Skip to main content

Pikieta, zamiast świętowania rocznicy

By 10 czerwca, 2023Aktualności

W dniu 8 czerwca 2023 r. upłynęło 25 lat od dnia zarejestrowania Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Wojskowych Jednostek Organizacyjnych Sfery Budżetowej (PUZP). Była możliwość świętowania okresu ćwierćwiecza obowiązywania PUZP, gdyby… właśnie, gdyby nie okres ostatniego pięciolecia, tj. od dnia 9 stycznia 2018 r., gdy Ministrem Obrony Narodowej został Pan Mariusz Błaszczak.

Zamiast świętowania rocznicy obowiązywania PUZP, w dniach 29-30 maja 2023 r. przed ministerstwem pojawili się pracownicy cywilni wojska, zarówno ci zrzeszeni w organizacjach związkowych, jak również ci niezrzeszeni. Informację o tym, co było powodem ich protestu – protestujący zawarli w przygotowanej Informacji dla mediów (czytaj TUTAJ). Była to największa od dłuższego czasu akcja protestacyjna środowiska pracowników cywilnych wojska, która – według różnych źródeł –  liczyła od 1500 do 2000 uczestników. Zarówno frekwencja uczestników, jak i ich przygotowanie i wyposażenie w postaci: banerów, flag, przygotowanych wcześniej koszulek, haseł, gwizdków, trąbek czy syren – świadczyły o dużym zaangażowaniu uczestników w jej wizualny odbiór, jak również sprawny przebieg.

W trakcie pikiety nastąpiło przekazanie przygotowanych wcześniej Postulatów (czytaj TUTAJ), które zostały przekazane na ręce – reprezentującego Ministra Obrony Narodowej –  Pełnomocnika MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi. Wydawało się, że nie powinno być ze strony MON problemu ze spełnieniem zasadniczego postulatu a mianowicie niezwłocznego rozpoczęcia dialogu ze Stroną społeczną ws. zmian w PZUP, w tym zmiany tabeli stawek w pierwszej kolejności. Niestety, w trakcie wymiany poglądów z Pełnomocnikiem MON uzyskaliśmy informacje, które nie pozostawiały nadziei – stąd przedstawiciele zgromadzonych za zasadne uznali podpisanie i wręczenie drugiego z posiadanych dokumentów – Wniosku o uruchomieniu procedury wynikającej z art. 74 PUZP (czytaj TUTAJ).

Obecnie biegnie okres do dnia 30 czerwca 2023 r. wynikający z treści Wniosku. Na chwilę obecną nie wiadomo, czy zostanie przez MON podjęty dialog z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi, czy też uruchomiona zostanie procedura wynikająca z art. 74 PUZP. Kwestia ta pozostaje w gestii MON.

 

W ostatnich dniach do władz Związku Pracowników Wojska „TARCZA” trafił do opinii projekt ustawy o układach zbiorowych pracy i innych porozumieniach zbiorowych. Już ze wstępnych ustaleń można wyczytać, że – w odniesieniu do dotychczas obowiązujących przepisów – zakłada się m. in. „zwiększenie dynamiki prowadzenia rokowań, poprzez ich coroczną ocenę”. Niewątpliwie ta regulacja wychodzi naprzeciw oczekiwaniom środowiska pracowników cywilnych wojska. (MK)  

0
0

198 komentarzy

  • Criss pisze:

    Jak zwykle profesjonalny tekst Marka. Szkoda, że po stronie MON takich działań nie ma.
    Było szaleństwo w sprawie tzw. drugich podwyżek 2023 r. i wielkich aspiracji „S”, i znowu jednorazówki i brak info: jakie zasady, jaka wysokość i dla kogo. Zaje…, bicie piany, choć jakieś sukcesy są (fundusz socjalny, pomostówki).
    Tyle hałasu a PROTEST PW był prawie przemilczany i nadal PW są anonimowi.
    O moich wrażeniach w zakresie protestu już napisałem.
    Na razie mamy okres wyczekiwania na jakiś ruch ze strony profesjonalistów z drugiej strony stołu. Oby tabela PUZP w tym roku została znowelizowana i te pseudo premie odeszły w niepamięć. Wtedy można będzie wejść w 2024 r. w normalność, choć to są chyba pobożne życzenia.
    Obym się mylił.

  • Max pisze:

    No to niech będzie, że ponownie będę pierwszy i przedstawię taki oto fragment ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, na którą się powołujecie.
    Oto ten fragment cyt;
    Art.4 ust.2 ”Jeżeli spór dotyczy treści układu zbiorowego pracy lub innego porozumienia, którego stroną jest organizacja związkowa, wszczęcie i prowadzenie sporu o zmianę układu lub porozumienia może nastąpić nie wcześniej niż z dniem ich wypowiedzenia”
    Mówi Wam to coś??
    Tak sobie patrzę i myślę i nachodzi mnie myśl taka, że sprawę spieprzono.
    Pokazano /i to nie wszędzie/ parę zdjęć. Jeden, góra dwa posty ze standardowymi podziękowaniami, dwa filmiki z nagraniem byle jakich wystąpień i jak raz może nie tych, które nagrać trzeba było i to wszystko.
    O ukazanie – porządne – tych, którzy na protest przyjechali nie zadbano. Po prostu się po nich ślizgnięto. Stanowili zaledwie jakieś tło drugiego planu, w dodatku pozbawione możliwości wypowiedzi. A przecież najważniejsi tam byli ci pracownicy, którzy pokonali wiele trudności aby się tam – pod siedzibą MON – znaleźć.
    To przecież oni – ONI a nie WY – czołowi aktywiści związkowi byli tam najważniejsi. Zaangażowanie i determinacja pracowników były tam ogromne.
    Szkoda, że tym, którzy za organizację protestu odpowiadają nie przyszło do głowy aby to ukazać. Za to ukazywali siebie, przy czym ich wypowiedzi nikogo tak naprawdę nie poruszały

    Odbył się więc protest.
    I co dalej??

    Czekamy…
    Czekamy, bo nie ma koncepcji, co dalej
    To rzekomo tajemnica…
    Pytam – dla kogo? Bo na pewno nie dla kierownictwa resortu, które dokładnie orientuje się w sytuacji.
    Ci, którzy kosztem dużego wysiłku i wyrzeczeń tam byli, chcą wiedzieć co Wy – związkowi przywódcy z tym ich wysiłkiem i z ich wyrzeczeniami zrobicie.
    To kapitał który Waszym obowiązkiem jest maksymalnie wykorzystać.
    Ludzie chcą wiedzieć z czym się mają liczyć i na co przygotować, zwłaszcza w obliczu tej całej grandy z rzekomymi podwyżkami od lipca.
    Bo to, co się stało wraz z tym, jak potraktował ich MON – ludzie odbierają jako skandal i wymierzony im policzek.
    No więc pytam….
    Co dalej???
    I nie piszcie mi tu o sporze zbiorowym, bo się poleję ze śmiechu.

  • Pracownik RON pisze:

    Na szczęście to ostatnie miesiące rządów PiS i tego ministra nieudacznika.
    Już pokazał, co potrafi jako minister MSWiA.
    Mam nadzieję, że pracownicy budżetówki podziękują im za to plucie w twarz przez te wszystkie miesiące.
    ***** ***

  • Beti pisze:

    Jednorazowe nagrody specjalne.
    Co to ma być???
    W buty niech sobie wsadzą te grosze nędzne. A pensja dalej w miejscu stoi, podwyżka, która nawet połowy inflacji nie pokryła.

  • Beti pisze:

    A w żaden dialog już nie wierzę.
    Po prostu jesteśmy powietrzem.

  • Doda pisze:

    Witam, po co te 8 gwiazdek – nie pamiętasz już rządów PO, tablice Mendelejewa itd.

  • Max pisze:

    Dobrze Beti – tak właśnie ludzie myślą i z tym ich myśleniem trzeba coś wreszcie zrobić.
    Mam w związku z tym konkretną propozycję dla naszych działaczy związkowych oraz grupy przywódców pracowników niezrzeszonych.
    My – pracownicy pokazaliśmy, że stać nas na wiele.
    na branie urlopów na żądanie aby na protest pojechać,na wielogodzinną nocną jazdę aby się rano pod siedzibą resortu znaleźć,na wielogodzinne stanie w ścisku i upale,na wielogodzinny powrót do domuMy – pokazaliśmy…
    Teraz pokażcie Wy – nasi związkowi przywódcy, że stać Was na podobną determinację i zaangażowanie.
    Z dniem 1 lipca b.r. ja odwieszę mój protest głodowy.
    Przyłączycie się??
    Ponownie postawicie pod siedzibą resortu ”zielone miasteczko”, w którym po prostu cicho – bez krzyku i wrzasków – ale konsekwentnie i do końca będziemy wspólnie głodować??
    W moim przypadku długo to nie potrwa, z uwagi na wiek i mój stan zdrowia.
    Obiecuję tu publicznie, że się jednak nie wycofam.
    Daję publiczne zapewnienie, że będę tam jeżeli wszystko należycie przygotujecie.
    Kto będzie tam wraz ze mną???

  • Alina pisze:

    Przyznaję rację Maxowi. Nie bez kozery zadałam to pytanie w poprzednim temacie. Wystarczy poczytać zapisy ustawy i PUZP. A przy obecnym budżecie państwa i długach zaciągniętych w Korei nie ma na co liczyć. Na zmianę ekipy także. Stara zrobi co trzeba, nowa zanim powstanie to będzie po ptakach.

  • Max pisze:

    Witaj – piszesz cyt ”jakieś sukcesy są (fundusz socjalny, pomostówki)”.
    Criss – to żadne sukcesy. Sukcesem jest to, że te pomostówki nadal będą??
    To przecież żadna łaska a konieczność spowodowana warunkami pracy tych ludzi. Wszędzie w cywilizowanym świecie tak jest, tylko u nas przedstawia się to jako wielką łaskę rządzących, nie wspominając, że jeżeli nawet ktoś na taką pomostówkę pójdzie, to pracujący i on sam na te koszty się w ogromnej większości złożą.
    Fundusz socjalny – uważasz, że naliczanie go w 2023 r. wg stawek z 2021 r. to taki przywilej?? A kto za to zapłaci?? Przecież ten odpis pokryją pracodawcy – nie rząd.
    W dodatku – co właściwie jest z tym socjalem.
    Myślisz, że np. ciężko chory pracownik, aby otrzymać zapomogę w wysokości ok. tysiąca zł ma chęć pisać te wnioski i szczegółowo opisywać tą swoją tragedię oraz przedstawiać stos kwitów?? Swego czasu – działając w zz napisałem do pracodawcy wiele takich wniosków, gdyż ludzie tego czynić nie chcieli, bo czuli się po prostu poniżeni cała tą procedurą.
    Tu k….a Criss nie o socjal chodzi a o godziwe wynagrodzenia – na takim poziomie aby pracownik nie szukał wsparcia w tych symbolicznych zasiłkach ale mógł się zmierzyć z problemami z odłożonych na czarną godzinę pieniędzy. A przecież tysiące z tych ludzi żyje z miesiąca na miesiąc i przed pierwszym z przerażeniem liczy te grosze, czy na chleb wystarczy.
    I dlatego Criss – tak nadal być nie może….
    Skończył się bezpowrotnie Wersal – pozostała nam ulica.

  • Zarząd pisze:

    Tak Max, tyle, że spór w zasadzie nie dotyczy wyłącznie treści PUZP…

  • Criss pisze:

    Wg moich wyliczeń – porównując dane z ustawy budżetowej w br. i zmiany do niej – jako efekt negocjacji „S” wychodzą dla pracowników niemnożnikowych w MON następujące kwoty:
    1) dział 750 (administracja państwowa) + 99 tys. zł;
    2) dział 752 (obrona narodowa) + 43.001 tys. zł;
    3) dział 755 (wymiar sprawiedliwości) + 126 tys. zł,
    co daje – odpowiednio – kwoty około: 1040 zł, 940 zł i 1200 zł na jednego pracownika zatrudnionego w tych działach na koniec marca b.r.

    Dla porównania: dla członków KSC zatrudnionych w Urzędzie MON przewidziano kwotę + 1.118 tys. zł a dla żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy + 142.609 tys. zł.
    W tych grupach osobowych, wartości w przeliczeniu na jedną osobę kształtują się na poziomie około 1.500 zł w przypadku członka KSC i około 1.200 zł dla jednego żołnierza (funkcjonariusza).

  • jan pisze:

    ….BO TRZEBA WYJE..Ć TYCH LEŚNYCH DZIADKÓW Z SOLIDARNOŚCI, TYCH NA J.
    JAK SŁYSZĘ TEGO ZWIĄZKOWCA Z 40 LETNIM STAŻEM, TO MNIE SKRĘCA, TEGO JASIA.
    DO LAMUSA Z NIMI.

  • Pracownik RON pisze:

    Jeszcze będziecie tęsknić za PO, jak nasz minister zacznie zwalniać pracowników cywilnych, likwidować stanowiska itp. po to, żeby w ich miejsce wrzucać żołnierzy, bo widać, że w tym kierunku to zmierza.
    Akurat ten rząd ludzi pracujących ma gdzieś a jedyne, co mamy – to drożyznę i głodowe pensje.

  • ,Beti pisze:

    Max myślę, że to nierozważne.
    Sądzę również, że pozostanie niezauważone, jak cała zresztą pikieta.
    Bardzo chciałam tam być, niestety póki co stan zdrowia jest stabilny. I wcale nie ukrywam, że prawie 40 lat pracy nie miał na to wpływu. Na szczęście te pierwsze poza resortem więc wspomnienia kapitalne, kolejne – to kubeł zimnej wody na łeb.
    Nie będę pisać o szczegółach, gdy – jako młoda kobieta – zobaczyłam codzienną służbę żołnierską, z której owi żołnierze pewnie pamiętają wybiórczo co nieco w chwilach ocknienia.
    Tak wyglądała moja przygoda w późnych latach 80.
    Wtedy mówiłam młodym poborowym, przestało być aktualne hasło: „nie matura, lecz chęć szczera, zrobią z ciebie oficera”.
    Teraz ani matura, ani chęć szczera nie wystarczą.
    Uczelnie wojskowe stały się prestiżowe i trudne do zdobycia!
    I cóż po latach…
    Teraz każdy może zostać oficerem po 3 miesięcznym kursie. Wystarczy wyższe wykształcenie cywilne. Oficer po krótkim kursie, gdzie kiedyś musiał się uczyć 4 czy 5 lat.
    Czasem się zastanawiam, czy to ze mną coś nie tak, czy może nie nadążam już??

  • Toja pisze:

    Pracownik RON ma krótką pamięć, że nie pamięta zamrożenia pensji za PO, albo nie był wtedy pracownikiem RON. Niestety, tu również zabawa w politykę a myślałem, że w to się bawi tylko garstka ludzi na grupie protest pracowników itd…

  • Max pisze:

    Marek – aby doszło do sporu, druga strona musi przedstawić swoje odmienne stanowisko. Problem w tym, że oni żadnego dialogu z nami nie nawiązują a jeżeli już, to jedynie z tymi, którzy się z nimi zgadzają. Dlatego rozmawiają głównie z Solidarnością a ostatnio także ZZ SO i wiadomym okręgiem związkowym NSZZ PW.
    Jak więc można mówić o sporze, jeżeli druga strona zachowuje się tak, jak obraz w powiedzeniu ”Mówił dziad do obrazu…”
    W dodatku – Bez zgody premiera i stosownej procedury zmian legislacyjnych ponad resortem ani postulat zwiększenia I kat. zaszeregowania, ani postulat zmiany wysokości nakładów na nasze wynagrodzenia nie są – w moim przekonaniu – realne ani do załatwienia w resorcie. Nie mogą więc stać się przedmiotem sporu zbiorowego zgodnie z ustawą.
    Napisze tak. Było Was tam wielu i wspólnie i w porozumieniu radziliście tworząc coś, co w istocie postulatami, ani zadaniami nie jest a raczej kajaniem się i uzasadnianiem tych 3 żądań.
    To do ludzi nie przemawia.
    To z założenia wydaje się nierealne.
    To nie jest także właściwie adresowane, bo żaden resort tego rządu nie posunie się do podwyżek wyższych niż zapisane dla budżetówki w ustawie.
    Jest jednak sposób aby coś jeszcze po prostu dla ludzi wyrwać, tylko należy spokojnie pomyśleć. W przeciwnym razie to wszystko – cały ten wysiłek ponad 2 tys. pracowników resortu zmarnotrawicie.
    Piszę, zmarnotrawicie a nie zmarnotrawimy, bo jestem jedynie szeregowym członkiem związku i czas mojej szerszej społecznej działalności już minął.
    A będąc jednym z tych tysięcy, którzy tam byli – domagam się aby ten nasz wysiłek nie poszedł na marne.

  • Max pisze:

    To prawda…
    W tym rządy w resorcie lekarza psychiatry, czy byłego kierowcy pana Tuska wykonujących spolegliwie polecenia ogołacania wojska z kasy i wielotysięcznej redukcji zatrudnienia w resorcie, zwanej optymalizacją zatrudnienia.
    Jedni nas zoptymalizowali a inni płacą, jakbyśmy byli krowami, którym wystarczy trawa z łąki.

  • Max pisze:

    Nie byłbym tego taki pewien.

  • Criss pisze:

    Max, pisałem co „S” osiągnęła z rządem a nie, że mi to wystarcza.
    Poza tym, rząd tylko z „S” rozmawia i to oceniam. Ciekawe, jak to będzie wyglądać po 15 października b.r.???

  • Jasiu pisze:

    Aleś gościu bohater. Mam nadzieję, że odpowiednie służby cię namierzą i wtedy zobaczymy, jaki będziesz bohater. Pochwal się, co załatwiłeś w dniu 29 maja. Żeby nie ten J., to by tysiące wartowników i wojskowej straży pożarnej nie mieli tabeli.

  • Jasiu pisze:

    Chcesz wyjeb… tego J. do lamusa a piszesz z nimi. Popracuj nad polszczyzną, bo w OWC nie uczyli poprawnego pisania, Panie K. Pochwal się, co wywalczyłeś 29 maja 2023 r.
    Twoje mądrości miałem okazję poznać nie raz a resztę pokażę ci we wrześniu.

  • Doda pisze:

    Tak czułem, że jesteś lemingiem do berlina jak Ci nie pasuje. PO już pokazali i dość, KOMUNISTOM wypad

  • Doda pisze:

    To spróbuje Ci pomóc, jak by to było, gdyby PO i PSL ZŁODZIEI SLD i 2050 wygrało, to biedron minister obrony. A leszczyna minister finansów. Boże, dobrze, że to sen, więc obudź się.

  • Max pisze:

    Faktycznie. A wszystko to rzekomo dla dobra pracowników.
    Zobaczymy więc, czy jeszcze w tym roku nie pozbędziemy się zarówno tych tabel, jak i jubileuszówek oraz odpraw.
    Na razie nie wiadomo co z układami już istniejącymi, gdyż ten projekt nie został jeszcze nigdzie opublikowany.

  • Max pisze:

    To wychodzi, że tej ”zapomogi” będzie nawet mniej niż się spodziewaliśmy.

  • Max pisze:

    ”Max myślę, że to nierozważne”.
    Zapewne tak ale właściwie co nam pozostało??
    Ja propozycję złożyłem, jeżeli są lepsze – to bardzo proszę o ich zgłaszanie.

  • ZARZĄD pisze:

    Max, pisałeś, że czytałeś a faktycznie – pewnie nie doczytałeś…
    A więc informuję, że projekt zostanie zamieszczony w BIP na stronie podmiotowej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce rządowy Proces Legislacyjny. Przewiduje się rozpoczęcie konsultacji w IV kwartale 2023 r.
    Zakłada się, że ustawa wejdzie w życie od 1 stycznia 2025 r. a dotychczasowe układy zawarte na czas nieokreślony – będą obowiązywać jeszcze przez 5 lat od dnia wejścia w życie ustawy.

    Tyle w temacie.

  • Max pisze:

    …pisałeś, że czytałeś a faktycznie – pewnie nie doczytałeś…
    Niczego takiego nie pisałem.
    Pisałem natomiast: ”Na razie nie wiadomo co z układami już istniejącymi, gdyż ten projekt nie został jeszcze nigdzie opublikowany.”
    A został??

    Zapewne jest gdzieś nowsze omówienie tego projektu ale to tylko omówienie. A z tego, że pozostało 5 lat względnego spokoju nie ma się co cieszyć. Tym chętniej resort rozpocznie demontaż tego układu.

    P.S. Z tym rokiem wejścia układu w życie to się czasami nie pomyliłeś?

  • ZARZĄD pisze:

    A gdzie ja pisałem o wejściu w życie układu?
    Napisałem o wejściu w życie ustawy…

  • Criss pisze:

    Nie o układy partyjne mi chodziło ale o efekty współpracy władzy MON ze zz „S” dla PW. Boga tutaj nie trzeba wzywać ale 5 lat snu to chyba wystarczy.

  • Piotr pisze:

    Witam wszystkich.
    Byłem bardzo wzruszony i pełen nadziei uczestnicząc w Warszawie w pikiecie. Wreszcie wszyscy razem ponad podziałami razem w słusznej sprawie. Powstało miasteczko…. a potem nagle co?
    Wręczono petycję, kolejny raz już prosząc, nie – skomląc o rozpoczęcie rozmów.
    Po zwinięciu moja duma i moje nadzieje prysły, jak banka mydlana.
    To po co było zaczynać i dawać nadzieję tysiącom pracowników?
    Mam wielki żal do organizatorów, że – w moim odczuciu – zmarnowali wielką szansę na poprawę naszego bytu.
    Naprawdę, jak rozmawialiśmy na tej pikiecie, ale też w JW wcześniej – to czuć było ducha walki i radość, że coś takiego zorganizowano.
    Może późno ale jednak czas przedwyborczy dawał nadzieje na sukces.
    A tymczasem dostaniemy ochłap jednorazowy a kolejne lata będą też bez podwyżek.
    No, może jednak będą, bo spłaszczanie wynagrodzeń w budżetówce trwa w najlepsze.
    Jeszcze chwila i każdy z nas załapie się na podwyżkę, przy okazji wzrostu najniższej krajowej. Tylko wtedy większość odejdzie do Lidla czy innej Biedry, bo tak nie trzeba patrzeć na młodych szeregowych śmiejących się w głos pracownikom, że za takie marne grosze tkwią jeszcze w MON.
    Przepraszam za ten chaos w pisaniu ale może zdenerwowanie i zdegustowanie na „naszych przywódców związkowych” sięga zenitu.
    Wszyscy w mojej JW zaczynamy wątpić w celowość tych związków.
    Pozdrawiam i szanuję Maxa, i dziękuję za liczne merytoryczne wypowiedzi.

  • Max pisze:

    Moja pomyłka. No więc ta ustawa ma wejść dopiero od stycznia 2025 r.??

  • ZARZĄD pisze:

    No tak. O ile w ogóle coś w tej kwestii zrobią, bo może być tak, jak z emeryturami stażowymi.
    A Ty już wszystko rozkładasz na czynniki pierwsze…

  • Beti pisze:

    Jak protestują rolnicy to jaja i zgnite pomidory lecą w ruch albo wysypuje się paszę pod urzędem. Jak protestują pielęgniarki, krzyczą tydzień pod ministerstwem przez megafony, śpią w namiotach. Sprawy są tak nagłaśniane, że pokazują ich w większości mediów. A my cóż…
    Chyba należałoby się zastanowić nad nagłaśnianiem tych protestów, podaniem do wiadomości redakcjom tv i redakcjom gazet.
    Nie zauważyłam relacji w żadnym z powyższych.
    Tu chyba tkwi problem.

  • Beti pisze:

    Tak, to prawda. Pierwsze podwyżki dostaliśmy po 8 latach przerwy za Macierewicza.
    Ale myślę, że nasze poglądy polityczne powinniśmy zostawić z boku i razem spiąć się żeby coś ugrać.
    Mnie osobiście już nikt ” zredukować” nie może ale należy patrzeć globalne, nie na czubek swojego nosa.
    A metody są przeróżne.
    Od pikiet, petycji, po branie urlopu na żądanie, czy też strajku włoskiego.
    Olbrzymie napisy na budynkach, typu: protest!
    To nie jest mile widziane przed wyborami.

  • Antoni pisze:

    Skoro jest propozycja MON, bez wchodzenia w szczegóły, możliwości zamiany części etatów cywilnych na wojskowe, to mam propozycję dla negocjatorów.
    Niech zawalczą by zaoszczędzone w ten sposób środki z wynagrodzeń pracowników ron zostały wykorzystane na realne podwyżki w przyszłości dla pozostałych.
    No, bo na trzystutysięczną armię środki w budżecie (budżetach) są już przecież zapewnione?

  • Max pisze:

    Niczego nie rozkładam, gdyż w informacji, którą ja przeczytałem było, że te zmiany wymusza na nas Unia i że mają one wejść bodajże w listopadzie tego roku. W innej informacji – późniejszej napisano, że od stycznia 2025r
    W każdym razie ten projekt autorstwa ministerstwa pracy jest tyle, że nie widziałem go jeszcze na stronie RCL. Będzie, to poczytamy.
    Co do tego grzebania w szczegółach. Może dla Ciebie a także dla mnie i blisko polowy pracowników resortu, to nie problem, bo gdy zakończy się aktualność obecnego PUZP – nas już w resorcie nie będzie.
    A jednak tych nawet 50-letnich ten problem dotyczy i zarówno oni, jak i zz będą się z nim musieli zmierzyć. Te parę lat to nie tak przecież długo. Istotne przecież jest to, że to, co ludzi w resorcie w pracy trzymało, czyli perspektywa tych jubileuszówek co 5 lat i godziwych odpraw – stanie się bardzo niepewne.
    Nie będzie więc już właściwie nic co do pracy w resorcie będzie ludzi zachęcać.
    W tym sensie to, co jest właśnie planowane w powiązaniu z planowanymi zmianami ustawy o sporach zbiorowych na pewno nie nastraja do optymizmu.

  • Max pisze:

    Witaj – dzięki, Piotr. Jeżeli mnie jako członka zz szanujesz za moje wypowiedzi, to proszę Cię szanuj i ideę ruchu związkowego.
    Tą ideę, o której Papież JPII tak pięknie pisał w encyklice LABOREM EXERCENS / o pracy ludzkiej/
    ”Na gruncie pracowniczych uprawnień, wraz z potrzebą ich zabezpieczenia ze strony samych ludzi pracy, wyrasta potrzeba jeszcze jednego uprawnienia. Jest to mianowicie uprawnienie do zrzeszania się, czyli do tworzenia stowarzyszeń lub związków mających na celu obronę żywotnych interesów ludzi zatrudnionych w różnych zawodach. Stąd też związki te noszą nazwę związków zawodowych lub syndykatów. Żywotne interesy ludzi pracy są do pewnego stopnia wspólne dla wszystkich, równocześnie jednak każdy rodzaj pracy, każdy zawód, posiada właściwą sobie specyfikę, która w tych organizacjach winna znaleźć swe szczegółowe odzwierciedlenie.
    Katolicka nauka społeczna nie uważa, ażeby związki zawodowe stanowiły li tylko odzwierciedlenie „klasowej” struktury społeczeństwa i były wykładnikiem nieuchronnie rządzącej życiem społecznym walki klas. Owszem, są one wykładnikiem walki o sprawiedliwość społeczną, o słuszne uprawnienia ludzi pracy wedle poszczególnych zawodów. Jednakże „walka” ta winna być traktowana jako normalne staranie o właściwe dobro: w tym wypadku o dobro odpowiadające potrzebom i zasługom ludzi zrzeszonych wedle zawodów — nie jest to natomiast walka „przeciwko” innym. Jeśli w sprawach spornych przybiera również i taki charakter, to dzieje się to z uwagi na dobro społecznej sprawiedliwości, a nie „dla walki” albo też dla wyeliminowania przeciwnika. Praca ma to do siebie, że przede wszystkim łączy ludzi — i na tym polega jej siła społeczna: siła budowania wspólnoty. W ostateczności we wspólnocie tej muszą się w jakiś sposób połączyć i ci, którzy pracują, i ci, którzy dysponują środkami produkcji lub są ich posiadaczami”.

    Niejako przy okazji pragnę zaglądającym tu przedstawicielom resortu, w tym naszych pracodawców przypomnieć katolickie pojmowanie sprawiedliwego i godziwego wynagrodzenia. Tego wynagrodzenia, o które usiłujemy walczyć.
    ”Wypada także stwierdzić, że sprawiedliwość ustroju społeczno-ekonomicznego, a w każdym razie jego sprawiedliwe funkcjonowanie, zasługuje ostatecznie na osąd wedle tego, czy praca ludzka jest w tym ustroju prawidłowo wynagradzana. W tym punkcie docieramy znów do pierwszej zasady całego porządku społeczno-etycznego, a jest to zasada powszechnego używania dóbr. W każdym ustroju, bez względu na panujące w nim podstawowe układy pomiędzy kapitałem a pracą, zapłata czyli wynagrodzenie za pracę pozostaje konkretnym środkiem, dzięki któremu ogromna większość ludzi może korzystać z owych dóbr, które są przeznaczone dla powszechnego używania: są to zarówno dobra natury, jak też dobra będące owocem produkcji. Jedne i drugie stają się dostępne dla człowieka pracy na podstawie zapłaty, jaką otrzymuje on jako wynagrodzenie za swą pracę. Stąd właśnie sprawiedliwa płaca staje się w każdym wypadku konkretnym sprawdzianem sprawiedliwości całego ustroju społeczno-ekonomicznego, a w każdym razie sprawiedliwego funkcjonowania tego ustroju. Nie jest to sprawdzian jedyny, ale szczególnie ważny i poniekąd kluczowy. Za sprawiedliwą płacę, gdy chodzi o dorosłego pracownika obarczonego odpowiedzialnością za rodzinę, przyjmuje się taką, która wystarcza na założenie i godziwe utrzymanie rodziny oraz na zabezpieczenie jej przyszłości. Takie wynagrodzenie może być realizowane czy to poprzez tak zwaną płacę rodzinną, to znaczy jedno wynagrodzenie dane głowie rodziny za pracę, wystarczające na zaspokojenie potrzeb rodziny bez konieczności podejmowania pracy zarobkowej poza domem przez współmałżonka, czy to poprzez inne świadczenia społeczne, jak zasiłek rodzinny albo dodatek macierzyński dla kobiety, która oddaje się wyłącznie rodzinie; dodatek ten powinien odpowiadać realnym potrzebom, to znaczy uwzględniać liczbę osób pozostających na utrzymaniu w ciągu całego okresu, gdy nie są w stanie podjąć odpowiedzialności za własne życie”.

    Czy należy coś do tego dodawać?
    Wstyd mi, że prawicowo-katolicki rząd te nauki JPII gdzieś schował i o nich zapomniał.
    My, pracownicy mamy oręż do walki w postaci nauki społecznej Kościoła, w tym zwłaszcza Papieża JP II – naszego rodaka.

  • Jasiu pisze:

    A z mojego wyliczenia i tego, co podał wiceminister finansów Patkowski – to sumujemy wynagrodzenie brutto od stycznia do maja 2023 r. X 3,2% (taki wskaźnik przyjęto) i masz około 750 zł brutto minus odliczenia i masz 500 zł netto i… to jest cała jednorazówka dla pracowników w dziale 752.

  • Max pisze:

    Zgoda Krzysiu – tyle, że z tej bezsilności zaczynamy się gryźć wzajemnie a o to przecież niektórym chodziło aby tak się stało.
    Proszę więc:
    zachowajmy spokójzachowajmy jedność i solidarnośćzachowajmy tą siłę oddziaływania, którą tak niedawno w Warszawie wykazaliśmy.Bez tego doszczętnie zginiemy.

    Uważam, że my – pracownicy resortu ON sami niczego nie ugramy.
    Najwyższy więc czas aby w oparciu o centrale związkowe OPZZ oraz FZZ rozpocząć pilne tworzenie międzyresortowego komitetu protestacyjnego pracowników państwowej sfery budżetowej, który powinien podjąć pilne, skoordynowane działania od początku września, łącznie ze strajkami tam, gdzie ta forma protestu jest dozwolona.
    Ponieważ zz pracowników resortu czynnie protestowały, mają wiec prawo do takiej inicjatywy i do aktywnego uczestnictwa we wspólnej dalszej walce. W walce o dalsze 12% podwyżki w sferze budżetowej w tym roku. O konkretną podwyżkę wynagrodzeń a nie ochłap rzucony nam przez rząd, dla którego przecież pracujemy.
    To moja kolejna inicjatywa. Może ją podejmiecie – działacze związkowi??

  • jan pisze:

    ….po której stronie barierki jesteś , skoro mówisz , …”jak cię służby namierzą…”.
    Piszesz ….. popracuj nad polszczyzną… , tam jest wszystko ok, ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem , bo nie widzisz kropki i nowego zdania. Do Lamusa z nimi , tzn. z wami, leśnymi , płytkimi ludkami. Dziękuję i życzę zdrowia na zasłużonej emeryturze, jak najszybciej.

  • Jasiu pisze:

    Wszyscy pyszczycie a nic nie załatwiliście. Pokażcie, co załatwiliście 29 maja i ile dostaniemy podwyżki, czy w jakiej wysokości mamy dostać jednorazówki.
    Każdy silny w buzi. Załatw jeden z drugim coś więcej.
    Rząd leje na związki a OPZZ stawia kosmiczne zadania i co z tego wynika. Nic.
    Żądać 20 lub 24% i 4500 zł minimalnego wynagrodzenia.
    Sztuka to osiągnąć kompromis i gdzieś spotkać się np. po środku. A nie położyć pismo z kosmiczna propozycją i nie ma wtedy dialogu w RDS. To są odpowiedzialni działacze związkowi, którzy patrzą tylko na interes swój a co z pracodawcami. Mają pozamykać zakłady pracy.
    Weź, jeden z drugim i ustanowi raz po jednej a raz po drugiej stronie.
    Zobaczymy jak będziecie mądrzy. Nikogo nie bronię i nie atakuję, tylko proszę o uszanowanie tych, co jeszcze Rząd chce z nimi rozmawiać.
    Wolę dostawać co roku po 300, czy po 500 zł, jak nie dostać nic przez 7 lat, bo ktoś ma wybujałe żądania.
    Mam swoje prywatne zdanie na ostatnie podpisane Porozumienie. Uważam te porozumienie za ogranie przez rząd Największego związku. Chociaż niektórzy Liderzy związkowi uważają te porozumienie za sukces. Życie pokaże, kto będzie miał rację.
    Ja zaproszę na podział jednorazówek do mojej JW – Piotra D.

  • ZARZĄD pisze:

    Z tego, co widziałem, to pracownicy rblog-ów i wog-ów po ostatniej podwyżce mieli przeciętnie poniżej 4,9 tys., co sprawia, że teraz dostaną przeciętnie mniej niż 784 zł na pracownika. I jest to wartość znacznie niższa od tej zaplanowanej w budżecie na poziomie ok. 940 zł, o której wcześniej pisał Krzysiek.

  • Criss pisze:

    Zgadzam się w 100% z Twoją diagnozą.
    Właśnie o tym pisałem wcześniej – PW są anonimowi i tylko przez 15 minut było to w TVN.
    Również uważam, że trzeba ruszyć do mediów. Nie wiem, czy one zainteresują się 15 sierpnia, czy tam, gdzie będzie MON. Niestety, kupno czasu antenowego kosztuje ale chyba nie ma wyjścia.
    Poza tym jeszcze raz powtórzę – dopóki PW nie będzie reprezentowany w MON i na Wielskiej, to Jego los zdecydowanie się nie poprawi.

  • Max pisze:

    Antoni – ta 300-tysięczna armia ma być za lat kilka i stanie się to stopniowo.
    Co zaś do tej zamiany stanowisk cywilnych na wojskowe, to rzeczywiście prawda to, co piszesz. Jeżeli dojdzie do jakichkolwiek realnych negocjacji, czy choćby wspólnego – resort – strona społeczna pochylenia się nad naszymi problemami, to ta kwestia – kwestia przeznaczenia zaoszczędzonych w wyniku ”uwojskowienia” stanowisk cywilnych środków na nasze wynagrodzenia powinna stać się jednym z priorytetowych problemów.
    Wówczas bowiem te środki – jako zaoszczędzone w wyniku zmian strukturalnych – nie podlegałyby w moim przekonaniu ograniczeniom wynikającym z budżetu i mogłyby zostać pracownikom wypłacone w różnej – nawet jednorazowej formie.
    Uważam Antoni, że poruszyłeś tu aktualny i ważny problem. Dodam także i moje spostrzeżenie do tego. Uważam, że płacenie tego tysiąca do wynagrodzenia tym, którzy wstąpią do WOT ze środków na wynagrodzenia jest jawnym bezprawiem, które natychmiast powinno zostać oprotestowane we wspólnych wystąpieniach strony społecznej wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe – łącznie z parlamentem i Prezydentem. Te pieniądze nie są bowiem po to aby za wstępowanie do WOT nimi płacić.
    Jeżeli środki na wynagrodzeniach zostaną, to należy je pod koniec roku rozdzielić pracownikom. Mam nadzieję, że nasze związkowe władze tym problemem – podobnie, jak wieloma innymi – rychło się zajmą, gdyż ta nasza walka o godność pracowników resortu dopiero się przecież rozpoczęła. Ja nie przyjmuję do wiadomości, że to już koniec…

  • Max pisze:

    Piszesz; ”Jak protestują rolnicy to jaja i zgnite pomidory lecą w ruch albo wysypuje się paszę pod urzędem”.
    Faktycznie – a wiesz może, jakie są później tego konsekwencje?? Za posprzątanie czy doprowadzenie elewacji budynków do stanu pierwotnego trzeba zapłacić. Rolników – zwłaszcza tych, którzy mają setki ha ziemi czy duże hodowle zwierząt jest stać zapłacić.
    A my?? Z czego mamy zapłacić za odnowienie fasady siedziby MON, gdyby trafiło w nią chociaz jedno jajo – niekoniecznie zgniłe??
    Przecież taki protest jest skrzętnie nagrywany i dlatego ludzie boją się w nich uczestniczyć.
    Co do mediów to już przed protestem ukazały się wywiady i omówienia a w trakcie protestu info o nim było podawane co najmniej przez cztery niezależne media.
    W państwowej telewizji rzeczywiście nic o nas nie było, z wiadomego względu podyktowanego obiektywnością tych mediów.
    Piszesz o tym, że pielęgniarki tygodniami protestują. To prawda i my też tak moglibyśmy, gdyby rzeczywiście ludzie tego chcieli. Pielęgniarki, jak wiadomo pracują w większości w systemie dyżurowym, więc w dniach wolnych mogły przychodzić pod Ministerstwo Zdrowia lub URM i tam trochę pobyć, wymieniając się wzajemnie.
    Czy my nie moglibyśmy??
    Oczywiście, że tak ale to wymagało zaktywizowania się tych, którzy tu dużo krzycząc d….y na protest nie ruszyli i nie mają zamiaru.
    Ilu pracowników OWC czy WSP jest w samej Warszawie??
    W ciemno strzelam, ze kilkuset.
    Gdyby choć dwudziestu z nich dziennie – pomiędzy służbami /dyżurami/ na parę godzin podeszło pod siedzibę MON – mielibyśmy ustawiczny protest. A gdyby pracownicy resortu, których jest w samej Warszawie kilka ładnych tysięcy zechcieli się skrzyknąć i choć w kilkanaście osób podejść na parę godzin po pracy i zasilić to zielone miasteczko, to co by się takiego stało?? W końcu – jeżeli szeregowi członkowie związków i niezrzeszeni jechali po 10 i więcej godzin do tej Warszawy na protest, to co przeszkadza aby działacze związkowi pobierający ze składek wcale niezłą kasę i nie pracujący poza związkiem – byli tam pod resortem non stop.
    Ilu jest działaczy opłacanych np. przez NSZZ PW ze składek??
    10 – 20?? Co najmniej tylu, więc co??
    Nie ma kto się tam stawić??
    Gdyby oni tam byli, byłoby na pewno wiele innych osób, nawet z samej Warszawy.
    Na koniec – mam żal do koleżanek i kolegów zarówno z WSP, jak i OWC.
    Nic nie przeszkadzało Wam aby tam z nami być w dniu protestu.
    Prosiłem, abyście wzięli jakieś elementy naszych służbowych ubiorów. Rozglądałem się tam uważnie myśląc, że kogoś z tych formacji znajdę i rozpoznam.
    Może i byli tyle, że tego ubioru, w którym pracują jakoś się wstydzili.
    Było więc nas tam w kurtkach OWC 2 – słownie dwóch: ja i mój kolega ze składu M.
    My mogliśmy a wszyscy inni??
    Zwracam się do strażaków – latami dopominacie się o prawa takie, jak ma zawodowa straż pożarna. To gdzie byliście aby o to walczyć??
    Zwracam się do pracowników OWC – mogliście tam z nami być a ilu Was było??
    Zapewne tylu co i u mnie. Na kilkudziesięciu – tylko 2 z całego RBL-ogu – na kilkuset pracowników – TO O CZYM MY TU MAMY PISAĆ??
    No ale żeby pracę w OWC wliczono do pracy w warunkach szczególnych, to każdy by chciał – prawda???
    Beti – problemy są nieco inne:
    1/ – media idą tam, gdzie temat jest nośny społecznie.
    Jeżeli protestują pielęgniarki i lekarze – zagrożone jest bezpieczeństwo obywateli.
    Jeżeli protestują nauczyciele – zagrożony jest proces edukacji i opieki nad dziećmi.
    Jeżeli protestują rolnicy – uderzają w czuły punkt, bo w ceny żywności.
    Wówczas wszyscy się tymi grupami zawodowymi interesują.
    A my???
    My jawimy się temu naszemu społeczeństwu jako coś zupełnie zbędnego – coś, co jedynie generuje koszty i na co inni pracują.
    Naprawdę myślisz, że społeczeństwo nas rozumie i popiera??
    Jesteśmy sami i dotąd aż ta prawda do nas nie dotrze – będziemy się rozglądali, dziwili i wzajemnie winili.
    Jesteśmy sami – co najwyżej możemy oczekiwać wsparcia i zrozumienia wśród nam podobnych, czyli pracowników pozostałych tzw. resortów siłowych. Dotąd aż nie będziemy się wzajemnie wspierać i w ramach resortu rzeczywiście a nie tylko pozornie aktywizować – niczego nie osiągniemy.
    Jeżeli nas – na 40 tys. pracowników – nie stać aby codziennie pod resortem aż do odwołania pikietowało chociaż 10 osób, to o co chodzi?

  • Piotr pisze:

    Czy ktoś jest w stanie napisać, czy ktoś się orientuje jak będzie z tymi podwyżkami?
    Raz jednorazówka a teraz taki artykuł datowany na 14.06.
    https://g.pl/news/7,187450,29866462,kolejna-podwyzka-dla-budzetowki-jest-porozumienie-rzadu-ktory.html

  • Max pisze:

    No i się zaczęło… Pracownicy wymiaru sprawiedliwości chcą podwyżek

    Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/praca/news-pracownicy-wymiaru-sprawiedliwosci-chca-podwyzek-waloryzacja,nId,6843288#parametr=zobacz_takzeutm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    Uważam, ze idą właściwą drogą podczas, gdy my nie potrafimy wysunąć głów zza resortowych opłotków doskonale wiedząc, że oni w tym resorcie tak naprawdę nic nie mogą, bo mają związane ręce.
    Za bardzo celne uważam także stanowisko 7 zz resortu sprawiedliwości dotyczące tego haniebnego porozumienia rządu z Solidarnością mówiące, że cyt.:
    „Stanowczo protestujemy wobec określania przez sygnatariuszy tego porozumienia jednorazowych świadczeń finansowych o charakterze przedwyborczym podwyżkami dla pracowników państwowej sfery budżetowej, w tym dla pracowników sądów i prokuratury” i dalej;

    „Obniżenie standardów dialogu ze stroną związkową poprzez zakulisowe podpisywanie porozumień ze sprzyjającym władzy związkiem zawodowym godzi w podstawy ustrojowe i jest sprzeczne z założeniami, które stanowiły podstawę uczciwego i transparentnego dialogu na linii rząd-pracownicy. Łamanie przez rząd i jedną z central związkowych zasad uczciwej debaty sprzeczne jest z zasadami demokratycznego państwa prawa” – oceniono w stanowisku.
    Czyli co??
    Oni mogą a u nas nie ma komu właściwie sprawą się zająć??
    To po prostu do nich dołączmy i podwieśmy się pod ich postulaty, jeżeli na nic innego nas nie stać. Nie stać nas bowiem nawet na parę słów oświadczenia po tym czymś, co nam – jako pracownikom budżetówki – wypichcił rząd z Solidarnością.
    Za to zajęto się liczeniem i co kto te spodziewane grosze policzy, to robi się ich mniej.

    Moje zdanie: Ludzie, ależ k….a nie o to przecież chodzi. Każdy dzień zwłoki, to pozostawanie za innymi, którzy umiejętnie biorą się do rzeczy.
    Czy niektórzy się ołowiu najedli??

  • Criss pisze:

    Wg projektu zmiany ustawy budżetowej są tylko jednorazówki po te przeciętnie ok. 940 zł (pewnie różnie to będzie w poszczególnych jednostkach, o czym napisał poniżej Marek) na pracownika, bo tak też mają dostać np. nauczyciele po 1.125 zł.
    Raczej nie ma szans na jakieś dodatkowe podwyżki, bo musieliby je wliczyć jako skutki przechodzące na 2024 r. a tam jest przewidziana podwyżka inflacyjna na poziomie tylko 6,6%. Zatem te 8% podwyżki jeszcze w br., to było zapewne tylko bicie piany i chciejstwo (na pewno słuszne) ale niepotwierdzone. Obym się mylił.

  • Max pisze:

    Ja oczywiście jestem w stanie i stwierdzam kategorycznie, że ten wskazany przez Ciebie artykuł będący niezbornym zlepkiem różnych informacji bez ładu i składu – jest typową durnowatą dziennikarską wrzutką pisaną byle jak, bez jakiegokolwiek zrozumienia tematu po to tylko aby wierszówkę wyrobić.
    To właśnie sztandarowy przykład tego, jak nie tylko nas w balona zrobiono ale celowo i świadomie podawane są informacje tak aby w końcu nikt niczego nie zrozumiał.
    Nie tylko więc – co już wcześniej pisałem – nas oszukano ale usiłuje się jeszcze z nas durni zrobić. Ten podany przez Ciebie artykuł jest dobitnym przykładem redakcyjnej durnoty i pomieszania z poplątaniem.
    Nie ma się też czemu dziwić. Nikt przy zdrowych zmysłach nie może uwierzyć w to, co się stało, bo to się normalnym ludziom w głowach nie mieści. Stąd zapewne te dziennikarskie ”rewelacje”.

  • Max pisze:

    A ja się nie zgadzam i uważam, że szukamy dziury w całym, zamiast konkretnie bić się o to, co się nam należy. Relacje były zarówno przed, jak i w czasie protestu. Byłyby nadal, gdyby ten protest trwał tak, jak pierwotnie zakładano a nie zakończył się rano drugiego dnia, bo chętnych do protestowania nie było. Miałem tam z kolegą zostać tydzień ale gdy dowiedzieliśmy się, że tego zielonego miasteczka w istocie nie będzie – wróciliśmy z kolegą jego samochodem, zamiast po tygodniu pociągiem. Tak właśnie było, bo Ci co protest organizowali – przestraszyli się, że co?? Kasy nie starczy na wodę sodową???
    Relacje będą, gdy będzie się działo coś nośnego społecznie np. głodówka, blokada, itp., może nawet jakaś jajcarska społeczna akcja typu – ”Macie tu śrubkę i wkręćcie sobie ją w …”, czy nowa epidemia zwana ”zielonką”, na którą zachoruje parę tysięcy pracowników resortu.
    Inwencja tu żadnych ograniczeń nie ma tyle, że nikomu tak naprawdę się nie chce chcieć.
    A do Ciebie, Krzysiu mam publiczne zapytanie.
    Ilu członków Twojego zz uczestniczyło w tym naszym proteście, bo ja się rozglądałem ale żadnych oznak obecności ZZ Militaria nie dostrzegłem a np. obecność Solidarności 80 – chociaż symboliczna, bo są nieliczni w resorcie – już tak.

  • Pracownik RON pisze:

    Widzę, że dużo ludzi na tym forum to PiSiory. Jeżeli odpowiada Ci ta drożyzna i głodowa pensja – to ok. Porównaj sobie dzisiejsze ceny i pensje i to, co było za PO. Człowieka nie stać na to, żeby z dziećmi wyjechać na wczasy tylko wciskają ciemnotę ciemnemu ludowi, że to wina wojny na Ukrainie.
    W ch…a robią ludzi na każdym kroku a ciemnota to łyka.

  • Piotr pisze:

    Popieram w pełni Twoje, Max zdanie.
    Teraz albo długo nie. Jeśli nasi guru ze związków przyjmą postawę błagalno-dziękczynną i wręczanie pism z prośbami, to nic na lepsze się nie zmieni.
    Tu trzeba iść na barykady a Waszym obowiązkiem jest nas poprowadzić. Już wiecie, że staniemy za wami murem – tylko działajcie do cholery, bo prześpimy nasz czas.

  • Max pisze:

    Janie. Napisałeś cyt.: ”Nikogo nie bronię i nie atakuję, tylko proszę o uszanowanie tych, co jeszcze Rząd chce z nimi rozmawiać.”
    Kogo mamy uszanować?? Tych, co sobie z nas zakpili??
    A jak się Tobie wydaje??
    Dlaczego jedynie z Wami ten rząd rozmawiał a Wy odwróciliście się plecami do wszystkich pozostałych, bo się Wam wydawało, że cuda załatwicie??
    Zadaliście – podobnie jak pozostałe centrale związkowe – 20 % podwyżki w budżetowce i co??
    8% i to na raty przy ponad dwukrotnie większej inflacji??
    To jest ten sukces??
    Za to mamy Was szanować?

    Zdradziliście interesy kilkuset tysięcy pracowników budżetówki. Zakpiliście sobie wraz z rządem z nas i tego Wam ludzie długo nie zapomną. Załatwialiście nasze sprawy a zrobiliście dobrze górnikom.
    Zostaniecie zapamiętani jako ci, którzy pod pozorem załatwienia interesów budżetówki o całe pół roku zatrzymali protesty pracownicze. Lipiec i sierpień to okres urlopowy.
    Wrzesień – dzieci do szkół idą i trzeba zadbać o byt rodziny w jesieni i zimie. Październik – wybory i jakoś wspólnie dotrwacie – prawda??
    Obyście się nie przeliczyli, bo właśnie kilkaset tysięcy głosów ta opcja w wyborach straciła.
    I nie pisz – coście załatwili i nie odwracaj kota ogonem, bo sytuacja w resorcie ON to nie rozmowy z rządem, które dokumentnie spieprzyliście i tego się w żaden sposób ukryć nie da.
    Nie atakuj więc poniżej pasa a przyjmij, że d….y daliście, co będzie po prostu uczciwe.

  • Max pisze:

    Dokładnie Piotr – wyrwałeś te myśli z mojej głowy.

  • Beti pisze:

    Poddaję się!
    Jak mnie w rodzinie ktoś pyta ile zarabiam i odpowiadam, to najpierw kpiący uśmiech a potem: „dobra, nie chcesz – nie mów, nie było pytania”.

  • Eric pisze:

    Popieram zdanie Maxa i Piotra, idźmy za ciosem…
    Bo coś czuję, że do 30 czerwca może nie być żadnego spotkania z MON, albo wyślą kogoś niekompetentnego…
    Co do przejścia do dobrowolnej służby…
    Jest jeszcze jeden problem, jak część ludzi się zgłosi i pójdzie do służby, to za nich tą robotę będę musieli robić cywile, podczas ich nieobecności…
    W imię czego i za co???

  • Criss pisze:

    Rysiu, ja się gubię w Twoich poglądach.

    Raz piszesz – Zgoda Krzysiu – tyle, że z tej bezsilności zaczynamy się gryźć wzajemnie, a o to przecież niektórym chodziło aby tak się stało.
    Proszę więc: zachowajmy spokój, zachowajmy jedność i solidarność, zachowajmy tą siłę oddziaływania, którą tak niedawno w Warszawie wykazaliśmy.

    A teraz zadajesz publiczne pytanie do mnie. Moi członkowie byli ale flag nie mamy – przynajmniej na razie, bo to wynika z podjętej decyzji przez Zjazd i tyle. Nie mam zamiaru się tłumaczyć, bo – jak mi się wydaje – to co mogłem to zrobiłem, ale Ty – pisząc to – mam wrażenie, że wciągasz mnie w dyskusję, której w innym miejscu nie chcesz.

    Każdy niech robi co może. Dalej uważam, że nie ma PW w mediach i nie zmienią tego jednorazowe np. protesty, czy głodówki, bo władza jest na to odporna i trzeba mieć tą władzę, żeby coś zmienić.

  • Jasiu pisze:

    Taki jesteś bohater tylko na to Cię stać, to bardzo mało a może bardziej odważnie i imię, i nazwisko a wtedy staniemy oko w oko i zobaczysz tego leśnego dziadka, co z takim anonimowym bohaterem zrobi. Silny w gębie jesteś, bo anonimowy.
    Ja zawsze byłem i jestem po stronie pracowników, i nie chodzę nas pasku pracodawcy, jak Ty oraz się nie układam i nie dostaję wyróżnień, jak Ty.
    Zaśpiewaj sobie piosenkę Lady Pank „mniej niż zero”.

  • Max pisze:

    Krzyś. Prawda nie jest ani biała, ani czarna. Z reguły jest… szara. Szara, jak to nasze w ogromnej większości szare życie.
    Jeżeli naprawdę uważasz, że obecność jednego, drugiego czy nawet piątego posła w Sejmie lub senatora przybliży nas do celu – to ok. Ja takiego stanowiska nie podzielam, traktując taki zamiar jak trampolinę, na której pewni działacze chcą wejść do polityki.
    Z ramienia Solidarności w sejmie jest poseł Śniadek – były przewodniczący Solidarności.
    Jest i czego dokonał???
    Wszystko jest tu https:
    //www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/posel.xsp?id=386&type=W&wojewodztwo=pomorskie
    Otwieramy zakładkę z wypowiedziami na posiedzeniach Sejmu i widzimy, że tych wystąpień przez 4 lata było aż… 10. Ostatnia w styczniu tego roku.
    Jest tu:
    https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/transmisja.xsp?documentId=A725759425CAA22FC1258936004814EB&symbol=WYPOWIEDZ_TRANSMISJA
    Komentował tego nie będę.
    Gdy otworzymy zakładkę Interpelacje, zapytania, pytania w sprawach bieżących, oświadczenia
    wyskakuje nam komunikat: Brak aktywności
    Takich posłów mamy wybrać??
    Moglibyśmy, Krzyś o tym pisać, gdyby prężnie działał w resorcie ruch związkowy. To on wówczas wyłoniłby naszych przedstawicieli do parlamentu i dopełnił formalności związanych z utworzeniem komitetu wyborczego. Jak jednak mamy robić coś takiego, gdy ta nasza działalność związkowa kuleje.
    Piszesz z wyrzutem, że się czepiam a przecież pisałem o solidarności i jedności.
    No właśnie – ja się czepiam w imię tej jedności i solidarności, bo gdzież ona jest??
    Twoi członkowie są głównie w Warszawie. Nie mogli ciągnąć tego protestu, choćby symbolicznie??? Inni by dołączyli.
    Woli tego ze strony władz związkowych jednak nie było…
    Gdybyśmy to nasze miasteczko rozłożyli bezterminowo pod URM i gdyby do nas zaczęli dołączać pracownicy pozostałych resortów siłowych a następnie pozostałych części budżetówki to uważasz, że media by tego nie relacjonowały??
    A co by sobie pomyśleli członkowie delegacji zagranicznych przybywający na spotkania z Premierem?? Przecież to on trzyma kasę i od jego woli zależy, czy nasze wynagrodzenia przestaną kolejny już rok się realnie kurczyć.

    Wychodzi, że się czepiam.
    Tak. Czepiam się, bo widzę, że się to wszystko rozłazi a niektórzy legli na laurach i uważają, że wszystko już zrobiono.
    Na kogo liczycie?? To Pan Szymański ma za władze poszczególnych zz sprawę załatwić??
    Tak – czepiam się i wiercę, bo mam wrażenie, że to już koniec a to powinien dopiero być początek.

  • Max pisze:

    No tak Eric – a za co?? Za friko….

  • Piotr pisze:

    https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/zadania-placowe-pracownikow-wymiaru-sprawiedliwosci,521795.html

    A co nasze organizacje?
    Ciągle czekamy na ruch MON?
    Oj prześpimy…

  • Max pisze:

    Piotr – żadnego ”ruchu” MON nie będzie.
    Prawda jest taka, że resort nie podjął żadnej decyzji dotyczącej jakichkolwiek negocjacji w kwestii PUZP. To jedynie nasi przedstawiciele – robiąc dobrą minę do złej gry – utrzymują w ludziach nadzieję, że resort do rozmów przystąpi, w międzyczasie marnotrawiąc cenny czas.
    Powtarzam – nie ma na co czekać i mieć nadzieję, że cokolwiek w tym resorcie wywalczymy. Kierownictwo resortu już bowiem kilkakrotnie przy różnych okazjach stwierdziło, że priorytetem jest rozwój wojska. Nas do tego priorytetu nie zaliczają co oznacza, że mamy cicho siedzieć w kącie i nie podskakiwać.
    Jeżeli ktoś na serio uważa, że będą jakiekolwiek poważne negocjacje, zwłaszcza nad zgłoszonymi postulatami – to jest albo naiwny, albo głupi. A jednak mam takie wrażenie, że nasze związkowe władze uważają, że do konkretnych rozmów dojdzie.
    Oczywiście to ściema, gdyż oni najlepiej wiedzą, że nic z tego nie wyjdzie.
    Na co więc czekają??
    Dokładnie na to, co rząd i Solidarność. Przyjdą miesiące urlopowe, później wrzesień – jesień i zima i poturlamy się do końca roku a w roku przyszłym dadzą tyle, żeby ludzie to przyszłoroczne minimum mieli.
    Tak się zastanawiam dlaczego tak jest i zaczynam się przekonywać, że jest tak, bo związkowej władzy to na rękę. Po co wydawać kolejną kasę na robienie cokolwiek, jak można ją przeznaczyć na wysokie wynagrodzenia związkowych baronów – prawda??

  • Jasiu pisze:

    A co głodny idziesz spać. Niektórzy moi koledzy, którym nie starcza na życie dorabiają sobie u innych pracodawców. Bo po co mam iść w mundur, skoro Jarosław załatwił mnie podwyżkę od 1 stycznia 2024 r. (minimalne wynagrodzenia plus podwyżka 6,6% dla budżetówki) w wysokości na razie około 720 zł oczywiście brutto a może i większą podwyżkę.
    Po co mam stawać na baczność przed chorym pracodawcą lub pracować po całej Polsce.
    Żołnierz nie może odmówić (rozkazy przełożonych trzeba wykonywać) a cywil jeszcze może.
    I jak ma się te nędzne 1000 zł podwyżki dla tych, co wstąpią do wojska – do realnego wzrostu wynagrodzenia od 1 stycznia 2024 r.

  • ZARZĄD pisze:

    Jasiu, o jakiej „nędznej podwyżce 1000 zł” napisałeś, bo chyba nie o tym, co znajduje się w niepublikowanej decyzji…
    Jeżeli jednak o tym, to wyjaśnij mi – jaki niby składnik wynagrodzenia z PUZP ma wzrosnąć…
    A może on również będzie nie opodatkowany i nie wliczający się do dochodu…

    Co – w mojej ocenie – można podciągnąć pod pkt 15 lit. a) ustawy o PDOF.
    Zgodnie z nową treścią tego przepisu, wolne od podatku dochodowego będą świadczenia osób otrzymywane z tytułu odbywania lub pełnienia służby wojskowej innej niż zawodowa służba wojskowa, z wyjątkiem uposażeń żołnierzy dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej.

  • Pracownik RON pisze:

    Może idę. Panie Jasiu widzę, że za Jarkiem wskoczył by Pan w ogień.
    A co on nam takiego dał w tym roku, oprócz drożyzny?
    150 zł podwyżki?
    Już ja widzę tą podwyżkę ponad 720 zł chyba w marcu, z wyrównaniem od stycznia.
    Nie może a na pewno to premierowi nos urośnie, jak nam zapowie taką podwyżkę.

  • Beti pisze:

    Minister nam się zmieni, co nic nie zmieni.

  • ZARZĄD pisze:

    Ale jak słyszę i czytam, to nie mamy już… wicepremiera na urzędzie Ministra ON.
    Może teraz będzie miał więcej czasu i przynajmniej się zorientuje o co chodzi z tym PUZP! 🙁

  • Jasiu pisze:

    Za nikim nie wskoczę w ogień, tylko podaję wysokość podwyżki, którą otrzymają pron.
    Przyjdzie odpowiedni czas, czyli zaraz w styczniu 2024 r., to wtedy pokażę wam czy miałem rację. Pokażę tę podwyżkę na wynagrodzeniu np. wartownika. Gdzie dostałeś 150 zł podwyżki, bo ja dostałem 351 zł i moi ludkowie tyle samo w JW.
    A tak prywatnie zapytam, ile załatwiliście mnie podwyżki od 1 lipca 2023 r., bo 30 czerwca mija ultimatum dla MON. Jestem głęboko przekonany, że macie plan b i c. Pisanie postulatów, czy żądań z kosmosu to chyba nie wszystko.
    My, pracownicy czekamy na rzeczywisty efekt działań 3 związków i komitetu pracowników. Czy znowu z wielkiej chmury mały deszcz i potraficie tylko krytykować tych, co jeszcze coś robią dla pron. Pokażcie wasze sukcesy, bo od 5 lat to Rząd i MON spotyka się tylko z Solidarnością i z nimi wszystko uzgadnia a wy macie tylko ciągle pobożne życzenia co do podwyżek płac.

  • Jasiu pisze:

    Nadal będzie rozmawiał tylko i wyłącznie z Solidarnością, bo oni nie mają kosmicznych żądań.

  • Piotr pisze:

    Zarząd sobie żartuje.
    Smutne to.

  • Beti pisze:

    Cała ta zagrywka o wicepremierach to marketing polityczny. Proszę mi wierzyć. Choć zdaje się, że ogony się palą a dym zagląda w oczy i wszystko zostało postawione na jedną kartę.
    Ciekawi mnie ten stan. Zawodowo oczywiście.

  • ZARZĄD pisze:

    Jasiu, 4 związki a nie 3. Mam nadzieję, że potrafisz to jeszcze ogarnąć… zatem 4 związki.
    No i oczywiście komitet pracowników, który reprezentuje tych, o których napisałeś: „My, pracownicy czekamy…”

  • Piotr pisze:

    Pan Jan zadał konkretne pytanie o to ile załatwiliście?
    Ilość związków w tej jego wypowiedzi to sprawa drugorzędna.
    Tak więc ile?

  • ZARZĄD pisze:

    Piotrze, adwokat nie jest zapewne Jasiowi (nie Janowi).
    A tak po prawdzie, to Jasiu napisał w odpowiedzi do Pracownika RON:
    A tak prywatnie zapytam, ile załatwiliście mnie podwyżki od 1 lipca 2023 r., bo 30 czerwca mija ultimatum dla MON. Jestem głęboko przekonany, że macie plan b i c. Pisanie postulatów, czy żądań z kosmosu to chyba nie wszystko.
    Nie czuję się wywołany, gdyż post nie był do mnie. Co więcej, nie wiem nawet o jaką podwyżkę od 1 lipca chodzi.
    Natomiast to, że 30 czerwca mija termin – to inna sprawa i nie dotycząca wcale podwyżek wynagrodzeń.
    Pozdrawiam.

  • Piotr pisze:

    Nie jestem niczyim adwokatem. Jestem tylko, a może aż przedstawicielem pracowników mojej jednostki. Wszyscy widzimy, jak zarządy naszych związków przesypiają swój czas.
    Czas, który się długo nie powtórzy.
    Można było zawalczyć o lepszy byt ale na to trzeba mieć pomysł.
    A jeśli się nie potrafi, bo brak determinacji to chyba trzeba pomyśleć o podaniu się do dymisji. My zastanawiamy się, po co nam takie związki. Też pozdrawiam.

  • Max pisze:

    Piotr, tu nawet nie chodzi o to aby wykazał się Pan Jarosław, tylko o to aby ci nasi związkowi ”generałowie” mieli chociaż część tej inwencji i uporu w walce o interesy pracownicze, co Pan Szumilewicz i inni związkowcy.
    Bo właściwie gdzie my obecnie jesteśmy??
    Podejrzewam, że w czarnej d…..e.
    Nie powinniśmy – jako pracownicy resortu podległego prezydentowi – napisać dosadnie do prezydenta o tym, co się dzieje??
    Trwa cisza…
    Naprawdę uważacie, że resort chociaż słowem się do was odezwie??

  • ZARZĄD pisze:

    Z Twojego wpisu rozumiem, że nie ma u Was zakładowej organizacji a Ty działasz jedynie jako przedstawiciel pracowników.
    Szkoda, że nie mieliście na tyle determinacji, aby powołać u siebie organizację zakładową.
    Nie powołując organizacji nawet w takim czasie jak obecnie – to może Wy przesypiacie swój czas…
    Bo jeśli nie teraz, to kiedy taka organizacja miałaby u Was powstać???

  • Grzegorz pisze:

    Nie odezwie. Oni mają na nas wyjebane. Ryszard. Mi się już nawet pisać nie chce. Rząd to samo… 6.6% waloryzacji dla budżetówki haha… to jest już kurestwo. Zaniżają wskaźniki i tak grubo, te oficjalne podane przez nich zamówione w gusie nijak się mają do inflacji za 3 lata… kpiny sobie robią. Ale ok. Ja im podziękuje … już niebawem.

  • Piotr pisze:

    Uważasz że powstanie organizacji to lek na całe zło?
    Nie sądzę śledząc Wasze jak fajnie napisał Max ,,generałów” związkowych poczynania, a w zasadzie brak poczynań.

    Nie będę tu już więcej pisał, bo nie chodzi mi o to aby komuś dokopać, a już na pewno nie chce podziałów wśród pracowników. Wg mnie nie ważne czy w związkach czy poza nimi należy dążyć do polepszenia bytu.

    ,,Generałowie” związkowi śpią i to jest fakt. I to bardzo wszystkich boli.

    Pozdrawiam wszystkich pracowników RON.

  • Piotr pisze:

    Powstanie organizacja i co? Nagle dobrobyt?
    U nas nie ma problemu na linii dowództwo-pracownicy. Na pikiecie w Warszawie byliśmy z nadzieją na poprawę zarobków. Wszyscy uważamy, że coś nie zagrało, że nie powinno się to tak zakończyć. Bez względu na to, co byście Wy [zarządcy związkowi] nie powiedzieli – brak Wam pomysłu na sukces, brak determinacji do osiągnięcia sukcesu.
    Może się mylę, proszę mnie przekonać, że jest inaczej, ale takie są moje odczucia .

    Proszę nie odpisywać mi tu na forum, bo taka dyskusja tylko szkodzi. A ja nie chce aby MON czytając to forum – cieszyło się, że osiągnęło sukces i udało im się nas poróżnić.

    Jak coś mail znajomy więc może podyskutujemy o założeniu organizacji , może to ja nie kumam niczego?

  • Mat pisze:

    Raczej jako jedyni zgodzili się być marionetkami tego rządu, całkowicie zatracając swój honor i niezależność.

  • Max pisze:

    ….”od 5 lat to Rząd i MON spotyka się tylko z Solidarnością i z nimi wszystko uzgadnia a wy macie tylko ciągle pobożne życzenia co do podwyżek płac.”

    A to Ci się Janie udało….
    Tak właśnie jest. To, co mamy to tylko i wyłącznie ta wasza działalność łącznie z rządem sprowadziła się do typowo maoistowskiej rzeczywistości – każdemu waciak i miska ryżu.
    To waszą ”zasługą” jest:
    zupełne spłaszczenie wynagrodzeń co sprawia, że obecnie nikt nie chce objąć funkcji kierowniczej zwłaszcza w dołowych ogniwach kierowania.Wynagrodzenia zasadnicze ponad połowy z ok. 40 tys. pracowników w granicach wynagrodzenia najniższego – w znacznej części niższe i nadrabiane premiami.”Podwyżki” takie aby się na to minimalne wynagrodzenie za pracę załapać….Rząd daje jedynie tyle, co musi i o żadnej godziwej płacy mowy tu nie ma. Wręcz przeciwnie. Te nasze skromne wynagrodzenia już trzeci z rzędu rok się realnie zmniejszają pomimo tych waszych zabiegów.
    Może górnicy będą was dobrze wspominać chociaż jesteście tam tylko jednym z blisko 240 związków zawodowych i wasze oddziaływanie z roku na rok słabnie.
    Ten numer jaki wspólnie z rządem wycięliście budżetówce – nigdy nie zostanie zapomniany a wy z budżetówki możecie się już pakować.
    Oczywiście z naszego resortu także, bo wasi członkowie rzucą legitymacje związkowe. Nie może tak być, że za składki – najwyższe ze składek związkowych w resorcie – wasi członkowie otrzymują badziew w postaci nędznej jednorazówki, która zapewne jeszcze nie wszyscy otrzymają, bo w założeniu jest… dla najlepszych.
    Tak się zastanawiam czy ci, co takie bzdety wymyślają mają w głowach dobrze poukładane.
    Każdy rolnik wie, że jak się krowę kopie, bije i głodzi – to ona mało mleka daje. Nielogiczny jest więc pomysł aby tego ”siana” dać tym ”krowom”, które – pomimo bicia i głodzenia – dają dużo ”mleka”, gdyż jeżeli się taka znajdzie – to trzeba ją pilnie prowadzić do ”weterynarza”, gdyż jest chora na głowę.
    Widział ktoś głodnego konia, który uciągnie wóz wyładowany drewnem pod stromą górę???
    My – pracownicy państwowej sfery budżetowej ciągniemy taki ”wóz” pod ”stromą górę” od lat. To, co się z nami wyprawia jest niczym innym jak niszczeniem państwa, gdyż nie na paru ministrach a na kilkuset tysiącach nas się ono opiera. Za takie działania, jakie właśnie obserwujemy kogoś w przyszłości powinien czekać Trybunał Stanu.
    Na koniec – Janie – nie pisz z uporem w stylu – a co wy załatwiliście, gdyż my niczego nie załatwimy, bo to wy nas załatwiliście wspólnie z rządem.
    Załatwiliście nas dokumentnie, czego wam ludzie nie zapomną.
    Jest bowiem przecież tak, że obecnie każda próba ugrania czegokolwiek spotka się z reakcją typu – Solidarność się zgodziła…..
    Tak właśnie nas wspólnie z tym rządem załatwiliście.

  • Max pisze:

    Powracając do tej ”wywalczonej” przez Solidarność zapomogi, to prawdopodobny termin jej naliczenia i wypłaty to połowa sierpnia. To okres, w którym pracownicze rodziny czekają zwiększone wydatki związane z nauką dzieci w szkołach oraz przygotowaniem do okresu jesienno – zimowego.
    W związku z tym apeluje do władz związkowych w zakładach pracy oraz pracodawców aby poważnie pochylić się nad problemem i jednocześnie wypłacić pracownikom zwiększone premie wynikające z podziału oszczędności na wynagrodzeniach za pierwsze półrocze. Jedynie wówczas łącznie powstanie kwota, która pracownicze rodziny będą mogły chociaż na krótko jakoś spiąć te rodzinne budżety.
    Bardzo proszę o poważne potraktowanie mojej propozycji.

  • ZARZĄD pisze:

    Nie chodziło mi, Piotrze, żebyś przestał tutaj pisać.
    Napisałem o potrzebie zorganizowania się, bo uważam, że zorganizowani mają większe możliwości niż niezorganizowani.
    Jednocześnie pragnę wskazać, że niektóre organizacje wchodzą w skład federacji, czy konfederacji związkowych, jak np. nasza TARCZA i w ramach tych podmiotów też są prowadzone działania w zakresie wzrostu wynagrodzeń i waloryzacji płac za ostatnie lata. I my w tych działaniach uczestniczymy.
    Nie można zatem wskazać, że nic nie robimy, gdyż działamy w obu obszarach.

  • ZARZĄD pisze:

    Piotrze, sam rozpocząłeś temat tu, na forum, więc nie miej teraz pretensji, że to tutaj rozwija się dyskusja.
    Oczywiście – podobnie, jak Ty – uważam, że nie jest to miejsce do omawianie tych kwestii, m.in. z tych powodów, które przedstawiłeś.
    Wskazujesz swojego maila, lecz przecież równie dobrze mogłeś skorzystać z mojego maila, który jest na tej stronie i jest powszechnie znany.
    Ale OK, dziękuję za Twoją propozycję i z pewnością skorzystam z niej i skontaktuję się z Tobą w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam.

  • Max pisze:

    Dobrze, Grześ piszesz – i ja także niebawem im podziękuję i nigdy więcej w tej całej budżetówce. Wolę paść krowy na łące – one mnie chociaż nie oszukają, ani nie potraktują niegodnie.

  • Pracownik RON pisze:

    A ja gdzieś wyczytałem, że ta jednorazówka z MON-u ma być wypłacona w lipcu.
    Chyba, że ktoś gdzieś głupotę napisał.

  • Max pisze:

    Nasz Jan z Solidarności raczył napisać cyt.: ”Jarosław załatwił mnie podwyżkę od 1 stycznia 2024 r. (minimalne wynagrodzenia plus podwyżka 6,6% dla budżetówki) w wysokości na razie około 720 zł oczywiście brutto a może i większą podwyżkę.”
    No widzisz Grześ, Jan się z tych 6,6% cieszy… Skąd jednak wyszło jemu aż te 720 zł przyszłorocznej podwyżki – tego nie wiem.
    Inflacja w maju wyniesie ok. 13,4% a chociaż będzie aż o 5 pp niższa niż w lutym, nic z tego nie wynika, gdyż od początku roku mamy wzrost cen o 6% to wszystko po podwyżkach takich, jakie były a były ok 7,8%.
    Z tą ”zapomogą” może niektórym dojdzie do 8%. W skali roku szykuje się przeciętnie ok. 6% spadek realnej wartości naszych wynagrodzeń w tym roku i blisko 10% w roku ubiegłym. Tyle realnie nam ”wynegocjowała” ta Solidarność, z czego Jan jest taki dumny.
    Na przyszły rok planowana jest inflacja w granicach 6-7%, więc ta ”waloryzacja ” już planowana w sferze budżetowej nie tylko dogoni tą spodziewaną inflację ale zapewne dalej będzie realnie obniżała nasze wynagrodzenia.
    Pytam więc – z czego się cieszyć??
    Z tego, co – jak Jan pisze – Jarosław nam ”załatwi”???

  • Jasiu pisze:

    Max a co ten Szumlewicz wywalczył z Alternatywą. Jakoś nie mogę znaleźć jego sukcesów związkowych.
    Ja akurat gościa znam i Zarząd ZPW Tarcza też. Był kiedyś na spotkaniu 7 związków działających w MON. Spotkanie organizowałem ja w celu polepszenia współpracy pomiędzy związkami jeszcze w starej siedzibie Solidarności w Warszawie.
    Mam nadzieję, że Zarząd, czyli Marek K. potwierdzi, że to ten sam – ten niby członek związku, który startował na radnego z Warszawy.

  • Jasiu pisze:

    Max, ty ciągle mnie straszysz, że ludzie się wypiszą a ja ciągle mam tyle samo członków lub troszeczkę więcej a dlaczego, bo ja nie patrzę na Dudę czy związki działające w MON – tylko staram się wykorzystywać każdy wolny grosz, który jest w swojej JW np. oszczędności na funduszu wynagrodzeń, fundusz socjalny czy fundusz mieszkaniowy (np. nie wykorzystany fundusz mieszkaniowy jest przerzucony na pomoc socjalną dla pracowników itd….
    W taki prosty sposób pozyskuje się zaufanie pracowników. Szef związku jest od tego żeby myślał i pomoc trafiała do tych którzy jej najbardziej potrzebują a nie do kolesiów, którzy najwięcej mają i najwięcej krzyczą.
    Nie zwalaj, Max, teraz wszystko na Solidarność, bo gdyby się nie spotkała z Rządem, to co by te 7 związków nam załatwiło w MON. Oni tylko spotykają się po kryjomu z Dyr. DSS i nic nie potrafią załatwić a gość po prostu nabiją sobie statystyki. Ta śmieszna Solidarność załatwiła coś np. myślę, że po 550 zł przytulimy na rękę. Fundusz socjalny, odpis na jednego pracownika wzrósł do 1914 zł.
    Emerytury pomostowe przywrócone, emerytury stażowe w trakcie. Wiem, to żadna rewelacja ale pokaż mnie co załatwiły jakiekolwiek związki w MON przez ostatnie 5 lat.

    NIC I ZERO.

    Niech pokażą co dla mnie czy szeregowych pron załatwiły związki MON. To ja muszę się przepychać i walczyć ze swoimi koleżankami i kolegami o każdy grosik. Ja gdybym miał 12 tys. członków, to bym pokazał jak poprowadzić tych ludzi do sukcesu. Prostej rzeczy nie potrafią załatwić czyli przywrócić negocjacji nad tabelami w PUZP. Dlatego ja biorę w swoje ręce to, co jest na dole możliwe i załatwiam aby chociaż w minimalnym stopniu pomóc pracownikom a niektórzy w perfidny sposób są sterowani przez Komendę i związki zawodowe, które chodzą na pasku w JW i celowo utrudniają aby pokazać, że związki działają na szkodę pracowników.
    Ja sobie nie mam nic do zarzucenia. Oczywiście będą tu pisali ci strasznie zapracowani pracownicy, co nie dostali premii od stycznia 2023 r. do chwili obecnej, bo im Solidarność nie podpisała zwiększonych indywidualnych premii regulaminowych.
    Dla emerytów wojskowych, którzy mają po 5 do 11 tys. emerytury nie ma kolesiów.
    Nie mam – Max – Ciebie na myśli. Chodzi o moją JW.
    Jak chcecie coś ugrać w MON, to tylko siłą a nie pisaniem pism…..

    A teraz możecie wieszać na mnie psy i pluć aż wam zabraknie jadu.

  • Max pisze:

    Być może tak będzie. Nie czyni to jednak mojej propozycji nieaktualną, gdyż ta ”zapomoga” wraz z wypłatą oszczędności za półrocze może dać kwotę, którą będzie można sensownie zagospodarować. Ja się przy dacie 15 sierpnia nie upieram.
    Ponieważ współpraca pomiędzy ministerstwem a zz jest, jaka jest – nic w tej sprawie nie wiemy a jesteśmy jedynie skazani na domysły. Ponieważ w założeniu jest to nagroda a nie premia i taka nagroda np. dla nauczycieli ma być wypłacona z okazji 250 rocznicy utworzenia Komisji Edukacji Narodowej, logiczne się wydaje, że ta dla nas mogłaby zostać wypłacona z okazji 15 sierpnia.

  • Shiva pisze:

    Od 1 lipca 2023 r. minimalne wynagrodzenie zasadnicze w pierwszej kategorii zaszeregowania pracownika samorządowego wzrośnie z 2150 zł do 3300 zł.

  • Jasiu pisze:

    Przeczytajcie artykuł w wyborze NT. udziału pracowników cywilnych podczas Święta WP 15 sierpnia 2023 r. Już zaczynają się nimi interesować SKW.
    Czyżby w Polsce wróciła KOMUNA I WRONA.
    Żałosne, Panie Jarosławie, nie o taką Polskę walczyłem a o wolną i demokratyczną.
    O swobodę wypowiedzi i działań również!!!

  • Grzegorz M. pisze:

    Jasiu !!!
    Przecież to bardzo dobrze, że służby się tym interesują.
    Wytną Wam konkurencję a w MON będzie wreszcie jeden słuszny ZZ – Solidarność.
    Przecież o to walczycie idąc pod rękę z rządzącymi, już się ułożyliście z MON.
    Jak zwykle 15 sierpnia również nie będzie Waszej reprezentacji.
    Grasz głupca jak zawsze, że to nie Ty, że to oni – tylko, że to Ty ich reprezentujesz jako Solidarność i nie zapominaj, że i w waszych władzach są byli wojskowi.
    Skacząc do gardeł, zacznij od swojego otoczenia.

  • Kora pisze:

    Max, zgadzam się z Tobą w 100%. Nie mam pojęcia, skąd Janowi z Solidarności wyszła kwota przyszłorocznej podwyżki 720 zł. Przyjmując, że wzrost wynagrodzenia wyniesie 6,6%, a zarobki mają wzrosną o 720 zł wynika, że zasadnicze wynagrodzenie pracownika wynosi 11000 zł!!!!!!

  • Jasiu pisze:

    To i tak za mało, bo od 1 lipca 2023 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 3600 zł.
    Ciekawe ile mają premii???

  • Już nie wyborca PIS pisze:

    Szkoda, że taka krótka relacja w TVN o pracownikach cywilnych w MON ale szacunek.
    Jak będzie cały czas głośno w mediach nie PIS-owskich i spotkamy się 15 sierpnia w Warszawie na Demonstracji, to może ktoś się w końcu obudzi i przemówi ludzkim głosem, i z tych pieniędzy na armię 300 tys. przeznaczy chociaż jakąś część na podwyżkę wynagrodzeń pracowników cywilnych.
    A jak nie będą chcieli dać więcej – to są już przegrani.
    My, pracownicy cywilni im pokażemy przy urnach wyborczych i nasze całe rodziny oraz znajomi, jak się ich odsuwa od koryta.

  • Sluchacz. pisze:

    ŻEBY PODZIELIĆ SPRAWIEDLIWIE ŚRODKI Z OSZCZĘDNOŚCI, to najpierw trzeba mieć mądrego Pracodawcę i związki zawodowe, które będą mówić jednym głosem.
    A z tego co widzę i słyszę, to w niektórych JW – NSZZ PW to długopisy pracodawców.

  • Max pisze:

    No tak. Każdy chce wolnej i demokratycznej Polski tyle, że inaczej sobie tą wolność i demokrację wyobraża.
    P.S. Gdzie konkretnie pisze o tym??
    SKW nie ma niczego do roboty, tylko śledzenie tego, co robią p.w. walczący o godziwe wynagrodzenia? Nie wierzę i traktuję takie ”newsy” jako próby zastraszenia tych, którzy nadal chcą walczyć, bo im to, co ”wywalczyła” Solidarność nie wystarcza.

  • Jasiu pisze:

    Czyli będzie znowu to, co napisałem.
    Jarek da tyle aby było minimum, czyli 4250 zł od 1 stycznia 2024 r. i 6,6% „regulacji” dla budżetówki, no i oczywiście wzrośnie pracownikom pracującym 3 zm., dodatek nocny – czyli około 900 zł. Bo jeżeli dzisiaj pracownik ron ma 3700 zł z premią, to dostanie z automatu podwyżkę 550 zł, czyli będzie miał 4250 zł a do tego dojdzie 600 zł wysługi od 3 tys. zł płacy zasadniczej. Razem będzie to 4850 zł x 6,6%, to będzie miał 320 zł.
    Po zsumowaniu będzie miał 870 zł plus dodatek nocny (30zł), czyli około 900 zł.
    To są wyliczenia oparte na wynagrodzeniu najniżej zaszeregowanych pracowników w JW szkoleniowej, jak to kiedyś pisał kolega MAX.

  • Grzegorz pisze:

    Przecież Ci, co otrzymają podwyżkę do najniższej krajowej w życiu nie otrzymają kolejnej podwyżki… a zobaczycie, że tak będzie.

  • ZARZĄD pisze:

    Kora, a co powiesz na poniższy przykład:

    Od 1 stycznia 2023 pracownik ma zasadniczą 3000 plus 20% premii (600), co daje minimalną płacę 3600 oraz 20% wysługi czyli kolejne 600, co łącznie daje 4200 zł.
    Od nowego roku będzie miał zasadniczą 3000 plus 41,4% premii (1242), co dawać będzie minimalną płacę 4242 oraz 20% wysługi, czyli 600 zł co łącznie da 4842 zł.
    Wzrost w stosunku do wynagrodzenia będzie wynosił 642 zł i będzie stanowił 15,29% w stosunku do obecnego wynagrodzenia pracownika.
    Czy wówczas też podzielisz 642 przez 15,29% i wskażesz na zasadnicze… 4200 zł.

    Przy obecnej strukturze płac pracowników wszystkie wartości są możliwe… i nie trzeba się cieszyć z 6,6% podwyżki, bo z samego wyrównania do minimalnego wychodzi, że wzrost musi być już na poziomie 15,29%!!!

  • ZARZĄD pisze:

    Oczywiście, że tak powinno być, że nie powinni otrzymać, bo zarówno podwyżka od 1 stycznia, jak i podwyżka minimalnego liczona jest w stosunku do wynagrodzenia na ostatni dzień grudnia roku poprzedniego.

    Niestety, obecnie w resorcie są takie władze, które nie prowadzą żadnej polityki wynagradzania i dają zarówno na wyrównanie do minimalnego wynagrodzenia, jak również potem na podwyżkę wynagrodzeń.
    W efekcie ci najniżej zarabiający dostają dwa razy a potem wszyscy się dziwią, że wynagrodzenia się spłaszczają i ci najniżej zarabiający mają już wyżej niż np. magazynierzy.

  • Jasiu pisze:

    Trafiłeś, jak ślepej kurze ziarko.
    Ja nigdy nie chciałem wyciąć konkurencji związkowej w MON. Zapytaj tych, co jeszcze zostali od 2008 r., gdzie po raz pierwszy spotkaliśmy się nad negocjacjami w IWSZ. Zawsze byłem i jestem za tym aby 7 związków mówiło jednym głosem.
    Nie masz żadnego prawa aby mnie obrażać, czy pomawiać. Zapytaj np. Marka K. kto dążył do porozumienia i kto zorganizował wiele spotkań w Siedzibie Solidarności, czy u Zenka J. aby wszystkie związki mówiły jednym głosem.
    A co ty zrobiłeś dla pron? Pochwal się.
    A teraz co do moich poglądów. To, co zrobił ostatnio Piotr DUDA, to tego nie popieram, gdyż uważam, że można było ugrać więcej zwłaszcza, gdy każdy głos wyborczy jest na wagę złota. Trzeba być mocnym graczem a nie chłopcem w krótkich spodenkach. Ja pokazuję to u siebie w JW, gdzie walczę z pracodawca tyranem, który takie osoby jak ja – co mają odmienne zdanie – niszczy i naciska na bezpośrednich przełożonych aby nie dawali mi żadnych wyróżnień i ich nie dostaję przez cały rok. Żadnych pieniędzy czy urlopów nagrodowych. Za działalność związkową.
    Masz pojęcie co to jest stracić kilka tysięcy forsy za to, że się stawiasz pracodawcy, bo walczysz o pracowników, którzy w podziękowaniu zbierają podpisy przeciwko tobie i organizacji związkowej, która każdą wolną złotówkę przeznacza na pracowników.
    I co ty na to.
    Ja mam odmienne zdanie i na 2 lata przed emeryturą nie będę zmieniał barwy związkowej, bo nie jestem skoczkiem tak jak niektórzy, co zmieniają związki jak chusteczki do nosa aby być przy korycie. Masz odpowiedź, kto to jest ten wojskowy w Solidarności. W mojej organizacji jest dokładnie 5 członków byłych wojskowych, z którymi świetnie mi się współpracuje. Co do współpracy Solidarności z MON, to jestem głęboko zaniepokojony samowolnymi spotkaniami, które nic nie dają poza tym, że Pan Wojciech D. nabija sobie statystyki i udaje współpracę ze związkami zawodowymi.
    W niedługim czasie poczytasz nasze stanowiska co do tego, co Solidarność i Krajowa Sekcja dla nas załatwiła. Muszę pewne sprawy wyprostować i doprowadzić do końca a wtedy przeczytasz, co ja myślę o tych leśnych dziadkach. Nikt się nie zwrócił do mojej organizacji o pomoc w udziale lub pikiecie. Poza tym mój stan zdrowia mi na to nie pozwolił mnie z p.Piotrem Sz., który ma zbliżone poglądy do moich aby się spotkać. Jeszcze nie koniec i nie wszystko przegrane.
    Co do 15 sierpnia, to – o ile będzie pospolite ruszenie – będę tam z wami.
    A tak naprawdę, to nie wiem kim jesteś i czy się kiedyś spotkaliśmy.

  • Max pisze:

    Marek – a co powiesz na to, że ten Twój przykład jest przykładem jednostkowym i nawet tam, gdzie ja pracuję czegoś takiego nie ma?
    Rzeczywiście, najniższe zasadnicze brutto tysięcy pracowników to obecnie 3 tys zł z najniższą możliwą premią aby się załapać na najniższym wynagrodzeniu od lipca to 3600, czyli z 20% premią.
    Tylko ile jest takich przypadków?
    Zapewne niewiele ale są i w przyszłym roku aby nie spaść poniżej minimalnej dla nich ta ”podwyżka” będzie zapewne taką, jaka wyliczyłeś i wyniesie /być może/ te 642 zł. Jednak nawet wówczas nie tyle, co Jan wyliczył.
    OK – tyle, że przy tych 3 tys. zasadniczej większość ma premie wyższe lub dużo wyższe niż te podane przez Ciebie 20%. Należy mieć na uwadze, że już po raz trzeci te podwyżki idą nam w premie i one najszybciej rosły tym z małymi zasadniczymi, bo oni dawno doszli do prawej strony tabeli i mają obecnie nie jak podałeś po 20 a 30-40% premii od tych 3 tys.
    Niech mają 30%, to wówczas ile tej podwyżki do minimalnej?? 342 zł??
    I teraz sprawa najciekawsza …

    Nie myślicie chyba, że ta podwyżka będzie naliczana przez dysponentów z uwzględnieniem indywidualnej sytuacji każdego. Po prostu zwiększą nakłady na wynagrodzenia o te 6,6%.
    I co wówczas, jeżeli jednemu będzie trzeba zwiększyć jego wynagrodzenie o te 15,29% z przykładu Marka? Inny nic nie otrzyma??
    Przyszły rok będzie ciekawy, bo to, co ”budowano” w resorcie w kwestii wynagrodzeń przez ostatnie lata z hukiem się zawali!!!!

  • Max pisze:

    Nie zamierzam polemizować. Stwierdzę jedynie, że Twoja – Janie sytuacja jest nie do pozazdroszczenia z wielu względów a czując się spychany do kąta, zaczynasz”kąsać” zupełnie niepotrzebnie, gdyż straconej opinii Twojego związku i tak nie obronisz.

    Ja w sprawie tego rzekomego udziału pracowników RON w defiladzie w dniu święta WP.
    To prawda, że brak udziału pracowników wojska w sytuacji, gdy zapraszane są różne organizacje i towarzystwa o charakterze militarnym nie mające z wojskiem nic wspólnego – zakrawa na skandal. Co by się stało, gdyby zrodziła się tradycja manifestacyjnego przemarszu grupy pracowników jako istotnego komponentu Sił Zbrojnych ze stosownym komentarzem??
    Że co??
    Że wówczas to nie byłaby defilada??
    A jak maszerują cywile poprzebierani w różne wojskowe uniformy – to jest defilada??

    No więc, ja w sprawie tego przemarszu pracowników resortu w dniu 15 sierpnia…
    Nie wiem, kto to wymyślił ale widać zbyt długo nie myślał.
    Taki pomysł nosi bowiem wszelkie znamiona celowego i świadomego zakłócenia państwowego przedsięwzięcia ze wszelkimi konsekwencjami. Oczywiście można tą defiladę zakłócić tyle, że się to nie bardzo uda, gdyż tajemnicy co jest planowane – jak widać – nie ma.
    Można a nawet należy zrobić coś innego ale tego podpowiadał już nie będę.

  • Max pisze:

    A kto te ”długopisy” wybiera w skład zarządów??
    Kto np. wybiera panią kadrową, bo ona się zna?
    Kto w ogóle chce się angażować?
    Kto spolegliwie głosuje za wyborem tych, którzy są ”wtykami” pracodawców w zz??
    PRZECIEŻ TEGO NIE ROBIĄ KRASNOLUDKI!!!

  • Max pisze:

    A coś ci się Janie nie pokręciło??
    Ty naprawdę myślisz, że raz dadzą do przyszłorocznej najniższej a kolejny raz jeszcze te 6,6%?
    Naprawdę tak myślisz??

  • Max pisze:

    Oto, co się zaczyna w budżetówce – wystarczy prześledzić ostatnie informacje:
    https://www.google.com/search?channel=fs&client=ubuntu-sn&q=pracownicy+bud%C5%BCet%C3%B3wki+zapowiadaj%C4%85+protesty

  • Antoni pisze:

    Nie mają premii regulaminowej. Bywają różne dodatki specjalne, funkcyjne itp. w zależności od stanowiska, bo tam też jest różnorodność zawodów, mniejsza niż w MON ale jest. Nie mają określonej maksymalnej stawki.

  • doda pisze:

    witam. wróci tusk i siemoniak to będzie idealnie i 7 lat bez kasy lub psl z mam talent a tvn i gw będą trąbić o sukcesach masz krótką pamięć. pozdrawiam ps.za rudego była likwidacja i słowa, jak ci się nie podoba – to się zwolnij.

  • doda pisze:

    TVN JEST PO TO TUSKOWI, ABY BIĆ PIANĘ W PIS A PAN MYŚLI, ŻE IM CHODZI O PW.

  • ZARZĄD pisze:

    Napisałeś, Max cyt.: „Rzeczywiście, najniższe zasadnicze brutto tysięcy pracowników to obecnie 3 tys zł z najniższą możliwą premią aby się załapać na najniższym wynagrodzeniu od lipca to 3600, czyli z 20% premią.
    Tylko ile jest takich przypadków?”

    Oczywiście, masz rację.
    Ten mój przykład to przykład referenta, czy wartownika (z 20-letnim stażem pracy), który przyszedł do pracy od 1 maja 2023 r. i nie był jeszcze objęty żadną podwyżką, stąd ma tylko te 10% premii ponad regulaminowe 10%, co łącznie daje 20%.

  • ZARZĄD pisze:

    Przecież pisałem kilka dni temu, że w tej kwestii pracują już w konfederacji i federacji.
    Spokojnie nie będzie, bo mundurowi też będą protestować…

  • Max pisze:

    Może tak a może nie. Źle robimy, że zaczynamy się targać na polityczne sentymenty i resentymenty. Bez względu kto rządził będzie, kasą nas nie zasypie. Myślmy lepiej o tym, jak skutecznie o tą kasę zawalczyć a nie o tym, czy ci lub inni ją nam dadzą. Nie dadzą.
    Krzyku nam tu także nie potrzeba, DODA.
    Jeżeli już mamy pisać o tym, o co walczymy – nie podpierajmy się sentymentami do danej opcji politycznej a społeczną nauką kościoła i to kościół a zwłaszcza katolicki ordynariat polowy WP i pozostałe ordynariaty należy przekonać o tym, aby nas wsparły a przed siedzibą mon zorganizować mszę polową dla pracowników wojska w intencji pomyślności pracowniczych rodzin.
    Idę o zakład, że stosowny oddźwięk na pewno będzie zwłaszcza, jeżeli np. zorganizujecie to w święto WP, wystąpienia podczas takiej mszy zostaną właściwie przygotowane a pracownicy wystąpią ze znakami związkowymi.

  • Grzegorz M. pisze:

    Jasiu!!!
    Zastanawiam się co tak bardzo Cię dotknęło?
    To, że grasz głupca jak zawsze a może to, że reprezentujesz ZZ Solidarność. Może jednak, że skaczesz do byłych wojskowych – tylko nie tych reprezentujących Solidarność?
    Od kilku lat jestem na tym forum (nie tak aktywnie, jak Ty) i wiele osób mnie zna – również osobiście.
    Nie muszę się nikomu chwalić, co zrobiłem dla PW i nie muszę nikomu niczego udowadniać – bo Ci, których reprezentowałem – wiedzą o tym najlepiej i wystarczy mi ich „dziękuję”.
    Grasz głupca jak zawsze – mogę to rozwinąć ale wystarczy przeczytać kilka Twoich wcześniejszych wpisów (w tym wątku) by zauważyć jak chwalisz się osiągnięciami Solidarności i szydzisz z działań pozostałych ZZ, jak również niezrzeszonych PW.
    Solidarność zyskałaby szacunek i prestiż u wielu PW, gdyby choć raz powiedziała NIE – „nie będzie rozmów, gdy przy stole nie zasiądą reprezentanci wszystkie ZZ w MON” – wówczas można by powiedzieć, że to Wy rozdajecie karty przy tym stole i nikt by tego nie kwestionował.
    Tymczasem skomlecie jak pies, jednocześnie ogłaszając sukces i sypiąc piach w tryby pozostałym ZZ.

    Że reprezentujesz ZZ Solidarność – nie muszę chyba tego rozwijać.
    Że skaczesz do gardeł byłych wojskowych – robisz to dość często; niemal w każdym wątku na tym forum – ale po raz pierwszy odniosłeś się do jednego z nich z Solidarności – mimo, że jak wspominasz (teraz) jest ich co najmniej kilku.
    Czy to dlatego, że jest wyżej w strukturach niż Ty?
    Nigdy nie negowałem Twoich działań u pracodawcy – bo ich też nie znam i myślę, że robisz to dobrze, skoro ludzie Ci ufają. Jednak próbujesz szkalować innych, chociaż nic o nich i ich działalności nie wiesz.
    I przestań się żalić, że nic z tego nie masz – jest to funkcja społeczna i nikt, kto się poważnie tym zajmuje nie liczy na profity i splendor.

  • Kora pisze:

    Coś mi się wydaję, że pomyliłaś strony. To jest strona związkowa, a nie wielbicieli PIS. Poruszamy tu problemy związane z pracą w MON. Proszę więc się nie ośmieszaj.

  • Pracownik RON pisze:

    Witam. Mam pytanie odnośnie możliwości wstępowania pracowników RON w mundur ponieważ nasz minister tak zachęca pracowników aby zostali żołnierzami.
    Jak wygląda sytuacja ze składkami ZUS, jeżeli pracownik przepracuje w cywilu, np. dwadzieścia lat a idzie w takim wieku, że nie ma możliwości przepracować w mundurze 25 lat i załapać się na emeryturę wojskową, bo zaczyna po czterdziestce czy koło pięćdziesiątki?
    Nikt o tym nie mówi, informacji nie ma a dużo ludzi mogą tym nabić w butelkę.

  • Jasiu pisze:

    A co ty, Marku, RON płaci Ci za pilnowanie aby wynagrodzenia się nie spłaszczały.
    Czy szef związku nie powinien dbać o jak największe podwyżki, czy tylko dla wybranych. Mamy mądre głowy w rządzie, czy w RON. I niech oni myślą, jak nie spłaszczać wynagrodzeń. Ja się cieszę i będę dążył do tego aby pracownicy najniżej zaszeregowania mieli taką płacę zasadniczą wraz z premią jak wielcy mundurowi specjaliści.
    I to jest działacz związkowy, którzy dba a nie chce zabierać swoim członkom związku.
    Co cię obchodzi spłaszczenie wynagrodzeń. Skoro tym wielce wykształconym i wysoko zaszeregowanym nie przeszkadza, to związek Tarcza chce tym na dole zabierać środki.
    Marku, opamiętaj się. Nie bądź grabarzem najniżej zaszeregowanych.
    A co do moich wyliczeń i podwyżki około 720 zł.
    To mój post zachowajcie w archiwum, bo znowu się przekonacie, że Jasiu miał rację.

  • Max pisze:

    Domagam się ujawnienia pisma DSS z dnia 29 czerwca skierowanego do NSZZ PW z powiadomieniem pozostałych zz uczestniczących w proteście.
    Niech wszyscy się przekonają, jak nas resort traktuje i kto nam tu buty szyje. Powstrzymam się od komentarza.
    Dodam jednak, że na nic nie licząc – oprócz bicia piany – miałem całkowitą rację.
    Wytraciliśmy miesiąc, czekając nie wiadomo na co a czas ucieka.
    Przecież to, że resort takie właśnie stanowisko zajmie było oczywiste. W dodatku z całą jasnością okazało się kto nam ustawicznie sypie ten przysłowiowy piach w tryby.
    To pismo należy natychmiast upublicznić co się nie dzieje. Rozumiem zawstydzenie i pomieszanie tych, którym się zdawało, że cokolwiek zyskają. Pracownicy maja jednak prawo znać prawdę więc należy to pismo DSS niezwłocznie im przedstawić.
    Oczekuję także na dalsze konkretne działania, bez tych całych zwodów także i takie, które tych układających się poza plecami pozostałych będących stroną Układu sił społecznych wyeliminują.
    Należy więc ustalić, gdzie w resorcie on znajduję się struktury ZZ SO a gdyby ich nie było – niezwłocznie złożyć wniosek o wykreślenie ZZ SO z Układu i nie dopuścić do rozmów władz tego zz z resortem o sprawach pracowniczych.
    Należy także zawiesić kierownictwo Okręgu IC MON za tą jego rozbijacką działalność. Co do wojskowej Solidarności i Solidarności w ogóle – brak słów i komentował tego draństwa nie będę.

    Stwierdzę jedynie, że przez lata z uporem starałem się ukazywać prawdziwą twarz tego zz i jego działaczy.
    Prawda okazała się smutniejsza niż przewidywałem.

  • Jasiu pisze:

    Trzeba albo zaufać tym działaczom co robią to od wielu lat, albo po prostu umieć liczyć.
    Trzeba czytać moje posty ze zrozumieniem, czyli podwyżka minimalnego wynagrodzenia o 520 zł (3730 zł zasadnicza wraz z premią) do 4250 zł – brakuje 520 zł. Idziemy dalej.
    Od 1 stycznia 2024 r. zapisane jest w ustawie podwyżka dla sfery budżetowej 6,6%, do tego dochodzi 20% wysługi od zasadniczej (3553 zł), tj. 710,60 zł i teraz – po zsumowaniu tych 2 składników, czyli zasadniczej wraz z premią i wysługa – daje nam 3730 + 520 + 710,60 = 4960,60 x 6,6 % podwyżki dla sfery budżetowej, tj. 327,40 zł, to daje nam razem 5288 zł. Jeśli ktoś ma wysługę 20% powyżej 20 lat pracy, to daje następne 325 zł i jeśli, np. ktoś jest wartownikiem – to dochodzi mu od stycznia około 350 zł.
    To teraz podliczymy: 5288+325+387=6000 zł.

  • Alina pisze:

    Myślałam, że pojawi się jakiś komentarz do pisma Drobnego ale coś czuję, że wszystkie związki trawią treść. NSZZ PW też milczy.
    I nic dziwnego, bo tyle błędów zostało popełnionych, że aż wstyd.
    Protest Pracowników namieszał a związki cierpią.
    Popieram Maxa.

  • Jasiu pisze:

    Max, przestań narzekać na mnie, bo ja mam grubą skórę i nic sobie z tego nie robię. Ja mam ponosić konsekwencje kogoś, kto nie potrafi wywalczyć czegoś konkretnego.
    Wiem, że to twoja specjalność przylepiać łatki mnie, Markowi i wielu innym. To, że nic nam 4 związki i Paweł nie załatwili, to mam winić twoją organizację w Mostach. Zastanów się, co piszesz.
    Zawsze uważałem cię za bardzo mądrego i myślącego faceta ale takimi wpisami się ośmieszasz. Nie będę polemizował, bo szkoda mojego zdrowia. A o mnie i ilość członków się nie martw. Ja zawsze robiłem wszystko aby premie i podwyżki były jak największe i trafiały do wszystkich pracowników a nie kolesiów mundurowych, jak to robi pracodawca u mnie.
    Max, mnie zostały jeszcze do spełnienia tak naprawdę na ostatnie 2 lata postulaty w postaci premii 10% dla wszystkich pracowników, jeden wzorcowy regulamin premiowania oraz średnią płacę w MON dla szefów związku i aby to wszystko zapisane w PUZP dla PWJOSB.
    I jakby się to udało zrealizować – to będę spełniony w 99%.

  • Jasiu pisze:

    Dzięki Antoni za info.

  • Jasiu pisze:

    Max, nie wiesz kto.
    Kolesie namówieni, że najlepiej szefem związku ma być taka osoba, która się będzie układać.

  • Jasiu pisze:

    A czemu nie negujecie podwyżek dwa razy dla np. pielęgniarek, czy ratowników medycznych.
    Wy jesteście związkowcami, którzy mają dbać o jak najwyższe wynagrodzenia tych najniżej zaszeregowanych czy adwokatami (obrońcami) MON.

  • PRONek pisze:

    Więcej Tuska, forum wytrzyma!
    Ja bym się nie oglądał za siebie, ale przed siebie.
    Chodzi o nasz – pracowników resortu obrony narodowej – lepszy byt.
    Nie bawmy się w polityczne przepychanki.

  • KASZANKA pisze:

    SKW odwiedziło CSLog oraz 22 WOG Olsztyn. Czyżby wróciła komuna do władzy.
    Zaczyna się inwigilacja działaczy związkowych. Coraz bardziej PIS i p. Minister Błaszczak pracują na to aby nie tylko pracownicy cywilni wojska ale również działacze związkowi, ich rodziny, krewni, znajomi i wiele innych wyborców – zagłosowało przeciwko PIS.
    Panie Jarosławie, niech się Pan obudzi i wpłynie na tego Pana z Legionowa, który zamazuje zdjęcia z pobytów w JW, gdzie brygady lotne biorą udział, bo przegracie wszystko i Polska też.
    Jest demokracja, czy bialorus.
    Donald Tusk tylko na to czeka.
    Niszczycie swoich wyborców, to my wam się odwdzięczymy przy wyborach.
    Już nie dużo zostało wam czasu przy sterze.

  • ZARZĄD pisze:

    A dlaczego, Alino, mamy komentować pismo, które nie było kierowane do nas…

  • ZARZĄD pisze:

    A skąd wiesz, że nie negujemy.
    Jednak dzięki innym związkom nie zawsze to wychodzi.
    Poczekaj jeszcze chwilę i wszystkie organizacje zrozumieją również tę kwestię…

  • Max pisze:

    Oczywiście, że było i do nas kierowane, gdyż dostaliśmy je do wiadomości. Dlatego, że przecież formalnym organizatorem protestu był NSZZ PW, przy współudziale innych zz.

  • Max pisze:

    No i zamiast tu pisać o tym jak zawalczyć o kasę aby te nasze wynagrodzenia były w końcu godziwe i kolejny już rok realnie nie spadały – SKW i POLITYKA, i już jesteśmy na manowcach a ci, co się i tak bali – boją się jeszcze bardzie….j

  • Jasiu pisze:

    Ja ciebie nie znam ale się domyślam. Siedzisz na pewno na emeryturze wojskowej i dorabiasz w WCR. A co do lubienia byłych wojskowych, to masz rację – nie cierpię niektórych biedy (bo tak się mówi na was). I nic nie zrobisz.
    Co do przynależności do NSZZ Solidarność, to mam pełne prawo do krytyki tego, co robią moi mocodawcy. Nie popieram tego, co Solidarność zrobiła w sprawie budżetówki. Bo mając takiego pracodawcę jak ja i wielu innych w JW – to niech Piotr Duda przyjedzie uzgodnić cokolwiek. A kto uzgodnił nagrodę twarzową. A to miód dla takich pracodawców, jak u mnie. Oczywiście te porozumienie ma jakąś dobrą stronę, jak np. emerytury pomostowe, zfss czy likwidacja szkodliwego i warunków niebezpiecznych z wynagrodzenia minimalnego. Czy rozpoczęcie rozmów o wprowadzeniu emerytur stażowych od 1 stycznia 2024 r.
    Na znak swojego niezadowolenia nasze stanowisko poznacie w końcu sierpnia. Teraz są urlopy i ciężko zebrać Delegatów. Skoro ktoś nie chce realizować moich postulatów i nie słucha tego, żeby wszystkie 7 związków mówiły i działały razem np. w MON, to mnie nie jest po drodze z tymi panami z S.

  • jan pisze:

    a to jak nasi bonzowie związkowi łącznie z mistrzem Jasiem załatwili nam podwyżki.
    Proszę poczytać:
    https://www.money.pl/gospodarka/rzad-zaskoczyl-zwiazkowcow-sam-zdecyduje-ktory-resort-dostanie-wieksze-podwyzki-6917064499297216a.html

  • ZARZĄD pisze:

    No widzisz, Max, nie pikieta stanowiła podstawę odpowiedzi ale postulaty przekazane w jej trakcie a te podpisane były przez… przedstawicieli trzech organizacji związkowych i przedstawiciela pracowników niezrzeszonych.
    Gdyby pismo było do nas kierowane, to powinno być zapisane „według rozdzielnika” a poza tym, nie wszyscy kierujący zz są przewodniczącymi.
    Odpisano do NSZZ PW, gdyż mieli o czym pisać a mianowicie o tym, że struktura tego Związku pozostaje w dialogu i zaprasza się Przewodniczącego NSZZ PW do przyłączenia do tego dialogu…

  • Max pisze:

    Kol ZARZĄD… jak już tak sobie gaworzymy o tym po to – tak wychodzi – aby sprawę do końca zaciemnić i zagmatwać no, bo przecież to nie my a oni i to ich pytajcie – to ja ujawnię parę fragmentów tego pisma no bo nie ma odważnego aby je opublikować.
    Niewątpliwie to pismo zostało skierowane do wiadomości władz uczestniczących w proteście zz, czyli także do wiadomości członków tych zz. To, co to pismo zawiera mają prawo poznać także pracownicy niezrzeszeni, gdyż wielu ich w proteście uczestniczyło tym bardziej, że pismo to dotyczy cyt.: ”postulatów strony społecznej”.
    No więc – Pan Pełnomocnik pisze cyt.: ”Sytuacja materialna pracowników cywilnych wojska jest przedmiotem szczególnej uwagi kierownictwa resortu obrony narodowej. Obiektywnym, jednoznacznym potwierdzeniem powyższego jest fakt, że po 2018 roku nastąpił dynamiczny wzrost wynagrodzeń o średnią kwotę ok. 2 000 zł na etat, osiągając w 2022 roku wartość ponad 5 700 zł. Ponoszony przez polskiego podatnika ciężar wydatków na dalsze zwiększenia wynagrodzeń korpusu pracowników cywilnych wojska musi być bezsprzecznie, każdorazowo uzasadniony priorytetami państwa polskiego w obszarze bezpieczeństwa kraju i jego obywateli.
    Wyważenie tych wartości oraz wybór realizowanych priorytetów w tak newralgicznym obszarze państwa powinno następować nie tylko w atmosferze wzajemnego zrozumienia, w przekonaniu o konstruktywnych intencjach drugiej strony, ale także w bezpiecznej dla interesu państwa formie.” /bez komentarza/

    I dalej… ”Przykładem odpowiedzialnego i bezpiecznego, ale także niezwykle konstruktywnego prowadzenia dialogu społecznego jest bieżąca współpraca w szczególności z NSZZ „Solidarność”, czy Związkiem Zawodowym Sektora Obronnego, a nawet – w odpowiednich obszarach dziedzinowych – ze strukturami NSZZ Pracowników Wojska (Okręg Instytucji Centralnych MON).”

    To ja kol. Jana z Solidarności a także kol. Małgorzatę Kucab z ZZ SO zapytam o efekty tego ”niezwykle konstruktywnego dialogu” w mon. Tylko konkretnie proszę….

    Pan Pełnomocnik pisze cyt.: ….” uprzejmie informuję, że 7 czerwca 2023 r. zostało zawarte na poziomie rządowym porozumienie z NSZZ „Solidarność”, które zawiera rozwiązania systemowe umożliwiające m.in. wypłacenie jeszcze w tym roku dodatkowych środków finansowych pracownikom państwowej sfery budżetowej, w tym także pracownikom cywilnym wojska”.

    Fajnie – nie??

    Najlepsze jest jednak to cyt.: ”….postulowane przez Pana Przewodniczącego zmiany formalne, nie odnoszące się przecież do zmiany w poziomie płac lecz jedynie do formalnych korekt – nie skutkujących zmianą wynagrodzeń pracowników cywilnych wojska – tabel Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy wymagają odpowiedniego odłożenia w czasie oraz uzgodnienia ze wszystkimi stronami tego Układu. Także z tymi związkami zawodowymi, które nie poparły – w mojej ocenie prawnie nieskutecznego – wystąpienia o podjęcie negocjacji w trybie art. 74 ust. 2 PUZP”

    A więc – wężykiem Jasiu, bo także o was tu mowa.
    Teraz już wszyscy wiedzą co udało się załatwić dzięki wam przede wszystkim. Gdy więc już kilkakrotnie tu na forum pytałeś: „a wy co załatwiliscie?” – odpowiadam: Nic, dzięki takim, jak Ty i ten twój zz w mon…

    No i na koniec taki kwiatek cyt.: ”reasumując, ewentualny kalendarz prac przygotowawczych w zakresie wstępnej weryfikacji aktualności PUZP stanowi przedmiot aktualnych rozmów ze stroną społeczną, do których zapraszam także Pana Przewodniczącego. Może to być także doskonała okazja do omówienia innych zgłoszonych m. in. 29 maja 2023 r. postulatów.”

    Czyli co??
    Gdzieś – z jakąś bliżej nieznaną ”stroną społeczną” to czasie rozmowy na temat PUZP a najliczniejsze funkcjonujące w resorcie zz – będące stroną Układu – nie zostały zaproszone i nic o tym nie wiedzą??

    Postanowiłem się przyjrzeć z kim to resort tak efektywnie obraduje i proszę – oto oni w pełnej krasie – są tu:
    https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/aktualnosci-ds

    Jak widać – sami swoi – łącznie reprezentują może kilkudziesięciu pracowników resortu.
    A efekty?? Takie jak zwykle, czyli żadne.
    To chociaż kol. Jasiu niech się pochwali co w trakcie tych niezwykle konstruktywnych negocjacji Solidarność w resorcie załatwiła??

    Takie jest to pismo – pismo rażące ściemą, pychą i lekceważeniem, zwłaszcza tych ponad 2 tys. pracowników uczestniczących w proteście.
    Pismo zdające się mówić, że się nam w głowach poprzewracało a podatników nie stać aby nam więcej zapłacić.
    Nie chcę tego pisma komentować, bo praca w tym resorcie i mój w nim pobyt dobiegają końca. Uważam jednak, że na coś takiego powinna być zdecydowana odpowiedź, bo czuję się jakby mi w twarz dano. Inni zapewne również a tego tak zostawić nie można, bo to kwestia naszego pracowniczego honoru.

  • Jasiu pisze:

    Od Jasia to 3 kroki w bok. Ja nie biorę udziału w obradach, czy wizytach towarzyskich Solidarności w DSS od co najmniej 1,5 roku. Poszukaj kozła ofiarnego u siebie w swoim związku zawodowym.

  • Max pisze:

    Tak sobie poczytałem te Twoje wygiby i mnie osłabiło…
    No, bo jak mogło nie osłabić takie palenie naiwnego??
    Nie pikieta a postulaty były podstawą odpowiedzi – piszesz.
    OK – a pod tymi postulatami podpisaliśmy się, czy nie?? Oczywiście podpisaliśmy się.
    To jak, odpowiedź na nie może nas nie dotyczyć. Panujesz nad logiką swojej wypowiedzi? A to, że w tej odpowiedzi Pełnomocnik – Dyrektor DSS zwraca się jedynie do szefa jednego zz, pozostałych uczestników protestu i autorów postulatów – zupełnie pomijając Ciebie – także nie porusza??
    A może po prostu czekasz, że naszemu zz Pełnomocnik odrębnie odpowie za kolejny miesiąc??
    To do tego stopnia wykrzywiamy rzeczywistość, zamiast ja prostować??
    Stwierdzam, na podstawie posiadanej wiedzy, że resort świadomie dąży do podziałów i skonfliktowania strony społecznej, co jest działaniem oburzającym i niegodnym władzy publicznej. O ile bowiem można zrozumieć, że u pana X w kurniku będącym jego własnością ten pan stosuje chwyty poniżej pasa w odniesieniu do pracowników – to nie można pogodzić się z takim działaniem w wykonaniu przedstawicieli ministerstwa działaniem obliczonym na naiwność przedstawicieli pracowników jawnie dyskryminującym jednych i preferującym innych – tych, których się innym przeciwstawia.
    Tak się temu przyglądam i zastanawiam się do czego to wszystko zmierza.
    Czyżby resort rzeczywiście uważał, że pracowników wojska da się oszukiwać bez końca, lekceważyć i zastraszyć??
    W ludziach wzbiera gniew i tylko ślepy i głuchy tego nie dostrzega.
    Tysiące ich przybyło pod siedzibę MON aby zamanifestować swoje niezadowolenie.
    Oni wszyscy – powtarzam z naciskiem – WSZYSCY tą odpowiedzią resortu zostali spoliczkowani.
    Co teraz zrobią – nie napiszę ale się domyślam.
    A władze naszych zz – ci nasi ”generałowie” co robią??
    Palą głupa i udają, że deszcz pada.
    Ot i wszystko na ten temat, bo nie chce mi się pisać.
    Dodam jedynie, że nie tego się spodziewałem i zamierzam swoją działalność i w związku, i na tym forum zakończyć, bo sensu to nie ma….

  • Antoni pisze:

    Dzięki Max. Odpowiedź powinna być równie bezczelna.
    Przez ostatnie kilka lat udawało mi się unikać styczniowego wyrównania do minimalnej, tylko moją zasadniczą przeganiała ale z premią zarabiałem powyżej. W 2024 roku nawet te 6,6% nie wystarczy bym miał minimalną – parę złotych zabraknie do 4300. A mam przed nazwą stanowiska przymiotnik starszy.
    Rządzie RP, Panie Ministrze, dziękuję za to, że mogę pracować dla Was za najniższe wynagrodzenie w kraju. Możecie być dumni z tego, jak zaniedbaliście pracowników budżetowych, jak spłaszczyliście pensje pokazując, że wykształcenie, umiejętności i kompetencje nie znaczą dla Was nic. Jak obniżyliście poziom usług publicznych, jak upodliliście wszystkich tych, którzy chcą pracować dla instytucji państwowych.

  • ZARZĄD pisze:

    Ano widzisz, może nas nie dotyczyć, gdyż:
    – to nie nasze struktury spotykają się z Drobnym;
    – to nie do nas kierowane są zachęcenia do „bilateralnych, pogłębionych rozmów”, bo dotychczas nie było rozmów, które teraz mielibyśmy pogłębiać;
    – zwroty „postulowane przez Pana Przewodniczącego”, czy „w przypadku zainteresowania Pana Przewodniczącego” zawarte w piśmie, jednoznacznie wskazuje że adresatem pisma jest osoba, do której to pismo zostało skierowane.
    – w ostatnim akapicie pisma mowa jest o doskonałej okazji do omówienia „innych zgłoszonych m. in. 29 maja 2023 r. postulatów” co oznacza, że nie dotyczy wyłącznie postulatów zgłoszonych w dniu 29 maja b.r.
    Dla mnie nie ulega wątpliwości, że to pismo dostaliśmy do wiadomości.
    Co zresztą wynika wprost z treści pisma.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i myślę, że to forum trochę straci na intensywności pisania, gdy Ciebie zabraknie.

  • Jasiu pisze:

    Max, KS NSZZ Solidarność to już nie moje klocki.
    Jak ktoś działa na szkodę pron i swoich działaczy, to nie mam zamiaru uczestniczyć i utrzymywać Prezydium za nasze składki. Ja jestem szefem Komisji Międzyzakładowej, która skupia 4 JW i tylko mnie to interesuje.
    Niech się wykażą ci, co wybierali kolegów i koleżanki w maju. Ja mam co robić i o co walczyć u swoich pracodawców. Nie odpowiadam osobiście oraz moja organizacja za to, co robi Solidarność i jakie popełnia gafy oraz co się dzieje w MON, czy DSS.

  • Jasiu pisze:

    Mogę wam przekazać jak to się robi u mnie.
    Odchodzi referent a p. Pułkownik dba o interes kolesiów i tworzy stanowisko specjalisty. Dla kogo? Byłego mundurowego.
    Dalej odchodźcie do wojska i rezygnujcie z etatów, to sami emeryci wojskowi będą siedzieli na waszych etatach a ciekawe gdzie wrócicie po 1 stycznia 2025 r., jak przestaną płacić te łakome 1000 zł.
    Trzeba myśleć i być przewidywalnym, o co chodzi chłopcom z MON. Zamienić, jak najwięcej etatów z cywili na wojskowe. Oni nie będą strajkować, bo oni się boją własnego cienia na ścianie.

  • Grzegorz pisze:

    Ja od dawna uważam, Ryszard, że sensu nie ma nic… zamiast paski to odesłać trzeba listy ministra, jak on to cudownie o nas nie dba, podnosząc nam pensje do minimum ustawowego… mi się nawet pisać nie chce.
    7 zz się nie może dogadać i co najgorsze wiedzą, jakie są tego konsekwencje a dalej w zaparte… w rds to samo… po co się dogadać, jak tak naprawdę kilka zz to szkodniki.

  • Max pisze:

    Dobrze to napisałeś.
    Tak właśnie myśli tysiące pracowników resortu.

  • Max pisze:

    Janie – a mnie się wydaje, że siedzisz okrakiem na barykadzie i usiłujesz zjeść jabłko i jednocześnie mieć to jabłko.
    Tak się chłopie nie da….

  • Grzegorz M. pisze:

    Tak Rysiu.
    W tej sprawie masz słuszną rację.
    Widać to wyraźnie w całości wypowiedzi Jasia na tym forum.

  • Max pisze:

    Rozumiem, że mam zbyt często nie pisać, bo wkrada się kłopot. Taki już jestem, że można mnie przekonać albo zabić. Innej możliwości abym swoje poglądy zmienił nie ma. I żeby to wybrzmiało jednoznacznie – z żadną grupą nacisku czy interesu nie trzymam. Trzymam z takimi, jak ja – dokładnie jak ja kopanych w te 4 litery.
    Twoich argumentów nie przyjmuję, gdyż gdybym je przyjął, tym bardziej spokojnie bym nie siedział. Tak się tym zwodom co niektórych tu przyglądam i widzę, że wybrano taktykę naiwnego no, bo jak rozumieć wygiby Jasia, że to nie on, że nic wspólnego z tym, co się stało – zarówno na szczeblu jego związkowych władz centralnych, jak i współdecydujących o sytuacji w resorcie – on nie ma….
    Oczywiście ma, bo nosząc symbole NSZZ Solidarność tkwi w tym wszystkim po pachy i on, i wszyscy członkowie tego związku. Bo jeżeli nie macie, czy nie chcecie z tym rozbijackim antypracowniczym działaniem Solidarności mieć nic wspólnego, to w tym związku być dawno Was nie powinno. Śmiano się kiedyś ze mnie, że zaliczyłem parę zz i z każdego mnie wypchnięto. Oczywiście, była to i podłość, i złośliwość a Ty, Marek i paru innych – doskonale o tym wiecie. Prawda była bowiem taka, że prowadziłem ludzi zawsze tam, gdzie mogłem liczyć na uczciwą współpracę i rzetelne zajęcie się naszymi problemami. Na przedmiotowe traktowanie nigdy się nie godziłem. W tej drodze do normalności i uczciwości miałem z tymi, którzy mi zaufali i epizod należności do ZZ SO Pani Kucab. To był bardzo krotki epizod, chociaż moja organizacja była jednym z założycieli tego związku. Nasza współpraca zakończyła się w momencie, gdy okazało się, że o nasze interesy w tym zz nikt tak naprawdę nie dba. Ja więc i ci, którzy mi zaufali mogliśmy podejmować decyzje, które ukazywały faktyczne realne możliwości dalszego działania i nigdy nie uczestniczyliśmy w tym aby – pod pozorem działalności społecznej – występować przeciwko pracownikom. Taka sytuacja jest w tej chwili zarówno w NSZZ Solidarności, jak i w przypadku ZZ SO.
    W moim przekonaniu uczciwość więc nakazuje aby z tych zz w resorcie wystąpić, gdyż stosowną opinię wystawił im już resort a ta opinia jest dla wizerunku i funkcjonowania tych w naszym resorcie wręcz zabójcza.

    Upierasz się, że to pismo nie do nas więc spokojnie siedzimy i…??
    CZEKAMY??

    ok – można i tak – ja jednak, który wraz z innymi członkami naszego zz uczestniczyłem w proteście czuję się zlekceważony, zdołowany i pominięty no, bo jeżeli słowa na nasz temat nie było, zupełnie nas nie dostrzeżono, ani o nas nie wspomniano, wręcz stwierdzono, że mamy dobrze i w istocie nie wiadomo, co chcemy i jest dobrze a my siedzimy i nie wiadomo na co czekamy – to ja tu czegoś nie pojmuję….
    Bardziej wraz z innymi przyjąłbym, że to pismo jest i do nas niż to, że na żadną odpowiedź resortu nie zasłużyliśmy i się nas totalnie lekceważy, nie widząc nas w jakichkolwiek rozmowach, zarówno obecnie jak i w przyszłości.
    Czy tylko tyle znaczymy???
    Współtworząc ten nasz zz wierzyłem, że nastąpi nowe a stało się to, co zwykle.

  • PRONek pisze:

    Ale 1000+ dostaną tylko terytorialsi… A to nie służba na „pełen etat”. Oni w dni powszednie pracują w cywilu i raz w miesiącu ganiają po polu, to jak niby na ich miejsce można wsadzić kogoś innego…?

  • Kandydat. pisze:

    Z tego, co ja wiem – to pracodawca w WOG Olsztyn mówił do tych, co chcą iść do wojska, że nie ma dla nich tych 1000 zł.
    Kto tu kłamie – rząd, czy p. Pracodawca.

  • Jasiu pisze:

    Max, ja w Solidarności jestem już 42 lata i nie będę na ostatnie 3 lata zmieniał barwy, bo nie jestem skoczek a pokazuję swoją Solidarność z tymi, którzy mają prawo i odwagę publicznie krytykować takie osoby, jak Piotr D., czy rzecznik NSZZ Marek L., który nawet nie wiedział, co podpisał jego pryncypia i wprowadził wszystkich działaczy w błąd, że Solidarność wywalczyła 8% podwyżki dla sfery budżetowej.
    Dlatego żeby pokazać, że nie akceptujemy tego, co wywalczył Szef Piotr i na znak protestu – wychodzimy ze struktur Krajowej Sekcji, bo nie chcemy być w czymś, co wyrabia Prezydium KS.

  • Max pisze:

    To nie rząd a jedynie jeden z ministrów tego rządu wydał rozporządzenie o tym, które powszechnie światła nie ujrzało i publikowane nie było. Dlatego także, że te tysiąc zł ma być z wynagrodzeń. Pracodawca więc prawdę mówił stwierdzając, że tych pieniędzy nie ma, gdyż fundusze wynagrodzeń są w zakładach pracy pod kreską. To co niby ma zrobić aby te pieniądze wygospodarować? Ludzi pozwalniać??
    Skończy się tym, że na to pójdzie kasa z oszczędności dla kilku, którzy się zgłoszą a reszta – licząca na podział oszczędności się smakiem obejdzie. Naprawdę liczycie na to, że do zakładów wpłyną jakieś ekstra środki?? Jeżeli będzie jak przewiduję, to za tych cywilnych żołnierzy – celniej byłoby ich nazwać weekendowymi ale przecież nie tylko, bo w przypadku klęski żywiołowej czy np. zaognienia sytuacji na wschodniej granicy mogą miesiącami wykonywać zadania lub szkolić się na poligonach – nie tylko pozostali będą tyrać ale i kasa dodatkowa im sprzed nosa ucieknie, bo ci cywilni żołnierze ją zagospodarują.
    Jak to wpłynie na stosunki społeczne w zakładach ja wiem a inni się w swoim czasie przekonają.

  • Max pisze:

    Wyjdziecie i gdzie pójdziecie??
    Piszesz o sobie wiedząc, że ta obecna Solidarność to przecież nie ta, która w stoczni postulaty pisała….
    Barw związkowych nie zmieniasz od lat doskonale wiedząc, jak wasze dawne władze Sekcji o pracowników wojska dbały. W dodatku byłeś i ślepy, i głuchy, gdy ci inni nawet tu pisali, że jest źle i pracownikami resortu się manipuluje. Ty barw nie zmienisz, bo ci 3 lata zostało… A o swoich koleżankach i kolegach – tych, którzy ci zawierzyli i liczą, że ich właściwie poprowadzisz pomyślałeś, Janie, choć przez chwilę??
    Ty barw zmieniał nie będziesz. OK – problem w tym, że za te 3 lata albo i wcześniej sam w tym zz pozostaniesz, bo inni nie będą finansować ze składek tych, którzy ich w jajo robią.

  • Max pisze:

    Ciekawą, Janie,”politykę” prowadzisz. Raczysz jednak nie zauważać tego, że to właśnie Solidarność i osobiście Ty przez lata stygmatyzowaliście np. tych, którzy kiedyś należeli do PZPR w imię tej zbiorowej odpowiedzialności za wszelkie zło. I jakoś to sekowanie, przypinanie łatki, doprawianie gęby przychodziło wam bez problemu i bez refleksji i oto po latach historia zatoczyła koło.
    Obecnie i Ty sam, i wszyscy, którzy są w Solidarności w resorcie będziecie mierzyli się z hejtem i stygmatyzowaniem. Będziecie sekowani, wyśmiewani, lekceważeni i palcem wytykani przez innych. Doświadczycie tego, co przez lata sami robiliście, napuszczając np. pracowników na tych, którzy mają służbę wojskową w życiorysie. I oto sprawiedliwości stanie się zadość a Wy od własnej broni zginiecie.
    Przepowiadam Wam to, w oparciu o duże doświadczenie także życiowe, które posiadam i wręcz Ciebie proszę – zabieraj ludzi i wskaż im nową drogę. Nie narażaj ich na to wszystko, co ich niedługo spotka dlatego, że tobie się ruszyć nie opłaca.

  • Max pisze:

    Odnosząc się do swojej propozycji aby tą rządowo – solidarnościową ”zapomogę” połączyć z oszczędnościami na wynagrodzeniach i w sierpniu to łącznie wypłacić – pragnę poinformować, że w moim zakładzie uzyskała ona akceptację i trwają pracę nad określeniem wielkości oszczędności oraz zasad ich podziału.
    Innym radzę również tak postąpić, bo może się okazać, że środki z oszczędności zostaną zablokowane i przeznaczone na co innego.

  • Alina pisze:

    „To pismo należy natychmiast upublicznić co się nie dzieje. Rozumiem zawstydzenie i pomieszanie tych, którym się zdawało, że cokolwiek zyskają. Pracownicy maja jednak prawo znać prawdę więc należy to pismo DSS niezwłocznie im przedstawić.”

    I nie doczekałeś się Max, bo gdyby ujawniono to, co niektórzy pracownicy powiedzieliby, że DSS częściowo ma rację, biorąc pod uwagę ujawnione pisma wręczone Drobnemu. I teraz jest wstyd.

  • ZARZĄD pisze:

    Z tego, co mi wiadomo, to żadnego rozporządzenia w tej kwestii jeszcze nie wydano.
    A jest zasadnicza różnica, Max pomiędzy decyzją niepublikowaną a rozporządzeniem, dla wydania którego MUSI być zapisana ustawowa delegacja do jego wydania.

  • ZARZĄD pisze:

    Co Ty też za teorie uskuteczniasz, Alino.
    Pismo oficjalnie zamieszczone zostało na FB już w dniu 29 czerwca b.r. jest powszechnie znane wszystkim spośród członków tej społeczności, która funkcjonuje na FB jako „Protest pracowników cywilnych wojska”, która obecnie liczy 4845 osób.
    Zostało ono tam zamieszczone po tym, jak przesłałem to pismo do Pawła Szymańskiego, gdyż Jego dyrektor DSS nawet nie uwzględnił w rozdzielniku „do wiadomości” o tym, że takie pismo przesłał do Kol. Jagiełły. Gdybym więc nie przesłał tego pisma Pawłowi – On w ogóle by nie wiedział, że taką korespondencję Drobny skierował do Jagiełły!!!

    Max zna treść tego pisma, bo jest członkiem „TARCZY” i to pismo otrzymał od swojego Przewodniczącego Organizacji Zakładowej, jednak usilnie domaga się aby zamieścić je również na naszej stronie. Na tę chwilę nie widzimy powodu, dla którego mielibyśmy to zrobić, choć nie wykluczamy, że tego nie zrobimy w przyszłości.

  • Max pisze:

    W porządku – dla ścisłości to decyzja a nie rozporządzenie.
    W tej decyzji zapisano jednak wszystko to, o czym wspomniałem i w taki sposób, że środki dla tych, którzy wstąpią do WOT maja pochodzić z funduszu wynagrodzeń. Z funduszu wynagrodzeń zakładów, czy tej części nakładów na wynagrodzenia, które pozostają w dyspozycji MON?
    Coś mi się wydaje, że zakończy się to przeznaczeniem naszych środków z oszczędności.
    Rzekomo trwają jakieś rozmowy DSS z uległymi resortowi przedstawicielami strony społecznej także na ten temat. W chwili obecnej wszystko jest jednak w sferze pobożnych życzeń i zamiarów.

  • Max pisze:

    ”Na tę chwilę nie widzimy powodu, dla którego mielibyśmy to zrobić, choć nie wykluczamy, że tego nie zrobimy w przyszłości”

    Ja na stronę ”Protestu” nie zaglądam podobnie jak wielu innych. Tam zamieszczona informacja nie jest więc dla takich, jak ja. Nic dziwnego, że tą społeczną inicjatywę resort – pisząc kolokwialnie – olewa. Nie została nigdzie oficjalnie zarejestrowana i w istocie ona nie funkcjonuje. Przyszłość jest prawdopodobnie taka, że przerodzi się ona w kolejny w resorcie zz, który dopiero, gdy przystąpi do PUZP – będzie mógł stać się partnerem dla mon.

    To chowanie głowy w piach i wybiórcze informowanie o tym, jakie jest stanowisko resortu sprawia, że mamy taki ogląd sprawy jak ten prezentowany tu przez Alinę, która ma dużo racji.

  • Max pisze:

    To prawda a wypowiedź Jasia dotyczyła w istocie tych, których stanowiska pracy mają być uwojskowione a nie terytorialsów.
    Racz jednak zwrócić uwagę, że będziesz w tym rodzaju wojska szkolił się nie tylko raz w miesiącu w dni wolne ale także patrolował tygodniami granicę wschodnią, usuwał następstwa klęsk żywiołowych, walczył z epidemiami, czy uczestniczył w akcjach poszukiwawczych itp. itd. a przez ten czas koleżanki i koledzy będą za darmochę za ciebie tyrali.
    Podzielisz się z nimi tym tysiącem??

  • Max pisze:

    Powracając do Twojej wykładni znaczenia aktów prawnych uważam, że problemy zawarte w wiadomej decyzji – regulujące wewnętrzne kwestie w mon nie muszą a nawet nie powinny mieć rangi rozporządzenia a decyzji właśnie. Co zaś do określonych w tej decyzji zasad finansowania tego dodatku za przystąpienie pracowników do WOT z nakładów na wynagrodzenia, to tak się zastanawiam na co wy wszyscy czekacie? Na to aż kartofle się same wykopią??
    Jak może przejść bez echa i reakcji zz coś takiego?? To mi się po prostu w głowie nie mieści. Jakiś bezwład Was wszystkich opanował, pomroczność ciemna, czy co???
    Czy nie dostrzegacie tego, że postanowiono totalnie poróżnić i zantagonizować pracowników, którzy niedługo za łby się wezmą? Bo kto zezwoli aby tyrać za nieobecnych za darmochę i w dodatku aby oni ”zagospodarowali” środki z oszczędności w zakładach, bo tym się to wszystko prawdopodobnie zakończy?
    W tej decyzji słowa bowiem nie było o tym, że pracodawcy otrzymają dodatkowe zwiększenie środków na wypłaty po tysiąc dla tych wstępujących do WOT. Stoi natomiast, że te środki mają być z funduszu wynagrodzeń.
    Czyli co?? Jak oszczędności na ten cel nie wystarczy, to zwolnimy pewną część załogi aby w ten sposób te środki zagospodarować??
    Tak mi się coś wydaje, że po raz kolejny z tymi dylematami zostaną pozostawieni pracodawcy i lokalne struktury zz. Pracodawcy już stwierdzają, że kasy na te dodatki dla WOT nie mają.
    W istniejącej sytuacji to wszystko to jedynie pobożne życzenia i plątanie ludziom w głowach.

  • ZARZĄD pisze:

    Napisałeś, Max, że: „Tam zamieszczona informacja nie jest więc dla takich, jak ja.”
    Dlatego członkowie naszego Związku, w tym również Ty mogli się z tym pismem zapoznać w swoich zakładowych organizacjach związkowych.

  • ZARZĄD pisze:

    Napisałeś, Max, że: „…uważam, że problemy zawarte w wiadomej decyzji – regulujące wewnętrzne kwestie w mon nie muszą a nawet nie powinny mieć rangi rozporządzenia a decyzji właśnie.”

    W związku z tym, że masz taką wiedzę w tym obszarze, to może odpowiesz dlaczego kwestie wynagradzania cywilnych pracowników wojska MUSIAŁY w pewnym momencie w przeszłości być zmienione i zamiast być określane w postaci zarządzeń – MUSIAŁY BYĆ określane w postaci rozporządzeń?!
    Oczywiście wszystko to działo się do czasu podpisania PUZP.

  • Max pisze:

    OK – tyle, że wraz z członkami zz w proteście uczestniczyło kilkuset pracowników niezrzeszonych w żadnym zz… w dodatku nie wszyscy oni byli z tego protestacyjnego forum. A w ogóle – o czym my tu piszemy??
    Informacja o tym, jak nas mon traktuje powinna być wszystkim znana a nie przed pracownikami chowana. Powinna być znana także nasza odpowiedź na to stanowisko resortu. Wrażenie – nie tylko przecież moje – jest takie aby na tym, co było po prostu poprzestać, co w istocie jest niczym innym, jak zaprzepaszczeniem tego społecznego entuzjazmu i nadziei.
    Zapewne niektórzy myślą, że oto spuścili parę z kotła społecznych nastrojów i jakoś to do wyborów ujdzie. Teraz sezon urlopowy, w jesieni wybory i deszcze w zimie – zimno i tak p…..my kolejny rok na mydleniu ludziom w głowach.
    Rzeczywiście – trudno uwierzyć w to, że kiedyś będzie lepiej, bo u nas albo bajkową współpracę z resortem ma NSZZ PW, albo Solidarność a pracownikom zawsze wiatr w oczy.

  • Max pisze:

    A co ma jedno z drugim wspólnego??
    W tej decyzji nie wspomniano słowem o wynagrodzeniach pracowników a zwłaszcza o jakichś zmianach w tym zakresie. Decyzja zawiera jedynie wskazanie aby te nieszczęsne 1000 zł za służbę w WOT płacić ze środków na wynagrodzenia. W zakresie środków jakie minister ma do dyspozycji, mógł tę kwestię regulować decyzją.
    Nie myślisz chyba, że nikt z biura legislacyjnego mon tego dokumentu nie widział i nie został on stosownie zaopiniowany. Jednak jak doskonale wiesz środki na wynagrodzenia w sferze budżetowej powinny być zgodnie z ustawą rozdysponowywane w porozumieniu ze stroną społeczną. Choćby z tego względu powinien się podnieść krzyk, którego nie ma. Zamiast się tu targować, czy ten dokument ma mieć postać rozporządzenia, czy decyzji – dobrze byłoby poinformować nas, co władze Związku w tej sprawie dotychczas zrobiły, bo ja będąc członkiem związku nic na ten temat nie wiem….

  • ZARZĄD pisze:

    Napisałeś: „…aby te nieszczęsne 1000 zł za służbę w WOT płacić ze środków na wynagrodzenia.”

    No właśnie, płacić te nieszczęsne 1000 zł ze środków na wynagrodzenia ale… jako co?!
    Jako wynagrodzenie?
    Jako uposażenie?
    Jako nagrodę?
    Jako premię?
    Wysokość jest znana (1000 zł), natomiast co to ma być za wypłata – brak jakichkolwiek danych!

  • Max pisze:

    A właściwie co to pracownika obchodzi jak ktoś to nazwie…
    To władze zz obchodzić powinno i to one powinny już dawno się problemem zainteresować a jest co?? Jest cisza.

  • ZARZĄD pisze:

    Nikt nie mówi, że ma pracownika to cokolwiek obchodzić.
    Władze zz natomiast to oczywiście obchodzi i czekamy na tę pierwszą wypłatę, która zostanie dokonana w oparciu o tę decyzję…
    Na chwilę obecną jeszcze jej nie było…
    Decyzji, szczególnie niepublikowanych można sobie bowiem tworzyć ile się chce, natomiast wypłacać środki publiczne na podstawie „podstaw prawnych” już nie jest takie proste tym bardziej, że do dysponenci środków budżetowych odpowiadają za prawidłową realizację przydzielonego budżetu i to oni odpowiadają za ich realizację.
    Dlatego, Max, daj znać, gdy nastąpi pierwsza wypłata tego „1000 zł” w Twoim zakładzie pracy.

  • Piotr pisze:

    cytat : ,,Władze zz natomiast to oczywiście obchodzi i czekamy na tę pierwszą wypłatę, która zostanie dokonana w oparciu o tę decyzję…”
    i drugi cytat : ,,Dlatego, Max, daj znać, gdy nastąpi pierwsza wypłata tego „1000 zł” w Twoim zakładzie pracy.”

    Czekamy to słowo klucz.
    Czekanie to władz związkowych główne zajęcie. Na wypłatę wspomnianego tysiąca to już wiemy. Na co jeszcze czekacie?
    A może działacie tylko się tym nie chwalicie hm….?

  • Max pisze:

    Ciekawa taktyka – bo przecież nie strategia. Przypomina mi sytuację, gdy babcia biernie przygląda się jak jej maleńki wnuczek usiłuje samodzielnie przejść przez ruchliwą jezdnię, w dodatku w miejscu niedozwolonym. Gdy już nastąpi najgorsze, babcia wszczyna krzyk – tyle, że jest już zbyt późno….
    Przecież nie o to chodzi. Ta decyzja powinna była być:
    1/ przesłana na etapie projektu do zaopiniowania stronie społecznej, gdyż dotyczy zarówno pracowników, jak i kwestii nakładów na wynagrodzenia – a nie została i strona społeczna została całkowicie pominięta.
    2/ wcześniej uzgodniona ze stroną społeczną zgodnie z ustawą o zz, w której zapisano, że wydatkowanie środków na wynagrodzenia w sferze budżetowej powinno być ze zz uzgadniane.
    3/ Pracodawcy powinni uzyskać konkretne i jasne wskazówki z jakich środków mają pokryć pracownikom należność i jaki ma mieć ona rodzaj. Gdyby to była należność odrębna za służbę w WOT to ok. Jak ja pamiętam zapisy tej decyzji, to ma to być wypłacane wraz z wynagrodzeniem za pracę w sposób, który – jak słusznie twierdzisz – określony nie został. Wątpliwości jednak wzbudza fakt, że wspólnie z wynagrodzeniem a więc zz nie powinny czekać tak, jak ta moja ”babcia” a się łaskawie ruszyć i już dawno konkretnie w tej sprawie działać.
    Napiszę tu wprost.
    Nie dziwie się komuś kto zupełnie społecznie w związku pracuje od tych jednak, którzy otrzymują miesiąc w miesiąc wcale nie małą kasę pochodzącą ze składek członkowskich. Członkowie zz mają prawo i inspirować i rozliczać z działania. Bo siedzieć i rżnąć naiwnego każdy potrafi i żadnej filozofii w tym nie ma.

    Że może zbyt ostro i zabolało??
    To dobrze, bo taki był mój zamiar – ma boleć, gdyż to, co się dzieje boli nas jako pracowników i to bardzo. Okazuje się, że gdy przychodzi co do czego – to kończy się inwencja, pomysły, odwaga, inicjatywa a pozostaje co???
    BIERNE CZEKANIE NA GODOTA….

    Na koniec – na tym poprzestanę, gdyż nie mam zamiaru wszczynać tu rewolucji.
    Stwierdziłem, że sensu to nie ma. Przykre jest to, że po raz kolejny i to pod sam koniec mojej pracy doznaję zawodu. To doprawdy i smutne i przygnębiające, gdy okazuje się, że ten przysłowiowy król jest po prostu – NAGI…

  • ZARZĄD pisze:

    Piotrze napisałeś: „A może działacie tylko się tym nie chwalicie hm….?”

    I tak właśnie jest. Trafiłeś w sedno, Piotrze.
    Oczywiście, że działamy ale nie chcemy tego upubliczniać, gdyż wiemy kto zaczyna dzień pracy od przeczytania tej strony…
    Przyjdzie czas, to się dowiecie o naszych działaniach, gdyż będzie o nich głośno!

  • ZARZĄD pisze:

    Sugerujesz, Max, że nic nie robię.
    A ja bardzo chętnie zamieniłbym się z Tobą na pracę. Miałbym 7-8 dób pracy i pozostałe 22-23 dni w miesiącu wolne. Spokój i luz, i mógłbym sobie tutaj popisać tak, jak Ty to czynisz. Ale pewnie poświęciłbym się innym działaniom.
    Uważam, że w Twojej pracy bym sobie poradził, natomiast jestem przekonany, że Ty byś mojej nie ogarnął!
    Tak, tak, nie ogarnąłbyś jej!
    A wynagrodzeniem, na które tu wskazujesz – to mogę wskazać, że tak wcale Twojej płacy nie przewyższam.
    Ba, gdy podliczymy jeszcze te Twoje: wpływy z oszczędności, DWR i socjal – to może się okazać, że masz nawet więcej…
    Można więc powiedzieć, ze wynagradzany jestem na poziomie wartownika.

    Na koniec napiszę tak – w przeszłości miałeś wiele możliwości aby działać i nie zdziałałeś wiele, gdyż nie było innym po drodze z Tobą, jak również Twoje pomysły nie trafiały na podatny grunt.
    Teraz oddałeś stery również w swojej zakładowej organizacji związkowej i pozostało Ci pisanie tu – na forum TARCZY…
    Piszesz, bo masz taką możliwość.
    A co zrobisz, jak nie będziesz miał gdzie pisać…
    Zastanawiałeś się nad tym…

    Mimo wszystko – pozdrawiam Cię.

  • Pracownik RON pisze:

    Oby było o nich głośno a przede wszystkim, żeby były skuteczne. Tego życzę.
    A tak w ogóle, czy będzie ten protest 15 sierpnia, czy ten pomysł upadł?

  • ZARZĄD pisze:

    Protest 15 sierpnia jest działaniem prowadzonym przez NSZZ PW, stąd proszę pytania kierować do przedstawicieli tego Związku.

  • Max pisze:

    Stwierdzam, że zarówno władze tego zz, jak i innych w resorcie biernie czekacie nie wiadomo na co.
    Co znaczy, że mimo wszystko mnie pozdrawiasz?? Poczułeś się urażony??
    Wszystkiego się spodziewałem ale nie tego, że mnie zaatakujesz w stylu naszego Jasia. Za co?? Za to, że tu prawdę o tych waszych – pożal się Boże działaniach napisałem??
    Nie roztrząsałem tego, ile i za co bierzesz ale jak już w ten sposób zacząłeś – to najwyższy czas abyś publicznie tu wszystkim wyjaśnił, co zawiera uchwała w sprawie Twojego związkowego wynagrodzenia. Wynagrodzenia, którego częścią są i moje comiesięczne składki.
    Co chcesz w perfidny sposób publicznie sugerować??
    Że jestem niezgułą, któremu się nic nie udaje a nikt tych moich pomysłów nie bierze poważnie?? To tu publicznie sugerujesz??
    Stało się dobrze, bo w końcu się dowiedziałem, co o mnie tak naprawdę myślisz.
    Kilkakrotnie w przeszłości nasze drogi się z uwagi na poglądy rozchodziły. Z uporem miałem nadzieję na porozumienie i zmianę stylu oraz efektów działalności. Jak widać – myliłem się.
    Ta działalność jest właśnie taka, jaka wynika z ostatnich naszych postów.

    Na koniec – gdy zwracałeś się do mnie o pomoc w napisaniu Statutu tego zz oraz innych istotnych dokumentów, to wówczas jakos w moją wiedzę i kompetencje nie wątpiłeś.
    To co się własnie stało jest przykre, bo uświadomiło mi, że metody walki z krnąbrnymi w tym związku nie odbiegają od metod w związku, z którego pochodzisz i w którym byłeś wówczas, gdy Twój związkowy pryncypał mówił w OBN o bajkowej współpracy z resortem.
    Ufałem, że to forum ma być miejscem autentycznej wymiany poglądów a okazuje się, że ma być jedynie miejscem gloryfikacji władz tego związku – zwłaszcza Kol Przewodniczącego.
    Na takie coś, to ja się po prostu nie piszę. Chciałeś od dawna mnie wymanewrować i to ci się wlasnie Kol. Przewodniczący udało. Piszesz, że pracuje od czasu do czasu i mam czas na siedzenie przy kompie i walenie w klawiaturę.
    A przyszło ci do głowy, że to pełny etat i w dodatku nie ma miesiąca aby nie było dodatkowo często po kilkadziesiąt nadgodzin??
    Naprawdę uważasz, że jestem chory i muszę pisać tu lub gdzie indziej aby się dowartościować??
    Naprawdę tak uważasz??
    Gdybyś Ty sam a i członkowie naczelnych władz tego zz zechcieli odpowiadać na problemy i wątpliwości tu piszących – to przecież ja godzinami nie musiałbym tego robić. Skończyło się, bo sensu to nie ma….
    Mimo wszystko – pozdrawiam.

  • Doda pisze:

    Witam. CZY jest coś wiadomo o 15 sierpnia jakaś kasa

  • Grzegorz pisze:

    Panie Marku, mam pytanie. Czy dofinansowanie do pobytów dzieci pracowników Ron posiadających ppm podlega oskładkowaniu zus??
    Przykładowo. Przysługuje pracownikowi kwota na dwoje dzieci 720 zł.
    Czy to normalne, że z kwoty nie będącej składnikiem wynagrodzenia za pracę potrąca się i podatek i zusy??
    Przecież zfśs ma limit 2000 zł do wypłat bez podatku a zusy w ogóle nie powinny być potrącane… kolejny wał 3 rblogu.

  • jan pisze:

    można, można!
    pokażcie pismo ludziom od mon

  • Krystyna pisze:

    Parę prostych pytań: czy wiadomo kiedy i w jakiej wysokości będzie wypłacona ta szumnie zapowiadana przez rząd i Solidarność jednorazówka?
    Czy cokolwiek wiadomo o dodatkowych nagrodach na 15 sierpnia?

  • ZARZĄD pisze:

    Jeżeli tak uważasz, to przyjmij do wiadomości, że ten wpis jest moim ostatnim na tym forum.
    I – w przeciwieństwie do Ciebie – nie będzie to pisanie dla pisania – tylko realizacja tego postanowienia w rzeczywistości.
    Ja, jak piszę, że coś zrobię – to w rzeczywistości to robię to!

  • Max pisze:

    Jeżeli już chodzi o to pisanie dla pisania to wlasnie te nasze zz z Tobą na czele popełniły dwa bzdety aby pisac dla pisania w dodatku debilnie i niezbornie No bo jak mozna się nie uśmiać po pachy gdy ni z gruchy ni z pietruchy towarzystwo się zbiera i po naradach wymyśla oto że zażąda od min.finansów dodatkowo 2 mld zł na wynagrodzenia dla pracowników ron Naprawdę Was czasami totalnie nie pogięlo?? Żeby to chociaż było pismo do premiera czy do OBN która ma wpływ na wysokośc środków czy nawet do wicepremiera Kaczynskiego ale do ministra finansów?? Toż on tak planuje jak mu każą…. Najlepszy jest jednak ten fragment pisma cyt; ….”w związku z intensywnymi pracami związanymi z opracowaniem budżetu panstwa na rok 2024, wspierając wysiłki Prezydenta RP, MINISTERSTWA OBRONY NARODOWEJ wnosimy o zwiększenie wydatków na wynagrodzenia….”

    A jakiez są te wysiłki Pana Prezydenta czy rzeczonego MON??? Te ”wysiłki” są nam doskonale znane i odczuwamy je w portfelach. Szkoda, że nie Wam…No ale wielu z autorów tych ”cudów” wynagrodzen w resorcie nie pobiera a ma je z pracowniczych składek

    . To po co ja wraz z innymi w upale przed siedzibą resortu parę godzin dziuba darłem zamiast czapkować i dziękować?? Wychodzi przecież na to,że zarówno Pan Prezydent jak i Pan Minister ON czynili starania aby nasz los polepszyć tylko poparcia strony społecznej nie mieli Obecnie ta ”strona społeczna” się obudziła i wnosi do ministra finansów aby sypnął kasą Na początek jakieś 2 mld zł Pani minister…Poźniej się zobaczy Kurde – czy was tam wszystkich ogarnęła pomrocznośc ciemna??

    Jakie wysiłki Prezydenta?? Otrzymano przecież nie dawno odpowiedź że Pan Prezydent sprawami wynagrodzen pracowników mon się nie zajmuje i takiego zamiaru nie ma…

    Jakie wysiłki MON??Czy wyście wszyscy na głowy upadli??Czytacie ze zrozumieniem to co piszecie??
    W świetle logiki Waszego pisania ja powinienem w tej Warszawie protestować przeciwko władzom związków no bo resort jest przecież cacy – wysiłki podejmuje / a zeby was…./
    No dośc tego

    Zupełnie nie rozumiem Twojej wypowiedzi mowiacej że głosu tu zabierał nie będziesz A kto będzie??? Kto bedzie odpowiadał na wątpliwości i pytania ludzi?? To miejsce nie bez przyczyny ma grubo ponad półtora miliona wejśc co jest bez wątpienia rekordem wśrod tego typu forów Ja swoją pracę w tym miejscu zakonczyłem więc – do roboty….

  • Antoni pisze:

    @Zarząd, @Max, przepraszam, ale ja muszę (bo się uduszę).
    A Wy musicie tu właśnie teraz?! Naprawdę?!
    Nie możecie do siebie zadzwonić?!
    Dzieje się tyle ważnych rzeczy. Jedność jest potrzebna, jak nigdy przedtem. Rozumiem emocje, bo kipią one w wielu z nas i o wybuch łatwo. Proszę i przepraszam raz jeszcze.
    Jeżeli ten wpis się nie ukaże, nie będę miał pretensji.
    Nie oczekuję też żadnej na niego odpowiedzi.

  • Krystyna pisze:

    Antoni w pełni popieram! Dziwią mnie te przepychanki.
    Co z tym spotkaniem 27 lipca?
    To ostatnia szansa by coś wywalczyć, nie wiem czy w ministerstwie zdają sobie sprawę z nastrojów wśród pracowników ale chyba tak źle nigdy nie było.

  • Max pisze:

    Antoni – ja jednak odpowiem….
    Nie – nie możemy do siebie zadzwonić, gdyż to, o co w tym chodzi to nie sprawa pomiędzy dwoma starszymi panami a sprawa walki o interesy pracownicze. A te nie załatwiam na telefon, bo wówczas to, co myślę – znane nikomu nie będzie.
    Nie chodzi o jakieś animozje pomiędzy nami, bo ich nie ma. Chodzi o sposób skutecznego zabiegania o to, co się pracownikom należy a to przecież sprawa i publiczna, i ważna.
    I właśnie dlatego, że od dawna w naszych środowiskach się gotuje, nie czas na Wersal a na jasne stawianie spraw.

  • Beti pisze:

    Jak widzisz, Krysiu. niestety nie doczekamy się odpowiedzi.
    Myślę, że nic nie będzie. Od dawna nie było, dlaczego miałoby być w tym roku?
    Natomiast Antoni ma rację. Atmosfera zrobiła się gęsta i chyba należałoby to pozostawić bez komentarza.

  • Antoni pisze:

    Kluczowym słowem nie jest Wersal tylko kuluary.

  • Beti pisze:

    Doszły mnie słuchy, że być może będzie jednorazówka 3% od zarobku brutto w sierpniu.
    Natomiast we wrześniu ponoć wrócimy do zmiany tabel.
    Pożyjemy, zobaczymy

  • Pracownik RON pisze:

    Oby na to się nie zgodzili. Przecież 3% od naszych marnych zarobków to jest nic.
    Panowie, nie uginać się, bo nic z tego nie wyjdzie – to jest tylko gra na zwłokę.

  • Max pisze:

    Antoni w pełni popieram! Dziwią mnie te przepychanki.
    Co z tym spotkaniem 27 lipca?

    Te ”przepychanki” dotyczą sposobu zabiegania o to co się nam słusznie należy…

    Pytasz, co z tym spotkaniem w dniu 27 lipca.
    A może wiesz kogo na nie zaproszono – konkretnie które zz??
    O ile ja się w temacie orientuję, to NSZZ PW wprawdzie zabiegał o spotkanie dotyczące wspólnej tabeli płac przede wszystkim ale łącznie wszystkich zz będących stroną Układu z kierownictwem resortu. Z opublikowanego pisma DSS skierowanego do NSZZ PW wynika, że jedynie przedstawicieli tego zz zaproszono na spotkanie pomimo tego, że z pisma tego związku do DSS jasno można wywieść, że udział w spotkaniu uzależniają od udziału także pozostałych przedstawicieli strony społecznej.
    I co?? – pomimo tego NSZZ PW uczestniczył w spotkaniu z wiceministrem będzie, licząc na jakiś postęp a później okaże się, że zgodził się na to, na co się nie zgodził a świadków ze strony innych zz nie ma??
    Resort chce rozmawiać ale na swoich warunkach, czyli odrębnie z każdym.
    Chce rozmawiać, bo ma interes do ubicia.
    Resort chce rozmawiać, uzależniając swoją EWENTUALNĄ zgodę na poprawienie tabel od co najmniej trzech kwestii:
    1/ zgody zz na wyciszenie nastrojów i zaprzestanie akcji protestacyjnych co najmniej do wyborów…
    2/ zgody zz na finansowanie służby w WOT ze środków na wynagrodzenia a przez to blokowanie oszczędności w zakładach.
    3/ zgody zz na zmiany w Układzie dotyczące na razie tylko odpraw, w tym taką zmianę, że byłym żołnierzom – pracownikom resortu odprawy za okres służby się nie należą. Można to uczynić na dwa sposoby:
    albo poprzez wypowiedzenie stosownego fragmentu układu ale wówczas wszystkie odprawy zostałyby zmniejszone do kodeksowej odprawy w postaci jednego wynagrodzenia z początkiem przyszłego roku po wypowiedzeniu dokonanym we wrześniu, z okresem 3 – miesięcznym i należałoby się liczyć z zawieruchą społeczną w resorcie na same wybory albo na podstawie porozumienia coś za coś – Wy zgodzicie się na uwalenie pracowników – byłych żołnierzy a my na zmiany np. w tabelach. Znając życie – dojdzie do porozumienia i wyautowania okresu służby wojskowej a może także służby w innych formacjach mundurowych z odprawOto tajemnica tego, dlaczego resort chce rozmawiać.
    Chce rozmawiać, bo ma w tym interes.
    Prawdopodobnie ma także wstępną akceptację swoich zamiarów ze strony co najmniej 2 zz będących stroną PUZP.
    A my??
    Zachowujemy się tak, jakbyśmy zdawali się o niczym nie wiedzieć.
    W dodatku – jakoś wszyscy uznali za normalny fakt, że NSZZ PW został do rozmów zaproszony.
    A pozostali??
    Zamiast więc inspirować władze tego zz do upartego działania aby wszyscy reprezentanci strony społecznej w rozmowach uczestniczyli – już snują marzenia, co też nam Pan Minister da…
    Twierdzę, że nic nie da, gdyż stanowisko w kwestii tego, co się nam należy pan minister wielokrotnie wyrażał dobitnie, np. podczas polemiki z Przewodniczącym Jagiełłą na forum OBN.

  • Solidaruch pisze:

    W czwartek jest spotkanie o godz.13.00 i wtedy będzie wiadomo – ile i czy po równo, czy tylko dla wybrańców.
    Mam nadzieję, że przedstawiciele NSZZ „Solidarność” chociaż trochę naprawią błędy swoich kolegów z Komisji Krajowej.
    Pokażcie, że macie jaja a nie wydmuszki.

Leave a Reply

Close Menu