Skip to main content

Przedłużenie kadencji organów statutowych Związku

By 27 maja, 202030 lipca, 2020Aktualności

Rok 2020 jest ostatnim w kadencji 2015-2020, stąd w drugim kwartale bieżącego roku w Związku Pracowników Wojska „TARCZA” powinna zostać przeprowadzona kampania sprawozdawczo-wyborcza. Niestety, w związku z zaistniałą sytuacją spowodowaną pandemią COVID-19 oraz wprowadzonymi w kraju obostrzeniami, nie jest możliwe realizowanie zamierzeń wynikających z postanowień przyjętej w Związku Ordynacji wyborczej. Uwzględniając powyższe, podjęte zostały uchwały mające na celu zachowanie ciągłości działania wszystkich obecnie działających statutowych organów Związku.

W wyniku uchwały Zarządu Krajowego podjętej pod koniec kwietnia bieżącego roku, Krajowy Zjazd Delegatów Związku – działając w trybie nadzwyczajnym – w głosowaniu korespondencyjnym (elektronicznym) podjął w dniu 11 maja 2020 r. uchwałę o przedłużeniu obecnej kadencji wszystkich organów Związku o kolejne dwa lata, tj. do roku 2022.

Jednocześnie Zjazd ustalił terminy zakończenia bieżącej kadencji na dzień:

  • 30 czerwca 2022 r. – dla oddziałowych, zakładowych i międzyzakładowych organów Związku;
  • 31 października 2022 r. – dla krajowych organów Związku.

Informując o powyższym, Zarząd Krajowy dziękuje wszystkim wojskowym pracodawcom za dotychczasową efektywną współpracę w zakresie działań podejmowanych na rzecz poprawy sytuacji socjalno-bytowej i płacowej pracowników resortu obrony narodowej, licząc jednocześnie na dalszą jej kontynuację w kolejnych latach, w celu wypracowania jak najlepszych rozwiązań w sprawach pracowniczych.       

Aktualnie najważniejszą kwestią dla Związku są rokowania w zakresie zmiany postanowień Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej z dnia 8 czerwca 1998 r., o które już od dwóch lat Związek występuje do obecnego Kierownictwa resortu. Niestety, bezskutecznie.

W trakcie tegorocznych bilateralnych rozmów Pełnomocnik MON informował, iż rokowania rozpoczną się w drugiej połowie bieżącego roku. Nie wiadomo, czy rzeczywiście do nich dojdzie, skoro już w pierwszym kwartale w ministerstwie opracowano harmonogram tych rokowań ale – jak dotychczas – nie przekazano go do akceptacji reprezentatywnym organizacjom związkowym działającym w resorcie obrony narodowej. (MK)  

 

0
0

392 komentarze

  • BLACK METAL pisze:

    A kiedy związki zamierzają coś zrobić z niewypłaceniem przez MON nowej kwoty bazowej dla KSC w TOAW i w urzędzie MON ?

  • Mario pisze:

    Nic nie zrobią, nie licz na to

  • WKU Janek pisze:

    Zostaliśmy zapomniani przez związki. 98% dostało podwyżkę, to po co się wychylać i walczyć o KSC TOAW.
    Jakimś cudem może wypłacą nam to, co jest zagwarantowane w ustawie budżetowej, ale bez walki.
    Na więcej nie ma co liczyć.

  • TOAW pisze:

    Też mi się tak wydaje, że na więcej nie mamy co liczyć. Sprawa została zapomniana. Nie wiem jak z mobilizacją w Waszych rodzinach, ale u mnie już czekamy na 28 czerwca 🙂
    Pamiętajcie, aby Was zapach kiełbasy wyborczej nie zmylił, bo być może rzucą przed wyborami „pętko 6%”…

  • KSC pisze:

    Halo Związkowcy! Wcześniej Wasi reprezentanci chętnie włączali się do dyskusji a od momentu niezrealizowania podwyżek dla KSC ucichliście.
    Co zrobiliście w sprawie tych pracowników poza napisaniem listu do Pana Ministra?
    Co macie dalej zamiar zrobić?
    Tylko czekać?

  • Krystyna pisze:

    Oczywiście lepiej było przez 8 lat mieć zamrożoną pensję..logika 6% gorsze od 0.

  • TOAW pisze:

    Szanowna Pani Krystyno, czy Pani jest aż tak zaślepiona, czy ma Pani klapki na oczach?
    Nie widzi Pani, że społeczeństwo jest dzielone coraz bardziej?
    Nie widzi Pani, że obecnie opłaca się coraz bardziej być bez pracy i mieć tzw. kupę dzieci?
    Zastanawiała się Pani, co się stanie jak zabiorą te wszystkie „dodatki”?
    Czy wówczas wyjdzie Pani osobiście na ulicę i będzie Pani tłumić te zamieszki?
    Odpowiem Pani wprost. Czy ten, czy tamten rząd – to moja pensja i tak kręci się wokół minimalnej krajowej.
    Wnioski proszę wysunąć sobie samej 🙂

  • Krystyna pisze:

    Nie, nie jestem zaślepiona ale mówi Pan by nie nabierać się na 6% podwyżkę dlatego przypomniałam, że nie przez rok czy dwa, ale przez 8 lat nie było żadnej podwyżki.
    I też uważam, że w temacie wynagrodzeń jest dużo do zrobienia w naszym resorcie.

  • TOAW pisze:

    Pani Krystyno, ile ludzi tyle charakterów, tyle opinii.
    Osobiście nic mi nie polepszył życia ten Rząd. Nie mówię tego ze złości, tylko przedstawiam szczerą prawdę. Pensja w okolicy minimalnej krajowej jak było, tak zostało.
    Więcej wydaję na życie ale to chyba normalne raczej. Nie korzystam z programów prorodzinnych bo nie mam dzieci. Może wówczas coś by się zmieniło, ale to chyba nie chodzi o to, aby „naklepać” dzieci? Chociaż, jak czasem widzę takie rodziny 2 + 4 albo i więcej, to z jednej strony ich podziwiam a z drugiej współczuję dzieciom jak jeszcze widzę, że „Mama z Tatą” lubią chlapnąć.
    Z drugiej strony też wówczas złość mnie bierze, bo to przecież między innymi moje podatki na to idą. Nie ma kontroli nad tym.
    Po tonie Pani wypowiedzi nt. tego, że przez 8 lat nie było podwyżki sądzę, że tylko 2 opcje polityczne widzi Pani u władzy.

  • jutka pisze:

    Pani Krystyna zdaje się zapominać, iż PIS miało co trwonić dzięki PO, które rządziło w trudnych czasach kryzysu i starało się gromadzić zapasy na czarną godzinę. Inna sprawa, że między innymi naszym kosztem.
    Kraj kryzys przetrwał w dobrej kondycji (zielona wyspa, PKB na dużym plusie, co wtedy było ewenementem na skalę nie tylko europejską ale i światową) – gorzej z narodem, który miał PO i wiecznego zamrażania płac w budżetówce tak serdecznie dość, że w 2015 roku pokazał im fuck you!
    Podsumowując, każdy kto obejmie rządy po PIS będzie miał przegwizdane, bo kasa już świeci pustkami a zadłużenie wzrasta w takim tempie, że Gierek leży w grobie z rozdziawioną japą. Żeby wrócić do stanu sprzed PIS potrzebne będą reformy i ponowne zaciskanie pasa, co – jedno jest pewne – nie spodoba się społeczeństwu.
    A swoją drogą – zastanawia mnie, na jakie schorzenie trzeba cierpieć, żeby myśleć, że PIS cokolwiek daje?
    Poważnie, PIS daje???????????? 😀

  • Marek Kazimierczak pisze:

    URUCHOMIONA PODWYŻKA DLA KSC!
    W dniu dzisiejszym z DSS wyszło – BARDZO PILNE – pismo do DGW i IWsp SZ z poleceniem podjęcia niezwłocznych działań w celu realizacji podwyżki wynagrodzeń członków KSC oraz dokonanie jej wypłaty do dnia 30 czerwca 2020 r., z wyrównaniem od 1 stycznia 2020 r. – z zastosowaniem wytycznych wynikających z pisma Nr 3104/DSS z dnia 30 marca 2020 r.
    Jednocześnie w piśmie wskazano, że plan wydatków na realizację przedmiotowej wypłaty nastąpi w najbliższej nowelizacji decyzji budżetowej MON.

  • Ryszard pisze:

    4 kwietnia, 2020 10:40 napisałem;
    „Bylem przekonany. że w końcu stąd odejdę. Jakieś fatum ciąży jednak nad tym moim odejściem i odejść stąd mi nie daje….
    Postanowiłem, że obecnie, gdy wielu głowy nisko opuściło – uczynię coś co być może przyspieszy tą Waszą podwyżkę, bo w to, że ją otrzymacie nie wątpię.
    Niech wystarczy Wam zapewnienie, iż podjęte zostaną określone działania w tym zakresie.
    Może się o nich dowiecie a może nie…
    To, co piszę wydaje się zapewne wielu nierealne, nieracjonalne i dziwaczne podobnie, jak niektóre moje wcześniejsze wpisy.
    Po raz ostatni postaram się zrobić to, co mi moja wiedza, doświadczenie i intuicja podpowiadają.
    Ta moja cygańska intuicja, która pozwala mi widzieć więcej i dalej niż wielu innym.
    Spoglądam tam i pragnę Was pocieszyć…
    Nie martwcie się i nie załamujcie.
    Będzie dobrze ….”

    Wygląda więc na to, że w końcu będę mógł stąd odejść…..

  • Criss pisze:

    Potwierdzam, jest pismo.

  • Beti pisze:

    Pismo ld 6225 z dnia dzisiejszego podpisał p.Wojciech Drobny.
    Czyli 6% zostało wliczone w podwyżkę.

  • Grzesiek pisze:

    Rysiek, żeby nie zdarzyło się to, że będą nam jeszcze zabierać z wynagrodzeń… ale jak i nam, to i żołnierzom.
    I nie ważne, że to są uposażenia. Jak zwal, tak zwał, środki są z budżetu…. np. pocztowcom już zabierają i to bez pytania szarego pracownika o zgodę… chory kraj.
    Tarcza 4.0 a ani jednego artykułu prawnego propracowniczego… ani jednego.

  • Pismo to zostało również zamieszczone na stronie TARCZY w zakładce DOKUMENTY.
    https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2020_06_15/20200615_Uruchomienie_wstrzymanej_podwyzki_dla_KSC.pdf
    Poniżej podaję również link do naszego kolejnego pisma w sprawie KSC, które wyszło do Ministra Błaszczaka w połowie maja.
    https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2020_06_15/20200513_Kolejne_pismo_Zarzadu_Krajowego_ws.%20braku_podwyzek_dla_KSC.pdf

  • Awkurzony pisze:

    A kiedy pracownicy Uczelni Wojskowych dostaną podwyżki????? Się PYTAM!

  • Mario pisze:

    Jeśli wypłata ma być z „zachowaniem wytycznych pisma 3104/DSS”, a pismo dotyczy wypłaty 500 zł dla wszystkich pracowników, a nie tylko kwoty bazowej

  • czyli będzie tak samo, jak dla pracowników nie objętych mnożnikiem tylko… 2,5 miesiąca później. 🙁

  • BLACK METAL pisze:

    Szanowny Panie Marku czy to pismo dotyczy też pracowników KSC w urzędzie MON ?

  • Mario pisze:

    Dlaczego 2,5 miesiąca później? Pisze wyraźnie, że do końca czerwca. WOGI już miały wyciągi wcześniej (Kwota Bazowa+podwyżka) i to pozostaje bez zmian.

  • Beti pisze:

    Kwota bazowa wliczona w podwyżkę, jak w latach ubiegłych.

  • Beti pisze:

    A nie dostali?
    Trzeba by dokładnie przyjrzeć się podziałkom, p. Marek gdziś w zakładce umieszczał .

  • Krystyna pisze:

    Droga Pani Jutko, proszę mi przypomnieć kiedy za PO było tak dobrze, bo się serdecznie pośmiałam z tego ewenementu światowego. Na tym plusie to byliśmy bodajże razem z Grecją.
    Po prostu było cudownie a nam brakowało jedynie ptasiego mleka a związki co roku załatwiały nam godziwe podwyżki. Czy jeszcze o czymś zapomniałam? Takie bajki to można opowiadać dzieciom na dobranoc. Nie wiem kto mówił, że PiS coś daje ale zdaje się, że pije Pani do mnie. Żaden rząd niczego nie daje, bo żaden nie zarabia tylko jak to się ładnie nazywa redystrybuuje.
    Naprawdę miło mi, że martwi się Pani o moje zdrowie ale nie jest Pani w stanie mnie obrazić.

  • Michal pisze:

    Panie Ryszardzie, a czy wiadomo Panu coś o oszczędnościach w 1RBLog?

  • Awkurzony pisze:

    Może to nie to forum, ale nikt mi nie potrafi odpowiedzieć na moje pytanie. Może Pan Panie Marku?? Jak to jest z Uczelniami Wojskowym w sprawie podwyżek.

  • Ryszard pisze:

    Mario – to pismo nieco inaczej stawia sprawę, bo mówi nie o wypłacie 500 zł podwyżki dla każdego pracownika a o kwocie naliczeniowej na stanowisko z planu zatrudnienia a to inna sprawa.
    Istotny jest tu nie tylko art 2a, ale i ppkt b, a on mówi, że oprócz tej 500 zł kwoty naliczeniowej ma zostać stosownie zwiększony fundusz 3% na nagrody, przy czym to zwiększenie w ksc jest dodatkowe oprócz tej kwoty naliczeniowej.
    Jakby na to nie patrzył w kwestii podwyżek dla ksc były i pozostają nadal niejako 3 projekty:
    1 – zakłada zwiększenie wynagrodzeń o te 6%, co dawałoby podwyżki w szacunkowej kwocie 200-250 zł. Tego projektu byliśmy ostatnio najbliżej i już tylko o takie zwiększenie wielu ostatnio postulowało;
    2/ – zakłada zwiększenie wynagrodzeń o naliczeniowo 500 zł, czyli tak jak w propozycji resortu;
    3/ – zakłada zwiększenie o 6% oraz dodatkowo o te 500 zł, czyli łącznie o około 700-750 zł. W kwestii tego projektu wiodłem tu swego czasu spór z kol. Markiem….
    Wybrano – co już z przedstawionego tu pisma wynika – projekt 2, czyli niejako pośredni. Daje on możliwość zwiększenia wynagrodzeń przeciętnie /co nie znaczy – po równo/ o ok. 500 zł, wliczając w to skutki stałe oraz dodatkowe środki na zwiększenie funduszu nagród, co w moim przekonaniu sprawia, że ta kwota łączna będzie wyższa niż 500 zł. Nie jest więc dokładnie tak, jak w przypadku całej reszty pracowników, bo oni mieli wszelkie skutki zmiescić w kwocie 500 zł. Jest po prostu nieco korzystniej.
    Faktem jednak jest, że to pośrednie rozwiązanie nie zadowoli wszystkich a jedynie realnie myślącą większość. Dlatego ja stosunkowo niedawno gdzieś tu napisałem, że ta podwyżka dla ksc na pewno będzie ale nie zadowoli ona wszystkich np. tych, którzy chcieliby ja w tym 3 wariancie. Tak się też stało.
    Obecnie najważniejszą i najpilniejszą sprawą jest takie rozdysponowanie tych środków, aby stało się i sprawiedliwe, i transparentne oraz aby było dokonane wg jasnych i dla wszystkich zrozumiałych reguł.
    Duża w tym rola związków zawodowych. Tych związków tak tu przez pracowników ksc kopanych.
    Także przedstawicieli pracowników tam, gdzie tych związków nie ma. Przedstawicieli nie tych wyznaczonych przez pracodawców a autentycznie wybranych przez środowiska.
    Teraz, gdy te pieniądze już są, Wy – jako środowiska pracownicze wraz z Waszymi pracodawcami zdacie swój jakże ważny egzamin. Egzamin, od którego będzie zależał byt materialny tysięcy pracowniczych rodzin oraz poczucie satysfakcji z pracy w korpusie. Jestem ciekawy czy wszyscy temu wyzwaniu podołacie i potraficie tak te środki podzielić, aby nie dzielić a łączyć ludzi. Ten egzamin właśnie przed Wami a ja Wam życzę powodzenia.

    Na koniec – te, tak tu bite związki wykonały jednak w kwestii tych Waszych podwyżek całkiem sporą pracę, o której nie wszystko można tu napisać. Nie można bowiem pisać o przeprowadzonych poważnych rozmowach z tymi, którzy niejako decydowali o Waszych podwyżkach, gdyż przebiegu takich rozmów się nie ujawnia.
    Dlatego ja w tej zacytowanej parę postów powyżej mojej wypowiedzi mogłem jedynie napisać cyt.: „Niech wystarczy Wam zapewnienie, iż podjęte zostaną określone działania w tym zakresie. Może się o nich dowiecie a może nie…”
    Otóż nie dowiecie się o nich, bo takie są ustalenia….
    Liczy się efekt a on jest dla Was, w tym jakże trudnym okresie także pozytywny i na tym tą sprawę zakończmy.

  • Niestety, ale nie. W zakresie pracowników zatrudnionych w Urzędzie MON – decyzje podejmuje wyłącznie Dyrektor Generalny Urzędu.

  • Ale wypłata podwyżek nastąpi po 2,5 miesiącach od terminu płatności podwyżek dla pracowników nie objętych mnożnikiem.

  • Ryszard pisze:

    Osobiście nie jestem pewien, czy mamy wśród Was naszych członków. Zapewne nie, więc rzeczywiście to nie to forum.
    W dodatku jesteście taką grupą zawodową, której nasz PUZP nie obejmuje. Pyta Pan o sytuację w wojskowym szkolnictwie wyższym, więc z tego co mi się wydaje w budżecie nie ma dla Was przewidzianej podwyżki ale wszystko wskazuje na to, że otrzymacie niebawem podwyżki w szacunkowej wysokości 6%, z wyrównaniem od stycznia i nie wydaje się abyście otrzymali więcej, chociaż tego Wam życzę.

  • Ryszard pisze:

    Witaj – oczywiście wiadomo.
    Związek wystąpił z inicjatywą podziału oszczędności funduszu wynagrodzeń do Pracodawcy i ta inicjatywa spotkała się z akceptacją. Jednak, gdy doszło do uzgodnienia zasad tego podziału, Związek nie zgodził się na proponowane przez Pracodawcę rozwiązanie, bo po prostu zgodzić się nie mógł.
    W efekcie – nie doszło do podpisania porozumienia w tej sprawie, nie tylko przez zakładowa Tarczę ale także przez zakładową Solidarność i NSZZ PW….
    Przedstawiliśmy nasze – związkowe stanowisko w sprawie na piśmie zarówno Pracodawcy, jak i pozostałym Partnerom Społecznym i oczekujemy poważnych uzgodnień po to, aby te środki wypłacono jeszcze przed zbliżającymi się wyborami oraz okresem urlopowym.
    Czy jednak tak się stanie – tego nie wiem.
    Aktualnie trwa „wojna nerwów”, którą – jestem przekonany – my wygramy, czyli wygrają wszyscy pracownicy zakładu. Bo po to właśnie są związki, aby nad takimi sprawami czuwać i aby społeczne środki nie były dzielone „po uważaniu” a zgodnie z ustanowionym zakładowym prawem – w tym przypadku regulaminem premiowania.
    Jeżeli taki stan napięcia w tym, jakże newralgicznym okresie będzie się przedłużał, będziemy zmuszeni powstały problem upublicznić ze szkodą dla wizerunku Zakładu.
    Michał, lubię Cię i doceniam to, że jesteś tu z nami długo. Nie zamierzam się tu jednak nadal udzielać, bo to co miałem do załatwienia i powiedzenia – zrobiłem.
    W przyszłości więc już o nic mnie nie pytaj. Jeżeli będziesz naprawdę chciał, to w tym naszym zakładzie mnie znajdziesz.
    Pozdrawiam serdecznie i Ciebie, i wszystkich w tym zakładzie zatrudnionych.

  • Ryszard pisze:

    Witam – odpowiedziałem powyżej….

  • Michal pisze:

    Dziękuję Panie Ryszardzie. A mógłbym liczyć na informacje jeżeli coś by Pan wiedział

  • Awkurzony pisze:

    Panie Ryszardzie, jako OWC w zeszłym roku dostaliśmy od Pana Ministra Obrony Narodowej list, a nawet 29 listów dla każdego z osobna. I obiecane w nim 500 złotowe podwyżki od stycznia 2020. Do tej pory nie otrzymaliśmy ani złotówki. I jako jedyni w Akademii jesteśmy na etatach MON-u. Mimo wszystko dziękuję Panie Ryszardzie za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.

  • jutka pisze:

    I dobrze, że nie poczuła się Pani obrażona.
    Moja uwaga skierowana była do tych, którzy uważają, że to PIS im wszystko daje. Skoro Pani tak nie uważa – moja uwaga Pani nie dotyczy.
    Co do pozostałych Pani uwag – rozmowa bardziej z kategorii gadał głuchy do ślepego, ponieważ Pani raczy patrzeć z perspektywy swojego portfela a ja z perspektywy kraju. W internecie nic nie ginie, wystarczy wygooglować.
    Nie na darmo lata 2004-2015 nazywane są złotą erą polskiej gospodarki, która wzrosła w tym czasie bez mała o 60% a był to najwyższy skumulowany wzrost PKB w całej UE. Proszę poczytać, o ile zmniejszył się przez ten czas dystans do innych krajów UE liczony w PKB per capita.
    Tu przemawiają fakty ekonomiczne, z nimi chce Pan dyskutować?
    Pisząc poprzedni post, miałam na myśli rozwój inwestycji w tych latach i spadek bezrobocia (pamięta Pani kiedy było bezrobocie 20%?)
    Powołuję się na konkretne dane ekonomiczne a Pani pisze o swoich odczuciach, ale to nie ja zarzucam Pani opowiadanie bajek 😉
    Cieszę się, że Panią rozbawiłam. Wszak śmiech to zdrowie, czego Pani życzę.
    Z tą Grecją to może bez brawury 😛 Pozdrawiam 🙂

  • Marek Kazimierczak pisze:

    W poniedziałek, 15 czerwca 2020 r. Dyrektor Drobny skierował do wojsk pismo dotyczące emerytur.
    Można byłoby przejść obok tego pisma, gdyby rzeczywiście chodziło o emerytury.
    W zakresie tego pisma nie chodzi jednak o emerytury ale o… liczbę cyt.: „zatrudnionych osób pobierających emerytury z podziałem na wojskowe i cywilne, w jednostkach będących na zaopatrzeniu finansowym.”
    Chociaż termin przedstawienia tych informacji był krótki (upływał już kolejnego dnia o godzinie 10), z pewnością osoby odpowiedzialne poradziły sobie z wyciągnięciem tych informacji, bo znajdują się one w systemie Sew-on-line. Chodzi jednak o to, czemu miało służyć angażowanie aż tylu osób dla pozyskania wiedzy o liczbach tych pracowników, skoro ten system działa również w ministerstwie i wystarczyłoby założyć odpowiedni filtr i… te liczby wyskoczyłyby na ekranie dyrektorskiego kompa.
    Na takie możliwości tego systemu wskazywał mi swego czasu Pan Pełnomocnik.
    Czemu zatem faktycznie ma służyć przekazana teraz do wojsk informacja, że ministerstwo jest zainteresowane tymi danymi?

    Poza tym, nie wiadomo dlaczego w zakresie świadczeń mundurowych, zbiera się wyłącznie informacje o osobach pobierających wojskowe świadczenia, natomiast pomija się osoby pobierające emerytury z pozostałych systemów emerytalnych służb mundurowych… Chyba nie w związku z tym, że liczba akurat tych pracowników znacznie wzrosła w latach „dobrej zmiany”.
    Pamiętam, że pracowników pobierających emerytury z innych mundurowych systemów emerytalnych niż wojskowy było w 2015 r. tylko… 36 a już w roku 2017 liczba takich pracowników była ponad 9 razy większa…

    Jedno pismo a tyle niewiadomych. 🙁

  • Ryszard pisze:

    Oczywiście, że wszystko w tej sprawie jest wiadome a jeszcze „jaśniej” zrobi się tuż po nadchodzących wyborach.
    Ich druga tura jedynie pewne fakty nieznacznie opóźni, no ale – co się odwlecze, to nie uciecze.
    Co zaś do tych emerytów wojskowych – oczywiście, że chodziło o wszystkich byłych mundurowych a nie tylko wojskowych.
    No, ale – jak zawsze – wyszło, jak wyszło…. Resztę się dorobi ….
    My – byli mundurowi na pewno płakać nie będziemy. Zwłaszcza ci, którzy mają tzw. pełne emerytury. Wielu pracuje za grosze, nie walcząc o kasę, bo wojsko jest po prostu ich życiem. To trudno zrozumieć każdemu, kto munduru nigdy nie nosił.
    To ich świat – świat, który znają. Znają także zasady w nim obowiązujące – te wszystkie zasady, które dla typowego cywila nigdy zrozumiałe nie będą.
    Oni otrząsną się i będą żyć dalej. Gorzej z wojskiem, bo ono tej wyrwy, którą obecnie planuje – nikim już nie wypełni.
    To jednak sprawa tych, którzy tym wojskiem zawiadują…

    Mogę na koniec jedno tu napisać.
    Poprosicie nas – starych t…w z pełną wysługą o odejście – natychmiast odejdziemy.
    Wykonamy także i to polecenie.
    Jesteśmy zwyczajni polecenia wykonywać – dobrze nas wyszkolono…

    Wara Wam jednak od tych, którzy z różnych względów, w tym zwłaszcza restrukturyzacyjnych i zdrowotnych odeszli ze służby z niepełną wysługą co ma obecnie bezpośredni wpływ na ich świadczenia.
    Jeżeli ich ruszycie – będzie WOJNA!!!

    Przekonacie się wówczas, co znaczy wojskowa solidarność a my postąpimy tak, jak nas w służbie uczono.
    Zaczniemy WALCZYĆ.

    Do kwestii emerytów cywilnych się nie odnoszę, bo to zupełnie inny problem…

  • Ryszard pisze:

    Witaj, to jesteśmy już w domu.
    Uważam, że tą Waszą sprawę powinien niezwłocznie DSS MON do końca wyjaśnić. Wychodzi bowiem na to, że po prostu o Was zapomniano. Jeżeli zwrócicie się z pisemnym wnioskiem do ZK naszego Związku a on go pozytywnie rozpatrzy – niezwłocznie wystosowane zostanie pismo w Waszej sprawie. Musicie jednak zacząć działać już dziś – niezwłocznie i opisać szczegółowo całą sprawę a także nawiązać bezpośredni kontakt z Kol. Markiem, który na pewno Wam nie odmówi pomocy w wyjaśnieniu tego Waszego problemu.
    Serdecznie pozdrawiam Kolegów z OWC.
    P.S. O ile pamiętam, już w roku ubiegłym zgłaszałeś tu Wasze problemy. Radze się zdecydować i po prostu założyć związek zawodowy. Wówczas niczego bez Was nie zrobią a Wy będziecie wiedzieli dużo więcej niż obecnie.
    Jeszcze raz pozdrawiam.

  • Michal pisze:

    Ryszardzie a czy wiesz może kiedy można spodziewać się jakiejś decyzji?
    Pozdrawiam

  • Michal pisze:

    Ryszardzie czy to prawda że Komendant 1RBLog wysmarował jakieś pismo o braku wypłaty oszczędności?

  • Nikt pisze:

    Napiszmy wprost, porozumienie, które zaproponował komendant 1 RBLog pozbawiłoby wypłat oszczędności ponad 80% pracowników pracujących w 1 RBLog!!
    Ponadto zostawienie sobie puli 82.000 na 15 osób też daje do myślenia…

  • Grzesiek pisze:

    Ryszard. Czyli co?? Szykują się redukcję??
    Osobiste zdanie na ten temat już wyraziłem. Nie widzę zwalniania pracownika cywilnego, gdy można byłoby zwolnić kogoś, kto pobiera już emeryturę lub ma do niej prawo.
    W razie co, też będą wojny wytaczane w sądach pracy.
    Oj, zacznie się..

  • paranik pisze:

    Do Marka i Rysia oraz pozostałych w kwestii emerytów.
    Dlaczego DSS zwrócił się do jednostek?
    Ano dlatego, że w DSS nie ma osób, które mogłyby takie filtry założyć i wyciągnąć informację z SEW-On-line, gdyż pracują w okrojonym składzie przez COVID-19. A jeśli wyciągnęli taką informację, to poprzez pozyskanie tej samej informacji z jednostek mają porównanie czy zrobione zostało to prawidłowo. I nie chodzi tu tylko o zwalnianie emerytów, jak sądzicie. Tu jest głębsza sprawa finansowa.
    Gros emerytów wojskowych pozakładała sprawy w sprawie wypłaty odprawy emerytalnej, która jest przypisana odchodzącemu na emeryturę przez PUZP i Kodeks Pracy. Wojskowy kończąc służbę otrzymał dodatkowe należności z tytułu zakończenia służby wojskowej, następnie podjął pracę jako pracownik i niekiedy był pracownikiem dłużej niż służył (nie zawsze ale mniejsza o to).
    Wszystkie sprawy (a jest ich bardzo dużo) zostały wygrane przez emerytów. Jednostki wypłacają odprawy emerytalne wraz z należnymi jednostkami, a także ponoszą koszta sądowe i inne.
    Są to kolosalne kwoty z powodu uporu MON, aby takie sprawy prowadzić do ostatniej złotówki, czyli walić głową w mur i tracić pieniądze z funduszu MON na koszta sądowe i odsetki, zamiast spokojnie takie odprawy wypłacać.
    I tu dochodzimy do Tarczy Antykryzysowej 4.0. W Tarczy rządzący postanowili również dać pracodawcom furtkę w kwestii postanowień układów zbiorowych pracy. W czasie epidemii, jeśli firma (czytaj Państwo) zaliczy określony spadek obrotów gospodarczych lub wzrośnie obciążenie funduszu wynagrodzeń, pracodawca nie będzie musiał przestrzegać niektórych postanowień układów zbiorowych pracy oraz regulaminów wynagradzania.
    I tu jest właśnie pies pogrzebany. Szukają pieniędzy gdzie się da i jak się da.

    I do Michała, jeśli takie pismo zostało wystosowane, to również może być w tym samym kontekście. I po wyborach wszystko się okaże, teraz przygotowania a potem obuchem w łeb.

  • Ryszard pisze:

    Postanowiłem parę słów dodać, bo sprawa jest rzeczywiście ważna z tym, że nie dotyczy wszystkich.
    Jest ważna, bo nawet jeżeli ci emeryci zostaną zwolnieni, to każdy z nich pójdzie do sądu i wygra sprawę o należną odprawę. Tą odprawę, której pomimo wielu przegranych spraw, MON nadal powszechnie emerytom mundurowym nie wypłaca.
    W tym miejscu pragnę zauważyć, że w tej kwestii są wyjątki, gdyż są pracodawcy wojskowi, którzy te odprawy wypłacają. Zauważyła to Najwyższa Izba Kontroli dokonując analizy wykorzystania budżetu MON o ile się nie mylę za rok 2018.
    W stosownym protokole znajdującym się na stronie NIK są dokładne dane na ten temat. NIK wskazał ponadto wyraźnie, że płacenie kosztów i odsetek od kwot należnych jest niegospodarnością wobec wyroku SN, który ten problem jednoznacznie uregulował. Kuriozalne wręcz są więc pisma wojskowych ekonomistów, jak np. to, które swego czasu przesłano do podległych jednostek organizacyjnych z IW SZ, w którym – powołując się na dużo wcześniejsze stanowisko SN – wręcz zakazuje się te odprawy wypłacać, jeżeli nie będzie w tej sprawie każdorazowo prawomocnego wyroku sądu …
    Słusznie zauważyłeś, że wobec zapisów – zwłaszcza ostatniej tzw. Tarczy, ten problem może stać się istotny, zwłaszcza w kontekście ewentualnych zwolnień tej grupy pracowników. Jest tak jednak w moim przekonaniu nie ze względu na zapis, który przywołałeś a na zapis, który w wypowiedzi pominąłeś.
    To zapis o ograniczeniu odpraw do kwoty – w chwili obecnej – 26 tys. zł ..
    Taka odprawa byłaby obecnie należna zgodnie z PUZP pracownikowi pomocniczemu – z dołu piramidy stanowisk – wynagradzanemu gdzieś w kat VIII – X….
    A wielu innych?? Tych, którzy jako byli żołnierze lub funkcjonariusze innych służb mundurowych pracują na stanowiskach specjalistycznych, inspektorskich, kierowniczych, dyrektorskich??
    Oto pojawia się rzadka okazja, aby ich wywalić z pracy i odpraw nie wypłacić lub wypłacić o połowę niższe od tych, które byłyby w – tak to określę – warunkach normalnych. Bez względu na to, czy te odprawy będą wypłacane, czy sąd zmusi wyrokiem resort do ich wypłacenia – będą to dla bardzo wielu odprawy dużo niższe niż należne, gdyż także sądy muszą rozważać sprawy w oparciu o obowiązujące uregulowania prawne. Jeżeli się więc co niektórych wywali teraz, gdy jesteśmy w stanie tej pandemii, to będzie się im należała odprawa zgodna z obecnymi uregulowaniami nawet wówczas, gdy sprawę za parę lat wygrają a tej pandemii dawno już nie będzie.
    Po prostu jest interes do zrobienia a tam gdzie interes – człowiek schodzi na plan dalszy.
    Ten problem – problem odpraw dotyczy zresztą także tych wszystkich, którzy właśnie osiągają wiek emerytalny lub go osiągnęli i nadal pracują, gdyż nakazu przejścia na emeryturę nie ma…
    Wszyscy oni również muszą liczyć się z tym, że ta „gilotyna” ich w pierwszej kolejności „zetnie” a ich odprawy – bez względu na zajmowane stanowisko – będą niskie, bo dochodzące do 26 tys. zł. Warunek jest jeden – trzeba się spieszyć, bo ta pandemia w kraju wiecznie trwała nie będzie a ludziom należy się także stosowny okres wypowiedzenia, który proces zwolnień wydłuży.
    Jak więc widać, w istniejącej aktualnie sytuacji można jednocześnie kilka spraw załatwić i resort tą szansę po prostu widzi i zapewne ją wykorzysta, dokonując radykalnych zmian zwłaszcza na tej tzw. pracowniczej „górze”.
    Nie podzielam jednak stanowiska, że cały PUZP albo jego fragmenty zostaną zawieszone bez porozumienia ze zz. Mam co do tego poważne wątpliwości i jestem przekonany, że zgody związków na zawieszenie zapisów Układu nie będzie. Byłoby wprawdzie możliwe jednostronne wypowiedzenie układu lub jego fragmentów przez resort ale wówczas doszłoby do wybuchu protestów społecznych, być może na skalę tych w USA a do tego nikt myślący nie dopuści.

  • Piotr pisze:

    Jeśli chodzi o członków ksc, kwestię odpraw emerytalnych reguluje ustawa, a nie układy zbiorowe czy regulaminy wynagrodzeń.
    Czy w Tarczy Antykryzysowej 4.0. jest też „furtka” do zmiany Ustawy o służbie cywilnej?

  • Ryszard pisze:

    My o odprawach nie dlatego piszemy, że je nam gwarantuje PUZP tylko dlatego, że wszelkie odprawy zostały zmniejszone niezależnie od tego, na jakiej podstawie są one wypłacane.
    A to zmniejszenie nastąpiło stosowną ustawą, która uregulowania innych ustaw po prostu okresowo zmienia.

  • Piotr pisze:

    Co prawda bardzo dogłębnie nie studiowałem „Tarczy 4.0”, ale znalazłem tam możliwość ograniczenia odpraw w przypadku „spadku obrotów gospodarczych” lub  istotnego wzrostu obciążenia funduszu wynagrodzeń”.
    Czy w budżetówce możemy mieć do czynienia z takimi przypadkami?

  • Beti pisze:

    Słuchy mnie doszły, nieoficjalnie, że być może będzie jednorazowa nagroda w sierpniu. Myślę, że o tym ostatecznie zdecydują po wyborach.
    Jeśli chodzi o redukcje etatów to w KSC w urzędach, tak już oficjalnie się podaje.
    Do nas docierają systematycznie pisma aby podać ilu jest zatrudnionych emerytów.

  • Michal pisze:

    Ryszardzie czy jakieś wieści dobre masz??

  • Ryszard pisze:

    Nie mam…
    Tej zwiększonej premii w czerwcu nie będzie.

  • Ryszard pisze:

    Twoje pytanie jest bardzo zasadne a wielu specjalistów odpowiada na nie twierdząco.
    Ten tzw. “istotny wzrost obciążenia funduszu wynagrodzeń” został szczegółowo określony w ustawie, w której zapisano, że jest to: „wzrost o co najmniej 5% ilorazu kosztów wynagrodzeń pracowników (z uwzględnieniem składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez pracodawcę) i przychodów ze sprzedaży towarów lub usług z dowolnego miesiąca przypadającego od 1 marca 2020 r. w porównaniu do takiego ilorazu z miesiąca poprzedzającego”.
    Tyle, że wielu uważa, iż taka okoliczność nastąpi także wówczas, gdy np. w jednostce organizacyjnej sfery budżetowej zostanie zmniejszony fundusz płac. To się w każdym razie – wszystko na to wskazuje – da zrobić tak, aby wprowadzić szereg ograniczeń, bo nie tylko dotyczących tych odpraw.
    Czy tak będzie – w przeciągu nadchodzącego kwartału prawdopodobnie się dowiemy.

  • Ryszard pisze:

    Odpowiem ponownie tyle, że pełniej bo w końcu to związkowe forum jest po to aby zaistniałe problemy rozwiązywać i wyjaśniać.
    Odpowiem obszernym fragmentem informacji, która została rozesłana wszędzie tam gdzie w zakładzie funkcjonują struktury naszego związku:

    „Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA” w Jednostce Wojskowej 4224 z siedzibą w Składzie „M” informuje pracowników Zakładu, że wraz z pozostałymi, funkcjonującymi w zakładzie pracy związkami zawodowymi wystąpił do Pracodawcy z projektem podziału oszczędności z funduszu wynagrodzeń w związku z postępującym wzrostem kosztów utrzymania oraz zbliżającym się okresem urlopowym. Uważamy, że dodatkowe środki przeznaczone na wypoczynek oraz bieżące koszty utrzymania w pełni się pracownikom należą.

    Pracodawca przychylił się do składanych wniosków przesyłając w dniu 2 czerwca b.r pismo, w którym informuje przedstawicieli związków zawodowych o uruchomieniu oszczędności oraz przesyła w załączeniu porozumienie celem zgłoszenia ewentualnych uwag.

    Wszystkie 3 funkcjonujące w zakładzie związki zawodowe w wyznaczonym – bardzo krótkim terminie swoje wnioski i uwagi przedstawiły po czym zapadła…głucha cisza trwająca od 5 do 18 czerwca b.r

    W tym czasie pracodawca nie nawiązał żadnego kontaktu ze stroną społeczną zakładu, nie odpowiedział na zgłoszone wnioski i wątpliwości, pomimo tego, że wcześniej podkreślał konieczność dokonania podziału środków w bardzo krótkim czasie a stanowisko to w pełni podzielała strona społeczna….

    W dniu 18 czerwca Pracodawca przesłał do szefów i kierowników pismo z poleceniem zapoznania z jego treścią wszystkich pracowników, w którym stwierdził iż z uwagi na trwające uzgodnienia ze związkami zawodowymi nie będzie możliwości dokonania wypłaty dodatkowych zwiększonych premii w zakładanym pierwotnie terminie.

    Powyższe pismo wywołuje zdziwienie i zaniepokojenie strony społecznej gdyż w okresie od 5 do 18 czerwca Pracodawca nie podjął żadnej próby wypracowania kompromisowego stanowiska umożliwiającego taki podział oszczędności, który by w tym jakże trudnym okresie nie dzielił a łączył i integrował załogę wokół realizowanych zadań.

    Z uwagi na zaistniałą sytuację Zarząd Związku postanowił przedstawić do wiadomości pracowników zakładu posiadaną dokumentacje w sprawie ufając, że uważna analiza przedstawionych dokumentów pozwoli zarówno członkom Związku jak i pozostałym pracownikom zakładu na wyciągnięcie stosownych wniosków Jednocześnie – pragnąc chociaż częściowo zniwelować niepożądane nastroje pracowników wywołane zaistniałą sytuacją, za którą Zarząd nie ponosi odpowiedzialności postanowiliśmy wyasygnować poważne środki aby przydzielić każdemu członkowi Związku zapomogę w kwocie wyższej niż dolna granica premii przewidzianej w opracowanym przez Pracodawcę porozumieniu.

    Zarząd wyraża jednocześnie nadzieję, że dojdzie do takich wzajemnych uzgodnień, które umożliwią sprawiedliwy podział środków pomiędzy wszystkich pracowników na zasadach określonych dla premii regulaminowej”.

    Tyle jeżeli chodzi o oficjalny stosunek Związku do kwestii tej zwiększonej premii i działań pracodawcy

    Mój osobisty komentarz….

    Długo powstrzymywałem się przed nagłośnieniem sprawy chociaż znam jej szczegóły po to, aby dać pracodawcy mozliwosc rozważenia wszelkich okoliczności i podjęcia dzialań, które rozbudzone przez pracodawce nadzieje pracowników by zaspokoiły.

    Ponieważ się to nie stało, mogę stwierdzić, że przesłano stronie społecznej porozumienie / bo nie jego projekt/, którego strona spoleczna zaakceptować z bardzo wielu wzgledów po prostu nie mogła. Jeżeli np Departament Spraw Socjalnych zechce się tą sprawą zając to funkcjonujące w zakładzie 3 związki zawodowe niezwłocznie prześlą swoje stanowiska, w których zawarły watpliwosci i uwagi oraz propozycje rozwiazania problemu.

    Bo problem powstał i to duży

    Rozbudzono nadzieje pracowników zanim doszło do uzgodnienia zasad podziału oszczędności w funduszu wynagrodzeń a następnie usiluje sie na stronę społeczną przerzucić odpowiedzialność za radykalne zachwianie nastrojow w tym jakże ważnym bo przedwyborczym okresie. W odczuciu zarówno moim jak i wielu innych pracowników zakładu cała ta sprawa nosi znamiona politycznej prowokacji, w którą związki zawodowe nie dadzą się wciągnąć.

    Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe takie działanie, które w efekcie mogłoby jedynie skłócić i zantagonizować załogę i to w czasie gdy ta jedność solidarność i współpraca sa nam tak bardzo potrzebne.

    Z pełnym przekonaniem – znając szczegóły tej sprawy – mogę stwierdzić, że strona społeczna zakładu nie ponosi odpowiedzialności za powstałą sytuację, która w istocie jest mocno dwuznaczna i już wywołuje liczne, niepożądane następstwa.

    Nie zamierzałem o tym pisać ale informacje pracodawcy kierowane do pracowników mnie do tego zmuszają bo nie jest prawdą, że trwają jakiekolwiek uzgodnienia ze związkami zawodowymi. Od dnia 5 czerwca do chwili obecnej nie podjęto z nami żadnych rozmów ani uzgodnień, nie odpowiedziano na nasze wątpliwości, nie podjęto rozmów nad zgłoszonymi przez nas propozycjami rozwiązania problemu. Spotykamy sie natomiast z opiniami, że to z powodu uporu związków te pieniądze nie zostaną wypłacone…

    Więc pytam;

    -Czy strona społeczna ma zaakceptować premie, których wysokosc – uzalezniona od – w istocie – uznania pracodawcy różni się 16 krotnie?

    -Czy ma przejść do porządku dziennego i podpisać porozumienie, w którym 15 pracownikom przydziela się 82 tys zl. do podziału czyli więcej niż np środki przyznane dwóm składom?

    -Czy ma sie zgodzić na podział kolejnych 70 tysięcy w sposób nie podlegający żadnym uzgodnieniom pomimo tego, że przecież chodzi o premie regulaminowe?

    -Czy ma zgodzic sie na zapisy, które znacznie ograniczaja świadczenia tym wszystkim, którzy – nie ze swojej przecież winy – przebywali np na kwarantannie?

    -Czy ma sie zgodzic na zapisy, które znacznie ograniczają świadczenia tym wszystkim, którzy opiekując sie nieletnimi dziećmi przebywali na zasiłku opiekunczym? Czy za to mamy ich teraz ukarać zmniejszeniem tej premii??

    -Czy ma zgodzic sie na zapisy wyłączające prawo do premii pracownikom, którzy od kilku miesięcy w zakładzie pracują i miesięczne premie pobierają??

    -Czy ma zgodzić sie na zapis, że wszystkie istotne warunki porozumienia pracodawca jednostronnie może zmienić?

    -Czy ma się zgodzić na zapis, że ustalanie wysokosci tych premii bedzie sie odbywalo bez udzialu przedstawicieli pracowników a im jedynie taka lista będzie udostępniona ”do wglądu”??

    Kto zgodzi sie na te i inne – podobne warunki??

    Świadome społecznych konsekwencji takiego porozumienia wszystkie funkcjonujące w zakladzie zz zdecydowanie odmowily jego podpisania.

    Problem w tym, że pracodawca rozbudził nadzieje pracowników a obecnie twierdzi ze negocjacje trwają chociaż nic w tym zakresie nie robi od dnia 5 czerwca b.r.

    A nastroje pracowników dołują szybciej niż dochody branży turystycznej.

    Tak trzymać a na pewno bedzie miało to zgoła nieoczekiwane przełożenie.

    Już niedługo…

    Pytam więc na koniec – KOMU NA TYM ZALEŻY??

    P.S. Ja naprawdę chcę w końcu stąd odejśc bo po prostu jestem już zmęczony. To życie – jego rozliczne przejawy wciaz jednak uporem trzyma mnie za ”koszulę” i puscić nie chce.

    Jak sie mam uwolnić??

     

  • Michal pisze:

    Może będzie w lipcu??

  • Piotr pisze:

    Skąd ta dedukcja ?
    Przecież zmniejszenie funduszu płac powoduje wręcz odwrotną sytuację – spadek obciążenia fundusu wynagrodzeń.
    Ponadto “istotny wzrost obciążenia funduszu wynagrodzeń” jest definiowany jako iloraz, którego składową są przychody ze sprzedaży towarów lub usług.
    Skąd taki wskaźnik w budżetówce ?
    Co prawda jest on możliwy w niektórych jednostkach organizacyjnych sfery budżetowej, ale tylko tych prowadzących jakąś formę działalności gospodarczej wykazujących takie przychody.

  • Piotr pisze:

    Skoro było tak pięknie – kraj mlekiem i miodem płynący – to po co była kradzież pieniędzy z OFE?
    Czemu z tego dobrobytu nie korzystali obywatele RP?
    Przypominam : „Piniędzy nie ma i nie będzie” – czemu nie było?
    Przecież mieliśmy najlepszą gospodarkę w UE:

    zielona wyspa, PKB na dużym plusie, co wtedy było ewenementem na skalę nie tylko europejską ale i światową

  • Grzesiek pisze:

    To szykują się redukcje ale jednocześnie nagrody na 15-go sierpnia??
    Kretynizmów jak zwykle cd…

  • Ryszard pisze:

    Witaj Piotr.
    Toteż ja zastrzegłem, że nie chodzi dokładnie o to, co napisano w ostatniej tzw. tarczy, a o nieco coś innego.
    O takie coś, co wiąże się z wcześniejszymi ustaleniami, które obejmując początkowo tylko urzędników, w tym ksc – obecnie obejmuje znaczną część budżetówki.
    Jezeli stosownym rozporządzeniem można redukować zatrudnienie i obniżać płace, to zapewne także wszelkie pochodne tych płac. A czym w istocie są takie odprawy, jeżeli nie wielokrotnością wynagrodzeń? To jednak dyskusja w obecnej chwili jałowa.
    Z zaciekawieniem czekam na dalszy rozwój sytuacji mając nadzieję, że do najgorszego nie dojdzie.

  • Piotr pisze:

    To prawda – delegacja do rozporządzenia, którym w budżetówce można zmienić praktycznie wszystko jest jak …. granat bez zawleczki. 
    Związane jest to z tym, że zawarto tam bardzo ogólne podstawy uruchomienia tych rozwiązań –  „negatywne skutki gospodarcze” oraz „stan zagrożenia dla finansów publicznych państwa”, pod które można podciągnąć praktycznie wszystko, bo nigdzie nie sprecyzowano ich definicji.
    Przy założeniu na 2020 rok zrównoważonego budżetu z taką sytuacją mamy do czynienia już  od początku pandemii.
    Reasumując – rząd na dzień dzisiejszy może w budżetówce zrobić praktycznie wszystko, bez silenia się na konkretne podstawy.

  • Ryszard pisze:

    Dokładnie tak a bezpośrednio po wyborach – prawdopodobnie już w lipcu dojdzie do zmian w ustawie budżetowej, co będzie pretekstem do wyciągnięcia „zawleczki” z tego „granatu” i on wówczas „wybuchnie”.
    Bo ja tą obecną sytuację widzę w postaci „granatu”, z którego zmiana budżetu „zawleczkę” wyciągnie.
    Tak może być i grunt został już przygotowany.
    Czy tak jednak będzie – czas pokaże…

  • Michal pisze:

    Teraz pewnie też spotkania nie będzie, bo ponoć Komendant na urlopie.

  • Ryszard pisze:

    Michał i wszyscy pozostali pracownicy mojego zakładu…
    Pracodawca jest zawsze, bo zawsze jest ktoś, kto zakład i jego interesy reprezentuje.
    Szansa na godziwe i społecznie akceptowane załatwienie sprawy była ale ten czas – prawie jednego miesiąca – bezpowrotnie zaprzepaszczono licząc na to, że strona społeczna pod naciskiem pracowników przystanie na porozumienie, które nie jest niczym innym, jak jednostronnym dyktatem, który w przypadku realizacji nie tylko doprowadzi do skandalicznie nierównego podziału oszczędności ale w dodatku do swoistego „samobójstwa społecznego” funkcjonujących w zakładzie zz.
    Otóż tak się nie stanie, bo strona społeczna a na pewno Zarząd ZPW „TARCZA” nigdy przedstawionego porozumienia nie podpiszą…..
    Jest jeszcze czas aby ten problem załatwić z pożytkiem dla wszystkich pracowników i zachwiane nastroje poprawić. Należy jednak działać szybko i zdecydowanie.
    Zwracam sie tą drogą do Pana Dyrektora Departamentu Spraw Socjalnych, aby wkroczył zdecydowanie i przeciął to społeczne niezadowolenie, które przecież ma bezpośrednie przełożenie na stosunek pracowników i ich rodzin do aktualnych wydarzeń.
    Czy naprawdę stać nas aby zdołować oczekiwania i nadzieje blisko 2 tysięcy pracowników i ich rodzin??
    Stać nas na to, w sytuacji jaką dziś mamy??

    Jeżeli do natychmiastowego porozumienia w tej drażliwej sprawie w zakładzie nie dojdzie to:
    – w 1 RBLogu dojdzie do pierwszego w resorcie ON sporu zbiorowego z pracodawcą ze wszystkimi tego – także i medialnymi konsekwencjami.
    – wznowię głodówkę, którą swego czasu zawiesiłem a mediom szczegółowo przedstawię jej powody, w tym to porozumienie, które nam do akceptacji przesłano ze wszystkimi jego kuriozalnymi zapisami. Nie może bowiem być tak, że społeczne środki są dzielone „po uważaniu” i bez społecznej kontroli a głos strony społecznej jest lekceważony i ostentacyjnie przez prawie miesiąc pomijany….
    Jeszcze raz – ta drogą – zwracam się do Pana Dyrektora DSS o podjęcie natychmiastowych działań aby ten narastający konflikt społeczny w zakładzie – 1 RBLogu zażegnać, bo czas najwyższy spełnić oczekiwania pracowników, którzy już miesiąc czekają na istotne dla nich decyzje.
    Decyzje w sprawie godziwego i zgodnego z zasadami regulaminu premiowania podziału oszczędności. Takiego, który pracowników nie dzieli a łączy i integruje.

  • Michal pisze:

    Mam nadzieję, że w miarę szybko wszystko się wyjaśni.
    Bo nie oszukujmy się, okres urlopowy a te pieniądze by się przydały zwłaszcza, że niestety ale wszystko drożeje. Czekamy na dobre wiadomości.
    Pozdrawiam Cię, Ryszardzie.

  • Ryszard pisze:

    Cóż mogę dodać do moich wcześniejszych wypowiedzi.
    Może jedynie tyle, że przyniosły one już konkretny efekt w postaci datowanego w dniu dzisiejszym obszernego pisma Pracodawcy, które rodzi nadzieję na pozytywne rozwiązanie problemu.
    To pismo ważne i bardzo proszę przedstawicieli wszystkich funkcjonujących w zakładzie zz o jego niezwłoczne szerokie opublikowanie w środowiskach pracowniczych zarówno Komendy, jak i składów oraz warsztatów. To pismo ważne, bo dające nadzieję na negocjacyjne a nie konfrontacyjne rozwiązanie problemu. Dające nadzieję na takie wynegocjowanie porozumienia, które będzie satysfakcjonujące może nie w pełni dla wszystkich ale – mam nadzieję – że dla wielu.
    Pragnę również tą drogą podziękować za słowa uznania i podziękowania kierowane do strony społecznej.
    To ważne, gdyż istotnie obniża „temperaturę” zaistniałego sporu i umożliwia wyważone i przez to pełniejsze – bardziej obiektywne – podejście do zagadnienia. To dobrze, że Pracodawca w końcu zrobił to, na co strona społeczna czekała od prawie miesiąca. To dobrze, że Pracodawca przyznał się do popełnionych błędów i pomyłek, i podzielił część uwag i zastrzeżeń strony społecznej.
    Jestem umiarkowanym optymistą, że uda się nam po raz kolejny obronić interesy wielu pracowników zakładu a nie jedynie niektórych grup zawodowych.
    Za szczególne słowa uznania i podziękowania pracodawcy pod adresem Zarządu zakładowego ZPW TARCZA bardzo dziękuję, gdyż dobrze świadczą one o naszej pracy i naszym znaczeniu w zakładzie. Pragnę jednocześnie zapewnić zarówno Pracodawcę jak i pracowników zakładu, że tak jak dotychczas my tych interesów wszystkich pracowników będziemy konsekwentnie bronić i z tej drogi nie zboczymy.

    A więc – „piłka” jest nadal w „grze”…
    Może i tą próbę wszyscy przejdziemy pomyślnie z poczuciem dobrej pracy na rzecz ogółu.
    Bardzo bym tego chciał.

  • Grzesiek pisze:

    A co z innymi Rblogami??? Od dawna nikt nie odnosi się do moich wpisów. Jeśli tak to po co tu jeszcze jestem? Hm

  • Michal pisze:

    To teraz trzeba czekać na spotkanie z Komendantem czy jak to wygląda?

  • Ryszard pisze:

    Michał – tego nie wiem.
    Propozycji dalszych negocjacji we wspomnianym piśmie nie ma. Raczej próby przekonywania partnerów społecznych do rozwiązań proponowanych przez pracodawcę. Pomimo więc umiarkowanego optymizmu, nie mogę w tej chwili z przekonaniem napisać, ze pracodawca proces i wynik negocjacji pojmuje jako „spotkanie na moście pośrodku rzeki”. Pojmuje je raczej – co wynika ze wspomnianego pisma – jako „spotkanie na jego brzegu tej rzeki”.
    Nie widzę więc zasadności spotkania dotąd, dokąd ze strony pracodawcy nie będzie woli zastosowania kompromisowych rozwiązań w interesie wszystkich a nie tylko niektórych pracowników zakładu.
    Dotąd – dokąd takiej woli nie będzie, bezpośrednie rozmowy są bezprzedmiotowe, bo my się z drogi zabiegania o interesy całej załogi – zgodnie z zakładowym prawem – nie cofniemy.
    Powstał bowiem istotny problem.
    Taki, że zapisy obowiązującego w zakładzie regulaminu premiowania kierownictwo zakładu rozumie zupełnie odmiennie niż strona związkowa pomimo tego, że swego czasu – w procesie tworzenia i uzgodnień tego regulaminu – jego zapisy były jednoznacznie interpretowane i wyjaśniane.
    Zmieniło się jednak kierownictwo zakładu a ci, którzy jeszcze pozostali i którzy swego czasu bezpośrednio w uzgodnieniach uczestniczyli, zdają się nie pamiętać o tym, jak było i co wówczas mówiono.
    Czeka nas więc żmudna praca w zakresie wyjaśniania na nowo tego, co już kiedyś ustalone zostało.
    Oczywiście cały ten proces można uprościć i przyśpieszyć, wychodząc naprzeciw zasadniczym postulatom strony społecznej w omawianej sprawie a one są następujące:
    1/ – Określić wielkość premii należnej każdemu, kto spełnia warunki regulaminowe oraz zawarte w odrębnym porozumieniu.
    2/ – Zdecydowanie zmniejszyć różnice w naliczaniu tej premii tak, aby zamiast zwiększenia 16 krotnego – maksymalne zwiększenie ale i zmniejszenie wynosiło 50% stawki naliczeniowej.
    3/ – Tryb i zasady pozbawiania, zmniejszania oraz zwiększania premii a także wielkości zarówno zmniejszania, jak i zwiększania mają być takie, jak to określono w regulaminie premiowania a nie tworzone jednorazowo na potrzeby podziału dodatkowych środków w obszarze wynagrodzeń, co zaskakuje pracowników i sprawia, że istota premii regulaminowej jest zaprzepaszczana. W procesie tworzenia regulaminu premiowania ten problem został dogłębnie wyjaśniony i strona społeczna nie przewiduje dyskusji nad ponowną interpretacją zapisów.
    4/ – Całość środków powinna zostać transparentnie – w porozumieniu ze stroną społeczną – rozdzielona.
    5/ – Zawarte porozumienie ma jedynie – zgodnie z zapisami Regulaminu Premiowania- uszczegóławiać zasady podziału środków, w tym:
    – określać charakter zwiększonej premii /kwotowo, czy procentowo/;
    – określać wielkość środków do podziału i kwotę naliczeniową stanowiącą wysokość premii przysługującej za spełnienie regulaminowych wymagań;
    – określać termin wypłaty,
    a nie tworzyć zupełnie nowe – zaskakujące pracowników – zasady, zupełnie innych od określonych w regulaminie.

    Jeżeli powyższe warunki podjęcia rozmów pracodawca zaakceptuje, to te rozmowy się odbędą w takiej lub innej formie….
    Jeżeli nadal będzie się „okopywał” na dotychczasowym stanowisku, to dalsze negocjacje nie mają żadnego sensu a środki z obszaru wynagrodzeń wypłacone nie zostaną
    .
    To tyle co mam w tej sprawie do dodania.

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, nic tylko czekać z niecierpliwością.
    Może nastąpi to w tym miesiącu. Trzeba żyć nadzieją.

  • Michal pisze:

    Czyli pewnie będzie jedna wielka lipa, niestety.

  • Michal pisze:

    I jak Ryszardzie, dalej cisza?
    Nie chce być złym prorokiem, ale tej kasy chyba nie będzie…

  • Ryszard pisze:

    Rozumiem zniecierpliwienie pracowników zakładu ale tu stawka idzie o to, czy ta premia będzie w granicach od 100 do 1600 zł z takim wyliczeniem, że dla tych „pokrzywdzonych” narzekających na tzw. „spłaszczenie wynagrodzeń” w granicach stawki maksymalnej a dla tych „krezusów”, którzy zaledwie odbili się od minimalnej – po tej przysłowiowej stówie i to brutto, czy też uda się wprowadzić godziwsze zasady podziału tych pieniędzy.
    W dniu dzisiejszym związek przesłał kolejne stanowisko w tej sprawie i mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu dojdzie do stosownych uzgodnień.
    Pragnę także zdecydowanie zdementować pogłoski, że tych pieniędzy nie będzie, że zostaną oddane lub przeznaczone na inne cele. To jeden z elementów nacisku na zz, aby zmusić je do podpisania takiego porozumienia, które wręcz uwłacza ogromnej części załogi.
    Te pieniądze będą i za 6 miesięcy będzie to kwota wyższa od pierwotnie wykazywanej. Mamy w tym zakresie jednoznaczne zapewnienie Pracodawcy…
    Znalazło się także 70 tys. zł, które zapodziały się gdzieś w wyniku – jak się okazało – błędu autorów tego porozumienia. Nie zamierzam się wypowiadać dotąd, aż nie będzie w tej sprawie konkretów. Mogę jedynie stwierdzić, że strona społeczna jest w ciągłej gotowości do konstruktywnych rozmów i kierownictwo zakładu o tym wie, jednak dotychczas tych negocjacji nie prowadzi. A szkoda….
    Nieprawdziwe są więc te wszystkie informacje, które mówią, że zz się uparły i do rozmów nie dążą. Nasze stanowisko z dnia dzisiejszego zostało przesłane także pozostałym zz i można się z nim zapoznać, gdyż znajduje się w posiadaniu władz tych związków do czego zachęcam.

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, dobrze to rozumiem, że jeżeli zajmuje stanowisko starszego referenta i mimo, że podczas pandemii narażałem swoje życie – dostanę 100 zł brutto a osoby, które chodzą na zwolnienia i mają wszystko głęboko w d…. dostaną więcej, bo spłaszczenie wynagrodzeń?

  • Michal pisze:

    Przecież to są środki z oszczędności i nie powinno się robić z tego wyrównywania spłaszczenia płac.

  • Ryszard pisze:

    Pragnąłbym zakończyć sprawę podwyżek dla ksc MON.
    Jeżeli faktycznie te podwyżki były w naliczeniowej kwocie takie jak dla pozostałych pracowników resortu, to były one jedne z najwyższych w tym korpusie w kraju.
    Wystarczy wspomnieć, że zz skarbowców tak przecież prężnie działających, takich podwyżek jednak nie wywalczyły.
    I co??
    Kamień w wodę??
    Cicho sza, bo się wyda??
    Nie tego się spodziewałem po przedstawicielach tej grupy zawodowej, którzy tak prężnie i dosadnie jeszcze niedawno kopali te wredne zz.
    A te związki – pomimo śladowego zaangażowania w nich pracowników i funkcjonariuszy tego korpusu jednak swoje zrobiły. Można się więc było spodziewać chociażby jakiejś refleksji, uderzenia się w pierś lub nawet przeprosin za słowa, które przecież padły…
    Cicho sza…
    Tak trzymać…
    Problem podwyżek odżyje w przyszłym roku a do tego czasu możemy to forum po prostu zamknąć.
    Przyznam, że nie tego się po Was spodziewałem.
    Cóż – po raz kolejny w tym moim życiu się zawiodłem.
    Takie to życie….

  • Ryszard pisze:

    Michał – trudno to wszystko zrozumieć jednoznacznie, nie mając tego porozumienia autorstwa kierownictwa zakładu.
    Zacytuję fragment odpowiedzi Pracodawcy na nasze zastrzeżenia w tym względzie: „Należy przyznać, że wypłata zwiększonej premii nie powinna wprost rekompensować „spłaszczenia” płac a powinna stanowić przesłankę do oceny pracowników przez pryzmat realizowanych zadań, kwalifikacji oraz odpowiedzialności na danym stanowisku. Intencją pracodawcy jest ustalenie takich warunków wypłaty, aby właśnie te osoby zostały docenione w sposób szczególny….”
    Można byłoby właściwie zgodzić się ze wszystkim, co Pracodawca napisał, lecz jest jedno „ale”.
    Takie, że w istocie całe to dowodzenie słuszności określonych przez Pracodawcę zasad rozbija się, jak te morskie fale o rafy na prostym pytaniu:
    Kto właściwie wykonuje pracę mniej odpowiedzialną, mniej pracochłonną, mniej niebezpieczną?
    Referent, kierownik, specjalista czy np. robotnik magazynowy w magazynie ze środkami wybuchowymi??
    Dotąd, dokąd nie mamy przeprowadzonego wartościowania stanowisk, które przecież pomimo kilkakrotnych prób w końcu zarzucono – dotąd, o tym kto lepszy będzie decydował lokalny szef, brygadzista czy kierownik.
    Wówczas otworzymy istną puszkę Pandory. Pracodawca tego chce, ale my nie chcemy.
    Dlatego wystąpiliśmy miesiąc temu z dwoma alternatywnymi projektami, które te premie różnicują, lecz w jakiś wyważony sposób – zgodnie z zapisami regulaminu premiowania.
    My twierdzimy, że powinna zostać przyjęta kwota naliczeniowa, od której będą następowały zarówno zmniejszenia, jak i zwiększenia – w sposób i na zasadach określonych regulaminem. A on przewiduje przypadki zarówno pozbawienia, jak i zmniejszenia, czy zwiększenia tej premii w wys. do 50% stawki naliczeniowej.
    Pracodawca natomiast stoi na stanowisku, że 16-krotna różnica w wysokości premii jest właściwa a o tym, ile komu tej premii przyznać mają decydować przełożeni właściwie – zupełnie uznaniowo – przy tym „szczególnie doceniając tych „niedocenianych”.
    W tym wszystkim jakoś zapomniano, że ci wszyscy „niedoceniani” dawno już osiągnęli maksymalne stawki w najwyższych dla nich kat. zaszeregowania a niektórym z nich należało premie podnieść dodatkowo o blisko 20%, bo nie mieszczą się w przedziale płacowym. Jakoś tych „krezusów” ta zasada – pomimo tego całego „spłaszczenia” – nie dotyczy…
    Kończąc, My nie chcemy parafować takiego porozumienia, które w istocie pozostawi przełożonym mozliwość dowolnego – uznaniowego – przyznawania premii, która jest nie tylko przecież z nazwy a z natury tego świadczenia premią regulaminową. Gdy ta premia oderwie się od zapisów regulaminu premiowania – stanie się w istocie nagrodą a my takiego porozumienia nie podpiszemy. Usiłuję ten problem szerzej wyjaśnić, aby poznano intencje i dążenia strony społecznej, bo to ważne w sytuacji, gdy ci wszyscy, którzy tak bardzo liczą na to szczególne docenienie prowadzą pracę dyskredytującą postulaty związkowe.
    I jeszcze jedna – moja osobista – refleksja…
    Stało się bardzo niedobrze, gdyż po latach względnej równowagi interesów poszczególnych środowisk i grup pracowniczych, obecnie uzewnętrznia się typowa przepychanka, w której już nie chodzi o istotę problemu a o to, kto kogo położy na łopatki. Patrzę na to z ogromnym niepokojem, gdyż to już nie problem komu dać tej kasy więcej a problem, kto czyim kosztem zyska. A tam, gdzie każdy zaczyna ciągnąć w swoją stronę – nie można mówić o współpracy i porozumieniu a o sekowaniu się i okładaniu maczugami.
    Mamy tego symptomy już obecnie zarówno w działaniach tych „lepszych” i cenniejszych dla zakładu jak i tych, którzy już zaczęli nazywać się drugim – gorszym – sortem.
    Nasz związek usiłuje za wszelką cenę temu przeciwdziałać prowadząc bardzo wyważony, merytoryczny dialog bez uzewnętrzniania pretensji i antagonizmów ale wiele wskazuje na to, że tej budowanej latami integracji i wspólnoty nie da się już uratować…

  • Toja pisze:

    Z tym narażaniem życia jako referent to cię kolego troszkę poniosło.
    Dla Twojej informacji osoby, które chorują w większości nie mają na to wpływu, a jak wiesz (lub nie) ci, co mieli podwyższoną temperaturę – nie byli wpuszczani na teren zakładu i zmuszani do korzystania z chorobowego.
    Więc łaskawie przestań tu płakać i wrzucać wszystkich do jednego worka Panie bohaterze narażający życie…

  • Michal pisze:

    Otóż właśnie nie, bo pocztę z zewnątrz ktoś musi odbierać.

  • Michal pisze:

    Przykro, że tak jest. I że nie można się dogadać w sprawie tych premii z oszczędności. Z tego też względu, że jest sezon urlopowy i myślę, że każdy z nas pracowników chciałby sobie to dorzucić do wakacji.

  • janusz pisze:

    Warszawa, dnia 10 maja 2016 r. Poz. 89 Departament Spraw Socjalnych
    DECYZJA Nr 141/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 9 maja 2016 r. w sprawie zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej.

    12. 1. Oszczędności funduszu wynagrodzeń wynikające z vacatów i absencji pracowników resortu obrony narodowej nie mogą być przeznaczane na stałe składniki wynagrodzeń, skutkujące zwiększeniem wydatków na wynagrodzenia na lata następne oraz na tworzenie dodatkowych stanowisk pracy .

    2. Środki uzyskane z vacatów i absencji pracowników resortu obrony narodowej, w tym nieobecności wynikających z przebywania pracownika resortu obrony narodowej na urlopie macierzyńskim, dodatkowym urlopie macierzyńskim, urlopie na warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopie rodzicielskim oraz urlopie wychowawczym, dowódca (dyrektor, szef, kierownik, komendant) może przeznaczyć w szczególności na rzecz osoby (osób), której powierzono wykonywanie zadań służbowych w zastępstwie pracownika resortu obrony narodowej.

  • Ryszard pisze:

    Witaj. I co nam chcesz właściwie powiedzieć?

  • Ryszard pisze:

    Prawda Michale – KAŻDY a nie jedynie niektórzy, bo za te około 60 zł netto przeznaczone dla tych, którym się „poprawiło”, bo osiągnęli minimalne wynagrodzenia – to co najwyżej możesz się raz upić i to nie na pewno….

  • Toja pisze:

    Sugerujesz, że odbieranie poczty z zewnątrz to narażanie życia?

  • Michal pisze:

    Trzeba czekać, jaka będzie odezwa z zakładu pracy.

  • TOAW pisze:

    Panie Ryszardzie dziękuję, że między innymi Pan zaangażował się w tą walkę o Nasze podwyżki. Wydaje mi się, że nigdy nie obraziłem ZZ i nie obarczyłem winą za całą sytuację. Proszę mnie poprawić, jeśli mylę się.
    Dziękuję Wam, bo prawda jest taka, że gdyby nie Wy to dostalibyśmy tylko dodatkowe obowiązki i nic więcej. Dziękuję za Wasz upór w dążeniu do określonego celu, czego efektem jest sytuacja, że pracownicy ksc TOAW otrzymali podwyżki.
    Być może brak odzewu, czy reakcji wynika z faktu, że jest okres urlopowy?
    Proszę nie odbierać tego w ten sposób, że hurra mamy to i wszystko inne mamy gdzieś.
    Z rozmów z kolegami i koleżankami wyraźnie można odczuć wdzięczność ZZ.
    Może mi Pan nie wierzyć, może odczucia w innych JW są odmienne, tego nie wiem. Sam osobiście miałem napisać podziękowania Wam za walkę o Nasze interesy.
    Z uwagi na nowe zadania, nagromadzenie spraw – niestety, umknęło mi to, za co bardzo przepraszam.
    Pozdrawiam Panie Ryszardzie i życzę dużo zdrówka.

  • janusz pisze:

    Szanowny Panie nie jesteśmy na Ty.
    Czytać ze zrozumieniem i nie stroić się w piórka obrońcy uciśnionych.
    Na marginesie dodam, że sprawa nie idzie o premię regulaminową a premię uznaniową.

  • Ryszard pisze:

    No właśnie. Czytać ze zrozumieniem i bzdur tu nie pisać…
    Co?? Kasa sprzed nosa uciekła, bo tacy jak ja się postawili??
    Nie pasuje towarzystwo, to co tu szanowny Pan porabia??
    Nadal czekam na pański wykład w kwestii tego fragmentu decyzji, bo wychodzi na to, że nadal nie trybię po co Pan to wrzucił i dlaczego. Nie tylko ja zresztą.
    A więc??
    Na marginesie dodam, że całe g….o Pan wiesz w tej sprawie, więc się nie wypowiadaj.
    Sprawa bowiem idzie nie o premię uznaniową a właśnie o regulaminową.

  • Ryszard pisze:

    Witam.
    Proszę mnie dobrze zrozumieć – wprawdzie Wam z ksc się tu nieco dostało za co przepraszam, gdyż mnie jak zwykle nieco poniosło ale chciałem w istocie wyrazić tu moje przemyślenie szerszej natury.
    Gdy patrzę na to, co się stało po podjęciu przez resort decyzji o wyasygnowaniu środków na podwyżki zarówno dla tzw. pracowników niemnożnikowych, jak i dla ksc – to poza jednym wyjątkiem, którym po raz kolejny jest mój zakład pracy, u pozostałych trwa głucha cisza…
    To normalna reakcja?
    Tak powinno być?
    Przypomina mi to zachowanie moich dzikich kotów w składzie M.
    Gdy dostaną jeść, każdy z nich łapie jakiś kąsek i ucieka spożywając go gdzieś w ukryciu.
    Gdy go skonsumuje, przychodzi po kolejny i ponownie z nim ucieka…
    Mieliśmy na tym forum możliwość dyskusji nad kolejnymi podwyżkami i zawsze jest to samo – dyskusja trwa dokąd, dokąd pieniędzy nie dadzą.
    Gdy już te pieniądze są, zapada głucha cisza – istny kamień w wodę….
    Właściwie nie mogę tego zrozumieć… bo nie wiem:
    – jest dobrze??
    – jest źle??
    – jest nijako??
    Jak tą ciszę interpretować??
    Ponieważ powtarza się to za każdym razem, usiłuję to zjawisko zrozumieć i stąd ta moja jawna prowokacja. Po prostu nie wytrzymałem – przyznaję się bez bicia.
    Nie potrafiłem się powstrzymać, gdyż wydawało mi się, że to Wasze środowisko zareaguje nieco inaczej niż pozostali pracownicy resortu.
    Bardzo dziękuję TOAW, że jasno i wyczerpująco przedstawiłeś nam sytuację w swoim środowisku pracowniczym. Twój głos jest dla mnie ważny, bo wiem, że te działania, które podejmowano przyniosły – tak się wydaje – oczekiwany skutek.
    I chociaż może nie spełniono wszystkich oczekiwań środowisk pracowniczych wydaje się, że nastąpiła jakaś poprawa a to w sytuacji, w której się wszyscy znajdujemy – dużo.
    Jeszcze raz dziękuję i przepraszam jeżeli to moje obcesowe wejście kogoś uraziło, czy zniesmaczyło.

  • Beti pisze:

    Jest okres wakacji, więc myślę, że stąd ta cisza.
    Panie Rysiu, napiszę jak było u nas. A więc pismo, które wszyscy podpisali – jedni dobrowolnie, inni pod naciskiem, niestety nie zostało wysłane dalej, z uwagi na wyraźne zalecenie przełożonych.
    Przedstawiciel nasz bzdurnie się tłumaczył, że potraktowano by to jak wejście w spór zbiorowy. Niestety, nie mieliśmy żadnego wpływu na rozwój sytuacji. Bardzo dziękuję związkom, które wysłały monity w związku z czym podwyżki są.
    Ostatnio na odprawie szef dziękował za cierpliwość i powiedział, że dobrze się stało, że się nie wychylaliśmy, tylko czekaliśmy cierpliwie.
    W innych placówkach nawet o petycji nie wiedziano.
    Pozostawiam bez komentarza.

  • Ciekawe, co by szef powiedział, gdybyście Beti nie otrzymali tych podwyżek.
    Czy wówczas byłby w równie dobrym humorze?

    Na chwilę obecną są jeszcze w naszym resorcie tacy pracownicy (całe grupy), którzy tych podwyżek nie otrzymali. Nie ma tam związków, stąd pracownicy cierpliwie czekają, że w końcu ktoś sobie o nich przypomni i podejmie decyzję w zakresie wypłaty tych podwyżek również dla nich.
    Chociaż trzeba powiedzieć, że ustawowy termin na ich wypłatę już upłynął z początkiem lipca… 🙁 W odniesieniu do nich nie można było powiedzieć, że np. nie uruchomiono środków w decyzji budżetowej. Oni po prostu zostali pominięci przy podwyżkach.

    A co w tej kwestii robi Pełnomocnik MON?
    Przecież orientuje się, gdzie ich nie wypłacono, gdyż posiada wszystkie meldunki od pracodawców o przebiegu akcji podwyżkowej.
    Chyba… 🙁

  • Beti pisze:

    Panie Marku. Szefowie są zazwyczaj żołnierzami, więc nie bardzo ich obchodzą nasze dochody.
    Mamy siedzieć cicho i wykonywać zadania tak, żeby szef nie podpadł swoim przełożonym. Bo awans zagrożony. I tyle w temacie.
    Kogo z szerokiego grona oficerów, którzy dobrze wiedzą, że bez nas nie uciągnęliby tego wózka, obchodzą nasze podwyżki?
    Brutalna prawda jest taka, że czasem zdarzy się: dziękuję.
    Nic ponadto.

  • Może i obchodzą ich Wasze dochody ale jak napisałaś – ważniejsza jest bojaźń przed przełożonymi i zagrożenie awansu…
    Niestety, dzisiaj można bardzo szybko awansować, jeżeli się ma „właściwą” postawę…
    I zapewne to przeważa, stąd ich bezruch w zakresie Waszych płac ze strony pracodawców.

  • Michal pisze:

    Czy wiadomo czy będą jakieś pieniądze na 15sierpnia??

  • Grzesiek pisze:

    Co nikt nie umie Michałowi odpowiedzieć??
    Michał, ja uważam, że może być ciężko w tym roku w tym temacie.
    Choć także pisano tu straszono redukcjami a nic takiego miejsca nie ma i nie będzie raczej.

  • Michal pisze:

    Wydaje mi się Grzesiek, że może nikt nic nie wie, aczkolwiek ja słyszałem, że informacja ma być po 1 sierpnia czy coś w ogóle będzie…

  • Toja pisze:

    Dla zainteresowanych wypłatą oszczędności w 1RBLog, jest nowa propozycja porozumienia.
    Nie wdając się w szczegóły, wygląda dużo lepiej…

  • Ryszard pisze:

    To prawda. Na to jednak, aby wyglądała przyzwoiciej potrzeba było prawie 2 miesięcy usilnego przekonywania kierownictwa zakładu. Piłka jest nadal w grze, bo i tą obecną propozycję należy jeszcze poprawić, jeżeli ma uzyskać naszą akceptację.
    W dniu dzisiejszym zarówno Pracodawcy, jak i kierownictwu pozostałych zz w tym zakładzie zostało przesłane nasze oficjalne stanowisko w tej sprawie. Jesteśmy otwarci na dalsze negocjacje, które – jestem o tym przekonany – w końcu doprowadzą do korzystnego dla wszystkich pracowników kompromisu. O końcowych efektach poinformuję.
    Chcę przy tym – stwierdzajaąc po prostu fakty – przekazać Wam już teraz informację, że gwarantowana kwota – przy spełnieniu zapisanych w porozumieniu warunków – wzrosła ze 100 do 800 zł, co jest miarą naszego, związkowego sukcesu.
    I chociaż walczyły o to wszystkie związki jest faktem, że to właśnie argumenty zakładowej struktury Tarczy były na tyle silne, że zostały przez Pracodawcę podjęte i zrealizowane w dużej mierze – za co w imieniu swoim i wielu innych pracowników zakładu już teraz dziękuję. Piszę „wielu innych” z pełną świadomością, że ten rysujący się kompromis nie wszystkim się podoba. Zwłaszcza tym, którzy tu nas ostatnio usiłowali pouczać, cytując fragmenty monowskiej decyzji.
    Szanowni Państwo liczący na tzw. drapane – gołym okiem widać, że ponieśliście klęskę i tą tzw. kasę Wam z „dzióbków” wyrwało paru zdeterminowanych działaczy związkowych. Działaczy tych związków, które tak bardzo sekujecie i działalność których systematycznie utrudniacie. I tym razem musicie swoje apetyty powściągnąć i smakiem się obejść.
    M. in. przez takich, jak ja właśnie.
    Mam nadzieję, że po mnie przyjdą następni. Ci, którzy już dorastają do tej działalności.
    Z nimi również lekko Wam nie będzie…

  • Michal pisze:

    To słyszałem. Ciekawe, czy będą coś zmieniać.

  • Beti pisze:

    Słuchy z dobrych źródeł chodzą, że będą.
    Pod koniec tygodnia lub na początku przyszłego powinno być wiadomo. Podobno kwota wyższa niż w ubiegłym roku.
    Póki co, dzień wolny za 15 sierpnia prawdopodobnie 17.
    Potem scenariusz powtórzy się w grudniu.

  • Grzesiek pisze:

    A czemu tylko zawsze 1 rblog??
    Gdzie pozostałe: 2,3,4?

  • Michal pisze:

    Ryszardzie a czy jest szansa na to, że urlop nie będzie wliczany do przepracowanego czasu pracy, bo słyszałem, że nawet urlop miał wpływać na obniżenie premii.
    Czy jest szansa na to, że zaliczą też czerwiec do tych oszczędności i wtedy więcej byśmy dostali?
    I czy wiadomo coś w sprawie ewentualnych pieniędzy na 15 sierpnia?
    Pozdrawiam i dziękuję bardzo.

  • Ryszard pisze:

    Michal – dokładnie o te wymienione przez Ciebie problemy, czyli:
    -urlopy,
    -większe środki do podziału
    my nadal się bijemy i tego dotyczy nasze ostatnie wystąpienie z dnia wczorajszego, które znane jest także władzom pozostałych zz a więc za ich pośrednictwem – ogólnodostępne…

    Co zaś do tej spodziewanej nagrody, która przecież tradycyjnie już była przyznawana z okazji sierpniowego święta, napiszę tak:
    Żadnych decyzji w tym względzie, które byłyby znane stronie społecznej dotychczas nie podjęto, stąd trudno spodziewać się kompetentnej informacji w tym zakresie, bo nikt się przecież – wróżąc z fusów – ośmieszał nie będzie.
    Nikt – poza mną, bo ja to uczynić mogę doskonale, wiedząc jak wielkie są oczekiwania ludzi.
    Uważam, że ta nagroda i w tym roku będzie a jej wysokość będzie co najmniej taka, jak w roku ubiegłym.
    Decyzja w sprawie przeznaczenia na ten cel stosownych środków zostanie podjęta w pierwszej dekadzie sierpnia, po czym – jak to zawsze było – na łeb na szyję te pieniądze – niejako z dnia na dzień – będą dzielone i jak zwykle zdążymy je i podzielić, i wypłacić w granicach 15 sierpnia.
    Dlaczego uważam, że ta świąteczna nagroda będzie?
    -bo mamy rok 2020….
    -bo mamy duże środki w obszarze wynagrodzeń w resorcie i należy je intensywnie wydawać, zanim korekta budżetu je nam zabierze…
    -bo to pamiętna rocznica, która zdarza się raz na 100 lat a stosowne jej upamiętnienie leży w obszarze polityki historycznej naszego państwa. Tej polityki, która jednocześnie odnosi się do obecnej sytuacji politycznej, w której i my, i nasze państwo funkcjonujemy.
    -bo dotychczasowe skutki kryzysu ekonomicznego związanego z pandemią jakkolwiek rozległe i znaczne, umożliwiają wypłatę tej spodziewanej nagrody, która pomijając aspekty w/w powinna stać się jednocześnie i podziękowaniem kierownictwa resortu za tegoroczną ofiarną pracę, i materialną inspiracją do dalszego wzmożonego wysiłku, co będzie nam niedługo bardzo potrzebne…
    Z powyższych, ale także paru innych względów ja decyzję o przeznaczeniu środków na te spodziewane przez wszystkich nagrody uważam za wysoce prawdopodobną a moje przekonanie graniczy z pewnością.
    Wiem bowiem, jak duże znaczenie cały rząd, Pan Prezydent i Pan Minister ON przykładają do tego zbliżającego się święta.
    Bardzo bym się więc zdziwił i zawiódł, gdyby stało się inaczej.
    To wszystko co powyżej napisałem, to jednak tylko przypuszczenia.
    Z dotychczasowej praktyki wynika, że te wielokrotnie przeze mnie przekazywane na tym forum przypuszczenia się sprawdzały.
    Czy tak jednak stanie się i tym razem??
    Niedługo się o tym przekonamy.

  • Ryszard pisze:

    Grześ – 1 rblog dlatego, że ja i paru innych piszemy tu o tym, jakie w tym zakładzie są oczekiwania pracowników i problemy. Po to przecież jest to pracownicze i związkowe forum…
    Czy u innych cisza?
    Być może nie uznają za stosowne, aby się z nami swoimi problemami dzielić. Być może po prostu ich nie mają…
    Nie miej pretensji, że ani ja, ani paru innych tu bywających Waszych spraw nie porusza, gdyż ich po prostu nie znamy. Ci zaś, którzy je znają doszli do wniosku, że to miejsce nie zasługuje na to, aby się wypowiadać.
    Stąd wrażenie, że jedynie w 1 rblog-u coś się ciągle dzieje a u innych cisza zupełna.
    Czy tak jednak w istocie jest – tego nie wiem.
    Chciałbym jedynie dokończyć jeszcze tą, rozpoczętą blisko 2 miesiące temu z naszej inicjatywy sprawę jednorazowej premii z oszczędności dlatego, że wokół tego narosło wiele różnych nieprawdziwych plotek i pogłosek, które zwiększają zaniepokojenie i rozgoryczenie pracowników.
    Myślę, że rozmowy w tym obszarze zbliżają się do końca i niedługo będę mógł przekazać efekty końcowych uzgodnień a pracownicy w końcu otrzymają te skromne środki i bedą je mogli przeznaczyć na najpilniejsze potrzeby.
    Wszyscy jesteśmy tymi przedłużającymi się rozmowami zmęczeni i zniechęceni, dlatego wydaje się być pragnieniem każdego, aby się ta sprawa w końcu zakończyła.
    Jak jest jednak gdzie indziej, tego ja po prostu nie wiem a inni o tym nic nie piszą.

  • Grzesiek pisze:

    Rysiek. Szczerze napisz. Będą jakieś transze na 15-go?
    Tzn. chodzi mi o to, jakie Ty masz przeczucie… ja sam nie wiem.

  • Ryszard pisze:

    Witaj. W tej sprawie wypowiedziałem się powyżej, co zaś do spraw interesujących i Michała, i pozostałych pracowników zakładu, mogę już napisać, ze negocjacje w sprawie wypłaty środków z oszczędnosci wkroczyły w dniu dzisiejszym w końcową fazę i wszystko wskazuje, że nasze wnioski i uwagi zostały zarówno przez partnerów społecznych, jak i kierownictwo zakładu przyjęte.
    A wiec, zgodnie z naszymi sugestiami:
    – zwiększono kwotę naliczeniową premii,
    – zrezygnowano z doliczania do limitu, od którego zależy wysokość premii okresu urlopów,
    – zróżnicowano progi wysokości tej premii, wprowadzając próg 75%, którego dotychczas nie było.
    Wszystko to sprawia, że zakończenie rozmów, podpisanie uzgodnień i wypłata tej premii mogą nastąpić jeszcze w tym miesiącu.

  • Michal pisze:

    Oby tak było Ryszardzie. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
    Trzeba po prostu cierpliwie czekać.

  • Michal pisze:

    Słyszałem Ryszardzie, że ponoć ma być więcej pieniążków niż w ostatnim porozumieniu i inaczej ma też być z nieobecnościami.

  • Toja pisze:

    A więc tak krótko w sprawie wczorajszego spotkania z komendantem 1RBLog. Zwiększono kwotę gwarantowaną.
    Obniżenie z powodu nieświadczenia pracy:
    Od 0 do 29 dni – 100%,
    30 do 60 dni – 75%,
    61 do 90 dni – 50%,
    91 do 135 dni – 25%.
    Komendant przychylił się do prośby Solidarności, aby osoby przebywające na długotrwałych zwolnieniach otrzymały również 100%.
    Zwiększono maksymalną kwotę o 200 zł.
    Szkoda, że na spotkaniu zabrakło przedstawicieli Tarczy, niestety z tego powodu wypłata oszczędności przeciągnie się w czasie…

  • Michal pisze:

    Super informacja Ryszardzie. To teraz czekamy na przelew

  • Michal pisze:

    To znaczy że osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim z powodu Covid-19 też dostaną?

  • Grzesiek pisze:

    Ale mi chodziło o pieniążki od ministra…

  • Ryszard pisze:

    Nieobecność przedstawicieli Tarczy była w pełni uzasadniona okolicznościami i żadnego wpływu na termin wypłaty tej premii mieć nie będzie.
    Nasze oficjalne stanowisko w tej sprawie zostało zarówno Pracodawcy, jak i pozostałym zz w stosownym czasie przesłane i wszyscy doskonale wiedzieliście, o co nam w tym wszystkim chodzi. A chodziło nam:
    1/ o to, aby urlopy wszelakie /wypoczynkowe, zaległe/ okolicznościowe, nagrodowe z tego limitu obniżającego premie usunąć – co się stało;
    2/ aby wprowadzić zmniejszenie 75% tej premii a nie od razu 50% – co uczyniono;
    3/ aby zwiększyć naliczenie premii gwarantowane przy spełnieniu zapisanych w porozumieniu warunków – co też uczyniono;
    4/ aby wyłączono z porozumienia zapis o tym, że wysokość premii może być inaczej przez przełożonych ustalana jak w porozumieniu, bo taki zapis powoduje, że całe porozumienie możemy cisnąć do kosza;
    5/ Aby usunąć z porozumienia dyskwalifikujący i ośmieszający związki zapis o tym, że to, co zostanie naliczone, zostanie okazane przedstawicielom związków. Okazać to bowiem można np. dokument tożsamości na żądanie policjanta….
    Wszystkie te uwagi do kolejnego projektu przedstawiliśmy dzień przed tym wczorajszym spotkaniem, wyjaśniając jednocześnie dlaczego nie weźmiemy w nim udziału. Jeżeli taka właśnie agenda spotkania pasowała Solidarności – to Wasza sprawa…
    Oczywiście do ostatecznych uzgodnień wczoraj nie doszło, bo dojść nie mogło. One będą bowiem w przesłanym do uzgodnienia kolejnym projekcie porozumienia a tego projektu w dniu dzisiejszym nie otrzymaliśmy.
    Nie nas więc proszę obwiniać o zwłokę, bo jako pierwsi i to całościowo wypowiedzieliśmy się na temat tej sprawy już w dniu 20 b.m. i otrzymaliście stosowne dokumenty od nas jeszcze tego samego dnia.
    Proszę też nie zakłamywać, TOJA rzeczywistości, bo to właśnie z inicjatywy Tarczy – po prawie dwumiesięcznej walce o to, aby zwolnienia brane pod uwagę nie były w związku z nieprzejednanym stanowiskiem pracodawcy, ale także opiniami części pracowników doprowadziliśmy do tego, że te zmniejszenia za nieobecność stały się wyraźnie złagodzone – takie, jak podałeś powyżej a wyraźne zwiększenie kwoty naliczeniowej czyni je jeszcze łagodniejszymi.
    Na koniec i taka uwaga.
    Niby co takiego Solidarność wprowadziła do projektu tego porozumienia??
    Piszesz cyt.: „Komendant przychylił się do prośby Solidarności, aby osoby przebywające na długotrwałych zwolnieniach otrzymały również 100%.”
    Zapewne sam zauważyłeś nielogiczność tego wpisu. Limit dni zwolnienia i stawki premii sam przecież podałeś. To gdzie tu te 100% za długotrwałe zwolnienia i jakie to są te zwolnienia długotrwałe??
    Projektu nowego porozumienia jeszcze nie ma, ale wygląda na to, że za zwolnienia związane z chorobami nowotworowymi premie ograniczane nie będą. To w naszym przekonaniu bardzo kontrowersyjny zapis, który nie powinien mieć miejsca z paru względów:
    1/ bo niejako premiując materialnie tych chorych, jednocześnie ich się stygmatyzuje;
    2/ bo wyodrębnienie zwolnień na te schorzenia nie jest, ani łatwe, ani być może praktycznie możliwe;
    3/ bo wprowadza jawną dyskryminację osób z innymi – często przewlekłymi schorzeniami, co nie powinno mieć miejsca;
    4/ bo w końcu rodzi podejrzenie o interesowność i naginanie zapisów porozumienia do osobistej sytuacji niektórych z decydentów związkowych – tematu nie rozwijam.
    5/ bo jawnie krzywdzi np. wszystkich tych, których schorzenia są bezpośrednio związane z wykonywaną pracą np. schorzenia neurologiczne u magazynierów, kierowców, robotników magazynowych a także tych, którzy doznali wypadków w pracy. Z tego też względu będziemy wnosili, aby ten jawny przywilej osób z jednym tylko typem schorzeń nie mających przy tym bezpośredniego związku z pracą po prostu z porozumienia wyłączyc i to właśnie przez spór w takich sprawach – może się ten proces wypłaty premii przeciągnąć.
    Wydaje mi się, że dostatecznie jasno naświetliłem problem.
    Dodam jedynie, że z niecierpliwością oczekujemy na nowy projekt porozumienia ale on dotychczas do nas nie trafił.

  • Ryszard pisze:

    P.S. Toja – wydaje mi się, że ta Twoja wypowiedź jest mało precyzyjna.
    Chodzi o dni nieświadczenia pracy z jakichkolwiek powodów, czyli np. urlopów wypoczynkowych, szkodliwych czy np. nagrodowych – czy dni usprawiedliwionej nieobecności z powodu zwolnień lekarskich przebywania na zasiłkach itp??
    O jakie nieświadczenie pracy chodzi i do czego się tam podczas tego spotkania w istocie zobowiązano?

  • Ryszard pisze:

    Grześ – powyżej wyczerpująco ten nurtujący Ciebie problem naświetliłem.

  • Toja pisze:

    Ryszardzie, nie należę do żadnych ZZ, wszelkie moje komentarze służą wyłącznie temu, aby podzielić się wiadomościami z osobami nie mającymi do nich dostępu.
    Jeśli zdarza się, że informacje, które przekazuję czasem nie są dokładnie sprecyzowane, to przepraszam i dziękuję za ewentualną korektę.

  • Michal pisze:

    Daj znać Ryszardzie, jak je już będziesz miał.
    Bo wtedy będziemy wiedzieć – co i jak.

  • Michal pisze:

    Ryszardzie a wiadomo kiedy można spodziewać się porozumienia

  • Ryszard pisze:

    Witaj. Mam przed sobą informację zakładowej NSZZ Solidarność z tych wczorajszych uzgodnień.
    Wynika z niej, że:
    1/ limity, które podałeś dotyczą zwolnień a nie pozostałych usprawiedliwionych nieobecności w pracy;
    2/ 100% premii będzie wypłacone tym, którzy cierpią na schorzenia nowotworowe. Jeżeli chodzi o pkt 1, to przecież nic innego niż to, o co walczyliśmy od blisko 2 miesięcy i co postulowaliśmy w naszym stanowisku przesłanym Stronom w przeddzień tego wczorajszego spotkania. Pkt 2, to dla nas zaskoczenie i na taki zapis – jako krzywdzący i nierealny – się po prostu nie zgodzimy. Dlatego, że przyniesie on w efekcie dużo więcej szkody, jak pożytku. Zacznę od tego, że na zwolnieniu lekarskim zaznacza się statystyczny symbol choroby, będący przyczyną zwolnienia. Od 1996 r. w Polsce stosuje się Międzynarodową Statystyczną Klasyfikację Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10. Jednakże kod ten wpisuje się tylko na oryginale, przesyłanym do ZUS i drugiej kopii L4 przechowywanej przez lekarza. Oznacza to, że na dokumencie, który dostaje pracownik i który trafia do pracodawcy, nie ma informacji o tym, na co choruje pracownik. No to ja pytam się w jaki sposób zrealizujemy ten postulat??
    Poza tym – przecież dane o stanie zdrowia to dane wrażliwe. Jak autorzy tego postulatu widzą problem przetwarzania tych danych??
    Pomijam uwagi, które poczyniłem we wcześniejszej wypowiedzi.
    A więc TOJA – w pełni podzielając Twoje pragnienie podzielenia się z nami informacjami – doradzam, aby podawać do publicznej wiadomości tylko te ustalenia, które są pewne i ostateczne. Nie radzę zwłaszcza oceniać postawy przedstawicieli pracowników w tej sprawie, gdyż każdy ze związków posiada jakąś strategię negocjacyjną i daje ona – jak dotychczas – konkretne efekty. Takie, że wielu – bardzo wielu na tym skorzysta.
    A zniecierpliwienie pracowników ja w pełni rozumiem i podzielam licząc na to, że zespół Pracodawcy pilnie nam kolejny projekt porozumienia przedstawi.

  • Beti pisze:

    Wszystko ok, oprócz tego, że w przyszłym roku pensje budżetówki mają być zamrożone do odwołania.
    Nie wiem, jak to się ma do „14-tki” emerytów, która nie została odwołana.

  • Ryszard pisze:

    Wszystko wskazuje na to, że Pracodawcy się nie spieszy wbrew temu, co w paru pismach zapowiadał. Kolejnej wersji porozumienia nadal nie ma, więc nie mamy się do czego odnieść.
    Poza tym – z informacji zakładowej Solidarności o tym spotkaniu, na którym nie byliśmy – można wywnioskować, że ta premia planowana jest na sierpień.
    Domyślając się, że tym sposobem Pracodawca będzie chciał załatwić łącznie 2 sprawy a więc i „zaskórniaka” z okazji 15 sierpnia, w naszym stanowisku z 20 b.m. dotyczącym kolejnego projektu porozumienia o czym już wspominałem, zawarliśmy postulat aby wypłata została dokonana najpóźniej do 10 sierpnia, by nie być utożsamiana z nagrodą rocznicową. Było to jednak wówczas, gdy projekt porozumienia zawierał zupełnie inne zasady naliczania premii. Zasady dużo bardziej pracochłonne niż te obecnie uzgodnione zgodnie z naszymi sugestiami.
    Dlaczego przedstawiciele pracowników zgodzili się w rozmowach z Pracodawcą na termin sierpniowy nie rozumiemy i budzi to nasze zdziwienie. Nie ma przecież ku temu żadnych racjonalnych przesłanek, gdyż te dni zwolnienia pracowników w pierwszym półroczu można wyliczyć w ciągu 2-3 godzin a może nawet natychmiast, bo przecież wszystko jest w kompach. Nie potrzeba także wiele czasu na poprawienie tego porozumienia a nawet jego zmiany.
    Trzeba jedynie chcieć a nie tylko o tym mówić…

    I tu gołym okiem widać, że ci, którzy z ramienia pracowników w ustaleniach uczestniczyli dali się w tych rozmowach zapędzić do tzw. „rogu”.
    Nie nasza to jednak sprawa….
    Chcę tu jednak bardzo wyraźnie zakomunikować pracownikom mojego zakładu:
    Ta zwłoka nie następuje z powodu Tarczy a z powodu ustaleń Pracodawcy z dwoma pozostałymi funkcjonującymi w zakładzie zz.
    My się jedynie temu przyglądamy i nieco się temu….. dziwimy….

  • Ryszard pisze:

    Beti – płace w budżetówce były zamrożone przez lata a my jakoś przeżyliśmy…
    Mieliśmy nawet większe lub mniejsze podwyżki.
    Czeka nas po prostu porządna batalia o kasę.
    Byłbym optymistą gdyby nie to, że dwa spośród funkcjonujących w naszym resorcie zz, czyli NSZZ PW oraz NSZZ Solidarność jak zwykle pójdą własną… „ślepą uliczką” ze szkodą dla nas wszystkich…
    Co zaś do Solidarności, to przypomina mi się jak przewodniczący Duda nawoływał do poparcia dla prezydenta Dudy twierdząc, że tylko on jest w stanie zrealizować postulaty Solidarności.
    Czekam więc spokojnie, aż to się stanie…
    Gdyby ktoś zapomniał, to przypominam także, że prezydent jest jednocześnie zwierzchnikiem SZ RP, czyli jakby i naszym.
    A obowiązkiem zwierzchnika jest dbać o to wszystko, co jemu podlega.

  • Ryszard pisze:

    Witam. Dziś już mogę odpowiedzieć na Twoje pytania, bo mam przed sobą taki projekt porozumienia, który jest wynikiem uczciwego kompromisu i co najważniejsze jest po prostu przyzwoity i godziwy. My ten projekt podpiszemy.
    W piśmie przewodnim Pracodawcy, skierowanym zarówno do przedstawicieli zz, jak i kierowników/ szefów/ komórek organizacyjnych wyrażono naszemu związkowi szczególne podziękowanie za włożoną pracę w kwestii doprowadzenia do tego kompromisowego zakończenia całej sprawy.
    Mam ten projekt przed sobą. Nie wdając się w szczegóły, które każdy z treści projektu wyczytać może, mogę Was zapewnić, że osiągnięto uczciwy – dobry kompromis, w którym nie ma zwycięzcy i przegranego a interes ogółu pracowników zwyciężył.
    To, co powinno Was interesować najbardziej, to to, że wypłata nastąpi w sierpniu ale o to, aby nastąpiła jeszcze w lipcu – wobec zgody na taki termin pozostałych zz my bić się już nie będziemy.
    Ponieważ nie przewiduję już przeciągania całej sprawy, z satysfakcją mogę jedynie stwierdzić, że to długie ucieranie poglądów okazało się potrzebne. Także i po to, aby lepiej się wzajemnie poznać i jeszcze bardziej się wzajemnie szanować.
    A ja??
    Ja mam po prostu taką małą – swoją własną satysfakcje z tego…

  • Michal pisze:

    Super wiadomość na weekend panie Ryszardzie

  • Anka 2 pisze:

    Piszecie tu o zwolnieniach lekarskich i jak powinny być płacone. Ja to pisze z drugiej strony. Są u mnie w zakładzie osoby, które notorycznie przebywają na zwolnieniach z różnych przyczyn. Po prostu, bo mogą…
    Ja i inne osoby, które pracują uczciwie czujemy się pokrzywdzone tym, że nie jest to w żaden sposób doceniane dlatego, że od razu jest wielki lament osób, które mimo, że są notorycznie na zwolnieniach i mają zmniejszane pieniądze. Uważam to za przejaw bezczelności.
    Żeby tu nie było oburzenia, to oczywiście nie wliczam w to ludzi faktycznie chorujących na choroby przewlekle.

  • Ryszard pisze:

    Witaj. Nikt nie ma najmniejszego zamiaru Ciebie tu atakować. Problem tych zwolnień, to problem drażliwy z bardzo wielu względów.
    W kwestii wysokości premii dla tych osób trwał przez ponad 2 miesiące bardzo ostry spór, w którym padło wiele merytorycznych argumentów z obydwu stron. Usiłowalismy to jakoś wypośrodkować i wyważyć, i wydaje się, że się to nam lepiej lub gorzej udało. Nie będzie więc po równo. Zarówno dla tych długo chorujących, jak i dla tych, którzy dołączyli do nas w trakcie I półrocza b.r. Aby jednak te zmniejszenia premii nie były bezwzględnie – bez względu na okoliczności – stosowane, zapisaliśmy w projekcie porozumienia możliwość pominięcia tych zmniejszeń, jeżeli przełożeni uznają, że dany pracownik na to zasługuje.
    Uczyniliśmy więc w opracowanym wspólnie projekcie zarówno możliwość wydatnego zwiększenia premii dla tych, którzy dodatkowe obowiązki i zadania wykonywali oraz ponosili zwiększoną odpowiedzialność, jak i dla tych, którzy długo wprawdzie chorowali, ale zadania wynikające z zajmowanego stanowiska potrafili zrealizować i nie mają zaległości.
    Taki jest ten – wydaje się ostateczny – projekt podziału środków z obszaru wynagrodzeń i mam nadzieję, że rychło wejdzie on w życie. To jednak jedynie porozumienie, które musi jeszcze być dokładnie zrealizowane.
    Czy będzie??

  • olo pisze:

    Dziwne 1 RBLog oszczednosci od 1000 do 1800 a inne RBLogi zero.
     

  • jutka pisze:

    Dopiero dziś zauważyłam Twój komentarz, Piotrze.
    To był właśnie największy grzech Platformy, za który musiała zapłacić utratą władzy. Chcieli kraj przeprowadzić bezpiecznie przez kryzys i kraj rzeczywiście wytrzymał. Co z tego, kiedy naród nie dał rady z wieloletnim zamrożeniem płac, skokiem na OFE i polityką ciągłego oszczędzania.
    Nastał PIS i też obrobił nas z naszej kasy z OFE. A przecież miało być lepiej a nie tak samo 😛
    Ze skrajności w skrajność, bo polityka rozdawnictwa doprowadzi kraj do zapaści. Ale, żeby to dostrzec, trzeba popatrzeć trochę dalej niż do kolejnego wpływu 500+ na konto.

  • jutka pisze:

    To nie podpisuj się „Janusz” tylko „Pan Janusz” 😛

  • Ryszard pisze:

    Olo – to bynajmniej nie jest dziwne./
    W każdym wojskowym zakładzie pracy są oszczędności na funduszu wynagrodzeń pod warunkiem, że naliczenia wynagrodzeń w stosownym planie rocznym były dokonywane tak jak u nas….
    To jednak, że one są nie oznacza, że właśnie obecnie i w takiej formie jak u nas są rozdysponowywane.
    My – jako związek zawodowy – wspólnie z pozostałymi funkcjonującymi w zakładzie zz wystąpiliśmy do Pracodawcy z oficjalnym wnioskiem o rozliczenie funduszu wynagrodzeń za I półrocze i wypłatę oszczędności. Te oszczędnosci u nas były a w toku negocjacji i uzgodniliśmy wspólnie zasady i warunki podziału tych środków… Jak to jest gdzie indziej…
    Gdzie indziej jest różnie np. tak, że co kwartał z oszczędności na płacach – wypłacane są nagrody.
    Jak sama nazwa mówi, te nagrody nie wszyscy otrzymują a zz nic do rozdziału środków na te nagrody nie mają. A wiec jest rożnie. Potrzeba paru lat systematycznej pracy nad ułożeniem różnych problemów pracowniczych tak, aby służyło to wszystkim a nie tylko niektórym.
    Należy mieć wizję tego, co chcemy zrobić i do czego zmierzamy po to, aby to z czasem dało namacalny – dla wszystkich odczuwalny – efekt.
    Trzeba w końcu traktować działalność społeczną w ramach zz, jako służbę na rzecz ogółu. Jako zadanie, które należy realizować bez względu na osobiste konsekwencje, mając na względzie dobro ogółu a nie tylko i wyłącznie niektórych…
    No tak…
    Nikomu nie są potrzebne pouczenia…
    Potrzebne za to są efekty, bo ludzie na nie czekają.
    Pracownicy mojego zakładu mają okazję do porównań i do refleksji…

  • Michal pisze:

    No to teraz czekamy aż wszystkie związki podpiszą porozumienie i zobaczymy kiedy wpłynie.

  • Ryszard pisze:

    My ten projekt przyjęliśmy i już zatwierdziliśmy.
    Jutro rano zostanie wysłany do kierownictwa zakładu.

  • Michal pisze:

    No i mamy problem, bo doszły mnie słuchy, że jednemu ze związków coś jednak nie pasuje.

  • Ryszard pisze:

    Michał – do końca tego miesiąca jest czas na składanie wniosków i propozycji, które ten ostatni projekt porozumienia udoskonalą.
    Dotychczas to my ponosiliśmy główny ciężar negocjacji w kwestii warunków wypłaty tej zwiększonej premii. Obecnie może tego dokonać inny związek, jeżeli uzna to za stosowne. My każdą racjonalną propozycję udoskonalającą ten obecny projekt przyjmiemy z wdzięcznością. Podejrzewam jednak, że ewentualne uwagi dotyczą problemu, który omówiłem wcześniej a mianowicie pominięcia zwolnień chorujących na pewne schorzenia…
    Tego, co rzekomo uzgodniono z Solidarnością i NSZZ PW w porozumieniu nie ma i bardzo słusznie. Bo gdyby było, to właśnie my mielibyśmy uwagi i zastrzeżenia. W tak delikatnej kwestii jak choroby nie można bowiem ludzi różnicować i albo uwzględnić wszystkich chorujących, albo nikogo.
    Na przeszkodzie tej związkowej propozycji stoją także uregulowania prawne w praktyce uniemożliwiające ujawnienie i pominięcie osób z określonymi schorzeniami. O tym już powyżej pisałem. Jest bowiem tak, że na zwolnieniach lekarskich kierowanych do pracodawcy ale także i tych, które otrzymuje chory – nie ma kodu schorzenia….
    Jeżeli natomiast ktoś ponosi duże koszty leczenia, to po to jest ZFŚS, aby ubiegać się o stosowne środki. Słusznie zauważył Pracodawca i my to stanowisko podzielamy, że premia to nie pomoc socjalna.
    Mam nadzieję, że sprawa się szybko wyjaśni, bo pracownicy na te pieniądze czekają i są coraz bardziej zniecierpliwieni.

  • Michal pisze:

    I niestety, cisza co do porozumienia w 1RBLog w sprawie oszczędności.
    Miało być tak pięknie ale oczywiście zawsze musi coś komuś przeszkadzać.

  • Michal pisze:

    No właśnie też się nie zgadzam z tymi schorzeniami. Rozumiem, że można ciężko zachorować ale od tego tak – jak piszesz Ryszardzie – jest zakładowy fundusz świadczeń socjalnych.
    Bo teraz wyjdzie, że osoba, która jest na zwolnieniu dostanie prawie tyle samo, co osoba pracująca bez zwolnienia lekarskiego i według mnie to jest niesprawiedliwe.
    A czy Ryszardzie wiadomo coś, czy będzie jakaś kasa na 15 sierpnia?

  • Grzesiek pisze:

    My tu gadu gadu a najniższa krajowa prawdopodobnie osiągnie poziom zbliżony do naszych zasadniczych od stycznia 2021, tj. 2800 zł brutto.
    Gdyby nie premia to… o wysłudze nie piszę.
    Wiadomo czemu.

  • Ryszard pisze:

    Jeszcze zbyt wcześnie na podejmowanie w tej sprawie decyzji. Spodziewam się jej na początku sierpnia. Myślę, że około 5-7 sierpnia będziemy coś na ten temat wiedzieli.
    Ja się na temat tegorocznej nagrody już w tym wątku wypowiedziałem ale to oczywiście jedynie przewidywania…

  • Ryszard pisze:

    Michal i pozostali pracownicy zakładu – te pieniądze zostaną wypłacone do 10 sierpnia i nikt ani nic tego już nie powstrzyma.
    A jeżeli to wynegocjowane porozumienie zostanie w tym czasie udoskonalone, to nie powód do niepokoju ale optymizmu… Radzę po prostu zachować spokój i poczekać na rozwój wypadków. Będzie dobrze i ja to wiem. To pewnik, bo sprawa dotyczy mojego zakładu. Zakładu, w którym od lat jesteśmy postrzegani jako ceniony partner współdecydujący o sprawach pracowniczych.

  • Ryszard pisze:

    Może u Was jest tak dobrze, bo tam gdzie ja pracuję ta spodziewana najniższa co najmniej o 50 zł przekroczy wysokość wynagrodzeń zasadniczych 2/3 pracowników mojego zakładu.
    Odkąd sięgam pamięcią, my zawsze ocieraliśmy się o tą najniższą – liczoną po staremu, czy obecnie – po nowemu. To, że ludziom się okresowo nieco poprawiło jest nie tyle zasługą resortu, który zaczął w końcu lepiej nas wynagradzać a decyzji o wysokości minimalnego wynagrodzenia.
    Decyzji, które są rezultatem porozumienia w stosownej komisji pomiędzy rządem, pracodawcami i reprezentującymi pracowników zz. Czekałem na spełnienie obietnic o minimalnej w wys. 3 tys. zł ale zapewne się zawiodę. Wprawdzie nie jestem ekonomicznym ekspertem ale wg mnie najlepszą metodą pobudzenia gospodarki jest zwiększenie wewnętrznego popytu a tego można dokonać podnosząc wynagrodzenia.
    Czy to nakręci inflację??
    Trudno ukazać tu proste przełożenie, bo ludzie potrafią liczyć i swoimi pieniędzmi gospodarować. Wielu woli pieniądze odłożyć na większe potrzeby niż kupować jabłka po 8 zł, czy te nasze truskawki i czereśnie po 15 zł…
    Ci co bardziej pazerni już się poparzyli i wielu musiało ceny obniżyć, bo ludzie i myśleć, i liczyć potrafią.
    Mamy okres powyborczy więc to, co było skrywane prędzej czy później wyjdzie na jaw i niejeden się zdziwi.
    To jednak problemy, które mnie już nie zajmują. Oczekuję na zakończenie problemu podziału oszczędności w moim zakładzie oraz ewentualnego podziału nagrody z okazji Święta WP i zamierzam tą przedłużającą się moją obecność na tym forum zakończyć….

  • Grzesiek pisze:

    Rysiek przestań. Pozostań tu… co do 15 sierpnia – cisza.
    Może nie być nic.
    Chociaż no zawsze coś tam było…

  • Ryszard pisze:

    Michal npisał:
    „Miało być tak pięknie ale oczywiście zawsze musi coś komuś przeszkadzać.”
    Początkowo myślałem, że uprawiasz czarnowidztwo i usiłowałem pracowników mojego zakładu uspokoić ale obecnie przyznaję Tobie, Michal rację…
    Zapoznałem się w dniu dzisiejszym z kolejną wersją projektu dotyczącego tych premii z oszczędności i nieco ręce mi opadły. Nie zdawałem sobie bowiem sprawy z tego, że to, co zostało w uzgodnieniu z Pracodawca wypracowane – zacznie być przez co niektórych psute.
    W IMIĘ CZEGO – PYTAM??
    W imię jakiejś złośliwej zazdrości, bo kogoś chwalą a nas nie??
    W imię czego??

    Mam więc ten projekt, który jedynie przedłużył oczekiwanie na premie i byłoby to zrozumiałe, gdyby był to projekt korzystniejszy dla pracowników.
    A jest – pytam i odpowiadam jednocześnie, że nie jest.
    Bo jak może być korzystniejszym dla pracowników projekt, który nowoprzyjętym i pracującym do końca czerwca 2 miesiące – niczego z tych środków nie przyznaje, przyznając jednocześnie jakąś część premii tym, którzy na 6 miesięcy przepracowali tylko… 2 miesiące.
    Wciąż nie mogę wyjść z podziwu nad tym, co wymyślono w zakładowym zz NSZZ PW. Nie dziwiłbym się, gdyby to pracodawca był autorem takich zmian ale zz??!!
    Związek zawodowy, który stając się psem ogrodnika zaostrza kryteria, które my wynegocjowaliśmy z pracodawcą??
    Ten projekt – projekt ze zmianami autorstwa NSZZ PW co najmniej w 3 miejscach wprowadza rozwiązania mniej korzystne dla różnych grup pracowniczych.
    My ten projekt podpiszemy, bo szkoda nam oczekujących od ponad 2 miesięcy na wypłatę pracowników. Nie będziemy się spierać z przedstawicielami strony społecznej tak, jak spieraliśmy się z kierownictwem zakładu.
    Chce jednak otwartym tekstem i wprost napisać, że poprawki dokonane przez zakładową organizację NSZZ PW są dla pracowników mniej korzystne od rozwiązań zawartych w ostatnim projekcie autorstwa kierownictwa zakładu, czego ja wytłumaczyć zupełnie sobie nie mogę.
    Kto nie wierzy niech te dwa projekty ze sobą porówna.

    I na koniec…
    Potrzeba dużo złej woli i niezrozumienia roli zz w zakładzie pracy, aby o pracownikach nowozatrudnionych pisać, że na premię nie zasługują, bo się dopiero swoich obowiązków uczą. To jawna nieprawda a w dodatku jawna płacowa dyskryminacja tych osób.
    Najgorsze jest to, że takie stanowisko zajmuje zz, który powinien tych pracowników wprowadzać w obowiązki, opiekować się nimi i po prostu otaczać ich pomocą i opieką.
    Właśnie uczyniono coś bardzo złego.
    Te kilkadziesiąt osób przyjętych w ciągu pierwszego półrocza utraci zaufanie do związków zawodowych. Utraci także wiarę w to, że ich zaangażowanie ktoś doceni.
    Że doceni fakt, że w przeciwieństwie do wielu pracowników z długoletnim stażem, ci „nowi” ambitnie i z zaangażowaniem do swojej pracy podchodzą.
    Właśnie im wszystkim i nie tylko im – obcieliście te pracownicze „skrzydła”, czego ja ani pojąć, ani zrozumieć nie mogę.
    Tak mało jest tej kasy, że te marne grosze musieliście tym paru osobom odebrać??
    Jest mi doprawdy wstyd, chociaż nie miałem ani ja, ani mój związek żadnego w tym udziału.
    Bić się jednak z partnerami społecznymi ku uciesze kierownictwa zakładu nie będziemy…
    I na koniec raz jeszcze…
    Wydawało się, że wystarczy te środki podzielić, aby zostały przesłane na pracownicze konta. Tak jednak od pewnego czasu nie jest, gdyż stosowne środki muszą zostać zapotrzebowane i trafić do zakładu. Jeżeli zostaną zapotrzebowane obecnie, to spłyną w 3 dekadzie sierpnia.
    Prawda więc jest taka, że niestety nie będzie rychłej wypłaty a nastąpi ona dopiero po 20 sierpnia, czyli później niż ewentualna wypłata nagrody z okazji 15 sierpnia. Jeżeli ta nagroda oczywiście będzie.
    Dlatego, że w przypadku przeznaczenia przez resort środków na nagrody, te środki wpłyną do zakładów niezwłocznie i czekać na nie nie będzie trzeba.

  • Michal pisze:

    A już miałem nadzieję, że wypłaca przed 15 sierpnia…

  • Michal pisze:

    Jestem ciekaw, czy będzie coś na święto WP, bo 15 sierpnia już blisko a tu cisza…

  • Monika pisze:

    zapewne będzie, list gratulacyjny

  • Michal pisze:

    Pan premier ponoć wstrzymał wypłatę premii na 15 sierpnia

  • Ryszard pisze:

    Z pisma przesłanego w dniu dzisiejszym wynika, że negocjacje w sprawie tej jednorazowej, zwiększonej premii w moim zakładzie zostały zakończone a podział pieniędzy pomiędzy pracowników ma zostać zakończony do 11 b.m. co w praktyce oznacza, że zapewne nastąpi on jeszcze w tym tygodniu a listy z propozycjami zostaną przesłane do Pracodawcy.

  • Toja pisze:

    Podobno pieniądze na 15 zostały wstrzymane…

  • Olo pisze:

    Z wypowiedzi ministra wynika, że nie będzie kasy na 15

  • Mirosław pisze:

    zwalą na wirusa i nie będzie nic innych trzeba nakarmić wiadome już podobno od dawna

  • Michal pisze:

    A czy wiadomo kiedy nastąpi wypłata tych oszczędności

  • Andrzej pisze:

    ale na swoje nagrody mieli 🙂
    Ponoć w 3 RBLog bodajże 20% załogi tylko coś dostanie.

  • Ryszard pisze:

    Może tak, może nie.
    Pewne na tą chwilę jest istotne podniesienie wydatków na nagrody i zapomogi dla żołnierzy
    DECYZJA Nr 98/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 28 lipca 2020 r. zmieniająca decyzję budżetową na rok 2020 stanowi, że cyt.:
    „§ 1.W decyzji budżetowej na rok 2020 Nr 21/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 14 lutego 2020r.(Dz. Urz. Min. Obr. Nar. poz. 26,64,76,86i 98)wprowadza się następujące zmiany: 1)w § 8 pkt 1 otrzymuje brzmienie:„1) fundusz na nagrody uznaniowe i zapomogi dla żołnierzy zawodowych w wysokości 83.224tys. zł, w tym na nagrody uznaniowe 68.252tys. zł, a na zapomogi 14.972 tys. zł (rozdziały: 75001, 75213);”;
    Oznacza to istotne zwiększenie kasy w tym obszarze z takim zamysłem, aby te nagrody wypłacono z okazji święta WP.
    Czy aby dla nas wypłacić po parę złotych należy dokonać zmiany decyzji budżetowej, tego nie wiem. Wydaje się, że wolnych środków w obszarze naszych wynagrodzeń resort ma wystarczająco dużo, aby je uruchomić a ludziom podziękować za ich pracę w jakże specyficznych warunkach…
    Czy tak się stanie??
    Pomimo wszystko obstawiam, że tak.
    Może być to jednak moja pierwsza od lat wpadka, gdyż rządzącym nasz głos stał się na razie niepotrzebny i zapewne ujrzymy prawdziwą twarz naszej władzy…
    Ta władza jednak – podobnie, jak każda inna – musi wiedzieć, że nasza zbiorowa pamięć jest długa a wypisywana co dzień na naszych „grzbietach” i portfelach na pewno szybko nie wygaśnie.
    Jestem bardzo ciekawy, co będzie i niedługo wraz z Wami się tego dowiem.
    Gdybym to ja miał podejmować decyzje – bez namysłu te nieco ponad 40 mln zł przeznaczyłbym na te nagrody, bo byłaby to dobra inwestycja w ludzi procentująca w przyszłości – dokonana stosunkowo małym kosztem.
    Ja bym tak uczynił, co nie oznacza przecież, że tak właśnie będzie.
    Na pocieszenie dodam, że pracownicy mojego zakładu stosunkowo wysoką premię w tym okresie otrzymają z oszczędności funduszu wynagrodzeń. Jeżeli decyzji resortu o wypłacie tej tradycyjnie od lat wypłacanej nagrody nie będzie, pracodawców namawiam do podjęcia podobnej decyzji jak ta, która u nas podjęto.
    Można a nawet trzeba pracownikom te oszczędności wypłacić, bo może się okazać, że one po prostu z kont jednostek znikną w związku ze spodziewanym obniżeniem budżetu mon o ok. 2 mld zł w tym roku.
    Namawiam więc do podjęcia stosownej decyzji wszędzie tam, gdzie istnieją ku temu możliwości i warunki.
    Aby tak się jednak stało, to przedstawiciele pracowników powinni zainicjować i to szybko stosowne działania występując do Pracodawców z wnioskami o podział środków z nadwyżek na wynagrodzenia…

  • To Ja pisze:

    Czy to jest informacja potwierdzona?
    Czy na zasadzie ktoś mi powiedział, bo dowiedział się od dobrze zorientowanej osoby, która to słyszała od innej dobrze zorientowanej i …….

  • KiKi pisze:

    Serio? Ludzie, cieszcie się, że Wam na razie nikt pensji nie obcina, a nie jeszcze wyciągacie ręce po kolejne pieniądze. Dać wam palec, to byście chcieli od razu całą rękę.
    W obecnej sytuacji gospodarczej jest chyba logicznym, że nie ma środków na żadne dodatkowe bonusy finansowe.

  • paranik pisze:

    dostaniemy maseczki a’la Minister 🙂

  • Grzesiek pisze:

    Skąd wy macie takie informacje??? Z plotek???
    Przestańcie.

  • Ryszard pisze:

    W obecnej sytuacji gospodarczej KIKI należy odpowiedzieć na pytanie co jest wazne – ludzie czy czołgi.
    Na pytanie w co inwestować i co czy kogo chronić…
    Ja osobiście uważam, że najważniejsi są ludzie i ich chronić przed skutkami kryzysu należy.
    A Ty nie??
    Jeżeli tak, to nie pisz tego co piszesz, bo idąc torem oszczędzania na ludziach to ani Ty, ani tacy decydenci daleko nie zajdziecie….
    Twoją wypowiedź odbieram jako typową prowokację nie mającą wiele wspólnego z Twoimi rzeczywistymi poglądami.
    Wydaje mi się także, że kierownictwo resortu tą drogą nie ma zamiaru podążać, bo olewając nas a dając kasę żołnierzom podjęłoby najgorszą z możliwych decyzji.
    Decyzję, która na długo zniszczyłaby tą względną równowagę pomiędzy światem mundurowych a światem cywili w resorcie on.

  • Anka 2 pisze:

    W obecnej sytuacji gospodarczej nie rozdaje się pieniędzy na wakacje oraz ogranicza 500+.
    Kiedy przez lata zarabialiśmy grosze, nikt nie zastanawiał się z czego robimy opłaty i kształcimy dzieci.
    Przynajmniej ja sobie tego nie przypominam.

  • Michal pisze:

    Tak usłyszałem od osoby że związków

  • Michal pisze:

    Został tydzień, więc zobaczymy jak to będzie.
    Nie ukrywam, że przydałby się taki zastrzyk gotówki

  • Realita pisze:

    KiKi, słabe to….

  • Leo pisze:

    Kiki coś ty taki patriota dbający o budżet MON. Coś mi tu pachnie trollem monowskim. Rządzący robią wałki na grube miliony bez konsekwencji dla nich a ten martwi się, że pracownicy wojska domagają się o parę groszy nagrody na święto WP.

  • To Ja pisze:

    Z całym szacunkiem ale nie przesadzaj, ktoś nam łaskę robi, że płaci za wykonaną pracę?
    Nie pracujemy w tartaku na akord żeby ktoś nam mógł płacić za liczbę przerobionych kubików lub obcinał dniówkę.
    Pracujemy na rzecz obronności i bezpieczeństwa Polski i należy Nas za to szanować oraz godziwie opłacać!
    Jeżeli sami nie będziemy mieli szacunku do siebie, to kto Nas będzie szanował?

  • Andrzej pisze:

    Masz rację, nie ma dodatkowych środków na bonusy – dla Nas. Dla posłów są.
    Więc coś nie halo. I co nam dali?
    Większość ludzi i tak kręci się koło najniższej krajowej. Więc łaski nie zrobili dając „podwyżkę”

  • radek pisze:

    Serio? Całe życie w roli ubogiego krewnego. Jeśli Tobie KiKi taka rola odpowiada to współczuje. Nie chodzi mi o te bonusy, ale o postawę, którą reprezentujesz. …Dać wam palec* – kim więc jesteś dobroczyńcą* czy kimś po praniu mózgu?. Są ludzie, którzy w obecnej sytuacji robią swoje i nie tylko za siebie/ właśnie teraz/, i jeśli nie mogą oczekiwać uznania, to chociaż daruj sobie obrażanie nas.

  • Piotr pisze:

    Jak to nie ma środków???
    A czytałaś/eś wcześniejszy wpis:
    „Pewne na tą chwilę jest istotne podniesienie wydatków na nagrody i zapomogi dla żołnierzy”.
    A już takie stwierdzenie :
    „a nie jeszcze wyciągacie ręce po kolejne pieniądze”
    nawet trudno skomentować.

  • Piotr pisze:

    Wcześniej też było rozdawnictwo tylko, że beneficjentami byli kombinatorzy i mafie VAT-owskie – nie ma pewności czy to było celowe działanie, czy totalna głupota rządzących.
    Osobiście wolę żeby moje pieniądze przeznaczyć na dzieci, które pierwszy raz w życiu jechały na nadmorskie wakacje (wiem, wiem, niektórym celebrytom to bardzo przeszkadzało), niż żeby zostały wyprowadzone z budżetu przez kombinatorów.
    Skoro pieniędzy nie było (i nie będzie) – jak twierdzili twoi ulubieńcy – to skąd nagle znalazło się ich tyle żeby rozdawać ja „na prawo i na lewo”.
    Zanim napiszesz o braniu pożyczek i zadłużaniu – sprawdź to najpierw w wiarygodnych źródłach gospodarczych (statystycznych), a nie powtarzaj sloganów z „wiadomych” źródeł.
    Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy działalnością w sprawie OFE między PO i PiS (IKE), to znaczy, że nie masz pojęcia o czym piszesz i dalsza dyskusja jest zbędna.
    Z mojej strony to już EOT.
    P.S. Nie jestem (i już nie będę) beneficjentem 500+ i nie życzę sobie wycieczek w takim stylu, bo równie dobrze mogę napisać, że trzeba patrzeć trochę dalej niż przez pryzmat zmniejszonej (wiadomej) emerytury.

  • Robert pisze:

    KiKi jeśli tak piszesz to pewnie siedzisz przy korycie i mocno zawyżasz tą średnią naszych zarobków.

  • Ryszard pisze:

    15 sierpnia – doniosła bo 100 rocznica bitwy warszawskiej – wielkie patriotyczne narodowe święto….
    Czy te nasze rozważania o tym, czy docenią nasz wysiłek w pracy na rzecz obronności to taka niestosowność?
    Brak wyczucia i przyzwoitości?
    Brak patriotyzmu i pogoń za mamoną?…..
    Czymże jest ten współczesny patriotyzm i jak się przejawia?
    Czy czasami nie w zabieganiu – w codziennym znojnym, upartym dążeniu do budowania pomyślności naszych rodzin??

    Po to, aby ta pomyślność – także materialna – rodzin budowała siłę i dobrobyt Państwa?
    Można byłoby tu użyć wielu słów…
    Poprzestanę na przytoczeniu wypowiedzi Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który przywołując starożytną maksymę, że zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę&nbsp, dodał:
    „Jednakże trudniej jest niekiedy żyć dla ojczyzny.
    Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko.
    Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata.”

    A więc; ”żyć, trwać, wytrzymać całe lata…”

    Współcześni bohaterowie to także ci, którzy uczciwie płacą podatki czy zapewniają swoim pracownikom godziwe warunki pracy.
    To rowniez ci, którzy uczciwie pracując domagają się godziwego wynagrodzenia po to aby korzystać z owoców swojej pracy budując dobrobyt swoich rodzin.
    Gdy w ten sposób spojrzymy na problem tej oczekiwanej nagrody zapewne stwierdzimy, że nie jest ona kęsem wyrwanym głodnemu a jedynie symbolicznym zadośćuczynieniem i podziękowaniem za naszą pracę.
    Podziękowaniem, które przecież jedynie raz do roku się zdarza a z okazji tej zbliżającej sie rocznicy zdarzyć się powinno….

    A tym wszystkim, którzy uważają, że walka o godziwe wynagrodzenia to przejaw jakiegoś komuchostwa w wydaniu związkowym polecam poniższe myśli i wypowiedzi Wielkiego Polaka…
    Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens poświęconej pracy ludzkiej naucza, że dzięki pracy człowiek pozyskuje środki utrzymania. Praca tworzy warunki dla utrzymania i rozwoju człowieczeństwa. Pracując, człowiek powinien mieć na względzie swoich bliźnich, a szczególnie swoją rodzinę i naród, z którego pochodzi….
    Podczas homilii zatytułowanej ”Praca nad pracą”, wygłoszonej do świata pracy w gdańskiej Zaspie 12 czerwca 1987 roku, Jan Paweł II stwierdził: „Praca – to znaczy człowiek. Człowiek pracujący. Jeśli więc chodzi o sprawiedliwy stosunek między pracą a płacą, to nie można go nigdy dostatecznie określić, jeśli się nie wyjdzie od człowieka jako podmiotu pracy. Praca nie może być traktowana – nigdy i nigdzie – jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem, ale musi być podmiotem…..”
    Praca – zdaniem J.P. II – należy do podstawowych obowiązków człowieka, a jednocześnie stanowi źródło niezbywalnych praw. Należne prawa pracownicze wynikają z tytułu wykonywania pracy. Obowiązkowi pracy muszą więc odpowiadać określone prawa ludzi pracy (Jan Paweł II, Laborem exercens 1981, s. 37–38)
    Sprawiedliwa zapłata za wykonywaną pracę należy nie tylko do podstawowych uprawnień, ale również zaliczana jest do kluczowych problemów etyki społecznej. Wynagrodzenie za pracę stanowi urzeczywistnienie sprawiedliwości w relacji pracownik–pracodawca. Podstawowym kryterium oceny sprawiedliwości ustroju społeczno-gospodarczego jest właśnie prawidłowe wynagrodzenie za pracę. Dzięki wynagrodzeniu zdecydowana większość ludzi korzysta z dóbr powszechnego użytku. Płaca udostępnia więc ludziom pracy dobra natury oraz dobra gospodarcze. Jeśli płaca jest sprawiedliwa, możliwe staje się sprawiedliwe funkcjonowanie ustroju społeczno-gospodarczego. Sprawiedliwa jest taka płaca, która w pełni pokrywa koszty założenia i godziwego utrzymania rodziny. Płaca ta zaspokaja potrzeby całej rodziny – podkreślał papież. Innymi uprawnieniami, nabywanymi z tytułu pracy, są prawa pracowników do emerytury, zabezpieczenia życia i zdrowia a także zabezpieczenia na starość (Jan Paweł II, Laborem exercens 1981, s. 43–45).

    A to fragment przemyśleń dotyczących roli i znaczenia związków zawodowych….
    >”Ważne dla rozwoju społecznego oraz sprawiedliwości społecznej jest prawo ludzi do zrzeszania się. Opierając się na tym prawie, pracownicy tworzą stowarzyszenia pracownicze lub związki zawodowe, które stoją na straży żywotnych interesów ludzi pracy. Bronią one interesów bytowych wszystkich pracowników oraz określonego zawodu. Walka świata pracy przybiera formę starania o dobro ogółu. Siłą społeczną pracy jest łączenie ludzi, budowanie wspólnoty. We wspólnocie powinni łączyć się zarówno pracownicy, jak i pracodawcy. Głównym celem związków zawodowych powinno być dążenie do usuwania wad systemu oraz osiągnięcia dobra wspólnego całego społeczeństwa”
    Polecam te przemyślenia Wielkiego Polaka i sobie i wszystkim tym którzy o naszej pracy i zapłacie za nią decydują

    Na koniec – ”Sprawiedliwa jest taka płaca, która w pełni pokrywa koszty założenia i godziwego utrzymania rodziny.”
    I pytanie – kiedy Polska podpisze stosowną konwencję, w ktorej płaca zostala własnie w ten sposób określona…

    Mamy niedzielę – dzień odpoczynku i refleksji …Pomyślmy więc nieco o powyższych problemach
    WSZYSCY…

  • Michal pisze:

    Myślę że pan Kiki jest byłym żołnierzem zawodowym i zatrudnionym na etacie specjalisty więc mu to bez różnicy

  • Michal pisze:

    Czy jest jeszcze jakaś szansa na pieniążki na 15 sierpnia. Pozdrawiam

  • Ryszard pisze:

    Te, tak oczekiwane pieniądze na tradycyjnie już wypłacaną, chociaż właściwie nigdzie nie ustanowioną nagrodę z okazji naszego święta oczywiście jeszcze mogą zostać przyznane, podzielone a nawet przed końcem tego tygodnia – wypłacone…
    Jeżeli kierownictwo resortu nie chce w oczach kilkudziesięciu tysięcy pracowników utracić tego zaufania, które tak trudno było zdobyć, to decyzja w tej sprawie powinna zapaść dziś lub jutro.
    Jeżeli nie zapadnie – my przeżyjemy a oni – stracą nasze poparcie i długo go nie odzyskają.

  • To Ja pisze:

    Niestety, nie sądzę, choć chciałbym się mylić..

  • Olo pisze:

    Jedynie w lotto zagrać

  • Olo pisze:

    Kiki mężczyzna udający kobietę Ha ha

  • Grzesiek pisze:

    Nie ma szans

  • Michal pisze:

    Rysiek jak będziesz coś wiedział, to daj znać.
    I jeszcze mam takie pytanie – kiedy będą wypłacać oszczędności w 1RBLogu.

  • no name pisze:

    Myślę że pan Kiki jest byłym żołnierzem zawodowym i zatrudnionym na etacie specjalisty więc mu to bez różnicy. bierze taką kasę że mu to wszystko lotto…..

    a tutaj tylko maci wodę ….. cwaniaczek….ma nas za głupszych od siebie..!!!

  • Ryszard pisze:

    Pieniądze otrzyma zakład 19. bm, wysłane na konta powinny zostać po tym terminie – prawdopodobnie 20-21 bm.

  • Michal pisze:

    No i niestety nic nie będzie – tak doceniają naszą pracę?

  • Michal pisze:

    A czy już możemy się pożegnać z pieniędzmi na 15 sierpnia. Bo na stronie NSZZ PW cisza jak makiem zasiał

  • Olo pisze:

    Doceniają. Minister wspomni w przemówieniu.

  • Andrzej pisze:

    Wielkie podwyżki dla rządu pod osłoną nocy :)) a dla nas nie ma i nie będzie.
    Chyba trzeba zrobić drugą Białoruś 🙂

  • Benek756 pisze:

    Witam, pracownik znowu dostał kopa w dupę na święto – wojsko dostało a my nic, a gdzie te wielkie związki.

  • Grzesiek pisze:

    Rysiek. A mówie napiszę tu… cd absurdów 3rblog.
    Oszczędności zostały pierwszy raz oficjalnie ujawnione za pierwsze półrocze.
    I oficjalnie sobie elita Krakowska stwierdziła, że kasę dostanie 20% ludzi… aż strach myśleć co zrobią pod koniec roku.
    Wszak, jak zwykle wzięli jedni i ci sami… reszta… huj wielki.
    przepraszam za słownictwo

  • Grzesiek pisze:

    Andrzeju. Były wybory… był list, że pamiętają itp.
    Po wyborach nagle mają nas w dupie. Za 3 lata będą kolejne listy.
    Proponuję mieć ich tak samo w dupie, jak w tym roku oni nas.
    Dla nas nie ma. Ale horrendalne podwyżki w dobie koronaściemy są możliwe nagle… ja jebie. Czas szybko minie…

  • To Ja pisze:

    Tak, czas mija szybko ale oni ze „swoimi” podwyżkami będą trzy lata do przodu a w styczniu wiele osób dogoni najniższa krajowa.
    Ale masz rację, trzeba tę lekcję zapamiętać.

  • Michal pisze:

    Wszystkim Pracownikom Wojska życzę wszystkiego dobrego z okazji Naszego Święta.

  • Pinek pisze:

    związki są głęboko w dupie, tylko składki zbierają

  • Ryszard pisze:

    Słuchałem wystąpienia ministra ale o pracownikach wojska nie usłyszałem.
    Pan prezydent dwukrotnie nas wymienił – na początku i na końcu swojego wystąpienia….
    No i dobrze – więcej nam nie potrzeba i od władzy niczego więcej nie oczekujemy.
    Oczekujemy za to więcej od naszych przedstawicieli.
    Wiecej niż tego, co zabrzmiało w zdawkowych życzeniach np. szefa NSZZ PW, który raczył stwierdzić cyt. dosłownie:
    „Składam hołd tym którzy poświęcili życie dla Ojczyzny.
    Składam serdeczne życzenia żołnierzom poświecającym się w służbie Polsce.
    Pracownikom Wojska wyrazy uznaniania i wdzięczności…..”

    A więc:
    – jednym hołd…
    – innym – serdeczne życzenia a nam – „wyrazy uznaniania”…
    Nie bardzo wiem, co to to „uznanianie” no, ale ponieważ słowo to funkcjonuje już dni parę na stronie fb NSZZ PW i poprawione nie zostało – to zapewne coś oznacza…
    Oznacza coś może dla członków tego związku, bo mnie te „życzenia” – jak by nie było pracowniczego przedstawiciela – ranią i uwierają.
    To bowiem nie życzenia związkowego przywódcy a… przedstawiciela resortu.
    Nie po raz pierwszy tak to zabrzmiało, więc tak się zastanawiam – po co członkowie tego zz płacą wcale nie małe składki…

    Nie doczekałem się także słowa uznania i otuchy ze strony kierownictwa Tarczy. To, że kasy nie dali nie oznacza, że tego święta – także naszego święta – pomimo wszystko – nie ma…
    Co przeszkodziło, aby te parę prostych – z serca płynących – słów napisać??
    Ponieważ nie doczekaliśmy się ich, postanowiłem ja napisać o tym, co gra mi w duszy – mnie, staremu żołnierzowi i długoletniemu pracownikowi wojska – człowiekowi od pełnoletności do chwili obecnej ściśle związanemu z wojskiem i obronnością…

    To moje przeznaczenie i mój świadomy wybór.
    Mój – półkrwi Cygana, który służbą i pracą chciał odwdzięczyć się za to, że tu jest i tu żyje.

    „Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą…
    Ja, to mam szczęście…
    Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy,
    Ludzie uczynni, w sercach niewinni…
    Mój kraj szczęśliwy…”

    By to moje szczęście było pełniejsze, życzę sobie ale i nam wszystkim:

    – Abyśmy mieli godziwe wynagrodzenia…
    – Abyśmy – dzięki naszej pracy – mogli zapewnić dobrobyt naszym rodzinom…
    – Abyśmy byli właściwie – z szacunkiem a nie wyniośle i lekceważąco – traktowani…..
    – Abyśmy mieli coraz lepsze warunki pracy….
    – Aby ci, którzy o tym wszystkim decydują zechcieli nas dostrzec, chociaż raz spotkać się z naszymi przedstawicielami i pochylić się nad naszymi problemami….
    – Aby ci, których wybierzemy jako naszych przedstawicieli i przywódców mieli serca i wrażliwość na nasze problemy….
    – Abyśmy mieli światłych i życzliwych przełożonych….
    – Abyśmy pracowali we właściwej atmosferze i częściej się uśmiechali…
    – Abyśmy z obawą nie myśleli o tym, że zbliża się kolejna kontrola szukająca dziury w całym….
    – Abyśmy chociaż raz w roku mogli otrzymać także materialne zadośćuczynienie za naszą pracę noszącą wszelkie znamiona służby….

    To 10 życzeń – tylko 10 życzeń…
    Czy tak trudno je spełnić???

  • Pablo pisze:

    Przede wszystkim szacun dla Ryszarda, pisze jak jest.
    Jedyny, który najwięcej informacji nam tu przekazuje. A Związki nas znów olały…
    Niecałe 2 tygodnie temu, słyszę od Pani związkowej u siebie, że pieniądze są dla każdego na święto, aby czekamy na decyzję….
    A okazuje się, że nic nie ma…
    Cisza związków…. Kasa poszła na nagrody dla wojskowych i podwyżki dla posłów….
    Zobaczcie, ile sobie podnieśli…

  • Pinek pisze:

    wypchaj się

  • Weteran pisze:

    Czy wszyscy pracownicy resortu nie widzą, że kierownictwo MON od dawna ma Was głęboko w czterech literach razem ze związkami zawodowymi.
    Szef resortu jest tak zadufany w sobie, że ani razu nie spotkał się z przedstawicielami związków. Od czasu do czasu ukazuje się lakoniczny komunikat, że raczył z łaski przyznać nagrody dla pracowników resortu. Wszystkie jego posunięcia wykazują, że pracownik resortu dla niego jest złem koniecznym.
    Teraz sam otrzymał – razem ze swoimi wiceministrami – sowitą podwyżkę i co będą mamić naród, że im się należy za ciężka pracę. A jeszcze niedawno ich guru mawiał, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy.
    Druga sprawa, że związki zawodowe mamy bardzo kiepskie i nie robiące wrażenia na MON. Powinien być jeden silny związek zawodowy…….

  • Nils pisze:

    Tak, to też nasze święto wojska polskiego!
    Wojsko polskie to my pracownicy i oni żołnierze w całości dążymy do stawianych nam celów. Nie ma ich bez nas, nie ma nas bez nich. Tak wygląda współczesne wojsko polskie i nikt tego nie zmieni.
    Obyśmy doczekali się, że i oni i my moglibyśmy z uśmiechem i optymizmem patrzeć w przyszłość bez obaw, z jasnymi perspektywami życia w jednej społeczności wojska polskiego!

  • Ryszard pisze:

    Nie znam przypadku, aby nawet najtęższy siłacz z łatwością złamał pęk cienkich gałązek tak, jak z łatwością łamie grubą gałąź.
    Nie widziałem też konia, który w pojedynkę pociągnie wyładowany wóz na stromą górę.

    Istota problemu tkwi, Weteran, nie w ilości związków zawodowych a w ich jakości i zdolności do współdziałania.
    Te nasze związki są dokładnie takie, jak to nasze środowisko: zapóźnione, zalęknione, zagubione i skłócone….
    Przez wiele lat pracowano nad tym, aby właśnie tak było….

    Należy środowiskom pracowników wojska przywrócić wiarę w siłę, jaką przecież stanowią.
    Należy wydobyć je z zalęknienia i marazmu.
    Należy tchnąć w nie ideę prawa i sprawiedliwości oraz wolę walki o te ideały.
    Należy przede wszystkim przywrócić temu środowisku godność i odwagę.

    Tego nie uczynią dotychczasowi związkowi przywódcy, choćby tego bardzo chcieli…

    Wciąż czekamy na Godota mającego charyzmę i wolę walki.
    Kogoś, kto potrafi nas zjednoczyć i pobudzić do działania.
    Kogoś, kto nie zdarł się balansując na „cienkiej linie” rozpiętej pomiędzy światem pracodawców a światem pracowników.

    Wierzę, że kiedyś to nastąpi, bo nastąpić przecież musi…
    My bowiem – pomimo wszystko – na to zasługujemy…

  • Ryszard pisze:

    „Niecałe 2 tygodnie temu, słyszę od Pani związkowej u siebie, że pieniądze są dla każdego na święto, aby czekamy na decyzję….
    A okazuje się, że nic nie ma…
    Cisza związków…. Kasa poszła na nagrody dla wojskowych i podwyżki dla posłów….”

    Właśnie tak, Pablo…
    Cisza związków…
    Tych związków, które przecież powinny – reprezentując nas – bić się o nasze interesy.

    W roku ubiegłym było tak cyt.:
    „Zdecydowałem, że ponad 57 mln zł jeszcze w tym roku trafi do pracowników cywilnych wojska na dodatkowe premie. To ich ciężka praca sprawia, że żołnierze mogą koncentrować się na swojej służbie….”
    4:43 PM · 29 lip 2019

    Co się Panie Ministrze stało, że w tym roku – w roku, w którym tak dużo było Pana meldunków o zaangażowaniu pracowników resortu w walkę o życie i zdrowie polskiego społeczeństwa powyższe słowa nie wybrzmiały??

    Wystarczy bardzo pobieżnie przypomnieć:

    „Ponad 4,7 tys. żołnierzy i pracowników wojska będzie wspierać we wtorek 24 marca 2020 r. działania związane z walką z epidemią koronawirusa” – zapowiedział minister obrony Mariusz Błaszczak.

    „Dziś w walkę z koronawirusem zaangażowanych będzie 8957 żołnierzy i pracowników wojska oraz 1270 jednostek sprzętu.” – napisał w środę – 8 kwietnia 2020 r. szef MON na Twitterze.

    „W sobotę (25 kwietnia) w walkę z koronawirusem zaangażowanych będzie 8190 żołnierzy i pracowników wojska oraz 1429 jednostek sprzętu” – poinformował minister resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

    „Dziś / 3 maja – niedziela / w walkę z koronawirusem zaangażowanych będzie 8484 żołnierzy i pracowników wojska oraz 1489 jednostek sprzętu” – poinformował minister resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

    „We wtorek, 2 czerwca szef MON podsumował dotychczasowe zaangażowanie Wojska Polskiego w walkę z epidemią COVID – 19. Minister podziękował wszystkim żołnierzom i pracownikom wojska za 4 miesiące służby na rzecz walki z koronawirusem. Zaangażowanie Wojska Polskiego w walkę z epidemią COVID – 19 ma charakter wielowymiarowy. Codziennie ok. 9 tysięcy żołnierzy na terenie całego kraju realizowało zadania przeciwepidemiczne i wspierało wysiłki administracji cywilnej. Żołnierze Wojska Polskiego i pracownicy resortu nieśli i nadal niosą pomoc na prośbę wojewodów i samorządów. ……Są wszędzie tam, gdzie jest taka potrzeba…..”

    „Są wszędzie tam, gdzie jest taka potrzeba…”

    I tylko szkoda, że Pan, Panie Ministrze nie wspomniał o tym w dniu naszego święta i nie znalazł chwili czasu aby pochylić się i wymiernie nam za to wszystko podziękować…

    Jako jeden z kilkudziesięciu tysięcy pracowników resortu, ja w dalszym ciągu mam nieśmiałą nadzieję, że jednak w listopadzie Pan to swoje „małe” niedopatrzenie naprawi….
    Natomiast wszystkie funkcjonujące zz w resorcie /bez wyjątku/ namawiam do wybudzenia się z letniego letargu i do działania – takiego działania, które przyniesie nam wszystkim namacalne – także finansowe efekty, gdyż patriotyzmem my swoich rodzin realnie nie nakarmimy a koszty powinni ponosić wszyscy a nie tylko niektórzy – ci najsłabsi.

  • Monika pisze:

    Przykre to i owo, jak potraktowano pracowników, a jednak na inne pożywki pieniądze by się znalazły a podwyżki wyższe od Naszych pensji cóż życie kosztuje w zasadzie Minister słynie z oszczędności 😉

  • Michal pisze:

    Oszczędności w 1RBLog dziś wpłynęły na konto

  • Ryszard pisze:

    Witaj, to prawda.
    Z uwagi na to, że brak oczekiwanej przez środowiska pracownicze nagrody z okazji Święta WP wywołał duże zniechęcenie i przygnębienie, postanowiono przesłać te pieniądze natychmiast po ich uwolnieniu przez IW SZ, co się w dniu dzisiejszym stało.
    Proszę o sugestie i komentarze w sprawie tej premii, gdyż należałoby tą sprawę podsumować i zakończyć a parę problemów do wyjaśnienia publicznie pozostało…..

  • Monika pisze:

    Mowa o oszczędnościach, które posiadała dana organizacja zapewne….
    myślę, że nagrody z okazji Święta WP nie było i nie będzie, jak i z okazji innych typu świąt tyle w temaciku 😉

  • Pablo pisze:

    W 3 Rblogu dostaliśmy całe 0 zł.

  • Grzesiek pisze:

    Nie rozumiem. Dotyczy premii dla wszystkich, czy tych z oszczędności dla np. 1 rblogu.
    Rysiek. Drobna uwaga. Piszesz ostatnio mało precyzyjnie.
    Konkretnie pisz o czym myślisz i co chcesz przekazać. Jakbyś mógł.

  • Ryszard pisze:

    Nils – dzięki za tą Twoją wypowiedź, chociaż ona się zapewne nie wszystkim spodoba.
    Dzięki za szczerość i życzliwość…
    Za brak narzekania i napuszczania jednych na drugich….
    Za zrozumienie tej – wydawałoby się – prostej zasady, ale jakże niepopularnej w naszych środowiskach, że przecież my wszyscy siedzimy na jednej – resortowej „gałęzi” tego budżetowego „drzewa”….
    Jeszcze raz dziękuję….

  • Tommy75 pisze:

    Witam wpłynęło 705 pln więc lepszy rydz niż nic.
    Tylko czy rzeczywiście jesteśmy zamrożeni w przyszłym roku?????
    Ja osobiście wolę co roku otrzymać podwyżkę niż jednorazowe premie, które są lub nie wypłacane wg humoru ministra….
    Covid namieszał w kraju, więc choć to dobre, że mamy stałą pracę w budżetówce!!!!

  • Ryszard pisze:

    Grześ – nie zrozumieliśmy się, gdyż ja piszę o sprawie zaistniałej w moim zakładzie pracy – polegającej na wniosku strony społecznej do pracodawcy, aby oszacował oszczędności funduszu płac i wypłacił pracownikom zakładu zwiększone premie pochodzące z tych oszczędności.
    Problem dotyczy konkretnego zakładu i jest tu od prawie 3 miesięcy – bo tyle trwało ucieranie poglądów w kwestii porozumienia dotyczącego tej premii – omawiane.
    Ponieważ właśnie te zwiększone premie zostały wypłacone a z postu np. Tommy 75 wynika, że otrzymał tej premii 1000 zł brutto a wielu innych jeszcze więcej – interesują mnie wypowiedzi w tej sprawie, gdyż najwyższy czas aby ją podsumować, parę słów dodać i po prostu zamknąć. Oczywiście to kwestia tego, co miało miejsce w konkretnym zakładzie. Dowiedzieliśmy się także, że np. w 3 RBLogu tych oszczędności obecnie nie zagospodarowano lub uczyniono to w inny niż u nas sposób.
    To, o czym od pewnego czasu piszemy to także bynajmniej nie jakieś środki organizacji związkowej, jak przypuszcza Monika…
    To po prostu oszczędności na funduszu wynagrodzeń, które za półrocze zostały właśnie w moim zakładzie podzielone właściwie pomiędzy wszystkich – z małymi wyjątkami i to w sporej – naliczeniowo kwocie, bo 1000 zł.
    Byli tacy, co wprawdzie otrzymali mniejsze premie ale i tacy, których te premie były duże, bo o ponad 50 % wyższe. Szczegóły tego podziału określało zawarte w zakładzie porozumienie.

  • Ryszard pisze:

    Tommy – ta nagroda, na którą wszyscy tak liczyli to nie jest panaceum na nasze podwyżki a zupełnie odrębna sprawa.
    Środki na te nagrody pochodziły w ubiegłych latach z przeniesienia środków z uposażeń żołnierzy na nasze wynagrodzenia. Można było to uczynić, gdyż były tam ogromne oszczędności.
    Są nadal a chociaż budżet resortu wyraźnie się zmniejszy, to w moim przekonaniu oszczędności nie można robić tam, gdzie mamy do czynienia z nakładami na uposażenia i wynagrodzenia.
    Nie planują tego także np. w MSW i A, o czym można się przekonać zapoznając się z działalnością zz w tym resorcie.
    Jeżeli tak a w dodatku pracownicy resortu wykonują wiele dodatkowych związanych ze zwalczaniem pandemii zadań, to należało ludziom po te parę groszy po prostu tytułem nagrody dać a nie chować głowę w piach i udawać, że ktoś taki jak pracownicy ron nie istnieje.

  • Monika pisze:

    jasne – Covid a w sejmie tak czy tak podwyżki oszczędź wstydu szanuj się

  • Monika pisze:

    na bank oszczędności dla np. 1 rblogu.
    Grzesiu, jak by miało coś być – byłoby już dawno

  • Grzesiek pisze:

    Mi związkowa mówiła co innego.
    Ale dostali Ci ze stałych list… swoją drogą – nigdy nie czytają na apelach nagród finansowych. Masakra. Aż strach co zrobią na święta.
    Jak można środki z oszczędności nie podzielić na wszystkich pracowników.
    3rblog jak zwykle kultywuje tradycję absurdów…

  • Ryszard pisze:

    Grześ powyżej napisał cyt.:
    „….dostali Ci ze stałych list… swoją drogą – nigdy nie czytają na apelach nagród finansowych. Masakra. Aż strach co zrobią na święta.
    Jak można środki z oszczędności nie podzielić na wszystkich pracowników.
    3rblog jak zwykle kultywuje tradycję absurdów…”

    Postanowiłem w tym miejscu włączyć się do dyskusji i parę zdań napisać, przybliżając problematykę premii i nagród w naszych zakładach pracy tak, jak ja ją postrzegam z mojej związkowej praktyki zastrzegając, że mogę się mylić a nawet błędnie niektóre kwestie interpretować….
    W naszych zakładach pracy – patrząc na problem ogólnie – są:
    – premie regulaminowe
    – premie uznaniowe
    – nagrody pieniężne
    Aby całej sprawy jeszcze bardziej nie zamotać, poprzestanę na charakterystyce problemu w odniesieniu do typowych zakładów pracy zatrudniających tzw. pracowników niemnożnikowych RON zarówno z etatu, jak i z planu zatrudnienia.
    W takich zakładach np. jednostkach wojskowych, WOG-ach, czy RBL-ogach występują z reguły 2 składniki w obszarze wynagrodzeń łącznie a mianowicie:
    – premie
    – nagrody
    Często zdarza się, że chociaż fundusz premiowy w zakładzie istnieje, to w związku z problemami dotyczącymi nakładów na płace w zakładach pracy podejmowana jest w porozumieniu ze zz decyzja o nietworzeniu funduszu nagród w danym roku.
    Fundusz premiowy – także tworzony w porozumieniu ze zz – obejmuje procentowo rożne wielkości nawet poniżej 5% i powyżej 30% wynagrodzeń zasadniczych pracowników danego zakładu. Wielokrotnie omawiano tu już przypadki, w których zakłady lokowały podwyżki w premiach, bo maksymalne stawki wynagrodzeń dawno przekroczono

    PUZP w tej sprawie stanowi:
    Art. 36.
    1. Pracodawca tworzy – w ramach środków na wynagrodzenia – fundusz premiowy. Decyzję o wysokości funduszu premiowego podejmuje pracodawca w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi.
    2. Pracodawca w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi ustala w szczególności:
    1) kryteria dokonywania oceny realizacji przez pracowników zadań wymiernych i niewymiernych,
    2) wysokość premii przysługującej za pełne wykonanie zadań oraz zasady jej podwyższania, obniżania i pozbawiania,
    3) tryb podwyższania, obniżania, pozbawiania, uzgadniania i zatwierdzania premii indywidualnych oraz terminy ich wypłaty.
    3. Ustalenia, o których mowa w ust. 2, określa zakładowy regulamin premiowania.

    Jak z powyższego wynika, fundusz premiowy w zakładach, których pracownicy są wynagradzani zgodnie z postanowieniami PUZP jest obligatoryjny a jego wysokość w poszczególnych zakładach wynika z możliwości i uzgodnień ze stroną społeczną. Osobiście spotykałem się najczęściej z premiami w wysokości 10% wynagrodzenia zasadniczego.
    W kwestii tych premii uwaga taka, że nasz PUZP wręcz nakazuje utworzenie zakładowego regulaminu premiowania, który – jako dokument wewnątrzzakladowego prawa pracy – powinien zostać przyjęty w wyniku stosownego porozumienia ze stroną społeczną zgodnie z ustawą o zz.
    Jeżeli tak i w takim właśnie trybie te zasady są tworzone i uzgadniane, to dlaczego tak dużo tu nieprawidłowości, niezrozumienia i żalów???
    Przecież to zz poszczególnych zakładów mają decydujący wpływ na to, jakie warunki przyznawania, zwiększania, zmniejszania oraz pozbawiania pracowników premii zostaną przyjęte.
    Jeżeli ja słyszę, że np. oszczędności w funduszu wynagrodzeń są dzielone w jakiś dziwny i niezrozumiały dla pracowników sposób – to pytam: DLACZEGO??
    Przecież zasady podziału tych oszczędności powinny zostać zapisane w regulaminie premiowania tak, aby każdy pracownik zakładu mógł z tego w jakiejś mierze uzależnionej od poniesionego wysiłku skorzystać.

    Kolejny problem związany z premiami to taki, czy są to premie regulaminowe, czy w istocie – uznaniowe.
    O regulaminowości premii nie decyduje regulamin jej przyznawania a zapis w tym regulaminie mówiący, że gdy pracownik spełni warunki określone w regulaminie, to ta premia należy się jemu jak chłopu gleba a gdy jej nie wypłaca – ma pełne prawo ubiegać się o nią przed sądem pracy.
    Żaden sąd jednak nie podejmie się rozpatrzenia sprawy, gdy z treści takiego zakładowego regulaminu w wielu zapisach w oczy bije uznaniowość.
    Ta uznaniowość, która być może jest przyczyną tego, że jedni premie otrzymują a inni nie – nie wiadomo dlaczego.

    Nagrody:
    Tu także problem jest niby prosty a w istocie nieco zawikłany.
    Aby go jakoś wyjaśnić, należy odnieść się do historii zapisu wyróżnień w kp.
    Skreślony nowelą do Kodeksu pracy z 2 czerwca 1996 r. przepis art. 106 k.p. zawierał katalog nagród i wyróżnień, które mogły być wówczas stosowane (Dz.U. nr 24, poz. 110).
    Przepis przewidywał następujące nagrody i wyróżnienia:
    • nagroda pieniężna,
    • pochwała pisemna,
    • pochwała publiczna,
    • dyplom uznania,
    • inne wyróżnienia przewidziane w poszczególnych gałęziach lub zakładach pracy.
    Tryb przyznawania nagród i wyróżnień regulował art. 107 k.p. Nagradzanie pracowników powierzał kierownikowi zakładu pracy po zasięgnięciu opinii zakładowej organizacji związkowej.
    Przepis ten jednak uchylono 1 stycznia 2004 r. ustawą z 14 listopada 2003 r. (Dz. U. nr 213, poz. 2081).

    Co więc mamy obecnie?
    Obecny kształt przepisów o nagradzaniu i wyróżnianiu pracownika pozostawia w tym zakresie dużą swobodę pracodawcy, przyznając mu prawo nie tylko do swobodnego oceniania zasług pracowników, ale również do decydowania o rodzajach stosowanych nagród i wyróżnień.
    W praktyce kwestie te regulują najczęściej pracodawcy w przepisach wewnątrzzakładowych np. w regulaminie przyznawania nagród i wyróżnień, określając rodzaje nagród i wyróżnień, przesłanki oraz tryb ich przyznawania.
    Czy tak jednak jest w istocie??

    U mnie w zakładzie takiego regulaminu nie ma a stosowany jest i to „ułomnie” zapis PUZP.

    Co mówi PUZP dla PWJOSB o nagradzaniu pracowników?
    Art. 8.
    1.Pracownikom szczególnie wyróżniającym się przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, mogą być udzielane przez pracodawcę nagrody i wyróżnienia, w tym dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze od 3 do 7 dni roboczych w roku kalendarzowym, w ramach posiadanych środków na wynagrodzenia.
    2.Nagrody i wyróżnienia, o których mowa w ust. 1, przyznaje pracodawca po zasięgnięciu opinii reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej.

    No to jesteśmy w domu….
    Dlatego, że zapisem PUZP pracodawcy są ZOBOWIĄZANI do zasięgania opinii zz w przypadku zamiaru wyróżnień, w tym wyróżnień nagrodą pieniężną pracowników.
    Czy tak jednak jest ?
    Śmiem w to wątpić a przecież tak być powinno i osobiście postaram się, aby w końcu tak w moim zakładzie było.
    Może jeszcze zdążę do tego doprowadzić, zanim odejdę.

  • Ryszard pisze:

    Moniko – Tommy75 niczego złego nie napisał.
    Jego stosunek do rzeczywistości pracowniczej jest nieco inny niż wielu pozostałych pracowników resortu, gdyż to jego przygnębienie, zniechęcenie i rozgoryczenie z powodu nieprzyznania w tym roku nagrody/premii w związku ze świętem WP zostało wydatnie osłabione wypłatą premii jednorazowej z oszczędności w zakładowym funduszu wynagrodzeń.
    On więc sięga nieco dalej i pisze ogólnie o tym, co przecież wszystkich nas interesuje, zajmuje i niepokoi.
    Pisze o tym, że lepiej mieć konkretne podwyżki jak liczyć na dobrą wolę decydentów, którzy te premio-nagrody przyznają lub nie.
    Osobiście uważam, że ma wiele racji…
    Pisze też o swoich, ale przecież i naszych obawach związanych z zamierzanym zamrożeniem wynagrodzeń w sferze budżetowej…
    Pisze w końcu o obawach związanych z pracą a w podtekście przebija niepokój o to, czy ta praca nadal będzie.
    To także mój niepokój i niepokój każdego z nas…
    Gdy więc nie dostrzegam żadnej konkretnej działalności władz poszczególnych zz w tych obszarach, gdy nie odnotowuję działań zmierzających do zapewnienia miejsc pracy przeciwstawiających się redukcji zatrudnienia, obniżaniu wynagrodzeń i innym możliwym zgodnie z przyjętymi nie tak dawno ustawami działaniom – to mam wrażenie, że bezpowrotnie wytracamy cenny czas i nie stać nas na jakąkolwiek reakcję.
    Ponownie pokornie czekamy na to, co nastąpi….
    A gdy już nastąpi, to nie będzie wówczas czasu, aby temu przeciwdziałać.
    Zagrożenia – także te nasze pracownicze – należy zwalczać wówczas, gdy nie przeradzają się w katastrofę, która w różny sposób może dotknąć wielu.

    Od dawna mamy do czynienia z działaniami wywołującymi pracowniczy niepokój.
    Wiemy o wykazach emerytów i rencistów…
    W zakładach mamy do czynienia z tzw. „pustymi” stanowiskami w planach zatrudnienia i wynagradzania – pustymi, gdyż pomimo istnienia tych stanowisk, środków na przyjęcie pracowników na nich w planach nie ma. Takie działanie ja jednoznacznie określam jako ukrytą redukcję zatrudnienia.
    Podejmowane są i nadal będą także inne działania a wszystko to odbywa się w zupełnej ciszy i maraźmie ze strony tych, którzy w naszym imieniu dawno krzyczeć powinni.
    Odsyłam do zapoznania się z działalnością związkową w MSWiA.
    Tam dawno przygwożdżono decydentów do ściany, zadając im konkretne pytania i żądając publicznej – pisemnej – odpowiedzi.
    I tą odpowiedź otrzymano….
    A u nas??
    CZEKAMY…..nie bardzo wiadomo na co

    I na koniec tej mojej, jak zwykle przydługiej wypowiedzi…
    To nie ja powinienem tu na tym forum pisać do Pana Ministra o tym, że jestem zawiedziony i liczę, że on to swoje niedopatrzenie usunie np. 11 listopada…
    O tym i wielu innych sprawach powinny były napisać do ministra wszystkie resortowe zz.
    Co mamy??
    Mamy…. CISZĘ…chociaż powszechne jest pracownicze rozgoryczenie i rozczarowanie a nastroje pracowników resortu są tak niskie, jak dawno nie były.
    Z takimi nastrojami przekładającymi się bezpośrednio na stosunek do pracy wchodzimy w drugą falę pandemii – w okres, gdy ta zaraza być może wielu z nas bezpośrednio dotknie a nawet pozbawi życia. Trzeba nie mieć za grosz wyczucia i wyobraźni, aby do tego doprowadzić….
    Radzę więc aby ci, którzy i po stronie resortowej, i społecznej spieprzyli sprawę – szybko zabrali się za jej poprawienie, bo efekty dalszych zaniechań mogą być opłakane już niebawem ….

  • jutka pisze:

    Aaaaaale się ubawiłam 😀 😀 😀
    Różnica powiadasz? Mniej więcej taka, jak pomiędzy złodziejem, który opierniczy mieszkanie bez słowa a takim, który po tym jak ci chatę obrobi – wyśle kartkę z przeprosinami i wyjaśnieniem dlaczego to zrobił. 😛
    Domyślam się, że wiarygodne źródło to kurwizja?
    Bo gdzie indziej piorą mózgi 😉
    A co do życzeń……
    To nie jest twój prywatny folwark. Do tego typu uwag nie upoważniałby cię nawet fakt, że miałbyś swój wkład w powstawaniu Tarczy lub tworzył tę stronę. Z tego co wiem, nie przyczyniłeś się do żadnej z tych dwóch.
    W związku z tym, jedyne co możesz to tu nie zaglądać, jeśli masz ból tylnej części ciała tylko z tego powodu, że ktoś śmie mieć inne zdanie od ciebie.

  • Piotr pisze:

    I czemuż mnie to nie dziwi – zamiast rzeczowych argumentów – chamska impertynencja.
    Stara prawda:
    „Nigdy nie dyskutuj z idiotą, bo Cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.”
    Z mojej strony EOT.

  • jutka pisze:

    Jasne, nie można zwrócić uwagi jaśnie panu, bo od razu foch i oskarżenie o chamską imertynencję. Ty normalny jesteś?
    Przeczytaj mój komentarz a później swój, najlepiej kilka razy i pomyśl, który z nich jest chamski?
    Wciąłeś się w rozmowę nieproszony, kiedy cię nikt o zdanie nie pytał a teraz EOT?
    Megalomania to paskudna cecha, ale skoro ostrzegasz mnie przed idiotą, to faktycznie zakończę tę dyskusję, żeby nie zniżyć się do twojego poziomu.

  • Piotr pisze:

    Proszę przeczytać /ze zrozumieniem/ treść całej konwersacji i może wtedy zauważysz kto „wciął się w rozmowę” (TOAW – Krystyna) i zaczął od „wycieczek ad personam” – cyt. Krystyna: „Naprawdę miło mi, że martwi się Pani o moje zdrowie ale nie jest Pani w stanie mnie obrazić.„.

    Znów zamiast rzeczowych argumentów – totalny atak.
    Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Bez względu na to jak dobry jesteś gołąb nasra na szachownicę, wywróci pionki i odleci, zachowując się jakby wygrał.
    Odpuszczam – wygrałaś.

  • jutka pisze:

    EOT- część 4 😀 😀 😀
    Zamiast- odpuszczam, powinno być- odlatuję 😛

  • Ryszard pisze:

    Ponieważ jedynie Ty oraz Michal napisaliście o tym, że doszło do zakończenia długo trwających w moim zakładzie pracy negocjacji a premie z oszczędności – pomimo licznych obaw – zostały pracownikom wypłacone, chciałbym tą sprawę podsumować, gdyż od początku do końca byłem jej uczestnikiem.
    Byłem jej uczestnikiem trochę wbrew własnej woli, bo to nie ja powinienem się z całym zespołem Pracodawcy układać a pisząc kolokwialnie – po prostu szarpać przez ponad 2 miesiące.
    Były to dwa trudne miesiące, podczas których i mnie nachodziło zniechęcenie tym bardziej, że byli i tacy, którzy uczynili wiele aby doprowadzić do pierwotnie proponowanego przez kierownictwo zakładu porozumienia, w którym to jednym proponowano przysłowiową stówę a innym kokosy w kwocie 1600 zł…
    Aby do tego doprowadzić, podejmowano przeróżne działania usiłując nas zniechęcić a nawet poróżnić z pracownikami.
    Uporczywie głoszone były poglądy, że np.:
    – te pieniądze przepadną, bo zostaną zabrane przez kierownictwo resortu i przeznaczone na inne cele…
    – Pracodawca się zdenerwował i podziału tych środków nie będzie….
    – zamiast dbać o interesy pracowników, którym pieniądze są potrzebne w okresie urlopowym, paru działaczy usiłuje dokonać tego, co i tak się nie uda a jedynie te wypłaty opóźni…

    W zaistniałej atmosferze potrzeba było wiele determinacji ale i wiary aby te negocjacje prowadzić pomimo, że czas działał na naszą niekorzyść, zniechęcenie i zawód pracowników były coraz bardziej odczuwalne a strona przeciwna doskonale o tym wiedziała.
    Przez cały ten czas, to w istocie jeden tylko związek – zakładowa „Tarcza” – potykał się z kierownictwem zakładu w merytorycznej dyskusji, przy bierności pozostałych dwóch funkcjonujących w zakładzie zz.
    Muszę w tym miejscu obiektywnie stwierdzić, że ta długa wymiana poglądów na istotę i znaczenie premiowania a zwłaszcza na to, czemu ma ono służyć wiele i nas nauczyła.
    W dotychczasowej działalności właściwie nigdy nie spotkaliśmy się z sytuacją, że zarówno Pracodawca, Szef Finansów jak i inni decydenci – to osoby, które stosunkowo niedawno rozpoczęły służbę i pracę w zakładzie. Przybyły do nas z bagażem różnych doświadczeń i poglądów. Także poglądów na rolę i znaczenie związków zawodowych w zakładzie pracy.
    To właśnie wymieniając poglądy w konkretnej sprawie, coraz lepiej poznawaliśmy się i ja z ogromnym szacunkiem przyjmuję fakt, że potrafiliśmy się w kwestiach zasadniczych porozumieć. Zapewne i kierownictwo zakładu miało pozytywne wrażenie z tego ucierania poglądów, dając temu wyraz w skierowanym do strony społecznej piśmie, w którym pozytywnie odniosło się do naszych argumentów.
    W tym miejscu stało się coś, co mnie boli i co kładzie się cieniem nie tyle na współpracy z Pracodawcą, co na współpracy z funkcjonującymi w zakładzie zz.
    O tym jednak w kolejnej wypowiedzi po to, aby pracownicy mojego zakładu pewne sprawy sobie uświadomili, gdyż uczyniono wiele aby je niewłaściwie przedstawić…..

  • Ryszard pisze:

    Kontynuując temat uzgodnień tej naszej zakładowej, jednorazowej premii pragnę przedstawić okoliczności istotne dla zrozumienia problemu przez pracowników mojego zakładu, ponieważ uczyniono wiele aby obraz tego co się wydarzyło wypaczyć…
    W trakcie ponad dwumiesięcznych, trwających od maja rozmów, w czasie których zakładowa Solidarność, po przedstawieniu w kilku punktach swojego stanowiska zaprzestała walki o realizację zgłoszonych postulatów a zakładowy NSZZ PW wprawdzie kontaktował się z nami ale jedynie przyjmował do wiadomości nasze argumenty niewiele w tej kwestii czyniąc – doszło do takich uzgodnień z Pracodawcą, iż wydawało się, że niewiele potrzeba aby doprowadzić w efekcie do korzystnego dla ogółu pracowników rozwiązania problemu podziału wygospodarowanych w obszarze wynagrodzeń środków.
    W tym momencie NSZZ PW rozpoczął intensywną działalność i to jednocześnie na kilku „frontach”, jakby zawstydzony tą swoją dotychczasową biernością.
    Zapewne różne są tego przyczyny i nie mnie o tym pisać. Niewątpliwie jednak przyczyniły się do tego dwie przesłanki:
    – zagrożenie wzrastającym znaczeniem zakładowej Tarczy; Znaczeniem, które zaczęło dostrzegać coraz wyraźniej kierownictwo zakładu,
    – fakt powrotu do pracy i działalności społecznej Przewodniczącej zakładowej organizacji tego związku.
    Rozpoczął się więc okres istnego „bombardowania” kierownictwa zakładu pismami przez zakładowy NSZZ PW, w których przedstawiane były najróżniejsze – nie zawsze istotne z naszego punktu widzenia – problemy w sposób w dodatku odległy od merytorycznego dyskursu a pisząc wprost – niepoważny i niewłaściwy.
    Tematu nie rozwijam aby niektórych cytowaniem stosownych fragmentów nie ośmieszyć…

    W sytuacji, gdy zgodnie z oczekiwaniami pracowników należało pilnie doprowadzić do zakończenia przedłużających się negocjacji, powstał więc istny „kocioł”, w którym to wszystko zaczęło się mieszać i gołym okiem było widać, że dobrego „pracowniczego bigosu” z tego nie będzie.
    Jak bowiem mógłby powstać, gdy z problemami tej premii splątały się problemy premii za zwalczanie pandemii, premii dla pewnych komórek zakładu, wody sodowej, danych osobowych i wielu innych spraw przedstawianych najczęściej na zasadzie: „jedna pani drugiej pani….”
    Nasze stanowisko w zaistniałej sytuacji było jednoznaczne.
    Priorytetem jest zakończenie negocjacji w sprawie premii z oszczędności i niczego nie uzgadniamy słownie a w formie pisemnej, gdyż takie są zasady związkowego działania, że podejmowane są stanowiska i uchwały przez uprawniony do tego statutowo organ Związku.
    W tym czasie Pracodawca postanowił zorganizować spotkanie poświęcone rozpatrzeniu zgłoszonych przez NSZZ PW zagadnień i problemów a przy okazji przedyskutować szczegóły kolejnej wersji porozumienia.
    W sytuacji, gdy wyznaczono zarówno nam, jak i zakładowej Solidarności rolę biernego słuchacza nie dając nam możliwości zaprezentowania naszych spraw i problemów a nasze uwagi do projektu zostały zgłoszone na piśmie – nasz udział w tym spotkaniu stał się po prostu zbędny.
    W naszym przekonaniu to planowane spotkanie miało dokładnie taką formułę jak spotkanie z grudnia poprzedniego roku, w którym uczestniczyliśmy ufając, że i my będziemy mogli zgłosić nasze sprawy a które przebiegało w atmosferze potoku słów przedstawicieli jednego tylko związku, przy totalnym lekceważeniu przedstawicieli związków pozostałych.
    W dodatku okazało się wówczas, że w istocie nikt nas nie zapraszał a jedynie zostaliśmy powiadomieni, że spotkanie, na którym będą rozpatrywane problemy zgłoszone przez NSZZ PW się odbędzie i nasza obecność była właściwie zbędna.

    Doszło więc do spotkania, bez naszego udziału….
    Spotkania, które w istocie zadecydowało o ostatecznej wersji porozumienia w sprawie premii z oszczędności. Uczestniczące w nim zakładowe zz Solidarność i NSZZ PW postanowiły dołożyć się do tego, co nam dotychczas udało się z Pracodawcą wynegocjować.
    Czy poprawiło to zasady podziału tej premii??
    O tym w kolejnej wypowiedzi……

  • Ryszard pisze:

    Kończąc ten temat powrócę do momentu, w którym cyt.: „Doszło do spotkania bez naszego udziału… Spotkania, które w istocie zadecydowało o ostatecznej wersji porozumienia w sprawie premii z oszczędności.”
    Chociaż w spotkaniu nie uczestniczyliśmy, jestem w posiadaniu obszernej relacji uczestniczącej w nim Przewodniczącej zakładowej struktury NSZZ PW.
    A oto co tam było na nasz temat cyt.: „….rozpoczął Komendant. Rozwinął się trochę na temat nieobecności na spotkaniu Tarczy…. Oczywiście podkreśliłam, że Tarcza wiedziała o naszym spotkaniu i mogła przedstawić swoje tematy do dyskusji itd itp…”
    Cytuję ten fragment związkowej informacji dosłownie aby nie było, że cokolwiek dodałem…
    Tak w istocie wygląda współpraca międzyzwiązkowa w wykonaniu działaczy tego związku.
    Mógłbym tu jeszcze nieco dodać, jak np. to, że nikogo a zwłaszcza ten związek o występowanie w roli „adwokata” naszej sprawy nie prosiliśmy „itd itp” ale się powstrzymam, bo czasu szkoda…

    Co uzgodniono…
    – Postanowiono jakoś w treści porozumienia uwzględnić postulat Solidarności aby nie zmniejszano premii za zwolnienia w przypadku chorób przewlekłych.
    – Wyautowano z premii tych pracowników, którzy w I półroczu zakończyli pracę w zakładzie.
    – Wydłużono okres uprawniający do premii pracowników zatrudnionych w I półroczu b.r.
    – Zgodzono się na to aby naliczenie środków nie zostało dokonane na stan zatrudnienia bazowego a jedynie na te stanowiska z planu, na które są środki na zatrudnienie.

    My oczywiście te wszystkie „nowości” wprowadzone do porozumienia przez partnerów społecznych niezwłocznie zaakceptowaliśmy. Szarpaliśmy się ponad 2 miesiące z kierownictwem zakładu – nie mieliśmy zamiaru na szarpaninę międzyzwiązkową.

    Co w efekcie osiągnięto:
    – niczego w kwestii tej premii dla chorujących…
    – to, że paru niedawno przyjętych pracowników premii nie otrzymało…
    – to, że wielu od miesięcy wykonujących pracę za nieobecnych, gdyż zatrudnienie na ponad 100 stanowiskach wakujących jest z powodu braku środków niemożliwe – nie uzyskało w pełni satysfakcjonującej rekompensaty, gdyż pieniędzy na premie na te „puste” stanowiska nie naliczono.
    No i tak się ta sprawa zakończyła…

  • Grzesiek pisze:

    A ja Rysiek. Opuszczam to forum i ten Mon. To całe bagno wykończyło mnie nerwowo. Za jakie grzechy tak nas nie szanują i mają za nic??? Pierdole to. Żegnam wszystkich.

  • Ryszard pisze:

    Szanuję Twoje poglądy ale się z nimi nie zgadzam…
    Jeżeli odejdą tacy jak Ty, to kto pozostanie???
    Tacy jak Ty są przecież naszą nadzieją.
    To tacy jak Ty powinni zastąpić tych, którzy za nic mają interesy ogółu lub jak niejaki J. z wojskowej Solidarności wręcz cieszą się, że właśnie wyrżnięto nas w twarz – totalnie nas lekceważąc.

  • Ryszard pisze:

    https://oko.press/rzad-bedzie-zwalnial-w-budzetowce-zagrozone-ok-15-mln-osob/
    Czyżby moje ”przepowiednie” miały sie spełnić i tym razem??

  • Michal pisze:

    Rozumiem, że wypłaty w 1 rblog na 28 września nie będzie?
    Czy w takim razie otrzymamy ją z odsetkami?

  • Ryszard pisze:

    Witaj – wcięŁo mi post z wyjaśnieniem a dziś już nie mam czasu na ponowne rozpisywanie się w sprawie, więc krótko.
    Wypłata nastąpi 29 bm i bez odsetek, gdyż Pracodawca zmieni o jeden dzień termin wypłaty, jeżeli funkcjonujące w zakładzie zz się na to zgodzą.
    Dopełni wówczas także innej powinności, polegającej na poinformowaniu o tym pracowników, co w świetle obowiązującego prawa pracy wystarczy, aby wyjątkowo i o jeden dzień termin wypłaty wynagrodzenia przesunąć.
    Należy w tym miejscu zauważyć, że chociaż regulamin pracy określa ten termin na dzień 28 danego miesiąca lub wcześniej, jeżeli w tym dniu jest dzień wolny od pracy, to termin ten można w opisany powyżej sposób zmienić a i tak wynagrodzenia zostaną wypłacone przed zakończeniem września.
    Mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną, z którą i Pracodawca, i strona społeczna usiłuje sobie poradzić. Zachowajmy rozsądek i nieco wyrozumiałości w tej sprawie.
    Tarcza – z uwagi na okoliczności, których tu przedstawić nie mogę uwzględniła prośbę Pracodawcy pozytywnie opiniując jego wniosek.
    Co zrobią inni, tego nie wiem ale stałoby się źle gdybyśmy wspólnie w zaistniałej sytuacji nie zechcieli i nie potrafili podjąć racjonalnej decyzji.
    Tyle w tej sprawie….
    Ponawiam apel o spokój i wyrozumiałość, bo i jedno, i drugie jest nam w nadchodzących trudnych czasach bardzo potrzebne.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Jeżeli zajdzie potrzeba postaram się szerzej sprawę naświetlić w wolnym czasie, gdyż dotyczy zakładu, w którym jestem zatrudniony i z którym jestem emocjonalnie związany.

  • Liliput pisze:

    Kto, wbrew obowiązkowi:
    1) nie wypłaca w ustalonym terminie wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi albo uprawnionemu do tego świadczenia członkowi rodziny pracownika, wysokość tego wynagrodzenia lub świadczenia bezpodstawnie obniża albo dokonuje bezpodstawnych potrąceń,
    2) nie udziela przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawnie obniża wymiar tego urlopu,
    3) nie wydaje pracownikowi świadectwa pracy,
    podlega karze grzywny od 1.000 zł do 30.000 zł.
    Poczekać i pozbyć się komendanta, bo ten gość to jakaś porażka…

  • Ryszard pisze:

    Wybacz ale Twojego postu nie skomentuję. Masz oczywiście prawo do wyrażania swojej opinii, ja jednak – znając kulisy i tej, i paru innych spraw – mam zarówno w kwestii zmiany terminu wypłaty wynagrodzenia za wrzesień, jak i oceny pracodawcy odmienne zdanie.
    Nie wiem także czy znane są Tobie przyczyny zamiaru wydłużenia o jeden dzień wypłaty wynagrodzeń pracowniczych. Nie mogę o nich tu napisać, więc niech wystarczy moje zapewnienie, że Pracodawca, ani kierownictwo zakładu w niczym tu nie zawiniło.

    P.S
    Terminy wypłaty wynagrodzenia za pracę Dz.U.2020.0.1320 t.j. – Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy
    Art. 85. KP § 1. Wypłaty wynagrodzenia za pracę dokonuje się co najmniej raz w miesiącu, w stałym i ustalonym z góry terminie.
    § 2. Wynagrodzenie za pracę płatne raz w miesiącu wypłaca się z dołu, niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w ciągu pierwszych 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego……

  • Witold pisze:

    Witam. To Pan Ryszard źle przeczytał pismo pracodawcy. Na 29.09 pracodawca chce przesunąć termin naliczania pensji pracownikom a wyplata ma byc na początku PAŹDZIERNIKA.

  • Ryszard pisze:

    Informacja z ostatniej chwili….
    Wynagrodzenie zostanie wypłacone w zawartym w regulaminie pracy terminie.
    Problem rozwiązano korzystając z usług pracowników podległych jednostek.
    Kierownictwo zakładu sobie poradziło …

    Należy jednak w „sukces” tych, którzy się uparli wkalkulować:
    – dodatkowe koszty, które będą pochodziły z funduszu na wynagrodzenia, co w przyszłości zmniejszy kwotę oszczędności do podziału…
    – rozgoryczenie tych pracowników, którzy pracują z ogromnym nawałem obowiązków wykonując zadania za nieobecnych….
    -zawód kierownictwa zakładu co do współpracy ze związkami w rozwiązywaniu problemów…

    Tak sobie myślę, że stało się źle i nikt już tego nie naprawi.
    A gdy przyjdzie taki czas, że trzeba będzie podejmować dramatyczne decyzje personalne, to wówczas to obecne „zrozumienie” strony społecznej przekształci się w takie samo „zrozumienie” kierownictwa zakładu, bo… jak Kuba Bogu – tak Bóg Kubie.
    A wtedy zamiast wiwatowania, czeka nas płacz i zgrzytanie zębów.
    A szkoda, bo mogłoby być inaczej….

  • Witold pisze:

    Panie Ryszardzie Panu łatwo takie rzeczy pisać, bo Pana kwestia przesunięcia wypłaty nie dotyczyła, ponieważ pan ma płacone na 10 a nie na 28. Więc swoje zobowiązania finansowe zapłaci Pan w terminie.
    W regulaminie premiowania zapisane jest, że za zastępstwo płaci się za 30 dni ciągłej pracy i tak jest to respektowane dla wszystkich pracowników, nawet jeden dzień urlopu w miesiącu zastępstwa a już nie ma wypłat. Więc mam nadzieję, że zasady te, które dotyczą pracowników z innych działów będą dotyczyć i tu. Sprawiedliwie…
    Jedynie może wasz związek znowu wystąpi o premie dla tych osób, jak zawsze to robicie po podwyżkach i wypłat premii, pomniejszając pracę pozostałych osób.
    Czy związki są dla pracowników czy pracodawcy?
    Straszyć pracowników zwolnieniami w takiej sytuacji kraju. Jest Pan dziwnym człowiekiem. Nie walczącym dla nas ale wchodzący w układ z pracodawcą.
    Więcej już tu pisać nie będę. Nie popieram żadnych związków.
    Czytam Pana i chyba już nawet ich nie lubię.

  • Liliput pisze:

    Owszem są znane, jak i pierwszy proponowany termin wypłat oscylujący około 10 października, a nie 29 września. Jak napisał Witold, 29 to dzień naliczenia a nie wypłaty, więc warto wpierw się zorientować a nie pisać bzdury.
    Po drugie, gdy ma się dwa dochody prościej machnąć ręką na to czy pensja będzie przesunięta np. o 10 dni, zgadza się panie emerycie? Niestety, banki nie są tak wyrozumiałe…
    A co do tej wspaniałej współpracy pana Komendanta, to warto się zorientować jak oceniają go pracownicy na tle innych dotychczasowych Komendantów. Niestety, nie są to zbyt pochlebne opinie…

  • paranik pisze:

    Panie Rysiu, jesteś Pan „filozofem”, który nie chroni praw pracowniczych. Podnieś się Pan z tych kolan i zadaj sobie Pan pytanie dlaczego tak się dzieje, dlaczego tak się stało. Jak znajdziesz Pan odpowiedź na to pytanie, to wtedy pisz swoim literackim językiem. Ale pisz Pan prawdę. I zastanów się nad swoim działaniem.

  • Ryszard pisze:

    Miałem Państwu nie odpowiadać, bo mi się po prostu z Państwa „argumentami” polemizować nie chce…
    Ponieważ jednak parnik, Witold i Liliput a może raczej np.: Małgosia, Dorotka czy Basia wspólnie i w porozumieniu uczyniły to, co potrafią czyli wykręcanie, pomawianie, dołowanie i wręcz poniżanie insynuując, że jakobym był na pasku pracodawcy a interesy pracowników dawno sprzedałem – w wolnym czasie Państwu odpowiem. I nie będzie to coś bardzo dla Państwa strawnego. Sami tego chcieliście…
    Obecnie znajdujemy się w bardzo trudnej sytuacji i wszystko z godziny na godzinę się zmienia.
    Może się o tym już niebawem dowiecie….
    Wówczas te Wasze infantylne i sekujące innych „wojenki” i wypowiedzi stracą wszelki sens.
    Bo gdy Wy tu wprost nie potraficie ani przyjąć, ani nawet pojąć realiów, w których odbywa się praca w zakładzie – coraz to nowe ogniwa tej zakładowej struktury są wyłączane a ludzie bokami robią, aby te luki zapełnić.
    To są te problemy, którymi powinniście się zająć, zamiast tu i mnie, i mojemu związkowi „gębę” przyprawiać nieudolnie i w dodatku kłamliwie.
    Odniosę się do tego w stosownym czasie, gdy „wstanę z kolan”, na które powaliła mnie i ta Wasza – reprezentowana także i na tym forum postawa i zabierająca nam coraz większą liczbę pracowników zakładu choroba.

    Co do istoty problemu. Odbyłem długa i szczerą rozmowę z Szefem Finansów zakładu. Znam i podzielam zarówno jego obawy, jak i nadzieje. Rozumiem jego rozgoryczenie i wiem, że kłamliwe są te głoszone przez takich jak Wy poglądy, że wypłata wynagrodzenia miała nastąpić na koniec miesiąca albo jeszcze później. Miała nastąpić 29 b.m., czyli jedynie dzień po zawartym w regulaminie pracy terminie…
    Kto nie wierzy, niech po prostu z przedstawicielami kierownictwa porozmawia i o to zapyta.

    Ci, którzy – nie bacząc na zaistniałą sytuację – mnożą sztuczne problemy wymyślając np. że należy w tej sprawie przeprowadzić ankietę wśród pracowników – są po prostu niepoważni i nikt ani nic tego mojego poglądu nie zmieni.
    Bo ja doskonale wiem, że ten bezsensowny upór stawiający wiadomy zz w bardzo niekorzystnym świetle po raz kolejny, bynajmniej nie wynika z zatroskania o pracowników – tylko z animozji pomiędzy poszczególnymi środowiskami pracowniczymi, zazdrości i zacietrzewienia.
    „Bo one otrzymały wyższe premie a my nie” – Prawda Pani M??
    Patrzę na to wszystko i z wzrastającym zniechęceniem, rozgoryczeniem ale także z obawą.
    Z obawą do czego może doprowadzić ludzka zazdrość i zawiść.
    Mam właśnie tego skrajny przykład w jednym ze składów naszego zakładu.
    Zastanawiam się, co nam uczynić należy i gdy sytuacja zdrowotna nieco się uspokoi do sprawy wrócimy.

  • Ryszard pisze:

    „Owszem są znane, jak i pierwszy proponowany termin wypłat oscylujący około 10 października, a nie 29 września. Jak napisał Witold, 29 to dzień naliczenia a nie wypłaty, więc warto wpierw się zorientować a nie pisać bzdury.”

    Sęk w tym, że ja – w przeciwieństwie do Pana/Pani i orientowałem się w tej sprawie u tzw. źródła, i właściwie odczytałem krótką, bo paruzdaniową treść pisma pracodawcy do zz z dnia 15 września.
    To pismo stwierdza, że w miesiącu wrześniu – w jego III dekadzie – środki budżetowe mogą zostać przesłane do zakładu w 3 terminach;
    – 21.09
    – 24.09
    – 29.09
    Jeżeli chodzi o środki na wypłaty był zapotrzebowany termin 24.09, czyli termin najbliższy dacie 28.09 gdyż w tym dniu zgodnie z regulaminem pracy te środki powinny być do dyspozycji pracowników…
    Miano je wypłacić w dniu 25 bm, czyli w piątek, gdyż 26-27 bm to dni wolne od pracy /sobota i niedziela/ a do 28.09 nie było potrzeby ich trzymać….
    Z uwagi na powstałą sytuację kadrową, ten termin stał się nierealny co sprawiło, że Pracodawca poprosił o zgodę na zmianę czasu przesłania środków z 24 bm na 29 bm, bo jedynie w tym terminie w III dekadzie mogłyby być one jeszcze przesłane…
    Oczywiście – ponieważ wszystko byłoby do wypłaty przygotowane, te środki w postaci wynagrodzeń jeszcze tego samego dnia byłyby do dyspozycji pracowników ale zgoda związków była potrzebna, gdyż wypłata opóźniłaby się o 1 (słownie jeden) dzień w stosunku do terminu określonego w regulaminie.
    I kto tu czego nie rozumie i bzdury pisze strasząc ludzi jakoby ta wypłata miałaby być dla nich około 10 października??
    Dziwi mnie, że prosty pracownik ochrony może ze zrozumieniem, bez żadnego problemu to pismo przeczytać a „specjaliści” wiadomego związku tego nie potrafią, chociaż zajmują się od lat biurową pracą.
    NIE POTRAFIĄ, CZY NIE CHCĄ???

  • Dima pisze:

    Otóż, akurat Ryszard jest jednym z bardzo niewielu ludzi, którzy bronią praw pracownika i trzeba docenić jego dotychczasowe działania. Zawsze stoi po stronie pracownika i jego prawach.Chyba,że dla niektórych pracownikiem nie jest pracownik działu, z którego wywodzi się Ryszard.

  • Dima pisze:

    Absolutnie nie rozumiem nagonki na Ryszarda?
    O co ten cały szum?
    O co chodzi Tobie Witold, liliput, paranik?
    Jak Ryszard walczył – było ok a teraz jest be?
    Przecież naprawdę jeden dzień nie robi aż takiej różnicy tym bardziej, że zdarzyłoby się to pierwszy (mam nadzieję ostatni) raz w historii 1 RBLogu!
    Wierzę i wiem, że gdyby się to miało zdarzać częściej – to ów Ryszard pierwszy by się w tej sprawie odezwał.
    Paranik, jeśli jesteś z 1 RBLogu – to racz opisać tu wszystkim co ma oznaczać owe „wstanie z kolan”.
    Bądź odważny.

  • Nils pisze:

    Jedne związki próbują drugie zdyskredytować znając pismo piszą dyrdymały i snują oceny? Zgoda buduje niezgoda rujnuje, widzę tu świetłaną przyszłość przed nami z takim podejściem do sprawy! Gratulacje tym liderom za gierki!

  • Witold pisze:

    Panie Ryszardzie. Czytam i nie wiem o czym pan pisze.
    Czy tłumaczy się Pan ze zgody na przesunięcie terminu wypłaty, czy chwali się Pan, że z szefem finansów rozmawiał, czy też obraża pan kogoś nawet nie wiem kogo. Ale z tego wszystkiego wnioskuję, że powiedzenie, że jeden związek w zakładzie jest przystawką jednego z działu związanego z finansami jest prawdą. Z szefem finansów rozmawia w Wałczu wielu pracowników i tym nie chwali się. I wiedzą jak jest naprawdę.
    Już oficjalnie wiadomo, że koronowirus załatwił 1 RBLog, a dokładnie część płacówki, brak właściwego zabezpieczenia przed wirusem u mnie w Wałczu. Zastanawiam się, dlaczego wasza zgoda nie wystarczyła by przesunąć wypłaty? Wtedy nie musiałby Pan tu się tak rozpisywać i obrażać. Rozumiem wszystkich Grześków, Jaśków, janków itp. że przestają pisać.
    Prawo i racja by była po Pana stronie. Więc dlaczego nie porozumieliście się z kierownictwem?

  • Pablo pisze:

    Ludzie, 1 czy tam 3 dni w opóźnieniu w wypłacie a taki problem… Szanujmy się… Nikt z głodu nie umrze jak dostanie pensje z lekkim poślizgiem…

  • Ryszard pisze:

    Przykro mi, że Pan nie pojmuje o czym ja piszę. To sprawia, że zamiast odnieść się do mojej wypowiedzi w sprawie tego nieszczęsnego terminu wypłaty – terminu, który Pan opatrznie zinterpretował nie rozumiejąc treści prostego pisma, twierdząc cyt.: „Pan Ryszard źle przeczytał pismo pracodawcy. Na 29.09 pracodawca chce przesunąć termin naliczania pensji pracownikom a wyplata ma byc na początku PAŹDZIERNIKA.” wciska mi Pan coś, o czym nawet nie pomyślałem np. to, że chwalę się kontaktami z pionem finansowym zakładu…
    Pana to dziwi??
    Smuci, czy obraża??
    Tak trudno zrozumieć, że zz powinien współpracować i z pracodawcą i z kierownictwem zakładu, z pionem kadrowym, finansowym i z każdym innym w kwestiach pracowniczych??
    A co jest ważniejsze od wynagrodzeń, problematyki socjalnej, bhp czy problematyki kodeksu pracy czyli czegoś, co jest domeną zwłaszcza pionu kadrowego??
    Trudno to pojąć??
    Wspomniałem o rozmowie z GK zakładu po to, aby uciąć te chore wynurzenia o ściemie i oszustwie, bo przecież ci, którzy mają płacone przed końcem miesiąca mieli nagle jakoby otrzymać wynagrodzenia około 10 następnego miesiąca, co jest oczywistym perfidnym kłamstwem mieszającym ludziom w głowach.
    Ci, którzy tak postępują nie doczytali widocznie np. naszego PUZP dla PWJOSB.
    Jest tam cały dział o współpracy pomiędzy zz i pracodawcami, o partnerstwie, o współdziałaniu itd. itp., jak napisała pewna działaczka związkowa chwaląc się swoim członkom, że podczas spotkania z pracodawcą nas „głaskała”.
    Podczas tego spotkania, na którym my ostentacyjnie nie byliśmy a ona była i wykorzystała sytuację, aby nam dokopać… No, ale jakby się ktoś pytał, to my jesteśmy na „łańcuchu” pracodawcy.

    Co zaś do tego obrażania.
    Obraziłem Pana albo kogokolwiek??
    Gdzie i kiedy??
    Jeżeli tak zrobiłem natychmiast przeproszę.
    Proszę mi wskazać te fragmenty moich wypowiedzi, które kogokolwiek obraziły.

    Problem w tym, że zamiast merytorycznie dyskutować albo chociaż po prostu przyznać się, że Pan nie doczytał prostego tekstu wyciągając błędne wnioski, Pan mnie kilkakrotnie tu obraził.
    1/ – insynuując, że nie wiem o czym piszę, że wszystko mi się miesza, bo widać niezborny jakiś jestem…
    2/ – twierdząc: „z tego wszystkiego wnioskuję, że powiedzenie, że jeden związek w zakładzie jest przystawką jednego z działu związanego z finansami jest prawdą”.

    Odpowiadam krótko:
    ad 1 – nic mi się nie miesza….
    Jak mi się pomiesza, to zakończę natychmiast i pracę i związkową działalność…

    ad 2 – to rzekomo gdzieś zasłyszane przez Pana powiedzenie jest jawnym przykładem sekowania tych, którzy nie rozrabiają, nie pokrzykują, nie wymachują szabelką a prowadzą żmudny merytoryczny dialog z kierownictwem zakładu w różnych sprawach z widocznym skutkiem i korzyścią dla wszystkich.

    A że nie w smak np. środowisku wałeckiemu, że w wyniku tych uzgodnień oszczędności pierwszego półrocza nie zostały podzielone tak, że tym „na górze” po 1600 a tym „na dole” po przysłowiowej stówie tylko zupełnie inaczej, to już nie ból mojego związku.
    Rozumiem też tą bezsilną wściekłość i zawód wielu takich, którym się ten istny „skok na kasę” nie powiódł.
    Efekty tego obserwuję w niektórych zamieszczonych w tym wątku wypowiedziach.
    Nie powiódł się dlatego, że udało się nam.
    NAM…
    przekonać kierownictwo zakładu do innego podziału tych pieniędzy.
    Przez prawie 3 miesiące intensywnie wymienialiśmy się poglądami właśnie z pionem GK, gdyż to on był odpowiedzialny za kształt porozumienia i muszę tu zgodnie z prawdą zaświadczyć, że po raz pierwszy spotkałem się ze strony GK zakładu z taką otwartością i zaangażowaniem. Bo to on osobiście był autorem wielu wystąpień pracodawcy do zz, na które jedynie Tarcza przez ponad 2 miesiące odpowiadała, co doprowadziło w końcu do zbliżenia naszych stanowisk.
    Rozpisywał się nie będę ale uczciwość nakazuje mi o tym wspomnieć, podobnie jak i o tym, że dzięki bardzo dobrej współpracy i porozumieniu udało się tegoroczną podwyżkę wynagrodzeń przeprowadzić wspólnie, w sposób bardzo wielu – chociaż może nie wszystkich – satysfakcjonujący.
    Czy to wg Pana jest dowodem na to, że jesteśmy jakoby przystawką tego pionu??
    To Pan tu publicznie insynuuje??
    Jak Pan śmie??

    Pisze Pan „Już oficjalnie wiadomo, że koronowirus załatwił 1 RBLog, a dokładnie część płacówki, brak właściwego zabezpieczenia przed wirusem u mnie w Wałczu.”
    Czyli co?? Pracodawca tego wirusa wrzucił??
    Instrukcji nie było, jak postępować?
    Płynu nie było??
    Miano Wam tam dawać rękawiczki i maseczki??
    Jak Pan idzie do sklepu czy do kościoła to dają??
    A nie obserwował Pan w swoim środowisku pracy przypadków wykpiwania i ośmieszania tych, którzy zachowywali ostrożność??
    Zapytaj Pan mnie, co o tym wszystkim sądzę. Jest Pan z Wałcza a wy tam, czy ze składu, czy z centrali wiecie wszystko.
    Także i to, co się dzieje np. w takich M.
    I co??
    Mam tu płakać i oskarżać o wszystko pracodawcę, bo mi maseczki nie zapewnił albo na twarz nie założył??
    A no właśnie – wirus płacówkę załatwił a my co??
    Będziemy ich „gryźć” bardziej jak ten wirus??
    Będziemy ich „gryźć”, czy potrafimy zrozumieć sytuację w jakiej się ci pracownicy znaleźli?
    Jak Pan uważa??
    I zupełnie na koniec..
    Z uwagi na okoliczności, wyraziliśmy oczywiście zgodę na przesunięcie wypłaty wynagrodzeń części pracowników o jeden dzień pomimo tego, że 2/3 członków naszego zz to pracownicy, którzy powinni otrzymać wynagrodzenie 28 bm.
    Aby miało to miejsce, niezbędna była jednak zgoda wszystkich 3 związków a zakładowy NSZZ PW takiej zgody nie wyraził.
    Problemu więc nie ma…

    A po tym, jak tych parę moich słów prawdy na ten temat tak niektórych tu obecnych uaktywniło jestem przekonany, że jednak sumienie gryzie a zwłaszcza świadomość, że bezsensownie się upierając i mnożąc trudności w postaci np. jakiejś ankiety, czy referendum jakby nie rozumieli, że decyzja musiała zostać podjęta w trybie natychmiastowym – nie sprostali wymogom chwili.
    To jednak już nie mój problem.

  • Ryszard pisze:

    Pablo i Nils
    Problem przestał istnieć, gdyż Pracodawca polecił skierować pracowników z podległych WOG-ów do terminowego naliczenia należności i zastąpienia pracowników, którzy są nieobecni w pracy. Problemu więc nie ma a jednak pozostał niesmak…. zażenowanie, wstyd nawet…
    Dlatego, że w tej skrajnie trudnej sytuacji, zamiast się wszyscy zjednoczyć, sramy jeden na drugiego.
    Bo ważniejsze jest to, kto jest czyjąś „przystawką” niż to, aby problem w naszym środowisku starać się załatwić, choćby wykazując odrobinę zwyczajnego zrozumienia. Pracownicy pionu GK przez lata wzorowo wykonywali swoją pracę. Wiem coś o warunkach, w których ja wykonywali, gdyż kilkakrotnie uczestniczyłem w rozmowach płacowych lub zapoznawałem się w centrali zakładu z dokumentami dotyczącymi nakładów na wynagrodzenia.
    Takie są bowiem zasady i takie jest prawo. Prawo, z którego staramy się korzystać.
    Wystarczy sięgnąć do protokołów z kontroli NIK-u finansów Zakładu. Są na stronie NIK, aby stwierdzić, że pracownicy tego pionu systematycznie uzyskiwali pozytywne oceny. Sekować tych ludzi więc nie ma potrzeby i umniejszać ich pracy.
    Pracownicy wiedzą, że w wielu sytuacjach, w których należało załatwiać kwestie wypłat niejako – „na wczoraj” przez lata mogliśmy na nich liczyć. Obecnie potrzebują pomocy, a co otrzymali?? Istnego kopa w …..
    Tylko dlatego, że istnieją animozje i zazdrość, bo oni mieli okresowo zwiększane premie a inni nie… Gdy więc się zdarzyło, że nie mogli podołać zadaniu, należało ich do końca pognębić…
    Nie chciałem tego wszystkiego napisać, ale nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy się z czymś takim spotykam.
    Napiszę wiec jeszcze jedno na koniec
    Nasza współpraca z wiadomym zz w zakładzie zawsze była „szorstka”. Stało się jednak swego czasu tak, że z władzami zakładowymi tego związku zaczęliśmy się jakoś dogadywać i coraz lepiej rozumieć a nawet darzyć pewną sympatią.
    Widać komuś to przeszkadzało i doprowadzono do tego, że zasłużony działacz związkowy – członek komisji pracującej nad zmianami statutu tego związku – z tego związku wystąpił. Szanując podejmowane w tym związku decyzje, rozpoczęliśmy współpracę z nowymi władzami bez urazów i niechęci. Niewiele to w efekcie dało, bo tej współpracy nie ma. Usiłuje się zatrzymać ubywających z tego związku członków, wywołując burze w szklance wody i podstawiając nogę partnerom społecznym tyle, że niewiele z tego wychodzi, bo ludzie przecież tą mizerię widzą.
    A kryje się ona m.in. w trudności właściwej interpretacji prostego w treści pisma, co w efekcie doprowadza do zupełnie nieracjonalnych decyzji ośmieszających związek.
    Mógłbym się z tego cieszyć a jednak mi przykro i mi żal….

  • Witold pisze:

    Witam. Panie Ryszardzie, nie wiem czy dobrze rozumiem Pana zdanie o ankietach i referendum, że nawiązujesz do odpowiedzi nszz na pismo Komendanta, którą odpowiedź oficjalnie wszyscy w Wałczu znamy jednak ze względu na RODO nie mogę wstawić tu jego zdjęcia czy przepisać tekst bez zgody autora. Jednak nie trzeba tego robić po pracownicy 1 RBLogu znają to odpowiedź ale nigdzie nie spotkałem waszego pisma, a bardzo chciałbym go poznać.
    Pracownicy znają treść pisma dowódcy dotyczący wypłat jak również Covid-19 chętnie poznałbym też treść pisma, o którym głośno mówi się w Wałczu o waszym podziękowaniu i wyróżnieniu jednych pracowników zapominając o innych, gdzie wszyscy wiedzą, że od lat tak piszecie ale teraz szef finansów wam podziękował pięknie w piśmie.
    I tu nie baliście się, że pieniądze na premie dla wszystkich z oszczędności zmniejszą się. A ma Pan Ryszard pretensje, że pracodawca wyróżni tych, co pracują nad wypłatami w zastępstwie i to uszczupli te pieniadze, chyba na to są pieniądze za obowiązki, które nie wynikają z miejsca pracy. Tu uważam, że powinni dostać pieniądze ale jak już zauważyłem wcześniej pracodawca im nie da, bo nie spełniają warunków, które ustalił pracodawca czyli wypłata powyżej 30 dni ciągłej nieprzerwanej pracy. Szkoda mi tych osób ale tak są traktowani większości pracownicy, o których za ich wkład pracy nie piszecie.
    Kolejna sprawa specjalnie poczytałem wszystkie posty dotyczące tej sprawy i oprócz Pana nikt inny tu nie pisał nic o pracownikach z finansówki. A tym bardziej źle o pracownikach PKG, co Pan we wszystkich postach wmawia. Znam te osoby, bo są to moje znajome i moi znajomi. Jest mi ich szkoda i nie chciałbym być na ich miejscu, mówię tu oczywiście o osobach, które są naprawdę chore. Pretensje mam do organizacji zakładu pracy, że nie podjęto żadnych kroków w tej kwestii aby w czasie coraz większego wzrostu zakażeń uniknąć takiej sytuacji. I mówię to w imieniu też tych osób, które są chore, że cały czas pracownicy powtarzali u nas, że przy takiej organizacji prędzej czy później zakażenie nastąpi.
    Panie boją się, że źle przejdą chorobę (niektóre źle czują się) i my boimy się, że zaraziliśmy się i u nas też nikt za nas nie wykona pracy, więc sami się izolujemy i dbamy o siebie.
    Wiemy, że w niektórych jednostkach podjęto działania aby uniknąć takiej sytuacji jak u nas. Podzielono w poszczególnych budynkach grupy ludzi z różnych działów, aby nie mieli kontaktu ze sobą. Jak zaatakuje i będzie kwarantanna, to jednego budynku a jednostka dalej działa (bo działy są podzielone pomiędzy budynkami). Tam, gdzie to nie możliwe wprowadzono zmianowość przy zgodzie ze strony związków lub system rotacyjny. A u nas nic.
    Czy Pana związki zajęły się tą sprawą na początku pandemii?

    Moje pytanie o to, że jak wy podpisaliście zgodę na przesunięcie wypłat, to dlaczego szef finansów tego nie zrealizował. Wynikało z wypowiedzi kierownictwa do nas, tłumaczono i straszono, że jak jeden związek podpisze zgodę, to inne nie muszą zgadzać się i będzie pozamiatane a że będą chciały dobrze wypaść, bo szef finansówki wyróżnił jedne związki, to podpiszą a wtedy inne nie są potrzebne w tej kwestii więc myślałem, że to o was chodzi i wasz podpis wystarczy.
    Zastanawiałem się z czego to może wynikać. U nas słychać, że ktoś rozgrywa związkami tak, że napuszcza jedne związki na drugie, aby umniejszyć rolę tych drugich. Robią to tylko po to, choć wiedzą, że te pierwsze tak naprawdę niewiele mogą zdziałać a nawet cieszą się, że ich rękami załatwiają pewne sprawy i na nich zrzucają winę. Chodzi m. in. tu o premie, że jak związek na nich wystąpił więc im dano, bo sam związek tak chciał, my mamy ręce czyste i tamtym buzię zamknie się. Słysząc to w pracy i czytając Pana posty to wszystko wydaje mi się prawda. Wchodzę również na stronę nszz ale tam nic nie piszą o was i o całej sytuacji.
    Zresztą, mało piszą.

  • Ryszard pisze:

    Witam. No w końcu…
    I o to chodziło.
    O to właśnie, aby ta istna góra plotek, gdybań i zafałszowań wyszła na wierzch.
    I wyszła..
    Mógłbym krótko to, co Pan/Pani napisała skomentować…
    Wy się tam w końcu do roboty weźcie, zamiast plotkami zajmować..
    Oczywiście tak nie napiszę, bo wiem, że w ten sposób niczego nie załatwię, ani nie wyjaśnię. Czeka mnie więc żmudne odniesienie się do wielu spraw przez Pana/Panią poruszonych, z czym postaram sobie poradzić za jakiś czas.
    Ponieważ jednak zna Pan/Pani problem tylko z jednej strony, wskazując na pisma wiadomego zz, które są także i w mojej dyspozycji, gdyż zostały nam przesłane, wypadałoby zapoznać się z naszymi pismami, które były słane do wiadomości tego zz.
    Jak widać prowadzi on wybiorczą politykę informacyjną, przesyłając i publikując jedynie to, co świadczy o naszej pozytywnej ocenie kierownictwa zakładu wytwarzając wrażenie, że jesteśmy jego przystawką a ten nasz związek opanowany został przez pracodawcę.
    Przesłaliśmy do wiadomości władz 2 pozostałych zz co najmniej 3 pisma w okresie negocjacji nad porozumieniem w kwestii tej jednorazowej premii. Zna je Pan/Pani??
    Tam, gdzie nasza organizacja ma struktury oddziałowe, te pisma były publikowane na tablicach informacyjnych. W innych miejscach ich nie było bo przecież te pozostałe zz reklamy nam robić nie będą, co jest oczywiste. Gdy jednak w odpowiedzi na nasze słowa uznania za właściwe prowadzenie negocjacji Kierownictwo zrewanżowało się doceniając NASZ udział w tym procesie i przesyłając to Pismo do wiadomości pozostałych zz aby raczyły stosowne wnioski wyciagnąć a są one takie, że różnić można się i należy pięknie – to wiadomy zz a może i ten drugi zrobił z nas podnóżek pracodawcy, wymachując tym pismem jako dowodem w sprawie.
    To uczynić potrafiono koncertowo jak i to, że obrobiono nas podczas tego ostatniego spotkania z pracodawcą poza naszymi plecami. Spotkania, na którym to my demonstracyjnie się nie stawiliśmy a inni spolegliwie pobiegli, bo wodę sodową wydają różnie w różnych składach a problem to taki, że jedynie Pracodawca może go rozwiązać. Prawda??
    Zna Pan/Pani treść tych pism, więc wie o czym piszę.
    Jeżeli ma Pan/Pani pełną znajomość tego, co pisze NSZZ PW to zapewne i znajomość relacji przewodniczącej tego związku z rozmowy z Pracodawcą, w której nie uczestniczyliśmy…
    Uważa Pan/Pani, że to, co tam w naszej sprawie i poza naszymi plecami uczyniono i jeszcze się tym w tej relacji pochwalono jest właściwe??
    A może uczciwe??
    A może uczciwe jest to, że gdy my wypłaciliśmy członkom naszego zz zapomogi w wysokości 100 zł jawnie kpiąc z zapisu pierwotnego projektu porozumienia w sprawie tych zwiększonych premii, który poza nielicznymi pozostałym dawał gwarancję 100 zł premii – to „życzliwi” nam członkowie wiadomego zz rozsiewali wśród pracowników ploty, że Tarcza pokątnie dogadała się z Pracodawcą, który każdemu z członków tego zz odpalił po stówie, która jest po kryjomu rozdawana??
    A żeby Was…stonoga podeptała …

  • OWC pisze:

    Mogę się dowiedzieć, kto wyraził zgodę na zmianę czasu pracy z 12 na 24 w 1 RBL-ogu w naszym Składzie Mosty? Przecież nikt z nami – pracownikami OWC tego nie konsultował…
    Wiadomo, że się ma jeszcze inną pracę. A ja się dowiaduję, że jakieś związki to podpisały. Co znowu wiadome NSZZ?

  • Ryszard pisze:

    Kolego – Zapytaj tych, którzy dojeżdżają po 40 km w jedną stronę, co oni na to….
    Ja personalnie przekonywałem aby taki system pracy w zaistniałej sytuacji wprowadzić i wali mnie, że masz gdzieś indziej drugą pracę, o którą dbasz bardziej, jak o tą w wojsku.
    Zamiast tu biadolić, po prostu zmień sobie tam grafik.

    I nie jakieś związki – tylko ZPW Tarcza…
    Masz drugą pracę OWC ale za grosz nie masz odwagi.
    Nie prościej było zapytać u źródła??
    Daleko, ani ja, ani przewodniczący związku nie jesteśmy…

    W dodatku jesteś OWC w błędzie, bo nikt Ciebie ani innych o zdanie pytać w tej sprawie nie zamierzał, ani cokolwiek konsultować.
    Zawsze możesz pozostać przy tej drugiej pracy.

    Pragnę także poinformować, że w najbliższym czasie zarząd związku zamierza wystąpić z projektem wprowadzenia 24 godzinnego systemu czasu pracy we wszystkich OWC w zakładzie.
    Taki system istnieje już od bardzo wielu lat w dwóch OWC naszego zakładu i w sytuacji zagrożenia zakażeniami – jako istotnie bezpieczniejszy – w pełni się sprawdza.
    Zamierzamy także w przyszłości wprowadzić zasadę jednej pracy i pełnej dyspozycyjności z wielu względów, w tym zwłaszcza ze względów bezpieczeństwa.
    Radzę więc problem dodatkowego zatrudnienia gruntownie przemyśleć a wnioski i uwagi zgłaszać twarzą w twarz a nie zza tzw winkla.

  • OWC pisze:

    A dlaczego nie można tutaj zapytać?
    Popełniłem przestępstwo? Skąd tyle złości?
    Po prostu nie jeden z nas pracuje. Sam niech kolega zrezygnuje z pułkownikowskiej emerytury, to wtedy możemy pogadać… nie tylko ja tak pracuję.
    Dlaczego pracowników nie bierze się pod uwagę przy podejmowaniu tak ważnych decyzji?
    Czyli co? My się nie liczymy?
    No właśnie… Podjęliście sami decyzję nie konsultując tego z nami????
    Byłem przekonany, że to inne związki zrobiły a tu takie rozczarowanie nastąpiło.
    Macie nas za nic… jak inne związki wywalczyły to w innych Składach te 24, to wam się nie podobało i głośno gadaliście o tym.

  • Olo pisze:

    Proponuję jeszcze do zakazu dorabiania w drugiej pracy – dodać zakaz pracy emerytów.
    A za dyspozycyjność należy się dodatkowe wynagrodzenie.
    Na marginesie, patrząc na wasze „problemy” w tym Wałczu, to chyba się jeszcze nikt porządnie nie dobrał wam do d..y.

  • heniu pisze:

    Jak rozwiążecie przy systemie 24-godzinnym problem odpraw przed służbą?
    Czas pracy zgodnie z kodeksem nie może przekraczać 24 godzin.

  • Ryszard pisze:

    Ponieważ w dniu dzisiejszym minie termin wypłaty wynagrodzeń dla większości pracowników 1 RBLogu a była na ten temat prowadzona tutaj ożywiona dyskusja, proszę o informację czy wynagrodzenia wpłynęły na konta, abyśmy ten temat mogli zakończyć.
    Z góry dziękuję.

  • S. M pisze:

    Panie OWC, i co nie dostanie się w kwartale dwóch dodatkowych pensji za nadgodziny? I boli?
    A co my na to mamy zwykli powiedzieć, którzy codziennie zapierdalamy i nie mamy czasu na drugą pracę i nie mamy emerytury wojskowej. Ale spoko, gdy będą dzielić premie na koniec roku, to dostaniesz za pracę za nadgodziny, za które już kasę zabrałeś.
    Ale znowu wmówią wasi kierownictwu, że im się należy, że przychodzą kiedy nie muszą.
    Tak to się robi dorabiając do emerytur pułkownikowskich politycznych w naszym składzie.

  • radek pisze:

     …wali mnie, że masz gdzieś indziej drugą pracę, o którą dbasz bardziej, jak o tą w wojsku. /?/
    A może musi mieć drugą pracę, p. Ryszardzie. A to, że pracuje w dwóch miejscach dobrze o nim świadczy, bo nie leży i nie narzeka, że mu źle, tylko coś robi by było mu lepiej.
    Legalna praca /nawet jeśli druga/ nie może być tak postrzegana, jak Pan to widzi, p. Ryszardzie. Taka tylko sugestia.

  • Dima pisze:

    Jeśli musi ją mieć, niech ma, tylko ta druga praca w ŻADNYM wypadku nie może być ważniejsza i nie może mieć wpływu na pierwszą.
    Bo zawsze będzie druga.

  • Dima pisze:

    Nie chcę być złośliwcem ale tak serio, to w której jednostce wojskowej (nie ważne jak zwał) się „zapierdala”. Pracuję już jakiś czas w MON-ie i nie spotkałem się dotąd z zaper…niem 🙂 Serio:) A po drugie, zawsze można się przekwalifikować i mieć te dwie dodatkowe pensje.
    Wakatów nie brakuje.

  • Dima pisze:

    Jest rozwiązanie i w niektórych składach funkcjonuje. Tylko czy jest korzystne, to już osobne pytanie.
    Dorabiający w jakiś sposób mają w nosie resztę. Dla nich nie ważne, że tym samym obniżą sobie ale najgorsze, że i innym przez wprowadzenie 24h, tak ciężko przecież wywalczone.

  • Dima pisze:

    Nie strasz, nie strasz bo się…
    To najgłupsze i najbardziej wkurzające słowa. Kto ma się nam dobrać niby do dupy!?
    To akurat bardzo drażliwy dziś temat 🙂
    Choć akurat z pierwszą częścią wypowiedzi, zgadzam się w stu procentach.

  • Ryszard pisze:

    No to masz szansę tego dokonać…
    Co zaś do tej drugiej pracy…
    Nikt przez lata w te sprawy nie wnikał, chociaż ci dodatkowo pracujący zaczynali jakże często – po okresie rozglądania się i wyczekiwania – domagać się różnych ulg i zwolnień, o których – przyjmując się do pracy nie mówili.
    Co do dyspozycyjności…
    Uważasz, że to normalne, gdy taki ktoś nigdy nie może zastąpić kolegi, bo musi gonić do drugiej pracy?? W konwój nie pojedzie, bo grafik w drugiej pracy naruszy…
    W niedzielę do pracy nie przyjdzie, bo ma czarter na lotnisku a w SOL-u dodatkowo pracuje??
    A może normalne jest, że pracując z bronią niektórzy są w takiej pracy przez 2-3 doby bez przerwy??
    To według Ciebie jest normalne??
    Wielu pracowników – obecnych w pracy od poniedziałku do piątku – o dodatkowej pracy może jedynie pomarzyć. Także kierowcy, którzy są kontrolowani pod względem czasu pracy z uwagi na bezpieczeństwo jazdy.
    Uważasz, że w pracy z bronią ganianie z jednej pracy do drugiej a może i do następnej jest normalne??
    Że pracodawca ma interes w tym, aby pracownicy przychodzili do pracy skrajnie zmęczeni i często psychicznie wyczerpani??
    To normalne??
    Pomimo tego nikt Wam do garów dotąd nie zaglądał w przeciwieństwie do wielu z Was, którym te emerytury ością w gardle stawały. Pomimo tego, że w żaden sposób nie rzutowały na gotowość do pracy i jej jakość.
    Obecnie mamy nieco inną sytuację.
    Taką mianowicie, że dorabiając w SUFO – pełniąc dyżury często w skandalicznych warunkach np. w patrolach interwencyjnych – godzinami przebywając w pojazdach oraz mając kontakt z przygodnymi osobami pilnując np. towaru w sklepach, pracownicy są bezpośrednio narażeni na zakażenia. Przychodzą następnie do pracy w OWC i niestety – zarażają kolegów a oni z kolei znajomych i rodziny. W okresie, gdy choroba rozwija się bezobjawowo – takiego chorego nie można zdiagnozować w żaden sposób.
    Zachodzi tu sytuacja bardzo podobna do sytuacji w służbie zdrowia, której pracownicy zatrudnieni w kilku miejscach przenosili chorobę.
    To jest właśnie ten problem – problem ochrony ludzi i problem bezpieczeństwa….
    Spłycanie go do jakichś antagonizmów nic nie da.
    Wiem jedno – jeżeli przypadki zakażania środowiska pracowniczego przez tych, którzy pracują w rożnych miejscach będą się powtarzały, to ta grupa pracowników stanie wkrótce przed wyborem miejsca pracy.
    I na koniec…
    Gdy juz do nieszczęścia dochodzi a ludzie zaczynają chorować (niektórzy ciężko) – rozpoczyna się palenie głupa.
    Jakoś nikomu nie przechodzi przez gardło słowo przepraszam za to, co jest wynikiem lekceważenia i nieodpowiedzialności.
    Winny jest nie ten pracownik a pracodawca – prawda??

  • Ryszard pisze:

    heniu – to problem od wielu już lat rozwiązany

  • Ryszard pisze:

    Ależ ja tej drugiej pracy wcale źle nie postrzegam i nie o to zupełnie chodziło.
    Nie może jednak być tak, że ta druga praca, która jest tylko i wyłącznie problemem nie kierownictwa zakładu a danego pracownika przysłaniała interes zakładu i środowiska pracowniczego.
    A ten interes jest w tym aby zmienić system pracy, gdyż sytuacja jest nadzwyczajna.
    Gdybym np. tu napisał, że mamy zaledwie połowę ludzi do wykonania zadań, które się wcale przez to nie zmieniły, to wówczas zrozumiałby Pan o czym tu piszę?
    W zaistniałej sytuacji godne ubolewania jest to, że niektórzy nadal patrzą na wszystko mając na względzie jedynie swój osobisty interes.
    Ja to nazywam egoizmem połączonym z arogancją

  • paranik pisze:

    Dima, jestem odważny i na szczęście już od dłuższego czasu nie jestem z 1 RBLogu, z czego niezmiernie jestem zadowolony, ale mam dobre informacje.
    Ryszardowi po tej walce, o której mówisz, że była ok, coś się poprzestawiało. A ja napisałem krótko, że nie chroni praw pracowniczych.
    Jak się Rysiowi z powrotem coś ustawi, to może zacznie myśleć inaczej.

  • Ryszard pisze:

    „A dlaczego nie można tutaj zapytać?”
    Kolega zapytał – ja odpowiedziałem…

    „Popełniłem przestępstwo? Skąd tyle złości?”
    Nie popełnił kolega przestępstwa a ja się wcale nie złosciłem. Mnie naprawdę wali druga praca kolegi, jeżeli nie będzie niosła ryzyka zakażenia w naszym środowisku a wychodzi na to, że jednak niesie, o czym kolega wie doskonale.

    „Po prostu nie jeden z nas pracuje. Sam niech kolega zrezygnuje z pułkownikowskiej emerytury, to wtedy możemy pogadać… nie tylko ja tak pracuję”.
    I kto tu jest złośliwy??
    Gdybym był, to ja załatwilbym koledze takie terminy przyjścia do pracy, że ta druga praca kolegi stanęłaby pod dużym znakiem zapytania. A dla jasności – moja emerytura nie jest pułkownikowska. Gdyby jednak nawet taka była, nic do niej koledze, bo w żadnym razie na moją pracę wpływu nie ma. Dodatkowa praca kolegi natomiast ma i to duży, o czym warto wiedzieć i nad czym warto się w końcu zastanowić.

    „Dlaczego pracowników nie bierze się pod uwagę przy podejmowaniu tak ważnych decyzji?”
    Gdybyśmy zechcieli rozpisać ankietę, zrobić referendum czy jakąkolwiek inną formę konsultacji, to przecież ich wynik – o czym kolega doskonale wie – byłby właśnie taki, że wprowadzono by 24-godzinny system pracy i wysiłki zarówno kolegi, jak i tych paru osób wraz z kolegą pracujących nie zdałyby się na nic.
    Tak się jednak nie stało…
    Z bardzo prostego względu – takiego, że pracodawca ma pełne prawo zmienić system pracy na taki, który optymalnie zabezpiecza jego interes. Czyni tak, jedynie konsultując ten problem ze zz i zz pozytywnie taką zmianę – wynikającą z zaistniałej sytuacji – zaopiniował.
    Kolega w zz nie jest, więc wpływu na tą decyzję nie miał. Pragnę także zupełnie spokojnie wyjaśnić, że gdyby nawet te ankiety, referenda, opinie związkowe były wprowadzeniu zmian w organizacji pracy przeciwne – to pracodawca zgodnie z istniejącym prawem brać pod uwagę ich nie musi, gdyż w tym zakresie nie jest wymagane uzgodnienie stanowisk.

    „Czyli co? My się nie liczymy?
    No właśnie… Podjęliście sami decyzję nie konsultując tego z nami????
    Byłem przekonany, że to inne związki zrobiły a tu takie rozczarowanie nastąpiło.
    Macie nas za nic… jak inne związki wywalczyły to w innych Składach te 24, to wam się nie podobało i głośno gadaliście o tym.”
    Wkleiłem powyższy obszerny fragment, bo nie mam zamiaru aby nadal bić tą pianę, więc łącznie się do tego odniosę…
    Żaden zz z inicjatywą w tym względzie nie wystąpił…
    Decyzję podjął pracodawca z uwagi na okoliczności, o których kolega wie doskonale.
    Cała więc ta nasza dyskusja nie ma sensu, gdyż kolega nadal nie trybi co jest grane, mając przed oczami jedynie swój osobisty interes i tą moją „pułkownikowską” emeryturę.
    Inne zz nie wywalczyły tych 24 godzin…
    To system, który z powodzeniem funkcjonował w MW a gdy chciano go zmienić w tych składach, które z MW zostały do rblogu włączone, to nikt inny tylko ja osobiście pisałem do Pracodawcy aby tego nie robił i przynioslo to taki skutek, że nadal tam istnieje…
    Dlaczego?? Bo wówczas ludzie tego chcieli a sytuacja nie wymuszała zastosowania bezpiecznej na zakażenia organizacji pracy, z czym obecnie mamy do czynienia.
    Oczywiście taki system ma i swoje plusy i minusy ale nie miejsce na to, aby o tym pisać.
    Nasza sytuacja jest przecież wyjątkowa a fakt, że kolega nie zdaje sobie z tego sprawy bardzo źle o koledze świadczy.
    Tyle w temacie.
    A jeżeli już kolega ma rożne pomysły, jak naszą pracę udoskonalić – zapraszam do związku…

  • Ryszard pisze:

    Słuchaj SM….
    Jak ja siądę na dupie, to ty nawet tego co niedawno dostałeś nie otrzymasz…
    Nieco gościu przesadziłeś – nie uważasz??
    A jak już o tym „zapierdalaniu” mowa, to zapraszamy do OWC w wiadomym składzie.
    Nic trudnego…
    Będziesz miał wówczas możliwość „pozapierdalać” do woli w świątek piątek i niedzielę…
    Również w nocy…
    No i nawalić ze 100 nadgodzin, za które należy się rzeczywiście dodatkowa zapłata.
    A wówczas ta zapiekła zazdrość i zawiść może ci z główki wypadnie.

  • Ryszard pisze:

    Ponieważ jakiś czas wypowiedzi zamieszczane nie były, zdążyłem się w tej sprawie zorientować i wiem, że nie było opóźnienia wypłaty wynagrodzeń.
    Problem przestał więc istnieć a cała ta góra połajanek inwektyw i zacietrzewienia była mało potrzebna, chociaż wydatnie doprowadziła do ożywienia tego forum z korzyścią dla tego miejsca.
    Może także – polemizując – nieco się wzajemnie od siebie nauczyliśmy.

  • Dima pisze:

    Brakło mi słowa pensje po …sobie ale” 🙂

  • heniu pisze:

    czy można prosić o to rozwiązanie?

  • S. M pisze:

    I właśnie dlatego z wami w składzie się nie rozmawia.
    Jak nie zgadzasz się z tobą, to naraża się na krzyki i epitety. Straszy się a od jakiegoś czasu mówicie, że wy możecie zrobić wszystko, nawet załatwić odejście szybkie z pracy.
    To, o czym w oczy rozmawiać? Tego w PRL-u nauczono politycznego nakłamać jak nie zastraszyć lub wyrzucisz. Ja nie boję się, załatw mi super Rysiu z super związków.

  • Kuba pisze:

    Gościu, w główce ci się poprzewracało od władzy, bo nigdy – jeżeli chodzi o system 24h w OWC – nie był przez ciebie załatwiany ani cokolwiek w tej sprawie.
    O ile się orientuję sami pracownicy byli u dowódcy jednostki i tą sprawę załatwili, więc nie przypisuj sobie cudzych zasług. Jak nie pamiętasz, skonsultuj to ze swoimi związkowcami. Następnym razem pisz prawdę a nie przypisujesz sobie cudze zasługi. Nara

  • S. M pisze:

    No i proszę uderz w stół i… tylko w S. Mostach OWC ma ciężką pracę i gdyby nie oni Skład by nie istniał. On mają za nadgodziny i premie, bo im się należy hi, hi. My, reszta mamy siedzieć cicho, bo nadgodziny mamy wybierać nam nie płacą i bez nas magazynierów, robotników i referentów – skład będzie działał a bez OWC nie.
    Panowie, zwolnijcie resztę, bo u nas jak słychać Rysiu może załatwić czy pracujesz, jak i gdzie.

  • Vinczi pisze:

    Jak ten problem jest od wielu lat rozwiązany?
    Nam, odkąd przeszliśmy z 24 h na 13 h cały czas komendanci mówili, że nie możemy pracować 24 h ponieważ odprawa nie wlicza się do czasu pracy i zmienili nam w całym 4 Rblogu czas pracy z 24 h na 13 h, choć 99 procent wartowników wolała system 24 h.
    Ten system 24 h funkcjonował w ten sposób, że byliśmy w pracy 15 minut wcześniej a zmiana zdająca wychodziła 15 minut później, łącznie mieliśmy płacone za 24,5 godziny. Teraz chodzą słuchy, że jest możliwy powrót na system 24 h ale kiedy to będzie – nikt nie jest w stanie dać nam konkretnej odpowiedzi.

  • OWC pisze:

    No właśnie straszenie i szantażowanie to wasza mocna strona, kolego Ryszardzie…
    Jak można normalnie w pracy rozmawiać, jak jesteś zawsze najmądrzejszy i tylko potrafisz drzeć „gębę”… tego was wyuczyli. Nie dopuszczać drugiego do zdania a już, jak ktoś nawet coś zaproponuje – to jest jednym słowem zrugany.
    Wszystko sobie przypisujecie, nawet jak to nie wasze pomysły.
    A co do emerytury, nie zazdroszczę, tylko pokazuję, że to dodatkowy dochód.
    My, niestety, musimy podjąć drugą pracę, żeby mieć uczciwie zarobione pieniądze. A niestety z pomysłem, żeby nie podejmować drugiej pracy – pozbawiasz nas dodatkowego zarobku.
    Więc pomyśl, kolego, zanim coś zaczniesz bełkotać.
    A do Twojego związku z takim podejściem do ludzi na pewno się nie zapiszę.
    Ale mam wybór, są jeszcze dwa inne, więc przemyślę.
    Może tam się tak pracowników nie traktuje.
    Jesteś naprawdę w niektórych momentach żenujący.

  • Ryszard pisze:

    Po prostu – gościu….pieprzysz trzy po trzy…
    W dodatku strachliwy jakiś jesteś, bo nikt cię nie postraszył a ty już w pory robisz….
    Podaj chociaż jeden przykład takiego straszenia i jedną wypowiedź z tych, które ci się w głowinie ubzdurały….
    A to, że lokalne kliki i układy muszą przykucnąć to fakt, bo nikt się z wami certolić nie zamierza….
    Możecie sobie jedynie w kąciku popłakać, co wychodzi właśnie na tym forum. Co zaś do ciebie, to oczekuję, że staniesz mi w dziób i to wszystko co ty zza zasłony wypisujesz – powtórzysz.
    Powtórzysz??
    Oczywiście nie, bo już teraz s…sz pod siebie i jedynie na to ciebie stać „bohaterze” za dychę…

  • Ryszard pisze:

    SM, jeżeli ci się wydaje, że jesteś na tym forum anonimowy, to się mylisz.
    Jeżeli wystapię o Twoje namiary, to je prędzej czy później uzyskam i w oczy mi wówczas powiesz, gdzie skłamałem i kogo straszyłem.
    Jeżeli tak odbierasz to, co właśnie piszę, to ja ciągle w tej chwili „straszę”. Straszę konsekwencjami za słowa, które publicznie wypowiadasz.
    Nie wiem tylko, czy pojmujesz o czym tu piszę…
    I jeszcze jedno. Jakoś nadal tak jest, że ponad połowa pracowników składu do związku zawodowego należy. Nie uogólniaj więc, że nikt z nami nie rozmawia. Nie rozmawiają ci, którzy chowają się po kątach i dźgają pod przykryciem, licząc na bezkarność, bo im zawiść rozum przesłania.

  • Ryszard pisze:

    No widzisz SM – ….
    Wizytę w wiadomym miejscu zalecam….
    U nas jak słychać….
    To może zamiast się plotami zajmować, to do pracy się w końcu weźcie. Zapewne człowieku nawet nie pojmujesz, że się z każdym swoim wpisem coraz bardziej pogrążasz.
    A co do tej mojej skuteczności. Jest rzeczywiście duża ale nie aż taka, jaką mi zaczynacie przypisywać. Wielu wybroniłem, nikogo nie zwolniłem, bo gdybym nawet chciał – to nie mogę, nie chcę i nie potrafię.
    Te legendy na temat tego, że potrafię i mogę wlaściwie wszystko – są wyrazem jakiegoś mitycznego bałwochwalstwa połączonego z zawiścią i złośliwością.
    Moge jedynie skromnie stwierdzić, obalając te mity…
    Nie wszystko mogę…
    Nie wszystko potrafię…
    Spotykając na swojej drodze ludzi twojego pokroju także …
    nie wszystko chcę…
    Chcę ci jednak tu publicznie poradzić bardzo życzliwie…
    Rozejrzyj się wokół, pozbądź tych mitów i uprzedzeń, pozbądź się urazów i niechęci. Szukaj w ludziach tego, co w nich dobre, bo to dobro jest w każdym człowieku.
    Jest także w Tobie.
    Problem w tym, że zakopałeś je pod śmierdzącą stertą zawiści i uprzedzeń, stając się człowiekiem głęboko nieszczęśliwym.
    Rozejrzyj się wokół…
    ŚWIAT JEST PIĘKNY A LUDZIE WSPANIALI…
    Pomimo wszystko.

  • Ryszard pisze:

    No to się napisałeś a napisałeś.
    Nic prostszego. Możesz przecież założyć nawet całkiem nowy związek.
    Co do darcia gęby. Sorry ale rzeczywiście głośno mówię, co wynika z mojej głuchoty. Jeżeli zechcesz się kiedyś zainteresować czym jest spowodowana, to mnie po prostu zapytaj
    Jestem najmądrzejszy...
    Przykro mi, że tak to odbierasz. Ja po prostu przedstawiam określone argumenty i nic na to nie poradzę, że Tobie kolego ich brakuje…
    W zakresie problemów pracowniczych staram się ciągle uczyć i wiem sporo.
    Jezeli i Ty zaczniesz się uczyć, będziemy mogli z czasem wymienić się poglądami na podobnym poziomie. Nic na to nie poradzę, że się uczę…
    Przerywam w połowie słowa…
    To fakt, za co przepraszam. Uważam jednak, że mamy zbyt mało czasu aby dzielić włos na czworo, posługując się nieracjonalnymi argumentami. Ja ani czasu, ani chęci na to nie mam, dlatego faktycznie często wchodzę w słowo tym, którzy ze mną rozmawiają mało merytorycznie lub uskuteczniając niepoważne chciejstwo.
    Jakoś, gdy trzeba było zapytać kiedy kolejny raz premię płacą i w jakiej wysokości, potrafiłeś do mnie drogę znaleźć – nawet zadzwonić i uzyskać za każdym razem wyczerpującą odpowiedź – prawda??
    PRAWDA??
    Wówczas nie przeszkadzało ci, żem przygłuchy i drę papę….
    Na koniec – o jakim traktowaniu ludzi tu piszesz??
    Ktoś cię źle traktuje??
    Mobbinguje??
    Straszy??
    A może kolego jest wręcz odwrotnie??
    To paru gostków chce zaprowadzić w oddziale swój porządek w wiadomym celu??
    Jeżeli tak, to związek będzie stal po stronie interesu zakładu pracy a nie Waszego i piszę o tym wprost.
    Piszę i mówię jak jest.
    Zarówno takim jak Ty Kolego, jak i przełożonym.
    Nie każdemu się to podobało i podoba ale to nie powód, żeby zamiast merytorycznej i odpowiedzialnej dyskusji – walić knoty zza węgła.
    Gdy mówiłem Wam o wprowadzonym 24 godz systemie pracy jakoś uwag nie miałeś, chociaż wówczas na nikogo nie krzyczałem, ani nikogo nie straszyłem, prawda??
    Ukazywałem przy tym zarówno wady, jak i zalety takiego systemu – m.in. to, że stracimy dodatek za tzw. 2 zmianę…
    PRAWDA??
    Żadnych uwag ani Ty, ani obecnych wówczas paru innych nie zgłaszaliście, bo otrzymalibyście obszerne wyjaśnienie w sprawie.
    Teraz się objawiłeś??
    OK – To poczytaj o czym tu napisze – pisane słowo nie krzyczy ani wpół słowa nie przerywa…
    Słuchaj więc i Ty, i paru innych… Jeżeli w dalszym ciągu będą się powtarzały przypadki zakażeń ze strony pracujących jednocześnie w innym miejscu, to uczynię osobiście wszystko aby przekonać pracodawcę do natychmiastowego podjęcia zdecydowanych przeciwdziałań.
    Natychmiastowego…
    A wiesz kolego dlaczego??
    Bo bezpieczeństwo – zdrowie i życie ludzi jest najważniejsze …
    Na koniec – ten wiadomy system pracy, który tak się paru z was nie podoba, miał być wprowadzony na krótki czas.
    Obecnie – za Waszą sugestią trwają społeczne konsultacje w kwestii jego wprowadzenia w dłuższym okresie czasu. Jeżeli taka decyzja większości będzie – podejmę się takiego umotywowania stosownego wniosku, które zapewne sprawi, że uzyskamy w tej kwestii zgodę Pracodawcy.
    Tyle załatwiliście w sposób w jaki podeszliście do tej sprawy…

    Właśnie tyle…..

  • Ryszard pisze:

    Witaj Kuba…
    Napiszę w Twoim stylu wypowiedzi tak….
    Gościu, w główce ci się poprzewracało od tej „wiedzy”, którą ci podano jeżeli chodzi o system 24h w OWC w wiadomym zakładzie pracy.
    Prawda jest bowiem taka, jak już powyżej napisałem.
    A napisałem cyt.: ’’To system, który z powodzeniem funkcjonował w MW a gdy chciano go zmienić w tych składach, które z MW zostały do rblogu włączone, to nikt inny tylko ja osobiście pisałem do Pracodawcy aby tego nie robił i przynioslo to taki skutek, że nadal tam istnieje…”
    No więc po kolei…
    „To system, który z powodzeniem funkcjonował w MW…”
    PRAWDA CZY FAŁSZ??
    …”gdy chciano go zmienić w tych składach, które z MW zostały do rblogu włączone, to nikt inny – tylko ja osobiście pisałem do Pracodawcy, aby tego nie robił i przyniosło to taki skutek, że nadal tam istnieje…”
    PRAWDA CZY FAŁSZ??
    No pytam Kuba…prawda czy fałsz??
    Bardzo ciekowi mnie Twoja odpowiedź

  • Ryszard pisze:

    Vinczi – oczywiście i Tobie odpowiem. Zwłaszcza Tobie, bo po prostu pytasz, zamiast walić tu smuty z palca wyssane..
    To prawda, że system 24 godzinnych dyżurów był kiedyś powszechny a następnie zaczęto się z niego także powszechnie wycofywać.
    Winę za to ponoszą w dużej mierze także sami pracownicy ochrony, którzy zaczęli powszechnie domagać się dokładnie takiego systemu warty, jaki obowiązuje warty wojskowe, czyli 2-2-2 /na posterunku, czuwająca, odpoczywająca/. Wówczas pracodawcy ten problem radykalnie rozwiązali – leżanki z wartowni wyniesiono – żadnego leżenia, ani spania itd. itp…
    Zasadniczą kwestią był jednak stosowny zapis w kp, który wprawdzie w ochronie mienia zezwala na 24 godz pracę ale terminu tego przedłużyć w żaden sposób nie można…
    Wówczas pojawił się problem, który trwa do chwili obecnej, bo przecież obowiązki przekazać i przyjąć trzeba.
    Jak więc to uczyniono??
    Ponieważ wiadomo, że Polak potrafi – utworzono system 24 godz pracy z np. półgodzinną przerwą nie wliczaną do czasu pracy…
    Wygląda to tak, że np. dyżur trwa od godz 7:30 danego dnia do godz 8:00 dnia następnego ale tylko pozornie jest to praca w wymiarze 24 i pół godz…
    Dlaczego?
    Ponieważ w tym czasie każdy pracownik ma niepłatną przerwę w pracy, czyli półgodzinną przerwę nie wliczaną do czasu pracy.
    To dodatkowa oprócz wliczanej do czasu pracy przerwy śniadaniowej, przerwa podczas której może po prostu zakład pracy opuścić – pojechać do domu, do sklepu, na grzyby – dowolnie ten czas wykorzystać. Na liście obecności dokonywana jest stosowna adnotacja z wyszczególnieniem czasu tej przerwy co sprawia, że łączny czas pracy w istocie wynosi jedynie 24 godziny.
    Oczywiście takie rozwiązanie nie każdemu odpowiada ale istnieje.
    Posiada szereg zarówno zalet, jak i wad, o których tu pisać nie chcę, bo dość się ostatnio napisałem. Przy zastosowaniu powyższego rozwiązana, wszystko wydaje się być zgodne z kp a w dodatku jest to jedyny obecnie skuteczny system pracy wymiernie zabezpieczający ludzi przed wzajemnym zakażaniem się.
    W moim osobistym przekonaniu powinien być on niezwłocznie wprowadzony wszędzie tam, gdzie jeszcze nie jest stosowany, z uwagi na istotne zmniejszenie ryzyka zakażeń.
    Uważam, że wprowadzenie takiego systemu jest wręcz obowiązkiem pracodawców.
    Jeżeli będziesz miał dodatkowe pytania, to zapewne ci, którzy w tym temacie siedzą, jak np. Kuba zechcą zaspokoić Twoją ciekawość.
    Serdecznie pozdrawiam…

  • Ryszard pisze:

    To ja także krótko…
    Jak od dluższego czasu nie jesteś w zakładzie, to skąd ta pewność, że z moją głową coś nie tego??
    Lekarzem jesteś??
    Psychologiem??
    Psychiatrą może??
    Badałeś mnie??
    A może podobnie jak ja jesteś „jasnowidzem”?

    A więc parnik – ja jasno widzę, co jest z tobą i to mi wystarczy.
    Inni zresztą zapewne widzą to także…
    A za zatroskanie dotyczące tej mojej głowiny serdeczne dzięki.
    Uważaj jednak aby pilnując mojej, swojej nie stracić. Bo jak ci się kierunki pomylą, to do klopa nie trafisz.

    Paraniczku….

    No i oczekuję na konkrety w kwestii cyt.: „napisałem krótko, że nie chroni praw pracowniczych.”
    Proszę to tu publicznie umotywować.
    Czekam…..

  • Ryszard pisze:

    ….”u nas jak słychać Rysiu może załatwić czy pracujesz, jak i gdzie”
    Człowieku – opanuj się …PROSZĘ…
    A u nas słychać, że jakiś SM piszący durnoty na pewnym forum, upadł na głowę i potrzebuje psychiatry…
    U nas słychać….
    A żeby was….. muchy posrały.

  • Ryszard pisze:

    Kontynuując swoją wypowiedź kilka słów o tej przerwie w pracy…

    Art. 141.  [Przerwa w pracy]
    § 1. Pracodawca może wprowadzić jedną przerwę w pracy niewliczaną do czasu pracy, w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut, przeznaczoną na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych.

    ”Pracodawca może wprowadzić więc jedną przerwę w pracy niewliczaną do czasu pracy, w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut.
    w/w przerwy nie można dzielić, ale dopuszczalne jest jej połączenie z przerwą 15-minutową (art. 134 Kodeksu pracy), którą wlicza się do czasu pracy.
    Wprowadzenie przerwy skutkuje przesunięciem godziny wyjścia z pracy o czas jej trwania, pomimo, że czas pracy pracownika nie ulegnie zmianie. Przerwa ta może być krótsza niż 60 minut np. 30-minutowa, lecz w żadnym przypadku nie może być dłuższa.
    W sytuacji gdy pracownik nie chce korzystać z takiej przerwy, może złożyć do pracodawcy wniosek w tej sprawie. Jednak to od decyzji pracodawcy będzie zależało uwzględnienie bądź nieuwzględnienie tego wniosku.
    zaletą takiej przerwy jest możliwość załatwienia spraw osobistych, których pracownik nie jest wstanie załatwić po pracy (np. sprawy urzedowe),co powoduje iż musi on korzystać z urlopu lub odpracować w późniejszym terminie wyjścia w celach prywatnych. ”
    Całość tej problematyki jest m.in tu… https://www.infor.pl/prawo/praca/czas-pracy/230218,Czy-pracodawca-moze-wprowadzic-przerwe-niewliczana-do-czasu-pracy.html

    Wszystkim tym, którym się to nie podoba polecam odpowiedź na następujące pytanie cyt; ”Chcemy wprowadzić w firmie godzinną niepłatną przerwę dla wszystkich pracowników. Będzie ona obowiązywać w różnych godzinach, w zależności od grupy pracowniczej. Dodatkową przerwę chcemy zapisać w regulaminie pracy. Większość pracowników nie zgadza się na wprowadzenie dodatkowej przerwy, argumentując, że zostaną im pogorszone warunki pracy. Czy mimo braku zgody większości pracowników wprowadzenie takiej przerwy będzie możliwe?”
    Ta odpowiedź jest m. in. tu https://kadry.infor.pl/kadry/indywidualne_prawo_pracy/czas_pracy/370111,Czy-w-zakladzie-pracy-mozna-wprowadzic-bezplatna-godzinna-przerwe-mimo-sprzeciwu-pracownikow.html

  • janusz pisze:

    Czym jest ta głuchota spowodowana ?

  • Kuba pisze:

    To ludzie z OWC zdwuh skladuw byli u Dowutcy i. To oni załatwili więc nie będę na te temat pisał nienawidzę krętaczy ajeszcze jedno jle pan zaproponował premii dla pań. Wałczu

  • Ryszard pisze:

    Witaj…
    A właściwie dlaczego Ciebie to interesuje?
    Na Ciebie przecież nie krzyczę…
    Poza tym…
    Gdybym tą historię zechciał tu publicznie opowiedzieć i tak by mi nikt nie uwierzył.
    Ci, którzy mnie rzeczywiście znają…. wiedzą….
    Wiedzą jednak jedynie ci, którym ufam na tyle, że opowiadam historie z mojego życia lub w tych zdarzeniach uczestniczyli.

  • Ryszard pisze:

    Myślałem kolego, że stać pana na więcej.
    Nie spodziewałem się, że wytnie mi tu pan taki myk, w dodatku specjalnie psując ortografię i stylistykę wypowiedzi, aby nie być rozpoznanym….
    Nie powiedziano panu jednak, lub tego pan nie doczytał, że ja mam dar dostrzegania tego, co inni za wszelką cenę ukrywają…
    Aby tego dowieść, napiszę tu jednak parę słów, bo ta sprawa zasługuje na publiczne wyjaśnienie.
    Nie dlatego, że mnie w niej obrzucono „gnojem” a dlatego, że cechuje funkcjonowanie pewnego mechanizmu społecznego zniekształcającego rzeczywistość z uporem godnym lepszej sprawy, stosowanego przez „działaczy” niektórych funkcjonujących w resorcie zz.
    Dokładnie tak, jak to obecnie pan czynisz paląc głupa większego niż jesteś, bo jednak po prostu wstyd – Prawda?
    A wstyd dlatego, że narobił Pan wrzasku nie tylko tu na tym forum ale także do wiadomego nam obydwu członka ZPW Tarcza ze składu w „D” na temat co ja tu za bzdury na tym forum wypisuję.
    Ta wiadoma osoba przesłała panu wówczas kopie dokumentów, których byłem ja autorem a które tą powszechnie znaną sprawę, w której to pan okrzyknął się „bohaterem” ukazują w zupełnie innym świetle.
    Bo to przecież pan byłeś wówczas z wiadomym nam członkiem ZPW Tarcza ze składu D u pracodawcy w sprawie opisywanego problemu związanego ze zmianą czasu pracy pracowników OWC w składach D i G
    I co??
    Po rozmowie z Pułkownikiem H. ówczesnym pracodawcą nabrał pan przekonania, że tak go przygwoździł wówczas argumentami, że wydany już rozkaz – rozkaz, który zaczęto już przecież wprowadzać w życie m.in. sporządzając harmonogram pracy w oparciu o nową organizację czasu pracy począwszy od miesiąca stycznia 2017 r. anulowano??
    Doprawdy tak pan myśli ?
    Doprawdy??
    Przecież ci wszyscy, którzy zdają sobie sprawę z tego, o czym tu piszę a w dodatku znali Pułkownika H. ze śmiechu ledwo się na nogach mogą utrzymać.

    Wydaje mi się, że obecnie już pan tak nie myśli….
    Zamiast jednak tak prostego słowa „przepraszam” świadczącego o ludzkiej i społecznej dojrzałości, postanowił pan palić głupa udając jakiegoś nieuka i ortograficznego debila aby tylko pana nie rozpoznano.
    To nieudolne i wywołujące zażenowanie „maskowanie” pana jedynie dokumentnie pogrąża i ośmiesza.

    Napiszę więc tak…
    Ta sprawa – chociaż zbyt dużo już czasu spędzilem oganiając się tu przed infantylnymi i wyssanymi z palca zarzutami – będzie miała tu dalszy swój ciąg i zobowiązuję się ją tu publicznie do dna wyjaśnić po to właśnie, aby z niektórych opadł w końcu ten „gorset bohaterstwa”, w który się bezprawnie ubrali.
    A zależy mi na tym dlatego, że pana nie było stać na zwyczajne słowo…. przepraszam i dlatego, że nienawidzę krętaczy i słomianych bohaterów.

    Na koniec odniosę się jeszcze do tej debilnej pana wypowiedzi brzmiącej cyt.: „ajeszcze jedno jle pan zaproponował premii dla pań. Wałczu”

    Odpowiadam w pana stylu:
    „agowno to kolsia obhodzi”

    Nara…

  • Vinczi pisze:

    Dziękuję ci za wyczerpującą odpowiedź.
    Tak podejrzewałem, że ten system 24 h polega właśnie na takiej zasadzie niepłatnej przerwy w pracy. W zeszłym roku krążyła w naszym Rblogu lista właśnie z propozycją takiego rozwiązania i powiem szczerze, że 100 procent naszego składu tą listę podpisało z nadzieją przejścia na system 24 h, ale tak się nie stało i do dziś nie wiemy co było powodem, że jednak na system 24 h nie przeszliśmy.
    Ja ze swej strony mogę tyle powiedzieć, że już w roku 1999 właśnie w takim systemie pracowałem z półgodzinną przerwą w pracy i z powodzeniem ten system funkcjonował a było to nie w Jednostce Wojskowej – tylko w Agencji Ochrony.
    Teraz słyszymy, że po wprowadzeniu nowego regulaminu OWC jest szansa, że przejdziemy na system 24 h ale kiedy to nastąpi, to nikt nie jest w stanie nam powiedzieć.

  • Ryszard pisze:

    Vinczi…
    To ja Tobie dziękuję.
    Dziękuje za to, że widzisz we mnie partnera do rozmów i wymiany informacji.

    To co się tu ostatnio stało sprawiło, że ja udziału w zabiegach o wprowadzenie omawianego systemu czasu pracy w moim zakładzie pracy brał już nie będę…..
    Odechciało mi się i nie muszę….
    Służę jednak swoją wiedzą i doświadczeniem Tobie i Twoim kolegom.
    Jeżeli dojdziecie do wniosku, że warto o taki system pracy zawalczyć – pomogę…
    Tym bardziej, że jak zdążyłeś się zapewne zorientować, taki system od wielu lat nadal funkcjonuje w niektórych OWC 1 rbl-ogu.
    Jeżeli uznasz za stosowne, kontakt ze mną znajdziesz poprzez ZK ZPW Tarcza.
    Pozdrawiam.

  • Ryszard pisze:

    ….”straszenie i szantażowanie to wasza mocna strona, kolego Ryszardzie… Jak można normalnie w pracy rozmawiać, jak jesteś zawsze najmądrzejszy i tylko potrafisz drzeć “gębę”… tego was wyuczyli. Nie dopuszczać drugiego do zdania a już, jak ktoś nawet coś zaproponuje – to jest jednym słowem zrugany. Wszystko sobie przypisujecie, nawet jak to nie wasze pomysły.”

    Postanowiłem się rozejrzeć, przysiąść i spokojnie przez chwilę pomyśleć.
    Doszedłem do wniosku aby zaprzestać tego biegu – jak się okazało – donikąd…
    Dam sobie po prostu na luz…

    Przeprowadziliśmy właśnie społeczne konsultacje w sprawie wprowadzenia na dłuższy okres czasu systemu pracy, o który wybuchła tu dzika awantura.
    Wynik tych konsultacji jest taki, że za wyjątkiem dwóch pracowników – pozostali w pełni poparli wprowadzone przez pracodawcę i pozytywnie zaopiniowane przez ZPW Tarcza rozwiązania…
    Nikt przy tym na nikogo nie krzyczał, ani nikogo nie straszył.
    Prawda OWC??
    Ty i paru innych, którzy ciebie do pisania tu inspirowali poparliście ten nowy system także….
    Pytam więc:
    – Po co to wszystko było??
    – W jakim celu?
    – Po kiego….

    Co się stało już się nie odstanie.
    Słowa są jak kamienie
    Raz rzucone – nie wracają…
    Przyznaję…
    uderzyliście celnie i osiągnęliście pełny sukces, bo ja już tego pisma w sprawie utrzymania wprowadzonego systemu nie napiszę…
    Odechciało mi się.
    Nie muszę.
    Nie jestem sado-maso abyście mnie tu tajniacko i poza oczami kopali a ja z uśmiechem nadal będę się starał robić wam dobrze.
    Przepraszam ale przestałem.
    Nie napiszę więc ani tego pisma, ani żadnego.
    Jutro zaprzestanę pełnić związkową funkcję, którą objąłem w trosce o poziom związkowej działalności.
    Zastanowię się nad dalszą przynależnością związkową.
    Nie będę już uczestniczył w żadnych rozmowach płacowych, ani jakichkolwiek innych.
    Nie będę miesiącami zabiegał o sprawiedliwy rozdział kasy…..
    Usiądę i poczekam…

    Jest was wielu.
    Oczekuję, że tak samo koncertowo jak mnie tu kopaliście, zabierzecie się za rozwiązywanie różnych pracowniczych problemów.

    Nie przychodźcie.
    Nie nagabujcie mnie więcej i nie popychajcie do działania…
    Mam dość…
    Najwyższy czas odpocząć i przyjrzeć się działaniu innych.
    Powodzenia Wam życzę.
    Z całego serca….

  • Ryszard pisze:

    Zamykając ten temat dwa słowa odnośnie tej niepłatnej przerwy w pracy.
    Ta przerwa może a nawet wydaje się, że powinna być łączona z płatną – co najmniej 15 min. przerwą śniadaniową
    Jak wiadomo – taka przerwa dla pracowników ochrony jest przerwą indywidualnie, uzgadnianą z przełożonym a nie określana np. w porządku dnia pracy. Dlatego, że trudno sobie wyobrazić, że cały skład warty zamiast pracować – spożywa posiłek….
    Ta przerwa, o której piszę wcale nie musi być spędzana w ściśle określonym miejscu. Podczas niej pracownik może nawet opuścić zakład pracy, oczywiście informując o tym przełożonego.
    Jest więc oczywiste, że ta 15 min. przerwa płatna może być łączona z przerwą bezpłatną, co w efekcie daje 45 min. nieobecność pracownika na służbie a jest to już czas, w którym wiele można zrobić czy załatwić. Gdybyśmy jeszcze uwzględnili przypadek nieco wcześniejszego wyjścia i nieco późniejszego powrotu, wówczas można byłoby już mówić o około godzinnej przerwie w pracy zakładając, że nikt tu nie jest „aptekarzem” – ani pracodawca, ani pracownik, gdyż to działa w obie strony.

  • Ryszard pisze:

    ….”u nas jak słychać Rysiu może załatwić czy pracujesz, jak i gdzie”

    No tak – bo ten „Rysiu” gra co wieczór w pokera z kierownikiem składu oraz co najmniej raz w tygodniu w golfa z Pracodawcą…
    I w ten sposób właśnie załatwił sobie „fuchę”… wartownika w OWC…

    A gdy ten „Rysiu” zorganizował w składzie spotkanie z posłem Jachem – obecnym Przewodniczącym OBN będącym wówczas posłem opozycyjnym, to wszyscy – od ówczesnego pracodawcy po członka związku widocznego – rozwolnienia dostali i musieli buzie otwierać, aby im się wiadome otwory zamknęły.
    Wówczas nikogo na to spotkanie namówić nie było można a ci co przyszli, uprzednio po kilka razy pytali o zgodę przełożonych i chcieli zapewnienia, że ich z pracy nie zwolnią….

    A gdy ten „Rysiu” prosił, aby wziąć udział w manifestacji w Warszawie swego czasu, to namówił aż….1 /słownie – jednego/ członka związku…..

    A gdy ten „Rysiu” głodował, to w obliczu przyjazdu wysokiej komisji zaczęto uciekać w krzaki i prosić aby przestał, bo komisja jedzie i jeszcze coś wykryje….

    A gdy ten Rysiu wyprowadził z równowagi pracodawcę, któremu uniemożliwił zwolnienie pracownika i trzeba było wszystko odwoływać a ten pracodawca osobiście się pofatygował, aby mu skopać d….ę to wówczas odważnych, aby tego „Rysia” wesprzeć nie było……

    Gdy pozabierano wielu pracownikom premie, to ten „Rysiu” wykazał bezzasadność wydanych decyzji i nikomu – oprócz niego – premii nie zabrano. Jego bowiem nie miał kto bronić a on sam w swojej obronie wystepować nie chciał….

    Można tak wymieniać bez końca…..

    Cóż, ten „Rysiu” – durny jest – ot co…
    No, ale na zmądrzenie nigdy nie za późno.

  • Vinczi pisze:

    Często czytam twoje wypowiedzi i widzę, że starasz się robić dużo dobrego w swoim zakładzie pracy. Wydaje mi się, że system 24 h daje dużo większe możliwości dorabiania w innej pracy niż system 12 h.
    Swego czasu, kiedy mieliśmy system 24 h, nasz kolega pracował u trzech pracodawców i był w stanie wszystkie prace pogodzić i w każdej był na czas.
    Chętnie bym skorzystał z twojej wiedzy, gdzie i jakie pismo napisać do pracodawcy i na jakie artykuły się powołać z kodeksu pracy, żeby pracodawca miał pewność, że wszystko jest zgodnie z prawem.
    Więc jeżeli wspomógłbyś mnie swoją wiedzą, ja i moi koledzy ze składu bylibyśmy ci wdzięczni. Pozdrawiam serdecznie.

  • Ryszard pisze:

    „Wszystko sobie przypisujecie, nawet jak to nie wasze pomysły.”
    A właściwie co takiego sobie przypisujemy i kto sobie cokolwiek przypisuje??
    Nie bardzo mogę się połapać, czy obiektem tej nagonki jestem ja, czy ktoś więcej??
    Rozumiem, że Związek, w każdym razie, że władze związku…
    Ja koledze od lat cierpliwie różne sprawy tłumaczę, chociaż kolega członkiem związku nie jest… Waszemu przełożonemu zależało abyście się ze związku wypisali i to uczyniliście. No, ale apetyty na sterowanie związkiem na zasadzie zwyczajnego chciejstwa i malkontenctwa pozostały…
    Proszę o jeden – jedyny przykład tego, że władze związku skradły wasze, czy czyjekolwiek „pomysły”…

    I na koniec….
    Działalność Związku to nie zabawa, w której się realizuje „pomysły”. To, kolego, ciągłe trzymanie się ustalonych przez prawo pracy zasad a także takie ich kształtowanie, które daje pracownikom wymierne korzyści.
    Ja tą działalność właśnie kończę.
    Kolej na kolegę i jego „pomysły”.

  • Ryszard pisze:

    Aby tą żenadę zakończyć, oto obszerne fragmenty dokumentów wówczas do pracodawcy przesłanych wraz z moim krótkim komentarzem.

    Pismo przewodnie:

    Mosty, dnia 4 listopada 2016r.
    Pan płk E….. H……..
    Komendant 1 Regionalnej Bazy Logistycznej
    78-600 Wałcz
    ul. Ciasna 1

    Dotyczy: planowanej od dnia 1 stycznia 2017 roku zmiany czasu pracy pracowników Oddziałów Wart Cywilnych w składach: Gdynia i Dębogórze.

    Szanowny Panie Pułkowniku,

    Do Zarządu Zakładowej Organizacji Związkowej docierają sygnały od zaniepokojonych pracowników Oddziałów Wart Cywilnych składów Gdynia oraz Dębogórze, w związku z zawartymi w piśmie Pana Pułkownika nr 31811/16 z dnia 5 października bieżącego roku zmianami w organizacji i funkcjonowaniu systemu ochrony obiektów w w/w strukturach organizacyjnych 1 Regionalnej Bazy Logistycznej.

    Pracownicy ochrony wnoszą o podjęcie związkowej interwencji w celu odstąpienia od planowanych zmian ich czasu pracy wskazując szereg społecznych i ekonomicznych uwarunkowań, które ukształtowały obecnie istniejący system ochrony obiektów w składach Gdynia i Dębogórze.

    Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej zapoznał się z zebranym materiałem w tym zwłaszcza opiniami pracowników.

    W załączeniu przedstawiamy Panu Pułkownikowi jako Pracodawcy stanowisko władz Związku w omawianej sprawie wraz z uchwałami oraz wystąpieniem Zarządu Oddziałowej Organizacji Związkowej ZPW „Tarcza” składu Dębogórze z nadzieją, że doprowadzą do zmiany podjętej decyzji z korzyścią dla pracowników oraz interesu zakładu pracy.

    Z upoważnienia Zarządu:

    Stanowisko w sprawie;

    Mosty, dnia 4 listopada 2016r.

    Stanowisko

    Zarządu Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA” w sprawie projektu zmian organizacji i funkcjonowania systemu ochrony obiektów w składach Gdynia oraz Dębogórze.

    Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA” w 1 Regionalnej Bazie Logistycznej, podczas posiedzenia w dniu 4 listopada 2016r. dokonał analizy problemów przedstawionych w wystąpieniu Zarządu Oddziałowej Organizacji Związkowej ZPW „TARCZA” składu Dębogórze a także piśmie NSZZ PW z dnia 7 października bieżącego roku zajmując niniejsze stanowisko w sprawie:

    1. Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA”ze zdziwieniem i zaniepokojeniem przyjmuje zawarte w piśmie Komendanta 1 Regionalnej Bazy Logistycznej nr 31811/16 z dnia 5 października bieżącego roku zmiany w organizacji i funkcjonowaniu systemu ochrony obiektów w składach: Gdynia i Dębogórze, wprowadzające służby w systemie 12,5 godzinnym, bez konsultacji ze związkami zawodowymi, jednostronną decyzją Pracodawcy.

    2. Zarząd nie podziela argumentacji Pracodawcy zawartej w piśmie nr 31811/16 z dnia 5 października bieżącego roku, zwłaszcza dotyczącej konieczności dostosowania systemu służby ochronnej do uregulowań prawa pracy. Z posiadanych przez zarząd informacji wynika, że funkcjonujący od wielu lat system czasu pracy w OWC Gdynia i Dębogórze nie był przedmiotem wystąpień Państwowej Inspekcji Pracy, podczas gdy wiele uwag dotyczyło rozliczania czasu pracy pracowników ochrony pracujących w 12,5 godzinnym systemie równoważnego czasu pracy, w tym zwłaszcza pracowników składów Mosty czy Drawno.

    3. W przekonaniu Zarządu, funkcjonujący obecnie system czasu pracy pracowników OWC składów Gdynia i Dębogórze jest w pełni zgodny z uregulowaniami prawa pracy.

    Równoważny system czasu pracy występuje w kodeksie pracy w trzech odmianach:

    I. Podstawowy równoważny system czasu pracy.

    W tym systemie dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 12 godzin na dobę. Okres rozliczeniowy wynosi jeden miesiąc. W przypadkach szczególnie uzasadnionych potrzebami pracodawcy można przedłużyć okres rozliczeniowy do trzech miesięcy, a w przypadku prac uzależnionych od pory roku i warunków atmosferycznych można przedłużyć okres rozliczeniowy do czterech miesięcy po uprzednim uzyskaniu akceptacji działającej w danym zakładzie pracy organizacji związkowej lub zawiadomieniu właściwego inspektora pracy.

    II. Równoważny system czasu pracy związany z pracą przy dozorze urządzeń i pogotowiu pracy.

    W tym systemie dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 16 godzin na dobę. Okres rozliczeniowy wynosi jeden miesiąc i nie ma możliwości przedłużenia. W tym systemie należy pamiętać o zasadzie, iż bezpośrednio po każdym okresie wykonywania pracy pracownikowi przysługuje odpoczynek odpowiadający co najmniej liczbie godzin przepracowanych, niezależnie od tygodniowego nieprzerwanego odpoczynku.

    III. Równoważny system czasu pracy związany z pracą przy pilnowaniu mienia, ochronie osób, zakładowych strażach pożarnych i zakładowych służbach ratowniczych / art. 137 k.p. /.

    W tym systemie dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 24 godzin na dobę. Okres rozliczeniowy wynosi jeden miesiąc, w przypadkach szczególnie uzasadnionych potrzebami pracodawcy można przedłużyć okres rozliczeniowy do trzech miesięcy. Bezpośrednio po każdym okresie wykonywania pracy pracownikowi przysługuje odpoczynek odpowiadający co najmniej liczbie godzin przepracowanych, niezależnie od tygodniowego nieprzerwanego odpoczynku.

    4. W przekonaniu Zarządu również przerwy nie zaliczane do czasu pracy są zgodne z uregulowaniami kodeksu pracy. Zgodnie z art. 141 k.p. pracodawca może wprowadzić jedną przerwę w pracy nie wliczaną do czasu pracy, w wymiarze nie przekraczającym 60 minut. Pracownik nie pozostaje wtedy w dyspozycji pracodawcy i wolny czas może przeznaczyć na posiłek lub załatwienie spraw osobistych. Pracodawca może także zadecydować, że bezpośredni przełożony będzie decydował, w którym momencie podwładny skorzysta z przerwy w czasie pracy. Nie ma bowiem obowiązku szczegółowego wskazywania godzin przerwy w regulaminie pracy, układzie zbiorowym czy umowie o pracę. Wystarczy, że znajdzie się tam informacja o długości przerwy.

    5. Art. 150. § 1. k.p. stanowi, że systemy i rozkłady czasu pracy oraz przyjęte okresy rozliczeniowe czasu pracy ustala się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu. Zmiana obowiązującego pracowników czasu pracy jest możliwa. Powinna ona jednak nastąpić w takim samym trybie, w jakim odbywa się wprowadzanie zmian w regulaminie pracy. Jeżeli w danym zakładzie pracy działają związki zawodowe, to należy uzgodnić z nimi nową treść regulaminu w zakresie systemu czasu pracy. Jedynie w sytuacji gdyby nie udało się wypracować wspólnego stanowiska związków zawodowych zmiany w regulaminie ustala samodzielnie pracodawca. Zmiany w regulaminie wchodzą w życie w ciągu 14 dni od podania ich do wiadomości pracowników w sposób przyjęty w danym zakładzie pracy. Może to nastąpić np. przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń lub wręczenie każdemu pracownikowi kopii nowych postanowień regulaminu.

    6. Zarząd zwraca uwagę na istotny – sięgający kwoty 120 – 150 tys zł. rocznie wzrost wydatków na wynagrodzenia związany z planowaną od początku przyszłego roku pracą zmianową ponad 100 pracowników OWC. Obecnie środki te są wprawdzie w planie ujęte ale nie wypłacane, co umożliwia wykorzystanie ich na inne cele w obszarze wynagrodzeń.

    7. Zarząd podziela argumentację Oddziałowej Organizacji Związkowej składu Dębogórze zawartą w wystąpieniu stanowiącym załącznik do niniejszego Stanowiska wnosząc o jej uwzględnienie przez Pracodawcę.

    8. Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA”broniąc interesów pracowników OWC składów Gdynia i Dębogórze, nie może wyrazić zgody na projektowaną zmianę czasu pracy tej ponad 100 osobowej grupy pracowniczej z uwagi na liczne problemy ekonomiczne i społeczne, które taka zmiana wywołuje.

    9. Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA”nie wyrazi zgody na zmiany w zakładowym Regulaminie Pracy umożliwiające wprowadzenie w życie planowanej zmiany czasu pracy zgodnie z uregulowaniami prawa pracy oraz ustawy o związkach zawodowych.

    10. Zarząd wystąpi do funkcjonujących w 1 Regionalnej Bazie Logistycznej związków zawodowych z propozycją zawarcia porozumienia w sprawie zajęcia wspólnego negatywnego stanowiska wobec planowanych zmian dotyczących czasu pracy pracowników ochrony składów Gdynia i Dębogórze co w efekcie uniemożliwi wejście planowanych zmian w życie.

    Z uwagi na powyższe Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr 6/Z Związku Pracowników Wojska „TARCZA” wnosi do Pracodawcy o ponowne rozważenie sprawy i zmianę podjętej decyzji oraz podjęcie negocjacji ze związkami zawodowymi zgodnie z kodeksem pracy i ustawą o związkach zawodowych.

    Z upoważnienia Zarządu:

    Mój krótki komentarz aby tą sprawę do końca zamknąć i wyjaśnić.
    Przebieg sprawy a i to, co i kto przy niej robił jest szczegółowo w punktach opisany, podobnie jak stanowisko Związku w tej sprawie. Wprawdzie NSZZ PW wystosował wówczas do pracodawcy pismo ale stanowiło ono jedynie zbiór pobożnych życzeń. Było ważne ale nie miało mocy, która zmieniłaby już przecież podjętą decyzję. Wówczas Koleżanka Przewodnicząca tego związku zwróciła się do nas z prośbą abyśmy dokonali takiej analizy problemu, która w efekcie uniemożliwi wprowadzenie zmian, co do których już zapadła decyzja. Każdy, kto zna realia wojska doskonale zdaje sobie sprawę, jak karkołomnym zadaniem jest przekonanie decydentów do zmiany już wydanego rozkazu. Może to nastąpić jedynie wówczas, gdy wywiedziemy, że popełniono istotne błędy i zaniechania. W tym konkretnym przypadku je popełniono. Mogę, po latach jedynie się domyślać, że uczyniono tak dlatego, że zakładowych zz nie doceniono. Nie doceniono zwłaszcza nas – zakładowej Tarczy.
    To powyższe stanowisko wykazujące szereg błędów oraz oświadczające, że zgody na zmiany RP nie będzie sprawiło, ze powzięta już decyzja musiała być anulowana.

    I jeszcze w kwestii tego spotkania pracodawcy z pracownikami, po którym przyjechali w glorii chwały, którą puszą się do dziś…
    To spotkanie oczywiście było ważne ale nie dlatego, że cokolwiek przeważyło, gdyż decyzja została już wcześniej podjęta.
    Było ważne dla pracodawcy po to, aby niejako z twarzą wyszedł z całej tej sprawy.
    Wyszło bowiem na to, że pracownicy pojechali z problemem a pracodawca – dobre panisko pochylił się nad nim i decyzję zmienił.
    Mając tak wysokie mniemanie o swoim darze przekonywania, żaden z tych pracowników prawdopodobnie dotychczas nie zapytał sam siebie – jak to się stało, że pracodawca podjętą decyzję umotywował przestrzeganiem prawa pracy, był nieczuły na pismo NSZZ PW, aby zaraz po tym – podczas tego pamiętnego spotkania – zdanie zmienić?
    Przyjęto, że to zdolności krasomówcze uczestników wywołały taki efekt.
    Rzecz w tym, że podczas tego spotkania pracodawcę społeczne aspekty sprawy niewiele interesowały.
    Po co więc było to spotkanie i jaką rolę odegrali ci dwaj przedstawiciele pracowników??
    Napiszę wprost i bez ogródek. Oni niczego nie załatwili, gdyż już wcześniej podjęto decyzję o anulowaniu rozkazu a ktoś przy okazji dobrze dostał „po kulach” za wrzucenie pracodawcy w „kompot”.
    Byli tam czymś w rodzaju „majtek” na gołym tyłku pracodawcy.
    Zasłonił się nimi, aby z tego co się stało wyjść z tzw. twarzą.
    Ot i cała historia. Jedna z wielu, jakie znam.
    Moze obali narosłe mity, może nie.
    Mnie to już mało obchodzi.
    Nie toleruję jednak ludzi, którzy mielą jęzorem nie zdając sobie sprawy z wagi i znaczenia słów.
    A więc, panie Kuba….
    Następnym razem nieco się zastanów, co piszesz a krętaczy sobie w rodzinie poszukaj.
    Nara….

  • Ryszard pisze:

    „Czeka mnie więc żmudne odniesienie się do wielu spraw przez Pana/Panią poruszonych, z czym postaram sobie poradzić za jakiś czas.”
    Znalazłem te posty chociaż ciężko było, gdyż zostały „przywalone” całą stertą nowych i to na różne tematy.

    Dodatkowo doszły nowe pisma NSZZ PW a także odpowiedzi pracodawcy kierowane także do wiadomości pozostałych zz. No więc… walczycie…
    Pracodawca kilka gorzkich słów na temat tej waszej „walki” napisał. Po raz kolejny także podziękował Tarczy za współpracę w rozwiązywaniu istniejących problemów. Zapewne to umocni Wasze przekonanie o tym, że „idziemy na współpracę” z pracodawcą.
    Otóż idziemy wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i gdzie należy…
    W każdym razie nie straszymy go, że zbliża się termin oceny współpracy, która to ocena pójdzie do ZG NSZZ PW a następnie gdzieś w wyższe kręgi decyzyjne resortu.
    Nie skarżymy się także, że piszemy wnioski o wyróżnienia, które nie przechodzą.
    A wie Pan/Pani dlaczego??
    Bo nigdy dotychczas na nikogo takiego wniosku o wyróżnienie nie napisaliśmy.
    Pracodawca w równym stopniu podziękował za zrozumienie i współpracę także NSZZ Solidarność.
    Czy to oznacza, że oni się także sprzedali??
    Brniecie państwo w ślepy zaułek i zbierzecie tego efekty.

    Ja jednak zupełnie o czym innym.
    Przygotowałem się starannie, aby przedstawić wszystko to, o czym Pan/Pani chcieliście wiedzieć.
    Niestety już tego nie przedstawię, bo swoją działalność związkową kończę.
    Mój tu pobyt w związku z tym staje się bezprzedmiotowy a i problemy działalności związkowej stają się już dla mnie historią.
    Przepraszam więc, że nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem i powodzenia życzę.

  • 1rblog pisze:

    Tak nawiązując do systemu 24h zastanawia mnie fakt, dlaczego tak wielu nie rozumie strat związanych z tym systemem pracy, przede wszystkim dla pracownika?
    – 96h z urlopu zarezerwowane na dni na żądanie;
    – strata pół godziny instruktażu, który był doliczany do czasu pracy;
    – na 24h możliwość pracy na posterunkach aż 16h.

  • Ryszard pisze:

    To prawda …
    Prawda jest jednak i taka ze oprocz podanych przez Ciebie ale także innych problemow np zwiazanych z zaprzestaniem wyplaty dodatku za 2 zmiane co w skali miesiąca oznacza zmniejszenie wynagrodzenia o ok 100 zl
    Sa niewatpliwe korzyści tego systemu;

    -Rzeczywiscie pracownicy straca po pol godziny wliczanej do czasu pracy na zmiane co w przypadku przecietnie ok 14 takich zmian w miesiącu daje stratę w wys 7 godz tygodniowo a te 7 godzin stanowic bedzie czas niepłatny
    lecz;

    -zaistnieje mozliwosc legalnego wyjscia z miejsca pracy podczas pracy poza zaklad czego w zasadzie do tej pory nie było

    -zakończa się wieloletnie konflikty zwiazane z tzw popularnie ”wystawkami” Pracownicy OWC wiedzą o czym pisze Dotychczas niejednokrotnie wybuchaly konflikty bo zwlaszcza w miesiacach gdy norma czasu pracy z uwagi na zwiekszoną liczbe dni wolnych od pracy była mniejsza jednym dawano wolne w dzien a innym w zmianie wieczorno – nocnej Wowczas było np tak że jeden pracownik pracował w miesiącu 5 razy na tzw dniówce i 7 na tzw nocce – inny – 7 razy na dniówce a 5 razy na nocce Jeżeli ktos mi powie że nie ma tu roznicy to sie myli Jest i to widoczna zarówno finansowo jak i w aspekcie osobistym i wynikającym z wykonywanych obowiazków
    Nie rozwijam tematu bo po co??
    W systemie 24 godzinnym kazdy ma tyle samo godzin pracy na drugiej zmianie oraz zmianie nocnej bo inaczej byc nie może …

    -zdecydowanie wzrastaja mozliwości podjecia dodatkowej pracy…
    W przypadku tzw nadgodzin a takie być moga mamy od razu 24 nadgodziny za które albo nam zaplacą albo dadza wolne 1 do 1 lub 1 do 1,5 w zależności od sytuacji Gdy zajdzie okolicznosc że będzie to wolne dane przez pracodawcę to wowczas otrzymamy wystawke z jednej slużby co bedzie oznaczało tygodniowa nieobecnosc w pracy i jeszcze za 12 godzin nam zaplacą Trudno sobie bowiem wyobrazic ze pracownika wezwa jedynie na pol zmiany …

    – ”96h z urlopu zarezerwowane na dni na żądanie” – prawda ale z tego wybrnięto w dosyc prosty sposob oczywiscie za porozumieniem z przelozonymi Powiedzmy że urlop a wlasciwie ta krótsza – kilkudniowa jego czesc kończy sie pracownikowi w niedzielę o godz 24 W ten dzień rano zg z harmonogramem przypodała sluzba która zakonczyła się w poniedziałek rano Zg z tym harmonogramem ma wolny – poniedziałek – środę W czwartek bierze jeden z tych 4 dni na ządanie a wiec ma także wolne w czwartek – niedzielę To łącznie ile dni?? Aż 7 o ile sie nie mylę W ten sposob laczny czas wolnego to nie np 5 dni a np prawie dwa tygodnie
    W dodatku – kazdy dzien na ządanie to w tym systemie nie dzien – 2-3 a cały tydzien wolnego bo lacznie az 7 dni.

    ”na 24h możliwość pracy na posterunkach aż 16h.” To prawda ale to tez jedynie teoria bo nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie sie wowczas bil o taki system pracy
    W dodatku;
    W bardzo wielu oddzialach w skladach wart sa pojazdy i kierowcy a te funkcje przydziela się z reguły wartownikom chociaż znałem takie oddzialy w składzie których byli kierowcy nie bedacy kpo a także w wielu oddzialach sposród pracowników ochrony wydziela sie obsadę LCN…
    Jeżeli wiec chcemy aby taki system funkcjonowal nalezaloby podwoić obsadę LCN oraz w składzie warty uwzglednić 2 kierowców Oczywiscie i zdublowana obsada LCN i kierowcy mogliby także dodatkowo pelnic sluzby na posterunkach i tak sie to organizuje Należy także uwzglednić okresowe wyreczanie d-cy warty w jego obowiazkach i ten problem stosownie organizacyjnie rozwiązac Tam więc gdzie np obecnie taka warta liczy 8 osób musialaby ona liczyc co najmniej 10 osób co zwiększa możliwosc realizacji zadan w istocie mniejszym wysilkiem
    Oczywiscie jest wiele innych spraw i problemów o których tu nie pisze bo uważam ze to miejsce jest dla wszystkich pracowników a poruszane problemy interesuja jedynie pewna grupę zawodowa Sa istotne ale zapewne lepiej by sie prezentowały np na forum OWC na którym od dawna zamiast merytorycznej dyskusji trwa taka kopanina jakiej bylismy i tu wlasnie świadkami.
    Byc moze jednak ktos tu te tematy podejmie w odrebnym watku Uważam że takie watki dotyczące problemów poszczególnych grup i środowisk pracowniczych od dawna powinny być tu podejmowane i dokonac powinni tego sami zainteresowani Wówczas to miejsce staloby sie w końcu czyms więcej niż wymianą informacji o tym kiedy dadza tą tzw ”kasę”

  • Dima pisze:

    Może rozumie, tylko gotowi są ponieść takie koszta.
    Dla zwolenników nie ma to znaczenia ale dla przeciwników już tak.
    W każdym razie każdy ma prawo się na ten temat wypowiedzieć.

  • Ryszard pisze:

    Witaj. Teraz zauważyłem Twój post…
    Gdzieś tu przedstawiam obszerne wyciągi z dokumentów, które swego czasu przesłaliśmy pracodawcy w sprawie tego systemu rozkładu czasu pracy. Tam są odwołania do prawa pracy. Jednak aby taki system wprowadzić, nie wystarczy pragnienie pracowników chociaż jest ono ważne.
    To dość skomplikowany proces, w którym „dwoje musi chcieć naraz”. Dwie strony – pracodawca i pracownicy a zwłaszcza ich przedstawiciele – władze zz funkcjonujących w zakładzie pracy. Prawdopodobnie są u Was 2-3 odrębne związki zawodowe i to one powinny zająć się problemem.
    Czy u Was w oddziale są członkowie któregoś z tych związków tego nie wiem …
    Jak to wszystko od początku do końca zrobić aby miało tzw. ręce i nogi oraz szanse powodzenia mógłbym ocenić dopiero wówczas, gdybym poznał istotne szczegóły sprawy.
    Na teraz mogę jedynie stwierdzić, że macie nieco szczęścia, które powinniście wykorzystać.
    Polega ono na tym, że Komendantem 4 RBLogu jest Pan płk M.W – oficer, którego my – działacze ZPW Tarcza z 1 RBLogu bardzo dobrze znamy a współpracę z nim bardzo dobrze wspominamy.
    Pan Pułkownik zapewne także ma o współpracy z nami dobre zdanie…
    Wiem, że doskonale zna system 24 godzinny w 1 RBLogu, w którym przez lata był zastępcą a następnie Komendantem.
    Wie, że taki system z powodzeniem funkcjonuje oraz że w aktualnej sytuacji jest najbezpieczniejszy i gwarantuje realizację zadań ochronnych nawet wówczas, gdy dojdzie do odsunięcia od wykonywania zadań znacznej części pracowników Oddziałów w podległych jemu strukturach organizacyjnych zakładu.
    Znając ogromną zdolność Pana Pułkownika do wnikania w pracownicze problemy, jestem osobiście przekonany, że uczyni wszystko aby doprowadzić do jakiegoś pozytywnego dla Was i dla zakładu rozstrzygnięcia.
    Należy jedynie merytorycznie i w pełni przekonywająco ten problem jemu przedstawić.
    Jeżeli naprawdę chcecie coś konkretnego w tej sprawie zrobić, to po prostu się ze mną skontaktuj poprzez ZK naszego związku.
    Namiary są na tej naszej stronie.

    Pozdrawiam.

  • Ryszard pisze:

    P.S. Pisząc ten post bylem po takiej wlasnie 24 – godzinnej pracy co sprawilo ze popelnilem w tresci pare pomyłek
    I tak;
    -w zdaniu; ”Rzeczywiscie pracownicy straca po pol godziny wliczanej do czasu pracy na zmiane co w przypadku przecietnie ok 14 takich zmian w miesiącu daje stratę w wys 7 godz tygodniowo a te 7 godzin stanowic bedzie czas niepłatny”
    powinno być; ”Rzeczywiscie pracownicy straca po pol godziny wliczanej do czasu pracy na zmiane co w przypadku przecietnie ok 14 takich zmian w miesiącu daje stratę w wys 7 godz miesięcznie a oprócz tego należy wliczyć 3,5 godz miesiecznie niepłatnej przerwy w pracy”

    -w zdaniu; ”W systemie 24 godzinnym kazdy ma tyle samo godzin pracy na drugiej zmianie oraz zmianie nocnej bo inaczej byc nie może …” powinno być; ”W systemie 24 godzinnym kazdy ma tyle samo godzin pracy z dodatkiem za prace w nocy bo inaczej byc nie może. Dodatku za 2 zmianę nie ma ”
    Za te pomylki przepraszam

  • Vinczi pisze:

    Witam. Dziękuję ci za odpowiedź, swoje namiary wysłałem na E-mail ZK Tarcza

  • Ryszard pisze:

    Otrzymałem…
    Skontaktuję się.
    Dziękuję i pozdrawiam….

  • Ryszard pisze:

    Myślę, że ten temat zakończymy, zwłaszcza po dzisiejszych, dramatycznie brzmiących danych z „frontu” walki z Covidem.
    Może teraz to, co tu pisano brzmi nieco inaczej?
    Może ma inny wydźwięk?

    Gdybyście posłuchali co opowiadają nasi zarażeni koledzy, zgodzilibyście się zapewne z każdą decyzją mojego Związku.

    Wiem jedno – w tej walce, która na całego się rozpoczyna – nie ma miejsca na indywidualizm i egoizm. Tu cena jest zbyt duża, aby się zastanawiać i wahać.
    Im prędzej to zrozumiemy, tym lepiej.
    Dużo zdrowia i… odpowiedzialności Wam życzę.

  • Michal pisze:

    Witam, mam pytanie czy można się spodziewać jakichś pieniążków na 11 listopada??

  • Pablo pisze:

    W tamtym roku nie było, to w tym zapomnij tym bardziej…
    Podeprą się Covid19….
    Kasę rozdzielą między swoich, podobnie jak na 15 sierpnia tego roku…
    Ot, całe wojsko…

  • Ryszard pisze:

    Kończąc ten temat a jednocześnie dziękując Kol. Markowi za natychmiastowe przesłanie linku do stosownego dokumentu, pragnę wszystkich zainteresowanych poinformować, ze w dniu wczorajszym ukazała się Decyzja MON nr 140/MON, w której zawarto możliwość 24-godzinnego czasu pełnienia służby ochronnej.
    Nowe regulacje wejdą w życie 26 b.m.

    Istnieje więc pełna podstawa do wprowadzenia takiego systemu czasu pracy.
    Oto stosowny link przesłany mi przez Marka, za co bardzo dziękuję.

    http://www.dz.urz.mon.gov.pl/dziennik/pozycja/decyzja-163-decyzja-nr-140mon-z-dnia-12-pazdziernika-2020-r-w-sprawie-wprowadzenia-do-uzytku-w-resorcie-obrony-narodowej-regulaminu-oddzialow-wart-cyw/

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, czy będą jakieś pieniądze na 11 listopada?
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla wszystkich forumowiczów.

  • S. M pisze:

    Ta decyzja to jest jeden wielki bubel. W ogóle nie są wpisane poprawki, a was tylko interesuje system 24h.

  • S. M pisze:

    Oczywiście rozmowy trwają.

  • Ryszard pisze:

    A skąd taki wniosek??
    Nie omawialiśmy tu tego dokumentu i nie zamierzamy tego robić gdyż niewielu – także spośród wojskowych ochroniarzy by to zapewne interesowało.
    Zostanie prawdopodobnie wdrożony jakiś program zgłębienia tajników tego dokumentu – oczywiście drogą tzw. samokształcenia, bo niby kiedy będzie można to uczynić, jak tego czasu na szkolenie zaledwie na jakieś strzelanie wystarczy?
    System 24 godzinny nie wszystkich wbrew pozorom interesuje.
    Tych, których interesuje – zapis nowego regulaminu w kwestii możliwosci 24 godz rozkładu czasu pracy satysfakcjonuje, gdyż wyrywa przeciwnikom takiego systemu jeden z istotnych dotychczasowych argumentów brzmiących, że jakoby takiego systemu czasu pracy w regulaminie OWC nie ma. Jakby nie wystarczały w tym względzie regulacje k.p.
    To, czy np. do pracy przystąpimy 7-8, czy 14-15 razy to dla wielu sprawa istotna i lekceważyć jej nie należy. W dodatku system 24-godzinny cechujący się 72 godzinną przerwą w pracy wydaje się być obecnie systemem najbezpieczniejszym, co stanowi argument kończący dyskusję w tej sprawie.

    W kwestii treści tego dokumentu ….
    Być może a nawet na pewno konsultowano projekt, zbierając wnioski i uwagi.
    Nie oznacza to jednak, że musiano je uwzględnić.
    Nowy regulamin jest i należy jego zapisy realizować w praktyce, czy się to nam podoba, czy nie. Bubel – nie bubel – wszedł do obrotu prawnego i za parę dni zacznie obowiązywać.
    Zamiast więc go krytykować, należałoby pomyśleć jak jego zapisy wprowadzić w życie.

  • Ryszard pisze:

    Witaj – tego nie wiem i również uważam, że nie ma co na to liczyć.

  • Michal pisze:

    Fajnie by było, jakby coś wpadło.

  • Ryszard pisze:

    Mogę Ciebie pocieszyć – wpadnie i to dużo ale niestety… nie wszystkim.
    Zasady będą podobne, jak niedawno. Kwoty również. Spodziewać się tej zwiększonej premii należy w naszym zakładzie około polowy listopada. Aktualnie trwają w tym zakresie uzgodnienia.
    Już obecnie jednak chciałbym kierownictwu zakładu podziękować za troskę i pochylenie się nad naszymi płacowymi problemami. Za to także, iż nasz plan zatrudnienia i wynagradzania jest tak skonstruowany, że możliwe są tego typu gratyfikacje w okresie, gdy inni muszą wręcz ciąć płace.
    To efekt właściwego planowania nakładów na wynagrodzenia ale też efekt dobrej współpracy przy podejmowaniu decyzji w kwestii kolejnych podwyżek wynagrodzeń w uzgodnieniu ze stroną społeczną.
    Często się spieramy i mamy różne zdania. Faktem jednak jest, że w procesie negocjacji i uzgodnień potrafimy wznieść się ponad podziały, mając na względzie dobro zakładu i pracujących w nim ludzi. Efekty – namacalne – finansowe efekty tego są widoczne zwłaszcza, gdy ta naszą sytuację porównamy z tym, co tu opisują pracownicy innych tego typu dużych zakładów pracy.
    Zapewne zbiorę tu po raz kolejny ale za tą gospodarską troskę i wolę współpracy – pragnę po raz kolejny podziękować zarówno naszemu Pracodawcy, jak i Szefowi Finansów zakładu. Za to głównie, że te wspólnie wypracowane środki nie są ukrywane i rozdysponowywane gdzieś „pod stołem”, ale dzielone w sposób transparentny i zrozumiały – na wszystkich w takiej ilości, która dla nich za ich prace wypada.
    Oczywiście, w toku dalszych uzgodnień te wstępnie proponowane zasady podziału będą – mam taką nadzieję – nadal doskonalone po to, aby w listopadzie doszło do realizacji tego płacowego projektu. Proszę się jednak nie spodziewać, że będę tu szczegółowo informował o kolejnych etapach tego procesu.
    Niby dlaczego, jeżeli nikt tu tego nie robi??
    Pracownicy zakładu-członkowie ZPW Tarcza będą mieli pełną informację w tej sprawie, przekazaną im za pomocą wewnątrzzakładowych kanałów łączności.
    Inni muszą uzbroić się w cierpliwość…

    P.S.
    SM napisał: „Oczywiście rozmowy trwają”.
    Osobiście ten wpis traktuję jako gorzki żart, będąc przekonanym że żadnych rozmów w tym zakresie nie ma a knoty w postaci, że jakiś zz „załatwia” tą tzw. kasę można pomiędzy naiwne bajania włożyć….
    Wiem jedno – w tych trudnych czasach możemy jedynie na siebie liczyć. Na to, że uczciwie i po gospodarsku wykorzystamy co do grosza wszystko to, co nam dano.
    Że wykorzystamy te środki tak, aby ludzie mieli satysfakcję z wysiłku, jaki włożyli w realizację zadań przedsiębiorstwa, w którym pracują…..

  • Witold pisze:

    W Wałczu wszyscy znają treść porozumienia, więc nie musisz być tak tajemniczy, że tylko Ty wiesz ale nie powiesz. W finansach mówią, że Tarcza wszystko podpisze i jeszcze pochwali.
    Takie związki to są związki… dobre dla pracodawcy. I nie pomylili się.
    A czy mi się wydawało, że ty wszem i wobec oznajmiałeś, że odchodzisz ze związków i robotę zostawiasz innym?

  • OWC pisze:

    super zobaczymy, jak teraz związki wynegocjują z pracodawcą, któremu tak pięknie dziękujecie na forum, czy szefowi finansów… jakby to czytał… mam nadzieję, że nikt nie dopuści, żeby brano pod uwagę zwolnienia lekarskie. Albo chociażby, żeby dodatkowo wynagradzać osoby nieprzebywające na zwolnieniu lekarskim.
    Mówiłeś, że jak weźmiemy pracę za innych, to nas wyróżnią i to dopilnujesz. To co teraz, jak ktoś był zmuszony żeby być na kwarantannie lub zachorował, to co? miał wybierać?
    Mam nadzieję, że dostrzegacie problemy pracowników?
    Nie musicie tego zatajać w kuluarach związków, bo i tak są zawsze przecieki…
    Nie dość, że zmieniliście godziny pracy, to nie potraficie nawet tego zorganizować…

  • Michal pisze:

    Hej, Rysiu, mam jeszcze jedno pytanie: czy prawdą jest, że Komendant będzie dzielił jeszcze pieniędzmi, które on ma do dyspozycji??

  • pannikt pisze:

    „Inni muszą uzbroić się w cierpliwość…” no to ja napiszę chociaż nie należę do żadnych związków: średnio 850 zł na etat, i komendant zostawił sobie dodatkową pulę dla tych, co nie chorowali.
    Ale też mi wielkie tajemnice…

  • pannikt pisze:

    sorki 700 nie 850

  • Ryszard pisze:

    Z niczego nie robię tajemnicy, bo jej nie ma.
    Nie twierdzę też, że tylko ja wiem a nie powiem. To jedynie Twoja złośliwość i niechęć powoduje, że tak właśnie odczytujesz to, co napisałem…

    Nie uważam jednak za stosowne rozpisywać się tu na ten temat tym bardziej, że przecież nie tylko w naszym zakładzie pracy są dzielone dodatkowe pieniądze a jakoś nikt się tym publicznie tu, ani gdzie indziej nie chwali…
    Napisałem na ten temat dostatecznie dużo i nie zamierzam nic dodawać.
    Zamiast się zajmować plotkami, racz sobie przypomnieć, ze to zakładowa Tarcza właśnie ponad 2 miesiące uzgadniała z pracodawcą projekt porozumienia, które w przekonaniu zdecydowanej większości pracowników było dla nich korzystne.
    Nie jest więc tak, że spolegliwie podpisujemy wszystko, co nam podsuwają a wręcz przeciwnie i wiedzą to ci wszyscy, których stać na odrobiną obiektywizmu i uczciwości. Ciebie nie stać.
    A z tymi tzw. „finansami” nas nie poróżnisz.
    Ani z nimi, ani z nikim.

    Nasi członkowie oceniają naszą działalność pozytywnie i to nam wystarcza.
    Ty nie musisz …
    Zamiast tu „kopcić”, zacznij łzy wylewać na forum swojego zz. Tam cię jakoś do głosu nie dopuszczają.

    O moim odejściu, które jest Wam bardzo na rękę, bo widząc naszą działalność ludzie – Was tłumnie opuszczają rzeczywiście oznajmiałem.
    Odejść jednak obecnie nie mogę, bo jestem zmuszony reprezentować Zarząd z powodu nieobecności Przewodniczącego Związku. To jednak nasza wewnętrzna sprawa i nikomu nic do tego.
    Wiem, że niektórzy nie mogą doczekać się, kiedy przestaniemy im patrzeć na ręce….
    Chwilę jeszcze poczekajcie a się doczekacie.
    Cierpliwości więcej życzę.

    Co do projektu porozumienia, które otrzymaliśmy….
    Po konsultacji z działaczami związku, postanowiliśmy ten projekt wstępnie przyjąć i oczekujemy na uwagi władz pozostałych zz.
    Zwłaszcza Twojego zz…
    Prawdopodobnie jednak ich nie będzie, bo w Wałczu mówią, że uwag do tego projektu nie macie. I słusznie, bo to bliźniaczy projekt porozumienia do tego, które w sierpniu stało się podstawą wypłaty zwiększonej premii.

  • Ryszard pisze:

    Koledze się najwidoczniej wszystko myli, więc odpowiadać na te kolegi pisadło nie zamierzam.
    Jak kolega ochłonie, to niech się w realu wysłowi, o co koledze chodzi…
    Treść projektu porozumienia od jutra będzie prezentowana na tablicy związkowej, więc kolega i wszyscy inni będziecie się z nim mogli zapoznać oraz zgłosić stosowne uwagi….

  • Ryszard pisze:

    I jeszcze OWC odnośnie tego podziękowania…..
    Nas stać:
    – upierać się i twardo stawiać problemy, co przez lata spowodowało w tym zakładzie wiele dobrego z czego i Ty pełną garścią obecnie korzystasz;
    – podziękować, gdy tak należy i z szacunkiem odnosić się do każdego – także do kierownictwa zakładu;
    – pisać i mówić o sprawach pracowniczych prosto i jednoznacznie nie klucząc i nie fałszując…

    Takich, jak kolega nie stać:
    – wstąpić do związku aby naprawiać wszystko to, co naprawić można i trzeba;
    – przedstawić uczciwie i wprost swoje żale i zastrzeżenia, nie chowając się za przybranym nickiem;
    – na odrobinę odwagi cywilnej polegającej na uczciwym wyrażeniu stanowiska w sprawie tego 24- godzinnego wymiaru czasu pracy.

    Ja nadal cierpliwie czekam, że kolega stanie mi w oczy i poda przykłady skradzionych pomysłów oraz szantażu.
    Nadal cierpliwie czekam….

  • Ryszard pisze:

    To prawda – jeżeli obecny projekt porozumienia zostanie zaakceptowany bez istotnych zmian i poprawek, to Pracodawca będzie miał w dyspozycji oszczędności za ok. połowę m-ca grudnia i będzie te pieniądze mógł podzielić wg swojego uznania.
    Osobiście taki zapis popieram tym bardziej, że pracodawca nie miał w tym roku ani złotówki funduszu nagrodowego.
    Poza tym…
    Chyba nikt nie sądzi, że te zwiększone premie kiedykolwiek dzieliły związki??

  • Ryszard pisze:

    No nie, pannikt – 850 a nie 700.
    W dodatku dla tych, co jak piszesz nie chorowali – nie będzie wg uznania a zgodnie z ilorazem 250 tys. przez liczbę takich pracowników i każdy z nich dostanie dodatkowo dokładnie czyli tyle samo.
    Proszę więc, aby wypowiadać się w miarę precyzyjnie, bo wszelkie uogólnienia wypaczają rzeczywistość, która jest bogatsza niż się wielu wydaje.

  • pannikt pisze:

    Prawda, kwota 250 000

  • Michal pisze:

    Ja słyszałem, że 850

  • Ryszard pisze:

    „Ja słyszałem, że 850”
    Bo tak właśnie jest….

    „W finansach mówią, że Tarcza wszystko podpisze i jeszcze pochwali.
    Takie związki to są związki… dobre dla pracodawcy. I nie pomylili się.”

    W finansach mówią, że na dzień 20 b.m. zarówno zakładowa Solidarność, jak i zakładowy NSZZ PW projekt porozumienia w sprawie tych zwiększonych premii bez zastrzeżeń podpisały podczas, gdy – jak zwykle – problem jest z zakładową Tarczą, która zamiast ten projekt również spolegliwie podpisać, właśnie ogłosiła społeczne konsultacje nad nim, publikując ten projekt oraz w zamieszczonej informacji prosząc o przekazywanie uwag i propozycji do zarządu na temat jego zapisów do 22 b.m.

    Prawda to, Witold, czy fałsz???
    Jeżeli prawda a prawda, to to Twoje tu dymienie i urabianie nam gęby żadnego skutku nie przyniesie
    Wręcz przeciwnie…..
    Zanim więc nam tyłki obrabiać, weźcie się do uczciwej roboty i spowodujcie abyście się stali wiarygodnym i poważnym partnerem zarówno dla pracodawcy, jak i pozostałych zz w zakładzie, bo obecnie wasze „społeczne akcje” na pracowniczej giełdzie są zerowe.

  • Ryszard pisze:

    Witaj
    Za życzenia dziękuję a na zadawane przez Ciebie pytania starałem się odpowiedzieć zgodnie z moją wiedzą na tyle na ile mogłem i chciałem.

    Mam także osobistą refleksje związaną z dyskusją nie tylko na tym forum.
    Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej do powiedzenia na temat działalności związku mają z reguły a może przede wszystkim ci, którzy w każdej wypowiedzi zastrzegają, że do żadnego związku nie należą.
    No bo jakże by inaczej…
    Te całe związki to przecież taka rakowa narośl na „zdrowym” ciele pracowniczej solidarnej wspólnoty jest…
    To jakiś organizacyjno-sekciarski potworek….
    To enklawa różnej maści psychicznych dziwolągów o rozbudzonym ego….
    To….
    No tak …

    A mnie to bardzo cieszy, bo mówi o tych wszystkich a jest ich w naszym środowisku wielu, którzy do tego zakładowego – związkowego „pociągu” pociągu, którego każdy „wagon” to inny związek JESZCZE nie wsiedli.
    Przyjdzie czas, to zapewne wielu z nich utworzy nowe „wagony” tego „pociągu” i nawet jeżeli te stare już zdewastowane i wypracowane wyczepione zostaną – dołączone zostaną „wagony” nowe – pachnące świeżością, czyste i zadbane – kuszące nowoczesnością i świeżością spojrzenia na to, co nas otacza.
    Taki jest świat i takie jest życie, że na gruzach starego tworzy się nowe.
    Gdy więc odnotowuję tu jakże często kolejne „kopy” i „poszturchiwania”, to jedynie pozornie się usiłuję bronić.
    Wynika to nie tyle z konieczności, co z mojej natury, bo prawda jest właśnie taka, że stado „młodych wilków” kąsa dotychczasowych liderów aby zająć ich miejsca.
    Taki jest ten świat a taka właśnie droga prowadzi do postępu.
    Staram się pomimo rogatego charakteru, który wielu mi tu wypomina z pokorą przyjmować to do wiadomości wiedząc, że na takich jak ja, ani nic się nie zaczęło, ani nie zakończy, bo przecież przyjdą inni.
    Być może właśnie ci, którzy mają pomysły ale rozwinąć się obecnie nie mogą, bo czują się przytłumieni i zepchnięci do społecznego kąta.
    Mówię im wszystkim…
    Cierpliwości ….
    Na pewno się doczekacie ….
    Już niedługo ….

  • heniu pisze:

    Jak to jest możliwe, że otrzymujecie w 1 Rblogu po raz drugi dodatkowe pieniądze?
    Pracuję w 3 Rblogu i na dzień 15-08 pieniądze otrzymali nieliczni, a o następnej transzy nic tu nie słychać.

  • Ryszard pisze:

    Dokładniej – po raz trzeci w tym roku a jeszcze w grudniu zapewne coś się dla ludzi znajdzie.
    Pytasz, jak to możliwe..
    Możliwe od czasu, gdy oprócz NSZZ PW oraz Solidarności w tym zakładzie pojawił się jeszcze jeden związek zawodowy. Związek nie tylko dla pracowników OWC, czy referentów ale dla wszystkich pracowników.
    I na wszystkich te pieniądze – wg uzgodnionych zasad – są dzielone.
    Tak nie tylko u nas być powinno.
    A jak jest??
    Zapewne różnie….

  • heniu pisze:

    ale w 3Rblogu funkcjonuje też Tarcza ,a większość pracowników nie widziała w tym roku ani grosza dodatkowego.

  • Ryszard pisze:

    Witaj – ja nie przykładałem mojego powyższego wpisu do konkretnego zz w zakładzie.
    Pisząc, że oprócz NSZZ PW oraz Solidarności pojawił się swego czasu inny zz w naszym zakładzie, nie miałem zupełnie Tarczy na myśli. Nie uważam także, że nazwa danego zz decyduje o tym, jak on działa i jakie ma efekty, bo o tym decydują ludzie Ci, którzy dany zz zakładają i którzy w nim pracują.
    Trzeci zz w 1 RBL-ogu powstał ze sprzeciwu wobec działalności, zarówno zakładowej Solidarności, jak i zakładowego NSZZ PW…
    Powstał dlatego, że korzystając z tego, że pracownicy składu M. nie należeli do żadnego zz, te dwa funkcjonujące wówczas w zakładzie zz po prostu pracowników mojego składu swego czasu okradli zaniżając nasze wynagrodzenia o co najmniej 50 zł i dzieląc się kasą głównie z pracownikami nowo powstałej Komendy, bo z tych pieniędzy np. pracownicy składu w D. nic nie skorzystali.
    Jakby tego było mało, nieco później wymyślono w moim zakładzie taki regulamin premiowania, w którym to pracownicy Komendy mieli 15% premii a wszyscy pozostali pracownicy zakładu – jedynie 5% premii. To były okoliczności powstania kolejnego zz w tym zakładzie, który przez lata samotnej autentycznej walki z kolejnymi, jakże często zmieniającymi się pracodawcami – konsekwentnie zmierzał do normalności.
    A chociaż do tzw. ideału dużo jednak brakuje, muszę uczciwie stwierdzić, że ta normalność u nas jest – że istnieje, chociaż wciąż trzeba czuwać i dbać o to, aby nadal była.
    Bo ta NORMALNOŚĆ nigdy nie jest dana raz na zawsze….
    OczywiŚcie ten kolejny zz nie był wówczas związkiem Tarcza. Przechodziliśmy rożne zmiany organizacyjne z uwagi na to, że nikomu nigdy nie czapkowaliśmy, ani od nikogo się nie uzależnialiśmy. Szliśmy własną drogą. Drogą współpracy ale także odważnego i zdecydowanego stawiania problemów. W gronie kierownictwa zakładu mamy opinie konsekwentnego, merytorycznego, uczciwego partnera i osobiście uważam, że jest to jedno z naszych największych osiągnięć, z czego jestem dumny.
    Mniej cieszą mnie zakulisowe szturchańce związkowej konkurencji, która nie mogąc utrzymać wysokiego merytorycznego poziomu działalności – zaczyna ostatnio stosować metody wręcz nieuczciwe, jak np. to przyklejanie nam „łatek” podczas ostatniego zdalnego spotkania z kierownictwem, podczas którego mówiono o nas… bez nas.
    Bo my – właśnie my, których tu tak często o to wazeliniarstwo i ugodowość się tu publicznie oskarża – w tym spotkaniu W AKCIE PROTESTU nie uczestniczyliśmy.

    Z podobną sytuacją mamy także obecnie do czynienia.
    Chociaż w prowadzonych z przedstawicielami pionu GK rozmowach doszliśmy do wspólnego wniosku, że należy podzielić oszczędności już obecnie a wypłacić je w drugiej połowie listopada – wówczas, gdy ludzie będą myśleli o prezentach i zakupach świątecznych – z uwagi na to, że mogą być po prostu zagospodarowane przez resort. Nasi partnerzy słowem nie wspomnieli o uwagach do przedstawionego projektu porozumienia podpisując je a o podpisaniu porozumienia również nas nie powiadomili. Widać, nie uważali za stosowne…
    Widocznie było wręcz idealne.
    My natomiast opracowujemy uwagi zgłoszone w czasie społecznych konsultacji. Jeżeli będą istotne i uzasadnione stosowne zmiany – zaproponujemy, bo jeszcze jest na to czas.
    Tak właśnie działamy co sprawia, że u nas jest inna sytuacja i inny klimat współdziałania z kierownictwem zakładu.
    PARTNERSKIEGO WSPÓŁDZIAŁANIA, nie zaś uniżonej – lokajskiej podległości.
    To, że tak jest, jest największym osiągnięciem mojego związku, bez względu na nazwę jaką przez lata przyjmował, gdyż nie z każdym było nam po drodze.
    Kończąc, tu nie chodzi o nazwę a o ludzi.
    O to, czy czegoś rzeczywiście chcą i czy potrafią konsekwentnie te swoje pragnienia i marzenia realizować.
    Chcę przez to powiedzieć, że nie mam żadnego urazu do związku, jako danej struktury opartej na określonych w statucie tego związku uregulowaniach. Niech się nazywa jak chce.
    Ważne jest to, jak działa i do czego zmierza…
    Jacy ludzie nim kierują…

  • Pablo pisze:

    Potwierdzam. 3 RBLog większość pracowników nie widziała pieniędzy dodatkowych. Jak to jest…?
    Jest chyba jakiś zarząd krajowy ZPW Tarcza…
    Czy to jest tak, że tylko jedne grupy w koło dostają… Co się potwierdziło w tamtym roku choćby u mnie w pracy… Jeszcze Związkowa wali mi taką ciemnotę…
    Szkoda, że bierze wszystkich swoją miarą…
    Ale cóż, jest zgoda ZZ na takie działanie, bo siedzą cicho jak gdyby nigdy nic.

  • Pablo, napisałeś: „Jak to jest…? Jest chyba jakiś zarząd krajowy ZPW Tarcza…”
    Mógłbyś przybliżyć, o co Ci chodziło, gdy pisałeś to zdanie?

  • Ryszard pisze:

    Ja ci to Marku przybliżę…
    Jeżeli np. jestem ajentem jakiejś sieci handlowej lub producenta i posługuję się jego nazwą i logo, to moim obowiązkiem jest działać i postępować tak, aby ta dana marka nie ucierpiała i nie doznała także wizerunkowego uszczerbku….
    Jeżeli nie wywiązuję się z zadań i zobowiązań, to jestem zmuszony do zaprzestania współpracy i nie mogę się ani daną nazwą, ani logiem marki posługiwać.
    To powszechna praktyka…
    Widać jednak, że u nas tak nie jest…
    Tak nie jest, bo przecież:
    nie pierwszy to raz na tym naszym związkowym forum ludzie zadają konkretne pytania nie mogąc doczekać się choćby ogólnikowej odpowiedzi.
    Ta lekceważąca ich głucha cisza jest przejawem albo totalnej niemożności i niewiedzy albo zupełnego braku zdolności do dialogu a każda z tych ewentualności zasługuje na reakcję władz krajowych związku.
    Nie może bowiem być tak, że ludzie na związkowym forum pytają a jedynie echo im odpowiada…
    Jeżeli to sytuacja normalna, to o tym wprost tu powiedzcie i zlikwidujcie to miejsce pomimo tego, że sporo pracowników resortu tu zagląda a liczba odwiedzin dawno przekroczyła pół miliona.

    Napiszę tak….
    Ja również nie pojmuję jak są zagospodarowane ogromne środki w tych zakładach, o których pracownicy piszą, że o dodatkowych pieniądzach nie słyszeli. Środki, które – zwłaszcza w tym roku z uwagi na szalejącą pandemię są szczególnie duże…
    Jeżeli one są a przecież są – to pracownikom należy powiedzieć w jakiej wysokości i kiedy oraz na jakich zasadach będą rozdzielone. To obowiązek i pracodawców, i funkcjonujących w tych zakładach zz.
    Jeżeli zz nie ma, to o interesy pracowników występuje ich przedstawiciel wybrany w sposób demokratyczny i transparentny, i to on podpisuje stosowne porozumienie w sprawie podziału środków pochodzących z oszczędności z obszaru wynagrodzeń.

  • Pablo pisze:

    „Pablo, napisałeś: “Jak to jest…? Jest chyba jakiś zarząd krajowy ZPW Tarcza…”
    Mógłbyś przybliżyć, o co Ci chodziło, gdy pisałeś to zdanie?”

    Chodzi mi o sytuacje, które mają miejsce od jakiegoś czasu.
    Jak to jest, że w jednym RBLogu, związki potrafią załatwić pieniądze dodatkowe w formie premii itp., a w innym nie potrafią, jak choćby u mnie w 3 RBLogu?
    Jak to jest, że w różnych RBLog-ach ZZ działają inaczej…
    Czym to jest spowodowane?
    W jednym potrafią się „zatroszczyć” o innych a w innym tylko o „swoich”?

    Czekam p. Marku na odpowiedź.

  • Michal pisze:

    Czyli Rysiu będą jakieś zmiany w porozumieniu odnośnie pieniążków na listopad?? Jeśli to nie tajemnica to co chcecie zmienić??

  • heniu pisze:

    czyli wniosek jest jeden, żaden ze związków zawodowych w 3 Rblogu nie reprezentuje interesów pracowników.

  • Pablo, zarząd krajowy nie jest od tego, aby zajmować się sytuacją finansową poszczególnych pracodawców, w tym przypadku 3 RBL-ogu.
    Na miejscu, w 3 RBL-ogu – z tego co mi wiadomo – funkcjonują co najmniej cztery zakładowe organizacje związkowe i to działacze tych organizacji powinni wspólnie podejmować działania na rzecz wypracowywania rozwiązań w zakresie zagospodarowania powstałych w zakładzie oszczędności w obszarze funduszu płac pracowników.
    Jeżeli nie macie ich wypłacanych, być może te oszczędności u Was nie występują.
    Obserwując prowadzone przez pracodawców polityki wynagradzania jestem skłonny dać temu wiarę.
    Dlaczego, przykładem może być np. fakt, iż w 2 RBL-ogu w styczniu trzeba było wyrównać pracownikom wynagrodzenia do poziomu płacy minimalnej i dotyczyło to aż ok. 40% załogi, natomiast w przypadku 3 RBL-ogu dotyczyło to jedynie… 1 pracownika.
    Ta różnorodność w podejściu poszczególnych pracodawców do gospodarowania środkami na wynagrodzenia pracowników sprawia, że obecnie nie można do wszystkich podchodzić na przykładzie tylko jednego zakładu pracy (1 RBL-ogu), który akurat te oszczędności wypłaca co kwartał.
    Nie wymagaj więc, abyśmy z pozycji zarządu krajowego podejmowali działania, które pozostają w kompetencjach zakładowych organizacji.
    To te organizacje mają pełną wiedzę o stopniu realizacji budżetu płac w zakładzie (a przynajmniej powinny ją mieć) i stosownie do tej wiedzy powinny podejmować stosowne działania w tym zakresie.

  • Ryszard pisze:

    Może i nie powinienem się wtrącać ale to uczynię, gdyż i mój zakład pracy jest w ten problem poniekąd wmieszany….
    Zacznę więc od tego, że opis sytuacji dokonany przez Kolegę Przewodniczącego mnie nie zadowala, gdyż nie odpowiada na podstawowe pytania i wątpliwości, które mają nie tylko pracownicy tego 3 RBL-ogu ale zapewne także pracownicy wielu innych – mniejszych i większych – resortowych zakładów pracy.
    Nie odpowiada zwłaszcza na pytanie, co się dzieje z oszczędnościami w funduszu wynagrodzeń wynikającymi z masowych w tym roku zwolnień lekarskich, za które pracownicy otrzymują zasiłki chorobowe a także z oszczędnościami z wakatów, które są w każdym zakładzie choćby dlatego, że ktoś odszedł na rentę czy emeryturę – upłynęło parę miesięcy a dotychczas z różnych względów nikogo nie przyjęto pomimo tego, że są na to środki.
    Tu nie chodzi o wysokie wynagrodzenia, które rzekomo „zjadają” te oszczędności i ich nie ma. Nikt myślący realnie nie uwierzy, że gdziekolwiek plan zatrudnienia i wynagradzania został skonstruowany tak, że np. 30% nakładow zaplanowano w nim z przewidywanych w danym roku oszczędności. Tak się tego nie robi i tak na pewno nie jest.
    Gdzie więc są te środki, bo one przecież są??
    Te środki są w zakładach pracy…
    Jakie to środki??
    Mogę się założyć, że w pozostałych rbl-ogach zbliżone do oszczędności w moim zakładzie pracy czyli …..sięgające kilku milionów złotych…
    Są to oszczędności, które innym – podobnie jak pracownikom mojego zakładu pracy – powinny przynieść spory dodatkowy dochód co najmniej 2 razy w roku w postaci jednorazowej, kwotowej, zwiększonej premii.
    Pytanie brzmi – gdzie są więc te miliony, jeżeli nikt o nich nie wie a w zasadzie nie wiedzą o nich pracownicy, na barkach których cała działalność tych zakładów spoczywa??
    Ewentualności jest kilka ale nie chodzi o to, abym ja je tu przedstawiał.
    Od tego są działacze tych 4 związków, które np. w 3 RBL-ogu funkcjonują.
    Może działacze 3 z nich tu nie zaglądają, no, ale przedstawiciele Tarczy w tym zakładzie powinni się tu w końcu ujawnić i na mnożące się pytania oraz wątpliwości nam odpowiedzieć.
    Gdy piszesz cyt.: To te organizacje mają pełną wiedzę o stopniu realizacji budżetu płac w zakładzie (a przynajmniej powinny ją mieć) i stosownie do tej wiedzy powinny podejmować stosowne działania w tym zakresie., to ja się z tym w pełni zgadzam i dlatego – wraz z innymi – oczekuję, że ktoś w końcu poinformuje nas tu publicznie jak sytuacja wygląda.

    No, chyba, że takowego rozeznania nie ma a żadnych działań w tym zakresie się nie podejmuje pomimo tego, że podział środków w obszarze wynagrodzeń a więc i oszczędności w tym zakresie powinien się dokonywać w uzgodnieniu ze zz.

  • Pablo pisze:

    To porażka…
    Czyli zakładowe organizacje, każda może sobie robić co chce, wynika to z tego, co Pan mi odpisał… Chyba się wypiszę z ZZ… Bo mi już ręce opadają po waszych działaniach u mnie w JW… Na 15 sierpnia zgodziliście się podzielić kasę z oszczędności, czy tam socjala na kilka wybranych osób. Jak możecie tak wspólną kasę dzielić… Bo jakbyście dali każdemu to, by było po 100-200 zł dla każdego?!
    Trudno, ale każdy by dostał, a tak to większość ludzi dostała na święto wojska cios w policzek… Znowu zaczynacie dzielić ludzi…

  • Pablo pisze:

    Dzięki Ryszard, za Twoje wypowiedzi, jesteś jedyną tu osobą, która przekazuje najwięcej prawdziwych informacji i stara się innym odpowiadać na pytania…
    Swoją drogą najlepiej byś pasował na Głównego Prezesa ZZ Tarcza.

  • Ryszard pisze:

    Witaj – z naszej strony a z tego co mi wiadomo także ze strony pozostałych zz – zmian w zapisach tego porozumienia nie będzie. Dlatego, że dodatkowo wyjaśniliśmy sobie z kierownictwem zakładu kwestie interpretacji poszczególnych zapisów tego porozumienia.
    Jest więc tak i tak należy interpretować te zapisy, że priorytetem nie jest zabieranie pracownikom pieniędzy z tej kwoty naliczeniowej a uczciwe gratyfikowanie ich za pracę.
    Przedstawię to na przykładzie:
    Dany pracownik miał miesiąc zwolnienia a więc stosownie do zapisu w porozumieniu kwalifikował się do zmniejszenia naliczeniowej kwoty premii np. o połowę…
    Jednocześnie ten sam pracownik nie tylko nadrobił zaległości w pracy spowodowanych nieobecnością ale dodatkowo wykazał zaangażowanie i inwencie w bieżącym wykonaniu zadań.
    Wówczas to, co niejako powinno być jemu zabrane – powinno być mu z naddatkiem oddane.
    Tak powinien ten system oceny pracownika zadziałać. Bo to jest przecież nie problem mechanicznego zabierania czy dodawania kasy a problem rzetelnej oceny ludzi. Będzie on rzetelny i sprawiedliwy na tyle, na ile ci, którzy będą tego dokonywać do oceny pracy podwładnych zostali przygotowani i po prostu dorośli.
    Związki zawodowe wspólnie z kierownictwem zakładu stworzyły przesłanki do właściwej oceny pracowników i stosownej rekompensaty za ich wysiłek. Nie związki jednak tej oceny będą dokonywały i nie one odpowiadają za ewentualne wynikające z tej oceny problemy. Nas po prostu podczas dokonywania oceny pracowników i wypracowywaniu stosownych propozycji wysokości tej premii nie będzie. Zapoznamy się natomiast z propozycjami i będziemy mogli zgłosić korekty i zastrzeżenia ale jedynie wówczas, gdy w naszym przekonaniu kogoś ewidentnie skrzywdzono.
    Czy tak jednak będzie, tego nie wiem.
    Kończąc – pragnę do wszystkich tych, którzy będą dokonywali oceny wysiłku i postawy podwładnych zaapelować o taką ocenę, która będzie oceną całościową mającą na względzie kwestie priorytetowe a mianowicie to, jak praca poszczególnych osób przekłada się na realizację zadań danego zespołu.

  • Ryszard pisze:

    Witaj. Postanowiłem zaprezentować iście debilną odpowiedź na Twoje pytanie zamieszczoną na forum OWC tym bardziej, że autor tej durnoty jak zwykle pije do mnie…

    heniu napisał(a):  niech ktoś mi wytłumaczy fakt,iż w 1Rblogu pracownicy mają otrzymać drugi raz pieniądze z oszczędności, natomiast pracownicy 3 Rblogu w tym roku nie powąchali nawet złotówki.Gdzie tkwi rozwiązanie tego problemu?

    A oto iście „naukowa” odpowiedź niejakiego i tu znanego Jasia vel Sajmona cyt.:
    „Bo mają trochę więcej oszczędności i dostali poważny zastrzyk pieniędzy na convid19. Nie dziwi was fakt że dają forsę a opozniali wypłatę wynagrodzenia. Obym niebyl złym prorokiem że w grudniu zabraknie im środków. Skoro ktoś wyliczył miliard oszczędności a później robił sprostowanie że mają tylko około milion oszczednosci. Ci co biorą co kwartał się nie chwała bo nie są glupcami. A takie newsy czytają w RON nie prawda p. RYSIU.”

    Ponieważ niejaki p. Jasiu wyrwał mnie jak zwykle do tablicy, spróbuję się odnieść do tego Everestu debilizmu nie tylko ekonomicznego, chociaż będzie trudno…

    1/ – „mają trochę wiecej oszczędności” – g….o prawda. Mamy ich tyle albo i dużo mniej niż inne – tożsame – jednostki. Dlaczego z dużym prawdopodobieństwem mniej?? Bo ogromne kwoty z funduszu wynagrodzeń pochłaniają nam co kwartał wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach, zwłaszcza kierowców, pracowników OWC i WSP. Te wydatki sięgają w poszczególnych okresach rozliczeniowych po kilkaset tys. zł, co świadczy o ich skali…
    Gdyby nie te wydatki, to kwoty oszczędności do podziału byłyby co najmniej o połowę wyższe.

    2/ „dostali poważny zastrzyk pieniędzy na convid19”- g….o prawda. Tych pieniędzy z IW SZ było dosłownie parę tysięcy – nie wiem czy nie ok. 30 tys. zł w kilku ratach i zostały natychmiast przeznaczone na symboliczne kilkusetzłotowe premie dla tych, którzy z uwagi na pandemię wykonywali stosowne zadania. Tym ludziom te pieniądze się po prostu należały jako symboliczna – bardzo skromna rekompensata za ich trud i wysiłek. Pisanie o „poważnym zastrzyku pieniędzy” podczas, gdy jest to w sumie kwota, którą wypłacamy paru pracownikom za nadgodziny w kwartale jest durnotą świadczącą o zupełnym braku rozeznania i realizmu.

    3/ „Nie dziwi was fakt że dają forsę a opóźniali wypłatę wynagrodzenia.” A co niby panie „ekspercie” ma piernik do wiatraka??? W dodatku po raz kolejny – g…..o prawda, bo przecież żadnego opóźnienia wypłaty u nas nawet o minutę nie było. O problemie tu pisaliśmy i wystarczy się ze stosownymi wypowiedziami zapoznać. Niezorientowanemu a jak zwykle durnoty piszącemu p. Jasiowi odpowiadam, że był wprawdzie zamiar opóźnienia wypłaty o 1 /słownie: jeden/ dzień z uwagi na kadrowe problemy związane z zakażeniami, który zarówno my, jak i Solidarność p Jasia poparliśmy ale z uwagi na wydziwianie wiadomego zz – kierownictwo zakładu od tego zamiaru odstąpiło. Nie ma to nic wspólnego z sytuacją w zakresie środków na wynagrodzenia i wspominanie o tym jest celowym perfidnym kłamstwem połączonym z ekonomicznym cymbalstwem.

    4/ „Obym nie był złym prorokiem, że w grudniu zabraknie im środków”. Pan chory jesteś panie Jasiu, jeżeli pan uważasz, że na czele pionu GK w tak dużym zakładzie – stoi ktoś, kto liczyć, ani podejmować stosownych ekonomicznych decyzji nie potrafi. To nie są przecież ludzie pańskiego pokroju…. Nie postępują jak swego czasu eskimosi, którzy zjedli mydło, gdyż miało dodatek tłuszczu. Proszę się o nas nie martwić a o swoją organizację w tym 3RBL-ogu, z której członkowie odejdą, gdy przekonają się, że są cynicznie oszukiwani.

    5/ „Ci co biorą co kwartał się nie chwała bo nie są glupcami. A takie newsy czytają w RON nie prawda p. RYSIU.” No właśnie – złapać, przytulić, cichcem żeby się nikt nie dowiedział, bo po co?? Jak się dowiedzą, to zabiorą…
    Gdyby to napisał ktoś zupełnie niezorientowany, może bym się tak serdecznie nie uśmiał.
    Ale pan??
    Pan panie Jasiu??
    Działacz związkowy wysokiego szczebla bawiący – jak sam pan wspomina – wciąż na ministerialnych salonach??
    To teraz w końcu zrozumiałem tą tendencję niektórych tzw. decydentów do lekceważenia zz. No, bo jak takie „tuzy” to nasze środowisko reprezentują???….
    Co pan panie w ogóle pierdaczy i to publicznie?? Panu się rzeczywiście wydaje, że jak podzielicie kasę cichcem – w tajemnicy nawet przed swoimi pracownikami, to nikt się o tym nie dowie?? Że nie dowiedzą się ci dysponenci środków, którym systematycznie co do grosza musimy się na bieżąco i w różnych sprawozdaniach rozliczać??
    Panu się rzeczywiście wydaje, że cichcem kasę podzielimy – przeleją nam ją na konta i ona nagle wyparuje bez śladu jak kamfora??
    Naprawdę pan tak myśli, czy się pan z nas wszystkich naigrywa??
    A więc – nieprawda panie Jasiu – łże pan jak pies i wprowadza ludzi w maliny i to celowo i świadomie
    DLACZEGO??
    Po prostu dlatego, że to wy – zakładowa Solidarność do spółki z władzami innych zz w tym zakładzie odpowiadacie za to, że ciężko pracujący ludzie nie mogą doczekać się wyjaśnienia prostej sprawy – tego mianowicie czy są oszczędności? Jak duże? Kiedy i na jakich zasadach będą wypłacone?
    Zamiast pisać durnoty, niech pan w końcu sprawi aby pracownicy tego zakładu uzyskali odpowiedź na te kilka prostych pytań, nawet jeżeli ta bardzo duża kasa jest dzielona wciąż tym samym po tzw. uważaniu.
    Wyrwał mnie pan do tablicy, więc jestem i spokojnie piszę…. Tylko bez durnot, kłamstwa i cymbalstwa, bo minęły czasy, gdy tym można było ludziom usta zamknąć, bo ciemny lud wszystko kupi.

  • heniu pisze:

    dziękuję za odpowiedź na nurtujące mnie tematy.doszedłem do wniosku,że w 3 Rblogu wszystkie związki stworzyły towarzystwo wzajemnej adoracji, zapominając o pracownikach na dole i ten sposób postępowania nie przyczyni się do pozyskania większej ilości członków, a wprost przeciwnie.mogę tylko Wam pogratulować sprawnie działającej organizacji.pamiętam też o stworzonej przez Ciebie Konfederacji, która była podwaliną obecnie funkcjonującej Tarczy.a propos wypowiedzi na stronie owc Sajmona – pozostawiam to bez komentarza.

  • Ryszard pisze:

    Witaj. Dzięki za pamięć o Konfederacji. Gdyby nie nagły „zwrot” władz naczelnych tego związku w kierunku, który nie mogliśmy zaakceptować, to obecnie zapewne nie byłoby Tarczy, tylko stosunkowo liczne struktury Konfederacji w resorcie.
    Nie – wojskowy odłam Konfederacji nie stał się zaczynem Tarczy, a co najwyżej współtworzył statutowe podwaliny tego związku. Obecna Tarcza składa się w zasadniczej części z działaczy i struktur, które wyszły z NSZZ PW. Moja organizacja – jako spadkobierczyni dorobku lewicowej Konfederacji – jest w Tarczy wyjątkiem. To nam i przeszkadza, i pomaga….
    Przeszkadza – gdyż nie potrafimy w pełni zasymilować się z poglądami i stylem działania działaczy tego związku, z uwagi na zupełnie różne doświadczenia i związkowy rodowód.
    Pomaga – gdyż nie schodzimy z drogi wiele lat temu obranej. Naszej własnej drogi zabiegania o interesy pracowników bez względu na to czy są związkowcami, czy też w związkach nie działają. Czasami mamy problem z tą wiarą innych w nasze możliwości, co można było nie tak dawno prześledzić i na tym forum. Ludziom się wydaje, że możemy właściwie wszystko i są niezadowoleni, gdy tak nie jest. Nie wszystko możemy. Funkcjonujemy pomiędzy pragnieniami a możliwościami, pomiędzy oczekiwaniami a realiami, balansując na cienkiej linie prawa pracy. Wychodzi nam to lepiej lub gorzej ale niczego nie skrywamy przed ludźmi. Bo oni zasłużyli sobie na prawdę, choćby była dla nich niepomyślna.

    Powracając do zasadniczego tematu.
    Z uwagą zapoznaję się z Waszymi wypowiedziami i w pełni podzielam Waszą ocenę tego, co się u Was dzieje. Niestety, pomóc Wam w żaden sposób nie mogę. Mogę co najwyżej doradzić, abyście utworzyli jeszcze jeden związek w tym zakładzie. Taki, który za cel przyjmie doprowadzenie do normalności i pełnej transparentności działań w interesie wszystkich a nie tylko niektórych.
    Jeżeli powstanie on z autentycznej potrzeby – pokonacie trudności i zdobędziecie poparcie i szacunek ludzi.
    To jednak droga długa, trudna i wyboista i nie raz, i nie dwa się na niej potkniecie.
    A jednak warto…

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, czy to prawda, że w 1 Rbl-ogu mają wypłacić oszczędności do 10 listopada??
    Pozdrawiam

  • Ryszard pisze:

    Prawdą jest, że do 6 b.m. te pieniądze mają być podzielone a propozycje przesłane do Pracodawcy.
    Być może więc 9 b.m. te pieniądze znajdą się na kontach pracowników.
    Jeżeli przesłanie ich przedłuży się, to będą po 11 b.m.
    W dniu dzisiejszym do przełożonych wpłynęło pismo w sprawie technicznych szczegółów wypracowania propozycji tej zwiększonej premii.

    Pragnę również – niejako odpowiadając na pytania na tym forum zadawane – zwrócić Waszą uwagę na pismo Szefa IW SZ nr 30360/20 z dnia dzisiejszego w sprawie ochrony sanitarno – epidemiologicznej jednostek. Nakazuje ono stosownie organizować pracę, także w systemie 8 godzinnym w ten sposób, aby tworzyć zespoły pracujące w rozśrodkowaniu i zamiennie.
    Szczegóły znają Wasi przełożeni a władzom zz to pismo i wynikające z niego polecenia i zadania niniejszym sygnalizuję.

    I jeszcze kwestia 24 godzinnego systemu czasu pracy dla OWC….
    Pragnę poinformować, że wniosek Zarządu ZPW Tarcza w moim zakładzie o 24 godzinny system czasu pracy dla OWC składu w „M” został w dniu dzisiejszym rozpatrzony pozytywnie. Ponieważ zapewne i pracownicy pozostałych OWC chcieliby pracować w takim systemie informuję, że sprawa jest do załatwienia ale reprezentujące Was zz powinny się w tej sprawie zaktywizować.

  • heniu pisze:

    To forum jest chyba obserwowane przez decydentów.
    W 3 RbL-ogu zdecydowali się wreszcie uruchomić fundusze z oszczędności. Kwota nie jest zbyt kosmiczna, bo około 600 brutto ale dla wszystkich – nie tylko dla pociotów i przydupasów.

  • Michal pisze:

    Rysiu a wiesz może ile wyjdzie na osobę z tych 250 tys.
    Od komendanta dla tych, co nie byli na zwolnieniu??

  • Masz rację, heniu, codziennie z rana jest przez Nich monitorowane 🙂
    To już jest taki swoisty rytuał.

  • Ryszard pisze:

    Heniu – to świetna wiadomość.
    Musisz jednak wziąć pod uwagę, że to od decydentów z tzw. „górnej półki” poszła do zakładów pracy sugestia, aby tymi oszczędnościami niejako zatrzymać spadek nastrojów wśród pracowników resortu. Tylko dlatego te środki są dzielone „na wszystkich”.
    Masz jednak rację – sam pomysł wziął się także a może przede wszystkim ze stron naszego forum i nacisku pracowniczych środowisk na podział nadwyżek w sferze wynagrodzeń.
    Postanowiono jednak zrobić inaczej niż tu pisaliśmy a pisaliśmy, że tymi środkami nie należy wypełniać luki w środkach z resortu przeznaczonych na uczczenie zbliżającego się Święta.
    My pisaliśmy, że wypłacimy je tak, aby nie kojarzyć tego z 11 listopada podczas, gdy zadecydowano inaczej….
    Nie wiedziano jednego…
    Tego, że właśnie na taki jak obecnie podział z góry liczyliśmy i się on właśnie dokonuje.
    To dobrze….
    Należy w przyszłości – powołując się na te decyzje – pilnować, aby właściwie i transparentnie oraz na wszystkich te środki pochodzące z oszczędności były wypłacane….
    Zarówno Ty, Pablo, jak i paru innych wykonaliście w tym zakresie dużą i dobrą pracę.
    Udowodniliście przy tym, że dodatkowe środki istnieją i można je rozdzielić – za co Wam dziękuję….

    W odpowiedzi na pytanie Michala informuję, że kwota, o którą pyta jest obecnie liczona i będzie się zawierała w przedziale 240-300 zł. Zostanie obliczona w Komendzie w oparciu o istniejące w tym zakresie dane oraz przesłana tym, którzy zgodnie z poczynionymi ustaleniami z niej skorzystają.

  • Michal pisze:

    A jak będziesz dokładnie Rysiu wiedział po przeliczeniach ile to będzie, to napisz w wolnej chwili.
    Pozdrawiam i życzę zdrowia dla wszystkich forumowiczów.

  • Ryszard pisze:

    Wiem, że ta nasza premia zostanie wypłacona 16 lub 19 bm z przyczyn natury obiektywnej

  • Michal pisze:

    To znaczy żeby nie była kojarzona z 11 listopada??

  • Michal pisze:

    A już wiadomo ile zostało naliczone od komendanta na osobę??
    Rozumiem, że na Święta Bożego Narodzenia nie ma już się czego spodziewać??

  • Ryszard pisze:

    Niezupełnie – chociaż taka właśnie była wola strony społecznej podczas, gdy strona resortowa chciała zasypać nimi „dziurę” w oczekiwaniach pracowników.
    Zapewne by się to i stało ale na przeszkodzie stanęła wysoka absencja chorobowa i mamy to, co mamy. Będzie więc na Mikołaja.
    Ucieszą się ci, którzy mają zwłaszcza małe dzieci…
    Bo one nie rozumieją, co to materialne problemy ich rodziców i z niecierpliwością czekają na to, że Mikołaj im coś pod poduszkę włoży…

  • Ryszard pisze:

    Michal – to nie jakaś ekstra premia od Komendanta, tylko wyodrębnione z ogólnej puli oszczędności, środki do podziału pomiędzy tych, którzy w okresie od 1 lipca do końca października nie korzystali ze zwolnień.
    To, że zostanie ona naliczona centralnie a nie w poszczególnych elementach organizacyjnych zakładu nie oznacza, że to jakaś ekstra premia od Komendanta.
    Z premią tego typu będziemy mieli do czynienia w grudniu…. w dniu 10 bm. Jaka będzie jej wysokość, tego jeszcze nie wiedziano. W każdym razie decyzja w tej sprawie oficjalnie nie zapadła i w moim przekonaniu nie jest szczególnie istotne, czy będzie to kwota np. 230, czy 260 zł. Różnice są zbyt małe, aby wzbudzały szczególne zaciekawienie.

    W grudniu należy się spodziewać znacznych środków z ZFŚS, gdyż jest on w tym roku o blisko 20% wyższy niż w roku ubiegłym. Będą to nieopodatkowane kilkusetzłotowe kwoty, które powinny wystarczyć na skromne święta.
    Oby wiec zdrowie było.
    Niektórzy dodatkowo otrzymają zwiększone premie pochodzące ze środków, które zgodnie z zawartym porozumieniem znajda się w dyspozycji pracodawcy. O tym powyżej pisałem. Do podziału powinna być kwota w wysokości szacunkowej co najmniej 100 tys. zł.
    Nie wypowiadam się w kwestii jakichś „zaskórniaków” z IW SZ, czy ministerstwa, gdyż w to, że będą nie bardzo osobiście wierzę.

  • heniu pisze:

    moje pytanie brzmi .czy sami pracownicy poza strukturami związkowymi mogą wystąpić z wnioskiem do P.Komendanta o wprowadzenie 24 godzinnego systemu pracy zgodnie z drogą służbową? chciałem podkreślić ,iż pomimo działających w 3 Rblogu kilku związków zawodowych ,żaden nie jest zainteresowany powyższym tematem.

  • Pablo pisze:

    Ryszard, jeśli chodzi o małe dzieci… Ręce opadają…
    Właśnie dziś w 3 RBLogu wypłacili te premie… I wiesz co Rysiu, potrącili mi część kwoty przez to, że byłem 2 tygodnie na urlopie ojcowskim, który należy mi się ustawowo…
    Odkąd mam dziecko, cały czas mnie w pracy za to „karają” przy każdym momencie, gdy są jakieś premie… Zgłaszałem to już wcześniej do swojej związkowej, ale do niej jak do słupa…
    Podsumowując, teraz mi potrącili za urlop…
    Jeszcze jeden przypadek ode mnie z pracy, 2 chłopaków zapisanych jest do WOT. I im za to, że byli w tym roku 2 tygodnie na poligonie, też potrącili…
    Dokąd to zmierza….
    Ja chyba wiem…

  • Ryszard pisze:

    Gdybyście heniu byli członkami tych związków, które u Was funkcjonują, to nie musielibyście prosić ale – jako ich członkowie – po prostu żądać aby władze tych związków wystąpiły do Pracodawcy z inicjatywą dokonania stosownym aneksem określonych zmian w zakładowym regulaminie pracy. Ponieważ tak się z reguły dzieje, że pracownicy OWC do żadnych związków nie należą, to ich sytuacja jest, jaka jest.
    Istnieje mozliwość wystąpienia w tej sprawie do Pracodawcy zainteresowanych pracowników. Należy wówczas się w tej sprawie zorganizować i przeprowadzić konsultacje społeczne, które powinny wykazać zdecydowane poparcie dla 24-godzinnego systemu czasu pracy. Następnie należy wyłonić przedstawicieli środowiska, którzy zapiszą się na rozmowę z Pracodawcą w tej sprawie.
    Oczywiście byłoby to spotkanie zdalne. Celem spotkania byłoby przedstawienie Waszych argumentów w sprawie. Zapewne doszłoby do uzgodnienia, że powinny zostać one złożone na piśmie. Wówczas pod takim pismem powinni podpisać się pracownicy danego OWC. Jeżeli kierownictwo Zakładu – po zapoznaniu się z Waszymi argumentami – dojdzie do przekonania, że należy stosownie ZRP zmienić, to specjaliści S-1 otrzymają w tym względzie stosowne zadania a pracodawca z inicjatywą zmian wystąpi do związków zawodowych w celu tych zmian uzgodnienia.
    Gdy to nastąpi – zmiany wejdą w życie.
    Ja tak to widzę. Jeżeli naprawdę zdecydowani jesteście zawalczyć o zmianę systemu czasu pracy, poszukaj mnie a postaram się Wam pomóc. Oczywiście na tyle, na ile będę mógł z oddali. Pozdrawiam.
    P.S. – co z tą Waszą premią? Już wypłacili?

  • Ryszard pisze:

    Premia zostanie wypłacona w poniedziałek a ta dodatkowa to 220 zl brutto.

  • Ryszard pisze:

    Pablo – to k….a h….a jedna jest….
    Podam nasz przykład z mojego własnego podwórka….
    Pracownik przebywał miesiąc na zwolnieniu – z tych naliczeniowych środków potrącilismy jemu 1/4… Takie było porozumienie….
    Porozumienie było jednak i takie, że jeżeli braki i zaległości nadrobił a w dodatku się swoją postawą i zaangażowaniem w pracy wyróżnia, to należy jemu kasę także dodać.
    W efekcie dodano jemu to, co odjęto i jeszcze więcej a on tej premii pomimo zwolnienia dostał więcej niż naliczeniowa….
    Ja tu nieco wcześniej wręcz prosiłem, aby nie było to mechaniczne zabieranie i u nas w wielu przypadkach tak nie było. U Was – z tego co piszesz – liczyła się jedynie obecność a nie praca….

  • heniu pisze:

    dziękuję za następne informacje.a propos premii jak wcześniej napisałem, została zrealizowana w wysokości 600 brutto.pracownikom będącym na chorobowym lub mającym jakieś usprawiedliwione absencje potrącono 2 zł za każdy dzień.pozostała kwota została rozdysponowana na tych, którzy tych absencji bądź świadczeń nie mieli.pozostaje do podziału fundusz socjalny. są trzy progi uzależnione od dochodów w wysokości: 250, 350, 450.w przyszłym tygodniu będę próbował wykorzystać Twoje wskazówki dotyczące ZPR…pozdrawiam

  • Michal pisze:

    Dzięki za informację, Ryszardzie. Liczyłem, że chociaż będzie 250.

  • Toja pisze:

    Chyba jednak 19.11.2020 …

  • Michal pisze:

    Z tego co mi wiadomo ma być chyba jednak 19 płacona z powodu kwarantanny

  • Ryszard pisze:

    Przepraszam za wprowadzenie w błąd co do terminu wypłaty tej premii.
    Z przyczyn technicznych związanych z zamiarem wypłaty całości premii a więc związanych z podliczeniami dodatkowej premii dla ponad tysiąca pracowników – wypłata nastąpi w czwartek dla wszystkich w jednej a nie dla wielu w dwóch transzach.
    Jeszcze raz za wprowadzenie w błąd przepraszam.
    Wniosek z tego taki, że zbyt szybka informacja często staje się nieaktualna lub zgoła błędna, wiec należy w przyszłości uzbroić się w cierpliwość.

  • Michal pisze:

    Nic się nie stało Ryszardzie. Na dłużej starczy:)

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, czy prawdą jest, że mają nam zabrać 3 procent z wynagrodzenia??

  • Ryszard pisze:

    Witaj – Ta premia dziś dotarła, wiec problem został jakoś ogarnięty, chociaż dochodzą do nas sygnały o różnych, dziwnych – związanych z naliczeniem tej premii – przypadkach.
    Zapewniam, że żadnego udziału naszego zz w tym nie było i na tym zakończę, bo za innych tłumaczyć się nie myślę.

    Co zaś do Twojego pytania – wypowiedziałem się na ten temat w innym wątku…
    Problem rzeczywiście istnieje i dotyczy wszystkich WJOSB.
    Nie dotyczy jednak tego, że każdemu zabiorą 3% z jego wynagrodzenia a tego, że nakłady na wynagrodzenia zostaną o 3 % zmniejszone. To nieco inna sytuacja niż ta, o której piszesz, bo gdy np. mnie zwolnią, to Tobie nic wówczas zmniejszać nie będą musieli…
    Istnieje także taka, np. możliwość, że nie obsadzając wakatów, będzie można wygospodarować środki, aby tą „dziurę” w kasie załatać…
    Są także inne możliwości, o których być może będziemy rozmawiać, jeżeli sytuacja nas do tego zmusi.

    Istotne jest, że nasze władze krajowe rozpoczęły już batalię o nakłady na nasze wynagrodzenia a sprawa jest rozwojowa….
    Jeżeli nie zostanie po myśli pracowników rozwiązana – będzie protest w takiej czy innej formie.
    Przede wszystkim uczynimy wszystko, aby nie podpisywano żadnych aneksów do umów o pracę, w sposób mniej korzystny określających nasze wynagrodzenia.
    Jeżeli pracownicy ich nie podpiszą, umowy o pracę ulegną rozwiązaniu a to oznacza paraliż struktur wojska.
    Czy jednak będziemy – jako pracownicy resortu – mieli determinację i odwagę, aby tak zagrać – tego nie wiem.
    Wiem jedno – bez nas to nasze wojsko istnieć nie może, więc możemy tą walkę o nasze interesy wygrać, jeżeli walkę tą podejmą tysiące a nie jednostki.

  • Michal pisze:

    Wiem, kaska dotarła. Przyda się bardzo.
    Daj znać, Ryszardzie, jak Ci się obije o uszy jakbyśmy mieli coś dostać na święta oprócz socjalu. Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowego i miłego weekendu

  • Ryszard pisze:

    Witaj. Wciąż wychodzą nowe sprawy i końca tego nie ma.
    Zamierzam jednak – zgodnie z tym, co już kilkakrotnie tu zapowiadałem – nieco wyluzować. Świata i tak nie zbawię a tłumaczyć się za wszystkich nie zamierzam. Zamierzam natomiast zatrzymać się w tym biegu i poprzyglądać co z tego wszystkiego się stanie.
    Pozdrawiam i również zdrowia życzę.

  • Pablo pisze:

    Prawdopodobnie do wszystkich jednostek trafiło pismo z obcięciem wynagrodzenia w wysokości 3%…
    Tylko pytanie, czy za tym nie idą zwolnienia…
    A tak w ogóle – MON to kraina absurdów…
    Na początku roku dali podwyżki a teraz zabierają…
    Ktoś liczyć nie potrafi….?
    Pytanie, co związki na to. Bo ja widzę, że standardowo cisza… Albo już to klepnęli, albo jak zwykle obudzą się po czasie…

  • Michal pisze:

    Dziękuję Ryszardzie za odpowiedzi. Miej na uwadze jakby było coś wiadomo.

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, mam pytanie. Czy w związku z tym, co ogłosił premier – w przyszłym roku możemy nie dostać trzynastki??

  • Grzesiek pisze:

    Zapominacie o jednym… o ppk, które wystartuje u nas w styczniu 2021 roku.
    Te 3% to będzie z 5 lub 6% minimum… tak dziękują nam – cywilom za pracę w niby ich tej pandemii… oby wszyscy to ppk zlali ciepłym moczem… już mieliśmy i ofe…

  • Ryszard pisze:

    Premier zadecydował opierając się na stosownej ustawie a minister finansów ogłosił…
    Nie – obecne cięcia dotyczą roku bieżącego a nie przyszłego.
    Nie znaczy to jednak, że w roku przyszłym także nas tak nie potraktują…
    Proszę także nie mylić dwóch odrębnych spraw.
    Tego blokowania oszczędności w roku bieżącym ze zmniejszeniem nakładów na wynagrodzenia o 3 % w roku przyszłym…
    Bardzo możliwe, że w przyszłym roku zejdą się te 2 finansowe „plagi” – blokada i ciecia nakładów na wynagrodzenia.
    Być może dojdzie też następna – zwana „optymalizacją zatrudnienia”. Zapewne tak będzie, aby strach sparaliżował wszystkich tych, którzy zbyt głośno krzyczą.
    Wydaje się, że chociaż ten rok jest trudny, to przyszły dopiero ujawni przed nami ogrom różnych problemów…

    Co do tej tzw. 13 – tki…
    Jej przecież, o ile wiem nikt jeszcze nie zabrał a zablokował jedynie środki pozostałe po jej wypłaceniu w tym roku.

    Gdy dzieliliśmy te środki pisałem, że dzielimy je w listopadzie, bo w grudniu może już ich nie być. To się właśnie obecnie dzieje.
    Wyjaśniło się także, dlaczego w tym roku nagrody w sierpniu ani w listopadzie nie było.
    Nie było, bo już wówczas te środki podzielono na zgoła inne cele…
    Gdybyśmy poczekali 2 tygodnie dłużej z tą wypłatą naszej premii z oszczędności – to moglibyśmy się obejść smakiem.
    Teraz może niektórzy docenią to, że mają związki zawodowe w zakładzie, które potrafią wspólnie z pracodawcą zadbać o pracowników.

    Mam prośbę.
    Proszę mnie więcej o nic nie pytać, bo nie odpowiem.
    Mój czas na tym forum dobiegł końca.

  • Olo pisze:

    ,,Trzeba słuchać ludu,obiecać im czego oczekują,a potem wygaszać ich oczekiwania. Maja zapier*alać za miskę ryżu”

  • Olo pisze:

    Potwierdzone – będą na duże premie na święta, minister wydał zgodę na uruchomienie oszczędności,

  • Czyżby, Olo?
    Z tego, co ja słyszałem – będzie można płacić oszczędności pod warunkiem, że wypłacane będą… w postaci nagród.
    Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego?!
    Ale wszystkiego dowiemy się już jutro…

  • Michal pisze:

    Może i jakaś premia wpadnie w takim razie??
    Chyba, że to tylko oszczędności jednostek, gdzie u niektórych już wypłacono.

  • Michal pisze:

    Oki, możesz bardziej to rozwinąć.
    Chodzi o oszczędność z jednostek, czy jakimś cudem minister coś da od siebie?

  • Grzesiek pisze:

    Jakby Pan mógł to niech Pan wytłumaczy… ja nie bardzo to rozumiem.
    I pytanie kolejne.
    Zz planują coś zrobić? Na pisma od lat i tak nikt nie odpowiada. Minister do dziś nie ma czasu dla cywili.śmiech na sali. Tak strasznie jest „zarubiuny”, że szok. Przez 365 dni w roku.
    Przez te kilka cykli 365 dni nie znalazł ani jednego dnia… żenada.

  • Michal pisze:

    Olo, możesz bardziej to rozwinąć.
    Chodzi o oszczędność z jednostek, czy jakimś cudem minister coś da od siebie?

  • Michal pisze:

    Moje pytanie brzmi, czy te pieniądze będą dla wszystkich pracowników?
    Czy tylko dla tych co nie otrzymali oszczędności, czyli WOG?

  • Michal pisze:

    Jestem ciekaw, czy coś się zmieni, bo czasu coraz mniej.

  • Dzisiaj, pod koniec dnia, do jednostek wpłynęło pismo z DSS, które pozwala de facto uruchomić te oszczędności również w postaci jednorazowych premii dla pracowników.

  • Grzesiek pisze:

    A co z tymi 3% w roku przyszłym?
    I czy chodzi tylko o oszczędności na jednostkach, czy pracownicy mogą liczyć na jakieś premie od ministerstwa?

  • Michal pisze:

    Panie Marku, a czy prócz oszczędności można liczyć na jakieś jeszcze pieniążki na święta??

  • Grzesiek pisze:

    Czemu Pan nie odpowiada? Nie tylko mi… :/

  • Ryszard pisze:

    Michal. Na dniach wypłacą resztkówkę w wys 328 zł brutto.

  • Michal pisze:

    Dzięki Ryszardzie za odpowiedź. I to już będzie na tyle?? Nic więcej nie będzie??

  • Michal pisze:

    A jutro wypłata??

  • Michal pisze:

    A wiadomo kiedy będzie płacone?

Leave a Reply

Close Menu