Skip to main content

Podejmowane działania ws. zmian w PUZP

By 29 września, 20232 października, 2023Aktualności

Deklarowana przez Stronę resortową chęć zmiany tabeli w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy (PUZP) nie weszła jeszcze w etap rokowań ze Stroną związkową pomimo, że w dniu 21 lipca 2023 r. Strona związkowa przesłała do ministerstwa wspólną propozycję zmian tabeli zawartej w załączniku Nr 2 do PUZP.  

Pięć organizacji związkowych podpisało porozumienie z MON, wyrażając chęć uczestniczenia w pracach Zespołu resortowego, natomiast dwie organizacje – Związek Pracowników Wojska „TARCZA” i Związek Zawodowy „MILITARIA” – uznały, że prace nad zmianą Stron Układu będą prowadzić na etapie rokowań, czyli w takim trybie jaki przed 2018 r. był stosowany w resorcie obrony narodowej, w oparciu o materiały dotyczące zmian opracowane w ministerstwie i przesłane Stronom Układu.

Mając na uwadze, że w podpisanym porozumieniu nie znalazł się zapis o potrzebie przekazania organizacjom związkowym materiałów dotyczących pracowników wojska, w oparciu o które będą one podejmować odpowiedzialne decyzje, nasz Związek wystąpił w dniu 29 sierpnia 2023 r. z dwoma pismami  do Pełnomocnika MON o przekazanie tych informacji (czytaj TUTAJ i TUTAJ).

W trakcie pierwszego posiedzenia Zespołu, które odbyło się dopiero w dniu 15 września 2023 r. omówiono – w oparciu o opracowaną w ministerstwo „Prezentację” – skutki wprowadzenia związkowej tabeli stawek, jednak tej „Prezentacji” nie przekazano dwóm organizacjom, które nie uczestniczą w pracach Zespołu.

W zaistniałej sytuacji, kierujący tymi organizacjami – Przewodniczący Marek Kazimierczak i Prezes Krzysztof Paluch – spotkali sie z Pełnomocnikiem MON w dniu 19 września 2023 r., wyjaśniając przyczyny nie uczestniczenia obu organizacji w pracach Zespołu, co zostało przyjęte ze zrozumieniem. Jednocześnie wskazywali, iż powinny być kontynuowane prace nad lewą stroną przesłanej tabeli o ile powoduje ona skutki finansowe, poprzez odpowiednie dostosowanie zawartych w niej stawek wynagrodzenia zasadniczego. Po spotkaniu przesłana została oficjalnie „Prezentacja”, która była efektem prac ministerstwa nad oceną skutków związkowej propozycji tabeli stawek.

Po zapoznaniu się z treścią otrzymanej „Prezentacji”, zapisane w nich wartości od początku zaczęły budzić uzasadnione – naszym zdaniem (obu organizacji) – wątpliwości. Nie mogło być inaczej, gdy weźmie się pod uwagę zapisy wskazujące, że:

  • propozycja tabeli powoduje skutek finansowy w kwocie 1,4 mld zł a porównywalna kwota 1,1 mld zł została pozyskana przez Ministra Obrony Narodowej na wzrost płac w latach 2018-2023.

Związkowa propozycja tabeli obejmuje właśnie okres 2018-2023. U podstaw jej opracowania  brane były pod uwagę środki, które w tym okresie przeznaczane były na podwyżki wynagrodzeń pracowników. Sporządzając propozycję tabeli zakładaliśmy, że nie będzie ona powodować skutków finansowych.

Skąd zatem w przedstawionej prezentacji skutek w kwocie 1,4 mld zł pomimo tego, że w okresie 2018-2023 budżet płac zwiększył się o 1,1 mld zł? Przy takim założeniu, związkowa tabela musiałaby powodować skutki finansowe na poziomie 2,5 mld zł, z których 1,1 mld zł zostałyby sfinansowane w ramach środków zabezpieczonych przez Ministra Błaszczaka na podwyżki płac, natomiast potrzeba jest zabezpieczenia pozostałej kwoty, czyli kwoty 1,4 mld zł.

  • Wprowadzenie tabeli skutkowałoby koniecznością zwiększenia funduszu wynagrodzeń na rok 2024 o ok. 40%.

W dniu 29 maja 2023 r., w trakcie Pikiety pracowników wojska przed Ministerstwem, w trakcie wręczania Pełnomocnikowi MON petycji zostaliśmy poinformowani, że przeciętna płaca pracowników wojska kształtuje się na poziomie ok. 5700 zł. Te wskazywane ok. 40% sprawiłoby, że przeciętna płaca pracownika ron wynosiłaby… ok. 7980 zł! Czy rzeczywiście powoduje to związkowa propozycja tabeli?

Z informacji zawartych w „Prezentacji” wynika, że Minister Błaszczak zabezpieczył w latach 2018-2023 środki na wzrost płac pracowników średnio o ok. 2000 zł, czyli w roku 2017 płaca przeciętnego pracownika kształtowała się na poziomie ok. 3700 zł. Czy rzeczywiście przedstawiona propozycja tabeli spowoduje wzrost pracowniczych wynagrodzeń  o kolejne ponad 2000 zł? Czy ta tabela sprawia, że przeciętna płaca osiągnie poziom 7980 zł, czyli o 4280 zł wyższy niż do roku 2017? 

  • W latach 2018-2023 na wzrost wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej została pozyskana kwota 1,1 mld zł.

Porównanie wielkości środków na przeznaczanych w latach 2017-2023 na wynagrodzenia pracowników niemnożnikowych w dziale 752 Obrona narodowa, z uwzględnieniem przejścia członków korpusu służby cywilnej terenowych organów administracji wojskowej (TOAW) do grupy pracowników niemnożnikowych wskazuje, że wynagrodzenia tych pracowników wzrosły o 1.388,1 mln zł (z poziomu 1.836,2 mln zł do obecnego poziomu 3.224,3 mln zł). Rozumiemy, że środki w kwocie 1,1 mld zł przeznaczono na wzrost wynagrodzeń, natomiast chcemy wiedzieć na co przeznaczono pozostałą kwotę, czyli ok. 288,1 mln zł. Środki te mogłyby umożliwić wzrost najniższego wynagrodzenia pracowników objętych PUZP do poziomu 3000 zł.

Chcąc rozwiać powstałe wątpliwości, poinformowaliśmy Pełnomocnika MON o potrzebie spotkania, w trakcie którego otrzymalibyśmy dodatkowe materiały (informacje) wskazujące na zastosowaną metodologię wyliczenia skutków finansowych, jak również materiały, o które wcześniej występowaliśmy do Pełnomocnika MON.

Do takiego spotkania doszło w dniu 25 września 2023 r., jednak – wbrew wcześniejszym zapewnieniom – nie otrzymaliśmy żadnych dodatkowych wyjaśnień do prezentacji, które wskazywałyby na metodologię obliczeń, jak również nie otrzymaliśmy materiałów, o które występowała TARCZA. Będąc w ministerstwie, złożyliśmy wystąpienie z propozycjami dwóch tabel. Jednej, która stanowi dostosowanie związkowej propozycji tabeli do wskazywanych skutków finansowych na poziomie 1,4 mld zł oraz drugą, która mogłaby wejść w życie od nowego roku – w celu poddania ich rokowaniom Stron PUZP. Zwróciliśmy się również o pilne zwołanie posiedzenia Stron PUZP, które rozpoczęłyby rokowania w zakresie tabeli stanowiącej załącznik Nr 2 do Układu.

W odpowiedzi otrzymaliśmy zaproszenie na spotkanie z Pełnomocnikiem MON w dniu 28 września 2023 r., w trakcie którego mieliśmy zostać zapoznani szczegółowo z resortową metodologią obliczania skutków finansowych przesłanej przez Stronę związkową tabeli. Z zaskoczeniem przyjęliśmy fakt, iż w tym spotkaniu uczestniczyć mają wyłącznie przedstawiciele naszych dwóch organizacji.

W dniu  28 września 2023 r. uczestniczyliśmy w spotkaniu w ministerstwie, w trakcie którego dowiedzieliśmy się, że:

  1. do skutków finansowych związkowej tabeli przyjęto, że wszyscy pracownicy ron mają 20 lat pracy, stąd trzeba zabezpieczyć skutki dodatku stażowego dla każdego pracownika na poziomie 20% wynagrodzenia zasadniczego – skutek roczny 72,8 mln zł;
  2. do skutków finansowych przyjęto, że każdy pracownik ron ma 45 lat pracy, stąd przyjęto, iż niezbędne jest zabezpieczenie zwiększenia dodatku stażowego w maksymalnej wysokości 750 zł – skutek roczny 284,1 mln zł;
  3. przy obliczaniu wejścia w życie związkowej tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego przyjęto założenie, że zwiększenie wynagrodzenia zasadniczego następuje bez zmiany aktualnego poziomu wypłacanej premii, co znacznie zawyżało skutki finansowe;
  4. przy obliczaniu wejścia w życie resortowej tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego stosowano inną zasadę, gdyż zwiększenie wynagrodzenia zasadniczego następowało z jednoczesnym zmniejszeniem premii do poziomu 10%;
  5. w wojskowych zakładach pracy zatrudniani są obecnie pracownicy, których wynagrodzenie zasadnicze kształtuje się poniżej maksymalnych stawek wynikających z PUZP. Przykładowo, jest takich 8 pracowników w kat. V, ponad 45 w VII, 15 w VIII, czy ponad 100 w IX. Trudno jest nam wyobrazić sobie taką sytuację, gdy nie osiąga się maksymalnej stawki wynagrodzenia w niższych kategoriach zaszeregowania a jednocześnie zachodzi potrzeba zabezpieczenia poziomu płacy minimalnej. Dlaczego odbywa się to poprzez podwyższanie premii w sytuacji, gdy nie osiąga się maksymalnych stawek WZ? Ogółem takich przypadków w resorcie ON jest… 12029.

Gdy w trakcie tego spotkania przekazano nam tę informację, przewodniczący TARCZY od razu się do niej odniósł i poinformował, iż „pod pojęciem wynagrodzenia zasadniczego rozumiemy również sytuację, gdy suma kwoty wynagrodzenia zasadniczego i premii regulaminowej przekracza wartość odpowiadającą 110% maksymalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego określonego dla maksymalnej kategorii zaszeregowania przewidzianej dla danego stanowiska. Według  naszej wiedzy ten wskaźnik wynosi obecnie wyżej i wynosi co najmniej 125%.” (Pamiętamy, że takie pojęcie zostało zapisane w prezentacji Departamentu Spraw Socjalnych pn. „Poprawa struktury wynagrodzeń w 2018 r.”, która została w maju 2018 r. przesłana organizacjom związkowym.    

Już na tym etapie uzyskaliśmy potwierdzenie, że skutki finansowe wprowadzenia związkowej tabeli nie zostały oszacowane prawidłowo. Przedstawione w „Prezentacji” wartości zawierają wymienione powyżej pod lit. a) i b) wartości, które są hipotetycznymi skutkami wypłat, gdyż w skrajnym przypadku mogą one wystąpić dopiero w 2068 r., np. gdy dzisiejszy pracownik z zerowym stażem osiągnie staż 45 lat, który będzie uprawniał do zwiększenia dodatku stażowego w kwocie 750 zł. Te hipotetyczne skutki nie są z pewnością skutkami finansowymi dla roku 2024. Z racji tego, że kwoty tych kwestionowanych wartości stanowią w sumie 356,9 mln zł należy zmniejszyć kwotę 1,4 mld zł przedstawioną w „Prezentacji…” do kwoty ok. 1,0 mld zł.

W naszej ocenie skutki finansowe mogą również nie występować w tej kwocie. Wynika to z faktu, że mamy do czynienia ze specyficzną sytuacją, gdy skutki finansowe wejścia w życie tabeli są liczone post factum. Środki na podwyższenie pracowniczych wynagrodzeń są już zabezpieczone w budżecie resortu w wykazywanej w „Prezentacji…” kwocie ok. 1,1 mld zł i kwota ta stanowi zabezpieczenie wprowadzenia tabeli, która ma jedynie sprawić, że kwoty podwyżek dokonane w ostatnich latach znajdą swoje miejsce w poszczególnych składnikach wynagrodzenia.

Uważamy, że w przypadku, gdy wspólna związkowa propozycja tabeli stawek nie będzie powodowała skutków finansowych – powinna wejść w życie w kształcie zaproponowanym przez Stronę związkową.

 Co więcej, porównując wzrost budżetu płac w latach 2018-2023 należy wskazać, że jest on wyższy niż ten wskazany w „Prezentacji…” na poziomie 1,1 mld zł i wynosi 1.388,1 mln zł (w 2017 r. była to kwota 1.836,2 mln zł, natomiast w roku 2023 r. jest to kwota 3.224,3 mln zł). Kwota 1,1 mld zł jest kwotą, która została przeznaczona na wzrost pracowniczych wynagrodzeń w latach 2018-2023, natomiast na co przeznaczono pozostałą kwotę 288,1 mln zł? Na to pytanie jak dotychczas nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Uważamy, że środki te mogłyby np. umożliwić wzrost najniższego wynagrodzenia pracowników objętych PUZP do poziomu 3000 zł.

Odnosząc się do pozostałych obliczeń, w tym tych związanych z odpowiednim wzrostem wynagrodzeń zasadniczych zwróciliśmy się o dokonanie obliczeń związkowej tabeli stawek wynagrodzeń zasadniczych według tej samej metodologii, jaką zastosowano przy obliczaniu skutków tabeli resortowej, tj. przy uwzględnieniu założenia, że zwiększenie wynagrodzenia zasadniczego następuje z jednoczesnym zmniejszeniem premii do poziomu 10%.

Kolejne spotkanie zaplanowane jest na środę w przyszłym tygodniu. (MK) 

0
0

75 komentarzy

  • Mangusta. pisze:

    Panie Marku, wasze spotkania z Panem „grosikiem” wyglądają jak rozmowa chłopa z obrazem.
    Przecież oni wam nic nie przedstawią i nie pokażą, bo nie wiedzą jak to wyliczyć, a po drugie te 288 mln zł poszło już na pewno na premie dla „dygnitarzy w MON”.
    Zasiadanie w kilku spółkach PGZ to jeszcze mały dochód. Czas dobiega do końca.
    Szanowni Panie i Panowie, tylko ulica i twarde realistyczne metody jak głodówka, czy nie przychodzenie do pracy przez np. tydzień może im pokazać siłę i wtedy może zmienić myślenie tych fachowców.
    A gdzie jest Pan Szymański od „protestu pracowników ron”?
    Na co czeka?
    Podejrzewam, że 40 % pracowników ron nie dostało premii twarzowej.
    Podziękujmy tym reformatorom w MON.

  • Antoni pisze:

    Jeśli mam coś napisać szczerze i krótko, to muszę najpierw przeprosić.
    Jprld!!!

  • A24 pisze:

    Napisałem post i został usunięty. Czyżby inwigilacja strony związkowej na zlecenie dr. grosza.

  • Piotr2 pisze:

    Czy to znaczy, że pozostałe 5 zz te bzdurne wyliczenia „łyknęły jak pelikany”?

  • ZARZĄD pisze:

    A24, nic nie było usuwane, kiedy miałbyś go napisać?

  • A24 pisze:

    Sorry, ale problem z brakiem postu był jednak po mojej stronie.

  • Kaszana pisze:

    Te 5 związków to są długopisy MON i statyści, którzy nie mają żadnego pojęcia o niczym.

  • Max pisze:

    Piotr – łyknęły, gdyż oni wiedzą o tym, o czym nasi zdają się nie wiedzieć, rżnąc naiwniaków.
    Wiedzieli o tym, że takiej kasy resort po prostu dać nie chce i nie da po dobroci.
    I żadne wyliczenia ich do tego nie skłonią.
    Na koniec.
    Tak sobie czytam to wszystko i w głowę zachodzę Naprawdę w tym MON-ie siedzi grupa niekumatych a jedynie dwóch takich wie, co i jak?? Niekompetentni są w DSS, w DB a jedynie dwóch ze związków ogarnia wszystko…. Policzono tak aby kasy nie dać, mówi Wam to coś??
    I po co było wytracać te 2 m-ce na udowadnianie tego, czego nikt nie chce, bo ani ci z tych 5 zz, ani resort. Naprawdę uważacie, że jak już im udowodniliście, że źle to wszystko policzyli – to oni nas kasą zasypią?
    Naprawdę w to wierzycie??

    Wytraciliśmy tyle czasu, że już nie ma mowy aby jakiekolwiek regulacje weszły od listopada.
    Jeżeli tak, to należy pozostawić te mrzonki o dwóch tabelach a po prostu – biorąc pod uwagę przyrost nakładów na wynagrodzenia oraz wzrost najniższego wynagrodzenia w roku przyszłym – wynegocjować przyzwoite stawki z początku 2024 r. i to wszystko.
    Mogłyby wejść nawet z początkiem 2 kwartału po to, aby tych pieniędzy na uczciwe – powtarzam UCZCIWE stawki starczyło.
    Jeżeli resort się nie zgodzi, po prostu wyjdziemy na ulice a przed bramami zakładów pracy w „zielonych miasteczkach” rozpoczniemy głodówki aż do skutku.
    A zresztą – po co to wszystko jak paru takich i tak w efekcie sprawę spieprzy.

  • Zarząd pisze:

    No i dotknąłeś, Rysiu, tematu można powiedzieć drażliwego, którego nie chciałem poruszać. Skoro jednak to poruszyłeś, przedstawię tutaj kilka faktów, które pozwolą zobrazować obecną sytuację w obszarze wynagradzania pracowników ron.

    Napisałeś, że siedzą tam niekumaci, czy niekompetentni? że w opracowaniu tej „Prezentacji” Strony resortowej brali udział pracownicy DB? Nie poszedłbym w swojej ocenie aż tak daleko!
    W mojej ocenie ta prezentacja została przygotowana wyłącznie przez pracowników DSS, a DB nie „maczał w tym palców”. Nie uważam też, aby pracownicy DSS byli niekumaci, czy niekompetentni – jak ich nazwałeś. Znam pracę w ministerstwie ze swojego 18-letniego w nim służby i pracy, jak również kolejnych lat uczestniczenia w rokowaniach nad zmianą PUZP. Wiem, jak się to wcześniej odbywało i jak to ma miejsce obecnie.
    W przeszłości nie było żadnych problemów aby organizacje związkowe otrzymały niezbędne dla nich informacje. Przewodniczący Związku odwiedzając ministerstwo mógł swobodnie wymieniać poglądy i informacje dotyczące pracowników wojska z pracownikami komórek organizacyjnych odpowiedzialnych za tę problematykę. Dzisiaj tego nie ma. Dzisiaj w kontaktach z ministerstwem jest „wąskie gardło”, przez które w zasadzie nic nie przechodzi. Po spotkaniu w dniu 28 września wiem, że nic nie przechodzi, bo tak naprawdę nic, co chcielibyśmy i powinniśmy otrzymać – w tym departamencie na tę chwilę nie ma!
    Chcąc wystawiać opinię o pracownikach, trzeba wziąć pod uwagę to, co z tym departamentem i jego obsadą działo się w ostatnich latach. A działo się wiele i my – działacze organizacji związkowych wiemy o tym najlepiej! Przypomnę więc, że w tym stuleciu, w latach 2000–2008 problematyka pracownicza pozostawała w zakresie działania DKadr a do DSS przeszła dopiero od 2009 r., w wyniku decyzji Ministra Obrony Narodowej. Skutki finansowe wprowadzania projektów zmian do PUZP opracowywał wówczas mój przyjaciel i dawny współpracownik kryjący się pod inicjałami wykonawcy pisma (TP-846-175), jak np. w załączniku do pisma Nr 3859/DSS z dnia 7 grudnia 2009 r.
    To pismo dotyczy skutków finansowych objęcia pracowników dowództw RSZ postanowieniami PUZP (wcześniej opłacanych jako pracowników państwowych niemianowanych) i zostało przesłane do wszystkich trzech organizacji związkowych, które wówczas były Stronami PUZP. Dla takich działań nie trzeba było podpisywać żadnych dodatkowych porozumień!
    Niestety, po zmianach dokonanych w PUZP w 2011 r. mój Przyjaciel odszedł na emeryturę i tak naprawdę nikt w DSS nie przejął po Nim pałeczki, tj. problematyki liczenia skutków. Nikt tego zresztą nie musiał robić, bo po 2011 r. nie było takiej potrzeby. Od 2011 r. nie wypracowano żadnej zmiany tabeli poza tą – uzgodnioną ze ZZ za czasów Pełnomocnika MON Pana płk. Leszka Kwiateckiego, która weszła w życie od 1 stycznia 2018 r.
    Jednocześnie trzeba wskazać, że przy wprowadzaniu tej tabeli nie trzeba było liczyć skutków finansowych, gdyż każda ze Stron PUZP była przekonana, iż jej wejście w życie jest ze wszech miar zasadna dla prawidłowego wprowadzenia podwyżki w roku 2018!
    Można zatem wskazać, że skutków finansowych w zakresie zmian w załączniku Nr 2 do PUZP nie obliczano od 2011 r. aż do tego roku. Tak, od 12 lat! Czy można się więc dziwić, że są w tej kwestii są obecnie problemy? Przecież obecny personel DSS nigdy tego nie dokonywał, zatem nie mają żadnej praktyki.
    Przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele ale za najważniejsze uważam brak doświadczenia obecnych pracowników w opracowywaniu tych analiz, jak również brak bazy danych, na podstawie których można by takich analiz dokonywać.

    Tym samym uważam, że w tym zakresie powstała w DSS luka kompetencyjna. Wynika ona z podejmowanych radykalnych zmian w strukturach i obsadzie komórek odpowiedzialnych za PUZP jakie miały miejsce w roku 2016, jak i w 2018. Dokonano ich w taki sposób, że obecnie nie ma tam nawet podstawowej statystyki płacowej dotyczącej pracowników wojska opłacanych na podstawie PUZP.

    Nie oznacza to, że osoby tam zatrudnione nie robią tego, co robić powinny. One wykonują to, co mają nakazane przez kierownictwo tego departamentu i to jest ich powinnością. Dlatego też prowadzi się w departamencie ewidencję tożsamą do tej, jaką prowadzą sekcje rachuby płac w jednostkach wojskowych i odbywa się to zapewne na podstawie przesyłanych do DSS planów zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń. Zawsze się zastanawiałem co się dzieje w ministerstwie z tymi planami, czy ich aktualizacjami. Teraz już wiem.
    Rysiu, gdybyś podał w DSS NIS swojego stanowiska, jestem przekonany, że uzyskałbyś tam aktualną informację o swoim wynagrodzeniu.

    Nie można więc mówić, że ci pracownicy są niekompetentni, czy niekumani. Oni wykonują swoją pracę najlepiej, jak to tylko potrafią. Wykonują może nawet trudniejszą pracę niż pracownicza statystyka płacowa a na pewno bardziej żmudną!

    Sprawy nie ułatwia również program PROSTA C, w oparciu o który dokonywany jest obrachunek pracowniczych wynagrodzeń, gdyż nie zawiera modułu sprawozdawczego.
    Dla porównania, bliźniaczy program PROSTA K dotyczący obliczania uposażeń żołnierzy daje możliwość uzyskania wszelkich informacji, w tym również sprawozdawczych. Na podstawie tych informacji można opracowywać warianty podwyżek dla żołnierzy, jak również podejmowane są przez Kierownictwo MON decyzje o wprowadzaniu różnych dodatków i należności dla żołnierzy zawodowych! W przypadku cywilnych pracowników wojska Kierownictwo MON takiej możliwości nie ma!
    Oba te programy zostały opracowane na początku lat dziewięćdziesiątych przez dwóch młodych wówczas podporuczników po WAT. Niestety, o ile w przypadku żołnierzy autor programu – obecnie już emeryt wojskowy w dalszym ciągu dba o jego sprawne funkcjonowanie, program PROSTA C nie miał takiego szczęścia. Tak, jak pracownicy wojska są „ubogimi krewnymi” żołnierzy zawodowych, tak PROSTA C jest traktowany jako zło konieczne. W niektórych zakładach pracy podobno zatrudniani są nawet informatycy, którzy mają ten program utrzymywać w sprawności.
    Jednocześnie nie sposób nie wskazać, że ministrowi Skurkiewiczowi nie przeszkadza fakt, iż pracownikiem cywilnym wojska dbającym o sprawność programu PROSTA K jest osoba pobierająca jednocześnie świadczenie emerytalne z budżetu MON. Pan minister – w trakcie posiedzenia Sejmowej KOBN w dniu 27 października 2022 r. – wskazywał, że wzrost płac pracowników należy rozpatrywać przez pryzmat tego, że ok. 20 tys. pracowników pobiera jednocześnie świadczenia z wojskowego systemu emerytalnego. Oczywiście jest to tylko prawda znana wyłącznie Panu Ministrowi i – według naszej wiedzy – jest ona bardzo daleka od rzeczywistości. W tej sprawie wystąpiliśmy do Pełnomocnika MON w dniu 30 marca 2023 r. i do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia co do treści wypowiedzi Ministra w trakcie tego posiedzenia.

    Faktem jest, że dotychczas DSS nie był w stanie wyciągnąć informacji, które mogłyby przyczynić się do ustalenia skutków finansowych przedstawionej przez Stronę związkową propozycji tabel stawek wynagrodzenia zasadniczego.
    Po spotkaniu w dniu 28 września 2023 r. Strona resortowa już wie jakie są oczekiwania z naszej strony i zapewne te informacje otrzymamy w trakcie kolejnego spotkania, które nastąpi w dniu 4 października 2023 r. Jak nas poinformowano, w ministerstwie posiadają informacje z ponad 45000 rekordów z list płac… zatem nie powinno być problemów z wyciągnięciem tych informacji.

    I na koniec jeszcze dwie takie sytuacje.
    Pierwsza dotyczy DB. Wywołałeś Rysiu w swojej wypowiedzi DB, więc przedstawię Ci sytuację, która miała miejsce w trakcie jednego z pierwszych spotkań Strony związkowej z Pełnomocnikiem Drobnym w 2018, czy 2019 r. Otóż w trakcie tego spotkania zadałem pytanie skierowane do przedstawiciela DB, gdyż dotyczyło to tego departamentu. Gdy uczestniczący w tym spotkaniu płk z DB zaczął udzielać odpowiedzi – dyrektor Drobny mu tego zabronił wskazując, iż nie udzielił mu głosu.
    Właśnie dla takich sytuacji nie chcieliśmy uczestniczyć w pracach tego resortowego zespołu tym bardziej, że w zespole tym uczestniczą osoby zajmujące znacznie niższe stanowiska niż ten płk z DB, który brał udział w tamtym spotkaniu z dyrektorem Drobnym.
    Drugą jest ta, która zaistniała w trakcie ostatniego spotkania w dniu 28 września. W pewnym momencie dyrektor Drobny chciał coś nam przekazać, co nie miało wyjść poza uczestników tego spotkania. Słysząc to, poinformowałem dyrektora, że na czas jego wypowiedzi opuszczę pomieszczenie, żebym tego nie słyszał. Ostatecznie Pełnomocnik MON zapewne zrezygnował z przekazania nam tej wiedzy, gdyż w dalszej części wypowiedzi nie powiedział nic, co nie mogło by wyjść poza krąg uczestników spotkania.
    Dlaczego tak się zachowałem? Dlatego, że posiadając tę wiedzę, którą bym pozyskał od Pełnomocnika MON nie mógłbym przekazać nawet swoim działaczom w organizacjach, nie mówiąc już o członkach Zarządu Krajowego, natomiast ta wiedza byłaby znana trzem specjalistkom DSS, które w tym spotkaniu uczestniczyły. Taka sytuacja była dla nie do wyobrażenia!
    To tyle. I widzę, że znowu się trochę nazbierało. No nic, lepiej powiedzieć więcej niż czegoś nie dopowiedzieć… Pozdrawiam Cię.

    PS. W innym poście napisałeś o mojej obszernej wypowiedzi na FB TARCZY. Otóż muszę Cię poinformować, że ta wypowiedź najpierw została zamieszczona przeze mnie tutaj – na forum TARCZY – w odpowiedzi do @Antoniego w dniu 24 września 2023 r. o 15.08 pod aktualnością: PROTEST PRACOWNIKÓW SFERY PUBLICZNEJ a dopiero potem przeniesiona została na FB TARCZY. Możesz to sprawdzić.

  • jan pisze:

    oni rozumieją tylko argument siły, a nie siłę argumentów.
    To zrozumieli górnicy i rolnicy. Zobaczcie, jak oni do nich podchodzą – bo się boją.
    I tak trzeba – jak chcemy coś osiągnąć.
    Trzeba rozmawiać, jak z prostakami a nie jak z kulturalnymi ludźmi.
    Tylko taka metoda do nich dociera. pozdr.

  • Max pisze:

    Antoni czy to TY??

    Tak Cię chwaliłem za wyważone wypowiedzi, podziwiając Twój wręcz nieziemski dystans do omawianych problemów a tu coś takiego….

    A tylko poczytaj…
    Ja w przeciwieństwie do Ciebie i wielu innych zaskoczony nie jestem. To wszystko musiało się skończyć niczym i tak się zakończy. Jeżeli los sprawi, że po wyborach istotnych zmian w resorcie nie będzie, to może gdzieś w lutym-marcu wejdą jakieś zmiany do PUZP a jeżeli zmiany personalne i to duże będą – to zaczniemy od początku, nie wiadomo kiedy i nie wiadomo kiedy skończymy.
    Obecnie wszyscy się kurczowo stołków trzymają albo rozglądają się za jakaś kolejną robotą i nie mają zamiaru się nami zajmować. Pewne jest, że tak czy inaczej żadnej stabilizacji politycznej przekładającej się na to, kto rządził będzie – nie będzie. Możemy mieć więc co parę miesięcy innych decydentów, którzy to wszystko, co robili ich poprzednicy wywalą do kosza. Wówczas nikt nie będzie ani chciał, ani miał ochotę z nami rozmawiać a wszystko będzie się rozstrzygało w „kryterium ulicznym”, jeżeli ludzi totalnie nie zastraszą.
    Teraz więc jest – już pisząc kolokwialnie – „po zawodach”.
    Może także wyraźniej widać, dlaczego ja z takim uporem namawiałem do jedności działania i przyśpieszenia. No cóż, jesteśmy nadal na etapie „spotkań roboczych” i na tym zapewne poprzestaniemy…..

  • ZARZĄD pisze:

    Napisałeś cyt.: „…innych decydentów, którzy to wszystko, co robili ich poprzednicy wywalą do kosza.”
    Na chwilę obecną mamy taką sytuację, że „to, co zrobili poprzednicy” jest zbiorem pustym.
    Na stole jest wyłącznie wspólna propozycja tabeli stawek przedstawiona przez Stronę związkową. Propozycji resortowej nie ma, gdyż została opracowana na błędnym założeniu, że propozycja Strony związkowej powoduje skutki finansowe.
    Zatem nie ma żadnych obaw, że zostanie to „nic” wywalone do kosza.

  • Antoni pisze:

    Maxie, to ja.

    Źle mnie zrozumiałeś. Zakląłem szpetnie na brak profesjonalizmu 🙂 strony ministerialnej. Są dwa wyjaśnienia – albo to nieudolność i niewiedza albo celowe oszustwo. Nie wiem, co gorsze.

    c.b.d.o.

    W tym przypadku nie podzielam wątpliwości, o których piszesz.
    Uważam, że ktoś to musiał pokazać.
    Chciałem, żeby ZZ mówiły jednym głosem, już wiem, że to niemożliwe i rozumiem dlaczego. Nie obwiniam o to nikogo i w ogóle nie w tym rzecz.

    Klasyczny dobry i zły policjant + ruch społeczny, to według mnie nie jest złe rozwiązanie. Nawet jeśli dla drugiej strony jest oczywiste.

  • Max pisze:

    Witaj. Serdeczne dzięki za te wszystkie informacje ale obrona pracowników DSS, czy DB zupełnie nie była potrzebna, gdyż ja w tej mojej wypowiedzi ich przecież broniłem. Kto ze zrozumieniem się z nią zapozna, ten to pojmie. Wychodzi na to, że należy jednak pisać krótko i treściwie, gdyż dłuższe wywody mogą odnieść skutek odmienny od oczekiwanego.
    Ja wiem, co Pan Dyrektor prawdopodobnie chciał Wam powiedzieć uważając, że ta Wasza naiwność idzie zbyt daleko. Wprawdzie nie siedzę w jego głowie ale spróbuję to powiedzieć, czego on nie powiedział. Wiesz, że mam w spadku po mojej babci – wróżce z cygańskiego taboru tą moja kryształowa kulę, która odgaduje to, co nie nazwane lub to, co się wydarzy. A więc Pan Dyrektor mógł Wam powiedzieć np. tak: Słuchajcie chłopy… nie tnijcie wariata, bo wiecie tak samo dobrze jak i ja, że wynagrodzenia pracowników w roku bieżącym ani o złotówkę nie mogą wyjść poza wskaźnik budżetowy oraz tą premię motywacyjną. To się już dokonało i żadnego pola do manewru nie ma. Co więc z tego, że być może jakaś kasa jeszcze jest?? Może z niej coś jeszcze pod koniec roku kapnie a może np. na 11 listopada – jeszcze się zastanowimy – i to wszystko.
    To prawdopodobnie tyle, że innymi słowami chciał Wam powiedzieć abyście w końcu zrozumieli, o co chodzi. A chodzi o to, że jeżeli dojdzie u nas do podwyżki choćby minimalnej, to rozpęta się burza w całej budżetówce, gdyż inni także wyciągają rękę po kasę. To przecież system naczyń połączonych. Słyszałeś o tym, że komuś dodali do wynagrodzeń, zwiększając je o wskaźnik zawarty w UB?? Ja nie…
    Piszesz, że mają szczegółowe dane, włącznie z Rb-70. Przecież więc nawet z ich porównania po kolejnych podwyżkach w ostatnich latach wynikają następstwa tych podwyżek.
    Jest więc problem aby obliczyć skutki?? W moim przekonaniu żaden.
    Pomijając wszystko, nie w tym przecież problem a w tym, co Wam Pan Dyrektor chciał w końcu powiedzieć a co ja za niego patrząc w tą moją kulę powiedziałem.
    Teraz, jak już wszystko wiemy, to powinniśmy zmienić spojrzenie na problem.
    Sęk w tym, że jesteśmy już w tzw. niedoczasie i prawdopodobnie wiele będzie zależało od zdarzeń, na które większego wpływu mieć nie będziemy.

    Za Twoje informacje bardzo dziękuję, zwłaszcza w imieniu tych wszystkich, którzy chcą się jakichś konkretów dowiedzieć. Wiem jednak, że ani Twoja, ani moja wypowiedź ich nie zadowoli, gdyż oni pytają jak jedna z koleżanek na stronie NSZZ PW: „A jak się to przełoży na moje konto w banku??”

  • ZARZĄD pisze:

    Sprawnie ominąłeś to, o czym nie chciałeś pisać i zdaję sobie z tego sprawę, bo mnie też o tym było ciężko pisać.
    Uważam, że od 1989 r. obszar wynagradzania cywilnych pracowników wojska nigdy nie był w tak złym stanie, jakim jest obecnie…
    Zarówno w zakresie postanowień PUZP i faktycznej realizacji tego Układu, jak również w obszarze gospodarowania środkami na wynagrodzenia.

    Jestem winien czytającym to forum wyjaśnienia dotyczącego naliczania skutków na poziomie 20% z tytułu dodatku stażowego.
    Nie jest bowiem tak, że nie wiemy o co chodzi w tej kwestii.
    Przecież tworząc swego czasu (chyba w 2012 r.) systemowe rozwiązanie w zakresie wynagradzania członków korpusu służby cywilnej zatrudnionych w TOAW – sam wprowadzałem zasadę, żeby pracodawcy – WSzW i WKU – otrzymywali na dodatek stażowy środki w pełnej wysokości na każdego pracownika (20%), niezależnie od tego, jaka była faktyczna wysługa tych pracowników. To samo dotyczyło środków na dodatek zadaniowy.
    Wynikało to jednak z faktu z przyjętego wówczas klucza kształtowania środków na wynagrodzenia w TOAW, który był dla każdego pracodawcy oparty o wartość mnożnika wyliczonego ze struktury stanowisk.
    Rozwiązanie to dotyczyło ok. 2 tysięcy stanowisk i zostało wprowadzone w życie po wcześniejszej akceptacji przez Ministra Obrony Narodowej.
    Z tego, co wiem – dobrze się to przez lata sprawdzało. Do czasu, gdy – za czasów dobrej zmiany – zaczęto przy nim grzebać, podejmować decyzje pozasystemowe a w końcu wycinać pracodawcom z etatu pojedyncze stanowiska, by ostatecznie ustawą te jednostki zlikwidować.
    Z posiadanych informacji wiemy, że analogiczne rozwiązanie z naliczaniem środków na wysługę zastosował IWsp. SZ również w odniesieniu do pracowników wojskowych pracowni psychologicznych. Te pracownie też zostały ostatecznie zlikwidowane jako odrębne jednostki.

    Nasze wątpliwości do przedstawionych skutków dotyczą tego, że tymi środkami obciążono naszą – Strony związkowej propozycję tabeli!
    Pełen koszt finansowania obu tych dodatków został wliczony w skutki finansowe naszej tabeli.
    Wynika to z faktu, iż obecnie pracodawcy nie mają przydzielanych funduszy wynagrodzeń w obszarze dodatku stażowego i jego zwiększenia na maksymalnym poziomie, tj. odpowiednio 20% i 325 zł na każdego pracownika ron.

    Organizacje związkowe opiniują plany zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń, jak również ich zmiany i w tych dokumentach nie dostrzegamy takich rozwiązań, które przedstawiano nam w DSS.

  • Max pisze:

    Pięknie piszesz, jak zawsze zresztą i ja z przyjemnością czytam a i z niecierpliwością czekam na te Twoje wypowiedzi, jakże różne od wypowiedzi wielu innych. Świadczą o tym, jak wielki błąd popełnia resort traktując pracowników Twojego pokroju wręcz z lekceważeniem. Jeżeli tacy, jak Ty odejdą, to kto tu pozostanie??
    Zrozum jednak, że tam, w tej resortowej centrali siedzą głęboko wykształceni profesjonaliści i tak jak już tu pisał Marek oni mają dane i jestem przekonany, że myśleć potrafią.
    Zrobili tak aby wyszło, że kasy brakuje i to wszystko.
    Wykazywanie, że jest inaczej nie zmieni niczego, bo woli podniesienia naszych wynagrodzeń, chociaż o złotówkę nie ma. Zaryzykuję może nieuprawnione i wręcz karkołomne twierdzenie. Osobiście uważam, że wiesz kiedy pójdą nam na rękę?? Wówczas, gdy się okaże, że batalię o władzę przegrali.
    Wówczas może pozostawią następcom ”minę” w postaci wydatnego podniesienia naszych wynagrodzeń i to tyle.
    O jednym jednak byłbym zapomniał. – My się tu możemy zapisać do bólu. Pracuje jednak z takimi, którzy tego nie przeczytają a świat i to co się wokół nich dzieje pojmują za pomocą gotowców typu:
    – To byli zawodowi są wszystkiemu winni, bo przez nich te niskie zarobki.
    – Związki włażą w d….ę pracodawcom i z tego korzystają – to jedna sitwa, która uczciwych i pracowitych okrada.
    – Te negocjacje to mydlenie oczu a i tak MON da, co ma dać i po sprawie.
    – Płacenie składek to wyrzucanie kasy w błoto….
    – Efekty ujrzymy na kontach – po co cokolwiek czytać i wiedzieć – czasu szkoda…
    Ci, co tą rzeczywistość co dnia filtrują przez takie ”wytrychy” ani tu nie piszą, ani nie zaglądają chyba jedynie po to aby sobie ”powietrze” spuścić, jak tu jeden z grubym złotym łańcuchem na szyi płaczący, że mu mało płacą.
    My tu – sam nie wiem dlaczego – i tak mamy spokój ale to, co wypisywane jest na stronie FB NSZZ PW to – według mnie – istny horror.
    Może ja już nie zaskakuję ale wielu z tych wypowiedzi po prostu nie rozumiem.
    Po co to piszę?
    Po to, że do ludzi należy docierać może w zupełnie inny sposób. Zwłaszcza do tych, którzy wywody, argumenty czy dyskusje mają gdzieś. Domagają się i konkretów, i efektów, i trudno się im dziwić.…Serdecznie pozdrawiam i cieszę się, że tu jesteś.

  • Zarząd pisze:

    Przedstawiając te informacje o tym niby dialogu a w rzeczywistości trwaniu w jednym miejscu, aby tej związkowej propozycji nie przyjąć – nie można nie wspomnieć o zapisach zawartych w PUZP a mianowicie o art. 69.
    Z jego treści wynika, że: „założenia i projekty aktów prawnych albo decyzji, dotyczących warunków pracy i płacy, spraw socjalnych oraz ochrony zdrowia pracowników objętych Układem są opiniowane przez związki zawodowe reprezentujące tych pracowników”.
    Skoro Pełnomocnik MON jest teraz taki chętny i otwarty na dialog, niech wskaże dlaczego organizacje związkowe nie opiniowały decyzji Ministra Obrony Narodowej Nr 166/MON z tego roku?
    Dlaczego środki na wynagrodzenia pracowników wojska mają finansować przystąpienie do służby terytorialnej?
    A może nie wiedział, że ta decyzja Nr 166/DSS powoduje skutki finansowe?!
    Może nie wiedział, bo tych skutków nie ustalano… 🙁
    A skoro te skutki jednak zostały oszacowane, to w środę zapytamy się na jaką kwotę? Jaka to wielkość?!

    Pełnomocnik MON opracowując tę decyzję doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co uzyska w odpowiedzi od zz, gdy tylko skieruje do nich projekt tej decyzji… stąd zapewne wypracował tę decyzję samotnie w zaciszu swojego gabinetu przy Niepodległości.

    Jeżeli tak było, to nieuprawnione jest obecne wskazywanie, że nie ma środków podwyższenie najniższego wynagrodzenia w PUZP do poziomu np. 3000 zł, nie mówiąc już o kwocie 1800 zł!

  • Jasiu pisze:

    Cały czas im tłumaczę. Nie wiem na co my czekamy.
    Tylko siłowe rozwiązania są skuteczne z tymi tzw. „reformatorami w MON”.
    Oni już przegrali i oni o tym wiedzą. Oficjalnie dowiedzą się za 13 dni, przy urnach wyborczych.
    Przyjdą następcy i powiedzą im tak samo, jak oni powiedzieli do Dyr. DSS p. Leszka K.

  • Doda pisze:

    WITAM .wróci Tusk i Siemoniak i kupi Ci tablice A POTEM powie jak niema to niema tylko PiS daje nadzieję. Zegnam

  • Max pisze:

    Mareczku – poza sporem przecież jest, że te pieniądze są i zupełnie nie o to chodzi.
    Chodzi o to, że te pieniądze mogą dotrzeć do pracowników niejako bocznym kanałem – takim, jak jednorazowe zwiększone premie czy nagrody. Dlatego należy drążyć to, co zaczęliście – słusznie – a co sprowadza się do dwóch wypłat po 1000 zł w miesiącach listopad i grudzień. W listopadzie z okazji Narodowego Święta Niepodległości i w grudniu – jako wypłaty niejako socjalnej umożliwiającej pracownikom i ich rodzinom zorganizowanie godziwych świąt, gdyż sobie całoroczną pracą na to zasłużyli. Tą sprawę – przez Was i z Waszej inicjatywy rozpoczętą, przy akceptacji pozostałych zz możecie z resortem załatwić i tą drogą wydane pieniądze nie będą podwyżką wynagrodzeń. Stworzy to także przychylny klimat dalszych rozmów i chociaż częściowo złagodzi społeczne napięcia rzutujące na realizacje zadań. Bo pracownicy nie pytają, co to za pieniądze a cieszą się z każdego dodatkowego grosza.
    I jeżeli coś im wpłynie na konta – będą wiedzieli, że ich walka i wstawiennictwo zz na coś się przydają.
    Uważam, że do środy krótkie a dosadne i właściwie umotywowane pismo w tej sprawie do Ministra za pośrednictwem Dyrektora DSS podpisane przez wszystkich możecie złożyć a nawet uzyskać niejako z marszu stosowną akceptację. Ludzie muszą mieć jakąś jaśniejszą perspektywę i nadzieję. Powinno na tym nawet bardziej zależeć decydentom w resorcie niż przedstawicielom strony społecznej, zwłaszcza teraz….

  • Max pisze:

    Janie a raczej Jasiu, bo mamy tu także Jana – a jednak tak, jak i cały Wasz Związek na wskroś przesiąknąłeś polityką. Gdzie zaprowadziła ona Solidarność już wszyscy wiemy. Nie powielaj popełnionych błędów, bo i sobie, i nam wszystkim zrobisz złą robotę.

  • Max pisze:

    Doda – to miejsce nie powinno i nie może stać się płaszczyzną politycznych sporów.
    Wystarczy, że ta polityka podzieliła już i tak dramatycznie polskie rodziny. Apeluję abyśmy nie dali się zwariować a Administratora proszę o bezwzględne usuwanie wypowiedzi o politycznym wydźwięku. Tu nie miejsce na polityczną propagandę, bez względu skąd ona pochodzi i kogo dotyczy.
    Chcecie ideologii?? – niech wystarczy społeczna nauka Kościoła.

    Niejako przy okazji.. Jeżeli to wszystko w kwestii naszych praw i interesów będzie się nadal tak guzdrało – weźcie pod uwagę wystosowanie prośby do ekscelencji Biskupa Polowego, pod którego opieką są wierzący pracownicy wojska-katolicy o pomoc w negocjacjach ze stroną resortową.

  • Piotr pisze:

    Pracownicy Orlen po 6000 premii bożonarodzeniowej we wrześniu ha ha

  • Eustachy pisze:

    Dzień dobry, wczoraj była środa.
    Czy odbyło się planowane spotkanie i jeżeli tak, to co ustalono?

  • Max pisze:

    Dobrze, że to poruszyłeś. Oni tą kasę otrzymają w grudniu przed świętami.
    Wzrosła ona jednak z 1500 zł w ubiegłych latach do 6000 zł w roku wyborczym a termin ogłoszenia kwoty rzekomo został uzgodniony ze zz. Orlen to spółka państwowa i można.
    W budżetowce, w tym w MON – nie można…
    Może rzeczywiście lepiej sprzedawać frytki czy tankować paliwo na Orlenie, jak odpowiadać za środki bojowe czy przy nich pracować.

  • ZARZĄD pisze:

    Już nie tylko pracownicy Orlenu mają zagwarantowane wypłaty.
    Ostatnio nadeszła informacja od związków zawodowych działających w sądach.
    Minister Ziobro uruchomił dla pracowników sądów kwotę 4000 zł przeciętnie na jedno stanowisko.
    Wypłata dla pracownika ma być nie niższa niż 3000 zł, przy spełnieniu określonych warunków.
    Czy również u nas będą wypłaty?
    MILITARIA i TARCZA w piśmie złożonym w ministerstwie w dniu 25 września wskazywały na możliwość dokonania dwóch wypłat po 1000 zł w listopadzie i grudniu.
    Podczas wczorajszego spotkania, przedstawicielka NSZZ PW zadała pytanie Pełnomocnikowi MON w kwestii tych wypłat wskazując, że na spotkaniu ze zz informował o nich min. Skurkiewicz.
    Pełnomocnik MON nie powiedział nie, ale też nie potwierdził zamiaru dokonania tych wypłat.
    Być może trwają jeszcze obliczenia….

  • Grzegorz pisze:

    Ja bym zamiast tych 1000 zł w listopadzie i grudniu – wolałbym aby ta pula poszła na większe podwyżki.

  • Max pisze:

    Uważasz, że w tych 2 miesiącach daliby Ci po 1000 zł podwyżki?? Bez żartów….
    No tak ale rozmowy się odbyły i jakie ich efekty??
    Przecież ludzie czekają na wyniki tych rozmów. Naprawdę nie ma o czym pisać??
    Na koniec…
    Te premie w listopadzie i grudniu powinny być przez zz wymuszone na resorcie z ukazaniem środków, które jeszcze mają i we wspólnym działaniu wszystkich zz w piśmie do Ministra a nie Dyrektora DSS, który przecież decyzji w tych sprawach nie podejmuje.
    Jest cisza – znaczy nie ma o czym pisać i tak oto to wszystko zmierza do finału, który tu już dawno był przedstawiany. Nie napiszę jednak a nie pisałem?? chociaż mnie nagła krew zalewa i ciśnienie skacze.
    Z dotychczasowego przebiegu i efektów tych ”negocjacji” i ”rokowań” wynika, że racje mieli ci wszyscy, którzy o umiejętnościach i profesjonaliźmie oraz zaangażowaniu władz związkowych wypowiadali się z pesymizmem.
    Najgorsza jest ta CISZA…
    Minęła doba i co?? – pisać nie ma o czym??
    Ludzie czekają….

  • Jasiu pisze:

    Ja też bym wolał np. po 150 zł do zasadniczej, zamiast tych 2 premii po 1000 zł a i MON by jeszcze na tym skorzystał. Bo nie wszyscy przecież mają 20 lat pracy.

  • ZARZĄD pisze:

    Ano, Ryszardzie nie ma o czym pisać.
    To spotkanie, które się odbyło w pełnym składzie Stron PUZP a więc 8 podmiotów, których podpisy są wymagane do jakiejkolwiek zmiany w PUZP – spotkało się w po raz pierwszy w takim składzie aby rozmawiać o PUZP od… 9 stycznia 2018 r., czyli od czasu, gdy Pan Mariusz Błaszczak został Ministrem ON.
    Pomimo, że w dniu 9 stycznia 2018 r. wpłynęło na Klonową pismo podpisane przez 7 organizacji związkowych o potrzebie pilnego spotkania z Ministrem w ciągu tych prawie 6 lat ani Minister, ani upoważniony przez Niego Pełnomocnik MON nie znaleźli czasu aby zacząć rozmowy nad zmianą PUZP.
    A więc spotkaliśmy się po raz pierwszy w pełnym składzie w dniu 4 października i…

    1) Pełnomocnik MON nie uznawał, że jest to spotkanie Stron PUZP i wyraźnie o tym poinformował, że nie traktuje tego spotkania jako spotkania Stron PUZP. Może wynikało to z faktu, że największy Związek nie był reprezentowany przez Przewodniczącego, czy Wiceprzewodniczącego. Tego nie uzasadnił. A może inne kwestie są na rzeczy…

    2) 5 organizacji związkowych, które podobno w dniu 22 września podpisały się pod propozycją resortowej tabeli – nie były w zasadzie zainteresowane zmianą swojego zajętego już stanowiska. Wątpliwości budzi zawarty w ich wypowiedziach wyraz „podpisały”, gdyż w zasadzie nie wiadomo, co tak naprawdę podpisały…
    Nie były również zainteresowane sposobem obliczania skutków finansowych przedstawionych przez resort na przykładach konkretnych stanowisk. W dniu dzisiejszym przesłałem je na ich adresy mailowe. Może znają czas w trakcie weekendu…

    3) Nasze organizacje – TARCZA i MILITARIA – przybyły na spotkanie, gdyż spodziewaliśmy się uzyskać to, o co zabiegaliśmy w dniu 28.09. Fakt, że uczestniczą wszystkie 7 organizacji też uważaliśmy za pozytyw, gdyż w jednym miejscu i czasie MON przedstawiłby informacje o faktycznych skutkach finansowych tej naszej propozycji tabel 6 zz. Pierwotnie – według ustaleń ze spotkania w dniu 28 września – miało to być spotkanie tylko naszych dwóch dwóch organizacji w tym temacie, w międzyczasie Pełnomocnik MON zmienił je na spotkanie ogółu. Niestety, nic nie zostało udokumentowane…

    Większa liczebność zz, jak również przedstawicieli ministerstwa miała zapewne na celu wpłynąć na nasze dwie organizacje związkowe abyśmy tę propozycję resortowej tabeli również poparli. Można nawet wskazać, ze część organizacji z tych 5 zz nie była nawet zainteresowana uzyskaniem tych informacji, gdyż wskazywali, że nie po to podejmowali decyzję w dniu 22 września, żeby ją teraz zmieniać.

    Ostatecznie doszło do consensusu, w wyniku którego MON ma przedstawić obliczenia skutków finansowych w taki sam sposób, jak liczył to do swojej propozycji, czyli w ślad za podwyższeniem WZ odpowiednio zmniejszane są wartości premii.
    Na pytanie ze strony 5 zz ile to może zająć czasu – padła odpowiedź, że ok. 5 – 7 dni.
    Tak, dni – nie tygodni!
    Czyli jak spotykaliśmy się z dyr. Drobnym w dniu 19 września i o tym mówiliśmy, to na 28 września mogło to już być przygotowane…
    Czyli jak spotykaliśmy się z dyr. Drobnym w dniu 28 września i o tym mówiliśmy, to na 04 października mogło to już być przygotowane…
    Te obliczenia mogły więc już być dokonane co najmniej 3 razy od 15 września, gdyby któryś z tamtych 5 zz zgłosił swoje zastrzeżenia do prezentacji.
    Zastanawiam się również – dlaczego na obliczenie skutków finansowych trzeba było czekać od 21 lipca do 15 września 2023 r., czyli ponad 7 tygodni!!!!

    Tak, czy inaczej – w zasadzie w trakcie tego spotkania nic się nie wydarzyło, by pisać odrębną aktualność na naszej stronie.

  • Grzegorz pisze:

    Chodziło mi Ryszard o to by podwyżki były z tych mln zł przeznaczone na wyższe podwyżki w 2024 roku. Fakt, nie dopisałem tego. Dlatego źle mnie odebrałeś. Z tej kasy każdy te min. 165 zł zł brutto miałby więcej do pensji… nie, nie liczyłem tego dokładnie.
    Niewiele, ale zawsze.

  • ZARZĄD pisze:

    W trakcie spotkania z Pełnomocnikiem MON w dniu 25 września podniosłem kwestię, że 500 zł podwyższenia najniższego wynagrodzenia to koszt znacznie niższy niż te 43 mln zł uruchomione na 15 sierpnia.
    Wówczas Pełnomocnik mnie poinformował: ale Panie Przewodniczący to będą skutki finansowe! Wie pan, co to są skutki finansowe?

    Niewiarygodne, zaskoczył mnie – wiedział, co to skutki przechodzące… 🙂

  • Jasiu pisze:

    A nie mówiłem i nie pisałem, że te 5 związków to amatorzy lub prościej – to długopisy MON.
    Dlatego zrezygnowaliśmy ze współpracy z KS PC MON NSZZ „Solidarność”.
    I teraz moja organizacja jest dopiero naprawdę niezależna i samorządna jako związek zawodowy.
    ŻADEN GOŚĆ Z PGZ, który nie ma pojęcia o przepisach w PUZP czy sprawach finansowych – nie będzie mnie reprezentował.

  • Grzegorz pisze:

    Ale napisałem. Masakra hehe.
    Oj każdy wie o co kaman. Nawet Drobny. Szok.

  • Max pisze:

    Nie chodzi Marek o odrębną aktualność a o to, co jest treścią tej obecnej a jej tematem – jak wszystkim wiadomo – są podejmowane działania w sprawie zmian w PUZP.
    Bardzo dobrze, że w końcu to wszystko napisałeś.
    Każdy już teraz wie, co i jak….

  • Max pisze:

    W moim przekonaniu ani grama ponad to, co będzie w UB nie otrzymamy, podobnie zresztą jak w tym, czy w ubiegłym roku. Nie jest więc tak, że jak coś w tym zaoszczędzimy, to będziemy na podwyżkę płac mogli przeznaczyć to w roku ubiegłym, niejako dodatkowo.
    Coś takiego kiedyś było ale się skończyło.
    Najlepiej będzie, jak się po prostu wyciszymy i spokojnie poczekamy na bieg zdarzeń, na które będziemy mieli wpływ ograniczony do stosownego „X”

  • Max pisze:

    Zaskoczył Cię – a Ty co na to??
    Należało odpowiedzieć: ależ Panie Dyrektorze – my o tym doskonale wiemy, po to jednak będą w roku przyszłym dodatkowe środki, które i ten wydatek, i dodatkowe podwyżki dla pracowników pokryją. Wszystko mieści się przecież w obecnych i przyszlych mozliwosciach finansowych resortu.

  • Alina pisze:

    To będę wulgarna.
    Mogę? Zostaliśmy z palcem w dupie, czyli brutalnie wy….i.
    Na damski kij były protesty!
    Gdzieś czytałam, ktoś napisał, że DSS wraz z doradcami z DB i IWsp SZ przerobią całą tą delegację w pył.
    Za parę dni wybory i pył zostanie rozproszony.
    Pusty stół bez ustaleń.
    I mogłabym już teraz powiedzieć – „Do siego roku”. 🙂 🙂 🙂

  • Grzegorz pisze:

    Dokładnie. Ciekawe, czy poruszał ktoś temat wyższych podwyżek na spotkaniu niż 6.6. Pomijam pisma.

  • Antoni pisze:

    I to jest ten moment.

    Widać, że dwie drogi, które obrały różne ZZ są kanalizowane przez MON w ten sam sposób.
    Szkoda, że obierając różne drogi dojścia do celu, pomiędzy spotkaniami z resortem nie spotykacie się ze sobą. Na równych prawach, bez dogryzania sobie, kopania pod sobą dołków, wypominania przeszłości itp.
    Nie musicie się lubić, powinniście dbać skutecznie o interes pracowników. Łatwiej by było jednym przyznać się do błędów, a drugim odrobinę skorygować kurs by w odpowiednim momencie mówić jednak jednym głosem.

    I to był właśnie ten moment.

  • Eustachy pisze:

    Piękny komentarz na stronie FB NSZZ PW, takim działaniem WASZYM wspólnym (7 ZZ) drogie Panie i Panowie ze wszystkich ZZ jeszcze z 10 lat będziemy czekać na……… cokolwiek.
    Faktem jest, że jako jedyni – Wy i Militaria – nie podpisaliście tabeli, której zapisy nijak się miały do wspólnego 7 ZZ stanowiska. I to na plus, niemniej jednak podpisanie się pod propozycją MON, oczywiście źle skalkulowaną byłaby jednak małym krokiem w dobrą stronę. Zdecydowana większość PW dostałaby aneksy do umów podnoszące ich zasadniczą do wysokości aktualnej minimalnej i BYĆ MOŻE zniknęłaby wolna amerykanka w postaci różnych wysokości premii regulaminowych w jednostkach i instytucjach MON – można by wprowadzić wszędzie np. 10%. Pojawiają się też głosy, że odrobinę wzrosłaby pensja, gdyż wysługa lat liczona jest od zasadniczej, która w niektórych przypadkach wzrosłaby o 600 zł (np. referent grupa X teraz max 3000 a minimalna obecna to 3600).
    Tego nie jestem w stanie zweryfikować, bo być może w chwili obecnej te osoby mają tak wyliczoną premię regulaminową (np. 60% (sic!)), że suma sumarum wyszłoby im tak samo. Niemniej jednak nawet taka, zaproponowana przez MON zmiana NIC nie wnosząca do realnego wzrostu wynagrodzeń byłaby – moim zdaniem – dobrym wstępem do właściwych negocjacji płacowych z wyznaczonym przedstawicielem MON po wyborach.
    Chociaż……… z drugiej strony, nawet jak zostanie obecna tabela a np. w grudniu zapadnie decyzja o wzroście płac o np. 12% to tym, co mają teraz 60% zmieni się na 90% premii REGULAMINOWEJ – i gra muzyka…..:(
    Ciekawe, czyli Ci, którzy są np. na V grupie (jeżeli tacy są – ktoś zna?) i mają pewnie ze 100% regulaminowej, będą mieli 150……. nie wiem czy się śmiać, czy płakać…

    Reasumując, wygląda na to, że jedynym istotnym elementem jest I grupa w tabeli, wynosząca obecnie 1300 (od 5 lat) i trzeba walczyć o jej zwiększenie, chociaż o wysokość inflacji skumulowanej przez te 5 lat (pewnie ze 30%) – propozycja kwoty 1800 jest sensowna.

  • Jasiu pisze:

    Doda, ja jestem związkowcem a nie partyjniakiem.
    Nigdy nie byłem w żadnej partii i już nie będę. Dla mnie i pracowników ron najważniejsze jest godne wynagrodzenie. Godne wynagrodzenie, to nie minimalne wynagrodzenie wraz z premią lub przekroczenie jego poziomu o 40 groszy, jak to zazwyczaj robią Komendanci czy Dowódcy.

  • ZARZĄD pisze:

    Dokładnie tak, jak napisałeś.
    „Wszystko mieści się przecież w obecnych i przyszłych możliwościach finansowych resortu.”
    A one na przyszły rok ostatnio wydatnie wzrosły i nie będę tu wskazywał, iż nastąpiło to również w wyniku wystąpienia organizacji związkowych.
    To tak na marginesie…

  • ZARZĄD pisze:

    A właśnie chodzi o to, że akurat pisma były najważniejsze, szczególnie to pierwsze.
    Bo skoro związki zawodowe napisały, że ok. 50% stanu osobowego pracowników ron będzie w „obszarze płacy minimalnej”, nie mówiąc o tym, że sprawa dotyczy jeszcze spłaszczenia płac – to kierownictwu ministerstwa nie pozostało nic, tylko zaakceptować ten stan rzeczy i potwierdzić do w MF.
    Na efekty nie trzeba było długo czekać…

  • ZARZĄD pisze:

    Czyniliśmy starania o to aby doszło do spotkania Strony związkowej pomiędzy 15 września a 22 września ale przedstawiciele NSZZ Pracowników Wojska nie widzieli takiej potrzeby i argumentowali to faktem, iż… nie podpisaliśmy porozumienia. 🙂

    Myślę, że wówczas rzeczywiście była jeszcze szansa przedstawienia im naszego stanowiska, gdyż my (TARCZA i MILITARIA) byliśmy już po spotkaniu w dniu 19 września i wiedzieliśmy, że do prezentacji resortowej należy podejść z dużą ostrożnością.
    Czy coś by to zmieniło? Wątpię…

  • ZARZĄD pisze:

    Jeżeli dotarłeś Piotrze do tego wpisu, to zapewne również czytałeś w komentarzach moje wpisy odnoszące się do tego tekstu.
    Mogę wskazać, iż uważam, że ten tekst został napisany na wniosek Pełnomocnika MON, który w na zakończenie spotkania zwrócił się do obecnych sugerując, iż dobrze by było aby pracownicy dowiedzieli się, kto doprowadził do zaistniałej sytuacji.
    Nie trzeba było długo czekać.
    Zastanawia mnie tylko, dlaczego ten tekst został podpisany inicjałami Sekretarza Związku…
    Przecież to nie do Niej było kierowane to polecenie.

  • ZARZĄD pisze:

    Wyboldowałem tę część, do której chciałbym się odnieść.
    Podniesienie najniższego wynagrodzenia do 1800 zł kosztuje ok 27 mln zł. Nie stanowi więc to kwoty, która byłaby nie do przeszkodzenia biorąc, pod uwagę faktyczną realizację budżetu w tym roku, czy też uruchomienie środków na dzień 15 sierpnia, czy dofinansowanie z wynagrodzeń dodatku motywacyjnego…

    Wyobraź sobie, że – według stanu na maj 2023 r. – w resorcie były 33 stanowiska zaszeregowane do V kategorii, z których 8 stanowisk nie posiadało maksymalnej stawki WZ. Maksymalna w tej kategorii jest stawka 2460 zł, zatem do minimalnej płacy w kraju taki pracownik musi otrzymywać obecnie więcej niż 1140 zł, co stanowi powyżej 46,3%. Nie idą więc te premie w wielkości, na które wskazujesz, chociaż w niektórych przypadkach przekraczają już 50%.
    Zapytam jednak, czy to problem, aby ten pracownik miał maksymalną stawkę.
    Przecież – zgodnie z pismem dyrektora DSS – premia miała być podwyższana dopiero po osiągnięciu maksymalnego poziomu płacy zasadniczej w maksymalnej kategorii zaszeregowania przewidzianej dla danego stanowiska!
    Dlaczego więc premie są podwyższane pomimo tego, że nie osiągnięty został maksymalny poziom płacy zasadniczej?!

    Kiedyś napisałem na FB, iż trzeba pamiętać zdarzenia, które się wydarzyły w przeszłości.
    Taki zdarzeniem w mojej ocenie jest podpisanie przez 7 zz zmiany tabeli w grudniu 2017 r. i to, co się wydarzyło potem.
    Wówczas była podobna sytuacja do obecnej, wówczas – po podpisaniu – protokołu dodatkowego też mieliśmy przystąpić do opracowywania nowej tabeli… do zrobienia takiej rzeczywistej, na miarę PUZP. Czekamy na to w dalszym ciągu.

    Dzisiaj wszyscy mówią, żeby podpisać tę resortową, która pojawiła się nie wiedzieć skąd. A jaką mamy pewność, że będziemy rozmawiać po jej podpisaniu?
    A przecież w dniu 27 lipca 2023 r., w trakcie pierwszego spotkania minister Skurkiewicz oznajmił, iż tabela wspólna Strona związkowej jest do zaakceptowania. Co się stało, że w kolejnych dniach tygodniach stała się ona nie do zaakceptowania, bo z pewnością nie wynikało to z powodu skutków finansowych, które miałaby ona powodować.
    Skoro przedstawiliśmy propozycję naszej wspólnej tabeli stawek, bo takie było oczekiwanie w MON – to mamy prawo teraz oczekiwać, że otrzymamy skutki finansowe, które zostały obliczone dla jej wprowadzenia w życie. Dotychczas pozyskiwanie takich informacji przez nas – jako Stronę Układu – nie stanowiło nigdy problemu. Dlaczego teraz miałoby się to zmienić?

  • Basia. pisze:

    I już po tabelce w PUZP.
    Dobrze, będziemy mieli teraz 45 a może 60% premii.
    Chociaż liczę na to, że za 7 dni pogonią tych pseudofachowców z MON.

  • ZARZĄD pisze:

    Gdy patrzę na tę resortową tabelę stawek z lewej strony i stwierdzam, że jest ona nawet niższa od tej, którą 4 organizacje związkowe przedstawiły w propozycji do MON w dniu 17 grudnia 2018 r., czyli przed prawie 5 laty.
    Niesamowite, że z MON mogą wychodzić takie propozycje.
    A co gorsze, że mogą one być akceptowane przez niektóre organizacje związkowe.

  • Abc... pisze:

    Nam p. Dyr. DSS kazał napisać sobie protokół ze spotkania na swoje potrzeby. Bo jak sam napisał, to nie wiadomo było co było tematem spotkania, z kim jest konflikt i co z tego wyniknie.
    Mógłbym powiedzieć – Panowie Dyr. DSS – Filipczak i Kwiatecki – wracajcie, bo to co się teraz dzieje w DSS to Kabaret.

  • Max pisze:

    Pojawiają się też głosy, że odrobinę wzrosłaby pensja, gdyż wysługa lat liczona jest od zasadniczej, która w niektórych przypadkach wzrosłaby o 600 zł (np. referent grupa X teraz max 3000 a minimalna obecna to 3600).

    Przepraszam ale ten i inne argumenty w Pana wypowiedzi podane są nieprawdziwe.
    Odsyłam do mojej polemiki z Panią Gosią Świątczak na fb stronie NSZZ PW.

  • Max pisze:

    Czy jest ten moment tego nie wiem…
    Moment niewątpliwie w pewnym momencie przegapiono i już o tym pisałem. Wiadomo było, że resort rozbije w pył te 5 zz, z których NSZZ PW od początku szedł na pełną ugodę z resortem, rezygnując zupełnie ze wspólnych wcześniejszych uzgodnień a pozostałe 4 zz traktowane przez NSZZ PW jako ”przystawki” spolegliwie będą szły i robiły to, co robi ten ”duży”.
    Jeżeli tak, to ich nie można było ani na chwilę zostawić. Wówczas prawdopodobnie byłoby 3/4 a nie 2/5, gdyż z dużym prawdopodobieństwem zarówno Solidarność-80, jak i ZZ Poligrafów przyjęłyby naszą koncepcję, być może ze zmianami. Można było się jednak dogadać ale to przeoczono, czekając na rokowania.
    No i ”rokowania” mamy.
    Powstrzymam się od przypomnienia tego, że z uporem tu ostrzegałem i prosiłem. No i mamy, co mamy.
    Bo tragedią nie jest to, że tej tabeli, która nagle wielu tak pokochało nie będzie.
    Tragedią jest ten rozłam pomiędzy poszczególnymi zz, bo jedni drugim nie mogą zapomnieć wydumanej zdrady.
    Wiem coś o tym i gdy będzie trzeba zarówno tu, jak i na fb stronie NSZZ PW o tym parę słów napiszę.

    Byłem zmuszony tam zaistnieć aby dać świadectwo prawdzie i to się już w dużej mierze udało.
    Tu wstrzymam się od długich wypowiedzi. Co najwyżej postaram się niektóre kwestie wyjaśnić.

  • Max pisze:

    Jeżeli miałaś nadzieję na zmiany tej tabeli w tym roku, to byłaś w błędzie, gdyż żadną miarą zmiany nie weszłyby wcześniej, jak od stycznia przyszłego roku, gdyż takie są procedury z zatwierdzaniem, rejestracją i wejściem w życie protokołów do układów zbiorowych pracy a decyduje o tym nie MON a MP. Dlatego też dobrze się stało, że ten bzdet ośmieszający i resort, i pracowników i ich zz – nie wejdzie w życie i rozpoczną się ponowne prace z tymi lub innymi a świadomość popełnionych błędów sprawi, że być może ich nie powtórzymy.
    Jest dla mnie zupełnie niezrozumiale skąd u wielu – także działaczy przekonanie o wejściu tej tabeli już od listopada??
    To, że ktoś tam miał taką nadzieję i opierano się na słownych obietnicach nie oznacza, że można pominąć całą procedurę związaną z rejestracją i wejściem w życie zmian do układu. Każdy, kto chce wiedzieć – dobrze o tym wie. Chwyt był taki aby mamiąc stronę społeczną szybkim wprowadzeniem tej tabeli, która ani złotówki kosztować nie miała – zmusić zz do zaakceptowania projektu resortu i nie dać im czasu na jego analizę.
    Przez ten czas zyskać spokój społeczny do wyborów, co się właściwie udało, bo ci, co porozumienie podpisali grzecznie stali w postawie zasadniczej, nawet wówczas, gdy w Warszawie odbywał się Marsz Gniewu budżetówki.
    Jeżeli miało być tak, jak nam te 5 zz szykowało – niech będzie, jak jest do nowego roku.
    A wówczas to, że jest tak – stanie się koronnym argumentem do uzgodnień, w oparciu o nowe nakłady na wynagrodzenia i nowe wskaźniki. Także i te dotyczące płacy minimalnej.
    Obojętnie kto by nie decydował naszymi problemami, będzie się musiał zająć. To pewne.
    Jeżeli nie, to my – pracownicy go do tego po prostu zmusimy.

  • Antoni pisze:

    Zaglądając tu i ówdzie łatwo można się przekonać ,jak słaby jest stan wiedzy pracowników o kształtowaniu wynagrodzeń. Nie chodzi mi o szczegóły i niuanse ale podstawową wiedzę.
    Myślę, że to poważne zadanie dla ZZ na spokojniejszy czas.
    Niewiedza powoduje wśród ludzi wiele nerwów i nieporozumień.

  • Iza pisze:

    Pracuję od roku jako cywil w wojsku i obserwując poczynania MON i związków zawodowych nie mogę zrozumieć, co stało na przeszkodzie, że od 2018 roku – czyli przez 5 lat – nie zmieniono tabel wynagrodzenia zasadniczego.
    Tak mała skuteczność zz utwierdza mnie jedynie w przekonaniu, iż nie warto zostać członkiem żadnego z zz w resorcie mon.
    Pan Drobny zapewne otrzymuje wysokie premie w ministerstwie za takie wodzenie za nos zz.

  • Max pisze:

    My o tym doskonale wiemy, stąd pomysł tego forum, które odwiedzono już ponad 1,7 mln razy.
    Osobiście poświęciłem sporo czasu aby różne sprawy i problemy starać się przybliżać tak, jak je znam i rozumiem.
    Z mojego doświadczenia zarówno tu, jak i w konkretnej pracy społecznej z ludźmi wynika jednak, że wielu nie chce czytać a jak nawet to czyni – często nie czyta ze zrozumieniem.
    To nie tyle zaniechania władz zz, co kwestia podejścia do wiedzy bardzo wielu z czytających.
    Naturalna skłonność do wiedzy na temat tego, dlaczego jest, jak jest zastąpiła u wielu mieszanka obiegowych pojęć – nie zawsze prawdziwych. Wejścia tu np. wiążą się głównie z tym aby się dowiedzieć – kasa będzie, czy jej nie będzie. Co się jednak dziwić, kiedy obecnie na fb NSZZ PW działacze tego zz – także ci, którzy decydowali o wsparciu tego skandalicznego projektu resortu – nie potrafią jasno i treściwie wyłożyć nam co zyskujemy, gdy go wdrożymy w życie.

    Przeliczyłem tam moje wynagrodzenie zgodnie z tą nową tabelą i chociaż moja zasadnicza wzrosła o ponad 400 zł a stażowe o prawie 100 zł – to ta moja premia obniżyła się o taką samą wartość i nie zyskałem nawet złotówki.
    Każdy się z tym wyliczeniem – zamieszczonym w odpowiedzi na posty Pani Świątczak – zapoznać może.
    Wychodzi więc na to, że – przy spolegliwości co niektórych – chciano nam po prostu zrobić kuku także i dlatego, że zabrano by nam te argumenty, które teraz mamy walcząc o te nasze wynagrodzenia.

    Śmieszy mnie, gdy ci wszyscy, którzy jeszcze nie tak dawno psioczyli na tą resortową tabelę – nagle bardzo ją pokochali. Napisałem tam także dlaczego i powtarzał tego tu nie będę.
    Jest grupa takich, którym aktualna sytuacja blokuje ciche podwyżki, bo mają już od dawna maxa w wynagrodzeniach.
    Im nie chodzi o stronę lewą a o prawą tej tabeli a ta umożliwiłaby te ich ciche podwyżki, które w zakładach zawsze się były i nikt – poza zainteresowanymi – nawet o tym nie wiedział.

    Tyle, że np. na wyrównywania wynagrodzeń na stanowiskach tożsamych o choćby 10 zł z reguły nie było.
    Oni są rzeczywiście niezadowoleni także i dlatego, że te ich premie sięgają obecnie 60-80% podczas, gdy premie ogromnej większości pracowników X kat zaszeregowania – są obecnie na poziomie ok. 30%

  • Max pisze:

    Sprawa jest prosta z paru powodów:
    1/ Gdy Pani obserwuje aktualnie powstałą sytuację, zapewne dostrzega Pani różne koncepcje walki o to aby było lepiej. Tak się składa, że człowiek, który przez lata był ekonomicznym mózgiem największego zz, czyli NSZZ PW – już w tym związku nie jest i nie pełni funkcji doradcy przewodniczącego. Bez niego ten zz jest jak dziecko we mgle i w dodatku w gęstym lesie, co przecież widać, słychać i czuć.
    Pozostałe 4 zz, to:
    a/ Solidarność a wiadomo z kim ten zz trzyma będąc w polityce umoczony po pachy;
    b/ ZZ Poligrafów, czyli związek pracowników przemysłu poligraficznego, który skupia śladową liczbę pracowników naszego resortu i problemy wojska są dla tego związku marginalne. Trzyma z NSZZ PW ufając, że ten duży zz ma wiedzę i stosowne doświadczenie;
    c/ Solidarność- 80 właściwie – jeżeli chodzi o problemy pracownicze dopiero ”raczkuje”. Mogę jedynie podejrzewać, że zagrano z nim jak kiedyś przed laty działacze NSZZ PW usiłowali zagrać ze mną, gdy reprezentowałem w Układzie Ogólnopolski Pracowniczy ZZ ”Konfederację Pracy” aby wręcz wymusić na mnie zgodę na rozwiązania, które oni akceptowali. Marek świadkiem.
    d/ kolejny zz, to ZZ Sektora Obronnego. Od dawna wiemy, że nie kieruje się interesem pracowników resortu, mając w nim może jedną organizację zakładowa a może nie organizację a jedynie… jednego członka budżetówki, chociaż słuchy mówią, że nie ma już żadnego pracownika wojskowej budżetówki. Tą kwestą powinien zająć się Pełnomocnik MON ale skoro zz jest pro resortowy – działań nie podejmuje. Interesem tego zz jest interes pracowników zakładów przemysłu zbrojeniowego, w których mon składa zamówienia i SPZOZ, gdzie ma najwięcej swoich członków. Tematu nie rozwijam.

    JEST KARYGODNE I Z GRUNTU NIEPOWAŻNE, ŻE TE 5 ZZ ODSTĄPIŁO ZUPEŁNIE OD WSPÓLNYCH MIĘDZYZWIĄZKOWYCH UZGODNIEŃ, NIE KONSULTUJĄC TEGO Z POZOSTAŁYMI DWOMA ZZ, KTÓRE SIĘ TYCH UZGODNIEŃ TRZYMAJĄ, W DODATKU WYKAZUJĄC, ŻE JEST NA NIE KASA.

    2/Jest Pani krótko w resorcie, dlatego być może nie wie Pani o tym, że aby jakakolwiek zmiana układu rodząca skutki finansowe weszła w życie, to minister musi złożyć w Ministerstwie Pracy oświadczenie, że ma na to środki. Oznacza to, że zmian można dokonywać jedynie w granicach istniejących nakładów na wynagrodzenia. Nie jest to więc tak, jak np w fabryce mebli czy traktorów, hucie czy kopalni, gdzie można wystrajkować duże podwyżki, za które nabywcy towarów zapłacą, gdyż wzrosną ich ceny. W dodatku u nas strajkować nie można, o czym wielu zdaje się po prostu nie wiedzieć. Poronionym pomysłem jest też pomysł np masowego brania urlopu na zadanie, gdyż pracodawca – zgodnie z prawem pracy – na coś takiego po prostu się nie zgodzi. Stad też ta skuteczność zz jest u nas mniejsza niż w wielu innych miejscach czy zawodach.

    3/ W tym wszystkim jest ambaras, gdyż tych dwoje nie chce naraz. Tych dwoje to dwie strony układu – kierownictwo resortu i strona związkowa. Proszę przeczytać ostatni komunikat na fb stronie NSZZ PW aby zrozumieć – ile jadu i napastliwości w nim się znajduje. Coś takiego nigdzie się nie zdarza. To po prostu niesłychany skandal, który powinien natychmiast spotkać się ze zdecydowaną reakcją władz tych niewybrednie zaatakowanych zz.
    Domagam się tego, jak również usunięcia tego paszkwilanckiego komunikatu, gdyż zostałem obrażony jako członek zaatakowanego związku. W dodatku okazuje się, że w istocie wykonano zlecenie strony resortowej na ”odstrzał” tych, którzy śmieli się sprzeciwić i mieć inne zdanie. Nie myślałem, że czegoś takiego kiedykolwiek doczekam.

    Jak widać, są przyczyny i powody tego, że tak właśnie jest a Pani życzę aby doczekała Pani satysfakcjonującego wynagrodzenia za pracę.

  • Kaśka pisze:

    Szanowny Panie Prezesie, Ci – co biorą udział w tych spotkaniach – te 5 związków to wstyd, że takie osoby reprezentują nas od wielu lat a wynik ich rozmów widzimy w naszych portfelach.
    Po co pron płacą składki na takich, co są uzależnieni od MON i mają np. siedziby w Warszawie, czy spotykają się z przedstawicielami RON w domach wczasowych…

  • Max pisze:

    Kończąc to moje nawiązanie do Twojego postu, Antoni – napiszę wprost, że tak, jak to ujęto lata temu w znanym czeskim serialu – gdyby głupota umiała fruwać, to niektórzy bujaliby w obłokach jak ta gołębica.
    Dlaczego tak jest?
    Bo ludziom się uczyć nie chce. Zamiast tego hołdują zasadzie skóra – fura i komóra. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich i za zbytnie uogólnienie przepraszam.
    Dotyczy to jednak bardzo wielu. Odniosę się tu także do skandalicznych słów pana Wirkusa na temat naszego Przewodniczącego. Ja o tej ”zdradzie” Marka coś wiem i postanowiłem o tym napisać.
    Lata temu, gdy doprowadziłem do utworzenia a następnie przystąpienia do Układu lewicowego Ogólnopolskiego Pracowniczego ZZ „Konfederacja Pracy” i gdy uczestniczyłem w posiedzeniach komisji OBN, w których – jako doradca p. Jagiełły – uczestniczył także Marek, doszło rzeczywiście do ”zdrady”. Polegała na tym, że ponieważ on pisał przewodniczącemu NSZZ PW wystąpienia, to porozumieliśmy się co do tego aby problemów omawianych przez stronę społeczną podczas posiedzenia tej sejmowej komisji nie dublować. W tym celu po prostu wymieniliśmy się projektami wystąpień i odpowiednio skorygowaliśmy je, aby o tym samym nie mówić.
    Jakież było moje zaskoczenie, gdy przewodniczący NSZZ PW zamiast przedstawić problemy, które miał przez Marka przygotowane – odłożył wystąpienie i zaczął mówić o wszystkim i o niczym, bez większego składu i ładu.
    To właśnie wówczas zapewniał sejmową komisję, że współpraca jego zz z resortem jest cyt.: ”bajkowa”.
    Bajkowa, pomimo tego, że gdy ja ujawniłem stawki wynagrodzeń z PUZP oraz kwoty dodatków za pracę w warunkach szkodliwych, uciążliwych i niebezpiecznych – to obecni na tym posiedzeniu posłowie różnych partii przyjęli to z niedowierzaniem, żądając dowodów.
    Musiałem im to pokazywać w Układzie przy czym okazało się, że wielu z nich o takim dokumencie nigdy nie słyszało.
    Ta nasza współpraca wyszła jednak na jaw i jakiś czas później Marek miał z tego powodu duże nieprzyjemności. Taka to była z jego strony ”zdrada”.

    Podczas kolejnego posiedzenia OBN, w którym uczestniczyliśmy doszło do kolejnej ”zdrady” Marka, której bylem świadkiem. Wówczas członkiem komisji był poseł Jach, czyli obecny jej przewodniczący a wówczas poseł opozycyjny. Po zakończeniu posiedzenia z uwagi, że był posłem z mojego regionu zaprosił nas, czyli mojego kolegę uczestniczącego w posiedzeniu komisji z ramienia KP, mnie oraz Marka do sejmowej restauracji, gdyż spodobało mu się merytoryczne wystąpienie Marka i chciał się więcej na temat problemów wynagrodzeń dowiedzieć. Gdy Marek zaczął wyciągać stosy dokumentów i prowadzić wykład na temat płac w resorcie – do stolika podeszło kilkunastu posłów z różnych partii, słuchając z zaciekawieniem. Gdy skończył, otrzymał od posłów brawa a poseł Jach wystąpił z propozycją aby od zaraz został jego doradcą społecznym.
    Z zaciekawieniem czekałem, co Marek odpowie. Odpowiedział tak, jak mu i lojalność i uczciwość nakazywały. Odpowiedział, że wprawdzie propozycja jest kusząca i za nią dziękuje ale ma zobowiązania wobec związku zawodowego, którego jest pracownikiem. Taka to była kolejna „zdrada” Marka, której byłem świadkiem.

    Napisze także o jeszcze jednej „zdradzie” Marka. W pewnym momencie negocjacji z tymi, na których wielu z utęsknieniem czeka.
    W sytuacji, gdy nic – poza tzw. optymalizacją zatrudnienia (czytaj: wielotysięczna redukcja ich nie interesowało) nie otrzymywaliśmy – mój ówczesny OPZZ ”Konfederacja Pracy” wystąpiła ze sporem zbiorowym z mon. Ten spór – pomimo wielu lat – się nie zakończył i być może ktoś kiedyś pociągnie go dalej. Gdy złożyliśmy stosowne dokumenty i zapanowała ogólna panika. Nie mogliśmy ich złożyć w kancelarii DSS, gdyż ta odmówiła przyjęcia pisma skierowanego do Ministra ON i kazali zarejestrować pisma na Klonowej. To właśnie Marek wówczas podjął się zaniesienia ich na Klonową i zarejestrowania, gdyż ja z kolegą mieliśmy pociąg z Warszawy do Szczecina i nie bylibyśmy tego zrobić.
    Pomimo protestów z grona NSZZ PW, on nam wówczas te dokumenty zarejestrował i jeszcze zdążył dostarczyć potwierdzenie ich złożenia na Dworzec Centralny przed odjazdem naszego pociągu. Taki jest Marek.

    To, co u niego najbardziej cenię, to odwaga z jaką walczy o to, co uważa za słuszne.
    Nasza przyjaźń – nie ukrywam – jest szorstka. Różnimy się zazwyczaj w podejściu do problemów i sposobów dochodzenia do ich rozwiązania.
    Nigdy jednak nie podważałem jego ekonomicznej wiedzy oraz ogromnego w tym zakresie doświadczenia. Zarówno jego, jak i Krzysia – prezesa Militarii. Dotąd dokąd inni będą im podstawiać nogę, zamiast z nimi współpracować i z ich wiedzy korzystać – w konfrontacji z profesjonalistami z resortu będziemy, jak te dzieci we mgle.
    Gdy więc czytam skandaliczne wypowiedzi p. Wirkusa i innych, to mi się ten mój cygański noż w kieszeni otwiera i postanowiłem, że jak tak – to ja także parę spraw ujawnię.

  • Max pisze:

    Można się różnić a nawet sprzeczać. Nie można jednak w skandaliczny, niewybredny sposób judzić, szczuć i obrażać.
    Ten komunikat wywołał lawinę hejtu, co jest niedopuszczalne.
    W dodatku wszystko wskazuje na to, że takie właśnie działanie było inspirowane. Ten związek – NSZZ PW właśnie sam wykluczył się ze związkowej społeczności.
    Domagam się – jako członek ZPW Tarcza – zdecydowanej reakcji władz mojego związku. Obrażono i zdeptano nie tylko przewodniczącego mojego związku ale także mnie, jako członka.
    Domagam się wycofania tego skandalicznego komunikatu oraz oficjalnych przeprosin.
    Jeżeli to nie nastąpi – żadnej współpracy z nimi ma nie być a ja osobiście dołożę starań aby ich prawdziwe oblicze ukazać na ich i na tym forum.

  • Iza pisze:

    Pracowałam w szeroko pojętej budżetówce ponad 15 lat oraz w sektorze prywatnym 10 lat i niestety, ze smutkiem przyznaję, że zz czy inicjatywy pracownicze w prywatnym sektorze więcej są w stanie załatwić dla ogółu pracowników niż te zz w budżetówce.
    Tu zawsze wierchuszka zz brata się z kierownictwem i – dla swoich korzyści osobistych – podpisuje wszystkie porozumienia bez zastanowienia, często niezgodne z kodeksem pracy. Choćby musiałam interweniować – jako pracownik nie będący członkiem zz – w protokół zasad waloryzacji resortowych wynagrodzeń naruszający równe traktowanie pracowników i zakaz podwójnego karania za to samo przewinienie.
    Zz oczywiście podpisały takie zasady waloryzacji, które zmieniono po moim wystąpieniu.

  • Jasiu pisze:

    Max, to się przekonałeś co się robi z ludźmi, którzy mają odmienne zdanie niż szef związku.
    To samo zrobiono ze mną w KS PC MON NSZZ SOLIDARNOŚĆ a dlaczego, bo miałem takie same zdanie w wielu sprawach razem z Markiem czy Krzysiem.
    Co do pozostałych 4 związków się nie wypowiadam, bo szkoda słów.
    NSZZ Pracowników Wojska ma swoją maksymę życiową: Pokorne ciele dwie matki ssie.
    I dlatego ich działacze się układają a mam pełne prawo tak twierdzić, bo na 4 JW, gdzie działamy – w 3 szefowie NSZZ PW chodzą na pasku Komendanta, czy Dowódcy.
    Max, szkoda słów na to, co te długopisy związkowe zrobiły.

  • Jasiu pisze:

    Max, w pełni się zgadzamy.
    Można mieć odmienne zdanie ale nigdy nie wolno podważać autorytetu człowiekowi – mojemu koledze, który miał zostać Pełnomocnikiem a nie Filipczak.
    Co do samego Marka, zawsze mogłem ja, czy inni z mojego związku liczyć na jego pomoc. Z Markiem poznaliśmy się w 2008 r. w Inspektoracie Wsparcia SZ w Bydgoszczy na podwyżkach, które robiliśmy dla wszystkich jednostek wojskowych zaopatrywanych przez Inspektorat(!) i przy udziale ŚWIĘTEJ pamięci Eli Rutkowskiej.
    MARKU, głowa do góry.
    Rób swoje a ci, co Cię krytykują, czy pomawiają – niech inni patrząc – uczą się sztuki negocjacji w zakresie finansów i płac. I wtedy zobaczą, jak to robią inne związki i mają sukcesy.
    A dlaczego?
    Bo mówią jednym głosem i nie wyłamują się z wcześniejszych ustaleń, by pokazać, że oni wiedzą najlepiej, bo ich jest dużo.
    Nie liczy się ilość, tylko jakość, doświadczenie i wiedza.

  • Max pisze:

    Szkoda więc, że nam Pani nie pomaga.
    W innych działach budżetówki niejako na co dzień pracownik ma do czynienia z prawem pracy.
    U nas to prawo zastępuje jakże często polecenie przełożonego, który z reguły jest żołnierzem lub byłym żołnierzem.
    Ci żołnierze a nawet byli żołnierze w wielu przypadkach mają blade pojęcie o prawie pracy, gdyż nikt ich tego nigdy nie uczył a szkoda.
    Zna Pani przypadki kontroli Inspekcji Pracy w budżetówce?
    Podczas 25 lat mojej pracy, taka kontrola w zakładzie była tylko jedna – na usilną prośbę pracowników.

  • Iza pisze:

    Tak, PIP bywała w budżetówce minimum raz do roku a w prywatnym sektorze – raz na kwartał.
    Mam zasadę, polecenia ustne wykonuję w sprawach nie przynoszących konsekwencji prawnych i finansowych.

  • Iza pisze:

    W budżetówce PIP bywał conajmniej raz do roku a w sektorze prywatnym raz na kwartał.
    Również audyt wewnętrzny nas odwiedzał.

  • Jan pisze:

    Durnaś dodo

  • Jasiu pisze:

    Pracownicy na kolei i w Polregio po 800 zł podwyżki, ze spłatą od 1 września 2023 r.
    MOŻNA.

  • Max pisze:

    Pięknie mi się z Panią tu rozmawia. W dodatku od razu można się zorientować, że ma Pani i wiedzę, i doświadczenie. Resort zrobił dobry interes zatrudniając Panią.
    Proszę jednak zwrócić uwagę, że nieco inaczej przebiega praca np. specjalisty czy kierownika a inaczej referenta księgowości, czy pionu personalnego lub tzw. księgowej jakiejś sekcji. Oczywiście to księgowość specyficzna, bo wojskowa. W dodatku trzeba rozróżnić starszych pracowników posiadających z reguły w tej administracji jedynie średnie wykształcenie ale dużą praktykę od młodszych stażem z reguły, po studiach i nie bojących się zmiany miejsca pracy. Oprócz specyfiki pracy w wojsku, dochodzą tu częste konflikty pomiędzy samymi pracownikami, rodzinami kadry a pozostałymi byłymi żołnierzami a tymi, którzy byłymi żołnierzami nie są, młodymi a starymi itp.
    To naprawdę komplikuje całą sytuację i niejako zmusza pracowników do przystąpienia do jakiejś lokalnej grupy nacisku, która następnie – pisząc kolokwialnie – garnie pod siebie.
    Być może Pani już te układy i układziki nieco poznała. Z tego co Pani pisze ma Pani dużą odwagę cywilną, której wielu niestety nie ma i za to Panią podziwiam. Proszę zostać z nami a na pewno jeszcze z Pani wiedzy i doświadczenia pracownicy skorzystają. Pozdrawiam serdecznie.

  • Jasiu pisze:

    Szanowny Marku, czyli można już przeliczać sobie ile będziemy mieli premii po podwyżce minimalnego wynagrodzenia od 1 stycznia 2024 r. np. wartownik 3000,00 zł plus 45,5% premii 1365,00 zł.

  • Fantomas pisze:

    Słyszałem, że niektórzy ze związku wiadomo jakiego – za spolegliwość wobec MON – mają już zaklepaną posadę w BRUKSELI.

  • ZARZĄD pisze:

    Jasiu, jeżeli wartownik ma dzisiaj to, co napisałeś, to od 1 stycznia nie musi mieć wyrównania do płacy minimalnej.
    Jeżeli jednak ma to być nowa wartość wynagrodzenia na tym stanowisku, to pragnę wskazać, że od 1 stycznia minimalna płaca będzie miała wartość 4242 zł, natomiast Twoja propozycja 4365 zł.
    Chociaż, czemu nie, bo przecież to nie wartownicy są najniższymi stanowiskami w hierarchii pracowników cywilnych wojska i – wychodząc z tego założenia – wynagrodzenia na tych stanowiskach też powinny być odpowiednio wyżej kształtowane nad poziom płacy minimalnej.
    Uważam, że w tej kwestii powinno dojść do uzgodnień pomiędzy Stroną resortową i Stroną związkową, jakiego w ciągu ostatnich ośmiu tat nie było.
    Brak tych działań spowodował, że pracownicy zatrudnieni na stawkach w XII kategorii będą mieli de facto poziom płacy minimalnej. To rzecz niespotykana, chociaż jak mówili mi związkowcy w Policji – ich nie przebijemy, bo u nich ok. 80% jest takich pracowników niemnożnikowych!
    Tak, czy inaczej, niezbędne są działania zainicjowane przez OPZZ i FZZ mające na celu uporządkowanie obszaru wynagradzania w państwowej sferze budżetowej i jednostkach organizacyjnych sfery finansów publicznych.

  • Jasiu pisze:

    Mały błąd, bo została wliczona pomyłkowo przeze mnie wysługa w wysokości 4,10%. Prawidłowo powinno być 41,40%.
    Akurat u mnie w JW, to OWC i referenci są najniżej zaszeregowani. To, że co drugi pron w MON ma minimalne wynagrodzenie zasadnicze wraz z premią – to wstyd i żenada dla Pana Ministra ON i Dyr. Budżetowego oraz Dyr. DSS.

  • Fantomas pisze:

    Miałem na myśli tego „gościa” z ulicy Koszykowej.

Leave a Reply

Close Menu