Powrót do negocjacji PUZP

  • 0
  • Marzec 29, 2017
20170227_144210

W dniu 27 marca 2017 r., po prawie trzyletniej przerwie Strony Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej (PUZP) powróciły do negocjacji. Na początku spotkania był obecny Podsekretarz Stanu w MON Bartłomiej GRABSKI, który poinformował o zmianach z dniem 1 kwietnia br. „na szczycie” Departamentu Spraw Socjalnych (DSS) oraz życzył zebranym owocnych obrad.

Korzystając z obecności Ministra Grabskiego, przedstawiciel NSZZ „Solidarność” przekazał Oświadczenie (czytaj TUTAJ) dotyczące zamieszczenia na stronie internetowej MON komunikatu ze spotkania w dniu 22 marca 2017 r., pod którym podpisali się przedstawiciele sześciu działających w resorcie obrony narodowej reprezentatywnych organizacji związkowych.

Następnie Dyrektor Departamentu Spraw Socjalnych Pan płk Filipczak poinformował o zmianie stanowiska prezentowanego na poprzednim spotkaniu. Każdy się może pomylić – stwierdził. Wówczas na spotkaniu w dniu 22 marca – w odróżnieniu od przedstawicieli MKK, którzy wskazywali odpowiednie przepisy Kodeksu pracy w tym zakresie – dyrektor widział możliwość wypłacenia pracownikom objętym PUZP podwyżek z wyrównaniem od 1 stycznia br.  i powoływał się na ustalenia w tym zakresie z Ministerstwem Pracy.

Przed rozpoczęciem rozmów w sprawie zmian w PUZP, Przewodniczący „TARCZY” otrzymał zgodę na przedstawienie ostatecznej propozycji tabeli opracowanej przez MKK (TUTAJ), która wcześniej zyskała akceptację Kolegów z „Solidarności”. Propozycja ta zakłada określenie – dla wszystkich zatrudnionych pracowników – wynagrodzenia zasadniczego na poziomie najwyższych stawek przypisanych do stanowisk pracy w PUZP. Uważamy, że stawki wynagrodzeń wprowadzone do Układu sześć lat temu powinny zostać przez pracowników osiągnięte, abyśmy mogli podejmować decyzje o ich kolejnym podwyższaniu. Poza tym, propozycja nasza znosi występujące obecnie dysproporcje płac, z którymi MON nie może sobie już od kilku lat poradzić.

Ustalona w ten sposób siatka płac może również stanowić swoistą podstawę (bazę) do kreowania nowych rozwiązań – zgodnie z resortową polityką zatrudniania i wynagradzania. W naszej ocenie, stanowiska pracowników resortu obrony narodowej można np. sprowadzić do zamkniętego katalogu stanowisk a ze względu na ich powtarzalność w strukturach Sił Zbrojnych RP – ustalić takie rozwiązania, które będą motywowały do pracy a nie do niej zniechęcały. Nie wykluczamy w przyszłości powrotu do przedziałów stawek wynagrodzenia w poszczególnych kategoriach zaszeregowania ale w taki sposób, aby się one ze sobą nie zazębiały.

Przedstawiciele NSZZ PW mieli do propozycji MKK zastrzeżenia wynikające z braku wzrostu płac dla pracowników, którzy już osiągnęli maksymalny pułap wynagrodzenia zasadniczego zapisany w PUZP, jak również wskazywali, że skutki przechodzące spowodują obniżenie podwyżek zaplanowanych przez MON na rok przyszły.

Dyrektor po zapoznaniu się z propozycją zakwestionował możliwość tworzenia zobowiązań w zakresie wynagrodzeń, które nie mają pokrycia w przyszłych budżetach, jak również nie zgadzał się z propozycją ustalenia stawek wynagrodzenia w jednej wysokości dla wszystkich pracowników przypisanych do danej kategorii, czego wcześniej nie kwestionował w Stanowisku Strony Społecznej omawianym na spotkaniu w dniu 22 marca 2017 r.

Przewodniczący „TARCZY” przypomniał o deklarowanym przez MON w ubiegłym roku „Programie 105plus na lata 2017-2019”, o którym obecnie się nic nie mówi a w ramach którego można byłoby sfinansować te skutki, jak również wskazał, że MON nie widzi problemu, gdy występują zobowiązania za 8 miesięcy np. po podjęciu decyzji o podwyżkach dla pielęgniarek od 1 września, co miało miejsce zarówno w 2015, jak i w 2016 r. Nie widzi się również problemów z tym, że budżet MON nie został w ogóle zwiększony z tytułu tych podwyżek pielęgniarek a są one wypłacane. Na zakończenie tej wymiany poglądów, dyrektor stwierdził, że skutki podwyżek pielęgniarek „nie są porażające”, natomiast dopóki nie ma zatwierdzonego budżetu na rok 2018 – nie możemy mówić o płacach na rok następny.

Po odrzuceniu de facto przedstawionej propozycji, Strona Społeczna poprosiła o przerwę, po której zawnioskowała, aby rozpocząć omawianie resortowych propozycji zmian w PUZP od tabeli w załączniku Nr 1, tj. od zaszeregowania stanowisk do kategorii miesięcznych stawek wynagrodzenia zasadniczego. Dyrektor DSS się z tym nie zgodził wskazując, że „będziemy procedować tak, jak w komisjach sejmowych, czytając tekst zmian artykuł po artykule – po kolei”.

Jednocześnie Dyrektor poinformował, że Strona Resortowa widzi uruchomienie podwyżki dla pracowników objętych Układem w dwóch etapach:

  • W I etapie uruchomiona zostanie dla każdego pracownika kwota 154 zł na zabezpieczenie wzrostu wynagrodzenia zasadniczego o 140 zł i 10% premii tj. 14 zł. Środki na wzrost z tytułu dodatku za wysługę lat – pracodawcy będą zapotrzebują do wysokości faktycznych potrzeb poprzez dysponentów środków budżetowych. W przypadku, gdy pracownik będzie miał premię wyższą niż 10%, automatycznie zmniejszy się mu wartość podwyżki wynagrodzenia zasadniczego ( przy 40% premii – wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie tylko o 110 zł, a przy 50% – o 102 zł – przypis MK).
  • II etap podwyżek nastąpiłby w bliżej nie określonym terminie, gdyż wymaga uzgodnienia wspólnego stanowiska przez wszystkie organizacje związkowe i MON, co – na chwilę obecną – nie wydaje się możliwe. W oparciu o swoje propozycje MON wskazał, że na tabeli resortowej mogłoby zyskać ok. 7400 pracowników a w stosunku do 50 pracowników – zaproponowane tabele stawek nadal nie będą zabezpieczały obecnego poziomu płac zasadniczych tych pracowników.

Zatem ruszyła procedura rozpatrywania resortowych zmian do PUZP. Tempo było dość szybkie, gdyż – nie dokonując w zasadzie żadnych  uzgodnień – w krótkim czasie dotarliśmy do rozdziału II PUZP i zakończenia tego pierwszego spotkania negocjacyjnego w bieżącym roku.

W międzyczasie ujawniły się różnice zdań w zakresie częstotliwości spotkań, czasu ich trwania i godzin ich rozpoczęcia oraz trybu prac nad propozycjami zmian. Przedstawiciele NSZZ PW i ZZ Sektora Obronnego, którzy mają swoje siedziby w Warszawie – nie mieli problemów z przyjęciem propozycji MON, aby spotkania były organizowane dwa razy w tygodniu, natomiast Przewodniczący „TARCZY” zaproponował, aby spotykać się raz na dwa tygodnie a większość prac wykonywać w ramach własnych zespołów negocjacyjnych. Ponadto – wspólnie z Kolegami z „S” – podniósł sprawę finansowania kosztów przejazdów i noclegów, w przypadku spotkań kilkudniowych. Zauważył również, że w przeszłości MON ponosił koszty dojazdów przedstawicieli organizacji związkowych a obecnie już nawet nie uwzględnia sytuacji finansowej organizacji związkowych szczególnie tych, które nie mają siedziby w stolicy – co narusza przepisy Kodeksu pracy.

Ostatecznie ustalono, że kolejna tura rozmów – w dniach 5-7 kwietnia 2017 r. – rozpocznie się od ustalenia harmonogramu prac nad PUZP i określenia terminów spotkań, aby strony miały możliwość odpowiedzialnego planowania i prowadzenia własnej działalności. (MK)



423 odpowiedzi

  • olo pisze:

    Utrzymac stawke kategori 5,6,7,8 a od 10 podniesc ?

    • Nie @olo, korekta dotyczy naszej propozycji tabeli stawek z dnia 15 marca 2017 r. przedstawionej na stronie 4 pod poniższym linkiem:
      http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_03_21/20170315_Stanowisko_Strony_Spolecznej_(1).pdf
      Z tej tabeli utrzymaliśmy – w stosunku do obecnych stawek w PUZP – wzrost stawek (chociaż w przypadku kat. IX na poziomie 2100, zamiast 2200), natomiast dla kategorii od X – przyjęliśmy określenie wysokości miesięcznych stawek wynagrodzeń na poziomie maksymalnych stawek przypisanych do stanowisk obecnie w PUZP.
      Poprzednia propozycja, ta z 15 marca, została wyceniona przez MON na 260 mln zł. Zawierała ona w każdej kategorii, z wyjątkiem trzech najwyższych, wzrost stawek w stosunku do obecnie obowiązujących. Dlatego, żeby obniżyć koszty wprowadzenia tabeli, zeszliśmy z wysokością proponowanych stawek od kat. X do wartości aktualnie wynikających z PUZP.
      Jak widać, nawet tak ustalone kwoty – BYŁY NIE DO PRZYJĘCIA DLA MON.

      • KOBRA pisze:

        Bo w MON nie potrafią liczyć, dlatego nie przyjmują żadnych propozycji MKK.
        Nie rozumiem całego myślenia MON-u. Przecież wszędzie, na całym świecie trzeba planować do przodu i robić wstępne zobowiązania czy założenia. Czy nie lepiej przyznać się do swojego błędu, że najpierw spali do października 2016 r. potem poseł PIS pan W.S. zgłosił poprawkę do budżetu i został zwiększony budżet o 100 mln zł a teraz panowie z DB i DSS mówią: my załatwiliśmy poprawkę w SENACIE.
        To w takim razie pytam się? Dlaczego Pan Minister Macierewicz był wkurzony i jechał ostro po niektórych panach z MON? Wstyd teraz się przyznać. Jak zwykle sukces ma wielu ojców, porażka – żadnego.
        Dowiedziałem się, że czyta wasze Forum pan F. z DSS.
        Może warto – panie Dyrektorze – tak już w cywilu, trochę ujawnić tych zawirowań z programem 105 plus.
        Dlaczego nie chcieliście podpisać w 2016 r. porozumienia ze Stroną społeczną, jak żeście zaprezentowali taki „koncert życzeń” dla pw, dlaczego nie ma protokołów, dlaczego nie można nagrywać spotkań w MON.
        Czegoś się boicie, czy próbujecie coś ukryć przed związkami zawodowymi i społeczeństwem.
        I na koniec jeszcze jedna sprawa, szanowny panie Marku to, że jest brak refundacji kosztów podróży dla działaczy związkowych, to normalność. Przecież panowie Komendanci, Dowódcy muszą jeździć po kilkaset kilometrów na pożegnania i przywitania swoich kolesiów wojskowych. Na to środki w MON są zabezpieczone. Pozdrawiam.

      • Konrad pisze:

        Panie Marku a jaka kwota podwyżki planowana jest dla pracowników KSC w WszW i WKU ?

        • Z prezentacji MON (str 20) wynika, że prawdopodobnie będzie to kwota 190 zł, w tym 155 zł wzrost wynagrodzenia zasadniczego.
          Temat członków KSC, jak się okazuje, musi chyba być tematem wstydliwym, gdyż w powołanej prezentacji nie wskazano – w przeciwieństwie do Urzędu MON – jak w TOAW zostały zrealizowane podwyżki w roku ubiegłym, natomiast na rok 2017 połączono KSC w TOAW łącznie z pracownikami urzędów państwowych.
          Na najbliższym spotkaniu podniesiemy kwestię pracowników innych niż opłacani według PUZP, gdyż nie muszą oni czekać na ostateczne rozstrzygnięcie negocjacji PUZP i mogą mieć wprowadzone podwyżki płac – z wyrównaniem od 1 stycznia 2017 r.

          • KOBRA pisze:

            A co to są lepsi i gorsi pw. Dlaczego KSC – WszW, WKU – mają dostać po 175 do podstawy. Przecież były tam podwyżki, na które przeznaczono 6 mln zł. Ponieważ „S” się nie zgodziła, żeby weszły od stycznia i wydanoby na ten cel 12 mln zł. Niektórzy tu obrońcy pw byli za takim rozwiązaniem.
            A mam pytanie dlaczego dział 753 Obowiązkowe ubezpieczenia społeczne ma dostać do podstawy 175 a brutto 218 zł – to o wiele więcej niż 140 zł. Oczywiście argumenty kol. Marku takiego typu, jak ich jest mało pracowników nie trafiają do mnie. Może zabierz głos i wyjaśnij – godzisz się na takie podwyżki dla uprzywilejowanych grup zawodowych.
            A 2 mln zł swego czasu gdzie poszły, jak nie na wyrównanie dysproporcji płac w NCK, Meteorologia i Pracownie Psychologiczne plus Krzesiny (chociaż tu akurat się należały słusznie) może zapomnieliście „negocjatorzy”, jak MON wyprowadzał pieniądze.
            Teraz też chcecie się pod tym podpisać. Pokażmy, że mamy męskie narządy i załatwimy minimum 2000 zł na podstawie dla pw. KOBRA.
            I w taki sposób wyprowadza się znowu pieniążki ze wspólnego worka.
            POZDRAWIAM.

          • KOBRA, Ty na wszystko patrzysz tylko ze swojego punktu widzenia – Twojego pracodawcy. A tam nie ma pracowników KSC, czy pracowników wynagradzanych na podstawie przepisów ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Podejrzewam, że nawet nie wiesz jakie są zasady ich wynagradzania.
            Jak zabraliście członkom KSC z ich budżetu 10 mln zł, bo brakowało na podwyżki dla stanowisk kierowniczych opłacanych według PUZP – chętnie do tego przyłożyliście swoją rękę.
            Jak przez lata pracownicy WBE – opłacani z działu 753 Ubezpieczenia społeczne – nie otrzymywali żadnych zwiększonych wypłat wynikających z przeniesienia środków z uposażeń żołnierzy – Wy zrobiliście NIC w tym zakresie. Teraz, wiedząc od dnia 1 marca 2017 r. jaka podwyżka będzie w WBE – wskazujesz, że co? Mają za dużo, czy za mało? Powinni dostać więcej niż te zaplanowane w ich budżecie 175 zł? O ile więcej?

            A dlaczego nie zastanawiałeś się nad tymi PW, jak negocjowałeś PD Nr 27 do PUZP.
            Wówczas się cieszyłeś, ile to Twoi PW zyskali (bo zyskali, nieprawdaż?).
            Teraz, gdy dla tamtych PW zostało zmienione rozporządzenie i nowe stawki wynagrodzenia weszły w życie z wyrównaniem od 1 stycznia 2017 r. Ty, widząc, że to napisałem – odgrzewasz stare kotlety i się pytasz, dlaczego „Jasiowi w piaskownicy zabierają piasek”.
            Zamiast patrzeć na inne grupy zawodowe, które w ogóle nie powinny Cię interesować, bo nie masz tam organizacji związkowych – spójrz na to, co resort chce – Tobie i PW, którzy należą do Twoich organizacji – zrobić w przepisach PUZP.
            Tam ukierunkuj swoje emocje i okaż jakąkolwiek reakcję na te zmiany.
            Bo na razie zachowujesz twarz pokerzysty. :-)

          • Konrad pisze:

            Jaki wynik rozmów Panie Marku kiedy bedą te nasze podwyżki i od kiedy ?

          • Prowadzone rozmowy w zakresie PUZP nie dotyczą – na chwilę obecną – podwyżek i terminu ich wprowadzenia. Jak już wcześniej pisałem, na piątkowym spotkaniu otrzymaliśmy informację, że w celu uruchomienia środków na wzrost płac – niezbędna jest decyzja Ministra ON. A takiej jeszcze nie ma.
            Inną sprawą jest fakt, że rozmowy w sprawie wielkości środków zastały jednostronnie przerwane… w wyniku zmiany na stanowisku pełnomocnika MON.
            O potrzebie dalszego prowadzenia rozmów przypomniał na piątkowym spotkaniu Przewodniczący Kamieński prosząc, aby to stanowisko strony społecznej zostało przekazane Kierownictwu MON.

  • Mariusz pisze:

    Wobec tego MOŻE do czerwca coś z tych negocjacji wyjdzie. Trzeba też zapewne zapomnieć o wyrównaniu od stycznia.

    • O tym, że nie będzie wyrównania od stycznia było wiadomo już w styczniu. Aby ono nastąpiło od stycznia, uzgodnienie tabel i zarejestrowanie zmian powinno nastąpić najpóźniej do końca grudnia roku poprzedniego. Tak stanowią przepisy.

  • Mariusz pisze:

    Gdzie tu sens i logika niech mi ktoś wyjaśni?
    W 2016 są rozmowy i jakieś po nich ustalenia na najbliższe 3 lata.
    Jest rok 2017 i obiecanego wzrostu wynagrodzenia nie widzimy (podobno miał być od stycznia). MON nie respektuje tego co sam ustala?????
    Negocjować wynegocjowane to zaiste genialna strategia z ich strony.
    Nie muszą wypłacać podwyżek, wiążą ręce zz i pracownikom i robią co chcą.

    • @mariusz, sam napisałeś:
      „…są rozmowy i jakieś po nich ustalenia…”
      „…obiecanego wzrostu wynagrodzenia…”
      „…podobno miał być od stycznia…”
      Nie było w ubiegłym roku żadnych konkretów, żadnych ustaleń, żadnego konkretnego porozumienia. To, co wtedy szacowano, zaprezentowano w wartościach około, pod warunkiem, że… itd. itp.
      Nie rozumiem, dlaczego Cię to dziwi?
      W latach 2008-2010, gdy były ustalane zasady podwyższania wynagrodzeń pw – kończyły się one porozumieniem, pod którym obie strony składały podpisy.
      W ubiegłym roku tego nie było. Już ten fakt powinien dać wiele do myślenia…

      • Mariusz pisze:

        @Marku, powiedz mi zatem po co brać udział w takich negocjacjach skoro nie kończą się one ŻADNYM WIĄŻĄCYM dokumentem????
        Większość ludzi w mojej jednostce uważa, że zz powinny zastosować DUŻO BARDZIEJ RADYKALNE metody wobec postawy MON.
        Do mnie najbardziej przemawia stanowisko @Osy. Czas już na to, by pokazać resortowi, że nie jesteśmy ludźmi drugiej kategorii (tak nas traktuje) i umiemy walczyć o swoje. Spolegliwość, jak do tej pory, donikąd nas nie prowadzi. Zdaję sobie sprawę, że najwięcej do powiedzenia ma tu NSZZ PW jako największy związek. Nasza cierpliwość jest już na wyczerpaniu.

        • @mariusz, przedstawiciele MKK, uczestniczący w ubiegłym roku w spotkaniach z MON nie przewidywali, że się one zakończą w inny sposób niż porozumieniem. Mieliśmy wówczas takie doświadczenie, że dotychczas wszelkie ustalenia były zapisywane na papierze, czyli dokumentowane. Mamy z przeszłości wiele takich przykładów. Prawdopodobnie takie doświadczenie mieli również przedstawiciele pozostałych organizacji związkowych.
          Rozmowy nie zakończyły się podpisaniem dokumentu ale przecież ktoś był TWARZĄ tych ubiegłorocznych ustaleń ze strony organizacji związkowych, ktoś stał obok rzecznika MON i potwierdzał te związkowe ustalenia, ktoś je firmował. Nie byli to przedstawiciele MKK.
          To, co się wydarzyło w ubiegłym roku – i ma swój dalszy ciąg w roku bieżącym – dzieje się pod hasłem DOBREJ ZMIANY. To ta zmiana spowodowała, że zaprzestano sporządzać porozumienia na „zakończenie” negocjacji, aby zapisać w nim podstawowe ustalenia dokonane pomiędzy stronami, że nie sporządza się protokołów ze spotkań (w dalszym ciągu nie mamy żadnych protokołów ze spotkań odbytych, zarówno w ubiegłym, jak i w bieżącym roku – chociaż „fama mówi”, że są one już opracowane). Na ostatnim spotkaniu – w dniu 27 marca 2017 r. – byłem przygotowany do rejestrowania posiedzenia posiadając stosowny dyktafon na stole, ale Minister Grabski kategorycznie zabronił jego uruchamiania. Na stwierdzenie, że na spotkaniu negocjacyjnym Stron PUZP jest niezbędne posiadanie protokołu lub rejestracji przebiegu – stwierdził, że będą protokoły. Zobaczymy w najbliższą środę.
          Obecnie, organizacje związkowe występują nie tylko jako ZZ walczące o kasę, ale także jako strony PUZP. Występując jako strony mają swoje prawa ale i mają obowiązki. Dlatego będziemy uczestniczyć w tych rozmowach do czasu, gdy ze strony MON będą przestrzegane kodeksowe przepisy w tym zakresie. Na dzień dzisiejszy odbyło się jedno spotkanie i te przepisy nie były przestrzegane na co zwróciliśmy MON uwagę, że nie jest to właściwy tryb i forma prowadzenia negocjacji.
          Zobaczymy, jak będzie na kolejnym spotkaniu.
          Rzeczywiście,tak jak piszesz – osoby uczestniczące w spotkaniu ze strony NSZZ PW nie pomagają.
          Co jednak zrobisz, gdy nic nie zrobisz, bo akurat NSZZ PW ma PW – jeszcze – największe uzwiązkowienie?
          NIC NIE ZROBISZ.
          Dziwi mnie tylko, że nadal w tych spotkaniach uczestniczą te same osoby. I tak się dzieje już od dzisięcioleci…

  • Osa pisze:

    Marek – a ja obstawiam, że wyrównanie będzie i mon tę podwyżkę w ustalonej przez siebie wysokości – pomimo sprzeciwu zz – wprowadzi. Może się tu publicznie założymy?? Skąd wiem?? Po prostu już trochę żyję a całe swoje dorosłe życie spędziłem w mon-ie.
    Jeżeli chcemy cokolwiek ugrać, musimy diametralnie zmienić dotychczasowe środki i metody działania. Na pewno nie powinny być one takie cyt:
    „ZG NSZZ PW rok 2016 ocenia jako dobry dla Pracowników RON. Dziękujemy Panu Ministrowi ON i Kierownictwu Resortu ON za spełnienie naszych oczekiwań. Liczymy na dalsze współdziałanie w bieżącym roku, prowadzące do co najmniej takich samych rezultatów jak w roku ubiegłym. Przewodniczący NSZZ PW Zenon Jagiełło.”
    Bo takie działania związkowe przynoszą w efekcie właśnie obserwowane przez nas skutki i następstwa…

  • KOBRA pisze:

    Osa, masz racje, jak mamy związki, które chodzą na pasku MON (NSZZ PW) a jeszcze ich członkowie popierają to, że nic nie dostawali przez lata i teraz, gdy jest szansa na „konkretne podwyżki” i zmiany w PUZP – to Pan R. zaczyna mówić jednym głosem z MON-em. A może Pan R. czegoś się boi lub MON o czymś wie, czego nie wiedzą szeregowi pracownicy. I dlatego mają go w garści. Pan Zenon zaczyna prawie mówić głosem pozostałych związków ale co z tego jak teraz następna czarna owca się znalazła.
    Pani z SO i Pan z NSZZ PW. Osa myślę, że w MON są inne związki, które dojrzały i mówią jednym głosem razem z MKK, i w tym widzę siłę. Przyjdzie taka chwila, że członkowie tych organizacji, które idą nóżka w nóżkę się zreflektują i zobaczą kto ich naprawdę reprezentuje a nie ściemnia i ciągle o wszystko oczernia MKK lub pozostałe związki.
    Najważniejsze to stworzyć takie zapisy, które będą zabezpieczały wynagrodzenia oraz interes pracowniczy w 100%. Pozdrawiam.

  • suarez pisze:

    Widziałem propozycje zmian do PUZP proponowane przez MON.
    Jest propozycja, aby skreślić zapis przyznający dodatek za wysługę powyżej 20 lat pracy.
    Jest zapis, aby wykreślić dodatek za znajomość języków.
    Pytanie, skoro propozycja podwyżki wynosi 140 PLN, ja mam dodatek za znajomość 2 języków /korzystam z obu w pracy, bo taki jest wymóg, zrobiłem je, aby być lepszym pracownikiem, bodźcem był m.in. ten właśnie ten dodatek/ a dodatkowo mam 30 lat pracy, więc dodatek za wysługę 10 % od 1300 czyli ja podwyżki jako takiej nie otrzymam w tym roku?
    Nie wyczytałem nigdzie o rekompensacie dla takich sytuacji jak moja.
    Nie śpię od dwóch nocy i płakać mi się chce, nie z racji finansów ale z podejścia do pracownika RON.
    Tej ignorancji. Nie rozumiem również dlaczego – wzorem roku ubiegłego nie przeprowadzić podwyżki, bez „ruszania” PUZP, natomiast nad Układem pracować na spokojnie tak, aby wdrożyć go od stycznia 2018.
    Dla kadry pieniądze były na 1 stycznia, my jak zwykle 5 koło u wozu. Przykre to bardzo a miała być „lepsza zmiana”.

    • @suarez,
      strony zgodnie ustaliły, że nie można odpowiedzialnie podjąć decyzji o podwyżkach, bo pracownicy nie mają już możliwości wzrostu wynagrodzenia zasadniczego. TABELE BYŁY PRZEZ OSTATNIE 6 LAT NIE ZMIENIANE! Funkcjonował DSS, które w zasadzie nic nie robił w zakresie wynagrodzeń PW, bo nawet w obliczaniu wynagrodzeń były niedopłaty! I to na jaką skalę!
      Co więcej, nie ma gwarancji, że MON by pracował nad PUZP. W ubiegłym roku po rozmowach miał się spotkać ze ZZ we wrześniu. I co? Nie było czasu? Związki zabiegały o to spotkanie!
      Na chwilę obecną MON-owi najbardziej zależy na „przepchnięciu” ich tabeli w zakresie wynagrodzeń na stanowiskach kierowniczych (o tym już niedługo będzie info na naszej stronie). I dąży do tego wszelkimi środkami. I to jest dostrzegalne „gołym okiem”. Szkoda tylko, że chcąc zabezpieczyć – na wyrost – bardzo dobre warunki płacowe dla tych ok. 5 tysięcy pracowników na stanowiskach kierowniczych – nie widzi tych kilkudziesięciu tysięcy, którzy od lat mają zaniżany poziom wynagrodzeń, bo – w ramach budżetu MON – co roku trzeba było „odkładać” konkretne kwoty środków na coraz to nowe pomysły zmian organizacyjnych.
      W końcu urzędnicy, ci sami, którzy od lat pobierając wynagrodzenia, siedzieli i robili NIC w zakresie płac PW – dostrzegli, że zaistniała wielka potrzeba „przełożenia” całego PUZP „z prawej strony… na lewą stronę” (jak przy praniu jeansów!)

  • PEWURON pisze:

    Osa, pamiętasz wpisy z pierwszego wątku o podwyżkach?
    Już wtedy wiedzieliśmy, że negocjacje to tylko zasłonka, a wejdzie w życie to co proponuje MON.
    Tyle, że czystym sku……em jest kwota, którą sami zmniejszyli o 48 zł, bo nie jestem w stanie uwierzyć w tą drugą transzę (to jakaś kpina), i jeżeli będzie to bez wyrównania, to o jakiej podwyżce od stycznia mówimy? Związki miały dwa wyjścia, jak najszybciej zaakceptować podwyżki proponowane przez MON i dopiąć sprawę wyrównania, albo wreszcie się postawić i zagrozić protestem PW. Zamiast tego wdały się w kompletnie niepotrzebną przepychankę z MON, w której są zwyczajnie nokautowane. Co dla cywili wynika z tych „negocjacji”?? Nic, same straty.
    Co spotkanie to jest gorzej. Jak czytam, że w planie są kolejne i kolejne i kolejne i kolejne spotkania robi mi się niedobrze. Jeżeli się widzi, że nie ma na coś szans to się zmienia taktykę, a nie brnie pod topór.
    I błagam, niech związkowcy nie piszą „niech się Pan zapisze do związku i sam usiądzie przy stole”.
    Ktoś Was wybiera nie przystawiając Wam lufy do skroni, godzicie się na ten wybór.
    Sami decydujecie o swoim losie i o tym, że chcecie stać na czele związków.
    Podejmujecie zobowiązanie w stosunku do PW.
    Czy ktoś potrafi dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, kiedy pracownicy wojska RON dostaną podwyżki zagwarantowane od stycznia 2017 roku i w jakiej wysokości te podwyżki będą???

    • @PEWURON, rozumiem, że możesz czuć pewne rozgoryczenie brakiem podwyżek ale miejsce do oceniania działaczy związkowych jest tam, gdzie ich wybieracie czyli na zebraniach ogólnych, konferencjach delegatów, czy zjazdach.
      Zamiast więc wylewać tu swoje żale, to tam – przed całym gremium członków organizacji zakładowej, okręgu związkowego, czy Związku – należy rozliczać i pytać o te, czy inne fakty, zdarzenia, zachowania itd. itp.
      Dziwne, że raptem, gdy zbliża się okres wyborów, wszystko idzie w niepamięć, a na Zjazdach wystawiane są laurki i – w zasadzie – stara władza wybierana jest na nowo, prawie przez aklamację.
      Spójrzmy np. na ostatnie wybory w największym Związku i spróbujmy dostrzec jakieś zmiany. W składzie Prezydium ZG nie dostrzegam żadnych.
      Może będą w składzie Zespołu Negocjacyjnego PUZP, bo – jak na razie – na stronie tego Związku prezentowany jest ten z poprzedniej kadencji a na spotkaniu inaugurującym negocjacje był: przewodniczący Związku, wiceprzewodniczący Związku i przewodniczący największej zakładowej organizacji. Doprawdy, nowe otwarcie.
      Tak więc, Kolego, już dziś zapisz w notesie swoje przemyślenia i zapytaj o to, gdy będziesz uczestniczył w wyborach swoich przedstawicieli.
      Życzę powodzenia.

      • Michal pisze:

        Panie Marku zje..ał Pan PEWURON jak żolnierz cywila Pan był kiedyś żołnierzem prawda? Proszę lepiej odp. na jego pytanie kiedy i w jakiej kwocie będą podwyżki? Co wynika z waszej działalności? Bo jak narazie słyszę że nie chce się Pan zgodzić na dłuższe negocjacje bo musi Pan dojechać, bo siedziba jest w Krakowie to ręce opadają zero organizacji. Właściwie to co wy teraz negocjujecie? Z tego co słyszymy Każdy związek negocjuje coś innego.

        • @Michal, nie wiem skąd czerpiesz tę wiedzę. To, że zajmuję w trakcie spotkań takie a nie inne stanowisko – nie oznacza, że jest to stanowisko moje. W „TARCZY” mamy określony tryb postępowania i zgodnie z nim działamy. Negocjacje będą trwały tyle, ile będzie potrzeba czasu. Nikt nie będzie nas poganiał w tej kwestii.
          To, że Związek ma siedzibę w Krakowie nie sprawia dla mnie problemu, bo akurat ja mieszkam w Warszawie i nie muszę dojeżdżać. Zresztą, człowiek jest już w takim wieku, że tak naprawdę już nic nie musi. Może tylko chcieć, bądź nie. Ale zmuszać nikt mnie do niczego nie będzie.
          To, co „TARCZA”, czy inne Związki z MKK negocjują zostało zapisane w naszych dokumentach źródłowych, z którymi można się szczegółowo zapoznać, śledząc ich treść pod linkiem:
          http://zpwtarcza.pl/opinie-i-stanowiska/
          Tam też są wspólne projekty rozwiązań sześciu organizacji związkowych.
          Mogę odpowiadać za „TARCZĘ”, natomiast o innych – proszę zapytać u źródła, czy przedstawicieli władze tych organizacji.

  • PEWURON pisze:

    Marek nie należę do żadnego ze związków i szczerze mówiąc coraz bardzie umacniam się w tej decyzji patrząc na ich postępowanie. Nie mogę zrozumieć jednej rzeczy, dlaczego ludzie wybrani a już w szczególności przedstawiciele tego największego związku nie poczuwają się do jakiejś choćby najmniejszej odpowiedzialności przed tymi co ich wybierają?

    • To, że wybrani nie poczuwają się do choćby najmniejszej odpowiedzialności – mogę zrozumieć. Zostali wybrani na kadencje, która zazwyczaj trwa 4 lata i wiedzą, że przez ten okres mają spokój. Zaczną „działać” na rok, pół roku przed zakończeniem kadencji, by móc mieć pewność wyboru na kadencję kolejną. TAK TO SIĘ KRĘCI…
      Nie mogę natomiast zrozumieć tych, którzy widząc co się dzieje nadal trwają w strukturach organizacyjnych, które – jak wynika z Waszych wpisów – nie reprezentują pracowniczych interesów.

  • PEWURON pisze:

    Jeszcze jedno, Marek widzę że jesteś człowiekiem bardzo spokojnym, logicznym i taktownym.
    Nie ponoszą Cię emocje, a Twoje wpisy są zawsze wyważone i przede wszystkim merytoryczne.
    Zastanawiam się czy jest jakaś dolna granica, w której nawet ludzie tacy, jak Ty pękną pod tym stekiem bzdur, które proponuje MON?
    W jednostkach ludzie już pękają. U mnie w ciągu ostatnich 2 m-cy odeszło 5 cywili. Doszli do wniosku, że już niczego dobrego spodziewać się na swoich posadach nie mogą.
    Dlatego zwrot „możesz czuć pewne rozgoryczenie” jest bardzo taktowny :)

    • Pozory, @PEWURON, czasem mylą.
      Mnie też ponoszą emocje i to częściej niż myślisz. Szczególnie, gdy muszę przedstawiać tę oczywistą oczywistość o potrzebie poprawy pracowniczego bytu!
      I to gdzie – w departamencie MON odpowiedzialnego właśnie za kształtowanie płac PW!
      Skoro jednak nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć, jaka jest rzeczywista sytuacja pracowniczych dołów – trzeba im to uzmysławiać na różne sposoby. I tak też się staram robić.
      Już kiedyś pisałem, że spoglądając na Wasze problemy z gabinetów Urzędu – nie widzi się tego, co Wy macie na co dzień.
      Nawet jak przyjeżdża „kontrol” to i tak przecież wszystko musi być OK. Bo tak poprostu ma być. Żebyście nie mieli jeszcze gorzej niż przed kontrolą.
      Prezentując tę Waszą sytuację – w myśl do wypowiedzi Leszka Góreckiego – powiem tak: mając tam takie „sztuki” przed sobą, naprawdę czasem trudno zachować kulturę.
      Też mnie ponosi.

  • KOBRA pisze:

    Jak skończymy układ a może być to bardzo szybko.
    Jak nie będzie refundacji kosztów dojazdów na spotkania w MON przez pracodawców wojskowych, to możemy szybko zakończyć nasze rozmowy.
    A druga sprawa to kompromis czyli uzgodnienie treści w PUZP.
    I to na tyle. Ja słyszałem, że dostaniemy wyrównanie zanim zacznie obowiązywać UKŁAD, np.180 zł x ilość miesięcy. Chyba, że się mylę. Panie Marku, proszę o sprostowanie, jak podaję błędną informację. Pozdrawiam.

    • Nic, @KOBRA, takiego nie słyszałem. Cały czas powtarzam, że na płace PW trzeba patrzeć prze pryzmat najniżej wynagradzanego pracownika. Jeżeli nie mogę Mu podnieść wynagrodzenia zasadniczego to w… z takim przepisem. Ze nowo przyjęci pracownicy muszą otrzymywać maksymalne stawki wynagrodzenia zasadniczego, bo nie osiągną poziomu minimalnej płacy w kraju?!
      I co, jeszcze mamy się chwalić, że w resorcie obowiązuje PUZP? Że strona społeczna uczestniczy w jego negocjowaniu? I tak już wiadomo, bo:
      http://www.opzz.org.pl/

  • Mariusz pisze:

    @Marku,
    szacunek za merytoryczne wypowiedzi i ich swobodę Wam się należy.
    Oby więcej organizacji przyjmowało taką zasadę u siebie.

  • Tomasz pisze:

    Panie Marku, dołączę do pytania Suareza, czy pytał ktoś z was – związkowców, jak Mon chce wyròwnać straty finansowe pracownikom z wysługą 25 i większą – czy ich to nie obchodzi?

    • Na chwilę obecną nic mi nie wiadomo, aby z PUZP miał być usunięty, albo za chwilę będzie zapis dotyczący zwiększenia dodatku za wysługę lat. Mogę nawet wskazać, że obecnie nie ma nawet takiego zagrożenia. Aby cokolwiek zmienić w Układzie – MUSI być zgoda wszystkich organizacji związkowych i MON. Chyba nie zdradzę żadnej tajemnicy jeżeli wyjawię, że „TARCZA” nie przyjmie w zakresie tego dodatku zmian zaproponowanych przez MON.
      W związku z powyższym, nie musimy się pytać MON o to, w jaki sposób chce wyrównać te straty finansowe pracownikom, bo nie zamierzamy dopuścić do sytuacji, w której pracownicy wojska mieliby ponieść jakąkolwiek stratę!!!
      Podejrzewam, że w ramach MKK znajdą się jeszcze inne Związki, które myślą podobnie do nas.

  • Osa pisze:

    Widzę, że dyskusja toczy się bardzo sprawnie.
    Miałem się nie włączać, aby kogoś nie speszyć czy nie urazić.
    Ale, jak zwykle – zapewne tym się to wszystko zakończy.
    A więc:
    1/ Michał napisał: „Panie Marku zje..ał Pan PEWURON jak żolnierz cywila Pan był kiedyś żołnierzem prawda? Proszę lepiej odp. na jego pytanie kiedy i w jakiej kwocie będą podwyżki? Co wynika z waszej działalności?”
    Michał – w pełni się pod Twoją wypowiedzią podpisuję, bo czas na pouczania się właśnie skończył. Po to wybierane są władze zz, aby opracowywały strategię walki o nasze sprawy i właściwie tą walką kierowały. Po to mamy związkowych działaczy – niektórych bardzo wysoko opłacanych ze związkowych składek – prawda??? Jeżeli więc ja np. płacę ubezpieczenie za mieszkanie a sąsiad mi je zaleje – to wymagam, aby ubezpieczyciel wywiązał się z zawartej z nim umowy. Jeżeli się nie wywiązuje, to nerwy mi puszczają i mam do tego prawo.
    2/ Na pytania zadane powyżej, odpowiem słowami Dyrektora DSS zacytowanymi przez Marka:
    Dyrektor poinformował, że Strona Resortowa widzi uruchomienie podwyżki dla pracowników objętych Układem w dwóch etapach:
    W I etapie uruchomiona zostanie dla każdego pracownika kwota 154 zł na zabezpieczenie wzrostu wynagrodzenia zasadniczego o 140 zł i 10% premii tj. 14 zł. Środki na wzrost z tytułu dodatku za wysługę lat – pracodawcy będą zapotrzebują do wysokości faktycznych potrzeb poprzez dysponentów środków budżetowych. W przypadku, gdy pracownik będzie miał premię wyższą niż 10%, automatycznie zmniejszy się mu wartość podwyżki wynagrodzenia zasadniczego (przy 40% premii – wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie tylko o 110 zł, a przy 50% – o 102 zł – przypis MK).
    II etap podwyżek nastąpiłby w bliżej nie określonym terminie, gdyż wymaga uzgodnienia wspólnego stanowiska przez wszystkie organizacje związkowe i MON, co – na chwilę obecną – nie wydaje się możliwe.”

    Mamy wiec całościową koncepcję wprowadzenia przez resort tegorocznej podwyżki.
    Nie da się??
    Aktualna siatka płac nie pozwala??
    Bzdura, bo można to uczynić na sto różnych sposobów np. taki:
    Dysponenci środków wydzielą na każdego zatrudnionego kwotę 154 zł wraz z naliczeniem skutków zwiększenia o tę kwotę wynagrodzenia zasadniczego i z wyrównaniem od miesiąca stycznia wypłacą ją w postaci zwiększonej premii kwotowej.
    Oczywiście to można w szczegółach poprawić i rozwinąć ale nikt nie zabroni resortowi dać pracownikom dodatkowej kasy a już na pewno nie związki zawodowe.
    Bo jak będziemy się tak dalej zapętlali do dojdziemy niebawem do ściany i tego ja znieść nie mogę.
    Dlaczego?? Bo resort ogłosi, że od dawna chce pracownikom dać podwyżkę a zz tę podwyżkę blokują.
    Upiecze więc dwie pieczenie przy jednym ogniu. Nie tylko da to, co sam dać zechce ale jeszcze w oczach pw do końca pognębi i zdyskwalifikuje – w oczach ludzi – związki zawodowe.
    W efekcie, wielu się z tych zz wypisze i to tzw. uzwiązkowienie – i tak żenująco niskie – będzie jeszcze niższe a z nim siła resortowych zz.
    Aby wygrywać wojny – także te związkowe – należy mieć to, co musi mieć każda armia: mądrych i doświadczonych generałów, liczne oddziały z wyszkolonymi i dobrze wyposażonymi żołnierzami oraz przemyślaną od początku do końca koncepcję walki.
    A my jaką koncepcję mamy??
    Dlatego ja w pełni rozumiem tę narastającą frustrację i dziwi mnie, że resort zdaje się jej nie dostrzegać. Zapewne jednak ją dostrzega i dlatego w kwietniu zapadną decyzje dotyczące tegorocznej podwyżki i zadecyduje resort, pomimo ochów i achów zz.
    Tak bym na ich miejscu postąpił. A jak bym postąpił na miejscu związkowych działaczy??
    To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.

    • @Osa, możesz teraz pisać dużo i namiętnie, masz już spokój i nie musisz się martwić o sprawy organizacji związkowej. Ten etap już za Tobą. Jednak nie bierzesz pod uwagę, że Twoje działania – w ramach OPZZ Konfederacja Pracy – są nam dostępne i znamy je na bieżąco. Wówczas też nie podejmowałeś zdecydowanych działań, o które można było się pokusić (fakt, że brakowało strzelb), nie było porozumienia międzyzwiązkowego (wtedy każdy zz działał w zasadzie na własną rękę) i zostały tylko projekty, projekty i projekty.
      Niektóre z nich mogą być wykorzystane, bo ich uzasadnienie jest nadal aktualne, ale mocy sprawczej te Twoje ówczesne działania nie przyniosły.
      Wówczas było w ron 4 związki zawodowe. Dziś jest już 7. To też jest zasadnicza różnica!
      Piszesz, że mon podejmie sam decyzję – niech podejmie.
      Piszesz, że masz wyjście, bo można dać podwyżkę przez premię – to rozdzielaj w ten sposób podwyżki i w niedługim czasie wszyscy pracownicy będą mieli premię – jako zasadniczy składnik wynagrodzenia, a wynagrodzenie zasadnicze będzie dodatkiem do pensji.
      Nie zauważasz w ogóle faktu, że podwyższając premię – powodujesz, że w przypadku zaistnienia okoliczności, w których pracownika pozbawia się premii – będzie on tracił również tę część, która już dawno powinna być zabezpieczona w wynagrodzeniu zasadniczym.
      Poza tym, w treść art. 36 ust. 2 nie znajduję delegacji do opracowania w regulaminie premiowania instrumentu, w oparciu o który wypłacana byłaby PW podwyżka wynagrodzeń z wyrównaniem od 1 stycznia.
      Podejmujesz się leczenia, nie wnikając w przyczyny zaistniałego stanu rzeczy.
      A pamiętaj, że: Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn – jak mówił Arystoteles.
      Zatem, jak będzie potrzeba, to wystąpimy do KPRM o zbadanie przyczyn takiego działania DSS MON.
      https://bip.kprm.gov.pl/kpr/bip-kancelarii-prezesa/organizacja-kprm/sekretariaty-departamen/3501,Centrum-Oceny-Administracji.html
      W końcu po to tę komórkę tam stworzono, żeby mieć możliwość reagowania.

      • Osa pisze:

        Marek napisał;
        „Nie zauważasz w ogóle faktu, że podwyższając premię – powodujesz, że w przypadku zaistnienia okoliczności, w których pracownika pozbawia się premii – będzie on tracił również tę część, która już dawno powinna być zabezpieczona w wynagrodzeniu zasadniczym.
        Poza tym, w treść art. 36 ust. 2 nie znajduję delegacji do opracowania w regulaminie premiowania instrumentu, w oparciu o który wypłacana byłaby PW podwyżka wynagrodzeń z wyrównaniem od 1 stycznia.
        Podejmujesz się leczenia, nie wnikając w przyczyny zaistniałego stanu rzeczy.
        A pamiętaj, że: Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn – jak mówił Arystoteles.”

        Przywołując wypowiedź Michała, mogę jedynie napisać, że zje..ałeś mnie jak żołnierz żołnierza tyle, że ja niewiele sobie z tego robię, bo przywykłem do takiego traktowania.
        Pisząc o sposobie, jakiego chwyci się mon nie pisałem o procentowym zwiększaniu premii a o rozwiązaniu jakie np. 2 lata temu a i w roku ubiegłym zastosowano w MSWiA dając tam pracownikom przez wiele miesięcy 100 zł netto do wynagrodzenia. Sposób przecież dla Ciebie znany, więc nie wykręcaj kota ogonem, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, że ja twierdzę, iż mon znajdzie sposób, aby – i to szybko – te przeznaczone na podwyżki środki ludziom dać i w ten sposób nastroje nieco rozładować.
        Ty zaś uważasz, że resort żadnego właściwie ruchu wykonać nie może.
        Mogę się założyć o paczkę wygospodarowanych sucharów, że ja zakład wygram i najpóźniej z początkiem maja będzie wypłata kasy dla pw.
        To poprostu tyle w temacie, bo nikomu tu chyba nie zależy na tym, aby ludzi podburzać ale aby ich uspokajać i dawać im jakąś realną nadzieję.
        Ja Wam ją daję twierdząc, że najpóźniej z początkiem maja otrzymacie po 140 zł, z obligatoryjnymi skutkami a dokładniej 154 zł (zasadnicza + premia) i do tego stażowe.
        Wiem, że tak będzie. Dokładnie tak, jakbym sam taką decyzję podejmował.
        A co będzie – zobaczymy …

        • @Osa, w żadnym zdaniu mojej wypowiedzi nie stwierdziłem, że MON tego zrobić nie może.
          Co więcej, uważam, że MON może wszystko zrobić – tylko na takie działanie nie będzie zgody naszego Związku.
          Tak przecież dokładnie było w ubiegłym roku. MON nawet nie musiał sobie dobierać do decyzji partnerów społecznych, ale ostatecznie to zrobił i lepiej to wyglądało niż bez partnerów społecznych. A i nazwa „program 105plus” była chwytliwa i na jakiś czas zaistniała w mediach.
          My na takie rozwiązania się nie godzimy, ale to nie oznacza, że możemy je wstrzymywać.
          Znamy zbyt wiele przypadków łamania prawa, aby brać za to odpowiedzialność.
          Nie chcemy, żeby potem w Sejmie – na posiedzeniach komisji – wskazywane było, że działanie MON było prowadzone przy pełnej aprobacie zz. Takie zapisy w poprzednich latach były standardem w odpowiedziach na poselskie interpelacje w sprawach wynagrodzeń PW.

    • Tomasz pisze:

      Panie Marku po odpowiedzi pana – chodzi mi o pierwsze zdanie tej odpowiedzi a potem co napisał Osa to nie wiem jak to jest z tym projektem zmian. Osa pisze nawet na jakiej podstawie chca to usunać a pan nic nie wie? O co chodzi ?

      • Mój wpis, o którym piszesz dotyczył treści, którą wcześniej napisał @Osa:
        „(…) ja twierdzę, iż mon znajdzie sposób, aby – i to szybko – te przeznaczone na podwyżki środki ludziom dać i w ten sposób nastroje nieco rozładować. Ty zaś uważasz, że resort żadnego właściwie ruchu wykonać nie może.”
        sugerując, że ja coś uważam w zakresie ruchu resortu.
        Mając na uwadze, że się w tym temacie w ogóle nie wypowiadałem, odpisałem na Jego wpis:
        @Osa, w żadnym zdaniu mojej wypowiedzi nie stwierdziłem, że MON tego zrobić nie może. Co więcej, uważam, że MON może wszystko zrobić – tylko na takie działanie nie będzie zgody naszego Związku.
        Mój wpis nie ma nic wspólnego z projektem zmian, który przedstawia szczegółowo @Osa na tej stronie.
        Zresztą, @Osa przedstawia – częściami (blokami) – te propozycje, bo Mu udostępniłem cały projekt zmian, jak i pozostałym organizacjom związkowym „TARCZY”. Mając ten projekt wcześniej, trudno żebym nie znał rozwiązań w nim proponowanych przez MON, jak próbujesz to zasugerować. Nie, znam cały projekt równie dobrze, jak @Osa.

  • Piotr pisze:

    W zeszłym roku pracownicy KRUS otrzymali 1309 zł na stanowiskach kierowniczych, 1009 zł dla stanowisk urzędniczych i 526 zł dla stanowisk pomocniczych i obsługi – to tak dla przypomnienia…

    • Dziękuję za info. Na przyszłość proszę o ewentualny link, co pozwoli nam i Czytającym – zweryfikować dane.

    • Pracownik KRUS pisze:

      Absolutnie nie prawda. Jestem pracownikiem KRUS i nie było takich podwyżek. O wymienione kwoty zostały ustawowo podniesione „widełki wynagrodzeń”. Podwyżki były, owszem ale znacznie mniejsze. Pozdrawiam.

  • murzyn pisze:

    „W kwietniu minister edukacji Anna Zalewska przedstawi harmonogram podwyżek dla nauczycieli; będą one „zdecydowane”, nauczyciele będą z nich „zadowoleni” – zapowiedziała dziś wiceszefowa MEN Marzena Machałek.”

    Wystarczyła GROŹBA strajku w piątek.

    • O tym już kiedyś, kiedyś dawno temu mówiliśmy i pisaliśmy. PW nie są taką grupą zawodową jak pielęgniarki i nauczyciele, z którą władza musi się liczyć. My musimy wypracować inne rozwiązania i znaleźć swoje własne ścieżki, aby uzyskać to – co powinno być zabezpieczone przez resort z punktu widzenia obronności państwa a więc m. in. godziwe opłacanie personelu cywilnego SZ RP.

      • Osa pisze:

        My musimy wypracować inne rozwiązania i znaleźć swoje własne ścieżki, aby uzyskać to – co powinno być zabezpieczone przez resort z punktu widzenia obronności państwa a więc m. in. godziwe opłacanie personelu cywilnego SZ RP.”
        No właśnie, musimy wypracować, musimy znaleźć. A czasami nie jest trochę późnawo???

  • Mariusz pisze:

    @Marku, możesz wytłumaczyć, dlaczego jak piszesz: „PW nie są taką grupą zawodową jak pielęgniarki i nauczyciele, z którą władza musi się liczyć”.
    Skoro tak będziemy do tego podchodzić to MON faktycznie może zrobić co mu się żywnie spodoba. Jeżeli nie będą się z nami liczyć, to jak możemy wypracować sobie pozycje negocjacyjną?
    Niech armia spróbuje funkcjonować BEZ NAS.

    • Chodziło mi, @Mariuszu, o oddziaływanie takiego strajku na resztę społeczeństwa.
      Brak dostępu do nauki, niemożność uczestniczenia w zajęć lekcyjnych, problemy ze sprawowaniem opieki medycznej czy odwołanie wizyty u lekarza i brak możliwości zdobycia numerka do lekarza stwarzają uciążliwość dla wszystkich w zasadzie w mniejszym, bądź większym stopniu. A w przypadku PW, co może się zdarzyć? Kto o tym będzie wiedział?
      Armia jest potrzebna na czas wojny. To, że armia w ostatnich latach się zmieniła społeczeństwo wie – ale tylko dlatego, ze nie ma już poboru, że służba zasadnicza została zawieszona.
      Tego, że całe zabezpieczenie logistyczne, ćwiczenia rezerwy, czy ćwiczenia wojsk obcych na poligonach zabezpieczają od strony logistycznej i technicznej PW – tego nie wie nikt. Poza PW i ich rodzinami.
      Czy widziałeś jakiś program, czy cokolwiek, co dawałoby informację o PW?
      Nawet jak prześledzimy strony internetowe takich jednostek wojskowych, jak WOG, czy RBL-ogi, w których służy dzisiaj niewielu żołnierzy a zdecydowanie większość stanowią PW – na zdjęciach zazwyczaj są żołnierze. No, chyba, że jest jakaś uroczystość, czy zbiórka z okazji świąt…
      A przecież mamy dziś również takie jednostki wojskowe, w których w ogóle nie uświadczysz nawet jednego żołnierza!
      Piszesz: Niech armia spróbuje funkcjonować BEZ NAS. OCZYWIŚCIE, WIADOMO, ŻE NIE BĘDZIE. Ale o tym wiedzą tylko ci, którzy mają kontakt z armią, a w zasadzie z jego cywilną częścią.
      Dlatego musimy poszukiwać takich obszarów, takich sytuacji, w których PW będą mogli coś ugrać. Czasem nawet kosztem poczekania na podwyżkę…I wtedy właśnie trzeba się trzymać razem. Nie rozdrabniać, bo resort tylko na to czeka, żeby wbić szpilę…

  • Osa pisze:

    To fakt – Marku – teraz macie dużo łatwiej, bo gdy ja – tam gdzie Ty teraz – rozpoczynałem swoja przygodę związkową to układ był od lat zamknięty a role rozpisane.
    Pomimo tego, wówczas była jakaś nadzieja, chociażby prot 28, którego podwaliny – krytykowane przez co niektórych – razem żeśmy wówczas tworzyli, przy akceptacji związkowców z Solidarności. KOBN również, mniej lub więcej się naszymi sprawami zajmowała.
    Pamiętam, jak po moim wystąpieniu, w którym ujawniłem skandalicznie niskie stawki dodatków zapisane w PUZP – szum się podniósł, bo nawet długoletni członkowie tej komisji poczuli się zaskoczeni.
    Wówczas to pos. Sierakowska tłumaczyła się, że oni chętnie ale kasy akurat nie starcza, bo na uzbrojenie nie ma.
    No i mijały lata a pw czekali.
    Czekają do dziś …
    Wówczas jednak, przewodniczący Wziątek podszedł do mnie i mojego kolegi W.W. i powiedział, że właśnie tak trzeba, jeżeli chcemy cokolwiek załatwić – gratulując nam wystąpienia.
    Jego list do ówczesnego ministra Klicha, który obecnie tak bardzo niepokoi się stanem wojska, był jak kamyk rzucony w betonowy mur. Mam to pismo przewodniczącego i odpowiedź na nie do dziś.
    Wówczas było trudno ale i była jakaś nadzieja na przełamanie tej beznadziei. Dziś przyszła zmiana, Dobra Zmiana, a z nią nadzieja. Obecnie mamy sytuację, w której ta nadzieja tysięcy zamienia się w podenerwowanie, bezsilność i wreszcie W GNIEW.
    I piszę po to, abyście tam wszyscy sobie to uświadomili, co obecnie wzbiera w tysiącach ludzi. WZBIERA GNIEW.
    Tu Marek już nie czas na profesorskie dywagacje przy zielonym stoliku. Jeżeli strona społeczna tego wzbierającego gniewu nie uspokoi i to natychmiast, kanalizując go w cywilizowane i zgodne z prawem działania – to zrobi to niezwłocznie resort i sprawę załatwi. Tak, jak już wielokrotnie bywało z tym, że na tym interesie MY wszyscy stracimy a ONI się jedynie umocnią.
    Uspokoję się wówczas, gdy zaczniecie myśleć i w końcu zjawicie się na tych rozmowach z prawnikiem związkowym z OPZZ i jednocześnie z obserwatorem z ramienia centrali tej federacji. Jak to możliwe, że 3 należące do OPZZ związki zawodowe, w tym tak zasłużony jak ZPP – nie mają dotąd osłony prawnej, medialnej i konkretnego wsparcia związkowej centrali???
    Uspokoję się, gdy w tej sytuacji rozpoczniecie tam okupację pomieszczeń i głodówkę a za wami podobne akcje rozpoczną oz-y poszczególnych zz. Wówczas się uspokoję.
    A wracając do Twojego wpisu, podobnego w tonie do wielu wpisów naszego Kolegi z Solidarności.
    Ja wówczas Marek przez lata całe z ta moją jedyną w resorcie organizacją związkową byłem sam, zupełnie sam.
    Bo chociaż wielu mnie wydawało się wspierać – to w rzeczywistości tego wsparcia do końca nie było.
    Ty i ci, którzy są z Tobą – sami nie jesteście. Petycja, którą w kwestii wynagrodzeń podpisały tysiące o tym świadczy.
    A to, Marku zobowiązuje, bo ci wszyscy ludzie złożyli swoje podpisy mając nadzieję.
    Tą nadzieję, która obecnie może ulecieć jak powietrze z przekłutego balonu….

  • Osa pisze:

    Przepraszam – rzeczywiście wyszło „długo i namiętnie” ale poprawić tego już nie mogę…

  • Mariusz pisze:

    Być może nie mamy takiej siły „negatywnego oddziaływania” na inne grupy społeczne, jak piszesz ale wg mnie powinniśmy pomyśleć o akcji protestacyjnej a w dalszej perspektywie o strajku.
    Musimy zaistnieć w mediach, bo ich resort może się choć trochę obawia i z nimi liczy.
    Jest to wg mnie jedna z form delikatnie mówiąc „persfazji” w stosunku do MON, dostępnych dla nas, jednak aby była skuteczna musi być nagłośniona i uciążliwa dla MON.
    Kilkugodzinne stanie przed ministerstwem, trąbki i wuwuzele chyba są za słabe.
    Pan minister nawet nie znajdzie czasu na rozmowę zapewne.

    • Pan Minister, odkąd został ministrem, nie znalazł czasu, aby się spotkać ze Stroną Społeczną, czy chociażby odpowiedzieć na kierowaną do Niego korespondencję.
      Nie można liczyć na to, że spotka się pod wpływem… mediów.
      Żeby akcja była skuteczna, musi być akceptowana przez całe pracownicze środowisko, nie tylko członków organizacji związkowych.
      Władze organizacji mogą się podjąć zorganizowania jej, tworząc – jak wskazywał np. @Osa – Komitet protestacyjny ale działania te muszą mieć poparcie większe niż te około 30% resortowych związkowców.

      • Zenek pisze:

        Panie Marku, skoro Minister nie spotka się pod wpływem mediów, to jest na to dużo prostszy sposów. Wystarczy, że zaprotestują kierowcy cywilni i mechanicy warsztatów technicznych. W samej stolicy to około 170 osobówek, dostawczaków autobusów, którymi wożą się wojskowi i pracownicy Monu. Tym sposobem szybko można sparaliżować pracę resortu.

        • Tak, tylko, że TARCZA w stolicy ma tylko jedną organizację – w Wojskowym Biurze Emerytalnym w Warszawie.

          • Zenek pisze:

            Myślę, że to nie problem.
            Podczas negocjacji z ministerstwem mówicie jednym głosem z innymi związkami – można się dogadać.
            Jeden ma organizacje na Helu, drugi w Zakopanem, w ten sposób można objąć zamiarami wszystkich PW.

      • KOBRA pisze:

        Marek, Pan Minister nie spotkał się z MKK to mały pryszcz. Ale nie chce nawet spotkać się ze swoimi „kolegami” walczącymi w strukturach Solidarności. Może uważa tak, jak agent Bolek, że komunę obalił sam ze swoimi kolesiami z ZChN lub KOR-u.
        Jak można być takim „samsonem”, żeby przez 17 miesięcy nie znaleźć czasu i nie spotkać się przy stole i porozmawiać o głodowych wynagrodzeniach PW. Moi szefowie mówią nie można strajkować, bo się dołączą jakieś KOD, PO, Nowoczesna. To pytam się tych mądrali z KK w jaki sposób mamy osiągnąć podwyżki, które chociaż w 75% nas zadowolą, bo to, co proponuje MON to jakaś kpina.
        Marek, JA i TY wiemy, że ile nas poprze osób w sprawie podjęcia kroków, które zmusza MON do większych podwyżek. Wszyscy tu mądrale weźcie się do roboty i zróbcie w MON referendum. Niech się wpiszą na listy protestacyjne ci, którzy przyjadą do Warszawy. Jak będzie to protest 20, 30 tysięcy pw – to coś będzie znaczyło a nie grupka… jak z NSZZ PW na Klonowej.
        I na koniec Osa, byłeś przy sterze, przy stole negocjacyjnym i co z tego wynikło. Sam się niejednokrotnie przekonałeś, jak ciężko rozmawia się z „kolegami” z MON. W tej chwili to żadne pisma, czy utarczki słowne nie pomogą. Zostało tylko użycie siły związkowej. Przecież sam Osa widzisz, że panowie nie mają zamiaru dołożyć żadnych pieniędzy i to, co zaplanowali to musimy przyjąć.
        Ale SOLIDARNOŚĆ tego nie zaakceptowała i nie zaakceptuje.
        Dość poniżania i lekceważenia strony społecznej.

        Spotkanie miało być we wrześniu – nie było i nikt nie raczył odpisać dlaczego.
        Minister Grabski obudził się w grudniu 2016 r. – po kilku pismach „S” – informując kiedy będzie spotkanie. Solidarność proponowała i to jest zapisane w tym świetnym protokole z 6 maja 2016 r., że materiały pisemne maja być dostarczane przed spotkaniem. I co, jak zostaliśmy potraktowani.
        A gdzie bieżące protokoły.
        A przekazanie nieprawdziwych informacji, że niby zostało dokonane uzgodnienie ze stroną społeczną.
        To, że panowie z PIS tak traktują opozycję, to się nie dziwię ale w taki sposób swój elektorat – to zobaczymy podczas wyborów w 2019 r. A ja nie straszę.

        • @KOBRA, wczoraj po 15-tej przesłali projekty protokołów ze spotkań z 22 i 27 marca br. Pewnie po tym moim wniosku z ostatniego spotkania o nagrywanie.
          Tych, z ubiegłego roku jednak nadal nie ma. I pewnie już nie będzie, bo „winowajca” wczoraj zakończył służbę.

          • KOBRA pisze:

            TAK SOBIE MARKU MYŚLĘ, ŻE PROTOKOŁU NIE MA Z ZESZŁEGO ROKU, BO IM TO JEST NA RĄCZKĘ.
            A TO, ŻE NIE BYŁO POROZUMIENIA TO RÓWNIEŻ WASZA WINA.
            BO GDYBYŚCIE ZGODZILI PRZYJĄĆ SIĘ WARUNKOWO TE PODWYŻKI I BYŁOBY POROZUMIENIE – TO PROPOZYCJE BYŁYBY ZAPISANE W PROTOKOLE I DZISIAJ Z ICH REALIZACJĄ TEZ BY BYŁO INACZEJ.
            A TERAZ NIE MUSZĄ REALIZOWAĆ NIC, BO TO BYŁY TYLKO POBOŻNE ŻYCZENIA.
            I CO TY NA TO.
            DO JUTRA.

          • W ubiegłym roku, MON nie był nawet przygotowany na podpisywanie jakiegokolwiek porozumienia. Przestań śnić i marzyć, że cokolwiek by zmieniło, gdyby MKK wyraził „warunkowo” zgodę na te podwyżki.
            Wiedzieli, że dzień 6 maja 2016 r. ma być ostatnim dniem negocjacji, po to były media. Po to w spotkaniu uczestniczył rzecznik prasowy MON.
            PAMIĘTAJ, NIE JEST TAK ŁATWO NAPISAĆ POROZUMIENIE. PAMIĘTASZ ILE TO TRWAŁO W LATACH, GDY MON JE ZE ZZ PODPISYWAŁ!

  • murzyn pisze:

    Panie Marku,
    chciałbym porozmawiać o tym nieistotnym tak, jak nauczyciel czy pielęgniarka trybiku, jakim jest pracownik wojska. Proszę zatem powiedzieć, dlaczego tak bardzo boją się górników ze zdychających nierentownych kopalni, do których dokładamy w koło? kowalskiego spoza obchodzi górnik ze swoją 13 14 15 pensją i jego deputaty cuda wianki? Nie obchodzi. Wręcz wkurza.
    Ale potrafią narobić zamieszania w warszawie, rzucić kilkoma petardami narobić zamętu tak, że od rana do wieczora media to transmitują a oczy obywateli skierowane są na rząd.
    To stawia pod ścianą i zawsze dostają to czego chcą.
    Spychanie się na bocznice, uważam za złe. Nie róbcie tego, bo jeśli sami we własnej mentalności uważacie się za „mniej ważnych” to już przegraliście nim usiedliście do stołu z przedstawicielami MON.
    Pozdrawiam i popieram z całego serca każdego działacza związkowego.
    Tylko zjednoczeni będziemy silni.

    • @murzyn, ciekawy nick, proszę mnie źle nie zrozumieć.
      To, że napisałem o różnicy pomiędzy tymi grupami zawodowymi nie wynika z tego, że PW stawiamy z góry na przegranej pozycji. Ile mamy przykładów z przeszłości wyjścia pracowników na ulice, np. największej – chyba 7-tysięcznej – i najlepiej zorganizowanej akcji pod flagami NSZZ PW w 2007 r.
      Wówczas PW pokazali, że potrafią.
      Przywołani przez Ciebie górnicy także mają swoją kartę przetargową – węgiel.
      Nie zdajemy sobie sprawy co by było, gdyby go zabrakło np. w zimie?
      I znowu byłaby presja społeczeństwa.
      Nieprawda, że przeciętnego Kowalskiego protest górników nie dotyczy.
      Ludzie doceniają ciężką pracę górników przede wszystkim z punktu widzenia warunków jej wykonywania i niebezpieczeństwa, które za sobą niesie.
      W mojej ocenie nie jest to trafiony przykład z twojej strony, bo ja dołączyłbym górników do pielęgniarek i nauczycieli.
      Ale może zakończmy już ten wątek, bo i tak nie wypracujemy tutaj dobrego rozwiązania.
      W tym celu niezbędne jest – jak piszesz – zjednoczenie środowiska. Pozdrawiam.

  • Michal pisze:

    Proszę oto link do podwyżek prac. KRUS swoją drogą dziwie się ze Pan panie Marku nie jest zorientowany jakie grupy społeczne dostają podwyżki w danym roku.
    Czy to jest grupa społeczna dla Pana jak nauczyciele gornicy i pielęgniarki? Żal czytać te Pańskie posty nt. PW
    ci ludzie nie zasługują na takie słowa tym bardziej od przewodniczącego Związku i to w takim momencie, należy im się wsparcie z Pana strony.
    Pisze Pan o dogodnym momencie na protest a jak nazwać szczyt NATO i cw. Anaconda w zeszłym roku to nie był dobry moment na pokazanie się?
    Proszę pamiętać że tym autobusem jedziemy wszyscy ale Pan siedzi za kółkiem to jest odpowiedzialność.
    http://m.superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/pracownicy-krus-u-dostana-podwyzki_834825.html

    • Wezmę sobie do serca, @Michal, ten pański wpis i przyjmuję do wiadomości, że moje wpisy nie zawsze są chętnie czytane.
      Wskazany przez Pana okres ubiegłorocznego szczytu NATO został przez okręgową strukturę NSZZ PW uznany za bardzo dobry moment na pokazanie znaczenia PW i była nawet stosowna uchwała w tym zakresie na stronie tego Związku. Nie wiem co z tego wyszło, bo brak informacji na ten temat. Zapewne ZG uznał, że jednak nie był to właściwy moment. A może zabrakło pomysłu jak to zrealizować.
      Zazwyczaj tak bywa, że jest pomysł, nawet bardzo dobry – ale nie nadszedł jeszcze stosowny czas na jego realizację.
      Odnośnie podwyżek grup zawodowych orientuję się wystarczająco i prawdopodobnie najlepiej spośród wszystkich przewodniczących zz w w ron. Dlatego też chciałem, aby link o tych podwyżkach, o których Pan wcześniej napisał nie był moim udziałem.
      Wrzucił Pan go na naszą stronę i dlatego chciałbym go skomentować. Dotyczy on bowiem nie podwyżek a nowelizacji stosownego rozporządzenia, według którego wynagradzani są urzędnicy KRUS. Przepisy tego rozporządzenia zostały zmienione i obowiązujące wcześniej stawki zostały podwyższone a dziennikarze porównali stawki z obu aktów prawnych i wyszły im znaczne „podwyżki” maksymalnych stawek wynagrodzenia w przepisach. Lepiej zapoznać się z komentarzami osób, których ta podwyżka ma dotyczyć pod publikacją na ten temat pod poniższym linkiem:
      https://www.wprost.pl/gospodarka/10006274/Rzad-zdecydowal-Pracownicy-KRUS-dostana-podwyzki-Najwiecej-dyrektorzy.html

      Idąc tą ścieżką, w przypadku wejścia zmian zaproponowanych w projekcie MON do PUZP, dziennikarze mogliby napisać, że pracownicy wojska dostaną znaczne kwoty podwyżek.
      Na najniższym stanowisku maksymalna płaca wzrośnie o 1.180 zł co sprawi, że sprzątaczka będzie mogła otrzymać pensję zasadniczą w kwocie 2.700 zł.
      Przy uwzględnieniu 10% premii i 20% dodatku za wysługę lat maksymalne wynagrodzenie na stanowiskach robotniczych będą mogły kształtować się na poziomie ponad 4.500 zł.
      Maksymalne płace zasadnicze dyrektorów wojskowych jednostek budżetowych wzrosną o 6 tysięcy zł.
      I wszystko, co powyżej napisałem byłoby prawdą, gdyby ta zmiana MON do PUZP weszła w życie.
      Nie oznaczałoby to jednak, że rzeczywiście taki wzrost płac nastąpi.
      Informacje te dotyczą bowiem tylko i wyłącznie zapisów w przepisie (tak też było w przypadku pracowników KRUS).

      W 2011 r. wprowadzono do PUZP nową tabelę stawek, która dla wartowników przewidywała maksymalny poziom wynagrodzenia w kwocie 2.200 zł.
      Dzisiaj, po sześciu lat obowiązywania tej stawki – ilu wartowników ma 2.200 zł wynagrodzenia zasadniczego?
      W projekcie MON jest propozycja, że dla wartowników maksymalne wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie o 800 zł czyli do kwoty 3.000 zł.
      To nie oznacza, że wartownicy otrzymają podwyżkę w kwocie 800 zł, co spowoduje, że z 20% wysługą i 10% premii ich płace wzrosną o 1.040 zł.
      To oznacza tylko, że MON przewiduje, że na stanowisku wartownika maksymalna płaca zasadnicza będzie wynosiła 3.000 zł, natomiast w rzeczywistości osoby zajmujące to stanowisko mogą w ogóle takiego poziomu płacy zasadniczej nie osiągnąć nawet przez najbliższe 10 lat!!!
      Tak, Panie @Michale, trzeba brać odpowiedzialność za słowa i czytać między wierszami. Prawda zazwyczaj jest tam ulokowana a nie w tytule czy na okładce.

      • KOBRA pisze:

        Marek, w pełni się z Tobą zgadzam.
        Co do osiągnięcia maksa w X kat. zaszeregowania (2200zł) dla wartownika to te 10 lat jest za mało.
        Skoro mamy wartowników od VIII kat. 1530 zł a dopiero niektórzy w zeszłym roku dostali podwyżki i mają dzisiaj 1695 zł. (22 WOG- Olsztyn), czy koncert życzeń z płacą zasadniczą w 2 RBLog i nie tylko od 1705 do 1900 zł dla wartownika – to teraz szanowny P. Michale wiesz, czemu jest taka rozpiętość od 1900do 3000 zł.
        Po to, żeby p. komendanci, dowódcy mogli dawać stawki zaszeregowania według swojego uznania i w zależności kto to jest, i tak dotychczas było, i tak ma być nadal.
        Przychodzi były emeryt wojskowy i dostaje większą stawkę zasadniczą.
        Wiesz, Szanowny Panie, jakie jest tłumaczenie panów dowodzących. Ja mu nie dawałem – to mój poprzednik.
        I dlatego dwoma rękoma podpisuje się pod tym, żeby stawki były przypisane do stanowiska.
        I argumenty Pana byłego Pełnomocnika nie trafiają do mnie, że szeregowy pracownik nie będzie mógł awansować. Pytam się, a kiedy mógł.
        Skoro wcześniej było stopniowanie wśród wartowników. I wiesz ile lat trzeba było chodzić z młodszym wartownikiem.
        Bo ja wiem – trzy lata a o awansie na starszego wartownika można było pomarzyć.
        Dlaczego – bo nie było etatów. Dlatego wychodzę zawsze z takiego założenia, że jak nie mają wiedzy np.o wartownikach w MON – to niech nie zabierają głosu.
        POZDRAWIAM.

  • Osa pisze:

    W resortowym projekcie nie ma m.in.:
    – dodatku dla kierowcy za wykonywanie dodatkowych czynności – z uwzględnieniem postanowień art. 41 Układu,
    – dodatku za pracę w ustawowe święta nie będące niedzielami – z uwzględnieniem postanowień art. 42 Układu,
    – dodatku za znajomość języka obcego – z uwzględnieniem postanowień art. 43 Układu.
    Nie ma także zwiększenia dodatku za wysługę po 25 latach uzależnionego od najniższego resortowego wynagrodzenia …. Co w zamian?? Propozycja przyznania pracownikom, którzy utracą przedmiotowe uprawnienie z dniem wejścia w życie postanowień negocjowanego protokołu, prawa do jednorazowego zadośćuczynienia w formie pieniężnej w wysokościach określonych dla każdej z uprawnionych grup.
    Oczywiście o żadnych konkretnych propozycjach mowy nie ma….
    Nastąpi także likwidacja prawa do dodatku funkcyjnego dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach zastępców: kierowników jednostek i komórek oraz stanowiskach radców prawnych i głównych specjalistów.
    O szkodliwych, uciążliwych i niebezpiecznych pisaliśmy ale ten temat należałoby nieco pogłębić. Może ktoś to uczyni….
    Jaki argument ma resort likwidując te i inne dodatki??
    Poczytajcie…”W związku z propozycją podwyższenia stawek wynagrodzenia zasadniczego oraz wprowadzeniem jednolitych zasad wynagradzania i możliwości zwiększania premii za wykonywanie dodatkowych zadań, proponuje się likwidację dodatków do wynagrodzenia.” Tu podwyższą – tam obniżą i będzie… ok???

  • Osa pisze:

    Marek, Michał napisał: „Żal czytać te Pańskie posty nt. PW ci ludzie nie zasługują na takie słowa tym bardziej od przewodniczącego Związku i to w takim momencie, należy im się wsparcie z Pana strony.”
    Uważam, że ma wiele racji, bo pw nie chcą słyszeć wciąż o licznych ograniczeniach, o braku wpływu naszej grupy zawodowej na nastroje społeczne, o prawnych „kajdanach” nałożonych na naszą grupę zawodową wynikających z braku prawa do strajku i tym podobnych ograniczeniach…
    My o tym wiemy i chcielibyśmy, aby w końcu nasi przywódcy przeprowadzili nas przez „pustynię” do „społecznej oazy”. Czy ktoś nas tam zaprowadzi??

  • Michal pisze:

    Panie Marku dlaczego odwołuje się Pan do ubiegłorocznego szczytu NATO do NSZZ PW przecież jesteśmy na stronie innego związku więc mówmy tutaj o Tarczy. Trzeba było wtedy działać. Tym bardziej że wiemy jaka afera wyszła jak zamknięto jedną kancelarię w pewnej JW NATO. Więc nie zgadzam się z twierdzeniem ze media podchwyca temat jak wszyscy PRON wyjdą na ulicę bo to nieprawda.
    Co do pracowników Krusu chodzi mi tylko o to że można było bez zbędnych negocjacji wystosować odpowiednie rozporzadzenie – nowelizacje do ustawy i na tej podstawie dać tam podwyżki także na kolejne lata i to znacznie większej niż tutaj się negocjuje a budżet MON chyba nie jest aż taki mały poza tym kto jak kto ale Pan jako przewodniczący nie powinien wyciągać wniosków na podstawie opinii w komentarzach bo ja Mogę przytoczyć tutaj opinie ludzi na temat tego co dzieje się u nas. Zresztą niejaki kolega Osa już to zrobił kilka postów wyżej. Cyt. „Idąc tą ścieżką, w przypadku wejścia zmian zaproponowanych w projekcie MON do PUZP, dziennikarze mogliby napisać, że pracownicy wojska dostaną znaczne kwoty podwyżek”. Czyli rozumiem aluzję że u nas nie jest tak źle tak? Urzędnicy KRUS tak samo jak pracownicy wojska zasługują na podwyżki i proszę nie mówić, że tam jest tak słabo u nas tak fajnie, bo ludzie też mają rodziny znajomych i wiedzą jak jest.

    • @Michal, widzę, że ma Pan mały problem ze zrozumieniem moich odpowiedzi. Napisałem, że „…w przypadku wejścia zmian proponowanych przez MON do PUZP…” czyli tych, które właśnie są negocjowane. Oceniając je w taki sam sposób, w jaki zrobili to z rozporządzeniem dotyczącym pracowników KRUS – można byłoby również taki sam tekst napisać o znacznych podwyżkach PW z tytułu samego wejścia w życie Protokołu Dodatkowego. Nie wypowiadałem się nt. poziomu płac pracowników KRUS, więc proszę mi tu łatki nie przyszywać.
      Odnośnie zmian w zasadach wynagradzania pracowników KRUS nie opierałem się wyłącznie na publikacjach prasowych, lecz czerpałem wiedzę u źródła, czyli po linkiem: http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//3/12283100/12341102/12341103/dokument211769.pdf
      Ta grupa zawodowa jest wynagradzana w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, dla którego wydania została zapisana delegacja w ustawie o pracownikach urządów państwowych. Fakt objęcia PW układem zbiorowym pracy wyklucza możliwość określania warunków płacowych w drodze rozporządzenia. W przeszłości PW byli opłacani według rozporządzenia i nie było to dobre rozwiązanie, dlatego podjęto prace nad opracowaniem PUZP. Widać, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

      • jutka pisze:

        A ja nie za bardzo rozumiem co tak dotknęło @Michala.
        Niby na jakie słowa Marka – oni (pracownicy wojska) – nie zasługują?
        Prawda jest taka, że pracownik nie ma ochoty wyjść na ulicę i protestować!
        Różne są tego przyczyny oczywiście – u jednych strach, u innych zwykła bierność.
        Widzę tu cały czas żal niektórych piszących do związków, że z ich działania nic nie wynika a na dodatek nie dają wsparcia pracownikom. A może raz w życiu związki doczekałyby się wsparcia wszystkich pracowników? Nie uważacie?
        Ktoś może napisać – po co w takim razie w ogóle są te związki?
        Ano po to, Panowie i Panie, że gdyby ich nie było, nie byłoby też PUZP. A zmiany niekorzystne dla PW dawno zostałyby wprowadzone :/
        @Osa powinien pamiętać moją akcję w Krzesinach, bodajże w 2008 roku, kiedy pod bramę zjechały stacje TV.
        Wiedząc o tym wcześniej, prosiłam na zebraniu pracowników o liczne przybycie, tłumaczyłam jakie to ważne. Przyszło ok. 15% stanu osobowego PW.
        Myślicie, że w innej JW byłoby inaczej?
        Nie zrozumcie mnie źle, sama uważam, że powinniśmy zacząć przygotowania do protestu. Ale zróbcie eksperyment i zacznijcie pytać ludzi w swoich JW – kto jest gotów taką akcję wesprzeć. Z tych co się zdeklarują, ok 50% pojedzie.
        Żeby zamiast armaty nie wyszedł straszak.

        • Grzegorz M. pisze:

          jutka – cieszę się, że podjęłaś ten temat.
          Nie jestem tu zbyt aktywny, bo to strzępienie języków, które poza wyładowaniem Waszej frustracji nic nie przyniesie. Każdy z Was ma dużo większe doświadczenie związkowe niż ja. Zastanawiam się tylko, ilu z Was udało się w swej działalności zabrać tak, jak Koleżanka chociaż 15%. Wiem że w mojej organizacji zostałbym na takim proteście sam – pytacie dlaczego? Bo każdy chętniej przychodzi „opluwać” zarząd ale kiedy przychodzi do wyborów do Zarządu, każdy chowa głowę między kolana.
          Wystarczy, że pracodawca rozprowadza plotki, że związek chce podjąć działania niekorzystne dla PW – występują ze związku, nie pytając nawet na ile jest to prawdą.
          Nie przyrównujcie się do górników, którzy każdego dnia ryzykują, czy pielęgniarek, które mają świadomość walki o ludzkie życie, nawet nauczyciele mają świadomość swojej roli społecznej. Bez PW świat się zaraz nie zawali – ludzie mają tego świadomość, dlatego nie nawołujcie do rzeczy niemożliwych. Zejdźcie na ziemię. Pomyślcie raczej, jak możemy realnie wspomóc takich Społeczników jak Marek – dla naszej wspólnej korzyści.

          • jutka pisze:

            Jak wspomóc pytasz? Zapisywać się do „TARCZY” 😀
            I nakłaniać innych, żeby się zapisywali. Marek powinien stać na czele dużej organizacji, powinien mieć za sobą tysiące ludzi. Wtedy żaden pełnomocnik na Marka merytoryczne wypowiedzi, nie będzie klepał mantry, że Pan Przewodniczący mówi w imieniu „małego” związku.
            A związkowcy będą mieli pewność, że zrobi wszystko co w Jego mocy oraz pewność, że zgody Jego na żadne ustępstwa – prowadzące do pogorszenia warunków pracy i płacy – NIE BĘDZIE!!!!!!

  • Michal pisze:

    Panie Marku Cyt. widzę, że ma Pan mały problem ze zrozumieniem moich odpowiedzi- niestety mam duży problem. Nie rozumiem czemu używa Pan akurat takich dwuznacznych słów aby nakreślić niektóre zagadnienia. To nie wplywa db na osoby które Pan reprezentuje jak i na osoby z którymi prowadzi sie negocjacje. Twierdził tez Pan ze jesteśmy nie tak zauważalną grupą jak górnicy itd. dlatego padł przykład pracowników KRUSU. Teraz Pan twierdzi że są oni inaczej opłacani tzn. według rozporządzenia ok ale tak samo inaczej opłacane są tez inne grupy na które się Pan powoluje. Robi się z tego masło maślane. Rozumiem że zjadł Pan zęby na tych wszystkich ustawach i króczkach prawnych i nie ma sensu wchodzić z Panem w dyskusję bo zawsze znajdzie się paragraf ktory mozna zaprezentowac proszę tylko nie robic z PRON ludzi gorszego sortu ktorym nic się nie należy jak innym grupom bo do niczego z takim podejściem nie dojdziemy. A jak mamy interpretować te wypowiedzi że inne grupy to a inne grupy tamto. Proponuję zamiast tego Jeśli jest Pan tak db zorientowany zrobić zestawienie jak w zeszłym roku wyglądały podwyżki dla różnych grup społecznych i jak na tym tle wyglądają pracownicy wojska którzy jak jest to zapisane doskonale Pan wie gdzie mają te grupy gonić. Może to coś da. Pozdrawiam.

    • Widzę, że ta nasza wymiana poglądów zaczyna obejmować coraz to nowe zagadnienia.
      Postanowiłem więc, Panie @Michale ją – na tym Pana „podsumowaniu: – zakończyć.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

  • Mariusz pisze:

    Zgadzam się z tym, co napisała @jutka.
    Obserwując ludzi w mojej jednostce, stwierdzam to samo nastawienie i postawę roszczeniową.
    Mamy u siebie wielu, że się tak wyrażę „krzykaczy teoretyków”. Zawsze im coś nie pasuje i mają żale do przełożonych. ALE wylewają je tylko między nami.
    Jak dowódca czy inny wyższy przełożony pofatyguje się do nas, nagle okazuje się, że wszystko im pasuje i nie mają problemów. Kiedy przełożony przekroczy bramkę, jak za dotknięciem magicznej ręki problemy krzykaczy wracają. To samo tyczy się udziału w akcjach protestacyjnych – krzyczy wielu, przyjeżdża garstka.
    @Marku, nie zrażaj się naszymi wpisami tutaj, bo mam wrażenie, że obrywasz za wszystkich przedstawicieli związkowych.
    Jakoś na innych stronach nie ma odważnych, żeby krytykować ich „pryncypałów”.
    Tu jest wolność wypowiedzi i zapewne dlatego jest jak jest.
    Najważniejsze wg mnie jest Twoje rzeczowe podejście do tematu i rzeczowe, konkretne odpowiedzi.
    Pomimo, iż nie należę do Tarczy – trzymam za WAS kciuki.

  • Michal pisze:

    Panie Marku Ja również pana pozdrawiam, w kwestii grup społecznych będziemy się różnić ale oczywiście że trzymam za Pana kciuki może wdarło się trochę za dużo emocji w tą dyskusję i rzeczywiście stała się ona Akademicka ale sytuacja jest jaka jest i ciężko coś na to poradzić. Życzę również wszystkiego dobrego i Miłego weekendu.

  • Osa pisze:

    No, no i okazuje się, że nawet różnić można się pięknie.
    Powstał problem – wziął się z tego, że wszyscy się pochowali a został jeden odważny.
    Nie mogąc sięgnąć tych, co faktycznie… „zmoczyli” – kopiemy tego, któremu jeszcze się chce z nami dyskutować.
    Czy jednak naprawdę kopiemy?? Nie wydaje mi się.
    Ja przecież nie kopię, chociaż jakoś tak to wygląda. Nie kopię, bo wiem dokładnie co w istocie może zrobić taki zz, jak nasza TARCZA.
    Moze zrobić dużo, bardzo dużo i obiektywnie twierdzę, że to czyni. Nie ma może jednego – nie ma siły i społecznego potencjału, aby przewodzić całemu naszemu środowisku. Środowisku w dodatku jakże podzielonemu…
    Ten związek – którego ja właściwie jestem ojcem chrzestnym i w jakiejś przecież części współzałożycielem poprzez współautorstwo Statutu i szeregu innych dokumentów a może nawet (tego już pewien nie jestem) i nazwy związku – w krótkim okresie swojej działalności, dzięki ogromnemu zaangażowaniu paru osób – głównie Marka – doprowadził do współpracy międzyzwiązkowej owocującej wspólnym stanowiskiem nie tylko zz z Międzyzwiązkowego Komitetu Koordynacyjnego ale także – ostatnio w niektórych aspektach – Solidarności.
    To ogromne osiągnięcie małego związku.
    Ten związek nie jest mieczem na pracodawców a tarczą chroniącą pracowników. W nazwie kryje się jego strategia działania. Nie kop, nie bij a chroń – osłaniaj siebie i innych przed razami.
    Gdy tworzyliśmy ten związek, kwestia strategii działania była kwestią zasadniczą i Marek jako przewodniczący jest jej wierny. To droga legalizmu a nie awanturnictwa. Droga żmudnego prawnego dochodzenia do racji. Jak ciężka i wyboista to droga – wiedzą nieliczni.
    Nie jest problemem zadymić i zakopcić, zakrzyczeć i zatupać a co dalej??
    Ludzie myśleć potrafią i wiedzą, że nie czas na takie działania, bo w starciu z bezwzględnie działającym prawem – pozostaną sami a związek nie będzie mógł im pomóc.
    Marek nie stanie na czele pracowniczego protestu. Nie stanie Krzysiek z Militarii, ani np. ja czyli Osa… Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny… jesteśmy byłymi żołnierzami i mamy świadczenia emerytalne, więc nasz byt jest trochę lżejszy niż „typowego” pracownika wojska. W tym boju o lepsze płace i lepsze jutro dla PW możemy Was wspierać ale nie przewodzić.
    Nie z nami więc pójdziecie. Pozostaje pytanie – z kim??
    W dniu dzisiejszym porozmawiałem z Markiem bez świadków. Myślę że wiemy co należy robić. Może ten związek wyjdzie niebawem z kolejną inicjatywą, o której wszyscy usłyszymy.
    Kto to wie??

    • KOBRA pisze:

      Osa, nie przypinaj medali tym, co się nie należą. To, że Solidarność popiera MKK to jest tylko i wyłącznie moja zasługa i oczywiście drugiej strony czyli Marka.
      To ja przekonuję swoich bossów do tego, żeby coś wywalczyć więcej niż to, co proponuje MON, bo musi być jedność wśród związków.
      Mam taki akademicki przykład z kartkami. Jedną kartkę się przedrze ale sto kartek jest bardzo ciężko.
      I tak samo wygląda ze związkami czy strajkiem. Czym więcej związkowców lub pw mówi jednym głosem, tym lepiej.
      I to właśnie jest ta siła na ten czas rozmów.

    • KOBRA pisze:

      Teraz już wszystko wiem.
      Inni mają zrobić robotę za was. A dlaczego nie Marek, Krzysiek i TY. Boicie się czegoś.
      A jak masz większe dochody to po co w ogóle braliście się za tworzenie struktur związkowych a może widzieliście tam własny interes.
      Ja nie jestem szefem „Sekcji” ale w pełni popieram to, co razem robimy dla ogółu a nie dla wybranych pw.
      I jeśli zajdzie taka potrzeba to zorganizuje pw w swoim środowisku i członków związku, którzy przyjadą na demonstrację lub inną formę protestu.
      Powoli zaczynamy poznawać główne cele powstawania nowych związków.
      Na Forum OWC pisałem dlaczego powstają nowe organizacje, obym nie był znowu prorokiem. A jak się coś nie udaje lub zagląda gorycz porażki w oczy to trzeba zwalać na inne związki. ŚWIETNA METODA.
      Marku, nie słuchaj tych krzykaczy i papierowych bohaterów, którzy zawalali MON papierami a nic z tego dobrego nie wynikło.
      Rób, jak Ci sumienie podpowiada i to będzie najlepiej. Ja staje obok Ciebie i pociągnijmy we dwoje te sanki. Jak będzie mądra inicjatywa – to ją poprę. Pozdrawiam.

    • Nie, @Osa, nazwa Związku nie była Twojego pomysłu, Ty proponowałeś – OKOP, pamiętasz?

      • Osa pisze:

        Marek Kazimierczak napisał:
        Kwiecień 1, 2017 o 16:33
        Nie, @Osa, nazwa Związku nie była Twojego pomysłu, Ty proponowałeś – OKOP, pamiętasz?

        Fakt – ale do współautorstwa nazwy Związku musisz mnie przyspawać.
        Dlatego, że w naszych rozmowach na temat tego, co utworzyć zamierzamy ja – „jak zwykle z głową w chmurach” marzyłem o czymś dużym i wyśniłem sobie Ogólnopolską Konfederację Obrony Pracowników – w skrócie OKOP.
        Jej istotną częścią miał być „OKOP – Wojska” Ogólnopolska Konfederacja Obrony Pracowników Wojska.
        Uważałem, że tylko wspólnie z innymi branżami i grupami zawodowymi – wzajemnie się wspierając możemy skruszyć betonowy mur wojska. Nadal tak uważam .
        Przeważyła koncepcja czegoś mniejszego i tak powstał Związek Pracowników Wojska. OKOP to także pewien symbol – symbol bezpieczeństwa. W okopie chociaż niewygodnie i ciasno, z reguły jest bezpiecznie, bo jego zadaniem jest chronić i dawać poczucie bezpieczeństwa i pewności.
        W odniesieniu do tej strategii bezpieczeństwa, która została zachowana zrodziła się wojskowa TARCZA.
        Jaka różnica w istocie działania?? Ja uważałem, że okop jako coś stałego zabezpiecza nas na raz obranych pozycjach, z których trudno nas będzie wyprzeć resortowi.
        Marek uważał, że ta obrona i ochrona powinna być elastyczna i mobilna. Powinna zmieniać zakres i obszar działania w zależności od okoliczności. Ja wówczas a i obecnie – jego styl walki o pracownicze interesy uznaję i przyjmuję. Jednak, jak to wynika z niektórych moich wypowiedzi, ta idea upartej obrony na raz obranych pozycjach gdzieś we mnie tkwi, bo być może jest zgodna z moją mentalnością i charakterem.
        Podczas, gdy Marek potrafi odskoczyć, aby zadać cios z drugiej strony – dla mnie bliższa jest idea Termopil – upór i walka do końca na zajętych pozycjach.
        A więc zamiast OKOP-u mamy TARCZĘ – ważne jednak to, że idea obrony pracowników jest tu wiodąca.
        Dlaczego o tym piszę? Bo to początki narodzin kolejnego zz na związkowej scenie naszego kraju. Związku, który wbrew temu, co się wydaje – wcale nie jest jedynie małym wojskowym zz. Zgodnie ze Statutem „zakresem swego działania Związek obejmuje pracowników wojska, byłych pracowników wojska oraz wszystkich pracujących w sferze obronności.”
        Dlatego te kwestie, które nas zajmowały i zajmują są istotne, bo to nic innego jak historia tego Związku – historia, którą tworzymy każdego dnia…

        • Ładnie to wszystko opisałeś. Tak to „leciało”. Uznawaliśmy wówczas, że obie nazwy byłyby dobre, jednak wówczas pamiętam, że przeważyła opcja dotycząca opracowania w przyszłości znaku graficznego Związku (OKOP byłby trudny do określenia) i tak w ogóle posługiwania się na co dzień nazwą Związku bez konieczności wymieniania całego zwrotu „Związek Pracowników Wojska” ale tak po prostu… TARCZA.

  • Magda41 pisze:

    Wczoraj zostałam „wyśmiana” przez żołnierza zawodowego, który zapytał mnie ile podwyżki dostaniesz Pani Magister? słyszałem, że 140 brutto i w śmiech… po chwili mówi ja dostałem ponad 320 na rękę… po co mi studia zapytał? Musiałam wyjść do łazienki wytrzeć łzy.

    • KOBRA pisze:

      Magda, i tu ciśnie się tylko jedno rozwiązanie.
      Pozostawienie tylko tych wojskowych emerytów, którzy są NIEZBĘDNI w JW a reszta na bruk i nie będą się śmieli, że są po gimnazjach i zarabiają po 3200 zł podstawy.
      Bo to właśnie my płacimy podatki i pracujemy na takich nierobów, którzy po leżeniu i byczeniu się w wojsku – po 30 latach pracy odchodzą ciężko spracowani na emerytury a pw muszą zapierdzielać do 60 lub 65 lat i mają po 45 i 50 lat pracy. I to jest ta sprawiedliwość.
      A jak za dwa lata zabraknie 65 mld zł na emerytury, to kto będzie winny – oczywiście cywile.
      Osa, wytnij ten tekst i przyklej go na lustro, bo ten scenariusz jest coraz bliższy.
      A ja wiem, co mówię. Pozdrawiam.

      • Grzegorz M. pisze:

        Kolego, bardzo mi wstyd za takich żołnierzy.
        Jeszcze bardziej za Dowódców i Szefów w mundurach, którzy przyczyniają się do takiej sytuacji PW.
        Zastanawiam się jednak, co Tobą kieruje – zazdrość, głupota czy cynizm? Co by to nie było, nie masz moralnego prawa w ten sposób wypowiadać się o żołnierzach.
        Tak, też jestem byłym żołnierzem, po zdjęciu munduru jako PW dopiero poznałem co to jest życie.
        Zapytaj kiedyś żony żołnierza, jak wzmocniła swą wiarę w Boga, gdy jej mąż był na misji w Iraku lub innym miejscu?
        Zapytaj, kto jej pomógł, gdy mąż wylegiwał się w listopadzie i grudniu na poligonie przy -15 stopniach, a Ona pozostała z trójką dzieci w domu?
        Zapytaj rodzin, ile razy zmieniali miejsce zamieszkania?
        Wybacz, ale tak, jak dla tego żołnierza nie powinno być miejsca w armii, tak dla Ciebie nie powinno być miejsca wśród PW.
        To byli żołnierze, w większości społecznie, bronią interesów PW nie oczekując nic w zamian.
        Madziu, w imieniu swoim jak i myślę większości byłych i obecnych żołnierzy, chciałbym Cię przeprosić.
        Takie zdarzenie, nigdy nie powinno mieć miejsca ale wszędzie znajdą się czarne owce.
        PRZEPRASZAM.

        • Osa pisze:

          Dzięki Grzesiu, za ten Twój wpis.
          Może w końcu zaczniemy rozumieć, że bezwzględne kopanie się w „podbrzusze” niczego – oprócz bólu – nam nie przyniesie.
          To, że pochodzimy z „dwóch światów” nie musi oznaczać, że nie możemy być razem, wzajemnie się szanować i rozumieć. A jednak – jakże trudno te proste wydawałoby się wartości i zasady w życiu stosować.
          Gdy pisałem o tym, że to nasze „skażenie” wojskiem uniemożliwia nam w znacznej mierze działanie wywołało to mieszane reakcje, w tym posądzenie o to, że zamierzamy się schować za plecami innych.
          To inne zjawisko – zjawisko odsuwania się w cień, aby nie zakłócić spójnego obrazu pojmowanej rzeczywistości. Dlatego, że dla wielu – bez względu na to co byśmy nie uczynili – jesteśmy „szaletem” na obrazie przedstawiającym „pałac”.
          Dlatego właśnie mamy związane ręce i nie chce być inaczej…

        • KOBRA pisze:

          Szanowny Grzegorzu M. przekazujesz mi argumenty, które ja znam na co dzień. Wybrałeś taką pracę to nie narzekaj, że ktoś cię przerzuca z JW do JW czy, że jeździsz na misję.
          Na misje jedziesz po to, żeby zarobić i zwiększone lata pracy ci się liczyły. A o mrozie nie mów. Bo co ma powiedzieć wartownik, który nie tak jak ty – sporadycznie – pracuje na mrozie – tylko 365 dni jest w ekstremalnych warunkach np. upały, zimno, burze i inne jeszcze anomalia pogodowe. A porównaj sobie jego pensje a swoją. Porównaj ile lat on musi przepracować np. jak zaczynał pracę od 18 lat do 65 lat. i nie ma wypasionej emerytury. A chciałby skończyć pracę w wieku 45 lat lub 55 i sobie dorabiać.
          I tak na koniec, nie kieruje mną żadna zazdrość, głupota czy cynizm – tylko realne spojrzenie na ludzi, którzy korzystają z wszystkiego co się da.
          Bo ja jestem żołnierz – mi się należy.
          A co należy się cywilowi pracującemu w wojsku przez 50 lat.
          Gdyby wybuchła dzisiaj wojna, to tacy jak ty czy twoi kolesie – pierwsi byście spieprzali tam gdzie rośnie pieprz i wanilia.
          Co ty możesz wiedzieć o życiu, jak cały czas stoisz lub chodzisz na baczność.
          Postawiłeś się kiedyś Dowódcy.
          Nie jesteś traktowany tak, jak ja przez 9 lat bez żadnej nagrody czy wyróżnienia.
          Nagrody masz przyznawane z urzędu.
          Napisze kolega kapitan lub major o wyróżnienie i dostajesz. Tak samo z urlopem nagrodowym.
          Nie przekonasz mnie, ja pracuję w MON 20 lat i widzę to w wielu jednostkach czy na najwyższych szczeblach,
          jak się traktuje cywili.
          A dlaczego tak jest, bo pracodawcy wojskowi mają takich jak ty pw, którzy podejmą prace za grosze ponieważ mają wypasione emerytury.
          I w jaki sposób mamy wywalczyć większe podwyżki.
          Ale myślę, że ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i zatrzyma ten niesprawiedliwy wózek.
          Pozdrawiam.

          • Osa pisze:

            Pozdrawiam i spieprzajcie z mon-u t….y, bo jedynie psujecie stawki i zabieracie ludziom pracę – czyż nie tak, Kobra?
            A tak przy okazji – pochwal się, że projekt wywalenia z resortu byłych żz to Wasz projekt – tak czy nie??
            Do wszystkich, którzy mieli jeszcze jakieś wątpliwości powinno dotrzeć, dlaczego ani ja, ani Marek, ani wielu z byłych żz – obecnych pracowników wojska – nie ma w kwestii walki o wynagrodzenia żadnego ruchu.
            Nie tylko dlatego, że resort wskaże nas palcem ale skopią nas ci, którzy rzekomo o te pracownicze prawa walczą. Tyle, że dla swoich, do których byli żz nie należą…
            Ponieważ Kobra tak często wskazujesz na trud pracy wartowników, to ja – były żz – takie właśnie stanowisko zajmuję i na nikim się nie wieszam a komu mogę – staram się pomagać.
            Takich, jak ja znam wielu. Są wokół mnie. Np. były żz, który ma uprawnienia do obsługi każdego sprzętu przeładunkowego i pojazdów w składzie. Jakoś takiego rasowego cywila z podobnymi kwalifikacjami i doświadczeniem nie ma. Jest tak dobry, że uczestniczył w rozładunku kontyngentu natowskiego, bo Amerykanie podobnego specjalisty nie mieli i wystawili mu za jego pracę najwyższą ocenę i pochwały. Jakoś to wszystko nieco zakłóca to Twoje widzenie wojskowych, jako leni, wałkoni i nieudaczników – wręcz ch…w. Nie uważasz??
            Takich właśnie, jak opisani przeze mnie zniechęcasz i odstraszasz, bo przecież ci z tzw. „górnej półki” tu nawet nie zaglądają…
            A o przywilejach nie pisz. Radzę, abyś poczytał jakie mają np. Amerykanie, Szwedzi czy Anglicy lub Niemcy – nawet Czesi. Dopiero wówczas rób porównania.
            W jednym masz rację – z pw rozkazami się nie da, bo może się to dla niektórych skończyć kontrolą IP w zakładzie i zwichnięciem ich kariery.

          • KOBRA pisze:

            Osa, nic nie wiem o żadnym projekcie o usuwaniu żołnierzy z JW. Jakby taki był – na pewno się pod nim podpiszę, bo takie jest moje negatywne zdanie na ten temat.
            Ale teraz są ważniejsze tematy, np. PUZP.
            Pozdrawiam

      • Jarek pisze:

        A może inaczej, zostawcie tych wszystkich emerytów, altruistów, patriotów, „kochających swą pracę” (itp. jak by ich nie nazywać) niech „służą” za jałmużnę dla obronności kraju, a pozostali potrafiący i chcący pracować, niech zmienią pracodawcę.
        Czas zweryfikuje czy pozostali w RON, podołają stawianym zadaniom, czy będzie konieczność zatrudnienia podwykonawców, outsourcingu itp. – na wolnorynkowych zasadach. Konieczna praca sama się nie zrobi, ktoś będzie musiał ja wykonać. Ponoć nastały czasy pracownika, w „biedronkach” brakuje rąk do pracy, pensje są regulowane przez rynek, a nie ustawy, układy zbiorowe itp.
        Narzekamy, że pracownik „biedronki” zarabia więcej od „wartownika pracującego z bronią” i porównujemy „odpowiedzialność” na stanowisku pracy. Widocznie nasza praca jest mniej potrzebna, a przez to niżej wynagradzana, takie są prawa ekonomii. Od wielu lat jesteśmy „wolni”, a mimo to nadal jesteśmy „niewolnikami”. Niewolnikami z wyboru, bo się na to zgadzamy. Nikt nikogo nie zmusza do pracy w konkretnym miejscu (pomijając zielone garnizony i „trzeci świat”, ale tam nikt nie narzeka na ofertę RON-u a bywa, że jest uważany przez innych za szczęściarza).
        Gdy zabraknie ochotników do pracy za jałmużnę, wysokość wynagrodzeń będzie rosnąć, bo to co musi być zrobione, ktoś będzie musiał zrobić dobrowolnie, na postawionych przez siebie warunkach, bądź akceptując ofertę złożoną przez RON (a w tym przypadku wracamy do sedna sprawy). Obecnie wszyscy narzekający akceptują ofertę RON-u, pomarudzą, pokrzyczą ale nie zrobią nic, aby cokolwiek zmienić, bo może oferowane warunki nie są takie jakby chcieli ale mimo wszystko im pasują, tym co nie pasowały odeszli bądź odchodzą.
        Zasłyszane od znajomego, u którego na wakujące stanowisko techniczne przyszedł 22-latek i jak otrzymał pierwsze wynagrodzenie zapytał czy to zaliczka, po uświadomieniu więcej go nie widzieli.
        Tak, wiem jaka jest średnia wieku pracowników RON i że nie wszyscy mogą tak postąpić. Myślę, że tu też należy dostrzegać przyczynę takiego traktowania nas przez resort, ale nie przypuszczam żeby to się zmieniło do czasu aż będzie więcej wakatów.

        • Osa pisze:

          Zgoda – również uważam, że tak jest.
          Jest i tak, jak w moim zakładzie pracy, gdzie do ogłaszanego parę razy „castingu” na wartownika – nikt się nie zgłaszał albo zakwalifikowani – rezygnowali. Postanowiono wówczas poszukać ratunku w miejscowym UP.
          No i przedstawiciel zakładu, z intratną propozycją pracy, pojechał sprawę załatwić. Gdy tam dowiedziano się, że wynagrodzenie zasadnicze wynosi 1745 zł, wybuchnięto śmiechem i zakazano wywieszać taką ofertę pracy. Koniec końców, została wywieszona bez podania stawki wynagrodzenia ale z wykazem tych rożnych naszych dodatków. Może się ktoś skusi, może naiwny się znajdzie. Do czasu aż się zorientuje – ile tak naprawdę zarobi…
          10% premii?? OK, tyle, że nie ma miesiąca, aby jej komuś nie zabrano. To przecież takie proste…
          Co tam, ta stówa – to nie pieniądz. Może i nie – dla kogoś, kto na rękę bierze po 5-7 tys. i nie płaci żadnych składek. Nie dla tego, który musi przeżyć za „całe” 1600 – 1800 zł

  • radek pisze:

    Osa , jestem rozczarowany tym co napisałeś …. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny… Nie cytuję Cie do końca , choć powinienem , tam jest odpowiedź.

  • Jacek pisze:

    A może w końcu jakiś protest ogólnokrajowy. To chyba można zrobić. Pracownicy ze stażem 20 lat i więcej pierwszy raz są informowani, że chce im się zabrać a nie dać, tak rozumiem nowy PUZP (pracuje w warunkach szkodliwych i dla mnie zmiana PUZP po 30 latach pracy spowoduje stratę ok. 249 zł, to są po prostu kpiny). O obiecanych (lub nie obiecanych) podwyżkach nie piszę, bo to nie jest DOBRA ZMIANA.
    MON cały czas traktuje nas przedmiotowo, więc czas pokazać w mediach, gdziekolwiek, że jest taka grupa ( niemała ) pracowników w Polsce, która non stop robiona jest w balona.
    Myślenie ludzi, którzy są lub byli w mundurach chyba nigdy się nie zmieni, cały czas traktują nas pracowników cywilnych jako zło konieczne.
    Smutne to ale prawdziwe.

  • Osa pisze:

    Radek – gdybyś wiedział, jaki był mój pierwotny wpis byłbyś może mniej rozczarowany. Został zmieniony przez Marka po konsultacji ze mną i może słusznie.
    Powiem tak. Każdy projekt – zwłaszcza medialny – musi mieć swoją twarz, swój znak rozpoznawczy. „Czy naprawdę uważasz, że znakiem rozpoznawczym pracowniczego protestu w resorcie mógłby być były żołnierz zawodowy?? I co?? Dziennikarz 1 programu TVP przystawi mi mikrofon do twarzy i słodko zapyta: Panie X a ile ma pan emerytury wojskowej, bo słyszałem, że byl pan żołnierzem zawodowym??
    Albo przekaz taki – nie słuchajcie tych zadymiarzy, bo to byli żołnierze, których chcą usunąć z resortu dlatego brużdżą. Mniejsza o mnie – ja mam grubą skórę. Chodzi o sprawę, o to, aby nie dać się propagandowo uwalić już w przedbiegach.
    Dlatego to wszystko nie jest takie łatwe.
    Bo ci, którzy mogliby – jakoś nie chcą.
    Ci zaś, którzy by chcieli – nie bardzo mogą.

    Istnieje w resorcie pewien związek zawodowy, o którym nigdzie nie słychać. To Ogólnopolski Związek Zawodowy Byłych Żołnierzy Zawodowych (OZZBŻZ), który został powołany do życia Uchwałą Nr 1/2008 z dnia 6 marca 2008 r. W roku ubiegłym liczył ok. 300 członków. Jego strona netowa jest tu http://ozzbzz.wp.mil.pl/pl/62.html
    Gdyby ten związek zechciał w naszej sprawie, która jest przecież także sprawą byłych żołnierzy – obecnych pracowników wojska nas wesprzeć – zapewne nieco inaczej by to wszystko wyglądało.
    Tego porozumienia nie ma, bo widać wzajemne uprzedzenia są tu ważniejsze. Boleję nad tym.
    Podtrzymuję jednocześnie swoje stanowisko. Nie mamy „Wałęsy”, który byłby twarzą protestu w RON.
    Ja takiego nie znam. Może jest ktoś taki w Solidarności, bo na Was również liczę.
    Liczę na to, Szanowni Państwo z Solidarności, że pójdziecie za „ciosem”, jakim było to Wasze pismo jakoś tak mimochodem przywłaszczone sobie przez NSZZ PW, który nawet nie napisał niczego o inicjatywie i autorach tego oświadczenia a podpis Przewodniczącego Jagiełły na czele listy – sugeruje jakoby to była inicjatywa tego związku
    A więc ja liczę na Solidarność, bo jedynie ten związek ma możliwość obronić się przed ewentualną medialną akcją. Na co konkretnie liczę? Na to, że Solidarność, która swego czasu poparła spor zbiorowy z mon o tym sporze, w którym nadal formalnie jest – przypomni sobie wraz z NSZZ PW. Liczę na to, że ten spór konsekwentnie teraz wznowi i go poprowadzi, że do tego sporu przystąpią pozostałe zz w resorcie i że zaczniemy – zgodnie ze stosownym zapisem w Układzie – rozmawiać o sprawach PUZP. Zwłaszcza sprawach płacowych pw w oparciu o ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, która jest zapisana w treści PUZP.
    Dlaczego?? Bo wszelkie inne ewentualne protesty pracownicze – nie oparte na procedurze określonej w ustawie o sporach zbiorowych – zostaną w zarodku stłumione a ich uczestnicy znajdą się za bramą oraz być może latami będą ciągani po sądach.
    Nikt odpowiedzialny na to nie pójdzie ale sposób legalnego doprowadzenia do protestu istnieje.
    Wynika on ze stosownych regulacji prawnych.

    • KOBRA pisze:

      Osa – to, że NSZZ PW sobie przywłaszczyło pismo NSZZ „Solidarność” to dla nas żadna nowość.
      Ten związek potrzebuje sukcesu a coraz mniej go ma i ludzie zaczynają się znowu z niego wypisywać.
      Będziemy robili, co możemy, bo chcemy współpracować z każdym, któremu zależy żeby były zmiany w PUZP, czy wyższe wynagrodzenia niż proponuje MON.
      Chcemy powiadomić Szefa Solidarności – Piotra DUDĘ jak jesteśmy postrzegani w MON i tu traktowani. Jak wygląda dialog ze strony prawicy (PIS-u). To platfusy z PO już lepiej rozmawiali z nami niż ta dobra zmiana.
      NIC PRZY STOLE JUŻ NIE ZAŁATWIMY I JA TO DOBRZE CZUJĘ I WIEM.

  • Osa pisze:

    W komunikacie na stronie NSZZ PW można przeczytać cyt:
    „Rozmowy z RON w dniu 27 marca.
    …strona związkowa po uprzednim spotkaniu w siedzibie ZG, ( za wyjątkiem „ Sektora Obronnego” ) przekazała na ręce Podsekretarza Stanu uzgodnione stanowisko ……. w sprawie komunikatu jaki został zamieszczony przez MON po poprzednim spotkaniu w dniu 20 marca b.r.”…

    „Strona związkowa” – czyli kto??
    Oto cytat z dokumentu, który znają nieliczni……
    „Przedstawiciel SK PC MON NSZZ „Solidarność” przedłożył na ręce Podsekretarza Stanu oświadczenie podpisane przez sześć organizacji związkowych (bez zz Sektora Obronnego) dotyczące komunikatu MON opublikowanego w dniu 22 marca 2017 r. na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej”…
    No to już wiemy więcej na temat tego, jak wyglądały te rozmowy. Tak trzymać – „Solidarność”. Nadszedł Wasz czas i na Was liczymy.
    Postaramy się także Wam pomagać i Was wspierać we wszystkich słusznych sprawach.

    • „…przedstawiciel NSZZ „Solidarność” przekazał Oświadczenie (czytaj TUTAJ) dotyczące zamieszczenia na stronie internetowej MON komunikatu ze spotkania w dniu 22 marca 2017 r., pod którym podpisali się przedstawiciele sześciu działających w resorcie obrony narodowej reprezentatywnych organizacji związkowych.”
      A o treści ze strony „TARCZY” nie wspominasz? Nie odpowiada prawdzie? To tak na marginesie. :-)

      • Osa pisze:

        Odpowiada prawdzie ale to nie powód do chluby. Prawda nie powinna być towarem deficytowym a powszechnym jak powietrze, bo też jest ludziom jak powietrze niezbędna do godnego życia.
        PRAWDA. Chodzi właśnie o tą prawdę – o nas, o naszym bycie i o naszym życiu.
        Jeżeli będziemy gotowi do PRAWDY – DAMY RADĘ…

    • KOBRA pisze:

      eelaa, a wiesz co zrobił Kaufland? Zakupił kasy samoobsługujące klientów. Polikwidował kilka kas, zwolnił kilka pań z normalnych kas i nie musi płacić 13 zł. Mają oszczędności na pracownikach i na płacach, i znowu biznes zachodni się z nas śmieje.
      Ja jak podałem kiedyś swojemu pracodawcy, że kasjerki w Biedronce na wsi zarabiają po 2700 zł brutto, to powiedział, że mam prawo sobie zmienić pracę lub załatwić podwyżkę w RON taką, że będzie odpowiadała wynagrodzeniu kasjerki.
      I właśnie głęboko sobie wziąłem słowa pana pułkownika i realizuję drugi wariant, i do tego dążymy przy obecnych negocjacjach. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    KOBRA napisał:
    Chcemy powiadomić Szefa Solidarności – Piotra DUDĘ jak jesteśmy postrzegani w MON i tu traktowani. Jak wygląda dialog ze strony prawicy (PIS-u). To platfusy z PO już lepiej rozmawiali z nami niż ta dobra zmiana. NIC PRZY STOLE JUŻ NIE ZAŁATWIMY I JA TO DOBRZE CZUJĘ I WIEM.

    OK, Kobra – to dedykuję ci to co poniżej zacytowałem. Solidarność może to załatwić w „try miga”, jeżeli naprawdę chcecie cokolwiek załatwić a nie robić jedynie dobre wrażenie na pw.
    Dedykuję sprawę strajku solidarnościowego także zz zrzeszonym w OPZZ. Niech ta federacja, podobnie jak Solidarność pokaże tą swoją solidarność z tymi, którym prawo do strajku odebrano…

    Ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
    Rozdział 1
    Przepisy ogólne
    Art. 1. Spór zbiorowy pracowników z pracodawcą lub pracodawcami może dotyczyć warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych.
    Art. 2. 1. Prawa i interesy zbiorowe pracowników wskazane w art. 1 są reprezentowane przez związki zawodowe.
    Rozdział 4
    Strajk
    Art. 17. 1. Strajk polega na zbiorowym powstrzymywaniu się pracowników od wykonywania pracy w celu rozwiązania sporu dotyczącego interesów wskazanych w art. 1.
    2. Strajk jest środkiem ostatecznym i nie może być ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu według zasad określonych w art. 7–14. Strajk może być zorganizowany bez zachowania tych zasad, jeżeli bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji, a także w wypadku, gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym.
    3. Przy podejmowaniu decyzji o ogłoszeniu strajku podmiot reprezentujący interesy pracowników powinien wziąć pod uwagę współmierność żądań do strat związanych ze strajkiem.
    Art. 19. 1. Niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa.
    2. Niedopuszczalne jest organizowanie strajku w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Służbie Wywiadu Wojskowego, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, w jednostkach Policji i Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Służby Więziennej, Straży Granicznej, Służby Celnej oraz jednostkach organizacyjnych ochrony przeciwpożarowej.
    Art. 22. W obronie praw i interesów pracowników, którzy nie mają prawa do strajku, związek zawodowy działający w innym zakładzie pracy może zorganizować strajk solidarnościowy na czas nie dłuższy niż połowa dnia roboczego. Przepisy art. 17–21 stosuje się odpowiednio.

  • Mariusz pisze:

    Trzymam za WAS kciuki przed jutrzejszymi rozmowami.

  • murzyn pisze:

    Zaskoczcie nas swoją postawą i nieugiętością jutro. Trzymajcie się i pamiętajcie o setkach, którzy mimo rozgoryczenia i rzucaniu w was błotem (bezsilności i frustracja) tak naprawdę trzymają kciuki i was popierają! Przekujcie drodzy związkowcy te energie PW i KSC w młot, który rozkruszy wreszcie weneckie lustro, za którym stoimy dla włodarzy z MON.
    Wróćcie z tarczą a nie na tarczy.
    Powodzenia!

  • suarez pisze:

    Zaskoczyć to powinni nas Panowie z resortu.
    Czas skończyć z tym dziadostwem, czas zdjąć różowe okulary i dostrzec fakty.
    Przecież to wstyd dla Was – Panowie decydenci z Resortu Obrony Narodowej, żeby pracownicy RON musieli żebrać – tak, nie pomyliłem się – żebrać o sensowną podwyżkę.
    Rozbieżność kwot o jaką toczy się wojna jest tak niska, że aż żenująca, że musi trwać tak długo.
    Wstyd, wielki wstyd, Panowie.
    Sam fakt, że kadra, nawet szeregowy, który w MON jest dosłownie chwilę ma już podwyżki, a pracownicy RON, jak zwykle w okolicy czerwca-lipca, jest ewidentnym odzwierciedleniem tego jak jesteśmy traktowani.
    Proszę, abyście to wszystko sobie, Panowie decydenci ze strony resortu, uświadomili i zaczęli zachowywać się jak gentlemani.
    Pozdrawiam

  • robotnik pisze:

    I na kiedy ustaliliście datę kolejnego spotkania?

  • zniesmaczona sytuacja pisze:

    I co tam jak rozmowy? ciekawa jestem ile w tym roku dostaniemy jak na razie po kazdym spotkaniu jest mniejsza kwota jak zawsze zreszta

  • Mariusz pisze:

    Jakieś informacje odnośnie dzisiejszego spotkania w MON pojawią się @Marek?

    • Witaj @mariusz, nie przewidujemy informacji z dnia dzisiejszego w formie nowej aktualności na stronie „TARCZY”. Zakladamy, że będzie jeden komunikat za całe 3-dniowe obrady nad zmianami. Dzień dzisiejszy był typową wymianą poglądów nad tym co ma być a co nie i dlaczego – w dochodzeniu do wypracowania wspólnego stanowiska w zakresie propozycji ron. Dotarliśmy do art. 17, omijając np. art. 15-16 i – podobnie jak w dniu 27 marca – w zasadzie w żadnej ważnej sprawie zapisanej w tych artykułach nie dokonując żadnych zmian w aktualnie obowiązującej treści PUZP.
      W trakcie tego spotkania, Pełnomocnikowi MON zostało wręczone – opracowane przez nas – http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_04_05/20170405_Stanowisko_w_sprawie_tworzenia_funduszu_nagrod_w_2017.pdf Podpisy pod tym stanowiskiem złożyli przedstawiciele sześciu ZZ. W stanowisku tym, odnosimy się do działań urzędników MON naruszających postanowienia PUZP a ich początkiem było wprowadzenie do decyzji budżetowej – w oparciu o jednostronną decyzję MON – zapisu o tworzeniu funduszu nagród w 2017 r. w wysokości 1%.

  • radek pisze:

    Z braku wiadomości odnośnie obrad, pozwolę sobie zamieścić link do wypowiedzi p. Dudy szefa NSZZ Solidarność.
    http://praca.interia.pl/news-w-polsce-nastal-czas-pracownika-przewodniczacy-nszz-solidarn,nId,2378471
    w szczególności ten tekst grubym drukiem.
    My nie mamy nic przeciwko, aby dobry pracownik ukraiński pracował w naszym kraju, tylko ma pracować na takich samych warunkach i zasadach, jak polski pracownik, czyli z umową o pracę, minimalnym wynagrodzeniem (…) – podkreślił Duda.
    Proszę zwrócić uwagę pomijając narodowość tego pierwszego … jak polski pracownik, czyli z umową o pracę, minimalnym wynagrodzeniem … – podkreślił Duda.

  • Kasia pisze:

    Czy jakis maly przeciek z dzisiejszego spotkania bedzie? Czy chociaż cos drgnęło w dobrą stronę???

  • Osa pisze:

    Marek Kazimierczak napisał:
    Witaj @Kasiu, na razie nic dobrego nie mogło drgnąć, gdyż na stole leżą propozycje zmian przedstawione przez ron.
    Dobrze a wiec trwają rozmowy na temat zmian w PUZP. Zmian, które chociaż dotyczą wszystkich pw – są dla nich tajne. Rozmowy właściwie także, gdyż ja żadnego dokumentu związkowego odnoszącego się do projektowanych przez resort zmian nie widziałem.
    OK, mamy stanowisko dotyczące wysokości środków wydatkowanych na nagrody w zakładach pracy ale to przecież jedynie stosunek do jednej z jakże wielu zmian planowanych przez resort.
    Prosiłem o jakakolwiek dyskusję o tych zmianach – czasu nie było i dyskusji nie było.
    A gdyby czas był, to ona byłaby???
    Ludzi interesuje kasa i jeżeli mają im ją zabrać, to ludzie protestują.
    A w innych – już nie materialnych kwestiach to co?? Jest nam wszystko jedno?? Zupełnie nie rozumiem tej ściemy pod tytułem „negocjacje w zakresie zmian w PUZP”. Kto podejmuje decyzje i czym się kieruje?? Jak to właściwie wygląda?? Kiedy i czy w ogóle my pw dowiemy się jakie są stanowiska poszczególnych zz w kwestii proponowanych przez resort zmian w PUZP??
    Czy przed ich wprowadzeniem przewidywana jest w zz – z udziałem pozostałych pw jakakolwiek dyskusja na ten temat?? Tak sobie na to wszystko patrzę i co widzę??
    Widzę, że co niektórzy się zupełnie pogubili a wnerwienie pw rośnie…

    • @Osa napisał: OK, mamy stanowisko dotyczące wysokości środków wydatkowanych na nagrody w zakładach pracy ale to przecież jedynie stosunek do jednej z jakże wielu zmian planowanych przez resort.
      Nie, @Osa, nagrody to nie jest zmiana planowana przez resort. To jest fakt. To się już dzieje a poprzedzone zostało zapisem w decyzji budżetowej MON na rok 2017. To, że podobne regulacje zostały zawarte w projekcie zmian – to jedno, a drugie, że te zmiany już są w praktyce realizowane, nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcie negocjacji. Stanowisko Strony Społecznej odnosi się więc do faktów, a nie zamiarów.
      Nie wiem dlaczego zmiany są tajne? Ty otrzymałeś je z Prezydium ZK, więc je znasz. Otrzymali je również przewodniczący organizacji związkowych. Wystarczy więc zorganizować ogólne zebranie członków i zapoznać z zamiarami ron. To należy do decyzji przewodniczących OZ.
      Na razie żadnej kasy ludziom nie zabierają… ale rozumiem Twoje intencje, że chcesz trochę poczytać o tym, jakie są odczucia PW w tej kwestii.
      Widzę @Osa, że chyba Ci brakuje tych spotkań w DSS. A mówiłem, żebyś przyjechał…
      Nie martw się, nic straconego – następne spotkanie będzie zapewne po świętach, więc może wówczas znajdziesz kilka dni i przyjedziesz. Bo napewno do piątku nie skończymy tych – jak piszesz – „negocjacji w zakresie zmian w PUZP”.

  • Osa pisze:

    Marek – albo celowo unikasz odpowiedzi na moje wątpliwości albo rzeczywiście nie bardzo pojmujesz, o co mi chodzi. Fakt – mam ten projekt i podobnie, jak Tobie spędza mi sen z powiek. Jest to jednak w intencji resortu projekt jedynie dla potrzeb negocjacji.
    Konkretny zapis brzmi: „Wersja przeznaczona wyłącznie na potrzeby negocjacji protokołu dodatkowego nr 31”. Powszechnie rozumiane to jest (także przez Ciebie) tak, że zajmuje się tym jedynie określony zespół. Dobrze – a te związkowe zespoły to skąd niby wiedzą co dla ludzi dobre?? Pytał ich ktoś o to?? Ja kwit mam ale – wybacz – nie wiem co w poszczególnych kwestiach dotyczących proponowanych zmian postanowi mój związek.
    Dlatego, że i mój związek, i wszystkie inne zz nie mają jakiejś koncepcji zmian, ani nawet koncepcji odpowiedzi na zmiany proponowane przez resort.
    Dlatego, że czasu na wypracowanie takiego stanowiska po prostu nie było. Stoję z boku i mam wrażenie, że odbywa się to tak. Resort mówi: „proponujemy……..”, strona społeczna mówi – „brak zgody – prosimy dalej” i tak to leci.
    Wszyscy czekają aż dojdziemy do tabel, które są już właściwie poza układem. Wówczas strona związkowa powie w końcu – proponujemy ………… tyle, że resort zastosuje sposób strony związkowej i odpowie „brak zgody – prosimy dalej” i tak się te negocjacje nad PUZP zakończą. Zakończą się właściwie niczym, bo koncepcji rzeczywistego poprawienia tego dokumentu nie ma chociaż poszczególne zz, w tym NSZZ PW od dawna „odgrażały się”, że nad tym pracują. Mają nawet stosowny zespół w tej sprawie.
    Jeżeli resort chce PUZP poprawiać i do tego w końcu dojrzał – to powinniśmy iść za ciosem przedstawiając własne propozycje zmian.
    Marek – moje odczucie i moje wpisy nie są złośliwością a wyrazem pewnego zawodu. Jeżeli się dowiaduję, że kilkakrotnie już spotkano się w sprawie zmian w PUZP i ograniczono się jedynie do wywalania na aut proponowanych przez resort zmian – to rodzi się pytanie jakie propozycje zmian przedstawiły dotychczas zz.
    Pal licho inne zz a my??
    Jakie propozycje zmian w układzie, oprócz kwestii płacowych dotychczas przedstawiliśmy??
    A może – takie mam ostatnio wrażenie – jest to układ idealny i niczego już w nim zmieniać nie trzeba???
    Rozumiem pewne zaskoczenie inicjatywą resortu ale minął już ponad miesiąc i można było jakoś ten związkowy dorobek w kwestii zmian w PUZP zebrać i zaprezentować.
    Nic z tego się nie stało i zapewne nie stanie.
    Bronimy więc czegoś, o czym sami wiemy, że do rzeczywistości nie przystaje podczas, gdy resort chce to zmienić. Nastąpiła jakaś niepojęta dla mnie zamiana miejsc. Zamiana, której się nie spodziewałem…
    Jest tak, bo król okazał się nagi i te szuflady pełne związkowych projektów zmian PUZP nagle ktoś zamknął i otworzyć tego nie można. Podejrzewam, że są one po prostu puste – to przygnębiające, że zz, dla których ten PUZP jest ich dorobkiem i pracowniczą konstytucją – w istocie nie mają żadnej koncepcji zmian.
    Ta smutna prawda wychodzi na jaw właśnie teraz, bo na stole nie leży kilka projektów. Leży jeden – resortowy i to mnie tak naprawdę boli. Podejrzewam, że nie tylko mnie zresztą.
    W tej sytuacji powtórzę, że pw są coraz bardziej zniecierpliwieni i zniesmaczeni.
    Nie tego się spodziewaliśmy, bo jeżeli tak ma być, to jest to „ściema”, zamiast poważnej dyskusji o zmianach a ten wytapiany czas jedynie wstrzymuje te parę groszy podwyżki pracowniczych wynagrodzeń.
    Tak traktować pracowników resortu nie należy. Dedykuję to obydwu stronom tych „negocjacji”.
    Na koniec.
    Jestem jedynie szeregowym członkiem związku, więc ta Twoja „wstawka” mnie dotycząca była zgoła niepotrzebna, podobnie jak i to, że zaczynasz brać wszystko jedynie do siebie.
    To miejsce odwiedzają także inni, bo innego miejsca po prostu nie ma.
    To co pisze jest także dla nich…

    • @Osa, zakończyłeś swój wpis: „To co pisze jest także dla nich…”
      Jeżeli jest TAKŻE dla nich, to również jest dla mnie. A ja życzyłbym sobie, aby członek „TARCZY” w przypadku, gdy ma zastrzeżenia do przewodniczącego Związku – napisał do niego na maila i wtedy zostanie on zarejestrowany i udzielona będzie odpowiedź w zakresie tych zastrzeżeń.
      To miejsce jest po to, aby dawać komentarze do publikowanych tematów i – w miarę możliwości – odpowiadania na zamieszczane komentarze.
      Ty jednak, od pewnego czasu zrobiłeś sobie swoisty „hydepark” i uważasz, że możesz poprzez dokonywanie wpisów oceniać wszystkich wokół, a szczególnie tych, którzy uczestniczą w tych rozmowach z MON, w tym przedstawicieli Twojego związku.
      Powtórzę jeszcze raz, tu na forum, otrzymasz propozycję uczestniczenia w kolejnym spotkaniu (zadbam o to, występując z propozycją stosownej uchwały do Zarządu Krajowego) i będziesz mógł zaprezentować wszystkie swoje pomysły, w odniesieniu do każdego tematu, który jest zapisany w resortowej propozycji zmian. O ile oczywiście strony negocjacji się na to zgodzą. uważam jednak, że każdy pomysł zmian, który wychodzi ze strony społecznej – wart jest wysłuchania i przeanalizowania przez strony PUZP. Oczywiście, o ile nie rodzi skutków finansowych, bo takie są z założenia odrzucane.
      Odnosząc się do tego, co obecnie jest realizowane w MON.
      Strona społeczna przedstawiła swoje stanowisko w dniu 22 marca 2017 r. (jest na stronie TARCZY w zakładce Dokumenty). Dotyczyło ono podjęcia w pierwszej kolejności zmian NIEZBĘDNYCH w celu wypłacenia podwyżek, wprowadzenia 10% premii do układu i nowej siatki płac.
      MON uznał, że ma nasze propozycje w tym zakresie nie zasługują nawet na omówienie i wskazując, że powodują skutki finansowe – wskazał, że należy rozpatrzeć ich propozycje.
      Strona społeczna zawnioskowała, aby z tych propozycji omówić te dotyczące zał. nr 1, tabeli stawek i regulaminu premiowania. Na to nie zgodził się były dyrektor DSS i rozpoczęto procedowanie od pierwszej strony.
      Zatem procedujemy cały ten tekst PUZP od początku i w zasadzie dobrze opisałeś w swoim komentarzu tryb, w jakim to następuje.
      Zmierzamy do załącznika, właśnie „minęliśmy” premię i tu mieliśmy rozbieżne zdania na ten temat i ustalono, że „TARCZA” i NSZZ PW na następne spotkanie przygotują projekty zapisów do PUZP. Czy one zostaną zaakceptowane – nie wiadomo, bo przecież Sektor Obronny akceptuje rozwiązania proponowane przez MON, a w dniu dzisiejszym – gdy sprawdzaliśmy te zapisy na konkretnych przykładach – zabrakło odpowiedzi, jak to niby miałoby funkcjonować!!!
      W dniu dzisiejszym skierowaliśmy do Pełnomocnika MON zapytanie po co mamy czekać z podwyżkami w odniesieniu do innych grup zawodowych nie objętych PUZP. Przecież tam już wprowadzono nowe tabele, które obowiązują od 1 stycznia 2017 r. a w przypadku KSC – podwyżka ma się odbyć poprzez zmianę mnożnika. Odpowiedź ma być jutro.
      Niektórzy mówili, żeby to było razem z pracownikami opłacanymi wg PUZP. Wskazywaliśmy – a dlaczego pw opłacani według Układu nie mają otrzymać już teraz, dlaczego uzależnia się to od prac nad PUZP. Stwierdzono, że nikt od tego nie uzależnia. Więc sami jesteśmy tym zdezorientowani i jutro czekamy na wyjaśnienie tej kwestii.
      Dzisiaj zakończyliśmy „czytanie” PUZP na art. 37. Żadnych ostatecznych rozstrzygnięć nie przyjęto, z wyjątkiem zapisów tzw. porządkowych, o których pisałem również wczoraj.
      Te spotkania dają dużo wiedzy o treści tego Układu, bo chyba niewiele jest osób w ron, które czytały ten układ od deski do deski, z wyjątkiem tych osoby (osób), która przygotowała te propozycje. Na pewno więc ten dokładny przegląd wszystkich artykułów PUZP będzie bardzo przydatnych w dalszych działaniach (dyskusjach) nad zmianami.
      NIE ROZUMIEMY NATOMIAST, DLACZEGO MON CZEKA Z URUCHOMIENIEM PODWYŻEK.
      Jak napisałem powyżej, jutro mamy otrzymać odpowiedź.

  • Osa pisze:

    Poniżej przedstawię jeden z wielu dokumentów zz którego już w resorcie nie ma To dokument określający szczegolowo stanowisko strony społecznej wobec propozycji resortu Jestem przekonany że poniższy sposób negocjacji z ukazaniem intencji stanowiska i propozycji strony społecznej jest bardziej zbliżony do oczekiwań pw Ci co zajmują sie dlużej problematyką związkowa wiedzą że takie stanowiska były w necie publikowane w przeddzien negocjacji aby wszyscy wiedzieli z czym związek na rozmowy idzie Nowe czasy – jak widać nowy styl pracy To co poniżej to już historia Myslę ze niektórzy jednak się z nią zapoznają po to oby to co w układzie już jest stało się dla nich bardziej zrozumiałe To poniższe stanowisko nieistniejącego już w resorcie zz to sa te tony kwitów o których Kobra z takim obrzydzeniem często wspomina Teraz jest bez tych kwitów i jest dobrze…
    A więc – kto chce niech poczyta jak kiedyś bywało …..
    I tak nie mamy nic do roboty bo wszystko leci gdzieś obok nas – po prostu dobra zmiana….

    Mosty; dnia 4 czerwca 2014r.
    Załącznik nr 1 do Uchwały Zarządu Tymczasowego SK PW OPZZ ”Konfederacja Pracy” nr 2/2014 z dnia 4 czerwca 2014r.

    STANOWISKO ZARZĄDU TYMCZASOWEGO SEKCJI KRAJOWEJ PRACOWNIKÓW WOJSKA OGÓLNOPOLSKIEGO PRACOWNICZEGO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO ”KONFEDERACJA PRACY”
    wobec projektu zmian Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej, przedstawionych przez resort obrony narodowej w piśmie Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi nr 3254/DSS z dnia 21 maja 2014 r.
    Zarząd Tymczasowy Sekcji Krajowej Pracowników Wojska Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego ”Konfederacja Pracy” z uwagą zapoznał się z przesłanymi w piśmie Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi nr 3254/DSS z dnia 21 maja 2014 r. propozycjami zmian w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej.
    Odnosząc się do zawartego w powyższym piśmie szczegółowego uzasadnienia, Zarząd Tymczasowy Sekcji Krajowej Pracowników Wojska Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego ”Konfederacja Pracy” przedstawia niniejsze stanowisko w sprawie.
    Od. 1. Strona resortowa przedstawiła propozycję zmian w załączniku nr 1 do Układu przedstawiając;
    – projekt wyodrębnienia stanowisk kadry zarządzającej inspektoratami oraz jednostkami bezpośrednio podporządkowanymi Ministrowi Obrony Narodowej oraz stosownego ich wynagrodzenia a także projekt analogicznego zwiększenia wynagrodzenia na stanowisku naczelnego kapelana /ordynariusza.
    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” nie podziela przedstawionej argumentacji resortu. Nie wydaje się aby z faktu bezpośredniego podporządkowania Ministrowi Obrony Narodowej wynikała konieczność wydatnego zwiększenia wynagrodzeń personelu zarządzającego w/w jednostkami organizacyjnymi. Przypominamy, że w 2011 r. wprowadzaliśmy postanowieniami Protokołu nr 27 do Układu nowe stawki wynagrodzeń w kategoriach XXIII oraz XXIV, w wyniku czego nastąpił ich wzrost o 1000 zł. Wówczas także, na potrzeby ściśle określonych stanowisk, wprowadziliśmy kolejne stawki dodatku funkcyjnego, w wyniku czego nastąpił dwukrotny ich wzrost. Przedstawiając projekty tych zmian resort uzasadniał je faktem ogromnej odpowiedzialności Szefa Inspektoratu Uzbrojenia i jego Zastępcy związanej w właściwym wydatkowaniem wielomiliardowych kwot na zakup uzbrojenia dla wojska. Podzielaliśmy wówczas i nadal podzielamy tą argumentację. Nie oznacza to jednak, że takie same warunki wynagrodzenia powinien mieć personel zarządzający wszystkich innych inspektoratów oraz bezpośrednio podporządkowanych Ministrowi Obrony Narodowej jednostek organizacyjnych. Jeżeli tak się stanie, powrócimy do punktu wyjścia i za jakiś czas resort powróci do argumentacji o szczególnym znaczeniu i odpowiedzialności szefów /dyrektorów, kierowników/ niektórych bezpośrednio podporządkowanych Ministrowi Obrony Narodowej jednostek co spowoduje dalsze podwyżki ich i tak wysokich wynagrodzeń a w efekcie postępujące rozwarstwienie płac. OPZZ ”Konfederacja Pracy” wielokrotnie w ostatnich latach zwracał na to uwagę, wskazując, że w prezentowanej przez Stronę resortową koncepcji reformy wynagrodzeń tkwią istotne błędy i zaniechania.
    – projekt umieszczenia stanowisk pracowników zatrudnionych w wojskowych pracowniach psychologicznych w załączniku nr 1 do PUZP /stanowiska wymienione w poz. nr 6, 9, 11, 12, 33, 38, 48/. – Podzielamy argumentację resortu.
    – projekt umieszczenia w załączniku nr 1 do Układu szeregu nowych stanowisk informatycznych w związku z powstaniem; Inspektoratu Systemów Informacyjnych, Inspektoratu Implementacji Innowacyjnych Technologii oraz Narodowego Centrum Kryptologii.
    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” dostrzega konieczność wprowadzenia tych stanowisk. Z niepokojem przyjmujemy jednak do wiadomości, że za tym projektem nie idą stosowne, dodatkowe środki a jest on realizowany ze środków pochodzących z tzw. optymalizacji czyli po prostu redukcji zatrudnienia. Nie tak miało być… Stwierdzamy, że Strona resortowa nie dopełnia zobowiązania polegającego na przeznaczeniu zaoszczędzonych środków na wzrost pracowniczych wynagrodzeń zwłaszcza tych tysięcy pracowników wojska, których te wieloletnie redukcje zatrudnienia dotknęły najboleśniej. Przypominamy, że stronie związkowej dotychczas nie przedstawiono wyliczeń na co przeznaczona została pochodząca z optymalizacji zatrudnienia kwota ponad 14 mln zł. która jeszcze w roku ubiegłym była przeznaczona na wypłaty jednorazowe. Oświadczamy, że tysiące pracowników wojska wynagradzanych wręcz skandalicznie za świadczoną pracę domaga się wypłat jednorazowych w miesiącu sierpniu gdyż wielu pracowniczym rodzinom chociaż doraźnie umożliwi to rozwiązanie szeregu życiowych problemów takich jak np. wyposażenie dzieci do szkoły czy przygotowania do okresu zimowego.
    – projekt wprowadzenia stanowiska ”młodszy specjalista” co w zamierzeniu resortu ma umożliwić pracownikom wojska nie posiadającym wyższego wykształcenia zajmowanie stanowisk specjalistycznych.
    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” nie popiera zamiaru włączenia do wykazu stanowisk stanowiska młodszego specjalisty z wykształceniem średnim oraz z XII – XIV kat. zaszeregowania.
    To warunki zatrudnienia o wiele korzystniejsze niż warunki zatrudnienia na stanowiskach np.; samodzielny referent, kasjer czy magazynier, na których jest przewidziane wykształcenie wyższe, związanych z dużą – także materialną odpowiedzialnością. W przekonaniu Zarządu – jeżeli istnieje potrzeba wprowadzenia takiego stanowiska to powinno ono zostać zapisane w pozycji 113 tabeli I załącznika nr 1 do PUZP /inne stanowiska z wykształceniem średnim/ z odpowiadającym tej grupie pracowniczej wynagrodzeniem z zakresu VIII – X kategorii zaszeregowania a nie z wynagrodzeniem o cztery kategorie wyższym.
    Jesteśmy przekonani, że ten nie znajdujący uzasadnienia projekt jedynie zniszczy podstawy zasad wynagrodzeń oraz wymagań kwalifikacyjnych zawartych w omawianej tabeli a także wywoła wiele niepożądanych skutków społecznych w środowiskach pracowniczych. Z rosnącym zaniepokojeniem obserwujemy także dynamiczny wzrost kadry kierowniczej i specjalistycznej kosztem zmniejszenia liczby pracowników szczebla wykonawczego co w naszym przeświadczeniu narusza właściwe proporcje struktury zatrudnienia.
    – projekt wprowadzenia stanowiska ”pomocnik komendanta ochrony” w miejsce dotychczasowego stanowiska w pozycji nr 71 tabeli I załącznika nr 1 do PUZP popieramy.
    – projekt podwyższenia stawek dodatku funkcyjnego dla kierowników komórek wewnętrznych.
    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” nie popiera zamiaru podwyższenia stawek dodatku funkcyjnego dla kierowników komórek wewnętrznych. Argument resortu o większym zróżnicowaniu poziomu wynagrodzeń za pomocą dodatku funkcyjnego uważamy za niecelowy. Należy przypuszczać, że personel kierowniczy jednostek organizacyjnych będzie skutecznie zabiegał o zwiększenie tych dodatków bez względu na liczebność i znaczenie komórek organizacyjnych. Doprowadzi to w krótkim czasie do sytuacji, w której około 10% ogółu zatrudnionych – pracowników stanowiących kadrę kierowniczą – uzyska znaczące podwyżki wynagrodzeń. W wyniku realizacji propozycji resortu nastąpi bowiem wzrost górnej stawki dodatku funkcyjnego dla kierowników samodzielnych komórek organizacyjnych o 450 zł. a dla kierowników innych komórek organizacyjnych resortu o ponad 337 zł. Chociaż to projekt, na który nie przewidziano dodatkowych środków, należy przypuszczać, że w niedługim czasie zostałby on w praktyce zrealizowany kosztem dalszych cięć w i tak skandalicznie niskich wynagrodzeniach pracowników szczebla wspomagającego i wykonawczego. Za wszelką cenę jesteśmy zdecydowani temu przeciwdziałać i naszej zgody na ten projekt resortu nie będzie w sytuacji, gdy nikt nie myśli o tysiącach tych, którym obowiązków istotnie przybyło a których płace nadal oscylują w dolnych granicach stawek. Jeżeli pracodawcy chcą godziwie wynagradzać tą grupę pracowniczą to mogą to czynić w granicach stawek przewidzianych dla tych stanowisk kategorii zaszeregowania.
    – projekt redakcyjnej zmiany polegającej na usunięciu z z załącznika nr 1 do PUZP uwagi nr 3 akceptujemy.
    Odnosząc się do zmian zaproponowanych przez resort w powyższym obszarze tematycznym przypominamy, że środki z optymalizacji zatrudnienia miały zostać wydatkowane na poprawę wynagrodzeń tych, którym zadania zwolnionych przydzielono a nie jedynie tych, którzy te zwolnienia realizowali. Jako związek zawodowy dbający o właściwe relacje w środowiskach pracowniczych nie popieramy większości zgłoszonych przez resort projektów płacowych zawartych w Tabeli I załącznika nr 1 do Układu z powodów powyżej szczegółowo przedstawionych. Dostrzegając usilne zabiegi resortu obrony narodowej o wzrost wynagrodzeń kadry kierowniczej oraz specjalistycznej wnosimy o pilne podjęcie także innego – palącego problemu, jakim jest fakt powszechnego wynagradzania pracowników z dolnych stawek, najniższych na danych stanowiskach kategorii zaszeregowania, często po dziesiątkach lat nienagannej pracy w wojsku.

    Od. 2. Strona resortowa pragnie wprowadzić w załączniku nr 7 stanowisk; ”inspektor bhp” oraz ”starszy inspektor bhp”.
    Podzielamy stanowisko resortu. Nadal uważamy także za zasadne zwiększenie górnej granicy wynagrodzenia zasadniczego na stanowisku ”pomoc kuchenna” (pkt 14 tabeli). W naszym przekonaniu, zwiększenie prawej strony tego wynagrodzenia do poziomu najniższego wynagrodzenia w roku bieżącym – co strona resortowa z uporem proponuje – nie rozwiązuje problemu a jedynie zmusi nas w roku przyszłym do ponownej zmiany tej stawki. Ponownie proponujemy zwiększenie górnej granicy wynagrodzenia na tym stanowisku do kwoty 1800 zł. Proponowana zmiana nie spowoduje aktualnie skutków finansowych.

    Od. 3. Strona resortowa proponuje zmiany w załączniku nr 9 do PUZP oraz definicji pracownika działalności podstawowej.
    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” podtrzymuje swoje stanowisko z grudnia ubiegłego roku w omawianej kwestii;
    – nie zgłaszamy istotnych zastrzeżeń dotyczących proponowanych zmian zapisu art. 4 pkt 1, ust.1a – d Układu. Przypominamy, że definicję pracownika działalności podstawowej zawiera Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 28 czerwca 2013 r. ( Dz. U. z 2013r. Poz. 769 ) i nie widzimy potrzeby aby ją w Układzie zmieniać i rozszerzać.
    § 1. w/w Rozporządzenia stanowi;
    Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o pracowniku działalności podstawowej, rozumie się przez to:
    1) osobę wykonującą zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, będącą pracownikiem;
    2) innego pracownika niż wymieniony w pkt 1, którego praca pozostaje w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych.
    Powyższą definicję, jako funkcjonującą w powszechnym obiegu prawnym proponujemy włączyć do Układu. Nie widzimy celowości określania w zawartej w Układzie definicji pracownika działalności podstawowej jednostek, w których mogą być tworzone stanowiska związane z wykonywaniem tej działalności. Służą temu celowi dokumenty o charakterze organizacyjno – etatowym.
    – akceptujemy zmiany proponowane przez Resort w załączniku nr 9 do Układu. Uzasadnieniem do ich wprowadzenia stała się Ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej ( Dz. U. z 2013 poz. 217) oraz Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 28 czerwca 2013 r. ( Dz. U. z 2013r. Poz. 769 ).
    Ustawa o działalności leczniczej daje Ministrowi Obrony Narodowej dużą samodzielność w jednostkach budżetowych przez niego tworzonych i nadzorowanych. Ta samodzielność dotyczy także zasad wynagradzania pracowników działalności podstawowej. Zmiany w tabeli miesięcznych stawek wynagrodzenia zasadniczego spowodują konieczność zwiększenia stawek lewej strony tej tabeli w kategoriach zaszeregowania od VI do XIV w kwotach – odpowiednio od 140 do 50 zł. Należy jednak podkreślić to co znalazło swoje miejsce w uzasadnieniu oraz omówieniu skutków rozporządzenia. Ministerstwo Zdrowia stwierdza ”W związku z tym, ze w 2013 roku nie przewidziano waloryzacji wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej i nie ma możliwości zwiększenia środków na ten cel, ewentualne skutki finansowe jednostki musiałyby pokryć w ramach przyznanego im budżetu, bez możliwości stałego, dodatkowego zwiększenia z budżetu Ministra Zdrowia oraz wojewodów….” Powyższa sytuacja nadal ma miejsce dlatego wnosimy o przedstawienie przez stronę resortową szacunkowych kosztów tej reformy stawek wynagrodzeń. Jako związek zawodowy z satysfakcją przyjmujemy zastosowaną w rozporządzeniu Ministra Zdrowia koncepcję wzrostu wynagrodzeń pracowniczych chroniącą najniżej wynagradzanych, koncepcję odmienną od stosowanej od dawna w Resorcie Obrony Narodowej. Z uwagi na powyższe proponowane zmiany akceptujemy.

    Od. 4. Projekt zmian art. 9 PUZP zawarty w zał. nr 5 do pisma Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi nr 3254/DSS z dnia 21 maja
    2014 r. akceptujemy.

    Od. 5. strona resortowa w zał. nr 6 do pisma Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi nr 3254/DSS z dnia 21 maja 2014 r. przedstawiła propozycje zmian w zakresie przepisów bhp.
    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego ”Konfederacja Pracy” z zaniepokojeniem stwierdza, że strona resortowa zmieniła swoje wcześniejsze stanowisko w zakresie proponowanego brzmienia zapisu art. 11 ust. 3 pkt 1 Układu poprzez dodanie słowa ”całkowicie” w wyrażeniu; ”w pomieszczeniach zlokalizowanych poniżej poziomu otaczającego terenu”. Powyższy zabieg zupełnie zmienia znaczenie projektowanego zapisu. W dodatku zastępuje dotychczasowe – sprawiające problemy interpretacyjne zapisy, nowym zapisem nie zdefiniowanym w obowiązujących przepisach co w efekcie powoduje możliwość jego wykorzystania niezgodnie z intencjami Stron Układu.
    W obiegu prawnym w tym zwłaszcza w obowiązującym prawie budowlanym nie funkcjonuje pojęcie pomieszczeń zlokalizowanych ”całkowicie poniżej poziomu otaczającego terenu”. Układ definicji takich pomieszczeń także nie zawiera, nie wiadomo więc o jakie pomieszczenia w istocie chodzi. Stawia to pod znakiem zapytania kwestię realnego korzystania pracowników z zawartego w omawianym fragmencie PUZP przywileju na co jako broniący pracowniczych interesów związek zawodowy nie możemy się zgodzić.
    Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. nr 75, poz. 690 ze zm.)wymienia przykładowo definicje;
    – piwnic – jako kondygnacji podziemnej lub najniższej nadziemnej bądź ich część, w których poziom podłogi co najmniej z jednej strony budynku znajduje się poniżej poziomu terenu,
    – sutereny – jako kondygnacji budynku lub jej część zawierającej pomieszczenia, w której poziom podłogi w części lub całości znajduje się poniżej poziomu projektowanego lub urządzonego terenu, lecz co najmniej od strony jednej ściany z oknami poziom podłogi znajduje się nie więcej niż 0,9 m poniżej poziomu terenu przylegającego do tej strony budynku, czy w końcu – kondygnacji podziemnej jako kondygnacji zagłębionej ze wszystkich stron budynku, co najmniej do połowy jej wysokości w świetle poniżej poziomu przylegającego do niego terenu, a także każdą usytuowaną pod nią kondygnację.
    Powyższe rozporządzenie zawiera także definicję kondygnacji jako poziomej, nadziemnej lub podziemnej części budynku, zawartej pomiędzy powierzchnią posadzki na stropie lub najwyżej położonej warstwy podłogowej na gruncie a powierzchnią posadzki na stropie bądź warstwy osłaniającej izolację cieplną stropu, znajdującego się nad tą częścią budynku, przy czym za kondygnację uważa się także poddasze z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi oraz poziomą część budynku stanowiącą przestrzeń na urządzenia techniczne, mającą średnią wysokość w świetle większą niż 2 m;
    Należy także określić o jakich pomieszczeniach w istocie negocjujemy.
    Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (tekst jednolity; Dz. U. z 2003 r. nr 169, poz. 1650, z późniejszymi zmianami) stwierdza;
    § 2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
    3) „pomieszczeniu pracy” – rozumie się przez to pomieszczenie przeznaczone na pobyt pracowników, w którym wykonywana jest praca. Nie uważa się za przeznaczone na pobyt pracowników pomieszczeń, w których:
    a) łączny czas przebywania tych samych pracowników w ciągu jednej zmiany roboczej jest krótszy niż 2 godziny, a wykonywane czynności mają charakter dorywczy bądź praca polega na krótkotrwałym przebywaniu związanym z dozorem albo konserwacją urządzeń lub utrzymaniem czystości i porządku,
    b) mają miejsce procesy technologiczne niepozwalające na zapewnienie odpowiednich warunków przebywania pracowników w celu ich obsługi, bez zastosowania środków ochrony indywidualnej i zachowania specjalnego reżimu organizacji pracy,
    c) jest prowadzona hodowla roślin lub zwierząt, niezależnie od czasu przebywania w nich pracowników zajmujących się obsługą;
    4) „pomieszczeniu stałej pracy” – rozumie się przez to pomieszczenie pracy, w którym łączny czas przebywania tego samego pracownika w ciągu jednej doby przekracza 4 godziny;
    5) „pomieszczeniu czasowej pracy” – rozumie się przez to pomieszczenie pracy, w którym łączny czas przebywania tego samego pracownika w ciągu jednej doby trwa od 2 do 4 godzin;
    Dopiero gdy wyjaśnimy wszystkie istniejące wątpliwości należy zredagować zapis przyznający pracownikowi w jednoznaczny sposób prawo do określonego w nim przywileju. Wydaje się także, że określenie ”stale zatrudnieni” nie jest w tym przypadku odpowiednie. Negocjowany zapis dotyczy w naszym przekonaniu usytuowania pomieszczeń stałej pracy pracowników i powinno być to jednoznacznie określone w treści tego zapisu. Z uwagi na powyższe proponujemy następującą treść zapisu art. 11 ust. 3 pkt 1 PUZP;
    1) których pomieszczenia stałej pracy zlokalizowane są w kondygnacjach podziemnych obiektów lub w obiektach naziemnych, przykrytych warstwą ziemi i pozbawionych światła dziennego oraz dla pracowników zatrudnionych w hamowniach lotniczych silników odrzutowych wynosi 6 godzin na dobę i przeciętnie 30 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy,

    Pozostałe zmiany zawarte w załączniku nr 6 do pisma Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi nr 3254/DSS z dnia 21 maja 2014 r. akceptujemy.

    Od. 6. Strona resortowa proponuje zmianę treści art. 48a. Układu.
    W ocenie Zarządu Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” to zmiana kosmetyczna nie eliminująca zasadniczej wady przyjętego i zapisanego w art 48a. rozwiązania. Polega ono na tym, że określone w tym zapisie świadczenie zostało uzależnione od kryteriów – w związku z wydłużeniem okresu emerytalnego – nieracjonalnych a przy tym jawnie niesprawiedliwych i krzywdzących pracowników. W dodatku – znaczna część pracowników została tego przywileju pozbawiona. Należy jasno postawić sprawę. Ten kuriozalny zapis pozbawia świadczenia głównie tych wszystkich, których zwolnienia obejmują w pierwszej kolejności. Stanowi przy tym dodatkowy argument aby dokonywać zwolnień ściśle określonych, pozbawionych tego przywileju grup pracowników z uwagi na oszczędności. Zapis ten świadczy o jawnej dyskryminacji emerytów, rencistów oraz zatrudnionych u innych pracodawców. Istnienie tego zapisu jest w naszym przekonaniu uwłaczające pracownikom i niedopuszczalne. Należy niezwłocznie dokonać zasadniczej korekty tego zapisu. W przeciwnym razie Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska OPZZ ”Konfederacja Pracy” podejmie niezbędne działania aby został on z układu wyeliminowany jako jawnie dyskryminacyjny i przez to bezprawny. Jest dla nas oczywiste, że PUZP dla PWJOSB to dokument dla wszystkich a nie dla wybranych to dokument traktujący wszystkich jednakowo a nie wprowadzający podziały. Nasi emeryci i renciści, nasi pracownicy zatrudnieni jednocześnie u innych pracodawców pracują na co dzień dokładnie tak samo jak pozostali. Często nawet lepiej i ofiarniej. Obecny zapis art 48a. PUZP jest kompromitacją Układu i tych którzy go sygnowali. Najwyższy czas aby to zmienić. Pragniemy w tym miejscu przywołać uregulowania prawne, które we właściwy sposób traktują kwestie należności związanych z rozwiązaniem stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Ustawa z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2003 Nr 90, poz. 844 z późn. zm.) stanowi;
    Art. 8. 1. Pracownikowi, w związku z rozwiązaniem stosunku pracy w ramach grupowego zwolnienia, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości:
    1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 2 lata;
    2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy od 2 do 8 lat;
    3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy ponad 8 lat.
    Nie wprowadza ona żadnych dodatkowych, nie związanych z pracą warunków i wszystkich traktuje jednakowo.
    Z uwagi na powyższe wnosimy o przyjęcie następującego zapisu art 48a. Układu;
    Art. 48a.
    1. W związku z rozwiązaniem stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników – niezależnie od świadczeń przewidzianych w odrębnych przepisach – pracownikowi – z zastrzeżeniem ust. 2 i 4, przysługuje jednorazowe świadczenie pieniężne, zwane dalej „świadczeniem”, w wysokości:
    1) jednomiesięcznego wynagrodzenia – po co najmniej 20 latach pracy w resorcie obrony narodowej;
    2) dwumiesięcznego wynagrodzenia – po co najmniej 25 latach pracy w resorcie obrony narodowej;
    3) trzymiesięcznego wynagrodzenia – po co najmniej 30 latach pracy w resorcie obrony narodowej.
    2. Świadczenie nie przysługuje pracownikowi, który do dnia rozwiązania stosunku pracy przyjął propozycję zatrudnienia u pracodawcy przejmującego w całości lub w części mienie dotychczas zatrudniającego go pracodawcy albo u pracodawcy powstałego w wyniku takiego przejęcia,
    3. Świadczenie oblicza się według zasad obowiązujących przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy.
    4. Pracownik, który otrzymał świadczenie nie może ponownie nabyć do niego prawa.
    W naszym przekonaniu – w związku z proponowanym przez nas wydłużeniem stażu pracy w resorcie obrony narodowej uprawniającym do świadczenia o 5 lat, proponowana zmiana nie będzie generowała dodatkowych kosztów.

    Zarząd Sekcji Krajowej Pracowników Wojska Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego ”Konfederacja Pracy” z wielką uwagą przeanalizował propozycje Strony Resortowej przedstawione w piśmie Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi nr 3254/DSS z dnia 21 maja 2014 r. Przedstawiając nasze wnioski i przemyślenia Sygnatariuszom Układu wyrażamy nadzieję, że nasze propozycje zostaną uwzględnione, przyczyniając się do pogłębienia klimatu współpracy i wzajemnego zrozumienia a także dobrze służąc pracowniczym interesom..

    Wykonano w 2 egz;
    egz. nr 1 – adresat
    egz. nr 2 – a/a

  • Osa pisze:

    Marek napisał:
    „To, że podobne regulacje zostały zawarte w projekcie zmian – to jedno, a drugie, że te zmiany już są w praktyce realizowane, nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcie negocjacji”
    Te projektowane zmiany w obszarze, którego dotyczy stanowisko związkowe są następujące;
    Art. 49c
    1. W ramach środków na wynagrodzenia pracodawca tworzy fundusz nagród w wysokości 1 % wynagrodzeń osobowych według stanu na dzień 1 stycznia – z przeznaczeniem na nagrody dla pracowników.
    2. Pracodawca może, w ramach posiadanych środków na wynagrodzenia i w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi, zwiększać fundusz nagród, o którym mowa w ust. 1, maksymalnie do wysokości 3% wynagrodzeń osobowych pracowników
    Ja w tym zapisie nie widzę nic zdrożnego. Wręcz uważam, że reguluje on kwestie nagród, które chociaż pochodzą ze środków na nasze wynagrodzenia są elementem czysto uznaniowym – jakże często wzbudzającym kontrowersje. Uważam, że zapis resortu w tej jak raz sprawie jest właściwy a że ktoś zaczął go stosować na zasadzie odgórnej sugestii?? OK a niby co?? Lepiej byłoby, gdyby resort nakazał wszędzie tworzyć ten fundusz nagrodowy w wys 3 % środków??
    Nie lepiej te środki przeznaczyć na podwyżki w zakładzie pracy?? Przecież te 2 % od całości środków w przeliczeniu na pełnozatrudnionego to około 50-60 zł do wynagrodzenia dla każdego…
    Więc o co kaman, bo nie poniał ja ….

    • @Osa napisał: Więc o co kaman, bo nie poniał ja ….
      Więc wyjaśniam, o co kaman:
      W decyzji znalazł się zapis o obligatoryjnym tworzeniu funduszu nagród w wysokości 1% dla wszystkich jednostek objętych PUZP. Pełnomocnik MON zwrócił się do dyrektora Budżetowego z zapytaniem, jak to rozumieć w kontekście art. 45 ust. 1 PUZP. Dyrektor Budżetowego odpisał, że w procedowaniu znajduje się stosowna decyzja, która wszystko wyjaśni i nie będzie problemów z interpretacją PUZP. To było w lutym.
      W macu Inspektorat Wsparcia wystąpił do Budżetowego o zwiększenie planu wydatków na zabezpieczenie dla wszystkich jednostek budżetu na tworzenie 1% funduszu nagrodowego. Budżetowy odpowiedział, że te jednostki, które tworzyły na poziomie co najmniej 1% w ubiegłym roku – mają go nadal tworzyć w tej wysokości, w ramach własnych środków. Natomiast te, które takiego funduszu nie tworzyły albo tworzyły go w wysokości niższej niż 1% – otrzymają na ten cel dodatkowe środki na tworzenie tego funduszu w wysokości 1%.
      I co, tak wszystko jest – wg Ciebie – kaman?
      Pomijając fakt, że nie ma tu nigdzie ZZ, o których mowa w art. 45 ust. 1. Poza tym, że tak naprawdę dla pracowników objętych PUZP nigdzie nie ma delegacji o tworzeniu funduszu nagród ze środków na wynagrodzenia.
      Inne grupy zawodowe mają zapisane 3% fundusze nagród w ustawach. Kodeks pracy nie nakłada obowiązku tworzenia funduszu nagród w PUZP.
      Jeżeli PW są jedną z najniżej wynagradzanych grup zawodowych w państwowej sferze budżetowej, to po co część środków przeznaczać na fundusze nagród, skoro – jak piszesz – z tego tytułu wynagrodzenia mogłyby wzrosną o 50-60 zł miesięcznie.
      Uważam, że gdy doczekamy się czasów, że poziom wynagrodzeń w ron będzie akceptowany przez pw – nadejdzie czas, aby stworzyć instrumenty motywowania pracowników. Do tego czasu, zadbajmy o poziom wynagrodzeń…

  • Osa pisze:

    Aby temat nagród izakończyc a przywolana w Oświadczeniu tezę pana prof podważyć następujący fragment jednego z artykułów omawiających problem nagrody pienięznej…
    Nagroda jest wynagrodzeniem w rozumieniu art. 183c K.p., co oznacza, że do nagrody jako świadczenia przyznawanego pracownikowi na podstawie uznania pracodawcy mają zastosowanie reguły jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę jednakowej wartości (por. wyrok SN z dnia 21 stycznia 2011 r., sygn. akt II PK 169/10, OSNP 2012/7-8/86).
    Jak wyjaśniał Sąd Najwyższy w powołanym wyżej wyroku, pracownik co do zasady, nie ma roszczenia o nagrodę, gdyż jest to świadczenie uznaniowe. Od powyższego istnieją jednak dwa wyjątki, a mianowicie gdy pracodawca nieprawidłowo korzysta ze swojego uznania w odniesieniu do przyznania pracownikowi nagrody oraz przyznał już pracownikowi nagrodę, a następnie odmawia jej wypłaty.
    Radze się z ta problematyką wnikliwie zapoznać zanim wylejemy dziecko z kąpielą.
    Problemem bowiem nie jest to, zeby tych nagród nie było a aby były sprawiedliwie a nie po uważaniu przyznawane i aby ten fundusz nagrodowy nie obejmowal nadmiernie wysokich kwot kosztem zasadniczych wynagrodzen pracowników Podobnie zresztą jest z naszymi premiami Wydaje sie że ten pułap 10% jest optymalny i należy go zaakceptowac z tym, ze nie w PUZP a w zakładach pracy/ jak dotychczas / powinny byc szczegołowe zasady przyznawania tych premii Jeżeli jednak mamy taki swoisty regulamin premiowania zawrzeć w PUZP to ta propozycję resortu należy w istotny sposób zmienić i to da sie zrobić tak ze w tej sprawie można byłoby się porozumieć i problem uzgodnić. Dlatego ze w tych naszych zakładach jest rożnie Jest tak jak u mnie ze regulamin premiowania w pelni spelnia swoje zadania i jest tak jak w wielu miejscach gdzie ten regulamin premiowania to w istocie regulamin nagradzania bo zz zupelnie przyklepały projekt premiowania przedstawiony przez pracodawcę Wydaje się że takich przypadków jest zdecydowanie więcej.

    • Nie będę się wypowiadał w odniesieniu do tego wyroku, gdyż pan profesor był przez lata sędzią SN a zresztą sam poczytaj:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Walerian_Sanetra
      dlatego jest dla mnie Jego dorobek naukowy ważny a nie pojedyncze wyroki. I tego się będę trzymał.
      W odniesieniu do regulaminu premiowania z propozycji ron, tak właśnie zrobiliśmy jak napisałeś. Czasem też się nam zdarzy przewidzieć Twoje myślenie.

  • Edek pisze:

    Negocjacje trwają a tu Grabski przyklepał 8 milionów (8.000.000) na zapomogi dla żołnierzy zawodowych bo oni są bardzo biedni… ręce opadają

    • @Edek, te środki zostały zapisane w decyzji budżetowej MON na rok 2017, więc ich uruchamianie w ciągu roku nie budzi już takich emocji, jak przy zapoznaniu się z treścią decyzji budżetowej w styczniu br.

  • Edek pisze:

    Zapomniałem dodać że to pierwsza transza, ciekawe ile ich będzie 4, 8 ?
    a pieniążków na podwyżki nie ma, dostaniemy po 100/150zł na rękę i żadne związki nie wynegocjują więcej niż było zaplanowane w budżecie na 2017 nie ma bata ! premii na święta też nie będzie, o kwartalnej można sobie pomarzyć a wypłata już poszła na rachunki i raty.. wesołego alleluja

  • robotnik pisze:

    Zostało coś w końcu ustalone, czy też przyjdzie nam jeszcze długo poczekać za tą „stówką” do kieszeni?

  • jan pisze:

    Panie Marku , czy jest znana propozycja MON nowych stawek zaszeregowania?

  • pracownik pisze:

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/strajk-biedronka-solidarnosc-spor-zbiorowy,185,0,2294969.html

    Chcą 2000 zł na rękę ? kasjerzy ? dokładnie tyle co dostaje informatyk w wojsku ? :) Pozdrawiam

  • radek pisze:

    Ktoś kto ma zabezpieczenie nigdy nie skoczy po wszystko… nie musi.

  • Kasia pisze:

    Przede wszystkim dzięki @Marek za informacje. Starasz się odpowiadać na bieżąco co dla nas PW jest ważne. Trzymajcie się tam w Warszawie i pamiętajcie, że myślami jesteśmy z Wami!!!

  • marcin pisze:

    Fragment z NSZZ na FB,,Głównym celem zmian w PUZP jest opracowanie nowej tabeli wynagrodzenia i przeprowadzenie podwyżek dla pracowników z wyrównaniem od 1 stycznia b.r.
    W przypadku przedłużania się negocjacji nasz Związek wystąpi do Ministra Obrony Narodowej o podjęcie decyzji o podwyższeniu wynagrodzeń na podstawie dotychczasowej tabeli wynagrodzeń.

  • Janusz pisze:

    Jeśli nie możemy strajkować w sposób konwencjonalny, jak inne grupy zawodowe, to zawsze mamy możliwość podjęcia strajku włoskiego.
    „Strajk włoski – forma strajku aktywnego polegająca na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w sposób skrajnie drobiazgowy, co powoduje blokadę działania zakładu w sposób zbliżony do strajku pasywnego.”

  • Osa pisze:

    O tym zdrowiu, to zapewne w kontekście także do moich – zwłaszcza ostatnich – wypowiedzi…
    Widzę, że ci ostatnio nerwy puszczają a przecież pisaliśmy Statut naszego związku i zapisaliśmy w nim w § 5, że cyt: „Związek daje możliwość nieskrępowanej wymiany stanowisk i poglądów przy zachowaniu pełnej tożsamości oraz wzajemnym poszanowaniu różnic i odrębności poglądów członków Związku.”, natomiast w § 21, że cyt: „Członek Związku ma prawo oceniać działalność Związku.”
    Zaczynam podejrzewać, że to jedynie „martwe zapisy” w kontekście tego co powyżej napisałeś a napisałeś: „Ty……, od pewnego czasu zrobiłeś sobie swoisty „hydepark” i uważasz, że możesz poprzez dokonywanie wpisów oceniać wszystkich wokół, a szczególnie tych, którzy uczestniczą w tych rozmowach z MON, w tym przedstawicieli Twojego związku.”
    Tak właśnie uważam.
    Po to wymieniamy się poglądami na forum publicznym, aby sobie wszelkie wątpliwości wyjaśniać. Jako zwyczajny członek zz – jak zresztą każdy i ja je mam. To dobrze czy źle??
    Wydawało mi się, że mądrość związku to suma postaw doświadczeń i poglądów jego członków, także tych szeregowych. Widać, że kolejny raz ustawiłem się „pod prąd” – przeżyję…
    Boli mnie jedno. To mianowicie, że po blisko 3 miesiącach wytapiania czasu – dochodzicie do wniosku i zgłaszacie postulat przedstawiony swego czasu na tym forum, w innym wątku przeze mnie – postulat dwóch prędkości: „podwyżki szybko – zmiany w PUZP z wielkim namysłem i powoli”.
    To postulat przyjęty także przez NSZZ PW i dlatego swego czasu namawiałem do jego poparcia…
    Wówczas koncepcja naszego zz, wynikająca z Twoich wypowiedzi była inna.
    Teraz, opisując przebieg wczorajszych rozmów twierdzisz, że: „W dniu dzisiejszym skierowaliśmy do Pełnomocnika MON zapytanie po co mamy czekać z podwyżkami w odniesieniu do innych grup zawodowych nie objętych PUZP. Przecież tam już wprowadzono nowe tabele, które obowiązują od 1 stycznia 2017 r. a w przypadku KSC – podwyżka ma się odbyć poprzez zmianę mnożnika. Odpowiedź ma być jutro. Niektórzy mówili, żeby to było razem z pracownikami opłacanymi wg PUZP. Wskazywaliśmy – a dlaczego pw opłacani według Układu nie mają otrzymać już teraz, dlaczego uzależnia się to od prac nad PUZP. Stwierdzono, że nikt od tego nie uzależnia. Więc sami jesteśmy tym zdezorientowani i jutro czekamy na wyjaśnienie tej kwestii.”
    No właśnie Marek – piszesz cyt. po raz kolejny: „Wskazywaliśmy – a dlaczego pw opłacani według Układu nie mają otrzymać już teraz, dlaczego uzależnia się to od prac nad PUZP. Stwierdzono, że nikt od tego nie uzależnia. Więc sami jesteśmy tym zdezorientowani i jutro czekamy na wyjaśnienie tej kwestii.”
    Skomentuję (można??) to tak.
    W tym cały ambaras, aby dwie strony chciały naraz a nie było czasami tak, że dłuższy czas zupełnie nie braliście pod uwagę kwestii podwyżek w oderwaniu od zmian w PUZP uważając, że tylko zmiany w PUZP mogą ją uruchomić??
    W tym stylu wypowiadałeś się na tej stronie i Ty, i Kobra …
    KOBRA napisał 11 marca 2017 o 19:30 „I widzę, że to co mówiłem to jest u was zapisane w piśmie. Przypomnij sobie Marek jak rozmawialiśmy, że trochę myślący przedstawiciele z MON powinni zacząć od zmian w PUZP a dopiero potem przejść do podwyżek…”.
    Ja wówczas byłem tym, kto jak zwykle mieszał namawiając do opcji, o której obecnie wszyscy mówicie. Pisałem m. in.: „dostanę całe 15 zł ponad tą średnią naliczoną przez mon. WARTO POCZEKAĆ DO WRZEŚNIA, ABY TĄ KASĘ OTRZYMAĆ – BEZ WYRÓWNANIA… Dlatego, że zmiany w PUZP wchodzą z chwilą wejścia w życie tego układu. OK – ja a ci np. którzy już obecnie mają zasadnicze po 1800 – 1850?? Ile im przypadnie?? A tak w ogóle… Zanim te „frykasy płacowe” na nas spadną – to minimalna płaca w roku przyszłym osiągnie kwotę ok. 2200 i co wówczas?? Po miesiącach „owocnych” negocjacji – okaże się, że tacy jak ja zarabiają grubo poniżej tej minimalnej i to wraz z mocno niepewną premią, która w każdej chwili i za byle co może być nam zabrana??
    I będzie jak zwykle?? Będziemy do tej minimalnej dorabiać stażowym, szkodliwym i paroma innymi dodatkami np. nocnym i za drugą zmianę.
    O TO W TYM WSZYSTKIM CHODZI??” PEWURON wówczas pisał: „My naprawdę czekamy na te pieniądze i przeciąganie tego z miesiąca na miesiąc, a potem czekanie na wyrównanie jest dla nas niezrozumiałe.”
    Tak właśnie było – dlatego zdezorientowani tym wszystkim powinni poczuć się głównie pracownicy resortu.
    Dla nas na dole jest oczywiste, że najpierw trzeba było wynegocjować właściwe warunki i skalę podwyżki a następnie pracować nad Układem – wiedząc, jak bardzo resortowi na tym zależy…
    Z jednej strony Układ, z drugiej podwyżki – transakcja wiązana, bo można byłoby nieco ustąpić w sprawie PUZP, jeżeli resort byłby skłonny za to godziwie zapłacić. Likwidacja rożnych dodatków – możliwa ale niektórych i z zaliczeniem ich aktualnej wysokości do wynagrodzeń pracowniczych…
    To tylko przykład mówiący o tym, jak mogłoby byc.
    A jak jest??
    Obydwie strony się okopały i pomysłu na rozwiązanie tego pata zapewne nie ma.
    No, ale to nasza opinia – pracowniczego „dołu”.
    To także moja osobista opinia – członka związku.
    Wyrażam ją po raz ostatni, bo wychodzi na to, że i tu mącę.

    • jutka pisze:

      @osa, może po prostu zły moment wybrałeś. Byłeś nie raz na takich negocjacjach.
      Pamiętasz jeszcze jak się po wyjściu czułeś? Myślę, że Marek jest po prostu zmęczony. Zwłaszcza, że nie tylko Tobie musi odpowiadać na krytyczne uwagi.
      Nikt tu nikomu nie będzie ust zamykał, ale proszę Cię o więcej empatii, ok?
      Daj mu odsapnąć przez łykend, albo przyjmij Jego zniecierpliwienie na klatę :)

      • Dzięki @jutka, za zrozumienie, chociaż muszę napisać to co napisałem już wcześniej w odpowiedzi do @mariusza. Ta trzydniówka była naprawdę wyczerpująca. Poza tym, nie wszyscy, którzy rozpoczynali te rozmowy w środę – dotrwali do ich zakończenia w piątek.
        Dopiero wieczorem – po powrocie do domu – mam dostęp do kompa, stąd niezwłocznie „uruchomiłem” te Wasze komentarze i piszę te kilka zdań o spotkaniu.
        Niestety, jesteśmy tylko ludźmi i czasem trzeba to brać pod uwagę i… spróbować trochę cierpliwości wygospodarować. Uruchamiam Wasze wpisy i na nie odpowiadam tak szybko, jak tylko mam taką możliwość techniczną.
        Jak już pisałem wcześniej, doba ma tylko 24 h i uważam, że na działalność związkową z tej doby i tak dużo swojego czasu przeznaczam. Pozdrawiam Cię @jutka. :-)

  • eelaa pisze:

    Halo, czy zdrowie już się skończyło, czy negocjacje trwają w nieskończoność? Tysiące ludzi wchodzi na stronę i …….,

    • Witaj, wbrew temu co się pisze na innych stronach i stronie MON, nasze spotkania nie mają charakteru negocjacji a raczej bliższego zaznajomienia się – NA ŻYWO – z propozycją zmian przedstawioną przez MON.
      Negocjacje – na chwilę obecną – oczywiście powinny być prowadzone ale wyłącznie w zakresie trzech niezbędnych kwestii, które zostały zapisane w Stanowisku Strony Społecznej omawianym na spotkaniu w dniu 22 marca 2017. (załącznik Nr 1, tabela stawek i 10% premii dla wszystkich w PUZP). Bo one wiążą się z uruchomieniem podwyżek dla ogółu PW. O tym, że nie rozmawiamy na te tematy a „czytamy” od początku PUZP i zapoznajemy się z sensem (bezsensem) wprowadzania zmian do Układu zaproponowanych przez MON – zdecydował poprzedni Dyrektor DSS, który…
      Co więcej, nie możemy rozmawiać o jakichkolwiek zmianach w Układzie, nie mając wiedzy jakie skutki finansowe przynoszą proponowane zmiany. Zarówno „in plus”, jak i „in minus” dla budżetu płac PW. A tych, niestety, strona resortowa na chwilę obecną nie była w stanie przedstawić.
      Dlatego, powtórzę jeszcze raz, nie są to negocjacje…
      Szkoda tylko, że Minister ON dotychczas nie podjął decyzji o terminie wypłat podwyżek…

      • jutka pisze:

        Ty jednak masz cierpliwość Marek 😀
        Ja bym na zaczepno-złośliwy post elki – nie udzieliła odpowiedzi. Z takimi tekstami niech uderza do pracodawcy 😉
        Poza tym, nie ma przymusu przebywania tu. Denerwuje cię to miejsce, znajdź sobie inne.
        Na marginesie, ogarnijcie się ludzie, nie wylewajcie swoich frustracji na człowieka, który tak naprawdę jest waszym jedynym źródłem informacji.
        Jeśli przez jakiś czas nie pisze, lub nie zamieszcza Waszego komentarza to oznacza, że NIE MOŻE!
        A nie, że Was lekceważy.

        • Dokładnie @jutka jest tak, jak piszesz! Cieszę się, że to napisałaś.
          Jak 27 marca, po spotkaniu w MON pojechałem bezpośrednio do Krakowa i nie mogłem – przez czas podróży czy potem, gdy przemieszczałem się po mieście – nic napisać i wrzucić na stronę, sytuacja była podobna.
          Dlatego weźcie pod uwagę to co napisała @jutka w zakresie zamieszczania komentarzy.

  • Mariusz pisze:

    @Marku, napisz co nieco o dniu dzisiejszym w MON. To czekanie jest strasznie frustrujące.

    • Tak, jak w przypadku dwóch poprzednich dni, trwały rozmowy nad propozycjami strony resortowej. Dzisiejsze rozmowy zamknęły omawianie działu II. Animatorzy tej trzydniówki zrozumieli, że planowanie takich „maratonów” nie wychodzi nikomu na dobre, bo w 5, czy 6-tej godzinie rozmów odczuwalne już jest zmęczenie „materiału”. Kolejne spotkanie, tym razem jednodniowe, odbędzie się w dniu 26 kwietnia 2017 r.
      Na rozpoczęcie spotkania, Pełnomocnik MON poinformował, że na nasze Stanowisko w sprawie tworzenia funduszu nagród w roku 2017 otrzymamy odpowiedź na piśmie. Na co przystaliśmy jako strona społeczna.
      Odnośnie podwyżek płac, a konkretnie terminu ich uruchomienia, uzyskaliśmy odpowiedź, że … Minister ON jeszcze w tym zakresie nie podjął decyzji i jest ona spodziewana na dniach. Jednocześnie poinformowano nas, że prowadzone rozmowy w zakresie PUZP nie mają nie wstrzymują podwyżek i w zasadzie nie mają nic wspólnego z tym, że podwyżki dotychczas nie zostały wypłacone.
      Pozostaje więc czekać na decyzję Ministra.
      Na koniec spotkania, Przewodniczący „S” w imieniu strony społecznej wskazał, że dotychczasowe ustalenia zakończone wskazaniem przez MON kwoty podwyżek, nie są wartościami ostatecznymi dla ZZ. Dla strony społecznej jest to nadal sprawa otwarta i będziemy na ten temat w przyszłości z MON rozmawiać. Przypomniał On, że pracownicy wojska doceniają fakt, iż podwyżki otrzymali, jednak ich wysokości nie jest taka, jak oczekiwano. Celem MON miało być „gonienie” poziomu płac pozostałych pracowników państwowej sfery budżetowej i ten cel – na dzień dzisiejszy – nie jest realizowany. Przekazane zostały oczekiwania pracowników wojska, że Minister ON poleci rozważyć jeszcze raz kwestię poziomu płac PW (czy nie ma możliwości dokonania jakichś przeniesień), co mogłoby zaowocować tym, że najniżej wynagradzani pracownicy państwowej sfery budżetowej mogliby zobaczyć „światełko w tunelu”…

  • Andrzej pisze:

    Ktoś coś może? ???wie….bo wkurza to czekanie.Decyzje jakieś……czy kolejny termin….

  • KOBRA pisze:

    Marku, a może warto ujawnić kto zaproponował takie cudowne rozwiązania jak zabranie dodatku za wysługi pw powyżej 20 lat pracy i włączenie tego dodatku do zasadniczej obojętnie czy to jest młody pracownik czy stary. Przecież NSZZ PW i S się temu sprzeciwiła. A kogo to pomysł, żeby wartownik miał 2400 zł zasadniczej. Na to zgody nie ma i nie będzie żeby pracownikom zabierać dodatek np. po 40 latach pracy w wysokości 260 zł i wrzucać do wspólnego garnka i podzielić na również młodych pw. A taka jest Tarczy propozycja. Możesz to publicznie skomentować.
    A teraz odpowiem Osie, ponieważ strasznie atakujesz Marka, to jako nie członek MKK a S – to życzyłbym sobie takich Marków więcej przy stole a nie bohaterów na forum.
    Byłeś nie jeden raz w latach poprzednich i co załatwiłeś przy stole poza tym, że składałeś całe elaboraty Konfederacji Pracy i co z tego zostało wprowadzone.
    Zastanów się i nie poniżaj Marka i pozostałych uczestników tych spotkań.
    A teraz podam Ci, chociaż ja nie muszę się Tobie spowiadać. Ale Ci wszyscy co mnie znają, że nie piszę tu banałów to informuję Ciebie, Osa i całe Środowisko Cywilne, że zaproponowałem zmianę zapisu art. 37 ust. 3 w następującym brzmieniu „Do okresów pracy uprawniających do dodatku za wysługę lat wlicza się wszystkie poprzednie okresy zatrudnienia zakończone umową o pracę.” Czyli bardzo jasno. Byli żołnierze pracujący na etatach cywilnych a jest ich około 6900 x 530 zł x 12 miesięcy = 44,5 mln zł oszczędności. I to jest ta bolączka, że przychodzą po skończeniu służby wojskowej i mają wysługę powyżej 30 lat pracy. I to nam najbardziej nabija dodatkowe środki, tak samo jest z jubileuszami. Przecież żołnierze zawodowi, jak odchodzą ze służby również dostają odprawy i tu też jako „S” widzimy oszczędności, aby jubileusz płacić byłym żołnierzom od początku, bo to również powinien obowiązywać zapis za lata pracy a nie za służbę.
    Inne zmiany również proponowaliśmy a co do podwyżek to nasze stanowisko wciąż jest niezmienne. Interesuje nas tylko i wyłącznie II kat zaszeregowania na poziomie 2000 zł i oto będziemy walczyć aż do skutku.
    I proszę Cię Osa, nie atakuj Marka czy dziewczyny, które biorą udział, bo wszyscy robimy wszystko co jest możliwe i widzimy potrzeby pw tak samo jak ty i rzesze pw. Pozdrawiam.

    • @KOBRA napisał: Marku, a może warto ujawnić kto zaproponował takie cudowne rozwiązania jak zabranie dodatku za wysługi pw powyżej 20 lat pracy i włączenie tego dodatku do zasadniczej obojętnie czy to jest młody pracownik czy stary. Przecież NSZZ PW i S się temu sprzeciwiła. A kogo to pomysł, żeby wartownik miał 2400 zł zasadniczej. Na to zgody nie ma i nie będzie żeby pracownikom zabierać dodatek np. po 40 latach pracy w wysokości 260 zł i wrzucać do wspólnego garnka i podzielić na również młodych pw. A taka jest Tarczy propozycja. Możesz to publicznie skomentować.
      Nie wiem do czego pijesz, ale skoro mnie wywołałeś – oczywiście, że skomentuję to nasze stanowisko, które tak Was – S i NSZZ PW – zbulwersowało.
      Otóż, zaproponowaliśmy, aby dotychczasowe zwiększenie dodatku za wysługę lat (tę część dodatku, która jest liczona od 130 zł) włączyć do wynagrodzenia zasadniczego, a w jego miejsce wprowadzić dodatek na kształt tego, który kiedyś obowiązywał a mianowicie – dodatku za szczególne właściwości pracy w wojsku. Ten nowy dodatek, w odróżnieniu od obecnego, obejmowałby wyłącznie okresy zatrudnienia jako pracownika wojska, czyli nie uwzględniałby okresów służby wojskowej, jak również pracy poza wojskiem.
      Dostrzegaliśmy możliwość włączenia tego dodatku do stawek płacy zasadniczej w naszej propozycji, która dla stanowiska wartownika wskazywała kwotę 2400 zł, czyli do pierwszej naszej propozycji stawek.
      Propozycja ta została jednak odrzucona – jak to się mówi „z buta” – i nawet nie pozwolono nam jej „uskrzydlić”. Wiemy doskonale, że jednak czas taki nadejdzie i ta propozycja będzie na Was czekała…
      To, co Cię i kol. RR wielce zbulwersowało to fakt, że „młody” będzie miał 2400 zł a Ty będziesz miał tylko 480 zł wysługi więcej od niego a teraz masz więcej! Patrzycie na to wyłącznie z punktu widzenia swoich zarobków a nie patrzycie na to systemowo.
      Ten dodatek nie ma racji bytu w dłuższej perspektywie, bo co roku będzie zjadał środki na wynagrodzenia, bo co roku rośnie – niezależnie od tego czy są podwyżki czy ich nie ma. Młodzi nie będą przychodzić, bo stawki zasadnicze są za małe, a starzy będą przychodzić z ochotą, bo dużo się u nas płaci za lata pracy – niezależnie gdzie wykonywane!
      I dlatego rośnie on nie tylko Wam, ale również tym, którzy jeszcze w resorcie nie są zatrudnieni, bo np. pracują w innych zakładach pracy w cywilu, czy gdziekolwiek indziej. Chodzi o to, że do tego dodatku wlicza się cały okres zatrudnienia – a więc nawet ten, który obecnie mają pracownicy zatrudnieni na Ukrainie…

      Tak @KOBRA, również Twoja propozycja o okresach pracy zakończonych umową o pracę obejmuje tych pracowników, którzy w przyszłości przyjdą do RON i już z góry będą uprzywilejowani, bo będą mieli maksymalne kwoty zwiększenia tego dodatku.

      Podsumowując, nasza propozycja dotyczyła wprowadzenia tabeli (nieważne I, czy II wersji) z jednoczesnym włączenia tego dodatku do nowych stawek wynagrodzenia zasadniczego. Nie dostrzegacie nawet, że w przypadku podstawowej wysługi lat, wartownikom nie byłoby liczone od 1775 – ale od 2400, czy 2200 – zarówno premia 10%, jak i 20% stażowy. Z tytułu tego dodatku byłyby oszczędności rzędu 55 mln zł, które mogłyby zostać skierowane na wynagrodzenia zasadnicze i rzeczywiste opłacanie pracy w RON. Ale Ty, @KOBRA mówiłeś, że stracisz trochę, bo w RON nie pracujesz cały czas w RON. Trudno, uniemożliwiliście nawet rozmowy na tą propozycję. OK, poczekamy aż ona wróci. Bo, że tak się stanie – nie mamy wątpliwości. To tylko kwestia czasu.

      Odrzuciliście to razem („S” i NSZZ PW) i proszę Cię tylko, abyś w przyszłości nie odkręcał historii w tym zakresie. Ona właśnie się wydarzyła i tylko trzeba ją pamiętać.

      A tak na marginesie, nasza propozycja nie była żadnym novum w tej kwestii.
      Propozycja ta została już Stronom PUZP przedstawiona w przeszłości przez władze NSZZ PW, do których została skierowana ze Śląskiego Okręgu Związkowego. Chcieliśmy wówczas i dzisiaj płacić za wiedzę i lata pracy w RON, nie za służbę czy ogólny staż pracy – niezależnie, gdzie była wykonywana.

      Myślę, że tyle komentarza wystarczy.

  • Osa pisze:

    Krótko odnośnie powyższych wpisów:
    1/ Negocjacje nad zmianami w PUZP są prowadzone z chwilą, gdy jedna ze stron Układu do takich rozmów wezwie druga stronę. Tak się stało i resort przedstawił stosowny projekt wzywając stronę społeczną do rozmów nad nim.
    Strona społeczna nie może się z tych rozmów wyautować zgodnie z prawem a musi do nich przystąpić.
    Strona społeczna w piśmie do Podsekretarza Stanu z dnia 10 marca b.r. zgodziła się, że wiele z propozycji resortu jest zasadnych np. ta, która odchodzi od tworzenia zakładowych regulaminów premiowania na rzecz zasad szczegółowo określonych w Układzie. Zapewne nie analizowano tego, czy taki zapis – ograniczający uprawnienia stron w zakładach pracy wynikające z kp oraz u.o zz jest zgodny z prawem.
    Strona związkowa uznała zasadność i innych proponowanych przez resort zmian np. w zakresie likwidacji niektórych dodatków. Rozmowy trwają, więc nie można twierdzić, że nie trwają negocjacje.
    2/ Co do podwyżki wynagrodzeń to stanowisko resortu zaprezentowane stronie społecznej m.in. w dniu 27 marca b.r. było następujące cyt:
    „Dyrektor DSS przypomniał, że realizacja podwyżek może odbyć się dwuetapowo. W pierwszym etapie podwyżka skierowana byłaby do wszystkich pracowników w kwocie 154 zł (wynagrodzenie zasadnicze+ premia), natomiast dodatek za wysługę lat wymagałby dodatkowych wniosków kierowanych przez dysponentów środków budżetowych. W drugim etapie nastąpiłaby zmiana PUZP i przeliczenie kosztów. Przewiduje się, że ok 7400 pracowników otrzyma dodatkową podwyżkę.”
    Jak z tego wynika, stanowisko resortu jest i jednoznaczne, i logiczne, i znane. W pierwszym etapie równo dla wszystkich, z wyrównaniem od stycznia a w drugim – z chwilą, gdy nastąpią stosowne zmiany w PUZP ci, którzy nie będą mieścili się w dolnych granicach stawek – otrzymają dodatkowe podwyżki. To – powtarzam – zrozumiałe i logiczne a od wyniku negocjacji zależy kto te dodatkowe podwyżki i w jakiej wysokości otrzyma.
    A o co wnosiła strona społeczna??
    Podczas rozmów w dn. 22 marca br. cyt: „Przedstawiciele Strony Społecznej zaproponowali, aby do czerwca br. przeprowadzić proces podwyższenia wynagrodzeń pracowników wg obowiązującej tabeli PUZP, natomiast nową tabelę PUZP wprowadzić od lipca br. lub od stycznia 2017 r. Co tu więc jest niejasne??
    3/ Co mnie dziwi. Dziwi mnie brak konsekwencji i powagi w tych rozmowach ze strony społecznej. Dlatego, że to głównie ci, którzy w roku ubiegłym przed kamerami ogłaszali szumnie powstanie wieloletniego programu poprawy wynagrodzeń jako sukcesu i nowego otwarcia w sprawach płacowych – obecnie domagają się tego do czego resort się przecież nie zobowiązał.
    Nie dziwi mnie więc zdziwienie Pełnomocnika MON, który mówi cyt: „zrealizowane zostało główne zobowiązanie Ministra Obrony Narodowej tj. zabezpieczenie środków na podwyżkę wynagrodzeń 1,3% + 5% w związku z powyższym niezrozumiałe są przedstawiane przez organizacje związkowe postulaty wygospodarowania dodatkowych środków na podwyżki.”
    Nic dodać, nic ując. Resort powiedział nam prawdę w oczy – smutną prawdę – prawdę o naszej krótkowzroczności, którą obecnie niektórzy chcą zatuszować zwyczajnym chciejstwem. W całej tej sprawie nie tyle resort co strona społeczna grają nieczysto i dlatego tą nierówną walkę należy szybko zakończyć a sobie i innym wstydu oszczędzić. Tyle przed niedzielą z nikłą nadzieją, że ta zaległa kasa wpłynie na konta pw jeszcze przed świętami.

    • @Osa, masz rację, że:
      1/ Strona resortowa przygotowała propozycję zmian i … nie wezwała do rozmów, ale: http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_03_21/20170310_Pismo_DSS_w_sprawie_zmian_w_PUZP.pdf zwróciła się z prośbą, aby w ciągu siedmiu dni nadesłać wstępne uwagi i propozycje. W CIĄGU SIEDMIU DNI!!!
      2/ MKK w odpowiedzi na to pismo, już 15 marca odpowiedział: http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_03_21/20170315_Pismo_MKK_w_sprawie_resortowych_zmian_w_PUZP.pdf wskazując, na tyle ile to było możliwe nasze wstępne uwagi i propozycje, oraz prosząc o uzupełnienie materiału w celu jego lepszego zrozumienia. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi!
      3/ Posiłkujesz się PROJEKTAMI protokołów ze spotkań, do których masz wgląd i których zapisy tutaj powielasz, natomiast masz zapewne świadomość, że to nie są protokoły zatwierdzone przez ZZ. Mamy do nich ZASADNICZE ZASTRZEŻENIA, bo są napisane z punktu widzenia tego co chciał MON. Nie ma np. tego, że Pełnomocnik Filipczak wycofał się z podwyżek z wyrównaniem od 1 stycznia!!! Innym przykładem może być fakt, że strona społeczna jednogłośnie chciała omawiać propozycje zmian od zał. nr 1, tabeli stawek i premii, ale płk F. „ZARZĄDZIŁ”, że będzie procedowane od początku. CZY TO JEST WG CIEBIE TO WEZWANIE DO PROCEDOWANIA PUZP???!!!
      4/ Strona społeczna przedstawiła swoje stanowisko z dnia 15 marca: http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_03_21/20170315_Stanowisko_Strony_Spolecznej_(1).pdf i jak dotychczas nie otrzymaliśmy żadnej wiedzy o opracowanych OSR w zakresie naszej propozycji, z wyjątkiem kosztów 260 mln zł, które podważamy, ale MON nie chce tego udowodnić!!
      5/ Wcześniej, wystosowaliśmy pismo do min. Grabskiego http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_03_11/20170310_Propozycje_zmian_na_rok_2017.pdf
      w którym w pkt. 2 również odnosimy się do zmian w zakresie PUZP i uzależniamy ich szczegółowość od uzyskania większej wiedzy w zakresie w ogóle o wynagrodzeniach. ODPOWIEDZI NA TO PISMO TEŻ DOTYCHCZAS NIE MA, A MIJA JUŻ MIESIĄC – TRUDNO ODPOWIEDZIEĆ, CZY NIE MA SIĘ POMYSŁU NA ODPOWIEDŹ???!

      Z MON otrzymujemy wyłącznie pisma dotyczące ich propozycji i terminów spotkań. Ze spotkań, jak piszesz, nie możemy się wyautować i w nich uczestniczymy. Składamy jednak do MON nasze pisma, stanowiska i oświadczenia i oczekujemy, że będziemy na nie otrzymywać odpowiedzi w takiej samej formie, jak składane przez nas dokumenty. DOTYCHCZAS TEGO NIE MA.
      Jak nie znasz przebiegu tych spotkań, ich formuły, uczestników – to, proszę, NIE WYPOWIADAJ SIĘ O CZYMŚ, O CZYM NIE MASZ POJĘCIA.
      Naprawdę.
      Poczekaj na zatwierdzone protokoły ze spotkań, zarówno z min. Grabskim, jak i te „negocjacyjne” a wtedy sobie pisz, ile chcesz…………..
      Ale do czasu jak tej wiedzy nie masz – nie próbuj w ten bardzo zawoalowany sposób jej zdobywać. Daj sobie na luz.

  • KOBRA pisze:

    Marku,
    nie denerwuj się ja to wszystko rozumie. Tylko że propozycja „S” jest prostsza i nikogo nie krzywdzi. Jak nie będziesz płacił wysługi emerytom wojskowym czy jubileuszy – to będziesz miał znaczące oszczędności.
    Ja nigdy niczego nie odkręcam. To chyba ty rzuciłeś hasło, żeby wrócić do stworzenia awansu wartownikom, a pytałeś się postronnych osób może prościej np. wartownika ile lat czekał na awans z młodszego wartownika na wartownika.
    Bo ja czekałem 3,5 roku. a na starszego wartownika mało kto dostawa, bo nie było etatów lub siedziały osoby dożywotnio. dlatego jak się chce przywrócić coś co było bardzo złe. to może warto spytać tego co opracował tabele i zaproponował likwidację stanowiska st. wartownika.
    Wydaje mi się, że chyba to nie jest tak, jak sobie zaplanował MKK i teraz szukasz znalezienia wyjścia spod ściany ale go nie ma.
    Bo twoje rozwiązanie jest bardzo złe. Takie jest moje osobiste zdanie i nie tylko moje. A kto mówił, żeby stworzyć kategorie zaszeregowania tak jak u zawodowych np. 12 A, B, C i wtedy jest możliwość awansowania. A dlaczego nie płacić za staż ogólny tylko nabyty w MON.
    Przeważnie tak jest, że płaci się za staż ogólny a nie u danego pracodawcy. Nie tędy droga. Znajdźmy możliwość stworzenia podwyżek płac a nie zabierajmy jednym żeby dawać drugim. To na tyle .

    • Janku, akurat w tym zakresie jestem nadzwyczaj spokojny, bo – jak pisałem – jeszcze sami wrócicie do tematu. Odnośnie wartowników, oczywiście, że proponowałem rozważenie takiej możliwości, bo jako jedyna grupa PW nie macie możliwości rozwoju i wartownik młody (bez wysługi) przychodzący do służby zajmuje takie samo stanowisko jak stary (odchodzący na emeryturę po 45 latach pracy. W innych przepisach jest zróżnicowanie w tej grupie zawodowej, do są młodsi i starsi. Przykro mi, że musiałeś zajmować stanowisko młodszego przez tyle lat i teraz to się kładzie cieniem na możliwość lepszego uregulowania kwestii zatrudniania i wynagradzania ogółu wartowników. Serio. Szkoda, że nie masz lepszych doświadczeń. A przecież wystarczyłoby zapisać w stosownych dokumentach (przepisach), że młodszy wartownik – z automatu np. po 1-2 latach pracy – zostaje wartownikiem, a wartownik – po kolejnych 10 latach – pracy zostaje starszym wartownikiem. Wówczas zaszeregowanie byłoby w trzech kategoriach, które sukcesywnie by wartownicy osiągali. Osiągali – czyli napewno by to mieli po przepracowaniu określonego w przepisie czasu. A tak, jesteście wszyscy w jednym kotle, i nikt nie ma prawa z niego wyjść. Już o to dobrze dbacie. I tak trzymać, Janku. Tak trzymać!
      MKK nie będzie Wam tego utrudniać.

      Odnosząc się do propozycji dotyczącej 12 A, B, C jak piszesz uważam, że nie za bardzo zrozumiałeś to, o czym mówił Prezes Militarii. Może dlatego, że za daleko siedziałeś i teraz wprowadzasz swoje teorie na ten temat. Nie będę Cię jednak wyprowadzał z błędu i poczekam do czasu, gdy np. zechcesz sam zapytać się MKK o co nam chodziło w tym zakresie. Bo to rozwiązanie nie jest takie złe. Zresztą, w ramach MKK już o tym nie raz rozmawialiśmy.
      Ale z tym też poczekamy do właściwego momentu.
      W końcu to są nasze „dziewicze” (pierwsze) rozmowy-spotkania jako MKK, więc musimy się uczyć i nie możemy się tak wprost „stawiać” doświadczonym wyjadaczom… :-) :-)

      • KOBRA pisze:

        Piszesz bzdury Marku, które nie mają prawa bytu.
        Przecież, gdy były wprowadzane tabele dla OWC i WSP bez starszego wartownika nie zaproponowałeś zapisów o tym, że wartownik ma dostawać awans na wyższe stanowisko i tak, niestety tak bywało, jak wcześniej napisałem.
        A teraz chcesz wrócić do tego pomysłu. Czemu nie proponowałeś tego wcześniej, żeby zapisać to w odpowiednich przepisach. Szanuję Cię Marku i takimi tekstami się ośmieszasz. Proszę bardzo zaproponuj Salomonowe rozwiązanie dla młodych wartowników i starych. A ja Ci powiem – jako były praktyk czy jest to dobre, czy złe. I nie patrz na mnie ile lat chodziłem z mł. wartownikiem, bo tak co drugi w każdej JW chodził i czekał na awans aż do śmierci. Dlaczego my mamy ciągle karać młodych. A co, jak przychodzi młody pracownik do RON i zna się lepiej na swojej pracy, obojętnie na jakim stanowisku niż stary zasłużony pracownik. Dlaczego młody ma dostać niższą kat. zaszeregowania i być krzywdzony. A czym różni się praca młodego wartownika od starszego. Starszy dokładniej sprawdza, czy szybciej chodzi po posterunku. Ja widzę, czym się różni. Wykształceniem i zasobem wiedzy. Młodzi łykają wszystko w mig a starzy nie potrafią nauczyć się kilka regułek. Starzy, nie wszyscy, wartownicy potrafią nawet obsłużyć laptopa czy komputera. Nie wspomnę tu o poprawnej pisowni. I to jest ta bolesna prawda.
        I tak jest w każdym zawodzie. Tak samo jest w referentach czy innych zawodach. Stare komunistyczne myślenie.
        Bo ma wysługę 30 lat do świetny fachowiec. Przychodzi i robi to samo, co stary pracownik – dostaje tą samą stawkę a różnica wynika tylko z wysługi.
        I o takich sprawiedliwych zasadach zatrudnienia i wynagrodzenia myślę dla młodych pracowników. Pozdrawiam.

        • Janku, a co ja miałem wówczas do proponowania, jak byłem wyłącznie pracownikiem Związku. I MUSIAŁEM robić to, co ZG czy Prezydium zaakceptowało.
          Sorry Winnetou, nie z tym tekstem do mnie!
          Na likwidację starszego i młodszego wartownika, jak już wcześniej pisałem, wszystkie ówczesne związki się zgodziły. Zamiast wprowadzić zmiany – chcieliście wyłącznie jednego stanowiska – wartownika.
          Mam Ci zaproponować salomonowe wyjście? A dlaczego? Żebyś mógł je oceniać?
          Janku, nie będę przygotowywał żadnych propozycji w tym zakresie, bo od tego są poszczególne grupy zawodowe, aby z takimi propozycjami występować do ZZ o ile nie są członkami ZZ. Ty, stary praktyk w tym zakresie, z pewnością możesz takie rozwiązanie przygotować i jak będzie dobrze zapisane – to pozostałe zz z pewnością do dobrego nie będą stać bokiem..
          Czytam końcową treść Twojego wpisu i oczom nie wierzę. Ty, który byłeś na spotkaniu przeciw płaceniu takiej samej kwoty wynagrodzenia zasadniczego dla młodego i starego – teraz piszesz, że to sprawiedliwe?! To trzeba było na spotkaniu wskazać, że tak ma być a nie – wspólnie z kol. RR – dmuchać w jedną trąbę, że: jak to, młody ma mieć taką samą stawkę jak stary? A różnicą w wynagrodzeniu ma być tylko dodatek za wysługę lat?
          Dopóki będziecie patrzeć na sprawy PW z pozycji od swoich „stołków” – nic dobrego nie zrobicie. Dla Was najważniejsze jest utrzymanie dodatków „starczych’ i jeszcze ich podwyższanie, zarówno w procentach, jaki w podstawie naliczania.
          Tak więc, Janku, popracuj nad tą koncepcją gradacji na stanowisku wartownika. Gdybym był na Twoim miejscu (chociaż wiem, że nie może się to zdarzyć :-) ) – zacząłbym od przywrócenia tych przepisów co wcześniej obowiązywały i zaproponowałbym dokonanie w nich niezbędnych zmian, o których wcześniej pisałem.
          Do 26 kwietnia jeszcze trochę zostało. Zdążysz. Pozdrawiam.

    • eelaa pisze:

      NIEEEEEE dla jubileuszy i wysługi emerytom wojskowym. TAAAAAK dla cywili za staż ogólny a nie tylko w mon-nie. TEGO SIĘ TRZYMAĆ. Pensja ze wszystkimi profitami dla byłego wojaka nie może być jego dodatkiem do emerytury. Bo 30 lat służby i już dodatkowa jubilatka i do tego 30% stażowego, a przecież oni służyli. Niech zaczynają od początku jak nowo przyjęci bo stają się cywilami.

      • Osa pisze:

        Może inaczej…
        Żołnierz to zawód – profesja – cywil to żaden zawód, ani profesja….
        Zmieni się prawo to okres służby do wysługi emerytalnej i przywilejów pracowniczych liczył się nie będzie.
        Radzę więc prawo zmienić a nie PUZP, który niezgodnych z powszechnie obowiązującym prawem zapisów zawierać nie powinien i nie może…
        Radzę więc prawo zmienić a nie chciejstwo uprawiać. To proste – wystarczy napisać obywatelski projekt stosownej ustawy i doprowadzić do jej przyjęcia….
        Tylko tyle.

        • Z pewnością masz rację, że PUZP nie powinien i nie może zawierać zapisów niezgodnych z powszechnie obowiązującym prawem. Nad tym, aby tak było kontrolę sprawuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej gdzie zarówno PUZP jak i zawierane do niego protokoły dodatkowe są ujęte w rejestrze.

        • KOBRA pisze:

          Nigdy nie dmuchałem w jedną trąbę z nikim a tym bardziej z NSZZ PW, ani MKK.
          Jeśli coś zasługuje do wprowadzenia i jest to korzystne dla większości to zawsze to popieram.
          To, że będziesz się zasłaniał, że chciałeś ale Prezes nie pozwolił to wiedziałem, że taki zrobisz wybieg.
          Co do gradacji na stanowisku wartownika – nie widzę potrzeby.
          Różnica ma wynikać ze stażowego.
          Nic nie będę opracowywał.
          Coś co działa 8 lat jest dobre i nie potrzebuje zmian.
          Podstawa negocjacji płacowych ma być konkretną podwyżką a nie mieszanie z gradacją.
          I nie będzie powrotu do starych uregulowań. Nigdy się na to nie zgodzę. Ma mieć wartownik, bo to jest najniższe stanowisko 2000 zł na podstawie i do tego dąży NSZZ „Solidarność”.
          I to jest proste jak sprężyna ale po rozciągnięciu.
          A teraz co do spotkania, jakbyś uważał na spotkaniu to byś wiedział, że wypowiadałem się, że młodzi nie powinni mieć innych stawek niż starsi pw. Dlaczego mają być dyskryminowani. I z żadnym R.R nie mówiłem i nie mówię jednym głosem. Tak samo, jak teraz NSZZ PW chce wprowadzenia podwyżek po staremu a my – NSZZ „Solidarność” – nie akceptujemy tego „świetnego pomysłu”.
          Chyba słyszałeś wypowiedź Mirka i nie wiem czy było to w imieniu wszystkich związków zawodowych ale to mały szczegół, jak tu napisałeś wcześniej, bo znowu nikt z was nie raczył się spytać co dalej w sprawie podwyżek.

          • Akurat to co mówił Mirek na koniec spotkania było wcześniej między nami ustalone. I do tego nie mamy uwag, bo nikt nie zakończył rozmów w temacie wysokości podwyżek. Z oświadczenia strony społecznej też wynika, że komunikat na stronie MON był jednostronnym działaniem urzędników – jeszcze w trakcie trwania spotkania.

        • KOBRA pisze:

          OSA jaki to zawód czy profesja.
          Stawanie na wymyślonych zbiórkach czy zabawa w różne apele i odprawy, z których nic nie wynika, czy przysięgi to jest ta ciężka praca a może zabawa w wojsko.
          Jakbyś uczciwie przepracował 25 lat w przemyśle ciężkim np. hutniczym czy stolarskim to byś mógł powiedzieć, co to jest praca. A chodzenie po JW i udawanie pracy czy salutowanie tj. praca.
          Widzisz OSA, jak bronisz Ty i Marek swoich przywilejów.
          To właśnie wasze przywileje młodych emerytów doprowadzają do zmian w PUZP.
          Bo to wy jesteście w głównej mierze tymi, którzy co roku podbijają wysługi i jubileusze.
          Niech kolega Marek policzy ile będzie oszczędności z tego tytułu.
          Ja nie mam żadnych profitów ze stołeczka.
          To nie moja wina, że macie 279 członków W TARCZY.
          Zacznijcie realnie działać i realnie myśleć – to będzie was dużo, bo żądaniami wyssanymi z palca nie da się żyć.. Czemu Marku nie mówiłeś tego na spotkaniu, że jest to niezgodne z przepisami.
          Prezes CI zabronił.
          Tak zabierać innym żeby wam dodawać.
          To na tyle. Nie szukajcie ofiar, bo sami piwa naważyliście w ubiegłym roku.
          Trzeba było podpisać porozumienie i byśmy żądali dzisiaj realizacji zapisów.
          A tak sami nie wiecie, czego chcecie i szukacie wyjścia spod ściany lub kozłów ofiarnych u innych.
          Przecież sama wojna u was w Tarczy pokazuje tak naprawdę, że nic dotychczas nie osiągnęliście.
          Pozdrawiam.

          • Janku, co Ty znowu piszesz?
            Przecież zgłaszaliśmy, żeby włączyć zwiększony stażowy do zasadniczej. Pisałem o tym już wczoraj, jak mnie wywołałeś. I co? Ty i RR byliście przeciw, bo mówiliście, że będzie mała różnica do „młodych”, bo tylko ze stażowego. To jeżeli my to proponujemy, to znaczy, że jest na korzyść dla byłych?
            A kto te zapisy do Układu wprowadził? TARCZA?
            To jak wówczas widzieliście zatrudnianie byłych żołnierzy przez pryzmat tych postanowień?
            A przecież właściwe rozporządzenie – zapewne nawet nie wiesz, że takie jest – jednoznacznie wskazuje, że wszystkie stanowiska w jednostkach są przeznaczone dla zatrudniania byłych. To jak je opiniowaliście, że nawet to Wam umknęło? Dlaczego nie chcecie jego zmiany?
            Liczebność ZZ zaczyna Cię interesować? Więcej niż 279 Członków to u nas ma jedna organizacja. O tym już rozmawialiśmy i myślę, że jeżeli chwytasz się takich numerów, to brak Ci innych argumentów. Już na Forum OWC się sam wyautowałeś, bo nie rozpoznałeś żartu Kolegi piszącego.
            Janku, piszesz, że: Nie szukajcie ofiar, bo sami piwa naważyliście w ubiegłym roku.
            Trzeba było podpisać porozumienie i byśmy żądali dzisiaj realizacji zapisów.

            Tak, masz Janku w pełni rację. DOBRZE, ŻE W KOŃCU NAPISAŁEŚ, ŻE COŚ WÓWCZAS PODPISALIŚCIE. MY NIC NIE PODPISYWALIŚMY, ALE DALIŚMY SWOJE STANOWISKO NA TEMAT PODWYŻEK. Oto to nasze stanowisko: http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2016_05_07/Oswiadczenie_MKK_06052016.pdf

            A może w końcu Ty poinformujesz Czytelników, co wtedy podpisaliście.

  • Osa pisze:

    Napisałeś dużo a widzę, że wnerwienie ci nie przeszło.
    Na mnie się denerwujesz?? Na to, że posługuję się tym fragmentem zapisu, który dotyczy stanowiska resortu?? Zapewne resort wie, co mówił i nie strona społeczna będzie poprawiała wypowiedzi Pełnomocnika dotyczące sposobu wypłaty tej nieszczęsnej podwyżki.
    To są negocjacje, bez względu na to, czy do siebie piszecie, czy nie.
    Efekt ich jest dotychczas znikomy i to jest faktem, którego ukryć się nie da.
    Podobnie, jak jest faktem, że w wielu obszarach strona społeczna – zwłaszcza MKK kierunki proponowanych zmian w Układzie – poparła. Tak wynika z opublikowanych na tej stronie materiałów.
    Co więc z tego, co napisałem kupy się nie trzyma i za co tak naprawdę jestem przez ciebie tu atakowany??
    Zapewne za to, że usiłuje dociec prawdy o tym, co się tak naprawdę dzieje.
    A dzieje się i to, o czym powyżej napisał/a/ Kobra.
    Zapewne, gdyby nie ta moja trepowska upierdliwa dociekliwość te „rewolucyjne” projekty strony związkowej nie ujrzałyby światła dziennego.
    Tak ujrzały i niektórym oczęta zaczęły się robić kwadratowe.
    No to Wesołego Alleluja życzę i wszystkim tym, dla których w pocie czoła nasi działacze pracują i naszym działaczom zwłaszcza.
    Nie stresujcie się i nauczcie się rozwiewać wątpliwości a nie je mnożyć.
    Tego szczerze życzę.

  • radek pisze:

    …bo jako jedyna grupa PW nie macie możliwości rozwoju i wartownik młody (bez wysługi) przychodzący do służby zajmuje takie samo stanowisko jak stary (odchodzący na emeryturę po 45 latach pracy.
    Nic bardziej mylnego lub krótkowzrocznego. To jest patrzenie na wszystkich PW przez pryzmat służby wartowniczej. Takich etatów jest dużo więcej p. Marku.

    • Witaj, @radek, pisałem to kątem tego co było a zostało zlikwidowane w sytuacji, gdy w państwie w dalszym ciągu występuje gradacja stanowisk w tym zawodzie. Z pewnością zawarte w mojej wypowiedzi słowo „jedyną” jest trochę nie jest zbyt właściwe, jednak – jak wskazujesz – takich etatów jest dużo więcej, więc prosiłbym o wskazanie, które jeszcze stanowiska wymagałyby w Twojej ocenie wprowadzenia gradacji.
      Na spotkaniach rozmawialiśmy, że MON z jednej strony w ogóle do niektórych grup pracowniczych nie realizuje rozwoju zawodowego, natomiast z drugiej strony chce – zgodnie, jak wskazywano, ze światowymi standardami organizacyjnymi – dokonywać oceny okresowej PW, której potrzeba i podstawy prawne mają być zapisane w PUZP.
      Tak więc, jak sądzisz, gdzie powinny występować jeszcze gradacja stanowisk?

  • Osa pisze:

    Resort – Marku – wrzucając do projektu zmian w PUZP różne pomysły nie był zbyt oryginalny np. żywcem przewalając niektóre zapisy a to z przepisów dotyczących żołnierzy a to z uregulowań KSC.
    Z tych uregulowań żywcem przewalono więc zarówno zapisy dotyczące ograniczenia prawa do nagrody jubileuszowej np. sprzątaczce z KW PZPR, jak i pomysł ocen okresowych pracowników.
    Zapomniano o jednym, tj. o zasadniczej różnicy w wynagrodzeniach pomiędzy tzw. niemnożnikowcami a żołnierzami czy Korpusem Służby Cywilnej.
    Radzę, aby zz się na to zgodziły. Wówczas wszystkich niepokornych łatwo się z resortu wyautuje – dwie kolejne oceny negatywne i brama zakładu otwarta.
    A najlepiej, aby tak, jak to przy tej i paru innych okazjach napisano – dać wolną rękę resortowi, akceptując zapis, że zasady określi minister on.
    No, ale to również ujawnianie tajemnicy, do której nie zostałem dopuszczony. Przepraszam.

    • Tak, o sprzątaczce z KW PZPR była mowa w czwartek, ale zapytałem się przedstawicieli resortu, ilu PW pracuje jeszcze w MON, którzy wcześniej pracowali w PPR. Mirek z Poligrafów dopowiedział, że Zjazd zjednoczeniowy był w 1948 r. Obliczyłem więc, że pracownik ten powinien urodzić się nie później niż w 1932 r. Okazało się, że nie ma takiego pracownika, bo musiałby mieć 85 lat! i w dodatku mieć „pecha”, żeby pracować w PPR.
      Z tymi ocenami okresowymi już temat odrzuciliśmy, bo nie potrafiono nam powiedzieć na jakiej podstawie wprowadzają te propozycje do PUZP. Odpowiedź brzmiała, że na podstawie PUZP, bo nie ma na to delegacji ustawowej. Więc zostało w ogóle odrzucona propozycja.
      Skoro masz dostęp do resortowej propozycji zmian, to jednak zostałeś do tej „tajemnicy” dopuszczony. Nie ściemniaj już.

  • jan pisze:

    Witam, Panie Marku, proszę się nie stresować.
    Mam pytanie – są w RON takie stanowiska, gdzie jest gradacja ale wg nazwy TYLKO. Referent, Starszy referent, Samodzielny referent – i często zdarza się, iż referent ma więcej zasadniczej niż samodzielny referent.
    Czy to jest normalne?
    Czy będzie to jakoś uregulowane?
    Propozycja zaszeregowania z 24 na 20 grup – to rozumiem, ale czy te odpowiedniki to pewne ( np. X grupa – stara ; VI- nowa).
    Tak to trzeba interpretować?

    • A co Wy, z tym stresowaniem. To, że człowiek jest chorowity nie oznacza, że każda wypowiedź np. @Osy ma być stresująca. Najlepiej jest oceniać czyjeś działania, bo wtedy odsuwa się zainteresowanie od własnych spraw. Ale skończmy już z tym.
      Wracając do podjętego przez @jana tematu – tak, tak właśnie należy to rozumieć w zakresie propozycji tabeli zaszeregowania.
      W przypadku proponowanej przez nas tabeli, załatwiony zostanie również problem wynagradzania referenta na poziomie przewyższającym samodzielnego, czy starszego referenta. Bo taka sytuacja nie jest normalna.
      Oczywiście, problemem pozostanie to, że czasem referent dostaje w obowiązkach zadania samodzielnego a nawet specjalisty i jak podpisze – musi to robić… za pensję referenta. Ale takie przypadki trzeba zgłaszać i piętnować poprzez ich ujawnianie.

      • Osa pisze:

        „A co Wy, z tym stresowaniem. To, że człowiek jest chorowity nie oznacza, że każda wypowiedź np. @Osy ma być stresująca. Najlepiej jest oceniać czyjeś działania, bo wtedy odsuwa się zainteresowanie od własnych spraw.”
        Staram się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi i miałem nadzieje, że otrzymam merytoryczną odpowiedź, zamiast „szczypania” i kopania po kostkach.
        Jeżeli jest w moich wypowiedziach jakaś ocena to po to, aby zrozumieć, co tu jest grane.
        Moimi sprawami nikt się nie interesuje i nie musi, więc nie staraj się być złośliwy.
        Święta idą, wiec nieco wyluzuj. A gwoli ścisłości – nie myl PPR-u z PZPR, bo o czym innym pisałem i być może jakaś sprzątaczka czy dozorca lub maszynistka zatrudniona swego czasu przez tę organizację się znajdzie.
        Zapewne znajdą się też byli funkcjonariusze MO, czy wojskowego KW lub WSW.
        Dlatego nie można twierdzić, że taki zapis to jedynie historia bez znaczenia władowana do Układu po to, aby był „po linii i na bazie”.
        Uważam, że wkraczanie w politykę może się dla nas źle skończyć i należy tego unikać.
        Chciałbym też wiedzieć, jak ma wyglądać taka np. weryfikacja przebiegu służby i pracy.
        Kto i w jaki sposób ma ją robić i na jakiej podstawie prawnej, bo Układ na pewno taką podstawą być nie może, aby grzebać ludziom w życiorysach.
        Ponieważ przebrneliście przez ten problem, to proszę o stosowne wyjaśnienie.
        Problem bowiem dotyczy wszystkich, bo wszyscy muszą być jakoś „zlustrowani”. Właśnie – jak??

        • @Osa, jak napisałem, że PPR to znaczy, że ma być PPR. Jeżeli masz wątpliwości, to sprawdź propozycję zapisu w nowym art. 37 ust. 4.
          I dlatego się pytałem o tego pracownika w wieku 85 lat. Okazało się, że w tym wieku nie ma w RON pracownika, więc zapis o PPR jest zbędny.
          Jednocześnie nie chciano podać wieku najstarszego PW, bo się okazało, że sami przedstawiciele byli zaskoczeni, że ma aż tyle lat. :-)
          Pisząc, że przebrnęliśmy przez te propozycje miałem na myśli, że na chwilę obecną żaden ze ZZ nie zaakceptował tych propozycji zapisów. W takiej sytuacji nie interesuje mnie, w jaki sposób miałaby następować ta weryfikacja.
          Masz rację, trzeba unikać wkraczania w politykę. I staram się tego w życiu unikać. Jak dotychczas to mi się udaje i mam nadzieję, że tak będzie w dalszym ciągu.

  • Osa pisze:

    „@Osa, jak napisałem, że PPR to znaczy, że ma być PPR. Jeżeli masz wątpliwości, to sprawdź propozycję zapisu w nowym art. 37 ust. 4.”
    Jeżeli nie mam racji to zacytuję zapis który omawiamy Brzmi on cyt;
    „4. Do okresów pracy, o których mowa w ust. 3, nie wlicza się okresów zatrudnienia w partii komunistycznej (Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej), jak również w organach bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnieniu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2013 r. poz. 1388 oraz z 2016 r. poz. 178 i 749).”
    Uzasadnienie tego dodanego zapisu w powyższym brzmieniu jest takie cyt:
    „Propozycja zmiany brzmienia ust….. 4 / UZASADNIENIE : dostosowanie zasad do innych przepisów powszechnie obowiązujących w tym zakresie. Obowiązek ponownego przeliczenia okresów zatrudnienia pracowników pod kątem prawa do dodatku za wysługę lat”
    A jakież to powszechnie obowiązujące przepisy są w tym zakresie?? Zmiany do ustawy o KSC??
    Jak widac nie do końca jest jak piszesz chociaż to nie ja a Ty negocjowałes ten zapis. Wybacz ale mam jakies niejasne wrażenie ze cos ukrywasz. Może jednak zechcesz nam ten problem dokładnie i do konca naswietlić?? Dotyczy przeciez poniekad wszystkich pw a niektórych bezpośrednio….

    • @Osa napisał: Jak widac nie do końca jest jak piszesz chociaż to nie ja a Ty negocjowałes ten zapis.
      No to jeszcze raz przebrnijmy przez ten nasz „dialog”:
      @Osa, napisałeś o sprzątaczce w przykładzie o nagrodzie jubileuszowej:
      Z tych uregulowań żywcem przewalono więc zarówno zapisy dotyczące ograniczenia prawa do nagrody jubileuszowej np. sprzątaczce z KW PZPR, jak i pomysł ocen okresowych pracowników.
      Stwierdziłem w odpowiedzi do Ciebie, że o sprzątaczce była mowa na spotkaniu, bo rzeczywiście taka rozmowa miała miejsce. Ponadto poinformowałem Cię i ogół Czytających, że pytałem się czy jest możliwe, aby – na dzień dzisiejszy – pracownik wojska pracował kiedyś w PPR.
      Tak, o sprzątaczce z KW PZPR była mowa w czwartek, ale zapytałem się przedstawicieli resortu, ilu PW pracuje jeszcze w MON, którzy wcześniej pracowali w PPR.
      Ty odpisałeś mi, że:
      A gwoli ścisłości – nie myl PPR-u z PZPR, bo o czym innym pisałem i być może jakaś sprzątaczka czy dozorca lub maszynistka zatrudniona swego czasu przez tę organizację się znajdzie.
      Więc Ci odpowiedziałem, że:
      jak napisałem, że PPR to znaczy, że ma być PPR. Jeżeli masz wątpliwości, to sprawdź propozycję zapisu w nowym art. 37 ust. 4.
      bo w propozycji rzeczywiście jest o PPR i PZPR. A więc miałem prawo potwierdzić o tej „Twojej” sprzątaczce, jak również wskazałem Ci, że zapytałem o coś, co z pewnością już nie zaistnieje, a chce się te przepisy o PPR wprowadzić, czyli wpisać treść o PPR do PUZP w sytuacji, kiedy ich już nigdy nie będzie!!! I tyle.
      Teraz piszesz, że: Jak widac nie do końca jest jak piszesz chociaż to nie ja a Ty negocjowałes ten zapis.
      Odpisałem Ci, że mnie nie interesują te przepisy na chwilę obecną, bo wszystkie organizacje ich nie przyjęły w obecnej treści.
      Pisząc, że przebrnęliśmy przez te propozycje miałem na myśli, że na chwilę obecną żaden ze ZZ nie zaakceptował tych propozycji zapisów. W takiej sytuacji nie interesuje mnie, w jaki sposób miałaby następować ta weryfikacja.
      Nic w tym zakresie nie negocjowaliśmy a ja żadnych innych negocjacji tego zapisu nie prowadziłem, więc stwierdzenie, że „a Ty negocjowałeś ten zapis.” jest nie uprawnione.
      @Osa, wczoraj pisałeś o świętach, dziś święta są o jeden dzień bliżej niż wczoraj, a Ty…

  • Grzegorz M. pisze:

    Marku, przyda Ci się ta przerwa w negocj­acjach – widząc Twoje zaangażowanie w tym temacie, jak również bieżącą pracę na rzecz Związku (korzys­tamy ostatnio nader często), wiem jak mo­cno jesteś eksploato­wany.
    Jestem pełen podziwu dla takich lu­dzi a najważniejsze, że Twoja postawa zaraża, zaraża w pozy­tywnym tego słowa zn­aczeniu. Nie wiem jak znajdujesz jeszcze czas na forum? A je­steś tu bardzo aktyw­ny.
    Domyślam się, że musi się to wszystko odbywać kosztem ro­dziny – dlatego i im należy się szacunek za wspieranie Twej postawy.
    Naładuj bat­erie, bo najwyraźniej jeszcze wiele przed Wami.

  • Osa pisze:

    Poniżej fragment stosownej ustawy na która powołano sie w tych ”nowosciach” dolozonych do PUZP

    U S T AWA z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów
    Stwierdzamy, że praca albo służba w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego, lub pomoc udzielana tym organom przez osobowe źródło informacji, polegające na zwalczaniu opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli, była trwale związana z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego. Mając na względzie powyższe, a także konieczność zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości, oraz ze względu na konstytucyjne
    gwarancje zapewniające obywatelom prawo do informacji o osobach pełniących takie funkcje, zajmujących takie stanowiska i wykonujących takie zawody, stanowi się, co następuje.
    Art. 2. 1. Organami bezpieczeństwa państwa, w rozumieniu ustawy, są:
    1)Resort Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego;
    2) Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego;
    3) Komitet do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego;
    4) jednostki organizacyjne podległe organom, o których mowa w pkt 1–3, a w szczególności jednostki Milicji Obywatelskiej w okresie do dnia 14 grudnia 1954 r.;
    5) instytucje centralne Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz podległe im jednostki terenowe w wojewódzkich,
    powiatowych i równorzędnych komendach Milicji Obywatelskiej oraz w wojewódzkich, rejonowych i równorzędnych urzędach spraw wewnętrznych;
    6) Akademia Spraw Wewnętrznych;
    7) Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza;
    8) Zarząd Główny Służby Wewnętrznej jednostek wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz podległe mu komórki;
    9) Informacja Wojskowa;
    10) Wojskowa Służba Wewnętrzna;
    11) Zarząd II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego;
    12) inne służby Sił Zbrojnych prowadzące działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze, w tym w rodzajach broni oraz w okręgach wojskowych;
    3. Jednostkami Służby Bezpieczeństwa, w rozumieniu ustawy, są te jednostki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które z mocy prawa podlegały rozwiązaniu w chwili zorganizowania Urzędu Ochrony Państwa, oraz te jednostki, które były ich poprzedniczkami.
    Art. 4. Osobami pełniącymi funkcje publiczne w rozumieniu ustawy są:
    1) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej;
    2) poseł, senator, poseł do Parlamentu Europejskiego;
    3) osoba zajmująca kierownicze stanowisko państwowe w rozumieniu ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. z 2011 r. Nr 79, poz. 430 i Nr 112, poz. 654);
    4) członek Rady Polityki Pieniężnej;
    5) członek Zarządu Narodowego Banku Polskiego;
    6) członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej;
    7) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia i jego zastępcy;
    8) Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i jego zastępcy;
    9) Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i jego zastępcy;
    10) Przewodniczący, Zastępcy Przewodniczącego oraz członkowie Komisji Nadzoru Finansowego;
    11) osoby wchodzące w skład służby zagranicznej w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o służbie zagranicznej (Dz. U. Nr 128, poz. 1403, z późn. zm. 6) );
    12) osoby powołane lub mianowane na podstawie przepisów innych ustaw na inne, niż wymienione w pkt 3–11 i 14, stanowiska przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Prezydium Sejmu, Senat, Prezydium Senatu, Sejm i Senat, Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu lub Prezesa Rady Ministrów;
    13) prezes sądu;
    14) sędzia i prokurator;
    15) 7) kierownik powszechnej jednostki organizacyjnej prokuratury;
    16) radca i starszy radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa;
    17) organ i członek organu jednostki samorządu terytorialnego, organu związku jednostek samorządu terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy;
    18) rektor i prorektor publicznej lub niepublicznej szkoły wyższej, członek Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Komisji Akredytacyjnej i Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów
    19) członek rady nadzorczej, członek zarządu, dyrektor programu i jego zastępcy, wydawca lub autor audycji publicystycznej lub informacyjnej oraz dyrektor terenowego oddziału i agencji „Telewizji Polskiej – Spółka Akcyjna”, „Polskiego Radia – Spółka Akcyjna”, a także członek Zarządu, członek Rady Nadzorczej oraz członek Rady Programowej „Polskiej Agencji Prasowej – Spółka Akcyjna”, dyrektor oddziału, dyrektor biura, redaktor naczelny „Polskiej Agencji Prasowej – Spółka Akcyjna” oraz członek rady nadzorczej, członek zarządu, dyrektor i jego zastępcy w spółce radiofonii regionalnej;
    22) dyrektor generalny Najwyższej Izby Kontroli oraz pracownicy Najwyższej Izby Kontroli nadzorujący lub wykonujący czynności kontrolne;
    24) osoby zajmujące kierownicze stanowiska:
    a) w urzędach organów władzy publicznej, w tym naczelnych i centralnych organach administracji państwowej: dyrektora departamentu lub jednostki równorzędnej, jego zastępcy oraz naczelnika wydziału lub jednostki równorzędnej,
    b) w administracji rządowej w województwie: dyrektora i jego zastępcy, kierownika zespolonej służby, inspekcji lub straży i jego zastępcy,
    kierownika w organie administracji niezespolonej i jego zastępcy;
    25) osoba zajmująca wysokie stanowisko państwowe w rozumieniu ustawy z dnia 24 sierpnia 2006 r. o państwowym zasobie kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych 11) (Dz. U. Nr 170, poz. 1217, z późn. zm. 12) ), inne niż wymienione w pkt 3, 7, 11 i 24;
    26) pracownicy Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego zajmujący stanowiska dyrektora pionu i jego zastępcy, dyrektora departamentu lub jednostki równorzędnej i jego zastępcy oraz naczelnika wydziału lub jednostki równorzędnej;
    27) pracownicy Narodowego Banku Polskiego zajmujący stanowiska dyrektora departamentu lub jednostki równorzędnej, jego zastępcy oraz naczelnika wydziału lub jednostki równorzędnej, jego zastępcy oraz doradcy prezesa, terenowego koordynatora inspekcji, głównego specjalisty kierującego zespołem, kierownika zespołu, kierownika sekcji i głównego specjalisty;
    28) pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej;
    29) członek Rady Narodowego Funduszu Zdrowia, dyrektor i zastępcy dyrektora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, dyrektor i zastępcy dyrektora departamentów (komórek równorzędnych) w centrali Narodowego Funduszu Zdrowia oraz główny księgowy Narodowego Funduszu Zdrowia;
    30) dyrektor (kierownik) komórki organizacyjnej w centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, dyrektor oddziału w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i ich zastępcy;
    31) dyrektor biura centrali Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, dyrektor oddziału regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i ich zastępcy;
    32) skarbnik województwa, powiatu lub gminy oraz sekretarz powiatu lub gminy;
    33) prezes, wiceprezes i członkowie samorządowych kolegiów odwoławczych;
    34) pracownicy regionalnych izb obrachunkowych zajmujący stanowiska: prezesa, członka kolegium, naczelnika wydziału oraz inspektora do spraw kontroli;
    36) członek zarządu, członek rady nadzorczej banku państwowego;
    37) dyrektor przedsiębiorstwa państwowego, jego zastępca oraz osoba zarządzająca przedsiębiorstwem na podstawie umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem państwowym;
    38) osoba sprawująca zarząd w spółce powstałej w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego, której sprawowanie zarządu zlecono w oparciu o art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (Dz. U. z 2013 r. poz. 216);
    39) członek zarządu, członek rady nadzorczej spółki handlowej z udziałem Skarbu Państwa, w której udział Skarbu Państwa przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji;
    40) członek zarządu, członek rady nadzorczej w spółce handlowej z udziałem jednostki samorządu terytorialnego, w której udział jednostki samorządu terytorialnego przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji;
    41) członek zarządu, członek rady nadzorczej spółki o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 8 ustawy z dnia 3 czerwca 2005 r. o szczególnych uprawnieniach Skarbu Państwa oraz ich wykonywaniu w spółkach kapitałowych o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego 13) (Dz. U. Nr 132, poz. 1108 i Nr
    267, poz. 2258);
    42) osoba będąca przedstawicielem Skarbu Państwa w radzie nadzorczej spółki handlowej innej niż wymieniona w pkt 39;
    43) osoba będąca przedstawicielem jednostki samorządu terytorialnego w radzie nadzorczej spółki handlowej, innej niż wymieniona w pkt 40;
    44) pracownicy nauki i szkolnictwa wyższego:
    b) osoba zajmująca w publicznej szkole wyższej, w Polskiej Akademii Nauk lub w instytucie badawczym stanowisko kierownika lub zastępcy kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej, w szczególności dziekana albo prodziekana wydziału,
    c) osoba zajmująca w publicznej szkole wyższej, w Polskiej Akademii Nauk lub w instytucie badawczym stanowisko dyrektora instytutu,
    wicedyrektora instytutu, kanclerza, kwestora, prezesa, wiceprezesa, sekretarza naukowego;
    45) dyrektor szkoły publicznej lub niepublicznej;
    46) dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej;
    47) adwokat, radca prawny, notariusz;
    48) komornik;
    51) audytor wewnętrzny w rozumieniu ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych 18) (Dz. U. Nr 249, poz. 2104, z późn. zm. 19) );
    54) dyrektor i zastępcy dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju;
    55) żołnierze zawodowi zajmujący stanowiska służbowe o stopniach etatowych pułkowników (komandorów) i generałów (admirałów) oraz zajmujący stanowiska służbowe komendantów wojskowych komend uzupełnień oraz ich zastępców;
    56) dyrektor i zastępcy dyrektora Narodowego Centrum Nauki;
    57) dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

    Krótki komentarz.
    Ta ustawa stanowi jaki charakter pracy w wymienionych organach i jednostkach dyskwalifikuje w zawodach i funkcjach zaufania publicznego. Dyskwalifikuje praca lub służba polegająca na cyt: „zwalczaniu opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli,”
    Tylko taka praca a nie np. maszynistki, woźnego czy sprzątaczki i tylko taka służba a nie np. polegająca na wystawianiu mandatów na drodze czy zwalczaniu szpiegostwa .
    Ta ustawa podaje też długą listę funkcji i zawodów zaufania publicznego. Pracownicy wojska zwłaszcza ci, którzy noszą skrzynki na składzie do takich zawodów i funkcji nie należą.
    A więc?? O co kaman – pytam…

    • OK, przytoczyłeś nam część przepisów tej ustawy i co?
      Przecież nie zaakceptowaliśmy wprowadzenia zapisu w proponowanej treści do PUZP.
      TO DOBRZE CZY ŹLE?
      Bo już sam nie wiem o co Ci chodzi i „zaczynam się gubić”.
      WEDŁUG CIEBIE MIELIŚMY GO PRZYJĄĆ?
      Jeżeli NIE MIELIŚMY – TO TAK WŁAŚNIE SIĘ STAŁO.
      @Osa, informuję Cię, że go nie przyjęliśmy!
      Zakończmy więc ten wątek.

      • Osa pisze:

        OK a co dotychczas z propozycji resortu przyjęliście??
        Ściślej – jakie problemy z przedstawionych przez resort strona związkowa jest skłonna uzgadniać po tym przeglądzie, który właśnie dokonujecie?
        Jakie były propozycje strony związkowej w kwestii zmian w układzie?
        Co do tych przytoczonych przepisów.
        Przytoczyłem je z pełną premedytacją, gdyż coś mi mówi, że i ten powyższy zapis, którego nie przyjęliście bynajmniej nie został odrzucony a pozostawiony do dalszych uzgodnień.
        Wiedza o tym, co uzgadniacie przyda się więc i Wam, i tym, których te uzgodnienia dotyczą.

        • Może Cię zaskoczę… ALE NIC.
          To znaczy nic znaczącego, co w jakiś sposób miałoby wpływ na sytuację PW. Kilka zmian technicznych, kilka redakcyjnych…
          Generalnie, zgodnie z naszym stanowiskiem, Strona Społeczna oczekuje na rozmowy w zakresie załącznika Nr 1 i tabele stawek wynagrodzenia zasadniczego. O premii już rozmawialiśmy i okazało się, że strony różni postrzegają funkcjonowanie tej premii.
          My uważamy, ze powinna to być premia taka jaka obecnie wynika z PUZP, czyli za należyte wykonywanie obowiązków.
          I tylko w odniesieniu do takiej premii dostrzegamy możliwość regulacji w Układzie.
          Celem tej premii jest utrzymanie niezbędnej motywacji do pełnego, spełniającego wymogi jakościowe i terminowego wykonywania zadań i przestrzeganie dyscypliny pracy i minimalizowanie absencji z winy pracowników.
          Konstrukcja premii jest prosta. Fundusz premiowy tworzony jest z 10% premii naliczanych dla dla każdego pracownika od wynagrodzeń zasadniczych. Zasady jej przyznawania wyraźnie będą określone w regulaminie wraz z reduktorami, które za uchybienia w dyscyplinie pracy i (lub) niepożądanych absencji w pracy. Pracownik, który spełni wymagania w zakresie dyscypliny i (lub) czasu pracy, ma prawo do premii w wysokości obowiązującej premii tj. 10% wynagrodzenia zasadniczego.
          W skład katalogu reduktorów mogą wchodzić spóźnienia, nieobecność nieusprawiedliwiona, samowolne opuszczenie stanowiska pracy, zabór mienia zakładu, spożywanie alkoholu, przystąpienie do pracy w stanie nietrzeźwym, nieprzestrzeganie wymogów bhp i ppoż. itp.
          W przypadku wystąpienia oszczędności w zakresie wypłat tej premii, oszczędności te w okresach kwartalnych lub półrocznych byłyby dzielone w drodze zwiększenia premii o wartości kwotowe przez pracodawcę w uzgodnieniu z organizacją związkową.
          Propozycja MON zawarta w propozycji na chwilę obecną nie sprawdza się, bo przedstawicielom MON trudno było odpowiedzieć jak to będzie działać w określonych sytuacjach. Mają przygotować odpowiedzi na czas, gdy powrócimy do rozmów na ten temat.
          Masz rację, te Twoje sygnalne puszczenie informacji z pewnością będzie przydatne, gdy ten temat powróci.

          • Osa pisze:

            A więc…..zapewne ten temat powróci – i w końcu jesteśmy w domu – to właśnie wiedzieć chciałem…..

  • KRYCHA pisze:

    I CO Z TEGO WYNIKA-NIC CIEKAWEGO DLA PW

    • Osa pisze:

      Może Krycha nic ciekawego… dla Ciebie.
      Są jednak zapewne wśród nas i tacy, którzy kiedyś służyli np. w WSW czy w KW, czy np. w zwiadzie WOP.
      Jeżeli jest ich nawet kilkunastu i są obecnie pracownikami wojska, to ich ten problem dotyczy a ja o nich się w tej chwili upominam. I nie rozumiem, dlaczego usiłuje się na siłę zrobić ze mnie durnia.
      Dlatego, że ja nie piszę o kimś, kto pracował w PPR ale zupełnie o kim innym. Fakt, że stosowny projekt zapisu o PPR mówi i został podważony – nie świadczy o tym, że cała reszta nie zostanie przez stronę społeczną zaakceptowana z wszelkimi tego konsekwencjami – nie tylko dla tych parunastu, którzy gdzieś kiedyś pracowali lub służyli.
      Aby bowiem się o tym dowiedzieć należałoby „prześwietlić” zdecydowaną większość pw.
      Co najmniej tych, którzy pracowali w okresie od styczniu 1990 r. lub służyli w określonych służbach nawet w okresie późniejszym.
      Dlatego, że PZPR została rozwiązana pod koniec stycznia 1990 r. a niektóre ze służb wymienionych w stosownej ustawie funkcjonowały dłużej np. Szefostwo Wojskowej Służby Wewnętrznej zostało zlikwidowane rozkazem Ministra ON z 18 kwietnia 1990 roku a WOP został rozformowany 15 maja 1991 r. itd.
      Pytam więc z uporem o to, czy zamierzamy wypuścić złego ducha z „butelki” czy pozostawimy go tam gdzie jest…
      O to pytam.

  • Iza pisze:

    Prace nad zmianą nad PUZP powinny rozpocząć się w zeszłym roku, co najmniej od września. W obecnej chwili to czekamy na te parę groszy, rzekłabym ochłap… Za tydzień święta… zatem Wesołych Świat!

    • Też tak uważam. Strona społeczna od września oczekiwała na spotkanie z MON, w tym również na podjęcie zmian.
      MKK oczekiwał podjęcia tematu już pod koniec 2015 r. w ramach „Dobrej Zmiany”.
      Szybko się to wszystko jakoś „wypaliło”: ani Dobrej Zmiany, ani 105Plus, … spotkanie zapowiadane na wrzesień 2016 r. doszło do skutku ….. 1 marca 2017 r.
      Ktoś by powiedział: ALE JAJA!
      I miałby rację. Szkoda tylko, że nie wielkanocne, nie kolorowe!

  • murzyn pisze:

    Panie Marku, chciałbym napisać coś innego.
    Chciałbym Panu Serdecznie Podziękować.
    Tak po ludzku powiedzieć dziękuję.
    Za poświęcony czas, za przeprowadzone analizy, totalnie za wszystko.
    Dziękuję i chylę czoła bez względu na wynik na końcu, bo nie ma Pan bezpośredniego wpływu na to, co się dzieje. Chciałbym jednocześnie życzyć wszystkim wesołych świąt.
    Przykro mi tylko, że na organizacje swoich mam tylko 120 zł w portfelu ale trudno na jajka z biedronki starczy. Pozdrawiam.

    • Dziękuję Panu za te słowa.
      Działam tak, jak mnie kiedyś – na początku mojej drogi związkowej – uczono. Krótko to trwało ale widać… skutecznie.
      Takiego miałem Nauczyciela, który mi wpajał, że to co się robi powinno być „na wierzchu” widoczne dla PW.
      Serdecznie pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    Ja tez Marku jestem za tym ,ze to co kto proponuje i jakie zmiany czy zapisy do PUZP czy w kwestii podwyżek wynagrodzenia były jasne i przejrzyste. wtedy wiemy kto jest po stronie RON czy ma pomysły nie dobre. Pozdrawiam.

    • @KOBRA napisał: „wtedy wiemy kto jest po stronie RON czy ma pomysły nie dobre.”
      Mógłbyś mi rozwinąć to zdanie, bo rozumiem z niego tyle, że: trzeba być po stronie RON, bo inne pomysły są niedobre.
      Czy o to Ci chodziło?

  • Osa pisze:

    Dokładnie tak Kobre zrozumiałeś, jak i mnie niedawno. Mam nadzieje, że zapisy projektu resortowych zmian w PUZP nieco lepiej rozumiesz… Aby mieć tą pewność od czasu do czasu po prostu zapytam.

  • KOBRA pisze:

    Nie trzeba być po stronie RON, tylko trzeba czytać ze zrozumieniem.
    Skoro jeden związek chce szybkiego zakończenia tematu podwyżek i godzi się na jałmużnę – to jest po jakiej stronie związkowej czy resortowej.
    Jeśli związki nie chcą jednorazówek i proponują wrzucenie tych corocznych kwot do podstawy a jeden związek godzi się tylko, aby była forsa – to działa na rzecz związków czy RON.
    A pomysły, jeśli są dobre to można je zaakceptować, nawet jak są z RON. Ale nic ciekawego RON nie zaproponował, nic dobrego, ani w PUZP, ani w obszarze podwyżek.
    Chodziło mnie o to, żeby zapisy były w protokołach – kto i co proponuje, żeby nie było tego co teraz mówisz.
    ŻE TY CHCIAŁEŚ ALE KTOŚ CI NIE POZWOLI. Dlatego jasne i przejrzyste zapisy. Pozdrawiam.

    • Dokładnie tego samego chcemy, a więc żeby w protokołach było to, co faktycznie było i przez kogo proponowane. Jeżeli będzie w protokołach „ilustracja” tego co i kto proponował – wówczas znajdziesz w treści „MOJE (TARCZY) PROPOZYCJE” i znajdziesz również informację, „KTO MI NIE POZWOLIŁ”.

  • jan pisze:

    A czy ktoś z państwa widział propozycje stawek uposażeń wg strony MON ?
    Jak tak to można zobaczyć?

    • Tak, @janie, wszyscy działacze TARCZY w organizacjach związkowych widzieli te propozycje, bo je posiadają. Propozycje nowych stawek nic nie dadzą, bo zawierają TYLKO 14 kategorii zaszeregowania. Zatem bez załącznika Nr 1, w którym zostały powiązana została zasadnicza większość stanowisk występujących w RO z z kategorią zaszeregowania (JEDNĄ!) – samo zapoznanie się z tabelą stawek nic nie da.

      • KOBRA pisze:

        Dlatego Marku wyjdę pw PUZP i premią 10 % i to wprowadzić niezwłocznie protokołem dodatkowym, jak oczywiście będzie uzgodniona nowa kwota zaproponowana przez RON. A tak mówiąc po ludzku, to w pierwszej kolejności powinniśmy zmusić Pełnomocnika, aby Minister od 1 maja wprowadził 10 % premii dla wszystkich i wtedy CI, co mają 15, 20% wliczyliby te swoje premie powyżej 10 % i wtedy można wystąpić do RON o przeliczenie ile to jest pw i jaka to kwota, żeby ustalić minimum 2000 zł na podstawie. Co ty na to Marku.
        Ja nic nie ukrywam i publicznie wypowiadam się o swoich pomysłach. A czy są dobre czy złe niech wypowiedzą się pw. Pozdrawiam.

        • KOBRA pisze:

          Zapomniałem. Te trzy rzeczy można wprowadzić niezwłocznie protokołem dodatkowym.
          Tylko zgoda strony społecznej. Pytałem podczas spotkania w dniu 7 kwietnia panie prawniczki. Tabela stawek, tabela zaszeregowania i premia 10%.

          • Nie wiem, o których propozycjach „te trzy rzeczy” piszesz. Jeżeli jednak piszesz o zgodzie tylko strony społecznej – to widocznie chodzi Ci o propozycje MON. W przypadku innych propozycji – potrzebna byłaby zgoda strony społecznej i MON.
            Jeżeli myślisz o propozycji MON – to zgody TARCZY na taką propozycję nie ma. Zatem nie wprowadzisz tych ich propozycji… niezwłocznie.

        • Tak skaczesz z jednego pomysłu na drugi, a żadnego jeszcze nie przedstawiliście na spotkaniu. OK, przedstaw ten i wówczas zobaczymy reakcję MON. Pamiętaj jednak, że nie wszystkim co mają ponad 10% się wliczy do zasadniczej, bo dlatego mają ponad 10%, bo już dawno osiągnęli poziom maksymalnych stawek przypisanych do stanowiska. Nie ze swojej strony, ale z braku wizji przez MON w odniesieniu do niektórych jednostek, czy komórek organizacyjnych.
          Dlatego, OK zaproponuje to na najbliższym spotkaniu. Jestem za.

  • janina pisze:

    Szanowny Panie Marku, generalnie możemy w tym półroczu liczyć na te symboliczne podwyżki ze spłatą od 1 stycznia, czy też musimy czekać dłużej i być może bez wyrównania???

    • Strony – resortowa i społeczna – stwierdziły na spotkaniu w dniu 1 marca 2017 r., że bez zmiany tabeli stawek – nie można dokonać podwyżek. Wówczas widziały potrzebę podjęcia prac w trzech niezbędnych obszarach: tabela stawek, tabela zaszeregowania i premia 10%.
      Jak w tym zakresie uzyskano consensus, MON wyszedł z przymusem, że musimy zapoznać się z treścią wszystkich zmian, które zaproponowano w przesłanym materiale. To oczywiście, odkłada w czasie rozmowy o obszarach niezbędnych dla wdrożenia podwyżek.
      Podwyżek nie można dokonać od 1 stycznia, bo niektórzy pracownicy już osiągnęli najwyższe stawki wynagrodzenia zasadniczego z prawej strony. Dotyczy to zarówno tych najwyżej, jak i najniżej opłacanych. Dlatego niezbędna jest „kosmetyka” PUZP w tym zakresie. Środki, o które zostały zwiększone płace PW pozostają w budżecie MON i nie mogą być wydane na inne zamierzenia niż płace PW. Tak więc, wcześniej czy później trafią do PW. Pytanie pozostaje, czy w kierunkach akceptowanych przez ZZ, czy w drodze samodzielnej decyzji MON.

  • PEWURON pisze:

    Panowie, co stoi na przeszkodzie w jak najszybszym uruchomieniu podwyżki zgodnie ze starą tabelą PUZP? Czy prowadzone są jeszcze jakiekolwiek rozmowy na temat jej wysokości, czy klamka na 154 zł już zapadła, a jeśli tak to skąd się wzięła tak niska kwota jeżeli w oświadczeniu MON proponował 202 zł?
    Do niedawna wersją obowiązującą była ta, że podwyżki będą uruchomione po akceptacji zmian w PUZP, teraz się okazuje, że jest możliwość uruchomienia podwyżki niezależnie od „negocjowanych” zmian.
    Kolejne spotkanie 26 kwietnia, więc podwyżki z wypłatą kwietniową nie będzie.
    Czy jest szansa, żeby udało się z majową?
    Czy będzie wypłacone wyrównanie?
    Cała dyskusja skupiła się na zmianach w PUZP czyli przyszłości, a co z dniem dzisiejszym?
    Będę wdzięczny, jeżeli ktoś rzeczowo odpowie.

    • Prowadzone aktualnie rozmowy w zakresie treści PUZP nie mają nic wspólnego z podwyżkami dla PW.
      Rozmowy na temat podwyżek zostały przerwane w związku ze zmianą na stanowisku dyrektora Departamentu Spraw Socjalnych – Pełnomocnika MON ds. Współpracy ze ZZ. W związku z odejście do rezerwy Pana płk. F. (co było od kilku miesięcy wiadomo, że nastąpi 31 marca br.) zakładano prawdopodobnie, że rozmowy dotyczące wzrostu płac w 2017 r. zostaną do tego czasu zakończone. Tak się nie stało i w trakcie ostatniego spotkania z płk. F. – dyrektor ten, po przewie wywołanej przez ZZ, poinformował stronę społeczną, że MON zakłada realizacji podwyżek w dwóch etapach. Strona społeczna tego nie zaakceptowała, gdyż w tej propozycji było wiele niewiadomych.
      Ostatnią „świnką” byłego Pełnomocnika było skierowanie na rozmowy na temat zmian w PUZP od strony nr 1 propozycji, zamiast od niezbędnych zmian.
      Obecny Dyrektor DSS – Pełnomocnik MON nie widzi żadnego uzależnienia wypłacenia podwyżek od prowadzonych rozmów nad PUZP. Poinformował nas, że nie została jeszcze podjęta decyzja przez Ministra ON w tym zakresie. Rzeczywiście, decyzja nie została zapewne podjęta, bo też nie zostały określone nawet kwoty podwyżek, jak również ogólna kwota, która zostanie w bieżącym roku na podwyżki skierowana. O tym właśnie mówił na piątkowym spotkaniu Przewodniczący Kamieński z „S”, o czym napisałem kilka komentarzy wcześniej.
      Zatem, czy podwyżka będzie z pensją kwietniową, czy majową, czy jakąś inną – odpowiedź pozostaje po stronie Ministra ON.

      • KOBRA pisze:

        Czy podwyżka będzie z pensją majową czy inną nie zależy tylko od Ministra . A strona społeczna nie ma nic do powiedzenia. To po co TE SPOTKANIA I PO CO TAM jeździmy. Niech podejmuje sam decyzje Pan Antoni M.bo przecież na wszystkim się zna i wie najlepiej co i jak zrobić żeby zadowolić pw. ŻAŁOSNE.

        • Przecież właśnie tak zrobił w ubiegłym roku… przy akompaniamencie niektórych zz, które coś tam z MON podpisały.

          • KOBRA pisze:

            Nic nie podpisały. Znowu kłamiesz. To pokaż pismo, gdzie są podpisy szefów dwóch największych organizacji.
            To wy zrobiliście szum medialny, że największe związki podpisały i zaakceptowały propozycje MON.
            Tylko, że mój szef jest tak „mało przebojowy medialnie” i dlatego nie ukazało się sprostowanie w gazecie Polska Zbrojna ale jak zmieni się szef – to na pewno nie będziecie sobie wycierać buzi „S”.
            Jak nie udał się scenariusz z zeszłorocznymi podwyżkami w kwocie 600 zł, to teraz najlepiej szukać kozłów ofiarnych. A może żądać realnych podwyżek a nie za 260 mln zł, skoro mamy tylko do wykorzystania 110 mln zł. A resort powiedział jasno. Nie będzie żadnych zobowiązań brał na lata następne, ponieważ nie wie czy będą środki.
            A i nie uświadamiaj mnie tylko przekonaj RON do swoich racji.
            Ale z tego co widziałem, to niezbyt wierzą w to co mówi MK i nie są chętni do realizacji waszych wyliczeń. I nie ma co się Marku obrażać tylko taka jest prawda.
            I znowu żeby wyprzedzić twoje pomówienia to jestem za podwyżką minimalnego wynagrodzenia do 2000 zł i na koniec nie akceptuje tego, co proponuje MON, NSZZ PW z podwyżkami.
            Realne jest to, co ja piszę.
            Oczywiście podwyżki nie dla wszystkich. Zresztą sam głośno o tym mówisz. I tu chyba mówimy jednym głosem.

          • Janku, wczoraj tj. 10 kwietnia o 12.01 na tej stronie napisałeś w komentarzu do mnie: Nie szukajcie ofiar, bo sami piwa naważyliście w ubiegłym roku. Trzeba było podpisać porozumienie i byśmy żądali dzisiaj realizacji zapisów.
            Ja tam żadnego porozumienia, czy projektu porozumienia nie widziałem w ubiegłym roku na spotkaniu. Ale Ty wskazujesz, że jednak jakieś porozumienie było, którego my nie podpisaliśmy a … powinniśmy i dziś byśmy żądali realizacji zapisów.
            A dzisiaj piszesz, że dwa największe związki nic nie podpisały.
            To o czym pisałeś wczoraj wskazując, że sobie piwa sami nawarzyliśmy, bo nie podpisaliśmy porozumienia?!
            Jeżeli dla Ciebie realne podwyżki to 110 mln zł, bo resort powiedział jasno – to dlaczego dotychczas nie uzgodniliście tej kwoty a Wasz Przewodniczący występował w piątek o więcej?
            Nie musisz wyprzedzać moich „pomówień”, bo ja doskonale wiem, że minimalne wynagrodzenie od 1 stycznia 2017 r. wynosi 2000 zł.
            Pisząc, że podwyżek nie będzie dla wszystkich – nie musisz się powoływać na to, że ja o tym głośno mówię, bo w tej kwestii jednoznacznie już się wypowiedział MON na spotkaniu w dniu 22 marca 2017 r. Nawet NSZZ PW na to przystało, chociaż wcześniej uważało, że powinni dostać wszyscy. Nawet ci, którzy od kilku lat przekraczają już stawki maksymalne i mają zwiększane wynagrodzenie w drodze podwyższanych premii.
            To żadna odwaga, stwierdzać fakty powszechnie wiadome.

          • KOBRA pisze:

            Marku, znowu nie zrozumiałeś, co napisałem.
            OSA ma rację albo jesteś przemęczony, albo nie rozumiesz co mówi prosty robotnik.
            Napisałem, że gdyby w zeszłym roku wszyscy podpisali porozumienie a nie zrobiły tego żadne związki, ani duże, ani małe – to dzisiaj byśmy mogli żądać realizacji zapisów z 6 maja 2016r. a tak nic nie mamy na papierze, tylko medialne pobożne życzenia MON z dnia 6 maja 2016r.
            I tylko na tym się opieramy, i trwają rozmowy na propozycjach MON.
            A czy je teraz zrealizują, to właśnie stanęliśmy przed faktem dokonanym i się głowimy, jak go rozwiązać i teraz nami grają.
            A tak byśmy mieli panów w garści, np. przyjmujemy warunkowo te 230 zł i 350 zł w zeszłym roku i proponujemy podwyżki w wysokości na lata 2017-19 np. po 300 zł brutto. I jest wyjście.
            Oczywiście jestem mądry ale po fakcie dokonanym. Też prawda. Dlatego teraz nie wylejmy dziecka z kąpielą.

          • Przeliczyłem: 300 zł X 45620 PW X 12 mcy czyli 164,2 mln zł i o takich kwotach mówiliśmy na spotkaniu w dniu 1 marca br.
            Przed chwilą napisałeś: A może żądać realnych podwyżek a nie za 260 mln zł, skoro mamy tylko do wykorzystania 110 mln zł. A resort powiedział jasno.
            Zapewne masz rację, że nie rozumiem co mówisz.
            Ale też Ty nie rozumiesz, że to Kierownictwo nie podpisuje żadnych porozumień, bo nie ma takiego zwyczaju. W ogóle jest oszczędne w treści pisanej. Są tylko słowa, słowa. A słowa są ulotne.
            Dlatego zaczekam, na te Twoje propozycje, o których rano pisałeś a które zamierzasz przedstawić na kolejnym spotkaniu.
            A widzę, że dzięki moim wpisom nawet @Osie potrafisz przyznać rację. I to jest pocieszające, bo zamiast się wzajemnie zwalczać – powinniście współpracować.
            Pozdrawiam.

          • KOBRA pisze:

            Marek nie ja będę przedstawiał od tego jest SZEF Mirek i to na jego ręce przesłałem to, co napisałem na stronie Tarczy a czy on uzna za słuszne i realne – to się przekonamy 26 kwietnia 2017 r. o ile będę brał udział w spotkaniu.
            Ja rozumiem, bo przecież cały czas Cię uświadamiam, że to RON nie podpisał nic ze związkami w 2016 r. i nie podpisze w 2017 r. znowu nic, bo to jest furtka dla nich.
            Naszym zadaniem jest, aby było spisane porozumienie i nasze żądania na ten rok i lata następne.
            Żeby się zobowiązali w jakiej wysokości planują podwyżki na 2018, 2019 r. i to wszystko.
            Bo na razie ich propozycje nie zostały spełnione.
            Bo w ich założeniach na 2017 r. nikt nie osiągnie 210 zł a nawet 200 zł.
            Bo muszą iść pieniądze na PUZP, PFRON czy inne cuda niewidy.
            O to mnie chodzi.
            Zacznijmy z Panami z RON rozmawiać papierowo i wtedy może ugramy więcej.
            Nie chcą rozmawiać papierowo – to może odejść od stołu negocjacyjnego.
            Masz inne rozwiązanie. Rozmowy niczego nie zmienią.
            Po prostu 26 kwietnia musimy się zapytać czy mają większe pieniądze na podwyżki a jak powiedzą, że nie – to po negocjacjach. Niech sami wprowadzą te „wszawe grosze”.
            Będziesz negocjował bez skutku, żeby po 6 miesiącach otrzymać te 140 zł do podstawy. Bez sensu.
            Ja tak uważam i taką deklarację wyślę swojemu Szefowi.
            Niech on podejmie dalej co robić.
            To ja z Januszem zmusiłem go, żeby przyjechał w piątek 7 kwietnia i powiedział o podwyżkach, i dlatego na zakończenie spotkania było wystąpienie Mirka.
            Wy jesteście szefami swoich organizacji związkowych i możecie na poczekaniu podjąć decyzje co robimy dalej z tymi podwyżkami.
            A co do matematyki to też błąd.
            Bo jeśli pisałem, że nie wszyscy mają dostać to nie można liczyć na 45620 pw tylko np. na 30000 pw x 300zł x 12 m-cy = 108 mln zł.
            Można tak wyliczyć czy nie.
            A zawsze jeszcze można negocjować i zejść w dół ze swoimi żądaniami np. na 260 zł x 35000 x 12 = 109,2 mln zł.
            Jest tylko dla mnie jedna niewiadoma – ile jest tych pw, którzy by nie dostali. Chyba, że sami ustalimy do jakiego pułapu dajemy podwyżki. Proszę, przemyśl sobie Marku czy moje propozycje są realne czy nie.

          • A Ty myślisz, że co robię w każdej wolnej chwili? Analizuje te Twoje propozycje.
            I co widzę, że przyspawałeś do wielkości środków na poziomie nie wyższym niż te resortowe 110 mln zł. Dla Ciebie obliczenia zaczynają się od… wyniku, który ma oscylować kwotą ok. 110 mln zł. Takimi kwotami nigdy nie poprawimy tych dysproporcji a jeszcze je spotęgujemy. Poza tym w takich wersjach, jak przedstawiasz powyżej – w zasadzie Jego wystąpienie piątkowe było zbędne. Wspominaliście coś o tabeli „S” a tydzień mija i jej nie widać. Słychać tylko o poziomie 2000 zł.
            Nie wiem na ile Twoje propozycje są realne, bo nie wiadomo, czy Twój szef, czyli Mirek je zaakceptuje i przedstawi na spotkaniu.
            Nie ukrywam również, że jestem zdziwiony tym, że musieliście Przewodniczącego zmuszać do tego aby przybył na spotkanie.
            W odróżnieniu od Was czy NSZZ PW – w organizacjach skupionych w MKK to przewodniczący związków uczestniczą w rozmowach.

            Jeżeli jednak te spotkania będą miały nadal taki charakter, jak te dwa ostatnie dni – nie ukrywam, że możemy podjąć inne rozwiązania a wtedy brak Waszych szefów może być problemem…

          • KOBRA pisze:

            Marek to jest wariant najgorszy czyli te 110 mln zł, podzielone na taką ilość pw żeby osiągnąć te 2000 zł na podstawie.
            A jeśli znajdą się dodatkowe – to przeliczymy i podzielimy na odpowiednią ilość pw lub tym, dla których uważamy ze niezbędne są podwyżki w maksymalnej kwocie podwyżki.
            A tak prywatnie, to te 280 członków Tarczy nie robi furory w MON. KOBRA wszystko wie i wszystko widzi co wpływa do MON. Teraz dopiero dorzuciłem do pieca.
            A Mirek nie jest potrzebny na PUZP tylko na podwyżki płac.
            Tabele opracowane są trzy: dwie moje i jedna Małgosi. A co się ukaże i w ogóle, czy się ukażą – to już zapadnie krótko przed spotkaniem – decyzja Rady SK PC MON NSZZ „Solidarność”.

          • @KOBRA napisał: „to jest wariant najgorszy czyli te 110 mln zł, podzielone na taką ilość pw żeby osiągnąć te 2000 zł na podstawie.”

            A dlaczego nie przedstawiasz wariantu najlepszego? MKK się nie obawiała i swoje propozycje w tym zakresie przedstawiła a o Twoich słyszę już od…. 15 marca 2017 r. i jakoś ich zobaczyć nie mogę.
            Zapewne boicie się, że wpadniecie w zastawioną przez siebie pułapkę, gdy pisałeś do nas, że: „A może żądać realnych podwyżek a nie za 260 mln zł, skoro mamy tylko do wykorzystania 110 mln zł.”
            To na ile wychodzą te Wasze propozycje tabel? Są przynajmniej wyższe niż te 6 mln zł zaproponowane przez NSZZ PW?

          • KOBRA pisze:

            Wariant najlepszy to 140 mln zł i oczywiście nie obejmuje wszystkich pw.
            Ubiegłoroczna kwota podwyżek i w pełni wystarcza.
            Tylko, że już nie na dwie grupy czyli po 250 i 370 zł, tylko po 300 zł na głowę i znowu dodam – nie dla wszystkich. A tabelę Ci pokażę osobiście w dniu 26 kwietnia. Opracowałem ją od drugiej kategorii ze stawką 1820 zł i wariant optymistyczny to II kat. ze stawką 2000 zł a jeszcze jest Małgosi tabelka.

    • Osa pisze:

      „czy klamka na 154 zł już zapadła, a jeśli tak to skąd się wzięła tak niska kwota jeżeli w oświadczeniu MON proponował 202 zł?”
      Mon zaproponował w stosownej prezentacji dla pracowników tzw. niemnożnikowych czyli opłacanych z PUZP – rzeczywiście 202 zł. Wynika to z podziału kwoty 110.741 tys zł przez 45620 stanowisk. Ta kwota to cyt: „Szacunkowa podwyżka wynagrodzeń – ogółem
      (łącznie z pozostałymi należnościami i funduszem nagród)”. Z tej kwoty my – czyli tzw. niemnożnikowcy opłacani z Układu mamy przez resort zagwarantowaną uśrednioną kwotę podwyżki na każde stanowisko pracy – 182 zł, w tym 154 zł wynagrodzenie zasadnicze + premia.
      Gdzie reszta?? To właśnie tzw. stażowe obligatoryjnie naliczane na każde stanowisko w wys. 20% wzrostu wynagrodzenia zasadniczego czyli w naszym przypadku w wys. 28 zł w przypadku standardowej – 10% premii, gdyż wówczas te 154 zł rozkłada się na 140 zł – podwyżka zasadniczej i 14 zł – premia a 20% od 140 zł wzrostu zasadniczej to 28 zł.
      Mamy wiec naliczenie na każdego tzw. pełnozatrudnionego 182 zł w powyżej opisanym przypadku. W przypadku, gdy premii w zakładzie nie ma – ta uśredniona podwyżka dla pełnozatrudnionego wyniesie wg projektu resortu – 184,80 zł.
      A gdyby było np. tak, że w zakładzie jest np. 20% premia?? Wówczas byłoby tak: ok. 129 zł do podstawy + 25,80 premia + 25,80 stażowe = 180,60 zł. Jak z tego wynika, z uwagi na różne wysokości premii – ta przeciętna w zakładach pracy może się nieznacznie różnić. W naszym przypadku, od ok. 180,60 do ok. 184,80 – tam gdzie premii nie ma.
      Dobrze, ale to nie jest te 202 zł. Niestety – niby jest, gdy doliczymy te cyt: „pozostałe należności i fundusz nagród” czyli te ok. 20 brakujące złotych to i ten fundusz nagród, i odprawy dla zwalnianych, i wyższy niż u nas wzrost wynagrodzeń innych (niektórych) grup pracowniczych np. Dział 752 Obrona narodowa pracownicy nie objęci PUZP – podwyżka – kwota naliczeniowa 190 zł (155 zł do wynagrodzenia zasadniczego) lub Dział 753 Obowiązkowe ubezpieczenia społeczne – podwyżka – kwota naliczeniowa 218 zł (175 zł do wynagrodzenia zasadniczego).
      Jak z tego widać, te brakujące 20 zł również się znalazły.
      Co w tym wszystkim mnie osobiście boli.
      Boli mnie idiotyzm tych, którzy nie wiedząc co biorą – wzięli propozycję resortu w roku ubiegłym z podziękowaniem a gdy się zorientowali, co wzięli – usiłują nieudolnie się z tego „płacowego sukcesu” wyswobodzić stawiając żądania, których resort nie ma zamiaru spełnić.
      A trzeba było wesprzeć w roku ubiegłym postulaty zz zrzeszonych w MKK a nie stroić teraz fochy i domagać się nie wiadomo czego.

      Oczywiście, że resort mógłby dać więcej. On jednak daje tyle, ile się dać zobowiązał.
      A że te ponad 200 zł „urosło” do tak karykaturalnych rozmiarów?? – to już kwestia zrozumienia tego co się uzgadnia!
      Tu było, jak z tym, któremu się wydawało, że kupuje samochód a kupił taczkę – też ma koła.

  • jan pisze:

    Na konto dziś 1590…..Jak żyć ???

  • PEWURON pisze:

    Marek i Osa, dzięki za wyjaśnienie, i jeszcze jedno pytanie.
    Co dla MON znaczy podwyżka wynagrodzeń PW RON od dnia 1 stycznia br. skoro już wiadomo, że szansa na zakładane od 1 stycznia wyrównanie jest praktycznie żadna, gdyż – bez zmian w PUZP – niektóre stanowiska wyjdą poza widełki kategorii zaszeregowania??
    Skoro pieniądze na podwyżki są zarezerwowane w budżecie i mogą zostać przeznaczone tylko na wzrost wynagrodzeń PW RON, to co się stanie jeśli wyrównania nie będzie?
    Zostaną wypłacone w postaci jakiejś jednorazówki?
    Czy to jest tylko kwestia nazewnictwa?

    • Przeprowadzając ten wywód, w zasadzie sam sobie odpowiedziałeś. Dokładnie tak będzie – wypłata jednorazówek. :-(

    • Osa pisze:

      Obstawiam inną wersję i wydaje mi się, że moje przewidywania się sprawdzą.
      Jeszcze w kwietniu lub na początku maja będzie decyzja dotycząca wypłaty tego wyrównania od stycznia w szacunkowej wysokości za 4 miesiące ok 500 – 550 zł. Wypłata nastąpi z pewnością w maju.
      Oczywiście można będzie pw tą naliczona przez resort podwyżkę wypłacić nawet na podstawie dotychczasowego PUZP. Sposobów jest kilka i resort któryś wybierze. Jestem tak pewien tego, co w tej chwili napisałem, jak tego, jak mam na imię.
      Margines niepewności jednak zawsze istnieje, gdyż w ramach „nowego” ja także nie wszystko mogę przewidzieć.
      Szkoda jedynie, że nie przyśpieszono tego wszystkiego i nie wypłacono ludziom kasy przed świętami.
      No, ale syty nigdy głodnego nie zrozumie.
      Tak było, jest i zapewne jeszcze długo będzie.

      • KOBRA pisze:

        Osa, a oszczędności na funduszu wynagrodzeń nie masz np. z chorobowego czy nie wykorzystanych etatów.
        Pomyśl. Ja właśnie – tak samo, jak co roku – wypłacam premie dla pw.
        I to jest wzorowe działanie związkowe zanim dostaniemy podwyżki – to jakaś malutka premia np. po 250 zł na święta majowe.
        Ale ja nie krzyczę na forum tylko działam.

  • murzyn pisze:

    Tymczasem NSZZ PW schował się w dziurze i obmyśla, jak przekuć tę porażkę w sukces.
    Co tu powiedzieć ludziom, kiedy dopiero co walczyliśmy o 600, zaraz potem o 300 a teraz będzie wielka figa.
    Mija czwarty dzień, kiedy szanowny pan Jagiełło myśli.
    Dobrze, że nie ten Jagiełło dowodził pod Grunwaldem, bo by było cieniutko.
    Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    NSZZ PW myśli już o następnym Plenum.
    Marcowe trzydniowe się skończyło, teraz będzie trzydniowe kwietniowe.
    Po co podwyżki, wystarczą zjazdy i integracja. Ciekawe skąd na to fundusze.
    I to jest to, czego potrzeba – według ZG NSZZ PW – pracownikom wojska.
    Spotkań a nie chleba.

  • KOBRA pisze:

    Bardzo podoba mi się to Ich zdjęcie Wielkanocne. Myślę, że to nie jest Pan Prezes, który modli się o większe pieniądze.
    Panie Prezesie, mamona z nieba nie spadnie, trzeba ją sobie wywalczyć.
    Pozdrawiam.

  • janina pisze:

    To Osa co napisałeś wskazuje, że wypłata majowa będzie po nowemu?

  • Osa pisze:

    Ja tego nie wiem – ja się bawię w zgadywanie.
    Usiłuję spojrzeć na problem oczami przedstawicieli resortu. Im przecież wcale nie zależy, aby sprawa naszych podwyżek się przeciągała. Chcą ją, jak najszybciej załatwić tyle, że na swoich – wypracowanych w stosownych departamentach MON zasadach. Bawiąc się w to zgadywanie twierdzę, że najpóźniej w maju należy spodziewać się wyrównania od stycznia na zasadach określonych przez resort i ogólnie znanych.
    Sprowadzają się one w odniesieniu do tzw. niemnożnikowców czyli np pw zatrudnionych w zakładach podporządkowanych pod IW do podwyżki 154 zł (zasadnicza + premia) oraz liczonej od kwoty 140 zł wysługi. Pi razy drzwi to na mój nos za 4 miesiące kwota ok. 500 – 550 zł netto.
    Jak ją obliczyłem?? 154 zł x 4 m-ce + stażowe. Dla tych z 20 letnim stażem 20% od 140 zł czyli 28 zł x 4 miesiące Razem dla tych z 20-letnim stażem wyjdzie 616 zł + 112 zł (stażowe), co daje brutto 728 zł BRUTTO. A netto??
    Ok. 490 zł. Ponieważ różnie z tą premią w zakładach jest i ja ten odpis na składki i podatek nieco zawyżyłem to wg mnie wyrównania za 4 m-ce powinno być ok. 500 zł.
    I teraz sprawa ważna. To wyrównanie albo otrzymamy w jednej kwocie albo w dwóch ratach. Dlatego, że po te 154 zł na pełnozatrudnionego resort da od razu a o kasę na stażowe zakłady muszą się upomnieć i pieniądze naliczyć. Może się więc zdarzyć, że po te 616 zł brutto dostaną wszyscy a naliczenie stażowego (w różnych, zależnych od wysługi kwotach) nieco później (tydzień – 2 tygodnie może to potrwać).
    Być może pracodawcy ustalą ze zz czy płacić w ratach czy całość a być może określi to stosowny kwit z kierownictwa resortu, podpisany zapewne przez Podsekretarza Stanu.
    Zauważcie, że nazwiska nie wymieniłem…
    Co z wypłatą za maj… po staremu czy po nowemu…
    Napiszę tak. Ani po staremu, ani po nowemu. Ale to już temat na inną wypowiedź…
    A teraz UWAGA. Wszystko to, co piszę, to jedynie moje osobiste przypuszczenia i rozważania, gdyż ja w przeciwieństwie do paru innych aktywnych uczestników tego forum – nie jestem działaczem związkowym i nie uczestniczę w żadnych negocjacjach i rozmowach.
    I dlatego, Kochani, traktujcie to co piszę jako jedną z możliwych wersji rzeczywistości, która dopiero nadejdzie. W tej mojej „analizie” tyle samo jest wniosków z posiadanej wiedzy co przeczucia, które nie rządzi się żadnymi racjonalnymi przesłankami.
    Moja babcia była jednak wróżką w taborze cygańskim nosząc znane wśród Polskiej Romy nazwisko Haza.
    Jej zdolności przewidywania zdarzeń były znane szeroko na południu kraju. Być może więc i ja coś z tych zdolności posiadam.
    Niedługo się to okaże.

  • Osa pisze:

    Aby to nasze życie nie było jedynie walką o kasę, pozwolę sobie zamieścić pewien wiersz.

    Julian Tuwim
    Biblia cygańska

    Jaka, sądzisz, jest biblia cygańska?
    Niepisana, wędrowna, wróżebna.
    Naszeptała ją babom noc srebrna,
    Naświetliła łuna świętojańska.

    I aromat w niej, jak mirt rozdarty,
    Leśny szum i gwiazdorska kabała,
    Cień mogilny, pięćdziesiąt dwie karty,
    Podkościelny dziad i mara biała.

    Kto tę księgę odkrył? My uczeni,
    Szperający w starzyźnie pamięci,
    Węchem gnani i przeczuciem tknięci,
    Pod spód zmysłów i myśli wpatrzeni.

    Dolinami zapadłej wiedzy
    Klechda kręta nurtuje jak rzeka:
    I nie w życiu i nie śmierci, lecz między,
    A na śmierć i na życie urzeka.

    Na tę księgę woskowymi łzami
    Kapią nocą żałobne gromnice,
    W tej to księdze ułudnymi domysłami
    Przewracają się sny jak stronice.

    Migające wibrują wersety,
    Nie uchwycisz, co się w nich ukrywa…
    Coś jak gdyby: męczeństwo poety…
    …że coś zbawić ma…
    I księga się rozpływa

    Migające wibrują wersety, nie uchwycisz, co się w nich ukrywa…
    A my chcielibyśmy wszystko wiedzieć… już i teraz…
    Jeszcze czas….

  • jan pisze:

    A co taka cisza?

  • Iza pisze:

    Osa nie wypisuj takich głupot bo tego już nie idzie czytać!
    Najlepiej niech zaproponują „mini ratkę”. Żenującej wysokości podwyżki i jeszcze w ratach!!!
    Od wielu lat czekamy na wzrost wynagrodzeń.
    W ubiegłym roku otrzymaliśmy kwotę lecz nie była ona satysfakcjonująca.
    Doceniamy jednak ten fakt oraz to, że obiecano nam podwyżki w kolejnych latach.
    Zdrowych, wesołych świąt!

    • Osa pisze:

      Iza napisała:
      „W ubiegłym roku otrzymaliśmy kwotę lecz nie była ona satysfakcjonująca. Doceniamy jednak ten fakt oraz to, że obiecano nam podwyżki w kolejnych latach.”
      Toż ja właśnie o tych „podwyżkach” obiecanych w roku ubiegłym piszę. Jeżeli są to głupoty, których czytać nie idzie, to bynajmniej nie moje a tych, którzy w te obiecane „podwyżki” uwierzyli.
      Tak właśnie są one realizowane jak widać.
      Głupotą więc nie tyle jest mój opis rzeczywistości a fakt, że ta rzeczywistość jest właśnie taka – jaka jest.
      To tak, jakby mieć pretensje do kulawego, że ma garbate dzieci…

  • Roman pisze:

    Czy mógłby ktoś streścić ostatnie spotkanie 3dniowe? Bo ogólnie to nic nie wiadomo, kawka i ploty przez 3 dni? Może jakieś konkrety!?

    • Witaj @Romanie, zapewne nikt nie pokusi się o takie streszczenie ale strona resortowa zobowiązała się do opracowywania protokołów ze spotkań, w odpowiedzi na mój wniosek na nagrywanie. Zakładam, że przed kolejnym spotkaniem powinniśmy otrzymać do uzgodnienia protokół z tych trzech dni. Zatem, w swoim czasie, protokół ten będzie zamieszczony na stronie TARCZY i zapewne Militarii.

  • Osa pisze:

    Miła wiadomość dla pracowników mojego zakładu pracy…
    Dobra współpraca Pracodawcy ze zz spowodowała uruchomienie środków z oszczędności, które zostaną wypłacone jeszcze przed świętami.
    Na jajeczko i kawałek dobrej kiełbasy napewno wystarczy.
    To kolejny, konkretny dowód wzajemnie korzystnego współdziałania Pracodawcy i Strony społecznej w zakładzie a także dowód tego, że funkcjonujące w zakładzie zz potrafią ze sobą efektywnie współpracować.

  • KOBRA pisze:

    Widzisz Osa, jak chcesz to potrafisz.
    Ja zrobiłem to samo, co ty. Uruchomiłem środki z oszczędności i po 250 zł brutto dla każdego pw i u mnie też jest dobra współpraca z innym związkiem.
    Można, tylko trzeba rozmawiać ze sobą. Pozdrawiam..

  • Osa pisze:

    Nie funkcjonuje, za to można w porozumieniu ze zz dokonać okresowych wypłat premii kwotowych, jeżeli są na to środki i Strony stosownego porozumienia tak postanowią. Jest to zapisane w naszym regulaminie premiowania.
    Piszemy tu z Kobrą o zakładach typu RBLog…

  • KOBRA pisze:

    Jeśli rozumiem ten skrót to Pion Głównego Księgowego.
    U mnie coś takiego nie istnieje – ja podlegam pod WOG i to, co leży na funduszu wynagrodzeń i wspieramy się funduszem nagrodowym to zaraz zabieramy Dowódcy, Komendantowi i to wszystko przeznaczamy dla pw.
    Istnieją jakieś mity przez niektórych pseudo działaczy rozpowszechniane, że fundusz nagrodowy jest pracodawcy i nic nie można zrobić w tym temacie a pytam gdzie są związki. I dlatego tam, gdzie działacze mają te wielkanocne jaja, to potrafią wyciągnąć Dowódcy te środki.
    Tak, jak Osa i ja.
    Ja od wielu lat wszystkie oszczędności trzy razy do roku wypłacam pw. W zeszłym roku było to: 250, 370, 880 zł oszczędności i oprócz tego premie jednorazowe w wysokości 1000zł i 830 zł. Jak się myśli i ma się głowę na karku i nie chodzi się na pasku Dowódcy lub Komendanta – to się ma dodatkowe grosze dla pw.
    Pozdrawiam jutka.

  • jutka pisze:

    Wrzućcie chłopaki na luz, przecież sobie żarty robię 😀
    Myślałam, że takie działanie – podpisywanie porozumień o wypłacie premii kwotowej ze środków pozyskanych z oszczędności – to norma a nie jakiś wyczyn 😛
    Spokojnych Świąt wszystkim życzę :)

    • Osa pisze:

      jutka napisała:
      Wrzućcie chłopaki na luz, przecież sobie żarty robię
      Myślałam, że takie działanie – podpisywanie porozumień o wypłacie premii kwotowej ze środków pozyskanych z oszczędności – to norma a nie jakiś wyczyn

      Bo i to żaden wyczyn a pion GK jako organ wykonawczy nie ma tu nic do rzeczy.
      Koncepcje zagospodarowania tych oszczędności są jednak różne i nie zawsze propozycje zz odpowiadają pracodawcom.
      Jak widać z wypowiedzi innych uczestników tego forum, nie wszędzie jest tak różowo z różnych względów.
      A to zakład bardzo mały, a to płace zupełnie nędzne, no i oszczędności także a to koncepcje pracodawcy rozmijają się z propozycjami zz a to zz nie starają się o uruchomienie tych środków, bo działają jedynie „na niby” itp. itd.
      Co do tego funduszu nagrodowego to Kobra nieco przegiąłeś albo coś pomyliłeś ale to nieistotny dla mnie detal… Istotne jest co innego, o czym chciałem teraz napisać.
      Decyzja Ministra ON w zakładach istnieje. Obecnie fundusz nagrodowy naliczany jest w wys. 1% środków na wynagrodzenia. To wbrew pozorom sporo i tam gdzie był on mniejszy lub go nie było – został stosownie zwiększony.
      Z tych środków w okresie przedświątecznym, który jest jednocześnie podsumowaniem I kwartału b.r. pracodawcy mogliby wypłacić nagrody. Jeżeli już nie wszystkim to tym, którzy na nie zasłużyli.
      Nie wyobrażam sobie, aby było inaczej i zapewne to właśnie robią…

      • jutka pisze:

        O masz!
        Ja piszę o wrzuceniu na luz a tu jeden obrażony, a drugi nadal śmiertelnie poważny 😉
        Masz rację @Osa, PGK faktycznie nic nie ma do tego… poza tym, że fizycznie te pieniądze wrzuca ludziom na konta 😛
        A tak na poważnie – fajnie, że są jednostki, w których ludzie dostaną przed świętami jakąś extra kasę. Mam nadzieję, że tak się dzieje w wielu jednostkach.
        Piszcie o tym. Może po wpisach się zorientujemy, jaka jest skala tego „zjawiska”

      • @Osa, pisząc, że „fundusz nagrodowy naliczany jest w wys. 1% środków na wynagrodzenia. To wbrew pozorom sporo i tam gdzie był on mniejszy lub go nie było – został stosownie zwiększony.” nie wskazałeś, że to zwiększenie ponownie dzieli PW a środki na to zwiększenie mogłyby zwiększyć kwotę planowaną przez MON na wzrost podwyżek w 2017 r. na stałe.
        A tak, jak wskazano w piśmie Inspektoratu, „wyodrębnia się środki na jednorazowe zwiększenie funduszu wynagrodzeń z przeznaczeniem na utworzenie funduszu nagród w 2017 r.” czyli nic innego, jak ukrywanie oszczędności roku 2017 (a w tym celu uruchomiono wcale niemałą kwotę) „pod płaszczykiem” tworzenia funduszu nagród. Nie są to zwiększenia płac ze skutkiem na lata następne.
        Pomijam fakt, że zgodnie z art. 45 PUZP – fundusz nagród może być tworzony przez pracodawcę w uzgodnieniu ze ZZ.
        Czy tak właśnie się dzieje?
        Na ten temat już wcześniej pisaliśmy a sześć organizacji związkowych podpisało się pod stanowiskiem do MON.
        http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_04_05
        20170405_Stanowisko_w_sprawie_tworzenia_funduszu_nagrod_w_2017.pdf
        Na odpowiedź wciąż oczekujemy.

        • Osa pisze:

          Marek Kazimierczak napisał:
          „@Osa, pisząc, że „fundusz nagrodowy naliczany jest w wys. 1% środków na wynagrodzenia. To wbrew pozorom sporo i tam gdzie był on mniejszy lub go nie było – został stosownie zwiększony.” nie wskazałeś, że to zwiększenie ponownie dzieli PW a środki na to zwiększenie mogłyby zwiększyć kwotę planowaną przez MON na wzrost podwyżek w 2017 r. na stałe.”
          Zgoda Marku – jest dokładnie, jak napisałeś tyle, że mnie nie chodziło o wywoływanie tematu zwiększenia tego funduszu nagrodowego w wielu jednostkach – w niektórych nawet do 3 % a o wskazanie, że można byłoby ludziom parę złotych „odpalić” na te święta.
          A problem istnieje i nie jest bynajmniej błahy. To problem realizacji przez stronę resortową zapisów w stosownym układzie. Zapisów z nią uzgodnionych. Ten problem – problem jednostronnej decyzji resortu w sprawie środków na wynagrodzenia – w dodatku kolidującej z zapisem Układu, który wskazuje w jaki – specyficzny sposób – resort dokonane uzgodnienia traktuje i jak, w związku z tym traktuje stronę społeczną.
          A cała ta sprawa – jak się wydaje – ma prozaiczna przyczynę. Pracodawcy po prostu skarżyli się, że nie mają konkretnych środków, aby motywować podwładnych do zwiększonego wysiłku. Płace nędzne, urlopami szafować nie można, bo i tak nie ma komu robić a dyplomami to pw mogą sobie co najwyżej …. wytrzeć, natomiast pochwały traktują śmiechem i rozdrażnieniem, a medali od lat nie ma a i tak ludzie mają je… w głębokim poważaniu oczywiście a więc co pozostaje, aby się godziwie za pracę ludziom odwdzięczyć???
          POZOSTAJE TYLKO KASA – tyle, że jej nie ma.
          No to zrobiono, że jest.
          Nie pomyślano o jednym. O zapisie w „jakimś kwicie”, którego nie tylko wielu pracodawców ale także być może tych, którzy się problemami pw profesjonalnie zajmują – po prostu nie zna.
          Stąd wzięło się to wpuszczenie Pana Ministra w przysłowiowe maliny, bo założę się, że nie minister a ten kto stosowną decyzję opracował i konsultował – gdzieś nie doczytał i wiedzy zabrakło.
          Co się jednak dziwić, skoro długoletni Szef DSS uważał całkiem niedawno, że zapisy Układu mogą wejść w życie z datą wsteczną… Ot profesjonalizm…

      • KOBRA pisze:

        Osa nic nie przegiąłem. To tylko amatorzy uważają, że fundusz nagrodowy jest Pracodawcy. Skoro tak jest to dlaczego Dowódcy np. u mnie czy w RBLog -u proszą o zgodę na jego uruchomienie i proszą zz o udział w podziale tego funduszu. A wiem co pisze, bo w zeszłym roku wydaliśmy wspólnie na premię i nagrody wszystkie środki.
        Nawet na święto JW. Ja mam fundusz nagrodowy do 3 % i to od wielu lat.
        I tak go dzielę.
        Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    Ostatni mój wpis. Miało być pozdrawiam koleżankę Jutkę. Przepraszam ,

  • PracownikRON pisze:

    U nas od jakichś 4-5 lat nie dostajemy żadnych pieniążków na Wielkanoc a kiedyś były.
    Premii czy nagród na kwartał też nie widziałem już długo, długo, długo – chyba, że na św. BN.
    Z gołej wypłaty ciężko powiązać koniec z końcem.
    To miłe, że tak walczycie np. o mnie pracownika RON – szkoda tylko, że i tak będzie co ma być czyli ochłap.
    Mimo wszystko dziękuję! Zmieniam pracę

  • pracownik pisze:

    A u nas oszczędności są wypłacane po cichutku… czyli co jakiś czas wypływa informacja, że ktoś dostał kasę, bo szef mu kwit napisał, że jest taki dobry pracownik i tak pieniążki się rozchodzą.
    A przewodnicząca co?
    Ma to w przysłowiowej d.pie, bo przecież chroniona, pensja nie mieści się w widełkach i jak biedna podwyżkę dostanie.
    Nie wiem czy się śmiać, czy płakać.

  • KOBRA pisze:

    pracownik i tylko poklaskać, i tak właśnie się dzieje w wielu JW.
    I są to działacze z jednego związku. Starzy działacze siedzą i nic nie robią, bo maja ochronę i wypasione stanowiska. A po co są zebrania wyborcze.
    Wyrzucić taką i takiego przewodniczącego ze stołeczka to zaraz zrozumie, gdzie jest jego miejsce.
    I tak właśnie wyglądają nasi działacze w niektórych zz.
    A później tak wyglądają nasze działania. I wtedy jesteśmy oceniani, bo jakaś przewodnicząca czy przewodniczący nic nie robi. I znowu wracamy do tego co mówiłem – nie wszystkim podwyżki i będzie możliwość takich „leserów” wyprostować.
    A tak po prostu, to trzeba tutaj również pisać w jakiej JW takie kwiatki rosną.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych.

  • Janusz pisze:

    U nas zero kasy na święta, uprzywilejowana finansowo w każdym rozdaniu jest przedstawicielka zz.
    Podobnie i tym razem, przed świętami.
    Kasa znalazła się tylko dla dwóch osób na kilkudziesięciu pracowników RON.

  • jan pisze:

    życzę wszystkim, z różnych opcji wesołych Świąt.

  • Osa pisze:

    A ja życzę Wszystkim, abyśmy nie musieli w przyszłości wyczekiwać zmiany, która właśnie nadeszła a wygląda tak:
    http://fakty.interia.pl/polska/news-misiewicz-nagrodzony-przez-macierewicza-w-marcu-2017-r,nId,2382802
    Oto, gdzie są nasze pieniądze na płace i dlaczego ta średnia naszych wynagrodzeń jest tak wysoka.
    Szkoda, że Pan Minister nie pamięta, że oprócz tych paru pracowników resortu – jest nas jeszcze 45 tysięcy…
    45 tysięcy takich, którzy mają duży problem z godnym spędzeniem tych świąt…

  • eelaa pisze:

    No tak, misiu można a nam niekoniecznie :-(( Mimo wszystko Spokojnych Świąt

  • KOBRA pisze:

    Marek, pisałeś tu o odpisie 1% na fundusz nagrodowy, który samowolnie – z nikim nie uzgadniając – Pan Minister wdrożył do obiegu. A może warto by było, żeby zabrali głos nasi Szefowie (OPZZ, NSZZ itd.) w tej sprawie lub wystosowali pismo do Prezydenta czy Pani Premier, Że Pan Minister narusza zasady dialogu.
    I co, złożyliśmy oświadczenie na tę okoliczność, i co Pracodawcy Wojskowi wypłacają już te pieniążki. Tyle sobie z nas robią.
    Wyliczenia, że na program opracowany na podwyżki na 2017 r.przez stronę społeczną potrzeba 260 mln zł.
    Widział ktoś wyliczenia. NIE. Uwierzyliśmy na buzię. I takie błędy popełniamy. Że pieniędzy na podwyżki jest tylko 110 mln zł też na buzię.
    Żadnych pism ze strony RON. W moim odczuciu dajemy się ogrywać jak dzieci. Jakieś dane, które przekazał nam MON o średnich wynagrodzeniach brutto de facto, które niczego nie wskazują.
    Bo nie wiem czy np. wartownicy, którzy mają średnią płacę na poziomie 2500 zł, jaki mają staż pracy, ile premii otrzymują.
    Są suche dane, które niczemu nie służą. Mam nadzieję, że w dniu 26 kwietnia dowiemy się nieco więcej.
    Ile np. Minister ON wyprowadził pieniędzy na 1% czyli fundusz nagrodowy czy premie dla pracowników RON.
    I ile łaskawie raczy przekazać na podwyżki dla pw na premie jednorazowe dla wszystkich pw.

  • Osa pisze:

    Oczywiście, że Was „ładują”.
    To jasne dla każdego, kto potrafi nieco pomyśleć i wyciągać wnioski.
    Przedstawię parę faktów.
    W dniu 17 listopada 2010 r. został zawarty Protokół nr 26 do PUZP, w którym:
    I kat zaszeregowania, od której liczone są różne dodatki wyniosła – 950 zl
    Kat., w których zawierają się wynagrodzenia zdecydowanej większości pw wyglądały tak:
    VI kat zaszeregowania – 1030 – 1370 zł
    VII kat zaszeregowania – 1080 – 1420 zł
    VIII kat zaszeregowania – 1130 – 1530 zł
    IX kat zaszeregowania – 1190 – 1680 zł
    X kat zaszeregowania – 1270 – 1880 zł
    XI kat zaszeregowania – 1350 – 2080 zł
    XII kat zaszeregowania – 1440 – 2280 zł
    XIII kat zaszeregowania – 1530 – 2480 zł
    XIV kat zaszeregowania – 1630 – 2680 zł
    Rok później, bo w dniu 11 lipca 2011 r zawarto kolejny – 27 Protokół do Układu – w którym:
    I kat zaszeregowania, od której liczone są różne dodatki wyniosła – 1300 zł
    Kat., w których zawierają się wynagrodzenia zdecydowanej większości pw wyglądały tak:
    VI kat zaszeregowania – 1440 – 1720 zł
    VII kat zaszeregowania – 1480 – 1800 zł
    VIII kat zaszeregowania – 1530 – 1800 zł
    IX kat zaszeregowania – 1580 – 2000 zł
    X kat zaszeregowania – 1630 – 2200 zł
    XI kat zaszeregowania – 1700 – 2400 zł
    XII kat zaszeregowania – 1770 – 2600 zł
    XIII kat zaszeregowania – 1850 – 2800 zł
    XIV kat zaszeregowania – 1950 – 3000 zł
    Jak z tego wynika najniższa resortowa, od której liczone są różne dodatki wzrosła o 350 zł, natomiast lewe strony stawek w tabeli kat zaszeregowania o około 400 zł.
    W efekcie wprowadzenie tych zmian przyniosło wielu tysiącom pw wzrost ich wynagrodzeń łącznie od ponad 200 do ponad 300 zł.
    Ile te zmiany wówczas kosztowały wg obliczeń resortu??
    Z tego co pamiętam a Marek to na pewno uściśli to wszystkie te zmiany, zarówno stawek wynagrodzeń, jak i wzrost dodatków kosztowały nieco ponad 67 mln zł.
    Dziś mamy właściwie dwa razy więcej tych pieniędzy na podwyżki a jakie efekty zmian się nam podaje??
    To ja pytam, gdzie mają iść wszystkie te środki i mam nadzieje, że np. Kol. Kobra, który z takim zapałem mówi o tej kasie – ujawni nam to, o czym od dawna wie a co jest zapisane w resortowym projekcie zmian tabeli stawek zaszeregowań.
    Bo problemem nie są, Kobra, te 1% odpisy na nagrody. Sam się chwalisz, że u Ciebie taki odpis to 3 %.
    Zmniejszycie go do 1% a ludzie i to natychmiast dostaną po ok 50 zł podwyżki bez oglądania się na zmiany w PUZP. To, co się wyprawia z wywalaniem kasy w wysokie czasami nawet 50 % premie czy 3% fundusz nagrodowy to nic innego, jak pozorne zaniżanie wynagrodzeń w nadziei, że kolejne zmiany wydatnie zasadnicze podniosą a te premie i odpisy nadal będą wysokie.
    To nic innego jak małostkowe cwaniactwo, które ma krótkie nóżki.
    To jednak jedynie problem poboczny…
    Istotny to ten, że te blisko 120 mln zł na nasze podwyżki dają właściwie realnie nieco ponad stówę wzrostu wynagrodzeń i nikłą nadzieję niektórym na jeszcze parę zł podwyżki w wyniku zmian w PUZP podczas, gdy kosztem 2 razy mniejszym udało nam się Protokołem nr 27 kompleksowo (bo wraz z dodatkami) uregulować kwestie płacowe na 6 lat, bo przecież nadal z tych wówczas wynegocjowanych uzgodnień korzystamy.
    Rzeczywistym twórcą zmian w Protokole nr 27 był Marek i dlatego jest on w stanie tak rozdzielić te spore pieniądze na podwyżki, aby efekt tych podwyżek był dla wszystkich pw konkretnie odczuwalny.
    DLA WSZYSTKICH A NIE JEDYNIE DLA NIEKTÓRYCH.
    A ciebie, Kobra – proszę o komentarz do resortowego projektu zmian tych stawek a nie szukania oszczędności tam gdzie nie trzeba.
    Jeżeli Ty tego nie zrobisz, to dojdę do wniosku, że zupełnie się pogubiłeś i wówczas cię wyręczę.
    Bardzo nie chciałbym jednak tego robić.

    • @Osa napisał: Z tego co pamiętam a Marek to na pewno uściśli to wszystkie te zmiany, zarówno stawek wynagrodzeń, jak i wzrost dodatków kosztowały nieco ponad 67 mln zł. Dziś mamy właściwie dwa razy więcej tych pieniędzy na podwyżki a jakie efekty zmian się nam podaje??
      @Osa piszesz – masz.
      Zgodnie z pismem DSS sporządzonym prawie rok po wprowadzeniu PD Nr 27, tj. w lipcu 2012 r. dyrektor tego departamentu stwierdzał, że szacunkowe koszty wprowadzenia tego protokołu wyniosły 36.802.513 zł, z tego m. in.:
      – wzrost najniższego wynagrodzenia – 18.767.843 zł;
      – wzrost podstawy naliczenia dodatku funkcyjnego – 2.215.675 zł;
      – wzrost lewej strony tabeli – 12.726.017 zł.
      Zatem koszty były zdecydowanie niższe od środków, które dzisiaj są postawione do zagospodarowania…

      • pracownik pisze:

        A co proponuje się dla tych nieobjętych PUZP takich jak np. KSC ? Pozdrawiam

        • Do rozwiązania, które zostało wprowadzone w odniesieniu do KSC w roku 2013, ze zmianą wielkości mnożników na najniższych stanowiskach. Już wówczas Strona społeczna proponowała ustalenia najniższego mnożnika na poziomie 1,1. Niestety, DSS przy „współpracy” IWsp SZ obniżył dla najniższych stanowisk mnożniki w ten sposób, że najniższy z nich wyniósł 0,95 podczas, gdy takiego mnożnika faktycznie nie było w żadnej jednostce organizacyjnej TOAW!!!

          Po roku, płk F bił się w pierś i wskazywał, że rzeczywiście popełnili wówczas błąd i wskazywał, że jak tylko będzie mógł – skoryguje te najniższe wartości. Niestety, tego już nie doczekał… a w zasadzie… nie zdążył skorygować.

          Obecnie, z tego co mi wiadomo, naliczenie na najniższe stanowiska w TOAW to kwota zasadniczego – ok. 1960 zł, czyli znacznie poniżej minimalnego wynagrodzenia. Uwzględniając fakt, że poza wysługą lat i dodatkiem zadaniowym nie ma innych składników płac – planowanie płac przez IWsp SZ na tym poziomie dla KSC jest wielce wymowne…
          Uważamy, że na chwilę obecną najniższy mnożnik w TOAW powinien wynosić 1,3 kwoty bazowej.

          A trzeba wskazać, że w państwie w 2011 r. następowało wyrównywanie płac dla ksc do poziomu wynagrodzenia zasadniczego nie niższego od 2500 zł. Niestety, nie objęło to ksc MON, bo Rząd wskazywał wówczas, że MON może sam na ten cel zabezpieczyć środki… w ramach 2% PKB planowanego na obronę.
          Dzisiaj, po 6 latach od tych działań, nasi PW zatrudnieni w ksc nadal są… daleko przed rokiem 2011!
          Dlatego uważam, że w tym zakresie również istnieje potrzeba podjęcia zdecydowanych. Nie po to chyba pracownicy TOAW zostali zaliczeni do KSC, aby poprzez swoje niskie wynagrodzenia… obniżać poziom administracji państwowej.

    • KOBRA pisze:

      Osa, dlaczego ja mam zmniejszać fundusz nagrodowy? Skoro ktoś nam w JW przyznał kiedyś i funkcjonuje nadal zapis art. 45, to ja mam teraz wyjść przed szereg i napisać do MON żeby zabrali 2% moim pracownikom.
      Jest propozycja zmiany zapisu art. 45 na 49c i jaką ostatecznie podejmie decyzję strona „S” zobaczymy, jak dojdziemy do końcowego ustalania tego rozdziału i w/w punktu. I niczym się nie chwalę.
      Tak, jak mówi stare porzekadło, sukces ma wielu ojców ale z Protokołem dodatkowym nr 27 to ja też mogę dużo powiedzieć na ten temat, bo brałem udział wtedy i osobiście się pytałem Marka, że jeśli się podniesie VIII kat. dotyczącą wartowników to muszą mieć wynagrodzenie początkujące lewej strony czyli 1530 zł.
      I np. u mnie w JW mł. wartownik miał 1400zł i otrzymał 130 zł podwyżki plus skutki.
      A teraz jeszcze jedna rzecz, o której nie wiesz ty i nikt z obecnych negocjatorów, ponieważ te zmiany w prot. 27 nie dotyczyły wszystkich pw, „S” została podzielona i ostatecznie mój szef podjął taką decyzję, że ją podpisze – oczywiście po mojej interwencji.
      Jak chcesz może w twoim imieniu Marek zapytać Mirka i Mirek odpowie, kto go prosił o podpisanie tego protokołu i dlaczego to było tak ważne. Ponieważ skorzystali pw najniżej zarabiający. Co do samych kosztów zmian 27 bardzo długo czekaliśmy od pana.F. żeby podał koszty wprowadzenia i o ile pamięć mnie nie myli to kosztowało to wtedy około 36 mln zł a miało to kosztować ok. 11,2 mln zł.
      Tak więc widzisz Osa, nie znasz jeszcze bardzo dużo zakulisowych rozwiązań i wprowadzania protokołów dodatkowych. Gdybym wtedy Mirka nie przekonał, to byś nadal miał te niecałe 1300 zł na podstawie. A przepisy Układowe świetnie znasz i wiesz, że wystarczy, że jedna strona powie NIE i po ptakach.
      Może kiedyś dojdzie do spotkania towarzyskiego przy piwku – to jeszcze kilka takich ciekawych rzeczy się dowiesz. Może jeszcze jedna sprawa.
      Gdy NSZZ PW próbowało wprowadzić podwyżki dla WKU i WSZW – to chciano wprowadzić te podwyżki od stycznia. Wiesz kto, jako jedyny nie wyraził zgody na te podwyżki? „S”. Zaproponowała od lipca i kosztowało to wtedy około 6 mln zł a miało kosztować ok. 12 mln zł.
      O ile mnie pamięć nie myli, to wtedy siedziałeś przy stole i ty, i Marek, i głosowaliście za wprowadzeniem od stycznia podwyżek dla specjalnych dwóch grup. A tak mówiąc szczerze dla członków NSZZ PW. Ponieważ dysponuję nadal świetną pamięcią to takich cudów jest więcej. Np. podwyżka dla Krzesin, gdzie kol. biorąca udział w spotkaniu zapisała się do waszego związku żeby wywalczyć podwyżki dla swoich pw.
      I co, jak zachowała się „S” przychyliła się do waszej propozycji. Szybko jakoś zapominacie, że Układ to jest zgoda wszystkich a nie wybranych.
      Można tu wspomnieć o wyprowadzeniu 2 mln zł na wyrównanie dysproporcji płac przez RON dla Meteorologii, Poradni Psychologicznych i innych. Też cicho żeście siedzieli i nie stawialiście oporu gdzie MON dawał swoim ukryte podwyżki.
      A w zeszłym roku co było z zawodami specjalnymi.
      Jedyna „S” co złożyła protest do Ministra Grabskiego, że nie zgadza się na samowolne przez RON ustalenie grup zawodowych, które mają dostać podwyżkę w wysokości 350 zł i poszło następne pismo, że nie ujęte zostały stanowiska np. kierowców ADR, informatyków czy wiele innych grup zawodowych i wcale nie mamy tam członków tylko dbamy o wszystkich pw.
      Wiesz jaki efekt, do dziś nam nikt nie odpisał.
      Bo jeden Pan F. zmienił pracę na WAM a drugi nie ma czasu odpowiedzieć lub się boi odpowiedzieć.
      Bo jak się popełni błędy – to najlepiej schować głowę, jak struś w piasek i udawać, że nic się nie stało.
      A przecież ktoś z Kierownictwa NSZZ PW z Komendantami RBLog-ów rozmawiał i ustalał grupy zawodowe.
      Te informacje przekazał były już Komendant 2 RBlog, że było spotkanie na Koszykowej.
      Osa, nie wiem dlaczego każesz mnie się odnosić do resortowego projektu zmian stawek.
      Czy ty, aby nie za daleko wychodzisz przed szereg.
      Ja nie jestem członkiem Tarczy i nikt nie będzie mnie nakazywał, co ja mam zrobić, czy co powiedzieć.
      Po pierwsze – to nie jest to miejsce a po drugie – jak przyjdzie odpowiednia chwila to „S ” wypowie się odnośnie PUZP i wypowiada się na spotkaniach w MON i odnośnie podwyżek na 2017 r. również „S” się wypowiedziała 7 kwietnia.
      I dlatego nie widzę żadnych możliwości wypowiadania się tu.
      Moje prywatne zdanie co do tabeli opracowanej przez RON jest negatywne.
      Według mnie powinno być przypisanie stanowiska do stawki lub minimalna rozpiętość w stawce np. góra 300-500 zł przedziału, np. od 2000 do 2300-2500 zł.
      A stanowisko „S” odnośnie podwyżek to już na spotkaniach.
      Ale jak czytałeś moje wpisy to wniosek jest jeden, prawda?
      NAS interesuje najniższa płaca na poziomie nie niższym niż 2000 zł.
      I tak, jak to podkreślił kol. Marek: wszyscy zaakceptowali podwyżki nie dla wszystkich.
      I dlatego nie wiem, o co CI Pszczółko chodzi.
      Pozdrawiam .

  • Osa pisze:

    Dzięki bardzo – ja bazowałem na informacji podawanej podczas tych rozmów przez przedstawicieli DSS. Jak z tego wynika – były one dwukrotnie wyższe od obliczonych po analizie prawie rocznej realizacji tego programu.
    To ja ponownie pytam, jak to się dzieje, że wówczas za cenę 36 mln zł można było zwiększyc lewą stronę tabeli stawek o ponad 400 zł i znacznie podnieść wszystkie dodatki uzależnione od najniższej resortowej a obecnie – z kwotą prawie 120 mln zł – stać nas jedynie na takie same albo i mniejsze podniesienie lewej strony, i nie podwyższanie najniższej resortowej a więc i tych skandalicznie niskich, liczonych od niej dodatków??
    Jak przy tym mam traktować argument zabrania wielu – dotychczas istniejących dodatków, bo przecież – zdaniem resortu – nastąpi znaczny wzrost wynagrodzeń??
    WZROST CZYICH WYNAGRODZEŃ – PYTAM…
    To jak to w końcu jest??
    Wówczas, gdy wszedł w życie prot nr 27 łączna podwyżka mojego wynagrodzenia netto wyniosła (wraz ze wzrostem dodatku za II zmianę i stażowego po 20 latach) ponad 250 zł a obecnie być może wzrośnie ono netto o około 150 zł??
    Wówczas, te moje 250 zł wzrostu spowodowała kwota ok. 37 mln a obecna kwota – blisko 120 mln zł – spowoduje wzrost zaledwie o połowę ówczesnej kwoty??
    W dodatku zatrudnienie nie zwiększyło się w porównaniu z rokiem 2011 a być może się zmniejszyło….
    Jeżeli jednak nawet zwiększyło się o kilkaset osób, to nie w tym kryje się przyczyna braku tej przysłowiowej kasy
    JEŻELI NIE W TYM, TO W CZYM… NA BOGA….

  • jan pisze:

    a kiedy następna operatywka ws. podwyżek?

    • Dzisiaj przyszła oficjalna informacja o spotkaniu Stron PUZP, które zostało zaplanowane na 26 kwietnia 2017 r. na godz. 11. Może do tego czasu MON wypracuje jakieś konstruktywną informację również w zakresie podwyżek?

      • KOBRA pisze:

        Marku, Wasz kolega – twój i Krzyśka – Pan Pełnomocnik MON (mówicie sobie po imieniu to chyba – kolega) jasno się wypowiedział po wystąpieniu MIRKA, że zwróci się do Ministra ON i odpowie na 26 kwietnia – co z podwyżkami.
        Chyba, że ja byłem na innym spotkaniu od 5-7 kwietnia i coś innego słyszałem.
        Jak tam Regulamin – opracowany.
        Pozdrawiam.

        • Pamiętam, że swego czasu próbowałeś mi wmawiać, że płk F też był moim kolegą – bo nosił mundur.
          Teraz wskazujesz, że jak się mówi po imieniu to kolega.
          Ty jesteś z „S” a ja z TARCZY i też jesteśmy kolegami a poza tym mówimy sobie po imieniu i…
          No właśnie, @KOBRA i co? Jest z tego jakiś plus?
          Poza tym, nie wiem dlaczego się pytasz o regulamin.
          Skoro byłeś na spotkaniu w dniach 5-7 kwietnia, to wiesz, że się pytałem pod koniec czy ten regulamin ma być na już, czyli kolejne spotkanie, czy też na potem, jak będziemy omawiać PUZP na „drugim kole” już z naszymi związkowymi propozycjami do PUZP (o ile oczywiście otrzymamy właściwe materiały i informacje).
          Odpowiedź padła, że… na potem.
          Więc o co kaman @KOBRA, jakby to napisał @Osa.

          • KOBRA pisze:

            Marku, nigdzie nie wspomniałem o mundurze.
            Myślałem, że będzie z tego jakiś plus. Wiem, że pytałeś o regulamin – twardy dysk jeszcze pracuje u mnie dobrze. Cieszę się, że jesteśmy kolegami ale nie mam takiego wysokiego stanowiska i nie możesz uzyskać ode mnie żadnych wiadomości, które ma Pełnomocnik. A tak, jak mówi Osa o nic kaman.
            Po prostu, zwykła rozmowa pomiędzy działaczami związkowymi.
            Jak to taka ujma, to mogę tu nie pisać. Tabelki mam i Ci dam żebyś nie mówił, że „S” nie pokazała swoich. Pokażę Ci aż 4 tabelki.

          • Osa pisze:

            Kobra napisał: „Wiem, że pytałeś o regulamin – twardy dysk jeszcze pracuje u mnie dobrze”.
            A może wszyscy się dowiemy o jakiż to regulamin chodzi i co miał ZPW „Tarcza” opracować??

          • @Osa, skoro jesteś „szeregowym członkiem związku pilnującym worków z mąką gdzieś w puszczańskim składzie”, to chyba nie zakładasz, że „strategiczne decyzje” Związku będą z Tobą uzgadniane?!
            A tak na marginesie ZPW „TARCZA” nic nie miał opracować, natomiast w trakcie spotkania powstały rozbieżne spojrzenia jak ma funkcjonować regulamin premiowania w nowych realiach.
            Ten, zaproponowany przez MON nie przetrwał próby, więc zaproponowałem, że alternatywny projekt zapisów do PUZP w zakresie premii regulaminowej zostanie przygotowany przez „TARCZĘ”.
            Ot i cała tajemnica.

          • Osa pisze:

            Nie wiedziałem, że regulamin premiowania to „strategiczna decyzja” Związku.
            A tak na marginesie – chodzi Marku właśnie o to, aby stanowisko Związku było stanowiskiem jego członków a więc i takich właśnie „szeregowych członków związku pilnującym worków z mąką gdzieś w puszczańskim składzie”, jak ja….
            Zapytałem, bo jeżeli już godzicie się na zapisanie w Układzie szczegółowych zasad przyznawania, zwiększania, zmniejszania oraz pozbawiania pracowników premii regulaminowej a to, co piszecie na ten temat świadczy, że tak jest – to może zamiast ten fakt przed członkami ukrywać – lepiej byłoby skorzystać z już funkcjonujących w zakładach pracy rozwiązań.
            Wspominałem o tym, że w tym projekcie znalazł się okrojony – stary regulamin premiowania mojego zakładu pracy. Myślę, że wystarczyłoby skorzystać z obecnie funkcjonującego w moim zakładzie regulaminu, który sprawdza się w praktyce, został uzgodniony i z pracodawcą i ze zz funkcjonującymi w zakładzie.
            Mógłby stać się (tak uważam) dobrą podstawą do wypracowania optymalnych rozwiązań.
            Bo faktem jest, że na tym polu istnieje duża dowolność, co często sprawia, że te premie regulaminowe stają się w istocie premiami uznaniowymi.
            Uregulowanie tego problemu w układzie nie jest więc wcale takie złe i pozbawione sensu, gdyż wówczas ograniczymy tę dowolność i uznaniowość, których tu być nie powinno, gdyż te premie to istotna część naszych wynagrodzeń. Pytając o to wszystko, miałem na myśli no… ale jak zwykle zagoniłeś mnie na te moje skrzynki z sucharami, więc spokojnie poczekam i popatrzę…

          • Nie @Osa, uważam, że żaden z obecnie funkcjonujących u pracodawców regulaminów nie byłby dobry dla rozwiązania. Wynika to z faktu, że były one robione z innej perspektywy, a więc wyłącznie stanu jaki istniał u tego jednego, konkretnego pracodawcy.
            Spokojnie, opracujemy konkretne zapisy i poddamy projekty wnikliwej wewnętrznej ocenie naszych działaczy.

          • Osa pisze:

            Zgoda, tyle, że ja proponowałem, aby taki regulamin stał się niejako podłożem do tego, co chcielibyśmy zawrzeć w PUZP, oczywiście bez zakładowych odniesień.
            Od razu przy tym zaznaczam, że ten „wzorcowy” regulamin premiowania opracowany swego czasu w NSZZ PW również może być zaledwie inspiracją a nie podstawą zapisów w PUZP.

          • Dokładnie tak. W pełni się z Tobą zgadzam.

  • Mariusz pisze:

    To co pisze @Osa jest bardzo interesujące. Aż dziwne, że nikt jak dotąd nie wytknął tego przedstawicielom resortu podczas tych spotkań.

  • Osa pisze:

    Mariusz – przecież wszyscy doskonale wiedzą o co chodzi, tylko mówić (i pisać) o tym nie chcą.
    Jeżeli bowiem kierowcom i operatorom urządzeń czy wartownikom zamierzamy płacić po tej „podwyżce” od 1900 zł czyli właściwie tyle co dozorcy, robotnikowi magazynowemu czy pokojowej a dowódcy warty – odpowiadającemu za broń ludzi i wiele innych spraw – od 2000 a starszemu magazynierowi, tyle co psalmiście czy organiście, bo aż od 2050 zł a zastępcy kierownika samodzielnej komórki „oddział/dział/zespół” od 2800 zł czyli o tysiąc więcej niż dotychczas a zastępcy kierownika samodzielnej komórki „pion/szefostwo” od 3300 zł czyli o 1450 zł więcej niż dotychczas a np. kierownikowi samodzielnej komórki „pion/szefostwo” o 1850 zł więcej niż dotychczas – to gdzieś ta kasa po prostu wsiąknie. Tak czy nie???
    Dyrektor jednostki budżetowej, dyrektor jednostki bezpośrednio podległej kierowniczemu stanowisku w MON z minimalnej 2750 zł „wskoczy” na minimalną w wysokości 6000 zł (tak, tak – to nie żart jakiś).
    Ktoś powie, że takich stanowisk nie jest dużo. OK, a np. stanowisk głównych księgowych, których wynagrodzenia zwiększą się z minimum 2300 do 3800 zł to ile być może??
    A kierowników niesamodzielnej komórki „oddział/dział/zespół”, których minimalne zwiększą się o tysiąc zł – to ilu być może.
    Oto tajemnica tego, że z tak dużej kwoty tak wielu uzyska tak niewiele.
    I na koniec pytanie czysto retoryczne. Czy to ja właśnie, szeregowy członek związku pilnujący worków z mąką gdzieś w puszczańskim składzie muszę o tym pisać, bo innym… bo innym co???? rozumu czy może odwagi nie staje???

    • @Osa, dobrze wiesz, że sprawa wygląda trochę inaczej niż to próbujesz przedstawić, z tym, że to „trochę” czyni różnicę. i to dużą!
      Na pierwszy rzut należałoby podzielić tę kwotę kosztu PD Nr 27 przez ówczesną liczbę PW, których było ok. 44-45 tysięcy. A więc nawet dzieląc 37.000.000 przez 12 mcy i 44 tys. PW otrzymamy kwotę podwyżki w wysokości… 70 zł. Czyli można powiedzieć, że otrzymując taki wzrost płacy jak wspomniałeś powyżej – byłeś… uprzywilejowany.
      Dzieląc skutki wzrostu poszczególnych działań spowodowanych PD Nr 27 przez liczbę PW, których to objęło można zauważyć, że np.
      – wzrost najniższej wynagrodzenia przyniósł skutek 55 zł na 1 PW/mc (objętych 28278 PW);
      – wzrost podstawy naliczenia dodatku funkcyjnego – spowodował wzrost przeciętnego dodatku o 58 zł (3176 PW);
      – wzrost lewej strony tabeli stawek – spowodował wzrost płacy PW, których to dotyczyło o 99 zł (10682 PW);
      – podwyższenie kategorii zaszeregowania dla niektórych stanowisk – wzrost płacy o 115 zł (1298 PW).
      Dla osób, które powinny to wiedzieć i zapewne o tym wiedzą – nie jest to żadna tajemnica.
      Mając ponadto na uwadze, że ówczesna kwota 37 mln zł X 3 daje kwotę 111 mln zł, czyli taką jak w roku obecnym MON zaplanował na podwyżki.
      A zatem ówczesne 70 zł X 3 da również przeciętną podwyżkę na poziomie 210 zł czyli to co było zapowiadane na rok 2017.
      Wiem, że chciałbyś, aby temat płac PW na tym forum zaistniał, ale nie w ten sposób…
      Dobrze wiesz, że w tym temacie niewielu może się wypowiadać, więc nie oczekuj, że ktoś merytorycznie będzie akurat tutaj zdradzał „tajniki” swojej wiedzy, szczególnie w sytuacji, gdy nasza strona jest ulubioną lekturą urzędników… których zresztą serdecznie pozdrawiam. :-)
      Jednocześnie zapewniam Cię i czytających, że z pewnością nie zabraknie nam zarówno rozumu, jak i odwagi, aby merytorycznie bronić naszych stanowisk i propozycji. TO MASZ JAK W BANKU!

  • Osa pisze:

    Uważam, że należy pisać tak właśnie, jak ja o tym piszę.
    Bo ja piszę o zamiarach resortu, o których działacze związkowi otwartym tekstem pisać z niewiadomych dla mnie przyczyn nie chcą.
    Piszę o tym, że te planowane zmiany w PUZP nie będą premiowały za staż pracy, za pracę w warunkach szkodliwych uciążliwych i niebezpiecznych w końcu także tych pracujących na II zmianie czy posiadających dodatki funkcyjne. Będą premiowały całą rzeszę tych, którzy tymi noszącymi skrzynki na przysłowiowym składzie kierują. Bo od lat tych, co te skrzynki noszą lub w pocie czoła „obrabiają” kwity gdzieś w S-1 lub PGK jest coraz mniej a różnej kategorii kierowników – coraz więcej.
    To nie moje zmartwienie i nie mój ból.
    Jak sobie resort ustawi tą cywilną strukturę tak miał będzie.
    Mam oczywiście swoje zdanie na ten temat oparte na długoletnim doświadczeniu ale nie będę się publicznie wypowiadał, bo o czym innym tu piszemy…
    A więc te planowane przez resort zmiany nie będą premiowały np. pracujących w warunkach szkodliwych czy niebezpiecznych. Wręcz przeciwnie – realizując zamiary resortu – sprawimy, że wielu te dodatki utraci a jeżeli je nawet utrzyma to należności z tego tytułu będą symboliczne – prawda to, czy fałsz co teraz pisze??
    A może o tym Marku nie tak pisać powinienem??
    Te planowane przez resort zmiany nie mają na celu premiowanie 3/4 pw zatrudnionych w resorcie. Dlaczego??
    Bo w wyniku tych zmian i po realizacji tych resortowych zamiarów tacy, jak ja i tysiące innych zatrudnionych w obrębie obecnych kat. VII – XII zaszeregowania, oprócz tych ok. 130 zł netto podwyżki ze wszystkimi tego skutkami i po odliczeniu składek, i podatków – nic więcej w wyniku zmian zaplanowanych w Układzie nie otrzyma.
    No, ale ci, którzy ze związkami na co dzień „współpracują” ale do nich nigdy należeć nie będą – mają zaplanowany niezgorszy prezent.
    Jaki?? Taki, że obecne prawe strony stawek ich wynagrodzeń staną się stronami lewymi a prawe zostaną wywalone np. na poziom 12 tysięcy zł, Tak, czy nie, Marek???
    Piszesz że zgodnie z prot 27 ja znacznie zyskałem i należałem do grupy uprzywilejowanej.
    Zgoda, ale taki był cel tych wszystkich zmian wówczas.
    Celem ówczesnych zmian było, aby ludzie ciężko tyrający w niezwykle trudnych warunkach mogli za tą swoją pracę żyć godziwie a nie na granicy społecznego wykluczenia.
    O to wówczas chodziło i tego się nadal domagam od działaczy wszystkich zz funkcjonujących w resorcie.
    Domagam się, aby ciężko tyrający pracownicy resortu, stanowiący tzw. personel pomocniczy i niższy personel techniczno-administracyjny mogli otrzymać godziwe wynagrodzenie za swoją pracę.
    Tylko tyle i aż tyle.
    A kiedy już ten problem załatwicie, to rzecz jasna nie można zapomnieć i o całej reszcie.
    Jednak nie wg zasady resortu, że dotychczasowa prawa strona tabeli na tych stanowiskach stanie się stroną lewą. Gdybyśmy bowiem to samo uczynili z pracownikami znajdującymi się w dolnej części tabeli stanowisk – to wówczas np. wynagrodzenia technika, technologa, diagnosty, elektroenergetyka, energetyka, kontrolera ruchu lotniczego, kreślarza, laboranta, czy meteorologa – nie miałyby projektowanej minimalnej 2050 a 2400 zł, natomiast starszy informatyk czy teleinformatyk nie miałby planowanej minimalnej 2250 zł (co dla starszego informatyka czy teleinformatyka jest finansową katastrofą) a 3000 zł. Tak czy nie??
    Do czego zmierzam.
    Zmierzam do tego, aby wykazać dla kogo korzystne mają być te zmiany a kto na nich straci, a przecież ja wiem, że można inaczej – zupełnie nie tak…
    A jak?? A dokładnie tak, jak zapowiadali ci, którzy teraz „rozdają karty”. Zapowiadali, że w końcu te efekty wieloletniego wzrostu gospodarczego, który przecież głównie rękami tych „noszących skrzynki”, obsługujących urządzenia i maszyny, budujących i naprawiających jest czyniony – będą przez nich odczuwalne i przyczynią się do godziwego życia ich i ich rodzin…
    A jak jest??
    Na koniec napisze tak…
    Gdyby taki projekt otrzymały zz w każdej innej branży, czy środowisku to byłaby niezgorsza zadyma…
    A co jest??

    • Janusz pisze:

      Stanowiska robotnicze są bardzo ważne ale nie oszukujmy się, prace bez kwalifikacji może wykonywać każdy, kto ma trochę siły i zdrowia. Może się też szybko przyuczyć, jeśli potrzeba praktyki.
      MON nie ceni wykształcenia a powinien.
      W cywilizowanych krajach każde dodatkowe kwalifikacje, studia, podyplomówki, kursy specjalistyczne, stopnie naukowe a przede wszystkim odpowiedzialność związana z samodzielnymi stanowiskami ma przełożenie na płacę.
      W MON to się nie liczy, choć powinno.
      Studia i podyplomówki wymagają ogromnego wkładu czasu, pieniędzy, zdolności intelektualnych i innych wysiłków, które pracodawca powinien uwzględniać zwłaszcza, że osoby wykształcone oferują zupełnie inne jakości w zatrudnieniu. Zresztą, co ja tu będę tak oczywiste rzeczy pisać…
      ZZ powinny wreszcie zwrócić na to uwagę.

      • Osa pisze:

        Janusz, ja tu bynajmniej nie głoszę idei sojuszu robotniczo – chłopskiego.
        Sam posiadam dwa kierunki wykształcenia wyższego i niezliczoną ilość różnych kursów oraz szkoleń.
        Nie minę się z prawdą, gdy napiszę, że całe moje zawodowe życie to była służba i praca połączona z nauką.
        Tylko ten, kto przez to przeszedł wie o czym pisze. Ja domagam się wręcz, aby te stanowiska personelu techniczno – administracyjnego, podobnie jak typowo robotnicze były godziwie opłacane.
        Wszystkim nam jednak proponuje się tą przysłowiową „stówę”…
        Co poza tym?? Wg szacunków resortu na zmianach w PUZP, które resort proponuje – dodatkowo skorzysta około 7400 pracowników.
        7 i pół tysiąca na 45 tysięcy! z tym, że tacy jak ja np. z zasadniczą 1740 zł – AŻ – 15 zł…
        Gdy więc przypomnimy sobie skutki protokołu nr 27 takie jak:
        – wzrost najniższej wynagrodzenia przyniósł skutek 55 zł na 1 PW/mc (objętych 28278 PW);
        – wzrost podstawy naliczenia dodatku funkcyjnego – spowodował wzrost przeciętnego dodatku o 58 zł (3176 PW);
        – wzrost lewej strony tabeli stawek – spowodował wzrost płacy PW, których to dotyczyło o 99 zł (10682 PW);
        – podwyższenie kategorii zaszeregowania dla niektórych stanowisk – wzrost płacy o 115 zł (1298 PW).
        To każdy widzi różnice.
        A więc ja się domagam, aby zz zadbały o różne grupy zawodowe kosztem tego, aby resort zechciał nieco „przystopować” te swoje zamiary „dogodzenia” wybranej kategorii pracowników – zwłaszcza pracownikom na stanowiskach kierowniczych.
        Studia podyplomowe mają obecnie często i referenci, i informatycy, i elektrotechnicy a ci, którzy są głównie przez resort widziani – przy bliższym oglądzie okazują się nie posiadać kwalifikacji do żadnych funkcji w administracji.
        I tak bywa a nie ja przecież te opinie wydaję….
        A więc zz i o tych z odpowiednimi kwalifikacjami starają się dbać, chociaż ci z kwalifikacjami z reguły w zz nie są i składek nie płacą a zdarza się, że podpowiadają pracodawcom jak „ograć” lokalnych związkowców.
        Na koniec – ja nigdy nie odważyłbym się wycenić dany dyplom wyżej od kwalifikacji mistrza zegarmistrzowskiego czy murarza. Ten mistrzowski dyplom w zawodzie wszędzie w świecie jest tak cenny, jak dyplom renomowanej uczelni i to także należy sobie uświadomić.
        To bowiem nie jest tak, że każdego w krótkim czasie można przyuczyć np. na tokarza, elektryka, kierowcę autobusu czy operatora dźwigu. Każdy z nas ma swoje miejsce i zadania w mechaniźmie wojska.
        Twierdzenie, że koło mniej znaczy od trybu w rozrządzie jakiegoś pojazdu to bzdura, bo zarówno bez tego koła, jak i tego trybu – pojazd nie pojedzie….

        • Janusz pisze:

          Osa, nie namawiam Cię do wyceny kwalifikacji, ale skoro już o tym mowa, to chyba po to właśnie są procedury zwane wartościowaniem stanowisk. Tylko kto w MON-ie z nich korzysta?
          Pewnie nikt, bo a nuż by się okazało, że na pewnych stanowiskach, które uzyskały największą ilość punktów należałoby znacznie podnieść płace.
          I co wtedy?

          • Osa pisze:

            Dokładnie tak. Jak wiesz, powstały zarówno zasady tego wartościowania, jak i szczegółowy poradnik.
            Proces był prowadzony (powinien był być prowadzony) z udziałem przedstawiciela zz, no i w takim wartościowaniu uczestniczyłem.
            Po bardzo uczciwym i obiektywnym podliczeniu punktów, okazało się, że co??
            No właśnie… to co wielu myśli a Ty powyżej napisałeś.
            Stąd też ten słuszny i w wielu cywilnych firmach stosowany proces wartościowania odłożono na półkę.
            Bo nie wszędzie udało się wcisnąć, że pan księgowy X czy pani kadrowa Y mają tych punktów najwięcej.
            Co zaś do tych kwalifikacji. Jeżeli w wojsku na posadę samodzielnego księgowego można starać się z wykształceniem średnim i 4 letnia praktyką, to o czym my tu piszemy.
            Dotychczas to wymóg 5-letni, no ale w ramach „profesjonalizacji” resort złagodził wymagania do lat 4.
            Tak trzymać….
            Na stanowisku samodzielnego informatyka/teleinformatyka wymagane jest aktualnie wykształcenie wyższe – aktualnie, bo w ramach „nowego” będziemy mieli samodzielnych informatyków/teleinformatyków ze średnim wykształceniem – już niedługo…
            Wszystkie stanowiska, które mają w nazwie „samodzielny” to również stanowiska, na których wystarczy średnie wykształcenie. Jak się trafi wyższe – nie spodziewajcie się płacowego awansu. Ja zajmuję stanowisko, na którym trzeba było mieć średnie wykształcenie a obecnie wystarczy gimnazjalne.
            Czy za moje wysokie kwalifikacje ktoś mi więcej zapłaci niż mojemu koledze po gimnazjum??
            W życiu – za to wymaga się ode mnie więcej niż od mojego kolegi po gimnazjum.
            Tak to funkcjonuje i nie chce być inaczej…

  • Osa pisze:

    Aby już wszystko powiedziane do końca zostało, napiszę jeszcze i to.
    My – członkowie wszystkich funkcjonujących w resorcie on związków zawodowych nie po to płacimy te związkowe składki ze skandalicznie niskich jakże często wynagrodzeń, abyśmy akceptowali zamiary utworzenia w państwowym resorcie uprzywilejowanej kasty pracowniczej, która z działalnością związkową się nie utożsamia a często czyni wiele, aby tę działalność ograniczać.
    Jestem przekonany, że to stanowisko podzielają także tysiące tych, którzy do zz nie należą.
    Jeżeli tak, to czego jeszcze brakuje naszym związkowym działaczom, jeżeli mają społeczne wsparcie tych swoich działań??
    Być może w końcu ktoś pochyli się nad tym skandalicznym projektem resortu dotyczącym zmian w PUZP.
    Może zada sobie trud odpowiedzi na podstawowe pytanie: w jakim celu ten projekt powstał?
    Bo jeżeli po to, aby w przywilejach pracowniczych cofnąć nas do epoki kamienia łupanego a w wynagrodzeniach ogromnej większości pracowników do okresu późnego Gomółki – to cel ten został w pełni osiągnięty.
    TYLE, ŻE TO NIE JEST DOBRA ZMIANA
    Dedykuję to wszystkim, którzy istotnymi dla nas problemami będą się zajmowali już wkrótce. Chciałbym, aby mój głos – jako głos szeregowego pracownika resortu – pojawił się podczas tych negocjacji, jako ważny sygnał.
    Sygnał dla wszystkich…..
    OSTRZEGAWCZY…

  • Mariusz pisze:

    Popieram stanowisko @Osy. Również nie uważam za słuszne, aby MON musiał w tak wielkim stopniu windować wynagrodzenia kierowników. Porównując je do „zwykłych szaraków” i tak zarabiają znacząco więcej niż owe „szaraki”.
    Mają większa odpowiedzialność niż zwykli pracownicy ale też i otrzymują za to stosowne dodatki do wynagrodzenia. Może czas wreszcie, aby ktoś pochylił się właśnie nad tymi „szarakami” i poprawił ich sytuację?

  • jan pisze:

    Witam wszystkich, tak czytam to i mam pytanie.
    Jak wszystkim wiadomo, najlepsze rozwiązania są najprostsze rozwiązania. Nie można zrobić więc tak, jak jest w MON-ie tzn. jak mają żołnierze a mianowicie: kpt – U 13 ma w całym kraju tyle samo pln.
    Na przykładzie referenta, bo on występuje chyba wszędzie: Referent – 2000 pln; starszy referent – 2200 pln; samodzielny referent – 2400 pln.
    I w Ustrzykach Dolnych referent ma 2000 pln i w Warszawie referent ma 2000 pln. Czy nie można tak??????

    • Ależ można @janie tak zrobić.
      I w zasadzie tak zrobiliśmy przedstawiając na spotkaniach w dniach 22 i 27 marca br. propozycje opracowane przez MKK. Druga z nich zawiera stawki wynagrodzenia zasadniczego dla tych „Twoich referentów” na poziomie: referent – 2200 zł, starszy referent – 2600 zł, samodzielny referent – 2800 zł. I to nie jest żaden wymysł z naszej strony, tylko przyjęliśmy maksymalne stawki wynikające dla tych stanowisk z aktualnej tabeli, która obowiązuje w PUZP od dnia 1 sierpnia 2011 r.
      Link: http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2017_03_29/20170327_Ostateczna_propozycja_zmiany_tabeli.pdf
      I co się okazało? Okazało się, że MON nie stać na to co sam przyjął 6 lat temu!
      Takie stawki są dzisiaj za wysokie?
      To dlaczego w swoich propozycjach MON proponuje dla tych stanowisk zaszeregowanie na poziomie:
      referent – od 2000 do 3500 zł,
      starszy referent – od 2050 do 4000 zł,
      samodzielny referent – od 2150 do 4500 zł?
      Przecież te nasze proponowane stawki mieszczą się w tych przedziałach i tylko nieznacznie przekraczają minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego!!!
      W czym jest problem, bo napewno nie w skutkach, które – w mojej ocenie na odczepnego – rzucono w kwocie 260 mln zł!

      • Żeby odpowiedzieć w czym jest problem, trzeba wskazać obecny poziom wynagrodzeń ogółem pracowników na tych stanowiskach.
        A kształtuje się on następująco:
        – referent – od 1850 do 5700 zł;
        – starszy referent – od 1850 do 6100 zł;
        – samodzielny referent – od 2000 do 6700 zł.
        Wiedząc, że nowe wielkości muszą „przykryć” i te niskie płace i te wysokie – nie dziwota, że ustala się takie przedziały wynagrodzeń zasadniczych w nowych tabelach stawek!
        I tu jest rzeczywisty dowód dlaczego MON na nasze propozycje mówi NIE. Nasze stawki są poprostu ZA NISKIE dla wynagrodzeń sięgających ponad 5, czy nawet 6 tysięcy złotych miesięcznie!!!!

        Jak w przeszłości pozwolono na to, aby kształtować na tożsamych stanowiskach poziom płac trzykrotnie wyższy, aby pracodawcom dodatkowo „podrzucać” funduszu płac, aby w końcu – mając wszystkie plany zatrudnienia i wynagrodzeń z jednostek – ich nie kontrolować i udawać, że wszystko jest OK – TO TERAZ TĘ ŻABĘ TRZEBA POŁKNĄĆ.
        Za działania, czy brak działań – odpowiedzialność musi być poniesiona.
        Jeżeli PW potrąca się premię za spóźnienie, to w tym przypadku…
        A nie, zrobić unik i wycofać się na z góry przygotowaną posadkę do… WAM (jak napisał @KOBRA).

        • Janusz pisze:

          A tak na chłopski rozum, przecież ten podział stawek może doprowadzić do kuriozalnej sytuacji, że samodzielny referent będzie zarabiał 2150 zł, a referent 3500 zł, bo jest taka możliwość. W przypadku większych rozpiętości płacowych w poszczególnych grupach jeszcze pogłębią się te absurdalne różnice.

  • Osa pisze:

    Oczywiście można ale jedynie wówczas, gdy te stawki byłyby atrakcyjne w całym kraju co oznaczałoby przyjęcie tabeli opracowanej przez Marka, o której resort słyszeć nie chce – twierdząc, że zbyt dużo, by to kosztowało.
    Jest też i tak, że to rynek pracy reguluje kwestie wynagrodzeń a na nim funkcjonuje prawo popytu i podaży, jak w przypadku ceny każdego towaru.
    Tak, jak kartofle czy jabłka można kupić po różnych cenach, tak po różnych cenach można kupić ludzką pracę.

    • Dlatego w różnych zakładach pracy, resortach mogą kształtować płace według ich spojrzenia, a w naszym resorcie – według naszego spojrzenia. Ktoś, kto będzie patrzył na obszar wynagradzania z boku – będzie widział te Twoje zróżnicowanie. Tam – za tyle, tam – za tyle a u tamtych – jeszcze inaczej.
      I będziesz miał te swoje zróżnicowanie.
      Mając na uwadze, że nasza druga propozycja jednoskładnikowa była właśnie przez tę „jednoskładnikowość” wskazywana, że jest z poprzedniej epoki – połączyliśmy obie propozycje i wyszła nam BARDZO FAJNA PROPOZYCJA, KTÓRA MA PRZEDZIAŁY STAWEK W KAŻDEJ KATEGORII, KTÓRE SIĘ NIE ZAZĘBIAJĄ. Lewa strona tabeli – to propozycja z 27 marca, a prawa – z 22 marca, z małymi korektami w najniższych kategoriach zaszeregowania w celu jej dostosowania.

  • A.pracownik pisze:

    Panowie
    wyobrażacie sobie jednakowe stawki, jak u żołnierzy w zależności od stanowiska?
    U pracowników dopiero zaczęłaby się wojna. Przecież przez lata bardzo często „załatwiano” sobie w ten sposób zmiany do etatów, aby niektóre panie właśnie z referentów poprzechodziły na samodzielnych referentów – nie mając ku temu żadnych podstaw a licząc, że może w przyszłości da im to większe pieniądze.
    Proszę pamiętać, że często samodzielny referent ma takie same wykształcenie, te same obowiązki co zwykły referent i dlaczego ma być między nim taka różnica? Dlatego, że ktoś tej pani załatwił czy po prostu ten etat był wolny? Na tę chwilę, takie rozwiązanie jak u żołnierzy jest niemożliwe, chociaż nie twierdzę, że nie byłoby sprawiedliwe.
    Bez kryteriów by się nie odbyło a co z osobami, które by ich nie spełniały – do zwolnienia?
    Na dzień dzisiejszy wystarczy, by ktoś w końcu zdecydował, aby przyszło pismo do jednostek o wyrównaniu dysproporcji miedzy pracownikami pracującymi na tych samych stanowiskach, bo to jest ogromnym problemem.
    Znowu przyjdą pieniądze a ten, kto jest na dole – dalej będzie bez szansy na poprawę.

    • Osa pisze:

      Masz zupełną racje gdy piszesz o zmniejszaniu dysproporcji w wynagrodzeniach w poszczególnych zakładach pracy.
      Te różnice w wynagrodzeniach mają, jak wszyscy wiemy różną historię i przyczyny.
      Takie, że określony zakład powstawał jako zlepek różnych samodzielnych zakładów pracy (WOG-i czy RBL-ogi) ale i takie, że w danym zakładzie pracy niektórzy pracownicy przez lata należeli do uprzywilejowanych z różnych względów, co w praktyce oznaczało często, że ich zasadnicze wynagrodzenia były bliskie prawej strony tabeli podczas, gdy wynagrodzenia pozostałych na tożsamych stanowiskach, bez względów na staż i efekty pracy były bliskie lewej strony stawek w tabeli.
      To problemy, z którymi funkcjonujące w zakładach pracy zz spotykają się na co dzień.
      Gdyby więc te ogromne przedziały w stawkach wydatnie zmniejszyć do kilkuset złotych a nie rozszerzać je do kilku tysięcy to zapewne mniej byłoby tej płacowej nierówności i poczucia krzywdy u wielu pw, chociaż tego zjawiska nie bylibyśmy w stanie całkowicie wyeliminować.
      Także dlatego, że szczegółowe przepisy prawa pracy sprawiają, iż kodeksowy zapis o jednakowej zapłacie za jednakową pracę, to jedynie postulat bardzo trudny w praktyce do wyegzekwowania.
      To jednak problemy nie w tym wątku do poruszenia.
      A więc – zgadzam się, że należałoby realizować proces wyrównywania wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach w poszczególnych zakładach pracy.
      Pytania są dwa – jakimi środkami i w jaki sposób??
      To już jednak temat odrębny, którego bez pół litra nie rozbierzemy.
      Nie tak dawno na tym forum wnosiłem o to, aby część środków na nasze podwyżki została przyznana wszystkim a np. kwota 50 czy chociażby 30 zł na pełnozatrudnionego została w dyspozycji pracodawców i zakładowych zz po to, aby czynić sprawiedliwość w tych naszych płacach.
      Niewielu – także ze związkowych działaczy na tą propozycję pozytywnie zareagowało.
      Będzie więc być może tak, że pan X z zasadniczą maksymalną dostanie tyle samo co pani Y z zasadniczą minimalną na tożsamym stanowisku i różnica, jak była – tak będzie i nie zmniejszy się nawet o złotówkę.
      Aby ten problem – problem wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach – jakoś podsumować, pozwolę sobie wyrazić własne zdanie na ten temat.
      1/ Różnice w wynagrodzeniach zasadniczych na tożsamych stanowiskach być powinny z wielu względów, o których możemy poczytać zapoznając się np. z orzeczeniami SN czy NSA to takie np. przesłanki, jak kompetencje i kwalifikacje a więc problem, jakże często w naszym środowisku przez pracodawców ale także środowiska pracownicze nie dostrzegany, bo pracowitość i innowacyjność, asertywność i wiele innych cech i przymiotów, które sprawiają te różnice w przydatności pomiędzy rożnymi pracownikami.
      Tyle teoria a praktyka jakże często sprowadza się do tego, czy mamy w danym środowisku tzw. ZiP-y czyli – znajomości i plecy.
      2/ Różnice więc być powinny ale proces różnicowania wynagrodzeń powinien być cywilizowany, jawny i prowadzony w oparciu o jawne kryteria funkcjonującej w zakładzie pracy polityki zatrudnieniowo-płacowej.
      Może tego nie wiecie ale w wielu zakładach pracy w oparciu o „Wytyczne Szefa Inspektoratu Wsparcia Sil Zbrojnych z dnia 18 czerwca 2015 r. w sprawie zasad zatrudniania, przeszeregowania, wynagradzania, podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników wojska oraz działalności skargowo – wnioskowej w jednostkach organizacyjnych podporządkowanych Szefowi Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych” funkcjonują takie zasady.
      Mamy tu pewnego mądralę – starego wyjadacza związkowego, który wszystko wie, wszystko widział i we wszystkim – jak parę postów powyżej napisał – palce moczył, więc nam napewno objaśni co to takiego te zasady.
      No, mój „zaskrońcu”, do dzieła. Chętnie poczytam, o co w tym chodzi.
      3/ Ponieważ ten proces płacowego awansu i tzw. przeszeregowywania pw w zakładach wcale nie jest ani jawny, ani realizowany z udziałem zz reprezentujących interesy pracowników ani itp. itd. należałoby zasady awansu płacowego punkt po punkcie zawrzeć w PUZP. Po to jest ten układ. Tylko nie ma komu wypełnić go treścią.
      Bo nawet, gdy chodzi o proste zasady dotyczące premiowania to jak z dyskusji pomiędzy działaczami na tym forum wynika – jeden patrzy na drugiego a wszyscy na Marka, bo Marek zrobi.
      A jak Marek to wszystko pewnego dnia rzuci, bo mu np. zdrowie wysiądzie to co wowczas??
      Gdzie te związkowe trusty mózgów, gdzie ta wiedza, doświadczenie i chęć do pracy??
      Do zwyczajnej dyskusji nawet o istotnych dla nas sprawach??
      Rozglądam się i tego nie widzę.
      Kończąc, napiszę tak:
      Zróżnicowanie płacowe na poszczególnych stanowiskach z wielu względów – także takich, aby sprawiedliwie wycenić wiedzę i kwalifikację jest potrzebne. Proces różnicowania wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych, z uwagi na prawne zapisane w kp zasady powinien być szczegółowo w PUZP zapisany oraz poddany społecznej kontroli.
      PODDANY SPOŁECZNEJ KONTROLI….
      I tu jest miejsce dla naszych związkowych mądrali, aby to wymyślili, uzgodnili i w Układzie zapisali.
      Aby nie przedłużać, to propozycję takich zasad przedstawię w kolejnej wypowiedzi.

  • jutka pisze:

    Widzę, że już nawet na bankierze odtrąbiono sukces.
    Panie Grabski, proszę nie robić z ludzi wałów! Należy dać ludziom pieniądze a dopiero później latać do prasy z przechwałkami!
    Propagandę sukcesu już mieliśmy. Chyba, że na tym ma właśnie polegać dobra zmiana :/
    „Wieloletnie zaniedbania” zarzucił Grabski także w kwestii wynagrodzeń ok. 43,9 tys. cywilnych pracowników wojska, wytykając, że podwyżek nie było od 2011 r., a niewielki wzrost brał się z przesunięć części środków uzyskiwanych w wyniku zwolnień pracowników i z jednorazowych nagród i premii.

    Jak mówił, dopiero stanowisko Rady Ministrów w sprawie budżetu na rok 2016 umożliwiło podwyżki w średniej wysokości 185 zł na stanowisko, a decyzja szefa MON pozwoliła zwiększyć tę kwotę o 250 zł przeciętnie na stanowisko pracy. Podkreślił, że obecne kierownictwo utrzymuje także poziom zatrudnienia.

    Wg przedstawionych komisji wyliczeń przeciętne wynagrodzenie pracownika cywilnego wyniosło pod koniec ub. roku 3751 zł, tj. 78,3 proc. przeciętnego uposażenia żołnierza zawodowego, 92,7 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej i niespełna 87,7 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Do najwyższych – ze względu na kwalifikacje – należą wynagrodzenia w Narodowym Centrum Kryptologii.”
    Całość: http://www.bankier.pl/wiadomosc/MON-rosna-wynagrodzenia-w-wojsku-3681520.html

    • Janusz pisze:

      Czy może mnie ktoś oświecić, skąd się bierze tak zdumiewająca kwota 3751 zł podawana już nie pierwszy raz w doniesieniach prasowych jako przeciętne wynagrodzenie pracownika RON?
      Nie znam ani jednego pracownika, który zarabiałby tyle.
      A pewnie jest to jakieś uśrednienie, czyli są osoby zarabiające znacznie więcej.
      A może na to składa się też trzynastka, premie kwartalne, jubileuszówki, dofinansowanie do wypoczynku, zapomogi, czyli kwoty z różnych funduszy, tylko pan Grabski zapomniał o tym wspomnieć?
      Jeśli tak, to w przypadku żołnierzy tez proszę brać pod uwagę mundurówkę, premie, rozłąkowe, zapomogi, itp.

      • W zasadzie sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Z wyjątkiem dofinansowania wypoczynku i zapomogi, wszystko co wymieniłeś wchodzi do przeciętnej.
        Poza tym wchodzą również wypłaty ze środków przeniesionych z uposażeń, których było w ubiegłym roku na kwotę ok. 190 zł. Bez tych środków średnie byłaby na poziomie ok. 3561 zł.
        Oczywiście w ramach tych kwot uwzględniane są wypłaty dla tych, których wynagrodzenia mają w złotówkach kwoty pięciocyfrowe… A trochę ich jest…

    • Osa pisze:

      No tak….a mnie interesuje dlaczego to senacka komisja zadawala się stanowiskiem tylko jednej strony czyli naszych pracodawców.
      Polecam Państwu senatorom – członkom Komisji, aby zapoznali się z naszą stroną związkową.
      Należy im do skrzynek po prostu wrzucić nasze namiary.
      Wówczas, oprócz tego, co sądzi Pan minister Grabski dowiedzą się co o tym resortowym „dobrobycie” sądzi np. taki prosty cep, jak niejaki Osa zatrudniony gdzieś w puszczańskim składzie.
      Tyle, że ta wiedza nie jest im do niczego potrzebna a Osa przyda się dopiero w najbliższych wyborach…
      No, ładnie – a ludzie też umiaru nie mają.
      Pyszczą a pyszczą, a tu proszę… 78,3 proc. przeciętnego uposażenia żołnierza zawodowego, 92,7 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej… co, jeść nie macie czy Kanary Wam chodzą po głowie???
      Kanary będą – w ramach dobrej zmiany i kolejnego „plusa” do nich wszyscy pojedziemy… – wirtualnie.
      P.S.
      a Ty się Jutka głupotami nie zajmuj i nie śledź wypowiedzi Pana Ministra, który może wkrótce znajdzie się tam, gdzie były szef pewnego departamentu, tylko bierz się do przymiarki w podziale tej zapowiadanej kasy, bo ludzie czekają…

  • Osa pisze:

    Zgodnie z obietnicą, poniżej przedstawiam fragmenty tego co na tym moich pudłach z konserwami w małym puszczańskim składzie wymyśliłem a w czym pomagał mi oswojony lisek chytrusek, dzik Maciek oraz dziki kot Tomuś…
    Zwłaszcza Tomuś…
    Rozdział………
    Zasady zatrudniania, wynagradzania, awansowania oraz przeszeregowania pracowników resortu obrony narodowej
    1. Niniejsze Zasady zatrudniania, wynagradzania, awansowania oraz przeszeregowania pracowników resortu obrony narodowej zwane dalej ‘’Zasadami’’ określają procedurę zatrudniania oraz wynagradzania, awansowania i przeszeregowania pracowników w wojskowych jednostkach organizacyjnych sfery budżetowej.
    2. Przyjęte Zasady zapewniają przeprowadzenie procedur naboru na wolne stanowiska pracy kandydatów o pożądanych kwalifikacjach zawodowych, zgodnie z wymogami obowiązującymi na danym stanowisku pracy.
    3. Decyzje o zatrudnianiu, awansowaniu oraz przeszeregowaniu pracowników są podejmowane w ramach posiadanych środków finansowych na wynagrodzenia.
    Kwestie naboru pomijam aby nie przedluzac chociaż uwazam ze i procedura naboru powinna byc zapisana w Układzie.
    Przedstawię fragment dotyczący tzw adaptacji zawodowej
    Adaptacja zawodowa pracowników
    1. Osobą wprowadzającą nowo zatrudnionego pracownika jest jego bezpośredni przełożony.
    2. Do zadań wprowadzającego należy;
    a/ zapoznanie nowo zatrudnionego pracownika z kolektywem pracowniczym,
    b/ przygotowanie stanowiska pracy oraz zapoznanie z nim nowo zatrudnionego pracownika,
    c/ przedstawienie struktury komórki organizacyjnej,
    d/ ukazanie powiązań stanowiska pracy zajmowanego przez nowo zatrudnionego z zadaniami wykonywanymi przez innych pracowników,
    3. Adaptacja zawodowa nowo zatrudnionego w jednostkach organizacyjnych resortu pracownika odbywa się poprzez;
    a/ wdrożenie do pracy,
    b/ udzielenie wyczerpującego instruktażu,
    c/ ścisły nadzór wykonywanych przez nowo zatrudnionego pracownika obowiązków,
    d/ wskazywanie sposobów rozwiązywania trudności i problemów w procesie świadczenia pracy przez nowo zatrudnionego pracownika,
    e/ planowanie podnoszenia kwalifikacji przez nowo zatrudnionego.
    4. Adaptacja zawodowa pracownika rozpoczyna się z chwilą przyjęcia pracownika do pracy i kończy z chwilą osiągnięcia przez pracownika pełnej przydatności oraz sprawności zawodowej.
    Te powyższe zasady można do ukladu wpisac aby dla wszystkich było jasne co i jak należy robić lub mozna ten fragment pominac Osobiście byłbym za zapisaniem czegoś takiego w układzie który obecnie o tej zawodowej adaptacji jedynie enigmatycznie wspomina…
    Przechodze do zasad wynagradzania przedstawiajac propozycję takiej zmiany stosownych zapisów w PUZP aby pewne elementarne zasady wynagradzania były w końcu przedstawione po to aby je realizować w tym celu uważam za niezbędne zamieszczenie w stosownym miejscu Ukladu takich np zapisów;
    Zasady wynagradzania pracowników resortu obrony narodowej
    1. Przy ustalaniu wynagrodzeń pracowników stosuje się przepisy art. 183c Kodeksu pracy stanowiące, że Pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości oraz art. 78 § 1. Kodeksu pracy stwierdzające, że wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy.
    2. Wynagrodzenia za pracę w wojskowych jednostkach organizacyjnych sfery budzetowej są ustalane i kształtowane na podstawie i zgodnie z zasadami określonymi w art …….–….. niniejszego Układu, stosownie do posiadanych środków na wynagrodzenia, z uwzględnieniem zasad określonych w pkt. 1.
    3. W celu ustalenia wysokości wynagrodzenia zasadniczego pracownikowi przyznaje się kategorię zaszeregowania osobistego w granicach kategorii określonych dla danego stanowiska, w tabelach stanowiących załącznik nr 1 do Układu.
    4. Zaszeregowanie pracownika jest związane z;
    a/ powierzonym stanowiskiem pracy,
    b/ realizowanymi zadaniami i odpowiedzialnością oraz wymaganiami i kwalifikacjami,
    c/ zakresem uprawnień pracownika,
    d/ zaszeregowaniem pracowników na tożsamych stanowiskach pracy, wykonujących podobne czynności.
    5. Wynagrodzenie pracowników resortu obrony narodowej (RON) może składać się z następujących składników:
    / te składniki sa w Układzie/
    6. Osoby rozpoczynające pracę po raz pierwszy na danym stanowisku, zatrudniane są wg minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego w ramach danej kategorii zaszeregowania.
    7. Ze względu na szczególne potrzeby można odstąpić od warunków określonych w ust. 6.
    Tu uwaga dotycząca tego co powyżej Ja wcale nie uważam za właściwe aby tworzyć tylko jedną kategorię zaszeregowania obejmujaca określone stanowisko Jezeli jednak taka koncepcja przejdzie to oczywiście czesc tych przedstawionych przeze mnie zapisów po prostu bedzie miała nieco inną tresć.
    Przechodze do zasad awansowania pracownikow gdyz ten istotny dla każdego pracownika problem zupełnie leży i stanowi jedna wielka niewiadomą Dziwi mnie to totalnie bo przecież ta sama instytucja wrecz modelowo potrafi zaplanowac kariere sluzbowa zolnierza a w odniesieniu do pw tkwimy w czarnej dziurze….
    Zasady awansowania pracowników resortu obrony narodowej (RON)
    1. Awansowanie pracownika może odbywać się w formie;
    a/ awansu poziomego, związanego z przeniesieniem pracownika na stanowisko hierarchicznie wyższe w tej samej grupie stanowisk ( np. przejście ze stanowiska referenta na stanowisko starszego referenta).
    b/ awansu pionowego związanego z przeniesieniem pracownika na stanowisko kierownicze.
    2. Awansowanie powinno łączyć się z przyznaniem wyższej kategorii zaszeregowania.
    3. Przesłankami do otrzymania awansu są;
    a/ wakat na stanowisku i potrzeba jego obsadzenia,
    b/ szczególne osiągnięcia w pracy na dotychczas zajmowanym stanowisku,
    c/ spełnianie przez pracownika wymogów kompetencyjnych przewidzianych na nowym stanowisku pracy,
    d/ wiedza, umiejętności, predyspozycje i doświadczenie niezbędne do realizacji zadań na nowym stanowisku pracy,
    e/ postępy w doskonaleniu zawodowym.
    4. Pracownik może uzyskać awans poziomy wówczas, gdy posiada kwalifikacje niezbędne do objęcia danego stanowiska a także wykazuje się wysoką jakością pracy, samodzielnością, umiejętnością współpracy, rzetelnością i terminowością w wykonywaniu zadań.
    5. Pracownik może uzyskać awans pionowy wówczas, gdy oprócz spełniania kryteriów wymienionych w ust. 4 wykazuje się kreatywnością, właściwą postawą etyczno – moralną, umiejętnością kierowania zespołem pracowników oraz efektywnego zarządzania.
    6. Nie można awansować pracownika który;
    a/ posiada uchybienia w pracy na zajmowanym stanowisku,
    b/ w okresie ostatnich 12 miesięcy otrzymał karę porządkową,
    c/ nie przepracował 3 lat od dnia zatrudnienia w resorcie obrony narodowej
    d/ jest zatrudniony na czas określony.
    7. Awansowanie pracownika na wyższe stanowisko może odbywać się nie częściej niż co 5 lat z wyjątkiem szczególnych sytuacji podyktowanych potrzebami zakładu pracy.
    8. Decyzję o awansowaniu pracowników podejmuje pracodawca z własnej inicjatywy lub na wniosek.
    9. O awans na wolne stanowiska kierowników komórek organizacyjnych wnioskują przełożeni sprawujący nadzór nad tymi komórkami natomiast dla pracowników poszczególnych komórek organizacyjnych wnioskują ich kierownicy.
    10. Każda decyzja o awansowaniu pracownika uzależniona jest od posiadanych wolnych etatów/stanowisk, zmian organizacyjnych oraz możliwości finansowych – wolnych środków na wynagrodzenia.
    Oczywiscie to co powyzej można opisac na rożne sposoby ale przecież na Boga – w efekcie uzyskamy jakiś w miare jasny obraz jakichś zasad bo obecnie nikt o nich nie ma żadnego pojęcia….Czy to nie jest temat do dyskusji o tym jak ma wyglądac ten nasz Układ z którego strona resortowa wykreslila w zasadzie wszystko???
    Przechodzę do zasad przeszeregowania pracowników – kolejnego zjawiska którego od lat nie ogarniamy……
    Zasady przeszeregowania pracowników resortu obrony narodowej (RON)\
    1. Przeszeregowanie polega na zmianie wysokości kwoty wynagrodzenia zasadniczego w ramach tej samej kategorii zaszeregowania lub wyższej kategorii zaszeregowania przypisanej do zajmowanego stanowiska pracy. /Projekt obejmuje stan aktualny jezeli sytuacja sie zmieni i będziemy mieli tylko jedną kat zaszeregowania to wystarczy dokonac stosownych zmian w tresci projektu/
    2. Zmiana wysokości wynagrodzenia zasadniczego może mieć miejsce w szczególności w związku ze;
    a/ zwiększeniem lub zmniejszeniem obowiązków zawodowych na zajmowanym stanowisku,
    b/ wynikami oceny pracy pracownika, /tu kłania się idea opiniowania zawarta w projekcie resortu/
    c/ waloryzacją (podwyżką) wynagrodzeń,
    d/ zakończeniem okresu próbnego lub pracy na czas określony.
    3. Przeszeregowanie może mieć charakter;
    a/ powszechny – polegający na zmianie kwoty wynagrodzenia zasadniczego wszystkim pracownikom,
    b/ indywidualny – w postaci indywidualnej zmiany wynagrodzeń poszczególnych pracowników związanej ze zwiększeniem lub zmniejszeniem obowiązków, wynikami oceny pracy, zakończeniem okresu próbnego lub pracy na czas określony.
    4. Pierwsze przeszeregowanie w przypadku określonym w ust. 2 pkt b. jest możliwe najwcześniej po upływie 2 lat od zatrudnienia.
    5. Kolejne przeszeregowanie indywidualne pracownika możliwe jest po upływie okresu co najmniej 3 lat od ostatniego przeszeregowania o charakterze indywidualnym.
    6. Indywidualne przeszeregowanie pracownika ukaranego karą porządkową możliwe jest dopiero po zatarciu ukarania.
    7.Pracodawca podejmuje decyzje w sprawie przeszeregowania kierowników poszczególnych komórek organizacyjnych.
    8. W przypadku pozostałych pracowników decyzje w sprawie przeszeregowania pracodawca podejmuje na wniosek kierowników komórek organizacyjnych.
    9. W procesie przeszeregowania uczestniczą przedstawiciele związków zawodowych, występując z propozycjami przeszeregowania pracowników, których indywidualne interesy pracownicze reprezentują do kierowników komórek organizacyjnych.
    10. Wnioski o przeszeregowanie, (o zmianę warunków pracy i /lub płacy) po zaopiniowaniu – drogą służbową – składa się do komórki personalnej jednostki organizacyjnej do końca miesiąca sierpnia.
    11. Wzór wniosku stanowi Załącznik nr ….do niniejszego Układu
    12. Szef /Kierownik komórki personalnej stwierdza zgodność wniosku z uregulowaniami określonymi w niniejszych ’’Zasadach’’.
    13. Główny Księgowy – Szef Finansów, potwierdza zabezpieczenie środków na skutki finansowe propozycji zmiany wynagrodzenia zawarte we wniosku.
    14. Zaopiniowany przez wymienione w ust. 12 oraz 13 osoby funkcyjne wniosek jest przedstawiany pracodawcy do rozpatrzenia.
    15. Wnioski o indywidualne przeszeregowania rozpatrywane są w miesiącu wrześniu ze skutkiem od 1 października.
    16. Spełnienie przez pracownika wymogów określonych w niniejszym rozdziale nie powoduje roszczeń o pozytywne rozpatrzenie wniosku o przeszeregowanie.
    17. Każda decyzja o przeszeregowaniu uzależniona jest od możliwości finansowych – wolnych środków na wynagrodzenia.
    18. Podstawę do określenia możliwości finansowych, o których mowa w ust. 17 stanowią; plan zatrudnienia i wynagradzania na dany rok budżetowy oraz wnioski wynikające z analizy jego wykonania.

    Na koniec komentarz do tego, co powyżej.
    To co przedstawiłem to zaledwie pewna nieudolna propozycja. Nieudolna ale jest, podczas gdy obecnie – niczego nie ma.
    W tym tkwi jej wartość. To taka – wydawałoby się – bezwartościowa „bryła ziemi”. Być może jednak stosowne jej „oczyszczenie” i „oszlifowanie” spowoduje, że będziemy w końcu mieli jakieś narzędzie zawodowego awansu i rozwoju. Proszę, aby ci którzy się zmianami w PUZP zajmują, zarówno ze strony resortu jak i strony społecznej, zechcieli się nad przedstawionymi powyżej problemami oraz sposobem ich rozwiązania po prostu na chwilę zatrzymać…
    Tylko o to proszę…

  • KOBRA pisze:

    Polecam artykuł z portalu mundurowego.pl
    Może to mały kroczek w dobrą stronę.

    • @KOBRA, nie przeginaj, nie rób sobie jaj, bo one zostały już na święta zjedzone…
      Chyba, że w tym projekcie brała udział „S” i Ty…
      tu tak nas o tym… niejako zza węgła informujesz…

    • kuba pisze:

      i to cała prawda o naszych podwyżkach : http://av8.senat.pl/9KON311

    • Kemim pisze:

      „1. Awansowanie pracownika może odbywać się w formie;
      a/ awansu poziomego, związanego z przeniesieniem pracownika na stanowisko hierarchicznie wyższe w tej samej grupie stanowisk ( np. przejście ze stanowiska referenta na stanowisko starszego referenta).
      b/ awansu pionowego związanego z przeniesieniem pracownika na stanowisko kierownicze.
      2. Awansowanie powinno łączyć się z przyznaniem wyższej kategorii zaszeregowania.
      3. Przesłankami do otrzymania awansu są;
      a/ wakat na stanowisku i potrzeba jego obsadzenia,
      b/ szczególne osiągnięcia w pracy na dotychczas zajmowanym stanowisku,”

      Jest coś takiego jak RWT.
      Bardzo dziękuję za awans z technika w Toruniu na st. technika w Szczecinie, mimo hierarchicznie wyższego stanowiska.
      Jeden pracodawca ogarnia 1/4 kraju! ….

  • KOBRA pisze:

    Powracając do poprzedniego tematu chciałbym przypomnieć, że w 2016 r. Pan F. – były Pełnomocnik MON – również chciał umieścić w dokumencie, o którym powyżej piszę (Dowód – artykuł z Gazety Prawnej z dnia 01.08.2016r.), ale się nie udało.
    Mam nadzieję, że teraz nikt tego nie zablokuje i wrócimy do decyzji śp. Pana Ministra Szczygły i będzie realizowany nie 5 a 7% ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń.
    A związki zawodowe będą mówiły jednym głosem.

    • Tak, szczególnie jak się czyta o wypłatach gratyfikacji urlopowych w kwocie 276 mln zł czyli takiej wypłaty „pod gruszą” czyli cząstki tego co idzie z ZFŚS. 276 mln zł w jednym roku a dla pracowników naliczenie całego funduszu w roku na wszystkie zamierzenia – to zaledwie kwota ok. 50 mln zł. Czyli wypłaty tylko gratyfikacji w jednym roku są wyższe niż tworzenie ZFŚS przez więcej niż 5 kolejnych lat. Dolicz do tego jeszcze: zapomogi, BEZPŁATNE wczasy, i masz obraz tych 5% dla PW, którego w bieżącym roku nawet nie możesz wyegzekwować.
      A z wyliczeń DSS wynika, jak wskazano w artykule, że „najszybciej rosły pensje funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej (o 134 proc.)”
      Widać, że bardziej wychodzi im liczenie u kogoś niż u siebie.
      W końcu tam mieliby się czym pochwalić.
      Nie zdziwiłbym się, gdyby sobie przypisali tak znaczny wzrost uposażeń w PSP…

    • Osa pisze:

      O tym Kobra, gdzie te zasady zwiększenia środków na nasze wynagrodzenia z uporem mówią od paru lat i Marek, i Krzysiek.
      Wystarczy zapoznać się z opracowanym przez MKK materiałem analitycznym dołączonym do naszej pracowniczej petycji, aby zauważyć, że stosowne rozwiązanie – takie właśnie, jakie przedstawił nowy Dyrektor DSS – zostało dokładnie przedstawione i opisane.
      To dobrze, że po ubiegłorocznej nauczce, gdzie to rzutem na taśmę posła KOBN z Solidarności prestiż wojska, resortu i pozycja naszego Ministra zostały uratowane.
      Ta nauka jednak sprawiła, że w końcu zaczęto słuchać tych, których od lat nie słuchano.
      Brawo Marek i Krzysiek, Wielki szacun dla Was chłopaki za to, że z uporem, żmudnie doprowadziliście tę sprawę do pomyślnego rozwiązania.
      Dbajcie, zarówno Wy, jak i Wasi następcy, aby ten projekt był kontynuowany na nie zamieciony pod dywan.
      BRAWO CHŁOPAKI

      A Ty, Kobra, powinieneś się do tych moich „pokłonów” przyłączyć, aby dać świadectwo prawdzie…
      Jak mówił, dopiero stanowisko Rady Ministrów w sprawie budżetu na rok 2016 umożliwiło podwyżki w średniej wysokości 185 zł na stanowisko, a decyzja szefa MON pozwoliła zwiększyć tę kwotę o 250 zł przeciętnie na stanowisko pracy.
      Podkreślił, że obecne kierownictwo utrzymuje także poziom zatrudnienia.

  • Osa pisze:

    Nawiązujac do wypowiedzi Pana Ministra dotyczącej płac pracowników resortu zawartej we wzmiankowanym powyżej artykule: cyt.: „Jak mówił, dopiero stanowisko Rady Ministrów w sprawie budżetu na rok 2016 umożliwiło podwyżki w średniej wysokości 185 zł na stanowisko, a decyzja szefa MON pozwoliła zwiększyć tę kwotę o 250 zł przeciętnie na stanowisko pracy. Podkreślił, że obecne kierownictwo utrzymuje także poziom zatrudnienia.”
    Uważam, że wkradła się tu istotna nieścisłość, gdyż to nie było tak, że decyzja Ministra ON pozwoliła zwiększyć kwotę 185 zł na stanowisko o 250 zł.
    Gdyby tak było, mielibyśmy przecież łączna kwotę podwyżki średnio na stanowisko – 435 zł, co jest jawną nieprawdą …
    Mam także wątpliwości, co do innej części wypowiedzi Pana Ministra.
    O ile sobie przypominam, to projekt ustawy budżetowej na rok 2016 przedłożony przez ministra finansów, Rada Ministrów przyjęła 29 września 2015 r. ze zmianami, natomiast wybory do Sejmu i Senatu odbyły się 25 października 2015 r.
    Co było w tym projekcie budżetu na rok 2016 przyjętym przez Radę Ministrów??
    Tu każdy może się z założeniami zapoznać:
    https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/projekt-ustawy-budzetowej-na-rok-2016.html
    Dla nas istotne było to, że cyt:
    „- zwiększono o ponad 2 mld zł środki na wynagrodzenia dla grup pracowniczych, które – co do zasady – od 2010 r. były objęte tzw. „zamrożeniem” wynagrodzeń,”

    No więc, jak to rzeczywiście jest Panie Ministrze, bo ja nie słyszałem, aby zmiany budżetu dokonane przez RM po wyborach coś w tej kwestii zmieniły….

    • Nie chciałem już tego @Osa pisać, bo jak zacząłem… pojawiła mi się wątpliwość. A może rzeczywiście niektórzy dostali po te 435 zł.
      Wiedziałem jednak, że będziesz – w obu tych ewidentnych przypadkach przekłamań – skrupulatny i mnie nie zawiedziesz.
      Dziękuję Ci za podtrzymanie mojej wiary w tym zakresie. :-)

      orowie. Z drugiej strony, z pewnością chodziło o to, żeby poszło w eter, że Minister Macierewicz WIĘCEJ NIŻ PODWOIŁ kwotę podwyżki dla PW i żeby to usłyszeli senatorowie.
      O żołnierzach można było pisać w detalach. Z lewej na prawo i z góry na dół, jak również z prawa na lewo i z dołu do góry, bo MON na ten temat ma pełną wiedzę dzięki programowi PROSTA-K. Natomiast brakuje MON-owi wiedzy, którą mógł posiadać z programu PROSTA-C. W tym zakresie jest w MON-ie UGÓR i jeszcze długo będzie.
      Tak długo, jak nie zmieni sposobu patrzenia na obszar PW a potrwa to jeszcze długo, bo żadne dane z „SEW on line” tej wiedzy nie zabezpieczą.

      A wracając do senatorów? Kto będzie dociekał jak to było faktycznie.
      Nie mówiąc już, czy ktoś zada sobie trudu, by poszukać info o faktycznych nastrojach PW, np. na stronie „TARCZY”…

  • KOBRA pisze:

    Osa, przed kim ja mam się kłaniać. Przestań się ośmieszać. Wiesz, co mogą związki skupione w MKK w tak liczebnej ilości członków, np. 12 członków i tak dalej.
    To jest śmiech na sali. Musisz wychwalać swoich guru związkowych, bo jak nie ma sukcesu z podwyżką 600 zł w zeszłym roku i napływem tylu tysięcy nowych członków a zwłaszcza tych „emerytów wojskowych z WBE” to trzeba chwalić się tym, co inni wcześniej rozmawiali tylko, że w innych gabinetach ministerialnych.
    A takie rozmowy się odbywały i odbywać się będą. Tak, jak Ci pisałem, może kiedyś przy piwku wszystko, całej prawdy się dowiesz i wtedy to dopiero przeżyjesz szok.
    Jak byłeś walony w rogi, jak teraz dzięki mnie dowiedziałeś się, że jest opracowywany regulamin przez MKK do PUZP.
    I jak teraz wyglądasz. Jak za lustrem. U mnie SZEF nic za plecami nie opracowuje.
    Nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Poniżasz tu Marka i MKK a za chwilę go chwalisz i bronisz.
    Bardzo dziwny człowiek z Ciebie.
    Znaczy się, Ja Ciebie bardzo szybko rozpracowałem siedząc przy stole z Tobą i słuchając twoich propozycji.
    Dowód to protokół dodatkowy nr 27 nieźle się obłowiłeś i nie zrealizowane podwyższenie dodatku za wysługę powyżej 20 lat pracy jako projekt Konfederacji Pracy.
    Kto zablokował takie rewelacyjne pomysły – oczywiście”S”, bo „S” dba o wszystkich pw a nie o swoich czy „kombinatorów”.
    A ponieważ staż pracy masz bardzo duży czyli znowu chciałeś ugrać jak najwięcej dla siebie.
    Tak nie działa związkowiec, co płaci składki – tylko pseudo działacz związkowy.
    Oczywiście teraz będziesz się wybielał jak zwykle.
    Jak bym czytał opowieść o Murzynko Bambo.
    Osa, masz w pełni rację, że Marek i Krzysiek – tylko, że mówią a nic z tego mówienia nie wynika.
    Widzisz Osa, nie musiałem zapoznawać się z waszym opracowaniem ale przeczytałem go i doszedłem do wniosku, że to jest koncert życzeń kolegów z MKK.
    Oby chociaż 33% było z tego wykorzystane – to będzie wasz wielki sukces ale na razie jakoś go nie dostrzegam a naprawdę jestem sprawiedliwy w ocenie wszystkich związków zawodowych działających w MON.
    Co do tych różnych gratyfikacji dla kadry, już dawno się wypowiadałem i mówiłem jak zabraknie pieniędzy w MON, czy w WBE – to tylko będzie zasługa rozdawnictwa i wyrzucania w błoto pieniędzy wszystkich podatników.
    A,z że kadra zawodowa to najbardziej roszczeniowa grupa zawodowa, która uważa, że za wszystko powinien MON płacić to zobaczymy za 5 lat skąd Państwo Polskie weźmie pieniądze na emerytury np. dla panów oficerów, którzy maja np. 7500 zł emerytury i te coroczne jeszcze awanse, zapomogi itp. itd.
    I wiesz, jaki jest wspólny mianownik tego wszystkiego, że właśnie przez takie rozdawnictwo dla takich, co wszystko im się należy – brakuje pieniędzy dla tych, co pracują za głodowe pensje.
    I tu jest pies pogrzebany.
    Ograniczmy to a będzie wielki Tort do podziału a nie skrawek tortu.
    Osa, teraz ja zabawię się we wróżenie i oby moje przypuszczenia się nie sprawdziły a rzadko kiedy się mylę.
    I tu nic nie jest napisane po złości, tylko szczera prawda, która się sama obroni za kilka lat.
    Mam nadzieję, że czytaliście ze zrozumieniem to, co napisał Pan Minister Grabski, że mamy ok. 43900 pw a nie 45620 jak ciągle liczy MON i tu jest następne 50 mln zł pod dywanem oszczędności, które można spożytkować na podwyżki na 2017 r. A jak ktoś dobrze przeanalizuje te rezerwy, które zostaną po zawodowych np. w 2017 r. to następne skromnie licząc 50 mln zł. Tylko, że panowie Przełożeni DBAJĄ o to, żeby jak najmniejsze środki zostawały nie wykorzystywane na koniec roku.
    Bo mogą obciąć budżet dla kadry.
    DLATEGO TE PREMIE Z OKAZJI ŚWIĄT PAŃSTWOWYCH, KOŚCIELNYCH I TE NIESZCZĘSNE ZAPOMOGI LUB ZFŚS PO 1120zł NA JEDNEGO CZŁONKA RODZINY.
    Nie tylko ja to widzę ale ekonomiści biją na alarm.
    I takich grup zawodowych mamy bardzo dużo np. górnicy, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele czy wiele innych uprzywilejowanych grup zawodowych.
    A jakby tak przykrócić trochę żądania Panów mundurowych – to cywile też by dostali większe podwyżki np. od 350 do 550 zł, jak mundurowi, i od stycznia a nie od czerwca co roku.

    • @KOBRA napisał: Mam nadzieję, że czytaliście ze zrozumieniem to, co napisał Pan Minister Grabski, że mamy ok. 43900 pw a nie 45620 jak ciągle liczy MON i tu jest następne 50 mln zł pod dywanem oszczędności, które można spożytkować na podwyżki na 2017 r. A jak ktoś dobrze przeanalizuje te rezerwy, które zostaną po zawodowych np. w 2017 r. to następne skromnie licząc 50 mln zł.
      „S” jeszcze nigdy, żadnej analizy w MON nie zrobiła, więc @KOBRA pokażę Ci, że przeczytałem ze zrozumieniem to, co Pan Minister napisał.
      Mamy 43900 PW. A budżet płac na 2017 rok mamy w kwocie 2.067.529 tys. zł
      Czyli, gdy ten stan zatrudnienia się utrzyma przez cały 2017 r. przeciętna płaca wyniesie 2.067.529.000 zł/12/43900=
      3925 zł
      W stosunku do roku ubiegłego (2016), gdy średnia wyniosła 3.751 zł, nastąpi wzrost o… 174 zł.
      Tylko 174 zł…
      a ile to będzie wzrostu procentowego…
      wychodzi, że… 174 zł/3751 zł to 4,56%
      czyli… nawet nie będzie 5 PROCENT!!!
      A przecież miało być 105PLUS, czyli co najmniej 5% ponad inflację, tj. 6,3%, bo inflacja 1,3% plus 5%.

      I co @KOBRA,
      Ty z takim samym zrozumieniem jak ja przeczytałeś słowa Pana Ministra??!!

      • KOBRA pisze:

        Marek, ja przeczytałem tak ze zrozumieniem, że podczas spotkań wciska nam się zatrudnienie na poziomie 45620 a teraz gość mówi że jest pw około 43900.
        To albo niech się dowie a nie wypowiada głupoty.
        I wtedy tak, jest z naszymi podwyżkami, że nie wiadomo na ile pw liczyć np. te 110 mln zł a żeby było jeszcze śmieszniej – to jednorazówki są liczone na 42000 pw.
        To kto nie dostaje jednorazówek.
        Mnie nie musisz przekonywać, że 5+1,3%=6,3% Trzeba było wyrazić zgodę na podwyżki w zeszłym roku, zapisać to w porozumieniu i dzisiaj byś nie musiał drzeć, że będzie jałmużna 140 zł do podstawy, tylko np 240 zł do podstawy. A tak RON robi sobie co chce, bo nikt go do niczego nie zobowiązał.
        A tak byśmy mieli żelazny glejt lub argument, żeby realizowali to co jest zapisane.
        A Mirek z „S” zaproponował, żeby współczynnik był 7 % tylko wystarczyło naciskać RON na to, żeby było zapisane w tym „protokole”, którego de facto nie ma.
        I w tym roku znowu taki sam scenariusz, jak w zeszłym roku.
        Nic, najlepiej nie uzgadniać na papierze i nic nie podpisywać, i co – uważacie, że to jest dobre rozwiązanie. Bo ja osobiście nie.
        Acha i dziękuje za to, że jesteś rzecznikiem „S” i twierdzisz, że żadnej analizy „S” nie zrobiła.
        Bo my nie jesteśmy od analiz, czy wykładów ekonomicznych i przekonywania, że białe to białe a czarne to czarne, tylko od tego żeby nasi pw a zarazem członkowie związku byli poinformowani o realnych pieniądzach, które można żądać a nie opowiadać bajeczki z mchu i paproci. Jak żwirek i muchomorek.
        I tak sam spokojnie przeanalizuj, to co napisałem. Czy pw nie będą bardziej zadowoleni, jak co roku będą dostawać np. po 250 czy 300 zł brutto podwyżki czy będą żyć nadzieją, że im Tarcza załatwi za dziesięć lat podwyżkę w wysokości 1000 zł. Nie lepiej dać pw lizaka niż go wstawić za szybę i powiedzieć możecie go polizać.
        Marek, bądź w końcu realista. Przecież znamy się tyle lat i sam o tym dobrze wiesz, że krążyło i krąży powiedzenie, że Marek K. wam robi pranie mózgu ale nic z tego nie wynika, bo nie było nigdy i nie będzie takich środków jak żąda Marek.
        To są jego wyliczenia a pamiętajmy, że nie ma dostępu do sew on line.
        I te wyliczenia są z czapki. Sorry, Marek napisałem CI, co mówią twoi byli pryncypałowie i wszyscy za twoimi plecami ale ja się odważyłem CI publicznie to w końcu uświadomić.
        Możesz być zły na mnie ale tak jest odczucie pw.
        Pozdrawiam.

        • A żyj i działaj sobie Janku z takim przeświadczeniem a my – czy jako „TARCZA”, czy jako MKK – dalej będziemy drążyć tę skałę… jak ta przysłowiowa kropla.
          Z drugiej strony, patrząc na Was… ten Żwirek i Muchomorek nawet do Was pasuje. Więc może te bajki to w rzeczywistości nie ja… ale bardziej Wy…

    • Osa pisze:

      No no…. właśnie dałeś… „świadectwo”…….

    • jutka pisze:

      Wiesz co Ci napiszę @kobra? Tylko ktoś z takim jak Ty rozwalonym na maxa ego może odebrać posty osy jako poniżające :/

      • KOBRA pisze:

        Powiedziałaś, co wiedziałaś.
        A skąd ty możesz wiedzieć, czy ja mam rozwalone ego.
        Zapomniałem, Wy z Tarczy wszystko wiecie, tylko nic nie realizujecie.
        Trochę się zrymowało.
        Pozdrawiam adwokata OSY.

        • jutka pisze:

          Każdym swoim komentarzem dajesz świadectwo temu, że jesteś megalomanem i kabotynem. Nie muszę Cię znać, wystarczy poczytać co piszesz. Nieomylny, wszystkowiedzący, sprawny działacz, pasmo nieustannych sukcesów 😀
          A przy okazji……….nie ma przymusu przebywania tu, skoro Cię Tarcza i jej związkowcy irytują 😉 Przemyśl to!

          • Osa pisze:

            No co Ty, Kobra beze mnie żyć nie może.
            Po prostu jakoś wręcz magicznie go przyciągam. Jak zaskroniec żabę.
            Kobra, nie słuchaj Jutki, bo tak pisze dlatego, że Ci zazdrości. Z kobietami tak jest, gdy czują się zagrożone albo zdominowane to zaczynają porządki w otoczeniu, pozbywając się konkurentów.
            Jeszcze parę Twoich postów a pół Krzesin zapisze się do Solidarności. Ja to już widzę w tym moim „radarze”.
            Jeszcze trochę a ja sam uwierzę w Twoją nieomylność i wszechwiedzę zwłaszcza, gdy nam tu wytłumaczysz – jakim to cudem u Was w zakładzie jest ten 3% fundusz nagrodowy i kto go wam narzucił, bo nie kumam…
            No, ale to detal. Chciałem się tego dowiedzieć dla nauki ale zapewne tajników tego sukcesu nie zdradzisz.

  • Osa pisze:

    No, no…
    ponad półtora tysiąca wejść w ciągu doby…
    A to wszystko… bo Kobra z nami….
    Pisz Kobra, pisz… a będzie tu ścisk niesamowity.
    I dobrze nam tak…
    Coś ci, Kobra, zadedykuję, bo Cię lubię.
    Zadedykuję ten, jakże piękny wiersz – modlitwę nam wszystkim
    Ot tak z serca – po prostu…

    Tej wersji wiersza zapewne nie wszyscy znacie….

    Dopóki Ziemia się kręci,
    Słońce zachodzi i wstaje,
    daj, panie Boże, każdemu
    to, czego mu nie dostaje:
    mędrcowi racz dać głowę,
    tchórzowi konia w zamęcie,
    szczęśliwcowi grosiwa…
    I mnie zachowaj w pamięci.

    Dopóki Ziemia się kręci
    i w Twojej, Panie, jest woli,
    daj władzę śniącemu o niej,
    niech się panoszy do woli,
    szczodremu daj wytchnienie
    i chociażby w małej części
    daj Kainowi skruchę…
    I mnie zachowaj w pamięci.

    Ja wierzę w mądrość Twoją
    i wiem, że wszystko potrafisz,
    jak wierzy żołnierz w boju,
    że prosto do raju trafi,
    jak wierzy ucho,
    słowami urzeczone Twoimi,
    jak wierzymy my sami,
    nie wiedząc, co czynimy!

    O, mój Ty panie Boże,
    o, mój Ty zielonooki!
    Dopóki Ziemia się kręci,
    zdumiona rzeczy wyrokiem,
    dopóki ognia i życia jeszcze jej starczy na szczęście,
    dajże wszystkim po trochu…
    I mnie zachowaj w pamięci.

    Bułat Okudżawa (tłum. Ignacy Szenfeld )

    • KOBRA pisze:

      OSA, Marek się ostatnio chwalił tyloma wejściami na waszą stronę, to teraz widzisz kto napędza wam czytelników.
      Znowu nie wasz sukces, tylko „S”.
      Ale jeśli przyczyni się to do rozwoju związku, to bardzo będę się cieszył, że dołożyłem swoją cegiełkę. To tak samo jak z tym 600 zł. Jest żądanie ale nikt go nie chce spełnić ale w eter poszło, że Tarcza żąda najwięcej. A może żądać realnie np. połowę z tych 600 zł czyli 300 zł. I wtedy ogłosić rzeczywisty sukces.
      Dzięki Osa. Lubię Bułata Okudżawę i takie piękne wiersze.
      Pozdrawiam.

      • @KOBRA napisał: To tak samo jak z tym 600 zł. Jest żądanie ale nikt go nie chce spełnić ale w eter poszło, że Tarcza żąda najwięcej.
        Jak już tak piszesz @KOBRA o tych 600 zł, to Ci przypomnę kilka faktów z „historii”. I sobie buzi „TARCZĄ” nie wycieraj, bo 600 zł było już wtedy, gdy „TARCZY” jeszcze nie było. Oczywiście, gdy „TARCZA” już wówczas działała, z pewnością podpis naszego przedstawiciela pod tym stanowiskiem by się znalazł. Ale od początku:
        1) Czy „TARCZA” podpisała się pod postulatami z 17 lutego 2015 r. http://zzmilitaria.pl/pliki/Postulaty.pdf
        2) Czy to jej przedstawiciele uczestniczyli w spotkaniu z Ministrem Siemoniakiem w dniu 8 czerwca 2015 r. (notabene w 17-tą rocznicę podpisania PUZP). Wówczas na spotkanie przygotowana przyszła tylko Militaria. Pozostałe ZZ, w tym „S” przyszły z gołymi rękami. A pamiętasz to zainteresowanie ze strony przedstawicieli MON tym stanowiskiem Militarii? To właśnie w takich momentach, w głowach urzędników zaczynają kiełkować różne pomysły i rozwiązania (bo gdzie maja nabierać doświadczenia), i to wówczas urzędnicy MON prawdopodobnie przekonali się do pewnych rozwiązań. Trzeba było jednak trochę czasu, aby o niektórych zdarzeniach przycichło i wyjść… jak ze swoim.
        Niestety, pamiętamy ale nich będzie i tak – jeżeli ma być chociaż trochę lepiej dla PW.
        A może byś napisał, dlaczego się pozostałe ZZ pod tym stanowiskiem nie podpisały? Żeby i @Osa się o tym dowiedział. Bo to co tam było zawarte – można znaleźć tutaj: http://zzmilitaria.pl/pliki/stanowiskoWPMON.pdf
        A może warto sobie przypomnieć i protokół z tego spotkania w czerwcu, który nosił datę 3 sierpnia, a został przekazany dopiero w dniu 22 września 2015 r. Tam też jest kilka zdań o udziale przedstawicieli „S”.
        Na spotkaniu Minister powiedział: Warto podjąć jednak kroki zmierzające do wypracowania systemowego uregulowania polityki płacowej w resorcie. Systemowe rozwiązania powinny tworzyć mechanizm, który będzie sprawiedliwy dla wszystkich pracowników.
        Takiego mechanizmu na chwilę obecną – w ramach DOBREJ ZMIANY – nie ma i nie widać go nawet na horyzoncie…
        Bo nie chodzi o całkowitą przebudowę – NA SWÓJ STYL – postanowień PUZP.
        To tak dla przypomnienia, jak to było z tym 600 zł na początku…
        Pamiętaj, „pokonanym nie jest ten, kto przegrywa, lecz ten, kto przestaje walczyć”

    • KOBRA pisze:

      OSA Marek się ostatnio chwalił tyloma wejściami na waszą stronę to teraz widzisz kto napędza wam czytelników. Znowu nie wasz sukces tylko „S” . Ale jeśli przyczyni się to do rozwoju związku to bardzo będę się cieszył ze dołożyłem swoja cegiełkę.To tak samo jak z tym 600zł. Jest żądanie ale nikt go nie chce spełnić. ale w eter poszło ,ze Tarcza żądała najwięcej. a może lepiej żądać realnie np. połowę z tych 600zł.czyli 300zł. I wtedy ogłosić rzeczywisty sukces . Dzięki Osa. Lubię Bułata Okudżawę i takie piękne wiersze. Pozdrawiam.

  • radek pisze:

    „Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!”.
    Tak dla Osy i wszystkich personalnie urażonych.

  • Osa pisze:

    Dzięki – to może i to, bo klasyka

    Fraszki to wszytko, cokolwiek myślimy,
    Fraszki to wszytko, cokolwiek czynimy;
    Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy,
    Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy.
    Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,
    Wszytko to minie jako polna trawa;

    ”O żywocie ludzkim” – Jan Kochanowski.

  • PEWURON pisze:

    Panowie, może na spotkaniu 26 kwietnia poruszylibyście temat uruchomienia podwyżek? Skoro i tak będą po starych tabelach to co wstrzymuje decyzję ministra poza oczywiście samym ministrem?

    • KOBRA pisze:

      Dobra Marek,
      Może się trochę zagalopowałem z waszym związkiem czyli Tarczą. Oczywiście, nie było Tarczy.
      Przyznaje się – mój błąd. Przepraszam.
      Nie pamiętam, co wtedy Siemoniak powiedział ale wiem, co proponował Krzysiek z tymi rewelacyjnymi sposobami wyciągnięcia szmalu z funduszy europejskich. Co do podpisu pod pomysłem Krzyśka, znowu kłamiesz.
      Krzysiek swój projekt złożył na ręce Ministra i nikomu go nie pokazał, i nikogo nie prosił o poparcie. Po drugie, jeśli chodzi o 17 lutego to jak pamięć mnie nie zawodzi to Krzysiek z p. Ewa w KK NSZZ „Solidarność”, bo tam było spotkanie poprawiał pismo do prezydenta, premiera i innych przywódców partii.
      A ponieważ ja byłem inicjatorem zażegnania waśni pomiędzy Tobą Marku a NSZZ PW, czy M. Kucab z NSZZ PW żeby w ogóle takie spotkanie się odbyło i wszystkie organizacje związkowe mówiły jednym głosem – to była tylko jedna możliwość zorganizowania spotkania w siedzibie „S”.
      I tak było, i tam zostały ustalone postulaty, i wysłane do odpowiednich osób w państwie.
      I podpisał się pod nimi Janusz.
      Czyli, że akceptowaliśmy wszyscy te nasze postulaty.
      Oprócz kol. Małgosi K., która już wtedy miała inne spojrzenie na nasze postulaty i dzisiaj jest to samo.
      Bo również akceptuje tylko to, co chce MON. Ale to już inna inszość.
      Jeszcze była ustawiona konferencja prasowa, też przez wasze związki ze słynnym kandydatem Szumilewiczem u nas w „S”.
      Było również spotkanie u „Grafików” czyli u Czesi. Marek ja nie chce żyć historią ile razy się spotykaliśmy kto to wszystko organizował kto pisał postulaty na brudno, kto przepisywał na czysto.
      Bo bym musiał dzisiaj być zgłoszony do p. Prezydenta po medal za swoją aktywność związkową i pogodzenie zwaśnionych stron.
      Ale, jak dobrze wiesz, inni potrzebują żeby ich media pokazywały i medali. Zwłaszcza od Bronka.
      Rzadko kiedy przegrywam i o tym dobrze wiesz. I na pewno nie będę jadł RON z ręki, bo nie jestem na garnuszku MON i nie mam wypasionej siedziby, i nikt jej po kryjomu nie finansuje.
      Nie wiem, co ty sugerujesz ale ja, ani „S” białej flagi nie wywiesiła.
      Chociaż biała flaga z napisem Solidarność to nasz znak.
      Jeśli przejąłeś pomysły Krzyśka i chcesz je dalej realizować – to masz takie prawo.
      Nikt Ci lub Wam w tym nie będzie przeszkadzał ale nie będziecie zmuszać pozostałe związki, że wasze propozycje czy przemyślenia są najlepsze i trzeba je zrealizować.
      Każdy związek wie, czego oczekują pw i dąży do tego samego, tylko z małą różnicą.
      Jedni chcą w ciągu roku mieć Amerykę a inni małymi kroczkami idą do tej Ameryki.
      Zobaczymy, kto dojdzie pierwszy i jaki sposób będzie lepszy w dochodzeniu do „dobrobytu”.
      A ponieważ oficjalnie w związkach jestem już 36 lat a tak naprawdę od podziemia to 37lat i 6 miesięcy, i mam pewne doświadczenie co nie mogę powiedzieć o pewnych działaczach skupionych w MKK – nieraz się przekonałem, że zachłanny traci dwa razy więcej.
      Ale jak to się mówi – pożyjemy, zobaczymy.
      Tylko, że teraz to co, my tu piszemy – czyta cała Polska i nie będzie już tłumaczenia ja chciałem ale inni mnie nie pozwalali. To będzie wszystko wydrukowane i zapisane na pamiątkę, i – jako dowód – kto miał rację po latach. Nie wiem kto to Muchomorek a kto Żwirek. Domyślam się, że krytykujesz mnie i Janusza. Twoja sprawa.
      Ja Janusza uważam za wspaniałego kolegę i możesz sobie pisać o nas co chcesz.
      Pamiętaj tylko o jednej rzeczy. Skoro „S” nic nie opracowała – to po co prenumerujesz Tygodnik Solidarności, skoro wszystko wiesz i na wszystkim najlepiej się znasz.
      Do PUZP jest wymagana zgoda wszystkich stron. Teraz pokazujesz, do czego tak na prawdę potrzebny Ci był Zespół Branżowy.
      A ja głupi walczę i narażam się z kolegom żeby ten zespół powstał.
      Do wyrzucenia Jagiełły i „S”, i żebyś Ty z MKK mógł robić co chcesz.
      Marku – przyjacielu, zawiodłem się na TOBIE.

      • Janku, dzisiaj mija 13 miesięcy, gdy Janusz wypowiedział na posiedzeniu RDS, że NSZZ „S” jest za powstaniem zespołu branżowego dedykowanego warunkom pracy i płacy personelu cywilnego jednostek i instytucji podległych lub nadzorowanych przez Ministra Obrony Narodowej.
        Dzisiaj, po tych 13 miesiącach, widać, jak bardzo „S” była za powstaniem tego Zespołu.

        Nam, MKK nie jest on potrzebny. Wielokrotnie powtarzaliśmy, że na jego powstaniu skorzystają wyłącznie PW. Tak, ten zespół jest potrzebny PW. Żeby powstała platforma, w oparciu o którą można byłoby toczyć rozmowy w zakresie spraw dotyczących wszystkich PW. Nie tylko objętych PUZP.
        Dzisiaj takiej płaszczyzny nie ma.
        Na pisma kierowane przez „S” pod koniec września w ubiegłym roku do Min. Grabskiego, otrzymaliście już odpowiedź czy nadal czekacie?
        Na ocenę skutków podwyżek, która miała nastąpić we wrześniu ubr. – musiałeś czekać do 1 marca, czyli ponad pół roku!
        A teraz, gdy nie zostały jeszcze uruchomione podwyżki – czekacie…
        Gdyby był zespół, to na podstawie regulaminu działania już dawno doszłoby do spotkań MON-Strona Społeczna.
        Zostałyby podjęte decyzje nie tylko o podwyżkach ale również inne wobec PW.
        Bo tu wcale nie chodzi tylko o płace…
        Problemów jest znacznie więcej.
        Chcesz przykładu, pierwszy z brzegu, podoba Ci się zakładanie tych śmierdzących, sparciałych masek pgaz.
        Żołnierz, jakby miał założyć takie coś – z pewnością by odmówił. PW muszą zakładać.
        Są pewne standardy postępowania. To, że stare maski leżały w magazynach nie używane i nie było co z nimi zrobić, nie musiało oznaczać, że mają ich używać PW.
        To tak na marginesie ale tych przykładów można mnożyć.
        I nie pisz mi, że MKK chce zespołu branżowego. To było 13 miesięcy temu. Teraz uzbroimy się w cierpliwość i poczekamy do następnego roku i wyborów w „S”.
        Janku, boisz się, że ludzie będą czytać?
        A może właśnie niech czytają i niech wiedzą, że PW – obok swoich podstawowych zadań wynikających z zajmowanego stanowiska – ma przypisanych jeszcze szereg innych obowiązków, czy czynności, za które nie otrzymuje dodatkowego wynagrodzenia. Nie mówiąc już o przydziałach mobilizacyjnych.
        Gdyby nie było protokołu ze spotkania w RDS w dniu 21 marca 2016 r. (pierwszy dzień wiosny, jednak jaskółka nie przyniosła dobrej dl PW decyzji), kto by wiedział, że Janusz z wojskowej „S” wypowiadał oficjalnie te słowa. A tak, każdy może sobie poczytać na końcu strony 4 protokołu:
        http://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2016_05_18/20160321_Protokol_Zespolu_problemowego_RDS.pdf

        Może czas zacząć poważnie rozmawiać o PW a nie robić z tego tabu.
        Lepiej, żeby ludzie czytali nasze wpisy niż te z bankiera.pl, że w wojsku rosną wynagrodzenia.
        http://www.bankier.pl/wiadomosc/MON-rosna-wynagrodzenia-w-wojsku-3681520.html
        Po pierwsze nie wynagrodzenia a uposażenia… szkoda pisać, bo…
        jednym rosną, drugim nie – czyli w zasadzie średnio rosną wszystkim.

        • KOBRA pisze:

          Czas właśnie się skończył. Tak, jak napisała Jutka, Osa już nie warto polemizować i pisać na waszej stronie.
          Po co mam WAM nabijać członków a i chyba o polemikę ze mną tu chodziło, bo ta ilość tu piszących to porażka. Również o to chodziło ale szału nie ma. To, że 83 tys. czyta to nic nie znaczy, że takie macie poparcie, bo niektórzy tak, jak np. ja – wchodzą nie raz po trzy, cztery razy dziennie.
          Żeby jeszcze się to przełożyło na liczebność związku. Przecież z takimi prężnymi piszącymi geniuszami z Tarczy, jak Jutka, Osa i reszty nie wymienię – na pewno odniesiecie sukces i związek sobie poradzi.
          Ja teraz przyjmę rolę OBSERWATORA waszej strony i tego, co zdziałacie jako MKK w podwyżkach na 2017 r. i lata następne…
          Zobaczysz teraz Jutka, co znaczy taki Kobra. Jak nie będzie tu pisał czy polemizował – umrze ta wasza strona naturalną śmiercią chyba, że Osa będzie pisał wiersze a Ty będziesz tańczyć i opowiadać, jak po znajomości załatwiłaś podwyżkę wypisując się z NSZZ PW i zapisując się szybko do Konfederacji Pracy. I taki jak ja, chwalipięta musiałem wyrazić na nią zgodę.
          Może nie pamiętasz ale byłaś tylko zaproszonym jednorazowo uczestnikiem spotkania a nie miałaś żadnego wpływu na ostateczną decyzję.
          To tak dla przypomnienia, kto jest kto i kto przychylił się do podwyżki dla Krzesin.
          Powodzenia w negocjacjach dla MKK, bo to będzie WAM bardzo, bardzo, bardzo potrzebne…

          • Również @KOBRA serdecznie Cię pozdrawiamy i życzymy sukcesów w dalszej działalności związkowej. Po tym, jak pożegnałeś się z Kolegami na FORUM OWC i tutaj z nami – teraz weźmiesz się na poważnie za efektywne negocjacje ze stroną resortową i będą z tego efekty. Tego Ci życzymy, mimo wszystko…
            A tak na koniec jeszcze odnośnie Krzesin.
            Pamiętasz doskonale, że Jutka była zaproszona, ale nie pamiętasz, że WCALE NIE MUSIAŁEŚ DAWAĆ SWOJEJ ZGODY.
            Jutka załatwiła sprawę Krzesin w trakcie spotkania bezpośrednio z kmdr. Reichem z Inspektoratu Wsparcia (serdecznie pozdrawiam Pana Komandora, o ile nas czyta), który wprost wskazał, że rzeczywiście w przypadku doszło do swego rodzaju wypaczenia, że tak mało dostali w „bazówce”. I powiedział, że bierze to na siebie i dorzuci im „ze swojej rezerwy” połowę różnicy w jednym roku, a drugą połowę w kolejnym… POWTÓRZĘ TO JESZCZE RAZ: NIE MUSIAŁEŚ SIĘ ZGADZAĆ, BO BYŁO TO POZA TOBĄ I USTALENIAMI ZE SPOTKANIA.

            A kol. RR, który był przeciwny załatwieniu tej sprawy dla Krzesin, gdy dowiedział się, że IWsp SZ bierze to na siebie – wnioskował nawet o to, aby kwestia Krzesin nie znalazła się w protokole ze spotkania. Niestety, fakt ten został jednak tam zapisany.
            Tak więc pozdrawiam Cię, @KOBRA, życzę efektów w działaniu, wspólnego podpisywania PD w przyszłości (po wyborach) i do spotkania w środę.

          • KOBRA pisze:

            Dziękuję za życzenia.
            Ja sobie zawsze dobrze radziłem z Komendantami, Dowódcami czy innymi związkami tyle lat i radzić sobie będę dobrze nadal a w środę to jeszcze nie wiem czy w ogóle przyjdę. Bo już jestem w Warszawie.
            OSA i jeszcze małe sprostowanie, Janek to nie Kobra. Zapytaj kolegę Marka czyli Administratora Tarczy czy MKK.
            Ja nie piszę na Tarczy, ani na Forum OWC. Mam dwa nicki i wystarczy.
            W przeciwieństwie do Ciebie, sam sobie nie odpowiadam żeby wyglądało, że ktoś z Tobą polemizuje.
            Tak było na Forum OWC to ŻAŁOSNE.

  • Osa pisze:

    Witaj PEWURON – jak po swiętach??
    Mój pracodawca (niskie ukłony) zadbał o to, aby mi niczego nie zabrakło.Jaja mam swoje, jelonka ustrzeliłem, zajączka usidliłem, bimbru nagoniłem, kielbasy porobiłem a na buczynę do wędzenia wystarczyło…
    Mogłem ją „sposobem gospodarczym” pozyskać ale na szczęście tego czynić nie musiałem, bo kasę na święta dostałem. Chociaż właściwie po co mi ta kasa, skoro las mnie żywi??
    Zapewne tak samo myśli Pan Minister, dając tym w Warszawie (niektórym zwłaszcza) a nie pamiętając o reszcie. Szczaw niedługo wyrośnie, więc pójdziemy na łąki… i po problemie.
    Pisząc poważnie. Zróbmy tak… Ci nasi przedstawiciele w dniu 26 kwietnia zażądają wywiązania się resortu z umowy w sprawie podwyżki pracowniczych wynagrodzeń.
    Jeżeli nadal będą otrzymywać wymijające odpowiedzi, niech po prostu poinformują stronę resortową, że cierpliwość i wyrozumiałość pracowników resortu się właśnie skończyła.
    Niech poinformują także, że ci wnerwieni pracownicy rozpoczną niezwłocznie akcje wysyłania do mediów oraz władz, posłów i senatorów listów otwartych, w których ze szczegółami opiszą o co im tak naprawdę chodzi. Mój list będzie jednym z pierwszych i zapewne zrobi w mediach furorę.
    Przypomnę w nim Panu Ministrowi, jak mnie swego czasu wspierał jako opozycyjny poseł członek KOBN, gdy przed Wysoką Komisją referowałem rzeczywistą sytuację środowisk pracowniczych. Wspomnę także o tym, że dotychczas osobiście nie znalazł czasu na to, aby się z przedstawicielami strony społecznej spotkać.
    Ujawnię także cały ten skandal związany z resortowym projektem PUZP.
    Projektem, w którym np. na czerwono potraktowano właściwie cały rozdział o współpracy resortu ze związkami zawodowymi w tym np. takie zapisy jak:
    Art. 73.
    Zakładowe organizacje związkowe działające u pracodawcy uznaje on za wyłącznych przedstawicieli pracowników w zakresie ich interesów zbiorowych.
    Art. 74.
    1. Strony zobowiązują się do rozstrzygania każdego sporu polubownie i w dobrej wierze.
    2. W przypadku braku porozumienia, o którym mowa w ust. 1, sprawy sporne rozwiązywane będą zgodnie z postanowieniami ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz. U. Nr 55, poz. 236 z późn. zm.)
    Napiszę także o paru innych sprawach, w tym np. sprawie zlecenia ochrony obiektów wojskowych pewnej agencji na wniosek pewnego zz Agencji, w której znaleźli się pewni ludzie dziwnym trafem.
    Taki będzie ten mój list otwarty do Pana Ministra i ręczę, że zostanie zauważony…

  • Janusz pisze:

    Oj tam, Minister ma teraz inne problemy niż pracownicy RON. Opozycja właśnie składa wniosek o jego odwołanie ze stanowiska.

  • PEWURON pisze:

    Nastroje już przed świętami były u nas raczej… pod kreską.
    Na święta nie dostaliśmy nic ale szczerze mówiąc w przeciwieństwie do kilku pań w okresie ochronnym z podejściem „bo mi się należy” – nie przejmuję się tym, bo po pierwsze – nie dostanie niczego ponad pensję jest u nas od nastania nowego dowódcy normalne, a po drugie – jakoś ciągle wierzę w tzw. uznaniowość nagród i tym podobnych świadczeń, choć jak patrzę jak do tego podchodzą inni (m.in. wspomniane panie – wysokiej klasy specjalistki od parzenia kawy szefowi), to zastanawiam się czy jestem jedynym z nielicznych normalnych czy już raczej w obecnych realiach całkowicie nienormalnym w tej firmie.
    Nasze związki właściwie o niczym nie informują. Wiem to od ludzi będących w związkach, bo sam do żadnego nie należę. Nastroje zaczynają być takie jak przewidywałem w marcu, tzn. ludzie zaczynają się wściekać na ZZ, że do tej pory nie ma podwyżek, bo znowu wychodzi na to, że MON nas ograł jak chciał.
    Wszyscy stoją na stanowisku, że trzeba było uruchomić podwyżki i dalej negocjować zmiany w PUZP a tymczasem to co dla ludzi najważniejsze, czyli realne pieniądze wciąż omijają cywili szerokim łukiem.
    Coraz ciężej ludziom zrozumieć jak ważne są zmiany w PUZP, jeżeli przez kolejne miesiące na koncie nie przybywa. Jest rozgoryczenie i rosnące poczucie, że minister nie ma pojęcia, że poza urzędem MON pracują cywile.
    Pracują za grosze.
    Czarę goryczy przelał piękny skan decyzji MON ze stron internetowych ws. nagrody 7 tys. m. in. dla Pana Misiewicza.

    • jutka pisze:

      @PEWURON wstrzymanie podwyżek i zastosowanie – co prawda nie wyartykuowanego, ale tak to wszyscy odebraliśmy – szantażu, to kolejna perfidna zagrywka MON.
      Do tego, mająca na celu zdyskredytowanie związków w oczach pracowników wojska.
      W świat idzie przekaz: dostalibyście podwyżki, ale związki nie chcą się z nami dogadać!
      Jak niby – wg Ciebie – miałoby wyglądać takie URUCHOMIENIE podwyżek? My mieliśmy uruchomić??????????
      Przecież to nie my trzymamy łapy na tej forsie, tylko minister.
      A resort pokazał wyraźnie – nie będzie zmian w PUZP, nie będzie podwyżek!
      Jedyne co może uruchomić podwyżki, to dobra wola ministra, w którą osobiście wątpię albo zradykalizowane działanie!
      Tylko czy pracownicy wojska są do tego gotowi? Czy do tego dojrzeli?
      Czy znowu zostanę jak ostatni „sierociniec” z garstką ludzi u boku? :(

  • Osa pisze:

    I o tym wszystkim całkiem otwarcie zaczniemy w końcu pisać, nie oglądając się na nikogo i biorąc sprawy we własne ręce. Chciałbym, aby nasi przedstawiciele to stronie resortowej bez niedomówień uświadomili.

  • radek pisze:

    Tu jest przykład, że nikt nie wie o co toczy się gra.
    PEWURON napisał ….Wszyscy stoją na stanowisku, że trzeba było uruchomić podwyżki i dalej negocjować zmiany w PUZP a tymczasem to co dla ludzi najważniejsze, czyli realne pieniądze wciąż omijają cywili szerokim łukiem.
    Może czas najwyższy poinformować pracowników resortu, punkt po punkcie co zyskają na zmianach, a raczej – co stracą. Tak, by wiedzieli po co to wszystko.

  • PEWURON pisze:

    Jutka, przecież już było tu pisane, że MON uruchomi podwyżki nie oglądając się na zmiany w PUZP.
    Naprawdę nie przewidzieliście, że rozegrane to będzie tak jak w zeszłym roku?
    Że teraz MON może powiedzieć, że „my chcieliśmy” ale związki blokowały?
    Taki przekaz idzie w świat.
    Taki scenariusz wielu już przewidziało jeszcze w marcu przed pierwszym spotkaniem ze stroną rządową. Wtedy pytałem, co będzie jeśli MON się na żadne propozycje związków nie zgodzi i przecież dokładnie to się dzieje.
    Mamy koniec kwietnia, 5 czy 6 spotkań i właściwie żadnych ustaleń poza odczytywaniem zmian proponowanych przez MON i lekceważeniem tego, co proponują związki.
    Nie dziwię się temu, bo informacje o sytuacji pracownicy RON czerpią wyłącznie z takich stron jak ta.
    Związki w jednostkach niczego nie tłumaczą, wygadując bzdury, że negocjacje są poufne albo nie mówiąc nic.
    Czym ma być zaostrzenie stanowiska?
    Pomachaniem flagami przed sejmem czy na Rakowieckiej?
    A w jaki sposób to ma skłonić MON do refleksji?
    Jeśli chcemy pokazać, że PW RON są coś warci, są niezbędni w armii – to należy zrobić coś, co odczuje armia a nie Bogu ducha winni Warszawiacy, którym zablokujemy kilka ulic.
    Nie lepiej np. urlop na żądanie jednego, tego samego dnia?
    Nie złamiemy wtedy prawa a zobaczymy, jak armia będzie funkcjonować choćby jeden dzień bez cywili.
    Wtedy jest szansa, że przełożeni włączą się do działań służących swoim cywilnym podwładnym.
    Ale to tylko moje zdanie. Choć wiem, że podzielane przez sporą część środowiska.
    Jeśli sama się z tym nie zgadzasz, to powiedz ile jeszcze spotkań potrzeba żeby cywil dostał 202 zł brutto podwyżki?
    Maj, czerwiec, może lipiec i sierpień?
    Nieee, w lipcu i sierpniu to się Panowie z MON rozjadą – na Kanary i inne Karaiby – wypoczywać po ciężkim półroczu pracy i wrócą do negocjacji we wrześniu albo później, a PW RON będą dalej czekać, czekać na łaskę Pana. I kółko się zamknie, do negocjacji o podwyżkach na 2018 usiądą w marcu 2018 i ….. o… de javu.
    Jak co roku.
    Powiedz mi tylko jaki to ma sens??

    • jutka pisze:

      W 2008 roku walczyliśmy o pieniądze dla Krzesin, ponieważ zostaliśmy bardzo skrzywdzeni.
      Powiedziałabym nawet – okradzeni.
      Wiedziałam wtedy, tak jak i teraz wiem, że żeby coś wyrwać z MON-u, trzeba sprawę postawić na ostrzu noża. Zwołaliśmy ogólne zebranie członków, na którym uchwaliliśmy, że na znak protestu bierzemy wszyscy dzień urlopu na żądanie. Dołączyli do nas niezwiązkowcy.
      Żeby było to dla jednostki bardziej bolesne a efekt spektakularny, plan był taki, że ja obdzwonię wszystkie media a całą akcję przeprowadzimy w dniu, kiedy do Krzesin, na zaproszenie ówczesnego Dowódcy Sił Powietrznych, przyleci Minister Obrony, jeśli dobrze pamiętam Hiszpanii.
      Wszystko jest do sprawdzenia, chociażby w prasie. Świadomie puściliśmy przeciek, który spowodował, że przyleciała do nas samolotem z Warszawy generalicja, z prawnikami i naszą (wtedy) przewodniczącą okręgu – niejaką Barbarą P. Nie będę się wdawać w szczegóły tej żenady, dość powiedzieć, że jak przyszło co do czego – zamiast dnia urlopu na żądanie – przestraszeni ludzie zaczęli brać normalne, kilkudniowe urlopy lub zwolnienia lekarskie.
      Tych, co mieli zamiar wziąć UNŻ była dosłownie garstka. Nie było wyjścia, trzeba było akcji zaniechać, żeby nie narażać tych najodważniejszych na zwolnienia.
      Jak widzisz @PEWURON, ja to przerabiałam. A ty? Rozmawiałeś z ludźmi w swojej JW?
      Jesteś pewien, że akcja będzie na skalę masową? Żeby akcja była masowa, musi być masowe wqrwienie.
      Tego nie ma, niestety :/

  • Osa pisze:

    Ja odnośnie tego urlopu na żądanie – niestety to nie wypali. Dlaczego??
    Bo z chwilą, gdy ten sposób stał się orężem pracowników w walce o ich prawa, bardzo szybko wniesiono stosowne poprawki i obecnie jest tak jak to orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28.10.2009 r.
    Orzekł, że obowiązek udzielenia urlopu na żądanie nie jest bezwzględny, a pracodawca może odmówić pracownikowi udzielenia urlopu na żądanie w sytuacji, gdy wystąpią szczególne okoliczności, które powodują, że obecność pracownika jest niezbędna w pracy.
    Wynika to z przepisów ogólnych artykułu 8 Kodeksu pracy:
    Nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Takim powodem może być przerwanie toku pracy zakładu (w przypadku braku możliwości zastępstwa danego pracownika).

    Kiedy urlop na żądanie jest bezpodstawny?
    Urlop na żądanie jest bezpodstawny wówczas, gdy pracownik od dłuższego czasu wie o swojej nieobecności w danym dniu, tzn. przyczyna jego nieobecności nie jest nagła i losowa. W takim przypadku pracownik może skorzystać z innych form usprawiedliwienia swojej nieobecności w pracy. Ponadto urlop na żądanie pracownika nie może w konsekwencji działać na szkodę pracodawcy.
    No i po ptokach…..

  • Janek pisze:

    Może mi ktoś wyjaśnić o co tu chodzi? Można tu przeczytać wiersz Bułhakowa a nie można nic przeczytać na temat artykułu w portalu mundurowym a dokładnie :
    Kolejne podwyżki pracowników resortu zostaną zapisane w uchwale Rady Ministrów dotyczącej szczególnych kierunków modernizacji Sił Zbrojnych RP w latach 2018-2026 – poinformował nowy dyrektor Departamentu Spraw Socjalnych płk Leszek Kwiatecki.
    Czy Panowie wiedzieli o takim przedsięwzięciu?
    Jeśli nie to czym się w tym momencie zajmujecie?
    Bo ciężko jest zrozumieć ten chaos informacyjny.
    Dziś poszła też informacja na pasku jednej z telewizji informacyjnych, że budżet MON zostanie zwiększony z dwóch procent do dwóch i pół PKB.
    Biorąc powyższe pod uwagę, jakie będą realne podwyżki w tych latach do 2026 r..

  • Osa pisze:

    Janku – proszę – nie denerwuj się… Bo mylisz wówczas Bułata z Bułhakowem…
    Powyżej, w paru postach odnieśliśmy się właśnie do tego, zacytowanego przez Ciebie, fragmentu.
    Tego też dotyczyły te moje „pokłony” dla Marka i Krzyśka.
    Krótko:
    To, co zapowiedział Pan Pułkownik Kwiatecki, to nic innego jak realizacja pomysłu Krzyska i Marka, którzy mówią o tym i piszą upierdliwie co najmniej od trzech lat.
    Bo jedynie wówczas, gdy taki zapis o podwyżkach dla nas zostanie w stosownej uchwale RM zapisany – będziemy mogli w miarę spokojnie i perspektywicznie planować te nasze wynagrodzenia a nie uskuteczniać działań, jakie nam na ten rok kasę przyniosły np. w KOBN a następnie za pomocą poprawek w budżecie…
    Dlatego też powyżej wyraziłem zadowolenie, że w końcu – po ubiegłorocznej nauczce – resort również zmierza do takiego zapisania tych naszych podwyżek, aby nie były one jedną wielką niewiadomą zwłaszcza, że ten projekt dotyczy jeszcze paru najbliższych lat.
    Konkretnie:
    – roku 2018 r., w którym planuje się podwyżki przeciętnie ok. 250 zł
    – roku 2019 r., w którym planuje się podwyżki przeciętnie ok. 270 zł
    To o kasie na te powyższe podwyżki zapisanej w stosownej uchwale była mowa…
    Co będzie dalej – do roku 2026 – tego dziś nie wie nikt. Nawet ja się na tak długi okres wróżyć nie odważę.
    Napiszę więc – nic nie będzie a nasze wynagrodzenia realnie – w stosunku do innych wynagrodzeń budżetówki – niewiele się zmienią. Nadal w słupkach będzie ok a w portfelach… pustki.
    Ci, co wówczas pracować będą, sami się o tym przekonają.
    Niestety, ta perspektywa takich jak ja – już nie dotyczy…
    Co do poezji…
    Gdyby nie ona, Janku, to zapewne byśmy sobie z bagażem tych naszych życiowych problemów nie poradzili.
    A więc – tym razem fragment prozy przed niedzielą:
    „Kiedy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, abyś pozostał w Efezie i zakazał niektórym głosić błędną naukę, a także zajmować się baśniami i niekończącymi się rodowodami. Prowadzą one raczej do sporów, niż służą zbawczemu dziełu Boga, które realizuje się w wierze. Celem tego zakazu jest miłość płynąca z czystego serca, z prawego sumienia i ze szczerej wiary. Niektórzy tymczasem odstąpili od tej drogi i zagubili się w próżnym gadulstwie. Pragną uchodzić za znawców Prawa, a nie rozumieją ani tego, co mówią, ani tego, przy czym obstają”
    Pierwszy list św. Pawła do Tymoteusza, 1,3-7

  • Osa pisze:

    Jeszcze trochę a byłbym zapomniał…

    Departament Finansowy Agencji Mienia Wojskowego
    Dyrektor – Sławomir Filipczak
    tel.: (+48 22) 314 98 73
    e-mail: s.filipczak@amw.com.pl

    Zapewne to Pan, Panie Pułkowniku a więc zdrowia i wszelkiej pomyślności życzę…
    Pracownicy tej Agencji zapewne z mniejszym entuzjazmem przyjęli Pana funkcję, mając w pamięci płace pracowników wojska.
    No, ale AMW to nie RON…..

    Przypominam się uniżenie, bo być może niedługo pewne grupy pracowników resortu staną się pracownikami Agencji i będzie nam Pan płacił…
    Takie przynajmniej, o ile pamiętam, były jeszcze nie tak dawno pańskie pomysły…
    W każdym razie – szczerze życzę sukcesów i wytrwałości w pełnieniu tej nowej funkcji…

    • Aleś, @Osa wyszukał…
      Skoro jednak spełniło się to, o czym od dłuższego czasu ćwierkały jaskółki, to może spełni się również ich kolejne ćwierkanie…
      Obecnie stanowisko prezesa Agencji zajmuje osoba „pełniąca obowiązki” czyli… wszystko się zdarzyć może…

    • jutka pisze:

      Jak widać, pan pułkownik nie był zainteresowany tym, ile nam będą płacili, tylko tym – ile jemu zapłacą.
      Tak było od wielu lat i nic się w tym temacie nie zmieni.
      Może poza tym, że najprawdopodobniej wywalczy duże podwyżki dla swoich kumpli – pracowników wojska – „wysokiej klasy specjalistów”.
      Kompletny brak klasy!

  • PEWURON pisze:

    „W 2008 roku walczyliśmy o pieniądze dla Krzesin, ponieważ zostaliśmy bardzo skrzywdzeni. Powiedziałabym nawet – okradzeni….”.
    Pamiętam Jutka tą sytuację. Byłem wtedy baaardzo młodym pracownikiem RON.
    Szefem Sztabu DSP był generał Z. Po Krzesinach przyjechał do nas na jakieś jasełka i wprost zapytaliśmy co z cywilami z Krzesin.
    Odpowiedział, że dali ciała, bo mogli wziąć to, co proponowano i wejść w spór zbiorowy, a jak się im tak bardzo nie podoba to jest kolejka chętnych…
    Pamiętam też, że wszyscy cywile po tym tekście stanęli jak wryci a część po prostu wyszła, co wywołało konsternacje i dłuuugą ciszę.
    Ale po Panu Generale spłynęło to jak po kaczce, bez efektu.
    Wracając do aktualnych wydarzeń, to jaka jest właściwie alternatywa na zabetonowany MON?
    Już chyba mało kto wierzy, że uda się ugrać coś powyżej tego, co daje MON.
    Co wtedy, jakie są możliwości?

  • Osa pisze:

    Pan generał się nieco pomylił, bo ci cywile z Krzesin i tak swoje wywalczyli dzięki uporowi pewnej znanej nam na tym naszym forum dziewczyny i ja coś o tym wiem.
    A działaczom związku, którzy wraz z generalicją uczestniczył w wygaszaniu nastrojów w tej bazie podziękowali ozięble.
    Pytasz „jaka jest właściwie alternatywa na zabetonowany MON? Już chyba mało kto wierzy, że uda się ugrać coś powyżej tego, co daje MON. Co wtedy, jakie są możliwości?”
    Mógłbym napisać, że na te i inne pytania odpowiedzieliśmy już sobie w paru wątkach i powtarzanie tego nie ma sensu.
    Napiszę inaczej.
    Przyłączam się do Twojego pytania i również pytam:
    Co zamierzacie, nasi działacze związkowi od lewej do prawej strony tej naszej scenki związkowej??
    Bo, że dalej wałkować ten nasz nieszczęsny PUZP – to wiemy wszyscy…

  • Osa pisze:

    Środki masowego przekazu powielają właśnie informację o tym, że cyt:
    „W dniu 21 kwietnia br. na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został „Projekt ustawy o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP oraz ustawy – Prawo zamówień publicznych”. Przewiduje on wzrost wydatków na obronność od poziomu 2,0% Produktu Krajowego Brutto (PKB) w 2018 roku do 2,5% PKB w 2030 roku oraz zakłada, że wydatki na obronność będą określane na podstawie PKB bieżącego roku, a nie jak dotychczas roku poprzedniego. Obie te zmiany mają pozwolić na zwiększenie budżetu MON już od 2018 roku….”

    O ile??

    „Przyjęcie projektu zmiany Ustawy w proponowanej wersji zapewni zwiększenie planowanego budżetu na obronność w latach 2018-2019 łącznie o ok. 5-7 mld PLN w stosunku do obecnie obowiązującej Ustawy. Choć projekt przewiduje również dalszy wzrost wydatków na obronność po 2019 roku, to jest on jedynie teoretyczny i będzie zależał od decyzji podjętych już po kolejnych wyborach parlamentarnych…”

    A więc – planowany przyrost budżetu wojska to 5-7 mld zł…

    A co my – wielotysięczna rzesza pw będziemy z tego mieli??

  • Mariusz pisze:

    Najprawdopodobniej figę z makiem. Jak zwykle obejdziemy się smakiem.

  • Osa pisze:

    Kontynuując temat planów zwiększenia budżetu MON chciałbym przybliżyć poniższy fragment pochodzący z uzasadnienia projektu zmian w ustawie.
    Podobnie jak projekt zmian, uzasadnienie projektu znajduje się tu:
    https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12297654/katalog/12430075#12430075
    Oto ten fragment;
    „Kolejną istotną zmianą, jaką przewiduje projekt jest nowelizacja art. 3 ustawy przez zwiększenie limitu stanowisk etatowych żołnierzy do wysokości 200 tys. Aktualnie obowiązujący w tej ustawie limit 150 tys. stanowisk etatowych żołnierzy jest niewystarczający biorąc pod uwagę zmiany dotyczące w szczególności kontynuacji formowania pododdziałów Wojsk Obrony Terytorialnej, zakładany wzrost liczby stanowisk przeznaczonych dla żołnierzy zawodowych i kandydatów na żołnierzy zawodowych oraz wzmacnianie jednostek wojskowych dyslokowanych we wschodniej i północno-wschodniej części kraju. Proponuje się również, aby w ramach proponowanego limitu stanowisk etatowych żołnierzy, nie więcej niż sto trzydzieści tysięcy przeznaczono dla żołnierzy zawodowych. System finansowania uposażeń żołnierzy zawodowych jest bowiem odmienny od zasad utrzymania pozostałych żołnierzy (służba przygotowawcza, kandydaci na żołnierzy zawodowych, żołnierze NSR, żołnierze ochotnicy OT). Uposażenia żołnierzy zawodowych podlegają limitowaniu przez resort finansów na etapie tworzenia projektu budżetu. Uposażenia pozostałych żołnierzy są natomiast finansowane w ramach wydatków bieżących związanych z utrzymaniem jednostek wojskowych i nie podlegają tak restrykcyjnemu limitowaniu. Mając na uwadze możliwość jak najbardziej elastycznego kształtowania funduszu uposażeń żołnierzy, zasadne jest określenie na poziomie ustawy docelowej liczebności żołnierzy zawodowych”
    Otóż to. I wychodzi to przysłowiowe „szydło z worka”.
    Bo przecież w stosunku do pracowników resortu również można to, co powyżej stwierdzono w odniesieniu do żołnierzy powiedzieć.
    Rozumiem, że np. limit etatowych stanowisk dla pw można a nawet należałoby ująć w takiej ustawie ale cała reszta powinna – analogicznie jak się to ma w odniesieniu do tych 70 tys. żołnierzy (określmy ich – niezawodowych) – nie podlegać jakimś z góry narzuconym limitom a resort sam powinien te stanowiska nieetatowe a wynikające z planów zatrudnienia cyt: „finansować w ramach wydatków bieżących związanych z utrzymaniem jednostek wojskowych.”
    Jeżeli tak, to po co to całe gadanie o chronicznym braku kasy na te nasze wynagrodzenia oraz braku możliwości przeniesienia stosownych środków w ramach budżetu resortu??
    Myślę, że ten temat zostanie poruszony podczas najbliższego spotkania.

  • Osa pisze:

    Kobra raczył napisać pod moim adresem cyt:
    „W przeciwieństwie do Ciebie, sam sobie nie odpowiadam żeby wyglądało, że ktoś z Tobą polemizuje. Tak było na Forum OWC to ŻAŁOSNE.”.
    Słuchaj koleś, ponieważ się z nami ozięble pożegnałeś do końca waląc nas tu w pyszczydło, to i ja coś pod Twoim adresem napiszę, gdyż miano gościa już cię nie dotyczy.
    A więc poczytaj uważnie to, co krótko i treściwie teraz w końcu ja napiszę pod twoim adresem…
    Spokojnie – Bóg mi świadkiem – przyjmowałem to twoje …amskie panoszenie się na tej stronce, bo chronił cię immunitet gościa a gość – choćby i świnia – swoje prawa ma. To powiedzenie jest tu zasadą, wiec nikt ci niczego złego nie napisał.
    Tobie to nie wystarczało i zamiast pozytywnej refleksji i merytorycznych wypowiedzi sadziłeś tu cały czas androny, co zgodnie ze SJP oznacza: „słowa nieprawdziwe, niewiarygodne albo pozbawione sensu; głupstwa, brednie, banialuki…”
    Mało, że sobie mnie upodobałeś to jeszcze sekowałeś tu właściwie każdego: Marka, Krzyśka, pułkownika F, Marzenę a nawet samego Pana Ministra, czego ci wybaczyć nie mogę.
    Zachowałeś się gościu, jak małpiszon wypuszczony z klatki wszystko rozwalając, przewracając i „brudząc” – przy okazji wręcz na silę kilkukrotnie „podrzynając sobie gardło” znalezioną „brzytwą”. Tak było np. w przypadku tego 3% funduszu premiowego w twoim zakładzie pracy, którym się tak chwalisz, czy tej twojej rzekomej, łaskawej zgody na zwiększenie funduszu dla pracowników Krzesin. Marek już o tym pisał, więc jedynie to, co napisał w pełni potwierdzam. Byłem przy tym, więc stwierdzam, że miałeś i ty, i twój zz całe g…o do tej sprawy, więc nawet o niej nie wspominaj. Co najwyżej spowoduj, aby ten aż 3% fundusz nagrodowy został niezwłocznie ograniczony do 1% a pozostałe 2% funduszu wynagrodzeń niezwłocznie poszło do wszystkich pw zakładu – zwiększając ich zasadnicze wynagrodzenia (już) o co najmniej 50 zł przeciętnie. To, że ten fundusz jest w maksymalnej wielkości w twoim zakładzie jest skandalem.
    Wycofam to słowo i przeproszę, jeżeli okaże się, że pracownicy zatrudniani w kat VII -XIV mają wynagrodzenia w granicach górnych stawek. Jeżeli tak nie jest, to zabieranie środków z wynagrodzeń na nagrody – jako typowo uznaniowy element ze stosunku pracy i tworzenie funduszu nagrodowego w maksymalnej możliwej wysokości – świadczy i o braku woli podniesienia najniższych wynagrodzeń, i o braku właściwego oddziaływania zz w tym zakładzie pracy.
    Nie wiecie jak to zrobić, mnie zapytajcie. Rozpiszę Wam to w detalach i wystąpicie ze stosownym wnioskiem do pracodawcy. Chwalenie się powyższym „osiągnięciem” i to publiczne w głowie mi się nie mieści.
    Zapędziłeś się człowieku tak bardzo, że nawet kobiety uszanować nie potrafiłeś. W tej sprawie napiszę tylko tyle – do pięt jej gościu nie dorastasz a zamiast się od niej uczyć – to głupa tu palisz.
    Co ty możesz wiedzieć o tym, co przeżywa ktoś kogo straszą prokuratorem a własny związek odwraca się plecami??
    Jakie to uczucie, gdy działacz związkowy z władz nadrzędnych siedzi wśród przedstawicieli resortu, zamiast z członkami własnego związku??
    Pomimo tego, Marzena swoje zrobiła jako jedyna dotychczas w całym resorcie.
    To o sytuacji w Krzesinach z niepokojem swego czasu pytał podczas posiedzenia SKON jej Przewodniczący poseł Zemke. Każdy o tym może w necie poczytać.
    To od Krzesin zaczęła się w środowiskach pracowniczych ujawniać pracownicza solidarność.
    Ta prawdziwa – bez polityki i sloganów. Ta prawdziwa pracownicza solidarność. Jej efekty – chociaż minęły lata – trwają do dziś i sprawiły, że w krótkim czasie pracownicza petycja została podpisana przez tysiące pw.
    A Wy – „Solidarność” – co wyście wówczas zrobili??
    Kończąc, napiszę tak:
    Ja też mogę przestać być grzeczny i „gościowi”, który wciąż „rzyga” mi na „ścianę” – drzwi pokazać…
    Co do mojej skromnej osoby…
    Spokojnie znosiłem twoje Kobra wymysły i złośliwości ale nadal tego czynić nie myślę.
    Twój status gościa tu wygasł.
    Domagam się Marek, abyś wycinał w przyszłości wszelkie osobiste wycieczki i naruszające dobre imię pomówienia tego i innych osobników, bo nie mają one oprócz prezentacji chamstwa niczego istotnego do dodania do naszych tu problemów.
    Czynię to w trosce i o wolność słowa, bo są tacy, którzy jej nie szanują, i o poziom naszej dalszej dyskusji.

    • jutka pisze:

      Szkoda naszych nerwów @osa :)
      Mam prośbę do Ciebie. Mógłbyś przybliżyć nam trochę temat dotyczący ujęcia naszych podwyżek w uchwale?
      Bo Krzysiek z Markiem to skromne chłopaki, chwalić się tu pewnie nie zechcą a ja – po mizernej reakcji forumowiczów – odnoszę wrażenie, że niewielu zdaje sobie sprawę z tego, jakie to dla nas było istotne.
      Potrafisz wykładać „łopatologicznie”, stąd moja prośba do Ciebie, @osa 😀

      • Osa pisze:

        Witaj,
        W skrócie chodzi o to, że co do kwestii podwyżek wynagrodzeń dla pw to i resort, i tzw. strona społeczna są zgodne, że podwyżki być powinny.
        Zgodzono się także w roku ubiegłym (niektórzy się zgodzili ale ta kwestia nie wymagała zgody wszystkich) jak to średnio do 2019 r. na pełnozatrudnionego czyli pełny etat ma wyglądać…
        Jak to w szczegółach dzielić – to zupełnie inna sprawa. No tak ale na te podwyżki potrzeba dodatkowej kasy i to sporo. Jedynie w tym roku – skromnie ok. 120 mln zł.
        Plan planem a kasa kasą.
        Bo wygląda na to, że planując budżet – tej kasy na nasze podwyżki nie zabezpieczono. No i w roku ubiegłym te podwyżki zrealizowano właściwie powielając ustalenia poprzedniego rządu, który zaplanował ok. 2 mld zł na podwyżki w całej sferze budżetowej, no a w tym roku??
        Ubiegły rok mijał, mijały miesiące od szumnego ogłoszenia programu paruletniej poprawy wynagrodzeń w RON a pieniążki zabezpieczone nie zostały.
        Próby resortu nie wypaliły i pozostało załatwić to rzutem na taśmę w KOBN pod koniec prac nad tegorocznym budżetem. Ta kasa na tegoroczne podwyżki została dosłownie w ostatniej chwili wygospodarowana poprawką w budżecie.
        Tak być nie może, bo w roku bieżącym sytuacja już nie może się powtórzyć, z uwagi także na fakt, że tych pieniędzy będzie potrzeba dużo więcej, bo wg mnie blisko 200 mln zł. I trudno, aby taką kwotę załatwiano znowu poprawką i w ostatniej chwili…
        Stąd ten pomysł przedstawiony przez Dyrektora DSS w komisji senackiej, aby kwoty zwiększenia nakładów na nasze wynagrodzenia wpisać w stosownej uchwały RM. Tyle, że ten pomysł to dokładnie to, o czym ciągle mówią Marek i Krzysiek, i piszą upierdliwie w rożnych kwitach do władz.
        Resort twierdził, że tego się zrobić nie da, aż sam po ten pomysł sięgnął. Po ubiegłorocznej nauczce widać doszedł do wniosku, że się da.
        Jeżeli się da, to nasze rozmowy na temat wynagrodzeń mogłyby zupełnie inaczej wyglądać, bo w przyszłości także można byłoby planować wynagrodzenia z kilkuletnią perspektywą i wcześniej uzgadniać zasady rozdziału środków tak, aby te podwyżki szybko i sprawnie wprowadzać.
        Co w tym najważniejsze, pw mieliby jakąś perspektywę wynagrodzeń za swoja pracę i mogliby planować choćby to czy w resorcie pozostaną, czy poprostu z niego odejdą do innej pracy.
        Obecnie, poprostu nikt nic nie wie.
        Ja tak to widzę, co nie znaczy, że tak to jest.

  • Osa pisze:

    Powracając do komentarza tych rozmów strony społecznej z resortem w sprawie zmian w PUZP a zwłaszcza projektowanych zmian w wynagrodzeniach na poszczególnych typach stanowisk należy z naciskiem podkreślić że analizy resortu – te które leżały u podstaw zaprezentowanej w projekcie koncepcji zmian wynagrodzeń są nietrafne i mocno spóźnione….
    Oto jak sytuację na rynku pracy widzą obecnie specjaliści;
    Na http://praca.interia.pl ukazał się właśnie artykuł zatytułowany ”Pracodawcy coraz mniejszą wagę przywiązują do wykształcenia”
    …”Obserwujemy największy deficyt pracowników wykwalifikowanych technicznych niższego szczebla, tzw. osób z fachem w ręku, jak spawacze czy cukiernicy. Takich osób brakuje na rynku pracy – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Natalia Bogdan” Coraz częściej pracodawcy narzekają na brak wykwalifikowanej kadry. ”– Mamy teraz do czynienia z rynkiem pracownika, czyli jest większe zapotrzebowanie na pracowników i trudniej znaleźć ich niż pracę. Na pewno będziemy poszukiwać wszelkich pracowników z fachem w ręku, pracowników technicznych z wykształceniem zawodowym w danym kierunku lub z określonymi umiejętnościami twardymi. Myślę, że taki trend utrzyma się przez dłuższy czas na rynku – ocenia Natalia Bogdan”. Pracodawcy coraz mniejszą wagę przykładają jednak do wykształcenia. Bardziej liczą się umiejętności oraz zdobyte doświadczenie. Dobre perspektywy zawodowe mają absolwenci szkół zawodowych i techników.
    ”– Jest przyszłość dla zawodów technicznych. Jeżeli mamy taką możliwość i to nas interesuje, to nie idźmy owczym pędem na studia wyższe, wierząc, że tytuł magistra da nam pracę, bo jest mnóstwo osób po kierunkach ogólnych, które tej pracy nie mogą znaleźć – przekonuje ekspertka”. Szkoły zawodowe powoli odzyskują dawny prestiż. W 2015 roku niemal połowa gimnazjalistów kontynuowała naukę właśnie w szkole zawodowej lub technikum.
    Czytaj więcej na http://praca.interia.pl/news-pracodawcy-coraz-mniejsza-wage-przywiazuja-do-wyksztalcenia,nId,2386128
    Tyle rzeczywistość a u nas?? U nas nadal panuje pogląd, że za bramą czekają pokornie w kolejce tłumy elektryków informatyków operatorów dźwigów, kierowców z ADR – ami czy ochroniarzy….
    Co innego pan/pani X z wykształceniem licealnym i umiejętnością drukowania faktur – no i całe rzesze kierowników różnego szczebla – ci są wprost niezastąpieni.
    I dlatego dla nich są te planowane w PUZP wysokie stawki.
    Widocznie całą resztę może nadal żywić las czy łąka…
    Jak się nie podoba to droga wolna. No i ludzie – już niedługo sobie pójdą.
    Pozostaną sami dyrektorzy i w końcu będzie tak, jak sobie ktoś wymarzył – kasa wysoka obowiązków mało, bo kim tu zarządzać??
    A gdy się ten proces na dobre rozpocznie, odpowiedzialnych jak zwykle nie będzie.
    Podobnie jak odpowiedzialnych za wydatkowanie ogromnych środków społecznych na ochronę realizowaną przez podmioty zewnętrzne. Bo trzeba było likwidować dziesiątki OWC dla pozornych oszczędności.
    Minęło parę lat i je właśnie mamy…
    Nikt już nie mówi, że pw kosztują więcej niż usługi firmy zewnętrznej.
    Winnych podejmowanych decyzji jakoś nie widać…

  • KOBRA pisze:

    Na pewno będę rozpaczał po tym co napisałeś.
    Uderz się w pierś kogo ty obrażałeś np. Mirka ,że się sprzedał i dlatego SMW nie zostanie zlikwidowana.
    Ty i twoje kolesie, którzy myślą, że wszystko wiedzą najlepiej to tak na prawdę nic nie wiecie a porządnych, uczciwych ludzi którzy jeżdżą i walczą o swoje zakłady po prostu gnoicie.
    Nie wiem od kiedy stałem się Trybunem ludowym ale to ty pierwszy obrażałeś Marka, Krzysia czy pana Ministra czy pana F albo masz amnezje albo nie wiesz co piszesz.
    Tak naprawdę to, że ja trafiałem i piałem szczerą prawdę o mundurowych co założyli związki, żeby korzystać jak najwięcej dla Siebie czy o przywilejach dla emerytów wojskowych pracujących na etatach cywilnych i innych rozhuśtanych przywilejach.
    I to najbardziej boli szczera prawda. O liczebności członków, o niespełnionych Przywódcach związkowych przeskakujących od związku do związku, żeby jak najwięcej ugrać dla siebie. I to wszystko. Kiedyś Ci pisałem, że jesteś za mały ptyś, żeby zrozumieć dlaczego niektórzy mają do 3% nagrody i dlaczego jak były zmiany w 2011 r. to dostali dodatkowe pieniądze na wyrównanie dysproporcje płac. Ale skąd to masz wiedzieć. Jak by Dowódca napisał szablon w Internecie to byś go przepisał.
    Bo tak dzisiaj działa większość kierowników Sekcji, wydziału czy innych komórek.
    Nic nie potraficie sami tylko wszystko trzeba wam dawać a najlepiej gotowce.
    Widzisz Osa twój czas dobiega końca na tych workach i wiesz, że znowu nic dla siebie nie ugrasz i nadal będziesz miał te 1745 zł lub 1885 zł i to wszystko. Żadne 600 czy 1000 zł planowane z Marsa przez MKK nie wejdzie i się o tym przekonasz. To o czym ja pisałem jest realne, czyli 2000 zł na podstawie dla np. wartownika itd. Ale nie będzie to zasługa MKK, bo MKK żąda 2400 zł dla wartownika – chociaż nie wiadomo, bo wasz ekspert co rusz zmienia tabelki i nie wiadomo ile wy naprawdę chcecie i dorabiacie tabelki do tego co mówi MON.
    Mu od początku mówiliśmy, że interesuje nas II kat. zaszeregowania od 2 tys. zł i tego się trzymamy.
    Dlaczego ukrywacie i nie powiecie pw, że wasze żądania są nie realne. Bo wartownik mający dzisiaj 1700 zł nie może dostać podwyżki w wysokości 700 zł do podstawy + 210 zł razem to 910 zł skutki i kto tu bzdury pisze i oszukuje pw.
    Co, usuniecie ten post skoro zawiera szczerą prawdę.
    A może nie odpowiecie, jak to dotychczas robiliście na stronie Tarczy umiejętnie omijając nie wygodne tematy dla was. Np. jakie grupy zawodowe reprezentujecie, ile macie członków i o co tak naprawdę walczycie…

    I Osa, ja w przeciwieństwie do Ciebie, dziękuję Markowi za umożliwienie mi pisania na waszej stronie jako gościowi i skoro uważasz, że Ciebie czy Krzyska kiedyś obraziłem to publicznie przepraszam. Nigdy moim zamiarem to nie było. Tylko prowokowanie do wymiany poglądów na różne tematy, nawet te nie wygodne.

    OSA POKAZAŁEŚ W CAŁEJ SWOJEJ KRASIE KIM TAK NA PRAWDĘ JESTEŚ PO PROSTU ZWYKŁYM PROSTAKIEM, KTÓREMU ARMIA URATOWAŁA ŻYCIE, BO W CYWILU BYŚ BYŁ ZEREM.

    • @KOBRA, na wstępie przepraszam Cię i innych piszących dzisiaj te komentarze, że zamieszczam je dopiero teraz, ale – jak wiecie – mam takie okresy bez kompa i… właśnie dziś on też miał miejsce. Zatem – przepraszam.
      Poza tym, @KOBRA, dotychczas nikt Ci nigdy na stronie TARCZY nie blokował komentarzy i chciałbym, aby tak było nadal.
      Chciałbym, abyś przyjął do wiadomości, że ta forma komunikacji nie została stworzona po to, aby pomiędzy uczestnikami prowadzone były „wojenki” czy „połajanki” bez bliżej mi znanego celu. Nie chcąc zacząć blokować Twoich wpisów, bądź traktować ich jako spamy i wrzucać do kosza – proszę, abyś wziął to pod uwagę, o ile będziesz chciał na tej stronie w dalszym ciągu pisać.
      Jak chcesz pisać – to wyłącznie merytorycznie. W innym przypadku, Twoje komentarze nie będą się pojawiały na tej stronie. Myślę, że się rozumiemy.

      Aby dać Ci odpowiedź na te powyższe merytoryczne wpisy dotyczące podwyżek pozwolę sobie coś wskazać, m. in. nt. tych 2000 zł dla wartowników. @KOBRA napisałeś powyżej:
      Żadne 600 czy 1000 zł planowane z Marsa przez MKK nie wejdzie i się o tym przekonasz. To o czym ja pisałem jest realne, czyli 2000 zł na podstawie dla np. wartownika itd. Ale nie będzie to zasługa MKK, bo MKK żąda 2400 zł dla wartownika – chociaż nie wiadomo, bo wasz ekspert co rusz zmienia tabelki i nie wiadomo ile wy naprawdę chcecie i dorabiacie tabelki do tego co mówi MON.
      Mu od początku mówiliśmy, że interesuje nas II kat. zaszeregowania od 2 tys. zł i tego się trzymamy.
      Dlaczego ukrywacie i nie powiecie pw, że wasze żądania są nie realne. Bo wartownik mający dzisiaj 1700 zł nie może dostać podwyżki w wysokości 700 zł do podstawy + 210 zł razem to 910 zł skutki i kto tu bzdury pisze i oszukuje pw.

      Pozwoliłem sobie przytoczyć ten Twój wpis, aby się do niego odnieść.
      Otóż, jak sam wskazujesz, że od początku mówiliście, że interesuje Was II kategoria zaszeregowania w wysokości 2000 zł. Widać z tego, że wspieracie resortową tabelę zaszeregowania, która przewiduje wartownika w II kategorii i przedziale stawek od 1900 do 3500 zł. Z pewnością MON zwiększy Wam te 1900 na 2000 zł i przynajmniej mieliby wartowników (a jest ich wcale niemało, bo 2880) z głowy!!!
      TAK – jeżeli uważasz, że wartowników należy zakwalifikować do II kategorii i dla ich szczęścia określić płacę zasadniczą na poziomie 2000 zł to – jako przewodniczący TARCZY – mówię OK. Nie będę Ci stawał na drodze. Jeżeli taka jest wola wartowników w MON – tak ich zaszeregujemy. MKK zapewne również da się przekonać do tej „super propozycji”. Tylko ją jutro zgłoś w trakcie spotkania, gdy będziemy omawiali tabele z załącznika Nr 1.
      MKK nie żądała i nie żąda 2400 zł dla wartownika. MKK przedstawiła siatkę płac, z której wskazała wielkości stawek wynagrodzenia i ich powiązanie z tabelą dotychczasową. Dla stanowisk wartownika czy referenta, które dotychczas były zaszeregowany do kat. VIII-X według naszej propozycji przypisana zostałaby zapewne kat. VI ze stawką w wariancie I – 2400 zł a po weryfikacji – w wariancie II – 2200 zł. Skoro jednak biorący udział w spotkaniach przedstawiciel NSZZ „Solidarność” uważa, że wartownik powinien być zaszeregowany zgodnie z propozycją resortową do kat. II a nie do kat. IV jak to ma miejsce w przypadku referenta – nie będziemy się upierać, aby to stanowisko również w naszej propozycji przeszeregować do kat. IV, w której – w obu wariantach – przewidzieliśmy kwotę 2000 zł.
      Jeżeli tylko taka wola będzie NSZZ „S” uważam, że nawet w dniu jutrzejszym można byłoby to załatwić i resort powinien na to wyrazić zgodę, bo ta propozycja będzie mu na rękę.
      To tyle na temat wartowników. Myślę, że ten temat jutro załatwimy.
      Piszesz powyżej: „To o czym ja pisałem jest realne czyli 2000 zł na podstawie dla np. wartownika itd.” Po ubiegłorocznych deklaracjach w PZ, że realne są podwyżki wyłącznie na poziomie 300 zł a nie w kwocie 600 zł, w tym roku jesteś drugim, który widzi jaka wysokość podwyżek jest REALNA dla wartowników itd. Gratuluję!
      Piszesz, że wartownik, który dzisiaj zarabia 1700 zł w podstawie nie ma prawa zarabiać 2400 zł??? A kto Cię upoważnił do takich stwierdzeń?? Dlaczego pracownikom, którzy po 30-40 lat pracują i otrzymują wynagrodzenie:
      – przy 30 latach pracy – brutto 2346,50 zł
      – przy 35 latach pracy – brutto 2411,50 zł;
      – przy 40 latach pracy – brutto 2476,50 zł;
      – przy 45 latach pracy – brutto 2541,50 zł
      A gdyby odjąć im wysługę lat – pracują za zasadnicze i premie – odpowiednio brutto po: 1875,50 zł, 1875,50 zł, 1875,50 zł i 1875,50 zł.
      Zobacz, ale wyszło! Wszyscy mają po równo. Ale się trafiło!
      A wiesz dlaczego?
      Bo są to rzeczywiste płace. Tak się dzisiaj płaci u pracodawcy gdzie działa Twoja organizacja. A Ty tworzysz 3% fundusz nagród….
      Te 1875,50 zł to zasadnicze 1705 plus 170,50 zł.
      To po ubiegłorocznych podwyżkach, bo przed tymi podwyżkami, WSZYSCY – całe OWC jak jeden mąż – miało po 1530 zł, czyli najniżej z możliwych w tabeli dla VIII kategorii!!! Niżej być nie mogło ale ONI mieli IX kat., więc powinni mieć co najmniej 1580 zł!!! A nie mieli!!!
      Mając 45 lat pracy pracownik zaszeregowany jest do stawki najniższej z możliwych przez 6 lat od kiedy ona została wprowadzona! 1530 było najniższym w 2011 r. i przez ten okres nic się nie stało…
      I dzisiaj piszesz, że trzeba im dać 2000 zł, bo na 2400, czy na 2200 zł nie zasługują, bo…
      Bo mają za małą pensję obecnie??!! Bo przez tyle lat im nie rosło, to dlaczego teraz?? Tak, tak właśnie trzeba powiedzieć, takie są argumenty na to, że nie zasługują na zasadniczą na poziomie 2400 czy 2200 zł, bo… obecnie za mało zarabiają. Jakby dzisiaj mieli po 1900, czy 2000 zł na zasadniczym – to by zasługiwali na 2400 czy 2200 zł. Ale mają tylko 1705 zł zasadniczej, więc akurat dla nich 2000 zł będzie wystarczające.
      Tak samo myśleliście przy podwyżkach KSC. Że będą mieli takie wysokie podwyżki, a Wy nie. I dzisiaj, KSC zarabia mniej niż niemnożnikowi.
      A teraz to samo robicie dla swoich członków swojej Organizacji.
      OK, niech mają te swoje 2000 zł zasadnicze.

      • Jak już jesteśmy przy tych podwyżkach, to pozwolę sobie przedstawić jeszcze takie wątpliwości, również z realu.

        Zastępca komendanta OWC kat. XI wynagrodzenie zasadnicze 1805 zł 10% premii – ogółem 2700 zł po 40 latach pracy.
        Starszy referent kat. XI wynagrodzenie 2250 zł plus 20% premii – 2700 zł po 3 latach pracy.
        Przed zmianami oba te stanowiska są w kategoriach X-XII (1630 do2600). Po zmianach resortowych, oba stanowiska będą w kat. V od 2050 do 4000 zł;
        Zastępca komendanta OWC ile? No… 2050 plus 10% premii – ogółem 3015 zł – wzrost o 315 zł. Będzie miał teraz najniższe w kategorii???!!!
        A co zrobić ze starszym referentem? Przed podwyżką mieli tyle samo – po 2700 zł, a teraz…
        2250 zasadnicze plus 10 premii 225 zł i wyrównawczy 225 zł da 2700 zł. Będzie bez podwyżki i kolejnej podwyżki też nie dostanie.
        Jeżeli bez wyrównawczego to może być 2460 plus 246 zł i będzie 2706 zł. Też bez podwyżki w tym roku ale kolejną już dostanie.
        Ale co, zasługuje starszy referent na 2460 jak nie ma wysługi a ten zca z OWC pracuje przy 40 latach pracy za 2050 zł. Jest to OK?
        A kiedy zastępca komendanta OWC będzie mógł mieć zasadnicze na poziomie 2460 zł skoro pracownik bez lat pracy już osiągnął ten poziom??? Czy w ogóle go osiągnie kiedykolwiek? A jeżeli tak, to gdzie wówczas będzie ten starszy referent ze swoim zasadniczym
        Jakby zca kmdta OWC miał dostać te 2460 plus 10% premii plus wysługę i dodatek funkcyjny – jego pensja wyniosłaby 3548 zł a podwyżka 848 zł. Za duża, według Ciebie, prawda?
        A w naszej tabeli dla XII zapisano 2600 zł. Gdyby dostał te 2600 – jego pensja wyniosłaby 3730 zł a podwyżka 1030. Tym bardziej za dużo. A w ogóle to z MARSA, tak?

        No, OK @KOBRA, wiem, wiem, ma on dalej mieć te swoje 2050 i widok na te… 4000 zł w tabelce jak na widnokręgu nieosiągalności……

        • Osa pisze:

          Marek – daj spokój, bo widzę, że Ciebie również poniosło.
          Przecież to nie ma sensu, bo my jesteśmy trepy, którym jedynie o własny interes chodzi.
          Co byś tu nie napisał – tak jest i tak pozostanie.
          Jesteśmy zerem, któremu wojsko życie uratowało. Ot, kim jesteśmy.
          Jest sens w tym co robimy???

      • Osa pisze:

        Marek napisał;
        ……”.otrzymują wynagrodzenie:
        – przy 30 latach pracy – brutto 2346,50 zł
        – przy 35 latach pracy – brutto 2411,50 zł;
        – przy 40 latach pracy – brutto 2476,50 zł;
        – przy 45 latach pracy – brutto 2541,50 zł
        A gdyby odjąć im wysługę lat – pracują za zasadnicze i premie – odpowiednio brutto po: 1875,50 zł, 1875,50 zł, 1875,50 zł i 1875,50 zł.
        Tak się dzisiaj płaci u pracodawcy gdzie działa Twoja organizacja. A Ty tworzysz 3% fundusz nagród….
        Te 1875,50 zł to zasadnicze 1705 plus 170,50 zł.
        To po ubiegłorocznych podwyżkach, bo przed tymi podwyżkami, WSZYSCY – całe OWC jak jeden mąż – miało po 1530 zł, czyli najniżej z możliwych w tabeli dla VIII kategorii!!! Niżej być nie mogło ale ONI mieli IX kat., więc powinni mieć co najmniej 1580 zł!!! A nie mieli!!!
        I dzisiaj piszesz, że trzeba im dać 2000 zł, bo na 2400, czy na 2200 zł nie zasługują, bo…
        Bo mają za małą pensję obecnie??!! Bo przez tyle lat im nie rosło, to dlaczego teraz?? ”

        …..rwa mać….. To co, wszyscy ci ludzie jeszcze tam robią?? Podejrzewałem, ze może być źle ale taki „Mars”??? Gdyby było tak w moim zakładzie pracy to ludzie by niezwłocznie takich „związkowców” za bramę na taczkach wywieźli.
        Ot dobrobyt – istna Korea …. ta wiadoma….
        Tam też wszyscy chwalą swojego „wodzusia” i „dobrobyt” jaki im zafundował….
        Tak jest, jak się g….y i b….y zabierają do dbania o interesy ….
        Dbają wyłącznie o swoje…. o to, aby brać kasiorę za darmo, pracy nie świadczyć a mieć biuro, biurko, telefonik, notatnik laptopa i głupa palić etacik blokując.
        Ktoś przecież tą ich pracę wykonać musi.
        Coś Wam ludziska w tym zakładzie poradzę, bo mi Was szkoda… Ruszcie w końcu głowami i nie dajcie się latami wałkować – naprawdę… tak po ludzku Was proszę …. Zatrybcie w końcu co się dzieje …
        Ciepnijcie to wszystko i przestańcie płacić składki tym, którzy o Was nie dbają….
        Załóżcie nową organizację związkową, która tę sytuację naprawi.
        Oświadczam tu publicznie, że Wam w tym pomogę i nie zostawię Was do czasu aż to jakoś wspólnie wyprostujemy, bo mnie Was po prostu szkoda …
        Kurde – czułem, że jest źle ale coś takiego nawet w pijackim zwidzie by mi się nie pojawiło…

        • Spoko, @Osa, u tego Pracodawcy już działa od ubiegłego roku organizacja naszego Związku. I stąd ta nasza wiedza o stanie faktycznym, bo ludzie sami przychodzą i mówią jak jest.

          • Osa pisze:

            Nie będzie spoko, bo teraz dopiero mi ciśnienie skoczyło. Niech ten/ta przewodniczący/a się ze mną skontaktuje a pomogę wysmażyć wystąpienie do Pracodawcy z żądaniem rozdziału znacznej części środków z tych nieszczęsnych premii na wynagrodzenia pracownicze.
            To pismo zostanie wśród pracowników powielone i zapewne wielu pozytywnie się do tej inicjatywy odniesie.
            Jeżeli natomiast moi koledzy z OWC w tym zakładzie nadal chcą zarabiać te nędzne grosze – to ich wola.
            Niech, wraz z Solidarnością zakładową, nic z tego nie mają.
            To się przecież da zrobić….

  • KOBRA pisze:

    Osa, jest protokół ze spotkania w dniach do 5-7 kwietnia.
    Niech koledzy związkowi zapoznają Cię zwłaszcza ze stroną 12. Kto poparł wystąpienie Mirka w/s ustalenia zasad i ostatecznej wysokości skali podwyżek i rozważenie przez Ministra możliwości przesunięcia dodatkowych środków budżetowych. Wniosek poparło tylko NSZZ PW. A gdzie tak profesjonale MKK. Czyżby coś innego Tobie mówiło a co innego robiło w MON a mówiłem, że się przekonasz i nawet nie trzeba było piwa pić, a prawda zaczyna sama się ujawniać i że KOBRA zawsze mówi prawdę.
    Panie administratorze, Marku ten post proszę umieścić na forum Tarczy. Niech pw poczytają.

    • Oczywiście, że Ci @KOBRA puszczę ten komentarz, gdyż wiem, że napisałeś go przed moim ostrzeżeniem. Gdybyś go napisał po 20 tej w dniu dzisiejszym – już bym go nie puścił.
      Dlaczego? Bo dobrze wiesz, że w opracowanej notatce ze spotkania, która nazywana jest protokołem jest bardzo dużo przekłamań. Między innymi w zakresie strony 12, gdyż dobrze wiesz i napewno pamiętasz, że o stanowisku jakie Kol. Mirek miał wygłosić – rozmawialiśmy na przerwie i mieliście w tym kierunku pełne nasze, czyli MKK poparcie i akceptację. Zatem – nie prowokuj i nie podjudzaj.
      Nawiązując do tego quasi-protokołu, chciałbym Cię poinformować, że dopatrzyliśmy się w nim jeszcze większej ilości „przekłamań” resortowych i z pewnością w dniu jutrzejszym w tym zakresie zareagujemy. Mając na uwadze fakt, że tak znaczna ilość urzędników DSS MON zostaje „oderwana”od bieżących zadań departamentu – mamy prawo oczekiwać, że sporządzane dokumenty będą profesjonalnie opracowywane a nie – jakby ktoś im to kazał robić za karę! W końcu są w pracy.

  • Osa pisze:

    Ja – Prostak zrozumiałem z powyższego bełkotu tyle, że ta pozorna zgoda z postulatami związków zrzeszonych w MKK to już przeszłość. A tak się świetnie zapowiadało…
    Interesuje mnie jedno. Jaki związek z nagłą zmianą stanowiska działaczy Solidarności ma np. taką informacje:
    http://wybrzeze24.pl/aktualnosci/seria-holownikow-dla-marynarki-wojennej-nie-dla-gdanskiej-stoczni
    a jeszcze w październiku ubiegłego roku było tak:
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/mon-rozmawia-ws-restrukturyzacji-stoczni-marynarki-wojennej/
    Kto chce wyciągnąć wnioski – niewątpliwie to uczyni.

  • Osa pisze:

    Nasz „gość” Kobra raczył napisać:
    …”Widzisz Osa twój czas dobiega końca na tych workach i wiesz, że znowu nic dla siebie nie ugrasz i nadal będziesz miał te 1745 zł lub 1885 zł i to wszystko. Żadne 600 czy 1000 zł planowane z Marsa przez MKK nie wejdzie i się o tym przekonasz”.
    Tak się zastanawiałem dlaczego, jak raz z cyt: „Marsa”??? Dlaczego nie np. z Księżyca???
    Już wiem…
    Oto inny cytat – cytat z artykułu zatytułowanego „Seria holowników dla Marynarki Wojennej nie dla gdańskiej stoczni” zamieszczonego na wybrzeże24.pl „To druga w ciągu miesiąca decyzja Inspektoratu Uzbrojenia MON unieważniająca postępowanie na budowę holowników. Dwa tygodnie wcześniej ten sam Inspektorat Uzbrojenia przed rozpoczęciem rozprawy przed KIO sam… unieważnił własną decyzję o unieważnieniu. Przez kolejne dwa tygodnie MON analizował sytuację. W efekcie zapadła ponowna decyzja o unieważnieniu postępowania przetargowego. Teraz płk Lewandowski zapowiedział, że „MON będzie się zastanawiać w jakim trybie uruchomić przetarg”.
    Na dobrą sprawę nie wiadomo skąd to całe zamieszanie, skutkujące trwającym od pół roku patem. Czekamy na odpowiedź MON. Czy w finale okaże się, że zamówienia na budowę jednostek dla Marynarki Wojennej będą kierowane do stoczni kontrolowanych przez Polską Grupę Zbrojeniową z grupy funduszu MARS, czyli Stocznia Remontowa Nauta, Morska Stocznia Remontowa Gryfia i Stocznia Marynarki Wojennej?”

    No i mamy… Grupę Zbrojeniową z grupy funduszu MARS, czyli Stocznia Remontowa Nauta, Morska Stocznia Remontowa Gryfia i Stocznia Marynarki Wojennej.
    Jest Mars?? – jest.
    Jak to się wszystko pięknie składa…
    A gdzie w tym wszystkim jest interes pw??

  • Mariusz pisze:

    Tak się zastanawiam, czy zz nie mogą sporządzić swojego protokołu ze spotkań? Skoro MON umieszcza w jego treści jak to ujął @Marek, ‚sporo przekłamań” to dlaczego sami nie tworzycie protokołu? MON zabrania czy jak, bo nie bardzo to rozumiem.

  • Osa pisze:

    Mariusz – tam jest tak, że z przebiegu rozmów nie pisze się dokładnego stenogramu a protokół. Protokół jedynie ogólnie odzwierciedla tematykę rozmów a ponieważ protokół opracowuje strona resortowa – to jest tam głównie o tym, co mówili jej przedstawiciele.
    Wszelkie próby sporządzania protokołu np. przez przedstawicieli strony społecznej, nagrywania czy także filmowania przebiegu tych rozmów skończyły się niepowodzeniem.
    Żeby było śmieszniej, to tam żadnych tajności nie ma i jeżeli np. posiedzenia komisji sejmowych, podczas których omawiane są istotne dla obronności kwestie – są szczegółowo dokumentowane, to tym bardziej nie ma żadnych obiektywnych przeszkód, aby to samo robić podczas takich rozmów w DSS.
    Tak jednak nie jest.
    Dlaczego??
    Bo resort jednostronnie w decyzji dotyczącej nieetatowego zespołu resortowego negocjującego PUZP zawarł zasady, których się trzyma. M. in. to, że z posiedzenia zespołu sporządza się protokół. Z posiedzenia zespołu MON a nie z negocjacji ze stroną społeczną.
    Tak – tyle, że ci związkowi „specjaliści” z Solidarności i NSZZ PW, którzy ten nasz PUZP kiedyś „negocjowali” i podpisywali – mieli w nosie, aby szczegółowo określić zasady takich negocjacji.
    Żadnych zasad nie ma a więc i nie ma na co się powołać.
    To jedna z kwestii czekającej na uregulowanie właśnie teraz, gdy resort jest gotowy do zmian w Układzie.
    Widać jednak czym zajmują się niektórzy prominentni działacze.
    Zajmują się głównie tym, czy Osa to zero moralne i prostak…
    Dlatego też stosownych zapisów w układzie regulującym kwestie sposobu i przebiegu negocjacji prawdopodobnie nadal nie będzie. Chyba, że jakiś prostak wylegujący się na workach z kaszą sam w końcu z gromadką dzikich zwierząt ten PUZP napisze… :)

  • jutka pisze:

    Serdeczna prośba do Moderatora!
    Nie zamieszczaj Marek na stronie tego bełkotu @kobry, który poza obrażaniem nic nie wnosi.
    To nie pierwsza strona, na której sieje ferment ale może nich będzie pierwszą, na której nie będzie miał możliwości leczyć swoich kompleksów.
    Strona Tarczy powstała po to, żebyśmy mogli dzielić się doświadczeniami, czerpać informacje w tych czasach niepewności. Dla klinicznych przypadków są fora psychologiczne, niech tam wylewa swoje frustracje, bo ewidentnie widać, że gość nie radzi sobie z emocjami.
    Jeśli tego nie zrobisz, ludzie przestaną tu zaglądać, bo nie po to wchodzą na stronę, żeby czytać inwektywy przeplatane jego bufonadą.
    Przemyśl to! :)

  • PEWURON pisze:

    Z tej mało eleganckiej wymiany zdań między Osą a Kobrą dowiedzieliśmy się, że właściwie znowu każda organizacja ciągnie w swoją stronę i znowu każda z nich ma inne propozycje na rozwiązanie problemów zarobków PW. Mamy nadzieję, że to tylko emocje, niekoniecznie fakty. Słabo to chłopaki wygląda jak się dorośli ludzie na publicznym forum obrzucają błotem.
    Coraz mniej w tym wszystkim merytoryki na temat podwyżek i zmian w PUZP. Napiszcie chociaż parę zdań jak dzisiaj poszło i czy jest choć trochę bliżej, czy może jeszcze dalej do rozwiązań, które zaakceptuje zarówno strona związkowa jak i rządowa.
    „Zaakceptuje”, a nie „zgodzi się”, bo wiemy że to dwie różne rzeczy.
    Czekamy z niecierpliwością.

    • Parę zdań jak piszesz, to – tutaj, w komentarzach – napiszę, chociaż zapewne trzeba pomyśleć o nowej aktualności.
      Dzisiejszy dzień był trochę inny niż wcześniejsze spotkania. Wynikało to z faktu, że w spotkaniu uczestniczył Wiceminister Grabski i wszyscy oczekiwali informacji o podwyżkach, które byłyby odpowiedzią na zapytania Przewodniczącego Kamieńskiego z dnia 7 kwietnia.
      Niestety, żadnych informacji o podwyżkach Minister nie podał, wskazując, że „Główny” Minister nie podjął jeszcze decyzji.
      Jednocześnie widać było, że Min. Grabski chciał uzyskać trochę wiedzy, która pozwoliłaby na podjęcie decyzji co do uruchomienia podwyżek.
      Z pewnością posiadł wiedzę o nastrojach PW, związanych nie tylko z brakiem podwyżek, gdyż w trakcie dzisiejszego spotkania w ogóle była napięta atmosfera. Niestety, po kwadransie Ministra już nie było i …. decyzji o podwyżkach też… nie było.
      Nowy Pełnomocnik MON, który – jak się wydaje – dostał pewien kredyt zaufania od Strony społecznej, deklarował swoją odpowiedzialność za podejmowane decyzje i działania, ale od budżetu płac roku PW przyszłego. Dlatego już podejmuje pewne działania, aby nie powtórzyła się w przyszłym roku obecna sytuacja.
      I nie ma co się Mu dziwić. Przyszło mu wyprowadzić obszar wynagradzania PW ze stanu w jakim go zostawił poprzednik, który został dyrektorem w AMW, jak dostrzegł @Osa. Chyba w nagrodę zapewne za trzymanie zz na wodzy przez ostatnie 8 lat jego kierowania DSS.
      Po dwóch przerwach w dniu dzisiejszym, wszystkie zz zebrały się i powiedziały dość… z tym przeglądaniem treści PUZP.
      Zażądały od strony resortowej niezwłocznego:
      – podjęcia decyzji przez Ministra Obrony Narodowej o wysokości podwyżki dla PW na rok 2017;
      – zorganizowania spotkania w sprawie ustalenia zasad podziału środków na podwyżkę PW;
      – zakończenia „przeglądania” treści PUZP i przejścia bezpośrednio – w dniu dzisiejszym – do omawiania zmian do załączników Nr 1 i 2 do PUZP, czyli taryfikatorem stanowisk i tabelą stawek wynagrodzenia zasadniczego;
      – podjęcia prac nad zapisaniem premii regulaminowej w PUZP w równej wysokości 10% dla wszystkich PW opłacanych wg PUZP.

      Nasze żądania przekazaliśmy uczestniczącemu w tym czasie w spotkaniu zcy dyrektora DSS, który stwierdził, że… przyjął to do wiadomości. Jednocześnie nie mógł się skontaktować z Min. Grabskim, bo ten był zajęty. Nie mógł się też skontaktować z Min. Macierewiczem.

      Chcieliśmy wobec tego rozpocząć rozmowy nad zmianą załączników, jednak… okazało się, ze strona resortowa nie jest przygotowana do rozmów, bo… na dziś zakładano, że będą omawiane wyłącznie kolejne artykuły z treści PUZP.

      Zatem czekaliśmy aż ktoś się zjawi i przed 16 się doczekaliśmy. Przybył Szef Sekretariatu Min. Grabskiego przed czwartą i po krótkiej wymianie zdań z zastępcą dyr. poinformował, że – w trybie pilnym – przekaże nasze żądania Ministrowi i – w trybie pilnym – zostaniemy poinformowani o ustaleniach.
      Na pytanie, co oznacza zwrot w trybie pilnym i kiedy ewentualnie możemy oczekiwać odpowiedzi – nie potrafiono nam odpowiedzieć.
      Sugerowaliśmy, aby to było najpóźniej do końca kwietnia, jednak wiążącej odpowiedzi również nie otrzymaliśmy.
      Ostatecznie zadeklarowaliśmy, że jak tylko będzie decyzji ministra Macierewicza – jesteśmy gotowi niezwłocznie przystąpić do rozmów, tj. w ciągu 24 h.

      Kolejne spotkanie zostało zaplanowane na dni 22-23 maja 2017 r. i rozpoczniemy omawianie zmian do załącznika Nr 1.
      Warto odnotować jeszcze, że MKK przekazał na początku spotkania Ministrowi Grabskiemu „Oświadczenie w sprawie sporządzanych protokołów”, jak również fakt przesłania nam przez min. Grabskiego pisma dyrektora DB skierowanego do dyr. DSS w sprawie tworzenia funduszu nagród w 2017 r.
      Nie wiemy przesłanie nam przez min. Grabskiego korespondencji pomiędzy komórkami wewnętrznymi Ministerstwa ON mamy traktować jako odpowiedź na wystąpienie w tej sprawie Strony Społecznej, czy też jako materiał źródłowy. Odpowiedzi na nasze wystąpienie to pismo nie zawiera, więc z pewnością wystąpimy z zapytaniem w tej sprawie do min. Grabskiego.
      W trakcie spotkania przedstawiciele NSZZ PW poinformowali, że wystąpili odnośnie funduszu nagród do MR,PiPS i z otrzymanego stanowiska tego Ministerstwa wynika, że działania MON w tym zakresie nie były zgodne z przepisami prawa układowego, gdyż w pierwszej kolejności należało zmienić treść PUZP w tym zakresie.
      Uff, chyba wszystko.

      • Osa pisze:

        Wszystko i…..nic…
        Zastanawiam się, co się takiego dzieje…
        A może po prostu zabrakło Pana Misiewicza, który jako jedyny mógł uzgadniać sprawy i problemy z Panem ministrem, bo się go po prostu nie bał…
        Zabrakło Pana Misiewicza i nie ma odważnego, aby przypomniał Panu ministrowi, że pw czekają na podwyżki, bo podwyżki ich kosztów utrzymania nastąpiły od początku roku a podwyżek wynagrodzeń nie ma…
        Patrzę na to wszystko z perspektywy tych moich worków z kaszą jaglaną i myślę sobie, że panuje totalny bałagan i wszyscy jakby potracili głowy i nie wiedza co robić.
        Może więc my, pw zaczniemy w końcu zabiegać o nasze sprawy??

        • Zapewne masz rację, w tym co piszesz. Razem z Prezesem Militarii, w trakcie spotkania rozmawialiśmy, jakże inny przebieg miało spotkanie w dniu 6 maja ubr. Gdy trzeba było decyzji Ministra ON – rzecznik wyciągał telefon i dzwonił do Ministra Macierewicza, mając drugiego Ministra przy boku.
          Dzisiaj – gdy były potrzebne osoby decyzyjne – żadnej nie było na miejscu a nikt z przedstawicieli Strony resortowej nie odważył się wykonać telefonu.
          A może nie wypadało…
          W końcu trzeba było zadzwonić do Ministra…

        • A widzisz @Osa, to już chyba nie jest pomyłka, jeżeli nawet na stronie mon.gov.pl napisano, że podwyżka PW w 2016 r. wyniosła 185 zł + 250 zł. A może jesteśmy w błędzie i tajemnica tkwi w tym, że 185 zł było w średniej wysokości na stanowisko a 250 zł przeciętnie na stanowisko pracy.
          http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/lepsze-wynagrodzenia-w-wojsku-o2017-04-19/

  • Osa pisze:

    Kontynuując odpowiedź na pytanie Mariusza, dla niego i wszystkich rzeczywiście zainteresowanych problematyką pracowniczą – mam zagadkę…
    Poniżej linki do dwóch dokumentów poruszających tematykę negocjacji PUZP w resorcie on:

    http://www.infor.pl/akt-prawny/U23.2002.012.0000129,decyzja-nr-186mon-ministra-obrony-narodowej-w-sprawie-powolania-pelnomocnika-ministra-obrony-narodowej-do-spraw-wspolpracy-ze-zwiazkami-zawodowymi-oraz-zespolu-do-spraw-stosowania-w-resorcie-obrony-na.html

    http://www.infor.pl/akt-prawny/U23.2007.008.0000099,metryka,decyzja-nr-175mon-ministra-obrony-narodowej-w-sprawie-powolania-pelnomocnika-ministra-obrony-narodowej-do-spraw-wspolpracy-ze-zwiazkami-zawodowymi-oraz-nieetatowego-zespolu-do-spraw-stosowania-w-resor.html

    Moje pytanie brzmi: Czym się różni decyzja min. Szmajdzińskiego od decyzji min. Szczygło???
    Konkretnie – czego zabrakło w późniejszej decyzji a co było w niej wcześniejszej??
    Jak myślicie, dlaczego i komu mogło przeszkadzać, że było wcześniej, jak było??

  • Mariusz pisze:

    Przeczytałem post @Marka i… opadły mi nie tylko ręce.
    Tak na mój gust, to w dniu dzisiejszym przedstawiciele MON POKAZALI WSZYSTKIM ZZ ICH MIEJSCE W SZEREGU.
    Dobitnie widać, że się ze związkami ZUPEŁNIE NIE LICZĄ i mają je delikatnie mówiąc w…..
    Drastyczna prawda.
    Kolejne spotkanie wyznaczono na KONIEC MAJA!!!!!!!!!!!!!!
    TOŻ TO ZA WCZEŚNIE.
    Można spotkać się w Październiku, a co.
    Pracownicy POCZEKAJĄ BO CÓŻ IM POZOSTAJE?????????????
    NO WŁAŚNIE!!!!!!!!!!

    • Zapomniałem napisać, że zz podjęły decyzję o realizacji tegorocznej podwyżki w ramach obecnej tabeli płac.
      Rozmowy w zakresie zmian w załącznikach Nr 1 i 2 mają w zasadzie dotyczyć wdrożenia podwyżek przyszłorocznych.
      Te rozmowy o załącznikach nie mają mieć żadnego wpływu na przeprowadzenie podwyżek tegorocznych.
      Plusem więc jest to, że o siatce płac na rok następny rozmawiamy już w maju roku poprzedzającego.
      Same plusy.

      • Osa pisze:

        Plusy ujemne – zapomniałeś dodać, bo te zmiany – jeżeli wejdą – to jeszcze w tym roku musi być kasa na ich wprowadzenie w życie.
        No, chyba, że zostanie zapisane iż zmiany określone w załącznikach oraz stosownych paragrafach układu wejdą w życie z początkiem przyszłego roku…

  • eelaa pisze:

    Za NSZZ PW „”Ustalono, ŻE NIC NIE USTALONO! Kolejne spotkanie zaplanowane na koniec maja( 22-23).”” Czy to prawda?? Potwierdzi ktoś??

  • Mariusz pisze:

    Jeżeli się wczytasz to zauważysz, że to mój post (na podstawie tutaj zawartych informacji, dość luźno).

  • PEWURON pisze:

    Nie wiem czy dobrze rozumiem…
    Kiedy MON podejmie decyzję o wypłacie podwyżek, odbędzie się kolejne spotkanie w celu ustalenia ich wysokości i trybu podziału środków.
    Kiedy będzie decyzja – MON nie poinformował, nie można więc nawet gdybać o terminie spotkania.
    Patrząc na dotychczasowe działania MON – nie prędko.
    Czyli załatwianie „papierków” będzie trwało tyle, że podwyżka nie zostanie wypłacona z wypłata majową i zacznie się szósty miesiąc negocjacji…
    Napisałbym, że to są jaja ale to już zapewne było. Farsa – to też było.
    Bez ogródek można już uznać, że strona rządowa kontynuuje „szmacenie” pracowników własnego resortu, oczywiście poza urzędem MON, bo tam się zarabia i 4, i 5, i 7 tys. zł a do tego jeszcze jakaś nagroda w wysokości 5 pensji zwykłego cywila wpadnie.
    To, że MON nie ma dla nas za grosz szacunku to właściwie wiemy.
    Gorzej, że powoli zaczniemy tracić szacunek do samych siebie, chociaż wolontariat to rzecz zaiste szlachetna a to co robimy, jak ktoś już tutaj pisał, to czysty wolontariat ze zwrotem kosztów dojazdu i ubezpieczeń.

    • Jan pisze:

      Pełna zgoda PEWURON !!!

    • Osa pisze:

      W środowisku, w którym jedni otrzymują tysiące złotych nagród w kwartale a innych kwartalne wynagrodzenia są od tych nagród mniejsze – tak właśnie jest.
      Bo ten, jak piszesz wolontariat obejmuje prace tysięcy ale bynajmniej nie wszystkich.
      Nie tych zwłaszcza, których decyzje i zabiegi mogą tę kasę na nasze podwyżki uruchomić.
      Oni mają tak dużo do stracenia, że nawet na milimetr się z szyku nie wychylą.
      A właśnie – dzień wczorajszy był pechowy, bo ci, którzy mogliby jakiekolwiek decyzje podejmować – właśnie byli instruowani, że z szyku wychylać się nie należy…
      To nie był dobry czas dla nas – tych „wolontariuszy wojska”….
      Oczywiście, wyjście z tego istnieje.
      Jakie??
      Ci „wolontariusze”, zarabiający w granicach minimalnych wynagrodzeń powinni niezwłocznie się zorganizować i zacząć głośno mówić o tym, co ich boli a nie chować się za plecami tych, którzy w istocie niewiele im mogą załatwić…
      Dlaczego??
      Bo te nasze problemy po prostu nie przebijają się przez szczelny, gruby mur obojętności i strachu tych, którzy je powinni szczerze i uczciwie zanieść do Ministra Obrony Narodowej.
      Jestem przekonany, że Minister Macierewicz – legendarny bojownik o prawa robotników, po prostu nie zna rzeczywistej skali problemu.
      Otoczony dobrze opłacanymi i wynagradzanymi urzędnikami oraz świetnie uposażonymi żołnierzami zapewne myśli, że tak jest już wszędzie….
      Nawet tu, u mnie, w puszczańskich składach – tych enklawach wojska, o których się mówi, że nawet ptaki tam zawracają.
      Co robić??
      Oczywiście, my możemy ten stan rzeczy zmienić. Niemal natychmiast.
      Trzeba jedynie nieco zwyczajnej, cywilnej odwagi polegającej na tym, że należałoby wyjść z cienia, z zasłon naszych nicków i z imienia oraz nazwiska załączając nasze odcinki z wypłaty napisać do Pana Ministra, o tym co nas boli.
      Ot, tak po prostu…

  • jan pisze:

    Jakaś wiarygodna informacja na temat podwyżek? Czy też dalej kolejne spotkania….?

  • Janusz pisze:

    Szanowni Związkowcy,
    domagajcie się kategorycznie spotkania z Ministrem Macierewiczem.
    Nie dajcie się spławić. To, że Minister ma teraz trudny okres (sprawa p. Berczyńskiego, walka o własne status quo, itp.), to niewątpliwie nie ułatwia Wam działań ale nie rezygnujcie.
    Macie prawo do rozmów z Ministrem w tak pilnej, dla tak dużej grupy resortowej, sprawie.

  • pracownik pisze:

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zarobki-w-polsce-srednia-krajowa,198,0,2307270.html

    inżynier informatyk w wojsku 1700 zł na rękę + 7 % wysługi. Dziękuję dobranoc.

  • radek pisze:

    Pieniądze na koncie z naszych przyszłych podwyżek nie leżą bezczynnie, tylko pracują. Jest wiele potrzeb nie ujętych w tegorocznym budżecie…. To jeszcze jeden plus p. Marku.

  • Mariusz pisze:

    Mogą się domagać ale z wcześniejszych doświadczeń można wysnuć wniosek, że szanowny minister nie czuje potrzeby spotykania się z przedstawicielami zz (pracowników).
    Wkrótce maj, rachunki rosną a żałosna jałmużna, którą MON nazywa wynagrodzeniem jakoś nie chce.
    Nic dodać, nic ująć.

  • Osa pisze:

    Usiądę sobie w wolnym czasie pod sosną na tym moim składzie i wraz z oswojonymi wiewiórkami i kotem Tomusiem coś napiszę. Zarówno do Pana Przewodniczącego Jacha jak i do Pana Antoniego.
    Pomoże, nie pomoże – spróbować trzeba.
    Po prostu – jak to zwykł mawiać jeden z naszych byłych prezydentów – wezmę swoje sprawy we własne ręce.
    Ja mam chociaż ten luksus, że się nie boję. Nie mam czego – gorzej nie będzie a może być lepiej. Nie mam właściwie nic do stracenia. Napiszę co mi w duszy gra, niech się tylko pozbieram po tym całym „resortowym zaangażowaniu” w nasze sprawy.
    Nadal wierzę, że te moje przepowiednie co do naszej podwyżki się spełnią i jeszcze w maju bedą decyzje w tej sprawie.
    Co do wczorajszych rozmów. Zainteresował mnie następujący fragment notatki zamieszczonej na stronie NSZZ PW cyt.: „uważamy, że najpierw należy przeprowadzić podwyżki na tych samych zasadach co rok temu i na dotychczasowych zapisach i tabelach PUZP a następnie kontynuować pracę nad nową treścią Układu. W trakcie Naszego wystąpienia odmienne stanowisko przedstawił kol. Kazimierczak reprezentujący MKK, najpierw wprowadzenie zmian do PUZP w tym zmianę załączników nr 1i 2, później na tej podstawie przeprowadzenie regulacji. Powtórzyliśmy Nasze stanowisko NSZZ PW Podsekretarzowi Stanu z prośbą o jak najszybszą odpowiedź na Nasze propozycje..”
    Nie bardzo wiem dlaczego słowo „nasze” z uporem pisane jest z dużej litery ale to detal…
    Dla mnie jest pewne, że zgody i jedności poglądów to tam nie było i że to nasz zz – nie chcąc, aby każdy tam mówił co innego – przystał na stanowisko NSZZ PW.
    To stanowisko – jeżeli cała sprawa zostanie źle przygotowana i rozegrana – może wielu wyjść bokiem, bo ukrywa parę „min” po drodze.
    Może Marek ustosunkujesz się krótko do powyższego fragmentu z notatki NSZZ PW i wyjaśnisz, o co w istocie tu chodzi, bo nie każdy ma znajome wiewiórki, które mu to objaśnią…

    • Właśnie przygotowuję nową aktualność poświęconą wczorajszemu spotkaniu. Będzie tam szczegółowo opisane co, kto i dlaczego oraz z jakich powodów. Umieszczenie mojego nazwiska na stronie NSZZ PW przyjąłem z zadowoleniem tym, bardziej, że poprzedzone zostało skrótem „kol.” a jeszcze nie tak dawno pisano…
      Rzeczywiście, różnica zdań pomiędzy naszymi związkami nastąpiła, jednak wynikało to z potrzeby zaprezentowania Ministrowi Grabskiemu całokształtu problemu, którego – w mojej ocenie – dotychczas nie miał możliwości poznania. Problemu, którego na chwilę obecną się nie dostrzega, a jeżeli tak – to zakłada się, że zostanie on załatwiony poprzez baaaaardzooooooo szeroooookiiiiiiieee widełki w tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego (wówczas wszyscy będą mieli równą premię a zróżnicowane wynagrodzenia zasadnicze).
      W ubiegłym roku mówiło się, że po 8 latach braku podwyżek – podwyżki powinni dostać wszyscy.
      W tym roku mówi się, że jest to dopiero drugi rok, gdy są podwyżki i dlatego – podwyżki powinni dostać wszyscy.
      Za rok…
      Za rok zakładamy, że wszyscy pracownicy wojska opłacani według PUZP będą mieli 10% premii.
      Dlatego pytałem się na spotkaniu, czy ci co oferują dzisiaj podwyżki tzw. gwarantowane pomimo osiągnięcia maksymalnego poziomu stawek wynagrodzenia – mają wiedzę jak będą „jutro” kształtować poziom płac, gdy premia będzie w wysokości 10%.
      Zapadła cisza.
      Zaproponowałem, aby dla przykładu spróbować określić poziom płac dla referentów w jednym z RBLog, gdzie w komendzie jest nie mniej niż 20% premia a w składach tylko 10%.

      Uważam, że przy przebudowie całego systemu wynagradzania działania takie są wprost pożądane. Takie obliczenia powinno się już prowadzić skoro i w DSS, i w IWsp. SZ mają informacje o faktycznej strukturze płac a powszechnie wiadomo, że ma wejść premia 10%. Dlatego zalecam, aby specjaliści usiedli i określili co trzeba będzie zrobić w przyszłości, aby wyjść z obecnego stanu. Dla przykładu, proponuję na pierwszy rzut zabrać się za stanowiska zaszeregowane w taryfikatorze do kategorii do kat. VIII-X, czy też IX-XI w RBLog.
      Tak dla spróbowania, dla poznania problemu, o którym tu piszę…

      Dla przykładu natomiast podam, że dzisiaj w ramach jednej komórce wewnętrznej w pewnym zakładzie pracy występuje na tożsamych stanowiskach rozpiętość w zakresie płacy zasadniczej i premii w kwocie 444 zł. Ponadto, z tytułu wysługi lat – pracownicy mają po 20 lat stażu – rozpiętość ta zwiększa się do 518 zł.
      Rozpiętość ta była jeszcze przed podwyżką ubiegłoroczną.
      Jest i dzisiaj, bo jak się mówi ubiegłoroczna podwyżka była gwarantowana.
      Będzie i w przyszłym roku, bo zakłada się, że tegoroczna podwyżka też będzie gwarantowana.
      I tak sobie gwarantujemy, i gwarantujemy co roku oddalając czas, gdy będzie trzeba podejmować trudne decyzje.
      Nikt też nie potrafi wytłumaczyć pracownikowi, który otrzymuje 2527 zł, dlaczego jego kolega/koleżanka otrzymuje za tę samą pracę… 3045 zł.
      A może Wy macie jakiś pomysł, który pozwoli wyjść z tego impasu…

      A tak na marginesie, ile powinni w tej sytuacji zarabiać: I – oboje 2527 zł, II – oboje 3045 zł czy III – oboje 2786 zł. Oczywiście wiadomo, że wariant II a nawet więcej.
      Ale jak dać podwyżkę jednemu 518 zł, skoro drugi nie dostanie nic. I o tym było na wczorajszym spotkaniu… Podwyżka ma być gwarantowana dla wszystkich.

      • Osa pisze:

        Marek napisał:
        Nikt też nie potrafi wytłumaczyć pracownikowi, który otrzymuje 2527 zł, dlaczego jego kolega/koleżanka otrzymuje za tę samą pracę… 3045 zł.
        A może Wy macie jakiś pomysł, który pozwoli wyjść z tego impasu…

        Jaki impas?? To jedynie totalna i celowa niemożność.
        Czy w roku bieżącym są jakieś gwarantowane podwyżki?? Otóż nie ma.
        A ta cała kasa czym niby jest??
        Jest kasą naliczoną na stanowisko przeciętnie jedynie po to, aby było wiadomo jakie środki mają trafić do zakładów pracy.
        A jak je wówczas podzielić??
        Wg kilku prostych i jednoznacznych kryteriów, które powinny wypracować zz.
        Jakie to kryteria??
        Np. takie, że:
        – ta gwarantowana wszystkim kasa jest minimalna lub po prostu jej nie ma…
        – określony % całości tych środków w zakładzie ma zostać przeznaczony na tzw. wyrównywanie wynagrodzeń
        – określony % natomiast na zwiększenie najniższych wynagrodzeń w ten sposób, aby osiągnąć poziom minimalnego wynagrodzenia w wynagrodzeniach zasadniczych ….
        Gdyby te naliczone na stan zatrudnienia bazowego środki po prostu przesłano do zakładów wraz z określeniem kierunków ich rozdziału – to stałoby się coś?? Przecież cała operacja podlegałaby i służbowej (DSS), i społecznej kontroli a pretensje można byłoby mieć jedynie do tych, którzy to w zakładach dzielili.
        Oczywiście, nie można tego puścić na tzw. żywioł.
        Co zyskamy?
        Po prostu nieco przyzwoitości i sprawiedliwości oraz na pewno lepszy niż obecnie kształt i strukturę wynagrodzeń.
        A że się niektórzy oburzą, bo nic właściwie nie zyskają?? Ich sprawa.
        Gdy przez całe lata ich wynagrodzenia rosły a innym stały w miejscu – wówczas nie oburzali się, że inni nie dostają.

        Bo pomimo mechanizmów utajniania tych naszych wynagrodzeń – ludzie o wszystkim wiedzą i latami pracują w poczuciu, że są wykorzystywani i niedoceniani.

        Przyszła Dobra Zmiana…
        Jeżeli przyszła ona do wojska rzeczywiście – to czas dawania różnym swojakom po uważaniu powinien się w końcu skończyć! Bo wynagrodzenie za pracę to nie jakaś nagroda uznaniowa i podlega rygorystycznym, ustawowym uregulowaniom.

        Czego boi się NSZZ PW, że dąży do „równości” w tej istniejącej „nierówności płacowej”??
        Zapewne tego, aby mu członkowie ze związku do końca nie pouciekali.
        A ja w tym miejscu zapytam.
        A iluż to członków związków zawodowych świetnie wynagradzanych mamy w wojsku??
        Być może są takie zz, w których różne funkcje związkowe pełnią ci, którzy zajmują się naszą kasą i personaliami, dbając przede wszystkim o własne interesy.
        Jeżeli tak jest, to co?
        Obrażą się i sobie ze związków pójdą?
        To tym lepiej.
        Skończy się zjawisko zawłaszczania związków przez pracodawców i ta dwoistość, która sprawia, że w jednej minucie pani kadrowa radzi szefowi jak „spuścić” pracownika do kanału a w drugiej – radzi pracownikowi co ma robić, aby się tam spuścić nie dał!
        Jak wówczas ten zz ma realizować swoje funkcje??
        Przyjęcie zaproponowanego powyżej pomysłu rozdziału tych pieniędzy w końcu zniweluje wieloletnie patologie w obszarze wynagrodzeń jak również przyczyni się do oczyszczenia stosunków społecznych w zakładach pracy.

        Należy jedynie bardzo konkretnie określić kierunki i zasady wydatkowania tych środków i doprowadzić do tego, aby ta operacja odbyła się tam, gdzie właśnie te płacowe „góry” i „doliny”, „rwące potoki” i „ciemne wąwozy”, „zielsko” i „fiołki”.
        Możemy przecież ten „krajobraz płacowy” zmienić.
        Wy tam – na tzw. „górze” – określając ramowe zasady.
        My tu – na tzw. „dołach” – dokonując całej operacji.
        A sprawozdanie z tej „operacji” – i po linii służbowej, i po linii związkowej – zostanie przesłane i będzie podlegało weryfikacji i analizom.

        Chciałeś, żeby napisać, jak to widzimy?? Ja napisałem.
        A inni?? Może też napiszą.

  • Michal pisze:

    Niedługo będą strajkowali pracownicy hipermarketów.
    Jeśli uda im się wynegocjować podwyżki takie, jak ratownicy medyczni, którzy walczą przypomnę o 1600 zł podwyżki.
    To dokąd my zajedziemy na tym naszym wózku, który wolniej jedzie niż ten marketowy…

  • Osa pisze:

    Uważam, że kwota podwyżki powinna być jedynie częściowo dla wszystkich gwarantowana, natomiast w zakładach co najmniej 1/3 całości środków na podwyżki powinna być rozdzielona na wyrównywanie wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych oraz dodatkowe podniesienie wynagrodzeń najniższych.
    To przecież wstyd, aby po tegorocznej – szumnie zapowiadanej – „podwyżce” tysiące pw nadal miały zasadnicze poniżej płacy minimalnej. Nadal uważam, że w zakładach pracy można dużo zrobić.
    Oczywiście tam, gdzie nie ma takich „kwiatków” jak głodowe pensje i maksymalny odpis na nagrody czy po 50% premii.
    Jeżeli więc np. ma być te biedne 140 zł do zasadniczej lub inaczej 154 zł (zasadnicza + premia) to z tej kwoty gwarantowane powinno być 100 zł do zasadniczej wraz ze skutkami – dla każdego. Dla tych co posiadają 20 lat stażu pracy – byłaby to kwota ok. 100 zł netto, natomiast reszta środków powinna zostać przeznaczona w zakładach na nieznaczne chociaż niwelowanie różnic nie mających racjonalnego uzasadnienia oraz dodatkowe podniesienie najniższych wynagrodzeń po to, aby je maksymalnie zbliżyć do płacy minimalnej w zakresie wynagrodzeń zasadniczych.

  • Osa pisze:

    Michał napisał:
    „Niedługo będą strajkowali pracownicy hipermarketów. Jeśli uda im się wynegocjować podwyżki takie, jak ratownicy medyczni, którzy walczą przypomnę o 1600 zł podwyżki. To dokąd my zajedziemy na tym naszym wózku, który wolniej jedzie niż ten marketowy…”

    Zgoda – walczą o 1600 zł a ile dostali??
    400 zł od lipca czyli tyle co i my licząc brutto te nieszczęsne 200 zł od stycznia. Te 200 zł, z których tak naprawdę to może niektórym wyjdzie netto po jakieś 130 zł… Tak zapewne i u nich będzie.
    Grożą strajkiem??
    Oto odpowiedź Pana Ministra…

    „Wiceminister Tombarkiewicz pytany we wtorek o możliwość strajku ratowników wskazał, że „nie ma sporu zbiorowego ogólnopolskiego, są różne rodzaje zatrudnienia”. „Związki powinny zastanowić się nad sposobem postępowania, a nie straszeniem społeczeństwa, że zaczną protestować”

    Tak, więc Michał – nieco realizmu, bo nigdzie kokosów nie ma…
    Ile np. mają wynieść podwyżki dla pracowników budżetówki w tym roku. Oto garść informacji:
    27 stycznia Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło projekt rozporządzenia w sprawie podwyżek.
    Czytamy w nim, że „w ustawie budżetowej na rok 2017 kwota bazowa dla nauczycieli została ustalona w wysokości 2752,92 zł, co stanowi wzrost o 1,3 proc.”
    Fundusze wynagrodzeń w poszczególnych urzędach administracji rządowej mają wzrosnąć o wskaźnik inflacji, czyli o 1,3 proc.
    To oznacza, że np. w Ministerstwie Finansów „średnia miesięczna kwota na zwiększenie wynagrodzeń pracowników (z wyłączeniem funkcjonariuszy celnych) wyniesie 86 zł na etat”.
    Urzędnicy oraz pracownicy sądów i prokuratur od stycznia 2017 r. dostaną 1,3 proc. podwyżki, czyli ok. 50 zł na etat.
    Minimalne zarobki wzrosną do 2 tys. zł. Jest to wynagrodzenie zasadnicze, do tego mogą dochodzić np. dodatki za staż.

    Jak z powyższego wynika – Ameryki nie ma także gdzie indziej. No, może w Biedronce ale nie każdy chciałby tam latami pracować.
    Dlaczego o tym piszę??
    Po to, abyśmy zaczęli realnie patrzeć na problemy a nie bujać w obłokach, bo to, że ktoś chce np. 2 tys zł podwyżki nie jest równoznaczne z tym, że tę kasę otrzyma…

  • Anna pisze:

    A na stronie MON-u komunikat czytali? 😉

    • Czytali, czytali :-)
      Zaiste szybka decyzja. Wczoraj spotkanie ministrów obrony UE a dziś decyzja w sprawie podwyżek PW. Czy przemyślana i możliwa do realizacji – okaże się w… realizacji.
      A tak @Osa, na marginesie, czyli jednak można zrobić gwarantowaną podwyżkę.
      I w tym przedstawionym przeze mnie przykładzie – według Ministra ON – ma być tak, że jeden referent 2527 plus 195 będzie 2722 zł, a drugi w tej samej komórce 3045 plus 195 będzie 3240 zł. Różnica w dalszym ciągu 518 zł.
      Jest tylko małe ale…
      Ten drugi referent nie może już dostać do zasadniczej więcej niż… 25 zł.

      • Z drugiej strony, to przykład tego mechanika jest bardzo dobry w kontekście poziomu wynagradzania pracowników wojska. Ciekawe, ilu pracowników zatrudnionych na stanowisku mechanika posiada – na chwilę obecną – płacę zasadniczą na poziomie tych 2.405 zł?

      • Osa pisze:

        Marek napisał;
        „A tak @Osa, na marginesie, czyli jednak można zrobić gwarantowaną podwyżkę.
        I w tym przedstawionym przeze mnie przykładzie – według Ministra ON – ma być tak, że jeden referent 2527 plus 195 będzie 2722 zł, a drugi w tej samej komórce 3045 plus 195 będzie 3240 zł. Różnica w dalszym ciągu 518 zł.
        Jest tylko małe ale…”

        No jest, i dlatego ja osobiście spodziewam się, że gdy poznamy zasady podziału tych środków, to okaże się, że jakiś mały margines na to wyrównywanie i podnoszenie najniższych wynagrodzeń tam będzie.
        Jestem o tym nawet przekonany, bo tak jakbym sam to pismo redagował…

  • Konrad pisze:

    Na stronie MON ukazała się informacja o podjęciu decyzji przez ministra Macierewicza o podwyżkach. 195 zł, z wyrównaniem od stycznia.

  • Marcin pisze:

    150 zł podwyżki? Śmiech na sali.

  • Osa pisze:

    Widocznie Pan Antoni przeczytał te moje wynurzenia w kwestii naszych wynagrodzeń albo Pan Przewodniczący SKON przypomniał komu trzeba, że czas najwyższy podjąć stosowne decyzje.
    Dopiero co napisałem, że jestem przekonany o tym, że taka decyzja będzie i proszę. :-)
    Fiku – miku i mój kot Tomuś tę podwyżkę z kotem Pana Prezesa załatwił. :-)
    Jak z tego wynika – wprawdzie zwierzęta to nie ludzie ale bardzo się nam przydają.
    Pamiętajcie o dokarmianiu kotów – zwłaszcza dzikich.
    Oczywiście tylko zimą. :-)
    A tak poważnie, to na gorąco parę kwestii związanych z tym komunikatem.
    1/ Wychodzi mi na to, że wzrost wynagrodzenia zasadniczego wraz z premią nastąpi w łącznej kwocie 165 zł brutto podczas, gdy dotychczas była mowa o kwocie 154 zł (wynagrodzenie zasadnicze + premia). Jak to rozumieć??
    Czyżby Pan Minister dołożył po te 11 zł do podstawy i premii?? Osobiście nie sądzę.
    Uważam, że do tej informacji należy podejść bardzo ostrożnie, aby się rychło nie zdziwić i nie zasmucić.
    Ona po prostu usiłuje bardzo ogólnie i skrótowo odnieść się do problemu podczas, gdy „pies jest pogrzebany” w szczegółach. Dlatego uważam, że niepotrzebne i mylące są takie optymistyczne wypowiedzi, jak np. ta powyższa kol. Konrada. Bynajmniej nie dla wszystkich będzie po te 195 zł kolego, o czym się sam szybko przekonasz.
    2/ Pośpiech spowodowany realną groźbą pogłębiania się pracowniczego niezadowolenia sprawił, że ten komunikat zawiera dużo więcej uproszczeń i przekłamań. Np. co do tego, od kiedy właściwie te wynagrodzenia wzrosną. W komunikacie napisano, że cyt: „od maja br. wzrosną wysokości wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej.” Dla mnie ten zapis oznacza podwyżki od miesiąca maja. Zaraz po tym, możemy przeczytać, że cyt: „W maju 2017 r. ponad 44 tys. pracowników resortu otrzyma podwyżkę wynagrodzenia…”
    Jeśli w maju, to nie od maja, bo to dwa różne terminy. Dlatego, że wynagrodzenia znacznej części pw płacone są za maj w dniu 10 czerwca. Jeżeli więc wszyscy otrzymają tę podwyżkę w maju – to zarówno ci, którym płacą za maj w końcu maja, jak i ci którzy biorą wypłatę za maj 10-go następnego miesiąca mogą w maju wziąć jedynie wyrównanie za ile?? Za 4 miesiące (z kwietniem włącznie), bo wszystko wskazuje, że cała operacja będzie miała miejsce w 3 dekadzie maja czyli po dwudziestym. No, może po piętnastym… Skąd to wyrównanie? A stąd, że chociaż tak dziwnie określono okres tej podwyżki (od maja), to z zapisu cyt: „z wyrównaniem od 1 stycznia br.” wynika, że to wyrównanie po prostu będzie a jeżeli tak – to podwyżka obejmuje cały ten rok a nie tylko miesiące np. maj – grudzień.
    3/ W komunikacie napisano cyt: „zarezerwowane w tegorocznym budżecie MON środki finansowe na podwyżkę wynagrodzeń pracownikom resortu obrony narodowej zostały wygospodarowane dzięki współpracy ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza oraz wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego.”
    OK – jako szary pracownik wojska ja w to nie wątpię, chociaż – tak po cichu – uważam, że tu chodzi o nic innego tylko o politykę. Ja myślałem, że stosowna poprawka do budżetu w kwestii kwoty na nasze wynagrodzenia została wprowadzona w Sejmie… To jednak w istocie detal i nie mam zamiaru się nim zajmować. Mnie nie interesuje, kto te pieniądze załatwił tylko fakt, że one po prostu są i zapadła w końcu, i na szczęście decyzja, aby je uruchomić. Szczegóły tej decyzji dopiero poznamy ale okres niepewności co do terminu wypłaty zwiększonego wynagrodzenia się zakończył.
    Chciałbym podziękować wszystkim, którzy w jakimkolwiek stopniu się do tego przyczynili.
    Nie jest to sukces ale sukcesy nie przychodzą od razu.
    Nowemu Dyrektorowi DSS – jako pracownik – daję duży kredyt zaufania.
    Mam przekonanie, że postara się ogarnąć to płacowe poletko i wszystko na nim odpowiednio poukładać…

  • Mariusz pisze:

    @Marku, czy jest możliwe, aby wprowadzić zapis do tabel zaszeregowania mówiący, iż najniższa stawka jest równa aktualnemu najniższemu wynagrodzeniu w sferze budżetowej w danym roku?
    Stosując sztywne kryterium dolnej granicy w tabeli, zawsze będziemy „do tyłu” na podstawie ze względu na zmieniającą się co rok (oby) kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę.
    Delikatnie mówiąc kpiną jest to, że nie mamy podstawy (czystej) w wysokości chociaż minimalnej krajowej brutto.

    • @Mariuszu, oczywiście, że takie rozwiązanie jest możliwe, jednak na chwilę obecną nikt z resortu na to się nie zgodzi.
      Gdyby takie rozwiązanie wprowadzono, to pozostałe stawki również musiałyby być mnożnikami najniższego wynagrodzenia a wówczas PW staliby się pracownikami „mnożnikowymi”.
      Zgadzam się z Tobą, że kpiną jest, iż do minimalnego wynagrodzenia wliczany jest dodatek za wysługę lat. Myślę, że będzie on kolejnym, który zostanie wyłączony z podstawy naliczania minimalnego. Przecież ewidentnie on dyskryminuje pracownika posiadającego staż zatrudnienia na poziomie 5 i powyżej lat pracy. Z premią to można byłoby sobie jeszcze poradzić, przyjmując zasadę, że po prostu jej nie tworzymy w PUZP. (oczywiście potrzebna zgoda obu stron)
      Z tą kpiną, akurat w PUZP moglibyśmy sobie poradzić – zapisując w PUZP, że najniższe wynagrodzenie pracownika opłacanego według PUZP nie może być niższe od wynagrodzenia minimalnego w państwie. Wówczas, mając na uwadze, że zazwyczaj w okolicach sierpnia znany jest poziom wynagrodzenia minimalnego w państwie – wystarczyłoby czasu na zmianę tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego.
      Ale na takie działanie trzeba zgody dwojga…

  • Osa pisze:

    Marek – wynagrodzenie zatrudnionego na pełnym etacie nie może – ustawowo być niższe od minimalnego wynagrodzenia. Jeżeli by tak było, należy wypłacić stosowny dodatek wyrównawczy. Jednak do tej płacy wliczane są różne składniki. To problem, który jest „na tapecie” zz w państwie. Powoli – skokami – odliczane są poszczególne składniki i za parę lat być może, że mówiąc o minimalnym wynagrodzeniu będziemy przez nie rozumieli jedynie wynagrodzenie zasadnicze bez żadnych dodatków.
    Jakby tego nie rozważał, to już obecnie jest tak, jak napisałeś cyt: „najniższe wynagrodzenie pracownika…… nie może być niższe od wynagrodzenia minimalnego w państwie” i w tym względzie zapisywać niczego w PUZP nie potrzeba. Można byłoby natomiast wprowadzić zasadę, o której pisze Mariusz i ja swego czasu pisałem ale resort nie może zaciągać zobowiązań na przyszłość, nie mając pewności czy będą stosowne środki.
    Gdy zajmiemy się istotą układów zbiorowych to dowiemy się, że jedna z podstawowych zasad jakie tu obowiązują jest realność układu. Ustawa wręcz stwierdza, że w sferze budżetowej układem mogą być objęte jedynie takie zobowiązania, na które są środki. No i koło się zamyka.
    To dobrze, że tworzy się wokół tego naszego związkowego środowiska grupa bardzo zaangażowanych pracowników i sympatyków. To bardzo dobrze i wierzę, że będzie to procentowało w przyszłości. Wszyscy jednak – poprzez dyskusję i stosowne wyjaśnianie rożnych zawiłości oraz pojawiających się problemów – musimy się jeszcze dużo nauczyć po to, aby widzieć problemy w ich rzeczywistym świetle…

    • Wcześniej napisałem: „zapisując w PUZP, że najniższe wynagrodzenie pracownika opłacanego według PUZP nie może być niższe od wynagrodzenia minimalnego w państwie. Wówczas, mając na uwadze, że zazwyczaj w okolicach sierpnia znany jest poziom wynagrodzenia minimalnego w państwie – wystarczyłoby czasu na zmianę tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego.”

      Oczywiście @Osa, że masz rację ale ja w tym swoim wpisie, który powyżej zacytowałem – zgubiłem wyraz „zasadnicze”. Chodziło mi, że najniższe wynagrodzenie zasadnicze PW opłacanego wg PUZP nie może być niższe. W treści PUZP to zapisać, a od sierpnia negocjować zmianę tabeli stawek.

  • Mariusz pisze:

    Powiedz mi wobec tego co by było, gdyby ktoś założył w sądzie pracy sprawę o dyskryminację na tle płacowym?

    • Tak się właśnie zastanawiam, czy znając pewne kwestie dotyczące wynagradzania nie wspomóc pracownika, bądź grupy pracowników i nie złożyć do sądu pozwu o dyskryminację. Niektórzy Koledzy są chętni, aby się przyłączyć do tego naszego zamiaru.
      A więc może niedługo będzie znał odpowiedź na swoje pytanie, „co by było?”

  • Mariusz pisze:

    My też już o tym myśleliśmy i nawet zasięgaliśmy informacji tu i tam.

  • Osa pisze:

    Przede wszystkim – znając (a skąd niby???) konkretną wielkość wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach pracy, należałoby jednocześnie udowodnić, że różnice w tych wynagrodzeniach naruszają prawo pracy.
    Wynagrodzeniami natomiast kierują dwie fundamentalne zasady. Jedną z nich znamy wszyscy i się na nią powołujemy. To zasada mówiąca, że równe traktowanie w wynagradzaniu stanowi jedną z podstawowych zasad prawa pracy. Kodeks pracy mówi wprost, że pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości (art. 18(3c) § 1 KP). Praca jednakowa to praca na tym samym stanowisku, z takim samym zakresem obowiązków, natomiast prace o jednakowej wartości to prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych oraz porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku.
    Jeżeli więc jakiś pracownik uważa, że za taką samą pracę jest wynagradzany gorzej niż jego np. kolega, może dochodzić sprawiedliwości przed sądem. Musi jednak pamiętać, że dochodząc odszkodowania z tytułu naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania pracowników w zakresie wynagrodzenia za pracę powinien wykazać, że wykonywał jednakową pracę (lub pracę o jednakowej wartości), co pracownik otrzymujący wynagrodzenie na korzystniejszym poziomie (por. wyrok SN z 15 września 2006 r., I PK 97/06).
    Wtedy ciężar dowodu przechodzi na pracodawcę i to on musi wykazać, że kierował się obiektywnymi przesłankami.
    Pracodawca, który bez obiektywnych powodów różnicuje wynagrodzenie pracowników wykonujących jednakową pracę lub pracę o takiej samej wartości, musi liczyć się z ryzykiem pozwów. Niesprawiedliwie potraktowany pracownik ma prawo dochodzić wyrównania wynagrodzenia i ma szanse na wygraną, jeżeli przedstawi sądowi argumenty przemawiające za tym, że jest gorzej traktowany niż jego kolega z pracy. Gorzej traktowany pracownik może żądać odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, a dodatkowo sąd ma prawo wyrównać wysokość wynagrodzenia pracownika do poziomu pensji otrzymywanej przez kolegę wykonującego jednakową pracę (wyr. SN z 8 czerwca 2010 r. I PK 27/10)
    Pracownik może mieć istotny problem z wykazaniem różnicy pomiędzy swoim wynagrodzeniem a wynagrodzeniem innych osób, ponieważ w wielu firmach wysokość wynagrodzeń objęta jest tajemnicą. W trakcie sprawy sądowej sąd może jednak zobowiązać pracodawcę do przedstawienia odpowiednich informacji, można również powoływać świadków.
    Równe traktowanie pracowników powinno obejmować wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia związane z pracą, np. dodatki, premie, nagrody i bonusy.
    Jak do tej pory wszystko wydaje się jasne, chociaż stosunkowo trudne do udowodnienia przed sądem.
    I tu dochodzimy do drugiej fundamentalnej zasady dotyczącej wynagrodzeń.
    Zasady, której wielu zdaje się nie znać. Jaka to zasada??
    Mówi ona, że pracodawca ma prawo do zróżnicowania w wynagrodzeniu pracowników, nawet jeśli wykonują jednakową pracę. Z istoty stosunku pracy wynika bowiem możliwość różnicowania wysokości wynagrodzenia za pracę poszczególnych pracowników (art. 78 § 1 k.p.).
    Mówi on cyt: „Wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy.” Decyzja pracodawcy w tym zakresie musi być jednak przejrzysta i niedyskryminująca.
    W wyroku z dnia 22 lutego 2007 r. (I PK 242/06) Sąd Najwyższy, odwołując się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącego kwestii dyskryminacji, stwierdził, że w sytuacji, gdy system wynagrodzeń stosowanych u pracodawcy nie jest przejrzysty, to na pracodawcy spoczywa obowiązek udowodnienia, że jest on niedyskryminujący. W razie zróżnicowania wynagrodzenia pracowników wykonujących jednakową pracę (np. ze względu na różne kwalifikacje zawodowe i staż pracy) pracodawca powinien udowodnić, że kierował się w tym przypadku obiektywnymi kryteriami i że miały one znaczenie przy wykonywaniu zadań powierzonych pracownikom (wyrok ETS z 17.10.1989 r., C-109/88).
    No to teraz konia z rzędem temu, kto wykaże tę dyskryminację przed sądem. Powodzenia życzę.
    Na kanwie i tego, i wielu innych poruszanych tu problemów nasuwa mi się następująca refleksja.
    My chcemy tego a nasi pracodawcy czegoś innego. Problem w tym, że my mamy żądania pragnienia i marzenia a oni maja kasę.
    PO PROSTU KASĘ… a za nią wiele można dostać czy kupić.
    Otwiera wiele drzwi, mobilizuje najtęższe umysły….
    My mamy więc marzenia i nadzieje a oni mają pieniądze, wpływy, ekspertów, prawników, stosowne zmiany w prawie pracy itp. itd.
    Czegokolwiek się tu nie tkniemy, to okaże się, że „zabezpieczenia” dawno w ten lub inny sposób wprowadzono.
    A to sprawia, że możemy sobie co najwyżej… pomarzyć…
    Czy mamy się więc poddać??
    NIGDY!!!

  • Osa pisze:

    Bawiąc się w zgadywanie i polemizując z tymi, którzy twierdzili, że bez zmian w PUZP tegorocznej podwyżki wynagrodzeń przeprowadzić się nie da, w dniu:
    Kwiecień 10, 2017 o 20:40 napisałem:
    „Obstawiam inną wersję i wydaje mi się, że moje przewidywania się sprawdzą.
    Jeszcze w kwietniu lub na początku maja będzie decyzja dotycząca wypłaty tego wyrównania od stycznia w szacunkowej wysokości za 4 miesiące ok 500 – 550 zł. Wypłata nastąpi z pewnością w maju.”

    Skąd wiedziałem??
    No, ma się w tym moim puszczańskim składzie swój sposoby, aby poznać przyszłość.
    Wystarczy na skrzynkach z granatami rozpalić ognisko, aby przewidzieć co się wówczas stanie.
    Z okazji nadchodzących Świąt, pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i życzę dobrej pogody, i dużo zdrowia.
    Nadziei nie życzę, bo wiem, że się ona w nas wszystkich nadal gdzieś tli…

  • Michal pisze:

    Mam wrażenie, że Pan panie Osa się cały czas podpisuje pod tymi podwyżkami a tak naprawdę z waszych działań niewiele wynikło cyt. Pan swoje wypowiedzi ale Pan już pisał wszystko o wszystkim i na każdy temat.
    Niech Pan odpowie sobie na pytanie: Czy ta decyzja by nie zapadła bez Pana?
    Jeśli to kolejna prowokacja, to jak mówienie żartu na pogrzebie…

    • Osa pisze:

      To prawda Panie Michale, że pisałem cyt: „…wszystko o wszystkim i na każdy temat”
      Dlatego, że np. Pan o wielu sprawach nie pisał a bardzo chętnie bym się z Pana opiniami zapoznał.
      Co do wrażenia, jakie Pan wynosi to jest ono mylne. Przekonywać o tym Pana nie mam zamiaru.
      Przywołałem swoją opinię na temat terminu podjęcia decyzji o tych „podwyżkach”, gdyż tak się dziwnie składa, że pomimo stanowiska co niektórych – to właśnie moje przewidywania się sprawdziły.
      Mam z tego powodu niekłamaną satysfakcję, gdyż po raz kolejny mogłem się przekonać, że robię dobry użytek ze swojej wiedzy. I to wszystko.
      A Pan co??
      Niezadowolony, że tę decyzję w końcu podjęto, czy z tego, że tak mało??
      Co do tego, że tę decyzję zupełnie dla wielu niespodziewanie i jak widać w wielkim pośpiechu podjęto, to kto wie?? A może ja rzeczywiście miałem w tym pewien udział??
      Przecież pisałem o tym, że pora wziąć swoje sprawy we własne ręce.
      No i właśnie tak się składa, że wziąłem.
      Może w tym kryje się tajemnica tej zupełnie niespodziewanej, tak szybko podjętej decyzji??
      Kto wie??
      Nie jest istotne czy ta decyzja zapadłaby beze mnie, czy nie a to, że ona zapadła i była oczekiwana Przez Pana zapewne również…
      Gdzież tu więc jest ta „prowokacja” i robienie sobie jaj z pogrzebu??
      Nie wierzy Pan, że tę decyzję podjęto??
      Co do wielkości tej podwyżki.
      Wyjaśnialiśmy sobie wielokrotnie, że co do wysokości podwyżki to nie na tej stronie należy żale wylewać, bo ten związek nie zgodził się na taki kształt podwyżek jaki mamy już kolejny rok.
      To tyle przed Świętem robotniczym, bo mi się pisać nie chce.
      Właśnie pędzę bimber na ta jutrzejszą uroczystość.
      Do monopolu pójdę, jak kasę w maju dostanę.
      Z robotniczym pozdrowieniem – Cześć Pracy.

  • radek pisze:

    Osa , tak nawiązując do ostatniej Twojej wiadomości. Mam do Ciebie nieliche pretensje. Mogłeś przewidzieć więcej .

    • Osa pisze:

      No tak…
      Popatrzyłem w tę moją „szklaną kulę” i dodatkowo ujrzałem w niej pismo Podsekretarza Stanu Pana Bartłomieja Grabskiego, w którym dokładnie określono zasady podziału tych pieniędzy.
      Gdy się ono oficjalnie ukaże w nadchodzącym tygodniu, zapewne nie wszyscy się jednakowo ucieszą.
      Przewiduję jeszcze więcej ale nie chce psuć Wam tego świątecznego okresu.
      Tyle na poważnie a mógłbym przecież odpłacić podobną „monetą” czyli ironią zabarwioną zawiścią ale nie chcę.
      Także dlatego, że doskonale wiem iż każdego, kto nieco się „wychyla” na silę wpychamy do tego naszego „piekiełka”. To nasza cecha narodowa.
      Dlatego jednym z cudów tego świata jest to, że jeszcze w ogóle jako państwo i naród istniejemy.
      Te refleksje dedykuję z okazji 3 Maja, gdyż zarówno okoliczności uchwalenia wówczas Konstytucji jak i dalsze nasze losy powinny być dla nas po wsze czasy nauką.
      A nie są i w tym problem.

  • Piotr pisze:

    W moim przypadku będzie jakieś 120 zł netto tej szumnej podwyżki.
    Po tylu latach pracy w monie, dalej będzie królować 1 „z przodu” na odcinku wypłaty…ech.
    To jest realizacja I etapu podwyżek i po rozmowach nad PUZP będzie drugi etap?

    PS. Panowie życzę zdrowia i wytrwałości w dalszych rozmowach. Wiem, że nie wszystko idzie po waszej myśli oraz w sposób jaki chcielibyście realizować wasze postulaty. Doceniam starania, stracony prywatny czas i pieniądze. Trzymam kciuki, bo wiem, że macie wiedzę i determinację, by przebić ten „beton” (mon). Pozdrawiam.

  • radek pisze:

    Pan Osa w sposób może mało elegancki ale skuteczny drąży temat podwyżek.
    Czy miał na to wpływ? A ja spytam – kto miał? prócz strony resortowej.
    Przecież nikt niczego nie wywalczył. Dostaliśmy minimum tego, co powinniśmy dostać, bo rok temu zawalono negocjacje, ogłaszając sukces bez poparcia w zapisach na przyszłość.
    MON jest po prostu lepszym negocjatorem, bo jest w nim jedność poczynań.

  • Osa pisze:

    No więc sobie wyjaśnijmy to jeszcze raz i dosadnie.
    Nie chodzi o elegancję a o to abyśmy pewne podstawowe sprawy związane z naszymi placami w końcu właściwie rozumieli.
    Ten rok nie był rokiem walki o jakieś dodatkowe środki na wynagrodzenia, bo nasze podwyżki do roku 2019 włącznie zostały w blasku fleszy i przy aplauzie publiki „załatwione” w roku ubiegłym. Wówczas to wprawdzie zz skupione w MKK miały zdanie odrębne ale to nie mogło zmienić faktu, że 3 inne zz wspólnie z resortem ogłosiły program, który jest właśnie realizowany.
    Tych pieniędzy jest mniej więcej tyle, ile się resort na ten rok zobowiązał i więcej nie będzie.
    A niepoważni są – o czym też już pisałem – ci, którzy zapomnieli na co w roku ubiegłym się zgodzili i za co publicznie dziękowali Panu Ministrowi….

    Jest więc tyle, ile być miało a że te 2 stówy po bliższym oglądzie zamienią się dla wielu w ok. stówy netto to zupełnie inny problem wiążący się także z wiedzą i umiejętnościami tych, którzy ten sukces ogłosili.
    Jak mantrę powtarzam, że o tym również pisałem używając dla jasności przykładu dotyczącego zakupu taczek, zamiast samochodu.
    A więc – w roku ubiegłym zafundowano nam te „taczki” a pretensje możemy mieć jedynie do tych, którzy je bez zmrużenia oka kupili myśląc, że to mercedes ….
    Tyle odnośnie podwyżek.
    Co do zmian w PUZP, to sprawa odrębna.
    Może niektórzy na tych zmianach dodatkowo zyskają a może nie.
    Jeżeli poziom dyskusji i wiedzy na temat tego PUZP będzie podobny jak przy „negocjacjach” płacowych w roku ubiegłym – to resort ponownie swój interes załatwi.
    Swój – nie do końca oznacza interes przeważającej liczby pracowników zwłaszcza z dołowych szczebli tej pracowniczej „drabiny”.
    Jeżeli jednak od lat te „negocjacje” prowadzą ci sami ludzie, konkretnych efektów nie ma a oni wciąż się z resortem układają – to widocznie ta „norma” wielu odpowiada.
    Pewne jest jedno.
    Płacze i narzekania nie pod ten adres proszę kierować, bo gdyby to od władz tego zz zależało, to i ta „podwyżka” i zmiany w układzie byłyby zapewne inne. To, co możemy jedynie zrobić – to zablokować wszystkie zmiany niekorzystne dla ogółu pracowników. Bez naszej zgody one po prostu w życie nie wejdą. Po to założyliśmy ten związek i on swoje zadanie spełni. Wierzę w to głęboko.
    A co do tych naszych zarobków i związanych z nimi mitów i przekłamań to dużo by mówić ale po co??
    Obiegowe opinie i sądy są najtrwalsze – no, bo w Biedronce dają więcej – jak tu już nie raz pisano.
    No, to ja Wam przybliżę kulisy tej ostatniej „podwyżki” w Biedronce…
    Zasadnicza płaca sprzedawcy-kasjera w Biedronce w mniejszych miastach wynosi 2100 zł brutto, po roku rośnie o 100 zł, a gdy staż pracy wyniesie 3 lata – o kolejne 200 zł.
    W dużych miastach jest o kilkaset złotych wyższa.
    Teraz jednak każda zatrudniona na tym stanowisku osoba może dostać dodatkowe 350 zł, o ile nie opuści żadnego dnia w pracy.
    Wypłaty nagrody za 100-procentową obecność nie wykluczają takie absencje jak zaplanowany lub uzgodniony wcześniej z przełożonym urlop wypoczynkowy, zwolnienie z pracy z powodów okolicznościowych czy opieka nad dzieckiem.
    Z drugiej strony wysokość nagrody jest proporcjonalna do czasu pracy i wymiaru etatu. Dla przykładu, jeśli pracownik przez połowę miesiąca będzie na urlopie, a w drugiej połowie będzie miał pełną obecność, otrzyma połowę premii 350 zł.
    Podobnie w przypadku osoby zatrudnionej na pół etatu.
    Pracownicy magazynu mogą liczyć tylko na 100 zł nagrody za 100-procentową obecność.
    Związkowcy apelują o nowy system wynagradzania i premiowania. Zwracają uwagę, że pracownik zatrudniony w sieci przez kilkanaście lat otrzymuje tyle samo, co osoba pracująca 3 lata.
    W piśmie wystosowanym do kierownictwa zasugerowano wprowadzenie progów stażowych, dających prawo do o 10 proc. wyższej pensji. Poza tym dodatki za brak nieobecności w pracy powinny przysługiwać też kadrze kierowniczej a nie – jak dzisiaj – jedynie szeregowym pracownikom.
    Sieć różnicuje swoje płace. Na przykład w Warszawie i okolicach pensja może być nawet o kilkaset złotych większa niż w małej miejscowości na Podkarpaciu.
    Na przykład magazynierowi w podwarszawskim Pruszkowie oferuje na start wynagrodzenie w wysokości 2630 zł brutto – o 330 zł więcej niż standardowa pensja na tym stanowisku.
    No i co??
    Po tych wszystkich wrzaskach i krzykach taki sukces??
    Przewalisz kilkaset ton towaru w miesiącu bez dnia zwolnienia – dostaniesz nieco ponad 2 stówy więcej na rękę. Zachorujesz albo będziesz miał wypadek – figę dostaniesz.
    Gdyby takie zasady podwyżki u nas wprowadzono i poszłaby w świat informacja, że dają po 400 zł więcej a po dniu zwolnienia figa by z tego była – to byłby wówczas sukces??
    Jak widać z powyższego przykładu – w detalach nie wszystko jest takie śliczne, jakie się z daleka wydaje….
    I jeszcze jedno.
    Tą smutną prawdę również musimy z siebie wyrzucić, aby się nie łudzić….
    Nas, naszej grupy zawodowej w naszych żądaniach płacowych nie poprze nikt.
    Dlatego, że net jest pełen takich komentarzy, że zatrudnianie cywili w wojsku i wydawanie kasy na podwyżki dla nas – to marnotrawstwo społecznych pieniędzy…

  • Karol pisze:

    2000 brutto zasadniczej! !!! Nawet tyle nadal nie będzie (teraz 1700), a to minimum krajowe. Czy nikt tego nie widzi! !!!

  • Rysiek z Klanu. pisze:

    Karol, napisz w jakim RBL-ogu pracujesz.
    Musisz podziękować tym związkom (NAJWIĘKSZEMU czyli NSZZ PW).
    Co tak bardzo im się spieszyło i chcieli wprowadzenia podwyżek po staremu czyli według starych zapisów w PUZP. I teraz masz takie śmieszne podwyżki i jeszcze w dodatku wszystkim po równo.
    Taka jest prawda.
    Związek „S” i MKK chciały podwyżek największych dla najniżej zarabiających – właśnie dla takich, jak Ty.
    No i oczywiście znowu ten największy zwala winę za wszystko na tego gościa z Tarczy, czyli p. MK.
    I to jest żałosne, że jeśli się czegoś nie potrafi załatwić – to szuka się ciągle szuka kozła ofiarnego. A że jest nim ciągle ta sama osoba – staje się to bardzo niesmaczne!

Zostaw komentarz