
W dniu 23 stycznia 2019 r. w Ministerstwie Obrony Narodowej odbyły się rozmowy w sprawie tegorocznego wzrostu płac pracowników resortu obrony narodowej. Strona resortowa była reprezentowana przez Sekretarza Stanu Pana Wojciecha SKURKIEWICZA i Pełnomocnika MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi Pana Wojciecha DROBNEGO. Udział Ministra w rozmowach ze Stroną społeczną był ważny, gdyż przerwany został okres oczekiwania przez Stronę społeczną na spotkanie z osobą z Kierownictwa MON. Na takie spotkanie oczekiwaliśmy dokładnie rok i 2 tygodnie. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele wszystkich reprezentatywnych organizacji związkowych a nasz Związek był reprezentowany przez Przewodniczącego Kol. Marka KAZIMIERCZAKA i obie Wiceprzewodniczące: Kol. Dorotę WOŹNIAK i Kol. Marzenę ZAWADA.
Po przywitaniu, zebrani minutą ciszy uczcili pamięć naszej Koleżanki Katarzyny WARGOCKIEJ z NSZZ „Solidarność”- 80, która zmarła w listopadzie ubr. a w ostatnich latach bardzo aktywnie uczestniczyła w spotkaniach Strony społecznej z przedstawicielami Ministerstwa i w pracach w zakresie zmian w PUZP.
Po rozpoczęciu zasadniczej części spotkania przez Ministra Skurkiewicza, resortową propozycję podwyżek przedstawił Pełnomocnik MON, który szczegółowo omówił przesłanki będące podstawą przygotowanej propozycji podwyżek oraz jej warianty. Z uwagi na określone ramy czasowe, z treścią prezentowanego materiału (ok. 40 slajdów) uczestnicy nie mogli się szczegółowo zapoznać, stąd Strona społeczna uzyskała zapewnienie, że materiał ten w wersji elektronicznie zostanie nam niezwłocznie przekazany. Gdy tylko do nas wpłynie – zostanie zamieszczony na stronie TARCZY, gdyż zawiera wiele informacji będących rezultatem nowego spojrzenia Ministerstwa na płace pracowników resortu obrony narodowej.
Zgodnie z ustaloną wcześniej agendą, jako pierwszy z przedstawicieli Strony społecznej – głos zabrał Przewodniczący NSZZ Pracowników Wojska Kol. Zenon JAGIEŁŁO. Stanowisko w zakresie wzrostu plac w wypowiedzi tego Przewodniczącego było tożsame z tym, które było prezentowane w trakcie spotkania władz tego Związku z Pełnomocnikiem MON w dniu 16 stycznia 2019 r. Szczegółowe informacje o jego treści znalazły się w notatce z tego spotkania, która została zamieszczona na stronie NSZZ Pracowników Wojska (czytaj TUTAJ).
W dalszej kolejności głos zabrał Przewodniczący Sekcji Krajowej PC MON NSZZ „Solidarność” Kol. Mirosław KAMIEŃSKI. Proponowany wzrost płac na poziomie 300 zł uznał za zbyt niski i wskazał, że – w kontekście wzrostu płac pracowników pozostałych resortów mundurowych – „Solidarność” tej propozycji nie może zaakceptować. Odniósł się również do przedstawianej w trakcie spotkania prezentacji oraz braku możliwości wyrażenia do niej swojego stanowiska, stąd zaproponował, aby w najbliższym czasie doszło do kolejnego spotkania.
Po Przewodniczącym wojskowej „Solidarności” głos zabrał Przewodniczący ZPW „TARCZA”, który przedstawił – uzgodnione wcześniej – wspólne stanowisko pięciu organizacji związkowych zrzeszonych w OPZZ i FZZ. Szczegółowo z tym stanowiskiem można zapoznać się TUTAJ.
Po każdej z wypowiedzi przed przerwą wywiązywała się dyskusja inicjowana przez Pełnomocnika MON, który wskazywał, że wyłącznie kwota wyliczona przez resort może być brana pod uwagę. W odpowiedzi na takie stanowisko, Wiceprzewodnicząca Zawada przedstawiła propozycję podwyższenia płac o kwotę 600 zł od 1 lipca b.r., która będzie mieściła się w kwocie przewidzianej w tym roku na wzrost płac. Propozycja ta, która w zasadzie zyskała akceptację wszystkich przedstawicieli Strony społecznej – zaskoczyła stronę resortową, gdyż obalała koronny argument o ograniczonej wielkości środków na podwyżkę w bieżącym roku.
Następnie – na wniosek Przewodniczącego TARCZY – nastąpiła przerwa w spotkaniu.
W czasie przerwy przedstawicielom NSZZ Pracowników Wojska i wojskowej „Solidarności” została złożona propozycja podpisania się pod przygotowanym wcześniej projektem wspólnego stanowiska całej Strony społecznej. Oczywiście, mieliśmy świadomość, że władze tych związków będą chciały szczegółowo się zapoznać z treścią tego stanowiska, stąd wyrażany wcześniej pogląd przez Przewodniczącego „Solidarności” o potrzebie odbycia kolejnego spotkania miał swoje kolejne uzasadnienie. Liczymy również na to, że okres pomiędzy spotkaniami sprawi, że w przyszłym tygodniu otrzymamy odpowiedzi na pytania dotyczące pracowniczych płac, które wcześniej zostały skierowane do Pełnomocnika MON.
Po przerwie prowadzona była dyskusja dotycząca możliwości wzrostu płac, przejściowego finansowania wynagrodzeń pracowników z oszczędności powstałych w obszarze uposażeń, czy wskazywana była potrzeba szybszego, niż ma to miejsce obecnie udziału Strony społecznej w pracach nad wzrostem płac, np. już na etapie opracowywania projektu budżetu MON na rok następny, jak również braku informacji o skali wzrostu płac. Odnosząc się do tej kwestii, Pełnomocnik MON zacytował informację z pisma Departamentu Budżetowego, z którego wynikała kwota na tegoroczną podwyżkę, na co Prezes ZZ Militaria Kol. Krzysztof PALUCH wskazał, że w rezerwie Ministra Obrony Narodowej w obszarze wynagrodzeń pozostaje kwota ok. 320 mln zł, dla której nie są przedstawione kierunki ich zagospodarowania.
Ostatecznie Strona społeczna zajęła stanowisko o zakończeniu spotkania, które i tak znacznie przekroczyło ustalone wcześniej ramy czasowe a przedstawiciele siedmiu organizacji związkowych podpisali wspólne stanowisko o braku akceptacji kwoty 300 zł na tegoroczną podwyżkę pracowniczych płac, wskazując na potrzebę zorganizowania kolejnego spotkania w terminie do końca miesiąca. (Stanowisko Strony społecznej – TUTAJ).
Warty odnotowania jest również fakt, iż w trakcie tego spotkania – na ręce Ministra Skurkiewicza – przekazanych zostało 171 list głosów poparcia pod Listem otwartym do Ministra Obrony Narodowej. Pomimo braku pełnego zaangażowania ze strony NSZZ Pracowników Wojska (tylko niektóre organizacje podjęły działania w tym zakresie) – zebranych zostało prawie 5 tysięcy głosów poparcia, co przekraczało ilość podpisów pod Pracowniczą petycja z listopada 2015 r. (MK)
Ze swej strony wszystkim osobom zaangażowanym w zbieranie tych głosów, jak również tym, które swoje podpisy złożyły na listach – składam serdeczne podziękowania.
Marek Kazimierczak

Krótko i treściwie, bo jest wszystko co trzeba…
Moje wnioski:
1/ – Strona społeczna nie porozumiała się w okresie przed spotkaniem, co sprawiło, że zaprezentowała 3 zbieżne co do istoty problemu a jednak różniące się stanowiska;
2/ – Strona resortowa nie ma zamiaru negocjować wysokości środków na podwyżki a – co najwyżej konsultować sposób rozdysponowania tych środków i to jedynie zapoznając się z opiniami strony społecznej i podejmując własne decyzje;
3/ – Ta przerwa nie jest po to aby resort znalazł dodatkowe środki – do niczego takiego się nie zobowiązał. To czas na to aby strona społeczna zapoznała się z propozycjami resortu – propozycjami podziału tych 300 zł a to zupełnie zmienia sytuację. Nie jest tak, jak wielu myśli, że resort do czegokolwiek się zobowiązał.
To strona społeczna pracuje nad propozycjami resortu a nie odwrotnie…
To moje wnioski, z których nic dobrego nie wynika.
No, ale po co to czarnowidztwo – będzie dobrze, o czym nas zapewnia „nasz” Jasio i paru innych…
Rysiek, zabieram głos, bo zapewne jestem tam, pośród tych „paru innych”.
A jednak kula Cię zawiodła.
Strona społeczna nie pracuje nad propozycjami resortu – bo ich po prostu nie dostała!
Dzwoniłem nawet wczoraj do Pełnomocnika MON w sprawie tych obiecanych materiałów ale… telefon głuchy.
Zapewne więc w resorcie jednak pracują nad dodatkowymi środkami tak bardzo, że zapomnieli (?) przesłać – obiecany w trakcie spotkania – materiał!
To, że Strona społeczna się nie porozumiała przed spotkaniem, w mojej ocenie o niczym nie świadczy. Ważne jest, że podejmowane są wspólne decyzje.
Stanowiska ZZ nie muszą być tożsame przed spotkaniem, ważne to, co na spotkaniach.
Wystarczy, że będą zbliżone, bo wówczas występujące różnice można skorygować w trakcie spotkań.
Bądź nie…
W środę nie mieliśmy jednak na tyle pełnej wiedzy o budżecie płac, żeby można było podjąć ostateczne decyzje.
Teraz Marku sam widzisz, kto mnie znowu prowokuje i wymyśla problemy, publiczne zapoznając je z RON… Daj nam Rysiu zagrać chociaż raz w otwarte karty.
Jak uważasz, że ciągle popełniamy błędy – to Marek jasno Ci powiedział dawaj do stołu i zobaczymy co załatwisz. Mądrzyć się i wszystko krytykować ja też potrafię…
Mógłbym zaproponować, żebyśmy jako strona społeczna nie dawali podwyżki tym około 9 tys. emerytom, o których mówił Pan Pełnomocnik i już by się znalazło – dodatkowo – do podziału na 36 tys. pw około 30 mln zł i byłaby mniejsza liczba pracowników do dzielenia tych środków… Po coś to wskazywali…
Ci, co mają wynagrodzenia mniej niż 3600 zł brutto by dostali a ty np. nie. I co byś wtedy powiedział. Dopiero byś się pluł na Marka i „S”.
Tak, więc weź przestań stękać, jęczeć i narzekać i jeszcze raz Cię Rysiu proszę – daj nam spokojnie popracować.
Nie widzę żadnej sprzeczności w naszych wypowiedziach i uważam, że w pełni jedynie potwierdziłeś te moje wnioski bo:
– nie mieliśmy podczas tych rozmów jednolitego stanowiska a notatka z rozmów NSZZ PW z Pełnomocnikiem przed tym spotkaniem, której fragment już przywoływałem a która to notatka w tajemniczy sposób właśnie zniknęła – świadczy jedynie o wyrażeniu przez ten związek zgody i na wielkość, i na sposób rozdysponowania środków określony przez resort;
– nie pisałem, że strona społeczna pracuje nad propozycjami resortu, bo wiem, że ich nie otrzymaliśmy. Wiem jednak, że ten czas, o który to strona społeczna poprosiła – miał temu służyć i ta moja kola mnie bynajmniej nie oszukała. Świadczy o tym fragment Twojej relacji ze spotkania, w którym piszesz, że przewodniczący Solidarności odniósł się również do przedstawianej w trakcie spotkania prezentacji oraz braku możliwości wyrażenia do niej swojego stanowiska stąd zaproponował, aby w najbliższym czasie doszło do kolejnego spotkania.
Stąd pisząc, że ta przerwa nie jest po to aby resort znalazł dodatkowe środki – do niczego takiego się nie zobowiązał. To czas na to, aby strona społeczna zapoznała się z propozycjami resortu – propozycjami podziału tych 300 zł opisałem po prostu stan faktyczny.
A co do tego stanu faktycznego .
Osobiście ubolewam, że przerwaliście rozmowy z uwagi na konieczność wnikliwego zapoznania się z propozycjami resortu. Mnie to bardzo niepokoi, bo w moim przekonaniu powinniście przerwać rozmowy z uwagi na niską kwotę naliczeniową proponowanej podwyżki wynagrodzeń i przystąpić do organizacji akcji protestacyjnych.
Nic takiego się jednak nie stało.
A szkoda…
Spotkanie RON ze stroną społeczną we wtorek 29.01.2019 r. o godz 11.00
Tym bardziej, że kolejne spotkanie jest już w dniu 29 stycznia o godz. 11, o czym nas poinformowano w piśmie przesłanym dzisiaj po 14-tej, przesyłając jednocześnie dopiero materiał ze spotkania w środę. Mamy więc dwa dni w plecy a przed nami weekend i pozostaje… jedynie 1 dzień na pracę w tym zakresie… 🙁
Oczywiście, że dam Wam spokojnie popracować, bo Wy wiecie najlepiej co dla nas dobre i korzystne…
A zabierać jednym aby dać drugim, to Wy nie od dziś potraficie.
Tylko wywalczyć konkretnej kasy się Wam nie udaje.
No ale wszystko przed nami.
Moja kula jednak optymizmem nie błyszczy a ona jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.
Uff, Rysiu, w końcu mamy coś wspólnie opisanego. cieszę się.
Przerwaliśmy rozmowy nie z uwagi na konieczność zapoznania się z propozycjami resortu a m. in. na to. Potrzeba czasu było również na zapoznanie się dwóch związków: NSZZ PW i wojskowej „S” z tym, co ujęliśmy w propozycji wspólnego stanowiska Strony społecznej a nie tylko 5 związków zawodowych. Chcemy, aby było to siedem zz.
Twoje przekonanie może się jeszcze spełnić we wtorek, w sytuacji, gdy nie otrzymamy informacji o kierunkach zagospodarowania środków na wynagrodzenia, o które wnieśliśmy. To, że resort się do niczego nie zobowiązał nie oznacza, że nie powinien się poczuć w obowiązku do udzielenia nam informacji.
Nam nie wystarcza stanowisko z DB, bo – jak się wskazuje – pełne kompetencje ma w tym zakresie wynagrodzeń pracowników ron Pełnomocnik MON i nie powinien opierać się wyłącznie na pismach z DB. DB ma na głowie cały budżet ponad 44 mld zł i nie musi znać szczegółów w zakresie płac, skoro w tym obszarze Minister ON upoważnił Pełnomocnika MON. To nie DB zabrał środki na podwyżkę w latach ubiegłych, bo co miał z nimi zrobić, skoro uruchamianie rezerw Ministra realizowane jest na wniosek Dyrektora DSS. Tak przynajmniej wynika z treści właściwych decyzji w tym zakresie…
Zatem, nie jest powiedziane, że tych akcji jeszcze nie będzie…
Jak napisałem wcześniej, dopiero po 14 otrzymaliśmy ich propozycję a weekend przed nami. Spotkanie już we wtorek. Praktycznie zostaje jeden dzień na analizę ich propozycji…
Ale na głowie staniemy i to zrobimy. Bardzo dokładnie, ręczę Ci i nawet wzbogacimy nasze stanowisko Strony społecznej o dodatkowe elementy, które będą jeszcze wyraźniej wskazywały na potrzebę wyższego wzrostu płac w roku bieżącym niż nam się to proponuje…
A pewne propozycje i wnioski z tych rozmów, z pewnością przedstawię również na najbliższym posiedzeniu Prezydium Rady OPZZ, w którym będę uczestniczył jako przedstawiciel organizacji związkowej pracowników państwowej budżetówki.
Dlatego Rysiu, teraz chcemy zrobić inaczej i wywalczyć to, co pracownikom się należy. NSZZ PW już napisał, mniej niż 300 zł nie będzie. Czyli zatrzymaliśmy się na 300? a było przecież ponad 300?
My wyszliśmy z propozycją 600 zł od stycznia, bo to zostało zapisane w piśmie czterech organizacji do Ministra ON z dnia 17 grudnia 2018 r. Teraz do nas dołączyła piąta organizacja. Nasze 600 zł od stycznia wówczas jest tożsame z 450 zł do zasadniczej, które jest zawarte w stanowisku 5 związków ze środy…
Jesteśmy konsekwentni… nie wiem więc, skąd te Twoje obawy.
Dlatego proszę, trochę spokoju i cierpliwości.
NSZZ PW mówi nie będzie mniej niż 300 a ja wierzę, że będzie więcej niż ponad 300 zł… Cokolwiek by to „ponad 300” oznaczało!
Powodzenia!
Cały czas Wam kibicuję i mam nadzieję, że najbliższe spotkanie będzie owocne.
Czas najwyższy.
I tak sobie tę PRAWDĘ o tym, co się dzieje wspólnie i z niejakim trudem „wygrzebujemy”, co mnie osobiście cieszy ale i smuci…
Marku – to taki czas, że nie ma go już na wiarę, na gdybanie, na żadne wydziwianie.
Ten czas się skończył.
To czas twardej walki o godziwe wynagrodzenia i godność tych tysięcy, które 300 zł nie zaakceptowały – podpisując list otwarty do ministra.
To taki czas, gdzie nie można się uginać, wahać, ani cofać…
To czas postulatów i żądań.
Twardych i jednoznacznych…
To taki czas…
Po prostu go nie straćcie.
Panowie nie czas na spory.
W pełni podzielam obawy Rysia odnośnie stanowiska MON – uważam, że pozostaną przy kwocie 300 zł (kula nie kłamie).
Jednocześnie chciałbym aby ten tydzień przerwy pozytywnie wpłynął na wypracowanie wspólnego stanowiska oraz przybliżył nas do wspólnych natychmiastowych działań strony społecznej…
Chciałbym się mylić ale tak, jak i Ryszard – nie mam złudzeń.
Dlatego zadam pytanie, które cały czas próbuję zadać: Rysiu – i co dalej przy tak czarnym scenariuszu?
Akurat sobie chłopaki wybraliście miejsce na prowadzenie wymiany poglądów.
Nie macie związkowych maili?
Proponuje Wam zaglądnąć do zakładki DOKUMENTY/Opinie i stanowiska/2019 na naszej stronie, gdzie znajdziecie resortową prezentację ze spotkania…
https://zpwtarcza.pl/opinie-i-stanowiska-2019/
Czy znana jest definicja „Średniego wynagrodzenia pracowników” użyta w tej prezentacji, czy „po uważaniu”?
Materiał otrzymaliśmy taki, jaki został on zaprezentowany na stronie. Żadnych dodatkowych wyjaśnień czy opisów tego, co tam jest zawarte – poza pobieżnym przedstawieniem w czasie 10 minut zapisanym w agendzie dla Pełnomocnika MON – nie było w trakcie spotkania.
Uważam, że rozmowy o płacach powinny być zakończone na początku grudnia i drugiego stycznia to powinniśmy przystępując do pracy wiedzieć za ile pracujemy. Rozumiem, że wypłata podwyżek musi odbyć się w późniejszym czasie np. marzec. Znając życie i działania resortu i szczebli zarządzania, myślę, że w maju zostanie wynegocjowane 300 zł ze spłatą na koniec czerwca, z czego nam szeregowym pracownikom sięgnie się jakieś 150 brutto.
Zastanawiam się, czy ma sens siadanie do stołu negocjacji . Uważam, że wszystkie organizacje związkowe powinny uzgodnić i ogłosić wspólne stanowisko wobec działań resortu i np. w kwietniu pokażmy się wszyscy na ulicach Warszawy.
Nie wolno nam strajkować? no to w sobotę i wcale nie pod MON-em tylko tam gdzie nas zauważą i sfilmują.
Myślę, że centrale związkowe są w stanie zdobyć stosowne zezwolenia i ogłosić akcję odpowiednio wcześnie.
Ja, ze swej strony oferuję swój udział oraz transport dla czterech osób a także ok. 50 kg materiałów informacyjnych.
Jak będzie nas więcej, może pokazalibyśmy się na drogach dojazdowych do Warszawy.
Witaj Grzegorz – postanowiłem się z tego dociekania prawdy uwolnić, gdyż zaczyna być to działaniem kłopotliwym i dla mnie i paru innych osób.
Ponieważ jednak darzę Cię ogromnym szacunkiem i podziwiam za Twoją codzienną mrówczą pracę a także aby odwdzięczyć się za to, że byłeś w trudnym dla mnie okresie jednym z tych nielicznych, którzy mnie nie wyśmiewali, nie osądzali, a po prostu po ludzku, życzliwie wspierali – odpowiem tak, jak tu odpowiedzieć chcę i mogę.
Gdy mamy do czynienia z poważnie chorym człowiekiem, możemy jemu tę prawdę o jego stanie zdrowia, bądź bez osłonek wyjawić, bądź zmilczeć czy nawet go oszukiwać…
Nasze działanie uzależnione jest od tego, jak on tę prawdę zniesie i co z tą wiedzą uczyni.
Oczywiście wiem, co się wydarzy i wiem, że nie potrafimy temu zapobiec, bo wciąż jedziemy po tych samych „torach” pomimo tego, że i „lokomotywa” i wiele „wagonów” tego „związkowego pociągu” jest nowych.
Jednak gdybym chciał napisać to, co widzę nikt by mi tego nie opublikował – napiszę więc jedynie, że wieszczę powszechny płacz i zgrzytanie zębów pomimo tego, że będzie to jedna z największych w ostatnich paru latach podwyżek wynagrodzeń.
Na tym poprzestańmy, bo gdybym zaczął w szczegółach pisać o tym, co widzę to „chory” by tego po prostu nie wytrzymał a przecież tu nie o dobicie go chodzi a o uzdrowienie.
Na koniec – pytasz czy jest możliwość odwrócenia biegu zdarzeń.
Oczywiście jest – zwłaszcza wówczas, gdy tą przyszłość wyraźnie dostrzegamy.
Warunek jest jeden…
TRZEBA TEGO CHCIEĆ I W TYM KIERUNKU DZIAŁAĆ A NIE ZAKLINAĆ RZECZYWISTOŚĆ…
To tyle na Twoje pytania.
Serdecznie pozdrawiam.
Pytam, bo te warianty z podziałem pracowników na zarabiających według kryterium jakiejś średniej, to wpuszczenie słonia do składu porcelany. „Załatwianie” jednych, faktycznych lub wyimaginowanych krzywd – nowymi.
Jedynie wtedy mogłoby to mieć sens, gdyby za „średnią” uważano wyłącznie płacę zasadniczą z premią regulaminową. I gdyby dodano mechanizm zasady „złotówka za złotówkę” prawnie kilka lat temu wprowadzony np. przy wypłacaniu różnych świadczeń.
Panie Marku czy możliwe jest wprowadzenie takich mechanizmów, które uniemożliwiłyby decydentom zwiększenia zarobków pracowników na najniższych etatach o symboliczną kwotę, nie mającą nic wspólnego z tą, która zostanie ustalona ze stroną rządową.
Chodzi mi o mechanizmy, które zapewnią sprawiedliwy podział środków pomiędzy pracowników i nie pogłębią już i tak dużych różnic pomiędzy najlepiej i najgorzej zarabiającymi, niejednokrotnie pracującymi na tych samych etatach – tylko w innych miejscach.
Mówię o znanej Panu sytuacji pracowników terenowych WOG Ustka, którzy w ubiegłym roku w większości otrzymali niecałe 20 zł podwyżki na etat. Pozdrawiam
Marku, popieram twoje zwrócenie uwagi a w dodatku na bieżąco te teksty czyta ktoś z kim my się spotykamy.
Powinniście to sobie przemyśleć…
Materiał, który nam przekazano nie nadaje się nawet do kabaretu ANI MRU MRU.
Nic się w nim nie zgadza. Nawet pierwsza z brzegu, prosta liczba… pracowników.
Pełnomocnik podczas spotkań z Solidarnością w 2018 r. mówił o zamiarze przeznaczenia 200 mln zł na podwyżki, czyli miało wyjść dla pracownika po około 365 zł. Minister Błaszczak publicznie w mediach się wypowiada, że podwyżki będą ponad 300 zł a teraz – naliczeniowo chcą dać po… 288 zł na pw.
DLACZEGO MINISTER I PEŁNOMOCNIK OKŁAMUJĄ MEDIA I PW.
Domyślam się, że pan Minister zrobi dobry gest do strony społecznej i teraz w dniu 29 stycznia uruchomi dodatkowe środki na podwyżki, czyli dołoży po 20 zł na jednego pw i będzie naliczeniowo po 308 zł… Bo taki był zakładany pierwotnie scenariusz spotkań ze związkami.
Najpierw damy mniej a teraz dołożymy to, co było zaplanowane.
A my nie chcemy tego, co nam się należy z „urzędu”, tylko dorzucenia kasy co najmniej połowy z tych 170 mln zł do tych proponowanych ok. 159 mln zł i będziemy mieli wówczas około 244 mln zł.
To i tak jeszcze zostanie z tych 320 mln zł na jednorazówki po 1500 zł. Chociaż my, jako jako strona społeczna jesteśmy za tym aby je zlikwidować a te pozostałe środki z jednorazówek np. 76 mln zł przeznaczyć na podwyżki.
Nic się chyba Marku w tym temacie nie zmieniło odnośnie waszego stanowiska w tej sprawie.
Materiał z MON, który otrzymaliśmy pokazuje jacy „fachowcy” go opracowywali.
Zostawmy to i zacznijmy przygotowywać nasze struktury do akcji…
Mam nadzieję, że stanowisko całej Strony społecznej będzie do końca wspólne a nasze argumenty – nie tylko te ze środy ale również te, które przedstawimy we wtorek – spowodują, że MON zajmie się kwestią podwyżek na poważnie. Tego bym sobie życzył. Przekazany materiał wygląda tak, że mógłby być opracowany w maju ubiegłego roku, na etapie planowania budżetu 2019, bez jakiejkolwiek wiedzy co się dzieje w innych resortach.
Mam podobne odczucia i z pewnością do treści zawartej w tej prezentacji również się odniesiemy na najbliższym spotkaniu.
Wszystko, Piotrze jest możliwe. Trzeba tylko współpracować i wypracowywać takie rozwiązania, które będą gwarantowały realizację wspólnych – resortowych i pracowniczych – interesów. Nie wyobrażam sobie, że obecna sytuacja w obszarze wynagradzania pracowników RON jest w interesie obecnych decydentów.
Dlatego już w maju 2018 r. proponowaliśmy rozpoczęcie prac wspólnego – resortowo-związkowego zespołu w tym zakresie.
Inni to podchwycili i już wprowadzili w życie a w MON się zastanawiają i opracowują materiały, z których nic nie wynika…
Nam potrzeba zmian systemowych i konkretnych decyzji, bo zwlekanie z załatwianiem spraw trwa już zbyt długo. Od listopada 2015 r. i Pracowniczej nie zrobiono praktycznie nic.
A że płace wzrosły? No to co, że wzrosły… wszystkim wzrosły a w dodatku innym wzrosły bardziej niż nam…
Pozostajemy w dalszym ciągu na szarym końcu PSB a w dodatku w wyniku przekształceń organizacyjno-etatowych u nas jest taki horror, że czasem wszystkiego się odechciewa. Ale trzeba podjąć działania w tym zakresie, bo nikt za nas (resort i Stronę społeczną) tego nie zrobi.
Częsta zmiana kierownictwa MON też niczemu nie sprzyja, bo każdy nowy, który przychodzi – musi… się najpierw przez rok zapoznać z tym, co u nas w RON się dzieje.
Z zewnątrz to fajnie wygląda i wszyscy nam (MON-owi) zazdroszczą, jednak gdy się jest w środku – okazuje się, że jednak jest inaczej…
O tym też mówił w środę Minister Skurkiewicz…
Jasiu, wiesz, że mam zasadę: „Wiedz, co mówisz ale nigdy nie mów wszystkiego, co wiesz”.
Dlatego nie obawiam się, że pojawią się tu kwestie dotyczące uzasadnienia naszych argumentów w negocjacjach, jeżeli można te spotkania tak nazwać.
Chodzi jednak o to, że mamy jeszcze inne płaszczyzny do dyskusji niż to oficjalne forum…
Bardzo dobrze Jasiu to wszystko rozpisałeś i się pod tym podpisuję.
Nie, nasze stanowisko w związku z tą propozycją nie zmieniło się w ogóle.
Wynika ono z pisma do Ministra ON z 17 grudnia 2018 r., jak również ze stanowiska zaprezentowanego na spotkaniu w imieniu 5 organizacji OPZZ i FZZ, które zamieściliśmy w zakładce i w bieżącej aktualności.
Podsumowując 600 zł od stycznia 2019 r. lub 450 zł do zasadniczej od stycznia 2019 r.
Prezentacja, jak prezentacja. Ona tylko potwierdza, że sprawami pracowników urzędnicy zajmują się powierzchownie, w zasadzie na podstawie wpisów, które są zamieszczane w internecie. Nie będę pisał w szczegółach, bo o czym bym mówił na spotkaniu.
Pisałem wcześniej, że można było to napisać już w maju ub. roku. Oczywiście, że można. Bo przecież tam nawet nie ma słowa o tym, ile będzie wzrostu płac w „bratnich” resortach.
Karygodnym jest natomiast wskazywanie na żenująco niskie płace pracowników wojskowych muzeów.
I to ma być argument przeciw podwyższaniu płac pracowników jednostek budżetowych w RON?!
Szok, szok, szok.
Przecież płace tych pracowników zależą wyłącznie od decyzji Ministra ON, a w zasadzie Pełnomocnika MON, jak niektórzy mówią…
Sami, we własnej prezentacji, takie coś wskazywać?
Doprawdy, czegoś tu nie rozumiem…
Pierwsze zdanie bardzo trafne. Teraz to nas rozgrywają, jak chcą…
Proponuję wszystkim związkom postawić sprawę jasno – po 600 do podstawy od 1.01.2019 r. (żadne tam w skutkach, brutto, ze stażowym, etc.).
Który związek się wyłamie, powinien być publicznie wymieniony a członkowie powinni zdecydować – co z ich dalszym członkostwem.
I na odpowiedź resort ma czas 3 dni… tak, aby od marca można było kasę wypłacać.
A co z pracownikami WSzW i WKU, jakie otrzymają podwyżki wynagrodzeń?
Może byłoby warto się sfederować nie tylko w MON ale też z pozostałymi związkami w służbach mundurowych?
Oczywiście zachowując wzajemnie autonomię zz.
Takie Piotrze, jak będą ustalenia dla wszystkich.
Nam z trudem przychodzi się sfederować w ramach naszych organizacji a proponujesz, żeby z innymi.
Każda z naszych organizacji, z wyjątkiem jednej wchodzi już w skład jakieś konfederacji, czy federacji a NSZZ „Solidarność” stanowi sam w sobie strukturę równą a nawet przekraczającą te podmioty.
Najpierw trzeba doprowadzić do tego, abyśmy mieli współpracę w ramach organizacji resortowych.
A pracownicy Uczelni Wojskowych dalej nic.
Brawo @ jasiu, super riposta, może w końcu @Alf pomiarkuje, że krowa, która dużo ryczy… a może mógłbyś nam jeszcze coś więcej zapodać o tym, co Pan Pełnomocnik mówił…
Średnia, to tak jak z mięsem, kapustą i gołąbkami. Według prezentacji maksymalne zarobki informatyka to średnio 3966zł, a według https://bulldogjob.pl/it_report_2018 wynagrodzenie wygląda tak: „Mediana – 5001-6000 zł netto na rękę”.
(… – MK)
Sorry, katoda, u nas tak to nie działa.
Panie Marku , a czy planujecie rozmawiać z MON nt. zmian stawek( grup) i w ogóle zmian z w …… Układzie Zbiorowym…., o którym tak Pan sie rozpisywał i nawet dał propozycje ……………pozdr.
A nie pogięło cię Jasiu z kumplami do końca??
Od kiedy to zapłata za pracę nie zależy od wkładu pracy a od sytuacji materialnej pracownika??
Proponuję w związku z tym, połowie waszych solidarnościowych członków – podwyżki nie dawać, bo mają dopłaty unijne.
A drugiej połowie też zabrać z uwagi na to, że ich partnerzy życiowi pracują.
A tak w ogóle to dlaczego w tych negocjacjach płacowych nie uczestniczą wszystkie związki zawodowe, tylko wycieracie sobie powszechnie buźki tymi byłymi żołnierzami, jakby to były jakieś wasze ręczniki?
Godne to działaczy związkowych czy wam uwłacza??
Polecam nieco rozwagi i opamiętania, bo się ośmieszacie.
W dodatku kopiecie w… swoich własnych członków.
Te spotkania dotyczą wzrostu płac w 2019 r.
W odpowiedzi na nasze pismo z 17 grudnia 2018 r. do Ministra ON z przesłaną propozycją zmian w PUZP – otrzymaliśmy w dniu 7 stycznia 2019 r. odpowiedź, z której wynika, że rozpoczęcie negocjacji dotyczących zmian zapisów w PUZP nastąpi w pierwszym kwartale 2019 roku.
Z jakich środków nastąpią zmiany lewej strony tabeli stawek oraz wysokości dodatków??
Bez skutków finansowych, Rysiu.
Bez skutków finansowych, które przekraczałyby budżet wynagrodzeń MON na rok 2019.
To Ci gwarantuję.
Pozwolę sobie mieć jednak odmienne zdanie.
I takie masz prawo, Rysiu. Nie musisz się zgadzać, możesz mieć zdanie odmienne.
Pozdrawiam.
dziękuję za odpowiedź.
KOLEJNE SPOTKANIE W MON.
Dzisiejsze spotkanie w Ministerstwie nie doprowadziło do wspólnego stanowiska stron: społecznej i resortowej.
Strona społeczna, chcąc zbliżać stanowiska w zakresie kwoty wzrostu płac w 2019 r., zaproponowała jednogłośnie kwotę 550 zł miesięcznie.
Mając na uwadze, iż Pełnomocnik pozostawał w dalszym ciągu przy propozycji z poprzedniego spotkania (300 zł) – Strona społeczna opracowała, podpisała i przekazała swoje stanowisko, w której zawarta jest kwota 550 zł, jak również wniosek o spotkanie z Ministrem Błaszczakiem. Więcej Bliższe informacji o przebiegu spotkania zamieścimy w najbliższym czasie.
Z ostatniej chwili: Otrzymałem informację, że MON organizuje spotkanie z Ministrem Skurkiewiczem w dniu 14 lutego br. (pismo podobno w drodze).
Czyżby szykował się prezent na Walentynki?
Pozdrawiam.
Fajnie, że działacie razem jako strona społeczna.
Tylko, że minął tydzień a wy już 50 zł zeszliście z propozycji…
Dlaczego Panie Marku nie 600???
Ktoś powie to tylko 50 zł…
Ale pokazało to, że nie potrafimy zostać przy swoim zdaniu.
W lutym może będzie 500 i tak dalej aż będzie po myśli MON…
Dobrze sobie z nami pogrywają…
Dalej po staremu…
Dziękujemy Panie Marku za informacje z dzisiejszego spotkania.
eric, z jednej strony się cieszysz, że strona społeczna działa razem a z drugiej ganisz, że zeszliśmy o 50 zł. To zejście jest właśnie po to, aby było jednolite stanowisko.
Żeby było jednolite, musieliśmy uzyskać consensus w ramach Strony społecznej i… stanęło na 550 zł.
Bo niżej – na tę chwilę – z pewnością nie byłoby zgody z naszej strony!
Z ostatniej chwili, tak przy okazji tej mojej odpowiedzi:
Pismo z MON o spotkaniu z Ministrem Skurkiewiczem już wpłynęło do organizacji związkowych. Czyli spotkanie jest 14 lutego 2019 r. o godz. 11.
Panie Marku jest nadzieja jakaś?
Coś można było wyczuć z rozmowy z Ministrem Skurkiewiczem?
Ośmielam się dopytać, nie komentując tego, co się wydarzyło no, bo przecież byli tam sami starzy wyjadacze, którzy są mistrzami negocjacji…
A więc – ośmielam się zapytać, bo nie wiem czy czytając o tym, co się stało mam w to uwierzyć, czy nastąpiła jakaś pomyłka…
A więc, czy ja dobrze rozumiem, że stanowisko związków zrzeszonych w MKK co do kwoty podwyżki w wysokości 600 zł nie zostało przyjęte przez pozostałe związki, które stwierdziły, że te żądania są wygórowane i zaproponowały kwotę niższą – 550 zł, którą my przyjęliśmy aby zademonstrować jedność??
Tą jedność, kosztem obniżenia żądań płacowych???
Czy ja dobrze rozumiem, że związki zawodowe, które w imieniu pracowników mają walczyć o ich interesy – ten interes widzą w obniżeniu żądań płacowych??
To ja spokojnie pytam:
1/ – które związki zawodowe domagały się obniżenia żądań płacowych i dlaczego??
2/ – gdzie tu interes pracowników, których reprezentują??
Witaj TOAW, dzisiaj nie było spotkania z Ministrem a jedynie z Pełnomocnikiem MON.
W odniesieniu do naszego stanowiska, dyrektor Drobny nie zajął jednak konstruktywnego stanowiska, trzymając się jedynie tego, co proponował w ubiegłą środę.
W związku z tym, Strona społeczna wystąpiła z uzgodnioną, wspólną propozycją podwyżki w kwocie 550 zł.
Gdy również w tym zakresie nie przedstawił merytorycznego stanowiska – powstało stanowisko dotyczące m. in. spotkania z Ministrem Błaszczakiem.
Już wcześniej pisałem, że dopóki nie ma decyzji ostatecznej, wszelkie rozwiązania są możliwe. Pozdrawiam Cię.
eric to fakt. Moim zdaniem w punkt.
To jeszcze bardziej zachęci do przeciągania rozmów. A tylko MON na tym zyskuje.
Uzgadnianie w pośpiechu, na kolanie wspólnego stanowiska też. I tak z każdych żądań zostaje max połowa.
Mam jeszcze jedno pytanie. W dużej mierze, prawa strona tabeli tej z początku jest niedoszacowana mimo zmian.
Co z tych hipotetycznych podwyżek dajmy na to 450 zł netto, gdy nie będą i tak naliczone w całości.
Mam 2200 podstawy by było jasne, że nie kokosy.
Dla kogo więc jest ta gra? Czyim kosztem rozgrywana.
Marzę o tym, by w końcu po ponad 30 latach dojść do max ale nie przez gonienie minimum.
Czy ta walka nie powinna iść równolegle, również o tabele w wypadku realnej podwyżki, nie inflacyjnej, jak do tej pory bywało.
Są zawody, nawet w MON, których wartość rynkowa jest znana.
A brak obsady tym bardziej to uzasadnia.
Rysiek, wiesz więcej niż próbujesz tu dociec, więc ja nie będę Ci odpowiadał.
Mogę tylko wskazać, że do naszego stanowiska, które przedstawialiśmy w dniu 23 stycznia na spotkaniu i proponowaliśmy podpisanie przez wszystkie 7 organizacji – odpowiedzi nie uzyskaliśmy ani w trakcie spotkania, ani w trakcie przerw w spotkaniu.
Na dzisiejsze spotkanie przygotowaliśmy również stanowisko odnoszące się do prezentacji MON, która – w mojej i nie tylko w mojej ocenie – bardzo spłyciła obszar wynagradzania pracowników ron, jak również wskazujące kierunki dotyczące naszej propozycji wzrostu płac.
Zakładaliśmy, że pozostałe związki przystąpią – po „dwóch dniach analiz” – do wspólnego stanowiska im przedstawionego w środę, stąd materiał nazwaliśmy „Stanowiskiem strony społecznej do ….”. Stało się jednak inaczej. Nie czekając na nową aktualność, można się z nim już zapoznać.
Nie zmienialiśmy już strony tytułowej i tekstu w treści, gdyż nie było na to czasu. Zamieszczając jednak ten materiał na stronie TARCZY – nazwaliśmy go „Stanowiskiem MKK…”, zamiast „Stanowiskiem Strony społecznej…”, bo jako taki został on tam zaprezentowany.
W związku z powyższym, wszelkie opinie i stanowiska, czy wnioski w nim zawarte – dotyczą MKK a nie Strony społecznej.
Stanowisk pozostałych związków do propozycji resortowej na spotkaniu nie poznaliśmy.
Prezentowany przez nas materiał jest pod poniższym linkiem:
https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2019_01_29/20190129_Stanowisko_MKK_wobec_propozycji_resortowej.pdf
O dzisiejszym spotkaniu w MON napisały już:
https://fakty.interia.pl/polska/news-zwiazki-zawodowe-pracownikow-mon-chca-spotkania-z-ministrem-,nId,2808620
https://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/1394992,podwyzki-dla-pracownikow-cywilnych-wojska.html
Stanowisko konkretne i rzeczowe. Dziękuję.
Nie wiem – mnie tam nie było, więc pytam, bo to także i mnie, i moim koleżankom, i kolegom usiłujecie tam wspólnie zrobić dobrze…
No to, w ramach tego robienia nam dobrze – po raz kolejny pytam kto zaproponował kwotę tych żądań płacowych w wysokości 550 zł.
Dlaczego to takie dla mnie ważne??
Z prostej przyczyny:
My żądamy 600 a resort proponuje 300 zł…
Jeżeli w toku negocjacji spotkamy się pośrodku – to staniemy na 450 zł…
Jeżeli dobrze rozegramy ten „mecz”, to osiągniemy 500 zł.
Jeżeli źle – zyskamy jedynie 400 zł.
W toku rzeczywistych negocjacji mielibyśmy szansę podwyższyć kwotę tej podwyżki z 300 zł do 400-500 zł i byłby to jakiś kompromis, w którym ta początkowa kwota zostałaby zwiększona od 100-200 zł.
Co mamy obecnie??
Obecnie mamy taką sytuację, że strona społeczna jednostronnie ograniczyła swoje żądania i to w sytuacji, gdy resort z miejsca się na krok nie ruszył…
Nie mówimy więc o kwocie 600 a w istocie o kwocie 500 zł.
Jeżeli wiec miałyby to być rzeczywiste negocjacje, to gdybyśmy mieli spotkać się pośrodku byłaby to kwota 400 zł. Gdybyśmy dobrze rozegrali ten mecz, byłaby to kwota 450 zł a gdyby źle nam poszło – byłaby to kwota… jedynie 350 zł w ramach tego „kompromisu”. Wszystko wskazuje, że o to właśnie chodzi, albo nawet nie….
Wiec ja jedynie chcę wiedzieć kto do tego już teraz doprowadził??
Czyja to była propozycja??
Komu zależy na tym, aby z tych całych „negocjacji” wyszła, jak zwykle – nieudolna farsa, której znamionami są te pisane na kolanie bez podstawowych wymogów dotyczących dokumentów „stanowiska”, uzgadniane podczas paruminutowych przerw??
Na spotkaniu w dniu 23 stycznia, Strona społeczna nie przyjęła przedstawionej kwoty 300 zł, ale nie przedstawiła wspólnej uzgodnionej kwoty podwyżki.
MKK – proponując podwyżkę 450 zł do zasadniczej – w trakcie tego spotkania podtrzymał swoją propozycję zawartą w piśmie z 17 grudnia 2018 r. skierowanym do Ministra Błaszczaka.
Na dzisiejszym spotkaniu padały różne propozycje i warianty podwyżek, jednak na żaden z nich nie było konstruktywnych decyzji ze strony Pełnomocnika.
Mając to na uwadze, zrobiliśmy krok w kierunku przybliżenia stanowisk stron w zakresie uzgodnienia ostatecznej kwoty. Ten krok to propozycja 550 zł a więc trochę niżej niż propozycja pięciu z siedmiu zz biorących udział w rozmowach.
Z uwagi na fakt, że również w tym zakresie nie było konstruktywnej reakcji ze strony resortowej, postawiliśmy wniosek o spotkanie z Ministrem.
Te 50 zł to jest nasza dobra wola na osiągnięcie porozumienia.
Jednocześnie uważam, że w sytuacji, gdy nie będzie w dalszym ciągu konstruktywnej reakcji ze strony MON w tym zakresie – istnieje możliwość, że wrócimy do pierwotnego stanowiska.
Myślę, że w naszym materiale jednoznacznie wskazaliśmy, że możliwość realizacji podwyżki na poziomie 600 zł – w ramach resortowego budżetu wynagrodzeń roku 2019 – istnieje.
To, że pozostałe związki tego nie dostrzegają…
Ostatecznie przeważyła potrzeba uzyskania consensusu.
Ale Panie Marku, opcja 600 zł od lipca w ramach tych samych pieniędzy była poruszana??
Przecież, jak tak trzymają się tej opcji, bo starczy na 300 od stycznia kasy – to jeśli mają zamiar realnie podnosić nam wynagrodzenia, to muszą się zgodzić na tę opcję. To jakieś kuriozum. Takie trochę udawanie woli podnoszenia nam pensji.zadawaliście proste po chłopsku pytania typu a co my gorsi od mswia i innych??
Za kogo nas macie??
Gdzie ta społeczna sprawiedliwość i szacunek dla nas… no gdzie??
Odpowiedzieli co z tymi mln złotych??? To są jaja.
14 też będą trzymać się 300 zł a właściwie 288??
Oszuści i tyle.i tak, właśnie tak.będę tak pisał, bo ponad 300 to nie… 288.
Nie pojmuję w czym wyraża się ta rzeczowość bo konkret jest taki, że obniżyliśmy żądania…
A efekty tego są już w mediach np ;
„Ustępstwo wobec resortu
Nieoficjalnie w rozmowach z PAP związkowcy podkreślają, że taka kwota /550 zł/ jest ustępstwem wobec resortu, bo niektóre ze związków domagały się wcześniej podwyżek w wysokości 600 zł (nie było to jednak stanowisko wspólne wszystkich związków).”
Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-zwiazki-zawodowe-pracownikow-mon-chca-spotkania-z-ministrem-,nId,2808620#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Z uporem więc pytam i proszę o odpowiedź…
Czy to obniżenie naszych żądań nastąpiło po konsultacjach z NSZZ PW i Solidarnością??
To te związki uważają, że walka o 600 złotową podwyżkę to sprawa przerastająca możliwości mon i budżetu naszego państwa???
Jakie przedstawili wyliczenia i argumenty??
I jeszcze jedno
My tam przychodzimy przygotowani i ze stosownymi dokumentami a oni? – te dwa pozostałe związki zawodowe? Z czym oni tam dotychczas przyszli?Czy jest chociaż jeden dokument mówiący o tym czego oni się domagają poza tymi pisanymi na kolanie notatkami?
Próbując się dowiedzieć prawdy o tym co się tam wydarzyło zajrzałem na stronę NSZZ PW i co można tam przeczytać??
cyt.: „Przedstawiciele naszego Związku Zenon Jagiełło, Roman Richert i Anna Wróbel podtrzymali nasze stanowisko z 23 stycznia b.r. mówiąc ,że chcąc zbliżyć się do płacy w państwowej sferze budżetowej nasze podwyżki powinny być w okolicach 1000 zł, a nie 300 zł.”
Czyli niby co??
NSZZ PW chciało 1000 podwyżki.
My – 600
A w efekcie wyszło 550??
To może mi ktoś wyjaśni, kto był tym hamulcowym??
Marku bardzo dobrze to wytłumaczyłeś Rysiowi.
Ja bym zapytał inaczej. Brałeś Rysiu kiedyś udział w negocjacjach. Jak ty chcesz dojść do kompromisu, czy osiągnąć cel – skoro masz sztywne stanowisko.
Skoro RON podtrzymuje swoje trzysta, to trzeba takim panom pokazać dobrą wolę i dlatego zeszliśmy na 550 zł.
Zadam drugie pytanie, ilu masz ludzi chętnych przyjechać do Warszawy na pikietę.
Rysiu, mnie nie musisz czarować.
Ja wiem czego pracownicy oczekują. Poczytaj sobie na Millnet.
Wpisy: brać trzysta i nadal negocjować. Wiesz, kto to pisze mądre panie referentki z poszczególnych JW.
Te panie, które mają 500 lub 1000 zł więcej od swojej koleżanki w pokoju obok a pracują na tym samym stanowisku.
A jak tak chcesz bardzo wiedzieć, kto co proponuje przy stole – to zapraszam do stołu może zostaniesz wyśmiany ze swoimi sztywnymi propozycjami.
I wtedy ja będę Ciebie publicznie krytykował, jak ty krytykujesz Marka, czy pozostałe związki…
A wiesz o tym, że jak nie będzie wspólnego uzgodnionego stanowiska – to minister podejmie decyzje.
Marku rób pracuj tak i działaj, jak dotychczas a będzie dobrze.
Nie patrz na pojedynczych maruderów. Moje zdanie znasz i wiesz, że zejście poniżej 600 zł to ostateczność i konieczność do osiągnięcia kompromisu.
Pozdrawiam Jasiu.
Witaj Grzesiek, oczywiście, że była poruszana i to przeze mnie, że jak nie wierzą, że w budżecie 2019 r. już mają oszczędności tylko za styczeń z uposażeń a w lutym będą jeszcze większe, bo najlepszym okresem odchodzenia na emeryturę jest koniec stycznia i z tych planowanych odejść w decyzji budżetowej (4200) z pewnością skorzysta ok. 75% żołnierzy – to dać 300 zł od stycznia a od lipca dodatkowo 600 zł i wówczas grudzień do grudnia będzie wzrost o 900 zł a na rok przyszły – jak chcą być tacy szczodrzy (bo rzeczywiście coś o lepszym roku 2020 wspominali) zaplanować 1000 zł wzrostu i będą zabezpieczone skutki przechodzące na rok 2020!
Ty piszesz o mswia. To jest minimum, co mają w resortach mundurowych, bo np. pracownicy w służbie więziennej mają zagwarantowane tak samo, jak funkcjonariusze – po 600 zł.
Uznaliśmy, że z Panem Pełnomocnikiem rozmowy już nic nie wniosą i chcemy spotkania z Ministrem.
Wpisy na stronie NSZZ PW mnie nie interesują ale jak wskazałeś, że tak napisali o swojej propozycji ze spotkania w dniu 23 stycznia, to rzeczywiście z ich strony jest to… tym bardziej, że – poza MKK – w trakcie pierwszego spotkania pozostałe związki się nie wypowiedziały co do kwoty a naszej propozycji – wówczas nie akceptowały.
W aktualności odesłałem do Notatki Pełnomocnika MON ze spotkania z NSZZ PW z dnia 16 stycznia ale – jak już wcześniej pisałem – ona stamtąd „zniknęła” co sprawia, że jest niezbędne bezpośrednie umieszczenie jej na naszej stronie w powyższej aktualności. Zapewne dzisiaj to nastąpi.
Prawda bowiem była taka, że w dniu 23 stycznia NSZZ PW nie zajął stanowiska co do wysokości. I nie było z ich strony żadnej mowy o podwyżce 1000 zł.
Czyli już w mediach masz odpowiedź. Wcześniej było 600 zł ale nie była to wspólna propozycja wzrostu płac a Ty wiesz, kto chciał 600, natomiast teraz jest 550 zł i to jest już wspólna propozycja strony społecznej.
Jeżeli jesteś ciekawy, kto i co się domagał – wystąp oficjalnie do tych związków z zapytaniem a nie rób to przez to forum.
Osoby decyzyjne z tych związków nie czytają tego forum a przynajmniej nie zabierają głosu.
Obawiam się Panie Marku, że tu nie ma żadnych negocjacji.
Przedstawiciele MON przyszli z konkretną kwotą 300 zł i tego się trzymają. I co im zrobicie?
Spotykają się z Wami stwarzając pozory dobrej woli, ale nie macie żadnych środków nacisku na nich. To przecież Minister określił im szczegółowo wysokość tej kwoty.
Będzie kolejny termin, kolejne spotkanie, MON powie, że tylko 300 zł mogą dać, i co dalej?
I kolejne spotkanie, aż w okolicy czerwca zgodzicie się na te 300 zł. Tak to widzę.
Jedyna nadzieja w tym, że jesienią będą następne wybory parlamentarne, więc może o przyszłorocznych podwyżkach już z inną ekipą MON będziecie rozmawiać, bardziej wrażliwą na sytuację pracowników RON.
Po części, alex podzielam Twoje stanowisko, że te negocjacje się jeszcze nie rozpoczęły…
Co im zrobimy? Organizacje związkowe mają swoje możliwości oddziaływania zawarte w UoZZ, czy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, w tym do strajku.
I akurat w sprawie wzrostu płac w jednostkach sektora finansów publicznych – rzeczywistym pracodawcą jest Minister właściwy dla danej części budżetu a kierownicy jednostek organizacyjnych.
W kuluarach spotkania już pojawiały się propozycje dotyczące powołania Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego w sytuacji, gdy nie będzie postępu w negocjacjach.
Ze sportowego punktu widzenia można wskazać, że negocjacje ze strony resortu miały falstart, bądź dostały zadyszki… i muszą trochę odczekać.
Jednocześnie my, nie czekamy bezczynnie, cokolwiek to miałoby oznaczać.
Wiemy bowiem, że zasadnicza część tych rozmów dopiero jest przed nami…
Dobrze chociaż, że ta PRAWDA z oporami, bo z oporami zaczyna się na powierzchnię nieśmiało przebijać….
(… – MK)
Strajk? Komitet Protestacyjny?
Gdyby te środki były skuteczne, to mielibyśmy przyzwoite podwyżki już w ubiegłych latach.
Nie czarujmy się, protesty i strajki w RON nie są sposobami do uzyskania czegokolwiek, przerabialiśmy to wielokrotnie. Jedyne co możecie, to pospotykać się, pogadać, poudowadniać to i owo, i przyjąć, co MON oferuje.
Lub nie przyjąć nic i narazić się na olbrzymią krytykę ze strony pracowników.
Nie brzmi to optymistycznie ale mam wrażenie, że od lat zwodzicie ludzi.
To nie oznacza, że nie należy podejmować żadnych działań ale nie liczmy na to, że MON się ugnie.
Szkoda tylko, że widząc jakie było stanowisko TARCZY, nie zadajesz tych pytań na stronie innych związków, bo chcesz mieć wiedzę o ich propozycjach a nie o naszych.
Podzielam Twoje stanowisko, że w zasadzie w przeszłości tak było ale może niektórym działaczom brakowało tego czegoś, co by sprawiło, że ich postrzeganie tej kwestii byłoby inne. A coś o tym wiem, bo znam działanie niektórych od „kuchni”…
Jednocześnie, mając na uwadze, że ze strony NSZZ PW zniknęła „Notatka ze spotkania władz tego Związku z Pełnomocnikiem MON” – odsyłam do treści powyższej aktualności. Dokonaliśmy tam zmiany i można się bezpośrednio zapoznać ze stanowiskiem, jakie ten związek reprezentował w odniesieniu do propozycji na poziomie 300 zł. Ani tam, ani w trakcie spotkania w dniu 23 stycznia 2019 r. nie padła z ich strona żadna propozycja w zakresie wzrostu płac.
O tym również piszą media. Pod linkiem:
https://www.defence24.pl/polityka-obronna/pracownicy-cywilni-wojska-chca-wiekszych-podwyzek-i-spotkania-z-szefem-mon
napisano, że:
Nieoficjalnie w rozmowach z PAP związkowcy podkreślają, że taka kwota jest ustępstwem wobec resortu, bo niektóre ze związków domagały się wcześniej podwyżek w wysokości 600 zł (nie było to jednak stanowisko wspólne wszystkich związków).
Potwierdzam więc, że wyłącznie 5 organizacji działających w ramach MKK – domagały się wcześniej podwyżki w wysokości 600 zł ale nie było to wspólne stanowisko, bo pozostałe dwa nie przedstawiając swoich propozycji – nie poparli również naszej wskazując, że potrzebują czasu na zastanowienie.
W dniu wczorajszym przedstawiły swoje propozycje i aby uzyskać consensusu, nasza – w kwocie 600 zł – musiała zejść na 550 zł.
W przeciwnym wypadku – nie byłoby wspólnej propozycji.
A treści pojawiające się na stronach wiadomego związku, jakoby z jakąkolwiek kwotą występowali a tym bardziej w wysokości 1000 zł – należy traktować jako wyimaginowane i … między bajki włożyć.
Panie Marku jeśli się ugniecie teraz to mon zawsze już będzie wygrywał.kasa jest w budżecie a mimo to nie dadzą.skoro tak gadają obiecują podwyżki godne w 2020 to czemu nie akceptują skutków na rok przyszły??? Bo ściemniają.pytam się w czym my jesteśmy gorsi od innych???szkoda, że mnie tam nie ma na tych rozmowach.z tego, co wiem w mswia mają 300 zł plus 250 zagwarantowane z swoich przetasowań resortowych..w mon jest kasa, tylko woli nie ma.tak Panie Marku.oni nie chcą poprawy naszych wynagrodzeń i dadzą tyle, żeby nie musieli za dużo dawać po wejściu jednej takiej ciekawej ustawy, o której już wiedziałem w 2017…o jej idei i pomyśle.jeśli w tym roku zejdziecie niżej, jak 550 lub 600 od lipca – to zawsze przegrywać już będziecie.zawsze.
mswia mają dołożone zarówno 300, jak i 250 z zewnątrz. Te 300 z programu modernizacji, o który my występowaliśmy już w listopadzie 2015 r., natomiast to 250 mają ze wzrostu płac zapisanych w ustawie budżetowej.
My mamy tylko te 300 zł, bo zamiast działać, u nas nowi osoby zastanawiali się jak to wszystko ogarnąć…
Padła decyzja, że pomimo wskazania Stronie społecznej, że odchodzą od ustaleń poprzednika – będą jednak szli tą ścieżką i dlatego jest 2,3% plus 5%. Jednak w 2016 roku nikt nie przewidywał, że w mswia w międzyczasie napiszą sobie program i będzie wola aby im ten program przyjąć. A teraz pracują nad nowym, na lata 2020 i kolejne…
a w MON robią podwyżki, nie wiedząc nawet co z czym się je.
Przykładowo, nikt z obecnych na spotkaniu chyba nie zaprzeczy, że Pełnomocnik MON mówiąc o wzroście płac w latach 2016-2018 stwierdził, że uruchomione w latach poprzednich środki w kwocie 366 mln zł poszły na wzrost wynagrodzeń zasadniczych. Zasadniczych, a co ze skutkami od zasadniczych… premią, dodatkami?
Nie chcieliśmy już w tej kwestii sprowadzać Pana Pełnomocnika na właściwe tory…
Dostaniecie kupę kasy w 2020 pod warunkiem, że wygramy. To jest ich rozumowanie.
No, nie do końca, bo przykładem jest rok 2016.
Zaplanowany we wrześniu 2015 r. został przez poprzedni rząd na przyzwoitym nawet poziomie (dla nas przeciętne podwyżki po 250 zł) a dzisiaj zewsząd słyszymy, że to zasługa obecnego rządu.
Wówczas, w listopadzie 2015 r. poszliśmy – cała strona społeczna – z problemami pracowników RON do Prezydenta z oceną sytuacji i wnioskami o rozwiązania systemowe. Była petycja w tej sprawie. Chcieliśmy, żeby tę kwotę (140,4 mln zł) zaplanowaną przez poprzedników jeszcze podwyższyć. Była możliwość, bo projekt ustawy był w Sejmie…
I co, czy ktoś od 2016 r. się nad tym pochylił?
Jest gorzej niż było…
Nam nawet nie podniesiono w ostatnich latach w takiej skali jak innym…
a mieliśmy gonić.
Zaplanowany
Poprzedniemu rządowi to się tyłek palił w 2015, więc coś musieli zacząć robić. Więc bym się tak tym nie zachwycał. Teraz to samo. Zbliżają się wybory to zaczynają robić dobrą minę odpowiednio wcześniej. Wybory powinny być co roku. Może coś by się zmieniło. A tak posiedzą przy korycie parę lat, podzielą się nagrodami, a jak się koniec kadencji zbliża to trzeba coś robić.
Myślą, że ludzie tego nie widzą?
Że to idioci czy jak?
Marku i co na to wtedy Prezydent. Nawet z nami się nie spotkał, bo był w Chinach a jego pani Dyrektor powiedziała, że przekaże mu nasze postulaty. A te 140 mln zł, na które się powołujesz – to żadna zasługa żadnego rządu, tylko pomysł, żeby składkę na PFRON dołożyć do funduszu wynagrodzeń a PFRON zapłacić w inny sposób.
I tak się zrobiło 140 mln zł a PIS ogłosił sukces, chociaż palem nie dotknęli tego budżetu na 2016 r.
Teraz można zrobić to samo i te 33 mln zł na PFRON pokryć z „uposażeń wojskowych” i do 158 mln zł dojdzie te 33 mln na PFRON i już robi się 191 mln i jeszcze jedna operacja przesunięcia i jest około 285 mln zł na podwyżki i jest podwyżka zrealizowana w wysokości 550 zł. Jakie to proste dla tych, co potrafią liczyć a jakie to trudne dla tych, co nie potrafią myśleć i liczyć.
Z takimi panami ciężko się rozmawia a co dopiero negocjuje.
W propozycję podwyżki NSZZ PW w wysokości 1000 zł może uwierzyć – przepraszam za wyrażenie – tylko idiota.
Zwłaszcza w kontekście zamieszczonej informacji na stronie, że wstępnie wyrażają zgodę na 300 zł a która to informacja pospiesznie z ich strony została usunięta.
A że w necie nic nie ginie – można na własne oczy przekonać się o tym na naszej stronie.
Żałosna próba ratowania wizerunku i odpływu związkowców 😀
Nikt się, ktosiu nie zachwyca.
Problem płac w resorcie – to problem od 1989 r.
To problem wszystkich poszczególnych rządów.
W zasadzie nikt nie sprostał dotychczas temu zadaniu.
Jak jeden podejmował decyzję – następca już jej nie kontynuował.
I tak w kółko….
A jeszcze do tego dochodzą zmiany organizacyjne, zmiany etatowe, zastępowanie żołnierzy… pracownikami, tam likwidacja, tu tworzenie…
I powstało takie piekiełko w pracowniczych wynagrodzeniach, że teraz – co przychodzi nowe kierownictwo, to w zasadzie nie wie, z której strony ten „pasztet” otworzyć i… powstają takie propozycje podziału, jak ta z 23 stycznia….
Witaj, i takie stanowisko powinniście zaprezentować we wtorek, Jasiu. Wszystko to fajnie tu przedstawiłeś ale… pisząc tu – nie można przechodzić obok tematu w trakcie spotkania…
Uważasz, że ja przechodzę obok tematu. To chyba jakaś pomyłka.
Przecież ja nie jestem Przewodniczącym KS PC MON. Oprócz mnie jest jeszcze 2 członków „S” a szef nie tylko mnie słucha. Znasz moje poglądy i ja upieram się przy 600/550 zł i to koniec obniżania.
Nie przyrównuj mnie do Pana Prezesa z NSZZ PW, który przy stole mówi 300 lub 400 zł a pisze na swojej stronie o 1000 zł. Ja do tych ludzi nie należę.
Rozumiem Marku, że jesteś pod wielką presją swych członków ale spokojnie. Damy radę.
Jasiu, hola, hola, nie napisałem, że Ty przechodzisz obok tematu.
Napisałem, że mając taką wiedzę, powinniście tam – na spotkaniu – przedstawić swoje zastrzeżenia bardziej szczegółowo niż to uczyniliście.
Wasze stanowisko nawet nie odnosiło się do tego, co zostało przedstawione w dniu 23 stycznia a wówczas powiedzieliście, że potrzeba Wam czasu, żeby do tej ich prezentacji się odnieść.
Czas był i co? Nic. W ogóle nie słyszałem Waszego stanowiska na temat ich prezentacji. Zresztą podobnie, jak i NSZZ PW.
Wiem, że na chwilę obecną najważniejsza jest kwota podwyżki ale drugi raz już prezentacji nie będą nam przedstawiać i co to oznacza… że Wy jesteście za tym, co ona zawiera?!
Wiem, że jesteś Przewodniczącym KS PC MON ale czy reprezentujecie tam stanowisko Przewodniczącego czy Komisji Sekcji?
Czy Komisja zajęła tylko takie stanowisko, jakie przedstawił Przewodniczący?
Macie zakaz wypowiadania się w trakcie spotkania?
Dlatego uważam, że mając taką wiedzę, jak napisałeś – powinieneś zabrać głos, gdy ta kwestia była poruszana, skoro w tym zakresie nie chciał(?) wypowiedzieć się Wasz Przewodniczący.
Dlatego pisałem nie do Ciebie ale do Was, bo uważam, że reprezentujecie co najmniej stanowisko Komisji Sekcji.
Cieszę się, że przynajmniej potwierdziłeś to, że ze strony NSZZ PW nie było tej – wydumanej przez nich w międzyczasie – propozycji 1000 zł!!!
Szkoda, że nie było nagrywania… 🙂
Pozdrawiam.
Panie Marku.
Problem z tym, to nie Rząd ma, tylko My – pracownicy. Szczególnie Ci, żyjący z jednej wypłaty i pracujący po 12 godzin i więcej, dorabiając do niej.
To Ci mają problem, bo w końcu każdy dochodzi do miejsca, gdzie już nie ma zdrowia, by to ciągnąć. Wszystkie zmiany, jak Pan napisał organizacyjne, etatowe nie powinny wpływać na zarobki już pracujących.
To dziwne, że tylko u nas jest to tak bardzo normalne.
Dwa razy więcej pracy, przy dwa razy mniejszej obsadzie – to też norma.
I ciągła gonitwa za minimum, które, jak tak dalej pójdzie, stanie się już niedługo tożsame z górną stawką w tabeli na najniżej płatnych stanowiskach.
Ale żeby to aż tak źle nie zabrzmiało. Dziękuję za walkę i proszę już nie odpuszczać.
Nawet jeśli nie wszyscy będą beneficjentami możliwego(?) sukcesu, bo ich górne stawki zablokują im ewentualną radość z wygranej.
Walczymy o to, aby pracownicy byli wynagradzani stosownie do zajmowanych stanowisk, wymaganych kwalifikacji i wykonywanej pracy, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że znaczna liczba pracowników często wykonuje dodatkowe – nie wynikające z ich umów o pracę – obowiązków.
Zasady i tryb zabezpieczania środków na zmiany organizacyjne i zwiększenie zatrudnienia jest dość precyzyjnie zapisane w ustawie, stąd od dawna już wskazujemy, że to, co u nas dzieje… jest wbrew tym regulacjom. Wybiórczo podchodzi się do stosowania przepisów prawa i akcentuje się te kwestie, które resortowi pasują, natomiast bagatelizuje się regulacje, które są przez nich naruszane.
Dotyczy to również zmian w PUZP.
Najpierw prace miały one być w 2018 r., potem wskazywano nam w pismach, że będzie to I kwartał 2019 a we wtorek – w prezentacji – zawarto propozycję (?), że I/II kwartał i się pytają: czy strona społeczna to akceptuje?
I co masz odpowiedzieć?
Gdy powiesz: NIE – to oni, że nie chcemy zmian w PUZP, gdy powiesz: TAK – to oznacza, że godzimy się na to, że zmiany mogą się rozpocząć np. w czerwcu 2019. A przecież wiedzą, że od grudnia już u nich leżą nasze propozycje! Nie po to je wysłaliśmy, aby leżały pół roku!
Dlatego, jako MKK przyjęliśmy rozwiązanie, że w sytuacji braku zmian w PUZP, powinny wzrastać wynagrodzenia zasadnicze do czasu aż wszyscy pracownicy osiągną maksa w swoich kategoriach chyba, że wcześniej rozpoczną się negocjacje w sprawie zmian PUZP w tym zakresie.
Jestem przekonany, że 14 lutego propozycja MON będzie taka, jak dotychczas.
Działacze NSZZ PW mówią w terenie, że ich zarząd żąda 1000 zł i to do podstawy.
29.01. twierdzili, że rozmowy będą się toczyć 31 i że nic im nie wiadomo o spotkaniu 29.
Uważam, że strona rządowa powinna mieć świadomość, że oczekujemy poważnych rozmów 14.02.
Jak nie, to w kwietniu rozpoczynamy protesty.
Na razie bez zakłócania pracy (np. manifestacja sobotnia w Warszawie).
Jak będziemy rozmawiać przy stole i przedstawiać nasze żądania, to w czerwcu weźmiemy 300 i dowiemy się, że nie dało rady szybciej, bo strona społeczna przeszkadzała.
Musimy to zrobić wszyscy, razem wszystkie związki i pracownicy niezrzeszeni.
Ze swej strony, jako od niedawna niezrzeszony deklaruję udział w takim wydarzeniu, zorganizowanym przez najlepiej wszystkie zz, rozpowszechnianiu informacji o manifestacji w swoim środowisku i przyjazd w czteroosobowej ekipie.
Dziękuję, nAndrzeju za te deklarację i – być może – do zobaczenia na manifestacji.
Sytuacja jest rozwojowa i nie wiadomo do końca, w którą stronę zmierza. Czekamy na ruch strony resortowej.
Pozdrawiam.
Szkoda, że takiej merytorycznej dyskusji nie można przenieść na forum portalu w MILNET-Z.
Myślę, że mogłaby ona mieć całkiem sporą siłę sprawczą w zrozumieniu problemów pracowników RON przez decydentów z Warszawy.
Otworzyłaby oczy składkowiczom NSZZ PW na to, kto kieruje ich związkiem i być może zadaliby sobie pytanie, dlaczego tak postępują i jaki mają w tym cel.
Być może są to opłacani przez MON sabotażyści?
Cóż mogę napisać… chyba powtórzyć za Tobą – szkoda.
I koniecznie zbiorowe L4
W pełni się z Tobą zgadzam. Jak się słucha relacji ze spotkań o wypowiedziach pana wiceprzewodniczącego NSZZ PW R.R. – to jakby był ich człowiek.
Przejmuje się skąd RON weźmie pieniądze i zwalczaniem innych związków.
Przecież, jak widać – jest tyle oszczędności…
A co to za działacz związkowy, który zamiast pracowników – wspiera resort.
Popatrzcie na siedzibę NSZZ PW na ul. Koszykową to wszystko Ci się wyjaśni.
Ile pokoi, ile pracowników tam zatrudnionych za składki związkowe i jakie wypasione pensje.
A całoroczna rezerwacja pokoju w hotelu Mazowieckim itp. itd…. to też kosztuje.
Ale co nas to obchodzi.
Są tacy członkowie tego związku, co płacą na to i jest im z tym fajnie. Ich sprawa, ale dlaczego my mamy dostać tylko 200 czy 300 zł brutto podwyżki.
Może im, przy wypasionych pensjach to wystarczy – my musimy utrzymać rodziny!
Składkowicze z NSZZ to ludzie wierzący w opiekę ich działaczy nad nimi, często starzy członkowie zz mający świadomość głębokiego sensu ruchu związkowego. Może nadchodzi czas odnowienia ruchu związkowego, może TARCZA ma być nowym liderem wśród zz w MON.
Czas uświadomić ludziom, że remontówka nie jest związana z NSZZ PW i czas mówienia prawdy o tym, kto działa na rzecz PW a kto tylko mówi, że działa. Może trzeba pokazać społeczeństwu, że jesteśmy i jak się mamy.
A co z pracownikami cywilnymi uczelni wojskowych? Od lat nie dostajemy podwyżek ani z MON ani z Ministerstwa Szkolnictwa. Przecież też podlegamy pod MON i pracujemy za marne pieniadze. Gdzie sprawiedliwosc.
Anno, odpowiedź może być wyłącznie taka, jak w przypadku kolegi, który wcześniej pisał na tym forum a jest zatrudniony jako wartownik w ASzWoju.
Akademie wojskowe mają inne niż jednostki budżetowe zasady i tryb finansowania, gdyż na swoją działalność w obszarze zadań realizowanych na rzecz wojska – otrzymują dotację z budżetu MON, uzgadnianą wcześniej z dysponentem głównym. Poza tym akademie mają jeszcze inne źródła dochodów z tej racji, że prowadzą np. działalność dydaktyczną ukierunkowaną na środowisko cywilne.
Najlepiej byłoby, gdybyś w tej sprawie zwróciła się z zapytaniem do działaczy organizacji związkowej, która reprezentuje pracowników akademii.
Od nas odpowiedzi na to pytanie nie uzyskasz z tej przyczyny, że nie mamy w jednostkach organizacyjnych naszych struktur związkowych a tym samym sprawy tych pracowników nie pozostają w zakresie naszego działania.
Zgłoście swoje zapytanie do NSZZ PW przecież to największy związek i wszystko może .tylko nic pozytywnego nie załatwia.
KOLEJNE SPOTKANIE A… PYTANIA DALEJ POZOSTAJĄ BEZ ODPOWIEDZI.
Okazało się, że spotkanie z Ministrem Skurkiewiczem zostało w zasadzie zaaranżowane na wniosek Pana Ministra, niezależnie od stanowiska Strony społecznej przedstawionego w dniu 29 stycznia br.
Wyszło na to, że Pan Minister po prostu chciał się spotkać ze Stroną społeczną z własnej inicjatywy… niejako w związku z fiaskiem rozmów Strony społecznej z Pełnomocnikiem MON.
Początkowo nawet nie chciał odnosić się do kwestii tegorocznych podwyżek wskazując, że bardziej interesuje go kwestia wzrostu płac w roku 2020 niż w obecnym. Odnośnie tego roku Pan Minister próbował nas pouczać, że o podwyżkach powinno się rozmawiać przed rozpoczęciem roku a nie w trakcie roku.
W odpowiedzi zapytaliśmy, dlaczego nikt z obecnego Kierownictwa Ministerstwa nie zareagował na stanowisko Strony społecznej z dnia 9 stycznia 2018 r. i nie spotkał się ze Stroną społeczną. Był zdezorientowany. Jakby w ogóle nie wiedział, że takie stanowisko Strona społeczna przedstawiła Ministrowi.
A przecież na spotkanie z kimkolwiek z Kierownictwa czekaliśmy dokładnie 1 rok i 2 tygodnie. Od 9 stycznia 2018 r. do 23 stycznia 2019 r. (Zapewne też nie wie, że na odpowiedź czekają postulaty uczestników Manifestacji z dnia 22 września ub.r.!)
Po części można usprawiedliwić Pana Ministra, bo powołany został na stanowisko sekretarza stanu w dniu 5 lutego 2018 r. i rzeczywiście mógł nie wiedzieć, że już od miesiąca na biurku Ministra Błaszczaka leżało stanowisko Strony społecznej z wnioskiem o spotkanie w sprawie płac. Faktem jest, że wówczas nie był odpowiedzialny za sprawy społeczne, bo w tym obszarze odpowiada dopiero od listopada ub.r. Ale przecież w MON został powołany Pełnomocnik ds Współpracy ze Związkami Zawodowymi…
W trakcie spotkania przybył dyrektor Departamentu Budżetowego, który miał rozwiać nasze wątpliwości, co do kierunków zagospodarowania kwoty ponad 320 mln zł.
Niestety, nie rozwiał… bo decyzja budżetowa kierunków zagospodarowania tej kwoty nie zawiera.
I w zasadzie fakt, że kierunków wskazywanych przez Pełnomocnika nigdzie nie zawarto… potwierdza tylko nasze ustalenia, że charakter wydatków przedstawianych przez Pełnomocnika może być równie dobrze finansowany z kwot przenoszonych z oszczędności na uposażeniach żołnierzy.
Tym bardziej, że MON – analogicznie, jak w latach poprzednich – zamierza wypłacać jednorazowe premie (nagrody), chociaż w skromnej kwocie w stosunku do skali występujących oszczędności… ale zamierza.
Jednocześnie, w trakcie wymiany poglądów z przedstawicielami DB – pojawiły się nowe… rozbieżności w zakresie stosowania przepisów.
Okazuje się bowiem, że to co dla nas jest jasne i logiczne – dla urzędników w MON… takie nie jest. Urzędnicy Departamentu Budżetowego mają własne interpretacje przepisów ustawy o finansach publicznych, które są inne niż oficjalne interpretacje przedstawiane przez Stronę społeczną (NSZZ PW opierał się na oficjalnie otrzymanym stanowisku w tej sprawie).
Do urzędników DB nie trafiało nawet to, że od lat w takim kierunku idą interpretacje i stosowana jest praktyka stosowana w innych ministerstwach i nie jest kwestionowana przez NIK.
Wygląda więc na to, że w MON obowiązuje zasada: wynagradzać pracowników RON po jak tylko się da najniższych kosztach.
Podniesiona została również kwestia poziomu płac pracowników WOT, zaplanowany w budżecie MON na rok 2019. Okazało się, że ta kwestia nie była znana… chociaż powinna być, bo przecież budżet płac był wnikliwie weryfikowany na etapie jego planowania. Odpowiedź mamy otrzymać na piśmie, gdy urzędnicy z DB ten fakt poddadzą szczegółowej analizie…
Na koniec Pan Minister jednak wskazał, że kwota podwyżki na 2019 r. to w dalszym ciągu kwota 300 zł a na rok przyszły można rozmawiać o kwocie 500 zł.
Mając na uwadze, że Strona społeczna, jako ciało kolegialne musi się porozumieć ze swoimi władzami – poinformowała, że potrzebuje czasu na zajęcie stanowiska. Kolejne spotkanie wyznaczono na 19 lutego 2019 r.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/mon-zaproponowal-pracownikom-cywilnym-300-zl-podwyzki-i-1000-zl-premii-w-2019-r/
Rozumiem, że w planach jest wspólne stanowisko wszystkich związków?
Na chwilę obecną – innej opcji nie ma. A przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo.
Nie ma drugiego takiego związku jak Tarcza co tak pluje jadem na inny zz, na szczucie i pluciu chcecie coś ugrać ? To takie typowo polskie !
Jolu, na ten Twój wpis, pozwolę sobie w odpowiedzi wykorzystać wypowiedź Premiera: (…) nic dziwnego, że nas atakują. Atakują, znaczy się, że się boją, atakują, znaczy się, że(…) dobrze działamy czyli konsekwentnie i odpowiedzialnie.
Doceniam Twój wpis i to na naszej stronie, jednak pragnę wskazać, że nie zakładaliśmy, iż wszystkim będziemy się podobać. Niektórzy nas doceniają, inni – jak Ty – obrażają. Z tym też musimy się liczyć ale ważne jest, że obok TARCZY nikt nie przechodzi obojętnie.
Mimo wszystko, pozdrawiam Cię.
PS. Mogłabyś przynajmniej wskazać ten inny związek zawodowy.