
W dniu 29 maja 2023 r. przed Ministerstwem Obrony Narodowej w Al. Niepodległości 218 w Warszawie zorganizowana zostanie pikieta pod hasłem „Razem możemy więcej”.
Pikieta ta jest wspólnym przedsięwzięciem organizacji związkowych działających w resorcie obrony narodowej, jak również pracowników wojska, którzy stworzyli na Facebooku grupę pod nazwą „Protest pracowników cywilnych wojska”.
Z uzyskanych informacji wynika, że w przeprowadzonej ankiecie na temat pikiety udział wzięło ponad 23 tysiące pracowników wojska, z których ponad 97% pracowników poparło tę formę protestu.
Pikieta oficjalnie rozpocznie się o godz. 11:00, jednak przewiduje się, że już od godziny 9:00 będą trwały prace przygotowawcze. Na godz. 13:00 zaplanowano przekazanie postulatów Ministrowi Obrony Narodowej przez delegację protestujących. (MK)

OK. No, to jak razem możemy więcej, to napisz nam, które z funkcjonujących w resorcie zz tej petycji nie podpisały i nie podpiszą??
Najwyższy czas, abyśmy się tu wszyscy dowiedzieli, kto sypie nam przysłowiowy piach w tryby.
Max, dajmy sobie jeszcze te kilka dni nadziei, że jednak wszystkie związki zawodowe podpiszą się pod postulatami, które będą przekazane do Ministra.
A może te kilka dni sprawią, że zmienią zdanie w tej kwestii…
W porządku – z tym, że wygląda na to, że uderzyłem i trafiłem, bo nie wszyscy są z nami…
Co innego pisać i się nie zgadzać a co innego jechać i protestować…..
Dużo krzykaczy>>>>>>>>
https://www.money.pl/gospodarka/1000-zl-dodatku-i-wiecej-urlopu-szef-mon-namawia-by-zostali-zolnierzami-6902501871610528a.html
Dużo krzyku a w żadnych mediach nawet nie wspomiano o proteście .
z Łasku pojechało 7 osób, bo większość to żony żołnierzy albo byli zawodowi
No tośmy się doczekali.
Minister radzi włóż mundur, dostaniesz więcej. Żenada.
Zero uwagi, zero zainteresowana, brak poszanowania dla własnego resortu, skoro brak odwagi wyjść, zwyczajnie wyjść i zapytać o co, dlaczego, czego oczekujesz?
Ale po co, głowę pochylać nad szarą masą co za miskę ryżu ma zapier…..ć
Tam jest w głowach jedno: przetrwać do wyborów i żeby dalej ten wózek pchać.
Wtedy będzie git.
Jak tam po I etapie protestu.
Było ok. 2 tys. osób i trzy media na dwie godziny.
Ciekaw jestem Waszych opinii.
przecież sam jest „pracownikiem cywilnym”, więc niech zakłada mundur i do przodu….
Jeszcze niech zaliczą lata pracy do służby, wtedy można by rozważyć tę propozycję, druga ścieżka – na MON świat się nie kończy….
No to już wiemy kogo na tym proteście zabrakło….
Kopał nie będę. Wydaje się, że sami przedstawią przyczyny swojej nieobecności…
A dobrze Genek szukałeś?? A tak przy okazji… To mało istotne, kto o nas pisał czy relacje filmowe lub zdjęciowe zamieszczał. Ważne jest to, że w końcu /z małymi wyjątkami/ byliśmy tam razem.
RAZEM i WSPÓLNIE a to jest tym ogromnym sukcesem, który mało kto docenia. Bo stało się po raz pierwszy tak, że niezależna siła społeczna – w postaci komitetu protestacyjnego pracowników resortu – potrafiła zjednoczyć nasz ruch związkowy i doprowadzić do wspólnego wystąpienia.
I tam – na tym placu przed siedzibą resortu – mogliśmy się sobie przyjrzeć i policzyć.
I każdy, kto tam był naocznie przekonał się, że stanowimy ogromną sile społeczną różnorodną a jednocześnie spojoną wspólnymi dążeniami.
I to jest właśnie ważne i jest niezaprzeczalnym osiągnięciem tego protestu.
Nie pierdziel, bo gdyby uczciwie policzyć, to wśród tych 7 osób byli i byli zawodowi, i rodziny żołnierzy, więc nie rób tu kreciej roboty i nie ryj….
Olo – to propozycja nie dla wszystkich, z wielu względów. W dodatku, gdy zaczniemy rozpatrywać, że kodeks pracy i nasz PUZP przestanie ich obowiązywać, to ten interes staje się ”interesem”.
W dodatku pozostaje kwestia składek na ubezpieczenie społeczne i wielu innych aspektów tej żołnierki. No ale, gdy nabór do wojska coraz bardziej kuleje a potrzeba ogłosić sukces przed wyborami- stąd powstają takie pomysły.
Witaj Beti. Brakowało mi tu Ciebie. Po Twoim wpisie sądzę, że istotnie się zradykalizowałaś. Tak trzeba aby obalić ten mur lekceważenia, durnowatego uporu i w końcu zdjąć co niektórym klapy z oczu. Gdy wspominam, jak z Was urzędników i pracowników SC – z dnia na dzień w pokraczny sposób – uczyniono pracowników zatrudnianych w oparciu o PUZP, nagła krew mnie zalewa. Myślę jednak, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zapewne znasz zapisy ustawy, która ma z kolei SC deubekizować. Wielu wkrótce – z dnia na dzień – straci pracę bez odprawy a w dodatku odejdzie z piętnem komucha, czy ruskiego agenta.
Tak trzymać.
No, bo ludzie ci nie dają rękojmi uległości i służalczości.
Faktycznie, nie dają.
Za to wielu z nich jeszcze samodzielnie myśli, co się rządzącym nie podoba.
Gdy cofam się do lat dawnych – coś mi to przypomina…..
Życzę powodzenia i nadziei, że może będzie lepiej.
Criss – dzięki wielkie, że tam byłeś.
Znasz przebieg waszej rozmowy z Dyrektorem DSS, więc spodziewam się, że podzielisz się z nami swoimi wrażeniami.
Piszesz o I etapie protestu, więc uczestnikom tego Forum objaśnij, co jest planowane w przyszłości.
Faktycznie – było od 1,5 do 2 tys. osób i właściwie nikt z organizatorów tak licznego udziału się nie spodziewał. Ludzie brali urlopy na żądanie aby tam być. Jechali setki kilometrów z Katowic, Szczecina, Gdyni z dziesiątków zakładów pracy. Stali tam przez co najmniej 8 godzin w ścisku, tłoku i upale. Niektórzy tego nie wytrzymywali i zabierało ich pogotowie na sygnale. Byli tam w tym niesamowitym hałasie wywołanym przez setki trąb, gwizdków i co najmniej 5 strażackich syren. W większości były tam kobiety w różnym wieku – także bardzo młode.
Z sympatią i rozrzewnieniem wspominam gromadkę młodych dziewczyn bardzo zgranych, jednakowo na czarno ubranych z banerem, którego zbytnio widać nie było, bo stały za uczestnikami z ZPW Tarcza. Zrobiłem im miejsce obok nas w pierwszym szeregu, aby były w pełni widoczne i były. Było tam dużo młodych i bardzo młodych osób.
Te doświadczenia z poniedziałku 29 maja zachowają w pamięci i – jestem o tym przekonany – przekują w przyszłości w dalsze działania. Jeden z 3 sporządzonych w Mostach banerów widocznych na zdjęciach i filmach na wprost wejścia do siedziby MON /jeden zielony z białym napisem i dwa białe z zielonymi napisami/ trzymałem tam wraz z pracownikiem z innego zakładu. Pomagał mi dzielnie przez prawie 8 godzin a ja nawet nie wiem skąd był i jak ma na imię. Teraz dopiero, gdy napięcie minęło chciałbym mu za tą pomoc bardzo podziękować i przeprosić, ze z nim nie porozmawiałem.
W relacjach z tego protestu nie wybrzmiało, że trwał on 2 dni a nie jeden, gdyż został zakończony następnego dnia ok. po godz 10 (teren opustoszał po godz. 12) a kilkanaście osób spędziło noc w tych rozbitych namiotach.
Jeżeli zajdzie taka potrzeba, to to zielone miasteczko pojawi się tam ponownie z tymi, którzy przed siedzibą MON rozpoczną – być może – nawet protest głodowy.
Wówczas ja swój protest głodowy odwieszę i pokażę mediom moje ostatnie porozumienie po tegorocznej „podwyżce”, w którym moje zasadnicze wynagrodzenie wynosi 3 tys. zł, przy 50 letnim stażu służby i pracy w wojsku.
Staram sie śledzić relacje z tego naszego wspólnego protestu przed siedzibą MON i jako komentarz do podziękowań Przewodniczącego NSZZ PW na stronie tego zz znalazłem i taki:
Paweł Maciejewski
„Podziękowania za co?? Wy od tego jesteście a nie teraz będziecie się szczycić, że tam byliście. Wy poprostu byliście potrzebni, bo strona społeczna by nie mogła sama tego zrobić i taka jest prawda. Także przestańcie wręczać sobie ordery bo poszliście pod ministerstwo.”
Komentarz ten wywołał lawinę komentarzy krytykujących tą wypowiedź…
Ja do tego podejdę spokojnie…
Panie Maciejewski
Przyglądam się pana wpisom od lat paru i oprócz nawoływań do wywalenia przewodniczącego Jagiełły z funkcji, kłamstw na temat, że Jagiełło to były t..p, pierdzielenia jaką to krzywdę środowisku robią byli żołnierze zawodowi oraz odsądzania zz od czci i wiary na nic więcej pana nie stać. Po prostu się pan nie rozwija, nie pojmuje tego, co się dzieje. Oczywiście – wśród takich, jak pan malkontentów zyskuje pan pewien poklask. Ich – nie ma co ukrywać – w naszym środowisku nie brakuje. Jawi mi się pan nie tyle jako ten Smerf Maruda, co resortowy troll pracujący od lat w celu dyskredytowania wysiłków strony społecznej i rozbijania środowisk pracowniczych.
Nie jest panu wstyd???
Nie liczy się pan z konsekwencjami takiego działania??
Przecież Przewodniczący Jagiełło może pana w każdej chwili pozwać do sądu i co wówczas?
Jak te swoje naciągane i bez pokrycia bzdety pan przed sądem udowodni??
Jest też w tym pana pisaniu coś, co mnie niepokoi z innej przyczyny. Jest pan zupełnie zdrowy? Nic panu nie dolega?
W każdym razie życzę nieco zastanowienia, gdyż to pana pisanie najwidoczniej się już wszystkim znudziło. Odnosząc się do tego pana ostatniego wpisu spokojnie stwierdzam, że to, co pan w nim zaprezentował – to szczyt chamstwa i zwykłego draństwa. Powinien się pan wstydzić, jeżeli coś takiego jest znane pana psychice.
I jeszcze jedno.
Zastanawiam się, czy osobiście pana nie pozwać za te pana wpisy, gdyż one obrażają wszystkich, którzy usiłują coś zrobić aby się nam żyło lepiej.
Zastanowię się więc nad tym poważnie a na razie wystąpię do zarządzających stroną NSZZ PW o podanie pana namiarów.
Dokładnie tak, jak napisałaś.
Pomijając wszystkie uwarunkowania takiego przejścia z pracy do służby, to niby jak??
Pomocnik magazynowy po założeniu munduru zostanie nadal pomocnikiem magazynowym podlegającym cywilnemu kierownikowi magazynu??
Pracownik OWC jako szeregowy nadal będzie pełnił służby wraz z kolegami – cywilami i podlegał cywilowi – d-cy warty i komendantowi OWC??
Strażak, jako żołnierz będzie pełnił służby z cywilami??
Ktoś się zastanowił o czym piszę??
Widać, że cała ta nachalna agitacja do wstępowania do wojska przynosi mierne rezultaty. Będąc pod siedzibą MON widzieliśmy ogromny baner oferujący kasę (4960 zł) każdemu, kto do wojska trafi i już od pierwszego dnia służby.
Jeżeli pracownicy resortu będą nadal tak traktowani, to niedługo pojawią się banery oferujące dużą kasę za pracę w wojsku tyle, że chętnych nie będzie.
Cała Polska przekonała się w poniedziałek, jakie jest zainteresowanie kierownictwa resortu problemami ponad 40 tys pracowników. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie szukał pracy w wojsku wiedząc, że jego problemy nikogo interesowały nie będą a w odpowiedzi usłyszy, jak wielu innych… jak się nie podoba, to droga wolna.
I wielu zastanawia się, czy rzeczywiście nie jest tak, że „chyba kiedyś się upiłem, że do pracy w MON trafiłem”.
Czy ma ktoś dostęp do rozporządzenia ministra obrony, które weszło w życie dzisiaj odnośnie zatrudnienia cywilów jako żołnierzy?
Z tego, co ustaliłem – rozporządzenie to nie będzie nigdzie publikowane.
Skoro jest to rozporządzenie, to powinno mieć ustawową delegację do jego wydania, np. w ustawie o obronie Ojczyzny…
Ale rozporządzenia muszą być publikowane.
Skoro napisałeś, że nie będzie publikowane, to zapewne będzie jakaś decyzja Ministra Obrony Narodowej, bo takie już w przeszłości były wydawane i nie były publikowane. Kiedyś te niepublikowane były w okresach kwartalnych wykazywane w Dzienniku Urzędowym MON, że są niepublikowane – od prawie 8 lat ju tak się nie dzieje i dzisiaj nikt nie wie, jakie decyzje wydaje Minister Obrony Narodowej do czasu – jeżeli nie są one opublikowane. To, że są niepublikowane widać tylko po numeracji decyzji, bo ciągłość decyzji jest zachowana, niezależnie, czy decyzje są publikowane, czy niepublikowane…
Skoro jednak ma ona trafić do jak najszerszego kręgu środowiska pracowników cywilnych wojska, to powinna być publikowana moim zdaniem.
Chyba, że się jej będą wstydzić…
Dokładnie wszystko się zgadza w 100 procentach. Chyba się wstydzą, poinformowali, że o decyzji będą powiadomieni d-cy jednostek.
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa.
Już nie chcę rozpamiętywać tego, jak zgodnie z Ustawą o obronie Ojczyzny, pisaną na kolanie, na prędce, fatalnej, w której jest wszystko i nic, od utrzymania psów i koni po urlopy macierzyńskie i postępowania dyscyplinarne po dobrowolną zasadniczą służbę wojskową.
Misz masz.
KSC brzmiał bardzo wyniośle i dumnie a w rzeczywistości laurów nie było.
A teraz jest tak, że jesteśmy powietrzem.
W pierwszym szeregu stoją żołnierze i dla nich są piedestały. Nie ważne, że szeregowy zawodowy legitymuje się tylko wykształceniem gimnazjalnym i nie potrafi sklecić dwóch zdań stylistycznie. Ważne, że nosi mundur!
O zarobkach nie będę pisać, bo póki co ciśnienie mi się uregulowało, szkoda zdrowia.
Ale jedno muszę dodać, bo to boli.
Przełożeni to widzą i ignorują. Zadania stawiane nam – cywilom, szczególnie na samodzielnych, specjalistycznych stanowiskach są trudne i złożone w realizacji.
Żołnierze służą i to się podkreśla, więc czas spędzają, że tak powiem raczej poza urzędem. A to szkolenie, a to kurs, a to jakieś zawody, a to promocja, a to nawiązywanie współpracy z lokalnymi podmiotami. Byle wybyć i nie brać odpowiedzialności, nie uczestniczyć w zwykłej szarej codziennej pracy.
Czytam czasem na Portalu Mundurowym opinie o pracownikach pisane przez żołnierzy. O piciu kawki i ploteczkach przez większość dnia.
Boli! Może gdzieś tak rzeczywiście jest ale ja nie mam czasu czasem zjeść śniadania. Naprawdę.
O szukaniu innej pracy już nie myślę, bo do emerytury blisko, więc dam radę ale chciałabym żyć godnie, tylko tyle i aż tyle.
To niby co w tym kwicie jest takiego, że zapoznać się z nim nie można??
I co?? Posłużysz 2 lata i się okaże, że wojsko już ciebie nie potrzebuje. Na kurs podoficerski nie wyślą, kontrakt się skończy i co wówczas??
Przyjmą do dawnej pracy w zakładzie??
A co z przyszłą emeryturą?
A co z przyszłą odprawą emerytalną, gdy lata służby nie zostaną do niej zaliczone??
Latami ucywilniano stanowiska wojskowe, bo były tańsze. Obecnie mamy trend zgoła odwrotny. Tyle, że to w istocie oznacza redukcje stanowisk cywilnych prowadzona w bardzo przemyślny sposób….
No, ale nikt nikomu świata przysłaniał nie będzie. Wszystkim tym, którzy zamierzają jak to kiedyś brzydko mawiano ”iść w kamasze” – życzę pomyślności i braku rozczarowań, gdyż wiem, że to, co z oddali dobrze wygląda – z bliska wygląda zupełnie inaczej.
W dodatku wydaje się, że ci, którzy w trakcie służby się rozmyślą – na te swoje cywilne stanowiska przejść już nie będą mogli, gdyż zajmą je inni żołnierze dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej.
Na koniec – ta dobrowolna zasadnicza służba wojskowa w istocie blokuje możliwość awansu w przyszłości a jeżeli nawet będzie jakaś oferta aby pozostać w dalszej służbie – to już prawdopodobnie nie na dotychczasowym stanowisku a nawet miejscu dotychczasowego jej pełnienia.
Podejmując więc decyzję należy to wszystko brać pod uwagę a zwłaszcza to, że tych zasad przechodzenia pracowników wojska do służby – będących w istocie redukcją komponentu cywilnego – nie ujawniono.
”Szef MON podpisał decyzję w sprawie promowania służby wśród cywilnych pracowników resortu.” /a więc to decyzja a nie rozporządzenie, Olo/
”Podpisana w sobotę decyzja to – jak mówił wicepremier – zachęta, by te osoby wstępowały do Wojska Polskiego. Pierwsza ze ścieżek zakłada przekształcenie stanowiska cywilnego w stanowisko wojskowe, na którym przysługuje wyższe wynagrodzenie. Pracownik, który zdecyduje się na taką zmianę, może zostać zatrudniony na stanowisku wojskowym po przeszkoleniu w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. „Polska ma korzyść – mamy żołnierza, osobę potrafiąca posługiwać się bronią” – powiedział minister. Druga ścieżka przewiduje wstąpienie cywilnego pracownika do WOT. Zachętą jest dodatek do wynagrodzenia w wysokości 1000 zł oraz dodatkowy urlop.”
Piszemy więc o decyzji w sprawie promowania służby wśród cywilnych pracowników resortu ON, która faktycznie dotychczas opublikowana nie została.
Tak, jak pisałem wcześniej.
Nie jest to rozporządzenia ale decyzja Ministra.
Konkretnie decyzja Nr 166/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 27 maja 2023 r. w sprawie promowania pełnienia służby wojskowej w jednostkach organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej
Ma 5 stron treści, w tym uzasadnienie.
A tak z ostatniej chwili…
Wróbelki ćwierkają, że od 1 lipca ma być jeszcze wzrost o 15% dla budżetówki. Wypłata ma nastąpić we wrześniu, z wyrównaniem od 1 lipca. Wychodzi na to, że 7,8% plus te 7,5% dałoby 15,3% w skali roku.
Tylko znowu to nie weszłoby w podstawę, bo dyr. Drobnemu nie chce się zrobić rokowań nad nową tabelą???!!!
Nie wiadomo, ile ostatecznie to będzie, bo wczoraj sikorki wskazywały, że ma być 4,4% od 1 lipca,co – w skali roku dawałoby – 10% (7,8% plus 2,2%).
Widać, że tak do końca jeszcze nie wiadomo na ile ten rząd może sobie pozwolić z uruchomieniem środków na wzrost płac w budżetówce…
Szanowny kolego z Zarządu ZPW Tarcza, skoro się potwierdzi to, co ćwierkają ptaszki – to ja chyba będę najbardziej szczęśliwym człowiekiem, bo pisałem do Ministra o 800 zł podwyżki w 2023 r. a wstępnie będzie po 700 zł, to mogę odtrąbić sukces – nie oglądając się na „Wyższe sfery związkowe”.
Jeszcze MAX był wówczas zdziwiony, że moje pismo pojawiło się w RBL, czy WOG a pokazuje to, że niektórzy pracodawcy popierają związki zawodowe i chcą im pomóc.
Za to im dziękuję.
Max, każdy ma prawo do krytyki ale tak nie powinno się jechać po związkach, bo robimy naprawdę, co możemy i w granicach prawa.
Co, mieliście wtargnąć siłą do MON i wsadzić na taczkę tych, co odpowiadają za tak niskie płace?!
To już nie te czasy, ani 1980 rok.
Pod warunkiem, że to wróbelki będą miały rację a nie sikorki!!! 🙂
https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/komunikat-mon2
5700? Jak?
Wynagrodzenie ok. 4300-4400 brutto z dodatkami (20 lat wysługi, premia 5%, godziny nocne).
Dziękuję wszystkim aktywnym protestującym. To naprawdę buduje.
I krótko odnośnie propozycji MON. Moim zdaniem minister dwa razy strzelił sobie w stopę.
Po pierwsze przyznał, że chodzi również o statystyki, a nie tylko o „prawdziwe wojsko”. Bo jeżeli ktoś pracujący np. biurowo, mógłby to samo robić w mundurze za większe pieniądze, to bezpieczeństwo Polski na tym nie zyska, a budżet MON straci. No właśnie, budżet.
Według mnie drugi strzał w stopę, to… zwykła niegospodarność. Szacunkowo, biorąc pod uwagę wszystkie wydatki, fakt wypłacania emerytur wojskowych z budżetu MON, służbowe mieszkania i wiele, wiele innych; roczne „utrzymanie” żołnierza biurokraty do końca jego życia jest wielokrotnie droższe od „utrzymania” cywila.
Rozumiem, że to jest tajemnica wojskowa. Gdzie można się zapoznać z tą decyzją.
Rysiu. Uczestników chyba mogłoby by być więcej ale są różne powody, dla których tak było jak było.
Pełna zgoda i podziękowania za determinację dla Koleżanek i Kolegów z całej Polski. Mnie martwi fakt anonimowości tej sprawy, tj. sytuacji Pracowników Cywilnych Wojska. Temat poza wojskiem istniał 15 minut w mediach. Co do moich wrażeń, to na pewno determinacja i poświęcenie, które nie było i nie jest empatycznie odbierane przez opinie publiczna, media oraz przede wszystkim MON. Póki nie będzie PW reprezentowanych w MON i wyżej to nic dobrego nie będzie.
Co mnie zaskoczyło w rozmowach na „spotkaniu” z osobą reprezentująca MON to właściwie nic. Brak słów aby to wyrazić. Mam wrażenie, że to są dla MON całki a oni są na etapie…..
Co dalej – o tym muszą też zdecydować ludzie. 23 tys. poparło protest. Chyba formy protestu się wykluwają obecnie. Oby tylko planowane???? W tym i przyszłym roku podwyżki nie przykryły obecnej determinacji ludzi z wojska.
Ta decyzja MON 166/DSS miała przykryć protest i wg mnie tak w mediach się stało.
To, że jest na rok, to że jej skutki mają być pokryte z tegorocznych wynagrodzeń, które nie poszły na podwyżki, to że niezgodnie z prawem jej projekt nie był uzgadniany z nami ANI słowem te kochane media nie powiedziały.
I tak wg mnie – niestety – będzie, jak nie będziemy reprezentowani.
Zobacz jak Panie Posłanki z Porozumienia (gdzie oprócz OPZZ inne centrale, gdzie „troszcząca” się o ludzi ponoć lewica, liberałowie i pozostali), które były zagubione przed MON prezentowały PW w Sejmie na konferencji prasowej. Tak się przejęły, że nikogo z protestujących ze sobą nie wzięły. Jak były w rządzie, wtedy konferencji na ten temat nie urządzały.
Zobacz, MON nas olewa co najmniej od 2018 r., media się nie interesują, brak reprezentacji uniemożliwia rzeczywiście promować PW a społeczeństwo jest zdezorientowane o co chodzi? Przecież jest pięknie.
Nie mam prawie nic do marszu 4 czerwca ale ten temat będzie wałkowany do 15 października.
Nie, że nie chce – tylko nie potrafi zrobić tabelki.
a propos podwyżki,
Każdy prawnik to powie, że jeśli w Ustawie budżetowej jest zapisany obligatoryjny wzrost płac dla budżetówki o 7,8%, to jest to akt wyższego rzędu niż rozporządzenie z tabelą płac i należy widełki dolne i górne podnieść o ten procent, niezależnie od tego czy ktoś nadąża z uaktualnianiem tabeli płac czy nie, a nie wpisując to do jakiejś premii.
A co by było, jakby w zakładzie pracy, a są takowe, nie było funduszu premiowego, to co wtedy, nie byłoby podwyżki???
Szukam jej i nie mogę znaleźć, proszę podaj link, przeczytam. (Byłem na proteście, pozdrawiam)
Beti – pięknie i z sercem to opisałaś. Ci, którzy decydują o uwarunkowaniach naszej pracy powinni to przeczytać i nieco się zastanowić Ja przecież od lat wiem, że ten resort to taka wyżymaczka w pralce Frania. Wyciska z człowieka wszystko i w końcu go pozostawia jak sił do pracy, czy służby nie ma.
A gdy go już wyciśnie i pozostawi, to zadba aby zabrać lub nie dać tego, czego zabierać nie należy i wówczas ci wymęczeni ludzie muszą o sprawiedliwość walczyć w sądach.
Przyjrzałem się tej decyzji z 27 maja, o której wspominał minister.
Napiszę szczerze, że nie spodziewałem się aż takiego ”przewrotu” w podejściu do pracowników zatrudnianych w oparciu o PUZP. Oczywiście są blaski i cienie takiego rozwiązania ale muszę szczerze stwierdzić, że mi się ono generalnie podoba, gdyż wielu mężczyznom i kobietom zatrudnionym w resorcie otwiera możliwości zwiększenia i to istotnego ich wynagrodzeń.
Nie wszystkim jednak, więc aby niejako wypełnić tą lukę pozostawiającą poza tworzonym systemem osoby w podeszłym wieku i pozbawiająca ich gratyfikacji podobnych np. do tej za przystąpienie do WOT – postuluję do Dyrektora DSS sprawującego nadzór nad tworzonym systemem o objęcie okresowym przeszkoleniem ale także stosownymi gratyfikacjami tych pracowników, którzy posiadają przydziały pracownicze, zwłaszcza tych, którzy – jak np. pracownicy WSP, czy OWC – w okresie mobilizacji i wojny będą nadal pełnili służbę w formacjach ratowniczych i ochronnych.
Bo czym w istocie różni się żołnierz WOT od pracownika OWC, który będzie wówczas z karabinem w ręku chronił ludzi i wojskowe mienie??
Janie. Nie wydaje mi się aby ktoś tu po was jechał za to, że Was z nami nie było.
Znam Twój stosunek do sprawy a także i to, że miałeś odwagę się tym solidarnościowym decydentom postawić. Wiem i podziwiam Cie za nieprzejednanie i odwagę z jaką bronisz spraw pracowników resortu.
Wiem też, że jest ci bardzo trudno a to, co się dzieje – nadeszło z uwagi na Twój stan zdrowia w bardzo złym czasie.
Ja o tym wszystkim wiem, dlatego nie kopię i nie komentuję. Stwierdzam jedynie, że po prostu Was tam z nami nie było i nad tym ubolewam. Bo tu przecież nie chodziło o politykę a o zwykłą ale jakże trudną do urzeczywistnienia – ludzką a i pracowniczą solidarność.
Nigdy nie myślałem, że to Wy, właśnie Wy się z tej naszej wspólnoty wyłamiecie, bo to przecież zaprzeczenie tego, co macie wypisane na sztandarach.
Jeżeli już piszesz o działaniu zgodnym z prawem, to takie to nasze działanie przecież było a brak jakiejkolwiek interwencji Policji o tym świadczy.
Janie, a mnie się wydaje, że nieco Cię poniosło.
Prawda jest taka, że ta zapowiadana przez różne ”ptaszki” kolejna zwyżka wynagrodzeń w całej sferze budżetowej na pewno nie jest odpowiedzią na Twoje pismo do Ministra ON.
W dodatku niech to będzie łącznie w tym roku 10%, to jak to się ma do tegorocznej inflacji, która w maju – w ujęciu rocznym – wyniosła 13% podczas, gdy nasza ”podwyżka” wyniosła 7,8%. Jeżeli nawet – co było do przewidzenia – coś dodadzą, to:
po pierwsze – zupełnie nie w związku z Twoim pismem do ministra, bo on sam nic nie da, jeżeli premier nie zdecyduje;
po drugie – przed wyborami żeby uzbierać elektorat dający przewagę i dalsze rządy.
I jeżeli nawet coś nam kapnie, to na pewno nie tyle abyśmy w tym wszystkim wyszli choćby na zero.
Ja jestem ciekawy ilu cywili skorzysta tak realnie z możliwości przekształcenia na etat wojskowy swojego stanowiska… bo chcieć se można.
Gdzie wf, badania wnikliwe?? choć tu podobno obniżono wymogi. I jak to jest z pracownikami, którzy byli kiedyś już w zetce…??? zamiana etatu jest na wojskowego zawodowego, czy dobrowolnego?? Tu ludzie sami nie wiedzą.
W decyzji mowa o zawodowym. I czy wysługa lat z cywila jest zaliczana do służby… Jedni mówią, że nie. Drudzy, że tak ale na wniosek zainteresowanego po minimum rocznym okresie służby. I dotyczy podobno to tylko pracy dla wojska – stricte cywili pracujących w wojsku… to prawda?? I czemu niby dopiero po roku, jeśli by nawet była doliczana???
Wielu kwestii nie rozumiem.
I co z emeryturami właśnie, gdy szans na wojskową się nie ma a system wywali kogoś a na zusowską zabraknie np. 3 lat??
Mam nadzieję, że w jednostkach będą szkolić w tej tematyce.
Pytam tu, bo do wcr nie idzie się kompletnie dodzwonić. Cały czas zajęte.
Druga sprawa. 1000 zł zwiększenia pensji to jest ze środķów pracodawcy oprócz tej kasy od tej jw, gdzie się ma kontrakt na pełnienie służby w Wot??
Tu już kompletnie nikt nic nie wie.
1000 zł … ile kasy cywile mogliby mieć więcej, bo Mon ma ale nie, bo nie… i to jest najgorsze. Zrozumiałbym jakby nie było kasy w Mon… a tak tylko sami udowadniają – kim dla nich jesteśmy.
Smutne…
Dziękuję za tę wypowiedź, bo ona odzwierciedla to, co zdecydowana większość z nas, którzy chcą coś dobrego zrobić myślą, a Pan Maciejewski to chyba jakiś troll.
W przypadku nie wypracowania 25 lat służby, składki są przesyłane do ZUS, więc emerytura będzie wyższa niż za ten sam okres pracy jako cywil.
O miesięcznej pensji nie wspomnę. Możecie bić tu pianę ale jeśli zostanie zapewniona praca na obecnych stanowiskach lub chociaż w tej samej jednostce, wiele osób założy mundur…
Na FB Tarczy, ale zapewne już o tym wiesz. Pozdrawiam.
🙂 🙂 🙂
Myślę, że już samodzielnie znalazłeś, bo została ona wielokrotnie udostępniona z naszej strony FB.
To czemu minister chce, żebyśmy pracowali za mniejsze pieniądze?
Witaj Grześ. Ładnie to napisałeś i widać, że Was ta propozycja mon-u zainteresowała.
Ta cała rekrutacja ma się rozpocząć od lipca i jest jeszcze dużo czasu aby się co nieco dowiedzieć. Na to, że Wam w tym wszystkim pracodawcy pomogą nie liczcie. Co najwyżej – przeszkadzać nie będą. Oczywiście problem jest skomplikowany i nie da się go wszechstronnie tu naświetlić. Dodam, że poza wstąpieniem do WOT-u – co byłoby i najłatwiejsze, i najprostsze – wszystkie inne rodzaje typowej służby wojskowej, w tym dobrowolnej zasadniczej a zwłaszcza zawodowej nie polegają na tym, że my chcemy i od jutra ubrani w mundur będziemy nadal referentem w jakiejś sekcji np. mundurowej, finansowej czy personalnej lub mechanikiem czy kierowcą, strażakiem, czy wartownikiem.
Aby tak się stało, należy przejść stosowną procedurę, spełnić jak to dobrze napisałeś liczne kryteria fizyczne, psychiczne czy dotyczące wykształcenia. Faktem jednak jest, że pewne możliwości się otwierają zwłaszcza, jeżeli dane stanowisko będzie można ”uwojskowić”.
Bo to bynajmniej nie jest tak, że kucharki nagle przywdzieją mundury, chociaż i to byłoby możliwe, zwłaszcza w odniesieniu do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej.
Jak wiadomo jednak jest ona pełniona okresowo i wojskowej emerytury się nie dosłużycie.
Nie jest też wiadomo, czy po zakończeniu służby będziecie jako cywile mogli na te stanowiska powrócić.
Co do zaliczania stażu pracy, to wszystko jest określone w stosownych ustawach i wymyślać nic nie potrzeba. I niech się Wam nie wydaje, że jak np. macie 25 lat stażu pracy, to rok posłużycie w wojsku i Wam wojskowa emeryturę dadzą. Na to nie liczcie.
Osobiście uważam, że najbezpieczniejszym wyjściem byłoby napisać wniosek o wstąpienie do Wojsk Obrony Terytorialnej. Badania lekarskie są ułatwione, wiek dla szeregowych – do 60 lat dla podoficerów i oficerów do 63 lat a ten tysiąc /brutto/ do wynagrodzenia się przecież przyda i kobietom i mężczyznom. Typowi cywile spoza wojska otrzymują obecnie za tą tzw. gotowość blisko 500 zł brutto.
My mamy otrzymywać dwa razy więcej. Właściwie jakie wojsko ma w tym interes??
Taki, że:
1/ nie płaci pracodawcom kasy za przygotowanie i wyszkolenie zastępcy pracownika powoływanego na kursy szkolenia, czy ćwiczenia, gdyż za niego u nas będą za….li ci starzy czy schorowani, czy nie chcący podjąć obowiązku służby za frico, czyli Bóg zapłać, zaniedbując przy tym własne obowiązki.
2/ te pieniądze – jak dobrze zauważyłeś – będą z naszych nakładów na wynagrodzenia co oznacza, że resort ma sporo kasy na nasze płace ale jej nie daje. Dlatego, że minister on nie może się wyłamać z uzgodnień, że w sferze budżetowej podwyżki /dotychczasowe/ to 7,8%, chociaż kasę na podwyżki ma.
Z uwagi na powyższe i parę innych zapisów, ta decyzja opublikowana nie została. Należy także mieć świadomość, że to, co zaszło a co około 2-5 tys. pracowników byt poprawi jest i odpowiedzią na nasz protest /decyzja z soboty – protest w poniedziałek/ i swoistym – w sumie ciekawym i cwanym obejściem tej zasady 7,8%.
Bo jakby się ktoś pytał, to resort wcale nie podwyższa wynagrodzeń a po prostu dodatkowo płaci za służbę. Niektórzy się śmieją co to za wojsko, w którym będą /w WOT/ stare chłopy czy stare baby nawet ponad 50 letnie. Doświadczenia wojny w Ukrainie wskazują, że WOT z powodzeniem może wykonywać zadania nawet jeżeli służą w nim osoby w wieku dojrzałym. Współczesna wojna nie jest przecież walką na miecze a wojna umysłów i wiedzy oraz doświadczenia. W niej właśnie sprawdzają się ludzie dojrzali.
Bo błędem jest udział w walkach tych, którzy są przyszłością narodu. Ich należy chronić za wszelką cenę i powinni to robić ci, którzy już to swoje życie właściwie przeżyli. To naturalna przecież prawidłowość, że ojciec czy matka za wszelka cenę, za cenę swojego życia chroni dzieci. Współczesna wojna nie wymaga wielkiej siły fizycznej a raczej odporności psychicznej a tą ma większą człowiek dojrzały.
Niszczenie wroga odbywa się poprzez naciśnięcie spustu karabinu, czy innej broni lub za pomocą kompa i myszki a to potrafi nawet głęboko niepełnosprawny. Śmiechy typu, że będziemy mieli wojsko dziadków i babć nie są więc moim zdaniem właściwe.
Pozostaje kwestia tych, którzy w tym wojsku, w żadnym rodzaju służby się nie znajdą. Jeżeli mają zadania i przydziały pracownicze – powinni za gotowość do ich realizacji mieć godziwe dodatki a nie – jak obecnie – paruzłotowe. Dotyczy to zwłaszcza pracowników służb ochronno-ratowniczych, którzy powinni być stosownie szkoleni po to aby kiedyś wykonywać właściwie zadania, do których zostali powołani.
Pisałem już o tym twierdząc, że zadania pracowników OWC niczym nie będą różniły się od zadań oddziałów WOT, gdyż i oni na danym terenie będą z bronią w ręku bronili mienia jednostek wojskowych.
Wówczas wpisywano to w nagrody kwotowe przyznawane wszystkim co jest nagród zaprzeczeniem.
Więcej w kwestii naliczania składek do ZUS jest tu:
https://www.zus.pl/documents/10182/167567/Tryb+i+zasady+op%C5%82acania+sk%C5%82adek+za+by%C5%82ych+funkcjonariuszy+lub+%C5%BCo%C5%82nierzy.pdf/59391079-3c71-60d3-e9eb-fb4d5f902237
Co do tego munduru – będą tacy, co go założą ale po spełnieniu szeregu dosyć trudnych wymogów, bo to nie jest tak, że kto zechce, to się dostanie i nadal będzie służył tam, gdzie pracował. Stanowiska, które zostaną ”uwojskowione” zostaną utworzone jako wojskowe po dogłębnej analizie czy wojskowymi być mogą a jeżeli tak, to o jakim stopniu etatowym.
Może więc być tak, że ktoś będzie chciał ale jednocześnie być może będzie musiał się przeszkolić na inne stanowisko.
Dodatkowo – jeżeli podejmie zawodowa służbę wojskową, będzie zobowiązany do jej pełnienia w różnych jednostkach i różnym charakterze, czyli na różnych stanowiskach, bo to nie jest tak, że będzie robił to, co dotychczas do emerytury cywilnej lub wojskowej.
Witaj. Rozwlekle /jak zwykle/ się rozpisałem i mi tą moją wypowiedź gdzieś posiało. Napisze więc krótko.
Nie do końca się z Tobą zgadzam i osobiście uważam, że znaleziono dość ciekawy sposób aby pracownikom przyznać pieniądze, które przecież w budżecie MON są.
Ten system należy jednak uzupełnić tak aby zyskali na tym także ci najstarsi i schorowani. Bo jedyne co ich czeka, to w przyszłości tyranie za tych, którzy pójdą do wojska.
No ale ten resort nigdy o wyeksploatowanych czy wysłużonych nie dbał, więc mnie to nie zaskakuje.
Powtórzę także, że to, co zostało opracowane – ta koncepcja uwojskowienia cywili pracujących w oparciu o PUZP /SC to nie dotyczy/ zbiegająca się dokładnie w czasie z naszym protestem – jest niewątpliwym osiągnięciem tych, którzy w Warszawie protestowali.
O proteście resort od początku wiedział i wymyślił cwane obejście tych zapisanych w ustawie 7,8%. Oczywiście nie wszystkim będzie dane, z uwagi na wiek i stan zdrowia z otwierających się możliwości skorzystać.
Musimy jednak zdać sobie sprawę z bezlitosnej prawdy – takiej, że na rynku pracy zarówno my, jak i nasza wiedza, umiejętności, stan zdrowia – jesteśmy jedynie ”towarem”.
Za wybrakowany ”towar” nikt dużo płacił nie będzie.
Witaj, Krzyś.
W swojej wypowiedzi zawarłeś wiele celnych przemyśleń, za co bardzo dziękuję.
Staram się korzystać z mądrości innych i wzbogacać nią własny stosunek do spraw i ludzi. Za bardzo celne uważam zwłaszcza to Twoje stwierdzenie, że cyt.:”Ta decyzja MON 166/DSS miała przykryć protest i wg mnie tak w mediach się stało.”
Tak właśnie było, o czym świadczy data wydania tej decyzji oraz wypowiedzi Ministra ON, które media skrzętnie podchwyciły.
Zapewne tak było a media??
One nas przecież – podobnie jak duża część społeczeństwa nie – rozpieszczają. Walczyć musimy sami a zanim zaczniemy mieć pretensje do innych, że nas nie doceniają – popatrzmy na swoich np. tych typu P. Maciejewskiego i innych latami sypiących piach w tryby związkowej i szeroko pojętej społecznej działalności. To prawda, że nie wszyscy, którzy początkowo zgłaszali udział – byli. To nie nowina – tak jest zawsze. Było nas tam jednak na tyle dużo, że nasze zadania nie mogą być nadal lekceważone.
Wydaje się jednak, że miałem rację, gdy swego czasu pisałem, iż ten protest powinien mieć i drugą odsłonę – pod URM, bo przecież to stamtąd wyszła koncepcja tych 7,8%.
Dlatego na jednym z banerów, z którymi przyjechaliśmy do Warszawy zapisaliśmy ”PREMIERZE MORAWIECKI – PODWYŻKA 7,8% – TO CHYBA JAKIŚ ŻART”
Jest jednak faktem niezaprzeczalnym, że ten nasz protest już zmusił resort do działania – takiego, które wielu powinno przynieść korzyść.
Oczywiście ta decyzja wielu spraw i problemów nie załatwi.
Załatwi głównie interes MON.
No, ale u mnie nie ma zaskoczenia. Zapewne również u Ciebie.
My przecież doskonale wiemy do czego jest zdolny ten resort.
I co ma niby wnieść ten link do tematu?
Ciekawe skąd te wiadomości, jakie wymogi będzie należało spełnić nikt nie wie, oprócz jednej wszechwiedzącej osoby obeznanej jak zwykle w każdym temacie.
A co do zobowiązania to pożyjemy zobaczymy, poza tym nikt nikogo nie zmusi do relokacji, zawsze można wystąpić z wojska i iść pracować jako cywil…
Max, o jakiej Ty propozycji piszesz…
Dla mnie jest jasno i przejrzyście napisane w decyzji, że:
1) w celu realizacji postanowień niniejszej decyzji pracodawcy (…) zaleca się, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów (…) okresowe zwiększenie miesięcznego wynagrodzenia o łączną kwotę 1000,00 zł pracownikom (…)
2) udzielanie pracownikom (…) dodatkowego urlopu wypoczynkowego, o którym mowa w (…)
3) limit zatrudnienia bazowego przydzielony danemu pracodawcy ulega zmniejszeniu adekwatnie do liczby zmienianych w trybie niniejszej decyzji etatów cywilnych na etaty wojskowe i powraca do dyspozycji SS w MON.
„zaleca się” – czy to jest tryb, w oparciu o który się wynagradza?
„z uwzględnianiem obowiązujących przepisów” – a jakie to przepisy regulują tę kwestię?
„udzielanie pracownikom dodatkowego urlopu” – a do ilu dni, skoro już pracownicy otrzymali w ramach swojej pracy ten, który zapisano w PUZP?!
I tylko pkt 3 tego mojego wykazu jest możliwy do zrealizowania.
Tylko ten pkt 3, bo LZB są regulowane w oparciu o postanowienia ministerialnych decyzji.
ŻADNE PRAWA I OBOWIĄZKI PRACOWNIKÓW NIE MOGĄ BYĆ ZAPISANE W FORMIE DECYZJI.
Te czasy już minęły i od 1997 roku nastąpiła zmiana w polskim ustawodawstwie prawnym i nic nie może być zapisane, jeżeli nie ma delegacji ku temu ujętej w stosownej ustawie.
Taka to jest – w mojej ocenie – tej decyzji wartość.
A ja bym się Marek zbytnio tej decyzji pod względem prawnym nie przyglądał tym bardziej, że te ustalenia dotyczą nie tylko stricte pracowników ale już żołnierzy lub w przypadku wstępujących do WOT – pracowników – żołnierzy.
To niby co??
ZZ będą protestować, ze dają im urlopy lub kasę?
Uważam, że tym, którzy się zdecydują – niech dają – na zdrowie….
Praca zz powinna skupiać się na polepszeniu bytu, zwłaszcza tych, którzy z propozycji skorzystać nie mogą.
Co zaś do tej dodatkowej kasy za służbę w WOT.
Również uważam, że to nie z tych pieniędzy, czyli z nakładów na wynagrodzenia powinny iść te środki a ze środków na finansowanie WOT. To również zadanie zz aby doprowadzić w tym zakresie do normalności.
Powiedzmy, że ktoś ma dwójkę dzieci, którymi się opiekuje. To 500+ zwiększy się do 800+ na każde dziecko. Dodatkowo np. za służbę w WOT otrzyma brutto 1000 zł a do tego darmowe leki na dzieci. Dla mnie to właściwie przedsmak komunizmu, i co?? Mam to potępiać.
Mam tu pisać, że kasy nie bierzcie, bo ona be?? Bez jaj.
Każda złotówka więcej do lepszej perspektywy życia i rozwoju dla wielu.
Napiszę tak – długo żyję ale gdyby w poprzedniej epoce – w tym rozwiniętym społeczeństwie socjalistycznym, w którym upłynęła moja młodość miałbym wraz z rodziną takie przywileje, to ja bym tego rozwiniętego socjalizmu bronił jak niepodległości.
To prawda, że jak pisał Broniewski ”Są w ojczyźnie rachunki krzywd”, czy to jednak powód aby sobie podcinać gałąź, na której siedzimy??
Jeździliśmy Marek do Sejmu do OBN bić się o interesy pracownicze za czasów kolejno rządzących: za SLD, za PO i co?? Przejmowali się nami.
Gdy przewodniczącym OBN był p. Niesiołowski, komisję interesowało wyłącznie obniżenie kosztów osobowych, co przybrało w resorcie zjawisko optymalizacji zatrudnienia.
Zamiast podwyżek płac, zafundowano nam wówczas podwyżkę zadań i obowiązków a strach jaki wówczas zapanował sprawił, że za dziesiątkowanymi i na bruk wywalanymi nie ujął się nikt!
Gdy teraz słyszę zapewnienia tych, którzy już kiedyś zrobili nam dobrze, to mi się mój cygański nóż w kieszeni otwiera.
Dlatego uważam, że powinniśmy wszystko co się dzieje oceniać w bardzo szerokim pozbawionym emocji a podyktowanym interesem głównie naszych rodzin kontekście. Nie dajmy się ludzie po prostu zwariować.
Nie chciałem tu wdawać się w politykę. To nie moja domena jako byłego żołnierza i pracownika wojska. Kiedy widzę wysiłki zmierzające do obalenia demokratycznie wybranej władzy, jestem zobowiązany do wypowiedzi. Bo na tym właśnie polega ta demokracja, że chociaż wiele może się nam nie podobać – to jednak w wolnych demokratycznych wyborach stosownie zadecydowano i wynik tych wyborów należy uszanować.
To nie może być bowiem tak, że o wyniku będzie decydowała ulica i zagranica, gdyż wówczas o demokracji mowy nie będzie i ja – jako obywatel – przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuję.
Przyjmuję Toja tą twoją do mnie awersję ale jej nie pojmuję.
To nie jest tak, że ja wszystko wiem a jedynie tak, że staram się pogłębiać swoją wiedzę, uczę się nadal pomimo podeszłego wieku i wciąż poszukuję materiałów odpowiadających na wątpliwości tu zgłaszane.
1/ Gdybyś w ten link zajrzał, to oprócz przekonania, że do ZUS pójdzie stosowna kwota składek za okres służby wiedziałbyś dokładnie jaki procent i na co. Po to ten link podałem aby nie tyle tobie, co innym zainteresowanym te przepisy przybliżyć. Tobie, to może i nie jest potrzebne, bo wiesz wszystko. Innym na pewno nie zaszkodzi, gdyż upewnią się, że rzeczywiście podejmując służbę – na emeryturach nie stracą.
2/ Piszesz cyt.: ”Ciekawe skąd te wiadomości, jakie wymogi będzie należało spełnić nikt nie wie, oprócz jednej wszechwiedzącej osoby obeznanej jak zwykle w każdym temacie.” Odpowiem krotko – to, że ty nie wiesz nie oznacza, że ja nie wiem, gdyż tak się składa, że wiem co nieco na temat, w którym się wypowiadam. Też byś to wiedział, gdybyś zadał sobie trud przebrnięcia przez parę ustaw dotyczących służby wojskowej a zwłaszcza przez ustawę o obronie Ojczyzny.
3/ A co do zobowiązania to pożyjemy zobaczymy, poza tym nikt nikogo nie zmusi do relokacji, zawsze można wystąpić z wojska i iść pracować jako cywil… Oczywiście, że można ale nie oznacza to jednak, że będą dwie kategorie żołnierzy – takich, których ta – jak piszesz – relokacja obowiązuje i takich, którzy jako byli pracownicy będą w mundurze robić za dużo większą kasę aż do emerytury robić to, co jako cywilni pracownicy robili.
3/ Gdybyś tą decyzję znał, to byś wiedział, że nie każde cywilne stanowisko da się uwojskowić a decyzje o tym podejmuje mon a nie lokalny pracodawca i cały proces trwa długo.
Na koniec – życzę nieco więcej przychylności w podejściu do tego, o czym piszę.
A tak w ogóle chętnie zamienię się z każdym, kto w miarę merytorycznie zacznie piszącym tu na ich wątpliwości odpowiadać.
Może ty się tego podejmiesz??
Pomijam terytorialsów i dobrowolną. Chodzi mi o zawodową służbę wojskową.
Oczywiście, że to tylko dla tych, którzy nie przekroczyli 40. Tylko, że z moich obserwacji wynika, że ci co chcieli założyć mundur już go założyli, a ci co nie chcieli rzucili pracę, sporo z nich wyjechało za granicę. Ewentualnym powodzeniem mogą się cieszyć terytorialsi, ale z tym też nie było problemu i do tej pory.
Kto chciał, już tam jest. Bezkosztowo, w przypadku służby zawodowej nie będzie.
https://businessinsider.com.pl/gospodarka/budzetowka-dostanie-drugie-podwyzki-w-tym-roku/9px64zb
Pilna wiadomość!!!!!!
No to Marku w końcu się doczekasz i miliony ludzi czy członków związku.
Jutro w Stalowej Woli – Przewodniczący Piotr Duda, Premier Mateusz Morawiecki i Prezes Jarosław Kaczyński podpiszą porozumienie, które uzgadniane było od początku grudnia 2022 r.
Mam głęboka nadzieję, że nie będę rozczarowany tymi % jak pozostali.
Pożyjemy – zobaczymy.
Na zero nigdy nie wyjdziesz. Ale moje żądania 800 zł mogą być prawie spełnione. 700 zł to też nie mała podwyżka w tym roku i oczywiście nadchodzące podwyżki minimalnego wynagrodzenia i podwyżka dla sfery budżetowej na 2024 r. to może nie będzie tak tragicznie i nie wiem, czy będzie się opłacało iść w kamasze.
Bo te 1000 zł obiecywane za wiele nie będzie warte.
Chyba, że się mylę.
A gdzie są moje posty. Celowo usunięte ze względu, że Solidarność coś ugrała.
Nie ładnie, Panie Marku.
Minął dzień i już to wiemy.
Wiemy, że z tych przesłuchów całe g…..o się sprawdziło. W roku bieżącym ”podwyżka ”w sferze budżetowej wyniesie nie 7,8 a 8%. Te 0,2% zostanie wypłacone jednorazowo – w postaci tzw. nagród specjalnych /faktycznie specjalne, bo to taki zasiłek od Solidarności, która się pod tym podpisała/. Na te nagrody ”specjalne”, bo dla tych, którzy prawdopodobnie są zadowoleni już teraz – przeznaczono dla państwowej sfery budżetowej dokładnie 906,25 mln zł. Wychodzi na to, że jednorazowo ta premia wyniesie ok. 2,5 – 3 tys. zł ale przecież o jakiejkolwiek średniej nie ma tu mowy i nikt tak tego liczył nie będzie.
Poczekamy na realizację tego, to się przekonamy co i jak.
Wychodzi więc na to dokładnie, co parę miesięcy temu tu pisałem a Jasiu??
Ty się popatrz jak robieni jesteśmy wszyscy w bambuko!
No ale najważniejsze dla waszego Dudy, że działacze będą w k.c. chronieni…..
W dniu jutrzejszym na dodatkowym posiedzeniu zbierze się rząd, który zajmie się projektami ustaw zmieniających zarówno ustawę budżetową na ten rok, jak i ustawę okołobudżetową.
Rząd zajmie się także m.in. projektem ustawy o bezpłatnych lekach dla dzieci i młodzieży oraz seniorów, którzy ukończyli 65 lat. Konkretny wykaz leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych minister zdrowia będzie ogłaszał w obwieszeniu co oznacza, że jedynie niektóre leki oraz wyroby medyczne staną się darmowe a nie wszystkie….
Planuje się:
„odmrożenie” od 1 lipca 2023 r. funduszu świadczeń socjalnych (o kolejne 2 lata) w stosunku do wielkości zaplanowanej na rok 2023. wprowadzenie w sferze budżetowej regulacji, które spowodują utworzenie dodatkowego funduszu motywacyjnego, z którego będzie mogła być przyznana jednorazowa nagroda specjalna za szczególne zaangażowanie w pracy. dla nauczycieli nagroda specjalna w wys 1125 zł. Tak więc – cudów nie ma a zamiast tej kolejnej ”podwyżki”, tak oczekiwanej rzucą nam /i to zapewne nie wszystkim/ po ok. 1 tys. zł na otarcie łez przed wyborami.
Tak więc, Janie i Marku – nic z tych Waszych nadziei nie wyszło.
Jest jak zwykle, gdy Solidarność bierze się do robienia nam dobrze.
Zrobili dobrze sobie, doprowadzając do większej ochrony działaczy związkowych, co przewodniczący Duda uznał za najważniejszy problem podpisanego w obecności premiera oraz prezesa PiS porozumienia oraz zwiększenia odpisu składek związkowych od dochodu, co jest niczym a jedynie wnerwia tych niezrzeszonych.
Chcę więc napisać tu otwartym tekstem:
NIE LICZCIE NA DALSZĄ PODWYŻKĘ WASZYCH WYNAGRODZEŃ, BO TO, CO EWENTUALNIE OTRZYMACIE – TO JEDNORAZOWA NAGRODA SPECJALNA ZA SZCZEGÓLNE ZAANGAŻOWANIE W PRACY.
Jak znam życie, to zaraz się zacznie zaglądanie we frekwencje w pracy i zdrowie, i niczym się nie przejmujący dostaną a chorzy i nadmiernie eksploatowani – jak zwykle obejdą się smakiem.
Tyle, Janie i Marku, wyszło z tych Waszych nadziei i wyszło tak, jak się spodziewałem parę miesięcy temu co sprawia, że w tej mojej szklanej kuli – pamiątce po mojej babci cygańskiej wróżce – nadal można przewidzieć przyszłość.
I żeby było jasne – to, że jest, jak przewidziałem wcale mnie nie rajcuje. Raczej bardzo smuci. Jeżeli teraz będziemy w wojsku mieli chociaż jednego członka Solidarności – to jedynie dlatego, że trzymały ich będą w tym związku parugroszowe upusty na paliwo.
Każdy przecież widzi, że ten związek od dawna z pracowniczą solidarnością i dbałością o ludzi pracy nie ma wiele wspólnego.
No ale gdy się interesy w karczmie piwnej załatwia – to na co tu liczyć???
Pożyliśmy Jasiu, te kolejne 24 godziny od Twojego wpisu i… w dalszym ciągu nic nie wiemy. 🙁
Zapewne zrobią ostatecznie tak,jak pod koniec 2021 r. Dadzą jednorazowo kwoty motywacyjne – bez skutków na rok następny. Np. na 15 sierpnia 2023 r.
A następnie, te same środki zostaną uwzględnione w zaplanowanych – już jako podwyżki – wartościach w budżecie na rok 2024.
Ano pożyjemy – zobaczymy, Jasiu.
No coś Ty, Jasiu… 🙂
Co do zawodowej służby wojskowej niech nikomu się nie wydaje, że dla pracowników resortu obniża wymagania zdrowotne, psychologiczne, wiekowe czy w zakresie wykształcenia i sprawności fizycznej.
W dodatku – przecież nie każde stanowisko będzie mogło stać się stanowiskiem dobrowolnej, zasadniczej służby wojskowej a zwłaszcza zawodowej służby wojskowej. W dodatku w sytuacji zakwalifikowania należy odbyć wcale nie łatwy i czasochłonny – stacjonarny kurs podoficerski czy oficerski Na ten kurs nie każdy pójdzie a jedynie ci i to nie od razu, którzy będą mieli stosowne stanowiska w strukturze jednostki.
Te stanowiska będą dopiero tworzone a procedura tworzenia stanowiska wojskowego trwa około roku czasu.
Na koniec.
Niech się nikomu nie wydaje,że po spełnieniu wielu warunków i rozpoczęciu służby na określonym stanowisku w określonym stopniu wojskowym będzie tą służbę pełnił na tym stanowisku przez wiele lat, bo tak nie będzie.
Tak jak wiele trzeba przejść aby do wojska się dostać, tak wiele trzeba przejść aby się z wojska wydostać, bo to nie jest tak, że się obrazimy i z dnia na dzień mundur rzucimy.
Kto tak myśli – jest niepoważny.
To nie jest tak, jak z przynależnością do zz, z której – z dnia na dzień – można zrezygnować.
Istnieje jeszcze problem, który tu omawiany nie był.
W resorcie służy parę tysięcy byłych żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych. Wielu posiada stosowny wiek i stan zdrowia oraz niepełne – z reguły około 50% emerytury. Ta obecna akcja naboru stanowi dla nich okazję do dosłużenia do pełnej emerytury wojskowej a nawet dalszej służby i stosownego dodatku stażowego.
Jeżeli tylko będą dla nich etaty odpowiadające ich stopniowi, to moim zdaniem powinni się głęboko zastanowić, gdyż dla nich może to być szansa na godziwe emerytury w przyszłości.
CO do służby w WOT….
Należy wziąć pod uwagę, że to nie jest ok. 300 zł na rękę miesięcznie ale ok. 700 zł.
Tyle czeka pracownika resortu, który wstąpi do WOT.
Jeżeli ktoś już jest w tej formacji, to nadal będzie otrzymywał te ok. 300 zł za gotowość a nie ok. 700 zł.
To liczne wątpliwości, z których tylko niektóre możemy tu nie tyle wyjaśnić, co określić a jak to będzie – tego w chwili obecnej nie wiedzą nawet pracodawcy, u których ma być ta akcja werbunkowa.
Dobrze Janie, że piszesz, iż COŚ ugraliście…
W moim przekonaniu to Wami grano a to całe porozumienie można sobie – po jego wykręceniu – w buty włożyć i będzie tam jak ”mokra skarpeta” niszcząca nogi, bo ocierająca je do kości…
Co tak naprawdę zostało z tych Twoich nadziei??
Nie widzisz, czy widzieć nie chcesz, że z nas tam po prostu zakpiono??
Dla mnie jesteście zdrajcami i sprzedawczykami interesów pracowników budżetówki.
Oto jak góra urodziła mysz i to po raz kolejny.
Tysiąc zł jednorazówki i to nie wszystkim???
To chyba panowie Duda, Morawiecki i Kaczyński – jakiś żart…
To wszystko to śmiech.
Co to jest te 150 zł netto podwyżki, jakie dostaliśmy od początku roku.
Przy takiej inflacji, to jest tak, jakby Ci ktoś napluł w twarz.
Panie Jasiu.
Co takiego wydarzyło się w Stalowej Woli?
Przyznam, że chyba jestem ułomny, bo nic konkretnego dla budżetówki nie usłyszałem.
Kolejny raz – znów przed wyborami – wybrzmiał temat emerytur stażowych, ale o ich wysokości nic, a wiemy, że to raczej niskie kwoty.
Jedno wiem na pewno, przywódcy związkowi będą mieli jakąś ochronkę.
Podsumowując dużo bzdetów, mało konkretów.
Jak zwykle MY jesteśmy super, ONI to ci źli.
Taka normalna narracja tego Rządu – teatrzyk.
Może jednak jestem ułomny i niczego nie zrozumiałem, więc proszę mnie oświecić.
Okazało się, że to wszystko g….. prawda….
Pożyliśmy i…. zobaczyliśmy.
A żeby was skunks obsikał.
Janie, Solidarność niczego nie ugrała a jedynie się ośmieszyła i zbłaźniła.
Po tym ciosie, który Wam-członkom tego zz w budżetówce zafundowano już się zapewne nigdy nie podniesiecie.
Dobrze ci Janie radzę – wy……. z tego towarzystwa jak najszybciej wraz ze swoimi członkami związku, bo w końcu Was ludzie z zakładów na taczkach wywiozą. Ja wiem, że winy Twojej i twoich członków w tym nie ma a jednak wściekłość ludzi Was dosięgnie a nie tych, co sobie z nas zakpili….
Dalej chcesz firmować to ”towarzystwo”???
Dobrze radzę po raz kolejny, przejdźcie albo do Solidarności-80 albo do nas.
Będziecie wówczas mogli spojrzeć ludziom w oczy.
Czy Ty jeszcze nie pojmujesz, że z idei pamiętnego Sierpnia nic już w tym Twoim zz nie pozostało??
Panie Piotr, zwróć się Pan do Kolegi Piotra, to ci wszystko wyjawi i wytłumaczy na polski. Co do mojej osoby, to liczyłem na tzw. powtórkę z rozrywki, czyli 7,8% od 1 lipca 2023 r. ale na tą chwilę nie ma mam potwierdzonych informacji przez możliwość zapoznania się z POROZUMIENIEM.
Jeśli wszystko by się potwierdziło, to jest wielka ściema i porażka Solidarności. Związek ugrał tak naprawdę nic.
Jak będą jednorazówki, to będzie to, co było czyli dostaną kolesie pracodawców i ci, co są długopisami lub sługusami pracodawcy. Max nie wywołuj mnie do tablicy, bo ja nie byłem w Stalowej Woli i nie podpisywałem Porozumienia. To pokazuje jakie leśne dziadki siedzą w Komisji Krajowej NSZZ Solidarność i dla nich jednorazówka to sukces, bo dla mnie – działacza z 42 letnim stażem – to wielka klęska a nie porażka.
Max, znasz mnie nie nie od dziś i wiesz jak ja jestem nastawiony do takich wielkich sukcesów. Dlatego Marek wie, jakie posunięcia zrobię w najbliższym czasie.
Co do Dudy, to ochronę działaczy nie zrobił dla siebie, bo jego nikt nie zwolni. Zwalniają liderów związkowych za przysłowiowe free. Sam się przekonałeś co było z liderką związkową w Wałczu.
Zwiększony Fundusz Socjalny też się przyda, bo ja co roku z niewykorzystania pożyczek mieszkaniowych przerzucam środki na tzw. dodatek zimowy i wypłacam pracownikom na święta minimum po klocku.
Usuniecie z minimalnego wynagrodzenia dodatku za warunki szkodliwe i niebezpieczne również uważam, że było potrzebne.
Co do DPS też tym kobietom i mężczyznom opiekującym się starszymi osobami w pełni się należy po 600 zł od 1 kwietnia 2023 r.
Co do nas, czyli tzw. budżetówki liczyłem ja, ale i Marek a także tysiące członków zz oraz pracowników MON, że ten związek ugra coś porządnego dla nas, czyli waloryzację o wskaźnik co najmniej np. 8%, czy 12 % – tak, jak pisali dziennikarze. Piszą nadal, że będzie podwyżka o 8% od 1 lipca 2023 r. i że usunięto dodatek nocny i stażowy, które przecież są już usunięte od dawna.
Tak, że pismacy (dziennikarze) nie wiedzą, co piszą. Jak będzie jednorazówka, czyli premia motywacyjna, to wcale nie siadam do stołu z pracodawcą, bo szkoda mojego zdrowia – tylko zaproszę Piotra Dudę, aby uzgodnił premie dla wszystkich pracowników z moim pracodawcą. To na tyle. Nie będę polemizował.
Mam swoje od wielu lat zdanie i jak przyjdzie odpowiednia chwila, to wydam oświadczenie a może uchwałę. Te 2 lata wytrzymam, bo do Solidarności w 1981 r. nie wstępowałem dla Dudy, Śniadka czy Krzaklewskiego – tylko dla poglądów i obrony pracowniczych postulatów.
Ci, co oddali życie za ten związek, to się przewracają w grobach, że w związku Solidarność są działacze a może prościej liderzy związkowi, którzy nie potrafią ugrać podwyżek dla 3 mln ludzi, którzy dostają minimalne wynagrodzenie.
Teraz ci mądrale co podpisali tak lipne porozumienie płacowe dla nas będą nam w MON musieli dołożyć po 500 zł lub więcej, abyśmy mogli osiągnąć minimalne wynagrodzenie. Dla mnie i tysięcy takich działaczy, jak ja – to wstyd i żenada!!!
Panowie delegaci KOMISJI KRAJOWEJ NSZZ SOLIDARNOŚĆ, skoro żeście wyrazili zgodę Piotrowi Dudzie aby podpisał tak niekorzystne Porozumienie, zwłaszcza dla tzw. Budżetówki – nie będę polemizował. Możecie na mnie wieszać przysłowiowe psy ale zastanówcie się co jest winny taki działacz, jak ja.
Ci, co demonstrowali 29 maja 2023 r. też nic nie ugrali i nie ugrają.
Ten rzad, niby prawicowy nie liczył i nie liczy się ze związkami zawodowymi a lider związkowy – kol. Piotr Duda to musi oczami świecić i ogłaszać wielki sukces, bo go nie wybiorą na następne lub jaśniej – ostatnie 5 lat w październiku 2023 r.
Nie denerwujcie się, od stycznia 2024 r. dostaniemy podwyżkę minimalnego wynagrodzenia i dla sfery budżetowej o wskaźnik inflacyjny tylko znowu nikt nie wie, co tkwi w tych szczegółach.
Życzę zdrowia i spokojnych negocjacji w podziale jednorazówek, czyli premii tzw. twarzowej. Ja takiej premii nie dostaję i moi działacze, bo u nas w JW działaczy związkowych się tępi i nie ważne, czy oni coś robią pozytywnego czy nie.
Oczywiście, milion skarg ale pan Wojciech D. nic nie robi w tym temacie.
Napisałem odpowiedź o godz 6.00 w dniu 9 czerwca 2023 r. a gdzie ona jest?
Kto ja usunął?
Ci, co czytają stronę Tarczy z RON, czy ci co nie – chcą poznać moje osobiste zdanie.
Kiedyś ktoś tu pisał o możliwości wypowiedzenia PUZP przez MON.
Mam pytanie, jakie jest prawdopodobieństwo zaistnienia tego faktu w świetle protestu, decyzji MON i tego, co powyżej zostało napisane?
🙂
Jasiu, o 6.00 rano to ja jeszcze śpię. 🙂
Daj sobie na luz, na info od S musieliśmy czekać ponad pół roku i dalej nic nie wiemy… więc i Ty swoim wpisem nic nie wyjaśnisz.
Musimy wszyscy poczekać na oficjalną treść tego porozumienia i wtedy zobaczymy, co ta trójca ze Stalowej Woli miała na myśli…
W mojej ocenie zerowe. Nawet, gdyby MON podjął taką decyzję – PUZP działał by dalej.
I będzie działał dalej, bo układy zbiorowe pracy to przyszłość wynagradzania pracowników!!!
Właśnie trafił do nas do zaopiniowania projekt ustawy o układach zbiorowych pracy i innych porozumieniach zbiorowych
Przypomina się w nim, że cyt.: „Zgodnie z art. 59 ust. 2 Konstytucji RP związki zawodowe oraz pracodawcy i ich organizacje mają prawo do rokowań, w szczególności w celu rozwiązywania sporów zbiorowych, oraz do zawierania układów zbiorowych pracy i innych porozumień.”
Tak więc, nadchodzi czas, gdy również urzędnicy w MON będą musieli się zapoznać z tym obszarem legislacji…
Myślę, że „branie czasu na przeczekanie” nic nie da…
Układ zbiorowy pracy rozwiązuje się:na podstawie zgodnego oświadczenia stron, które układ zawarły (porozumienie), z upływem okresu, na który został zawarty, z upływem okresu wypowiedzenia dokonanego przez jedną ze stron.Oświadczenie o wypowiedzeniu mogą złożyć zarówno pracodawca, jak i organizacja związkowa. W sytuacji gdy układ zawarło kilka organizacji, wypowiedzenie będzie skuteczne, jeśli jest podpisane przez wszystkie te organizacje związkowe (art. 2419 § 2 K.p.). Wypowiedzenia układu należy dokonać na piśmie, a okres wypowiedzenia wynosi 3 miesiące kalendarzowe, chyba że strony w układzie postanowiły inaczej (art. 2417 K.p.).Postanowienia rozwiązanych układów zbiorowych w przewidzianym przez przepisy terminie przestają obowiązywać. Pracodawca wypowiadając układ zbiorowy pracy może tym samym doprowadzić do ostatecznego i skutecznego jego rozwiązania z upływem okresu wypowiedzenia.
Dokonując wypowiedzenia układu żadna ze stron nie ma obowiązku podania drugiej stronie przyczyny wypowiedzenia. Informacja o wypowiedzeniu układu podlega wpisowi do rejestru na wniosek strony. Do wniosku należy dołączyć potwierdzenie powiadomienia drugiej strony o wypowiedzeniu układu.Upływ okresu wypowiedzenia układu nie oznacza, że jego postanowienia przestają automatycznie obowiązywać. Uprawnienia wynikające z układu (np. do nagród jubileuszowych, wyższych odpraw emerytalnych) są treścią umowy o pracę (mimo braku zapisu w umowie). Dlatego pracodawca po wypowiedzeniu układu powinien wypowiedzieć pracownikom warunki płacy. Każda bowiem zmiana na niekorzyść indywidualnych warunków zatrudnienia wymaga wypowiedzenia zmieniającego (art. 42 K.p.).Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 9 maja 2007 r. (sygn. akt I PK 256/06, OSNP 2008/11-12/166): „Po utracie od dnia 26 listopada 2002 r. mocy obowiązującej art. 2417 § 4 K.p. w związku z orzeczeniem Trybunatu Konstytucyjnego z dnia 18 listopada 2002 r., K 37/01 (Dz. U. Nr 196, poz. 1660), pracodawca nie jest związany postanowieniami rozwiązanego układu zbiorowego pracy oraz wypowiedzianego regulaminu wynagradzania i może złożyć pracownikom wypowiedzenia zmieniające warunki umowy o pracę na ich niekorzyść.”. Powyższe uregulowania dotyczą w pełni układów ponadzakładowych
Co do skierowanego do mnie pytania, na które odpowiedział Zarząd
Po zapoznaniu się z okolicznościami, o których wspomniałaś a także sugestiami przedstawicieli resortu dotyczącymi zmian w Układzie zgłaszanymi podczas spotkań ze stroną społeczną dotyczących wyautowania z układu odpraw i nagród jubileuszowych jestem osobiście przekonany, że resort planuje albo zupełne wypowiedzenie Układu z 3 – miesięcznym okresem wypowiedzenia tak, aby przestał obowiązywać z początkiem przyszłego roku albo znaczne jego okrojenie poprzez wypowiedzenie szeregu jego zapisów. Nawiązując do optymistycznego postu Zarządu twierdzę, że przymusu zawierania układów zbiorowych pracy nie ma, nie było i w nowych przepisach – nie będzie.
Wystarczy wejść na stosowną stronę aby się dowiedzieć, że obecnie w rejestrze prowadzonym w ministerstwie pracy od 1995 r. dla ponadzakładowych układów zbiorowych pracy, zarejestrowane są 174 układy, przy czym:64 układy obowiązują, 110 układów zostało wypowiedzianych lub rozwiązanych (w tym14 to tzw. układy martwe).Z powyższego wynika że po okresie gdzie te układy wiele lat temu były tworzone zachowała się i obowiązuje zaledwie 1/3 z nich i są one kroplą w morzu potrzeb społecznych. Jeżeli z tej liczby wypadnie i nasz nikt – oprócz pracowników resortu płakał nie będzie.
Że tak być może a zwłaszcza, że przywileje będące istotą naszego układu mogą zostać przez resort wypowiedziane ostrzegałem już parę miesięcy temu.
Wnosiłem także aby w postulatach złożonych w dniu protestu ten problem się znalazł. Chodziło o to aby resort oficjalnie zdementował pogłoski, że zamierza wypowiedzieć Układ lub jego część. Niestety, ten postulat nie znalazł się w przedłożonych resortowi żądaniach. Zastanawiam się, czy to tylko krótkowzroczność, czy celowe działanie.
Max ale Tarcza, czy pozostałe 3 związki może to wy pochwalicie się co załatwiliście, czy wywalczyliście od 29 maja dla nas pracowników budżetówki. Bo na razie to krytykujecie NSZZ „Solidarność’ a może Tarcza i pozostałe związki ogłosicie swój wielki sukces. Pan Wojciech D. po prostu zlał się na was. Jak cały PIS leje na związki zawodowe.
Nie czepiaj lub nie czepiajcie się mnie, tylko piszcie bezpośrednio do Dudy…
Ja jestem zadowolony tylko z tego, że w końcu po pół roku skończyły się uzgodnienia, bo myślałem, że będą trwać ze 3 lata i będę już na emeryturze.
WIELKI SUKCES SOLIDARNOŚCI – Koniec Uzgodnień.
Marku, sam rozpowszechniałeś informacje o podwyżkach od 1 lipca 2023 r.
Czyżbyś nie miał kolegów w OPZZ, którzy ci podsuwali kwoty podwyżki o 4,2%, 7,5% itd….
Janie – ja Ciebie do tablicy nie wywoływałem, bo dobrze wiem, że to, co się stało bardzo przeżywasz. Ubolewam, że tak jest i to wszystko. Będąc tam, gdzie jesteś Ty także jednak będziesz musiał znosić wściekłość pracowników budżetówki, których twoi związkowi wodzowie wspólnie z rządem okpili. I to Ciebie – właśnie Ciebie ludzie będą pytać, kpić i na Tobie przysłowiowe psy wieszać. Dlatego, że to Ty – przez te wszystkie – lata byłeś i stałeś się dla tysięcy synonimem Solidarności w resorcie ON!
Piszesz tu o tych paru rzekomych osiągnięciach.
Naprawdę osiągnięciem jest, że ten odpis na socjal będzie na poziomie 2021, czy 2022 roku??
Uważasz, że te dodatki szkodliwe były gdziekolwiek wliczane do minimalnej płacy?
Nie żartuj – tam gdzie są takie warunki pracy, ludzie za minimalne wynagrodzenie pracować nie chcą.
Pokaż mi zakład pracy, nawet w resorcie ON, w którym do minimalnego wynagrodzenia liczono te dodatki….
Dobrze, że nie wspomniałeś o emeryturach stażowych – tym Waszym projektem, który miał przecież zostać zrealizowany. Gdzie one są??
Łaska wielka, że nie wygaszą wcześniejszych emerytur za pracę w warunkach szczególnych. Faktycznie – wiekopomne osiągnięcie…
Faktycznie – jest jak napisałeś – wielka ściema i porażka Solidarności.
Nie wiem jednak czy zarówno Ty, jak i wszyscy inni zdajecie sobie w pełni sprawę z tego, co się stało. Stalo się bowiem tak, że setki tysięcy pracowników budżetówki uwierzyło – po prostu UWIERZYŁO w dobre intencje, zarówno Solidarności, jak i rządu.
Tyle, że to naiwna wiara, bo doszło tu do typowej ustawki.
Polegała na tym, że od początku było wiadomo, że to jedynie ściema i kupowanie czasu oraz wyhamowywanie społecznych protestów. Cała budżetówka w napięciu czekała na wynik tych rozmów a przygotowania do protestów zostały wstrzymane.
Teraz, gdy okazało się, że z tych tysięcy po prostu zakpiono, ci ludzie – prędzej czy później – wyjdą na ulicę i dobrze się to nie zakończy, bo jest ich blisko 2 miliony.
Patrzę na to, co się właśnie okazało i uważam, że i rząd, i Solidarność właśnie strzeliły sobie samobója.
Solidarność ostatecznie skompromitowała się w budżetówce a rząd zrobił wszystko aby wyborów nie wygrać.
Na koniec – Nauczyciele, którzy cierpliwie na efekt tych rozmów czekali – otrzymają… po ok. 1200 zł jednorazowej nagrody a jest ich poza kilkuset tysiącami budżetówki ponad pół miliona. Myślę, że nauczycielska Solidarność, która już wcześniej nieładnie się zapisała – teraz schowa się do kąta.
No tak… to jednak problem nie nasz a ich i to oni powinni szybko starać się naprawić to, co wspólnie spieprzyli.
No powodów do jakiejś radości nie ma.
Obesrał ;p
Czyli rozumieć należy , że te 8% jest jednorazowe, nie do zasadniczej?
Ugrała!!??? Buhaha
Jasiu, OPZZ nigdy nie miał takich propozycji procentów podwyżek, jakie wskazujesz. Te wartości były przedstawiane przez Solidarność… jeszcze w przededniu ogłoszenia porozumienia z rządem. Widać, że sami nie wiedzieli co ma być w jego treści ale ostateczna treść tego porozumienia została zmieniona przez.. rząd a S o tym nie wiedziała…
OPZZ od początku wskazywał, że w 2023 r. podwyżka powinna wynieść 20% i na taką też wartość w dalszym ciągu wskazuje.
Janie – drobna uwaga do tego co tu wypisujesz. Nikt się tu Ciebie nie czepiał a jedyny post do Ciebie bezpośrednio skierowany, to był post Piotra, któremu bardzo nieładnie odpowiedziałeś. A on przecież jedynie prosił aby mu odpowiedzieć, co takiego Solidarność załatwiła.
W związku z tym, że usiłujesz za wszelką cenę bronic tego, co obronić się nie da – ja postaram się przedstawić to, co rzekomo załatwiliście i to w punktach.
Oto te Wasze ”osiągnięcia”:
1. Z dniem 1 stycznia 2024 r. uchylony zostanie wygaszający charakter emerytur pomostowych dla pracowników wykonujących pracę w warunkach szkodliwych i o szczególnym charakterze.
To bynajmniej nie realizacja postulatu o emeryturach stażowych ale zupełnie coś innego. Ponieważ przy tym planuje się rozpoczęcie prac dot. weryfikacji stanowisk pracy stanowiących załącznik do ustawy o emeryturach pomostowych, wnoszę abyś doprowadził do zawarcia w tym wykazie stanowisk pracowników OWC.
Podsumowując – zysk taki, że to, co miało ulec powolnej likwidacji – pozostanie, co żadnym osiągnięciem nie jest.
2.Uzgodniono, że będą prowadzone dalsze negocjacje w kwestii tzw. emerytur stażowych. Strony uzgodniły, że w stażu pracy uprawniającym do emerytury uwzględniać się będzie wyłącznie okresy składkowe. I co??
Dupa – Janie dlatego, że ci, co latami tyrali na umowach śmieciowych mogą sobie te lata w buty wsadzić.
3.Uzgodniono, że wprowadzona zostanie zmiana w Kodeksie postępowania cywilnego dająca realną ochronę przed zwolnieniem z pracy dla działaczy związkowych w sprawach z zakresu prawa pracy. Oznacza to, że pracownik podlegający szczególnej ochronie przed zwolnieniem będzie mógł na każdym etapie postępowania sądowego wnioskować o przywrócenie do pracy, a sąd będzie takiego zabezpieczenia udzielał do czasu wydania prawomocnego wyroku.
Czyli niby co??
Sąd do pracy przywróci, postępowanie się będzie toczyło i zapadnie wyrok, że pracodawca miał rację i co wówczas? A zastanowił się ktoś w jakich warunkach będzie ten człowiek pracował w sytuacji, gdy pozwał pracodawcę? Kto przy zdrowych zmysłach taką sytuację psychicznie miesiącami wytrzyma?? W dodatku – gdy będzie pracował żadnej zapłaty w sądzie nie otrzyma nawet jak sprawę wygra, gdyż wynagrodzenie mu płacono.
4.Podniesiony zostanie roczny limit odliczenia od dochodu składek członkowskich na rzecz związków zawodowych. Ten limit zwiększy się o 340 zł i będzie odliczany od dochodu. Faktycznie – to istotny zysk. Osobiście uważam, że to jedynie pretekst do durnego gadania a pożytku z tego żadnego. Faktycznie – wiekopomne osiągnięcie….
5.Uzgodniono, że od 1 stycznia 2024 r. wyłączony zostanie dodatek za pracę w warunkach szkodliwych i pracy o szczególnym charakterze z katalogu składników wchodzących w wymiar płacy minimalnej. To powiedz, kogo ta regulacja właściwie będzie dotyczyła?? Uważasz, że gdziekolwiek w kraju ludzie zapierdzielają i im te dodatki do minimalnej są liczone, bo jej nie osiągają?? Nawet w wojsku tak nie ma, nie wspominając o cywilnych zakładach pracy. Właściwie to kogo ta regulacja tak naprawdę dotyczy? Ktoś mi wskaże zakład lub stanowisko, na którym pracownik konkretnie zyska?? W dodatku – to dopiero będzie – za pół roku.
6. Uzgodniono, że jeszcze w 2023 r. trafi do ponad 55 tys. pracowników Domów Pomocy Społecznej kwota 300 mln zł, pochodząca z rządowej rezerwy celowej. Oznacza to, że przeciętnie każdy pracownik DPS-ów otrzyma dodatek do wynagrodzenia w wysokości 600 zł miesięcznie do końca roku, z wyrównaniem od kwietnia tego roku.
Właściwie co tak naprawdę załatwiono??
– to, że przeciętny /a my wiemy, co to oznacza/ dodatek będzie od kwietnia do grudnia /tylko/ w wys ok 600 zł, co w przeliczeniu na każdy miesiąc tego roku daje – 600 x 9 = 5400 zł : 12 m-cy = 450 zł brutto, czyli ok niecałe 300 zł netto. Tyle to jest w rzeczywistości i tylko w tym roku. No, ale że 600 więcej to wie każdy myśląc, że dano to na stałe.
7.Uzgodniono, że od lipca 2023 r. nastąpi odmrożenie odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych wg podstawy na rok 2021, a w ustawie okołobudżetowej na rok 2024 wskaźnik ten będzie liczony od podstawy z roku 2022. To takie wielkie osiągnięcie?? To, że ten odpis na socjal i tak będzie sprzed dwóch lat??? Przy tej naszej inflacji?? To jest ten sukces??
8.Jeszcze w tym roku nastąpi wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej.
Środki na nagrody specjalne w 2023 r. zostaną zwiększone o około 906,25 mln zł. Indywidualnie to uzupełnienie wyniesie około 1125 zł. Faktycznie – osiągnięcie niesamowite, o czym już pisałem. Powtórzę raz jeszcze – to wy – właśnie WY nie tylko oszukaliście pracowników sfery budżetowej ale – niestety – skutecznie powstrzymaliście zadania pracownicze, gdyż ufano waszym zapewnieniom, że problem załatwicie. Faktycznie – wspólnie z rządem daliście nam mocno w gębę ale pracownicy budżetówki wam oddadzą.
9. Uzgodniono dalsze wsparcie dla przemysłu energochłonnego….
10. Dokonane zostaną zmiany w umowie społecznej dla górnictwa węgla kamiennego.
I to by było detalicznie wszystko…
No więc tak – walczono o budżetówkę a zrobiono dobrze górnikom. No, ale my w karczmie piwnej z panem Dudą i ministrami interesów nie załatwiamy
A trzeba ich było zaprosić na wojskową grochówkę i herbatkę z ”duchem”.
Kończąc – Zauważyłem Janie, że gdy się zdenerwujesz – wierzgasz i kopiesz jak stara kobyła przed sztucznym zapłodnieniem. A właściwie po co i dlaczego?
Przecież nie my tutaj powinniśmy te kopy zbierać. Nie dość, że nas ci twoi oszkapili – to w dodatku Ty nas kopiesz.
Zastanów się co robisz, bo ci ludzie wyleją na głowę wiadro pomyj a ja ciebie wówczas bronił tu nie będę.
Ani nie do zasadniczej, ani do niczego. W dodatku nie 8% a jedynie 0,2% aby ta tegoroczna ”podwyżka” wyniosła łącznie nie 7,8 a 8%.
Da to jednorazówkę nie dla wszystkich a dla tych szczególnie zaangażowanych w pracy /czytaj – pracujących pomimo choroby/ w wys ok. 1000 – 1200 zł.
A mnie się wydaje, że wiążesz z tym projektem ustawy nieuzasadnione nadzieje, gdyż ja również się z nim zapoznałem i twierdzę, że nie tyle nam pomoże, co zaszkodzi.
Pierwszy przykład z brzegu.
Spór zbiorowy może trwać do 9 m-cy, w uzasadnionych przypadkach do 12 m-cy. A później co?? Następuje reset i tego sporu już nie ma….
Obecnie spór zbiorowy mógł wytoczyć każdy zz będący stroną układu. A jak będzie?
Będą go mogły wytoczyć zz wspólnie a w każdym razie jedynie takie, które posiadają tzw. reprezentatywność. Mamy tam także parę innych ”kwiatków” co oznacza, że pod pozorem poprawy ustawy wciskane są do niej zapisy nie służące stronie społecznej. Z czego więc się tu cieszyć??
Max, jakbyś nie pisał, to sukcesu niema Solidarność, ani komitet pracowników. Znowu wszystko się rozmyje i nic nie załatwią. A co po 30 czerwca – staną JW i pracownicy nie będą przychodzić do pracy, czy pron odmówią pracy, śmiech na sali. Trzeba zbudować potężne miasteczko i tak jak pielęgniarki walczyć do końca a nie działacze się prześcigają w wywiadach.
To pracownicy byli i są siłą napędową tego protestu. Dlaczego ukrywa się taką informację, że protest pracowników poparły tylko 4 związki w MON a 3 nie poparły i dlaczego tam ich nie było???
Blado to widzę.
Jedyna szansa to tylko wybory !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie do końca Marek, było jak piszesz. To, że budżetówkę okpimy a górnikom dobrze zrobimy było stronom tej ustawki dawno wiadomo.
To Solidarność głośno krzyczała, że podwyżki w budżetowce powinny być co najmniej 20% i zobowiązali się publicznie je załatwić w tych ”negocjacjach” z rządem. Co załatwili do ludzi dopiero dociera.
Dlatego, że nie tylko nas okpiono ale z rozmysłem chciano z nas durni zrobić. Przecież z tego bełkotu wielu w dalszym ciągu niczego zrozumieć nie może. Ludzie wprost nie wierzą, że mogło dojść do czegoś takiego.
Czegoś tak krzywdzącego i im uwłaczającego. Nawet ci, co wyniki tego porozumienia relacjonowali – zostali wprowadzeni w błąd.
Wychodzi na to, że nie tylko z nas zakpiono ale w dodatku usiłowano z nas durni zrobić i to właśnie ludzi najbardziej oburza.
I co wywalczył OPZZ dla budżetówki, jak nikt z nimi nie chce rozmawiać.
Nie możesz pojąć tak prostej sprawy, że Rząd i RON nie liczy się z niektórymi związkami zawodowymi. A z tymi, co się liczy – to daje im ochłapy ale chłopcy w krótkich spodenkach są zadowoleni.
Tak wygląda dialog tych wielkich działaczy związkowych, co walczyli o prawa robotnika w 1980 r. Chyba zapomnieli kim byli kiedyś a kim są dzisiaj.
Żal serce ściska.
Staram się doprowadzić, żeby ktoś mnie posłuchał i załatwił, że premie jednorazówki dostaną bez wyjątku a ci, co nie osiągnęli minimalnego wynagrodzenia aby środki były przesłane z MON a nie ze swoich oszczędności, o ile JW je mają.
Mam nadzieję, że nowy Szef Krajowej Sekcji okaże się bardziej skuteczny niż kol. Mirek.
Ja usunąłem się do pozycji obserwator. Skoro postawiono na byłego wojskowego z Krakowa, który był kiedyś w NSZZ PW, chciał być radnym a teraz przykleił się do Solidarności – to życzę samych sukcesów.
Żartobliwie powiem tak. Plejada gwiazd i osób, które tak de facto będą walczyć o siebie a nie o pracowników budżetówki. Bo na czym może znać się mundurowy (chociaż znam kilku byłych mundurowych, którzy posiadają wielką wiedzę, jak np. Marek, Ryszard, Krzysiek i wiele innych lub szef z zakładów lotniczych.
Nie są w stanie nic ugrać. Zobaczycie, że znowu miałem rację.
Czas schodzić pomału z pokładu, który tonie.
I gdzie masz te 20% podwyżki. Naprawdę uważasz, że OPZZ to reprezentanci pracowników, bo ja uważam, że to przemalowane związki komuny, czyli CRZZ.
Mylę się a kto zakładał NSZZ PW.
Może warto ujawnić, jak panowie generałowie na Służewcu w Warszawie uzgodnili i wymyślili w MON związek przeciwko NSZZ SOLIDARNOŚĆ.
WSZYSCY wiedzą o tym. Byli wystraszeni o braku ich reprezentantów w PUZP i dlatego powstał związek. Za dwa lata z kawałkiem napiszę informator o działalności związków w MON oraz ich działaczach związkowych.
A dlaczego Jasiu napisałeś, że się ukrywa?!
Na górze ostatniej aktualności widnieją wszyscy organizatorzy tej pikiety.
Ile tam widzisz organizacji związkowych???
Bez komentarza, Jasiu.
Jak znajdę chwilę czasu, to zamieszczę tutaj te tytułu z Tysola, które obwieszczały co to „S” nie uczyni…
Przecież krajówka sama swoich członków oszukiwała!!!
840 zł za rok daje 70 zł miesięcznie.
To ile wy tej składki płacicie na związek, że potrzebna była wam podwyżka tego limitu do odliczenia?!
To dlaczego piszecie, że Solidarność nie brała udziału w pikiecie, skoro 2 pozostałe związki działające w MON nie poparły inicjatywy p. Wojciecha SZYMAŃSKIEGO.
Proszę umieszczać informacje również o pozostałych związkach.
Rysiu, kto jest inteligentny, to może sobie poczytać od kilku dni na naszej stronie MOZ NSZZ Solidarność PC MON i tam są wszystkie „kwiatki” porozumienia. To na tyle.
A co dalej w temacie porozumienia, to czekam na oświecenie i na działania nowego szefa Krajowej Sekcji PC MON NSZZ „Solidarność” w MON kol. Witka z Dęblina a zwłaszcza Kolegi z Krakowa, który jest odpowiedzialny za tzw. sferę budżetową, aby jednorazówki dostali wszyscy pron a nie wybrańcy, czy kolesie pracodawców lub związkowi działacze, czyli tzw. Długopisy Pracodawcy.
jest gorzej , oni nie chcieli z nas durni zrobić, oni nas mają za durni!!!
Max, trochę się pomyliłeś a może nawet mocno. Bo liczone będzie wynagrodzenie za 5 miesięcy zsumowane x 3,2% i wyjdzie ci około 25 tys. zł x 3,2%, czyli 800 zł brutto minus odliczenia, czyli około 550 zł na rękę. Podziel to na 6 miesięcy, to wychodzi niby wirtualnej podwyżki po 90 zł. Straszny sukces Piotra.
O jakich 3,2% piszesz Jasiu, bo zwiększenia budżetu jest tylko o 1,3%…. 🙁
A dlaczego podzielić to na 6 a nie na 12 miesięcy… 🙁
Jak będziesz czytał ze zrozumieniem, co podał Patkowski jak obliczyć premię a może prościej nagrodę dla tzw. budżetówki – to będziesz wiedział dlaczego jest 3,2%.
A dlaczego na 6 miesięcy, bo od lipca 2023 r. ma być ta śmieszna nagroda uznaniowa wypłacona.
https://polityka.se.pl/wiadomosci/pracowniku-budzetowki-oblicz-swoja-nagrode-wiceminister-finansow-ujawnia-specjalny-wzor-aa-rpsY-HeRc-rMAU.html?fbclid=IwAR3CvEovzrFnqLfZv6tOv8Ixa7AU4RT9k-fRo7EJPDXSjertEMhnPCAi90U
Powyżej masz link do obliczeń Patkowskiego.
Ty naprawdę z tej wypowiedzi wiesz, dlaczego jest 3,2%.
No, sorry, poddaję się, powiedz mi – dlaczego jest 3,2%.
500 osób w Czersku a materiał we wczorajszych był w Faktach TVN-wskich ponad 5 minut i już wszyscy Polacy wiedzą, gdzie jest Czersk i ile tam w tej spółdzielni pracuje ludzi.
Nawet wiadomo ile mieszkańców liczy Czersk – https://tvn24.pl/pomorze/kaczuchy-w-kapciach-zatanczyli-na-ratunek-podupadajacej-spoldzielni-7182496
A o PW nikt nie słyszał i nie wie, że 2 tys. z 46 tys. manifestowało w Warszawie i o co im chodziło.
I dla wyjaśnienia, nie bagatelizuję problemu tej społeczności w Czersku, bo zapewne ich problemy też są ważne – jednak na ich tle nasz odzew, czyli udział pracowników cywilnych wojska w pikiecie był dużo skromniejszy a w Faktach TVN w ogóle nie zaistnieliśmy.