
W dniu 27 kwietnia 2016 r. w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej w Al. Niepodległości 218 odbyła się kolejna tura rozmów w sprawie wzrostu płac pracowników resortu obrony narodowej. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami celem tego spotkania miało być wypracowanie wspólnego stanowiska w zakresie poprawy płac.
Uczestniczące w spotkaniu organizacje związkowe wchodzące w skład Międzyzwiązkowej Komisji Koordynującej (MKK), okres od poprzedniego spotkania (22 marca 2016 r.) poświęciły na przygotowanie materiału, który miał uzasadnić możliwość wzrostu pracowniczych płac w stopniu wyższym niż dotychczas proponowała to strona resortowa. Uwzględniając zapisy ustawy budżetowej oraz decyzji budżetowej MON dotyczące roku 2016, w oparciu o przepisy ustaw: o finansach publicznych oraz o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, a także oficjalne materiały i stanowiska prezentowane przez komórki organizacyjne Urzędu MON przygotowany został materiał nt. Możliwości poprawy poziomu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej (wybrane slajdy przeglądaj TUTAJ), który został zaprezentowany na spotkaniu przez Przewodniczącego ZPW „TARCZA” – kol. Marka Kazimierczaka.
W toku merytorycznej dyskusji, która wywiązała się po prezentacji, jak również mając na uwadze potrzebę dokonania przez stronę resortową pogłębionych analiz treści prezentacji, strony podjęły decyzję o przerwaniu spotkania i jego kontynuacji w dniu 6 maja 2016 r. o godzinie 10.
Szef MON Antoni Macierewicz potwierdził w rozmowie z PAP, że resort pracuje nad zbliżeniem stanowiska do propozycji związkowych. „To są bardzo trudne prace i bardzo trudne rozmowy. Kierunkowa dyrektywa dla pana ministra Grabskiego była taka, żeby w maksymalnie możliwym stopniu wyjść na przeciw tym potrzebom” – powiedział Macierewicz.
„Nasza intencja jest oczywista – pracownicy cywilni powinni zostać dowartościowani maksymalnie, na ile będzie stać resort. (…) Intencją jest znalezienie wspólnie takiego rozwiązania, które maksymalnie doceni pracowników cywilnych. Mamy pełną jasność, że zarabiają oni mało” – dodał minister. Nie chciał jednak podać konkretów, tłumacząc to trwającymi negocjacjami ze związkami zawodowymi.
Cały tekst: (czytaj TUTAJ).
O spotkaniu można przeczytać również na stronie http://www.portal-mundurowy.pl/ oraz (czytaj TUTAJ).

Czy oddanie wyrównania za 3 miesiące ma na celu podniesienie kwoty jednostkowej miesięcznej podwyżki, z całości stałej sumy przeznaczonej na ten cel?. Czyli w ogólnym rozrachunku dla dobra pracownika . Czy może to już kapitulacja przed ostateczną decyzją władz MON.
Założenie wzrostu wynagrodzeń od 1 stycznia br. przewidziane było w postulatach strony społecznej w kwocie 600 zł przez 12 miesięcy 2016 r., przy uwzględnieniu odpowiedniego zwiększenia budżetu płac pracowników wojska na 2016 r. Ostatecznie budżet na 2016 r. nie został zwiększony w założonej skali, stąd nastąpiło przewartościowanie postulatów strony społecznej. Uwzględniając kwoty wynagrodzeń określonych w budżecie MON na 2016 r., MKK opracowała i przedstawiła prezentację, w której wykazano możliwość poprawy pracowniczych wynagrodzeń w kwocie 600 zł, ale jedynie przez okres 9 miesięcy. Stąd pojawiła się propozycja wzrostu płac od 1 kwietnia 2016 r. Jednocześnie należy wskazać, że powyższa propozycja w dalszym ciągu jest korzystniejsza dla pracowników niż iloczyn kwoty 185 zł i 12 miesięcy, tj. gdyby podwyżka w kwocie 185 zł była od 1 stycznia br. Korekty tej nie nazywałbym kapitulacją, lecz odpowiedzialnym dostosowaniem pierwotnych postulatów do zweryfikowanych możliwości ich sfinansowania – w ramach budżetu MON na 2016 rok.
Śmieszne czy żałosne? Zapewnienie PW pensji 1850 brutto bez dodatków. Pracuje od 7 lat z podstawą 1640 zł. To poniżej godności. Nie mieć nawet zagwarantowanego wzrostu płac wraz ze wzrostem najniższej krajowej. Moi drodzy przestajemy siebie szanowac….
Ps. Myślę że podwyżka ok 500 zł to wyrównanie do zarobków z przed 7 lat. Pozdrawiam.
Czyli ogólnie to samo/ z matematycznego punktu widzenia/ ale z korzystnym przelicznikiem do podstawy na etat. Oby zadziałało!
Szanowny Panie Marku, trzymajcie się wersji 600zł. od 1kwietnia i 300zł co roku do 2020, jest to bardzo dobry pomysł, prosimy!!!! – żadnej elastyczności!!!!!!! – jesteśmy elastyczni już 8 lat i nasze budżety domowe nie dają rady, żołnierze się z nas śmieją, szeregowy bez średniego wykształcenia ma 3000zł miesięcznie na rękę, a pracownik wojska po studiach 1600zł. Jeżeli ktoś ze związkowców uczestniczących w negocjacjach będzie przeszkadzał Wam w osiągnięciu w/w celu proszę wymienić te osoby z imienia i nazwiska, żeby było jasne kto to jest i po czyjej stronie stoi, a związkowcy z ich organizacji będą wiedzieli co zrobić. Nie sprzedajcie nas za jakieś ochłapy!!!!!
Bany998 pisze:
Śmieszne czy żałosne? Zapewnienie PW pensji 1850 brutto bez dodatków. Pracuje od 7 lat z podstawą 1640 zł. To poniżej godności. Nie mieć nawet zagwarantowanego wzrostu płac wraz ze wzrostem najniższej krajowej. Moi drodzy przestajemy siebie szanowac….
To nie śmieszne ani żałosne – to prawdziwe Podobnie jak i to, że tam gdzie ja pracuję magazynierzy śr bojowych mają niższą niż Ty zasadniczą a wielu pracowników o kwalifikacjach bardzo specjalistycznych i minimum średnim wykształceniu z ogromnym stażem i doświadczeniem mają wynagrodzenia zasadnicze po 1530 zł ….W tym moim pracowniczym świecie marzeniem staje się wynagrodzenie zasadnicze w granicach płacy minimalnej a jej osiągnięcie będące konkretnym postulatem Związku Dla takich jak ja oznacza blisko 400 zł podwyżkę ….Aby do takiego poziomu podnieść obecne wynagrodzenia tysięcy / blisko 40%/ pw przy środkach wykazywanych przez resort pozostałym należałoby nie dać nawet złamanego grosza …
Stoimy więc w dramatycznym ”rozkroku” a ewentualny ”szpagat” grozi w najlepszym przypadku wizytą u ”lekarza”
Z uwagi na istniejącą sytuację nie chodzi bowiem o to aby dać każdemu po równo i sprawę zaklepać Tej równości nie chce nikt…Ani ci najmniej wynagradzani ani ci wynagradzani lepiej lecz uważający
/ słusznie/, że dużo więcej za ich pracę się im należy. W tak dramatycznie napiętej sytuacji nie trzeba wiele aby radykalizujące się pracownicze nastroje przeobraziły się w niekontrolowane społeczne wystąpienia w czasie gdy tak bardzo potrzebna jest nasza praca. Od lat pisałem że nieodpowiedzialne decyzje, brak dialogu zastąpionego jedynie jego pozorami, totalne lekceważenie ludzkich problemów oraz pracowniczych postulatów do tego doprowadzą. To co obecnie obserwuję to obrywające się zwały śniegu ze szczytu góry. To już nie pojedyncze grudki śniegu to oznaki niszczącej lawiny na chwilę przed jej stoczeniem się w dół z ogromną silą i prędkością Czy nasi decydenci tego nie dostrzegają?? Czy oni rzeczywiście tego nie widzą Szanowny Panie Ministrze… larum grają…. Najwyższy czas aby tą nadchodzącą niszczycielską lawinę powstrzymać…. Jeszcze jest szansa ale po 6 maja już jej nie będzie i to wszystko ruszy swoim biegiem nie licząc się z żadnymi ograniczeniami. Tą szansę mamy wszyscy i Pan Panie Ministrze i my – pracownicy resortu obrony narodowej. Proszę o pilne podjęcie takiej decyzji abyśmy nie musieli wszyscy stać się jedynie bezwolną częścią tej wzbierającej społecznej lawiny, która nie wiadomo gdzie nas poniesie…. Proszę i apeluję – niech Pan nie wierzy w zapewnienia, że pracownicy wojska wytrzymają bo ta sprężyna cierpliwości i zaufania właśnie pęka. Jeżeli chce się Pan przekonać jak żyjemy i pracujemy niech Pan przyjedzie do jednego ze składów materiałowych czy warsztatów i z nami porozmawia….Niech Pan nas zaprosi do Warszawy na spotkanie a opowiemy szczerze o swoich problemach ….Może to pozwoli pojąć ten bezmiar biedy, w której żyje wielu z nas z oddaniem służąc państwu i jego obronności. Nadal mam nadzieję bo uwierzyć nie mogę, że ludzie, którzy całe życie walczyli o pracowniczą godność nie dostrzegają tej naszej jawnej niesprawiedliwości i niedoli…..
Tak sobie śledzę te wszystkie doniesienia w sprawach płacowych i na przemian, i płacz, i pusty śmiech mnie ogarnia…. Zaglądam tu i tam, i co czytam? Czytam, aby nie mieć większych nadziei i nie brać poważnie tego co mówią i piszą przedstawiciele przydatków /pieszczotliwe określenie przez przedstawicieli NSZZ PW – na ich oficjalnej stronie – ZZ skupionych w MKK/. Chwilę później na stronie NSZZ PW czytam komunikat, że znaleziono satysfakcjonujące PW rozwiązanie. Jak?? A tak, że po prostu Pan Zenon z Panem min. Grabskim poszli do Pana Ministra i go przekonali, aby dał więcej niż początkowo dać zamierzano. Tak po prostu. Poszedł Pan Zenon i sprawę załatwił. Potrzeba było miesięcy zabiegów, petycji tysięcy PW, spotkania w kancelarii Prezydenta, pism i apeli we wszystkie możliwe miejsca, nagłaśniania naszych spraw w mediach?? Oczywiście, to wszystko i ta determinacja tysięcy PW, i pisane przez nich listy, i wysyłane odcinki z wypłaty – to wszystko było niepotrzebne! Wystarczyło, że Pan Zenon poszedł i załatwił. Co załatwił, tego nikt tak naprawdę nie wie, ale oczekiwania są wysokie. Czyżby nastąpił powrót do „bajkowej współpracy”?? Zapewne tak i ciekawią mnie tego efekty. Poznamy je niebawem. A ja pisząc to wszystko, dumam nad ludzką przewrotnością i arogancją. Jak przewrotnym i nie szanującym swych członków i partnerów trzeba być, aby pisać to, co piszą niektórzy wiedząc, że z tych rozmów w resorcie powstanie protokół. Co w nim będzie? Nie wiem. Wiem za to, co być powinno. A to co być powinno, źle mówi o naszych największych przedstawicielach. Mówi bowiem to, że najwięksi okazali się podczas tej pierwszej części spotkania i najmniej przygotowani, i najpotulniejsi. I jeżeli doszło do przełomu, to nie dlatego, że Pan Jagiełło z Panem Grabskim kogoś przekonali.
Osa tyś jasnowidz, czy uśpiony agent?.
Radek to pierwsze, tak tak
Od 10 lat pracuję w tej firmie mlekiem i miodem płynącej z racji młodego wieku i małego stażu otrzymuje wynagrodzenie 1520 zł. Jestem na etacie ratownik straży pożarnej robimy wszystko to samo co straż państwowa mamy takie same uprawnienia jak oni a pensje o połowę mniejszą jak PSP a na dodatek tej patologii na tych samych stanowiskach co my są żołnierze tylko ze z pensją 3000 zł i więcej, dla nich zawsze są nagrody itp a dla nas brak albo jakieś ochłapy. Tłumaczenie zawsze takie same bo my mamy kasę z innej puli i niestety nie ma z czego dać. Może to poruszycie bo to jest dopiero dyskryminacja robić to samo te same stanowisko a wypłata o połowę w dół od wojskowych ale odpowiedzialność na poźarach i wypadkach komunikacyjnych za życie innych taka sama a uprawnienia czasami większe niż żołnierze.
Do BART . Witam w klubie. Ta sama sytuacja, etat nie wojskowy i wojskowy o prawie 99% identycznych zadaniach. Za różnicę dla ŻZ przysługuje dodatek. Etat mundurowy z racji podwyżek dla ŻZ w tym samym czasie co nasze podwyżki rozrósł się o ponad drugie tyle co mój i bez dodatków przysługujących ŻZ. I nie chodzi o to że on ma za dużo, tylko że to pokazuje jaki w przeciągu 12 lat nastąpił rozjazd płacowy między PW a ŻZ. Nasze podwyżki od dawna to tylko cząstka tamtych. Teraz będzie podobnie. Czytałem przed chwilą o walce związków o podwyżki w 2008. Dokładnie to samo, gdybym nie znalazł w końcu daty to bym był przekonany, że spotkanie z 06. przyśpieszyli. Związki były średnio zadowolone z porozumienia. Déjà vu!?