Wznowione rozmowy ze Stroną społeczną

  • 0
  • Kwiecień 27, 2018
20180426_1133

W tym tygodniu odbyły się spotkania Pełnomocnika MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi Pana Wojciecha DROBNEGO z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych działających w resorcie obrony narodowej.

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, przedstawiciele Związku Pracowników Wojska „TARCZA” spotkali się z Pełnomocnikiem MON w dniu 26 kwietnia 2018 r. i było to pierwsze spotkanie z przedstawicielem Ministerstwa od czasu objęcia teki Ministra Obrony Narodowej przez Pana Mariusza BŁASZCZAKA i przekazania pisma Strony społecznej do Ministra Obrony Narodowej w dniu 9 stycznia 2018 r. (czytaj TUTAJ)

Nasza Organizacja reprezentowana była przez Przewodniczącego Związku – kol. Marka KAZIMIERCZAKA i Przewodniczącego Organizacji Związkowej Nr 9/M w Warszawie – kol. Grzegorza MARECKIEGO.

Na wstępie Pełnomocnik poprosił o przedstawienie informacji dotyczących naszego Związku a następnie rozmawialiśmy o zagadnieniach związanych bezpośrednio z prowadzeniem działalności przez nasz Związek i występujących w tym zakresie problemach. Poinformowaliśmy Pełnomocnika o braku odpowiedzi na pisma kierowane do Ministerstwa i przeciągające się w czasie załatwianie przedstawianych przez nas spraw. Dla przykładu wskazaliśmy na brak decyzji w zakresie przywrócenia korzystania przez pracowników z obiektów sportowych zlokalizowanych na terenie jednostek wojskowych, posługując się przykładem basenu w jednostce w Poznaniu-Krzesinach, o czym informowaliśmy w piśmie z października ubr. (czytaj TUTAJ)

Kolejnym problemem jest brak przedstawiania do opiniowania przez Stronę społeczną projektów aktów prawnych, w tym decyzji Ministra regulujących ważne dla pracowników wojska kwestie, czego przykładem może być tryb wprowadzenia w życie decyzji Nr 141/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 maja 2016 r. w sprawie zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej, jak również tworzenie w bieżącym roku 2% funduszu nagród w jednostkach organizacyjnych objętych Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracy (PUZP), o czym informowaliśmy Ministra ON w naszym piśmie z dnia 21 marca 2018 r. (czytaj TUTAJ).

Na koniec tej części spotkania, wskazaliśmy na brak przedstawiania podstawowych informacji dotyczących kształtowania się struktury wynagrodzeń pracowniczych i poziomu płac w poszczególnych grupach zawodowych, jak również oceny skutków realizacji (OSR) przy przedstawianiu propozycji zmian w przepisach, w tym do Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy. W naszej ocenie, informacje te – naszemu Związkowi jako stronie PUZP – są niezbędne przy wyrażaniu zgody na wprowadzanie nowych rozwiązań w obszarze wynagradzania pracowników.

Następnie przeszliśmy do problemów wynagradzania pracowników.

Pełnomocnik poinformował, że znana jest Mu treść naszej korespondencji kierowanej do Ministra Obrony Narodowej i wskazał, że Minister dostrzega potrzebę dokonania podwyżki wynagrodzeń w bieżącym roku i z pewnością zostanie ona przeprowadzona. O propozycji konkretnej kwoty i szczegółach jej wprowadzenia zostaniemy poinformowani za ok. 2 tygodnie – w trakcie spotkania z udziałem wszystkich związków zawodowych działających w resorcie obrony narodowej.

Odnosząc się do obszaru wynagradzania, Przewodniczący Kazimierczak poinformował, że problem wynagradzania pracowników to nie tylko poziom wynagrodzeń, chociaż jest on też bardzo ważny. Wskazał, iż w wyniku przeprowadzanych w poprzednich latach daleko idących zmianach organizacyjno-etatowych i zamiany stanowisk wojskowych na cywilne, w obszarze tym na chwilę obecną występuje szereg problemów wymagających niezwłocznych działań, do których należy zaliczyć m. in.:

– nieuzasadnione różnicowanie płac zasadniczych na tożsamych stanowiskach,

– brak systemowego rozwiązania dotyczącego kształtowania funduszy płac dla jednostek wojskowych,

– brak polityki zatrudnieniowo-płacowej wobec pracowników,

– potrzebę dokonania niezbędnych dla funkcjonowania jednostek wojskowych zmian w PUZP,

– błędy w opracowywaniu regulaminów premiowania,

Informując o tym, Przewodniczący wskazał na opracowany – przez organizacje związkowe skupione w Międzyzwiązkowej Komisji Koordynującej (MKK) – materiał pn.: „Sytuacja Personelu Cywilnego SZ RP oraz kierunki zmian” (czytaj TUTAJ), który – jako załącznik – do Pracowniczej Petycji został w listopadzie 2015 r. przekazany do Prezydenta RP, Marszałków Sejmu i Senatu, Premier Rządu i Ministra Obrony Narodowej.

Przewodniczący przypomniał, że pod koniec 2015 r. w Ministerstwie prowadzony był audyt ale nie obejmował on obszaru wynagradzania pracowników resortu obrony narodowej, stąd uważa, że ten materiał mógłby stanowić swoiste źródło informacji i bazę wyjściową do podjęcia działań naprawczych, bądź co najmniej odniesienia się przez Ministerstwo do jego treści. Dotychczas, pomimo upływu 2 lat, zarówno do Pracowniczej Petycji, jak i przekazanego materiału Ministerstwo się nie wypowiedziało a przedstawione w nim problemy są w dalszym ciągu aktualne.  Wynika to z faktu dokonania w ostatnich dwóch latach obligatoryjnych podwyżek, które – poza ogólnym podniesieniem poziomu płac, analogicznie jak w całej państwowej sferze budżetowej – nie przyniosły żadnych działań, które np. zapobiegłyby różnicowaniu poziomu wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach.

Odnosząc się do kwestii dokonania podwyżki w bieżącym roku wskazaliśmy, iż nie do zaakceptowania dla nas jest jej wprowadzenie w sposób jaki miał miejsce w poprzednich dwóch latach. Poinformowaliśmy, że dla nas priorytetem jest podwyższenie wynagrodzeń w większym stopniu na stanowiskach najniżej wynagradzanych pracowników, co jest szczególnie ważne w kontekście ustawowego kształtowania minimalnego wynagrodzenia w państwie. Obecna sytuacja generuje określone problemy, które stawiają wojskowych pracodawców w sytuacji, w której przy zatrudnianiu nowych pracowników zmuszeni są różnicować poziom wynagrodzenia zasadniczego na tożsamych stanowiskach pracy, narażając się tym samym na naruszanie art. 183c Kodeksu pracy. Szczegółowo to przedstawiliśmy omawiając sytuację pracowników zatrudnionych na stanowiskach wartowników, którzy obecnie są najniżej wynagradzaną grupą zawodową w resorcie.

Poinformowaliśmy również o prezentowaniu przez Ministerstwo np. w Sejmie informacji o przeciętnych płacach pracowników wojska, które nie odzwierciedlają faktycznego poziomu miesięcznych wynagrodzeń, gdyż są one znacznie niższe. Uwzględniając liczebność i strukturę zatrudnienia uważamy, że przeciętna płaca powinna być „przypisana” do stanowisk pracowników zatrudnionych w jednostkach logistycznych (WOG, RBLog, brygady logistyczne).

Jednocześnie wskazaliśmy, iż dostrzegamy potrzebę odpowiednio wyższego wynagradzania niektórych grup zawodowych i pracowników niektórych jednostek wojskowych. W naszej ocenie powinno to być zapisane w polityce zatrudnieniowo-płacowej a nie odbywać kosztem obniżania poziomu płac pozostałych pracowników. Polityki tej – jak dotychczas – w resorcie się nie doczekaliśmy, czego dowodem jest fakt, że zarówno w wystąpieniu do prezydenta RP we wrześniu 2015 r., jak i w tegorocznym piśmie do Ministra Błaszczaka – Strona społeczna wnosi o jej przedstawienie. Obecnie, jej brak stwarza możliwość dowolnego podejścia do obszaru wynagradzania pracowników i gospodarowania środkami na wynagrodzenia – bez ponoszenia z tego tytułu odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

W trakcie spotkania podjęty został również temat wynagradzania członków korpusu służby cywilnej. Omówiliśmy rozwiązanie systemowe, które zostało wprowadzone do stosowania w 2013 r. przy znacznym udziale Strony społecznej. Wskazaliśmy, że rozwiązanie to wymaga pewnej korekty, ale sama idea jego wprowadzenia w praktyce się sprawdziła. Pełnomocnik wyraził aprobatę dla takich konstruktywnych propozycji Strony społecznej, stąd wskazaliśmy, że takie rozwiązanie można byłoby zastosować również w odniesieniu do jednostek logistycznych, z uwagi na ograniczoną liczebność i powtarzalność stanowisk pracy występujących w strukturach tych jednostek – wyrażając jednocześnie gotowość współpracy w tym zakresie.

Podczas spotkania, omawiając negocjacje dotyczące PUZP wyprowadziliśmy Pełnomocnika z błędu informując, że zawiesiliśmy nasz udział w negocjacjach nad zmianą Układu a nie – jak zasugerował – od nich odstąpiliśmy. Rozmawiając o potrzebie kontynuowania tych negocjacji wskazaliśmy, że w naszej ocenie nie powinny one być aż tak szeroko idące, jak propozycja MON przedstawiona w marcu 2017 r., lecz zmiany te powinny być wprowadzane etapowo, począwszy od tych najpilniejszych.

Na koniec spotkania wskazywaliśmy również na występujące w dalszym ciągu błędy w zapisach regulaminów premiowania, czego przykładem mogą być zapisy zawarte w tym roku u jednego z wojskowych pracodawców, gdzie z treści regulaminu można wyczytać, że wysokość premii to: „nie mniej niż 5% i nie więcej niż 150% wynagrodzenia zasadniczego a premia określana jest w umowie o pracę”. Takie zapisy są niezgodne zarówno z postanowieniami art. 36 PUZP, jak i wykładnią w tym zakresie opracowaną przez Ministerstwo. (MK)



261 odpowiedzi

  • Olgierd pisze:

    Ciekaw jestem jakie to te niektóre grupy zawodowe co mogą ewentualnie więcej zarabiać. Wyjęci będą w inną tabelę?

  • jurek pisze:

    bla bla ala

  • eric pisze:

    Witam!
    Fajnie że wreszcie się coś ruszyło. Jestem z z wami. Tylko szkoda, że te ruchy są tak późno.
    Dobrze, że oprócz podwyżek poruszane są inne rzeczy.
    Co do podwyżek to mam nadzieję, że jeśli chodzi o nie, to nie jest tu mowa, jak zwykle o jakieś 100 zł, tylko kwoty rzędu przynajmniej 300-500 zł.
    Bo 100 zł, to patrząc przy drożejącej żywności itp. to żadna podwyżka. Zwłaszcza dla pracowników na dole, gdzie – gdyby nie wysługa i premia – nie mieliby najniższej krajowej. Mam nadzieję, że związki to poruszyły.
    Trzeba krótko z MON-em, albo konkretne podwyżki, albo strajk.
    Patrzcie, co inne grupy zawodowe robią…
    Wojsko stoi na Pracownikach Cywilnych. To my odwalamy dużą robotę a nas się w ogóle nie szanuje.
    POZDRAWIAM!

    • Grzesiek pisze:

      Tak mi się wydaję,że realnie będzie to 150 zł do zasadniczej.związki to wiedzą doskonale.a że ludzie dzięki wysłudze mają zapewnioną najniższą krajową to co… związki uprawiają propagandę teraz.od dłuższego czasu mowa jest o kwocie 150 zł do zasadniczej.kwestią tylko pytanie, gdzie jest reszta pieniędzy, bo człowiek z wysługą 20 lat i 10% premią osiągnie 195 brutto a nie, jak oszuści twierdzą 220, baaa nawet 230 zł.i tak były i będą przeprowadzane podwyżki.ściemnianie i tyle.związki udają, że działają.popatrzcie się, Panie Marku na inne grupy zawodowe i jakie mają rezultaty walki związków… tyle!!!!

    • KOBRA pisze:

      eric, w pełni się z tobą zgadzam. 100, 150, czy 200 zł to żadna podwyżka biorąc pod uwagę, że mieliśmy dostać w tym roku 250 zł brutto a za półtora miesiąca około (15 czerwca 2018r.) Rząd poda propozycje minimalnego wynagrodzenia, które ma być prawdopodobnie na poziomie 2150 – 2250 zł brutto. A teraz nasi wartownicy mają 1850 zł na podstawie. Czyli żeby związki się nie ośmieszyły i wyszły z twarzą to dla nich PODWYŻKA DO PŁACY ZASADNICZEJ powinna być w wysokości co najmniej 300/350 zł plus 10 % premii (30/35 zł) plus 20 % wysługa (60/70 zł). Razem by było 390/455 zł. I to by był sukces związków.
      A na drugi rok taka sama i by było w miarę dobrze. Solidarność będzie wnioskowała za takimi rozwiązaniami. A jak powiedzą, że nie mają takich pieniędzy – to zaproponujemy podwyżki do pewnego pułapu wynagrodzeń np. do zasadniczej 2600 zł czyli spłaszczenie wynagrodzeń. Będzie to tzw. podwyżka socjalna, bo na pewno nie będziemy dawać po równo.

  • Grzesiek pisze:

    A walczy się o podwyżki przed ustalaniem przyszłego budżetu a nie po….nie wiecie o tym????mistrzostwem jest spotykać się teraz i negocjować to, co było zapewnione i wynegocjowane dużo wcześniej… śmiech, nic więcej. Nie ma podwyżki w lutym 2018 max – to od razu powinny być protesty.tak czy nie???

    • Masz rację Grześku i zwróć uwagę, że w naszym piśmie z dnia 21 marca 2018 r., które jest zamieszczone na stronie napisaliśmy, że nie wyobrażamy sobie, aby w roku bieżącym nie było podwyżek, a ponadto oczekujemy propozycji resortu na rok 2019 i lata następne w tym zakresie.
      Wskazywanie tego już w marcu roku przedplanowanego jest chyba wystarczającym okresem na ujęcie niezbędnych wartości w obszarze wynagrodzeń pracowników w projekcie budżetu na rok 2019.

      Jednocześnie nasza, w zasadzie pewność co do podwyżek w roku bieżącym wynika z faktu wiedzy o kwocie kwota jaka obecnie znajduje się w dyspozycji (rezerwie) Ministra, chociaż – zgodnie z przepisami ustawy o finansach publicznych – w dyspozycji Ministra nie powinny się znajdować żadne rezerwy. One powinny być zapisane w rezerwach celowych w ustawie budżetowej!

      Wielkość środków pozostających w rezerwie umożliwia podwyższenie wynagrodzeń w większym stopniu niż napisałeś w swoim wcześniejszym komentarzu (w odpowiedzi do erica), niemniej jednak nie będę tej wartości ujawniał, żeby nie budzić dodatkowych emocji. Poczekajmy spokojnie te dwa tygodnie, aby nowe Kierownictwa MON pozbierało to wszystko „do kupy” i podjęło właściwe decyzje.
      Jednocześnie nie ukrywam, że mam pewne obawy, bo pomimo zmian na szczytach Ministerstwa, w obszarze wynagradzania pracowników wojska w dalszym ciągu pozostali ci urzędnicy, co za poprzednich ministrów a to w zasadzie to oni przygotowują propozycje możliwości rozwiązań…
      Skoro więc wcześniej nie widzieli potrzeby i możliwości wzrostu płac PW, to…
      Ale może w zbyt ciemnych kolorach na to patrzę.

  • Grzesiek pisze:

    A ja myślę,że dostaniemy tyle ile napisałem do zasadniczej.plus minus 10 15 zł. Tak, żebym w 19 roku miał minimum ustawowe mimo wysługi i to dotyczy całego „dołu”… nie oszukujmy się.czekam tylko na zapis, kiedy wejdą przepisy o nie wliczaniu dodatku stażowego i innych dodatków do wynagrodzenia brutto..na przepisy, które stanowią … minimalna stawka zasadnicza = minimalna krajowa. MON DAJE TYLE ILE MUSI W DANEJ CHWILI…KONIEC KROPKA.
    Gdyby nie podwyżki przyznam się.nie miałbym dziś mimo 12% wysługi 1530 zł netto… podwyżka, nawet netto 150 na koncie to jest kpina, a nie podwyżka.czemu??? Bo i tak zawsze będziemy w okolicy rosnącej minimalnej krajowej.i ma nie być takich chorych akcji, że ktoś bez wysługi ma wìekszą stawkę zasadniczą???
    A niby jak miałby nie mieć.musi się załapać, chociaż na minimum krajowej…i tak będzie jeszcze długo.a zwiazki niech myślą, że walczą…dalej.w końcu mon zostanie tylko z emerytami.w biedronce zarabiają więcej już na starcie bez żadnego stażu pracy.pisać dalej???
    Napiszę tak. Nic nie wywalczycie…Mon daje tyle ile chce.daje tyle ile musi.od lat jest ciągle to samo.

  • pracownik pisze:

    Tyle zachodu o 100zł – 150zł na rękę.
    Z każdym dniem zarabiamy coraz mniej!
    Inflacja i wzrost cen mediów/towarów.
    Praca w MON to ciągła strata i balansowanie na skraju ubóstwa. Wstyd. Dziś moja rozmowa kwalifikacyjna :) Trzymajcie kciuki!

  • Grzegorz pisze:

    Ja tylko mam pytanie, kiedy skończą się te dyskusje i nastąpi coś co sprawi, że z godnością będę mógł powiedzieć, że pracuje w jednostce wojskowej?!!!
    Ciągle miotam się od pożyczki do pożyczki, pewnie powie ktoś to po cholerę tu siedzisz – idź pracować gdzie indziej, masz studia i jesteś informatykiem.
    Ale ja lubię tę robotę, żeby jeszcze płacili godnie.
    Spytam jeszcze raz – kiedy podwyżka, jak duża i czy z wyrównaniem od początku roku??!!

    • Grzesiek pisze:

      Związki uprawiają teraz propagandę i nie uzyskasz teraz oficjalnej odpowiedzi. Bo po co?
      Związki w Mon to fikcja. Nie potrafią walczyć przez to sam Mon ich zwyczajnie zlewa.i najgorsze jest to, że związki to wiedzą co tłumaczy brak efektów i tą wielką propagandę, bo nic więcej.w przyszłym roku będzie to samo.aż do wejścia w życie przepisów, o których pisałem wyżej.tylko wtedy też związki będą przypisywały sobie te marne regulacje??? No nie powinny…
      Tak, regulacje, a nie podwyżki.jeszcze TARCZA i Militaria coś chcą zmienić ale same nic nie zdziałają.niestety

  • Wrona pisze:

    Drogi pracowniku!
    Twój wpis jest GENIALNY!
    Zawarłeś wszystko co najważniejsze. BRAWO!
    Mnie osobiście ostatnia rozmowa kwalifikacyjna nie poszła… za dużo plecaków, ale może tobie się uda, bo jako pracownik RON przyszłości nie ma! :( bieda, ubóstwo i brak szacunku za wykonywaną pracę.

    • pracownik pisze:

      Drogi Wrona!
      Mam ambiwalentne odczucia co do Twojej pochwały względem mojego wpisu, bo wolałbym się w całej rozciągłości mylić i w tej jednej sprawie być fałszywym prorokiem. Nie zrażaj się i próbuj!
      Ja byłem już na kilku rozmowach (informatyk) i wspólnym mianownikiem był śmiech ogarniający rekruterów z HR na widok moich ostatnich zarobków. Tak mi jest wstyd i przykro kiedy śmieją się ze mnie, że pracuję dla idei, bo przecież nie dla pieniędzy. Chciałbym żeby się to wreszcie skończyło.
      Tam wyżej napisał kolega Grzegorz, że lubi swoją pracę i dlatego jej nie zmienia. Ja swoją kocham.
      Wszystko zbudowałem sam od podstaw i myślę, że zgodnie ze sztuką.
      Nie chcę tego zostawiać ale co mam robić, kiedy nie stać mnie na nowe buty letnie?
      Czekam na jakąkolwiek nagrodę, by je kupić… tak mi wstyd.

      Serdecznie Cię pozdrawiam i innych czytających oczywiście również.

  • Olgierd pisze:

    Godne warunki pracy i płacy!
    Nie dodatki a godna podstawa płacy!

  • Grzesiek pisze:

    W poniedziałek mijają „dwa tygodnie” czas upływa… standardowo.dwa tygodnie to zawsze 3 jak nie dłużej…

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Nie możesz się doczekać czy to będzie 120 zł na rękę czy 145 zł? a może będzie dodatkowe 15zł wysługi? normalnie takie emocje faktycznie jest na co czekać 😀
      Grzesiu, uciekajmy z tego grajdołu i tyle a nie liczmy ciągle, że ktoś łaskawie dostrzeże nasze problemy, bo guzik to kogo obchodzi.
      Murzyny mają pracować i być cicho, i gra muzyka.
      Pozdrawiam.

  • radek pisze:

    Grzegorzu, Związki Zawodowe to nie fikcja. Przecież mają niebagatelny wpływ na podział podwyżek* i dla mnie osobiście źle się to kojarzy. Każdy Związek reprezentuje jakąś grupę i o nich walczą. Jak TARCZA, która pozwala takim jak Ty, czy ja pisać.
    Ale ta walka toczy się o to co skapnie, nie o kolejne sumy do podziału dla poszczególnych związków, dla zaspokojenia ich /naszych/ słusznych roszczeń. I tu jest problem, ostra walka toczy się dopiero o podział majątku, nie o jego wielkość. Ta część i najważniejsza jest przebyta na wolnym biegu, bez siły argumentów, bo w ciszy i tajemnicy nawet dla ich członków.

  • Niezadowolony pisze:

    Minęły dwa tygodnie i co?
    I nic, dalej nic nie wiemy.
    Kolejne spotkanie pod koniec maja? Raczej tak…
    To jest śmieszne.

    • Gruba Kaska pisze:

      Według moich wyliczeń wynika to tak, Prezes Militarii był 27 kwietnia u Dyr. DSS i 2 tygodnie mijają 11 maja.
      Z tego co ja wiem, spotkanie ma być po 13 maja 2018 r. a czy będzie – to się przekonamy…
      Ptaszki z Klonowej ćwierkają, że ma być 150 zł podwyżki do zasadniczej czyli powtórka z ubiegłego roku…

  • Adam pisze:

    Przecież to wszystko pic na wodę. Związki jakby miały jaja, to by były protesty np. pod sejmem i to nie godzinne, czy jednodniowe. Media by się zainteresowały w końcu. Można pokazać paski z wypłatami i niech się MON publicznie czerwieni ze wstydu ile płaci. Takie rozmowy to nic nie dadzą, zawsze będą Was wodzić za nos i dawać na odczepkę po 100 na rękę. Bo oni biedni i w ogóle.
    A ile kasy idzie tam gdzie nie trzeba?
    Pomoc za granicę, cmentarze żydowskie czy te śmieszne co najmniej kilkukrotnie przepłacone rakiety z USA. No i USA się cieszy, że zarobi na naiwniakach kupę kasy. O rodakach się nie myśli, bo po co. Pogada się z nimi, odciągnie w czasie, rzuci jakiś ochłap i szafa gra.
    Dopóki jest cicho i nie jest to rozgłaszane żadnymi dużymi protestami to możecie zapomnieć, że coś się zmieni. Czasami mam wrażenie, że związkom nie zależy na tym, oni maja kasę ze składek, to po co się wysilać i narażać…

  • kuba pisze:

    Te coroczne rozmowy to tylko rozszarpywanie ochłapów z pańskiego stołu i coraz większe zróżnicowanie w zarobkach na tożsamych stanowiskach.
    Chyba wszyscy przewodniczący zz mają wgląd do struktury zatrudnienia, wiedzą ilu jest pracujących emerytów, ilu młodych ludzi w strukturach i co się z tym wiąże i jaka ich czeka przyszłość.
    Niedługo będą w RON pracować sami emeryci, bo wszędzie płacą więcej i młodzi mają lepsze perspektywy.
    A takie marzenia zz to już historia ….
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zwiazki-chca-600-zl-podwyzki-dla-pracownikow-wojska-MON-chce-dac-200-zl-3503434.html

  • PracownikRON pisze:

    Niezadowolony, dwa tygodnie to dopiero minie w poniedziałek 14-go, więc nie kracz.
    Pieniążki dostaniesz na pewno czy 100 zł, czy 158 i czy to będzie pod koniec maja, czy w czerwcu tego nie wie nikt.
    Więc radzę się wszystkim zaopatrzyć w cierpliwość i czekać, bo nic innego NAM nie zostało.
    Cieszmy się, że w ogóle możemy tu wyrażać swoje opinie, jak nie pasuje panu NIEZADOWOLONEMU – to proszę na forum NSZZ PW, gdzie bezczelnie zamknięto gęby wszystkim i zlikwidowano wolność wypowiedzi.
    Gospodarza – pana Jagiełłę poznałem osobiście, doświadczony facet, wie o co w resorcie chodzi, szkoda tylko, że nabija tylko swoją kieszeń a swoich ludzi ma głęboko w du..e.
    Pozdrawiam wszystkich balansujących na granicy ubóstwa.
    Pracownik RON

  • Bany998 pisze:

    Wystarczy 1 zapis, żeby podstawa była przynajmniej w wysokości najniższej krajowej.
    To by dało podwyżki niewielkie ale coroczne.
    A nie – od lat walczymy o psie grosze, których i tak dostajemy malutko…

  • KOBRA pisze:

    Nie chciałbym psuć humorów pw ale wyczytałem, że najniższe (minimalne) wynagrodzenie od 1 stycznia 2019 r. może wynosić od 2217 zł a może być jeszcze wyższe, biorąc pod uwagę niedoszacowanie zeszłorocznej inflacji oraz coraz większe różnice pomiędzy średnim wynagrodzeniem a minimalnym wynagrodzeniem.
    Pierwsze propozycje Rządu będą około 15 czerwca.
    I teraz jest pełne pole dla związków zawodowych działających w RON, skoro minimalne wynagrodzenie będzie na poziomie około 2250 zł. Dlatego najniższa płaca zasadnicza powinna być na tym samym poziomie a obecnie jest na poziomie 1850 zł a w dodatku nie wszyscy pw mają w RON 10 % premii.
    I co ty, kolego Marku K. na takie prognozy.
    Pozdrawiam.

    • Witaj, masz zapewne rację, że minimalna będzie na poziomie ok. 2250 zł, bo dotychczas było ono wyższe od propozycji przedstawicieli pracodawców a oni dają te 2217 zł, które należy w negocjacjach traktować raczej jako bazę wyjściową. Z pewnością reprezentatywne organizacje związkowe w ramach RDS przedstawią swoje propozycje na znacznie wyższym poziomie i wówczas Rząd będzie obliczał, obliczał… i w końcu podejmie decyzję, że będzie to gdzieś pomiędzy tymi (pracodawców i ZZ) wartościami. Pozostaje więc nam cierpliwie czekać a w ramach naszej działalności związkowej wspomagać tych, którzy dzisiaj wypracowują ostateczne decyzje dotyczące poziomu minimalnej płacy.
      „Polska potrzebuje wyższych płac” – pod takim hasłem odbędzie się w dniach 24-25 maja 2018 r. w Warszawie IX Kongres OPZZ. Rzeczywiście, potrzebuje a szczególnie dotyczy to polskiej państwowej sfery budżetowej.
      Z drugiej strony widziałem w prasie tekst, że największy Związek „działa ręka w rękę z rządem a szeregowi działacze mają tego dość i oficjalnie występują przeciw władzom Związku”…
      To też daje wiele do przemyśleń…

      • KOBRA pisze:

        Z tego co ja wiem, to Solidarność nie popierała strajku w PLL LOT i w MSWiA. Jak będą robić tak nadal, czyli popierać PIS – to zostanie tylko Komisja Krajowa i ciekawe, z czego się utrzyma jak się wypisze kilka tysięcy członków.
        Nam w RON nie są potrzebne wystąpienia Piotra DUDY, tylko realne działania na dole żeby pracownicy mieli godziwe wynagrodzenia i godziwą emeryturę.
        A nie stali w kolejce do Opieki po zasiłki, bo nie starcza im na opłaty czy lekarstwa. Jak ktoś ma wynagrodzenie liczone na podstawie 3,5-krotności średniej krajowej, która obecnie wynosi około 5 tys. zł to można żyć. To wtedy się zapomina i nie dba o doły związkowe. A zapomniałem, i jeszcze samochód do dyspozycji.
        Może GURU związkowe z Gdańska się obudzi.
        Oby nie było za późno.

    • eelaa pisze:

      KOBRA vel SAJMON przecież Ty wiesz wszystko najlepiej i jeszcze pytasz??
      Ty rozgrywasz z MOCODAWCAMI podwyżki, czyż nie tak??

    • Adam pisze:

      Tylko dlaczego mamy wciąż balansować w okolicy płacy minimalnej? Dlaczego nie postawi się znacznie wyższych wymagań stronie państwowej? Zażądać KONKRETNEJ podwyżki, a nie jakiś wyrównań do minimalnej.

      • I tu się w pełni z Tobą zgadzam, Adamie.
        Już od 2007 r., gdy podwyżka wyniosła 100 zł, największy związek stale walczy o 100 zł, aby tylko była podwyżka… jakakolwiek.
        W ostatnich latach tym minimum jest po równo 150 zł. Dać 150 zł i co, spokój, odfajkować, że podwyżka została zrealizowana?!
        Przecież wiadomo, że to nikogo nie zadowoli, bo ten co ma najniżej dalej będzie tak miał a temu co ma więcej… te 150 będzie nie wystarczające.
        Czy teraz też tak będzie?
        Możliwości w tym zakresie są w budżecie, tylko brak odpowiedzialnych za decyzję!
        Dlatego MON woli działać zachowawczo. Premie jednorazowe, nagrody… i inne bez skutków przechodzących, bo wtedy budżet płac wróci na kolejny rok. itd., itp. w nowym roku zabawa rozpocznie się od nowa.

        A czemu nie można usiąść uczciwie do stołu i spisać priorytety z jednej i z drugiej strony, i określić harmonogram ich realizacji?!
        I niech wszyscy pracownicy wiedzą, jaka jest polityka zatrudnieniowo-płacowa MON i na co mogą liczyć w najbliższym pięcioleciu i czy warto dalej trwać przy tym poziomie płac!
        Czy ktoś ma coś do ukrycia, czy czegoś się obawia?

    • KOBRA pisze:

      Trochę się spóźniłaś lub się spóźniłeś z tą informacją o podniesieniu minimalnej płacy. Ja znowu byłem pierwszy, który napisał o wzroście minimalnego wynagrodzenia. Co do tego, co wiem, ile wiem i czy wszystko wiem – to zapewniam Cię, że ze swoim zasobem wiedzy odnośnie podwyżek płac, czy przepisów związkowych nie dorastasz mi do pięt.
      Pomimo tego, że nie jestem najważniejszym decydentem w NSZZ „Solidarność”, to posiadam zawsze informacje przed Tobą. A na dowód, że mówię prawdę to wczoraj w godzinach porannych napisałem, że będzie spotkanie w DSS a wieczorem E.Romańska umieściła na stronie NSZZ PW post, że… Jagiełło rozmawiał z Dyr. DSS i spotkanie odbędzie się w następnym tygodniu. To jednak wszystko wiem, czy uprawiam populizm…
      Przestań chłopie się ośmieszać i szukać zaczepki, bo pokazujesz, że nie masz żadnej wiedzy w w żadnym temacie i słuchasz tego lub czytasz to co inni napiszą.
      Jak zostanę kiedyś w przyszłości SZEFEM KS PC MON NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”, to wtedy możesz pisać i zwalać na mnie winę za wysokość podwyżek. A teraz jestem tylko „zwykłym głosem doradczym” i wiem jak ja widzę podwyżki a jak np. pozostali uczestnicy, którzy biorą udział w spotkaniach wraz ze swoimi szefami.
      Co do pytania, to pytałem Marka a nie Ciebie i nie wiedziałem, że Marek ma „adwokata” lub „rzecznika”, który wszystkich opluwa i to ty wszystko wiesz najlepiej, dlatego już Ci kiedyś powiedziałem (napisałem), że zapraszam do stołu negocjacyjnego a ja będę nagrywał twoje wystąpienia i zobaczymy, jak twoje argumenty trafią do dysponentów w RON i czy ich przekonają co do wysokości podwyżki wynagrodzeń.
      Nie irytuj się chłopie. Wszyscy tu piszący zobaczyliby tę mądrość twoją i profesjonalizm żołnierski.
      Pozdrawiam.

  • Marcin pisze:

    Dobrze piszesz kolego Kamil. Pozdro z Torunia.

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Dzień dobry,
    rozpoczynamy licytacje biorę z konta ministra finansów 150 zł brutto plus skutki i słucham Państwa

    NSZZ PW – 300zł!!!
    TARCZA – 600zł!
    MILITARIA – 400zł!!!
    MISTRZOWIE Z WARSZAWY – VA BANQUE!!

    Tak w skrócie widzę przyszły tydzień i minione lata w sumie również.
    To tak z przymrużeniem oka ale wiem, że zrozumiecie co chcę powiedzieć używając realiów „Awantury o kasę”.
    Pozdrawiam.

    • KOBRA pisze:

      Trafiłeś w samą dziesiątkę. I co teraz ma zrobić RON, jak wszystkie związki proponują różne wysokości podwyżek.
      Jaką kwotę ma przyjąć do negocjacji, jak nie jest uzgodnione wspólne stanowisko czyli wysokość podwyżek, czy sposób jej podziału. I wtedy masz to, co się stało w 2016 r. każdy związek chciał jak najwięcej podwyżki i nie masz żadnego papierowego uzgodnienia. I teraz np. eelaa przekłamuje „historię” i kłamie, że dwa największe związki podpisały porozumienie. Jakby podpisały, to dzisiaj by nie było problemu tylko by pokazały dokument podpisany i uzgodniony Panu Ministrowi. A tak, „niby negocjacje” odbyły się na przysłowiową gębę. To skoro nie zgadzałeś się z takim scenariuszem, to czemu twoi koledzy związkowi poparli te kwoty. I nie pisz mi tych bzdur, co mówili po negocjacjach twoi guru związkowi, żeby wyjść z twarzą.
      Wyszli z twarzą, polecieli na wywiad przed Ministerstwem chwaląc się, co to oni załatwili dla pw. Widzisz gdzieś na zdjęciach przedstawiciela NSZZ”S” – nie, bo uznaliśmy te negocjacje jako porażkę i dlatego nie występowaliśmy przed kamerami.
      Co, mieliśmy zrobić tak, jak MKK. Gdybyśmy upierali się tak, jak MKK to dzisiaj byś miał takie podwyżki jak za rządów PO – PSL. Lepiej co roku „śmieszne podwyżki” niż przez 8 lat wcale. Jak się mylę to mnie sprostuj. Ale STARAM SIĘ PISAĆ OBIEKTYWNĄ PRAWDĘ.
      A z Markiem będę współpracował do tego momentu, jak będzie dbać o w pierwszej kolejności o podwyższenie wynagrodzeń dla pracowników o najniższych wynagrodzeniach. A teraz możecie pisać co wam do głowy przyjdzie .

      • KOBRA, organizacje skupione w MKK w 2016 r. były przygotowane na różne warianty propozycji ze strony RON, jak również miały przygotowaną treść oświadczenia na okoliczność, gdyby została przyjęta została propozycja, która dla nas byłaby nie do przyjęcia. Ostatecznie tak się zdarzyło, że największe związki zaakceptowały propozycje resortowe i tę ułudę na kolejne lata, stąd wydaliśmy nasze oświadczenie. Nie chcieliśmy do tego przykładać ręki, bo wiedzieliśmy co to oznacza. A protestować można było już wówczas.
        Sytuacja powtórzyła się w roku ubiegłym, kiedy nie tylko nie realizowano postulatów zawartych w naszej ocenie sytuacji PW, ale w dodatku dawano wszystkim po równo, co powoduje, że do dnia dzisiejszego są ogromne różnice w wynagradzaniu pracowników na tożsamych stanowiskach u jednego pracodawcy a na najniżej opłacanych stanowiskach pracownicy nie otrzymują nawet minimalnego wynagrodzenia, bo… mają wypracowaną wysługę lat. A co z tymi co nie mają wysługi? Oczywiście im wypłaca się znacznie wyższe zasadnicze, aby się na tę minimalną co najmniej załapali.
        ALE O CZYM MY TU PISZEMY. TO W OGÓLE NIE JEST DO POMYŚLENIA, ABY PRACOWNICY W RON PRACOWALI ZA POZIOM MINIMALNEGO WYNAGRODZENIA.
        Dlatego, jak wcześniej deklarowaliśmy, powinniśmy najpierw zrobić porządek z najniższymi wynagrodzeniami zasadniczymi. Służba zdrowia już to potrafiła zrobić, a w MON dalej mają z tym problemy.

    • Kasia pisze:

      Sama bym tego lepiej nie ujeła!!;))))

  • Tomasz pisze:

    Będzie 600zl ale rozbite na 5 lat

  • Zbigniew Zbyszek pisze:

    Mistrzowie z Warszawy – niestety nieprawidłowa odpowiedź! prawidłowa odpowiedź to CO ŁASKA!
    gratuluje wspaniałej walki
    A tak serio, jak nie dostane chociaż nędznych 300 zł do podstawy, to się zwalniam i wam radzę to samo, piszę całkiem serio, mój następny wpis będzie jak wypowiem umowę o pracę.
    Pozdrawiam. Zbigniew Zbyszek

  • Grzesiek pisze:

    Każdy pięknie pisze.opisuje i opisuje.konkrety się liczą.a będzie 150 zł tak???tak czy nie??

  • Mariusz pisze:

    Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego do tego minimalnego wynagrodzenia doliczają nam WYPRACOWANE przez nas składniki jak dodatek stażowy, czy za 2/3 zmianę albo nocne?????
    To jest kpina żebym po 25 latach pracy miał podstawę brutto PONIŻEJ minimalnego wynagrodzenia w gospodarce.
    Mamy tę sytuację przez zapisy w Układzie Zbiorowym?

    • Mariuszu, to, że do minimalnego wynagrodzenia wliczane są te składniki, o których piszesz wynika z ustawy, której aktualną treść znajdziesz pod linkiem:
      http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20022001679
      Układ Zbiorowy do tego nic nie ma, chociaż mógłby zawierać zapisy, że nie płaci się w ogóle za wysługę lat, bądź płaci się za wysługę od jednolitej podstawy naliczenia dla wszystkich PW. Dziś wiadomo, że kto ma zasadniczej 1850 dostaje wysługi 20% w wysokości 370 zł, a kto ma 6000 zł – otrzymuje 1200 zł. Czyli różnica 830 zł za co?
      Powtórzę, a czym się różni ta „wysługa lat” dla jednych i drugich pracowników i dlaczego jej wypłata jest tak zróżnicowana? Bo przecież płacą za staż pracy nie płaci się za zajmowane stanowisko, czy jakość wykonywanej pracy?

      Ale czy musi być? W wielu firmach, oczywiście poza państwową sferą budżetową, już nie płaci się za sam staż pracy. U nas jeszcze to jest, bo to pokłosie poprzedniego systemu a nikt nie ma pomysłu, jak wynagradzać państwową sferę budżetową. Chociaż próbę działań podjęto w 2004 r. ale nigdy efekty tej prac nie ujrzały światła dziennego.

      Jednocześnie przyznaję Ci rację, że jest to kpina i wiedz, że minimalnego wynagrodzenia w podstawie brutto nie osiągają również pracownicy, którzy mają 40 i więcej lat PRACY!

      • Grzesiek pisze:

        Panie Marku.Nie długo zgodnie z ustawą dodatek stażowy będzie wyłączony z wynagrodzenia brutto.ustawa brzmieć brzmi tak.minimalna krajowa = minimalna stawka wynagrodzenia zasadniczego.niech Pan się odniesie do tego tematu…Mon wie, że tak będzie i sukcesywnie się do tego przygotowuje.ja coraz częściej odnoszę wrażenie, zresztą już pisałem to…Mon daje tyle, ile aktualnie musi.ma to oczywiście związek tylko i wyłącznie z aktualnie wymaganą najniższą krajową.stąd ten meksyk w wynagradzaniu pracowników.związki.dlaczego nie ma protestów itp???

        • Grzesiek, napisałeś: minimalna krajowa = minimalna stawka wynagrodzenia zasadniczego
          Nie wiem skąd to wziąłeś, czy też chciałbyś, aby taka treść znalazła się w ustawie.
          Chyba, że założyłeś, że taka treść wynika z art. 1 pkt 1a ustawy ale to z kolei dotyczy stawki godzinowej za wykonanie zlecenia lub świadczenia usług.

          Obecne brzmienie w tym zakresie jest uregulowane w art. 6, gdzie można odczytać, iż: wysokość wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy nie może być niższa od wysokości minimalnego wynagrodzenia (…). To, jakich składników się nie uwzględnia w wynagrodzeniu minimalnym określono w art. 6 ust 5.

        • Marek pisze:

          Czyli dalej brak będzie młodych w RON!
          Skoro stawia się na ludzi z 40-letnim stażem pracy… Co z zapisami Kodeksu Pracy, że za taką sama pracę należy się każdemu równe wynagrodzenie? Jak to się ma do tego. Np. Pan z 40-letnim stażem pracy 2200 na rękę a 25-30 latek 1800 na rękę… Gdzie tu zachęta, aby odmłodzić trochę kadrę RON?
          Dobrze wiadomo jaka jest średnia wieku pracownika RON. Ilu się zwolniło ostatnio, bo brak perspektyw. Rozumiem, że staż pracy to doświadczenie ale np. 40 lat to już monotonia…
          Jakiś czas temu u mnie zatrudnili nową osobę na wartownika. Staż pracy z cywila ponad 33 lata i mu naliczyli….zaraz bierze jubilatkę za 35 lat pracy z RON…..Jakim cudem skoro nawet w RON 2 lat nie pracuje?
          Druga sprawa, że osoby z np. 40-letnim stażem pracy i więcej zaraz nas opuszczą a następców nie ma….

      • KOBRA pisze:

        To dlaczego tego nie zmieniamy naliczenia wysługi od minimalnej a nie od stawki zaszeregowania.
        Na co czekamy, trwały prace nad PUZP i ktoś to zgłosił – nie.
        Gdzie są wnioski ze strony związkowej.

    • Grzesiek pisze:

      Nocne jest w tym roku wyłączone z wynagrodzenia brutto.jest to stricte dodatek już zwiększający wynagrodzenie a nie mający za zadanie równać do minimalnej ustawowej.i tak będzie, i z premiami, i wysługą lat…wtedy związki nie będą miały jak się chwalić regulacjami.wszak najniższa i tak zawsze będzie rosła.

      • Nie masz racji, gdyż wysokość minimalnego wynagrodzenia jest corocznie przedmiotem negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. W skład Rady, jak z pewnością wiesz, wchodzą przedstawiciele: organizacji pracodawców, związków zawodowych (konkretnie NSZZ Solidarność, OPZZ i FZZ) oraz Rządu. To w wyniku wspólnych ustaleń, ostatecznie Rada Dialogu Społecznego uzgadnia wysokość minimalnego wynagrodzenia na dany rok.
        Wszystkie, z wyjątkiem NSZZ PW organizacje związkowe działające w resorcie ON mają w Radzie swoich przedstawicieli i mają możliwość wypowiedzenia się w tym zakresie.

        Odnosząc się do tematu, który drążysz (i dobrze, że to robisz) – nasz, resortowy problem nie polega jednak na tym, aby pracownicy wojska zarabiali na poziomie minimalnego wynagrodzenia i żeby ta wartość była jakimś poziomem gwarantującym wysokość wynagrodzenia. Pracownicy RON nie powinni być wynagradzani na poziomie minimalnego wynagrodzenia w państwie! Poza swoim zakresem obowiązków są oni obciążeni również innymi zadaniami, które muszą wykonywać w związku z faktem, iż są zatrudnieni w RON – bez żadnego wynagrodzenia. I to trzeba zmienić.

        Obronność kraju nie powinna być ceniona poziomem minimum socjalnego czy minimum egzystencji i zmuszać pracowników RON, aby podejmowali dodatkowe zatrudnienie, aby zabezpieczyć swoje podstawowe potrzeby. Dlatego domagamy się określenia minimalnego poziomu wynagrodzenia, który byłby określony dla najniższego stanowiska pracy w hierarchii stanowisk przewidzianego dla pracownika zatrudnionego w RON.
        Takie zapisy m. in. powinny się znaleźć w polityce zatrudnieniowo-płacowej wobec pracowników RON.
        Ale takiej polityki MON dotąd nie opracował, chociaż w przeszłości MON chwalił się w pismach skierowanych do Przewodniczącego sejmowej komisji ON, że ma ją opracowaną.
        Ale to było tylko pismo, papier… a wiesz, że papier wszystko przyjmie. Tym bardziej, że podpisał go przedstawiciel tylko jednej strony dialogu.

        • Grzesiek pisze:

          Panie Marku.mam rację.dodatek nocny jest wyłączony z wunagrodzenia brutto.tzn jest stricte dodatkiem a nie skladnikiem wynagrodzenia.nie chodzi mi kto i w jaki sposób ksztaltuje najniższą krajową.przepis o dodatku nocnym wszedl w życie dn 1 stycznia … tylko czekać na dalsze zapisy…które wejdą w źycie.

          • Temu nie zaprzeczam. Dodatek za pracę w nocy został wyłączony począwszy od 1 stycznia 2017 r., w ramach prac RDS. W ubiegłym roku OPZZ wystąpił do MRPiPS o kontynuację wyłączeń kolejnych składników, w tym przede wszystkim dodatku stażowego, Pani Minister odpowiedziała, że strony wyprowadzając dodatek za porę nocną uzgodniły, iż po roku od wyłączenia określą skutki wyłączenia dodatku nocnego, a te jak dotychczas nie zostały dokonane. Nie wiadomo, czy do tej chwili je ustalono, bo – jak zwykle – są ważniejsze sprawy…
            Jeżeli będą kontynuowane kolejne wyłączenia, które nie wiadomo kiedy nastąpią, nie ma pewności czy to będzie akurat dodatek stażowy, bo – w mojej ocenie – stanowi on największe koszty wyłączenia dla pracodawców. Może akurat „padnie” na dodatek za warunki szkodliwe i znów się będzie czekać kolejne 2-3 lata na następny dodatek, np. premie lub nagrody, które są zapisane w ustawie.
            Stąd mój sceptycyzm co do Twojego założenia, że za rok, czy dwa będzie wyłączony dodatek stażowy…
            W mojej ocenie będzie to po prostu dłuższa perspektywa, bo przykładowo na rok 2019 jak narazie nic się nie przewiduje, a to już 3 lata będzie jak został nocny wyłączony z minimalnej płacy. I możemy mówić o jakimś wyłączeniu od 1 stycznia 2020 r. ale niekoniecznie musi to być dodatek stażowy.

          • ktoś tam pisze:

            A tutaj jest nieco świeższa wzmianka na temat wyłączenia dodatku stażowego z wynagrodzenia minimalnego, tak w ramach aktualnych informacji:

            19.12.2017, 09:30:18 Źródło: money.pl.
            Dodatek za wysługę lat będzie wyłączony z kategorii minimalnego wynagrodzenia? Takie zmiany rozważa ministerstwo pracy. Dzięki temu najmniej zarabiający pracownicy z długim stażem dostaliby podwyżki. Dziś bowiem, gdyby odjąć im od pensji dodatek stażowy, wyszłoby, że podstawa ich pensji jest niższa niż ustawowe minimum.
            Więcej o planach ministerstwa powiedział „Rzeczpospolitej” wiceminister pracy Stanisław Szwed. Jak wyjaśnił, skorzystaliby na tym głównie pracownicy administracji. To tam najczęściej są osoby, które dostają tylko minimalne wynagrodzenie, z którego sporą część stanowią dodatki stażowe.
            Przykładowo – jeśli zarabiają minimalną obecnie stawkę 2000 zł i mają 200 zł dodatku za wysługę lat, to tak naprawdę podstawa ich pensji to zaledwie 1800 zł. Tymczasem nowo zatrudnieni pracownicy też muszą dostać minimum 2000 zł, i to bez żadnych dodatków za staż pracy.
            Dzięki planowanej zmianie doświadczony pracownik z przykładu powyżej dostałby płacę minimalną jako podstawę pensji, a do tego doliczono by mu dodatek za lata pracy.
            Jak powiedział „Rz” Stanisław Szwed, na razie poszczególne ministerstwa zbierają dane, ile podwyżki w administracji kosztowałyby budżet państwa. Ekspert Pracodawców RP dodał z kolei, że zmiany dotknęłyby nie tylko pracowników administracji publicznej, ale też zatrudnionych w branży ochroniarskiej, sprzątaniu i niektórych innych usługach. Według jego szacunków w sumie na podwyżki trzeba by wydać 3,5 mld zł.

            Także plany takie są rozpatrywane, a co z tego będzie czas pokaże…

          • ktoś tam pisze:

            A teraz widzę nowinę, że w zasadzie klamka zapadła:

            MRPiPS podjęło decyzję. Dodatek stażowy będzie wyłączony z płacy minimalnej
            Autor: Leszek Skupski Dodano:18.04.2018

            Ministerstwo pracy przygotowuje nowelizację ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, która doprowadzi do wyłączenia z tego wynagrodzenia dodatku stażowego. Zmiana ma zacząć obowiązywać od przyszłego roku.
            Deklarację taką złożył 17 kwietnia br. (2018!) wiceminister pracy Stanisław Szwed, w trakcie obrad Komisji Krajowej „Solidarności” w Zabrzu.
            – Głównie dotyczy to sfery budżetowej; jest zielone światło, żeby w tym zakresie dokonywać zmiany, będzie to wchodzić w życie od przyszłego roku – zapowiedział wiceminister.
            Przepisy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę określają dolną granicę wynagrodzenia, jakie powinien otrzymywać każdy pracownik zatrudniony w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy, niezależnie od posiadanych kwalifikacji, zaszeregowania osobistego, a także składników wynagrodzenia, sytemu i rozkładu czasu pracy stosowanych u danego pracodawcy, jak również szczególnych właściwości i warunków pracy.
            Do obliczenia wysokości wynagrodzenia pracownika przyjmuje się przysługujące pracownikowi składniki wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, zaliczone według zasad statystyki zatrudnienia i wynagrodzeń określonych przez GUS do wynagrodzeń osobowych. Do wynagrodzenia minimalnego nie podlegają jednak wliczeniu niektóre składniki wynagrodzenia, wśród których ustawa wymienia:
            – nagrody jubileuszowe,
            – odprawy pieniężnej przysługującej pracownikowi w związku z przejściem na emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy,
            – wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych,
            a od 1 stycznia 2017 r. również:
            – dodatek za pracę w porze nocnej.

            Od 2019 r. kolejnym składnikiem wyłączonym z wynagrodzenia minimalnego ma być dodatek stażowy.

          • Już myślałem, że coś się zaczęło dziać ale jak widzę to tylko redaktor napisał notkę w tej sprawie.
            Deklaracja złożona przez ministra wywodzącego się z NSZZ „S” i to w trakcie obrad KK tego największego Związku – powinna być priorytetem nie tylko dla tego Ministra, ale i całego Ministerstwa w realizacji tego celu.
            Poczekamy – zobaczymy.
            Szkoda, że nie ma tego w komunikatach czy na oficjalnych stronach MRPiPS.

        • KOBRA pisze:

          Marku, sukces ma wielu ojców a ja myślałem, że to Solidarność zgłaszała żeby wszystkie dodatki do minimalnego wynagrodzenia były wyłączone.
          Jak to ma miejsce teraz, stażowe również nie będzie wchodzić do minimalnego wynagrodzenia.

          • Nie wiem do czego nawiązujesz. Pisząc, opieram się na faktach i pismach, które posiadam. Powołałem się na OPZZ, bo taki fakt miał miejsce pod koniec ubiegłego roku, gdy Porozumienie wystąpiło do min. Rafalskiej. Mam również odpowiedź Pani Minister, więc moje informacje mają potwierdzenie w rzeczywistości. Może „S” też występowała o kolejne działania w zakresie wyłączenia kolejnych składników wynagrodzenia, może nie. Ja nie posiadam takiej informacji. Może jakiś link…
            Pozdrawiam.

  • Mariusz pisze:

    Mam wrażenie, że dopóki nie pracownicy nie „postawią MON po ścianą” – nic się w jego polityce finansowej nie zmieni. Rosną wymagania i zakres obowiązków a „kasa” za tym nie idzie.
    Nie mamy prawa do strajku a te dotychczasowe demonstracje w Warszawie nie zrobiły na MON ŻADNEGO wrażenia.
    Ot, wycieczka do Warszawy.
    Na falę wypowiedzeń też raczej liczyć nie ma co, więc marne te nasze widoki.

    • Grzesiek pisze:

      A niby dlaczego my, pracownicy Mon nie możemy strajkować???ktoś napisze to w końcu czy nie, bo związkom np. to na rękę???czy my nosimy mundur???Nie!!!!
      Więc na moje, to chyba możemy.chciałbym jakiś akt prawny, przepis… nie jakiś zapis głupi puzp itp.

      • Podejrzewam, że nikt Ci nie poda takiego przepisu, bo takiego, który by określał taki zakaz obejmujący wszystkie grupy pracownicze zatrudnione w RON – po prostu nie ma.
        Są co prawda przepisy poszczególnych ustaw zakazujących strajku dla niektórych grup zawodowych, jak np. dla członków korpusu służby cywilnej, którzy są również w RON zatrudnieni ale takiego, który obejmowałby wszystkich PW RON – nie ma.

        • Grzesiek pisze:

          Już kończę w takim razie.
          To dziwie się temu, że do dziś nie było ani jednego strajku lub chociaż pikiet, które jednak mało dają.dziwię się też zatem temu co tu napisze tak tak to jest prawda, że sami przedstawiciele związku ZPW TARCZA głośno mówią nie możemy strajkować… no to jak się tak stawia sprawy to nie ma efektów.i jest też fala odejść z samych związków.w końcu ktoś weźmie się może za robotę. Co roku jest ten sam spektakl.i co roku zarobki w okolicy minimum.liczą się efekty.ich nie będzie skoro cały czas związki mają takie same działania.tak czy nie???dobranoc i masy przemyśleń….

          • Cóż Ci mam odpisać. Chyba tylko to, że tak, jak Ty dotychczas miałeś wątpliwości w tym zakresie, zapewne również mieli je przedstawiciele TARCZY, z którymi miałeś kontakt. Zresztą, mając na uwadze, że jeszcze kilka lat temu największy w resorcie Związek oficjalnie wskazywał na to, że PW RON nie mogą strajkować – trudno się dziwić, że taka informacja stała się powszechna.
            A według mnie wystarczyło sięgnąć do dwóch przepisów pod linki:
            http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19910550236
            oraz
            http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19670440220

          • Rysiek pisze:

            Grzesiek pisze:
            Maj 10, 2018 o 22:34
            „…dziwie się temu, że do dziś nie było ani jednego strajku lub chociaż pikiet, które jednak mało dają.dziwię się też zatem temu co tu napisze tak tak to jest prawda, że sami przedstawiciele związku ZPW TARCZA głośno mówią nie możemy strajkować… no to jak się tak stawia sprawy to nie ma efektów.i jest też fala odejść z samych związków….”

            A Marek odpowiada w sposób, który sugeruje, że Grzesio ma zupełna rację, gdyż pisze cyt: „Cóż Ci mam odpisać. Chyba tylko to, że tak, jak Ty dotychczas miałeś wątpliwości w tym zakresie, zapewne również mieli je przedstawiciele TARCZY, z którymi miałeś kontakt. Zresztą, mając na uwadze, że jeszcze kilka lat temu największy w resorcie Związek oficjalnie wskazywał na to, że PW RON nie mogą strajkować – trudno się dziwić, że taka informacja stała się powszechna.”
            Doprawdy??? Możemy w wojsku strajkować???
            To jakaś zupełna dla mnie nowość, bo ja z zapisów obowiązującego prawa wyciągam zupełnie odmienne wnioski. Ten temat był także na tym forum „wałkowany” wielokrotnie i Ameryki odkrywać nie trzeba. Należy natomiast nieco powściągnąć języki aby przysłowiowego „makaronu na uszy” wnerwionym ludziom nie nawijać – nieco się przyłożyć do studiowania zagadnień, o których piszemy, aby wiedzieć o czym się wywnętrzamy i dyskutować racjonalnie a nie potęgować bałaganu, który i tak jest duży.
            A wiec:
            1/ – STRAJKOWAĆ JAKO PW NIE MOŻEMY, BO PRAWO NAM TEGO ZABRANIA…
            Gdzie to pisze?? – tam gdzie podał Marek, wyciągając z treści tych dokumentów niezrozumiale dla mnie wnioski…
            2/ Żadnych negocjacji płacowych nie będzie, bo resort jednostronnie zadecyduje ile i komu da tym bardziej, że zz jak zwykle nie wypracują wspólnego stanowiska… Da tyle i w sposób, który powyżej opisałem spoglądając do tej mojej „szklanej kuli”. Zresztą, także Marek w swojej wypowiedzi powyżej również nie jest w tym względzie zbytnim optymistą. Będzie, jak zwykle – jedni się zgodzą z dyktatem resortu, twierdząc, że ludzie czekają na jakiekolwiek pieniążki – inni /wiadomo kto/ rączki umyją stwierdzając, że zgadzają się z uwagi na to, aby tej całej „podwyżki” nie blokować. Oczywiście – żadnych wspólnych związkowych uzgodnień, jak zwykle wcześniej nie będzie i każdy tam będzie grał w swoje – mocno znaczone i doskonale znane resortowi – karty.
            W efekcie – spłynie to do poszczególnych zakładów, w których ludzie kolejny raz wezmą się za… dzieląc i „wyrównując” te nasze wynagrodzenia.
            W efekcie wielu ze zz odejdzie a nikt nie przybędzie – nawet z tych, którym więcej o parę złotych dadzą…
            Co wiec należy uczynić??
            1/ – Reaktywować spor zbiorowy strony społecznej z ministrem ON. Spór, którego kiedyś byłem inicjatorem, pod którym podpisał się NSZZ PW a do którego powinni przystąpić pozostali partnerzy społeczni. Ten, ogłoszony swego czasu spór zbiorowy nie podjęty przez resort trwa prawnie nadal a jego stroną jest obecnie NSZZ PW i inni powinni niezwłocznie dołączyć – także wojskowa Solidarność, która swego czasu ustawiła się do niego bokiem. Gdy ten spór zaistniał, ówcześni opozycyjni posłowie wyrażali przekonanie, że jest właściwy i powinien być podjęty przez MON. Obecnie wielu z nich podejmuje w tej kwestii decyzje więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby w praktyce realizować głoszone w tej kwestii przekonania.
            Wiem jedno – jeżeli tam, na to spotkanie nie pójdziecie z gotowością do wezwania do sporu zbiorowego z resortem – to sprawa naszych wynagrodzeń nadal nie wyjdzie poza środowisko wojska i resortu.

          • Witaj Rysiu, też Cię lubię i ciszę się, że zacząłeś pisać.
            Napisałeś:
            „Doprawdy??? Możemy w wojsku strajkować??? To jakaś zupełna dla mnie nowość, bo ja z zapisów obowiązującego prawa wyciągam zupełnie odmienne wnioski.”

            Nie będę tutaj wchodził z Tobą w polemikę ale jeżeli masz jakieś wątpliwości, to mamy możliwość – jak wiesz – skomunikować się poza tym forum i wymienić się swoimi stanowiskami a myślę, że wówczas Twoje wątpliwości znikną.

  • Gruba kaska pisze:

    Bo jakby Pan Marek za darmo miał takie imperium, jak jest na ul. Koszykowej (siedziba NSZZ PW) i jeszcze wiele innych przywilejów – to też by Pan tak działał, czyli źle dla PW i informował, że nie wolno strajkować.

  • ktoś tam pisze:

    Informacja z 25.04.2018
    http://innpoland.pl/142967,dodatek-stazowy-resort-pracy-planuje-zmiany

    i informacja z 18.04.2018:
    https://www.portalkadrowy.pl/aktualnosci/mrpips-podjelo-decyzje.-dodatek-stazowy-bedzie-wylaczony-z-placy-minimalnej-17342.html

    Nasze podwyżki są zdeterminowane wprowadzeniem powyższych zmian tzn. jeżeli takie zmiany wejdą w życie – to w 2019 r. dla pracowników RON podwyżek nie będzie,
    a raczej będą, ale wynikające z przepisów o płacy minimalnej, a nie z budżetu MON i programu „105 plus”…

  • robol pisze:

    Jeden wielki pic na wodę. Emeryci wojskowi powoli przejmują stanowiska pracownicze RON. Jak za kilkanaście lat przejmą większość, wtedy będzie spokój i znikną związki zawodowe, bo po co emeryt ma płacić składki, jak związki są zupełnie niepotrzebne?
    Dla nich minimalna krajowa jako RON to dodatek do emerytury. Nie można strajkować! Związki nic nie mogą poradzić na tegoroczną 150 złotową podwyżkę!
    Ogólnie brak jest perspektyw na przyszłość dla zwykłego człowieka, który pracuje w RON.
    2500 zł brutto mam a pracuję tu tylko 8 lat?
    a co muszę robić?
    to co mam w obowiązkach plus dodatkowe obowiązki plus wszytko inne i jeszcze zastępować szefów i kierowników…. za 2500 zł brutto… to jest k…. żałosne

    ale co zrobić jak w obrębie proponują 2100 zł brutto albo na kasę do supermarketu za 3500 i tu się zastanawiam… po co studiowałem 5 lat

    • Adam pisze:

      Tu są złe przepisy. Emeryci powinni brać albo emeryturę, albo pensję za pracę. Skoro nabył prawa emerytalne, to nie powinien mieć prawa pracować zawodowo. A jak chce pracować zawodowo, to emerytura powinna być zawieszana na ten czas. Nie dwie „pensje” na raz. Kto to słyszał żeby emeryci pracowali – to po co szli na emeryturę? Przepisy są dziurawe i tacy ludzie psują rynek pracy, bo dla nich to dodatek do niemałej zresztą emerytury. Ci wojskowi emeryci tak poza tym to nic nie potrafią. Wiem co mówię. Taka jest prawda.

  • eric pisze:

    Tylko z tego, co pisze Pan Marek można wywnioskować to tak: strajkować można ale lepiej nie.
    MON olewa kompletnie związki a one dalej się łaszą do MON-u, że może w końcu raczy z nami porozmawiać.
    Trzeba podjąć inne kroki, skoro dotychczasowe sposoby nic nie dają. Powiedzieć konkretnie, albo godna podwyżka dla wszystkich, zwłaszcza ludzi na dole (nie może być tak, że PW pracując przy obronie kraju dostają najniższą krajową), albo strajk.
    Były podpisane podwyżki za Macierewicza, w tym roku miało być chyba 250-270 (proszę mnie poprawić jeśli się mylę) a teraz tłumaczenie, że było to za innego ministra.
    Ludzie tak nie może być, Partia dalej jest ta sama.
    A tak w ogóle, to jak związki dalej będą tak ochoczo rwały się do pracy, to niedługo nic nie dostaniemy, bo wszystkie inne grupy zawodowe, które upominają się o swoje – dostają a dla nas nic nie zostanie…

  • Grzesiek pisze:

    A Pan Marek Kazimierczak dalej w zaparte.właśnie to są te przygotowania MONu, o których piszę.a związki niech nie udają, że o tym nie wiedzą.tylko się wezmą za robotę.w przyszłym roku, jeśli nie będzie min 220-230 do zasadniczej strajk już w lutym.pytanie za sto punktów.czy Wartownikom OWC dodatek za nocne jest wypłacany odrębnie jako dodatek czy jako składnik wynagrodzenia brutto????

    • Grzesiek, w związku z tym moim – jak piszesz „zaparcie” pozwól, że zakończymy te nasze pisanie, bo – jak widzę – nie przyniosło ono rezultatu, gdyż wydajesz się być na „wcześniej okopanej pozycji wyjściowej”.
      Natomiast na pytanie za 100 punktów, odpowiem Ci, że dodatek za pracę w porze nocnej jest wypłacany jako składnik wynagrodzenia brutto. I już wiesz wszystko. Pozdrawiam.

  • Grzesiek pisze:

    Panie Marku.Nie na okopanej ale musi Pan zrozumieć, że tak dalej być nie może.wszyscy są w stanie coś ugrać a my dalej dziadostwo i ubóstwo.mnie to i złości, i przy wypłacie bardzo smuci.Żona zarabia więcej, mimo braku wysługi w dyskoncie.

    • Pisaliśmy wcześniej w temacie strajku i do tego się odnoszę. Wiem, proszę mi wierzyć, że obecna sytuacja jest nie do przyjęcia, jednak,aby cokolwiek w tym zakresie zrobić – trzeba woli działania wszystkich związków. Przynajmniej tych dwóch pozostałych, bo MKK i NSZZ Solidarność ma w zasadzie wypracowaną linię postępowania.
      W odróżnieniu od tych wszystkich, którzy są w stanie coś ugrać, tym się różnimy, że oni muszą walczyć o dodatkowe środki a my już mamy je zabezpieczone w budżecie MON i nie musimy o nie walczyć!!!
      Wystarczy, że będziemy – jako Strona społeczna – przedstawiać wspólne postulaty co do podziału środków, które pozostają w rezerwie Ministra ON.
      I tu zaczynają się schody, bo dwa zz mają inne priorytety niż MKK i NSZZ Solidarność, co dało się zauważyć już przy ubiegłorocznych rozmowach w kwestii podwyżek.

      • new pisze:

        I dlatego jak mantra powtarzał będę, że związki zawodowe trzeba wyprowadzić z zakładów pracy i powinny działać poza zakładem, ale mieć uprawnienia reprezentowania pracowników w zakładzie i mieć narzędzia ustawowe nacisku na pracodawców. Tacy działacze powinny utrzymywać się ze składek członków, jestem gotowy płacić nawet dużo więcej tylko by utrzymać działaczy, ale żeby odnosili odpowiednie rezultaty swojej działalności w innym wypadku mogę sobie wybrać inny związek. W obecnej chwili jest patologia, pracodawca utrzymuje przewodniczących za swoją kasę i może go korumpować, obietnicą wyższej pensji za cicho siedzenie. Dlatego nie możecie dogadać się z innymi związkami, bo są w kieszeni rządzących za cicho siedzenie.

  • Rysiek pisze:

    A wiec jeszcze raz w kwestii i tych naszych podwyzek i strajku / a moze innych form protestu / które zdaniem wielu wioda do sukcesu a nie sa przez wojskowe zz stosowane….
    Dz.U. 1991 Nr 55 poz. 236 USTAWA z dnia 23 maja 1991r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych
    Art.17.
    2.Strajk jest środkiem ostatecznym i nie może być ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu według zasad określonych w art. 7–14.
    ”Nie może być ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu według zasad określonych w art. 7–14”…. To może ci wszyscy którym sie wydaje, że taki strajk to bulka z masłem zapoznaja sie z art 7–14. tej ustawy….
    Nie o to jednak tu chodzi a o zapis następujący;
    Art.19.
    1. Niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa.
    2.Niedopuszczalne jest organizowanie strajku w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Służbie Wywiadu Wojskowego, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Służbie Ochrony Państwa, w jednostkach Policji i Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej,
    3.Prawo do strajku nie przysługuje pracownikom zatrudnionym w organach władzy państwowej, administracji rządowej i
    samorządowej, sądach oraz prokuraturze.
    Jeżeli dokładnie wczytamy sie w sens znaczenia poszczególnych – w/w przywolanych zapisów ustawy a są one jednoznaczne to pojmiemy dlaczego te ograniczenia przyjeły postać aż trzech odrębnych zapisów
    Art 19 ust 1 określa stanowiska pracy, urządzenia i instalacje na których niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych z uwagi na zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego lub bezpieczeństwa państwa. Takie stanowiska pracy, urzadzenia lub instalacje są wlasciwie wszędzie np w wodociągach, elektrowniach, przemyśle zbrojeniowym, sluzbie zdrowia a nawet piekarniach czy masarniach gdzie przerwy w pracy spowoduja ze towar bedacy efektem produkcji takiej np masarni stanie sie niebezpieczny dla zdrowia ludzi Wszystko zależy od inwencji prawników których zatrudnia dany pracodawca Wowczas udowodnienie nielegalnosci takiego strajku jest łatwe i proste ze wszystkimi tego konsekwencjami dla strajkujących i organizatorów…. Poza dyskusją jest że wlasciwie kazde stanowisko pw moze podlegać powyższym wylaczeniom i wojskowi prawnicy dowioda tego przed każdym sadem
    Powyzszy przepis mowi o tym że wlasciwie w każdym zakladzie beda stanowiska, urzadzenia lub instalacje na których strajk bedzie niemożliwy.
    Art 19 ust. 2 okresla gdzie niedopuszczalne jest nie tylko prowadzenie ale już samo organizowanie strajku. Jest ono niedopuszczalne cyt. „w………… jednostkach …. Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej,” A więc – w jednostkach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej nie tylko nie można prowadzić ale nawet organizować strajku.
    W pewnych kregach panuje przekonanie że te jednostki SZ to oddziały wojskowe. Definicja jednostki wojskowej zawarta w ustawie z dnia 21 listopada 1967r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej jest nastepująca ;
    art.3. ust 5.
    Przez jednostkę wojskową rozumie się jednostkę organizacyjną Sił Zbrojnych, funkcjonującą na podstawie nadanego przez Ministra Obrony Narodowej etatu określającego jej strukturę wewnętrzną, liczbę, rodzaje i rangę wszystkich stanowisk służbowych występujących w tej jednostce, jak również liczbę i rodzaje uzbrojenia, środków transportu i innego wyposażenia należnego jednostce, oraz posługującą się pieczęcią urzędową z godłem Rzeczypospolitej Polskiej i nazwą (numerem) jednostki.

    I wszystko jasne… Czy nasze WOG-i, RBL-ogi a także wszystkie inne struktury organizacyjne spełniają powyższe wymogi?? Oczywiście tak a więc skąd te Wasze wątpliwości??

    Aby ten problem potraktowac calosciowo krótko o Art 19 ustęp 3 omawianej ustawy;
    Mówi o tym jakim pracownikom nie przysługuje prawo do strajku….Prawo do strajku nie przysługuje pracownikom zatrudnionym w organach władzy państwowej, administracji rządowej i samorządowej, sądach oraz prokuraturze. Można sobie wiec wyobrazić że w urzedzie powiatowym w X trwa strajk tyle że nie uczestnicza w nim pracownicy samorzadowi a np firmy zewnetrznej sprzatającej ten urząd
    Dlaczego dokonano rozroznienia az w trzech punktach dotyczącego ograniczen prawa do strajku?
    Bo sa zakłady w których okreslone stanowiska urzadzenia lub instalacje sa ze strajku wylaczone chociaz w zakladach tych strajkowac mozna.
    Bo są grupy pracownicze / zawodowe/ wylaczone z prawa do strajku chociaż w instytucjach i urzedach w których ci ludzie pracują strajk jest możliwy W tym miejscu należy stwierdzić że pracownicy RON nie zostali do takiej grupy zawodowej zaliczeni Jeżeli więc ktoś zapyta – czy możemy strajkować?? – odpowiedź brzmi – Pracownicy RON nie sa objęci ograniczeniem prawa do strajku z tym, że sa całe struktury organizacyjne w tym jednostki Sil Zbrojnych w których niedopuszczalne – powtarzam NIEDOPUSZCZALNE jest samo organizowanie strajku a wiec takze nawolywanie do niego nie wspominajac już o samej akcji strajkowej. Gdzie więc możemy sobie ten nasz strajk zorganizować?? Jedynie we własnych domach….
    Z powyzszego wynika że wałkowanie kwestii strajku ale także innych form protestu mozemy sobie pomiędzy bajki wlożyć bo każda z tych form protestu musi być realizowana po żmudnym spełnieniu wielu warunków określonych w stosownej ustawie do czego nasze zz nie sa w żaden sposób przygotowane Nawet ten największy zatrudniający zarówno radcę prawnego jak i pewną ilosć działaczy związkowych Chcialbym doxczekac się w resorcie chocby jednego zakladowego lub międzyzakladowego sporu zbiorowego bo jedynie wowczas można byloby mówić o jakichkolwiek formach protestu Jezeli bowiem komus sie wydaje ze taki protest to male piwo polegające na darciu dziuba, zadymianiu i zalozeniu opaski to radze spróbować….
    Na koniec – Mamy takie zz na jakie nas stac wiec i ta nasza wymagalnosc powinna uwzgledniac istniejące realia Jezeli ktos placi pare zlotych składki uwazając że to i tak dużo to nie może liczyc na profesjonalne zabezpieczenie swoich potrzeb Nasze zz to nie zz górnicze czy stoczniowe a nawet ze szkolnictwa czy słuzby zdrowia Nie dosc że przynaleznosć do naszych zz jest śladowa to skladki od tych naszych wynagrodzen dziadowskie co przeklada się na efekty działalności . Pomimo tego że bardzo wielu działaczy związkowych podstawowego szczebla w czynie społecznym wykonując swoją pracę co dnia naraża się pracodawcom w obronie interesów pracowniczych efekty ich pracy sa znikome także z powodu szczupłosci środkow którymi dysponują Z ledwoscia wystarczają one na jakies formy zasilkow socjalnych dla członków ale już nie na oplatę profesjonalnej obsługi prawnej. Chcieliby chociaz czuć wsparcie środowiska o które zabiegają ale jakże często tak nie jest .Zamiast tego i od swoich otrzymują kopy i razy.
    Jezeli mamy dyskutować poważnie to nie uprawiajmy tu nierealnego chciejstwa a weźmy się wszyscy powaznie do roboty budujac nie namiastki, fasady czy wydmuszki a rzeczywiste, silne iloscią członkow i kasy i profesjonalizmu oraz rzeczywiscie niezależne od pracodawcow zwiazki które stana sie autentycznym – szanowanym partnerem dla resortu ON
    Ta praca nas czeka albo dajmy sobie na luz – wszyscy….

    • Tomasz pisze:

      Niedopuszczalne ale nie zabronione

    • Rysiu, zaznaczyłem w Twoim komentarzu te zdania, co do których mam wątpliwości. A więc te dotyczące jednostek Sił Zbrojnych, przez które szybko przeszedłeś do definicji „jednostki wojskowej”. I na tym oparłeś cały swój wywód.
      W mojej ocenie, w pierwszej kolejności należy ustalić co zalicza się do Sił Zbrojnych, bo przecież zwrot „Siły Zbrojne” nie jest tożsamy z pojęciem „resort obrony narodowej”, które to pojęcie (RON) jest znacznie szersze. Powołałem się na ustawę o powszechnym obowiązku obrony, bo tak jest szczegółowo określone co wchodzi w skład Sił Zbrojnych. I oto poniżej wynik moich poszukiwań.
      Art. 3 ust. 3. W skład Sił Zbrojnych wchodzą jako ich rodzaje:
      1) Wojska Lądowe;
      2) Siły Powietrzne;
      3) Marynarka Wojenna;
      4) Wojska Specjalne;
      5) Wojska Obrony Terytorialnej.
      Art. 3 ust. 7. W skład Sił Zbrojnych wchodzi również Żandarmeria Wojskowa, jako ich wyodrębniona i wyspecjalizowana służba.
      Art. 3 ust. 8. W razie ogłoszenia powszechnej lub częściowej mobilizacji oraz w czasie wojny Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego stają się, z mocy prawa, częścią Sił Zbrojnych.
      Art. 13c ust. 1. W Siłach Zbrojnych tworzy się stanowisko Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.
      Art. 13c ust. 3. Szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych wykonuje swoje zadania przy pomocy Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.

      Czy w którymś z wymienionych punktów uwzględnia się WOG-i, czy RBL-ogi?
      Nie.
      A więc odpowiedź jest prosta – niedopuszczalne jest organizowanie strajku w jednostkach Sił Zbrojnych, ale do nich nie zalicza się WOG-ów i RBL-ogów i wiele innych jednostek wojskowych, które finansowane są z rozdziałów budżetu innych niż: 75201 Wojska Lądowe, 75202 Siły Powietrzne, 75203 Marynarka Wojenna, 75206 Wojska Obrony Terytorialnej, 75207 Żandarmeria Wojskowa, 75213 Dowodzenie i kierowanie SZ RP, 75219 Wojska Specjalne oraz jednostkę wojskową Inspektorat Wsparcia SZ, który finansowany jest z rozdziału 75220 Zabezpieczenie wojsk.

      I stąd się biorą nasze wątpliwości, których Ty nie dostrzegasz.
      To, w zasadzie nie są wątpliwości a pewność, że można strajkować w jednostkach, które są poza Siłami Zbrojnymi. Ważnym jest jednak, aby szczegółowo przestrzegane były procedury ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.
      Pozdrawiam.

  • Agata pisze:

    Cytuję:
    „Starosta oświęcimski, członek PiS od 15 lat, o propozycji obniżki dowiedział się z mediów.
    Cóż mam powiedzieć? W moim przypadku 20 procent to około 2600 zł. Ale ja nie przyszedłem do samorządu, by zarabiać pieniądze.”

    Tak się składa że 2600 to ja mam brutto!
    Zobaczymy czy przyniesie nowy tydzień :)
    Pozdrawiam

    • Rysiek pisze:

      Rzeczywiscie ich nie dostrzegam z prostego względu – gdyż ich po prostu nie ma. Dlaczego??
      Sam przecież napisałeś, że cyt:
      Art. 13c ust. 1. W Siłach Zbrojnych tworzy się stanowisko Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.
      Art. 13c ust. 3. Szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych wykonuje swoje zadania przy pomocy Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.

      Jeżeli chcesz nam udowodnić, że i Szef IW SZ, i IW SZ należą do SZ ale już wchodzące w skład IW jednostki podporządkowane nie – to się po prostu mylisz a Twoje rozumowanie w żaden sposób obronić się nie da.
      Bowiem od struktury IW SZ w żaden sposób nie można oddzielić jednostek bezpośrednio podporządkowanych, które ten Inspektorat wraz z jego kierownictwem tworzą. Ta struktura jest np. tu https://iwspsz.wp.mil.pl/pl/pages/struktura-2017-01-16-j/
      Nie pisz więc, że te jednostki to nie jednostki sił zbrojnych, bo jeżeli tak – to czym one są?? :)

      • Rysiu, mnie się nie pytaj się o interpretacje tych zapisów, bo skąd mam wiedzieć co chciano a co w rzeczywistości zapisano. Nad tym z pewnością dumały tęgie głowy i coś musiało być na względzie.
        Ja tych zapisów w art. 13 nie wymyśliłem, tylko zacytowałem z ustawy.
        Piszesz, że od struktury IW SZ nie można oddzielić jednostek bezpośrednio podporządkowanych. A dlaczego mam je oddzielać, jak one są już oddzielone, bo każda z jednostek PODPORZĄDKOWANYCH stanowi odrębną jednostkę.
        Pytasz się natomiast czym one są? Odpowiem – są jednostkami zabezpieczającymi funkcjonowanie jednostek wchodzących w skład Sił Zbrojnych RP.
        Po to były chyba tworzone.

        • Rysiek pisze:

          A jednak nie, bo te jednostki zostały utworzone w istocie po to, aby zabezpieczały funkcjonowanie jednostek operacyjnych Sił Zbrojnych a to subtelna różnica.
          Ja nie odpowiadam za to, że ta nasza logistyka została jakoś tak do kąta schowana. Nie można jednak publicznie twierdzić, że te tysiące żołnierzy i 2/3 pw zatrudnionych w resorcie – wchodzące w skład jednostek IW SZ do SZ RP nie należy, gdyż to tych wszystkich ludzi po prostu obraża.
          Więc – wg Ciebie – ja z tym moim kałachem, z którym chronię wojskowe mienie do SZ nie należę??
          Żołnierzami SZ nie są żołnierze różnych stopni służący w tym moim składzie??
          Żołnierzami SZ nie są żołnierze brygad logistycznych zabezpieczający nasze misje na całym świecie??
          Ci, którzy wozili śb i materiały po zaminowanych drogach w Afganistanie, czy Iraku to nie żołnierze SZ??
          Daj spokój i nie upowszechniaj publicznie przekonania o różnych żołnierzach i pw w naszej armii, bo armia jest jedna i przepisy regulujące w niej służbę i pracę również…..

          • A żebyś wiedział, że żaden pracownik nie jest zaliczany do Sił Zbrojnych.
            W tym temacie, w 2016 r. w trakcie rozmów z MON wskazywałem potrzebę określenia liczebności PW w odpowiedniej rangi akcie prawnym, jak to ma miejsce np. w Bundeswehrze a ustawa o modernizacji określa jedynie liczebność żołnierzy Sił Zbrojnych.
            Na to dyrektor DB stwierdził: Panie Marku, co Pan, pracownicy wojska nie wchodzą w skład Sił Zbrojnych.
            Na wskazanie, że znaczna część z nich zajmuje stanowiska etatowe w jednostkach wchodzących w skład SZ i mają przydziały mobilizacyjne?
            W odpowiedzi usłyszałem: No to co z tego?

            Powtarzam, nie była to rozmowa w kuluarach, tylko na oficjalnym spotkaniu, w obecności przedstawicieli wszystkich ZZ a chodziło o to, aby – analogicznie jak w przypadku żołnierzy – wprowadzić do ustawy o modernizacji i finansowaniu SZ zapisy dotyczące pracowników.
            Nasze, MKK działanie było konsekwencją wniosków wynikających z opracowanej „Sytuacji Personelu Cywilnego SZ RP oraz kierunków zmian” – możesz o tym poczytać na stronach 8-10 tego materiału.

            I, proszę nie pouczaj mnie, czy mam upowszechniać czy nie zapisy aktualnie obowiązujących aktów prawnych w tym zakresie, bo jeżeli są to niedoróbki – to trzeba je wytknąć i zmienić, natomiast, gdy są to właściwe zapisy – to, jak widać są niezrozumiałe dla przeciętnego czytającego.

            PS. A tak na marginesie, jak już piszesz o różnych żołnierzach i pw w naszej armii, to wiedz, że I MÓWIĘ TO Z CAŁYM PRZEKONANIEM, że Urząd Ministra ON nie wchodzi w skład Sił Zbrojnych RP.
            Czyli co, nie ma różnic?

  • Zbigniew Zbyszek pisze:

    Panie Marku wiadomo kiedy odbędzie się spotkanie ze wszystkimi związkami na temat podwyżki „propozycji konkretnej kwoty i szczegółach jej wprowadzenia” ?

    • KOBRA pisze:

      Zapytaj Administratora strony NSZZ PW niejakiego Nadszyszkownika.
      On na wszystkich forach umieszcza zapis, że spotkanie będzie w następnym tygodniu, bo jego Szef spotkał się z Dyr. DSS i przekazał mu taką rewelacyjna wiadomość.
      A jak nie będzie, to potwierdzi w 100 %, że NSZZ poprostu gra sobie z pw, a ja bardzo się cieszę, bo powoli NSZZ PW się kurczy liczebnie i zapisują się ich członkowie do „Solidarności” czyli do związku, który chce wyjść na ulicę – pomimo tego, że nie wszyscy działacze „S” są za takimi rozwiązaniami.
      Ale ja sobie w tym temacie poradzę z tymi „leśnymi dziadkami”. Znowu przybyło mi 100 członków więcej, którzy wypisali się z NSZZ PW a teraz są w moim związku. Jakoś NSZZ PW się tym nie chwali i chyba na tym nie koniec.
      Co do strajku. Informuję, że możemy strajkować, bo jesteśmy cywilami a nie żołnierzami. Zapisy powyżej cytowane dotyczą tylko służb mundurowych a nie szeregowych pracowników cywilnych.
      Rozmawiając w dniu 25 kwietnia br. z Dyrektorem DSS oświadczyłem, że my nie będziemy nikogo chronić, nawet PiS-u i jeśli nie dostaniemy podwyżek do końca maja, to wychodzimy na ulicę i za to, co się będzie działo – nie ponosimy żadnej winy a czasu pozostało bardzo, bardzo mało.

      • Rysiek pisze:

        Jasiu – wyjście na ulicę to nie strajk… Jeżeli uważasz, że sprawa jest łatwa i prosta – to zorganizuj taki strajk u siebie w tych zakładach, w których macie oddziaływanie. Chętnie poczytam Twoje relacje ze „związkowego frontu” :)
        Chcecie zorganizować pikietę w Warszawie lub gdzie indziej – ok.
        Jeżeli tylko dopełnicie formalności, aby to zgromadzenie publiczne było legalne… zwlokę się wówczas i gwarantuje tu publicznie, że uczynię wszystko, aby Was wspomóc a zadymiać, jak trzeba – jeszcze potrafię…
        To jednak nie wyjście z istniejącej sytuacji, gdyż wówczas pozostaniemy, Jasiu, samotnie na tzw. „lodzie” a inne zz wbiją nam nóż w plecy.
        Musicie się poprostu w końcu dogadać, co będziemy robić.
        Czas ku temu najwyższy…

        • KOBRA pisze:

          Rysiu, jakie formalności na jaką pikietę potrzebuje. Zgoda pani prezydent Warszawy nie jest wymagana. To nie musi być parę tysięcy protestujących. Wystarczy 100, 200, 499 pw i też można pokazać swoje niezadowolenie a jeszcze do tego wykorzystać media. I o takim czymś myślę.
          U nas, jak wiesz, w woj. kujawsko-pomorskim już jest akcja protestacyjna sfery budżetowej i czekamy na spotkanie z panią minister Rafalską, które ma się odbyć do końca maja. Trochę się to u nas te spotkanie przeciągnęło ze względu na akcję w Sejmie niepełnosprawnych. Ale Pani Minister odpisała, że jak tylko będzie wolny termin to zaraz się spotyka z Komitetem Protestacyjnym przy Zarządzie Regionu Bydgoskiego NSZZ Solidarność. Potwierdził, że dojdzie do spotkania Wojewoda M.Kozłowski, który jest mediatorem i kilka razy już brał udział w spotkaniach z protestującymi. A to, że NSZZ PW, czy SO wbiłyby nam nóż – to dla mnie żadna nowa wiadomość.
          Jak tu dojść do porozumienia z pozostałymi związkami, skoro oni popierają stronę RON.

          • Rysiek pisze:

            Jasiu – to na pewno nie będzie zgromadzenie spontaniczne, bo nikt go za takowe nie uzna…
            Jeżeli nawet zastosujesz tu tryb uproszczony, to będziesz musiał je zgłosić. Musisz też wiedzieć, że Policji, ŻW i Straży Miejskiej będzie więcej niż tych twoich uczestników a oni was tam dokładnie wypunktują. Wystarczy, że ktoś jedna małą petardę odpali, że mała plamka na murze powstanie, że jakieś okno wybite zostanie a długo się nie wypłacisz jako organizator tego przedsięwzięcia. Musisz liczyć się także z prowokacją, która natychmiast takie zgromadzenie zakończy.
            Musisz….
            Ale po co ja o tym wszystkim piszę, kiedy to takie proste i łatwe. Wiem jedno, z tej pikiety możesz wraz z kolegami z OWC właściwie już do zakładu nie wracać, gdyż kwestią czasu będzie, gdy zabiorą Wam zawodowe uprawnienia, co równa się natychmiastowej utracie pracy.
            Za co i dlaczego?? Za niewinność… a gdy się stosowne postępowania zakończą i okaże się, że winy Waszej nie ma – to do pracy nikt Was wówczas i tak nie przywróci.
            No, ale po co ja to wszystko piszę, kiedy to takie proste i łatwe….

    • Rysiek pisze:

      Art.13c.
      1. W Siłach Zbrojnych tworzy się stanowisko Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych.
      1a.Szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych podlega Dowódcy Generalnemu.
      2.Do zakresu działania Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w szczególności należy:
      4) dowodzenie podległymi związkami organizacyjnymi i jednostkami wojskowymi niewydzielonymi w podporządkowanie Dowódcy Operacyjnego;
      6) planowanie oraz realizacja mobilizacyjnego i operacyjnego rozwinięcia podległych związków organizacyjnych i jednostek wojskowych;
      7) szkolenie podległych związków organizacyjnych i jednostek wojskowych

      I to byłoby tyle w temacie.
      Co do tego, czy pw są częścią, czy też nie są częścią sił zbrojnych – nie ma to żadnego znaczenia.
      Wydaje się, że nie byłoby błędem twierdzić, że są cywilnym /pozamilitarnym/ komponentem Sił Zbrojnych.
      Problemem jednak nie jest to kto jest częścią SZ a gdzie nie można organizować strajków.
      Otóż strajków nie można organizować w jednostkach SZ, więc niby gdzie mamy strajkować – zapytam jeszcze raz – w naszych domach, po pracy w resorcie?

      • No, widzisz Rysiu, już inaczej piszesz i – w zasadzie sam sobie odpowiadasz.
        Oczywiście, że NIEDOPUSZCZALNE jest organizowanie strajków w jednostkach Sił Zbrojnych RP i to nie ulega wątpliwości, jednak taka możliwość – przyjmijmy, że w oparciu o obowiązujące przepisy – istnieje w jednostkach resortu obrony narodowej, które nie są zaliczane do jednostek Sił Zbrojnych RP.
        Bo chyba nie masz wątpliwości, że np. Liceum Lotnicze nie jest jednostką SZ RP, a czy wojskowe biura emerytalne są? a przedszkola wojskowe oraz szereg innych jednostek, jak np. rejonowe przedstawicielstwa wojskowe itd. itp. są? Tam wszędzie są zatrudnieni PW RON.

        Początek naszych rozważań w tym zakresie rozpoczął się od potrzeby wskazania, jaki przepis ZABRANIA PW strajkowania. Wiemy już, że takiego przepisu nie
        ma ale istnieje ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, która nie dopuszcza organizacji w strajku w określonych jednostkach, jak również istnieją przepisy, które wskazywałeś, że niektóre grupy pracownicze w państwie, w tym również zatrudnione w resorcie ON – nie mogą strajkować.
        Treść tych przepisów – pomijając fakt, że można je wielorako rozumieć a tak nie powinno być, bo prawa powinno być jednoznaczne, szczególnie w odniesieniu do obronności – nie zabrania pracownikom wojska strajkować.
        Podsumowując, napiszę Ci tak. Błędem w przeszłości, w roku ok. 1989 było to, że nie potrafiono precyzyjnie określić:
        – co jest SZ RP a co nie jest,
        – co wchodzi w skład resortu ON a co nie.

        Myślę, że za często odbywały się zmiany na stanowiskach kierowniczych i każdy nowy co przychodził, wprowadzał nowe rozwiązania, że w zasadzie dzisiaj, jakby znów miały zmiany nastąpić… nie wiem co nowego by wymyślono np. w odniesieniu do pracowników zatrudnionych w wojsku. Nie było „pomysłu” na PW, było wielu do podejmowania decyzji, ale nie było odpowiedzialnego za skutki podejmowanych.
        Samo nazywanie w przeszłości pracowników: pracownicy cywilni byli, pracownicy cywilni wojska byli, pracownicy wojska byli i obecnie są to pracownicy resortu obrony narodowej.

        Przed 1989 r. cywilne stanowiska – wszystkie – były w etacie (C, W/C i jeszcze W z gwiazdką) a tylko sezonowi – poza etatem. Potem z etatów ich wyprowadzono bo to cywile. Potem wprowadzono ale tylko tych, którzy zajmowali stanowiska, które funkcjonowały też na czas „W”. Potem padła decyzja, że ok. 90% stanowisk pracowniczych ma jednak być w etacie. Jeszcze tego nie zdążono zrealizować a już – na kolejnym zakręcie – decyzja, że tylko 11 tysięcy ma być w etacie… za „chwilę” 14 tysięcy, bo ktoś nie doszacował. Gdy te liczby zaczęły rosnąć, bo niektórzy uznawali, że stanowiska w etacie są bardziej stabilne – postanowiono „poświęcić” pracowników komórek w logistyce wogów i rblogów i je wyprowadzić (choć decyzja zapadła 4 lata temu – nie została w praktyce zrealizowana), bo trzeba było wprowadzić więcej stanowisk kierowniczych, które w ostatnim okresie zaczęły pączkować jak grzyby po deszczu…
        Ciekawe co będzie na kolejnym „zakręcie”.

        Takie działania powodowały, że w obszarze PW cały czas coś się działo. Pracownicy żyli w przekonaniu, mieli nadzieję, że coś się zmieni, bo przecież skoro trwają prace, następnie etap ich wdrażania – to coś powinno się ostatecznie… wykluć. Trwali na swoich stanowiskach i z pełnym poświęceniem realizowali stale zwiększające się obowiązki, przyjmowali przydziały mobilizacyjne, które im w międzyczasie nadawano, przejmowali zadania po zawieszeniu służby zasadniczej i… liczyli, że w końcu w ślad za tymi działaniami ich płace się poprawią, wzrosną w ślad za przejmowaniem coraz to nowych obowiązków i zadań.
        Usłyszeli jednak, że… przyszedł niespodziewany kryzys finansowy, potem „Grecja”, potem „Afryka” a dziś…

        W tym czasie jednak budżet MON cały czas rósł. Co roku słyszy się, że budżet MON jest największy w historii i jeszcze nigdy nie był tak wysoki. To prawda, i tak dalej będzie w kolejnych latach.

        Ale co z tego wynika dla PW?

        • Rysiek pisze:

          Dzięki za ten wykład, bo każdego kto przez niego przebrnie wiele on nauczy.
          To jednak wykład naszej sytuacji, niekoniecznie udowadniający, że strajkować możemy – zwłaszcza tam w resorcie, gdzie by się to bardzo ludziom przydało, bo zarabiają /myślę o wynagrodzeniu zasadniczym/ po 40 latach pracy ponad 200 zł poniżej minimalnego wynagrodzenia. Żeby daleko nie szukać – podałem swój przykład.

          Źle podeszliśmy do zagadnienia – także zapewne z mojej winy, bo:
          1/ kwestia czy pracujemy w jednostkach SZ RP to przecież nie jedyny wyznacznik prawa do strajku; Wiem przecież, że istnieje wojskowe szkolnictwo, administracja czy służba zdrowia, obsługa prawna, kultura ….
          Moja wypowiedź dotycząca zaliczenia w skład SZ dotyczyła jednostek podporządkowanych IW SZ i nadal uważam, że to jednostki SZ. Nie o to jednak tu chodzi, bo gdyby nawet stało się tak, że to Ty – uważający, że tak nie jest – masz rację, to przecież w tych jednostkach logistycznych zatrudniających przecież prawie 2/3 wszystkich pw i tak strajk jest poprostu niemożliwy. I nie mam co do tego żadnej wątpliwości.
          2/ Jeżeli nawet przyjmiemy, że to nie jednostki SZ RP to wówczas nie znajdziemy w nich stanowiska, urządzenia ani instalacji, na której można byłoby strajkować. Proste?? A kto będzie decydował czy to stanowisko, urządzenie lub instalacja jest ważne dla bezpieczeństwa państwa?? Oczywiście resort – więc dajmy sobie spokój, bo się ośmieszymy.
          3/ I w końcu ta nasza administracja, czy prawo – kłania się tu zapis ustawy o rozwiązywaniu sporów…, który już cytowałem. To art. 19 ust. 3 „Prawo do strajku nie przysługuje pracownikom zatrudnionym w organach władzy państwowej, administracji rządowej i samorządowej, sądach oraz prokuraturze”. Reasumując – dajmy sobie na luz chyba, że zamierzasz tę dyskusję nadal ciągnąć.
          Co do pouczania – nie chciałem, aby to tak zabrzmiało ale też nie myślałem, że moja wypowiedź, do której przecież jako członek tego zz mam prawo tak została odebrana.
          Powtórzę raz jeszcze – chodzi o to, aby ludzi w przysłowiowy kanał nie wpychać. Jeżeli to wszystko jest łatwe, proste i w pełni legalne – to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś doprowadził do podjęcia przez ZK Związku uchwały o strajku – tak po prostu…

          • Widzę Rysiu, że jak nie skończę tej naszej polemiki, to będzie ona z Twojej strony trwać w nieskończoność.
            Teraz mi wskazujesz, że „jeżeli to wszystko jest to łatwe, proste i w pełni legalne – to nic nie stoi na przeszkodzie”
            W związku z powyższym informuję Cię, że moje wpisy w tym zakresie dotyczyły prawnej możliwości strajku dla pracowników wojska, co miało być odpowiedzią na komentarz Grześka, który pytał się gdzie zapisano o zakazie strajku dla pracowników a nawet powoływał się na członków TARCZY, którzy mieli takie stanowisko wyrażać. Wskazałem zatem, że w prawie nie ma takiego zakazu dla pracowników wojska, natomiast są zakazy dla określonych grup pracowniczych, czy jednostek Sił Zbrojnych.
            Tylko tyle, a Ty już się obawiasz, że będziesz musiał przyjechać na strajk…
            Zatem, Rysiu, kończymy ten temat definitywne.

          • KOBRA pisze:

            Rysiu, jakbym chciał być zgryźliwy, czy chciał Ci dowalić – to zapytałbym a gdzie jest teraz twój związek – TARCZA i jak działasz, jak masz tak mało na zasadniczej, bo według moich informacji jesteście najgorszym RBLog z tak niską płacą dla OWC.
            Tylko 22 WOG Olsztyn ma 5 zł więcej na zasadniczej (1855 zł) ale mają 15% premii.
            Skoro brakuje Ci 250 zł do minimalnego wynagrodzenia to macie 1850 zł a u mnie – gdzie ja działam – jest 1985 zł na zasadniczej i nadal atakuję swojego Pracodawcę o podniesienie płacy zasadniczej dla OWC. Chyba teraz sam się przekonałeś, jak to jest jak. RON przysłał pulę i mogłeś wygospodarzyć z pozostałymi związkami i dołożyć dodatkowo po 50 zł wartownikom (no i oczywiście jeszcze zgodę na dorzucenie wartownikom wyraził u mnie młody Komendant, którego już nie ma) a jak masz z wyliczeniem na każdego pw – to nie masz oszczędności na funduszu wynagrodzeń i dajesz podwyżkę wynagrodzenia taką, jaką ustalił RON czyli tak, jak w zeszłym roku po 150 zł.
            Jeśli będziemy mówili jednym głosem (o to jest bardzo trudno) i nie będziemy dawać podwyżki tym, co mają po 6, 8, czy 10 tys. zł, w tym roku, gdy jest około 200 mln zł w rezerwie – to starczy jeszcze dla najniżej zarabiających na tzw. podwyżkę socjalną. Wtedy będziemy mogli spłaszczyć zbyt występujące dziś duże rozpiętości płac wynagrodzeń zasadniczych i będziemy mogli podnieść wynagrodzenia zasadnicze o minimum 350zł do zasadniczej, tym najniżej wynagradzanym.
            A tak, np. RON powie, że daje po 150 zł i bierzecie to albo nie dostaniecie nic. I co byś ty zrobił w takim przypadku. A pieniędzy więcej nie dołożą na podwyżki, bo nie mają. Wziąłbyś, czy byś pikietował, czy strajkował. Nie występuję tutaj jako obrońca RON ale jako realista, który widzi, że tylko w taki sposób jest możliwe przeprowadzenie w tym roku podwyżek.
            Bo dawanie, co roku wszystkim po równo – to nie jest sposób na zlikwidowanie głodowych pensji.

  • Grzesiek pisze:

    Rysiek, tak czytam to co napisałeś i nie wierzę.wysokość składek ma wpływ na efektywność związków???aha.co do strajku.dlatego pytałem czy możemy.z drugiej strony ok.Siły zbrojne nie mogą.tak tylko, że my żołnierzami nie jesteśmy i należałoby doprecyzować niektóre definicje.a nawet tylko po to, żeby nie było wielu interpretacji co możemy a co nie.z czego słynie nasze pogmatwane prawo.nawet jeśli nie możemy a myślę, że możemy to wystarczy organizować protesty.co Policjanci mogą a my nie???Oni nie służą bezpieczeństwu Państwa???a służba zdrowia nie służy???wszak Państwo to obywatele a nie wycinek sam na mapie.odnośnie braku rozwiązań.od bardzo dawna pracownicy Ron nie zbliżają się w żaden sposób do pozostałej sfery budżetowej, czemu miał służyć program 105plus.baaa my się wprost przeciwnie, coraz to bardziej oddalamy.chyba, że mowa o gonieniu stanu zarobków sfery sprzed np. 4 czy 5lat.wtedy zgoda. I co nie można tego nazwać brakiem efektów przez długie długie lata???To jest faktem.99%ludzi wie,że Mon ma nas za murzynów i zwyczajnie nas olewa.strajk, nie strajk.chociaż protesty, pikiety.tego nawet nie ma.kpina i tyle.

    • Rysiek pisze:

      A jak się Tobie wydaje?? Że od jakiego poziomu tą podwyżkę zamrozisz??
      Doskonale wiesz, że ta płacowa resortowa układanka sypie się i od dołu, i od góry.
      Odpowiem tak. Rozwiązanie, które tu od dawna forsujesz mi nie leży, bo nie tylko dzieli i różni pracowników ale jest niczym innym, jak odgrzewaniem komunistycznych idei i to mocno zdegenerowanych przekonaniem o równych żołądkach…
      Bliższa jest mi filozofia NSZZ PW, który optuje za gwarantowaną kwota podwyżki pozostawiając pewna część środków naliczanych na pełnozatrudnionego na te socjalne podwyżki i wyrównywanie poziomu wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych. Istota problemu sprowadza się – w moim przekonaniu – do proporcji. Do tego – ile na co…
      Dlaczego nie optuję za Twoim rozwiązaniem. Z bardzo wielu względów.
      A oto niektóre z nich:
      1/ Wszyscy jesteśmy pracownikami i każdemu coś z tego „podwyżkowego tortu” się poprostu należy;
      2/ Spłaszczenie wynagrodzeń to pewien komunistyczny mit, który poniekąd doprowadził do porażki tego systemu. Dlatego, że jednym było wciąż za mało a inni czuli się coraz bardziej pokrzywdzeni. Wykształcenie, doświadczenie, odpowiedzialność to wartości, które decydują coraz bardziej o wynagrodzeniu za pracę i należy się z tym po prostu pogodzić;
      3/ Związek zawodowy, który chce dogodzić jednym, kosztem drugich to w istocie nie związek i na takie miano nie zasługuje. To zaledwie jakaś sitwa towarzyska lub zawodowa grupa, czy koteria. Wówczas prędzej czy później powstanie podobna skupiająca tych, którym zabrano i ona dopiero pokaże na co takich ludzi stać. Gdybym był złośliwy to optowałbym za takim rozwiązaniem, patrząc z boku, jak się ludzie wzajemnie sekują. Nie jestem dlatego za i przed tym wręcz przestrzegam;
      4/ Ta „płacowa układanka” sypie się – jak już wspomniałem” i od góry, i od dołu. Pięknie o tym powyżej pisał nasz informatyk ale także i inni. Tym ludziom również się pieniążki należą chociaż zarabiają trochę więcej. Należą się im te pieniądze może jeszcze bardziej niż tym wartownikom z OWC, czy strażakom. Po prostu dlatego, że różnice w ich wynagrodzeniach, w porównaniu z zarobkami na rynku pracy są jeszcze większe niż w naszym przypadku. Szkoda, że zz wydają się tego nie dostrzegać.

      Na koniec, żeby nie kreować rzeczywistości wydumanej ale prawdziwą napisze tak.
      W moim osobistym przypadku, w marcu tego roku – przy zasadniczej wynoszącej 1895 zł – zarobiłem brutto łącznie… 3082,82 zł. Jak to możliwe?? Możliwe, i przez wielu pracowników ochrony nie tylko osiągane ale i przekraczane. Gdyby wiec zlikwidować te wszystkie dodatki, przydatki i naddatki – to można byłoby powiedzieć, że moje wynagrodzenie brutto to powyżej 3 tys. zł.
      W tej sytuacji i odniesienie do minimalnej, i do wynagrodzeń w przysłowiowej Biedronce nie ma po prostu sensu.
      Nie kreujmy więc rzeczywistości, która nie istnieje a piszmy poprostu prawdę o tym, jak jest.
      Tylko wówczas zaczniemy tą naszą rzeczywistość widzieć w jej rzeczywistym wymiarze.

  • Rysiek pisze:

    Grzesiu – nie pisałem o braku możliwości zorganizowania protestów a o strajkach.
    Co do protestów – można je organizować ale pod warunkiem, że zostaną spełnione ustawowe wymogi a jakie one są – odsyłałem do stosownych regulacji prawnych.
    Należy rozpocząć żmudną procedurę w ramach sporu zbiorowego zgodnie z ustawą a tego nie ma kto poprostu zrobić, bo brak stosownej wiedzy kasy chętnych i zdecydowanych.
    Czy wiesz, że nawet oflagowanie zakładu pracy może być dokonane jedynie wówczas, gdy zezwoli na to pracodawca, gdyż w przeciwnym razie jest ono nielegalne a ludzi można z dnia na dzień wywalić dyscyplinarnie z zakładu pracy??
    Czy wiesz, że wszelkie niezgodne z prawem działania w zakresie strajków i innych form protestu skutkują odpowiedzialnością za wywołane szkody i wówczas inicjatorzy takiej akcji odpowiadają całym swoim majątkiem.
    Kto, w razie czego, za to zapłaci???
    Związek?? Związek właściwie nic nie ma – zwłaszcza wojskowy zz.
    Zapłacą więc konkretni ludzie – ci, którzy takim jak Ty dali się sprowokować i wyprowadzić w maliny, bo Ty przecież nic organizował nie będziesz a tylko się domagasz, aby ci to zorganizować i podać na tacy…
    Czasy, gdy zakładało się opaski i stawało na bramie, nie wpuszczając ludzi do zakładu już dawno się skończyły. Każdy, kto decyduje się na jakikolwiek protest musi chodzić z prawnikiem /i to dobrym/ pod rękę a na to stać jedynie bogate i liczne zz. Takich, niestety w resorcie nie ma z wielu względów.

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Tak sobie czytam te wasze wpisy szanowni i mam takie pytanie:

    Jak zostało postawione ultimatum w DSS? Albo podwyżki w maju albo strajk tak? a podaliście kwotę minimalną tych podwyżek przez nas oczekiwanych? czy wystarczy, że dadzą cokolwiek i już spełnią wasze warunki?

    • Grzesiek pisze:

      Wg mnie powinno to być min 190 zł do zasadniczej plus skutki.w przyszłym min 205 do zasadniczej plus skutki.nie wziąłem pod uwagę kwot na równanie wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach, bo to i tak jest ściema.u nas w jw nikt praktycznie nigdy nie dostał więcej niż była mowa min do zasadniczej…ściema i tyle.teraz propozycja monu jest taką samą ściemą.150 do zasadniczej reszta skutki, reszta to pieniądze na wyrównanie dysproporcji.śmiech, bo nawet pracownik z 20-letnią wysługą i 10% premią osiągnie 195 brutto.a mon proponuje naliczeniowo 220 chyba.gdzie pozostała kwota się rozpłynie, jak co roku…co może nie jest tak???związki to klepną.na 80%…

    • Krystyna pisze:

      Człowieku właśnie o to samo chciałam zapytać! czy jest określone minimum tej podwyżki (np 250 na rękę), czy związki dogadały chociaż to?

  • Zenek pisze:

    To po co nam takie związki, które nic nie mogą, lepiej się zwróćmy do Tadeusza z Torunia on nam prędzej pomoże.

  • Darek pisze:

    Rysiu a ja widzę, że piszesz w taki sposób, aby tylko pracownicy nawet nie pomyśleli o jakimkolwiek strajku. Straszysz i straszysz. Moim zdaniem, mam prawo strajkować, bo nie służę w jednostce wojskowej tylko wykonuję dla nie prace i to jeszcze za nędzne pieniądze.

  • Rysiek pisze:

    Zenek i Darek – błąd w Waszym rozumowaniu na temat tego, co ja piszę polega na tym, że Wy dostrzegacie jedynie niemoc i zastraszenie w tych moich wypowiedziach. Gdyby tak było, to ja bym się przez 20 ostatnich lat mojego życia w zz nie bawił.
    Oczywiście należy w pełni zdawać sobie sprawę z naszych ograniczeń i szukać – pomimo tych ograniczeń – sposobów skutecznej walki o swoje. Nie moja jednak rola jest, aby podawać na przysłowiowej tacy gotowe rozwiązania, tym bardziej, że w wielu przypadkach i tak pozostaną one jedynie pobożnymi życzeniami.
    Jeżeli mamy robić a nie tylko mówić, czy pisać to należy zamiary przekuć w czyny.
    Jednak nie takie, jak wielu tu sugeruje, bo zakończy się to rychło jedynie awanturą i totalną klapą.
    Przed tym przestrzegam.
    Ktoś zapyta – dlaczego??
    Dlaczego to robię, będąc rozumiany jako ten który straszy i obezwładnia??
    Z prostej przyczyny. W trosce o ludzi i w trosce o związkową działalność, gdyż każda nasza porażka a stąpamy przecież po cienkim lodzie różnych kruczków prawnych – to tak naprawdę porażka zz w wojsku, do czego dopuścić nie można.
    Jeżeli bowiem jakieś niekontrolowane odruchy sprawią, że cała akcja zostanie spacyfikowana – to w efekcie przegramy wszyscy. Na długo.
    Dlatego o tym przestrzegam i po raz kolejny twierdzę, że wypowiedzi jakoby pw w wojsku mogli strajkować – to szkodliwa demagogia zwracająca się przeciwko zz.
    No, bo jak strajkować można – to dlaczego nie strajkujemy???
    Strajkować w wojsku nie można i to zarówno żołnierzom, jak i pw.
    Jeżeli ktoś tych realiów nie uznaje – pozostaje zmienić pracę na np. pracę w szpitalu, czy w kopalni.
    Wówczas będzie można strajkować do woli…

    • Darek pisze:

      Dobrze to napisałeś, mi też wygląda to na zabawę a twierdząc, że najlepszym rozwiązaniem jest to co odpisałeś – to mamy dzięki takiemu postępowaniu taką a nie inną sytuację.
      Nic nie możemy, róbmy tak dalej, jak mówisz a napewno będzie lepiej.

  • Rysiek pisze:

    Oczywiście dużo możemy…
    Możemy się w końcu wspólnie dogadać tak, jak to miało miejsce ostatnio, gdy wszystkie wojskowe zz wezwały ministra Błaszczaka do rozmów płacowych, określając nawet ich przedział czasowy. Ten czas już dawno upłynął tyle, że skończyło się na piśmie i mglistych obietnicach resortu, który po prostu gra na czas – jak zwykle zresztą.
    W tej sytuacji, w przyszłym tygodniu powinno dojść w Warszawie do spotkania liderów związkowych, podczas którego powinien zostać zawiązany Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny (MKP), który po prostu wystąpi ze sporem zbiorowym do MON przedstawiając listę konkretnych postulatów dotyczących przywilejów pracowniczych i związkowych, płac oraz warunków pracy…..
    Jednocześnie zostaną podjęte przygotowania do różnych – zgodnych z obowiązującym prawem – form protestu, który powinien objąć początkowo wybrane zakłady a następnie wszystkie pozostałe, w których funkcjonują zz.
    Należy podjąć parę medialnie nośnych akcji, co do których się tu nie wypowiadam a które mogłyby zostać przez śmp zauważone…
    Należy przygotować pikiety przed siedzibą MON a następnie przed siedzibami dowództw i inspektoratów a na końcu także wojskowych zakładów pracy.
    Należy radykalizować formy protestu do takich, które będą wręcz zmuszały kierownictwo mon do konkretnego działania… a o szczegółach z wiadomych powodów nie piszę.
    Gdy ktoś więc pyta, czy można cokolwiek zrobić – to ja twierdzę, że można.
    Należy jednak wpierw stworzyć organ koordynujący i kierujący naszymi działaniami oraz działać wspólnie i w porozumieniu.
    Chociaż raz…

  • Rysiek pisze:

    Niewiele ugrali ale chociaż konkretnie szarpią.
    Zrobili już to, czego u nas nie zrobiono. Dlatego, że u nas każdy sobie rzepkę skrobie a dodatkowo niektórzy zachowują się tak, jakby celowo grali przeciwko tym, którzy im składki płacą… Np. na siłę uspokajając nastroje w komunikatach, które niewiele mają z prawdą wspólnego.
    Należy – wzorem wielu branż i środowisk – pilnie utworzyć Federację Związków Zawodowych Resortu Obrony Narodowej. Mogę podjąć się opracowania statutu takiej związkowej federacji po to, aby w końcu przemówić pełnym i wspólnym głosem a także po to zwłaszcza, aby w nieodległej przyszłości – gdy zmianie ulegnie ustawa o zz – mieć cokolwiek w zakładach pracy do powiedzenia. To, w moim przekonaniu, kierunek działań, który nas czeka. Działań zapoczątkowanych kilkuletnim funkcjonowaniem nieformalnej struktury, jaką jest MKK.

  • gienek pisze:

    Może lepiej poczekać aż premier ogłosi wysokość minimalnej na przyszły rok, aby mieć dodatkową kartę (kwotę) w negocjacjach. Bo okaże się, że w czerwcu dostaniemy podwyżki np. 150 zł plus skutki a po dwóch tygodniach ogłoszą, że minimalna na 2019 wzrasta też o 150 zł.
    MON będzie się cieszył, że kolejny rok załatwił sprawę „za flaszkę”, bo summa summarum wyjdzie, że będziemy do przodu aż o przysłowiowy kieliszek chleba.

  • PEWURON pisze:

    Tak czytam te pomysły jak zostać zauważonym przez MON i smutek mnie ogarnia.
    Panowie – byli żołnierze związkowcy z dodatkiem do emerytur w postaci pensji PRON – wy zapominacie chyba o jednej najważniejszej rzeczy. Macie plany tworzenia federacji związków, pisania statutów, planowania pikiet itp. tyle, że – jak wszyscy nauczyliśmy się przez ostatnie lata – NIE JEST MOŻLIWE dogadanie się nawet związków między sobą.
    Organizacja Waszych federacji i innych podobnych tworów zajmie Wam kolejne kilkanaście miesięcy a może nawet kilka lat. Jak sobie niby wyobrażacie dogadanie się z Panem Bogiem z Koszykowej??? Zapomnieliście w tym wszystkim o tym, że Pracownicy RON TERAZ zarabiają po 1600 zł na rękę, TERAZ potrzebują pomocy. Nie Waszych rozmów między sobą, ustalania strategii itp.
    Od tego to miało być MKK i co?

    Spaliście jako związki przez ostatnie 10 lat. Sytuacja PRON zamiast się poprawiać, równią pochyłą osiągnęła granicę ubóstwa a Wy planujecie długoletnie działania będące przygotowaniem do finałowej potyczki z MON?
    Panowie z całym szacunkiem, ale to jest żałosne. Tak jak kiedyś pisałem, staracie się rozmawiać z MON ciągle siłą argumentu, liczycie na to, że macie rzeczowego, kompetentnego, empatyczne partnera po drugiej stronie stołu a macie ludzi, którzy gardzą pracownikami najważniejszej instytucji w kraju.

    Powinniśmy dołączyć do protestujących rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie przed posiedzeniem szczytu NATO i starać się na siłę przed kamerą pogadać z pierwszym lepszym ministrem obrony zachodniego sąsiada. Powiedzieć człowiekowi w świetle międzynarodowych kamer „witam, jestem pracownikiem polskiej armii i zarabiam niecałe 400 Euro miesięcznie a mam 30 letni staż pracy!!”

    To byłoby mało patriotyczne? Szkodziłoby interesowi kraju?
    A patriotyzmem jest wypłata na poziomie 3/4 etatu biedronki dla człowieka, który ma na plecach roboty za dwóch i odpowiedzialność za czterech?

    Wstyd mi za związki, wstyd mi za rządzących. Jesteśmy na dnie.
    Nie potrzebujemy respiratora i czekania na dawcę organów. Potrzebujemy elektrowstrząsów, PODWYŻEK a resztę postulatów negocjujcie sobie latami. Jeżeli człowiek będzie zarabiał godnie, to ciśnienie na całą resztę praw/przywilejów/obowiązków znacznie osłabnie.
    Postawcie MON ultimatum, spotkajcie się z Dyrektorem DSS i wymieńcie kwotę do podstawy i termin – po czym wyjdźcie z sali. Jeśli tego nie zrobicie, za dwa, trzy lata związkowcy ze świecznika będą jedynymi pracownikami RON w MON.

    • Grzesiek pisze:

      Bravo…tak właśnie to powinno wyglądać.minimum np. 250 do podstawy…jak nie – to wychodzimy i robimy swoje.lub nie robimy…

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Pozostawię taki oto komentarz w kwestii ZZ:

      „Banda baranów dowodzona przez lwa jest silniejsza niż banda lwów dowodzona przez barana”

    • Rysiek pisze:

      Pewuron – piszesz doprawdy pięknie i porywająco tyle, że co z tego?
      Gdy te uzgodnienia, które w kwestii naszych podwyżek zapadły dwa lata temu i było to ogłaszane, zz skupione w MKK nie godziły się z nimi i co??
      Tyle, że te uzgodnienia zostały i tak wprowadzone a teraz okazuje się, że ci, którzy ich nie akceptowali mieli rację. Nie przeszkadzało to jednak resortowi, aby w świetle kamer ogłaszać sukces, bo dogadał się z największymi funkcjonującymi w resorcie zz.
      Wynik tych rozmów odczuwamy na własnych plecach i w portfelach. W dodatku – wszystko na to wskazuje – nie będzie nawet tyle, co nam swego czasu obiecano. Jeżeli jednak nie będziemy działać wspólnie, to resort zawsze będzie stał na pozycji wygranej.
      Na koniec – jeżeli ten NSZZ PW, na który tu tak wielu narzeka jest takim hamulcowym przemian, to skąd u niego te tysiące członków??
      Może zamiast do mnie, który proponuje jakieś rozwiązania – zwróć się do tych tysięcy członków NSZZ PW i zapytaj ich: Dlaczego jesteście w związku, który wydaje się działać na Waszą niekorzyść??
      Zapytam – czy, aby na pewno??
      Krytykuje się ten NSZZ PW za wszystko. Także za określony kształt PUZP.
      Tyle, że zapomina się, iż dosyć rozbudowany system różnych dodatków to niewątpliwie osiągnięcie zz, które ten układ negocjowały, zwłaszcza Solidarności i NSZZ PW.
      Obecnie, gdy piszemy tu o głodowych wynagrodzeniach zasadniczych, pomijamy całą gamę dodatków istotnie podnoszących te nasze wynagrodzenia.

      Nieco wyżej – odnosząc się do mojego osobistego wynagrodzenia napisałem: „żeby nie kreować rzeczywistości wydumanej ale prawdziwą napisze tak. W moim osobistym przypadku, w marcu tego roku – przy zasadniczej wynoszącej 1895 zł – zarobiłem brutto łącznie… 3082,82 zł. Jak to możliwe?? Możliwe, i przez wielu pracowników ochrony nie tylko osiągane ale i przekraczane. Gdyby wiec zlikwidować te wszystkie dodatki, przydatki i naddatki – to można byłoby powiedzieć, że moje wynagrodzenie brutto to powyżej 3 tys. zł.
      W tej sytuacji i odniesienie do minimalnej, i do wynagrodzeń w przysłowiowej Biedronce nie ma po prostu sensu.
      Nie kreujmy więc rzeczywistości, która nie istnieje a piszmy poprostu prawdę o tym, jak jest.
      Tylko wówczas zaczniemy tą naszą rzeczywistość widzieć w jej rzeczywistym wymiarze.”

      My się oczywiście możemy obrazić i trzasnąć drzwiami – tyle, że co z tego??

      • Grzesiek pisze:

        Rysiek.piszesz tak, jak byś był albo trepem, albo kimś z ministerstwa.niestety ale tak te Twoje wypociny się odbiera.daruj już sobie.wstyd

        • Rysiek pisze:

          Co?? prawda boli?
          Myślałem, że podasz swoją płacę brutto za marzec lub kwiecień. Wówczas moglibyśmy mieć jakieś porównanie z tą minimalną, której rzekomo nikt nie osiąga.
          Chodzi o uczciwy dobór argumentów – to wszystko a co do społecznego poparcia naszych, pracowników wojska akcji protestacyjnych – będą zerowe i wszyscy o tym wiemy. Nie nakręcajmy się więc a realnie spójrzmy na te nasze problemy. Co do wstydu, to wstydem jest publiczne ściemnianie i malkontenctwo.
          To forum nie po to powstało, aby sobie tu „spuszczali powietrze” różnej maści frustraci a po to, aby dyskutować racjonalnie o pracowniczych problemach.

    • Z informacji, jakie uzyskałem wynika, że termin spotkania z Pełnomocnikiem to 23 maja 2018 r. godz. 10.00

      • człowiek_z_lasu pisze:

        Zakrzywiamy czasoprzestrzeń?
        23 maja to nie jest w tym tygodniu :)
        przeciągania ciąg dalszy ale co tam :) mamy czas :)

        • Nigdy nie wypowiadam się, jak nie mam przynajmniej 95% pewności. O spotkaniu w tym tygodniu wypowiadali się przedstawiciele największych związków.
          Te 5% w tym przypadku pozostawiam, bo może będzie wcześniej o dzień, aby przedstawiciele wojskowej „S” mogli wyspani brać udział w wyborach Ich Organizacji na nową kadencję, które będą się odbywać w dniach 24-25 maja br.

      • Grzesiek pisze:

        Wg nszpw w tym tygodniu… tak wypisują na fb i ma syronie http://www.pięknie
        Panie Marku.co w związku z tym???przecież jawnie Was – czyli nas wszystkich – Mon olewa.obiecywali „w ciągu 2tyg” … …

  • Mariusz pisze:

    Weźmy pod uwagę to, że na tym forum – dzięki uprzejmości TARCZY – mogą wypowiadać się wszyscy (nie ma blokowania i cenzury jak na innych). Niestety ale właśnie przez to spora część naszych żalów i pretensji spada też na przedstawicieli tegoż związku.
    Panie Marku, niech Pan wybaczy nam te właśnie „słowne wycieczki”, których adresatami powinni być właśnie decydenci wspomnianych wcześniej innych organizacji związkowych.
    PEWURON, jak dla mnie, trafił w samo sedno naszych oczekiwań.
    Obawiam się tylko co zrobi największy związek, bo – jak znam życie – możemy się mocno zdziwić jego zachowaniem. Obym okazał się złym prorokiem.
    MON systematycznie odwleka podjęcie jakichkolwiek decyzji, co wg mnie dowodzi, że nie traktuje przedstawicieli związkowych, jak partnerów w rozmowach i nie ma szacunku dla pracowników cywilnych.
    Zdaje się mówić: i tak zrobię, co zechcę a Wy mi nie przeszkodzicie.
    Smutne to ale prawdziwe.

  • KOBRA pisze:

    Termin ten został przesunięty na naszą prośbę z 24 maja na 23 maja i ustalony z „Solidarnością” przez Pełnomocnika dzisiaj rano, ponieważ – jak dobrze wiesz, Marku – mamy wybory 24/25 maja w Gdyni KS PC MON NSZZ „Solidarność”.

    • Wiem, wiem, KOBRA, że macie wybory i już wcześniej o tym napisałem i nawet zakładam, że MON mógłby zrobić dla Was ukłon i zorganizować to spotkanie nawet 22 maja br.
      Wówczas moglibyście wyspani i wypoczęci przystąpić do wyborów władz na nową kadencję. A tak po spotkaniu będziecie musieli szybko się przemieszczać ze stolicy na wybrzeże. Pozdrawiam Cię.

  • Rysiek pisze:

    Czy ta zwłoka to źle, czy dobrze?
    Uważam, że dobrze ten czas należy wykorzystać ale tego nie uczynimy. Dotychczas ten czas marnotrawiono na okopywanie się na obranych pozycjach i tak zapewne pozostanie….
    A gdy już się spotkacie to okaże się, że żadnej podwyżki nie będzie, bo pieniążki się tak jakoś na różne projekty porozchodziły.
    Z informacji przedstawicieli DB MON dowiecie się i zostanie to przedstawione w bardzo przekonującej prezentacji, że właściwie kasy nie ma. Ot, może ze stówkę z małym nawisem można byłoby na regulacje płacowe przeznaczyć ale w zasadzie nie dla wszystkich.
    Nie będzie więc żadnych negocjacji a jednostronny dyktat resortu.
    Wypada więc wspólnie zastanowić się, co wówczas zrobicie i z czym tam pójdziecie.

  • Rysiek pisze:

    Życzę, aby Ciebie Jasiu wybrali tam na szefa wojskowej Solidarności.
    W przeciwnym razie możecie sobie dalszą działalność związkową w ramach tego zz darować i radzę wówczas po prostu przejść do TARCZY. :)
    Jak to mówią – w kupie siła… :)

  • KOBRA pisze:

    Gdyby wnioskował to inny związek, to MON z pewnością robiłby ukłony ale nam wystarczy, że zmieni termin z 24 maja na 23.
    Marku, nieważne, przyjedziemy i to, co mamy powiedzieć – powiemy, zwłaszcza na informacje o płacach i na te śmieszne negocjacje, na które czekamy od 9 stycznia 2018 r. Domyślam się, że tak długo nie było negocjacji, bo MON nie wiedział ile środków przeznaczyć na podwyżki. Czy będzie to 150, czy 250 mln zł i teraz nas mile zaskoczy.
    Co do moich wypowiedzi, że będzie spotkanie w dniach 14-18 maja, to była podpucha dla NSZZ PW, który – nie wiedząc co robić, gdy jego członkowie zaczynali coraz głośniej krzyczeć, czytając MOJE wpisy – dał się wpuścić w maliny i na Forum OWC poprzez swojego działacza – niejakiego Nadszyszkownika zamieścili tekst z informacją o rozmowach w tym tygodniu.
    Teraz świadczy to dobitnie, jaki mają dostęp do informacji jako największy związek.

    Nie wiem, czemu mają służyć te bezpodstawne oskarżenia naszego związku „S”, skoro całkiem inaczej było w maju 2016 r. podczas ustalania Programu 105 plus.
    Zobaczymy, jak przy tegorocznych negocjacjach zachowa się MKK, bo jak nie było podwyżek przez 7 lat – to zgodziliśmy się USTNIE na zaakceptowanie programu podwyżkowego. A co było inne wyjście.
    Jak byśmy nie wzięli podwyżek w 2016 r. w takiej wysokości, jak proponował MON – pomimo tego, że jako „S” proponowaliśmy wzrost o 7 % tak, jak mieliśmy uzgodnione za czasów śp. Szefa BBN Pana Szczygło – to by pracownicy wojska mówili – trzeba było brać co dawali.
    I teraz pada pytanie, jak zrobić aby było dobrze.
    Są przeciwnicy brania tego, co proponuje MON i zwolennicy, którzy mówią brać te nędzne podwyżki, bo są co roku. Mądrali tu piszących, typu Rysiek czy inni jest wielu. Rysiu, nie obraź się ale taka jest prawda.
    My nie jesteśmy górnikami, nauczycielami czy lekarzami, bo czym mamy zastraszyć naszych panów z MON.
    Zapraszam do stołu i zobaczymy jaki efekt końcowy będzie przy Twoim i innych udziale.
    I wtedy pozostanie tylko skulenie ogona i zwalanie winy na największe związki. My chcieliśmy po 600 zł a oni zgodzili się na to, co proponował MON.
    Co do terminu spotkania, to Pan Dyrektor DSS mówił do Prezesa Militarii – Krzyśka, że od jego spotkania, które miało miejsce w dniu 27 kwietnia br. (jako ostatniego związku, który w kwietniu rozmawiał w DSS), spotkanie będzie w ciągu 2 tygodni a więc powinno to nastąpić w tyn tygodniu. Jeśli się potwierdzi i zostanie na 100% określony termin 23 maja br. to oznacza, że sam RON ma problemy wewnątrz i w związku z tym zwodzi związki i gra na czas.
    Co do samej „techniki negocjacyjnej” – w pełni się mogę pod nią podpisać.
    Minimum czyli te ….. zł do podstawy i rozmawiamy. A jak nie – to wychodzimy i robimy referendum strajkowe, wśród pw i ogłaszamy pogotowie strajkowe a te związki, dla których podwyżki na poziomie 100-150 zł są wystarczające – niech zostaną i popierają MON.

    Oczywiście, wskażemy pracownikom, kto i jak zachował się przy stole.
    Tak ja to widzę.

  • Darek pisze:

    Rozmowy przeciągane są z oczywistych powodów, rzucą wam ochłapy a związki to przyklepią, bo jak nie to wyrównania nie będzie.Świetna taktyka.Sam bym tak zrobił.

    • W dniu dzisiejszym na adresy mailowe związków zawodowych zostało przesłane pismo zapraszające na spotkanie z Pełnomocnikiem MON w dniu 23 maja 2018 r. o godz. 10. Tematem spotkania ma być omówienie propozycji podziału środków na poprawę struktury wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej w 2018 roku.

  • Rysiek pisze:

    Czyli własciwie co ?? :)

  • Nikt pisze:

    100 złotych podwyżki na 100 lecie odzyskania niepodleglości.

    • Brunon pisze:

      Ten rząd, w tym MON postępuje z pracownikami RON, podobnie jak z rodzicami dzieci niepełnosprawnych protestującymi w Sejmie.
      Im i nam chce dać ochłapy. Armia pada na…twarz ale nie w ukłonie a z powodu braku wręcz wszystkiego, począwszy od umundurowania a skończywszy na wysoko specjalistycznym sprzęcie.
      Brak jest, tak naprawdę jakichkolwiek realnych planów, bo te szumne PMT na lata takie i owakie – to pobożna lista życzeń. Kasa przeznaczona na modernizację jest chyba taką rezerwą budżetową, z której wybierają garściami na pokrycie obietnic wyborczych.
      A za nami nie stoi nikt, bo dowódcy różnych szczebli nie myślą o nas. To już nie ci dowódcy, co ileś lat temu. Mimo wszystko, potrafili mieć swoje zdanie.
      My jesteśmy tylko po to, żeby tyrać za jałmużnę, robić frekwencję na szkoleniach i paradach oraz obsadzać różnego rodzaju elementy, w tym do przyjmowania żołnierzy rezerwy.

      A Rosjanie się cieszą, widząc taką rozpierduchę.

  • Rysiek pisze:

    To może po prostu napisz nam Marek, że żadnych negocjacji się nie przewiduje a co najwyżej wymianę poglądów na tematy płacowe.
    Napisz również, że poprawa struktury wynagrodzeń to niekoniecznie podwyżka dla każdego.

  • Marcin pisze:

    Eela Gazeta Wyborcza i Cezary Tomczyk, wiarygodne źródło.Pozdrawiam.

  • Mariusz pisze:

    „Tematem spotkania ma być omówienie propozycji podziału środków na poprawę struktury wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej w 2018 roku.”
    Można wiedzieć kto i co zaproponował, bo te gładkie słówka z pisma MON niewiele nam mówią.

    • Taki tekst został zamieszczony w piśmie Pełnomocnika MON zapraszającym przedstawicieli organizacji związkowych na spotkanie. W agendzie spotkania zostały ujęte punkty, z których wynika, że przedstawiciel każdej z organizacji związkowych będzie miał w tej kwestii 10 minutowe wystąpienie a po przerwie odbędzie się dyskusja w tym zakresie.

  • Rysiek pisze:

    Dobrze – to co to w ogóle jest??
    Przecież już raz – podczas tych wcześniejszych spotkań dwustronnych przedstawialiście stanowiska swoich związków w kwestii podwyżki naszych wynagrodzeń – tak czy nie.
    Minął właściwie miesiąc i co?? Powtórka z rozrywki, tym razem zbiorowa??
    Czegoś tu nie pojmuje.
    Chciał resort poznać stanowisko poszczególnych zz w kwestii wynagrodzeń to zaprosił przedstawicieli poszczególnych zz i je poznał. Potrzebował na to ponad tydzień…
    Myślał przez miesiąc i przedstawi Wam swoje stanowisko w sprawie. A Wy co?? Macie, tak na gorąco – z minuty na minutę – podjąć decyzję, nie zasięgając opinii władz związkowych?
    Wasze stanowiska w kwestii podwyżek są resortowi znane a jak możecie się wypowiadać na temat stanowiska resortu, którego nie znacie a które poznacie dopiero podczas spotkania??

    I najważniejsze. Tu nie ma nawet wzmianki o jakichkolwiek uzgodnieniach.
    To do kiedy resort zamierza się z nami bawić w kotka i myszkę??
    Jeżeli ten plan spotkania zaproponowany przez resort nie ulegnie radykalnej zmianie, to to spotkanie żadnego sensu nie ma zwłaszcza, że wiążą się z nim ogromne nadzieje i oczekiwania.
    Pogadać przy kawce można było już dawno.
    Obecnie cierpliwość ludzi się wyczerpała.
    Bardzo jestem ciekawy, co teraz zrobicie .

  • PEWURON pisze:

    Scenariusz prawdopodobnie będzie taki, że związki się wypowiedzą, resort zaproponuje stawkę, związki (może poza NSZZ PW) się na nią nie zgodzą a za tydzień, może dwa, na stronach MON zamieszczona zostanie tabelka z metodyką wypłat podwyżek, oczywiście poprzedzona preambułą, że po owocnych negocjacjach MON i strona społeczna doszły do porozumienia i PRON po raz kolejnych w ciągu 3 prawie lat dostaną podwyżkę od tego cudownego rządu, bo rząd dba o PRON i wie, że to jedna z kluczowych grup zawodowych w kraju.
    Tyle, że nie będzie konferencji prasowej, bo obie strony zdają sobie sprawę, że to jedna wielka ściema a to co dostaniemy dawno zeżarła inflacja, ceny masła a teraz porażająca wręcz stawka za litr Pb 95 :)

  • Agata pisze:

    Rysiek, weź się w końcu zamknij, ciągle tylko narzekasz i krytykujesz ludzi, którzy chcą coś zmienić!
    Idź trolować na inny portal, może do nszz pw?
    Miło by było, gdyby podwyżki były chociaż po 300 zł ale pewnie będzie 150, przyklepane będzie co ma być ale ludzie potrzebują pieniędzy teraz – nie za rok!
    Chcę sobie kupić buty na lato a nie mam z czego a bardzo liczę na wyrównanie :)
    To byłaby dodatkowa suma, na którą liczę od początku roku.
    Dziękuję i czekam na informacje :) mam nadzieję, że związki w przyszłą środę wywalczą maksimum!
    POWODZENIA :)

    • Rysiek pisze:

      Agatko – dzięki bardzo za ten Twój bezceremonialny „kopniaczek” :)
      Jak to miło „zarobić” od zdecydowanej, przedsiębiorczej dziewczyny… :)
      Sorry ale pomimo strachu – z Twojej rady nie skorzystam. Przypuszczam, że oberwało mi się w wyniku ustawicznego „zaczerniania” tego naszego radosnego obrazka „utkanego” ze złudnych oczekiwań i nadziei. Dobrze chociaż, że mi „główki” nie odrąbałaś ale zapewne by mnie to spotkało, gdybym podzielił się moimi pozostałymi wątpliwościami a jest ich coraz więcej…

      Ale co tam – Marek mnie pochwalił, więc mogę nadal trollować. No, chyba, że Ty się uaktywnisz nie tylko w zamykaniu mi gęby ale także w rozwiązywaniu tych naszych problemów. :)
      Zechcę o nich parę słów napisać ale Ciebie do czytania tego nie zapraszam, abyś czegoś opatrznie nie zrozumiała i niepotrzebnie się nie stresowała.
      Nie warto – życie pomimo wszystko jest piękne. :)

  • Rysiek pisze:

    A oto to pismo wraz z załącznikiem, którym jest porządek tego spotkania:
    http://www.zzmilitaria.pl/pliki/zapr_na_spotk_23.05.18.pdf

    Ot taka sobie wymiana poglądów na tematy płacowe…
    Bez żadnych wiążących decyzji, wprowadzających ewentualne uzgodnienia w życie…
    Może do końca roku zorientujemy się o co komu chodzi a wówczas „załapiemy się” na te planowane w sferze budżetowej podwyżki.
    Zapomniano o jednym. O tym mianowicie, że w sferze budżetowej sposób wydatkowania środków na wynagrodzenia od poziomu zakładu pracy do ministerstwa MUSI być UZGODNIONY ze związkami zawodowymi. Ze wszystkimi funkcjonującymi i będącymi stroną PUZP związkami zawodowymi.
    Wbrew stwierdzeniom przedstawicieli resortu ale także niektórych zz nie jest przy tym tak, że gdy jednolitego stanowiska strony społecznej nie ma wówczas można sobie te środki przeznaczać tak, jak się ich dysponentom spodoba. Prawda wyrażona w oficjalnym stanowisku GIP na ten temat jest bowiem inna.
    I jeszcze kwestia tego, tzw. „wyrównywania wynagrodzeń” tak nośna społecznie i także na tym forum wielokrotnie podnoszona.
    Wydaje mi się, że ta idea – zapisana przecież w naszym k.p. jest w kształcie i w postaci, w jakiej jest wprowadzana od lat w resorcie jakąś ułudą i zjawą.
    Wszyscy o niej mówią ale nikt jej nie doświadczył.
    Może także dlatego, że nie bardzo wiemy, jak się do tego zabrać a ten problem wymaga poprostu precyzyjnego instrumentu – ot chociażby w postaci matematycznego wzoru takiego np:
    Kp=/Wz + (Wś – Wz) x www/ x wp
    gdzie:
    Kp – kwota podwyżki wynagrodzenia zasadniczego,
    Wz – wynagrodzenie zasadnicze pracownika przed podwyżką,
    Wś – wynagrodzenie zasadnicze średnie na danych /i tożsamych/ stanowiskach,
    www – przyjęty w negocjacjach współczynnik wyrównania wynagrodzeń,
    wp – współczynnik podwyżki wyrażony ułamkiem,
    Rozpatrzmy konkretny przykład:
    Obecne wynagrodzenie zasadnicze pracownika/ Wz/ to 2000 zł
    Wynagrodzenie zasadnicze średnie /Wś/ na takich samych /tożsamych/ stanowiskach w zakładzie to np. 2200 zł
    Przyjęty w toku uzgodnień współczynnik wyrównania wynagrodzeń /www/ to np. 1
    Współczynnik podwyżki /wp/ to np. 5% co da 0,05.
    Obliczmy kwotę podwyżki wynagrodzenia zasadniczego wg powyższego wzoru:
    Kp = /2000 +(2200 – 2000) x 1/ x 0,05 = 2200 x 0,05 = 110
    Wg powyższego wzoru – przy środkach na podwyżkę w wys. 5% nakładów na wynagrodzenia i współczynniku wyrównywania wynagrodzeń całkowicie neutralnym /bo 1/ można byłoby – tytułem wyrównywania wynagrodzeń przyznać w powyższym przypadku 110 zł do zasadniczej.
    Dlaczego o tym piszę??
    Z prostej przyczyny, bo nikt o tym nie pisze a są to problemy, z którymi od lat nie potrafimy się zmierzyć.
    Można by zastosować rozumowanie powyższe lub inne ale należy wybrać jednolite i w pełni obiektywne kryteria. Nie po uważaniu. Nie dlatego, że któraś grupa ma w danym zz szczególne znaczenie.
    A tak niestety dzieje się od lat i wypadałoby z tym skończyć…

    P.S. może coś pomyliłem ale nie chodzi jednak o to, czy zaprezentowany powyżej pomysł jest zły, czy dobry. On jest i jako taki mógłby stać się zaczątkiem poważnej dyskusji tyle, że kto ją podejmie??

    • Rysiu, nie pomyliłeś się w przedstawieniu tej propozycji. Jednej z wielu zresztą. A gdyby ją zrealizować – w efekcie Twoje wynagrodzenie zasadnicze by wzrosło do kwoty na poziomie ok. 2230 zł a wynagrodzenie zasadnicze pracownika do poziomu 2110 zł. Czyli przybliżenie pracowników posiadających najniższe wynagrodzenia zasadnicze do średniego zmniejszyłoby się z 200 zł do ok. 120 zł i dalej by było…
      Ale cieszę się, że przynajmniej przedstawiasz swoją propozycję dla ewentualnego wdrożenia zmian w strukturze wynagrodzeń pracowników RON.

      Niemniej zaznaczyłem boldem w Twoim komentarzu treść, z którą się nie zgadzam, bo jest nie prawdziwa. Chodzi mianowicie o to, że w bieżącym roku nie ma planowanych w sferze budżetowej podwyżek.
      Stąd zapewne w agendzie znalazła się treść, że chodzi o zmiany w strukturze wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej.
      I rzeczywiście chodzi o zmianę struktury, bo jako MKK od listopada 2015 r., gdy byliśmy w Kancelarii Prezydenta RP domagamy się – oprócz wzrostu przeciętnego poziomu płac – zmian w strukturze wynagrodzeń pracowników, w tym podwyższenia poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych pracowników RON, aby nie były one wstydliwe dla pracowników zatrudnionych w obszarze obronności.
      Jeszcze raz dziękuję Ci za tę Twoją aktywność na naszym Forum.
      Pozdrawiam.

      • Rysiek pisze:

        Ot życie – jedni mnie tu chwalą – inni paszczę mi na siłę zamykają – samo życie. :)
        1/ Ja, Mareczku nie pisałem bynajmniej o tym, że w roku bieżącym są w sferze budżetowej planowane podwyżki… Napisałem, że gdy w tym tempie będziemy nadal „negocjować” to, co w istocie dwa lata temu uzgodnione przecież i przed kamerami potwierdzone zostało – to zastanie nas koniec roku a wówczas cyt: „załapiemy się na te planowane w sferze budżetowej podwyżki.”
        Bo te podwyżki w służbach mundurowych – obejmujące także personel cywilny są i zamierzane, i planowane w roku przyszłym – niezależnie od tego, czy będą to podwyżki w całej, czy tylko w części sfery budżetowej.
        To dokładnie napisałem a nie to, co mi sugerujesz. To jednak detal bez znaczenia, bo istotne jest to, co Ty piszesz a piszesz cyt: „…w bieżącym roku nie ma planowanych w sferze budżetowej podwyżek. Stąd zapewne w agendzie znalazła się treść, że chodzi o zmiany w strukturze wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. I rzeczywiście chodzi o zmianę struktury, bo jako MKK od listopada 2015 r., gdy byliśmy w Kancelarii Prezydenta RP domagamy się – oprócz wzrostu przeciętnego poziomu płac – zmian w strukturze wynagrodzeń pracowników, w tym podwyższenia poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych pracowników RON, aby nie były one wstydliwe dla pracowników zatrudnionych w obszarze obronności.”
        Doprawdy? Mamy jedną treść a jak różna może być jej interpretacja i związane z nią oczekiwania i nadzieje… :)
        Przecież Wy – czyli strona społeczna – zupełnie nic nie wiecie a jedynie się domyślacie – stąd te Twoje „zapewne”.
        Zapewne, Marku masz rację i oby tak było ale przecież rzeczywistość, którą zastaniecie może być zupełnie inna…
        Możliwych wariantów projektu zagospodarowania przez resort środków na wynagrodzenia jest wiele, np. taki:
        – Jest określona ilość kasy na te „zmiany w strukturze wynagrodzeń”, przy czym – wcale nie takiej jak się spodziewacie…
        – Resort w swoim projekcie, który Wam niedługo przedstawi zrealizuje od dawna lansowaną koncepcję tzw. „dwóch prędkości” w wynagrodzeniach pracowników, dzieląc ich na tych „lepszych” np. w wybranych dowództwach, inspektoratach i jednostkach oraz wszystkich pozostałych, dla których w istocie niczego w tym roku nie przewiduje…
        – Uzupełnieniem tej koncepcji będzie podniesienie wynagrodzeń na tzw. stanowiskach deficytowych dla resortu, co do końca poróżni ludzi nawet na szczeblu poszczególnych zakładów…
        – Po rozmowach ze zz, może /ale wcale to pewne nie jest/ znajdzie się parę złotych na podniesienie zasadniczych na najniżej wynagradzanych stanowiskach.
        I to byłyby główne zręby przedstawionego niebawem przez resort programu zmian struktury wynagrodzeń, który jest w pełni nie tylko prawdopodobny ale i możliwy.
        W dodatku, może nie być żadnego wyrównania a te „podwyżki” dla niektórych mogą po prostu wejść od 1 lipca, czyli od połowy roku, co daje jeszcze 2 miesiące na przeprowadzenie całej tej operacji.
        Środki, które w ten sposób zostaną wygospodarowane poszłyby wówczas na standardowe premio-nagrody w sierpniu – również nie dla wszystkich a podobnie, jak to miało miejsce w roku ubiegłym – głównie dla „zaliczających obecność w pracy”.
        To jeden z wielu scenariuszy…
        Przedstawiłem go, bo doskonale wiem do czego resort dąży i czyich interesów jest rzecznikiem.
        To interesy głównie tych, którzy się na tym forum nie wypowiadają, bo na buty im starcza…
        Daliście mu zresztą jako zz „zielone światło” wówczas, gdy zgodziliście się na podniesienie prawej strony tabeli wynagrodzeń.
        Oby nie okazało się obecnie, po co to było potrzebne.
        Zaczerniam obraz??
        Zapewne ale po to, abyście się stosownie już teraz przygotowali.
        Nie chciałbym sobie bowiem wyobrażać Waszych otwartych buziek w chwili, gdy projekt resortu zostanie Wam przedstawiony :)
        Co do detali, Mareczku – ten mój przykładowy wzór wyrównywania wynagrodzeń wydaje się być dobry.
        Należy jedynie wstawić tam stosowne wartości dwóch współczynników: www oraz wp.
        Jak już pisałem, to kwestia stosownych środków oraz negocjacyjnych uzgodnień.
        Jest jeszcze trochę czasu, więc wszystkim Wam życzę działań i przemyśleń, które sprawią, że nie zostaniemy po raz kolejny spuszczeni do przysłowiowego kanału. :)

      • Tomasz pisze:

        Według mnie przybliżenie pracowników posiadających najniższe wynagrodzenia zasadnicze do średniego nie zmieni się. Ten wzór przy współczynniku 1 to po prostu kwotowa podwyżka do zasadniczej dla każdego taka sama. Musiałby być jakiś algorytm zmieniający współczynnik w zależności od zasadniczej. A w zależności od rozkładu płac zasadniczych i ich ilości (w sensie, że różne zasadnicze, a nie ilość pracowników) to wcale nie byłoby takie proste do ustalenia.

        • Tomaszu, nie wiem dlaczego odpowiadasz na mój komentarz a nie Ryśka, bo przecież ja merytorycznie się do niego nie ustosunkowałem a jedynie wskazałem, że przy przedstawionych założeniach i liczbach – Rysio nie popełnił błędu w swoich wyliczeniach.
          Ale zauważ też, że nie chodzi o przybliżenie w ogóle pracowników posiadających najniższe wynagrodzenia zasadnicze do średniej ale dotyczy to pracowników zatrudnionych na stanowiskach tożsamych, bądź pozostających na tym samym poziomie w hierarchii stanowisk występujących w RON, gdzie występują znaczne dysproporcje w określaniu poziomu płacy zasadniczej.
          Nie napisałem również, że przedstawiona metodologia jest zasadna i tą ścieżką będziemy chcieli podążać, jednak nie można stwierdzić, że jest błędna. Wszystko zależy od tego, co i jak się chce osiągnąć.
          Z pewnością nie będziemy akceptować rozwiązania, które w ostatnich dwóch latach preferował największy związek i jak czytam na ich stronie – info po spotkaniu w dniu 24 kwietnia 2018 r. – dalej chcieliby iść tą samą drogą, czyli żeby wszystko zostało po staremu. Zarówno występujące obecnie różnice płac zasadniczych na tożsamych stanowiskach pracy u tego samego pracodawcy, jak również określanie budżetów płac dla jednostek „po uważaniu”.
          Na takie rozwiązania naszej zgody nie będzie.

          • Rysiek pisze:

            No właśnie, powyżej przedstawiłem sposób dochodzenia do podobnych wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych.
            To pewien proces. Aby dał rezultaty należy go – podobnie jak lekarstwo – stosować z rozwagą i umiarem. Wymaga to czasu i cierpliwości oraz jest uzależnione od nakładu środków, które na ten cel przeznaczymy /współczynnik wp./ oraz naszego zdecydowania / współczynnik www/, bo ten www wcale nie musi wynosić 1 – nawet nie powinien… :)
            Oczywiście opisałem tu tylko jeden z problemów naszych wynagrodzeń.
            Inny, to duża ich rozpiętość pomiędzy różnymi grupami zawodowymi czy środowiskami pracowniczymi. Powoduje to, że chociaż średnia naszych wynagrodzeń podawana przez resort jest przyzwoita, to w istocie i my sami, i bardzo wielu wraz z nami pracujących nie zbliża się do niej, nawet po bardzo wielu latach pracy.
            Postulatem, który coraz głośniej jest formułowany jest więc postulat spłaszczania wynagrodzeń a raczej zbliżania tych najniższych do średnich wynagrodzeń w resorcie lub chociaż w poszczególnych zakładach pracy.
            Oczywiście i ten problem można poddać analizie i przedstawić za pomocą stosownego wzoru po to, aby cały proces poddać obiektywnym a nie subiektywnym czynnikom.
            Sensu to jednak nie ma, bo i tak się tym nikt nie zajmie…

          • Tomasz pisze:

            Odpowiedziałem ze względu na to zdanie: „Czyli przybliżenie pracowników posiadających najniższe wynagrodzenia zasadnicze do średniego zmniejszyłoby się z 200 zł do ok. 120 zł i dalej by było…” i odpowiedziałem w moim pierwszym zdaniu.
            Oczywiście rozumiem, że algorytm dotyczy równania płac zasadniczych na tożsamych stanowiskach. Być może czegoś innego nie zrozumiałem.
            Czy ten algorytm miałby dotyczyć wszystkich pracowników przy różnicowaniu podwyżki? Wtedy tak, jak napisałem należy jego wartość różnicować współczynnikiem www w miarę możliwości liniowo od najwyższego dla najniższej zasadniczej, poprzez równy 1 dla średniej i najniższy dla tych z najwyższą zasadniczą.
            A jeśli ten algorytm ma służyć do wypłacenia ekstra pieniędzy tylko tym z najniższymi płacami zasadniczymi, to moim zdaniem do tego się nie nadaje. Wtedy potrzebny byłby mechanizm typu „złotówka za złotówkę” jak przy wypłacaniu niektórych świadczeń socjalnych.
            A w naszym przypadku to po prostu podniesienie lewej strony widełek w poszczególnych grupach, do poziomu możliwości finansowych równania płac.

          • Tomaszu, zbyt dużo pytań. W mojej ocenie takie rozwiązanie zapewne w ogóle nie będzie rozpatrywane. Żeby cokolwiek zrobić, trzeba najpierw przekonać tych, którzy tam przy stole będą siedzieć… ale zapewne nie w 10 minut jakie zostało zapisane w agendzie.
            Poza tym, chociaż wiemy w jakiej wysokości jest rezerwa MON w obszarze wynagrodzeń – nie znamy jeszcze środków, które MON zamierza uruchomić na zmianę struktury płac.
            Jeżeli wielkość tych środków będzie niższa od tych, które przewidujemy, z pewnością będziemy chcieli wiedzieć co się stanie z pozostałą kwotą tej rezerwy. Przecież już za chwilę będzie pół roku za nami…

          • KOBRA pisze:

            Marku, nie trzeba wystąpień każdego związku po 10 minut, tylko jedno wspólne uzgodnione stanowisko i przedstawienie je RON, i albo akceptacja tego co proponuje RON, albo wspólnie złożona propozycja strony społecznej, i ponowne spotkanie po 7 dniach, i albo akceptuje RON te nasze propozycje, albo związki wykorzystują swoje „narzędzia negocjacyjne” (opracowują plan protestu)

          • Konik Polny pisze:

            Grzesiek, przecież kolesie już u Macierewicza wypłakali cichą podwyżkę dla specjalistów (byłych wojskowych) w postaci 2% nagrody. Przecież te nagrody, przeważnie dostają specjaliści, czyli kolesie kolesiów mundurowych. A jeszcze jak masz takich działaczy z NSZZ PW, którzy popierają Pracodawców mówiąc, że nagrodę przyznaje sam Pracodawca, BEZ UZGODNIENIA ZE ZWIĄZKAMI to już masz bardzo jasny obraz po co zostały wywalczone przez Pracodawców wojskowych te nagrody.

  • Mariusz pisze:

    Zasadnicze pytanie jest jedno: czy MON jest rzeczywiście zainteresowany zmianami poziomu wynagrodzeń pracowników cywilnych, czy tylko mydli nam oczy jak dotychczas?
    Faktycznie chcą coś zmienić, czy dadzą jak zwykle coś na odczepnego?

    • Rysiek z Klanu. pisze:

      Mariusz, gdyby MON był zainteresowany rzeczywiście zmianami poziomu wynagrodzeń, to by już ze trzy miesiące temu zaprosił Związki na rozmowy i przedstawił plan poprawy wynagrodzeń, zatrudniania na ten rok i lata następne. Bo te dwie sprawy są w tej chwili najważniejsze i najpilniejsze.
      Oni nie mają żadnego planu podziału tej kwoty, którą niby przygotowali, czyli podzielenia tego tortu tak, żeby ci najbardziej głodni dostali największy kawałek Tortu a nie wszystkim po równo.
      Obym nie był złym prorokiem ale podwyżki mogą być niewielkie i nie dla wszystkich. Jednym z wcześniejszych postów Rysiu pisał, że podwyżki należą się każdemu. NIEPRAWDA. To nie jest podwyżka dla sfery budżetowej, tylko regulacja w jednym z resortów. I tak, jak zdecydują decydenci przy stole – tak będzie. Czyli te pieniążki można podzielić np. na 22 tys. pw lub zrealizować podwyżki tylko dla niektórych grup zawodowych.

      • Rysiek pisze:

        Witaj, ja tego nie pisałem…
        Oczywiście, masz zupełną rację ale nie do końca.
        To tak, jak z tymi plusami dodatnimi i ujemnymi…
        Prawdę piszesz, gdy piszesz, że w istocie podwyżek nie ma a to co być może, to jedynie – tak to ujmijmy – poprawa, czy też korekta naszych wynagrodzeń.
        W ramach tej „korekty”, czy poprawy można jednak bardzo różnie zagospodarować te zaplanowane na ten cel środki. Problem w tym, że funkcjonujące w resorcie zz mają na ten problem różne zapatrywania i chociaż właśnie mija 5 miesięcy tego roku – do żadnego wspólnego stanowiska nie doszło.
        Stanowiska, z którym wszystkie zz, cała tzw. strona społeczna poszłaby na to zbliżające się spotkanie.
        Pisałem, że mnie najbardziej przekonuje stanowisko NSZZ PW, gdyż ono stosunkowo nieznacznie zantagonizuje ludzi a jednocześnie sprawi, że niejako każdy coś z tego „płacowego tortu” dostanie…
        Czy to wyjście z sytuacji??
        Oczywiście nie, z uwagi głównie na przewidywaną szczupłość tych środków.
        Należało więc od dawna walczyć konkretnie o dwie sprawy:
        1/ – o ilość środków przeznaczonych na poprawę naszych wynagrodzeń /one niby są w planie poprawy wynagrodzeń na ten rok swego czasu zaprezentowanym w stosownej prezentacji przez resort/. One niby są a jakby ich nie było – ot co…
        2/ – o sposób ich podziału.
        Co do sposobu podziału tych środków to prawdopodobnie priorytety resortu, o których on na razie nic nie mówi, a których można się jedynie domyślać oraz priorytety poszczególnych zz zapewne nieco się różnią.
        To nie jest jednak, Ryśku tak, że resort postawi nas pod ścianą, bo późno, bo ludzie się domagają, bo my w końcu nie możemy się ze sobą dogadać…
        Gdy ja uczestniczyłem w takich spotkaniach w resorcie, to koleżeństwo z pewnego zz usiłowało mnie zakrzyczeć i zastraszyć twierdząc, że prezentując tam z uporem stanowisko swojego zz – nieco inne od ich stanowiska – daję resortowi w istocie wolną rękę do podziału środków wg jego koncepcji, bo przecież prawo tak stanowi.
        W dodatku podpierano się opinią swojego związkowego prawnika.
        Otóż – a chce to z całą mocą zaznaczyć – tak nie jest i prawo bynajmniej tak nie stanowi.
        Posiadam w tym zakresie oficjalna opinię GIP, która podkreśla konieczność uzgodnienia zasad podziałów srodków w sferze budżetowej, z każdym uczestnikiem rozmów – nie dając w tej kwestii uprawnień pracodawcom /oraz osobom występującym w ich imieniu/ do jednostronnego decydowania w sytuacji, gdy któryś z partnerów społecznych ze stanowiskiem pozostałych się nie zgadza.
        Mając taką interpretację prawną GIP, powinniśmy wszyscy mieć przekonanie, że podzielić te środki można jedynie wówczas, gdy wszyscy – powtarzam WSZYSCY partnerzy się na dany podział zgodzą.
        Nie jest to więc, Rychu tak, jak piszesz – że resort może właściwie podzielić te środki, jak chce.
        Otóż nie może a dzieląc je musi mieć akceptację wszystkich.
        Taka akceptacja jest, czy powinna być wynikiem kompromisu.
        Czy będzie???

        Co ja proponuję.
        Jeżeli nasze oczekiwania rozjadą się totalnie z tym, co położy na stole resort – to po prostu zagospodarujmy te środki, dokonując stosownych zmian w PUZP. Dokładnie w taki sposób, jak to miało miejsce w przypadku protokołu 27 – w dochodzeniu do czego miałem i ja swój udział.
        Dysponujemy ogromnym atutem – takim, że mamy nadal autorów tych zmian i mogą oni dokonać ponownie zmian w układzie, na które ludzie od dawna czekają. Wówczas nie będziemy mówili o podwyżce a o zmianach struktury wynagrodzeń w PUZP a z różnym skutkiem obejmą one właściwie każdego..

        Nie będzie to wówczas podwyżka, nie będzie wyrównania od stycznia, na które wielu liczy ale będzie trwałą korektą naszych wynagrodzeń zapisaną w naszej pracowniczej konstytucji.
        Resort wcześniej nie chciał rozmawiać o podniesieniu lewej strony tabeli z braku środków.
        Obecnie je posiada w wysokości, która mogłaby niejako „uzdrowić” te kalekie zapisy płacowe.
        Także dodatki, których wysokość jest wręcz żenująca. Za pracę w warunkach szkodliwych, uciążliwych czy niebezpiecznych płaci się w resorcie grosze…

        Gdybym stanął pod Sejmem w czasie tych obrad parlamentarzystów NATO z banerem:
        „Jestem pracownikiem wojska. Płacą mi parę centów za godzinę pracy przy bombach i pociskach.”
        to zapewne osiągnąłbym tam medialny sukces i niejeden by mnie o szczegóły wynagrodzenia zapytał.

        A więc – może po prostu skorygujmy zapisy PUZP, zamiast nic nie robić i czekać aż kartofle same się wykopią…

  • Grzesiek pisze:

    Jeśli Mon da znowu specjalistom więcej to zobaczycie kochani co się będzie działo… „specjaliści”…

    • Tomasz pisze:

      Grześku, być może doświadczenia z twojego grajdołka powodują, że tak stygmatyzujesz tych skrótowo nazywanych specjalistami ale moje spostrzeżenia są inne.
      Mnie również zaliczono do specjalistów. Pracuję w specjalistycznej jednostce. Informatycy, teleinformatycy, technicy, monterzy – sami stuprocentowi cywile. Zdarzają się byli żołnierze ale nie jako obsługa techniczna (nie mają odpowiednich minimalnych kwalifikacji). Nasze płace zasadnicze wahają się w tej chwili od ok. 2100 do ok. 2300, oczywiście tylko dzięki tej jednej większej podwyżce dla tzw. specjalistów.
      A teraz przykład, który pokazuje dlaczego w końcu zauważono i chciano docenić finansowo tych, umownie nazywanych specjalistami.
      W związku z odejściem na emeryturę zwolniły się dwa stanowiska: referent i technik (ze wskazaniem wykształcenia informatyk, teleinformatyk).
      Na stanowisko referenta zgłosiło się kilkadziesiąt chętnych osób.
      Na stanowisko technika trzy, z których:
      – jedna odpadła od razu, bo nie spełniała wymogów wykształcenia,
      – druga trafiła z Biura Pracy z cywilnej branży IT i dowiadując się, jakie jest wynagrodzenie spytała, czy tu płacimy co tydzień a dowiadując się, że jednak co miesiąc – uciekła czym prędzej,
      – dobrze, że znalazła się trzecia osoba – świeży inżynier ale już stwierdził, że teraz już tylko skończy zaocznie magisterkę i natychmiast wyjeżdża do większego miasta…
      Podobny problem jest na stanowiskach wymagających technicznego wykształcenia u żołnierzy. Niektóre wakaty wiszą już po kilka lat.

  • Toja pisze:

    A co takiego będzie się działo Grzesiek?
    Dla twojej informacji ci „specjaliści”, którzy dostali większe podwyżki to również tokarze, ślusarze, lakiernicy, spawacze a więc stanowiska, na które ze świecą chętnych trzeba szukać.

    • Grzesiek pisze:

      Tak a co powiesz np. na konserwatorów, którzy tylko pakują w foliowe opakowania taśmy a dzięki nisom są specjalistami??? co powiesz na wartowników, operatorów specjalistycznego sprzętu itp., kierowców z masą uprawnień, którzy nie są specjalistami??? no co???
      To są żarty.po co mi uprawnienia, skoro lepiej być niewykwalifikowanym pracownikiem a jednak specjalistą.za dużo jest pisania i przykładów.tokarz to też operator sprzętu… ale nie pakowacz… na boga. Pomijam już fakt, że w jednej jw kierowca z adr jest specjalistą a w innej – także z adr – już nie! NIBY NIS TEN SAM.przynajmniej teoretycznie. Podwyżki powinny być po równo.każdy ma te same potrzeby.zgoda.pomysł ok ale nie tak, jak zostało to przeprowadzone.sorry ale taka jest prawda.osoba beż żadnych szkoleń, uprawnień, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności i samej pracy wymagającej myślenia – jest specjalistą a ktoś, kto powinien być nim – nie jest… zwyczajnie nie jest!

  • Agata pisze:

    No Rysiu widzę, że się wyprostowałeś troszkę, tak trzymaj.
    Grzesiek a co MON ma dać wszystkim po równo?
    Zobacz, ile zarabiają specjaliści, którzy siedzą w jednym jedynym programie cały czas a inni referenci zapierdzielają w 6 programach i jeszcze kupa dokumentów do tego, nie będę wspominała o informatykach w naszej jednostce, bo ci to dopiero mają nędzę, branża IT a płacą im gorzej niż sprzątaczkom.
    Nie dziwię się, że 2 a nawet 3 razy w roku przychodzi nowy informatyk, popracuje kilka miesięcy i się zwalnia…
    Jak ministerstwo nie zrobi z tym porządku, to nie będzie się do kogo odezwać żeby pomógł. Ciekawi mnie bardzo wysokość tegorocznych podwyżek czy jak tam piszecie wyrównania do najniższej krajowej :)

  • Rysiek pisze:

    No i mleko się rozlało…
    Parę godzin po naszym wpisie który nieco studzi oczekiwania związane z tą „regulacją struktury wynagrodzeń” na stronie NSZZ PW ukazała się taka oto informacja – przytaczam ją w całości:
    NSZZ Pracowników Wojska
    „W związku z licznymi zapytaniami o spotkanie w resorcie które ma dotyczyć ewentualnych podwyżek, informujemy że w dniu 23 maja br strona społeczna została zaproszona na spotkanie ,, w celu omówienia propozycji podziału środków na poprawę struktury wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej w 2018 roku,…” Szanowni państwo, nasuwa się pytanie co oznacza ,,…podział środków na poprawę struktury wynagrodzeń…”Czy to zanczna kwota dla każdego pracownika resortu, aby jedną podwyżką zniwelowac wieloletnie zaniedbanie ? Czy to resztki z tego ,co resortowi zostało po zabezpieczeniu na niezbedne wydatki? a może podwyżka dla wybranych wąskich grup zawodowych czy wręcz jednostek z pozostawieniem skromnych środków na selektywną podwyżkę dla pozostałych? Jak powinno to wyglądac wg. państwa?”
    J.R.Sz.
    G.K.

    Powyższa informacja ukazała się i zaraz wywołała istny tajfun wiejący z wypowiedzi wnerwionych pw.
    Zrobiłem swoje – posiałem wątpliwości i niepewność… ale po to, aby nie było zaskoczenia i aby w końcu te nasze związkowe władze – bez względu na barwę związkowych sztandarów – nieco się ocknęły. Lepiej późno niż wcale.
    A chłopców prowadzących stronę NSZZ PW /serdecznie Was Koledzy pozdrawiam/ nie kopcie tak bezlitośnie, bo oni są tu najmniej winni. To dobrze świadczy o ich cywilnej odwadze, że mieli ją przenosząc te wątpliwości i uwagi, które my tu formułujemy. Może w końcu zaczniemy mówić jednym głosem.
    Na marginesie tego – z takimi nadziejami i niecierpliwością oczekiwanego spotkania – nie mogę pozbyć się i takiej refleksji. Refleksji na temat propagandowego wykorzystania naszych problemów przez resort.
    Zastanawiałem się, dlaczego to spotkanie odwlekano a następnie zaplanowano na 24 maja, przesuwając je na prośbę Solidarności jedynie o dzień…
    Z chwilą, gdy dotarło do mnie, że chodzi o wiosenną sesję Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, która odbędzie się w Warszawie, w Sejmie i w Senacie w dniach 25-28 maja byłem – jak się to mówi – w domu….
    Zgromadzenie liczy 260 członków z 29 państw sojuszniczych. Do tego dochodzą członkowie z 12 krajów stowarzyszonych, cztery delegacje ze stowarzyszonych państw regionu Morza Śródziemnego oraz 8 delegacji obserwatorów. Wszyscy delegaci są parlamentarzystami w swoich państwach. Polska grupa liczy 12 przedstawicieli i 12 zastępców (po 9 posłów i 3 senatorów).
    Wszyscy oni będą przez parę dni obradować w Warszawie…
    Nie ma potrzeby udowadniać prestiżowego dla Polski i dla resortu ON charakteru tego wydarzenia.
    Tak sobie więc myślę. Czy to możliwe, co powyżej nakrakałem??
    A może /bo tak przecież logika nakazuje/ ten termin spotkania w sprawie naszych podwyżek, które zostały właśnie przez przedstawicieli NSZZ PW określone jako „ewentualne” – wcale nie jest przypadkowy i celowo czekano, aby w dniach tego znaczącego dla całego NATO wydarzenia przekazać parlamentarzystom z wielu krajów oraz opinii publicznej tych krajów czytelny sygnał, że u nas po prostu dba się o obronność i zajmujących się nią ludzi??
    Może więc to moje całe powyższe krakanie psu na budę??
    Może czeka nas za dni kilka… Dobra Nowina??
    Przecież – na logikę biorąc, inaczej być nie może…
    No – chyba, że w tym wszystkim żadnej logiki poprostu nie ma…

    • Kamil pisze:

      Albo ustalono spotkanie na taki dzień, aby w razie tzw. lipy w negocjacjach nie uwinąć się ze zorganizowaniem protestu. Bo jakby to wyglądało w oczach sojuszników?

  • Mariusz pisze:

    Rysiek, ja rozważam inną możliwość.
    Być może MON chce mieć po prostu spokój w czasie tego spotkania????
    Ustalając datę na 24 w pewien sposób zabezpieczają się, bo – jak można sądzić – być może spodziewają się jakichś działań pracowników, które trudno byłoby im wytłumaczyć przed uczestnikami tego spotkania.
    Dają nam na kilka dni złudną nadzieję na poprawę wynagrodzeń, zapewniając sobie względny spokój przez ten tydzień. Jeżeli w postępowaniu MON jest jakaś logika, to niezwykle pokrętna i niezrozumiała póki co dla nas.

    • Rysiek pisze:

      To prawda Mariusz, że do czasu, gdy okaże się czy w tym resortowym „kapeluszu” jest „królik” wszyscy z zapartym tchem oczekują na to, że się może ukaże…
      No, ale przecież dowiemy się o tym 23 maja…
      Co wiec będzie, jeżeli tego „królika” w „kapeluszu” nie będzie??
      Co wówczas zrobią wnerwieni i rozczarowani pracownicy resortu, zwłaszcza pracujący i mieszkający w okolicach Warszawy lub w stolicy??
      Może raczej, co zrobić powinni…
      Powinni zaopatrzyć się w kije od domowych mopów oraz stosowne hasła na kawałkach tektury i ruszyć pod parlament. Najlepiej, aby to było po angielsku. Niech napiszą to, co już tu jeden z kolegów radził ale także parę innych rzeczy. Bo te manifestacje niepełnosprawnych mają bardzo wiele wspólnego z nami i z naszymi problemami. Bo my też przez lata – przez decydentów, w tym posłów i senatorów tego kraju byliśmy /i nadal jesteśmy/ traktowani jako pracujący i wynagradzani inaczej – czyli jesteśmy tacy „wojskowi-niepełnosprawni”.
      Wówczas ci niepełnosprawni wojskowi mogą pod sejmem wykrzyczeć to, co od lat ich boli – uczestnicząc po prostu w zgromadzeniu spontanicznym, które włączy się w organizowane w tym czasie protesty…

      Definicja zgromadzenia spontanicznego

      Art. 3. ust. 2 ustawy – Prawo o zgromadzeniach
      Zgromadzeniem spontanicznym jest zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej.
      Organizatorzy zgromadzenia spontanicznego w ogóle nie muszą zgłaszać go do gminy (ani jakiemukolwiek innemu organowi władzy publicznej).
      Z jednej strony ustawa daje im więc dużą swobodę w decydowaniu kiedy i gdzie będą manifestować. Z drugiej nakłada określone ograniczenia.
      Ustawa mówi wprost, że zgromadzenie spontaniczne (jego uczestnicy) nie mogą zakłócać przebiegu zgromadzenia organizowanego w pozostałych trybach wymienionych w ustawie (tzn. zgromadzeń zwykłych zgłaszanych do gminy czy centrów kryzysowych, i zgromadzeń cyklicznych, na które zgodę wydaje wojewoda).
      Jeżeli to się mogłoby wydarzyć, to na Boga – chyba resort do takiego scenariusza nie dąży…

  • Andrzej pisze:

    Panie Marku, czy Uczelnie Wojskowe też będą brane pod uwagę jeśli chodzi o podwyżki? Bardzo proszę o odpowiedź.

    • Niestety ale nie. Te podwyżki dotyczą jedynie jednostek wojskowych, które funkcjonują w formie jednostek budżetowych, dla których środki na wynagrodzenia określane są w ustawie budżetowej. Uczelnie wojskowe podlegają innym przepisom i regulacjom w tym zakresie.

  • Przyjacielministra pisze:

    Rozmawiałem właśnie z ministrem Błaszczakiem – podwyżki dla wszystkich w zakresie od 500 do 700 zł.

  • Mariusz pisze:

    Owocna rozmowa:)

  • Mądry Zenon pisze:

    To jest niestety standard MON. Nie liczy się z pracownikami a kto pisze inaczej to zaklinacz rzeczywistości.
    Długo pracowałem jako informatyk w TOAW i mimo dorobienia się wysługi co spowodowało, że miałem na wypłacie dwójkę z przodu normalnie szał, na szczęście podjąłem decyzję, żeby zmienić ta robotę.
    Nadal pracuje jako informatyk, w korporacji dostałem dwa razy więcej a roboty wcale nie mam więcej. Nikt nie traktuje mnie jak murzyna do roboty, pozdrowienia dla panów w zielonych mundurach.
    A najlepsze jest to, że na ogłoszeniu za mnie, na starszego informatyka podali kwotę brutto na jaką może liczyć następny murzyn i zgadnijcie ile osób się zgłosiło – równe zero. Tak że niedługo chyba skw powinno się zastanowić nad wydawaniem poświadczenia bezpieczeństwa dla Ukraińców, bo tylko oni pracują za taką kasę.
    A kłócenie się, że ktoś dostał 100 zł jako, że jest specjalistą jest żenujące.
    Pozdrawiam wszystkich pracowników bardzo serdecznie.

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Cześć Zenonie.
      Zrobiłeś mądrze i przydomek przed imieniem nie jest na wyrost. Sam pracuję jako informatyk w TOAW i to co się dzieje, to prawdziwy exodus informatyków masowo odchodzących z WKU i WSzW.
      W moim rejonie od stycznia odeszły już trzy młode łebskie i dobrze wykształcone osoby a to nie koniec, bo sporo czeka na to co MON zaoferuje im po 23.05. Pewnie nic nie zaoferuje, więc odpływ dopiero się zacznie i sam chyba również wezmę w nim udział.
      Współczuję tylko komendantom i szefom, bo może się okazać, że część z nich zostanie bez administratorów i zgodnie z przepisami będą musieli wstrzymać eksploatacje systemów. Ciekawe co wtedy zrobią. Człowiek z ulicy to co najmniej rok, żeby mógł cokolwiek robić. Pomijam już połapanie się w tym wszystkim.
      Pozostaje jeszcze kwestia tego, że na ogłoszenia odpowiada dosłownie kilka osób albo tak, jak piszesz nikt i zazwyczaj nie są to w ogóle informatycy z wykształcenia.
      Poobserwujcie sobie stronę https://nabory.kprm.gov.pl/ i w filtrze wybierzcie WKU lub WSzW. Odpływ jest coraz większy. Pozdrawiam.

      Czas na konkretne działanie w kwestii informatyków zarabiających w TOAW i w pozostałych jednostkach RON GROSZE.
      Obudź się Warszawo, bo to ostatni dzwonek!

  • pRON pisze:

    Tak nasz Minister dbał o naszych kolegów z MSW, nie wymagajmy od związków cudów :)
    https://demotywatory.pl/4852634/To-nie-jest-zart-to-prawdziwe-ogloszenie-o-prace-dla

  • Rysiek pisze:

    PAŃSTWOWA INSPEKCJA PRACY
    GŁÓWNY INSPEKTORAT PRACY
    Pan………..
    Przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Pracowników Skarbowych NSZZ „Solidarność”………………………..
    Odpowiadając na Pana pismo znak: SK/196/2015 Departament Prawny Głównego Inspektoratu Pracy uprzejmie informuje:
    ………….zgodnie z art. 27 ust. 3 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1881) zasady podziału środków na wynagrodzenia dla pracowników zatrudnionych w państwowej jednostce sfery budżetowej są ustalane i zmieniane w uzgodnieniu z zakładową organizacją związkową. W literaturze podkreśla się, iż stosownie do art. 27 ust. 3 podział środków przyznanych globalnie przez właściwy organ na wynagrodzenia dla pracowników zatrudnionych w określonej państwowej jednostce sfery budżetowej następuje w uzgodnieniu z zakładową organizacją związkową lub wspólną reprezentacją zakładowych organizacji związkowych działających w tej jednostce. Podział tych środków, nawet gdy zostały przyznane ze wskazaniem ogólnych zasad ich podziału, wymaga bowiem bardziej szczegółowej konkretyzacji ich składników w stosunku do poszczególnych grup zawodowych (por. Z. Salwa: Komentarz do ustawy o związkach zawodowych: Prawo pracy pod red. naukową Z. Salwy, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis 2008, lll/E/44). Należy jednocześnie dodać, iż obowiązkiem uzgadniania jest określenie zasad podziału środków na wynagrodzenie dla pracowników, a nie określenie wysokości wynagrodzeń poszczególnych pracowników.
    W art. 30 ust. 4 ustawy o związkach zawodowych została zawarta ogólna zasada, że w sprawach wymagających zawarcia porozumienia lub uzgodnienia stanowiska z zakładowymi organizacjami związkowymi, organizacje te przedstawiają wspólnie uzgodnione stanowisko. Nieprzedstawienie przez zakładowe organizacje związkowe uzgodnionego stanowiska ma różny skutek prawny w zależności od rodzaju sprawy, w której jest wymagane osiągnięcie porozumienia lub uzgodnienia stanowiska z zakładowymi organizacjami związkowymi. Jeżeli w sprawie ustalenia regulaminu wynagradzania, regulaminów nagród i premiowania, regulaminu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, planu urlopów lub regulaminu pracy, okresu rozliczeniowego, o którym mowa w art. 135 § 2 i 3 Kodeksu pracy, wykazu prac, o którym mowa w art. 1517 § 4 Kodeksu pracy lub indywidualnego rozkładu czasu pracy, o którym mowa w art. 8 ust. 2- 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, organizacje związkowe albo organizacje związkowe reprezentatywne w rozumieniu art. 24125a Kodeksu pracy nie przedstawią wspólnie uzgodnionego stanowiska w terminie 30 dni, decyzje w tych sprawach podejmuje pracodawca, po rozpatrzeniu odrębnych stanowisk organizacji związkowych.
    Należy jednak zauważyć, że art. 30 ust. 5, określając sposób postępowania pracodawcy w razie nieprzedstawienia przez organizacje związkowe wspólnie uzgodnionego stanowiska, ogranicza możliwość podjęcia przez niego samodzielnej decyzji tylko do spraw wymienionych w tym przepisie. Pracodawca nie może zatem zastosować tego trybu postępowania w sprawach wymienionych w art. 27 ust. 3 zdanie drugie ustawy o związkach zawodowych. Zważywszy, że przepis ten wymaga uzgodnienia zasad podziału środków na wynagrodzenia dla pracowników zatrudnionych w państwowej jednostce sfery budżetowej z zakładową organizacją związkową, więc przyznaje jej w tych sprawach kompetencje o charakterze stanowczym, zatem pracodawca nie może ustalić zasad podziału środków na wynagrodzenia bez osiągnięcia w tej sprawie porozumienia z zakładowymi organizacjami związkowymi.
    DYREKTOR
    DEPARTAMENTU PRAWNEGO

    Ot i wszystko w tym temacie.
    Dlaczego jest to i ważne i niejako przełomowe w naszym przypadku??
    Dlatego, że te zasady odnoszące się do szczebla zakładu pracy – obowiązują zgodnie z ustawą o zz – także w przypadkach o charakterze ogólnym. Tam, gdzie np. określony minister reprezentuje interesy pracodawców a określone władze związkowe – interesy pracowników. Te zasady dotyczą po prostu także zasad podziału środków resortu on na nasze wynagrodzenia a to sprawia, że bez jednoznacznego uzgodnienia ze wszystkimi uczestnikami rozmów nie można żadnego płacowego projektu wprowadzić w życie.
    Może więc w końcu nadszedł czas na to, aby zaprzestać od lat stosowanych „sztuczek” ocierających się o tzw. falandyzację prawa, tak modną swego czasu a zacząć po prostu tego prawa przestrzegać.
    Czas zakończyć dyktat resortu i niektórych idących z nim ręka w rękę zz a zacząć liczyć się tam z każdym – nawet najmniej wydawałoby się znaczącym partnerem tych rozmów.
    Czas tzw. „przystawek”, koledzy z NSZZ PW, się bowiem dawno skończył. Jedynie Wam się wydaje, że on trwa nadal….. To oficjalne stanowisko GIP polecam zarówno pracodawcom, jak i związkowcom w naszym resorcie.
    Może się Wam przyda…. :)

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Popatrzcie na pierwsze zdjęcie
    https://wiadomosci.wp.pl/awantura-podczas-spotkania-z-premierem-krzyki-i-szarpanina-6253886328391297a
    „WSPIERAMY STRAJK RON”
    pewnie chodzi o Rodziny Osób Niepełnosprawnych ale w pierwszym momencie myślałem, że Resort Obrony Narodowej rozpoczął strajk siłami swych związków a ja o czymś nie wiem eh.

  • Informatyk JO pisze:

    To może ja też coś napiszę, jako Informatyk w JO zarabiam 2500 zł brutto oczywiście, gdyby nie wyrównanie w tamtym roku około 300 zł to nie miałbym najniższej krajowej.
    Wstyd i żenada z wynagrodzeniem w MON aż się płakać chce, więc i ja się przyłączę i zwolnię w tym roku stanowisko dla kogoś, kogo satysfakcjonuje 1700 zł na rękę, bo za to nie da się utrzymać rodziny i godnie żyć!!!
    Myślę jeszcze, że związki coś wypracują ale jestem sceptycznie nastawiony. Smutno, bo fajna praca, fajni ludzie ale co z tego… nie przyszedłem tu siedzieć i pić kawkę, tylko ciężko pracować i zarabiać!
    Nowy minister ma nas w du..e, stary macior tak samo ale chociaż jakieś premie dawał czy nagrody a teraz suchoty – od nowego roku nic.
    LUDZIE JUŻ NIE WYTRZYMUJĄ TAKIEGO TRAKTOWANIA PŁACOWEGO I POSYPIĄ SIĘ ZWOLNIENIA ZARAZ PO WPŁACIE NA KONTA ŻAŁOSNEGO WYRÓWNANIA Z PODWYŻEK!!!
    … jeśli w ogóle takie będzie, :) do tego załapać pół 13-stki i DO WIDZENIA!

    ps. Ktoś tam pisał o Ukraińcach. W moim mieście już się jeden pytał o pracę w RON i mówi, że za tyle on nie będzie robił, bo lepiej mu płacą w budowlance – taczką jeździ…
    Powodzenia w środę ZZ!

  • Kamil pisze:

    W razie niepowodzenia 23.05 proszę was jedziemy do Warszawy, bo tu nie ma co czekać.
    Lepiej nagłośnić sprawę w czasie obecności sojuszników z NATO!

  • Rysiek pisze:

    Dlatego ja używam tu z uporem nazewnictwa dawnego – „pracownicy wojska”. Uważam, że ci, którzy tu bywają i tu się wypowiadają to głównie tacy pracownicy. Także przez to, że ich pracodawcami są szefowie, komendanci, kierownicy czy dowódcy będący żołnierzami.
    Nie możemy pójść na ewentualny protest pod Sejm w sytuacji, gdy trwa tam protest rodzin osób niepełnosprawnych z hasłami typu „RON – won”, bo zostanie to odczytane jako zadyma manifestacji niepełnosprawnych a przed tym przestrzegam.
    Gdy słyszymy o protestach pracowników innych służb mundurowych, to nikt tam nie mówi – oto protest pracowników resortu MSWiA tylko – pracowników Policji, SG czy np. SP.
    A my??
    Wygląda na to, jakby to wojsko na rzecz, którego pracujemy za grosze po prostu się nas wstydziło…

    • Brunon pisze:

      Zgadzam się z Panem. Gdybyśmy byli pracownikami resortu obrony narodowej, to resort ten być może dbałby o nas. Jesteśmy pracownikami cywilnymi wojska i niech tak już zostanie. Nie dba o nas nikt. Jesteśmy tylko do zapewnienia frekwencji na spotkaniach i szkoleniach oraz do osadzania różnego rodzaju elementów.

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Jak tam morale kochani?
    Gotowi na jutrzejsze rozczarowanie? :)
    Serdecznie was wszystkich pozdrawiam a związkowcom biorącym jutro udział w spotkaniu w MON życzę powodzenia!

  • Andrzej61 pisze:

    Stawiam orzechy przeciw kasztanom, że jutro będzie 250 zł brutto na etat obliczeniowy.

  • Maks pisze:

    A ja liczę na to, że w sytuacji fiaska rozmów 23.05., pan Jagiełło ustąpi ze stanowiska.

  • Pesymistka pisze:

    250 zł ze skutkami 20% i 10%? bo raczej 190 zł brutto + skutki to około 250 zł (licząc max wysługę).
    Ja myślę, że będzie około 150 zł na etat brutto :( choć chciałabym 550 :) ale takie są realia w tym urzędzie.

  • Mać pisze:

    Stawiam następny termin rozmów w czerwcu!

  • Informatyk WKU pisze:

    To teraz zostało nam czekanie na dobre wiadomości :-) Trzymam kciuki żeby kwota była jak najwyższa

  • Brunon pisze:

    Strona rządowa proponuje 167 zł. Śmiech na sali, płacz w rodzinie.

  • wasyl pisze:

    na nszz pw piszą że strona resortowa proponuje 167 zł na etat bazowy

  • eelaa pisze:

    No cóż pisałam, że kasy nie ma, bo przewalone a jednak miałam rację☹️

  • Marek pisze:

    http://www.nszzpw.pl/

    „W dniu dzisiejszym rozpoczęły się rozmowy na temat poprawy wynagrodzeń pracowników RON. Strona resortowa proponuje 167 zł na bazowe zatrudnienie. Strona związkowa proponuje 250 zł. Rozmowy trwają.”

    Nawet 250 brutto nie da (wszystkim) minimalnego wynagrodzenia zasadniczego. W 2019 zapewne będzie 2217 brutto (propozycja Rządu). Obecnie przy 1930 + (ewentualnie) 250 = 2180… Dalej poniżej minimum…. Jak żyć ?

  • dorota pisze:

    i co tam, co tam, bo jakaś przerażająca cisza po spotkaniu

  • Zenek pisze:

    Nikt nic nie pisze, bo wstyd im cokolwiek mówić.

  • Krystyna pisze:

    Na stronie konkurencji piszą o rozpoczęciu rozmów o płacach.
    Koniec maja i ministerstwo rozpoczyna rozmowy o płacach w tym roku?
    Trochę to niepoważne i trochę przykro się robi.
    Jakie są dalsze kroki, czy w ogóle będzie wyrównanie?

    • Rzeczywiście, Krystyno przygotowanie Strony resortowej do rozmów było – delikatnie mówiąc – trochę niepoważne.
      Okazuje się, że przez ponad 4 miesiące od dnia wejścia w życie decyzji budżetowej Ministra ON nie potrafiono nam udzielić odpowiedzi na szereg pytań dotyczących obszaru wynagradzania pracowników.
      Przedstawiono nam natomiast prezentację, w której określono, że na zmiany w obszarze struktury wynagrodzeń przeznacza się jedynie 96 mln zł spośród kwoty 185 mln zł, o którą wynagrodzenia wzrosły w 2018 r. w stosunku do roku 2017.
      Szczegóły w prezentacji pod linkiem:
      http://zpwtarcza.pl/opinie-i-stanowiska/

      Chcieliśmy również uzyskać informację, co z pozostałą kwotą wzrostu wynagrodzeń z 2017 r., które wzrosły – w stosunku do roku 2016 – o kwotę ponad 164 mln zł a na podwyżkę w ubiegłym roku przeznaczono jedynie 110 mln zł, czyli „szukaliśmy” kwoty ok. 54 mln zł.
      Nikt nic nie wiedział.
      Wyparowały… chociaż, analizując wielkość budżetu, widzimy, że ta kwota w obszarze wynagrodzeń jest.
      Tylko gdzie? u którego pracodawcy? bo jej wysokość jest rzeczywiście nie bagatelna.

      Mamy nadzieję, że do poniedziałku, bo 28 maja 2018 r. to data graniczna, uzyskamy odpowiedzi we wszystkich nurtujących nas kwestiach.

  • człowiek_z_lasu pisze:

    Okazało się jednak to co wszyscy przewidywali ale próbowali zaklinać rzeczywistość.
    Zachowujemy się jak dziecko które 20 razy oparzyło się wrzątkiem ale mimo wszystko wsadza łapę do herbaty z nadzieją, że teraz będzie inaczej.
    Król jest jednak nagi.

    167 zł brutto no dobre sobie uśmiałem się jak pszczoła i to wszystko w roku zapowiadanych tych wyższych podwyżek.
    To ile będzie w 2019? 99,99 zł brutto? bo widzę, że MON rozmienia się na drobne.
    I co my NATO?
    Może czas przestać słać pisemka, które dają tyle co nic?

    • Tomasz pisze:

      Zakładając, że strona resortowa i tak zrobi co zaplanowała (tak było przez ostatnie lata) zastanawiam się, jak niby różni pracodawcy mają zaplanować zmiany w strukturze wynagrodzeń dostając taką samą kwotę naliczeniową na etat, a mając diametralnie różną strukturę etatów (proporcje ilości stanowisk pracowników kluczowych i ilości tych pracowników, którzy nie spełniają warunków do podniesienia wynagrodzenia do ilości wszystkich etatów)?
      Próba nawet tylko częściowego załatwienia wymienionych przez stronę resortową problemów kwotą naliczeniową 167 złotych świadczy o ignorancji w rozpoznaniu skali tych problemów.

      • Podzielam Twoje stanowisko w zupełności. Dlatego też w trakcie dyskusji wyraziliśmy w tej kwestii negatywne stanowisko, co powinno być odzwierciedlone w protokole ze spotkania.

        • Tomasz pisze:

          Jeszcze parę uwag, które mi się narzuciły po rzuceniu okiem na prezentację.
          Skoro MON faktycznie w końcu dostrzegł kilka problemów w strukturze wynagrodzeń, to dlaczego próbuje je załatwić wprowadzając jeszcze większy chaos a efekty tych zmian będą i tak mizerne?
          Przecież zostawienie w gestii różnych pracodawców wyznaczenia stanowisk kluczowych i „granicy ubóstwa” doda kolejne różnice.
          Według mnie kolejność postępowania wydaje się oczywista. Najpierw należy ujednolicić wysokość premii regulaminowej w resorcie, przeliczając odpowiednio płace zasadnicze. To jest czynność nisko kosztowa a ułatwiająca analizę danych i późniejsze działania.
          Następnie należy podnieść lewą stronę tabeli zaszeregowania, która wyeliminuje skrajnie niskie płace zasadnicze w poszczególnych grupach. Wyższe wynagrodzenie na stanowiskach kluczowych należy załatwić przez przenoszenie ich do wyższych grup zaszeregowania, przy stopniowym zmniejszaniu widełek w grupach i przypisywaniu tożsamych stanowisk do jednej grupy a nie do kilku, jak to ma miejsce teraz i powoduje, że przynajmniej teoretycznie, można mieć wynagrodzenie prawie dwa razy wyższe od innej osoby pracującej na takim samym stanowisku a co ciekawe MON w końcu dostrzegł, że istnieją artykuły 18 i 78 Kp.
          To tak na szybko i ogólnie.

  • NIESTETY PRACOWNIK RON pisze:

    RON ZROBIŁ Z SIEBIE KARYKATURĘ, A „WALECZNE ZWIĄZKI ZAWODOWE” – WSZYSTKIE SIĘGNĘŁY DNA, A TERAZ TO JUŻ CHYBA ROBIĄ ODWIERT PONIŻEJ.

  • Waldek pisze:

    No to szaleństwo kur..de, kto ma pełną wysługę, dostanie 200 zł brutto czyli jakieś 140 zł na rękę a kto nie ma, albo ma kilka procent jak ja – dostanie 120, w porywach do 130 zł na łapkę!
    Żyć nie umierać!! Pieprz ONy mon… czas szukać innej pracy, mam dość zarabiania ochłapów i żyć nadzieją, że łaskwacy może dadzą cokolwiek więcej a może nie dadzą nic.
    Tak, jak ktoś tu pisał wcześniej, czas powiedzieć DO WIDZENIA !!
    Mam swoją godność.

    • Marek pisze:

      Kto ma wysługę, to z 200 brutto razem będzie.
      Młodsi – tylko 167 brutto dostaną?
      RON nic nie robi, aby średnią wieku pracowników obniżyć, czy jakoś zachęcić nowych pracowników.
      Zaraz nie będzie komu pracować, bo większość na emerytury przejdzie lub już na nich jest i dorabia…
      Kto przyjdzie bez wysługi za 1700 netto?
      Żadnej zachęty do pracy dla nowych osób w RON….

  • Brunon pisze:

    Ludzie Kochani, ten rząd kasy żadnej nie ma a uszczelnienie VAT to raczej bujda na resorach. Być może zbierają kasę na odszkodowania dla… kogoś tam.
    MON jak za PO jest workiem, z którego wszyscy czerpią garściami, tylko nie mówi się o tym.
    Nowego sprzętu nie ma i długo nie będzie a coroczne, rosnące podwyżki dla pracowników wojska raczej kłamstwem były. Wygląda na to, że zamierzonym.

  • Brunon pisze:

    Ze strony promilitaria21.home.pl z dnia 29.08.2017r.:
    „Jak już pisaliśmy, w przyszłym roku skorzystają pracownicy wojska. Zgodnie z porozumieniem zawartym 6 maja 2016 r. między wiceministrem obrony narodowej Bartłomiejem Grabskim a przedstawicielami siedmiu organizacji związkowych działającymi w resorcie obrony narodowej, w latach 2017-2019 miało nastąpić zwiększanie limitu środków na wynagrodzenia o 5 proc. ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń. Oznacza to, że w budżecie MON na przyszły rok powinny być zarezerwowane podwyżki dla wszystkich osób objętych Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracowników Wojska oraz Urzędu MON w średniej wysokości ok. 7 proc. (wzrost płac o 5 proc. plus wskaźnik jaki będzie dla pozostałej części sfery budżetowej).”

    Tak więc jeszcze rok nie minął a już kłamstwo tych, którzy obiecywali ujrzało światło dzienne.

  • Marek pisze:

    167 zł proponowanych przez MON to planowana podwyżka wraz ze skutkami?
    Nie wiem, czy dobrze rozumiem ale jeśli ktoś ma 20% regulaminowej premii to do podstawy dostanie ok. 110 zł?
    a pozostałe skutki, tj. premia wyniosą: 22 zł, wysługa przy 20 latach pracy – 22 zł (może jej nie być), zabezpieczenie zwiększonej „13” – 13 zł (bez wysługi ok. 11 zł), oczywiście jeśli jeszcze coś w skład tej ogromnej kwoty podwyżki nie wchodzi – z moich wyliczeń dla wyżej opisanego stanowiska podwyżka może wynieść 143-167 zł.
    Co do samej kwoty podwyżki rozumiem, że ZZ dążą do tego, aby kwota tegorocznej podwyżki wyniosła tyle, ile nam Antoni obiecał albo nie obiecał w roku 2016 na lata 2016-2019 a na co nie było wówczas zgody niektórych ZZ.

    • 250 zł pod warunkiem, że zostaną wdrożone prace mające na celu wyrównanie dysproporcji płac i podwyższenie najniższych płac do określonego poziomu, aby nie trzeba było pod presją poziomu minimalnego wynagrodzenia – podwyższać wynagrodzeń zasadniczych pracownikom nie posiadającym wysługi. Takie przynajmniej jest stanowisko MKK.

  • Zdezorientowany pisze:

    Panie Marku,
    czy propozycja MON-u dotyczy wszystkich pracowników (po 167 zł na głowę), czy tylko specjalistów a stawka „167 zł na etat” jest tylko monowskim przelicznikiem ile poszczególni pracodawcy (jednostki) dostaną pieniędzy do rozdysponowania na uprzywilejowane stanowiska w podległych placówkach???

    • Z wypowiedzi Pełnomocnika i treści prezentacji wynika, że stawka „167 zł na etat” jest tylko monowskim przelicznikiem ile poszczególni pracodawcy (jednostki) dostaną pieniędzy na realizację wszystkich przyjętych założeń a więc: na podwyższenie minimalnych płac według ustaleń przyjętych u poszczególnych pracodawców, na wyrównanie występującego aktualnie nie uzasadnionego różnicowania płac na stanowiskach tożsamych, jak również na podwyższenie płac na stanowiskach specjalistycznych i kluczowych dla funkcjonowania SZ RP.
      Takiego kierunku działań nie akceptujemy, gdyż uważamy, że nadszedł czas, aby Ministerstwo w końcu zajęło się kwestią opracowania rozwiązania systemowego w zakresie gospodarowania środkami na wynagrodzenia pracowników, jak również wypracowania kierunków i realizacji polityki zatrudnieniowo-płacowej w zakresie pracowników wojska, które to zadania pozostają w kompetencjach Departamentu Spraw Socjalnych.
      http://www.mon.gov.pl/ministerstwo/artykul/departamenty/departament-spraw-socjalnych-103278/

  • Andrzej pisze:

    Zgodnie z porozumieniem zawartym 6 maja 2016 r. między wiceministrem obrony narodowej Bartłomiejem Grabskim a przedstawicielami siedmiu organizacji związkowych działającymi w resorcie obrony narodowej, w latach 2017-2019 miało nastąpić zwiększanie limitu środków na wynagrodzenia o 5 proc. ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń.

    Oznacza to, że w budżecie MON na przyszły rok powinny być zarezerwowane podwyżki dla wszystkich osób objętych Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracowników Wojska oraz Urzędu MON w średniej wysokości ok. 7 proc. (wzrost płac o 5 proc. plus wskaźnik jaki będzie dla pozostałej części sfery budżetowej).

    CZY TO POROZUMIENIE JUŻ NIE OBOWIĄZUJE?
    A CO Z CIĄGŁOŚCIĄ ZOBOWIĄZAŃ?

    • Witaj Andrzeju,
      pierwszy akapit Twojego komentarza można uznać za prawidłowy, chociaż nie do końca pasuje zwrot „porozumieniem”. Wówczas przedstawiono Stronie społecznej resortową propozycję wzrostu płac na lata 2017-2019.
      W trakcie wczorajszego spotkania dowiedzieliśmy się, że MON w budżecie na rok 2018 odstąpił od kontynuowania tego, co nam wówczas przedstawił. Oficjalnie w tej kwestii wypowiedział się przedstawiciel Departamentu Budżetowego na zadane przeze mnie pytanie. Potwierdził to również Pełnomocnik MON.

      Wynika więc, że Minister Macierewicz miał wiele wspólnego z Ministrem Klichem.
      Po podwyżce ubiegłorocznej, którą „w porywach” można zaliczyć, że wyniosła 210 zł – począwszy od 2018 r. zrezygnował z kontynuowania tego zamysłu i projektując budżet MON – nie uwzględnił tych ustaleń.
      Podobnie zrobił Minister Klich, który po roku realizacji założonego wcześniej przez śp. Ministra Szczygło wzrostu płac w latach 2008-2010 na poziomie wyższym o 7% ponad ustalony wskaźnik wzrostu w ustawie budżetowej – począwszy od 2009 r. odstąpił od tego pomysłu.

      Drugi akapit zawiera w mojej ocenie błędne założenie, gdyż to, iż środki na wynagrodzenia miały wzrosną o wartości przedstawione w pierwszym akapicie, nie musi oznaczać, że powinny być zarezerwowane podwyżki dla wszystkich pracowników. Informacja przedstawiona w monowskiej prezentacji wskazuje wartości: ok. 210, ok. 250 i ok. 270 zł jako szacunkowy wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Wzrost ten nie musi wynikać poprzez podwyżkę wynagrodzeń wszystkich pracowników. Poza tym zostały one ustalone w korelacji do zakładanego wzrostu środków na wynagrodzenia pod warunkiem, że przeciętna faktyczna wielkość zatrudnienia pracowników będzie się kształtowała na poziomie roku poprzedniego.
      W przypadku bowiem, gdy to zatrudnienie się zwiększy – przeciętna płaca zapewne będzie niższa od założonej i analogicznie, gdy zatrudnienie się zmniejszy – przeciętna płaca wzrośnie w większym stopniu od założonego.
      Ale w tym temacie nie ma co już pisać, bo MON oficjalnie wczoraj nas poinformował, że tego nie uwzględniał na etapie planowania budżetu na rok 2018.

      A tak już na marginesie.
      Na rok 2019 planuje wynagrodzenia z uwzględnieniem ich wzrostu na poziomie 5% plus z tytułu inflacji na poziomie o 2,3%.
      Wydaje się, że ma to wiele wspólnego z „programem 105plus” ale tylko pozornie, bo zapewne o takie wartości ( łącznie 7,3%) wzrosną wynagrodzenia we wszystkich działach państwowej sfery budżetowej i zapewne jest to zapisane w założeniach do opracowania budżetu państwa na rok 2019…
      Wiadomo chyba dlaczego…
      Poza tym, gdyby obowiązywał omawiany „program 105plus” – to wynagrodzenia pracowników wojska powinny wówczas wzrosnąć o 5%+(5%+2,3%) czyli o 12,3%, bo miało być 5% ponad ustawowy wzrost wynagrodzeń.

  • ktoś tam pisze:

    Propozycja resortu 167 zł – żenująca!!
    Oburzająca i niedorzeczna, jak policzek dla pracowników, którzy już obecnie zarabiają ledwo ponad najniższą krajową!
    Resort się ośmieszył, proponując tak małą kwotę!
    A co z obiecanymi w 2016 r. kwotami??
    Miało być: w 2017 – 210 zł, w 2018 – 250 zł a w 2019 – 270 zł.
    I co z tymi kwotami?
    Myślą, że już nie pamiętamy o tym?

    Te ustalenia były tylko na tamtą chwilę, żeby uspokoić rozgoryczonych pracowników, żeby nie wyszli protestować,
    no i się udało – pracownicy nie wyszli, a resort słowa nie dotrzymał!
    I co roku mydlą oczy, że prowadzą ze związkami negocjacje, rozmowy a z góry wiedzą, że to fikcja, bo mają już przygotowaną nędzną „propozycję” nie do odrzucenia a potem – jak co roku – to samo gorzkie rozczarowanie i rozgoryczenie przerabiamy od nowa.
    Ciekawe, ile jeszcze cierpliwości mają związki żeby dawać siebie i pracowników tak traktować.
    Czy za rok ten sam scenariusz będziemy przerabiać po raz n-ty?
    Może pora na radykalniejszą strategię, bo strategia (pseudo) negocjacji nic nie daje.
    Co roku nie dość, że ochłapy proponują – to jeszcze trzeba je pazurami wyrywać!
    Szkoda słów, ręce opadają. Smutne i chore to wszystko…

    Ps. Dzięki (szczere) za starania „TARCZO” ale zwątpienie ogarnia…

  • Toruk pisze:

    Żenada!!!!!

  • Olgierd pisze:

    Jak zwykle, robią co chcą.
    Niby jakichś specjalistów docenią a reszta ochłap.
    Nic nowego, zero nadziei na poprawę zastanego stanu.
    Niech dadzą wreszcie co obiecują i tę szopkę zakończą.

  • Kamil pisze:

    „Na bezpieczeństwie nie można oszczędzać” – Pan Joachim Brudziński.
    Jak się to ma do Nas?
    Jako pracownicy RON również jesteśmy cegiełką w całej konstrukcji, która nazywa się bezpieczeństwo państwa.
    Dlaczego na Nas – pracownikach oszczędza się?

  • Michał pisze:

    Panowie związkowcy czemu dziś milczenie?
    Czy dziś odbyły się rozmowy?
    Jeśli tak to ludzie czekają na wiadomości.

  • Gość M pisze:

    Chyba jedynym sposobem jest zainteresowanie tą sprawą mediów, programów typu interwencja czy uwaga, bo raczej telewizja publiczna odpada.
    Związki zawodowe to po prostu obecnie w resorcie mon dinozaury (one wymarły), można je podziwiać w muzeach.

  • Brunon pisze:

    MON nie zrobił nic.
    Sorki, zrobił – zlekceważył pracowników cywilnych.
    Związki natomiast pochowały głowy w piach.
    Fikcja na każdym kroku.

  • Agata pisze:

    Panie Marku, gdyby mógł Pan tak jasno po polsku napisać :) jak to teraz będzie,
    wywnioskowałam tylko że w przyszłym roku 2019 będą podwyżki dla wszystkich bo są będą wybory tak ?
    W tym roku 167 zł? bo na 250 zł (210) mon się nie zgodzi.
    W 2019 7,3% to ile, to też 200 zł brutto?
    Zastanawiam się, jak układać sobie przyszłość z moją jednostką – odchodzić czy zostawać i czekać na te grosiki :) Może Pan coś opowie, podpowie, pozdrawiam serdecznie.
    Chyba, że mam czekać do 28 maja na jakieś wieści od Pana Ministra?

  • Olgierd pisze:

    OPZZ chce podwyżki do blisko 2400 zł.

  • Tommy 75 pisze:

    Może już czas zebrać się i pojechać do stolicy, zabrać ze sobą syreny i stare opony. … tak, jak zrobili górnicy.
    Ludzie, my się kompromitujemy – rozmowy???
    MONolog.
    Kiedy przestanę się wstydzić, że jestem cywilem w wojsku.

    • Nikt pisze:

      Kiedy zmienisz pracę.
      Polecam to zrobić. Cywil w wojsku to nikt.
      Pozdrawiam.
      mgr inż. informatyki za 2050 zł netto

  • Brunon pisze:

    Tutaj tylko wyjaśnienia i dyskusje, że my TO, oni TAMTO i tak dalej, bez konkretów dotyczących przynajmniej „po ile”, „komu” i „kiedy”. Proponuję wejść na stronę http://www.zzmilitaria.pl , gdzie zamieszczono propozycje MON i stanowisko Strony Społecznej.

  • Konrad pisze:

    Czy dobrze rozumiem Panie Marku?
    w moim WSzW żaden pracownik KSC nie ma górnej granicy mnożnika kwoty bazowej.
    W WSzW są stanowiska referentów, inspektorów i specjalistów.
    Czy w propozycji MON te 167 zł jest na etat każdego pracownika?
    Czy podwyżki otrzymają tylko specjaliści a referenci i inspektorzy już nie?
    Proszę o wyjaśnienie, bo strasznie to zagmatwane.

  • dyzio pisze:

    Sesja ZP NATO, z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów, odbędzie się w dniach 25-28 maja br. w Warszawie.
    czas na manifestację

  • MAREK pisze:

    Czyli w poniedziałek podpiszą 167 brutto.
    I będzie 1930 + 167 = 2097 brutto podstawy.
    Prawie minimalne krajowe 2100 będzie a w 2019 podobno minimum ma być 2217 brutto.
    Zawsze jesteśmy poniżej dna …

    • Grzesiek pisze:

      Raczej 1930 + ok 110-120 zł do podstawy.
      Tak to będzie wyglądać, jeśli związki przystaną na te 167.przy założeniu każdemu po równo.a tak przecież nie musi być i przy tak małej kwocie.
      Jeśli tak będzie, to związki mogą ogłosić spokojnie upadłość…

      • Rysiek pisze:

        Związki mogą ogłosić upadłość a te związki to niby kto – nie ja i Ty??
        Ja na pewno a Ty – wątpliwe, bo byś w ten sposób nie pisał.
        Może nadejdzie godzina próby.
        Może będzie trzeba organizować długotrwałe pikiety, protesty przed bramami zakładów pracy a nawet bardzo radykalne formy protestu. Po prostu nie popychaj a pokaż na co cię stać. Przypnij się np. łańcuchem do bramy zakładu a klucz od kłódki wywal w krzaki. Na kawałku tektury napisz o co walczysz. Możesz to uczynić sam i to natychmiast. Bez żadnej namowy i przynależności do jakiegokolwiek związku. Na 40 tys. pw żaden tego nie uczynił i zapewne nie uczyni ale popychać, chowając się za plecami – to potrafimy koncertowo.
        Wiecie już dokładnie, co zaproponował resort.
        Jesteście oburzeni i zdesperowani… w słowach… a nie w czynach.
        Nikt zapewne nie napisał nawet do decydentów. Nie zadał prostego pytania – JAK ŻYĆ…
        Taka jest nasza siła….
        To jakby góra zrodziła mysz.
        Niechby nawet jutro parę osób przyszło do pracy ubrane na czarno.
        Niechby chociaż w ten sposób wyraziło swój ból i zawód.
        PRZYJDĄ???
        Piszecie tu o związkach, jakby to byli jacyś kosmici.
        Nie – to Wy właśnie i to WY – WY macie dobitnie wyrazić w różnych formach swoją dezaprobatę i desperację, bo faktem jest, że zostaliśmy przez rządzących cynicznie wykorzystani i oszukani.
        To nam – NAM WSZYSTKIM dano w przysłowiową mo..ę i to my – MY musimy na to stosownie odpowiedzieć.
        Nie, jakieś wirtualne związki zawodowe a my – MY PRACOWNICY WOJSKA.
        BO TO Z NAMI CYNICZNIE ZAGRANO…
        To my mamy w ręku argumenty, tylko problem w tym, abyśmy nimi zagrali – także poza tym forum.
        My wszyscy – niezależnie od przynależności.
        My – WSZYSCY PRACOWNICY RESORTU.
        Pisząc WSZYSCY mam na myśli każdego z nas – bez względu na to, jaką pozycję i stanowisko w systemie wojska poprzez swoją pracę zajmuje.
        Nie powinno zabraknąć nikogo…
        Proszę Was, abyście nie dali się sprowadzić do stada wyrywającego sobie wzajemnie ochłapy.
        Nie róbcie tego na Boga.
        Każdy jest ważny i każdy – KAŻDY ma prawo otrzymać godziwą adekwatną do zadań kwalifikacji i umiejętności płacę. PRZECIEŻ CZAS KU TEMU NAJWYŻSZY…

        Przepraszam, że tak przy niedzieli ale w mojej pracy, która jest po prostu służbą nie ma świąt…
        Ta służba, która jako pw pełnię od lat – trwa bez przerwy, dzień i noc przez cały rok. Dlatego dla mnie ale także dobrych paru tysięcy innych pw resortu – niedziele są jakże często dniami wielogodzinnej pracy i żadne zakazy nas z niej nie zwolnią, bo to nie Biedronka.
        Może i szkoda, bo ta nasza służba pełniona jest za 1890 zł płacy zasadniczej.
        MOŻE NAJWYŻSZY CZAS, ABY Z TYM SKOŃCZYĆ….
        Na koniec i taka refleksja.
        Tu – na tym forum – w tym właśnie miejscu kształtuje się nasza pracownicza jedność i wspólnota.
        Nasza zawodowa solidarność i duma.
        Prawie ćwierć miliona wejść na te stronę świadczy o ogromnej sile oddziaływania tego miejsca, za co wszystkim tu piszącym ale także tylko niejako biernie obecnym należą się słowa podziękowania i uznania.
        To wasze wypowiedzi i opinie kształtowały przez miesiące klimat jedności, który doprowadził do wspólnego wystąpienia wszystkich zz.
        Bo my – Polacy – na co dzień potrafimy się wzajemnie kopać i popychać.
        W obliczu zagrożenia, potrafimy jednak jak żaden inny naród się zjednoczyć.
        Jesteśmy w obliczu zagrożenia naszych żywotnych interesów czyli bytu naszych rodzin.
        Doświadczamy więc jakiejś magicznej przemiany – ZJEDNOCZENIA.
        Niech ono trwa i przyniesie oczekiwane owoce…

  • Informatyk pisze:

    Stanowiska specjalistyczne, czy do tych stanowiska należą informatycy w WKU i WSzW?

    • człowiek_z_lasu pisze:

      Ktoś uznał, że nie są to specjaliści i nie zaliczył ich do takich.
      Pozdrawiam kolega informatyk (nie specjalista) z TOAW

      • Kamil pisze:

        To jest chore. Przecież jest wiadome, że całe TOAW przede wszystkim opiera się na pracy cyfrowej. Brak obsługi informatycznej w WSZW/WKU i wszystko leży 😉
        Nie mniej ktoś uznał, że Pan mechanik (z całym szacunkiem dla tego zawodu) jest bardziej wartościowym zawodem niż informatyk w TOAW.
        Żenujące…

        • Informatyk pisze:

          Mam nadzieję, że związki nie zapomną o specjalistach z WKU/WSzW (czytaj informatycy) w tegorocznych podwyżkach.
          W dzisiejszych czasach wszystkie informacje przetwarzane są cyfrowo, nie to co kiedyś.
          Bądźmy dobrej myśli 😉
          Nadzieja umiera ostatnia 😉

        • To co piszesz, Kamilu, polega na prawdzie.
          Ale zwróć uwagę, że w zasadzie dzisiaj większość obszarów opiera się na pracy cyfrowej, również to, że możemy właśnie w tej chwili wymieniać swoje poglądy.
          Ale czy w związku z tym, wszystkie stanowiska, na których wykonywana jest praca „cyfrowa” mają być traktowane jako specjalistyczne, czy kluczowe?
          W mojej ocenie nie, bo taka praca – jak wspomniałem – jest dzisiaj standardem.
          Oczywiście trzeba pamiętać, że wśród potocznie dzisiaj nazywanych informatyków, występuje wiele podziałów, w zależności od tego jaki jest ich związek z infrastrukturą informatyczną.
          Czy ją stworzyli, czy ją utrzymują w sprawności zarówno merytorycznej, jak i technicznej, czy ją wykorzystują w bieżącej działalności.

          I na koniec, wiem Kamilu, jak się pracuje w sytuacji, gdy brak obsługi informatycznej, bo… typowym przykładem tego jest brak modułu sprawozdawczego do programu PROSTA C, wykorzystywanego do obrachunku pracowniczych wynagrodzeń.
          Zdaję sobie sprawę, ile wysiłku i czasu trzeba poświęcić, aby uzyskać dane sprawozdawcze czy te, które powszechnie nazywane są statystyką płacową.
          Aż trudno mi uwierzyć, że dwa bliźniacze programy: PROSTA K i PROSTA C, które były tworzone w MON własnymi siłami i obecnie są wykorzystywane w obszarach płacowych żołnierzy i pracowników RON – tak radykalnie się oddaliły od siebie w zakresie ich możliwości i wykorzystania. To też jest przykład, że chyba nikomu w MON nie zależy na osiadaniu wiedzy o pracownikach i ich wynagrodzeniach, bo łatwiej… powiedzieć, że przeciętna płaca pracowników wynosi ponad 4 tys. zł….
          W mojej ocenie, program PROSTA C „pracuje” dzisiaj wyłącznie na zasadzie pracy kalkulatora…

          Piszesz też o Panu mechaniku, i dobrze, że piszesz z dużej litery, bo wszyscy wiemy, co się stanie, gdy np. mamy awarię samochodu… ile potrzeba zachodu i czasu (kolejki w warsztatach), no i… kasy, aby doprowadzić go do stanu używania.
          Ale mechanicy są też różni… a trzeba pamiętać, że w działalności SZ RP są takie obszary, które w ogóle nie opierają się na informatyce. I dlatego potrzeba tych przysłowiowych mechaników i innych specjalistów, którzy posiadają umiejętności wykonywania szeregu prac, o których – siedząc za biurkiem – czasem w ogóle nie zdajemy sobie sprawę. Osoby, posiadające właśnie takie umiejętności są po prostu RON potrzebni a… że ich umiejętności dzisiaj są coraz lepiej opłacane…

          Dlatego, proponując powołanie zespołu resortowo-związkowego dla określenia tych stanowisk specjalistycznych, czy kluczowych – chcieliśmy zapobiec temu, co zrobiono w 2016 r., za czasów poprzedniego Podsekretarza Stanu właściwego do spraw socjalnych….

          • wojtek pisze:

            a czy strażacy WSP też mogą być zaliczani do stanowisk specjalistycznych

          • Kamil pisze:

            Marku ja rozumiem, że zawód mechanika w wojsku też jest potrzebny.
            W Naszej JW ten zawód akurat nie ma racji bytu. Każdy zawód, tak naprawdę coś wnosi do działalności.
            Nie mniej jednak uważam, że zawód informatyka w WKU/WSZW jest jednym z kluczowych.
            Piszę tak nie dlatego, że sam jestem zatrudniony na tym stanowisku ale dlatego, że część z Nas ma już tego po prostu dość i kiedyś może przyjdzie czas zrozumienia istoty zawodu informatyka w TOAW przez wyższych przełożonych.
            Tylko czy nie będzie wtedy za późno?
            Pozdrawiam wszystkich pracowników cywilnych z JW.

          • Rysiek pisze:

            W prezentacji DSS MON dokładnie i szczegółowo wyjaśniono pojęcie stanowisk specjalistycznych, kluczowych dla Sił Zbrojnych stwierdzając cyt:
            „Pod pojęciem stanowisk specjalistycznych, kluczowych dla Sił Zbrojnych rozumie się stanowiska realizujące zadania o szczególnym znaczeniu dla funkcjonowania Sił Zbrojnych. Nie mogą zostać do nich zakwalifikowane stanowiska o charakterze „samoobsługowym”, tzn. służące do bieżącej obsługi funkcjonowania danej jednostki organizacyjnej. Zaliczenie stanowisk pracy do stanowisk specjalistycznych, kluczowych dla Sił Zbrojnych wymaga pisemnego uzasadnienia.”
            Zgodnie z powyższą definicją, Wasz spór kto ważniejszy: informatyk czy mechanik – staje się bezprzedmiotowy gdyż żaden z nich stanowisk specjalistycznych, kluczowych dla Sił Zbrojnych po prostu nie zajmuje.
            W tym kontekście należy widzieć i niejako drugą część wyjaśnienia w omawianej kwestii.
            Pisząc bowiem cyt:
            Pracodawcy: wyspecyfikują stanowiska specjalistyczne, kluczowe dla Sił Zbrojnych” miano na myśli zgodnie z zawartym na tej stronie objaśnieniem cyt: „stanowiska związane np. z: obsługą, naprawą i użytkowaniem specjalistycznego sprzętu wojskowego, diagnostyką pojazdów wojskowych, przewozem ładunków niebezpiecznych, łącznością, teleinformatyką i kryptologią w specjalistycznych jednostkach (teleinformatycznych, kryptologicznych, cybernetycznych i rozpoznania obrazowego), obsługą lotnisk i portów, badaniami laboratoryjnymi, nadzorem inwestorskim oraz stanowiska specjalistyczne w jednostkach: kartograficznych, geograficznych, metrologicznych, hydrograficznych, inspekcji energetycznej, dozoru technicznego, normalizacji i przedstawicielstwach wojskowych.”
            Pisząc więc o cyt:
            „stanowiskach związanych np z: obsługą, naprawą i użytkowaniem specjalistycznego sprzętu wojskowego, diagnostyką pojazdów wojskowych, przewozem ładunków niebezpiecznych” bynajmniej nie miano na uwadze tych pracowników, którzy jako kierowcy, operatorzy czy np. mechanicy wykonują zadania o charakterze „samoobsługowym”, tzn. służące do bieżącej obsługi funkcjonowania danej jednostki organizacyjnej.
            Dokładnie tak, jak nie miano na myśli np. laborantów czy informatyków lub łącznościowców wykonujących tego typu zadania, natomiast łącznościowców czy teleinformatyków specjalistycznych jednostek (teleinformatycznych, kryptologicznych, cybernetycznych i rozpoznania obrazowego) – jak najbardziej.

            Z uwagi na powyższe, ten Wasz spór o to, kto ważniejszy nie tylko nie ma sensu ale także drastycznie skłóca całe nasze środowisko wywołując różne antagonizmy i animozje. Nie ma sensu dlatego, że po prostu w ogromnej większości naszych j.o nie ma stanowisk, na które resort sugeruje przyznać te zwiększone środki, chociaż są i łącznościowcy, i informatycy, i mechanicy, i kierowcy z ADR-ami, i paru innych „specjalistów”.
            Słowo „specjaliści” dlatego ująłem w cudzysłów, gdyż obecnie właściwie każdy – w dobie wąskiej specjalizacji i podziału zadań jest jakimś specjalistą.
            Pani X – księgowa w sekcji zaopatrzenia, czy pan Y – strażak WSP – oczywiście także i wcale nazwy – specjalista przy stanowisku mieć nie muszą…
            Darujmy sobie więc to wyrywanie kasy, bo jest i śmieszne, i nieetyczne, i zgoła daremne, bo nie o to w tym wszystkim chodzi.
            Natomiast podwyżka najniższych wynagrodzeń do godziwego poziomu, czy problem wyrównywania wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych – to problemy, którymi należy się zająć.
            Jednak właściwie i w sposób wyważony, aby jak to zwykle bywa – nie wylać dziecka z kąpielą…

  • Piotr pisze:

    Witam.
    Czy dniu jutrzejszym (28.05.2018) odbędzie się spotkanie Związków z pełnomocnikiem MON, czy po prostu powiadomi on (np. mailowo) o swojej decyzji?
    Jeżeli MON nie zgodzi się na warunki Strony Społecznej z dnia 23.05.2018 – jakie zostaną podjęte dalsze kroki?
    Na jakiej zasadzie działałby Zespół Resortowo-Związkowy, który – jak rozumiem – działałby do 15.06.2018?

  • człowiek_z_lasu pisze:

    https://wiadomosci.wp.pl/policjanci-zarabiaja-gorzej-niz-kasjerki-w-dyskontach-za-25-tysiaca-zlotych-nie-da-sie-wyzyc-6255642978748033a

    „Policjanci zarabiają gorzej niż kasjerki w dyskontach. Za 2,5 tysiąca złotych nie da się wyżyć”
    Ilu z was ma 2500zł na ręke miesięcznie? no własnie.

    Jak tam związkowcy? macie jakiś plan opracowany i kilka scenariuszy na jutro czy idziemy jak zawsze na przysłowiową pałę? ze znanym skutkiem (Pytam nie tylko Tarczowników)

    • Waldek pisze:

      Zapytaj szefa Krajowej Sekcji PC MON. Tam były ostatnio wybory. I z tego, co udało mi się ustalić – nic się nie zmieniło. Starzy działacze tzw. „styropianowcy” nie dopuścili do zmian pokoleniowych. I dlatego masz dzisiaj taki efekt finansowy działań „Leśnych dziadków”, którzy siedzą w np. NSZZ PW czy NSZZ Solidarność.
      Oni po prostu chcą spokojnie doczekać do emerytury lub już osiągnęli wiek emerytalny i nadal trwać. Mają ciepłe posadki i widzą tylko interes swojego zakładu pracy a nie interes wszystkich pracowników cywilnych.
      Kto ma być lokomotywą i doprowadzić do spotkania wszystkich stron związkowych, i wypracowania konkretnych działań, jak jutro jest wtorek 29 maja i cisza oraz brak uzgodnienia terminu spotkania np. w Warszawie.
      A może po prostu związki, te duże, czy małe nie wiedzą, jak działać albo się boją.
      I to jest to sedno sprawy.

  • Konrad pisze:

    Panowie i Panie z TOAW, każde stanowisko w WKU i WSzW ma „widełki mnożnikowe”, jeżeli nie macie górnej granicy mnożnika kwoty bazowej wynagrodzenia to podwyżka Was obejmie.
    W moim WSzW np. nikt nie ma górnej granicy a więc te nędzne 120 zł na rękę będzie.

    • Witaj Konradzie, widzę, że w piątek zwracałeś się do mnie o przedstawienie wyjaśnienia w zakresie pracowników TOAW.
      Nie odpowiadałem, bo od czwartku byłem w podróży służbowej a w zasadzie związkowej.
      Trzeba jednak pamiętać, że zwróciłeś się do mnie o wyjaśnienie zagadnienia z prezentacji, którego akurat – jako Strona społeczna – nie zaakceptowaliśmy.
      Widzę po Twoim powyższym wpisie, że już jednak sam sobie odpowiedziałeś.
      Pozostaje mi więc tylko dodać, że będzie tak, jak napisałeś – pod warunkiem, że w WKU i WSzW nie będzie potrzeby:
      – zwiększenia płacy na stanowiskach określanych mianem „specjalistycznych i kluczowych,
      – wyrównywania dysproporcji płac na stanowiskach tożsamych,
      a występująca w WSzW najniższa płaca – będzie akceptowana, zarówno przez pracodawcę i organizację związkową. Bo odpowiedzialność za te ustalenia MON przeniósł na pracodawców i ZZ.
      Może więc się zdarzyć sytuacja, że poziom płacy minimalnej będzie różny w każdej jednostce TOAW, że w niektórych WKU, czy WSzW będą stanowiska specjalistyczne i kluczowe dla SZ RP, natomiast w pozostałych – takich stanowisk nie będzie.
      Niezależnie jednak od tego, jak to zostanie ustalone w konkretnych zakładach pracy – ZAKŁADA SIĘ, ŻE PRACODAWCY OTRZYMAJĄ TĘ WSKAZANĄ PRZEZ MON KWOTĘ 167 ZŁ. PO PROSTU USTALENIE TYCH KWESTII NIE BĘDZIE MIAŁO NA WIELKOŚĆ ŚRODKÓW PRZYZNANYCH DLA PRACODAWCY, NATOMIAST BĘDZIE MIAŁO WPŁYW NA RÓŻNICOWANIE PODWYŻKI W ZAKŁADZIE PRACY.
      Z takim pomysłem się nie zgadzamy, gdyż uważamy, że w ten sposób DOPIERO BĘDĄ POWSTAWAĆ dysproporcje płac i nastąpi różnicowanie nie uzasadnione różnicowanie poszczególnych WKU (WSzW) – w zależności od decyzji podejmowanych przez pracodawców i ZZ.

      • Grzesiek pisze:

        Panie Marku.Jakieś info odnośnie postulatów strony związkowej tzn. odpowiedzi Mon na pismo.mamy 28 w końcu i nic…cisza.chyba trochę złowieszcza

      • Rysiek pisze:

        Napisałeś:
        „Może więc się zdarzyć sytuacja, że poziom płacy minimalnej będzie różny w każdej jednostce TOAW, że w niektórych WKU, czy WSzW będą stanowiska specjalistyczne i kluczowe dla SZ RP, natomiast w pozostałych – takich stanowisk nie będzie. Niezależnie jednak od tego, jak to zostanie ustalone w konkretnych zakładach pracy – ZAKŁADA SIĘ, ŻE PRACODAWCY OTRZYMAJĄ TĘ WSKAZANĄ PRZEZ MON KWOTĘ 167 ZŁ. PO PROSTU USTALENIE TYCH KWESTII NIE BĘDZIE MIAŁO NA WIELKOŚĆ ŚRODKÓW PRZYZNANYCH DLA PRACODAWCY, NATOMIAST BĘDZIE MIAŁO WPŁYW NA RÓŻNICOWANIE PODWYŻKI W ZAKŁADZIE PRACY. Z takim pomysłem się nie zgadzamy, gdyż uważamy, że w ten sposób DOPIERO BĘDĄ POWSTAWAĆ dysproporcje płac i nastąpi różnicowanie nie uzasadnione różnicowanie poszczególnych WKU (WSzW) – w zależności od decyzji podejmowanych przez pracodawców i ZZ.”

        A jaką macie receptę, aby tak nie było??
        Powołacie zespół, który tym, co starali się dla ludzi o kasę, teraz nogę podłożyć i kasę na podwyżki zablokuje – dając tym, co o płace dla ludzi nie dbali??
        I będzie tak, że w jednym zakładzie pracownicy figę dostaną a w innym po np. 320 zł??
        A co będzie, jak w tym zakładzie, gdzie są takie frykasy parę grup pracowniczych jest równo ale niżej wynagradzanych niż w tym zakładzie, do którego te środki pójdą??
        To jak to chcecie zrobić??
        Równać wszystkich w skali całego wojska?? Powodzenia życzę…
        I jeszcze jedno… Ludzie otóż w istocie żadnej równości nie chcą, ani nie potrzebują.
        Oni chcą się WYRÓŻNIAĆ a nie unifikować…
        Chcą się wyróżniać w pracy, bo mają ambicje ale chcą także czuć, że są za to doceniani.
        A Wy co?? – komunę chcecie im wprowadzić???
        Pierwszy z brzegu przykład…
        W zakładzie obok siebie, w jednej sekcji, w jednym pokoju, biurko w biurko pracują cztery dziewczyny na stanowiskach referentów. Najstarsza ma średnie wykształcenie, nieco młodsza studium pomaturalne, jeszcze młodsza licencjat a najmłodsza studia magisterskie kierunkowe w dodatku… Teraz płace, oczywiście te place /myślę o wynagrodzeniu zasadniczym/ są odwrotnie proporcjonalne do wykształcenia tych dziewczyn…
        I co?? Jest dobrze??
        OK, to wyrównajmy im wynagrodzenia do poziomu tej z najwyższym zasadniczym.
        Pani magister dostanie najwięcej a ta po maturze nic nie dostanie.
        Bedzie równość…
        I co?? wówczas będzie dobrze??
        Wcale nie będzie…
        Oto, jak trudne to sprawy i zagmatwane. Bo kp, na który tak chętnie powołują się ci, którzy krzyczą o równości jednocześnie dopuszcza zróżnicowanie płac na stanowiskach tożsamych, z uwagi na kwalifikacje, wykształcenie, zaangażowanie w pracy, czy doświadczenie.
        Gdyby jednak te różnice w płacach były spowodowane powyższymi czynnikami, byłoby nieźle i tak być powinno a żadnego „wyrównywania” być nie powinno…
        Jest źle dlatego, że te różnice w płacach, jakże często wynikają z całkowicie innych przesłanek.
        Tego jednak żaden resortowy zespół nie załatwi.

        • Rysiu, poprzez powołanie zespołu resortowo-związkowego nie wstrzymujemy podwyżek płac.
          Jak widzisz, proponujemy uruchomienie kwoty 135 mln zł zamiast proponowanej przez MON kwoty 96 mln zł.
          Zespół nie będzie rozmawiał o kwocie 135 mln zł, która powinna zostać podzielona do 15 czerwca br. ale o kwocie 50 mln zł, która ma być przeznaczona na wyrównywanie dysproporcji, podniesienie najniższych płac zasadniczych i poprawę płac na stanowiskach specjalistycznych i kluczowych.
          Jedno nie ma nic wspólnego z drugim!
          Na koniec swojego komentarza powyżej napisałeś:
          „Tego jednak żaden resortowy zespół nie załatwi.”
          Zgadzam się z Tobą w pełni – tego żaden resortowy zespół nie załatwi. Gdyby to robili ludzie z MON, to przedstawiając propozycje zawsze będą uwzględniać swój poziom wynagrodzeń, bo wychodzą z założenia, że spośród pracowników RON – oni powinni być najlepiej wynagradzani. Te czasy już jednak się zmieniły, bo na przysłowiowych dołach są tworzone stanowiska i zatrudniani pracownicy, którzy wykonują daleko ważniejsze i bardziej odpowiedzialne zadania niż pracownicy z Ministerstwa.

          W przypadku żołnierzy już w 2003 r. zrobiono porządek, podwyższając grupy uposażenia żołnierzy zajmującym stanowiska poza Ministerstwem i Sztabem Generalnym. Wcześniej, aby mieć wyższą grupę – trzeba było przejść do MON lub SG WP. W MON jednak dalej obowiązuje myślenie, że pracownicy wojska najwięcej powinni zarabiać pracując w Ministerstwie, dlatego resortowy zespół tego nie załatwi.
          Zresztą, próbował już i zrobił więcej złego niż dobrego, bo wszyscy zostali skłóceni przez ten TAJNY WYKAZ STANOWISK SPECJALISTYCZNYCH.
          Myślę, że dzisiaj powoli zaczyna się dostrzegać i wynagradzać wyżej pracowników innych jednostek, i ich poziom jest wyższy niż tych z Ministerstwa, zatem…
          Zatem tylko zespół resortowo-związkowy może się tego podjąć.

  • Tommy 75 pisze:

    Witam serdecznie, tak sobie myślę, że skoro MON tak nas olewa, że zawsze na samym końcu rzuca ochłapy (wszyscy cywile dostali już dawno tłusto tj. policja, straż graniczna, pożarna itd) i tak ogólnie nas traktuje jako zło konieczne lub 5 koło u wozu….
    Bardzo łatwo możemy pokazać panom decydentom np. następne ćwiczenia anakonda (l4, opieka, urlop nż, oddać krew itd). BEZ NAS, CYWILI, du.a blada, wstyd na całą Europę!!!
    Bez transportu, logistyki, zaopatrzenia, łączności itp. itd. panowie mundurowi będą mogli jedynie poćwiczyć musztrę na poligonie i jedynie w słupkach.

  • Tommy 75 pisze:

    JAK KUBA BOGU, TAK BÓG KUBIE.
    JUŻ NAJWYŻSZY CZAS WSTAĆ Z KOLAN!

  • Informatyk JO pisze:

    No to ładny burdel się teraz robi, 167 zł na wolontariusza RON i nie wiadomo czy każdy dostanie?
    Jak jestem w górnej granicy widełek 2400 zł brutto – to nie dostanę podwyżki a jak mieszczę się w widełkach – to mogę nie dostać NIC, bo pracodawca da kasę specjalistom albo tym, co mają najmniej?
    Przecież ja mam najmniej, bo 2100 zł.
    Tyle mam na umowie WSTYD MI!
    Co za patologiczne myślenie resortu ON.
    Szkoda, że ONI nie czytają tych komentarzy, bo tu by największy głaz skruszał..

  • Dorota pisze:

    I jak tam nasze podwyżki, czy znowu jak zwykle związki chciały ale nie mogły.

  • Tommy 75 pisze:

    NASTAŁA ZŁOWIESZCZA CISZA na portalach związkowych.
    Czy nikt nic nie wie?

    • Rysiek pisze:

      Nieprawda – Tommy – wiemy…
      Wiemy, że resort da odpowiedź do 4 czerwca. Osobiście radzę, aby jeszcze te parę dni cierpliwie poczekać…
      Co nam zresztą pozostało, gdy tak naprawdę… kozacy za Donem…

  • Marek pisze:

    Czy już potwierdzone 167 brutto podwyżki?
    Strach się chwalić! 1930 + 167 = 2097
    wow… prawie Minimum Krajowe…
    A od nowego roku do minimalnego wynagrodzenia znowu daleko (2217 minimum)…

    • Rysiek pisze:

      Marku – błąd w obliczeniach. Jeżeli założyć, że otrzymasz 167 zł brutto tej „podwyżki” to do tzw. podstawy dostaniesz zaledwie ok. 125 zł bez względu na twój staż, przy założeniu, że masz 10% premii. Jeżeli np. nie masz stażu – to otrzymasz zaledwie 125 + 12,5 czyli 137,5 zł tej „podwyżki” brutto, czyli niecałą stówę netto.
      Tam gdzie ja pracuję – gdybyśmy nawet osiągnęli te 2100, czy nawet to wynikające z Twoich wyliczeń 2097 zasadniczego tobyśmy się wszyscy ze szczęścia upili.

  • Rysiek pisze:

    Tommy 75 pisze:
    Maj 28, 2018 o 13:06
    Witam serdecznie, tak sobie myślę, że skoro MON tak nas olewa, że zawsze na samym końcu rzuca ochłapy (wszyscy cywile dostali już dawno tłusto tj. policja, straż graniczna, pożarna itd) i tak ogólnie nas traktuje jako zło konieczne lub 5 koło u wozu….

    Tommy – z całym szacunkiem ale ściemniasz Kolego…
    Kto niby dotychczas dostał z pracowników służb mundurowych… No kto????
    Oto świeżynka mówiąca o tym, jak jest z podwyżkami dla pracowników Policji – poczytaj proszę, zanim coś napiszesz…
    Innych też namawiam…
    http://nszz-pp.pl/wp-content/uploads/2018/05/mswia.pdf

    I jak?? Może teraz nieco inaczej spojrzycie na to, co się u nas dzieje – zamiast kopać i biadolić.
    Bo to my właśnie – pracownicy wojska i reprezentujące nas zz, tak przez niektórych kopane jesteśmy – jak na razie na czele – wyścigu po kasę.
    Gdzie indziej cieszyliby się z tego, co nam zaproponowano a przecież może być lepiej.
    POWINNO BYĆ.

    Ale – na Boga – jeżeli jedyną metoda będzie kopanie i szturchanie garstki tych, którzy robią co trzeba – to sukcesu nie wieszczę.
    Niektórzy tu piszący nieco się zapędzili traktując życzeniowo tą naszą rzeczywistość i widząc to, czego zgoła nie ma. Powszechne przekonanie o tym, że wszyscy dostali tylko my nie – jest tego przykładem.
    Otóż – w służbach mundurowych – nikt jeszcze z pracowników nie dostał. Nie ma nawet jakiejkolwiek kwoty, wokół której odbywałyby się rozmowy. U nas jest, i to sukces, którego różne tu wypowiadane dyrdymały nie zasłonią.
    Nie kopmy się proszę a budujmy tą naszą wspólnotę, bo w niej nasza siła.

      • Marku, zauważ, że w tych info, które wrzuciłeś mówi się o tym, że w zasadzie w 2018 r. nie ma podwyżek dla pracowników zatrudnionych w formacjach podległych pod MSWiA.
        Nawiązuje się do podwyżek zrealizowanych dla pracowników z 2016 r. po 154 zł i tych z 2017 r. po 250 zł oraz wskazuje, iż w roku przyszłym – 2019 r. będą podwyżki po 300 zł. Nie wiem tylko dlaczego na początku napisali, że kwota wzrostu do 2015 r. to 750 zł podczas, gdy z sumowania kwot za poszczególne lata wynika… 704 zł. Ale to już nieważne. Może wynika to z zaokrągleń…
        Podwyżki dla pracowników podległych MSWiA są realizowane w ramach – przyjętego ustawą – Programu Modernizacji, który zakłada, że wzrost wynagrodzeń pracowniczych będzie w latach nieparzystych, czyli w 2017 i 2019. I, jak widzę, narazie się tego nie zmienia.
        Tyle jest tam o pracownikach. Pozostała treść dotyczy funkcjonariuszy, którzy mają dodatkową podwyżkę w roku bieżącym od 1 maja.

        W MSWiA jest jednak obszar wynagradzania uporządkowany i nie ma tam tych problemów, z którymi borykają się wojskowi pracodawcy. Zapewne wynika to z faktu, że mają tam lepszych fachowców w Ministerstwie i dostrzegają oni potrzebę posiadania odpowiednich zapisów we właściwych ustawach.
        Gdy MKK proponował w 2016 r. wprowadzić odpowiednie zapisy dotyczące pracowników do ustawy o modernizacji SZ RP, wówczas urzędnicy z Ministerstwa wówczas posłom z Komisji ds Petycji, że nie ma takiej potrzeby, zostaną takie zapisy ujęte w treści Programu Rozwoju SZ RP na lata…
        Tego Programu, jak dotychczas Rząd nie przyjął a lata mijają…
        Pracownicy wojska żeby wyjść z „dołka”, w który ich wrzucili swoimi decyzjami i działaniami urzędnicy ministerialni dotyczącymi tworzenia nowych jednostek i zastępowania wojskowych przez cywili – muszą otrzymać podlegać innym zasadom podwyższania płac. Jest to możliwe, o czym wskazywaliśmy na spotkaniu… ale trzeba zmienić dotychczasowe myślenie o pracownikach.

  • Marek pisze:

    Odnośnie zdjęcia u góry. Chyba nie wszyscy w to wierzą i po co są w RON.
    MY nie ” Służymy Niepodległej ” tylko pracujemy…..
    Co innego służyć a co innego pracować !

  • Paweł pisze:

    Czy prawdą jest, że zwykli referenci nie mają co liczyć na podwyżkę?

Zostaw komentarz