Wyrównywanie błędnych naliczeń

  • 0
  • Sierpień 3, 2016
20160624_005344

W dniu 20 lipca 2016 r. Podsekretarz Stanu w MON Bartłomiej Grabski wystosował pismo do organizacji związkowych skupionych w Międzyzwiązkowej Komisji Koordynującej (czytaj TUTAJ) informując, że Minister Macierewicz – niezwłocznie po uzyskaniu informacji o występujących nieprawidłowościach – podjął decyzję o wypłacie zaniżonych należności ze stosunku pracy.

Z treści przekazanego nam pisma wynika, że nasza petycja z dnia 30 listopada 2015 r. skierowana do Ministra Obrony Narodowej spowodowała podjęcie przez kierownictwo MON działań audytowych, które w całej rozciągłości potwierdziły nieprawidłowości w opisanym przez nas obszarze wynagradzania pracowników resortu obrony narodowej.

Wcześniej wiedzieliśmy, że w związku z naszą petycją, już w dniu 8 stycznia 2016 r. odpowiedzialny za naliczanie wynagrodzeń departament MON skierował pismo do dysponentów środków budżetowych o „dokonanie analizy dokonanych wypłat i na jej podstawie sporządzenie i przesłanie do Departamentu Spraw Socjalnych w terminie 01.02.2016 r., zestawienia skutków finansowych”.

Skala przedstawionych skutków musiała być rzeczywiście duża, skoro po otrzymaniu tych zestawień, do dysponentów środków budżetowych ponownie skierowano pismo, tym razem Podsekretarza Stanu w MON Bartłomieja Grabskiego. W piśmie tym zawarto zapis, że: „przy ustalaniu skutków finansowych nie należy uwzględniać należności (roszczeń), które uległy przedawnieniu zgodnie z art. 291 kodeksu pracy, tj. takich które stały się wymagalne przed dniem 1 stycznia 2013 r.”. Zapis ten czasokres, za który należało te skutki obliczyć i przedstawić, i spowodował, że w ponownych zestawieniach nie zostały już uwzględnione wypłacane w 2012 r. nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalno-rentowe i ekwiwalenty za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. W dalszym ciągu natomiast w skutkach uwzględniane były dodatkowe wynagrodzenia roczne (DWR) za 2012 r. i kolejne lata. Wynika to z faktu, że dodatkowe wynagrodzenie roczne wypłacane jest z wyodrębnionych na ten cel środków a jego wypłata następuje – zgodnie z przepisami art. 5 ust. 2 ustawy o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym „nie później niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku kalendarzowego następującego po roku, za który przysługuje to wynagrodzenie”. W przypadku DWR za rok 2012 – wymagalność była w roku 2013, DWR za rok 2013 – w 2014 r. itd.

Dziwić może jedynie fakt, iż – pomimo posiadania wiedzy o błędnym naliczaniu płac pracowników – w wielu jednostkach organizacyjnych resortu obrony narodowej w dalszym ciągu nieprawidłowo naliczano te należności. O braku nadzoru w tym zakresie ze strony MON niech świadczy fakt, że takie błędne naliczanie dokonywane było jeszcze w… I kwartale 2016 r., stąd obecnie trzeba dokonywać wyrównań np. DWR za rok 2015! Nad taką praktyką nie powinno się przechodzić obojętnie, jednak…

W Ministerstwie Obrony Narodowej, pomimo tak znacznej skali nieprawidłowości w naliczaniu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej, nie dostrzega się potrzeby wprowadzania zmian w obowiązujących programach informatycznych. W piśmie stwierdza się wręcz, że: „do kierownictwa resortu nie wpływały wnioski dotyczące potrzeby zmian w stosowanych systemach w zakresie naliczania wynagrodzeń.” Z tego można wnioskować, że dokonane działania audytowe – poza podjęciem decyzji o potrzebie dokonania wyrównań – nie zawierały wniosków mających na celu zapobieżenia w przyszłości wystąpieniu podobnej sytuacji lub autorzy tych działań nie potrafili zlokalizować przyczyn powstania tych nieprawidłowości.

Jedno natomiast jest pewne. Zaistniała sytuacja nie miałaby miejsca przy sprawnie działającym systemie informatycznym realizującym obrachunek wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. Fakt, że taka sytuacja powstała, jak również czas jej trwania i brak jakiejkolwiek reakcji ze strony MON – powinny zastanawiać.

Nie zrozumiałym jest natomiast stworzenie organom finansowym możliwości dokonywania korekt w funkcjonujących programach informatycznych, w ramach ich bieżącej działalności. Taka praktyka stwarza poważne zagrożenie dla prawidłowości naliczania pracowniczych wynagrodzeń, jak również nie daje gwarancji, że są one naliczane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Z drugiej strony, taka praktyka i działanie – „rozmydla” odpowiedzialność osób funkcyjnych w tym zakresie.

Uwzględniając fakt, że otrzymaliśmy jedynie informację Podsekretarza Stanu w MON o podjęciu przez Ministra Macierewicza decyzji o uregulowaniu nieprawidłowości w obszarze wynagrodzeń, lecz w dalszym ciągu nie mamy odpowiedzi na naszą petycję – w najbliższym czasie skierujemy tę sprawę do Sądu Administracyjnego, analogicznie jak w przypadku pracowniczej petycji do Ministra Obrony Narodowej (tej z dnia 25 listopada 2015 r.).



2 odpowiedzi

  • criss pisze:

    Witam!
    Składając podziękowania dla Marka za tekst odpowiedzi, której udzielił na forum OWC w dniu 03.08.2016 r. jako riposty na tekst „Towarzysza @nadszyszkownika” z Piaseczna, chciałbym uzupełnić i odnieść się do słów tego prominentnego działacza NSZZ PW w odpowiedzi na jego wpis cyt. „Można też inaczej, napisać jakąś niby petycję i czekać do wiosny. Można też prowadzić prywatna wojenkę panów pułkowników rezerwy”.
    Marek trafnie „rozprawił się z Towarzysza narcystycznymi przemyśleniami” a ja tylko chciałbym ją trochę uzupełnić.
    Po pierwsze, wypowiedzi te są w stylu takich ubeckich, czy stalinowskich pomówień, bo z nikim nie prowadzimy wojenki. Ciekawe, dlaczego kolejna osoba – po Sajmonie – ma z tą naszą działalnością związkową jakiś problem, jakąś obsesję. Uważa, że to można jeszcze wyleczyć – wystarczy udać się do lekarza-specjalisty.
    Kto z kim i kto kogo obraża można stwierdzić po czynach nie tylko „Towarzysza” ale też innych prominentnych działaczy NSZZ PW. Wystarczy tylko sięgnąć do podpisanych tekstów na Waszych stronach.
    Po drugie, „Towarzyszu Nadszyszkowniku” z Piaseczna, hejtowanie to jest wyraz frustracji „Towarzysza” na okoliczność następującej w resorcie ON dywersyfikacji ruchu związkowego, nad którym żadna władza, jak również NSZZ PW nie może zapanować… a chciałyby. Domyślam się również, że „Towarzysz Nadszyszkownik” nie rozróżnia stopni wojskowych a epatuje słownictwem tak, jakby był „spiritus movens” zapisów do ustawy pragmatycznej w wojsku.
    Po trzecie i najważniejsze, „Towarzyszu Nadszyszkowniku” jesteś czystej krwi megalomanem i mijasz się z prawdą pisząc, że rola petycji MKK z dnia 30 XI 2015 r. w zakresie wyrównania niektórych należności PW za lata 2012-2015 nie była powodem podjęcia przez MON działań w ostatnim okresie, których częściowy efekt będzie osiągnięty w dniu 26 VIII 2016 r.
    Sięgnij sobie „Towarzyszu Nadszyszkowniku” do Waszego wpisu na stronie http://www.nszzpw.pl/aktualnosci.nowosc.381.40.html tj.
    2015-12-02
    INFORMACJA
    W związku z zamieszczeniem na stronach internetowych ZZ Militaria wyroków Sądu Okręgowego w Olsztynie, korzystnego dla pracowników RWT Olsztyn i wykorzystywaniu zaistniałej sytuacji do własnych propagandowych celów oświadczamy: Korzystne rozwiązanie dla pracowników RWT Olsztyn nastąpiło w wyniku podjętych działań Zarządu Zakładowego NSZZ PW oraz Doradcy Prawnego ZG NSZZ PW. Wykorzystywanie cudzych działań i insynuowanie jakoby własnych, jest naganne i oburzające. Sekretarz E Romańska.

    i w tym kontekście odpowiedź z dnia 03.12.2015 r. na stronie zzmilitaria.pl tj.:

    03.12.2015 r.
    Informujemy, że zamieszczając na naszej stronie wyroki SO w Olsztynie nie uzurpowaliśmy sobie prawa – jak to napisała Nasza koleżanka z NSZZ PW Sekretarz E. Romańska na stronie związku – do”wykorzystywania cudzych działań i insynuowanie jakoby własnych”. ZZ Militaria zamieściło te wyroki, bo one dotyczą nie NSZZ PW ani też ZZ Militaria lecz wszystkich pracowników cywilnych wojska, którym zaniżano należności. Jeśli „korzystne rozwiązanie dla pracowników RWT Olsztyn nastąpiło w wyniku podjętych działań Zarządu Zakładowego NSZZ PW oraz Doradcy Prawnego ZG NSZZ PW” to serdecznie gratulujemy i prosimy jedynie aby tak cenne i skuteczne działania NSZZ PW były szybko rozpowszechniane do 43 tysięcy pracowników cywilnych wojska. ZZ Militaria ma nadzieję, że NSZZ PW poprze zatem inicjatywę wyrównania tych należności, która w formie petycji została złożona do MON przez Zespół roboczy w dniu 30.11.2015 r.

    Prawda jest taka, że m.in. władze NSZZ PW prawdopodobnie nie chciały tych wyrównań wypłacić dla wszystkich, bądź nie umiały tego zrobić w stosunku do wszystkich pokrzywdzonych PW, żeby nie popaść w konflikt z DSS. Gdy jednak NSZZ PW zobaczył, że ten pomysł ma szansę powodzenia i może wypalić – raptem wskazujecie go od lutego 2016 r. jako Wasz własny pomysł i się pod niego podszywacie.

    Minęło już trochę czasu od tej „Waszej wojenki o ten sukces” i – pisząc te teksty – sądzicie, że czytający petycję PW mają już lub będą mieli amnezję?
    Tak naprawdę, dla nich nie jest ważne kto to załatwił. PW oczekują od ZZ działania na ich korzyść. O tym, że – jak dotychczas – działalność związkowa nie była dobrze postrzegana, stanowi spadająca liczebność waszego Związku, jak i Związkowców w MON w ogóle. Wasze obecne 10, czy już 9 tysięcy członków w budżetówce gwałtownie spada i to jest fakt! Po co więc liczycie te procenty i ułamki dotyczące pozostałych organizacji ruchu związkowego w MON, skoro wiecie, że z każdym dniem stają się one coraz bardziej dalekie od prawdy. W tych dzisiaj mniejszych od waszej, organizacjach, jak np. w TARCZY – członków po prostu przybywa!

    Na koniec cytat mądrego profesora, który dedykuję „Towarzyszowi Nadszyszkownikowi”:
    „Polacy nie dzielą się na lepszych i gorszych. Polacy, jak każdy naród, dzielą się na mądrych i głupich (tak Pawlak powiedział kiedyś w III części „Samych swoich”). Tym mądrym – życzę odwagi, wytrwałości i wyrozumiałości a tym głupim – życzę, aby się opamiętali i zdobyli drobinę mądrości, tolerancji i miłości.”
    Pozdrawiam.

  • Ela pisze:

    Nie wiem do której kategorii zostanę zaliczona, ale wyrównanie tzw. 13-tek z kilku lat w kwocie 160 kilka zł to załatwia sprawę? Jednak zrozumiałam, że jestem i gorsza i głupsza, bo mądrość, tolerancję, miłołość, wytrwałość, odwagę, wyrozumialość należałoby o kant dupy roztrzaskać i chciaż by była inna satysfakcja.

Zostaw komentarz