
Ustawa budżetowa na rok 2025 została uchwalona w dniu 9 stycznia 2025 r. Zgodnie z jej treścią fundusz wynagrodzeń dla pracowników ron wynagradzanych z działu 752 Obrona narodowa stanowi kwotę 4.431.922,0 tys. zł i w stosunku do ustawy budżetowej na rok ubiegły jest wyższy o 295.347,0 tys. zł.
Opublikowana w Dzienniku Urzędowym MON decyzja budżetowa na rok 2025 Ministra Obrony Narodowej w części tabelarycznej zawiera informację, że w dyspozycji Ministra pozostaje kwota 596.376,0 tys. zł. Porównanie tych kwot pozwala ustalić, iż w dyspozycji Ministra pozostawiona jest kwota wyższa od tegorocznego zwiększenia funduszu płac pracowników o ponad 300,0 mln zł (dokładnie o 301.029,0 tys. zł) i z pewnością musi wynikać z braku realizacji wydatków na wynagrodzenia w poprzednich latach w skutkach stałych a więc takich, które na stałe trafiłyby do kieszeni cywilnych pracowników wojska!
Z treści decyzji budżetowej nie można wyczytać na co mają być przeznaczone te środki. Chociaż w § 7 wskazuje się, że w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia decyzji budżetowej Dyrektor Departamentu Budżetowego przedstawi Ministrowi ON do zatwierdzenia wysokość kwot przeznaczonych na kierunki wskazane w tym paragrafie – poza kwotą celowego funduszu nagród tworzonego w oparciu o art. 45 PUZP – w wykazie tym nie będzie żadnych informacji o kierunkach zagospodarowania wynagrodzeń pozostających w rezerwy Ministra ON.
Dlaczego o tym piszemy? Gdyż ponownie mamy do czynienia z sytuacją, która miała miejsce w roku ubiegłym. Wówczas budżet płac w stosunku do roku 2023 wzrósł o 912.273,0 tys. zł, natomiast w rezerwie – zgodnie z decyzją budżetową na rok 2024 Ministra ON – Ministra pozostawała kwota… 1.113.300,0 tys. zł. Stanowiło to 26,9% ogółu funduszu pracowniczych wynagrodzeń a więc uprawnione jest stwierdzenie, że co czwarta złotówka pracowniczych rocznych wynagrodzeń pozostawała wówczas w dyspozycji Ministra!
W ubiegłym roku pomiędzy decyzją a ustawą różnica rezerwy stanowiła kwotę 201.027,0 tys. zł a w roku bieżącym jest to już kwota o prawie 50% wyższa, bo przekracza 300,0 mln zł! Nie wiemy w jakim trybie wzrastają te środki w dyspozycji Ministra, jednak jesteśmy przekonani, że musi się to odbywać kosztem comiesięcznych wynagrodzeń cywilnych pracowników wojska. W trakcie wczorajszego spotkania przedstawione wyjaśnienia nas nie przekonały o tym, że wszystko w tym obszarze jest w porządku. A w zasadzie nas upewniły, że nie jest!
W ramach ubiegłorocznego budżetu ostatecznie nadwyżkę środków w kwocie ponad 160 mln zł przeznaczono na jednorazowe wypłaty z okazji Świąt: 15 Sierpnia, 11 Listopada i Bożego Narodzenia. Obawiamy się, że w tym roku będzie podobnie. Zapewne już niebawem zostaną uruchomione środki z okazji świąt ale uważamy, że nagradzanie pracowników nie musi się odbywać kosztem pracowniczych wynagrodzeń. Pracownicy resortu obrony narodowej chcą być za swoją pracę godnie wynagradzani!
Urzędnicy z ministerstwa próbują Stronie związkowej tłumaczyć tę kwestię potrzebą zwiększenia zatrudnienia pracowników, jednak zgodnie z przepisami – zwiększenie wynagrodzeń na zmiany organizacyjne i nowe zadania powinny być planowane w części 83 budżetu państwa „Rezerwy celowe”. Nie ma związkowego przyzwolenia na naruszanie zapisów ustawowych przy kształtowaniu środków na pracownicze wynagrodzenia! Ich naruszanie prowadzi do sytuacji, z która mamy obecnie do czynienia, czyli dowolnego określania na jakie kierunki będą przeznaczane środki pracowniczych wynagrodzeń!
Nawet, gdyby założyć, że rzeczywiście w tym roku – niezgodnie z przepisami art. 10 ust. 1 ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej – doszło do ujęcia 533 nowych stanowisk jak wynika z uzasadnienia do ustawy budżetowej w ramach środków tegorocznego funduszu płac, czyli w kwocie 4.431.922,0 tys. zł – z pewnością nie byłaby to kwota idąca w setkę milionów złotych, o które napęczniała w tym roku rezerwa Ministra w porównaniu z rokiem poprzednim!
Dlatego Strona związkowa domaga się od grudnia 2023 roku przeprowadzenia audytu w obszarze wynagrodzeń cywilnych pracowników wojska. W jej ocenie zapoczątkowane w 2018 roku działania urzędników ministerstwa –polegające na celowym utrudnianiu Stronie związkowej dostępu do informacji w obszarze wynagrodzeń pracowników, kształtowaniu planowanego i faktycznego zatrudnienia, nieudostępniania sprawozdań GUS z zatrudnienia i wynagrodzeń oraz informacji wynikającej ze statystyki płacowej, na którą musimy czekać latami – MUSZĄ SIĘ SKOŃCZYĆ!
W dniu 4 lutego 2025 r. Strona związkowa przesłała wystąpienie (czytaj TUTAJ) do Wicepremiera Ministra Obrony Narodowej Pana Władysława Kosiniaka Kamysza w sprawie m.in. tegorocznej podwyżki wynagrodzeń pracowników ron. Dotychczas nie otrzymaliśmy pisemnej odpowiedzi na to wystąpienie. W trakcie wczorajszego spotkania zapewniono nas, że tę odpowiedź uzyskamy.
Uważamy, że obszar planowania i realizacji zatrudnienia i wynagrodzeń cywilnych pracowników wojska powinien być w pełni transparentny dla Strony związkowej a obecnie mamy do czynienia z całkowitym brakiem przejrzystości. (MK)

a może napisać do Prezydenta , jako zwierzchnika Sił Zbrojnych, może na odchodne coś wskóra dla nas?
Pisaliśmy już swego czasu do tego Prezydenta w sprawie pracowniczych wynagrodzeń.
W odpowiedzi uzyskaliśmy pismo z BBN, że Prezydent nie ma mocy sprawczej w zakresie wynagradzania pracowników cywilnych wojska.
Wygląda więc na to, że nazywany przez nas „cywilny personel sił zbrojnych” jest takim kukułczym jajem, który potrzebny jedynie wówczas, gdy realizuje swoje zadania…
Pomimo, iż gros pracowników posiada pracownicze przydziały mobilizacyjne – nie są oni traktowani jako cywilny komponent, który zaliczany jest do sił zbrojnych.
Więcej, ich w ogóle nie ma w siłach zbrojnych…
Można powiedzieć, że działają jak ninja czy niewidzialna ręka.
Robota zrobiona na czas ale nie wiadomo kiedy i przez kogo!
Panie Marku, zawirowania z płacami – nie tylko w MON ale w całej budżetówce – to dopiero przed nami.
Ten uśmiechnięty rząd chce zamrozić fundusz płac w latach 2026 – 2028 i nie zapominajcie o tym idąc na wybory. Przekonacie się w 2026 r.
Obym nie był złym prorokiem.
Witajcie!
W mojej opinii tylko ulica, media i włoskie wykonywanie swoich prac może coś zmienić ale potrzebna jest akcja wszystkich związków a przede wszystkim masa pracowników!!!
Obyś, Piotrku, obyś. 🙁
Czyli historii ciąg dalszy, ministrowie się zmieniają a problem ten sam.
I nie ma się co łudzić, gdyby był poprzedni minister byłoby to samo.
A wyślijcie informacje do Nawrockiego, Mentzena a przede wszystkim do starego żołnierza Jakubiaka. Wszyscy mówią o bezpieczeństwie, więc niech zobaczą jak wygląda to bezpieczeństwo i niech poruszą ten temat w swoich kampaniach.
Najlepszy sposób na nagłośnienie sprawy.
Marku, czy możesz potwierdzić lub zaprzeczyć, że związki na ostatnim spotkaniu nie mówiły już jednym głosem.
Takie informacje rozprowadza z-ca przewodniczącej ZZ NSZZ PW u nas w JW.
Potwierdzam, że w dalszym ciągu wszystkie organizacje mówiły jednym głosem.
Nie było nic takiego, co mogłoby skusić do zerwania Deklaracji.
Nie wiem, kto mógłby się skusić zapoznając się z resortową propozycją wzrostu w I kat. zaszeregowania, co daje podwyżkę dodatku na poziomie 7,50 zł za okres pięcioletni, czyli 1,50 zł za rok pracy!!! 🙁
Nie, zdecydowanie tym informacjom zaprzeczam.
To jest skandal, że z-ca szefowej ZZ NSZZ PW rozprowadza takie nieprawdziwe informacje.
Może warto by powiadomić Szefa ZG NSZZ PW żeby wpłynął na działaczy największego związku aby przekazywali pracownikom prawdę o negocjacjach.
Też tak uważam i z pewnością o tym porozmawiam z Przewodniczącym Darkiem, o ile wcześniej nie wyczyta tej info z naszej strony.
Znowu pieniądze na nasze podwyżki pójdą na dobrowolne szkolenie wojskowe,
l tyle w temacie
znowu to samo, pismo w sprawie podwyżek 2025 z DSS z 12-go marca – to plucie w twarz pracownikom RON, pomimo rozmów, postulatów i stanowiska wszystkich ZZ, MON ma wszystkich gdzieś.
Zrobili kopiuj – wklej z poprzednich lat, pozmieniali tylko dane a z poprzedniego roku pozostał symbol 25 lat w NATO, kolejna zgraja nieudaczników z DSS, sami biorą kasę jako urzędnicy administracji państwowi 2 razy i większą niż opłacani z PZUP!
Oczywiście, znowu będą komentarze, protesty ale jak zwykle niczego nie przyniosą, strajku nie będzie, bo nie ma jednomyślności wśród pracowników, ludzie się boją i nie wyjdą a KK lub jego pomagierzy powiedzą, że teraz jest sytuacja prawie wojenna tak, więc nie zawracajcie nam d..y.
No i zgodnie z przewidywaniami, pan minister 12.03., podtrzymał 5% podwyżki dla nas, do wypłaty ostatniego dnia miesiąca, z wyrównaniem od stycznia.
Pozostałe oszczędności do dyspozycji pracodawcy.
Tak sobie myślę, że szkoda czasu, nerwów i pieniędzy na te spotkania, które kompletnie nic nie wnoszą i nie zmieniają naszej sytuacji, bo klamka zapada raz i nie ma żadnych merytorycznych dyskusji czy mediacji.
Tak postanowione i koniec, kropka.
Przykre jest to, że z nami się rządzący wcale nie liczą, kompletnie!
…. w związku z takim podejściem władz, to mimo zaproszenia do pseudo dyskusji, proponowałbym aby się nie spotykać….. olać ich. Po tych rozmowach nie ma wartości dodanej, więc olać ich.
Witam serdecznie.
Postanowiłem włączyć się do tej dyskusji raz jeszcze z prozaicznego i zapewne nie dla wszystkich czytelnego powodu – mianowicie dlatego, że wypowiedź zarówno Pani jak i Pana Staśka została – prawdopodobnie przez Admina wytłuszczona, gdyż uznał Wasze wypowiedzi za ważne.
Dlaczego?? Z bardzo prostego powodu, gdyż w tych Waszych wypowiedziach dajecie upust żalowi na rządzących nie poruszając tematu spierdzielonych na całej linii, że użyję dosadnego wojskowego języka działań naszych zz. Taki obraz rzeczywistości naszym zz pasuje. One są cacy, tylko rządzący i decydujący be.
Doprawdy?? Dobrze się zastanówcie, zanim na to pytanie odpowiecie. Przewodniczący tego zz użala się na swojej stronie, że gdzie indziej porozumienia były a u nas nie sugerując, że zapewne chodzi o to, jaka w tych ministerstwach opcja polityczna karty rozdaje i zakłamując w ten sposób sytuację.
Skrzętnie przy tym pomija fakt, że te wszystkie porozumienia były następstwem ogłoszonych akcji protestacyjnych, które w okresie przedwyborczym za wszelką cenę chciano wygasić. I to się udało. Gdy jednak poddamy te porozumienia analizie to okaże się, że o pracownikach tam właściwie ani słowa nie było poza zlepkiem nic nie dających ogólników oddalających jakieś – nie wiadomo jakie prace w zakresie ich wynagrodzeń na jesień tego roku podobnie jak wszystkie inne – dotyczące głównie funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych po wyborach prezydenckich. Jedynym tak naprawdę zyskiem i to zyskiem funkcjonariuszy było uzyskanie tzw. świadczenia mieszkaniowego na wzór żołnierzy. Dlaczego je udało się uzyskać??
Tylko dlatego, że Premier powiedział, że pieniądze na to są i tyle w tym temacie. Gdyby Premier tego nie powiedział, ten podstawowy dla funkcjonariuszy problem nie mógłby zostać pozytywnie załatwiony.
Dlaczego ta zgoda? Bo zbliżają się wybory i protesty należało wygasić. Co natomiast uzyskali pracownicy służb mundurowych – poza ogólnikami i obietnicami. NIC…. Za to i parę ogólników bez wartości protesty udało się jednak przerwać i o to przed wyborami chodziło. Te porozumienia Marek to bynajmniej nie porozumienia o wynagrodzeniach a porozumienia kończące niepokoje społeczne w tych środowiskach, bo wybory się zbliżają. Przy tym należy podkreślić z naciskiem, że funkcjonariusze coś zyskali a pracowników resortów siłowych….wydymano Kończąc, u nas ani porozumienia, ani konkretnego dialogu w sprawie płac nie było, bo ten dialog zakończył się bardzo szybko na życzenie reprezentujących pracowników zz. Tyle wszystkie wojskowe zz działające tym razem wspólnie i w porozumieniu osiągnęły. To doprawdy przygnębiające i ktoś was z tego powinien rozliczyć. Dodam, że nie tylko na własne życzenie spierdzielono ten dialog dotyczący form i metod podniesienia wynagrodzeń okopując się na nierealnym zupełnie i nie przynoszącym efektów stanowisku a następnie zrywając rozmowy ale co w tej całej sprawie najistotniejsze – nie ogłaszając i publicznie nie nagłaśniając akcji protestacyjnej za przykładem takich działań w innych resortach. Nie ruszyliście nawet małym palcem w bucie a teraz zrzucacie winę na resort. To Wy jeszcze nie wiecie, że wszystko należy po prostu wywalczyć??
Powtarzam – WYWALCZYĆ.
A Wy – jak walczyliście??
Czytam te wypowiedzi i wciąż się dziwię.
Kriss – z całym szacunkiem ale Ty jako szef jednego ze związków dopiero teraz zaskoczyłeś, że tylko protest i ulica mogły dać jakiś realny – korzystny dla pracowników wynik??
DOPIERO TERAZ jak polegliście totalnie?
Nie powinienem zabierać głosu ale mataczenie, kluczenie, zrzucanie winy na kierujących resortem i ukrywanie tej związkowej nieporadności mnie wprost szokuje. Nie trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że należy uzbroić decydentów w argumenty, które sprawią, że powstanie polityczna wola poprawy. Nie uczyniono niczego aby ta wola powstała, więc jest jak jest. Braku zdrowego pomyślunku, tego tzw. zaskoku, operatywności, przebojowości i determinacji nie ukryjecie. Tego wszystkiego zabrakło i to jest faktyczna przyczyna pracowniczej biedy.
Musiał to w końcu ktoś tu napisać.
Ciekawe co zrobią od 1 stycznia 2026 gdy będą musieli płacić zgodnie z zaleceniami UE czyli minimum jako podstawa? Czy którekolwiek ze zz myślą o tym?
Bo ta uśmiechnięta Polska jest gorsza od PIS, bo tamci to chociaż mieli jakąś szczątkową wiedzę a Ci – w ogóle. Dlatego pisma robią kopiuj – wklej.
Niestety ale nie wejdzie to od 1 stycznia 2026 tylko od 2028
No cóż, moje zdanie jest nieco inne.
Były próby negocjacji i wielu spotkań, ale to były takie spotkania, które nie wniosły nic, bowiem to, co było już postanowione, zostało bez zmian. Nie sądzę też, aby jakiekolwiek argumenty odniosły skutek, bo nikt ich nie słuchał.
Natomiast pan minister Kosiniak walczył jak lew o większe niż 5% podwyżki dla żołnierzy, choć żołnierzy nie reprezentuje związek zawodowy!!!! Tu nie trzeba było naciskać!!!
Na szczęście ministerstwo finansów wyraziło sprzeciw. Więc zostało 5%
I to jest żenujące, gdy w uzasadnieniu słyszymy, że rząd zwiększa środki na obronność kraju, a za tym stoją żołnierze przecież. A my, cywile – nie.
My piąte koło u wozu, zbędny element układanki, który można zastąpić żołnierzem, za dwukrotność naszej pensji! Czy minister naprawdę nie ma wiedzy, że tak to wygląda???
Czy tylko udaje, że nie ma?
Co do akcji protestacyjnej, to sądzę, że nic straconego.
I tu przyznaję Maxowi rację! To działa, szczególnie przed wyborami.
Zjednoczmy siły!
Serdecznie dziękuję za tą Pani odpowiedź. Oczywiście ma Pani wiele racji gdy opisuje Pani zabiegi naszego resortu o zwiększenie uposażeń żołnierskich przy pominięciu wynagrodzeń pracowniczych. Należy jednak stwierdzić, że dokładnie tak samo jest w pozostałych resortach siłowych co w swoim powyższym wpisie zaznaczyłem. Zachodzi bowiem zasadnicza różnica pomiędzy protestem funkcjonariuszy a pracowników cywilnych resortów siłowych. Jest też oczywiste, że chociaż uposażenia funkcjonariuszy i żołnierzy oficjalnie nie wzrosną to zwiększy się znacznie cały szereg dodatków do tych uposażeń co wydatnie łącznie powiększy ich kwotę. Tą właśnie drogą, drogą niejako ominięcia tego zapisanego w ustawie wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej należało od początku zmierzać także w resorcie o.n. Zamiast tego, zupełnie nie licząc się z istniejącymi realiami uparto się na żądaniach, których decydenci spełnić z oczywistych względów nie mogli i nie chcieli. W innym miejscu bo na stronie NSZZ PW napisałem, że wszędzie tam gdzie odbyły się rozmowy i spisano stosowne porozumienia odbyły się szeroko nagłośnione protesty w różnej formie. To aby je wygasić zdecydowano się na rozmowy i uzgodnienia w istniejącej sytuacji / wybory/ My tego argumentu nie wykorzystaliśmy nie dając żadnego powodu aby zaistniała polityczna wola ogarnięcia problemu bo przecież nie o pieniądze chodzi gdyż one są. Zanim rządowy projekt budżetu na ten rok stał się obowiązującą ustawą przeszedł całą legislacyjną ścieżkę czyli prace w Sejmie, w Senacie oraz decyzję Prezydenta stając się obleczoną w prawo wolą naszych wybrańców Gdy trwały te wszystkie prace gdzie wówczas były nasze zz? Czy ktoś mówił o pracowniczych problemach w sejmowej OBN?
A może w senackiej stosownej komisji?? Na sugestie że może by tak napisać do prezydenta w naszej sprawie odpowiedziano tu, ze już kiedyś tego spróbowano i okazało się, że prezydent się tym nie zajmuje. Taka była odpowiedź – oczywiście nieprawdziwa i pokrętna. Była taka bo wówczas rządziła opcja prezydencka.
Obecnie sytuacja jest przecież zupełnie, inna z bardzo wielu względów.
Tyle, że zz zdają się o tym nie wiedzieć. Lepiej było bowiem po prostu czekać aż ”kartofle się same wykopią” Pisze o tym z dużym żalem Także dlatego, że ci nasi przedstawiciele nie tylko powinni ale mają obowiązek uwzględniać opinie i sugestie tych, w imieniu których podejmują decyzje. Tego jednak nie było i nie ma a efekty są jakie są . Na koniec….
Na tym forum słowa o rozmowach na temat zmian w PUZP dotychczas nie ma. Z notatki na stronie NSZZ PW można się dowiedzieć, że resort pewne propozycje zgłosił. To m.in. istotny wzrost kwoty, od której naliczane są dodatki funkcyjne. To także /chociaż nieznaczny/ wzrost kwoty I kat zaszeregowania, to projekt nowej tabeli wynagrodzeń dla pracowników w siłach międzynarodowych a to oznacza, że resort usiłuje pochylić się nad postulatami zawartymi w piśmie do ministra o.n. Te i inne zmiany powinny u sporej grupy pracowniczej z czasem przynieść dodatkowe zmiany w wynagrodzeniach poza tymi wynikającymi z pisma o podwyżkach.
Należy to jednak ludziom wyjaśnić. To ważne z paru względów. Także i tego, o którym Pani wspomniała pisząc, że wynagrodzenie każdego pracownika powinno wzrosnąć o co najmniej 5% a dodatkowe środki znajdą się w dyspozycji pracodawców i powinny być w uzgodnieniu ze zz rozdzielone.
Pomimo tego, że to pismo jawnie umożliwia zwiększenie wynagrodzeń poszczególnych pracowników ponad poziom zapisany w ustawie a prace związane z podziałem środków już się rozpoczęły, nikt dotychczas ani tu, ani gdzie indziej nie wyjaśnił pracownikom o co w istocie chodzi, skąd te dodatkowe naliczenia i w jaki sposób należałoby te środki sprawiedliwie rozdzielić.
Jeżeli stanowiska zz w tej sprawie nie będzie, to zakończy się jak zwykle – pójdą one na futrowanie tych, którzy i tak narzekać nie powinni.
Jeszcze parę słów dotyczących aspektów naszego bezpieczeństwa. Zgodzi się Pani ze mną, że najważniejszym elementem zdolności obronnej są ludzie. To czynnik ludzki decyduje o tym jaką realną silę stanowi każde wojsko. Nie rozwijam tematu bo po co?
Gdy jednak należy podejmować pilne decyzje, to coś jest ważne a inne sprawy są mniej ważne. Niestety – pomimo naszej opcji widzenia, cywilny komponent zarówno wojska jak i innych resortów siłowych jest mniej ważny, bo gdy się dom wali to należy podpierać ściany a nie pastować podłogi. To ”podpieranie ścian to dążenie do tego aby jak najwięcej obywateli służyło w wojsku i to w perspektywie wieloletniej. W istocie bowiem nie WOT szkolony w wolnym czasie na 1-2 dniowych ”szkoleniach” czy parudniowych ćwiczeniach, to nie żołnierze tzw. dobrowolnej, zasadniczej służby wojskowej zdolni co najwyżej do posługiwania się podstawową bronią strzelecką a ci, których można wyszkolić w posługiwaniu się skomplikowanymi systemami współczesnej broni przez lata intensywnych ćwiczeń i sprawdzianów są rdzeniem armii. Każdej armii.
Problem w tym, że takich jest niewielu i szybko – zbyt szybko z wojska odchodzą. Aby tą sytuację zmienić należy w moim przekonaniu zmienić całkowicie filozofię podejścia w tej kwestii do obywateli wdrożyć system motywacji i zamiłowania do służby wojskowej już od lat najmłodszych. Tych, co zdecydują się na służbę szanować i godziwie opłacać. Pamiętać o nich, gdy służbę po latach zakończą a nie stygmatyzować ich, oszukiwać i upośledzać. Podam tu przykłady:
Nie tak przecież dawno decydenci resortu wprost – z dnia na dzień wyrzucili z jednostek siedziby organizacji byłych żołnierzy, które uznano za wrogie stygmatyzując je w ten niegodziwy i wredny sposób. Nie dotrzymano ustalonych prawnie zasad regulujących emerytury wojskowych w jawny sposób tych ludzi oszukując i nie wywiązując się z zawartej kiedyś z nimi umowy. Doprowadzono do tego, że ci, którzy przed laty zakończyli służbę – żyją w biedzie, bo wystarczy dokonać analizy emerytury, którą zgodnie z regulacjami ZUS waloryzuje się np. lat 20. O swojej już pisałemUpośledza się byłych żołnierzy i funkcjonariuszy skazując ich na biedę pomimo tego, że aby jej zapobiec zmuszeni byli przez lata pracować.
Ja pracowałem do 70 – go roku życia ale podobnie jak inni za wiele lat mojej pracy i płacone składki nic nie zyskałem do tej mojej waloryzowanej przez 25 lat wojskowej emerytury. Upośledza się ich w najróżniejszy sposób i czyni to resort, przez lata pozbawiając ich odpraw emerytalnych i doprowadzając do sytuacji, że aby je uzyskać zmuszeni byli sądzić się z resortemSpołecznego ostracyzmu za tą służbę nie rozwijam.
Wspomnę jedynie, że znalezienie pracy graniczy z cudem a przy okazji można spotkać się ze złośliwością i lekceważeniem. Gdy nawet ta praca jest to jaki ”były” jest w pierwszej kolejności do zwolnienia. Dlaczego o tym piszę?? Bo to ważne. Ważne dla tych byłych żołnierzy ale i dla ich rodzin. Bo to wyrabia stosunek do wojska i służby wojskowej. Ci byli żołnierze nie żyją w próżni. Mają rodziny, przyjaciół i znajomych, którzy te problemy poznają i znają. Odczuwają je często – pisząc kolokwialnie – na własnej skórze. Skąd więc to zdziwienie, że ludzie nie garną się do wojska???
Posłużę się własnym przykładem. Pochodzę z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach wojskowych. One przez pokolenia kształtowały postawy mężczyzn w mojej rodzinie, wykształcając typ żołnierza – patrioty. Tak było ale na mnie się skończyło, gdyż moi dwaj synowie nie poszli moim śladem znając te ”blaski” służby a zwłaszcza wiedząc, jak to państwo potraktowało ich ojca i innych ojców – byłych żołnierzy.
W ten właśnie sposób utracono coś, co za żadne pieniądze kupić nie można, bo ci, którzy od urodzenia nasiąkali klimatem wojska i nie służąc już niejako stawali się ukształtowanymi psychicznie do służby żołnierzami. Oczywiście – jeżeli stosownie zapłacimy – ludzie tą służbę podejmą. Ich motywacja i morale będą jednak takie jak typowych najemników, bo nic oprócz kasy nie będzie ich w tym wojsku trzymało. Dlatego minister on tak zabiegał o większe podwyżki dla żołnierzy usiłując niejako zwabić do wojska kandydatów. Ja jednak wiem, bo zęby na tym straciłem, że ci co jedynie za kasę służyć będą – w czasie próby zadania nie spełnią.
My natomiast znaczymy w tej całej sytuacji tyle, co ta podłoga walącego się domu, który pilnie należy ratować.
Czy proponowane obecnie to obywatelskie szkolenie coś da??
Jestem sceptyczny, bo wiem, że przygotowanie obywatela do walki to nie niedzielne pokazy dla publiki i rzuty ćwiczebnym granatem. O strzelaniu i znajomości podstawowej broni nie wspominam, bo to nauka nie na parę godzin a i strzelnic nie ma. Tak to można produkować tzw. ”mięso armatnie” a nie obrońców państwa.
Skąd te niepoważne i szkodliwe inicjatywy??
Stąd, że chociaż zsw została jedynie zawieszona a istniejąca sytuacja wprost woła aby ją ponownie wprowadzić – nikt takiej decyzji nie podejmie w obawie o utratę głosów poparcia.
Zamiast więc starać się tą służbę na cywilizacyjnych i godziwych zasadach zorganizować po to aby systematycznie szkolić rezerwy obeznane z użyciem nowoczesnych systemów walki podejmuje się działania zastępcze, tyleż szkodliwe, co zbędne.
Przepraszam za rozwlekłość ale starałem się wyjaśnić pewne decyzje i zamiary, które dla pracowników nie do końca są często zrozumiałe.
Na koniec – dobrego żołnierza za żadne pieniądze nie można kupić.
To się, Panie Ministrze nie sprawdzi.
Dobrego żołnierza należy wychować i stosownie przez lata ukształtować a wy – głównie ta obecnie rządząca opcja – przez lata robiliście wiele aby tą armię ograniczyć a jej cywilny komponent ”zoptymalizować”!
No i efekty tego są widoczne gołym okiem.
I tak jesteśmy (PRON) w plecy względem żołnierzy, bo oni dostali 5% do zasadniczej a my 5% do całości, czyli ktoś z dużym stażem pracy dostanie podwyżkę zasadniczej, np. 3,5% a pozostałe 1,5% wzrośnie ze wzrostu jego dodatku stażowego. Powinno być każdemu 5% do jego zasadniczej. Nie wiem czy wiecie, że żołnierz z tytułu osiągnięcia 25 lat służby ma z tego tytułu 2 (słownie: dwa) dodatkowe dodatki za staż. I to spore dodatki, nie ten szajs, który mamy my po 25 latach, czyli 5% z kategorii i co daje astronomiczną kwotę 90 zł.
Żołnierz po 25 latach ma dodatkowo 1500, więc tylko 16 razy więcej. A nam k….wa zaproponowali wzrost I kat. o 150 zł, przy propozycji związków wzrostu o 1200.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że nic się nie zmieni.
Co z dodatkiem mobilizacyjnym?
Cokolwiek ruszyło się w sprawie jego podniesienia?
Bo te 120 zł rocznie to naprawdę wstyd wypłacać i jak to się ma do 1000 zł miesięcznie dodatku WOT.
Eustachy i tu jesteś w błędzie!
Ustawowa podwyżka wynagrodzenia o 5% oznacza, że Twoje wynagrodzenie ma wzrosnąć o 5%. Dokładnie o 5%.
Niezależnie czy pracownik ma duży staż pracy, czy tego stażu pracy w ogóle nie ma – ma otrzymać podwyżkę na poziomie 5% swojego dotychczasowego wynagrodzenia ogółem.
Weźmy przykład trzech pracowników zajmujących to samo stanowisko.
Jeden ma ogółem brutto 5500, bo ma WZ 5000 zł i premię 10% co daje 500 zł. Otrzyma podwyżkę w kwocie 275 zł.
Drugi ma ogółem brutto 6500, bo ma WZ 5000 zł i premię 10%, co daje 500 zł oraz dodatek stażowy 20% w kwocie 1000 zł. Otrzyma podwyżkę 325 zł.
Trzeci ma ogółem brutto 6860, bo ma WZ 5000 zł i premię 10%, co daje 500 zł oraz dodatek stażowy 20% w kwocie 1000 zł a także zwiększenie stażowego w kwocie 360 zł za 40 lat pracy. Otrzyma podwyżkę w kwocie 343 zł.
Każdy z pracowników może od swojego wynagrodzenia ogółem na pasku obliczyć 5% i to ma być kwota jego podwyżki.
Nie mniej i nie więcej – dokładnie 5% dotychczasowego wynagrodzenia ogółem.
Propozycje MON, o których napisałeś były śmieszne w stosunku do wystąpienia wszystkich organizacji związkowych do Wicepremiera – Ministra ON.
Pomimo, że od dnia przekazania wystąpienia minęło już prawie 50 dni – nie mamy odpowiedzi, bo zapewne nie znaleziono żadnych argumentów, które mogłyby podważyć treść naszego wystąpienia!
To, czym chciano nas uraczyć w dniu 6 marca, w kontekście naszego wystąpienia oraz forma w jakiej to zaprezentowano – nie zasługuje nawet na słowo komentarza i takim to pozostawiam!
MINISTER, DYSPONUJE KWOTĄ – rzędu 300 złotych od każdego pracownika ron miesięcznie, czyli licząc z grubsza 300 zł x 12 x ok. 45000 pron – OK. 162,0 MLN ZŁ W SWOJEJ REZERWIE – a pracownikom proponuje się uruchomienie jedynie… kwoty 24,0 mln zł, czyli jedynie 15% (około 45 zł) tego, co pozostaje w rezerwie Ministra!!!
45 ZAMIAST 300 ZŁ!!
Czy dlatego, żeby zabezpieczyć wypłatę wsparcia socjalnego w zacnej kwocie???
Pracownicy oczekują godnego wynagrodzenia a nie wsparcia socjalnego finansowanego ze środków na ich wynagrodzenia!!!
Te środki powinny być w pełnej kwocie już zagwarantowane w kieszeniach pracowników od 1 stycznia 2025 r.!!!
A mnie się wydaje że i Ty Marek jesteś w błędzie pisząc to co poniżej cyt.:
”Ustawowa podwyżka wynagrodzenia o 5% oznacza, że Twoje wynagrodzenie ma wzrosnąć o 5%. Dokładnie o 5%. Niezależnie czy pracownik ma duży staż pracy, czy tego stażu pracy w ogóle nie ma – ma otrzymać podwyżkę na poziomie 5% swojego dotychczasowego wynagrodzenia ogółem.”
Te 5%, to bowiem wymóg dotyczący nie dotychczasowego wynagrodzenia wszystkich pracowników a jedynie tych, którym od stycznia nie płacono z uwagi na wzrost minimalnego wynagrodzenia. Dla tych bowiem, którym od stycznia wynagrodzenia wyrównane do minimalnej zwiększono te 5%, to podwyższenie styczniowe obejmuje. Stąd też to twierdzenie resortu, że cyt.:…” łączna podwyżka każdego pracownika….łącznie z podwyżką związaną ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę nie może być niższa niż 5%”
Nie może być niższa a więc może być wyższa….
Inną istotną w moim przekonaniu sprawą jest zapis mówiący, że cyt.: ”Pozostałe środki finansowe na podwyżki pozostaną w dyspozycji pracodawców, którzy w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi dokonają ich podziału.”
Na jakie cele??
Mamy tu fragment pisma resortu mówiący o środkach, które można wykorzystać np na cyt.: ”uporządkowanie struktury wynagrodzeń w danej jednostce”
Szkoda, że dyskusji na tematy powyżej poruszone zupełnie nie było gdyż wówczas może udało by się wypracować jakiś model tych ”podwyżek”.
Znam te realia z obserwacji w moim miejscu pracy. Oczywiście, dokładnie tak jest, że Ci, którzy kończyli służbę przed laty żyją „skromnie”, bo i zdrowie już nie to i nie zawsze jest możliwość dorobienia do emerytury.
A aspekt honoru, patriotyzmu, cóż…
Młodzi, garnący się do służby i ich motywacja. Tak powinnam zatytułować moje dywagacje. Zysk, pomysł na wakacje, zdobycie kilku punktów za służbę w WOT przy przyjęciu na studia w uczelni wojskowej. Kwota nie opodatkowana zasila moje konto co miesiąc. Bardziej oryginalne: „chciałam poznać chłopaków na szkoleniu”. Co bystrzejszy podaje powód: „koledzy byli, polecają”.
Uważam, że zasadnicza służba wojskowa powinna zostać odwieszona, z całą stanowczością!
Nie mi decydować czy powinna trwać pół roku czy trzy miesiące, ale powinna być realną, obowiązkową dla wszystkich zdrowych mężczyzn. Podstawy, które powinien znać każdy cywil.
A sztuczne pompowanie liczebności armii mija się z celem. Nam potrzeba specjalistów, świetnie wyszkolonych do obsługi nowoczesnego sprzętu na miarę XXI wieku. Nie rozbuchanej administracji co przyjdzie, przeczeka, czasem na rok, złapie wyższe U i znika. Zero kompetencji, zero wiedzy, bo po co, przyszedł tylko na chwilę.
Wiele by pisać. Zmęczona jestem czasem tym marazmem, powtarzalnym scenariuszem.
Panie Marku, i co dalej w związku z tym?
Czy istnieje jakakolwiek możliwość zmiany tej decyzji?
Max, napisałeś cyt.:
”łączna podwyżka każdego pracownika… łącznie z podwyżką związaną ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę nie może być niższa niż 5%”
Nie może być niższa a więc może być wyższa…”.
Idąc tym tokiem rozumowania, można stwierdzić, że jeżeli w przypadku podwyżki związanej ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę podwyżka nie może być niższa niż 5% , to w przypadku łącznej podwyżki NIE związanej ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę, może podwyżka być niższa niż 5%?
Prawda czy Fałsz?!
Napiszę krótko, nie interesuje mnie pismo dyrektora DSS, gdyż nie uwzględnia ono w swojej treści zapisów ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, jak również ustawy budżetowej na rok 2025.
Pismo to zostało sporządzone w marcu… 2024 roku a jedynie wartość „20,0%’, została zastąpiona wartością „5,0%”.
Nie będę się wypowiadał na temat tego, co miał na myśli autor tego pisma z ubiegłego roku bo było to pismo Drobnego, który nie życzył nic dobrego pracownikom ron!!!
Mogę tylko ubolewać, że na takich negatywnych przykładach działają obecni/byli urzędnicy w MON.
Pozdrawiam.
Czy to pismo zostało sporządzone na zasadzie – skopiuj – wklej czy w inny sposób to w tej chwili kwestia drugorzędna. Zostało bowiem podpisane i do adresatów przesłane. Zgodnie z jego brzmieniem zwiększenie nakładów na wynagrodzenia w jednostkach organizacyjnych obejmuje wszelkie zmiany w funduszach wynagrodzeń w roku ubiegłym a także nakłady na wyrównanie wynagrodzeń do wynagrodzeń minimalnych. To istotne bo jeżeli te nakłady na wyrównanie wynagrodzeń wynosiły miesięcznie łącznie np 5 tys zł to obecnie zostały zwiększone do 5250 zł bo o te 5% Jeżeli ta podwyżka ma być dla tych którym dopłacono do minimalnej w wys 5% z tym styczniowym wyrównaniem to dla nich łącznie będzie ona wynosiła nie 5 a 6-7% podczas gdy dla wszystkich pozostałych 5% Może się więc zdarzyć istna zamiana miejsc w płacach bo ci, którym dopłacono w styczniu po uwzględnieniu ich całego wynagrodzenia i powiększeniu go o 5% być może przeskoczą w wynagrodzeniach tych, którym niczego nie wyrównywano a tak być nie powinno. Jeżeli przyjąć ten Twój sposób dokonania podwyżki to po co jakiekolwiek porozumienia pracodawców ze zz?? Przecież w tym piśmie przesłanym do realizacji dokładnie wyjaśniono jakie środki znajdą się w dyspozycji pracodawców, którzy ze zz je podzielą. To środki pozostałe po podniesieniu wynagrodzeń o 5% z uwzględnieniem regulacji do najniższego wynagrodzenia. Tylko wówczas pozostanie coś co będzie można podzielić w oparciu o zawarte porozumienie Jeżeli natomiast niejako z automatu podniesiemy dotychczasowe wynagrodzenia pracowników o 5% to nic nam do podziału nie zostanie i nie potrzebne jest żadne porozumienie. Na koniec napisze tak W ubiegłych latach także określano z reguły procentowy wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej Z reguły jednak podział środków w zakładach dokonywał się w oparciu o kryteria społeczne zapobiegające pogłębiającej się pracowniczej biedzie. Co się nagle stało że dokonaliście zwrotu o 180 stopni? Wiadomo przecież że te same 5 % bynajmniej nie oznacza podwyżki jednakowej kwotowo co przecież sam wykazałeś.W dodatku – kwoty tej podwyżki u pracowników nawet na stanowiskach tożsamych mogą się znacznie różnić co jedynie pogłębi poczucie niesprawiedliwości
I zz to akceptują??
….ja w kwestii formalnej, ale tam w wyliczeniu zwiększenie stażowego np. za 40 lat pracy nie powinno być liczone do podwyżki 5%, bo jest stałe 20% z I grupy. Chyba, że się mylę?
Napisałeś cyt; ”Idąc tym tokiem rozumowania, można stwierdzić, że jeżeli w przypadku podwyżki związanej ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę podwyżka nie może być niższa niż 5% , to w przypadku łącznej podwyżki NIE związanej ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę, może podwyżka być niższa niż 5%?
Prawda czy Fałsz?!”
Oczywiście fałsz bo niby dlaczego ci, którzy wyrównania do najniższej nie mieli mają mieć podwyżkę niższą niż 5%?? Chodzi po prostu o to, że jeżeli tym, którym w styczniu do najniższej dopłacono, dodamy do ich wynagrodzeń sprzed tego wyrównania 5% nie licząc tej dopłaty do najniższej to pozostaną jakieś środki, które w porozumieniu ze zz będzie można rozdzielić w taki lub inny sposób. W dużym zakładzie to przykładowo po zwiększeniu o 5% kwota 8 tys zł miesięcznie co umożliwi np dodanie 160 pracownikom dodatkowo np. po 50 zł do ich wynagrodzeń bo 8 000 zł dzielone przez 50 zł to 160 Gdy więc ci, którym do najniższej dołożono będą mieli to dołożenie wliczone do podwyżki można wygospodarować środki, które także i ich obejmą chociaż nie w pełnym zakresie bo wówczas dochodzi do sytuacji takiej, że np podwładny zaczyna zarabiać właściwie tyle co jego przełożony.
No to żeśmy sobie podyskutowali.. Cieszy, że w wielu kwestiach mamy wspólne zdanie tyle, że co z tego??
My się po prostu nie liczymy. Będzie więc jak będzie. Ja zapewne już jakichś istotnych zmian nie doczekam. Bardzo Pani dziękuję, że zechciała Pani wymienić ze mną poglądy.
Panie Marku, z tego, co dotarło do mnie, to ten nie lubiany Jasiu przez p. Maxa zrealizował podwyżkę do płacy zasadniczej o 5,65%, czyli o 260 zł plus dodatki, co stanowi, że pracownicy z największym stażem otrzymali od 325 do 367 zł, w zależności oczywiście od zajmowanego stanowiska.
Max źle cytuje. Tam jest napisane „…podwyżka wynagrodzenia każdego pracownika resortu obrony narodowej, łącznie z podwyżką związaną ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę, nie może być niższa niż 5%.”
A ZARZĄD okręca kota ogonem.
I nic z tego okręcania nie wynika.
Tracę cierpliwość do TAKICH działaczy związkowych.
Krystyna a jesteś tak bardzo zaangażowana w ćwiczenia mobilizacyjne , rozumiem że swój wolny weekend również przeznaczasz na szkolenia w tym zakresie, uczestniczysz również w poligonach oraz szkoleniach specjalistycznych kosztem bezpłatnych urlopów w pracy na którym to rzecz jasna tracisz finansowo.
Więc jak to się ma to 120 zł do tego co wykonujesz w tym kierunku ..
Środki na równanie do poziomu płacy minimalnej są tzw. środkami „dedykowanymi” wyłącznie na ten cel.
Nie po to zbierano w ubiegłym roku od pracodawców informacje o ich potrzebach w tym zakresie, żeby teraz te środki przeznaczać np. dla… „swojaków”.
Nie, kochanienki, jeżeli pracodawcy nie są potrzebne środki na równanie do poziomu płacy minimalnej, to powinien je zwrócić tam, skąd je otrzymał!
Co więcej, obniżając po podwyżce wynagrodzenie pracownika, któremu wcześniej wyrównano płacę do poziomu minimalnej – sprawiasz, że on nie otrzymuje ustawowego wzrostu płac zagwarantowanego na poziomie wskaźnika wzrostu 105%.
Trudno mi przebrnąć przez ten Twój wpis, bo zawiera wiele sprzeczności wewnętrznych, analogicznie jak to pismo z DSS.
Wskażę Ci jednak dwie kwestie, za podstawę do naliczenia środków na podwyżkę – uwzględniane były wyrównania do poziomu płacy minimalnej. Oznacza to, że jak jednostka otrzymała np. na te wyrównania do minimalnej 24.000 zł, czyli po 2.000 zł miesięcznie, które w 1/12 zaczęła już realizować, to od tych 24.000 zł 5% jest również ujęte są w środkach na podwyżkę!!!
Wynika to z faktu, że podwyżka dla tych pracowników ustalana od wynagrodzenia po wyrównaniu!!!!
Piszesz o latach poprzednich.
Wskaż mi te lata poprzednie a wyjaśnię Ci to, co wówczas było…
I o czym Ty, Max, piszesz wskazując, że ten, który ma równanie do minimalnej… może przeskoczyć tego, kto takiego równania nie miał??!!
Podaj mi taki przykład, nawet teoretyczny!!!
A teraz przykład z tymi wyrównaniami do minimalnej.
Pracownik od 1 stycznia 2024 r. miał zasadniczą 3.910 plus premię 10% 391 zł. Innych składników nie ma. Razem jego wynagrodzenie to kwota 4301 zł.
W styczniu 2025 r. dostał wyrównaniu do poziomu płacy minimalnej.
Obecnie ma 4242 zł plus 424,20 zł. Łącznie 4666,20 zł.
Jego wyrównanie wyniosło 365,20 zł.
Powinien otrzymać podwyżkę 5%.
Od kwoty 4666,20 zł będzie to kwota 233,31 zł,
W składnikach wychodzi jednak tak, że musi mieć 4455 zł plus 10% 445,5 zł czyli łącznie 4900,50 zł co sprawia, że podwyżka to kwota 234,30 zł.
4.900,50 zł/4.666,20 zł = 105,02%
A Ty teraz uważasz, że temu pracownikowi trzeba pomniejszyć tę podwyżkę o wyrównanie do minimalnej, które otrzymał od stycznia.
Zatem sprawdźmy:
4.900,50 zł – 365,20 zł = 4.535,30 zł, co sprawia, że będzie miał poniżej poziomu płacy minimalnej!!!
Takie wynagrodzenie mu proponujesz?
Czy zmniejszysz mu tylko o 234,50 zł, żeby mu jednak zostawić poziom płacy minimalnej, czyli 4666 zł?!
Zmniejszając mu w ten sposób, nie dasz mu nawet żadnej podwyżki, bo jak wcześniej wskazałem – jego podwyżka to kwota 234,30 zł, a Ty mu chcesz zabrać 234,50 zł!!!!
Rzeczywiście popierasz takie działanie, Max?!
Ale dlaczego nie ma być liczone zwiększenie dodatku za wysługę lat?
Czemu jest winien ten dodatek, że nie może on wzrosnąć?
Przecież wystarczy zwaloryzować w PUZP podstawę naliczenia tego dodatku wskaźnikiem 105% i kwota 1800 zł zamieni się w 1890 zł a kwota naliczenia dodatku funkcyjnego wzrośnie z 750 zł do poziomu 787,50 zł i zrobić nową „nakładkę” na program PROSTA C a wszystkie te dodatki zostaną automatycznie zwiększone?
Przecież o tym mówiło się w trakcie spotkań w MON, że takie działanie jest niezbędne!
Przecież nawet w wystąpieniu ZZ do Wicepremiera wskazywano na wzrost tych podstaw naliczenia odpowiednio do 1500 zł i do 3000 zł.
Oczywiście założono, że wzrost powyżej 1890 zł i powyżej 787,50 zł powinien być sfinansowany w ramach tych środków, które pozostają w rezerwie Ministra ON!
A więc niestety albo stety ale się mylisz, janie.
Teraz to już w ogóle mylisz pojęcia, że się gubię. Nazywasz równanie do minimalnej płacy dopłatami do najniższej, podczas gdy to najniższe w kraju jeszcze funkcjonuje a także w PUZP jest najniższe wynagrodzenie.
Napisałeś, że podwyżkę dokładamy do tego, co pracownicy mieli przed??? równaniem do minimalnej i nie wiem z jakiego „źródła wiedzy” czerpiesz te dane.
Wydaje mi się, że dokonujesz własnej interpretacji z pewnego drobnego pisma, tej pozostałości po okresie, o którym pracownicy ron z pewnością by już chcieli zapomnieć ale Ty im wciąż o nim przypominasz?!
Pozwól więc, że nie będę się w tej kwestii merytorycznie wypowiadał.
Rzeczywiście tak się stało. Ale znam również inne wartości wzrostu pracowniczych płac na poziomie znacznie wyższym, gdyż sięgających nawet poziomu 7%, który zrealizowała Organizacja Związkowa Solidarności z Grupy.
Nie będę pisał w szczegółach, bo może sam będzie chciał o tym opowiedzieć tutaj.
Oczywiście te wszystkie wartości przekraczające 5% są wartościami, które wzięły się z faktu, iż wzrastały jedynie trzy składniki wynagrodzenia!
Działanie takie było ze szkodą dla pracowników posiadających staż pracy powyżej 25 lat, pracujących w innych warunkach pracy niż normalne, jak również zajmujących stanowiska kierownicze.
Ale nie mam żadnych zastrzeżeń do działaczy z S, gdyż wiem ile to razy i przez ile dni tłumaczyli to przedstawicielom pracodawców i innym organizacjom i gdy okazało się, że w dalszym ciągu podtrzymują oni swoje – działacze z S postanowili to podpisać. 🙂
A gdzie ZARZĄD okręca kota ogonem?
Przecież z tego zapisu jednoznacznie wynika, że MON się zgadza, że łącznie z podwyżką związaną ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę, podwyżka nie może być niższa niż 5%.
Stąd pytanie, czy tylko w sytuacji, gdy podwyżka jest związana z tym wyrównaniem, podwyżka nie może być niższa niż 5%?!
Czy w ogóle podwyżka nie może być niższa niż 5%?!
Przecież nie niższa niż 5% oznacza, że ma być równa lub wyższa?
To kiedy, w przypadku równania do minimalnej będzie równa 5%? Odp.: Nigdy.
W skrajnym przypadku ta podwyżka z równaniem do minimalnej może kształtować się nawet na poziomie 113,9372093%, bo tyle wychodzi z wyliczenia 4666*1,05/4300.
Jeżeli może być nawet prawie 14%, to po co pisać w piśmie, że nie niższa niż 5%?!
Wyjaśniłem to wcześniej na tym przykładzie dla Maxa. Podwyżka 5% w przypadku niektórych pracowników, którzy mieli równanie do minimalnej – nie gwarantuje uzyskania poziomu płacy minimalnej po podwyżce.
NAPRAWDĘ NIKT NIE DOSTRZEGA FAKTU, ŻE TO PISMO DOTYCZY UBIEGŁOROCZNYCH WARUNKÓW W OBSZARZE WYNAGRADZANIA?
Kurde – Marek nie ściemniaj i nie przypisuj mi tego czego nie napisałem. To pism, które Ty wywalasz do śmieci jest jednak wykładnią tegorocznej podwyżki wynagrodzeń w wojskowych zakładach pracy i najwyższy czas zdać sobie z tego sprawę a nie pisać tu dziwnych rzeczy które jedynie zacierają jasność problemu tak jak to wyjaśniłeś także Janowi, że niczego nie wyjaśniłeś a tylko zaciemniłeś. Jak bowiem ma urosnąc dodatek za stażowe ponad 20 lat gdy ta 1 kat zaszeregowania nie została zwiększona?? Niby co?? W wyniku tej 5% podwyżki wzrośnie ona o 5% i to bez stosownej zmiany w Układzie?? Wolne żarty….
Co do mnie to niczego nie mylę Twierdzę. że część pracowników ze styczniem i na bieżąco otrzymało wyrównanie do najniższego wynagrodzenia. Od 1 stycznia 2025 r. najniższe dopuszczalne prawem wynagrodzenie dla pracownika zatrudnionego na cały etat wzrosło bowiem do kwoty 4666 zł brutto i zapewne byli tacy którzy tego wraz z premią nie osiągali. Byli wiec tacy którzy już coś zyskali podczas gdy cała reszta do tej pory czeka. Chodzi o to i tylko o to czy tym którzy już w styczniu te ”podwyżki” do najniższego wynagrodzenia otrzymali liczyć od tego wszystkiego 5% czy liczyć im jak całej reszcie te 5% od tego co mieli na koniec grudnia.Jeżeli więc co sugeruje mon włączymy do tej 5% podwyżki to co już w ramach podniesienia do wynagrodzenia najniższego otrzymali to pozostanie do podziału w zakładzie ta kwota którą zakład otrzymał na wyrównania do płacy minimalnej i to zwiększona o 5% Przykład podałem To porozumienie zawarte w piśmie resortu dotyczy rozdysponowania właśnie tej nadwyżki a nie tego co robimy w ramach 5%podwyżki wynagrodzeń gdyż to jest zapisane w ustawie i żadnego porozumienia na to nie potrzeba. Myślę, że ponownie wyrażam się jasno. Chciałbym też wiedzieć gdzie ja się mylę i mieszam najniższą resortową z najniższą krajową?? Przecież o najniższej resortowej nie wspominałem.To jednak detal gdyż już niektórzy tu piszą że wrzucili wszystko do wora i podzielili nie patrząc na te procenty. Może i słusznie. Uczynili bowiem dokładnie to co w latach poprzednich
”Nazywasz równanie do minimalnej płacy dopłatami do najniższej, podczas gdy to najniższe w kraju jeszcze funkcjonuje a także w PUZP jest najniższe wynagrodzenie”.
Tak właśnie napisałem aby każdy to zrozumiał i to oznacza tyle, że w styczniu pewnej liczbie pracowników nie osiągających minimalnego wynagrodzenia dopłacono do tego minimalnego aby je osiągnęli.
To zapewne idzie zrozumieć a nie szukać dziury w całym.
Otrzymali oni już za styczeń zwiększone wynagrodzenia aby to najniższe wynagrodzenie w kraju zapisane w ustawie osiągnąć?? Zapewne tak.
A wszyscy inni otrzymali chociaż grosz podwyżki wówczas – zapewne nie i to wszystko w temacie, więc nie trzeba tu nic komplikować.
Panie Feliksie zacznijmy od tego, że to pańska decyzja o zaangażowaniu swojego czasu i nie widzę powodu dla którego z pieniędzy przeznaczonych dla pracowników ma Pan dostawać dodatek 1000zł miesięcznie a ludzie z kartami mobilizacyjnymi 10 zł miesięcznie.
Z ewentualnych szkoleń na strzelnicy chętnie skorzystam. Uderz w stół nożyce itd. nic nie wspominałam o zabraniu dodatku WOT tylko o urealnieniu dodatku mobilizacyjnego, bo w razie „w” łączą się z tym spore obowiązki.
Napisałeś cyt.:
”wystarczy zwaloryzować w PUZP podstawę naliczenia tego dodatku wskaźnikiem 105% i kwota 1800 zł zamieni się w 1890 zł a kwota naliczenia dodatku funkcyjnego wzrośnie z 750 zł do poziomu 787,50 zł”
Wolne żarty – bardzo mnie rozbawiłeś…
No to oczekuję na tą waloryzację w PUZP, której przecież nie ma, bo niby jakim cudem ma być?
Negocjacje w tej sprawie były?? Protokół ktoś widział?? A może już wszedł on w życie??
Ciekawi mnie dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd?
Tak przy okazji… ponieważ do podziału są środki, które nie tylko pochodzą z nakładów na wyrównanie do najniższego wynagrodzenia w kraju ale i środki z tych dodatków liczonych od stałych kwot a więc nie tylko tych, o których wspomniałeś ale także za 2 zmianę, zmianę nocną, szkodliwe uciążliwe, niebezpieczne i innych.
Te wszystkie dodatki były wliczone w ogólny zakładowy plan zatrudnienia i wynagradzania.
Jeżeli ta ogólna kwota została o 5% zwiększona a zapewne została – to jest sporo pieniędzy do dodatkowego podziału i takie jest w tej sprawie moje zdanie.
Problem w tym aby ta dodatkowa kwota została uczciwie i w pełni transparentnie w zakładach wykazana i aby została w porozumieniu ze stroną społeczną rozdzielona.
zgadzam się, tak by mogło być, jakby się tę kwotę zwaloryzowało o 5%, ale póki co, kwota dalej wynosi, niestety, 1800 zł i dlatego wg mnie do podwyżki pensji o 5% to się nie wlicza, bo to jest stałe.
Napisałeś się a napisałeś operując w dodatku przykładem który być może miejsca nie miał. Ilu jest bowiem takich, którym w celu podniesienia do najniższej krajowej i to wliczając premię należało podnieść wynagrodzenie o 365,20 zł. I ty twierdzisz że on od tego podniesionego wynagrodzenia mając zwiększenie całości o 5% nie zrówna się ze swoim przełożonym? A niby jakie są różnice w wynagrodzeniach zasadniczych pomiędzy pracownikami a ich bezpośrednimi przełożonymi?? 20 – 300 zł??
Podczas gdy on otrzymał już tą wymienioną przez ciebie kasę jego przełożony nic nie otrzymał Zapewne wiesz, że obecnie co najmniej 60% pracowników zarabia w granicach wynagrodzenia minimalnego nie licząc dodatków które do niego nie są wliczane.
Na koniec A co by się stało gdyby nawet ta cała podwyżka u tego z Twojego przykładu już została ze styczniem niejako na bieżąco skonsumowana??Ty z kolei uważasz, że podwyżka o te przykładowe 365,20 zł plus podwyżka np o dalsze 300 zł w sytuacji gdy inni otrzymają np tylko 300 zł jest ok? To właściwie do czego zmierzasz? P.S. Nie zajmowałem się sprawdzaniem Twoich obliczeń Zapewne są poprawne Chciałeś wykazać że w skrajnym przypadku cała 5% podwyżka zostałaby niejako włączona w to zwiększenie wynagrodzenia spowodowane wzrostem wynagrodzenia minimalnego. I tak właśnie jest gdyż setki tysięcy pracujących w kraju w tym moja żona takie tylko zwiększenie wynikające ze wzrostu najniższego wynagrodzenia otrzymali. Tylko takie…
Nie wdając się w szczegóły przypomnę jedynie jaki wariant podwyżki wybrano w ubiegłym roku jeżeli chodzi o tych którym w styczniu dopłacono do najniższej krajowej W piśmie resortu które ustawicznie wrzucasz do kosza zapisano konkretnie cyt; ”…podwyżka wynagrodzenia każdego pracownika resortu obrony narodowej łącznie ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę nie może być niższa niż 5% Aby wszystko było do końca jasne w zdaniu tym jest odnośnik nr 1 gdzie czytamy; ”do wysokości 4666 zł od 1 stycznia 2025 r.” Chociaż tak jest Ty wywalasz to do kosza.
Zupełnie na koniec tej naszej dyskusji Jak widać i każdy to zapewne zauważył jest sporo pytań i problemów, na które żaden zz nie raczył odpowiedzieć ani ich pracownikom wyjaśnić. Jest więc tak, że oto po raz kolejny działacze związkowi w zakładach pracy będą zmuszeni sami borykać się z tymi problemami. Jedni zrobią to lepiej /dla ogółu pracowników/ inni gorzej. Przykre jest to że nie tylko niczego dotychczas dla ludzi nie załatwiono ale schowano się gdy należało problemy związane z podwyżką sygnalizować i tłumaczyć Na stronie NSZZ PW kolejne spotkania Pana Przewodniczącego i prezentacja rzekomo nowego logo związku z dziwacznym ptakiem a u nas?? No właśnie ta dyskusja, do której mało kto się włącza i mało kogo obchodzi. Gdy jednak pieniądze podzielone zostaną wielu zacznie pytać Tyle, że już będzie za późno
Gdyby Krystyna brała udział w poligonach to by miała pensje przynajmniej na poziomie kaprala a tak bierze udział w szkoleniach a jakich powinieneś wiedzieć i również będzie gotowa kiedy będzie trzeba.
Bez komentarza, Max. Szkoda mi czasu.
A ta najniższa jest tutaj:
cyt.: „To środki pozostałe po podniesieniu wynagrodzeń o 5% z uwzględnieniem regulacji do najniższego wynagrodzenia.”
W styczniu dostawali wyrównanie do minimalnej wszyscy pracownicy, którzy mieli poniżej 4666 zł!
Dlaczego inni mieli otrzymać w styczniu jakiś grosz, skoro mieli swoje wynagrodzenia powyżej minimalnej?
Co Ty piszesz?
A teraz wszyscy dostali podwyżkę 5% swoich wynagrodzeń a Ty uznajesz za zasadne aby tym, którzy dostali w styczniu wyrównanie do minimalnej… zabrać im z tych podwyżek kwotę tego wyrównania??????!!!!!!!!
No to Ci piszę, że na taki podział nie ma zgody ZZ!
Mówisz, że zostaną środki po dokonaniu podwyżki, tyle że podwyżka ma być dokonana od wynagrodzenia pracowników a nie od wynagrodzenia zasadniczego?!!!
Ta kwota, którą chcesz dzielić to środki, które nie zostały uruchomione dla tych pracowników, którzy mają powyżej 25 lat pracy, którzy pracują w tych innych niż normalne warunki pracy, jak również zajmujących stanowiska kierownicze.
Oczywiście, pojechałeś po bandzie i wrzuciłeś w to wszystko również dodatek za pracę w porze nocnej, który liczony jest od płacy minimalnej!
Co do Protokołu Dodatkowego, to zgłaszałem potrzebę zwołania posiedzenia PUZP na każdym spotkaniu w MON począwszy od 21 stycznia 2025 r…. oczywiście MON ma jak zwykle czas!
Tak samo było na spotkaniu w dniu 6 marca, gdy po spotkaniu – wskazywałem, że nie mogą puścić pisma takiej treści, jak w zeszłym roku, gdyż ta treść (zawarte w niej zwroty i odniesienia) była jeszcze w ubiegłym roku wzbogacona opisem wynikającym z wejścia wówczas PD Nr 32!
Przecież te zapisy dotyczące wyrównań do minimalnej, o których tak się rozpisujesz – wynikają z faktu, że niektóre organizacje przyjęły w ubiegłym roku mniej korzystny wariant podwyżki dla pracowników ron!!!
Niestety, zrobiono, jak zrobiono, bo zapewne sami nie wiedzieli jak to zrobić.
Tegoroczna podwyżka powinna zawierać dwa punkty w Porozumieniu MON ze ZZ.
1. Pracodawcy dokonają podwyżki wynagrodzenia zasadniczego każdego pracownika o 5%.
2. Wprowadza się PD Nr 33 do PUZP.
3. Środki przeznaczone na 5% podwyżkę zabezpieczą dysponencie środków budżetowych, na zaopatrzeniu których pozostają pracodawcy.
I wszystkie środki zostałyby uruchomione do kieszeni pracowników i z tego podziału nie zostałaby u pracodawcy ani jedna złotówka.
Bo to jest podwyżka wynikająca z ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w PSB.
Czekałem na to, że MON opracuje projekt PD Nr 33 do PUZP ale się nie doczekałem!
Nie doczekałem się pomimo, że na potrzebę jego opracowania wskazywałem Dyrektorowi DSS i mam na to świadków.
W końcu sam ten protokół opracowałem i go przesłałem do Stron PUZP, bo może rzeczywiście ten Dyrektor nie ma doświadczenia z protokołami do PUZP, bo PD Nr 32 do PUZP robił poprzedni dyrektor.
Zatem PD Nr 33 leży już na biurku Dyrektora i czeka na zwołanie posiedzenia….
Jeżeli twierdzisz, że się nie wlicza, to zauważ, że zgodnie z ustawą budżetową średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzenia został określony na poziomie 105,0%. Wiadomo o tym już co najmniej od 9 stycznia 2025 r., gdy została uchwalona ustawa budżetowa a nawet wcześniej, gdy MF wskazał, że wzrost wynagrodzeń będzie w 2025 r. na poziomie 5%!
Obowiązkiem ministerstwa jest zabezpieczyć warunki do realizacji tej ustawowej podwyżki na poziomie 5%, w tym przygotowanie PD do PUZP!
W innych ministerstwach w tym czasie przygotowano już w styczniu 2025 r. projekty rozporządzeń z nowymi stawkami wynagrodzeń, które po podpisaniu przez właściwych ministrów zostały ogłoszone w Dzienniku Ustaw!
A co zrobił MON?
Przekazał do dysponentów środków na podwyżkę oraz pismo z treścią z roku poprzedniego i…
i NIE ZABEZPIECZYŁ WARUNKÓW do przeprowadzenia wzrostu wynagrodzeń na poziomie ustawowych 5%!
Prosiłem Cię o konkretny, nawet teoretyczny przykład, który by to potwierdził a Ty… znów mnie zarzuciłem „wylewnym” wpisem, którego mi się nie chce czytać. 🙁
Piszesz, że mój przykład z tym równaniem z poziomu 4300 do 4666 zł jest nierealny.
Może rzeczywiście jest przejaskrawiony ale… tylko delikatnie, bo…
W grudniu 2023 roku pracownik miał 3600 zł i w 2024 roku – w ramach tej podwyżki 20%(!!!) – dostał 20% swoich zarobków, co stanowiło 720,80 zł i pensję brutto na poziomie 4320,80 zł.
Miał 3928 zł zasadniczej i 10%, ca sprawiało, że spełniał warunek z pisma aby zabezpieczyć mu poziom płacy minimalnej od 1 lipca 2024 r. na poziomie 4300 zł.
To obecnie ile on ma dostać? Też tylko 5% tej ustawowej podwyżki, jak zalecasz?
Nie osiągnie wówczas nawet minimalnej na poziomie 4666 zł.
Ile trzeba mu dać? Z pewnością tyle ile mu brakuje do równania do minimalnej, czyli do 4666 zł, a zatem w styczniu dostał 345,80 zł.
Skoro jednak dostał tego wyrównania na poziomie ponad 8%, to czy mu dać jeszcze podwyżkę 5%? czy uznać, że już dostał te 8% i mu wystarczy?
Idąc tym torem, tracimy z oczu PRACOWNIKA!!!!!!
Co więcej, dostrzegam, że w płacach pron dzieje się coś niedobrego, bo nawet nie chcą nam przedstawić jakichkolwiek informacji o ich kształtowaniu się.
Przykładowo – w V kategorii, gdzie z lewej strony jest obecnie stawka 2900 zł – PODNIESIENIE TEJ STAWKI POWODUJE SKUTKI FINANSOWE!!!
Zdajesz sobie sprawę?
Podniesienie stawki na poziomie obecnej 2900 zł, powoduje skutki finansowe.
Jakiś pracodawca dzisiaj, gdy minimalne to kwota 4666 zł – utrzymuje pracownika wojska na poziomie 2900 zł!!!
A Ty mi piszesz, że mój przykład jest nierealny!!!!
Ponawiam więc swoją prośbę: podaj mi, proszę, taki przykład, gdzie wyrównanie do minimalnej płacy spowoduje, że pracownik przeskoczy swojego przełożonego!
Może to ja jestem w błędzie?!
Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem z tego przykładu, ale osoba która miała w 2024 roku płace 4300 brutto (3910 + 10% premii 391zł) teraz po wyrównaniu do minimalnej na 4666 (4242 +10% premii 424,20) i podniesieniu o 5% będzie miał 4900 (4455 + 10% premii 445,50). Gdzie ja miałem w 2024 roku 4928 (4480 i 10% premii 448) czyli od takiej osoby w 2024 r. zarabiałem teoretycznie więcej o 628 zł, teraz po mojej podwyżce o 5% i tej osoby z wyrównaniem do minimalnej i podniesieniem o 5% ta różnica będzie wynosić tylko 5174,40 – 4900=274,40. Czy dobrze myślę i czy mogą być przypadki, że to spłaszczenie będzie jeszcze większe?
Skoro wywołałeś mnie to tablicy, to pozwolę sobie ujawnić zapisy tego porozumienia.
Tak, Marku, masz w pełni rację. Zrealizowaliśmy podwyżkę, czyli wynagrodzenie zasadnicze każdemu pracownikowi zostało podwyższone o wskaźnik 6,0% (w zaokrągleniu w górę do pełnych 5 zł, z uwzględnieniem zastosowanego wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę od 1 stycznia 2025 r. Ponadto wynagrodzenie zasadnicze pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy na najniżej zaszeregowanych stanowiskach a jest ich 6 zostało dodatkowo podwyższone o 40 zł a na pozostałych stanowiskach o 30 zł otrzymało 11 grup zawodowych).Tak wygląda efekt rozmów w Olsztynie w WOG przez naszą Organizację Związkową NSZZ „Solidarność PC MON.
Chciałbym również przypomnieć, że tam pracownicy mają 15% premii, czyli łatwo wyliczyć, że najniżej zaszeregowany pracownik dostanie brutto ok. 385 zł.
Uważam to za wielki sukces oraz za rozsądne podejście Pracodawcy i związków zawodowych do problemu podwyżek na 2025 r. Niestety, osobiście nie mogłem brać udziału w tych negocjacjach, ponieważ – jak wiesz – przebywałem w szpitalu. Godnie mnie zastępował mój syn, Tomasz.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka wszystkim czytającym, czy piszącym na tym forum Tarczy.
Z pewnością w Twoim wpisie jest OK, bo na to z grubsza wygląda i rzeczywiście ta różnica powinna się zmniejszyć, gdyż było w odniesieniu do tych z najniższym wynagrodzeniem dokonywane wyrównanie ich pensji, w związku ze wzrostem płacy minimalnej.
Oczywiście, że ta różnica powinna się zmniejszyć, bo przecież było to wyrównanie!
Problem jest jednak nie w tym, że tamtemu pracownikowi zgodnie z ustawą wyrównano poziom jego wynagrodzenia do płacy minimalnej ale… w tym, że w resorcie nie prowadzi się w ogóle polityki zatrudnieniowo-płacowej, w oparciu o którą można byłoby podejmować określone decyzje!
Przekazywane na komisjach sejmowych są informacje, że pracownicy ron zarabiają ponad 8,2 tys. zł miesięcznie, nie mając zupełnie wiedzy jak kształtuje się w resorcie mediana tych wynagrodzeń!
W mojej ocenie niezbędne jest działanie ze strony ministerstwa w zakresie przeciwdziałania spłaszczeniu i na to wskazywaliśmy już w ubiegłym roku, w trakcie spotkania w dniu 7 lutego 2024 r. w MON.
Niestety, nie znaleźliśmy wówczas dobrego gruntu na realizację tego pomysłu i dlatego… pracownicy dostali trzykrotnie w 2024 roku …. wsparcie finansowe, które przeciętnie wyniosło w sumie 3773 zł. 🙁
Z tego kierunku działania po raz n-ty oczywiście byli zadowoleni ci najniżej zarabiający, gdyż z jednej strony o nich dba Państwo (i prawidłowo) a z drugiej strony MON, który nie mając pomysłu na zagospodarowanie tych dziesiątek milionów złotych – wypłaca je w przeciętnej wysokości każdemu pracownikowi!
Dodam jeszcze, że pytałam co z dodatkiem mobilizacyjnym bo jego podniesienie to był postulat wszystkich związków a teraz coś cicho.
To zapytanie kieruję do Zarządu.
Krystyno, ten dodatek nie jest składnikiem pracowniczego wynagrodzenia.
Nie jest zatem zawarty w postanowieniach PUZP.
Jest świadczeniem wynikającym z właściwego w tej sprawie rozporządzenia MON, które ma swoją delegację w ustawie o obranie Ojczyzny.
Jako Tarcza już przed laty, gdy ukazało się to rozporządzenie, wnioskowaliśmy o wzrost tych dodatków, wskazując wówczas, że wystarczyłoby stawkę roczną zamienić na miesięczną.
Tylko taka zmiana w treści tego rozporządzenia spowodowałaby, że dodatek ten wzrósłby 12-torotnie.
Niestety, odpisano nam wówczas, że MON nie przewiduje prac w zakresie zmiany tego rozporządzenia.
Dlatego teraz, wspólnie z pozostałymi organizacjami związkowymi, domagamy się od Ministra podwyższenia tych kwot.
Jak dotychczas na nasze wystąpienie z dnia 3 lutego 2025 r. a przekazane Wicepremierowi w dniu następnym – nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Dziękuję za informację.
Gdyby wziąć poważnie wszystko to co raczył Pan tu napisać to doszlibyśmy do przekonania, że żołnierzom / i żołnierkom/ WOT – u należy pomniki stawiać no bo gdy inni tyłki grzeją na kanapie oni w dni wolne ćwiczą w pocie czoła i o zgrozo jeszcze na tym finansowo tracą. Czyżby?? A ile wynosi odprawa od pracodawcy za te ćwiczenia?A jaki żold dziennie za te ćwiczenia płacą? A kto korzysta np z prawa ochrony przed zwolnieniem w przypadku redukcji zatrudnienia?? A komu co miesiąc ten tysiąc dodatkowo płacą i to z kasy przeznaczonej na pracownicze wynagrodzenia??
To może bo wychodzi na to że krzywda zwiększyc ten miesięczny dodatek za słuzbę do np 3 tysięcy abyscie ”stratni” nie byli?
Ten dodatek podobnie zresztą jak dodatek za służbę w WOT nie jest jak zauważyłeś ujęty w PUZP więc z nakładów na wynagrodzenia pracowników nie powinien być płacony a z innych podziałek budżetu wojska.
Marek – na Boga…Przestań tą ”piłeczkę” odbijać bo robisz tu szał lepszy niż Iga Świątek.
Co ty tu piszesz??
To wg Ciebie każdego właściwie roku z inicjatywy resortu aby taką ustawę budżetową zrealizować należałoby stosownie zmienić Układ ??
W dodatku niby jak??
Np. w roku ubiegłym podnosząc stawkę naliczenia dodatku funkcyjnego oraz I kat zaszeregowania o 20% a w tym roku te już zwiększone o dalsze 5%??
Przestań proszę….
W pełni podzielam stanowisko Jana
Twierdzisz, że taka jest odnośna ustawa ?..
OK tyle że my mamy ten nasz PUZP,, który jest niczym innym jak uzgodnieniem pomiędzy ministrem on a stroną społeczną, do której i ten zz należy. Ten układ podobnie jak ustawy, rozporządzenia i inne uregulowania prawa pracy jest tego prawa pracy składową – tak czy nie?
Mało tego – w przypadku uregulowań prawa pracy mniej korzystnych dla pracowników zawartych w tych wszystkich ustawach i rozporządzeniach łącznie z kodeksem pracy stosuje się rozwiązania zawarte w układzie. No dobrze, a jeżeli zachodzi sytuacja tak, że zapisy układu już dawno jak to jest w przypadku wojskowego PUZP spieprzono i są one od dawna niejako hamulcowym w kwestii podniesienia pracowniczych wynagrodzeń to co wówczas?? Prawo stanowi, że cyt;
Art. 9.k.p. [Źródła prawa pracy]
§ 2.
Postanowienia układów zbiorowych pracy i porozumień zbiorowych oraz regulaminów i statutów nie mogą być mniej korzystne dla pracowników niż przepisy Kodeksu pracy oraz innych ustaw i aktów wykonawczych.
§ 4.
Postanowienia układów zbiorowych pracy i innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych, regulaminów oraz statutów określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy, naruszające zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, nie obowiązują.
Myślę że rozumiesz różnicę pomiędzy ”nie mogą być mniej korzystne” a ”nie obowiązują” Zapisy dotyczące tych dodatków opartych na zapisanych w układzie wartościach są w pełni zgodne z prawem bo tak się strona społeczna z przedstawicielem pracodawców umówiła i w układzie zapisała nie usiłując przez lata zmienić obowiązujących w kwestii naliczania dodatków zasad. Należy także z naciskiem podkreślić, że te wszystkie dodatki o których dyskutujemy nie istnieją w kodeksie pracy a są wynikiem zapisanych w układzie uzgodnień. A one są jakie są. To, że w jakimś stopniu hamują korzystne dla pracowników rozwiązania?? Było myśleć jak się swego czasu kwity podpisywało i nadążać za zmianami….
I nie tylko toczyli stażowe po 20 latach pracy ale np dodatki szkodliwe, uciążliwe, niebezpieczne czy dodatek funkcyjny. Wszystkie one są w zakładowych planach zatrudnienia i wynagradzania Jeżeli założymy odczytując literalnie pismo resortu, że od tej całości zwiększono nakłady o 5% to jest kasa do podziału i o ten właśnie podział tu chodzi a podawane na tej stronie przykłady umacniają w przekonaniu że jest co rozdzielić. Gdyby bowiem zastosować dokładnie metodę Zarządu czego się przecież z oczywistych względów zrobić nie da bo jak liczyć wymienione powyżej dodatki od kwot wyższych niż zapisane w układzie.?? Przecież każda kontrola gospodarcza zrobi z tego aferę i przypisze do zwrotu a żaden szef pionu GK na to nie pójdzie więc cała ta dyskusja ale i Twój Marek upór sensu nie ma.
Co do szczegółów Twojej wypowiedzi…Wszelkie zmiany PUZP muszą mieć wolę i wynikać z porozumienia dwóch stron. To żadna jak twierdzisz konieczność związana z zapisami ustawy budżetowej na dany rok a mechanizm, który obydwie strony swego czasu przyjęły dobrowolnie tworząc i podpisując ten układ. Najważniejsze jednak jest w tym to o czym zupełnie nie wspominasz. To bowiem propozycja resortu o zwiększeniu tej I kat zaszeregowania o 150 zł której nie przyjęliscie A ile to procent te 150 od 1800? Wg mnie to nie 5 a 8,33% I co ?? Co z tego wyszło? Przyjęliście tą propozycję??
A kwota naliczania dodatku funkcyjnego – to biedne i nie wiadomo skąd wzięte 750 zł – do jakiej kwoty resort proponował je zwiększyć?? Przypominam – do kwoty 1300 zł czyli prawie dwukrotnie a nie o 5% I co?? Przyjęliście tą propozycję?? To po co jest to wylewanie krokodylich łez??? Nadal resort jest wszystkiemu winien czy to Wy nie potraficie się ogarnąć??
Co do całej reszty..
Napisałeś cyt; ”Oczywiście, pojechałeś po bandzie i wrzuciłeś w to wszystko również dodatek za pracę w porze nocnej, który liczony jest od płacy minimalnej!” Po żadnej bandzie nie pojechałem tylko zapisałem go tam celowo chociaż moglem przecież niejako z rozpędu się pomylić tyle tu z Tobą dyskutując. Zauważam też, że nie mając argumentów nie po raz pierwszy łapiesz mnie za słówka. To niezbyt uczciwy sposób konwersacji w dodatku powodujący dezorientację czytających, którzy nie chwytają istoty sprawy. A więc ja ten dodatek za pracę w nocy liczony od najniższej płacy w kraju ująłem celowo. Dlatego, że jeżeli należy zwaloryzować osiągnięte w wyniku wyrównania styczniowego wynagrodzenie minimalne pracownika o 5 % to dlaczego nie zwaloryzować również o 5% wynagrodzenia za pracę w nocy liczonego od minimalnego wynagrodzenia – prawda??
Faktycznie – niedokładnie ten fragment pisma zacytowałem z rozpędu niejako.
Sporo się bowiem tu napisałem. Może częściowo usprawiedliwia mnie to, że moja interpretacja tego fragmentu od początku była właściwa i zgodna z intencją jego autorów.
Jeszcze raz przepraszam.
I tak jest. Ten dodatek nie jest płacony ze środków przeznaczonych na wynagrodzenia pracowników.
A dlaczego go masz powtórnie waloryzować, skoro on już jest wypłacany od stycznia w wysokości aktualnego minimalnego wynagrodzenia?!
Ale skąd Ty masz wiedzieć, jak jesteś na emeryturze?
Odnośnie propozycji 1950 zł i 1300 zł nie będę się wypowiadał, bo była ona mało poważną próbą odpowiedzi na wystąpienie do Ministra, w którym te wartości kształtowały się na poziomie odpowiednio: 3000 zł i 1500 zł.
Żadnej formy, żadnego uzasadnienia, żadnego OSR…
A poza tym, co miałoby oznaczać te 150 zł więcej w przypadku najniższego wynagrodzenia, skoro obligatoryjny obowiązek waloryzacji wymaga określenia tedo dodatku na poziomie 1890 zł?
Czyli w kontrze na 3000 zł, Ty zadowoliłbyś się kwotą… 60 zł.
Bez komentarza.
Dlaczego MON nie był przygotowany
Widzę, że rację miał Jasiu, że zrezygnował z pisania tutaj.
Zapewne niedługo pójdę w Jego ślady…
Dokładnie tak. Żeby jednak zmieniać Układ trzeba mieć wiedzę a tej brakowało od 2018 r. i brakuje nadal w komórkach wewnętrznych wiadomego departamentu.
Aby zapobiec zwiększaniu tych kwot bazowych, w przeszłości „przykrywano” te procentowe kwoty podwyżek wynikające z ustaw – odpowiednimi kwotami podwyżek.
I tak, w 2019 r., gdy podwyżka 2,3% zapisana w ustawie stanowić miała ok. 89 zł – uruchomiono ją w wysokości 300 zł, aby nie robić zmian w Układzie;
W kolejnym roku 2020, podwyżkę ustawową na poziomie 6% potraktowano kwotą 500 zł, która zabezpieczała ten ustawowy wzrost.
W 2023 r. było 7,8% i sam już byłeś orędownikiem, żeby ją przeliczyć na kwotową.
Wówczas, kolejny rok wszyscy pracownicy w zasadzie dostawali tożsame kwoty do zasadniczej i wzrastały oba składników wynagrodzenia do niej liczonych.
Nikt wówczas jakoś nie dostrzegał, że dla ogółu pracowników od kilku lat przyznawane są tożsame podwyżki, różniące się w skutkach jedynie wysokością wzrostu dodatku za wysługę lat.
I raptem w ubiegłym roku wzięło się larum, że nastąpi spłaszczenie płac!
To spłaszczenie następowało cały czas od 2016 roku, gdy podwyżki były kwotowe i powszechnie przez pracowników akceptowane.
Nigdy nie było dobrego czas na zrobienie porządku w obszarze wynagrodzeń!
Napisałeś cyt.: „A kwota naliczania dodatku funkcyjnego – to biedne i nie wiadomo skąd wzięte 750 zł”
Wiesz jak ten Twój wpis żałośnie wygląda w kontekście tego, gdy patrzę do PD Nr 27 i widzę, że tę wartość wprowadzili do Układu m.in. dwaj działacze ówczesnej Strony PUZP jakim był OPZZ „Konfederacja Pracy”.
Nie pamiętasz już, skoro napisałeś, ze nie wiadomo skąd wzięte.
A przecież ono samo nie weszło do Układu. Byliście wówczas „chrzestnymi” tej kwoty naliczania funkcyjnego a potem opuściliście ją i pozostaje do dziś sierotą.
Sierotą, do której się nawet nie przyznajesz!
Po pierwsze – siedzieliscie wszy7scy cicho aż to ja własnie zasygnalizowałem problem którego udawaliscie że po prostu nie ma z tego wzieła sie ta Twoja informacja swiadczaca że jednak jest
Po drugie – może nas oświecisz gdzie ta Twoja koncepcja podwyżki została w praktyce zrealizowana w postaci stosownego porozumienia. Podaj chociaż jeden przykład bo to co tu ludzie piszą zdecydowanie przeczy tej Twojej koncepcji.
Po trzecie – faktom nie zaprzeczysz w sprawie piszącego tu Jasia występującego także i w innych osobach co tolerujesz a co jest tyleż śmieszne co nieuczciwe Ja oczywiście swoją dyskusję z Tobą zakończyłem z poczuciem, że źle się dzieje w państwie duńskim.
Marek – spokojnie To spłaszczenie plac wzięło się głównie ze społecznego aspektu tych podwyżek czyli z prób zapobieżenia coraz większej biedzie na dolach wynagrodzeń Doszliśmy w ten sposób do tego że obecnie co najmniej 60% pracowników nie tylko przecież naszego resortu pobiera wynagrodzenia w granicach wynagrodzenia najniższego w kraju nie licząc dodatków. Czy to dobrze?? – oczywiscie nie gdyz to zaburza cały system wynagrodzeń To jednak jednocześnie sprawia że zamiast paru tysięcy pracowników żyjących na granicy ubóstwa żyje tak obecnie blisko 60% To ogromna liczba niezadowolonych i to niezadowolenie nalezy stosownie wykorzystac Najwyższy ku temu czas.
Poczytaj sobie, co było w ubiegłym roku z 20% podwyżką, w odniesieniu do pracowników niemnożnikowych sądów i prokuratur (zaczerpnięte z uzasadnienia do rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości):
„Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 lit. a ustawy budżetowej z dnia 18 stycznia 2024 r. na rok 2024 (Dz. U. poz. 122) średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, z wyłączeniem osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, został ustalony na poziomie 120,0%, dlatego w budżecie sądownictwa zostały zabezpieczone środki z przeznaczeniem na zwiększenie o 20% funduszu wynagrodzeń pracowników sądownictwa
powszechnego. Art. 4 ust. 2 ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń wskazuje, że wynagrodzenia osób nieobjętych
mnożnikowymi systemami wynagrodzeń waloryzowane są średniorocznym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń i nie
rozróżnia składników wynagrodzenia (wynagrodzenie zasadnicze, dodatek z tytułu pełnionej funkcji czy zajmowanego
stanowiska), które powinny podlegać waloryzacji, ani nie pozwala na pominięcie niektórych z nich. Dodatek z tytułu zajmowanego stanowiska albo pełnionej funkcji stanowi immanentną część wynagrodzenia na danym stanowisku, ściśle powiązaną z zakresem powierzonych obowiązków i wykonywanych zadań. Pogląd przeciwny, jakoby kwotowo określona wysokość dodatków powodowała brak wyraźnej podstawy prawnej do automatycznego waloryzowania przez sądy
i prokuratury dodatków stanowiskowych i funkcyjnych przysługujących pracownikom tych jednostek jest niezasadny.
Oznaczałby, że od woli Ministra Sprawiedliwości, kształtującego zasady ustalania wynagrodzeń pracowników sądów
i prokuratury zależałby zakres stosowania ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń. Dlatego konieczna jest nowelizacja
załącznika nr 4 do rozporządzenia polegająca na wskazaniu, w odniesieniu do każdego stanowiska i każdej funkcji, kwoty dodatku podwyższonej o 20%.”
O jakiej ogromnej liczbie piszesz, skoro ja dostrzegam jedynie około 5-6 tysięcy zaangażowanych.
Tylu pracowników podpisało się pod naszą Petycją w 2015 roku, gdy składaliśmy ją u Prezydenta, podobna liczba podpisała się pod Listem Otwartym do Ministra Błaszczaka, który wyszedł z Mostów i liczba ok. 6 tys. pron była na stanie Protestu.
O jakiej ogromnej liczbie zatem piszesz?
Odnośnie zaburzania systemu przez wzrost minimalnej…
Napiszę, że bardziej zaburzają system ci pracodawcy, którzy trzymają pracowników od lat na kategoriach poniżej IX. Należą do nich ci, którzy pozbawiali podwyżek pracowników, którzy mieli równane do minimalnej i korzystali na tych środkach aby podwyższać dla nielicznych i robić kominy płacowe!
Przecież od lat powszechnie wiadomo bowiem, że tam nie powinno już być żadnego pracownika.
Tamte kategorie powinny być po prostu skreślone a wszystkie stanowiska zaszeregowane wyłącznie do jednej kategorii stawek WZ.
A jak te stawki w kategoriach powinny wyglądać, to już jest do ustalenia. Napewno nie tak, jak wyglądają obecnie, że 7000 zł może mieć KAŻDY PRACOWNIK OD II do XXIII kategorii!!!
Aby tą naszą dyskusję, która mnie mocno zmęczyła zakończyć;
Na tym tą dyskusję z Tobą zakończę bo sensu ona nie ma.
Cieszę się, że kończysz dyskusję w tym temacie.
Nie będę podawał Ci tych wszystkich zakładów pracy, gdzie tak zrobiono do czasu, gdy Ty wywiążesz się z tego, co napisałeś na tej stronie.
A mianowicie miałeś mi przedstawić chociaż jeden przykład, że pracownik, któremu wyrównano wynagrodzenie do poziomu płacy minimalnej przeskoczył swoim wynagrodzeniem, wynagrodzenie swojego przełożonego.
Podaj mi nawet teoretyczny przykład a ja Ci wskażę pracodawców, którzy obrali tę drogę, o której tutaj od tygodnia pisaliśmy.
Ja – z punktu widzenia Strony związkowej, a Ty – broniący i usprawiedliwiający nic robienie w tej sprawie przez urzędników ministerstwa.
Czekam zatem na ten Twój przykład.
Marku, nie chcę pisać, bo bym mógł za dużo prawdy napisać o tym gościu.
Skoro wszystkich poucza i całe swoje życie jest najmądrzejszy, to może pochwali się jak głodował i zawiesił strajk a Dr. Pieniążek zrobił tak, że go ograł i nie dostał takich podwyżek jak oczekiwali wszyscy pron.
Rozumiem, że jak zawiesił wtedy strajk głodowy, to teraz – będąc niezadowolony z twoich działań czy pozostałych związkowców – to go odwiesi!
Oczywiście w swoich postach jak zwykle kłamie i mnie pomawia, że mnie nie zna a przecież spotykaliśmy się co najmniej 4 do 6 razy na spotkaniach PUZP.
I najważniejsze dla niego była walka o dodatek funkcyjny i o nic więcej.
Wiadomo ile pron ma ten dodatek i jego sukces – to właśnie to 750 zł na obliczanie dodatku funkcyjnego.
I jeszcze jedno, przeproś tych wszystkich, którzy w tym roku nie dostaną tej – liczonej Twojego rozumowania – podwyżki na poziomie 5%.
Bo niewątpliwie tacy będą i to w przeważającej ilości około 75% stanu osobowego!
Wytłumacz im, że kosztem ich podwyżki – zostanie jak to napisałeś (cyt.): Przy stosownym porozumieniu żadna złotówka jednak nie zginie a kilka problemów placowych może zostanie przy okazji załatwionych.
Wytłumacz to tym pracownikom, których wynagrodzenia wzrosną np. jedynie o 4,5% i inne podobne wartości w przedziale poniżej poziomu 5%!!!
Mają niższą podwyżkę ale Ty uważasz, że (cyt.:) „resort w pełni wywiązał się z ustawy budżetowej zwiększając o 5% nakłady na wynagrodzenia w zakładach pracy liczone ze wszystkimi dodatkami do wynagrodzeń tyle że z uwagi na treść układu nie można było postąpić tak jak chcesz.”
Jakby zadaniem resortu było jedynie uruchomić środki i wysłać pismo do dysponentów środków na zasadzie „kopiuj – wklej”. Doprawdy?
Nie wiem za co ten MON tak gloryfikujesz po raz kolejny ale pragnę wskazać, że to przecież nie resort zwiększył o 5% środki w budżecie!!!!
Ale skąd Ty masz o tym wiedzieć?
Przecież całe życie zajmowałeś się czymś innym.
No to teraz się znów zacznie. Ty, Janku wypoczywaj i wracaj do zdrowia.
Czas pokaże, kto miał rację w tej kwestii ale z pewnością TARCZA tego, co się dzieje w obszarze podwyżek w tym roku NIE ZOSTAWI, obojętnie w którą stronę się sprawy dalej potoczą.
Dyskusję z Tobą zakończyłem.
Wyjaśnię jednak kwestię tej mojej głodówki o której wielu nie słyszało a wielu już zapomniało gdyż ją we wredny i kłamliwy sposób przedstawiłeś.
Otóż ona rzeczywiście była i trwała 2 tygodnie. Ciebie na nią stać nie było bo po co?
Przecież to Solidarność rozdawała wówczas karty, znosząc się m.in. z niejakim Misiewiczem, z którym negocjowała podwyżki. A więc mój protest rzeczywiście miał miejsce czego są liczni świadkowie. Tego nie wiesz, więc gdy już wrednie tą sprawę tu naświetliłeś jak zwykle nie znając problemu i perfidnie kłamiąc informuję, że ci twoi idole za wszelką cenę – na stalinowski wzór – chcieli ze mnie zrobić wariata wszelkimi sposobami wpływając na moich przełożonych aby mnie wysłali na badania psychiatryczne. W ten sposób – typową ruską metodą chciano się mnie pozbyć. Nie doszło do tego dzięki uczciwości ludzi, którzy mnie znali i mi ufali a przy tym się nie bali. Byli na tyle odważni aby tym naciskom się przeciwstawić. Wówczas sięgnięto po inny pomysł. Pomysł wysłania komisji, która zbada sprawę na miejscu rozgłaszając przy tym, że zapewne wielu przy okazji ucierpi.Dobrze tym razem trafili gdyż nie mogłem dopuścić do sytuacji, w której wielu niewinnych może przez to ucierpieć.
Skontaktowałem się wówczas z Szefem DSS i przedstawiłem swoje warunki zawieszenia protestu.
Były dwa:
1/ – pieniądze /blisko 3 mln zł/, które nie zostały zakładowi przesłane na fundusz premiowy o ile pamiętam wynoszący 3% nakładów na wynagrodzenia zostaną niezwłocznie przesłane.
2/ – komisja, której przyjazd wzbudza niepokój pracowników i przełożonych zostanie niezwłocznie odwołana.
Te moje warunki zostały bez zastrzeżeń przyjęte i rzeczywiście zrealizowane a ja protest zawiesiłem.
I żeby w tej sprawie do końca wszystko było jasne. Ja nie chciałem ”umierać ” za tysiące a zwłaszcza twojego pokroju. Załatwiałem sprawę zakładu, który po prostu został oszukany i tą kasę dla pracowników wydusiłem przy okazji odkrywając mediom kulisy współpracy resortu ze stroną społeczną.
Na koniec – nie ruszałem ciebie biedny schorowany człowieku a ty jak zresztą zawsze dotychczas wyskoczyłeś na mnie tu z buzią w charakterystyczny dla ciebie wredny oszczerczy i kłamliwy sposób. Z reguły choroba wywołuje u człowieka pewną zmianę nastawienia do ludzi i życia. Widać jednak, że ciebie to nie dotyczy.
Rozumiem także, że ta twoja odzywka ni z gruchy, ni z pietruchy ma na celu zwekslować dyskusję, która dla kogoś stała się kłopotliwa. To na tyle.
Napisałeś cyt”Nie wiem za co ten MON tak gloryfikujesz po raz kolejny ale pragnę wskazać, że to przecież nie resort zwiększył o 5% środki w budżecie!!!!
Ale skąd Ty masz o tym wiedzieć?
Przecież całe życie zajmowałeś się czymś innym.”
Ponieważ ci dyskusja ze mną nie idzie sięgasz po chwyty poniżej pasa zamiast konkretnie ustosunkowywać się do moich wypowiedzi. Z nas dwóch na pewno nie mnie można oskarżać o działalnosć na rzecz resortu bo to ty – właśnie ty stałeś u boku tego kto swego czasu podczas posiedzenia OBN mówił o bajkowej współpracy z resortem. Zaczynam w końcu pojmować, że te twoje przytyki pod moim adresem niewiele w gruncie rzeczy odbiegają od wypowiedzi niejakiego Jasia. No może są co najwyżej mniej toporne.
Rozumiem jednak ten twój strach bo coraz więcej osób dostrzega, że oto kolejny król jest …nagi.
Raczyłeś napisać i to wyraźnie zaznaczyłeś cyt; ”Wiesz jak ten Twój wpis żałośnie wygląda w kontekście tego, gdy patrzę do PD Nr 27…”
A może wiesz jak żałośnie wygląda ten twój cały wpis??Wygląda jak uderzenie kulą w płot bo co właściwie chciałeś tu wykazać??
1/ – ani podpisu mojego ani tego, z którym w rozmowach uczestniczyłem tam nie ma. Jest za to np podpis Przewodniczącego Zarządu Krajowego związku, który również w tych rozmowach o ile pamiętam uczestniczył.
2/ – poruszyliśmy problem dodatku funkcyjnego obok całego szeregu innych problemów wnosząc o jego podwyższenie bo tak należało. Spotkało się to ze sprzeciwem Solidarności Pozostali mieli do tego stosunek obojętny oprócz NSZZ PW, któremu doradzałeś i w tych rozmowach uczestniczyłeś Ty też – jestem o tym przekonany nakłoniłeś pozostałych uczestników z NSZZ PW do zaakceptowania kwoty 750 zł a pozostali się z tym stanowiskiem również zgodzili Tak przy okazji Pragnę aby ci wszyscy którzy ponoszą zwiększoną odpowiedzialnosć byli świadomi tego jak ten twój były związek – NSZZ PW wraz z Solidarnością przez lata całe o nich dbali. Otóż od wiosny 2007 roku do 2011 roku czyli przez4 lata kwota, od której naliczano dodatek funkcyjny wynosiła….610 zł
Uznając więc, że więcej nie ugramy i my się na tą kwotę zgodziliśmy ufając, że w przyszłości będziemy ją zwiększać a w dodatku o czym świadczy treść tego protokołu były równie istotne sprawy do uzgodnienia. Był rok 2011. W listopadzie 2013 roku zmieniono Statut OPZZ KP w wyniku czego my z tego związku wystąpiliśmy i więcej w negocjacjach nie uczestniczyliśmy ani należąc przez krótki czas do ZZ SO ani należąc przez lata do Tarczy którą współtworzyliśmy gdyż tam tacy jak ty rozdawali karty Pisząc więc, że ten dodatek osierocony został masz rację. Gdy nas w tych negocjacjach zabrakło to pies z kulawą nogą się nad nim przez 14 lat nie pochylił.Obecnie resort zaproponował podniesienie go do kwoty 1300 zł. ale wy pominęliście to milczeniem.
Chciałeś do mnie ”strzelić ” strzelaj celnie bo sobie nogi okaleczysz.
Napisałeś cyt ”A dlaczego go masz powtórnie waloryzować, skoro on już jest wypłacany od stycznia w wysokości aktualnego minimalnego wynagrodzenia?! Ale skąd Ty masz wiedzieć, jak jesteś na emeryturze?” zapewne mając na myśli moją wypowiedź o waloryzacji o 5% dodatku za pracę w nocy. Proszę więc abyś nie sugerował mi tu głąbostwa bo będąc na emeryturze posiadam jeszcze jako takie rozeznanie. Napisałem to więc w kontekście twojego uporu wobec waloryzacji wynagrodzeń minimalnych Ponieważ uważasz, że pomimo dopłaty styczniowej należy je dodatkowo zwaloryzować o 5% to pytam dlaczego dodatku za pracę w nocy zależnego od tej minimalnej również nie zwaloryzować analogicznie jak te zasadnicze?? I to była istota mojej wypowiedzi a nie to co sugerujesz.
A w roku ubiegłym tak właśnie nie uczyniono??
Wskaż, gdzie Tarcza takiego porozumienia nie podpisała?
Dziękuję za podanie tego przykładu gdyż on dobitnie wykazuje, że przez cały czas tej dyskusji mam rację. A więc w tym naliczeniu przy zastosowaniu zasady, której tu broni Zarząd zjechaliśmy z 628 do 274 zł różnicy w wynagrodzeniu.
To dodajmy np. jeszcze do tego tylko dodatek za wysługę. Załóżmy, że ten Pana kolega ma 20 lat wysługi a Pan tylko 10 lat tej wysługi. Wówczas ten dodatek dla niego wyniesie 891 zł a dla Pana 470,4 zł. Łącznie z tym dodatkiem on będzie miał 4900 + 891 a Pan 5174,40 + 470,4. Ale po co taka różnica.
Przyjmijmy np. że jego staż pracy jest jedynie o np. 5 lat dłuższy i wynosi nie 20 a 15 lat, gdy Pana staż wynosi lat 10. Przy 15 latach stażu jego dodatek wyniesie 668,25 a Pana 470,4. Różnica więc w waszych wynagrodzeniach będzie groszowa.
W odpowiedzi napisze wprost
Ustawa budżetowa mówi o wspołczynniku waloryzacji 105% nie tegorocznych wynagrodzeń a wynagrodzeń z ubiegłego roku. Konkretni, wynagrodzeń za grudzień roku ubiegłego a nie tego co miało miejsce w styczniu tego roku jako wyrównanie do najniższej. Dla każdego jest to zrozumiałe tylko nie dla ciebie.
Napisałeś cyt.:
„2/ – poruszyliśmy problem dodatku funkcyjnego obok całego szeregu innych problemów wnosząc o jego podwyższenie bo tak należało. Spotkało się to ze sprzeciwem Solidarności Pozostali mieli do tego stosunek obojętny oprócz NSZZ PW, któremu doradzałeś i w tych rozmowach uczestniczyłeś Ty też – jestem o tym przekonany nakłoniłeś pozostałych uczestników z NSZZ PW do zaakceptowania kwoty 750 zł a pozostali się z tym stanowiskiem również zgodzili Tak przy okazji Pragnę aby ci wszyscy którzy ponoszą zwiększoną odpowiedzialnosć byli świadomi tego jak ten twój były związek – NSZZ PW wraz z Solidarnością przez lata całe o nich dbali. Otóż od wiosny 2007 roku do 2011 roku czyli przez4 lata kwota, od której naliczano dodatek funkcyjny wynosiła….610 zł
Uznając więc, że więcej nie ugramy i my się na tą kwotę zgodziliśmy ufając, że w przyszłości będziemy ją zwiększać a w dodatku o czym świadczy treść tego protokołu były równie istotne sprawy do uzgodnienia. Był rok 2011.”
Ale puściłeś wodze fantazji i… przez chwilę może nawet wyrosłeś na bohatera w zakresie określenia stawki dodatku funkcyjnego a inni działacze byli be…
Ale prawda jest całkiem inna i zawarta jest w Protokole ze spotkania Stron PUZP w dniu 24 maja 2011 r.
Z protokołu wynika, że to cała ówczesna Strona związkowa przedstawiła wówczas Pełnomocnikowi propozycje zwiększenia tej kwoty w dwóch wariantach: I – 1300 zł lub II – 950 zł. Strona resortowa jednak nie zgodziła się na to wskazując, iż są one zbyt kosztowne.
Ostatecznie zaproponowała kwotę 750 zł, na co Strona związkowa się zgodziła.
I nie było w tym żadnego szczególnego udziału OPZZ KP…
Taka właśnie jest ta Twoja znajomość przepisów.
Piszesz, co uważasz i co Ci się wydaje, że jest zgodne z prawdą. A to nawet nie leży koło prawdy.
Nie dostrzegasz kodeksowej podstawy wysokości naliczenia dodatku za pracę w porze nocnej i porównujesz tę sytuację z wyrównywaniem wynagrodzeń najniżej zarabiających pracowników do poziomu płacy minimalnej.
Pracownicze wynagrodzenia nie mogą być niższe od płacy minimalnej. A skoro nie mogą, to przy waloryzowaniu pracowniczych pensji średniorocznym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń – nie można tego robić w odniesieniu płacy niższej niż płaca minimalna.
Przecież nawet to równanie do minimalnej nie nazywa się podwyżką!
Szkoda, że tego nie dostrzegasz.
Jeżeli tak by było, to w ubiegłym roku nie byłyby potrzebne dodatkowe środki na równanie do minimalnej… bo wszystko załatwiłaby podwyżka na poziomie 29%.
A skoro – jak napisałeś – podwyżka ma dotyczyć wynagrodzeń a grudzień roku ubiegłego – to napisz, dlaczego pracodawcy nie zabezpieczają pracownikom wzrostu wynagrodzeń na poziomie 5%?!
I właśnie do tego zmierzamy, pracownicy z większym stażem mają wynagrodzenie kształtowane w okolicach lub poniżej poziomu płacy minimalnej, natomiast ci pracownicy, którzy tej wysługi jeszcze zbyt dużo nie wypracowali – mają to rekompensowane zwiększonym poziomem wynagrodzenia zasadniczego.
Generalną zasadą jest, że poziom wynagrodzenia nie może być niższy i to jest kamień węgielny dla wszelkich dysput odnośnie poziomu plac.
Z pewnością pracownicy ron nie powinni zarabiać na poziomie płacy minimalnej.
Już w 2018 roku w wystąpieniu do Ministra pisaliśmy, iż poziom wynagrodzenia pracownika wojska zajmującego najniższe stanowisko powinien wynosić co najmniej 110% poziomu płacy minimalnej.
I to jest fakt, że tak wówczas pisaliśmy, bo mamy to zawarte w naszych wystąpieniach.
Te 110% dawałoby dzisiaj pracownikowi 5132,60 zł.
Napisałeś cyt.: „to ty – właśnie ty stałeś u boku tego kto swego czasu podczas posiedzenia OBN mówił o bajkowej współpracy z resortem”
Max, nie wiem, czy pamiętasz ale mnie nie było na tym posiedzeniu sejmowej OBN.
A czy stałem u boku swojego pracodawcy, jakim wówczas był dla mnie NSZZ Pracowników Wojska?
Oczywiście, że stałem, przecież to był mój pracodawca więc dlaczego nie miałem stać. Nawet Ty, tu na forum mnie swego czasu wychwalałeś jaką to dobrą robotę wówczas wykonałem, tylko Z.J. nie potrafił jej w Sejmie wykorzystać.
Przyznaję, że w dyskusji z Tobą mi nie idzie, i nie będzie szło, gdyż nie jest to moją profesją.
Ja zawsze byłem dobry w cyferkach i w problematyce wynagrodzeniowej pron i tak mi już pozostało.
Dyskutować nad czymś oczywistym z Tobą nie powinienem, bo to dla mnie strata czasu!
Tym bardziej teraz w okresie sprawozdawczym.
Z Tobą jednak tutaj koresponduję, gdyż jesteś Członkiem naszej Organizacji i po prostu nie chciałem Cię zostawić z tym Twoim postrzeganiem spraw podwyżkowych, chociaż to już Ciebie nie dotyczy. Nie chciałem abyś był w niewiedzy.
Niestety, nie udało mi się, bo – jak zwykle zresztą – masz swoją wizję ich dokonania.
Zostawiam więc już ten temat wiedząc, że w dyskutowaniu miałem w Twojej osobie prawdziwego zawodowca.
To, co się działo w ubiegłym roku, to jest inna para kaloszy, jak to się mówi.
Wszyscy doskonale pamiętają, co działo się w poprzednich 6 latach i wszyscy oczekiwali, że w końcu nastąpi powrót do normalności.
Do normalności tej sprzed 2016 roku.
Pracodawcy zostali dosłownie zalani środkami na wynagrodzenia, bo przecież obok tych 20% podwyżki, 3/4 pracowników ron miało jeszcze wyrównywane wynagrodzenia do poziomu płacy minimalnej!
Zrobiono to na tyle dobrze, że w tym roku z ponad 30 tys. pracowników pozostających na poziomie płacy minimalnej w styczniu roku ubiegłego, w bieżącym roku pozostało ich ok. 5170, czyli jedynie ok. 1/6.
Nie jestem z tego zadowolony, bo to oznacza, że w dalszym ciągu w resorcie są pracodawcy, którzy…
W tym roku jednak wystąpimy do MON o szczegółowe rozliczenie tych dodatkowych środków, które były dedykowane wyłącznie na równanie do poziomu płacy minimalnej i jak to zostało dokonane.
To prawda – zrobiłeś dużo dobrej roboty także osobiście dla mnie dostarczając resortowi nasz wniosek o spór zbiorowy i przekonując NSZZ PW, którego zresztą byłeś także nie tylko pracownikiem ale i członkiem aby to nasze wystąpienie ze sporem zbiorowym poparł, co po jakimś czasie nastąpiło.
Ten spór zawisł w powietrzu ale nigdy nie został odwołany. Konfederacji w resorcie już nie ma ale NSZZ PW istnieje i był także stroną tego sporu. Sugeruję aby to tego powrócić.
Napisałeś, Marek, także coś bardzo istotnego – to coś, co dotychczas w żadnej naszej dyskusji – także toczonej tu – publicznie nie wybrzmiało. Otóż my dwaj – gdyby nas tak ktoś połączył – zapewne dysponowalibyśmy takim potencjałem, który by pozwolił na ruszenie z miejsca spraw pracowniczych. Każdy z nas ma nieco inny ogląd spraw ale – obiektywnie rzecz ujmując – te nasze poglądy w istocie się uzupełniają.
Problem w tym, że każdemu z nas do całości jednak czegoś brakuje.
Jest faktem, że każdy z nas ma to, czego ten drugi nie ma.
Tak jednak bywa w życiu i nikt, ani nic nie wytworzy z nas jednej całości.
Takie życie a może i szkoda..
Serdecznie dziękuję za tą pouczającą dla mnie dyskusję.
Nie było moim zamiarem tak długo ją kontynuować ale padłem ofiarą mojego długoletniego zaangażowania w sprawy pracownicze. To po prostu nadal we mnie trwa i nie wiem, czy się z tego kiedykolwiek wyzwolę chociaż bardzo chciałbym.
Kończąc – bardzo Ci dziękuję za poświęcony mi czas i naukę oraz pozdrawiam serdecznie.
Jak doskonale wiesz były to czasy w których DSS przesyłał do zz dokładny plan negocjacji z wykazem problemów.
My wówczas, o czym powinieneś pamiętać i to na piśmie przedstawialiśmy nasze stanowisko wobec każdego z tych problemów i przedstawicielom każdego ze zz je podczas tych rozmów przekazywaliśmy a zdarzało się także, że jeszcze przed spotkaniem w Warszawie to nasze stanowisko wszystkim zz przesyłaliśmy aby nikogo nie zaskakiwać.
Było tak czy nie??
W naszym stanowisku na rozmowy w kwestii podniesienia tego dodatku była tego pełna akceptacja. Uzasadnienie tego było na piśmie, które zapewne wraz z protokołem z tych rozmów jeszcze jest na stronie forum pracowników wojska i OWC w ich archiwum. Dostępu tam nie mam ale Ty przecież możesz to sprawdzić i to swoje twierdzenie o moich fantazjach zweryfikować….
Tak przy okazji – skąd ta kwota 610 zł, którą podniesiono wówczas do 750??
A tak na koniec – warto czasami poczytać co ten Jasiu wypisuje.
Zamieszczasz te jego wypociny ale ich nie czytasz, gdyż on od lat twierdzi, że to podniesienie funkcyjnego a i nasze w tym kierunku działania to jedyne z czym na te rozmowy przychodziliśmy tylko on się nie zgadzał aby futrować wojskowych kolesi.
No to w końcu jak było???
Widzisz odpowiem ci krótko. Nigdy nie byłem biedny.. Całe życie było mnie stać na to, co zapragnąłem.
To na takich jak ty mówiono w wojsku „biedaki” lub „beton” i chyba do dziś nic się nie zmieniło. Nic nie kłamię, ograł Cię dr. Pieniążek jak chłopca.
Moja choroba wyskoczyła nagle i doprowadzili do niej mundurowi, czyli Dowódcy i Komendanci wielu JW, z którymi niestety przyszło mnie się spotykać przez 18 lat. A, że twoi koledzy mundurowi to Beton, to każdy wie, tylko może nie ma odwagi tego publicznie napisać.
A dla kogo ta dyskusja jest kłopotliwa? Dla Marka szefa Tarczy, który tak, jak ja całe swoje życie poświęca się dla pron? Ty nic w życiu nie osiągnąłeś i nic pozytywnego nie załatwiłeś dla pracowników. To ja – z daleka nie biorąc osobiście udziału do twojego RBLog – załatwiłem więcej niż ty na miejscu. Wiele lat współpracowałem z nim i dzisiaj nadal współpracuję, bo to wielki fachowiec, który ma potężną wiedzę i jeśli ktoś chce się uczyć, to dużo może się od niego nauczyć.
A na koniec napiszę ci tylko przypomnienie moich wcześniej pisanych słów. Max, nigdy nie dorównasz Markowi ani mnie, bo nie dorastasz nawet nam do pięt. Jeśli ktoś załatwił więcej podwyżki niż moja organizacja, to ukłonię się mu do pasa. Kto kłamie, to może napiszesz jakie składki płacą żołnierze zawodowi i dlaczego nie płacicie składki przez całą służbę a dostajesz od państwa z moich składek i społeczeństwa wysokie emerytury.
Na takich jak ty, czy twoi koledzy mundurowi żyjecie na koszt podatników np. takich ja, który płaci składki 50 lat. I nie pisz bzdur, bo prawie każdy był w wojsku lub pracuje i może tak jak ja napisać książkę.
Gdy padnie pierwszy strzał, to wielcy wojskowi będziecie spieprzać, gdzie pieprz rośnie…
To my, szeregowi po 2 latach zasadniczej służby wojskowej pójdziemy na pierwszą linię a dlaczego… bo Kochamy swoją Ojczyznę. Na koniec życzę Ci dużo zdrowia i refleksji, bo czasu może być za mało……….
Max, tu masz przykład mojej wiedzy i doświadczenia w negocjacjach.
Realizacja najwyższych podwyżek.
Skoro p. Max tak zaciekłe walczy z p. Markiem i Jasiem, to niech się pochwali ile zapłacił składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe przez swoją służbę. W pełni popieram Jasia. Max jest całe życie na utrzymaniu Jasia, moim i wielu ludzi, dlatego powinien cicho siedzieć. Swoje mądrości mógł pokazać jak był w wojsku. Był chociaż oficerem starszym czy zwykłą sierścią.
Jasiu, wracaj do zdrowia i pracy, i dziękuję za możliwość Ciebie poznania a zwłaszcza tego dobrego, co usłyszałem podczas szkolenia w Grupie…
Jasiu, trzymaj się, walcz i nie poddawaj się chorobie, jestem z Tobą.
Piotrek z Opola.
Proszę wyhamować z rzucaniem nieuzasadnionych insynuacji, ponieważ wielu żołnierzy WOT złożyło przysięgę wiele lat przed nastaniem dodatku 1 tys. zł.
To, że skorzystali z nadanego przywileju nie umniejsza im w żadnym stopniu.
Napisałeś: „Jak doskonale wiesz były to czasy w których DSS przesyłał do zz dokładny plan negocjacji z wykazem problemów.
My wówczas, o czym powinieneś pamiętać i to na piśmie przedstawialiśmy nasze stanowisko wobec każdego z tych problemów i przedstawicielom każdego ze zz je podczas tych rozmów przekazywaliśmy a zdarzało się także, że jeszcze przed spotkaniem w Warszawie to nasze stanowisko wszystkim zz przesyłaliśmy aby nikogo nie zaskakiwać. Było tak czy nie??
Oczywiście, że wówczas tak było ale wyobraź sobie, że już tak nie jest!
Nie ma wcześniej przedstawianej tematyki spotkań!
Nie ma wcześniej przesyłanych materiałów, które zostały przesłane do MON, w celu ich przedstawienia na posiedzeniu PUZP!
Nie ma sporządzanych protokołów ze spotkań!
Nie ma przedstawiania skutków finansowych do przedstawianych propozycji!
Dzisiaj, Max, nie ma nic, co było wówczas!!!
Nie wiem, czy możesz sobie taki stan wyobrazić, gdyż OPZZ KP, w której wówczas była – była zawsze przygotowana do spotkania, jego tematyki z materiałami zaakceptowanymi przez Władze Waszej Organizacji.
Dzisiaj tego nie ma!!!!
I wyobraź sobie siebie w tych dzisiejszych warunkach, że jedziesz na posiedzenie Stron PUZP nie wiedząc, o czym będzie mowa, nie mając żadnych materiałów i nie mając stanowiska Waszej Organizacji!
Jedziesz te prawie 500 kilometrów ze świadomością, że równie dobrze nie musiałbyś jechać, bo… i tak nie jesteś w stanie zająć jakiegokolwiek stanowiska!!!
Takie to dzisiaj mamy czasy, Max.
Wszystko czytam, co jest na tym forum, chociaż muszę wskazać, że przez niektóre teksty trudno mi przebrnąć.
Odnośnie natomiast tego dodatku funkcyjnego, o którym Jasiu Ci często przypomina, to – w mojej ocenie – nie chodzi o te podniesienie z 610 do 750 zł, lecz o tę Waszą propozycję całościowej zmiany zapisów w PUZP w zakresie dodatku funkcyjnego! Pamiętam, że takie coś miało miejsce, gdzieś na początku Waszego uczestnictwa w posiedzeniach jako Strona PUZP. I tamto właśnie było z Waszej strony dość odważne ale i nie takie, żeby tego nie przedyskutować.
Pozdrawiam Cię.
Pietrek – radzę abyś ze zrozumieniem przeczytał te bzdury, które tu popisałeś. Nie wtrącaj się jak nie kojarzysz o co chodzi i siedź cicho, bo bluźnisz. Życzę też ”smacznego”, gdy będziesz brał emeryturę także z mojej płaconej do ZUS-u przez 25 lat mojej pracy kasy, z czego ja nic nie mam.
No i pamiętaj, pomiędzy mną – jako byłym żołnierzem – a tobą żadnej różnicy nie ma, bo i mnie, i tobie płaci państwo z podatków. Abyś miał wynagrodzenie, mnie z mojej emerytury podatek zabierają – o tym pomyśl, zanim zaczniesz tu durnoty wypisywać.
A tak na koniec – nie myślałem, że doczekam chwili, gdy na tym forum objawi się nam kolejny…Batyr
Pracownicy, którzy w WOT nie służą tej ”zadymy” w szklance wody na tym forum nie rozpoczęli.
Co do należności i przywilejów to które wymieniłem tytułem nieuzasadnionych insynuacji.
Co zaś do przysięgi. Wiele lat przed nastaniem dodatku w wys. tysiąca złotych też dodatek za gotowość płacono.
Nigdy za darmo to nie było od chwili utworzenia WOT.
Piszesz cyt.: ”To, że skorzystali z nadanego przywileju nie umniejsza im w żadnym stopniu.”
Doprawdy?? Nie widzicie w tym nic niewłaściwego??
Nawet wówczas, gdy ta kasa pochodzi z pracowniczych wynagrodzeń??
No tak – wy po prostu skorzystaliście z nadanego przywileju… bez żadnej refleksji….
Pieprzysz – ende.
https://portal-mundurowy.pl/index.php/aktualnosci/podwyzki-dla-pracownikow-wojska-nie-zalatwiaja-spornych-spraw.
Jakie 8252,72 brutto ???!
W zeszłym roku nie miałem więcej niż 6000 brutto miesięcznie…!!
4500 podstawy + 5% premi + 20 % stażowego…
Ktoś tu kłamie..
Piszesz ”ktoś tu kłamie”
A może jednak nie?
Z odpowiedzi resortu dowiadujemy się że”przeciętne miesięczne wynagrodzenie na koniec 2024 r. w dziale 752 na podstawie sprawozdania RB-70 o zatrudnieniu i wynagrodzeniach od 1 stycznia 2024 r. do 31 grudnia 2024 r. wynosi 8 252,74 zł (z DWR). Jest to kwota brutto z uwzględnieniem składki na ZUS, ubezpieczenia zdrowotnego oraz wszystkich dodatków, w tym również jednorazowych nagród, odpraw czy ekwiwalentów. Należy przypomnieć, że w 2024 r. pracownicy wojska otrzymali na Święto Wojska Polskiego 1500 zł jednorazowej nagrody, na Święto Niepodległości – 500 zł a z okazji Święta Bożego Narodzenia – 1733 zł.”
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie to na pewno nie to twoje w wys. 4500 zł podstawy i 25% dodatków.
Z przeciętnymi jest tak jak z tym, że gdy Ty masz kiełbasę a ja kapustę to obydwaj mamy bigos. Doskonale wiesz, że w resorcie tysiące pracowników miało wynagrodzenia o wiele wyższe od twojego. Doliczmy do tego jednorazówki ale także np. wielotysięczne odprawy emerytalne tysięcy pracowników i wówczas ta podana liczba stanie się realna. A że jest ona odległa od Twojego miesięcznego wynagrodzenia?
Po prostu jest…
Pod artykułem, do którego link podałeś można spotkać się i z takimi komentarzami cyt.:
”Każdy kto ma styczność z pracownikami RON ten wie jakim są roszczeniowym wrzodem. Powinni wykasować wszystkie etaty cywilne, przekształcić je na etaty wojskowe i płacz by się skończył i może jednostki wojskowe jakoś zaczęłyby funkcjonować”
Wynika z tego, że zrozumienia i współpracy nie było, nie ma i nie będzie a jeden drugiemu z satysfakcją podstawia nogę.
Jeżeli juz zwracasz sie do mnie to odpowiadam – Pieprzysz głodne kawały jak zwykle.
Prawo Jasiu p.max to beton najgorszego gatunku. Pozdrawiam. Zdrówka życzę.