
W trakcie rozmów w Ministerstwie pojawiły się informacje o potrzebie wzmocnienia struktur jednostek organizacyjnych Wojsk Obrony Terytorialnej. Zasadnym wydaje się więc przedstawienie aktualnego obszaru wynagradzania tych pracowników, bo niewątpliwie są tam zatrudniani pracownicy RON ale jakże odmienne jest do nich podejście Ministerstwa, w kontekście kształtowania płac pracowników wojska zatrudnionych w jednostek organizacyjnych pozostałych rodzajów sił zbrojnych.
Na rok 2018 dla planowanych wówczas 365 pracowników WOT zabezpieczono w decyzji budżetowej wynagrodzenia osobowe na poziomie 26.203 tys. zł, co kształtowało przeciętną kwotę wynagrodzenia na poziomie… 5.982 zł, co – w naszej ocenie – stanowiło naruszenie postanowień § 10 decyzji Nr 141/MON z 2016 r.
W tej sprawie zwróciliśmy się z pismem do Pełnomocnika MON o powody tak znacznych dysproporcji w kształtowaniu wynagrodzeń tych pracowników, w stosunku do pracowników pozostałych rodzajów sił zbrojnych. Odpowiedzi nie uzyskaliśmy do dnia dzisiejszego ale w międzyczasie nastąpiła nowelizacja decyzji Nr 141/MON, która podwyższyła zatrudnienie bazowe WOT do poziomu 585 stanowisk od 27 lipca 2018 r. co sprawia, że średnioroczna liczba stanowisk dla WOT ostatecznie osiągnęła w 2018 r. poziom 457 stanowisk (7 miesięcy po 365 + 5 miesięcy po 585)/12. Uwzględniając ten fakt, zaplanowane na 2018 r. środki pozwoliły wynagradzać tych pracowników po średniej kwocie na poziomie 4.778 zł – co i tak jest znacznie powyżej poziomu wynagrodzeń pracowników pozostałych RSZ.
Nadszedł rok 2019. W tegorocznej decyzji budżetowej dla 585 pracowników WOT zabezpieczono już w budżecie środki na wynagrodzenia osobowe w kwocie 39.436 tys. zł. Stanowi to wzrost w stosunku do roku poprzedniego o ponad 50%! Obecnie planowane przeciętne wynagrodzenie pracowników WOT kształtowane jest na poziomie… 5.618 zł a trzeba wskazać, że żadna z wymienionych powyżej wartości przeciętnych nie uwzględnia kwoty dodatkowego wynagrodzenia rocznego (DWR). Wynika z tego, że w bieżącym roku przeciętny planowany poziom wynagrodzenia tych pracowników wraz z DWR przekracza 6 tysięcy złotych!
W trakcie rozmów w Ministerstwie nie potrafiono nam wskazać uzasadnienia dla takiego kierunku działania. Stąd autentycznie mamy wątpliwości, czy zwiększenie budżetu płac dla pracowników WOT jest rzeczywiste, czy też jest swego rodzaju formą “ukrycia” rezerw występujących w obszarze wynagrodzeń w czasie, gdy prowadzone są trudne rozmowy o podwyżkach płac pracowników wojska w roku bieżącym?! Przecież budżet w przypadku wynagrodzeń pracowników WOT wzrósł w stosunku do roku poprzedniego… o niebagatelną – jak na liczbę 585 pracowników – kwotę ponad 13 mln zł! A z przedstawianej nam prezentacji wynika, że… z rezerwy pozostającej obecnie u Ministra – zakłada się kolejne wzmocnienie kadrowe w WOT i angażowanie w ten obszar dodatkowych środków na płace pracowników WOT.
Zdajemy sobie sprawę, jak trudno wojskowym pracodawcom realizować zadania w sytuacji, gdy ok. 3 tysiące stanowisk pracowników ron jest nieobsadzonych a dodatkowo dochodzą jeszcze zadania w związku z wakującymi stanowiskami żołnierzy, bądź w zastępstwie za żołnierzy, którzy aktualnie przebywają na kursach, szkoleniach i innych absencjach – których zadania w konsekwencji są przenoszone do realizacji na pracowników ron.
Wiemy, jak trudno – przy obecnym poziomie płac – pozyskać nowych pracowników z zewnątrz. Ale czemu mają służyć działania podejmowane w tym zakresie przez MON i to nie mające żadnego merytorycznego uzasadnienia?! Bo przecież nie można uznać za uzasadnienie tworzenie struktur nowego rodzaju sił zbrojnych – Wojsk Obrony Terytorialnej, kosztem obsadzenia struktur jednostek pozostałych RSZ czy jednostek zabezpieczenia logistycznego.
Działając w ten sposób, pod koniec ubiegłego roku MON poszukiwał dodatkowo rezerw w obszarze płac i wręcz administracyjnie obniżał dotychczasowe fundusze płac pracowników zatrudnionych w RBL-ogach i innych jednostkach. Były to działania prowadzone pod pozorem poszukiwania oszczędności na tzw. “ścianę wschodnią”. W ich wyniku obecnie dochodzą do nas sygnały, że pracodawcy straszą swoich pracowników zwolnieniami, które mają niebawem nastąpić.
Co więcej, te poszukiwania sprawiają również, że niejako „od środka” rozbija się dobrze funkcjonujące rozwiązania systemowe w obszarze wynagradzania pracowników TOAW, które z takim trudem były wdrażane w roku 2012 – w drodze wybiórczego skreślania stanowisk pracy w tożsamych jednostkach organizacyjnych i dociążania dodatkowymi obowiązkami innych pracowników, którzy pozostają w zatrudnieniu.
Dlatego nie godzimy się z sytuacją, że “potrzebę” ukompletowania stanowisk pracowników WOT realizuje się poprzez tak radykalne podniesienie poziomu ich płac, tj. ponad kwoty wynagrodzeń, jakie otrzymują pracownicy na porównywalnych stanowiskach w pozostałych RSZ co stanowi naruszenie postanowień § 10 decyzji Nr 141/MON z 2016 r. Stanowi on, że: „przypadku sformowania nowej jednostki organizacyjnej (…), fundusz wynagrodzeń przydzielany będzie z uwzględnieniem: wielkości przyznanej tej jednostce limitu zatrudnienia bazowego, poziomu średniego wynagrodzenia występującego w porównywalnych pod względem specyfiki realizowanych zadań jednostkach organizacyjnych, struktury zatrudnienia tworzonej jednostki” – stąd uważamy, że takie działanie odbywa niewątpliwie kosztem poziomu płac pozostałych pracowników resortu!
Moglibyśmy jeszcze zrozumieć tę sytuację, gdyby w WOT na stanowiskach cywilnych byli zatrudniani sami dyrektorzy i kierownicy komórek wewnętrznych ale przecież tak nie jest. Jesteśmy świadomi, że zasadnicza część obecnych pracowników WOT “uciekła” od innych wojskowych pracodawców, skuszona lepszymi zarobkami. Niektórzy z nich objęli nawet niższe stanowiska od dotychczas zajmowanych ale za znacznie wyższe wynagrodzenie.
Czy taka jest polityka MON w obszarze wynagradzania pracowników ron? (MK)
Z ostatniej chwili:
Gdy ten temat ukazał się na stronie TARCZY w komentarzach pod jedną z aktualności, w wojskowej wewnętrznej sieci internetowej pojawiły się wpisy o jego nieprawdziwości, chociaż wszystkie zawarte tam dane można odnaleźć w decyzjach Ministra Obrony Narodowej, bądź ustalić we własnym zakresie dokonując prostych obliczeń.
Teraz, gdy są już znane informacje ze sprawozdań finansowych za rok 2018, w tym dane ze sprawozdania o zatrudnieniu i wynagrodzeniach Rb-70 przekazywanego do Ministerstwa Finansów – można ten tekst zweryfikować. Ze sprawozdania wynika, że przeciętne wynagrodzenie pracowników cywilnych WOT za 2018 r. osiągnęło poziom znacznie wyższy niż np. poziom płac pracowników Wojsk Lądowych. Relację poziomu średnich płac pracowników zatrudnionych w jednostkach rodzajów sił zbrojnych i Żandarmerii Wojskowej do poziomu średnich płac pracowników WOT można znaleźć TUTAJ.
Z załączonej tabeli wynika, że pracownicy cywilni WOT zarabiali w ubiegłym roku więcej nawet od pracowników cywilnych zatrudnionych w Żandarmerii Wojskowej. Według posiadanej przez nas wiedzy, jest to pierwsza taka sytuacja w historii wynagradzania pracowników, że pracownicy danego rodzaju sił zbrojnych zarabiają więcej niż pracownicy cywilni zatrudnieni w Żandarmerii Wojskowej. Dotychczas to oni otrzymywali wyższe płace od pracowników RSZ.
Ze sprawozdań wynika również, że stopień obsadzania stanowisk pracowników cywilnych w Wojskach Obrony Terytorialnej już w zasadzie jest na ukończeniu, bo na koniec ubiegłego roku obsadzonych zostało prawie 94% stanowisk zaplanowanych dla pracowników cywilnych tych wojsk. Należy więc zakładać, że w bieżącym roku przeciętny poziom wynagrodzeń tych pracowników – wraz z DWR – tylko nieznacznie przekroczy zaplanowaną na rok 2019 kwotę ponad 6 tysięcy złotych.
Autorzy wpisów w wojskowej wewnętrznej sieci internetowej wskazują, iż nie otrzymują wynagrodzeń na takim poziomie i domagają się podjęcia w tym zakresie działań ze strony związków zawodowych. Związki jednak nie mają możliwości zasięgania informacji o poziomie wynagrodzeń poszczególnych pracowników bez ich zgody, stąd uważamy za zasadne podjęcie działań w tym zakresie przez właściwe komórki organizacyjne Ministerstwa. O tym rozmawialiśmy już w trakcie spotkania w MON w dniu 14 lutego 2019 r., bo nasze pismo w tej sprawie – skierowane do Pełnomocnika MON w lipcu ubiegłego roku – nadal pozostaje bez odpowiedzi… (MK)

Brawo 200 mld dla emerytów ale dla pracowników cywilnych wielkie nic to się nadaje do jakiegoś kabaretu, jak czytam te wpisy: temu to, temu tamto, za to, za tamto wszystkim jednakowo podwyżki.
A my nadal czekamy na decyzję MON, na spotkanie, na rozmowy – przejdźmy do czynów a nie obietnic.
Czym się różni pracownik cywilny ciężko pracujący od innych?
Podejrzewam, że Ci pracownicy (no może 90%) to byli żz.
Marku, z tej analizy nasuwa się tylko jeden wniosek – szukać szczęścia w WOT.
Zostało 6% – teoretycznie, jakieś szanse są…
Minister ON podejmie decyzję co do podwyżek do 7.03.2019 r.
https://www.defence24.pl/na-trzynastke-dla-emerytow-zrzuci-sie-takze-mon-prawie-200-mln-zl?fbclid=IwAR1xA6RI0gSm1tl_AJNu79Tg2mkEuf8cZNaHusR76YUH_5EXGI3NkGQJGek
No i co wy na to moi kochani?
– Dziś mamy zarejestrowanych 161 tys. emerytów wojskowych. A przecież ta trzynastka będzie dotyczyła również tych osób, które pobierają świadczenia emerytalne z wojskowych biur emerytalnych, więc to też dzisiaj jest dla mnie wyzwanie, skąd te blisko 200 mln zł na wypłatę tej trzynastki wziąć, ale oczywiście, bez wątpienia środki znajdziemy – powiedział Skurkiewicz w rozmowie z internetową rozgłośnią RadioRadom.pl w swoim rodzinnym mieście.
Dopytywany, czy będą to pieniądze przewidziane pierwotnie na modernizację wojska, Skurkiewicz zaprzeczył. Jak tłumaczył, nie wolno przesuwać środków między różnymi „przegródkami” budżetu. – Możemy dokonywać przesunięć w ramach budżetu społecznego, ale nie możemy niestety czerpać z innych obszarów – zapewnił wiceminister.
Najniższa emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto od 1 marca 2019 r.
Mam nadzieję że decyzje co do podwyższenia płacy pracowników a nie kolejnej podwyżki dla żołnierzy…
Bo to by już całkiem ludzi rozzłościło i w najgorszym razie strajk… lub masowe L4… chyba jednak do takiej sytuacji musi dojść, by coś się ruszyło z płacami.
Oczywiście, że się środki znajdą w budżecie MON, bo w końcu jest to decyzja przemyślana.
Nie ma to zasadniczego wpływu na nasze działania, bo skala oszczędności jest znaczna a poza tym są inne obszary w ramach budżetu MON, aby te świadczenia wypłacić.
Co do 200 mln zł, to nie wiadomo, bo skoro świadczeniobiorców wojskowego systemu emerytalnego jest 161 tys. – to koszt „trzynastki” stanowi kwotę 177,1 mln zł a trzeba wziąć pod uwagę, że w budżecie zaplanowano wydatki na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych na poziomie wskaźnika 103,26%, natomiast oficjalnie jest to wartość 102,86% czyli w ramach samych świadczeń są już oszczędności…
Dzień Dobry/Wieczór!
Jestem ZASKOCZONY i NIEZASKOCZONY dość wysokimi zarobkami w WOT.
Dlaczego jestem ZASKOCZONY?
Od pracownika RON, zatrudnionego w WOT nie wymaga się specjalnie, wyższych kwalifikacjami niż od pracownika jednostek wojskowych, RBLog, WOG, Warsztatów, TOAW. itp. Powiem więcej, jeśli wartościujemy jednostki wojskowe to WOT są w tej najniżej wartości pod względem zdolności bojowej, wyposażenia itp. (jakim sprzętem tam dysponują? Karabinek i podstawowe wyposażenie żołnierza, techniki praktycznie żadnej!). Niska wartość bojowa jednostki, powinna równać się niskiej płacy wszystkich jej składowych czyli żołnierzy, jak również pracowników RON. Za niską jakość, niska płaca. Tak powinno być stosując logiczny układ myślenia!
Za moich wczesnych żołnierskich czasów, służba w formacji OTK (dzisiejszy odpowiednik WOT) była traktowania jako degradacja i upokorzenie służbowe, potocznie mówiło się OTK (Ostania Twoja Kariera). Wstyd było się przyznać, że służyło się w OTK!
Dlaczego się NIE DZIWIĘ?
Ano POLITYKA, POLITYKA i jeszcze raz POLITYKA, PANIE I PANOWIE!
Jest konieczność (nie tylko polityczna), wzmocnienia militarnego ściany wschodniej po okresie wieloletnich zaniedbań i pozoracji. Chociaż rozbudowa WOT planowana jest na terenie całego kraju, to główny wysiłek skierowany jest obecnie na tereny na wschód od linii Wisły. Temu celowi służy między innymi powołanie WOT, powołanie Sztabu 18 DZ w Siedlcach, czy przebazowanie Sztabu 16 DZ z Elbląga do Białobrzeg. Jej Brygady są…. daleko na północy kraju!
Jak na razie jedynym obrońcą „wschodnich rubieży” (zaznaczam, tylko teoretycznym) jest WOT, dlatego SYPNIĘTO GROSZEM i wysokimi etatami dla żołnierzy, jak i pracowników RON tam zatrudnionych.
Żołnierze WOT (otrzymali identyczne podwyżki, jak żołnierze zawodowi innych jednostek). Rozpoczął się exodus żołnierzy i części pracowników do WOT, a złe skojarzenia z OTK już się zatarły.
Niestety, ta równość podwyżkowa już nie dotyczy… pozostałej reszty pracowników RON.
Ba, stworzono kolejną grupę „WOT-owców” – uprzywilejowaną płacowo.
Swoją drogą, tworząc kolejną uprzywilejowaną płacowo grupę, musiały odbyć się jakieś konsultacje ze Związkami Zawodowymi, ciekawe jakimi?
Może się domyślacie?
Ogólnie mówiąc na „haczyk wędki” programu WOT zaczepiono sporą kasę na przynętę! I trzeba szczerze powiedzieć, TO DZIAŁA! MAMY OCHOTNICZY ZACIĄG.
Widzimy w mediach uśmiechnięte twarze umundurowanych żołnierzy WOT, przysięgi na rynkach małych miast. Młodzi, wykształceni ludzie są dumni ze zakładają mundur żołnierza WP na te kilka dni. Złe wspomnienia z „poboru rekruta, jako taniej siły roboczej od wszystkiego”, nudnego koszarowego życia z „falą” w tle odchodzą w niepamięć.
Na wschodzie kraju nie ma prawie jednostek wojskowych, a pensje ludzi zatrudnionych w firmach tego regionu, handlu, przemyśle itp. znacząco odbiegają od tych na zachodzie i północy kraju.
Państwo, tworząc tam prawie 600 miejsc pracy w WOT, podniosło wysoko poprzeczkę płacową dla firm tam działających. To jest taki bardzo mały “pozytyw” POLITYCZNY na tym oceanie… nierówności.
W Polsce Zbrojnej, Dowódca 18 DZ podał przykład Białej Podlaskiej „Zaczynamy od zera. Musimy stworzyć całe zaplecze koszarowe, bo ono do tej pory nie istniało. Muszą powstać strzelnice, symulatory strzelań, garaże, a także stołówka czy hala sportowa. To będzie garnizon na miarę XXI wieku” – zapewnia generał.
Tak jest w większości garnizonów wschodnich, prawie goła ziemia. Powiem tak, nie ma co zazdrościć pracownikom tam zatrudnionym. Może płace będą mieć wyższe, ale jechać w nich będą jak…!
Bo kto to będzie robił?
Żołnierze i kadra WOT?
Oni przychodzą tylko na ćwiczenia, dawnych “murzynów” od wszystkiego z Zasadniczej Służby Wojskowej już nie ma.
To kto został do czarnej roboty?… pracownik RON.
A terminy gonią! Za ich zawalenie będą lecieć głowy i nie będzie tłumaczenia, że nie nie było chętnych do pracy na stanowiska robotnicze i biurowe za… 6 tys. zł brutto?
Za 2600 brutto pewnie byłyby kłopoty, ale gdy czytam doniesienie z tego forum, że gdzieś na jedno stanowisko referenta aplikowało 72 osoby, to nabieram wątpliwości.)))
Na tokarza ani jednej!
Zwróciliście się w tej sprawie z pismem do Pełnomocnika MON o powody tak znacznych dysproporcji w kształtowaniu wynagrodzeń pracowników WOT w stosunku do pracowników pozostałych rodzajów sił zbrojnych.
Najprawdopodobniej odpowiedzi nie dostaniecie nigdy.
Tym komentarzem, starałem się przedstawić obrazowo i w miarę obiektywnie „uzasadnić” milczenie MON w tej sprawie. Bo co on ma napisać?
Prawdę, o świadomym dzieleniu PRON…?
Przecież siadając do rozmów o podwyżkach płac, jednym ze sztandarowych postulatów ZZ jest likwidacja dysproporcji płacowych na równorzędnych stanowiskach!
A tu widać, że dysproporcje się pogłębiają.
Jak to uzasadnić?
Swoją drogą, MON pokazuje też takie swoje drugie oblicze, cynicznego pracodawcy, który zapłaci ale jak do tego zostanie ZMUSZONY!
WOT jest tego dobitnym przykładem. Co prawda, to tylko 600 etatów, ale robi bardzo znaczącą różnicę jakości.
Kolejna rzecz, warta uwagi – to MON przy tworzeniu WOT nie popełnił błędu, jak ich wielki poprzednik – minister Klich, który powołał program NSR (Narodowe Siły Rezerwowe), nie zaczepiając NIC na przysłowiowy „haczyk wędki” i program zdycha gdzieś na poboczach koszarowych korytarzy a jak jest – to jest udręką dla jego realizatorów, którym dowalono więcej zadań….bez kasy.
Co pogarsza ten stan rzeczy, to zbliżające się wybory do Sejmu i Senatu, a wschodnie tereny to… (niech sobie każdy dopowie sam).
W tej sprawie mile widziane byłyby wypowiedzi samych pracowników RON zatrudnionych w WOT..
Jak oni się czują z tym wyróżnieniem?
Czy są przeciążeni zadaniami i warunkami pracy?
Jak w ogóle pracuje się w WOT?
Na tym forum jakoś nigdy nie spotkałem narzekającego WOT-owca.
Może są zastraszeni?
Czy podpisywali się pod Listem Otwartym do MON?
Może „Tarcza” tam nie dociera?
Bo jak są dobre płace i warunki – to w zasadzie ZZ są nie potrzebne?
Pewnie byt stanowi świadomość!
Tylko, że to wie Pan a Ci fachowcy z Monu nie… lub udają, że nie…obstawiam to drugie
A co ma piernik do wiatraka? Czy to byli żołnierze, czy my, to znaczenia nie ma. Faktem są olbrzymie dysproporcje płacowe.
Mi najbardziej szkoda, że związki nie zgodziły się na te 600 zł od lipca.
Wprawdzie to kilka miesięcy ale w sierpniu dostałbym więcej w takim wariancie niż dostanę w wariancie, który wynegocjowały związki. Zresztą, „wynegocjowały” to zbyt wielkie słowo.
Negocjacje według niektórych polegają na tym, że my chcemy 550 zł i basta. A jak wzywają na indywidualne rozmowy to nie pójdziemy, bo „jedność związkowa”.
No to teraz minister podejmie decyzję samodzielnie a wy najedzcie się swoją „związkową jednością”.
Na co komu wasza jedność, porozumienia i inne bzdety, skoro nie macie żadnych rezultatów, bo wszystko dzieje się poza wami?
Mam tylko nadzieję że ludzie zmądrzeją i powypisują się ze związków, które działają wbrew woli pracownikom i ich interesom. Ja dalej twierdzę, że dla mnie byłoby lepiej dostać 600 zł od lipca niż 400 od stycznia. Ale zz wiedzą lepiej, bo nie chodzą na rozmowy z ministrem, bo podpisały porozumienie o jedności związkowej.
Mam dla was dobrą radę: Podpiszcie od razu teraz porozumienie i wspólne stanowisko, że w przyszłym roku chcemy 600 zł podwyżki od stycznia i odstępujecie od razu od rozmów dopóki nie dadzą ile chcecie i będzie prościej, i szybciej, bo nie będzie trzeba tracić czasu na wasze jałowe uzgodnienia.
Brawo Jasiu z S – za piękny wpis:
Wczoraj Pełnomocnik przekazał Solidarności wiadomość ,że do 07 03
2019r. (środa ) będzie ostateczna decyzja Ministra ON w sprawie
podwyżek. Teraz macie porównanie jakie związki mówią prawdę i kto z wami
bawi się w ciuciubabkę i kto was oszukuje.(NSZZ PW) a Tarcza jak zwykle
nie ma żadnych informacji bo znowu Solidarność ją UBIEGŁA i
rozmawiała z Pełnomocnikiem . A szczegóły się dowiecie do środy.
SAJMON,Forum Oddziału Wart Cywilnych , Nov 2009.
Co roku sytuacja dot. podwyżek dla pracowników cywilnych powtarza się, czyli ciągle przepychanki, dyskusje a na koniec i tak nic nie wskóramy.
Może przejdźmy do czynów i pokażmy się w mediach, na ulicy czy poczekalniach lekarskich. Przecież wystarczyłyby średnio 4-5 dni bez cywili lub znacznie zmniejszona ilość i jednostki staną.
Całe wojsko opiera się na naszej pracy- administracja, kuchnia, kierowcy, magazyny, ochrona, straż pożarna itp to przecież My.
Pokażmy tak, jak nauczyciele, pielęgniarki, że też potrafimy się zjednoczyć!!!
Nie wolno nam strajkować ale choroba nie wybiera!!
Ileż można patrzyć biernie, że rząd i tak się z nami nie liczy, bo nas nie widać i o nas nie słychać.
Więc wychodzi na to że generalnie związki zaszkodzily i tyle.po pierwszym spotkaniu można było wziaść 600 ale po cholere…( mam tu na myśli na pewno nie Zpw Tarcza ) lepiej jest nie zarabiac zadużo …i liczyć na mżonki…szlak mnie trafił.żegnam Panie Marku. Na protestach będę.tzn byłbym gdyby były…
Myślę Grzesiek, że i tak tu powrócisz, ale o tym dowiemy się dopiero po Twoim pierwszym wpisie na stronie TARCZY w przyszłości…
Nie co się zarzekać.
Dlatego… kieruję do Ciebie słowa: do usłyszenia a w zasadzie: do przeczytania.
Pozdrawiam.
Do Zbyszek. Twój wywód o wyposażeniu WOT jest z kosmosu.
Witam.
Z tego co się orientuję, 19 marca wszystkie związki będą brały udział w proteście, czy i my też mamy taki zamiar ? Z chęcią dołączę, mimo, iż będę na urlopie. Mamy już tego po dziurki w nosie. Co roku ta sama śpiewka, ile można? 🙁
Pozdrawiam.
@Jasiu, my w spotkaniu nie uczestniczyliśmy, bo was tam miało nie być.
Okazuje się, że wy jednak z Pełnomocnikiem MON rozmawialiście.
I to dwukrotnie, o czym nie piszesz.
Zobaczymy w środę, jakie to da efekty dla Pracowników RON.
Oby dało…
Skąd te informacje? 19 marca to chyba dawno po decyzjach Ministra będzie.
A tak poza tym, może nie prośmy o podwyżki – tylko o jakiś pakiet socjalny dla najbiedniejszej grupy w budżetówce?
Pakiet PRON+?
Najlepiej ogłosić strajk i już wtedy zobaczymy, czy tak wszyscy sobie będą radzić bez pracowników warsztatowych heh i niech mi ktoś pisze, że likwidacja warsztatów to puste słowa przeciwników podwyżki wtedy, gdy zastrajkują pracownicy zobaczymy Zbyszku, czy ktoś na miejsce takiego pracownika wejdzie z mon, czy Szeregowy, czy też z innym stopniem, jak daj takiego na 8 godzin na warsztat i daj mu 1800 zł netto. Śmiech na sali wypisywane twoje porównania!
https://gospodarka.dziennik.pl/praca/artykuly/592332,solidarnosc-rzad-budzetowka-nauczyciele-podwyzki-wynagrodzenie-protest.html
A z tym pakietem to dobry pomysł.
Faktycznie, chyba nie ma już niżej zarabiających w budżetówce 🙁
Pozdrowionka.
Strajk?
Hmm, zabijemy się o własne nogi. Tu na forum to wszyscy chętnie by na barykady poszli a chętnych na prostą pikietę to nigdy nie ma.
Nie oszukujmy się, nie ma w naszej społeczności ducha walki. Najlepiej napluć na związki i mówić że nic nie robią. Jeśli dziś zapytam, kto jest za tym żeby dostać godną podwyżkę – to zobaczę las rąk a kiedy zapytam, kto jedzie na pikietę – to nie ma chętnych żeby:
– wziąć dzień wolny,
– wziąć flagę do ręki,
– wziąć los w swoje ręce,
– wziąć odpowiedzialność za płace pracowników Ron,
to nie ma chętnych.
Nie, najlepiej to stać z boku i wypisywać na forum jaki to ja rycerz jestem.
Jak taki mądry jesteś – to zrób coś, zainspiruj ludzi i walcz!
Bo ludzie, których praca tutaj jest jedynym dochodem się – po prostu boją.
Sam bałem się podpisać pod listą o list otwarty, kiedy wysłannik z nszzpw przyszedł z nią, gdzie trzeba było wpisać imię nazwisko i podpis.
Ludzie się bali.
@pracowniku, na liście głosów poparcia NIE TRZEBA BYŁO było wpisywać takich danych a jedynie wpisać wyraz „POPIERAM” i złożyć swój podpis.
Z tego, co piszesz widać, że w ogóle nie byłeś wówczas w tej kwestii zorientowany, chociaż na TARCZY była informacja w tym zakresie. I dalej jest…
Natomiast to, że przedstawiciele NSZZ PW tak działali – też świadczy o tym, w jaki sposób do tej kwestii podeszli… i o ich rzeczywistych zamiarach.
Panie Marku, ja to wiem.
Doskonale wiem też, jaki wzór był na tarczy (listy bez danych osobowych POPIERAM i parafka) ale sam nie jestem już członkiem NSZZPW i nie miałem wpływu na ich listy na których wymagali wpisania imienia i nazwiska (nie wiedzieć czemu i po co wyłamywali się z innym projektem listy).
Ogólnie ludzie się przestraszyli i niczego nie chcieli podpisywać myślę, że to nic dziwnego, bo sam miałem obawy, jak zostanie to odebrane.
Jeżeli była taka sytuacja, to zmienia postać rzeczy i tylko potwierdza, że ci działacze NSZZ PW mogli mieć niecne zamiary z Waszymi danymi.
Bo dlaczego chcieli zbierać Wasze dane, skoro we wzorze było inaczej?
Szkoda, że podzielono pracowników wojska i na tych niby też PW ale z BOT i WOT.
Już wysokość nagród rocznych wzbudziła kontrowersje, jak pracownik WOT otrzymał średnio 2500 zł a my po tysiąc.
http://www.nszzpw.pl/aktualnosci.nowosc.566.0.html
Czyli spotkanie w sprawie ogłoszenia podwyższenia płacy znów przesunięte na 12.03.2019?
Kolego Przewodniczący może jakiś komentarz ?
Chyba @broda żartujesz.
Mam komentować komunikat ze strony NSZZ PW w sytuacji, gdy oni sami zamilkli po sprytnie spreparowanym komunikacie.
Sorry, ale nie zamierzam nadawać mu znamion prawdy.
W tych związkach to muszą siedzieć jakieś matołki bo nic nie potrafią zdziałać.
Siedzą za Nasze pieniądze i zwisa im ile dostaniecie.
Sami zapewnili sobie jako związkowcy, że nie straca pracy będąc działaczami a reszta?
Nie płacić na darmozjadów.
@Krzysztofie, co Ty mówisz? To Wy jeszcze im płacicie???
Szanowni Wszyscy Tu Piszący, proszę łaskawie zauważyć, że Pan Marek Kazimierczak jest jedynym przewodniczącym ZZ działającego w RON z którym, dzięki temu miejscu i jego (nie bójmy się tych słów) cywilnej odwadze mamy szansę, najczęściej anonimowo, porozmawiać na ważne dla nas tematy.
To jedyne ogólnodostępne miejsce, w którym następuje reakcja zwrotna z ważną osobą ze ZZ działających w RON. Najzwyczajniej w świecie: uszanujmy to.
Krytykujmy, wylewajmy żale, dyskutujmy, przekazujmy swoje zdanie i swoje emocje oraz piszmy, co nam się nie podoba ale uszanujmy to.
Proszę.
W pełni popieram a w odniesieniu do tych ansów i żalów słów kilka:
1/ W ubiegłym roku w resorcie on dokonano podwyżek wynagrodzeń w granicach naliczeniowej kwoty 200 zł na pełnozatrudnionego. Ile kto z tego otrzymał to kwestia inna – indywidualna w poszczególnych zakładach pracy. Najlepiej to w moim odczuciu wyszło tam, gdzie funkcjonuje kilka zz, bo jeden drugiemu patrzyl na ręce i nie wszyscy dali się kupić czy „zastraszyć” pracodawcom.
Tak było w MON a gdzie indziej?
A w MSWiA, czy innych służbach mundurowych??
Było – jeżeli tego ktoś nie wie – wielkie nic. Nie było bowiem tam żadnych podwyżek – ani o złotówki dla pracowników tych służb z tego, co ja wiem. Może jednak mnie ktoś poprawi i moja ewentualną pomyłkę sprostuje.
A wiec była u nas ta podwyżka, w wyniku której różnie się te środki rozłożyły i nie wszyscy byli zadowoleni. Jest jednak niezaprzeczalnym faktem, że ona u nas była a gdzie indziej nie, i to pomimo zgiełku i krzyku wielu innych środowisk pracowniczych. Dlaczego była??
Dlatego, że ci, którymi tak tu pomiatacie na rzęsach stanęli, aby te skromne środki na nasze płace wywalczyć, wyprosić, czy wręcz… wyskamleć. Ważny jest efekt. Taki, że wielu, których osobiście znam, bo z nimi pracuję otrzymało zwiększenie wynagrodzeń brutto o ponad 300 zł, właśnie w ramach tego „wyciągania” niejako „za uszy” tych, których wynagrodzenia były żenująco niskie.
Zamiast tą małą w sumie grupę działaczy społecznych różnych zz, którzy na rzęsach stanęli aby coś dla ludzi załatwić stosownie wesprzeć, czy choćby uszanować – wielu demonstracyjnie się ze zz wypisało a wielu innych bez litości tych ludzi skopało…
2/ W roku bieżącym postanowiono wytoczyć i wytoczono wszelkie merytoryczne argumenty aby zapewnić ludziom środki na wynagrodzenia wyższe od zaplanowanych. Uczyniono tak z wielu względów. Także dlatego, że w porównaniu z ogólnymi podwyżkami w innych służbach mundurowych – te nasze podwyżki prezentują się raczej skromnie. Także dlatego, że był i nadal jest ogromny nacisk społeczny na wyższe podwyżki. Także dlatego, że z przeprowadzonych analiz wynika, że mogą one być o wiele wyższe niż te planowane.
Źle uczyniono usiłując wywalczyć te 600 a później 550 zł naliczeniowo na pełnozatrudnionego??!
A czy źle uczyniono za wszelką cenę usiłując doprowadzić do jedności działań i wysiłków, i poświęcając dla dobra wspólnego wiele, bo nawet wyautowując swoich najaktywniejszych członków, których poglądy przeszkadzały zachowaniu tej jedności?? W moim przekonaniu uczyniono dobrze…
Dobrze uczyniono także usiłując – niejako rzutem na taśmę – zapewnić te 600 zł podwyżki od połowy roku już nawet nie dbając o to, że tysiącom pw wyrządzi się w ten sposób po prostu krzywdę…
Dlaczego?? Z bardzo prostej przyczyny – podzieli się bowiem wówczas pracowników na lepszych i gorszych, na tych, którzy mieli np nieszczęście chorować w pierwszym półroczu, czy otrzymywać wówczas odprawy emerytalne lub nagrody jubileuszowe albo przebywać np. na wychowawczych i na tych, którzy mieli należności liczone już po tak przeprowadzonej podwyżce.
Uczyniono dobrze, tyle że tego tematu resort nie podjął. Nie jest więc tak, jak tu wielu pisze, że resort dawał a związki nie wzięły. To złośliwe a w dodatku głupie i perfidne kłamstwo…. Rozważając taką możliwość – czysto teoretycznie – resort zastrzegł, że stosowne środki odejmie od planowanej podwyżki w roku przyszłym aby… kasa się zgadzała.
Nawet jednak przy tym zastrzeżeniu tego projektu strona resortowa dalej nie analizowała tego kierunku, pozostawiając go w sferze czystej teorii. Było więc tak, że związki a konkretnie Tarcza w wystąpieniu piszącej tu @jutki z projektem wystąpiły a resort go po prostu – po teoretycznych dywagacjach – do kosza wyrzucił ….
Co się dalej stało…
Stało się to, że zamiast nadal mówić jednym głosem i wszcząć wspólne przygotowania do zmasowanego protestu, w tym do masowego protestu głodowego – dwa zz, wbrew zapisanym deklaracjom poszły na indywidualne dogadywanie się z resortem pozostawiając zz skupione w MKK na przysłowiowym lodzie.
I tak wygląda ta związkowa jedność, którą za wszelką cenę – nawet za cenę wyautowania mnie z tego forum, które od początku współtworzyłem – ten zz usiłował zbudować i utrzymać… po paru dniach istnieć przestała.
Dlaczego??
Bo interesy wojskowej Solidarności i NSZZ PW okazały się od niej mocniejsze.
Mocniejsze także od naszych – pracowniczych interesów, w tym godziwej płacy za naszą pracę na rzecz obronności.
Czy więc winą tego zz jest, że w chwili obecnej i wobec działań swoich społecznych „partnerów” jest ślepy i głuchy – skazany na to, co przyszłość przyniesie??
Mógłbym, jak wielu innych skopać tu kol. Kazimierczaka – także za to, że po prostu wrzucał moje wypowiedzi od jakiegoś czasu po prostu do kosza, czego robić nie powinien.
Szanuje jednak jego intencje i to, że wiele poświęcił podążając drogą, która okazała się nie do końca skuteczna…
Nie do końca skuteczna…
Piszę to w pełnym przekonaniu, gdyż uważam, że ogromna praca jaką wykonali Marek i Krzysiek z ZZ Militaria nie poszła i nie pójdzie na marne. Ona czyni wyłom w świadomości zajmujących się naszymi płacami i o nich decydujących. Ona przynosi już a zapewne przyniesie również z czasem coraz większe efekty i za to ja osobiście im dziękuję.
Na koniec. Jesteśmy w jedynym miejscu, w którym – jak słusznie zauważył Tomasz – ludzie jeszcze mają cywilną odwagę zmierzyć się z tym ogromem ludzkiego zawodu i różnych uprzedzeń.
Z poglądami czasem wręcz kuriozalnymi, jak te, że to emeryci są wszystkiemu winni, że ponieważ wypłacą emerytom – to dla innych nie starczy, z poglądami, że byłym t…m nie zależy na podwyżkach, z kłamstwami, że MON dawał 600 a zz nie brały, z obawami, że jak teraz nie weźmiemy – to zabiorą i nic nie dadzą itp. itd.
Mógłbym w tym temacie kilka słów napisać, bo ciśnienie mi skoczyło ale wyluzuję.
Nie trzeba i sensu to nie ma…
Pragnę odnieść się jedynie do tych głosów, które totalnie dyskwalifikują i wypaczają istotę i znaczenie zz.
Nie róbcie tego…
Nie dawajcie prezentu swoim pracodawcom, bo wówczas zostaniecie z nimi sami i pies z kulawą nogą się o Was nie upomni…
Nie podcinajcie gałęzi, na której siedzicie….
Lepiej będzie, jak sprawicie aby ona nie usychała a bujnie rosła i wydawała owoce.
Dzięki Tomasz za słowa wsparcia. Niby jesteśmy w jakimś stopniu uodpornieni, jednak przykro kiedy pracownicy wylewa ją swoją frustrację na związek. Wydaje mi się, że TARCZA najmniej na to zasłużyła.
Wlożyliśmy naprawdę dużo wysiłku w to, żeby wywalczyć kasę. Ale żeby coś zagrało, musi być wola z obu stron lub odpowiednio duży nacisk z jednej.
Czy Broniarz wychodzi sam na ulicę? Cisnął na MEN ile mógł. Nic to nie dało, więc nauczyciele nie przywalili focha na związki – tylko szykują się do protestu, bo mają jaja.
A w MON-ie od dawna nie ma jaj. Co nie znaczy, że TARCZA spocznie na laurach.
Pozdrawiam, M.
https://www.wykop.pl/link/4833355
Tak sie z nas śmieją…
Czy z nas się śmieją? Myślę że poniższy komentarz jednego z internautów oddaje w pełni ocenę tego ogłoszenia:
„Normalna oferta pracy w administracji państwowej/samorządowej. Myśleliście, że wszyscy urzędnicy mają pensję jak aniołki z NBP?”
Mamy bardzo wiele ofert pracy za takie stawki, np. pracownicy administracyjni sądów, prokuratur, sanepidów, inspektoratów, urzędów wojewódzkich, powiatów. Mało tego, za te stawki ludzie pracują (w przeważającej liczbie kobiety) z pełnym oddaniem i profesjonalizmem. Przecież kilka dni temu protestowali pracownicy sądów i prokuratury. Tam zarobki są podobne jak u PRON.
Nie miejsce opisywać przyczyny tego stanu. Wielu ludzi w tej chwili idzie do pracy w tzw. budżetówce (przypominam, 72 aplikacji na jedno stanowisko referenta w jednym ze Składów), gdyż przy prowadzeniu działalności gospodarczej aby zarobić na rękę 2,5 tys. złotych, trzeba z działalności „wyciągnąć” 7,5 tys. czyli wszystkie podatki, ZUSY wynoszą około 5 tys. To lepiej bez stresu iść do pracy do budżetu za 2,5 tys.zł.))))
1 marca br. apelowałem, aby pracownicy WOT podzielili się swoimi uwagami na temat pracy w WOT.
Jak do tej pory nikt się nie odezwał?
Czy jest tak tam tak dobrze, a może tak bardzo źle, że się boją odezwać?
Ciekawy ten Twój komentarz Zbyszku taki, jak plaża po sztormie pełno w nim wszystkiego.
Pisząc, że z nas się śmieją miałem na myśli kolegów informatyków, którzy są świetnymi fachowcami, pracują z oddaniem i zarabiają jakieś takie pieniążki w okolicy 1800-2200 zł, co dla komentujących na wykopie to śmiech.
Nie mówię, że informatycy są jacyś najważniejsi, bo tak na prawdę wszyscy kiepsko zarabiamy ale jak się obserwuję rotację na tych stanowiska, czy ilość zgłoszeń na konkursy (ostatnio 2-3 max) a przy informacji o zarobkach część chętnych wychodzi bez słowa z konkursu…
Jest kiepsko. Tak to nas 8 lat poprzedników urządziło i liczę – szczerze – na obecną ekipę i wierzę, że poprawią to co p. Siemoniak i spółka zaniedbali.
Ja jednak wciąż czegoś nie rozumem!
Informatycy to bardzo wysoko kwalifikowana grupa ludzi. Ofert pracy pełno! Jak się rozmawia przedstawicielami tej grupy to w zasadzie zarobki są nie niższe niż 4 tys. zł na rękę plus możliwość dorabiania w wielu miejscach. To co trzyma tych ludzi na stanowiskach w MON za 1800-2200 zł? Jakaś misja? A może wielka sprawa, że pracuje się dla umocnienia obronności kraju jako cywile? Pracowniku, wyjaśnij mi to, proszę?
Jaką oni mają szansę zarabiać w najbliższych latach 4 tys. zł, jak starują z poziomu 2 tys. zł?
Przecież MON „skapnie” jakieś 300 zł brutto i to teraz przed wyborami w latach tzw. prosperity gospodarczej. Idzie spowolnienie i takiego „szału” podwyżkowego już nie będzie!
Czy to nie jest tak, jak z nauczycielami, wiecznie niedowartościowani, małe zarobki (ale wcale nie małe dochody w PIT), wiecznie narzekają ale ze szkoły…. odejść nie chcą.
No właśnie …Mamy bardzo wiele ofert pracy za takie stawki, np. pracownicy administracyjni sądów, prokuratur, sanepidów, inspektoratów, urzędów wojewódzkich, powiatów.
I co z tego wynika? Że nikt za te pieniądze robić nie chce. Skoro jest ich aż tak wiele.
i jeszcze:
….To lepiej bez stresu iść do pracy do budżetu za 2,5 tys.zł.)))) – dodajesz. Zrozum 2, 5 tys. to chyba opisujesz średnią z PIT-u. Bo o tych trzeba zadbać a nie negować potrzebę podwyżek.
Mam wrażenie czytając już nie pierwszy Twój artykuł Zbyszku, że akceptujesz taki stan rzeczy a najchętniej zatrzymałbyś nasze pensje na niezmienionym poziomie.
Dziwi mnie fakt, że zawsze gdy ktoś porównuje zarobki ŻZ – z drugiej strony stawiane są zarobki tych z NATO.
Nas, PW zawsze z nędzą i minimum. Dlaczego nie porównasz nas choćby z szeregowymi. To już jest przepaść.
Przecież to jest bardzo proste. Przychodzi młody człowiek po studiach. Wojsko oferuje wspaniałe szkolenia za darmo, po których otrzymują papiery. Mają możliwość szkolenia się na różnych systemach. Do odpracowania za kursy mają tylko trzy lata. A co to jest, jeżeli te kursy warte są nawet kilkanaście tysięcy? Opracowują swoje i się zwalniają. Potem przychodzą następni i tak w kółko. Nikt z cywili nie pracuje tu po 20 lat. To się opłaca tylko wojskowym, którzy wyrabiają wysługę i zwalniają się do firm. Pracowałam z nimi kilkanaście lat i tak to się odbywa.
I zapomniałam dodać, że często przychodzi młodzież zaraz po ukończeniu np. technikum informatycznego.
Robi sobie zaocznie studia a przy okazji ma praktykę i się uczy.
Potem, oczywiście po obronie się zwalnia, bo i po co ma tu siedzieć za 2.300 i tyle… w temacie.
A mnie wydaje się to proste…
To trochę tak, jak z emerytami cywilnymi i mundurowymi – świadomie nie piszę – wojskowymi, bo wśród zatrudnionych w mon emerytów są także emeryci innych służb i to wcale nie w małej ilości. Jest ich wielu np. w OWC – zwłaszcza pochodzących z MSWiA i służby więziennej…
To trochę tak, jak z tzw. chłoporobotnikami, których jest bez liku w prowincjonalnych filiach wojskowych zakładów pracy.
To trochę tak, jak z tysiącami tych, którzy po pracy w wojsku idą do kolejnej pracy wykańczając domy i mieszkania, wożąc ludzi i towary, wykonując zadania ochronne w SUFO itp. itd…
To trochę tak, jak z tysiącami tych, którzy całymi rodzinami w wojsku pracują, licząc łączny dochód i z niego się utrzymując…
To trochę tak, jak…
No właśnie – gdybyśmy im wszystkim zajrzeli do PIT-ów zapewne nieco byśmy się zdziwili wysokością ich łącznego dochodu.
Stawiam pytanie – czy to jednak oznacza, że należy im płacić grosze za ich pracę??
A inni??
Lekarzom zapłaćmy grosze, bo prywatne praktyki mają…
Nauczycielom, bo dorobią korepetycjami…
Kierowcom, bo po pracy w wojsku nadal będą wozić ludzi, sprzęt i towary…
Pracownikom budowlanym, bo dorobią na różnych fuchach…
Naczelnikom skarbówki, bo po pracy mogą doradzać w sprawach podatkowych…
Policjantom z drogówki, bo po służbie mogą szkolić kierowców w szkołach nauki jazdy…
To fakt, że mając możliwość dorobienia, tysiące pw pracuje w resorcie za grosze.
Jednak należy wskazać, że wszyscy oni pracują ze świadomością stosowanego wobec nich wyzysku. Ze świadomością krzywdy… Ze świadomością, że uwłacza się ich pracowniczej godności stawiając wygórowane wymagania za grosze…
Wszyscy oni o tym mówią coraz odważniej, bo liczą na poprawę po latach zamordyzmu i zastraszania.
I tego dążenia do godziwych wynagrodzeń za uczciwą pracę już nikt i nic nie powstrzyma.
Właśnie w nich wszystkich jest nadzieja, bo ich życiowa konieczność nie zmusza wręcz do natychmiastowej zmiany pracy. Oni wszyscy mogą jeszcze trochę poczekać na poprawę. Na to, że może nie od razu ale małymi krokami nadejdzie w końcu taka chwila, że będziemy mogli porównać nasze wynagrodzenia z wynagrodzeniami innych – bez wstydu i zażenowania. Mogą poczekać ale mogą i powinni się o to także bić i o to walczyć.
Wyrażane tu opinie wielu uczestników tego forum świadczą o tym, że nadchodzi czas walki i zbiorowego sprzeciwu wobec od lat stosowanych praktyk.
JEST NADZIEJA…
Radku z całym szacunkiem dla Twojej osoby widzę, że ty chyba nie rozumiesz pewnej podstawowej kwestii.
Otóż Polska po 1989 roku wybrała kapitalistyczną drogę rozwoju gospodarczego. Kapitalizm to taka forma gospodarki, polegająca w dużej części na…. wyzysku ludzi w różnych jej przejawach i na budowaniu konfliktów interesów poszczególnych grup. Najczęściej jest to robione w tzw. „białych rękawiczkach”.
Na rynku pracy najemnej sprowadza się to do pewnej granicy płacowej, od której pracownicy CHCĄ lub NIE CHCĄ pracować za pieniądze określone w wielu krajach jako Pensja Minimalna. Mam znajomych we Francji i Niemczech. Wielu, w tym emigranci z Polski pracuje tam za pensję minimalną na poziomie około 1400 Euro i zapewniam Cię, na niewiele ich stać za tę pensję. Oczywiście ww. państwa to znacznie inny poziom gospodarczy i inne relacje cenowe. Zakładają żółte kamizelki i protestują bez większych efektów!
W Polsce jest podobnie. Wiele grup zawodowych „wpędzonych zostało” przez ten system ekonomiczny do „pułapki” zarobków w pobliżu pensji minimalnej!
Nie pisz mi, że nie chcą pracować za te stawki!
Ile masz „vacatów” na stanowiskach pracowników RON, w sądach, prokuraturach itp.?
A te 72 aplikacje na 1 stanowisko referenta w jednym ze Składów, to o czym świadczy?
Ludzie narzekają, klną, ba – nawet protestują, jest duża rotacja na stanowiskach ale one w przeważającej liczbie są obsadzone i ludzie na nich pracują, może mało wydajnie i mało ofiarnie ale pracują i maszyna się kręci!
NIE NEGUJĘ POTRZEBY ZNACZNYCH PODWYŻEK dla PRON, ale jestem realistą, że w tym otoczeniu, który stworzył taki system ekonomiczno-gospodarczy i przy tym egoiźmie poszczególnych grup zawodowych, formie „walki” jaką przyjęły wojskowe ZZ, nie MACIE SZANS na wyjście z tej pułapki!
Jest mi bardzo przykro z tego powodu, ale wszystkie fakty z poprzednich lat, jak i obecna forma w jaki sposób prowadzi się dialog z pracownikami wielu grup tzw. „biednych pracujących” zdaje się to potwierdzać!
Na koniec, podam Ci przykład budowania konfliktu interesów w jednej grupie zawodowej: popatrz na zarobki przeciętnego pracownika RON i pracownika WOT. Oczywiście w oparciu o dane z przedmiotowego artykułu… identyczne stanowiska, identyczne kwalifikacje i co?
Z kim były robione konsultacje przy planowaniu tak zróżnicowanych stawek?
JA OBECNEGO SYSTEMU PŁAC NIE POPIERAM I UWAŻAM GO ZA GŁĘBOKO NIESPRAWIEDLIWY, tylko tak, jak Ty – nie mam na to żadnego wpływu.
Napisałeś @Zbyszku: identyczne stanowiska, identyczne kwalifikacje i co? Z kim były robione konsultacje przy planowaniu tak zróżnicowanych stawek?
I masz rację, bo pewnie z nikim nie były konsultowane. Padła decyzja od Ministra, że ma tak być! To prawie podobne z tym, że Minister ON zabierał wojskowym pracodawcom fundusz płac… bez jakiejkolwiek podstawy prawnej w tym zakresie… taka „zrzutka” wojskowych pracodawców… za 2-3 lata może usłyszymy, że… sami chcieli oddać.
Generalnie można stwierdzić, że MON wpadł we własne sidła, bo takim działaniem naruszył postanowienia decyzji Nr 141/MON, którą sam wydał… bez niezbędnego zaopiniowania przepisów tej decyzji przez reprezentatywne organizacje związkowe, jak to określa ustawa o ZZ.
Może dlatego Minister Obrony Narodowej wziął pod swoje skrzydła WOT, aby nie musiał stosować przepisów, które wydał do realizacji dla Ministerstwa i Sił Zbrojnych RP. Że niby, skoro ja wydałem przepis – to nie muszę go przestrzegać.
A przynajmniej ta sytuacja tak wygląda…
Anka, jestem Ci bardzo wdzięczny za wyjaśnienie sprawy. Umocniłaś mnie tylko w przekonaniu, że etatów wolnych nie ma! Ludzie na nich zatrudnieni narzekają, klną, ba – nawet protestują, niektórzy odchodzą – jest duża rotacja na stanowiskach ale one w przeważającej liczbie są obsadzone i ludzie na nich zatrudnieni mają świadomość wyzysku, pracują może mało wydajnie i mało ofiarnie ale pracują i maszyna KAPITALIZMU się kręci!
Dopóki będzie trwał ten stan rzeczy i będą chętni na te… „posady” za 2.300 zł – NIC SIĘ NIE ZMIENI ZNACZĄCO W PŁACACH!!!
Jestem zatrudnionym w zeszłym roku informatykiem, płacą mi mniej niż szeregowemu i też jestem niezadowolony z wynagrodzenia. Jeśli nie zmieni się ono do końca mojej umowy terminowej, to jej nie przedłużę.
A jak „skapnie 300”, to się pożegnamy i skończy się „służenie niepodległej” a MON zatrudni sobie jakiegoś „świeżaka” i będzie go szkolił, a ten odejdzie.
Anka, serio? Wspaniałe szkolenia? Gdzie?
Byłem na szkoleniu w Zegrzu, takiej niekompetencji nie widziałem na żadnym szkoleniu.
Zmarnowałem dwa dni.
Pani Anko, pani jest sfrustrowana, zawsze można zmienić pracę na lepiej płatną, czyżby bała się pani konkurencji na rynku „cywilnym”? z pani fachowością na pewno znajdzie pani pracę.
Życzę odwagi!
Też prawda
Dziękuję AdamB za odpowiedź.
Bardzo mi przykro z tego powodu, ale jak Ty odejdziesz – na Twoje miejsce przyjdzie „świeżak” i będzie robił to, co ty robiłeś za podobne pieniądze. Posiedzi parę miesięcy, może będzie to kobieta i zajdzie w ciąże, odejdzie na urlop, przyjdzie następny a maszyna tzw. wolnego rynku kręcić będzie się dalej.
Nie otrzymałem odpowiedzi, dlaczego podjąłeś tę pracę będąc świadomym, że wynagrodzenie jest tam bardzo słabe?
Ryśku, jestem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi.
Można ją potraktować jako pewien Manifest Wiosny Ludów Nisko opłacanych! Z całym szacunkiem do Twojego punktu widzenia.
Liczysz na to, że jest „grupa ludzi w których jest nadzieja, bo ich życiowa konieczność nie zmusza wręcz do natychmiastowej zmiany pracy, oni wszyscy mogą jeszcze trochę poczekać na poprawę…”
Mam do tego wycinka zapisu takie pytania:
Jak to się ma do 27 aplikacji na jedno stanowiska referenta w jednym ze Składów?
Jak myślisz, czy pracodawca będzie skory więcej płacić, jeśli ma świadomość, że za bramą stoi te przysłowiowe 27 oczekujących i przebierających nogami?
Czy możesz określić konkretnie ten okres „trochę poczekać”, ile jest to te „trochę”? Ja mam doświadczenie z płacami PW od połowy lat osiemdziesiątych i od zawsze było „DZIADOSTWO!”
Też zapewniano, że może później, że trzeba poczekać.
Jaki masz pomysł na wyjście z tej „wolnorynkowej pułapki niskich płac” szerokich grup społecznych, nie tylko pracowników RON?
Osobiście w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam, OBECNEGO SYSTEMU PŁAC NIE POPIERAM I UWAŻAM GO ZA GŁĘBOKO NIESPRAWIEDLIWY ale jestem realistą, którego poznał i trochę pokopał tzw. wolny rynek!
Podajesz tam przykłady lekarzy, nauczycieli. Pragnę zaznaczyć, że to są grupy zawodowe wysoko kwalifikowane, bardzo egoistycznie nastawione…i stosują w negocjacjach pewien rodzaj szantażu „pustego pokoju lekarskiego w szpitalu” lub „egzaminu maturalnego bez egzaminujących”.
Jakimi Ty narzędziami dysponujesz?
Chcę wnieść sprostowanie do mojego wcześniejszego wpisu dotyczącego tych 27 aplikacji na referenta w jednym ze Składów.
Jak napisał w dniu 27 lutego uczestnik forum – ps. „Toja”, swoje aplikacje na stanowisko referenta w pierwszym terminie złożyło NIE 27 kandydatów ALE 72 kandydatów! A to robi dużą różnicę!
Jak Ryśku ustosunkowujesz się do takiej kwestii, że pod listem otwartym ZZ Tarcza, który poruszył bardzo ISTOTNE i w PEŁNI UZASADNIONE POSTULATY płacowe środowiska PRON – podpisało się tylko 5 tys. pracowników, przy zatrudnieniu 45 tys.?
Byłbym pierwszym głupcem, który uważa, że te pozostałe 40 tys. nie słyszała o liście lub jest zadowolona z warunków pracy i płacy! Obawiam się, że to milcząca większość po porostu została skutecznie sparaliżowana strachem przed jakimkolwiek aktem działania wyrażającym się choćby podpisaniem się pod listem ZZ a co dopiero do Twojej „Wiosny Ludów…”???
Zacytuję klasyka, niezapomnianego Jerzego Dobrowolskiego z film pt. „Nie ma róży bez ognia”: BRAWO!!! WYGRAŁEŚ BON TOWAROWY!
Czy Ty byłeś aby Zegrzu, w wyspecjalizowanej jednostce szkolącej informatyków????
A teraz poważnie, powiem szczerze może tu nie miejsce na to, ale słychać jest coraz więcej głosów krytycznych w mediach o tym „renomowanym” CENTRUM!
Być może jest PRZEREKLAMOWANE???
Dlaczego mam być sfrustrowana? Przecież nie jestem informatykiem. Tylko z nimi pracowałam.
Szkolenia odbywają się nie tylko w Zegrzu i rzeczywiście opinie o nich są różne, nie będę się na ten temat wypowiadać. Ale odbywają się również szkolenia na tzw. rynku cywilnym. Cóż na pewno nie każdy ma szczęście w nich uczestniczyć.
Kończę ten temat, bo przecież zdaję sobie sprawę, że po jednostkach z tymi szkoleniami wygląda różnie. Wypowiadałam się tylko na temat swojej. A propos, sama ogarniałam im te szkolenia.
Pozdrawiam.
@Zbyszku, dla pełnego oglądu sytuacji podpowiem jak to działa, z tak dużą ilością aplikujących. Byłem świadkiem podobnej sytuacji. Oferta przechodzi przez Urząd Pracy. Osoby bezrobotne, zarejestrowane są „przymuszane” do reakcji na nie. Widziałem sposób rekrutacji ok. 30 osób „chętnych” na jedno stanowisko biurowe. W trakcie rozmów okazało się, że tak naprawdę chcące podjąć tę pracę są tylko, albo aż, cztery osoby, reszcie zależało na parafce, że się zgłosiły i „chciały”. Na stanowiska techniczne zgłasza się góra kilka osób i często żadna z nich nie podejmuje „wyzwania”. Jako anegdotę mogę opowiedzieć reakcję jednego z informatyków, który miał zbyt idealistyczne wyobrażenie o Wojsku Polskim i gdy przy rozmowie rekrutacyjnej dowiedział się o wysokości pensji, zdziwiony spytał: to tu płacicie co tydzień? 😉
Panie Zbyszku zgadzam się z Panem w 100% dokładnie tak się to odbywa wszyscy mamy tego świadomość. Pracując po kilkanaście lat i więcej mamy prawo wszyscy godnie zarabiać. A mówienie do drugiego pracownika, żeby się zwolnił, jak się nie podoba… To jest po prostu poniżej godności.
Zresztą, słyszałam to już od jednego szefa. Jak mi dodał obowiązki za pracownika, który się zwolnił. Oczywiście za darmo.
Każdy chce otrzymywać godną płacę za dobrze wykonaną pracę.
Pozdrawiam.
Zbyszku, już piszę: podjąłem pracę, gdyż zaproponowano mi ponad 4000 brutto.
Okazało się, że z pochodnymi – pierwsze oszustwo.
Miały być również szkolenia – drugie oszustwo.
Zamiast tego mam: spanko na biurku.
Wolny rynek aż tak nie oszukuje i rozglądam się za zmianą. Nie jestem programistą, żeby zarabiać po naście tysięcy, a i tak uważam, że marnuję swój potencjał.
Tak w tej najlepszej: CSŁiI. Nie wiem, czy jest przereklamowane, ale jakbym miał tam siedzieć miesiąc i mieć zajęcia do 13, to chyba bym zwariował.
Witaj. A może to nie tyle strach co wygodnictwo i asekuranctwo??
Może to właśnie te przyczyny, które stoją u podstaw tego, że wszyscy oni mogą z różnych względów jeszcze poczekać??
Nie poparli – czy to oznacza, że nie mają nadziei na poprawę lub jest im dobrze tak, jak jest??
No właśnie – jakim narzędziem…..
Choćby moim zdrowiem – bo jedynie tym mogę swobodnie dysponować.
Jak myślisz – co by się stało, gdyby zamiast czekać na wyniki tych związkowych negocjacji z góry przecież możliwe do przewidzenia, pracownicy resortu ogłosiliby indywidualny protest głodowy w sprzeciwie wobec stanowisku resortu i były ich dziesiątki a może i setki??
Potrafisz sobie wyobrazić efekty takiego protestu??
Dziesiątki czy setki…
Jedynie tylu na te blisko 46 tys. pracowników resortu
Ale by to w zupełności wystarczyło aby zająć się poważnie naszymi pracowniczymi problemami.
Aby zajęły się nami obydwie strony – zarówno resort, jak i związki zawodowe.
Bo jak na razie mam wrażenie, że przez jednych i drugich jesteśmy wpuszczani w przysłowiowy kanał.
GDY POWSTAWAŁA PRACOWNICZA PETYCJA, LIST OTWARTY DO MINISTRA ON I WIELE INNYCH INICJATYW – WSZYSTKIE ONE BYŁY ODDOLNYMI INICJATYWAMI PRACOWNICZYMI, KTÓRE ZZ CZĘŚCIOWO WSPIERAŁY LUB TYLKO OZIĘBLE OLEWAŁY.
Mogliśmy liczyć najbardziej na wsparcie zz skupionych w MKK ale już nie wojskowej Solidarności, czy NSZZ PW.
To my – pracownicy resortu od lat wykorzystywani byliśmy ich autorami a zz jedynie usiłowały nieść to nasze przesłanie do decydentów.
Tak jest i obecnie. Stoimy i czekamy, bo cóż nam pozostało??
Stoimy i czekamy…
Obawiam się jednak, że jeżeli wyniki tych naszych oczekiwań okażą się znikome, poczucie krzywdy i niesprawiedliwości w ludziach powróci ze zdwojoną siłą i nie oglądając się na nic – wezmą sprawy we własne ręce. Wówczas nie profesjonalista Marek, czy Krzysztof z Militarii lub stary związkowy wyjadacz jeden czy drugi będą rozdawać karty a tacy jak ja – tu piszący Grzegorz, czy paru innych ….
Czy tego chcecie??
Do tego zmierzacie??
Do tego aby w obronie pracowniczej godności ludzie zaczęli żonglować zdrowiem życiem i pracą??
Zostałem z tego forum wyautowany, bo doszło do starcia o kierunek dalszej drogi i działań.
Powróciłem, gdy stało się jasne, że racjonalne działania oczekiwanego skutku nie przyniosą.
Może więc to czas na naszą resortową WIOSNĘ LUDÓW??
Kto to wie??
Wielkie dzięki, Panie Ryszardzie za poświęcony czas na odpowiedzi!
Nie pytam już o nić więcej. Widać, że żyjesz tymi problemami nawet… w niedzielę!
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Z tego co widzę, Zbyszku wypisujesz jakieś wyssane z palca rzeczy, że na 1 miejsce jest 10 chętnych ludzie młodzi odchodzą do marketów i innych dobrze płatnych prac.
Dlaczego? Dlatego, iż zarabia 1750 zł na czysto nie mając wysługi ani innych dodatków, gdzie nadal pracuje pełno emerytów, którzy mają wyższe płace i wysługi i dorabiają na emeryturze śmiech na sali…
Odnośnie pisania idźcie do marketów czy tam gdzie indziej, napisz tak do Nauczycieli , Pielęgniarek, czy Policjantów jak strajkowali!
A podwyżki i tak dostali, i tak a pracownicy cywilni gorsi są?
Jest równouprawnienie więc każdy zasługuje na godne wynagrodzenia i tyle w temacie, czekamy do jutra na decyzję Ministra.
Jest dobry znak – strona NSZZPW nie działa może w końcu postanowili zamknąć działalność? 🙂
Nadziejo! Jeśli chodzi o wpis dotyczący 72 kandydatów na jedno miejsce referenta w jednym ze Składów, to poczyniłem go po wpisie jednego z uczestników tego forum ps. Toja z dnia 27 lutego br. TAKIE PODAŁ WIELKOŚCI! Zaznaczył jeszcze, że na ofertę pracy na stanowisku TOKARZA nie było ANI JEDNEGO ZGŁOSZENIA od 4 miesięcy!
Wpis każdego uczestnika forum traktuję bardzo poważnie i jako PRAWDZIWY. Nikt nie ma powodów aby tu kłamać w obliczu tak tragicznej sytuacji płacowej.
Jeśli chodzi o wpis… „idźcie do marketów czy tam gdzie indziej” to proszę wskazać miejsce gdzie tak napisałem, jeszcze raz proszę wskazać takie miejsce.
Proszę o przemyślane i sprawdzone wpisy, i proszę moją osobą „g…by” nie wycierać!
Płonne nadzieje, po prostu nie zapłacili za domenę.
Panie Zbyszku uprawia pan demagogię, wybierając te przykłady, które potwierdzają niby pana słuszne racje.
Coś słyszałeś, ktoś powiedział etc. Pokaż mi pan taki przerost mechaników, lakierników, elektryków, elektroników, hydraulików, spawaczy , blacharzy etc. czekających za bramą. Ci dobrzy ale jeszcze młodzi odchodzą, a reszta /właściwiej garstka/ ich zastępuje. Z zewnątrz nikt nie przychodzi, jeśli nawet, to na chwilę i tu muszę się z panem zgodzić.
Pytanie, czy nikomu na górze nie zależy na solidnym wykonywaniu postawionych zadań?
Na całą obsadę tylko kilku ma szkoły i kierunkowe wykształcenie. Reszta jest z łapanki. Do tego jeszcze tych wydajnych, znających się na rzeczy /mających wyuczone zawody i praktykę/ zrównuje się z pozostałymi, bo muszą mieć jednakowe stawki. I nie widzę, by na te etaty rzucali się nawet byli zawodowi, którzy niby zabierają nam cywilom miejsca pracy. Niby, bo jednak tak się dzieje.
Bo za to na specjalistów – przerost, jak na referentów.
Do tego tych przybywa, bo z planem zatrudnienia czy nie – to możliwe. A pozostali zatrudnieni nie dostają wsparcia w postaci nowych pracowników, ale dostają a jakże – dodatkowe zadania przy identycznych poborach.
Nie zawsze p. Zbyszku wyjątek potwierdza regułę chyba, że się nie chce widzieć sprawy w szerokim kontekście. Wiem, że pana nie przekonam, ale kulturalnie obrażał też nie będę w stylu /Pana cytat/
….Radku z całym szacunkiem dla Twojej osoby widzę, że ty chyba nie rozumiesz pewnej podstawowej kwestii.
W Polsce, panie Zbyszku, nigdy nie będzie prawdziwego kapitalizmu, jak na zachodzie, a to co powstało po 89 tym bardziej nim nie jest.
Ja zakończyłem temat. Pozdrawiam.
Zbyszku to, że ktoś napisał, że 72 kandydatów nie znaczy, że było to prawdą, szczerze w to wątpię a na miejsce tokarza zapewne nie było nikogo, bo wątpię by tokarz przyszedł pracować za 1800 zł netto, jak to ludzie piszą, że takie płace są. pozdrawiam
Panie Radku, każda odpowiedź na moje wpisy bardzo mnie cieszy a najbardziej te dłuższe wypowiedzi takie jak Pana. Po jednym zapisanym zdaniu trudno cokolwiek wywnioskować!
Moja poprzednia wypowiedź nie miała na celu Pana kulturalnie obrazić!
Jeśli tak Pan to odebrał, to BARDZO PRZEPRASZAM!
Mam pytanie, skoro występują tak duże braki kadrowe wśród mechaników, lakierników, elektryków, elektroników, hydraulików, spawaczy, blacharzy etc. stosując podstawowe prawo na ryku pracy, prawo podaży i popytu – to ile przykładowo powinni zarabiać ww. specjaliści, aby zapanowała stabilna równowaga a praca na tych stanowiskach przyciągała chętnych?
Dzwoniłem dzisiaj do znajomego ślusarza w Płocku. Pracuje w firmie podwykonawczej dla Płockiego Mostostalu, zarabia ok 5 tys. na rękę z tym, że pracuje po 10 godzin dziennie i ma 2 wolne soboty? Mogę wysnuć wniosek z Pana wypowiedzi, że ,”dorzyna” się tych pozostałych jeszcze przy zdrowiu specjalistów?
To, że ofert na referenta było gdzieś 72 mnie osobiście mnie nie dziwi. Jeśli młodzież dziś kończy takie „egzotyczne” kierunki studiów, jak bezpieczeństwo narodowe, bezpieczeństwo wewnętrzne, socjologię, stosunki międzynarodowe to gdzie oni znajdą zatrudnienie? Tylko w budżetówce.
A już od 1.03 nie pracuję jako pracownik cywilny, znudziło mnie czekać na kolejne ochłapy. Kurde czemu tak długo czekałem?
Antku! Nie wiem jakimi przesłankami kierowałby się Toja wypisując fałszywe fakty?
To ty zabawiłeś się w sędziego i wiesz lepiej! Nie lepiej przyjąć to do wiadomości, chociaż rozumiem, że to nie pasuje do ogólnej układanki, że nie ma ludzi chętnych itp. Spełniam swój obowiązek zamieszczam pełną wypowiedź Toji!
Toja
Raczej nie da się zaprzeczyć, że wszyscy mamy równe żołądki. A może przy podziale środków zz zapytają się pracodawcy, jak długo czekają na obsadzenie stanowisk.
Taki przykład z życia, stanowisko tokarz – brak chętnych przez 4 miesiące. Stanowisko referent – 72 osoby chętne po pierwszym ogłoszeniu naboru.
Odpowiedź Luty 27, 2019 06:22
Pozwolę sobie trochę rzucić światła na te Wasze wpisy i podam dane za 2017 rok o najbardziej deficytowych stanowiskach w RON.
Na pierwszym miejscu jest to stanowisko wartownika, które miało wartość trzycyfrową.
W dalszej kolejności – według dwucyfrowej ilości występowania ofert pracy – były to stanowiska:
– inspektor nadzoru inwestorskiego,
– inspektor TUN,
– specjalista w innych dziedzinach niż: budowlana, łączność, telekomunikacja, zamówienia publiczne,
– specjalista z zakresu informatyki,
– technik i operator obsługi maszyn i napraw urządzeń technicznych,
– monter,
– operator urządzeń radiokomunikacyjnych,
– kucharz,
– kierowca,
– pełnomocnik ds psychoprofilaktyki,
– specjalista i inspektor BHP,
– pracownicy przy pracach prostych.
W przedstawionej hierarchii trzeba zaznaczyć, że ilość ofert na stanowisko wartownika była wówczas prawie 2,5 raza większa niż kolejne najbardziej pożądane stanowisko inspektora nadzoru inwestorskiego.
Ale to może wynikać ze skali występowania tych stanowisk w strukturach RON, chociaż trzeba wskazać, że brak wartowników na przestrzeni ostatnich 10 lat jest bardzo widoczny i trudno zrozumieć, dlaczego w tej kwestii nie podejmuje się działań mających na celu zmianę tej sytuacji…
Poza wartownikami, niewątpliwie najbardziej pożądanymi stanowiskami są stanowiska inspektorskie (nadzoru inwestorskiego i TUN), które – uwzględniając ilość ofert – znacznie odstają od pozostałych stanowisk deficytowych. Chociaż w poprzednich latach na tych stanowiskach było w miarę spokojnie – problem uwidocznił się ponownie od roku 2016.
Nie wiem o co te bicie piany, niech się każdy uderzy w pierś i powie czy jego praca jest akurat warta tych pieniędzy, które bierze.
Wiadomo, że w wojsku jako pracownik cywilny nie zarobisz ale się też nie narobisz. Pracuję tu tylko ze względów zdrowotnych, bo gdzie indziej musiałbym się troszeczkę wysilić a tu dużo mniej ale spokojnie i stabilnie.
Proszę o wyrozumiałość, lecz żeby zarobić to trzeba ruszyć nie tylko głową ale i czymś innym.
Słuszne są uwagi, że każdy ma wybór robić i zarobić lub się… za mniejsze pieniądze.
Ot i cała prawda……
Brawo TY !!!
Oto kilka przykładow aktualnych wynagrodzen zasadniczych pracowników mojego zakladu pracy Jestem przekonany ze gdzie indziej jest bardzo podobnie:
– portier, robotnik magazynowy, konserwator – 2050 zł
– wartownik – 2100 zł
– operator, ratownik – 2120 zł
– stolarz – 2130 zł
– ślusarz, rusznikarz, monter, maszynista, blacharz, galwanizator, grawer, lakiernik, inwentaryzator, tokarz – 2200 zł
– kierowca, frezer – 2250 zł
– tapicer – 2255zł
no i baron wśrod robotników – krawiec – 2555 zł
Spośród stanowisk nierobotniczych:
– magazynier – 2160 zł
– dowódca warty – 2185 zł
– informatyk – 2250 zł
– inspektor – 2250 zł
– referent – 2200 zł
– starszy magazynier – 2210 zł
– starczy technik, starszy referent – 2250 zł
– laborant – 2280 zł
– różni kierownicy – 2300 – 2350 zł
– specjaliści 2400 zł
Tych danych nie komentuję, chociaż wniosków z ich analizy można wysnuć wiele.
Wiem jedno…
Jeżeli jest tak, że różnica pomiędzy wynagrodzeniem najniższym a właściwie najwyższym w zakładzie wynosi zaledwie ok. 300 zł na tych powszechnie występujących stanowiskach pracy a wszystkie te wynagrodzenia oscylują wokół minimalnej płacy – to ktoś tu sobie żarty z ludzi robi i tym kimś nie jest bynajmniej pracodawca, bo on jedynie – wraz ze zz – tą płacową biedę stara się jakoś równo podzielić w ramach ze środków na wynagrodzenia, które otrzymuje. W tej sytuacji te parę złotych podwyżki i tak niczego nie zmieni.
Z pewnością Bogdan tym wpisem wywołasz trochę emocji i to trochę jest chyba niewłaściwym określeniem…
Wszędzie są tzw. fuchy, gdzie niektórzy mają się lepiej niż pozostali, ale żeby tak oficjalnie pisać…
Szkoda, że decydując się na taki wpis nie ujawniłeś, w której jednostce jest Ci tak dobrze. 🙂
Bo pewnie nie jesteś z Ministerstwa…
Czy wiadomo, kiedy Panie oficjalna odpowiedź od ministra?
W pełni się z tym Twoim wnioskiem zgadzam i obiema rękami się pod nim podpisuję. Pozdrawiam.
Kiedy? to nie wiadomo.
Ale do kiedy powinna być – tak.
Do 21 marca 2019 r.
Czy będzie… to zależy od poszanowania prawa przez MON.
Jak długo jeszcze będzie trwała ta cisza?
Resort się z nami nie liczy, bo nie ma wśród nas jedności i jednomyślności.
I jeszcze jedno pytanie, czy mamy opracowany – oczywiście wspólny – wariant co dalej, jeśli resort nie popuści? Wszystkiego nie da się załatwić w jeden rok ale…
Marku, wiemy obydwaj, jak i reszta, że nie ma tutaj kokosów, jak nie masz znajomości (ja miałem je tylko przy zatrudnieniu). Jak pisałem, zarabiałem w cywilu o wiele więcej, lecz lekarz zalecił mi lżejszą pracę (wybacz, że nie napiszę, co robiłem fizycznie), więc nie narzekam.
Znałem i znam osobiście mądrych ludzi, którzy troszeczkę popracowali, zobaczyli jaki tu jest klimat i odeszli, bo mieli coś w głowach. Nie rozpisuję się, bo każdy zna realia a rzadko kto potrafi potwierdzić, że nie ma tu JEDNOŚCI – tylko zawiść…
Gorzka ale prawda…
Na stronie NSZZ podana data ogłoszenia podwyższenia płacy 12.03.2019 a innej daty nie było – więc z niecierpliwością czekamy na ogłoszenie podwyżki..
Tam rzeczywiście była taka data. I była z tego co wiem, powiązana z odprawą kierowniczą MON i SZ RP…
Bogdan, ty się chyba Boga nie boisz!
Na tym forum generalnie wszyscy narzekają na wyzysk i przeciążenie zadaniami za małą kasę a ty tym wpisem „burzysz” pewien ustalony jedynie słuszny kierunek dyskusji. Pewnie jeszcze nie ochłonąłeś z wrażeń po udziale w „bezalkoholowym* Pikniku z Okazji 20-lecia Wstąpienia Polski do NATO i tak z marszu po prostu podzieliłeś się z nami dobrym piknikowym humorem i Ci się to udało!
Uśmiałem się po pachy! Dobry żart!
* po słowie „bezalkoholowym” narrator mruga wymownie powieką.))))
Co z podwyżkami w 2019 r.
W dniu dzisiejszym Przewodniczący Związku rozmawiał z Pełnomocnikiem MON ds. Współpracy ze Związkami Zawodowymi w związku z tym, że nie uzyskaliśmy wiążącej decyzji w sprawie podwyżek obiecanych przez Ministra Błaszczaka w 2019 r.
W poniedziałek 18 marca odbędą się konsultacje w sprawie podjęcia akcji protestacyjnej, no bo ile ile możne czekać ok 50 tys. pracowników na znalezienie przez MON czasu na podjęcie tej decyzji. E.R.
Dzięki, że nam ten komunikat Pani Sekretarz Związku NSZZ PW przybliżyłeś. Jest ważny.
1/ – Dlatego ze ten związek wie i zgadza się ZGADZA SIĘ na wysokość podwyżki proponowaną przez resort, czyli po prostu te 300 zł.
2/ Dlatego, że ten związek zamiast wszcząć akcję protestacyjną z powodu niskiej kwoty podwyżki, chce ją ewentualnie EWENTUALNIE wszcząć, gdy ta planowana przez resort podwyżka nie zostanie rychło wypłacona.
Jak z powyższego wynika to ważna informacja, bo w pełni ukazuje co się właściwie stało. A stało się dokładnie to, o czym od jakiegoś czasu tu piszemy.
W dodatku – mam osobiste przekonanie, że to tupanie nóżką zupełnie bezsensowne – jest jawnym pozoranctwem. Gdyby bowiem dotyczyło ono wysokości podwyżki i walki o postulowaną kwotę 550 zł, pod czym się przecież ten związek podpisał, to ze 100% pewnością ten protest musiano by przeprowadzić i trwałby on długo.
W kwestii ogłoszenia decyzji i wytycznych – nie będzie takiej potrzeby.
Zanim ten zz się „skonsultuje” /z kim?? jestem bardzo ciekawy/, resort tę podwyżkę przeprowadzi…
Będzie jednak można zapisać jej wprowadzenie… na konto tego „tupnięcia”.
Nieco to i pokrętne, i cyniczne, i żałosne…
Nszzpw stosuje sprawdzone metody fałszywej flagi i to nie pierwszy raz.
Wprowadza atmosferę zagrożenia, że nic nie dostaniemy i wtedy Zenek wchodzi cały na biało oznajmiając, że cudem wywalczył 300 zł naliczeniowego na etat.
Ludzie nie są głupi.
W innym wątku dziś napisałem cyt:
„NSZZ PW chociaż nie zmyśla i nie bajdurzy chociaż intensywnie myśli, jak się z tego wszystkiego wyplątać,” …pisząc o tym, co się w kwestii naszych podwyżek wydarzyło i jakby w odpowiedzi mamy ten ich związkowy komunikat…
Podsumuję go Twoim zakończeniem postu: „Ludzie nie są głupi”
Ten związek istnieje dzięki swoim członkom.
Jesteś pewien, że ludzie nie są głupi?
Hahaha, nic dodać, nic ująć 🙂 You made my day
Do Bogdan
Słowa …. Marku, wiemy obydwaj, jak i reszta, że nie ma tutaj kokosów, jak nie masz znajomości (ja miałem je tylko przy zatrudnieniu).
Powtórzę za p. Bogdanem …. ja miałem je tylko przy zatrudnieniu.
I co jeszcze mało skoro dostał pan robotę polegającą na byciu w pracy!
Ale przecież premia na 15-go też nią jest. A wielu, ze względu właśnie na uciążliwość pracy i warunki im ucieka. Ty chwaląc się załatwionym etatem też nie musisz się chyba o nią martwić. Przecież skoro jest tak dobrze.
Uderzam się w pierś p. Bogdanie.
Ja za każdym razem, gdy zatwierdzam każdorazowo swoja pracę w oprogramowaniu przechodzę przez pole wyboru, gdzie mam czarno na białym ceny urzędowe obowiązujące w cywilu, ile ona jest warta.
Co dziwne? W niecały tydzień pracuję na moją pensję brutto. A to tylko część moich obowiązków. Pozostała jest częścią składową bazującą na przepisach MON. Znam jej wartość, do tego od 2 lat zostałem sam z dopiętym zawodowym, który tylko blokuje etat. Zawiść(?) raczej rozgoryczenie. Właśnie dzięki takim ludziom jak pan Bogdanie.
Zarzucanie, że wszyscy są w pracy bo są, to już szczyt arogancji i może na tym zakończę.
Tam, gdzie wszyscy jadą na jednym wózku – jest jedność. Ale wyjątki nie mogą się czuć w takim środowiskach dobrze. Co sam p. Bogdanie potwierdzasz. Dlaczego więc tu dalej pracuję. Bo czekam NA NORMALNOŚĆ.
Naiwne, prawda.(?)
W takim razie zostało nam tylko czekać dziś na ogłoszenie strajku przez NSZZ PW. Chyba, że MON sam zaproponuje zgodę na 550 zł, której oczekuje około 50 tys pracowników.
Czekamy w takim razie na dzisiejsze ustalenia, do 21 marca ma być już wyrównana płaca od stycznia czyli do czwartku powinni wszyscy pracownicy cywilni otrzymać wyrównanie wynagrodzenia.
A kto Pani takich bajek naopowiadał, że do 21.03 mają być wypłacone podwyżki jak jeszcze decyzji MON nie ma w tym zakresie.
300 zł ponoć jest Decyzja
ze strony nszz pw
2019-03-18
INFORMACJA
Minister Obrony Narodowej podjął decyzję o podwyżkach dla pracowników ron 300 zł od miesiąca stycznia 2019 r., nie mniej niż 1000 zł jednorazowe w miesiącu sierpniu. W budżecie na 2020r zaplanowano 500 zł. na podwyżki dla pracowników ron. Sekretarz E.R.
KTO DO TEGO DOPUŚCIŁ!!!
I po co były te dziwne spotkania, dyskusje itp.?
Jak co roku rząd zrobił co chciał, a związki obudziły się w styczniu, że trzeba rozmawiać o podwyżkach.
Śmieszne!!!
SAMOWŁADCA – UZURPATOR ZENON
Towarzysze ze związków 🙂
Pięknie po prostu… Brawo my
MASAKRA!!!!!!!! ŻENADA I BRAK SŁÓW!!!!
PO PROSTU ROZGORYCZENIE. ŻEBY NIE WYWALCZYĆ CHOCIAŻ 50 ZŁ WIĘCEJ????
NAPRAWDĘ NIE WIEM CO ROBIĄ ZWIĄZKI. TOTALNY MARAZM.
TERAZ POWINNIŚMY PROTESTOWAĆ.
PANIE ZENKU, KIEDY BĘDZIE PROTEST?
PRZECIEŻ WCZORAJ NIBY BYŁO SPOTKANIE W SPRAWIE AKCJI PROTESTACYJNEJ.
I CO DALEJ???? JA SIĘ PYTAM???
Zaglądałam często na to forum, bo widziałam rzeczywistą chęć niektórych, podkreślam niektórych, działaczy związkowych do zmiany trudnej sytuacji pracowników RON. Do wczoraj miałam rzeczywistą nadzieję, że uda się te chęci i działania przekuć na godne podwyżki w tym roku.
Jednak zderzenie z rzeczywistością znowu okazało się bardzo bolesne.
MON znowu potraktował nas w ohydny sposób dając i tak to, co było z góry założone.
Pytam więc po co były te wszystkie spotkania?
Po co przedłużano negocjacje skoro i tak przeszedł pierwotny wariant podwyżki?
Doceniam trud, który włożyli działacze zrzeszeni w MKK w skruszenie monowskiego betonu. Natomiast ogarnia mnie pusty śmiech, gdy przypomnę sobie, jak jeden z działaczy Solidarności pisał o swojej „bombeczce”.
Gdzie ona jest?
Ciekawe, czy teraz ten Pan wyjdzie przed szereg i będzie się nadal przechwalał co zdołał załatwić?
Ciekawe jak się teraz będzie tłumaczył?
300 – 50 (na zabezpieczenie skutków podwyżki) – premia – wysługa…. Daj Boże, jak 150-180zł. z tego do podstawy wejdzie..
Brawo.Na stronie nszz solidarność jest informacja.Minister Mon podjął decyzję: 300 zł podwyżki od 1 stycznia. Może w końcu zorganizujmy kuźwa strajk!!!!!!!Olewka Mon jest totalna.I jeszcze obietnica 500 zł w 2020 .Dobre hehe, obiecywać to ja też mogę, zawsze obiecują i wielka kupa z tego jest.
Pozwolę sobie zacytować własny komentarz z 30 stycznia 2019:
„Obawiam się Panie Marku, że tu nie ma żadnych negocjacji. Przedstawiciele MON przyszli z konkretną kwotą 300 zł i tego się trzymają. I co im zrobicie? Spotykają się z Wami stwarzając pozory dobrej woli, ale nie macie żadnych środków nacisku na nich. To przecież Minister określił im szczegółowo wysokość tej kwoty. Będzie kolejny termin, kolejne spotkanie, MON powie, że tylko 300 zł mogą dać, i co dalej?”
Piszę to w tym celu, by pokazać, że zarówno działania MON, jak i związków są do bólu przewidywalne. Nie liczmy na związkowców, oni nie mają wpływu na decyzje Ministra. To wszystko to jest jeden układ. Z całym szacunkiem Tarczo, dopóki władzę związkową trzyma w rękach niejaki Pan Jagiełło, Wy nic nie możecie.
Pięknie, to będzie w maju i jesienią.
Ja i moja liczna rodzina nie zagłosujemy na PiS.
PiS bezpowrotnie stracił nasze zaufanie.
Czy wiadomo, jakie są warunki przyznawania podwyżki?
300 brutto pięknie brzmi, ale jak zawsze potem okaże się, że 200 zł brutto lub mniej ;/
Obawiam się, że – niestety – masz rację…
Zresztą, kwota 300 zł miesięcznie w tym roku od początku na to wskazywała…
Niestety, gdy nie ma jedności w działaniu – wszystko się może zdarzyć.
Teraz się okazuje, że dla wielu zakończy się na poziomie… waloryzacji 2,3%…
https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/najwyzsze-od-lat-podwyzki-dla-pracownikow-cywilnych
4373 średnio miesięcznie ? Gdzie ?
Nie znam nikogo w RON kto tyle ma …..
Kto widział taką średnią?????
U nas pracownicy mówią, że na 100% na PIS nie będą głosować + rodziny, a to już się robi spora grupa ludzi.
Ponieważ kol Przewodniczący jakoś tak cichcem wrzucił to pismo resortu całościowo przedstawiające kwestię naszych „podwyżek”, jest tu:
https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2019_03_18/20190318_Zwiekszenie_wynagrodzen_pracownikow_ron_w_2019r.pdf
chciałbym zapytać (…-MK)
Bez przesady, te rodziny to w większości wojskowi a oni akurat podwyżki dostali dość niezłe… Zresztą jestem ciekawy na kogo będą głosować: na PO która nie dała nic? 🙂 Wtedy na pewno zamiast podwyżek dostaną co roku „raport o nastrojach w resorcie” czy coś w tym stylu. Niezły zgryz.
Ok, tylko proszę Cię nie głosuj chociaż na PO, bo znowu zablokują podwyżki na 8 lat.
Proszę Was, TARCZO żebyście zażądali na piśmie te 500 zł od przyszłego roku, żeby nie było, jak za Misiewicza i Macierewicza.
W przyszłym roku będzie nowy rząd, kolejny Minister i znowu będzie „ale ja nic nie obiecywałem i nic nie wiem”.
I zacznijcie już negocjacje odnośnie przyszłorocznych podwyżek, może uda się do tych 5 stów coś jeszcze dorzucić.
W każdym razie bardzo Wam dziękuję za walkę – i nie ma tu cienia ironii, bo wiem, że się staraliście i zrobiliście wszystko, co w Waszej mocy, żeby poprawić nasze warunki płacowe.
Uważam, że akurat Pracownikom RON nie trzeba wskazywać i pokazywać, gdzie i czego szukać, czyli prowadzić za rękę, bo struktura strony jest przejrzysta i w pełni transparentna. Jeżeli ktoś wchodzi na stronę i czegoś szuka – to w pierwszej kolejności wchodzi do właściwych zakładek a nie w obszar komentarzy. W ten sposób nabiera nowych praktyk czy nawyków, które – jak widać – są potrzebne.
Na stronie MON też oficjalnie nie napisano, że znaleziono środki na 13 dla świadczeniobiorców a jednak to się stało, o czym już wcześniej pisałem.
Mając na uwadze, że – poprzez tę stronę – skierowałeś pytania do Przewodniczącego TARCZY i Zarządu Krajowego Związku informuję, że ta część Twojego komentarza została przekazana bezpośrednio zainteresowanym o czym zostałeś poinformowany mailem, natomiast nie znalazłem uzasadnienia do zamieszczenia treści tego komentarza na stronie.
Czyli znowu po głowach dostaną pracownicy z największym stażem.
Oni do podstawy otrzymają najmniej, żeby w skutkach wyszło tak, jak tym najmłodszym, którzy mając mały staż – dostaną najwięcej do podstawy.
Nie dostrzegam @Alex, żeby w przesłanym piśmie było założenie, że dla każdego pracownika przewidziana jest kwota 300 zł…
Właśnie. Jeśli nszzpw ma choć trochę honoru – to powinno ogłosić strajk!!!!
Postawić się chociaż raz!!!!
A nie, jak zwykle suchy komentarz i podkulony ogon.
A może założyć ZZ, które naprawdę będą walczyć.
Czyli trzeba się wypisać z nszzpw, bo ten związek nie walczy o nic!
https://businessinsider.com.pl/finanse/pracownicy-cywilni-mon-dostana-podwyzki/nwm6x8z
A nie pamiętam już, w którym wątku pisałam, że nie będzie „wielkich” podwyżek, bo mon nie ma na to kasy.
Są dla nich ważniejsze sprawy, kiedyś węgiel, teraz drogi do „remontu”, a cywile no cóż…… ważne, że koszykowy związek ma się dobrze i to już od kilkudziesięciu lat i humor mu dopisuje.
https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/pracownicy-cywilni-wojska-chca-podwyzek-min-blaszczak-ma-problem/4cppfz6
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-03-19/zwiazki-zawodowe-pracownikow-wojska-rozwazaja-protesty-po-decyzji-szefa-mon-dot-wysokosci-podwyzek/?fbclid=IwAR1n-u9inV1al8xOQ8aSZi4bkCrwsmnzoGAVRVBLBexmXEXNSIqzYQqj9h8
Jeśli już rozmowa o polityce, to myślę, że PO dostała poważną nauczkę i ponownie tego błędu nie zrobi.
No tak. A ja się teraz zastanawiam nad logiką Ministra.
W budżecie zaplanował na rok 2019 podwyżki 300 zł na pracownika, a przecież ta propozycja 600 zł od lipca właśnie uwzględnia jego plan. W skali roku by wyszło właśnie 300 zł miesięcznie.
Ktoś mi powie o co tu chodzi, bo najwyraźniej nie o plan budżetowy?
Dziś pracownicy ZUS dostali podwyżki 400 brutto na osobę – bez dzielenia, bez łaski.
Jak gdzie ona jest? 300 zł to nie bombeczka, a co… niewybuch?
Jerzy, a co Ty tutaj taką agitację prowadzisz?
To prywatna sprawa każdego z nas, na kogo zagłosujemy.
Nastawianie ludzi przeciwko PO, w kolejnej już Twojej wypowiedzi, jest co najmniej nietaktem, pomijając już fakt, że mnie np. strasznie wnerwia.
Coraz bardziej mi się wydaje, że to jednak cywile służą w MON.
Wojsko tylko pracuje.
Alex, rozumiesz w ogóle co oznacza słowo „agitacja”?
Ja nikogo do niczego nie namawiam, tylko przypominam ile PO dała podwyżki pracownikom wojska, doskonale to pamiętam bo sam co roku – zamiast pisma o podwyżkach – czytałem pismo od ministra na temat nastrojów w armii…
Jeśli przytoczenie zwykłego faktu nazywasz agitacją przeciw PO, to sam sobie odpowiedz, jak dobrze musieli rządzić. Nie rozumiem też co Cię wnerwia: to, że przez 8 lat nie było podwyżek czy fakt, że o tym przypomniałem?
To nie moja wina, że akurat PO nic nie dało, jakby to było SLD – to też bym napisał to samo.
W powyższym poście napisałem po prostu, że jestem ciekawy na kogo będą głosować żołnierze, bo naprawdę jestem ciekawy, gdzie Ty tu widzisz agitację?
Alex, ministrowi bez różnicy czy będzie 300zł od stycznia czy 600 od lipca – związki nie zgodziły się na 600 od lipca. Głównie z tego powodu, że razem z opcją „600 od lipca” musiałyby się zgodzić w pakiecie na 200 zł w przyszłym roku bez możliwości późniejszej negocjacji, co zamykałoby temat podwyżek w przyszłym roku.
Obecnie temat podwyżek w przyszłym roku jest wciąż otwarty i to jest dobry czas, aby te podwyżki negocjować, a nie jak do tej pory bywało w styczniu.
Jeśli już rozmowa o polityce, to myślę, że to pracownicy wojska dostali poważną nauczkę i ponownie tego błędu nie zrobią.
Akurat żołnierzom i funkcjonariuszom @Jerzy, to jest obojętne, kto będzie rządził, bo im – niezależnie czy za PO czy za PiS – uposażenia stale wzrastały… co prawda nie poprzez wzrost kwoty bazowej, ale korzystali z możliwości znacznego podnoszenia wysokości mnożnika przeciętnego uposażenia.
Stąd w okresie rządów PO nie mieli aż tak źle, jak pozostała budżetówka…
Było i jest dokładnie tak, jak napisałeś.
Gdyby propozycja MON nie była powiązana z rokiem 2020 a dotyczyła wyłącznie bieżącego roku – resortowa propozycja 600 zł od lipca z pewnością zostałaby zaakceptowana! W końcu pojawiła się ona przy stole jako propozycja Strony społecznej.
Jednak gdy zrobiono z niej „pakiet na dwa lata” – nie mogło być na to zgody, niezależnie od tego, kto od listopada będzie przy sterach.
Tak naprawdę to pracownicy cały czas dostają nauczkę. Po roku 1989 r. nie było jeszcze żadnego rządu, który podjąłby się zadania zreformowania tego obszaru i na poważnie go uregulował. Wręcz przeciwnie, wszystkie dotychczasowe opcje korzystały z tego, że jest, jak jest – podejmując działania, które dla nich były dobre a niekoniecznie dla Pracowników RON.
Stąd np. nie ma określonej docelowej liczby pracowników, poziomu minimalnego wynagrodzenia pracownika RON, czy nie stworzono systemu gospodarowania zatrudnieniem i wynagrodzeniami. Wówczas nie byłoby takich zagrywek, jak obecnie są realizowane w ciszy gabinetów ministerialnych.
Brak tych narzędzi pozwala np. obecnemu Kierownictwu kształtować taki poziom płac w WOT… pomimo obowiązywania decyzji Nr 141/MON Ministra.
Dzieje się to kosztem pozostałych pracowników, w tym tych nie zorganizowanych… a potem się dziwimy, że MON przedstawia poziom ponad 4300 za rok ubiegły!
Takie są fakty, dopóki więc na apel o poparcie listu otwartego, czy pod petycją pracowniczą będzie podpisywało się 4, czy 5 tysięcy pracowników…. zawsze będziemy postrzegani w taki sposób, jak dotychczas…
A na stronie NSZZPW jeszcze taka nowina,
to już chyba świadczy o całkowitym lekceważeniu pracowników i Związków http://www.nszzpw.pl/aktualnosci.nowosc.571.0.html
Czyli zapewne z 200 brutto do podstawy, pozostałe 100 brutto na zabezpieczenie dodatków (premia + wysługa ).
Teraz to szok! Wow!
Podstawa skoczy mi z 2000 brutto na 2200 brutto…
Jeszcze z 50 brutto i będzie najniższa krajowa (wynagrodzenia zasadniczego).
Czy to nie wstyd…
http://www.nszzpw.pl/aktualnosci.nowosc.571.0.html
Podobno ma już być 288 zł. A nie 300 zł!!!!
Panie Marku, z całym szacunkiem, ale jak przyjdzie nowa władza to może być taka akcja, że w ogóle nic nie dostaniemy. Wtedy wyjdzie pakiet 300 zł na dwa lata a nie 800 zł na dwa lata 🙂
Przy max wysłudze 20%, zasadnicze może nawet wzrosnąć o 221 zł…
A co mówić o tych, którzy już mają maksa i premię na poziomie 30-40% i więcej… i nie powinni już nic dostać a z pisma wynika, że… mają dostać waloryzację na poziomie 2,3%???? Ciekawe poprzez jaki składnik wynagrodzenia? Dalej podnosić premie ponad te co najmniej 30-40%, które już mają???!!!
A miało być ponad 300 zł.
Żołnierze – ponad 500 zł a pracownikom – ponad 300 zł.
Okazuje się, że żołnierzom – ponad 600 zł a pracownikom – ponad 200 z!
Nie jestem takim pesymistą, gdyż to samo można byłoby powiedzieć o poprzednikach, którzy jakoby przez tyle lat nic nie dawali a poziom wynagrodzeń jednak sukcesywnie rósł.
Przed wyborami w 2015 zabezpieczyli jednak w budżecie kwotę 140,3 mln zł, co pozwoliło zwiększyć obecnej władzy wynagrodzenia PRON w 2016 r. na poziomie 230/350 zł!
Te wielkości zaplanowane w budżecie MON przez poprzednią ekipę dawały wzrost płac na poziomie, który w dwóch poprzednich latach nie został nawet przekroczony!
W 2017 r. była to kwota 195 zł, natomiast w 2018 r. – kwota 200 zł.
Teraz dostajemy 288 zł w sytuacji, gdy od grudnia ubr. bombardowani jesteśmy z mediów informacjami o podwyżkach na poziomie PONA 300 zł, i gdy pracownicy cywilni innych służb mundurowych mają zabezpieczone wzrosty płac na ten rok o 40% wyższe od naszych! A kwotę 270 zł „mieliśmy już zabezpieczoną” w maju 2016 r., o czym wcześniej pisał @Jasiu.
W tym roku planowanie budżetu na rok 2020 również musi zakończyć się do września, więc pomiędzy jednymi wyborami a drugimi… i co nie jest bez znaczenia. Przyszłoroczny budżet Z URZĘDU BĘDZIE CO NAJMNIEJ WYŻSZY O 2,2 MLD ZŁOTYCH, bo będzie planowany PO RAZ PIERWSZY WEDŁUG 2,1% PKB!
I nic więcej kasy nie będzie 🙁 jesteśmy biedakami
Podobno podwyżka już z marcową wypłatą…..
Pokaż, który żołnierz dostał 600 zł.
Okazuje się, że z tych 288 zł podwyżki, to nie tylko mają być zabezpieczone dodatki i wysługa, ale także zwiększenie kwoty bazowej do mnożnika, które nastąpiło od 1 stycznia 2019 roku.
Czyli nasza podwyżka topnieje z godziny na godzinę.
Żenada.
Pytasz, który żołnierz? „Przeciętny”, przeciętnie każdy żołnierz otrzymał ww. kwotę 655,01 zł.
Jeżeli @Tadeuszu masz z tym jakiś problem – roszę bardzo:
w 2018 r. kwota bazowa 1523,29 zł x mnożnik 3,20 = 4874,53 zł stanowi przeciętne uposażenie żołnierzy.
w 2019 r. kwota bazowa 1523,29 zł x mnożnik 3,63 = 5529,54 zł stanowi przeciętne uposażenie żołnierzy.
Różnica: 5529,54 zł – 4874,53 zł = 655,01 zł!
Mnożnikowcy faktycznie rządzą się innymi prawami od niemnożnikowców, ale to sprawia, że wartość mnożników określa poziom wynagrodzenia/uposażenia.
Wątpisz, że przeciętne uposażenie żołnierzy nie jest osiągane?
Jesteś w błędzie.
@Anno, w przypadku KSC nie ma innej drogi podwyższenia wynagrodzeń, jak poprzez zwiększenie kwoty bazowej lub wysokości mnożnika.
W waszym przypadku zrobiono to bardzo sprytnie, bo podwyższono Wam i kwotę bazową i mnożnik ale… macie się zmieścić w kwocie przeciętnie 288 zł.
Generalnie jesteście mnożnikowcami, natomiast Państwo traktuje Was jak… zwykłych niemnożnikowców!!!
Panie Marku a czytał Pan pismo, które otrzymali pracodawcy z WOG-ów?
Tam są jeszcze ciekawsze stwierdzenia, że każdemu pracownikowi należy się podwyżka o 2,3% od podstawy uposażenia a pozostałe środki można rozdzielić zgodnie z wolą pracodawcy czyli plebs po 50 pln a przydupasy sporo więcej. Przynajmniej taka interpretacja została przyjęta przez naszego „ekonomistę” w jednostce.
Panie Marku a ja mam jedno zasadnicze pytanie.
Co teraz związki zawodowe maja zamiar dalej robić?
Skoro RON zlekceważył związki zawodowe (może zbyt delikatnie powiedziane), to związki zawodowe powinny pokazać jak wielki to był błąd ze strony RON.
Liczę na to, że tak spokojne przyjęcie przez zz decyzji ministra ON – to tylko zagrywka taktyczna i w odpowiednim czasie zz (wszystkie) przygotują jakąś „bombę” dla MON i pokażą, że nawet najmniejszej grupy nie należy lekceważyć.
U mnie, jak i moich kolegów i koleżanek jeszcze nigdy nie było takiej chęci zamanifestowania swojego niezadowolenia jak dziś – dlatego może warto by to wykorzystać?
Bardzo liczyłem na negocjacje w tym roku a okazało się, jak zwykle…
Niestety muszę napisać, że jeżeli związki w tym roku nie pokażą, że należy się z nimi liczyć – to uważam, że sens ich istnienia w ron to fikcja.
@Jacku to pismo, które trafiło do pracodawców wczoraj – w trybie pilnym – zażądaliśmy od Pełnomocnika MON i oficjalnie dzisiaj dostaliśmy.
Nie może być bowiem tak, że kursują w eterze dwie informacje i są one w swojej treści rozbieżne.
Nie wiem, jakiego u siebie macie „ekonomistę” ale w piśmie zakłada się współdziałanie z organizacją związkową, więc można stwierdzić, że uzgodnienie zapisane w treści art. 27 ust. 3 musi być realizowane.
A co należy rozumieć przez termin „uzgodnienie” już w przeszłości Główny Inspektor Pracy wyjaśniał…
Myślę, że będziesz miał @niezadowolony, niedługo zamanifestować skalę swojego niezadowolenia…
Panie Marku, u nas akurat nie ma związków, jest przedstawiciel a właściwie zastępca przedstawiciela – w sumie to to samo, który podpisze co mu „ekonomista” podsunie, bo – jak to mawiają – „ma zawsze rację” 🙂
Prosiłbym o zamieszczenie tego pisma. Niestety, w JW nie będzie ono dostępne dla szarego pracownika.
Mówisz – masz @Jacku. Kliknij poniższy link:
https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2019_03_21/20190321_Zasady_realizacji_podwyzek_wynagrodzen_w_2019_r.pdf
Jednocześnie, jak wskazywałem już wcześniej – staramy się zamieszczać pisma na stronie TARCZY w zakładce DOKUMENTY i to tam właśnie to pismo również się znajduje. Proponuję zatem na przyszłość nie tylko czytać bieżące aktualności i komentarze tutaj się pojawiające ale również korzystać z tej zakładki: DOKUMENTY/Opinie i stanowiska/2019
Z drugiej strony, namawiam do stworzenia u Was organizacji a wówczas będziecie Wy a nie „ekonomista” decydować o Waszych wynagrodzeniach. Wystarczy napisać maila na zk@zpwtarcza.pl a z pewnością coś zaradzimy i pomożemy.
Pozdrawiam.
Jacku – pozwól, że Ci coś wytłumaczę:
proszę byś nie miał żalu do przedstawiciela pracowników, czy też – jak podajesz – do jego z-cy.
Oni mogą jedynie zaopiniować decyzję pracodawcy w zakresie wzrostu wynagrodzeń.
Tę opinię można sobie wysadzić w… buty. Nie ma żadnego znaczenia, co się tam znajdzie, bo decyzyjnym w całości jest pracodawca.
To jedynie związki zawodowe mają wpływ na decyzję w tym względzie, gdyż uczestniczą w procesie uzgadniania i musi się tam znaleźć ich podpis – art. 27 ust. 3 ustawy o Związkach Zawodowych.
Tylko podwyższenie kwoty bazowej nastapiło nie w wyniku decyzji Ministra ON ale w wyniku ustawy budżetowej. To w ogóle inna bajka.
Dlaczego więc to ma być liczone razem? Po prostu żenada i tyle. Pan Minister sam będzie promował akcje „zostań żołnierzem” i inne wymysły.
Mam nadzieje, że moi koledzy i koleżanki odpowiednio zamanifestują tę sytuację.
W trakcie jednego ze spotkań z Pełnomocnikiem MON wskazywałem na Was – członków KSC – zatrudnionych w TOAW, którzy macie prowadzić agitację kandydatów w szeregi sił zbrojnych podczas, gdy w rzeczywistości jesteście dzisiaj najniżej wynagradzaną grupą pracowników w RON.
Dziwolągiem – w mojej ocenie – jest to, że wskazywać plusy płyną z faktu bycia żołnierzem, w tym poziom ich uposażeń, w tym ten najniższy – przeznaczony dla szeregowych, którymi mogą być… absolwenci gimnazjów.
Przecież Wy macie mniej od nich, posiadając często 20-30 letnią wysługę…
A na drugim biegunie są ci z KSC, którzy siedzą w Ministerstwie… za dwa razy większą kasę.
Panie Grzegorzu niech Pan dokładnie przeczyta co napisałem może to troche zakumuflowane ale dość jasne ja zdaję sobie sprawę z zapisów ustaw aczkolwiek opinia przedstawiciela powinna być w imieniu pracowników „jak sama nazwa głosi” a nie w imieniu przedstawiciela. To co z tym dalej zrobi pracodawca to już całkiem odrębna sprawa.
Przepraszam po napisaniu posta zajrzałem do zakładki moja wina ręce były szybsze niż głowa 🙂 bardzo dziękuję za link. Co do organizacji związkowej zbyt mało nas jest i zbyt jesteśmy wewnętrznie podzielenie (na lepszych i plebs do roboty) żeby udało się zawiązać organizację związkową zresztą raczej nie ma to już większego sensu jednostka w której pracuje raczej długo nie zagości już w strukturach SZ RP.
Jacku – tak, jak zarząd organizacji związkowej podpisuje różne dokumenty, regulaminy czy porozumienia – czyni to w imieniu wszystkich pracowników.
Podobna sytuacja jest z przedstawicielem. Jego opinia jest opinią pracowników, którzy wybrali taką osobą by ich reprezentowała. To nie jest osoba mianowana przez pracodawcę, lecz uzyskała ten mandat zaufania od pracowników, którzy go wybrali by ich reprezentował.
Jeśli uważasz/uważacie, że ta osoba sprawuje tę funkcję niezgodnie z Waszymi oczekiwaniami, nic nie stoi na przeszkodzie by tę osobę odwołać z pełnionej funkcji – szczegóły tej procedury określa stosowny regulamin wewnętrzny obowiązujący w danym zakładzie pracy.
To, co jest napisane w opinii i podpisane przez przedstawiciela formalnie jest tylko opinią pracowników danego zakładu pracy. Moja wypowiedź była niczym innym, jak uświadomieniem Ci różnicy pomiędzy opinią przedstawiciela, a uzgodnieniem z organizacją związkową – to głównie z tego powodu zawiązują się nowe organizacje związkowe, widząc bezsilności i bezskuteczne działania przedstawicieli.
Niestety, wynika to z marginalnej funkcji przedstawiciela, który de facto nic nie może.
Szanowny @Jacku, po raz kolejny pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją wypowiedzią.
Ponieważ wystarczy, że jeden z pracowników przystąpi do wybranej przez siebie organizacji związkowej – jednego z 7 związków działajacych w RON, a wówczas zakład pracy – na mocy ustawy o Związkach Zawodowych – zostaje objęty działaniem tej organizacji.
Tym samym wygasa funkcja przedstawiciela pracowników, a rolę tę przejmuje organizacja związkową, która przyjęła nowego członka organizacji z tego zakładu pracy.
Tak to działa i funkcjonuje również w praktyce.
Wystarczy, że jeden pracownik wstąpi do organizacji…
Średnia wyszła poniżej 500 zł. Nie wiem, jak oni to naliczają.
Dokładnie jest, jak u was – ma być powyżej 300 a będzie coś ok. 200 zł.
Rozumiem czyli z Pana wypowiedzi wynika, że nie musi zostać zawiązana w danym zakładzie komórka związku w odpowiedniej liczbie pracowników, a wystarczy tylko jeden pracownik jako członek ZZ.
Prosiłbym bardzo o głębsze wytłumaczenie sprawy, jeśli to możliwe w formie e-maila, bo tu jest trochę utrudnione ze względu na moderację. Z góry bardzo dziękuję za udzielenie informacji.
@Jacku, usunąłem z Twojego wpisu adres mailowy i przekazałem go Grzegorzowi M.
Możesz się więc spodziewać maila od niego na wskazany przez Ciebie adres. Pozdrawiam.
Żaden problem, zamieściłem go specjalnie by móc uzyskać informacje.
Niestety, forum z moderacją ma to do siebie, że jest trochę uciążliwe żeby uzyskać w miarę płynną wymianę informacji.
Dziękuję Panie Marku – informacja już dotarła.
Panie Marku, tylko jak widać ciągłe upominanie się o Naszą grupę społeczną (korpus służby cywilnej w TOAW) daje efekt odwrotny. Mam wrażenie, że mało kogo obchodzi los ludzi zatrudnionych w WKU i WSZW.
Góra oczekuje spektakularnych efektów, tłumu chętnych do służby wojskowej, szybkiego realizowania powołań, ale gdzie motywacja ja się pytam?
Niestety, poklepaniem po plecach, listami dziękczynnymi nie napełnimy żołądków.
Na samą myśl, odechciewa się wszystkiego.
Dlatego najlepiej robić to co trzeba. 0 inicjatywy własnej i takie teraz podejście będę miał do tego wszystkiego i to samo proponuje moim koleżankom o kolegom z KSC TOAW.
@TOAW, dlatego też niektórzy pracownicy TAOW widząc niemoc, bezsilność i własną bezradność – wstępują w szeregi organizacji związkowych, by wspólnie próbować przebić ten mur.
zero „pomyślunku” w tych waszych związkach zawodowych,chcieliście 550 zł, dostanie 300 zł, ale jak Wam zaproponowano 600zł od 1 lipca to nie chcieliście. Jaki wynik, dostaniecie 300 zł z wyrównaniem od stycznia, czyli tyle samo rocznie za 2019 rok ile 600 za pól roku 2019. Ale wejdziecie w 2020 rok z pensją tylko o 300zł większą , a gdybyście wzięli od lipca 600zł to w rok 2020 weszlibyście z pensją zasadniczą o 600 zł większą. A to od niej liczą się wszelkie dodatki. Aha , i nie wiadomo czy w 2020 dostaniecie jakąś podwyżkę. Kto na tym wygrał, wy czy Minister Obrony?
Dlatego lepiej było brać 600 od lipca !!!
Doszły mnie słuchy, z wnętrza WOT, że otrzymali 450 zł podwyżki … i to do PODSTAWY!!
Zweryfikujcie, proszę te informację.
Jeśli to prawda, to… aaa szkoda nawet gadać.
Pozdrawiam.
Ale pincet było lepsze niż szejset 😉
A już myślałem, że wszyscy potrafią czytać ze zrozumieniem.
To nie MON proponował po 600 od lipca, tylko była to propozycja Związkowa.
Tak gwoli przypomnienia.
Masz rację broda ale najwyraźniej komuś bardzo zależy żeby manipulować faktami i wypisuje bzdury – obawiam się, że świadomie.
Zgoda – tylko nie tłumaczy to tego, że jej strona społeczna nie przyjęła …
Łącznie z nami i tu właśnie powstał problem.
Co zaś do manipulowania faktami Grzegorz, to są one takie, ze to co zaproponowała nasza M resort przetrawił i do tego później powrócił.
Ta propozycja zakładała, że się to owszem da zrobić ale kosztem zmniejszenia zaplanowanej podwyżki w 2020 r., bo kasy więcej nie będzie. Na to twardo nie zgodziły się wszystkie. Powtarzam WSZYSTKIE zz co dla nas nie jest żadnym usprawiedliwieniem, gdyż ta kwota umożliwiała już w tym roku radykalną poprawę wszystkich generujących środki finansowe zapisów PUZP oraz radykalną poprawę wynagrodzeń a nie „głaskanie” typu stówa do podstawy…..
Obecnie dyskusji na ten temat już nie będzie a jeżeli nawet – to w ramach tej rzeczywistości płacowej, którą mamy bo grosza na projekty zmiany PUZP nie przeznaczono.
Co do manipulowania faktami, to na tej stronie i nie tylko tu manipuluje – się faktami….
Do tego stopnia, że orientację, jak jest straciła nawet uczestnicząca w rozmowach wiceprzewodnicząca tego Związku.
Prawda??
Ja zresztą także, tym bardziej, że od jakiegoś czasu mogłem polegać jedynie na oficjalnie cedzonych tu informacjach. Gdy więc czytałem, że strona społeczna na te 600 zł się nie zgodziła – to przez myśl mi nie przeszło, że i my byliśmy w tym „zespole”, że cała strona społeczna się na to nie zgodziła.
Dlaczego??
Bo panowało błędne przekonanie, na co przecież zwracałem uwagę o czym Grzegorz dokładnie wiesz, że jak będziemy wspólnie i w porozumieniu żądali więcej – to resort nie będzie miał wyjścia tylko nam to da…
Dał??
To może do sądu ministra pozwiecie, że prawo złamał??
A jakie prawo – pytam??
Ja właśnie w kwestii tej manipulacji…To, że walnęliśmy głową w ten resortowy „mur” i sobie „guza” nabiliśmy to jedno. To zaś, że udawaliśmy z uporem, że to nie „guz” a nasze „trzecie oko” oznaczające mądrość i objawienie to drugie.
I to właśnie jest sednem tej „gównoburzy”, która chociaż przechodzi pozostawi „osad”, którego już nie zbierzecie.
Tu mamy do czynienia z manipulacją i chociaż sprawa w zasadzie wyjaśniona została, są tacy – jak Wy, którzy z uporem tej prawdy nie przyjmują.
Wasza sprawa….
A może powalczyć o zdrowotne urlopy roczne dla pracowników wojska, jak to mają nauczyciele ?
W piśmie było wyraźnie napisane, że w pierwszej kolejności pieniądze mają być przeznaczone na wyrównanie płac. W naszej jednostce kompletnie to olano.
Dano wszystkim jednakowo tak, że dalej są ogromne różnice.
I ciekawe czy ktoś za to odpowie? Oczywiście nie.
Pójdzie meldunek, jak rozdzielili pieniądze a w Warszawie i tak to oleją.
Nie przebije się nigdy tego betonu.
Już straciłam nadzieję.
Ciekawa informacja. Pod wieloma względami.
https://www.money.pl/gospodarka/pracownicy-wod-polskich-czekali-dlugie-miesiace-dostali-pierwsze-podwyzki-6363942678476929a.html
Anka – cóż można Ci napisać w odpowiedzi… Jak to piszesz Warszawę czyli w moim rozumieniu Kierownictwo RON można/trzeba winić za określenie zbyt niskiej kwoty naliczeniowej na stanowisko – że jest zbyt niska zgadza się wszystkie 7 związków z RON ale za rozdział tych środków odpowiadają już jedynie pracodawcy i jeżeli występują u tych pracodawców zakładowe bądź międzyzakładowe organizacje związkowe. Niektórzy pracodawcy wymusiłi wręcz na tych reprezentantach podpisanie niekorzystnych porozumień obciążają ich odpowiedzialnością za nie wypłacenie podwyżek w terminie, a nawet posuneli się dużo dalej twierdząc że w takiej sytuacji podwyżek nie będzie. Zgodnie jednak ze stanowiskiem MON prezentowanym na oficjalnych stronach Ministerstwa – podwyżki będą wypłacone do końca kwietnia. Kierownictwo RON słusznie zauważa –
zresztą jak i niektórzy pracodawcy – iż termin „z najbliższą wypłatą” – nie jest osiągalny dla wszystkich pracodawców z różnych względów. Należy tu podkreślić że są i tacy pracodawcy którzy nie podpisali porozumienia gdzie „kruszyli kopie” o 10 zł (10 zł×12) w ogólnej kwocie naliczania podwyżki,.a tym samym przekonali pracowników że ZZ tylko szkodzą przez co zrezygnowali z członkostwa by pracodawca mógł przeprowadzić niezgodne z wytycznymi DSS regulacje. Z przykrości muszę przyznać że prawdą jest iż hamulcowych wzrostu wynagrodzeń w RON są byli ŻZ o czym mogłem się osobiście przekonać podczas negocjacji. Refleksje nazywają się same.
No i można dać ludziom podwyżki, jak w WODACH POLSKICH, oni chyba nas – PW bardzo nie lubią.
Postronny obywatelu kto powiedzial ze 300 czy 600 do podstawy? U mnie już wypłacono wypłaty z podwyżką…. wyszło ok 160 netto z premią i wysluga….. I gdzie te 300??? Jakis zart te obietnice i podwyzki… ile mozna byc dymanym…
Aniu wczoraj dostałem wypłatę z naliczeniami. Wyszło ok 160 zl netto. Z wysluga i premia na poziomie 25 proc…. odejmijmy skutki wychodzi 130 netto podwyżki…. chyba już czas zjednoczyć się i stanąć murem przeciwko temu poniżaniu.
U nas by to nie przeszło bo mąciciele tacy jak Rysiu czy kolesie z NSZZ PW. by powiedzieli ,że spłaszczamy wynagrodzenia pomiędzy poszczególnymi grupami zawodowymi ( pracownikami) . Mam u siebie takiego też pseudo fachowca z NSZZ PW Pana Z. W który ostatnio tak namącił , ze ludzie się wypisują od niego ze związku ? A ja jestem za tym i Marek to może potwierdzić ,że podwyżki powinny trafić największe do najniżej zarabiających do osiągnięcia pewnego pułapu i wtedy można by było robić podwyżki po równo. Ten poziom to nie jest na pewno 2300zł. czy 2500zl. płacy zasadniczej.
To, że zdarzył się taki ktoś wcale nie upoważnia Ciebie do generalizowania tej sprawy Moje doświadczenia są zupełnie. inne. Byli żz chcieli to zrobić rzetelnie ale natrafili na opór tych „rasowych” z innych zakładowych zz.
Mógłbym więc napisać, że ci „rasowi” za wszelką cenę dażąc do równego podziału – konserwują jedynie te wszystkie od lat istniejące nieprawidłowości. Tego nie napisałem.
Jednak wobec nieuczciwej propagandowej nagonki na nas, nie mającej nic wspólnego z prawdą, byłem zmuszony głos zabrać….
Pierwsze wyrównania trafiają na konta .
Podwyżki wynagrodzeń zasadniczych w zależności od WOGu , RBLOGu, JW są w różnych wysokościach. W niektórych np. 220 brutto, 237 brutto przez 250 brutto nawet do ok 290 brutto do zasadniczej.
Skąd te rozbieżności ?
Czy to oznacza te magiczne „średnio 300 na osobę”?
Jak widać z powyższego posta wszyscy pracownicy Wód Polskich otrzymali podwyżki.
U nas, jak zwykle przepychanki, nieporozumienia i brak zgodności, jeśli chodzi o stanowisko w danej sprawie.
Już drugi rok marazm w temacie PUZP-u, a od tego trzeba było zacząć poważne zmiany, jeśli chodzi o wyrównywanie dysproporcji płacowych.
Już drugi rok pseudo podwyżki dzielą pracowników, a nie łączą. Część z nich nie otrzymuje obiecanych „podwyżek” w imię słusznej idei. O tym jednak nikt na tym forum nie pisze. Te osoby również mają rodziny, które mają swoje potrzeby, opłacają rachunki, a te rosną, jak ceny w sklepach.
Jednak w innych instytucjach można zadbać o każdego, bez względu na zarobki. I gdzie tu sprawiedliwość.
To tak, jak budować dom od dachu, a nie od fundamentów.
Zacznijcie najpierw prace nad ujednoliceniem tabel stanowisk, grupami zaszeregowania etc.
Potem walczcie i rozdawajcie prawdziwe podwyżki… dla wszystkich pracowników.
U mnie tyle ma Komendant OWC z 25 letnim stażem pracy i dodatkiem funkcyjnym a niektórzy mają jeszcze więcej.
Nie będę za dużo ujawniał, bo niejakiego Rysia szlag trafi, że jest taki nieporadny i tak mało zarabia.
Mnie akurat najbardziej zainteresował ten fragment: „pracownicy otrzymali newsletter z tabelą pokazującą mediany zarobków na poszczególnych stanowiskach. Wody Polskie posiadają także przygotowaną przez firmę Keystone Business Advisory za 230 tys. zł „wycenę” stanowisk poszczególnych stanowisk pracy, która ma służyć ustaleniu docelowych płac.”
Ty nie pisz tylko pokaż w realu, co potrafisz. Bo że ściemniać potrafisz, to my wszyscy od lat wiemy. Pieniędzy na etat masz w tym swoim ośrodku szkoleniowym dwukrotnie więcej niż w takim WOG-u, czy RBL-ogu a tak dzieliłeś, że twoi wartownicy zarabiają blisko o tysiąc mniej od krawca z mojego zakładu.
Tyle nawojowałeś, wiec przestań się w końcu ośmieszać.
Lepiej się pochwal, co teraz nawojowałeś i co się stało z twoimi pomysłami rodem z głębokiego stalinizmu.
Znów ci je zastopowali??
I słusznie, bo lata 50-te już nie powrócą.
To, że ty zarabiasz od krawca mniej o tysiąc, to ja wiem.
Znowu siejesz propagandę i kłamiesz, jak z nut. No cóż ale jak się jest przegranym tak, jak ty i twoje 5 minut głodówki – to teraz atakujesz kogo popadnie i piszesz bzdury pod publikę.
Uderz się w pierś, kup butelkę coca coli i ku wschodniej granicy podążaj po woli.
Tam twoi koledzy moskale na Ciebie czekają i ciepłą kufajkę mają.
Ty do końca swojego życia nie dorównasz pracownikom w tym ośrodku szkoleniowym, bo jesteś po prostu za mały chłopku i za mało masz mózgu żeby doprowadzić wynagrodzenia do takiego poziomu, do jakiego ja doprowadziłem z moimi kolegami.
A moje pomysły obecnie zostają wdrażane i jak potrafisz czytać lub patrzeć – to oglądaj telewizję na drugi tydzień i czytaj prasę a wszystkiego się dowiesz, co robi Solidarność w sprawie dalszych podwyżek dla cywili.
Chciałbyś widzieć co robi Solidarność, bo sam nic nie potrafisz zdziałać. A ja prowadzę rozmowy „z kimś” ale dowiesz się, jak uda się te rozmowy zakończyć sukcesem lub porażką.
W tamtych czasach stalinizmu to ty żyłeś i ty działałeś.
Mnie nikt emerytury wojskowej nie obniżył, jak Tobie i nie lamentuję na prawo i na lewo, żeby nie zabierać odpraw wojskowym i nagród jubileuszowych byłym mundurowym pracującym na etatach cywilnych. I tym się różnimy.
A co do mojej pracy czy wynagrodzenia to zapoznaj się z Ustawą i Rozporządzeniami a wtedy zabieraj głos.
Ale najpierw postudiuj przepisy a wtedy zabieraj głos..
Bo znowu pokazujesz, że masz minimalną wiedzę o zapisach dla działaczy na tzw. urlopach związkowych.
Nawet tego nie wiedziałeś, że jest taka nazwa jak urlop związkowy, bo skąd.
Jakby Ci Marek powiedział, to byś był mądry ale zawsze możesz nadrobić stracony czas i spytać swojego Szefa ZK to on ci napewno wytłumaczy.
Marek ma wiedzę w wielu tematach i rzadko kiedy się myli, w przeciwieństwie do Ciebie.
Tak, że widzisz prosty chłopku, pomyliłem się – szeregowy członku Tarczy i pomyśl sobie, gdzie ty jesteś z tą twoją mizerną wiedzą i z tą propagandą z PRL-u.
Nie na osobe tylko na stanowisko z planu zatrudnienia a to zupełnie inna sprawa…
Bo nikt nikomu tych 300 zł nie gwarantował, ani nawet 288 zł, które pozostały naliczeniowo do podziału.
Mogłeś otrzymać jedynie te 2,3% inflacyjnego, bo tylko to było gwarantowane w piśmie każdemu.
Stalo się tak, bo w istocie nie uzgodniono niczego…
Ani nie dogadano się w kwestii wysokości tej podwyżki, ani sposobu jej podziału.
Teraz ten problem, w oparciu o ogólne wskazania resortu – rozwiązywany jest w poszczególnych zakładach pracy a tu sposobów rozdziału tej kasy jest tyle, co ludzi. Jest więc tak, że każdy robi to inaczej, stąd te słusznie przez Ciebie zauważone różnice.
W efekcie zróżnicowanie wynagrodzeń pomiędzy pracownikami poszczególnych zakładów, zamiast się zmniejszać – w wielu przypadkach rośnie…
Podany tu powyżej przykład pracowników Wód Polskich mówi nam o tym, ile otrzymają oni do wynagrodzeń zasadniczych. Dwa lata temu w MSWiA również zawarto porozumienie, w wyniku którego każdy pracownik otrzymał do zasadniczej równo 100 zł. Wszystko zależy od tego, o co w istocie idzie ta prawdziwa walka.
A o co idzie ona u nas??
I to chcemy zrobić. Ujednolicić stawki a nie jakieś widełki.
Tak samo z premią – ma być jedną stawką np. w wysokości 10 % i jeden regulamin premiowania dla wszystkich pracodawców w RON wpisany do PUZP. Zmiany mają dotyczyć stawek w tabeli.
Pewnych szczegółów nie mogę ujawniać ale mogę poinformować, że będziemy chcieli dokonać zmian po lewej stronie. To, czy będziemy ruszać prawą – zobaczymy od środków, jakie MON przeznaczy na zmiany.
Przypomnę, że dwa lata temu zwiększyliśmy prawą stronę średnio o 1000 zł, bo niektórzy pw się nie mieścili w tabelach i trzeba było im zwiększać premię do np. 80 %. Teraz znowu się nie mieszczą a przecież podwyżek na zasadniczym na poziomie tego 1000 zł w okresie ostatnich dwóch lat nie było!!!!
I na taką odpowiedź czekałem.
Mam tylko nadzieję, że w najbliższym czasie (może do przyszłego roku) doczekamy się PUZP „uszytego na miarę” RON?! Dodam, że również słyszałem o takich zabiegach (wysokie premie kosztem zasadniczej), a niestety – to nie wlicza się na poczet przyszłej emerytury?
Zatem należy cierpliwie czekać.
PS. A czy u nas będzie średnio 300 zł brutto – to się okaże przy wypłacie (dzisiejszej).
„również słyszałem o takich zabiegach (wysokie premie kosztem zasadniczej), a niestety – to nie wlicza się na poczet przyszłej emerytury?”
Dobrze, że postawiłeś ten znak zapytania, bo ja uważam, że wszystko co zarobimy – wlicza się do emerytury i z tego są płacone i podatki, i składki na ubezpieczenie społeczne.
Ten „urlop związkowy” wykorzystujesz po to właśnie aby nam ustawicznie szkodzić i nas obrażać…
Za to ci płacą?? W dodatku nas tu ustawicznie wszystkich okłamujesz, bo urlop związkowy dotyczy tych działaczy związkowych, którym płaci związek.
Tobie związek płaci???
Za co??
Za nic nierobienie??
Otrzymujesz wynagrodzenie z resortu i nic nie robisz….
Kolejny już rok się migasz i rżniesz ważniaka, blokując etat i ktoś za ciebie tyrać musi za zupełną darmochę…
Kim natomiast jesteś, wszyscy dobrze wiedzą.
Co do tego twojego chwalidupstwa….
Guzik dla nas wygracie, bo tylko się puszycie. Uważaj, abyś tu nie pękł i smrodu nam nie narobił.
Chcieliście walczyć o nasze prawa i naszą kasę – było brać 600 od lipca i do tego czasu PUZP poprawić.
Byłby na to i czas, i pieniądze.
Co nam da wystawanie kilku urzędników pod urzędami wojewódzkimi. Tam będziecie walczyli o pieniądze dla pracowników wojska?? To może lepiej idźcie pokrzyczeć do ZOO.
Organizujecie tam te pikiety, bo wiele z tych urzędów opanowała opozycja.
Idźcie pod siedzibę MON na Niepodległości lub Klonowej i tam pikietujcie.
Przede wszystkim sformułujcie w końcu te swoje żądania wobec mon, bo nikt nie wie – nawet wy sami – o co wam chodzi.
Potraficie, czy ja mam wam je napisać???
Co do mojej emerytury, to nikt mnie niczego z niej nigdy nie pozbawił. Sugerowanie więc, że byłem donosicielem czy funkcjonariuszem wiadomych służb i za to mi emeryturę zmniejszyli jest z twojej strony s…..m pierwszej kategorii. Opluwać i niszczyć ludzi to wy koncertowo potraficie.
Na jakich kursach was tego uczą??
Stwierdzam, że to twoje szujostwo przekroczyło wszelkie granice.
Markowi dziękuję za to, że puszcza te wierutne świństwa w obieg.
Za to tego, co parę razy pisałem nie opublikował, chociaż było jedynie moim pytaniem o prawdę.
Tą metodą chcecie mnie wyeliminować?
Metodami hitlerowsko-stalinowskimi??
Zadałem ci s-manie parę pytań nie po to, abyś mnie w odpowiedzi gównem obrzucał.
Odpowiesz, czy nic do powiedzenia nie masz??
Stąd ów „question mark”?
Jeśli do końca nie jestem pewien odpowiedzi, to głupot staram się nie pisać. Dla mnie zasadnicza jest wykładnią całej pensji. Premia raz jest większa, raz mniejsza. Jednak całość to dochód. Cały czas mam wielką nadzieję na usprawnianie PUZP.
ZZ zróbcie to sprawiedliwe, aby każdy PW był dumny z tego gdzie pracuje i dla kogo, i z tego co robi.
Z chłopkiem małorolnym nie mam co dyskutować. Nie masz pojęcia w żadnym temacie a zwłaszcza w temacie 600 zł.
Nikt ci buzi nie chce zamykać, ani Marek, ani ja. Pisz sobie na stronie Tarczy do bólu, bo to jedyne co możesz zdziałać w sprawie podwyżek. I nie mam zamiaru z Tobą więcej polemizować. Z obrazem trudno się rozmawia.
Jeszcze raz ci powtórzę, oglądaj media a wszystkiego się dowiesz.
Składki płacone są od pensji brutto – nie od zasadniczej czy premii.
A co do premii to nieporozumienie, że dalej ludzie mają po 80%. Czyli to są osoby, które mają powyżej 3000 zasadniczej. Więc bez przesady może.
Fajnie byłoby brać taką pensję, jak ludzie na dole biorą po niecałe dwa tysiące na rękę. U nas tak jest.
A oczywiście najwięcej mają pretensji ci, co mają najwyższe pensje.
Trochę pokory.
To z utęsknieniem czekamy wszyscy aż nas ozłocicie.
Jeżeli tak się stanie – pierwszy wam podziękuję.
Stanie się??
Nie sądzę – robicie tą dmuchaną zadymę aby ludzie z budżetówki zupełnie was nie opuścili. Przecież już obecnie są ich śladowe ilości.
W całym resorcie on jest was może z dwustu a nadymacie się tak, jakby były was miliony.
Przyjdą wybory – będziecie swoich członków namawiać do głosowania na kandydatów wiadomej siły przewodniej, więc po co cały ten cyrk??
Dziwię się, że ci wasi członkowie w wojsku z tych skromnych zarobków chcą płacić tak wysokie składki, w zamian otrzymując jedynie propagandową papę i spieprzone dokumentnie przez was negocjacje.
U nas zapłacą o połowę mniej, zapomogi związkowe będą mieli o połowę wyższe i w dodatku gwarancję realnej związkowej ochrony….
Bo wy tą związkową jedność i w tym roku rozumieliście tak, że co innego podpisywaliście wspólnie z pozostałymi zz a co innego cichcem – na boku łatwiliście…
….”Panie dyrektorze, panie ministrze – tych emerytów i rencistów pozbawmy podwyżki to kasa dla pozostałych będzie” – prawda??
To wam najłatwiej przychodzi podobnie, jak swego czasu NSZZ projekt wyautowania z PUZP i wojska pracowników ochrony a nawet całej właściwie logistyki w Składach.
Rozbijacie od lat to pracownicze środowisko po to, aby uniemożliwić jakiekolwiek wspólne działanie. W ten sposób wpisujecie się w strategię resortu uniemożliwiającą nam powszechny i skuteczny protest.
Najgorsze jest to, że się z tym nawet nie kryjecie.
Tak na marginesie dodam tylko, że do emerytury nie wlicza się nagroda jubileuszowa, od której pobierany jest tylko podatek dochodowy.
To zagadnienie jest dużo bardziej skomplikowane poniewaz np;
”Wynagrodzenie chorobowe wypłacane pracownikowi za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy, a w przypadku pracownika, który ukończył 50 lat – za pierwsze 14 dni jest wynagrodzeniem zwolnionym ze składek na ubezpieczenie społeczne (stosuje się zwolnienie z tych składek). W konsekwencji składki ZUS nie wystąpią. W ubezpieczeniu zdrowotnym zwolnienie z naliczenia składek nie występuje, stąd końcowo kwota wynagrodzenia chorobowego podlega wyłącznie składkom na ubezpieczenie zdrowotne.
Przy ustalaniu podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne nie stosuje się bowiem wyłączeń wynagrodzeń za czas niezdolności do pracy wskutek choroby lub odosobnienia w związku z chorobą zakaźną.
Zasiłek chorobowy zwolniony jest ze składek na ubezpieczenie społeczne (emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe). Nie podlega też składce zdrowotnej”
Całośc jest tu https://www.pit.pl/chorobowe/wynagrodzenie-chorobowe-skutki-pit-i-zus-923050 i radzę się z tym zapoznać a dowiemy się także o innych składnikach wynagrodzeń nie wliczanych do składek na u.s.
Unas usilowano to zrobic sposobem gospodarczym – jak zwykle ….
Bo wojska widocznie nie stac było na powierzenie tego zadania wybranej w przetargu profesjonalnej firmie…..
Efekty tego wartościowania przerosły najśmielsze oczekiwania.
Dlatego, że jego rzetelne przeprowadzenie wykazało iż te obiegowe poglądy co do tego czyja praca ma tą największa dla zakladu wartosc czy raczej komu nalezaloby więcej zaplacic gdyż jego stanowisko jest niedoszacowane od wielu lat nijak sie maja do wyników tego wartosciowania
Tak oczywiscie byc nie moglo wiec zaczeto to ”recznie” zmieniac i naginac Wywolalo to protesty strony spolecznej która sie pod tak ”nagiętymi” protokołami podpisac nie chciała
Efekttaki że to cale wartosciowanie schowano gleboko do szuflady Co realizacja tego skadinad bardzo slusznego projektu wartościowania stanowisk wykazała;
1/ Wojsko – w sposob w jaki to uczyniono / komisje powolane z pracowników zakladów/ nie jest w stanie zrobic tego obiektywnie
2/ Obiektywne i rzetelne przeprowadzenie tego wartościowania stanowisk wykazaloby że niejako ”od zawsze” placowa piramida w zakladach a i naszym slawetnym PUZP ie jest postawiona na glowie
Woli jednak zmiany tej sytuacji nie ma i nie było dlatego o rzetelnym wartościowaniu możemy jedynie pomarzyć
Jakie jest moje skromne zdanie w tej całej sprawie…
Zanim zaczniemy poprawiac ten nasz PUZP powinnismy dysponowac wynikami obiektywnie i profesjonalnie przeprowadzonego wartosciowania stanowisk w resorcie Jeżeli nie stac nas na zlecenie tego zadania profesjonalistom z zewnątrz to niech to zostanie przeprowadzone obiektywnie i rzetelnie naszymi wlasnymi siłami Mozna dokonac takiej obiektywnej wyceny stanowisk na szczeblu DSS z udziałem innych specjalistów oraz przedstawicieli zz w oparciu o zakresy obowiazkow na poszczególnych stanowiskach , dane o uciazliwosci i szkodliwosci pracy, zagrożeniach , wymaganiach kwalifikacyjnych itp itd. Przede wszystkim w oparciu o znajomosc specyfiki pracy na tych stanowiskach….
Te wyniki powinny nastepnie posłuzyć do utworzenia w PUZP takiej siatki plac która będzie niejako to wartościowanie odzwierciedlała
Jezeli tego nie uczynimy to informatyk w wojsku nadal będzie zarabiał zasadniczą w wys 2400 / po podwyżce/ a pani X nosząca kwity z biura do biura tyle samo albo i lepiej
Sytuację zadowolenia informatyków z zarobków przedstawia obecnie ilość ofert na nabory.kprm.gov.pl. Na 5 ogłoszeń z WKU wszystkie dotyczą młodszego informatyka. Na 1 ogłoszenie z WSzW to oferta na starszego informatyka. Robi się naprawdę bardzo ciekawie. Aby tylko ktoś z ręką w pewnym miejscu się nie obudził 🙂
Nastroje są bardzo kiepskie kolejne wypowiedzenia są już składane.
Ofert będzie więcej.
No tak, i trzeba porównać 2 ogłoszenia młodszy informatyk WKU Suwałki – wynagrodzenie zasadnicze 3 132,47 (brutto) + dodatek za wysługę lat i…
WSzW Szczecin, starszy informatyk – wynagrodzenie około 3 000 zł brutto.
To rzeczywiście jest bardzo ciekawe i zastanawiające 🙂 niby wyższy szczebel a tego nie widać. Bardzo często tak jest niestety, że przełożony nie widzi albo nie chce widzieć ile tej pracy jest i później odzwierciedleniem są zarobki. Smutne ale prawdziwe.
Te stawki to jest taki wstyd, że ja już nie wiem.
Nie tak dawno wyśmiewano na portalu wykop.pl nie tylko zarobki informatyków w TOAW (bo ich oferty pracy łatwo znaleźć na KPRM) ale też te w RCI.
Szkoda tylko, że przy budowaniu nowego rodzaju sił zbrojnych – Wojskach Obrony Cyberprzestrzeni – nie zwraca się uwagi, że w strukturze są już ludzie, którzy na co dzień zabezpieczają tę działkę i ich wynagrodzenia – to jakieś nieporozumienie.
Jak w zasadzie nas wszystkich.
Pozdrawiam.
Po miesiącach walki z RON podwyżka z 2000 na 2235 brutto !!!
Nawet minimalnej krajowej (2250) nie ma wynagrodzenia zasadniczego ….
Wstyd ….
czesiu rysiu i pyrtusiu. Ale daliście popalić rządowi. Mistrzostwo.
Pikieta? Róbcie sami ale nie pokłóćcie się czasem między sobą kto lepiej krzyczy i nie wychodźcie w czasie pikiety na kilku godzinne dyskusje, żeby ustalić swoje stanowisko.
Brawo!!!!
wypowiedź Zenona J.
https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/pracownicy-wojska-wyjda-na-ulice-strajk-wisi-na-wlosku-ludzie-sa-wkurzeni-wywiad-aa-rzk1-Q1pu-G6f6.html?fbclid=IwAR37Iv_VyGrtt6COcBiEbsBsefE2Yb1nJR-U6cWy96ybMt1n3ACD_uRhrG0
Nigdzie nie bylem niczego nie ustalałem a przedstawiam jedynie własne stanowisko Cześć beretko….Kolejny zadowolony z tego co mon dał….
Fajnie ale co np. oznacza ten fragment wywiadu z Panem Zenkiem??
– Minister obiecał na początku roku 300 zł z wyrównaniem wypłacanym do 30 kwietnia. Rzeczywiście dostaniecie podwyżkę w wysokości 300 zł?
– Po czasie okazało się, że nie 300 zł a 288 zł… Ludzie się wkurzyli. Rząd nie panuje nad sytuacją w budżetówce. To wolna amerykanka.
– Przygotowujecie się na rożne scenariusze strajkowe. Który z nich wydaje się najbardziej prawdopodobny?
– Zgodnie z ustawą nie możemy strajkować.
– Macie państwo związane ręce…
– Zdecydowanie tak! Nie możemy użyć najostrzejszej formy protestu jaką jest strajk, choć prawdopodobnie tysiące ludzi by na to poszło. Natomiast możemy korzystać z innej formuły.
– Jakiej?
– Możemy wejść w spór zbiorowy i prawdopodobnie taka decyzja zapadnie. Jeżeli do tego dojdzie, mamy możliwość przekazania naszym sojusznikom, że pracownicy resortu, którzy są zatrudnieni we wszystkich obszarach MON mogą przestać pracować.
Wg mnie oznacza on, że:
– Ta 300 zł podwyżka jest ok… Ludzi wnerwiło jedynie to że resort z….ł im te 12 zl….
– Wprawdzie nie możemy strajkować ale możemy… jak wejdziemy w spór zbiorowy….
To zapytam…
A jak sobie Pan, Panie Przewodniczący wyobraża strajk czyli powstrzymywanie się od pracy bez spełnienia wymogów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych??
A spełniając te wymogi, z kim ten spór macie zamiar wszcząć??
Z ministrem on??
To dlaczego nauczycielskie zz nie wszczęły takiego sporu z ministrem chociaż to od niego domagają się podwyżki a z dyrektorami szkół i przedszkoli??
Nie uważa Pan Panie Przewodniczący, że to pana „potrząsanie szabelką” jest i smutne i śmieszne??
Jest – bo wy zupełnie nie wiecie co macie robić.
OT TO….
Tu się nie iele zrobi ponieważ bardzo dużo pracowników RON to byli żołnierze zawodowi posiadający emerytury i to nie małe… tak naprawdę oni mają gdzieś strajki, protesty…. im wystarczy to, co mają i to, co od czasu do czasu rząd podrzuci… po co strajkować. Oni nie są zainteresowani a stanowią b. duży procent etatów pracowników RON i dlatego ciężko cokolwiek będzie negocjować, skoro nie będzie jedności, bo nie będzie i MON o tym wie, i na tym bazuje….. KONIEC KROPKA.
@Rysiek proponuje przeczytać pismo dostępne na stronie TARCZY dość dokładnie tam jest wytłumaczone i jasno opisane na co pójdzie te 12 złotych, które zostało odcięte od 300 zł podwyżki, faktycznie nie tak to powinno wyglądać ale cóż takich mamy włodarzy resortu. Zanim zaczniemy rzucać wokół siebie gromy na wszystkich – warto doczytać dokładnie, co i gdzie poszło i wydaje mi się, że to wcale nie kradzież a tylko zabezpieczenie naszych odpraw, jubileuszówek i innych.
Witaj – a dlaczego to mnie namawiasz do przeczytania tego pisma??
Ja je znam i wydaje mi się, że rozumiem co w nim napisano…
Nigdzie i nigdy nie twierdziłem, że te 12 zł ktoś komuś ukradł…
Wręcz przeciwnie. Twierdziłem, że tak po prostu naliczane są podwyżki w sferze budżetowej, jeżeli pracodawcy ze stroną społeczna nie zawrą innego porozumienia. Takiego np. że każdy otrzyma do wynagrodzenia zasadniczego po 300 zł. Wówczas ta kwota na podwyżki będzie w istocie wyższa ale to już zmartwienie pracodawców.
Pytam więc – dlaczego to ja jawię się Tobie jako ten niekumaty??
@Rysiek a gdzie ja napisałem, że Ty napisałeś o kradzieży. To ja napisałem jako wniosek, że to nie kradzież tylko zabezpieczenie takich, czy innych płatności.
Ot, taka uwaga nie gniewaj się ale przeczytałeś, co chciałeś przeczytać a nie – co zostało napisane.
I tyle w temacie, pozdrawiam. I nie jestem zadowolony z podwyżek, które nam zafundował resort ale cóż jest, jak jest i raczej inaczej nie będzie.
Fakt – zwróciłeś się do mnie, więc całą Twoją wypowiedź do siebie odniosłem….