Dwa spotkania w trzy dni

  • 0
  • Maj 28, 2018
Samolot

W poprzednim tygodniu odbyły się dwa spotkania, w których uczestniczył Przewodniczący Związku – kol. Marek KAZIMIERCZAK.

SPOTKANIE W MINISTERSTWIE

Na zaproszenie Pełnomocnika MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi, w dniu 23 maja 2018 r., w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli wszystkich reprezentatywnych organizacji związkowych, którego tematem były zmiany w strukturze wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. Nasz Związek, poza Przewodniczącym, był na tym spotkaniu reprezentowany również przez Wiceprzewodniczące Związku – kol. Dorotę WOŹNIAK  i kol. Marzenę ZAWADA.

Znając poziom budżetu płac pracowników resortu, który został zapisany w ustawie budżetowej na rok 2018 i jego wzrost w stosunku do roku poprzedniego, na spotkanie szliśmy w przekonaniu, że Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawi nam propozycję zmian, która ostatecznie zniweluje nie uzasadnione różnicowanie płac na stanowiskach tożsamych, opłacanie niektórych stanowisk pracy poniżej poziomu minimalnego wynagrodzenia w państwie, jak również pozwoli określić w jasny i czytelny sposób stanowiska specjalistyczne i kluczowe dla funkcjonowania Sił Zbrojnych RP.

Już po wstępnym zapoznaniu się z przedstawionym nam materiałem pn. „Poprawa struktury wynagrodzeń w 2018 roku” (czytaj TUTAJ), nie mieliśmy złudzeń. Pomimo, iż budżet płac wzrósł w odniesieniu do roku 2017 o ponad 185,5 mln zł, Stronie społecznej na uporządkowanie wszystkich problemów w obszarze wynagradzania pracowników zaproponowano jedynie… 96,2 mln zł, nie wskazując nawet na co zostanie przeznaczona pozostała kwota (89,3 mln zł). Takiej propozycji stanowczo się sprzeciwiliśmy!

Propozycja ta sprawia, iż po raz kolejny za czasów obecnego Rządu, chce się pozbawić pracowników resortu obrony narodowej możliwości opłacania ich pracy na poziomie uchwalonym przez Sejm w ustawie budżetowej. W roku 2017 poprzedni Minister Obrony Narodowej samodzielnie – bez uzgadniania ze Stroną społeczną – przeznaczył na wzrost płac jedynie kwotę 110,7 mln zł podczas, gdy zapisana w ustawie budżetowej wzrost wynagrodzeń był wyższy i stanowił kwotę 164,7 mln zł. Do dzisiaj, pomimo wielokrotnych wniosków ze strony organizacji związkowych – nie zostały przedstawione zarówno sposób, jak i kierunki zagospodarowania pozostałej kwoty (54,0 mln zł).

I co najważniejsze, uruchamiając założoną w prezentacji kwotę 96,2 mln zł, czyli przekazując do dyspozycji pracodawców kwotę 167 zł na jedno stanowisko zatrudnienia bazowego, obecne Kierownictwo MON zakładało, że to na wojskowych pracodawców i działające u nich organizacje związkowe zostanie przerzucona odpowiedzialność za: rozwiązanie problemów związanych z występującym obecnie zróżnicowaniem wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych, których skala sięga już kilkuset złotych, uregulowaniem poziomu płac na stanowiskach, na których kształtowany jest on obecnie poniżej ustawowo określanego poziomu minimalnego wynagrodzenia oraz określenie stanowisk specjalistycznych i kluczowych dla Sił Zbrojnych RP, w celu poprawy poziomu płac pracownikom je zajmującym.

Przewodniczący „TARCZY” zakwestionował takie rozwiązanie wskazując, że powinno to być bezpośrednio powiązane z polityką zatrudnieniowo-płacową w zakresie pracowników wojska. Zgodnie z podziałem kompetencji i zadaniami określonymi dla komórek organizacyjnych Ministerstwa, właściwym do wypracowania kierunków tej polityki i jej realizacji jest Departament Spraw Socjalnych MON. Przedstawił ponadto przykłady różnego podejścia wojskowych pracodawców do kwestii wynagradzania pracowników wojska, wskazując na sytuacje występujące w regionalnych bazach logistycznych będących największymi pracodawcami wojskowej budżetówki. Deklarując chęć wsparcia działań w tym zakresie ze strony „TARCZY”, jak również dostrzegając pewne namiastki rozwiązań systemowych zawarte w prezentacji MON – wskazał na potrzebę powołania zespołu resortowo-związkowego, który mógłby niezwłocznie podjąć działania w tym zakresie. Według niego, dopiero w oparciu o wypracowaną w tym trybie politykę zatrudnieniowo-płacową, wojskowi pracodawcy będą mogliby – w uzgodnieniu zakładowymi organizacjami związkowymi – podejmować decyzje dotyczące pracowników w zakładach pracy. Temat ten nie został podjęty przez Pełnomocnika MON, który jest jednocześnie Dyrektorem Departamentu Spraw Socjalnych MON.

W trakcie prowadzonej dyskusji, Pełnomocnik wskazał na potrzebę zwiększenia zatrudnienia. Odnosząc się do tego zagadnienia, Przewodniczący „TARCZY” potwierdził, iż w uzasadnieniu do ustawy budżetowej znalazły się zapisy dotyczące zwiększenia zatrudnienia w określonych obszarach resortu obrony narodowej. Kontynuując wskazał jednak, iż zagadnienie to zostało już ujęte w § 8 Decyzji budżetowej na rok 2018 Nr 1/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 4 stycznia 2018 r. (Dz. Urz. MON poz. 1), gdzie zapisano kwotę 16,7 mln zł na przeprowadzenie zmian organizacyjno-etatowych dla 111 stanowisk zatrudnienia bazowego w rozdziale 75220 i dla bliżej nie określonej liczby stanowisk pracowników, w ramach kontynuacji procesu tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).

Mówiąc o WOT, odniósł się również do kształtowania budżetu płac tych pracowników, który – jego zdaniem – może naruszać postanowienia § 10 decyzji Nr 141/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 maja 2016 r. w sprawie zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. Zgodnie z tymi zapisami, „w przypadku sformowania nowej jednostki organizacyjnej (…), fundusz wynagrodzeń przydzielany będzie z uwzględnieniem: wielkości przyznanego tej jednostce limitu zatrudnienia bazowego, poziomu średniego wynagrodzenia występującego w porównywalnych pod względem specyfiki realizowanych zadań jednostkach organizacyjnych, struktury zatrudnienia tworzonej jednostki”, stąd niezrozumiałym jest określanie poziomu przeciętnego wynagrodzenia pracowników jednostek WOT na poziomie wyższym o ponad 40% od poziomu, który jest przeznaczany na wynagrodzenia pracowników Wojsk Lądowych. Porównywalność obu tych rodzajów sił zbrojnych wynika – w jego ocenie – z faktu, iż pozostają one na zaopatrzeniu finansowym i logistycznym w wojskowych oddziałach gospodarczych, w odróżnieniu od jednostek Sił Powietrznych (bazy) i Marynarki Wojennej (komendy portów), które posiadają w swoich strukturach piony głównego księgowego i komórki logistyczne dla zabezpieczenia zadań finansowo-logistycznych w jednostkach organizacyjnych w tych rodzajach sił zbrojnych.

Po wypowiedzi przedstawiciela jednego ze związków zawodowych, który wskazywał na fakt, iż rozumie, że propozycja MON wynika z sytuacji budżetowej Ministerstwa, Przewodniczący „TARCZY” wskazał, że pomimo corocznego zwiększania budżetu w ramach przyjętego wskaźnika 2% PKB wydatków na obronność – nie wszystkie obszary działalności SZ RP w równym stopniu korzystają z tego wzrostu.

Dla przykładu przedstawił obwieszczenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie wykazu jednostek, którym przyznano dotacje celowe w latach 2015 i 2017. Kwota dotacji w roku 2017 była wyższa od tej w 2015 o ponad 240 mln zł a na 2018 r. zaplanowano wzrost kwoty tych dotacji o kolejne 188 mln zł, natomiast zawarta w wykazie liczba jednostek, którym udzielono dotacji wzrosła z 72 w roku 2015 do… 309 w roku 2017.   

Do „poszkodowanych” obszarów Przewodniczący zaliczył obszar wynagrodzeń pracowników, gdzie pomimo dokonanej w ostatnich latach radykalnej poprawy struktury zatrudnienia pracowników i przejmowaniem przez nich coraz to ważniejszych i bardziej odpowiedzialnych stanowisk w hierarchii – Ministerstwo zachowuje się tak, jakby nie dostrzegało tego faktu i kształtuje środki na wynagrodzenia pracowników na zasadach analogicznych, jak w państwowej sferze budżetowej. Działanie takie sprawia, że „ważniejsze” stanowiska próbuje się wynagradzać na wyższym poziomie – kosztem pozostałych stanowisk sprawiając jednocześnie, iż „tworzy się” stanowiska, na których pracownicy nie osiągają nawet poziomu płacy minimalnej.

Przewodniczący nawiązał również do propozycji MON z 2016 r., która znana jest w środowisku pracowników pod nazwą „Program 105 plus”. Okazało się, że Ministerstwo nie uwzględniało swojej propozycji w planowaniu budżetowym na rok 2018, czyli odstąpiło od niej po rocznym okresie jej obowiązywania w roku 2017. Pełnomocnik MON wprost stwierdził: „Wiecie Państwo, w jakich okolicznościach ta propozycja była przyjęta.”

Na koniec dyskusji, wobec „oszczędnego” wypowiadania się przedstawicieli MON przybyłych na spotkanie wraz Pełnomocnikiem, Przewodniczący „TARCZY” zwrócił się z pytaniem do przedstawiciela Departamentu Budżetowego, czy aktualnie w dyspozycji Ministra Obrony Narodowej pozostają środki na wynagrodzenia pracowników RON w kwocie ponad 235 mln zł. Przedstawiciel Departamentu Budżetowego w odpowiedzi poinformował, iż obecnie w dyspozycji Ministra Obrony Narodowej  pozostaje kwota ok. 230 mln zł, gdyż część środków została w międzyczasie już uruchomiona – w drodze niepublikowanych w Dzienniku Urzędowych MON decyzji Dyrektora Departamentu Budżetowego.

Uwzględniając treść prezentacji i wypowiedzi przedstawicieli MON w trakcie dyskusji, Strona społeczna poprosiła o krótką 15 minutową przerwę. W trakcie przerwy opracowane zostało „Stanowisko Strony Społecznej z dnia 23 maja 2018 r.” (czytaj TUTAJ), które zastało odczytane i przekazane Pełnomocnikowi MON po przerwie. Stanowisko to zakłada niezwłoczne uruchomienie środków w kwocie 250 zł na jedno stanowisko zatrudnienia bazowego, które zostałyby podzielone przez pracodawców w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi do dnia 15 czerwca br. oraz – niezależnie od tego – podjęcie działań mających na celu uporządkowanie obszaru wynagradzania i określenie stanowisk specjalistycznych i kluczowych dla SZ RP.

Obok informacji, o które Strona społeczna wystąpiła w „Stanowisku…”, przedstawiciele naszego Związku w trakcie spotkania zwrócili się o:

– przedstawienie rozliczenia zwiększenia budżetu na rok 2017 w stosunku do roku 2016 (164 mln zł);

– wskazanie, w jaki sposób określono wielkość przeciętnej płacy na jedno stanowisko zatrudnienia bazowego w jednostkach organizacyjnych WOT i wskazanie dlaczego się tak różni od poziomu wynagrodzeń pracowników jednostek organizacyjnych pozostałych rodzajów sił zbrojnych;

– przedstawienie kierunków zagospodarowania pozostałej kwoty 89,3 mln zł wzrostu wynagrodzeń w 2018 r. w stosunku do roku 2017, po założonym uruchomieniu kwoty 96,2 mln zł przedstawionej prezentacji, co w prezentacji zostało całkowicie pominięte. (MK)

SPOTKANIE W GOLENIOWIE

W dniu 25 maja 2018 r. Przewodniczący Związku przebywał w Goleniowie, gdzie uczestniczył w spotkaniu z członkami Organizacji Związkowej Nr 6/Z z siedzibą w Mostach, która działa w 1 Regionalnej Bazie Logistycznej w Wałczu. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Organizacji Związkowej Nr 10/Z w Szczecinie, która działa w 15 Wojskowym Oddziale Gospodarczym.

Na początku spotkania Przewodniczący po raz pierwszy oficjalnie zaprezentował flagi naszego Związku, z którymi zostało zrobione foto

 IMG_0756

W trakcie spotkania Przewodniczący został zapoznany przez Przewodniczącego Organizacji – kol. Wiesława WYPIEROWSKIEGO z bieżącymi sprawami, z którymi aktualnie mierzą się działacze tej Organizacji, do których należy zaliczyć m. in. problemy dotyczące wynagradzania, w tym kształtowania poziomu miesięcznych wynagrodzeń pracowników Bazy.

Na koniec Przewodniczący przedstawił informację ze spotkania w Ministerstwie Obrony Narodowej, w tym omówił szczegółowo zmiany proponowane przez MON oraz odpowiadał na pytania licznie przybyłych na spotkanie członków tej Organizacji. (MK)



214 odpowiedzi

  • Renata pisze:

    Określanie wysokości podwyżek „W SKUTKACH” na 1 stanowisko jest krzywdzące dla prac. z pełną wysługą – każdorazowo dostają MNIEJ do podstawy niż młodzi ludzie z krótkim stażem – którym co roku ta wysługa (od wyższej) pensji będzie wzrastać – (pozostałym stoi w miejscu co najmniej 5 lat). dojdzie do tego, że starsi pracownicy będą mieć pensje niższe o jakieś 20% od młodych!!!

  • Dorota pisze:

    Długie prozy mnie nie interesują co związki uzyskały rzeczowo i krótko proszę konkrety konktety a nie mydlenie oczu

    • Rysiek pisze:

      Dorotko – te cyt: „konktety” to właśnie to, co Marek dosyć szczegółowo opisał, no ale przecież Ciebie cyt: „długie prozy” nie interesują.
      Może Cię zainteresuje więc przekaz taki:
      Będzie po 200 zł na pełnozatrudnionego ale Ty możesz z tego i nic nie dostać, bo podwyżki w resorcie w tym roku po prostu nie ma… W każdym razie nie dla wszystkich.

      A ze związkami wypadałoby się w końcu liczyć, bo to także one będą tę kasę w zakładach dzielić, przy czym nie będą miały żadnego musu dbać o tych, z którymi im nie po drodze…

      • Dorota pisze:

        Rysiek żałosne jest to piszesz. Pracownicy mają prawo zadawać pytania nikt ich nie obraża Tym bardziej nie straszy. A Ty prubujesz to robić .

      • wosiek71 pisze:

        Panie Rysiek nie wymądrzaj się i nie strasz. Dorotka ma rację. Podwyżki były zapisane i powinny być wypłacone już dawno. A co roku to samo lelum polelum. Ludzi nie interesuje o czym Wy sobie rozmawiacie tylko krótka, konkretna wzmianka typu 300zł podwyżki. Po to właśnie opłacają składki na związki. Z ludźmi Panie Rysiek wypadałoby się w końcu liczyć bo to oni Was utrzymują, a nie muszą tego robić bo może im z Wami przestać być po drodze. Efekty Waszej pracy są mizerne

        • Rysiek pisze:

          Panie wosiek71, odpowiadam teraz, bo dopiero obecnie zauważyłem Twój wpis.
          Już z faktu, że dzielisz pw na cyt: Waszych i Naszych wynika, że niewiele z tego wszystkiego pojmujesz…
          Wpierw co do tego, kto tu kogo utrzymuje…
          Mnie – ani Ty, ani nikt inny nie utrzymuje, bo utrzymuję się sam z własnej pracy w mon i wynagrodzenia w wysokości ok. 1400 zł – „na rękę”. Jestem zwyczajnym, szeregowym członkiem ZPW TARCZA i staram się dbać o wizerunek organizacji, do której należę w przeciwieństwie do Ciebie, bo Ty jedynie malkontencić i pouczać potrafisz. W dodatku czynisz to obcesowo i prostacko – podobnie zresztą jak paru innych – stąd moja reakcja.
          Kończąc ten wątek napiszę, że jak na razie, ani przewodniczący tego zz, na którego stronie się wypowiadasz, ani nikt inny z tego zz grosza zapłaty za swoją działalność nie otrzymał.

          Sam – wraz z paru innymi zresztą – przechowuję kwity na łączną kwotę kilkuset zł, z których wynika że musiałem sam opłacić mój pobyt i udział w rozmowach w Warszawie swego czasu, bo resort ani zz, w imieniu którego tam byłem grosza na to nie dał.

          Mam więc moralne prawo się w tej kwestii wypowiadać a nawet zwracać uwagę takim jak Ty na niestosowne zachowanie, które razi nie tylko mnie zresztą, w dodatku przedstawiając jako pewnik coś, co jest i kłamstwem, i zwyczajnym złośliwym pomówieniem…
          Gdybyś był członkiem tego zz, to byś o tym wiedział. Nie będąc członkiem nie wypowiadaj się o sprawach, o których nic nie wiesz.
          Raczyłeś napisać cyt:
          „Ludzi nie interesuje o czym Wy sobie rozmawiacie tylko krótka, konkretna wzmianka typu 300zł podwyżki. Po to właśnie opłacają składki na związki. Z ludźmi Panie Rysiek wypadałoby się w końcu liczyć bo to oni Was utrzymują, a nie muszą tego robić bo może im z Wami przestać być po drodze. Efekty Waszej pracy są mizerne”.

          Wywaliłeś człowieku kupę sloganów pod publiczkę i co??
          Zeszło powietrze i jest ok?? Nie jest…
          Nie jest dlatego, że ten twój głos wpisuje się w głosy tych, którzy upierdliwie podcinają działalność społeczną ludzi w takim zz, jak np. ten, na którego stronie się tak wywnętrzasz. Bo wywnętrzając się i pouczając zapewne nie zadałeś sobie – podobnie jak wielu innych – trudu, aby przeczytać relację z tych ostatnich obrad.
          Nie miałeś – zresztą podobnie jak paru innych tu piszących – na to chęci, bo po co.

          „Mnie to wszystko nie obchodzi – załatwcie mi to i na tacy podajcie i to już bo po to składki płacę”.
          Z takim nastawieniem radzę się udać do firmy ubezpieczeniowej a nie do zz, bo funkcjonowanie takiego związku jest jednak nieco inne niż takiej firmy. To funkcjonowanie opiera się nie na wypłacie kasy z zebranych składek a na przekonaniu pracodawców aby zechcieli zapłacić więcej za naszą pracę.
          Formy i metody tego „przekonywania” są rożne w zależności od prawnych możliwości i okoliczności.
          Próbkę tego przekonywania masz właśnie w opisie przebiegu ostatniego spotkania, które zakończyło się uzgodnieniem, że resort dokona analizy żądań strony społecznej.
          Wg ciebie i wielu innych to klęska i przykład tego, że „efekty… pracy są mizerne”.
          Doprawdy?? Tylko tak odbierasz to, co się wydarzyło??
          To po prostu pojedź do tej Warszawy i załatw nam te kasę „bohaterze”

          Według mnie a na pewno nie jestem w tym przekonaniu odosobniony – to, co się wydarzyło świadczy o wzajemnej woli stron do jakiegoś kompromisowego załatwienia tego, jakże drażliwego problemu. Stało się tak jedynie dzięki ogromnej wiedzy, umiejętności i doświadczeniu dwóch przedstawicieli strony związkowej – Przewodniczących TARCZY i ZZ „Militaria”. Dlatego, że jedynie oni mogli nawiązać konkretny, merytoryczny dialog z resortem i jedynie oni potrafili wskazać te środki, których resort nie ma woli uruchomić na nasze podwyżki.
          To ich działanie, przy pomocy zresztą przedstawicieli innych zz, które starały się – nie mając argumentów merytorycznych – chociaż ich wspierać sprawiło, że resort się zawahał i myśli, jak ten problem naszych podwyżek załatwić.
          To wszystko, o czym napisałem jest w artykule powyżej ale dla Ciebie to cyt. „lelum polelum”, dla Doroty cyt. „długie prozy” itp.
          Ponieważ mnie takie stawianie sprawy po prostu zaskoczyło – dałem temu wyraz i to wszystko.

          Dałem temu wyraz dlatego, że cała rzesza jedynie roszczeniowców w zz to ich kula u nogi.
          Lepiej niech oni te związki opuszczą, jeżeli jeszcze w nich są.
          Siły tym zz nie przysparzają a swoje składki niech przeznaczą na inny cel.
          Podejrzewam jednak, że najwięcej do powiedzenia maja ci, którzy nigdzie nie należą.
          To oni także najwięcej usiłują nas tu pouczać.
          Trochę to przykre, trochę śmieszne ale jakże polskie i prawdziwe.
          Tacy ludzie są wokół nas i nikt, ani nic – ich już nie zmieni.
          Wypada jedynie się z tym faktem pogodzić.

          • wosiek71 pisze:

            Skoro się za to zabrałeś to rób to, ale dobrze i nie strasz innych.
            Mądry człowiek wyciąga wnioski a mianowicie jeśli widzi, że takie działania nie przynoszą żadnych efektów to zmienia strategię, a Wy ciągle rozmawiacie. Pytam się o czym i po co, przecież rok temu wszystko było ustalone. Należało tylko się domagać wypłaty tego co Rząd obiecał.
            A skoro Rząd nie dotrzymuje słowa, to się organizuje ludzi i próbuje innych, skuteczniejszych metod.
            Mnie nie musisz nic załatwiać, bo ja kolego nie jestem pracownikiem cywilnym wojska. Z jakiś (Ty nie musisz wiedzieć jakich) powodów jestem zainteresowany tą tematyką i poraża mnie Wasza bezradność, a teraz jeszcze ignorancja i pycha. Osobiście życzę Wam samych sukcesów, bo zarobki jakie macie to żenua.
            Tylko wydaje mi się, że nie tędy droga.

          • Rysiek pisze:

            Za nic się nie zabrałem a ignorancję i pychę oraz zwyczajną ściemę na kilometr czuć w Twoich, gościu wypowiedziach. Jeżeli tak mamy tu dyskutować – to tą dyskusję zakończmy, bo sensu nie ma.

  • Rycho pisze:

    A co z wczorajszym dniem granicznym jeśli chodzi o odpowiedź MON odnośnie tych 250 zł?

  • Dorota pisze:

    Proponuje we wszyskich jb dzień na żądanie w tym samym dniu.

    • Rysiek pisze:

      Dorotko – odpowiem krótko i rzeczowo – całe g..no z tego wyjdzie, bo ten dzień na żądanie dadzą tym, co dać będą chcieli a reszcie nie dadzą i będą na prawie.
      To trzeba po prostu wiedzieć dając publiczne rady.
      Efekt taki, że wielu się tego dnia pozbędzie a nikomu nie zaszkodzimy…
      No – może samym sobie …

  • Konrad pisze:

    MON się bardzo przestraszył i daje 300 zł na etat.
    Ludzie obudźcie się 167 brutto to max i więcej nie będzie (o ile wszyscy dostaną te marne grosze).

  • Zenek pisze:

    Pierdu, pierdu to ile tej podwyżki w końcu.

    • Rysiek pisze:

      Zenek – pierdu, pierdu – 110 zł do podstawy ale nie dla ciebie, bo i tak masz dużo…
      Nie pasi, to się możesz zwolnić. Sorry ale niektórym trzeba odpłacić tym samym.
      Zamiast wciąż nadstawiać policzek do bicia a d..ę do kopania – sam sobie tę kasę załatw… „w końcu”

      • wosiek71 pisze:

        Rysiek mam wrażenie że jesteś w związku za karę, albo jesteś podstawiony przez stronę rządowa aby torpedować inne pomysły, zapewne bardziej skuteczne od tych, które narzuca Tobie ktoś kto nie jest zainteresowany aby pracownicy dostali podwyżki. Bo podwyżką nie można nazwać kwotę, która nie powoduje wzrostu pensji powyżej najniższej krajowej. A tak w ogóle to zachowujesz się jak rozkapryszony chłopiec, któremu nie można nic powiedzieć bo rzuca zabawki i ucieka z piaskownicy

        • Rysiek pisze:

          Wosiek – a ja mam wrażenie, że przysłano cię tu, abyś nieco zadymił ze zwykłej zazdrości, bo wchodzi tu masę tych, którzy chcieliby się czegoś dowiedzieć.
          Udzielono ci tu gościny, to trzymaj pion gościu i nie puszczaj „bąków”, bo nie wypada.
          Ode mnie to …..- poniał??
          Jeżeli mamy dyskutować – to nie w sposób jaki paru z was tu obecnych przyjęło za normę.
          Nie podoba mi się, że ktoś kto tu przychodzi – wali knota w pokoju a gdy się jemu zwraca oględnie uwagę na niestosowne zachowanie – udaje, że uczynił to kto inny.
          Nie podoba mi się jeżeli to, co tu ludzie piszą to dla ciebie „lelum polelum”, dla Doroty „długie prozy” a dla Zenka „pierdu, pierdu”
          Ponieważ jedynie tyle z tego rozumiecie, to odezwałem się do Was w waszym „języku” i to wszystko.
          Mało mnie obchodzi, jak to przyjmujecie, bo Was zupełnie nie obchodziło, jak ja przyjmuję to Wasze obcesowe lekceważenie tu piszących.
          Nie tylko mnie przecież!
          Co do Ciebie – nie przedstawiłeś tu ani jednego pomysłu, natomiast mnie poprawiać i „gębę” mi przyprawiać potrafisz z pełnym zaangażowaniem podobnie ,jak krytykować działania, o których nie masz zielonego pojęcia nie będąc – jak piszesz pracownikiem wojska.
          Po co i dlaczego??
          Odpowiedź jest jedna – za dobrze idzie…

        • Rysiek pisze:

          Powyżej – pod moim adresem napisałeś:
          „…jesteś podstawiony przez stronę rządowa aby torpedować inne pomysły, zapewne bardziej skuteczne od tych, które narzuca Tobie ktoś kto nie jest zainteresowany aby pracownicy dostali podwyżki.”
          Walisz koleś ostro tyle, że kulą w płot, bo polemizując z pomysłem urlopu na żądanie doskonale wiedziałem, że rozpoczęcie urlopu na żądanie przed uzyskaniem zgody od pracodawcy – może zostać uznane za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy, która stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.
          Tak orzekł Sąd Najwyższy w jednym ze swoich wyroków ( II PK 26/08 ).
          W innym zaś podkreślał, że obowiązek udzielenia urlopu na żądanie nie jest bezwzględny a pracodawca może omówić pracownikowi udzielenia urlopu na żądanie.
          Przyczyną odmowy mogą być szczególne okoliczności, które wskazują, iż obecność pracownika w pracy jest niezbędna.
          Każdy, kto o tym wie, takich pomysłów po prostu z uwagi na ich małą skuteczność nie zgłasza.
          Zwłaszcza publicznie.
          No, ale tobie zupełnie nie chodziło o to, jak jest ale o to, aby mnie nieco w g….e uwalać.
          Nie wyjdzie ci to, bo wielu z tych, którzy tu zaglądają dokładnie zna i mnie, i to co dotychczas zrobiłem.
          Wiedzą też i to, czego ty – nie mający pojęcia o wojskowym ruchu związkowym – nie wiesz a mianowicie to, że to tacy jak ja doprowadzili do zakończenia okresu dominacji jedynie słusznego zz czyli NSZZ PW i paru innych rzeczy a za swoja działalność byli i dyskryminowani, i karani.
          Dlatego te twoje wredne insynuacje mnie nie zaszkodzą ale ciebie dyskwalifikują jako prowokatora, który celowo usiłuje judzić i jątrzyć.

  • Zenek pisze:

    Jak ja mam dużo (1850 podstawy) to kto ma mniej . Zanim Rryszard coś napiszesz to przemyśl to. Ciekawe jaka jest twoja podstawa ?

  • Toja pisze:

    Podobno czekamy do 4 czerwca…..

  • pracownik pisze:

    NSZZ PW donosi:
    „W dniu 28.05.2018 roku Z-ca Przewodniczącego Związku Roman Richert, a w dniu 29.05.2018 roku Przewodniczący Zenon Jagiełło rozmawiali telefonicznie z Dyrektorem Departamentu Spraw Socjalnych Panem Wojciechem Drobnym w sprawie propozycji STRONY SPOŁECZNEJ dotyczącej regulacji płac. Dyrektor DSS przekazał informację, że strona resortowa poważnie rozważa nasze propozycje i po przeprowadzeniu analizy udzieli odpowiedzi po 4 czerwca bieżącego roku.”

    Zobaczymy na ile te „poważne rozważania” MONu okażą się poważne.

    Mamy dość! Żądamy godnej płacy za PRACĘ na rzecz bezpieczeństwa Naszej Ojczyzny!
    Nie żebrzemy o socjal a o godne wynagrodzenia!

  • pkol pisze:

    Czyli MON udzieli odpowiedzi 4 czerwca ?

  • Konrad pisze:

    Jest info na stronie nszz pw, że MON poważnie zastanawia się nad propozycjami związków i po przeprowadzonej analizie da odpowiedź po 4 czerwca br. Czekamy.

  • Zenek pisze:

    Nie bij piany . To pokaż co załatwiłeś bo ja nic nie widzę żeby ktoś coś załatwił Ryysiu .!!

    • Rysiek pisze:

      Pianę bijesz to Ty – Zenek i o to właśnie chodzi, że jesteś po prostu niegrzeczny i wprowadzasz zamęt.
      Niepotrzebnie, bo to nie czas i pora na wzajemne podszczypywania.

  • PEWURON pisze:

    Może interpelacja poselska ws. rozdysponowania kwoty pozostałem na wzrost wynagrodzeń w latach 2016-2017 i rozliczenia tego samego w 2018 roku przyniosłaby skutek?
    Przecież MON ma obowiązek udzielić odpowiedzi na pytanie, co robi z publicznymi pieniędzmi.
    Jeżeli nie chce tłumaczyć tego związkom zawodowym we własnym grajdołku, to niech się zajmie tym np. poseł Brejza. Momentalnie zrobi się smród, że kolejne miliony wsiąkają i nikt nie wie gdzie.

    • Rysiek pisze:

      Witaj – jak zawsze zresztą masz świetne pomysły i całkowitą rację.
      To, o czym napisałeś leży w gestii zamiarów tego zz, jak zresztą parę innych – podobnych inicjatyw.
      Zapewne sięgniemy po nie, w zależności od rozwoju sytuacji .
      Serdecznie pozdrawiam.

  • Michał pisze:

    U mnie w 2 blog szepczą, że związki dogadały się z MON na 210 zł.

  • Mariusz pisze:

    Informacja ze strony największego związku:
    „W dniu 28.05.2018 roku Z-ca Przewodniczącego Związku Roman Richert, a w dniu 29.05.2018 roku Przewodniczący Zenon Jagiełło rozmawiali telefonicznie z Dyrektorem Departamentu Spraw Socjalnych Panem Wojciechem Drobnym w sprawie propozycji STRONY SPOŁECZNEJ dotyczącej regulacji płac. Dyrektor DSS przekazał informację, że strona resortowa poważnie rozważa nasze propozycje i po przeprowadzeniu analizy udzieli odpowiedzi po 4 czerwca bieżącego roku.”

    Ręce opadają….

  • Zenek pisze:

    Posty pojawiają się i znikają jak kiedyś na strone największego związku .

    • Zenek, nie szerz herezji.
      Mogło się zdarzyć, że jakiś post nie został zamieszczony, bo zaplątał się w spamy ale w końcu i tak ujrzał światło dzienne, i zaistniał na tym forum.
      Ale z pewnością nie było takiej sytuacji, żeby zamieszczony post zniknął.
      O którym poście piszesz, że był i zniknął, czego dotyczył?

  • cucu76 pisze:

    Witam kolegów i koleżanki odpowiedź po 4 czerwca to może być i w lipcu

  • cycu76 pisze:

    Tak, jak ktoś wcześniej pisał o pielęgniarkach, że wywalczyły 500 zł poprzez L4 – tak i my cywile powinniśmy tak postąpić, bo innej drogi to ja już nie widzę, i wtedy się okaże, czy armia sobie poradzi bez nas zwykłych szaraków, bo przecież nimi jesteśmy w ich oczach, a na tydzień L4 nie ma problemu u lekarza.
    I dopiero, jak news pójdzie w świat to wszyscy w europie się dowiedzą, ile zarabia cywil w wojsku w Polsce i wtedy niech tłumaczą, na co idzie to 2% PKB.

    • Michał pisze:

      Dobry pomysł dla nas cywili lecz niestety nie dla emerytów.
      Bo oni mają w d…pie.

    • Brunon pisze:

      Cycu76 – no właśnie nie jest wiadome, gdzie te 2% PKB idzie.
      Zapewne trzeba płacić USA za stacjonowanie ich armii u nas, bo w naszym wojsku przecież nic nowego nie widać. Jesteśmy bezbronni jak niemowlęta, więc tak po prawdzie jest to jedyne wyjście.
      Tylko why tak szabelką wywijamy?

  • Marek pisze:

    https://www.mswia.gov.pl/pl/aktualnosci/17223,Beda-kolejne-podwyzki-dla-funkcjonariuszy-sluzb-podleglych-MSWiA.html

    „a wynagrodzenia pracowników cywilnych wzrosną średnio o 750 zł.”

    Można ?

    • Policz ile Tobie wzrosną w tym okresie (2016-2019) i zobaczysz, czy mogą…

      • Grzesiek pisze:

        Panie Marku a skąd ten optymizm dotyczący roku 2019???
        Spraw nie umiecie domknąć w tym roku, już wynegocjowanych dużo wcześniej a zakłada Pan jakąkolwiek podwyżkę w roku 2019…śmieszne.przepraszam bardzo.z tego co mi wiadomo ustawa, o której pisałem planowana jest wstępnie do wejścia za rok lub max dwa lata.i wtedy co???dalej będziecie robić ludzi w wała? Mówiąc o wynegocjowaniu podwyżek??? Teraz może Pan na prawdę Panie Marku myśleć, że jestem na z góry okopanej pozycji wobec zz w Ron i tego co robicie… 90% ludzi uważa to samo.to co robicie i na co pozwalacie, to przechodzi już ludzkie pojęcie.wy sami siebie jako zz nie szanujecie a gdzie mowa o nas wszystkich….zróbcie coś w końcu a nie uprawiacie propagandę i piszecie tylko.połowa roku i powinny być negocjacje na rok 2019.baaa nawet nie, bo to już było wynegocjowane a np. na lata 2020 i dalsze…tyle ode mnie.

        • O jakich wynegocjowanych dużo wcześniej kwotach piszesz, bo ja nic nie wiem, aby było coś wynegocjowane na 2018 i 2019 r. Była propozycja resortowa na lata 2017-2019 ale jakbyś przeczytał uważnie ostatnią aktualność – wiedziałbyś, że obecna ekipa jej nie akceptuje a sam Minister M. tak zaplanował budżet wynagrodzeń pracowników na 2018, że nie uwzględnił w planach swojego Programu 105 plus…

          O tym co będzie w 2019 r. wiem, bo już wyszły dokumenty, w oparciu o które będzie realizowane planowanie. Dlatego mogę pisać z optymizmem.
          Poza tym, są wybory…
          Podwyżka w 2016 r. również była realizowana w kwotach, jakie przed wyborami zaplanowała poprzednia ekipa rządząca. Ta ekipa nic nie dołożyła do tego co zostało zaplanowane za PO, czyli 140,3 mln zł.

          • Grzesiek pisze:

            Co z tego ,że aktualna ekipa tego nie akceptuje???chyba jest ciagłość rządu i raz coś ustalone to „ustalone” tak czy nie???tak jak pisalem gdybyście mieli jaja to dawno byłoby po temacie tegorocznych podwyżek.Ale to Pan pisał że jest czas żeby się ogarnęli po wymianie person. I to co Pan napisał odnośnie roku 2019 to już podobnie Pan pisał o naszym kochanym roku 2018.podobnie.za rok jak będę pracował i nie odejdę z tego grajdołu zacytuję ludziom Pana wypowiedź…ręce opadają. negocjujecie wysokość podwyżek po uchwaleniu budżetu…dziecko wie co to oznacza.robcie tak dalej tylko nie płaczcie później na fale odejść ze związków. Jedna wielka propaganda i kabaret…mamy już prawie czerwiec i potwierdza się to co piszę.Mon zwyczajnie was zlewa tak samo jak Wy reprezentowanych ludzi…ich wypowiedzi i nastroje.myle się???to przeprowadzcie ankiety w tej kwestii.

          • Wiem, co pisałem i dzisiaj napisałbym to samo jeszcze raz.
            My nie negocjujemy wysokości podwyżek ale sposób rozdysponowania środków, o które wzrosły wynagrodzenia na rok 2018.
            Gdyby to miały być podwyżki, sprawa byłaby prostsza.

        • Rysiek pisze:

          Jest dokładnie tak jak pisze Marek.
          Niczego na lata 2017 – 2019 nie wynegocjowano ani żadnego porozumienia w związku z tym nie podpisano. Zwracałem wówczas na to zaniechania uwagę ja, zwracały zz skupione w MKK, w tym m.in ten związek, na stronie którego tu dyskutujemy.
          Nie wrzucaj nas więc Grzesiu do wspólnego worka…
          Marek wręcz przestrzegał przed rewolucyjnym optymizmem tych, którzy przystali na ustalenia resortu.
          Boli mnie, że ten nasz resort, który tak pięknie przedstawiał plan naszych podwyżek – schował go do kąta i udaje, że go wcale nie było. Czuję się tym zawiedziony i oburzony, jak tysiące innych.
          Czuje także zawstydzenie z „profesjonalizmu” i łatwowierności tych, którzy wówczas zawierzyli.
          Potrafię jednak zrozumieć je w kontekście zaistniałej sytuacji. Miała być przecież ta „dobra zmiana” bez ściemy, w trosce o ludzi i ich problemy.
          Czy więc należy się dziwić, że znaleźli się tacy, którzy uwierzyli??
          Parę zz oraz ich członkowie i działacze zawierzyli… dali kredyt zaufania i tego błędu zapewne już nie popełnią.
          Z żadną ekipą rządzącą – mam nadzieję.
          Należy jednak przypomnieć te wszystkie głosy – identyczne, jak obecnie – pełne zniecierpliwienia, wręcz nawołujące do zakończenia rozmów, bo ludzie na pieniądze czekają.
          Ten społeczny nacisk w ogromnej mierze wpłynął na to, że chęci i czasu na dalsze uzgodnienia i zapisy już właściwie nie było. Tak jest i obecnie, co przecież obserwujemy i na tym forum.

          Obecnie nie są już istotne resortowe deklaracje i przysięgi a gole – namacalne fakty.
          One są takie, że tych pieniędzy na nasze podwyżki chcą dać mniej a powinno być więcej.
          Ponieważ strona społeczna nie akceptuje warunków resortu, sprawa się przedłuża i może to jeszcze trwać pomimo zniecierpliwienia pw. Resort przecież wie, że czas działa na niekorzyść tych, którzy się uparli i nie chcą brać tego, co się im oferuje. Dlatego, że sami ludzie wymuszą na zz spolegliwe przyklepanie tego, co ten resort daje i za to tym związkom następnie stosownie „podziękują”.
          Podobnie jak wielu innych – także i Ty Grzegorzu twierdzisz, że rozmowa o podwyżkach tegorocznych w tym roku to debilstwo i zupełna klapa…
          Tak to rzeczywiście na pierwszy rzut oka wygląda…
          No, to Ty albo ktokolwiek inny, niech mi tu poda przykład zawodowej grupy budżetówki, która na ten rok wywalczyła podwyżki juz w roku ubiegłym??
          Ja takiej grupy nie widzę. Znam natomiast argumentacje resortu a nawet je poniekąd podzielam.
          W istniejących bowiem obecnie uregulowaniach właściwie niemożliwe jest dzielenie „tortu”, który nie został jeszcze „upieczony”. Nie uczyni tego nikt odpowiedzialny dlatego i ostatni projekt resortu, który pod naciskiem zz opracował 3-letnią perspektywę podwyżek się po prostu nie powiódł a mon się z niego wycofał.
          Długo by o tym pisać ale tego i tak nikt nie przeczyta.

          Napiszę więc jedynie, że gdy strona społeczna chciała podnieść lewą stronę stawek wynagrodzeń i zawrzeć to w ostatnim Protokole do Układu – to resort się na to nie zgodził, gdyż ostatecznej decyzji dotyczącej środków a i decyzji budżetowej na ten rok jeszcze nie było.
          Jeżeli więc z takim uporem wciąż wracamy do kwestii uzgadniania podwyżek na lata następne – to należy stwierdzić, że w budżetówce bez stosownych decyzji Sejmu i rządu tego uczynić nie można.
          Nasze zz nie mają jednak niestety takiej siły, aby i Sejm, i Rząd niejako zmusić do określonego działania i wymaganie aby tak było jest i śmieszne, i zgoła naiwne.
          Gdyby bowiem tak było, to my byśmy w tym kraju rządzili.
          Nie ma i nie będzie więc wcześniejszych rozmów o podwyżkach a jeżeli nawet będą – to skończą się tak, jak obecny projekt resortowy, z którego resort /mam nadzieję, że ze wstydem/ się właśnie wycofał uznając, iż były to nieformalne uzgodnienia.
          Nie będzie więc wcześniejszych uzgodnień ale dlaczego co roku są one tak późno??
          Z wielu przyczyn.
          Jedne z nich, to przyczyny niejako obiektywne, inne taktyczne.
          Na przyczyny obiektywne, związane z mechanizmem uruchamiania środków – właściwie strona społeczna nie ma oddziaływania pomimo tego, że zupełnie co innego się ludziom wydaje.
          Co do kwestii taktycznych, to w tym obszarze trwają właśnie te związkowo-resortowe zmagania, podczas których być może ujawniają się i tu, i gdzie indziej tacy, którzy to np. co M.K. pisze określają mianem pierdu, pierdu czy innym podobnym.
          Za chwilę ci sami rozedrą się tu, żeby brać co mon daje, bo można nic nie dostać.
          No to jak w takiej atmosferze mamy ten resort pokonać i przetrzymać??
          Być może trzeba będzie poczekać do późnej jesieni na tą kasę, aby wywalczyć jej więcej.
          POCZEKACIE???

          Resortowi się przecież nie spieszy…
          Piszesz Grzegorz, że to na co pozwalamy resortowi przechodzi ludzkie pojęcie. Tak rzeczywiście się to wydaje, tyle że nie bierzemy pod uwagę tego, gdzie przyszło nam pracować.
          To nie zakład jajczarsko – drobiarski pana Kazia a resort obrony narodowej, który podobnie jak inne resorty budżetówki rządzi się zupełnie innymi prawami.
          Zadałem pytanie powyżej, jakiej grupie pracowników służb mundurowych w tym roku kasę wypłacono i odpowiedzi się nie doczekałem.
          A ja przecież wiem, że nikomu.
          Aktualnie trwają rozmowy i podpisywane są porozumienia dotyczące m. in. wojskowych pracowników służby zdrowia.
          Te ich podwyżki, pomimo całej propagandowej otoczki wokół tego – są w sumie niewielkie, porównywalne z naszymi – proponowanymi przez resort.
          Wystarczy wspomnieć, że np. zasadnicze ratowników medycznych po tegorocznej podwyżce oscylują wokół kwoty 2200 zł brutto. Wiem, co pisze, bo właśnie uczestniczyłem w uzgadnianiu tych podwyżek w zakładzie.
          To dużo?? No ale rozejdzie się, że służba zdrowia już nie wiadomo ile dostała…
          Do czego zmierzam.
          Do tego, abyśmy w tym co mówimy, robimy i piszemy zachowywali więcej realizmu a mniej chciejstwa.
          Ja też bym chciał… być wciąż piękny, młody i bogaty.
          Tak, jednak nie jest i jakoś muszę z tym żyć, zastępując braki uzębienia sztuczną szczęką z ubezpieczenia, która wciąż wpada mi do zupy….

      • Marek pisze:

        2016 ok 110 netto , 2017 ok 130 netto , 2018 nie wiadomo……2019 w sferze fantazji…..
        Jak to się ma do 750……

        „Rząd Prawa i Sprawiedliwości systematycznie podnosi uposażenia funkcjonariuszy i pracowników cywilnych służb podległych MSWiA. Warto zaznaczyć, że są to podwyżki kwotowe, a nie procentowe. Przypominamy, że wszyscy funkcjonariusze służb podległych MSWiA, a także pracownicy cywilni tych służb otrzymali podwyżki od 1 stycznia 2016 r. Wtedy uposażenia funkcjonariuszy wzrosły o 202 zł, a wynagrodzenia pracowników cywilnych o 154 zł. Także od 1 stycznia 2017 r. uposażenie funkcjonariuszy wzrosło średnio o 253 zł, a pensje pracowników cywilnych przeciętnie o 250 zł. Kolejna podwyżka, która obejmie wszystkich funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, zostanie wprowadzona od 1 stycznia 2019 r. i będzie wynosiła średnio 309 zł dla funkcjonariuszy i 300 zł dla pracowników cywilnych.”
        Czy nie można już rozpocząć negocjacji na 2019 r. W MSWiA już zatwierdzone na 2019 , dla cywili podwyżka ok 300…….

        • To co piszesz o MSWiA to jest w kwotach netto, czy brutto? Zapewne w brutto, to dlaczego swoje podajesz w netto?
          Osobiście wolałbym, abyś przedstawił swoje wzrosty płac w kwotach brutto, bo zazwyczaj niektórzy nie wiedzą co to netto i podają to, co otrzymują do wypłaty na liście płac lub to, co wpływa na konto.
          Tak zapewne jest i w Twoim przypadku, bo te 110 zł, które wskazujesz… nawet jakbyś nie miał wysługi lat – kwota podwyżki byłaby wyższa.

          A już tak na marginesie, w tym powyższym wpisie o MSWiA pominąłeś rok 2018. To są tam podwyżki dla pracowników, czy ich nie ma? Bo zacząłeś pisać o MSWiA w kontekście, że tam już wypłacono…

        • Rysiek pisze:

          Mareczku – już zatwierdzona jest ta kwota ale nie w wyniku jakichkolwiek negocjacji ze zz a w wyniku decyzji rządowych, które rzecz jasna będą przez parlament przyklepane.
          To decyzje nie wynikające z żadnych negocjacji a z czystej polityki. Z polityki kupowania sobie poszczególnych grup społecznych, zwłaszcza przed wyborami.
          Oczywiście – należy spodziewać się podobnych /co do skali ogólnej/ podwyżek w wojsku z tym, że jak zwykle ten „pies” jest pogrzebany w szczegółach.
          Bo jak przyjdzie co do czego, to zapewne okaże się, że nie jest to takie piękne proste i łatwe, jakie się z daleka wydaje.
          Powtórzę – na termin i wysokość tej oficjalnie zapowiadanej przez przedstawicieli rządu podwyżki np. w pozostałych służbach mundurowych zz nie miały żadnego wpływu.
          W dodatku mogą zaistnieć istotne korekty w tych zamierzeniach, bo przecież nikt z nas nie wie co będzie za rok.

  • eric pisze:

    Rysiek, widać po Twoich postach, że jesteś chyba człowiekiem podstawionym z MON.
    A jak ktoś Ci zwróci uwagę albo napisze nie po Twojej myśli, to mało pianą się nie zaplujesz, luzuj…
    Pisz grzecznie.
    Panie Marku, cieszę się, że nasz związek – TARCZA pozwala tu wyrażać swoje poglądy i co do ostatnich rozmów, stara się „coś” ugrać dla nas wszystkich.
    Zastanawia mnie jedno, czemu związki (co widać w waszym oświadczeniu) stoją głównie za specjalistami?
    Tylko jedna grupa ludzi jest dla was oczkiem w głowie…
    Czyżby w większości w związkach byli tylko sami specjaliści?
    Jeśli tak to pora się chyba wypisać…
    Jestem Pracownikiem Cywilnym Wojska, nie mam etatu specjalisty a gdyby zabrać mi wysługę, bądź premię – to nie łapię się na najniższą krajową.
    Walczmy o podwyżki dla wszystkich, zwłaszcza dla tych „na dole”, bo tu już nie ma kto robić…
    Z tego co widzę, w okolicznych Jednostkach specjalistami w duże mierze są emerytowani wojskowi i to o nich widzę najlepiej się dba…
    Panie Marku Powodzenia w poniedziałek i czekam jak większość na dobre informacje. POZDRAWIAM

  • Rysiek pisze:

    Eric – nie jestem nasłany przez MON i nie pluje a usiłuje jakoś wyjaśniać to, co na ogół jest efektem pobieżnej znajomości faktów i zwykłego gdybania. Tyle, że jakoś nikt ze mną nie chce dyskutować merytorycznie – Ty również.
    Nie pluję, tylko piszę jak jest a że ta prawda wielu nie w smak – to miejcie pretensje nie do mnie a do tej prawdy.
    Mam prawo mieć swoje poglądy a Ty ich podzielać nie musisz.
    Co do grzeczności – jeżeli ja, jak piszesz „o mało pianą sie nie zapluję”, to ty pisząc to, co powyżej napisałeś po prostu głupoty piszesz.
    Dlatego, że znikąd nie mogłeś wziąć pewności, że związki stoją głównie za specjalistami.
    Wprawdzie we wspólnym związkowym oświadczeniu z maja tego roku napisano o dodatkowych 50 milionach /dodatkowych/, które miałyby zostać przeznaczone na podniesienie najniższych wynagrodzeń /tak, tak/ dysproporcji płacowych oraz stanowisk specjalistycznych kluczowych dla sił zbrojnych ale z tego nie można wysnuwać wniosków, które nam przedstawiasz.
    Tak więc to Ty, kolego nieco wyluzuj i obiektywnie przyznaj, że taki specjalista wykonujący kluczowe dla resortu zadania powinien nieco inaczej zarabiać od takiego niespecjalisty, jak Ty.
    A może nie??
    To jednak przecież tylko jeden z postulowanych kierunków przeznaczenia środków na wynagrodzenia.
    Inne, to podniesienie najniższych wynagrodzeń a także wyrównywanie tzw. „dysproporcji płacowych”.
    Tak czy nie??
    Jeżeli tak, to nie sugeruj nam działań, które zz nie prowadzą – stojąc, jak piszesz „głównie za specjalistami”.
    Jeżeli się pluję usiłując wyjaśnić ci co jest tu grane – to z góry przepraszam.

    • eric pisze:

      Piszesz „nie można wysuwać wniosków” odnośnie specjalistów. Patrz, jednak moje wnioski się spełniły.
      To głównie specjalistom spłynie podwyżka. Ja nie mówię, że się im nie należy. Jeśli ktoś jest naprawdę specjalistą w swoim fachu, to niech bierze za swoją pracę godne pieniążki.
      Tylko, że przy tym wszystkim są pomijani inni…
      Walczmy, żeby podnosić zarobki wszystkim. Tym, co mają mało, trzeba też podnosić, wyrównywać dysproporcje. MON ogłosił 200 zł na osobę. Ja dostanę 0 zł specjalista 400 zł i jest 200 na osobę.
      Odbędzie się to kosztem innych…
      Nie wiem, czy to prawda ale dochodzą mnie słuchy, że MON sam podjął taką decyzję…

      • Zgadzam się z Tobą.
        W poprzednich latach mówiono nam, że nie ma budżetu, że mamy kryzys w niektórych krajach europejskich, potem była Afryka, a nawet wyciągano inne grupy zawodowe.
        Dzisiaj wiemy, że nie do końca były te argumenty trafiono a inne grupy zabezpieczały swoje potrzeby – bez oglądania się na pracowników RON.
        W tym roku mamy budżet plac na odpowiednim poziomie i SERIO – nie widzę argumentów, które mogłaby strona resortowa przedstawić…

  • Toja pisze:

    Eric, specjaliści to w tym wypadku nie osoby na etacie specjalisty, lecz osoby uznane przez dowódców, kierowników za deficytowe.
    Mogą to być spawacze, tokarze, ślusarze itp.
    Więc wypada się najpierw zorientować a nie bić pianę!

  • Informatyk pisze:

    To teraz najwyższy czas na negocjacje podwyżek na 2019 r. :-) Jak na 2018 r. już przyklepane. Pozdrawiam

  • Konrad pisze:

    200 zł brutto na etat. Oficjalne info na stronie MON.

  • Iop pisze:

    Podwyzki podpisane 115 milionow

  • Marek pisze:

    To po ile tych złotówek w końcu dostaniemy ???

  • Karol pisze:

    114,5 mln : ok. 45 000 etatów = ok 254 brutto ze skutkami….
    Jak ktoś mnie ma wysługi np. 20% i premii np. 5% to wychodzi ok 190 brutto ?
    Dobrze liczę ?

  • Dziwne pisze:

    Dziwnie to wygląda. Związki zaproponowały 250 zł a MON 167 zł.
    Mieli poważnie rozważać propozycje po czym na stronie MON info, że dają około 200 zł.
    Ot, tak sobie zadecydowali.
    Na co pójdzie reszta pieniędzy?

  • leszek pisze:

    gazeta prawna mon dał średnio 200 zł

  • Maks pisze:

    „Zdecydowałem o przyznaniu podwyżek pracownikom cywilnym Wojska Polskiego; bez nich niemożliwy byłby skuteczny rozwój Sił Zbrojnych – poinformował dzisiaj szef MON Mariusz Błaszczak. Jak wskazał, na ten cel przeznaczonych zostanie prawie 115 mln zł.
    Zdecydowałem o przyznaniu podwyżek pracownikom cywilnym WP. Dziś zarabiają oni mniej niż w innych służbach. Na ten cel wydamy prawie 115 mln zł. Bez pracowników cywilnych niemożliwy byłby skuteczny rozwój Sił Zbrojnych, ich zaangażowanie i postawa zasługują na najwyższe uznanie” – napisał na Twitterze minister obrony narodowej.

    Szczegóły zmian podaje MON w oficjalnym komunikacie.
    Wynagrodzenia mają wzrosnąć średnio o 200 zł na osobę. Wypłata wyższych pensji ma uwzględniać wyrównanie wynagrodzeń od początku tego roku i ma nastąpić jeszcze do końca czerwca. MON zaznacza, że podwyżki będą dotyczyć przede wszystkim specjalistycznych pracowników wojska oraz osoby, które do tej pory zarabiały najmniej.
    Warto podkreślić, że pracownicy cywilni wojska zarabiają mniej niż ich odpowiednicy w innych resortach. Główną intencją MON jest wyrównywanie dysproporcji płacowych na takich samych stanowiskach pracy”
    – napisało ministerstwo w komunikacie.”
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mariusz-blaszczak-beda-podwyzki-dla-cywilow-w-wojsku/0qxf1h4

    Czy dobrze rozumiem, czyli nie dla wszystkich pracowników te podwyżki?

    • Konrad pisze:

      W wypadku KSC podwyżek nie powinny otrzymać osoby posiadające maksymalny mnożnik kwoty bazowej przewidziany dla danej grupy stanowisk np. specjalista w TOAW z mnożnikiem 1,8.

  • Informatyk pisze:

    Jak odnieść się do tego stwierdzenia?
    „Większe pensje otrzymają przede wszystkim pracownicy zatrudnieni na stanowiskach specjalistycznych kluczowych dla Sił Zbrojnych oraz pracownicy którzy do tej pory zarabiali najmniej.”

    Chodzi o te same stanowiska specjalistyczne co dostawały większe podwyżki w ubiegłych latach czy teraz będzie inaczej? Kto będzie decydował które stanowisko jest kluczowe a które nie? Czy informatycy WKU/WSzW zaliczają się do takich?

    • Specjaliści pisze:

      Pewnie nie, bo dla nich informatyk w jednostce to gość od brudnej roboty, jak się nie podoba to następny. Specjaliści to te osoby, co jak wyślesz im dane to założą Ci konto w systemie tj. wpiszą dane do formularza 😀

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Stanowiska kluczowe były już wybrane i informatycy z TOAW ze swoimi groteskowymi pensjami się do nich nie zaliczają.
      Pozdrawiam.

  • Grzegorz M. pisze:

    Skąd ja to znam? – z własnego podwórka – przykład jak widać idzie z samej góry. Mój pracodawca robi dokładnie to samo. Rozpoczyna rozmowy ze związkami, a później dostaje „olśnienia” i sam podejmuje decyzję.

  • Lili pisze:

    Oho! Związkowcy w szoku! A Mariusz wziął ogłosił i kto mu tego zabroni? Kurcze…..ja też jestem w szoku z powodu tej zawrotnej kwoty! Wow!

  • PracownikRON pisze:

    200 zł brutto czyli na pracownika średnio 140zł na rękę, bo ta kwota 200 zł brutto jest już ze skutkami i premią nie ma co się czarować i liczyć od 200 zł jeszcze procenty nie nie nie.
    140 zł do wypłaty i to jest śmiech, 300 zł dają na wyprawki dla dzieci… bogaczy biznesmenów milionerów itp.
    TO JEST CHORE.
    MON sam podjął decyzję ile dać dla PRON czyli całe spotkania debaty z ZZ to fikcja?
    Nic już nie rozumiem, poczekam jeszcze ile tak naprawdę dadzą do podstawy, bo może nic i wtedy zacznę szukać sobie nowej pracy, bo za 140 zł to ciężko coś na raty kupić, no chyba, że na 100 rat

  • PracownikRON pisze:

    Panie Marku, może Pan tutaj objaśni jak to teraz będzie ?
    Pozdrawiam wszystkich oszukanych

    • Musimy, PracownikuRON poczekać jeszcze na pismo, które zostało skierowane do wojskowych pracodawców, bo to dopiero jego treść pozwoli nam odnieść się do tego, co faktycznie podpisał Minister. Mam nadzieję, że na dniach tamto pismo też trafi do ZZ, jeżeli mają oni uzgadniać cokolwiek z pracodawcami.

  • Rysiek pisze:

    No i wór pytań i problemów dopiero teraz się rozwiązał…
    Nie było kasy – źle,
    Jest – jeszcze gorzej….
    Pisałem już o tym, że tej kasy będzie mniej niż się spodziewamy i że przy jej podziale dojdzie do niezłej zadymy w zakładach.
    Dojdzie, bo nagle wszystkim się wydaje, że dostaną po 200 zł a niektórym nawet, że każdy otrzyma po 200 zł do zasadniczej.
    Prawda jest taka, że resort jakby dokładnie kalkując kierunki wydatkowania środków opisane na tym naszym forum – przeznacza te środki na załatwienie paru istotnych – narosłych latami problemów.
    Aby je chociaż po części w zakładach załatwić należy ludziom po prostu powiedzieć, że jedni na tej podwyżce zyskają sporo a inni zgoła symbolicznie.

    Pytacie, jak będzie…
    Będzie w zależności od sytuacji płacowej w zakładach, od siły i mądrości zz w zakładach, od różnych nieformalnych często układów – Bedzie bardzo różnie.
    Pewne jest jedno – z reguły nie będzie każdemu po równo, bo to nie jest istota i cel tej regulacji.
    Mamy szanse aby parę narosłych problemów w sferze wynagrodzeń załatwić.
    Także problemów tych naszych informatyków, w trosce o dalsze właściwe funkcjonowanie zakładów.
    Po tych „płacowych schodach” powinniśmy starać się wejść na wyższy – lepszy poziom a nie spaść z nich z potłuczoną d…ą
    Czy tak będzie?? Czas pokaże.
    Na koniec wypada stwierdzić, że w chwili obecnej nie znamy ostatecznej decyzji zz, które ofertę resortu mogą przyjąć lub ją odrzucić.
    Radzę ją przyjąć i zakończyć te „płacowe zapasy”.
    W moim osobistym przekonaniu osiągnęliśmy kompromis spotykając się gdzieś w połowie drogi.
    To dobrze. To dowód na rzeczywistą siłę ruchu związkowego w wojsku. Siłę, której i resort, i środowiska pracownicze nie doceniały. Te 20 mln więcej na płace to – wbrew pozorom – dużo chociaż wszyscy wiedzą, że nie wszystko co teoretycznie /tylko teoretycznie/ można byłoby osiągnąć.
    Gdyby mnie ktoś zapytał, dlaczego tylko tyle odpowiedziałbym bez wahania „Polityka – panie – POLITYKA”
    Te 20 mln zwiększające jednostkową kwotę z około 160 do ponad 200 zł – to zasługa wszystkich zz, które potrafiły wznieść się ponad resentymenty i podziały.
    W kupie siła…
    Te 20 mln, to ogromna zasługa zwłaszcza dwóch – stosunkowo nielicznych zz w resorcie a zwłaszcza związku, na stronie którego gościmy.
    To tu bowiem wykuwała się miesiącami – często w bardzo ostrej dyskusji, zarówno koncepcja tej naszej płacowej regulacji, jak i klimat międzyzwiązkowej współpracy. To tu ucierały się, często rozbieżne poglądy opinie i oceny.
    To także zasługa dwóch niekwestionowanych specjalistów w zakresie płac w wojsku – Przewodniczących: Marka z TARCZY i Krzysztofa z Militarii. To ich analityczne wystąpienia tak tu przez niektórych lekceważone i wyśmiewane uczyniły wyłom w poglądach resortu, który dał oto to, co dać mógł w istniejącej sytuacji, z uwagi na liczne uwarunkowania, o których nie czas i miejsce tu pisać.
    Chłopcy zrobili wszystko, co można było, aby skłonić resort do ustępstw i to się udało.
    A ludzie??
    Wielu – bardzo wielu i tak będzie niezadowolonych, bo jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził.
    Należałoby wszystkim nam życzyć jednego.
    Tego, aby wysiłku jaki został włożony w wywalczenie tych środków nie zmarnować.
    No ale to już kwestia rozegrania tego w poszczególnych zakładach pracy.
    Wiem jedno. Tych pieniędzy wystarczy na to, aby w końcu te nasze najniższe zasadnicze dogoniły rosnące najniższe wynagrodzenie za pracę wynoszące obecnie 2100 zł.
    Życzę, aby w końcu wszyscy pw takie zasadnicze wynagrodzenie uzyskali po to, abyśmy mogli powiedzieć, że płacą nam za naszą pracę godziwie.

    • Nie wiem Ryśku dlaczego ale przeczuwam, że te Twoje wpisy są jeszcze przedwczesne.
      Faktem jest, że MON dorzucił te 20 mln zł, jednak w dalszym ciągu nie znamy kierunku przeznaczenia pozostałej kwoty środków pozostającej w dyspozycji Ministra.
      A jest jej trochę, bo zakładając, że uruchamia się kwotę 115 mln zł – w dalszym ciągu nie znamy kierunku zagospodarowania kwoty kolejnych 115 mln zł, bo przypomnę, że przedstawiciel DB w trakcie spotkania stwierdził, że na dzień 23 maja br. w dyspozycji MON pozostaje kwota 230 mln zł!!!
      CO Z TYMI ŚRODKAMI???
      Czekamy na info z MON w tym zakresie, bo zgodnie z art. 27 ust. 3 ustawy związkowej – podział środków na wynagrodzenia podlega uzgodnieniu ze ZZ.
      Nie może więc być tak, że MON sam sobie określi kierunki wydatkowania tych środków, bez jakichkolwiek uzgodnień ze Stroną społeczną. Nie chciałbym, aby powtórzyła się sytuacja z roku ubiegłego, gdy wydatkowano w ten sposób 54 mln zł. W tym roku będzie to ponad dwa razy więcej, bo 115 mln zł.
      Uzgadnianie to nie wysłuchanie stanowisk ale dochodzenie do ostatecznego uzgodnienia co do pełnej kwoty zwiększenia budżetu płac a nie tylko jej 1/3…..

      To, że wiemy jaka kwota została skierowana do pracodawców, nie daje nam odpowiedzi na pytania, które skierowaliśmy do MON w obszarze budżetów plac za rok 2017 i 2018. Te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.

    • Piotr pisze:

      Panie Ryśku, jeżeli uważa Pan że „wywalczone” 33 zł brutto jest sukcesem i należy „je przyjąć i zakończyć te płacowe zapasy” oraz że zasadnicze wynagrodzenie na poziomie 2100 zł jest godziwą płacą za naszą pracę, to chyba rzeczywiście jest Pan – jak tu piszą – osobą podstawioną przez MON.

      Stanowisko Strony Społecznej z dnia 23.05.2018 jest zgoła inne od tej, samowolnej decyzji Ministra Błaszczaka i należy się przy niej upierać, bo tak uzgodniły WSZYSTKIE związki.

      Chciałbym z góry podziękować TARCZY, bo widać, że się staracie ale nie można znowu zaakceptować samowolnych decyzji Ministra.
      Namawiam też po zakończeniu tego całego cyrku z podwyżkami w tym roku, uzgodnić między wszystkimi związkami postulaty dotyczące podwyżek na rok 2019 i przedstawić je pod koniec roku, tak by domagać się tego były zapisane w budżecie.
      Trzeba zmusić MON do działania, bo inaczej co roku będziemy mieć „powtórkę z rozrywki” czekając pół roku na decyzje.

      • Zgadzam się z Tobą, Piotrze, że podjęcie decyzji przez Ministra w zakresie podziału środków na wynagrodzenia pracowników wojska narusza postanowienia art. 23 ust. 3 ustawy o ZZ i stoi w sprzeczności ze stanowiskiem GIP, które na tej stronie w przeszłości prezentował Rysiek.

        Jednolite stanowisko Strony społecznej a takie mamy z dnia 23 maja br. – uniemożliwia podjęcie jednostronnej decyzji przez Ministra.
        W myśl tych ustawowych zapisów, w dalszym ciągu powinny być prowadzone uzgodnienia, które powinny doprowadzić do consensusu w zakresie kierunków zagospodarowania tych środków. Tych środków, czyli mam na myśli kwotę, o którą budżet płac został zwiększony w 2018 r. w stosunku do roku poprzedniego, z uwzględnieniem kwot, które – zgodnie z postanowieniami decyzji budżetowej MON – zostały przeznaczone na zwiększenie zatrudnienia PW, tj. ok. 16,8 mln zł.

  • Marcin pisze:

    Wg mnie wyrównywanie dysproporcji w wynagrodzeniach zasadniczych pracowników na tożsamych stanowiskach pracy opłacanych z PUZP dla WJOSB należy rozważać w skali makro (porównanie wynagrodzeń w instytucjach wojskowych, WOG-ach, Bazach itp.) a nie mikro (jednostka wojskowa).
    O ile dobrze pamiętam w 2008 r. IWsp SZ zainicjował takie rozwiązanie, gdy podzielił kasę na podwyżki uwzględniając przeciętne wynagrodzenie w danej instytucji wojskowej.
    Ale było to tylko raz i nie spowodowało likwidacji kominów płacowych.
    Najgorzej obecnie jest w jednostkach, gdzie nie odbyło się wyodrębnienie WOG pomimo rekomendacji NIK z 2015 r. (m.in. baz Sił Powietrznych). W nowo tworzonych WOG-ach a teraz WOT wynagrodzenia są znacznie wyższe.

    • Potwierdzam Marcinie treść Twojego powyższego wpisu, z jednym zastrzeżeniem, że w WOG-ach są wynagrodzenia znacznie wyższe.
      Z posiadanej przeze mnie wiedzy, akurat nie polega to na prawdzie, natomiast w przypadku jednostek WOT rzeczywiście poziom płac jest znacznie wyższych niż pozostałych RSZ i tylko należy ubolewać nad tym, że takie decyzje są podejmowane w ciszy ministerialnych gabinetów…
      O sposób określenia płac na stanowiska bazowe w WOT-ach również zwróciliśmy się do MON w trakcie spotkania w dniu 23 maja br.

  • Kuba pisze:

    No i gdzie się podziały te 20-70 mln złotych na podwyżki, może jakieś zapytanie poselskie do pana ministra?

  • Lili pisze:

    Na stronie FB największego związku „bez komentarza” ale ja jednak prosiłabym o jakiś komentarz TARCZY w sprawie wczorajszych rewelacji.

    • Mam nadzieję Lili, że moje komentarze na chwilę obecną będą dla Ciebie i innych Czytających naszą stronę wystarczające.
      Obecnie musimy po prostu zapoznać się z pismem Ministra Łapińskiego, które podobno zostało skierowane już do wojskowych pracodawców…
      Szkoda, że nie przekazano tego pismo również do ZZ, skoro ma dojść do uzgodnień na poziomie zakładu pracy.
      Takim działaniem tworzy się nierówność stron przy podejmowaniu decyzji. Pracodawcy otrzymają merytoryczne wsparcie od MON, natomiast ZOZ będą „skazane” na siebie – w myśl zasady: DZIEL I RZĄDŹ.

  • K pisze:

    Czemu taka cisza?
    Czyżby wszyscy działacze zaniemówili?
    Czy oblewają „sukces” związków zawodowych?
    A może w końcu jest to, co było wiadomo od dawna. MON dał, ile chciał a nie ile chciały zz…..

    • A może MON czeka na dalsze działania ZZ i zakłada, że takie nastąpią. I wówczas uruchomi dodatkową kwotę tak, jak obecne zwiększenie o te 20 mln zł w stosunku do pierwotnej propozycji MON z 23 maja br.
      W sytuacji natomiast gdyby nie nastąpiły – będzie miał czysty zysk. Tak jak w roku ubiegłym, gdy pozostało 54 mln zł, o które ZZ nie wystąpiły, bo niektóre z nich uznały, że środki te są potrzebne na wzrost zatrudnienia, który jednak nie nastąpił…
      Tak to wyglądał w roku ubiegłym tyle, że ubiegłoroczna kwota ok. 200 zł była zbliżona do założonej wcześniej przez MON kwoty 210 zł, natomiast na ten rok była planowana kwota 250 zł i to bez wyrównywania dysproporcji płac na stanowiskach tożsamych i najniżej opłacanych (poniżej minimalnego wynagrodzenia), bo wówczas – w roku 2016 – MON w ogóle nie miał świadomości, że taki poziom wynagrodzenia jest oferowany przez wojskowych pracodawców.

    • Lili pisze:

      Ok, dziękuję. Poczytałam i poczekam na rozwój akcji.

    • Związkowiec pisze:

      Do Pana Marka to chyba pismo idzie pocztą lotniczą. Widziałem pismo dziś rano – w rozdzielniku wszystkie związki. Pismo nic nowego nie wnosi.

      • Związkowcu, widzę, że zapewne nie załapałeś o czym napisałem.
        Mi nie chodziło o treść pisma skierowanego do ZZ przez Pełnomocnika MON ale o pismo, które skierował Podsekretarz Stanu do wojskowych pracodawców.
        Uważam, że skoro w tamtym piśmie są zasady i tryb podziału tych środków W UZGODNIENIU Z ZOZ – to Strona społeczna powinna znać treść tego pisma z odpowiednim wyprzedzeniem, aby przygotować się do tych rozmów, tym bardziej, że czas do 30 czerwca został określony dla obu stron.
        Czy tak ma wyglądać WSPÓŁPRACA ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI?

  • Rysiek pisze:

    Trudno to wszystko wyjaśniać otwartym tekstem, gdy pracownicy innych działów sfery budżetowej i tak z zazdrością spoglądają nam przez ramię, wołając do swoich ministrów – „Widzicie??? – w wojsku potrafiono ludziom wygospodarować środki na podwyżki i to z wyrównaniem od stycznia a u nas??”
    Spotkaliśmy się, jak na razie z resortem w połowie drogi. MON dał, co chciał piszą tu niektórzy a ja napiszę – MON dał to, co w istniejącej sytuacji dać mógł po prostu.
    Czy to wszystko?? Oczywiście, że nie.
    Jeżeli np. w sierpniu – już tradycyjnie pracownicy otrzymają np. nagrodę w wys. ok 600 zł, to przecież będzie to równoważne w skali miesiąca 50 zł, których do kompletu brakuje.
    Ta kasa zostanie wypłacona w innej formie a dlaczego??
    O tym kilkakrotnie usiłuje jakoś Wam powiedzieć ale nie wszyscy zdają się to chwytać.
    To prawda – sprawa rozliczenia i podziału dodatkowych środków nie jest bynajmniej zakończona. Powinna jednak być realizowana konsekwentnie – bez niepotrzebnego rozgłosu, który sprawie nie służy. Bo prawda jest taka, że mamy pecha. Mamy kasę, której wydać w całości na podwyżki nie bardzo można, bo inni tej kasy w tym roku nie mają a budżetówka – o czym już wielokrotnie pisałem to naczynia połączone.
    Będziemy mieli powód do kopania wojskowych zz, jeżeli inni w tej naszej sferze budżetowej otrzymają więcej środków na regulacje płacowe w tym roku.
    Ktoś otrzymał??
    Otrzymał ktoś cokolwiek??
    Nowość polega na tym, że to nie środki z automatu zwiększające wynagrodzenia każdego o z góry wiadomą kwotę.
    Podziału dokonają pracodawcy wraz ze zz.
    Teraz dopiero okaże się na co stać stronę społeczną. Czy jest gotowa do wygładzania płacowych górek i zasypywania „płacowych dołów”.

    Czy jest zdolna do podejmowania samodzielnych decyzji i ich obrony. Pieniądze na to będą. To czy uda się cała operacja to zupełnie inna sprawa. Ci, którzy są poza związkami muszą zrozumieć, że właściwie nie ma kto zadbać o ich interesy, gdyż sporo środków zostanie przeznaczonych na podniesienie indywidualnych wynagrodzeń a w sprawach indywidualnych zz wcale nie muszą zabiegać o tych, którzy nie chcą z nimi mieć nic wspólnego.

  • KOBRA pisze:

    Marku, RON czeka na działania ZZ, skoro rzecznik prasowy kol. Rysiu wychwala dwa związki, to gdzie jest Solidarność.
    A kto, jak nie Solidarność zaproponowała 250 zł plus 50 mln zł na wyrównanie dysproporcji płac. Panowie związkowcy, trochę pokory i piszcie prawdę a nie róbcie z siebie bohaterów. Bo jeśli tak ma być to taki sukces ogłaszacie to na co czekacie aż wypłacą w zakładach pracy podwyżki.
    Dlaczego nie organizujecie spotkania i wydajecie konkretnego oświadczenia tych zz, które chcą się spotkać a może 200 zł to dla was sukces.
    Zaproponowaliśmy 250 zł jako „S” i żeśmy wszyscy to poparli, to podtrzymujecie ustalenia, czy się wycofujecie.. to trzymajmy się tego a jak Jagiełło nie ma czasu, czy nie chce – to trzeba wydać komunikat, że pewne związki zawodowe są zadowolone, że RON dołożył im aż 33 zł.
    I co, teraz mamy czekać na pisma od ministra do ZZ.
    Możesz się nie doczekać a pieniądze trzeba dzielić i ty o tym wiesz np. w RBlog, w którym mamy organizacje związkowe jest 2100 pw i nie da się tego zrobić w jeden dzień a znając pana Komendanta – wezwie wszystkie organizacje na podział najpóźniej do czwartku do 14.06.2018 r. a …
    TERAZ JESZCZE JEDNO WYTŁUMACZENIE I CO Z TEGO, ŻE PŁK Z DEP. BUDŻETOWEGO POTWIERDZIŁ, ŻE JEST 230 MLN ZŁ, JAK MINISTER BŁASZCZAK SAM PODJĄŁ DECYZJĘ JAK JEGO POPRZEDNIK – BEZ JAKICHKOLWIEK NEGOCJACJI.
    CZY MY ŻYJEMY NA BIAŁORUSI, CZY PAŃSTWIE DEMOKRATYCZNYM.
    ZASTANÓWCIE SIĘ I PRZEMYŚLCIE SWOJE DZIAŁANIA.
    CZY WARTO ZIEWAĆ, CZY MOŻE RUSZYĆ TE CZTERY LITERY.
    BĄDŹCIE TYMI, KTÓRZY RUSZĄ TO BRACTWO.
    JA ROZMAWIAŁEM Z KRZYŚKIEM I ON ZNA MOJE STANOWISKO CO TRZEBA ROBIĆ DALEJ.

    • Pod stanowiskiem Strony społecznej podpisały się wszystkie ZZ, więc zakładam, że obecna propozycja MON nie powinna satysfakcjonować żadnego ze ZZ, który się podpisał, bo… czy naprawdę spotkaliśmy się w połowie drogi, skoro MON dawał 96 mln zł a Strona społeczna podpisała się pod 185 mln zł. Połowa drogi to 140,5 mln zł i informacja dla Strony społecznej co z pozostałą kasą, czyli 185 – 140,5 czyli z kwotą 44,5 mln zł!
      Rysiek rzeczywiście pisze na plus, bo cośkolwiek wzrosło a więc MON widział możliwość wzrostu pierwotnie proponowanej kwoty a osobiście uważam, że na taką decyzję nie musieliśmy czekać tydzień ale mogła ona być podjęta już w trakcie spotkania.
      Jeżeli Pełnomocnik idąc na spotkanie ma zerowe pole manewru a zapewne tak było – to pytanie, czy Strona społeczna spotkała się z właściwą osobą ze strony MON. Samo nazwanie funkcji Pełnomocnika MON „ds. Współpracy ze ZZ” też – w mojej ocenie – jest chybione, bo już od dawien dawna nie widzę, aby ze strony osoby pełniącej tę funkcję była współpraca ze Związkami Zawodowymi…
      Wracając do Ryśka,
      dostrzegam to, o czym pisze a czego czytający jego wpisy jeszcze zapewne nie przewidują.
      Uważam, że MON chce działać w białych rękawiczkach i przerzucić wszelkie kwestie uporządkowania obszaru wynagradzania PW na barki pracodawców i ZOZ a takie działanie może tylko doprowadzić do sytuacji, w której nikt nie będzie już widział żadnych możliwości rozwiązania tej kwestii – BEZ DODATKOWEGO ZWIĘKSZENIA BUDŻETU PŁAC O ZNACZNIE WYŻSZĄ KWOTĘ NIŻ TO TEGOROCZNE ZWIĘKSZENIE.

  • KOBRA pisze:

    …I JESZCZE JEDNA UWAGA.
    JAK BYŚCIE DOBRZE SŁUCHALI I UWAŻALI, CO MÓWILI POSZCZEGÓLNI SZEFOWIE ZZ – TO JAGIEŁŁO POWIEDZIAŁ, ŻE ON JEST ZA TYM ŻEBY BYŁO PRZEZNACZONE 115 MLN ZŁ NA PODWYŻKI I CO?
    RON DAŁ, TYLE ILE CHCIAŁ NAJWIĘKSZY ZWIĄZEK.
    PRZYPADEK? A KTO MÓWIŁ O 135 MLN ZŁ, JAK NIE SOLIDARNOŚĆ.

    • NATOMIAST MY MÓWILIŚMY, ŻE NIE PODPISZEMY SIĘ POD 135 MLN ZŁ, GDY NIE BĘDZIE 50 MLN ZŁ NA WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH.
      ZRESZTĄ, BYŁ TO NASZ WARUNEK DLA PODPISANIA SIĘ POD STANOWISKIEM STRONY SPOŁECZNEJ W DNIU 23 MAJA 2018 R.
      Czyli wychodzi na to, że w pierwszej kolejności z tych 115 mln zł TRZEBA ZABEZPIECZYĆ WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH A DOPIERO Z TEGO CO ZOSTANIE, NEGOCJOWAĆ Z PRACODAWCAMI O KIERUNKACH ZAGOSPODAROWANIA TEJ KWOTY…

      • Jasiu z "S". pisze:

        Marku, i tak właśnie bym zrobił. Najpierw podniósłbym najniżej zarabiającym do pewnego pułapu a to, co zostanie podzielił na pozostałych pw.
        Jak byśmy mieli wyrównać dysproporcje płac np. w 2 RBLog to te ok. 5 mln zł, które mają wpłynąć do 2 RBLog wystarczą na ten cel. A reszta nie dostanie podwyżki, bo to nie jest podwyżka obligatoryjna – tylko tak, jak napisał Pan Pełnomocnik, poprawa struktury wynagrodzeń pracowników RON i tego ja się będę trzymał w przyszłości, jak siądziemy do stołu, żeby podzielić te środki.

  • jutka pisze:

    Nie wiemy tego, co planuje MON, wiesz o tym.
    Mam odmienne zdanie od Rysia i uważam, że tej żenady, tej jałmużny nie możemy przyjąć tak po prostu!
    Byłam na spotkaniu w DSS i świetnie pamiętasz, że jako jedyna, podczas przerwy, kiedy resortowi wyszli, rzuciłam propozycję, żeby ustalić, co robimy na wypadek, kiedy minister na nasze żądania nie przystanie.
    Przewodniczący J. zaczął głośno protestować, że tak nie można, że nie znamy odpowiedzi ministra i tego typu pitu pitu. To akurat szokiem dla mnie nie było, do swoich działań pro-monowskich zdołał mnie przez te wszystkie lata przyzwyczaić.
    Ale, że nikt mnie nie poparł – to jest dla mnie masakra!
    Uważam, że powinniśmy protestować!
    I z całych sił będę walczyć, żeby nasz związek do takiego protestu doprowadził!
    Choćbym miała przyjechać z garstką ludzi z Krzesin albo miała sama tam stanąć z listą dotacji przedmiotowych i sumą w MILIONACH, jakie trwonią na bzdety.
    I z transparentem!
    Z napisem/radą, żeby się pieprznęli tymi grającymi ławeczkami w łeb!

  • Jasiu z "S". pisze:

    Jutka, ja Ciebie popieram i również – jako uczestnik spotkania w DSS – uważam, że nadeszła odpowiednia pora przestać dawać się poniżać i takiego traktowania przez MON i jednostronnego podejmowania decyzji przez pana Ministra.
    Jako przedstawiciel „Solidarności” jestem też za protestem.
    Nawet gdybym miał ponieść konsekwencje w KS PC MON, to i tak przyjadę na pikietę z moimi ludźmi.
    Pozdrawiam serdecznie Krzesiny.

  • Rysiek pisze:

    Zważcie Kochani co napisałem
    Napisałem, że tej kasy jest więcej i że musi być przecież jakoś wydatkowana, bo przecież minister do kieszeni jej nie wsadzi….
    Napisałem, że te blisko 20 mln więcej to wymierny sukces, bo jest – jakbyśmy na to nie patrzyli – sukces.
    Ale czy to sukces pełny?? Oczywiście NIE.
    To po prostu sukces. Sukces w tym znaczeniu, że pozwala w zakładach, w których ludzie mają w większości po 185 do podstawy wydatnie podnieść ich wynagrodzenia. Czy będzie tego wola i determinacja – to inna sprawa.
    Napisałem także, że fakt iż ten podział będzie odbywał się w zakładach pracy wg reguł przecież znanych, bo zapisanych w przedstawionej zz prezentacji resortu a i przecież faktycznie przez zz akceptowanej to nie klęska a właściwie rozstrzygnięcie.
    Uważam tak dlatego, że to właśnie w tych naszych zakładach najlepiej widać, jakie mamy płacowe problemy i to co latami psuto jest szansa naprawić.
    Inna sprawa, jak to wypali ale tu już pretensje do swoich a nie do „onych” trzeba kierować…
    Napisałem, że z faktu, iż weźmiemy i podzielimy to, co resort daje a daje więcej niż początkowo zamierzał – wcale nie wynika, że ta walka o kasę w tym roku się zakończyła.
    Wymaga ciągłych i systematycznych zabiegów, których efekty zapewne przyjdą z czasem – bez niepotrzebnego rozgłosu, bo to nasze wewnętrzne sprawy. Sprawy potrzeb Sił Zbrojnych.
    Tak uważam, co jest jedynie moim osobistym jednostkowym głosem na tym forum.
    Co moim zdaniem powinny uczynić zz. Powinny wezwać resort do rozmów nad problemami placowymi w wojsku, w tym nad dalszym wydatkowaniem pozostałych w obszarze wynagrodzeń środków.
    Chciałbym także napisać coś, o czym – patrząc obiektywnie na cały ten problem – napisać należy.

    Panie Ministrze Błaszczak, bardzo Panu dziękuję za te parę miłych słów skierowanych pod adresem nas – pracowników wojska. Czekałem na to latami, aż ktoś w końcu w tym wojsku mnie zauważy. Zauważy takich, jak ja.
    Chociaż doskonale wiem, iż były one głównie uzasadnieniem powziętej przez Pana decyzji – dziękuję i za to.
    Traktuje je jako nowe otwarcie w naszych pracowniczych sprawach – jako wskazówkę dla wojskowych pracodawców, którzy jakże często i nas, i naszych problemów nie dostrzegają. Za to dziękuję, co nie oznacza, że i ja, i tysiące innych jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani, bo do tego daleko.

    I zupełnie na koniec…
    Jeżeli tam – podczas tych rozmów w resorcie – rzeczywiście padły kwoty około 114 mln zł, o czym pisze powyżej Kobra a zz poszły na te rozmowy bez uzgodnionego wcześniej – wspólnego stanowiska to nie mamy się co dziwić, że ugrano tyle…..AŻ TYLE w tej za….ej sytuacji.
    Ugrano tyle i aż tyle dzięki determinacji i merytorycznemu przygotowaniu jednych oraz wsparciu i determinacji innych, bo musisz Kobra przyznać, że to Marek z Krzyśkiem potrafili dokładnie wskazać, gdzie jest ta kasa, którą resort „zakisił”, prawda?? Nie umniejsza to wcale Waszej roli i znaczenia w tych rozmowach, o czym przecież już pisałem.
    Mam nadzieję, że nadal będziecie z nami współpracować w zakładach pracy, jak również zabiegać o pozostałą kasę, która się ludziom należy.

    • KOBRA pisze:

      Rysiu, współpracować na dobrych zasadach.
      Widzisz, dzisiaj dostałem wytyczne i już mamy pomysł i wyliczenia, jak je wydać tylko jest jedno ale.
      Czy jest zgoda szefów 7 związków, żeby te pieniądze wziąć od RON.
      Nie wiem, bo ma się to wszystko rozstrzygnąć do piątku do 08.06. a DSS CHCE MIEĆ POROZUMIENIA ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI DO WGLĄDU I MOŻE ANALIZY. TU JEST ZNOWU JAKIŚ POZYTYW OD PANA PEŁNOMOCNIKA.
      A o dalszą kasę będziemy walczyć, bo moim zdaniem Pan Minister zrobił malutki kroczek a teraz czekamy na następny krok. Ale w pełni się z Jutką solidaryzuję i popieram jej zamiary.

      • wosiek71 pisze:

        Jeżeli większość pracowników cywilnych MON będzie nadal zarabiać poniżej najniższej krajowej a zanosi się że będą i to dużo mniej to o jakim sukcesie człowieku Ty piszesz. Należy zebrać ludzi do kupy i porządnie zastrajkować w przeciwnym bądź razie będziecie gonić za najniższym wynagrodzeniem do emerytury i się nigdy nie doczekacie

  • Tommy 75 pisze:

    Pani JUTKO brawo!!!
    Wstyd mi przyznać ale po przeczytaniu postów mam wrażenie, że to PANI nosi największe „jaj..” pod kiecką.
    Od wielu lat MON trwoni PUBLICZNE pieniądze czyli nasze podatki na idiotyczne pomysły!!!
    Pytam się co robi NIK, CBA???
    Zamiast ożywić polską zbrojeniówkę, dać pracę polskiemu inżynierowi i robotnikowi, to kupuje się złom z zagranicy za grube miliony a później remontuje.
    Czy np. ławki to obronność???
    Ktoś pomylił MON z ministerstwem np. sportu.

  • Tommy 75 pisze:

    PANI JUTKO BRAWO!!!
    W końcu ktoś zauważył gigantyczną niegospodarność!!!
    MON wydaje nasze pieniądze z naszych podatków – jak chce i na co chce!
    Gdzie NIK i CBA? ?? CO ma ławka z obronnością?
    Miliardy są wydawane na różne sposoby i pierdoły. Czy my nie mamy swojej zbrojeniówki i myśli technicznej?
    Gdyby MON sprywatyzować, to połowa trepów wyleciałaby na zbity pysk!
    Ale ciepłe posadki i łapówki kuszą!
    Debilnie ustawiane przetargi, gdzie cena jest wyższa niż w markecie…
    Oj, strach się bać wroga.

  • Zbigniew Zbyszek pisze:

    Podoba mi się co pisze tutaj Pani Jutka, nareszcie jakaś babka z JAJAMI!!! BRAWO!!!
    Gdyby w każdym ZZ była chociaż jedna osoba taka jak Pani – to wygralibyśmy tę wojnę!
    a tak emeryci się cieszą z 200 zł a młody i doświadczony wiek płacze z rozpaczy ehhh to jest 140 zł na rękę i to nie dla wszystkich!
    ja zrobię tak, jak pisałem wcześniej, jeśli co najmniej 300 zł na rękę nie dostanę – to rzucam papiery (zaraz na koniec czerwca).
    Zobaczymy, jak podzielą te MILIONY pracodawcy i ZZ, zobaczymy ile jest warta branża IT :) pozdrawiam

  • PEWURON pisze:

    Rysiek, ja się już w tych Twoich wywodach gubię…
    MON od lat leci z nami w kulki i nic, absolutnie nic się w tej kwestii nie zmienia. Środki, które zostały w budżecie MON po podwyżkach z roku 2016 i 2017 (a prawdopodobnie to samo będzie i w roku 2018) wsiąkają i nikt z urzędników MON nie puszcza pary z gęby gdzie a Ty za to dziękujesz Panu Ministrowi i liczysz, że to początek owocnej współpracy???
    Chłopie, czy Ty się wczoraj urodziłeś?
    Już kiedyś pisałem, że strona związkowa traktuje MON jako równorzędnego, poważnego partnera do rozmowy a z kolei MON – stronę społeczną traktuje, jak piąte koło u wozu, rżnąć od lat głupa, że nie wie co się dzieje, o czym świadczą tylko kolejne, kompletnie nieprzygotowane ze strony MON spotkania ze związkami. Trwają negocjacje (już chyba 4 rok), coś niby jest ustalane, zawiązują się jakieś porozumienia – po czym MON robi co chce i wypłaca ile sam chce a Ty jesteś za takie postępowanie wdzięczny?
    Dziękujesz Ministrowi za dostrzeżenie PRON?

    A gdzie on ich niby dostrzega, skoro odkąd objął urząd nie pojawił się na żadnym spotkaniu ze stroną społeczną, tylko wysyła swoich przedstawicieli, którzy nawiasem mówiąc GÓWNO MOGĄ, i są tylko fasadką Ministra, żeby on nie musiał stanąć twarzą twarz z problemem.

    Bzdety, że reszta pieniędzy przecież będzie w postaci jakiś jednorazowych premii na ŚWP to chyba z Twojej strony kpina!!
    Od lat rzekomo walczymy o jak największe podstawy a nie jednorazówki.
    Bardzo dobrze, że są takie osoby jak JUTKA, skuteczne działanie rozpoczęło się wtedy od Krzesin i tym razem prawdopodobnie też Krzesiny zapoczątkują realną walkę o POPRAWĘ POZIOMU WYNAGRODZEŃ JEDNEJ Z NAJWAŻNIEJSZYCH (JEŚLI NIE NAJWAŻNIEJSZEJ) GRUPY PRACOWNIKÓW BUDŻETOWYCH W TYM KRAJU.
    Wystarczy pozoracji, wystarczy kłamstw i krętactw resortu, wystarczy trwonienia pieniędzy na bzdury typu ławki, bombki, misie czy pałacowe iluminacje, wystarczy opowiadania jaką to jesteśmy krainą mlekiem i miodem płynącą a w RON wciąż to samo: ochłapy, lekceważenie i pozostawanie na łasce kolejnych pseudo Ministrów, którzy SWOICH pracowników mają gdzieś.

    • Rysiek pisze:

      No to zaczynaj i pokaż co potrafisz…
      Minister się z nami nie spotkał. A niby który minister z nami się spotykał??
      Coś mi się wydaje, że ostatni był Zemke…
      Przez lata tego nie było i jakoś rewolucyjnego szału też nie było…
      Piszesz, że pieniądze z płac z roku ubiegłego gdzieś wsiąkły.
      Doprawdy?? Niby gdzie?? Ktoś je zabrał??
      Bo z tego, co pamiętam to jeszcze z uposażeń żołnierskich przenoszono środki na nasze place.
      W dodatku istnieje przecież dokładne rozliczenie ubiegłorocznego budżetu – coś zostało??
      Gdzie to wykazano??
      Z tego co ja rozumiem wywody Marka – to po obliczeniu środków wydatkowanych na podwyżkę wynagrodzeń – powinny zostać pieniądze. Tyle, że Marek nie wskazał, że ich nie wydano na płace. Tego się przecież ludzie nie robi ot tak sobie. Na te miliony powinna być stosowna decyzja ministra, choćby nie była publikowana a te środki, które poszłyby na inne cele – powinny zostać w rozliczeniu budżetu wykazane a ogólna ilość środków przeznaczonych na płace powinna się zmniejszyć.
      Było tak??
      Jaki był ten budżet na nasze wynagrodzenia i czy został w całości wykonany – te dane przecież nie są tajne…
      Tak… dziękuję ministrowi chociaż za dobre słowo, bo poprzedni nawet tego nam skąpił.
      To moje podziękowanie jest szczególne ale widać nie każdy to zauważył…
      Po 300 zł – piszecie – po 500… czego nie.
      Tyle, że chociaż być może byłoby to teoretycznie możliwe, to tych pieniędzy nie dostaniecie, bo nikt nie jest samobójcą tęskniącym, aby go z dnia na dzień ze stanowiska zdjęto.
      Piszecie o 300, czy 500 zł. OK, tyle, że tam gdzie pracuję ja i tysiące innych a te wydzielone 200 zł to 10% naszych wynagrodzeń.
      Dla nas to dużo i gdyby te pieniądze otrzymał każdy, to wielu by się ucieszyło.
      Niestety nie otrzyma, bo wielu – aby wyrównać płace zasadnicze do najniższej krajowej, powinno otrzymać więcej niż 200 zł do zasadniczej, nie licząc skutków.
      Ponieważ to pieniądze nie dla każdego w takiej samej ilości – jedni dostaną więcej a inni mniej.
      Nie pasuje??

      A jak latami wielu było wręcz dyskryminowanych płacowo – to wówczas nikomu to nie przeszkadzało??
      Gdy jedne grupy pracownicze miały wynagrodzenia z dolnych a inne z górnych stawek to było dobrze??
      Jak w wyniku wartościowania stanowisk okazywało się, że ilość punktów była odwrotnie proporcjonalna do zarobków to było OK??
      Może napiszesz, PEWURON dlaczego dotychczas nie wprowadzono tego wartościowania stanowisk??
      Odpowiem – dlatego, że ujawniłoby całą smutną prawdę o naszych wynagrodzeniach.
      Mamy szansę podzielić te skromne środki tak, aby chociaż częściowo naprawić to wszystko – co latami psuto.
      I to są środki na to przeznaczone a nie na podwyżkę dla każdego i to w jednakowej – konserwującej ten bałagan wysokości, jak chce tu wielu.

      Uważam po prostu, że te środki, które resort przeznaczył na regulacje płacowe powinniśmy mądrze podzielić zabiegając o dodatkowe.
      I jeszcze jedno.
      Naprawdę nie pojmujesz, dlaczego część środków jest wydatkowana w sposób inny, jak podwyżki naszych wynagrodzeń, czy po prostu pojąć tego nie chcesz??

      I aby było jasne – jestem do dyspozycji tych, którzy o tą pozostałą kwotę będą walczyć – także organizując protesty. Na pewno wezmę w nich udział, jeżeli rzeczywiście dojdą do skutku.

    • jutka pisze:

      Zbieram pochwały zupełnie niezasłużenie, dlatego głupio mi, bo jeszcze nic nie zrobiłam 😉
      Ale do rzeczy. Poprawcie mnie, jeżeli źle zrozumiałam pismo, w którym są wytyczne dla pracodawców.
      Jeśli organizacje związkowe lub przedstawiciele rad pracowniczych nie podpiszą z pracodawcami do dnia 15. czerwca porozumień w tej sprawie – do tych jednostek kasa nie wpłynie?
      Chamówa, jakich mało :/
      I pomyśleć, że był czas, kiedy MON był dla mnie synonimem honoru.
      Gdyby związki miały kręgosłup, poszłaby w kraj zmasowana akcja – nie podpisujemy porozumień!
      Ale wiem, że to w naszych realiach niewykonalne, bo ludzie na te pieniądze czekają.
      Może być tak, że tam, gdzie są dwa lub więcej związków i nie wypracują wspólnego stanowiska – pracodawca zrobi, co będzie uważał za stosowne. Mnie tylko zastanawia ta hipokryzja MON-u.
      Minister nie wziął pod uwagę stanowiska strony społecznej ale od pracodawców wymaga, żeby brali? 😀 😀 😀
      Jakby nie patrzył, jesteśmy w czarnej d…. i musimy się z niej zacząć wynurzać.
      Uważam, że powinniśmy – jako przedstawiciele zarządów związkowych – prowadzić twarde negocjacje tak, aby podpisać porozumienia jak najkorzystniejsze dla pracowników, zwłaszcza tych co są na samym dole tabeli.
      Jednocześnie powinniśmy przygotować się do walki o pozostałą kasę, która nadal jest w dyspozycji MON.
      Ustalić termin jednodniowego protestu pod siedzibą MON, rozreklamować akcję a z pewnością przyłączą się do niej również niezrzeszeni w związkach.
      Dotrzeć do posłów kumatych w temacie MON (może z Sejmowej Komisji Obrony Narodowej) w sprawie złożenia interpelacji, kto podpieprzył i na jaki cel przeznaczył 50 baniek z budżetu płac 2017 roku i na co chcą przeznaczyć kasę z tego roku, powtarzając ten sam myk tyle, że z dwa razy większą kasą.
      Doprowadzić do konsultacji z prawnikiem/ami w celu przeanalizowania szans oraz – w przypadku wejścia w spór zbiorowy z Ministrem – zawiadomić wszelkie możliwe stacje radiowe, TV, dziennikarzy (np. Edytę Zemła) i pokazać trzymetrowy papirus, na którym jest wykaz ponad 300 dotacji przedmiotowych na kwotę……..itd.
      Myślę, że jest na tym forum cała masa ludzi, która ma świetne uwagi i pomysły, którzy powinni zacząć je zamieszczać.
      Potrzebujemy determinacji i konsekwencji.
      Musimy odzyskać z MON NASZE pieniądze! NASZE!
      Nie wolno nam patrzeć na to, kto się dołączy a kto nie.
      To, ilu nas tam będzie jest mało istotne.
      Potrzebny kamyczek, żeby ruszyć lawinę, bo wqrw w ludziach sięgnął zenitu.
      Pozdrawiam, M

      PS. Dzięki Jasiu za pozdrowienia. Działaj tam, bo liczę na Ciebie :)

      • Obserwując te Wasze wpisy, muszę podzielić się z Wami pewnymi spostrzeżeniami. I właśnie w tym miejscu – pod wpisem jutki.
        jutka, chociaż pisze pod swoim powszechnie znanym nickiem, jest osobą rozpoznawalną, gdyż stara się dobitnie i rzeczowo przedstawiać problemy naszego środowiska, na przykładzie swojego pracodawcy.
        Nie inaczej było też w trakcie spotkania, które odbyło się w maju w siedzibie Ministerstwa.
        W swoich wcześniejszych wpisach przekazała już informację o tym, jak w trakcie przerwy dla strony społecznej podniosła kwestię co zrobimy, gdy MON nie zgodzi się na przedstawione stanowisko i jaki był „odzew” ze strony największego związku.
        Pozwolę sobie więc dodać, że jutka – obok przewodniczącego „TARCZY” – zabrała głos w trakcie pierwszej części spotkania, w której przewidziano 10-minutowe wystąpienia przedstawicieli poszczególnych związków zawodowych. Było to możliwe, gdyż większość przedstawicieli nie wykorzystała wówczas swojego limitu 10 minut i powstał „luz czasowy”, który – za zgodą Pełnomocnika MON – wykorzystała, prezentując faktyczny stan nastrojów środowiska pracowniczego, na przykładzie pracowników swojego zakładu pracy.
        Z pewnością jej emocjonalna wypowiedź wywarła wrażenie na Pełnomocniku, który – rozpoczynając drugą część spotkania – w pierwszej kolejności odniósł się do Jej wypowiedzi.

        A tak na marginesie muszę Was poinformować, że ostatnie dwa tygodnie były rekordowymi w zakresie odsłon naszej strony. W poprzednim tygodniu było ich prawie 20000, natomiast tydzień wcześniej było ich ponad 21500.
        Wielkości te świadczą, że ta strona zaczyna spełniać to, czego od niej oczekiwaliśmy – podejmując decyzję o stworzeniu tej formy komunikacji naszego środowiska. Z pewnością jest to wynikiem tego, że niektórzy z Was – odwiedzając naszą stronę – nie poprzestają wyłącznie na czytaniu zamieszczanych tu wpisów ale sami je zamieszczają, mając tym samym zasadniczy wpływ na jej wizerunek. Za to serdecznie dziękuję.

  • Rysiek pisze:

    Pod tzw. publiczkę to ty, Tommy 75 pisać potrafisz tyle, że wybacz ale pewnych rzeczy zdajesz się po prostu nie chwytać. Także i tego, że resort on bynajmniej nie ma za zadanie chować się w swoim wnętrzu, jak przysłowiowy ślimak w skorupie. Do zadań tego resortu należy także szeroka gama różnych działań propagandowych i marketingowych upowszechniających w całym społeczeństwie pożądane postawy, nastawienia i opinie. Pożądane z uwagi na interes bezpieczeństwa państwa. Stąd te działania, które jednych śmieszą i bawią a przez innych są przyjmowane ze zrozumieniem. Bo naśmiewając się tu z „trepów” i sugerując bez zahamowań, iż są łapownikami dybiącymi na ciepłe posadki przyjdziesz zapewne z dziećmi na np. lotniczy piknik czy dzień otwartych koszar w okolicznej jednostce i z przyzwoleniem będziesz się przyglądał, jak te twoje dzieci będą częstowane krówkami – ciągutkami w kolorze maskującym, czy misiami – żołnierzami…
    To takie przyjemne – prawda??
    To także bardzo celowe propagandowo działanie, bo ten wyśmiewany misio a nawet być może i cukierek sprawia, że któreś z twoich dzieci trafi kiedyś do wojska i zostanie tym – jak piszesz – „trepem”.
    Trafi do wojska pomimo tego, że jego tata niezbyt pochlebnie się o tym wojsku wypowiadał, pracując w nim przecież.
    O co mi chodzi – o odróżnienie wynikającego ze zwykłej niewiedzy, malkontenctwa i chciejstwa od rzeczowej krytyki. Chcemy krytykować – to róbmy to właściwie a przede wszystkim konstruktywnie.
    Nie dziwię się wnerwieniu niektórych tu piszących.
    Coś mi się jednak wydaje, że ma ono nieco inne – bardziej osobiste podłoże, wynikające być może także i z faktu, że niektórzy na te podwyżki się po prostu nie załapią lub załapią się w ograniczonym zakresie.
    Wiem także, że istnieją i takie wojskowe jednostki s.b., w których właściwie zarobki wszystkich bez wyjątku pracowników już obecnie oscylują w granicach stawek górnych i to tych nowych – niedawno protokołem do układu wprowadzonych.
    Czy tym pracownikom można w związku z tym jakoś te środki, które do nich przecież trafią rozdzielić.
    Można, tylko trzeba chcieć. Bo gdyby tą „regulację” robiono centralnie – to ci płacowi „farciarze” złotówki by nie otrzymali. A tak – otrzymają tyle co inni – dużo skromniej wynagradzani. Nie ma więc podstaw do dramatyzowania.
    A czy można z tej naliczonej na regulacje płacowe kasy dać zwiększone wynagrodzenia np. tym, tak tu pięknie o swoich problemach piszącym informatykom ale także wielu innym??
    Oczywiście można. Dlatego, że w stosownym piśmie zawarto wytyczne, które zawierają możliwość przyznania podwyżki wg innych kryteriów niż wymienione w tym piśmie wraz ze stosownym uzasadnieniem.
    Jeżeli więc pracodawcy wraz ze zz zakładu dojdą do wniosku, że zajmującym określone stanowiska należy dać podwyżkę z jakichś innych niż wymienione w piśmie przyczyn – to mogą to po prostu uczynić.
    Należy to jednak logicznie umotywować.

    • Kamil pisze:

      To jak to pracodawca będzie dzielił, to już Amen i nie ma co liczyć na jakiekolwiek szanse na to, że przedstawiciel pracowników odezwie się i zgłosi jakąkolwiek inną propozycję.
      Tak że koledzy z branży IT, najpewniej obejdziemy się smakiem. Co innego, jakby wytyczne z góry poszły, wtedy nie byłoby innej możliwości.
      Mam nadzieję, Panie Ryśku, że pisząc o tym ładnym pisaniu informatyków – nie odniósł się Pan sarkastycznie do tematu? Bo różnie to można odebrać a niech mi Pan wierzy, że problem jest w tym temacie. Tym bardziej, jak słyszy się już od kilku ludzi z najbliższego otoczenia, że bardzo często jesteśmy traktowani jako zło konieczne i nic Nam się nie należy.
      Skoro jesteśmy tym 5 kołem u wozu, to dlaczego nigdy 2 informatyków w jednym czasie nie pójdzie na urlop?
      Przecież Oni nic nie robią. Poza tym ktoś zawsze może Nas zastąpić ;))) czy źle mówię?

  • Michal pisze:

    Panie Marku, jest jeszcze jeden problem.
    Ponieważ dajemy kwotę 200 zł brutto, niezależnie od wysokości premii więc w ten sposób zmniejszamy różnicę między stawką wynagrodzenia zasadniczego dajmy na to kogoś z wykształceniem wyższym do osoby, która takowego nie posiada. Co za tym idzie, ktoś po liceum ma wyższe wynagrodzenie zasadnicze niż osoba z dwoma fakultetami. Tworzy się tym samym kolejna patologia, którą później będzie bardzo ciężko usunąć. Stawki młodego specjalisty do starszego technika z długoletnim stażem to nieraz różnica między ok. 20 zł, po trzech latach takich wyrównań specjalista będzie miał WZ mniejsze.
    Kolejną sprawą jest otrzymanie jubileuszówki na przykład w miesiącu maj-czerwiec, czy zostanie ona wyrównana o wysokość podwyżki?

    • To nie jest problem tylko jubileuszówek. A czy zostaną przeliczone zasiłki z ubezpieczenia społecznego, bo dając podwyżki wynagrodzeń w czerwcu z wyrównaniem od 1 stycznia, podstawa wymiaru naliczenia tych świadczeń, jak również samych świadczeń – powinna odpowiednio wzrosnąć…

  • K pisze:

    Dobrze piszecie Jutka i Tommy ale czas na jakieś działania…
    Wszyscy wiemy o co chodzi i trzeba coś z tym zrobić.
    Pełne poparcie.

  • Dany pisze:

    Czy ktoś ktoś zna realną podwyżkę na osobę? Średnio 200. Tzn. jedni – 300, drudzy – 200, inni wcale?
    Jak to wygląda?

  • Tommy 75 pisze:

    PEWURON; NIC DODAĆ NIC UJĄĆ!!!
    Możemy się umówić i olać ćwiczenia anakonda a bez cywili to będzie PADALEC.
    Skoro od lat kulturalny dialog i wymiana uprzejmości nic nie daje – to trzeba pierdol..ć ręką w stół!
    Jak Kuba Bogu – tak ON KUBIE.
    Ciekawe, jak MON się poczuje ośmieszony i olany tak, jak to robi z nami latami….

  • kuba pisze:

    kiedy opublikujecie listę zarobków na tożsamych stanowiskach, żeby i ten szarak miał o co walczyć

  • Tommy 75 pisze:

    Rysiek, masz rację nie neguję tego ale… nam cywilom zabrali posiłek regeneracyjny.
    A dlaczego trep ma wczasy pod gruszą naliczane na osobę, gdy my 600-900 zł bez względu na wielkość rodziny, dlaczego chcąc kupić mieszkanie – ja biorę kredyt a żołnierze dostają za free, biorąc żołd min. 3000 zł, to co kur.a jestem gorszy?
    Może już czas ogarnąć się i odciąć pasożytów od koryta!
    Mam studia i 16 lat wysługi i ok. 1900 na łapkę. Moja cierpliwość się kończy! Mam dość już tego, że… synku tata pracuje w mon, więc nie mam pieniędzy żebyś pojechał tam… Nie kupię Ci nowego roweru… itd!
    Rzygać się chce! Cywil to parobek w mon czyli biały murzyn!!!
    SMUTNE ALE PRAWDZIWE.

  • new pisze:

    Po u…. j tu bijecie pianę. Już jest pozamiatane.
    A związki na zbity p..k wywalić z zakładów pracy, biorą kasę pracodawcy i grają, jak im Pan zaśpiewa.

  • PEWURON pisze:

    „Obok informacji, o które Strona społeczna wystąpiła w „Stanowisku…”, przedstawiciele naszego Związku w trakcie spotkania zwrócili się o:
    – przedstawienie rozliczenia zwiększenia budżetu na rok 2017 w stosunku do roku 2016 (164 mln zł)…
    – przedstawienie kierunków zagospodarowania pozostałej kwoty 89,3 mln zł wzrostu wynagrodzeń w 2018 r. w stosunku do roku 2017, po założonym uruchomieniu kwoty 96,2 mln zł przedstawionej prezentacji, co w prezentacji zostało całkowicie pominięte. (MK)”

    Rysiek o to rozliczenie mi chodziło.

    „Z tego co ja rozumiem wywody Marka – to po obliczeniu środków wydatkowanych na podwyżkę wynagrodzeń – powinny zostać pieniądze. Tyle, że Marek nie wskazał, że ich nie wydano na płace. Tego się przecież ludzie nie robi ot tak sobie. Na te miliony powinna być stosowna decyzja ministra, choćby nie była publikowana a te środki, które poszłyby na inne cele – powinny zostać w rozliczeniu budżetu wykazane a ogólna ilość środków przeznaczonych na płace powinna się zmniejszyć. Było tak?? Jaki był ten budżet na nasze wynagrodzenia i czy został w całości wykonany – te dane przecież nie są tajne…”

    No właśnie, opisujesz co być powinno zgodnie z prawem a nie – co jest i co się poza ramy tego prawa delikatnie mówiąc wymyka.

    „A jak latami wielu było wręcz dyskryminowanych płacowo – to wówczas nikomu to nie przeszkadzało??
    Gdy jedne grupy pracownicze miały wynagrodzenia z dolnych a inne z górnych stawek to było dobrze??
    Jak w wyniku wartościowania stanowisk okazywało się, że ilość punktów była odwrotnie proporcjonalna do zarobków to było OK?? Może napiszesz, PEWURON dlaczego dotychczas nie wprowadzono tego wartościowania stanowisk??
    Odpowiem – dlatego, że ujawniłoby całą smutną prawdę o naszych wynagrodzeniach.”

    Błagam Cię, jak czytam tekst człowieka tak dobrze zorientowanego w temacie jak Ty, i z tego co widać od podszewki znającego realia budżetu MON, to wrzutka w stylu „poprzednicy nic nie zrobili a ci to dają” nie pasuje do Ciebie jak do mało kogo. To brzmi wręcz jak wywody ukochanego przewodniczącego największego związku.

    „I jeszcze jedno. Naprawdę nie pojmujesz, dlaczego część środków jest wydatkowana w sposób inny, jak podwyżki naszych wynagrodzeń, czy po prostu pojąć tego nie chcesz??”

    Proszę Cię, wyjaśnij mi, bo jeśli w budżecie zapisano pozycję „wynagrodzenia pracowników RON” i pieniądze nie są na to przeznaczane w całości i nigdzie nie ma informacji co z pozostałymi środkami to owszem – nie pojmuję.
    Szczerze nie pojmuję i nie wynika to z braku chęci do pojęcia tego faktu. Wszyscy widzą, że poziomem wiedzy o przedmiotowym temacie bijesz większość z nas na głowę, znasz realia i potrafisz bilansować je z oczekiwaniami. Z jednej strony dziękujesz MON za slogany dziękczynne a z drugiej jednak poprzesz każdego, kto o te pieniądze dla PRON chce walczyć – nawet poprzez prawnie dopuszczalne formy protestu.
    Nie wiem czy w tym „elastycznym konformizmie” da się długo wytrzymać. I uwierz mi, nie ma we mnie odrobiny złośliwości w stosunku do Ciebie, jestem po prostu coraz bardzie przerażony (choć to może zbyt mocne słowo), że grono ludzi takich jak Ty, czyli w temacie kompetentnych i proponujących logiczne rozwiązania, jednocześnie tak jakby przekonuje się do tego, że może rzeczywiście bierzmy co dają i z szacunku jeszcze podziękujmy?
    Tylko z tym się Rysiek nie zgadzamy, w niczym innym.

    • Rysiek pisze:

      Słuchaj – nie odpowiem, bo po prostu – najzwyczajniej mi się pisać po dniu dzisiejszym odechciało.
      Dlatego, że właśnie powróciłem z tego „uzgadniania” podwyżki w zakładzie, gdzie ci, których o to nie podejrzewałem nóż w plecy mi wbili. Niech to starczy za cały komentarz do tego, co się dzieje a dzieje się po prostu źle. Efekty tego niedługo wielu odczuje.
      Napiszę więc to, czego nigdy nie spodziewałem się napisać.
      Nie boję się resortu – boję się tego, do czego sami jesteśmy zdolni w tych naszych zakładach.
      Po raz kolejny sprawdziło się – co do joty – to, o czym tu swego czasu pisałem.
      W dniu 21 kwietnia napisałem cyt:
      „…napiszę i tobie, i innym co ujrzałem właśnie w tej mojej „szklanej kuli”.
      Nie będzie żadnej podwyżki. Ani 220 zł, ani 250 zł, ani każdemu, ani po równo.
      Będzie tak, jak i w MSWiA czyli jakieś gratisy najniżej wynagradzanym, co wcale nie oznacza, że tę kasę otrzymają jedynie OWC, WSP, czy robotnicy magazynowi…
      Wieszczę płacz i zgrzytanie zębów. Wieszczę szarpaninę o tą kasę, która okaże się o wiele mniejsza niż się wielu spodziewa. Twierdzę, że nadchodzi czas, gdy żadnej współpracy ani jedności, ani nawet wyrozumiałości, czy zwyczajnej litości nie będzie.
      Co będzie??
      Wygrają, jak zwykle specjaliści i referenci…
      Na koniec. Sam jestem ciekawy na ile to co tu napisałem się spełni.
      Chciałbym chociaż raz się pomylić w tych moich przepowiedniach. Może stanie się to właśnie tym razem…”

      Otóż…
      nie stanie się, bo wszystko co powyżej napisałem – właśnie sprawdza się co do joty w tych naszych… zakładowych piekiełkach…
      Wybaczcie ale jestem tym autentycznie załamany.

  • Kaziu pisze:

    Czy możecie opublikować te wytyczne ministra?
    Wiem, że część osób znając te wytyczne wypowiada się fachowo i z konkretami ale pozostałym osobom ciężko odnaleźć się i odnieść do wirtualnego dokumentu.

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Najbardziej przykre jest to, że teraz ludzie skaczą sobie do gardeł bo ktoś dostał 50 zł BRUTTO więcej a ktoś mniej. Ludzie kochani… zrobiono z nas dziadów kalwaryjskich.
    Ja osobiście nie muszę dostać tych ochłapów, bo nic mi 100 zł nie zmienia w moim życiu.
    Pozdrawiam.

  • PEWURON pisze:

    Rysiek widzę że teraz w pełni się zrozumieliśmy.

  • Toja pisze:

    Chciałbym podziękować związkom zawodowym działającym w 1Rblog za zabranie mi 100 zł otrzymanych od ministra.

  • Pesymistka pisze:

    Chciałabym, żeby ZZ przedstawiły jakie to są tak naprawdę stanowiska kluczowe dla Ministerstwa?
    Ile zarabia referent w Warszawie a ile w Kozichgłowach?
    Kto to tak naprawdę jest na stanowisku specjalistycznym, przydupasy? cze referent specjalista? czy informatyk? kierowca? kierownik? woźna?
    Powiem tyle, żeby nikomu nie ubliżać, pani sprzątająca ma tyle samo pensji co ja – pracownik RON po 15 latach stażu (różnica kilku złotówek).
    Ciekawe, co MINISTER na to powie????????????????
    Pewnie odpowie, że była podwyżka 200 zł to ma Pani więcej niż sprzątaczka, sorry 142 zł netto.

  • Benek pisze:

    opublikujecie listę zarobków na tożsamych stanowiskach

  • Tommy 75 pisze:

    HUUUUURRRRRRRRAAAAAAA !!!!!!!
    1RBLOG 2050 pln brutto na papierusie.
    Super dziekuwa ZZ! Ze skutkami będzie tego z 2500.
    ZMIENIAM ZDANIE, nie idę do lidla.
    Zostaję w Owc! Tylko ćwierć wieku i dostanę pierwszą emeryturę, i zejdę bezboleśnie na zawał.
    Jedyne in plus, że już nikt teraz nie będzie miał w całym rblog-u (1895, 1930, 1970) i tym podobnych podstaw!

  • Zenek pisze:

    Gonimy , gonimy tą najniższą krajową i nigdy nie dogonimy .

  • Tommy 75 pisze:

    Tak, błyskawicznie się dogadali, ponieważ świeży wartownik z mizerną wysługą zarobkami był pod najniższą krajową!!!
    Różnice były spore i skandaliczne!
    Przykre tylko, że wyznacznikiem naszej pracy nie jest średnia krajowa tylko MINIMALNE WYNAGRODZENIE.
    A ŚREDNIA W RESORCIE to zwykłe SKURWY….WO.
    JEDNI mają 2000 zł, inni 6000-8000 i wychodzi kosmiczne 4000!
    W KOŃCU WZIĘLI SIĘ ZA NAJUBOŻSZYCH W MONIE.
    OBY CO ROKU PODWYŻSZALI DÓŁ TABELI I SPOGLĄDALI NA ŚREDNIĄ KRAJOWĄ A NIE MINIMALNE WYNAGRODZENIE.

  • JaśFasola pisze:

    Czy można już zaprezentowac oficjalne pismo od ministra jak podzielić pieniążki na biedaków w Ron?
    W RBLogach już wiedzą – tylko ZZ nic nie mówią!
    Specjaliści zostali docenieni?
    Płacz i rozpacz mieszana ze wstydem.

  • jurek pisze:

    Wiadomo jak zostały rozdysponowane środki w 1RBLog-u?
    Nasi związkowcy z nszz pw nabrali wody w usta…. tak, jak gdyby to były ich pieniądze.

    • Toja pisze:

      Oczywiście, że wiadomo, tak jak pisałem wyżej z 200 zł przydzielonych przez MON przekazano 100 zł na każdy etat i ustalono 2050 zł minimalnej pensji zasadniczej. Reszta kwoty ma być wykorzystana na zniwelowanie dysproporcji płacowych na tożsamych stanowiskach i zwiększeniu różnicy między kierownikami a podwładnymi.

  • Informatyk pisze:

    I znów informatycy z WKU/WSzW nie zostali zaliczeni do stanowisk specjalistycznych! Ręce opadają Więc kim my jesteśmy w takim razie?

  • Pracownik Rblog. pisze:

    1 Rblog. Dla każdego po100Pln do podstawy plus skutki. Jeżeli po podwyżce podstawa niższa niż 2050 PLN to zostanie ona podniesiona do tej kwoty. Nie będzie pieniędzy dla specjalistów. Reszta pieniędzy na być rozdysponowania na wyrównanie stanowisk jednak nie ma jeszcze wytycznych. Rozmowy będą we wtorek i środę.

  • Rysiek pisze:

    Ponieważ pytań jest wiele i coraz więcej – wypada je jakoś pozbierać i ludziom odpowiedzieć.
    Tyle, że ja po tym ostatnim podziale środków na wynagrodzenia w moim zakładzie pozbierać się nie mogę.
    Nie chcąc jednak, aby pogłębiały się nieporozumienia wynikające z niedoinformowania, postaram się bardzo krotko poruszyć problemy, o których tu piszecie i odpowiedzieć chociaż na zasadnicze pytania.
    A więc:
    1/ Wybaczcie ale nikt nie opublikuje pisma, które zostało przesłane do pracodawców przez Podsekretarza Stanu Pana Łapińskiego. Nie opublikuje dlatego, że nie zostało ono niestety skierowane do partnerów społecznych. Podczas negocjacji placowych w zakładach pracy przedstawiciele pracowników zapoznają się wprawdzie dokładnie z treścią tego pisma, jednak bez możliwości jego powielania i kopiowania co sprawia, że i tu – na tej stronie – upowszechnić go nie możemy. Nie zawiera ono jakichś szczególnych, nieznanych bliżej rozwiązań poza możliwością wyboru środków z przeznaczeniem na poszczególne cele. Te cele, to zwłaszcza podniesienie najniższych wynagrodzeń w taki sposób, że to w zakładach decydują do jakiego poziomu te wynagrodzenia są podnoszone.
    Powyżej napisano już, że w wiadomym zakładzie pracy te najniższe zasadnicze po podwyżce osiągnęły kwotę 2050 zł.
    Te 2050 zł to kompromis osiągnięty po blisko 6 godzinach bezpardonowych zmagań pomiędzy przedstawicielami tegoż zz, na stronie którego gościmy a pozostałymi partnerami społecznymi i kierownictwem zakładu, które w tej sprawie zajmowały jednolite stanowisko. To kompromis, pomiędzy żądaniami ZPW TARCZA, aby najniższą zasadniczą określić na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli kwoty 2100 a proponowaną zarówno przez kierownictwo, jak i pozostałe zz kwotą najniższego wynagrodzenia na poziomie 2000 zł. To kompromis.
    Szkoda jedynie, że w jego wywalczeniu uczestniczył tylko jeden partner społeczny, zamiast trzech.
    Pozostałe po określeniu najniższego wynagrodzenia środki mogły być przeznaczone na inne cele, czyli np. wyrównywanie wynagrodzeń, podwyżkę obligatoryjną dla każdego, czy stanowiska specjalistyczne.
    Nie mam aktualnie czasu, aby te problemy Wam przybliżyć więc napiszę jedynie, że w toku długotrwałych sporów gdzie nasz zz usiłował przeforsować wzrost wynagrodzeń zasadniczych o 120 zł obligatoryjnie dla każdego a inni byli za podwyżką w mniejszej wysokości – ostatecznie określono tę podwyżkę na 100 zł do zasadniczej plus oczywiście jej skutki.
    Co z resztą??
    Te środki nadal są dzielone w wyniku przeglądu poszczególnych stanowisk i wyrównywania na nich płac.
    Operacja ta trwała będzie co najmniej do środy i w jej wyniku wielu pw otrzyma podwyżki wyższe niż te stuzłotowe niejako przypadające im z automatu. To tyle, co mogę w tej sprawie napisać publicznie.
    I jeszcze kwestia tych tzw. specjalistów.
    Wiedząc, ile złej krwi napsuto swego czasu i jakie animozje i podziały ta sprawa wywołała – nasz związek nie forsował przeznaczenia na tego typu stanowiska jakichś szczególnych dodatkowych środków tym bardziej, że w istocie – zgodnie z określoną przez resort definicją takich stanowisk – właściwie nikt się do nich nie kwalifikuje.
    Wspólnie postanowiliśmy ludzi dodatkowo nie różnić a raczej zmniejszać istniejące płacowe podziały ujednolicając strukturę płacową w zakładzie.
    Może się to częściowo uda ale na efekty trzeba będzie po prostu poczekać do otrzymania nowych angaży.

  • Rysiek pisze:

    Kończąc niejako ten interesujący Was temat, pragnę jeszcze raz wspomnieć o możliwości przeznaczenia części tych przyznanych środków nie tyle na te tzw. stanowiska specjalistyczne określone w wytycznych resortu a na podniesienie wynagrodzeń na stanowiskach istotnych dla funkcjonowania zakładu.
    W wyniku ucierania poglądów pomiędzy kierownictwem zakładu a stroną społeczną, zadecydowano o podniesieniu wynagrodzeń zasadniczych różnym grupom pracowniczym, zgodnie z intencjami pracodawcy.
    Przystaliśmy na to z uwagi na fakt, że to właśnie kierownictwa zakładów najlepiej wiedza, gdzie występują największe problemy i praca ludzi ma największe znaczenie dla zakładu. Nasz zz widział w tych rozmowach np. pracowników wojskowej informatyki czy łączności lub np. pracowników wielkopowierzchniowych magazynów. Środki, które jednak mieliśmy do podziału – to środki skromne.
    W dodatku, jeżeli jedni otrzymają więcej to inni mniej, z czym się przecież trzeba liczyć.
    Nie należy się więc spodziewać jakichś spektakularnych działań a jedynie tzw. płacowej kosmetyki, która tak naprawdę niczego nie załatwi. Ponieważ cały proces przeglądu stanowisk i wyrównywania wynagrodzeń trwa – za wcześnie na konkrety i trudno je będzie podać, gdyż to działania niejako indywidualne w odniesieniu do poszczególnych pracowników.
    Usiłując bardzo pobieżnie wyjaśnić do czego doszło w moim zakładzie pracy, chcę jedno z wielkim naciskiem uświadomić wchodzącym na tę stronę pracownikom zakładu…
    Dokonana w wyniku osiągniętego kompromisu podwyżka wynagrodzeń najniższych objęła połowę pracowników zakładu – nie tylko więc pracowników OWC czy WSP, jak wielu uważa. Zdecydowana większość z tych najniżej wynagradzanych posiadała dotychczas stawkę wynagrodzenia zasadniczego w wys. 1895 zł co sprawiło, że ich zasadnicza wzrosła o 155 zł.
    Jeżeli doliczymy do tego skutki okaże się, że łączny wydatek na jedno stanowisko wyniósł w wyniku podniesienia najniższych wynagrodzeń dokładnie 201,5 zł na stanowisko i to jedynie w przypadku tych najniższych dotychczas a nie o parę złotych wyższych, gdzie to podniesienie stawki do 2050 zł kosztowało dużo mniej niż 200 zł przydzielone na każde stanowisko z limitu zatrudnienia.
    Po co to piszę.
    Po to, aby tych wszystkich ludzi bronić przed pomówieniami już głośnymi, że to oni odebrali kasę pozostałym.
    Nie odebrali, gdyż z analizy podniesienia wynagrodzeń do poziomu 2050 wynika, że w łącznym efekcie tej operacji powinny jeszcze pozostać dodatkowe środki.
    Nie jest więc tak, jak już się rozeszło, że to „biedacy” zabrali kasę pozostałym, bo to i bzdura, i nieprawda.
    Ci „biedacy” jedynie niejako swoje otrzymali, chociaż – jako przedstawiciel TARCZY – uczyniłem wiele, aby otrzymali jeszcze więcej a minimalna zasadnicza w końcu osiągnęła najniższą krajową.
    Ponieważ tak się nie stało, pozostała pokaźna kwota do dodatkowego podniesienia wynagrodzeń wielu pozostałym pracownikom zakładu w toku indywidualnych decyzji pracodawcy i kierownictwa zakładu, nad którymi zz sprawują ogólny nadzór w zakresie przestrzegania uzgodnionych wspólnie zasad.
    Cała operacja trwa i dla setek pracowników będzie oznaczała podwyżki większe od tych obligatoryjnych stu złotych.
    Na koniec.
    Jeżeli to wszystko tak jakoś w miarę sensownie funkcjonuje, to dlaczego ja się nie cieszę??
    Dlaczego jestem załamany i sfrustrowany??
    Ale o tym może innym razem po to, abyśmy podobnych błędów gdzie indziej nie popełniali.

  • Informatykk pisze:

    Dlaczego znów informatycy z WKU/WSzW zostali pominięci? Nie zostaliśmy zaliczeni do specjalistów w resorcie obrony narodowej, ręce opadają…

    • pracownik pisze:

      Bo jesteśmy słabi i się nie organizujemy, by walczyć o swoje.
      Informatycy teraz stawiają warunki. Nam nie grozi brak pracy, bo jest jej mnóstwo.
      Może czas po prostu odejść – niech się inni męczą za te psie pieniądze.

  • JaśFasola pisze:

    Informatycy chyba nigdzie nie zostali zaliczeni… chyba, że do murzynów.
    100 zł do pensji no brawo, brawo, jednorazowe zakupy w biedronce raz w miesiącu to ogromy sukces ministerstwa i ZZ. Widać gracie do tej samej bramki, ludzie KURA nie dość, że zarabiamy najniższa krajową – to dostajemy po 100 zł podwyżki? Rzygać się chce na te wieści, bez obrazy ale ja już załamałem się totalnie, brak mi słów, a średnia to prawie 4000 zł.
    Czy może się ktoś tutaj przedstawić z całego forum, czy ktoś tu zarabia 4000 zł??
    Proszę o odpowiedź

    • K pisze:

      1960 brutto wynagrodzenia zasadniczego…..+5% premii +15% wysługi + godz. nocne = ok. 2460 brutto takie są mniej więcej zarobki (chyba, że ktoś ma 10% premii i z 20% wysługi to ma więcej).
      Kto więc podaje, że średnio zarabiamy ponad 3800 – 4000 brutto?
      PIT za 2017 rok ok. 34000 brutto = ok. 2830 brutto (z 13 pensją, premiami na święta ( święto WP, Boże Narodzenie, wczasy pod gruszą, itp.)…

    • pracownik pisze:

      Jestem informatykiem w TOAW i potwierdzam – mam 4000 zł tyle, że za dwa miesiące pracy.
      To, co się stało, to kpina. W swoim zakładzie usłyszałem, że informatycy to tylko stanowiska pomocnicze, mało istotne. Znam przypadki, gdzie informatycy w TOAW nie dostali nawet 160 zł brutto podwyżki a dużo dużo mniej.
      Róbcie tak dalej a wspaniała przyszłość się rysuje.
      Zapotrzebujcie sobie maszyny do pisania w WOGu, bo niedługo mogą się przydać.

    • Rysiek pisze:

      To może dodajmy, że z tą budzącą od lat duże kontrowersje średnią płac jest tak, jak z każdą inną średnią…
      Gdy właściciel wyprowadza swojego psa na spacer – to wówczas każdy z nich ma średnio 3 nogi…
      Chcę przez to powiedzieć, że nie tędy droga w sytuacji, gdy ogromnym osiągnięciem jest takie ukształtowanie naszych wynagrodzeń zasadniczych, aby najniższe z nich zbliżyć do płacy minimalnej.
      Gdy patrzymy na strukturę wynagrodzeń w naszych zakładach to wydaje się, że nie względy takie, jak znaczenie danej pracy dla funkcjonowania zakładu a zupełnie inne często decydują o wycenie tej pracy.
      To, co w zdrowym, obliczonym na zysk przedsiębiorstwie nie mogłoby mieć miejsca – w naszych wojskowych zakładach może z powodzeniem funkcjonować, także dlatego, że rzadko wypracowujemy jakąś kasę a na płace po prostu ją dostajemy.
      Także dlatego, że miernikiem ważności danego stanowiska jest jakże często to, czy zajmujący je pracownik może wyręczyć danego mundurowego np. w pisaniu okresowych sprawozdań, czy innej biurokracji.
      Wówczas nie są ważni ci, co tą „wojskową produkcję” robią a często inni – ci, bez których różnym lokalnym kierownikom trudno się na co dzień obejść.
      Jeżeli do tego doliczymy całą gamę różnych, często nieformalnych powiązań – to okaże się, że mamy taką płacową „dżunglę”, jaką mamy i dopiero dobry „związkowy drwal” może ją nieco przerzedzić, aby można się było w tym wszystkim jakoś rozeznać. Pod warunkiem jednak, że sam nie pochodzi z tzw. układu a związek w istocie nie został przejęty przez kierownictwo zakładu.

      Jeżeli są tacy, którzy nie widzą np. potrzeby dofinansowania osób pracujących w wojskowej informatyce, to nie powinni zajmować stanowisk, na które ich wyznaczono. Dotyczy to także lokalnych działaczy, którzy widocznie zatracili zdolność obiektywizmu w rozpoznawaniu problemów zakładu. To się w wielu przypadkach dotkliwie zemści. Tyle, że efekty odczują ci, którzy do takiego stanu nie doprowadzili!!!
      Co mogę Wam – Koleżanki i Koledzy informatycy – tak tu na tym forum aktywni poradzić…
      Nie czekajcie. Bierzcie sprawy we własne ręce. Twórzcie nowe organizacje związkowe w zakładach i stawajcie na ich czele. Zyskacie wówczas w końcu możliwość współdecydowania także o wysokości Waszych zarobków.
      Nie czekajcie, bo ten świat zajęty jest własnymi problemami i o Was się nie upomni.
      Musicie uczynić to sami, tworząc w zakładach określone lobby wraz z tymi, których także od lat się pomija.
      Szczerze do tego namawiam tym bardziej, że w przyszłym roku naprawdę będzie o co powalczyć.
      Ja to po prostu wiem…
      Czy tak być musi??
      Wiele razy się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że o tych, którzy są nieobecni przy płacowym czy innym „stole” nikt się nie upomni.
      Tam trzeba po prostu być…
      Jest mi przykro i wstyd, że potraktowano Was w sposób w jaki tu opisujecie….
      I tak oto dochodzimy do tego, że…

    • KOBRA pisze:

      U mnie informatycy dostali po 250 do zasadniczej i mają teraz 2500 zł podstawy.
      Szału nie ma ale jest mały kroczek i jak będą na to pozwalały środki na podwyżki, to będę im co roku dokładał. Bo to wstyd dla związków, że nie dostrzegają tego problemu lub dupkami trzęsą i dają wszystkim po równo podwyżki.
      Tak jest w 22 WOG lub próbowano zrobić w 2 RBLog ale TARCZA i Solidarność nie dała się ograć.
      Ale NSZZ PW i WZZ „Sierpień 80” były za pracodawcą, który proponował podniesienie zasadniczej do poziomu 2050 zł, potem do 2066 zł ale ostatecznie te dwa waleczne związki (TARCZA i Solidarność) nie poddały się i udowodniły, że mają rację żądając najniższego poziomu płacy zasadniczej w kwocie 2100 zł i tak się stało. W 2 RBLog jako płacę zasadniczą dla wszystkich pracowników 2 RBLog ustalono na poziomie 2100 zł, chociaż niektórzy pracownicy mieli wcześniej np. 1805 zł. Dostali 295 zł do zasadniczej.
      I to, co zawsze mówię i piszę. Jak związki będą mówić jednym głosem i będą przygotowani merytorycznie do rozmów a nie popierali w ciemno stanowisko Pracodawcy – to można ugrać bardzo dużo dla ludzi na dole.

  • Tommy 75 pisze:

    Ja mam 4000 zł tylko… że w dwa miesiące!

  • JaśFasola pisze:

    2600 zł brutto mam, podstawa + premia 8% + wysługa 8% – czy to jest dużo? Podatki itp. i jest tylko 1690 zł na rękę. Tyle zarabia informatyk ze średnim stażem w RON.
    Kpina!
    Wstyd!
    Hańba!
    Jak pracuje tu 6 lat, to jeszcze NIGDY NIE WIDZIAŁEM A NAWET NIE SŁYSZAŁEM, ŻEBY KTOŚ ZARABIAŁ 3800 zł.
    NIGDY!!!
    1500-1900zł netto – to są realia pracowników Ron.
    Lecz minister nasz Błaszczak widzi ten problem, więc da nam po 100 zł podwyżki… z naszych pieniędzy, bo przecież Rząd swoich pieniędzy nie ma!!!
    Tak, tak, da 100 zł a 30 % to podatki, resztę nam zabierze vat, podatek w paliwie, podwyżka za wodę i mieszkanie, i tak dalej, i tak dalej – więc ile tak naprawdę zostanie nam w portfelach? kto wie?!

    • Grzesiek pisze:

      Z 2600 brutto to jest 1877 zł na rękę.nie kłam.u nas w JW też są ludzie, którzy mówią na rękę mam tyle i tyle.
      Zapomina dodać tylko, że ma składkę na związki, na polisę ubezpieczeniową czy np. pożyczkę remontową.i tak sumarycznie np. ma obciążeń 350 i dostaje amnezji i twierdzi, że ma 1600 zł na rękę, zamiast 1950… to przykład.trochę powagi ludzie.

      • pracownik pisze:

        A nie, no to spoko, jak ma 1900 zł to jest dobrze, jak na informatyka.
        Można się rozejść.
        To Ty się, Grzesiu, zastanów nad tym co napisałeś, czy to jest poważne.
        Rozejrzyj się, który mamy rok, może w 2001 to było ok ale mamy trochę inną datę i inne ceny w sklepie.

        • Grzesiek pisze:

          Pracowniku…ja mam się zastanawiać??? ja???
          W pełni popieram walkę o podwyżki i większość postów ale to mam 2600 brutto i na rękę tyle i tyle to zwyczajne nabijanie rzeczywistości i kłamliwe próba zwrócenia uwagi na informatyków.oczywiście,że są specjalistami,że zarabiają mało ale niech ktoś pierw nauczy się liczyć… I najważniejsze – pisać prawdę.nigdy między brutto i netto nie ma tyle rozbieżności co ten jeden Pan usiłuje ludziom tu „wmówić”.jestem po 5 latach rachunkowości i coś na ten temat wiem.na rączkę ma 1877 z tego 2600 zł i o to mi tylko chodzi.i nie pisz mi tu testów… zastanów się. Co do cen i realiów tak ogólnie i po co napisałeś niby??oczywiste to jest.

    • Jacek pisze:

      Może trochę zamieszam ale też jestem pracownikiem i może ostatnia pseudo podwyżka nie była ogromna ale dzieki przedstawicielowi pracowników (brak związków) i jasnej, i przejrzystej działalności Dowódcy, finansów i kadr odbyło się bez szaleństwa, choć nie wszyscy są zadowoleni ale moje uposażenie jako referenta wygląda obecnie następująco.

      2535 podstawa + 15 % premii regulaminowej + 20 % wysługi + 65 zł (wysługa + 25 lat) czyli ogółem 3422
      Szału nie ma ale dramatem też nie trąci.

      • Rzeczywiście, wygląda to w mojej ocenie nawet dobrze, mając na uwadze, że masz 15% premii. Wszystko zależy od tego w jakiej jednostce jesteś zatrudniony i w jakich warunkach kształtował się fundusz płac przydzielony do dyspozycji Twojego pracodawcy.
        Dla przykładu, referenci w omawianym rblogu – przy 10 procentowej premii – mają zasadnicze od 2100 do 2400.

  • Marcin pisze:

    Ministrze,związki.Dziękuje.

    • Małgorzata pisze:

      Witam! Czy ktoś może zinterpretować pojęcie stanowiska tożsame. O co chodzi czy to wszyscy np. starsi referenci w jednej jednostce, czy wszyscy, którzy mają identyczne zakresy obowiązków. Dziękuję.

      • Rysiek pisze:

        Małgosiu, zauważyłem, że nikt Tobie nie odpowiedział, więc ja się tego podejmę, gdyż to Twoje pytanie nie powinno pozostać bez odpowiedzi.
        Kwestia tzw. „wyrównywania” wynagrodzeń na tych tzw. tożsamych stanowiskach ma bezpośredni związek z kodeksową a więc ustawową zasadą mówiącą, że za jednakową pracę należy się jednakowe wynagrodzenie.

        Regulacje kodeksu pracy dotyczące równego traktowania pracowników w zakresie warunków wynagradzania stanowią, że pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku. Osiąganie wyższego wynagrodzenia przez pracownika zatrudnionego na podobnym a nawet tym samym stanowisku co inny pracownik, może być czasem uzasadnione i nie stanowić przejawu dyskryminacji. W takiej sytuacji pracodawca powinien jednak kierować się obiektywnymi powodami.
        Jeśli pracownik uważa, że nie zachodzą powyższe okoliczności i sądzi, że nie jest równo traktowany w zakresie wynagrodzenia za pracę (rozumianego jako wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie) – może wystąpić do pracodawcy o wyrównanie jego wynagrodzenia do poziomu osiąganego przez innego pracownika, powołując się na przepisy kodeksu pracy o równym traktowaniu pracowników.
        Jeśli to nie przyniesie rezultatu, pracownik może wystąpić do sądu o odszkodowanie oraz o podwyższenie wynagrodzenia…

        Jak z powyższego wynika, ten problem – problem porównywalnych wynagrodzeń pracowników wykonujących jednakowa pracę lub pracę o jednakowej wartości – jest problemem i istotnym, i drażliwym społecznie, i w wielu pracowniczych środowiskach nierozwiązanym.
        W wojskowych zakładach usiłujemy wspólnie z pracodawcami te problemy podnosić i w miarę skromnych możliwości jakoś właściwie rozwiązywać. W pewnym sensie spłycamy to zagadnienie do obszaru tzw. „stanowisk tożsamych”.
        Dlaczego nie poruszamy kwestii pracy o równej wartości??
        Z tej przyczyny, że tzw. wartościowanie w naszych zakładach się najzwyczajniej nie udało i z tego co wiem, nie zostało zakończone i wdrożone. Kto więc ma decydować o tym, czy dana praca ma równą wartość z inną pracą wykonywaną na innym stanowisku??
        Pracodawcy??
        Kierownicy??
        Związki zawodowe??
        Pomijamy więc ten temat skrzętnie ograniczając się do prób /mniej lub bardziej udanych/ wyrównywania wynagrodzeń zasadniczych pracowników zatrudnionych na stanowiskach określonych w naszym Układzie w poszczególnych naszych zakładach.
        Ten proces jest jednak i ułomny, i wadliwy z wielu – także obiektywnych – względów. Bierzemy np. pod uwagę jedynie wynagrodzenie zasadnicze podczas, gdy powinniśmy brać pod uwagę wszystkie składniki wynagrodzenia a więc np. także dodatek za długoletnią pracę. Gdyby jednak tak uczynić, to pracownicy bez żadnego stażu powinni wówczas mieć wynagrodzenia zasadnicze o około 16% wyższe od tych z długim stażem a następnie te ich wynagrodzenia zasadnicze powinny być zmniejszane… wraz ze wzrostem stażowego, co byłoby oczywistym nonsensem.

        Nie zmierzamy więc w tę stronę i dlatego to „równanie” będzie jedynie zgrubne i nadal zależne od wielu – miejmy nadzieję, że obiektywnych – czynników.

        Oczywiście ta moja ułomna odpowiedź nie wyczerpuje tego istotnego zagadnienia. Usiłowałem jednak jakoś na to Twoje pytanie odpowiedzieć także z osobistego względu.
        Twoje imię nosi bliska mi osoba…
        Serdecznie pozdrawiam…

  • Rysiek pisze:

    No, chociaż jeden zdaje się być zadowolony…

  • Fasola pisze:

    Drogi Grzegorzu
    Ubezpieczenie i związki to prawie 100 zł!!
    Może zaproponuj zrezygnować z pzu i ze składek na zz wtedy dostane więcej pieniędzy… świetny pomysł wszyscy zrezygnujmy, to dobry plan na podwyżki na 2019 rok!
    Pracownicy RON nie mają już z czego rezygnować! Wóz albo przewóz! Ja jestem za strajkiem w Warszawie ale sam nie pojadę walczyć o tyłki emerytów… potrzebna pomoc

    • Grzesiek pisze:

      Ja od początku mówię wszystkim o strajku.ale związki wolą uprawiać propagandę i tylko dużo co niektóre piszą.nic więcej.a w mojej wypowiedzi nie sugerowałem żeby rezygnować z ubezpieczeń itp.no może z czegoś innego tak…Ale dużo wcześniej…

  • człowiek_z_lasu pisze:

    https://www.wykop.pl/link/4362809/to-najbardziej-poszukiwana-profesja-w-polsce-ale-ta-oferta-pracy-cie-odstraszy/

    Zapraszam do komentowania. Taka jest prawda. Zobaczcie na komentarze ludzi jak drą z nas łacha. Koledzy informatycy czekam na żywą dyskusję.

    • Jacek pisze:

      Tyle, że tylko nikt nie mówi, że dostajemy surowego informatyka bez kursów i innych umiejętności a po kilku latach (3-4 z reguły) oddajemy do cywila ludzi w pełni doświadczonych z ogromną ilością kursów i certyfikatów, po których chętnie wtedy sięgają cywilne firmy.
      Na to jakoś nikt nie patrzy. Owszem na początku te pieniądze są może i śmieszne ale jak się doda ile ten człowiek dostaje w „naturze”, to może nie do końca jest taka tragedia. W moim miejscu pracy informatycy są non stop, jak nie na ćwiczeniach, to na kursach i innych szkoleniach doskonalących. Czasem człowiek patrzy z zazdrością, jak puchnie ich teczka od wszelkiej maści certyfikatów.

  • Roman pisze:

    Jak na chwilę obecną to ciężko ustosunkować się do czegoś czego jeszcze się nie otrzymało…
    Oczywiście nie spodziewam się wiele po tej „podwyżce”. Przez dwadzieścia trzy lata pracy w wojsku pozbyłem się już złudzeń, że zostanę doceniony i godnie wynagradzany. Faktycznie, chyba tylko jakieś radykalne kroki (strajk) są w stanie otworzyć decydentom oczy na to, jak nędznie zarabiamy.
    Moje wynagrodzenie brutto: 2891,90 zł, netto: 2086,83 zł przy stażu pracy 30 lat….

  • Marcin pisze:

    8 lat PO i PSL po 176 zł podwyżki daje 1300 zł + 2100 zł daje 3400 zł. Bez komentarza.

  • Konrad pisze:

    Ja także dziękuję Panu Ministrowi i Związkom. Od 2016 roku mają miejsce coroczne podwyżki. Jeżeli będą też w 2019 roku a podobno mają być – to naprawdę fajnie.

    • Informuję, że w dniu dzisiejszym złożyłem podpis pod porozumieniem z Pracodawcą – 2RBLog, z ramienia „TARCZY”.
      Najniższa płaca zasadnicza wynosi tam 2100 zł a najniższe wynagrodzenie (zasadnicze i premia) to 2310 zł. Oznacza to, że poniżej tej kwoty nikt tam nie będzie zarabiał.
      Dołączam tę informację do Twojego komentarza Konrad, gdyż chyba po raz pierwszy w historii udało się u tego Pracodawcy określić poziom wynagrodzenia zasadniczego na poziomie minimalnej płacy w kraju.
      Dobrze, że tak się stało, bo potwierdziło się to, co tu – na stronie TARCZY – napisano w przeszłości. Chodzi o określenie w PUZP najniższej płacy zasadniczej na poziomie płacy minimalnej w kraju.
      Dobrze, że stało się to w takiej jednostce, jak rblog, bo przekrój stanowisk tam występujących i liczba pracowników są największe spośród wszystkich wojskowych jednostek budżetowych. Uważam jednocześnie, że jeżeli udało się to zrobić w tak dużej jednostce – to tym bardziej jest to możliwe w innych jednostkach resortu obrony narodowej.

      Oczywiście, na chwilę obecną siatka płac została tam trochę spłaszczona ale trzeba było odjąć decyzję, czy mamy trwać w tym co było dotychczas a więc każdemu po równo, czy dać specjalistom, czy dać na najniższe stanowiska.
      Jako związki zawodowe („TARCZA” i „S”) uważaliśmy, że w pierwszej kolejności powinno się uregulować poziom najniżej wynagradzanych pracowników i po ciężkiej batalii udało się nam przekonać do swoich racji pozostałe związki, które wcześniej były trochę sceptycznie do tego nastawione. Nie wierzyły w efekt końcowy, gdyż prawdopodobnie nie miały w doświadczenia w takim działaniu. Ostatecznie, efekt końcowy naszych działań został przez wszystkich zaakceptowany złożeniem w dniu dzisiejszym podpisu pod porozumieniem.

      Jeżeli mamy już tę kwestię załatwioną, łatwiej nam będzie w przyszłości podejmować wraz z Pracodawcą decyzje o kierunkach zagospodarowania środków na poprawę czy wzrost płac pracowników, gdyż ten ruch pozwolił nam zabezpieczyć poziom najniższych stanowisk.
      Uważam, że ruch ten był dopiero małym kroczkiem do normalności w obszarze wynagradzania pracowników ron a jeszcze dużo pozostało do zrobienia.

  • Tomek pisze:

    Aha….
    Hmm… to ile dostaną.ci co.zarabiają 2500zl brutto ? i specjaliści ?

    • Lili pisze:

      Obawiam się, że nic i tak mamy co miesiąc „rozpustę”.
      To naprawdę nie jest moja wina, że inni pracownicy cywilni wojska zarabiają mniej.
      Jest mi autentycznie przykro, że zabrano mi nawet ten ochłap z MON….

  • Biały Murzyn pisze:

    Człowiek z lasu podał link do strony wykop.pl

    Proszę poczytać tam komentarze, jak ludzie z NAS – pracowników RON – drą łacha!
    Śmieją się i piszą kawały o pracownikach cywilnych w wojsku!!!
    To wszystko jest bardzo realne i SMUTNE.
    WSTYD MI, ŻE JESTEM PRACOWNIKIEM CYWILNYM!
    Zapadam się pod ziemię po tym, co tam przeczytałem.
    Żałuję, że się tu zatrudniłem.

  • Rysiek pisze:

    Tak sobie nieco z boku śledzę te Wasze wpisy i mam oto takie wrażenie…
    Ta rzucona nam garść moniaków na tzw. „poprawę” – bynajmniej nie na podwyżkę, której kolejny rok nie ma jest, jak ta łyżka soli wsypana do dużego jeziora. Morskiej wody z tego nie będzie, ani żadnej istotnej zmiany w jej składzie…
    W wyniku tych obecnie podejmowanych działań, jedni się cieszą, inni mają to tzw. „swoje” a inni nieco ponad połowę tego, co – jak twierdzą – przypadało na nich z resortowych naliczeń. W skrajnym przypadku są tacy, którzy nic nie zyskają.
    Można byłoby się do tego, co się dzieje odnieść w różny sposób. Różny dobrać „klucz” do tego „płacowego zamka”, różną miarę i sposoby.
    I tak też się dzieje w tych naszych zakładach.
    Ta kasa otrzymana na tą tzw. „poprawę struktury” jest jak ta przysłowiowa krótka kołdra. Ciągnięta jest w różnym kierunku przez różne grupy pracownicze i reprezentujące je zz.
    W mniej lub bardziej radykalny sposób poprawiamy więc tą „strukturę”, co przynosi także niespodziewane efekty. Takie np. jak w moim zakładzie, gdzie krawiec i tapicer zarabia więcej od specjalisty a o wiele więcej od magazyniera środków bojowych…
    Innym, który można było przewidzieć jest wyraźne spłaszczenie wynagrodzeń pomiędzy tzw. pomocniczymi stanowiskami a stanowiskami kierowniczymi i specjalistycznymi. Niby wszystko w porządku, gdyż tym najniżej wynagradzanym godziwa płaca się przecież należy ale mam niedosyt i mnie to nie cieszy. Dlatego, że poprawiając jedno, nierzadko burzymy to co już było jako tako poukładane. Dlatego, że kasy na gruntowny remont systemu po prostu nie ma a to co robimy to jedynie mniej lub więcej udana prowizorka.
    Co zyskają zz uczestniczące w tym procesie??
    Wydaje się, że w istocie niewiele. Ci co skorzystali do zz się nie zapiszą a ci co nic nie zyskali lub mniej niż się spodziewali – ze związków się wypiszą, co w efekcie przyniesie ruchowi związkowemu stratę a nie zysk.
    Co więc robić??
    Może o tym podyskutujmy.
    Proponuję niezwłocznie otworzyć nowy rozdział tego „płacowego serialu”.
    Mógłby nosić roboczy tytuł – „Gdzie reszta kasy???”
    Ta reszta, która umożliwiłaby nie tylko prowizoryczne łatanie „dachu”, które teraz się dzieje ale dać możliwość nawet gruntownego remontu tego „płacowego domu”.
    Zostawmy więc na boku animozje i podziały a wspólnie zawalczmy o godziwe wynagrodzenia, bo czasu nie ma DLA WSZYSTKICH…

    • Lili pisze:

      O tak, tak!
      Kilkanaście dni temu czekaliśmy na pismo z MON, które nijak ma się do ultimatum związkowego i do tej pory było we mnie przekonanie, że to tylko początek a teraz odnoszę nieodparte wrażenie, że związki spoczęły na laurach.
      Pan Zenon bredzi o kompromisie, na tej stronie o dalszych działaniach ni słowa.
      Kurcze ludzie fajnie, że udaje się podnieść najniżej zarabiającym ale 2600 zł brutto na stanowisku informatyka w łączności – to totalne dno!
      Co dalej?
      Prowadźcie związkowcy!
      Walczcie!

  • radek pisze:

    Panie Ryszardzie, zawsze słyszymy, że nie ma kasy.
    Przyjął Pan do wiadomości rzecz, która sprawia, że nie może się nic zmienić.
    Kasa jest, tylko nie dla Nas. I nie piszę tego nieco z boku, bo ja mam to na wprost najprawdopodobniej w przeciwieństwie do Pana.

  • Rysiek pisze:

    Panie radku, zupełna zgoda. Ja bynajmniej nie namawiam do zaprzestania naszych działań – wręcz przeciwnie.
    Namawiam do zakończenia prowadzonej od lat akcji napuszczania jednych na drugich.
    Do łagodzenia a nawet likwidacji istniejących pokładów frustracji i niechęci.
    Do zaprzestania zawiści i wyścigu do „ucha prezesa” bo…
    KAŻDEMU SIĘ NALEŻY
    Każdemu należy się godziwe wynagrodzenie a co się właściwie stało??
    Stalo się oto tak, że te „płacowe majtki” postanowiliśmy zwęzić i skrócić w złudnej nadziei, że będą leżały lepiej niż dotychczas.
    TYLE, ŻE ONE JAKOŚ TERAZ NIE BARDZO NA TE NASZE D..Y NAŁOŻYĆ SIĘ DAJĄ
    Ot, co…
    A będzie tak zawsze, gdy dla jednych będzie a dla drugich nie będzie.
    Może w tym i jest metoda. No bo, jak się ludziska za łby wezmą to stojący z boku zrobią co zechcą…
    Namawiam więc usilnie do otwarcia nowego rozdziału zabiegów o nasze wynagrodzenia.
    O wynagrodzenia godziwe dla wszystkich.
    O zachowanie właściwych relacji płacowych.
    O realizację aspiracji płacowych wszystkich grup zawodowych.
    Nie chcę powrotu bezdusznego liberalizmu, dokładnie tak samo, jak nie chcę jakiegoś neokomunizmu.
    Robotnik ma zarabiać i żyć godnie.
    Specjalista, kierownik czy dyrektor ma zarabiać tyle, aby bez wstydu i poniżenia wykonywał te swoje obowiązki.
    A związki???
    ZWIĄZKI SĄ DLA WSZYSTKICH!!!!
    I powinny właściwie reprezentować ich interesy.

  • Informatyk pisze:

    Przeczytałem wszystko i jednym słowem żal.
    Panie Marku, się chwalicie w np. 2 RBLog tym, że sami nie respektujecie pisma do MON, pod którym się podpisały związki stanowisko strony społecznej, dla mnie jak i dla większości to żaden sukces to po prostu porażka.
    ZZ nie potrafią wyegzekwować żadnego porozumienia z MON i nagle ogłaszany jest sukces, bo np. w 2 RBLog minimalna to 2100 a co pisaliście w stanowisku strony społecznej najpierw podwyżki, potem reszta i co sami robicie odwrotnie, i jeszcze się tym szczycicie, jak MON ma Was szanować. Ogrywa Was, jak chce a Wy jeszcze ogłaszacie sukces.
    Z tego co wiem, to już sporo informatyków w RBLog odeszło i jeszcze kilku szykuje się do odejścia i robi się problem. Co do podwyżek, to np. ze wzrostem min wynagrodzenia wzrosły dodatki za godziny nocne ale o tym sza… a tak na marginesie to przychodząc do pracy podpisujemy umowę za daną stawkę i po co ten płacz później, że mało zarabiamy.
    To jest tylko moje skromne zdanie ale już dawno powinniśmy być na ulicy, po tym co MON z nami robi.

    • Informatyku, w dniu 06 czerwca br. zamieściłem taki komentarz w odpowiedzi do KOBRY:
      NATOMIAST MY MÓWILIŚMY, ŻE NIE PODPISZEMY SIĘ POD 135 MLN ZŁ, GDY NIE BĘDZIE 50 MLN ZŁ NA WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH. ZRESZTĄ, BYŁ TO NASZ WARUNEK DLA PODPISANIA SIĘ POD STANOWISKIEM STRONY SPOŁECZNEJ W DNIU 23 MAJA 2018 R.
      Czyli wychodzi na to, że w pierwszej kolejności z tych 115 mln zł TRZEBA ZABEZPIECZYĆ WYRÓWNANIE DYSPROPORCJI PŁAC I PODWYŻSZENIE POZIOMU PŁAC NAJNIŻSZYCH A DOPIERO Z TEGO CO ZOSTANIE, NEGOCJOWAĆ Z PRACODAWCAMI O KIERUNKACH ZAGOSPODAROWANIA TEJ KWOTY…

      Wynika z niego jednoznacznie, że dla nas najważniejsze było dokonanie podwyższenia poziomu najniższych płac i wyrównać dysproporcje na stanowiskach tożsamych. Uruchomione przez Ministra środki dawały możliwość podwyższenia najniższych płac i poprawy dysproporcji płac na korzyść pracowników zarabiających dotychczas niżej niż inni zajmujący tożsame stanowiska, nie wiem więc dlaczego uważasz, iż nasze zachowanie w jakikolwiek sposób odbiegało od stanowiska, które prezentowaliśmy na spotkaniu.
      Zbyt długo pracownicy czekali na to działanie ze strony MON na taki, bo pracodawcy też nie mieli możliwości poprawy najniższych płac skoro podwyżki były ostatnio obligatoryjne. Zatem, mając odpowiednie zapisy w piśmie min. Łapińskiego – skrzętnie z tej możliwości skorzystaliśmy na tyle, na ile nam pomogły inne organizacje związkowe biorące udział w negocjacjach w zakładach pracy.
      Dysproporcje szczególnie widoczne są w przypadku rblogów i wogów, bo tam struktury powstawały jako zlepek stanowisk ściąganych z innych jednostek, bądź z połączenia kilku jednostek organizacyjnych – w ramach budowania nowego systemu zabezpieczenia logistycznego SZ RP.
      Uważaliśmy więc, że taki ruch z naszej strony jest niezbędny tym bardziej, że w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie w kraju ponownie znacznie się zwiększy.

      Po decyzji Ministra o uruchomieniu środków, kontaktowaliśmy się – jako MKK – z największym związkiem, aby podjął się zorganizowania spotkania wszystkich ZZ działających w ron. Niestety, odpowiedź była negatywna. Uznaliśmy zatem, iż skoro największy związek jest zadowolony z uruchomionej kwoty środków – trzeba w pierwszej kolejności usiąść do rozmów z pracodawcami, aby zrealizować nasze cele. Tak też się stało.

      W swoim komentarzu zawarłeś treść:
      ZZ nie potrafią wyegzekwować żadnego porozumienia z MON i nagle ogłaszany jest sukces, bo np. w 2 RBLog minimalna to 2100
      Nie wiem o jakie porozumienie Ci chodzi, bo według mojej wiedzy, od czasu kiedy powstała TARCZA tj. od 10 marca 2015 r. zz nie miały żadnego porozumienia z MON a przynajmniej TARCZA.
      Nie wiem więc, o co Ci chodzi z tym wyegzekwowaniem…

      A wpisu:
      przychodząc do pracy podpisujemy umowę za daną stawkę i po co ten płacz później, że mało zarabiamy.
      pozwolisz, że w ogóle nie będę komentował…

  • Zenek pisze:

    Czy MON się kończy na 2 RBLog (2100 podstawy).
    Ptaszki ćwierkają, że w 11 WOGu 1960 podstawy. Żenada.
    Gdzie to równanie stanowisk?

    • Zenku, nikt nie mówił, że MON się kończy na 2 RBLog.
      Z pewnością u Was działa jakaś organizacja związkowa i te pytania powinieneś skierować do jej działaczy.
      Zapewne mieli inne interesy niż podwyższenie najniższych płac.
      Osobiście uważam, że podwyższenie poziomu do 2100 zł w wog-ach było łatwiejsze do zrealizowania niż w rbl-ogach.
      Mam info, że w niektórych wog-ach, gdzie działa TARCZA – najniższe zostało określone nawet na poziomie 2150 zł.
      Nic nie zyskacie, jak będziecie trwać w dotychczasowych układach, bo nikt tego za Was nie zrobi.
      Zatem zamiast szukania winnych Waszej sytuacji, weźcie sprawy w swoje ręce.
      O tym pisał już tutaj na stronie Kolega Rysiek.

    • Pracownikkopanywd... pisze:

      Panie Marku w stanowisku strony społecznej wyraźnie jest napisane 185 mln zwiększone środki 135 mln przeznaczyć na poprawę wynagrodzeń kwota gwarantowana, a 50 mln na wyrównanie dysproporcji, najniższych wynagrodzeń, specjalistów etc. czyli 135 + 50 = 185. I tam widnieje min. Pana podpis teraz zostało zrobione wszystko od d… strony i zaczyna się my mówiliśmy chcieliśmy a wyszło jak zawsze. Jest dokument jest podpis a mówione to jest dużo od lat i tyle. Idąc dalej to najpierw powinno się dać podwyżki zgodnie z waszym stanowiskiem a potem walczyć o te 50 mln na resztę bo jak na razie cisza w temacie co dalej, czy jest jakaś odpowiedź na to stanowisko. Bo wygląda jak co roku podzielone rozdzielone i rok z głowy. W zeszłym roku na forum OWC było zapytanie o listę stanowisk specjalistycznych, które otrzymały zwiększone podwyżki i do dzisiaj brak jest odpowiedzi i tak też będzie tym razem z Waszym stanowiskiem. Zostanie tylko ogłoszony sukces bo w jednej czy dwóch jednostkach coś się udało a co z resztą? i jakim i czyim kosztem to zostało zrobione?

      • Nie wiem czy pytano na Forum OWC o wykaz stanowisk specjalistycznych w ubiegłym roku, bo zbyt jest zaangażowany w naszą stronę internetową. Naprawdę.
        Piszesz o 135+50=185. Dla nas najważniejsze było, aby były środki na wzrost najniższych płac. Jeżeli z pisma min. Łapińskiego, że możemy realizować nasze cele ze środków określonych w kwocie 115 mln zł – skrzętnie z tego skorzystaliśmy. I nawet dobrze nam to wyszło. Pokazaliśmy tym samym, że uzasadnione były nasze wcześniejsze żądania do MON aby podwyższyć lewą stronę w tabeli w PUZP.
        Jednocześnie nie utraciliśmy z horyzontu kwoty 185-115=70. W tej sprawie we wtorek odbyło się spotkanie MKK i zapadły pewne ustalenia, o których nie będę tutaj pisał.
        Co do tego co powinno być pierwsze, to naszym zamiarem od początku było podniesienie najniższych plac i likwidacja dysproporcji a dopiero potem powszechna podwyżka. I w tym kierunku też są realizowane nasze kroki na rzecz poprawy sytuacji płacowej pracowników wojska.
        A to, że sukcesem jest określenie minimalnego zasadniczego w 2 RBL-ogu na poziomie minimalnego wynagrodzenia w państwie rzeczywiście jest sukcesem,gdyż przez ostatnie 7 lat od 2011 r. większość tych pracowników była wynagradzana na poziomie minimalnej płacy określonej w tabeli dla zajmowanego przez nich stanowiska. Nie zostało to zrobione niczyim kosztem, bo na każdego pracodawcę było przydzielane 200 zł na stanowisko bazowe a nie na pracownika.
        Jeżeli traktujesz, że każdy pracownik powinien dostać 200 zł, to mam pytanie dlaczego w stosunku do niektórych pracowników maksymalnie przedział określony w PUZP i sprawia, że już nie może im wzrastać wynagrodzenie zasadnicze a innych wynagradza się na poziomie minimalnym…
        Możemy natomiast zadać pytanie: Czy wcześniejsze wynagradzanie stanowisk wyższych w hierarchii nie odbywało się kosztem tych najniżej wynagradzanych. Jak już, to powinno następować sukcesywne, proporcjonalne wykorzystywanie przedziału stawek zapisanych w tabeli a nie… po uważaniu.

  • Zenek pisze:

    Jak mamy brać sprawy w swoje ręce to może odrazu załóżmy własne interesy . Działa u nas związek wiadomo jaki z którym nie ma o czym rozmawiać bo ważniejsze są ich interesy . I tak teraz każdy ..uj na swój struj jak byśmy żyli w oddzielnych republikach .

    • W 2 RBLog są cztery organizacje związkowe i na początkowym etapie negocjacji również wychodziło na to, że będzie jak dotychczas, bo w zasadzie – poza niewielkimi korektami – zamiar był taki, aby była wysoka kwota gwarantowana dla każdego. Ostatecznie jednak TARCZY i „S” udało się przekonać dwa pozostałe zz, żeby zrobić to według naszej wizji. Trochę trwało ich przekonanie ale ostatecznie się zgodziły wstępnie… do czasu dokonania wyliczeń. Gdy jednak te nastąpiły, okazało się, że jest całkowity consensus na takie rozwiązanie.
      Jeżeli rzeczywiście uważasz, że zawiązując nową organizację będziesz chciał realizować swoje interesy – rzeczywiście, nie ma sensu.
      Tak więc czekaj, aż minimalna w kraju zmusi pracodawcę, aby podniósł Twoją pensję w większym stopniu niż wzrost płac u tych, którzy realizują swoje interesy.

  • radek pisze:

    Przeraża mnie ten tekst …. nawet na poziomie 2150 zł.

    • Myślę, że zapewne masz na myśli ten niski poziom 2150 zł ale od czegoś trzeba było zacząć. Mam nadzieję, że gdy dowiesz się, iż ratownik WSP jeszcze do czwartku miał w 2 RBLog pensję zasadniczą w kwocie 1800… a dzisiaj nie ma tam żadnego pracownika w WSP, który miałby poniżej 2100 zł – zmienisz zdanie.
      O takich stanowiskach nie mówi się w trakcie posiedzeń sejmowej KOBN.
      Tam prezentuje się średnią, z której wynika, że w zasadzie w obszarze wynagrodzeń pracowników ron jest OK a ich pensje co roku sukcesywnie wzrastają. I to jest naganne, bo Komisja powinna domagać się również informacji o poziomie płac na wybranych stanowiskach pracy w ron.

    • Rysiek pisze:

      Radek – przepraszam ale…

      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-informatyk-stanowisko-ogolne
      Wg danych ze stycznia tego roku, wynagrodzenia informatyków brutto – od 3-5 tys. zł
      To policzmy tą przeciętną po obecnej podwyżce w granicach 2200 – 2400 naszych informatyków zatrudnionych na tych dołowych szczeblach informatycznej struktury. Z czego wielu posiada po prostu jedynie średnie wykształcenie informatyczne….
      2400 zł zasadniczej da te 3 tys. zł z daleko niepełnym stażem a jak policzymy tą naszą trzynastkę oraz ze 2-4 zwiększone /mocno/ premie i dodatkowo jakieś bonusy na święta – to napewno te 3 tys. zł przekroczymy. To oczywiście mało ale czy naprawdę taka tragedia???

      To może inne stanowiska np. kierowca.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-kierowca-samochodu-cieazarowego
      Czy przedstawione kwoty całkowitego wynagrodzenia brutto nie przystają do naszych wynagrodzeń??
      Oczywiście w tym niższym przedziale ale przecież przystają a nawet go przekraczają.

      To może np. referent.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-referent-administracja-panstwowa
      I co?? Komentował nie będę

      No to może technik…
      Wybrałem dobrze płatną posadę technika serwisanta.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-technik-serwisu
      I jak?? Wychodzi, że też się załapujemy a ta nasza praca nie zawsze jest taka, jak tego z serwisu.

      Co by tu jeszcze – no to np. elektromechanik.
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-elektromechanik
      I jak??

      Po co to pokazuję…
      Po to, abyśmy spojrzeli i realnie, i racjonalnie na nasze problemy płacowe.
      Jest źle i długa droga przed nami.
      Jest źle ale czy naprawdę tragicznie??
      Radziłem tu swego czasu wziąć tą oferowaną nam przez resort kasę – podzielić ją i zawalczyć o resztę.
      Macie inny pomysł??

      • człowiek_z_lasu pisze:

        No, no, Rysiu przeprowadziłeś badania normalnie szacun, tylko powiem Ci tyle, za takie podejście do analizy problemu jakikolwiek promotor wywaliłby Cię na zbity łeb, gdybyś przyniósł mu coś takiego do pracy np. magisterskiej.
        Ani to miarodajne, ani rzeczowe wynagrodzenia.pl?
        proszę Cię skąd to wyciągnąłeś?
        Wyślij zapytanie korzystając z mocy ustawy o informacji publicznej do jednostek, ile zarabiają informatycy np. w takim RCI, gdzie gro z nich jest Specjalistami, czy też Starszymi Specjalistami (wymagane wyższe informatyczne) to dopiero się zdziwisz. Podpowiem Ci nie dobijają do 3000 zł na rękę, dlatego jest olbrzymia rotacja.
        I przestań obrażać ludzi, bo to co napisałeś godzi w wielu tu czytających.
        A Pan, Panie Marku jeszcze przy zatwierdzaniu wytłuścił te banialuki.
        Brawo.

        Aha, jeszcze jedno, stanowiska informatyków (na tym się znam to tu się wypowiem) są w wielu przypadkach zaniżone. To, że w etacie ktoś zaplanował kogoś ze średnim nie znaczy, że zaplanował dobrze. Najczęściej na takich etatach siedzą ludzi z wyższym kierunkowym, czasem i drugiego stopnia, bo wymaga się wielkiej wiedzy wielodziedzinowej ale szczebel stanowiska jest, jaki jest i co za tym idzie marne wynagrodzenie.
        Wkurzyłeś mnie dlatego chaotycznie odpisuję.
        Pozdrawiam.

        • Rysiek pisze:

          Daj spokój stary.
          Ja o jednym, Ty o drugim …
          Nie opisuje tu stanowisk specjalistycznych w informatyce a te stanowiska i kwalifikacje, które występują w tzw punktach informatycznych w jednostkach organizacyjnych wojska na szczeblu podstawowym, czyli w dołowych ogniwach tej informatycznej struktury. To przecież nie programiści, czy testerzy lub szefowie projektów, analitycy sieci itp. i obrażać się o co nie ma.
          W tym zakresie – jak twierdzisz – nic się nie zgadza. Ani płace, ani stanowiska, ani kompetencje, ani wymagania w zakresie wykształcenia…
          OK – posiadam wyższe wykształcenie. Pracy magisterskiej tu nie pisze, bo już nie muszę. Zatrudniłem się na stanowisku wymagającym niższych kwalifikacji i za to mi płacą. Gdybym jednak tę pracę magisterską pisał, to i podane w tej mojej wypowiedzi wyniki bym podał a dlatego, że są właściwie umocowane i zgodne ze stosowną metodologią podane.
          Podano zwłaszcza czas tych badań, próbę: 3736 – informatyków, medianę wynagrodzeń itd.
          Dane pochodzą z ogólnopolskiego badania wynagrodzeń uznanej powszechnie firmy Sedlak & Sedlak, w którym wzięło udział łącznie ponad 1 435 000 osób. Pełny raport szczegółowo obrazujący tą problematykę kosztuje ładnych parę tysięcy i są tacy, co tą kasę płacą a zatem dostatecznie dobrze świadczy to o jakości i wartości tych badań.
          Jeżeli więc to złe, czy mało wiarygodne dane – to nieco przesadziłeś.
          Kopiesz mnie za to, że te dane nie pasują do obrazu, jaki nam rysujesz??
          Ja ich przecież nie wytworzyłem…
          Jedynie je podaję, po to aby spojrzeć na te nasze wynagrodzenia trzeźwo i obiektywnie, bo jedynie wówczas będzie możliwe znalezienie sposobu ich poprawy. Na marginesie Twojej wypowiedzi – co Marek może potwierdzić – napiszę tak:
          „Parę ładnych lat temu, to będzie już chyba co najmniej 6-7 lat uczestniczyłem podczas swoich pierwszych pobytów w DSS w pracach nad zmianą wynagrodzeń wojskowych informatyków, nie tylko w pełni popierając stanowisko przedstawiciela resortu, który z wielkim zaangażowaniem /tak, tak / wnosił o zwiększenie stawek na tych stanowiskach ale proponowałem – w imieniu zz Konfederacja Pracy – dodatkowe ich zwiększenie, co się poniekąd udało. Minęły lata i te stawki się skurczyły, co nie jest moją winą.”
          Uważam więc, że to Twoje poszturchiwanie mnie jest nieco dla mnie krzywdzące, gdyż i te moje dane, z których się nieco naśmiewasz są jednak wiarygodne i ja sam nie jestem, i nigdy nie byłem Waszym wrogiem. Wręcz przeciwnie.
          Pozostanę więc przy tym swoim stanowisku a co do zamieszczania tych danych…
          Bez trudu znaleźlibyśmy tu garść bardziej kontrowersyjnych poglądów a jednak Marek ich nie blokował, gdyż zaprzeczałoby to idei funkcjonowania tego forum.
          Jeżeli zaczniemy tu puszczać jedynie to, co wspiera nasze poglądy to obiektywizmu za grosz tu nie będzie, dlatego do tego nie namawiaj.

  • Zenek pisze:

    To czym wy się tu chwalicie, że wywalczyliście dla siebie i własnych grajdołów a reszta niech się wali.
    Radźcie sobie sami.
    Dzięki!!!

  • Rysiek pisze:

    Zenek – pomyłka w adresie.
    To, że gdzieś się coś udało a u Was, jak raz nie wyszło – nie upoważnia Ciebie do lekceważenia tych, którzy pracują w tych, jak to raczyłeś napisać – grajdołach.
    Ta Twoja Bydgoszcz, to żaden rarytas. Służyłem tam lat parę, więc wiem.
    Niewiele tam potrafiliście i wcześniej, więc nic dziwnego, jak i teraz coś sknociliście.
    Ta Twoja zawiść jest i śmieszna, i niepoważna. My radzimy sobie przecież dobrze bez Ciebie. Co innego z Tobą, bo Ty bez nas poradzić sobie nie możesz…
    Masz żal do innych, to nie opisuj go tu, gdzie nikt się do tej Waszej porażki nie przyczynił. Jeżeli to porażka, bo coś mi się widzi, że premie u Was inne niż w większości tych „grajdołów”.
    Wiadomo – metropolia….. – za dychę…

  • Rysiek pisze:

    I jeszcze jedno, bo zapomniałem o tym napisać…
    Jeżeli ta reszta „się wali” to nie dlatego, że ktoś Wam w tym 11 WOG-u zabrał chociaż grosz…
    Otrzymaliście dokładnie tyle kasy – proporcjonalnie do Waszego zatrudnienia bazowego, jak inni.
    Tyle samo, co do grosza.
    Jeżeli innym wyszło i tu dziękują a Wam nie wyszło – to do kogo pretensje???

  • Fasola pisze:

    No to ładnie, dopiero teraz się zacznie wytykanie. Temu elektrykowi dali 350, temu technikowi 400 a referent mgr dostał gówno albo 100 zł brutto.
    Co mnie to obchodzi, że ktoś ma na odcinku 1800 zł???
    Tak samo, co mnie to obchodzi, jak ktoś ma 8000 zł na odcinku???
    Ciekawe, ile podwyżki takie kozaki dostaną, bo po 100 zł to się taki na chodniku nie schyla nawet a dla nas biedaków z RON każda złotówa się liczy!!!
    Osobiście czuję się oszukany przez RON, bo odkąd się zatrudniłem ale przez związki za to, że dostane tylko 100 zł podwyżki… jest to żałosne i upokarzające.
    W moim regionie nie ma TARCZY, tylko Zenek…

  • Chojnice pisze:

    Rysiek z du.. wysałeś te kwoty w linkach, które podałeś?
    Śmiech na sali i tu jeszcze wyliczasz 3000 wrzucając wszystkich do jednego wora.
    Jak pracuje to NIE WIDZIAŁEM żeby ktoś z moich kolegów miał 3000 chyba, że luty to tak masz racje, jeden miesiąc w roku no i może jak dowódca da coś pod choinkę.
    Pracownik ron to tak naprawdę zwykły /śmieć/ przepraszam ale tak to wygląda ja też się zaliczam do tego grona.

    • Rysiek pisze:

      Pozdrawiam Chojnice i wierzę, że tam u Was o takich kwotach, nawet brutto wielu – nawet po tej „podwyżce” – może pomarzyć. Co do tych moich danych. Ano są one takie, jak w tych moich linkach a firma je podająca jest w tym zakresie potentatem na naszym rynku badania wynagrodzeń, o czym już powyżej napisałem.
      Co do tego Twojego porównania.
      Nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy…
      Kwestia pracowniczej godności – to nie tylko kwestia godziwego wynagrodzenia, o którym tu piszemy.
      To także i przede wszystkim pewien etos naszej pracy, jakby to dziwnie i śmiesznie zabrzmiało.
      To także kwestia stosunków społecznych panujących w naszym środowisku a w tej dziedzinie jakże wiele byłoby jeszcze do zrobienia.
      To…

    • K pisze:

      Święta racja

  • Zenek pisze:

    Tak wam ego wy….ło, że już nic nie rozumiecie. Brak słów.
    Polska jest jedna a nie podzielona na jakieś rblogi.
    Myślicie już tak samo, jak ten największy związek. My mamy a wy róbta co chceta.
    Jeździcie do tej Warszawy i co wy tam ustalacie kwotę, która jest ustalona dawno z góry a cała reszta.
    Radźcie sobie sami.

    • Zenku, na to, co piszesz odpowiem TAK i NIE.
      TAK – na to, że jednak Polska – pomimo, iż jest jedna – jest podzielona terytorialnie podzielona na cztery rbl-ogi.
      NIE – nie myślimy jak ten największy związek i to dobitnie było widać w trakcie prowadzonych negocjacji. Oni obstawali za propozycjami pracodawców, my staraliśmy się podwyższyć wynagrodzenie zasadnicze maksymalnie ile się dało. Nie wszędzie się to udało tak, jak chcieliśmy ale generalnie nie jest źle. Jak już wcześniej pisałem, zrobiliśmy mały krok do przodu przy porządkowaniu obszaru wynagradzania pracowników wojska.
      Nie będę ukrywał, że pozostałe związki widząc efekt końcowy, zgodziły się na proponowane przez nas rozwiązania w zakresie wzrostu poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych.

  • Darek pisze:

    Czy to znaczy, że pracownik magazynowy będzie miał taką samą podstawę jak magazynier?

    • Nie, magazynier będzie miał wyższą płacę zasadniczą niż robotnik magazynowy.
      Jednocześnie przewidujemy, że w trakcie kolejnych podwyżek wynagrodzenia zasadnicze wyższych w hierarchii stanowisk będą rosły w większym stopniu niż na najniższych stanowiskach. Wynika to z faktu, iż po prostu powiązanie poziomu wynagrodzeń zasadniczych z minimalnym wynagrodzeniem w kraju jest – naszym zdaniem – w obecnej chwili wystarczającym poziomem płac zasadniczych na tych stanowiskach. Natomiast teraz musimy się skupić nad sukcesywnym wzrostem płac na stanowiskach wyższych od najniższych, gdyż tam też jest ugór do uporządkowania.

      • Konrad pisze:

        Co rozumie Pan pod pojęciem stanowisk wyższych?
        Bo mi się wydaje, że starsi specjaliści w urzędzie MON zarabiają wystarczająco a zaniedbanie jest np. na szczeblu WszW i WKU, gdzie te płace faktycznie powinny wzrosnąć w sposób znaczny w 2019 roku.

      • Grzesiek pisze:

        Czyli generalnie emerytowane trepy „emerytowani pracownicy” dostawać będą dużo więcej… i o to tu chodzi.bo mają mało. A ludzie młodzi pracy nie mają.się dziwić czemu Polska się wyludnia… z nich taki specjalista, że młody przychodzi i bez problemu ogarnia temat.u nich np. u samochodziarza wojsko, jak i motoryzacja zatrzymały się na latach ich służby.mam na myśli metodykę ich pracy,często brak jakiekolwiek logiki ale to już wie każdy, jak i wiedzę z czasów chyba szkoły wojskowej.niereformowalni są i każdy to wie.Nie jest tak, że praktycznie sama góra stanowisk góry w np. rblogach to kolesiostwo aktualnego dowódcy lub tego pierwszego, co kompletował zespół???Jest.sztuczne etaty też są na porządku dziennym…z tego wynika, że będzie coraz gorzej.wszystkie stanowiska są potrzebne.i wy to wiecie tylko udajecie co innego.taki operator np. dajmy na to podnośnika.jak go nie ma w pracy wiele osób rozkłada tylko ręce i do Boga…etat nieważny.Wartownik etat nieważny, magazynier z mln zł w odpowiedzialności też nieważny.ważny jest kierownik inwentaryzacji…który tylko jeździ, nic nie robi i „koordynuje” aktualnie przeprowadzane inwentaryzacje.diety,hotele, wypłaty netto wybite maksymalnie jak się tylko da.i koniecznie musi nim być emerytowany pułkownik….pułkownik, który gada takie głupoty,że się go słuchać nie chce.ale cóż.patologia to się dopiero zacznie…

        • Zajmując się sprawami pracowniczymi, nie interesuje mnie kto zajmuje dane stanowisko, bo przepisy ustawowe jasno określają jakie ma być wynagradzanie na tożsamych czy porównywalnych stanowiskach. O tym, czy byli powinni być zatrudniani czy nie powinna mówić polityka zatrudnieniowo-płacowa, której – jak dotychczas – nie ma.
          W mojej ocenie także jest nagannym wypłacanie z budżetu podatników podwójnych należności dla byłych żołnierzy chyba, że jest to uzasadnione ze względu na potrzeby SZ. O tym mówiło się i to głośno gdzieś około roku 2004 lub 2005. Cóż, przyszła nowa ekipa i projekty swoich poprzedników „zamiotła pod dywan”. Osobiście uważam, że kogo zatrudniać i jak zatrudniać powinno być zawarte w odpowiednim akcie prawnym.
          O tym natomiast, jak wynagradzać mówi kodeks pracy i akty prawne wydane na jego podstawie.

      • Darek pisze:

        Okazało się, że magazynier ma 50 zł większą podstawę od robotnika magazynowego, to są jakieś jaja.

        • Jesteś Darku w błędzie.
          Jaja to były wcześniej, gdy robotnik magazynowy zarabiał więcej niż magazynier!
          Dzisiaj takiej sytuacji już nie ma i – jak sam piszesz – magazynier zarabia więcej niż robotnik magazynowy.
          Oczywiście również mam pogląd, że ta kwota (50 zł) nie jest wystarczająca ale – jak już powyżej pisałem – wszystko zależało od wielkości środków wydzielonych dla Pracodawcy.
          Mogę Cię tylko uspokoić, iż – jako TARCZA – mamy założenia, żeby różnica pomiędzy tymi stanowiskami sukcesywnie wzrastała, przy okazji uruchamiania kolejnych środków na poprawę pracowniczych płac.

  • Mechanik pisze:

    Panie Marku, czy te 2100 zł po podwyżce, to jest sama podstawa czy są już w to wliczone skutki (premia, wysługa)? Teraz mam 1900 zł podstawy.

    • Mechaniku, jeżeli pracujesz w 2RBL-ogu to od piątku masz podstawę 2100 zł, bo u tego Pracodawcy najniższa płaca to właśnie 2100 zł.

      • Rysiek pisze:

        Taką podstawę albo i większą, bo przecież nie musi mieć najniższej w zakładzie. Tak naprawdę, zarówno on jak i wszyscy inni objęci tegoroczną regulacją wynagrodzeń – w istocie od początku tego roku – stosowne wyrównanie w związku z tym otrzymają…..

  • Jacek pisze:

    No to.super mechaniku gratulujemy pensji na poziomie najniższej krajowej!
    Proszę mi odpowiedzieć na jedno pytanie tylko.
    Skoro pracownicy są tacy biedni, niedoceniani i zarabiają od piątku najniższa krajowa, to kto w Polsce pracuje za mniejsze pieniądze?
    Pracownicy Resortu Obrony Narodowej są na samym dnie tabeli?
    Bo nie rozumiem kto zarabia mniej?
    Sprzątaczki nie, budowlańcy nie, sprzedawcy nie, albo tyle samo.
    Pytam o legalną pracę na pełny etat.

    • Jacku, są pośród pracowników wojska grupy pracownicze, które zarabiają bardzo dobrze i … jeszcze lepiej.
      Przeciętna płaca płaca pracowników wojska za ubiegły rok przekracza 4000 zł. To jest fakt.
      Sam się zastanawiam, ilu ich jest i ile muszą zarabiać ci „najbogatsi” pracownicy, żeby spowodować tak stosunkowo wysoką średnią dla ponad 43 tysięcy pracowników.
      W przeszłości w ron funkcjonował program PROSTA C, w oparciu o który można było wygenerować informacje dotyczące wynagradzania pracowników wojska. Miał moduł sprawozdawczy, co pozwalało co kwartał słać sprawozdania do Ministerstwa. Sprawozdania te były analizowane i w oparciu o ich dane podejmowane były decyzje i wypracowywane propozycje zmian w zakresie struktury wynagrodzeń pracowniczych.
      Naprawdę to wszystko się działo.
      A dzisiaj…
      Dużo tu piszemy o informatykach. Nie chciałbym znów wszystkich traktować jedną miarą ale…
      dzisiejszy program PROSTA C a w zasadzie to co z niego zostało,bo tak naprawdę to już nie jest program ale coś w rodzaju kalkulatora – nie daje informacji w zakresie wynagrodzeń wypłaconych pracownikom.
      Co więcej, mam wątpliwości co do prawidłowości obliczania pracowniczych płac.
      Czy ktoś pod uwagę, dlaczego dwa lata temu trzeba było wyrównywać ponad 11 mln zł tytułem błędnie wypłacanych pozostałych należności?
      Dopiero petycja MKK sprawiła, że doszło do wypłaty wyrównań tych należności.
      Czy ktoś się zastanowił, dlaczego w ogóle do nich doszło? Przecież program dobrze skonstruowany powinien wskazywać błąd w obliczeniach!!!
      Czy powzięte zostały działania mające na celu zapobiec takim sytuacjom w przeszłości. Ale nie tylko w zakresie wypłaty pozostałych należności ale w ogóle…
      Ale o tym już pisałem nie jeden raz.

      Od kilku lat w ron powoływane są zespoły, których zadaniem jest uregulowanie m. in. obszaru informatycznego w resorcie. Rozumiem, że również w zakresie stosowania programów do obliczania pracowniczych wynagrodzeń. Ważne instytucje są w to zaangażowane ale efektów jak nie było – tak nie ma.
      Teraz też działa taki zespół a efekty jego prac mają być przedstawione Ministrowi ON do dnia 7 lipca br.
      Czy w zgłoszonych wnioskach znajdą się te dotyczące obrachunku pracowniczych wynagrodzeń? Pewności nie ma.
      Pewności nie ma, bo w zasadzie nie wiadomo czy obrachunek jest prawidłowy, czy nie.
      Gdyby funkcjonował właściwie program informatyczny ta wiedza by była, bo program wskazywałby błąd, jak jest kalkulator…
      Niektórzy a może wielu z nas wypełniają już PIT za pomocą programu informatycznego, więc sami wiecie jaka jest jego reakcja, gdy zostanie popełniony błąd. Po prostu nakazuje wrócić do takiego a takiego pola i zweryfikować błędne dane…
      Na Twoje pytanie, Jacku mam prostą odpowiedź: oni występują również w resorcie obrony narodowej.

      • pracownik pisze:

        Nie wiem czy dobrze wyczuwam klimat tego wpisu ale rozumiem, że dużo mówimy o informatykach o ich słabej płacy a oni nawet głupiego kalkulatora do obliczania płac pracowników zrobić nie potrafią. No już śpieszę i wyjaśniam, że my informatycy RON postanowimy w czynie społecznym i bez polecenia przełożonych taki projekt opracować! i wyrobimy przy tym 200% normy!

        Rozumie Pan Panie Marku gdzie jest problem?
        Nikt nic nie zrobi bez polecenia. Kręci nas wolontariat inaczej nas by tu nie było ale bez przesady. To tak samo jak mieć pretensje do kominiarza, że nie chodzi po domach i nie czyści kominów tylko czyści tam gdzie mu kazali i gdzie ma zapłacone.

        Ps. tutaj jest furtka, jak ten problem szybko załatwić, bo system już funkcjonuje wystarczy dodać kilka rzeczy http://beo.wp.mil.pl/

        Pozdrawiam.

        • pracowniku, może w 5-10% wyczuwasz to, o czym powyżej napisałem.
          Od razu Ci odpowiem, że sami informatycy takiego programu nie zrobią, gdyż do tego trzeba jeszcze osób, które by wskazały info, w oparciu o które można byłoby zbudować odpowiedni algorytm. W mojej ocenie niewątpliwie są to naczynia połączone. Sami to rzeczywiście możecie zbudować kalkulator ale tu nie o to chodzi.
          To, że akurat dokonałem ten wpis również tylko pośrednio dotyczy informatyków a w zasadzie jest do czytających tę stronę osób odpowiedzialnych m. in. za kwestie informatyczne. Zgadzam się, że w ron może i mamy super specjalistów w zakresie informatyki, bo o tym też pisaliśmy – jako MKK – na 6 stronach w opracowanym materiale „Sytuacja…”
          link: http://zpwtarcza.pl/opinie-i-stanowiska-2016/ pod datą 20160202
          w rozdziale zatytułowanym „Zakres zadań realizowanych przez pracowników w obszarze Informatyki i Telekomunikacji”.
          Nie wiem, czy ktoś w MON się tym zajął, chociaż 3 egzemplarze tej „Sytuacji…” posiadają. Zapewne jest tak samo, jak z wynagrodzeniami pracowników.
          Pisząc o tym chciałem z jednej strony wskazać, że możemy tu dużo pisać a i tak się wszystko sprowadza do jednego…
          Mianowicie do tego, że postrzegamy wszystko przez pryzmat tego, jak nam jest to potrzebne. I wówczas robimy wszystko na gwałt, bo to ma pierwszeństwo, bo na to muszą się znaleźć środki itp. itd.
          Pisząc to, miałem też nadzieję, że wpis ten zostanie zauważony przez kogoś z ekipy, która pracuje zakresie spraw, o których mowa w poniższym linku:
          http://www.dz.urz.mon.gov.pl/dziennik/pozycja/decyzja-29-decyzja-nr-25mon-z-dnia-22-marca-2018-e-w-sprawie-powolania-zespolu-zadaniowego-do-wypracowania-propozycji-rozwiazan-organizacyjnych-i-praw/
          oraz zmianą tej decyzji pod linkiem:
          http://www.dz.urz.mon.gov.pl/dziennik/pozycja/decyzja-78-decyzja-nr-70mon-z-dnia-14-czerwca-2018-r-zmieniajaca-decyzje-w-sprawie-powolania-zespolu-zadaniowego-do-wypracowania-propozycji-rozwiazan-/

          Jednocześnie dziękuję za te Twoje deklaracje w imieniu informatyków ale osobiście wolałbym, abyście jednak dostali polecenie i – wspólnie z osobami odpowiedzialnymi merytorycznie za obszar wynagradzania – opracowali projekt nowego programu do obrachunku wynagrodzeń, bądź zmodernizowali ten, który obecnie jest wykorzystywany w tym obszarze.

          Wskazując mi natomiast ten powyższy link do SEW-on-line, sam stawiasz się – sorry – w szeregu z tymi, którzy nie rozumieją tego problemu.

          SEW-on-line został zrobiony dla kadrowców i dotyczy wyłącznie niektórych kwestii, które są w teczkach pracowników. Dawniej informacje generowane obecnie z tego programu – zawarte były na kartach książek pn. obsada kadrowa (personalna) i nie mają nic wspólnego z tym, o co mi chodzi.
          Wiem ile lat nad nim pracowano i jaki jest tego efekt.
          Podstawowe pytanie:
          czy SEW-on-line da mi informacje o wypłacanych wynagrodzenia w podziale na poszczególne składniki wynagrodzenia w poszczególnych miesiącach?
          czy w ogóle da mi informacje o składnikach wynagrodzenia pracowników?
          Odpowiedź brzmi: nie.
          W odpowiedzi na ten Twój link, mogę Ci wskazać, że chodzi mi dokładnie o to w zakresie Pracowników ron, co jest zawarte w PROSTEJ K. Kiedyś obie PROSTE były bliźniaczymi programami, ale – niestety – ich drogi się rozeszły, ze szkodą dla wszystkich, którzy zajmują się obszarem wynagradzania pracowników.

          Kiedyś, kiedyś jak pracowano na ZWSIRON, wskazywano mi, że ten program będzie również naliczał płace żołnierzy i pracowników. I co?

          Człowiek brał te informacje za dobrą monetę, że rzeczywiście podjęto ten kierunek działań a teraz słyszę, że w niektórych jednostkach zatrudnia się informatyków wyłącznie po to, aby czuwał nad sprawnym działaniem PROSTEJ C.
          Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Lili pisze:

    Panie Marku czy to prawda, że największy związek nie jest zainteresowany współpracą, jakimkolwiek działaniem w zakresie dochodzenia/walki o pozostałe „zaginione” pieniądze?
    Czy TARCZA i pozostałe związki planują dalsze działania w tym zakresie?
    Pozdrawiam.

Zostaw komentarz