
W dniu 18 kwietnia 2023 r. Sekretarz Stanu Pan Wojciech Skurkiewicz odpowiedział na interpelację poselską nr 39707 (czytaj TUTAJ) dotyczącą uaktualnienia tabel zaszeregowania w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracy (PUZP) obejmującym swoimi postanowieniami prawie 95% pracowników resortu obrony narodowej.
Na zadane w interpelacji pytania:
- Czy resort planuje zmianę ww. tabeli, załącznika nr 2 do PUZP? Jeżeli tak, to kiedy?
- Jak kształtowałyby się wynagrodzenia pracowników wojska po wprowadzonych zmianach?
- Czy planowane są rozmowy pomiędzy rządem a przedstawicielami reprezentującymi pracowników wojska w tym zakresie?
Minister Skurkiewicz nie odpowiedział (czytaj TUTAJ), informując posłów, iż (cyt.): „uznając za priorytet dalsze podwyższenie faktycznego wynagrodzenia omawianej grupy pracowników w roku bieżącym należy zauważyć, że negocjacje dot. kwestii formalnych i biurokratycznych, polegających np. na zmianie Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej wymagają stosownego czasu.”
Nie wiadomo, czy treść interpelacji była do końca zrozumiała dla udzielającego odpowiedzi ale faktem jest, że w udzielonej odpowiedzi… nie ma odpowiedzi! Minister wskazuje, że potrzeba stosownego czasu, jednak należy wskazać, że tego czasu zebrało się już ponad 5 lat!!! Tak, ten czas liczony jest od dnia 9 stycznia 2018 r., gdy Ministrem Obrony Narodowej został Pan Mariusz Błaszczak. Od tego czasu nie odbyło się żadne spotkanie w sprawie zmian w PUZP.
Przez 5 lat nie było żadnego spotkania podczas, gdy w innych ministerstwach w tym czasie – w zasadzie co roku – wypracowywano w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi nowe tabele stawek wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników państwowej budżetówki. Czyż można się dziwić, że obecnie w tabeli stawek pracowników resortu MSWiA w II kategorii zaszeregowania jest stawka 5000 zł a w PUZP… 2320 zł.
Wygląda na to, że dyrektor Departamentu Spraw Socjalnych Pan Wojciech Drobny – będący jednocześnie Pełnomocnikiem Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi i został upoważniony do negocjacji PUZP – przy obejmowaniu stanowiska dyrektora nie został zapoznany ze swoim zakresem obowiązków.
Podsumowując, należy wskazać, że odpowiedź Ministra na interpelację to totalna porażka ministerstwa… w obszarze udzielania odpowiedzi na interpelacje!
Odpowiedź na interpelację nie było jedynym działaniem Ministra Skurkiewicza w obszarze zagadnień dotyczących cywilnych pracowników wojska. Ostatnio na Forum TARCZY pojawiły się treści wypowiedzi Ministra prezentowane w trakcie posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej w dniu 27 października 2022 r.
Nie wiemy z jakich materiałów i wiedzy korzystał Pan Minister, dlatego wystąpiliśmy w dniu 30 marca 2023 r. z oficjalnym pismem do Pełnomocnika MON (czytaj TUTAJ) o potwierdzenie, bądź zaprzeczenie tych informacji. Wypowiedzi Ministra dotyczyły:
- wskazania, że 20 tysięcy pracowników ron to świadczeniobiorcy wojskowego systemu zaopatrzenia emerytalnego (według naszej wiedzy wielkość ta do 2015 r. włącznie nie przekraczała 7 tys. pracowników ron). Skąd zatem ten wzrost w latach 2016-2022?
- wskazywania w październiku ub.r., że w resorcie obrony narodowej pozostawało w zatrudnieniu ponad 2 tysiące członków korpusu służby cywilnej podczas, gdy w tym czasie już nie było struktur wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień, które z mocy ustawy o obronie Ojczyzny zostały zlikwidowane ponad pół roku wcześniej a członkami KSC były – w październiku 2022 r. – wyłącznie osoby zatrudnione w ministerstwie, których – według naszej wiedzy – liczebność jest mniejsza niż 800 pracowników;
- wskazania na jakim poziomie ukształtowało się przeciętne miesięczne wynagrodzenie członka korpusu służby cywilnej zatrudnionego w Urzędzie MON w 2022 r., gdyż z pewnością nie była to wskazywana przez Ministra kwota 8311 zł;
- wskazania, których wojskowych pracodawców miał na myśli Minister wskazując, że (cyt.) „podwyżki rzędu 1 tys. czy 1,5 tys. zł w latach minionych to był standard, który był w resorcie obrony narodowej dla pracowników cywilnych resortu.” Według naszej wiedzy takie podwyżki były możliwe w przypadku pracowników zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych podległych bezpośrednio pod osoby z Kierownictwa MON.
Przedstawione dwie sytuacje obrazują jak obecnie postrzegana jest w ministerstwie problematyka cywilnych pracowników wojska. Uważamy za niedopuszczalne wypowiedzi Ministra skierowane do posłów i zakładamy, że Minister Skurkiewicz mógł – choć nie powinien udając się do Sejmu – nie mieć wiedzy w tym zakresie i nie był świadomy, jak bardzo różnią się te dane od rzeczywistości.
Tak, czy inaczej uważamy, że w zaistniałej sytuacji Minister powinien powstrzymać się od odpowiedzi.
Obecnie oczekujemy na odpowiedź na nasze pismo do Pełnomocnika MON i z pewnością zamieścimy ją na tej stronie – niezwłocznie po jej otrzymaniu. (MK)
Z ostatniej chwili:
Informujemy, że nasz Związek w pełni jest zaangażowany w działania związane z akcją protestacyjną, która rozpocznie się pikietą w dniu 29 maja 2023 r. przed Ministerstwem Obrony Narodowej i będzie trwała – w formie zielonego miasteczka – do czasu, aż Minister Obrony Narodowej podejmie skuteczny dialog ze stroną społeczną, w tym w szczególności w zakresie wprowadzenia tak oczekiwanych od 5 lat zmian w tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego w PUZP.

Z trudem przychodzi słuchanie/czytanie tych „kłamstw” prezentowanych przez nieudolnych polityków zarządzających tym resortem. Niestety, przez lata przyzwyczaili się do tego, że są bezkarni i mogą powiedzieć/zrobić wszystko, co im się podoba, bo doprowadzili ten resort do poziomu rynsztoku. Dlatego też, bez szacunku i poważania traktują pracowników RON, uznając ich jako zło konieczne.
W tym wszystkim nie widzę „światła w tunelu”, bo nawet jeśli nadejdzie kolejna zmiana, to – poza rozgrywką wyborczą – znów szybko zapomni się o tym obszarze państwowej sfery budżetowej a trzeba wskazać, że ta buta i arogancja trwa już od wielu lat.
Mimo, że już od prawie roku jestem poza tą grupą pracowniczą (i dobrze mi z tym) – bardzo mocno zaciskam kciuki by Wam się w końcu udało.
Mam nadzieję, że ten szczyt krętactwa w MON zjednoczy ZZ działające w RON i wspólnie podjęte działania przyniosą wymierny efekt dla wszystkich pracowników zatrudnionych w resorcie.
Tego Wam właśnie życzę – choć mam świadomość, jak długa i wyboista to droga i jak wielu przy tym w Was zwątpi lub będzie przeciw.
POWODZENIA !!!
A licznik niespodziewanie przekroczył już 1,5 mln wejść i „biegnie” dalej.
Serdecznie dziękuję Wam wszystkim, że się do tego przyczyniacie. 😉
Przez lata wiele osób (i słusznie) twierdziło, że bez wspólnego działania wszystkich ZZ w RON niewiele się zmieni. Być może inicjatywa oddolna związana z protestem faktycznie doprowadzi do tego, że ZZ zaczną mówić jednym głosem.
Panie i Panowie zarządzający różnymi ZZ, nie wiem czy się lubicie, czy się spotykacie, rozmawiacie, również prywatnie. Najwyższy czas schować wszelkie animozje z przeszłości, usiąść i pogadać. Niekoniecznie oficjalnie, tylko tak zwyczajnie, po ludzku. Pogadać i zrozumieć, że nadchodzi czas wielkiej próby. Proszę Was, nie spieprzcie tego.
Pracownicy RON, wy również nie spieprzcie tego animozjami, podziałami na tych „rasowych” i „trepów”, na „roboli” i „biurwy”, na „pracusiów” i „przydupasów”.
Nie spieprzcie tego brakiem aktywności.
To właśnie ten czas.
Nie można go zmarnować.
Dziękuję Ci, Antoni za ten wpis.
Obserwując to, co się obecnie dzieje i mając wiedzę od podszewki uważam, że BĘDZIE DOBRZE!
Czy od lipca są planowane podwyżki dla pracowników RON?
Minimalna znowu w górę idzie…
Obawiam się, że już ktoś „spieprzył” wychodząc przed szereg… nieznane mi są motywy NSZZ PW, ale MON rozgrywa to nadal po mistrzowsku, bo przecież prowadzi „dialog społeczny”, więc o co Wam chodzi… Cała nadzieja w niezrzeszonych.
Ze strony MON:
„26 kwietnia 2023 roku w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej odbyło się spotkanie Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi z przedstawicielami NSZZ Pracowników Wojska – Panią Danutą Cybulską-Frątczak – Przewodniczącą Okręgu Instytucji Centralnych MON oraz Panią Teresą Sornat z Akademii Wojsk Lądowych. Celem spotkania było omówienie bieżących kwestii dot. pracowników uczelni wojskowych. Ponadto omówiono priorytety MON w zakresie pracowników resortu obrony narodowej w 2023 roku, perspektywy dalszych wzrostów wynagrodzeń tej grupy pracowników, problematykę zmian PUZP, a także kwestię dodatków za pracowniczy przydział mobilizacyjny.”
W punkt.
Nic dodać, nic ująć.
Więcej tak myślących a można uwierzyć w sukces…..
Instytucje centralne MON a i uczelnie wojskowe to moim zdaniem nie te instytucje i uczelnie, w których jest najgorzej. Poza tym…. omówiono cały wachlarz spraw i problemów, tylko co z tego. Faktycznie – jakby się ktoś pytał, dialog jest prowadzony.
A że z osobami nie mającymi w moim przekonaniu żadnych umocowań do występowania chociażby w imieniu NSZZ PW – to inna sprawa. Właśnie z takimi, którzy w istocie nic nie mogą, resort ”omawia” problemy pracownicze.
I nie jest ważne, że pracownicy IC MON guzik wiedzą o problemach tych pozostałych kilkudziesięciu tysięcy swoich koleżanek i kolegów. No, bo co mogą wiedzieć o pracy i jej warunkach w jednostkach operacyjnych, administracji wojskowej czy logistyce??
Mam też takie wrażenie, że NSZZ PW się zagubił i odnaleźć się nie może.
Jeżeli bowiem każda jego struktura, typu okręg będzie na własną rękę negocjowała z DSS, to niebawem kolej na Okręg Wojsk Lądowych, czy Okręg Sił Powietrznych, o pozostałych nie wspominając.
No tak…. Rozmawiamy, więc o co właściwie chodzi??
Chodzi o to, Panie Dyrektorze DSS aby nie pozorować działań tylko w końcu – po latach ruszyć z miejsca…
Przyjedziemy do Warszawy, aby to w końcu nastąpiło i zostaniemy tak długo, jak będzie trzeba.
Nie są planowane, gdyż – jak zapewne wiesz – ta obecna ”podwyżka” powinna była być tak przeprowadzona, aby nie wypłacać dodatku wyrównawczego od 1 lipca, gdy minimalna wzrośnie do poziomu 3600 zł.
Jeżeli się jednak pracowniczy protest powiedzie, to być może dodatkowe środki na wynagrodzenia zostaną przeznaczone.
W ostatniej aktualności napisałem cyt.: „wskazania, których wojskowych pracodawców miał na myśli Minister wskazując, że (cyt.) „podwyżki rzędu 1 tys. czy 1,5 tys. zł w latach minionych to był standard, który był w resorcie obrony narodowej dla pracowników cywilnych resortu.” Według naszej wiedzy takie podwyżki były możliwe w przypadku pracowników zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych podległych bezpośrednio pod osoby z Kierownictwa MON.”
Nie ma co ukrywać, że w zasadzie wszystkie te jednostki rozmieszczone są w stolicy i zapewne, jak pracownicy tych zakładów pracy należą do związków zawodowych, to jest to NSZZ Pracowników Wojska a że dotyczy to jednostek organizacyjnych podległych bezpośrednio pod osoby z Kierownictwa MON – zatem muszą należeć do Okręgu Instytucji Centralnych MON!
Byli 24 lutego, 14 marca, 26 kwietnia i będą pewnie w maju, w czerwcu itd. itp.
Czy trzeba więcej tłumaczyć?!
„Manna” z nieba za darmo nie spadła….
Był czas otrzymywania większej kasy, więc teraz nadszedł czas zapłaty w postaci… uczestniczenia w spotkaniach u dyr. Drobnego i nabijania liczby spotkań w „resortowego dialogu społecznego”, aby tym sposobem zaprzeczyć wystąpieniom reprezentatywnych organizacji związkowych, że tego dialogu w resorcie nie ma!
…..jak pracownicy tych zakładów pracy należą do związków zawodowych, to jest to NSZZ Pracowników Wojska a że dotyczy to jednostek organizacyjnych podległych bezpośrednio pod osoby z Kierownictwa MON – zatem muszą należeć do Okręgu Instytucji Centralnych MON!
Byli 24 lutego, 14 marca, 26 kwietnia i będą pewnie w maju, w czerwcu itd. itp.
Czy trzeba więcej tłumaczyć?!
Nie trzeba, bo wszystko wiadome…
Zapoznałem się z wypowiedziami pod informacją o tym spotkaniu na stronie NSZZ PW.
Pan Jacek Roch Szymkowiak – jeden z prowadzących stronę NSZZ PW na facebooku w odpowiedzi Panu Marianowi Wirkusowi – twierdzącemu, że te rozmowy są prowadzone bez upoważnienia ZG NSZZ PW – stwierdza cyt.: Statut. § 41.
Zarząd Okręgu: Reprezentuje interesy i stanowiska zakładowych organizacji związkowych wobec pracodawców, władz wojskowych, organów administracji państwowej i gospodarczej, samorządu terytorialnego oraz innych organizacji.
OK, Panie Jacku – wszystko tu się zgadza, oprócz ”kasy”.
Dlatego, że reprezentowanie przez przedstawicieli Zarządu Okręgu interesów i stanowisk podległych, bo przecież nie wszystkich zakładowych organizacji związkowych wobec władz wojskowych – to zupełnie co innego niż dyskusja nad problemami dotyczącymi wszystkich pracowników resortu.
A czym, jak nie taką dyskusją jest – jak Pan sam wymienił, powołując się na notatkę DSS – omawianie np. problematyki zmian w PUZP?
Jestem zaskoczony, że Pan udaje, iż nie rozumie istoty problemu. Jest on taki, że postanowiono i Przewodniczącemu Jagielle, i właściwie całemu ZG pokazać figę i rozpocząć zakulisowe rozmowy z tymi siedzącymi blisko ”świecznika” i to w przededniu pracowniczego protestu.
Nie ma rozmów ze stroną społeczną??
– Proszę bardzo /tu kolejne daty/. I tak sami robimy sobie pod górkę prowadząc tą pokraczną i niezborną ”politykę” społeczną.
Marek trafił w sedno problemu, pisząc cyt.: ” „Manna” z nieba za darmo nie spadła….
Był czas otrzymywania większej kasy, więc teraz nadszedł czas zapłaty w postaci… uczestniczenia w spotkaniach u dyr. Drobnego i nabijania liczby spotkań w „resortowego dialogu społecznego”, aby tym sposobem zaprzeczyć wystąpieniom reprezentatywnych organizacji związkowych, że tego dialogu w resorcie nie ma!”
Ot i cała prawda o Was…
Szkoda, ze Pan, Panie Jacku tego nie dostrzega
Za rok będą podwyżki z urzędu.
Znowu tfuuu regulacje a nie podwyżki.
Mon ma nas w dupie.
Daje tyle, ile musi.
Kiedyś to Pełnomocnicy przekazywali stronie społecznej w jakiej wysokości były nagrody dla urzędników w MON.
Jak przyszła Dobra Zmiana i super „dr” Pełnomocnik, to nic nie wiadomo. I wtedy wypisuje się bzdury typu, że podwyżki są na najwyższym poziomie tylko, że zapomnieli – Pan Pełnomocnik i Pan wiceminister Skurkiewicz – dopisać, że dla nich i kolesiów z PIS…
Jak można pisać takie bzdury, że mieli przez 5 lat za mało czasu aby opracować jeden załącznik, czyli tabelkę. Dla nie fachowca spoza RON potrzeba pół godziny na takie coś. To pokazuje jakich „fachowców zatrudniamy w MON”.
Panie Marku, co do uczestnictwa jakiś śmiesznych organizacji i spotkań z Panem Dyr. to pokazuje, że w ZG NSZZ PW też siedzą osoby, czyli niekompetentni działacze…
Bo z jakiej to racji i na podstawie jakich przepisów może sobie rozmawiać kto chce z Pełnomocnikiem a Pan Jagieło nawet nie wydał żadnego oświadczenia w tej sprawie.
Organizacja Uczelniana to może przedstawiać swoje żądania do ZG i gdy będą rozmowy o PUZP, to reprezentuje ich Pan Zenon Jagieło, bo to on jest stroną społeczną do rozmów.
W moich strukturach związkowych to nie spotykane.
Ta minimalne wynagrodzenie według mnie jest już zaniżone skromnie o około 154 zł.
Powinno wynosić od 1 lipca 2023 r. 3754 zł a od 1 stycznia 2024 r. co najmniej 4050 zł, natomiast od 1 lipca 2024 r. – 4350 zł.
To pokazuje jaki słaby jest Zenek J. i jak się z nim liczą podstawowe organizacje, które podlegają pod ZG NSZZ PW. Żenada.
A p. Dyr. DSS niedługo spotka się ze sprzątaczkami z Dworca Centralnego. Takie ma pojęcie o tym, kto tak naprawdę jest stroną społeczną i kto kogo reprezentuje.
Robi wszystkim po złości, bo nic więcej nie potrafi.
Szkoda, że na to znalazł czas a ma go za mało, bo 5 lat na zrobienie jednej tabelki do PUZP. Wstyd i Żenada.
Jest prawdą, że gdyby nie ostatnie dyrektywy unijne, to byśmy zapewne trawę jeść musieli i szczaw na łąkach zbierać… Nie oznacza to jednak, że zapisy unijnego prawa są bezwzględnie obowiązujące w odniesieniu do najniższego wynagrodzenia za pracę w naszym kraju.
Należy jednak mieć świadomość, że i te ”podwyżki” naszych wynagrodzeń nie wynikają z dbałości o godziwe wynagrodzenia a są jedynie nieudolnym wdrażaniem europejskich standardów w kwestii płac, do czego Polska jest przez KE zmuszana.
Dokładnie tak z tym, że w takiej sytuacji jest właściwie cała sfera budżetowa. Premier wie, co robi a rząd chcąc przypodobać się większości uznającej nas za darmozjadów – kroi nas kolejny już rok aż miło.
Jeszcze nie zapomnieliśmy o tym 3% zmniejszeniu nakładów na wynagrodzenia, co – po protestach – z łaski oddano, w ten sposób ucinając żądania dalszych podwyżek wynagrodzeń a już na ten rok zafundowano nam waloryzację grubo poniżej dwucyfrowej inflacji. A przecież ta inflacja istotnie nabija państwową kasę, więc właściwie o co chodzi??
Chodzi o przypodobanie się wyborcom spoza budżetówki.
Tylko patrzeć a przyjdą redukcje, które pracowników budżetówki zastraszą i skończą się protesty i żądania. Niepokornych się pozwalnia, pozostałym doda obowiązków i głupoty im z głów wyparują.
Tylko – skąd my to znamy…
Czy ktoś z Zarządu może mnie udzielić, kogo reprezentuje Pani Małgorzata Kucab. Bo mnie się wydaje, że ona nie ma nikogo w budżetówce, to na czym ona się zna i dlaczego zabiera głos w naszych sprawach.
Tak prościej, ta Pani ma jakąś stronę związkową, czy adres do kontaktu, żeby można było jej zadać kilka pytań.
Wszystko wskazuje na to, że jesienią – w okresie przedwyborczym – dla tzw. budżetówki zostaną przeznaczone dodatkowe środki na wynagrodzenia. Trudno jednak dywagować o tym, w jakiej wysokości i w jakiej formie to będzie.
Osobiście obstawiam, że albo będzie to ”podwyżka” o jakieś dodatkowe 2,2%, albo – co pewniejsze – skończy się na powtórce z rozrywki, czyli na jednorazowym dodatku motywacyjnym w kwocie ok. 1500-2500 zł, co zapewne nie wymagałoby zmiany ustawy budżetowej.
Wszelkie kalkulacje w tym zakresie i nadzieje mogą okazać się jednak płonne w dodatku skutecznie hamujące konkretne pracownicze wystąpienia w walce o płace.
Dlatego też pracownicy resortu powinni tą walkę o godziwe wynagrodzenia podjąć, nie czekając na ”okruchy” z pańskiego stołu.
Uczony., Pani Małgorzata Kucab reprezentuje Związek Zawodowy Sektora Obronnego (ZZSO). Skoro ZZSO jest reprezentatywny dla PUZP a jest – to Pani Małgorzata – jako Przewodnicząca tej Organizacji – ma prawo spotykać się z Pełnomocnikiem MON. Z treści aktualności na stronie MON nie znalazłem niczego, co pozostawałoby poza Jej zakresem działania.
Jednocześnie przedstawiam link do bogatej strony mailowej tej organizacji: https://zzso.pl/
No to teraz ja….
Doskonale wiesz, jaka była moja przygoda z tym związkiem. Trwała na szczęście krótko, gdyż okazało się, że nie los pracowników wojska jest najważniejszy ale zamówienia wojska w tzw. sektorze obronnym – czytaj – zbrojeniowym.
Nie wiem także, ile jeszcze i czy w ogóle jakieś ich organizacje skupiają pracowników resortu wynagradzanych w oparciu o PUZP. W tym przypadku – dokładnie tak, jak w przypadku wojskowej solidarności – interesy pracowników resortu są zakładnikiem zupełnie innych interesów. W przypadku Solidarności – to interesy byłej stoczni Marynarki Wojennej, w przypadku ZZ SO – to interesy szeroko pojętej zbrojeniówki. Widać to gołym okiem.
Zapoznałem się ze stroną związku, któremu od początku, od chwili utworzenia przewodniczy Pani Małgosia. Wiele istotnych stron się tam nie otwiera. Całość wygląda na lans Pani Małgosi, bo to o niej – w aspekcie różnych wystaw, forów czy kongresów – jest mowa.
To chwalebne – tyle, że o problemach pracowniczych nie ma tam ani słowa a cofnąłem się o ponad rok – do ubiegłorocznych życzeń Wielkanocnych. Mało mnie to obchodzi ale jest faktem, że to dziwny związek prowadzący zupełnie niezrozumiałą dla mnie działalność, gdyż niczego o pracy na rzecz tych, co składki płacą nie doczytałem.
OK – JAK PISAŁEM – NIE MOJA TO SPRAWA. UMACNIAM SIĘ JEDNAK W PRZEKONANIU, ŻE SWEGO CZASU PODJĄŁEM SŁUSZNĄ DECYZJĘ, KOŃCZĄC Z TYM ZWIĄZKIEM WSPÓŁPRACĘ.
Przechodzę jednak do tej niespodziewanej wizyty Pani Małgosi w DSS. Co nagle sprawiło, że będąc nieobecną podczas debaty przedstawicieli strony społecznej dotyczącej protestu pracowników resortu, Pani Małgosia porozmawiała z Szefem DSS o problemach pracowniczych??
Możliwości są dwie:
1/ Za cenę zamówień w zakładach zbrojeniowych – ZZ SO protestu nie poprze….
2/ Gdy do protestu pracowników resortu on ZZ SO udzieli wszechstronnej pomocy, weźmie w nim bezpośredni udział a w przypadku dalszego lekceważenia postulatów pracowniczych – ogłosi strajki solidarnościowe w przedsiębiorstwach zbrojeniowych…
Do waszej dyspozycji pozostawiam wybór możliwej ewentualności sam z zaciekawieniem czekając, co się okaże.
Kończąc – odniosę się do tej – jak zwykle – enigmatycznej i nic nie mówiącej informacji na stronie DSS MON wydawało mi się, że na stronie związku dowiem się nieco więcej i tu totalne zaskoczenie, bo nie dowiedziałem się niczego…
Rozumiem, Marek, że z paru względów nie chcesz i nie możesz się szerzej wypowiedzieć. Niektóre z nich są mi znane.
Mnie jednak nic – poza przyzwoitością – nie ogranicza a czuję, że nasza Pani Małgosia, podobnie jak ta nasza wojskowa Solidarność chce nam nóżkę podstawić.
Nie szkodzi – poradzimy sobie sami.
Właśnie wybieram się na wysypisko w poszukiwaniu plastiku i starych opon aby było z czym jechać do Warszawy….
Uczony – poniżej kilka słów tytułem omówienia tego problemu napisałem Twoje zastrzeżenia podzielam z tym, że na naszych problemach się nieco zna, gdyż przez lata zajmowała prominentne stanowisko w strukturach NSZZ PW, doprowadzając – wraz z innymi – do rozłamu w tym związku.
Co do pytań – nie liczyłbym na odpowiedź.
Max – zgodnie z praktykami p. Dyr. DSS, treść notatki możesz napisać sobie sam i zawrzeć w niej co chcesz. Osobiście – po spotkaniu z p. Dyr. DSS – usłyszałem odpowiedź, że każda ze stron pisze sobie notatkę na swoje potrzeby. Panowie byli dyrektorzy DSS – Sławomirze, czy Leszku wracajcie do DSS i pokażcie jak się prawidłowo powinno współpracować ze stroną społeczną.
Max, co do Solidarności – to znasz moje zdanie i każdą inicjatywę w pełni popieram.
Co do uczestnictwa naszego „Szefa KS” w dniu 17 kwietnia to się nie wypowiadam. Szkoda zdrowia. Mam nadzieję, że pod koniec maja 2023 r. będzie nowy Szef i Z-ca i może coś się zmieni.
Dzięki Jan za ten Twój wpis, gdyż on po raz kolejny udowadnia, że przez lata ”ucierając” te nasze poglądy – wspólnie doszliśmy do wniosku, że w istocie niewiele nas różni. To nasz wspólny – niewątpliwy sukces. Znam doskonale Twoją /nie do pozazdroszczenia/ sytuację i sytuacje członków Solidarności w resorcie. Znam – współczuję i nie mam zamiaru się nad Wami wytrząsać.
Proszę Was jednak o wsparcie naszych pracowniczych działań. Bez względu bowiem na to, czy Solidarność jako związek poprze oficjalnie nasz pracowniczy protest, Wy – istniejące w resorcie organizacje tego Związku – macie w moim przekonaniu nie tylko prawo ale i obowiązek iść wspólnie z tymi, którzy pragną sytuację pracowników zmienić a nie przeciwko nim.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której w dniu 29 maja Waszych związkowych sztandarów pod siedzibą resortu nie będzie. Zapraszam Cię osobiście na ten protest także po to abyśmy po latach znów mogli spojrzeć sobie w oczy i podać ręce.
Obydwaj już odchodzimy, bo czas najwyższy. Powinniśmy sprawić aby ci, którzy po nas przyjdą mieli przykład – pozytywny przykład do naśladowania – taki, który zakończy te wieloletnie podziały pomiędzy pracownikami resortu, bo przecież w istocie tak niewiele nas dzieli….
Jeszcze raz serdecznie Was – Solidarność na ten protest zapraszam.
Pragnę się także odnieść do ogłoszonych – uzgodnionych podczas spotkania zadań strony społecznej. Jeżeli już mamy walczyć to o cały – szeroki wachlarz różnych problemów naszych środowisk a ich jest nadal wiele.
Przedstawię tylko dwa problemy i nie wyobrażam sobie aby nie znalazły się w naszej pracowniczej petycji:
1/ Resort Obrony Narodowej oficjalnie zdementuje pogłoski o tym, że ma zamiar wypowiedzieć jednostronnie niektóre uregulowania PUZP a zwłaszcza zamiar wykreślenia z Układu obecnych zapisów o odprawach emerytalnych (rentowych) i nagrodach jubileuszowych;
2/ Resort Obrony Narodowej złoży niezwłocznie wniosek o zaliczaniu pracy w OWC do pracy w szczególnym charakterze oraz stosownym ujęciu tej pracy w rozporządzeniu RM.
W przeciwnym razie strona społeczna wystąpi do TK z wnioskiem o nierówne traktowanie pracy w tej formacji w porównaniu np. z pracą w SOK, która jest w stosownym wykazie prac o szczególnym charakterze.
Informuję także wszystkich pracowników WSP, że ich praca jest w wykazie takich prac w związku z czym – po spełnieniu określonych warunków mogą przechodzić wcześniej o 5 lat na emeryturę.
Skomentował bym to krótko. Każde instytucje np. centralne i uczelniane walczą o swoje interesy. Jedności nie było i nie będzie nigdy. A to, że promuje Zarząd Główny NSZZ PW to nic z tego nie wyniknie. Ja wiem to z mojego doświadczenia i wielu wystąpień pod publiczkę Zenka, które nie przyniosły po dzień dzisiejszy żadnych pozytywnych rozwiązań dla nas – pracowników ron. Chwalenie się 13 tysiącami członków w MON to wszystko.
Na demonstracjach nawet nie ma 10%, czyli 1300 członków z tego związku.
”Partia Jarosława Kaczyńskiego nie mogłaby samodzielnie rządzić, a rządu większościowego nie utworzyłaby nawet przy wsparciu Konfederacji – wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Z kolei sojusz partii opozycyjnych (bez ugrupowania Mentzena i Bosaka) dałby im w Sejmie większość”.
Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-partia-jaroslawa-kaczynskiego-bez-szans-na-samodzielne-rzady,nId,6762901#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Co to oznacza?
Mariuszek – niebawem rozboli Cię brzuszek….
Wojtek – zostaniesz bez portek.
W skarpetkach Was puścimy a na nasze poparcie nie liczcie.
Ta Wasza pycha kroczy przed upadkiem.
Na rozmowy z Wami już nie czekamy. 6 lat to zbyt długo.
Porozmawiamy z tymi, którzy Was niedługo zmienią.
Oby. Też na to liczę.
Mam nadzieję, że cała budżetówka podziękuje im podczas wyborów.
Dzięki Rysiu za wspaniale słowa ale niestety – w dniu 10 maja będą mnie kroić w Bydgoszczy w Centrum Onkologii i nie wiem co dalej będzie z moim zdrowiem.
Ja nikogo nie buntuję i nikomu nie nakazuję, aby nie brał udziału w dniu 29 maja 2023 r.
Każdy z „mojej Solidarności” kto ma chęć pojechać i brać udział w proteście, dostanie z moich środków pomoc finansową. Sam – jak tylko zdrowie pozwoli – też przyjadę.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za was wszystkich.
OK – Zdrowia życzę i Tobie, i sobie po to, abym mógł być tam, gdzie być powinienem….
Jasiu, życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Panie Janie dużo zdrowia!
Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję za życzenia.
Myślę, że będzie dobrze. W połowie czerwca będę wszystko wiedział, co dalej z moim zdrowiem.
Max, z tego co ptaszki ćwierkają, to ma być po 1000 zł na święto Wojska Polskiego w sierpniu i lekki wzrost podwyżki od 2,2 do 3,2% dla pron od 1 lipca lub 1 września 2023 r., czyli dupka zaczyna panom z MON latać i strach o przegranych wyborach coraz bardziej staje się realny. To wszystko mieści się w tych 11,7%, które było zabezpieczone na nasze wynagrodzenia w budżecie MON, o których wcześniej pisał Marek K.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka.
Zwłaszcza tym „ekspertom”, którzy przyszli z MSWiA do MON.
Dobry tytuł cały czas nie ma wiedzy /rakieta/
Witaj. Mam nadzieję, że jesteś w dobrej formie. Gdzieś tu już pisałem o tym, co wg mnie być może i pokrywa się to z tym, co piszesz. Zapewne resort mój pomysł kupił… /oczywiście żartuję ale kto wie?/.
My skupmy się na tym, co nas czeka jeszcze w maju.
Z tego co słyszałem, to te moje propozycje dotyczące żądania wycofania się resortu z zamiaru wypowiedzenia niektórych uregulowań Układu oraz wniosku aby MON podjął konkretne działania przyznające pracownikom OWC statusu pracujących w warunkach o szczególnym charakterze – przeszły i mają zostać włączone do petycji. Jeżeli tak, to ja sobie nie wyobrażam aby pracowników OWC zabrakło w Warszawie.
Proponuję aby zabrać ze sobą bluzy i czapki ubiorów służbowych po to aby nas tam było widać.
Proponuję także aby każdy z uczestników protestu posiadał identyfikator, którym posługuje się w pracy po to aby nasza służba porządkowa mogła go zidentyfikować w związku z ryzykiem prowokacji.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której bylibyśmy propagandowo ubodzy. Pamiętajcie, że to właśnie to wszystko, co wypiszemy i wykrzyczymy tam – podczas tego protestu – przedostanie się do mediów.
Nic tak nie skutkuje, jak ironia i ośmieszenie.
Strajkować nie możemy ale możemy ”zabić” naszych ”dobroczyńców” ironią i śmiechem.
No tak…
Spadła rakieta – niby ja widziano, niby ja goniono i… rozpłynęła się aby po półrocznym okresie się odnaleźć w środku Polski.
W dodatku jakaś dziwna jest…
Nie wybuchła, nikogo nie zabiła. Ładunku bojowego nie miała?? To jest tylko jeden pewnik w tej całej sprawie.
Jeżeli została wystrzelona bez ładunku celowo i świadomie – to jedynie po to, aby sprawdzić naszą obronę a ta jest – jak kolejny raz widać – dziurawa. W moim przekonaniu, to nie generał zawinił ale system.
Najlepiej jednak dowalić żołnierzowi, który nawet nie ma jak się bronić, jak rozliczyć tego, który ma czas na spotkania z kołem gospodyń wiejskich a nie ma go w celu zajęcia się problemami obrony powietrznej, czy problemami kilkudziesięciu tysięcy pracowników resortu.
Nie przyszło Panu, Panie Ministrze do głowy, że zamiast wystawiać na sztych generała – samemu należy się oddać do dyspozycji premiera?
Przecież istotą tej sprawy nie jest to, że meldunku nie było – tylko to, że obca rakieta przeleciała przez pół Polski a podjęte działania były nieskuteczne, pomimo uprzedzenia nas przez stronę ukraińską.
Kto zaś odpowiada za gotowość i zdolność do obrony, jak nie szef resortu??
E tam. Dadzą od stycznia tak, by u najniżej zarabiających cywili zasadnicza z premią wynosiła minimalną ustawową. Tyle.
Tak, od stycznia 500 plus zamieni się w 800 plus
Kontynuując temat…..
Tym razem o „balonie”.
Przyszło mi na myśl takie oto hasło na ten zbliżający się protest:
F-16 BALONY GANIA,
A PRACOWNIK WOJSKA Z GŁODU SIĘ SŁANIA.
Autorstwa sobie nie przypisuję. Każdy może z tym hasłem na protest przyjechać podobnie, jak i z poniższym:
PREMIERZE
7,8% ”PODWYŻKI”???
TO CHYBA JAKIŚ ŻART….
lub np. takim:
DLA WAS ORDERY I WYWYŻSZENIE,
DLA NAS BIEDA I WYKLUCZENIE.
Niniejszym otwieram konkurs na treść haseł i banerów, bo my ich tam śmiechem „zabijemy”.
Proszę także aby zabrać ze sobą te nasze ostatnie porozumienia zmieniające. Pokażemy całej Polsce, jak nas ten rząd wynagradza.
Proszę o to zwłaszcza tych, których wynagrodzenia zasadnicze po tegorocznej „podwyżce” wynoszą 3-3,5 tys zł.
Bo będzie tak, że:
POCHODZIMY, POKRZYCZYMY
Z MON-U WAS…. WYTRĄBIMY.
Aby tak się stało, radzę zakupić mocne trąbki na ten protest!
Najpierw trzeba mieć honor, odwagę a ten „kostek z Legionowa” go nie ma i nigdy się nie myli. Nie musi się spotykać ze stroną społeczną i jak chce, to może dać podwyżki i nie musi, i co mu zrobisz – jedynie można na takiego „strusia australijskiego” nie głosować.
Sam widzisz – zwala winę na generałów a on nic, jest nie winny. Jakbym widział tego mojego pryncypała z JW.
No i serialu pod tytułem „obcy w naszej strefie powietrznej” ciąg dalszy…
Tym razem to balon z Białorusi – tyle, że nie na pewno.
Jeżeli nawet w zachodniopomorskim alarm ogłoszono, to wychodzi na to, że wleciał daleko.
Wleciał i go nie ma…
Nikt nie wie, gdzie jest.
To, co dotychczas znaleziono to wprawdzie fragmenty balonu tyle, że polskiego, meteorologicznego ze Świdwina
Goniły go Migi-21 i prawdopodobnie F-16.
Widać, zbyt wolne były, bo nie dogoniły…
Za to Pan premier wiedzę posiada………….
Jako szef rządu stwierdził właśnie, że wszystkie obietnice partyjnego „ula” są w pełni realne, ponieważ tu i ówdzie pouszczelniano to i owo.
Nawiązując do 8 lat rządów PiS stwierdził, że w 8 rocznicę rządów partyjnych „pszczółek”. tzw. „dzieciate” wyniesie od przyszłego roku 800 zł pod warunkiem rzecz jasna, że te „pszczółki” ponownie zostaną wybrane. Pan premier twierdzi, że damy radę.
Darmowe leki dla dzieci i młodzieży oraz seniorów, darmowe autostrady….
Dla każdego coś miłego i jak tu wyjść na ulicę i krzyczeć, że jest źle???
Ja się chyba rozmyślę i do Warszawy na protest nie pojadę.
Toż to szykuje się komunizm – no, może nie jeszcze w tej chwili ale przy kolejnej rundzie rządów – na pewno.
Z gułagiem w postaci pracy w państwowej budżetówce….
Zachowując retorykę i porównania partyjnych oficjeli, pragnę nieśmiało zauważyć, że to miliony ciężko pracujących obywatelskich pszczół w pocie czoła ten „miód” w postaci dochodu narodowego wyrabiają a rządzące partyjne „trutnie” jedynie go dzielą i spijają.
Dzielą tak, że w 8 rocznicę tego dzielenia postanowiły zafundować na dzieci 800 plus, o darmowych lekach dla co najmniej połowy obywateli i darmowych autostradach nie wspominając.
Całej sferze budżetowej także w roku bieżącym zafundowały prezent w postaci… 7,8% plus, przy blisko 20% inflacji.
To także prawie magiczne 8 na jubileusz 8 lat rządów prawicy – prawda, Panie premierze??
Ponieważ tak lubi Pan te ósemki wieszczę, że tegoroczne wybory odbędą się w dniu 22 października 22+10=32, które dzielone przez okres 4-letniej kadencji = 8 właśnie.
Te Pana magiczne 8.
Tyle, że pomimo nie liczącego się z możliwościami państwa kupowania głosów, już sami – w ramach tej zjednoczonej prawicy – rządzić nie będziecie, co powinno przerwać zarówno rosnący „kult wodza”, jak i rozdawnictwo w tym naszym polskim „Ulu” przyczyniające się do 17,2 proc. wzrostu cen rok do roku w styczniu br., co jest jednym z najgorszych wyników w Europie i na świecie.
A wielka szkoda, gdyż ja z całego serca życzę pełnego zwycięstwa po to, aby ten rysujący się na horyzoncie prawicowy komunizm chociaż „polizać”.
Może ktoś mnie wytłumaczyć, jak to jest, że RZI w Olsztynie daje autobus dla pron w 22 WOG Olsztyn dla „Sierpnia 80” na demonstrację na dzień 29 maja 2023 r.
A kto za to płaci, czy może jest to w ramach zapisów w art. 72 PUZP?
No i będzie ta „podwyżka”.
Wprawdzie na dzieci ale przecież kasa zostanie w rodzinie /tej z dziećmi/.
Ci bez dzieci, na pocieszenie będą mieli darmowe autostrady żeby się dyskryminowani nie poczuli.
A ja sobie myślę, że nie tak być powinno i nie tak naucza katolicka nauka społeczna, do której tak wielki wkład wniósł nasz J.P. II nawołujący do godziwej płacy jako takiej, która umożliwia wszechstronny rozwój pracowniczych rodzin.
No i jeszcze o tym „balonie”…
To oczywiście nie był balon. Jeżeli już, to propagandowy. Prawda zapewne jest taka, że Białorusini przesłali nam przez granicę przemyt dronem towarowym. Został przejęty a dron czeka na powrót, jak się balonowa afera zakończy. Radary otóż dron utraciły, bo po prostu wylądował a szukając – namierzyły np. klucz żurawi, dzikich gęsi, czy cokolwiek, by to było.
Ptaki usiadły na polu pod lasem a następnie po jakimś czasie po prostu odleciały.
A my szukamy…
Powodzenia życzę.
To oczywiście czysto teoretyczny ale przecież prawdopodobny przebieg zdarzeń.
Mogło być tak, czy coś koło tego – mniejsza o szczegóły. Problemem jest ta panika wywołana „bijatyką” w resorcie na najwyższych szczeblach zarządzania wojskiem.
Tylko czekać, jak z tego strachu „popuścimy” jakiegoś np. Himarsa, bo się nam wyda, że Polonez w nas celuje….
Zapewne, Anno, tak jest, bo przecież art. 72 stanowi, że szefowie i dowódcy jednostek wojskowych zapewniają(!) – w miarę możliwości – odpowiednie warunki do wypełniania ich statutowych zadań, w szczególności poprzez (…) udostępnienie środków transportowych.
Niewątpliwie, pikietowanie w zakresie potrzeby zmian tabel w PUZP można zaliczać jak najbardziej do zadań statutowych organizacji związkowych, więc zapewne ten transport jest zabezpieczany w oparciu o ten przepis PUZP.
Nieoficjalnie od 1 września 2023 r. wzrost wynagrodzeń o 8% dla sfery budżetowej.
Dziennik Gazeta Prawna podała dzisiaj komunikat, że od 1 września 2023 r. ma być druga podwyżka dla sfery budżetowej w wysokości 8%. Niby tyle uzgodniła Solidarność z Rządem.
Ciekawy jestem kto ujawnił dziennikarzowi GP takie info i czy to jest w ogóle prawda.
Z miłą chęcią przytulę tę drugą transzę podwyżek na 2023 r. (około 350 zł).
O ile by się tak stało – to prawie Pan Premier Mateuszek – Kłamczuszek by zrealizował postulat naszej organizacji (MOZ NSZZ „S” PC MON) dotyczący podwyżki o 800 zł.
Poczekajmy do piątku 19 maja 2023 r., bo w Bydgoszczy będzie Piotr DUDA (Przewodniczący „S” 🙂 i zobaczymy czy potwierdzi te informacje.
Pozdrawiam.
Zarząd – pięknie to brzmi. Pracodawcy zaczynają doceniać działalność związkową i dają pojazdy na pikiety.
Brawo Panowie Komendanci i Dowódcy.
Tak trzymać.
Właściwie to po co Tobie ta informacja i dlaczego pytasz tu na forum a nie u siebie w zakładzie??
Wybacz ale ja traktuje ten Twój wpis jako swoisty donos. Jak śmieli dać wojskowy środek transportu na ten protest, który jest przecież protestem przeciwko poczynaniom resortowej władzy…
Nie rozumiem…
Cieszysz się, że dają i pojedziesz, czy wręcz przeciwnie – robisz tak, aby na protest nie pojechali??
To jednak nie jest istotą problemu a to w jaki sposób sprawiono, że ten autobus /jeżeli to istotnie prawda/ do Warszawy na protest pracowników zawiezie.
Rozpocznę od tego, że całe g….o prawda, iż jest to w ramach przywołanego i przez Ciebie, i Marka art. 72 PUZP.
Art. ten stanowi cyt.:
Art. 72.Szefowie i dowódcy wojskowych jednostek organizacyjnych sfery budżetowej zapewniają, w miarę możliwości, instancjom ponadzakładowym Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Wojska oraz Sekcji Krajowej Pracowników Cywilnych Ministerstwa Obrony Narodowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, odpowiednie warunki do wypełniania ich statutowych zadań, w szczególności poprzez:udzielanie pomocy w organizowaniu związkowych konferencji, narad i szkoleń,udzielanie niezbędnej pomocy technicznej i organizacyjnej, udostępnienie środków transportowych,umożliwienie korzystania z odpowiednich lokali wraz z wyposażeniem technicznym.2.Lokale wraz z wyposażeniem technicznym pozostają na zaopatrzeniu właściwych organów wojskowych według zasad obowiązujących instytucje wojskowe.
Z powyższego jednoznacznie wynika jaka była intencja tej pomocy i kogo obejmuje.
Oczywiście – obecnie ten przepis jest od szeregu lat martwy. Martwy od czasu, gdy bajkowa współpraca NSZZ PW z kierownictwem resortu się skończyła.
Oczywiście ten wspomniany art. PUZP nie ma tu i nigdy nie miał w żadnych protestach zastosowania a intencją jego jest i zawsze było aby w miarę możliwości, czyli zupełnie niezobowiązująco pomóc w organizacji związkowych narad, szkoleń czy konferencji.
Pisze o tym aby problem ”pomocy” pracodawców w pracowniczych protestach postawić z głowy na nogi i zdecydowanie uciąć dywagacje – dadzą darmowe środki na protest, czy nie dadzą.
Otóż – moi drodzy – nie dadzą a kto by do tego dopuścił – wykaże stratę i pozbędzie się stanowiska.
Oczywiście, istnieje możliwość wynajmu pojazdu służbowego przez pracownika wojska za odpłatnością zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami i tak zapewne stało się tym razem. Teraz, gdy już wszyscy wiedzą czemu ten wynajem ma służyć – zapewne za żadne pieniążki ten autobus wynajęty nie zostanie, bo nikt nie chce stracić stanowiska.
Do Ciebie, Marek, mam pretensje, że siejesz zamęt, gdyż od tego, co napisałeś jeden krok do ośmieszenia lokalnych działaczy i zamieszania, bo gdy zamiast wynająć środki na rynku, zaczną liczyć na wynajem w wojsku – nie tylko się zawiodą ale i ośmieszą.
Max, nawet nie zdajesz sobie sprawy, w jak wielu przypadkach i obszarach ten artykuł jest obecnie wykorzystywany…
I nie słyszałem, żeby ktoś z tego tytułu stracił stanowisko.
1. Nie wydaje mi się aby jakikolwiek funkcjonujący w resorcie zz – poza NSZZ PW i Solidarnością – z tego zapisu kiedykolwiek skorzystał, gdyż takiego zapisu w Układzie po prostu nie ma…
Osobiście starałem się swego czasu o to aby ten zapis rozszerzyć na wszystkie zz będące stroną Układu ale woli zarówno NSZZ PW, jak i Solidarności nie było. Jest więc tak, że nie dość, iż niewiele z tego uregulowania wynika a korzystał z niego przez lata głównie NSZZ PW organizując te swoje zjazdy i szkolenia w centrali związku i okręgach związkowych, to w dodatku jest to zapis wywodzący się z okresu, gdy to NSZZ PW i Solidarność miały najwięcej do powiedzenia a inny zz – jak np. związek poligrafów, który także do Układu przystąpił – struktur ponadzakładowych w resorcie nie miał i zapewne nie ma nie ma…
Ponieważ zapis ten jawnie dyskryminuje pozostałych partnerów społecznych – jest z mocy prawa bezprawny i stosowany być nie może. Ani więc NSZZ PW, ani też Solidarność na ten zapis nie może się powoływać.
2.Ten zapis – co jednoznacznie wynika z treści – dotyczy jedynie ponadzakładowych struktur tych dwóch zz, czyli w przypadku NSZZ PW Okręgów i ZG, natomiast w przypadku Solidarności cyt.: ”Sekcji Krajowej Pracowników Cywilnych Ministerstwa Obrony Narodowej” a w nie zaś struktur zakładowych, wobec których ujęto obowiązki pracodawców w zupełnie innym zapisie Układu i nie obejmują one usług transportowych.
OK – może i ja pojęcia o wielu sprawach nie mam ale nie zatraciłem jeszcze zupełnie jasności spojrzenia na otaczający mnie świat i jego liczne problemy. Uważam więc, że w przypadku Solidarności – 80, Tarczy, ZZ SO, ZZ Militaria czy innych zz łącznie z ZZP ten zapis nie funkcjonuje zupełnie, więc nie można zaistniałej sprawy w ten sposób tłumaczyć.
Na koniec. Komu bezpłatnie udzielono środek transportu na protest, niech się zgłosi.
Gdy ja swego czasu wraz z kolegą uczestniczyliśmy w negocjacjach w DSS i byliśmy na nie przez Departament oficjalnie zapraszani w telegramie przychodzącym do zakładu pracy, to wprawdzie zlecenia na przejazd nam wystawiano ale wszelkie koszty związane z pobytem i przejazdem musieliśmy pokrywać sami – głównie z własnej kieszeni.
Marek – przecież doskonale znasz ten problem.
Jeżeli więc ktoś publicznie twierdzi, że wojsko da autobus na protest przeciwko decydentom z resortu i ich poczynaniom – to po prostu nieładnie żartuje i wprowadza zamieszanie.
Janie – oczywiście masz tą swoją wiedzę w oparciu o przebieg uzgodnień pomiędzy rządem a Solidarnością. To wiedza cenna, lecz w istniejącej sytuacji jedynie hamująca decyzje wielu co do udziału w proteście. No, bo jeżeli na wszystko dają i jeszcze zamierzają dać, to po co pyszczyć gdzieś pod urzędem i narażać się na to, że Policja z Żandarmerią nas spałuje???
PROPONUJĘ BRAĆ TO ŻYCIE TAKIM, JAKIE ONO JEST A NIE TAKIM, JAKIE NAM GO INNI MALUJĄ.
Bo my, Janie, teraz żyjemy i to teraz – obecnie – mamy liczne problemy aby związać koniec z końcem w tych naszych rodzinnych budżetach.
O to, aby wciąż nie biedować, to teraz należy walczyć a nie czekać na to, co z łaski kiedyś dadzą. Osobiście ja takie stanowisko prezentuję ale oczywiście jest ono jedynie moje własne i niezobowiązujące tym bardziej, że niebawem z pracą w resorcie się pożegnam, bo już czas najwyższy.
P.S. Jeżeli już jesteśmy przy tej kasie, to informuję tych wszystkich pracowników – byłych żołnierzy zatrudnionych w oparciu o PUZP dla PWJOSB, którym od kwietnia ubiegłego roku nie wliczano do odpraw emerytalnych związanych z zakończeniem pracy w resorcie czynnej służby wojskowej a którzy nie założyli spraw w sądach pracy, że powinni zwrócić się do pracodawców wojskowych o wypłatę odpraw z zaliczeniem służby, czyli w wielu przypadkach odpraw w wysokości 6 miesięcznych wynagrodzeń.
Należności przedawnią się po 3 latach od okresu, w którym stały się wymagalne.
Obecnie wystarczy jedynie wniosek w tej sprawie a nie wyrok sądu i zakład ponownie odprawę, z zaliczeniem służby naliczy.
Proszę więc o poinformowanie wszystkich, których znacie a którym bezprawnie zmniejszono odprawy aby z uwagi na inflację niezwłocznie występowali z wnioskami do pracodawców, żądając przy tym ustawowych odsetek za opóźnienie, gdyż oni sami – bez wniosku pracownika – pieniędzy nie wypłacą, chociaż – wraz z odsetkami za zwłokę – powinni.
Janie – przecież to jakiś żart jest, nie mający żadnego związku z rzeczywistością i żadnej podstawy prawnej. Wszelkie brawa są więc grubo przedwczesne, bo jak nawet tak być gdzieś miało, to już na pewno nie będzie, bo komuś zależało aby to uwalić.
Takie informacje o podwyżkach od 1 lipca 2023 r. napisał dziennikarz Gazety Prawnej.
Podwyżki w wysokości 8% mają być dla urzędników i nauczycieli.
Ciekawe, czy tylko dla nich, czy również dla całej sfery budżetowej.
Panie MAX, ja nie donoszę – tylko się cieszę, że są jeszcze pracodawcy co dają autobusy dla nas – pracowników. A jeśli chodzi o mój udział, to będę, bo będzie cały autobus od nas z Olsztyna.
Ciekawe, ilu Pan przywiezie do Warszawy ze swojej JW.
Ciekawe, ile z tego zabierze mi Mariusz?
Rysiu, ja też żyję w tej rzeczywistości MON-owskiej i mój wpis nie był w celu wycofania się z żądań pron w dniu 29 maja.
Nie mam jachtu, czy wypasionej bryki. Nie jeżdżę na wycieczki do Afryki, Azji, czy Ameryki. Nie dostaję premii, nagród czy urlopów nagrodowych. Mam te skromne 5 tys. zł i żyję tak, jak ty, Ryszardzie i wielu innych pracowników cywilnych, czyli od wypłaty do wypłaty.
A to, że coś tam wrzuciłem o negocjacjach Solidarności z Rządem to po to, żeby pokazać, że cały czas od grudnia trwają rozmowy a wróbelki ćwierkają, że może jakieś grosiki – oprócz inicjatywy pracowniczej – wpadną na nasze konta. Tylko tyle w tym temacie. Sam czekam na potwierdzenie tych informacji, które gdzieś docierają do dziennikarzy.
Pani Anno – na tym forum z reguły zwracamy się do siebie bezpośrednio, gdyż to znacznie ułatwia dialog.
Co do tej opisanej przez Panią sprawy. Zacytuję całą Pani wypowiedź.
„Może ktoś mnie wytłumaczyć, jak to jest, że RZI w Olsztynie daje autobus dla pron w 22 WOG Olsztyn dla „Sierpnia 80” na demonstrację na dzień 29 maja 2023 r.
A kto za to płaci, czy może jest to w ramach zapisów w art. 72 PUZP?”
Naprawdę Pani uważa, że forma Pani wypowiedzi świadczy o tym, że się Pani cieszy, czy raczej, że Pani pyta jakim prawem ten autobus i kto za to płaci?
Jestem przekonany, że ktoś za to zapłacił i nie jest to bonus od pracodawcy.
W dodatku jestem się skłonny z Panią założyć, że ten środek transportu darmowy nie będzie, jeżeli on w ogóle będzie. Poczekamy, zobaczymy.
Wiem z całą pewnością jedno – tak dobrze aby pracodawcy w dniu pracy fundowali pracownikom darmowe wycieczki do stolicy /w dodatku pełny autobus/ to jeszcze nie ma. Z tych hura – rewolucyjnych zapewnień jak to my wszyscy na Warszawę pojedziemy trzeba nieco opuścić, bo naga prawda może być zgoła inna.
Bynajmniej nie kraczę a opieram się na własnym przykrym doświadczeniu, gdzie początkowo wszyscy się na wyjazd do Warszawy parę lat temu zapisywali a gdy zamówiony autobus przyjechał – pojechało nas raptem trzech: przewodniczący zoz, sekretarz i jeden z członków zarządu. Najgorsze w tym jest to, że się narobiono, znaczne koszty poniesiono a ludzie mieli to gdzieś, traktując rzecz całą zupełnie niezobowiązująco.
No, bo co mi zrobią, jak nawet mnie złapią??
Pyta Pani ilu ja przywiozę na ten protest.
Odpowiadam – nikogo.
Przyjadę, jeżeli tylko zdrowie pozwoli i przełożeni z pracy zwolnią na zasadzie urlopu na żądanie – sam.
No, może z kolegą ale nie na pewno.
Postaram się być, chociaż właściwie mało mnie ten protest powinien interesować, z uwagi na rychłe zakończenie przeze mnie pracy. Takie jest to zaangażowanie w walkę o nasze pracownicze problemy.
Czy mi wstyd ?
Nie – nie jest mi wstyd.
Wstydzić mogę się za siebie.
Za innych wstydzić się przestałem.
Pragnę przypomnieć, że powinniśmy tam pozostać, bo to nie jest kilkugodzinna impreza. Zostaniecie dłużej, jak parę godzin??
No właśnie…
Ja zostanę tyle, ile będzie trzeba, choćbym miał tam sam stać pod tym gmachem resortu.
Bo tak po prostu wypada po to, aby zapamiętano mnie jako tego, który zrobił, co trzeba.
Mam nadzieję, że podzieli się Pani z nami przemyśleniami dotyczącymi Waszego udziału w proteście.
Serdecznie Panią pozdrawiam, życząc sukcesów w walce o nasze wynagrodzenia.
Artykuł na ten temat jest tu
https://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/8715855,urzednicy-i-nauczyciele-moga-liczyc-na-kolejne-podwyzki-wynagrodzenia.html
Wychodzi na to, że będzie to jakiś drobiazg – wcale nie jest pewne, czy 8% i czy dla wszystkich, nie poprzez zmianę budżetu a z jakichś oszczędności i być może… ”po uważaniu” pracodawców.
Wszelkie konkretne informacje są utajniane albo ich po prostu nie ma.
Wygląda to na gaszenie nastrojów i przeciwdziałanie wystąpieniom, bo te psują atmosferę społeczną wokół sprawujących władzę. Wszystko wskazuje na to, że to czy w ogóle coś dodatkowo otrzymamy i kiedy – zależy od sondaży przedwyborczych.
Będą niekorzystne dla rządzących – tym lepiej dla nas, bo sobie może o nas wówczas przypomną. Wychodzi jednak, że obietnice, które ostatnio złożono znacznie dodały rządzącym głosów i niekorzystne notowania się odwróciły – tym dla nas gorzej, bo nie trzeba nas kupować.
…te skromne 5 tys.?
A co, coś Cię boli, Dima.
Jak przepracujesz 48 lat a może i więcej, to też będziesz miał te skromne 5 tys. zł lub więcej wypłaty.
A nie lepiej podpisać się imieniem a nie kryć się pod pseudonimem i robić takie głupie wpisy…
Strach ma wielkie oczy, co panie J. B. z RBLog.
Max, głęboko się mylisz. Ja i moi koledzy związkowi korzystamy ze swoich samochodów i dostajemy tzw. kilometrówkę. Zapewniam cię, że nie chciałbyś jeździć za te grosze do pracodawców. Krajowa Sekcja w ogóle nie korzysta z zapisu art. 72. Korzystają z tego zapisu do bólu NSZZ PW. Ja się nieraz przekonałem.
A jak tak ciągle atakujesz bezpodstawnie i oskarżasz Solidarność, to może zapytasz szefa Tarczy – kol. Marka czym przyjeżdża Magda z Elbląga do RBLog. Kto, jak nie pracodawca zapewnia jej samochód. Jak jesteś niewinny, to może rzucisz kamieniem.
Zawsze Rysiu zapytaj u źródła a potem pisz takie bzdury.
Ja i KS nigdy nie korzystaliśmy z usług pracodawcy. Widzę, że za wszelką cenę chcesz zgody i chcesz razem pikietować w dniu 29 maja a jednak ciągle nas oskarżasz i bezpodstawnie pomawiasz.
W takim razie życzę, Rysiu, powodzenia.
Dima – daj spokój, Jan pracuje w ośrodku szkoleniowym a tam nakłady na wynagrodzenia są dużo wyższe w przeliczeniu na pełnozatrudnionego niż w RBL-ogach.
Tak po prostu jest, że w różnych zakładach naliczenia na zatrudnionych są różne i zależy to od paru czynników, o których nie czas tu pisać.
W dodatku Jan się pomylił o równy tysiąc w kwocie netto…
Jest i tak, co przyznaje z szacunkiem, bo się temu przyglądałem przez lata, że Jan potrafi bić się o kasę dla pracowników – zwłaszcza tych najniżej wynagradzanych, w przeciwieństwie do kierujących innym zz w tym zakładzie, którzy często sabotują jego wysiłki zamiast pomagać. Muszę to publicznie i z szacunkiem dla niego przyznać, bez względu na to, co nas różniło i być może nadal różni. Ja wiem, że ich zarobki w tej Grupie mogą wywoływać zazdrość, czy zawiść ale nie każdy przecież pracuje w ośrodku szkoleniowym, czy np. jest ochroniarzem w siedzibie IW SZ w Bydgoszczy.
Odpowiadam sam sobie, gdyż chętnych do udziału w konkursie na hasła na tą naszą pikietę, jak widać – nie ma.
Oby tak samo nie wyglądała ta obecność na planowanym proteście.
W dni wolne nie przyjedziemy, bo po co?? Nikt wówczas w kierownictwie resortu nie pracuje. W dniach pracy także, bo za dużo problemów ze zwolnieniem z obowiązków a urlop na żądanie się przyda na inne okazje.
To ja się pytam – KIEDY??
No ale pyszczyć i popychać innych wielu potrafi.
Na tłumy ja w tej Warszawie nie liczę, bo gołym okiem – nawet na tym forum – to ”zaangażowanie” widać. Ciekawi mnie jak się zakończy ta społeczna inicjatywa protestowa i co się w praktyce okaże.
Ponieważ propozycja konkursu na hasła nie wypaliła, przedstawiam parę innych, które mogą się przydać:
„RZĄDY SIĘ ZMIENIAJĄ A NAM WIATR CIĄGLE W OCZY.”
„NIE CHCEMY MODLITEWNIKÓW!!!! CHCEMY GODZIWE WYNAGRODZENIA”…
„DOBRA ZMIANO!!! TO NIE TAK MIAŁO BYĆ.”
„DBAMY O OBRONNOŚĆ PAŃSTWA A PAŃSTWO O NAS NIE DBA.”
„ŻĄDAMY PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI /PRACOWNICY WOJSKA/”
„BYLIŚMY – JESTEŚMY – BĘDZIEMY. ZA TO WAS NIE BĘDZIE.”
„DOBRA ZMIANA OBIECAŁA KASĘ, KTÓRA WYPAROWAŁA.
Ta Solidarność Wojskowa prowadzi rozmowy, z których na razie jeszcze nic nie wynikło i nic nadal nie wiadomo co w trawie piszczy. Pan Mirosław K. i jego „silna grupa” nic nie chce ujawnić. Panie Jasiu, a może Pan zna szczegóły i uzgodnienia z dnia 18 maja 2023r.
Jak będziesz uczciwie pracował, Panie B……s. np. 40, 45, 50 lat – to będziesz miał ponad 5 tys. zł.
Korzysta z takich przywilejów Tarcza z Elbląga.
Max, wynagrodzenie podaję się zawsze brutto tak, jak realizując podwyżki – zawsze mówimy o wynagrodzeniu brutto a nie netto. To, tak dla przypomnienia.
Masz rację, że w tym ośrodku szkoleniowym mają wyższe zarobki, bo – jak niektórzy działacze spali – to ja jeździłem z pracodawcą do IWSZ i załatwiliśmy dodatkowe środki na wyrównanie dysproporcji plac ale na to pozwalały ówczesne przepisy.
Niektórzy dostali wtedy 600 zł podwyżki. Oczywiście związek nie zapomniał o OWC. Teraz też na koniec roku np. RBLog i WOG dostają dodatkowe środki na premie. Te dodatkowe środki były dla nas 9-10 lat temu. Nie ma do czego wracać to historia. Teraz czekam do końca maja a może trochę wcześniej na dobre wiadomości odnośnie podwyżek dla sfery budżetowej na ten rok, do płacy minimalnej nie wliczania szkodliwego, jak również warunków niebezpiecznych, zwiększenia odpisu na fundusz socjalny czy nowych przepisów o przewodniczących, którzy nie świadczą pracy są na tzw. etacie związkowym (dodatkowa ochrona w sądzie przeciwko bezzasadnym zwolnieniom działaczy związkowych). Mam nadzieję że będą to dobre wiadomości, które chociaż częściowo polepszą naszą sytuację finansową. A jest dobry czas w Solidarności, bo zbliżają się wybory na najwyższych szczeblach związkowych i również w Polsce.
Pozdrawiam.
A gdzie tak jest?? Bo ja mam stażu 50 lat a moje zasadnicze to 3 tys zł brutto, co – wraz z dodatkami – daje netto ok. 4 tys. zł.
A wydaje mi się, że pracuję uczciwie, gdyż nie jestem karany a wielokrotnie za pracę wyróżniany. Takich jak ja, Pani Anno, są tysiące i to oni a nie ci finansowo wyróżnieni powinni stawić się w Warszawie aby nasze społeczeństwo się dowiedziało, jak nam płacą.
Widzę też, że się znacie. To dobrze. Panu Dimie do tej 40-tki niewiele już brakuje ale pomimo bardzo odpowiedzialnej pracy – daleko mu do tych 5 tys. zł. Może dlatego, że chociaż posiada stosowne kwalifikacje i zajmuje odpowiedzialne stanowisko – nie ma zip-ów w miejscu pracy, w odróżnieniu co do niektórych.
Janie – przykro mi ale zupełnie się nie zrozumieliśmy.
Ja przecież jednoznacznie zaznaczyłem, że ten zapis dotyczy Waszej Sekcji krajowej i tyle. Nic nie napisałem, że z tego korzystacie, bo takiej wiedzy nie mam. Z moich obserwacji wynika, iż w czasach tzw. ”bajkowej współpracy z zapisu tego korzystał NSZZ PW,
co zaś do tej tzw. ”kilometrówki” – to ja z tego nigdy nie korzystałem, bo pojazdu nie posiadam a za rower nie płacą. Z tego, co wiem – żaden pracodawca nie płaci działaczowi związkowemu za to, że np. objeżdża swoje struktury związkowe i prowadzi tam związkową działalność. Te koszty pokrywane są z finansów zz i Marek może coś na ten temat napisać.
W sytuacji, gdy np. pracodawca wyznacza termin i miejsce negocjacji np. płacowych, czy innych – to on odpowiada za organizację spotkania i zabezpieczenie w nim udziału przedstawicieli zz, którzy są jego pracownikami. Z reguły wówczas umożliwia zwolnienie z pracy i dojazd pojazdem służbowym. Jeżeli nie można tak uczynić, co się dzieje w w rzadkich przypadkach – umożliwia dojazd środkiem prywatnym i wówczas płaci tą tzw. kilometrówkę.
Podczas wielu lat funkcjonowania zz, do których należałem i należę, w moim zakładzie przypadek, że zapłacono działaczowi związkowemu za dojazd własnym środkiem transportu się nie zdarzył.
Jak dobrze pamiętam, w ciągu ponad 15 lat działalności w strukturach Zarządu zoz trzykrotnie kupowano na rachunek zz paliwo, tankowano i jechano na negocjacje czy konsultacje, bo nie zapewniono służbowego środka transportu i nikt kilometrówki nie płacił. Z tą tzw.”kilometrówką” jest dość skomplikowany problem ale nie czas aby o nim się tu rozpisywać. Kończąc – nie wydaje mi się, że działacze pojadą własnymi pojazdami na protest a pracodawcy im kilometrówkę rozliczą.
Ciebie, Janie – jeżeli poczułeś się urażony – serdecznie przepraszam.
Nie było zupełnie moim zamiarem aby Was tu „gryźć”, czy „kopać”.
Mo i Jasiu – zapomniałeś o sztandarowym „Waszym” pomyśle, który dwukrotnie był szeroko propagowany w mediach… czyli o emeryturach stażowych!
Chyba, że… nie, nie mów mi, że tego się nie dało…
Ach, znów to samo…
Z mojego postu można wyciągnąć różne wnioski i niekoniecznie negatywne, no ale jak ktoś jest tak nastawiony do innych… Aaa jest różnica między pracować a mieć staż. I nic Ci do tego, gdzie pracuję i jak moja godność
A cóż to za stwierdzenie „..uczciwie pracował” a znasz mnie żeby prawić mi frazesy tego typu?
Dziękuję Max.
Jak zakończą się rozmowy o emeryturach stażowych Marku, to cię powiadomię. Mam nadzieję że chyba ty nie chcesz przejść na emeryturę stażową. Bo wojskowi idą po ciężkiej pracy, czyli po 15 latach. Cywil może iść po 25 latach. I to jest ta niesprawiedliwość. Tylko nie pisz mnie, że każdy mógł iść do wojska, bo to dla mnie żaden argument. Wiem jedno przez rozdawnictwo, które stosuje MON – w niedługim czasie zabraknie pieniędzy w ZUS i trzeba będzie dawać wszystkim minimalną emeryturę. Obojętnie, czy ktoś przepracował 15, czy 50 lat pracy. Do tego doprowadza takie nieprzemyślane przywileje, np. dla służb mundurowych i wszelkie dodatki.
Polska już jest bankrutem.
Bardzo mi się podoba jak kolega z Tarczy broni i kolegę z Tarczy.
Widzisz, tak prostego zdania nie rozumiesz. Taka przenośnia, panie skoczku. Nadawałbyś się na posła, bo skaczesz od NSZZ PW przez Solidarność do Tarczy. Dla mnie to jesteś facet o bardzo małym zaufaniu. MOŻE POCHWALISZ SIĘ WSZYSTKIM, CO ZYSKAŁEŚ. Poza funkcją związkową w zarządzie Tarczy. Jakoś nie widzę żadnych twoich propozycji płacowych dla pron na szerokim forum. MOJE czytała cała Polska i nawet u Ciebie w 1 RBLog. A teraz, żeby cię wkur…. to czekam na realizację moich postulatów skierowanych do KK NSZZ SOLIDARNOŚĆ. Mogę ci dzisiaj już ujawnić, że 2 postulaty zostały spełnione a teraz czekam na najważniejszy, czyli płacowy.
A kto ma staż.
Oczywiście, ja tak nie odbieram. A przeprosiny przyjmuję.
Nie chce mi sie z Tobą gadać.
Janie – wydaje się, że dochodzisz do dawnej sprawności – to cieszy…
Janie – pozwolę sobie delikatnie sprostować tą Twoją wypowiedź.
Służby mundurowe mają wprawdzie waloryzacje rent i emerytur na zasadach powszechnych ale zarówno te ich emerytury, jak i ich waloryzacje nie są płacone z ZUS-u.
Emerytury funkcjonariuszy i żołnierzy nic ZUS-u nie kosztują i nie obciążają emerytur powszechnych, w tym Twojej przyszłej emerytury w żaden sposób, gdyż środki na to są w budżetach ministerstw tzw. siłowych.
Celniej więc byłoby w odniesieniu do emerytów wojskowych twierdzić, że płacąc im emerytury braknie na czołgi i inne wojskowe gadżety.
Jest natomiast tak, że te dziesiątki tysięcy byłych mundurowych pracując na różnych stanowiskach płaci od swoich wynagrodzeń dokładnie takie składki na ubezpieczenie społeczne jak i inni. Tyle, że z tych składek nic mieć nigdy nie będą i utoną one w ZUS-ie, przyczyniając się m.in. do zwiększenia Twojej emerytury, bo jest to nadwyżka, która sprawia, że ZUS jeszcze nie zbankrutował.
Nie zbankrutował, gdyż rzesza ponad 150 tys. pracujących emerytów mundurowych zasila go swymi składkami, chociaż nic z tego mieć nie będzie. Tak ta sprawa wygląda a nie tak, jak Ty to przedstawiłeś.
Co z tego jak płaca zasadnicza jest teraz w wysokości 3000 brutto (+ ok 27% premii).
8% procent podwyżki, czyli premia ok. 35%?
Czemu podstawy się nie podnosi, tylko premię procentowo?
Wszystkie dodatkowe składowe wynagrodzenia (premia, wysługa) są wyliczane od zasadniczego 3000 brutto…
Paradoksem jest zwolnienie lekarskie.
Np. 20 dni zwolnienia – wynagrodzenie zasadnicze zmniejszone do 1000 brutto (od tego premia i wysługa procentowo).
Na koniec dodane gołe 2000 brutto (bez premii i wysługi) do kwoty, jaka wychodzi.
Tzw. ”kilometrówka” związkowa, to nie to samo co ”kilometrówka” płacona przez pracodawcę. Zacznijmy od tego, że wykorzystywanie pojazdu prywatnego do podróży służbowych to problem dokładnie w przepisach opisany i dość skomplikowany. Wystarczy napisać, że nie każdy pracownik takie zezwolenie na korzystanie z prywatnego pojazdu do celów służbowych otrzyma. Następnie należy mieć świadomość, iż wymaga to zawarcia pomiędzy pracodawcą a pracownikiem umowy cywilno-prawnej. W dodatku fakt wykorzystywania pojazdu do realizacji zadań służbowych powinien a nawet musi być wpisany w warunki pracy niezbędne w badaniach profilaktycznych a to sprawi, że te badania staną się znacznie uciążliwe z uwagi na szereg badań, które przechodzą zawodowi kierowcy np. badań wzroku na widzenie zmierzchowe czy tzw. olśnienie.
Ci, co wykorzystują swoje pojazdy do celów służbowych zapewne nie w pełni zdają sobie sprawę ze skali różnych problemów a te, o których tu wspomniałem to jedynie niektóre.
Pozwolę sobie zauważyć, że drugi projekt rzeczonej ustawy o emeryturach złożył p. Prezydent. I ???
Nie widzę by ktoś z tu piszących go dojeżdżał za brak efektów jego wdrożenia i niespełnione obietnice wyborcze. Zawsze to jakaś alternatywa dla tych, co już nie są w stanie pracować a jeszcze muszą. I nie jest to żadna łaska dla kogoś, kto przerobił 2×15 lat minimum.
Nie tak jak ty przedstawiasz to do końca wygląda.
Jak uczciwie przepracujesz te 50 lat pracy, jesteś w stanie odłożyć i po waloryzacji kapitału początkowego składek i subkonta to powinieneś mieć odłożone w ZUS od 1 000 000 zł do 1 250 000 zł i pracując tylko rok dłużej, czyli do 66 roku życia – ZUS ci wyliczy emeryturę na poziomie ponad 6 000 zł.
I żaden mundurowy nie pracuje na mnie tylko jest odwrotnie.
Rzesza 150 tys. byłych mundurowych zasila składkami a emerytów cywilnych jest skromnie ok. 7,5 mln. To kto tu kogo utrzymuje…… płacą składkę i nic z tego nie mają. Zwłaszcza tym, co im się nie chciało pracować i po 15 latach przeszli na emeryturę ponieważ bardzo się zmęczyli swoją służbą. Z całym szacunkiem dla tych, którzy ze względu na zdrowie po 15 latach są na emeryturze.
Rysiu, nie dyskutujmy. Poczytaj sobie jakie jest dzisiaj nastawienie do WAS, czyli wszystkich służb mundurowych. Ja mam to w nosie. Od sztyfta (ucznia) pracuję i chce tylko tyle, co odłożyłem przez całe życie. Emerytury wojskowe nic nie kosztują, to skąd są te środki. KTO je wypracowuje. Żołnierz, który żyje na koszt wszystkich podatników a może mundurowi pracują (produkują), czy służą. To w końcu, jak to jest.
Do wszelkich pieniędzy na etatach cywilnych wyciągają szeroko rączki, to pracują a jak po 15 latach przechodzą na emeryturę, to oni służą. Błąd tkwi w głupich zapisach o emeryturach wojskowych. Służył, to dostaje po 28,5 roku emeryturę wojskową a nie po 15 latach bujania się. Po 15 latach powinien mieć 25% emerytury. A tak prywatnie, to ja bym zrobił aby służby mundurowe mogły przechodzić na emeryturę 5 lat wcześniej od normalnej emerytury, czyli od 60 roku życia. To i tak bardzo duży przywilej dla służb mundurowych 5 lat wcześniej przejść na zasłużoną emeryturę.
A co do mojego zdrowia to nie życzę najgorszemu wrogowi tego, co ja przechodzę od listopada 2022 r.
To mój problem i mam głęboką nadzieję, że wyjdę z tego obronną ręką. Całe życie pomagałem innym i myślę, że Bozia też mi pomoże. To na tyle a teraz dalej czas się brać do pracy związkowej.
Janie, to nie temat na taką dyskusję w przededniu tego naszego protestu. Pisze naszego mając na uwadze tych, co w nim będą uczestniczyć.
Z tego, co wiem – Wy nie będziecie w każdym razie nikt z was z 1 RBL-ogu.
Petycji do ministra też nie podpiszecie. W dodatku w piśmie Dyrektora DSS do Przewodniczącego Jagiełły wręcz napisano, że z Wami współpraca się układa i jest dialog.
OK – tylko jakie tego efekty – możesz wymienić choćby jeden??
Co zaś to tych emerytur. Zapominasz o jednym – o tym mianowicie, że corocznie w czerwcu ZUS waloryzuje te Twoje składki zebrane na koncie. Z twoich składek na ubezpieczenie społeczne?? Oczywiście nie.
To niby z jakiej kasy??
Odpowiem:
1/ z corocznych wielomiliardowych dotacji państwa…
Dane są tu porażające:
”W latach 2023–2027 Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS) nadal pozostanie deficytowy, co oznacza konieczność dalszego zasilania go m.in. dotacją z budżetu państwa – twierdzi ZUS. Z najnowszej prognozy wynika, że w wariancie optymistycznym deficyt roczny FUS w 2023 r. wyniesie 54,9 mld zł, a w 2027 r. – 91,4 mld zł. Natomiast w wariancie pesymistycznym będzie to odpowiednio 75,7 mld zł i 143,8 mld zł. ”
https://www.prawo.pl/kadry/prognoza-wplywow-i-wydatkow-fus-na-lata-2023-2027-zus,518507.html
2/ Z oszczędności na składkach rentowych i powypadkowych;
3/ Z oszczędności ze składek ponad 150 tys. pracujących emerytów mundurowych, którzy składki do ZUS regularnie płacą ale z tego nic mieli nie będą;
4/ Ze środków należnych np. osobom najbliższym zmarłych świadczeniobiorców, o czym te osoby nie wiedzą a ZUS ich nie informuje. Zgodnie z prawem, po upływie roku od śmierci świadczeniobiorcy te środki zasilają fundusz ubezpieczeń społecznych, którym ZUS zarządza.
Mógłbym więc co najmniej tak, jak Ty to zrobiłeś, napisać złośliwie, że ty i cała armia cywilnych emerytów kosztujecie to nasze państwo krocie a ten koszt i ja ponoszę płacąc podatki i być może dojdzie niebawem do tego, co ma miejsce w tych wszystkich emerytalnych funduszach, że te Wasze składki – zamiast się corocznie zwiększać – będą zmniejszane aby pokryć koszt funkcjonowania ZUS, nie mówiąc o waloryzacji świadczeń.
A trzeba dodać, że na koniec 2020 r. w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych było zatrudnionych 43 284 osoby, czyli więcej niż jest nas w resorcie ON
Twój błąd w rozumowaniu jest też taki, że o ile swoimi składkami na ubezpieczenie społeczne armia pracujących emerytów mundurowych – nie tylko wojskowych zasila FUS, to z tego FUS grosz na emerytury mundurowe nie szedł i nie idzie.
Nie pisz też z uporem o tym, że jak ktoś uczciwie pracował przez 50 lat, to ma godziwą emeryturę, bo takich jak ja obrażasz. Ja uczciwie służyłem pomimo utraty zdrowia w związku z warunkami służby na co posiadam dokumenty.
Kręgosłup mi się rozpadł po nieludzkim wielomiesięcznym treningu do defilady 30-lecia PRL. Efekty tego treningu znajdziesz w necie, oglądając zdjęcia i kronikę z tego wydarzenia. Słuch mi wysiadł na lotnisku i podczas ustawicznie prowadzonych z podwładnymi strzelań oraz ćwiczeń z rzutu granatami. Nerwicy i choroby wrzodowej nabawiłem się w kontaktach zarówno z przełożonymi, jak i podwładnymi.
Dlaczego pomimo tych schorzeń wytrzymałem blisko 26 lat??
Dlatego, że pomimo stwierdzonego inwalidztwa jedynie o ok. 6% – podniesiono mi świadczenie a obecnie wynosi ono niewiele ponad 3 tys. zł netto.
Służyłem uczciwie, o czym świadczy opinia, którą w momencie zakończenia służby uzyskałem. Obecnie 25 lat pracuję.
Wydaje się, że uczciwie, bo mnie nigdy nie karano a wyróżniano.
Łącznie właśnie mija mi 50 lat tej uczciwej służby i pracy, z czego mam 3 tys. emerytury, bo kapitał zebrany w ZUS przez okres 25 lat zasili fundusz po to, aby tacy jak Ty z tego skorzystali. Nie pisz więc o uczciwości, bo bluźnisz.
Na koniec piszesz:
”Poczytaj sobie jakie jest dzisiaj nastawienie do WAS, czyli wszystkich służb mundurowych”.
Nie komentuję – napiszę tylko, że mnie od 25 lat ten problem już nie dotyczy.
Zdrowia życzę…
Panna Małgożata Kuc”ybut”ab jest trędowatym wyrzutkiem NSZZ PW. Nie tylko porozbijała to co solidaryzowało, ale załatwiała swoje intratne interesy w sposób powiedzmy bardzo frywolny. Nikt nie powinien jej powierzać żadnego stanowiska, które wiążę się ze środkami finansowymi i da się nabrać na zakłamany uśmieszek.
A na razie żołnierze 200 zł podwyżki w lipcu
Wyjaśnienie problemu jest m.in. tu:
https://tvn24.pl/biznes/dla-seniora/emerytury-stazowe-projekty-solidarnosci-i-prezydenta-andrzeja-dudy-w-sejmowej-zamrazarce-ministerstwo-rodziny-i-polityki-spolecznej-odpowiada-6744379