Skip to main content

Współpraca (?) Pełnomocnika MON ze związkami zawodowymi

By 16 kwietnia, 2020Aktualności

Zgodnie z decyzją Ministra Obrony Narodowej Nr 175/MON z dnia 12 kwietnia 2007 r. (czytaj – TUTAJ) do bieżącej współpracy ze związkami zawodowymi zrzeszającymi pracowników resortu obrony narodowej oraz do reprezentowania w tym zakresie Ministra Obrony Narodowej powołany został Pełnomocnik Ministra Obrony Narodowej ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi. Funkcję tę pełni Dyrektor Departamentu Spraw Socjalnych.

Zgodnie z tą decyzją Pełnomocnik MON w szczególności upoważniony został do:

– koordynowania współpracy organów wojskowych ze związkami zawodowymi w prawach dotyczących pracowników;

– organizowania negocjacji z przedstawicielami związków zawodowych zrzeszających pracowników w sprawach Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej (PUZP);

– organizowania spotkań Ministra Obrony Narodowej z właściwymi statutowo organami organizacji związkowych zrzeszających pracowników;

– formułowania opinii i wniosków dotyczących problematyki pracowników, a w szczególności: świadczeń socjalnych, zatrudnienia, wynagrodzeń oraz instrumentów realizacji spraw pracowniczych.

Pełnomocnik sprawuje również funkcję Przewodniczącego nieetatowego Zespołu do spraw stosowania w resorcie układów zbiorowych pracy, do zadań którego należy w szczególności:

– prowadzenie rokowań z organizacjami związkowymi w zakresie aktualizowania PUZP;

– wypracowywania stanowiska resortu obrony narodowej w sprawach proponowanych zmian postanowień w PUZP;

– uzgadniania stanowiska resortu obrony narodowej dotyczącego treści dokumentów przedkładanych przez związki zawodowe na spotkania negocjacyjne.

Dlaczego odwołuję się do tej decyzji, skoro właśnie minęło 13 lat od jej wydania?

 Przypominam o tej decyzji, gdyż żadne z zadań w niej wskazanych nie jest obecnie realizowane. Można jedynie zauważyć, że nazwa funkcji: „Pełnomocnik Ministra Obrony Narodowej do spraw Współpracy ze Związkami Zawodowymi” na stałe już pojawia się w główce każdego pisma podpisywanego przez Dyrektora Departamentu Spraw Socjalnych nawet wówczas, gdy sprawa nie dotyczy realizacji zadań wynikających z pełnienia funkcji Pełnomocnika MON.

Wygląda więc na to, że po decyzji pozostał wyłącznie „szyld”, gdyż…

Od 2018 r. Pełnomocnik MON nie zorganizował żadnego spotkania Ministra Obrony Narodowej ze stroną społeczną, chociaż związki zawodowe wielokrotnie domagały się takiego  spotkania.

Od 2018 r. Pełnomocnik MON nie zorganizował żadnych negocjacji nad zmianą treści PUZP, nawet w tak newralgicznej sprawie dla zasad wynagradzania pracowników, jak zmiana tabeli stawek miesięcznych wynagrodzenia zasadniczego. Brak negocjacji w tym zakresie ma już daleko idące konsekwencje, co szczególnie widoczne było w trakcie przeprowadzania ostatnich podwyżek wynagrodzeń.   

Od 2018 r. przedstawiane przez związki zawodowe propozycje zmian do PUZP „załatwiane są” przez Pełnomocnika MON jednoosobowo… chociaż decyzja Ministra wymaga, aby stanowisko resortu obrony narodowej do tych propozycji było wypracowywane przez Zespół. Z dostępnych nam informacji wynika, że Zespół, o którym mowa w decyzji praktycznie nie funkcjonuje, gdyż od 2018 r. Pełnomocnik MON nawet nie zwołał żadnego spotkania.

Od 2018 r. nie mamy informacji, aby Pełnomocnik MON podjął jakąkolwiek próbę koordynowania współpracy organów wojskowych ze związkami zawodowymi w sprawach dotyczących pracowników, chociaż problemów z tą współpracą nie brakowało. Mamy natomiast informacje, że w tym okresie Pełnomocnik MON nie podjął się koordynowania żadnej ze spraw, o które występowaliśmy, a czego dobitnym przykładem w ostatnim czasie były wystąpienia naszego Związku w sprawach związanych z epidemią, brakiem konstruktywnego dialogu ze strony pracodawcy na poziomie zakładu pracy, czy braku podwyżek wynagrodzeń w odniesieniu do członków KSC.

W świetle powyższego należy wskazać, że skoro postanowienia decyzji Ministra Obrony Narodowej nie są w ogóle w resorcie obrony narodowej przestrzegane, najrozsądniej byłoby ją uchylić. Chociaż wiele decyzji zostało uchylonych, z tą tak się nie stanie z uwagi na fakt, iż została ona wydana w kwietniu 2007 r. Zatem, jeżeli nie można jej uchylić, to może nadszedł czas aby jej treść zacząć w praktyce realizować.

Aktualnie na stronie ministerstwa, przy zadaniach Departamentu Spraw Socjalnych  zapisano m.in.: „Realizacja zadań związanych z pełnieniem przez Dyrektora Departamentu funkcji Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej do Spraw Współpracy ze Związkami Zawodowymi”.

A te zadania zostały określone właśnie w decyzji Nr 175/MON z 2007 roku… (MK)

0
0

97 komentarzy

  • pracownik pisze:

    Troszkę mi przykro, że przeszliście do porządku dziennego po tym jak KSC zostało potraktowane w sposób delikatnie mówiąc mało elegancki. Spodziewałem się na ten temat aktualności z analizą tego co się stało ale jak widać nie jest to istotne. Pozdrawiam.

  • pracowniku, na temat realizacji podwyżek, w tym ich braku w odniesieniu do KSC będzie następna aktualność.
    Stąd nie można powiedzieć, że temat podwyżek został już zamknięty.
    Tak po prawdzie, on nie został jeszcze otwarty…

  • Grzegorz M. pisze:

    Nie bardzo wiem, jak mam odebrać „Bardzo pilne” pismo Pana Pełnomocnika MON do przewodniczącego organizacji z dnia 15 kwietnia br. z podziękowaniem za zawarcie porozumień z pracodawcami w zakresie zwiększenia wynagrodzeń pracowników RON w 2020 r.
    Biorąc pod uwagę, iż faktem jest, że podpisane zostały porozumienia w wszystkimi pracodawcami objętymi działaniem naszej organizacji – to nadal wielkim rozczarowaniem jest wstrzymanie podwyżek w KSC, których również reprezentujemy.
    Z pracodawcą członków KSC również podpisaliśmy stosowne porozumienie w tej sprawie. Czy mam to potraktować jako drwinę/kpinę z pracowników KSC i przejść nad tym do porządku dziennego?! W tym podziękowaniu nie znaleźliśmy żadnego słowa wyjaśnienia, dlaczego podpisane przez nas porozumienie z pracodawcą KSC nie zostało dotychczas sfinalizowane w formie wypłaconych im podwyżek. My się wywiązaliśmy z realizacji pisma Nr 3104/DSS z dnia 30 marca 2020 r., natomiast Pełnomocnik MON jak dotychczas nie!
    W związku z tym, nie ma u nas entuzjazmu z tych podziękowań, gdyż pomija się w nim – jakże ważny – paragraf 402 budżetu MON, pod którego symbolem w decyzji budżetowej są zapisane wynagrodzenia wielu pracowników wykonujących codzienną mozolną/żmudną pracę na potrzeby RON.
    Żadnego zająknięcia na ten temat… Żadnej informacji…
    Nie znajduję również żadnego rozsądnego wytłumaczenia dla „wyrzeknięcia się” przez MON tych pracowników, nawet w dobie prac nad ewentualnymi zmianami w tych instytucjach. Bo nie jest żadnym argumentem fakt, że ten paragraf został w decyzji budżetowej pominięty! Środki finansowe na ten cel były i nadal są zabezpieczone w decyzji budżetowej a więc podwyżki powinny być wypłacone w tym samym terminie co pozostałym pracownikom ron.
    Z niecierpliwością więc oczekuję, iż te zwiększenia wynagrodzeń pracowników KSC w TOAW w 2020 r. w końcu nastąpią, co będzie oznaczało, że te podziękowania nie były przedwczesne i są podziękowaniami w pełni wiarygodnymi i zasłużonymi dla realizowanego przez nas i Pracodawcę konstruktywnego dialogu.

  • Marcin pisze:

    Te pisma od DSS w sprawie monitorowania i podawania do wiadomości statystyki przesłanych do nich od pracodawców porozumień w sprawie podwyżek wynagrodzeń to kolejny etap po 3-krotnych spotkaniach w sprawie sondowania propozycji w sprawie podwyżek.
    Jak napisałem w innej aktualności, Minister otrzyma od Dyrektora DSS a ten od swoich naczelników – statystyki w kwestii ilości przeprowadzonych spotkań, wysłanych pism, monitorowania sytuacji itp.
    Co z tego wynika?
    Wynika, że współpraca ze stroną społeczną jest stale utrzymywana i ma się dobrze.
    Ale tak naprawdę do czego to zmierza i jaki ma sens, skoro od lat nie realizuje się ustawowych obowiązków. Prawie wszystkie sprawy zgłaszane m.in. przez ZPW „TARCZA” są zbywane, odkładane do zamrażarki itd.
    Gdy czyta się np. informacje przychodzące z DSS, które są podsumowaniem efektów z przeprowadzonych spotkań to wygląda to jakby strony brały udział w osobnych spotkaniach.
    Najzabawniejsze jest jednak to ale nikomu nie jest do śmiechu, cytując ostatnie pismo DSS, że wykonano 28% normy przy upływie czasu ponad 50%.

  • A ja już z niecierpliwością oczekuję informacji o realizacji tej sprawy na dzień dzisiejszy, czyli 17 kwietnia. Mając na uwadze, że robią to co tydzień – dzisiaj przypada właśnie ten dzień. 🙂
    Obstawiam, że przekroczy 50% a przynajmniej powinien…
    Chociaż – uwzględniając, że jest epidemia – może jednak nie będzie połowy, może trzeba o 5% obniżyć tę moją prognozę…
    No nie, przecież to można robić zdalnie…
    Tak, będzie co najmniej 50% i to „co najmniej” jest chyba zbyt skromne…
    Tak się zastanawiam… ale to zostawię na inny wpis. 🙂

  • Jasiu pisze:

    Pan Pełnomocnik DSS nic nie robi.
    Poza spotkaniami ze stroną społeczną żeby odfajkować statystyki, że on niby współpracuje ze związkami. Może pochwali się Pan tu – na stronie Tarczy – co pan załatwił z pism, które słały organizacje związkowe.
    Do dnia dzisiejszego nie przeprowadzono żadnego szkolenia dla pracodawców na temat współpracy ze związkami zawodowymi oraz obowiązującymi przepisami związkowymi, bo kto by to miał prowadzić – koledzy Pracodawców, czyli byli „wojskowi”. Pracodawcy nadal naruszają prawa pracowników za przyzwoleniem Departamentu DSS a Pan Dyr. DSS – mając takie narzędzia do działania – nic nie robi w temacie.
    Jak może Pan Pełnomocnik pisać do szefa związku, że Pracodawca ma prawo sam decydować czy mają być robione badania okresowe dla pracowników OWC, skoro zabrania je ustawa. To pokazuje, że Pan Pełnomocnik nie wie co to jest nawet Ustawa i kogo ona obliguje do przestrzegania i wprowadzania zmian.
    Takiego Pełnomocnika w DSS w RON nie mieliśmy od lat, czyli od czasu jak długo istnieje to stanowisko. Pełnomocnika d/s współpracy ze związkami zawodowymi mamy wybranego do prowadzenia „rozmów ” to żal i smutek i to w dodatku cywil, który pracował w MSWiA.
    Rzadko kiedy publicznie kogoś krytykuję ale to co się wyrabia w JW, to woła o pomstę do nieba. Czas najwyższy Panie Pełnomocniku zacząć działać a nie Pracodawcy Wojskowi – bez uzgodnienia ze związkami zawodowymi – wprowadzają sobie podwyżki płac, naruszają regulaminy premiowania wstrzymując jednoosobowo swoją decyzją o wypłaceniu premii dodatkowej dla pracowników wykonujących pracę na zastępstwo a najlepszym hitem w JW jest odcięcie związkom zawodowym dostępu do punktów w rozkazach dziennych, czy specjalnych.
    Komendant tłumaczy się ustawą o RODO i brakiem przepisów prawnych upoważniających do dostępu przez związki zawodowe przez Milnet-Z argumentując, że związki nie muszą posiadać wiedzy ile Komendant przyznaje premii np. wojskowym czy cywilom, czy np. kto otrzymał urlop nagrodowy. A może Pan Komendant – „reformator z Centrum” – w ogóle chce ograniczyć całkowicie dostęp do informacji i pod stołem przeszeregowywać pracowników (zwłaszcza tych byłych mundurowych), czy dawać premie, czy urlopy nagrodowe za plecami związków zawodowych.
    Może Pan Pełnomocnik zajmie się takimi sprawami podczas „wakacji” i wpłynie na Pracodawców żeby przestrzegali przepisy, które obowiązują i aby Pracodawcy nie ustanawiali ich sami – wbrew przepisom ogólnym. Jak nie, to będą konflikty takie jak miały miejsce w 13 WOG-u!, gdzie pracownicy RON musieli iść do sądu na swojego pracodawcę, żeby go usunąć z kierowania 13 WOG-iem, bo osoby odpowiedzialne za taki stan nic nie zrobiły w tych sprawach.
    Może przełożony pracodawców wojskowych wyda nowe wytyczne i przypomni Pracodawcom, jak powinna wyglądać prawidłowa współpraca ze związkami zawodowymi. Czy to takie trudne i może Szef IWSZ zacznie wyciągać wnioski personalne czy finansowe w stosunku do tych Panów. Przecież poprzednicy w osobach gen. Gruszki czy gen. Łukawskiego wydali takie wytyczne. A może Pan gen. Ryczkowski nie wie jak to zrobić, to związki przygotują odpowiednie pismo.
    Pracownicy zbierają zarzuty przeciw takim młodym, niedoświadczonym Pracodawcom, którzy ich poniżają, czy stwierdzają, że np. wartownicy za dużo zarabiają a podwyżki powinni dostawać tylko ci, co mają wyższe wykształcenie.
    Jak Panowie Pracodawcy wojskowi załatwią środki na podwyżki np. zgłoszą ten problem na odprawach w IWSZ ale ich po prostu nie stać na to żeby zabrać publicznie głos w obronie swoich pracowników – niech sobie dzielą ile chcą ale jak narazie w RON to strona społeczna z wirtualnym „Ministrem” Błaszczakiem, który jest Ministrem w RON od trzech lat i do tej chwili nie znalazł czasu na spotkanie ze stroną społeczną – ustala kwoty podwyżek co roku.

  • Tomek pisze:

    Dlaczego pracownicy KSC w Policji podwyżki dostali, a w MON już nie?
    O co tu chodzi? Różnimy się od nich czymś poza przynależnością resortową?
    Mam wrażenie, że związki zawodowe pracowników wojska olały sprawę… :/

  • paranik pisze:

    Bardzo dobrze to Jasiu napisałeś i opisałeś.
    Brawo.

  • pracownik pisze:

    Właśnie to jest skandal.
    Zrozumiałbym, gdyby wszystkich w KSC tak potraktowano a wychodzi na to, że tylko chłopcami do bicia zostali Ci z MON. Czas po prostu opuścić szeregi KSC i przenieść się gdziekolwiek, bo kompletnie NIC z tego nie mamy, a same obostrzenia, mniejsze wynagrodzenie, brak premii, urlopów nagrodowych i tak dalej.
    Uciekać póki czas.

  • Tomasz pisze:

    Jasiu, tylko Ty wojujesz z pełnomocnikiem, czy Solidarność?

  • Jasiu pisze:

    Ja z nikim nie wojuje.

  • Lila pisze:

    Mam pytanie odnośnie zasad naliczania wyrównania podwyżki.
    W marcu byłam na opiece na dziecko w związku z Covid19. Dostałam pomniejszone wyrównanie z tego powodu, bo podobno należy się tylko na dni kiedy byłam faktycznie w pracy.
    Czy to jest zgodne z prawem?
    Gdyby podwyżka była wypłacana od stycznia, to mimo opieki dostałabym 80% całej kwoty.

  • Ryszard pisze:

    „W marcu byłam na opiece na dziecko w związku z Covid19. Dostałam pomniejszone wyrównanie z tego powodu, bo podobno należy się tylko na dni kiedy byłam faktycznie w pracy.”

    Tak właśnie jest.
    Zasiłek opiekuńczy wynosi 80% podstawy wymiaru, tzn. pracownikowi za okres zwolnienia lekarskiego z powodu konieczności sprawowania opieki nad członkiem własnej rodziny należy się zasiłek w wysokości 80% przyjętej podstawy wynagrodzenia z okresu dwunastu miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy.
    Jak z tego wynika, w okresie sprawowania opieki nad członkiem rodziny pobieramy stosowny zasiłek a nie wynagrodzenie za pracę a więc podwyżka wynagrodzenia za ten okres nie przysługuje.
    To oczywiście jedynie moja osobista opinia, bo to forum związkowe a nie prawne.

  • Lila, trochę brakuje informacji w Twoim wpisie, bo nie wiadomo np. czy korzystałaś w okresie 3 miesięcy poprzedzających tę Twoją opiekę z jakiegoś zasiłku, np. czy byłaś na chorobowym, bo to jest ważne.
    Jeżeli jednak nie korzystałaś wcześniej (3 miesiące przed opieką) z żadnego zasiłku to podstawa wymiaru zasiłku opiekuńczego (w Twoim przypadku od marca 2019 do lutego 2020) powinna zostać przeliczona w związku z tym, że od stycznia 2020 nastąpiła podwyżka i z pewnością ta podstawa wymiaru do obliczenia zasiłku opiekuńczego będzie wyższa. Zatem z tego tytułu powinnaś otrzymać odpowiednie wyrównanie zasiłku opiekuńczego za marzec.
    Co więcej, jeżeli jesteś opłacana według PUZP, to powinnaś za marzec dostać podwyżkę z tytułu wzrostu dodatku stażowego, nawet jeżeli cały marzec byś przebywała na opiece.
    Dodatek ten jest bowiem wypłacany zarówno za okresy pracy, jak również za okresy pobierania świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Zatem wzrost dodatku stażowego w związku z podwyżką powinien Ci być wypłacony tak samo, jak został wypłacony za styczeń i luty, czyli w ramach wyrównania.
    Niewątpliwie jednak, pomimo przeliczenia podstawy wymiaru zasiłku opiekuńczego – wyrównanie z tytułu podwyżki będzie niższe od tego, które byś otrzymała gdybyś nie była na opiece.

  • Tomasz pisze:

    Webinarium dzisiaj o 18:00. Przeciwko cięciom w sektorze publicznym i służbie cywilnej.
    https://www.facebook.com/events/282857402716965/?active_tab=about

  • Ryszard pisze:

    Niech to wystarczy za komentarz do tego co sie obecnie dzieje…

    Arek 4 dni temu
    Tak oto urzednik ze swojej mega pensji 3 brutto dorzuci sie do leasingu na nowe auto „bankrutujacego” prywatnego biznsmena, ktory i tak obecne straty szybko sobie odbije…jestem oburzony obecna sytuacja..przciez to my Sluzba Cywilna jestesmy najblizej politykow we wszelkiej masci ministerstwach/urzedach centralnych piszemy ustawy/rozporzadzenia nawt najglubsze bo oni (politycy)bez nas bez zaplecza Sluzby Cywilnej nie zrobia nic..a co dostajemy w zamian…rzad negocjuje z gorniokami bo Ci nie godza sie na 80% pensji na 3 miesiace, IPN dostanie podwzke, Sluzba Wieziennna juz dostala…i co oni sa na 1 lini walki z wirusem czy np. Sanepid, Zus czy UW? Z nami nie licza sie wcale choc codziennie mijamy sie w pracy..maja nas za takich frajeroow ze nie tylko obetna 6% (prawo podobno nie dziala wstez) ale jeszcze w nagrode beda nas zwalniac…i wiecie czyja to wina nas urzednikow bo sie od lat na to godzimy….1 czy 2 ustawa w Ministerstwie przez nas nie zostala by nnapisana to obchodzili by sie z nami jak z jajkiem…ale niestety nie mamy mentalności górników czy policjantow jesteśmy wewnetrznie podzieleni..i tak po ludzku brak nam jaj zeby wziąść swój los we wlasne ręcę…i dlatego tak jest i bedzie ze wszystko bedzie wiecznie robione naszym kosztem…sorry za ten wywod ale musialem to z siebie wyrzucic..

    Całośćjest tu: https://www.sluzbacywilna.info.pl/aktualnosci/1744-portal-przetrwa-kolejny-rok#!/ccomment-comment=4672

    Celowo nie poprawiałem błędów, gdyż świadczą one o stanie piszącego i przysparzają wypowiedzi autentyzmu.

    Ponownie radze: nawiążcie jak najszybciej kontakt ze skarbowcami, bo to jedyna obecnie grupa, która prężnie usiłuje działać w obronie swoich praw. Oczywiście, ponownie doradzam to ZK naszego związku również.
    Jeżeli nie pójdziecie z nimi, to oni dla swojej grupy zawodowej to, co zechcą wywalczą a my obudzimy się z ręką w nocniku.
    Gorąco namawiam – chcecie rzeczywiście zawalczyć o swoje prawa, zawrzyjcie z komitetem protestacyjnym skarbówki międzyresortowe porozumienie związkowe i wezwijcie do niego wszystkie zz z naszego resortu.
    NATYCHMIAST
    Jutro będzie za późno.

  • Jack strong pisze:

    ….i nas wydupczyli bez mydła …z podwyżką ….pierdolenie o Szopenie i w ..uja zrobili ino raz!!!….500 brutto ….urwa kto to liczył ???…i gdzie te 500 brutto …oszukali ??!…krętacze ..łodziejstwo w białych rękawiczkach.

  • Ryszard pisze:

    Niejako odpowiedzią red. Radwana na moje wystąpienie ale zapewne również i inne – jest ten jego kolejny artykuł naświetlający problematykę zatrudnienia i wynagrodzeń w ksc.
    Polecam:
    https://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/1471495,praca-kto-pozegna-sie-z-praca-w-urzedzie-ustawa-umozliwiajaca-ciecia-etatow-juz-obowiazuje.html

  • Ryszard pisze:

    I kolejny – świeży – artykuł red. Radwana o problemach ksc. Polecam.
    https://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/1472480,zwolnienia-w-administracji-ciecia-protesty-urzednikow.html

    Pozwoliłem sobie także zacytować jeden z komentarzy pod tym artykułem, bo jest celny i zawiera w moim przekonaniu istotę problemu:

    Scarlett(2020-04-28 13:26)
    To sa sladowe oszczednosci budzetowe, mizerne PR-owe a dalekosiezne skutki dla sprawnosci dzialania panstwa ogromne.
    Dla zobrazowania – ktos ma niezly samochod, bezawaryjny, nie wymaga napraw tylko biezacej konserwacji no i duzo pali. Samochod jest narzedziem pracy. I ten ktos postanawia ten samochod sprzedac i kupic gruchota, ktorego zaleta jest niskie spalanie. W pierwszym miesiacu bomba, kasa ze sprzedazy dobrego auta jest, na paliwo wydaje sie mniej. Ale co dalej ? Gruchot zamiast na siebie zarabiac u mechanika stoi, koszty napraw rosna, zysku brak.
    Dokladnie taki „interes zycia” planuje rzad. Skutek jeden – zawalony papierami, nisko oplacany, wkurzony, kombinujacy na boku urzednik.
    Zastanow sie obywatelu czy to aby na pewno jest w twoim interesie. Nie daj sie rzadzacym oglupiac!
    Za ewentualnymi cieciami w administracji nie stoja zadne korzysci dla ciebie. Rzad nie planuje obnizyc podatkow i zus (na stale, a nie na 2-3 m-ce), nie ma zadnego zamiaru zdjac z ciebie jakis obowiazkow, jedyne co dzieki temu uzyskasz to zwielokrotnienie tego co juz dzis wkurza cie w dzialalnosci panstwa.

  • Neo pisze:

    Pisywali tu tacy, którzy twierdzili, że podwyżki po równo to „prostactwo”, że psycholog powinien dostać więcej niż portier. No to dokładnie tak zostały zrobione podwyżki – tylko, że to KSC jest tym razem w roli „portiera”.
    Mam nadzieję, że wszyscy z KSC, którzy tak krzyczeli, że podwyżki po równo są niesprawiedliwe, teraz wreszcie są zadowoleni z siebie, bo jest tak jak chcieli – nie jest po równo. 🙂
    Trzeba było brać 600 zł od lipca, to byście teraz chociaż te 300 zł mieli więcej.
    A w przyszłym roku jak będzie 6% podwyżki, to będzie dobrze 🙂

  • KSC_WKU pisze:

    https://www.skarbowcy.pl/blaster/extarticle.php?show=article&article_id=27303

    Tak się walczy o swoje…
    I dostaną zapewne, zostaniemy jedyni bez podwyżki. Nie ma z kim, nie ma czym, oni mają argumenty i jest ich więcej, nas garstka i już pogodzonych z tym, co się wydarzyło.
    Ja osobiście jeszcze pracuję ale w międzyczasie szukam pracy, wiadomo rynek pracy teraz słaby ale trzeba próbować. A jak się już znajdzie, to na pewno będzie lepiej, bo ile jest takich miejsc pracy, że ktoś zarabia tyle co my…?

  • Misiek pisze:

    Jestem pracownikiem WSzW i krzyczałem od początku wszyscy po równo bez wyjątków, więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, Neo. I nie śmiej się dziadku z czyjegoś wypadku, bo i Ciebie wezmą i potraktują jak potraktowali nas. Ja na szczęście mam tę możliwość i składam wypowiedzenie, bo już znalazłem o wiele lepiej płatną pracę.
    Pozdrawiam i trzymajcie się ramy.

    Ps. Dopóki będzie tu skakać jeden drugiemu do gardła, to będą z wami robić co będą chcieli. Polecam brać przykład z poczynań KAS – skarbowcy.

  • Ryszard pisze:

    Neo – w przyszłym roku podwyżki wynagrodzeń mogą być zamrożone i to wariant bardzo prawdopodobny…
    Tu w istocie nie chodzi o te podwyżki dla KSC, bo one w ustawowym okresie nastąpią – jestem o tym przekonany.
    Tu chodzi o nasze miejsca pracy… Nie tylko tych z ksc ale całej reszty – czyli tych tzw. niemnożnikowców i my wszyscy to niebezpieczeństwo powinniśmy dostrzegać.
    A komu się wydaje, że wystarczy zwolnic paru byłych mundurowych aby problem zaklepać, to się grubo myli….
    Redukcje będą i to spore…
    Uczyniono wszystko, aby zupełnie rolę zz w tym procesie zmarginalizować a obecny zwierzchnik SZ stosowne ustawy podpisał…
    To jest ten rzeczywisty problem, którego dostrzec wielu nie chce lub nie potrafi.
    Bo nawet w czerwcu te podwyżki dla ksc będą z wyrównaniem od stycznia i ci, którzy pozostaną z nich skorzystają.
    Pytanie więc brzmi…
    Co zrobić, aby utrzymać miejsca pracy??
    Aby to uczynić sensownie i z jakimś skutkiem, a przy tym medialnie – należy zacząć po prostu w końcu działać i tu się z Tobą w pełni zgadzam.
    Tylko kto ma to zrobic, jak każdy sie boi i liczy na to, że ta „kosa” jego miejsca pracy nie wytnie??

  • Beti pisze:

    Neo, typowy Polak patriota i do tego zapewne katolik. A bliźniego swego utopiłby w przysłowiowej łyżce wody. Nie chce mi na nawet komentować takich wypowiedzi.
    Podwyżka mnożnika będzie wypłacona w terminie późniejszym. Ja osobiście jestem zadowolona, bo udało mi się przekonać szefa i wyraził zgodę na dodatkowe zatrudnienie w innej firmie.
    Umowa zlecenie. Kilka godzin. Płaca godna. Jak ma się konkretny zawód nie trudno coś znaleźć.

  • Beti pisze:

    Jestem za rozwiązaniem by źródło dochodu było jedno.
    Chcesz pracować, zawieś emeryturę. Nie chcesz zawieszać, korzystaj z emerytury i daj szansę innym znaleźć miejsce pracy. Chyba to etyczne.
    Nad takim rozwiązaniem powinien się Rząd pochylić. Wtedy nie trzeba będzie nikogo zwalniać. Bezrobocie byłoby marginalne.
    Chcesz, pracuj do 70 nawet.
    Chyba zacznę startować w kolejnych wyborach 🙂

  • Grzesiek pisze:

    Ryszard. Nie straszmy się. Będzie dobrze. Co roku słyszymy o redukcjach i nikogo nie zwolnili.
    A jeśli będą zwalniać, to mam nadzieję wg schematu: pierw osoby w wieku emerytalnym, następnie osoby na umowach terminowych i osoby np. posiadające inne źródła dochodu, jak np. dochody z działalności swoich firm… ja tego inaczej nie widzę.
    Nie wyobrażam sobie sytuacji by np. zwolniono mnie a zostawili emeryta lub kogoś na umowie terminowej, czy pracującego dla Zusu… dla składek a mnie pozbawili jakiegokolwiek dochodu… od razu sąd pracy i wybronię się sam i to polecam zrobić wszystkim w razie czego.

  • KSC pisze:

    To w końcu wiadomo coś o podwyżkach dla pracowników korpusu służby cywilnej?

  • Ryszard pisze:

    Grześ – tu nie chodzi o straszenie a o realia a one są takie, że w ostatnich 2 latach zatrudnienie tylko w moim zakładzie pracy zmniejszono o kilkadziesiąt stanowisk. Podobnie zapewne było i u Ciebie.
    Faktem jest, że nikogo być może nie zwolniono ale też wielu nie przyjęto i rezerwy w zakresie tego „zwijania” struktur się po prostu pokończyły.
    Jeżeli więc obecnie jedni z nas wskazują drugich do odstrzału, zamiast się wszyscy wspólnie przed redukcjami bronić, to nie jest wyjście ani dobre, ani uczciwe. Bo kryteriów społecznych takiej redukcji nie wyważymy w pełni obiektywnie, choćbyśmy się nie wiadomo jak starali.
    Przede wszystkim ja nie piszę się na współdecydowanie kiedykolwiek o tym, kogo i dlaczego należy zwolnić a kogo pozostawić. Mam także nadzieję, że nikt zz w taki kanał nie wepchnie…

  • Neo pisze:

    Beti to typowy przykład czystej wręcz hipokryzji – aby mnie było lepiej a reszta mnie nie obchodzi.
    W poście wyżej piszesz: „Jestem za rozwiązaniem by źródło dochodu było jedno.” a trochę niżej piszesz: „Ja osobiście jestem zadowolona, bo udało mi się przekonać szefa i wyraził zgodę na dodatkowe zatrudnienie w innej firmie. Umowa zlecenie. Kilka godzin. Płaca godna.”.
    Czyli Tobie wolno mieć kilka źródeł dochodu, bo dla Ciebie liczy się tylko dobro Twoje i Twojej rodziny, a reszcie należy zabrać taką możliwość?
    Beti, typowy Polak patriota i do tego zapewne katolik.
    A bliźniego swego utopiłaby w przysłowiowej łyżce wody.
    Nie chce mi na nawet komentować takich wypowiedzi. 🙂

  • Neo pisze:

    „Neo, typowy Polak patriota i do tego zapewne katolik.” – to prawda, przyznaję się.
    Mało tego – jestem z tego dumny.
    Nikogo nie mam zamiaru nigdzie topić, wręcz przeciwnie, to ja pisałem, że wszyscy mamy takie same żołądki co nazwałaś „prostactwem”.
    Beti, na tym forum większość osób to Polacy, patrioci i katolicy. Nie uważam, aby był to powód do wstydu.
    Najważniejsze, że Ty osobiście jesteś zadowolona, bo jak widać tylko to jest dla Ciebie ważne.

  • paranik pisze:

    Beti czy Ty się słyszysz co mówisz? Lepiej nie startuj w wyborach.
    Jeśli jedno źródło dochodu, to rzuć jedną posadę.
    Mnie też się nie chce komentować Twoich postów.

  • Ryszard pisze:

    KSC – chciano zrealizować zamiary polityczne a następnie „uporządkować” problem budżetówki, w tym zwłaszcza ksc stąd ta zwłoka w realizacji tegorocznej „podwyżki”, bo te ok. 200 zł, na które możecie liczyć (6%) to w istocie nawet nie rekompensata tegorocznej – rzeczywistej inflacji.
    Sprawa jak wiadomo się przeciągnie, więc nie ma co dalej zwlekać z tą „regulacją”. Nastąpi więc ona zapewne pod koniec tego miesiąca, z wyrównaniem od stycznia w ustawowej wysokości. Niektórzy, jak np. ksc skarbówki otrzymają więcej. U nas ksc również ma taką szansę, jednak jedynie teoretycznie – przy założeniu, że istnieje u nas sytuacja analogiczna jak w ksc skarbówki. Jednak tak nie jest i na to się nie zanosi.
    Dlatego podwyżka w wysokości takiej, jak dla naszych niemnożnikowców jest problematyczna, natomiast ta ustawowa – w moim przekonaniu – nastąpi.
    To jednak jedynie moje przekonanie…

  • Beti pisze:

    Ludzie, ludzie. Pracując na zlecenie nie odbieram nikomu chleba.
    Ale etat na państwowej posadzie i do tego emerytura to jest nie fair.
    Zleceń jest od groma, dobrze płatnych ale do tego trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje, uprawnienia, często jeszcze studia podyplomowe.
    Niestety, nie są one w zasięgu wszystkich.

  • Beti pisze:

    Większość emerytów jakich miałam zaszczyt poznać podczas mojej wieloletniej pracy zawodowej, to w najlepszym przypadku inżynierowie od huku a w najgorszym po rocznym kursie szkoły średniej zdawanym eksternistycznie.
    Nie odnaleźliby się na rynku cywilnym chyba, że przy pracy fizycznej.
    Kiedyś nie matura, lecz chęć szczera…

  • Napisałeś, Ryszardzie, że:
    „Niektórzy, jak np. ksc skarbówki otrzymają więcej. U nas ksc równiez ma taką szansę, jednak jedynie teoretycznie – przy założeniu, że istnieje u nas sytuacja analogiczna jak w ksc skarbówki. Jednak tak nie jest i na to się nie zanosi.
    Dlatego podwyżka w wysokości takiej, jak dla naszych niemnożnikowców jest problematyczna, natomiast ta ustawowa – w moim przekonaniu – nastąpi.”

    Nie wiem, o czym myślałeś pisząc o analogicznej sytuacji, więc „sypnę” Ci garścią informacji w tym zakresie.

    Przeciętne zasadnicze wynagrodzenie pracowników ksc zatrudnionych w 2019 r. w WKU to kwota 2918 zł podczas, gdy w KAS – 4231 zł.
    Uwzględniając natomiast fakt, iż wśród pracownicy komend powiatowych (miejskich) Policji to wynagrodzenie wynosiło w ub.r. 2787 zł – po dokonaniu tegorocznej podwyżki od 1 stycznia na poziomie co najmniej 6%, przeciętne zasadnicze w Policji jest już wyższe i wynosi 2965 zł.
    Pomijam przy tym strukturę stanowisk występujących w poszczególnych jednostkach organizacyjnych.

    Odnosząc się do tej wartości wynagrodzenia zasadniczego w WKU z ubiegłego roku, można wskazać, że od 1 stycznia takie wynagrodzenia zasadnicze mają już np. portierzy, robotnicy gospodarczy, pomoce kuchenne palacze, nie mówiąc już o referentach podejmujących po raz pierwszy zatrudnienie… Wszyscy ci wymienieni przeze mnie pracownicy opłacani są według PUZP, więc mogą – w odróżnieniu od pracowników ksc – liczyć ponadto na zwiększony dodatek za wysługę lat, no i na – niczym nie ograniczoną – premię regulaminową i… jej zwiększenia.
    Zatem nie rozumiem, dlaczego wskazujesz, że akurat Ci pracownicy mogą liczyć tylko na 6% a więcej mogą uzyskać… tylko teoretycznie. 🙁
    Dobrze więc, że dodałeś na końcu to zdanie, że… jest to jedynie Twoje przekonanie.

  • Analizując natomiast wzrost wynagrodzeń zasadniczych członków KSC w latach 2018-2019, można stwierdzić, że:
    – w WKU – wynagrodzenia zasadnicze wzrosły z 2704 zł w 2018 do 2918 zł w 2019, czyli o 214 zł;
    – w komendach powiatowych (miejskich) PSP wzrosły z 2614 zł w 2018 do 2946 zł w 2019, czyli o 332 zł;
    – w oddziałach SG wzrosły z 2571 zł w 2018 do 2928 zł w 2019, czyli o 357 zł;
    – w komendach powiatowych (miejskich) wzrosły z 2443 zł do 2797 zł w 2019, czyli o 354 zł.

    Co zatem się stało w przypadku pracowników KSC w roku ubiegłym, że otrzymali na zasadniczej tak niski wzrost w stosunku do innych grup zawodowych?
    Dlaczego teraz się blokuje dla nich podwyżki podczas, gdy w tamtych urzędach podwyżki są realizowane zgodnie z ustawowo określonymi środkami na wzrost płac w 2020 roku?!

    I odpowiedzi na te pytania oczekują pracownicy KSC zatrudnieni w WKU.
    Czy się ich doczekają? 🙁

  • Ryszard pisze:

    Jak zwykle zresztą – nie zrozumieliśmy się, zwłaszcza przy okazji dyskusji na temat sytuacji płacowej ksc naszego resortu…
    Gdyby Twoje emocje nie dominowały nad obiektywnym rozeznaniem tematu, zapewne do tego niezrozumienia by nie doszło. Napisałem cyt.: „przy założeniu, że istnieje u nas sytuacja analogiczna jak w ksc skarbówki. Jednak tak nie jest i na to się nie zanosi.” – mając na myśli to i jedynie to, że w tej tzw. skarbówce istnieje bardzo dynamiczny ruch społeczny na rzecz wywalczenia tego, co się im należy a co – jak wiadomo – było przedmiotem wcześniejszych uzgodnień z ich komitetem protestacyjnym.
    U nas także poczyniono stosowne ustalenia a własciwie to resort jednostronnie do określonych działań się zobowiązał, chcąc w roku ubiegłym uspokoić narastające wzburzenie pracowników resortu, zwłaszcza w okresie przedwyborczym.
    A więc to resort jednostronnie zobowiązał się do zwiększenia wynagrodzeń naliczeniowo o te 500 zł i w stosunku do ponad 40 tys. pracowników resortu tego zobowiązania dotrzymał. W odniesieniu do ksc były natomiast od samego początku różne projekty.
    Taki, aby to było te 500 zł przeciętnie na pełnozatrudnionego…..
    Taki, aby to było te 500 zł i jeszcze 6%….
    No i obecnie taki, aby to było jedynie te 6%…
    Wydaje mi się, że powinniśmy zdecydowanie bronić wariantu takiej podwyżki, jaka miała ona miejsce w przypadku pozostałych pracowników resortu. Aby jednak to osiągnąć, trzeba się w końcu ruszyć i powinny to uczynić natychmiast wszystkie bez wyjątku zz w resorcie tak, jak od dawna ma to miejsce w skarbówce.
    Ja tego jednak nie dostrzegam, stąd moja watpliwość czy uda się osiągnąć cokolwiek więcej niż te 6%.
    Takie było znaczenie mojej wypowiedzi, w której ja zupełnie nie odnosiłem się do porównywania wynagrodzeń poszczególnych grup ksc.
    Jest to jednak ważki argument w zabieganiu o to, aby ich podwyżki były co najmniej takie, jak pozostałych w naszym resorcie.
    Ale – na Boga…
    Zamiast się ze mną tu jałowo ucierać, po prostu zacznijcie w końcu coś robić.
    Chociażby tworzyć taki międzyzwiazkowy komitet protestacyjny w resorcie, który wprawdzie teraz będzie walczył o podwyżki i miejsca pracy w ksc ale jutro o to samo dla całej reszty. Przecież tą konieczność widzi nawet ślepy.
    Zamiast się dzielić i wskazywać kto do odstrzału, w końcu się zacznijmy jednoczyć i wspólnie przeciwstawiać się łamaniu naszych praw. Wspólnie, to znaczy bez podziału na naszych i „onych”, starych i młodych emerytów, i pozostałych z zip-ami, i tych bez…
    Wyjdźmy z tego zaczarowanego kręgu podziałów i uprzedzeń, bo po prostu po raz kolejny przegramy…
    Ale co tam…
    To jedynie takie lanie pod wiatr.
    Będzie, co ma być…

  • Zresztą, analogiczna sytuacja wystąpiła również w przypadku pracowników KSC zatrudnionymi w WSzW.
    Płace zasadnicze w WSzW wzrosły w ub.r. z 3008 zł w 2018 do 3179 zł w 2019, czyli jedynie o 171 zł podczas, gdy w:
    – komendach wojewódzkich Policji – z 2959 zł w 2018 do 3299 zł w 2019, czyli o 340 zł;
    – komendach wojewódzkich PSP – z 2695 zł w 2018 do 3018 zł w 2019, czyli o 323 zł…

    I takie są fakty. 🙁

  • WKU pisze:

    Hmm a właściwie to na co my mamy czekać, skoro ustawa budżetowa wraz z nową kwotą bazową już obowiązuje, tylko podwyżki z wyrównaniem jeszcze nienaliczone??

  • Oczywiście, Ryszardzie, że się różnimy, bo Ty to postrzegasz ze swojego punktu widzenia i pracownika opłacanego wg PZUP chociaż – jak widzę – masz jakąś wiedzę o różnych projektach, które miały być „od początku” w odniesieniu do ksc…
    Nie wiem, który ze zz wskazuje kto ma być do odstrzału a kto nie, ale z pewnością nie jest nim TARCZA. I nie będzie.
    Na chwilę obecną mamy prawie 4 tysiące stanowisk nie obsadzonych a zatem w naszym resorcie pracowników jeszcze brakuje… Nie można więc mówić o zwolnieniach a raczej zmniejszeniu liczby zatrudnienia bazowego.

    Co więcej, nie wiem, czy w ramach budżetu MON można mówić o jakichkolwiek oszczędnościach, skoro obowiązuje USTAWOWY wskaźnik wydatków na obronność na poziomie 2,2% PKB a tym samym zobowiązania natowskie i nie tylko…
    Jeżeli PKB będzie na rok 2021 niższe niż w roku bieżącym, to z automatu budżet MON zostanie do nowych wartości dostosowany. Jednak ni bez znaczenia jest również fakt, iż od dwóch lat mamy w budżecie wydatki, które niekoniecznie można uznać za związane z obronnością, a gdyby się dokładnie przyglądnąć rzeczywistemu kierunkowi ich wydatkowania… byłoby to trudne do zaakceptowania a są one ujęte w budżecie w dość znacznej kwocie.
    Ale tego nie zobaczysz z Twojego podwórka.

    Podsumowując, nie uważam, że w RON są jakieś przerosty zatrudnienia, gdyż to świadczyłoby, że organy planistyczne mają niewłaściwe rozeznanie co do potrzeb operacyjnych i obronnych SZ RP a tak z pewnością nie jest!

  • Ryszard pisze:

    Tu nie chodzi o to, czy te przerosty zatrudnienia są, czy ich nie ma. Zupełnie nie o to chodzi.
    Tu chodzi o działanie „pod publikę” mające na celu stosowne przełożenie na poparcie i dla rządu i dla obecnego prezydenta. A jak cała reszta społeczeństwa spogląda na tegoroczne podwyżki w budżetówce przedstawiać nie potrzeba…
    Tu przecież chodzi o medialne wykorzystanie „uwalenia” budżetówki po to, aby pokazać całej reszcie, że rządzący ograniczenia rozpoczynają od siebie. Czy rzeczywiście tak jest??
    Oczywiście jest nieco inaczej ale miliony niezorientowanych określony przekaz kupi i o to właśnie chodzi.
    Sytuacja pod te majowe wybory była taka:
    Władza się ogranicza, oszczędza, zmniejsza zatrudnienie, optymalizuje struktury…
    Władza robi to wszystko w zamiarach, jednocześnie czekając i właściwie nic nie robiąc.
    Zyskuje przez to tyle co ci, którzy chcą mieć jabłko i jednocześnie je zjeść…
    Domagający się uwalenia aparatu państwowego są umiarkowanie usatysfakcjonowani, bo w końcu władza tych urzędasów przygasi a ci z aparatu ąa wprawdzie zawiedzeni ale także jedynie umiarkowanie, co wykazuje ta nasza dyskusja. No bo jeszcze nikogo nie zwolniono a te podwyżki jedynie okresowo wstrzymano…
    Problem w tym, że te wybory będą albo w czerwcu, albo w lipcu i powyższe działania muszą zostać zmienione. Im szybciej, tym lepiej, bo nie uda się siedzieć okrakiem na barykadzie dłużej jak do końca tego miesiąca.
    Co więc się stanie??
    Pandemia do wyborów się nie wygasi. Będzie narastała liczba zakażonych i liczba ofiar. Bedzie rosło zniecierpliwienie społeczne i niezadowolenie milionów tych, którzy w różny sposób tracą.
    Wynik wyborów, jakkolwiek przewidywalny nie będzie więc spektakularny a każdy głos jeszcze bardziej będzie się liczył. Odpływu elektoratu nie będzie można zahamować obietnicami i pozornymi działaniami, bo i tak odpłynie Trzeba więc będzie liczyć na żelazny elektorat a więc m.in. ksc, służby mundurowe i resztę budżetówki. Nie będzie można sobie pozwolić na odpływ blisko pół miliona głosów poparcia /ksc i ich rodziny/. Nikt myślący tego nie uczyni.
    Można będzie jednak „urwać” co możliwe tym, którzy się bronić nie zechcą lub nie potrafią. Mam wrażenie, że my i nie chcemy, i nie potrafimy. Nie mamy bowiem żadnego pomysłu na to, co robić i jak działać. To właśnie widzę z tego mojego miejsca i ubolewam, że tak właśnie jest.

    P.S. Podjąłem ostatnią próbę aby te nasze środowiska poruszyć. Aby wszyscy solidarnie zawalczyli o to, co się członkom ksc resortu on słusznie należy.
    Optymizmu jednak we mnie nie ma a i ta nasza dyskusja do tego nie nastraja.
    Czas w końcu odejść…

  • Ryszard pisze:

    WKU – odpowiadając Markowi, starałem się odpowiedzieć także i Tobie.
    Może – jak zwykle – nie bardzo mi to wyszło ale starałem się przedstawić skąd – w moim przekonaniu – taka a nie inna sytuacja. Uważam także – czemu dałem już wyraz, że to całe przeciąganie się właśnie kończy i niebawem zapadną w kwestii Waszych podwyżek konkretne decyzje.
    Nikogo one wprawdzie w pełni nie zadowolą – ale będą.

  • Grzesiek pisze:

    Beti… pierw piszesz jedno zaraz sama sobie przeczysz… neo ma rację.
    Ty możesz mieć dodatkową pracę a zabraniasz tego innym??? Nie, no szczyt bezczelności i to galopującej… ja nikogo nie wskazuję do zwolnień, piszę tylko, że gdyby były konieczne a wierzę, że nie są konieczne zwolnienia – to odbędą się tak, jak to napisano wg zasad Premiera i zasad sprawiedliwości społecznej… tylko tyle

  • Ryszard pisze:

    Szanowna Pani ….
    Mógłbym oczywiście stosownie skomentować te Pani wywody ale nie chcę, bo na komentarz nie zasługują.
    Inżynierowie od huku – pisze pani.
    Widać takich w wojsku potrzeba…
    Podobnie jak gdzieś indziej potrzeba np. inżynierów i magistrów od fotoniki, doradztwa filozoficznego, etnofilologii kaszubskiej, prowadzenia stada bydła mlecznego /tak, tak…/ czy wojskoznawstwa, zoofizjoterapii lub np. psychologii transportu.
    Polecam także studia podyplomowe „pies w społeczeństwie” w sławnej Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, czy „życie wśród kwiatów” na tej samej uczelni.
    Ręczę, że zamówień będzie w bród po takich studiach podyplomowych…
    Ja np. jestem nawigatorem lotniczym i ukończyłem także zupełnie inne studia, które na rynku pracy pomagają mi dokładnie tak, jak te moje nawigatorskie umiejętności.
    I chociaż moja nauka trwała łącznie o wiele dłużej niż studia i specjalizacja medyczna – pracuję fizycznie, bo zapotrzebowania na moje rzadkie umiejętności po prostu nie ma.
    Nie uważam jednak, że świadczy to o mojej głupocie a jest po prostu jedynie wynikiem okrutnych praw rynku i każdy z nas może ich doświadczyć. Może Pani tego nie wie ale jest taka grupa osób, które – zwłaszcza w pewnym okresie swojego życia – przedkładają to, co lubią nad to, co kiedyś da im godziwe utrzymanie.
    Lekceważenie więc i wyśmiewanie się z innych niezbyt dobrze świadczy o Pani, pomimo tych wszystkich Pani mądrości.
    Do tego jedynie się odniosłem, gdyż ostatnie Pani wypowiedzi mocno mnie zadziwiły i zniesmaczyły…

  • Beti pisze:

    Nie miałam zamiaru nikogo urazić i lekceważyć.
    Jeśli się ktokolwiek tak poczuł, z całego serca przepraszam. Pana również.
    To były moje osobiste poglądy. Każdy ma prawo mieć inne.

  • Ryszard pisze:

    Sprawy nie ma. Szanuję Pani poglądy, chociaż ich nie podzielam.
    Proszę więc uszanować i moje a one są takie, że każdy ma konstytucyjne i moralne prawo do pracy zgodnej z jego możliwościami i kwalifikacjami. Ma prawo, aby takiej pracy szukać i aby ją wykonywać, jeżeli tylko chce i ze względów zdrowotnych może…
    To prawo nie może być zakwestionowane inaczej, jak poprzez ocenę tej pracy i jej przydatność.
    Jeżeli świadczę pracę, świadczę ją dobrze, nie naruszam zasad w niej obowiązujących i mam w niej sukcesy – to ani mój wiek i emerytura, ani liczna rodzina, ani mąż alkoholik, czy żona niezguła nie powinny decydować o tym, czy będę ją miał, czy nie.
    Dlatego, że tych społecznych przesłanek ani nie można obiektywnie wyważyć, ani – jakże często – w pełni ujawnić…
    Ponieważ długo żyję, doświadczałem tego, że różnej maści lenie i pijący lekceważący pracę byli utrzymywani w tej pracy ze względów społecznych, bo żona, bo dzieci itp. Co zarobili i tak przepili a rodzina żyła z socjalu.
    Byli i tacy, których prawie nigdy w tej pracy nie było ale ze względu na liczną rodzinę byli chronieni. Tacy potrafili pracować jednocześnie w kilku miejscach i w każdym z nich się ślizgać…
    Moglbym o swoich doświadczeniach z takimi ludźmi grubą książkę napisać.
    Także o dodatkowych, skrzętnie ukrywanych dochodach wielu, z którymi pracowałem czy pracuję.
    To nie są doświadczenia napawające optymizmem, dlatego te tzw. społeczne przesłanki zwolnień traktuję bardzo ostrożnie i uważam, że jedynym miernikiem tego, czy ktoś będzie pracował, czy nie – jest tylko i wyłącznie jego zawodowa przydatność, zaangażowanie w codziennej pracy i dyspozycyjność. To zaś są te cechy pracownika, na które zz wpływu nie ma i nie związek je ocenia. Podlegają one ocenie przełożonych.
    Chodzi o to, aby była to ocena obiektywna.
    Ta nasza dyskusja jest jednak dyskusją poboczną i mam nadzieję, że jednak nie będzie trzeba dyskutować w przyszłości na te tematy.
    A Pani serdecznie dziękuję za długą i aktywną tu obecność. Może nie zawsze się zgadzamy ale ważne jest to, że zawsze usiłujemy się porozumieć i za to Pani dziękuję.

  • Beti pisze:

    Kończąc już te dywagacje.
    Panie Ryśku, więc wie Pan doskonale co miałam na myśli. Ja pracuję od 1989 (czas przemian). Potrafię obserwować i wyciągać wnioski. Różne „przypadki”się zdarzały.
    Zanim podjęłam pracę, moje wyobrażenia były takie, że mundur zobowiązuje. Nie będę się rozpisywać o rozczarowaniu.
    Pochodzę z gór. Zawsze byłam uparta i płynęłam pod prąd. Wiele lat w związkach dało mi siłę przetrwania. Dosłownie.
    Wielu mnie zwalniało, straszyło. Teraz, gdy za kilka lat emerytura – śmiać mi się chce z pajacy, którzy w PZPR prym wiedli a teraz klęczą przy balaskach. Modlą się, ciekawe, do którego Boga.
    Wiem, że przemawia przez Pana tzw. mądrość życiowa. Pewnie super by nam się rozmawiało w rzeczywistości. Lubię i potrafię słuchać. A różnice po prostu by się zatarły.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam.

  • Grzesiek pisze:

    Ryszard apropo tego zwalniania ewentualnego ludzi. Skoro jest dużo stanowisk nieobsadzonych (mam na myśli te długotrwale nie obsadzone), to ja myślę niech one znikną.
    Skoro zakład/jednostka sobie radzi bez nich… i tak zz powinny to argumentować ewentualnie.
    Ale ja serio uważam, że w wojsku redukcji chyba nie będzie. A jakby były, to pierw niech kasują stanowiska nieobsadzone i tyle.

  • Ryszard pisze:

    Grześ – to wszystko nie jest takie łatwe…
    Tematu nie rozwijam…

  • Grzesiek pisze:

    Wiem chyba o co Ci chodzi Rysiek… napiszę tak. Chciałbym żeby nie było zwolnień ale jeśli by miały być… napisałem w dwóch komentarzach jak powinny się odbyć w pierwszej kolejności a w drugiej w ostateczności.

  • Olo pisze:

    Czy przyspieszona wypłata socjalu w tym roku, ma związek z planami zamrożenia socjalu i 13 pensji na czas nieograniczony?

  • Ryszard pisze:

    Aby chociaż na moment odsunąć te dywagacje na temat zwolnień, które mogą w wielu firmach – także i u nas – zamienić się na okresowe – 3-miesięczne zwolnienia /coś na kształt „darowanego” nam przez pracodawców „urlopu bezpłatnego” przy czym – prawdopodobnie państwo zapłaci nam jakieś marne grosze, abyśmy w tym czasie z głodu nie umarli/ pragnę poinformować, że w moim zakładzie pracy zakończyliśmy z końcem ubiegłego miesiąca podział środków na zwiększenie wynagrodzeń.
    Cała operacja przebiegła 2-etapowo.
    Etap pierwszy charakteryzował się podziałem całej naliczonej na stanowiska z planu zatrudnienia kwoty i rozdzielono ją równo dla wszystkich w ten sposób, że każdy /oprócz tych, którzy przekraczali wynagrodzenia maksymalne w swoich kat. zaszeregowania/ otrzymał łącznie – brutto tą kwotę zwiększenia w całości.
    Ponieważ zakład otrzymał – zgodnie z obietnicą resortu także środki na pokrycie dodatku wyrównawczego od stycznia dla tych, których wynagrodzenia w składnikach zaliczanych do minimalnego wynagrodzenia za pracę były od niego niższe, nastąpił drugi etap regulacji płacowych w zakładzie i dodatkową podwyżką wynagrodzeń zg z postulowanym przez nas kierunkiem wydatkowania tych dodatkowych środków objęto 1/3 załogi, czyli w sumie kilkaset osób.
    Wszyscy oni otrzymają dodatkowe aneksy do umów o pracę a najniższe wynagrodzenie zasadnicze w moim zakładzie wzrosło w wyniku tej regulacji z 2635 do 2745 zł, czyli o 145 zł ponad minimalne wynagrodzenie. Wraz ze skutkami daje to – zwłaszcza obecnie – przyzwoite wynagrodzenie, nawet w porównaniu z lokalnym rynkiem pracy.
    Poniewaz nikt się na ten temat słowem nie zająknął, przedstawiam ten problem aby było wiadomo, co i skąd się wzięło i aby wielu z tych, którzy te dodatkowe pieniądze z wyrównaniem od stycznia otrzymali wiedziało, że było to możliwe dzięki bardzo dobrej współpracy strony społecznej zakładu oraz jego kierownictwa.
    Serdecznie dziękuję Pracodawcy, Szefowi finansów zakładu a zwłaszcza pracownikom pionu GK, w tym zwłaszcza komórki d/s rachuby i płac za ogromną pracę jaką wykonano z pożytkiem dla całej załogi.
    I chociaż wielu problemów a zwłaszcza w pełni satysfakcjonującego wynagrodzenia osób ponoszących zwiększoną odpowiedzialność na stanowiskach specjalistycznych i kierowniczych nie udało się załatwić i wprowadzić w zakładzie – wspólnym wysiłkiem Kierownictwa i strony społecznej udało się odsunąć widmo głodowych – uwłaczających ludziom wynagrodzeń za pracę za co – jako ten pracownik z dołów hierarchii służbowej ale i lokalny działacz związkowy – wszystkim bardzo dziękuję.
    Czynię to podsumowując niejako tegoroczną regulację wynagrodzeń i starając się przy tym spojrzeć na problem obiektywnie i bez uprzedzeń. Bez uprzedzeń do nikogo, bo przecież interes zakładu. Tego zakładu, w którym praca daje nam utrzymanie jest naszym wspólnym interesem, bez względu na zajmowane w nim miejsce, rodzaj pracy, czy służby i stanowisko. Jestem osobiście usatysfakcjonowany i w jakiejś mierze czuję się spełniony, że doczekałem czasu, w którym wynagrodzenie zasadnicze w moim zakładzie jest dużo wyższe od minimalnego do czego przez wiele lat – małymi krokami – wraz z grupą działaczy społecznych uparcie dążyłem.
    Jestem w jakimś stopniu także szczęśliwy, że pozostawiam ten problem – problem wynagrodzeń za pracę uregulowany w zakresie wynagrodzeń najniższych, które obecnie są już godziwe. Tylko ci, którzy potrafią sięgnąć pamięcią wstecz wiedzą z jakiego poziomu je podnosiliśmy żmudnie do tego, co obecnie mamy.
    Dziękuję przede wszystkim kierownictwu resortu za to, że pomimo sporego niedosytu strony społecznej w zakresie prowadzonego w resorcie dialogu społecznego istota postulatów strony społecznej w zakresie naszych wynagrodzeń została w dużej mierze zrealizowana.
    Dziękuję za to, że chociaż w dalszym ciągu jest bardzo wiele do zrobienia, znajdujemy się obecnie na zupełnie innym poziomie niż jeszcze parę lat temu – na poziomie, na którym możliwa jest spokojna pogłębiona dyskusja o tym, jaką drogą mamy wspólnie podążać z pożytkiem dla wielotysięcznej rzeszy pracowników tego naszego resortu.
    Moja satysfakcja byłaby pełniejsza, gdyby nie kwestia wynagrodzeń członków korpusu służby cywilnej resortu.
    Mam wewnętrzne przekonanie, że ta sprawa zakończy się pomyślnie dla tych, którzy na swoich stanowiskach pracy – na pierwszej linii współdzialania wojska z administracją państwową i samorządową z oddaniem wykonują swoje obowiązki pomimo zaskoczenia, przygnębienia i poczucia krzywdy, że ich pominięto.
    Mam takie przekonanie, gdyż nie może być inaczej, bo wówczas nie tylko ja ale bardzo wielu innych utraci to zaufanie, które obecnie ma do władzy. A przecież żadna władza sobie na to pozwolić nie może….

    PS. Wybaczcie ale jestem właśnie po nocnej służbie a wówczas jakoś to wszystko ze mnie ulatuje właściwie niepotrzebnie…
    Chciałem jedynie zamknąć ten tegoroczny płacowy rozdział w moim zakładzie, bo nikt inny tego nie uczyni a wielu zasłużyło na podziękowania i słowa uznania.
    Chciałbym się także niejako rozliczyć z tego, co udało się zrobić.
    Może dla wielu to sprawy małe – dla nas w prowincjonalnych składach to jednak sprawy zasadnicze i dlatego o tym napisałem.

  • Ryszard pisze:

    Witaj
    Dzięki za tą „wrzutkę”…
    Ciesze się, że wynik tego spotkania z Szefową KAS skłania do dokładnie takich wniosków, jak te moje wywody tu na tym forum.
    To spotkanie – chociaż nie dotyczyło problemów naszych członków ksc – bezpośrednio wyjaśnia nam wiele i niejako utwierdza nas w naszych własnych przewidywaniach, co pozwala patrzeć optymistycznie na zakończenie kwestii regulacji dla tej kategorii pracowniczej w naszym resorcie.

  • Ryszard pisze:

    Na koniec tej naszej dyskusji o tym, co będzie czy być może, próbka tego jak działają w innych resortach oraz służbach mundurowych.
    Dla przykładu – oto jak problem rozwiązano w Policji:
    1/ – 24 kwietnia 2020 w związku z pojawiającym się wśród pracowników Policji coraz większym niepokojem dotyczącym pojawiających się informacji na temat redukcji etatów w myśl art. 15zzzzzo ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 – na wniosek funkcjonujących w MSW i A związków zawodowych, Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias skierowała do Pana Ministra MSWiA Mariusza Kamińskiego pismo dotyczące zwołania spotkania lub telekonferencji przedstawicieli Związków Zawodowych reprezentujących interesy pracowników Policji i Ministerstwa z ministrem w celu wypracowania wspólnych rozwiązań zapobiegającym redukcji etatów.
    Pismo jest tu: http://nszz-pp.pl/wp-content/uploads/2020/04/CCF_000309.pdf

    2/ – 27 kwietnia największe organizacje związkowe reprezentujące pracowników Policji zaniepokojone wprowadzeniem specjalnej ustawy dotyczącej wirusa SARS COVID 2, wspólnie skierowały do Komendanta Głównego Policji gen. insp. dr Jarosława Szymczyka wniosek o udzielenie informacji na temat planowanych działań kierownictwa wobec pracowników Policji, które mają na celu m.in. zmiany organizacji pracy, redukcji zatrudnienia.
    Wniosek jest tu: http://nszz-pp.pl/wp-content/uploads/2020/04/Pismo-do-KGP-wniosek-27.04.2020.pdf

    3/ – W dniu 27 kwietnia 2020 roku z Przewodniczącą KKW NSZZ PP kol. Bożeną Cichorską skontaktował się Michał Prószyński – Szef Dyrektora Gabinetu Politycznego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Kamińskiego, który w imieniu Ministra MSW i A przekazał informację, iż w stosunku do pracowników Policji nie będą podejmowane żadne działania organizacyjne związane z nową specustawą w zakresie redukcji zatrudnienia. Zapewnił również, iż z chwilą gdy tylko będzie to możliwie zostanie zorganizowane potkanie z Ministrem w celu wypracowania dalszych systemowych rozwiązań na rzecz poprawy płac i warunków pracy pracowników Policji.

    Mój komentarz:
    Zaledwie parę dni zespołowego działania i ten jakże ważny problem dla pracowników został omówiony, wyjaśniony i rozwiązany a ludzie spokojnie pracują w tym ministerstwie.
    Można???
    Można – jak się potrafi i chce…
    Tego, co jest u nas nie komentuję chociaż mnie po prostu skręca. Ich w tej Policji jest ponad dwa razy mniej ale potrafią chwycić tego przysłowiowego „byka” za rogi.
    Otrzymali wszyscy podwyżki /ich ksc także/.
    Mają gwarancje zatrudnienia….
    Wystarczyło dosłownie kilka dni, aby uspokoić nastroje i doprowadzić do niezakłóconej pracy tej służby mundurowej.
    A u nas??
    U nas nadal trwają wróżenia z fusów i płonne nadzieje zamiast konkretów, bo w istocie nikt dotychczas się konkretnie nie ruszył a my nic nie wiemy.
    Nie ruszył się – tak wynika z mojej wiedzy żaden związek zawodowy naszego resortu.
    Ani jeden – chyba, że się mylę….

  • KSC_WKU pisze:

    https://www.skarbowcy.pl/blaster/extarticle.php?show=article&article_id=27329

    Zacytuję tutaj słowa Pana Ryszarda, bo w pełni się z nimi zgadzam, chociaż dotyczyły pracowników Policji ale oni też walczyli o swoje:
    „A u nas??
    U nas nadal trwają wróżenia z fusów i płonne nadzieje zamiast konkretów, bo w istocie nikt dotychczas się konkretnie nie ruszył a my nic nie wiemy.
    Nie ruszył się – tak wynika z mojej wiedzy żaden związek zawodowy naszego resortu.
    Ani jeden – chyba, że się mylę….”

  • Jurek pisze:

    Bo w policji adresaci pism na nie odpowiadają. A w wojsku „nie i ch…”

  • Grzesiek pisze:

    Albo w myśl zasady… czemu nie odpowiadają… – chyba najpopularniejsze sformuowanie w wojsku.
    Nie, bo nie…

  • Beti pisze:

    Nowa kwota bazowa z wyrównaniem od stycznia ma być wypłacona przy czerwcowej wypłacie.
    Reszta jest jeszcze dyskutowana (być może będzie druga transza) albo tylko jednorazowa nagroda.
    Redukcje jeśli będą to minimalne. Ok 1%.
    Tyle z „przecieków”.

  • aAndrzej61 pisze:

    Pobieżnie analizując link, który zamieściłeś to KSC w skarbówce średnia wynosi ok. 6350 zł, jeżeli mają otrzymać 820 zł na etat a to jest wzrost o 12.9 %.
    W moim WKU średnia to 3490 zł, niech średnia KSC w MON wynosi 4500 to i tak jesteśmy 100 lat za murzynami.
    Jeżeli oni dostana 820 zł w KSC to nie widzę żadnych przeszkód dla 500 zł dla KSC w MON.
    I tu rola dla central związkowych by tego dopilnowały. Żadnych jednorazówek, które nie mają skutków na lata następne.

  • KSC pisze:

    https://www.money.pl/podatki/goraco-w-skarbowce-szykuje-sie-protest-juz-jest-wielkie-wrzenie-6512196289120385a.html
    TAK SIE DZIAŁA.
    A reprezentanci pracowników służby cywilnej wojska pewnie nadal czekają na jakąkolwiek odpowiedź z MON… której oczywiście nie będzie, tak samo jak obiecanych podwyżek. Smutne.

  • BLACK METAL pisze:

    Chodzą słuchy, że w urzędzie MON wynagrodzenia majowe mają być wypłacane wg nowej kwoty bazowej z wyrównaniem od stycznia.

  • Grzesiek pisze:

    Beti… nie siej bzdur…. nikt nie wie jak będą wyglądały redukcje i czy w ogóle będą.
    W całej sferze budżetowej nikt nic nie wie.
    W wojsku wiedzą??
    Aaaakuraaat

  • KSC pisze:

    Okej, bardzo fajnie, ale nie takie były obietnice Ministerstwa w sprawie podwyżek…
    Związki, niestety, nie potrafią lub nie chcą zawalczyć o KSC…

  • Beti pisze:

    Info mam z wiarygodnego źródła. Rozpatruje się redukcje w KSC.

  • Jolka pisze:

    A czy na 15 sierpnia coś jest planowane dla nas ?

  • Grzesiek pisze:

    Wątpię.

  • Ryszard pisze:

    Grześ, właśnie sejm zatwierdził podstawę prawną do tych redukcji w całej sferze budżetowej – nie tylko w administracji rządowej a założę się, że pan prezydent stosowną ustawę natychmiast podpisze.
    No, ale Solidarność porozumienie w sprawie poparcia wiadomego kandydata w zbliżających się wyborach podpisała…
    Piszę to w aspekcie durnowatych wywodów na pewnym forum znanego i tu wszystkim „działacza”, który usiłuje wywodzić jak bardzo Solidarność dba o pracowników budżetówki, w tym naszego resortu.

  • Grzesiek pisze:

    Rysiek ja czegoś w tym ostatnio popieprzonym kraju nie rozumiem…
    Kryzys, nie będzie na wypłaty itp… kurwa na wypłaty nie będzie ale na zwiększanie zasiłków, rozdawanie kasy na lewo i prawo mają.
    Ochrona miejsc pracy… czemu nikt im tego w mediach nie zarzuci. Przecież to jest śmieszne.mało to pasożytów dziś jest?? Znam kolesia. Prawdziwego cwaniaka. Ma z 3 firmy. Na każde brał po znajomościach dofinansowania. Znajomi w urzędach, sądach itp ale ok. Jego firmy działają w najlepsze a korzysta w najlepsze z kasy od rządu… nikogo nie zwalniał. W firmach rodziny… takich firm osób są tysiące. A najlepsze jest to, że dużo firm i tak by nie zwalniała ludzi. Zresztą, co to za firma, która upada, bo miesiąc ma przerwy.
    Ludzie… albo co to za firma – gdzie, jak rośnie minimalna, to prywaciarz nie ma niby na pensję… a zdążył kupić dla żony nowego Tucsona za 120 000 zł. Na prezent na rocznicę. A dla siebie Outlandera… przecież to jest kur… chore.

  • Ryszard pisze:

    Wsparcie pracodawców – m.in. możliwość zawieszenia wpłat na fundusze socjalne czy niestosowania przez pracodawców niektórych postanowień układów zbiorowych oraz regulaminów wynagradzania – zawiera projekt nowej tarczy antykryzysowej 4.0 – podało MR w komunikacie.
    Projekt przygotowało MR we współpracy z m.in. KPRM, MAP, MF, MRPiPS, MSWiA, BGK, UOKiK, UKNF, ZUS i UZP.
    Według wicepremier i minister rozwoju – Jadwigi Emilewicz cytowanej w komunikacie, projekt wypracowano „w dialogu z przedstawicielami pracowników, w tym w szczególności z NSZZ Solidarność”.
    Jednocześnie w w/w projekcie, którym już w środę zajmie się Sejm „atrakcjami” przygotowanymi wcześniej dla administracji państwowej objęto już całą sferę budżetową, czyli także wszystkich bez wyjątku pracowników naszego resortu. Wystarczy zajrzeć do dokumentów, aby się o tym przekonać.
    A ta sfera budżetowa to ilu zatrudnionych??
    Zgodnie ze wskaźnikiem makroekonomicznym zawartym w ustawie budżetowej na ten rok, to przeciętne zatrudnienie w państwowej sferze budżetowej to ok. 555 tys. etatów.
    To również zawdzięczamy Solidarności?? Z wystąpień przedstawicieli rządu wynika, że tak….
    No, ale łatwiej jest mówić, że wzrasta odpis na fundusz i kwota wolna od podatku przy korzystaniu ze świadczeń funduszu jak o tym, że wpłaty na ten fundusz a więc i cała działalność socjalna mogą zostać stosownymi zapisami ustawy zawieszone.
    Osłabiło mnie zupełnie także bajdurzenie znanego wszystkim „działacza” na wiadomym forum o tym, jak to napisał do prezydenta aby w jego projekcie tzw. emerytur stażowych ujęto pracowników OWC.
    Pomijając już, że to OWC wojskowe to nie żadna grupa zawodowa, bo podlegamy przepisom i jesteśmy po prostu pracownikami ochrony – pozostaje pytanie dlaczego tylko oni?
    A np. strażacy??
    A operatorzy sprzętu, łącznościowcy pracujący w warunkach szkodliwych a wszyscy wykonujący prace w warunkach uciążliwych, szkodliwych i niebezpiecznych ??
    Patrzę na to wszystko i gadać mi się po prostu nie chce.
    A więc…
    – Idą redukcje…
    – Idą zamrożenia a nawet zmniejszenia wynagrodzeń.
    – Idą zjawiska, które mieliśmy nadzieję, że już nie powrócą….
    One się czają – tworzone są właśnie podstawy prawne tych działań i te działania nadejdą.
    Kiedy??
    Po prezydenckich wyborach…

  • BLACK METAL pisze:

    Wypłata wg nowej kwoty bazowej znowu wstrzymana.
    Brawo.

  • Grzesiek pisze:

    Ryszard… po huj rząd myśli o wakacjach i daniu 1000 zł, skoro do kurwy nędzy myśli w kółko.i straszy zwolnieniami ludzi… no to jest poziom kretynizmu już.dosłownie. kiedy my, Polacy się w końcu obudzimy i wyjdziemy na ulice a wybory zbojkotujemy…
    Robią kurwa z nami co chcą… a to.my ich wybieramy…

  • Olo pisze:

    Dwie osoby taki sam staż, takie same podstawy, taka sama premia, różnica w nagrodzie jubileuszowej 1000 zł.
    Czy to możliwe?

  • Ryszard pisze:

    Olo, dwukrotnie zadałeś pytanie i ci nie odpowiedziano.
    Ponieważ uważam, że tak robić nie należy, spróbuję ja Tobie odpowiedzieć…
    Twoje pierwsze pytanie brzmiało cyt.:

    „Czy przyspieszona wypłata socjalu w tym roku, ma związek z planami zamrożenia socjalu i 13 pensji na czas nieograniczony?”
    W moim przekonaniu nie jest to oczywiste dlatego, że w kwestii tego tzw. socjalu mieszają się aktualnie rożne projekty i zamiary – od jego zwiększenia oraz zmniejszenia obciążeń podatkowych a także wprowadzenia dotacji urlopowej pokrywanej w 90% przez państwo do zaprzestania odpisu i zamrożenia wszelkich wydatków z tego funduszu.
    Właściwą odpowiedź znajdziesz w zakładzie pracy u osób, które się rozdysponowaniem środków z tego funduszu zajmują. One wiedzą, skąd taka a nie inna decyzja….

    Zadałes także pytanie czy to możliwe, że różnica w nagrodzie jubileuszowej jest spora pomimo tego, że stałe składniki wynagrodzenia są tożsame lub bardzo zbliżone.
    W moim przekonanie to możliwe zwłaszcza wówczas, gdy ta nagroda to kilka – np. 5 ekwiwalentów za urlop a oprócz stałych składników są składniki zmienne.
    Ponieważ problem naliczenia ekwiwalentu za urlop a takie wynagrodzenie stanowi podstawę nagrody jest dosyć skomplikowany, polecam informacje zawarte tu:
    https://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1439955,ekwiwalent-za-urlop-wypoczynkowy-2020.html

    Nie wydaje mi się także, aby w przyszłosci ktokolwiek tu usiłował rozwiać Twoje wątpliwości nad czym ubolewam.
    Pozdrawiam.

  • olo pisze:

    dziekuje

  • Ryszard pisze:

    „W niepozornym przepisie odsyłającym do wcześniejszych regulacji rząd chciał poszerzyć listę instytucji, w których w wypadku kryzysu gospodarczego wywołanego epidemią miałby prawo zarządzić redukcje zatrudnienia bądź ograniczenie płac. Pierwotnie przyznał sobie to prawo jedynie w odniesieniu do administracji rządowej i wojewodów.
    W Tarczy 4.0 rozwinął to jednak do wszystkich „jednostek sektora finansów publicznych”. Tak sformułowany przepis obejmowałby więc także m.in. organy władzy publicznej, kontroli państwowej (np. NIK) i ochrony prawa, sądy i trybunały, jednostki samorządu terytorialnego, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, uczelnie publiczne, PAN, państwowe i samorządowe instytucje kultury itd.
    Po protestach części z objętych skalą nowego przepisu instytucji do Sejmu trafiła rządowa autopoprawka, znacząco ograniczająca zmiany. W zasadzie wyłącza ona możliwość zwalniania pracowników lub obniżki płac w instytucjach, które nie podlegają rządowi.
    W zapisanym w Tarczy 4.0 katalogu zostają tylko agencje wykonawcze, instytucje gospodarki budżetowej, fundusze celowe oraz ZUS, KRUS i Narodowy Fundusz Zdrowia. Zniknęły więc z niego szpitale, teatry, uczelnie, sądy, instytucje kontroli państwowej i samorządy.”

    Taka jest sytuacja na wczoraj.
    Czy cokolwiek zyskaliśmy??
    Czy odsunięto widmo utraty pracy, czy zmniejszania naszych wynagrodzeń?
    Nadal nie jestem optymistą.
    Wręcz przeciwnie…

  • Beti pisze:

    Do 15 czerwca powinna nastąpić wypłata 6%.
    Co do pozostałej kwoty, wszystkie związki czekają na odpowiedź Ministra.
    Może zechce wyjść z twarzą.

  • Ryszard pisze:

    Tu nie chodzi o to jaką twarz ma minister, tylko o uczciwość.
    A ta uczciwość nakazuje wywiązanie się z publicznego zobowiązania w kwestii podwyżek dla KSC MON.
    W taki sposób, jak zostało to określone w piśmie DSS, którego wykonanie zostało wstrzymane.
    W innych obszarach tej służby występują bardzo podobne zjawiska ale tam członkowie tej służby i ich związkowi przedstawiciele twardo występują w obronie godziwej zapłaty za świadczoną pracę.
    A oto jak problem rozwiązano w skarbowce, która jest od dawna przykładem dla innych w zakresie walki o prawa i przywileje tej służby:
    https://www.skarbowcy.pl/blaster/extarticle.php?show=article&article_id=27359
    Można więc napisać, że oni właśnie swój płacowy problem załatwili zawierając dobry kompromis.
    A my??
    Co dotychczas zdziałaliśmy??
    Mam wrazenie że jedynie biernie czekamy na to co kierownictwo resortu w naszej sprawie postanowi nie dajac żadnych argumentów aby zyskac to co sie należy.

  • Arkadio pisze:

    A takie pisemko otrzymali Pracownicy i Funkcjonariusze KAS w dniu wczorajszym, tj. 03.06.2020.

    https://www.skarbowcy.pl/blaster/extarticle.php?show=article&article_id=27371

  • Piotr pisze:

    Ciekawe kiedy wypłata 6 procent kwoty bazowej dla pracowników WKU

  • Piotr pisze:

    Ciekawe kiedy wypłata kwoty bazowej dla WKU

  • aAndrzej61 pisze:

    Ponad 2 tys. pracowników KSC w TOAW zadaje sobie takie pytanie codziennie od podpisania ustawy budżetowej.
    I co z tego wynika – nic.
    Większość dostała swoje 500, więc sprawy nie ma.

  • BLACK METAL pisze:

    Ciekawe kiedy wypłacą te 6% w urzędzie Ministra.

  • TOAW pisze:

    Jeśli padnie decyzja o wypłacie, to najprawdopodobniej termin wypłaty zostanie ustalony do 26 czerwca.
    Też już czujecie ten zapach „kiełbaski”???

  • Michal pisze:

    Panie Ryszardzie jest Pan obecny jeszcze na tym forum? Pozdrawiam

  • KSC pisze:

    15 czerwca już w poniedziałek, a o wypłacie 6% dalej nic nie słychać.

  • WKU pisze:

    Szczerze, niech sobie rządzący tą kiełbasę wyborczą w d..pe wsadzą…
    Łaski „Pana” nie chcę, tylko jestem ciekawy jak tych ochotników powołają, skoro WKU tak traktują…
    Jeszcze trochę i im się odmieni, i zaczną doceniać.

  • Beti pisze:

    No dokładnie. Wszystkie spływające informacje o terminie wypłaty kwoty bazowej mijają się z prawdą. Najpoźniejszy termin do końca czerwca. Tak wynika z ustawy.
    Żenujące jest milczenie przedstawicieli związków. Ale cóż mają powiedzieć, skoro oprócz kilku kartek papieru wysłanych do „władz” – nie zrobiono więcej nic.

  • KSC pisze:

    Uważam, że wszyscy pracownicy korpusu służby cywilnej powinni wypisać się z członkowska w Związkach Zawodowych w MON, ponieważ są one bardzo nieskuteczne.
    Według mnie płacenie składek w obecnej sytuacji nie ma absolutnie żadnego sensu, skoro nie widać jakichkolwiek efektów ich działania.

  • TOAW pisze:

    Coś wymyślą.
    W końcu przed wyborami wypadałoby ogłosić sukces 😉

  • Leszek pisze:

    Od kiedy KSC należy do ZOZ?

  • Z WKU pisze:

    A co się ma odmienić?
    Każdy się żali, psioczy i narzeka, ale jakby nie patrzeć to w WKU i WSzW praca idzie po staremu, jak gdyby nic w ogóle się nie stało.
    Góra sama daje nam argumenty do walki, ale co z tego, jak zamiast się zjednoczyć i np. pokazać, ile znaczymy choćby w stosunku do ostatniej akcji flagowej MON, tj. ćwiczeń rezerwy 15 czerwca, to komendy i sztaby wojskowe rywalizują ze sobą w akcjach promocyjnych.
    Po co przejmować się grupą, która siedzi cicho i robi swoje?
    Dopóki KSC w MON-ie się nie zjednoczy, to nie znaczymy nic…

  • Beti pisze:

    Od zawsze.
    Począwszy od Pomorza WKU i Wszw Szczecin po Kołobrzeg i Gdańsk!!
    Południe Polski również Tarnów, Rzeszów.
    Także Warszawa i Lublin.
    Jest nas niewiele więc i % należących będzie zawsze mniejszy niż innych pracowników wojska.
    Proszę spojrzeć uczciwie na sprawę.

  • były_ksc pisze:

    Dzień dobry,
     
    proszę o pomoc. Ponieważ rozwiązałem umowę w KSC MON i przeszedłem na pracownika wojska proszę o wyjaśnienia jak oblicza się wynagrodzenie u pracowników wojska z PUZP? chodzi mi o kolejność obliczania przy podstawie, wysłudze i premii. Jak to wygląda? Ktoś może pomóc?
     
    Załóżmy następujące dane:
     
    Podstawa: 3000zł
    Wysługa 10%
    Premia 12%
     
    Z góry dziękuję za wyjaśnienie.

  • Nie wiem, czy o to Ci chodzi ale by obliczyć Twoje wynagrodzenie brutto najprościej można pomnożyć 3000 przez 1,22 i otrzymasz swoje wynagrodzenie brutto, czyli kwotę 3660 zł.
    Nie ma przy obliczaniu pensji żadnego kombinowania, gdyż każdy z tych składników liczony jest od podstawy, czyli wynagrodzenia zasadniczego, które u Ciebie wynosi 3000 zł.
    Stąd wysługa 10% od 3000 zł daje kwotę 300 zł plus premia 12% od 3000 zł daje 360 zł a oba te składniki wraz z zasadniczym (3000 zł) dają Twoją pensję brutto na poziomie 3660 zł.
    Pozdrawiam.

Leave a Reply

Close Menu