Skip to main content

Jednak protest…

By 1 października, 2021Aktualności

W dniu 1 października 2021 r. w trakcie spotkania przedstawicieli organizacji Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zrzeszających pracowników państwowej sfery budżetowej podjęta została jednogłośnie decyzja o organizacji protestu w dniu 9 października 2021 r. o godzinie 11.00 pod siedzibą Ministerstwa Pracy.

My z pewnością tam będziemy!

Jeżeli i Ty nie zgadzasz się z działaniami podejmowanymi obecnie przez rządzących i Ministra Obrony Narodowej wobec cywilnych pracowników ron w zakresie:

  • obniżania środków na wynagradzania;
  • kształtowania wynagrodzeń na stanowiskach, w tym różnicowania pracowników pod względem wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach i w tożsamych zakładach pracy;
  • zatrudniania nowych pracowników kosztem pozostających w zatrudnieniu;
  • braku dialogu Ministra Obrony Narodowej ze stroną społeczną od początku objęcia funkcji ministra, w tym nie podejmowaniem żadnych negocjacji w sprawie zmian w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy,

masz okazję to wyrazić i  zamanifestować razem z nami! (MK)

0
0

74 komentarze

  • Grzegorz M. pisze:

    Jest krok w dobrą stronę.
    Co prawda pozostało bardzo mało czasu na organizację tego przedsięwzięcia ale warto spróbować.
    Pytanie tylko, czy – jako pracownicy RON – podołamy wyzwaniu i w jak licznym gronie się tam spotkamy?

  • Stefan pisze:

    Piszesz – „krok w dobrą stronę”
    Czyżby??

  • Kaszana pisze:

    Kto robi protest w sobotę. Tylko OPZZ jak nikogo nie będzie w Ministerstwie Pracy. To tak samo, jak grać na stadionie bez kibiców.
    To pokazuje bezradność i słabość związku.

  • Eric pisze:

    Czepiasz się, że sobota… Ludziom nie dogodzi… Powiedz, że nie chce CI się jechać a nie się czepiasz dnia… Takich marud nie potrzeba… Nie chcesz, nie jedź, tylko potem nie narzekaj…
    Ja byłem 3 lata temu, nie było nas aż tak dużo z Tarczy, ale chwała tym, co byli, nie marudzili tak jak ty. Najlepiej oglądać się na innych a samemu w domu siedzieć…
    Myślę p. Marku, że tym razem uda się zorganizować większą grupę.

  • Szwagro pisze:

    Dokładnie, kto protestuje w sobotę.
    Proponuję zrobić protest w Boże Narodzenie albo Wielkanoc, wtedy na pewno będzie efekt. Czas zacząć uczyć się od innych grup i zablokować W-we w tygodniu. Ale my zawsze grzecznie, cicho, może coś skapnie z pańszczyźnianego stołu.
    Takim sposobem zawsze będziemy w 4 litery kopani.

  • Eric pisze:

    W tygodniu znowu tez by wam nie pasowało, bo dzień wolny trzeba wziąść…

  • Stefan pisze:

    Eric napisał cyt.:
    „Ja byłem 3 lata temu, nie było nas aż tak dużo z Tarczy, ale chwała tym, co byli, nie marudzili tak jak ty. Najlepiej oglądać się na innych a samemu w domu siedzieć…”

    Zgoda, Eric – tak było, jak piszesz i szacun wielki dla Ciebie. Chodzi jednak nie o odfajkowanie sprawy dla świętego spokoju – po to jedynie, aby media przez 1-2 dni miały o czym pisać i mówić a zupełnie o co innego. Mianowicie, o efekty tych naszych działań.
    Więc przyjrzyjmy się tym zamiarom i zapytajmy:
    -czy termin na taką pikietę jest właściwy w aktualnie istniejącej sytuacji w kraju?…
    -czy jej miejsce jeżeli chodzi o nas – jest właściwie wybrane?….
    -co właściwie my – pracownicy wojska chcemy osiągnąć, protestując pod ministerstwem pracy??
    -czy taka forma przejawiania niezadowolenia jest dla nas obecnie bezpieczna??
    -czy zdajemy sobie sprawę z istniejących ograniczeń dotyczących zgromadzeń w okresie pandemii i czy liczymy się z ich zaostrzeniem w woj. mazowieckim w zwiżzku z coraz większą liczbą zakażeń??
    -jakie będą praktyczne efekty takiego protestu zwłaszcza, że zapewne ani najliczniejszy w resorcie NSZZ PW, ani Solidarność wojskowa nie wezmą w nim udziału?

    Gdy odpowiedź na te i wiele innych pytań będzie dla nas korzystna, to oczywiście należałoby w takim przedsięwzięciu uczestniczyć.
    Jednak – czy będzie??

  • jan pisze:

    Szwagro , popieram, masz rację , dowodzący rozmawiają tylko z rozrabiakami. Sprawdzone.

  • Danusia pisze:

    ZUS już ma wywalczone 300 zł a dalej walczą i w nie soboty, czy święta. Trzeba jasno pron powiedzieć panowie Prezesi, czy szefowie 7 związków albo wszyscy na ulice albo dostaniecie ochłapy. I wtedy związki zawodowe zobaczą ilu nas jest tych co chcą podwyżki i ilu popiera działania związków.

  • Grzesiek pisze:

    Ja teraz nie pojadę. Byłem na ostatnim proteście.
    Urodziło mi się dziecko i nie da rady. Aaaa i tak będę ukarany przez zz, bo mi dziecko przyszło na świat… i odbieram to, co ustawowo mi się należy. Każdy wie, o co chodzi z zainteresowanych tym tematem.

  • Stefan pisze:

    Grześ – gratulacje wielkie.
    No teraz to będziesz musiał w domu pomagać.
    Jeszcze raz gratulacje, chłopie….

  • Stefan pisze:

    Zgoda – to właśnie byłoby działanie w dobrym kierunku…
    I nie pod ministerstwem, które nic nam nie da a pod URM obok białego miasteczka powinno wyrosnąć nasze – zielone Miasteczko pracowników naszego resortu, nie danego związku czy związków.
    Związki – wspólnie i w porozumieniu powinny to nasze niezadowolenie propagandowo i organizacyjnie poukładać. Jakim problemem było, aby – podobnie, jak w przypadku pracowników służby zdrowia – uzyskać zezwolenie na rozbicie paru zielonych namiotów i zapewnić stosowną oprawę propagandową??
    Marzy mi się, że choć raz. Choć raz jeden ujrzę i będę uczestniczył w czymś, co jest:
    – wspólne,
    – nasze,
    – pracownicze…
    Że choć raz ujrzę symbole wszystkich naszych wojskowych związków prezentowane zgodnie obok siebie.
    Że chociaż jeden raz wzniesiemy się ponad animozje i urazy, ponad uprzedzenia i pomówienia, i chociaż na krótko będziemy wszyscy razem.
    To wcale nie musi angażować tysięcy. Wystarczyłby aktyw opłacany z naszych składek. To są przecież etatowi pracownicy poszczególnych związków.
    Jeżeli nawet pracują, korzystają ze zwolnień z pracy. To oni powinni tam być i tłumaczyć mediom, o co nam chodzi…
    No tak – przepraszam – tak mi się jakoś to wymknęło – jak zwykle zresztą.
    Jedyny z tego pożytek, że mi ulżyło…

    Co do tego planowanego przez OPZZ protestu…

    Miał być we wrześniu.
    Miał być wspólnym protestem 3 central związkowych.
    Na FZZ – śladu takiego protestu nie ma.
    Solidarność będzie protestowała…. w Luksemburgu….

    Co z tego wyszło??
    Wyszło jak zwykle….

  • ZARZĄD pisze:

    W dniu dzisiejszym na stronie NSZZ Pracowników Wojska ukazał się poniższy komunikat:

    Protest w dniu 09 października 2021 r.

    Pomimo rosnącej inflacji, oraz wzrostu kosztów utrzymania, Rząd odrzucił propozycje związkową o podwyższeniu wynagrodzeń w sferze budżetowej o 12%. Propozycja Rządu o wzroście płac jedynie o 4,4% i w dodatku wg niejasnych kryteriów , zmusza nas do zamanifestowania niezadowolenia poprzez uczestniczenie w marszu protestacyjnym organizowanym przez OPZZ w dniu 09 października b.r. w Warszawie.
    – do godz. 11.00 przybycie uczestników na Pl. Trzech Krzyży zbiórka przy kościele św. Aleksandra (oczekuje sekretariat ZG) .
    Autokary podwożą uczestników w okolice zbiórki po czym odjeżdżaj na parking Torwar ul. Łazienkowska 6a.
    Po zakończonym proteście przed KPRM przejście do autokarów na parking Torwar prze Park Łazienki Królewski .
    Sprawy organizacyjne koordynowane są przez Przewodniczących Zarządów Okręgowych.
    Sekretariat ZG.

    Tak więc Twoje, Ryszardzie cyt.:
    „Co z tego wyszło? Wyszło jak zwykle…”
    już się nie sprawdziło.

    A z doświadczeni wiem, że czasami takie bezpośrednie kontakty w trakcie manifestacji mogą zaowocować kolejnymi, wspólnymi działaniami.
    Kto wie…

  • PIotr pisze:

    Dobrze byłoby nagłośnić ten nasz protest w mediach, internecie, gdzie się da.

  • Krzysztof pisze:

    Nareszcie RAZEM.

  • Stefan pisze:

    Napisałeś:
    Tak więc Twoje, Ryszardzie cyt.:
    “Co z tego wyszło? Wyszło jak zwykle…”
    już się nie sprawdziło.

    Oczywiście, że się sprawdziło….

    Dlatego, że pisząc cyt.:
    „Co do tego planowanego przez OPZZ protestu…
    Miał być we wrześniu.
    Miał być wspólnym protestem 3 central związkowych.
    Na FZZ – śladu takiego protestu nie ma.
    Solidarność będzie protestowała…. w Luksemburgu….
    Co z tego wyszło??
    Wyszło jak zwykle….”
    napisałem prawdę i tylko prawdę…..

    Jeszcze przed chwilą zajrzałem zarówno na stronę FZZ jak i Solidarności i śladu wspólnych z OPZZ działań tam nie ma.
    Jeżeli nie ma ich na 3 dni przed zaplanowanym protestem to oczywiste, że te centrale związkowe a więc i zrzeszone w nich związki w planowanym przez OPZZ proteście udziału nie wezmą, chociaż wcześniej szumnie to zapowiadano.

    W swojej wypowiedzi odnosiłem się do kwestii współpracy poszczególnych central związkowych a nie udziału w tym proteście poszczególnych związków, dlatego jej nie przeinaczaj i nie odczytuj jej błędnie.

    Co do decyzji NSZZ PW …

    Zanim odniosę się do niej – krótka refleksja.
    Już prawie 2 miesiące temu, bo w dniu 19 sierpnia na portalu mundurowym ukazał się dosyć zgrabnie napisany artykuł dotyczący sytuacji pracowników wojska oraz planowanych działań.
    Już wówczas ze strony przedstawicieli NSZZ PW padła deklaracja, że „jedynym wyjściem jest podjęcie radykalnych działań protestacyjnych. Dlatego „podjęto decyzję o przystąpieniu do organizowanej w Warszawie manifestacji oraz przygotowania innych form protestu, o których usłyszy nie tylko Polska.” Jak z tego wynika, NSZZ PW już blisko 2 miesiące temu zadeklarował udział w proteście – prawdopodobnie w ramach FZZ, ale ponieważ ani ta centrala, ani Solidarność ruszyć się nie chcą, postanowił dołączyć do manifestacji OPZZ.
    Oczywiście ta decyzja o proteście już 9 b.m. zaskoczyła także NSZZ PW do tego stopnia, że dotychczas informacja o udziale w proteście nie pojawiła się na oficjalnej stronie tego związku a na fb pojawiła się zaledwie 3 godziny temu….
    Co należałoby uczynić…
    Natychmiast nawiązać kontakt z władzami NSZZ PW i zaoferować im wszechstronną pomoc w zorganizowaniu przyjazdu chętnych na tą manifestację. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że można na 3 dni przed terminem zorganizować zbiorowy transport np. ze Szczecina, Gdyni, czy nawet Pcimia do Warszawy. Wiemy jednak, że wojewódzkie struktury OPZZ taką możliwość mają a władze Tarczy mogłyby sprawić, aby członkowie NSZZ PW mogli pojechać transportem przez OPZZ organizowanym.
    Aby do tego doszło i aby zauważono nasz udział w tej manifestacji, należy podjąć natychmiast konkretne i zdecydowane działania i wojskowe zz powinny zamanifestować jedność i przestać się na siebie boczyć.

  • Grzegorz M. pisze:

    Marku i takich informacji oczekujemy.
    Cieszę się, że również ten Związek dołączy do protestu.
    Jest bowiem nadzieja, że w końcu doczekamy się, iż związki zawodowe działające w RON staną na wysokości zadania i będą działać wspólnie w interesie wszystkich pracowników RON.
    Może za tym przykładem pójdą pozostałe związki i dołączą również do manifestacji???

  • ZARZĄD pisze:

    Ryszardzie, już dwa miesiące temu NSZZ PW deklarował udział w manifestacji i mogę Ci zaręczyć, że była to manifestacja OPZZ.
    Nic nie trzeba temu Związkowi proponować, gdyż ma on swoje kilkudziesięcioletnie doświadczenie w organizacji tego typu działań i z pewnością tam, gdzie Ty nawet przy zdrowych zmysłach nie uwierzysz… myślę, że oni będą w stanie zorganizować zbiorowy transport skąd tylko będzie potrzeba.
    Oczywiście, że mogą skorzystać z przewozów, które są organizowane przez regionalne struktury OPZZ ale również korzystają z transportu organizowanego przez organizacje naszego Związku!
    I myślę, że w tym zakresie nie musisz się martwić, bo w NSZZ PW funkcjonują struktury okręgowe, które sprawnie koordynują te kwestie, co sprawia, że nie musi się tym zajmować ich Zarząd Główny.
    Natomiast nie przywiązywałbym zbyt dużej wagi do tego, kiedy i gdzie zostały zamieszczone ich informacje o udziale w tej manifestacji, gdyż u nas również występują takie sytuacje, że czasem działamy w niektórych obszarach, niezależnie od tego, czy informację o tym działaniu przekazujemy na stronie.
    Zatem cieszmy się, że będzie nas więcej, że będziemy bardziej kolorowi a nie wyłącznie biało-zieloni. 🙂

  • Ryszard pisze:

    Cieszy mnie Twój optymizm ale go nie podzielam, ponieważ nie tylko ja jeden mam wrażenie, że cała impreza jest organizowana z dnia na dzień i na przysłowiowym kolanie.
    Jednak to dobrze, że NSZZ PW się konkretnie włączy w to przedsięwzięcie, gdyż wszyscy się przekonają, że w sytuacjach walki o interesy pracowników – mówimy jednym głosem.
    To jednak w moim przekonaniu zbyt mało, aby mówić o osiągnięciu konkretnego sukcesu, gdyż jednorazowa akcja – w dodatku nie np. na Klonowej, czy Niepodległości – nie skłoni kierownictwa resortu do wysupłania dodatkowych środków na nasze podwyżki.
    Może jednak stanie się zaczątkiem wspólnego działania?
    Kto wie??

  • Paweł pisze:

    Sobota to z jednej strony dobry pomysł ludzie nie będą musieli brać dnia wolnego żeby pojechać na protest a w tygoniu już trzeba niektórzy mogą już go nie mieć inni nie chcą go stracić to zrozumiałe ale w tygodniu zapewne lepiej by to wybrzmiało

  • Grzesiek pisze:

    Myślę, że nie zmieni się w tej kwestii dużo.
    Co roku na jakiś aspekt naszej rzeczywistości mamy nadzieję, że coś się zmieni… i co roku jest: Polacy nic się nie stało, Polacy nic się nie stało. Nie oszukujmy się.
    Choć i teraz chciałbym się mylić. Już raz, czy dwa nie sprawdziło się to, co pisałem.tak czy siak – cywil będzie gonił minimalną i tyle w temacie.szary pracownik…

  • Maciej pisze:

    Nie jestem członkiem żadnych związków. Ale… zawsze pojadę i będę uczestnikiem protestu Pracowników RON. Ale tylko tego, naszego protestu.
    Byłem za czasów Szczygło, będę i teraz, jeśli to będzie tylko NASZ protest.

  • Grzegorz M. pisze:

    Macieju.
    Nie wiem czy dobrze odbieram Twoją wypowiedź.
    Czy Ty uważasz, że ten protest nie jest NASZ tzn. Pracowników RON?

  • STEFAN pisze:

    Tak dokładnie Grześ będzie. Ja jestem stary i miejsca pracy już nie zmienię ale młodym się dziwię…..
    Jeżeli macie możliwości innej pracy, to z tego korzystajcie, bo ta wojskowa bylejakość i finansowa stagnacja doprowadzi Was do tego, do czego doprowadziła dziesiątki tysięcy obecnych emerytów, którym życie upłynęło w pracy w resorcie. Nie mogąc wyżyć ze swoich biednych emerytur, czy rent – proszą o zasiłki z socjalu ….
    Tyle się dorobicie… nerwicy, lekceważenia i nędzy…
    Jeżeli więc ktokolwiek ma inne możliwości, niech się ani chwili nie zastanawia i usiłuje zmienić to swoje życie, bo tu – gdzie jesteście – nic się nie zmieni.

    Rozpocząłem batalię o godziwe wynagrodzenia, gdy rządziła lewica a przewodniczącym OBN był Zemke.
    Było totalne zdziwienie i zaskoczenie, że ktoś ważył się zakłócić atmosferę błogiego samozadowolenia…. Marek może to potwierdzić.

    Po lewicowcach przyszli liberałowie, których interesowało jedno – cięcie kosztów osobowych….I cięli…. równo z „trawą” – cięli tak, że zostało nas nieco ponad 40 z ponad 100 tys. a ludzie przez lata byli wywalani na przysłowiowy bruk. To wówczas ukuto termin tzw. „optymalizacji zatrudnienia”. Optymalizowano nas tak, że ci, którzy pozostali, zostali zasypani obowiązkami i zadaniami ponad realne możliwości ludzkie przy tych samych zarobkach. No, ale w tabelach i na wykresach, które posłowie OBN otrzymywali wszystko pięknie wyglądało.
    Gdy ja wówczas w Sejmie mówiłem o tej jawnej krzywdzie, to inni się śmiali.
    To wówczas nasza związkowa „konkurencja” głosiła o „bajkowej współpracy z resortem”. Marek może to potwierdzić…

    Gdy do władzy przyszła prawica, wydawało się początkowo, że nastąpi w końcu jakaś stabilizacja i nadzieja na godne życie.
    Zamiast tego, ten, którego wkrótce uznano za niegodnego jakichkolwiek funkcji a przed którym generałowie salutowali w imieniu ówczesnego kierownictwa resortu obiecywał nam świetlaną przyszłość.
    Człowiek wraz ze swoim szefem odszedł a ta „świetlana przyszłość” okazała się mirażem.

    Nabrałem wówczas przekonania, że tą drogą – drogą przekonywania i grzecznego proszenia – niczego nie załatwimy. Rozpoczął się etap angażowania pracowników w powszechne, zbiorowe projekty wyrażania naszego niezadowolenia. Było ich sporo.
    – okresowe demonstracje niezadowolenia przed siedzibą resortu. Niewątpliwie największy udział mają w ich organizacji władze NSZZ PW i trzeba przyznać, że np. lewicowa władza się ich bała. Przyszły jednak inne czasy i już liberałowie mieli gdzieś głos ulicy. Co najwyżej odgradzali się od niego metalowymi barierkami i kordonami Policji. I tak jest do dziś….
    – pracownicza petycja – wprawdzie podpisało ją tysiące i dużo dobrego uczyniła ale zaktywizowała zaledwie parę procent naszych środowisk;
    – czarny piątek – nie wzbudził większego odzewu w środowiskach;
    – akcja wysyłania pasków z wypłat – to również nie wypaliło; no, bo trzeba było się ujawnić a przecież najlepiej jakby to ktoś inny uczynił;
    – akcja wysyłania śrubek, kapsli itp. – j.w.
    – głodówka…. nie komentuję
    Okazuje się więc, że wyczerpano właściwie wszystkie możliwe formy i metody pracowniczego protestu ze skutkiem żadnym lub znikomym.
    Dlaczego??
    Bo my właściwie poza laniem wody na takich, jak to forach do niczego zdolni nie jesteśmy a tych, którzy chcieliby cokolwiek zrobić jest śladowa ilość i nie czują za sobą siły determinacji i wsparcia pozostałych.
    To mało – zbyt mało do osiągnięcia sukcesu.
    I dlatego go po prostu nie będzie.

    Przepraszam za te parę gorzkich słów ale piszę je w zatroskaniu i po to, aby ten istniejący od zawsze stan stan apatii bylejakości, zastraszenia i niewiary kiedyś się w końcu zmienił i abyśmy chociaż na krótko odzyskali naszą determinację i siłę.

  • Maciek pisze:

    To jest protest budżetówki w rozumieniu ogólnym.
    My, pracownicy RON jesteśmy na tyle dużą grupą, że stać nas na własny protest.
    I wtedy będę na 100%.
    Tak było wiele lat temu.

  • nieemeryt pisze:

    Dopóki prawo zezwala na zatrudnianie nieskażonych pracą emerytów wojskowych, dopóty nie ma szans na godziwe zarobki PRON.
    Nikt nie będzie traktował pracowników na poważnie patrząc przez pryzmat panów, którzy przychodzą do pracy poczytać gazety i poopowiadać sobie jak to było kiedyś…

  • jan pisze:

    grzeszysz chłopcze, są instytucje w wojsku , które by nie istniały gdyby nie „nieskażeni
    pracą emeryci wojskowi” wiem , co mówię

  • Marek Kazimierczak pisze:

    Chciałbym podziękować Wszystkim Pracownikom resortu obrony narodowej, którzy w dniu 9.10.2021 r. uczestniczyli w manifestacji na Nowogrodzkiej w stolicy.
    Nasze, TARCZY barwy są znane w środowisku OPZZ, natomiast nie tylko trójkolorowe barwy flag NSZZ Pracowników Wojska dodały większego kolorytu i zróżnicowania w domaganiu się tego, co Pracownikom ron się po prostu należy.
    Oczywiście, zawsze mogło nas być więcej, bo reprezentujemy ponad 45 tysięczną grupę zawodową ale myślę, że akurat wczoraj nie o to chodziło. Dobrze wykonaliśmy swoją pracę, przypominając rządzącym o cywilnych pracownikach wojska i mam nadzieję, że w najbliższym czasie zrobimy razem kolejne kroki do bardziej zdecydowanych działań w kierunku zasadniczej poprawy sytuacji płacowej i socjalno-bytowej pracowników resortu obrony narodowej.

    Szkoda, że członkowie „wojskowej” Solidarności nie uczestniczyli w tym proteście tak, jak zrobili to członkowie „S” z sądów. Pokazali oni, że jednak można i przyjechali, i manifestowali razem z nami – żądając wyższych płac dla swoich pracowników.
    Naszych Koleżanek i Kolegów z „S” tam zabrakło…

  • nieemeryt pisze:

    wiem, wiem, codziennie, to słyszę jakimi to fachowcami jesteście, wy emerytowani specjaliści…
    A jak, ekonomicznie wytłumaczysz janie, podwójne dojenie państwa, nie jest ci wstyd?
    Naprawdę uważasz, że to Ci się należy?
    Możesz spojrzeć w oczy ludziom, którzy za to, co Ty dostajesz, żeby się tylko nie nudzić, muszą przeżyć?

  • Grzegorz M. pisze:

    Marku, gratuluję mocnego wystąpienia. Również głos kol. Doroty był trafny i rzeczowy.
    Cieszę się, że wspólnie z Panem Zenonem doszło do wspólnego działania. Niezależnie od tego, czy było to zaplanowane czy nie – jest to zdecydowany krok naprzód dla pracowników RON.
    Liczę, że pozostali reprezentanci wkrótce dołączą i zabiorą głos w sprawie, dzięki czemu poprzez jedność związkową zwiększy się siła oddziaływania na decydentów w MON.
    Pozdrawiam.

  • Arkadiusz pisze:

    Niestety

  • jan pisze:

    dlaczego obrażasz innych ludzi nie znając ich, nie mając pojęcia z kim piszesz.
    A ludziom spoglądam codziennie w oczy i wiesz co, to oni przychodzą do mnie i chcą się czegoś „merytorycznego” nauczyć.
    I jeszcze jedno, są ludzie, których poproszono o pracę w tej instytucji, a nie pchali się do niej.
    I naucz się szanować i słuchać wszystkich ludzi, a wnioski to sobie wyciągaj sam.
    Ucz się na błędach innych, bo swoje drogo kosztują. pozdr.

  • Toja pisze:

    Takie bajki kolego to możesz opowiadać w rodzinie może to ktoś łyknie, a nie pracownikom z wieloletnim stażem.
    My znamy wasze umiejętności i w jaki sposób sobie załatwiacie posadki…

  • STEFAN pisze:

    Uprawiasz tu kolego debilną propagandę, nie mającą w dodatku żadnego uzasadnienia w realiach. Ponieważ na pracowniczych forach jest was kilku albo tylko jeden w paru osobach na tych forach się wypowiadających – kilka słów z mojej strony…
    1/ Gdyby ci wojskowi emeryci – obecni pracownicy resortu mieli podobne do twoich zapatrywania, to człowieku życia byś w tym wojsku nie miał… To, że bredzisz i kopany nie jesteś, świadczy o tym, że tacy jak ty są totalnie lekceważeni. A może wiesz dlaczego??
    2/ Tam, gdzie ja pracuję oprócz tych wrednych i niekumatych emerytów wojskowych, z których wielu ma emerytury niepełne, bo np. 40% i po 40 lat pracuje wielu emerytów i emerytek tzw. ZUS-owskich w wieku powyżej 60 lub 65 lat… Wszyscy oni biorą emerytury wyższe od tych cząstkowych – niepełnych i po przejściu na emerytury zatrudnieni zostali na zajmowanych wcześniej stanowiskach. Tego typu przypadków jest coraz więcej zwłaszcza u kobiet, które na emerytury przechodzą wcześniej. Jakoś im wszystkim nie jest wstyd to – jak piszesz – „podwójne dojenie państwa”;
    3/ Co do tego „dojenia”… Co jest tu wstydem??
    Czy wstydem jest to, że wysłużyli sobie lub wypracowali te swoje emerytury??
    A może wstydem jest to, że nadal pracują i biorą za to wynagrodzenia?
    Zastanów się, co piszesz i przestań pluć z zapiekłej zawiści, która przez ciebie i tobie podobnych przemawia.
    4/ Jeżeli ktoś chce kogoś zatrudnić, to musi on spełniać stosowne wymagania i mieć stosowne kwalifikacje. Na takiej zasadzie zatrudniono zapewne ciebie ale także i tych, którzy wcześniej nosili mundur.
    W tym zaś, że ktoś ma stosowne przygotowanie i kwalifikacje wojskowe do objęcia danego stanowiska, czystą kartę w rejestrze skazanych, dopuszczenie do informacji niejawnych, wiek i stan zdrowia umożliwiające pracę a także dogłębną znajomość realiów wojskowych i wiele innych atutów, których nie posiada ktoś z ulicy – kryje się tajemnica tego, że często ci „byli” są przyjmowani do pracy w wojsku.
    I to, co takim jak ty wydaje się kolesiostwem, jest jedynie wynikiem twardych realiów podbudowanych stosownymi uregulowaniami prawnymi. Bo czy się to komuś podoba, czy nie – to pierwszeństwo w zatrudnieniu w wojsku, zwłaszcza na stanowiskach specjalistycznych mają byli wojskowi o stosownych kwalifikacjach i doświadczeniu
    5/ Gdy słyszę lub czytam o tym, jak to inni niczego nie potrafią tylko się obijają – noż mi się w kieszeni otwiera. Radzę jednak spokojnie – spojrzyjcie na siebie i waszą pracę, przestańcie palić głupa, że nie wiecie co i jak, bo wam nie pokazano, że nikt was pracy w wojsku nie nauczył, że nie przyjedziecie do pracy rozładować konwój, bo wolne macie, że nie będziecie uczestniczyli w przyjęciach rezerwy na ćwiczenia, że nie znacie się na wojskowej sprawozdawczości, bo dotychczas byliście magazynierami wody sodowej w hurtowni pana Jana, że……
    Zamiast patrzeć na ręce, zaglądać do kieszeni i obgadywać swoich kolegów, po prostu weźcie się do pracy. Pracuję już blisko 25 lat i wiele widziałem oraz słyszałem. Zapoznawałem się z orzeczeniami o karach i wnioskami o pozbawieniach premii i wiesz co?? Nigdy tym ukaranym nie był pracownik – były żołnierz a 100% cywil.
    To im się zdarzały notoryczne spóźnienia, nieusprawiedliwione nieobecności w pracy, pijaństwa w czasie pracy a nawet kradzieże.
    Dlatego zamiast „uzdrawiać” tu innych, uzdrówcie się wpierw sami ….
    Na koniec jeszcze jedno …
    Gdy zdarzy mi się kiedykolwiek opiniować wnioski emerytów ZUS-owskich o przyjęcie do pracy, moja opinia będzie negatywna. To właśnie tu załatwiłeś …

  • STEFAN pisze:

    Grześ – całkowicie Ciebie popieram.
    Zgadzam się także z poglądem Marka, że trzeba nadal zmierzać wspólnie, bazując na tym, co wczoraj zaczęło się kształtować.
    Chociaż pokazywano nas – pracowników resortu jedynie przez chwilę, każdy mógł zobaczyć, że staliśmy tam wspólnie a związkowe sztandary się wymieszały, jako widoczny znak wspólnoty naszych dążeń.
    Mogę więc napisać, że spełniło się niejako moje marzenie o wspólnocie ruchu związkowego w resorcie a zwłaszcza o wspólnym działaniu z najliczniejszym w tym resorcie związkiem zawodowym.
    Niech to nie będzie jedynie marzeniem a zaczątkiem wspólnego ścisłego działania, w którym każdy wniesie to, co ma najcenniejszego.
    Jedynie wówczas może poruszymy ten resortowy głaz niemożności.
    Nie mogłem osobiście uczestniczyć ale wysłałem tam swojego syna, który uczestniczył po raz kolejny w naszym proteście.
    Wszystkich, którzy tam byli podziwiam za to, że zechcieli przebyć często długą drogę i poświęcić czas wolny, abyśmy w tym proteście jako pracownicy resortu on zaistnieli.
    Dzięki i szacun wielki.

  • olo pisze:

    SWIETE SŁOWA

  • STEFAN pisze:

    Rozumiem, że i ty tak właśnie sobie posadkę załatwiłeś??
    No, bo jak się to stało, że cię w ogóle przyjęto i utrzymałeś się w tym „bałaganie” przez wiele lat?

  • STEFAN pisze:

    Zarówno to zdjęcie, jak i parę innych mówi więcej niż całe potoki słów.
    https://www.facebook.com/nszzpw/photos/pcb.4291964137583130/4291961087583435/?type=3&theater
    Należy teraz iść za ciosem, bo czas ucieka.

  • Jasiu. pisze:

    Stefan, pozwolę Cię poinformować, że to nie są moje wpisy, ani nikogo z „S”. Komuś bardzo zależy na skłóceniu mnie z Tarczą.
    Ja nic nie mam do emerytów wojskowych, czy cywilnych. Niech sobie pracują, ile chcą i ile będą mieli sił. Pozdrawiam. Jasiu.

  • Genek pisze:

    Niestety, już nikt nie pamięta o tym proteście a większość społeczeństwa nawet nie wie, że się taki odbył.

  • Jasiu pisze:

    Stefan, lepiej by było abyście pokazali się w całości. Robicie zdjęcia jak TVN.
    Pokażcie ile było naprawdę tych „normalnych”, co im zależy na podwyżkach. Niech zobaczą siłę związków zawodowych w RON. Ile Pan Zenon i Pan Marek przywieźli swoich członków, było was chociaż 100 członków. Nie uważacie, że to porażka związków. Proszę nie odbierać tego jako atak na związki, tylko chce pokazać ile tak naprawdę pron popiera związki… I tacy pron, którzy poświęcili swój wolny czas powinni dostać tylko podwyżki.
    Nas tam nie było, bo nie wolno nam strajkować z OPZZ, czy FZZ…
    Gorzkie żale w/s braku demonstrantów z „S” kierować do Piotra Dudy KK NSZZ „Solidarność”.

  • STEFAN pisze:

    To prawda ale zastanów się, kogo – oprócz nas, pracowników resortu on i naszych rodzin – obchodzi nasza sytuacja materialna a zwłaszcza nasze wynagrodzenia??
    Nie obchodzą nikogo….
    Założę się, że gdyby o naszym proteście szerzej rozpisałyby się media, to komentarze pod takimi artykułami byłyby dla nas powalające.
    Tak już nie raz bywało.
    Ten protest był jednak bardzo potrzebny.
    Z wielu względów ale wykładu niema tu co robić.
    Ci, co tam byli zrobili bardzo dużo, lecz to dopiero początek.
    Proponuję na dziś przesłać galerię zdjęć z tego protestu wszystkim posłom – członkom Sejmowej Komisji ON z krótkim pytaniem: CO ZAMIERZACIE Z TYM ROBIĆ??
    A na ręce przewodniczącego podkomisji stałej do spraw społecznych w wojsku (OBN04S) oraz pozostałych 8 członków tej podkomisji – sążniste wystąpienie z żądaniem, aby zajęli się szeregiem problemów naszego środowiska….

  • STEFAN pisze:

    ROZPORZĄDZENIE PREZESA RADY MINISTRÓW z dnia 27 lutego 2004 r.w sprawie stanowisk pracy związanych z obronnością kraju.
    Na podstawie art. 119 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. Nr 179, poz. 1750) zarządza się, co następuje:
    § 1.
    Rozporządzenie określa stanowiska pracy związane z obronnością kraju, na które w pierwszej kolejności wyznacza się byłych żołnierzy zawodowych, o których mowa w art. 119 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych.
    § 2.
    1.
    Stanowiskami pracy związanymi z obronnością kraju są stanowiska, na których zakres czynności pracownika obejmuje realizację zadań obronnych wynikających z ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2002 r. Nr 21, poz. 205, z późn. zm.1)) oraz innych ustaw i wydanych na ich podstawie aktów wykonawczych.
    2.
    Stanowiskami, o których mowa w ust. 1, są stanowiska od inspektora, referenta (równorzędnego) do dyrektora departamentu lub innej komórki organizacyjnej (równorzędnego) włącznie, występujące w następujących instytucjach:
    1)
    w administracji publicznej, a w szczególności w:
    a)
    Kancelarii Prezesa Rady Ministrów,
    b)
    urzędach obsługujących ministrów, przewodniczących komitetów, którzy wchodzą w skład Rady Ministrów, oraz urzędach centralnych organów administracji rządowej,
    c)
    urzędach wojewódzkich oraz urzędach stanowiących aparat pomocniczy terenowych organów niezespolonej administracji rządowej,
    d)
    komendach, inspektoratach i innych jednostkach organizacyjnych stanowiących aparat pomocniczy kierowników zespolonych służb, inspekcji i straży wojewódzkich oraz powiatowych, chyba że odrębne przepisy stanowią inaczej,
    e)
    urzędach gmin, starostwach powiatowych i urzędach marszałkowskich,
    f)
    jednostkach organizacyjnych podległych albo nadzorowanych przez Prezesa Rady Ministrów, ministrów, przewodniczących komitetów, którzy wchodzą w skład Rady Ministrów, centralne organy administracji rządowej, wojewodów, organy niezespolonej administracji rządowej, kierowników zespolonych służb, inspekcji i straży wojewódzkich oraz powiatowych, a także organy samorządu terytorialnego,
    g)
    jednostkach organizacyjnych, dla których organ administracji rządowej lub organ samorządu terytorialnego jest organem założycielskim;
    2)
    w innych niż wymienione w pkt 1 instytucjach – stanowiska będące samodzielnymi stanowiskami pracy do spraw obronnych oraz inne stanowiska pracy związane z działalnością na rzecz obronności, w tym również stanowiska:
    a)
    specjalistów do spraw lotniskowych i kierowania ruchem lotniczym – w jednostkach organizacyjnych lotnictwa cywilnego,
    b)
    w wojewódzkich, powiatowych i gminnych komórkach do spraw zarządzania kryzysowego,
    c)
    w publicznych zakładach opieki zdrowotnej – związane z utrzymaniem rezerw artykułów sanitarnych i działalnością na rzecz obronności kraju,
    d)
    w sądach powszechnych, prokuraturze i Służbie Więziennej,
    e)
    u przedsiębiorców realizujących zadania obronne, nałożone na nich na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
    3)
    w jednostkach organizacyjnych podporządkowanych Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych, w przedsiębiorstwach państwowych, dla których jest on organem założycielskim, oraz w komórkach organizacyjnych Ministerstwa Obrony Narodowej, z wyjątkiem stanowisk pomocniczych, robotniczych i obsługi.
    § 3.
    1.
    Szefowie wojewódzkich sztabów wojskowych w celu zagwarantowania zatrudnienia byłym żołnierzom zawodowym, o których mowa w § 1, prowadzą wykazy stanowisk pracy związanych z obronnością kraju, na podstawie informacji otrzymanych od instytucji, o których mowa w § 2 ust. 2.
    2.
    W informacji powinny być zawarte dane dotyczące charakteru stanowiska, wymagań w stosunku do kandydata – byłego żołnierza zawodowego – w zakresie jego wykształcenia, doświadczenia wojskowego i wiedzy specjalistycznej, a także procedury obsady tego stanowiska.
    § 4.
    Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 lipca 2004 r.

    Mój komentarz…
    A więc cyt. „w jednostkach organizacyjnych podporządkowanych Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych, w przedsiębiorstwach państwowych, dla których jest on organem założycielskim, oraz w komórkach organizacyjnych Ministerstwa Obrony Narodowej, z wyjątkiem stanowisk pomocniczych, robotniczych i obsługi.”
    Jak jednoznacznie wynika więc z obowiązujących uregulowań prawnych i to stosunkowo niedawnych, ci – niejako spoza wojska – mogą w tej instytucji zajmować co najwyżej stanowiska:
    -pomocnicze
    -robotnicze
    -związane z obsługą.
    Tak jest i nie chce być inaczej, czy się to komuś podoba, czy nie.
    A jest tak, niezależnie od tego, kto aktualnie rządzi i czy serce ma po stronie lewej czy prawej a dlatego, że w tym kryje się istotny interes obronności.
    Dlatego czas najwyższy, aby niektórzy zaczęli te realia przyjmować albo sięgać po władzę i je zmieniać.
    Natomiast sypanie wciąż na nowo tego „piachu” w tryby społecznej maszynerii wojska jest robotą obliczoną na pogłębianie podziałów i dezorganizację wojska, z czym ja zgodzić się nie mogę i nie chcę.

  • Toja pisze:

    Przyjęto bo miałem wyuczony zawód. Na szczęście było to stanowisko, na które nie było chętnych emerytów wojskowych, bo trzeba było posiadać odpowiednie wykształcenie i umiejętności a nie tylko 8 klas…

  • Toja pisze:

    1.A że niby czemu? Pewnie ze względu na te same znajomości dzięki którym załatwili sobie pracę.
    2.A czemu adekwatna sytuacja nie jest wobec pracowników, oni nie maja możliwości powrotu na stanowisko gdy przejdą na emeryturę…
    3.Raczej wyczekali bo pracą bym tego nie nazwał, zresztą podobno ŻZ służy…
    4.Ciekawe tylko dlaczego emeryci pchają się na stanowiska gdzie jest wymagane tylko wykształcenie średnie i nic więcej, notabene te średnie robili zaocznie w szkołach rolniczych gdy poszła fama że aby zostać i awansować takie minimum będzie wymagane. Ja pamiętam jak 80% stanu zapisywało się do takich szkół bo byli po podstawówce lub max po zawodówce…
    5.Tylko 25, ja już 29 lat więc wiem jak przymykane są oczy gdy „nabroi” były ŻZ. Ja pamiętam czasy gdy nachlanych zawodowych wyciągali z kantyny.
    I na koniec gratuluję panu przewodniczącemu Tarczy takich członków którzy straszą osoby mające inne zdanie jakimiś negatywnymi opiniami. Na szczęście w 1RBLog nie ma pan Ryszard vel Stefan itd. nic do gadania oprócz straszenia na forum co nawet jest zabawne…

  • To ja pisze:

    Może kolego zacznij używać innego nicka?

  • ZARZĄD pisze:

    Jasiu, napisałeś:
    „Nas tam nie było, bo nie wolno nam strajkować z OPZZ, czy FZZ…”
    Ale my w sobotę nie strajkowaliśmy, tylko protestowaliśmy, więc mogliście przyjść. 🙂

    Wiem, zaraz powiesz, że się przejęzyczyłeś i chodziło Ci o demonstrowanie.
    Zatem powiedz mi, dlaczego „Solidarność” z sądów mogła być a Wy nie… 🙁

  • STEFAN pisze:

    ”na koniec gratuluję panu przewodniczącemu Tarczy takich członków którzy straszą osoby mające inne zdanie jakimiś negatywnymi opiniami. Na szczęście w 1RBLog nie ma pan Ryszard vel Stefan itd. nic do gadania oprócz straszenia na forum co nawet jest zabawne…”

    Panie Toja. Zabawne jest to, co pan tu wypisuje…

    Jest pan kolejnym, którego „straszę”.
    Otóż nie straszę a informuję, że więcej zgody Związku na zatrudnianie ZUS-owskich emerytów nie będzie. I niech pan głupa nie pali, bo powinien pan wiedzieć, że ilość tych osób po 60-tce, które – pobierając ZUS-owskie emerytury – nadal pracują lub chcą po uzyskaniu emerytury pracować jest już obecnie zbliżona do ilości pracujących emerytów wojskowych tyle, że oni z reguły mają niespełna 50 lat a nie ponad 65….
    Jeżeli tak wiele pan widzi, to dlaczego tego pan nie dostrzega??
    Nie pasuje do kreowanego obrazka??

    Przytoczyłem uregulowania prawne, z którymi najwyższy czas, aby się pan i panu podobni zapoznali i durnot tu nie wypisywali.

    Na tym zakończę, bo tacy jak pan są niereformowalni, więc czasu szkoda.

    Dziwi mnie jedno – że w tym calym wojskowym ”bagienku” wytrzymal pan aż 29 lat
    Wlasciwie po co???

  • STEFAN pisze:

    A gdyby nas tam było i 10 tysięcy, to efekt byłby inny?
    Nie sądzę…
    Jeżeli tam nie byliście, bo wam zabroniono – to chociaż nie dołujcie i nie wyśmiewajcie się z tych, którzy tam byli…

  • STEFAN pisze:

    ’A jak, ekonomicznie wytłumaczysz janie, podwójne dojenie państwa, nie jest ci wstyd?
    Naprawdę uważasz, że to Ci się należy?
    Możesz spojrzeć w oczy ludziom, którzy za to, co Ty dostajesz, żeby się tylko nie nudzić, muszą przeżyć?”
    Rozumiem, że jesteś ten nie – emeryt… Więc się ciesz….
    Kiedyś jednak nadejdzie czas, że będzesz mógł nim zostać i co??
    Udasz się z uniżona prośbą aby nadal w resorcie pracować?
    A może po prostu nie przejdziesz na emeryturę, aby nadal pracując ją sobie powiększyć?
    A tobie nie jest wstyd pisać to, co piszesz??
    Zabrał ci ktoś z tych wojskowych emerytów chociaż jeden grosz??
    Mają ci może oddać te swoje wynagrodzenia, bo ci mało??
    Nie jest ci wstyd?
    Przeczytaj to, co tu napisałeś i pomyśl.
    Myślenie nie boli.

    A tak w ogóle, to po kiego te Wasze żale?
    Tu nie skrzynka skarg i zażaleń.
    Nikt was przecież do pracy w resorcie on nie zmusza.
    Macie wybór…
    Takich „fachowców” wszędzie przecież do pracy przyjmą.
    Niech w tym wojsku pozostaną same wojskowe nieroby, po podstawówce a paniska niech w końcu znajdą pracę, która spełni ich oczekiwania.

  • STEFAN pisze:

    Nieprawda
    Było to stanowisko: pomocnicze, robotnicze lub obsługi.
    Takie właśnie, na którym wystarczy te 8 klas
    Co zaś do tego dokształcania…
    Ja z kolei pamiętam, jak kazano cywilom – magazynierom uzyskać wykształcenie średnie i jak je wówczas w wieczorówkach robili, nie podchodząc do matury, bo i tak by jej nie zdali.
    No, ale średnie już było i zapewne to jest to „odpowiednie wykształcenie i umiejętności”…
    Że też tej fachowości i wykształcenia nie doceniono i nie wyznaczono na stanowisko kierownicze…
    Pech po prostu i jawna niesprawiedliwość.
    Stąd zapewne ta zapiekła zawiść…

  • Jasiu. pisze:

    Nikogo nie dołuję.

  • Toja pisze:

    Kolego tego nicka używam od początku istnienia tej strony…

  • Grzesiek pisze:

    To skoro taka alfa i omega jesteś, to co tu robisz??
    Co robisz w Mon…? Za te ochłapy??

  • Toja pisze:

    Bo ktoś musi coś robić, ponieważ na emerytów wojskowych nie ma co liczyć…

  • Ciekawy? pisze:

    Bo dwa tygodnie po was mamy demonstracje.
    I teraz masz odpowiedź, czemu nas nie było w dniu 9 października.

  • Jasiu. pisze:

    Zawsze inaczej się patrzy w MON na 10 tysięcy pron a nie na około 100 pron.

  • Jasiu. pisze:

    A co konia obchodzi, że wóz się obala.
    Co mnie obchodzą jacyś członkowie z „S” z sądu. Oni brali udział w jakimś proteście pracowników MON. Niektórzy idą razem z diabłem za rękę a niektórzy nie zapominają kim był kiedyś OPZZ.
    Tak osobiście, to wystąpienie Marku z ledwością na 3. Bardzo mało argumentów i ta „ściągawka” w ręku. Zobaczymy, ile będzie tych „Krzykaczy” z Solidarności.

  • ZARZĄD pisze:

    W przeciwieństwie do Was, zawsze mieliśmy coś do powiedzenia i nie były to zazwyczaj powtarzane slogany.
    Według stanu na dzień 9 października 2021 r. – 1370 dni urzędowania Ministra Błaszczaka bez prowadzenia negocjacji nad PUZP, czy 2162 dni bez spotkania Ministra Obrony Narodowej z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi to dla Ciebie jeszcze mało argumentów?!
    Ściągawka w ręku? Te wartości znam na pamięć: 72%, 79%, czy 87% w przypadku minimalnej płacy… czy inne wskaźniki. Ale o tym już niebawem w następnej aktualności. 🙂

  • Stefan pisze:

    1/ Była to pikieta a nie protestacyjny przemarsz ulicami Warszawy…
    2/ Wg mediów wszystkich pikietujących było wówczas pod ministerstwem pracy ok. 400 osób, z czego pracownicy wojska stanowili tam (2 związki) blisko połowę… Można więc śmiało stwierdzić, że nas – w przeciwieństwie do protestujących z innych działów budżetówki – było sporo…
    3/ MON ma inne problemy niż liczenie uczestników ulicznych protestów….
    4/ To, co zaistniało należy właściwie wykorzystać a takie jak te twoje dąsy i wybrzydzania temu nie służą. Dlatego ponowna moja prośba: nie pomogliście – nie przeszkadzajcie
    5/ Wyjdziemy z wiosną i będzie nas wielu…

  • Stefan pisze:

    „Bo dwa tygodnie po was mamy demonstracje.
    I teraz masz odpowiedź, czemu nas nie było w dniu 9 października.”

    ….wno prawda Jasiu….
    Żadnej demonstracji nie macie bo nie chcecie Do Brukseli jedziecie mając pracowników budżetówki w …..”poszanowaniu”

    Napisz lepiej o tym, jak załatwiliście pracowników sądów podpisując porozumienie poza plecami protestujących. Porozumienie, które im nic – poza tym, co daje władza – nie dało.
    Aby uświadomić do czego jesteście zdolni, odsyłam np. do tej informacji:
    https://wyborcza.biz/biznes/7,159911,27651082,rzad-zignorowal-pracownikow-w-nocy-podpisal-porozumienie-tylko.html?disableRedirects=true

  • Stefan pisze:

    „Tak osobiście, to wystąpienie Marku z ledwością na 3. Bardzo mało argumentów i ta “ściągawka” w ręku.”
    Zanim zaczniesz oceniać i recenzować, odpowiedz na proste pytanie, które ci tu zadano:
    Gdzie byliście gdy pracownicy wojska uczestniczyli w tym warszawskim proteście?

  • Stefan pisze:

    I niby co takiego robicie??
    Plujecie na tych emerytów wojskowych??

    No tak – bo to bezpieczne….
    Z pracy za to nie zwolnią i nogi nie podstawią.
    Może jeszcze nagrodę dadzą….

    Gdy się rozglądam, to paru tych emerytów wojskowych dostrzegam i to takich, którzy nadstawiając d….y od lat wszędzie, gdzie tylko mogą – biją się o innych, nie patrząc czy emerytami są, czy nie.

    Nie poznałem za to ani jednego nie-emeryta, który byłby w stanie z determinacją walczyć o innych. Jeżeli takiego znasz, to nam go tu przedstaw. Chętnie zapoznamy się z jego dokonaniami.

  • Jasiu pisze:

    I co teraz jak wyglądasz pisząc że Głowno prawda że będzie demonstracja.Czytajacy twoje wpist coraz bardziej się utwierdzają że ty robisz tu wielki zamęt a tak naprawdę to wiesz tyle co masz w tyle
    ..Nie ośmieszaj się lotniku.

  • Jasiu pisze:

    Ilu was było. Chyba masz wadę wzroku lub ci na słuch padło, jak ci syn przekazywał info z demonstracji. Jak było was razem 100 osób, to i tak jest liczba zawyżana.
    Ja potrafię liczyć ilu było z tych waszych zdjęć.

  • Obserwator. pisze:

    I co dają te przypomniane liczby? Czyżby Minister ON miał się wystraszyć Tarczy, czy NSZZ PW.
    Od 9 stycznia 2018 r. się nie spotkał i się nie spotka. Po prostu, jak tu większość zauważyła a macie tyle do powiedzenia wszystkie 7 związków i tak się z wami liczą, czyli ze związkowcami, że dostaniecie po 150 zł podwyżki. Śmiech na sali.

  • Toja pisze:

    A co cię to obchodzi? Co ty jesteś ksiądz żeby Ci się spowiadać?

  • Stefan pisze:

    Dla ścisłości – nikt tu liczb żadnych, oprócz ciebie nie podawał, bo nie o to przecież chodziło.
    Po raz kolejny liczysz, cenzurujesz i grymasisz, stając się na tym forum rzecznikiem resortu.
    Gorzej, bo resort zachował w tej sprawie milczenie a ty ludzi z uporem ośmieszasz, zniechęcasz i dołujesz.
    W ten sposób, wy – wojskowa Solidarność walczycie o prawa pracowników a zwłaszcza nasze wyższe płace??
    To są te wasze metody??
    Poczytaj, co tu wypisujesz i chociaż przez chwilę się zastanów o co „walczycie” i dokąd zmierzacie….

  • Stefan pisze:

    Obserwator – nie „dostaniecie” a „dostaniemy”. No, chyba, że tacy „obserwatorzy”, jak ty, to np. białoruskie lub ruskie trolle…
    Rozumiem, że tacy „obserwatorzy” chcieliby wprawdzie dostać, ale zawalczyć mają o to inni.
    Coś ci się nie pomyliło??
    Jeżeli jesteście „Wy” i „my”, i my nie potrafimy, to wy pokażcie na co was stać.
    Nikt wam przecież tego nie broni….
    Pierwszy wam brawo bił będę.

  • Jasiu. pisze:

    Jak zwykle nie wiesz, co pisałeś w dniu 16 października o godz. 23.14. A kto podał, że było 400 protestujących a było nas 200. Niejaki Stefan, czy Jasiu.

  • Stefan pisze:

    Powtórzę
    .wno prawda Jasiu….
    Żadnej demonstracji nie macie bo nie chcecie Do Brukseli jedziecie mając pracowników budżetówki w …..”poszanowaniu”
    To oczywiscie prawda, gdyż Solidarność jako całość ma gdzieś protest w obronie pracowników budżetówki licząc na to, że zostanie przyjęty jej sztandarowy projekt emerytur stażowych.
    No to proszę.
    Cała prawda o tym planowanym proteście jest tu:
    https://www.facebook.com/MOZSOLIDARNOSCPCMON/photos/a.125708282990601/219011483660280/?type=3&theater
    Kto ten protest organizuje?
    Kto doszedł „na przyczepkę”??
    Co z tego będzie??
    Na koniec – to ilu was tam się zjawi?? 2, 3, 5-ciu??
    No ale próbujcie, bo niewiele dotychczas zwojowaliście…

  • Stefan pisze:

    Napisałem wówczas cyt.:
    „Wg mediów wszystkich pikietujących było wówczas pod ministerstwem pracy ok. 400 osób, z czego pracownicy wojska stanowili tam (2 związki) blisko połowę… Można więc śmiało stwierdzić, że nas – w przeciwieństwie do protestujących z innych działów budżetówki – było sporo…”
    Blisko połowa z około 400 protestujących to wg ciebie 200 osób??
    W dodatku…. Patrząc na tych, którzy tam byli z innych sektorów budżetówki, to nasze 2 związki zdecydowanie się tam wyróżniały także propagandowo i media to zauważyły. Byliśmy tam – oprócz pracowników ZUS – niewątpliwie największa i najlepiej przygotowaną reprezentacją pracowniczą.
    W przeciwieństwie do was, bo wojskowej Solidarności w tej planowanej przez Solidarność akcji zupełnie widać nie będzie. Bo wy – jak zwykle – ściemniacie i pozorujecie działania, o czym ty wiesz najlepiej.

Leave a Reply

Close Menu