Dwa spotkania w trzy dni

  • 0
  • Maj 28, 2018
Samolot

W poprzednim tygodniu odbyły się dwa spotkania, w których uczestniczył Przewodniczący Związku – kol. Marek KAZIMIERCZAK.

SPOTKANIE W MINISTERSTWIE

Na zaproszenie Pełnomocnika MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi, w dniu 23 maja 2018 r., w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli wszystkich reprezentatywnych organizacji związkowych, którego tematem były zmiany w strukturze wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. Nasz Związek, poza Przewodniczącym, był na tym spotkaniu reprezentowany również przez Wiceprzewodniczące Związku – kol. Dorotę WOŹNIAK  i kol. Marzenę ZAWADA.

Znając poziom budżetu płac pracowników resortu, który został zapisany w ustawie budżetowej na rok 2018 i jego wzrost w stosunku do roku poprzedniego, na spotkanie szliśmy w przekonaniu, że Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawi nam propozycję zmian, która ostatecznie zniweluje nie uzasadnione różnicowanie płac na stanowiskach tożsamych, opłacanie niektórych stanowisk pracy poniżej poziomu minimalnego wynagrodzenia w państwie, jak również pozwoli określić w jasny i czytelny sposób stanowiska specjalistyczne i kluczowe dla funkcjonowania Sił Zbrojnych RP.

Już po wstępnym zapoznaniu się z przedstawionym nam materiałem pn. „Poprawa struktury wynagrodzeń w 2018 roku” (czytaj TUTAJ), nie mieliśmy złudzeń. Pomimo, iż budżet płac wzrósł w odniesieniu do roku 2017 o ponad 185,5 mln zł, Stronie społecznej na uporządkowanie wszystkich problemów w obszarze wynagradzania pracowników zaproponowano jedynie… 96,2 mln zł, nie wskazując nawet na co zostanie przeznaczona pozostała kwota (89,3 mln zł). Takiej propozycji stanowczo się sprzeciwiliśmy!

Propozycja ta sprawia, iż po raz kolejny za czasów obecnego Rządu, chce się pozbawić pracowników resortu obrony narodowej możliwości opłacania ich pracy na poziomie uchwalonym przez Sejm w ustawie budżetowej. W roku 2017 poprzedni Minister Obrony Narodowej samodzielnie – bez uzgadniania ze Stroną społeczną – przeznaczył na wzrost płac jedynie kwotę 110,7 mln zł podczas, gdy zapisana w ustawie budżetowej wzrost wynagrodzeń był wyższy i stanowił kwotę 164,7 mln zł. Do dzisiaj, pomimo wielokrotnych wniosków ze strony organizacji związkowych – nie zostały przedstawione zarówno sposób, jak i kierunki zagospodarowania pozostałej kwoty (54,0 mln zł).

I co najważniejsze, uruchamiając założoną w prezentacji kwotę 96,2 mln zł, czyli przekazując do dyspozycji pracodawców kwotę 167 zł na jedno stanowisko zatrudnienia bazowego, obecne Kierownictwo MON zakładało, że to na wojskowych pracodawców i działające u nich organizacje związkowe zostanie przerzucona odpowiedzialność za: rozwiązanie problemów związanych z występującym obecnie zróżnicowaniem wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych, których skala sięga już kilkuset złotych, uregulowaniem poziomu płac na stanowiskach, na których kształtowany jest on obecnie poniżej ustawowo określanego poziomu minimalnego wynagrodzenia oraz określenie stanowisk specjalistycznych i kluczowych dla Sił Zbrojnych RP, w celu poprawy poziomu płac pracownikom je zajmującym.

Przewodniczący „TARCZY” zakwestionował takie rozwiązanie wskazując, że powinno to być bezpośrednio powiązane z polityką zatrudnieniowo-płacową w zakresie pracowników wojska. Zgodnie z podziałem kompetencji i zadaniami określonymi dla komórek organizacyjnych Ministerstwa, właściwym do wypracowania kierunków tej polityki i jej realizacji jest Departament Spraw Socjalnych MON. Przedstawił ponadto przykłady różnego podejścia wojskowych pracodawców do kwestii wynagradzania pracowników wojska, wskazując na sytuacje występujące w regionalnych bazach logistycznych będących największymi pracodawcami wojskowej budżetówki. Deklarując chęć wsparcia działań w tym zakresie ze strony „TARCZY”, jak również dostrzegając pewne namiastki rozwiązań systemowych zawarte w prezentacji MON – wskazał na potrzebę powołania zespołu resortowo-związkowego, który mógłby niezwłocznie podjąć działania w tym zakresie. Według niego, dopiero w oparciu o wypracowaną w tym trybie politykę zatrudnieniowo-płacową, wojskowi pracodawcy będą mogliby – w uzgodnieniu zakładowymi organizacjami związkowymi – podejmować decyzje dotyczące pracowników w zakładach pracy. Temat ten nie został podjęty przez Pełnomocnika MON, który jest jednocześnie Dyrektorem Departamentu Spraw Socjalnych MON.

W trakcie prowadzonej dyskusji, Pełnomocnik wskazał na potrzebę zwiększenia zatrudnienia. Odnosząc się do tego zagadnienia, Przewodniczący „TARCZY” potwierdził, iż w uzasadnieniu do ustawy budżetowej znalazły się zapisy dotyczące zwiększenia zatrudnienia w określonych obszarach resortu obrony narodowej. Kontynuując wskazał jednak, iż zagadnienie to zostało już ujęte w § 8 Decyzji budżetowej na rok 2018 Nr 1/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 4 stycznia 2018 r. (Dz. Urz. MON poz. 1), gdzie zapisano kwotę 16,7 mln zł na przeprowadzenie zmian organizacyjno-etatowych dla 111 stanowisk zatrudnienia bazowego w rozdziale 75220 i dla bliżej nie określonej liczby stanowisk pracowników, w ramach kontynuacji procesu tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).

Mówiąc o WOT, odniósł się również do kształtowania budżetu płac tych pracowników, który – jego zdaniem – może naruszać postanowienia § 10 decyzji Nr 141/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 maja 2016 r. w sprawie zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. Zgodnie z tymi zapisami, „w przypadku sformowania nowej jednostki organizacyjnej (…), fundusz wynagrodzeń przydzielany będzie z uwzględnieniem: wielkości przyznanego tej jednostce limitu zatrudnienia bazowego, poziomu średniego wynagrodzenia występującego w porównywalnych pod względem specyfiki realizowanych zadań jednostkach organizacyjnych, struktury zatrudnienia tworzonej jednostki”, stąd niezrozumiałym jest określanie poziomu przeciętnego wynagrodzenia pracowników jednostek WOT na poziomie wyższym o ponad 40% od poziomu, który jest przeznaczany na wynagrodzenia pracowników Wojsk Lądowych. Porównywalność obu tych rodzajów sił zbrojnych wynika – w jego ocenie – z faktu, iż pozostają one na zaopatrzeniu finansowym i logistycznym w wojskowych oddziałach gospodarczych, w odróżnieniu od jednostek Sił Powietrznych (bazy) i Marynarki Wojennej (komendy portów), które posiadają w swoich strukturach piony głównego księgowego i komórki logistyczne dla zabezpieczenia zadań finansowo-logistycznych w jednostkach organizacyjnych w tych rodzajach sił zbrojnych.

Po wypowiedzi przedstawiciela jednego ze związków zawodowych, który wskazywał na fakt, iż rozumie, że propozycja MON wynika z sytuacji budżetowej Ministerstwa, Przewodniczący „TARCZY” wskazał, że pomimo corocznego zwiększania budżetu w ramach przyjętego wskaźnika 2% PKB wydatków na obronność – nie wszystkie obszary działalności SZ RP w równym stopniu korzystają z tego wzrostu.

Dla przykładu przedstawił obwieszczenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie wykazu jednostek, którym przyznano dotacje celowe w latach 2015 i 2017. Kwota dotacji w roku 2017 była wyższa od tej w 2015 o ponad 240 mln zł a na 2018 r. zaplanowano wzrost kwoty tych dotacji o kolejne 188 mln zł, natomiast zawarta w wykazie liczba jednostek, którym udzielono dotacji wzrosła z 72 w roku 2015 do… 309 w roku 2017.   

Do „poszkodowanych” obszarów Przewodniczący zaliczył obszar wynagrodzeń pracowników, gdzie pomimo dokonanej w ostatnich latach radykalnej poprawy struktury zatrudnienia pracowników i przejmowaniem przez nich coraz to ważniejszych i bardziej odpowiedzialnych stanowisk w hierarchii – Ministerstwo zachowuje się tak, jakby nie dostrzegało tego faktu i kształtuje środki na wynagrodzenia pracowników na zasadach analogicznych, jak w państwowej sferze budżetowej. Działanie takie sprawia, że „ważniejsze” stanowiska próbuje się wynagradzać na wyższym poziomie – kosztem pozostałych stanowisk sprawiając jednocześnie, iż „tworzy się” stanowiska, na których pracownicy nie osiągają nawet poziomu płacy minimalnej.

Przewodniczący nawiązał również do propozycji MON z 2016 r., która znana jest w środowisku pracowników pod nazwą „Program 105 plus”. Okazało się, że Ministerstwo nie uwzględniało swojej propozycji w planowaniu budżetowym na rok 2018, czyli odstąpiło od niej po rocznym okresie jej obowiązywania w roku 2017. Pełnomocnik MON wprost stwierdził: „Wiecie Państwo, w jakich okolicznościach ta propozycja była przyjęta.”

Na koniec dyskusji, wobec „oszczędnego” wypowiadania się przedstawicieli MON przybyłych na spotkanie wraz Pełnomocnikiem, Przewodniczący „TARCZY” zwrócił się z pytaniem do przedstawiciela Departamentu Budżetowego, czy aktualnie w dyspozycji Ministra Obrony Narodowej pozostają środki na wynagrodzenia pracowników RON w kwocie ponad 235 mln zł. Przedstawiciel Departamentu Budżetowego w odpowiedzi poinformował, iż obecnie w dyspozycji Ministra Obrony Narodowej  pozostaje kwota ok. 230 mln zł, gdyż część środków została w międzyczasie już uruchomiona – w drodze niepublikowanych w Dzienniku Urzędowych MON decyzji Dyrektora Departamentu Budżetowego.

Uwzględniając treść prezentacji i wypowiedzi przedstawicieli MON w trakcie dyskusji, Strona społeczna poprosiła o krótką 15 minutową przerwę. W trakcie przerwy opracowane zostało „Stanowisko Strony Społecznej z dnia 23 maja 2018 r.” (czytaj TUTAJ), które zastało odczytane i przekazane Pełnomocnikowi MON po przerwie. Stanowisko to zakłada niezwłoczne uruchomienie środków w kwocie 250 zł na jedno stanowisko zatrudnienia bazowego, które zostałyby podzielone przez pracodawców w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi do dnia 15 czerwca br. oraz – niezależnie od tego – podjęcie działań mających na celu uporządkowanie obszaru wynagradzania i określenie stanowisk specjalistycznych i kluczowych dla SZ RP.

Obok informacji, o które Strona społeczna wystąpiła w „Stanowisku…”, przedstawiciele naszego Związku w trakcie spotkania zwrócili się o:

– przedstawienie rozliczenia zwiększenia budżetu na rok 2017 w stosunku do roku 2016 (164 mln zł);

– wskazanie, w jaki sposób określono wielkość przeciętnej płacy na jedno stanowisko zatrudnienia bazowego w jednostkach organizacyjnych WOT i wskazanie dlaczego się tak różni od poziomu wynagrodzeń pracowników jednostek organizacyjnych pozostałych rodzajów sił zbrojnych;

– przedstawienie kierunków zagospodarowania pozostałej kwoty 89,3 mln zł wzrostu wynagrodzeń w 2018 r. w stosunku do roku 2017, po założonym uruchomieniu kwoty 96,2 mln zł przedstawionej prezentacji, co w prezentacji zostało całkowicie pominięte. (MK)

SPOTKANIE W GOLENIOWIE

W dniu 25 maja 2018 r. Przewodniczący Związku przebywał w Goleniowie, gdzie uczestniczył w spotkaniu z członkami Organizacji Związkowej Nr 6/Z z siedzibą w Mostach, która działa w 1 Regionalnej Bazie Logistycznej w Wałczu. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Organizacji Związkowej Nr 10/Z w Szczecinie, która działa w 15 Wojskowym Oddziale Gospodarczym.

Na początku spotkania Przewodniczący po raz pierwszy oficjalnie zaprezentował flagi naszego Związku, z którymi zostało zrobione foto

 IMG_0756

W trakcie spotkania Przewodniczący został zapoznany przez Przewodniczącego Organizacji – kol. Wiesława WYPIEROWSKIEGO z bieżącymi sprawami, z którymi aktualnie mierzą się działacze tej Organizacji, do których należy zaliczyć m. in. problemy dotyczące wynagradzania, w tym kształtowania poziomu miesięcznych wynagrodzeń pracowników Bazy.

Na koniec Przewodniczący przedstawił informację ze spotkania w Ministerstwie Obrony Narodowej, w tym omówił szczegółowo zmiany proponowane przez MON oraz odpowiadał na pytania licznie przybyłych na spotkanie członków tej Organizacji. (MK)



679 odpowiedzi

  • Renata pisze:

    Określanie wysokości podwyżek „W SKUTKACH” na 1 stanowisko jest krzywdzące dla prac. z pełną wysługą – każdorazowo dostają MNIEJ do podstawy niż młodzi ludzie z krótkim stażem – którym co roku ta wysługa (od wyższej) pensji będzie wzrastać – (pozostałym stoi w miejscu co najmniej 5 lat). dojdzie do tego, że starsi pracownicy będą mieć pensje niższe o jakieś 20% od młodych!!!

    • Referent pisze:

      Starsi pracownicy?….młody pracownik po ok roku A nawet wcześniej wykonuje te sama pracę i ponosi taka sama odpowiedzialnosc…więc nie rozumiem dlaczego miałby zarabiać mniej!?

  • Dorota pisze:

    Długie prozy mnie nie interesują co związki uzyskały rzeczowo i krótko proszę konkrety konktety a nie mydlenie oczu

    • Rysiek pisze:

      Dorotko – te cyt: „konktety” to właśnie to, co Marek dosyć szczegółowo opisał, no ale przecież Ciebie cyt: „długie prozy” nie interesują.
      Może Cię zainteresuje więc przekaz taki:
      Będzie po 200 zł na pełnozatrudnionego ale Ty możesz z tego i nic nie dostać, bo podwyżki w resorcie w tym roku po prostu nie ma… W każdym razie nie dla wszystkich.

      A ze związkami wypadałoby się w końcu liczyć, bo to także one będą tę kasę w zakładach dzielić, przy czym nie będą miały żadnego musu dbać o tych, z którymi im nie po drodze…

      • Dorota pisze:

        Rysiek żałosne jest to piszesz. Pracownicy mają prawo zadawać pytania nikt ich nie obraża Tym bardziej nie straszy. A Ty prubujesz to robić .

      • wosiek71 pisze:

        Panie Rysiek nie wymądrzaj się i nie strasz. Dorotka ma rację. Podwyżki były zapisane i powinny być wypłacone już dawno. A co roku to samo lelum polelum. Ludzi nie interesuje o czym Wy sobie rozmawiacie tylko krótka, konkretna wzmianka typu 300zł podwyżki. Po to właśnie opłacają składki na związki. Z ludźmi Panie Rysiek wypadałoby się w końcu liczyć bo to oni Was utrzymują, a nie muszą tego robić bo może im z Wami przestać być po drodze. Efekty Waszej pracy są mizerne

        • Rysiek pisze:

          Panie wosiek71, odpowiadam teraz, bo dopiero obecnie zauważyłem Twój wpis.
          Już z faktu, że dzielisz pw na cyt: Waszych i Naszych wynika, że niewiele z tego wszystkiego pojmujesz…
          Wpierw co do tego, kto tu kogo utrzymuje…
          Mnie – ani Ty, ani nikt inny nie utrzymuje, bo utrzymuję się sam z własnej pracy w mon i wynagrodzenia w wysokości ok. 1400 zł – „na rękę”. Jestem zwyczajnym, szeregowym członkiem ZPW TARCZA i staram się dbać o wizerunek organizacji, do której należę w przeciwieństwie do Ciebie, bo Ty jedynie malkontencić i pouczać potrafisz. W dodatku czynisz to obcesowo i prostacko – podobnie zresztą jak paru innych – stąd moja reakcja.
          Kończąc ten wątek napiszę, że jak na razie, ani przewodniczący tego zz, na którego stronie się wypowiadasz, ani nikt inny z tego zz grosza zapłaty za swoją działalność nie otrzymał.

          Sam – wraz z paru innymi zresztą – przechowuję kwity na łączną kwotę kilkuset zł, z których wynika że musiałem sam opłacić mój pobyt i udział w rozmowach w Warszawie swego czasu, bo resort ani zz, w imieniu którego tam byłem grosza na to nie dał.

          Mam więc moralne prawo się w tej kwestii wypowiadać a nawet zwracać uwagę takim jak Ty na niestosowne zachowanie, które razi nie tylko mnie zresztą, w dodatku przedstawiając jako pewnik coś, co jest i kłamstwem, i zwyczajnym złośliwym pomówieniem…
          Gdybyś był członkiem tego zz, to byś o tym wiedział. Nie będąc członkiem nie wypowiadaj się o sprawach, o których nic nie wiesz.
          Raczyłeś napisać cyt:
          „Ludzi nie interesuje o czym Wy sobie rozmawiacie tylko krótka, konkretna wzmianka typu 300zł podwyżki. Po to właśnie opłacają składki na związki. Z ludźmi Panie Rysiek wypadałoby się w końcu liczyć bo to oni Was utrzymują, a nie muszą tego robić bo może im z Wami przestać być po drodze. Efekty Waszej pracy są mizerne”.

          Wywaliłeś człowieku kupę sloganów pod publiczkę i co??
          Zeszło powietrze i jest ok?? Nie jest…
          Nie jest dlatego, że ten twój głos wpisuje się w głosy tych, którzy upierdliwie podcinają działalność społeczną ludzi w takim zz, jak np. ten, na którego stronie się tak wywnętrzasz. Bo wywnętrzając się i pouczając zapewne nie zadałeś sobie – podobnie jak wielu innych – trudu, aby przeczytać relację z tych ostatnich obrad.
          Nie miałeś – zresztą podobnie jak paru innych tu piszących – na to chęci, bo po co.

          „Mnie to wszystko nie obchodzi – załatwcie mi to i na tacy podajcie i to już bo po to składki płacę”.
          Z takim nastawieniem radzę się udać do firmy ubezpieczeniowej a nie do zz, bo funkcjonowanie takiego związku jest jednak nieco inne niż takiej firmy. To funkcjonowanie opiera się nie na wypłacie kasy z zebranych składek a na przekonaniu pracodawców aby zechcieli zapłacić więcej za naszą pracę.
          Formy i metody tego „przekonywania” są rożne w zależności od prawnych możliwości i okoliczności.
          Próbkę tego przekonywania masz właśnie w opisie przebiegu ostatniego spotkania, które zakończyło się uzgodnieniem, że resort dokona analizy żądań strony społecznej.
          Wg ciebie i wielu innych to klęska i przykład tego, że „efekty… pracy są mizerne”.
          Doprawdy?? Tylko tak odbierasz to, co się wydarzyło??
          To po prostu pojedź do tej Warszawy i załatw nam te kasę „bohaterze”

          Według mnie a na pewno nie jestem w tym przekonaniu odosobniony – to, co się wydarzyło świadczy o wzajemnej woli stron do jakiegoś kompromisowego załatwienia tego, jakże drażliwego problemu. Stało się tak jedynie dzięki ogromnej wiedzy, umiejętności i doświadczeniu dwóch przedstawicieli strony związkowej – Przewodniczących TARCZY i ZZ „Militaria”. Dlatego, że jedynie oni mogli nawiązać konkretny, merytoryczny dialog z resortem i jedynie oni potrafili wskazać te środki, których resort nie ma woli uruchomić na nasze podwyżki.
          To ich działanie, przy pomocy zresztą przedstawicieli innych zz, które starały się – nie mając argumentów merytorycznych – chociaż ich wspierać sprawiło, że resort się zawahał i myśli, jak ten problem naszych podwyżek załatwić.
          To wszystko, o czym napisałem jest w artykule powyżej ale dla Ciebie to cyt. „lelum polelum”, dla Doroty cyt. „długie prozy” itp.
          Ponieważ mnie takie stawianie sprawy po prostu zaskoczyło – dałem temu wyraz i to wszystko.

          Dałem temu wyraz dlatego, że cała rzesza jedynie roszczeniowców w zz to ich kula u nogi.
          Lepiej niech oni te związki opuszczą, jeżeli jeszcze w nich są.
          Siły tym zz nie przysparzają a swoje składki niech przeznaczą na inny cel.
          Podejrzewam jednak, że najwięcej do powiedzenia maja ci, którzy nigdzie nie należą.
          To oni także najwięcej usiłują nas tu pouczać.
          Trochę to przykre, trochę śmieszne ale jakże polskie i prawdziwe.
          Tacy ludzie są wokół nas i nikt, ani nic – ich już nie zmieni.
          Wypada jedynie się z tym faktem pogodzić.

          • wosiek71 pisze:

            Skoro się za to zabrałeś to rób to, ale dobrze i nie strasz innych.
            Mądry człowiek wyciąga wnioski a mianowicie jeśli widzi, że takie działania nie przynoszą żadnych efektów to zmienia strategię, a Wy ciągle rozmawiacie. Pytam się o czym i po co, przecież rok temu wszystko było ustalone. Należało tylko się domagać wypłaty tego co Rząd obiecał.
            A skoro Rząd nie dotrzymuje słowa, to się organizuje ludzi i próbuje innych, skuteczniejszych metod.
            Mnie nie musisz nic załatwiać, bo ja kolego nie jestem pracownikiem cywilnym wojska. Z jakiś (Ty nie musisz wiedzieć jakich) powodów jestem zainteresowany tą tematyką i poraża mnie Wasza bezradność, a teraz jeszcze ignorancja i pycha. Osobiście życzę Wam samych sukcesów, bo zarobki jakie macie to żenua.
            Tylko wydaje mi się, że nie tędy droga.

          • Rysiek pisze:

            Za nic się nie zabrałem a ignorancję i pychę oraz zwyczajną ściemę na kilometr czuć w Twoich, gościu wypowiedziach. Jeżeli tak mamy tu dyskutować – to tą dyskusję zakończmy, bo sensu nie ma.

  • Rycho pisze:

    A co z wczorajszym dniem granicznym jeśli chodzi o odpowiedź MON odnośnie tych 250 zł?

  • Dorota pisze:

    Proponuje we wszyskich jb dzień na żądanie w tym samym dniu.

    • Rysiek pisze:

      Dorotko – odpowiem krótko i rzeczowo – całe g..no z tego wyjdzie, bo ten dzień na żądanie dadzą tym, co dać będą chcieli a reszcie nie dadzą i będą na prawie.
      To trzeba po prostu wiedzieć dając publiczne rady.
      Efekt taki, że wielu się tego dnia pozbędzie a nikomu nie zaszkodzimy…
      No – może samym sobie …

  • Konrad pisze:

    MON się bardzo przestraszył i daje 300 zł na etat.
    Ludzie obudźcie się 167 brutto to max i więcej nie będzie (o ile wszyscy dostaną te marne grosze).

  • Zenek pisze:

    Pierdu, pierdu to ile tej podwyżki w końcu.

    • Rysiek pisze:

      Zenek – pierdu, pierdu – 110 zł do podstawy ale nie dla ciebie, bo i tak masz dużo…
      Nie pasi, to się możesz zwolnić. Sorry ale niektórym trzeba odpłacić tym samym.
      Zamiast wciąż nadstawiać policzek do bicia a d..ę do kopania – sam sobie tę kasę załatw… „w końcu”

      • wosiek71 pisze:

        Rysiek mam wrażenie że jesteś w związku za karę, albo jesteś podstawiony przez stronę rządowa aby torpedować inne pomysły, zapewne bardziej skuteczne od tych, które narzuca Tobie ktoś kto nie jest zainteresowany aby pracownicy dostali podwyżki. Bo podwyżką nie można nazwać kwotę, która nie powoduje wzrostu pensji powyżej najniższej krajowej. A tak w ogóle to zachowujesz się jak rozkapryszony chłopiec, któremu nie można nic powiedzieć bo rzuca zabawki i ucieka z piaskownicy

        • Rysiek pisze:

          Wosiek – a ja mam wrażenie, że przysłano cię tu, abyś nieco zadymił ze zwykłej zazdrości, bo wchodzi tu masę tych, którzy chcieliby się czegoś dowiedzieć.
          Udzielono ci tu gościny, to trzymaj pion gościu i nie puszczaj „bąków”, bo nie wypada.
          Ode mnie to …..- poniał??
          Jeżeli mamy dyskutować – to nie w sposób jaki paru z was tu obecnych przyjęło za normę.
          Nie podoba mi się, że ktoś kto tu przychodzi – wali knota w pokoju a gdy się jemu zwraca oględnie uwagę na niestosowne zachowanie – udaje, że uczynił to kto inny.
          Nie podoba mi się jeżeli to, co tu ludzie piszą to dla ciebie „lelum polelum”, dla Doroty „długie prozy” a dla Zenka „pierdu, pierdu”
          Ponieważ jedynie tyle z tego rozumiecie, to odezwałem się do Was w waszym „języku” i to wszystko.
          Mało mnie obchodzi, jak to przyjmujecie, bo Was zupełnie nie obchodziło, jak ja przyjmuję to Wasze obcesowe lekceważenie tu piszących.
          Nie tylko mnie przecież!
          Co do Ciebie – nie przedstawiłeś tu ani jednego pomysłu, natomiast mnie poprawiać i „gębę” mi przyprawiać potrafisz z pełnym zaangażowaniem podobnie ,jak krytykować działania, o których nie masz zielonego pojęcia nie będąc – jak piszesz pracownikiem wojska.
          Po co i dlaczego??
          Odpowiedź jest jedna – za dobrze idzie…

        • Rysiek pisze:

          Powyżej – pod moim adresem napisałeś:
          „…jesteś podstawiony przez stronę rządowa aby torpedować inne pomysły, zapewne bardziej skuteczne od tych, które narzuca Tobie ktoś kto nie jest zainteresowany aby pracownicy dostali podwyżki.”
          Walisz koleś ostro tyle, że kulą w płot, bo polemizując z pomysłem urlopu na żądanie doskonale wiedziałem, że rozpoczęcie urlopu na żądanie przed uzyskaniem zgody od pracodawcy – może zostać uznane za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy, która stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.
          Tak orzekł Sąd Najwyższy w jednym ze swoich wyroków ( II PK 26/08 ).
          W innym zaś podkreślał, że obowiązek udzielenia urlopu na żądanie nie jest bezwzględny a pracodawca może omówić pracownikowi udzielenia urlopu na żądanie.
          Przyczyną odmowy mogą być szczególne okoliczności, które wskazują, iż obecność pracownika w pracy jest niezbędna.
          Każdy, kto o tym wie, takich pomysłów po prostu z uwagi na ich małą skuteczność nie zgłasza.
          Zwłaszcza publicznie.
          No, ale tobie zupełnie nie chodziło o to, jak jest ale o to, aby mnie nieco w g….e uwalać.
          Nie wyjdzie ci to, bo wielu z tych, którzy tu zaglądają dokładnie zna i mnie, i to co dotychczas zrobiłem.
          Wiedzą też i to, czego ty – nie mający pojęcia o wojskowym ruchu związkowym – nie wiesz a mianowicie to, że to tacy jak ja doprowadzili do zakończenia okresu dominacji jedynie słusznego zz czyli NSZZ PW i paru innych rzeczy a za swoja działalność byli i dyskryminowani, i karani.
          Dlatego te twoje wredne insynuacje mnie nie zaszkodzą ale ciebie dyskwalifikują jako prowokatora, który celowo usiłuje judzić i jątrzyć.

  • Zenek pisze:

    Jak ja mam dużo (1850 podstawy) to kto ma mniej . Zanim Rryszard coś napiszesz to przemyśl to. Ciekawe jaka jest twoja podstawa ?

  • Toja pisze:

    Podobno czekamy do 4 czerwca…..

  • pracownik pisze:

    NSZZ PW donosi:
    „W dniu 28.05.2018 roku Z-ca Przewodniczącego Związku Roman Richert, a w dniu 29.05.2018 roku Przewodniczący Zenon Jagiełło rozmawiali telefonicznie z Dyrektorem Departamentu Spraw Socjalnych Panem Wojciechem Drobnym w sprawie propozycji STRONY SPOŁECZNEJ dotyczącej regulacji płac. Dyrektor DSS przekazał informację, że strona resortowa poważnie rozważa nasze propozycje i po przeprowadzeniu analizy udzieli odpowiedzi po 4 czerwca bieżącego roku.”

    Zobaczymy na ile te „poważne rozważania” MONu okażą się poważne.

    Mamy dość! Żądamy godnej płacy za PRACĘ na rzecz bezpieczeństwa Naszej Ojczyzny!
    Nie żebrzemy o socjal a o godne wynagrodzenia!

  • pkol pisze:

    Czyli MON udzieli odpowiedzi 4 czerwca ?

  • Konrad pisze:

    Jest info na stronie nszz pw, że MON poważnie zastanawia się nad propozycjami związków i po przeprowadzonej analizie da odpowiedź po 4 czerwca br. Czekamy.

  • Zenek pisze:

    Nie bij piany . To pokaż co załatwiłeś bo ja nic nie widzę żeby ktoś coś załatwił Ryysiu .!!

    • Rysiek pisze:

      Pianę bijesz to Ty – Zenek i o to właśnie chodzi, że jesteś po prostu niegrzeczny i wprowadzasz zamęt.
      Niepotrzebnie, bo to nie czas i pora na wzajemne podszczypywania.

  • PEWURON pisze:

    Może interpelacja poselska ws. rozdysponowania kwoty pozostałem na wzrost wynagrodzeń w latach 2016-2017 i rozliczenia tego samego w 2018 roku przyniosłaby skutek?
    Przecież MON ma obowiązek udzielić odpowiedzi na pytanie, co robi z publicznymi pieniędzmi.
    Jeżeli nie chce tłumaczyć tego związkom zawodowym we własnym grajdołku, to niech się zajmie tym np. poseł Brejza. Momentalnie zrobi się smród, że kolejne miliony wsiąkają i nikt nie wie gdzie.

    • Rysiek pisze:

      Witaj – jak zawsze zresztą masz świetne pomysły i całkowitą rację.
      To, o czym napisałeś leży w gestii zamiarów tego zz, jak zresztą parę innych – podobnych inicjatyw.
      Zapewne sięgniemy po nie, w zależności od rozwoju sytuacji .
      Serdecznie pozdrawiam.

  • Michał pisze:

    U mnie w 2 blog szepczą, że związki dogadały się z MON na 210 zł.

  • Mariusz pisze:

    Informacja ze strony największego związku:
    „W dniu 28.05.2018 roku Z-ca Przewodniczącego Związku Roman Richert, a w dniu 29.05.2018 roku Przewodniczący Zenon Jagiełło rozmawiali telefonicznie z Dyrektorem Departamentu Spraw Socjalnych Panem Wojciechem Drobnym w sprawie propozycji STRONY SPOŁECZNEJ dotyczącej regulacji płac. Dyrektor DSS przekazał informację, że strona resortowa poważnie rozważa nasze propozycje i po przeprowadzeniu analizy udzieli odpowiedzi po 4 czerwca bieżącego roku.”

    Ręce opadają….

  • Zenek pisze:

    Posty pojawiają się i znikają jak kiedyś na strone największego związku .

    • Zenek, nie szerz herezji.
      Mogło się zdarzyć, że jakiś post nie został zamieszczony, bo zaplątał się w spamy ale w końcu i tak ujrzał światło dzienne, i zaistniał na tym forum.
      Ale z pewnością nie było takiej sytuacji, żeby zamieszczony post zniknął.
      O którym poście piszesz, że był i zniknął, czego dotyczył?

  • cucu76 pisze:

    Witam kolegów i koleżanki odpowiedź po 4 czerwca to może być i w lipcu

  • cycu76 pisze:

    Tak, jak ktoś wcześniej pisał o pielęgniarkach, że wywalczyły 500 zł poprzez L4 – tak i my cywile powinniśmy tak postąpić, bo innej drogi to ja już nie widzę, i wtedy się okaże, czy armia sobie poradzi bez nas zwykłych szaraków, bo przecież nimi jesteśmy w ich oczach, a na tydzień L4 nie ma problemu u lekarza.
    I dopiero, jak news pójdzie w świat to wszyscy w europie się dowiedzą, ile zarabia cywil w wojsku w Polsce i wtedy niech tłumaczą, na co idzie to 2% PKB.

    • Michał pisze:

      Dobry pomysł dla nas cywili lecz niestety nie dla emerytów.
      Bo oni mają w d…pie.

    • Brunon pisze:

      Cycu76 – no właśnie nie jest wiadome, gdzie te 2% PKB idzie.
      Zapewne trzeba płacić USA za stacjonowanie ich armii u nas, bo w naszym wojsku przecież nic nowego nie widać. Jesteśmy bezbronni jak niemowlęta, więc tak po prawdzie jest to jedyne wyjście.
      Tylko why tak szabelką wywijamy?

  • Marek pisze:

    https://www.mswia.gov.pl/pl/aktualnosci/17223,Beda-kolejne-podwyzki-dla-funkcjonariuszy-sluzb-podleglych-MSWiA.html

    „a wynagrodzenia pracowników cywilnych wzrosną średnio o 750 zł.”

    Można ?

    • Policz ile Tobie wzrosną w tym okresie (2016-2019) i zobaczysz, czy mogą…

      • Grzesiek pisze:

        Panie Marku a skąd ten optymizm dotyczący roku 2019???
        Spraw nie umiecie domknąć w tym roku, już wynegocjowanych dużo wcześniej a zakłada Pan jakąkolwiek podwyżkę w roku 2019…śmieszne.przepraszam bardzo.z tego co mi wiadomo ustawa, o której pisałem planowana jest wstępnie do wejścia za rok lub max dwa lata.i wtedy co???dalej będziecie robić ludzi w wała? Mówiąc o wynegocjowaniu podwyżek??? Teraz może Pan na prawdę Panie Marku myśleć, że jestem na z góry okopanej pozycji wobec zz w Ron i tego co robicie… 90% ludzi uważa to samo.to co robicie i na co pozwalacie, to przechodzi już ludzkie pojęcie.wy sami siebie jako zz nie szanujecie a gdzie mowa o nas wszystkich….zróbcie coś w końcu a nie uprawiacie propagandę i piszecie tylko.połowa roku i powinny być negocjacje na rok 2019.baaa nawet nie, bo to już było wynegocjowane a np. na lata 2020 i dalsze…tyle ode mnie.

        • O jakich wynegocjowanych dużo wcześniej kwotach piszesz, bo ja nic nie wiem, aby było coś wynegocjowane na 2018 i 2019 r. Była propozycja resortowa na lata 2017-2019 ale jakbyś przeczytał uważnie ostatnią aktualność – wiedziałbyś, że obecna ekipa jej nie akceptuje a sam Minister M. tak zaplanował budżet wynagrodzeń pracowników na 2018, że nie uwzględnił w planach swojego Programu 105 plus…

          O tym co będzie w 2019 r. wiem, bo już wyszły dokumenty, w oparciu o które będzie realizowane planowanie. Dlatego mogę pisać z optymizmem.
          Poza tym, są wybory…
          Podwyżka w 2016 r. również była realizowana w kwotach, jakie przed wyborami zaplanowała poprzednia ekipa rządząca. Ta ekipa nic nie dołożyła do tego co zostało zaplanowane za PO, czyli 140,3 mln zł.

          • Grzesiek pisze:

            Co z tego ,że aktualna ekipa tego nie akceptuje???chyba jest ciagłość rządu i raz coś ustalone to „ustalone” tak czy nie???tak jak pisalem gdybyście mieli jaja to dawno byłoby po temacie tegorocznych podwyżek.Ale to Pan pisał że jest czas żeby się ogarnęli po wymianie person. I to co Pan napisał odnośnie roku 2019 to już podobnie Pan pisał o naszym kochanym roku 2018.podobnie.za rok jak będę pracował i nie odejdę z tego grajdołu zacytuję ludziom Pana wypowiedź…ręce opadają. negocjujecie wysokość podwyżek po uchwaleniu budżetu…dziecko wie co to oznacza.robcie tak dalej tylko nie płaczcie później na fale odejść ze związków. Jedna wielka propaganda i kabaret…mamy już prawie czerwiec i potwierdza się to co piszę.Mon zwyczajnie was zlewa tak samo jak Wy reprezentowanych ludzi…ich wypowiedzi i nastroje.myle się???to przeprowadzcie ankiety w tej kwestii.

          • Wiem, co pisałem i dzisiaj napisałbym to samo jeszcze raz.
            My nie negocjujemy wysokości podwyżek ale sposób rozdysponowania środków, o które wzrosły wynagrodzenia na rok 2018.
            Gdyby to miały być podwyżki, sprawa byłaby prostsza.

        • Rysiek pisze:

          Jest dokładnie tak jak pisze Marek.
          Niczego na lata 2017 – 2019 nie wynegocjowano ani żadnego porozumienia w związku z tym nie podpisano. Zwracałem wówczas na to zaniechania uwagę ja, zwracały zz skupione w MKK, w tym m.in ten związek, na stronie którego tu dyskutujemy.
          Nie wrzucaj nas więc Grzesiu do wspólnego worka…
          Marek wręcz przestrzegał przed rewolucyjnym optymizmem tych, którzy przystali na ustalenia resortu.
          Boli mnie, że ten nasz resort, który tak pięknie przedstawiał plan naszych podwyżek – schował go do kąta i udaje, że go wcale nie było. Czuję się tym zawiedziony i oburzony, jak tysiące innych.
          Czuje także zawstydzenie z „profesjonalizmu” i łatwowierności tych, którzy wówczas zawierzyli.
          Potrafię jednak zrozumieć je w kontekście zaistniałej sytuacji. Miała być przecież ta „dobra zmiana” bez ściemy, w trosce o ludzi i ich problemy.
          Czy więc należy się dziwić, że znaleźli się tacy, którzy uwierzyli??
          Parę zz oraz ich członkowie i działacze zawierzyli… dali kredyt zaufania i tego błędu zapewne już nie popełnią.
          Z żadną ekipą rządzącą – mam nadzieję.
          Należy jednak przypomnieć te wszystkie głosy – identyczne, jak obecnie – pełne zniecierpliwienia, wręcz nawołujące do zakończenia rozmów, bo ludzie na pieniądze czekają.
          Ten społeczny nacisk w ogromnej mierze wpłynął na to, że chęci i czasu na dalsze uzgodnienia i zapisy już właściwie nie było. Tak jest i obecnie, co przecież obserwujemy i na tym forum.

          Obecnie nie są już istotne resortowe deklaracje i przysięgi a gole – namacalne fakty.
          One są takie, że tych pieniędzy na nasze podwyżki chcą dać mniej a powinno być więcej.
          Ponieważ strona społeczna nie akceptuje warunków resortu, sprawa się przedłuża i może to jeszcze trwać pomimo zniecierpliwienia pw. Resort przecież wie, że czas działa na niekorzyść tych, którzy się uparli i nie chcą brać tego, co się im oferuje. Dlatego, że sami ludzie wymuszą na zz spolegliwe przyklepanie tego, co ten resort daje i za to tym związkom następnie stosownie „podziękują”.
          Podobnie jak wielu innych – także i Ty Grzegorzu twierdzisz, że rozmowa o podwyżkach tegorocznych w tym roku to debilstwo i zupełna klapa…
          Tak to rzeczywiście na pierwszy rzut oka wygląda…
          No, to Ty albo ktokolwiek inny, niech mi tu poda przykład zawodowej grupy budżetówki, która na ten rok wywalczyła podwyżki juz w roku ubiegłym??
          Ja takiej grupy nie widzę. Znam natomiast argumentacje resortu a nawet je poniekąd podzielam.
          W istniejących bowiem obecnie uregulowaniach właściwie niemożliwe jest dzielenie „tortu”, który nie został jeszcze „upieczony”. Nie uczyni tego nikt odpowiedzialny dlatego i ostatni projekt resortu, który pod naciskiem zz opracował 3-letnią perspektywę podwyżek się po prostu nie powiódł a mon się z niego wycofał.
          Długo by o tym pisać ale tego i tak nikt nie przeczyta.

          Napiszę więc jedynie, że gdy strona społeczna chciała podnieść lewą stronę stawek wynagrodzeń i zawrzeć to w ostatnim Protokole do Układu – to resort się na to nie zgodził, gdyż ostatecznej decyzji dotyczącej środków a i decyzji budżetowej na ten rok jeszcze nie było.
          Jeżeli więc z takim uporem wciąż wracamy do kwestii uzgadniania podwyżek na lata następne – to należy stwierdzić, że w budżetówce bez stosownych decyzji Sejmu i rządu tego uczynić nie można.
          Nasze zz nie mają jednak niestety takiej siły, aby i Sejm, i Rząd niejako zmusić do określonego działania i wymaganie aby tak było jest i śmieszne, i zgoła naiwne.
          Gdyby bowiem tak było, to my byśmy w tym kraju rządzili.
          Nie ma i nie będzie więc wcześniejszych rozmów o podwyżkach a jeżeli nawet będą – to skończą się tak, jak obecny projekt resortowy, z którego resort /mam nadzieję, że ze wstydem/ się właśnie wycofał uznając, iż były to nieformalne uzgodnienia.
          Nie będzie więc wcześniejszych uzgodnień ale dlaczego co roku są one tak późno??
          Z wielu przyczyn.
          Jedne z nich, to przyczyny niejako obiektywne, inne taktyczne.
          Na przyczyny obiektywne, związane z mechanizmem uruchamiania środków – właściwie strona społeczna nie ma oddziaływania pomimo tego, że zupełnie co innego się ludziom wydaje.
          Co do kwestii taktycznych, to w tym obszarze trwają właśnie te związkowo-resortowe zmagania, podczas których być może ujawniają się i tu, i gdzie indziej tacy, którzy to np. co M.K. pisze określają mianem pierdu, pierdu czy innym podobnym.
          Za chwilę ci sami rozedrą się tu, żeby brać co mon daje, bo można nic nie dostać.
          No to jak w takiej atmosferze mamy ten resort pokonać i przetrzymać??
          Być może trzeba będzie poczekać do późnej jesieni na tą kasę, aby wywalczyć jej więcej.
          POCZEKACIE???

          Resortowi się przecież nie spieszy…
          Piszesz Grzegorz, że to na co pozwalamy resortowi przechodzi ludzkie pojęcie. Tak rzeczywiście się to wydaje, tyle że nie bierzemy pod uwagę tego, gdzie przyszło nam pracować.
          To nie zakład jajczarsko – drobiarski pana Kazia a resort obrony narodowej, który podobnie jak inne resorty budżetówki rządzi się zupełnie innymi prawami.
          Zadałem pytanie powyżej, jakiej grupie pracowników służb mundurowych w tym roku kasę wypłacono i odpowiedzi się nie doczekałem.
          A ja przecież wiem, że nikomu.
          Aktualnie trwają rozmowy i podpisywane są porozumienia dotyczące m. in. wojskowych pracowników służby zdrowia.
          Te ich podwyżki, pomimo całej propagandowej otoczki wokół tego – są w sumie niewielkie, porównywalne z naszymi – proponowanymi przez resort.
          Wystarczy wspomnieć, że np. zasadnicze ratowników medycznych po tegorocznej podwyżce oscylują wokół kwoty 2200 zł brutto. Wiem, co pisze, bo właśnie uczestniczyłem w uzgadnianiu tych podwyżek w zakładzie.
          To dużo?? No ale rozejdzie się, że służba zdrowia już nie wiadomo ile dostała…
          Do czego zmierzam.
          Do tego, abyśmy w tym co mówimy, robimy i piszemy zachowywali więcej realizmu a mniej chciejstwa.
          Ja też bym chciał… być wciąż piękny, młody i bogaty.
          Tak, jednak nie jest i jakoś muszę z tym żyć, zastępując braki uzębienia sztuczną szczęką z ubezpieczenia, która wciąż wpada mi do zupy….

      • Marek pisze:

        2016 ok 110 netto , 2017 ok 130 netto , 2018 nie wiadomo……2019 w sferze fantazji…..
        Jak to się ma do 750……

        „Rząd Prawa i Sprawiedliwości systematycznie podnosi uposażenia funkcjonariuszy i pracowników cywilnych służb podległych MSWiA. Warto zaznaczyć, że są to podwyżki kwotowe, a nie procentowe. Przypominamy, że wszyscy funkcjonariusze służb podległych MSWiA, a także pracownicy cywilni tych służb otrzymali podwyżki od 1 stycznia 2016 r. Wtedy uposażenia funkcjonariuszy wzrosły o 202 zł, a wynagrodzenia pracowników cywilnych o 154 zł. Także od 1 stycznia 2017 r. uposażenie funkcjonariuszy wzrosło średnio o 253 zł, a pensje pracowników cywilnych przeciętnie o 250 zł. Kolejna podwyżka, która obejmie wszystkich funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, zostanie wprowadzona od 1 stycznia 2019 r. i będzie wynosiła średnio 309 zł dla funkcjonariuszy i 300 zł dla pracowników cywilnych.”
        Czy nie można już rozpocząć negocjacji na 2019 r. W MSWiA już zatwierdzone na 2019 , dla cywili podwyżka ok 300…….

        • To co piszesz o MSWiA to jest w kwotach netto, czy brutto? Zapewne w brutto, to dlaczego swoje podajesz w netto?
          Osobiście wolałbym, abyś przedstawił swoje wzrosty płac w kwotach brutto, bo zazwyczaj niektórzy nie wiedzą co to netto i podają to, co otrzymują do wypłaty na liście płac lub to, co wpływa na konto.
          Tak zapewne jest i w Twoim przypadku, bo te 110 zł, które wskazujesz… nawet jakbyś nie miał wysługi lat – kwota podwyżki byłaby wyższa.

          A już tak na marginesie, w tym powyższym wpisie o MSWiA pominąłeś rok 2018. To są tam podwyżki dla pracowników, czy ich nie ma? Bo zacząłeś pisać o MSWiA w kontekście, że tam już wypłacono…

        • Rysiek pisze:

          Mareczku – już zatwierdzona jest ta kwota ale nie w wyniku jakichkolwiek negocjacji ze zz a w wyniku decyzji rządowych, które rzecz jasna będą przez parlament przyklepane.
          To decyzje nie wynikające z żadnych negocjacji a z czystej polityki. Z polityki kupowania sobie poszczególnych grup społecznych, zwłaszcza przed wyborami.
          Oczywiście – należy spodziewać się podobnych /co do skali ogólnej/ podwyżek w wojsku z tym, że jak zwykle ten „pies” jest pogrzebany w szczegółach.
          Bo jak przyjdzie co do czego, to zapewne okaże się, że nie jest to takie piękne proste i łatwe, jakie się z daleka wydaje.
          Powtórzę – na termin i wysokość tej oficjalnie zapowiadanej przez przedstawicieli rządu podwyżki np. w pozostałych służbach mundurowych zz nie miały żadnego wpływu.
          W dodatku mogą zaistnieć istotne korekty w tych zamierzeniach, bo przecież nikt z nas nie wie co będzie za rok.

  • eric pisze:

    Rysiek, widać po Twoich postach, że jesteś chyba człowiekiem podstawionym z MON.
    A jak ktoś Ci zwróci uwagę albo napisze nie po Twojej myśli, to mało pianą się nie zaplujesz, luzuj…
    Pisz grzecznie.
    Panie Marku, cieszę się, że nasz związek – TARCZA pozwala tu wyrażać swoje poglądy i co do ostatnich rozmów, stara się „coś” ugrać dla nas wszystkich.
    Zastanawia mnie jedno, czemu związki (co widać w waszym oświadczeniu) stoją głównie za specjalistami?
    Tylko jedna grupa ludzi jest dla was oczkiem w głowie…
    Czyżby w większości w związkach byli tylko sami specjaliści?
    Jeśli tak to pora się chyba wypisać…
    Jestem Pracownikiem Cywilnym Wojska, nie mam etatu specjalisty a gdyby zabrać mi wysługę, bądź premię – to nie łapię się na najniższą krajową.
    Walczmy o podwyżki dla wszystkich, zwłaszcza dla tych „na dole”, bo tu już nie ma kto robić…
    Z tego co widzę, w okolicznych Jednostkach specjalistami w duże mierze są emerytowani wojskowi i to o nich widzę najlepiej się dba…
    Panie Marku Powodzenia w poniedziałek i czekam jak większość na dobre informacje. POZDRAWIAM

  • Rysiek pisze:

    Eric – nie jestem nasłany przez MON i nie pluje a usiłuje jakoś wyjaśniać to, co na ogół jest efektem pobieżnej znajomości faktów i zwykłego gdybania. Tyle, że jakoś nikt ze mną nie chce dyskutować merytorycznie – Ty również.
    Nie pluję, tylko piszę jak jest a że ta prawda wielu nie w smak – to miejcie pretensje nie do mnie a do tej prawdy.
    Mam prawo mieć swoje poglądy a Ty ich podzielać nie musisz.
    Co do grzeczności – jeżeli ja, jak piszesz „o mało pianą sie nie zapluję”, to ty pisząc to, co powyżej napisałeś po prostu głupoty piszesz.
    Dlatego, że znikąd nie mogłeś wziąć pewności, że związki stoją głównie za specjalistami.
    Wprawdzie we wspólnym związkowym oświadczeniu z maja tego roku napisano o dodatkowych 50 milionach /dodatkowych/, które miałyby zostać przeznaczone na podniesienie najniższych wynagrodzeń /tak, tak/ dysproporcji płacowych oraz stanowisk specjalistycznych kluczowych dla sił zbrojnych ale z tego nie można wysnuwać wniosków, które nam przedstawiasz.
    Tak więc to Ty, kolego nieco wyluzuj i obiektywnie przyznaj, że taki specjalista wykonujący kluczowe dla resortu zadania powinien nieco inaczej zarabiać od takiego niespecjalisty, jak Ty.
    A może nie??
    To jednak przecież tylko jeden z postulowanych kierunków przeznaczenia środków na wynagrodzenia.
    Inne, to podniesienie najniższych wynagrodzeń a także wyrównywanie tzw. „dysproporcji płacowych”.
    Tak czy nie??
    Jeżeli tak, to nie sugeruj nam działań, które zz nie prowadzą – stojąc, jak piszesz „głównie za specjalistami”.
    Jeżeli się pluję usiłując wyjaśnić ci co jest tu grane – to z góry przepraszam.

    • eric pisze:

      Piszesz „nie można wysuwać wniosków” odnośnie specjalistów. Patrz, jednak moje wnioski się spełniły.
      To głównie specjalistom spłynie podwyżka. Ja nie mówię, że się im nie należy. Jeśli ktoś jest naprawdę specjalistą w swoim fachu, to niech bierze za swoją pracę godne pieniążki.
      Tylko, że przy tym wszystkim są pomijani inni…
      Walczmy, żeby podnosić zarobki wszystkim. Tym, co mają mało, trzeba też podnosić, wyrównywać dysproporcje. MON ogłosił 200 zł na osobę. Ja dostanę 0 zł specjalista 400 zł i jest 200 na osobę.
      Odbędzie się to kosztem innych…
      Nie wiem, czy to prawda ale dochodzą mnie słuchy, że MON sam podjął taką decyzję…

      • Zgadzam się z Tobą.
        W poprzednich latach mówiono nam, że nie ma budżetu, że mamy kryzys w niektórych krajach europejskich, potem była Afryka, a nawet wyciągano inne grupy zawodowe.
        Dzisiaj wiemy, że nie do końca były te argumenty trafiono a inne grupy zabezpieczały swoje potrzeby – bez oglądania się na pracowników RON.
        W tym roku mamy budżet plac na odpowiednim poziomie i SERIO – nie widzę argumentów, które mogłaby strona resortowa przedstawić…

  • Toja pisze:

    Eric, specjaliści to w tym wypadku nie osoby na etacie specjalisty, lecz osoby uznane przez dowódców, kierowników za deficytowe.
    Mogą to być spawacze, tokarze, ślusarze itp.
    Więc wypada się najpierw zorientować a nie bić pianę!

  • Informatyk pisze:

    To teraz najwyższy czas na negocjacje podwyżek na 2019 r. :-) Jak na 2018 r. już przyklepane. Pozdrawiam

  • Konrad pisze:

    200 zł brutto na etat. Oficjalne info na stronie MON.

  • Iop pisze:

    Podwyzki podpisane 115 milionow

  • Marek pisze:

    To po ile tych złotówek w końcu dostaniemy ???

  • Karol pisze:

    114,5 mln : ok. 45 000 etatów = ok 254 brutto ze skutkami….
    Jak ktoś mnie ma wysługi np. 20% i premii np. 5% to wychodzi ok 190 brutto ?
    Dobrze liczę ?

  • Dziwne pisze:

    Dziwnie to wygląda. Związki zaproponowały 250 zł a MON 167 zł.
    Mieli poważnie rozważać propozycje po czym na stronie MON info, że dają około 200 zł.
    Ot, tak sobie zadecydowali.
    Na co pójdzie reszta pieniędzy?

  • leszek pisze:

    gazeta prawna mon dał średnio 200 zł

  • Maks pisze:

    „Zdecydowałem o przyznaniu podwyżek pracownikom cywilnym Wojska Polskiego; bez nich niemożliwy byłby skuteczny rozwój Sił Zbrojnych – poinformował dzisiaj szef MON Mariusz Błaszczak. Jak wskazał, na ten cel przeznaczonych zostanie prawie 115 mln zł.
    Zdecydowałem o przyznaniu podwyżek pracownikom cywilnym WP. Dziś zarabiają oni mniej niż w innych służbach. Na ten cel wydamy prawie 115 mln zł. Bez pracowników cywilnych niemożliwy byłby skuteczny rozwój Sił Zbrojnych, ich zaangażowanie i postawa zasługują na najwyższe uznanie” – napisał na Twitterze minister obrony narodowej.

    Szczegóły zmian podaje MON w oficjalnym komunikacie.
    Wynagrodzenia mają wzrosnąć średnio o 200 zł na osobę. Wypłata wyższych pensji ma uwzględniać wyrównanie wynagrodzeń od początku tego roku i ma nastąpić jeszcze do końca czerwca. MON zaznacza, że podwyżki będą dotyczyć przede wszystkim specjalistycznych pracowników wojska oraz osoby, które do tej pory zarabiały najmniej.
    Warto podkreślić, że pracownicy cywilni wojska zarabiają mniej niż ich odpowiednicy w innych resortach. Główną intencją MON jest wyrównywanie dysproporcji płacowych na takich samych stanowiskach pracy”
    – napisało ministerstwo w komunikacie.”
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mariusz-blaszczak-beda-podwyzki-dla-cywilow-w-wojsku/0qxf1h4

    Czy dobrze rozumiem, czyli nie dla wszystkich pracowników te podwyżki?

    • Konrad pisze:

      W wypadku KSC podwyżek nie powinny otrzymać osoby posiadające maksymalny mnożnik kwoty bazowej przewidziany dla danej grupy stanowisk np. specjalista w TOAW z mnożnikiem 1,8.

  • Informatyk pisze:

    Jak odnieść się do tego stwierdzenia?
    „Większe pensje otrzymają przede wszystkim pracownicy zatrudnieni na stanowiskach specjalistycznych kluczowych dla Sił Zbrojnych oraz pracownicy którzy do tej pory zarabiali najmniej.”

    Chodzi o te same stanowiska specjalistyczne co dostawały większe podwyżki w ubiegłych latach czy teraz będzie inaczej? Kto będzie decydował które stanowisko jest kluczowe a które nie? Czy informatycy WKU/WSzW zaliczają się do takich?

    • Specjaliści pisze:

      Pewnie nie, bo dla nich informatyk w jednostce to gość od brudnej roboty, jak się nie podoba to następny. Specjaliści to te osoby, co jak wyślesz im dane to założą Ci konto w systemie tj. wpiszą dane do formularza 😀

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Stanowiska kluczowe były już wybrane i informatycy z TOAW ze swoimi groteskowymi pensjami się do nich nie zaliczają.
      Pozdrawiam.

  • Grzegorz M. pisze:

    Skąd ja to znam? – z własnego podwórka – przykład jak widać idzie z samej góry. Mój pracodawca robi dokładnie to samo. Rozpoczyna rozmowy ze związkami, a później dostaje „olśnienia” i sam podejmuje decyzję.

  • Lili pisze:

    Oho! Związkowcy w szoku! A Mariusz wziął ogłosił i kto mu tego zabroni? Kurcze…..ja też jestem w szoku z powodu tej zawrotnej kwoty! Wow!

  • PracownikRON pisze:

    200 zł brutto czyli na pracownika średnio 140zł na rękę, bo ta kwota 200 zł brutto jest już ze skutkami i premią nie ma co się czarować i liczyć od 200 zł jeszcze procenty nie nie nie.
    140 zł do wypłaty i to jest śmiech, 300 zł dają na wyprawki dla dzieci… bogaczy biznesmenów milionerów itp.
    TO JEST CHORE.
    MON sam podjął decyzję ile dać dla PRON czyli całe spotkania debaty z ZZ to fikcja?
    Nic już nie rozumiem, poczekam jeszcze ile tak naprawdę dadzą do podstawy, bo może nic i wtedy zacznę szukać sobie nowej pracy, bo za 140 zł to ciężko coś na raty kupić, no chyba, że na 100 rat

  • PracownikRON pisze:

    Panie Marku, może Pan tutaj objaśni jak to teraz będzie ?
    Pozdrawiam wszystkich oszukanych

    • Musimy, PracownikuRON poczekać jeszcze na pismo, które zostało skierowane do wojskowych pracodawców, bo to dopiero jego treść pozwoli nam odnieść się do tego, co faktycznie podpisał Minister. Mam nadzieję, że na dniach tamto pismo też trafi do ZZ, jeżeli mają oni uzgadniać cokolwiek z pracodawcami.

  • Rysiek pisze:

    No i wór pytań i problemów dopiero teraz się rozwiązał…
    Nie było kasy – źle,
    Jest – jeszcze gorzej….
    Pisałem już o tym, że tej kasy będzie mniej niż się spodziewamy i że przy jej podziale dojdzie do niezłej zadymy w zakładach.
    Dojdzie, bo nagle wszystkim się wydaje, że dostaną po 200 zł a niektórym nawet, że każdy otrzyma po 200 zł do zasadniczej.
    Prawda jest taka, że resort jakby dokładnie kalkując kierunki wydatkowania środków opisane na tym naszym forum – przeznacza te środki na załatwienie paru istotnych – narosłych latami problemów.
    Aby je chociaż po części w zakładach załatwić należy ludziom po prostu powiedzieć, że jedni na tej podwyżce zyskają sporo a inni zgoła symbolicznie.

    Pytacie, jak będzie…
    Będzie w zależności od sytuacji płacowej w zakładach, od siły i mądrości zz w zakładach, od różnych nieformalnych często układów – Bedzie bardzo różnie.
    Pewne jest jedno – z reguły nie będzie każdemu po równo, bo to nie jest istota i cel tej regulacji.
    Mamy szanse aby parę narosłych problemów w sferze wynagrodzeń załatwić.
    Także problemów tych naszych informatyków, w trosce o dalsze właściwe funkcjonowanie zakładów.
    Po tych „płacowych schodach” powinniśmy starać się wejść na wyższy – lepszy poziom a nie spaść z nich z potłuczoną d…ą
    Czy tak będzie?? Czas pokaże.
    Na koniec wypada stwierdzić, że w chwili obecnej nie znamy ostatecznej decyzji zz, które ofertę resortu mogą przyjąć lub ją odrzucić.
    Radzę ją przyjąć i zakończyć te „płacowe zapasy”.
    W moim osobistym przekonaniu osiągnęliśmy kompromis spotykając się gdzieś w połowie drogi.
    To dobrze. To dowód na rzeczywistą siłę ruchu związkowego w wojsku. Siłę, której i resort, i środowiska pracownicze nie doceniały. Te 20 mln więcej na płace to – wbrew pozorom – dużo chociaż wszyscy wiedzą, że nie wszystko co teoretycznie /tylko teoretycznie/ można byłoby osiągnąć.
    Gdyby mnie ktoś zapytał, dlaczego tylko tyle odpowiedziałbym bez wahania „Polityka – panie – POLITYKA”
    Te 20 mln zwiększające jednostkową kwotę z około 160 do ponad 200 zł – to zasługa wszystkich zz, które potrafiły wznieść się ponad resentymenty i podziały.
    W kupie siła…
    Te 20 mln, to ogromna zasługa zwłaszcza dwóch – stosunkowo nielicznych zz w resorcie a zwłaszcza związku, na stronie którego gościmy.
    To tu bowiem wykuwała się miesiącami – często w bardzo ostrej dyskusji, zarówno koncepcja tej naszej płacowej regulacji, jak i klimat międzyzwiązkowej współpracy. To tu ucierały się, często rozbieżne poglądy opinie i oceny.
    To także zasługa dwóch niekwestionowanych specjalistów w zakresie płac w wojsku – Przewodniczących: Marka z TARCZY i Krzysztofa z Militarii. To ich analityczne wystąpienia tak tu przez niektórych lekceważone i wyśmiewane uczyniły wyłom w poglądach resortu, który dał oto to, co dać mógł w istniejącej sytuacji, z uwagi na liczne uwarunkowania, o których nie czas i miejsce tu pisać.
    Chłopcy zrobili wszystko, co można było, aby skłonić resort do ustępstw i to się udało.
    A ludzie??
    Wielu – bardzo wielu i tak będzie niezadowolonych, bo jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził.
    Należałoby wszystkim nam życzyć jednego.
    Tego, aby wysiłku jaki został włożony w wywalczenie tych środków nie zmarnować.
    No ale to już kwestia rozegrania tego w poszczególnych zakładach pracy.
    Wiem jedno. Tych pieniędzy wystarczy na to, aby w końcu te nasze najniższe zasadnicze dogoniły rosnące najniższe wynagrodzenie za pracę wynoszące obecnie 2100 zł.
    Życzę, aby w końcu wszyscy pw takie zasadnicze wynagrodzenie uzyskali po to, abyśmy mogli powiedzieć, że płacą nam za naszą pracę godziwie.

    • Nie wiem Ryśku dlaczego ale przeczuwam, że te Twoje wpisy są jeszcze przedwczesne.
      Faktem jest, że MON dorzucił te 20 mln zł, jednak w dalszym ciągu nie znamy kierunku przeznaczenia pozostałej kwoty środków pozostającej w dyspozycji Ministra.
      A jest jej trochę, bo zakładając, że uruchamia się kwotę 115 mln zł – w dalszym ciągu nie znamy kierunku zagospodarowania kwoty kolejnych 115 mln zł, bo przypomnę, że przedstawiciel DB w trakcie spotkania stwierdził, że na dzień 23 maja br. w dyspozycji MON pozostaje kwota 230 mln zł!!!
      CO Z TYMI ŚRODKAMI???
      Czekamy na info z MON w tym zakresie, bo zgodnie z art. 27 ust. 3 ustawy związkowej – podział środków na wynagrodzenia podlega uzgodnieniu ze ZZ.
      Nie może więc być tak, że MON sam sobie określi kierunki wydatkowania tych środków, bez jakichkolwiek uzgodnień ze Stroną społeczną. Nie chciałbym, aby powtórzyła się sytuacja z roku ubiegłego, gdy wydatkowano w ten sposób 54 mln zł. W tym roku będzie to ponad dwa razy więcej, bo 115 mln zł.
      Uzgadnianie to nie wysłuchanie stanowisk ale dochodzenie do ostatecznego uzgodnienia co do pełnej kwoty zwiększenia budżetu płac a nie tylko jej 1/3…..

      To, że wiemy jaka kwota została skierowana do pracodawców, nie daje nam odpowiedzi na pytania, które skierowaliśmy do MON w obszarze budżetów plac za rok 2017 i 2018. Te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.

    • Piotr pisze:

      Panie Ryśku, jeżeli uważa Pan że „wywalczone” 33 zł brutto jest sukcesem i należy „je przyjąć i zakończyć te płacowe zapasy” oraz że zasadnicze wynagrodzenie na poziomie 2100 zł jest godziwą płacą za naszą pracę, to chyba rzeczywiście jest Pan – jak tu piszą – osobą podstawioną przez MON.

      Stanowisko Strony Społecznej z dnia 23.05.2018 jest zgoła inne od tej, samowolnej decyzji Ministra Błaszczaka i należy się przy niej upierać, bo tak uzgodniły WSZYSTKIE związki.

      Chciałbym z góry podziękować TARCZY, bo widać, że się staracie ale nie można znowu zaakceptować samowolnych decyzji Ministra.
      Namawiam też po zakończeniu tego całego cyrku z podwyżkami w tym roku, uzgodnić między wszystkimi związkami postulaty dotyczące podwyżek na rok 2019 i przedstawić je pod koniec roku, tak by domagać się tego były zapisane w budżecie.
      Trzeba zmusić MON do działania, bo inaczej co roku będziemy mieć „powtórkę z rozrywki” czekając pół roku na decyzje.

      • Zgadzam się z Tobą, Piotrze, że podjęcie decyzji przez Ministra w zakresie podziału środków na wynagrodzenia pracowników wojska narusza postanowienia art. 23 ust. 3 ustawy o ZZ i stoi w sprzeczności ze stanowiskiem GIP, które na tej stronie w przeszłości prezentował Rysiek.

        Jednolite stanowisko Strony społecznej a takie mamy z dnia 23 maja br. – uniemożliwia podjęcie jednostronnej decyzji przez Ministra.
        W myśl tych ustawowych zapisów, w dalszym ciągu powinny być prowadzone uzgodnienia, które powinny doprowadzić do consensusu w zakresie kierunków zagospodarowania tych środków. Tych środków, czyli mam na myśli kwotę, o którą budżet płac został zwiększony w 2018 r. w stosunku do roku poprzedniego, z uwzględnieniem kwot, które – zgodnie z postanowieniami decyzji budżetowej MON – zostały przeznaczone na zwiększenie zatrudnienia PW, tj. ok. 16,8 mln zł.

  • Marcin pisze:

    Wg mnie wyrównywanie dysproporcji w wynagrodzeniach zasadniczych pracowników na tożsamych stanowiskach pracy opłacanych z PUZP dla WJOSB należy rozważać w skali makro (porównanie wynagrodzeń w instytucjach wojskowych, WOG-ach, Bazach itp.) a nie mikro (jednostka wojskowa).
    O ile dobrze pamiętam w 2008 r. IWsp SZ zainicjował takie rozwiązanie, gdy podzielił kasę na podwyżki uwzględniając przeciętne wynagrodzenie w danej instytucji wojskowej.
    Ale było to tylko raz i nie spowodowało likwidacji kominów płacowych.
    Najgorzej obecnie jest w jednostkach, gdzie nie odbyło się wyodrębnienie WOG pomimo rekomendacji NIK z 2015 r. (m.in. baz Sił Powietrznych). W nowo tworzonych WOG-ach a teraz WOT wynagrodzenia są znacznie wyższe.

    • Potwierdzam Marcinie treść Twojego powyższego wpisu, z jednym zastrzeżeniem, że w WOG-ach są wynagrodzenia znacznie wyższe.
      Z posiadanej przeze mnie wiedzy, akurat nie polega to na prawdzie, natomiast w przypadku jednostek WOT rzeczywiście poziom płac jest znacznie wyższych niż pozostałych RSZ i tylko należy ubolewać nad tym, że takie decyzje są podejmowane w ciszy ministerialnych gabinetów…
      O sposób określenia płac na stanowiska bazowe w WOT-ach również zwróciliśmy się do MON w trakcie spotkania w dniu 23 maja br.

  • Kuba pisze:

    No i gdzie się podziały te 20-70 mln złotych na podwyżki, może jakieś zapytanie poselskie do pana ministra?

  • Lili pisze:

    Na stronie FB największego związku „bez komentarza” ale ja jednak prosiłabym o jakiś komentarz TARCZY w sprawie wczorajszych rewelacji.

    • Mam nadzieję Lili, że moje komentarze na chwilę obecną będą dla Ciebie i innych Czytających naszą stronę wystarczające.
      Obecnie musimy po prostu zapoznać się z pismem Ministra Łapińskiego, które podobno zostało skierowane już do wojskowych pracodawców…
      Szkoda, że nie przekazano tego pismo również do ZZ, skoro ma dojść do uzgodnień na poziomie zakładu pracy.
      Takim działaniem tworzy się nierówność stron przy podejmowaniu decyzji. Pracodawcy otrzymają merytoryczne wsparcie od MON, natomiast ZOZ będą „skazane” na siebie – w myśl zasady: DZIEL I RZĄDŹ.

  • K pisze:

    Czemu taka cisza?
    Czyżby wszyscy działacze zaniemówili?
    Czy oblewają „sukces” związków zawodowych?
    A może w końcu jest to, co było wiadomo od dawna. MON dał, ile chciał a nie ile chciały zz…..

    • A może MON czeka na dalsze działania ZZ i zakłada, że takie nastąpią. I wówczas uruchomi dodatkową kwotę tak, jak obecne zwiększenie o te 20 mln zł w stosunku do pierwotnej propozycji MON z 23 maja br.
      W sytuacji natomiast gdyby nie nastąpiły – będzie miał czysty zysk. Tak jak w roku ubiegłym, gdy pozostało 54 mln zł, o które ZZ nie wystąpiły, bo niektóre z nich uznały, że środki te są potrzebne na wzrost zatrudnienia, który jednak nie nastąpił…
      Tak to wyglądał w roku ubiegłym tyle, że ubiegłoroczna kwota ok. 200 zł była zbliżona do założonej wcześniej przez MON kwoty 210 zł, natomiast na ten rok była planowana kwota 250 zł i to bez wyrównywania dysproporcji płac na stanowiskach tożsamych i najniżej opłacanych (poniżej minimalnego wynagrodzenia), bo wówczas – w roku 2016 – MON w ogóle nie miał świadomości, że taki poziom wynagrodzenia jest oferowany przez wojskowych pracodawców.

    • Lili pisze:

      Ok, dziękuję. Poczytałam i poczekam na rozwój akcji.

    • Związkowiec pisze:

      Do Pana Marka to chyba pismo idzie pocztą lotniczą. Widziałem pismo dziś rano – w rozdzielniku wszystkie związki. Pismo nic nowego nie wnosi.

      • Związkowcu, widzę, że zapewne nie załapałeś o czym napisałem.
        Mi nie chodziło o treść pisma skierowanego do ZZ przez Pełnomocnika MON ale o pismo, które skierował Podsekretarz Stanu do wojskowych pracodawców.
        Uważam, że skoro w tamtym piśmie są zasady i tryb podziału tych środków W UZGODNIENIU Z ZOZ – to Strona społeczna powinna znać treść tego pisma z odpowiednim wyprzedzeniem, aby przygotować się do tych rozmów, tym bardziej, że czas do 30 czerwca został określony dla obu stron.
        Czy tak ma wyglądać WSPÓŁPRACA ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI?

  • Rysiek pisze:

    Trudno to wszystko wyjaśniać otwartym tekstem, gdy pracownicy innych działów sfery budżetowej i tak z zazdrością spoglądają nam przez ramię, wołając do swoich ministrów – „Widzicie??? – w wojsku potrafiono ludziom wygospodarować środki na podwyżki i to z wyrównaniem od stycznia a u nas??”
    Spotkaliśmy się, jak na razie z resortem w połowie drogi. MON dał, co chciał piszą tu niektórzy a ja napiszę – MON dał to, co w istniejącej sytuacji dać mógł po prostu.
    Czy to wszystko?? Oczywiście, że nie.
    Jeżeli np. w sierpniu – już tradycyjnie pracownicy otrzymają np. nagrodę w wys. ok 600 zł, to przecież będzie to równoważne w skali miesiąca 50 zł, których do kompletu brakuje.
    Ta kasa zostanie wypłacona w innej formie a dlaczego??
    O tym kilkakrotnie usiłuje jakoś Wam powiedzieć ale nie wszyscy zdają się to chwytać.
    To prawda – sprawa rozliczenia i podziału dodatkowych środków nie jest bynajmniej zakończona. Powinna jednak być realizowana konsekwentnie – bez niepotrzebnego rozgłosu, który sprawie nie służy. Bo prawda jest taka, że mamy pecha. Mamy kasę, której wydać w całości na podwyżki nie bardzo można, bo inni tej kasy w tym roku nie mają a budżetówka – o czym już wielokrotnie pisałem to naczynia połączone.
    Będziemy mieli powód do kopania wojskowych zz, jeżeli inni w tej naszej sferze budżetowej otrzymają więcej środków na regulacje płacowe w tym roku.
    Ktoś otrzymał??
    Otrzymał ktoś cokolwiek??
    Nowość polega na tym, że to nie środki z automatu zwiększające wynagrodzenia każdego o z góry wiadomą kwotę.
    Podziału dokonają pracodawcy wraz ze zz.
    Teraz dopiero okaże się na co stać stronę społeczną. Czy jest gotowa do wygładzania płacowych górek i zasypywania „płacowych dołów”.

    Czy jest zdolna do podejmowania samodzielnych decyzji i ich obrony. Pieniądze na to będą. To czy uda się cała operacja to zupełnie inna sprawa. Ci, którzy są poza związkami muszą zrozumieć, że właściwie nie ma kto zadbać o ich interesy, gdyż sporo środków zostanie przeznaczonych na podniesienie indywidualnych wynagrodzeń a w sprawach indywidualnych zz wcale nie muszą zabiegać o tych, którzy nie chcą z nimi mieć nic wspólnego.

  • KOBRA pisze:

    Marku, RON czeka na działania ZZ, skoro rzecznik prasowy kol. Rysiu wychwala dwa związki, to gdzie jest Solidarność.
    A kto, jak nie Solidarność zaproponowała 250 zł plus 50 mln zł na wyrównanie dysproporcji płac. Panowie związkowcy, trochę pokory i piszcie prawdę a nie róbcie z siebie bohaterów. Bo jeśli tak ma być to taki sukces ogłaszacie to na co czekacie aż wypłacą w zakładach pracy podwyżki.
    Dlaczego nie organizujecie spotkania i wydajecie konkretnego oświadczenia tych zz, które chcą się spotkać a może 200 zł to dla was sukces.
    Zaproponowaliśmy 250 zł jako „S” i żeśmy wszyscy to poparli, to podtrzymujecie ustalenia, czy się wycofujecie.. to trzymajmy się tego a jak Jagiełło nie ma czasu, czy nie chce – to trzeba wydać komunikat, że pewne związki zawodowe są zadowolone, że RON dołożył im aż 33 zł.
    I co, teraz mamy czekać na pisma od ministra do ZZ.
    Możesz się nie doczekać a pieniądze trzeba dzielić i ty o tym wiesz np. w RBlog, w którym mamy organizacje związkowe jest 2100 pw i nie da się tego zrobić w jeden dzień a znając pana Komendanta – wezwie wszystkie organizacje na podział najpóźniej do czwartku do 14.06.2018 r. a …
    TERAZ JESZCZE JEDNO WYTŁUMACZENIE I CO Z TEGO, ŻE PŁK Z DEP. BUDŻETOWEGO POTWIERDZIŁ, ŻE JEST 230 MLN ZŁ, JAK MINISTER BŁASZCZAK SAM PODJĄŁ DECYZJĘ JAK JEGO POPRZEDNIK – BEZ JAKICHKOLWIEK NEGOCJACJI.
    CZY MY ŻYJEMY NA BIAŁORUSI, CZY PAŃSTWIE DEMOKRATYCZNYM.
    ZASTANÓWCIE SIĘ I PRZEMYŚLCIE SWOJE DZIAŁANIA.
    CZY WARTO ZIEWAĆ, CZY MOŻE RUSZYĆ TE CZTERY LITERY.
    BĄDŹCIE TYMI, KTÓRZY RUSZĄ TO BRACTWO.
    JA ROZMAWIAŁEM Z KRZYŚKIEM I ON ZNA MOJE STANOWISKO CO TRZEBA ROBIĆ DALEJ.

    • Pod stanowiskiem Strony społecznej podpisały się wszystkie ZZ, więc zakładam, że obecna propozycja MON nie powinna satysfakcjonować żadnego ze ZZ, który się podpisał, bo… czy naprawdę spotkaliśmy się w połowie drogi, skoro MON dawał 96 mln zł a Strona społeczna podpisała się pod 185 mln zł. Połowa drogi to 140,5 mln zł i informacja dla Strony społecznej co z pozostałą kasą, czyli 185 – 140,5 czyli z kwotą 44,5 mln zł!
      Rysiek rzeczywiście pisze na plus, bo cośkolwiek wzrosło a więc MON widział możliwość wzrostu pierwotnie proponowanej kwoty a osobiście uważam, że na taką decyzję nie musieliśmy czekać tydzień ale mogła ona być podjęta już w trakcie spotkania.
      Jeżeli Pełnomocnik idąc na spotkanie ma zerowe pole manewru a zapewne tak było – to pytanie, czy Strona społeczna spotkała się z właściwą osobą ze strony MON. Samo nazwanie funkcji Pełnomocnika MON „ds. Współpracy ze ZZ” też – w mojej ocenie – jest chybione, bo już od dawien dawna nie widzę, aby ze strony osoby pełniącej tę funkcję była współpraca ze Związkami Zawodowymi…
      Wracając do Ryśka,
      dostrzegam to, o czym pisze a czego czytający jego wpisy jeszcze zapewne nie przewidują.
      Uważam, że MON chce działać w białych rękawiczkach i przerzucić wszelkie kwestie uporządkowania obszaru wynagradzania PW na barki pracodawców i ZOZ a takie działanie może tylko doprowadzić do sytuacji, w której nikt nie będzie już widział żadnych możliwości rozwiązania tej kwestii – BEZ DODATKOWEGO ZWIĘKSZENIA BUDŻETU PŁAC O ZNACZNIE WYŻSZĄ KWOTĘ NIŻ TO TEGOROCZNE ZWIĘKSZENIE.

  • KOBRA pisze:

    …I JESZCZE JEDNA UWAGA.
    JAK BYŚCIE DOBRZE SŁUCHALI I UWAŻALI, CO MÓWILI POSZCZEGÓLNI SZEFOWIE ZZ – TO JAGIEŁŁO POWIEDZIAŁ, ŻE ON JEST ZA TYM ŻEBY BYŁO PRZEZNACZONE 115 MLN ZŁ NA PODWYŻKI I CO?
    RON DAŁ, TYLE ILE CHCIAŁ NAJWIĘKSZY ZWIĄZEK.
    PRZYPADEK? A KTO MÓWIŁ O 135 MLN ZŁ, JAK NIE SOLIDARNOŚĆ.

    • NATOMIAST MY MÓWILIŚMY, ŻE NIE PODPISZEMY SIĘ POD 135 MLN ZŁ, GDY NIE BĘDZIE 50 MLN ZŁ NA WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH.
      ZRESZTĄ, BYŁ TO NASZ WARUNEK DLA PODPISANIA SIĘ POD STANOWISKIEM STRONY SPOŁECZNEJ W DNIU 23 MAJA 2018 R.
      Czyli wychodzi na to, że w pierwszej kolejności z tych 115 mln zł TRZEBA ZABEZPIECZYĆ WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH A DOPIERO Z TEGO CO ZOSTANIE, NEGOCJOWAĆ Z PRACODAWCAMI O KIERUNKACH ZAGOSPODAROWANIA TEJ KWOTY…

      • Jasiu z "S". pisze:

        Marku, i tak właśnie bym zrobił. Najpierw podniósłbym najniżej zarabiającym do pewnego pułapu a to, co zostanie podzielił na pozostałych pw.
        Jak byśmy mieli wyrównać dysproporcje płac np. w 2 RBLog to te ok. 5 mln zł, które mają wpłynąć do 2 RBLog wystarczą na ten cel. A reszta nie dostanie podwyżki, bo to nie jest podwyżka obligatoryjna – tylko tak, jak napisał Pan Pełnomocnik, poprawa struktury wynagrodzeń pracowników RON i tego ja się będę trzymał w przyszłości, jak siądziemy do stołu, żeby podzielić te środki.

  • jutka pisze:

    Nie wiemy tego, co planuje MON, wiesz o tym.
    Mam odmienne zdanie od Rysia i uważam, że tej żenady, tej jałmużny nie możemy przyjąć tak po prostu!
    Byłam na spotkaniu w DSS i świetnie pamiętasz, że jako jedyna, podczas przerwy, kiedy resortowi wyszli, rzuciłam propozycję, żeby ustalić, co robimy na wypadek, kiedy minister na nasze żądania nie przystanie.
    Przewodniczący J. zaczął głośno protestować, że tak nie można, że nie znamy odpowiedzi ministra i tego typu pitu pitu. To akurat szokiem dla mnie nie było, do swoich działań pro-monowskich zdołał mnie przez te wszystkie lata przyzwyczaić.
    Ale, że nikt mnie nie poparł – to jest dla mnie masakra!
    Uważam, że powinniśmy protestować!
    I z całych sił będę walczyć, żeby nasz związek do takiego protestu doprowadził!
    Choćbym miała przyjechać z garstką ludzi z Krzesin albo miała sama tam stanąć z listą dotacji przedmiotowych i sumą w MILIONACH, jakie trwonią na bzdety.
    I z transparentem!
    Z napisem/radą, żeby się pieprznęli tymi grającymi ławeczkami w łeb!

  • Jasiu z "S". pisze:

    Jutka, ja Ciebie popieram i również – jako uczestnik spotkania w DSS – uważam, że nadeszła odpowiednia pora przestać dawać się poniżać i takiego traktowania przez MON i jednostronnego podejmowania decyzji przez pana Ministra.
    Jako przedstawiciel „Solidarności” jestem też za protestem.
    Nawet gdybym miał ponieść konsekwencje w KS PC MON, to i tak przyjadę na pikietę z moimi ludźmi.
    Pozdrawiam serdecznie Krzesiny.

  • Rysiek pisze:

    Zważcie Kochani co napisałem
    Napisałem, że tej kasy jest więcej i że musi być przecież jakoś wydatkowana, bo przecież minister do kieszeni jej nie wsadzi….
    Napisałem, że te blisko 20 mln więcej to wymierny sukces, bo jest – jakbyśmy na to nie patrzyli – sukces.
    Ale czy to sukces pełny?? Oczywiście NIE.
    To po prostu sukces. Sukces w tym znaczeniu, że pozwala w zakładach, w których ludzie mają w większości po 185 do podstawy wydatnie podnieść ich wynagrodzenia. Czy będzie tego wola i determinacja – to inna sprawa.
    Napisałem także, że fakt iż ten podział będzie odbywał się w zakładach pracy wg reguł przecież znanych, bo zapisanych w przedstawionej zz prezentacji resortu a i przecież faktycznie przez zz akceptowanej to nie klęska a właściwie rozstrzygnięcie.
    Uważam tak dlatego, że to właśnie w tych naszych zakładach najlepiej widać, jakie mamy płacowe problemy i to co latami psuto jest szansa naprawić.
    Inna sprawa, jak to wypali ale tu już pretensje do swoich a nie do „onych” trzeba kierować…
    Napisałem, że z faktu, iż weźmiemy i podzielimy to, co resort daje a daje więcej niż początkowo zamierzał – wcale nie wynika, że ta walka o kasę w tym roku się zakończyła.
    Wymaga ciągłych i systematycznych zabiegów, których efekty zapewne przyjdą z czasem – bez niepotrzebnego rozgłosu, bo to nasze wewnętrzne sprawy. Sprawy potrzeb Sił Zbrojnych.
    Tak uważam, co jest jedynie moim osobistym jednostkowym głosem na tym forum.
    Co moim zdaniem powinny uczynić zz. Powinny wezwać resort do rozmów nad problemami placowymi w wojsku, w tym nad dalszym wydatkowaniem pozostałych w obszarze wynagrodzeń środków.
    Chciałbym także napisać coś, o czym – patrząc obiektywnie na cały ten problem – napisać należy.

    Panie Ministrze Błaszczak, bardzo Panu dziękuję za te parę miłych słów skierowanych pod adresem nas – pracowników wojska. Czekałem na to latami, aż ktoś w końcu w tym wojsku mnie zauważy. Zauważy takich, jak ja.
    Chociaż doskonale wiem, iż były one głównie uzasadnieniem powziętej przez Pana decyzji – dziękuję i za to.
    Traktuje je jako nowe otwarcie w naszych pracowniczych sprawach – jako wskazówkę dla wojskowych pracodawców, którzy jakże często i nas, i naszych problemów nie dostrzegają. Za to dziękuję, co nie oznacza, że i ja, i tysiące innych jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani, bo do tego daleko.

    I zupełnie na koniec…
    Jeżeli tam – podczas tych rozmów w resorcie – rzeczywiście padły kwoty około 114 mln zł, o czym pisze powyżej Kobra a zz poszły na te rozmowy bez uzgodnionego wcześniej – wspólnego stanowiska to nie mamy się co dziwić, że ugrano tyle…..AŻ TYLE w tej za….ej sytuacji.
    Ugrano tyle i aż tyle dzięki determinacji i merytorycznemu przygotowaniu jednych oraz wsparciu i determinacji innych, bo musisz Kobra przyznać, że to Marek z Krzyśkiem potrafili dokładnie wskazać, gdzie jest ta kasa, którą resort „zakisił”, prawda?? Nie umniejsza to wcale Waszej roli i znaczenia w tych rozmowach, o czym przecież już pisałem.
    Mam nadzieję, że nadal będziecie z nami współpracować w zakładach pracy, jak również zabiegać o pozostałą kasę, która się ludziom należy.

    • KOBRA pisze:

      Rysiu, współpracować na dobrych zasadach.
      Widzisz, dzisiaj dostałem wytyczne i już mamy pomysł i wyliczenia, jak je wydać tylko jest jedno ale.
      Czy jest zgoda szefów 7 związków, żeby te pieniądze wziąć od RON.
      Nie wiem, bo ma się to wszystko rozstrzygnąć do piątku do 08.06. a DSS CHCE MIEĆ POROZUMIENIA ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI DO WGLĄDU I MOŻE ANALIZY. TU JEST ZNOWU JAKIŚ POZYTYW OD PANA PEŁNOMOCNIKA.
      A o dalszą kasę będziemy walczyć, bo moim zdaniem Pan Minister zrobił malutki kroczek a teraz czekamy na następny krok. Ale w pełni się z Jutką solidaryzuję i popieram jej zamiary.

      • wosiek71 pisze:

        Jeżeli większość pracowników cywilnych MON będzie nadal zarabiać poniżej najniższej krajowej a zanosi się że będą i to dużo mniej to o jakim sukcesie człowieku Ty piszesz. Należy zebrać ludzi do kupy i porządnie zastrajkować w przeciwnym bądź razie będziecie gonić za najniższym wynagrodzeniem do emerytury i się nigdy nie doczekacie

  • Tommy 75 pisze:

    Pani JUTKO brawo!!!
    Wstyd mi przyznać ale po przeczytaniu postów mam wrażenie, że to PANI nosi największe „jaj..” pod kiecką.
    Od wielu lat MON trwoni PUBLICZNE pieniądze czyli nasze podatki na idiotyczne pomysły!!!
    Pytam się co robi NIK, CBA???
    Zamiast ożywić polską zbrojeniówkę, dać pracę polskiemu inżynierowi i robotnikowi, to kupuje się złom z zagranicy za grube miliony a później remontuje.
    Czy np. ławki to obronność???
    Ktoś pomylił MON z ministerstwem np. sportu.

  • Tommy 75 pisze:

    PANI JUTKO BRAWO!!!
    W końcu ktoś zauważył gigantyczną niegospodarność!!!
    MON wydaje nasze pieniądze z naszych podatków – jak chce i na co chce!
    Gdzie NIK i CBA? ?? CO ma ławka z obronnością?
    Miliardy są wydawane na różne sposoby i pierdoły. Czy my nie mamy swojej zbrojeniówki i myśli technicznej?
    Gdyby MON sprywatyzować, to połowa trepów wyleciałaby na zbity pysk!
    Ale ciepłe posadki i łapówki kuszą!
    Debilnie ustawiane przetargi, gdzie cena jest wyższa niż w markecie…
    Oj, strach się bać wroga.

  • Zbigniew Zbyszek pisze:

    Podoba mi się co pisze tutaj Pani Jutka, nareszcie jakaś babka z JAJAMI!!! BRAWO!!!
    Gdyby w każdym ZZ była chociaż jedna osoba taka jak Pani – to wygralibyśmy tę wojnę!
    a tak emeryci się cieszą z 200 zł a młody i doświadczony wiek płacze z rozpaczy ehhh to jest 140 zł na rękę i to nie dla wszystkich!
    ja zrobię tak, jak pisałem wcześniej, jeśli co najmniej 300 zł na rękę nie dostanę – to rzucam papiery (zaraz na koniec czerwca).
    Zobaczymy, jak podzielą te MILIONY pracodawcy i ZZ, zobaczymy ile jest warta branża IT :) pozdrawiam

  • PEWURON pisze:

    Rysiek, ja się już w tych Twoich wywodach gubię…
    MON od lat leci z nami w kulki i nic, absolutnie nic się w tej kwestii nie zmienia. Środki, które zostały w budżecie MON po podwyżkach z roku 2016 i 2017 (a prawdopodobnie to samo będzie i w roku 2018) wsiąkają i nikt z urzędników MON nie puszcza pary z gęby gdzie a Ty za to dziękujesz Panu Ministrowi i liczysz, że to początek owocnej współpracy???
    Chłopie, czy Ty się wczoraj urodziłeś?
    Już kiedyś pisałem, że strona związkowa traktuje MON jako równorzędnego, poważnego partnera do rozmowy a z kolei MON – stronę społeczną traktuje, jak piąte koło u wozu, rżnąć od lat głupa, że nie wie co się dzieje, o czym świadczą tylko kolejne, kompletnie nieprzygotowane ze strony MON spotkania ze związkami. Trwają negocjacje (już chyba 4 rok), coś niby jest ustalane, zawiązują się jakieś porozumienia – po czym MON robi co chce i wypłaca ile sam chce a Ty jesteś za takie postępowanie wdzięczny?
    Dziękujesz Ministrowi za dostrzeżenie PRON?

    A gdzie on ich niby dostrzega, skoro odkąd objął urząd nie pojawił się na żadnym spotkaniu ze stroną społeczną, tylko wysyła swoich przedstawicieli, którzy nawiasem mówiąc GÓWNO MOGĄ, i są tylko fasadką Ministra, żeby on nie musiał stanąć twarzą twarz z problemem.

    Bzdety, że reszta pieniędzy przecież będzie w postaci jakiś jednorazowych premii na ŚWP to chyba z Twojej strony kpina!!
    Od lat rzekomo walczymy o jak największe podstawy a nie jednorazówki.
    Bardzo dobrze, że są takie osoby jak JUTKA, skuteczne działanie rozpoczęło się wtedy od Krzesin i tym razem prawdopodobnie też Krzesiny zapoczątkują realną walkę o POPRAWĘ POZIOMU WYNAGRODZEŃ JEDNEJ Z NAJWAŻNIEJSZYCH (JEŚLI NIE NAJWAŻNIEJSZEJ) GRUPY PRACOWNIKÓW BUDŻETOWYCH W TYM KRAJU.
    Wystarczy pozoracji, wystarczy kłamstw i krętactw resortu, wystarczy trwonienia pieniędzy na bzdury typu ławki, bombki, misie czy pałacowe iluminacje, wystarczy opowiadania jaką to jesteśmy krainą mlekiem i miodem płynącą a w RON wciąż to samo: ochłapy, lekceważenie i pozostawanie na łasce kolejnych pseudo Ministrów, którzy SWOICH pracowników mają gdzieś.

    • Rysiek pisze:

      No to zaczynaj i pokaż co potrafisz…
      Minister się z nami nie spotkał. A niby który minister z nami się spotykał??
      Coś mi się wydaje, że ostatni był Zemke…
      Przez lata tego nie było i jakoś rewolucyjnego szału też nie było…
      Piszesz, że pieniądze z płac z roku ubiegłego gdzieś wsiąkły.
      Doprawdy?? Niby gdzie?? Ktoś je zabrał??
      Bo z tego, co pamiętam to jeszcze z uposażeń żołnierskich przenoszono środki na nasze place.
      W dodatku istnieje przecież dokładne rozliczenie ubiegłorocznego budżetu – coś zostało??
      Gdzie to wykazano??
      Z tego co ja rozumiem wywody Marka – to po obliczeniu środków wydatkowanych na podwyżkę wynagrodzeń – powinny zostać pieniądze. Tyle, że Marek nie wskazał, że ich nie wydano na płace. Tego się przecież ludzie nie robi ot tak sobie. Na te miliony powinna być stosowna decyzja ministra, choćby nie była publikowana a te środki, które poszłyby na inne cele – powinny zostać w rozliczeniu budżetu wykazane a ogólna ilość środków przeznaczonych na płace powinna się zmniejszyć.
      Było tak??
      Jaki był ten budżet na nasze wynagrodzenia i czy został w całości wykonany – te dane przecież nie są tajne…
      Tak… dziękuję ministrowi chociaż za dobre słowo, bo poprzedni nawet tego nam skąpił.
      To moje podziękowanie jest szczególne ale widać nie każdy to zauważył…
      Po 300 zł – piszecie – po 500… czego nie.
      Tyle, że chociaż być może byłoby to teoretycznie możliwe, to tych pieniędzy nie dostaniecie, bo nikt nie jest samobójcą tęskniącym, aby go z dnia na dzień ze stanowiska zdjęto.
      Piszecie o 300, czy 500 zł. OK, tyle, że tam gdzie pracuję ja i tysiące innych a te wydzielone 200 zł to 10% naszych wynagrodzeń.
      Dla nas to dużo i gdyby te pieniądze otrzymał każdy, to wielu by się ucieszyło.
      Niestety nie otrzyma, bo wielu – aby wyrównać płace zasadnicze do najniższej krajowej, powinno otrzymać więcej niż 200 zł do zasadniczej, nie licząc skutków.
      Ponieważ to pieniądze nie dla każdego w takiej samej ilości – jedni dostaną więcej a inni mniej.
      Nie pasuje??

      A jak latami wielu było wręcz dyskryminowanych płacowo – to wówczas nikomu to nie przeszkadzało??
      Gdy jedne grupy pracownicze miały wynagrodzenia z dolnych a inne z górnych stawek to było dobrze??
      Jak w wyniku wartościowania stanowisk okazywało się, że ilość punktów była odwrotnie proporcjonalna do zarobków to było OK??
      Może napiszesz, PEWURON dlaczego dotychczas nie wprowadzono tego wartościowania stanowisk??
      Odpowiem – dlatego, że ujawniłoby całą smutną prawdę o naszych wynagrodzeniach.
      Mamy szansę podzielić te skromne środki tak, aby chociaż częściowo naprawić to wszystko – co latami psuto.
      I to są środki na to przeznaczone a nie na podwyżkę dla każdego i to w jednakowej – konserwującej ten bałagan wysokości, jak chce tu wielu.

      Uważam po prostu, że te środki, które resort przeznaczył na regulacje płacowe powinniśmy mądrze podzielić zabiegając o dodatkowe.
      I jeszcze jedno.
      Naprawdę nie pojmujesz, dlaczego część środków jest wydatkowana w sposób inny, jak podwyżki naszych wynagrodzeń, czy po prostu pojąć tego nie chcesz??

      I aby było jasne – jestem do dyspozycji tych, którzy o tą pozostałą kwotę będą walczyć – także organizując protesty. Na pewno wezmę w nich udział, jeżeli rzeczywiście dojdą do skutku.

    • jutka pisze:

      Zbieram pochwały zupełnie niezasłużenie, dlatego głupio mi, bo jeszcze nic nie zrobiłam 😉
      Ale do rzeczy. Poprawcie mnie, jeżeli źle zrozumiałam pismo, w którym są wytyczne dla pracodawców.
      Jeśli organizacje związkowe lub przedstawiciele rad pracowniczych nie podpiszą z pracodawcami do dnia 15. czerwca porozumień w tej sprawie – do tych jednostek kasa nie wpłynie?
      Chamówa, jakich mało :/
      I pomyśleć, że był czas, kiedy MON był dla mnie synonimem honoru.
      Gdyby związki miały kręgosłup, poszłaby w kraj zmasowana akcja – nie podpisujemy porozumień!
      Ale wiem, że to w naszych realiach niewykonalne, bo ludzie na te pieniądze czekają.
      Może być tak, że tam, gdzie są dwa lub więcej związków i nie wypracują wspólnego stanowiska – pracodawca zrobi, co będzie uważał za stosowne. Mnie tylko zastanawia ta hipokryzja MON-u.
      Minister nie wziął pod uwagę stanowiska strony społecznej ale od pracodawców wymaga, żeby brali? 😀 😀 😀
      Jakby nie patrzył, jesteśmy w czarnej d…. i musimy się z niej zacząć wynurzać.
      Uważam, że powinniśmy – jako przedstawiciele zarządów związkowych – prowadzić twarde negocjacje tak, aby podpisać porozumienia jak najkorzystniejsze dla pracowników, zwłaszcza tych co są na samym dole tabeli.
      Jednocześnie powinniśmy przygotować się do walki o pozostałą kasę, która nadal jest w dyspozycji MON.
      Ustalić termin jednodniowego protestu pod siedzibą MON, rozreklamować akcję a z pewnością przyłączą się do niej również niezrzeszeni w związkach.
      Dotrzeć do posłów kumatych w temacie MON (może z Sejmowej Komisji Obrony Narodowej) w sprawie złożenia interpelacji, kto podpieprzył i na jaki cel przeznaczył 50 baniek z budżetu płac 2017 roku i na co chcą przeznaczyć kasę z tego roku, powtarzając ten sam myk tyle, że z dwa razy większą kasą.
      Doprowadzić do konsultacji z prawnikiem/ami w celu przeanalizowania szans oraz – w przypadku wejścia w spór zbiorowy z Ministrem – zawiadomić wszelkie możliwe stacje radiowe, TV, dziennikarzy (np. Edytę Zemła) i pokazać trzymetrowy papirus, na którym jest wykaz ponad 300 dotacji przedmiotowych na kwotę……..itd.
      Myślę, że jest na tym forum cała masa ludzi, która ma świetne uwagi i pomysły, którzy powinni zacząć je zamieszczać.
      Potrzebujemy determinacji i konsekwencji.
      Musimy odzyskać z MON NASZE pieniądze! NASZE!
      Nie wolno nam patrzeć na to, kto się dołączy a kto nie.
      To, ilu nas tam będzie jest mało istotne.
      Potrzebny kamyczek, żeby ruszyć lawinę, bo wqrw w ludziach sięgnął zenitu.
      Pozdrawiam, M

      PS. Dzięki Jasiu za pozdrowienia. Działaj tam, bo liczę na Ciebie :)

      • Obserwując te Wasze wpisy, muszę podzielić się z Wami pewnymi spostrzeżeniami. I właśnie w tym miejscu – pod wpisem jutki.
        jutka, chociaż pisze pod swoim powszechnie znanym nickiem, jest osobą rozpoznawalną, gdyż stara się dobitnie i rzeczowo przedstawiać problemy naszego środowiska, na przykładzie swojego pracodawcy.
        Nie inaczej było też w trakcie spotkania, które odbyło się w maju w siedzibie Ministerstwa.
        W swoich wcześniejszych wpisach przekazała już informację o tym, jak w trakcie przerwy dla strony społecznej podniosła kwestię co zrobimy, gdy MON nie zgodzi się na przedstawione stanowisko i jaki był „odzew” ze strony największego związku.
        Pozwolę sobie więc dodać, że jutka – obok przewodniczącego „TARCZY” – zabrała głos w trakcie pierwszej części spotkania, w której przewidziano 10-minutowe wystąpienia przedstawicieli poszczególnych związków zawodowych. Było to możliwe, gdyż większość przedstawicieli nie wykorzystała wówczas swojego limitu 10 minut i powstał „luz czasowy”, który – za zgodą Pełnomocnika MON – wykorzystała, prezentując faktyczny stan nastrojów środowiska pracowniczego, na przykładzie pracowników swojego zakładu pracy.
        Z pewnością jej emocjonalna wypowiedź wywarła wrażenie na Pełnomocniku, który – rozpoczynając drugą część spotkania – w pierwszej kolejności odniósł się do Jej wypowiedzi.

        A tak na marginesie muszę Was poinformować, że ostatnie dwa tygodnie były rekordowymi w zakresie odsłon naszej strony. W poprzednim tygodniu było ich prawie 20000, natomiast tydzień wcześniej było ich ponad 21500.
        Wielkości te świadczą, że ta strona zaczyna spełniać to, czego od niej oczekiwaliśmy – podejmując decyzję o stworzeniu tej formy komunikacji naszego środowiska. Z pewnością jest to wynikiem tego, że niektórzy z Was – odwiedzając naszą stronę – nie poprzestają wyłącznie na czytaniu zamieszczanych tu wpisów ale sami je zamieszczają, mając tym samym zasadniczy wpływ na jej wizerunek. Za to serdecznie dziękuję.

  • Rysiek pisze:

    Pod tzw. publiczkę to ty, Tommy 75 pisać potrafisz tyle, że wybacz ale pewnych rzeczy zdajesz się po prostu nie chwytać. Także i tego, że resort on bynajmniej nie ma za zadanie chować się w swoim wnętrzu, jak przysłowiowy ślimak w skorupie. Do zadań tego resortu należy także szeroka gama różnych działań propagandowych i marketingowych upowszechniających w całym społeczeństwie pożądane postawy, nastawienia i opinie. Pożądane z uwagi na interes bezpieczeństwa państwa. Stąd te działania, które jednych śmieszą i bawią a przez innych są przyjmowane ze zrozumieniem. Bo naśmiewając się tu z „trepów” i sugerując bez zahamowań, iż są łapownikami dybiącymi na ciepłe posadki przyjdziesz zapewne z dziećmi na np. lotniczy piknik czy dzień otwartych koszar w okolicznej jednostce i z przyzwoleniem będziesz się przyglądał, jak te twoje dzieci będą częstowane krówkami – ciągutkami w kolorze maskującym, czy misiami – żołnierzami…
    To takie przyjemne – prawda??
    To także bardzo celowe propagandowo działanie, bo ten wyśmiewany misio a nawet być może i cukierek sprawia, że któreś z twoich dzieci trafi kiedyś do wojska i zostanie tym – jak piszesz – „trepem”.
    Trafi do wojska pomimo tego, że jego tata niezbyt pochlebnie się o tym wojsku wypowiadał, pracując w nim przecież.
    O co mi chodzi – o odróżnienie wynikającego ze zwykłej niewiedzy, malkontenctwa i chciejstwa od rzeczowej krytyki. Chcemy krytykować – to róbmy to właściwie a przede wszystkim konstruktywnie.
    Nie dziwię się wnerwieniu niektórych tu piszących.
    Coś mi się jednak wydaje, że ma ono nieco inne – bardziej osobiste podłoże, wynikające być może także i z faktu, że niektórzy na te podwyżki się po prostu nie załapią lub załapią się w ograniczonym zakresie.
    Wiem także, że istnieją i takie wojskowe jednostki s.b., w których właściwie zarobki wszystkich bez wyjątku pracowników już obecnie oscylują w granicach stawek górnych i to tych nowych – niedawno protokołem do układu wprowadzonych.
    Czy tym pracownikom można w związku z tym jakoś te środki, które do nich przecież trafią rozdzielić.
    Można, tylko trzeba chcieć. Bo gdyby tą „regulację” robiono centralnie – to ci płacowi „farciarze” złotówki by nie otrzymali. A tak – otrzymają tyle co inni – dużo skromniej wynagradzani. Nie ma więc podstaw do dramatyzowania.
    A czy można z tej naliczonej na regulacje płacowe kasy dać zwiększone wynagrodzenia np. tym, tak tu pięknie o swoich problemach piszącym informatykom ale także wielu innym??
    Oczywiście można. Dlatego, że w stosownym piśmie zawarto wytyczne, które zawierają możliwość przyznania podwyżki wg innych kryteriów niż wymienione w tym piśmie wraz ze stosownym uzasadnieniem.
    Jeżeli więc pracodawcy wraz ze zz zakładu dojdą do wniosku, że zajmującym określone stanowiska należy dać podwyżkę z jakichś innych niż wymienione w piśmie przyczyn – to mogą to po prostu uczynić.
    Należy to jednak logicznie umotywować.

    • Kamil pisze:

      To jak to pracodawca będzie dzielił, to już Amen i nie ma co liczyć na jakiekolwiek szanse na to, że przedstawiciel pracowników odezwie się i zgłosi jakąkolwiek inną propozycję.
      Tak że koledzy z branży IT, najpewniej obejdziemy się smakiem. Co innego, jakby wytyczne z góry poszły, wtedy nie byłoby innej możliwości.
      Mam nadzieję, Panie Ryśku, że pisząc o tym ładnym pisaniu informatyków – nie odniósł się Pan sarkastycznie do tematu? Bo różnie to można odebrać a niech mi Pan wierzy, że problem jest w tym temacie. Tym bardziej, jak słyszy się już od kilku ludzi z najbliższego otoczenia, że bardzo często jesteśmy traktowani jako zło konieczne i nic Nam się nie należy.
      Skoro jesteśmy tym 5 kołem u wozu, to dlaczego nigdy 2 informatyków w jednym czasie nie pójdzie na urlop?
      Przecież Oni nic nie robią. Poza tym ktoś zawsze może Nas zastąpić ;))) czy źle mówię?

  • Michal pisze:

    Panie Marku, jest jeszcze jeden problem.
    Ponieważ dajemy kwotę 200 zł brutto, niezależnie od wysokości premii więc w ten sposób zmniejszamy różnicę między stawką wynagrodzenia zasadniczego dajmy na to kogoś z wykształceniem wyższym do osoby, która takowego nie posiada. Co za tym idzie, ktoś po liceum ma wyższe wynagrodzenie zasadnicze niż osoba z dwoma fakultetami. Tworzy się tym samym kolejna patologia, którą później będzie bardzo ciężko usunąć. Stawki młodego specjalisty do starszego technika z długoletnim stażem to nieraz różnica między ok. 20 zł, po trzech latach takich wyrównań specjalista będzie miał WZ mniejsze.
    Kolejną sprawą jest otrzymanie jubileuszówki na przykład w miesiącu maj-czerwiec, czy zostanie ona wyrównana o wysokość podwyżki?

    • To nie jest problem tylko jubileuszówek. A czy zostaną przeliczone zasiłki z ubezpieczenia społecznego, bo dając podwyżki wynagrodzeń w czerwcu z wyrównaniem od 1 stycznia, podstawa wymiaru naliczenia tych świadczeń, jak również samych świadczeń – powinna odpowiednio wzrosnąć…

  • K pisze:

    Dobrze piszecie Jutka i Tommy ale czas na jakieś działania…
    Wszyscy wiemy o co chodzi i trzeba coś z tym zrobić.
    Pełne poparcie.

  • Dany pisze:

    Czy ktoś ktoś zna realną podwyżkę na osobę? Średnio 200. Tzn. jedni – 300, drudzy – 200, inni wcale?
    Jak to wygląda?

  • Tommy 75 pisze:

    PEWURON; NIC DODAĆ NIC UJĄĆ!!!
    Możemy się umówić i olać ćwiczenia anakonda a bez cywili to będzie PADALEC.
    Skoro od lat kulturalny dialog i wymiana uprzejmości nic nie daje – to trzeba pierdol..ć ręką w stół!
    Jak Kuba Bogu – tak ON KUBIE.
    Ciekawe, jak MON się poczuje ośmieszony i olany tak, jak to robi z nami latami….

  • kuba pisze:

    kiedy opublikujecie listę zarobków na tożsamych stanowiskach, żeby i ten szarak miał o co walczyć

  • Tommy 75 pisze:

    Rysiek, masz rację nie neguję tego ale… nam cywilom zabrali posiłek regeneracyjny.
    A dlaczego trep ma wczasy pod gruszą naliczane na osobę, gdy my 600-900 zł bez względu na wielkość rodziny, dlaczego chcąc kupić mieszkanie – ja biorę kredyt a żołnierze dostają za free, biorąc żołd min. 3000 zł, to co kur.a jestem gorszy?
    Może już czas ogarnąć się i odciąć pasożytów od koryta!
    Mam studia i 16 lat wysługi i ok. 1900 na łapkę. Moja cierpliwość się kończy! Mam dość już tego, że… synku tata pracuje w mon, więc nie mam pieniędzy żebyś pojechał tam… Nie kupię Ci nowego roweru… itd!
    Rzygać się chce! Cywil to parobek w mon czyli biały murzyn!!!
    SMUTNE ALE PRAWDZIWE.

  • new pisze:

    Po u…. j tu bijecie pianę. Już jest pozamiatane.
    A związki na zbity p..k wywalić z zakładów pracy, biorą kasę pracodawcy i grają, jak im Pan zaśpiewa.

  • PEWURON pisze:

    „Obok informacji, o które Strona społeczna wystąpiła w „Stanowisku…”, przedstawiciele naszego Związku w trakcie spotkania zwrócili się o:
    – przedstawienie rozliczenia zwiększenia budżetu na rok 2017 w stosunku do roku 2016 (164 mln zł)…
    – przedstawienie kierunków zagospodarowania pozostałej kwoty 89,3 mln zł wzrostu wynagrodzeń w 2018 r. w stosunku do roku 2017, po założonym uruchomieniu kwoty 96,2 mln zł przedstawionej prezentacji, co w prezentacji zostało całkowicie pominięte. (MK)”

    Rysiek o to rozliczenie mi chodziło.

    „Z tego co ja rozumiem wywody Marka – to po obliczeniu środków wydatkowanych na podwyżkę wynagrodzeń – powinny zostać pieniądze. Tyle, że Marek nie wskazał, że ich nie wydano na płace. Tego się przecież ludzie nie robi ot tak sobie. Na te miliony powinna być stosowna decyzja ministra, choćby nie była publikowana a te środki, które poszłyby na inne cele – powinny zostać w rozliczeniu budżetu wykazane a ogólna ilość środków przeznaczonych na płace powinna się zmniejszyć. Było tak?? Jaki był ten budżet na nasze wynagrodzenia i czy został w całości wykonany – te dane przecież nie są tajne…”

    No właśnie, opisujesz co być powinno zgodnie z prawem a nie – co jest i co się poza ramy tego prawa delikatnie mówiąc wymyka.

    „A jak latami wielu było wręcz dyskryminowanych płacowo – to wówczas nikomu to nie przeszkadzało??
    Gdy jedne grupy pracownicze miały wynagrodzenia z dolnych a inne z górnych stawek to było dobrze??
    Jak w wyniku wartościowania stanowisk okazywało się, że ilość punktów była odwrotnie proporcjonalna do zarobków to było OK?? Może napiszesz, PEWURON dlaczego dotychczas nie wprowadzono tego wartościowania stanowisk??
    Odpowiem – dlatego, że ujawniłoby całą smutną prawdę o naszych wynagrodzeniach.”

    Błagam Cię, jak czytam tekst człowieka tak dobrze zorientowanego w temacie jak Ty, i z tego co widać od podszewki znającego realia budżetu MON, to wrzutka w stylu „poprzednicy nic nie zrobili a ci to dają” nie pasuje do Ciebie jak do mało kogo. To brzmi wręcz jak wywody ukochanego przewodniczącego największego związku.

    „I jeszcze jedno. Naprawdę nie pojmujesz, dlaczego część środków jest wydatkowana w sposób inny, jak podwyżki naszych wynagrodzeń, czy po prostu pojąć tego nie chcesz??”

    Proszę Cię, wyjaśnij mi, bo jeśli w budżecie zapisano pozycję „wynagrodzenia pracowników RON” i pieniądze nie są na to przeznaczane w całości i nigdzie nie ma informacji co z pozostałymi środkami to owszem – nie pojmuję.
    Szczerze nie pojmuję i nie wynika to z braku chęci do pojęcia tego faktu. Wszyscy widzą, że poziomem wiedzy o przedmiotowym temacie bijesz większość z nas na głowę, znasz realia i potrafisz bilansować je z oczekiwaniami. Z jednej strony dziękujesz MON za slogany dziękczynne a z drugiej jednak poprzesz każdego, kto o te pieniądze dla PRON chce walczyć – nawet poprzez prawnie dopuszczalne formy protestu.
    Nie wiem czy w tym „elastycznym konformizmie” da się długo wytrzymać. I uwierz mi, nie ma we mnie odrobiny złośliwości w stosunku do Ciebie, jestem po prostu coraz bardzie przerażony (choć to może zbyt mocne słowo), że grono ludzi takich jak Ty, czyli w temacie kompetentnych i proponujących logiczne rozwiązania, jednocześnie tak jakby przekonuje się do tego, że może rzeczywiście bierzmy co dają i z szacunku jeszcze podziękujmy?
    Tylko z tym się Rysiek nie zgadzamy, w niczym innym.

    • Rysiek pisze:

      Słuchaj – nie odpowiem, bo po prostu – najzwyczajniej mi się pisać po dniu dzisiejszym odechciało.
      Dlatego, że właśnie powróciłem z tego „uzgadniania” podwyżki w zakładzie, gdzie ci, których o to nie podejrzewałem nóż w plecy mi wbili. Niech to starczy za cały komentarz do tego, co się dzieje a dzieje się po prostu źle. Efekty tego niedługo wielu odczuje.
      Napiszę więc to, czego nigdy nie spodziewałem się napisać.
      Nie boję się resortu – boję się tego, do czego sami jesteśmy zdolni w tych naszych zakładach.
      Po raz kolejny sprawdziło się – co do joty – to, o czym tu swego czasu pisałem.
      W dniu 21 kwietnia napisałem cyt:
      „…napiszę i tobie, i innym co ujrzałem właśnie w tej mojej „szklanej kuli”.
      Nie będzie żadnej podwyżki. Ani 220 zł, ani 250 zł, ani każdemu, ani po równo.
      Będzie tak, jak i w MSWiA czyli jakieś gratisy najniżej wynagradzanym, co wcale nie oznacza, że tę kasę otrzymają jedynie OWC, WSP, czy robotnicy magazynowi…
      Wieszczę płacz i zgrzytanie zębów. Wieszczę szarpaninę o tą kasę, która okaże się o wiele mniejsza niż się wielu spodziewa. Twierdzę, że nadchodzi czas, gdy żadnej współpracy ani jedności, ani nawet wyrozumiałości, czy zwyczajnej litości nie będzie.
      Co będzie??
      Wygrają, jak zwykle specjaliści i referenci…
      Na koniec. Sam jestem ciekawy na ile to co tu napisałem się spełni.
      Chciałbym chociaż raz się pomylić w tych moich przepowiedniach. Może stanie się to właśnie tym razem…”

      Otóż…
      nie stanie się, bo wszystko co powyżej napisałem – właśnie sprawdza się co do joty w tych naszych… zakładowych piekiełkach…
      Wybaczcie ale jestem tym autentycznie załamany.

  • Kaziu pisze:

    Czy możecie opublikować te wytyczne ministra?
    Wiem, że część osób znając te wytyczne wypowiada się fachowo i z konkretami ale pozostałym osobom ciężko odnaleźć się i odnieść do wirtualnego dokumentu.

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Najbardziej przykre jest to, że teraz ludzie skaczą sobie do gardeł bo ktoś dostał 50 zł BRUTTO więcej a ktoś mniej. Ludzie kochani… zrobiono z nas dziadów kalwaryjskich.
    Ja osobiście nie muszę dostać tych ochłapów, bo nic mi 100 zł nie zmienia w moim życiu.
    Pozdrawiam.

  • PEWURON pisze:

    Rysiek widzę że teraz w pełni się zrozumieliśmy.

  • Toja pisze:

    Chciałbym podziękować związkom zawodowym działającym w 1Rblog za zabranie mi 100 zł otrzymanych od ministra.

  • Pesymistka pisze:

    Chciałabym, żeby ZZ przedstawiły jakie to są tak naprawdę stanowiska kluczowe dla Ministerstwa?
    Ile zarabia referent w Warszawie a ile w Kozichgłowach?
    Kto to tak naprawdę jest na stanowisku specjalistycznym, przydupasy? cze referent specjalista? czy informatyk? kierowca? kierownik? woźna?
    Powiem tyle, żeby nikomu nie ubliżać, pani sprzątająca ma tyle samo pensji co ja – pracownik RON po 15 latach stażu (różnica kilku złotówek).
    Ciekawe, co MINISTER na to powie????????????????
    Pewnie odpowie, że była podwyżka 200 zł to ma Pani więcej niż sprzątaczka, sorry 142 zł netto.

  • Benek pisze:

    opublikujecie listę zarobków na tożsamych stanowiskach

  • Tommy 75 pisze:

    HUUUUURRRRRRRRAAAAAAA !!!!!!!
    1RBLOG 2050 pln brutto na papierusie.
    Super dziekuwa ZZ! Ze skutkami będzie tego z 2500.
    ZMIENIAM ZDANIE, nie idę do lidla.
    Zostaję w Owc! Tylko ćwierć wieku i dostanę pierwszą emeryturę, i zejdę bezboleśnie na zawał.
    Jedyne in plus, że już nikt teraz nie będzie miał w całym rblog-u (1895, 1930, 1970) i tym podobnych podstaw!

  • Zenek pisze:

    Gonimy , gonimy tą najniższą krajową i nigdy nie dogonimy .

  • Tommy 75 pisze:

    Tak, błyskawicznie się dogadali, ponieważ świeży wartownik z mizerną wysługą zarobkami był pod najniższą krajową!!!
    Różnice były spore i skandaliczne!
    Przykre tylko, że wyznacznikiem naszej pracy nie jest średnia krajowa tylko MINIMALNE WYNAGRODZENIE.
    A ŚREDNIA W RESORCIE to zwykłe SKURWY….WO.
    JEDNI mają 2000 zł, inni 6000-8000 i wychodzi kosmiczne 4000!
    W KOŃCU WZIĘLI SIĘ ZA NAJUBOŻSZYCH W MONIE.
    OBY CO ROKU PODWYŻSZALI DÓŁ TABELI I SPOGLĄDALI NA ŚREDNIĄ KRAJOWĄ A NIE MINIMALNE WYNAGRODZENIE.

  • JaśFasola pisze:

    Czy można już zaprezentowac oficjalne pismo od ministra jak podzielić pieniążki na biedaków w Ron?
    W RBLogach już wiedzą – tylko ZZ nic nie mówią!
    Specjaliści zostali docenieni?
    Płacz i rozpacz mieszana ze wstydem.

  • jurek pisze:

    Wiadomo jak zostały rozdysponowane środki w 1RBLog-u?
    Nasi związkowcy z nszz pw nabrali wody w usta…. tak, jak gdyby to były ich pieniądze.

    • Toja pisze:

      Oczywiście, że wiadomo, tak jak pisałem wyżej z 200 zł przydzielonych przez MON przekazano 100 zł na każdy etat i ustalono 2050 zł minimalnej pensji zasadniczej. Reszta kwoty ma być wykorzystana na zniwelowanie dysproporcji płacowych na tożsamych stanowiskach i zwiększeniu różnicy między kierownikami a podwładnymi.

  • Informatyk pisze:

    I znów informatycy z WKU/WSzW nie zostali zaliczeni do stanowisk specjalistycznych! Ręce opadają Więc kim my jesteśmy w takim razie?

  • Pracownik Rblog. pisze:

    1 Rblog. Dla każdego po100Pln do podstawy plus skutki. Jeżeli po podwyżce podstawa niższa niż 2050 PLN to zostanie ona podniesiona do tej kwoty. Nie będzie pieniędzy dla specjalistów. Reszta pieniędzy na być rozdysponowania na wyrównanie stanowisk jednak nie ma jeszcze wytycznych. Rozmowy będą we wtorek i środę.

  • Rysiek pisze:

    Ponieważ pytań jest wiele i coraz więcej – wypada je jakoś pozbierać i ludziom odpowiedzieć.
    Tyle, że ja po tym ostatnim podziale środków na wynagrodzenia w moim zakładzie pozbierać się nie mogę.
    Nie chcąc jednak, aby pogłębiały się nieporozumienia wynikające z niedoinformowania, postaram się bardzo krotko poruszyć problemy, o których tu piszecie i odpowiedzieć chociaż na zasadnicze pytania.
    A więc:
    1/ Wybaczcie ale nikt nie opublikuje pisma, które zostało przesłane do pracodawców przez Podsekretarza Stanu Pana Łapińskiego. Nie opublikuje dlatego, że nie zostało ono niestety skierowane do partnerów społecznych. Podczas negocjacji placowych w zakładach pracy przedstawiciele pracowników zapoznają się wprawdzie dokładnie z treścią tego pisma, jednak bez możliwości jego powielania i kopiowania co sprawia, że i tu – na tej stronie – upowszechnić go nie możemy. Nie zawiera ono jakichś szczególnych, nieznanych bliżej rozwiązań poza możliwością wyboru środków z przeznaczeniem na poszczególne cele. Te cele, to zwłaszcza podniesienie najniższych wynagrodzeń w taki sposób, że to w zakładach decydują do jakiego poziomu te wynagrodzenia są podnoszone.
    Powyżej napisano już, że w wiadomym zakładzie pracy te najniższe zasadnicze po podwyżce osiągnęły kwotę 2050 zł.
    Te 2050 zł to kompromis osiągnięty po blisko 6 godzinach bezpardonowych zmagań pomiędzy przedstawicielami tegoż zz, na stronie którego gościmy a pozostałymi partnerami społecznymi i kierownictwem zakładu, które w tej sprawie zajmowały jednolite stanowisko. To kompromis, pomiędzy żądaniami ZPW TARCZA, aby najniższą zasadniczą określić na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli kwoty 2100 a proponowaną zarówno przez kierownictwo, jak i pozostałe zz kwotą najniższego wynagrodzenia na poziomie 2000 zł. To kompromis.
    Szkoda jedynie, że w jego wywalczeniu uczestniczył tylko jeden partner społeczny, zamiast trzech.
    Pozostałe po określeniu najniższego wynagrodzenia środki mogły być przeznaczone na inne cele, czyli np. wyrównywanie wynagrodzeń, podwyżkę obligatoryjną dla każdego, czy stanowiska specjalistyczne.
    Nie mam aktualnie czasu, aby te problemy Wam przybliżyć więc napiszę jedynie, że w toku długotrwałych sporów gdzie nasz zz usiłował przeforsować wzrost wynagrodzeń zasadniczych o 120 zł obligatoryjnie dla każdego a inni byli za podwyżką w mniejszej wysokości – ostatecznie określono tę podwyżkę na 100 zł do zasadniczej plus oczywiście jej skutki.
    Co z resztą??
    Te środki nadal są dzielone w wyniku przeglądu poszczególnych stanowisk i wyrównywania na nich płac.
    Operacja ta trwała będzie co najmniej do środy i w jej wyniku wielu pw otrzyma podwyżki wyższe niż te stuzłotowe niejako przypadające im z automatu. To tyle, co mogę w tej sprawie napisać publicznie.
    I jeszcze kwestia tych tzw. specjalistów.
    Wiedząc, ile złej krwi napsuto swego czasu i jakie animozje i podziały ta sprawa wywołała – nasz związek nie forsował przeznaczenia na tego typu stanowiska jakichś szczególnych dodatkowych środków tym bardziej, że w istocie – zgodnie z określoną przez resort definicją takich stanowisk – właściwie nikt się do nich nie kwalifikuje.
    Wspólnie postanowiliśmy ludzi dodatkowo nie różnić a raczej zmniejszać istniejące płacowe podziały ujednolicając strukturę płacową w zakładzie.
    Może się to częściowo uda ale na efekty trzeba będzie po prostu poczekać do otrzymania nowych angaży.

  • Rysiek pisze:

    Kończąc niejako ten interesujący Was temat, pragnę jeszcze raz wspomnieć o możliwości przeznaczenia części tych przyznanych środków nie tyle na te tzw. stanowiska specjalistyczne określone w wytycznych resortu a na podniesienie wynagrodzeń na stanowiskach istotnych dla funkcjonowania zakładu.
    W wyniku ucierania poglądów pomiędzy kierownictwem zakładu a stroną społeczną, zadecydowano o podniesieniu wynagrodzeń zasadniczych różnym grupom pracowniczym, zgodnie z intencjami pracodawcy.
    Przystaliśmy na to z uwagi na fakt, że to właśnie kierownictwa zakładów najlepiej wiedza, gdzie występują największe problemy i praca ludzi ma największe znaczenie dla zakładu. Nasz zz widział w tych rozmowach np. pracowników wojskowej informatyki czy łączności lub np. pracowników wielkopowierzchniowych magazynów. Środki, które jednak mieliśmy do podziału – to środki skromne.
    W dodatku, jeżeli jedni otrzymają więcej to inni mniej, z czym się przecież trzeba liczyć.
    Nie należy się więc spodziewać jakichś spektakularnych działań a jedynie tzw. płacowej kosmetyki, która tak naprawdę niczego nie załatwi. Ponieważ cały proces przeglądu stanowisk i wyrównywania wynagrodzeń trwa – za wcześnie na konkrety i trudno je będzie podać, gdyż to działania niejako indywidualne w odniesieniu do poszczególnych pracowników.
    Usiłując bardzo pobieżnie wyjaśnić do czego doszło w moim zakładzie pracy, chcę jedno z wielkim naciskiem uświadomić wchodzącym na tę stronę pracownikom zakładu…
    Dokonana w wyniku osiągniętego kompromisu podwyżka wynagrodzeń najniższych objęła połowę pracowników zakładu – nie tylko więc pracowników OWC czy WSP, jak wielu uważa. Zdecydowana większość z tych najniżej wynagradzanych posiadała dotychczas stawkę wynagrodzenia zasadniczego w wys. 1895 zł co sprawiło, że ich zasadnicza wzrosła o 155 zł.
    Jeżeli doliczymy do tego skutki okaże się, że łączny wydatek na jedno stanowisko wyniósł w wyniku podniesienia najniższych wynagrodzeń dokładnie 201,5 zł na stanowisko i to jedynie w przypadku tych najniższych dotychczas a nie o parę złotych wyższych, gdzie to podniesienie stawki do 2050 zł kosztowało dużo mniej niż 200 zł przydzielone na każde stanowisko z limitu zatrudnienia.
    Po co to piszę.
    Po to, aby tych wszystkich ludzi bronić przed pomówieniami już głośnymi, że to oni odebrali kasę pozostałym.
    Nie odebrali, gdyż z analizy podniesienia wynagrodzeń do poziomu 2050 wynika, że w łącznym efekcie tej operacji powinny jeszcze pozostać dodatkowe środki.
    Nie jest więc tak, jak już się rozeszło, że to „biedacy” zabrali kasę pozostałym, bo to i bzdura, i nieprawda.
    Ci „biedacy” jedynie niejako swoje otrzymali, chociaż – jako przedstawiciel TARCZY – uczyniłem wiele, aby otrzymali jeszcze więcej a minimalna zasadnicza w końcu osiągnęła najniższą krajową.
    Ponieważ tak się nie stało, pozostała pokaźna kwota do dodatkowego podniesienia wynagrodzeń wielu pozostałym pracownikom zakładu w toku indywidualnych decyzji pracodawcy i kierownictwa zakładu, nad którymi zz sprawują ogólny nadzór w zakresie przestrzegania uzgodnionych wspólnie zasad.
    Cała operacja trwa i dla setek pracowników będzie oznaczała podwyżki większe od tych obligatoryjnych stu złotych.
    Na koniec.
    Jeżeli to wszystko tak jakoś w miarę sensownie funkcjonuje, to dlaczego ja się nie cieszę??
    Dlaczego jestem załamany i sfrustrowany??
    Ale o tym może innym razem po to, abyśmy podobnych błędów gdzie indziej nie popełniali.

  • Informatykk pisze:

    Dlaczego znów informatycy z WKU/WSzW zostali pominięci? Nie zostaliśmy zaliczeni do specjalistów w resorcie obrony narodowej, ręce opadają…

    • pracownik pisze:

      Bo jesteśmy słabi i się nie organizujemy, by walczyć o swoje.
      Informatycy teraz stawiają warunki. Nam nie grozi brak pracy, bo jest jej mnóstwo.
      Może czas po prostu odejść – niech się inni męczą za te psie pieniądze.

  • JaśFasola pisze:

    Informatycy chyba nigdzie nie zostali zaliczeni… chyba, że do murzynów.
    100 zł do pensji no brawo, brawo, jednorazowe zakupy w biedronce raz w miesiącu to ogromy sukces ministerstwa i ZZ. Widać gracie do tej samej bramki, ludzie KURA nie dość, że zarabiamy najniższa krajową – to dostajemy po 100 zł podwyżki? Rzygać się chce na te wieści, bez obrazy ale ja już załamałem się totalnie, brak mi słów, a średnia to prawie 4000 zł.
    Czy może się ktoś tutaj przedstawić z całego forum, czy ktoś tu zarabia 4000 zł??
    Proszę o odpowiedź

    • K pisze:

      1960 brutto wynagrodzenia zasadniczego…..+5% premii +15% wysługi + godz. nocne = ok. 2460 brutto takie są mniej więcej zarobki (chyba, że ktoś ma 10% premii i z 20% wysługi to ma więcej).
      Kto więc podaje, że średnio zarabiamy ponad 3800 – 4000 brutto?
      PIT za 2017 rok ok. 34000 brutto = ok. 2830 brutto (z 13 pensją, premiami na święta ( święto WP, Boże Narodzenie, wczasy pod gruszą, itp.)…

    • pracownik pisze:

      Jestem informatykiem w TOAW i potwierdzam – mam 4000 zł tyle, że za dwa miesiące pracy.
      To, co się stało, to kpina. W swoim zakładzie usłyszałem, że informatycy to tylko stanowiska pomocnicze, mało istotne. Znam przypadki, gdzie informatycy w TOAW nie dostali nawet 160 zł brutto podwyżki a dużo dużo mniej.
      Róbcie tak dalej a wspaniała przyszłość się rysuje.
      Zapotrzebujcie sobie maszyny do pisania w WOGu, bo niedługo mogą się przydać.

    • Rysiek pisze:

      To może dodajmy, że z tą budzącą od lat duże kontrowersje średnią płac jest tak, jak z każdą inną średnią…
      Gdy właściciel wyprowadza swojego psa na spacer – to wówczas każdy z nich ma średnio 3 nogi…
      Chcę przez to powiedzieć, że nie tędy droga w sytuacji, gdy ogromnym osiągnięciem jest takie ukształtowanie naszych wynagrodzeń zasadniczych, aby najniższe z nich zbliżyć do płacy minimalnej.
      Gdy patrzymy na strukturę wynagrodzeń w naszych zakładach to wydaje się, że nie względy takie, jak znaczenie danej pracy dla funkcjonowania zakładu a zupełnie inne często decydują o wycenie tej pracy.
      To, co w zdrowym, obliczonym na zysk przedsiębiorstwie nie mogłoby mieć miejsca – w naszych wojskowych zakładach może z powodzeniem funkcjonować, także dlatego, że rzadko wypracowujemy jakąś kasę a na płace po prostu ją dostajemy.
      Także dlatego, że miernikiem ważności danego stanowiska jest jakże często to, czy zajmujący je pracownik może wyręczyć danego mundurowego np. w pisaniu okresowych sprawozdań, czy innej biurokracji.
      Wówczas nie są ważni ci, co tą „wojskową produkcję” robią a często inni – ci, bez których różnym lokalnym kierownikom trudno się na co dzień obejść.
      Jeżeli do tego doliczymy całą gamę różnych, często nieformalnych powiązań – to okaże się, że mamy taką płacową „dżunglę”, jaką mamy i dopiero dobry „związkowy drwal” może ją nieco przerzedzić, aby można się było w tym wszystkim jakoś rozeznać. Pod warunkiem jednak, że sam nie pochodzi z tzw. układu a związek w istocie nie został przejęty przez kierownictwo zakładu.

      Jeżeli są tacy, którzy nie widzą np. potrzeby dofinansowania osób pracujących w wojskowej informatyce, to nie powinni zajmować stanowisk, na które ich wyznaczono. Dotyczy to także lokalnych działaczy, którzy widocznie zatracili zdolność obiektywizmu w rozpoznawaniu problemów zakładu. To się w wielu przypadkach dotkliwie zemści. Tyle, że efekty odczują ci, którzy do takiego stanu nie doprowadzili!!!
      Co mogę Wam – Koleżanki i Koledzy informatycy – tak tu na tym forum aktywni poradzić…
      Nie czekajcie. Bierzcie sprawy we własne ręce. Twórzcie nowe organizacje związkowe w zakładach i stawajcie na ich czele. Zyskacie wówczas w końcu możliwość współdecydowania także o wysokości Waszych zarobków.
      Nie czekajcie, bo ten świat zajęty jest własnymi problemami i o Was się nie upomni.
      Musicie uczynić to sami, tworząc w zakładach określone lobby wraz z tymi, których także od lat się pomija.
      Szczerze do tego namawiam tym bardziej, że w przyszłym roku naprawdę będzie o co powalczyć.
      Ja to po prostu wiem…
      Czy tak być musi??
      Wiele razy się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że o tych, którzy są nieobecni przy płacowym czy innym „stole” nikt się nie upomni.
      Tam trzeba po prostu być…
      Jest mi przykro i wstyd, że potraktowano Was w sposób w jaki tu opisujecie….
      I tak oto dochodzimy do tego, że…

    • KOBRA pisze:

      U mnie informatycy dostali po 250 do zasadniczej i mają teraz 2500 zł podstawy.
      Szału nie ma ale jest mały kroczek i jak będą na to pozwalały środki na podwyżki, to będę im co roku dokładał. Bo to wstyd dla związków, że nie dostrzegają tego problemu lub dupkami trzęsą i dają wszystkim po równo podwyżki.
      Tak jest w 22 WOG lub próbowano zrobić w 2 RBLog ale TARCZA i Solidarność nie dała się ograć.
      Ale NSZZ PW i WZZ „Sierpień 80” były za pracodawcą, który proponował podniesienie zasadniczej do poziomu 2050 zł, potem do 2066 zł ale ostatecznie te dwa waleczne związki (TARCZA i Solidarność) nie poddały się i udowodniły, że mają rację żądając najniższego poziomu płacy zasadniczej w kwocie 2100 zł i tak się stało. W 2 RBLog jako płacę zasadniczą dla wszystkich pracowników 2 RBLog ustalono na poziomie 2100 zł, chociaż niektórzy pracownicy mieli wcześniej np. 1805 zł. Dostali 295 zł do zasadniczej.
      I to, co zawsze mówię i piszę. Jak związki będą mówić jednym głosem i będą przygotowani merytorycznie do rozmów a nie popierali w ciemno stanowisko Pracodawcy – to można ugrać bardzo dużo dla ludzi na dole.

  • Tommy 75 pisze:

    Ja mam 4000 zł tylko… że w dwa miesiące!

  • JaśFasola pisze:

    2600 zł brutto mam, podstawa + premia 8% + wysługa 8% – czy to jest dużo? Podatki itp. i jest tylko 1690 zł na rękę. Tyle zarabia informatyk ze średnim stażem w RON.
    Kpina!
    Wstyd!
    Hańba!
    Jak pracuje tu 6 lat, to jeszcze NIGDY NIE WIDZIAŁEM A NAWET NIE SŁYSZAŁEM, ŻEBY KTOŚ ZARABIAŁ 3800 zł.
    NIGDY!!!
    1500-1900zł netto – to są realia pracowników Ron.
    Lecz minister nasz Błaszczak widzi ten problem, więc da nam po 100 zł podwyżki… z naszych pieniędzy, bo przecież Rząd swoich pieniędzy nie ma!!!
    Tak, tak, da 100 zł a 30 % to podatki, resztę nam zabierze vat, podatek w paliwie, podwyżka za wodę i mieszkanie, i tak dalej, i tak dalej – więc ile tak naprawdę zostanie nam w portfelach? kto wie?!

    • Grzesiek pisze:

      Z 2600 brutto to jest 1877 zł na rękę.nie kłam.u nas w JW też są ludzie, którzy mówią na rękę mam tyle i tyle.
      Zapomina dodać tylko, że ma składkę na związki, na polisę ubezpieczeniową czy np. pożyczkę remontową.i tak sumarycznie np. ma obciążeń 350 i dostaje amnezji i twierdzi, że ma 1600 zł na rękę, zamiast 1950… to przykład.trochę powagi ludzie.

      • pracownik pisze:

        A nie, no to spoko, jak ma 1900 zł to jest dobrze, jak na informatyka.
        Można się rozejść.
        To Ty się, Grzesiu, zastanów nad tym co napisałeś, czy to jest poważne.
        Rozejrzyj się, który mamy rok, może w 2001 to było ok ale mamy trochę inną datę i inne ceny w sklepie.

        • Grzesiek pisze:

          Pracowniku…ja mam się zastanawiać??? ja???
          W pełni popieram walkę o podwyżki i większość postów ale to mam 2600 brutto i na rękę tyle i tyle to zwyczajne nabijanie rzeczywistości i kłamliwe próba zwrócenia uwagi na informatyków.oczywiście,że są specjalistami,że zarabiają mało ale niech ktoś pierw nauczy się liczyć… I najważniejsze – pisać prawdę.nigdy między brutto i netto nie ma tyle rozbieżności co ten jeden Pan usiłuje ludziom tu „wmówić”.jestem po 5 latach rachunkowości i coś na ten temat wiem.na rączkę ma 1877 z tego 2600 zł i o to mi tylko chodzi.i nie pisz mi tu testów… zastanów się. Co do cen i realiów tak ogólnie i po co napisałeś niby??oczywiste to jest.

    • Jacek pisze:

      Może trochę zamieszam ale też jestem pracownikiem i może ostatnia pseudo podwyżka nie była ogromna ale dzieki przedstawicielowi pracowników (brak związków) i jasnej, i przejrzystej działalności Dowódcy, finansów i kadr odbyło się bez szaleństwa, choć nie wszyscy są zadowoleni ale moje uposażenie jako referenta wygląda obecnie następująco.

      2535 podstawa + 15 % premii regulaminowej + 20 % wysługi + 65 zł (wysługa + 25 lat) czyli ogółem 3422
      Szału nie ma ale dramatem też nie trąci.

      • Rzeczywiście, wygląda to w mojej ocenie nawet dobrze, mając na uwadze, że masz 15% premii. Wszystko zależy od tego w jakiej jednostce jesteś zatrudniony i w jakich warunkach kształtował się fundusz płac przydzielony do dyspozycji Twojego pracodawcy.
        Dla przykładu, referenci w omawianym rblogu – przy 10 procentowej premii – mają zasadnicze od 2100 do 2400.

  • Marcin pisze:

    Ministrze,związki.Dziękuje.

    • Małgorzata pisze:

      Witam! Czy ktoś może zinterpretować pojęcie stanowiska tożsame. O co chodzi czy to wszyscy np. starsi referenci w jednej jednostce, czy wszyscy, którzy mają identyczne zakresy obowiązków. Dziękuję.

      • Rysiek pisze:

        Małgosiu, zauważyłem, że nikt Tobie nie odpowiedział, więc ja się tego podejmę, gdyż to Twoje pytanie nie powinno pozostać bez odpowiedzi.
        Kwestia tzw. „wyrównywania” wynagrodzeń na tych tzw. tożsamych stanowiskach ma bezpośredni związek z kodeksową a więc ustawową zasadą mówiącą, że za jednakową pracę należy się jednakowe wynagrodzenie.

        Regulacje kodeksu pracy dotyczące równego traktowania pracowników w zakresie warunków wynagradzania stanowią, że pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku. Osiąganie wyższego wynagrodzenia przez pracownika zatrudnionego na podobnym a nawet tym samym stanowisku co inny pracownik, może być czasem uzasadnione i nie stanowić przejawu dyskryminacji. W takiej sytuacji pracodawca powinien jednak kierować się obiektywnymi powodami.
        Jeśli pracownik uważa, że nie zachodzą powyższe okoliczności i sądzi, że nie jest równo traktowany w zakresie wynagrodzenia za pracę (rozumianego jako wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie) – może wystąpić do pracodawcy o wyrównanie jego wynagrodzenia do poziomu osiąganego przez innego pracownika, powołując się na przepisy kodeksu pracy o równym traktowaniu pracowników.
        Jeśli to nie przyniesie rezultatu, pracownik może wystąpić do sądu o odszkodowanie oraz o podwyższenie wynagrodzenia…

        Jak z powyższego wynika, ten problem – problem porównywalnych wynagrodzeń pracowników wykonujących jednakowa pracę lub pracę o jednakowej wartości – jest problemem i istotnym, i drażliwym społecznie, i w wielu pracowniczych środowiskach nierozwiązanym.
        W wojskowych zakładach usiłujemy wspólnie z pracodawcami te problemy podnosić i w miarę skromnych możliwości jakoś właściwie rozwiązywać. W pewnym sensie spłycamy to zagadnienie do obszaru tzw. „stanowisk tożsamych”.
        Dlaczego nie poruszamy kwestii pracy o równej wartości??
        Z tej przyczyny, że tzw. wartościowanie w naszych zakładach się najzwyczajniej nie udało i z tego co wiem, nie zostało zakończone i wdrożone. Kto więc ma decydować o tym, czy dana praca ma równą wartość z inną pracą wykonywaną na innym stanowisku??
        Pracodawcy??
        Kierownicy??
        Związki zawodowe??
        Pomijamy więc ten temat skrzętnie ograniczając się do prób /mniej lub bardziej udanych/ wyrównywania wynagrodzeń zasadniczych pracowników zatrudnionych na stanowiskach określonych w naszym Układzie w poszczególnych naszych zakładach.
        Ten proces jest jednak i ułomny, i wadliwy z wielu – także obiektywnych – względów. Bierzemy np. pod uwagę jedynie wynagrodzenie zasadnicze podczas, gdy powinniśmy brać pod uwagę wszystkie składniki wynagrodzenia a więc np. także dodatek za długoletnią pracę. Gdyby jednak tak uczynić, to pracownicy bez żadnego stażu powinni wówczas mieć wynagrodzenia zasadnicze o około 16% wyższe od tych z długim stażem a następnie te ich wynagrodzenia zasadnicze powinny być zmniejszane… wraz ze wzrostem stażowego, co byłoby oczywistym nonsensem.

        Nie zmierzamy więc w tę stronę i dlatego to „równanie” będzie jedynie zgrubne i nadal zależne od wielu – miejmy nadzieję, że obiektywnych – czynników.

        Oczywiście ta moja ułomna odpowiedź nie wyczerpuje tego istotnego zagadnienia. Usiłowałem jednak jakoś na to Twoje pytanie odpowiedzieć także z osobistego względu.
        Twoje imię nosi bliska mi osoba…
        Serdecznie pozdrawiam…

  • Rysiek pisze:

    No, chociaż jeden zdaje się być zadowolony…

  • Fasola pisze:

    Drogi Grzegorzu
    Ubezpieczenie i związki to prawie 100 zł!!
    Może zaproponuj zrezygnować z pzu i ze składek na zz wtedy dostane więcej pieniędzy… świetny pomysł wszyscy zrezygnujmy, to dobry plan na podwyżki na 2019 rok!
    Pracownicy RON nie mają już z czego rezygnować! Wóz albo przewóz! Ja jestem za strajkiem w Warszawie ale sam nie pojadę walczyć o tyłki emerytów… potrzebna pomoc

    • Grzesiek pisze:

      Ja od początku mówię wszystkim o strajku.ale związki wolą uprawiać propagandę i tylko dużo co niektóre piszą.nic więcej.a w mojej wypowiedzi nie sugerowałem żeby rezygnować z ubezpieczeń itp.no może z czegoś innego tak…Ale dużo wcześniej…

  • człowiek_z_lasu pisze:

    https://www.wykop.pl/link/4362809/to-najbardziej-poszukiwana-profesja-w-polsce-ale-ta-oferta-pracy-cie-odstraszy/

    Zapraszam do komentowania. Taka jest prawda. Zobaczcie na komentarze ludzi jak drą z nas łacha. Koledzy informatycy czekam na żywą dyskusję.

    • Jacek pisze:

      Tyle, że tylko nikt nie mówi, że dostajemy surowego informatyka bez kursów i innych umiejętności a po kilku latach (3-4 z reguły) oddajemy do cywila ludzi w pełni doświadczonych z ogromną ilością kursów i certyfikatów, po których chętnie wtedy sięgają cywilne firmy.
      Na to jakoś nikt nie patrzy. Owszem na początku te pieniądze są może i śmieszne ale jak się doda ile ten człowiek dostaje w „naturze”, to może nie do końca jest taka tragedia. W moim miejscu pracy informatycy są non stop, jak nie na ćwiczeniach, to na kursach i innych szkoleniach doskonalących. Czasem człowiek patrzy z zazdrością, jak puchnie ich teczka od wszelkiej maści certyfikatów.

  • Roman pisze:

    Jak na chwilę obecną to ciężko ustosunkować się do czegoś czego jeszcze się nie otrzymało…
    Oczywiście nie spodziewam się wiele po tej „podwyżce”. Przez dwadzieścia trzy lata pracy w wojsku pozbyłem się już złudzeń, że zostanę doceniony i godnie wynagradzany. Faktycznie, chyba tylko jakieś radykalne kroki (strajk) są w stanie otworzyć decydentom oczy na to, jak nędznie zarabiamy.
    Moje wynagrodzenie brutto: 2891,90 zł, netto: 2086,83 zł przy stażu pracy 30 lat….

  • Marcin pisze:

    8 lat PO i PSL po 176 zł podwyżki daje 1300 zł + 2100 zł daje 3400 zł. Bez komentarza.

  • Konrad pisze:

    Ja także dziękuję Panu Ministrowi i Związkom. Od 2016 roku mają miejsce coroczne podwyżki. Jeżeli będą też w 2019 roku a podobno mają być – to naprawdę fajnie.

    • Informuję, że w dniu dzisiejszym złożyłem podpis pod porozumieniem z Pracodawcą – 2RBLog, z ramienia „TARCZY”.
      Najniższa płaca zasadnicza wynosi tam 2100 zł a najniższe wynagrodzenie (zasadnicze i premia) to 2310 zł. Oznacza to, że poniżej tej kwoty nikt tam nie będzie zarabiał.
      Dołączam tę informację do Twojego komentarza Konrad, gdyż chyba po raz pierwszy w historii udało się u tego Pracodawcy określić poziom wynagrodzenia zasadniczego na poziomie minimalnej płacy w kraju.
      Dobrze, że tak się stało, bo potwierdziło się to, co tu – na stronie TARCZY – napisano w przeszłości. Chodzi o określenie w PUZP najniższej płacy zasadniczej na poziomie płacy minimalnej w kraju.
      Dobrze, że stało się to w takiej jednostce, jak rblog, bo przekrój stanowisk tam występujących i liczba pracowników są największe spośród wszystkich wojskowych jednostek budżetowych. Uważam jednocześnie, że jeżeli udało się to zrobić w tak dużej jednostce – to tym bardziej jest to możliwe w innych jednostkach resortu obrony narodowej.

      Oczywiście, na chwilę obecną siatka płac została tam trochę spłaszczona ale trzeba było odjąć decyzję, czy mamy trwać w tym co było dotychczas a więc każdemu po równo, czy dać specjalistom, czy dać na najniższe stanowiska.
      Jako związki zawodowe („TARCZA” i „S”) uważaliśmy, że w pierwszej kolejności powinno się uregulować poziom najniżej wynagradzanych pracowników i po ciężkiej batalii udało się nam przekonać do swoich racji pozostałe związki, które wcześniej były trochę sceptycznie do tego nastawione. Nie wierzyły w efekt końcowy, gdyż prawdopodobnie nie miały w doświadczenia w takim działaniu. Ostatecznie, efekt końcowy naszych działań został przez wszystkich zaakceptowany złożeniem w dniu dzisiejszym podpisu pod porozumieniem.

      Jeżeli mamy już tę kwestię załatwioną, łatwiej nam będzie w przyszłości podejmować wraz z Pracodawcą decyzje o kierunkach zagospodarowania środków na poprawę czy wzrost płac pracowników, gdyż ten ruch pozwolił nam zabezpieczyć poziom najniższych stanowisk.
      Uważam, że ruch ten był dopiero małym kroczkiem do normalności w obszarze wynagradzania pracowników ron a jeszcze dużo pozostało do zrobienia.

  • Tomek pisze:

    Aha….
    Hmm… to ile dostaną.ci co.zarabiają 2500zl brutto ? i specjaliści ?

    • Lili pisze:

      Obawiam się, że nic i tak mamy co miesiąc „rozpustę”.
      To naprawdę nie jest moja wina, że inni pracownicy cywilni wojska zarabiają mniej.
      Jest mi autentycznie przykro, że zabrano mi nawet ten ochłap z MON….

  • Biały Murzyn pisze:

    Człowiek z lasu podał link do strony wykop.pl

    Proszę poczytać tam komentarze, jak ludzie z NAS – pracowników RON – drą łacha!
    Śmieją się i piszą kawały o pracownikach cywilnych w wojsku!!!
    To wszystko jest bardzo realne i SMUTNE.
    WSTYD MI, ŻE JESTEM PRACOWNIKIEM CYWILNYM!
    Zapadam się pod ziemię po tym, co tam przeczytałem.
    Żałuję, że się tu zatrudniłem.

  • Rysiek pisze:

    Tak sobie nieco z boku śledzę te Wasze wpisy i mam oto takie wrażenie…
    Ta rzucona nam garść moniaków na tzw. „poprawę” – bynajmniej nie na podwyżkę, której kolejny rok nie ma jest, jak ta łyżka soli wsypana do dużego jeziora. Morskiej wody z tego nie będzie, ani żadnej istotnej zmiany w jej składzie…
    W wyniku tych obecnie podejmowanych działań, jedni się cieszą, inni mają to tzw. „swoje” a inni nieco ponad połowę tego, co – jak twierdzą – przypadało na nich z resortowych naliczeń. W skrajnym przypadku są tacy, którzy nic nie zyskają.
    Można byłoby się do tego, co się dzieje odnieść w różny sposób. Różny dobrać „klucz” do tego „płacowego zamka”, różną miarę i sposoby.
    I tak też się dzieje w tych naszych zakładach.
    Ta kasa otrzymana na tą tzw. „poprawę struktury” jest jak ta przysłowiowa krótka kołdra. Ciągnięta jest w różnym kierunku przez różne grupy pracownicze i reprezentujące je zz.
    W mniej lub bardziej radykalny sposób poprawiamy więc tą „strukturę”, co przynosi także niespodziewane efekty. Takie np. jak w moim zakładzie, gdzie krawiec i tapicer zarabia więcej od specjalisty a o wiele więcej od magazyniera środków bojowych…
    Innym, który można było przewidzieć jest wyraźne spłaszczenie wynagrodzeń pomiędzy tzw. pomocniczymi stanowiskami a stanowiskami kierowniczymi i specjalistycznymi. Niby wszystko w porządku, gdyż tym najniżej wynagradzanym godziwa płaca się przecież należy ale mam niedosyt i mnie to nie cieszy. Dlatego, że poprawiając jedno, nierzadko burzymy to co już było jako tako poukładane. Dlatego, że kasy na gruntowny remont systemu po prostu nie ma a to co robimy to jedynie mniej lub więcej udana prowizorka.
    Co zyskają zz uczestniczące w tym procesie??
    Wydaje się, że w istocie niewiele. Ci co skorzystali do zz się nie zapiszą a ci co nic nie zyskali lub mniej niż się spodziewali – ze związków się wypiszą, co w efekcie przyniesie ruchowi związkowemu stratę a nie zysk.
    Co więc robić??
    Może o tym podyskutujmy.
    Proponuję niezwłocznie otworzyć nowy rozdział tego „płacowego serialu”.
    Mógłby nosić roboczy tytuł – „Gdzie reszta kasy???”
    Ta reszta, która umożliwiłaby nie tylko prowizoryczne łatanie „dachu”, które teraz się dzieje ale dać możliwość nawet gruntownego remontu tego „płacowego domu”.
    Zostawmy więc na boku animozje i podziały a wspólnie zawalczmy o godziwe wynagrodzenia, bo czasu nie ma DLA WSZYSTKICH…

    • Lili pisze:

      O tak, tak!
      Kilkanaście dni temu czekaliśmy na pismo z MON, które nijak ma się do ultimatum związkowego i do tej pory było we mnie przekonanie, że to tylko początek a teraz odnoszę nieodparte wrażenie, że związki spoczęły na laurach.
      Pan Zenon bredzi o kompromisie, na tej stronie o dalszych działaniach ni słowa.
      Kurcze ludzie fajnie, że udaje się podnieść najniżej zarabiającym ale 2600 zł brutto na stanowisku informatyka w łączności – to totalne dno!
      Co dalej?
      Prowadźcie związkowcy!
      Walczcie!

  • radek pisze:

    Panie Ryszardzie, zawsze słyszymy, że nie ma kasy.
    Przyjął Pan do wiadomości rzecz, która sprawia, że nie może się nic zmienić.
    Kasa jest, tylko nie dla Nas. I nie piszę tego nieco z boku, bo ja mam to na wprost najprawdopodobniej w przeciwieństwie do Pana.

  • Rysiek pisze:

    Panie radku, zupełna zgoda. Ja bynajmniej nie namawiam do zaprzestania naszych działań – wręcz przeciwnie.
    Namawiam do zakończenia prowadzonej od lat akcji napuszczania jednych na drugich.
    Do łagodzenia a nawet likwidacji istniejących pokładów frustracji i niechęci.
    Do zaprzestania zawiści i wyścigu do „ucha prezesa” bo…
    KAŻDEMU SIĘ NALEŻY
    Każdemu należy się godziwe wynagrodzenie a co się właściwie stało??
    Stalo się oto tak, że te „płacowe majtki” postanowiliśmy zwęzić i skrócić w złudnej nadziei, że będą leżały lepiej niż dotychczas.
    TYLE, ŻE ONE JAKOŚ TERAZ NIE BARDZO NA TE NASZE D..Y NAŁOŻYĆ SIĘ DAJĄ
    Ot, co…
    A będzie tak zawsze, gdy dla jednych będzie a dla drugich nie będzie.
    Może w tym i jest metoda. No bo, jak się ludziska za łby wezmą to stojący z boku zrobią co zechcą…
    Namawiam więc usilnie do otwarcia nowego rozdziału zabiegów o nasze wynagrodzenia.
    O wynagrodzenia godziwe dla wszystkich.
    O zachowanie właściwych relacji płacowych.
    O realizację aspiracji płacowych wszystkich grup zawodowych.
    Nie chcę powrotu bezdusznego liberalizmu, dokładnie tak samo, jak nie chcę jakiegoś neokomunizmu.
    Robotnik ma zarabiać i żyć godnie.
    Specjalista, kierownik czy dyrektor ma zarabiać tyle, aby bez wstydu i poniżenia wykonywał te swoje obowiązki.
    A związki???
    ZWIĄZKI SĄ DLA WSZYSTKICH!!!!
    I powinny właściwie reprezentować ich interesy.

  • Informatyk pisze:

    Przeczytałem wszystko i jednym słowem żal.
    Panie Marku, się chwalicie w np. 2 RBLog tym, że sami nie respektujecie pisma do MON, pod którym się podpisały związki stanowisko strony społecznej, dla mnie jak i dla większości to żaden sukces to po prostu porażka.
    ZZ nie potrafią wyegzekwować żadnego porozumienia z MON i nagle ogłaszany jest sukces, bo np. w 2 RBLog minimalna to 2100 a co pisaliście w stanowisku strony społecznej najpierw podwyżki, potem reszta i co sami robicie odwrotnie, i jeszcze się tym szczycicie, jak MON ma Was szanować. Ogrywa Was, jak chce a Wy jeszcze ogłaszacie sukces.
    Z tego co wiem, to już sporo informatyków w RBLog odeszło i jeszcze kilku szykuje się do odejścia i robi się problem. Co do podwyżek, to np. ze wzrostem min wynagrodzenia wzrosły dodatki za godziny nocne ale o tym sza… a tak na marginesie to przychodząc do pracy podpisujemy umowę za daną stawkę i po co ten płacz później, że mało zarabiamy.
    To jest tylko moje skromne zdanie ale już dawno powinniśmy być na ulicy, po tym co MON z nami robi.

    • Informatyku, w dniu 06 czerwca br. zamieściłem taki komentarz w odpowiedzi do KOBRY:
      NATOMIAST MY MÓWILIŚMY, ŻE NIE PODPISZEMY SIĘ POD 135 MLN ZŁ, GDY NIE BĘDZIE 50 MLN ZŁ NA WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH. ZRESZTĄ, BYŁ TO NASZ WARUNEK DLA PODPISANIA SIĘ POD STANOWISKIEM STRONY SPOŁECZNEJ W DNIU 23 MAJA 2018 R.
      Czyli wychodzi na to, że w pierwszej kolejności z tych 115 mln zł TRZEBA ZABEZPIECZYĆ WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH A DOPIERO Z TEGO CO ZOSTANIE, NEGOCJOWAĆ Z PRACODAWCAMI O KIERUNKACH ZAGOSPODAROWANIA TEJ KWOTY…

      Wynika z niego jednoznacznie, że dla nas najważniejsze było dokonanie podwyższenia poziomu najniższych płac i wyrównać dysproporcje na stanowiskach tożsamych. Uruchomione przez Ministra środki dawały możliwość podwyższenia najniższych płac i poprawy dysproporcji płac na korzyść pracowników zarabiających dotychczas niżej niż inni zajmujący tożsame stanowiska, nie wiem więc dlaczego uważasz, iż nasze zachowanie w jakikolwiek sposób odbiegało od stanowiska, które prezentowaliśmy na spotkaniu.
      Zbyt długo pracownicy czekali na to działanie ze strony MON na taki, bo pracodawcy też nie mieli możliwości poprawy najniższych płac skoro podwyżki były ostatnio obligatoryjne. Zatem, mając odpowiednie zapisy w piśmie min. Łapińskiego – skrzętnie z tej możliwości skorzystaliśmy na tyle, na ile nam pomogły inne organizacje związkowe biorące udział w negocjacjach w zakładach pracy.
      Dysproporcje szczególnie widoczne są w przypadku rblogów i wogów, bo tam struktury powstawały jako zlepek stanowisk ściąganych z innych jednostek, bądź z połączenia kilku jednostek organizacyjnych – w ramach budowania nowego systemu zabezpieczenia logistycznego SZ RP.
      Uważaliśmy więc, że taki ruch z naszej strony jest niezbędny tym bardziej, że w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie w kraju ponownie znacznie się zwiększy.

      Po decyzji Ministra o uruchomieniu środków, kontaktowaliśmy się – jako MKK – z największym związkiem, aby podjął się zorganizowania spotkania wszystkich ZZ działających w ron. Niestety, odpowiedź była negatywna. Uznaliśmy zatem, iż skoro największy związek jest zadowolony z uruchomionej kwoty środków – trzeba w pierwszej kolejności usiąść do rozmów z pracodawcami, aby zrealizować nasze cele. Tak też się stało.

      W swoim komentarzu zawarłeś treść:
      ZZ nie potrafią wyegzekwować żadnego porozumienia z MON i nagle ogłaszany jest sukces, bo np. w 2 RBLog minimalna to 2100
      Nie wiem o jakie porozumienie Ci chodzi, bo według mojej wiedzy, od czasu kiedy powstała TARCZA tj. od 10 marca 2015 r. zz nie miały żadnego porozumienia z MON a przynajmniej TARCZA.
      Nie wiem więc, o co Ci chodzi z tym wyegzekwowaniem…

      A wpisu:
      przychodząc do pracy podpisujemy umowę za daną stawkę i po co ten płacz później, że mało zarabiamy.
      pozwolisz, że w ogóle nie będę komentował…

  • Zenek pisze:

    Czy MON się kończy na 2 RBLog (2100 podstawy).
    Ptaszki ćwierkają, że w 11 WOGu 1960 podstawy. Żenada.
    Gdzie to równanie stanowisk?

    • Zenku, nikt nie mówił, że MON się kończy na 2 RBLog.
      Z pewnością u Was działa jakaś organizacja związkowa i te pytania powinieneś skierować do jej działaczy.
      Zapewne mieli inne interesy niż podwyższenie najniższych płac.
      Osobiście uważam, że podwyższenie poziomu do 2100 zł w wog-ach było łatwiejsze do zrealizowania niż w rbl-ogach.
      Mam info, że w niektórych wog-ach, gdzie działa TARCZA – najniższe zostało określone nawet na poziomie 2150 zł.
      Nic nie zyskacie, jak będziecie trwać w dotychczasowych układach, bo nikt tego za Was nie zrobi.
      Zatem zamiast szukania winnych Waszej sytuacji, weźcie sprawy w swoje ręce.
      O tym pisał już tutaj na stronie Kolega Rysiek.

    • Pracownikkopanywd... pisze:

      Panie Marku w stanowisku strony społecznej wyraźnie jest napisane 185 mln zwiększone środki 135 mln przeznaczyć na poprawę wynagrodzeń kwota gwarantowana, a 50 mln na wyrównanie dysproporcji, najniższych wynagrodzeń, specjalistów etc. czyli 135 + 50 = 185. I tam widnieje min. Pana podpis teraz zostało zrobione wszystko od d… strony i zaczyna się my mówiliśmy chcieliśmy a wyszło jak zawsze. Jest dokument jest podpis a mówione to jest dużo od lat i tyle. Idąc dalej to najpierw powinno się dać podwyżki zgodnie z waszym stanowiskiem a potem walczyć o te 50 mln na resztę bo jak na razie cisza w temacie co dalej, czy jest jakaś odpowiedź na to stanowisko. Bo wygląda jak co roku podzielone rozdzielone i rok z głowy. W zeszłym roku na forum OWC było zapytanie o listę stanowisk specjalistycznych, które otrzymały zwiększone podwyżki i do dzisiaj brak jest odpowiedzi i tak też będzie tym razem z Waszym stanowiskiem. Zostanie tylko ogłoszony sukces bo w jednej czy dwóch jednostkach coś się udało a co z resztą? i jakim i czyim kosztem to zostało zrobione?

      • Nie wiem czy pytano na Forum OWC o wykaz stanowisk specjalistycznych w ubiegłym roku, bo zbyt jest zaangażowany w naszą stronę internetową. Naprawdę.
        Piszesz o 135+50=185. Dla nas najważniejsze było, aby były środki na wzrost najniższych płac. Jeżeli z pisma min. Łapińskiego, że możemy realizować nasze cele ze środków określonych w kwocie 115 mln zł – skrzętnie z tego skorzystaliśmy. I nawet dobrze nam to wyszło. Pokazaliśmy tym samym, że uzasadnione były nasze wcześniejsze żądania do MON aby podwyższyć lewą stronę w tabeli w PUZP.
        Jednocześnie nie utraciliśmy z horyzontu kwoty 185-115=70. W tej sprawie we wtorek odbyło się spotkanie MKK i zapadły pewne ustalenia, o których nie będę tutaj pisał.
        Co do tego co powinno być pierwsze, to naszym zamiarem od początku było podniesienie najniższych plac i likwidacja dysproporcji a dopiero potem powszechna podwyżka. I w tym kierunku też są realizowane nasze kroki na rzecz poprawy sytuacji płacowej pracowników wojska.
        A to, że sukcesem jest określenie minimalnego zasadniczego w 2 RBL-ogu na poziomie minimalnego wynagrodzenia w państwie rzeczywiście jest sukcesem,gdyż przez ostatnie 7 lat od 2011 r. większość tych pracowników była wynagradzana na poziomie minimalnej płacy określonej w tabeli dla zajmowanego przez nich stanowiska. Nie zostało to zrobione niczyim kosztem, bo na każdego pracodawcę było przydzielane 200 zł na stanowisko bazowe a nie na pracownika.
        Jeżeli traktujesz, że każdy pracownik powinien dostać 200 zł, to mam pytanie dlaczego w stosunku do niektórych pracowników maksymalnie przedział określony w PUZP i sprawia, że już nie może im wzrastać wynagrodzenie zasadnicze a innych wynagradza się na poziomie minimalnym…
        Możemy natomiast zadać pytanie: Czy wcześniejsze wynagradzanie stanowisk wyższych w hierarchii nie odbywało się kosztem tych najniżej wynagradzanych. Jak już, to powinno następować sukcesywne, proporcjonalne wykorzystywanie przedziału stawek zapisanych w tabeli a nie… po uważaniu.

  • Zenek pisze:

    Jak mamy brać sprawy w swoje ręce to może odrazu załóżmy własne interesy . Działa u nas związek wiadomo jaki z którym nie ma o czym rozmawiać bo ważniejsze są ich interesy . I tak teraz każdy ..uj na swój struj jak byśmy żyli w oddzielnych republikach .

    • W 2 RBLog są cztery organizacje związkowe i na początkowym etapie negocjacji również wychodziło na to, że będzie jak dotychczas, bo w zasadzie – poza niewielkimi korektami – zamiar był taki, aby była wysoka kwota gwarantowana dla każdego. Ostatecznie jednak TARCZY i „S” udało się przekonać dwa pozostałe zz, żeby zrobić to według naszej wizji. Trochę trwało ich przekonanie ale ostatecznie się zgodziły wstępnie… do czasu dokonania wyliczeń. Gdy jednak te nastąpiły, okazało się, że jest całkowity consensus na takie rozwiązanie.
      Jeżeli rzeczywiście uważasz, że zawiązując nową organizację będziesz chciał realizować swoje interesy – rzeczywiście, nie ma sensu.
      Tak więc czekaj, aż minimalna w kraju zmusi pracodawcę, aby podniósł Twoją pensję w większym stopniu niż wzrost płac u tych, którzy realizują swoje interesy.

  • radek pisze:

    Przeraża mnie ten tekst …. nawet na poziomie 2150 zł.

    • Myślę, że zapewne masz na myśli ten niski poziom 2150 zł ale od czegoś trzeba było zacząć. Mam nadzieję, że gdy dowiesz się, iż ratownik WSP jeszcze do czwartku miał w 2 RBLog pensję zasadniczą w kwocie 1800… a dzisiaj nie ma tam żadnego pracownika w WSP, który miałby poniżej 2100 zł – zmienisz zdanie.
      O takich stanowiskach nie mówi się w trakcie posiedzeń sejmowej KOBN.
      Tam prezentuje się średnią, z której wynika, że w zasadzie w obszarze wynagrodzeń pracowników ron jest OK a ich pensje co roku sukcesywnie wzrastają. I to jest naganne, bo Komisja powinna domagać się również informacji o poziomie płac na wybranych stanowiskach pracy w ron.

    • Rysiek pisze:

      Radek – przepraszam ale…

      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-informatyk-stanowisko-ogolne
      Wg danych ze stycznia tego roku, wynagrodzenia informatyków brutto – od 3-5 tys. zł
      To policzmy tą przeciętną po obecnej podwyżce w granicach 2200 – 2400 naszych informatyków zatrudnionych na tych dołowych szczeblach informatycznej struktury. Z czego wielu posiada po prostu jedynie średnie wykształcenie informatyczne….
      2400 zł zasadniczej da te 3 tys. zł z daleko niepełnym stażem a jak policzymy tą naszą trzynastkę oraz ze 2-4 zwiększone /mocno/ premie i dodatkowo jakieś bonusy na święta – to napewno te 3 tys. zł przekroczymy. To oczywiście mało ale czy naprawdę taka tragedia???

      To może inne stanowiska np. kierowca.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-kierowca-samochodu-cieazarowego
      Czy przedstawione kwoty całkowitego wynagrodzenia brutto nie przystają do naszych wynagrodzeń??
      Oczywiście w tym niższym przedziale ale przecież przystają a nawet go przekraczają.

      To może np. referent.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-referent-administracja-panstwowa
      I co?? Komentował nie będę

      No to może technik…
      Wybrałem dobrze płatną posadę technika serwisanta.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-technik-serwisu
      I jak?? Wychodzi, że też się załapujemy a ta nasza praca nie zawsze jest taka, jak tego z serwisu.

      Co by tu jeszcze – no to np. elektromechanik.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-elektromechanik
      I jak??

      Po co to pokazuję…
      Po to, abyśmy spojrzeli i realnie, i racjonalnie na nasze problemy płacowe.
      Jest źle i długa droga przed nami.
      Jest źle ale czy naprawdę tragicznie??
      Radziłem tu swego czasu wziąć tą oferowaną nam przez resort kasę – podzielić ją i zawalczyć o resztę.
      Macie inny pomysł??

      • człowiek_z_lasu pisze:

        No, no, Rysiu przeprowadziłeś badania normalnie szacun, tylko powiem Ci tyle, za takie podejście do analizy problemu jakikolwiek promotor wywaliłby Cię na zbity łeb, gdybyś przyniósł mu coś takiego do pracy np. magisterskiej.
        Ani to miarodajne, ani rzeczowe wynagrodzenia.pl?
        proszę Cię skąd to wyciągnąłeś?
        Wyślij zapytanie korzystając z mocy ustawy o informacji publicznej do jednostek, ile zarabiają informatycy np. w takim RCI, gdzie gro z nich jest Specjalistami, czy też Starszymi Specjalistami (wymagane wyższe informatyczne) to dopiero się zdziwisz. Podpowiem Ci nie dobijają do 3000 zł na rękę, dlatego jest olbrzymia rotacja.
        I przestań obrażać ludzi, bo to co napisałeś godzi w wielu tu czytających.
        A Pan, Panie Marku jeszcze przy zatwierdzaniu wytłuścił te banialuki.
        Brawo.

        Aha, jeszcze jedno, stanowiska informatyków (na tym się znam to tu się wypowiem) są w wielu przypadkach zaniżone. To, że w etacie ktoś zaplanował kogoś ze średnim nie znaczy, że zaplanował dobrze. Najczęściej na takich etatach siedzą ludzi z wyższym kierunkowym, czasem i drugiego stopnia, bo wymaga się wielkiej wiedzy wielodziedzinowej ale szczebel stanowiska jest, jaki jest i co za tym idzie marne wynagrodzenie.
        Wkurzyłeś mnie dlatego chaotycznie odpisuję.
        Pozdrawiam.

        • Rysiek pisze:

          Daj spokój stary.
          Ja o jednym, Ty o drugim …
          Nie opisuje tu stanowisk specjalistycznych w informatyce a te stanowiska i kwalifikacje, które występują w tzw punktach informatycznych w jednostkach organizacyjnych wojska na szczeblu podstawowym, czyli w dołowych ogniwach tej informatycznej struktury. To przecież nie programiści, czy testerzy lub szefowie projektów, analitycy sieci itp. i obrażać się o co nie ma.
          W tym zakresie – jak twierdzisz – nic się nie zgadza. Ani płace, ani stanowiska, ani kompetencje, ani wymagania w zakresie wykształcenia…
          OK – posiadam wyższe wykształcenie. Pracy magisterskiej tu nie pisze, bo już nie muszę. Zatrudniłem się na stanowisku wymagającym niższych kwalifikacji i za to mi płacą. Gdybym jednak tę pracę magisterską pisał, to i podane w tej mojej wypowiedzi wyniki bym podał a dlatego, że są właściwie umocowane i zgodne ze stosowną metodologią podane.
          Podano zwłaszcza czas tych badań, próbę: 3736 – informatyków, medianę wynagrodzeń itd.
          Dane pochodzą z ogólnopolskiego badania wynagrodzeń uznanej powszechnie firmy Sedlak & Sedlak, w którym wzięło udział łącznie ponad 1 435 000 osób. Pełny raport szczegółowo obrazujący tą problematykę kosztuje ładnych parę tysięcy i są tacy, co tą kasę płacą a zatem dostatecznie dobrze świadczy to o jakości i wartości tych badań.
          Jeżeli więc to złe, czy mało wiarygodne dane – to nieco przesadziłeś.
          Kopiesz mnie za to, że te dane nie pasują do obrazu, jaki nam rysujesz??
          Ja ich przecież nie wytworzyłem…
          Jedynie je podaję, po to aby spojrzeć na te nasze wynagrodzenia trzeźwo i obiektywnie, bo jedynie wówczas będzie możliwe znalezienie sposobu ich poprawy. Na marginesie Twojej wypowiedzi – co Marek może potwierdzić – napiszę tak:
          „Parę ładnych lat temu, to będzie już chyba co najmniej 6-7 lat uczestniczyłem podczas swoich pierwszych pobytów w DSS w pracach nad zmianą wynagrodzeń wojskowych informatyków, nie tylko w pełni popierając stanowisko przedstawiciela resortu, który z wielkim zaangażowaniem /tak, tak / wnosił o zwiększenie stawek na tych stanowiskach ale proponowałem – w imieniu zz Konfederacja Pracy – dodatkowe ich zwiększenie, co się poniekąd udało. Minęły lata i te stawki się skurczyły, co nie jest moją winą.”
          Uważam więc, że to Twoje poszturchiwanie mnie jest nieco dla mnie krzywdzące, gdyż i te moje dane, z których się nieco naśmiewasz są jednak wiarygodne i ja sam nie jestem, i nigdy nie byłem Waszym wrogiem. Wręcz przeciwnie.
          Pozostanę więc przy tym swoim stanowisku a co do zamieszczania tych danych…
          Bez trudu znaleźlibyśmy tu garść bardziej kontrowersyjnych poglądów a jednak Marek ich nie blokował, gdyż zaprzeczałoby to idei funkcjonowania tego forum.
          Jeżeli zaczniemy tu puszczać jedynie to, co wspiera nasze poglądy to obiektywizmu za grosz tu nie będzie, dlatego do tego nie namawiaj.

  • Zenek pisze:

    To czym wy się tu chwalicie, że wywalczyliście dla siebie i własnych grajdołów a reszta niech się wali.
    Radźcie sobie sami.
    Dzięki!!!

  • Rysiek pisze:

    Zenek – pomyłka w adresie.
    To, że gdzieś się coś udało a u Was, jak raz nie wyszło – nie upoważnia Ciebie do lekceważenia tych, którzy pracują w tych, jak to raczyłeś napisać – grajdołach.
    Ta Twoja Bydgoszcz, to żaden rarytas. Służyłem tam lat parę, więc wiem.
    Niewiele tam potrafiliście i wcześniej, więc nic dziwnego, jak i teraz coś sknociliście.
    Ta Twoja zawiść jest i śmieszna, i niepoważna. My radzimy sobie przecież dobrze bez Ciebie. Co innego z Tobą, bo Ty bez nas poradzić sobie nie możesz…
    Masz żal do innych, to nie opisuj go tu, gdzie nikt się do tej Waszej porażki nie przyczynił. Jeżeli to porażka, bo coś mi się widzi, że premie u Was inne niż w większości tych „grajdołów”.
    Wiadomo – metropolia….. – za dychę…

  • Rysiek pisze:

    I jeszcze jedno, bo zapomniałem o tym napisać…
    Jeżeli ta reszta „się wali” to nie dlatego, że ktoś Wam w tym 11 WOG-u zabrał chociaż grosz…
    Otrzymaliście dokładnie tyle kasy – proporcjonalnie do Waszego zatrudnienia bazowego, jak inni.
    Tyle samo, co do grosza.
    Jeżeli innym wyszło i tu dziękują a Wam nie wyszło – to do kogo pretensje???

  • Fasola pisze:

    No to ładnie, dopiero teraz się zacznie wytykanie. Temu elektrykowi dali 350, temu technikowi 400 a referent mgr dostał gówno albo 100 zł brutto.
    Co mnie to obchodzi, że ktoś ma na odcinku 1800 zł???
    Tak samo, co mnie to obchodzi, jak ktoś ma 8000 zł na odcinku???
    Ciekawe, ile podwyżki takie kozaki dostaną, bo po 100 zł to się taki na chodniku nie schyla nawet a dla nas biedaków z RON każda złotówa się liczy!!!
    Osobiście czuję się oszukany przez RON, bo odkąd się zatrudniłem ale przez związki za to, że dostane tylko 100 zł podwyżki… jest to żałosne i upokarzające.
    W moim regionie nie ma TARCZY, tylko Zenek…

  • Chojnice pisze:

    Rysiek z du.. wysałeś te kwoty w linkach, które podałeś?
    Śmiech na sali i tu jeszcze wyliczasz 3000 wrzucając wszystkich do jednego wora.
    Jak pracuje to NIE WIDZIAŁEM żeby ktoś z moich kolegów miał 3000 chyba, że luty to tak masz racje, jeden miesiąc w roku no i może jak dowódca da coś pod choinkę.
    Pracownik ron to tak naprawdę zwykły /śmieć/ przepraszam ale tak to wygląda ja też się zaliczam do tego grona.

    • Rysiek pisze:

      Pozdrawiam Chojnice i wierzę, że tam u Was o takich kwotach, nawet brutto wielu – nawet po tej „podwyżce” – może pomarzyć. Co do tych moich danych. Ano są one takie, jak w tych moich linkach a firma je podająca jest w tym zakresie potentatem na naszym rynku badania wynagrodzeń, o czym już powyżej napisałem.
      Co do tego Twojego porównania.
      Nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy…
      Kwestia pracowniczej godności – to nie tylko kwestia godziwego wynagrodzenia, o którym tu piszemy.
      To także i przede wszystkim pewien etos naszej pracy, jakby to dziwnie i śmiesznie zabrzmiało.
      To także kwestia stosunków społecznych panujących w naszym środowisku a w tej dziedzinie jakże wiele byłoby jeszcze do zrobienia.
      To…

    • K pisze:

      Święta racja

  • Zenek pisze:

    Tak wam ego wy….ło, że już nic nie rozumiecie. Brak słów.
    Polska jest jedna a nie podzielona na jakieś rblogi.
    Myślicie już tak samo, jak ten największy związek. My mamy a wy róbta co chceta.
    Jeździcie do tej Warszawy i co wy tam ustalacie kwotę, która jest ustalona dawno z góry a cała reszta.
    Radźcie sobie sami.

    • Zenku, na to, co piszesz odpowiem TAK i NIE.
      TAK – na to, że jednak Polska – pomimo, iż jest jedna – jest podzielona terytorialnie podzielona na cztery rbl-ogi.
      NIE – nie myślimy jak ten największy związek i to dobitnie było widać w trakcie prowadzonych negocjacji. Oni obstawali za propozycjami pracodawców, my staraliśmy się podwyższyć wynagrodzenie zasadnicze maksymalnie ile się dało. Nie wszędzie się to udało tak, jak chcieliśmy ale generalnie nie jest źle. Jak już wcześniej pisałem, zrobiliśmy mały krok do przodu przy porządkowaniu obszaru wynagradzania pracowników wojska.
      Nie będę ukrywał, że pozostałe związki widząc efekt końcowy, zgodziły się na proponowane przez nas rozwiązania w zakresie wzrostu poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych.

  • Darek pisze:

    Czy to znaczy, że pracownik magazynowy będzie miał taką samą podstawę jak magazynier?

    • Nie, magazynier będzie miał wyższą płacę zasadniczą niż robotnik magazynowy.
      Jednocześnie przewidujemy, że w trakcie kolejnych podwyżek wynagrodzenia zasadnicze wyższych w hierarchii stanowisk będą rosły w większym stopniu niż na najniższych stanowiskach. Wynika to z faktu, iż po prostu powiązanie poziomu wynagrodzeń zasadniczych z minimalnym wynagrodzeniem w kraju jest – naszym zdaniem – w obecnej chwili wystarczającym poziomem płac zasadniczych na tych stanowiskach. Natomiast teraz musimy się skupić nad sukcesywnym wzrostem płac na stanowiskach wyższych od najniższych, gdyż tam też jest ugór do uporządkowania.

      • Konrad pisze:

        Co rozumie Pan pod pojęciem stanowisk wyższych?
        Bo mi się wydaje, że starsi specjaliści w urzędzie MON zarabiają wystarczająco a zaniedbanie jest np. na szczeblu WszW i WKU, gdzie te płace faktycznie powinny wzrosnąć w sposób znaczny w 2019 roku.

      • Grzesiek pisze:

        Czyli generalnie emerytowane trepy „emerytowani pracownicy” dostawać będą dużo więcej… i o to tu chodzi.bo mają mało. A ludzie młodzi pracy nie mają.się dziwić czemu Polska się wyludnia… z nich taki specjalista, że młody przychodzi i bez problemu ogarnia temat.u nich np. u samochodziarza wojsko, jak i motoryzacja zatrzymały się na latach ich służby.mam na myśli metodykę ich pracy,często brak jakiekolwiek logiki ale to już wie każdy, jak i wiedzę z czasów chyba szkoły wojskowej.niereformowalni są i każdy to wie.Nie jest tak, że praktycznie sama góra stanowisk góry w np. rblogach to kolesiostwo aktualnego dowódcy lub tego pierwszego, co kompletował zespół???Jest.sztuczne etaty też są na porządku dziennym…z tego wynika, że będzie coraz gorzej.wszystkie stanowiska są potrzebne.i wy to wiecie tylko udajecie co innego.taki operator np. dajmy na to podnośnika.jak go nie ma w pracy wiele osób rozkłada tylko ręce i do Boga…etat nieważny.Wartownik etat nieważny, magazynier z mln zł w odpowiedzialności też nieważny.ważny jest kierownik inwentaryzacji…który tylko jeździ, nic nie robi i „koordynuje” aktualnie przeprowadzane inwentaryzacje.diety,hotele, wypłaty netto wybite maksymalnie jak się tylko da.i koniecznie musi nim być emerytowany pułkownik….pułkownik, który gada takie głupoty,że się go słuchać nie chce.ale cóż.patologia to się dopiero zacznie…

        • Zajmując się sprawami pracowniczymi, nie interesuje mnie kto zajmuje dane stanowisko, bo przepisy ustawowe jasno określają jakie ma być wynagradzanie na tożsamych czy porównywalnych stanowiskach. O tym, czy byli powinni być zatrudniani czy nie powinna mówić polityka zatrudnieniowo-płacowa, której – jak dotychczas – nie ma.
          W mojej ocenie także jest nagannym wypłacanie z budżetu podatników podwójnych należności dla byłych żołnierzy chyba, że jest to uzasadnione ze względu na potrzeby SZ. O tym mówiło się i to głośno gdzieś około roku 2004 lub 2005. Cóż, przyszła nowa ekipa i projekty swoich poprzedników „zamiotła pod dywan”. Osobiście uważam, że kogo zatrudniać i jak zatrudniać powinno być zawarte w odpowiednim akcie prawnym.
          O tym natomiast, jak wynagradzać mówi kodeks pracy i akty prawne wydane na jego podstawie.

        • Rysiek pisze:

          Grzegorz – tu Cie mam, kolego….
          Cierpisz po prostu na syndrom konfliktu pokoleniowego….
          Jesteś wytworem zabiegów tych starych, o których się z takim lekceważeniem wypowiadasz. Tak… to nasza – tych starych wina.
          To oczywiście i moja wina, że moje dzieci mają dokładnie taki, jak i Ty obraz świata. Dlatego, że przez lata robiłem wszystko aby miały to, co chciały.
          Od tej swojej gęby sobie dosłownie odbierałem aby dać im to wszystko, o czym zamarzyły.
          Jednego im nie dałem. Umiejętności życia – umiejętności borykania się z codziennymi życiowymi problemami…
          Teraz wiem, że popełniłem wielki błąd. Błąd, którego już nie naprawię.
          Popełniłem go najzwyczajniej z miłości ale czy mnie to usprawiedliwia??
          Dlatego możesz tu pisać do woli, bo ja z pokorą przyjmę wszystkie Twoje pretensje.
          Mam jedynie nadzieję, że z czasem jakoś to otaczające Cie życie zechcesz zaakceptować lub je zmieniać….

      • Darek pisze:

        Okazało się, że magazynier ma 50 zł większą podstawę od robotnika magazynowego, to są jakieś jaja.

        • Jesteś Darku w błędzie.
          Jaja to były wcześniej, gdy robotnik magazynowy zarabiał więcej niż magazynier!
          Dzisiaj takiej sytuacji już nie ma i – jak sam piszesz – magazynier zarabia więcej niż robotnik magazynowy.
          Oczywiście również mam pogląd, że ta kwota (50 zł) nie jest wystarczająca ale – jak już powyżej pisałem – wszystko zależało od wielkości środków wydzielonych dla Pracodawcy.
          Mogę Cię tylko uspokoić, iż – jako TARCZA – mamy założenia, żeby różnica pomiędzy tymi stanowiskami sukcesywnie wzrastała, przy okazji uruchamiania kolejnych środków na poprawę pracowniczych płac.

  • Mechanik pisze:

    Panie Marku, czy te 2100 zł po podwyżce, to jest sama podstawa czy są już w to wliczone skutki (premia, wysługa)? Teraz mam 1900 zł podstawy.

    • Mechaniku, jeżeli pracujesz w 2RBL-ogu to od piątku masz podstawę 2100 zł, bo u tego Pracodawcy najniższa płaca to właśnie 2100 zł.

      • Rysiek pisze:

        Taką podstawę albo i większą, bo przecież nie musi mieć najniższej w zakładzie. Tak naprawdę, zarówno on jak i wszyscy inni objęci tegoroczną regulacją wynagrodzeń – w istocie od początku tego roku – stosowne wyrównanie w związku z tym otrzymają…..

  • Jacek pisze:

    No to.super mechaniku gratulujemy pensji na poziomie najniższej krajowej!
    Proszę mi odpowiedzieć na jedno pytanie tylko.
    Skoro pracownicy są tacy biedni, niedoceniani i zarabiają od piątku najniższa krajowa, to kto w Polsce pracuje za mniejsze pieniądze?
    Pracownicy Resortu Obrony Narodowej są na samym dnie tabeli?
    Bo nie rozumiem kto zarabia mniej?
    Sprzątaczki nie, budowlańcy nie, sprzedawcy nie, albo tyle samo.
    Pytam o legalną pracę na pełny etat.

    • Jacku, są pośród pracowników wojska grupy pracownicze, które zarabiają bardzo dobrze i … jeszcze lepiej.
      Przeciętna płaca płaca pracowników wojska za ubiegły rok przekracza 4000 zł. To jest fakt.
      Sam się zastanawiam, ilu ich jest i ile muszą zarabiać ci „najbogatsi” pracownicy, żeby spowodować tak stosunkowo wysoką średnią dla ponad 43 tysięcy pracowników.
      W przeszłości w ron funkcjonował program PROSTA C, w oparciu o który można było wygenerować informacje dotyczące wynagradzania pracowników wojska. Miał moduł sprawozdawczy, co pozwalało co kwartał słać sprawozdania do Ministerstwa. Sprawozdania te były analizowane i w oparciu o ich dane podejmowane były decyzje i wypracowywane propozycje zmian w zakresie struktury wynagrodzeń pracowniczych.
      Naprawdę to wszystko się działo.
      A dzisiaj…
      Dużo tu piszemy o informatykach. Nie chciałbym znów wszystkich traktować jedną miarą ale…
      dzisiejszy program PROSTA C a w zasadzie to co z niego zostało,bo tak naprawdę to już nie jest program ale coś w rodzaju kalkulatora – nie daje informacji w zakresie wynagrodzeń wypłaconych pracownikom.
      Co więcej, mam wątpliwości co do prawidłowości obliczania pracowniczych płac.
      Czy ktoś pod uwagę, dlaczego dwa lata temu trzeba było wyrównywać ponad 11 mln zł tytułem błędnie wypłacanych pozostałych należności?
      Dopiero petycja MKK sprawiła, że doszło do wypłaty wyrównań tych należności.
      Czy ktoś się zastanowił, dlaczego w ogóle do nich doszło? Przecież program dobrze skonstruowany powinien wskazywać błąd w obliczeniach!!!
      Czy powzięte zostały działania mające na celu zapobiec takim sytuacjom w przeszłości. Ale nie tylko w zakresie wypłaty pozostałych należności ale w ogóle…
      Ale o tym już pisałem nie jeden raz.

      Od kilku lat w ron powoływane są zespoły, których zadaniem jest uregulowanie m. in. obszaru informatycznego w resorcie. Rozumiem, że również w zakresie stosowania programów do obliczania pracowniczych wynagrodzeń. Ważne instytucje są w to zaangażowane ale efektów jak nie było – tak nie ma.
      Teraz też działa taki zespół a efekty jego prac mają być przedstawione Ministrowi ON do dnia 7 lipca br.
      Czy w zgłoszonych wnioskach znajdą się te dotyczące obrachunku pracowniczych wynagrodzeń? Pewności nie ma.
      Pewności nie ma, bo w zasadzie nie wiadomo czy obrachunek jest prawidłowy, czy nie.
      Gdyby funkcjonował właściwie program informatyczny ta wiedza by była, bo program wskazywałby błąd, jak jest kalkulator…
      Niektórzy a może wielu z nas wypełniają już PIT za pomocą programu informatycznego, więc sami wiecie jaka jest jego reakcja, gdy zostanie popełniony błąd. Po prostu nakazuje wrócić do takiego a takiego pola i zweryfikować błędne dane…
      Na Twoje pytanie, Jacku mam prostą odpowiedź: oni występują również w resorcie obrony narodowej.

      • pracownik pisze:

        Nie wiem czy dobrze wyczuwam klimat tego wpisu ale rozumiem, że dużo mówimy o informatykach o ich słabej płacy a oni nawet głupiego kalkulatora do obliczania płac pracowników zrobić nie potrafią. No już śpieszę i wyjaśniam, że my informatycy RON postanowimy w czynie społecznym i bez polecenia przełożonych taki projekt opracować! i wyrobimy przy tym 200% normy!

        Rozumie Pan Panie Marku gdzie jest problem?
        Nikt nic nie zrobi bez polecenia. Kręci nas wolontariat inaczej nas by tu nie było ale bez przesady. To tak samo jak mieć pretensje do kominiarza, że nie chodzi po domach i nie czyści kominów tylko czyści tam gdzie mu kazali i gdzie ma zapłacone.

        Ps. tutaj jest furtka, jak ten problem szybko załatwić, bo system już funkcjonuje wystarczy dodać kilka rzeczy http://beo.wp.mil.pl/

        Pozdrawiam.

        • pracowniku, może w 5-10% wyczuwasz to, o czym powyżej napisałem.
          Od razu Ci odpowiem, że sami informatycy takiego programu nie zrobią, gdyż do tego trzeba jeszcze osób, które by wskazały info, w oparciu o które można byłoby zbudować odpowiedni algorytm. W mojej ocenie niewątpliwie są to naczynia połączone. Sami to rzeczywiście możecie zbudować kalkulator ale tu nie o to chodzi.
          To, że akurat dokonałem ten wpis również tylko pośrednio dotyczy informatyków a w zasadzie jest do czytających tę stronę osób odpowiedzialnych m. in. za kwestie informatyczne. Zgadzam się, że w ron może i mamy super specjalistów w zakresie informatyki, bo o tym też pisaliśmy – jako MKK – na 6 stronach w opracowanym materiale „Sytuacja…”
          link: http://zpwtarcza.pl/opinie-i-stanowiska-2016/ pod datą 20160202
          w rozdziale zatytułowanym „Zakres zadań realizowanych przez pracowników w obszarze Informatyki i Telekomunikacji”.
          Nie wiem, czy ktoś w MON się tym zajął, chociaż 3 egzemplarze tej „Sytuacji…” posiadają. Zapewne jest tak samo, jak z wynagrodzeniami pracowników.
          Pisząc o tym chciałem z jednej strony wskazać, że możemy tu dużo pisać a i tak się wszystko sprowadza do jednego…
          Mianowicie do tego, że postrzegamy wszystko przez pryzmat tego, jak nam jest to potrzebne. I wówczas robimy wszystko na gwałt, bo to ma pierwszeństwo, bo na to muszą się znaleźć środki itp. itd.
          Pisząc to, miałem też nadzieję, że wpis ten zostanie zauważony przez kogoś z ekipy, która pracuje zakresie spraw, o których mowa w poniższym linku:
          http://www.dz.urz.mon.gov.pl/dziennik/pozycja/decyzja-29-decyzja-nr-25mon-z-dnia-22-marca-2018-e-w-sprawie-powolania-zespolu-zadaniowego-do-wypracowania-propozycji-rozwiazan-organizacyjnych-i-praw/
          oraz zmianą tej decyzji pod linkiem:
          http://www.dz.urz.mon.gov.pl/dziennik/pozycja/decyzja-78-decyzja-nr-70mon-z-dnia-14-czerwca-2018-r-zmieniajaca-decyzje-w-sprawie-powolania-zespolu-zadaniowego-do-wypracowania-propozycji-rozwiazan-/

          Jednocześnie dziękuję za te Twoje deklaracje w imieniu informatyków ale osobiście wolałbym, abyście jednak dostali polecenie i – wspólnie z osobami odpowiedzialnymi merytorycznie za obszar wynagradzania – opracowali projekt nowego programu do obrachunku wynagrodzeń, bądź zmodernizowali ten, który obecnie jest wykorzystywany w tym obszarze.

          Wskazując mi natomiast ten powyższy link do SEW-on-line, sam stawiasz się – sorry – w szeregu z tymi, którzy nie rozumieją tego problemu.

          SEW-on-line został zrobiony dla kadrowców i dotyczy wyłącznie niektórych kwestii, które są w teczkach pracowników. Dawniej informacje generowane obecnie z tego programu – zawarte były na kartach książek pn. obsada kadrowa (personalna) i nie mają nic wspólnego z tym, o co mi chodzi.
          Wiem ile lat nad nim pracowano i jaki jest tego efekt.
          Podstawowe pytanie:
          czy SEW-on-line da mi informacje o wypłacanych wynagrodzenia w podziale na poszczególne składniki wynagrodzenia w poszczególnych miesiącach?
          czy w ogóle da mi informacje o składnikach wynagrodzenia pracowników?
          Odpowiedź brzmi: nie.
          W odpowiedzi na ten Twój link, mogę Ci wskazać, że chodzi mi dokładnie o to w zakresie Pracowników ron, co jest zawarte w PROSTEJ K. Kiedyś obie PROSTE były bliźniaczymi programami, ale – niestety – ich drogi się rozeszły, ze szkodą dla wszystkich, którzy zajmują się obszarem wynagradzania pracowników.

          Kiedyś, kiedyś jak pracowano na ZWSIRON, wskazywano mi, że ten program będzie również naliczał płace żołnierzy i pracowników. I co?

          Człowiek brał te informacje za dobrą monetę, że rzeczywiście podjęto ten kierunek działań a teraz słyszę, że w niektórych jednostkach zatrudnia się informatyków wyłącznie po to, aby czuwał nad sprawnym działaniem PROSTEJ C.
          Pozdrawiam Cię serdecznie.

    • Rysiek pisze:

      Panie Jacku….
      Główny Urząd Statystyczny podał, że w grudniu 2016 r. 1 mln 465 tys. osób otrzymywało wynagrodzenie brutto nieprzekraczające obowiązującego minimalnego wynagrodzenia. To ok. 13 proc. ogółu osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę Liczba ta systematycznie rośnie – w 2013 roku wyniosła 1337 tys., w 2014 roku – 1364 tys., a w 2015 roku – 1465 tys. Jednak w stosunku do liczby pracowników zatrudnionych ogółem, poziom utrzymuje się na stałym poziomie i wynosi około 13 proc
      Najwięcej osób za minimalną pensję pracowało w takich branżach jak: handel, naprawa pojazdów samochodowych oraz zakwaterowanie i gastronomia. Na drugim miejscu w tym rankingu znalazł się przemysł.
      Jak z powyższego wynika, to minimalne wynagrodzenie liczone brutto od całości należności za pracę /zasadnicza wraz z niemal wszystkimi dodatkami/ jest podstawą utrzymania około 13% ogółu zatrudnionych na umowy o pracę.
      Z drwiną pisze Pan o tym osiągnięciu w wysokości płacy minimalnej. Może i słusznie…
      Raczy Pan jednak zauważyć, że ta minimalna zasadnicza na poziomie minimalnej płacy krajowej, do której w niektórych zakładach doprowadzono właśnie teraz – to tak naprawdę minimalna płaca pracowników wojska w wysokości przekraczającej o około 33% tą krajową płacę minimalną.
      Jeżeli więc mówimy o rzeczywistym wymiarze tegorocznego sukcesu, to wielkimi literami tu napiszmy:
      W WYNIKU PRZEPROWADZONEJ W ROKU BIEŻĄCYM REGULACJI PRACOWNICZYCH WYNAGRODZEŃ W WIELU WOJSKOWYCH JEDNOSTKACH ORGANIZACYJNYCH SFERY BUDŻETOWEJ, MINIMALNE WYNAGRODZENIE ZA PRACĘ ZOSTAŁO USTALONE NA POZIOMIE OK. 33% PONAD MINIMALNĄ PŁACĘ W KRAJU. Powtarzam – dla bardzo wielu – ta najniższa płaca to nie najniższa krajowa a wynagrodzenie co najmniej o ponad 30% wyższe od niej wyższe.
      I to Panie Jacku jest ten sukces, którego ani Pan, ani bardzo wielu innych zobaczyć nie chce. Sukces przede wszystkim działaczy niektórych związków zawodowych, co widać gołym okiem.
      Mało???
      Nikt tu nie pisze, że dużo…
      Gdyby jednak ci wszyscy, którym się to co robimy tak bardzo nie podoba, zechcieli obiektywnie spojrzeć na warunki pracy i wynagrodzenia swoich bliskich i znajomych – to na pewno znaleźliby przykłady dużo cięższej pracy, w dużo gorszych warunkach, za dużo mniejsze pieniądze.
      Coś o tym wiem, bo mam tego przykłady we własnym domu….
      Może jeszcze i taka refleksja….
      Gdy około 10 lat temu zakładałem w resorcie „Konfederację Pracy”, związkowa scena od lat była w wojsku zabetonowana. Karty rozdawała „wielka trójka” a właściwie jeden wiadomy związek w sojuszu z dwoma pozostałymi.
      Do złudzenia przypominało to polityczny PRL, w którym to PZPR w sojuszu z SD i ZSL rozdawało karty.
      Kto to jednak pamięta??
      Ja pamiętałem i usiłowałem tą betonową związkową scenę nieco przemeblować.
      Pamiętam te nasze zabiegi o wejście do PUZP jako jego Strona.
      Pamiętam ten klimat ostracyzmu i ze strony czynników służbowych i związkowych…
      Potrafiliśmy jednak to wszystko przeżyć i pokonać chociaż ryzyko, że do końca to wszystko popsujemy było duże. Koronny argument właściwie wszystkich wówczas był taki, że rozdrobnienie ruchu związkowego doprowadzi do zapaści tego ruchu i tej naszej wojny polsko-polskiej.
      Gdy czytam to, co się w naszym ruchu związkowym dzieje, zwłaszcza z inspiracji nowych partnerów społecznych z optymizmem spoglądam na jego perspektywę.
      Wydaje się, że istniejąca konkurencja na związkowym rynku jest jak wiatr w obwisłe żagle tego związkowego żaglowca.
      Niech płynie i niesie nam nadzieję.
      I tak po latach mogę z satysfakcją napisać, że te zmiany zapoczątkowane w małym składzie gdzieś w Puszczy Goleniowskiej przez garstkę tych, którzy uwierzyli – przyniosły w efekcie pozytywny skutek.
      Także w postaci tego miejsca, które powoli staje się tym, gdzie każdy pracownik wojska może się wypowiedzieć.
      Jestem już stary i w moim wieku nie można iść na całość.
      Należy cieszyć się także z tego, co przynosi nam każda chwila.
      Może zacznijmy kosztować tego życia tak, jak kosztowalibyśmy starego dobrego wina.
      Do tego namawiam a być może zmieni się także to nasze pojmowanie spraw wszelakich.

  • Lili pisze:

    Panie Marku czy to prawda, że największy związek nie jest zainteresowany współpracą, jakimkolwiek działaniem w zakresie dochodzenia/walki o pozostałe „zaginione” pieniądze?
    Czy TARCZA i pozostałe związki planują dalsze działania w tym zakresie?
    Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    A ja nic nie wiem w tym temacie Marku.
    Nikt do mnie nie dzwonił, że działamy nadal. Z tego, co pamiętam to podczas spotkania w dniu KS PC MON NSZZ Solidarność zaproponowałem, jakie podjąć kroki ma Solidarność w celu uzyskania dalszych rozmów o podwyżkach na 2018 r. i lata następne.
    Ale mój SZEF chyba nie zrozumiał, co mówiłem ale nadejdzie czas, że tego Pana też rozliczymy za takie spowolnione działania lub celowe opóźnianie wypracowanych decyzji na WZD KS, czy Radzie Sekcji.
    A może jest super zadowolony, jak jego koledzy z NSZZ PW.
    Jakby był z budżetówki, to wiedziałby jakie są płace a jak jest ze zbrojeniówki – to interesuje go tylko PGZ. ŻAŁOSNE..
    Co do odpowiedzi Lili to powiem TAK I NIE.

    • Rysiek pisze:

      Witaj – no to nowość….
      Dla mnie starość, bo przecież od lat usiłowałem otworzyć Ci oczy. Dobrze, że ta prawda w końcu do Ciebie dotarła…
      Jednak czegoś tu nie rozumiem…
      To kto w końcu ma przewagę w tej Waszej Sekcji Krajowej PW???
      Zbrojeniówka??
      To co Ty w tych strukturach jeszcze robisz??
      Piszę „w tych strukturach” a nie w tym związku.
      Chcesz nam powiedzieć, że jeszcze parę dni temu organizowałeś protest w Warszawie, na który miałem przyjechać a obecnie twierdzisz, że żadnych działań aby upomnieć się o resztę kasy nie podejmiecie??
      Dobrze Ciebie zrozumiałem??

      • KOBRA pisze:

        Rysiek, pytania, które kierujesz do mnie – skieruj do Szefa Sekcji a po drugie to ja nie zwracałem się do Ciebie, tylko do Marka – więc nie wiem dlaczego zabierasz głos.
        Ja wiem, że jako były zawodowy na wszystkim najlepiej się znasz, tylko tu poniżej pokazujesz jaki masz zasób wiadomości, skoro pytasz się swojego Szefa TARCZY czy wpłynęły pieniądze na te 2 % na fundusz nagrodowy.
        Ja Ci mogę odpowiedzieć, że jeszcze nie wpłynęły (wpłyną do JW po 1 lipca) a wypłacane są nagrody ze swoich odpisów z funduszu wynagrodzeń, zgodnie z zapisami art. 45 PUZP. Co do dalszych działań SOLIDARNOŚCI, to się zdziwisz ale właśnie przygotowuję niespodziankę. To na tyle.
        A CO W TYCH STRUKTURACH ROBIĘ – PO PROSTU WALCZĘ O LUDZI I POPRAWIAM ICH BYT, I NIE KRZYCZĘ NA GŁOS JAK TO TY ROBISZ. I jakieś sukcesy odnoszę, bo tam gdzie działam w „S”, to pracownicy mają podnoszone wynagrodzenia zasadnicze nawet o 300 zł bez premii i wysługi (2 RBLog i CSLog).
        Jak dorównasz mnie lub przegonisz zasadniczą wartownika w CSLog, to możesz się chwalić.
        To na tyle, co miałem Ci do powiedzenia.

        • Rysiek pisze:

          Witaj – zapytałem grzecznie, nie po to aby dostać po ryju.
          Widać jednak taka Wasza uroda, że kopiecie tych, którzy chcą Wam pomóc.
          Oczywiście – tam, gdzie Ty jesteś roztacza się kraina powszechnej szczęśliwości…
          Oczywiście, to Ty przekonałeś wszystkich do tej najniższej krajowej w 2 RBL-ogu…
          Ja jednak zajrzałem do tej mojej czarodziejskiej kuli i odkryłem, że w końcówce tych negocjacji – wówczas, gdy ważyły się ostateczne decyzje – Ciebie, Kolego w ogóle nie było.
          Był w trakcie pierwszego spotkania również inny przewodniczący Solidarności, bo w strukturach macie taki bałagan, że posiadacie w jednym zakładzie dwie solidarnościowe organizacje i dwóch przewodniczących.
          Prawda to, czy fałsz??
          A od kiedy w tym zakładzie powstała TARCZA, twój stosunek do spraw pracowniczych zmienił się radykalnie – to prawda, czy fałsz??
          A to, że gdy ja wnosiłem w swoim zakładzie o 2100 zł najniższej zasadniczej, a na stole leżała propozycja 2000 zł zgłoszona wspólnie przez Pracodawcę i NSZZ PW. Po ponad 5 godzinach ucierania się tych naszych poglądów, Pracodawca przystał na 2050 a przedstawiciel tej Twojej związkowej organizacji stwierdził, ze Was to urządza – wbijając mi niejako noż w plecy – to prawda czy fałsz, KOBRA??
          Nie opisywałem tu tych spraw, żeby nie jątrzyć ale jeżeli Ty tak kolego zaczynasz tu mieszać – to i ja parę słów prawdy…
          PRAWDY!!!
          tu napiszę…
          Jak widać mam w tej mojej głuszy pewną orientację.
          To orientacja na tyle dobra, że należałoby się upomnieć o zakładowy odpis na fundusz nagrodowy, z którego dotychczas te nagrody wypłacano, jeżeli ta nagrodowa kasa ma dopiero do zakładów spłynąć.
          O ile dobrze pamiętam, to w miesiącu marcu lub w kwietniu – w oparciu o pismo z IW SZ – dokonaliśmy w zakładzie zwiększenia tego funduszu do 2 % a środki miały niezwłocznie zostać naliczone i przesłane.
          Jest więc w tej sprawie coś, czego do końca nie rozumiem i może Ty – działacz związkowy wysokiego szczebla mi to wyjaśnisz a jednocześnie nam wszystkim, którzy tu zaglądają.
          Chodzi bowiem o to aby kwota kilkuset tys. zł została ludziom w zakładzie podzielona w postaci zwiększonej premii zamiast przeznaczania jej na nagrody, bo na te nagrody przyjdzie kasa z zewnątrz. Tak, czy nie??

          • KOBRA pisze:

            Rysiek, nikt Ci jeszcze po ryju nie dał a może przydałoby się. Oczywiście to żart.
            Ty nie musisz mnie pomagać, bo nie jesteś w stanie mnie nic pomóc. Ja załatwiam podwyżki sam u siebie i niczyjej pomocy z zewnątrz nie potrzebuję. Nie mówię, że gdzie ja jestem – to wszystko jest kraina szczęśliwości ale na pewno potwierdzisz, że chciałbyś mieć na zasadniczej 2190 zł..
            Ja nie musiałem nikogo przekonywać, jako pierwszy zabrałem głos i zaproponowałem 2100 zł i tego się trzymałem.
            Co do mojego udziału widzę, że wszystko jest przekazywane przez Szefa TARCZY z detalami, więc potwierdzam, że nie mogłem uczestniczyć w drugim dniu i scedowałem swoje żądania płacowe na kolegę Marka K., który wyraził zgodę, że będzie reprezentował i podtrzymywał stanowisko „S” i TARCZY, bo jest takie same. I nie wiem, co ty masz w tym temacie do powiedzenia.
            Skoro szef TARCZY i szef „S” uzgodnili, to co ma do tego kibic z dala się nie w…..a.
            Na przyszłość następna nauczka, że nie można polegać na koledze związkowcu z innego związku, bo to wielka ujma dla tego związku a ja myślałem, że to wyróżnienie dla TARCZY, że szef „S” ma takie zaufanie, że scedował na drugi dzień do reprezentowania stanowiska kolegę Marka.
            Co cię obchodzi inny Przewodniczący z moich struktur, skoro Pracodawca nie przeszkadza. To ja niestety to podważyłem, tego kolega Marek Ci nie przekazał. Szkoda, że nie mówicie prawdy i nie piszecie na szerokim forum prawdy.
            Teraz kilka słów do 1 RBlog.
            Każdy przewodniczący, który wchodzi w moje struktury i jest moim „podwładnym” jest niezależny, i ja nie wpływam na jego podział. Jak podzieli – to tak ma. Pw (członkowie związku) z 1 RBLog będą go rozliczać.
            Mój stosunek do spraw pracowniczych był taki sam kiedyś i jest taki sam dzisiaj. Tylko, że byłem wtedy sam przeciwko dwóm związkom a teraz – jak weszła TARCZA – to są przeważnie dwa głosy na tak i dwa głosy na nie.
            Co do wykładów w kwestii premii czy nagród – spytaj szefa TARCZY. On ci wszystko wyjaśni lub z tego, co czytałem wyjaśnił..
            Mnie nie interesuje co ty chcesz zrobić. Ja wiem, co ja chcę zrobić i niepotrzebnie pewne rzeczy ujawniłem twojemu szefowi ale teraz w najbliższym czasie i tak dokona się to, co zapisałem w porozumieniu z PRACODAWCĄ.
            A żeby uprzedzić twoje zapędy, to porozumienia nie będę przedstawiał do publicznej wiadomości. Nie będę polemizował, bo nie mam na to czasu.
            I postaram się tu więcej nie pisać na stronie TARCZY…

          • Jasiu, przecież sam dobrze wiesz, że z tych Twoich starań nic nie wyjdzie.
            Proponuję więc, abyś przynajmniej zawiesił używanie nicku KOBRA.
            Pozdrawiam.

          • Rysiek pisze:

            No..no – postaraj się, bo Ci przyłożę.
            Za to, że nie tylko się cały czas chowałeś poza plecami Marka w tych rozmowach ale doprowadziłeś do sytuacji kuriozalnej, w której ten Twój podpis pod porozumieniem nie ma żadnego znaczenia.
            W dodatku zupełnie bezpodstawnie skaczesz z butami na Marka, który nie dość, że nic nie zawinił to jeszcze wykonał za ciebie całą ta czarną robotę.
            Dlatego i moja pokorna prośba – płyń z falami (…) i mnie nie wnerwiaj, bo zajrzę do tej mojej „kuli” i parę rzeczy ci przepowiem a po co??

    • Wybacz KOBRA, ale koordynowanie obiegu informacji jeszcze w „S” to już ponad moje siły. Chyba.
      Na tę chwilę piszę wyłącznie o działaniach MKK, bo skoro największy odmówił współpracy, to już wiadomo, że nie będzie wspólnego frontu wszystkich związków. Ale nam to nie przeszkadza. Będziemy nadal robić swoje czyli to, co założyliśmy.
      Kontaktowałem się z twoim Przewodniczącym i wymieniliśmy się spostrzeżeniami na dalsze działania. Niestety, On również mimo starań – nie spowodował zmiany stanowiska „największego”.
      Nie ma jednak co się patrzeć na innych – róbmy swoje.

      A tak na marginesie, ostatnia decyzja Ministra Obrony Narodowej spowoduje, że do wojskowych pracodawców w najbliższym czasie trafi zwiększenie budżetu wynagrodzeń – w celu zabezpieczenia środków na zmianę w strukturze płac oraz utworzenia 2% funduszu nagród.
      W dniu wczorajszym, 18 czerwca Minister podpisał decyzję zmieniającą decyzję budżetową, zgodnie z którą z Departamentu Budżetowego w dół zostały przesunięte środki w kwocie 153.889.150 zł. W dyspozycji Ministra w dalszym ciągu będzie pozostawała kwota ok. 76 mln zł.

      Zainteresowanych odsyłam do decyzji pod linkiem:
      http://www.dz.urz.mon.gov.pl/dziennik/pozycja/decyzja-80-decyzja-nr-71mon-z-dnia-18-czerwca-2018-r-zmieniajaca-decyzje-budzetowa-na-rok-2018/

      • Rysiek pisze:

        Możesz nam objaśnić bliżej co do tej przesuniętej kwoty??
        Wydaje się być dużo większa od tej, która miała zostać przeznaczona na zmiany struktury wynagrodzeń.
        Nawet dużo większa…

        • Rysiu, przecież napisałem, że ta kwota przeznaczona jest nie tylko na zmiany w strukturze wynagrodzeń ale również na utworzenie 2% funduszu nagród w jednostkach, o czym mowa na naszej stronie była już wcześniej. Uwzględniając fakt, iż na podwyżki miała zostać uruchomiona kwota ok. 115 mln zł, na zabezpieczenie 2% funduszu nagród poszła kwota ok. 38-39 mln zł chyba, że doszły – niejako w międzyczasie – inne decyzje wymagające uruchomienia środków na wynagrodzenia, które wcześniej nie były planowane.
          Generalnie Strona społeczna wnosiła o 135+50 czyli o 185 mln zł. Na zmiany w wynagrodzeniach uruchomiono 115 mln zł a więc TE „BRAKUJĄCE 70” JAKBY NIE BYŁO NADAL POZOSTAJĄ W DYSPOZYCJI MINISTRA.
          Chyba teraz jest jasne i klarowne :-)

          • Rysiek pisze:

            Mareczku – ja czytać potrafię… jako tako ale mnie się wydawało, że ten 2 % fundusz nagród, o którym dawno pisaliśmy nie był przez pół roku wirtualny, tylko od początku tego roku – no, może od marca – funkcjonował.
            Chcesz napisać, że te 2 % dotychczas do zakładów nie dotarło??
            To z jakich środków wypłacano ludziom nagrody??
            A jeżeli dopiero teraz – w czerwcu te blisko 40 mln zostało lub właśnie zostaje przesłane do zakładów, to kiedy zdążymy je wykorzystać. Bo jak się domyślam te środki nie przechodzą na rok następny…
            I kolejna z tym związana kwestia.
            Być może te 2 % zaspokoi aspiracje pracodawców i będą mogli dowartościować najlepszych, chociaż o tych nagrodach od lat rożnie się mówi. Jestem osobiście za a nawet przeciw…
            Za – pod warunkiem, że w końcu powstaną w naszych zakładach regulaminy nagradzania na wzór regulaminów premiowania. Regulaminy, które cały proces nagradzania uporządkują i niejako ucywilizują… Tu dużo mogą związki zawodowe a zwłaszcza ich kierownictwa, które powinny zwrócić się do DSS ze stosownym postulatem.
            Przeciw – w sytuacji, jaka istnieje obecnie w zdecydowanej większości zakładów pracy, gdzie te nagrody to domena wąskiej grupy decydentów i ich współpracowników a reszcie spływają /albo i nie/ jakieś resztki…
            Gdy tych środków było mało, ten problem był w istocie mały chociaż drażliwy społecznie.
            Obecnie tych środków jest stosunkowo dużo więc i problem społecznej kontroli nad nimi staje się palący.
            To przecież społeczne środki w sferze naszych wynagrodzeń ….
            Jest i inny problem.
            Jaka istnieje możliwość przeniesienia części tych środków na np. fundusz premiowy w zakładzie po to, aby każdy pracownik coś na tym zyskał a nie tylko grono wybrańców??

          • Rysiu, słusznie piszesz, że Ci się wydaje. Ja podaję fakty a nad nimi nie ma co dyskutować.
            Czy mogli pracodawcy uruchamiać wcześniej środki tego funduszu nagród? Mogli, bo mieli gwarancje, że ten plan wydatków zostanie im zwiększony. Ponadto, przecież i tak od początku roku mają plan wydatków w zakresie wynagrodzeń na cały rok od stycznia do grudnia teraz dopiero będą realizować wypłaty za czerwiec.
            Nad funduszem nie będę dyskutował, bo od początku jest on tworzony z naruszeniem prawa. A to akurat nie przystoi przedstawicielom PiS. Najpierw trzeba zmienić prawo a dopiero potem działać zgodnie z nowymi zapisami.
            Albo obowiązuje PRAWO, albo wolna amerykanka?
            Widzę, że w Ministerstwie ktoś się zaplątał… i teraz nie wiadomo, jak z tego wyjść.

      • KOBRA pisze:

        Teraz odpowiem Marku, że Tobie nikt nie każe koordynować obiegu informacji.
        Dzwoniłeś do NSZZ PW a to, że nie chcą dalej rozmawiać – ich sprawa.
        Mój szef rozmawiał z Tobą ale też nie widzisz możliwości wspólnego wystąpienia w sprawie dalszej kontynuacji rozmów o podwyżkach, dlatego upoważniłem mojego szefa aby Sekcja podjęła takie działania bez pozostałych związków, które krzyczą i piszą publicznie, co to oni nie robią a tak naprawdę to oglądają się na te największe związki.
        I dlatego podjęliśmy sami działania a jakie – to się przekonasz. Dlatego, jak słusznie zauważyłeś – róbmy swoje. Dla mnie następna nauczka żeby to, co ja pierwszy zaproponowałem w 2 RBLog nagrywać lub zapisywać do protokołu, kto np. zaproponował 2100 zł w 2 RBLog i kto mówił o 53 stanowiskach, które mają poniżej 2100 zł płacę zasadniczą. Jak również to, że po podniesieniu płacy minimalnej do poziomu 2100 zł, zostanie jeszcze forsa.
        Następnym razem będę uważał na takie szczegóły.
        A tak mnie ostrzegano przed Kazimierczakiem, że zawsze będzie sobie wszystko przypisywał i nie można jemu zaufać. Ale ja miałem inne zdanie.
        Tylko szkoda, że Ci co doprowadzili do konferencji w 2016 r. siedzibie „S” i do tego, że zwaśnione związki zawodowe mówiły jednym głosem – to jednego już dzisiaj nie ma bo był to Janusz a drugim byłem ja. Janusz M. może to potwierdzić, że to my dwaj zorganizowaliśmy konferencję 7 związków i spotykaliśmy się po kryjomu z NSZZ PW, żeby przyszli na tę konferencję i dla dobra wszystkich pw zawarli porozumienie, które wówczas zostało podpisane.
        Ale mniejsza o to – to już historia. Następna rodzi się teraz.
        Solidarność wystąpi sama w obronie PW i nawet, jak będą małe skutki – to pracownicy się przekonają, że my nic nie robimy pod publikę – tylko rzeczywiście walczymy o poprawę.
        Co z tego, że jest 76 czy 115 mln zł pod dywanem, jak nie potrafimy tego wyciągnąć a z drugiej strony – to nawet gdy są środki – to i tak Ci wielcy mędrcy, co tu piszą na stronie TARCZY nie potrafią podzielić.
        Nie będę dalej polemizował na tej stronie TARCZY.
        Wystarczy tego mojego pisania na waszej stronie.
        Teraz działam sam jako „S”.

        • Rysiek pisze:

          Ooooo….Kurde….
          Ale się narobiło, Marek ukradł sukces Solidarności w 2 RBLogu…. :-) :-) :-)
          Konia z rzędem temu, kto się połapie w solidarnościowym opisie tej naszej rzeczywistości.
          No to, jak… zawalczycie o tą kasę, czy nie zawalczycie??
          Uważam, że nie ma o co walczyć, bo jeżeli rozdano już tyle, że w dyspozycji Ministra pozostała kwota ok. 70 mln – to „po ptokach”.
          Wystarczy na jednorazówkę z okazji 100 rocznicy odzyskania niepodległości w wys. ok. 1200-1500 zł i to tyle.
          Możemy wiec ogłosić, że co resort miał – to właściwie dał chyba, że przerzuci z uposażeń wojskowych jakąś jednorazową kwotę w wys. np. ok. 50 mln zł na tą jednorazówkę a kolejne 50 mln zł dołoży do kolejnego etapu naprawy tych naszych wynagrodzeń.
          Aby się tak stało, potrzeba byłoby jednak wspólnego konsekwentnego działania wszystkich a nie takiego chowania się po kątach – każdego do innego kąta, jak obecnie.
          Możemy spokojnie odgwizdać przerwę, bo wychodzi, że i tak nic z tego nie będzie…

      • Jasiu z "S". pisze:

        Marku nie zgadzam się z Twoimi wyliczeniami.
        Po pierwsze zostało nie 115 mln zł, bo tak dokładnie to nie poszło 114,5 mln zł a twierdzę, że nawet mniej poszło.
        Co do nagrody, te 2 % to z moich wyliczeń wynika na podstawie przesłanych środków do JW wychodzi po 700 zł na 1 pw a więc licząc na 45 tys. pw (i tak jest to liczba pw zawyżona), to wychodzi około 31,5 mln zł i podsumowując, że na podwyżki nie wyszła kwota 114,5 mln zł – to w RON pozostało ponad 84 mln zł czyli na jednorazówki na 15 sierpnia i Święta Bożego Narodzenia można wypłacić z naszych środków po 1 tys. zł jednorazówki. I nie trzeba żadnych przesuwać pieniążków z żołnierzy zawodowych. Piszę prawdę Marku, czy uprawiam populizm.

        A może UCZEŃ przerósł już MISTRZA.

  • Jacek pisze:

    Może Panowie macie trochę racji, muszę przyznać.
    Lecz strasznie razi mnie to, że ciągle porównujemy się.do najniższej krajowej. Gdyby PISiory nie podniosły najniższej krajowej, to ZZ by się szczyciły, że jest 1800 zł bo to minimalna?
    Nie wiem w jaki sposób mam dostrzec pozytywy, bo wyrównanie najbiedniejszych do 2100 zł nie jest dla mnie sukcesem, myślałem że to normalność!
    Cieszę się jedynie z tego, że… coś się robi, coś się dzieje, jest szum wokół ron, ludzie mają nadzieję i zapewne każdy chciałby zarabiać chociaż tą średnią.

    • Wierz mi Jacku, że mnie to też razi.
      Chociaż akurat w negocjacjach z Pracodawcą jest koronnym argumentem i odnosi skutek. Chyba żaden z nich nie chce, aby pracownicy byli wynagradzani za takie niskie pieniądze. Wiadomo, że zadowolony pracownik jest lepszy od tego… mniej zadowolonego.
      Od czegoś trzeba było jednak zacząć i stąd zasadnicze co najmniej na poziomie minimalnej płacy w kraju a minimalne wynagrodzenie u tych pracodawców, gdzie jesteśmy – na poziomie 2310 zł plus wysługa.

      • Grzesiek pisze:

        A gdzie taka jest minimalna stawka??

          • Wosiek 71 pisze:

            Panie Marku a 2 RBLog to na Kamczatce, czy funkcjonuje w strukturach naszej armii jak pozostałe ?. Bo czegoś tu nie rozumiem. Skoro ustala się stawkę minimalną to chyba dla wszystkich pracowników cywilnych MON a nie dla pracowników 2 RBlogu, no chyba że jesteście związkiem zawodowym tylko tejże jednostki . Burdel na kółkach. Inteligentne rozmowy jak co roku w sprawie podwyżek i szczęśliwcy dwie stówki minus podatek. Pielęgniarki porządny strajk i 500zł w tym roku a następne 500 od stycznia. Panowie gratuluję skuteczności i wypracowanej metody. Tym sposobem za 10 lat nadal większość z nas będzie miała poniżej najniższej krajowej. BRAWO. Ta metoda nie działa !!!!!

          • Wosiek 71, spokojnie, skąd ta nerwowość. Ludzie się pytają, więc im odpowiadam. Mówię o tym, w czym brałem osobiście udział a więc o faktach. Nie o tym co powinno być, czy mogłoby być.
            W przypadku tego RBLog., Zarząd Organizacji podjął uchwałę, żebym ich reprezentował w rozmowach z Pracodawcą i na to przystałem, bo uważam, że podejmując decyzję na szczeblu MON – powinno się mieć wiedzę faktyczną o tym co w jednostkach się dzieje a nie tylko tę papierową… zza urzędniczego biurka.
            Akurat w tej jednostce uzyskaliśmy potwierdzenie, że nasze wnioski składane do MON o podniesienie radykalne stawek z lewej strony było w pełni uzasadnione.
            Nie będę Wam pisał o tym co było w 3 RBLog., bo tam nie byłem a o 1 RBLog. napisał już na tej stronie Kolega Rysiek.
            Twoja nerwowość może wskazywać, że jednak tak nie jest, stąd nie rozumiem dlaczego jeszcze nie wzięliście swoich spraw w swoje ręce.
            Wielu tu pisało o wypisywaniu się ze związków. Uważam, że to byłby strzał we własną stopę, gdyż na dzień dzisiejszy to właśnie związkom zawodowym przepisy kodeksu pracy przyznają daleko idące uprawnienia. Dąży się do tego aby reprezentantami pracowników były zorganizowane prawnie struktury organizacyjne a nie przedstawiciele pracowników, wybierani nie wiadomo w jakich okolicznościach.
            Skoro więc pracownicy w w tych rblogu nam zaufali, nic nie stoi na przeszkodzi aby tak zrobili również inni pracownicy jednostek organizacyjnych ron.
            Na chwilę obecną, w związku z tym, że nie ma możliwości jednolitego działania na szczeblu MON, bo nie wszystkie władze zz chcą mieć wspólny front w rozmowach z MON – swoje działania skupiamy na rozwiązywaniu najpilniejszych problemów w zakładach pracy.
            Macie – w mojej ocenie – dostateczny i pełny obraz jak może być i u Was chyba, że u Was jest jeszcze lepiej.

        • Rysiek pisze:

          Nieprawda Marek, Grzesiu pisze o zasadniczej oraz premii łącznie a nie o minimalnej płacy zasadniczej w zakładzie. Marku – nie mieszaj ludziom w głowach… :-)
          To, że dla Ciebie to są sprawy cyt: „jasne i klarowne” nie świadczy, że dla każdego są takie.
          Założę się, że Grzegorz potrafi wiele rzeczy, o których Ty nie masz zielonego pojęcia, dlatego z pokorą wyjaśnij…
          Albo ja to zrobię, Grzesiu.
          Marek pisząc o minimalnej w wys. 2310 zł, miał na myśli minimalną płacę zasadniczą w 2 RBLogu na poziomie minimalnej krajowej czyli 2100 oraz 10% premii od tej kwoty czyli 210 zł, co łącznie daje tą wymienioną przez niego kwotę. To zasadnicza z premią.
          Dlatego napisał dokładnie tak: „na poziomie 2310 zł plus wysługa.”
          Zapomniał jednak dodać, że ta zasadnicza w wys. 2100 to pewnik dla pracownika a te 210 zł może dostać ale nie zawsze musi, bo to jedynie niestały, bo regulaminowy składnik wynagrodzenia…

          • Rysiu, powyżej napisałem:
            Informuję, że w dniu dzisiejszym złożyłem podpis pod porozumieniem z Pracodawcą – 2RBLog, z ramienia „TARCZY”.
            Najniższa płaca zasadnicza wynosi tam 2100 zł a najniższe wynagrodzenie (zasadnicze i premia) to 2310 zł.
            Oznacza to, że poniżej tej kwoty nikt tam nie będzie zarabiał.

            Uważam, że ten wpis jasny i klarowny. :-)
            Nie zgadzam się natomiast, co do Twojej interpretacji premii regulaminowej.
            Jest to stały składnik wynagrodzenia, który pracownik powinien otrzymać, gdy będzie prawidłowo wypełniał swoje obowiązki i zadania wynikające z zakresu obowiązków. W sytuacji, gdy pracownik zamierza naruszać obowiązujące go postanowienia przepisów prawa pracy, w tym np. regulamin pracy czy przepisy ppoż, lub bhp – normalne jest, że ta premia będzie mu odpowiednio obniżona, bądź zostanie jej pozbawiony.
            Dlatego uważam, że wskazywanie przeze mnie, iż najniższe wynagrodzenie (zasadnicze i premia) będzie u tego Pracodawcy kształtować się na poziomie 2310 zł było prawidłowe.
            Jeżeli byśmy mieli być upierdliwi, to możemy wskazać, że wynagrodzenie zasadnicze również nie jest pewnym składnikiem płacy dla pracownika. W przypadku, gdy zdecyduje się on na nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy – nie otrzyma za ten dzień wynagrodzenia zasadniczego.

          • Rysiek pisze:

            Zgoda – powyżej tak napisałeś tyle, że grubo powyżej a nie w odpowiedzi na post Jacka, gdzie napisałeś dokładnie tak cyt:
            „Od czegoś trzeba było jednak zacząć i stąd zasadnicze co najmniej na poziomie minimalnej płacy w kraju a minimalne wynagrodzenie u tych pracodawców, gdzie jesteśmy – na poziomie 2310 zł plus wysługa”.

            Do tej Twojej wypowiedzi odniósł się Grzegorz, bo chciał się upewnić, gdzie są minimalne wynagrodzenia na poziomie 2310 zł. To niby detal ale wymaga wyjaśnienia dlatego, że wielu zaczyna się gubić w tych naszych wypowiedziach.
            To, że my pamiętamy o czym tu piszemy nie znaczy, że inni podążają naszym śladem.
            Wydaje się, że system zapisów na tym naszym forum należy udoskonalić dlatego, że pojawiają się zapisy dodawane do postów po pewnym czasie, których nikt nie czyta, bo trudno wciąż powracać do początku danego wątku, który się dynamicznie rozrasta.
            Może pomyślmy nad sposobem informacji o nowych postach zamieszczanych w poszczególnych wątkach po to, aby każdy mógł się z nimi zapoznać lub od razu wiedział czy coś nowego na tym forum się „objawiło”…

          • Na tę chwilę MUSI nam starczyć to, co mamy. Nie wykluczam, że w miarę rozwijania się naszego Związku – zrobimy coś lepszego, bądź zatrudnimy kogoś, kto dokona pewnych zmian i będzie to forum komentarzy moderował.

          • Rysiek pisze:

            Napisałem cyt:
            …”te 210 zł może dostać ale nie zawsze musi, bo to jedynie niestały, bo regulaminowy składnik wynagrodzenia”…

            OK. Poprawiam się i twierdzę, że premia regulaminowa stanowi dodatkowy (obok wynagrodzenia zasadniczego) składnik wynagrodzenia za pracę. Oznacza to, że do tego świadczenia stosuje się przepisy działu III kp „Wynagrodzenie za pracę i inne świadczenia” a wśród nich w szczególności te dotyczące ochrony wynagrodzenia za pracę.
            O charakterze premii jako regulaminowej czy też uznaniowej nie decyduje nazwa, lecz sposób uregulowania wskazanego świadczenia w wewnątrzzakładowych przepisach płacowych.
            No właśnie – a z tymi naszymi regulaminami – być może także w zakładzie, o którym wspominaliśmy jest różnie.

    • Rysiek pisze:

      Szacun kolego za to, że jesteś w stanie kształtować swoje sądy i przekonania wraz z nabywaną wiedzą. Jedynie wówczas ten nasz świat nie jest czarno-biały ale także nieco kolorowy.
      Dzięki, że zechciałeś się pochylić nad naszymi wyjaśnieniami… :-)

  • Olgierd pisze:

    Sew jest programem niedopracowanym, dane znikają a poprawki jakości nowej nie dają.
    Służby inspektor ochrony środowiska, bhp są na samym dnie, ludzie trochę się podszkolą i uciekają, jak widzą obszar działania.
    Samodzielne stanowiska są na poziomie najniższych stanowisk!
    DSS tylko zauważa problem a stanowiska dalej na dnie.
    Fluktuacja duża.

  • Olgierd pisze:

    Co z działaniami nad poprawą tabeli, zlikwidować stawkę 1300 zł zrównać ją z najniższą krajową w zapisie 1 grupa = najniższa krajowa, każda kolejna grupa % więcej od najniższej zamiast kwoty.
    Pozbędziemy się w ten sposób ciągle uciekającej najniższej.
    Zmiana tabeli daje realne możliwości poprawy obecnego stanu.

    • Rysiek pisze:

      Witaj…
      My to wiemy. Wiele lat temu już to proponowaliśmy podczas rozmów nad zmianami do Układu tyle, że na to zgody nie było i zapewne nie będzie.
      Oznaczałoby to bowiem niejako automatyczną waloryzację naszych wynagrodzeń, na co resort się zgodzić nie chciał i zapewne nie zechce. Nikt nie da gwarancji, że znajdą się na to środki.
      Zasada tymczasem jest taka, że zapisy w Układzie mogą być jedynie w zakresie przyznanych środków budżetowych.

      • Tomasz pisze:

        Skoro jest zasada, ze: „zapisy w Układzie mogą być jedynie w zakresie przyznanych środków budżetowych”, to po tegorocznej regulacji płac już z pewnością wiadomo, że lewą stronę tabeli można podwyższyć bez skutków (pomijam 1300).
        A sposób regulacji (przynajmniej tu opisywany) powoduje, że ZZ (wspólnie) z raportów swoich organizacji zakładowych będą miały lepsze dane do jakiej kwoty to można bezboleśnie zrobić – niż MON.

        • Dokładnie Tomaszu jest, jak piszesz chociaż już po podwyżkach w 2016 i w 2017 uważałem, że istnieje możliwość odpowiedniego podniesienia lewej strony, bo jak się mają kwoty rzędu 1500-1600 w tabeli do tego co było w wynagrodzeniach zasadniczych przed tymi tegorocznymi zmianami.
          Niestety MON, nie mając wiedzy o tym, jak jest faktycznie – całkowicie wykluczył jakiekolwiek zmiany z lewej strony. A wtórował temu największy związek. Czyli to, co czasem wydaje się ze wszech miar zasadne… eh szkoda pisać.
          I znów ta PROSTA C…

          • Rysiek pisze:

            No… no… Daj mi Marek tą PROSTĄ – to ją nieco powyginam… :-)
            Wiesz, że potrafię… :-)

  • Dawid pisze:

    Czy wyrównania dotyczą również osób, które odeszły z MON’u w mc. maj?

    • Rysiek pisze:

      Tak….

    • Grzesiek pisze:

      Dawid.dotyczą bo muszą dotyczyć.wyrównanie bedziesz miał wprost proporcjonalnie naliczone do okresu zatrudnienia i do tego dnia maja w którym podziękowałeś wojsku za współpracę.

    • pracownik pisze:

      Tak dotyczy. Dostaniesz od stycznia do maja zgodnie z naliczeniem na Twoje byłe już stanowisko.

      • Rysiek pisze:

        No i ty pojawia się problem.
        Na zadane pytanie: „Czy wyrównania dotyczą również osób, które odeszły z MON’u w mc. maj?”
        odpowiedź brzmi – Tak
        Gdybyśmy jednak zaczęli zapewniać, że będzie z tego kasa to odpowiedź mogłaby być: Nie zawsze…
        Dlatego, że w skrajnym przypadku będą tacy, którzy zupełnie nic w wyniku tej poprawy struktury wynagrodzeń nie dostaną.

        • Masz rację. Odpowiedź powinna brzmieć, że takie osoby zostaną objęci również, analogicznie jak inni pracownicy zajmujący porównywalne stanowiska pracy.
          Nie można jednak wprost napisać, że otrzymają kotę naliczeniową na stanowisko.
          To, ile faktycznie dostaną będzie wynikać z porozumienia pomiędzy pracodawcą a organizacją związkową.

          • Rysiek pisze:

            Ponieważ pracuję dziś w nocy, mam nieco czasu aby tu popisać i dlatego z Tobą się do końca nie zgodzę.
            Przykład taki.
            Referent miał wynagrodzenie zasadnicze 2400 zł i odszedł z zakładu.
            Na jego miejsce przyjęto pracownika, proponując jemu wynagrodzenie w wys. 2100 zł…
            W procesie tego „wyrównywania” uzgodniono w zakładzie, że będą wyrównywać wynagrodzenia wszystkich referentów do 2300.
            Ten nowy otrzyma podwyżki do zasadniczej – 200 zł.
            Ci, o wynagrodzeniu ponad 2300 zł nic nie otrzymają.
            Ten, który z zakładu odszedł miał 2400 zasadniczej.
            Co dostanie w ramach wyrównania????
            Uważam, że figę z makiem a Ty jak uważasz?? :-)
            P.S. może coś pokręciłem ale tok mojego rozumowania zapewne jest czytelny….

          • Nie bez kozery pisałem, że z porozumienia powinna wynikać, co taka osoba dostanie. Nie wiem, jakie stanowiska zajmował Kolega, który podniósł ten temat ale w 2 RBLog każdy pracownik został objęty tą regulacją, więc coś by otrzymał – stosownie do tego, w której grupie pracowników by się znalazł.

            Odnosząc się natomiast do tego Twojego przykładu, w mojej ocenie powinien dostać nie figę, lecz kwotę gwarantowaną, która z pewnością w tym przykładzie byłaby założona.
            Poza tym, poprzedni pracownik powinien być rozpatrywany w okresie swojego zatrudnienia a nowy – w okresie swojego. Nie piszesz w jakim okresie odszedł a został zatrudniony nowy – przyjmę więc, że jeden pracował do 28 lutego a nowy został zatrudniony od 1 kwietnia.
            Zatem ten, który odszedł powinien być rozliczony za 2 miesiące: styczeń i luty, a ten nowy – za okres od kwietnia.

          • Rysiek pisze:

            Zgoda ale ja rozpatrywałem przypadek, w którym tej gwarantowanej kwoty nie było, bo wychodziło tak z tego mojego przykładu. Nic bowiem o kwocie gwarantowanej nie pisałem.
            Poniżej czytam, że niektórzy w 3 RBLogu otrzymali po 50 zł. Być może to ta gwarantowana kwota w tym zakładzie.
            W moim robiliśmy – jako przedstawiciele zakładowej TARCZY – wszystko, aby ona była jak największa i wskazywaliśmy na kwotę 120 zł do zasadniczego wynagrodzenia. W naliczeniach byłoby to łącznie ze skutkami 156 zł a te – niejako naliczeniowe – 44 zł z każdego stanowiska z planu zatrudnienia, poszłoby na realizację zadań określonych w wytycznych resortu.
            Przeważyło jednak stanowisko pracodawcy oraz pozostałych zakładowych zz, że gwarantowana podwyżka wynagrodzenia zasadniczego wyniesie 100 zł, co ze skutkami będzie kwotą 130 zł a „na rękę” niecałe 100 zł.
            Wielu taką „podwyżkę” otrzyma nad czym ubolewam. Mogę jednak zapewnić, że wiele godzin walczyłem o inne rozwiązanie ale sojuszników w tej walce jednak nie mieliśmy. O takie rozwiązanie, w którym ta gwarantowana kwota byłaby większa …
            Uważaliśmy po prostu, że wszystkim się te pieniądze należą w jakiejś godziwej wysokości. Uważaliśmy, iż jako związek powinniśmy reprezentować interesy wszystkich grup pracowniczych.
            Mówiliśmy o tym wiele podczas ostatnich rozmów, jednak nie do wszystkich naszych rozwiązań potrafiliśmy partnerów przekonać.
            Staliśmy na stanowisku, że jeżeli mamy ludziom dawać po 20- 30 zł podwyżki, to lepiej im nic nie dawajmy. Należy mieć do ludzi szacunek i mówić im prawdę.
            Pisze o tym, gdyż boli mnie, że to właśnie ta nasza niezrealizowana koncepcja podziału pieniędzy została okrzyknięta główną przeszkodą do powszechnej szczęśliwości w zakładzie przez tych, którzy zdołali przeforsować swoje rozwiązania, takie np. jak te gwarantowane 100 zł.
            Obecnie, gdy trzeba ponieść skutki określonych decyzji, niektórzy próbują się nami zasłaniać.
            Powstał jednak problem.
            Tym problemem jest nasz związkowy projekt podziału środków. Dokument niejako kompleksowo dokonujący podziału pieniędzy na poszczególne cele. My go podczas tych rozmów mieliśmy i w oparciu o ten nasz projekt negocjowaliśmy. Nasi partnerzy niczego niestety nie mieli. Ten projekt udowadnia, w jaki sposób zamierzaliśmy te pieniądze podzielić i żadne ucieranie nam gęby nic tu nie da.
            Zamiast się nami zasłaniać, należy ludziom powiedzieć prawdę.
            Trzeba mieć jednak nieco cywilnej odwagi aby to uczynić…

  • Świadek pisze:

    No.to kobra pojechał po całości, nawet w ZZ się żrą, to przykre, chora instytucja niszczy ludzi.
    Za głupie 100 zł do pensji robią się podziały, nie dajcie.się zmanipulować, niech każdy robi swoje i tak do grobowej deski.

  • Rysiek pisze:

    KOBRA „po całości” pojechał nie po raz pierwszy i dlatego się chłop może doigrać :-)
    Kto sieje wiatr – zbiera burzę.
    Mam tu dla niego granat, którego nie chciałem rzucać w trosce o zgodne działanie.
    Jeżeli jednak gość nie wyluzuje, to będę go musiał odpalić i wówczas dopiero wszyscy przekonamy się, na co taką kobrę stać. :-)

    • KOBRA pisze:

      Straszyć to możesz swoje z dzieci a nie mnie. Jakie zgodne działanie.
      Z tobą nawet nie można usiąść do stołu. Co ty możesz odpalić. Co, pomówisz mnie tak, jak pomawiałeś szefa SK PC MON o układy z MON w zamian za likwidację SMW. O czym chcesz napisać.
      Twoi koledzy, byli mundurowi już na mnie donosili ostatnio do ŻW i jaki efekt. Zostali po prostu synki wyśmiani. Na co mnie stać i co ja robię to ty do końca życia, nawet jakbyś układał się z Pracodawcą to nie osiągniesz nigdy tego co ja. To na tyle.
      Przypominam Ci, jeśli obrazisz mnie lub napiszesz nieprawdę na mój temat a z tego słyniesz – to wystąpię do sądu i pokażę Ci kim jestem i z kim tańczysz. Na co mnie stać, to wszyscy wiedzą ale na co Ciebie stać – to dopiero się dowiedzą.
      Jak przyjechałeś jako przedstawiciel Konfederacji Pracy i ????? czekam na twój atak.

      • Rysiek pisze:

        No to mieliśmy wszyscy okazje poczytac…. malą kobrę w …..pluciu… :-) :-)

        • Jasiu z "S". pisze:

          Mała kobra nawet nie chciała by przy Tobie zrzucić skóry a co dopiero pluć na „ołowianego żołnierzyka”.
          Teraz się dopiero przekonasz, co znaczy „S” i co twój związek TARCZA zdziała sam a zawsze mnie powtarzano, że w większości to siła.

  • jan pisze:

    może parę słów o 3 rblogu?

  • Konrad pisze:

    Śmiech w 3 rblog dali 150 brutto na stanowisko a miało być minimum 200 brutto.
    Jak to jest, gdzie jest reszta kasy?

    • Darek pisze:

      Konrad, 200 to jest w skutkach a nie do podstawy i pamiętaj jeszcze o specjalistach, którzy dostaną więcej.
      Te 150, to i tak dużo. Inni nic nie dostaną a pozostali po 50.

      • Grzesiek pisze:

        W 3 rblogu akurat specjalistom będzie może 1% pracowników.mało kto się łapie.5zł zabrane ponoć na regulacje.na regulacje, które od lat chyba są ściemą.bo każdy dostaje tylko tyle, ile jest podane m. in. do zasadniczej.jak zwykle kasa się rozchodzi i nie tylko ta nie dana na podwyżki a ta również przyznana.

    • KOBRA pisze:

      Zapytaj nowo wybranego Przewodniczącego z „S”, bo on dzielił – dlaczego dostałeś tylko 150 zł. Ja ci mogę odpowiedzieć, że tam rządzi Komendant 3 RBLog.
      Jak był poprzedni Przewodniczący – Janusz M. to jeszcze jakoś to wyglądało, jak wybrali Mariana G. to teraz tak będzie.
      Wszędzie się pcha i na wszystkim się zna jak tu piszący OSA, Rysiek, człowiek z lasu itd. a nic nie potrafi dobrze załatwić.
      Tylko do twojej wiadomości, tam działa również ryska TARCZA i NSZZ PW, i związek byłych żołnierzy.

  • Grzesiek pisze:

    Te 195 brutto dotyczy pracowników z 20 letnim stażem pracy.tu zabrano 5zł.ok.tylko, że nie każdy dobija do 195 ze względu na wysługę…wnioski niech każdy sobie wysnuje…gdzie te regulacje się pytam.gdzie??? Każdy pisze, nikt tego nie widział i od lat jest to samo.114 mln na podwyżki a wykorzystane będzie w 100%???na pewno nie

  • Robson pisze:

    Czy ktoś wie może, kiedy będą płacić wyrównania w 11 WOGu?

  • wartownik11wog pisze:

    Odnośnie 11 WOG, jak widzę działanie działacza jedynego słusznego związku (NSZZ PW) Pana R., bo innych związków niestety nie ma, to mi się bebechy wywracają.
    U nas brakuje takich Panów, jak Pan Marek K. i Rysiek – Jest pytanie jest odpowiedź.
    Ci Panowie naprawdę działają.
    Zawsze rzeczowo odpowiadają na pytania, nie tylko członków TARCZY i przede wszystkim mówią jak jest i mówią prawdę.
    A śmieszną spłate dostaniesz 27 czerwca.

    • wartowniku11wog, przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby u Was również była TARCZA. Jeżeli nie macie co najmniej 10 chętnych wstąpienia do TARCZY, to wystarczy, aby jeden z Was-wartowników lub innych pracowników WOG wypełnił deklarację:
      http://zpwtarcza.pl/zpw-tarcza-dokumenty/
      i przesłał ją do jednej z naszych Organizacji.
      Wystarczy tylko tyle. To dużo?

    • KOBRA pisze:

      Grzesiek, masz odpowiedź, to ten wychwalany przez samych siebie związek TARCZA, podpisując się jako wartownik z 11 WOG .

      • wartownik11wog pisze:

        Nigdy nie byłem w żadnym związku i teraz widzę, że trzeba to zmienić. I nie będzie to napewno zakłamane nszz pw.

      • Grzesiek pisze:

        Kobra to znaczy???kurde nie czaje teraz. Możesz mi Kobra chociaż Ty odpowiedzieć co z tym wyrównywaniem dysproporcji chodzi???bo moim zdaniem jest to mega ściema.temat jak statek widmo.ja mam stawkę zasadnicza praktycznie na samym dole i nigdy nigdy nie dostałem więcej jak to co było określone jako minimum do zasadniczej.Marek udaję,że nie widzi,Rysiek też.jak napisalem,że gdyby nie podwyżka w 16 i 17 to brakowałoby mi do minimalnego netto na rączke…obłuda i tyle.

        • Grzesiek pisze:

          Najbardziej to irytuje bo takich jak ja u nas jest praktycznie każdy.nikt nie dostał więcej nigdy a każdy ma stawki na samym możliwym dole..kasa gdzieś wędruje i tyle.a pięknie to się tylko pisze.równanie równanie.ciekawe kogo do kogo???…

        • Napisz konkretnie, co masz i gdzie pracujesz – to uzyskasz odpowiedź. Jak mam Ci odpowiedzieć, skoro piszesz o stawce na samym dole. Czego czego się spodziewasz?
          Jak nie chcesz pisać tutaj, napisz na maila: zk@zpwtarcza.pl

          A KOBRA próbuje Ci wmówić, że osoba pisząca pod nickiem wartownik11wog i dobrze pisze o TARCZY – to osoba przez nas podstawiona.
          Eh, KOBRA, jakbyś mnie nie znał…

          • kobra pisze:

            Przestań ściemniać a jeśli to prawda, to masz znowu jednego członka więcej i może dobijesz do tysiąca członków i będziesz miał jednego delegata na Walne zebranie Delegatów OPZZ.
            A znam Cię dobrze i poznałem z dobrej strony a ze tej złej może troszkę mniej.

          • Tysiąc to już Kolego przekroczyłem.
            A widzę, że jesteś zaznajomiony w przepisach i Statucie OPZZ.
            Czyżby było jednak coś na rzeczy… 😉

          • KOBRA pisze:

            Tysiąc to Ci się śni po nocach jako marzenie.
            Jakbyś miał tysiąc członków, to byś miał 1 Delegata na OPZZ.
            I nic nie jest na rzeczy.
            JESTEM WIERNY JEDNEMU ZWIĄZKOWI CZYLI SOLIDARNOŚCI.
            Nie chcę być kojarzony tak jak wy, że skaczecie od związku do związku.
            Najpierw NSZZ PW, Konfederacja Pracy, Sektor Obronny a teraz TARCZA.
            Czwarty związek.
            Ile jeszcze tych związków będzie a efektów jak nie widać, tak nie widać.
            Tylko populizm, jak w NSZZ PW a może doświadczenia z NSZZ PW przekładają się na TARCZĘ.

          • Jak zwykle, wiesz, że dzwonią ale nie wiesz, w którym kościele. Na delegata brano pod uwagę stan na 31 grudnia 2017 r. a od tego czasu mija właśnie pół roku i był to dla nas bardzo „płodny” okres.
            To, że niektórzy z nas byli w czterech związkach może również oznaczać, że tamte organizacje – z takich czy innych względów – nie spełniały naszych oczekiwań.
            Ostatecznie, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i… stworzyliśmy nasz Związek „TARCZĘ” – od podstaw.
            I był to dobry kierunek naszych działań.
            Najlepiej świadczy o tym zachowanie pozostałych związków, w tym Twojej „S”, które – jak się wydaje – też zakasały rękawy i próbują na gwałt coś robić.
            Niestety Koledzy, przegapiliście ten moment, w którym – jak tu pisał Rysiu – byliście na placu wyłącznie Wy i nic nie potrafiliście zrobić, aby te płace pw były wyższe.
            A teraz się nas obawiacie, bo jesteśmy już drugą siłą w wojskowej budżetówce i to w tak krótkim czasie.
            A propos, gdzie można znaleźć tę Twoją stronę internetową, o której mi ostatnio wspominałeś?
            Również Cię serdecznie pozdrawiam.

            PS. Nie wspominam już o Komisji Trójstronnej, w której „S” grała pierwsze skrzypce i tam też nie widzieliście problemów pracowników wojska.

  • wartownik11wog pisze:

    Ankieta przynależności do związku ?

  • Tomek pisze:

    U nas dają po 160zl plus dodatki dla referentow , to bedzie z 200zl brutto na etat czy to dużo ? Mieli.wyrownywac dysproporcje i jak zwykle kłamali oszuści z nszzpw !! Referent ma 2400 brutto podstawy a w wiekszym miescie 2800 my dostaniemy po 200 zl a oni po 400 pewnie

  • Marek pisze:

    Wartownik OWC z 20-letnim stażem pracy. Obecnie 1900 brutto podstawy (+ 5% premii + wysługa)…..
    Mam nadzieje że dobiję już do minimalnej krajowej 2100 brutto (podstawy).
    Realne?

  • Rysiek pisze:

    Darek, Grzesio i inni, którzy tu piszecie o 3 rbl-ogu.
    Usiłowałem jakoś rozsupłać Wasze wypowiedzi i z tych kawałków „rozbitego lustra” tkwiących w tych waszych postach pozbierałem taki oto obraz.
    W Waszym zakładzie pracy dano każdemu gwarantowaną podwyżkę do zasadniczej na poziomie 150 zł, co ze skutkami dla tych z 20-letnim i wyższym stażem – przy uwzględnieniu 10% premii – daje podwyżkę w łącznej wysokości 150 zł + 15zł /premia/ + 30 zł /wysługa/ = 195 zł.
    Tak zrozumiałem to, co opisaliście…
    Te standardowe 5 zł poszło na jakieś regulacje lub lekkie podwyższenie wynagrodzeń tym najniżej wynagradzanym ale o tym bliżej nie piszecie…
    Taki rysuje mi się ten podział środków na zmiany w płacach w tym waszym zakładzie pracy…

    Nie komentowałem tego Grzegorz, bo nie wiedziałem czy tego oczekujesz.
    Co wiec ja osobiście o tym myślę…
    Myślę otóż, że w tym Waszym zakładzie wybrano inne podejście do podziału tych środków – w mojej ocenie podejście skrajnie zachowawcze, niejako konserwujące kształt istniejących wynagrodzeń.
    Mogę się jedynie domyślać dlaczego tak uczyniono.
    Być może ta siatka płac jest u Was po prostu właściwa i reformować jej nie trzeba.
    Być może nie ma u Was dużych różnic w wynagrodzeniach na tożsamych stanowiskach a być może chciano po prostu i ułatwić sobie pracę przy tym podziale i przeciwdziałać niepożądanym nastrojom wynikającym z nierównomiernego podziału tych środków…
    Ja jedynie opisuję tą rzeczywistość i usiłuję ją zrozumieć, nie oceniając jej. Nie oceniam dlatego, że ciężar decyzji spoczywa na barkach kierownictw zakładów i czynników społecznych, i to zawsze są ich suwerenne decyzje.
    Dlaczego się w tym temacie rozpisałem.
    Dlatego, że o ile ja rozumiem co się stało – w dużym zakładzie doszło do zastosowania innej koncepcji podziału niż w przypadkach, które wcześniej tu opisywaliśmy…
    To bardzo pouczające i ciekawe zwłaszcza osobiście dla mnie, bo sam w tym podziale w moim zakładzie pracy uczestniczyłem…
    W innym – podobnym do tego – w 2 rbl-ogu, gdzie również podzielono te środki zadaniowo a nie po równo.
    Ponieważ ten zadaniowy podział wzbudza duże kontrowersje i jednak dzieli załogi na tych niejako „lepszych” i „gorszych” a ciężar podjętych decyzji wręcz przygniata – zwłaszcza przedstawicieli strony społecznej zakładów, czasami myślałem nad tym, że może jednak popełniliśmy błąd podejmując się zadania choćby częściowej poprawy tych naszych wynagrodzeń a zwłaszcza ich struktury…
    Może trzeba było – idąc za sugestiami niektórych – przydzielić te środki po równo??? czyli dokładnie tak właśnie, jak to uczyniono w Waszym zakładzie??

    Wasze – Darek, Grzesio i innych – rozgoryczenie upewnia mnie jednak, że wybraliśmy słuszną drogę.
    Dlatego, że nawet gdybyśmy rozdzielili te środki „po równo”, konserwując ten istniejący układ – to tak naprawdę nikogo i tak byśmy nie zadowolili i spotkalibyśmy się z takimi samymi argumentami, jak te Wasze ale także argumentami wszystkich innych, że to żadna podwyżka.
    W efekcie, i nastroje ogółu pracowników byłyby nadal złe i ta cała „regulacja” niczego by tak naprawdę nie załatwiła.
    Wybraliśmy inną drogę – taką jaką wskazało kierownictwo resortu.
    Tą drogę, która wynikała z naszych kilkuletnich zabiegów o reformę systemu wynagrodzeń w ramach zakładów pracy.
    Czy się nam ta reforma udała??
    Jest taka, jak te środki, które były przydzielone do dyspozycji, jak i rozwiązania, które przyjęliśmy.
    Ta nasza droga reformy wynagrodzeń w moim zakładzie jest drogą pośrednią pomiędzy tą przyjętą w 2 rbl-ogu a tą, którą przyjęto w 3 rbl-ogu. Byłoby dobre i pożądane, abyście zechcieli nam napisać, co sądzicie o tych wszystkich rozwiązaniach i jak je oceniacie.
    Napisać wówczas, gdy te rozwiązania już faktycznie wejdą w życie.
    Po to, aby ułatwić podejmowanie decyzji w tym obszarze w przyszłości, zwłaszcza nam tj. tym, którzy Was wszystkich starają się reprezentować najlepiej, jak potrafią.
    Potrzeba nam Waszego wsparcia i Waszej mądrości, bo to przecież nieprawda, że znamy się na wszystkim i mamy gotowe odpowiedzi na wszystkie wątpliwości i pytania.
    Podjęte z moim udziałem decyzje, osobiście naprawdę mi ciążą i mam szereg wątpliwości. Nie mam ich jednak co do jednego. Jestem przekonany, że wszyscy uczestnicy tych rozmów płacowych zmierzali do optymalnego sposobu podziału tych skromnych środków.
    Czy się nam to jednak tak naprawdę udało???
    Czy gdziekolwiek się to w pełni udało???
    To pytania, na które być może nigdy nie uzyskamy pełnej odpowiedzi.
    Dlatego – Darek, Grzegorz i inni tu piszący – ja szanuję podjęte u Was decyzje, bo wbrew temu co w zapalczywości swej sugerujecie, wierzę w ich racjonalne przesłanki oraz w dobrą wolę zaspokojenia interesów różnych grup pracowniczych.

    • KOBRA pisze:

      Darek, Grzesiu, nie słuchajcie tego bajkopisarza, bo on tak naprawdę nic nie zrobił, nic w 2, ani w 3 RBLog. To, co on może powiedzieć o zasadach podziału to chyba tylko to, że jego organizacja dała w 3 RBLog dupy.
      Jak były zawodowy Rysiek, Osa czy tam jeszcze osoba pisząca pod innymi nickami ma dbać o interes tych np. z OWC, skoro siedzi sobie w pracy na komputerze i pisze bzdury. Zostaliście po prostu przez nieudaczników z trzech związków nie zauważeni, bo jak można dać wszystkim po równo, skoro pan Marek ŁAPIŃSKI Podsekretarz stanu napisał bardzo jasno, że w pierwszej kolejności największe podwyżki mają trafić do najniżej zarabiających ale związki widziały chyba interes swoich stawek zaszeregowania a nie interes najbiedniejszych.
      Mnie jest wstyd za „S” ale tak, jak wcześniej pisałem nie mam wpływu na tego gościa.
      Facet myśli, że jak go wybrali to najlepiej wszystko wie i pokazał swoje umiejętności.
      Powinniście dostać co najmniej od 30 do 70 zł więcej od pozostałych pw. Ja tak u siebie zrobiłem. Po prostu spłaszczyłem płacę pomiędzy pw i na drugi rok, jak będę miał oszczędności – to znowu najwięcej dołożę najniżej zarabiającym żeby najniższe wynagrodzenie wynosiło 2400 zł a w tej chwili wynosi 2200 zł.
      Wiem, co mądrala z TARCZY napisze, że wartownik będzie więcej zarabiał niż Komendant OWC, czy inne stanowiska pracy.
      Im się też dokłada tylko, że mniej. Czas zacząć niszczyć te wielkie różnice pomiędzy np. wartownikami a referentami a przecież są zaszeregowani w tych samych kategoriach. Spytajcie się Marka K. jakie były założenia TARCZY z minimalnym wynagrodzeniem, żeby wartownicy mieli stawkę zaszeregowania z X kat. STAREJ TABELI, KTÓRA KOŃCZYŁA SIĘ NA 2200 ZŁ. I co, udało się gdzieś tego dokonać TARCZY. Nie.
      A w Grudziądzu nie ma Tarczy tylko jest „S” i wartownicy mają 2200 zł na podstawie.
      To który związek jest najbardziej skuteczny w działaniach poprawy wynagrodzeń.

      • Jasiu, a pamiętasz co Ty wówczas powiedziałeś na spotkaniu, gdy my proponowaliśmy, aby było te 2200 w X kat.?
        Przypomnę Ci, że było to pytanie od RR, który wskazał Ciebie – jako wartownika – żebyś się wypowiedział.
        Dla mnie, to wówczas zrozumiałeś, że nie ma co z nimi trzymać i bardziej w swoich zamiarach zbliżyłeś się do kierunku reprezentowanego przez TARCZĘ.
        Zapomniałeś już chyba swoje pierwsze projekty zmiany tabel… wówczas nie spodziewałeś się nawet, że można o takich stawkach myśleć.
        Ja za to je przechowuję. Dla potomnych…

        • KOBRA pisze:

          Marku co do wynagrodzenia wartowników to kto jak nie ja najlepiej się znam, bo pracując 18 lat na tym stanowisku. Wtedy, w 2017 r.mówiłem, że wartownicy powinni mieć 2250 zł i taka tabelkę opracowałem. Prawda, czy Fałsz.
          A teraz mamy 2018 r. i podwyżki PIS-u spowodowały to, że nawet te proponowane we zeszłym roku 2250 zł na zasadniczej to zbyt mało, żeby wartownicy się nie zwalniali.
          Więc ja tak, jak się przekonałeś już mam 2200 zł na zasadniczej i dalej rozmawiam z pracodawca o podwyżce 50 zł do poziomu 2250 zł.
          A żebym był zadowolony lub moje Koleżanki i koledzy z OWC – to płaca zasadnicza musi być minimum na tą chwilę 2500 zł plus dodatki. I do tego dążę i mam pomysł skąd wziąć u siebie pieniądze na taki cel. Ja też mam twoją tabelę i NSZZ PW, jak proponuje 1910 zł.
          Co tu po tabelach, liczą się obecnie rozmowy i skutki tych rozmów.
          A kiedy ja trzymałem z NSZZ PW.
          Ty mnie chyba nie znasz albo mylisz z Mirkiem.
          Ja zawsze chodzę swoimi drogami i mnie związki, które popierają MON nie są do niczego potrzebne.
          Wielokrotnie przekonałeś się, że ja mam inne poglądy niż NSZZ PW.
          A dowodem jest to, że wystartowałem na szefa Sekcji żeby pokazać, jak powinny działać związki ale leśne dziadki nie chcieli zmian i teraz to ja się przyglądam, jak działa Sekcja i będę rozdawał karty.
          Ja nie muszę do niej należeć. I też będę miał dużo do powiedzenia w „S”.
          Pozdrawiam.

          • Pominąłeś odpowiedź na moje wskazanie, co powiedziałeś jak zachowałeś na pytanie wice RR. Ale się nie dziwię.
            Piszesz, że w 2017 r. mówiłeś, że proponowałeś dla wartowników 2250 zł. Tyle, że piszesz o 2017 r., który ma 12 miesięcy a mi chodziło o Twoją propozycję na początku roku 2017, czyli gdzieś w okolicach marca 2017 r. Wówczas tylko odnosiliście się do innych propozycji, nie przedstawiając swoich. A kto, jak nie ja spowodował, że w końcu opracowaliście swoją tabelkę, biorąc za podstawę wartości zapisane w propozycji TARCZY.
            Po tym, jak już TARCZA przedstawiła swoją propozycję tabeli, które – w odniesieniu wszystkich pracowników, w tym do wartowników – zakładała określenie tabeli wyłącznie z jedną, maksymalną dotychczas stawką dla wszystkich stanowisk ron i propozycja ta nie była już tak abstrakcyjna – to się do niej przekonaliście. Wówczas Wasze apetyty i zapędy rosły z każdym kolejnym spotkaniem.
            Piszesz, że możesz osiągnąć niedługo 2250 zł zasadniczej, to wiedz, że już w chwili obecnej wartownicy na zasadniczej mają ponad 2260 zł. Określenie w Twojej jednostce zasadnicze na 2250 zł nie będzie wcale oznaczało, że macie najwyższą zasadniczą wartowników. Będziesz musiał podnieść jeszcze wyżej… przynajmniej do poziomu 2300 zł…
            Rozumiem, że będąc wartownikiem działasz w imieniu tej grupy zawodowej ale jako związkowiec powinieneś reprezentować wszystkie grupy zawodowe a nie tylko wartowników…
            To tak tylko… ku pamięci.

      • Rysiek pisze:

        Kobra – przestań pisać głodne kawały, bo ludziom się bebechy przewracają, dobrze??
        I jeszcze jedno…
        Jak ci w tych swoich biednych zakładach, którzy tu piszą będą mieli taki fundusz płac, jak Wy tam w tym ośrodku – to będziemy tu się rozpisywać.
        Nie boli Cię, że u Ciebie-gościu dozorca ma więcej niż gdzie indziej referent, bo kasa na płace u was naliczeniowo jest większa niż u wielu innych??
        Też mi bohater… za dychę.
        Ty nie przymierzaj tego twojego ośrodka do składów, czy warsztatów, bo tam trwa produkcja a ludzie mają generalnie mniej niż u was. Taka to równość i sprawiedliwość w podziale kasy.
        No ale ty przecież walczysz żeby te naliczenia na zakłady wyrównać – prawda??
        Zobaczymy jak się zachowasz, jak będą tworzone rozwiązania systemowe w podziale kasy na pracodawców.
        Dzisiaj Twoje efekty widać – sobie dałeś…
        Dlatego mnie gościu nie denerwuj, bo ci się coś na… przylepi i ten mój „granat” w końcu spracuje…

        I na koniec…
        Jako były zawodowy – gościu mam nieco ogłady, której tobie najwidoczniej brakuje.
        Mogę jednak o tym moim wychowaniu i wykształceniu na chwilę zapomnieć i nieco ciebie tu „poobijać”, chcesz??

        • KOBRA pisze:

          Jaki fundusz płac. O czym ty chłopie-roztropku piszesz. ja mam fundusz jak każdy inny pracodawca. jak ty salutowałeś do dacha to ja z moim Komendantem załatwiałem dodatkowe środki w 2011 r., bo tak pozwalało prawo i decyzja MON ale nie było wtedy Kazimierczaka i nie miał kto Ci podpowiedzieć, że takie coś można zrobić. Nic mnie nie boli. Żałuję tylko tego, że pracownicy słuchali NSZZ PW i tych co im doradzali „ekonomicznie” i dzisiaj mają tak, jak słuchali propagandy.
          Pójdę jeszcze dalej i jak dzisiaj będą słuchać następnych bajkopisarzy takich, jak ty to do końca będą mieli minimalną nie do osiągnięcia. Ja nie pracuję w żadnym ośrodku. Tyle lat spędziłeś w wojsku to myślałem, że wiesz co jest za JW u mnie. To już pokazuje jakim byłeś „wojskowym”.
          O jakich rozwiązaniach systemowych ty mówisz.co ty chcesz wprowadzić..Już dzisiaj RON daje nagrody w jakiej wysokości chce i tak samo podwyżki. Co ty możesz zaproponować podwyższenie dodatku funkcyjnego do 1300 zł, bo to proponowałeś kolegom z MON jak przyjechałeś na spotkania. Twoje pomysły poznałem, same laboraty i nic z tego nie wynikło. Możesz poobijać mnie, bo tylko na to cię stać. Zresztą, jak się czyta twoje wpisy to jak ktoś krytykuje Ciebie lub TARCZĘ, to zaraz go obrażasz.A może mam Ci przypomnieć jak bolało Cię to, że wartownicy dorabiają i przychodzą wyczerpani do pracy. Szybko zapominasz swoje słowa. a jak obrażałeś innych pracowników z 1 RBLog. A to, że dupą trzęsiesz, że ja dogadywałem się z poprzednim Pełnomocnikiem, żeby takich wielkich specjalistów jak ty – zwłaszcza mundurowych – nie zatrudniać.I choćbym miał pracować jeszcze 25 lat to doprowadzę do tego „że nie będziemy zatrudniać „biedaków”. A ogładę mam, kulturę również tylko nie lubię obiboków, którzy najpierw 30 lat „służyli” a teraz na starość chcą niby pracować na etatach cywilnych i jeszcze w dodatku na etatach specjalistów i jeszcze chcą mieć więcej szmalu niż „robole”. jakbyś poznał mnie i to co ja zrobiłem dla ludzi i nadal jakie mam pomysły, które są wprowadzane u nas – to byś miał inny szacunek dla mnie.
          To nie są przechwałki tylko realia.
          Miałem okazje poznać jeszcze większego geniusza z Wałcza niż ty, który uważał się za nie wiadomo kogo i nie chciał się spotkać z naszym związkiem, tylko jak dostał opr z IWSZ to prosił, żebym jak najszybciej przyjechał i po godzinie rozmowy pytał, jak wy załatwiliście to czy tamto. a później jak mu się zaczęli dobierać do dupy – to uciekł na emeryturę. Byli tacy mądrale, którzy mówili, że w naszej JW może być tylko jeden związek (NSZZ PW) ale tak nie jest. Nie ma tego pana, bo go po prostu w………… i. Takich geniuszy w stanie wojennym, czy do dziś spotykam na swojej drodze związkowej i wiesz co oni mnie mówią – uważaj Pan, bo kij ma dwa końce a wiesz co ja im odpowiadam: proca ma trzy końce. i dlatego do dziś działam, i będę działał, i walczył z cwaniakami i wielkimi fachowcami w mundurach, którzy de facto nie mają zielonego pojęcia o Kodeksie Pracy ani o przepisach związkowych.
          I w tym momencie, oficjalnie oświadczam i rozważam zakończenie współpracy z TARCZĄ ze względu na Ciebie.
          Możesz się spytać, kto stawał w obronie Marka jak nie chcieli go wpuścić do 2 RBLog.
          Wiesz, co to jest reprezentatywność u pracodawcy.
          To siedź cichutko, bo jutro możesz nie mieć nic do powiedzenia w pewnych JW.
          To na tyle.
          Zawsze powtarzałem i powtarzam, Osa czy tam Rysiek – ucz się przepisów ustawy o związkach zawodowych.
          Związkowcem trzeba się urodzić a nie być na potrzeby pracodawcy.
          A teraz dawaj i pisz wszystko o mnie co tylko chcesz.
          Obyś tylko sobie nie zaszkodził.

          • Rysiek pisze:

            Nie komentuję, bo mi się oczęta kwadratowe zrobiły a szczena do ziemi opadła.
            Wiedziałem, że coś tu nie gra ale nie przypuszczałem, że to groźna choroba…
            OK – KOBRA – OK.
            Spoko, chłopie.
            Sza…

  • Darek pisze:

    Panie Marku bardzo się ciesze że w 2 RBLogu dojechaliście do sumy minimalnej 2100 tylko proszę mi wytłumaczyć czemu magazynier który ma odpowiedzialność za wszystko pełno kursów i wyjazdów i nie wspomnę o wiedzy jaką musi posiadać będzie miał tylko 50 zł więcej pensji zasadniczej niż robotnik magazynowy?
    To jest troszkę moim zdaniem niesprawiedliwe.

    • Darek pisze:

      Rysiek skąd wywnioskowałeś, że pracuje w 3 RBLogu. Z tego, że odpisałem jak to pewnie wygląda?
      A tak ogólnie to sobie myślę, że zamiast się kłócić i przechwalać na tym forum, to proponuje wziąć się za robotę i walczyć o te resztę marnych groszy, bo ludzie nie będą oceniali to, kto co napisał – tylko to, co kto zrobił.

    • Darku, już o tym pisałem w jednym z powyższych komentarzy.
      Pracowaliśmy w ramach środków, które zostały przydzielone do dyspozycji Pracodawcy. Był to jednak pierwszy kroczek jak napisałem a następne będą robione w przyszłości. Mając informacje o tym, jak faktycznie dzisiaj wygląda struktura wynagrodzeń, moglibyśmy robić kolejne działania porządkujące, z których jednym z pewnością byłoby oddalenie wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w relacji: przełożony – podwładny.
      Wprowadzając te symboliczne 50 złotych, chcieliśmy zaakcentować kierunek planowanych w przyszłości działań, bo – jak pisałem – wcześniej niektórzy robotnicy magazynowi mieli większą zasadniczą niż magazynierzy.
      To samo określone zostało w przypadku stanowisk „starszy”, „samodzielny”, dla których określiliśmy minimalny poziom wynagrodzenia zasadniczego, poniżej którego na tych stanowiskach nie będą określane zasadnicze. Oczywiście, występują dzisiaj jeszcze przypadki, i to nie pojedyncze, że np. referent ma wyższą płacę zasadniczą niż starszy referent, co wynika z bardzo dużych zaszłości lat poprzednich.
      W tym zakresie, wspólnie z Pracodawcą będziemy w przyszłości podejmować działania naprawcze.
      Dobrze się stało, że w trakcie prowadzonych negocjacji obie strony potrafiły się porozumieć i podjąć tę pracę, bo nie jest ona łatwa.

  • Grzesiek pisze:

    To ja napiszę tak.Rysiek.otóż w swojej JW nie znam osoby, która dostałaby cokolwiek więcej niż to minimum.pytanie jest jedno.co z tymi pieniążkami się dzieje??bo chyba to samo, co w samym resorcie.albo ja być może rozpatruję tylko podległą strukturę (dany skład ten czy inny czy warsztat) a powinienem patrzeć na ogół np. całej jednostki np. Rblogu jako całości.ja na dole może to inaczej rozumuję.fakt jest jeden.u nas masa osób ma dolne stawki, jakie są dla tych stanowisk przewidziane i jest to fakt.to czemu jednym się daje a innym nie…to jest cyrk na kołach.ja nie będę pisał gdzie pracuję.na tym można tylko stracić, patrząc na rachunek zysków i strat.od tego są osoby reprezentujące związki w danej jw żeby ewentualne nieprawidłowości likwidować…

  • 2550zł brutto pisze:

    Przestańcie się żreć, podwyżki już podzielone, kasa wypłacona będzie do końca miesiąca z wyrównaniem.
    Trzeba żyć dalej za te marne grosze tak, że do zobaczenia w 2019 roku, może też się uda zdobyć te 150 zł brutto do pensji? w czerwcu…
    Osobiście przeglądam oferty pracy, więc życzcie mi powodzenia żeby coś się trafiło.

  • Rysiek pisze:

    Grzesiu – to przecież nie jest istotne, gdzie Ty pracujesz a istotne jest to, co nam opisujesz….
    O ile rozumiem te Twoje wypowiedzi, to twierdzisz:
    1/ Że zarówno Ty, jak i inni macie wciąż płace najniższe w tych Waszych kategoriach zaszeregowania, pomimo tych „płacowych reform”;
    2/ Chciałbyś się dowiedzieć gdzie się podziała kasa np. z dodatków stażowych, bo wielu otrzymało np. jedynie te 150 do zasadniczej i 15 zł premii a stażowego 0, bo po prostu go nie mają. Jak rozumiem uważasz, że ta kasa naliczona niejako na dodatki stażowe gdzieś też poszła z tym, że Wy nie wiecie gdzie. A to przecież się dzieje u Was w jednostce.
    Dobrze rozumiem??
    Spróbuję to jakoś wyjaśnić, bo należy ci się odpowiedź tym bardziej, iż mam wrażenie, że bardzo chciałbyś zrozumieć to, co się obecnie dzieje….
    Może potrafię to jakoś wyjaśnić ale powodzenia nie gwarantuję…
    Ad. 1.
    To Twoje wrażenie Grzegorz, że wciąż masz najniższe wynagrodzenie jest poniekąd ułomne. Nie możesz mieć najniższego przypisanego do Twojego stanowiska, bo ono wynosi prawdopodobnie ok. 1600 zł i nawet z dodatkami nie osiągnąłbyś wynagrodzenia minimalnego czyli tych w chwili obecnej 2100 zł. Prawdopodobnie przekonanie o tej najniższej pochodzi z porównania Twojego wynagrodzenia z wynagrodzeniami innych pracowników…
    OK, a skąd pewność, że powinieneś zarabiać więcej od nich??
    Może po prostu ta Twoja praca jest tak a nie inaczej wyceniana i sam piszesz, że wszyscy podobnie zarabiacie… Radzę aby dobrać jakiś w miarę czytelny i obiektywny miernik np. tą najniższą krajową jako nasze najniższe wynagrodzenie zasadnicze u Was w jednostce.
    Piszesz że otrzymałeś 150 zł do zasadniczej… Jeżeli założymy, że miałeś dotychczas podstawę np. 1950 zł to te dodatkowe 150 zł dadzą ci podstawę 2100 czyli taką dokładnie jaka jest w zakładzie, który tu opisał Marek…
    To nie najgorzej, bo w istocie to Twoje łączne wynagrodzenie – nawet bez stażowego – osiągnie kwotę o 10% wyższą od minimalnego wynagrodzenia a powyżej napisaliśmy ilu zatrudnionych na umowę o pracę w kraju to minimalne ma płacone. Ja nie neguję, że być może wielu z Was to Wasze wynagrodzenie należałoby podnieść dodatkowo.
    Zapewne takie żądania zgłaszają u Was i inne grupy pracownicze.
    Tylko z czego??
    Jeżeli i Tobie, i innym dadzą np. po 300 zł, to komu według Ciebie należy zabrać??
    Bo przecież można podzielić tylko tyle, ile mamy – prawda??
    Wychodzi więc na to, że nadal masz najniższe zasadnicze ale na Boga – ono jest już o 150 zł wyższe i założę się, że jesteś co najmniej w środku przedziału płacowego na swoim stanowisku – po środku a nie w granicach najniższej stawki…
    AD. 2. Chciałbyś się dowiedzieć, gdzie się podziała kasa np. z dodatków stażowych….
    Odpowiem krótko – nigdzie. Ta kasa nadal niejako naliczana jest na te wszystkie stanowiska, więc leży spokojnie w zakładzie…
    Aby to zrozumieć napiszę tak.
    Na każde stanowisko nalicza się środki na wzrost płac przyjmując, że wszyscy mają 20% wysługi czyli…
    Jeżeli dane stanowisko zajmuje np. osoba bez żadnego stażu, to tego dodatku za wysługę oczywiście nie pobiera Jednak na to i na wszystkie inne stanowiska w zakładzie ten maksymalny – 20% dodatek od zasadniczej jest naliczany chociaż nie w pełni w wielu przypadkach wykorzystywany.
    Dzieje się tak dlatego, że jeżeli odejdzie np. osoba bez stażu a na to stanowisko przyjdzie osoba z pełnym stażem, to „muszą” znaleźć się środki aby ten dodatek zapłacić…
    Nie jest więc tak jak piszesz, że jeżeli w zakładzie jest wielu bez pełnej wysługi to te pieniądze można dać innym a ponieważ nic o tym nie wiecie, to wynika to z faktu, że nikt się o to nie pyta a nie z tego, że zapewne ktoś je cichcem podzielił pomiędzy wybranych.
    Bzdura – ta kasa leży „przyklejona” do stanowisk pracy i nie można jej trwale podzielić co oznacza, że nie można jej wydatkować np. na nowe etaty z planu zatrudnienia czy jakiekolwiek podwyżki…
    Jeżeli tak, to co z ta kasą??
    Ona bynajmniej nie jest oddawana do budżetu…
    Zasila środki pochodzące z różnych oszczędności i są one wypłacane najczęściej w postaci zwiększonych premii lub nagród.
    Reasumując – jeżeli w tym Twoim zakładzie dostaliście np. po 150 zł do zasadniczej, to w efekcie każdemu.
    KAŻDEMU!!!
    Należało doliczyć do tego oprócz premii również 20% stażowego, choćby go w ogóle nie otrzymali a więc w istocie tych „luźnych” środków było po 5 zł od każdego stanowiska z planu zatrudnienia.
    Co można z tym zrobić??
    Właściwie nic lub bardzo niewiele. Można np. co 13-mu podnieść tą zasadniczą o 50 zł. Dlaczego nie np. co 10-mu?? Bo trzeba policzyć przecież skutki…
    Nie da się więc żadnej reformy wynagrodzeń przeprowadzić.
    Najwyżej jakieś nieudolne „cieniowanie”.
    Piszesz, abyśmy zamiast się tu rozpisywać wzięli się do pracy.
    Mnie się wydaje, że uporczywe tłumaczenie i wyjaśnianie Wam spraw dotyczących naszej pracy – to też praca.
    W dodatku zabierająca bardzo wiele czasu. Nie uważasz??
    Dzięki niej i to Twoje, i to moje pojmowanie świata się zmienia a z nim opcja widzenia różnych spraw i problemów.

    • Grzesiek pisze:

      Dzięki.zrozumiałem.choć z jednym się nie zgodze. To, że mamy ciutkę wyżej jak minimum ustawowe to zasługa stażu.a to jest patologia choć jeszcze zgodna z prawem póki co.i z tego nie można się cieszyć.podwyżki musiały być przeprowadzane bo ktoś mimo wysługi nie łapałby się na szybko rosnącą minimalna.ale dobra.ogolnie jest ok.choć nie czaje jednego.Mon już wyjaśnił co z pozostałymi mln zl? Przecież to pieniadze publiczne tak na prawdę.

      • Rysiek pisze:

        Zgoda Grzesiu i dzięki, że w ogóle zechciałeś się nad tymi moimi wypocinami zatrzymać.
        Chodzi nam w zakładach o to aby nasze wynagrodzenia zasadnicze były w granicach najniższego wynagrodzenia, bo dodając do tego te dodatki będziemy mogli powiedzieć, że zarabiamy bardzo skromnie ale jednak – po wielu latach pracy – tylko nieco więcej ale więcej od tej minimalnej…
        Co do tych pozostałych środków.
        Nie wiem, co napisze Marek ale ja się już w tej sprawie wypowiedziałem. Moim zdaniem starczy tego na jedną przyzwoita jednorazówkę i to wszystko.
        Napisałem jednocześnie, że można byłoby zawalczyć nadal o te 50-60 mln zł na dalszą poprawę struktury wynagrodzeń, co byłoby przecież z korzyścią i dla resortu, i dla jego pracowników. Należałoby jednak podjąć wspólne działania i konsekwentnie je prowadzić. Z tego co tu czytamy o to będzie trudno, bo niektórzy spoczęli już na „laurach”.
        Jeszcze raz dzięki, że zechciałeś przebrnąć przez te moje nieskładne „zawijasy”…

        • Grzesiek pisze:

          Ja zawsze czytam wszystko od dechy do dechy. Jeszcze, póki jeszcze jestem pracownikiem Ron. Czasami na prawdę się odechciewa wszystkiego.praktycznie w każdym aspekcie tej pracy.nie tylko jeśli chodzi o cyrki w wynagradzaniu pracowników.niedługo będziemy przerabiać np. temat jednorazówek i np. tego, że znowu będzie to premia za obecność.komuś nie pyknie, bo np. wziął opiekę czy urlop okolicznościowy ustawowo należny np. z okazji ślubu czy pogrzebu kogoś najbliższego.Mon kara ludzi korzystających z tego, co prawnie im się należy…na bank będziemy przerabiać to samo.jest to bardzo krzywdzące.zresztą sami wiecie…

          • Grzesiek pisze:

            To musi przestać być tak realizowane.jeden dzień czy dwa, bo np. tragedia w rodzinie się przydarzyła i Mon a co ukarać najłatwiej.absurdy Ron

  • Mirek pisze:

    Czy jest to prawda, że na przełomie lipca i sierpnia można spodziewać się drugiej transzy podwyżek ale tylko dla wyznaczonych grup zawodowych?

    • Nie jest to wykluczone.
      Środki, które pozostają w dyspozycji Ministra pochodzą z tzw.ustawowego bazowego i szkoda by było, żeby miały być uruchomione na wypłaty jednorazowe z okazji świąt. Kierunkiem ich zagospodarowania powinno być zwiększenie miesięcznych wynagrodzeń a nie wypłata jednorazówek.
      Jednorazówki mogłyby być wypłacone z ewentualnych oszczędności powstałych w obszarze uposażeń żołnierzy. Brak żołnierzy na niektórych stanowiskach powoduje, że to właśnie pracownicy muszą realizować ich zadania.

      • KOBRA pisze:

        Pomarzyć to dobra rzecz.
        Ale będą jednorazówki, bo tak chce od wielu lat NSZZ PW i tak będzie. A wystarczy, że jeden związek powie nie to pozostałe mogą mu na dmuchać. Taka jest prawda i tak ciągle to wygląda w RON. Może się mylę. Zenon powiedział 115 mln zł i tyle dostał na podwyżki. A tak naprawdę to 45 tys. pw może dostać skromnie jeszcze po 100 zł do zasadniczej i jeszcze zostanie a wiem co piszę.
        Jakie to Marku jest te twoje motto, wiesz wszystko ale nie mów.
        Pozdrawiam.

  • Rysiek pisze:

    Nie jest także wykluczone, że pomimo głębokich zmian w resorcie, w tym w DSS odżyje tak długo forsowana przez kierownictwo koncepcja tzw. dwóch prędkości w wynagradzaniu pracowników oraz związanego z tym podziału zarówno WJOSB, jak i pracowników na tych „lepszych” i „gorszych”…
    Jeżeli to Was zainteresuje, zapewne Marek, bo przecież nie KOBRA to Wam wyjaśni….

    • KOBRA pisze:

      Kobra nie musi nic wyjaśniać, bo Kobra to nie jakiś chłopiec żebyś go wywoływał do Tablicy.
      Możesz przecież Ty wytłumaczyć tym, co chcą słuchać twoich wypocin i nie wiem dlaczego powołujesz się na Marka.
      Czyżbyś znowu szukał tematów zastępczych i rozmawiał o czymś, co nie zostało przesłane do Związków a o propagandzie to rozmawia NSZZ PW i teraz TARCZA.
      Jak wpłynie pisemna propozycja z RON do związków, to wtedy Kobra zajmie stanowisko i napewno najlepsze dla pw.
      A o podziały to się nie martw, napewno będę stał na straży żeby tacy jak, ty czyli byli mundurowi (specjaliści od siedmiu boleści) dostawali najmniejsze podwyżki.
      A dwie prędkości już niedługo będą ale w usuwaniu byłych mundurowych z MON, zwłaszcza z etatów cywilnych.

  • KOBRA pisze:

    Rysiu ,OSA posłuchaj sobie piosenki o tytule ” Nigdy nie znajdziesz takiego jak ja bo takich już nie ma „

  • radek pisze:

    Wiele cytatów, więc i ja jeden dodam.
    „Ten kto zadowala się niczym do niczego nie dojdzie”.

    …..Chodzi nam w zakładach o to aby nasze wynagrodzenia zasadnicze były w granicach najniższego wynagrodzenia, bo dodając do tego te dodatki będziemy mogli powiedzieć, że zarabiamy bardzo skromnie ale jednak – po wielu latach pracy – tylko nieco więcej ale więcej od tej minimalnej…
    Dlaczego ktoś kto pracuje na etacie zgodnie ze swoim wykształceniem ma zarabiać minimum?. Bo to jest szczyt tego do czego się dąży. Czy może dlatego że nadwyżkę będzie musiał oddać fiskusowi.
    …………….Co do tych pozostałych środków. Nie wiem, co napisze Marek ale ja się już w tej sprawie wypowiedziałem. Moim zdaniem starczy tego na jedną przyzwoita jednorazówkę i to wszystko.

    I moja uwaga.
    Te roczne jednorazówki w skali miesiąca dają więcej niż podwyżka, o której tak szumnie się mówi. Przynajmniej na moim przykładzie i ludzi, z którymi pracuję jest to wiarygodne stwierdzenie…
    A co z warunkami ich uzyskania.
    Znów za bycie w pracy!?

    • Rysiek pisze:

      Witaj – pisząc o tej tzw. jednorazówce właśnie coś takiego miałem na myśli, jak to, co napisałeś.
      W sytuacji, gdy te naliczenia naszych świadczeń z ZUS zależą od uzbieranego kapitału a on jest odprowadzany od każdego świadczenia z tytułu pracy a więc także od tych jednorazówek, można rzeczywiście /to moje zdanie/ stwierdzić, że jednorazowa kwota dodatkowej premio-nagrody jest dla wielu korzystniejsza niż ta sama kwota rozbita na poszczególne składniki i wypłacana w skali roku miesięcznie.
      Co najmniej /te tez moje zdanie/ z dwóch powodów:
      1/ – dlatego, że np. za kwotę 1200 zł brutto ja coś mogę konkretnie kupić a kwota 100 zł miesięcznie rozejdzie mi się niepostrzeżenie i niczego nie załatwi…
      2/ – dlatego, że jeżeli ją- jednorazówkę w całości otrzymam, to całą tą kasę uratuję a gdy mi ją będą wypłacać w miesięcznych ratach – to zapewne ze dwa razy ja premii nie otrzymam co sprawi, że części tej kasy się pozbędę ….
      Oczywiście to moje spojrzenie na to zagadnienie ale ono sprawia, że mnie nie razi ten sposób wydatkowania środków na te nasze wynagrodzenia.
      Poza rzeczywiście tymi ograniczeniami, które jakiś czas temu wprowadzono a które sprawiają, że wielu pracowników jest autentycznie skrzywdzona.
      Ponieważ wydaje się, że te zasady wypłaty jednorazowego wynagrodzenia zostały sformułowane w DSS – mam apel do opracowujących w przyszłości projekt pism o ich wypłacie aby nieco zreformowali te przyjęte zasady.
      Przede wszystkim nie powinny być to premie wypłacane za ta tzw. obecność a za realizację zadań wynikających z zajmowanego stanowiska a także zadań dodatkowych.
      Nie powinny być też one ograniczane lub wręcz zabierane tym, którzy cierpią na choroby zawodowe lub których zwolnienia były związane z niezawinionymi wypadkami w pracy.
      Osobiście uważam, że nie potrzeba centralnie ustalać żadnych szczegółowych zasad przyznawania tych środków a wypłacić je po prostu w oparciu o funkcjonujące w zakładach pracy regulaminy premiowania.
      To powinny być środki przeznaczone do jednorazowego zwiększenia premii regulaminowych lub nagród tam gdzie te premie nie funkcjonują i w oparciu o stosowne zakładowe regulaminy wypłacane.
      Wszelkie ręczne – centralne sterowanie tym procesem jedynie ogranicza rolę pracodawców i czynników społecznych w tym procesie oraz prowadzi do pominięcia i skrzywdzenia wielu pracowników. Zgoła niepotrzebnie i wbrew intencjom tych, którzy taki sposób wypłaty tych środków wybrali.
      Bo żadne centralne zasady nie uchwycą tych różnych problemów, które na co dzień mają pracownicy naszych zakładów.
      To się, jak dotychczas nigdy nie udało, pozostawiając szeroki margines różnych żalów i uprzedzeń ze wszystkimi tego konsekwencjami…
      Dlatego ja, radku w pełni podzielam ten Twój pogląd, jak również Twoje zastrzeżenia i obawy.
      Mam także nadzieje, że tym razem te zasady wypłaty jednorazówki zostaną zmienione albo w ogóle nie zostaną centralnie uzgodnione po to, abyśmy je mogli ludziom wypłacić w oparciu o nasze zakładowe uregulowania prawne o co apeluję …

  • Rafał pisze:

    Rysiu, Osa, Kobra, Człowieku z lasu, Marek – zamiast sobie dowalać, proszę dmuchać w jedna trąbę aby nam – pw było lepiej.

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Na mnie nie licz w piątek złożyłem wypowiedzenie i mam cały ten bajzel głęboko w dupie.
      Czas zacząć zarabiać pieniądze a nie żyć jak dziad złudzeniami i patriotycznym uniesieniem przy głośnym śmiechu znajomych. Dość.

  • Rafał pisze:

    I jeszcze Zenek !

  • Rysiek pisze:

    Witaj Rafale,
    Twój apel traktuję bardzo poważnie, jednak musisz wziąć pod uwagę, że te nasze pracownicze problemy wywołują u wielu ogromne emocje. To te emocje sprawiają, że ta nasza tu ale także gdzie indziej rozmowa a i przyjaźń jest czasami nieco szorstka. Mógłbym ten problem zlekceważyć i napisać, że „kto się lubi, ten się czubi”. Nie postawię go jednak w ten sposób, bo to problem dużo poważniejszy. To problem wizerunku tych, którzy reprezentują poszczególne grupy pracownicze i ich działań. Nie można pozwolić na totalną i nachalną a w dodatku wręcz podłą – tak tak – po prostu podłą i drańską akcję przyprawiania co niektórym tu gęby i obrzucania ich błotem.
    Co innego jest bowiem nawet nerwowy dialog z wieloma, którym się te związkowe działania nie podobają a co innego jawne fałszowanie rzeczywistości i drańskie prostackie wbijanie „szpilek” tym, którzy sobie na to nie zasłużyli. Tylko po to aby ich zdyskredytować, bo jakoś wyrastają ponad tą np. związkową przeciętność.
    Na to sobie pozwolić nie możemy.
    Dlatego, jeżeli jeden z naszych tu bywalców się nie uspokoi i nie pozbiera, to ja jego sądem straszył nie będę ale kilka słów w końcu pod jego adresem napiszę, po prostu broniąc się przed prostackimi pomówieniami. Np. takimi że siedzę na cieplej posadce w pracy przy kompie, nic nie robię – tylko godzinami wypisuję tu te swoje bzdety.
    Właśnie wróciłem z ponad 12-godzinnej służby a pomimo tego zamiast zjeść i odpocząć tu piszę, bo wydaje mi się, że należy odpowiedzieć na Wasze pytania i wątpliwości.
    Właśnie dlatego…

  • Rysiek pisze:

    Ponieważ te podwyżki w budżetówce wywołują takie kontrowersje, poczytajcie co prognozuje się w roku przyszłym w sferze budżetowej i jakie zjawiska obserwuje się w wynagrodzeniach.
    http://praca.interia.pl/news-podwyzki-w-sluzbie-cywilnej-w-2019-roku-tylko-dla-dyrektorow,nId,2596798

    • KOBRA pisze:

      I znowu ta poniżana Solidarność przez Ciebie, OSA i moje koleżanki a koledzy ode mnie z regionu bydgoskiego musieli wziąć sprawy w swoje ręce, bo OPZZ do którego należy TARCZA po prostu śpi. Nic nie słychać, żeby coś robił w sprawach MON czy całej sfery budżetowej. Piotr Duda też zajął w imieniu Komisji Krajowej stanowisko – albo podwyżki dla sfery budżetowej, albo strajk.
      I nie wiesz Osa tak przypadkiem, kto go namówił do tego. I gdzie był Piotr Duda w dniach 11 i 12 czerwca, jak nie na WZD Zarządu Regionu Bydgoskiego, do którego ja należę i ja też tam byłem, ponieważ jestem delegatem ZR – Bydgoskiego. Jakbyś chciał wiedzieć coś więcej, to od marca trwa Protest Pracowników Budżetowych.
      Wystarczy wejść na stronę NSZZ Solidarność Zarząd Regionu Bydgoszcz i możesz sobie poczytać co my robimy.
      Nie siedzimy i próbujemy załatwiać pieniądze dla pw jeszcze z innej strony.

      • Janek, nikt nie mówi, że Region Bydgoski nie podjął działań na rzecz wzrostu płac pracowników sfery budżetowej, więc nie wiem dlaczego znów tak uwypuklasz to działanie.
        Zdziwiłbym się, gdyby Piotr Duda nie poparł tych działań na WZD, gdyż aktualnie trwa kampania wyborcza przed wyborami władz krajówki w Solidarności, które odbędą się jeszcze w tym roku. Liczy się każdy głos, bo zapewne wiesz, że PD stara się o reelekcję.
        Gdybyś dokonał tego wpisu bezpośrednio po WZD, czyli w okolicach 13-14 czerwca, byłaby to nowinka.
        Wpisując to dzisiaj, „odgrzewasz” stare kotlety, bo z informacją o WZD można było się już zapoznać z Tygodniku Solidarność, co zresztą zrobiłem.
        To, że KK popiera powstanie komitetu protestacyjnego w tym regionie nie oznacza jeszcze, że ich działania będą skuteczne. A właściwie tak, będą skuteczne, bo pracownicy budżetówki otrzymają wzrost płac… od 1 stycznia 2019 r.

        Sytuacja PRON i warunki kształtowania ich budżetu płac są inne od pozostałej budżetówki, bo wydatki na obronność nie mogą przekroczyć wskaźnika 2% PKB, dlatego decyzje w zakresie kształtowanie wynagrodzeń naszych pracowników… pozostają w rękach Kierownictwa resortu.
        Jednocześnie nic nie piszesz, że jako najważniejszy działacz wojskowej „S” z tego regionu załapałeś się do tego komitetu stąd myślę, że tylko kibicujesz tym działaniom. Zresztą – ja też im kibicuję więc nie ma co ukrywać, że jesteśmy w takiej samej sytuacji.
        Co więcej, mając na uwadze, że miałeś dotychczas dobry kontakt z Regionem oraz fakt, że zostały tam utrzymane dotychczasowe władze – można Ci pogratulować, iż nadal będziesz miał w Regionie dobry kontakt.
        I to jest ważna informacja dla Ciebie i dla wszystkich PRON, bo będą mogli liczyć na wsparcie z Twojego Regionu.
        Pozdrawiam.

        • Rysiek pisze:

          Region Bydgoski te działania podjął w połowie lutego i czego dotychczas dokonał??
          O efekty proszę…
          Trwa kampania wyborcza, więc – jak słusznie piszesz – każdy głos staje się potrzebny.
          Także głos delegatów budżetówki. Nagle sobie o nas przypomniano po to, aby po wyborach zapomnieć.
          Solidarność nieraz pokazała, że nagle zostawia pozostałych związkowców na tzw. lodzie. Tak było niedawno ze strajkiem w PLL LOT. O komentarzach w sprawie postawy tego związku pisał nie będę, bo każdy je może w sieci znaleźć…
          Proszę więc tu bzdur nie pisać, ani się na siłę nie futrować, bo rzeczywistość skrzeczy a ona jest u nas w zakładach taka, że ten zz niczym się dotychczas, oprócz zwyczajnego chwale..a nie wykazał i każdy to doskonale wie. W dodatku jest kojarzony jako zawodowy związek pracowników ochrony i prowadzący działania jedynie w imieniu tej małej w sumie, bo ok. 8% grupy społecznej. W dodatku – co najgorsze – kosztem pozostałych pracowników resortu. Przez takie właśnie działania, o których tu możemy także przeczytać, jeżeli przebijemy się poprzez wynurzenia jednego z jej działaczy ten zz w naszym resorcie – nie ma żadnych perspektyw rozwojowych i po prostu najzwyczajniej one obumierają.
          Przez lata kurczowo trzymający się „rękawa” NSZZ PW i zatwierdzający wszelkie pomysły tego związku, o czym Ty Marku wiesz najlepiej, bo z chwilą powstania TARCZY nagle „przyssał” się do nas – zasadzając kopa dotychczasowym przyjaciołom związkowym i udając, że ich po prostu nie zna.
          Ja jednak doskonale pamiętam to, jak wspólnie z NSZZ PW kopaliście Konfederację Pracy i robiliście wszystko, aby nie doszło do rozwoju naszego wówczas tego związku. Podpisywaliście się także pod każdym projektem tego bratniego wam związku, wraz z którym tworzyliście tą naszą świetlaną przyszłość zawartą w naszym PUZP.
          Dlatego mam do kolegi z wojskowej Solidarności apel, aby zaprzestał wykorzystywania tego forum do nachalnej i kłamliwej propagandy rzekomych osiągnięć swojego związku, bo ten związek niczego dotychczas dla ogółu pracowników RON nie zrobił.
          Zupełnie niczego, oprócz jątrzenia i zakulisowych prób kopania różnych grup pracowniczych, o czym ten działacz wspomina w swoich wypowiedziach a dramat polega na tym, że przy tym nawet powieka mu nie drgnie, autentycznie uważając, że to powód do dumy…
          Stanowicie w naszym pracowniczym środowisku związkowy plankton w zaniku i działalność takich, jak tu niektórzy – jedynie ten wasz koniec przyśpieszy.
          Kończcie więc przyzwoicie a sobie i innym wstydu oszczędźcie.
          KOŃCZCIE PRZYZWOICIE….

          • KOBRA pisze:

            Ja Ci już wiele razy pisałem – nie mam zamiaru Zwłaszcza Tobie się tłumaczyć, co robi ten czy tamten.
            Komitet protestacyjny działa. Przyjął terminy do realizacji, były rozmowy z Panią Minister Rafalską i Rząd wie, co ma robić. Były spotkania u wojewody, który jest jakby mediatorem a ponieważ Pan Mikołaj jest to były członek „S”, to bardzo dobrze wie o co chodzi.
            Ponieważ ten protest zaczął się od nas, od Regionu Bydgoskiego a nie jakiś Mostów i pewne zakłady czy instytucje przystąpiły do naszego protestu – to im za to chwała.
            Komisja Krajowa zauważyła, że problem narasta i nie ma podwyżek dla sfery budżetowej w tym roku, ani w następnym, ani nie zmieni się socjal – to Piotr Duda otrzymał wytyczne od Delegatów z ZRB, żeby wsparła nasze działania oddolne KK i postawiła na ostrzu noża albo podwyżka, albo strajk. I do tego dążymy.
            A jaki będzie efekt, to każdy się przekona. Co zrobiła NSZZ „S” w zakładach pracy to ty nie zrobisz tego nawet gdybyś był jeszcze w 5 nowych związkach.
            Nikt się rękawa NSZZ PW nie trzymał i nie trzyma.
            A popierane przez nas były wspólne działania. Czy o to nie chodzi, żeby związki mówiły jednym głosem w sprawach pw. Ja do nikogo nie musiałem się przyssać, bo my mamy swoje pomysły. A to, co tu piszę to nie żadna nachalna propaganda, tylko to ty próbujesz grać tu wielkiego znawcę i uzdrowiciela pw.
            Nie wierzcie mu.
            Poczytajcie sobie wcześniejsze posty, jak obrażałeś Dorotę, Wosiek 71 czy wielu innych a dlaczego, bo nie są po twojej stronie i nie wychwalają pod niebiosa TARCZY, która dba o interesy byłych zawodowych czy się mylę a kto ma członków w Wojskowych Biurach Emerytalnych.
            Czy w WKU powstał związek, żeby reprezentować interesy byłych żołnierzy, którzy jakoś nie idą wielką ławą do TARCZY.
            My nigdy nie zanikniemy a Członkowie Solidarności, czy ich liderzy to nie ludzie, którzy na hasło głosują na PIS. Każdy ma swoje poglądy i głosuje na tego, co dostrzega problemy pw.
            A co ty nie głosowałeś na PIS, to dlaczego bierzesz trzeci rok z rzędu podwyżkę czy jednorazówki po 1700 zł, 1500 zł, czy po 1200 zł. Taki kozak jesteś, pieniądze od tych debili z „S” i Partii PIS bierzesz ale krytykujesz wszystko co robi PIS.
            Brawo.
            Zawsze możesz głosować na PO, zamiast na PZPR, jak to było w wojsku i wtedy będziesz miał lepiej, bo dostaniesz podwyżkę w 2030 r.
            Bo unia Europejska zablokuje podwyżki. A co tam z Emeryturą, obniżyli Ci czy nie, czy masz czyste papiery.
            Jak my skończymy działać w RON, to po was nie zostanie śladu.
            Nikt nie kopał żadnej Konfederacji Pracy, tylko jej pomysły były nie do zaakceptowania dla kierowników czy byłych wojskowych, jak np. podniesienie dodatku funkcyjnego do poziomu 1300 zł a rozwoju nie miałeś wtedy i nie masz teraz.
            Chyba, że nadal zapisują się do TARCZY byli wojskowi czyli emeryci, żeby jeszcze więcej dla nich wywalczył kolega. To na tyle.

          • Rysiek pisze:

            No no…..
            Aleś sie napisał….

          • Grzegorz M. pisze:

            Kobra
            Szanowny kolego – świetnie Ci idzie obrażanie innych pracowników RON, zwłaszcza jeśli nie są członkami „S”. Odnosząc się do pracowników WBE, wykazałeś swój elementarny brak wiedzy na ten temat, bo analizując twój tok myślenia wydaje się, że jesteś skłonny stwierdzić, że członkami „TARCZY” – są „TW” i zapewne masz na to dowody lub udowodnisz to w sądzie.
            Proszę, ogranicz się do własnego podwórka i nie pisz bzdur… lub przynajmniej wcześniej uzupełnij swą wiedzę nim zamieścisz swoją opinię lub komentarz.

        • KOBRA pisze:

          Marek jesteś pewny na 100%, że będą podwyżki w sferze budżetowej na 2019 r. Bo ja jeszcze nie jestem do końca przekonany. Jak zobaczę podpis Prezydenta, to wtedy uwierzę.
          Cieszę się bardzo, że czytasz Tygodnik „Solidarność” (zresztą nigdy tego nie ukrywałeś), czyli jakąś wiedzę masz co robi „S” w sprawach płacowych.
          Do Komitetu nie musiałem się załapywać, bo napisałem pismo w tej sprawie do Leszka Walczaka – szefa ZRB o przystąpieniu do Komitetu protestacyjnego. Tylko widzisz, że w marcu 2018 r. gdy było pierwsze posiedzenie, na którym zawiązywał się komitet protestacyjny (zresztą Cię o tym fakcie informowałem), to jeszcze nikt nie mówił o podwyżkach w całej budżetówce, ani o tym, że coś będzie zapisane w projekcie na 2019 r.
          Tak czy owak, to znowu jako pierwsi podjęliśmy kroki ku poprawie wynagrodzeń dla pracowników sfery budżetowej. Zawsze miałem dobry kontakt z Zarządem Regionu, jak również z Szefami.
          To, że Duda stara się ponownie o fotel, to dla mnie żadna nowość. Widzisz, tego Ci nie napiszą w Tygodniku Solidarność, że mają być zmienione zapisy wyborcze i nowa kadencja najprawdopodobniej będzie trwała 5 lat a nie cztery a dlaczego, bo P.D. zostało 10 lat do emerytury a marzą mu się jeszcze dwie kadencje i emerytura. KOBRA bardzo dużo wie, ale tego nikt nie mówi publicznie.
          A tak podsumowując, to ja nie działam od 4 lat tylko od 37 lat i znają mnie w Regionie Bydgoskim, Toruńsko- Włocławskim oraz na Mazowszu itd.
          Jak nie wierzysz, to możesz zawsze zapytać u źródła. To nie jest tak, że się chwalę.
          Tylko wielokrotnie byłem członkiem tych dwóch Zarządów.
          Odznaczał mnie Toruń, Bydgoszcz i górnicy z kopalni JSW Jastrzębia -Zdrój.
          Także widzisz Marku, niestety niektórzy uważali, że dobrze pracowałem i nadal pracuję związkowo i coś zrobiłem dla tej Niepodległej.
          Sorry ale muszę zając się rozwojem związku i nie mam czasu na polemikę.
          Pozdrawiam.

          • Działaj, działaj, KOBRA a może już w niedalekiej przyszłości Twoja Organizacja powiększy się o ok. 20 nowych członków z wiadomego związku. Pozdrawiam.

          • Rysiek pisze:

            Kobra – przestań nam sadzić te dyrdymały, bo nas nie obchodzi, że u Was – w Solidarności – okres wyborczy…
            Niczego w tej kwestii – w kwestii podwyżek dla budżetówki – nie załatwiliście…
            To całe Wasze gadanie, pokrzykiwanie i pisanie psu na budę się zdało. A oto jego efekt jest tu:
            http://www.serwisbudzetowy.pl/artykul,1964,16930,zalozenia-do-projektu-ustawy-budzetowej-na-2019-r.html

            Może potrafisz to przeczytać, chociaż nie wiem czy potrafisz to zinterpretować…
            Tyle nawojowaliście i tak przestraszono się tą waszą gadką o protestach…
            Dlatego, że wszyscy wiedzą, że ten rząd wspieracie.
            Wiedzą to także wasi szeregowi członkowie, pisząc w tej sprawie listy do waszej centrali.
            Może o tym nie wiesz??
            Na koniec – pośród ok. 50 zakładowych i międzyzakładowych ogniw Solidarności uczestniczących w „proteście” /czym się on jak dotąd wyrażał???/ nie ma twojej POZ. No, chyba, że gdzieś nie doczytałem…
            Po co wiec te twoje wywody??

          • Rysiek pisze:

            Ktoś chce do nich przystąpić??
            To zapewne chłopcy z OWC, którym się wydaje, że ten zz coś konkretnego dla nich zrobi…
            Płonne nadzieje, zwłaszcza z takim „szefem”.

          • KOBRA pisze:

            Marku, zdziwisz się ale tyle pw chce się zapisać do mnie, że ty nie masz tak liczebnej organizacji w Tarczy.
            A moja organizacja robi się coraz większa i niedługo będę miał sam tyle członków co TARCZA. A wiesz dlaczego, bo pomaga mnie w tym twój kolega Rysiu, który obraża tu wartowników i pisze, że mój związek składa się tylko z wartowników.
            Nawet, jakby tak było, to są dla mnie ważniejsi pracownicy niż Ci, co mają po 4 czy 5 tys. zł na zasadniczej, bo zawsze broniłem biednych i ich reprezentowałem.
            Nadal będę i nie pod publiczkę, i dlatego moi koledzy mnie wybierają i zapisują się nowi członkowie z całej POLSKI.
            I tak to Marku wygląda.
            A dla mnie ważne jest nawet te 20 członków, bo jak mogę pomóc – to nawet gdyby jeden pw zwrócił się o pomoc, to mu pomogę.

          • Rysiek pisze:

            Tak – tak – pomagałeś przez lata tym wartownikom /także i innym pracownikom/ w 2 RBL-ogu, co doprowadziło do nigdzie nie spotykanego rozwarstwienia wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych.
            Tak tam przez lata działałeś…

          • KOBRA pisze:

            Do jakiego rozwarstwienia. Jak nie wiesz to nie pisz bzdur. W wyniku połączeń lub prościej wchodzenia pewnych JW w struktury 2 RBlog, pw mieli swoje kategorie zaszeregowania większe niż np. w Komendzie Bazy a z drugiej strony polityka zatrudnieniowa Pana Komendanta Marka K., doprowadziła do takich rozwarstwień wynagrodzeń. Widzisz, ja mówiłem panu Komendantowi co my zrobiliśmy, aby pozyskać dodatkowe środki na wyrównanie dysproporcji płac ale Pan Komendant nie słuchał związków. Tak samo, jak z trumnami w 2010 r. Zamówił za granicą i poleciał ze stanowiska.Tak, więc jak chcesz pisać prawdę, to najpierw zapoznaj się z rzeczywistością a wtedy kogoś pomawiaj.
            Dziwne, że moja JW dostała wtedy na postawie ustawy bardzo duże środki na wyrównanie dysproporcji płac a inni nie umieli po te środki po prostu się zwrócić. Mówiąc prościej, bali się wyjść przed szereg… I to pokazuje, jak się odróżnia mężczyzn od dzieci…
            I tak samo jest w związkach. Są Ci, co umieją coś załatwić i Ci co krzyczą, i nic z tego nie wynika.

  • radek pisze:

    Panie Ryszardzie. Dziękuję za treściwą odpowiedź na moje wątpliwości.
    W podstawie przy L4 odliczone by było 20% od tej sumy. Przy jednorazowej wypłacie premii i warunkach jej nabycia jak w zeszłym roku – zabrane będzie wszystko mimo, że 20 dni to tylko znikoma część czasu pracy.
    A nie wszyscy mają zastępstwa na czas choroby a już w pełnym zakresie obowiązków tym bardziej.
    Czynności zaległe i tak zrobią. Do tego premie raz naliczone do podstawy pozostają nie w gestii pracodawcy, tylko na stałe w kieszeni pracownika.
    A jeśli chodzi o te prognozy.
    Urabianie opinii jest częścią systemu, który jest tworzony pod siebie. Więc nie jest to w żaden sposób miarodajne, raczej ma na celu usprawiedliwianie czynności już dokonanych. I zapewne tak się stanie, bo prognozy mają przygotować opinię do faktów, których dotyczą a nie im przeciwdziałać.
    O jakich czynnościach myślę?
    Między innymi o zmianach w tabeli uposażeń prawej strony, które już nastąpiły dając zielone światło do takich sugerowanych w prognozach działań.

  • Tommy 75 pisze:

    Ja osobiście się cieszę, że w końcu związki i pracodawca zabrali się za najuboższych – podnosząc to skandaliczne dno tabeli do 2050 -2100 różnie piszą. Już trzymam kciuki za 2019 r.
    Martwi mnie tylko, że zamiast zebrać się w jedność i dogadać – to ZWIĄZKI KŁÓCĄ SIĘ MIĘDZY SOBĄ a pracodawca może być tylko zadowolony. Gdzie 2 się bije tam 3…
    Dużo więcej zyskamy, jeżeli będziemy jednomyślni i jednogłośni w tym tańcu z pracodawcą.
    Silnego jednomyślnego głosu pracowników RON tak łatwo MON nie oleje i nie ogra.
    Przecie jest nas ok. 50.000!!!

    • W pełni podzielam Twój – Tommy 75 pogląd w tej kwestii i – jak zawsze – jesteśmy otwarci na międzyzwiązkową współpracę, nawet w szerszym zakresie niż ją realizujemy dotychczas.

    • Rysiek pisze:

      To tylko tak pięknie z daleka wygląda…
      Zgoda buduje….itd.
      Rzeczywistość, Tommy jest taka, że tej jedności nie będzie, zwłaszcza co do kierunków rozdysponowania tych pieniążków. Cieszy Cie, że w końcu zauważono tych najbiedniejszych i coś im tam dodatkowo dodano… Pomijasz jednak milczeniem fakt, że odbyło się to niejako kosztem innych grup pracowniczych, wcale nie mniej zasługujących na te nasze podwyżki. To w kwestii szczegółowych zasad podziału pieniędzy my się po prostu w tych zakładach namiętnie sprzeczamy i żadnych sentymentów tu nie ma. Od przyjętych rozwiązań zależy bowiem tak naprawdę, kto te pieniądze otrzyma a tych pieniędzy jest tyle, że nie każdego można zadowolić.
      Dlatego na to nasze ucieranie się poglądów odbywające się jakże często w atmosferze realnej otwartej walki na argumenty, należy patrzeć jako na coś oczywistego i najzupełniej oczywistego.
      Takie jest bowiem to życie, że silniejszy wygrywa.
      Wniosek taki, że trzeba mieć tą siłę.
      Zarówno realną czyli liczebną, jak i siłę argumentów.
      Trzeba mieć także determinację i odwagę, aby interesów różnych grup pracowniczych bronić nawet wówczas, gdy jest to niepopularne lub ryzykowne.
      W tym, co robimy należy zawsze widzieć całość problemu a nie tylko jego ułamek, bo to tak jakbyśmy wypowiadali się o kimś widząc tylko jego stopy.

    • K pisze:

      Z czego się cieszyć? 2050-2100 brutto na podstawie?
      To żenujące… Jak można się cieszyć z ledwie minimum krajowego… należy się jak psu buda!
      W 2019 zapewne 2200 brutto będzie minimalna. Czy to znowu będzie cel zz? Równanie do minimum to sukces?
      Z naszymi obowiązkami, wymogami, kursami, szkoleniami specjalistycznymi… W cywilu na podobnych stanowiskach zarabia się więcej.
      Czy RON tego nie widzi ? Tam bez żadnej wiedzy i umiejętności, każdy ma ponad 2100 podstawy.
      A u nas sukces? Wstyd…
      Po co studia, dyplomy, kursy, specjalistyczne szkolenia, szczegółowe badania (psycholog, psychiatra itp.)… dla 2050-2100 brutto!!!
      W Biedronce bez tego ludzie zarabiają więcej i się śmieją z pracowników RON…

      • Rysiek pisze:

        To co piszesz K, to tani populizm bo:
        1/ to minimalne w podstawie, to tak naprawdę wynagrodzenie o około 33% wyższe od tego minimalnego;
        2/ po paru latach w sieci handlowej, mało kto do jakiejkolwiek pracy się nadaje. W kopalni jeszcze więcej zarobisz.

        Nikt nie śmieje się z pracowników RON a bardzo wielu nam zazdrości twierdząc, że pomimo wielu ułomności mamy pewne zatrudnienie i nie musimy obawiać się, że zwykła choroba wyeliminuje nas z pracy przy pierwszej nadarzającej się okazji.
        Gdybyś K zasuwał za tą najniższą /bez żadnych dodatków/ przy taśmie przez 8 godzin mając jedynie 15 minutową przerwę, to wówczas może inaczej spojrzałbyś zarówno na tą naszą pracę, jak i oferowaną nam zapłatę.
        Z samego faktu, że jesteśmy pracownikami obronności nie wynika, że powinniśmy być jakoś ekstra wynagradzani. Nasze płace pochodzą z podatków a wystarczy poczytać co o nas – pracownikach budżetówki a zwłaszcza RON sądzi reszta naszego społeczeństwa.
        Bardzo skrótowo rzecz ujmując społeczeństwo i tak uważa, że mamy zbyt dużo i więcej się nam nie należy. Dlatego tą naszą walkę o wynagrodzenia możemy toczyć samotnie bez wsparcia reszty społeczeństwa a nawet wbrew niemu. To po prostu realia, które należy dostrzegać. Wówczas to, że te nasze NAJNIŻSZE zasadnicze doganiają minimalne wynagrodzenie za pracę ukaże się nam w nieco innym świetle.
        Na pewno nie zasługując na lekceważenie i olew….
        Walczymy bowiem o najniższe wynagrodzenia pracowników RON w granicach ok. 33% przewyższające wynagrodzenia minimalne w kraju i to się w wielu przypadkach właściwie udało.
        To mało??

        • Lili pisze:

          Kurcze Rysiek jaja sobie robisz! Weź się ogarnij bo piszesz ostatnio bez ładu i składu.
          Raz za mało teraz, że wprost wyśmienicie zarabiamy.
          Informatyk w łączności z wyższym wykształceniem 2 tys. do ręki.
          Po prostu bomba!
          Ależ mnie zapieniłeś tymi bredniami.
          Gdzie Ty żyjesz?
          Wiem, że nie wszystko da się poprawić od zaraz ale z takim podejściem do sprawy to sukcesów związkowych Ci nie wróżę.

          • Rysiek pisze:

            A w którym ja miejscu napisałem, że zarabiamy „wprost świetnie”??
            Jakoś tego nie dostrzegam – chyba, że rzeczywiście nie wiem, co pisze….
            Moja wypowiedź dotyczyła dążenia do ukształtowania w chwili obecnej najniższych naszych wynagrodzeń na poziomie o ok 33% przekraczającym najniższe wynagrodzenia w kraju.
            Uważam, że to sukces, zwłaszcza w porównaniu z tym, co było do niedawna a do niedawna osiągaliśmy tą najniższą w wielu zakładach wraz z paroma dodatkami.
            Tak czy nie??
            O innych grupach pracowniczych też pisałem i z niczego się nie wycofuje.
            Zamiast się stresować, po prostu jeszcze raz zapoznaj się z tym co napisałem – tylko spokojnie…
            Nadal także uważam, że wypowiedzi niektórych to po prostu tani populizm.
            Nam nie trzeba podnosić ciśnienia, bo w ludziach i tak od dawna się wszystko gotuje.
            Nam potrzeba spokojnego, konsekwentnego, ciągłego działania na rzecz poprawy tej naszej sytuacji.
            No chyba, że wybierzemy inne wyjście.

      • KOBRA pisze:

        Widzisz K, to jest ta kultura kolegi mundurowego i chwalenie się, co on nie zrobił a tak naprawdę – poza tym, że krytykuje wszystkich i wszystko – to nic w życiu nie osiągnął.
        Przypina sobie ordery tych, co walczą i próbują coś w końcu zrobić tak, jak np. Marek czy Ja.
        Mamy podobne wizje ale nie chodzimy za rączkę.
        Widzisz, jak Rysiek ogłasza sukces TARCZY, że minimalne wynagrodzenie osiągnięto w 2 RBLog a ja uważam dzisiaj, po całej analizie, że można było żądać jeszcze więcej na niektórych stanowiskach.
        Nie będę ujawniał prawdy o drugim dniu negocjacji, bo to Rysiu by zrobił oczy. A może warto ujawnić, co tam się działo i jakie było „ROZDAWNICTWO”. Bo nie mogłem uczestniczyć, bo miałem podział u siebie w JW a uważałem, że muszę tego osobiście dopilnować, żeby NSZZ PW nie działało na szkodę np. wartowników czy innych grup zawodowych.
        K, w pełni się z Tobą zgadzam, że minimalne wynagrodzenie to śmiech ale przecież ta najbardziej skuteczna TARCZA, tak jak NSZZ PW siadły na laurach.
        Jak mój Szef Mirek z „S” dzwonił do liderów związkowych, to oni powiedzieli, że nie są zainteresowani dalszymi działaniami albo, że będą podejmować działania we własnym zakresie.
        I co, cisza.
        Czekają znowu na NSZZ „Solidarność”, żeby ich zaprosiła do siedziby i wszystko im za darmo przygotowała a oni będą się mądrzyć.
        Tak wygląda działanie tych związków.
        My, jako Solidarność zobowiązaliśmy do działań kol. Mirka i czekamy na jego działania.
        Termin do 5 lipca, a jak nie będzie pozytywnych działań – to wystąpię o odwołanie MIRKA.
        Tak wygląda prawda a nie ściemnianie związkowe przez Rysia (OSA).

        • Witaj Jasiu, cieszę się, że w końcu tu napisałeś to, iż TARCZA jest najbardziej skuteczna… chociaż osobiście uważam, że może być jeszcze bardziej skuteczna.
          Ale to przyszłość pokaże.
          Piszesz, że Twój szef rozmawiał z liderami związkowymi a oni Mu powiedzieli, że będą podejmować działania we własnym zakresie.
          Ode mnie takiej odpowiedzi nie usłyszał a wręcz przeciwnie, rozmawialiśmy o wspólnym związkowym froncie.
          TARCZA nigdy nie była u Ciebie w siedzibie, więc kieruj swoje spostrzeżenia do konkretnych związków a nie uogólniaj.
          Widać, że z finansami u Was nie za bardzo, skoro wypominasz im, że za darmo korzystali z Waszej gościnności. Trzeba było ustalić cennik za wynajem pomieszczenia, czy zużycie prądu i wody i byłoby wszystko jasne.
          Myślę, że takie rozwiązanie byłoby rozsądne, bo widzę, że miało to dla Was zasadnicze znaczenie, skoro po trzech latach jeszcze im to wypominasz.
          Dlatego na przyszłość proponuję Ci, abyście jeszcze zrobili rachunek zysków i strat w zakresie czy Wam w ogóle takie przedsięwzięcia się opłaca robić. Pozdrawiam.

          • KOBRA pisze:

            Marku a mnie szef mówił coś innego, że kazałeś mu dzwonić do Zenka i go namówić do wspólnego działania.
            To gdzie jest teraz prawda. Finansowo stoimy dobrze i nic nie wypominam. Tylko tak mi się jakoś napisało. To SORRY.
            A tak wracając do historii tego spotkania, to wiesz kto doprowadził do konferencji prasowej wszystkich związków, że spotkałeś się ty i Małgosia K. u nas w siedzibie. Wiesz, jak NSZZ PW traktował was i traktuje do dziś tych, co byli w ich związku a teraz działają gdzieś indziej.
            Po prostu oświadczyli, że nie będą rozmawiać z Tobą, ani z Małgosią.
            I dlatego byliśmy w tej sprawie u Zenka z Januszem M. i żeśmy go przekonali, że walczymy o pw a nie animozje liderów związkowych. I jakoś udało się przekonać NSZZ PW. I niczego jako główny organizator tego spotkania nie wypominam.
            Tak to Marku wygląda prawda.

          • Czyli nie powinieneś podnosić teraz sprawy rozliczenia tego spotkania, bo to była Wasza inicjatywa, ale nie zmienia to faktu, że wówczas TARCZA nie brała udziału w tym spotkaniu, bo jej po prostu jeszcze nie było.

    • KOBRA pisze:

      Tommy75. Dziwisz się, jak taki emeryt wojskowy obraza OWC to jak można z nim współpracować.
      Poczytaj powyżej wpis.. z dnia 25.06. Ryśka o godz. 14.20.
      To jest ta prawda o tym Panu, jak kocha tych najniżej zarabiających.
      I jak chce o nich walczyć.
      To jest prawdziwe oblicze szeregowego członka TARCZY.

      • Rysiek pisze:

        A co ja tam znów kobra napisałem??
        Może faktycznie nieco mnie ścięło po tym naszym pokazie możliwości piłkarskich…
        Dokładnie tak, jak po tym twoim ustawicznym „napinaniu muskułów” i płaczu, że cię obrażam, czy też… obnażam, czy urażam…
        Delikacik się znalazł.
        „Cepem” wali bez opamiętania a innych o to posądza.

      • Rysiek pisze:

        Gdzie ja znów to OWC obraziłem, bo nie kumam???
        Pogięło cię chłopie zupełnie??

        • KOBRA pisze:

          Przeczytaj swój post z 25.06. godz. 14.20. Tracisz pamięć i nie wiesz co piszesz.
          A na Forum OWC kto obrażał wartowników, że pracują (dorabiają) w SUFO i przychodzą na służbę nie wyspani.
          Zapomniałeś albo jak pisałeś o tokarzu co nie miał tokarki. Ty jesteś pracodawcą, co to Cię obchodzi.
          Czy tak pozostało jeszcze z munduru. Od tego jest Komendant OWC i on widzi, czy pracownik nadaje się do służby czy nie a nie kibic z dala. To na tyle, celem przypomnienia faktów.

          • KOBRA, przyznasz jednak, że to dziwne, żeby pracownik zatrudniony na stanowisku tokarza nie miał tokarki. I uważam, że działacz związkowy akurat ten fakt powinien podnieść, skoro ma reprezentować wszystkich pracowników u pracodawcy.
            Przecież sam wskazywałeś, że u Ciebie w JW zatrudniono trzech referentów na etatowych stanowiskach wartowników.
            To też jest taka sama nieprawidłowość.
            Ten, kto nie ma sprzętu, jak również ten, kto nie ma kwalifikacji do wykonywania swojej pracy.

  • Tommy 75 pisze:

    MAREK K. – dziękuję.
    Rysiek: JESZCZE się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził. Wybacz ale nie jest mi żal p. Basi, Asi, Krysi czy Zosi, które mają 3500 netto i więcej, i biedactwa nie dostały nic!!!
    Zawsze jestem za najsłabiej opłacanym „plepsem”, do którego się zaliczam (mam mgr i nie mam 2000 netto). Rysiek, dla mnie możecie dać sobie po mordzie, zrobić burzę mózgów itd.
    ALE W ROZMOWACH Z MON brzuch wciągnąć, klatę wypiąć, kurz otrzepać i solidarnie związek w związek, ramię w ramię, jednym głosem…
    Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego.
    Innej opcji nie widzę.
    Tylko trzeba się dogadać, spokojnie wypracować kompromis.
    nszz ciut ustąpi, zpw tarcza ciut zejdzie, inne zz też trochę i już mamy kompromis.
    Ale wtedy, na salonach kompromisu JAK NIEPODLEGŁOŚCI BRONIĆ. SAMCE ALFA ☺DOGADAJCIE SIĘ W KOŃCU!!!

    • Rysiek pisze:

      Takie jest założenie.
      Założenie jest szczytne i logiczne tyle, że to nasze życie nie daje się tak łatwo poukładać.
      Jeżeli np. interesem danego zz jest uzyskanie od MON jak największych zamówień na produkcję zbrojeniową, to wówczas i my i nasze problemy są traktowane instrumentalnie. I nami, i naszymi problemami się po prostu pogrywa…
      Popatrzmy na omawiane problemy nieco szerzej a ujrzymy to, czego na co dzień nie widać…
      Tego nie widać a sprawia, że te nasze szczytne założenia stają się marzeniami ściętej głowy…

  • wosiek71 pisze:

    U nas tragedia. Pensja z dodatkami 2080 zł, kilka magazynów na głowie i właśnie się dowiedziałem 120 zł na rękę. Paranoja. Czas skończyć się dogadywać i prowadzić rozmowy bez końca. Ta metoda nie działa. Może taka pensja byłemu żołnierzowi wystarcza, bo przecież miesięcznie pobiera pokaźną emeryturę ale komuś, kto z tej pensji musi utrzymać rodzinę nie wystarcza i jest upokarzająca.
    Podejrzewam, obym się mylił, że na czele związków stoją byli żołnierze zawodowi, w których interesie nie leży aby pensję urosły do takiej wysokości, która spowoduje obcięcie świadczenia emerytalnego.
    Tak to wygląda.

    • Rysiek pisze:

      Faktycznie – przewodniczącymi TARCZY i ZZ Militaria są byli żołnierze zawodowi.
      Dlatego, że w istocie jedynie oni mogą bez bojaźni i stania na baczność, a i bez strachu – rozmawiać z przedstawicielami resortu.
      Także dlatego, że te zz, w których pełnię władzy sprawują ci „rasowi” cywile zrobiły dla pw dotychczas tyle, ile każdy widzi…
      Nieprawdą jest także istniejące powszechnie przekonanie, że wojskowy emeryt posiada ograniczenia w zarobkowaniu, bowiem dotyczy to jedynie nieznacznej ich części i to w dodatku ludzi stosunkowo młodych, którzy nie mają dużego oddziaływania w środowiskach pracowniczych oraz ZZ.
      Także oni, w wieku 55 lat a więc stosunkowo młodym mogą doliczyć sobie lata pracy w cywilu do swojej wysługi co sprawi, że żadnych ograniczeń w zarobkowaniu mieć nie będą.
      Dajmy więc sobie spokój z powielaniem obiegowych i nieprawdziwych informacji, także i tych o wywalonych w kosmos emeryturach wojskowych. Te problemy należy widzieć w ich rzeczywistym świetle a nie wydumanym.
      Najwyższy czas nieco poznać swoich kolegów byłych żołnierzy – pracujących wraz z nami.
      Poznać zarówno ich, jak i ich problemy.
      Wówczas wiele obiegowych a i złośliwych oraz zawistnych sądów przestanie istnieć.

    • KOBRA pisze:

      Oczywiście wosiek 71 masz racje nikt tego chyba nie ukrywa, że liderami TARCZY, Miliatarii czy Solidarności 80 są emeryci wojskowi, i to oficerowie starsi. Chyba nikt nie będzie miał za złe, że to ujawniłem, bo przecież pracownicy cywilni mają prawo wiedzieć kto ich reprezentuje.
      Chyba ten post się nie ukaże ale tego nie wiem.

      • Myślę, że nie.
        Ale z drugiej strony, co byście wiedzieli o wynagrodzeniach PRON, gdyby nie oni.
        W dalszym ciągu byście się zachowywali jak w malignie. Przecież sam nie ukrywasz, że odkąd przekonałeś się do TARCZY – to masz stanowiska spójne z naszymi.

        PS.
        Jak już piszesz z takim rozmachem, to może napiszesz coś o Podsekretarzu Stanu w MON właściwym w sprawach społecznych. Może Jemu też wypomnisz lata służby…
        Czy z szacunku do PiS nie podejmiesz tego tematu i… zrobisz to wówczas, jak się ekipa zmieni i będziesz – jak zwykle – narzekał na poprzedników??!!

        • KOBRA pisze:

          Nikt Marku, Krzysiu i jeszcze raz Krzysiu nie ma za złe, że jesteście byli mundurowi. Przecież wiesz, że w pewnych tematach idziemy razem z MKK. Po prostu gość zapytał to ja mu odpowiedziałem. A co to, jakaś tajemnica. Niech wie, kto stoi na czele organizacji związkowych, które działają w RON. To tyle.
          I z mojego punktu widzenia chyba nic się nie stało, że ujawniłem takie fakty.
          Pozdrawiam.

        • wosiek 71 pisze:

          W takim razie z całym szacunkiem dla Panów związkowców za ich dotychczasowe starania ale nie są oni w stanie zrozumieć problemów zwykłych pracowników cywilnych.
          Dla takiego pracownika podwyżka w wysokości 150 zł przy zarobkach poniżej 2 tys. zł na miesiąc to jest nic.
          W dalszym ciągu muszą kalkulować, jak utrzymać rodzinę za takie pieniądze. Wyżywić, bo o przyjemnościach typu wczasy nie ma mowy. Nie zmienia ona statusu materialnego nawet w minimalnym stopniu. Może dla emerytów wojskowych ona coś znaczy, w końcu emerytura z początkiem roku też urosła o jakieś 100zł albo i lepiej.
          To daje razem z podwyżką minimum 300 zł. Te pieniądze można już odczuć w budżecie domowym. Rozumiem, że stąd ten entuzjazm i ogłaszanie sukcesu. W woli wyjaśnienia, z punktu widzenia pracownika cywilnego, nie emeryta wojskowego – to jest porażka. Powtórzę jeszcze raz, sposób prowadzenia rozmów już dawno się wyczerpał i nie przynosi żadnych rezultatów. A jeśli tak jest, to trzeba opracować inną metodę.
          Proszę pochylcie się nad problemami zwykłych pracowników cywilnych tych, którzy muszą żyć z jednej pensji. Postawcie się w ich sytuacji i odpowiedzcie sobie na pytanie.
          SUKCES CZY PORAŻKA?

          • Rysiek pisze:

            Wosiek – kurde – nie naciągaj.
            Ja nie byłem tam, gdzie ważyły się decyzje ile tej kasy pójdzie na nasze podwyżki. Byłem jedynie tam, gdzie te pieniądze w zakładzie dzielono na poszczególne zadania płacowe. Tyle dla najniżej zarabiających, tyle dla specjalistów, tyle na wyrównywanie poziomu wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych a tyle np. obligatoryjnie dla każdego.
            Gdy zapoznamy się z mnogością zadań, na które te skromne środki należało przeznaczyć w pełni widać całą karkołomność tego płacowego zamierzenia. To tak, jakby szklanką wody chciał napoić milionowe miasto…
            Nie byłem tam, gdzie decydowano o tych pieniądzach. Byli tam rasowi cywile z Solidarności i NSZZ PW, bo to oni przecież doprowadzili do sytuacji, że zawarto takie porozumienia z resortem, z których ten się po prostu wycofał. Wówczas to ci kopani tu emeryci wojskowi w osobach Marka z TARCZY i Krzyśka z Militarii głośno mówili o tym, że to nie tak należy zrobić.
            Słuchał ich ktoś??
            Zwalanie tego, co się stało na fakt, że w związkach jest nieznaczna ilość byłych żołnierzy – emerytów, to po prostu kłamstwo nie służące niczemu innemu, jak uchronieniem od odpowiedzialności faktycznych sprawców tego sukcesu. I przestań obrażać takich, jak np. ja, bo ja najzwyczajniej w świecie – dokładnie tak, jak Ty – chciałbym godziwie zarabiać.
            Jeżeli ja tu pisałem o tym, co się dzieje w kategoriach sukcesu to jedynie przymierzając efekty do środków i narzędzi. Bo w paru sytuacjach rzeczywiście udało się nieco poprawić strukturę naszych wynagrodzeń.
            A podwyżki??
            Kurde – ludzie – przecież podwyżki najzwyczajniej w tym roku po prostu nie ma.
            Czy to zupełnie do Was nie dociera??
            Nie ma a miała być. No to kto tu skopał sprawę??
            O tym może w końcu niech ktoś napisze.
            Niech napisze o tym, jak łatwowierność i spolegliwość tych związkowych „bohaterów” z Solidarności i NSZZ PW zawiodła nas na manowce…

      • Rysiek pisze:

        Masz jeszcze kobra do zlustrowania np. Pana Posła Jacha.
        Serdecznie Pana Przewodniczącego pozdrawiam…

      • Rysiek pisze:

        KOBRA pisze:
        Czerwiec 26, 2018 o 08:38
        „…przecież pracownicy cywilni mają prawo wiedzieć kto ich reprezentuje.”

        No właśnie – jak już sobie grzebiemy w życiorysach, to wzajemnie.
        Kolej na ciebie, Kobra, bo przecież pracownicy mają prawo wiedzieć, kto ich reprezentuje… ☺

    • Grzesiek pisze:

      W sedno… tylko nie to, że chyba tak jest, tylko tak jest i tyle.

  • Tommy 75 pisze:

    K: Od czegoś trzeba zacząć. Jest słabo ale… biedronka czy lidl, czy mają 13-kę, premie świąteczne, jednorazówki – raczej nie! Tam się zapierd… a nasz pit dzieląc przez 12 wcale nie ustępuje marketom.
    Mnie gryzą kleszcze i komary ale nie narzekam. Kocham swojego psa służbowego i pracę. Myślę i wierzę. że coś drgnęło w końcu w Resorcie Wojennym.
    Być może nie mają dostatecznej wiedzy i szacunku dla cywilnej pracy. Kropla drąży skały – wierzę, że 2019 i później będzie rokiem godziwych podwyżek dla RON cywili i zrównania wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach w RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Grzesiek pisze:

      W biedronce kilego pracownicy raz w roku mają nagrodę roczną.i to co rok wyższą.w tym roku tylko 2000zł brutto.mało???to taka nasza prawie 13.premie kwartalne, bony, doładowania kart przedpłaconych na zakupy w biedronce lub drogeriach hebe (ostatnio 300 zł) mało????wystarczy, że zarabiają więcej niż 80% pracowników wojska i to bez wysługi.choć też mają podwyżkę regulaminową 300 zł po 3 latach zasadniczej… po roku 100.i co roku mają podwyżki.jak nie wiesz, to nie pisz.

  • Wartownik11wog pisze:

    A może Pan Kobra sprawdzi, dlaczego w 11 wog po podwyżce wartownik ma podstawy 1980 zł.
    Wszak to Bydgoszcz.

    • KOBRA pisze:

      Wartownik11 wog. Dlaczego macie podstawy 1980 zł? Pytanie powinieneś skierować do siebie lub do związków, które tam działają. A co ja mam wspólnego z Bydgoszczą.
      Ja tam nie mam organizacji i nie jestem pogotowie ratunkowe, że jak ktoś napisze, że ma małe wynagrodzenie zasadnicze – to ja jadę. Trochę powagi w tym co piszesz. Załóżcie związek np. „S” czy inny i wtedy ja przyjadę, i będziemy rozmawiać dlaczego macie tak niskie płace, co jest tego przyczyną. I co można w tym temacie zrobić. Żeby zajrzeć w papiery, musi być związek a nie ma przyjechać ktoś obcy i Komendant przedstawi mu od razu wasze dokumenty np. siatkę płac. Mam rację, czy nie.

  • KOBRA pisze:

    Teraz nagle wstawione stary numer jak w Minionej epoce.

    • Wstawiłem Twoje komentarze dopiero przed 16-tą, więc dlaczego piszesz, że już wstawiłem o 14:17???
      Znów Twoja gra??

    • Rysiek pisze:

      Kobra – spokojnie się przyglądałem tej twojej wojence z nami na naszej stronie ale chyba dość tego.
      Dość – dlatego, że ty człowieku najzwyczajniej dążysz do zamknięcia i likwidacji tego miejsca.
      Dokładnie tak, jak pewni działacze wiadomego związku doprowadzili do likwidacji Forum Pracowników Wojska przed paru laty. Stosujesz tu dokładnie takie same metody. Metody prowokacji, kłamstwa, szukania haków i pretekstów aby to miejsce zamknąć. Aż tak bardzo ci ono przeszkadza „przyjacielu”???
      Od dawna wprowadzasz tu zamęt i niepokój, jątrzysz i kłamiesz, prowadzisz tu niewybredną i nachalną grę propagandowa żywcem skopiowaną ze stalinowskich wzorów. Nie tylko mnie się to nie podoba.
      Chcesz nadal ujadać, to kup sobie własna „budę”…
      A miniona epoka rzeczywiście przyszła tu wraz z tobą.
      Ja sobie takich „przyjaciół” na tym forum nie życzę i domagam się aby zablokować Tobie dostęp do tej strony po to, abyśmy mogli dyskutować o naszych sprawach – nie w atmosferze stalinowskich czystek i pomówień, które doprowadzą do likwidacji tego miejsca mającego już ćwierć miliona wejść.
      Pozostaje pytanie, po co to robisz i kto ci za to płaci.
      Niektórzy zapewne znają na to pytanie odpowiedź.
      To odpowiedź na pytanie, komu przeszkadza w resorcie lewicowy związek zawodowy, którym jest ZPW „TARCZA”.
      Marek – ja tego gościa na naszej stronie tolerował nie będę.
      Masz wybór – ja albo on – decyzja należy do Ciebie…

  • KOBRA pisze:

    Tu na tym Forum Tarczy nigdy nie było Marku żadnej gry. To co pisze to jest szczera prawda.

    • KOBRA, po raz drugi daję Ci ostrzeżenie w zakresie treści Twoich komentarzy.
      Trzeciego nie będzie, bo po prostu komentarze osoby piszącej tu pod nickiem KOBRA nie będą zamieszczane.
      Nie chciałbym, aby do tego doszło ale sam mnie do tego prowokujesz swoimi wpisami.
      Jak wiesz, nie będzie to oznaczać, że Ty jako Jasiu Sz. nie będziesz tu pisał, bo… zawsze możesz wykorzystać jeden z nicków, pod którymi tu wcześniej pisałeś.
      Jednak jeżeli będziesz również pod innymi nickami próbował tu „wycieczek”, które uważasz, że są dla innych atrakcyjne… już bez ostrzeżeń tamte komentarze również nie będą zamieszczane.
      Zatem, jeżeli chcesz pisać – pisz o problemach, nie o osobach.

      • KOBRA pisze:

        Za to, że piszę prawdę. Ale czym prowokuję, że piszę prawdę jak wyglądają negocjacje w RON czy w JW, czy jak traktowane są związki przez Ministra ON.
        Chyba puściły Ci nerwy Marku a zawsze znałem Cię z tej dobrej strony. Spokojny, zrównoważony i fachowiec przez duże F.
        A na Ryśka sam narzekałeś do mnie, że pisze prowokacyjnie i się wymądrza .

        • Rysiek pisze:

          I co??
          Myślisz, że jak tu publicznie doniesiesz – to ja się z Markiem pokłócę i nas rozwalisz od wewnątrz?? ☺
          Naprawdę nie rozumiesz, co się tu dzieje?? ☺
          Daj se na luz i wstydu – sobie i temu Twojemu związkowi – oszczędź… ☺

  • KOBRA pisze:

    Marku, zapoznaj się z dzisiejszym artykułem w Gazecie Prawnej na temat RDS (temat Praca) i się w końcu sam przekonasz czy gdybyśmy tam byli, to czy coś więcej byśmy ugrali. Według mnie NIE.
    Minister poprzedni prze 2 lata się z nami nie spotkał. Obecny też ma gdzieś związki, bo od 9 stycznia tego roku nie ma czasu. Podwyżki wprowadził sam, tak jak chciał. I do czego jest potrzebny RDS.
    Jeśli rząd mówiąc kolokwialnie „leje na związki zawodowe”, to kto by przyszedł na spotkanie w RDS i co byś tam załatwił. To samo możesz wywalczyć i zapisać w PUZP, tak czy nie.
    Przyglądam się od wielu lat, jak wyglądał dialog z Komisją Trójstronną i nowym RDS. Rząd rozmawia z Centralami związkowymi, jak wygląda realizacja np. minimalnego wynagrodzenia.
    Wprowadza sam i o to Wam chodziło, żeby przesiedzieć wiele godzin a efekt byłby z tego żaden.

    • Jasiu, Twój wpis wskazuje, że nie wiesz o co chodziło nam – MKK – wówczas, gdy chcieliśmy stworzyć zespół branżowy. Proponuję Ci zapoznać się z ideą jego stworzenia… Nie porównuj mi tu dwóch rzeczy a mianowicie prac w ramach RDS i zespołu branżowego, bo to dwie odrębne sprawy.

      Pamiętamy jednak, że wówczas odmówiliście współpracy z pięcioma pozostałymi związkami działającymi w RON, które mogły stworzyć – wraz z Wami – platformę porozumienia w MON na lata. Powiedzieliście jednak – jako „S” – NIE i my to przyjęliśmy do wiadomości i to szanujemy.

      Można gdybać, dlaczego tak się stało. Zapewne odbyło się to pod presją największego związku. Liczyliście pewnie również na to, że po wygranych wyborach coś ugracie i będziecie „przewodnią siłą” ruchu związkowego.
      Twoje słowa dotyczące braku spotkań z ministrami ON brzmią jednak co najmniej niezręcznie, szczególnie w Twoich – przedstawiciela „S” – słowach, gdyż to przecież Twój Związek poparł ten Rząd.

      • KOBRA pisze:

        I tak byś nic nie ugrał, nawet gdyby to był nie wiadomo jaki zespół. Nie było żadnej presji NSZZ PW, tylko KK i SSP nie wyraziły na tworzenie zespołu branżowego zgody. To są dwa „ciała”, których my – jako KS – musimy słuchać.
        Tak, jak KS nie podpisujemy Protokołów Dodatkowych z PUZP, tylko negocjujemy a podpisują dwaj przedstawiciele upoważnieni przez KK.
        Na nic nie liczyliśmy, tylko była inna koncepcja zespołu. Tylko po prostu za długo ktoś zwlekał i nasze działania zostały zablokowane. Nie używaj takich słów w stosunku do członków „S”, jak „przewodnia siła”. Ja nie byłem członkiem partii i w stanie wojennym nie chodziłem z karabinem na ulicy, jak wojskowi. A to nie jest prowokacja z twojej strony. Pisanie takich słów do ludzi, którzy siedzieli w więzieniu po to, żebyś ty czy inni mogli swobodnie się wypowiadać na stronie TARCZY czy to, że możesz dzisiaj założyć związek TARCZA, który należy do struktur właśnie po byłej PZPR. Czy niejaki Alfred Miodowicz nie był pierwszym szefem OPZZ i członkiem PZPR.
        Widzisz, te OPZZ w dniu 15 grudnia 1981 r. w GFMebli weszli do mojej siedziby związkowej (byłem wtedy szefem związku), rozwalili szafkę z papierami i kasę związkową po prostu sobie przywłaszczyli.
        Mój zakład się rozleciał w 1996 r. i od kogo miałem żądać zwrotu pieniędzy czy dokumentów związkowych.
        Ja piszę prawdę o spotkaniach z Ministrem. To, że się spotkaliśmy kilka razy oficjalnie czy nieoficjalnie z Pełnomocnikami to nie znaczy, że świetnie układał się dialog. Zresztą, jak sam wiesz (informowałem Cię wielokrotnie telefonicznie, że będę dążył do podwyżek dla najniżej zarabiających zresztą sam powiedziałeś, że TARCZA poprze te działania) podczas spotkań u pana Pełnomocnika. To ja, jako pierwszy zaproponowałem podwyżki dla najbiedniejszych. Jakby to wyglądało, nie walczyć o swoich kolegów z OWC. I o inne najniżej zaszeregowane stanowiska.
        Bo wy byliście u Pełnomocnika w późniejszym terminie, czyli po prostu po nas.
        Marku, taka jest prawda i nie da się jej zakłamać. Zawsze można zapytać u źródła u pana W. Drobnego, kto mówił o podwyżkach i dla kogo w pierwszej kolejności mają być podwyżki.

        • Pisząc „przewodnią siłą” nie miałem na uwadze tego, o czym piszesz. Zresztą dobrze wiesz, że wraz z pozostałymi związkami skupionymi w MKK proponowaliśmy aby kierownictwo Zespołem Branżowym objął przewodniczący wojskowej „S”. Temu nie możesz zaprzeczyć.
          Z Twojego wpisu dotyczącego podejmowania decyzji w „S” nasi pracownicy też się dużo dowiadują. Na przykład to, że nawet, gdybyście chcieli coś dobrego dla nich zrobić, bądź załatwić – to decyzji tych nie będziecie podejmować jak wojskowa KS ale Komisja Krajowa, której interesy nie zawsze mogą być zbieżne z Waszymi. Tak też się stało z Zespołem Branżowym.
          W żadnej partii nigdy nie byłem a w związkach zawodowych – jak wiesz – mogłem zacząć działać dopiero po zakończeniu służby wojskowej (żołnierze nie mogą być członkami ZZ). Będąc w służbie, działałem natomiast jako mąż zaufania w DSS, który był i jest w dalszym ciągu odpowiednikiem przedstawiciela pracowników.

          Poza tym uważam, że zamiast tutaj przedstawiać swój biogram – powinieneś to zrobić na swojej stronie, do której dostępu jak dotychczas nam bronisz.
          Tam byłoby właściwe miejsce dla takich wpisów.

          • KOBRA pisze:

            Jak chcesz, to możesz pisać do bólu na stronie Sekretariatu Służb Publicznych.
            To jest oficjalnie nasza strona. I jeszcze jedno, ja nie jestem tam Moderatorem. Co do podejmowania decyzji to nie wymyślaj od razu, że my nie podejmujemy decyzji. Wyjątek to końcowy protokół dodatkowy z PUZP. Ja myślałem, że ty Marku, uczestnicząc co najmniej od 15 lat to wiesz kto podpisuje w imieniu NSZZ S.
            A czy to źle, jak jeszcze raz przejrzą to np. prawnicy z KK i wyrażą zgodę na podpisanie.
            Wiem o tym, że nie byłeś w partii, bo mi to mówiłeś .

          • Wyjątek, to raz a nie dwa razy. Dwa razy można podciągnąć już pod zasadę.
            Raz – podpisywanie PD do PUZP.
            Dwa – zgoda na stworzenie Zespołu Branżowego…
            W zasadniczych dla PW sprawach nie Wy podejmujecie decyzję ale Wasze władze zwierzchnie.
            Nie mam nic przeciwko temu, bo tak powinno być w Związku. U nas też tak jest.
            Ale nie wskazuj nam, że jesteście samodzielni w podejmowaniu decyzji.

  • Ala pisze:

    Czy ktoś może wie jakie są skutki regulacji bez porozumienia lub niezgodnie z wytycznymi z pisma MON ?

  • Rysiek pisze:

    Regulacji bez stosownego porozumienia być nie może.
    Takie porozumienie jest bowiem podstawą do podziału środków na tą naszą poprawę struktury wynagrodzeń i musiało być w ściśle określonym czasie przesłane do DSS MON, co zawarto w stosownym piśmie.
    O tym zaś, czy takie zawarte i parafowane przez wszystkich uczestników strony społecznej w zakładzie porozumienie jest, czy nie jest zgodne z wytycznymi Podsekretarza Stanu w MON zadecyduje ocena DSS, która – w przypadku zawarcia stosownego porozumienia – zapewne zawsze będzie pozytywna tym bardziej, że jakiś consensus został przecież pomiędzy stronami w zakładzie pracy osiągnięty a te wytyczne dawały duży margines swobody w przeznaczeniu naliczonych środków na konkretne cele w zakresie wynagrodzeń.
    Wszelkie próby podważenia zasad podziału mogłyby mieć miejsce np. za pośrednictwem zz, który porozumienia nie podpisał i powiadomił o tym DSS w stosownym piśmie, podając umotywowane przyczyny swojej decyzji oraz wnosząc o ich uwzględnienie. Tylko taką możliwość dostrzegam.

  • mawiol pisze:

    Aby były skutki, to ktoś musi przeanalizować pisma od pracodawców.
    W przeciwnym razie to kolejna farsa.

    • Ala pisze:

      Właśnie to mnie ciekawi, czy ktoś to analizuje? A co jeśli zz lub rada pracownicza są słabi i polegli w negocjacjach lub dysproporcje były tak duże, że nie dało się ich wyrównać ?

      • Rysiek pisze:

        Alu – to, co usiłowano za tą przekazaną kasę zrobić, mogło być robione jedynie w ramach tych skromnych środków… Jeżeli jest więc tak, że istnieją wieloletnie zaniedbania a różne wady i niedostatki systemu płacowego jedynie przez lata narastały – to nawet gdybyśmy zechcieli dokonać zmian iście rewolucyjnych, to na to środków nie starczy. Starczyło jedynie na „burzę w szklance wody”. Tam więc, gdzie już np. parę lat wcześniej podjęto odważne decyzje – było łatwiej. Tam zaś, gdzie niczego nie ruszano prawdopodobnie i obecnie właściwie niczego jeszcze ostatecznie nie załatwiono, bo woli rzeczywistych zmian nie było.
        Tego nikt z zewnątrz – także kierownictwo resortu czy DSS – za załogi i kierownictwa zakładów nie załatwi.
        Nikt nie ma zamiaru ręcznie tym sterować. Na to nie liczcie.
        Jak sobie pościelimy – tak będziemy spali.
        A ta struktura wynagrodzeń w naszych zakładach jest po prostu taka, jakie są nasze pracownicze stosunki i układy. Zależy od znaczenia poszczególnych grup pracowniczych. Znaczenia i pozycji – często nie mających odniesienia do rzeczywiście wykonywanych zadań.
        Jeżeli tak jest, to pretensje miejmy wyłącznie do siebie, bo to my mamy tą naszą rzeczywistość kształtować i zmieniać.
        Czasy, gdy czynił to dobry władca, car, czy sekretarz już minęły i zapewne nie wrócą w bliskiej perspektywie.

  • wosiek 71 pisze:

    Jeszcze jeden problem, który tu obserwuję – to brak jakiegokolwiek porozumienia i koordynacji działań pomiędzy związkami zawodowymi. Czas się dogadać, zbudować wspólną strategię i działać a nie rywalizować ze sobą.
    Najlepiej Panowie byłoby zakopać swoje niejednokrotnie przerośnięte EGO, zasiąść do wspólnego stołu, wybrać władzę jednego wspólnego związku zawodowego pracowników cywilnych wojska, który będzie silną instytucją i w związku z tym – będzie miał mandat, aby skutecznie reprezentować nas podczas rozmów ze stroną rządową.
    Jeden silny związek zawodowy jest gwarantem sukcesu w rozmowach z rządem a potem z dowódcami jednostek przy podziale środków. Tylko wówczas nie będzie sytuacji, gdzie w jednym RBLog pracownik dostaje 200 zł podwyżki, bo Pan Marek przypilnował, aby tak było a w drugiej 100 zł, bo Pana Marka tam nie było.
    W przeciwnym razie, jeśli będziemy mówili dziesięcioma językami – to pozostanie tak jak jest.
    Dla strony przeciwnej to idealne rozwiązanie.

    • Nie jest tak wosiek 71, że Pan Marek przypilnował, bo o tym, czy Pan Marek będzie uczestniczył w rozmowach z danym pracodawcą – decyduje Zarząd Organizacji TARCZY. Akurat, mając na uwadze wielkość 2 RBLog i problemy, które tam dotychczas istniały spowodowały, że Zarząd naszej Organizacji podjął stosowną uchwałę w tym zakresie.
      U innych pracodawców nie brałem udziału, gdyż po prostu Zarząd takiej uchwały nie podjął uważając, że sam sobie poradzi w tym zakresie, bądź nie było takiego rozwarstwienia wynagrodzeń. Inną sytuacją jest również sytuacja, że u danego pracodawcy Organizacja TARCZY po prostu nie została zawiązana.
      Ostateczna decyzja należy do władz danej Organizacji związkowej TARCZY.
      Pisząc o jednym wspólnym związku miałeś na myśli wspólny front związków zawodowych a nie konsolidację wszystkich związków w… jeden.
      Pragnę Ci przypomnieć, że w przeszłości w zasadzie funkcjonował w RON jeden duży związek ale jego działania nie były dobre, bo związek ten – ciesząc się, że nie ma struktur ponadresortowych – pozostawał poza strukturami Komisji Trójstronnej, w ramach której podejmowane były decyzji o wzroście płac.
      W efekcie PRON w ogóle nie byli traktowani podmiotowo, lecz jako „pozostali nie zorganizowani”.

      • Rysiek pisze:

        Naszemu Koledze, Marku należy to nieco inaczej wytłumaczyć…
        Skąd nagle, zamiast 3 zz – wzięło się w resorcie ponad 2 razy więcej?? Z bardzo prostej przyczyny. Ze sprzeciwu wobec społecznej polityki tych „stałych związkowych bywalców” w naszych pracowniczych środowiskach.
        To ze sprzeciwu wobec działań związkowych nie przynoszących sukcesu, zrodziła się w wojsku Konfederacja Pracy, Militaria, Sierpień-80, SO i parę innych zz, obok TARCZY.
        Ludzie po prostu stracili nadzieję, że może być lepiej z tymi, którzy na tej związkowej scenie już od lat rozdawali karty. Te, powstałe ze społecznego sprzeciwu niejako „nowe” zz usiłują realizować cele i zadania, z którymi przez lata nie mogły sobie poradzić „stare” związki, co wywołuje zagrożenia dla pozycji dotychczasowych monopolistów.
        W wielu zakładach trwa po prostu międzyzwiązkowa walka. Walka „starego” z „nowym” i „nowego” ze „starym”…
        Tak po prostu jest i być musi, bo taki jest ten nasz świat.
        Nie domagajmy się więc tego, czego uzyskać nie możemy. Obserwując pokłady uprzedzeń wyrażane na tym forum naprawdę myślicie, że możliwe jest zgodne działanie??
        Nie jest i to nie dlatego, że takie są ambicje poszczególnych przywódców.
        Także a może przede wszystkim z paru innych przyczyn…
        Twierdzenie, ze tam gdzie się te zz wadzą i ścierają, pracodawcy zyskują nie ma w moim przekonaniu potwierdzenia w praktyce. Jest wręcz inaczej.
        Tam, gdzie trwa międzyzwiązkowa rywalizacja – pracodawcy, zmuszeni do pogodzenia często rozbieżnych interesów, są jednocześnie zmuszeni do wyboru rozwiązań kompromisowych a nie tylko dających im jakieś korzyści.
        Wielokrotnie sam się o tym przekonałem.

        • KOBRA pisze:

          Co ty za bzdury piszesz.
          Ty chcesz dorównać np. NSZZ PW, który ma 13 tys. członków. Do końca swojego życia tego nie osiągniesz.
          Ty myślisz, że ludzie to ułomki, że nie potrafią czytać między wierszami. Kto uprawia populizm a kto realnie realizuje ich cele. A co ty, jako TARCZA załatwiłeś sam dla pw.
          Przecież dobrze wiesz, że bez zgody pozostałych związków to nic nie możesz i np. nie wprowadzisz żadnych zmian do PUZP. A może tego nie wiedziałeś, to zapytaj Marka. Nie domagasz się tego, co uzyskać nie możesz to dlaczego żądałeś 600 zł podwyżki w 2016r. I ile dostałeś – tyle ile RON dał a teraz ile żądałeś i ile dostałeś w tym roku… Przestań ściemniać pw. Oni wiedzą, że lepiej dostawać podwyżki co roku po te 200 zł niż wcale a nie uprawiać populizm i żądać nie wiadomo ile.
          A i tak RON nie spełnił zachcianek TARCZY. A może się mylę.
          Nie ma żadnej związkowej rywalizacji chyba, że może pomiędzy NSZZ PW a pozostałymi związkami.
          Solidarność zawsze współpracowała z tymi, co mieli podobne pomysły do nas. Marek może to potwierdzić. Chyba, że teraz po złości tego nie potwierdzi.
          Chcieliśmy wspólnie 2100 zł dla pw w 2 RBLog i jest. Można Rysiek czy nie można.
          A w 1 RBLog było 2050 zł a po interwencji przedstawiciela „S” podniesiono o 20 zł. zasadniczą.
          Prawda czy Fałsz.
          To jednak Komendant słucha argumentów związku a nie populizmu.
          A teraz na koniec chociaż mamy nieraz odmienne zdanie, to z Szefem TARCZY, czy MKK i tak na końcu jednak dochodzimy do consensusu.
          I tak to wygląda i chyba będzie wyglądało .
          ŻYCIE WSZYSTKO ZWERYFIKUJE. OKAŻE SIĘ, KTO MÓWIŁ I PISAŁ PRAWDĘ. TU NA FORUM TARCZY.

          • Rysiek pisze:

            Kobra pisze cyt:
            …”w 1 RBLog było 2050 zł a po interwencji przedstawiciela „S” podniesiono o 20 zł. zasadniczą.
            Prawda czy Fałsz.”

            No fałsz, mój ty zaskrońcu – po prostu fałsz….
            Dlatego, że ta minimalna zakładowa płaca w tym zakładzie, to nadal 2050, bo wam to wystarczyło… A to, że wartownicy mają zasadniczą o 20 zł wyższą od tej najniższej, to przecież zupełnie inna sprawa.
            Miało być tak, że te 2070 mieli w ostatnim rozrachunku mieć także inni ale Wam na tym przecież nie zależało…
            Słowem nas wówczas nie poparliście, gdy o to zabiegaliśmy.
            Tak rozumiecie tą swoją działalność związkowa.
            Nachapać się kosztem innych.
            Tylko to potraficie…

  • KOBRA pisze:

    I zniknęły moje posty. Czyli jest jednak cenzura na stronie TARCZY czy jej nie ma?

    • Dobrze wiesz, że jej nie ma.
      I znowu używasz niewłaściwej formy, pisząc o zniknięciu. Więc ponownie informuję Cię, że zniknąć może to, co już się pojawiło. W sytuacji, gdy Twoje komentarze oczekują na ich zamieszczenie na stronie – nie może być mowy o zniknięciu…

    • Wartownik11wog pisze:

      Jak Panu, Panie kobra, znikają komentarze – to pisz Pan na stronie swojego związku ha ha ha

      • KOBRA pisze:

        Wartownik11wog Swoje mądre uwagi, mogłeś pokazać przy negocjacjach a nie teraz. Lamentujesz, masz te 1980 zł. Taki jesteś bohater a nie potrafiłeś założyć związku i iść do pracodawcy, i wynegocjować np. 2100 zł na podstawie. A zapomniałem, że zapisałeś się do TARCZY i Marek przyjedzie, i za Ciebie będzie negocjował.
        Tacy właśnie „bohaterowie” od siedmiu boleści tu piszą.
        Jak mają sami coś zrobić, to ogon pod tyłeczek. Pokaż co potrafisz. Pisać anonimowo na TARCZY. Na tylko tyle Cie stać. Działaj a wtedy koleżanki i koledzy będą Cię krytykować, że załatwiłeś tylko 2100 zł podwyżki.

        • Rysiek pisze:

          Kobra – przestań pluć i szarpać ludzi, bo dajesz złe świadectwo i sobie, i temu twojemu związkowi.
          Proszę cię, człowieku – opamiętaj się…

  • Rysiek pisze:

    Na tej stronie należy wdrożyć cenzurę.
    Ma być wywalane wszystko to, co jest po prostu nachalną polityczną propagandą, gdyż zadaniem tego związku zawodowego nie jest działalność polityczna. To, że inni w politykę dawno się wdali nie może oznaczać prowadzenia na tej stronie ustawicznych zajęć politycznych dla pracowników ron.
    Zajęć w ohydny i kłamliwy sposób wypaczających prawde, np. poprzez twierdzenie, że cyt:
    „…związek TARCZA, …. należy do struktur …. po byłej PZPR.”
    Ci, co te bzdury tu bezkarnie sadzą nie pamiętają o tym, że pierwsza „Solidarność” w końcówce sierpnia 1980 roku uzyskała wielkie społeczne poparcie m. in. a może przede wszystkim na fali hasła „Socjalizm – tak, wypaczenia – nie”. To hasło funkcjonowało do roku 90.
    Później wszyscy nagle o nim zapomnieli. Zdają się także nie pamiętać koncepcji zmian ustrojowych, której autorem był nasz niedawny minister Antoni Macierewicz. Zmian, które miały być dokonane wspólnie z kościołem oraz LWP. Może nawet nie znają tego skrótu a myślą nas tu uczyć historii.
    Ponownie, proszę, aby te karkołomne wywody mające na celu przemodelowanie naszej świadomości na tym forum zakończyć, bo to nie miejsce do tego….

    • KOBRA pisze:

      Oczywiście najlepiej, jak ty będziesz pisał i wszystkich obrażał to cenzury nie będzie a jak ktoś skrytykuje Ciebie lub TARCZĘ lub będzie pisał prawdę np. o negocjacjach, to trzeba zamknąć mu buzię i od razu usuwamy posty.
      Brawo, to już przerabialiśmy w PRL. A OPZZ to nie był związek rządowy. Ja zakłamuję historię.
      Jak jesteś inteligentny i troszkę chociaż oczytany to wiesz co znaczy słowo z łacińskiego sociates czyli równy czyli każdy miał być równo traktowany, a było tak?
      A pisać tu nie muszę, zabierałem wielokrotnie głos w wielu sprawach a czy dobrze czy źle, to życie to zweryfikuje. Ja nigdy nie uprawiałem demagogii i nie pisałem bzdur, jak ty.
      Byłem i jestem skuteczny w swoich działaniach a odzewem na to jest ciągle zwiększająca się liczba członków.
      I to jest budujące dla mnie i moich kolegów szefów w poszczególnych JW.
      I Marek i Rysiek to był mój ostatni wpis na Stronie Tarczy.

      Teraz możecie pisać co chcecie, zwłaszcza ty Rysiek jako specjalista od pomawiania i podejrzewania, że każdy, kto prowadzi rozmowy odnośnie swojego zakładu pracy, to coś ugrywa. To dlaczego ty, jako szeregowy członek TARCZY nie namówisz swoich szefów, żeby np. ugrali dla was większe podwyżki.
      Tak, jak ty podejrzewasz Mirka o układy a nie posiadasz nawet 5% wiedzy w jakiej sytuacji jest była SMW.

  • Pawel pisze:

    Czy wiadomo czy będą jakieś pieniądze na 15 sierpnia i 11 listopada?

  • Rysiek pisze:

    Pozwolę sobie powtórzyc, to co nieco powyzej napisałem cyt;
    …”podwyżki??
    Kurde – ludzie – przecież podwyżki najzwyczajniej w tym roku po prostu nie ma.
    Czy to zupełnie do Was nie dociera??
    Nie ma a miała być. No to kto tu skopał sprawę??
    O tym może w końcu niech ktoś napisze.
    Niech napisze o tym, jak łatwowierność i spolegliwość tych związkowych „bohaterów” z Solidarności i NSZZ PW zawiodła nas na manowce…”

    Powtarzam tą oczywistość, bo ona jakoś z oporami dociera do naszej świadomości.
    Prawda jest przecież taka, że ci którzy tu na tym forum „bohaterzą” swego czasu – w blasku fleszy – klaskali wraz z przedstawicielami resortu wieszcząc wiekopomny sukces w walce o nasze wynagrodzenia.
    Te szumne zapowiedzi /w roku bieżącym miało być ponad 250 zł/ okazały się nic nie znaczącą obietnicą.
    Należy Marku wprost ludziom powiedzieć, jak resort odniósł się do tego swojego projektu trzyletniej poprawy naszych płac w niedawnych rozmowach….
    Ktoś to wszystko uzgodnił i zaakceptował ale nagle autorów tego zabrakło.
    Autorów rzeczywistego skandalu…
    SKANDALU związanego z jawnym oszustwem tysięcy pracowników niezwykle ważnego resortu.
    Rzeczywistych winowajców nie ma a nagle wszyscy zaczynają wytykać palcami paru starych t…ów.
    No, bo to przez nich. Im przecież nie zależy, bo emerytury mają duże….
    A żeby was… struś w d..ę kopnął… albo lepiej – w te „rycerskie” głowiny.

    • W aktualności powyżej, do której wpisujemy te komentarze, w tej kwestii został zamieszczony poniższy tekst:
      Przewodniczący (TARCZY – dopisek MK) nawiązał również do propozycji MON z 2016 r., która znana jest w środowisku pracowników pod nazwą „Program 105 plus”. Okazało się, że Ministerstwo nie uwzględniało swojej propozycji w planowaniu budżetowym na rok 2018, czyli odstąpiło od niej po rocznym okresie jej obowiązywania w roku 2017.
      Pełnomocnik MON wprost stwierdził: „Wiecie Państwo, w jakich okolicznościach ta propozycja była przyjęta.”

      Przedstawiciele MKK, w tym TARCZY przeszli do dalszej dyskusji, natomiast zdziwiło nas zachowanie przedstawicieli pozostałych związków zawodowych, którzy wówczas – w dniu 6 maja 2016 r. – przyjęli proponowane przez MON rozwiązania, czyli NSZZ PW, NSZZ „S” i ZZSO. Żaden z przedstawicieli tych związków nie podjął tematu.

      • KOBRA pisze:

        Brawo. A to, że poszło pismo od Solidarności, że nie są realizowane słowne ustalenia z 2016 r., tego nie wiecie.
        Zwróć się do Mirka, to ci prześle kopię pisma do Grabskiego. A to, że Solidarność podjęła dalsze kroki o zrealizowanie podwyżek większych na ten rok, już po podwyżkach to o tym też nie wiesz, bo skąd.
        Niedługo się dowiesz, jakie działania podjęliśmy.
        Po ukazaniu się nieprawdziwego postu Marka K. z godz.10.49 zawieszam polemikę z członkami TARCZY.

        • No właśnie, „…bo skąd.” napisał KOBRA i zawiesił polemikę.
          Powinien wskazać np. na stronę swojego Sekretariatu SP ale tam też o tym nie ma.
          No cóż, tęskniącym za wpisami KOBRY – radzę poczekać aż odwiesi polemikę z członkami TARCZY. Z pewnością to nastąpi chyba, że nie znam KOBRY.

        • Rysiek pisze:

          To nie my z tobą a ty z nami, Kobra tu sobie pogrywasz.
          W dodatku, jak zwykle durnowato, bo pisząc cyt: „Po ukazaniu się nieprawdziwego postu Marka K. z godz.10.49 zawieszam polemikę z członkami TARCZY”.
          Jednocześnie przyznajesz, że cyt: …”poszło pismo od Solidarności, że nie są realizowane słowne ustalenia z 2016 r.”
          Słowne ustalenia – słowne czyli znowu żadne a gdy na ten fakt zwracali wam uwagę te stare t…y – Marek i Krzysiek z Militarii toście ich wówczas zakrzyczeli i wyśmiali.
          Jakie działania żeście podjęli??
          Pismo żeście napisali??
          Może dwa pisma???
          A od chwili, gdy gen. Pączek w Senacie stwierdził wprost, że w roku bieżącym nie przewiduje się podwyżki wynagrodzeń pracowników wojska – coście właściwie zrobili??
          To wasza działalność i waszego bratniego NSZZ PW, z którym przez co najmniej 15 lat trzymaliście się kurczowo za rączki doprowadziła do tego naszego „dobrobytu”.
          Trzeba mieć kosmiczną wręcz ściemę połączoną z pogardą dla ludzi aby tu wciskać nam kit o tej waszej „walce” i jej „sukcesach”.
          Nawet najbardziej naiwni tego przecież nie kupią.
          Nie chcę tu przypominać pewnych faktów, bo sensu to nie ma.
          Może jednak wobec totalnej amnezji co niektórych – należałoby to uczynić po to aby ludzie zatrybili w jaki sposób dwa „przewodnie” w resorcie on związki zawodowe zmarnotrawiły ich społeczną oddolną inicjatywę i uczyniły wszystko aby rozmyto to, co się tak dobrze początkowo zapowiadało.
          To ważne abyśmy zechcieli zrozumieć, co się właściwie wówczas stało…

      • Rysiek pisze:

        Dzięki – no i cała prawda o tych „podwyżkach” jest „na widelcu”. Tyle, że skonsumować jej nie ma komu.
        Polacy – nic się nie stało…
        A tą posuchę, to zamaskowane w resorcie komuchy w osobach byłych trepów na głowy nam spuścili, bo im przecież nie zależy…
        Mają te swoje emerytury – to im wystarcza.
        Faktycznie – zastanawiam się, co ja tu w ogóle robię.
        Może niech to wszystko tłumaczą ci, którzy to „mleko” rozlali.

    • KOBRA pisze:

      Spolegliwy to byłeś ty. Bo proponowałeś podwyżki stażowego, dla siebie i dodatku funkcyjnego dla pw ale nie szeregowych.
      To kogo tak naprawdę broniłeś interesu.
      To jak byłeś taki skuteczny, to czemu rozwaliła Ci się Konfederacja Pracy.
      Nie było chętnych wśród byłych mundurowych. Ale piszesz bzdury.
      To ty jesteś głównym winowajcą tych podwyżek. Tacy ludzie, jak ty, którzy nie mają zielonego pojęcia jakie są realia i jak wygląda dialog z Pracodawcą czyli z RON.
      Przyjedź mądrala chociaż raz na negocjacje o podwyżkach i zamiast tu pyszczyć na forum…
      Pokaż, co potrafisz.

      • Jednak Cię KOBRA znam.
        Nie minęło 10 minut i znowu jesteś, i znowu strzelasz… kulami w płot.
        Kiedyś Rysiek już o tym pisał, więc nie zamierzam Ci tego przypominać. Poza tym to są kwestie dotyczące poprzedniej Organizacji Ryśka więc, jak będzie Rysio chciał to sam Ci przypomni.

        • Rysiek pisze:

          Niczego jemu nie przypomnę, bo mam go serdecznie dość.
          Z tego wszystkiego odnotowuję naczelną prawdę Kobry o tym, co się dzieje. – To ja jestem głównym winowajcą tych podwyżek…
          I tego się trzymajmy, bo jak już sobie to wyjaśnimy to lżej nam będzie, bo ten świat jakoś da się w końcu pojąć i zrozumieć.
          Dzięki Kobra, że tu z nami jesteś…
          Dzięki tobie niebawem zaliczymy ćwierć miliona wejść, co daje nam niesamowity atut medialny.
          Serdeczne dzięki…
          Aaaaa, i przywołaj tu paru swoich „zaskrońców” z wiadomego forum – będzie nam jeszcze weselej. Ja przywołam paru członków mojej organizacji, którzy aż się palą, aby z tobą podyskutować i wówczas wszyscy się przekonają, jak to jest z tą międzyzwiązkową „współpracą”.
          A tak przy okazji – to gdzie są te listy z poparciem naszej pracowniczej petycji, które sobie swego czasu przywłaszczyliście?? Tak tylko pytam, bo dotychczas nie wiem co się z nimi stało.
          Gdybyś chciał wiedzieć co mnie to obchodzi to wyjaśniam, że to ja jestem autorem i inicjatorem tej petycji, która została rozesłana w parę miejsc i doprowadziła do pamiętnego spotkania w kancelarii Pana Prezydenta.

          • Masz rację, że niedługo będzie ćwierć milina odsłon naszej strony.
            W tym jednak momencie muszę Ci, Rysiu pogratulować, bo ten Twój ostatni wpis miał nr 3000!
            Pamiętam, że nr 2000 był autorstwa Jasia, więc dobrze się stało, że te „milowe” wpisy są autorstwa osób najbardziej aktywnych na naszej stronie.
            Szczerze Wam gratuluję.

  • K pisze:

    Całe 602 wyrównania za 5 miesięcy , 120 miesięcznie netto……Czy to ok. 200 brutto do podstawy ?
    Wątpię….

    • Rysiek pisze:

      K – jeżeli obiecano ci te 200 brutto do podstawy, to i tak z tego wyrównania tego się nie dowiesz.
      Dowiesz się z aneksu do umowy, który otrzymasz około połowy lipca – prawdopodobnie – albo i później.
      Dowiesz się także nieco wcześniej analizując zapis na „pasku” z wynagrodzenia za czerwiec
      Tym, którzy już wczoraj lub dziś otrzymali na konta te wyrównania, zwracam uwagę, że za dni zwolnienia, za które otrzymali zasiłek chorobowy tego wyrównania podwyżki im nie naliczono co sprawia, że wielu zrobi „kwadratowe oczy” i nic się im zgadzało w tych rachunkach nie będzie.

      • K pisze:

        Zero dni na L4 od 3 lat . 120 netto wyrównania za 1 miesiąc.

        • Rysiek pisze:

          K – to nie jest na pewno 200 do podstawy.
          Nie wiem też skąd informacja o takiej wysokości Twojej podwyżki??

          • K pisze:

            602 wyrównania za 5 miesięcy . Stąd 120 netto Rysiek.
            A na podstawie miałem 1900 brutto + 5% premii przed podwyżką .
            Teraz nie wiem jaką mam podstawę…..

          • Rysiek pisze:

            Witaj – zapewne niedługo się dowiesz wg mnie /to zależy od dodatku stażowego, o którym nic nie piszesz/. To Twoje wynagrodzenie zasadnicze wzrosło prawdopodobnie o około 125-130 zł i wynosi obecnie ok. 2025-2030 zł.
            Chyba, że właściwie nie masz tego dodatku za wysługę, to wówczas mogłoby wynosić nawet nieco więcej ale chyba nie aż 2050 zł.
            Rozumiem także, że nie naliczano ci żadnych dodatkowych wyrównań, oprócz tzw. skutków stałych tej podwyżki.

          • K pisze:

            Obecnie 1900 brutto + 5% premii + 15% wysługi.
            602 netto wyrównania za 5 miesięcy…..

      • Tomasz pisze:

        Kolejność jest inna. Najpierw porozumienie zmieniające umowę o pracę, a potem stosowne wynagrodzenie. A niby dlaczego zasiłku chorobowego wypłacanego przez pracodawcę nie przeliczono? Bo się komuś nie chciało, bo nie umie? Dotyczy to też wynagrodzenia za urlop.

        • Rysiek pisze:

          Co do tego porozumienia zmieniającego, to ja bym tego tematu nie poruszał, bo mógłbym sobie w kolano strzelić…
          Problem opisany jest tu…
          http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/590682,podwyzka-tylko-za-zgoda-pracownika.html

          Jeżeli te naliczenia np. zasiłku chorobowego są tak proste – to zechciej je nam wyjaśnić. Opisane są tu:
          http://www.zus.pl/swiadczenia/zasilki/zasilek-chorobowy/podstawa-wymiaru/dla-pracownikow

          Co do wynagrodzenia za urlop – skąd info, że podobnie jak za te zwolnienia nie są naliczane i wypłacane?
          Ktoś to dokładnie wyliczał??
          Dotyczy to także dodatku za pracę w niedziele i święta, jeżeli nie zrekompensowano tego wolnym.
          Co do II zmiany i pracy w nocy, to te dodatki nie zależą od wzrostu naszego wynagrodzenia zasadniczego.
          Jeżeli ktokolwiek stwierdzi, że błędnie wyliczono jemu skutki tej podwyżki – to ma przecież możliwość odwołania się do pracodawcy w tej sprawie.
          Na tym forum tego przecież nie załatwimy tym bardziej, że nawet nie bardzo wiemy, o ile nam to wynagrodzenie wzrosło.

          • Ryśku, ja zrozumiałem wpis Tomasza, że ekwiwalent za urlop, podobnie jak świadczenia z ubezpieczenia społecznego powinny zostać przeliczone w związku z dokonaną zmianą struktury płac a nie, że się ich nie nalicza.

          • Rysiek pisze:

            I ja tak zrozumiałem tyle, że wypowiedziałem się nieprecyzyjnie Chodzi mi także o przeliczenie tych dodatków…
            Nie wydaje mi się aby nam tą podwyżkę naliczano jedynie w zasadniczej i skutkach ograniczonych do premii i stażowego, gdyż te skutki podniesienia zasadniczej są różnorakie.

          • Tomasz pisze:

            Nie wiem dlaczego używasz słowa problem w stworzeniu porozumienia zmieniającego i stwierdzenia, że niby naliczenie zasiłku chorobowego jest tak niesamowicie skomplikowane. Skoro można go było naliczyć wcześniej, to można i później, z płacą zasadniczą trochę większą i wypłacić różnicę w ramach wyrównania. Zrobi to bez problemu ta sama osoba przy pomocy tego samego oprogramowania. Wystarczy tylko wprowadzić nowe dane wejściowe. No i chcieć. I wiedzieć, że tak należy, że to obowiązek pracodawcy.

          • Rysiek pisze:

            Kodeks pracy nie określa formy dokonywania zmian umowy o pracę w trybie. porozumienia zmieniającego
            W orzecznictwie SN ugruntowany jest pogląd, że niezachowanie formy pisemnej nie powoduje nieważności umowy o pracę albo dokonanych przez strony zmian jej treści, jak również, że wola stron może być wyrażona nie tylko na piśmie, ale także przez złożenie oświadczeń dorozumianych, wynikających z ich zachowania (wyrok SN z 9 czerwca 2008 r. II PK 330/2007, OSNP 2009/21 – 22, poz. 278, wyrok z 6 października 2004 r., I PK 488/2003, OSNP 2005/10/145).
            Jak z tego wynika postępowanie w wyniku którego te podwyzki sa wprowadzane w formie oswiadczen dorozumianych wynikajacych z zachowania pracodawców a następnie pracownicy otrzymuja na pismie aneksy do umow o prace nie narusza żadnych zasad
            Oczywiscie mozna byloby caly ten proces wydluzyc i jeszcze bardziej sformalizowac ale po co??Przecie≤ż to strona społeczna zabiegala aby te podwyzki wprowadzic do konca czerwca a resort chcial ten termin rozlozyc do konca lipca Uwzgledniono nasze postulaty – to źle??
            Co do naliczen niektórych dodatkow to ja nie wiem skad bierze się przekonanie że one naliczane nie sa??Tego przeciez nie wiemy Jezeli sa jakies niejasnosci to pion GK powinien je pracownikom na ich wnioski wyjasnic i do tego namawiam.

          • Rysiek pisze:

            Twierdzisz Tomasz, że to nic trudnego naliczyć te np. zasiłki chorobowe na nowo bo jest przecież program tylko te dane zmienić należy…
            Osobiście nie podzielam Twojego optymizmu.
            Dlatego, że ponowne naliczanie tego /a także i innych/ dodatku jest związane z licznymi warunkami których – obawiam się – żaden program nie posiada.
            Jak np ująć zasadę taką:
            ..”Jeżeli składniki wynagrodzenia, uwzględniane w podstawie wymiaru zasiłku przysługują lecz nie zostały wypłacone do czasu ostatecznego sporządzenia listy wypłat zasiłków chorobowych, do podstawy wymiaru zasiłku przyjmuje się te składniki w wysokości wypłaconej za poprzednie okresy. W tym przypadku podstawy wymiaru zasiłku nie przelicza się ponownie.”
            albo taką:
            …”Podstawy wymiaru zasiłku przysługującego u tego samego pracodawcy nie oblicza się na nowo, jeżeli w pobieraniu wynagrodzenia za okres choroby i zasiłków nie było przerwy lub przerwa trwała krócej niż trzy miesiące kalendarzowe. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy między poszczególnymi okresami pobierania zasiłków nastąpiła zmiana wymiaru czasu pracy.”
            A to przecież jedynie dwa z bardzo wielu różnych uregulowań – w dodatku – wg Ciebie naprawdę wszystko jest tu tak proste i jasne?

        • Rysiek pisze:

          P.S. – Kończąc swoja wypowiedź, odsyłam wszystkich do artykułu
          http://www.rp.pl/Place/311219992-Podwyzka-wynagrodzen-z-data-wsteczna-takze-dla-bylych-pracownikow.html

          To aktualny i dobry materiał umożliwiający na przykładach zorientowanie się w skomplikowanych zasadach naliczania wyrównania różnych dodatków i świadczeń zależnych od naszego wynagrodzenia w związku z jego podwyżką.

  • Zenek pisze:

    Skoro się odlicza za chorobowe dlaczego się nie dolicza za godziny nocne, święta itp.

  • Rysiek pisze:

    Cześć Zenek – Marek ci to lepiej wyjaśni – jak nie poradzi, to wówczas ja się będę wymądrzał…

  • Grzesiek pisze:

    Panie Marku,Ryśku.Nie długo tzn za miesiąc i 15 dni będzie święto WP.czy są jakieś działania zz odnośnie wypłat jednorazowych? Pytam w sensie czy np może Mon sam wypłaca te pieniążki i to resortu inicjatywa??coś wiadomo o kwocie itp? Podział pieniędzy ładnie Rysiek wytłumaczył i z grubsza można było to przyjąć do wiadomości.

    • Rysiek pisze:

      Witaj – jeżeli chodzi o moje zdanie na ten temat – napisze tak.
      Ta jednorazowa premionagroda /tam, gdzie premii nie ma – to nagroda/ była wypłacana w istocie z inicjatywy resortu i wbrew stanowisku związków zawodowych. To było tak, że resort na rożne swoje projekty, które realizował bez uzgodnienia ze związkami trzymał w dyspozycji ministra pokaźna kwotę a gdy zz chciały aby ją czytelnie wydatkowano i to na wynagrodzenia dla wszystkich, wówczas tłumaczono np. tak, że tego zrobić na trwałe nie można.
      Mogę się jedynie domyślać, że jednym z powodów takiej decyzji było przekonanie, że nie będzie na drugi rok tych „zaskórniaków”. Zamiast więc tą kasę ludziom na trwałe dać do wynagrodzeń, dawano ją wprawdzie – częściowo także na taki cel ale zupełnie poza uzgodnieniami ze zz.
      Przeznaczano ją na wiele innych celów np. parę lat temu na zakup różnych materiałów, w tym – jak pamiętam – na zakup papieru do urządzeń biurowych.
      Te środki w dyspozycji ministra to taka – wg mnie – kasa, którą wydaje się bez uzgodnienia ze zz i wbrew zapisom stosownej ustawy. W dodatku kasa spora – szacunkowej wielkości wystarczającej np. na podwyżkę dla każdego o dalszych 100 zł…
      Ponieważ przez lata taki system funkcjonował a te zz, które wówczas walczyły o tą naszą pomyślność spolegliwie się na to godziły – problemu nie było.
      Powstał z chwilą, gdy do Układu przystąpiła Konfederacja Pracy i upomniała się o te środki wskazując, że są one wydatkowane bez społecznej kontroli i niejako po uważaniu. A trzeba przypomnieć, że wówczas na okrągło komuś te środki na wynagrodzenia „wyrównywano” co oznaczało, że niektóre zakłady otrzymywały zwiększone środki na te wynagrodzenia.
      Co z tego mieli pracownicy z dołowych szczebli tej pracowniczej „drabiny” dziś widać w całej rozciągłości, gdy ich wynagrodzenia zasadnicze nierzadko są o ok. 300 zł niższe od najniższego wynagrodzenia za pracę i trzeba innym odbierać aby ten skandal jakoś schować…
      A więc z tej zakiszonej kasy także wybranym „wyrównywano”.
      Każdemu to wówczas pasowało.
      Resortowi, bo miał spore środki, które mógł wydawać, jak chciał i tym wówczas funkcjonującym zz zwłaszcza dwóm, o których już wielokrotnie tu pisałem, bo ich szefowie jakieś resztki z tego „worka” również mogli spożytkować…
      Stad wciąż bierze się w wypowiedziach pewnego związkowego bonza udzielającego się na tym forum powiedzenie, „załatwiłem”, „ograłem”, „dałem” itp.
      Faktycznie tak było i wielu na tym zyskiwało.
      No właśnie. ZYSKIWAŁO WIELU tyle, że nie WSZYSCY, bo byli równi i równiejsi a cały ten podział był dokładnym odzwierciedleniem podziałów w zakładach pracy. Kto był bliżej ucha prezesa – ten zyskiwał.
      A inni?? Oni mogli jedynie się temu przyglądać.
      Do czasu…
      Gdy zaczęliśmy uczestniczyć w tym podziale środków, dostrzegliśmy istniejące nieprawidłowości i rozpoczęliśmy zabiegi o ich eliminację. Wówczas to doszło do wypracowania niejako kompromisowego rozwiązania polegającego na tym, że:
      1/ – znacznie ograniczono, chociaż nie wyeliminowano tego rozdawania środków na rożne wyrównywania funduszów wynagrodzeń w zakładach;
      2/ – rozpoczęto przerzucać środki z uposażeń żołnierskich na wynagrodzenia pracownicze i te operacje zawsze mogły mieć jedynie jednorazowy a nie trwały charakter a te środki zaczęto wypłacać jako te premionagrody;

      Muszę przyznać, że ten powstały kompromis zadowalał także i nas – stronę społeczną.
      Dlatego, że zyskiwaliśmy na wynagrodzenia dodatkowe chociaż jednorazowe środki a te w dyspozycji ministra w istocie też szły na wynagrodzenia tyle, że bez społecznej kontroli i podziału W sytuacji, gdy od każdej należności z tytułu pracy i tak pobiera się składki na ubezpieczenie społeczne. Problem dotyczy jedynie tego – po kawałku, czy raz a dobrze w postaci tej premionagrody.
      Wielu nawet chce aby im właśnie te nagrody wypłacać…
      Reasumując.
      Te zwiększone premie czy nagrody to sposób wypłaty środków nigdzie nie zapisany, ani nie określony.
      Powstał z pewnego kompromisu w toku prac nad sposobem wydatkowania środków i istnieje dopiero od paru lat.
      Wypłacana ona była z okazji święta WP, bo ktoś cwanie zatrybił, że przy okazji można uzyskać aspekt propagandowy a przy okazji uchronić zakładową kasę na nagrody, bo jak wszyscy otrzymają tą zwiększoną premię – to nie będą pyszczyć, że święto WP pochwalą a kasa na nagrody w zakładzie pozostanie nietknięta.
      Czy to oznacza, że tak będzie i w tym roku??
      Ja tego nie wiem i nie mogę Was zapewnić, że tak będzie.
      Wraz z gruntownymi zmianami personalnymi może bowiem zmienić się koncepcja wydatkowania środków a nawet sposób uczczenia tego naszego święta.
      Ta spodziewana nagroda to więc tak naprawdę żaden resortowy „mus” a jedynie dobra wola.
      Co więc należy zrobić??
      Dokładnie to, co już dziś bardzo słusznie tu sygnalizujecie.
      Należy przemyśleć i to szybko wspólne związkowe postulaty w sprawie wynagrodzeń nie tylko na rok przyszły ale także i do końca tego roku a w tym kwestię tego czego zadać i o co się bić.
      Powinniśmy się bić o:
      1/ – Przeznaczenie kwoty co najmniej 50-70 mln zł na dalszy etap regulacji płacowych, które powinny w większym niż dotychczas stopniu wyrównać wynagrodzenia na stanowiskach tożsamych i podnieść wynagrodzenia najniższe a zwłaszcza zapewnić zdrową strukturę tych wynagrodzeń odzwierciedlającą kwalifikacje i ponoszoną odpowiedzialność…
      2/ Przeznaczenie z uposażeń żołnierskich jednorazowej kwoty co najmniej 50-100 mln zł na jednorazowe wypłaty okolicznościowe tak aby w sierpniu – z okazji naszego święta – pracownicy otrzymali wypłaty jednorazowe w wys. 1000 zł brutto a w miesiącu listopadzie – dla uczczenia 100 lat niepodległości – premie lub nagrody w wysokości naliczeniowej 2000 zł. Setna rocznica jest bowiem tylko raz na sto lat i zasługuje na to aby ją godnie i zgodnie z zapowiedziami rządzących uczcić – także wśród tych, którzy dla tej niepodległości często całe życie ciężko pracują.
      Tak widzę ogólny zarys wspólnego wystąpienia do Pana Ministra, z powiadomieniem Prezydenta i Premiera.
      Czy do tego dojdzie???
      Odpowiadając więc na to Wasze, coraz częściej zadawane pytanie – mogę krótko napisać:
      WSZYSTKO PRZED NAMI.

  • radek pisze:

    A mój post zginął w poczekalni. Do tego Wasza strona przy kilkakrotnej próbie jej wywołania w przeglądarce /w tym czasie/ zaatakowała mnie trojanem. Nawet zapisały się te ataki w pamięci antywirusa /płatny i sprawdzony/.
    Podaję tę info dla Waszej wiadomości.
    Może i Kobra stracił w ten sposób swoje posty. Łącze te fakty, choć może nie powinienem i mój post nie przeszedł weryfikacji.

    • Przekażę Twoje info do obsługi strony.
      KOBRA swego czasu pisał o znikaniu wpisów ale wynikało to bardziej z Jego zniecierpliwienia niż z faktycznego znikania wpisów.
      Natomiast Twój wpis, radku może świadczyć, że coś jest nie tak, bo z pewnością nie było żadnych negatywnych weryfikacji.
      Dziękuję za to info.

  • Rysiek pisze:

    Zostały wypłacone wynagrodzenia po nowemu zdecydowanej większości pracowników Wszyscy /mam taka nadzieję/ otrzymali także te wyrównania …..
    Trwa martwa cisza…
    To źle czy dobrze??

  • Toja pisze:

    Witam. Ponieważ wypowiadają się tutaj przedstawiciele ZZ, to być może ktoś odpowie mi na pytanie czym kierowali się przedstawiciele ZZ w 1RBLog ustalając minimalne stawki przypisane do stanowisk.Na jakiej podstawie stwierdzono że np. Technik powinien mieć wiekszą minimalną od np. spawacza? Czy brano pod uwagę to iż na danym stanowisku zakres obowiązków może się różnić? Oraz czy wzięto pod uwagę koszty utrzymania w poszczególnych miastach( róznice w wynajmnie mieszkania to nawet kilkaset złoty !!!). Jeśli ktoś z szanownych związkowców byłby chętny udzielić odpowiedzi będę wdzięczny. Pozdrawiam.

    • Rysiek pisze:

      Witaj, Byłem przy tym uzgadnianiu ramowych zasad podziału śródkow na wynagrodzenia w tym zakładzie…
      Reprezentowałem wraz z Kolegą Przewodniczącym zoz stanowisko organizacji związkowej TARCZY w tych rozmowach.
      Nie opisując szczegółów, wspomnę jedynie, że były to bardzo długie i bardzo wyczerpujące rozmowy.
      O ich kulisach ale i o efektach pisałem powyżej w kilku postach, wiec powtarzał się nie będę.
      W wyniku tych długich rozmów podpisaliśmy wspólnie porozumienie, które zawierało:
      – określenie minimalnego zakładowego wynagrodzenia zasadniczego określając, że wynosi ono od 1 stycznia br. 2050 zł,
      – gwarantowaną – obligatoryjną kwotę podwyżki dla każdego w wys. 100 zł do wynagrodzenia zasadniczego,
      – wskazanie przeznaczenia pozostałych środków na tzw. wyrównywanie wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych.
      Pragnę jeszcze raz podkreślić, że my nie ruszaliśmy istniejącej struktury wynagrodzeń nie wartościując stanowisk i nie przydzielając, jak to sugerujesz na nie jakichś stawek…
      Mieliśmy jedynie wyrównać istniejące dysproporcje pomiędzy wynagrodzeniami zasadniczymi na stanowiskach tożsamych co z powodu małych środków mogło się jedynie częściowo udać.
      Skąd te dysproporcje w wynagrodzeniach na stanowiskach tożsamych??
      Z bardzo wielu względów np. takich, że ten nasz zakład podobnie jak i inne powstał ze zlepku wielu samodzielnych organizmów gospodarczych, które już nie istnieją.
      Zachowano jednak w wielu przypadkach istniejącą strukturę wynagrodzeń co np. sprawia, że dotychczas – pomimo tego równania wynagrodzenia pracowników tej części zakładu, która wywodzi się z organizmów gospodarczych przejętych z MW są zdecydowanie wyższe niż np. wchodzących niegdyś w skład RBM – Wałcz.
      Te różnice brały się także z sytuacji na rynku pracy, w tym zwłaszcza z podaży potencjalnych pracowników.
      Także z usytuowania tych naszych części składowych zakładu i z wielu innych względów w tym niewątpliwie z tego, że wielu pracowników na tych tożsamych stanowiskach wykonuje szereg dodatkowych obowiązków.
      Zanim przejdę do tego, jak z tym zadaniem wyrównywania wynagrodzeń a także bardzo ograniczonego kształtowania struktury wynagradzania na stanowiskach wyższych w ramach danej specjalności przejdę – chciałbym tu bardzo jednoznacznie pewien fakt podkreślić.
      To fakt mający swoje konkretne odzwierciedlenie w zawartym porozumieniu.
      Ten, kto to porozumienie czytał, wie o czym ja piszę.
      Piszę o tym, że prace nad tym tzw. wyrównywaniem stawek na stanowiskach tożsamych oraz nad niejako nowym ukształtowaniem wynagrodzeń na wyższych stanowiskach trwały bez przerwy przez 3 dni i były prowadzone przy udziale przedstawicieli jednego tylko związku zawodowego, czyli zakładowego NSZZ PW.
      Dlaczego??
      Z bardzo prostej przyczyny. Ten zz, mając w zakładzie najwięcej członków jest tzw. związkiem reprezentatywnym i to jego przedstawiciele decydowali o szczegółach zawartego przez wszystkich porozumienia.
      Przedstawiciel TARCZY – po zakończeniu tego „równania” i „różnicowania” jedynie się z efektami tych prac zapoznał. Przedstawiono jemu wówczas wykaz stanowisk wraz z najniższymi stawkami a on sam zorientował się, jak te prace przebiegały i co brano pod uwagę.
      Pisząc o tym, nie mam bynajmniej zamiaru uciekać od odpowiedzialności i pisać tu – to nie my – to oni.
      Chociaż rzeczywiście tak było, to i ta część zadania polegająca na tym równaniu a jednocześnie różnicowaniu została lepiej lub gorzej wykonana i za wszystko bierzemy odpowiedzialność.
      Nie chcąc pisać kolejnego elaboratu na tym skończę a do pozostałej części Twojego pytania odniosę się innym razem…

    • Rysiek pisze:

      Toja – spróbuję zakończyć tą moją odpowiedź na zadane przez Ciebie pytania.
      Pytasz – czym kierowano się ustalając minimalne stawki przypisane do stanowisk. Na jakiej podstawie stwierdzono, że np. technik powinien mieć większą minimalną od np. spawacza?
      Odpowiadam – niczym. Niczym, bo my nie różnicowaliśmy stawek pomiędzy poszczególnymi specjalnościami a jedynie usiłowaliśmy je zbliżyć do jakiejś średniej na tzw. stanowiskach tożsamych.
      Spawacz i technik to zupełnie inne stanowiska, które są wynagradzane wg PUZP w innych kategoriach zaszeregowania.
      O ile pamiętam, technik jest tam wyżej wyceniany niż spawacz a my nie zrobiliśmy niczego aby te zasady płacowe zakłócić… Co wiec robiono??
      Odpowiem, posługując się konkretnym przykładem.
      Jeżeli mamy w zakładzie np. 76 referentów, 44 starszych referentów i 23 samodzielnych referentów a jest to grupa pracownicza, która nie podlegała zasadom „wyciągania” do najniższego zakładowego wynagrodzenia, które ustalono na w/w przeze mnie poziomie – to określano przedział płacowy poszczególnych podgrup w tej dużej grupie i np. wychodziło, że wynagrodzenia zasadnicze referentów w zakładzie zamykają się w kwocie 2000-2800 zł.
      Oczywiście, wszystkie te moje dane są jedynie przykładowe i nie mają odniesienia do rzeczywistości a jedynie ją ilustrują z oczywistych względów.
      Jeżeli więc mamy taką sytuację i wiemy, bo takie jest porozumienie, że każdemu ta zasadnicza wzrośnie o 100 zł obligatoryjnie, to zdecydowano np. że w ramach tego wyrównywania wynagrodzeń ci, co mieli dotychczas 2000 zł otrzymają te 100 obligatoryjnie i dodatkowo 50 w ramach wyrównywania wynagrodzeń czyli łącznie 150 zł do zasadniczej tak aby ta najniższa zasadnicza w tej grupie po podwyżce wynosiła w zakładzie 2150 zł.
      Każdemu, kto miał mniej do tej kwoty podnoszono ale otrzymywał nie mniej jak 100 zł.
      Jeżeli więc był ktoś, kto miał dotychczas np. 2120 zł – to otrzymał podwyżki nie 30 zł a całe 100 zł /ze skutkami 130 zł/ i jego zasadnicza będzie wynosiła 2220 zł.
      Można byłoby zapytać – jakie to więc wyrównywanie??
      Ano – właściwie żadne, bo tak naprawdę ci najmniej w poszczególnych grupach zarabiający dostali w ramach tego od 20-60 zł więcej niż pozostali w grupie. Nawet ci, którzy mieli po kilkaset złotych wyższe wynagrodzenie
      Dlaczego??
      Bo w trakcie ogólnych uzgodnień określiliśmy, że to „równanie” nie może spowodować większych podwyżek niż to „wyciąganie” płac najniższych do poziomu godziwego.
      Jeżeli podniesienie płacy zasadniczej w zakładzie do poziomu 2050 zł wiąże się z podwyżką zasadniczego wynagrodzenia dla kilkuset osób o 150-160 zł a jest to zasadniczy cel tej regulacji – to nie można w ramach wyrównywania wynagrodzeń dokonywać wyższych podwyżek wynagrodzeń.
      Dlatego to wyrównywanie było w istocie jedynie bardzo zgrubne i ułomne, bo środków na to nie było…
      Zadbano także aby zachować jakieś minimalne różnice w minimalnych stawkach pomiędzy pracownikami a ich przełożonymi, bo często było tak, że dany pracownik po podwyżce równał się wynagrodzeniem ze swoim przełożonym.
      Te różnice z reguły wynoszą 50 zł i uważamy, że w przyszłości powinny być większe.
      Również o 50 zł zróżnicowaliśmy te najniższe wynagrodzenia w grupach, w których istnieje możliwość zawodowego awansu np. w grupie pracowników administracyjnych.
      Pytasz, czy brano pod uwagę to, iż na danym stanowisku zakres obowiązków może się różnić?
      Nie brano.
      Uważam, że słusznie, bo wówczas do niczego byśmy nie doszli.
      Nie brano, bo jak niby „zważyć” te obowiązki kilkuset magazynierów i płace im na tej podstawie zróżnicować?? Przecież wiesz, że istnieje modelowy zakres obowiązków i to wg niego pracownicy na stanowiskach tożsamych są rozliczani.
      Jeżeli dany pracownik ma wiele dodatkowych obowiązków, to z reguły jest kwestią organizacji pracy.
      Nic też nie stoi na przeszkodzie aby takiemu pracownikowi zgodnie z PUZP to wynagrodzenie podnieść z tym, że powinien tego dokonać ten i wniosek w tej sprawie przedstawić ten, kto te dodatkowe obowiązki na pracownika nałożył.
      My przecież – co chce podkreślić – nie dążyliśmy bynajmniej do jakiegoś totalnego wyrównania tych wynagrodzeń poprzez zabieranie kasy tym co mają jej więcej. Nadal są kilkusetzłotowe różnice, co powoduje bardzo zły klimat i zastrzeżenia gorzej wynagradzanych.
      Będziemy się starali i w przyszłości te różnice w wynagrodzeniach zmniejszać, co nie oznacza zupełnej ich eliminacji.
      Różnice jednak powinny wynikać z racjonalnych i zrozumiałych przesłanek a nie z tego np. że wywodzimy się z oddziału gospodarczego, w którym było sporo kasy na wynagrodzenia…
      My nie uwzględnialiśmy tego, ile zadań dodatkowych pracownicy mają i czy je w ogóle mają. Od tego aby ich dodatkowo materialnie gratyfikować są przecież przełożeni mający takie narzędzia motywacji, jak premie czy nagrody.
      Fundusz na nagrody jest w tym roku naprawdę duży i wynosi 2% funduszu wynagrodzeń…
      Pytasz, czy wzięto pod uwagę koszty utrzymania w poszczególnych miastach (różnice w wynajmie mieszkania to nawet kilkaset złoty!!!).
      A dlaczego tylko w miastach a nie w regionach czy powiatach a nawet gminach??
      To niby jak to chciałbyś zrobić?
      My nie mamy zamiaru aby wyliczać rzeczywista wartość naszych wynagrodzeń mierzoną np. kosztami utrzymania w poszczególnych regionach.
      Istnieją dane i to comiesięczne obrazujące rożne zjawiska, także dotyczące płac czy kosztów utrzymania w poszczególnych województwach i powiatach.
      Dla przykładu odsyłam do:
      http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/informacja-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej-wojewodztw-nr-12018,3,29.html
      http://szczecin.stat.gov.pl/publikacje-i-foldery/roczniki-statystyczne/wojewodztwo-zachodniopomorskie-2017-podregiony-powiaty-gminy,7,17.html
      http://szczecin.stat.gov.pl/publikacje-i-foldery/roczniki-statystyczne/wojewodztwo-zachodniopomorskie-2017-podregiony-powiaty-gminy,7,17.html

      Moglibyśmy w ten sposób znaleźć dane dotyczące rejonów, w których rozmieszczono wszystkie nasze składy czy warsztaty.
      I co??
      Co miesiąc byśmy się spotykali i przeliczali wynagrodzenia, bo tam gdzie miesiąc temu był wzrost – obecnie jest spadek???
      I tak byśmy podnosili o 5 zł te nasze wynagrodzenia a następnie je np. o 7 zł obniżali itd??
      Piszesz o wynajmie mieszkań a gdzie ceny tego wynajmu są niskie??
      W moim miasteczku opłaty związane z mediami są dużo wyższe niż w Warszawie.
      Dojeżdżając 15 km do pracy, przeznaczam na to 300 zł a w Warszawie mój syn za sieciówkę w cenie 150 zł jeździ do pracy przez 3 miesiące.
      Pojechałem do Warszawy, Bydgoszczy, Piły, Torunia, Gdyni a tam owoce tańsze, jak na prowincji…
      W dodatku w różnych miejscach pracownicy są dowożeni transportem wojskowym do pracy.
      To może wszędzie, gdzie tak jest zabierzmy ludziom po 200 zł z wynagrodzeń a dodajmy innym.
      Od czegoś przecież zacząć trzeba…
      Dlaczego o tym pisze.
      Bo każdy z tych „prowincjuszy” się w tej chwili pieni i ma na podorędziu tysiąc powodów aby to właśnie jemu z tytułu zamieszkania wynagrodzenie podnieść.
      Czy uwzględniliśmy te nasze miejsca zamieszkania.
      Nie uwzględniliśmy, bo wynagrodzenie za pracę to nie socjal a wysiłek, kompetencje, odpowiedzialność mają taką samą wartość niezależnie od tego, gdzie mieszkamy.
      Chodzi o to, abyśmy wszędzie zarabiali godziwie.
      Problem jednak niewątpliwie istnieje.
      To problem pozyskania pracowników na rynku pracy za cenę, jaką oferuje wojsko.
      Reprezentując pracowników rozumiemy dylematy pracodawców.
      To przecież także nasze problemy.
      Nie może to jednak oznaczać zabierania innym aby dać pozostałym.
      Ci inni to też nasi pracownicy a przekonanie, że na tzw. prowincji pole i las ludzi wyżywi – jest i prostackie, i ludziom uwłaczające.
      Udzieliłem ci, Toja odpowiedzi na Twoje pytania zgodnie z moim przekonaniem.
      Zapewne Cię ona nie zadowoli.
      Ja jednak starałem się aby była ona pełna i wyczerpująca a zarazem zgodna z moją wiedzą i przekonaniem.
      To stanowisko i moje, i związku, który reprezentowałem w rozmowach.
      Czy przedstawiciele pozostałych dwóch zakładowych zz ci odpowiedzą – tego nie wiem.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Tommy 75 pisze:

    Marku, Rysiek, Kobra
    Było minęło, mamy drugie półrocze więc trochę czasu żebyście się w końcu dogadali!!!!
    Wypracowali wspólne stanowisko. TWARDE, JEDNOMYŚLNE itp. itd. i w końcu pokazali pazur w rozmowach z Monem na podwyżki RON w 2019!
    Liczę na to, bo solidarne ZZ będą mogły liczyć na pomoc 50000 RONINÓW I RONICZEK a tego nie da się zrobić w bambuko. Zapewne tego silnego głosu nie da się tak łatwo uciszyć.
    Jest prasa, tv, gazety i internet.
    TYLKO TRZA ZEBRAĆ SIĘ W KUPĘ – KUPY NIKT NIE RUSZY.
    A jeżeli nie, to do stolicy lub bojkot Anakondy (pisałem wcześniej o padalcu i półnagich żołnierzach ćwiczących jedynie musztrę).
    Obciach na całą Europę i dalej…

    • Rysiek pisze:

      Było ale bynajmniej – nie minęło…
      To, co się zdarzyło trwa w ludziach a ta martwa cisza mówi, że właściwie poza kasą – niewiele nas łączy.
      Będziemy wiec tak tu sobie rozmawiać od podziału do podziału a gdy ten podział nastąpi – nie będzie niczego, co będzie nas łączyło i wywoływało emocje…
      To błąd – błąd w związkowej pracy i strategii, bo siła związku to nie siła jego władz a członków.
      To także zdolność związku do zaangażowania i przekonania do głoszonych prawd i postulatów także tych, którzy do związków nie należą.
      Czy się to jednak uda??
      Do mnie, Tommy, o jedność nie apeluj, bo ja znam wartość jedności.
      Wiele czasu tu spędziłem aby jako szeregowy członek związku do niej doprowadzić.
      Doprowadzić do tego, abyśmy zaczęli mówić jednym głosem i wzajemnie się rozumieć.
      Bo jedynie wówczas będzie ta jedność, gdy wyzbędziemy się tych pokładów nieufności i uprzedzeń, które w nas tkwią.
      Bo tacy, jak ja muszą wiedzieć – muszą mieć pewność, że nikt im znienacka w plecy nie strzeli…
      Użyłem wojskowego określenia, bo uważam, że oddaje ono istotę problemu.
      Tym problemem są podziały w naszym środowisku, Głębokie i długotrwałe.
      Będziemy jednością jeżeli się ponad nie wzniesiemy.
      Aby to uczynić musimy wyeliminować z naszej świadomości i języka dążenia do tzw „ogrania”, pominięcia, dyskryminacji tych innych oraz do „załatwienia”, dania, wywalczenia dla swoich.
      Dotąd będą trwały podziały naszego środowiska, dokąd w naszej świadomości będą… ONI
      Tym ONYM bowiem się nie należy…
      Moje częste „ucieranie” się z niektórymi na tym forum wynika z przekonania, że podział na swoich i „onych” nie doprowadzi nas do tej postulowanej jedności.
      Jestem stary i nie podzielam głoszonych tu nadziei.
      Dlatego wyłączyłem się z szerszej społecznej działalności.
      Przyszłość należy do tych wszystkich, dla których idea jedności jest nadal żywa i możliwa do realizacji.
      To tacy, jak Ty – Tommy muszą nas dalej prowadzić.
      Dobrze, że tu z nami jesteś… :)

  • Wartownik11wog pisze:

    Poszło pismo do MON jesteście ugotowani w 11 WOG?

  • Zenek pisze:

    Nie chodzi tu o onych czy jakichś innych tylko żeby np. wartownik, magazynier, kierowca wszędzie miał taką samą stawkę a nie takie zróżnicowanie jak powstało teraz . Miało być równanie szeregu a jest wielka fala .

  • Marek pisze:

    Co z mundurówką dla OWC ? Czy ktoś coś wie ? Dotąd była wypłacana w czerwcu danego roku . W obecnym nikt nic nie wie .

  • cycu76 pisze:

    Witam w 2 RBLogu równoważnik za mundury dla OWC wpłynął dzisiaj na konta, oczywiście proporcjonalnie dla każdego inaczej.

  • radek pisze:

    No cóż . Podzielę się spostrzeżeniami po ostatniej podwyżce, która dopełniła dzieła poprzedniej. Porównywalnie zostałem cofnięty finansowo do poziomu, gdy jeszcze nic nie robiłem , by coś zmienić z własnym życiem zawodowym. Inni* nic z tym nie zrobili do tej pory i … i mogą ogłosić sukces takiej postawy. Szkoda, że obowiązków mi nie ubyło tak jak pieniążków. Równanie w dół / mój etat jest jedyny w JW, nie ma mnie do kogo porównymać /do tych, których przez ten czas „przeskoczyłem” i celowe pomijanie faktu, że stanowisko należało i należy do tych wymienionych przez MON jako specjalistyczne jest czymś fantastycznym, a wszystkim którzy się do tego przyczynili z całego serca dziękuje. Rozumiem, że każdy musi zarabiać minimum krajowe lub się obracać w jego pobliżu.
    No, daje to kopa do dalszego samodoskonalenia i inwestowania w siebie.

    • Rysiek pisze:

      Rozumiem Twoje rozżalenie ale nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź.
      Na czym polega to równanie w dół i dlaczego nastąpiło w Twoim przypadku?
      Właściwie co się stało, że w wynagrodzeniu zostałeś cofnięty??
      Zabrano ci to, co już miałeś??
      Pytam, bo nie bardzo to wszystko pojmuję….

  • Marek pisze:

    Dziękuję za info . To chyba oznacza , że Błaszczak w końcu podpisał rozporządzenie i pozostali też równoważnik otrzymają …

  • wosiek71 pisze:

    Witam. Pomyliłem się pisząc, że na etacie magazyniera dostałem 120 zł podwyżki. Na konto wpłynęło 2170 zł, więc 120 zł więcej niż miesiąc temu. Jest jedno ale – okazało się, że to jest razem z wyrównaniem. Chyba, że się mylę to proszę wyprowadzić mnie z błędu. A ja głupi czekałem na wyrównanie aż do dzisiaj. Musiałbym użyć niecenzuralnego języka aby wyrazić moje zadowolenie.
    Panie Marku, Ryszardzie żenada. Powtarzam jeszcze raz zmieńcie taktykę, bo jak się ma moje niecałe 20 zł do Waszych ogłoszonych 200 zł średnio na etat. Z tego najwięcej mieli dostać Ci, co mają najmniej. Myślałem, że ja jestem jednym z nich. W związku z tym pytam, czy ja jestem tym pracownikiem, który ma jedną z najwyższych pensji w wojsku? Z wysokości podwyżki wynika, że tak.
    Jakie jest w takim razie najniższe uposażenie? Kto dostał te pieniądze.
    Mogę się tylko domyślać. Czuję się upodlony i oszukany. Nie omieszkam napisać do ministra z zapytaniem, czy wie jak zostały podzielone pieniądze w jednostkach. Bo jeśli wie i akceptuje takie rozwiązanie, to ja nie mam czego tu szukać. Innym radzę zrobić to samo, bo jak długo jeszcze mamy być niewolnikami tych, którzy cieszą się wysokimi zarobkami w wojsku. Proszę o komentarz osoby, które są w takiej samej sytuacji, jak ja.
    Jestem pracownikiem JW 3775 w Chojnicach, WOG Ustka. Pozdrawiam

    • Rysiek pisze:

      Wosiek – kurde – chłopie – czytam ten Twój post po raz kolejny i wydaje mi się, że może czegoś nie dopatrzyłeś. Sprawdź raz jeszcze. Dlatego, że powinieneś mieć dwa przelewy z zakładu pracy. Ten, z miesięcznym wynagrodzeniem /po nowemu/ za czerwiec i ten, z wyrównaniem za 5 miesięcy.
      Dobrze popatrz i jeszcze raz się w tej sprawie odezwij…

      • pracownik pisze:

        Rysiu, nie wszędzie poszło to dwoma przelewami. Jest wiele wogów, które wysłały wszystko w pakiecie i ludzie doliczyć się nie mogą.

  • wosiek71 pisze:

    Napisałem post. Niestety nie ukazał się. Może dlatego, że podzieliłem się ze wszystkimi swoją radością z podwyżek. Na koncie 120 zł więcej, prawie 2160 zł. Na początku pomyślałem, że to sama podwyżka a wyrównanie będzie później. Panowie i Panie, okazało się, że to podwyżka z wyrównaniem.
    Teraz będę zarabiał nie 2040 zł, tylko 2060 zł. Może jestem w grupie najlepiej zarabiających, stąd taka kwota. Pierwsze skojarzenie. Czyżby w wojsku 80% pracowników cywilnych zarabiała mniej niż ja. Nie sądzę.
    Gdzie jest te obiecane 200 zł na etat. Gdzie jest ten SUKCES Panie Marku, Panie Ryszardzie.
    No, bo chyba tego sukcesem nazwać nie można. Żenada, czuję się upokorzony zresztą jak zwykle.
    Jestem pracownikiem WOG Ustka. Takich, jak ja jest u nas więcej, w terenie to chyba wszyscy.
    Czy ktoś z innej jednostki został potraktowany w ten sam sposób. Jeśli tak, to proszę o komentarz.
    Jestem ciekawy czy minister wie, jak zostały podzielone pieniądze. Nie omieszkam go powiadomić, bo moja cierpliwość się już wyczerpała. Pozdrawiam. Niewolnik.

    • Wosiek71, jak widzisz, żaden z Twoich komentarzy nie został wycofany a ich publikacja na stronie wynikała po prostu z dostępu do kompa.
      Cóż Ci mogę napisać o Twoim przypadku.
      Nigdzie nie pisałem, że ma być 200 zł dla każdego a te 200 zł na etat z pewnością zostało przekazane do wszystkich pracodawców, w tym również do Twojej jednostki.
      Zapewne podział, jaki został dokonany w Twojej jednostce wynika z założeń przyjętych przez zoz działającą u Twojego pracodawcy, więc zapewne odpowiedź znajdziesz u kogoś z zarządu tej organizacji, bo zapewne dysponują tekstem porozumienia.
      Ta organizacja w negocjacjach powinna się wypowiadać za ogół pracowników zatrudnionych u pracodawcy a nie tylko swoich członków, więc uważam, że Twoje pytanie nie powinno pozostać bez odpowiedzi.
      TARCZA nie ma w WOG Ustka swojej organizacji stąd, jak już wcześniej pisali Rysiek i KOBRA – nikt z zewnątrz nie może podejmować czynności w zakresie zatrudnionych u pracodawcy pracowników.

  • Rysiek pisze:

    Marek – kurde – PRZESTAŃ….
    Przestań wciąż wkładać ta profesorską togę.
    Jesteś „wodzem” związku zawodowego a nie profesorem ekonomicznej uczelni.
    Człowiek tu pisze nie dlatego, że chce abyśmy cokolwiek załatwili a dlatego, że boli go to, co go dotknęło.
    Mnie również boli i ja tego nie rozumiem i dlatego – podobnie, jak wosiek – pytam…
    To komu… …..mać w końcu tą kasę dano???
    I wcale nie myślę być grzeczny ani układny, bo jeżeli faktycznie ta walka z naszą płacową biedą polegała u niektórych na tym, że im te wynagrodzenia podniesiono z 2040 do 2060 to albo tam prawie wszyscy zarabiali po 1800, albo….
    Ten opisany przykład świadczy o tym, od jakiego dna płacowego usiłujemy się odbić, zwłaszcza na tej naszej wojskowej prowincji.
    Świadczy także o paru innych problemach.
    A ja grzeczny nie będę i czekam na to, że autorzy tego płacowego „sukcesu” w tym i innych zakładach zechcą się z nami podzielić swoją wiedzą i argumentami po to, abyśmy po prostu zrozumieli o co kaman – jak mawiał pewien działacz związkowy Licencjat na forum OWC wiele lat temu…

  • Rysiek pisze:

    P.S. wosiek – nawet w okresie niewolnictwa zdarzały się rewolucje i powstania…
    Nie ma chłopie na co czekać. Zakładaj nowy związek zawodowy w tym swoim zakładzie i to szybko…
    Zrobię wszystko aby ci się to udało i publicznie zaręczam, że tam – w terenie, gdzie pracujesz – ta organizacja zakładowa powstanie w krótkim czasie a ty będziesz w przyszłości współdecydował o tym, co się tam u was w zakładzie będzie działo.
    Dość tego!!!
    Co więcej, udzielę Ci wszelkiej potrzebnej pomocy a Zarząd Krajowy naszego zz zapewne również.
    Jeżeli zdecydujesz się pozostać w zakładzie i walczyć, to skontaktuj się z Markiem a on da ci namiar do mnie i powie, co po kolei zrobić. Nie masz się co obawiać, bo nie jest to takie trudne a przecież obydwaj pracujemy i mieszkamy na Pomorzu, więc się dogadamy.
    W dodatku okazuje się, że mamy z sobą wiele wspólnego – więcej niż myślisz, bo łączą nas zarówno tradycje jednostek, w których pracowaliśmy czy służyliśmy /jestem były radiotechnik z batalionu, który nie istnieje a którego tradycje przejął batalion chojnicki/, jak i obecna nasza praca, bo ten Twój WOG jest podporządkowany kierownictwu mojego zakładu pracy.

  • wosiek71 pisze:

    Rysiu dziękuję za twój komentarz.
    Może gdzieś tam, na początku naszej znajomości internetowej nie było nam po drodze ale teraz czuję, że rozumiesz moje rozgoryczenie.
    Moja sytuacja jest troszkę bardziej skomplikowana. Nie będę się tu rozpisywał i do końca się ujawniał. Może będzie okazja się kiedyś spotkać albo porozmawiać telefonicznie.
    Mam taką nadzieję, to sobie porozmawiamy.
    Ja oczywiście swoją karierę rozpoczynałem w batalionie radiotechnicznym w Chojnicach, więc prawdopodobnie możemy się znać. Gdzie można znaleźć do Was jakiś kontakt telefoniczny. Pozdrawiam.

  • wosiek71 pisze:

    Jeszcze jedno.
    To rozgoryczenie dotyczy wszystkich szarych pracowników WOG Ustka zatrudnionych w Chojnicach.
    To nie jest tak, że tylko ja zostałem potraktowany w ten sposób.
    Sprawa dotyczy Nas wszystkich.

    • Rysiek pisze:

      Usiłując jakoś spuentować to, co się właśnie dzieje, użyję słów, które nieco powyżej zapisałem:
      Było ale bynajmniej – nie minęło…
      To, co się zdarzyło trwa w ludziach…
      Ano – trwa – jest, jak to ziarno rzucone w ziemię…
      Może coś z niego z czasem wyrośnie a nawet doczekamy się „zbiorów”.
      Bo wszystko ma swój czas, cel i przyczynę. Ma też skutek i następstwo…
      Płynąc w rzece życia, usiłujmy nie wpadać na „mielizny”.
      Nie warto…
      No, ale to takie pierdy starego, który wrócił z nocnej zmiany i zasnąć nie może.
      Pomyślnego – pogodnego wypoczynku Wam życzę.
      Pomimo wszystko, bo życie jest jednak piękne.

  • wosiek 71 pisze:

    Rysiu oglądałem to wiele razy. Niestety nie pomyliłem się. Jeśli chcesz to podaj swojego e-maila to wyślę Tobie porozumienie do przeczytania.

  • Rysiek pisze:

    Witaj.
    Jeżeli możesz, prześlij je na adres podany przez Marka powyżej.
    Zapoznamy się z nim z ciekawością aby się przekonać w jakim stopniu zrealizowano zadania określone w wytycznych ministra Łapińskiego.
    Kilka postów powyżej pisałem na temat tych zakładowych uzgodnień tak:
    …”Tam więc, gdzie już np. parę lat wcześniej podjęto odważne decyzje – było łatwiej. Tam zaś, gdzie niczego nie ruszano prawdopodobnie i obecnie właściwie niczego jeszcze ostatecznie nie załatwiono, bo woli rzeczywistych zmian nie było. Tego nikt z zewnątrz – także kierownictwo resortu czy DSS – za załogi i kierownictwa zakładów nie załatwi. Nikt nie ma zamiaru ręcznie tym sterować. Na to nie liczcie.
    Jak sobie pościelimy – tak będziemy spali.
    A ta struktura wynagrodzeń w naszych zakładach jest po prostu taka, jakie są nasze pracownicze stosunki i układy. Zależy od znaczenia poszczególnych grup pracowniczych. Znaczenia i pozycji – często nie mających odniesienia do rzeczywiście wykonywanych zadań. Jeżeli tak jest, to pretensje miejmy wyłącznie do siebie, bo to my mamy tą naszą rzeczywistość kształtować i zmieniać.”

    To my mamy tą naszą rzeczywistość kształtować i zmieniać…
    Jeżeli tak, to wyautowanie się ze związków zawodowych tych, którzy czują się skrzywdzeni nie jest żadną receptą na zmianę. Zmiana nastąpi wówczas, gdy doprowadzimy do zmian we władzach zakładowych związków lub utworzymy związki zawodowe konkurencyjne – takie, które zadbają właściwie o interesy swoich członków.
    Dlatego, że prawo jest takie, że to związki zawodowe w zakładach decydują o sposobie podziału pieniędzy na wynagrodzenia i obrażanie się na nie postawi nas jedynie w roli petenta, który pokornie czeka na wynik rozmów, nie mając nań żadnego wpływu.
    Aktualnie na tym wojskowym rynku związkowym jest parę zz, z których jedynie 3 nie wymagają aby podstawowe ogniwa związkowe posiadały odrębna osobowość prawną wiążącą się z bardziej skomplikowaną procedurą ich tworzenia.
    Te związki to:
    NSZZ PW
    ZZ Militaria
    ZPW „TARCZA”
    Nie wspominam tu o ZZ SO, bo bliższych danych na jego temat nie mam i nie wydaje mi się aby reprezentował on skutecznie interesy pracowników sfery budżetowej resortu, gdyż zajmuje się głównie problemami zamówień dla zakładów produkcji zbrojeniowej.
    Ponieważ ZZ Militaria prowadzi działalność ograniczoną do pracowników jedynie niektórych – specyficznych – zakładów a NSZZ PW z uwagi na taką a nie inną działalność traci oddziaływanie i swoich członków – to właściwie alternatywa jest tylko jedna – pozostaje nasza TARCZA.
    Dlaczego??
    Dlatego, że ze wszystkich zz, jedynie TARCZA zdaje się z jednej strony zabiegać o ogół pracowników, a z drugiej – posiada takie mechanizmy statutowe, które do maksimum ułatwiają założenie organizacji związkowej i jej funkcjonowanie.
    Byliśmy tu świadkami ofensywy propagandowej działaczy wojskowej Solidarności. Szkoda, że zamiast nadal siłować się tu z nami na argumenty – robią nam „dobrze” poza oczami. Zwłaszcza mnie – czyli temu, któremu dostęp do forum OWC dawno odcięli.
    Jeżeli kol. Sajmon masz coś do mnie – to stań mi do oczu a nie pisz głupot, do których ja nie mogę się w żaden sposób ustosunkować…
    A więc byliśmy tu świadkami wypowiedzi działaczy wojskowej Solidarności. Wielu zapewne zauważyło, że z nimi im nie po drodze …
    Nie o to jednak chodzi, że wymogi statutowe w tym związku sprawiają, że jego samodzielne – zakładowe czy międzyzakładowe struktury mają odrębną osobowość prawną, co znacznie komplikuje i proces założenia struktury /konieczność ubiegania się o NIP, KRS, rozliczenia z urzędem skarbowym itp./ i jej funkcjonowanie.
    Z tego też względu w resorcie funkcjonują jedynie 2-3 międzyzakładowe organizacje związkowe tego związku, które tak naprawdę nie bronią interesów pracowników zatrudnionych w różnorakich zakładach pracy.
    Co bowiem o rzeczywistych problemach pracowniczych np. 2 RBLogu może wiedzieć gość, który okazjonalnie przyjeżdża na rozmowy płacowe w tym zakładzie z Centrum Szkolenia Logistyki w Grudziądzu, w dodatku odsuwając od rozmów rzeczywiście reprezentującego interesy pracowników konkurencyjnego przewodniczącego zakładowej Solidarności.
    Ponieważ tak to wszystko wygląda, właściwie Kochani wyboru nie macie.
    Albo znajdziecie się „za burtą” tego zakładowego „statku” albo w „szalupie ratunkowej” z napisem ZPW „TARCZA”.
    Wybór zależy od Was.

  • Marcin pisze:

    Witam, czy w tym roku też można się spodziewać premii w sierpniu?

  • Toja pisze:

    Z tego co mi wiadomo to tak….

  • pracownik pisze:

    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/place-w-budzetowce-podwyzki-protesty-strajk,84,0,2410836.html

    Jakie stanowisko zajmą w tej sprawie ZZ PRON i KSC w Wojsku?
    Obyśmy znowu czegoś nie przespali.
    Znając Zenka J. już tam myśli jak zamydlić oczy byśmy tylko siedzieli cicho.

    • https://www.facebook.com/OPZZCentrala/videos/1847295258664707/?t=4
      jako uzupełnienie Twojego – pracowniku – wpisu, bo problemy zgłaszane przez te grupy zawodowe dotyczą również środowiska PRON.

      • Rysiek pisze:

        Być może dotyczą tyle, że te duże grupy zawodowe budżetówki czyli pracownicy oświaty, służby zdrowia oraz służb mundurowych, jak zwykle swoje wywalczą tyle, że kosztem tych słabszych i cichych. To bowiem nie jest tak, że będą protestować w naszej obronie czy w naszym interesie.
        Z wystąpień przedstawicieli poszczególnych grup pracowniczych wynika, że dla nich priorytetem jest sytuacja w branży, która reprezentują. Gdzieś maja podwyżki dla wszystkich. Chcą podwyżek dla siebie. A ja się temu przyglądam i pytam – dlaczego nie było tam nikogo, kto reprezentowałby nasze interesy??
        Dalej czekamy aż kartofle się same wykopią licząc, że jak będą dawać innym – to i nam dadzą??
        A nie przyszło Wam do głowy, że niektórym dadzą a innym zabiorą??
        Skończyła się ta nasza optymalizacja struktur wynagrodzeń.
        Optymalizacja, często jawiąca się jako fiksacja tych wynagrodzeń i co??
        To wszystko na ten rok??
        Nie stać nas na nic innego??
        No to miłych snów życzę…

  • Rysiek pisze:

    Co do premii to ja swoje osobiste zdanie szeroko przedstawiłem powyżej.
    Również uważam, że mój Zarząd Krajowy powinien wystąpić pilnie z pismem do Podsekretarza Stanu w tej sprawie, gdyż wg mojej wiedzy nigdzie nikt kompetentny w tej kwestii się dotychczas nie wypowiedział.
    Trudno więc tu powielać różne plotki i domysły, gdyż sprawa tej premio-nagrody to sprawa poważna. Tysiące pracowniczych rodzin chciałoby wiedzieć, żyjąc na przysłowiowy „styk” na co w okresie wakacyjnym może sobie pozwolić i czy ma oszczędzać zamiast wysłać dzieci w góry czy nad morze, bo trzeba je przecież wyposażyć do szkoły…
    Tą sprawę lekceważą jedynie ci, którzy takich problemów nie mają.
    Dlatego uważam, że my nie możemy opierać się na nadziejach, które jakże wiele razy okazywały się złudne.
    Chcemy po prostu mieć pewność aby wiedzieć, jak to życie swoje i najbliższych planować. To, że na miesiąc przed tą spodziewaną p-n niczego nie wiemy świadczy, jedynie o lekceważeniu nas przez decydentów ale i nasze władze związkowe.
    Mamy je przecież po to aby swoim działaniem wyprzedzały te nasze pytania…

  • Rysiek pisze:

    Szkoda, że OPZZ zatrybił dopiero wówczas gdy ZNP i inne silne związki branżowe mocno tupnęły nogą…
    Rzad ma plan działania a jego zarys kryje się w słowach pana premiera:
    …”Planujemy przegląd wynagrodzeń na kolejny rok, jednak taki przegląd, który będzie połączony ze zmniejszeniem zatrudnienia per saldo w całej budżetówce” – powiedział Mateusz Morawiecki.

    My w wojsku już to przerabialiśmy nie raz tyle, że kasa z tej wielotysięcznej redukcji zatrudnienia gdzieś się rozmyła a efektów nie widać. W chwili obecnej wszystko zmierza do tego aby nie obsadzać pracownikami istniejących wakatów.
    Zobaczymy, jaki będzie tego efekt.

    • Grzesiek pisze:

      Nie bardzo rozumiem…-„nie obsadzać wakatów pracownikami”.
      Mogę zrozumieć kasację, likwidację, czy redukcję etatów – ok.ale na istniejące wakaty nie zatrudniać ludzi – to absurd… kolejny.chyba, że naliczeniowo JW ma kasę dostać naliczeniowo jakoś tam na zatrudnionych a przez stanowiska nieobsadzone będą generować oszczędności do zagospodarowania np. na premie transze itp. jest znowu kolejne ale.to kto w końcu będzie pracował, jak się nie pozatrudnia ludzi.poprzerzuca się obowiązki, jak to coraz częściej się dzieje ku chwale ojczyzny?? czasy wolontariuszy minęły.mi chcieli dać kolejne obowiązki.nie zgodziłem się.koniec dziadostwa i wolontariatu.jedni mają płacone, inni nie za funkcję pozaetatowe.absurd goni absurd ale mon niedługo zostanie bez pracowników w ogóle…przynajmniej młodych i tych trochę ambitniejszych w średnim…

  • Rysiek pisze:

    Jeżeli ta spodziewana podwyżka ma być za cenę dalszego drastycznego ograniczenia zatrudnienia w resorcie, to ja osobiście jestem temu zdecydowanie przeciwny. Ostrzegam także działaczy NSZZ PW przed ponownym wyrażaniem zgody na taką redukcję.
    Już kiedyś spolegliwie takie działania przyklepaliście. Byliście także inicjatorami projektu wywalenia z resortu do AMW paru tysięcy pracowników ochrony i logistyki aby w ten sposób wygospodarować środki na wynagrodzenia. Gdyby Wam to ponownie przyszło do głowy, to ostrzegam spokojnie ale bardzo poważnie.
    Bo my mamy długą pamięć w odróżnieniu od was, i będziemy się Wam pilnie przyglądać…

    • pracownik pisze:

      Pamiętajmy też o redukcji w TOAW z 2010 roku, gdzie kasa miała docelowo iść na podwyżki a poszła wiemy gdzie.
      Nie ma na to zgody i nie będzie.

  • Rysiek pisze:

    Wiemy też, że w 2015 roku ponad 200 mln z naszego budżetu poszło na interwencyjny skup zalegającego na hałdach węgla a w roku bieżącym kwotą ponad 400 mln zł z budżetu obronnego dofinansowujemy inne służby mundurowe.
    Tym bardziej przykre jest to, że na godziwą zapłatę ludziom kasy nie ma, bo po tegorocznej „optymalizacji” /dlaczego nie po podwyżce dla wszystkich??/, zasadnicze wynagrodzenia tysięcy pracowników wojska nadal są niższe od najniższego wynagrodzenia w kraju.

  • Strażak WSP pisze:

    ​Protest służb mundurowych rozszerzy się o funkcjonariuszy Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej – poinformował w środę przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych Marcin Kolasa. A nasze związki może by się ruszyły i coś dla pracowników wojska wywalczyły, bo znowu będzie klapą.

  • jarel pisze:

    Podobno w 1Rblogu mają płacić jakąś premię z oszczędności.
    Ma ktoś jakieś wiarygodne informację na ten temat?

  • Paweł pisze:

    Też tak słyszałem, że coś ma być.
    Chociaż wolałbym wiedzieć czy coś będzie na 15 sierpnia?
    Ktoś coś wie? Pozdrawiam

  • Toja pisze:

    Oszczędności w 1RBLog podpisane, mają być wypłacone do 19 lipca.

  • Marek pisze:

    Co się dzieje z mundurówką dla OWC ?

  • broda pisze:

    A tak sobie pozwala kol.Sajmon na forum OWC:

    Co do informacji odnośnie premii na 15 sierpnia 2018r. jeszcze decyzja u Ministra nie zapadła . Nie panikujcie. Ponieważ jestem na bardzo długim urlopie wypoczynkowym a informacja w zeszłym roku o premii na 15 sierpnia 2017r. przyszła z tego co pamiętam około 20 lipca. Jak będę miał potwierdzoną informację z RON to zaraz ją umieszczę. w związku z tym ,ze pan Przewodniczący tarczy podpisujący się Kaska na forum OWC lub Marek Kazimierczak na Tarczy blokuje moje wpisy i były zawodowy podpisujący się Rysiek i tu piszący pod wieloma nickami OSA itd obraza mnie i mnie pomawia i nie daje szans na obronę że co ja mogę znać się na sprawach w 2 RBlog przypominam ,że to j a zaprowadziłem porządek w składzie Szeroki Bór z Komendantem OWC który okradał wartowników z porcji czyli go usunąłem ,to ja nie pozwoliłem zlikwidować skład Osowiec czy wiele innych spraw o których nie mam zamiaru przytaczać bo nie libię się chwalić ale nie mogę pozwolić na kłamanie czy mówienie ,że Tarcza to antidotum. Przecież gdyby największe związki chciały to takie organizacje po 12 członków które negocjują podwyżki by nie istniały. Czy dla was ludzie którzy po raz czwarty czy piaty skaczą od związku do związku tylko po stołeczki i pyszczenie to można takim osobom ufać. Przecież byli w NSZZ PW nic nie załatwili przeszli do Konfederacji Pracy ,później do Sektora Obronnego teraz do Tarczy a jeszcze mają zamiar zmienić nazwę na związek byłych wojskowych.. i bronią tylko interesów WKU WSZW i WBE .a dlaczego bo nikt inny nie chce się do nich zapisać. Próbują wartownikom obiecywać co to oni nie załatwią lub co zdziałali. nawet nie podjęli żadnych dziąłań żeby OWC zrefundować koszty kursów.A gdzie byli jak od 2009 roku zaczęto likwidować OWC a ja się sądziłem i jeździłem od sądu do sądu udało się przekonać te mądre głowy z wężykami na pagonach że OWC to przyszłość a nie jakieś SUFO. Teraz poszli po rozum do głowy ale jest za późno Coraz większe koszty utrzymania SUFO. NIK coraz bardziej zaczyna się temu procederowi przyglądać i ABW. jak chcecie przystąpić do Solidarności która skupia w swych szeregach w większości wartowników i Strażaków WSP . Piszczcie na priv lun podawajcie swoje namiary np.numery komórek. Pozdrawiam.
    SAJMON,Forum Oddziału Wart Cywilnych , Nov 2009.

  • eric pisze:

    WITAM!
    Na 15 sierpnia prawdopodobnie coś dostaniemy, tylko ile nie wiadomo.
    Na 11 listopada też będzie kasa bo to 100 lecie Polski no i przede wszystkim przed wyborami, gdzie PiS sypnie groszem.
    Związki jedynie co, to mogą próbować walczyć o podwyżki na przyszły rok. Bo to, co dostaliśmy w tym roku to nie podwyżka tylko pogoń za najniższą krajowa…
    Zresztą, patrząc po ostatnich ruchach różnych grup zawodowych, oprócz PW jak zwykle, jak dalej związki będą czekać, to nam nic nie zostanie.
    Inni zgarną kasę, zjedzą cały tort a dla nas nic…
    Teraz jest szansa, jest takie rozdawnictwo rządu, że sami już tego chyba nie kontrolują 😀
    Zobaczycie, jak niedługo nas przez to zaleją dodatkowymi podatkami…
    Jak choćby ten od danin… od 2020 r. prawdopodobnie wszyscy będziemy się na to składać…
    KOBRA chyba został zablokowany a szkoda, bo można było od niego się wiele dowiedzieć ciekawego :)

    • eric, KOBRA nie został zablokowany, bo tu nikogo nie blokujemy.
      Dostał dwa ostrzeżenia aby swoje wpisy dokonywał zgodnie z prawdą i w temacie, stąd skoro nie dokonuje wpisów, zapewne nie ma nic do napisania przy tych uwarunkowaniach.
      Z drugiej strony – swego czasu na Forum OWC napisał, że będzie na długim urlopie. Pomimo tej informacji, jak widać po wpisie brody – tam od czasu do czasu wykazuje jednak swoją aktywność… także w czasie urlopu.
      Można zatem wnioskować, że nie ma nic do napisania, jednak jestem przekonany, że jest gorliwym czytelnikiem naszego forum.

  • KOBRA pisze:

    Marek nie bądź śmieszny, widzę ,ze czytasz nawet Forum OWC i to dobry znak jestem na długim urlopie . ale jeśli koleżanki lub koledzy pytają o premię na 15 sierpnia to przekazuje takie informacje jakie mam . A co do pisania na Tarczy toi napisałem chyba w czerwcu ,że nie będę tu więcej pisał bo nie mam zamiaru. Czy to takie trudne do zrozumienia. A nie ma tu niczego do czytania bo ci co uważają się za wielkich ekspertów to pokazali nie jeden raz jakie mają sukcesy w swoich JW i kogo tak naprawdę reprezentują. Nie ma ciekawszych tematów jak moja skromna osoba .Nie wiedziałem ,że broda to rzecznik prasowy Tarczy który umieszcza moje wpisy z Forum OWC na stronę Tarczy ciekawe po co żeby buła polemika bo ta strona umiera .Z reszta tak samo jak sama tarcza.Pozdrawiam z urlopu .

  • KOBRA pisze:

    Przepraszam za błędy ortograficzne ale pisałem bez okularów.

  • broda pisze:

    Kolego Kobra – zacytowałem twój wpis tylko w jednym celu a mianowicie aby pokazać, że nie potrafisz przekazywać merytorycznych informacji bez niepotrzebnego jątrzenia i obrażania innych. I że taka postawa nie dotyczy tylko forum TARCZY ale również innych miejsc, gdzie się udzielasz.
    Mnie osobiście takie wpisy oburzają, bo nie wnoszą niczego poza niepotrzebnym zamętem. Od prominentnego działacza związkowego oczekiwałbym raczej wypowiedzi stonowanych i mniej kontrowersyjnych.
    Tylko tyle i aż tyle.

    • KOBRA pisze:

      Może ty jako piszący pod innymi nickami z Wałcza z 1 RBLog napiszesz coś merytorycznego, mądrego bo jakoś do tej chwili nie miałem okazji zapoznać się z twoimi osiągnięciami.i propozycjami. To tyle i aż tyle.Ponieważ nie mam zamiaru pisać na Tarczy piszę merytorycznie na OWC a ty jak chcesz i jesteś na usługach kogoś to możesz przerzucać moje wpisy na stronę.Tarczę I teraz w twojej obronie odezwią się ci stali bywalcy z Tarczy lub żeby nie podpadło ,ze nikt nie czyta tych wypocin i nie chce z nimi prowadzić dialogu to będzie wpis z innym nickiem stara sztuczka Osy, Ryśka,BRODY Kaski czy tak człowieka z lasu.czy wielu innych. Mnie tez prosili abym pisał pod wieloma nickami ,żeby wyglądało ze jest wielkie zainteresowanie ta strona Tarczy.

  • Grzesiek pisze:

    To co.na 15 będą jakieś dodatkowe pieniążki czy raczej nie???u nas były wczoraj wypłacane nagrody pieniężne.ponoć 11 osób.

  • asw pisze:

    Na 99 procent premi nie bedzie na 15 sierpnia beda dopiero na 11 lisropada

  • pracownik pisze:

    Jak widać niekoniecznie musi być różowo

    https://wiadomosci.wp.pl/policjanci-dostali-premie-przy-okazji-swieta-policji-wstyd-zenada-na-waciki-6275702856390273a

    przykład z bratniego Ministerstwa. Szał!

  • Radek pisze:

    U nas Jest przedstawiciel Nszzpw twierdzi że będzie premia , okazji święta wojska

  • Paweł pisze:

    To jak z pieniążkami na 15 sierpnia?
    Ktoś coś wie, czy cisza oznacza, że nikt o Nas nie pamięta.

    • Pamiętają o nas, pamiętają… i mają stosowne możliwości.
      Jeżeli nikt Ci nie odpowiada to oznacza, że:
      1) informacje w tym zakresie są niepełne, bądź
      2) informacje pochodzą z nie wiarygodnego źródła.
      Lepiej więc uzbroić się jeszcze trochę w cierpliwość i poczekać niż licytować się tutaj o tą stówkę na plus czy na minus.
      Z pewnością, gdy ostateczne decyzje zapadną – wiedza będzie już pełna i będzie wszystko wiadomo.
      Podejrzewam, że wówczas niektórzy się będą prześcigali w tym: kto, co i ile… załatwił.

  • Pracownik Wojska pisze:

    Witam,

    Czy ktoś ze związków może odpowiedzieć na pytanie czy są planowane nagrody z MON na 15 Sierpnia tak, jak to było w latach poprzednich? Bo 15 Sierpnia coraz bliżej a żadnych informacji potwierdzonych nie otrzymujemy.

  • Joanna pisze:

    oprocz domysłow ktos cos wie ?

  • Natan pisze:

    Może nowy wątek? Jakie zmiany w układzie zbiorowym – tabeli zaszeregowania? Propozycje?

  • Paweł pisze:

    Dziękuję Marku za odpowiedź. Jestem usatysfakcjonowany. Pozdrawiam

  • Radek pisze:

    W wypowiedzi Marka dostrzegam światełko w tunelu…
    Czyżby jednak coś było na 15 sierpnia?

    • Wszystko na to wskazuje.

      • Grzesiek pisze:

        Panie Marku.ale w sensie dla każdego z okazji śwìęta Wojska czy te stricte tylko nagrody dla wyróżnionych???u nas ludzie już podostawali w tamtym tygodniu.

        • W dniu dzisiejszym uzyskałem informację z DSS, z upoważnienia Pełnomocnika MON, że z okazji Święta 15 sierpnia zostaną uruchomione środki na wyróżnienia PRON zwiększonymi premiami (nagrodami w odniesieniu do KSC i urzędników państwowych).
          Naliczeniowa kwota to 1000 zł na pracownika w przeliczeniu na pełnowymiarowe zatrudnienie według stanu wykazanego na dzień 30 czerwca 2018 r. w sprawozdaniu RB-70.
          Wypłata ma nastąpić w okresie od 10 do 14 sierpnia br. w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi.

          Pozdrawiam wszystkich Czytających.

          • K pisze:

            1000 brutto na jednego pracownika RON ?
            Zawsze coś. Oby ta informacja się sprawdziła na 15 sierpnia dla wszystkich w RON …

  • Grzesiek pisze:

    Jest ladnie.nie ma co narzekać.zawsze to coś.jednak znowu nachodzi mnie refleksja że podwyżki mogłybyć dużo dużo wyższe dla wszystkich….dziwna polityka.

  • sdd pisze:

    Ci co chorowali zero nagrody

    • Grzesiek pisze:

      Pewnie powyżej 10dni 50% od 20 dni 0% .

      • W piśmie Ministra nie ma nic o potrącaniu.
        W moim przekonaniu, pismo z Ministerstwa jest w końcu takiej treści, jakiej od dawna się domagaliśmy aby ono było.
        Nie ma żadnych nakazów czy zobowiązań nałożonych na pracodawców, które w przeszłości dla niektórych stanowiły kaganiec.
        Teraz są tylko zapisy aby – w porozumieniu z ZOZ – pracodawcy określili szczegółowe zasady podziału tych środków celem ich realizacji na rzecz pracowników.
        W przypadku premii – powinno się to odbyć zgodnie z postanowieniami zakładowych regulaminów premiowania.
        O faktycznym zatem podejściu do tej kwestii będą decydować porozumienia pracodawców i ZOZ.

  • Rysiek pisze:

    Dla wtajemniczonych….
    „1/ – Wniosek do Ministra ON w sprawie wypłaty premii z okazji święta WP oraz setnej rocznicy odzyskania niepodległości ze wskazaniem wysokości tych premii oraz środków na ich wypłatę.”
    ZREALIZOWANO…………
    Jest 4-1

  • Rysiek pisze:

    Jakiś czas temu napisałem;
    …”Ponieważ wydaje się, że te zasady wypłaty jednorazowego wynagrodzenia zostały sformułowane w DSS – mam apel do opracowujących w przyszłości projekt pism o ich wypłacie aby nieco zreformowali te przyjęte zasady.
    Przede wszystkim nie powinny być to premie wypłacane za ta tzw. obecność a za realizację zadań wynikających z zajmowanego stanowiska a także zadań dodatkowych….
    Osobiście uważam, że nie potrzeba centralnie ustalać żadnych szczegółowych zasad przyznawania tych środków a wypłacić je po prostu w oparciu o funkcjonujące w zakładach pracy regulaminy premiowania.
    To powinny być środki przeznaczone do jednorazowego zwiększenia premii regulaminowych lub nagród tam gdzie te premie nie funkcjonują i w oparciu o stosowne zakładowe regulaminy wypłacane.
    Wszelkie ręczne – centralne sterowanie tym procesem jedynie ogranicza rolę pracodawców i czynników społecznych w tym procesie oraz prowadzi do pominięcia i skrzywdzenia wielu pracowników. Zgoła niepotrzebnie i wbrew intencjom tych, którzy taki sposób wypłaty tych środków wybrali. Bo żadne centralne zasady nie uchwycą tych różnych problemów, które na co dzień mają pracownicy naszych zakładów. To się, jak dotychczas nigdy nie udało, pozostawiając szeroki margines różnych żalów i uprzedzeń ze wszystkimi tego konsekwencjami…
    Mam także nadzieje, że tym razem te zasady wypłaty jednorazówki zostaną zmienione albo w ogóle nie zostaną centralnie uzgodnione po to, abyśmy je mogli ludziom wypłacić w oparciu o nasze zakładowe uregulowania prawne o co apeluję” …

    No i wychodzi na to, że… słowo stało się ciałem…

    • jutka pisze:

      Ja pewnie tym wpisem wsadzę kij w mrowisko, ale uważam, że w tym przypadku, nie powinno się wypłacać premii zgodnie z regulaminami premiowania, bo jest to święto pracowników RON i – bez względu na to, czy pracownik przebywa/ł na zwolnieniu czy też nie – zwiększenie premii powinien otrzymać każdy.
      W naszej JW, praktycznie co drugi miesiąc wypłacana jest dodatkowa premia w ramach oszczędności i tych pieniędzy nie otrzymują ludzie, którzy z jakiś powodów przebywali na zwolnieniach lekarskich. I to jest akurat OK, chociaż staramy się od dłuższego czasu o wprowadzenie do regulaminu aneksu, który skróciłby okres „kary”, bo wg nas jest zbyt długi.
      Jednakże w przypadku Święta Wojska Polskiego (takie jest stanowisko zarządu związkowego u nas w Krzesinach), należy oczywiście wziąć pod uwagę faktycznie świadczoną pracę i z tego tytułu zróżnicować premie ale NIKT nie powinien zostać pozbawiony tych pieniędzy całkowicie.
      Nasze stanowisko oczywiście rodzi całą masę emocji, bo ludzie generalnie mają zdaje się wielki problem z empatią. Poobrażani są Ci, którzy już sobie wyliczyli, że skoro chorzy zostaną wyautowani – to im w udziale przypadnie większy kawałek torcika 😉
      Więc dla mnie to pismo, Rysiu nie jest idealne, bo zapisy mówiące o uwzględnieniu faktycznie świadczonej pracy i ten o zawieraniu stosownych porozumień w tej sprawie, w tym przypadku są do siebie w opozycji 😀
      Marek, jak myślisz, czy można dodać do regulaminu premiowania, że zasady rozdziału dodatkowych środków z MON z przeznaczeniem na premie są ustalane odrębnym porozumieniem z organizacją związkową?
      Czy ja głupoty tu wypisuję? 😀

      • jutka, po pierwsze, w piśmie Ministra zapis o proporcjonalności do wymiaru czasu pracy oraz okresu faktycznie świadczonej pracy wcale nie odnosi się do usprawiedliwionych nieobecności, lecz do tych pracowników, którzy w trakcie bieżącego roku zostali dopiero zatrudnieni, np. od 1 kwietnia, czy od 1 czerwca i są wykazywani jako stan osobowy na dzień 30 czerwca br., który posłużył do naliczenia wielkości środków. Ważne jest natomiast to, że pracodawcy mają w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi określić zasady podziału tych środków.
        Po drugie, już od dawna mówię i piszę, że utrzymywanie w zakładowym regulaminie premiowania sztywnych zapisów dotyczących podziału dodatkowych środków, które spływają z MON do pracodawcy nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego, tam gdzie mam taką możliwość zalecam, aby organizacje zakładowe w regulaminie zawierały jedynie zapis o możliwości zwiększenia premii ze środków dodatkowo przydzielanych z MON, natomiast w zakresie ich podziału – zapis, że będzie się on odbywał na podstawie odrębnego porozumienia spisywanego pomiędzy pracodawcą a organizacją związkową.
        Uważam, że takie rozwiązanie jest bardziej rozsądne, bo dopiero znając kwotę, jaka jest przydzielana, czy „okazję”, która jest powodem jej przydzielenia – można siąść do stołu i podjąć negocjacje.
        Oczywiście, można założyć, że są sytuacje nadmiernego wykorzystywania zwolnień chorobowych (ostatnio sugerowano to w mediach w odniesieniu do pielęgniarek jednego ze szpitali) ale trzeba również założyć, że przebywanie na zwolnieniu lekarskim jest spowodowane ciężką chorobą.
        W związku z powyższym trudno jest jednym zrozumiałym dla przeciętnego pracownika zapisem załatwić kwestie podziału tych środków na sztywno w regulaminie.
        Tym samym można powiedzieć, że wprowadzając takie zapisy do regulaminu premiowania, ustalamy kary dla pracowników, którzy często nie z własnej winy przebywają na chorobowym a za 10-15 dni zwolnienia mogą być pozbawieni zwiększenia premii.
        Jednocześnie uważam, że zapisy w art. 36 PUZP mówiące o trybie i zasadach podwyższania, obniżania i pozbawiania premii dotyczą wyłącznie środków tworzonego u pracodawcy funduszu premiowego, natomiast nie powinny dotyczyć środków, które są przydzielane na jednorazowe zwiększenie premii.
        Gdy był zawierany PUZP nikt nawet nie myślał o czymś takim, jak wypłaty jednorazowe, bo środki realizowane były na stały wzrost pracowniczych wynagrodzeń. Dla przypomnienia, wypłaty jednorazowe w formie przysłowiowej marchewki zaczęły się od 2009 r., gdy pewien minister zrezygnował z realizacji podwyżek o 7% i zaczął wydatkować fundusz płac w postaci wypłat, które nie powodują skutków na kolejne lata.

        W mojej ocenie, jak pisałem powyżej, podział przydzielanych pracodawcy dodatkowych środków powinien każdorazowo odbywać się w oparciu o porozumienie pomiędzy pracodawcą a ZOZ.

      • Rysiek pisze:

        Witaj…
        Marek już to wyjaśnił, pisząc dokładnie to, o co – jak rozumiem – Tobie chodziło…
        O to chodziło i mnie, gdy pisałem o tych zakładowych regulaminach premiowania mając na myśli regulamin obowiązujący w moim zakładzie pracy.
        Jest w nim zapis dotyczący zwiększonej kwotowo lub procentowo premii jednorazowej pochodzącej, bądź ze środków zaoszczędzonych w zakładzie, bądź z przyznanych dodatkowo na wynagrodzenia. W takich sytuacjach o szczegółowych zasadach podziału tych środków decyduje każdorazowo zawarte porozumienie pomiędzy pracodawcą a funkcjonującymi w zakładzie zz.
        Jest więc tak, jak zarówno Ty, jak i Marek sugerujecie, aby było. Jest jednak faktem, że w tych naszych zakładach jest rożnie w zapisach regulaminowych a to przecież pieniądze niejako świąteczne.
        Wydaje się więc być słuszne, aby eliminacja z ich przyznania następowała właściwie jedynie w przypadku istotnych naruszeń natury dyscyplinarnej, których skutkiem są określone w kp kary nałożone na pracowników….
        Jest jednak problem. To problem koni ciągnących wyładowany towarami wóz po piaszczystej drodze, w dodatku – jakże często pod górę. Nie każdy „koń” chce ciągnąć ten nasz zakładowy „wóz” równo.
        Znam wiele przypadków, gdy pracownik postarał się o sanatorium, które – nie wątpię – się jemu należało. Podczas, gdy on regenerował siły będąc w tym sanatorium na zwolnieniu lekarskim, za które pobrał więcej niż gdyby w danym miesiącu pracował – inni tą jego pracę wykonywali w mniejszym składzie.
        Znam przypadki zwolnień, niejako na żądanie – po to, aby komuś zagrać na nosie.
        Znam….
        Kwestia tych zwolnień to sprawa natury indywidualnej i bardzo drażliwa społecznie.
        Opiszę tylko jeden ze znanych mi przypadków.
        Młody chłopak – kawaler – całe życie przed nim a tu diagnoza z dnia na dzień rzucająca na kolana – pilna operacja – skutek – duże problemy w porozumiewaniu się – długotrwała bardzo kosztowna rehabilitacja przy wynagrodzeniu nieco ponad półtora tysiąca netto. Z uwagi na długotrwale zwolnienie on niestety tej zwiększonej premii nie dostanie. Organizacja wystąpi jednak w jego przypadku o zapomogę losową w sporej wysokości – przekraczającej znacznie tą zwiększoną premię. On pieniądze otrzyma ale z innej „zakładki”.
        Tak samo powinniśmy postąpić z tymi wszystkimi, którzy zapadli na choroby zawodowe czy np. mieli wypadek w pracy – zwłaszcza nie zawiniony.
        Tych ludzi nie można zostawić bez pomocy.
        Rozpatrując różne zagadnienia związane z rozdziałem tych pieniędzy nie poruszamy tu innego istotnego problemu.
        To problem związany z pracą osób w zakładzie do dnia 30 czerwca tego roku. Osób, które z dniem 1 lipca przestały być pracownikami wojska. Na nich środki naliczono tyle, że ich już nie ma a często dotychczas zajmowane przez nich stanowiska nie zostały obsadzone a jeżeli nawet – to tym nowoprzyjętym będzie się należała jakaś część tej dodatkowej należności…
        I tu należałoby sobie odpowiedzieć na pytanie, co właściwie dzielimy??
        Czy jest to premia/nagroda za prace w tym roku, czy jedynie dodatkowa premia kwotowa wypłacana w miesiącu sierpniu…
        Być może odpowiedź kryje się w tym skierowanym do pracodawców piśmie. szkoda, że władze krajowe zz tego pisma nie otrzymały chociaż dotyczy ono wspólnie realizowanego przedsięwzięcia.
        No bo…
        Jeżeli te pieniądze są za pracę w roku bieżącym – to dlaczego ich nie przyznać w proporcjonalnej wysokości tym, którzy w roku bieżącym z pracy odeszli na podobnej zasadzie jak przesłano im wyrównania tej naszej „podwyżki”??
        I na koniec – co się stanie ze środkami po zwolnionych od 1 lipca, którzy na dzień 30 czerwca w zakładzie pracowali oraz ze środkami tych, których całkowicie lub częściowo tych pieniędzy pozbawiono?
        Ktoś o tym w zawieranych porozumieniach napisze?

  • Jan pisze:

    Czy pracownicy Uczelni Wojskowych też mogą liczyć na premie z okazji święta WP?

    • Niestety, ale z tych środków nie mogą, bo uczelnie nie są opłacane bezpośrednio z budżetu, lecz z dotacji, które wydzielane są w ramach budżetu MON. Obserwując dokonywane zmiany decyzji budżetowej, w ostatnim czasie nie nastąpiły zwiększenia dotacji, które dałyby możliwość dokonania jednorazowych wypłat dla pracowników uczelni.

  • Rysiek pisze:

    Kończąc problematykę tej sierpniowej premio-nagrody uważam, że najwyższy czas, aby tą od paru lat realizowaną inicjatywę resortu stanowiącą, jak to Marek napisał sposób wydatkowania funduszu płac w postaci wypłat, które nie powodują skutków na kolejne lata jakoś albo do końca dopiąć prawnie i organizacyjnie, albo zaprzestać stosować – przeznaczając te środki na trwałe podwyżki wynagrodzeń.
    Z paru względów, o których już kiedyś pisałem tych środków prawdopodobnie nie uda się przeznaczyć na zwiększone podwyżki wynagrodzeń – pozostaje więc jakoś tą blisko dziesięcioletnią tradycję sierpniowych wypłat prawnie i organizacyjnie dopiąć.
    Jeżeli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, co poniekąd będzie i logiczne, i przez wielu oczekiwane – to powinniśmy zarówno tą należność nazwać (np. nagrodą z okazji Święta Wojska Polskiego), jak i ustalić czytelne i dla wszystkich jednakowe zasady jej nabywania.
    Co proponuję. Proponuje po prostu powielić zasady określające przyznawanie tzw. 13-tki w budżetówce. Byłaby to taka nasza wojskowa 14-tka zapisana w naszym PUZP.
    Nie byłoby wówczas całego tego galimatiasu i zamieszania a ludzie wiedzieliby co im się należy i czego mogą oczekiwać. Środki na tą nagrodę byłyby zabezpieczane corocznie w budżecie.
    Myślę, że tą inicjatywę można byłoby nie tylko podjąć ale i zrealizować z ogólnym pożytkiem dla wszystkich kończąc tym samym czas niepewności oraz prawnego zawieszenia.
    Aktualnie kierujący resortem a i funkcjonujące w nim zz bardzo by na tym zyskały.
    Przy okazji należałoby także zapisać obecną 13-tkę w naszym układzie a po co… – to już niech inni na tak postawione pytanie odpowiedzą…

  • TOAW pisze:

    Coś wiadomo więcej o „Posiedzeniu Komisji ds. Pracowników Terenowych Organów Administracji Wojskowej” w dniu 26.07.2018 r.?
    Jakieś wstępne wnioski o podwyżkach?

    • pracownik pisze:

      Pierwsze słyszę o takiej komisji. Można prosić o więcej szczegółów?

    • Pracownik TOAW pisze:

      Spotkanie bylo 24.07.2018r. Szkoda, ze nie zostaly poruszone sprawy obowiazkow nieetatowych czyt. Ku chwale Ojczyzny. A moze ten temat tez byl walkowany ale nie jest az tak istotny aby umieszczac to w krotkiej notce?

      • Rysiek pisze:

        Oczywiście, nie wiem o czym tam dyskutowano ale rozumiem, że jest problem, który Ciebie interesuje.
        Nie tylko Ciebie zresztą. To problem obciążania pracowników nie tylko TOAW różnymi dodatkowymi obowiązkami.
        Jeżeli chodzi o pracowników i urzędników ksc – to dobra informacja w tym zakresie jest np. tu:
        http://www.rp.pl/Urzednicy/308119988-Urzednicy—dodatek-do-pensji-za-nadplanowe-zadania-w-sluzbie-cywilnej.html

        Jeżeli natomiast chodzi o zatrudnianych i wynagradzanych w oparciu o PUZP, to stosowny zapis stanowi, że te dodatkowe obowiązki powinny być stosownie wynagradzane w oparciu o umowy zawierane pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.
        Teoria więc istnieje a co do praktyki… jest taka, jak zwykle czyli??
        D…pa w krzokach – jak mawiał pewien „klasyk”.

        • Pracownik TOAW pisze:

          Tak, tylko to powinno być rozwiązane odgórnie.
          Po 30 zł na rękę dla 5-6 osób miesięcznie, gdzie nieetatowych funkcji jest może z 15, to trochę takie na pokaz, żeby nie było, że społecznie ludzie pracują.
          Jak zamiar byłby taki, aby dać wszystkim, którzy mają nieetatowe funkcje – to wyszłoby po 5 zł na rękę na miesiąc?
          To ja mam propozycje, niech Dowódca wówczas weźmie całą kasę i pełni wszystkie dodatkowe funkcje 😉
          A z roku na rok przybywa nowych obowiązków nieetatowych.
          Problem jest powszechnie znany, tylko nikt głośno o tym nie mówi.

  • radek pisze:

    Panie Ryszardzie, to może za rok . Teraz nadal szuka się dawców, mimo, że … proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy oraz okresu faktycznie świadczonej pracy , to nie to samo co do 10 dni 50% powyżej 20 dni nic. A jednak .

  • Rysiek pisze:

    Panie radku….
    Jeżeli chodzi o mój osobisty pogląd w tej sprawie to uważam, że zawarta w piśmie Podsekretarza Stanu sugestia w zakresie różnicowania tego świadczenia w zależności od „wymiaru czasu pracy oraz okresu faktycznie świadczonej pracy” nie zawiera żadnego wskazania co do ograniczania tego świadczenia z uwagi na zwolnienia lekarskie.
    Te premie – zwłaszcza regulaminowe jednorazowe premie kwotowe – jako świadczenia z tytułu pracy nie powinny w żaden sposób ocierać się o problematykę dyskryminacji.
    Żaden pracownik nie może być dyskryminowany z uwagi na stan zdrowia a przyjmowane w tym względzie rozwiązania są bezprawne i krzywdzące. Rozwiązania przyjmowane w niektórych zakładach a i te niejako narzucane w latach ubiegłych przez resort zdają się świadczyć o tym, że nie jest dobrze. Zapewne będzie tak dotąd, aż ktoś kiedyś wytoczy proces i go wygra. Czy jednak należy doprowadzać do takich sytuacji???

    • Masz Ryśku w pełni rację, bo już raz w przeszłości był wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który wypowiadał się w sprawie występujących w przepisach o wynagradzaniu zapisów wskazujących, czy dane świadczenie ze stosunku pracy ma być wypłacane za okres choroby, czy nie.
      Trybunał jednoznacznie wskazał, jak należy postępować w tym zakresie i dał wówczas 3 letni okres na zmianę przepisów i wypłatę stosownych wyrównań za okres 3 lat wstecz. W MON przeszło to jakby bez echa, bo ówczesny Pełnomocnik MON wraz z – nadzorujących wówczas problematykę wynagradzania pracowników – Departamentem Kadr uznali, że w wojsku jest wszystko w porządku, bo takich zapisów w art. 36 PUZP nie było. Nikt jednak nie analizował wówczas jakie zapisy funkcjonują w opracowywanych u pracodawców zakładowych regulaminach premiowania.
      A tam BYŁA WÓWCZAS I JEST JESZCZE DZISIAJ radosna twórczość, bo pomimo braku delegacji w art. 36 – u wielu pracodawców funkcjonują zapisy, które uzależniają wypłatę wynagrodzeń od braku zwolnień chorobowych.
      A jak już wyżej napisałem – takiej delegacji nie ma w art. 36 PUZP.

      Tym samym, opierając się na takich nieprawidłowych zapisach w zakładowych regulaminach premiowania, mamy znów do czynienia z sytuacją, w której wypowiedział się już Trybunał.
      A w zasadzie powinienem napisać zamiast „znów” zwrot „w dalszym ciągu”, bo widać, że w resorcie obrony narodowej nic w tym zakresie nie zrobiono.
      Zapewne trzeba będzie po raz kolejny wystąpić z oficjalną petycją, aby takie działania zostały u pracodawców ukrócone a przepisy, na których się one opierają – OSTATECZNIE Z WYELIMINOWANE Z OBROTU PRAWNEGO W RON.

  • Rysiek pisze:

    Kończąc pragnę przedstawić fragment artykułu zamieszczonego tu http://mobbingwpracy.com/dyskryminacja-pracownika/204-brak-premii-lub-nagrody-a-dyskryminacji

    „W wyroku z dnia 21 stycznia 2011 r. wydanym w sprawie o sygn. II PK 169/10 Sąd Najwyższy wskazał jednoznacznie, iż nagroda przewidziana w art. 105 Kodeksu pracy jest wynagrodzeniem pracownika w rozumieniu art. 18(3a) Kodeksu pracy, co oznacza, że także do nagrody jako świadczenia przyznawanego pracownikowi na podstawie uznania pracodawcy mają zastosowanie reguły jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Pomimo więc, że pracodawca wypłaca nagrody zgodnie ze swoim uznaniem, nie może tego robić w sposób arbitralny i krzywdzący niektórych pracowników. Jeśli więc pracownik wykaże, iż jest traktowany w sposób niekorzystny, w porównaniu z innym pracownikiem wykonującym pracę jednakową lub o jednakowej wartości, w zakresie dotyczącym otrzymywanych nagród i rozróżnienie to wprowadzone zostało przez pracodawcę ze względu na jedno z kryteriów dyskryminacji wskazanych w art. 18(3a) Kodeksu pracy, może dochodzić odszkodowania za dyskryminację na podstawie art. 18(3d) Kodeksu pracy. Wyłączenie nagród spod reguł zakazujących dyskryminowania pracowników, prowadziłoby de facto do umożliwienia obchodzenia przepisów o dyskryminacji w zakresie wynagrodzenia poprzez przyznawanie faworyzowanym pracownikom wysokich nagród.”

    Mam wrażenie, że przypadki takiego działania mogą mieć miejsce także w tych naszych zakładach pracy.
    Tym bardziej, że opisane powyżej zasady i kryteria powinny mieć zastosowanie w odniesieniu do premii regulaminowych a zawierane w tych sprawach regulaminy i porozumienia – nie mogą zawierać przesłanek mogących wzbudzać podejrzenie o dyskryminacji płacowej.

  • Rysiek pisze:

    I teraz – dla wtajemniczonych:
    „4/ Niezwłoczne przystąpienie do działań koordynowanych i inspirowanych przez OPZZ mających na celu podniesienie wynagrodzeń w sferze budżetowej”.

    Odznaczamy jako zrealizowane w wyniku spotkania Przewodniczącego ZPW TARCZA z Przewodniczącym OPZZ, o czym być może Marek zechce napisać.
    Na potwierdzenie wskazuję link:
    http://www.opzz.org.pl/aktualnosci/branze-i-regiony/spotkanie-z-markiem-kazimierczakiem-przewodniczacym-zpw-tarcza

    Jest 4 – 2.
    Coraz lepiej.

  • eric pisze:

    WITAM!
    U mnie w jednostce działa związek TARCZA do którego należę (3RBLog)
    Dziś dowiedziałem się w pracy od „Głównego przedstawiciela” związku u nas, że związek zadecydował że wypłacane premie będę zawierały potrącenie pieniędzy za każdy dzień zwolnienia. Nie miałem tego dużo, całe 5 dni. Nie mogłem przyjść do pracy żeby nie zarazić innych, a jak przyszedłem i tak musiałem swoje zaległości wykonać.
    W piśmie nie ma kryteriów do podziału, jednak dziękuje swojemu związkowi za zabranie mi paru złotych… Róbta tak dalej…
    Jak już wcześniej pisano, czuję się dyskryminowany…
    Może mi powiecie jak mi zabiorą te pare złotych, jak i innym, komu te pieniądze zostaną przekazane? Kto czyimś kosztem się dorobi?

    • eric, z tego co wiem, u Ciebie działa nie tylko TARCZA, ale więcej organizacji związkowych. I to właśnie inne niż TARCZA organizacje związkowe były za tym żeby pomniejszać za chorobowe.
      Jak powszechnie wiadomo, uzgodnienie musi być dokonane z pracodawcą i ostatecznie – z tego co mi przekazano – również przedstawiciele naszego Związku przystali na takie rozwiązanie.
      Szkoda tylko, że tak szybko te negocjacje się zakończyły… jeszcze w lipcu. Można było jeszcze porozmawiać pomiędzy organizacjami działającymi u Was, ale nie wiadomo co by to dało. Zapewne ci, co decydowali nie mieli żadnych zwolnień i było to dla nich korzystniej…

      Już tu powyżej pisałem ja i pisał Osa, że przy podziale tych środków wszystko co zostanie postanowione będzie wynikało WYŁĄCZNIE od Waszych przedstawicieli, którzy działają wu pracodawców.
      Związek w tym zakresie nie zajmował żadnego stanowiska.

    • Prawda pisze:

      Eric ja tak samo mam 5dni i będe miał uwalone.kpiny.ale są jeszcze ciekawsze kwestie.czas pracy dysponenta pojazdu wojskowego…kuriozum kolejne.ma narzucone obowiązki,za wszystko jest odpowiedzialny a nadgodziny mu się nie należą bo nie jest w pracy…ludzie nóż się otwiera.jak nie jest w pracy to proszę nie dawać głupich szkoleń egzaminów i zwyczajnie obowiązków podczas całej podróży służbowej.kwestia szkodliwego…pracujesz 6h pisane najlepiej żeby jedna dwie h… przepisy dotyczące dyżurów…brak nadgodzin za cały dyżur tylko za czas przyjścia do pracy gdzie kodeks mówi jednoznacznie coś innego.sprawy poruszane i nic…zwiazkową głucha.udaję,że nie ma problemu…kwestia nadgodzin i sposób ich odbioru.uzyskać 1.5 h za h jak stanowi kodeks nierealne mimo że kierownik bulem dupy wygania pracownika który być może sam by w danym momencie nie chciał.oficjalnie na wniosek pracownika oczywiście odbierane nadgodziny.a jakże by inaczej…świadczenia wypłacane długo długo po okresie rozliczeniowym…np za pranie mijają dwa i ciutkę jeszcze.chore.nagradzanie przydupasów i ciągle te same nazwiska przy nagrodach i wyróżnieniach.o innych sprawach nie piszę bo cierpliwość się kończy i skończy się…na inspekcji pracy i sądach…za różne rzeczy. Bo ten beton w końcu peknąć musi…

    • Rysiek pisze:

      Napisałeś:
      „Może mi powiecie jak mi zabiorą te pare złotych, jak i innym, komu te pieniądze zostaną przekazane? Kto czyimś kosztem się dorobi?”
      Szkoda eric, że tego pytania nie zadałeś „głównemu przedstawicielowi” TARCZY u Was…
      Szkoda także, że jedynie to wszystko słyszałeś a nie mogłeś zapoznać się z podpisanym w tej sprawie porozumieniem, które powinno być podane do wiadomości pracowników, w sposób przyjęty w zakładzie – np. zamieszczone na związkowej lub zakładowej tablicy informacyjnej…

    • pracownik pisze:

      Eric, nam nie trzeba wroga wystarczy, że mamy „nasze” związki zawodowe :)
      nikt nas nie wpuści w większy kanał niż my sami.
      Prawda jest taka, że powinniśmy być równi wobec przepisów i prawa, i co?
      i nico, bo Janek z wogu był chory miesiąc – dostanie 1000 brutto, bo tak ustaliły lokalne związki ale eric z rblogu był chory 5 dni i mu odejmą, bo tak :)

      Dobrze, że udało mi się znaleźć lepszą pracę (o gorszą było już trudno) i długo na tę czarną rozpacz patrzeć nie będę.

    • Gruba Kaska pisze:

      Tak działa właśnie Tarcza.Zwala winę za swoje błędy na innych .Trzeba inaczej działać a nie robić sobie fotki z Przewodniczącym OPZZ I co z tego wynikło dobrego dla pw. NIC.

      • Jasiu czyli Gruba Kaska, działamy tak, jak to mamy w zwyczaju a więc przy otwartej kurtynie a dla potwierdzenia tego, że miały miejsce określone zdarzenia – robimy np. fotki.
        Nie będziemy przecież brać przykładu z Was, gdzie jednego dnia, konkretnie 20 lipca br. piszecie na stronie OWC, że:
        Po rozmowie Solidarności z Pełnomocnikiem RON na 99% nie będzie premii na 15 sierpnia 2018r. Premia jest przewidywana przez RON dopiero na 11 listopada czyli na święto Niepodległości. 1 % zostaje bo PIS jest nie obliczalny i decyzja zawsze może zostać zmieniona przez Ministra (…)

        a po paru dniach – 25 lipca br., gdy powzięta została decyzja o wypłacie jednorazówek – Wy napisaliście:
        Pan Pełnomocnik MON przekazał wiadomość, że premia na 15 sierpnia „ZACZĘŁA DOJRZEWAĆ” i może zostać ostatecznie zaakceptowana przez Ministra ON. Decyzja ma zapaść na dniach.

        Taka jest ta Wasza informacja, te spotkania a te rozmowy „Solidarności” z Pełnomocnikiem MON to kto konkretnie prowadził ze strony „S”?????
        A zwrotów typu „Może”, „na dniach”mógłbyś sobie już darować.

        • Jasiu z "S". pisze:

          A do czego ci jest potrzebne kto prowadził rozmowy. Na rozmowach byli Ci co mieli problemy z Pracodawcami podczas podziału podwyżek. Zawsze jest Szef KS i p. Małgosia K .Ponieważ spotkanie było 12 lipca a jak wiesz ja byłem na urlopie w Polsce i na Słowacji dlatego informacja dotarła z poślizgiem i została przeze mnie trochę zmieniona. Ponieważ przyszedł komunikat 13 lipca do szefów NSZZ „S” ,ze premia dojrzewa i nie ma jeszcze ostatecznej decyzji Ministra.. I decyzja zapadła dopiero 25 lipca. dopóki nie otrzymałem pisma od ministra Łapińskiego zawsze dopóki nie będzie wersji papierowej będę zawsze używał słowa może. Teraz też wiem ,ze będzie premia na 11 listopada ale dopóki ktoś nie umieści tego na piśmie i nie przyśle do związków lub Pracodawcy zawsze będę używał takich zwrotów ,że jeszcze nic nie wiadomo. I to na tyle. A może ty pochwalisz się kiedy ty byłeś u Pełnomocnika i co załatwiłeś o ile w ogóle byłeś u niego i z kim. Bardzo się cieszę ,ze sprawdzasz kto pisze . Tylko czy będziesz to robił uczciwie w stosunku do twojego kolegi Brody,Osy.Aresa i wiele innych nicków Ryśka z Mostów…..

          • Jasiu, w przeciwieństwie do Ciebie, nie oceniam działań innych chyba, że tak, jak Ty – nie mając co pisać o własnych działaniach – zaczynasz próbujesz podszczypywać inne związki. Jednocześnie gwarantuję Ci, że Broda to nie Osa, czy Ares.
            Nie jest też prawdą, że Minister Obrony Narodowej podjął decyzję o wypłacie jednorazówek w dniu 25 lipca, bo w tym dniu Podsekretarz Stanu znał już decyzję Ministra ON i przesłał – swoim pismem – informację o decyzji Ministra ON – według rozdzielnika.
            Z analizy treści tego pisma wynika natomiast, że Minister ON podjął decyzję w dniu 23 lipca br.

          • Jasiu z "S". pisze:

            Nie odpowiedziałeś mi na proste zadane pytanie. Po co tobie takie informacje kto był i kiedy.
            Czy ja pytam kto był z Tobą u Szefa OPZZ lub o czym rozmawiałeś. Miałeś potrzebę to poszedłeś i zrobiłeś sobie zdjęcie i jest fajnie.
            Co będziesz się żalił czy wnosił skargę, ze Pełnomocnik spotyka się z Solidarnością a nie np. z Tarczą. Czy jak chodziłeś do Leszka czy dzwoniłeś po kryjomu nic nie mówiąc innym związkom to było dobrze. Przecież wiesz ,że ja również miałem świetne „układy”. Po to jest osoba powołana do spraw związkowych i jak pracownicy ( liderzy związkowi ) mają problemy z Pracodawcami lub chcemy poruszyć sprawy pw to spotykamy się z tym czy z tamtym. Czy to źle czy dobrze. Co do podszczypywania innych związków to piszę prawdę . Wiedziałem ,ze będziesz poprawiał mój wpis dotyczący kiedy decyzja zapadła to jest to co napisałem na stronie OWC . Bardzo ważna sprawa zwłaszcza dla pw czy podpisał 23 .24 czy 25 lipca . .Dla pw liczy się ile i jakie zasady i czy do 15 sierpnia dostana kasę.Osoby które takie pisma otrzymują to wiedzą ,że decyzje wydaje Minister a potem Podsekretarze Stanu przekazuje do Pracodawców i związków. Czy naprawdę nie chcesz zmienić swojego działania nadal kropka czy przecinek to takie ważne jak data pisma. Co do spotkań z Ministrem myślisz ,ze jak byś miał Zespół Branżowy to Minister by się z Tobą spotkał czy z nami. Mogę się założyć o każde pieniądze. Moi bliscy znajomi znają bardzo dobrze Błaszczaka i powiedzieli mnie ,ze zapomniał ,o wielu koleżankach i kolegach z „S” .A patrząc z drugiej strony to pokaż pismo Tarczy lub czy któryś inny związek napisał następne pismo ,że minęło np.30 dni i nie ma odpowiedzi od Ministra i ponowienie ,ze chcemy się spotkać z Ministrem. Szefowie Organizacji związkowych działających w RON siedzicie cicho i czekacie na zaproszenia od RON i dotyczy to wszystkich związków..I dlatego wystartowałem w tym roku w wyborach na szefa KS PC MON żeby zmienić takich ” biernych” działaczy którzy zachwycają się premią jednorazową lub podwyżkami które de facto nie zadowalają 60 % załogi. Co do PUZP tez nikt nie napisał pisma do Pełnomocnika .Musiałem ja powiedzieć Mirkowi ,ze jak będą rozmawiać z Pełnomocnikiem ,żeby poruszyli sprawę dalszych prac nad Układem tylko w wersji okrojonej czyli najważniejsze sprawy płacowe i sprawy pracowniczo – związkowe. A później możemy się spotykać nawet 7 lat bo tyle mnie zostało do emerytury.lub dłużej. A o swoich działaniach nie będę pisał bo je przekazuje mojemu guru związkowemu. I on ma je dalej wdrażać lub nie i z tego będą go rozliczać delegaci KRS . A dzieje sęe bardzo duzo i ciekawych spraw do załatwienia nie brakuje.

          • Jasiu, mnie nie interesuje kiedy i gdzie się spotykacie. Gdzie napisałem, że tak jest?
            A gdzie ja napisałem, że chcę od Ciebie jakiekolwiek informacje?

            Czy nie dostrzegasz tego mojego podtekstu w tym co napisałem powyżej:
            Powołanie takiego zespołu dawałoby stronie społecznej w RON…
            a po co Ci będę opisywał, przecież Wy:
            – kiedy tylko chcieliście – spotykaliście się z poprzednim Ministrem ON; wystarczyło tylko napisać pismo do Ministra i w ciągu miesiąca się spotkaliście,
            – nie czekacie od 9 stycznia br. na spotkanie z Ministrem Błaszczakiem podczas, gdy pozostałe organizacje muszą swoje odczekać,
            – niezwłocznie rozwiązujecie wszelkie problemy z obszaru prawa pracy, przy idealnej współpracy z właściwymi komórkami wewnętrznymi Urzędu MON;
            – na bieżąco jesteście informowani o planowanych działaniach strony resortowej wobec pracowników RON, tylko nie chcecie nikogo informować, żeby nie wychodzić przed szereg i tych informacji nie ujawniacie zanim nie będą miały formy papierowej…

            Przecież wiem, że nic z tego nie macie.
            Napisałem to, bo Ty się pytasz na co nam było powołanie zespołu branżowego.
            No więc ci piszę, że właśnie po to, aby było to czego dotychczas ani my, ani wy nie macie.
            A mieć powinniśmy.

            PS. Chętnie bym się z Tobą założył, ale co z tego, skoro wy z góry założyliście, że tak będzie i nie podpisaliście wniosku. I teraz nie będzie nawet możliwości powiedzieć „sprawdzam” dla tego kierunku działania.

          • Jasiu z "S" pisze:

            A pytanie kto konkretnie prowadził rozmowy ze strony „S” z Pełnomocnikiem. To nie jest wyciąganie informacji .Przestań Marek udowadniać mnie ,że jestem wielbłądem. Przecież zawsze wszystko chcesz wiedzieć .jakie podteksty. napisałem Ci i jeszcze ostatni raz to samo Ci powtórzę nie przyjdzie na spotkanie zespołu branżowego Minister On tylko jakiś urzędas który nie będzie miał umocowań od Ministra tak jak np. Pełnomocnik RON. Mogę spotkać się z wami ale nic nie mogę bo to Minister podejmuje decyzje ja np i mój związek nie mamy czas na przejazdy do Warszawy . My działamy i wiele lat i widzimy jak się rozmawia ze związkami i nikt i nic tego nie zmieni zwłaszcza jakiś zespół branżowy. ile jest zespołów branżowych i jak jest ich skuteczność w działaniu. Żeby być spostrzeganym w RON to trzeba mieć co najmniej 75 % w związkach wszystkich zatrudnionych w RON a ile jest około 16 tys,pw. I to jest podstawa do rozmów z Ministrem. jak usuniemy około 8tys. emerytów wojskowych którym nie zależy na poprawie płac z pewnymi wyjątkami to nigdy nie będziemy partnerami do rozmów dla panów którzy na naszych plecach doszli do władzy. A to ,ze wchodzisz w skład OPZZ to ja wiem bardzo dobrze i co wszyscy znają sprawy RON i co z tego wynikło po trzech latach współpracy .Tak zajęli się problemami Tarczy czy PW RON ,ze mamy to co mamy.Niejednokrotnie rozmawialiśmy telefonicznie jak skuteczni są nasi guru związkowi. I teraz kolejny raz się przekonasz. NSZZ PW było chyba z 15lat w OPZZ i co im pomogli załatwić dla pw. NIC. Poza braniem kasy .

          • A kto Ci takie bajki powiedział, że byli 15 lat?!

  • Tolek pisze:

    Najlepszym rozwiązaniem jest zwalanie odpowiedzialności na inne związki. to jakaś nowa strategia działania Tarczy. Bardzo nie profesjonalnie i bardzo nie ładnie Panie Marku. Ta Tarcza to chyba składa się z samych profesjonalistów którzy nie popełniają żadnych błędów. A sukcesów to żadnych nie widać poza robieniem sobie zdjęć z szefem OPZZ ciekawe w jakim celu żeby się dowartościować czy pozostało to jeszcze z NSZZ PW bo ich szef też pokazuje się na salonach ( ostatnio w Bydgoszczy) i nic z tego nie wynika dla pw.

    • Jasiu-Tolku, a ja cały czas czekam na linka do Twojej strony.
      Widzę, że już wróciłeś z urlopu, więc aby czytający wiedzieli, że to Ty do nich piszesz – będę Twoje nowe nicki poprzedzał Twoim imieniem.
      Po co potem masz znów napisać, że nam robiłeś frekwencję. Twoje wpisy i działania nam nie są potrzebne.
      Już raz „S” się popisała, gdy nam nie podpisała wystąpienia o zespół branżowy.

      • Jasiu z "S". pisze:

        Mój link do strony to taki .Sekretariat Służb Publicznych .tam ma prawo pisać KS.PC MON. Jak nie możesz wejść na nasza stronę to zadzwoń do szefa Sekcji i spytaj jak to zrobić. Ja nie jestem Administratorem i nie jestem upoważniony do przekazywania takich informacji..
        Zespół branżowy był do tego potrzebny żeby następne trzy lata odbywały się nie potrzebne spotkania.
        A co zdziałał RDS w sprawie podwyżek czy innych sprawach.
        Tak samo są sprawy rozwiązywane negatywnie jak byli przy Komisji trójstronnej.
        Mnie staremu działaczowi chcesz mydlić oczy, że byś coś wywalczył to czemu teraz działając w tak prężnym ogólnopolskim związku nikt nie realizuje pomysłów i postulatów Tarczy.przestań się ośmieszać.Zawsze uważałem Cię za gościa z klasa i logicznie myślącego a nie populistę.
        Nic byś nie wskórał a twoje przypuszczenia, że coś byś ugrał to włóż między bajki Andersena…
        Ci co tu czytają. lub nigdy nie brali udziału w takich spotkaniach to ich możesz przekonać ale starych lisów na kury nie nabierzesz. Nie powinienem tu pisać bo tak sobie założyłem i muszę tego dotrzymać .ale nie mogę patrzeć jak ktoś bezpodstawnie okłamuje tu piszące osoby które na prawdę mają problemy a ty i Rysiu wykorzystujecie ich do bicia piany z której to nie można nawet ssie ogolić. A 7 sierpnia znowu do Warszawy załatwiać następne ważne sprawy związkowe.tylko nie pytaj jakie to.
        To na tyle.

        • Jak już wcześniej Ci wyjaśniałem, zespół branżowy, który chcieliśmy powołać nie ma nic wspólnego z RDS, poza tym, że w ustawie o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego znalazła się ścieżka do powoływania zespołów branżowych.
          Zapis art. 40 tej ustawy stanowi, że:
          Minister właściwy do spraw pracy, na wniosek strony pracowników i pracodawców Rady, powołuje – niezależne od Rady – zespoły, dla prowadzenia branżowego dialogu społecznego.
          Powołanie takiego zespołu dawałoby stronie społecznej w RON…
          a po co Ci będę opisywał, przecież Wy:
          – kiedy tylko chcieliście – spotykaliście się z poprzednim Ministrem ON; wystarczyło tylko napisać pismo do Ministra i w ciągu miesiąca się spotkaliście,
          – nie czekacie od 9 stycznia br. na spotkanie z Ministrem Błaszczakiem podczas, gdy pozostałe organizacje muszą swoje odczekać,
          – niezwłocznie rozwiązujecie wszelkie problemy z obszaru prawa pracy, przy idealnej współpracy z właściwymi komórkami wewnętrznymi Urzędu MON;
          – na bieżąco jesteście informowani o planowanych działaniach strony resortowej wobec pracowników RON, tylko nie chcecie nikogo informować, żeby nie wychodzić przed szereg i tych informacji nie ujawniacie zanim nie będą miały formy papierowej…

          Jeżeli w ramach tej Waszej wizerunkowej współpracy byłyby jednak jakieś skazy, zapraszam do przestudiowania treści naszego wystąpienia do władz OPZZ, gdzie znajdziesz komplet info o co chodzi z zespołem branżowym.
          Poznasz przynajmniej o co chodziło z tym zespołem i nie będziesz musiał wyszukiwać porównań z RDS, bo powołanie zespołu branżowego dotyczy WYŁĄCZNIE potrzeby uregulowania współpracy na linii MON – ZZ w MON.

          PS.
          Na tej stronie Sekretariatu byłem, ale tam tylko są Wasze dane, że jesteście.
          Co innego Ciepłownicy czy Skarbowcy z „S”. Tych to widać, że funkcjonują. A zatem można. Nic – tylko brać przykład.
          Na Waszą obiecywaną stronę w dalszym ciągu muszę jeszcze poczekać.
          A tyle mi obiecywałeś, że jak…
          eh, szkoda…

  • Rysiek pisze:

    To jeszcze nam Prawda napisz co Ty robisz aby tej opisywanej przez Ciebie patologii nie było?

    • Prawda pisze:

      A co ja mogę.zgłaszam związkowej i wcześniej społecznemu inspektorowi pracy.i co ??? No tak i odpowiadają że u prywaciarzy gorzej..no coments.chyba napisałem, że o wszystkim osoby odpowiednie wiedza.i co moja wina, że tak jest? Że jest kolesiostwo i klika?weź się Rysiek zastanów co klepiesz.

  • K pisze:

    Prawda
    Nie tylko u Ciebie tak jest ….
    W RON to częste przypadki , ale większość siedzi cicho …

    • Rysiek pisze:

      No właśnie – „wiekszosc siedzi cicho”
      Siedzi i czeka aż inni za nich porządek zrobią.
      A ci inni to niby kto??
      Przewodniczący związku, SIP – tyle, że to także pracownicy a zapisy o ich ochronie można pomiędzy bajki włożyć. Jeżeli inni siedzą cicho, to na jakie wsparcie można liczyć??
      Co najwyżej na to, że ta nasza krytyka pracowniczej rzeczywistości dojdzie rychło do uszu przełożonych.
      Nie łapiecie, dlaczego tak jest??
      Jest tak, bo wielu – bardzo wielu po prostu siedzi cicho i na wszystko się godzi – dlatego tak jest.
      Jest tak dlatego, że jeden drugiego utopiłby w przysłowiowej łyżce wody. Bo każde świństwo przejdzie, aby drugiemu dowalić. Bo w zakresie stosunków społecznych w procesie pracy my nie zeszliśmy jeszcze z drzew i daleko nam do pierwotnej wspólnoty. Dlatego tak jest.
      Jest tak dlatego, że nasza odwaga wystarcza jedynie do pisania, będąc skrytym za wymyślonym pseudo ale już nie do rzeczywistego sprzeciwu.
      Ci, którzy tu opisują nieprawidłowości np. z nadgodzinami sami się przecież na to godzą i podpisują podsuwane im kwity mówiące o ich wniosku o wybranie tych nadgodzin w stosunku 1/1.
      To ja pytam – do kogo pretensje?

      • pracownik pisze:

        U mnie tylko emeryci wojskowi są zadowoleni i siedzą cicho w końcu dla nich to tylko dorobienie sobie a że stanowią większość i to znaczącą to wicie rozumicie.

  • Rysiek pisze:

    Gruba Kaska pisze:
    Sierpień 2, 2018 o 07:14
    Tak działa właśnie Tarcza.Zwala winę za swoje błędy na innych .Trzeba inaczej działać a nie robić sobie fotki z Przewodniczącym OPZZ I co z tego wynikło dobrego dla pw. NIC.

    Prominentny działacz wojskowej Solidarności właśnie zakończył urlop i „pracuje”…
    Ta jego „praca” – o czym każdy przekonać się może – polega na „podkładaniu świni” związkowym konkurentom.
    Gość przy tym robi to w sposób, który i jego, i ten jego związek totalnie ośmiesza i pogrąża. Jest przy tym wierutnym kłamcą, który oskarżając innych o szemrane działania – sam je oto właśnie stosuje, występując na tym forum pod wieloma nickami.
    Co do istoty sprawy…
    ZPW TARCZA przystąpił właśnie do organizowanych przez OPZZ działań w zakresie zabiegania o godziwe wynagrodzenia w resorcie. To spotkanie Marka z władzami OPZZ, które cię „działaczu” tak ubodło jest tego dowodem.
    A ubodło cię dlatego, że jako Solidarność niczego w tym względzie robić nie zamierzacie i paluszkiem w bucie dotychczas nie ruszyliście, aby sytuację pracowników RON poprawić.
    Aby – broń Boże – nie zaszkodzić politycznym sojusznikom podczas zbliżających się wyborów a jedynie wzmocnić notowania obecnego przewodniczącego związku kandydującego na kolejną kadencję – prawda??

    • Tolek pisze:

      Świni nikomu nie podkładam. Nie w moim stylu. To chyba domena byłych mundurowych takich jak ty . Widzisz różnica jest taka ,ze ja nie pracuję tylko zajmuje się sprawami związkowymi.I tak jak wcześniej wiele razy Ci pisałem jak będziesz chociaż w 50% tak skuteczny jak ja jestem to wtedy będę mógł z Tobą polemizować a na razie po pyszczeniu i obrażaniu mnie nic mądrego nie wymyśliłeś.I wracając do odpowiedzi na to gdzie są listy z adresami i pesel które złożyła Tarcza do Prezydenta to zadzwoń do biura podawczego i się spytaj co się z nimi stało. Co chcesz adresy od moich członków co poparło inicjatywę. A może Tarcza się rozwala tak jak Konfederacja Pracy która się rozpadła pod brakiem zgody na obrażanie i granie wszystkim na nosie. Pod wieloma nickami to ty pisałeś na Forum OWC I Tarczy bo potwierdził to Administrator Marek K. Mnie spotkanie z OPZZ nie ubodło tylko zdjęcie jeśli będzie z tego efekt to sam to ogłoszę na wszystkich możliwych stronach internetowych. Ale znając ten związek od podszewki nigdy nic nie załatwił i nie załatwi pozytywnie.czyżbym się mylił a co załatwił wasz kolega Szumil….. którego przyprowadziliście na konferencję prasową do siedziby Solidarności i kandydował wtedy na radnego. I co jest radnym. A może chcesz mi wskazać sukcesy kolegi Broniarza Jak byś nie wiedział to Przewodniczący od nauczycieli. Pensja wypasiona około 10tys.zł. a działania takie ,ze niektórzy nauczyciele nie mają nawet minimalnego wynagrodzenia.Co ty możesz powiedzieć o szefach związków ogólnopolskich ja ich znam od wielu lat i wiem jakie maja sukcesy i co zrobili dla grup zawodowych którymi „zarządzają. „.i na koniec jak sie głupkowi tłumaczy i nie rozumnie to najlepiej zaprzestać polemiki. Jak wcześniej kilka razy wyjaśniałem Solidarność to nie PIS. Na pewno jest nam jako związkom bliżej do PIS-u niż do PO, PSL, OPZZ, FZZ i PZPR. Oni chociaż w małym stopniu realizują nasze postulaty a PO -PSL jak byłem na demonstracji 67 wiek emerytalny to co robiło pałowali i powiedział Rudy Kaszub,że nie będzie rozmawiał ze związkami. Widzisz ty siedzisz w tych mostach i odcinasz kupony do cyrku a ja całe życie biorę udział w życiu związkowym. Teraz tez ty będziesz pisał bzdury a ja będę demonstrował w połowie września w sprawie podwyżek dla sfery budżetowej.A czy sfera budżetowa to czasami nie ty.
      Nie muszę Piotrka Dudy wzmacniać notowań bo on ma swój elektorat a dla twojej bardzo małej wiedzy kandyduje z największego Regionu NSZZ „Solidarność” czyli Śląsko – Dąbrowskiego który skupia więcej członków niż jest pw w RON. A inne regiony (delegaci też na pewno będą na niego głosować), a wracając do walki o godziwe wynagrodzenia to myślę ,ze w najbliższym czasie OPZZ, żeby pokazać swoją skuteczność załatwi nam czyli tym najniżej zaszeregowanym pracownikom OWC np.w 11 WOG Bydgoszcz płacę minimalną na poziomie 2580zł.podwyżkę w wysokości co najmniej 600zł. bo talie są oczekiwania KIEROWNICTWA Tarczy OD 2016R. ŻYCZĘ POWODZENIA I BACZNIE BĘDĘ ŚLEDZIŁ SKUTECZNOŚĆ I REALIZACJĘ POSTULATÓW SKIEROWANYCH PRZEZ TARCZĘ DO OPZZ.

  • Rysiek pisze:

    Co do tego cięcia tej premionagrody za zwolnienia – w dodatku różnie u różnych pracodawców…
    Te zasady są dokładnie takie, jakie zostaną określone w poszczególnych zakładach w zawartych porozumieniach.
    Nie są z góry określane przez resort, bo gdy tak było – niezadowoleni byli wszyscy.
    Obecnie jest tych niezadowolonych zapewne mniej, co nie oznacza, że ich nie ma.
    Każde zawierane porozumienie jest wynikiem swoistego kompromisu zaistniałego w konkretnej sytuacji.
    To sytuacja często odmienna w różnych zakładach pracy. Różna jest też jej ocena oraz działania w sferze motywacyjnej, bo taki efekt tej premionagrody być powinien.
    Jak wiadomo, w bardzo wielu zakładach poza wojskiem wprowadzono tzw. premię/dodatek za brak zwolnień w danym miesiącu.
    Ci, którzy na zwolnieniu przebywali tego dodatku nie otrzymują i również mogą czuć się dyskryminowani.
    Niestety – zgodnie z obowiązującym prawem – niczego nie wygrają…
    Co zaś do tych naszych premii regulaminowych wynikających z PUZP.
    Tylko w tym miejscu proszę o uwagę….
    Stosowane rozwiązania są dwa – takie, które obniża tą premię za zwolnienia i takie, które tych zwolnień pod uwagę w przyznawaniu premii nie bierze.
    Czy więc jedno z tych rozwiązań jest właściwe a drugie wadliwe??
    Otóż nie, bo obydwa są prawnie właściwe.
    Jeżeli tak, to o co w tym wszystkim chodzi??
    Chodzi o to, o czym pisał Marek powołując się na istniejącą wykładnię prawną – o to, aby ten chory na kasie nie tracił…
    Czyli niby jak ma to być??
    Ma być tak:
    Tam, gdzie w regulaminach tną premie za zwolnienia – ta premia wchodzi w naliczenie zasiłku chorobowego przez ZUS.
    Tam, gdzie tej premii nie tną nie wypłaca jej ZUS – tylko zakład pracy – proste??
    Podsumowując – rozwiązania w zakresie tej premii w zakładach mogą być rożne, ale od nich zależą wyliczenia zasiłków chorobowych, gdyż z tytułu choroby pracownik nie powinien tracić finansowo.

  • Rysiek pisze:

    …Z powodu choroby pracownik nie powinien tracić finansowo…
    Nie powinien tracić – ok – ale czy powinien zyskiwać tyle samo co ten, który cały czas był w dyspozycji pracodawcy i często dodatkowe zadania z powodu nieobecności innych wykonywał??
    Mamy tu wypowiedzi tych, którym te pieniążki zabiorą.
    To może posłuchajmy tych, którzy mieli szczęście nie chorować. Tych, których jest jednak większość.
    Ponieważ się tu nie ujawniają, ja wcielę się w jednego z nich tym bardziej, że w tym roku na zwolnieniu nie przebywałem.
    Nie przebywając na zwolnieniu, wielokrotnie w tym roku miałem zmieniany czas pracy, bo musiałem zastępować tych, którzy zachorowali. Taka sytuacja uniemożliwiała mi praktycznie zaplanowanie życia prywatnego – nawet wizyty u lekarza…
    Ograniczona ilość zmiany powodowała konieczność zwiększonego wysiłku, bo zadania trzeba było wykonać.
    Myślicie, że kto załaduje np. transport, gdy paru pójdzie na zwolnienia?? – ci, którzy pozostaną ale będą musieli „przerzucić” po ileś ton więcej…
    A kto wyda mienie z magazynu, gdy odbiorca po nie przyjechał?? – komisja, która wejść i wydać ten towar musi…
    A kto wytworzy dokumenty, gdy księgowa na zwolnieniu?? – inna księgowa…
    Wszyscy piszecie tu o tym, że po powrocie ze zwolnień musicie i tak zaległości nadrobić – naprawdę??
    To ile np. wart więcej pełnić będziecie, gdy przez miesiąc w OWC was nie było??
    ile dyżurów w WSP??
    To się jedynie tak ładnie pisze ale gdy rozmawia się z tymi, którzy w tym zabójczym upale stoją na posterunkach po 6 – 8 godzin na zmianę podczas, gdy ich koledzy – „na zwolnieniach” – przysyłają im zdjęcia znad morza. To ta prawda inaczej wygląda.
    Prawda – Prawda???
    Dlatego w tym wszystkim jest problem „koni” ciągnących ten nasz „zakładowy wóz”.
    To problem, który związki zawodowe w zakładzie widzieć muszą.
    I zupełnie na koniec kwestia tego porozumienia w 3 RBL-ogu.
    To prawda – istnieją struktury organizacyjne TARCZY w tym zakładzie tyle, że jest to organizacja międzyzakładowa obejmująca swoim działaniem takie zakłady jak:
    35 Wojskowy Oddział Gospodarczy w Krakowie,
    3 Regionalna Baza Logistyczna w Krakowie,
    5 Batalion Dowodzenia w Krakowie,
    6 Batalion Logistyczny w Krakowie,
    Wojskowa Komenda Transportu w Krakowie,
    1 Dębliński Batalion Drogowo-Mostowy w Dęblinie,
    41 Baza Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie,
    Regionalne Centrum Informatyki Kraków.
    Jeżeli zarząd tej organizacji ma monitorować problemy w tylu zakładach – to sobie uwagi o działalności związku w tym rblogu po prostu darujmy.
    Widocznie jest Was tam tyle, że nie stać Was na utworzenie samodzielnej zakładowej organizacji tego związku.
    A jeżeli jest Was aż tylu – to do kogo pretensje, że Was tam inne zz czapkami nakrywają i robią co chcą??
    Wymagać powinniśmy proporcjonalnie do możliwości a te są ściśle związane z ilością członków, bo ta ilość ma zrodzić i siłę, i jakość oddziaływania a tylko z silnym się liczą.
    I stało się niestety tak, że ta słaba liczebnie TARCZA w 3 RBL-ogu mogła jedynie przedstawić swoje stanowisko, którego inne zz a i pracodawca nie poparły.
    Podpisując porozumienie umożliwiły jego wypłatę.

  • Tolek pisze:

    A szef Tarczy chwali się tysiącem członków.A z tego co ja wiem to Elbląg poleciała połowa członków. Prawda czy fałsz.Teraz wiem czemu Tarcza tak zabiegała żebym wyszedł z Solidarności i przeszedł do Tarczy. Bo macie coraz mniejsze struktury a ja coraz większe i to był dla was ten kąsek . Ale nic z tego. Ideałów i poglądów politycznych np . ja nigdy nie zmieniałem i nie mam zamiaru.nie zmieniać a gdzie tu związek jeszcze rządowy czyli OPZZ .teraz widzicie odpowiedź prominentnego działacza KP i OPZZ . Musi być was tysiące wtedy kolega mundurowy z Mostów zajmie się waszą sprawą. ja w jednym z WOG w Olsztynie zająłem się sprawą 1 pw który został bezpodstawnie zwolniony i co przywrócony do pracy i pracuje do dziś. Tak się dba o interes tych na dole a nie o swój stołek czy swoje wynagrodzenie. kieszeni. Czyli z tego co napisałeś powyżej w końcu przyznałeś rację mnie .Liczą się tylko z silnymi związkami a nie garstką związkowców i to jeszcze z przewaga byłych mundurowych.

  • Tolek pisze:

    Przepraszam miałem wpisać nick jasiu z „S” mylnie wpisałem Tolek.Przepraszam.

    • Jakbyś pisał pod jednym nickiem, nie miałbyś możliwości się pomylić.
      A tak – Osa, Ares, czy jak tam jeszcze w przeszłości było – stanowi jednak dla Ciebie wzorzec, bo podążasz Jego drogą.
      To po co to wypominanie, skoro robisz tak samo?

  • kuba pisze:

    U mnie to samo emeryci wojskowi dostali po 1800 a reszta chołoty po 200 i średnia jest.

    • Rysiek pisze:

      A mnie się wydaje, że ta „chołota” więcej dostała a ty człowieku złośliwie tu bzdury piszesz.
      Takiego porozumienia, aby tym emerytom wojskowym dać więcej przecież nie było…
      Było??
      To kiego… tu mącisz i napuszczasz??

  • Grzegorz M. pisze:

    Tolek, Jasiu itp.
    Skończ już proszę tą propagandę sukcesu, bo nakręciłeś się jak dziennikarz wiadomości lub panoramy. Gratuluję sukcesów na wszystkich frontach i niech Ci też rośnie i tu, i tam.
    Jednak nie wypowiadaj się na nieznane dla Ciebie tematy, bo się ośmieszasz – tak, jak z pracownikami WBE.
    I tak już zupełnie na koniec – na tym forum można uzyskać wiele podpowiedzi, chociażby na temat podziału nagród na 15 sierpnia, a Ty – poprzez swoje wywody – zakłócasz ten dialog oraz rady/podpowiedzi, które są cenne dla naszej pracy związkowej.
    Proszę, uszanuj to.

  • Jasiu z "S" pisze:

    To nie propaganda sukcesu tylko efektywne działanie przedstawiciela pracowników (związkowca)którego wybrali pw i on to im załatwia. A co WBE to nie wiem gdzie się nie merytorycznie wypowiadałem na ten temat. Wiem ,ze WBE.WKU czy WSZW to byli mundurowi i was boli ,ze tu piszą zwykli cywile którzy nie mają co włożyć do gara i was krytykują i pokazują jak nie równo są traktowani.cywile. . Przecież czytam tu czy tam jakie dostają płace zasadnicze ,premie czy nagrody byli emeryci wojskowi. Oczywiście uszanuję to i pracuj w związku Tarczy tak dalej z dalej a może Ci co podpowiadają TERAZ TOBIE będą bardziej skuteczni niż tym co podpowiadali przez wiele lat jak byli np. w NSZZ PW . I jaki efekt z tego – odpowiedz sobie sam. Życzę powodzenia. Przez moje wywody można dowiedzieć się wiele prawdy. Dobra chcesz to zamilknę i będę się przyglądał . Tylko muszę Cie uświadomić ,że to czy będzie coś zmienione w WBE zależy również od mojej skromnej osoby. Jak nie wierzysz to zapytaj swojego szefa Tarczy.Jestem jednym z tych co ma dużo do powiedzenia..To tak bez przechwalania się..

    • Akurat w odniesieniu do WBE masz tyle, co ja do pracowników CSLog. :-)
      Jasiu, przestań już.
      Nawet zapewne nie wiesz, że opłacani są już z działu 752, chociaż do końca ubiegłego roku byli z działu 753…
      Czy to też dzięki Tobie?
      Rzeczywiście, skromna jest z ciebie osoba…

  • Rysiek pisze:

    „Pod wieloma nickami to ty pisałeś na Forum OWC I Tarczy bo potwierdził to Administrator Marek K……”
    „Osa, Ares, czy jak tam jeszcze w przeszłości było – stanowi jednak dla Ciebie wzorzec, bo podążasz Jego drogą…..”

    Jak z tego widać, ta moja zmiana nicków jest od dawna koronnym argumentem na tą moją dwulicowość i fałszywość.
    Niesłusznie, bo pseudonimy pod którymi występowałem określały mój cel i zamiar, i tak:
    – gdy występowałem jako Alf – słusznie kojarzyłem się wielu z zagubionym i początkującym – pragnącym zmian pracownikiem wyśmiewanym na forum pracowników wojska przez związkowych bonzów,
    – gdy założyłem zz, stałem się Aresem – walczącym o to, aby moje przekonania się ziściły.
    Nie ziściły się jednak, więc stałem się Osą żądlącą mniej lub bardziej dotkliwie po to, aby jedynie wzbudzać zastanowienie i refleksję.
    Gdy osiągnąłem ten skutek, że powstał nowy związek wzbudzający nadzieje na normalność i otwartość, nie musiałem już o nic zabiegać, ani walczyć – mogłem w końcu pisać co myślę pod moim własnym imieniem, co obecnie czynię.
    Te poszczególne etapy i związane z nimi przemiany były każdorazowo sygnalizowane i doskonale znane administratorom oraz uzyskiwały ich akceptację a ja nigdy nie używałem poprzednich pseudonimów.
    To, co natomiast uskutecznia tu nasz „kolega” z Solidarności jest po prostu dnem intelektualnym i moralnym stanowiąc jednocześnie kliniczny przypadek psychicznej aberracji.
    Podzielam w pełni pogląd Grzegorza i również proszę, aby gościnnie „odwiedzający” nas „kolega” z Solidarności zechciał już sobie poszukać innego miejsca na te swoje, z takim trudem wydalane wywody.

  • Rysiek pisze:

    Powracając do głównego nurtu tej naszej „rozmowy” chciałbym Wam zwrócić uwagę na zmiany w ustawie o związkach zawodowych – zmiany, które się już formalnie dokonały i oczekują na podpis prezydenta.
    Nowe uregulowania w wielu miejscach wręcz rewolucyjnie zmieniające istniejące rozwiązania wejdą prawie w całości już z początkiem przyszłego roku, zmieniając istotnie tą naszą związkową rzeczywistość.
    Każdy się o tym może przekonać, zapoznając się z ustawą o zmianie ustawy o związkach zawodowych oraz niektórych innych ustaw z dnia 5 lipca 2018 r., której tekst jest tu:
    http://orka.sejm.gov.pl/proc8.nsf/ustawy/1933_u.htm
    Zapoznając się z nowymi uregulowaniami zapewne przyznacie mi rację, że zmuszają nas one do szeregu zmian także w sferze organizacyjnej i strukturalnej, jeżeli mamy nadal efektywnie wpływać na tą naszą pracowniczą rzeczywistość. Obawiam się, że etap – panie Jasiu i co tam….. – gdzie zbierało się z połowy wojskowych zakładów członków na jedną solidarnościową organizację – zbierając ich tylu, aby z tej związkowej działalności żyć na koszt monu w rzeczywistości żadnej pracy, oprócz uwalania związkowej konkurencji nie świadcząc – prawda, panie Jasiu i coś tam…..?? – definitywnie się właśnie kończy.
    Dlatego, że szereg uregulowań prawnych określa siłę oddziaływania danego zz od tzw. reprezentatywności na nowo określanej przez ustawę oraz od liczebności członków związku w stosunku do całej załogi zakładu.
    Np., w ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 2018 r. poz. 917, 1000 i 1076) wprowadza się następujące zmiany:
    1) w art. 676 § 2 otrzymuje brzmienie:
    „§ 2. Jeżeli nie jest możliwe uzgodnienie treści porozumienia ze wszystkimi zakładowymi organizacjami związkowymi, pracodawca uzgadnia treść porozumienia z organizacjami związkowymi reprezentatywnymi w rozumieniu art. 253 ust. 1 lub 2 ustawy o związkach zawodowych, z których każda zrzesza co najmniej 5% pracowników zatrudnionych u pracodawcy.”;
    Nie będzie więc panie Jasiu i coś tam…. tak, jak dotychczas, że tych paru członków Solidarności w zakładzie będzie zadzierało głowy, bo pan przyjedzie i wszystkich po kątach /tak się panu wydaje/ poustawia. Już niestety tak nie będzie, więc te ponadzakładowe struktury związkowe może sobie pan darować pozostając z paru członkami OWC w wiadomym zakładzie…

  • Rysiek pisze:

    Dla wtajemniczonych:
    …”Wniosek do Ministra ON o przeznaczenie pozostałych środków w obszarze wynagrodzeń na dalszą poprawę wynagrodzeń pracowników RON”…

    Zrealizowano w piśmie do Pełnomocnika MON nr 30 z dnia 27 lipca br., które powinno zostać zamieszczone w zakładce związkowych dokumentów z tego roku.
    Jest coraz lepiej ….

  • Jasiu z "S" pisze:

    Widzisz różnica jest taka między nami ,ze jak ja na Forum owc umieściłem wpis o nowej ustawie o związkach zawodowych to zabrałeś głos. Bo wcześniej to znowu byłeś głęboko w lesie. Muszę cię uświadomić bo nadal masz bardzo malutki zasób wiadomości o strukturach NSZZ „S” i nie wiesz ,ze ja byłem,jestem i będę dalej działał tam gdzie działał i będę miał na pewno więcej do powiedzenia niż ty i Tarcza. i o tym przekonasz się w najbliższym czasie. Musisz pamiętać, że musisz mieć 8% członków ,żebyś mógł rozmawiać z Pracodawca ( np w 2 RBLog tj.160 członków a ile macie garstką w Elblągu ) ponieważ należysz do OPZZ a jak byś nie był w strukturach OPZZ tak jak to ma miejsce w przypadku NSZZ PW muszą mieć aż 15% członków wszystkich zatrudnionych w 2 RBLog. To tak dla informacji co jest zapisane w nowej ustawie. Wielokrotnie przekonałem się ,ze nie potrafisz czytać przepisów ze zrozumieniem. I nadal nic nie rozumiesz ja nikogo po katach nie ustawiałem a widzisz chyba zapomniałęś , że to ja byłem tym który wstawiał się za twoim szefem czyli Markiem żeby mógł wejść na rozmowy do 2 RBLog.I teraz od takich chłopków jak ty jestem atakowany. Będziecie mogli przyjechać na rozmowy czy przychodzić ale jako wolni słuchacze bez prawa głosu. Pracodawcy będą rozmawiać tylko z tymi związkami co spełniają ustawowe wymogi czyli z największymi. Co do struktur ponadzakładowych były i będą akceptowane zgodnie z zapisami ustawy. ja mogłem mieć członków i nadal będę miał członków z całej Polski a wiesz dlaczego bo jestem skuteczny w tym co robię i nie trzepię piany tak jak ty i obrażasz każdego kto się wypowie na tym waszym forum i dotyka problemu zatrudniania i wynagradzania byłych zawodowych. Znowu obraziłeś następnego kolegę ( kuba). Na koszt to żyłeś TY przez 30 lat bo tacy jak ja musimy na was pracować i nadal zyje około 100tys. żołnierzy zawodowych. taka sama nadzwyczajna kasta jak nasi sędziowie,prokuratorzy itd. Będąc Ministrem ON już dawno bym polikwidował te przywileje dla mundurowych. Wszystko się należy nawet ulga na samochód.Szkoda ,ze nie dają wam kobiet na przydział . I dlatego mamy takie wynagrodzenia bo panowie mundurowi roszczą sobie do wszystkiego prawo.Chorobowe biorą lawinowo zeby nie potrącać im emerytury a zeby było śmieszniej to koledzy Pracodawcy pomniejszają im kilka razy w roku etaty .Co ty myślisz ,ze ja nie wiem co się dzieje w MON .A te 1000 nowych etatów do dla kogo dla byłych mundurowych panów płk,mjr.kpt. trzeba gdzieś ich ulokować. Bo gdzie mają iść pracować do cywilnych zakładów jak nic nie potrafią tylko chodzić na baczność i oddawać honory a może prościej bawić się w wojsko. Ja spotykam i rozmawiam z niektórymi Komendantami , Dowódcami , Szefami I WIDZĘ ICH PROFESJONALIZM I PRZYGOTOWANIE ZAWODOWE. I teraz na koniec Osa ,Ares ,Alf jeszcze pisałeś pod wieloma innymi nickami ja napisałem ostatnio pod innymi nickami ale było to sporadycznie i ostatnio. Proszę nie martw się o mnie o moje wynagrodzenie z MON bo twoje koleżanki i koledzy też biorą pieniądze za liczbę członków a ąe są mało skuteczni dlatego nie mają np. 150 członków i nie mogą być oddelegowani do pracy związkowej czyli na tzw. „urlopie związkowym”. Co nie słyszałeś o takim wyrażeniu bo skąd całe życie w wojsku lub w czerwonych związkach a tam chyba nie wykładają prawa związkowego.

    Proszę Cię przez szacunek dla Marka ,Doroty, Marzenny i wiele innych działaczy z którymi miałem możliwość spotykania i prowadzenia i wspólnych rozmów dla PRON nie ośmieszaj się i Tarczy i nie szukaj cudów bo ich nie znajdziesz w stosunku co do mojej osoby ani do mojej Organizacji.Związkowej. JA BYŁEM .JESTEM I BĘDĘ JESZCZE TAK DŁUGO JAK BĘDĄ MNIE WYBIERALI MOI CZŁONKOWIE A ROBIĄ TO OD 20 LAT W RÓŻNYCH ZAKŁADACH PIASTUJE STANOWISKO PRZEWODNICZĄCEGO NSZZ „Solidarność.” Szanowni koledzy macie następny dowód ,że facet który uważa się za alfę i omegę nie potrafi przeczytać pisma ze zrozumieniem a każdego tu piszącego na forum Tarczy poucza.
    ŻAŁOSNY GOŚĆ..
    Marku powiedż mu niech odpuści Tyle razy was skompromitował tu publicznie ze aż strach nadal z nim polemizować. Posądza mnie o przywłaszczenie list z nazwiskami i peselem które składał do kancelarii Prezydenta a nie do mojej organizacji. Posądzał mnie i „S” że się układamy z RON w sprawie SMW i mamy z tego profity. A do dziś nadal nie wiadomo czy ludzie w SMW będą mieli pracę.. Przyjeżdzał do MON-u i patrzył na zegarek żeby zdążyć na pociąg. I tak wyglądała jego skuteczność.związkowa albo chciał podnosić i kat zaszeregowania żeby dostał jak największą podwyżkę stażowego lub proponował RON podwyższenie dodatku funkcyjnego . Tak dbał o interes pracowników cywilnych. W jednym przypadku tylko zachował się jak prawdziwy związkowiec jak przyjechała Marzenka z Krzesin to wtedy zabrał głos ,ze za mało zarabiają i wtedy go poparliśmy i to było jedyny raz bo tak to poza wywodami nic mądrego nie powiedział.. A jak chciał być wielki mądrzejszy od działaczy OPZZ to mu pokazano miejsce w szeregu i szybko musiał zlikwidować Konfederację Pracy .Teraz rozsiewa plotki, bzdury które mają się nijak co do mojej osoby i mojej organizacji. Ja wiem ,że jestem dla niego nie wygodny ponieważ ujawniam prawdę i dyskryminuję bajkopisarzy oraz mam członków e tych JW co on by chciał ale nikt na obiecywanki nie daje się nabierać liczą się czyny a nie puste słowa. I chciałby się mnie pozbyć. No cóż ale prawda jest po mojej stronie. Nie będę z nim polemizował dopóki nie nauczy się ustawy o zw. zawodowych i innych przepisów dotyczących działalności związkowej na pamięć tak jak prze wiele lat uczył oddawania się honoru czy regulaminów wojskowych .Mam nadzieję,z Marku że nie długo kolega Rysiek odejdzie z pracy i weźmie tę swoja nagrodę jubileuszową bo przecież po to pracuje . Bo MON uprawia rozdawnictwo i daje nie za pracę tylko za służbę. I to są w błoto wyrzucane te nasze pieniądze i nadal brak porzadnego gospodarza w RON.

    • Jasiu, ja już od dłuższego czasu przestałem sobie zawracać głowę Twoimi wpisami.
      Wcześniej pisałeś i teraz powtarzasz jak mantrę, że zabiegałeś o moje wejścia do 2 rblogu?!
      Przestań takie bzdury wypowiadać, bo TARCZA sama sobie drogę utoruje i nie potrzebuje wsparcia.
      Naprawdę, daj sobie spokój z tym „pomaganiem” nam.
      A teraz, jak widzę, jeszcze dochodzi to, że nie rozróżniasz OPZZ od OPZZ KP i budujesz kolejną historię – z Rysiem w tle…
      A co cię tak nagle zainteresowały nasze struktury w 2 rblog?!
      Czy TARCZA będzie w 2 rblog, czy nie – zależeć będzie od Pracowników tam zatrudnionych a nie od Twoich działań.
      My na siłę do TARCZY nikogo nie będziemy zapisywać… jak również zatrzymywać.
      Niech pracownicy sami zdecydują, z kim im po drodze.

  • kuba pisze:

    Takiego mamy szefa , niech się tym zajmie WCNJiK.

  • Rysiek pisze:

    Ale ci się gościu zebrało przy niedzieli…
    To takie twoje chrześcijańsko-związkowe „nabożeństwo”….
    Strach się bać…
    Że też cię były pan minister na osobistego doradcę nie mianował z tymi twoimi poglądami…
    Widać nie czytał twoich wpisów na tym forum…
    Nic straconego…
    Inni to zapewne czytają i zastanawiają się poważnie, czy nie złożyć do komendanta wojewódzkiego Policji wniosku o odebranie ci dostępu do broni palnej i nie wysłać cię na przyspieszone badania. Na miejscu twoich przełożonych tak bym postąpił.
    Do twoich wypocin się nie odniosę, bo mi czasu szkoda. Pragnę z naciskiem poruszyć tylko jedną sprawę – to kwestia oddziaływania i wpływu zz na zbiorowe interesy pracownicze w zakładzie w nowej ustawie.
    Bedzie dokładnie tak, jak napisałem czyli tak, że gdy dany zz w zakładzie nie uzyska ustawowej reprezentatywności z innych tytułów a jedynie w wyniku tego, że będzie miał w zakładzie największą liczbę członków to, aby się liczył w uzgodnieniach i negocjacjach – musi mieć ich minimum 5% stanu załogi tego zakładu.
    Oznacza to, że np. przy około 2 tys. załodze RBL-ogu trzeba będzie mieć w takim zakładzie – powtarzam – W TYM ZAKŁADZIE – ok. 100 członków
    Dopasujmy to do często występującej sytuacji…
    W danym zakładzie istnieją 3 zz: NSZZ PW, NSZZ Solidarność, ZPW TARCZA.
    NSZZ PW jest strukturą zakładową i skupia 6% załogi.
    NSZZ Solidarność jest strukturą międzyzakładową i skupia 3% załogi.
    ZPW TARCZA jest strukturą międzyzakładową i skupia 4% załogi.
    Sytuacja jest następująca:
    Solidarność i TARCZA, aby mieć reprezentatywność w zakładzie – powinny mieć co najmniej 8% załogi w swoich szeregach. NSZZ PW, aby mieć reprezentatywność powinna obejmować co najmniej 15% załogi ale tak nie jest.
    Żaden z powyższych zz reprezentatywności ze względu na stan procentowy w odniesieniu do całej załogi nie posiada.
    Jednakże NSZZ PW, z uwagi na to, że jest organizacja liczebnie najliczniejszą przymiot reprezentatywności z tego tytułu osiągnęła.
    Czy to oznacza, że pracodawca musi ją w uzgodnieniach brać pod uwagę??
    Nie zawsze, lecz w tym przypadku tak, gdyż jej liczebność przekroczyła 5% stanu załogi
    A gdyby miała 4% będąc organizacją w zakładzie najliczniejszą??
    To wówczas wprawdzie miałaby reprezentatywność ale nie miałaby możliwości uczestniczenia w negocjacjach z pracodawcą….
    To wszystko jest dosyć skomplikowane a praktyka na pewno nie będzie różowa…
    Pomijam zakręty z wyliczeniem ilości członków oraz wiele innych – łącznie z sądowym stwierdzaniem ich liczebności.
    Co chcę po raz kolejny powiedzieć – Tylko tyle, że czasy, gdy paru członków danego zz w zakładzie wystarczało, aby ten zz współgospodarzył uczestnicząc w zawieraniu istotnych dla ogółu pracowników porozumień po prostu mijają. Będzie się liczyła ilość członków związku w danym zakładzie i to ilość, jak na wojskowe standardy – znaczna.
    W takiej sytuacji wiele międzyzakładowych oz albo zwiększy ilości swoich członków w poszczególnych zakładach albo utraci w nich możliwość oddziaływania.
    Wieszczę nadejście czasu silnych organizacji zakładowych, bo to one będą decydowały o tym, jak rozwiązywane będą problemy pracownicze.
    W tej sytuacji:
    Związki takie, jak NSZZ Solidarność, które mają odrębną osobowość prawną każdej struktury podstawowej wraz z wieloma związanymi z tym komplikacjami także w sferze kontroli podatkowej – utracą w wielu zakładach jakiekolwiek oddziaływanie, gdyż racjonalnie myślący działacze związkowi nie będą brać odpowiedzialności za prowadzenie „związkowego interesu” wymagającego dużej i różnorodnej wiedzy oraz skutkującego dolegliwymi następstwami prawnymi oraz materialnymi.
    W sytuacji, gdy dziś dany pracownik do związku wstępuje a jutro – obrażony na związek – z niego występuje, nawet policzenie tych członków – zwłaszcza, że brana jest pod uwagę co najmniej półroczna przynależność rodzi problemy a co dopiero, gdy ze związku wypisze się np. skarbnik zarządzający związkowym kontem w banku…
    To nie są proste sprawy, skutkują dużą także materialną osobistą odpowiedzialnością i nikt sobie ich na plecy brać nie chce…
    Stąd tacy „działacze”, jak ten nasz Jasiu są wiecznymi działaczami i zapewne będą nimi aż do końca – ich lub związku, bez względu na wartość jaką sobą reprezentują.
    Bo oni po prostu chcą – często nie zdając sobie w pełni sprawy z możliwych skutków prawnych i materialnych – tej „zabawy” w związek a ta związkowa władza leży na ulicy…
    Tak jest w przypadku Solidarności, której struktury posiadają odrębną osobowość prawną.
    Wspominam o tym w aspekcie tego wielekroć podnoszonego argumentu mającego świadczyć o tej mojej nieudaczności a związanego z zakończeniem funkcjonowania OPZZ Konfederacji Pracy w resorcie.
    Ja ten zz w wojsku utworzyłem, doprowadziłem do tego, że powstał on także w sławnych Krzesinach i to ja – wraz ze znaną wielu Marzenką – Jutką – ten związek w resorcie wygasiłem pomimo tego, że doprowadziliśmy do powstania Sekcji Krajowej a perspektywy funkcjonowania tego zz były bardzo obiecujące, o czym Marek – jako były członek tego zz – wie najlepiej.
    O co poszło??
    Dokładnie o tą odrębną osobowość prawną…
    Z chwilą, gdy zmieniono statut tego zz i wprowadzono tą osobowość w każdej podstawowej strukturze – dla nas w tym zz miejsca nie było.
    Nie mogliśmy bowiem podjąć ryzyka wszczęcia procedury uzyskania NIP, REGON i wielu innych formalności w sytuacji, gdy pracownicy wojska traktują taki twór związkowy często jedynie jako skrzynkę skarg, wniosków i zażaleń.
    Są tacy, którzy wiedząc o ciężkim stanie np. teściowej, dziś się do związku zapisują aby za tydzień otrzymać zapomogę związaną z jej śmiercią…
    Jeżeli taka jest ta nasza związkowa rzeczywistość, to nikt rozsądny nie zakopie się w przedsięwzięcie, z którym później trudno mu będzie się rozstać.
    Z tej jedynie przyczyny zlikwidowaliśmy własnymi rękoma to, co z takim trudem budowaliśmy i co tak dobrze się zapowiadało o czym nie ja a wielu innych może tu opowiedzieć.
    Poszło o tą tzw. odrębną osobowość prawną pomimo tego, że o sile oddziaływania wojskowej Konfederacji, także w tym ogólnopolskim związku świadczy zarówno utworzenie Sekcji Krajowej Pracowników Wojska, jak i wybór naszych działaczy do władz wojewódzkich i krajowych tego związku.
    Stąd szczuciem, kłamstwem i moralnym bandytyzmem jest ciągle podnoszony przez niejakiego Jasia i coś tam… argument, że nas z tego związku wyrzucono.
    Sami z niego odeszliśmy po tym, jak okazało się, że dla nas władze tego związku pomimo osobistego wstawiennictwa kol. Radzikowskiego wyjątku nie zrobią.
    W stosownych wystąpieniach zwracaliśmy uwagę na następstwa powziętej przez władze związkowe decyzji.
    Okazało się, że mieliśmy rację, bo ze związku wypadło około połowy zarejestrowanych i funkcjonujących w nim organizacji – nie tylko nasze – wojskowe.
    Jeżeli nie odrębna osobowość prawna struktur, to co pozostaje???
    Pozostaje model taki, jak ten realizowany w NSZZ PW czy w naszej TARCZY.
    To model, w którym osobowość prawna jako podmiot mają władze krajowe związku a podstawowe struktury jej nie posiadają – nie musząc systematycznie realizować szeregu obowiązków z tym związanych, w tym rozliczeń z urzędami skarbowymi.
    Stąd właśnie kończąc działalność Konfederacji założyliśmy nowy związek, w którym zasady są takie, jakie są optymalne dla funkcjonowania zz w warunkach wojska.
    Dlaczego ja to wciąż podkreślam.
    Dlatego, że nie oszukujmy się – w zakładach wojskowych do związków należą głównie ci najniżej wynagradzani pracownicy z dołu tej służbowej drabiny. Nie wymagajmy więc, aby robotnik magazynowy po dawnej podstawówce lub gimnazjum zajmował się skomplikowanymi problemami prowadzenia związkowej księgowości i wypełniał różne sprawozdania do kierownictwa resortu, czy np. do urzędu skarbowego.
    Na tym forum jest już blisko ćwierć miliona wejść, tysiące postów ale czy odezwał się tu chociaż jeden wojskowy prawnik, specjalista d/s zasobów ludzkich, czy księgowy??
    Ich te związki nie interesują, bo o ich interesy dbają na bieżąco pracodawcy…
    Jesteśmy tak naprawdę zupełnie sami i robimy co możemy, aby to wszystko jakoś ogarnąć.
    Jeżeli tak i na fachowców liczyć nie możemy – to nie bawmy się w interes, który może nas – także materialnie – drogo kosztować.
    Stąd z taką konsekwencją dążyliśmy do modelu, w którym to związkowa góra ma problemy a nie związkowe doły.
    To się nam udało poprzez powołanie TARCZY – związku, w którym ta działalność jest po prostu dla działaczy związkowych i łatwiejsza, i bezpieczna.
    Istnieją więc właściwie dwa liczące się zz, których ogniwa podstawowe są tej odrębnej osobowości prawnej pozbawione – NSZZ PW oraz ZPW „TARCZA”.
    Ponieważ nastąpi totalny zanik wojskowej Solidarności, która – pomijając wszelkie inne uwarunkowania – po prostu intelektualnie tych nowych zasad funkcjonowania nie wytrzyma, na związkowym placu pozostanie w istocie TARCZA i NSZZ PW.
    Aktualnie sytuacja jest taka, że TARCZY – wchodzącej w skład OPZZ wystarczy mieć 8% stanu załogi, aby posiadać reprezentatywność powodującą, że będzie brana pod uwagę przy negocjacjach zbiorowych problemów pracowniczych, w tym podwyżek.
    NSZZ PW musi mieć 15% stanu, aby – nie należąc do struktur posiadających ustawową reprezentatywność – miał ją w zakładzie.
    Problem w tym, że ani TARCZA /za wyjątkiem paru zakładów/, ani NSZZ PW w wielu zakładach z uwagi na ciągły odpływ członków – pożądanego stanu członków nie mają.
    Wówczas – z reguły – tą reprezentatywność, z uwagi na większą liczebność uzyska NSZZ PW i to ten zz będzie w zakładach o wszystkim decydował.
    Będzie jednak tak dotąd, dokąd będzie on liczył co najmniej 5% ogółu załogi danego zakładu.
    Jeżeli w wyniku takiego a nie innego działania będzie nadal tracił członków – to właściwie nikt ze strony społecznej nie będzie już reprezentował interesów pracowniczych w zakładzie a pracodawca zrobi co zechce…
    Z tego, co powyżej napisałem mnie osobiście wychodzi parę istotnych dla przyszłości wojskowego ruchu związkowego wniosków, które każdy pracownik wojska powinien sobie uświadomić.
    No ale to już materiał na inne wystąpienie.
    Miłej niedzieli życzę… :-)

  • KOBRA pisze:

    Dziękuje za szczerość .Określiłeś się teraz teraz z kim chcesz dalej współpracować i z kim Ci po drodze . Życzę tylko powodzenia. Nie potrzebujesz wsparcia to bardzo dobrze szkoda tylko ,ze chodziłeś do Komendanta i powoływałeś się na mnie ,ze ja wchodzę do JW jak chce a Ciebie nie chcą wpuszczać. To tak dla przypomnienia. Szkoda ,ze tak szybko zapominasz rzeczy które miały miejsce. Najgorsze wesz co jest w waszym działaniu to,ze nie potraficie przyznać się do błędów i nie potraficie odpisywać na pytania które wam zadaje. Odpowiedział ,ze nie ma pojęcia o nowej ustawie związkowej czy wiele innych tematów. A ja myślałem ,ze ten twój Rysiek chciał listy z nazwiskami i adresami którzy podpisali się pod petycja . Podpis pod petycja to nie to samo co poparcie dla Tarczy .Prawda czy fałsz. A o Tarczę w 2 RBLog się nie martwię i struktury mnie nie interesują (jak waszego prominentnego działacza) bo może jej działacze którzy poprzechodzili z NSZZ PW do Tarczy utworzą znowu nowy związek. Tylko nie lubię jak jakiś ptyś chce mnie wyautować a nie zna podstawowych zapisów związkowych . Nie wie co co KM, MOZ. Ponadzakładowa organizacja i co to RDS i co do czego jest. jakie struktury są w „S” i jakie przepisy są dla kogo. Kiedyś mu wytłumaczę kto ja jestem .jakie pełnię funkcję i dlaczego działam na całą Polskę.. A na razie musi mu pozostać tylko nauka czytania pism ze zrozumieniem. I to na tyle .A tak na prawdę to Tarczy nigdy nie była mnie do niczego potrzebna. to chyba tarcza korzystała z moich wygranych spraw sądowych czy wiele innych zapisów dotyczących np.OWC czy wiele innych spraw. Życzę powodzenia i jak najwięcej nowych członków.Kobra i jasiu z „S” .

  • Jasiu z "S". pisze:

    Napisałeś takie bzdury ,ze wszyscy się śmieją dookoła. Skąd ty wiesz ile ja mam ludzi w 2 RBLog. A pomyślałeś o 200 członkach w samym 2 RBlog . Widzisz nawet nie potrafisz liczyć .Bo u mnie od 2000 pw to mam 10% a nie 4% jak ty napisałeś. Ty nie będziesz istniał i masz prawo sobie marzyc o likwidacji Solidarności .Przypomnę ci po raz enty ,że największym liczebnym związkiem w Polsce jest SOLIDARNOŚĆ I drugim związkiem po NSZZ PW w RON.
    Przepisy są nowe i nie dotyczą mojej organizacji związkowej. bardzo dobrze piszesz ,ze nikt nie chce wam pomagać żaden prawnik czy specjalista. A widzisz my mamy prawników i specjalistów i nie wojskowych o których ty zabiegasz. i z tego korzystamy.Bo stać. na to. Jak pracownicy mają wam zaufać jak liderzy związkowi skaczą od związku do związku nawet do Solidarności się pchaliście. Dla niektórych z was w Tarczy najważniejsze są stołki, konferencje prasowe czy fotografowanie si.ę .po co piszesz bzdury ,ze ty masz 4 % w RBLog chyba z tymi na cmentarzu e Rembertowie. Ty masz 1% członków w Elblągu( 25 członków) i to wszystko.Przestań okłamywać tu czytających poważnych ludzi. A o mnie się nie martw. Myśl o swoim rozwoju i o sukcesach poprzez poparcie w OPZZ. jasiu jest wiecznym działaczem bo jest skuteczny w swoich organizacjach i tego zazdrościsz. A ostatnio to nawet proponowałęś mnie transfer do Tarczy z moimi członkami. A teraz obrażasz pracowników cywilnych na dole najniżej zarabiających. Mówisz takim językiem jak PO .Głupcy głosowali na PIS .Ale głupcy co roku dają podwyżki i dbają o najbiedniejszych i tych bogatych a nie cwaniaków co pracują lub udają ze pracują na dwóch etatach .Jak Ci przeszkadzają po podstawówkach, gimnazjach.czy zawodówkach to wystąp do Ministra niech ich zwolni i zostawi samych byłych mundurowych z wyższym wykształceniem. Po raz kolejny pokazujesz co jest warty dla ciebie szeregowy ,prosty pracownik RON Brawo kolego związkowcu .Teraz pokazałeś kim tak naprawdę jesteś i kogo tak naprawdę reprezentujesz. Co do mojej osoby to chciałem Cie poinformować ,ze mój związek nie składa się z tylko z pracowników OWC i WSP a są w nim asystentka Komendanta,Kadrowe,Referenci,Kierownicy magazynów i wiele innych stanowisk o których Tobie wcale się nie śniło .A Przewodniczącym jestem od 16 lat( różnych zakładach pracy) i jeszcze troszkę będę na razie do 2023 roku.. A potem zobaczymy czy mnie pw zaufają.

    ŻYCZĘ POWODZENIA W SIANIU PROPAGANDY I ROZPOWIADANIA BZDUR KTÓRE SĄ NIE PRAWDZIWE NA TEMAT SOLIDARNOŚCI CIEKAWE DOKĄD.
    DOJDZIESZ Z TYMI KŁAMSTWAMI. I NA PRAWDĘ NIE MAM JUŻ ZAMIARU Z TOBĄ POLEMIZOWAĆ..

  • Strażak WSP pisze:

    Super się was czyta, tylko dwie lub trzy osoby piszą i się prześcigają wiedzą, inteligencją i o przepisach związkowych, a może ktoś coś wie o strażakach WSP, czy jakieś prace będą poczynione żeby podpiąć strażaków pod struktury PSP lub pod jakieś służby mundurowe, co dałoby jakieś przywileje. Jesteśmy małą grupa cywili i myślę że dla grupy 500 osób nie byłoby takiego dużego problemy coś załatwić.Pozdrawiam

    • pracownik pisze:

      Życzę wam jak najlepiej i szacunek dla was za to, że pilnujecie naszego bezpieczeństwa ale nie liczyłbym na to, że ktokolwiek kiwnie palcem w bucie w waszej sprawie. Sami powinniście założyć swoje struktury związkowe bo na istniejące to nie ma co liczyć. Pozdrawiam.

  • Darek pisze:

    Zamiast zachowywać się jak rozwydrzone dzieciaki i przechwalać się kto jest lepszy to proponuje wziąść się za robote bo ludzie nie będą patrzeć kto co mówi.Czasem mi się wydaje nie obrazajac nikogo że jesteście starymi zgoszchniałymi facetami których nikt nie chce słuchac więc wylewacie swoje żale na tym forum.Ludzie tu wchodzą by dowiedzieć się coś więcej na temat poprawy ich sytuacji płacowej a nie czytać kto ma większego.

    • Rysiek pisze:

      A nie wydaje ci się, że np tacy jak ja mają dość popychania i pouczania??
      Zapisz się do związku i pokaż co potrafisz. Ludzie tu wchodzą z różnych względów i pilnie czytają kto i co pisze. Pomiędzy zz trwa rywalizacja o znaczenie i wpływy a jej symptomy można zauważyć na tym forum. Ja osobiście nie mam zamiaru nastawiać lewy policzek, jak walą mnie w prawy a Ty??
      Teraz poważnie…
      Odbyły się właśnie zakulisowe rozmowy Solidarności z premierem i niektórymi ministrami.
      Jakie są Twoim zdaniem efekty tych rozmów, bo ja uważam, że poza garścią okrągłych słów – ŻADNE.

  • Rysiek pisze:

    Wojskowa solidarność o was dba od wielu lat z wiadomym efektem.
    W stoczni MW, z której wywodzi się przewodniczący wojskowej Solidarności – strażak na wejściu zarabia 20 zł/godz ale wszyscy tam płaczą na niskie zarobki.
    Policz swoją stawkę godzinową dzieląc zasadnicza przez godziny pracy a przekonasz się, że zarabiasz góra 15 -16 zł/godz. No, ale ta stocznia od lat była w upadłości a Ty jesteś pracownikiem RON….
    Tak o Was od lat dbają.
    Nie miejcie złudzeń, bo do żadnej służby mundurowej Was nie zaliczą.
    Nikt się o to nie bije także i z Waszej winy, bo niewielu z Was do zz należy i własnego lobby związkowego w wojsku nie macie.
    Głupot niejakiego zagubionego Jasia i coś tam… nie komentuję.
    To forum związkowe, którego celem jest rozpatrywanie różnych pojawiających się w pracy związkowej problemów a nie platforma plotkarska.
    Niestety – w wyniku zaśmiecającej działalności kolegi z Solidarności, który zapałał do nas nieskrywanym sentymentem, lecząc jakieś swoje psychiczne mankamenty i urazy – to nasze forum coraz bardziej przypomina garkuchnię.
    Proszę admina o wyłączenie naszego „kolesia” choć na jakiś czas, abyśmy się tu mogli nieco ogarnąć, bo ta jego celowa działalność doprowadzi w końcu do zamknięcia tego miejsca…

    • Jasiu z "S". pisze:

      Nawet nie masz zielonego pojęcia w w sprawie WSP w miesiącu czerwcu 2018r.wysłałem 5 pism . A co do stoczni MW to ona mnie nie interesuje .A skoro tam tyle zarabiają strażacy to znaczy ,ze działają tam skuteczne związki SOLIDARNOŚĆ które dbają o płace dla WSP. Dla mnie to żadna nowość .każdy z działaczy Solidarności dba o interesy pw których reprezentuje.Tak jest u mnie np. w OWC i na innych stanowiskach. tak działają prawdziwi skuteczni związkowcy a nie pyszczaki takie jak TY..Dlatego strażacy zapisują się do Solidarności bo co mogą im załatwić byli emeryci wojskowi którzy bawią się w związki i najwięcej załatwiają dla swoich kolesiów mundurowych.

      • Rysiek pisze:

        W czerwcu wysłałeś te 5 pism i co?? Efekty jakie??
        Od blisko 30 lat zajmujecie się problemami pw i co z tego mają??
        W Stoczni MW strażaków WSP nie ma. Powinieneś to wiedzieć.
        Solidarność tak dba o interesy WSP, OWC czy innych grup zawodowych, że podpisuje wszystko co jej do podpisu podsuwają a podczas rozmów placowych /ponad 8-godzinnych dwa lata temu i blisko 6-godzinnych w tym roku/ jej działacze tam, gdzie ja byłem odezwali się jednym zdaniem – raz czy dwa razy.
        Tylko na tyle było i jest was stać – na podczepianie się pod tych, którzy chcą coś załatwić a następnie odtrąbić swój wielki „sukces”.
        Służę dowodami w postaci waszych wypowiedzi np. podczas obrad SKON, gdzie było was stać jedynie na wydukanie – „popieramy stanowisko NSZZ PW”.
        I jeszcze jedno koleś, jeżeli jeszcze raz powtórzysz, jak mantrę, że emeryci wojskowi bawią się w związki załatwiając najwięcej dla swoich kolesi mundurowych – to pojadę do tego twojego centrum, wyciągnę cię z tej twojej kanciapy związkowej i wytrzaskam cię po buzi.
        Do sądu nie pójdę, bo kasy ani czasu na to nie mam.
        W odróżnieniu od ciebie, ja każdy grosz muszę ciężko w tej mojej pracy wytyrać.
        Ty nie musisz, bo pracą się może i z 15 lat nie splamiłeś, biorąc kasę za friko i wypisując tu głupoty.

        • eric pisze:

          Rysiu z tym tyraniem w pracy nie przesadzaj…
          Każdy widzi jak emeryci pracują…
          I tak jest w większości…
          Jednego u was nie rozumiem…
          Idziecie na emeryturę, a na drugi dzień przychodzicie jako cywile do pracy.
          Jak to wszystko ładnie połapane…
          Jak tu młodzi ludzie mają mieć pracę, jak m.in. tacy jak ty ja im zabierają…

          • Rysiek pisze:

            Eric – nie bądź chłopie figo fago, bo przedobrzysz.
            Mnie nikt nigdy niczego nie ścielił a gdy przyjechał departament kontroli to jedynym, który otrzymał w pełni pozytywna ocenę – byłem ja.
            Co, może kumple moi na kontrole przyjechali?? Oni nawet pojęcia nie mieli, kim ja jestem…
            Coś mogę o tych rasowych – nie wojskowych pracownikach i ich fachowości powiedzieć, więc nie rozpoczynaj tu wojny polsko – polskiej a tak w ogóle to mnie wali – kto kim jest ale jak pracuje a jakoś na tych rasowych cywilach w moim otoczeniu liczyć nie można.
            Patrzą jedynie aby jak najszybciej z pracy się zwinąć do następnej, więc lepiej na te tematy nie dyskutujmy.
            Jak będziesz stał po 6 godzin na mrozie czy w upale z kałachem na plecach lub obsłużysz po 500 alarmów na zmianę to porozmawiamy…
            Co do zabierania pracy – dokładnie to samo o tobie mogę powiedzieć.
            Tacy jak ty przychodzą do tego wojska obijając się od rogu do rogu i nie wiedząc, jak się to wszystko kreci ale wymagania mają co najmniej, jak książęta.
            Wszyscy będą na nich chuchać, bo paniska raczyli z cywila do pracy w wojsku przydreptać.
            Prawda jest taka, że wielu z was dostaje się do pracy w wojsku po znajomościach i protekcji. Nie znaczy to jednak zwłaszcza, gdy ci protektorzy odchodzą do cywila, że nadal będziecie oceniani na podstawie zipów.
            Coś z siebie dać trzeba i coś pokazać a nie tylko żądać i wymagać.
            Nie od dziś wiadomo, że kreowany przez wielu z was obraz wojskowego jako głupka, prostaka i pijaka – to obraz i kłamliwy i ludziom uwłaczający.
            Wystarczy poczytać, co tu niektórzy wypisują aby się zorientować o „fachowosci”, wiedzy i umiejętnościach niektórych. To moje zdanie.
            A co do tego, co tacy jak ja robią w wojsku mając te nasze emerytury. Pracujemy, wykonując dobrze tą swoją pracę w przeciwieństwie do tych, którzy uważają, że za samo przyjście do pracy im zapłacą.
            Nasze niepełne mocno emerytury otrzymaliśmy z tytułu służby, często w wieku niespełna 40 lat i pracujemy aby mieć je pełne – dokładnie tak jak tacy jak ty – w wieku 65 lat.To można zrozumieć.
            Nie pojmuję natomiast, co robią tacy jak ty – typowi cywile w wojsku, gdy wypracują już te swoje emerytury w wieku 65 lat. Po co nadal w tym wojsku siedzicie i ludziom miejsca zabieracie??
            Nieprawda??
            Ależ prawda – tylko w moim oddziale jest takich trzech …
            Na koniec – ja ich o motywy ich decyzji nie pytałem ciesząc się, że nadal są z nami.
            No ale tacy, jak ja są w mniejszości.
            Większość jest taka, jak ty…

  • pracownik pisze:

    Niedobrze się robi jak się was Panowie czyta Rysiek, Kobra, Jasiu Stasiu czy inny Ździsiu taka jedna rada dla was umówcie się na piwo i podyskutujcie sobie a nie robicie z siebie pośmiewisko na forum niczym dzieci w piaskownicy. Jeden drugiemu wiadereczko zabrał a innemu ktoś obiecywał nowe foremki do babek z piasku. Po prostu żenada. Obnażacie główny powód przez który jesteśmy tam gdzie jesteśmy z zarobkami, przestrzeganiem przepisów prawa pracy i innymi rzeczami.

    • Rysiek pisze:

      Główny powód, że jesteśmy z zarobkami i wieloma innymi sprawami tam, gdzie jesteśmy to długoletnia działalność dwóch wojskowych zz: Solidarności i NSZZ PW.
      Można to prześledzić, zapoznając się z protokołami z rozmów placowych i innych w resorcie, stenogramami z posiedzeń KOBN i innymi dokumentami – także wewnętrznymi komunikatami tych związków ….
      Z chwilą, gdy na związkowej scenie w resorcie on pojawiły się nowe związki zawodowe wydano im po prostu „święta wojnę”, której efekty są tu na tym naszym forum nadto widoczne.
      To przecież nie my ich, tylko oni nas chcą za wszelką cenę wdeptać w glebę.
      Zapewne domyślasz się dlaczego.
      Jeżeli nie, to wypowiem to pełnym zdaniem.
      Z bardzo prostego powodu a mianowicie dlatego, że tacy jak my zmuszają ich do konkretnego działania, do „związkowego galopu”, którego te „stare, związkowe konie” /czy „osły”/ już z siebie nie wykrzeszą, bo się latami na okopanych pozycjach zastali. To jest ta przyczyna tego, że z taką zaciętością nas sekują i usiłują po prostu zniszczyć, imając się najbardziej ohydnych metod z zaglądaniem nam do życiorysów włącznie. Ciebie to nie razi ??
      Ale masz zupełną rację. Też jestem za tym, aby wszelkie niemerytoryczne wypowiedzi a zwłaszcza te, które wprost uwłaczają ludziom po prostu do kosza wywalać i o to apeluję po raz kolejny.

      • Rysiu, zapomniałeś tylko, że tych niemerytorycznych wypowiedzi do kosza nie będzie wywalał… AUTOMAT.
        Już widzę, jakie będzie LARUM, gdy zabraknie jakiegoś wpisu na tym forum.
        Mieliśmy tego przykłady już w przeszłości, gdy dokonany wpis miał „spóźnienie” w moderacji…
        Nie wyobrażam sobie, żeby wywalać cokolwiek, bo wtedy będą wpisy dotyczące tego „wywalenia”… I koło się zamknie, i będzie to samo.

        Może więc pomijać w czytaniu komentarze niektórych, o których się wie, że piszą wciąż to samo i nic nowego i tak do tematu nie wniosą.

        • Rysiek pisze:

          No nie Mareczku…
          Moderacja takich wpisów polega na tym, że pewne ich fragmenty się wykropkowuje z uwagi na zapisy powszechnie uznawane za nieprzyzwoite, czy godzące w dobra osobiste.
          Wówczas to, co dotyczy spraw związkowych byłoby znikomą częścią zapisów co niektórych, natomiast zapisy typu gej, parówa, trep, masz żonę z przydziału jesteś głupi itp. nie byłyby możliwe, podobnie jak godzące w związek kłamstwa typu – u was większość to byłe trepy….
          Mnie to nie boli choć i nie śmieszy, bo nie tędy droga.
          Rozumiem jednak, że trudno w takim natłoku wypowiedzi jeszcze je dogłębnie analizować zwłaszcza, gdy jedna osoba się tym dorywczo zajmuje.
          Jest jednak problem.
          To problem tych, którzy poczują się dotknięci takimi wpisami i zechcą dochodzić swych praw przed sądem.
          Wiesz, że już jedno dynamicznie rozwijające się forum przez to zamknięto.
          Tego miejsca byłoby szkoda, bo wówczas prawda o tym, co się w wojsku dzieje zapewne nie ujrzałaby już światła dziennego.
          Czy nie widzisz, że ktoś zapewne dostał zlecenie na uwalenie tego miejsca???

          • Nie będę wstawiał kropek, bo wówczas musiałbym wszystko czytać a coraz bardziej mi się tego nie chce robić, bo… czasu brakuje.
            W ostateczności będziemy funkcjonować z tą naszą stroną jak w przeszłości, tzn. będą zamieszczane wyłącznie aktualności (jedna na miesiąc), bez możliwości zamieszczania pod nimi komentarzy…
            No cóż, jak się nie możemy szanować…

  • Rysiek pisze:

    Pragnąc poważnie odnieść się do zadanego przez Strażaka WSP pytania – polecam i jemu, i innym zainteresowanym zapoznanie się z odpowiedziami na poselskie interpelacje w interesującej Was sprawie:
    http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=424432DA
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ4.nsf/main/511086C5

    To tylko niektóre z odpowiedzi przedstawiające stanowisko w interesującej sprawie i pomimo upływu lat się ono nie zmieniło.
    Sytuacja jest tu analogiczna, jak w przypadku wojskowego wartownika – żołnierza EPO a pracownika OWC.
    Myślę, że ten problem wyjaśniłem i się on nie powtórzy.

  • Grzegorz M. pisze:

    KOBRA
    Widzę że Ty nadal swoje a ja tymczasem chciałbym przeczytać Wasze opinie – Szanowne Koleżanki i Koledzy na temat nagród w sierpniu.
    Niektórzy pracodawcy doceniając swoich pracowników postanowili przyznać po 1.000 zł, z uwagi na jednakowy wymiar czasu pracy dla wszystkich zatrudnionych oraz z uwagi na wymiar faktycznie świadczonej pracy nie odbiegający w znacznym stopniu od pozostałych pracowników.
    Są jednak również tacy, którzy uruchomili dodatkowe środki i jeszcze zwiększyli te nagrody – wielki szacunek Panowie za taką inicjatywę.
    Niestety, są i tacy co kurczowo trzymają się wytycznych z lat ubiegłych i tu rodzi się u pracodawców radosna „twórczość”.
    Co myślicie o takim rozwiązaniu, by np. dla nowo zatrudnionych w tym roku pracowników dać nagrody stosownie do przepracowanych przez nich pełnych miesięcy – czyli 1/6, 2/6, 3/6, 4/6 i 5/6.
    I podobną zasadę przyjąć przy zwolnieniach i innych okresach nieświadczenia pracy?
    Może ktoś ma lepsze pomysły? – tyczy się to oczywiście „nadgorliwych” pracodawców.

    • Jasiu z "S". pisze:

      Grzegorz M. zrobiłem trochę inaczej skoro pytasz .Za podjecie pracy w I kwartale obniżka o 25 % a w II kw. o 50 %. a z chorobowym to wygląda to tak od 61 do 90 dnia 15% i powyżej 90 dnia 30%. I muszę Ci powiedzieć ,że o dziwo zgrzytów nie ma wśród PW. Kurczowo przepisów trzymają się Ci co chcą jak najwięcej zabrać i dołożyć pozostałym czyli sobie .Mam na myśli pewne związki. W zeszłym roku tak jak zaproponowałeś tak u mnie było. Zrobiliśmy to tak całą kwotę premii podzieliliśmy przez 12 miesięcy i wyszła tam kwota za jeden miesiąc i kto ile przepracował miesięcy tyle dostał premii jednorazowej. Oszczędności zostały w ubiegłym roku i w tym dołożone dla pw którzy przepracowali cały rok.Tak to jest robione u mnie.

      • Rysiek pisze:

        Faktycznie – pełna „SPRAWIEDLIWOŚĆ”.
        Polega na tym, że ktoś kto został np. przyjęty do pracy 1 kwietnia czyli w II kwartale tego roku i cały czas wydajnie tyra nie będąc na zwolnieniach – otrzyma połowę tej premii chociaż naliczono na niego całe 1000 zł…
        Ten zaś, co np. przez 4 miesiące /łącznie np. z kwietniem/ i dłużej chorował – będzie miał 70% tej premii.
        Iście solidarnościowa „SPRAWIEDLIWOŚĆ”.
        Ty zrobiłeś… :-)
        To jeszcze nam napisz co Twoi ludzie na to… :-)

  • Rysiek pisze:

    No i ponieważ niepostrzeżenie – z powodu zamieszania ustawicznie wywoływanego przez naszych „przyjaciół” z Solidarności – minęło na wskaźniku odwiedzin tej strony ćwierć miliona wejść, należy z satysfakcją podkreślić ogromną pracę jaką wykonał dotychczas osobiście nasz Przewodniczący Marek, który tą stronę samodzielnie od początku do końca prowadzi.
    Moim pragnieniem jest, aby to miejsce było platformą rzeczywistej wymiany poglądów wszystkich pw bez względu na ich związkową przynależność. Jeżeli zdecydujecie się być tu wraz z nami, to na przyszłość jedna – jedyna prośba…
    Piszcie o tym co Was boli i co Was interesuje ale – na Boga – nie leczcie w tym miejscu swoich fobii i uprzedzeń, bo to nie poradnia zdrowia psychicznego a strona związkowa.
    Sorry za ten apel ale każdy przecież widzi, że od nieco zagubionych „wielbicieli” tych naszych działań… opędzić się nie możemy :)
    To wprawdzie bardzo dobry symptom oznaczający, że rośniemy w sile i znaczenie, stając się dla związków typu wojskowej solidarności istotnym zagrożeniem poprzez to nasze wyważone, efektywne działanie, jednak w pewnym stopniu zakłóca nam to naszą pracę na tym forum.
    Jedynie w pewnym stopniu, gdyż – nie ukrywajmy – obecność tu naszego zagubionego z kretesem Jasia i coś tam… jest dla bardzo wielu tym, czym był swego czasu występ pewnej artystki na pewnej olimpiadzie.
    Wprawdzie medali zbyt wielu wówczas nie zdobyliśmy ale ile było gadania na temat autorskiego wykonania naszego hymnu narodowego… :) :)
    Dlatego ja osobiście mam dylemat – skopać tego naszego Jasia z kretesem, czy jeszcze jemu odpuścić i udać, że go po prostu nie ma??
    A może go „odciąć” od tego miejsca??
    Niby dlaczego?? Niech pisze, jak najwięcej przedstawiając nam mroczny i pokraczny, do cna wymożdżony – funkcjonujący w naszych środowiskach twór, który jest jak rak toczący zdrową tkankę zakładowych załóg.
    Wielu zapewne zastanowi się głęboko zanim wejdzie w zapadlisko fobii i uprzedzeń…
    Wielu zacznie, i to rychło się z tego „bagienka” wydobywać.
    Ja jednak nadal głęboko wierzę w naszą zbiorową mądrość, która nie pozwoli tolerować różnych chorych nawiedzów w naszym środowisku.
    A więc – niech pisze i nadal bawi i przeraża…
    Będąc w świątecznym nastroju i oczami wyobraźni już wydając tą spodziewaną premionagrodę postanowiłem naszego „związkowego przyjaciela” jeszcze oszczędzić… niech też ma to święto… :)

    A tak w ogóle naszła mnie i taka refleksja…
    Że też mi się zawsze jakiś adorator trafia, który nie chce się po prostu delikatnie ode mnie odstosunkować… :) Żeby adoratorka, to bym zrozumiał ale adorator?? :) :)
    Latami nie mogłem się odspawać od niejakiego Nadszyszkownika /pozdrawiam/ :)
    No, ale ten mój obecny = pobił już wszelkie rekordy.
    Moim wielbicielom oświadczam wiec publicznie a ci którzy mnie DOBRZE znają to potwierdzą – Nie jestem gejem i tego nie żałuję, chociaż do gejów nic nie mam… :)

    • Jasiu z "S". pisze:

      Nie mam zamiaru z Tobą polemizować. A gejem to jesteś ty i parówą i płaskostopie masz w nogach. Ja mam zonę i dzieci i nie dostałem jej jak ty na przydział wojskowy. Różnica jest miedzy nami taka ,ze w każdym swoim poście poruszasz mnie .Widać ,ze jestem dla takiego starucha autorytetem . Skoro cały czas piszesz o mnie lub o Solidarności .Daj sobie na luz napisz co zrobiłeś dla pw od 9 stycznia 2018r. I co zyskają głupki czyli Ci po podstawówkach ,gimnazjach czy zawodówkach Co załatwiłeś..To jest ta twoja inteligencja i szacunek dla innego pw. NADSZYSZKOWNIK TEZ NA TOBIE SIĘ