszystkich innych tu, tj. do linku: https://solidarnosc.org.pl/slupsk/ZDJ/005Duda.jpg
    I co Ty na to ??
    No to jak w końcu jest ?

  • SAJMON pisze:

    OSA – JANUSZ ŚNIADEK jest członkiem Solidarności ale nie przewodniczącym związku. Od 2014 r. do 2018r. jest nim Piotrek DUDA. I nie pisz mnie jakiś tanich sensacji, że startował do Sejmu, bo ja to od dawna wiem. Ale jako NSZZ S nie mamy posłów, żeby skutecznie coś ugrać jako związek.
    Janusz jest jako jedyny związkowiec i członek partii PiS. Gdybyśmy mieli 15/20 posłów to dzisiaj inna była by sytuacja związku w RP i załatwianie spraw związkowych. Solidarność nie boi się żadnego upublicznienia naszych problemów, bo cały czas to robimy. A RDS na tę chwilę nie jest nam potrzebny.
    Jak RON zlekceważy dialog ze związkiem zawodowym „S” i nie będzie realizował w stopniu zadowolenia spraw płacowych i innych – to na pewno wejdziemy do RDS.
    Na razie jeszcze nie było żadnych rozmów ani propozycji RON o podwyżkach na 2017r. Tylko, że my nie płaczemy na forum tylko występujemy z pismami, że RON nie dotrzymał terminu wrześniowego – ustalonego w maju 2016 r. Rozumiemy, że były zawirowania do końca września z projektem budżetu i teraz czekamy na spotkanie a raczej na odpowiedź na nasze pismo skierowane do min. Grabskiego o niezwłoczne spotkanie ze stroną społeczną. Skoro masz informacje, że RON opracowuje czy przygotowuje jakieś projekty to dlaczego nie występujesz z pismem do Ministra, że sam sobie robi zapisy po cichu, bez współpracy ze związkami zawodowymi.
    Ja na tę chwilę nie mam żadnych wiadomości czy trwają jakieś prace np. nad OWC, czy zmianami nad PUZP. Zauważyłem, że bardzo dużo pojawia się w waszych rozmowach, czy pisaniu opieranie się i patrzenie na MSWiA. Tylko, że MSWiA to taki twór, który jak nie ma pieniędzy to korzysta z dodatkowych źródeł dofinansowania swojego budżetu np. mandatów czy co kilka miesięcy wymyśla śmieszne nowe zapisy dla pracowników ochrony i w taki sposób ściąga sobie dodatkowe pieniążki do budżetu MSWiA. A to nie długo znowu wymiana dowodów osobistych itd. My takich możliwości finansowych nie mamy.

  • Osa pisze:

    No,no, kumam. Nie jesteśmy MSWiA i nie możemy z mandatów zafundować pracownikom podwyżki. To może niech ŻW stanie przy jednostkach i nieco przetrzepie tych zajeżdżających na ich parkingi kierowców. Też mogą kasować mandaty. Bez żartów stary.
    I co? Jaką odpowiedź otrzymaliście na to wasze pismo, o którym kolejny raz wspominasz ale nikt go nie widział?
    Piszesz, że nic nie wiesz o jakichkolwiek projektach dotyczących pracowników cywilnych resortu. A kiedykolwiek wiedziałeś? Np. czy jakikolwiek fragment regulaminu OWC był ze zz konsultowany przed wydaniem stosownej decyzji przez ministra?
    Nie jest wam potrzebny dialog w RDS, bo twierdzisz, że resort dokłada starań, aby nam zrobić dobrze. Jeżeli tak, to co możesz nam powiedzieć na temat konkretnych propozycji resortu na rok przyszły? Co na temat rozmów, które być miały ale ich nie ma? Już obecnie jest wszystkim wiadomo, że głośno – w świetle kamer – obwieszczony program poprawy wynagrodzeń pw a w każdym razie jego część, dotycząca zmian w PUZP z początkiem przyszłego roku – po prostu zrealizowany nie będzie???
    Co wobec tego zamierzacie??
    Ja tu nie płaczę na forum! Ja zadaję pytania nurtujące bardzo wielu a od odpowiedzi na nie mamy Was – związkowych działaczy walczących o nasze interesy. Pytam więc ponownie, co Wy na to, że szumnie okrzyknięte zmiany w PUZP, te, które miały wejść od początku przyszłego roku, po prostu w życie nie wejdą??
    Resort z tego gładko wyjdzie, bo od początku twierdził, że określone zadania zrealizuje jeżeli będą na to środki. Nie podejmując dotychczas żadnych działań w zakresie zmiany zapisów PUZP – po prostu wywalił tą część programu, którym tak Was zjednał i oczarował na przysłowiowy…
    Przypominam, że jedynie zz skupione w MKK nie dały się nabrać na demagogiczne i wychodzi, że gołosłowne zapewnienia. Zarówno Solidarność, jak i NSZZ PW gładko to wszystko przełknęły a oto nadchodzi czas, gdy pw zawołają „sprawdzam”! Co wówczas im powiecie? że kasy nie ma, że Was oszukano, że ktoś to wszystko źle policzył?? A może, że kasa by nawet była, tylko parę tysięcy byłych t….. nie zdążono wywalić, więc trzeba jeszcze trochę poczekać!!!
    Zapewne to im powiecie, bo od początku liczyliście na to, że wojsko zwolni z pracy byłych żz. Nie przewidzieliście jednego, że to co się dzieje to może i rewolucja ale robiona według w pełni racjonalnych zasad i zamiarów. Po to, aby wojsko wzmocnić a nie po to, aby to wojsko zniszczyć. Silne wojsko potrzebowało i potrzebuje byłych żz, bo jakże często jedynie oni mogą w środowisku wojska efektywnie funkcjonować!!!
    Wie to każdy. Wie to także nasz Minister ON i dlatego jestem przekonany, że nie odetnie tej „gałęzi”, która podtrzymuje i daje siły całemu „drzewu”, jakim jest skomplikowany i czuły mechanizm naszych Sił Zbrojnych.
    A więc zmiany w PUZP z początkiem przyszłego roku mamy już z głowy, bo gdyby nawet dziś rozpoczęły się rozmowy i przebiegły gładko, to procedura wprowadzania zmian do PUZP potrwa co najmniej do lutego przyszłego roku.
    I co wy na to, pytam…???

  • SAJMON pisze:

    OSA – krótko i na temat. Nie jesteś członkiem mojej organizacji związkowej a ja nie jestem rzecznikiem wszystkich związków i nie udzielam odpowiedzi każdemu, kto ma jakieś pytanie. Nie jestem upoważniony, żeby Ci pokazywać pismo skierowane do min. Grabskiego. Pytam, po co?
    A skąd wiesz, że zapowiadane zmiany przez RON do PUZP nie zostaną zaproponowane lub wprowadzone. Spotkanie na pewno się odbędzie i wtedy będziemy dyskutować na szerokim forum związkowym. Cieszę się bardzo, że tak uważasz, że związki skupione w MKK wszystko przewidują do przodu i wszystko robią tak, jak sobie zaplanowały. Normalnie dla mnie te związki to drugi Kaspirowski. Tylko brak mi tu jeszcze odliczania i wymieniania sukcesów, których notabene te związki nie mają.
    Przepraszam, mają sukces w naliczaniu 13-stek. Trzeba być sprawiedliwym. Poza tym, że się zachowują zachowawczo tak jak to miało miejsce w dniu 6 maja. Co to za stanowisko: nie popieramy kwoty podwyżki ale ją popieramy. Albo jestem za podwyżką albo przeciwko niej. A nie znajduje jakieś wybiegi „słowne”. Co brak sukcesu, czy pierwsza porażka i chyba nie ostatnia MKK. Kogo chcesz sprawdzać, NSZZ „S” a czego historycznego dokonał MKK. Na tę chwilę po za tym, że kilka organizacji z NSZZ PW przepisało się do Tarczy, nie widzę żadnych sukcesów płacowych, ani zmian w PUZP . Przecież jak coś „ugra” MKK to będę pierwszy, który to ogłosi i pogratuluje ale na razie nie ma czego.
    Chyba, że uważasz przedstawianie nierealnych postulatów płacowych MKK za wielki sukces i ich niemożność spełnienia. OSA, ja dłużej od Ciebie znam Marka i Krzyśka, i życzę im z całego serca powodzenia w 100% realizacji swoich wniosków lub żądań płacowych. To na tyle. A ponieważ zbliża się spotkanie to muszę przelać na papier zmiany do PUZP, które ma zamiar zaproponować „S”. Oczywiście uprzedzając znowu twoje – OSA – „wścibskie” pytanie: NIC nie ujawniamy do spotkania w MON. Pozdrawiam.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Janek, nie wiem dlaczego „uderzasz” w MKK słowami „uważasz przedstawianie nierealnych postulatów płacowych MKK za wielki sukces i ich niemożność spełnienia” oraz „Cieszę się bardzo, że tak uważasz, że związki skupione w MKK wszystko przewidują do przodu i wszystko robią tak, jak sobie zaplanowały. Normalnie dla mnie te związki to drugi Kaspirowski” a także „Co to za stanowisko: nie popieramy kwoty podwyżki ale ją popieramy”.
    Słuchaj, my nie powiedzieliśmy, że „podwyżkę określoną przed spotkaniem w dniu 6 maja br. przez niektórych – popieramy”. Wymienialiśmy poglądy w tym względzie i chyba mieliśmy jasność, że „S” i MKK de facto tak samo zareagowała. Czy nasze (i przez pewien czas też Wasze) postulaty są nierealne to się okaże, jak zobaczymy jak kasa na wynagrodzenia i uposażenia będzie wydana np. w 2016 r. A także, jak będzie wyglądała realizacja budżetu MON w ogóle, w tym na modernizację. Czy rzeczywiście wszystko w tym roku zostanie wydane, jak zapewniali Panowie z Kierownictwa: B.M. i B.G. My, w ramach MKK, widzieliśmy możliwość realizacji naszych propozycji. W przyszłości z pewnością to pokażemy na bazie zrealizowanego budżetu MON 2016 roku.
    Zostawmy to, bo uważam, że są to tematy zastępcze, a nie clou zagadnienia, tak ważnego dla PW, jak – mianowicie – płace PW.
    Pytasz, a właściwie prosisz o pomoc na Forum OWC o info w zakresie podziału kasy na 2017 r. w budżecie MON. Zatem, proszę bardzo – z pierwszej ręki:
    http://www.mf.gov.pl/ministerstwo-finansow/dzialalnosc/finanse-publiczne/budzet-panstwa/ustawy-budzetowe/2017/-/asset_publisher/nv3C/content/projekt-ustawy-budzetowej-na-rok-2017-przekazany-do-sejmu-rp?redirect=http%3A%2F%2Fwww.mf.gov.pl%2Fministerstwo-finansow%2Fdzialalnosc%2Ffinanse-publiczne%2Fbudzet-panstwa%2Fustawy-budzetowe%2F2017%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_nv3C%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-2%26p_p_col_count%3D1#p_p_id_101_INSTANCE_nv3C_
    i tam jest po rozpakowaniu:
    zał. Nr 6 – całe wynagrodzenia – strona 6/3 cześć 29 MON (żołnierze+funkcjonariusze+PW)
    zał. Nr 6 – PW niemnożnikowcy w części 29 – strona 6/28
    zał Nr 6 – PW KSC w części 29 – strona 6/53
    zał. Nr 6 – PW „R” w części 29 – strona 6/69
    zał. Nr 6 – żołnierze i funkcjonariusze w części 29 – strona 6/84
    zał. Nr 6 – nauczyciele w części 29 – strona 6/94
    Jak sobie w takim samym układzie porównasz budżet 2016 r. ze strony MF, to Ci wyjdzie o jakiej kasie mówimy i – niestety – brak jest środków na program „105+”. Niestety, nie ma tam ilości niemnożnikowych PW, o wykazywanie których MKK walczy m. in. w ustawie o przebudowie (patrz krytykowana przez niektórych niepotrzebna petycja z 2015 r.).
    Będziesz miał więcej pytań w tym zakresie to pisz, a ja – w miarę swoich możliwości – odpowiem Ci, gdy będę umiał. Chociaż nie jesteś członkiem mojego Związku. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Sajmon napisał:
    …”ponieważ zbliża się spotkanie to muszę przelać na papier zmiany do PUZP, które ma zamiar zaproponować „S”. Oczywiście uprzedzając znowu twoje – OSA – „wścibskie” pytanie: NIC nie ujawniamy do spotkania w MON.”
    No i git gościu. Należy z uznaniem stwierdzić, że „kuksaniec” wciśnięty przez @jutkę nieco Cię otrzeźwił i teraz to Twoje pisanie trzyma i pion, i poziom. Niewielki, ale zawsze. W Twoim przypadku to ogromny postęp. Teraz ta wojskowa solidarność zaczyna jawić się w końcu jako zz a nie towarzystwo jakichś ….fobów i pełnych urojonych uprzedzeń …..choli… .
    MKK wcale nie wysuwała nierealnych żądań a dokładnie takie, jak władze krajowe Solidarności – popierając ponad 15% wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej. Dobrze przy tym wiemy, że aby osiągnąć średnią płac w budżetówce – ten wzrost wynagrodzeń pw powinien być blisko 25%, bo zasadnicze płace są takie, że uznaliście za sukces – odtrąbiony przez resort – zamysł najniższego wynagrodzenia na poziomie 1.750 zł, przy kwocie najniższego wynagrodzenia w roku przyszłym na poziomie 2 tys zł.
    Takie są realia i cieszyć się nie ma z czego. Po prostu czekamy na to, co tacy fachowcy jak np. Ty dla nas pw wynegocjują, wyproszą, bo zapewne nie wyduszą ani nie wymuszą, bo to ani Wam w głowie.
    Ja więc tym razem nie zapytam a zabawię się w tego Kaszpirowskiego…
    1/ Rozmowy rozpoczną się z opóźnieniem. Najwcześniej pod koniec tego miesiąca i będą szły jak po grudzie…
    2/ Resort przedstawi swoje propozycje zmian w PUZP jako projekt, który w większości już kiedyś przedstawiał ale spotkał się on ze zdecydowanym sprzeciwem części zz, bo to projekt tzw. „dwóch prędkości” w wynagrodzeniach pracowników resortu…
    3/ Cześć zz nie podejmie prac nad częścią proponowanych zmian i ich nie zaakceptuje a wówczas resort – podobnie, jak podczas tegorocznych rozmów – użyje argumentu, że pracownicy czekają na podwyzkę. Resort ją daje a cześć zz tę podwyżkę blokuje…
    4/ Te zz, które zmian w PUZP a zwłaszcza zmian związanych ze stworzeniem tabel stawek dla różnych jednostek organizacyjnych nie zaakceptują – pod naciskiem resortu, części zz (tych dużych) oraz zdesperowanych pracowników… zmiany w PUZP parafują, chociaż ich nie poprą.
    5/ W blasku fleszy i lamp z kamer zostanie szumnie ogłoszony kolejny sukces płacowy chociaż w tej chwili założę się o wiele, że ten nasz „sukces” płacowy będzie mniejszy niż pracowników w MSWiA, pomimo zapewnień naszego resortu o tym ponad 5% wzroście płac pw. Sęk w tym, że inni w budżetówce dostaną tyle samo a może i więcej a my nadal będziemy na samym dole tabeli resortowych wynagrodzeń.
    Jestem przekonany, że opisany powyżej w punktach przebieg zdarzeń spełni się co do joty.
    A teraz co do tej wyśmiewanej przez Ciebie dwuznaczności w stanowisku zz skupionych w MKK.
    1/ Przedstawiciele tych zz niczego nie podpisywali, bo porozumienie z resortem zawarte nie zostało. Wystarczyło, że zarówno Solidarność, jak i NSZZ PW przyklepały resortowy projekt, aby wszedł on w życie. Wszedł, co każdy wie, pomimo sprzeciwu zz skupionych w MKK, które w stosownym oświadczeniu stwierdziły, że go nie popierają i szczegółowo uzasadniły dlaczego.
    2/ Przedstawiciele MKK zawsze będą skazani na porażkę wówczas, gdy zarówno Wy, jak i NSZZ PW czy jakikolwiek inny zz się wyłamie i poprze decyzję resortu. Wówczas bowiem dochodzi do sytuacji, w której stanowisko zz jest niejednolite a pracodawca, w tym przypadku resort on – robi co chce i tylko od jego dobrej woli zależy na ile uwzględni odmienne stanowiska zz. Powinieneś o tym wiedzieć a nie ściemniać, gdyż prawda jest taka, że zz zrzeszone w MKK wprawdzie nie poparły projektu podwyżek ale powstrzymać jego realizacji nie mogły w żaden sposób!

  • SAJMON pisze:

    Krzysztof, dzięki za informacje. Jak znajdę czas to zrobię analizę. Kasa wszystka w tym roku na pewno nie będzie wydana, bo sam dobrze wiesz, że realizacja za 6 miesięcy to 27%, więc poczekamy na koniec roku. Ja w rozmowie telefonicznej z Markiem mówiłem, że spokojnie można dać pw na koniec roku po 5 tys zł premii jednorazowej. Tyle zostanie szmalu w 2016r. ale panowie z DB muszą lub może inaczej, lubią mieć pieniądze pod „dywanem”. Ich prognozowanie lub założenia i zabezpieczenie środków na 2017r jest znowu złe. Chyba, że za oszczędzone pieniądze chcą wprowadzić zmiany do PUZP np. płacę minimalną (I kat. zaszeregowania) na poziomie 2000 zł i podnieść płacę zasadniczą o minimum 380,82 zł tj. o tyle ile średnio rośnie płaca dla żołnierzy, bo danie nam po 210 zł dalej będzie prowadziło do pogorszenia dystansu z płacami do innych budżetówek. Skoro MSWiA może dać po równo policjantom i cywilom to dlaczego MON nie może dać po równo. A wiem tylko jedno, że te spotkanie może być „przełomowe” i pewni szefowie mogą być zawiedzeni, że ich koledzy ze związku, którego reprezentują mówią innym głosem niż oni. Nie będzie consensusu. To jest to, co pisałem wcześniej. Ja mam swoje stanowisko co do płac i nikt mnie nie będzie przekonywał, co ja mam zaakceptować. Co jest dobre a co złe. Czas skończyć albo jesteśmy stroną społeczną, partnerem do rozmów albo przyklepujemy takie podwyżki, jak oni chcą.
    Albo idziemy w zaparte i ugramy to co wszystkie związki chcą albo przegramy wszyscy. Czas już dla tych panów dobiegł do ściany. To na tyle, bo już mi pomału ciśnienie puszcza. Nie dotrzymywanie terminów spotkań, brak uzgodnień premii jednorazowych i wiele innych zastrzeżeń nie tylko z mojej strony związkowej. Traktowanie niepoważne związków zawodowych – oczywiście za naszym przyzwoleniem. Oklasków nie potrzebuję za swoje słowa, które tu napisałem i słowa otuchy od innych działaczy też mi są nie potrzebne.
    SORRY WINETOU, ale to co mnie gryzło w końcu ze mnie zaczyna powoli wychodzić.Zawsze miałem i mam swoje odmienne zdanie na wiele spraw i wszyscy, którzy mnie znają od wielu lat – wiedzą, że jak się uprę to postawię na swoim i tak będzie.
    I teraz będę to „demonstrował” na spotkaniach w MON. To, że rozmowy się opóźnią to nie jest wina RON, bo budżet się przeciągnął to można zrozumieć ale można było przysłać info do związków zawodowych, że przekładamy rozmowy na październik. Ale po co… niech sobie czekają. Pozdrawiam .

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Nie ma sprawy. Janek, jeśli chodzi o analizę (rozmawiałem też na ten temat z Markiem) i takie oto szacunki na 2017 r. są zamieszczone na stronie – http://www.zzmilitaria.pl/. To są ogólne szacunki i mogą nieco przekłamywać rzeczywistość (tak na szybko i nie wchodząc w wiele szczegółów, które nieco by je doprecyzowały) – ale są.

  • Osa pisze:

    Wprawdzie to nie do mnie ale cieszy. Tyle, że ciut późna ta refleksja…

  • SAJMON pisze:

    Krzysztof i Marek, dzięki za dane . Z mojego rozumowania wynika, że jeśli średnia podwyżka była w tym roku w wysokości 250 zł to na 2017 r. zaplanowano niższe środki i będzie średnio po 165 zł, czyli około 130 zł do podstawy. Czy źle „logikuję”, czy może inaczej do tych 250 zł trzeba dodać 165 zł i będzie podwyżka po 415 zł brutto dla pw, czy tylko po 165 zł. Trzeci wariant najbardziej chyba bliższy tym założeniom na 2017 r. i „Fachowcom” z DB. Krzysztof lub Marek, jak chcecie to skomentujcie to co napisałem wychodząc trochę jakby przed szereg. Pieniędzy zarezerwowanych na 105+ też nie zauważyłem. Pozdrawiam.

    OSA wiedziałem, że taki będzie twój komentarz. Refleksja jest moja a czy późna czy za szybka to się okaże w praniu. Ja – tak jak wielokrotnie pisałem – należę do ludzi, których jak się raz oszuka to pamiętają do końca życia.

    • Witaj Jasiu, żeby rozwiać Twoje wątpliwości. Podwyżka 250 zł z tego roku już weszła na stałe do budżetu płac PW. Pisząc o podwyżce na 2017 r. Krzysiek wskazuje, że zabezpieczone jest w obecnym kształcie budżetu płac PW na 2017 r. przeciętnie ok. 165 zł na pracownika (wg przeciętnego stanu PW z I półrocza 2016 r.). Trzeba jednak pamiętać, że MON dzieli podwyżkę na stany planowane (tak też było w 2016 r., gdy dzielono przez 45,3 tys. PW), zatem idąc tą metodą, przy założeniu, że stan planowany na dzień 1 stycznia 2017 r. wynosi 45,9 tys. PW – przeciętna podwyżka została zaplanowana na poziomie niższym niż 160 zł. I w dalszym ciągu nie widać środków na realizację programu 105PLUS…

  • SAJMON pisze:

    Marek, ja wiem, że podwyżka, która została zrealizowana w wysokości 250 zł weszła na stałe do budżetu płac pw. Ja rozumiem, tylko według mojej logiki powinno być na 2017r. około 165 zł brutto (lub mniej) i to co przedstawiał MON w dniu 6 maja czyli około 210 zł. Razem około 370 zł brutto i to by była podwyżka zbliżona do podwyżki dla żołnierzy. Nie wspomnę o dodatkowych pieniążkach pochodnych, które rosną dla żołnierzy a nie rosną dla cywili, np. fundusz socjalny od 7 lat ten sam, a tzw. „urlopowe” dla żołnierzy rośnie z każdą podwyżką kwoty bazowej dla żołnierzy i teraz znowu urośnie do 35% najniższego uposażenia szeregowego, czyli około 1150 zł na 1 członka rodziny (o około 133 zł). I od stycznia 2019 r. następne zwiększenie wskaźnika z 3,20 na …? i znowu podwyżka uposażenia i urlopowego. I na to środki są w MON zarezerwowane a dla cywili nie ma. Ale myślę, że w niedługim czasie znajdziemy – jako związki zawodowe – wspólne rozwiązanie. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Ten program resortu zaakceptowany przez niektóre zz, określany jako 105 plus obiecywał nam szacunkowy wzrost przeciętnego wynagrodzenia o około 210 zł w roku przyszłym, w tym pewne zmiany w PUZP, które powszechnie rozumiemy jako dodatek do wzrostu wynagrodzeń, gdyż to resort zawarł zastrzeżenie, że ta część projektu wejdzie w życie, gdy znajdą się na to środki.
    To zwiększenie nakładów na nasze wynagrodzenia daje – wg obliczeń na stan planowany na dzień 1 stycznia 2017 r. – rzeczywiście co najwyżej kwotę około 140-150 zł. Do obiecanej kwoty wzrostu brakuje wiec dużo, bo ponad 50 zł miesięcznie na pełnozatrudnionego, nie licząc np. wzrostu trzynastek. Brakuje też na projekt zmian w PUZP. Taki jest stan wyjściowy, z którym rozpoczniecie te rozmowy, jeżeli w ogóle się one rozpoczną. Resort bowiem wie, że nie bardzo może wywiązać się ze złożonych obietnic. I tak z tego optymizmu, że oto będzie morze kasy… pozostanie gdybanie. Może 120 a może 150 brutto?? I tak oto te nasze marzenia po raz kolejny boleśnie zweryfikuje życie. Obym był w błędzie pisząc to, co powyżej napisałem. Obym był w błędzie.

  • Osa pisze:

    No i mamy…
    http://fakty.interia.pl/polska/news-mon-planuje-zmiany-w-dodatkach-dla-zolnierzy,nId,2293541

    Tyle, że nie dla nas. Nas, jakby w resorcie nie ma.
    Miało być posiedzenie KOBN o tematyce socjalno-bytowej we wrześniu – NIE MA.
    Miały być we wrześniu rozmowy resortowo-związkowe – NIE MA.
    A może są, a nawet już się dawno odbyły tyle, że my o tym nic nie wiemy – jak zwykle…

    Czytając o tych planowanych zwiększeniach różnych dodatków dla żołnierzy i cieszę się, i smucę.
    Cieszy mnie fakt, że w końcu ktoś zaczyna doceniać finansowo a nie jedynie propagandowo służbę wielu z nich a zwłaszcza tych wszystkich, którzy są narażani na cyt. „ponadnormatywne obciążenia psychofizyczne”. Sam byłem nawigatorem i wiem, co oznacza odpowiedzialność za podejmowane decyzje i jak tragiczne mogą być następstwa popełnionych błędów.
    Smuci mnie fakt, że te cyt. „ponadnormatywne obciążenia psychofizyczne”, za które będzie można otrzymać nawet zwiększony o kilkaset złotych dodatek nie stanowią miernika pracowniczych wynagrodzeń. Wynagrodzeń tych, których resort zatrudnia.
    Jakoś, szacując powszechnie np. pracę wartownika OWC, czy robotnika magazynowego pracującego przy środkach bojowych za zaledwie 1.700 zł brutto (wynagrodzenie zasadnicze po ostatnich podwyżkach), nie pomyślano o tych cyt. „ponadnormatywnych obciążeniach psychofizycznych”!
    No, ale pracy tych i wielu innych ludzi nie dostrzega nikt. Wydaje się, jakby wszystko działo się samo z siebie. Jakby dobre duszki dbały o to nasze wojsko i robiły wszystko na skinienie czarodziejskiej różdżki lokalnych decydentów.
    Tak jest, zrobi się panie… No i się robi… A konkretnie robią to tysiące tych, o których nikt nie dba, ani ich problemów nie dostrzega. Do czasu…
    Jest takie stare polskie powiedzenie, które warto w tym miejscu przytoczyć.
    W nieco zmienionym kształcie, brzmiałoby tak: Jak Bóg Kubie – tak Kuba Bogu.

  • SAJMON pisze:

    OSA, sam widzisz, że mundurowi to lepszy „gatunek ludzi”. Cywile się nie liczą w MON, nawet byli wojskowi tacy jak ty. Nawet koledzy wojskowi nie myślą o kolegach wojskowych na etatach cywilnych żeby zarabiali więcej, bo mają super doświadczenie. Przecież Pan Generał Skrzypczak oficjalnie mówi, że cywile nie powinni zarabiać tyle co wojskowi. Szkoda, że taki „geniusz” zakończył pracę w RON.
    SKON nie było we wrześniu i nie ma spotkania w MON ze związkami. Są przepychanki w Sejmie na temat budżetu. My wysłaliśmy pismo do Pana ministra Grabskiego 29 września 2016 r. i oczekujemy odpowiedzi. Mam nadzieje, że jak minie 30 dniowy termin, to otrzymamy odpowiedź. Czy Pan minister w ogóle nam odpisze i w ogóle się z nami spotka. TO WIELKA NIEWIADOMA. Ale my znajdziemy rozwiązanie, żeby z nami – czyli wszystkimi związkami – rozmawiano.

    To jakaś żenada. 1 mln zł na zapomogi dla żołnierzy zawodowych, 18 mln zł na dodatki i 660 mln zł na wynagrodzenia. Zapomniano jeszcze o zarezerwowaniu dodatkowych pieniędzy za podziękowania za to, że w ogóle przychodzą do pracy do MON-u. Brakuje słów. Przecież przez takie rozdawnictwo brakuje pieniędzy na np. konkretne podwyżki dla cywili. Sorry ale krew mnie zalewa jak to widzę. I jak tu mam „szanować” mundurowych. Myślę, że jak wrócę w listopadzie do pracy po wszystkich bardzo ważnych spotkaniach związkowych, to już wszystko będzie jasne w budżecie MON – jak słońce. Pozdrawiam.

  • SAJMON pisze:

    OSA, teraz masz 100 mln zł dodatkowo w budżecie dzięki komu – NSZZ „S” i posłowi PIS-u, który zajął się tematem cywili. I co? Można! Tylko trzeba chcieć.
    Już NSZZ PW nie będzie się chwaliło, że to oni załatwiają podwyżki dla PW. Jedni uprawiają propagandę, inni załatwiają forsę. Chyba w końcu przekonacie się, że tylko PIS realizuje to, co mówi. Tak trzymać Panie Prezesie przez następne lata a wybory wygracie w cuglach. Pozdrawiam.
    Wczorajszy mój post był zwykłą podpuchą i wiedziałem co w trawie piszczy. Przepraszam.

    • Witaj Jasiu, nie chcę wnikać, kto, co, jak i dlaczego, ale chciałbym zwrócić uwagę, że Pan Poseł Skurkiewicz zgłaszając poprawkę, wskazywał, że: „moje środowisko uważa, że pracownicy wojska powinni być odpowiednio potraktowani”, czy też „poprawka wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i pracowników wojska, ale – jak rozumiem – również Ministerstwa Obrony Narodowej”.
      Faktem jest, że to do czego się MON zobowiązało i powinno być przez GŁÓWNYCH KSIĘGOWYCH MON zaplanowane już w projekcie budżetu… zostało zabezpieczone dopiero poprzez poprawkę zgłoszoną przez Pana Posła Skurkiewicza. Można powiedzieć, takim… rzutem na taśmę! Całe szczęście, że MON się do tej poprawki przychylił.
      Na taki właśnie rzut na taśmę liczył MKK rok temu, wskazując w projekcie autopoprawki źródło finansowania analogicznego zwiększenia budżetu płac PW i były ku temu te same okoliczności i możliwości realizacji! Taki rzut na taśmę wykonany w ubiegłym roku poprzez zabezpieczenie środków w 2016 r. na realizację naprawy systemu wynagrodzeń PW z jednoczesnym poprawieniem relacji wynagrodzeń do poziomu pracowników: przedsiębiorstw, gospodarki narodowej, sfery budżetowej czy państwowej sfery budżetowej spowodowałoby, że dzisiaj bylibyśmy w innym miejscu. No cóż, mamy rok poślizgu, spóźnienia, ale dobrze się stało, że ostatecznie ten PIERWSZY KROK został zrobiony. Bo tak naprawdę nie ma co ukrywać, że jest to pierwszy krok do realizacji postulatów, z którymi występowało do MON środowisko związkowe w dniu 17 lutego 2015 r.
      Musieliśmy trochę poczekać, a analizy wskazują, że inni w tym okresie nie próżnowali. O tym jaka w tym czasie nastąpiła zmiana w relacjach płacowych w stosunku do innych grup zawodowych – będziemy mogli się przekonać już za 3 miesiące.

  • Osa pisze:

    Nie bardzo pojmuję Twoją radość, bo niby z czego tak się cieszysz?? Z tego, że posiedzenia SKON na tematy pracownicze nie było??
    A może z tego, jak załatwiono te pieniążki na program, który jest przecież programem resortu a i może także Waszego zz ale bynajmniej nie wszystkich partnerów społecznych.
    Czy właśnie tak, w taki oto sposób – w ostatniej niemal chwili – zabierając kasę z puli środków na modernizację SZ należało te ok. 100 mln zł wygospodarować??
    Ciebie to cieszy??
    To jakiś sukces??
    Jeżeli ta poprawka zostanie przyjęta to pieniądze na resortowy program poprawy wynagrodzeń po prostu będą. Ja w to osobiście nigdy nie wątpiłem, bo wiem, że resort dotrzymuje tych zobowiązań, do których się publicznie zobowiązuje. Czy da się spełnić także inne obietnice resortu zapisane w programie, w tym zmiany w PUZP??
    Poczekamy – zobaczymy. Tu będzie miejsce do popisu dla Was. Radzę więc nie pajacować, bo niczego nie załatwiliście a już odtrąbiłeś zwycięstwo. Po prostu w stylu lekko żenującym, być może – powtarzam – BYĆ MOŻE znalazła się kasa na realizację obietnic podwyżek płac w granicach planowanych przez resort. Tyle, że te 5% to tyle, albo i mniej jak np. planowana podwyżka dla pracowników policji lub pracowników innych ministerstw, czy resortów. To taki sukces??
    Wasz sukces??
    Gratuluję dobrego samopoczucia

  • SAJMON pisze:

    Marek ale ktoś na tych kolegów z PIS-u naciska. Tak czy nie . Dostali głosy od Solidarności czy nie . Teraz muszą się odwdzięczyć. A po drugie, jak się pcha do Sejmu to nie tylko po to, żeby brać kasę za siedzenie i ziewanie – tylko trzeba się wykazać co się zrobiło i załatwiło dla swoich wyborców. Zawsze można sprawdzić takiego „gościa” co robił 4 lata w Sejmie.
    Cieszę się bardzo, bo już dawno mówiłem, że można przesuwać pieniądze z modernizacji na płace. Ale nikt tego nie słuchał albo bał się podjąć taką decyzje.
    Teraz tylko czekać na spotkanie opóźnione dwa miesiące i dobrze podzielić te pieniążki. Jednak ktoś tu się boi RDS, żeby „S” nie wchodziła. Wszyscy wiemy kto.
    OSA ty jak zwykle nie widzisz sukcesu innych tylko swoje sukcesy widziałeś, zwłaszcza w pisaniu elaboratów do MON i z tego nic nie wynikało. Czy nie przekonałeś się na swojej skórze – osobiście – o braku podwyżek przez osiem lat. Przecież przez osiem lat „Platfusy” nie dali żadnej podwyżki a teraz będziesz miał drugi rok z rzędu i tylko trzeba wywalczyć zapis, który będzie mówił, że podwyżki powyżej 5 % na lata następne będą zapisane w budżecie. Jak nie dawali to było dobrze. Teraz dają i znowu źle. Jeszcze nie wiesz jaka kwota zostanie do podziału przeznaczona np. 99,6 mln zł czy 180,1 mln zł i czy wszyscy pw dostaną podwyżki po równo czy członkowie związków np. dostaną więcej.
    A gdzie to jest zapisane czy unormowane prawnie, że wszyscy muszą dostać po równo. To wszystkie związki zawodowe, powiem – żartobliwie – nawet te małe, jak was nazywa NSZZ PW (my was traktujemy jako partnerów), będą ustalać zasady podziału razem z RON.
    W związku z moim wyjazdem 2-dniowym muszę się przygotować, bo to będzie bardzo ważne i może przywiozę bardzo dobra nowiną dla Marka i Krzyśka. Oni wiedzą o co chodzi. To na tyle. Pozdrawiam.

  • SAJMON pisze:

    I zapomniałem o najważniejszej sprawie. Pan poseł jest członkiem NSZZ „S”. – informacja dla OSY.

  • radek pisze:

    Sajmon. Najpierw z polecenia związków równaliście wszystkim jak leci. Dobry zły jedna stawka. Teraz będziecie dzielić na zrzeszonych i niezrzeszonych.
    Chore jest to co piszesz. Trzeba zacząć doceniać wkład i zaangażowanie ludzi na etatach. W ten sposób robicie wszystko by wszyscy stali się miernotami.

  • SAJMON pisze:

    Radek to była taka mała prowokacja. Chciałem zobaczyć, kto się odezwie i jakie argumenty lub propozycje podziału. Ale widzę, że dla was najlepiej to tylko po równo. Co, chcesz doceniać zaangażowanie. Przecież każdy przychodzący do pracy stara się dać z siebie to co ma najlepszego. W 2016 r. były podwyżki dla tzw. specjalistów o 120 zł brutto więcej. Co roku mamy dawać więcej wielkim specjalistom a co z tymi co mają poniżej 1700 zł podstawy. Mają umierać za MON, czy pracować za talerz zupy. Wiesz o tym, że już nawet w OWC brakuje ludzi. Bo jak ktoś jest bystry to przeliczy sobie 13 zł na umowę zlecenie i przy 200 godz. ma 2600 zł a nie 2100 zł jak w OWC.
    I już zaczynają chłopaki uciekać z JW. Skoro zabierasz głos, to napisz jaki masz super zawód i ile byś chciał zarabiać. A może to ty jesteś miernotą, która pracuje w MON, bo w cywilu nic nie potrafi a w dodatku byłym wojskowym. A tu kolesie załatwili dobrze płatne stanowisko specjalisty i włączasz rzutnik i czytasz to kursantom. To jest ten profesjonalizm.
    Jeżdżę po JW i widzę fachowość kolegów mundurowych i cywili – tzw. specjalistów. Nic nie jest chore tylko wystarczy sobie poczytać jak realizowane są podwyżki np. w Skandynawii, gdzie w niektórych zakładach pracy uzwiązkowienie jest na poziomie 95%. I właśnie przez takich jak ty co lubią mówić, pisać anonimowo, bo boją się wejść w struktury związkowe i przyjechać np. do MON, i przedstawić swoje rewelacyjne pomysły podziału środków na wynagrodzenia. Czy ty myślisz, że my jesteśmy związkowcami z łapanki. Chcemy sprawiedliwie podzielić te wszawe grosze ale ich jest stanowczo za mało. Daj nam 700 mln zł to zrobimy to porządnie. Uregulujemy tabelę zaszeregowania, ujednolicimy premię indywidualną i w końcu wyrównamy dysproporcje płacowe na tożsamych stanowiskach. Nie wiem czy tylko wystarczyłyby te skromne 700 mln zł. Przypomina mi się cytat ze szkoły. Cymbalistów było wielu, lecz nikt nie chciał zagrać przy Jankielu.
    Tak samo tu czy na forum OWC, mądrali jest wielu tylko nikt nie chce być tym Jankielem. Od wielu miesięcy zapraszam zapiszcie się do mojego związku czy innego i proszę oddaje wam mikrofon i mówcie jak podzielić sprawiedliwie. Równaliśmy wszystkim po równo, bo nie było podwyżek przez 8 lat.
    Ja – biorąc udział w podziale w czerwcu – dałem w swoim RBLog-u po równo, bo tak uzgodniły trzy organizacje związkowe. A teraz doszła czwarta organizacja. I zobaczymy jakie ona będzie miała propozycje podziału na 2017 r. Jak będziemy dawać po równo to niektórzy Komendanci OWC już zbliżają się do 3.000 zł podstawy a wartownik ma np. 1698 zł podstawy. Taka twoim zdaniem powinna być różnica. Czy może jeszcze jest za mała różnica. A do tego dochodzi jeszcze dodatek funkcyjny i wiele innych gratyfikacji pieniężnych. To jest takie super odpowiedzialne stanowisko w MON z różnicą 1300zł pomiędzy Komendantem a wartownikiem.
    Jak będziemy dawać po równo, to ten co ma dużą podstawę będzie zyskiwał jeszcze więcej niż ten co ma głodową podstawę. Może kolega Marek zabierze głos w tej sprawie, bo to on jest „specem” i siedział po jednej, i po drugiej stronie, i może on ma jakieś rewelacyjne sposoby (pomysły) podziału. Pozdrawiam. Jasiu.

    • Witaj Jasiu. Napisałeś pod koniec swojej wypowiedzi, że: Jak będziemy dawać po równo, to ten co ma dużą podstawę będzie zyskiwał jeszcze więcej niż ten co ma głodową podstawę. i wywołałeś mnie „do tablicy” ;-))
      Z pewnością nie przedstawię tutaj żadnych wizji dotyczących podwyżek, gdyż tak naprawdę nie jest nawet znana kwota podwyżek, a jedynie możemy mówić o wiedzy w zakresie zakładanego zwiększenia budżetu płac PW na 2017 r.
      Ale do brzegu. Chciałem ustosunkować się do tego zacytowanego przeze mnie powyżej zdania.
      Oczywiście, jeżeli podwyżki będą RÓWNE PROCENTOWO to ten, kto ma dużo – będzie miał jeszcze więcej. Ale jak będą podwyżki RÓWNE KWOTOWE to ten, co ma mniej – mimo, że dostanie kwotowo to samo, to procentowo dostanie jednak więcej. Oczywiście w relacji do swojej dotychczasowej pensji, niż ten co miał dotychczas więcej. Ale to chyba wszystkim jest wiadome. Mój wpis ma na celu uściślenie Twojego wpisu, Jasiu. Dla jasności. Mam nadzieję, ze to nie była z Twojej strony taka „mała prowokacja”.
      Odnosząc się natomiast do tych podniesionych przez Ciebie 700 mln zł na zmiany w PUZP, to muszę Ci powiedzieć, że pracując nad zmianami, których trzeba dokonać w PUZP – czekamy na to pierwsze spotkanie wierząc, że w końcu do niego dojdzie. Mam jednocześnie nadzieję, że w trakcie tego spotkania dojdzie do zderzenia pomysłów (materiałów) w zakresie płac PW i będzie to w pełni merytoryczne spotkanie, a nie jak to miało miejsce dotychczas…
      Pozdrawiam Cię serdecznie i wierzę, że udało Ci się zrealizować zamierzenia.

  • SAJMON pisze:

    Marku, dzięki za potwierdzenie tego, co napisałem ale zamierzenia dopiero przede mną w dniu 27 i 28 października w Gdyni. Chociaż już dzisiaj wiem, że nie zgodzą się na to, co próbowaliście uzgodnić ty i Krzysztof z Mirkiem. Na nowej stronie facebooka NSZZ PW podało rewelacyjną wiadomość, że oni załatwili premię jednorazową na 11 listopada w wysokości 900 zł. Totalna bzdura. Przecież CI, co czytają moje posty lub tak jak ty, Marku mają wiedzę fachową na temat realizacji funduszu wynagrodzeń za np. 9 m-cy wiedzą, że zostało tyle szmalu pod dywanem MON, że można dać po co najmniej 2000 zł. Bo MON znowu miał kłopoty z matematyką w maju. A może warto było podnieść te 230 i 350 zł, na przykład do… 350 i 500zł. A nie mówić, że doszliśmy do ściany i nie ma więcej szmalu. A nie teraz kombinować i dawać w jednorazówkach. Może warto było posłuchać tych „małych” związków, co proponowali wyższe podwyżki albo Solidarności, która proponowała włączenie jednorazówek do zasadniczej lub wypłacenie jednorazówki w wysokości 1.000 zł w maju, sierpniu i reszta oszczędności na Święta Bożego Narodzenia. Tak jest zapisane w protokole. Nie ma tym razem – Marku – żadnej małej, ani dużej prowokacji. POZDRAWIAM.

    • Witaj, wiem, że nie ma żadnej prowokacji w tym Twoim ostatnim wpisie, bo mógłbym się pod nim w pełni odpowiedzialnie podpisać, a nawet uznać, że jestem jego autorem. Oczywiście, że już wstępnie wszystko się potwierdza to, o czym mówiliśmy w maju br. Do tych Twoich, wymienionych powyżej terminów wypłat jednorazówek, dodałbym jeszcze listopad i akurat te 4 terminy mogłyby być dobrze obsłużone kwotowo.
      Rzeczywiście, wiedza za 3 kwartały realizacji budżetu MON, w tym wynagrodzeń i uposażeń daje potężną dawkę informacji w zakresie realizacji budżetu i nie tylko…

      • ela pisze:

        Wy tutaj o podwyżkach komu, kiedy i ile. Ja mam pytanie. Kiedy i ile nam? Otóż skarbówce zabierają 13-nastki, jubileuszówki, odprawa emerytalna „zostaje” jednomiesięczna. Może ktoś coś?

  • criss pisze:

    Witam!
    Zespół ds. PW w MON to clou zagadnienia a nie władza. To ma być płaszczyzna i ciężka praca nad odwróceniem zaniedbań z ostatnich ponad 25 lat tzw. transformacji w Polsce. Ten, kto to blokuje, nie chce de facto tych zmian „na korzyść ogółu PW” a nie działaczy związkowych czy polityków i urzędników w MON. Tylko „ciało zdyscyplinowane administracyjnie (bez przywilejów)” działające na stałe z faktycznym udziałem strony społecznej może coś próbować zmienić.
    Szkoda Janek, że – jak wnoszę z Twojego ostatniego wpisu – są nikłe szanse na powodzenie w tej kwestii w „S” (cyt.:”Chociaż już dzisiaj wiem, że nie zgodzą się na to, co próbowaliście uzgodnić ty i Krzysztof z Mirkiem.”). Nie chcę się wpie.. w nie swoje kompetencje ale chyba – z tego co nam napisałeś – w „S” nie ma dyktatorstwa w podejmowaniu decyzji. Zatem jak będzie większość za Zespołem, to… Powodzenia.
    Prawda się zawsze obroni ale żeby ją zobaczyć trzeba o niej rozmawiać. Pacyfikacja MKK w sprawie m. in. Zespołu się w dłuższym horyzoncie się nie obroni. Sprawa nierozliczonej tzw. małej petycji (tj. w sprawie wyrównań źle naliczonych należności) dotyka clou powstania Zespołu.
    Janek, jeśli chodzi o PR najliczniejszego – w obecnych warunkach – związku m. in. w zakresie walki o jednorazówki to tego nie zmienisz, bo przecież są pod koniec roku wybory w tym związku…. Poza tym, jeśli Przewodniczący jeździ na wszystkie zebrania delegatów to dba o swój interes, a więc mówi i o tych jednorazówkach i swojej szerokiej wiedzy na temat MON. A ci, co słuchają, też się cieszą, że Przewodniczący ma coś do powiedzenia.
    Zgadzam się z Tobą, że trzeba dążyć do uzwiązkowienia takiego, jak np. w Norwegii. W Polsce jednak Polacy się już przewieźli na jednomyślności w PRL, w czasach sanacji czy III RP.
    Wracając do jednorazówek, to także masz rację. I Marek, i ja mamy wiedzę, że podwyżki w 2016 r. rzędu 600 zł były i są możliwe – tylko decydenci nie potrafią tego przeprowadzić, bo mają problem zawierający się w istocie w stwierdzeniu użytym kiedyś, tj. gdy mamy rozwiązywać całki to wy macie problemy z tabliczka mnożenia.
    Janek, uwierz mi (a mam wiedzę i wieloletnią praktykę m. in. w pracach w parlamencie), że to, co zrobili w trakcie SKON w dniu 20 X 2016 r. to jest standard działania każdego rządu. Jeszcze się nie zdarzyło, aby wniosek posła reprezentującego Rząd ktoś podważył z prostego powodu. Bo to tak na prawdę nie On ale właśnie Rząd tę autopoprawkę przygotował. Taka hipokryzja ale dobrze, że po 12 m-cach, dopiero w 2017 r. chce MON uciec z kasą z modernizacji. Tylko szkoda, bo „luz” w modernizacji na 2017 r. jest na poziomie miliardów a nie milionów. Może w planowaniu na 2018 r. ktoś to zrozumie i odważnie zwiększy nakłady tam, gdzie są oczekiwania i wielkich, fikcyjnych przetargów nie trzeba organizować.
    Nie chcę być populistą ale w zakresie kupowania UiSW mogą być szybkie zakupy (zgodne nawet z obecnym prawem) tak, aby nie powtórzyła się sytuacja z 1939 r., gdzie kupione w Anglii myśliwce Hurricane (120 sztuk) utknęły w Danii a niektórzy pisali, że w Rumunii). Tylko, aby sytuacja się nie powtórzyła trzeba Decydenta z jajami, który na własne nazwisko weźmie odpowiedzialność materialną za decyzje w tym zakresie i tyle! A nie zrzucanie jej na urzędników, aby ich potem ciągać po sądach i prokuraturach.
    Odniosę się jeszcze do jednej kwestii, tj. braku spotkania z MON.
    Masz rację Janek, że nas olewają, ale z drugiej do czasu autopoprawki nie mieli nam co powiedzieć. A teraz, gdy wypali teza 105+ to może do tego spotkania dojdzie. Ja się pytam, a gdzie podejście systemowe, gdzie jest treść tego programu i co w ogóle jest w zawarte? Przecież chyba nie chodzi o podwyżki dla PW? Gdzie poprawa relacji z innymi zawodami i pracownikami z innych resortów?
    Możemy zadać sobie pytanie, czy przedstawiciele organizacji związkowych, którzy podpisali się w dniu 29 września 2015 r. pod pismem do Prezydenta RP pamiętają treść tego pisma!? Czy w tym zakresie cokolwiek zostało zrobione?! Czy już o tym zapomniano! MKK chce rzetelnej rozmowy na te tematy z MON. Zakładamy, że pozostałe organizacje związkowe też tego chcą.
    Pozdrawiam.

  • Jasiu, to możesz teraz „tego Gościa” rozliczyć, pytając Go, jak to naprawdę miało być.
    Sprawa dotyczy zwiększenia wynagrodzeń PW o 5%, o których mówiono w Sejmie w dniu 20 października br. Miała to być kwota 99.635 tys. zł, a ostatecznie – pewnie za sprawą wojskowych księgowych, którzy przygotowali treść tej poprawki – jest kwotą o 13.597 tys. mniejszą i wynosi 86.038 tys. zł.
    Pewnie „księgowi” uznali, że w ramach tych prawie 100 mln zł, o których mówiono na posiedzeniu KOBN – nie zaszkodzi uszczknąć na ZUS i Fundusz Pracy.

    Tylko jak to teraz wygląda, gdy:
    1) w jednym dokumencie, pt. „Opinia Nr 8 KOBN dla KFP …”, Przewodniczący KOBN podpisuje się – za Komisję – pod stwierdzeniem, że: Komisja wnosi o dokonanie zmian w projekcie ustawy budżetowej w części dotyczącej Ministerstwa Obrony Narodowej zgodnie z załączoną poprawką dotyczącą; – podwyższenia poziomu wynagrodzeń pracowników o 5 % tj. o kwotę 99.635 tys. zł w ramach posiadanego przez MON limitu wydatków w części 29 „Obrona narodowa”.
    2) natomiast w załączniku do tej Opinii Komisji, jak się zsumuje odpowiednie kwoty to wychodzi, że na wynagrodzenia przeznacza się faktycznie… 86.038 tys. zł.
    Z dokumentem Komisji można się zapoznać pod linkiem: http://orka.sejm.gov.pl/opinie8.nsf/nazwa/obn_o8/$file/obn_o8.pdf

    Jak przesłuchałem jeszcze raz fragment, w którym jest wypowiedź Przewodniczącego Komisji w tym zakresie, to wyraźnie wynika, że chodzi o kwotę 99.635 tys. zł na wynagrodzenia i tak też jest w stenogramie. Mówi się o podwyższeniu poziom wynagrodzeń pracowników o 5% tj. o kwotę 99.635 tys. zł. I nikt nie mówi np. o pochodnych. Dlaczego więc w załączniku jest inna kwota, nie mogę pojąć!

    Czy PW zawsze musi być pod górkę?!

    Możesz Jasiu wyjaśnić u źródła, jaka to miała być faktycznie kwota… i skąd te różnice.

  • Osa pisze:

    radek pisze:
    Październik 24, 2016 o 20:16
    „Sajmon. Najpierw z polecenia związków równaliście wszystkim jak leci. Dobry zły jedna stawka. Teraz będziecie dzielić na zrzeszonych i niezrzeszonych.
    Chore jest to co piszesz. Trzeba zacząć doceniać wkład i zaangażowanie ludzi na etatach. W ten sposób robicie wszystko by wszyscy stali się miernotami.”

    Na to Sajmon:
    „Skoro zabierasz głos, to napisz jaki masz super zawód i ile byś chciał zarabiać. A może to ty jesteś miernotą, która pracuje w MON, bo w cywilu nic nie potrafi a w dodatku byłym wojskowym. A tu kolesie załatwili dobrze płatne stanowisko specjalisty i włączasz rzutnik i czytasz to kursantom. To jest ten profesjonalizm.
    Jeżdżę po JW i widzę fachowość kolegów mundurowych i cywili – tzw. specjalistów. Nic nie jest chore tylko wystarczy sobie poczytać jak realizowane są podwyżki np. w Skandynawii, gdzie w niektórych zakładach pracy uzwiązkowienie jest na poziomie 95%. I właśnie przez takich jak ty co lubią mówić, pisać anonimowo, bo boją się wejść w struktury związkowe i przyjechać np. do MON, i przedstawić swoje rewelacyjne pomysły podziału środków na wynagrodzenia.”

    Oczywiście Sajmon, jak to Sajmon, od razu zamiast rzeczowych argumentów wyciągnął sprawdzony arsenał inwektyw i pomówień „wierzgając” i „kąsając” bez opamiętania, niczym spanikowane konisko.
    I co?? Przekonałeś tym kogokolwiek?? Oczywiście nie – jedynie dyskutować się człowiekowi z tobą na długo odechciało, jak i mnie zresztą. Dlatego, że zasuwasz nam szemrany bajer wątpliwego autoramentu, zamiast uczciwej dyskusji. Dokładnie tak, jak wiadomy zz, który wiedząc (bo urzędując niejako w „przedsionku” mon) o decyzji przeznaczenia części wolnych środków z wynagrodzeń lub uposażeń na jednorazowe wypłaty dla pw – już wrzeszczy, że to on właśnie tę kasę załatwił. Może jak mi się zechce to w kwestii tej naszej „kasy” i tej, która będzie rychło, i tej, która może będzie w roku przyszłym – parę zdań napiszę.

  • SAJMON pisze:

    Marek i Krzysztof, pomimo, że to wasz kolega mundurowy ale on jest nie kumaty albo ma myślenie typowego zomowca: odporny na wiedzę a trudny do zajeb..a. Osa, przestań pisać takie bzdury. Nie pisałem, że ja załatwiłem tylko członek Solidarności i poseł PIS-u. Jak ja coś załatwię to na pewno się pochwalę. Jaką dyskusję uczciwą chcesz uprawiać. Wszystko, co napiszę, to wszystko źle. Chłopie, czy ty – jako były nawigator – może byłeś w Smoleńsku i CI się poprzewracało w głowie. A dlaczego nie np. większe podwyżki dla członków. Składki mają płacić i podpisy składać do petycji do Prezydenta a jak w przyszłości można by było zadbać o ich interes – to nie. Jak potrzebujesz podpisów to wiesz gdzie pukać a jak płace to tylko dla Ciebie i twoich kolesiów, bo reszta pw lub owc to ściemniacze i opierdalacze. Tak, jak pisałeś wcześniej w swoich postach. Teraz właśnie tak naprawdę pokazujesz kimś jesteś. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, pomimo powrotu w piątek w późnych godzinach wieczornych z WZD, zwróciłem się do posła Piotra Skurkiewicza co się stało z 14 mln zł. Spytaj Marka, to Ci powie. Jeśli ty mnie atakujesz to Ci powiem prawdę. Przecież to ja jestem tym, który na tę chwilę rozdaje karty i może być grabarzem wiadomo jakiego związku. Tak samo jeśli ja powiem, że nie tworzymy zespołu branżowego to mogę być grabarzem MKK. Zastanów i popytaj co znaczy największa organizacja w Solidarności w sferze budżetowej. Tak, że trochę pokory od Ciebie i twoich kompanów.
    CHCECIE COŚ UGRAĆ W MON, TO MUSICIE WSPÓŁPRACOWAĆ Z SOLIDARNOŚCIĄ. BO NSZZ PW NIE CHCE NAWET NA WAS PATRZEĆ A GDZIE TU WSPÓŁPRACA. POSYP GŁOWĘ POPIOŁEM I UDERZ SIĘ W PIERŚ, BO JA MAM RACJĘ PISZĄC TE SŁOWA.
    Pozdrawiam. Nie denerwuj się, bo ja naprawdę piszę PRAWDĘ.

    • Witaj, SAJMON. Napisałeś: „Tak samo jeśli ja powiem, że nie tworzymy zespołu branżowego to mogę być grabarzem MKK.”
      Z całym szacunkiem, ale trochę Cię poniosło. Nie wiem, dlaczego uzależniasz istnienie MKK od Waszej decyzji w sprawie Zespołu Branżowego ds. Zabezpieczenia Socjalnego Personelu Cywilnego Sił Zbrojnych RP?
      MKK powstał po to, aby mieć wypracowane stanowisko 5 organizacji związkowych skupionych w OPZZ i FZZ przed uczestnictwem w rozmowach z MON. Jeżeli jakiś związek ma odrębne zdanie, po prostu nie uzgadnia wspólnego stanowiska i wtedy prezentuje swoje stanowisko. Tak np. było w maju br. z ZZ Sektora Obronnego, który ostatecznie zaakceptował rozwiązanie przedstawione przez MON.
      Nigdy nie mówiliśmy, że powołanie ZB jest podstawą istnienia MKK!
      MKK będzie do czasu, aż sami uznamy, że nie ma już potrzeby funkcjonować w tej strukturze.
      Z pewnością Wasze negatywne stanowisko odnośnie ZB nie spowoduje „pogrzebania” MKK, natomiast odwrotnie: WASZE POZYTYWNE STANOWISKO W SPRAWIE ZESPOŁU BRANŻOWEGO MOŻE BYĆ POWODEM ROZWIĄZANIA MKK. Ale zawsze będzie to nasza wspólna decyzja w tej sprawie.

  • Osa pisze:

    Sajmon pisze cyt: „Równaliśmy wszystkim po równo, bo nie było podwyżek przez 8 lat… „

    Bzdury gościu piszesz i jak zwykle uprawiasz tani populizm.
    Zacznę od przedstawienia okresu, w którym rządziła centroprawica.
    Rządy PIS – Samoobrona – LPR z tego, co pamiętam mieliśmy w okresie od końca października 2005 r. do połowy listopada 2007 r.
    W tym okresie najniższe wynagrodzenie wynosiło:
    2006 r. – 899,10 zł
    2007 r. – 936 zł
    W tym okresie:
    – w dniu 21 marca 2006 r. podpisano protokół nr 14 do PUZP dla PWJOSB, który zwiększył stawkę wynagrodzenia w I kat zaszeregowania AŻ O 10 zŁ: z 600 zł NA CAŁE 610 zł. Wówczas to wartownikom wynagradzanym z kat. VII zwiększono stawkę wynagrodzenia zasadniczego z – UWAGA – 780 zł do CAŁYCH 795 zł, czyli AŻ O CAŁE 15 zł.
    Jak z powyższych danych wynika, w pierwszym roku rządów w/w koalicji, pomimo (aż) 15 zł podwyżki w przykładowej grupie pracowniczej (pracownicy ochrony) – zasadnicze wynagrodzenie tych pracowników było o ponad 100 zł niższe od ówczesnego najniższego wynagrodzenia. Tak też było w odniesieniu do wielu innych stanowisk i tysięcy pw.

    W następnym, 2007 roku – protokołem nr 17 z dnia 30 marca – podniesiono stawkę wynagrodzenia w I kat. zaszeregowania z 610 zł do 650 zł czyli – uwaga – AŻ O CAŁE 40 zł. Wówczas to wartownikom wynagradzanym z kat VII zwiększono stawkę wynagrodzenia zasadniczego z UWAGA 795 zł do CAŁYCH 795 zł czyli o CAŁE 0 zł.
    Jak z powyższych danych wynika, w drugim roku rządów w/w koalicji w przykładowej grupie pracowniczej (pracownicy ochrony), zasadnicze wynagrodzenie tych pracowników było o ponad 140 zł niższe od ówczesnego najniższego wynagrodzenia. Tak też było w odniesieniu do wielu innych stanowisk i tysięcy pw.

    Oto cały dorobek zapisany w PUZP w okresie rządów w/w koalicji, jeżeli nie liczyć drobnych zmian dotyczących służby zdrowia lub np. poprawki do PUZP wniesionej protokołem nr 18 z 29 czerwca 2007 r. mówiącej o tym, że do nagrody jubileuszowej zalicza się okresy odbywania czynnej służby wojskowej, którą w imieniu KK Solidarności podpisał nie kto inny, jak… pan Mirosław Kamieński.
    Oto dorobek okresu rządów centroprawicy w latach 2005 – 2007 w odniesieniu do pracowników wojska w postaci zmian w PUZP dla PWJOSB. Oczywiście min. Szczygło pod koniec tego okresu podniósł wprawdzie wynagrodzenia ale nie znalazło to trwałego odzwierciedlenia w Układzie.
    Piszesz po raz kolejny cyt: „nie było podwyżek przez 8 lat…”
    Piszesz to z pełnym przekonaniem pomimo tego, że prawda jest zgoła inna. O tym jednak, innym razem…

  • Osa pisze:

    Sajmon napisał:
    „Marek i Krzysztof, pomimo, że to wasz kolega mundurowy ale on jest nie kumaty albo ma myślenie typowego zomowca: odporny na wiedzę a trudny do zajeb..a. Osa, przestań pisać takie bzdury. Nie pisałem, że ja załatwiłem tylko członek Solidarności i poseł PIS-u.”
    Myślenie zomowca i to nawiedzonego prezentujesz ty, Sajmon. Nie rozumiesz, co inni piszą. Nie chce ci się tego czytać a bajdurzysz.
    Piszesz: „Jaką dyskusję uczciwą chcesz uprawiać. Wszystko, co napiszę, to wszystko źle”
    No źle. Także wówczas, gdy piszesz, że pan poseł Skurkiewicz jest członkiem Solidarności, bo wszystko wskazuje, że nie jest a jak kiedyś był to działalność w związku dawno zawiesił, zgodnie z waszym statutem.
    W dodatku Pan poseł, zgłaszając poprawkę do budżetu, mówił o środowisku politycznym, które tę poprawkę popiera a nie środowisku związkowym.
    Tak czy nie??
    Więc pisząc o tej zomowskiej odporności na wiedzę, zapewne o sobie napisałeś. Proszę o nieco umiaru i zwykłej uczciwości w przedstawianiu faktów.
    Nie rozumiemy się, bo ja mam nawyk opierania się na faktach podczas, gdy ty po prostu ściemniasz i konfabulujesz naginając fakty do własnych wyobrażeń.
    Dlatego i to twoje twierdzenie, cyt: „Przecież to ja jestem tym, który na tę chwilę rozdaje karty” można pomiędzy bajki włożyć. Nic człowieku nie znaczysz i żadnych kart nie rozdajesz. No, chyba, że te wirtualne na tym forum. Smutne to i przygnębiające, że mamy w wojsku tego typu… „działaczy”.
    Powracając do tematu. I co, Pan poseł ci powiedział jak było z tą jego poprawka?? Dlaczego ją zgłosił i jaki będzie dalszy ciąg tego zabiegania o środki na nasze wynagrodzenia??
    Jesteś pewien, że komisja sejmowa pozytywnie zaopiniuje tę poprawkę po tym, jak odrzucono zabiegi resortu o ujęcie środków na nasze wynagrodzenia w budżecie resortu na 2017 r.???
    A może ktoś ci powiedział, co w tym wszystkim jest grane??
    Siedzę na tych moich worach z kaszą manną i wiem a ty jeździsz, obradujesz i nie wiesz??
    A może po prostu jesteś ten nie kumaty??

  • SAJMON pisze:

    Widzisz, znowu się ośmieszasz. Bo ja w MON w związkach działam od 2008 r. I wtedy to dzięki mnie i śp. Koleżance Eli i Markowi zostały przeprowadzone podwyżki tak, jak powinny. Brane były pod uwagę średnie wynagrodzenia w poszczególnych JW i niektóre JW otrzymały po 400/500zł na etat. I dlatego, że moi pryncypałowie nie wiedzieli co to jest wartownik i dlatego musiał powstać związek, który w większości skupia wartowników. Jak byś był naprawdę troszeczkę kumaty to byś wiedział i zapoznał się z chronologią wydarzeń od 2008 roku do dziś. Tabeli dla OWC i WSP w ogóle nie było. Kto opracował i proponował wprowadzenie – SK PC MON. Bo moja organizacja należy do SK. A protokół 27 gdzie udało się ograć starych lisów przeze mnie i wartownicy skorzystali na podwyżce nawet o 150 zł. Dziś są czynione przez moją organizację następne, mam nadzieje pozytywne działania dla OWC. Jak będzie odpowiedź to ja umieszczę w waszym forum. Co poseł powiedział, to zadzwoń do niego i spytaj się go osobiście. Za takie obrażanie i pomawianie zasługujesz na dobrego kopa ale lepszą kara będzie dla Ciebie to, że nigdy się nie dowiesz co odpisał poseł, bo z jakiej racji mam się tłumaczyć jakiemuś choremu biedakowi, co wojsko uratowało mu życie, bo w cywilu nie nadawałby się do zbierania papierków lub grabienia trawników.
    Marek i Krzysztof, był to mój ostatni wpis na wszej stronie. Dziękuję za współpracę na waszym forum. Nie mogę pozwolić, żeby jakiś burak cukrowy co nic nie zrobił, dosłownie nic dla OWC, tylko chciał kapować na kolesiów z OWC, że sobie dorabiają i zmęczeni przychodzą do pracy do JW.
    Przeczytaj sobie posty na forum OWC. Taki jest „gość” z 1 RBLog. Po prostu ucho. Nie ma sensu tu pisać. Zobaczymy co osiągniesz geniuszu z tym swoim biadoleniem i pouczaniem każdego. ŻYCZĘ POWODZENIA.

    Poseł Skurkiewicz jest członkiem Solidarności, tak samo jak zasiadający w Sejmie Janusz Śniadek. A obaj należą do PIS-u. Po co ci tłumaczyć, jak ty wszystko najlepiej wiesz. Bo jesteś byłym t…em a oni znają się na wszystkim najlepiej. Najlepiej potrafią oddawać honory i trzymać wyprostowane palce przy spodniach.

    Marek i Krzysztof, jak będę chciał się podzielić „ciekawymi wiadomościami”, to będę pisał do was na priv. Pozdrawiam.

  • SAJMON pisze:

    Marek wcale mnie nie poniosło. To przecież wam – MKK – zależy żeby powstał zespół branżowy a „S” albo wejdzie w ten stwór, albo zostanie utworzone coś na wzór zespołu branżowego ale np. w Administracji publicznej. A jak wejdziemy do zespołu branżowego to NSZZ PW musi przystąpić do OPZZ lub FZZ ale z informacji, które ja mam to nie za bardzo widzą ten związek w OPZZ i FZZ. NSZZ PW mogło by przychodzić na spotkania jako obserwator ale bez prawa głosu. A co to za związek, jak by nie miał nic do powiedzenia i dlatego niektórzy tak się boją, że piszą bzdury tak jak niejaki Nadszyszkownik, że współpracują z „S”.
    Ciekawe z jaką „S”. Przecież zespół branżowy to dla MKK szansa na istnienie i coś ugranie w MON a zarazem pozbycie się NSZZ PW. Nam to wszystko jedno co powstanie tylko, żeby były nasze problemy np. finansowe, zatrudnieniowe zauważane i rozpatrywane pozytywnie przez RON. I oto w taki sposób zakończyłem tym wpisem polemikę z OSĄ I INNYMI.

  • Osa pisze:

    Po tym twoim biciu piany widać, że prawda w oczy kole a o protokole nr 27 gościu nie wspominaj, bo ci Marek pewne fakty przypomni i znów będzie poruta. Ten protokół, z którego jesteś tak dumny a do powstania którego ani na jotę się nie przyczyniłeś – został wprowadzony w życie właśnie w tym czasie, w którym – jak tu twierdzisz – podwyżek przez 8 lat nie było. Nie tylko on zresztą. Co, do tego twojego plucia, bo polemika to nie jest – nie komentuję, nie ma czego.
    Radzę ochłonąć i zastanowić się nad tym, co wypisujesz. Kabla to sobie w rodzinie poszukaj! Myślałem, że sięgasz rynsztoka. Myliłem się, bo sięgasz znacznie niżej. Dobrze i korzystnie więc będzie, jak się wyłączysz. Wówczas może dojdziemy z tym wszystkim do ładu i składu, bo pyszczyć nieodpowiedzialnie przestaniesz.
    Ani Poseł Śniadek, ani Poseł Skurkiewicz nie są aktualnie członkami Solidarności. To nie jest jednak istotne. Istotne jest to, dlaczego stosowna podkomisja SKON rozpatrzyła projekt budżet resortu na 2017 r. bez żadnych uwag i zastrzeżeń, aby następnie doszło do zupełnie niespotykanej sytuacji, w której wiceprzewodniczący SKON – członek PIS poprawia stanowisko przewodniczącego podkomisji, również wywodzącego się z PIS.
    To sytuacja ciekawa, niecodzienna i mówiąca o jakiejś niezrozumiałej dwoistości w sprawach pracowników wojska. Dlatego ja, bynajmniej nie powtórzę za Sajgonem cyt.: „Panie Prezesie – tak trzymać…” Napiszę natomiast tak: Panie Prezesie – są siły, które bardzo chcą powstrzymać „dobrą zmianę” w wojsku. Wygląda na to, że komuś bardzo zależy, aby nasz Minister ON utracił społeczne poparcie w środowiskach pracowniczych. Aby wzburzeni pracownicy wojska zawetowali te pozytywne przemiany, których autorem i inicjatorem jest Minister Macierewicz. Wydaje się, że ci, którym zależy na osłabieniu pozycji naszego ministra są nie tylko gdzieś daleko ale także bardzo blisko – w otoczeniu politycznym PIS. Czy Pan, Panie Prezesie na to pozwoli?? Czy pozwoli Pan na to, aby grano nastrojami tysięcy pracowników wojska niepewnych o swój materialny byt??
    Pytam publicznie – czym zasłużyliśmy sobie na to, aby to nam – właśnie nam było wciąż pod górkę. Aby to naszym kosztem rozgrywano polityczne gierki. Abyśmy to my – pracownicy wojska byli zakładnikami w gierkach, których nie rozumiemy i które nas mało obchodzą. Wiem jedno. Nie pozwolimy, aby słowo człowieka, któremu ufamy i któremu wierzymy, aby słowo naszego Ministra dane publicznie przez jakieś zakulisowe gierki zostało rzucone w „błoto”. Na to nie pozwolimy. Dlatego Panie Prezesie proszę, aby Pan zareagował, broniąc autorytetu i wiarygodności jednego z najlepszych ministrów tego rządu. PIENIĄDZE NA NASZE PODWYŻKI MUSZĄ SIĘ ZNALEŹĆ…

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Janek, jak znam Marka to chodziło mu o to, że MKK może się rozwiązać tak czy tak. Natomiast organizacje związkowe i tak bez MKK, czy ZB będą działać, bo tam są żywi ludzie, którzy te związki tworzą. MKK jest „substancją” skupioną wokół OPZZ i FZZ, bo te organizacje mają wspólny i jeden głos w sprawie, tj. zmian systemowych w obszarze PW. Zatem to nie jest prawdą co sugerujesz cyt. „zespół branżowy to dla MKK szansa na istnienie i coś ugranie w MON a zarazem pozbycie się NSZZ PW.”
    MKK to była nasza wspólna wola na utworzenie tej „substancji” skoro mamy takie same zdanie. Natomiast to nie MKK, tylko ustawa o RDS (jak się domyślam za aprobatą m.in. „S”, OPZZ i FZZ) wyklucza niereprezentatywne w Polsce organizacje związkowe, tj. NSZZ Pracowników Wojska.
    Dlaczego NSZZ PW nie po drodze z OPZZ lub FZZ to chyba wynika z wielu przesłanek ale chyba najbardziej z tego, że dotychczas NSZZ PW było/jest „przewodnią siłą w resorcie ON”, która jest lub była utrzymywana przez AWS, SLD, PSL, PO a teraz także przez PiS.
    Drugim powodem jest konieczność płacenia „haraczu” dla reprezentatywnych organizacji, czyli „S” lub OPZZ lub FZZ. Czy są inne powody? Nie wiem i nie mam zamiaru się nimi zajmować, bo my mamy swoje organizacje, niezależne od NSZZ PW czy „S”, czy MON, czy od ogólnikowego Zespołu Branżowego ds. Administracji Publicznej.
    Nasze stanowisko merytoryczne w sprawie tego Zespołu znajduje się na naszych stronach internetowych ale z tego co wiem, Marek już Ci wytłumaczył „o co toczy się gra” z tym zespołem i dlaczego to nie jest korzystne dla ok. 40 tys. PW.
    Chciałbym się też odnieść (gdyż byłem naocznym świadkiem) do tego co było w Sejmie i w Senacie RP w latach rządów postsolidarnościowych w Polsce a także gdy u sterów władzy była AWS czy SLD (zresztą są na to protokoły na stronie sejmowej czy senackiej). Władza zmieniała swoje poglądy (uchwały, opinie, dezyderaty) w trakcie prac parlamentarnych wykorzystując posłów popierające te rządy. Zatem rozumiem rozgoryczenie tych, co tego nie rozumieją lub są wkurzeni i myślą o tej sytuacji źle (o to, co miało miejsce na SKON w dniu 21 X 2016 r.) ale tak naprawdę to jest standard, i nie jest to wymysł PiS. Poza tym jak się na uposażeniach ma oszczędności rzędu 160 mln zł na kwartał do końca roku, które będą „odtworzone” na 2017 r. to nie dziwota, że tak się robi. Tylko to świadczy bardzo źle o decydentach w MON, że dają się wciągać osobom bardziej obeznanym od nich w te gierki. Najpierw było ponad 40 mln zł w sierpniu, teraz jak się słyszy ok. 35 mln zł to już daje 75 mln zł. Zmiana na 2017 r. opiewa na ok. 86 mln zł dodatkowo in plus. Nikt z decydentów do tej pory tego nie rozliczył??? Tak było przez lata z tą różnicą, że PiS daje nieco wcześniej te jednorazówki ale dalej nie wie, skąd i dlaczego one powstają i tyle.
    MKK nadal uważa, że oprócz podwyżki już wprowadzonej, można było zrobić w tym roku kolejną podwyżkę o te ok. 300 zł ze skutkami na rok następny, bo… na uposażeniach żołnierzy leeeeżżżżżżyyyyyyy kasa. I tyle.

    ODWAGI PANOWIE MINISTROWIE W MON. ODWAGI. Macie, jak nikt inny w Polsce, 2% PKB (plus rezerwa na zakup samolotów dla VIP), macie ustawę, do której nic MF czy MR i co??? Jak słyszę w odpowiedziach, że projekt budżetu musi być uzgodniony z MF to mam gęsią skórkę. Mogą to wmawiać innym – nie mnie, który to robił przez kilka ładnych lat (fizycznie a nie decydencko) i widziałem płaszczenie się władzy w MON, w stosunku do MF i MR. Tylko ŚP. Min. Szczygło się im postawił ale był krótko. Za krótko.
    6 maja br. nawet zaproponowałem się założyć ale nikt nie chciał tego uczynić. W modernizacji technicznej leżą miliardy (zresztą jak co roku) i pójdą na zaliczki dla tzw. PPO, gdyż żadna władza nie chce zrozumieć tego, że wielomiliardowe sztuki UiSW nie da się kupić w rocznym budżetowaniu. Plany PMT to jest bicie piany, gdyż nie ma wieloletniego budżetowania w Polsce, w wyniku którego cierpią PPO, w tym np. Stocznia MW. Ale to już inny temat. Zatem, dla mnie zmiana budżetu, przygotowana przez MON jako załącznik do Opinii SKON w sprawie budżetu MON na 2017 r. dla posła PiS jest swoistym „deja vu”.
    Janek, Zespół Branżowy dedykowany tylko i wyłącznie PW, którzy są opłacani w oparciu o układy zbiorowe pracy (głównie PUZP, który jest ewenementem na skalę kraju) to, wg mnie jest clou poprawy sytuacji PW.
    Jak to piszę to wiem, że jak on powstanie (zależy to – na razie – tylko i wyłącznie od przystąpienia „S”) to proces pozytywnych zmian systemowych może zostać dla PW uruchomiony a efekty zobaczymy w ciągu 5 lub nawet 10 lat. Piszę to, bo mam doświadczenie w tym względzie.
    Tutaj dochodzimy do trzeciego powodu nieprzystępowania NSZZ PW do reprezentatywnych organizacji związkowych w Polsce. Dopóki będzie PUZP w MON dopóty NSZZ PW będzie miało…
    Mam nadzieję, że pamiętasz sytuację, gdy MON chciał w związku ze stanowiskiem ZZ MILITARIA wypowiedzieć PUZP i jaka była pisemna reakcja władz NSZZ PW???? Wyzwany zostałem od szantażystów itp.

  • OSA pisze:

    Zmieniając nieco temat, chciałbym kierownictwo NSZZ PW zapytać: jak długo jeszcze tego typu, co poniżej komunikaty będą pojawiały się na waszych stronach w necie??
    „NSZZ Pracowników Wojska Wg. informacji przez nas posiadanych planowana jednorazowa wypłata jest pewna. Nie znamy zasad i czasu kiedy będzie wypłacona. Na pewno do końca miesiąca. Brak oficjalnej informacji wynika z obstrukcji prowadzonej przez niszowe organizacje związkowe, które kontestują jednorazowa wypłatę dla Pracowników RON.”
    Proszę abyście się zastanowili nad tym, co piszecie i co czynicie.
    Jak długo jeszcze macie zamiar napuszczać na siebie pracowników wojska?? Jak wam nie wstyd uprawiać taką wredną, wręcz nienawistną – obliczoną na konflikty w zakładach pracy – propagandę???
    Boga się nie boicie?? Czyli niby co?? My, czyli NSZZ PW załatwiliśmy (tak wynika z waszego wcześniejszego wpisu) jednorazową wypłatę dla pracowników wojska. Niestety, te wredoty niszowe wszystko zepsuły. Namieszały tak, że nic nie wiadomo – ani ile… ani kiedy… ani co….
    No to jak żeście tę kasę ludziom załatwili, że jej jeszcze nie ma? – pytam…
    Jak wam nie wstyd napuszczać ludzi na siebie. Przecież w wielu zakładach np. w moim 1 RBL-ogu, obok siebie pracują członkowie różnych zz, także tych pogardliwie przez was zwanych „niszowymi”.
    Zastanówcie się przy okazji kto, tak naprawdę jest ten „niszowy”. Wy, od których ludzie tłumnie uciekają i których nie chce żadna centrala związkowa czy ci, do których ludzie się zapisują, tworzą nowe struktury i mają oparcie np w OPZZ, czy w FZZ.
    Skopaliście sprawę i jak zwykle w nieudolny sposób usiłujecie się ratować. Metodą Jasia: „psze pani – to nie ja, to Jurek przywiązał kotu puszkę do ogona” A żeby was… stonoga podeptała.

    • OSA, nie ma co się denerwować takim zachowaniem liderów tego Związku, gdyż – może nie wiesz – są oni w roku zjazdowym. Pod koniec tego roku odbędzie się Krajowy Zjazd Delegatów i to nie tylko sprawozdawczy, ale w dodatku wyborczy. A zatem trzeba robić przynajmniej dobre wrażenie, że coś się robi na rzecz PW. Dlatego też są te komunikaty, że załatwili wypłaty jednorazowe, że załatwiają podwyżki po 600 zł od 1 stycznia 2017 r., że tylko oni są władni cokolwiek zrobić dla PW. A pozostałych się obśmiewa. Jakby sięgnąć do historii, to takie zachowanie ujawnia się dokładnie co 4 lata. Potem, po wyborach jest już spokój, bo kolejne cztery lata kadencji są zabezpieczone.
      Odnośnie wypłat jednorazowych natomiast prawda jest taka, że ponownie w tym roku wynagrodzenia zostaną zasilone z oszczędności na uposażeniach żołnierzy. Tym razem będzie to kwota trochę ponad 30 mln zł. Oczywiście jak zwykle nie wszyscy PW otrzymają te jednorazówki, bo oszczędności żołnierzy są w dziale 752 Obrona narodowa. Odliczając więc działy 750, 753 i 755 można założyć, że PW będzie gdzieś w około 40-42 tysięcy. Może coś jeszcze się dorzuci z oszczędności, które jak zwykle są od początku roku w dyspozycji Ministra na nieprzewidziane zmiany organizacyjne, których MON nie może przewidzieć na etapie planowania, bo tak są nie przewidziane. Naprawdę, w przeszłości w ten sposób płk. F. tak uzasadniał potrzebę pozostawienia w dyspozycji MON ok. 10-15 mln zł. Zatem na co mogą liczyć PW?
      Tu znowu DSS ma problem. Na jaką wielkość PW podzielić tę kwotę, która już dawno jest wiadoma. Czy wg sprawozdania Rb 70 za 9 miesięcy, czyli stan na dzień 30 września 2016 r., czy też wg danych wynikających z SEW-ON-LINE (w końcu po coś został on zrobiony). O wielkości zatrudnienia bazowego się nie mówi, bo na 2016 r. aktualnie w RON takie zatrudnienie nie obowiązuje. Zgodnie z właściwą decyzją, obowiązuje jedynie zatrudnienie bazowe jakie ma ukształtować się w dniu 1 stycznia 2017 r. (o tym szczegółowo w aktualności powyżej).
      Tak więc, w DSS teraz zastanawiają się jaką liczbę PW przyjąć do propozycji podziału. A z decyzjami jest tak jak z decyzjami. Podjąć jest je bardzo trudno szczególnie, że za nimi są uruchamiane konkretne środki. A kilka razy już DSS się „sparzył” w tym zakresie. I tak się zastanawiają, a czas leci. Z pewnością więc przed świętem 11 listopada tych dodatkowych wypłat nie będzie. Dobrze będzie, jak wyjdą decyzje w tym zakresie do dysponentów budżetu 3-go stopnia.
      Ale też nikt nie obiecywał, że będą. Chyba, że… nie oni też nie obiecywali. Jak widzisz, OSA, pisali, że do końca miesiąca.

  • OSA pisze:

    To może przypomnijmy co tak niedawno na stronie tego związku napisano cyt:

    NSZZ Pracowników Wojska
    25 październik o 06:35 ·
    WAŻNA INFORMACJA
    Z informacji która do nas dotarła: dzięki staraniom sekretariatu NSZZ PW Minister Obrony Narodowej podjął Decyzję o uruchomieniu transzy jednorazowej wypłaty z okazji Święta Niepodległości w wysokości około 900 pln.
    Szczegóły podamy po otrzymaniu stosownego potwierdzenia.
    Jacek Roch Szymkowiak.

    Ta informacja została jednoznacznie przez pracowników odczytana jako 900 zł z okazji Święta Niepodległości a kiedy jest to święto??
    To może zacznijmy sobie bożonarodzeniowe życzenia składać w marcu??
    Dlaczego się unoszę i mnie to dusi? Dlatego, że niejako na własnej d…e odczuwam te presje naszych członków i pozostałych pracowników, którzy mówią: To jak to jest? NSZZ PW załatwił kasę a wy robicie wszystko żebyśmy jej nie dostali?
    Ty, Marek masz ten luksus, że możesz się wszystkiemu z boku przyglądać. Ja tego luksusu, wraz z innymi członkami tego związku nie mam. My nie działamy i nie pracujemy w społecznej próżni a wśród ludzi, często nam nieprzyjaznych. Dla nich każdy argument jest dobry, aby nam dokopać. Dlatego domagam się, aby tego typu propagandowe draństwo tępić w zarodku ukazując prawdę o faktach i zdarzeniach, o których ludzie nie wiedzą – chociaż wiedzieć powinni.
    Ta moja, może nadmiernie emocjonalna powyższa wypowiedź już przyniosła konkretny skutek w postaci Twojego postu, który wiele aspektów tej oczekiwanej jednorazówki nam wyjaśnia. Uważam jednak, że powinniśmy być o takich sprawach w przyszłości na bieżąco informowani a wówczas skutecznie utrącimy takie wredne propagandowe przewałki – jak ta opisana powyżej.

  • SAJMON pisze:

    No właśnie, w pełni Marek masz rację co do chwalenia się przez NSZZ PW czego to on nie załatwił. Te 100 zł podwyżki też gdzieś zniknęło.
    Teraz pan moderator NSZZ PW na Faceboku wymyślił sobie, że warto wciągnąć w to Solidarność i napisał, że to dwa największe związki załatwiają podwyżki i jednorazówki. Jak na Forum OWC napisałem, że to nieprawda i nie było żadnego spotkania z „S” od dnia 6 maja 2016 r. – to zamilkł i już nie pisze głupstw.
    Po moim rozgoryczeniu, to Solidarność sama wystąpiła z pismem do Ministra Grabskiego (dn. 28.09.2016 r.), że strona Resortowa nie dotrzymuje terminu wcześniej ustalonego na wrzesień.
    Można to ewentualnie zaakceptować, bo przeciągnęły się przepychanki o budżet dla programu 105 plus. Ale jest już listopad i nadal brak odpowiedzi na pismo „S” i brak pisma o terminie spotkania.
    Tak RON traktuje bardzo poważnie partnerów społecznych.
    Czyżby znowu panowie szukali rewelacyjnych zasad podziału środków na 2017 r. Podobnie, jak to zrobili z zawodami specjalistycznymi, opierając się na spotkaniu na Koszykowej, czy tym kto głośniej krzyczał i tam poszły środki po 350 zł. Przecież ustalenie zawodów specjalistycznych na podstawie nie wiadomo jakich przepisów – to porażka MON!
    Sorry Marek, miałem nie pisać ale gdy są pisane bzdety przez NSZZ PW – to zawsze sprawiedliwie będę zabierał głos.
    Pozdrawiam – Mecenas.

  • SAJMON pisze:

    Acha, zapomniałem napisać chyba najważniejszą informację.
    W odpowiedzi na wpis NSZZ PW, Solidarność informuje, że załatwia jednorazówkę na Święta Bożego Narodzenia. Tylko jeszcze nie wiem jaka to będzie kwota i kiedy będą płacić.
    Tak właśnie działa NSZZ PW. = PROPAGANDA =
    Jak uda im się trafić i będą jednorazówki – to oni załatwili a jak nie będzie – to szukają winnych wszędzie, tylko nie u siebie.
    Ciekawe, jakie działania pozorowane przyjmą dziś i jutro w Rynii.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Osa, masz rację pisząc cyt.
    „My nie działamy i nie pracujemy w społecznej próżni a wśród ludzi, często nam nieprzyjaznych. Dla nich każdy argument jest dobry, aby nam dokopać. Dlatego domagam się, aby tego typu propagandowe draństwo tępić w zarodku ukazując prawdę o faktach i zdarzeniach, o których ludzie nie wiedzą – chociaż wiedzieć powinni.”
    i rozumiem Twoje rozgoryczenie.
    Marek i MKK też działa, tylko czasem jesteśmy bezsilni. Nie jestem adwokatem Marka, choć wiem, że cisza to nie jest Jego domeną. Potwierdzeniem „nieprzyjaznego środowiska” były też m.in. ostatnie wpisy na OWC osób pod nikami PCM i Michasi w stosunku do Janka z „S”.
    Odpowiedź „Brody” świadczy o wysokim stopniu znajomości tematu i nieprzeciętnych walorach intelektualnych. Choć z drugiej strony intensywność wejść na niniejszą stronę stawia kłam, że ludzie nie wiedzą co się dzieje.
    Co mogę powiedzieć więcej i jakie mam argumenty. Ano takie, że odnosząc się do wpisów typu:
    „Rzucasz kolejnymi kwotami co nie mają potwierdzenia. Prześcigacie się w podawaniu kwot ,co to ma na celu? Skoro wiedzieliście że pieniądze są to dlaczego ich nie wykazaliście w maju ? Dlaczego negocjacje tak szybko zostały przyklepane? Teraz zaczyna się zwodzenie kolejnymi terminami i rozbudzanie nadziei, a MON i tak zrealizuje to co zaplanował z Waszą lub bez Waszej akceptacji. Tak to postrzegam panowie związkowcy i myślę że nie tylko ja. Tak na prawdę powiem Wam szczerze sprawdzacie się na szczeblu JW ale w MON niestety polegacie. Nie wiem może trzeba zatrudnić jakiś ekspertów do tych spraw?”.
    Mogę tylko poprosić autora o przeczytanie materiałów MKK z 6 maja br., które znajdują się na stronie „TARCZY” i ZZ Militaria. Zapraszam również tych niezrzeszonych do stolicy na negocjacje.
    Nie mamy (MKK) dostępu do rachunku bankowego MON, aby zrobić porządek.
    Negocjacje??? Jakie negocjacje? Przecież były one ukartowane i tyle. Domyślam się, że ktoś PCM i Michasię nie dobrze informuje. Dlatego przyjedźcie do W-wy.
    Musicie zrozumieć, że nie mamy karabinów, czołgów oraz kasy na organizację „buntu” a poza tym ile osób by przyjechało na protest – po takich jak Wasze wpisy.
    Zrozumcie, jak „S” się zgodzi na ZB to za 5 albo 10 lat PW doczekają się korzystnych zmian.
    Jak nie będzie ZB to będzie taka sytuacja jak obecnie chyba, że władza zacznie dobrze liczyć kasę i nie będzie zdawać się na łaskę swoich księgowych!!!!!!
    Kasy jest tyle, co Janek i wcześniej MKK w petycji z XI/2015 r. pisali.
    I co? Myślicie, że np. ekspert z USA lub Pan Balcerowicz i jakiś biały kołnierzyk z jakiegoś banku po SGH to zrobi???
    Nie chwaląc się, znam dwóch, może trzech ekspertów budżetu MON (nie płac, tylko wojska) i oni już dla PW od dłuższego czasu pracują i nic za to nie pobierają.
    Znacie powiedzenie, że „kropla drąży skałę”. Czytaliście wpisy, że PW są rozproszeni, że uzwiązkowienie jest na mizernym poziomie itd itd.
    Nie obrażajcie ludzi, gdyż nie macie dostatecznej wiedzy o ich potencjałach i bezinteresownej pracy na rzecz PW. Pisanie o kwotach w internecie jest tym, co czytanie małemu dziecku książki.
    Nie interesują WAS kwoty? Czy PW nie chcą wiedzieć na co idzie ok. 2 mld zł i dla kogo? I w końcu – dlaczego tak mało zarabiają i są na końcu stawki sfery budżetowej w Polsce?
    Co przerzucamy? A macie może dementi z MON, że te kwoty są nieprawidłowe? A macie może oficjalne sprawozdania z wykonania budżetu z MON? I na koniec pragnę podkreślić, że w MKK nie ma Panów związkowców, co najwyżej jest dużo Pań, które się naprawdę dużo udzielają.

  • OSA pisze:

    Zgodnie z komunikatem PAP, przebieg prac nad budżetem na rok przyszły będzie następujący:

    „W dniach 24 października – 3 listopada będą trwały prace w komisjach oraz w Komisji Finansów Publicznych (KFP) nad częściami budżetowymi, a między 7 a 30 listopada będą trwały prace w KFP dotyczące rozpatrzenia opinii komisji „branżowych”.
    Na 2 grudnia zaplanowano przyjęcie przez KFP sprawozdania o projekcie.
    13 grudnia ma się odbyć drugie czytanie projektu podczas posiedzenia plenarnego Sejmu.
    14 grudnia KFP ma rozpatrzyć poprawki zgłoszone podczas drugiego czytania projektu.
    Na 16 grudnia zaplanowano trzecie czytanie projektu i uchwalenie ustawy budżetowej.
    23 grudnia ustawa ma zostać przedłożona Senatowi.
    Do 12 stycznia Senat ma czas na podjęcie uchwały o stanowisku w sprawie ustawy.
    17 stycznia KFP ma rozpatrzyć poprawki Senatu.
    W dniach 25-27 stycznia, podczas posiedzenia plenarnego Sejmu, rozpatrzone zostaną poprawki Senatu.
    Na 31 stycznia zaplanowano przedłożenie ustawy budżetowej do podpisania Prezydentowi.
    Prezydent podpisuje ustawę budżetową w ciągu 7 dni od przedłożenia.
    jba/jtt/”

    Jak z tego wynika, jakiekolwiek rozmowy w MON dotyczące środków na wynagrodzenia w bieżącym roku a nawet w styczniu roku przyszłego możemy sobie darować.
    Nie można bowiem dzielić skóry na niedźwiedziu, gdy ten jeszcze hasa po lasach.
    Rozmowy, które możemy prowadzić to co najwyżej rozmowy na temat efektów tegorocznej podwyżki wynagrodzeń a zwłaszcza tego co się w jej toku i przebiegu nie sprawdziło.
    Możemy także dyskutować nad zmianami np. w PUZP ale taka dyskusja bez znajomości konkretnego wzrostu nakładów na wynagrodzenia wydaje się jedynie akademicka. Nikt odpowiedzialny nie będzie dyskutował nad zmianami, na które nie będzie miał pokrycia w środkach. Bo prawda, Sajmon, wcale nie jest taka, że poseł Solidarności załatwił na podwyżki pw dodatkowe 100 mln zł.
    Ile będzie tych dodatkowych pieniędzy i czy w ogóle one będą, okaże się dopiero pod koniec stycznia następnego roku a właściwie dopiero wówczas, gdy Prezydent ten budżet na 2017 r. podpisze.
    Co można zrobić. Ten czas, czas do końca roku należy wykorzystać na dokładne oszacowanie wspólnie z resortem wolnych środków, które należy wydać do końca roku po to, aby podzielić te pieniądze nie po uważaniu tam, gdzie są znajomi a w pełni transparentnie i przy otwartej kurtynie – według wypracowanych ze zz zasad.
    W tych pracach powinny uczestniczyć wszystkie zz funkcjonujące w resorcie a nie tylko te, które są stroną PUZP. Dlatego, że ustawa o zz nie zawęża udziału zz w podziale środków na wynagrodzenia jedynie do niektórych partnerów społecznych.
    Natomiast uczestniczące – jako strona społeczna w PUZP – zz powinny ten czas, czas do końca I kwartału roku przyszłego wykorzystać na gruntowne przygotowanie się do przyszłorocznych rozmów płacowych.
    W przeciwieństwie do strony resortowej, powinny już obecnie – uwzględniając różne warianty wzrostu nakładów na wynagrodzenia – rozpocząć prace nad przygotowaniem wielowariantowych projektów i zmian w PUZP i ich uzgadnianiem.
    W tym celu powinny powołać, tak jak obligują je do tego przepisy obowiązującego prawa, wspólną reprezentację wypracowującą wspólne stanowisko w tej sprawie.
    A teraz najważniejsze.
    Tę całą rozwałkę w resorcie nie prowadzą mniejsze zz. One wielokrotnie, także powołując MKK udowodniły, że potrafią współdziałać i się porozumieć. Tego porozumienia nie chcą od początku dwa wiadome zz i to one są odpowiedzialne za to, że resort wobec różnych stanowisk związkowych – robi co zechce i to od zawsze. Jest tak, bo ani NSZZ PW, ani wojskowa Solidarność nie pojmują co to dialog i współpraca. Dobrze natomiast wiedzą co to konflikt, dyktat i destrukcja. Tak postępując, podkładają nogę nam wszystkim. Wszystkim pracownikom resortu.
    A więc ten czas, czas do końca I kwartału przyszłego roku wcale nie musi być czasem straconym, jeżeli tylko niektórzy w końcu zaczną myśleć kategoriami pracowniczych interesów a nie urażonych ambicji!!!
    Czy tak będzie??
    Najbliższy czas na to pytanie odpowie…

  • SAJMON pisze:

    Krzysztof, dziękuje Ci za potwierdzenie tego, co napisał Marek i ja o oszczędnościach w MON.
    Jestem przygotowany na opluwanie na forum owc. To mnie jeszcze bardziej wzmacnia i pokazuje, że to, co dotychczas robiłem – robiłem dobrze.
    Dla mnie wyznacznikiem moich działań jest to, że jestem po raz trzeci wybrany na szefa związku. A jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa w strukturach SK PC MON. Krzysztof, o ile pamięć mnie nie zawodzi, to PCM i Michasia to członkowie Zarządów NSZZ PW i chyba z Elbląga. Tak więc panowie, mniej narzekania, związki zawodowe są otwarte dla wszystkich nowych członków. Jeśli macie pomysły a może dostęp do informacji o kasie w MON to serdecznie zapraszamy. Wszystkie nowe pomysły mile widziane.

    A teraz słowo o ZB.
    Decyzja najprawdopodobniej zapadnie na Zjeździe Sekretariatu Służb Publicznych w pierwszym tygodniu grudnia i po tym spotkaniu SK PC MON podejmie decyzję w co wchodzi. Ja osobiście jestem przekonany w tej chwili 51 do 49 na korzyść powołania ZB i takich jak ja jest więcej. Na pewno „S” nie będzie za tym, żeby likwidować PUZP. Nie jesteśmy za ZUZP. Trzeba po prostu wprowadzić diametralne zmiany w wielu zapisach w PUZP i niech jest. Bo to jest dobry dokument. Zmiany z PUZP na ZUZP miałyby sens wtedy, gdyby w każdej JW były organizacje związkowe, które są w stanie walczyć z Pracodawcą. Poczekajmy te 4 tygodnie i będzie jasno widać na czym stoimy.
    Z tego co pamiętam, to Pan Prezydent zawsze musiał podpisać Ustawę budżetową do 31 stycznia. Nie chodzi tu o te 7 dni ale były chyba takie zapisy, że jak nie podpisze do końca stycznia Pan Prezydent – to ustawa nie ma prawa bytu. Chyba, że coś się zmieniło.

    Teraz kilka słów do OSY .
    Jak ty widzisz współpracę i mówienie jednym głosem, skoro cały czas chorobliwie nas atakujesz czyli „S”. To ma być wspólne wypracowanie kierunków zmian w RON. A może tobie zależy na tym, żeby nie było mówienia jednym językiem i przejąłeś taki sposób działania z NSZZ PW. Jak coś się nie udaje to „S” i NSZZ PW.
    Zrozum w końcu gościu, że nikt nie jest przeciwko MKK tylko, że „S” jest podzielona (tu każdy ma własne zdanie, swoje argumenty za i przeciw) i jeśli większa część uzna, że trzeba iść w inną stronę to pójdziemy albo nasze drogi się rozejdą.
    Zrozum to, że jest demokracja i każdy może zrobić tyle w strukturach wyższych, ile posiada głosów swoich np. delegatów. A tak jak ja, skoro jestem wierny ideałom „S” to nie będę się przepisywał teraz do MKK, bo nie zmienię nastawienia do OPZZ i FZZ. Wiem, co to za związki i kogo reprezentowały przed stanem wojennym i dzisiaj. Chyba nie muszę CI przypominać, jak te tzw. robotnicze związki w grudniu 1981 roku się zachowywały. Kto kazał je utworzyć i dlaczego.
    Tak samo było w MON. Alternatywą na „S” było powstanie NSZZ PW. Przecież działania OPZZ sam doświadczyłem. Rozerwano szafkę z dokumentami „S” i ukradziono cała kasę związkową naszych członków, wykorzystując sytuację aresztowania działaczy związkowych. Osa, ja naprawdę całe swoje życie byłem za „robolem” i będę nadal bronił najsłabszych a nie cwaniaków, którzy zakładają związki i pchają się na stołki, żeby najwięcej załatwić dla siebie i swojej rodziny.
    Mam przykład ze swojego podwórka, gdzie były przewodniczący NSZZ PW załatwił pracę swoim synalkom a potem pracodawca ma takiego gościa w ręku i wszystko im podpisuje i akceptuje. Dla mnie to jest podłość. A co to dialog i współpraca to ja dobrze wiem. Ale tak, jak w prawie: jeden świadek to żaden świadek. I tu jeszcze jeden cytat: jedna jaskółka wiosny nie czyni.
    Osa, daj nam możliwość spotkania się, poznania założeń RON i możliwości wypracowania wspólnego stanowiska.
    Chyba, że zostanę odsunięty i wtedy resztę sobie możesz dopowiedzieć… Pozdrawiam.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Jedno małe sprostowanie, Osa. Napisałeś cyt.
    „Nie można bowiem dzielić skóry na niedźwiedziu, gdy ten jeszcze hasa po lasach.” oraz „Możemy także dyskutować nad zmianami np. w PUZP ale taka dyskusja bez znajomości konkretnego wzrostu nakładów na wynagrodzenia wydaje się jedynie akademicka. Nikt odpowiedzialny nie będzie dyskutował nad zmianami, na które nie będzie miał pokrycia w środkach. Bo prawda, Sajmon, wcale nie jest taka, że poseł Solidarności załatwił na podwyżki pw dodatkowe 100 mln zł.”
    Otóż, nie będzie kolejnej autopoprawki Rządu PiS lub jakiegoś posła czy senatora z PiS. Zatem nie ma i nie było 100 mln zł na tzw. program 105+ tylko w opinii zapisano 86 mln zł. Zatem – już o tym pisaliśmy (mam na myśli MKK) – dodatkowej kasy na 2017 r. jest ok. 164 mln zł (Marek popraw mnie, jak się pomyliłem). NIE BĘDZIE WIĘCEJ KASY. WYSOKOŚĆ ŚRODKÓW NA WYNAGRODZENIA PW JEST JUŻ OKREŚLONA.
    Musiałby się stać jakiś kataklizm, aby coś (ktoś) zmieniło to co ustalone. I tak jest co roku. Od posiedzenia SKON, nikt w Parlamencie nie wchodzi w szczegóły wynagrodzeń PW i tak jest od 26 lat. Oby się to Osa zmieniło ale nie sądzę. Od listopada do ok. 10 lutego następnego roku to czas biurokracji i walki o dodatkową kasę na sztandarowe pomysły władzy i ewentualną korektę przychodów oraz deficytu budżetowego na rok następny przez MF i tyle. Do tej pory, przez 26 lat tak było. Widziałem to i przeżywałem to osobiście. To jest wiedza również dla Ciebie Osa. To te zagadnienia, które powinieneś znać, aby Cię nikt nie mógł sprowadzić na manowce.
    Tak, jak Marek od zawsze podkreślał (mam też takie same zdanie), w XI danego roku nowe tabele powinny być już dawno opracowane i ustalony skutek finansowy wejścia ich w życie. Dlatego też, jeżeli miałyby wejść w życie z dniem 1 stycznia 2017 r. nowe siatki płac, powinny być już ustalone i skierowane do zarejestrowania w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To są działania końcowe, a gdzie rozmowy i uzgodnienia w samym MON a następnie – najważniejsze – czyli negocjacje ze stroną społeczną????????!!!!!!!
    Co do tzw. innych obszarów w wynagrodzeniach, z których można by wziąć kasę wskaże, że jeszcze w płacach potrzeba jest dokładnej weryfikacji funduszu wynagrodzeń u poszczególnych Pracodawców wojskowych, których jest ok. 1.000 (Marek popraw mnie znowu). Sprawdziłem dla przykładu taki jeden obszar zamknięty, w którym jest siedmiu Pracodawców i co stwierdziłem? Ani w DB, ani w DSS nie zauważyli, że Ci Pracodawcy zawyżają wielkość funduszu na dodatkowe wynagrodzenie roczne do poziomu 13 % podczas, gdy wymóg ustawowy jest określony na poziomie 8,5%. Jest jeszcze więcej takich przykładów w tym obszarze. TYLKO NIE WIEDZIEĆ CZEMU „WERYFIKATORZY” TEGO NIE WERYFIKUJĄ!!!!!!
    Gdyby był Zespół Branżowy to krok po kroku „przerzeźbilibyśmy” każdego dysponenta i byłoby wiadomo, jaka jest sytuacja w obszarze wynagrodzeń.
    Jeżeli jednak „S” nie da zgody to nie tylko MON ale i Pracodawcy będą sobie nadal hasali, jak chcą i nie pomoże w tym nawet zaje….. „SYF-on-line” (prawidłowa nazwa SEW-on-line).

  • OSA pisze:

    No, no. Widzę, że masz lepszy okres. Jak długo on potrwa – nie wiem a w Twoją przemianę z „wilka” w „owieczkę” nie bardzo wierzę. Jestem jednak stary i różne rzeczy w życiu widziałem. Może powoli to wszystko się jakoś poukłada. Mam nieśmiałą na to nadzieję, chociaż wówczas to moje „żądło” będę musiał w krzaki wyrzucić. Nieco mnie to martwi, bo od czasu do czasu lubię… „użądlić”.
    Nie będziesz Ty, znajdzie się ktoś inny, np. Marek lub Krzysiek.
    A ciebie… również pozdrawiam.

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Janek, taki zapis odnośnie 7 dni – to proszę zapoznaj się z art. 222, 224 i 225 Konstytucji RP. Są też zapisy w ustawie o finansach publicznych i co?
    De facto nikt się tym nie przejmuje i z tego nie robi problemu, bo większość rządzi. Ani Parlament nie został (a były przypadki) rozwiązany, ani nie było wcześniejszych wyborów z powodu nie uchwalenia ustawy. I co z tego, że są jakieś terminy i wskazane podmioty, i tak w realu jest realizowana pełna dowolność interpretacyjna (swego rodzaju falandyzacja). Tak było za rządów AWS, SLD, PO.
    Pisząc o tym, że była taka historia o moim braku zgody na zmiany w PUZP tylko chciałem przypomnieć, że to właśnie on (PUZP) trzyma dotychczasowy „układ MON z NSZZ PW”.
    Co do ZUZP mam swoje zdanie i doświadczenie, i się tego będę trzymał. Bo to, co ja myślę o tych układach zbiorowych w wojsku to to, że tylko ciało stałe pn. Zespół Branżowy może to ZMIENI (nie mylić z jego likwidacją) i tyle. „Rak” w PUZP jest tak zakorzeniony, że tylko nowy PUZP lub ustawa, czy rozporządzenie mogłoby to zmienić. Ten dokument jest archaiczny i dlatego jest, bo… „pijany się tylko może płotu się trzymać”.
    Może na czas, gdy był tworzony w 1998 r. był dobry ale nie w XXI wieku. Dla mnie takie założenia zawarte w PUZP jak np. „zachodzące stawki w grupach”, ilość tych grup i ich rozpiętość „od sasa do lasa” (gdzie przedmiot pokrywa się z podmiotem jednostek), wpie…… wszystkich specjalności do jednej tabeli i te kuriozalne premie do poziomu n-tego. Nie wiem czy ciąg geometryczny przewidziałby taki węzeł gordyjski, w którym wszystko wszystkim wolno. Oczywiście mam tu na myśli MON i tzw. pracodawców wojskowych.
    Zgadzam się z OSĄ, że MON będzie z nami rozmawiał w nowym roku. Tak, gdzieś koło marca 2017 r. ale to już inna kwestia.
    Pozdrawiam.
    Cel: Powołanie Zespołu Branżowego ale nie dlatego, że wyszło to od MKK i mogłoby się przyspawać do tego tak, jak to robi NSZZ PW w zakresie PUZP, tylko dlatego, że w końcu ktoś mógłby być rozliczany za te pieniądze dla PW, a w zasadzie za ich brak!

  • OSA pisze:

    Nie będę składał życzeń z okazji jutrzejszego święta, bo jestem tylko szeregowym pracownikiem wojska. Moje Koleżanki i Kolegów z pracy pragnę jednak zapewnić, że to święto będzie dla Was wszystkich świętem radosnym. W przyszłym tygodniu na Wasze konta wpłyną spore pieniążki, które pozwolą jakoś ogarnąć te jesienne potrzeby związane z zabezpieczeniem bytu Waszych rodzin.
    To pieniądze wygospodarowane w naszym zakładzie pracy a następnie rozdzielone pracownikom wzorem roku ubiegłego. Nie czekamy na pieniążki z resortowej góry. Dzielimy to, co mamy po to, aby godnie spędzić te listopadowe dni z nadzieją, że damy wspólnie radę jakoś zabezpieczyć życiowe problemy naszych rodzin.
    Po raz kolejny, z satysfakcją mogę napisać, że w moim zakładzie pracy współdziałanie Pracodawcy ze Stroną Społeczną a także międzyzwiązkowa współpraca układają się wzorowo.
    Efekty tego po raz kolejny niebawem odczują wszyscy pracownicy zakładu.
    Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam.

  • criss pisze:

    Witam!
    Rysiu, „ciekawy” ten Twój ostatni wpis: „Nieco mnie to martwi, bo od czasu do czasu lubię… „użądlić”. Nie będziesz Ty, znajdzie się ktoś inny, np. Marek lub Krzysiek.”
    Mam nadzieję, że nie dam Ci powodu ale „Nobody is Perfect”. Kij zawsze działa w obie strony. Tak, ale nie dlatego piszę. Wszedłem głównie po to, bo jeszcze dziś coś muszę napisać.
    Znowu pojawiły się wpisy na OWC tych jedynych wkur…. PW w postaci:

    DIMA – Czemu mogą w MSWiA? Tam jakoś liczą się ze związkami a pośrednio z ludźmi a u nas? Tylko przepychanki qwa związków, na których korzystają prominenci robiąc i tak wszystko tak jak chcą.
    W MSWiA nie dostali wyrównania należności za lata 2012-2015 i ich nowy program to nie sukces ichniejszych związków tylko przeczytaj program wyborczy PIS-u. Tam będziesz miał odpowiedź.

    QWERTY – Oni nas nie zwodzą. Oni nas dymają.
    Pokaż, które związki Cię dymają i co Ty z tym robiłeś przez ostatnie 26 lat w tzw. wolnej Polsce?

    MARIANOWSKI – Związki zawodowe PW są po prostu nieskuteczne. Ich działania przypominają czasy komuny. Za mało świeżej krwi.,rutyna, zasiedziałość niektórych działaczy i są efekty w postaci „NIC NIE WIADOMO”.
    Zarzut o nieskuteczności w trybie doraźnym i tak, i nie. Znowu przytaczam argument – kiedy ostatnio i z czyjej inicjatywy MON wypłacił wyrównania za lata 2012-2015. Poza tym jeśli ktoś myśli, że „beton i układy” MON z NSZZ PW z 26 letnią historią „bez użycia broni” da się w ciągu roku wypie… w kosmos to jest ……. .

    ANDRZEJ19 – to kto to tu pierwszy napisal o tej premi o ktorej nic nikt nie wie tylko cos dzwoni tylko nie wiadomo w ktorym kosciele moze sa tu powazni przedstawiciele zz powazni kturzy potrafia na to odpowiedziec
    Może i są poważni związkowcy ale nie udzielają się na OWC. Tylko np. na ZPW „TARCZA”. Czytasz nasze wpisy? To że, NSZZ PW trąbił o wypłatach to proszę do niego słać rozgoryczenie. Dlaczego jeszcze? Ano dlatego, że ok. 10 tys. PW im ufa i ich popierają a reszta ok. 30 tys. PW nie chce wstąpić do organizacji skupionych np. w MKK.

    Jeśli ktoś inny będzie pisał też o premiach na 11 XI br., to nie jest powód, żeby do jednego worka wkładać związkowców z MKK i tych, co trąbili. Mogę potwierdzić, że na ponad 30 mln zł przeniesienia uposażeń do wynagrodzeń Pan Min. Macierewicz wyraził zgodę. W mojej ocenie to, że nie ma wypłaty na 10 XI 2016 r. to jest zasługa całego MON-u, w tym zwłaszcza decydentów, którzy pozwalają na brak operatywności podległego personelu. Analogiczna sytuacja ma miejsce w zakresie nowelizacji PUZP i podwyżek na 2017 r.

    COLIN – Nastała era komputerów, wszechobecnego internetu a co za tym idzie informacji – jako związki powinny moim skromnym zdaniem wydrzeć i za wszelką cenę dążyć aby te pieniądze zostały rozdzielone na każdego pw.
    „Wydrzeć” to chyba było można w czasach Potopu lub za Rewolucji Francuskiej, lub za czasów Jakuba Szeli, gdy szło się z kosami na Panów (i dobre to były czasy). No, ale wtedy nie było jeszcze komputerów. Specjalnie się czepiam użytych słów, bo one świadczą o autorze, że używa demagogii i populizm jest mu bliski. Ludzie, czytajcie i piszcie na tej stronie a nie tylko na OWC. Jeżeli nie chcecie pisać, to przynajmniej czytajcie, wówczas trochę więcej się dowiecie.
    PS. W żadnym przypadku nie chcę się przypodobać Sajmonowi. Piszę teraz w kierunku, z którego na OWC w większości szły te nieprzychylne wpisy.
    Ludzie, zrozumcie, że nie mając pieniędzy, mediów, darmowych lokalów, czy przywilejów z MON – organizacje skupione w MKK chyba w ostatnich latach dały się poznać, że wreszcie coś drgnęło w relacjach z MON. Aby to drgnięcie przeistoczyło się w konkretne zmiany, potrzeba jeszcze zmiany myślenia w NSZZ PW a także odwagi Przewodniczącego Sekcji Krajowej PC MON NSZZ „S” w zakresie powołania Zespołu Branżowego dla PW. Jeśli nie będzie ZB – wszyscy rozgoryczeni nadal będą rozgoryczeni a uprzywilejowani – uprzywilejowanymi.

    Na zakończenie, ciekawy jestem (już raz to pisałem) ilu tych rozgoryczonych poszłoby za głosem Jakuba SZELI, BEZ KOMUPTERÓW, TELEFONÓW, FAXÓW. Ilu chciałoby nadstawić własną pracę w MON dla dobra ogółu.
    Janek nawet jeśli ww. osoby ukryte pod ww. nikami są z NSZZ PW, to trzeba ich także przekonać. Tak samo, jak Pana Przewodniczącego Mirosława Kamińskiego.

  • OSA pisze:

    To dla Ciebie Krzysiu…
    I z okazji dzisiejszego święta i jako uzupełnienie do tego co powyżej napisałeś.

    Gdy się nie wiedzie bracie… Nie ten moment
    Gdy samobije-kije gonią cię
    Ty swojej biedzie krzyknij: To nie koniec !
    Kto będzie górą – to okaże się…

    Każdy kij ma dwa końce, więc się w duchu śmiej
    Każdy kij ma dwa końce, więc się w duchu śmiej
    W duchu śmiej…

    Gdy raz na wozie jesteś, raz pod wozem
    To coś się dzieje, coś napędza grę
    Bo trzeba nie raz i pół świata obejść
    By się przekonać – jak to w domu jest

    Lady Pank „Każdy kij ma dwa końce”

  • criss pisze:

    Witam!
    Ująłeś mnie kawałkiem Lady Pank, których mam wszystko (to moje lata młodości, choć gustuję w nieco cięższej muzyce). A to dla Ciebie, Rysiu, przesyłam Ci tekst lepszy co do celu:
    Jeżeli wierzysz, że racje masz
    Jeżeli drażni Cię cały ludzki fałsz
    Jeżeli nie chcesz zabrudzić rąk
    Naucz się bronić, przecież rację masz
    W tak wiele spraw zaplątałeś się
    Już nie wiesz co robić, by zachować twarz
    Nie licz na przyjaciół swych
    Rządzi nimi strach
    Nawet gdy zostaniesz sam
    Nie poddawaj się
    Nie poddawaj się, jeśli rację masz
    Nie poddawaj się, jeśli wierzysz w coś
    Do końca musisz walczyć
    By osiągnąć cel
    Do końca musisz walczyć
    I nie poddawać się!
    A kiedy strach osaczy cię
    Twardy bądź i dalej walcz
    Do utraty sił!
    Czasem przypadkiem ktoś może pomóc ci
    Choć będziesz już myślał, że nie pomoże nikt
    Jeszcze nie raz przegrasz
    I poznasz klęski smak
    Lecz nigdy nie poddawaj się
    I do końca walcz!
    Nie poddawaj się!
    Jeśli rację masz
    Nie poddawaj się !
    Jeśli wierzysz w coś
    Do końca musisz walczyć
    I osiągnąć cel
    Nie poddawaj się
    I do końca walcz!…
    Walcz! Nie poddawaj się!…
    Walcz ! Nie poddawaj się!
    Walcz ! Nie poddawaj się !
    Walcz ! Nie poddawaj się !
    Nie poddawaj się !

    Źródło – TSA – płyta – Rock’N’Roll – numer – Ciągle walcz.

  • SAJMON pisze:

    Criss, nie daj się prowokować. Czy byś tłumaczył, czy nie, to i tak ci geniusze z Forum OWC znają się na wszystkim najlepiej i wszystko wiedzą. Jeśli ktoś porównuje nas do górników, to nie ma sensu z nim polemizować. Pisałem kiedyś o tzw. uprzywilejowanych grupach społecznych jak: górnicy, nauczyciele, żołnierze a ostatnio dołączyły pielęgniarki. Czy naprawdę tak trudno jest zrozumieć, że skoro jeden związek ma 25% liczebności w MON a pozostałe związki mają razem około 10%. To po prostu nie mamy siły przebicia. Bo reszta, czyli 65 % to po prostu obserwatorzy i krzykacze, którzy są bohaterami na forach lub w szatniach czy palarniach a na dodatek prawie 8 tys. z nich – to emeryci wojskowi czy członkowie ich rodziny, którzy mają zapowiedziane, że będziesz pracował w MON ale nie możesz zapisać się do związku zawodowego. Taka jest rzeczywistość i tego nie da się ukryć.
    A… i jeszcze jedna sprawa.
    NSZZ PW puszcza takie kaczki dziennikarskie, jak o tej premii, że będzie, tylko nie wiadomo kiedy i w jakiej wysokości, i Ci – mniej inteligentni lub fani NSZZ PW – łykają to i akceptują to. Ja, gdybym był w tym związku, to już dawno bym się wypisał.
    Miało być szumne 100 zł w 2014 r. i do dziś nie ma.
    Chciano sprzedać OWC do AMW, żeby zrobić podwyżki dla pozostałych ale się nie udało.
    Teraz krzyczą, obiecują gruszki na wierzbie o jednorazówkach ale nie wiedzą – ile i kiedy.
    Czyli już trzeci raz im się nie udało.
    Na wyborach w MW sam Prezes zabrał głos i co, nic nie napisali na swojej stronie internetowej, bo nie mają się czym pochwalić.
    Brak sukcesu. W dalszym ciągu wciskanie kłamstwa, kitu i propagandy ale ich członkom to nie przeszkadza. Najważniejsze są zjazdy, plenum czy jakieś inne formy zebrań. Może ktoś w końcu w MON się tym zainteresuje, ile trwa to dni, ile razy w roku i kto to finansuje. Bo ja mam dowody, że np. Komendanci, czy dowódcy, nawet samochody służbowe dają na takie „wycieczki związkowe”.
    Wydaje mi się, że nadeszła pora grać uczciwie w otwarte karty i zrobić przegląd związków zawodowych pod kątem tego, z czego korzystają za darmo i za co płaci MON.
    Krzysztof, nie musisz mi się przypodobać, bo ja mam żonę. Oczywiście to żart. Co do zmiany myślenia w NSZZ PW to na pewno ono się nie zmieni, jeśli natomiast chodzi o NSZZ „S” – to nie mogę powiedzieć na te chwile czy przejdzie ZB, czy jakiś tam zespół służb publicznych.
    W pierwszym tygodniu grudnia zapadnie decyzja. Ja z mojej organizacji przesłałem już swoje stanowisko do SK PC MON odnośnie powołania ZB. Reszta teraz jest w rękach moich kolegów z budżetówki. To oni albo będą grali w jednej drużynie związkowej ze mną, albo będą reformatorami lub statystami. Czyli wszystko będzie po staremu.
    Jak MON będzie chciał a może bardziej dokładniej, jak znajdzie czas – to nas zaprosi. Decyzja teraz należy tylko i wyłącznie do nich. Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić co to jest „robol” i „pszenna głowa”, i kto ich powinien reprezentować i w jakim zespole roboczym – to nie powinien w ogóle zajmować się związkami. Pozdrawiam.
    A OSA
    KIJ ma dwa końce ale zapomniałeś o moim powiedzeniu , że proca ma aż trzy końce. To,że uruchomiłeś fundusz oszczędnościowy to żadna Ameryka. Ja to zrobiłem już dwa razy (6 maja i pod koniec października na święto JW) i przymierzam się po raz trzeci ale dopiero po 20 grudnia..2 RBLog też wypłacił wysokie premie. Też w tym brałem udział. Bardzo się ciesze ,że współpracujecie na linii związkowej dobrze i tak powinno to prawidłowo wyglądać dla dobra ogółu. Ale jeden związek nie chce współpracować bo wszystko on załatwia .

  • OSA pisze:

    Krotko w aż trzech sprawach:

    1/ Obrażanie się na to, że ktoś ma inne zdanie nic nie da. Cieszę się, że Marek do tego „duetu” złożonego z wypowiadających się powyżej działaczy związkowych nie dołączył. Bardzo mnie to cieszy.

    2/ Z zainteresowaniem zapoznałem się z pismem wojskowych zz skupionych w OPZZ z dnia 28 października br. na temat powołania Zespołu Branżowego d/s Administracji Publicznej skierowanym do Przewodniczącego OPZZ .
    Jest tu http://www.zzmilitaria.pl/pliki/03.11.2016nr3.pdf
    Szkoda, że tego stanowiska nie ma na stronie „TARCZY” i że nie pogłębiono tego problemu żadnym komentarzem. Może wówczas Sajmon, który wydaje się w końcu rozumieć potrzebę powołania stosownego Zespołu Branżowego obejmującego pracowników wojska – znalazłby argumenty zdolne przekonać przeciwników tego rozwiązania w Solidarności.

    3/ Zapoznałem się z treścią pisma Ministra Grabskiego w sprawie tych nieszczęsnych wypłat jednorazowych i rączki mi opadły. No, ale ten problem to już niech nasi związkowi specjaliści… rozgryzą.

    • Witaj Osa, spieszę Cię od razu poinformować, że nowa aktualność jest już w drodze. W jej treści znajduje się również ta opinia, o której piszesz, jak również komentarz do niej. Odnośnie tego pisma wojskowych – masz rację – rączki opadają…

  • criss pisze:

    Witajcie!
    Pisząc swoje teksty, na nikogo się nie obrażam i nikogo nie mam zamiaru obrażać.
    To, że Marek mniej pisze to chyba wynika z faktu, że głupio by było, aby On miał na swojej stronie najwięcej wpisów w dziale komentarzy (dyskusji).
    Dlaczego ja tutaj piszę a nie na OWC to już kiedyś napisałem. Pisanie o „duecie” lub o cyt.
    „A tak kończąc moją wypowiedź, odsyłając mnie criss na stronę tarczy jako do wiarygodnego źródła robicie to samo co NSZZ PW… Przestaliście zamieszczać tutaj jakiekolwiek info i dziwicie się ,że pojawiają się spekulacje i domysły ,tak ciężko napisać parę słów informacji ,czego się obawiacie, krytyki? ona jest i będzie ale też i wielu wyciągnie prawidłowe wnioski”
    nigdy nie miało na celu dyskredytowanie innych (PCM). Polemizowałem li tylko z argumentami a p0rzynajmniej taki miałem zamiar. Może gdzieś popełniłem błąd. Zdarza mi się popełniać błędy ale raczej nie ortograficzne. Jeszcze raz powtórzę „Nobody is perfect”. Każdy ma swój charakter do poglądów i tego nikt nie zmieni a jak odczytuję walkę tak, jak Ci Rysiu napisałem tekstem TSA.
    Cieszę się, że swoimi, także nieudolnymi wpisami „sprowokowałem” innych do przeczytania niniejszej strony. Mam zamiar nadal to czynić tak, aby np. 40 tys. PW ją czytało. Może w końcu wysyłane z MON i od innych nieprzychylnych zmianom w obszarze PW zostaną zmarginalizowane poprzez rzetelną informację np. na tej stronie.

    Zresztą, ostatnie pismo Min. Grabskiego ma też te swoje elementy. Ciekawe, czy będzie ono w przyszłości przedmiotem „analizy dezinformacji medialnych”? (co mam na myśli – wskaże poniżej)
    Co do pisma Min. Grabskiego (szkoda Rysiu, że rzuciłeś tylko haczyk a nie było Twojego żądła), to tak na szybko:
    1) ciekawe jest, że NSZZ PW dostał to pismo o 10.50 wczoraj z DSS a np. ZZ MILITARIA otrzymała mail-em jedynie pismo przewodnie z DSS o godz. 13.30 wczoraj bez załącznika tj. bez pisma Pana Ministra? Pismo Pana Ministra doszło dziś o godz. 9.32 tj. po ok. 24 godzinach później niż do NSZZ PW.
    Skąd te dane? Na skanie pisma ze strony NSZZ PW widnieją te dane.
    2) pismo, wraz z wcześniejszymi anonsami NSZZ PW świadczy, że dialog na linii DSS (i prawdopodobnie Pan Min. Grabski) a NSZZ PW ma się w najlepsze. Wystarczy dołożyć fakt 24-godzinnego wykluczenia np. ZZ Militaria i potwierdzą się moje obawy. Po co tak?
    Domyślam się, że tak jak zmiana wizerunku strony NSZZ PW, która i tak nie dorównuje niniejszej, opóźnienie miało na celu to, żeby np. na niniejszej stronie nie została ta informacja zamieszczona wcześniej niż na NSZZ PW.
    3) co do meritum pisma:
    – dlaczego uzgodnienia były ale nie z ZZ MILITARIA (podobno treść pisma została uzgodniona z NSZZ PW)?
    – dlaczego Pan Min. Grabski wskazuje, że w wojsku w dziale 752 „Obrona narodowa” jest tylko i wyłącznie PUZP, jakby nie było innych UZP?
    – dlaczego DSS chce otrzymywać zasady i kryteria od wszystkich pracodawców? Czyżby ci pracodawcy mieli pomóc DSS – tak, przy okazji – opracować projekt „wzorcowego regulaminu premiowania”, czy nowych zmian do PUZP?
    – dlaczego wskazuje się fakultatywne kryteria dot. zwiększenia premii/nagród dla tych osób, które zastępowały inne, nieobecne osoby skoro te osoby zastępujące (zgodnie z PUZP) dostają już kasę za to?
    – dlaczego dysponenci mają określać pracodawcom oszczędności na funduszu wynagrodzeń, skoro – zgodnie z nieuzgodnioną z MKK decyzją 141/MON – to pracodawcy mają mieć tę wiedzę na podstawie „wspaniałego” planu zatrudnienia. To przecież w obszarze zatrudnienia, dzielić i rządzić mieli PRACODAWCY a nie dysponenci.
    – nie określając daty wypłaty tych premii/nagród należy się domyślać, że informacje przed tym pismem, które ukazywały się w internecie dały decydentom do myślenia to, że mają problemy z wykonawstwem poleceń. Dlatego teraz zaniechano określenia terminu wypłaty!
    – całe szczęście, że – w odróżnieniu od pisma dotyczącego wypłaty jednorazowej na dzień 15 VIII br. – katalog kryteriów „wymyślony” przez MON jest katalogiem fakultatywnym, czyli nie obowiązkowym i na pewno okaże się chybionym w większości, jak nie u wszystkich pracodawców. MKK będzie domagała się przekazania kompletu materiałów z DSS w zakresie zasad i kryteriów podziału tych środków, które DSS otrzyma od pracodawców.
    – niezłym (chyba) rozwiązaniem – aczkolwiek życie dopiero je zweryfikuje czy wykonalnym – jest konieczność uzgodnienia przez pracodawców ww. zasad i kryteriów z zakładowymi organizacjami związkowymi, gdyż – jak się wydaje – ich podpis musi być wymagany w materiale przesłanym do DSS.
    – chybionym pomysłem jest podawanie kwoty 830 zł naliczeniowo i wskazywanie 800 zł jako najniższej wypłaty (nie będę tu uzasadniał dlaczego).
    To tyle tak na początek. Na pozostałe moje uwagi i spostrzeżenia będzie jeszcze czas na ich zaprezentowanie, po dokonaniu pogłębionej analizy przez wszystkich specjalistów związkowych.
    Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Rysia i PCM.

  • criss pisze:

    cdn
    Odnośnie tego pismo Min Grabskiego, muszę jeszcze dodać poniższe:
    – chciałbym zobaczyć decyzję Pana Min. Macierewicza z dnia 24 X 2016 r. w sprawie zgody na te premie/nagrody a w szczególności kwoty, które tam były wskazywane jako środki przeznaczone na wypłaty jednorazowe.
    – co istotne, zgodnie z Rb-70, w dziale 752 Obrona narodowa stan zatrudnienia PW na dzień 30 IX 2016 r. (bez pracowników SWW) wynosił (Marek popraw mnie jeśli się mylę) – ogółem 41.656 osób, w tym 27 PW w wojskowych misjach pokojowych, 45 nauczycieli. Po ich wyłączeniu daje 41.584 osób. Mnożąc ten wynik z kwotą naliczeniową określoną w piśmie Min. Grabskiego (830 zł) – otrzymujemy ogólną sumą ok. 34,5 mln zł. Czy jest to kwota, którą przesunięto z uposażeń?
    Pozdrawiam.

  • OSA pisze:

    janek pisze:
    Listopad 15, 2016 o 14:36
    Jakiego zakładu pracy jeśli możesz napisać?
    Witaj, przepraszam, ale Twojego pytania nie zauważyłem. Jeszcze wczoraj Janku byłbym ci odpowiedział.
    Obecnie, po opublikowaniu i rozesłaniu do zakładów pracy pisma w sprawie podziału i tych przeznaczonych przez resort i tych wygospodarowanych w zakładach środków – niewiele mogę napisać. Zamiast bowiem stać się „jasność”, wszystko wokół jakoś dziwnie zszarzało.
    Poczekam aż się rozwidni. Tobie też to radzę.
    Odpowiadając jednak – wprawdzie nie wprost – na Twoje pytanie napiszę, że czytając posty Sajmona w tym wątku, zwłaszcza ten, w którym wskazuje mnie jako dbającego o swój tyłek donosiciela sam łatwo zorientujesz się gdzie ja pracuję.
    Co do zawartych w przywołanym powyżej piśmie, postulowanych przez resort zasad i kryteriów podziału dodatkowych środków, w wolnym czasie postaram się parę słów mojego – pracowniczego komentarza zamieścić…

  • OSA pisze:

    Dziś mogę z satysfakcją potwierdzić, że funkcjonujące w moim zakładzie pracy zz nie dały się wpuścić w kanał realizując po prostu bezkrytycznie i spolegliwie „cenne” wskazówki podziału środków, nakreślone przez DSS w piśmie ministra Grabskiego. Udało się także wypracować zasady podziału naszych zakładowych oszczędności wg naszych – zgodnych z zakładowym regulaminem – zasad. Te pieniądze pochodzące z oszczędności w obszarze wynagrodzeń, do końca tygodnia wpłyną na pracownicze konta i będzie to – jak pisałem – spora kwota.
    Pieniądze określone w piśmie ministra Grabskiego zostaną rozdzielone niezwłocznie po tym, jak znajdą się w dyspozycji zakładu. W tej kwestii uzgadniamy jeszcze szczegóły porozumienia po to, aby maksymalnie zabezpieczało ono interesy pracowników – zwłaszcza tych najniżej wynagradzanych.
    Ideą bowiem podziału tych środków, nie jest bynajmniej nagrodzenie szczególnie zasłużonych (to nie fundusz nagród) a poprawa poziomu wynagrodzeń pracowników wojska. Ta poprawa wynagrodzeń, to cel zupełnie inny od postulowanych zasad podziału środków określonych we wzmiankowanym powyżej piśmie. Realizując postulat poprawy wynagrodzeń, będący istotą Decyzji Pana Ministra, zz funkcjonujące w moim zakładzie pracy dołożą wszelkich starań, aby godnie, sprawiedliwie i zgodnie z intencjami Pana Ministra te resortowe pieniądze rozdzielić.
    Aby jakoś dołożyć się do tej akcji wypracowywania zasad podziału środków w zakładach pracy, w dniu jutrzejszym postaram się opublikować tekst przykładowego porozumienia w tej sprawie nieśmiało licząc, że stanie się on pomocny wszystkim, którzy nad tym problemem pracują bez względu na barwę związkowych sztandarów….

    • jarek pisze:

      Posiadasz nie do końca prawdziwe informacje. To prawda duża liczba pracowników do piątku bieżącego tygodnia otrzymała sowity zastrzyk finansowy. Niestety jest jeszcze kilka jednostek naszej firmy, w których to ogłoszono przez związkowców wypłatę do końca tygodnia. Jakież było zdziwienie w piątek wieczorem wielu pracowników. Żadna premia na kontach się nie pojawiła. Po raz kolejny dotyka to tych najmniej uposażonych pracowników. Narobiliście ludziom nadziei, a teraz jest wielkie rozczarowanie.

  • OSA pisze:

    A teraz, zgodnie z obietnicą parę słów w kwestii tych postulowanych zasad podziału środków zawartych w wiadomym piśmie Pana Ministra Grabskiego.
    Na początek, taki obrazek z życia wzięty.
    Paru pracowników stoi wokół sporej skrzyni ze śb, którą trzeba załadować na samochód. Obok klnie i miota się brygadzista. Trwa to czas jakiś, aż przy grupce debatującej nad załadunkiem zatrzymuje się inny pracownik. Przygląda się, rozmawia, odchodzi i za chwilę zjawia się z deską. Przykłada ją do skrzyni ładunkowej pojazdu i sam jeden wpycha po niej skrzynię na samochód. Nie pomaga mu nikt.
    To jest pracownik, jeden taki wart jest więcej niż wy wszyscy – rozpływa się w pochwałach brygadzista. Jaki jest dalszy ciąg tej historyjki??
    3 tygodnie zwolnienia na kręgosłup i zero kasy, zgodnie z sugestią DSS zawartą w wiadomym piśmie. Kto tę kasę otrzyma?? Ci, którzy niewiele się napracowali, bo dobrze wiedzieli jakie są zasady gry. Są takie, że należy niczym się nie przejmować, dobrze się odżywiać i regularnie stawiać w pracy a zawsze coś dodatkowo człowiekowi do portfela wpadnie. A naiwniacy niech pracują – otrzymają stosowne podziękowanie.
    W wolnym czasie – inny obrazek z życia wzięty.

    • OSA pisze:

      Obrazek nieco inny…
      Była w zakładzie pracownica, zatrudniona na specjalistycznym stanowisku. Zakład zatrudnił pracownika młodego, wykształconego i kompetentnego, co okazało się sporym sukcesem, gdyż młodzi, kompetentni i wykształceni pracę w wojsku omijali szerokim łukiem od dawna. Kierownictwo było zadowolone, pracownik nieco mniej, gdyż obowiązków i odpowiedzialności dużo a pieniążków mało.
      No, ale przyszła „dobra zmiana” i miało stać się lepiej. Wierzyli w to wszyscy, także i ten pracownik. Do czasu…
      Gdy określono zasady wypłaty premii i nagród sierpniowych okazało się, że pieniążki się nie należą, bo pracownik brał zwolnienia w związku z chorobą dzieci. To, że nikt w zakładzie nie mógł go zastąpić, bo niewiele wiedziano o tej wykonywanej przez niego pracy – nie miało znaczenia. Nie dostał, bo taki był przepis.
      Teraz też nie dostanie bo sugerowane przez DSS w wiadomym pismie zasady podziału dodatkowych srodków na wynagrodzenia to praktycznie uniemożliwią …
      Wszystko wskazuje na to, ze z koncem roku ten / i zapewne wielu innych / pracownik prace w resorcie on zakończy
      Czy taki mial być efekt tego resortowego zabiegania o wzrost wynagrodzeń??
      To nie koniec opisu tej naszej pracowniczej rzeczywistości Postaram sie jeszcze coś do tego dolożyć….

  • OSA pisze:

    No to dokładam…
    Był sobie w zakładzie pracy działacz związkowy. Jedni go chwalili, inni go ganili – jak to w życiu. Trzeba było podzielić pieniądze na podwyżki. Parę razy jeździł do centrali zakładu i godzinami przekonywał, że trzeba dzielić tak a nie inaczej. Parę razy jeździł też do Warszawy do ministerstwa i centrali związku. Chwalono go a on nie żałował czasu i pieniędzy na tę społeczną działalność. Gdy przyszło do nagrody z okazji 15 sierpnia – nic nie dostał, bo korzystał ze zwolnień na działalność związkową. Teraz wychodzi na to, że tez nic nie dostanie. Właśnie się zastanawia nad tym, czego jest taki naiwny i po prostu głupi. Zapewne wkrótce zmądrzeje a jego pracodawca i pracownicy zakładu długo nie znajdą tak zaangażowanego społecznika. A może o to właśnie chodzi???
    A teraz – zgodnie z obietnicą – informuję, że swój projekt porozumienia w sprawie podziału środków na poprawę wynagrodzeń w zakładach pracy przesłałem do admina. Może uzna za stosowne go zamieścić w formie umożliwiającej kopiowanie i przeróbki. Można z tego projektu korzystać do woli. Jestem także otwarty na wszelkie pytania, wnioski i sugestie związane z tym projektem.

    • Witaj Rysiu, zgodnie z Twoją wolą podjęte zostały działania mające na celu zamieszczenie na naszej stronie, w zakładce „DOKUMENTY/Opinie i stanowiska” przesłanego przez Ciebie projektu porozumienia. Nie mogłem wcześniej tego zamieścić, bo byłem poza internetem. Pozdrawiam.

      • Marek Kazimierczak pisze:

        Tak, jak napisałem powyżej, projekt porozumienia jest już dostępny w zakładce jak powyżej – na stronie „TARCZY”.

        • criss pisze:

          Witajcie!
          Bardzo dobry projekt ale uważam, że nieco musi być dostosowany do każdego przypadku i specyfiki JW. Ciekawe czy MON swoje kryteria i zasady zmieni? Rysiu, rozesłałem go do swoich organizacji zakładowych. Na pewno skorzystają z Twojej (i ewentualnie innych osób przy nim zaangażowanych) intelektualnej pracy.
          Pozdrawiam.

    • criss pisze:

      Witaj Rysiu!
      Bardzo dobrze znam też ten przypadek ale – z tego co wiem – ta osoba nigdy się nie podda, bo jej sytuacja nigdy nie przesłaniała dobra ogółu. Może jest naiwna ale lubi czasy romantyzmu, choć pozytywizm też nie jest jej obcy. Lubię takich ludzi i będę ich zawsze wspierał. Tak zostałem wychowany. Czas zapłaty kiedyś nastąpi.
      Poza tym nie uważam, tak jak większość naszych obywateli, że nieudane powstania nic nie dały. Można przegrać bitwę ale można też wygrać wojnę. Sprawa PW jest do wygrania, choć to trochę potrwa.
      Pozdrawiam.
      PS. Co do kryteriów i zasad z MON to mam jeszcze takie zarzuty:
      – dlaczego dwa razy chcą karać za zwolnienia, np. z wypadku lub ciąży?
      – dlaczego urlop nagrodowy z PUZP ma być karą?
      – dlaczego zwolnienia za dni wolne mają być wliczane do kary?
      – dlaczego od 1 maja br. a nie od 15 VIII br., gdy wtedy było po 1.000 zł
      – dlaczego piszą do 30 X skoro październik ma 31 dni
      – dlaczego 21 dni, stanowiące zaledwie 11% okresu od 1 V do 31 X (184 dni) ma decydować o pozbawieniu pracownika tych pieniędzy? Ciekawe, co by zrobili gdyby 99 % pracowników miało te 21 dni i jakby wówczas zareagowali?
      Pytań jest więcej i mnożą się z każdym dniem. Nie dlatego je stawiam, aby się wymądrzać ale po to, aby w końcu DSS i ich przełożeni zeszli na ziemię lub poszli do pracy „na dole”. Tak wątpliwy – odgórny – przepis (zalecenie) nie powinien wychodzić do jednostek.

  • OSA pisze:

    To oczywiście mój autorski projekt, który jest podporządkowany pewnej idei. Tej, która jak odczytuje przyświeca decyzji Pana Ministra a ta decyzja, to nie tyle próba podbudowy nastrojów z okazji listopadowego święta, co kolejny z kroków na drodze poprawy naszych wynagrodzeń. Te nasze wynagrodzenia to porośnięta chwastami i zakrzaczona a w dodatku zabagniona łączka. Ja to wiem i Wy to doskonale wiecie. To kropelkowe wspomaganie, którego właśnie doświadczamy to żadne rozwiązanie a raczej dawka tlenu dla duszącego się od dawna.
    Jeżeli jednak ją podajemy to zadajmy sobie trud, aby zrozumieć cel tego działania. Tym celem jest właśnie choćby krótkotrwała poprawa naszych wynagrodzeń. Dlatego, w tym moim projekcie tak istotne są 3 uzgodnienia, których jednak wcale być nie musi, bo możliwych rozwiązań jest bez liku. A każde z nich doprowadzi do podziału tych środków…
    Jakie to uzgodnienia.
    1/ – nie podzielam poglądu DSS, zawartego w wiadomym piśmie, że należy potrącać czy wręcz zabierać te dodatkowe pieniądze za każdą nieobecność w pracy, poza przebywaniem na urlopie wypoczynkowym. Nie podzielam i mam do tego prawo. Prawo, które daje mi ustawa o zz, która nakazuje uzgadniać podział środków na wynagrodzenia w sferze budżetowej ze związkami zawodowymi. Jeżeli pracodawcy chcą się w tym miejscu zaprzeć, wskazując na sugestie zawarte w piśmie – to do uzgodnienia po prostu nie dojdzie. Tego tematu nie rozwijam. Napiszę jedynie, że dyscyplinowanie pracowników, co do których istnieje podejrzenie, że nadużywają czy wadliwie wykorzystują zwolnienia, powinno odbywać się w zupełnie inny sposób.
    2/ – nie wykorzystuje się tych środków na dopieszczenie tych jedynych i niezastąpionych! Moim zdaniem, to nie te środki. W zakładach pracy istnieją wcale nie małe fundusze nagrodowe i to te środki powinny w całości iść do tych najlepszych. Z obecnie przyznanymi środkami tego robić nie trzeba.
    3/ – pochodzące z oszczędności środki, zamierzam w tym projekcie przeznaczyć ściśle ze wskazanym celem, czyli na poprawę wynagrodzeń tych wszystkich, którzy są najniżej wynagradzani. Można to uczynić na wiele sposobów, także i w sposób zawarty w projekcie. Istotna jest idea, która temu podziałowi przyświeca…

    • criss pisze:

      Witaj Rysiu!
      Muszę TWÓJ powtórzyć wpis, bo jest dobitny i pokazuje clou obecnej – i trwającej od 26 lat – sytuacji PW. Lepiej i kulturalniej, w mojej ocenie nie da się jej opisać, gdyż ujmuje w zasadzie sedno sprawy:
      „Te nasze wynagrodzenia to porośnięta chwastami i zakrzaczona a w dodatku zabagniona łączka. Ja to wiem i Wy to doskonale wiecie. To kropelkowe wspomaganie, którego właśnie doświadczamy to żadne rozwiązanie a raczej dawka tlenu dla duszącego się od dawna.”
      Na miejscu osób obecnie odpowiadającym za obszar PW w MON, po takim wpisie już dawno bym szukał nowego zajęcia. Z pewnością bowiem nie obalą tezy w nim zawartej.
      Pozdrawiam.
      PS. Nie kadzę.

  • SAJMON pisze:

    Osa, jeśli miałeś na myśli tego działacza o imieniu Janek z G-dza, to ja też go znam. I w dalszym ciągu szukają przepisów żeby go wszystkiego pozbawić. Co do twojego porozumienia jest dobre (a może bardzo dobre) i na pewno kto będzie potrzebował to powinien z tego wzoru skorzystać. Tylko znowu jest te ale… Pracodawcy nie chcą podpisywać żadnych dodatkowych porozumień ponad to co zawarto w piśmie Podsekretarza – to druga strona medalu. Ale tam, gdzie jest „normalny pracodawca”, ma wiedzę o zarządzaniu pracownikami i umie wspólnie uzgodnić ze związkami zawodowymi kryteria i zasady podziału – napewno wykorzysta twoje porozumienie. Ja np. nie potrzebuje, bo u mnie nie będzie zabierane za chorobowe.

  • OSA pisze:

    criss pisze:
    Listopad 18, 2016 o 11:01
    Bardzo dobrze znam też ten przypadek ale – z tego co wiem – ta osoba nigdy się nie podda, bo jej sytuacja nigdy nie przesłaniała dobra ogółu.
    SAJMON pisze:
    Listopad 23, 2016 o 09:00
    Osa, jeśli miałeś na myśli tego działacza o imieniu Janek z G-dza, to ja też go znam. I w dalszym ciągu szukają przepisów żeby go wszystkiego pozbawić.

    Gdy przedstawiałem tu sprawę jednego ze zwiazkowych działaczy nie wiedzialem, że to ich ‚”uzdrawianie” przez pracodawców polegające na pozbawianiu premii ma tak powszechny wymiar. Jestem tym doprawdy i zaniepokojony, i głęboko zniesmaczony. Dlaczego???
    Dlatego, że pozbawienie działaczy związkowych przez pracodawców jakichkolwiek należnosci finansowych przysługujących pozostałym pracownikom jest niezgodne z obowiazującym prawem i nosi wszelkie znamiona dyskryminacji ze względu na przynależność i dzialalność zwiazkową zabronionej pod groźbą kary. Żadne więc ustalenia, także resortowe zawarte w pismach i wytycznych np. wytycznych w sprawie podzialu premii sierpniowych czy listopadowych nie mogą dotyczyc zabrania chociażby jednego grosza tym, którzy korzystają ze zwolnień z obowiązku świadczenia pracy na działalnosc zwiazkową. W tej kwestii istnieją nie budzące żadnych wątpliwości uregulowania prawne oraz bogate orzecznictwo. Pytam więc na razie bardzo spokojnie: Co tu jest do h…..a grane???
    Jeżeli ja – szary pracownik z dołu piramidy służbowej – w puszczanskim składzie o tym wiem, to dlaczego o tym nie wiedzą ci wszyscy, którzy juź pozbawili i mają zamiar pozbawić działaczy związkowych – korzystajacych z określonych w ustawie o zz zwolnień – przysługujących im nalezności finansowych?? Zastanawiam się, kto tu upadł na głowę – ja na tych moich puchach z konserwowanym chlebkiem czy cała rzesza specjalistów d/s finansowych, prawnych i personalnych doradzających poszczególnym wojskowym pracodawcom!!! Odpowiedź wydaje sie jasna. Zgodnie z logiką na głowę upadłem ja, bo co moźe wiedzieć jakieś prowincjonalne kąsane przez wściekłe lisy zero??
    Jeżeli dowiem się, że takich przypadków – przypadków niejako karania finansowego a więc dolegliwego dzialaczy zwiazkowych za ich dzialalnosc było więcej, to tu publicznie zapewniam, że uczynię wiele, aby należne tym ludziom pieniądze zostaly im niezwlocznie wyplacone a ci, którzy do tego doprowadzili – ukarani. Czy mi sie to uda?? Zapewne tak. Jestem o tym przekonany. Czekam na dalsze sygnały w tej sprawie, bo czas najwyzszy, aby przerwać to szerzące się w rożnych miejscach nieuctwo i nieodpowiedzialność ludzi, jakże często doskonale wynagradzanych…

    • criss pisze:

      Witaj!
      Rysiu mógłbyś mi – ewentualnie – wskazać te uregulowania prawne i orzecznictwo? Może można by było „wytoczyć działa” w tej sprawie do MON?
      Pozdrawiam.
      PS. Marek masz rację, że to jest przykład złego zarządzania tym obszarem przez osoby za to odpowiedzialne i świadczy o układzie na linii wypracowanej przez ostatnie 26 lat.

  • SAJMON pisze:

    Osa, wiedział o tym przypadku Pan Pełnomocnik, bo powiadamiał go Mirek i co zrobił – NIC. Straciłem premię około 500 zł na Święta Bożego Narodzenia w 2015 r. i ciągle – jak wilk – ostrzą kły i czekają na swoją owieczkę. Wiesz, jak powinno być płacone dla osób zwolnionych ze świadczenia pracy? Zapisane w PUZP przeciętne wynagrodzenie w swojej JW albo w RON i wtedy nie musieliby dawać jałmużny w postaci śmiesznych premii. Tak to wygląda. Ręce opadają ale działać trzeba dalej. Może słonko zaświeci i takim działaczom jak ja. Pozdrawiam.

    • Widzicie sami, jak to dotychczas się odbywało na linii MON-ZZ. Nazwa funkcji brzmi: Pełnomocnik MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi. A jak wygląda działanie w tym zakresie pana F.?
      Czy ktoś doswiadczył tego, źe Pełnomocnik swoim autorytetem zajął jakieś konkretne stanowisko w zakresie tego obszaru działania? Chodzi mi o stanowisko, które byłoby np. wskazówką, drogą do jednolitego działania przez wojskowych pracodawców. Ja przynajmniej takiego nie znam.
      Znam natomiast działania tego Pana pod wpływem nacisków i prywaty przedstawicieli najwiekszego Związku, które okazywaly się niekorzystne dla PW i naruszały prawa organizacji związkowych! Obowiązków dla pełnienia tej funkcji nigdzie nie zapisano poza stwierdzeniem w PUZP, że w jego gestii pozostaje: KONTROLA I OCENA STANU WSPÓŁPRACY I WSPÓŁDZIAŁANIA PRACODAWCÓW OBJĘTYCH PUZP ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI DZIAŁAJĄCYMI W RON ORAZ SPRAWOWANIE NADZORU NAD PRZESTRZEGANIEM PRZEZ TYCH PRACODAWCÓW POSTANOWIEŃ AKTÓW PRAWNYCH NORMUJĄCYCH UPRAWNIENIA ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH.
      A co z innymi pracodawcami wojskowymi? To, SAJMON, co napisałeś powyźej o braku reakcji na pismo Twojego szefa do Pełnomocnika również może świadczyć o tym, że Pełnomocnik nie podejmuje żadnych czynności, gdyż z jednej strony nie chce ingerować w działania z pracodawcami, natomiast z drugiej wie, że ponadzakładowe struktury organizacyjne niektórych organizacji związkowych nie są zbyt wymagajace w zakresie dyscypliny realizacyjnej. W Twoim przypadku można tylko się zapytać czy poszło kolejne pismo Twojego szfa, czy poprzestano standardowo na jednym…

    • criss pisze:

      Witaj Janek!
      Jak widać od małych spraw należałoby ten układ na linii MON-NSZZ PW zdiagnozować. Tylko nie wiem czy obecni politycy w MON są tym zainteresowani? (patrz casus braku spotkania z MON od maja br. lub wyciągnięcie wniosków w związku z petycjami nt. odpowiedzialności za całe g… w obszarze PW).
      Janek, bardzo obiektywny wpis zamieściłeś na OWC w sprawie rozmów w 2 RBLog i jaka histeryczna i niskich lotów odpowiedź Pana Rocha z NSZZ PW świadczy, że brak mu logicznego wyciągania wniosków. Szkoda, że tego nie czytają wszyscy członkowie NSZZ PW oraz niezrzeszeni PW. Nie chcę się zajmować NSZZ PW ale czy po 8 latach obecnie Kierownictwo tego związku stać jest jedynie na podróże do swoich struktur terenowych na wybory przez Zjazdem oraz naiwne filmiki na youtube, czy beznadziejną modernizację swojej strony internetowej. Czy to są sukcesy, które mają pchnąć ludzi skupionych w tym związku do utrzymania…
      Janek, masz rację, że to są kolejne przykłady na to, aby podjąć działania by to zmienić m.in. poprzez powołanie Zespołu Branżowego, bo Ci co go nie chcą – boją się go, jak diabeł święconej wody. Komisja reprywatyzacyjna w W-wie to przy tym jest mały pikuś. Taką podobną komisję dla naprawy sytuacji w sprawach PW należałoby utworzyć niezwłocznie po powołaniu ZB. Całe szczęście, że są procedury i dokumenty, które w tym mogą pomóc.

  • OSA pisze:

    Korzystanie przez pracownika ze zwolnienia od pracy w niepełnym wymiarze godzin nie pozbawia go tych uprawnień pracowniczych, które – zgodnie z przepisami prawa pracy – są uzależnione od wykonywania pracy w pełnym wymiarze czasu pracy. Ten przepis gwarantuje zaangażowanym w działalność związkową pracownikom zachowanie statusu i przywilejów pracowniczych. W razie odmiennego ich traktowania wobec innych pracowników można mówić o dyskryminacji, krzywdzącej niektórych z nich (uzasadnienie wyroku SN z 28 maja 2008 r., I PK 259/07).
    Tymczasem jest to zabronione na podstawie art. 183a k.p. Ten nakazuje równo traktować podwładnych w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. I wymienia, że trzeba to robić w szczególności bez względu na ich płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze. Przynależność związkowa została wymieniona w tym przepisie jako jedna z możliwych przyczyn dyskryminacji.
    Jeśli zatem pracownik uzyskał urlop związkowy tylko na część etatu, bo np. organizacja zdecydowała się nadać takie wolne dwóm osobom, takiemu zatrudnionemu szef nic nie uszczupli. Jego uprawnienia pracownicze, które zgodnie z prawem pracy zależą od wykonywania pracy w pełnym wymiarze, pozostają bez zmian. Dotyczy to np. udzielenia opieki na wychowywane dziecko do lat 14 czy urlopu wypoczynkowego. Pracodawca nie ma więc prawa zmniejszyć mu np. urlopu, powołując się na to, że przez rok pracował on tylko na część etatu, bo pozostały czas przeznaczał na działalność związkową. Podobnie jest z innymi uprawnieniami, w tym zwłaszcza płacowymi – źródło – komentarz do Rozporządzenia Rady Ministrów z 11 czerwca 1996 r. w sprawie trybu udzielania urlopu bezpłatnego i zwolnień od pracy pracownikom pełniącym z wyboru funkcje w związkach zawodowych oraz zakresu uprawnień przysługujących pracownikom w czasie urlopu bezpłatnego i zwolnień od pracy (Dz. U. nr 71, poz. 336) http://www.rp.pl/artykul/616809-Komentarz-do-rozporzadzenia-z-11-czerwca-1996-r–dotyczacego-urlopu-bezplatnego-i-zwolnien-od-pracy-zwiazkowcow.html#ap-1
    Treść Rozporządzenia RM http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19960710336
    Oto nie budzace żadnych wątpliwosci uregulowania prawne zabraniające jakiejkolwiek dyskryminacji działaczy związkowych – także finansowej. Dlatego tez w żadnych wytycznych do tych nagrodo-premii nigdy nie pojawiły się nawet sugestie, żeby zwolnionym częściowo lub całkowicie z obowiązku świadczenia pracy działaczom cokolwiek zabrać lub zmniejszyć. To, że tak bywa, to jedynie wynik nieznajomosci prawa co niektórych naszych kadrowych i finansistów, którzy powinni być za to surowo karani!!! Wszystkim, którym chociaż grosz zabrano radzę natychmiast wystąpić z żądaniem do pracodawcow o wypłatę należności wraz z procentami.
    W przypadku odmowy, struktury zwiazkowe posiadające osobowosc prawną czyli np. zarzady krajowe lub zakładowe/międzyzakładowe/ poszczególnych zz powinny wszcząć sprawy w sądach pracy o wpłatę należnych dzialaczom zwiazkowym świadczen. Nikogo więcej o nic nie prosić w tej kwestii nie należy. Należy natomiast zdecydowanie żądać przestrzegania obowiazującego praw. Polecam zapoznanie się z przedstawionymi powyżej materiałami.

  • SAJMON pisze:

    Oczywiście poprzestano na jednym piśmie i zapewnieniom pana F., że więcej takie przypadki nie powinny mieć miejsca. Tylko pisma sporządzane przez Min. G. są tak konstruowane, że jeśli jest zapis o osobach nie świadczących pracy i nie ma wyszczególnienia jakich pw to dotyczy – to pracodawca tylko czeka na takie okazje i mówi, że musi mnie pozbawić – bo przełożony wydał mu polecenie.
    Pisząc wiele skarg na łamanie przepisów przez pracodawców nigdy nie usłyszałem, że organizacja ma rację i trzeba ukarać kolegę np. pułkownika. Teraz również jest wniosek SK PC MON i skarga od wartownika na swojego pracodawcę, chociaż ja bym go tak nie nazwał po tym co ten człowiek wyczynia z tym pracownikiem i jestem ciekawy jaki teraz będzie finał. Tylko teraz to ja osobiście tej sprawy pilnuję i nie odpuszczę. Jeśli zajdzie potrzeba to wystąpię w mediach i ujawnię w całej Polsce, jak jeden z pracodawców szkaluje pracownika i bezpodstawnie wstrzymał mu wynagrodzenie za to, że ten nie wykonał badań lekarskich w placówce medycznej, z którą ma JW podpisany kontrakt na świadczenie usług medycznych.
    Tylko, że Komendant zapomniał zrobić wpis w skierowaniu w jakiej placówce ten pracownik ma zrobić badania i pracownik ma prawo w takim przypadku zrobić gdzie chce. I nie można wyciągać żadnych konsekwencji. A żeby było jeszcze śmieszniej, to wielu innych pracowników również robiło badania gdzie popadło i tam Komendant 22 WOG OLSZTYN nie zajął tak stanowczego stanowiska i nie pozbawił pracy, jak to ma miejsce w przypadku tego wartownika. A może dlatego, że jest członkiem Solidarności. Bo jakby był z NSZZ PW to na pewno by pracował i otrzymywał wynagrodzenie.
    Mam nadzieje, że RON pokaże jak ukarać takiego Pana za takie rażące łamanie prawa. Jak można nie pozwolić pw nawet się wypowiedzieć a nie mówię tu o spotkaniu z organizacją związkową która tu go reprezentuje.. Ten Podpułkownik nic sobie nie robi z nikogo. nawet okłamał pania Senator która składała wyjaśnienie tej sprawy. Dla mnie jest wszystko jasne . Tylko pokazowa dymisja i odprawa z panami Dowódcami,Komendantami jak nie powinno się traktować pw. A Jest jeszcze wiele innych „szopek w MON” np. podległość szefa związku który nie świadczy pracy. Pod kogo powinien podlegać. Ja korzystając z opinii prawnika spoza RON mam ekspertyzę prawną, że powinien podlegać bezpośrednio pod Komendanta JW. a nie pod swojego kierownika . I nie można brać tu pod uwagę np. ,że był wartownikiem i musi podlegać pod Komendanta OWC. Nie wykonuje zawodu wartownika i musi tylko i wyłącznie podlegać pod Dowódcę,Komendanta. Co do osoby pana F. to dziwi mnie jedna rzecz takie szumne zapowiedzi na Koszykowej ,że wszystkie działania Zw.zaw. wstrzymuje Pan F. i trzeba go odwołać. I co nagle metamorfoza . Teraz najlepszy „kumpel” NSZZ PW. który przychodzi na Koszykową. To teraz wiemy kim są działacze NSZZ PW . Co innego mówią co innego robią. Dla mnie to nie żadna nowość. Przez 10 lat współpracy przekonałem się na co ich stać. Pozdrawiam Mecenas albo jak kto woli SAJMON

  • OSA pisze:

    W dniu 2016-11-25 na stronie NSZZ PW w informacji „Plenum Zarządu Głównego NSZZ PW, Warszawa 24.11.2016 r.”
    napisano:
    W dniu 24 odbyło się ostatnie posiedzenie Plenum ZG w tej kadencji. (…) Omówiono realizację jednorazowych wypłat w listopadzie, oraz możliwość uruchomienia dodatkowych środków w grudniu. (…) Grzegorz Kolek, Jacek Roch Szymkowiak.
    Na pytanie o szczegóły tych „dodatkowych środków”, admin napisał: „Niestety toczą się negocjacje czy ich wynik będzie pozytywny takiej wiedzy jeszcze nie mamy. Nasz Związek proponuje przesunięcie pieniędzy z innych podziałek.”
    Czyżby?? Toczą się negocjacje?? A kogo z kim, panie admin??

    A teraz mechanizm tego propagandowego wałka.
    Doskonale wiadomo, że w grudniu następuje rozliczenie kasy na te nasze wynagrodzenia. Wszyscy wiemy, że z tego rozliczenia jakieś resztki od poszczególnych dysponentów są rozdzielane, nieraz 2-3 krotnie w przeciągu grudnia. Tak jest co roku i działalność związkowa nie ma tu nic do rzeczy. Sprowadza się do spisania porozumienia w kwestii podziału tej kasy w zakładach pracy.
    Po co więc ta cała ściema mająca świadczyć o rzekomo wielkim wpływie NSZZ PW na resortowych decydentów. Czy naprawdę tak mało cenicie i poważacie swoich członków, że serwujecie im co roku tę samą propagandową papę??
    To może teraz ja postaram się przebić tę Waszą radosną twórczość i napiszę tak:
    Na tych moich workach z mąką wrocławską śniło mi się, że w grudniu otrzymamy kilkakrotnie po parę groszy. Łącznie około 400 – 500 zł brutto tam, gdzie już część oszczędności zakładowych w ciągu roku podzielono i – odpowiednio – więcej tam, gdzie tego w ciągu roku nie dokonano. Te pieniądze wejdą na konta w okolicy świąt a część z nich może trafić na konta przed nowym rokiem. Załatwiłem to podczas tego mojego snu z moim opiekuńczym duszkiem. Sam jestem ciekawy czy wywiąże się on z tej naszej umowy. Wy zapewne także.

  • rafal pisze:

    Brawo @Osa……..Brawo strzal w dziesiatke…..ha..ha..

  • SAJMON pisze:

    Jeśli mamy uprawiać propagandę, jak NSZZ PW – to Solidarność obiecuje wam co tydzień premię na ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA, tylko nie wiemy kiedy będą płacić. Czy w grudniu w tym roku, czy w styczniu 2017 r., czy może dopiero w grudniu 2017 r.
    Tak właśnie działa NSZZ PW. I niektórzy pw nadal wierzą tym pseudo związkowcom. Ludzie opamiętajcie się. To typowa kiełbasa wyborcza. ŻAŁOSNE.

  • Osa pisze:

    Na stronie NSZZ PW coraz większe zniecierpliwienie pracowników spowodowane faktem, że w wielu zakladach pracy nie wypłacono dotychczas tej obiecanej premii.
    2016-11-30 Piko: U nas konto też puste i milczenie ,gdzia
    2016-11-30 Andrzej: gdyby nie starania związku to nie byłoby o co się kłócić ps. koniec kadencji to zrobiono zdjęcie normalna sprawa
    2016-11-30 ae: Najepiej to zarządowi zdjęcie „wyszło”, a nie premie jakieś tam :((
    2016-11-30 Strażak: Witam. 30-11-2016r.godz.15.30 a na koncie ani złotówki. 2RBlog Pozdrawiam.
    2016-11-30 paskatore: U nas też nic RWT Żurawica
    2016-11-30 kostek: Kasy ani widu ani słychu. Wiadomo coś kiedy ma zostać wypłacona?

    To jedynie nieliczne z wielu wypowiedzi obrazujących rozczarowanie pracowników. Z satysfakcją więc informuję, że w moim zakładzie pracy po raz kolejny zarówno funkcjonujące w nim zz, czyli Solidarność, NSZZ PW i TARCZA, jak i zespół Pracodawcy zdały egzamin ze współpracy na rzecz interesu zarówno zakładu pracy, jak i pracowników.
    Zasady podziału tych skromnych ale jakże ludziom potrzebnych środków wypracowywaliśmy wspólnie w bardzo trudnych warunkach spowodowanych nagłymi zmianami personalnymi w naszym zakładzie. Pomimo tego udało się zawrzeć bardzo korzystne w moim przekonaniu porozumienie a wynikające z niego środki wpłyną na konta pracowników w dniu 5 grudnia tak, aby można je było zużytkować na Mikołaja.
    Istotą zawartego porozumienia jest odejście od stygmatyzowania wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn byli w pracy nieobecni a także uwzględnienie wszystkich, na których te środki naliczone nie zostały. Otrzymają premię – tyle, że skromniejszą.
    Udało się również podzielić te środki tak, że pracownicy otrzymali część oszczędności, które wprawdzie nieznacznie (bo o 10 zł), ale podniosły tę naliczeniową kwotę 830 zł co sprawi, że netto wyjdzie ok. 600 zł. Uważam, że jest to kolejny przykład tego, że w moim zakładzie pracy potrafimy się porozumieć i wspólnie zabiegać o pracowniczy interes.
    Może w końcu te nadrzędne ogniwa decyzyjne zz również zechcą to dostrzec i podejmą współpracę – odrzucając narosłe latami animozje i uprzedzenia. Wówczas my, w tych naszych zakładach pracy być może częściej będziemy mieli okazję dzielić pieniążki dla pracowników. Może uda się doczekać takich czasów.
    Dlaczego o tym piszę.
    Z dwóch powodów:
    – aby zaspokoić potrzebę informacji zaniepokojonych pw,
    – aby uświadomić związkowe „górki”, że my – w tych naszych zakładach pracy wszyscy jedziemy na jednym zakładowym „wózku” i ani nam w głowach kopanie się wzajemne. A gdy już dochodzi do różnicy zdań, to dotąd wspólnie się spieramy – często bezkompromisowo – aż ugnieciemy z tego jakiś – strawny dla wszystkich – kompromis.
    Czego życzę także naszym związkowym decydentom już na Mikołaja.

  • SAJMON pisze:

    U mnie wypłata premii już 2 grudnia2016r. i też udało się nam dość korzystnie podzielić te środki z drugim związkiem czyli NSZZ PW. W 2 RBLog działają cztery związki i też żeśmy się dogadali. OSA, te góry nie chcą, bo się boją o swoje stołki. My na dole sobie poradzimy.

  • Osa pisze:

    Oto protokół z posiedzenia komisji finansów w sprawie opinii SKON dotyczącej budżetu na rok 2017 w części obrona narodowa. Albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo na temat poprawki dotyczącej dodatkowych środków na nasze wynagrodzenia nie było tam mowy…
    http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/biuletyn.xsp?skrnr=FPB-128

    • criss pisze:

      Witaj Rysiu!
      Informuję Cię, że w dniu 1 XII 2016 r. (tj. wczoraj) Sejmowa Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zarekomendowała poprawkę komisji obrony, przesuwającą 99,6 mln zł w ramach budżetu MON na podwyżki wynagrodzeń – patrz http://wgospodarce.pl/informacje/31357-poprawka-pis-do-projektu-budzetu-na-2017-r-powodem-sporu-z-opozycja-w-komisji-finansow
      Jeżeli chciałbyś to zobaczyć, możesz przejść do linku: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?rok=2016&month=12&type=komisja#58919E3DE7F95FBBC125807500424B65
      Numer „naszej” poprawki to 141 i była głosowana około 14:45, bo po niej wśród naszych przedstawicieli nastąpiło poruszenie a potem opuścili salę. Pozdrawiam Cię.

      • Osa pisze:

        Serdeczne dzięki – wychodzi na to, że są pieniądze i być może da się jakoś ten przyszły rok ogarnąć – chociaż nie tak, jakby się chciało. Decyzji w sprawie podziału środków na wynagrodzenia nie spodziewam się jednak wcześniej niż w przyszłym roku. Jestem bardzo ciekaw, jakie środki na podwyżki zostaną podzielone, tym bardziej, że zanosi się na zwiększenie zatrudnienia i to o ponad 200 pełnych etatów.
        To może niezbyt dużo ale będzie pretekst, aby nieco z tych środków podebrać na płace, zamiast dać na podwyżki. Odpowiadam jednocześnie na pytanie Piotra zadane na stronie NSZZ PW. Pytał tam, co z podwyżkami w roku przyszłym. Wszystko wskazuje na to, że będą. Chociaż nikt w tej chwili nie wie, jakie będą koncepcje podziału środków i priorytety. Jedno jest pewne, jeżeli wszystkie będące Stroną PUZP zz nie wypracują wspólnego stanowiska to resort ponownie zrobi, co zechce a zechce prawdopodobnie dokonać podziału WJOSB na lepsze i gorsze pod względem wynagrodzeń.

  • Piotr pisze:

    Panie osa mamy 2017 r a Pan tu piszesz o 10 zł to ma być żart? napisz Pan o pielęgniarkach 550zl podwyzki albo o kolejnej podwyżce dla wojska 350 zł jak takich pajacy mają pw to taki los mają niestety

  • Osa pisze:

    Panie Piotrze, ja tu piszę nie o 10 zł – tylko o 840 zł jednorazowej wypłaty. Te tzw. jednorazówki zafundowały nam wiadome zz. Jak raz, nie ten, na którego stronie Pan szanowny pisze. Te 10 zł ponad kwotę naliczeniową wypłaty, to nie żart a spore osiągnięcie, bo gdzie indziej wielu pracowników ani grosza nie dostało, gdyż spolegliwie realizowano sugestie zawarte w pewnym piśmie. To opisane przeze mnie porozumienie nie tworzyły marionetki, ani – jak to Pan pieszczotliwie określił – „pajace”. Tworzyli je ludzie dla ludzi. Tworzyli je ludzie mający odwagę przeciwstawić się określonym z góry zasadom.
    Mnie przy tym nie było, gdyż jestem jedynie szarym członkiem związku. Jednak to porozumienie zostało zawarte dla takich, jak ja – pracowników z dołu służbowej hierarchii i to głównie tacy, jak ja z niego skorzystają.
    Kończąc, napiszę coś w Pana stylu. Jak takich malkontentów, jak Pan będzie więcej – to pw nigdy się z tego płacowego szamba nie wydobędą. Co zaś do tego cyt: „pajaca” – to radzę się przejrzeć w lusterku…
    Natomiast co do meritum sprawy – ten zz, na którego stronie gościmy bił się o 600 zł podwyżki w tym mijającym roku. Wszystko wskazuje na to, że byłyby na nią środki. A jednak byli tacy, którzy dążenia tego zz na aut wykopali. Efekt taki, że dzielimy jakieś resztki a 10 zł to dodatkowa kwota nie do pogardzenia. Pretensje, Panie Piotrze o to, że jest jak jest – nie do nas i nie na tej stronie zgłaszać proszę.
    No i poczytać nieco radzę, zanim Pan innych – jako pajaców – piętnować publicznie zacznie…

    • Rzeczywiście, w mojej ocenie wywalczenie nawet tych 10 złotych ponad resortowe 830 zł jest nie do pogardzenia wiedząc, że była to u Was kolejna wypłata jednorazowa w tym kwartale. Z pewnością, gdyby @Piotr zapoznał się – przed swoim wpisem – z treścią powyższych komentarzy, dowiedziałby się o Waszej dobrej międzyzwiązkowej współpracy w zakładzie na rzecz Waszych pracowników i dokonanych już wcześniej wypłatach jednorazowych z oszczędności funduszu płac.
      Myślę, że @Piotr mógł się przerazić ilością dokonanych wpisów pod tą aktualnością, stąd „przykleił się” do tych 10 zł i zaserwował Ci „pajaca”.
      Ja, ze swej strony, gratuluję Wam negocjacji i współpracy międzyzwiązkowej. Mam nadzieję, że Wasi pracownicy będą zadowoleni z tych „przedmikołajkowych” wypłat.

  • jurek pisze:

    Czy spodziewana jest jeszcze na święta jakaś premia od ministra?

    • Jeszcze nie wszyscy otrzymali ostatnią wypłatę do kieszeni, a Ty już piszesz o świątecznej. Myślę, że Twój wpis spowodowany jest dyskusją jaka jest prowadzona na Forum OWC.
      Odpowiem Ci, że na etapie rozmów w MON w maju br. MKK wskazywał na możliwość przeznaczenia kwoty ponad 120 mln zł na wynagrodzenia PW i tą drogą zabezpieczyć finansowanie naszego projektu „300+300” w bieżącym roku. Na chwilę obecną, na wynagrodzenia PW przeniesiona została kwota ponad 73 mln zł co świadczy, że pewne możliwości jeszcze zostały. Nie muszą one być przeniesione na wynagrodzenia, gdyż to zależy wyłącznie od decyzji Ministra ON. Trudno mi zatem się wypowiedzieć jednoznacznie w tym zakresie.
      Jeżeli Twój wpis, zaczynający się od „Czy spodziewana jest jeszcze…” oznacza pytanie o to, czy PW oczekują i czy jest możliwa jakaś premia – odpowiem Ci twierdząco, że TAK. Pracownicy wojska z pewnością oczekują kolejnej wypłaty przed świętami i jest ona możliwa do zrealizowania.
      Z pewnością jej dokonanie poprawiłoby relację poziomu przeciętnej płacy PW na tle innych działów państwowej sfery budżetowej.

  • Piotr pisze:

    Panowie trzeci wpis poszedł do tych 10 zł Może wreszcie wypić jakąś kawę i zająć się poważnymi sprawami ludzie na prawde na to czekaja. A jak ktoś korzysta z Google Voice to pajacowanie wpiszę się jako pajac nieraz. Jak widzę nikt się nie odniósł do treści mojego wpisu na temat podwyżek dla innych grup które Tak bardzo mieliśmy ścigać powtarzam pielęgniarki 600 wojsko 350 Co wy na to Panowie?

    • Oj @Piotr, nie wiem o jakich 600 zł piszesz w zakresie pielęgniarek, ale obiecuję Ci, że temat wzrostu płac tej grupy pracowników zatrudnionych w resorcie obrony narodowej będzie tematem kolejnej aktualności, która zostanie zamieszczona w najbliższym czasie na tej stronie.
      O tym, że mamy ścigać pozostałe grupy zawodowe a nie podążać w ślad za nimi wskazywali przedstawiciele MKK na posiedzeniu w dniu 6 maja br. w MON. Niestety, przeważyła opcja największych organizacji, żeby za pozostałymi podążać „w ogonie”.
      Jako MKK, jesteśmy przygotowani do rozmów ale one będą toczone wówczas, gdy dwie strony będą chciały rozmawiać, bo „do tanga trzeba dwojga”. Widocznie Strona resortowa nie jest jeszcze na tyle przygotowana do rozmów, żeby organizować spotkania ze Stroną społeczną. Nawet nie odpowiadają na nasze propozycje spotkań.
      O tym, że ludzie czekają wiemy nie od dziś. „TARCZA” powstała m. in. dlatego, że ludzie czekali, jak w zakresie obowiązujących ich stosunków pracy dokładano kolejne obszary zadaniowe, bez uregulowania ich sytuacji płacowej i socjalno-bytowej!
      Szkoda, że te pytania @Piotrze zadajesz tu, a nie na stronie innego Związku, który – jako jedyny – funkcjonował w resorcie przez cały okres ostatniego 26 lecia, okres… nie wykorzystanych możliwości.
      Nie spodziewaj się więc, że to co nie zostało przez tyle lat (od 1989 r.) uregulowane, zostanie zrobione teraz, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
      Tutaj potrzeba długotrwałych i żmudnych rozmów, ale pierwsze co trzeba zrobić to… zerwać ze stereotypami.
      Trwać dalej w tym, co było dotychczas… PO PROSTU SIĘ NIE DA.

  • Piotr pisze:

    Ale panowie Ja wszystko rozumiem tylko przez takie działania nic się nie da … powiększacie tylko nasze i tak duże różnice w płacach tak się dalej nie da, sami o tym wiecie. Jak to jest że inni dostają podwyżki chociaż mają o niebo lepsze zarobki od nas a tutaj jest ta sama sytuacja albo się jest związkowcem albo się karze innym iść do diabła czy do jakiegoś innego związku weśmy w końcu raz odpowiedzialność za to wszystko, wcześniej była sytuacja jasna swera budżetowa była zamrożona przez te 8 lat był czas na to żeby wymyśleć plan a, plan b, a także Plan C, a nie patrzeć jak inni biorą, a my piszemy tylko po różnych forach nic z tego nie wynika tylko się wszyscy pokłócimy i mamy gorsze humory. Naprawdę nie kłóćmy się o to jakie to są sumy tylko o to że są o wiele większe ja i wielu innych naprawdę nie jestem przy korycie Nie mam pojęcia co tam ustalacie ale wyniki tego jakie są widzę….

  • Osa pisze:

    Panie piotrze…
    Raczyłeś Pan napisać „jak takich pajacy mają pw to taki los mają niestety„.
    To święta prawda – Jak takich, jak Pan pajacy mają pw to są tam, gdzie są.
    Zamiast kopać i podszczypywać zza winkla, to może by tak się spiąć choć raz i pokazać, jak załatwia się taką dużą – satysfakcjonującą wszystkich kasę. Pielęgniarki czy lekarze mają i zawsze mieć będą, bo gdy od łóżek pacjentów odejdą to im tę kasę w ząbkach przyniosą.
    Gdy pan swoje obowiązki rzuci, znajdzie się pan natychmiast za bramą i pies z kulawą nogą się za Panem nie ujmie. Wojskowe zakłady i pracujący w nich ludzie to bowiem nie stoczniowcy w pamiętnych dniach sierpniowych. Inny duch, inne czasy.
    Może Pan tego nie wie ale sugerowanie, że siedzimy i robimy dobre wrażenie jest jedynie w części zasadne. Gdy parę lat temu organizowałem spotkanie ówczesnego opozycyjnego posła SKON a obecnego jej przewodniczącego z pracownikami mojego zakładu to na ponad dwustu zatrudnionych, wraz ze mną znalazło się 8 odważnych, z tego co najmniej 3 po uprzednim rozpytaniu się przełożonych czy mogą w takim spotkaniu uczestniczyć. Oto miara tego naszego „zdeterminowania” w walce o nasze przecież interesy. W tej sytuacji robienie tego, co i na związkowej górze, i na dolach tego zz robimy, jest i tak wyczynem.
    Pana wypowiedzi wydają się niewiele inspirować tych, którym się jeszcze chce chcieć. Proponuję przystąpienie do zz i konkretne wsparcie tych nielicznych, zamiast ich kopania. Pan przecież zapewne wie, że tzw. uzwiązkowienie w resorcie on jest znikome, a być może najniższe w sferze budżetowej i wynosi zaledwie parę procent.
    P.S. Pozwoliłem sobie Pana nick zamieścić z małej litery, dokładnie tak samo, jak Pan mój – za co przepraszam.

  • Piotr pisze:

    Kochany ja naprawdę się nie gniewam sie za tego Nica po tych kilku wypowiedziach wiem jedno jesteście uczciwi bo to zamieszczacie ale nie wierzę że związkowiec publicznie neguję pracę pracowników Czy Pan sobie zdaje sprawę że w tym momencie jesteśmy o setki metrów do tyłu z negocjacjami ja Panu powiem tylko tyle gdyby nie ogrom pracy jaką wkładają pracownicy wojska to samolototy by spadały Czy pielęgniarka Do której pan sie odwołuję ma nad sobą SKW. W zupie należy co jakiś czas mieszać żeby się nie przypaliła…

  • Osa pisze:

    Z uwagą przeczytałem Pana ostatnią wypowiedź. O ile dobrze ją zrozumiałem, boli Pana fakt, że czas ucieka, a poszczególne zz w wojsku mówią różnymi głosami i efektów nie ma. Mnie też to boli.
    Ma Pan jakiś plan aby w końcu te nasze wojskowe zz zaczęły mówić jednym głosem a nie poprzez pryzmat tych swoich partykularnych interesów??
    Ja takiego planu nie mam. Mam jedynie nadzieję, że kiedyś tak będzie. Póki co, każdy sobie rzepkę skrobie co skwapliwie – zgodnie zresztą z ustawą o zz – wykorzystuje resort. I tak się składa, że zamiast 600 zł podwyżki mieliśmy ją na poziomie ok. 160 brutto poza tymi, którzy mieli nieco więcej. Bractwo się o tę kasę pożarło a co niektórzy z rozbawieniem z boku na to patrzyli.
    Mamy tu wszyscy, jak z powyższego wynika, podobny ogląd tej naszej rzeczywistości. Problem w tym, że tych wad i zaniechań nie można naprawić niejako „na rozkaz”. Tak się po prostu nie da. Musi być wola współdziałania i współpracy, czego jednak jeszcze długo nie osiągniemy. Obecnie, chociaż wiadomo z kim nam po drodze a kto na niej dołki kopie. To dużo ale jeszcze nie wszystko. Bo to wszystko będzie wówczas, gdy ci co te „dołki” na tej naszej drodze kopią… sami w nie wpadną i przez członków poszczególnych zz zostaną z obiegu społecznego wyeliminowani. Przyglądam się akcji sprawozdawczo-wyborczej w pewnym zz i coś mi mówi, że to nowe jeszcze długo nie nadejdzie. Dlatego czeka nas niestety jedynie „czołganie się”, zamiast poruszanie biegiem, po drodze do godziwych wynagrodzeń. Aktualnie analizujemy problem tego, czy stosowna komisja sejmowa zaakceptowała poprawką SKON do budżetu wojska na rok przyszły. Dyskusja w tej ważnej sprawie nam się jednak jakoś nie klei.

  • criss pisze:

    Witam!
    Panie Piotrze, propozycje i tylko propozycje. Wyłuszcz nam „nieudacznikom”, którzy od dwóch lata dopie… do stołu, który przez ostatnie 26 lat miało NSZZ PW i sprzyjający im politycy „od prawa do lewa”. Jakie są Pana propozycje powtarzam i tyle. Oczywiście „stołu” rozumianego nie przez stołki tylko rzeczywiste problemy PW. Pisanie cyt. „Może Pan tego nie wie ale sugerowanie, że siedzimy i robimy dobre wrażenie jest jedynie w części zasadne.” – nie wiem skąd wypływa. Sugeruje, że Pan ma wielką wiedzę JAK JEST W KAŻDEJ JW, CZY W MON. Rusz du.. i pokaż, jak to się robi a nie piszesz „oczywiste oczywistości”.
    Pisałem już wcześniej, że ok. 30 tys. PW z tych ok. 45 ma ten temat w du… Dlaczego?
    Ano dlatego, że ok. 10 tys. zł mówi tak, jak chce MON a reszta do niczego nie chce wchodzić.
    Dlaczego? Bo te 30 tys. PW nie jest skupionych np. w jednym RBLog-u czy JW, tylko jest rozproszone po Polsce. Chyba Pan geografię Polski zna i wie, gdzie są fizycznie Ci 30 lub 45 tys. PW.
    My, tj. MKK, mamy plan wyjścia A, B, C i nawet D a Pan ma????
    Chyba, że jest Pan hejterem z NSZZ PW i nas po prostu chce wyprowadzać z równowagi. To się Panu udało, ale tylko raz. Przyznaj się, Panie Piotrze, skąd Pan jest i kogo reprezentujesz w swoich poglądach. Opublikuj na tej stronie listę osób, które Cię popierają i z którymi działacie. Skutecznie, nie tak jak my – działacie. Bo listę sfrustrowanych PW to my już mamy.
    Pozdrawiam.
    PS. Plan A to Zespół Branżowy w ramach RDS (mam nadzieję, że Pan zna ustawę o RDS), Plan B – aktywizacja uzwiązkowienia wśród PW, Plan C – zmiany organizacyjno-systemowe w trakcie negocjacji z MON, Plan D – zmiana mentalności organizacji związkowych. Plan X – wszystko na raz.
    Jak Pan widzi jest tego trochę ale nie w ciągu kilku dni, miesięcy, tylko… lat. Nie mamy armat, tacy – jak Pan – ludzie nie chcą przyjechać na własny koszt do W-wy na pikietę i inne czynne formy protestu, więc zostaje nam realizacja NASZYCH PLANÓW!

  • Osa pisze:

    OK, ludzie, Kol. Piotr jest ok. Dajmy spokój i wszyscy wyluzujmy bo przecież nasze intencje i pragnienia są dokładnie takie same. Chodzi o to, abyśmy po tym początkowym „obwąchiwaniu się” w końcu „pomerdali ogonkami” a nawet z czasem może i po „pyszczkach się polizali” i ruszyli w dalszą drogę, już wspólnie wspierając się wzajemnie. Ludzie są jak diamenty – oszlifowane zajaśnieją pełnym blaskiem. Oto odbywa się takie swoiste – społeczne „szlifowanie”, w którym obydwie strony uczestnicząc – skorzystają.
    Cieszy mnie głos i wątpliwości Piotra. Dlatego, że są szczere i zasługują na rozważenie i szacunek. Jedynie ci, którzy mają wątpliwości mogą ten „pracowniczy wózek” pociągnąć dalej z widokiem na sukces. Klakierów nam nie potrzeba. A więc, Piotrze, witaj na pokładzie „statku Nadzieja”.

  • Piotr pisze:

    Po pierwsze nie nazwałem nikogo nieudacznikami po drugie pan Chris chyba coś pomylił To nie ja mówiłem tekst cytatu na temat robienia wrażenia wszyscy gramy do jednej bramki więc pamiętajmy o tym, nie może być tak że jest plansza i pionki oni grają w szachy A my w warcaby. Mamy rząd którego konikiem wiadomo co jest jest o tym mowa w każdych wiadomościach spadł samolot abstrahując od tego co było przyczyną bałagan jaki się przy tym zrobił i odpowiedzialność znikoma a ile było przy tym pracowników wojska no właśnie nie było, dlaczego tego nie wykorzystać dlaczego nie pokazać że tutaj w kraju wszystko chodzi jak w zegarku właśnie dzięki pw. Których obowiązuje kodeks pracy i bardzo duża odpowiedzialność za wykonywanie obowiązków a taka sytuacja jak tam nie mogłaby mieć miejsca -minister na to nie pójdzie? A może pójdzie. kto obsługuje po 15 30 systemy do obsługi samolotów oraz w weekendy kiedy kadra wydaje swoje pensję w galeriach a w święta czy nie jest podobnie W ilu jednostkach w imieniu samego Dowódcy prace pełnomocnika Wykonuję cywil w ilu inspektorem bezpieczeństwa teleinformatycznego jest cywil caly POIN niejednokrotnie składa się z tylko pw pokazać grafike i zakreślić na czerwono Ilu jest cywili Na jakich newralgicznych stanowiskach A ile wojskowych którzy mają pod sobą cywili których praca polega na tym żeby mówili im co mają robić. Mamy dwóch młodych uczciwych chłopaków jeden jest wybitnie zdolny a drugi ma kogos w wojsku który z nich wejdzie w mundur i zacznie robić karierę a który będzie od czarnej roboty z wiedzą, umiejętnościami i śmieszną pensją ktoś powie przecież oni wszyscy o tym wiedzą to przypomnieć żeby wiedzieli komu odmawiają podwyżki i jakie frazesy o uczciwości opowiadają w TV, ludzie nie chcą iść protestować to zrobić film puścić na YouTubie tą całą sytuacje opisać. Incognito ludzie na pewno zrobią like a nawet ich rodziny jeśli będzie to dobrze zrobione pójdzie to w tysiące nieraz takim prostym sposobem można więcej namieszać niż kilkunastoma autokarami. Czy to PW są grupą która nie strajkuje? Czy to nie jest atutem dlaczego tego nie wykorzystać dlaczego tego nie docenić Przecież to grupa ludzi nie karanych niepijących obowiązkowych jak widać dobrze wykonujących swoje obowiązki za niewielkie pieniądze więc także i uczciwych na których można polegać w każdej sytuacji a szczególnie zagrożenia o jakiej mówią coraz częściej zwierzchnicy łącznie ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych pokazać im że oni sami doceniają PW tylko jeszcze o tym nie wiedzą jeśli zmieni się myślenie to pieniądze same się znajdą jak już kolega wyżej napisał. Nowoczesna zawodowa Armia już jest teraz pora na PW.

    • criss pisze:

      Witam Panie Piotrze!
      Odkrył Pan karty i super. Proszę mi wierzyć – tak, jak pisze Osa i to, co Pan pisze – my to wiemy. Pewnie trzeba będzie Pana zaprosić na spotkanie do MON, jak będzie kwestia podwyżek 2017 r. Zresztą z naszej strony ludzie z tzw. dołu już uczestniczyli w tych, pożal się Boże posiedzeniach. OK, Youtube też można wykorzystywać, ale kluczowym jest to, aby np. Pan mógł na posiedzeniu jakiegoś „tworu” (my uważamy, że Zespołu Branżowego) się wypowiedzieć i spróbować coś zmienić, uzyskać itp.
      W Międzyzwiązkowej Komisji Koordynującej są tylko ludzie, którzy chcą ciężko pracującym PW na tzw. dole wywalczyć adekwatną kasę. Nie na poziomie obecnej ok. 2,5 tys. zł brutto (taka pewnie wyjdzie dominanta z wynagrodzeń wśród 45 tys. wynagrodzeń PW), ale znacznie wyższą. Może jeszcze nie 2017 r., lecz np. w 2022 r. Wszystkie problemy i te na dole, i te u góry biorą się z braku wiedzy o poziomie i warunkach życia PW oraz z tego, że Ci PW są w zasadzie bezimienni. A na posiedzeniach SKOBN mydli się oczy politykom (tak było przez przez ostatnie 26 lat), że jest dobrze. Każda władza robiła tylko tzw. restrukturyzacje w MON w ciągu tych 26 lat, w których najbiedniejsi PW dostawali w tyłek. Cieszyli się, jak pozostali w zatrudnieniu. I to był ich sukces.
      Znowu można przytoczyć, że w 1990 PW było ok. 100 tys. a teraz jedynie ok. 45 i to w sytuacji, gdy przejęli tyle zadań i funkcji w zakresie obronności od żołnierzy zawodowych, których było w 1990 r. i jest w dalszym ciągu obecnie ok. 100 tys.
      Pozdrawiam.
      PS. Mam nadzieję, że się Pan nie obraził na mnie, bo moje wcześniejsze wpisy nie szły w tym kierunku.

  • Piotr pisze:

    Kończąc moją wypowiedź Chciałbym dodać że na spotkanie w sprawie podwyżek pierwsze co wziąłbym ze sobą to grafik dyżurów taki pokreślony żeby pokazać jak pracownicy wojska zmieniają swoje dyżury bo trzeba kogoś zastąpić bo ktoś pojechał na ćwiczenia bo ktoś pojechał na szkolenie zmieniając tym samym swoje prywatne życie Nie odbierając dziecka z przedszkola tylko zastępując kogoś w pracy… to się nazywa dyspozycyjność Nie mówię już o zmianie urlopu wypoczynkowego może dlatego U nas w jednostkach wojskowych jest wszystko w porządku bo zawsze na miejscu jest pani Kasia pani Krysia Czy pan Jurek przed czasem a niejednokrotnie zostający dłużej bo tak trzeba i to wszystko za te same pieniądze aktualnie rządzący mówią o prawdzie w różnych sektorach życia publicznego i nie tylko więc pokażmy im jak ona wygląda bez ogródek. Chciałbym jeszcze dodać że kadra bierze swoje pieniądze za ochronę nas w sytuacji zagrożenia są w gotowości jak będzie taka sytuacja odpukać miała miejsce będą nas bronić, w czasie pokoju pracowników wojska mają bronić nie kto inny Jak związkowcy nie zapominajcie o tym panowie wy występujecie tam w imieniu pw to jest też swojego rodzaju służba. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Piotr – w petycji z 10 kwietnia 2012 r., którą odczytałem na posiedzeniu SKON pisałem m.in.

    „Z rozgoryczeniem i zawodem stwierdzamy, że dotychczasowe wysiłki Komisji Obrony Narodowej w zakresie rozwiązywania problemów naszej grupy zawodowej i społecznej nie przyniosły spodziewanych i wymiernych rezultatów a sytuacja wielu pracowniczych rodzin stała się dramatycznie trudna. Gdy w kwietniu ubiegłego roku przedstawiciele naszego związku zawodowego – zostali zaproszeni przed oblicze Wysokiej Komisji i dostąpili zaszczytu przedstawienia problemów środowiska pracowniczego ich wystąpienie wzbudziło konsternację i niedowierzanie zarówno wśród części posłów jak i przedstawicieli resortu Obrony Narodowej. Trudno było uwierzyć np. w to, że dodatki za pracę przy konserwacji pocisków lub z innymi niebezpiecznymi materiałami to kwoty najwyżej kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Nikt nie chciał przyjąć do wiadomości, że wynagrodzenia zasadnicze w wysokości 1200 zł to nie wyjątek ale dotycząca tysięcy pracowników reguła. Trudno było uwierzyć, że w Resorcie Obrony Narodowej stawka I grupy zaszeregowania, od której naliczany jest szereg różnych dodatków to kwota zaledwie 950 zł. Z przedstawionych przez przedstawicieli resortu uśrednionych danych obrazujących pracownicze wynagrodzenia wyłaniał się po raz kolejny uspokajający obraz i przekonanie, że wojsko jest na rynku pracy solidnym i poszukiwanym pracodawcą. Wówczas, gdy decydował się kształt dezyderatu do Premiera w sprawie żołnierskich uposażeń, tylko jeden poseł Komisji – Pan Ludwik Dorn zaproponował, aby znalazł się w nim również problem pracowniczych wynagrodzeń. Przeważyła opinia, że wystarczy pismo Komisji do Ministra Obrony Narodowej z wnioskiem o zajęcie się przedstawianymi przez stronę społeczną problemami. Zrozpaczeni pracownicy wojska pytają nas:
    Jak można przeżyć i utrzymać rodzinę za 1300-1500 zł miesięcznie?
    Jak można dbać o zdrowie, kształcić dzieci, uczestniczyć w konsumpcji zdobyczy cywilizacji i kultury?
    My te pytania kierujemy do Was Szanowni Państwo – naszych przedstawicieli w Parlamencie.
    Pytamy: Komu zależy na tym aby głodni i sfrustrowani ludzie remontowali i obsługiwali technikę bojową, wojskową łączność, wykonywali odpowiedzialne zadania w służbach ratowniczych i ochronnych, przewozili i konwojowali środki wybuchowe i materiały niebezpieczne, pracowali przy środkach bojowych i amunicji? Ci wszyscy ludzie wykonują pracę w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych. Ich brak doświadczenia i profesjonalizmu lub zwyczajne zdenerwowanie i przemęczenie mogą skutkować nieobliczalnymi następstwami o wprost niewyobrażalnej skali. Tym wszystkim ludziom należy zapewnić właściwe i godziwe warunki pracy i płacy po to, aby mogli w pełni poświęcić się tym swoim niebezpiecznym i odpowiedzialnym zadaniom. Prawda tymczasem jest taka, że na stanowiskach związanych z bezpośrednią obsługą sprzętu i pracą z materiałami wybuchowymi, bronią i amunicją stawki wynagrodzenia zasadniczego pracowników wojska wynoszą po ubiegłorocznych regulacjach płacowych przeciętnie w granicach 1470–1560 zł brutto.”

    Było to moje drugie i ostatnie spotkanie z Sejmową Komisją ON. Ostatnie dlatego, że straciłem po prostu wiarę w to, że moje słowa i wysiłki kogokolwiek poruszą. Teraz myślę inaczej. Przypominam sobie zainteresowanie Pana Posła Jacha – obecnego przewodniczącego Komisji, któremu Marek długo wyjaśniał zawiłości naszych wynagrodzeń. Przypominam sobie wrażenie, jakie to moje i pierwsze, i drugie wystąpienie w Sejmie wywarło na Panu pośle Macierewiczu – obecnym Ministrze on. To wszystko obecnie – po latach żmudnego kołatania do serc i sumień – procentuje, przekładając się na to dążenie do poprawy naszego bytu i godziwej zapłaty za tę naszą pracę. Byłem jedynie okruchem lawiny pracowniczych nadziei ale jestem z tego dumny, bo ta „lawina” powoduje, że nasze problemy w końcu są dostrzegane a nasze głosy brane pod uwagę. I to jest ta Dobra Zmiana w tym naszym pracowniczym życiu – zmiana napawająca nadzieją na poprawę bytu naszych rodzin.

  • Piotr pisze:

    My konfliktu nie chcemy ale jakoś dbać o swoje interesy musimy z całym szacunkiem ale ja chociaż interesuje się tą sprawą nie słyszałem o tym o czym Pan Osa pisze przed SKONem to że ktoś wystąpił i się nie udało nie znaczy że musimy się teraz położyć Jedynym wyjściem jest temat Jak najbardziej nagłośnić można to zrobić w prosty sposób za pomocą internetu wystarczy wrzucić kilka linków na stronę gdzie wchodzą posłowie chociażby opozycji niech się ktoś zainteresuje tematem…
    Druga sprawa Dlaczego nie dać nagrody dla kogoś odpowiedzialnego nie chcę tu wymieniać nazwisk bo nie o to chodzi od pracowników wojska termin 2 tygodnie po negocjacjach na temat podwyżek wtedy Inaczej się rozmawia A co by było gdyby takiej nagrody ktoś nie dostał a wszyscy o tym słyszeli…

  • Osa pisze:

    Piotr – my to wiemy i od lat z tego narzędzia komunikacji, jakim jest internet, korzystamy. Wystarczy prześledzić informacje, które niegdyś zamieszczałem na Forum Pracowników Wojska utrąconym przez działaczy NSZZ PW, którzy poczuli się obrażeni składając stosowne doniesienia i wnioski. Lub Forum OWC, na którym być może dotychczas istnieje watek o OPZZ „Konfederacja Pracy”, którą w wojsku utworzyłem i w ramach której prowadziłem niegdyś związkową działalność.
    A więc, my to narzędzie znamy i z niego korzystamy, o czym świadczą i te nasze tu wpisy. Jak myślisz?? Ilu pw naprawdę interesuje się tymi sprawami?? Ilu zadaje sobie trud, aby przeczytać tekst dłuższy niż 2-3 zdaniowy??
    Ilu chce na te istotne dla nas wszystkich tematy dyskutować?? Ilu nas jest tu, na tym forum pomimo tego, że ta strona od jakiegoś czasu istnieje?? Zaglądają tu, aby się dowiedzieć kiedy kasa i to wszystko.
    A kto i jak ją załatwi?? To właściwie nikogo nie obchodzi. Gdyby były tu setki głosów niezadowolenia, można byłoby ten fakt wykorzystać. Gdyby były. Sęk w tym, że ich nie ma, bo jeżeli nawet ktoś tu zagląda, to jedynie ukradkiem i nie po to, aby się wychylać. Czy w ten sposób można do czegoś dojść?? Nawet podpisów pod pracowniczą petycją zebrać nie potrafiono a my chcielibyśmy tu świat zmieniać.
    Jestem realistą i wiem, że trzeba z uporem bić w ten „betonowy mur” ale wiem także, że on nagle nie runie a jedynie długo jeszcze będzie się po kawałku kruszył. Trzeba nam nowych ludzi, tysięcy nowych zdeterminowanych i z pomysłami a może wówczas to kruszenie muru będzie zachodziło szybciej. Chętnych jednak do społecznego działania nie widzę. Za to wielu takich, którzy jedynie popędzać i malkontencić potrafią. Dzięki Piotr za wyczerpujące i bardzo ciekawe wypowiedzi. Może to miejsce zacznie z czasem żyć tak, jak na to zasługuje.

Zostaw komentarz