Skip to main content

Zaniżony fundusz płac pracowników na rok 2021.

By 2 marca, 2021Aktualności

Tryb i zasady określania w ustawie budżetowej wynagrodzeń osobowych wojskowej budżetówki określają przepisy ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Zgodnie z zapisami tej ustawy, podstawę do planowania wynagrodzeń na dany rok budżetowy stanowią wynagrodzenia z roku poprzedniego i średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń ustalony w ustawie budżetowej. Wskaźnik ten w ustawie budżetowej na rok 2021 stanowi 100% co sprawia, że wynagrodzenia na rok bieżący powinny być na poziomie roku poprzedniego. Wynagrodzenia osobowe pracowników wojska są jednak niższe o kwotę 73.094 tys. zł. Dlaczego?

Po części zapewne wynika to z postanowień tzw. ustawy okołobudżetowej na rok 2021, której przepisy wprowadziły regulacje dotyczące zmiany w zakresie tworzenia funduszy nagród. Ustawa ta, co do zasady proponuje nie tworzenie oddzielnego, wynikającego z poszczególnych przepisów branżowych funduszy nagród, przy równoczesnym utrzymaniu funduszy wynagrodzeń oraz kadr niezbędnych do realizacji ustawowych zadań. W przypadku pracowników resortu obrony narodowej, te branżowe regulacje dotyczące tworzenia oddzielnych fundusze nagród zawarte są w ustawie o służbie cywilnej oraz w ustawie o pracownikach urzędów państwowych. Dotyczą one członków korpusu służby cywilnej zatrudnionych w Urzędzie MON i terenowych organach administracji wojskowej (WSzW i WKU) oraz pracowników zatrudnionych w strukturach: Żandarmerii Wojskowej, Wojskowego Dozoru Technicznego, Wojskowej Inspekcji Gospodarki Energetycznej, Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej, Wojskowego Centrum Metrologii oraz w delegaturach Departamentu Kontroli i Wojskowych Biurach Emerytalnych. Z pewnością ustawowy zakaz tworzenia funduszy nagród dla pracowników wojska zatrudnionych w tych jednostkach nie stanowił kwoty 73.094 tys. zł. Co więcej, zakładamy, że wypłacona w ubiegłym roku łączna kwota nagród dla wszystkich pracowników ron, wliczając w to również nagrody wypłacane z oszczędności powstałych w ciągu roku w obszarze wynagrodzeń – nie zbliża się do tej kwoty.

Dlaczego zatem w Ministerstwie Obrony Narodowej podjęto działania, które doprowadziły do zmniejszenia funduszy wynagrodzeń pozostających w dyspozycji kierowników wojskowych zakładów pracy, w których zatrudniani są pracownicy wynagradzani na postawie postanowień PUZP, skoro nie ma tam zapisów o obligatoryjnym tworzeniu funduszy nagród, jak w przepisach wyżej wskazanych ustaw?!

W uzasadnieniu do ustawy okołobudżetowej stwierdza się, że zmianie ulega de facto jedynie źródło finansowania nagród, gdyż w miejsce oddzielnego funduszu nagród wchodzą co do zasady, niewykorzystane środki przeznaczone na wynagrodzenia. Stworzono możliwość przyznawania nagród za szczególne osiągnięcia czy zachowania ze środków pozostających w dyspozycji kierowników jednostek, które nie będą wydatkowane w trakcie roku z przyczyn obiektywnych (przebywanie pracowników na zwolnieniach, urlopach wychowawczych czy nieobsadzenia etatów w wyniku procedury naboru).

Dlaczego zatem objęto wszystkich pracowników resortu obrony narodowej, skoro zaproponowane w tej ustawie nowe rozwiązania w zakresie wypłacania nagród są zbieżne z tymi, które od dziesiątek lat obowiązują w PUZP?!

Dlaczego fundusze wynagrodzeń pozostające w dyspozycji kierowników wojskowych zakładów pracy zostały obniżone o 3%, skoro w uzasadnieniu do tej ustawy wskazuje się, że fundusze wynagrodzeń zostaną w wyniku tych działań utrzymane?!

Odpowiedzi na te pytania poszukiwaliśmy w Departamencie Spraw Socjalnym. W odpowiedzi na nasze pismo uzyskaliśmy informację, że: „Podjęta przez Radę Ministrów decyzja o obniżeniu funduszu wynagrodzeń na 2021 rok w części dotyczącej nagród dotyczy wszystkich jednostek sfery budżetowej, a zatem również resortu obrony narodowej. Minister Obrony Narodowej, jako członek Rady Ministrów, jest zobowiązany realizować decyzje podjęte przez Radę Ministrów.” Nie jest znana nam decyzja jaka w tym zakresie podjęta została na Radzie Ministrów, jednak – z uwagi na ustawowy charakter kształtowania wynagrodzeń dla wojskowej budżetówki – decyzja Rady Ministrów powinna zostać zapisana w ustawie okołobudżetowej a tak się ostatecznie nie stało!

Gdy w kolejnym piśmie wskazywaliśmy na skutki społeczne działań ministerstwa, które wywołały działania ze strony pracodawców prowadzące do zamiaru zwolnień pracowników lub odpowiedniego obniżania im poziomu wynagrodzeń, dyrektor DSS MON, który wcześniej bagatelizował nasze informacje w tym zakresie – przesłał nam pismo, które wcześniej skierował do Szefa Inspektoratu Wsparcia SZ.

Z treści tego pisma wynika, że Departament Spraw Socjalnych we wrześniu 2020 r. „przedstawił do DB propozycje dotyczące zmniejszenia funduszy wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej w podziale na dysponentów środków budżetowych w układzie działów i rozdziałów klasyfikacji budżetowej.” i dalej w piśmie wskazuje się, że: „jeżeli IWSZ przyjął jednolite 3% zmniejszenie planu finansowego na wynagrodzenia u poszczególnych pracodawców, powinien podjąć (w przypadku zaistnienia takiej potrzeby) stosowne działania wspierające gospodarowanie funduszem wynagrodzeń, umożliwiające utrzymanie przez pracodawców dotychczasowego poziomu wynagrodzeń, zgodnie z zawartymi umowami o pracę oraz stanem zatrudnienia.”

Niewątpliwie w treści tego pisma odnajdujemy potwierdzenie, że jednak doszło do zmniejszenia funduszu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej, co dokonało się na propozycję Departamentu Spraw Socjalnych skierowaną do Departamentu Budżetowego. Doszło do zmniejszenia funduszu wynagrodzeń pomimo tego, że w uzasadnieniu do ustawy okołobudżetowej zapisano, iż: „Działanie takie pozwoli na zmniejszenie w 2021 roku wydatków osobowych w jednostkach sektora finansów publicznych, przy równoczesnym utrzymaniu funduszu wynagrodzeń(…)”. W podsumowaniu tego pisma wskazuje się, że Inspektorat Wsparcia zapewni „skuteczne działania w celu uniknięcia ewentualnych negatywnych skutków społecznych (tj. zmniejszenia poziomu wynagrodzeń i stanu zatrudnienia) w związku ze zmniejszeniem funduszu wynagrodzeń na 2021 rok.”

W świetle powyższego zobowiązania Szefa IWSZ do podjęcia działań „wspierających gospodarowanie funduszem wynagrodzeń” w celu uniknięcia ewentualnych negatywnych skutków społecznych, Szefowi Inspektoratu Wsparcia nie pozostało nic innego, jak zakazać de facto wojskowym pracodawcom realizacji działań wynikających z § 12 decyzji Nr 141/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 9 maja 2016 r. w sprawie zatrudnienia i funduszu wynagrodzeń pracowników resortu obrony narodowej. Nie znamy powodu dlaczego zakaz stosowania tych przepisów nie wyszedł z Departamentu Spraw Socjalnych, skoro to ten departament był twórcą tej decyzji i jemu podlega omawiana problematyka, i to ten departament przedstawiał propozycję zmniejszenia funduszu wynagrodzeń dla pracodawców na rok 2021.

Niewątpliwie jednak fakt, iż zakaz stosowania postanowień omawianego paragrafu decyzji Ministra Obrony Narodowej wyszedł od Szefa Inspektoratu Wsparcia SZ – nie jest rozwiązaniem właściwym. Należy mieć na uwadze, że wojskowi pracodawcy podlegają również pod Dowódcę Generalnego RSZ a także pod osoby zajmujące kierownicze stanowiska w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Podsumowując, pozostaje tylko zadać pytanie: czy wszyscy wojskowi pracodawcy otrzymali od swoich przełożonych zakaz realizacji w bieżącym roku postanowień tego paragrafu ministerialnej decyzji? (MK)

0
0

30 komentarzy

  • Ryszard pisze:

    Tych pytań jest dużo więcej ale nikomu nie zależy aby je publicznie zadać i zawalczyć o tą kasę, której nas pozbawiono w przypływie nadgorliwości.
    No, bo wojsko zawsze musi być „po linii” i „na bazie”. Tak w odniesieniu do żołnierzy, jak i pracowników resortu.
    Zapewne nikt też nie zadał sobie trudu aby chociaż pobieżnie oszacować społeczne, ale także służbowe skutki podjętych decyzji….
    Ta nadgorliwość i wychodzenie przed szereg zemści się na wojsku, zwłaszcza jego cywilnym komponencie. No ale kogo to tak naprawdę obchodzi…..
    Wielu odejdzie – przyjdą inni i jakoś się to wszystko będzie toczyło nadal.
    Kolejni decydenci będą natomiast odchodzili w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku pomimo tego, że – bez względu na polityczne usytuowanie – nie znajdowali czasu na wymianę poglądów z tymi tysiącami, które na potrzeby naszego wojska pracują.
    Sięgam pamięcią wstecz i trudno mi doszukać się ministra, który by się spotkał z przedstawicielami pracowników resortu. Wydaje mi się, że był to minister Szmajdziński. No, ale było to 20 lat temu.
    Oto miara rzeczywistego znaczenia naszej blisko 40-tysiecznej, wielkiej grupy pracowniczej budżetówki. No, ale na to sami sobie zasłużyli spolegliwie przez lata zatwierdzając to, co nam podsuwano i pierdacząc w sejmie o bajkowej współpracy z kierownictwem resortu.
    Wiem co piszę, bo na własne uszy to słyszałem….
    Batalia o pieniądze na wynagrodzenia, których nas pozbawiono się nie zakończyła.
    Domagam sie – podobnie, jak wielu innych – dalszych zdecydowanych działań w tym zakresie.
    Najwyższy czas….

  • Grzegorz M. pisze:

    Reprezentując KSC oraz pracowników innych urzędów RON, w imieniu swoim jak i wszystkich reprezentowanych pracowników, wyrażam rozczarowanie chaosem panującym w omawianym zagadnieniu.
    Pomimo pełnego zrozumienia tematu, nie mogę – podobnie jak i pozostali reprezentowani pracownicy – pogodzić się z zamrożeniem dla nas tego 3% funduszu nagród.
    „Oliwy do ognia dolewają” ponadto niektórzy pracodawcy, zupełnie ignorując ten fakt w nastrojach społecznych przekazywanych do swoich przełożonych – dla nich pracownicy nadal są zadowoleni…
    Fałsz i obłuda bierze górę nad prawdą w obawie przed utratą stanowiska.

  • Michal pisze:

    Czyli pewnie podwyżki brak w tym roku, brak pieniędzy na 15 sierpnia, na 11 listopada i na święta. Pewnie politycy sobie nagrody wypłacą, bo skutecznie walczą z pandemią.
    Śmiech na sali.

  • Jan pisze:

    Czy dobrze rozumiem, że tam, gdzie nie było tego 3-procentowego funduszu nagrodowego przyszły mniejsze kwoty na wynagrodzenia dla pracowników, czyli dostaniemy mniejszą płacę albo będzie redukcja etatów?

  • Janie, wszędzie poszły środki na wynagrodzenia niższe o 3%. Zagrożenie zaistnienia tego, o czym piszesz zostało jednak usunięte w wyniku naszych – TARCZY – działań realizowanych pod koniec ubiegłego roku.
    Na chwilę obecną ministerstwo nie widzi potrzeby skorygowania tego swojego działania poprzez „dorzucenie” tych 3% i przywrócenie wielkości funduszu wynagrodzeń na rok 2021 do poziomu z ubiegłego roku (chociaż może i ma możliwości), licząc na to, że te „braki” zostaną w zakładach pracy pokryte z oszczędności w obszarze wynagrodzeń, które niewątpliwie powstaną, gdy pracownicy będą nieobecni w pracy z powodu choroby, opieki, czy np. urlopów wychowawczych.

    Taki zamiar jest jednak niezgodny z decyzją Nr 141/MON z 2016 r. Ministra ON, która zakazuje pokrywania stałych składników płac z powstałych w ciągu roku oszczędności…

    Przy okazji informuję Wszystkich, że treść tej powyższej aktualności na stronie TARCZY będzie miała swój dalszy ciąg w najbliższym czasie!

  • Ryszard pisze:

    Marku – zaistniałem w tym temacie dlatego, że to także i przy moim osobistym udziale udało się to widmo zwolnień i cięcia naszych premii lub wynagrodzeń zasadniczych oddalić. Ono jednak w dalszym ciągu istnieje z uwagi na – że tak się wyrażę – dziwaczny i wręcz szokujący profesjonalistów – płacowców sposób uzupełniania tych niedoborów w funduszach wynagrodzeń.
    Bo jak już tu tłumaczono, ten 3% niedobór w funduszach wynagrodzeń ma być „zasypywany” oszczędnościami powstającymi w tym funduszu. Oszczędnościami, które jedynie bardzo szacunkowo można wyliczyć. Może więc ten przyrost zachorowań pandemicznych jest resortowi na rękę, gdyż generuje w istotny sposób te oszczędności?….
    OK – tyle, że:
    – jeżeli w skali takiego zakładu, jak np. RBLog jest to niedobór sięgający ok. 3 mln zł w skali rocznej to oznacza, że środki tej wielkości nie zostaną rozdzielone na pracowników, jeżeli one nawet w wyniku oszczędności powstaną a zostaną po prostu w tej budżetowej dziurze, usiłując ją zasypać.
    – powyższe sprawi, że zabraknie środków aby pracownikom płacic za pracę w tzw. nadgodzinach, nagradzać ich za dodatkowe obowiązki zwiększonymi premiami, w okresach np. przedświątecznych dokonywać rozdziału oszczędności w funduszu po to, aby jakoś łatać te spadające nastroje i przeciwdziałać zobojętnieniu i powszechnemu przygnębieniu….

    Z tymi problemami pozostaną zarówno pracodawcy, jak i pracownicy, w tym reprezentujące ich zgodnie z obowiązujacym prawem związki zawodowe.
    O pracodawców od dawna się nie dba, o czym świadczą okoliczności wielu zmian na stanowiskach decyzyjnych. Mógłbym tu wymienić co najmniej parę przykładów tego, jak tych zmian dokonywano tylko w moim zakładzie pracy… Nikt nie zadał sobie trudu, aby ocenić jak destrukcyjnie odbija się to na całych stanach osobowych zakładów.
    Co do pracowników i reprezentujących ich interesy zz złudzeń zapewne nikt od bardzo dawna nie ma. Tu, im gorzej to dla niektórych lepiej.
    Jeżeli bowiem to zniechęcenie i wnerwienie pracowników skupi się na zz, bo tak bezpieczniej i pofolgować sobie można, odbije się to na znaczeniu i funkcjonowaniu związków, bo wielu znów odejdzie a w końcu pozostaną jedynie ci, którzy liczą na ochronę przed zwolnieniem lub – nie ukrywajmy – finansowe profity.
    Bo łatwo brać kasę za nic nierobienie, jak to się ma od lat w odniesieniu do pewnego działacza wojskowej S, którego zajęciem stało się sekowanie, straszenie i pomawianie tych, którzy krytykują jego związkowe dokonania.
    Prawdopodobnie tak też, jak powyżej opisałem zakończy się ta sprawa a około połowy roku po prostu „rozejdzie po kościach”.
    Jak ma być inaczej, skoro np. na stronie NSZZ PW w dalszym ciągu panoszy się informacja pod „budującym” tytułem cyt.:
    Pracownicy wojska beda mieli karpia na swieta
    natomiast na stronie społecznosciowej tego związku przewalony z portalu mundurowego artykuł z początku lutego dotyczący budżetu resortu na ten rok, w którym zawarto „odkrywcze” spostrzeżenie przewodniczącego NSZZ PW, iż zmniejszenie nakładów na wynagrodzenia oznacza w efekcie zwolnienie ok. 1500 pracowników lub cięcia w ich wynagrodzeniach…
    https://portal-mundurowy.pl/index.php/component/k2/item/13170-budzet-obronny-w-dobie-pandemii-i-recesji-lepiej-niz-w-innych-sluzbach

    Pisanie takich bzdetów w lutym, gdy wiadomo, że ustalenia z sylwestra ub. roku są zupełnie inne, świadczy i o zapóźnieniu autora artykułu i o zapóźnieniu i bezradności kierownictwa tego związku, które te bzdety bezrefleksyjnie powiela – zamiast wziąć się do roboty.

  • Ryszard pisze:

    Witaj, odpowiem także i na Twój, Grzesiu post, bo problem wymaga – tak mi się wydaje – dodatkowego naświetlenia, z uwagi na odmienne zasady wynagradzania funkcjonariuszy i pracowników KSC….
    Należy w tym miejscu przypomnieć, że w KSC oprócz funduszu na płace istnieje określony w ustawie o ksc tzw. fundusz nagrodowy w wysokości 3% tworzony niejako obligatoryjnie.
    Nie oznacza to ze wynagrodzenie łączne /wraz z dodatkami/ pracownika KSC jest co miesiąc o 3% wyższe od zasadniczego. Tak nigdy nie było i nie jest….
    Dlatego nie było, że te 3% znajdowało się w wyłącznej dyspozycji pracodawcy, który uznaniowo pieniążki przeznaczone na nagrody przydzielał. Nie jest, gdyż decyzją premiera ten nagrodowy fundusz w roku bieżącym nie istnieje, chociaż z ustawy o KSC nikt go przecież nie wykreślił. Stało się – jak pamiętamy – tak, gdyż należalo w typowo propagandowy sposób nagłośniony stosownie przez media wykazać, że przecież w tym trudnym okresie władza i jej administracja się ogranicza. Tyle, że to uderzyło w tych zwłaszcza, których wynagrodzenia w KSC są często niższe od wynagrodzenia robotnika magazynowego wynagradzanego z PUZP…
    Ci lepiej ustawieni i wynagradzani sobie poradzą. Co najwyżej się im da po cichu podwyżkę, bo przecież podwyżek nie zakazano, jeżeli pracodawca znajdzie na to środki.
    Kończąc – w KSC zabrano to, co nie wszyscy otrzymywali a jeżeli nawet – to w bardzo różnej wysokości… Środków na wynagrodzenia – co w tej sprawie bardzo ważne – nie ruszono.

    Zupełnie inna sytuacja istnieje w tzw. WJOSB, w których pracownicy wynagradzani są na podstawie uregulowań PUZP. Układ ten daje możliwość tworzenia przez pracodawców – w porozumieniu ze zz – funduszu nagrodowego do wysokości do 3% środków na wynagrodzenia z tych środków.
    Można więc tu obrazowo napisać, że jeżeli taki fundusz w zakładzie tworzono – to kosztem wynagrodzeń ogółu pracowników, dla których oznaczało to niższe wynagrodzenia niż te, które wielu z nich miałoby, gdyby takiego funduszu nie utworzono.
    W tym miejscu godzi się poruszyć jeszcze jeden problem – mianowicie problem premii regulaminowych, o których Układ także wspomina. Fundusz premiowy także tworzony jest w ramach środków przeznaczonych na płace i jest ich częścią. Taką częścią, która wprawdzie może ulec zwiększeniu ale także zupełnemu pozbawieniu za dany miesiąc. Z taką wszak różnicą w porównaniu z nagrodą, że jeżeli pracownikowi zmniejszymy lub pozbawimy go premii, to on ma prawo dochodzić praw do niej przed sądem pracy, czego – w przypadku nagrody – uczynić nie może, gdyż jest ona świadczeniem uznaniowym.
    W zakładach spotyka się – tak wynika z mojej wiedzy – najczęściej premie regulaminowe w wysokości 3-15% wynagrodzeń zasadniczych co oznacza, że ta część wynagrodzenia pracownika jest w istocie niepewna.

    Po tych powyższych – bardzo uproszczonych dywagacjach porównajmy strukturę wynagrodzeń pracownika KSC oraz wynagradzanego z PUZP jedynie w omawianym powyżej zakresie
    – Pracownik KSC otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze bez premii a nagrodę ze wspomnianego funduszu ma albo nie ma a ponieważ to świadczenie jest uznaniowe to – jak znam życie – jest źródłem wielu konfliktów w pracy. Ponieważ tego świadczenia KSC w roku bieżącym pozbawiono, to wynagrodzenia pozostały na niezmienionym poziomie. Jedni się cieszą a inni płaczą, gdyż to oni te nagrody notorycznie otrzymywali.
    – Zupełnie inaczej jest w jednostkach, w których przepisem płacowym jest PUZP. Tu – ponieważ przez parę ostatnich lat „przykręcano śrubę” w zakresie nakładów na wynagrodzenia – zakłady pracy, gdzie nawet kiedyś taki fundusz nagrodowy istniał w maksymalnej określonej w PUZP wysokości, to – według stanu na koniec ubiegłego roku – zakłady pracy takiego funduszu nagrodowego nie miały lub miały w symbolicznej wysokości wynoszącej np. 0,25%.
    Gdy więc z początkiem tego roku fundusz na płace w KSC zmniejszył się o 3%, to w efekcie oznacza to pozostawienie funduszu na wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie a zamrożenie funduszu nagrodowego.
    Co decyzja o zmniejszeniu nakładów na wynagrodzenia oznacza dla WJOSB realizujących zasady PUZP???
    Oznacza, że jeżeli miały fundusz nagrodowy – nawet ten maksymalny – 3%, to te środki zostały zabrane ale nie muszą kombinować skąd wziąć środki na wynagrodzenia, aby utrzymać je na dotychczasowym poziomie. Jeżeli miały taki fundusz ale w wyspkości niższej niż 3%, to muszą kombinować. Tym bardziej im niższy mieli ten fundusz nagrodowy a ci, którzy go nie mieli – muszą wręcz stawać na głowie…
    Chcąc ten niedobór środków zasypać, zaczęto pod koniec ubiegłego roku kombinować ze zwolnieniami lub np. cięciem pracownikom premii. Wywołało to gwałtowny sprzeciw zz, w tym zwłaszcza struktur organizacyjnych naszego związku w zakładach a w efekcie także wystąpienie do DSS, w odpowiedzi na które Departament w ostatnim dniu ubiegłego roku przesłał do IW SZ a także nam do wiadomości pismo, w którym wręcz zabronił dokonywania zwolnień i zmniejszania wynagrodzeń.
    Pracodawcom pozostała więc jedynie ta droga, na którą – ze względu na uregulowania prawne opisane przez kol Marka – wkroczyć samodzielnie nie mogli.
    Łatanie budżetu odbywa się poprzez przeznaczanie na wynagrodzenia oszczędności występujące w… tych wynagrodzeniach.
    I tu dochodzimy do istotnej różnicy pomiędzy sytuacją pracowników KSC i tych z Układu.
    O ile w KSC wprowadzone zmiany nie naruszają funduszu na wynagrodzenia a powstające oszczędności z tego funduszu można /jeszcze/ ludziom wypłacić i należałoby to np. uczynić przed zbliżającymi się świętami – to w jednostkach opartych o Układ powstałe oszczędności służą zasypywaniu tej budżetowej dziury i wypłacone być nie mogą.
    Jeżeli bowiem nawet mamy tak, że w ogólnym bilansie jesteśmy za ten pierwszy kwartał na plusie, to ta nadwyżka już jest przeznaczona na deficyt w następnym kwartale…

    Reasumując;
    Rozumiem utyskiwania pracowników KSC. Sytuacja pracowników z Układu jest jednak gorsza co najmniej z 2 powodów:
    1/ ich oszczędności w funduszu wynagrodzeń nie mogą być ludziom rozdysponowane..
    2/ ludziom w dalszym ciągu potencjalnie grożą zwolnienia lub zmniejszenia wynagrodzeń podczas, gdy pracownikom KSC to ze względu na omawiane problemy nie grozi…

  • Grzegorz M pisze:

    Ryszardzie.
    Dziękuję, że tak wyczerpująco opisałeś różnice pomiędzy 3% funduszem nagrodowym przydzielanym niektórym pracodawcom na mocy różnych ustaw (nie tylko KSC) a funduszem nagrodowym tworzonym w ramach funduszu płac przez pracodawców objętych PUZP.
    Szkoda tylko, że zaczynasz dzielić pracowników i wyrokować – czyja sytuacja jest lepsza a czyja gorsza, nie mając pełnego obrazu sytuacji pracodawców z poza układu zbiorowego pracy.
    Z uwagi na to, iż są to przeważnie pracodawcy RON małych zakładów pracy zatrudniających pomiędzy 20-80 pracowników, ich fundusz płac jest obciążony dodatkowymi zobowiązaniami, w przypadku których nie występują takie problemy na szczeblu dużych pracodawców, takich jak RBLog czy większych JW. Chodzi tutaj głównie o dodatki za pełnienie nieetatowych funkcji, których w tych małych zakładach pracy jest równie wiele i jest to dla nich znacznym obciążeniem funduszu wynagrodzeń, na które nie mają pokrycia w przydzielonym funduszu wynagrodzeń, a przez cały czas te wydatki są realizowane z tzw. oszczędności. Kwestię finaasowania tych wydatków z funduszu wynagrodzeń wielokrotnie poruszał nasz Związek w rozmowach z przedstawicielami DSS, lecz nadal pozostaje to problemem zrzuconym na barki pracodawców.
    Łatwo zatem wyciągnąć wnioski, iż dla pracowników z poza PUZP brak jest możliwości wypłacania tak wysokich dodatkowych premii, czy nagród z tego tytułu jak przyznawane u dużych pracodawców – beneficjentów PUZP z uwagi na pokrywanie innych zobowiązań właśnie z tzw. oszczędności.
    Przykładem jest Wasz zakład pracy i premie przyznane z oszczędności, w tym rónież pod koniec 2020 r.
    Tych różnic jest jednak więcej i to na niekorzyść pracowników zatrudnionych w KSC i innych instytucjach – niekoniecznie szczebla ministerialnego.
    Różnica podstawowa jest jednak taka, iż w Waszym przypadku sprawą – po interwencji naszego Związku – zajął się DSS, a KSC i te inne instytucje mogą obejść się smakiem, bo jest to za mała grupa pracownicza i obwarowana innymi przepisami, z którą niekoniecznie trzeba się liczyć w opinii MON.
    Dlatego Ryszardzie, szanując Twoją wiedzę i doświadczenie, bardzo Cię proszę – nie dzielmy pracowników i rozważmy, czy wydawanie takiej opinii ma w ogóle sens…

  • Ryszard pisze:

    Widać do końca zdurniałem, bo nie bardzo pojmuję to, co napisałeś…
    A napisałeś niedawno cyt.:
    „Pomimo pełnego zrozumienia tematu, nie mogę – podobnie jak i pozostali reprezentowani pracownicy – pogodzić się z zamrożeniem dla nas tego 3% funduszu nagród”.
    W porządku – macie do tego pełne prawo, chociaż głośne domaganie się nagród w aktualnie istniejącej sytuacji jest nieco dwuznaczne i różnie może być odbierane – nie uważasz??
    Celem mojej wypowiedzi było ukazanie różnic pomiędzy brakiem tego funduszu nagrodowego u Was a brakiem pieniędzy z oszczędności, a i brakiem funduszu na nagrody u nas.
    Twój wywód polegający na dowodzeniu, że jakiś WSZW, WKU czy WBE ma mniejsze oszczędności niż np. mój RBL-og jest i pocieszny, i nieco chybiony.
    To tak jakby wywodził, że np. PKB per capita w Polsce jest wyższy i taki przecież być musi, gdyż Polska jest wielokrotnie większym obszarowo i pod względem ludności państwem niż np. Katar, Macau, Luksemburg czy Singapur…..
    Otóż tak nie jest, gdyż ten dochód w każdym z wymienionych państw jest wielokrotnie wyższy od naszego.
    Z tego, że np. w takim RBLogu na 2 tys. zatrudnionych osiąga się przykładowo 2 mln oszczędności – co w przeliczeniu na zatrudnionego daje tysiąc zł oszczędności – wcale nie musi wynikać, że jakieś np. WBE z 50 zatrudnionymi i osiągające rocznie np. „jedynie” 100 tys. oszczędności ma być w gorszej od tego RBLogu sytuacji, nawet płacąc za te funkcje nieetatowe.
    Co zaś do zapłaty za te dodatkowe obowiązki.
    Może tego nie wiesz, bo skąd? – ale w jednostkach, gdzie obowiązuje PUZP za dodatkowe obowiązki z reguły się nie płaci.
    A jeżeli gdzieś to czynią, to zwiększając nieznacznie i jedynie okresowo premie tych dodatkowo obciążonych pracą. Z reguły nie mogą oni liczyć nawet na tzw. uścisk dłoni „prezesa” – przepraszam – pracodawcy lub jego przedstawiciela.

    Napisałeś cyt.: ….”Ryszardzie, szanując Twoją wiedzę i doświadczenie, bardzo Cię proszę – nie dzielmy pracowników i rozważmy, czy wydawanie takiej opinii ma w ogóle sens…”
    Nie wiem, czy zauważyłeś, że te podziały pomiędzy poszczególnymi „rodzajami” pracowników wojska istniały, istnieją i istniały będą a nie ja je wywołuję.
    Mój post dotyczył wskazania, że krzywda nie tylko Wam się stała. Gdybyś w tej swojej wypowiedzi chociaż napomknął o ogromnej wielotysięcznej rzeszy pracowników wynagradzanych z PUZP – sprawy by nie było…
    Zapewne pamiętasz jak to było z podwyżką dla KSC w roku ubiegłym??
    Jeżeli tak, to wiesz kto wówczas „płakał” i do kogo miał nieuzasadnione pretensje.
    Pamiętasz także może i moją rolę w tej decyzji o podwyżce dla KSC resortu.
    Była ona taka, że po długiej rozmowie z postacią bardzo decyzyjną zapadło uzgodnienie, że ta podwyżka pilnie wprowadzona zostanie, co zakończyło okres niepewności i poczucia krzywdy w KSC….
    Występując w tej sprawie pomimo tego, że powinna mnie ona zupełnie nie interesować – kierowałem się poczuciem solidarności i wspólnoty z tą grupą pracowniczą.
    Posądzanie mnie więc o to, że usiłuje jątrzyc i dzielić jest nieco nie na miejscu.
    Ja, podobnie jak tysiące pracowników – tych wynagradzanych z PUZP – nadal nie mamy pewności czy zachowamy pracę i nasze dotychczasowe wynagrodzenia. Pracownikom z KSC to nie grozi. Pomimo tego, ani z Twojej strony, ani żadnego z nich słowa poparcia dla naszych żądań przywrócenia funduszu wynagrodzeń na ubiegłorocznym poziomie nie usłyszeliśmy.
    Nikt też o tym tu, ani gdzie indziej – nie napisał.
    Pouczając mnie – pomyśl o tym, co tu napisałem.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Grzesiek pisze:

    Ciekawe co zrobią jednostki na koniec roku, jak jednak nie będzie szans na zbilansowanie się…
    Ryszard, pierw Mon uspokajał… a ja uważam, że i wy wiecie co nieuchronne.
    W przyszłym roku będą podwyżki… z 68-70 netto, bo wątpię w to by kwota wolna dla wszystkich wynosiła 30 000 zł. Obstawiam 8000zł.
    Dobrodzieje haha

  • Ryszard pisze:

    „Ciekawe co zrobią jednostki na koniec roku, jak jednak nie będzie szans na zbilansowanie się…”
    Wówczas, Grześ, tzw. „góra” dołoży.

  • Grzesiek pisze:

    Serio Rysiek tak myślisz??

  • Michal pisze:

    Mam 2 pytania.
    Wielkanoc tuż, tuż, czy będą jakieś pieniążki na Święta??
    A drugie, czy w tym roku zarówno na pierwsze półrocze, jak i na drugie można spodziewać wypłat oszczędności, czy można tylko o tym pomarzyć??

  • Ryszard pisze:

    Witaj – Ja to po prostu wiem…..

  • Ryszard pisze:

    „Wielkanoc tuż, tuż, czy będą jakieś pieniążki na Święta??”
    W naszym zakładzie – nie będą….

    „…czy w tym roku zarówno na pierwsze półrocze, jak i na drugie można spodziewać się wypłat oszczędności…”
    Ewentualnie w grudniu po parę złotych, jeżeli te środki nie zostaną zablokowane….

  • Michal pisze:

    To jest poprostu śmieszne. Niech nam jeszcze trzynastki zabiorą, to napewno ludziom będzie chciało się pracować.
    Żołnierz ma Covid – idzie na zwolnienie i ma płatne 100%.
    Pracownik idzie na zwolnienie – ma 80% płatne.
    Pracownik wykonuje swoje obowiązki tak, żeby było dobrze i dostaje 2500 zł, natomiast żołnierz ma wszystko w dupie, wysługuje się innymi i dostaje 6000 zł.
    Super sprawiedliwość.
    Jeszcze może za szczepionkę pracownikom będą kazali zapłacić a żołnierzom nie?

  • Grzesiek pisze:

    Panie Marku, Ryszardzie, a pochwalę się.
    W 3 Rblogu toczą się rozmowy o tym, by pracownicy przeszli na system hybrydowy do 9 kwietnia… póki co do 9.
    Zasady są np. takie. Praca co drugi lub trzeci dzień.
    Dni w domu niepłatne… bo jakże by inaczej.
    Bo do tej pory ludzie chodzili zdrowi i się nie zarażali…
    Wypłaty będą piękne, bo to oczywiście pracownika wina…

  • Ryszard pisze:

    Witaj,
    jeżeli toczą się rozmowy, to zapewne także ze zz, które nie powinny i nie mogą się zgodzić na zmniejszenie pracowniczych wynagrodzeń…
    Zapewne ta tzw. hybryda /system mieszany zawierający elementy pracy zdalnej i stacjonalnej/ zostanie zastosowana w związku z istniejącą sytuacją pandemiczną oraz apelem do pracodawców o wprowadzanie takich form i rodzajów pracy, które istotnie zmniejszają ryzyko zakażeń. 

    Tyle, że to nie może wyglądać tak, jak tu nam opisałeś…
    Wprawdzie zgodnie z zasadami KP zapłata należy się za pracę wykonaną, lecz należy pamiętać, że obowiązek planowania pracy pracowników należy do obowiązków pracodawcy (art 94 K.p.). Powinien on tak zaplanować czas pracy, aby pracownicy wypracowali obowiązujący ich wymiar czasu pracy, przy zachowaniu zasady przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy, odpoczynków dobowych i tygodniowych oraz nieplanowaniu pracy w nadgodzinach. Natomiast pracownik jest gotowy do pracy, ale z przyczyn dotyczących pracodawcy nie może jej wykonywać, wówczas pracownikowi przysługuje wynagrodzenie przestojowe określone w art 81 K.p.
    Przywołany przepis stanowi, że pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.
    Pracownicy zatrudnieni w zakładzie mają w umowach zagwarantowane wyższe wynagrodzenie niż minimalne i jest ono ustalone w stałej miesięcznej wysokości. Oznacza to, że pomimo nieświadczenia pracy przez kilkadziesiąt godzin, w miesiącu pracodawca jest obowiązany wypłacić im wynagrodzenie wynikające z umów o pracę, a nie minimalne, gdyż ich stawka miesięcznego zaszeregowania jest wyższa od płacy minimalnej.

  • Krystyna pisze:

    Na jakiej podstawie Rblog nie chce płacić za czas pozostawania w gotowości do pracy w domu?
    Praca hybrydowa to nie urlop bezpłatny.

  • Grzesiek pisze:

    Mnie nie pytajcie. 3rblog to 3rblog.
    Podobno sprawa ucichła, a przynajmniej tak twierdzą kierownicy. Póki co.
    Ale fakt samych takich pomysłów, pokazuje dużo.
    Swoją drogą. Tacy tam są radcy prawni…

  • Krystyna pisze:

    Jestem ciekawa czy w ogóle będziecie mieć wprowadzoną pracę zdalną, bo w wielu jednostkach nawet o tym nie myślą!

  • Michal pisze:

    Ryszardzie, czy pracodawca może zmusić pracownika do pójścia na zaległy urlop w czasie, gdy można wprowadzić pracę hybrydową?

  • Ryszard pisze:

    Ustawa z dnia 19 czerwca 2020  r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19 czyli tzw. Tarcza antykryzysowa 4.0 w art. 15gc stanowi iż cyt.:
    W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID 19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu, a pracownik jest obowiązany taki urlop wykorzystać.”

    Powyższe uregulowanie prawne wprost wskazuje, że pracodawca może, w terminie przez siebie wskazanym, udzielić pracownikowi, bez jego zgody i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych. Pracownik ma obowiązek ten urlop wykorzystać.
    Dotychczas przepisy prawa nie regulowały niniejszego zagadnienia w sposób wyraźny, chociaż teza o możliwości zobowiązania pracownika do wykorzystania urlopu zaległego miała oparcie w praktyce sądowej (zob. wyrok SN z 24.01.2005 r., sygn. I PK 124/05).

  • Michal pisze:

    Krystyna, przecież w wojsku wirusa nie ma.

  • Krystyna pisze:

    No właśnie a w innych służbach mundurowych jest wirus. Praca hybrydowa czy zmianowa tam funkcjonuje i zakażonych jest zdecydowanie mniej.

  • Michal pisze:

    Witam. Czy istnieje szansa w 1RBLog na wypłatę oszczędności za pierwsze półrocze? Pozdrawiam

  • Marcin pisze:

    Witajcie, coś pusto na forum, albo COVID-19 zrobił swoje i mocno ograniczył aktywność na forum, albo ogólny marazm i zwyczajowa niemoc (ogólnozwiązkowa) powoduje, że chętnych do podzielenia się opiniami coraz mniej.
    Ale nie wszyscy w resorcie ON są wkurzeni na brak 3% funduszu wynagrodzeń w porównaniu z 2020 r. Są instytucje, szczególnie jedna z całym dla nich szacunkiem, która ma się wyjątkowo dobrze. Nie dość, że nie zmniejszyli im funduszu wynagrodzeń na 2021 r., to w ostatnim okresie (I-IV 2021 r.) otrzymali już po 2 premie z oszczędności funduszu wynagrodzeń, zgodnie z zapisami wewnętrznego regulaminu premiowania. Biorąc pod uwagę, że ta instytucja jest na zaopatrzeniu finansowym w poszczególnych WOG-ach niczego raczej nie da się ukryć.
    Te premie, to nie takie sobie „premijki” , ale prawdziwe „PREMISKA”. W 1-szym rzucie max do 4 tysiaków brutto, w drugim po 2,5 tys. Tak można pracować zwłaszcza, że praca była po części hybrydowo-rotacyjna.
    Pozostałym pracownikom RON zabrano 3% i aktualnie – dzięki absencji chorobowej – zasypuje się dziurę w planie. Może po półroczu coś się uda zaoszczędzić???

    Jak to jest, że w tym samym resorcie – jednych doją a innych poją.

Leave a Reply

Close Menu