Skip to main content

Ocena sytuacji socjalno-bytowej, poziomu płac i podwyżek w 2016 r.

By 1 lutego, 2017Aktualności

W dniu 17 stycznia 2017 r. otrzymaliśmy z sejmowej Komisji Obrony Narodowej (KOBN) informację, że na posiedzeniu Komisji w dniu 25 stycznia br. omawiana będzie sytuacja materialno-bytowa pracowników cywilnych wojska. Dotychczasowe „podejścia” Komisji dotyczące omówienia sytuacji pracowników cywilnych wojska kończyły się fiaskiem, stąd założyliśmy, że również tym razem będzie tak samo. Założenie to wynikało przede wszystkim z faktu, iż wszelkie informacje o aktualnej sytuacji płacowej pracowników wojska będą dostępne dla ministerstwa dopiero pod koniec stycznia br. a ponadto trzeba jeszcze zarezerwować czas niezbędny dla urzędników na przygotowanie stosowanej informacji dla Ministra.

Nie pomyliliśmy się. W dniu 18 stycznia 2017 r. powiadomiono nas, że na posiedzeniu Komisji omawiane będą inne sprawy, a sytuacja pracowników omawiana będzie na posiedzeniu Komisji w innym – bliżej nie określonym – terminie.

Z docierających do nas sygnałów wynika, że mniej więcej w tym samym czasie na stronie internetowej NSZZ Pracowników Wojska – po wcześniejszym ograniczeniu możliwości zamieszczania komentarzy wyłącznie do kilku wyrazów – ostatecznie zablokowano możliwość umieszczania komentarzy, usuwając ze strony dotychczasowe komentarze bez podania czytelnikom żadnego wyjaśnienia. A ostatnio, w dniu 25 stycznia br. na stronie tego Związku zamieszczono podziękowanie władz Związku kierowane do Ministra Obrony Narodowej i Kierownictwa Resortu ON. (Print Screen ze strony ZG NSZZ PW poniżej).zajawka

Mając powyższe na uwadze, jak również to, że od września ubiegłego roku Strona społeczna oczekuje na uzgodnione w dniu 6 maja 2016 r. spotkanie w sprawie omówienia podwyżki zrealizowanej w 2016 r. – postanowiliśmy stworzyć na naszej stronie oficjalną możliwość wypowiedzenia się na temat poziomu Waszych płac, otrzymanych w ubiegłym roku podwyżek i nurtujących Was problemów w zakresie sytuacji socjalno-bytowej czy zasad wynagradzania. Macie taką możliwość poprzez dokonywanie wpisów (komentarzy) pod poniższą aktualnością. 

Mamy nadzieję, że do czasu zorganizowania posiedzenia KOBN – na podstawie dokonanych przez Was wpisów – będzie można wyrobić sobie stanowisko (opinię) o faktycznym poziomie płac pracowników cywilnych wojska. (MK)

0
0

155 komentarzy

  • KOBRA pisze:

    To może ja zabiorę pierwszy głos. To, że NSZZ PW jest zadowolone z podwyżek to dla mnie żadna nowość. To co MON zaproponuje to biorą w ciemno, bo nie potrafią się postawić RON i wynegocjować wyższe podwyżki.
    Moja osobista podwyżka wyniosła 245 zł brutto w 2016r. Obecnie, po 40 latach pracy zarabiam brutto 2780 zł, z tego ponad 630 zł to dodatek za wysługę, 90 zł premia i 250 zł dodatek za II i III zm. Tak jak widzicie to dodatki do pensji pochłaniają około 1 tys. zł, czyli wynagrodzenie zasadnicze to ok. 1800zł. A gdzie tu do średniego wynagrodzenia w MON, które – jak wyżej wskazano – wynosi 3140 zł.
    Oczywiście wiem, że dolicza się trzynastkę i premią jednorazową. Jak odbieram PIT-11 to nigdy jeszcze nie było, abym miał powyżej 35 tys zł. To gdzie te 3140 zł x 12 m-cy = 37.680 zł. Brakuje około 3 tys. zł. Przypominam – ze stażem 40-letnim. A gdzie jest wynagrodzenie młodych pw, którzy mają gołą stawkę plus premia, np. 5% i bez wysługi? To im powinno brakować ponad 1200zł do tego, co pokazuje MON. To jest śmiech na sali. Jak tu być zadowolonym z takich głodowych pensji. Przecież jesteśmy na ostatnim miejscu jako pw w sferze budżetowej!
    W tym roku w resorcie MSWiA pracownicy cywilni dostaną 250 zł podwyżki. A mieliśmy, według kierownictwa MON, zaczynać od 2016 r. zmniejszać różnice płacowe. Według tego co w trawie piszczy, my te różnice będziemy pogłębiać. Co to w ogóle za podwyżki po albańsku. Wszystkim po równo. Jeden pw ma 3000 zł na podstawie a drugi 1690 zł. I teraz możecie porównać sobie ile wzrośnie biedakowi a ile bogaczowi. Czy nikt tego nie widzi, że czym wyższa stawka zaszeregowania to wyższy dodatek stażowy. A dlaczego nie ma ustalonej wspólnej kwoty np. 2000 zł od minimalnego wynagrodzenia czy przepracowanych lat pracy. Np. w przypadku moim 2000 zł X 20% = 400zł + 20% od minimalnej w MON np. 1750zł X 20% = 350 zł, czyli 400+350=750 zł. Albo wariant drugi – podnieść wynagrodzenie zasadnicze o 700 zł i jest 2500 zł. W moim przypadku, do tego premia i dodatek za II i III zm. to będzie razem ok. 3 tys. zł. Chyba, że macie inne pomysły.
    I dlatego, najwyższe podwyżki w pierwszej kolejności powinny trafić do najniżej zarabiających. To tak na tyle, na początek.

  • Osa pisze:

    Jestem pod wrażeniem wypowiedzi KOBRY.
    Tyle, że osobiście uważam, że mamy już pozamiatane w kwestii podwyżek wynagrodzeń i to na parę najbliższych lat.
    Zacznę jednak od tej mojej zasadniczej, również po 40 latach służby i pracy. Wynosi ona aktualnie 1745 zł. Takich „szczęściarzy” jest – jedynie w moim zakładzie pracy – obecnie równo trzystu na różnych stanowiskach, po ubiegłorocznych „podwyżkach”.
    Mamy „aż” po 1745 zł zasadniczej jedynie dlatego, że w zakładzie uczyniono wszystko, aby nam z tych resztek, które można było rozdzielić – dodać po parę złotych do tej naliczeniowej na pw podwyżki. Łatwo wyliczyć, że po ubiegłorocznych podwyżkach te nasze zasadnicze wynagrodzenia są o 255 zł niższe od najniższego wynagrodzenia, wynoszącego w roku bieżącym równo 2 tys zł.
    Oczywiście, w wyniku różnych – powyżej wspomnianych dodatków – my tę najniższą osiągamy a nawet ją nieznacznie przekraczamy. Te nasze dodatki, jednak np. szkodliwe, uciążliwe, niebezpieczne, za zmiany czy pracę w nocy – jako rekompensata za warunki pracy nie powinny – według nas – stanowić jednocześnie „wypełniacza” naszego wynagrodzenia, gdyż w ten sposób – a tak jest od wielu lat – dla nas te wszystkie dodatki stają się jedynie pozorne! Gdyby bowiem ich nie było, pracodawcy musieliby nam wypłacać dodatek wyrównawczy do poziomu najniższego wynagrodzenia.
    Dla takich więc jak ja – w wyniku ubiegłorocznej podwyżki a i tej planowanej na rok bieżący – niewiele się zmieni, gdyż nawet w najbardziej optymistycznym wariancie będziemy mieli zasadnicze ponad 100 zł niższe od najniższego wynagrodzenia i nadal będziemy nadrabiali dodatkami, aby tą minimalną osiągnąć.
    W roku przyszłym sytuacja się powtórzy. Minimalna wzrośnie o 100-150 zł, a nasze zasadnicze o około tej kwoty i pozostaniemy nadal na tych… z góry upatrzonych, płacowych pozycjach. Z uwagi na powyższe, dziwi mnie i smuci ten optymizm wiadomego związku, który zamiast walczyć o rzeczywisty wzrost wynagrodzeń – usiłuje sprzedać nam „zdechłą rybę” jako świeżą.
    Powyżej napisałem, że właściwie w kwestii tych naszych wynagrodzeń na parę lat jest już pozamiatane i tezę tę podtrzymuję. Według mojego rozumienia tego problemu, w roku ubiegłym w porozumieniu parafowanym przez wiadome zz, w tym NSZZ PW oraz wojskową Solidarność, przyjęto plan podwyżek wynagrodzeń na okres 2016- 2019, czyli na cztery lata. Wiemy więc wszystko także i to, że cyt: Szacunkowy wzrost przeciętnego wynagrodzenia z uwzględnieniem zakładanych wskaźników ustawowych, wyniesie: w 2017 r. – ok. 210 zł
    Co to wg mnie w praktyce oznacza??
    A jedynie to, że wzrost mojej zasadniczej brutto wyniesie około 100-120 zł, co z pochodnymi da około 140-150 zł a wzrost mojego wynagrodzenia netto to szacunkowo w roku bieżącym kwota około 80-100 zł. A jaki będzie to dla mnie i mojej rodziny realny wzrost poziomu materialnego?? Obawiam się, że… żaden.
    Tylko z powodu wzrostu cen paliw, inflacja dla przykładowego kierowcy wyniosła w roku ubiegłym 2 proc. Wyższe koszty transportu spowodują konieczność zmniejszenia wydatków na inne towary czy usługi. Nie należy zapomnieć o zmianach cen pozostałych produktów. Żywność – według danych GUS – w ciągu roku zdrożała o 2,5 proc., w tym masło o 16,7 proc., owoce 4,1 proc., cukier 27,7 proc., ryby i owoce morza 5,3 proc., a mięso wieprzowe 8,9 proc.
    Warto także pamiętać, że mniej zamożne osoby statystycznie wydają większą część swojego budżetu na żywność niż bogatsza część społeczeństwa. Podniesiono wydatnie wszelkie opłaty, co spowodowało wzrost kosztów utrzymania mieszkań. Wciąż drożeją leki. Inflacja w najbliższych miesiącach przyspieszy do około 1,5% z tym, że dla takich jak my – ludzi biednych – do 2-3%. Biorąc za podstawę wynagrodzenie KOBRY w wysokości 2780 zł, te 3% stanowi dokładnie kwotę 83,40 zł. Jeżeli więc otrzyma on ok. 150 zł podwyżki a wartość nabywcza jego pieniędzy zmniejszy się o około 100 zł lub więcej – to co pozostanie Mu realnie z całej tej podwyżki??? Około 50 zł brutto, czyli ok. 35 zł netto???
    I taki właśnie model tych naszych „podwyżek” realizowany jest od lat, bez względu na to, kto rządzi w naszym kraju. Rządy się zmieniają a my… biedniejemy. Nie będzie żadnych negocjacji dotyczących tegorocznych wynagrodzeń, bo – jak napisałem powyżej – karty rozdano już w roku ubiegłym. Jeżeli negocjacje będą, to takie np. ile zabrać robotnikowi magazynowemu, strażakowi czy wartownikowi, aby dodać referentom czy kierownikom różnych szczebli. Tylko tyle…

  • criss pisze:

    Witam!
    Cieszę się, że otwarty został „ten kanał informacyjny” bezpośrednio dla wszystkich PW, bo takie zobowiązanie zgłosił Pan Dyrektor Misiewicz po spotkaniu w dniu 6 maja 2016 r. w mediach. Warto, aby PW przedstawiali tutaj swoje opinie nt. ubiegłorocznych podwyżek.
    Moim zdaniem karty nie są rozdane co do szczegółów, bo jeśli tak by było to MON już w grudniu 2016 r. ogłosiłby sukces. Niestety, zgadzam się z Osą, że jest w pewnym sensie pozamiatane na lata 2017-2019, gdyż nie przyjęto w ubiegłym roku propozycji MKK odnośnie podwyżki o 600 zł i nie ma de facto rządowego programu w tym zakresie. Jakby było inaczej to posiedzenie SKON nt. sytuacji socjalnej PW już dawno by się odbyło.
    Poza tym, ta sprawa jest dla PiS… czwartorzędna.
    Oczywiście, sam fakt, że były w 2016 r. podwyżki dla PW – to jest pozytyw. Ale przecież podwyżki były w całej sferze budżetowej i taka sytuacja nie poprawi niekorzystnych relacji płac PW. Pytam się więc dlaczego aż 140 mln zł zostało w budżecie MON ubiegłego roku zaprzepaszczone, zamiast zwiększenia np. kwoty na podwyżki dla PW? Tego w sprawozdaniu z realizacji budżetu nie da się ukryć. Były w 2016 r. możliwości wyższego wzrostu pracowniczych płac i są one również w bieżącym roku. Można założyć wyższy wzrost płac niż ten, o którym pisze MON, tj. ok. 210 zł.
    Oceniając całą sytuację uważam, że jedynym ratunkiem doścignięcia innych jest przyjęcie co najmniej 600 zł podwyżki na 2017 r. Ale trzeba mieć umiejętności w liczeniu kasy na ten cel a z tym – jak się wydaje – są w MON problemy. No tak, ale to nie jest sztandarowy pomysł jak np. 500+, lecz tylko… ponoć 105+.
    Uważam, że MON – mając naprawdę duże możliwości w tym zakresie – powinien w 2017 r.:
    1) podnieść najniżej wynagradzanym PW wynagrodzenie zasadnicze do poziomu 2.000 zł;
    2) dla tych PW, którzy stanowią lwią część wszystkich PW a jednocześnie zarabiają jedynie 2,5-2,7 tys. zł brutto – dać podwyżki w kwocie około 600 zł;
    3) pozostałym PW także dać podwyżki z pozostałości środków powstałych po realizacji pkt 1 i 2.

    Wracając do zrealizowanych podwyżek w 2016 r. zauważyłem, że MON z jednej strony zaprezentował takie zasady jakie chciał NSZZ PW, czyli zero zmian, zero dywersyfikacji pomysłów innych związków. Z drugiej strony nie widziałem natomiast zainteresowania ze strony Kierownictwa MON, aby rozpoznać obszar wynagradzania i zorientować się z jakiego powodu jest tak niekorzystna sytuacja materialna PW i co robiono w MON w tym obszarze przez ostatnie 26 lat. Nie było nawet pomysłu jak to zrobić, czyli zero rozliczenia tych spraw, zero wyciągnięcia wniosków.
    A dlaczego tak jest, bo konformizm dla tych ludzi jest najważniejszy i święty spokój. Ciekawy jestem czy MON przeprowadził badania na ten temat. Z innej strony też zauważyłem, że gros PW wyznają tezę: DOBRZE, ŻE BYŁY PODWYŻKI, BO PRZEZ 8 LAT PO+PSL NIC NIE DALI. Według nich, lepiej się nie wychylać i brać cokolwiek dają. Po co się narażać, proponując inne rozwiązania.
    Intensyfikacja prac obecnego Kierownictwa MON w tym obszarze będzie zależała od woli przywódców PiS i kalendarza wyborczego co oznacza, że tempo może wzrośnie w 3 lub 4 roku rządzenia obecnej władzy, gdy już się trochę „nauczą” liczyć kasę. Niestety, sprawa PW jak dotychczas jest na marginesie tematów również dla obecnej władzy i taki stan trwa już od 26 lat.
    Podsumowując, ilość wpisów osób pod tym tematem będzie świadczyć o zainteresowaniu PW swoimi płacami i rozliczeniem podwyżek dokonanych w 2016 r.
    LUDZIE, NIE BÓJCIE SIĘ WPISYWAĆ SWOICH OPINII NA TYM FORUM, BO INACZEJ W JAKI SPOSÓB „WARSZAWA” POZNA WASZE OPINIE NA TEN TEMAT.
    Pozdrawiam.

  • Pio pisze:

    A jak to się ma do conajmniej 5% ponad wskaźnik inflacyjny poza tym pierwsze postulaty brzmiały 600 zł i 300 zł w kolejnych latach do 2020 tak aby była szansa dogonić resztę budżetówki choc i to wydaje sie mało prawdopodobne by przez tyle lat nie dali reszcie podwyżek kto siedział wtedy przy stoliku czy tych ludzi już nie ma?

  • maniek pisze:

    Nie wiem po co te wszystkie dyrdymały.Antoni klepnął budżet, 110 mln na podwyżki,chyba każdy umie sobie policzyć ile wypadnie na łebka/:45.000 i :14 =175/.Pozdrawiam i żadne zz nigdy nie będą miały nic do gadania.

  • Osa pisze:

    Tak uważasz?? A czasami to nie te durnowate zz wypchały do władzy kolejne ekipy po 89 roku i doprowadziły do zmian w tej naszej części Europy?? A te – jak piszesz – 110 mln to właściwie skąd się wzięły i kto zgodę na to wyraził?? Twój „optymizm” jest iście budujący.
    Właściwie, do której „bramki” Ty te swoje „gole” strzelasz??
    Może jednak masz rację i rację mają ci, którzy myślą podobnie a jest ich zdecydowana większość. Siedźcie cicho, bierzcie – co dają a jakoś do tej emerytury dotrwacie.
    Tylko do jakiej??

  • Iza pisze:

    1990 zł podstawa po 20 latach pracy. 3140 to chyba jakiś kosmos!
    Gdzie tak płacą? Chętnie się przeniosę.
    Kadra już dostała i dobrze. Dzis wiem, że nie jestem w stanie dogonic szeregowego.
    Pytanie: ile i jakie studia trzeba skończyc, że by godnie zarabiać?
    Sierżanci w mojej kancelarii nogi na biurko i sie ze mnie smieją…
    Taką postawą dziekują za podwyzkę ministrowi.
    Traktują nas jak ludzi gorszej kategorii.

  • KOBRA pisze:

    OSA, może jeszcze nie jest za późno.
    Jak wszystkie związki zawodowe w MON będą mówić jednym głosem i na prawdę będą chciały poprawić nasze głodowe wynagrodzenia i zaproponują np. podwyżkę do 2 tys.zł zasadniczej – to jest to możliwe a reszta forsy dla tych co mają dużo więcej na podstawie. A nie godzenie się na to, co daje MON.
    Związki pokażcie, że macie jaja i chociaż raz posłuchajcie pw takich jak np. OSA. A dlaczego nie podwyżka przykładowo dla OSY 255 zł by uzupełnić do 2000 zł zasadnicze a dla mnie 200 zł, abym też miał zasadnicze 2000 zł. A nie dawanie tym, co mają 2500 lub 3000 na podstawie. To nie są kluczowe stanowiska dla MON.

  • Osa pisze:

    Criss napisał: „Moim zdaniem karty nie są rozdane co do szczegółów, bo jeśli tak by było to MON już w grudniu 2016 r. ogłosiłby sukces”
    MON nie mógł ogłosić sukcesu w grudniu, bo ogłosił go w czerwcu. W grudniu – w ostatnim właściwie momencie, bo w OBN znalazły się środki na ten kilkuletni program – program podtrzymania realnego poziomu naszych wynagrodzeń, ale nie ich poprawy.
    Jak będzie?? Prawdopodobnie będzie tak, że ta zasadnicza w tym roku „podwyżka” w naliczeniowej kwocie np 150 zł brutto na pełnozatrudnionego w dziale Obrona Narodowa wejdzie w życie na początku kwietnia, z wyrównaniem od stycznia. Szczegóły zapewne poznamy z pisma Pana Ministra Grabskiego.
    Wcześniej – koniec lutego, początek marca – zapewne odbędzie się resortowo-związkowe spotkanie, podczas którego strona społeczna zostanie poinformowana o podjętych w resorcie decyzjach. To tyle… dlatego, że zasadnicze decyzje zostały podjęte już w roku ubiegłym.
    To jednak moim zdaniem nie wszystko.
    Niejako odrębnym problemem jest tu bowiem problem zasadniczych zmian w naszym PUZP. Świadomość tego ma zarówno resort, jak i strona społeczna. Interesy stron w tej kwestii nie zawsze dają się pogodzić i tego będą dotyczyły negocjacje, które rozpoczną się zapewne gdzieś na początku drugiego kwartału a zakończą się jesienią lub nawet później. Na zmiany wynikające z PUZP w zakresie wynagrodzeń zostanie prawdopodobnie pozostawiona część środków przeznaczonych na podwyżki. Byłoby dobrze, aby było to ok. 20-30 mln zł, co umożliwiłoby np. zwiększenie kwot różnych dodatków w celu ich urealnienia a także zwiększenie wynagrodzeń w najniższych kategoriach zaszeregowania. Gdyby tak było a osobiście właśnie w taki – niejako dwutorowy – sposób zamierzałbym problem wynagrodzeń rozwiązać, to temat tych naszych wynagrodzeń byłby aktualny właściwie przez cały bieżący rok. A wraz z nim nadzieja pracowników na poprawę ich materialnego bytu.
    Czy tak jednak będzie?? Czas pokaże…

  • eelaa pisze:

    1700 podstawy po prawie 39 latach pracy i 2% premii, też tak płacą. Kto przebije?

  • I właśnie sytuacja płacowa @eelaa jest TYPOWYM przykładem występującym w resorcie w zakresie przestrzegani minimalnego wynagrodzenia. Biorąc pod uwagę przedstawione dane, @eelaa ma prawdopodobnie pensję brutto na poziomie 2.269 zł a znacznie przekracza tę najniższą państwową (2000 zł). MON więc się nie poczuwa, aby w tej sytuacji cokolwiek zrobić. Ale uwaga!
    Gdy na tożsame stanowisko, jakie zajmuje @eelaa będzie zatrudniany nowy pracownik, który będzie miał np. wysługę 4 lata – otrzyma „z urzędu” 1961 zł zasadniczej, co z premią 2% tj. 39,22 zł da mu 2.000,22 zł.
    Po co zatem te dodatki za wysługę lat, skoro w RON nie zapewniają one tego co stanowią przepisy Kodeksu pracy, czyli nie różnicują wynagrodzeń. W powyższej sytuacji, gdy nowozatrudniony otrzymuje 1961 zł wynagrodzenia zasadniczego na tożsamym stanowisku – @eelaa z automatu powinna mieć wynagrodzenie zasadnicze również w kwocie 1961 zł. Z pozostałymi składnikami Jej poziom wynagrodzenia brutto stanowiłby kwotę 2.587,42 zł!
    CHOCIAŻ MUSZĘ POWIEDZIEĆ, ŻE NAWET TA KWOTA 2.587,42 ZŁ BRUTTO, CO DAJE NETTO OK. 1.837 ZŁ – JEST SZOKUJĄCA, GDY SIĘ UWZGLĘDNI PRAWIE 40 LAT PRACY!!!

  • Osa pisze:

    No, ale to wszystko nieprawda jest…
    To ściema taka i publiczne kalanie własnego gniazda.
    To przecież kłamstwo wierutne jest i tyle.
    No, bo przecież resort ON jest bardzo dobrym, sprawdzonym i pożądanym na rynku pracodawcą a sytuacja płacowa pw jest naprawdę przyzwoita i wciąż znacząco się poprawia… Świadczą o tym szczebioty na stronie NSZZ PW. Żalów tam nie ma, bo wszystko wywalono do kosza.
    I TAK TRZYMAĆ…

    A może ktoś z przedstawicieli resortu, np. Pan Misiewicz na stronie MON odniesie się do problemu naszych wynagrodzeń, zgodnie zresztą z obietnica złożoną publicznie w maju w roku ubiegłym.
    Najwyższy czas przedstawić, nie średnie i przeciętne ale te dane, o które w lipcu ubiegłego roku prosiła Pani Przewodnicząca podkomisji socjalnej sejmowej KOBN a które dotychczas prawdopodobnie nie ujrzały jeszcze światła dziennego.
    To jaka jest ta mediana a jaka dominanta naszych pracowniczych wynagrodzeń? Dowiemy się w końcu tego, Panie Rzeczniku Prasowy MON???

  • eelaa pisze:

    Brawo Panie Marku, dobrze to wyliczyłeś, a wszystko co mogę zrobić to od lutego 2018 iść na emeryturę. Tyle mi wojsko „nadało”, a matołem nie jestem bo dużo swojej kasy też w siebie zainwestowałam. Może kiedyś mi MOPS POMOŻE??

  • Pio pisze:

    Najgorsze jest to, że jeżeli się podliczy ile dostali wojskowi, którzy siedzą z nogami do góry tak, jak jeden kolega napisał. A ile dostaje taka Pani, która pracuje prawie 40 lat – to ręce opadają. Przypomnę 300 zł dodatku do podstawy, 400 zł w zeszłym roku i około 300 do 500 zł w tym roku. Do tego dochodzi jeszcze 500 plus. A co tam – stać nas, suma 1500 zł więc ktoś się jeszcze dziwi, że nie ma pieniędzy dla takich jak my…
    Niestety, nie ma i być nie może. Prosty rachunek.

  • KOBRA pisze:

    OSA nie dowiemy się jaka jest mediana i dominanta, bo ci panowie zatrudnieni w DB to wielka pomyłka w RON.
    Pan Pełnomocnik mówił, że wartownicy mają 2000zł pensji zasadniczej. A gdzie to on widział. Może jego pomysł wprowadzenia SUFO do JW oraz wprowadzenie stawki 13 zł na umowę zlecenie przez rząd PIS-u doprowadziło do tego, że teraz na rękę prywatne firmy w MON płacą 12 zł. Przy 176 godz. na rękę 2112 zł. I to się nazywa wyprowadzanie forsy z MON.
    SUFO kosztowało 260 mln a obecnie od stycznia 2017 r. około 400 mln zł. Dlaczego nikt tego nie neguje. Przecież prywaciarze wyprowadzają pieniądze z MON. Przecież NSZZ PW na swojej stronie podziękował ślicznie za podwyżki ubiegłoroczne i dziękuje już za tegoroczne panom z MON-u.
    Może Pan Minister Macierewicz by się zainteresował tym problemem.
    Dlaczego SUFO przewyższa koszty utrzymania OWC a nikt z nimi nie rozwiązuje umów. Strach przyznać się przez panów z SG WP, czy DSS do popełnionego błędu?
    Czy to jest ta dobra zmiana PIS-u…

  • Wojsko to jest wojsko. Służba wojskowa ma swoje obwarowania i obowiązki, ma też swoje przywileje. Tak służbę się postrzegało wtedy, gdy np. w ciągu dwóch godzin albo i szybciej należało się stawić w miejscu służby. Gdy był zakaz wyjazdów poza granice kraju, gdy trzeba było służyć małych miejscowościach czy w tzw. zielonych garnizonach, w których dzisiaj zazwyczaj pozostali nieliczni żołnierze, a z pewnością wielu pracowników wojska, którzy z tymi miejscami są już związani – chcąc czy nie… do końca życia!
    Zawieszenie służby z poboru spowodowało, że teraz np. służbę wartowniczą, którą kiedyś pełnili żołnierze służby zasadniczej, obecnie pełnią żołnierze zawodowi. Kierowcami pojazdów służbowych, zamiast żołnierzy służby zasadniczej, czy służby nadterminowej – są żołnierze zawodowi (czasem nawet w stopniu kapitana jak się słyszy). Z pewnością jest jeszcze wiele obszarów działania SZ, gdzie zadania wcześniej wykonywali żołnierze służby zasadniczej, a obecnie wykonują je żołnierze zawodowi. Uruchamiając te zmiany nie zakładano, że żołnierze zawodowi będą wykonywać zadania żołnierzy służby zasadniczej. To miała być inna jakość żołnierza. To miał być żołnierz-fachowiec, prawdziwy zawodowiec.
    Czym różni się służba żołnierza-wartownika od pracy wartownika OWC? Z „beletrystyki” wiadomo, że ważnością ochranianych obiektów. Ale czynności wykonywane przez jednych i drugich są identyczne. Chyba, że się mylę…
    Czym różni się służba kierowcy-szeregowego zawodowego, który wozi np. swojego dowódcę, od pracy kierowcy-pracownika wojska, który wozi np. dyrektora departamentu w MON?
    Czy ich kwalifikacje uprawniające do wykonywania zawodu kierowcy, czynności wykonywane w trakcie służby/pracy nie są takie same?
    Dla żołnierzy zawodowych, niezależnie czy wykonują zadania bojowe, czy logistyczne – w MON obowiązuje jedna tabela stawek uposażenia zasadniczego.
    Najniższe uposażenie w tej tabeli to 3200 zł. Tyle więc co najmniej otrzymuje żołnierz zawodowy stojąc na posterunku wartowniczym, jak i kierujący pojazdem wojskowym. Do tej kwoty dochodzą jeszcze później dodatki, np za długoletnią służbę wojskową.
    Wartownik OWC ochraniający obiekty wojskowe otrzymuje wynagrodzenia zasadnicze na poziomie ZNACZNIE niższym niż minimalne wynagrodzenie, które wynosi w tym roku 2000 zł (są to np. kwoty nie przekraczające 1800 zł). Analogiczna sytuacja jest w przypadku kierowców.
    Zadania w tych obu obszarach zadaniowych są realizowane na wysokim poziomie przez w pełni kompetentne osoby (żołnierzy i pracowników), skąd zatem ta różnica w poziomie wynagradzania za realizację tego samego obszaru zadaniowego? Gdzie jest polityka zatrudnieniowo-płacowa MON?
    Przecież pracownicy w tych obszarach zarabiają za normalny czas pracy jedynie ok. 60% tego, co żołnierze. Czy nikt tego w MON naprawdę nie dostrzega? Dlaczego dotychczas KOBN nie reagowała na ten fakt wyzyskiwania pracowników wojska?
    Ktoś kiedyś napisał, że u nas najpierw wprowadza się rozwiązania, a potem obserwuje się skutki ich wprowadzenia. Tak też z pewnością było w przypadku uzawodowienia sił zbrojnych. Nikt nie przewidywał, że szeregowi zawodowi zamiast szkolić się w rzemiośle wojskowym, będą wykonywać zadania przypisane wcześniej szeregowym zasadniczej służby wojskowej. Te obszary były „zapisane” do wykonania przez pracowników wojska lub usług firm zewnętrznych.

  • jutka pisze:

    Miałam już coś napisać w temacie, ale przeczytałam „dyrektor Misiewicz” ………. i dałam sobie spokój. Pozwolicie, że nawet tego nie skomentuję :/

  • Bubu pisze:

    To ja pochwalę się podstawą 1670 zł z 15 letnim stażem pracy etat ratownika straży pożarnej co 3 lata egzaminy z kwalifikowane pomocy przedmedycznej 6 miesięcy szkolenia specjalistycznej a teraz takie kokosy się zarabia do tej podanej średniej jeszcze duuużo brakuje. Uprawnienia i obowiązki jak straz zawodowa a wypłaty jak zapomoga i za co godnie żyć!!!!!!!!!!!!!!!!

  • jutka pisze:

    Najmocniej Was koledzy i koleżanki przepraszam za ostrość wypowiedzi, ale myślę, że większość z Was ma świadomość, że od lat jesteśmy w czarnej d***e :/
    Nowa ekipa dochodzi do władzy, przedstawiamy swoje problemy, bez obrazy, kompletnym ignorantom, jeśli chodzi o znajomość tematu. Jedni udają, że chcą pomóc, inni nawet nie silą się na udawanie.
    Jedynym, który ma pojęcie o naszych problemach jest płk Filipczak, chociaż od kilku lat słuchając go, odnoszę wrażenie, jakby z całego tego towarzystwa najmniej rozumiał 😉
    Owszem, jest wola przesunięcia wideł w PUZP ale niestety tylko w prawą stronę, która – wg mojej opinii – w stosunku do lewej, jest i tak wywalona w kosmos. Nasze (związków) działania są czasem efektowne, ale nie efektywne 😉
    Reasumując, rozpoczynamy negocjacje z pozycji siedzącego kundla. Każdego roku trochę poujadamy, nawet nie szarpiąc nikogo za nogawkę. I co kilka miesięcy otrzymujemy tylko informacje w stylu: „informujemy, że na najbliższym posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej sprawy socjalne pracowników wojska nie będą omawiane” :/

  • Piotr pisze:

    Witam. Piotr, 36 lat, stanowisko technik, 12 lat pracy w MON.
    Moje pomysły na poprawę dramatycznej sytuacji płacowej.

    Minimalna krajowa=minimalne wynagrodzenie zasadnicze.
    W ten sposób osoby z najmniejszym wynagrodzeniem zasadniczym miałyby praktycznie zapewnione co roku podwyżkę (podnoszenie płacy minimalnej), a w kolejnych latach dołączałyby kolejne osoby. Wysługa i premia powinna być nagrodą za lata pracy dla kraju.

    Z moich obserwacji większość osób pracujących obecnie jest po pięćdziesiątce. O ile na stanowiska „papierkowe” zawsze znajdą się młode osoby, o tyle na stanowiska wyspecjalizowane i „zarabiające na siebie” (stolarze, tokarze, spawacze, itp) już teraz jest deficyt.
    Zapewne w niedalekiej przyszłości, 5-10 lat, po odejściu obecnie pracujących osób, nie będzie chętnych na te stanowiska. Zresztą już nie ma, bo jaki spawacz przyjdzie do wojska za 2000 netto na wypłatę.
    W niedalekiej przyszłości z tych 46 tys. PW może się zrobić 30 tys. Może wtedy MON się obudzi.

    Sprawa „jednorazówek”. Zrezygnować z nich, włączyć je do wynagrodzenia zasadniczego. Wolę 50zł do wz niż „szumne” 1000. Jeżeli zostałyby jakieś pieniądze z oszczędności, wypłacać je na koniec roku ( nie obwarowywać ich dniami L4, bo to tylko skłóca pracowników, chyba że na tym komuś w MON zależy).

    Sprawa obecnej tabeli stanowisk, a w szczególności rozpiętości „widełek” w danej grupie (różnice sięgają kilkuset złotych!). Temat na pewno trudny do realizacji, ale jak nie teraz to kiedy.

    Pozdrawiam.

  • @Piotr, gdyby można było, dałbym i 10 laików. Niestety, mogę tylko tego jednego.
    Wypisz, wymaluj, propozycje przedstawione w tym komentarzu pokrywają się w zasadzie w pełni z tym, co zamierzamy zaproponować Kierownictwu MON, gdy tylko znajdzie ono czas na pierwsze spotkanie ze Stroną społeczną. Nie chodzi o spotkanie w sprawie podziału podwyżek, bo takie spotkania są już ukierunkowane na konkretne kwoty zabezpieczone w budżecie MON. Ale o spotkanie w sprawie problemów pracowniczych, o których informujemy od czasu, gdy powstaliśmy jako ZPW „TARCZA” czy MKK. Chodzi o postawienie diagnozy takiego stanu rzeczy, a nie jej zapobieganiu w sytuacji, gdy nie rozpoznano „choroby”. Tą drogą nigdzie nie zajdziemy, dlatego będziemy dalej cierpliwi i z pewnością się takiej dyskusji z Kierownictwem MON się doczekamy.
    Czytając ten komentarz, cieszę się, że wśród pracowników wojska są jeszcze takie osoby, które widzą potrzebę zmian i potrafią te zmiany ubrać w słowa i bez obawy je zaprezentować. Jak już wyżej napisałem, podpisuję się pod nimi w ciemno… również pod zmianą dotyczącą tabeli stawek. Można @Piotrze również tego dokonać i masz rację, pisząc: „jak nie teraz to kiedy”
    Jako MKK chcieliśmy to robić sukcesywnie, poczynając od 2016 r. Niestety, inni nie widzieli takich możliwości, a może nie chcieli, bo w obecnym „systemie” zawsze będą mieli „pracę” i jako władze związkowe będą się spotykać z Kierownictwem MON w sprawie podziału podwyżek na dany rok. Widać, że jak na razie taki układ pasuje również temu Kierownictwu. Zobaczymy, jak długo…

  • criss pisze:

    Mam takie same zdanie o propozycjach @Piotr i to co napisał Marek. Nic dodać nic ująć.

  • Aga pisze:

    Aga.
    Mam 40 lat pracy w wojsku , wyższe wykształcenie. Kiedy obliczano kapitał początkowy moja pensja stanowiła 80% średniej krajowej. Teraz chciałabym pójść na emeryturę i moja pensja stanowi 51% średniej krajowej. Czyli pomimo lat pracy, coraz mniej zarabiam. Myślę, że komentarz nasuwa się sam, nie ma co pisać dalej.

  • jan pisze:

    Czy dodatek za piastowanie nieetatowej funkcji wliczany jest do 13-tki?

  • Z pewnością TAK. Jednak dla całkowitej pewności (chodzi o to, jak został Ci ten dodatek zapisany w umowie o pracę), mógłbyś przybliżyć w oparciu o jaki przepis płacowy jesteś wynagradzany, bądź podać, gdzie jesteś zatrudniony?

  • Tomasz pisze:

    A czy nagrody sa wliczane do 13-ki ?

  • Iza pisze:

    DO Jana:
    W mojej jednostce pracownik nie może pełnić funkcji nietatowej i pobierać dodatek. Możesz coś więcej napisać na ten temat.

  • Olo pisze:

    Odejście od zapisów kwotowych przy zaszeregowania pracownika!
    Przejście na procentowe zaszeregowania pracownika! Najniższe zaszeregowania to 100% najniższego wynagrodzenia. Na dzień dzisiejszy zdaje się to 2000 brutto. W taki sposób zawsze będziemy mieli chociaż to najniższe wynagrodzenie.
    Dodatki, staż czy cokolwiek to już indywidualna sprawa każdego. Każda grupa wyższy procent I-100%, II-102%, III-104%… itd…
    Możliwe proste!
    Kwoty zawsze będą wymagały zmiany wraz ze wzrostem najniższego wynagrodzenia.
    Gdzie sprawiedliwość, że mój staż dopiero pozwala dobić do niego!

  • Witaj Tomaszu, widzę, że w końcu z tym pytaniem dotarłeś na stronę „TARCZY”. Moja odpowiedź brzmi: NIE. Nagrody nie wchodzą do 13-tki, bo nagrody nie są składnikiem wynagrodzenia. Dlatego cały czas zabiegamy, aby pracownik za świadczoną pracę dostawał wynagrodzenie, a nie był tworzony – ze środków na wynagrodzenia – fundusz nagród, który pozostaje w dyspozycji pracodawcy. Nagroda jest formą wyróżnienia i… jak sama nazwa wskazuje jest to forma UZNANIOWA. Przy obecnym poziomie środków na wynagrodzenia i występujących dysproporcjach płac na tożsamych stanowiskach, nie znajdujemy uzasadnienia do zwiększania funduszu nagrodowego, który pozostaje w dyspozycji pracodawcy i jest wydatkowany wg jego uznania.

  • wars pisze:

    W 1 Rblog nie ma dodatku za funkcję nieetatową. Jest natomiast nagroda kwartalna ok 200 zł na rękę. Nagrody podobno nie wlicza się do 13-tki.

  • criss pisze:

    NAGRODY – zgodnie z przepisami prawa – nie są wliczane także do należności np. zasiłku chorobowego lub wynagrodzenia chorobowego. Natomiast nie jest znana skala w MON jednostek, w których zwiększenia premii regulaminowych nie są wliczane do podstawy wymiaru zasiłków chorobowych. To jest podobny casus, jak w przypadku wyrównań, które zostały w końcu – po interwencji MKK w drodze petycji – wypłacone w zeszłym roku w zakresie m. in. 13-tek.

  • Osa pisze:

    W 1RBL-ogu nigdy nie było dodatku za funkcję nieetatową.
    Nie było go prawdopodobnie także w innych zakładach pracy, gdyż takiego dodatku – z tego co ja wiem – nie przewiduje nasz PUZP. Jeżeli więc już o tych problemach piszemy to bądźmy precyzyjni i nie zaciemniajmy sprawy.
    Napiszę, jak to było, jest i będzie w moim zakładzie pracy czyli 1RBL-ogu, gdyż tak się składa, że bezpośrednio uczestniczyłem w negocjacjach dotyczących tego problemu.
    Napiszę, jeżeli będzie zapotrzebowanie na taką informację, bo nie chcę tego wątku zaśmiecać pobocznymi problemami.
    No to jak, mam coś na ten temat napisać?

  • @Osa, to miejsce, jak sam napisałeś, na chwilę obecną jest zarezerwowane do wpisów dotyczących jak w temacie aktualności.
    Nie chcielibyśmy, aby – jak również słusznie zauważyłeś – zaśmiecać tego wątku. Z pewnością nadejdzie pora, gdy uruchomimy na stronie aktualność w sprawie zmian do PUZP i wtedy będzie czas i miejsce dla wpisów o dodatkach czy innych formach rekompensaty m. in. za czynności nieetatowe, które nie są przewidziane w żadnych przepisach prawa. Zatem wstrzymajmy się w tym temacie na chwilę obecną.

  • wars pisze:

    Piszesz nieprawdę. Do czerwca ub. roku w 1RBlog był wliczany do pensji dodatek w wysokości 5% od wynagrodzenia zasadniczego.

  • mirek pisze:

    Dodatek w 1 rblogu- kiedyś był wliczany jako 5% premii od podstawy. Teraz regulują to premią kwartalną.

  • Osa pisze:

    Zarówno Wars, jak i Mirek nie jesteście w tym, co napisaliście precyzyjni i po prostu się mylicie.

  • Pio pisze:

    Panowie a słyszeliście o sytuacji kiedy płaca minimalna poszła w górę do dwóch tysięcy brutto a firmy zatrudniające Panie do sprzątania naszych kancelarii wybrnęły z tego tak że nie dały podwyżek tylko skróciły o godzinę czas pracy. Wychodzi na to że Panie te mają to samo do zrobienia za te same pieniądze jednak w krótszym czasie…

  • wars pisze:

    Osa możesz wyjaśnić, w którym miejscu jestem nieprecyzyjny? Przez lata dostawałem 5% od podstawy za pełnienie funkcji nieetatowej. Od czerwca tego nie ma. Zmienił się regulamin premiowania. Wynagrodzenie za nieetatowe obowiązki regulują premią nagrodową co 3-mce. Zastanawiam się czemu nazywają to premią nagrodową.

  • KOBRA pisze:

    A ja mam pytanie do Pana Marka K.
    Mamy dostać 5% co niby jest zapisane w propozycjach RON w kwocie około 210 zł. W ustawie budżetowej zapisane jest, że wynagrodzenia sfery budżetowej mają wzrosnąć w 2017 r. o wskaźnik 1,3%. A teraz moje pytanie.
    Jest Pan byłym finansista z DB to te 1,3% to jaka kwota. I wtedy będę wiedział ile mogę dostać podwyżki w 2017 r. Bo ja myślę, że wiem ile to jest ale chciałbym, żeby Pan mnie powiedział lub wskazał jak to się liczy.

  • @KOBRA,
    po pierwsze, nigdy nie pracowałem w DB. Jak już to w: DF, DE-F, DSS i DSSiR;
    po drugie, nie wiem, gdzie znalazłeś zapis „mamy dostać 5%”. W propozycjach RON jest zapisane, że podjęte zostaną działania cyt.:„Coroczne zwiększanie limitu środków na wynagrodzenia o 5% ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w latach 2017-2019.”, czego efektem będzie osiągnięcie cyt: „Szacunkowy wzrost przeciętnego wynagrodzenia z uwzględnieniem zakładanych wskaźników ustawowych (…) w 2017 r. – ok. 210 zł” ;
    po trzecie, w ustawie budżetowej nie zapisano, że wynagrodzenia sfery budżetowej mają wzrosnąć w 2017 r. o wskaźnik 1,3%;
    W związku z powyższym, przy tylu niewiadomych, w pierwszej kolejności należałoby się dowiedzieć: CO TAK NA PRAWDĘ MIAŁ NA MYŚLI URZĘDNIK, KTÓRY ROBIŁ TEN SLAJD W POWER POINCIE! I CZY ON SAM WIEDZIAŁ CO PISZE. A MOŻE WIEDZIAŁ, CO CHCE NAPISAĆ, ALE MU TO NIE WYSZŁO.
    A WYSZŁO TO CO WYSZŁO, CZYLI – JAK ZWYKLE – NIE WIADOMO O CO CHODZI.

    @KOBRA, jesteśmy – zarówno w TARCZY, jak i w MKK – przygotowani merytorycznie do rozmów w zakresie płac. I tych, które teraz są wypłacane pracownikom, jak i kwot, o które mają wzrosnąć przeciętne płace w 2017 r. Będziemy o tym rozmawiać na spotkaniu w MON. Możemy o tym również rozmawiać na spotkaniu Strony społecznej w celu wypracowania wspólnego stanowiska ZZ, jeżeli będzie taka wola wszystkich organizacji związkowych.
    Z pewnością zadając takie pytanko, tak na prawdę nie liczyłeś, że tu na forum obliczę Ci to równanie z trzema niewiadomymi, przy otwartej kurtynie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Osa pisze:

    Słuchaj wars, gdybyście mnie tu za parę słów prawdy tak nie kopali negami – to byś się tego dowiedział.
    A tak?? – po prostu odechciało mi się cokolwiek Wam tłumaczyć, bo przecież wiecie lepiej niż ja wiem. A ja wiem, że to, co nazywasz dodatkiem w wys. 5% od podstawy za funkcje nieetatową, to była po prostu premia regulaminowa dla Was w wys. 15 a nie 10% – jak dla pozostałych pw zakładu.
    Tak czy nie?? Wykaz tych, którzy taką 15% premię (oprócz komendy zakładu) otrzymywali wyszczególniał załącznik do regulaminu premiowania. Zapewne więc też tam byłeś jako ekolog, metrolog czy np. … tzw. psiarek.
    Co do tego, że ten „dodatek” stał się nagrodą kwartalną. Również błąd w Twoim rozumowaniu, gdyż takowych nagród w zakładzie nie ma. Jest natomiast tak, że ci wszyscy, którzy ze względu na pełnienie nieetatowej funkcji musieli poświęcić na wykonanie tych dodatkowych zadań sporo wysiłku i pracy mieli możliwość okresowego (raz np. w kwartale ale można było to uczynić częściej) zwiększenia ich naliczeniowej 10% premii regulaminowej. Należało jedynie wystąpić z takim wnioskiem, zgodnie z uregulowaniami regulaminu premiowania.
    Jak z tego wynika, nie były to bynajmniej nagrody a okresowo zwiększane premie, co w sposób oczywisty jest widoczne na tzw. paskach z wypłaty. Tak czy nie??
    Jeżeli tak, to wypadałoby przyznać mi po prostu rację i podziękować a nie złośliwie kopać za te parę słów mojego wyjaśnienia.
    Miałem o tych sprawach nie pisać. Napisałem, bo jak widać jest to problem nurtujący niektórych a nie wyjaśniony. A wystarczyłoby po prostu przejść się do kadr i poczytać zarówno stosowny regulamin, jak i aneksy do niego Zabieram w tej sprawie głos, bo to ja osobiście przez wiele miesięcy z uporem dążyłem do tego, aby regulamin premiowania w zakładzie stał się w końcu dokumentem, z którego zadowolone są dwie strony a nie tylko pracodawca. Wystarczy sobie przypomnieć, za co kiedyś można było pozbawić pracownika premii lub ją zmniejszyć a za co obecnie.

    Co do tego zwiększenia premii za funkcje nieetatowe. System, o którym piszecie (to 5% zwiększenie premii regulaminowej) był i niesprawiedliwy, i mało efektywny, dlatego, że:
    1/ te funkcje i związane z nimi obowiązki są różne, wymagają różnego nakładu pracy i wysiłku a gratyfikacja za to była dla wszystkich procentowo jednakowa (te dodatkowe 5% premii);
    2/ za te same obowiązki, różnie kwotowo – chociaż jednakowo procentowo – premiowano. Nie budzi wątpliwości fakt 5 dodatkowych procent premii dla nieetatowego ekologa, natomiast naliczanie od pensji zasadniczej pobierającego np. 1700 zł zasadniczej a dla innego nieetatowego ekologa od zasadniczej np. w wys. 3000 zł. To zupełnie różne pieniądze za te same dodatkowe obowiązki. W pierwszym przypadku to kwota 85 zł brutto a w drugim to kwota 150 zł brutto;
    3/ duża ilość pracowników regularnie pobierających te zwiększone premie sprawiała, że fundusz przeznaczony na te premie regulaminowe się znacznie zmniejszał i niewiele pozostawało do podziału pod koniec roku. Wystarczy prześledzić te jednorazowe wypłaty w końcówce lat 2015 i 2016 w zakładzie, aby uzmysłowić sobie – ile pieniędzy zostało rozdzielonych na wszystkich pw, bo nie zostały zagospodarowane przez jedynie niektórych.
    Tak było ale już tak nie będzie, gdyż istnieje tendencja do powrotu starego. Może i powróci ale osobiście robię wiele, by ten powrót był w nieco innej postaci i wymiarze. To jednak nie temat tego wątku.
    Być może nieco poukładałem i uporządkowałem tę interesującą niektórych problematykę i przestaną mnie kopać.

  • Olo pisze:

    Wars dostawałeś 5% ale od najniższego uposażenia z tabeli układu zbiorowego nie od podstawy Twojego uposażenia. Reszta pewnie się zgadza. Nie etatowy funkcje to darmowa siła robocza. Bez znaczenia czy to jest za te 5% czy jakaś premię.

  • KOBRA pisze:

    Jak to to nie będzie podwyżki 5+1,3=6,3% A ILE BĘDZIE %.
    A ja myślałem, że ok. 210zł+240zł=450zł.Taka powinna być podwyżka według mnie na 2017 r. A teraz wyliczenie:
    skoro przeznaczone jest 1,3 mld zł na podwyżki dla wszystkich pracowników sfery budżetowej, która liczy około 450 tys. prac., to średnio wychodzi podwyżka na 1 pracownika około 240 zł. I teraz trzeba doliczyć te około 210 zł obiecywane przez RON, czyli zabezpieczone 110 mln zł. To chyba dobrze liczę. Czy się mylę?
    TO CO TO JEST 1,3 %, JAK NIE USTAWOWY WSKAŹNIK WZROSTU WYNAGRODZENIA NA 2017 R.

  • @KOBRA, 1,3% jest wielkością planowanej inflacji na 2017 r. Na etapie opracowywania ustawy budżetowej, Rząd podjął decyzję, że środki na wynagrodzenia pracowników zwiększy o wielkość zaplanowanej inflacji, czyli właśnie o te 1,3%.
    MON, przedstawiając propozycję w maju, wskazywał na USTAWOWY WSKAŹNIK WZROSTU WYNAGRODZEŃ. Pytanie, co w MON rozumiano pod tym pojęciem???
    Z pewnością nie chodzi o takie wyliczenia jak przedstawiłeś powyżej. Dlaczego mieliby dawać dzisiaj 450 zł (chociaż mają na to środki), jak w ubr. nie chcieli dać 600 zł (też mieli na to możliwości).
    Tak, czy inaczej, niewątpliwie trzeba czekać z czym MON wyjdzie i kiedy to nastąpi. Wtedy zobaczymy, o co im chodziło, gdy w ubiegłym roku napisali to co napisali.
    @KOBRA, nie nakręcaj się. Szkoda zdrowia marnować na tego typu domysły. Niewątpliwie, jako ZZ powinniśmy zaczynać od prawidłowego zaszeregowania najniżej zarabiających i wraz ze wzrostem najniższych płac zwiększać płace wraz ze wzrostem hierarchią stanowisk.
    Tylko przy takim założeniu, zlikwidujemy dysproporcje płac na tożsamych stanowiskach i jednostkach, zabezpieczymy prawidłowe płace dla pracowników „młodych i starych” nikogo nie dyskryminując oraz stworzymy możliwości właściwego wynagradzania na stanowiskach specjalistycznych i kierowniczych.

  • KOBRA pisze:

    Wysłuchałem dzisiaj wystąpienia pana Prezesa NSZZ PW. I jestem w szoku.
    Przecież od dłuższego czasu obserwuje wypowiedzi liderów związkowych i zauważyłem, że nagle NSZZ PW proponuje to samo, co Solidarność i MKK czyli najniższe wynagrodzenie 2 tys. zł i ujednolicenie premii na poziomie 10%. Ale z tego co czytałem w prasie to RON zaproponował ujednolicenie premii.
    Legitymacje dla pw też „S” zaproponowała. Zawsze sukces ma dużo ojców. Tak na prawdę te wystąpienie nie wiem w jakim celu i brak konkretów, bo kto potrafi czytać to wszystko to wie.
    A dzisiaj mogę powiedzieć, że wiem dużo więcej od pana prezesa ale nie będę ujawniał.
    Resort zaproponuje 2000 ZŁ?????????????????????
    I kończy karierę Pan Filipczak na koniec marca 2017 r.

  • KOBRA pisze:

    Szanowny Panie Marku wiem bardzo dużo ale nie mogę mówić. I to są potwierdzone informacje. I to nie są domysły i się nie nakręcam. Mogę potwierdzić to, co powiedział Prezes, że do 31 marca będzie już po negocjacjach.

  • Osa pisze:

    Kobra – masz zupełną rację. To wszystko w efekcie zmierza do tego, co już dawno wymyślili Marek z Krzyśkiem a nawet to składnie opisali m.in. w obszernym materiale dołączonym swego czasu do tzw. pracowniczej petycji. Aby było jeszcze śmieszniej to wynika, że albo Ty to jakiś wirtualny kogel-mogel Marka, Krzyśka, Zenka i Janka, albo oni wszyscy zerżnęli z tego Twojego projektu zamieszczonego na tym forum. Pan Zenek na pewno, bo zapewne tu zagląda i swoją wiedzę o pracowniczych problemach pogłębia. To chwalebne….
    Wypadałoby jedynie, Panie Zenonie nieco doczytać, bo nie tylko @Kobra zajarzył/a/, że to Pana zadowolenie i optymizm ni jak się ma do rzeczywistego poziomu wynagrodzeń wielu tysięcy pw.
    No i myli się Pan twierdząc, że pw będą mieli podwyżkę o ponad 5 % wyższą niż inni pracownicy sfery budżetowej…
    Aby nie być gołosłownym napiszę, że w chwili obecnej np. w MSWiA wszystko jest wiadome i znane oraz w najdrobniejszych detalach ze zz uzgodnione a naliczeniowa podwyżka na pracowników np. Policji to nie – Panie Zenku – 210 zł jak u nas się planuje a 250 zł! Wystarczy poszukać i się ze stosownymi uzgodnieniami zapoznać.
    Jak z tego wynika, my nie tylko nie odrobimy płacowych strat do pracowników innych działów tzw. budżetówki ale wpadniemy w jeszcze większy dołek…
    Nie wiem więc, dlaczego to tak Pana – Panie Przewodniczący cieszy tym bardziej, że rok ubiegły – zaliczony przez Pana do bardzo pod względem podwyżek dla pw udanego – był rokiem, w którym pracownicy Policji otrzymali w sumie podwyżki wyższe od naszych o 134 zł (100 zł netto)!
    Czy Pan tego wszystkiego nie dostrzega, czy jedynie z nas wszystkich robi przysłowiowego balona??

  • Osa pisze:

    Nie masz racji @Olo, @Wars w tym swoim zakładzie otrzymywał premię regulaminową zwiększoną o 5% czyli w sumie otrzymywał 15% premię regulaminową liczoną od jego wynagrodzenia zasadniczego. Tak u nas było i wielu chce, aby tak było nadal…

  • Osa pisze:

    „I kończy karierę Pan Filipczak na koniec marca 2017 r.” Być może tak, być może nie. No, bo kto wówczas będzie merytorycznym prowadzącym projekt ustawy resortu odbierającej uprawnienia emerytalne byłym „komuchom”- żołnierzom???
    Panu Pułkownikowi F. natomiast gratuluję zaangażowania w procesie ujawniania i weryfikacji tzw. „wojskowej komuny”. Czytałem ten projekt, czytałem i z podziwu wyjść nie mogłem.
    TAK TRZYMAĆ…

  • Osa pisze:

    No, no, ale musisz @Kobra przyznać, że zanim o tym powiedział Pan Przewodniczący NSZZ PW – to wcześniej ja o tym napisałem tu, na tym forum parę postów powyżej.
    Napisałem wówczas:
    „Jak będzie?? Prawdopodobnie będzie tak, że ta zasadnicza w tym roku „podwyżka” w naliczeniowej kwocie np 150 zł brutto na pełnozatrudnionego w dziale Obrona Narodowa wejdzie w życie na początku kwietnia, z wyrównaniem od stycznia. Szczegóły zapewne poznamy z pisma Pana Ministra Grabskiego.
    Wcześniej – koniec lutego, początek marca – zapewne odbędzie się resortowo-związkowe spotkanie, podczas którego strona społeczna zostanie poinformowana o podjętych w resorcie decyzjach. To tyle… dlatego, że zasadnicze decyzje zostały podjęte już w roku ubiegłym”

    Pan Przewodniczący NSZZ PW zapewne więc skorzystał z tej mojej wiedzy…
    Skąd wiedziałem?? Dziki mi o tym powiedziały w tej mojej puszczańskiej kniei a one głęboko „ryją” i wszystko wiedzą…

  • KOBRA pisze:

    Ja chyba wiem co myślą Ci panowie z MON.
    Jak pracownicy MSWiA, tak, jak napisałeś dostaną 250 zł podwyżki, to będą wciskać ciemnotę związkom zawodowym, że w 2018 r. podniosą pw wskaźnik do 6,7 lub 8%. A na ten rok już nie mają możliwości zwiększenia podwyżek. Brak środków. Obym nie był złym prorokiem.
    Pan Przewodniczący się cieszy, że ubiegły rok był udany, ponieważ Resort pracuje za niego i daje podwyżki jakie chce a Pan dalej siedzi i coraz bliżej do emerytury. Bo nie potrafi nic więcej wywalczyć, tylko to, co podaje mu na tacy MON. Czyżby brakowało fachowców.
    Osa, dostaniemy znowu jednorazówki około 2 tys. zł i będzie – wg nich – dobrze. I NSZZ PW znowu odtrąbi sukces, że to oni wszystko załatwili.
    A dlaczego nie wrzucić jednorazówek tych z sierpnia 42 mln + 35 mln zł na Święta Bożego Narodzenia + to co zostało pod dywanem to da nam podwyżki nie około 210 zł, tylko około 400 zł na pw.
    A jak związki zrobią jeszcze mądre zasady podziału to najbiedniejsi dostaną 350 zł do podstawy i będą mieli co najmniej 2050 zł na podstawie plus premia.
    A plotki krążą po MON, że chcą zrobić 2 tys. zł ale z premią.

  • KOBRA pisze:

    Karierę w DSS..

  • criss pisze:

    Witam!
    To, że teraz NSZZ PW znowu posiłkuje się propozycjami MKK i określa jako „swoje” to jest wiadome od samego początku. Co więcej, również resort ON zaczyna już korzystać z propozycji MKK ale – wiadomo – ani NSZZ PW, ani MON nigdy się do tego nie przyznają.
    @Kobra, niestety, gdy się nie ma argumentów (oprócz argumentów siły) to po czasie przychodzi tym Panom i Paniom pomysł, żeby uznać te propozycje za swoje (zresztą są one zamieszczone w internecie np. na stronie „TARCZY” również).
    Wracając do kasy w 2017 r. Jest ona znana i wiadomo ile więcej jest kasy na płace w porównaniu do 2016 r. i ile ewentualnie może być podwyżki (można o tym sobie przeczytać np. na stronie zzmilitaria.pl). Sęk w tym, że nie wiadomo jakie propozycje ma MON (o tym pisze Marek). Nie ma i nie było wcześniej – na etapie ustalania propozycji do ustawy budżetowej – spotkania z MON. Zatem, nie wiemy co Panowie i Panie z MON zaproponują. Dlaczego tak? Ano dlatego, że akurat urzędnikom nie za bardzo wychodzi liczenie a decydenci mają to w du…
    Fakt „ugody” z NSZZ PW nt. podwyżek wynagrodzeń PW na 2017 r. musiał zostać jakoś wykorzystany w PROPAGANDZIE tych osób i tyle. TO ONI MUSZĄ BYĆ OJCAMI SUKCESU a nie MKK.
    MKK jednak nie bije się o palmę pierwszeństwa i nie pisz, że wypowiedzi np. liderów MKK polegają na propagandzie uzurpacji sukcesów.
    @Kobra, ja też wiem o odejściu Dyr. DSS a nawet znam wstępne propozycje personalne na jego miejsce. I co z tego? Chciałbym, aby 2000 zł było najniższym wynagrodzeniem zasadniczym w MON na wzór Ministerstwa Sprawiedliwości ale MON chyba tego nie zaproponuje, bo nie chce skorzystać z „zalegających” środków na uposażeniach żołnierzy, których i tak nie wykorzystają w 2017 r. W 2016 r. oddali MF ok. 140 mln zł i nikt nie poleciał za to (140.000.000/12/45.000 PW wyszłoby po dodatkowe ok. 260 zł podwyżki).
    W 2017 r., tak jak i w 2016 r. możliwe są podwyżki na poziomie 600 zł i jak myślisz @Kobra, czy NSZZ PW i MON pójdą na to, skoro kasa na 2017 r. w stosunku do 2016 jest wyższa o ok. 160 mln zł plus np. przechodzące z 2016 r. a oszczędności z uposażeń 140 mln zł i podzielić to na 45 tys. PW i przez 12 m-cy = 555 zł podwyżki.
    Jeszcze chcę Ci trochę dopowiedzieć na temat 1,3% inflacja i 5% ponad tą inflację. Marek ma rację w tym też, że nie było dzielenia środków na te dwa worki. Dlaczego nie było to mogę się domyślić, że:
    1) MON miał temat walki o 1,3% inflacji daleko w du… i były one śladowe, bo nie pokazał tego nawet na etapie autopoprawki w Sejmie (o której zaraz napiszę) a po drugie wyszłoby, że zarobki w innych ministerstwach są zagwarantowane na poziomie zdecydowanie wyższym niż 1,3% inflacji czy też w odniesieniu do MON;
    2) na tzw. 5 % więcej MON zgłosił poprawkę na kwotę ok. 86 mln zł, co daje (86 mln/12/45 tys. PW) ok. 160 zł podwyżki;
    Szumne ogłoszenie przez MON oraz NSZZ PW 210 zł mogłoby się składać z 159 zł plus 51 zł z inflacji. Tylko jak to się ma do MSWIA, gdzie są podwyżki na poziomie ok. 250 zł (bez szumnego mówienia 105+). Na to sam możesz sobie odpowiedzieć, jak MON i NSZZ PW to robią, że odstajemy od peletonu.
    Twoje założenie, że MON planowałby podwyżkę na poziomie 240 zł plus 210 to fikcja. Oni mówią od 6 maja 2016 r., że jest kwota 210 zł i gdyby nie było poprawki grudniowej to by tego nie spełnili. TO KOMPROMITACJA BY BYŁA WG NICH. A to, że 1,3 % inflacji to 51 zł a autopoprawka to ok. 159 zł to tajemnica poliszynela.
    NIE MA PROGRAMU RZĄDOWEGO, W KTÓRYM BYŁOBY NAPISANE 5% WIĘCEJ NIŻ PROCENT WZROSTU WYNAGRODZEŃ W INNYCH MINISTERSTWACH, BO TYLKO WTEDY BĘDZIEMY MOGLI POMAŁU GONIĆ ZAJĄCA.
    Pozdrawiam.

  • criss pisze:

    Dodaję również, że MON w Decyzji Budżetowej na 2017 r. napisał, że na podwyzki ma ok. 110 mln zł. Zatem 110.000.000/12/45.000=204 zł podwyżki??????????

  • KOBRA pisze:

    To teraz „chyba” kilka konkretów.
    1. Potwierdzam 204 zł będzie brutto na 1 pw.
    2. Minimalna 2000 zł z premią 10% (ujednolicenie premii dla wszystkich).
    3. Zmiana naliczenia wysokości funduszu nagród w PUZP.
    4. I jeszcze wiele innych zmian ale resztę dowiecie się podczas negocjacji.
    Jeśli się potwierdzą moje przypuszczenia na 99% to teraz macie dużo do myślenia, czy taki gość Wam by się nie przydał.

  • KOBRA pisze:

    I zapomniałem jeszcze o jednej sprawie, że w pełni potwierdzam podwyżki dla pracowników cywilnych Policji w wysokości 250 zł brutto, które podpisał minister Błaszczak. My dostaniemy po 204 zł brutto, czyli znowu ktoś nie pomyślał o podwyżkach większych dla nas żebyśmy małymi kroczkami doganiali inne resorty.
    To jest żałosne, że takich mamy w Resorcie „ekspertów”. Ale co tam, przyjdą i powiedzą związkom dostaniecie więcej na drugi rok. A związki znowu przyklepią, bo najważniejsze, żeby znowu była podwyżka. I związki są zadowolone.

    A rosnąca z roku na rok coraz większa różnica w płacach do pozostałych w sferze budżetowej to już nikogo nie interesuje? czy wy działacze macie jaja? Czy te związki nie mogą mówić w końcu jednym głosem dla dobra pw a nie, toczyć między sobą, jakąś walkę kto załatwił, czy który miał lepszy program na podwyżki. Podpiszcie jakieś wielostronne porozumienie, że np. żądacie 400 zł brutto podwyżki. A jak jakieś związki się nie zgodzą – to napiszcie oficjalnie na wszystkich stronach, czy wywiady w mediach kto blokuje podwyżki w MON.
    Może raz posłuchajcie pw.

  • @KOBRA, a Ty skąd się wyrwałeś? internetu nie czytasz?
    Przypomnę więc Ci, że:
    W 2015 r. związki zawodowe podpisały wspólne postulaty z żądaniem nie 400 zł ale 600 zł na podwyżkę w 2016 r. Jeden ze związków, już na etapie opracowywania projektu ustawy budżetowej na rok 2016 zaczął się z tego wycofywać słowami swojego przewodniczącego. Gdy doszło do rozmów z MON, trzy organizacje związkowe zgodziły się na to, czym ostatecznie uraczono w ubiegłym roku PW i co nazywały podwyżką. W mediach były wywiady, oficjalnie na stronach internetu pisano o tym, że np. większe związki chciały mniejszą podwyżkę, jak to jest napisane na stronie „TARCZY”. Zatem wiadomo, kto w MON blokuje podwyżki. I co?
    Nie tędy droga, Kolego, to już było…
    Poza tym, dlaczego wciąż, co roku, rozmawiamy tylko o podwyżkach, a nie mówimy w ogóle o TRAGICZNYCH zasadach wynagradzania, których tak naprawdę… nie ma!!!
    Bo czy można uznać za zasadę, że „młody” zarabia więcej od „starego” pracownika na tym samym stanowisku?
    Oczywiście, że można, skoro MON tak przyjął i tak realizuje! Pytanie, czy to jest właściwe działanie pracodawców i czy my – jako związki zawodowe – mamy się z tym godzić??? Bo na razie dajemy na to cichą akceptację.
    To tylko jeden z bardzo licznych przykładów tych obłędów, które występują w tym obszarze działania MON.

  • Osa pisze:

    Te „konkrety” są nam znane od roku i zostały zapisane w porozumieniu parafowanym przez – przypomnijmy – NSZZ PW, wojskową Solidarność i ZZSO, który w ostatniej chwili odłączył się od postulatów związków skupionych w MKK czyli tych związków, które ubiegłorocznego porozumienia nie podpisały.
    Tu jedna uwaga. Zasady obowiązujące na szczeblu resortu są takie, jak i te obowiązujące na szczeblu zakładów pracy. Jeżeli chociaż jeden zz zaczyna podważać stanowisko strony społecznej, to wówczas strona resortowa (pracodawcy) robi co chce gdyż, aby zamiary jej zablokować to zz – wszystkie zz – muszą mówić jednym głosem. Czy tak jest?? Oczywiście, że nie. A czy tak kiedyś będzie?? Osobiście bardzo w to wątpię, bo u nas i w tzw. polityce i w działalności związkowej nie myśli się kategoriami szerszymi niż interes tych, którzy są z nami Tak zawsze było, jest i zapewne jeszcze długo będzie.
    Powracając do meritum sprawy…
    1/ Jednym z zapisanych w zatwierdzonym w roku ubiegłym planie zadań jest cyt: „weryfikacja tabeli stawek wynagrodzenia zasadniczego, z uwzględnieniem zwiększenia poziomu najniższych wynagrodzeń zasadniczych do kwoty 1.750 zł”;
    To żaden problem i po tegorocznej „podwyżce” po prostu tak będzie. Bez żadnych problemów będzie wiec można tą najniższą, czyli wynagrodzenie z I kat. zasz. podnieść do 1750 zł. Wówczas te tysiące pw, które zarobią po podwyżkach około 1800-1850 zł zasadniczej będą miały łącznie z premią najniższą płacę. Nastąpi jednak wzrost wszystkich dodatków liczonych od najniższej resortowej płacy i dlatego ja jestem sceptyczny w kwestii podniesienia stawki w I kat zaszeregowania do 1750 zł, tym bardziej, że ta I kat. nigdy płacona ludziom nie była – podobnie jak parę innych dolnych kategorii aż do kat VI…
    2/ innym, zapisanym w planie kierunkiem zmian jest cyt: „kompleksowa weryfikacja tabeli zaszeregowań stanowisk, z uwzględnieniem rodzajów jednostek organizacyjnych i wartości stanowisk”. I tu wkraczamy na pole minowe m.in. dlatego, że od dawna dąży się w resorcie do podziału pw na lepszych i gorszych a tym samym na zróżnicowanie ich wynagrodzeń na tożsamych stanowiskach. Usiłuje się więc wprowadzić do układu niejako dwie kategorie pracowników i odrębne dla nich tabele ze stawkami zasadniczo się różniącymi. Parę lat temu już usiłowano to uczynić i wówczas zz, który podczas rozmów reprezentowałem, stanowczo się temu sprzeciwił….
    3/ planuje się także cyt: „określenie jednolitych zasad premiowania, w tym jednolitego poziomu premii, z wyłączeniem niektórych jednostek organizacyjnych”. Z wyłączeniem niektórych jednostek organizacyjnych – mówi Wam to coś??
    No to na koniec ja pytam tych mądrali, którzy taki program – program podziału pw na lepszych i gorszych – zaakceptowali, czy zdawali sobie sprawę z tego co czynią?? Czy zdawaliście sobie sprawę z tego, że godzicie się na to, aby środki na wynagrodzenia zamiast trafiać do tych najgorzej opłacanych – zaczną trafiać do tych, którym i tak w chwili obecnej nie brakuje?? Do tych, którzy w zz nie działają, bo im resort przy Waszej spolegliwej pomocy i tak wszystko załatwi??
    A Wasi członkowie?? Ci, którzy te związkowe składki płacą od tych swoich biednych wynagrodzeń – co z nimi??
    Co dla nich macie?? Jakie działania podejmujecie, aby ich z biedy i cywilizacyjnego wykluczenia wydobyć??
    W roku ubiegłym, podpisując to wszystkim znane porozumienie z mon zdradzono jawnie interesy tysięcy tych, których od lat się w resorcie lekceważy i nie dostrzega.
    Ot i wszystko w tym temacie ….

  • radek pisze:

    Kobra – w tym wszystkim nie chodzi o brak środków, tylko o brak dobrej woli ze strony Rządu lub szczegółowiej MON.
    Tu jedynie kolejności podmiotów, które podałem nie jestem pewien. Ale to oni rozdają karty.
    Panie Marku, co do zasady „młody stary” pełne poparcie z mojej strony. Wysokość płacy /jej zróżnicowanie/ powinno motywować do działania .

  • Romek pisze:

    Panie Marku ale trochę pokory w stosunku do siebie to teraz wina jest cała po stronie kobry. Może to są propozycje trochę nieudolne ale jak to wygląda jeżeli Wam trzeba jeszcze coś podsuwać. No Panowie jak w tym roku nie będzie poważnych podwyżek to już 10 rok jak bierzecie pensje za właściwie nic, bo z tego co Pan opowiada to jest Pan szantażowany przez ten duży związek i nic Pan nie może to za co pan bierze wynagrodzenie? A w MSW 250 zł i my ich gonimy…

  • Witam, @Romek,
    zapewne Kolega pisze o tym moim poście do @KOBRY, ale nie napisałem w nim niczego, pod czym nie podpisałbym się jeszcze raz. Zatem proponuję Koledze przeczytanie go jeszcze raz. W mojej ocenie, @KOBRA proponuje w swoim wpisie to, co było w zeszłym roku realizowane przez MKK (za co zresztą obrywaliśmy od innych) a mianowicie wskazywanie, kto nie chce większych płac dla PW. Wystarczy poczytać na stronie TARCZY aktualności, które wówczas ukazywały się lub zaglądną na stronę internetową ZZ Militaria. To po pierwsze.
    Stwierdza Kolega, że cyt: No Panowie jak w tym roku nie będzie poważnych podwyżek to już 10 rok jak bierzecie pensje za właściwie nic (…) i nic Pan nie może to za co pan bierze wynagrodzenie? . Zapis o płaceniu za efekty uważam za prawidłowy. Jednak nie do mnie Kolego z tym tekstem o pobieraniu wynagrodzenia, gdyż ja nie pobieram pensji za pełnioną przez mnie funkcję przewodniczącego, czy wykonywane inne czynności dla Związku „TARCZA”. Zatem, jak już – proszę te wpisy kierować do właściwych władz innych związków, które – jak się okazuje – nie płacą za efekty a jedynie za samo pełnienie funkcji.
    Nie jest również prawdą, że ja, bądź „TARCZA” jesteśmy szantażowani przez jakiś „duży związek”. Nie wiem, z którym moich wpisów Kolega wyprowadził taki wniosek, ale stwierdzam że wniosek ten nie polega on na prawdzie.
    O tym, że w MSWiA będą większe podwyżki wiedzieliśmy już w trakcie spotkania w MON w maju br., bo o tym zresztą osobiście informowałem przedstawicieli Kierownictwa MON (szkoda, że dotychczas nie ma protokołu, bo dużo wiedzy przez to jest ukrywanej). Jak się prześledzi zarówno internet, jak i dokumenty przedstawione na stronie „TARCZY”, które oficjalnie wychodziły do właściwych osób w państwie – można jednoznacznie stwierdzić, że dokumenty i wpisy same się bronią, stąd nie można się było zgodzić z wpisem dokonanym w tym zakresie przez @KOBRĘ.
    Przy wypowiedziach @KOBRY, gdy zasługują na pochwałę – jest to na tej stronie czynione. W zaistniałej sytuacji, gdy @KOBRA nie miał racji – nie można było przejść obojętnie. Pozdrawiam.

    Ale zapis jA dlaczego trzeba z tym postulatem było czekać aż 10 lat? Dlaczego wypłaca się pensje działaczom ZA NIC ROBIENIE?

  • Osa pisze:

    Panie Romku,
    ja Panu odpowiem jako szeregowy członek ZPW TARCZA, bo kol. Przewodniczącemu będzie i trudno, i przykro się tłumaczyć za grzechy nie popełnione.
    Otóż ten nasz zz – ZPW „TARCZA” – istnieje ponad rok a nikt za żadną związkową funkcję w nim grosza wynagrodzenia – w jakiejkolwiek – formie nie wziął. Wiem to z całą pewnością, więc Pana zarzut jest tu po prostu chybiony.
    Wydaje mi się także, że nie zrozumiał Pan intencji Marka w jego odpowiedzi dla Kobry. Nie była ona w żadnym razie ani lekceważąca, ani ośmieszająca a jedynie może przekornie życzliwa. Wszystkie wypowiedzi na tym forum są dla nas jednakowo cenne – także oczywiście i pańska wypowiedź.
    Tu, przy tym nie chodzi o to, że władze zz nie wiedzą co robić i pytają o to pw – tylko o to, czy te głosy pw korespondują z kierunkami działań związku. Wygląda na to, że jak najbardziej – tylko co z tego??
    Jest niestety tak, że te duże zz mają inne zdanie i to one właśnie podpisują się pod określonymi działaniami, których efektem jest od lat ta nasza bieda.
    Napiszę tak, widać taka sytuacja większości odpowiada – więc mamy, co mamy a że ta mniejszość związkowa się z tym nie zgadza?? Nic to. Możemy sobie tu krakać do woli. Możemy nawet protestować. Ilu nas będzie?? Czapkami nas nakryją.
    A więc jest, jak jest, bo w istocie ludzie tego chcą, zasilając swoim członkostwem i składkami tych, którzy – z tych składek opłacani – stosownie „dbają” o ich interesy.
    Do kogo więc te pretensje??

  • KOBRA pisze:

    Szanowny Panie Marku!
    Z choinki się nie urwałem ale myślę, że na tych dużych związkach ciążył strach i odpowiedzialność, co zrobić. Przyjąć te głodowe podwyżki, czy przyjąć warunkowo, czy odrzucić.
    Może w końcu niektóre związki zrozumiały, że nie warto brać jałmużny – tylko walczyć o wyższe podwyżki, bo tego oczekują pw a kasa jest w MON potężna. A jak nie, to można dokonać przesunięć z żołnierzy zawodowych, którzy znowu mają zawyżone środki – skromnie mówiąc – o 50 baniek.
    Co do zasady, że młody zarabia więcej od starego to mam odwrotne zdanie. Moim zdaniem nigdzie nie jest zapisane, że młody musi zarabiać mniej niż stary. Co to za myślenie z minionej epoki.
    Jeśli jest lepszy fachowiec od starego pracownika to dlaczego nie ma mieć większej podstawy. I to nie jest wina związków w MON tylko central związkowych, że nie potrafili wcześniej wyeliminować takie dziwne rzeczy, jak wliczanie stażowego, czy dodatków np. za II i III zm. (ten ostatni dodatek od stycznia już nie wchodzi do minimalnej). Miałem kiedyś firmę i nowi pracownicy pokazali, że potrafią dużo więcej niż starzy i zarabiali u mnie więcej kasy. Ja takie mam rozumowanie.

  • Romek pisze:

    Panie Marku Cyt. Nie pobieram wynagrodzenia za pełnienie przeze mnie funkcję. Więc z czego Pan żyje? bo chyba nie z tych 1700 podstawy i 2% premii po 39 latach jak wyżej wspomniana koleżanka zarobki związkowców też powinny być jasne bo inaczej skończy się jak w kodzie, robicie portal dla ludzi ale jak ktoś się odezwie to od razu jest napadany Kto pisał: wiadomo, kto w MON blokuje podwyżki- ja to rozumiem jako szantaż bo wy chcecie dobrze A ktoś inny wam to blokuje w ostatniej chwili poza tym jak pisze sie nie płacą za efekty a jedynie za samo pełnienie funkcji to może zgłosić to gdzie trzeba jak jest taka wiedza. Ma Pan działać dla dobra pracowników a nie puszczać w ich kierunku kalumie -to już lepiej w ogóle zakazać komentarzy jak na innej dużej stronie związku.
    Pisze Pan: O tym, że w MSWiA będą większe podwyżki wiedzieliśmy już w trakcie spotkania w MON w maju br.
    W tym roku jeszcze nie było maja więc rozumiem że chodzi o rok poprzedni a więc też nie jest to powód do dumy bo co przez ten rok udało się zrobić skoro była taka wiedza każdy ciągnie ten sznurek w swoją stronę a dla zwykłych PW nic z tego nie wynika jesteśmy Karmieni mrzonkami na temat pięcioprocentowej podwyżki powyżej reszty budżetówki czyli ja rozumiem 250 zł z MSW plus 5% to co jest dla nas okolo 200 zl czy nie tak wszyscy wtedy mówili -razem wychodzi prawie tyle ile Kobra pisał i dostał po lapkach -czy ktoś to wtedy jasno przedstawił że tak nie będzie? No ale wtedy były inne przedsięwzięcia trzeba było to jakoś przykryć związek Tarcza miał protestować i wyjść na ulicę czy coś w tym stylu? A wiedzę podobno miał tak napisał przewodniczący. Próbujecie robić z nas głupszych niż jesteśmy. Przedstawcie w końcu jakieś realne efekty waszych działań…

  • KOBRA pisze:

    OSA, to dlaczego nie robisz agitacji i ludzie nie lecą do was jak pszczoły do miodu. Tylko przyjmujesz zasadę NSZZ PW, że wszystko co złe to te trzy związki. A dlaczego pw was nie popierają. Co, są głupcami. Czy nie potrafią liczyć.
    NIE. Po prostu każdy woli dostać co roku po 200 zł niż nie dostać NIC. Bo jakie ma gwarancje szeregowy pw jak się wszystkie związki nie dogadają i nie będzie żadnych podwyżek. jesteś taki bohater, to pokaż jakie masz narzędzia związkowe do wywalczenia realnych podwyżek. Co ogłosisz strajk, czy spór zbiorowy. Przestań, nie macie żadnej broni i poparcia w MON.
    Ile pw pojedzie na demonstracje. Tylko konkretne rozmowy związkowe i poparcie 100 % związków i mówienie jednym głosem to jest siła. Gdyby pw popierali to co mówisz, piszesz – to byś miał z 7 tys. członków a ile masz i tak samo jest w pozostałych związkach.
    Są dwa duże i reszta małych. I co z tego, że będzie mówiło jednym głosem 6 organizacji, jak największa się postawi. I co zrobisz. Proszę odpowiedź ale merytorycznie a nie propagandowo.

  • @KOBRA, pisząc o „młodych i starych” miałem na myśli zajmowanie tożsamego stanowiska. Poza tym nie napisałem, że młody ma zarabiać mniej. Powinni mieć taki sam poziom płacy zasadniczej. Jeżeli – jak piszesz – młody wykaże, że potrafi dużo więcej – można go dodatkowo wyróżnić, ale nie podwyższać mu płacy zasadniczej. To, że u Ciebie młodzi (potrafiący dużo więcej) zarabiali więcej kasy niż starzy wynikało z tego, że miałeś takie prawo – jako firma samofinansująca się – płacić tyle, ile uważałeś za stosowne i opłacalne dla Ciebie i Twojej firmy.
    Zauważ jednak, że mówimy o sferze budżetu państwa i tutaj nie powinno być żadnej prywaty.

  • Dziękuję Panu, Panie Romku za troskliwość o moje życie. Troska ta jest jednak zbędna w moim przypadku. Zasady finansowania wynagrodzeń działaczy organizacji związkowych określają władze tych organizacji, czyli Ci, którzy płacą składki i są wybierani do podejmowania decyzji, co z tymi uzbieranymi składkami robić. Tak też jest w przypadku „TARCZY”. To, że na obecną chwilę nie pobieram wynagrodzenia wynika z faktu, iż podjąłem taką decyzję. Niewątpliwie jest ona korzystna dla Związku, na etapie jego rozwijania się.
    Na tej stronie nikt Panu nie blokuje wpisów, o czym świadczy fakt, że możemy prowadzić tę naszą wymianę poglądów. Nie może Pana też dziwić fakt, że na Pana wpis odniosły się dwie osoby z naszego Związku. I nie były to kalumnie, jak Pan pisze, tylko w spokojnym tonie wyjaśniono Panu niektóre kwestie. W mojej ocenie, udzielenie odpowiedzi, bądź polemiki lepiej służy sprawie niż pozostawienie wpisów bez odpowiedzi. Chociaż to też zależy od sytuacji ale tego wątku nie chciałbym kontynuować.
    Tak, Panie Romku wiedzieliśmy o podwyżkach w MSWiA w maju ubiegłego roku (wcześniej uciekło mi to „u”). I co z tego, że staraliśmy się nawet kilkakrotnie uzmysłowić na tym spotkaniu tę informację, skoro – można powiedzieć – odbijaliśmy się od muru, bo jak nam mówił rzecznik MON, już wszystko uzgodnił z Min. M.
    Każdy Związek jest mocny swoim poparciem i przedstawianymi rozwiązaniami. Na chwilę obecną nasz Związek nie miał możliwości przedstawić rozwiązań dotyczących wynagradzania PW, a jedynie przedstawić w pigułce obecnie funkcjonujący w resorcie stan wynagradzania PW i wynikające z tego paradoksy. Zapraszam do tej lektury na stronie „TARCZY”.
    Niewątpliwie milowymi krokami zbliża się jednak dzień, w którym będziemy mogli przedstawić na propozycje rozwiązań w tym zakresie. I propozycje te zderzą się z rozwiązaniami innych ZZ. A może będą zgodne z propozycjami tych ZZ, bo słuchając wystąpienia Przewodniczącego największego Związku w MON – muszę przyznać, że w większości rozwiązań – są one zgodne z naszymi. Nie będę wnikał dlaczego zatem w ubiegłym roku ten związek miał inne wizje podwyżek. Z niecierpliwością czekamy więc na pierwsze spotkanie w sprawie zmian PUZP.

  • @KOBRA, z pewnością @Osa odpowie na ten Twój – przekorny – wpis, ale korzystając z możliwości dokonania wpisu na bieżąco, dać Ci moją odpowiedź merytoryczną.
    1/ „TARCZA” nigdy nie zabiegała o to, aby siłą przyciągać członków do swoich struktur. To PW muszą dokonać wyboru, do której organizacji się zapisać. To, że istniejemy, daje możliwość wyboru. Po prostu nastąpiła w RON dywersyfikacja działalności związkowej.
    2/ Zarówno strajk, jak i spór zbiorowy są możliwymi rozwiązaniami w wojskowych zakładach pracy. O tym jakie rozwiązanie zostanie zastosowane zadecydują władze organizacji a konkretna osoba.
    3/ Jeżeli, jak piszesz: I co z tego, że będzie mówiło jednym głosem 6 organizacji, jak największa się postawi. I co zrobisz. to będzie wprost idealna sytuacja do tego, aby powołać Zespół Branżowy! Przecież o tym mówimy od marca ubr.
    4/ Pisząc o tym, że cyt: Tylko przyjmujesz zasadę NSZZ PW, że wszystko co złe to te trzy związki. , rozumiem, że te trzy związki to: Solidarność, Militaria i TARCZA. Jeżeli tak, to skontaktuj się z @SAJMONEM i zapytaj Go: dlaczego Solidarność dotychczas nie wyraża zgody na powołanie Zespołu Branżowego. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Panie Romku – no niechże Pan łaskawie wyluzuje… Może nas Pan nie lubić ale na Boga, niech się Pan przez chwilę zastanowi co Pan tu pisze??
    1/ Marek jest emerytem wojskowym i z tej swojej emerytury żyje. Od lat zajmuje się problemem płac pw i to jego analizy doprowadziły także do tego, że cokolwiek się w sprawie naszych wynagrodzeń w ogóle ruszyło. Gdyby Pan znał np. korespondencję obecnego Przewodniczącego SKON z Markiem, to by Pan tego wszystkiego nie napisał…
    2/ Nikt tu nie jest napadany – nawet Pan chociaż widać że się Pan o to bardzo stara. Bez obaw – nikt tu Pana nie „napadnie” nawet, gdy sobie Pan na to zasłuży. Ten zz nie walczy z tymi, którzy mają inne zdanie inaczej, jak merytoryczną dyskusją. Czy w Pana przypadku da to jakiś rezultat – zobaczymy. Sam jestem tego ciekawy…
    3/ Oczywiście, że są tacy – także po stronie społecznej, którzy idąc na ugodę z resortem w istocie blokują rzeczywiste podwyżki dla pw. Pan tego nie wie??? Nie wie Pan, że właśnie MY CHCEMY DOBRZE, tylko paru innych w ostatniej chwili i to po raz kolejny podkłada nam nogę ??
    Może Pan o tym nie wie a może po prostu wiedzieć o tym nie chce….
    4/ Ubodło Pana, gdy Marek napisał, że gdzie indziej nie płacą za efekty a jedynie za samo pełnienie funkcji. A nie jest tak?? A niby kto i komu ma to zgłosić? Pan sobie żartuje?? Za jakie efekty są opłacani np. działacze NSZZ PW?? Jakie konkretne osiągnięcia dla pracowników? Te np. ubiegłoroczne?? Za parafowanie tego ubiegłorocznego programu podwyżek, który już wywołał tyle protestów i poróżnił środowiska pracownicze a poróżni jeszcze bardziej??
    I mnie, i Markowi, i wszystkim nam członkom Tarczy wisi, kto w innych zz i za co jest wynagradzany. U nas zapłaty za funkcje związkowe – jak dotychczas – nie ma i jak widać ta prawda trudno się w Pana świadomości przebija. Gdyby jednak taka zaplata była to nasza sprawa – wewnątrzzwiązkowa. Jest Pan członkiem naszego zz – będzie Pan wiedział. Nie jest Pan – po co Panu ta wiedza??
    5/ Nikt tu Panie Romku „kalumni nie puszcza”. Bez przesady, bo strzela Pan z armaty do komara a to śmieszne jest nieco…
    6/ Wie Pan, dlaczego niewiele można zrobić chociaż przecież dokładnie wiadomo co i jak trzeba zrobić?? Bo wielu jedynie malkontenci ale nie działa. Wielu jest tam, gdzie być nie powinna. Bo inni tam są a w kupie raźniej. Bo tak wypada, bo tak bezpieczniej i bezstresowo… Zapraszam Pana do naszego zz. Pokaże nam Pan, jak działać i osiągać sukcesy. Bardzo serdecznie Pana zapraszam.
    7/ Pomyłka Panie Romku, mrzonkami karmią Pana inne zz. Jak raz nie ten i nie tu miejsce na wylewanie żalów. Pomyłka w adresie, kolego. Ja rozumiem, że piszemy tam gdzie pisać można ale gro Pana żalów powinno mieć zapewne innego adresata.
    8/ Panie kolego, na koniec mej wypowiedzi powiem tak:
    Związek TARCZA ma zaledwie parę organizacji podstawowych i więcej, jak na razie być nie chce. Dlaczego?? Bo to nie po linii i nie na bazie. Bo trzeba nieco cywilnej odwagi, aby strukturę naszego zz założyć i aby być jego członkiem. Wiem coś o tym, bo na własnej skórze to odczułem. Są tacy, co mnie znają i to potwierdzą. Kopać nas ma kto, kolega nie musi w tym pomagać… Może lepiej po prostu zacząć realnie działać. Jak np. w moim zakładzie pracy. Chce Pan przykłady realnych efektów naszych działań?? Wystarczy porozmawiać z pracownikami zakładów, w których jako zz funkcjonujemy… A rewolucji Panie Romku w resorcie, czy gdzie indziej – nie zrobimy. Nie te czasy, nie te możliwości a zwłaszcza – nie ci ludzie.
    Myślę, że nieco Panu rozjaśniłem Pana ogląd związkowych problemów. Jeżeli nie, to żałuję ale rozpaczał z tego powodu nie będę, bo cenię Pana wypowiedzi chociaż się z nimi nie zgadzam…

  • Osa pisze:

    Czekałem kiedy się ujawnisz i ugryziesz. Długo czekać nie musiałem. Co chcesz żebym ci napisał?? To, że wy czyli Solidarność wraz z NSZZ PW zrobiliście dobrze, bo było 200 zł podwyżki a to więcej niż nic??
    A dlaczego nie piszesz o tym, że chociaż początkowo walczyliście o więcej podzielając stanowisko MKK – to w pewnym momencie spolegliwie – wraz z NSZZ PW i ZZ SO – parafowaliście plan podwyżek, który kopie nas wszystkich w przysłowiową d..ę.
    Dlaczego go poparliście?? Bo lepsze 200 zł niż nic?? Jakie nic?? Co, resort kasy na podwyżki co najmniej 400-600 zł nie miał?? Oczywiście, że miał ale wy – podobnie jak inni – nagle dziwnie zmiękliście. Zmiękliście i mamy, co mamy – także w roku bieżącym.
    To do kogo pretensje, że tak jest – do Tarczy???
    Radzę z tym iść do tych, którzy wraz z wami się pod układem z resortem podpisali a w każdym razie go publicznie akceptowali.
    Jeszcze trochę a okaże się Kobra, że to nie wy a właśnie my – MKK parafowaliśmy to porozumienie z resortem.
    Po co tu żale wylewasz??
    Stuknij się w piersi i po prostu publicznie przyznaj do błędu. No i przeproś te tysiące pw, których zrobiliście w… jajo.
    Myślę, że ci merytorycznie a na pewno wprost i szczerze odpowiedziałem.
    Na koniec moja rada, zacznijcie w końcu przyswajać to, o czym od dawna mówią znający się na rzeczy a nie wciskać pw propagandowe dyrdymały kupy się nie trzymające, jak ten cały program, który coraz bardziej okazuje się szkodliwym niewypałem.
    Zastanawiam się, gdzie byliście, gdy się na to wszystko godziliście.

  • Romek pisze:

    Nie Interesuje mnie Pana życie ale życie pracowników Resortu Obrony Narodowej przyznał że podjął Pan decyzję że nie będzie pobierał wynagrodzenia daj Boże każdemu z nas podejmować Takie decyzje Nie wiem z czego Pan żyje ale nie ma Pan takich problemów jak Pracownicy Resortu Obrony Narodowej a Pana wpisy nie prowadzą do niczego dobrego.
    Nie chodziło mi o informowanie miedzy sobą ale poinformowanie pracowników jaka patologia będzie miała miejsce a tego nikt nie zrobił mieliśmy dostać 5% więcej niż reszta budżetówki czyli MSW 250 zł plus 5% ja to tak rozumiem Nikt mnie nie wyprowadził z błędu A Pan przed chwilą przyznal że Pan o tym wiedział że tak będzie.
    Chciałbym również dodać że Prawdą jest że tylko u Was można się wypowiedzieć i to napewno na duży +.

  • Dlatego Panie Romku, wróćmy do kwestii wynagradzania pracowników i wypowiadajmy się w temacie tej aktualności, czyli obecnej sytuacji socjalno-bytowej, poziomu płac i podwyżek z ubiegłego roku.
    Kwestia podwyżek w roku bieżącym znajdzie również swoje poczesne miejsce na naszej stronie internetowej i wówczas będziemy mogli – już w temacie podwyżek – roztrząsać kwestie, które zostały ujęte w tych uzgodnieniach 105plus. Taki temat powinien się na tej stronie pojawić, jak tylko otrzymamy informację, że będzie spotkanie w tym temacie z przedstawicielami Kierownictwa MON.
    A tak na koniec, pisze Pan, że cyt. mieliśmy dostać 5% więcej niż reszta budżetówki czyli MSW 250 zł plus 5% ja to tak rozumiem Nigdzie nie zostało powiedziane, czy zapisane, że 105plus oznacza 5% powyżej budżetówki!!! Nie wiem z czego wyciąga Pan wnioski, że reszta budżetówki to MSW, co nie jest prawdą, jak również to, że faktyczna reszta budżetówki z pewnością nie będzie miała podwyżki na poziomie 250 zł. Bo jak wtedy wyglądałoby to około 210 złotych, które MON zamierza nam zaproponować???!!!
    Pan napisał, że takie jest pańskie rozumowanie w tym temacie. I ma Pan do tego prawo. Z propozycji MON z maja ubr. osobiście również niewiele rozumiem i próbowałem to sobie na na różne sposoby tłumaczyć. Dlatego ze spokojem oczekujemy na spotkanie z MON, bo wtedy muszą zostać odkryte wszystkie karty. Niewątpliwie pewnikiem jest to, że w MSWiA będą mieli podwyżkę na poziomie 250 zł. Ale tam o to zadbali.

    Na koniec wypowiedź usłyszana w trakcie spotkania w MON.
    Gdy powiedziałem w trakcie spotkania, że w MSWiA robią specjalny Program, który ustawowo zagwarantuje wzrost płac pracowników cywilnych tego resortu, ze strony MON padła wypowiedź dyrektora, że widocznie tam kierownictwu resortu zależy, aby mieć dobrze wynagradzanych pracowników. I co Pan na to?

  • Marzena pisze:

    @kobra, duże związki niczego nie zrozumiały, przez ostatnie 20 lat wyjątkowo odporne na wiedzę :/ Gdyby cokolwiek zrozumiały, to nie zgodziłyby się na te ochłapy, ktore bedziemy dostawac przez najbliższych kilka lat. „Klepnęly” nam te podwyżki w porozumieniu z MON bez chwili refleksji :/

  • Osa pisze:

    Również proszę o uspokojenie tej naszej dyskusji. Spotykamy się tu nie po to, aby się wzajemnie kopać i usprawiedliwiać ale po to, aby wypowiadać się w temacie naszych wynagrodzeń.
    Dobrze się stało, że główni „konstruktorzy” tych naszych wynagrodzeń są znani. Wystarczy przypomnieć sobie wypowiedzi rzecznika prasowego resortu po zakończeniu ubiegłorocznych rozmów. Wystarczy także posłuchać tego, co mówi Przewodniczący NSZZ PW na stronie tego zz.
    Ponieważ ZZ „TARCZA”, podobnie jak Militaria i ZPP porozumienia płacowego z resortem nie parafowały, chcielibyśmy wiedzieć czy walcząc o większe – a więc rzeczywiste a nie pozorne – podwyżki uczyniliśmy jako zz dobrze czy źle.
    A więc cała tu dyskusja sprowadza się do tego, o czym pisał/a/ Kobra – brać co dają, bo mogą nic nie dać, czy wspólnie walczyć o więcej??
    Kobra uważa, że jako TARCZA mamy małe poparcie w środowisku dlatego, że gramy ryzykownie a pw nie są skorzy do ryzyka – wolą spokój i chleb z margaryną niż rzeczywistą walkę o chlebek z szynką.
    Również inni przyjaciele z „bratnich” zz zaczęli się uaktywniać. Może zamiast nas pouczać – sami dopuśćcie ludzi do głosu na swoich stronach.
    Proszę, aby tej naszej dyskusji nie zaśmiecać np. dywagacjami na temat wynagrodzeń związkowych działaczy, bo to nie temat tego wątku
    Wszystkie wypowiedzi nie związane ściśle z tematem proszę po prostu blokować, bo nam tu niektórzy „przyjaciele” zrobią taki „Meksyk” – jak to już nie raz bywało…

  • Romek pisze:

    Panie Marku ale przecież było napisane i to nie w jednym artykule że mamy dostać 5% więcej niż reszta sfery budżetowej ponieważ mamy ich gonić jak ich dogonimy jeżeli MSW dostaje 250 zł a my 200 czy 180zl nigdzie nie było mowy za wyjątkiem MSW. Proszę pokazać mi chodź Jeden artykuł w którym pisze ze zapisy z zeszłego roku nic nie znaczą, że w tym roku w lutym czy w marcu dostaniemy prosto między oczy – mówię tu o pracownikach resortu i ich podwyżkach.

  • KOBRA pisze:

    Co ty Osa piszesz. Ja Ci przedstawiłem propozycje, które będą zaproponowane podczas tegorocznych negocjacji. Co to za bzdury. Co ty wiedziałeś. To napisz ile będzie wynosił odpis na fundusz nagrodowy dla pw. Nic nie wiesz i nie znasz żadnych propozycji.
    Ja Ci napisałem 3, które będą zaproponowane przez RON. Przestań się z tym chwaleniem. Tarcza to, Tarcza tamto, bo nic nie wiesz. Nawet jak duże związki poprą wasze propozycje a RON ich nie wprowadzi to będziesz mówił, że to wina tych największych. Przestańcie szukać winnych. A to, że macie mało członków i, że wam się wypisują to takich mamy pw.
    Osa był czas, jak twoi koledzy pracowali w DB czy w NSZZ PW i co nic dobrego nie wynikło z tego. Czy znowu będzie tłumaczenie, że związki nie pozwoliły, czy blokował Prezes. Mrzonki i nic więcej. Jak byś brał dział to byś wiedział a ty słuchasz tego co chcesz i wyciągasz wnioski na podstawie wytłumaczeń swoich szefów. I nie odpowiadasz na pytania, które Ci zadałem. Co mieli zrobić szefowie, którzy od 8 lat stanęli przed dylematem podpisać czy nie. I widzisz, dwa związki się zgodziły a trzeci przyjął warunkowo. Dlaczego twoje MKK nie powiedziało stanowczo, że jest przeciwne tylko teraz chowacie ogon pod siebie i tłumaczycie się, że ważny również był dla was interes pw. Spokojnie. Sam byłeś w dwóch związkach i sam wiesz jak trudno rozmawia się z RON a jeszcze jak każdy związek mówi swoim głosem. Nikt nie zdradził żadnych pw. Jest coraz gorzej. Bo mamy za małą siłę. Jak będziemy mieli tyle co NSZZ PW to wtedy coś ugramy.
    A teraz jeszcze jedna rzecz. Pracownicy mówią, co to za liderzy skoro nie potrafili nic załatwić, jak byli w jednym związku, drugim czy trzecim i teraz jakieś kosmiczne żądania. A jaką gwarancję dasz, że jak wszyscy się nie zgodzą na propozycje MON – to podwyżki będą wyższe. Bzdura i jeszcze raz bzdura. Przecież opluwane przez Ciebie, czy twoich szefów największych związków powoduje jeszcze większą nienawiść do MKK i propozycji przygotowanych przez was na 2017 r. Zamiast dążyć do kompromisu to wbijasz swoje żądło tam, gdzie chyba nie powinieneś. Co do Zespołu Branżowego to zostawcie to fachowcom z Solidarności oni na pewno coś w tej sprawie pozytywnego zrobią. I to na tyle.

  • Panie Romku, witam ponownie. Pisze Pan, że o tej sferze budżetowej było napisane w niejednym artykule. Zatem musiały to być artykuły wątpliwej wiarygodności.
    Takimi się nie zajmujemy. Sięgnijmy więc do źródła, które np. znajduje się się na naszej stronie pod poniższym linkiem:
    https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2016_05_07/20160506_Prezentacja_MON_o_podwyzkach.pdf zapraszam na stronę 12 i 13.

    Na przyszłość zalecam Panu, aby kwestie dotyczące PW pojawiające się w internecie czy innych publikacjach weryfikować, poprzez zapoznanie się z treścią bieżących komentarzy, czy pojawiających się aktualności, które umieszczamy na stronie „TARCZY”, bądź na stronie ZZ Militaria pod linkiem http://www.zzmilitaria.pl/
    W celu bieżącego informowania pracowniczego środowiska w zakresie płac PW, nasze organizacje związkowe starają się o tym niezwłocznie informować.
    Pozdrawiam serdecznie.

    PS.
    WŁAŚNIE PRZED CHWILĄ OTRZYMALIŚMY INFORMACJĘ, ŻE W DNIU 1 MARCA 2017 R. O GODZ. 12 ODBĘDZIE SIĘ SPOTKANIE STRONY SPOŁECZNEJ Z PODSEKRETARZEM STANU. NA SPOTKANIU MA BYĆ PRZEDSTAWIONA INFORMACJA O ZREALIZOWANYCH W RON PODWYŻKACH WYNAGRODZEŃ PRACOWNIKÓW W 2016 R., JAK RÓWNIEŻ O PLANOWANYCH ZAMIERZENIACH RON DOTYCZĄCYCH POPRAWY SYTUACJI MATERIALNEJ PRACOWNIKÓW W 2017 R.

  • Romek pisze:

    Coroczne zwiększanie limitu środków na wynagrodzenia
    o 5% ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń
    w latach 2017 -2019.
    Czyli ten zapis znaczy tyle co nic? Bo osobne podwyżki dostaną w MSW Nauczyciele pielęgniarki itd. Więc pytanie dlaczego jasno nikt tego nie przedstawił w zeszłym roku po tzw. Negocjacjach ze PRON dostaną powiedzmy 70% tego co w MSW w 2017r. Bo wiedza była co do tego się zgodzimy prawda? Ja się czuje oszukany.

  • Osa pisze:

    W parafowanym w roku ubiegłym porozumieniu trzech funkcjonujących w mon zz (NSZZ PW, Solidarność, ZZSO) z resortem napisano dokładnie tak cyt: Zamierzenia na lata 2017-2019
    Działanie:
    Coroczne zwiększanie limitu środków na wynagrodzenia o 5% ponad ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w latach 2017 -2019”.
    Jaki jest ten ustawowy czyli w istocie średnioroczny wskaźnik wynagrodzeń w sferze budżetowej w roku bieżącym?? Wynosi 0,00% czyli dokładnie tyle co nic. Jednocześnie w chwili podpisywania tego ubiegłorocznego porozumienia było już wiadomo, że w działach sfery budżetowej zostaną wyasygnowane miliardy na podwyżki wynagrodzeń. Te dokładnie środki, które pozostawił w spadku poprzedni rzad, bo ani grosza więcej. To z tych środków mieliśmy podwyżki w roku ubiegłym. W roku bieżącym również wyasygnowano środki na wzrost wynagrodzeń, jednak nie jest to bynajmniej tzw. waloryzacja a wydawanie wg wewnętrznych ustaleń w poszczególnych resortach. No i w roku ubiegłym 3 wiadome zz sprawę raz a dobrze na kilka lat załatwiły. To na co liczyć możemy to 5% ponad ten wskaźnik wzrostu płac w sferze budżetowej – wskaźnik ustawowy a nie rzeczywisty a to zupełnie rożne sprawy.
    Jeżeli więc dowiemy się np. że w sł. zdrowia nastąpił w roku bieżącym wzrost o 270 zł, w Policji o 250 zł, w kulturze o 300 zł a w Lasach Państwowych o 327 zł to się do tego nie przymierzajmy, bo nasi przedstawiciele uzgodnili, że należy się nam wzrost o 5% czyli od np. 3 tys brutto – 150 zł brutto.
    Tyle się należy i jeżeli będzie więcej to należy się cieszyć a nie fochy strugać. NSZZ PW się cieszy co można wywnioskować słuchając i czytając wpisy na ich stronie. Solidarność prawdopodobnie nie bardzo sobie z tym parafowanym „sukcesem” radzi. O ZZSO nic pewnego nie wiadomo poza tym, że wzrastają zamówienia w przedsiębiorstwach wojskowych. Podobnie zresztą jak w pewnej stoczni…
    O tych i wielu innych zagrożeniach przedstawiciele zz zrzeszonych w MKK mówili i nadal mówią. Szkoda tylko, że nikt ich usłyszeć nie chce.

  • Osa pisze:

    A więc te moje puszczańskie „dziki” miały dobre informacje i będzie dokładnie tak, jak już pisałem. Także i tak, że resort nie zamierza prowadzić żadnych negocjacji a może jedynie zdawkowe konsultacje. Dlatego, że ta klamka zapadła w roku ubiegłym i wiemy, kto do tego doprowadził…

  • Ma Pan prawo się czuć oszukany ale proszę nie mieć żalu do nas. My, jako fachowcy, też do końca tego zapisu nie rozumiemy i próbujemy – jak już pisałem wcześniej – interpretować go na różne strony. Wychodzą nam jakieś wartości ale ma się to nijak do tej zapisanej kwoty około 210 zł w 2017 r. Dlatego czekamy na spotkanie z MON, gdyż wówczas powinniśmy uzyskać wszelkie wyjaśnienia w tej sprawie. Jak napisałem, spotkanie to zostało zaplanowane na 1 marca br.

  • Witaj @Osa, w zakresie Twojego wpisu mam zastrzeżenia dotyczące ustawowego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń, który Ty – jak czytam – identyfikujesz ze wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej. Już pisałem wcześniej, że pojęcie „ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń” nie jest tożsamy z ustawowym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej”, który jest określany w ustawie budżetowej!
    Chciałbym, abyśmy w tym zakresie byli precyzyjni, bo pisząc w ten sposób możemy – chcąc, nie chcąc – nieświadomie wprowadzać w błąd osoby mniej obeznane w temacie. Faktem jest, że pojęcia „ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń” nie stosuje się już praktycznie od 2009 roku, jednak o tym powinny wiedzieć osoby, które opracowały tę informację na spotkanie w maju ubr. lub zleciły jej opracowanie w takiej treści.
    W tej naszej niewiedzy o co tak naprawdę chodziło w tym zapisie, musimy się jeszcze wstrzymać do 1 marca br. tj. do czasu spotkania z Podsekretarzem Stanu.

  • Romek pisze:

    Witam Panie Marku w pełni rozumiem ost. post. Wiem że nic nie wiem jest lepsze od tego że udaje że coś wiem. Ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń” nie jest tożsamy z ustawowym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej” No nie jest jeżeli nie każdemu dają po równo i każdy dostaje osobno podwyżki takie jak sobie wynegocjował i to jest cały haczyk bo ja jako laik nie muszę być oblatany w tych przepisach prawnych. No ale tyle związków przy jednym stoliku dało się nabrać na coś w stylu lub czasopisma. Nie bardzo rozumiem o co tu chodzi? Mam nadzieję że Panowie będziecie w stanie to uchwycić na najbliższym spotkaniu. A tak zupełnie na koniec marzy mi się żeby związki Spotkały się jeszcze przed tym spotkaniem na jakimś nieformalnym ciasteczku przy kawie i ustaliły dajmy na to pięć głównych punktów z dziesięciu o które murem będą się wszystkie bić.

  • I o to, co Pan zapisał w swoim ostatnim zdaniu, chodzi również nam – w MKK. Po to utworzyliśmy MKK, który skupia już 5 organizacji związkowych, aby było łatwiej organizować spotkania. Powołując MKK w 2015 r., zwróciliśmy się z propozycją do dwóch największych zz. Niestety, odmówiły. Widać, miały inne priorytety.
    Zatem, powracając do pańskiego ostatniego zdania, cały czas dążymy do tego, aby przed spotkaniami z MON, odbywać spotkania całej Strony społecznej i mówić już na spotkaniach jednym głosem!
    Niestety, żeby tak było, musi być chęć ze strony 7 podmiotów a jak dotychczas jest wola tylko 5!
    Nie tracimy jednak nadziei, że w końcu nadejdzie taki moment i będziemy się wcześniej spotykać, co będzie – również w mojej ocenie – dobrą praktyką, abyśmy na spotkania z MON szli z wypracowanymi i uzgodnionymi – wewnątrz Strony społecznej – postulatami.

  • Osa pisze:

    Oczywiście, że pojęcia ustawowego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń nie stosuje się od szeregu lat. W odniesieniu do sfery budżetowej mamy więc Ustawę z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw Dz.U.2016.0.966. W ustawie tej istnieje pojęcie średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń rozumianego jako wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na dany rok budżetowy w stosunku do roku poprzedniego.
    Żeby w tej kwestii była jasność to:
    Art. 4. Zasady waloryzacji wynagrodzeń
    2. Wynagrodzenia osób nieobjętych mnożnikowymi systemami wynagrodzeń waloryzowane są średniorocznym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń.
    3. Średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń może być różny dla poszczególnych grup pracowników.
    To chyba jasne dla wszystkich …
    Ja też powyżej napisałem cyt: „Jaki jest ten ustawowy czyli w istocie średnioroczny wskaźnik wynagrodzeń w sferze budżetowej w roku bieżącym?? Wynosi 0,00% czyli dokładnie tyle co nic”.
    Pisząc, że ten ustawowy wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w roku bieżącym jest zerowy, miałem więc bez wątpienia na myśli średnioroczny wskaźnik wzrostu zgodnie z jego definicją określoną w przywołanej powyżej ustawie, gdyż innego ustawowego wskaźnika w tym zakresie po prostu nie ma.
    Co mieli na myśli ci, którzy to porozumienie akceptowali a obecnie rżną głupa – nie wiem.
    Wiem jedno, zanim poważni ludzie w poważnej sprawie coś postanowią, wpierw powinni gruntownie wyjaśnić wszelkie wątpliwości, aby nie było jak obecnie w wystąpieniu Pana Przewodniczącego NSZZ PW, które ma się nijak do uzgodnionego przez ten zz z resortem programu.

    Co, Marka zabrakło i nie miał kto wyjaśnić paru podstawowych zagadnień???

    Nie tak dawno na stronie Związku w wypowiedzi na temat zakładanego wzrostu płac brutto w 2016 r. pisałeś cyt:

    „Trudno zgodzić się ze słowami Przewodniczącego NSZZ Pracowników Wojska, który w dniu 6 maja 2016 r. informował media, że: „wynegocjowaliśmy 250 zł i to są realne możliwości resortu. Pracujemy w takim resorcie, że realizm musi nas cechować. Nie ma możliwości zwiększenia czy wyrównania w jednym roku zaległości sprzed 6 lat. Chwała dla kierownictwa i dla ministra Macierewicza, że to, co zapowiedział wcześniej, jest wykonywane. To pierwszy krok.” Jako MKK wskazywaliśmy możliwości wyższego wzrostu płac pracowników wojska, przeważyło jednak stanowisko… bardziej liczebnych organizacji związkowych. W naszych założeniach, podwyżka miała poprawić relacje płac do sfery budżetowej i państwowej sfery budżetowej. Obawiamy się, że podjęte decyzje będą… krokiem w tył. Tak się może stać, gdy w 2016 r. nastąpi wzrost zatrudnienia pracowników wojska, bądź wynagrodzenia w innych działach wzrosną w wyższym stopniu niż płace pracowników resortu obrony narodowej”

    I właśnie to zjawisko mamy w pełnej krasie obecnie. Pracownicy Policji – 250 zł a innego działu budżetówki – 230 zł a my?? No, ale ktoś przecież te porozumienia zatwierdzał a ktoś wówczas głośno ostrzegał. Tyle, że te ostrzeżenia pozostawały bez odpowiedzi albo były traktowane jako przejaw zawiści wobec jakże efektywnych (i efektownych) działań tych, którzy więcej widać myśleli o zbliżającej się kampanii sprawozdawczo-wyborczej niż ludzkich-pracowniczych problemach.
    No i wybory się zakończyły a bałagan można przypisać innym, bo tych, którzy na klatę wezmą to, co się nawyrabiało jakoś mało…

  • Osa pisze:

    Wtrynie się ponownie pomiędzy wódkę a zakąskę i znów „użądlę”. Dlatego, że chociaż tak dużo się tu nagadaliśmy – to dla przeciętnego pracownika wojska, zwłaszcza tego z dołów drabiny placowej, nic tu nie jest jasne a wręcz przeciwnie – coraz bardziej się zaciemnia…

    W czym więc cały problem??
    Cały ten nasz problem nie tylko z placami ale wieloma innymi sprawami tkwi w naszej związkowej nieudolności i bezradności i tu się w pełni z Panem Romkiem, Kobrą i paru innymi zgadzam….
    Dlaczego to pisze ??

    Otóż dlatego, że my już dawno jako strona społeczna daliśmy sobie wyrwać inicjatywę i tańczymy, jak nam zagra resort. A jak gra resort? Resort gra kawałki dobrze jemu znane, takie – podczas grania których – orkiestra jest idealnie zgrana i błędów nie popełnia. W dodatku to kawałki popularne – takie „przeboje”. Chociaż mało w nich treści to melodia lekka, łatwa i przyjemna – w ucho wpadająca…
    Tak gra resort a strona społeczna pod tę muzykę stosownie „tańczy”. A to przecież nie tak ma być, bo tak, jak jest – jest jaskrawym zaprzeczeniem zasady partnerstwa i równości… A więc resort właśnie ponownie „zagrał”. Zagrał marsza, w takt którego przedstawiciele zz będą maszerować.
    Co z tego, że nieskładnie i nie wszyscy. Z lewej ten marsz rozpoczną a nogi rychło pomylą. Resort wie, że tak będzie i my wszyscy wiemy. Prawda jest taka, że oni będą grać a wy (chociaż nieskładnie) maszerować będziecie. Czym się ten marsz zakończy?? Powrotem do koszar z odtrąbionym zwycięstwem a że tony trąbki będą brzmiały fałszywie?? – To niuans …
    A jak być powinno?? Powinno być tak, że dwie „orkiestry” – związkowa i resortowa jedną melodię grają. Melodię optymizmu i nadziei dla pracowniczych środowisk. Pytam więc, gdzie jest ta nasza orkiestra?? Czy nadal będziemy jedynie „tańczyć”, jak nam „grają”??
    Oczywiście, to istotny, od dawna powtarzany i brzemienny w skutki błąd strony społecznej dotyczący strategii działania i negocjacji z resortem. Negocjacji a nie spolegliwego wyłamywania się.
    W tej bowiem formule, z którą mieliśmy do czynienia w roku ubiegłym i wiele razy wcześniej a i w tej, która oto się na początku marca rysuje – nie my a resort ponownie rozda karty i uczyni, co zechce.
    Uczyni tak zgodnie z obowiązującym prawem, gdyż to właśnie ono mówi, że pracodawca samodzielnie podejmuje decyzje w przypadku braku wspólnego stanowiska zz….
    Czy jest więc formuła inna?? Czy istnieje sposób na to, aby wyjść z tego zaklętego kręgu totalnej niemożności spowodowanej tym, że niektórzy – poza plecami pozostałych – dogadują się z resortem?? Oczywiście, taka formuła negocjacji – formuła, w której nawet najmniejszy ma jednakowe szanse z największym a jeden bez zgody drugiego nic nie uczyni – istnieje.
    To – krótko rzecz ujmując – formuła negocjacji zapisów PUZP.
    Dlaczego się więc po nią nie sięga?? Dlaczego tak dawno w tej formule żadnych rozmów nie było??
    Bo nie jest ona korzystna dla resortu…
    A co na to zz. Dla Was tez nie jest ona korzystna?? To może jest korzystna chociaż dla tych, w imieniu których działacie? Zastanówcie się….

  • Osa pisze:

    Czyli co?? Dokładnie to, co już pisałem a pisałem o tym, że nikt ze strona społeczną dyskutować nie zamierza. Po co te wszystkie przygotowania, jak nikt i tak się tymi związkowymi projektami zajmował nie będzie. Miałem więc niestety rację, gdy pisałem, że co najwyżej zostaniecie powiadomieni o tym, co mon zamierza.
    Miejsca na dyskusję i uzgadnianie czegokolwiek po prostu nie przewidziano.
    W planie tego nie ma, prawda Marek??
    No więc zostaniecie po prostu poinformowani o zamiarach resortu i to tyle. A dlaczego??
    Bo w ubiegłym roku załatwiono sprawę na kilka lat najbliższych, załatwiając przy tym pw „na cacy”. Tyle, że jakoś „ojców” tego „sukcesu” nie ma…

  • criss pisze:

    Witam!
    Od dłuższego czasu nie umiem rozgryźć sformułowania „są dwa duże i reszta małych” (chodzi, jak się domyślam o związki zawodowe funkcjonujące w resorcie ON). Może @Kobra – bo to samo głoszą zarówno i NSZZ PW, jak i MON – napiszesz mi ile NSZZ „S” liczy członków w jednostkach budżetowych resortu ON. To samo bedę chciał w końcu się dowiedzieć od przedstawicieli NSZZ PW. Dlaczego w jednostkach budżetowych? Ano dlatego, że dla nich walczymy o podwyżki czyli dla ok. 45 tysięcy PW a nie dla sektora przemysłu okrętowego, czy też PGZ.
    Zarówno TARCZA, jak i MILITARIA działają w jednostkach budżetowych MON i to powinien być wyznacznik kto jest duży a kto jest mały.
    Drugą kwestią, którą chcę poruszyć to jest tzw. poparcie w MON. Dopóki MON nie zmieni stanowiska wobec NSZZ PW to żadne poparcie – nawet dla NSZZ „S” – nic nie da. Oni najpierw się układają z NSZZ PW a później próbują coś ugrać z NSZZ „S”. Szkoda, że NSZZ „S” nic nie robi w kwestii zburzenia tego chorego układu, np. poprzez szybkie powołanie Zespołu Branżowego. Mówienie: „Co do Zespołu Branżowego to zostawcie to fachowcom z Solidarności oni na pewno coś w tej sprawie pozytywnego zrobią. I to na tyle” jest chichotem historii, bo zobacz ile potrzeba czasu, aby zrozumieć prawdziwy problem. TEN PROBLEM TO NIE MKK, lecz brak reform korzystnych dla PW najmniej zarabiających.
    Powtarzam to już od początku, NSZZ „S” może jeszcze (drugi raz w Polsce) odegrać historyczną rolę ale nie wiem dlaczego nie chce. Powołanie ZB nie popsułoby relacji MON – NSZZ „S” a polepszyłby się los 45 tysięcy PW, bo poszłyby sprawy reform. Jestem o tym przekonany!
    Trzecia kwestia to tzw. program 105+. Popieram zdanie @Romka, że powinno być 5% więcej niż u innych ale jest jeden problem. Otóż w naszej najukochańszej Polsce brak jest koordynatora wynagrodzeń, tj. każdy sobie rzepkę skrobie. W MSWiA śmieją się z MON, że oni mają 250 zł bez szumnego programu 105+ a MON ma 204 zł z programem propagandowym. Świadczy to bardzo źle o osobach, które sobie wymyśliły ten program. Zero wiedzy jak działają wynagrodzenia w budżecie państwa.
    Poza tym PIS w MON nie chce sztywnego programu podwyżek płac PW, bo to nie ma bezpośredniego wpływu na sondaże czy wybory tak jak to ma miejsce w przypadku programu 500+.
    Na zakończenie chciałbym się podzielić się spostrzeżeniem, iż Kolega Osa stracił @Sajmona, lecz zyskał @Kobrę. Szkoda, że „walka” pozostała ta sama.

  • KOBRA pisze:

    Criss, szkoda, że nie umiesz rozgryź tych sformułowań ale ja ich nie wymyśliłem.
    Z czym się nie możesz pogodzić. Z tym, że masz tyle członków ile chce was popierać.
    A co do liczebności, to co Cię interesuje nasza liczebność i jakieś podziały na budżetówkę i zbrojeniówkę. Przecież jesteś człowiek światowy, oczytany i znający historię, i nie wiesz co to jest „S”. To symbol a co to Militaria czy Tarcza.
    To Ci powiem, od dłuższego czasu zastanawiam się co robią duże centrale związkowe, że pozwalają na powstawanie bardzo małych organizacji tak na prawdę, które de facto reprezentują problemy wąskiej grupy zawodowej albo prościej swoich interesów. Czy nie uważasz za śmieszne powstawanie mnóstwo organizacji z 15 członkami (patrz kto wchodzi w MKK) i należycie do OPZZ. To jakiś absurd.
    Powinno być, i tak będzie, bo o to walczę. Trzy duże centrale związkowe S, OPZZ , FZZ i trzech reprezentantów przy stole a nie z OPZZ 100 organizacji i 50 z FZZ i wtedy nie można dojść do porozumienia. Zaczyna się nam robić kopalnia ze 100 związkami. Nawet gdybyśmy założyli, że kiedyś będziecie mieli więcej członków niż S, to myślisz, że będziesz potęgą w MON i uklękną przed wami na kolana.
    Czy ty naprawdę, Criss, nie możesz zrozumieć, że tylko prawdziwa współpraca daje prawdziwe wymierne efekty. Przestań z takimi pytaniami. Ile macie członków. Czy ja się pytam ile masz emerytury wojskowej i ile masz wynagrodzenia w IU a również mógłbym tu pisać farmazony, takie jak ty i całe MKK. Np. słyszałem, że masz średnią płacę na poziomie 5800 zł.
    Szef S się układa to SMW nie będzie zlikwidowana. Na prawdę mamy profity, jak cholera.
    Nasi szefowie nie dostają jednorazówek czy premii na święta. Ciągle trzeba pisać monity do MON.
    To jest ta wasza, niczym nie podparta propaganda.
    K…a co to za język od byłych wysokich oficerów pracujących obecnie w MON.
    A to, że 500 pw SMW straciło pracę tego nie wiecie, że cały czas mają upadłość likwidacyjną pomimo tego, że mają minimalny zysk wszystko wstrzymane i ograniczone a pw składają pozwy do sądu i walczą z MON o utrzymanie swojego zakładu.
    Przecież sam dobrze wiesz, że MON i Rząd nie wiedział co zrobić z SMW i dopiero PIS wpadł na pomysł, żeby polskie firmy zbrojeniowe produkowały np. broń dla MON i reaktywować stocznie. Błagam was, nie opluwajcie porządnego człowieka, jakim jest szef SK PC MON.
    A potem oczekujecie poparcia waszych z satelity żądań. Najpierw popełniacie błędy jak żeście byli mądrzy z Zespołem Branżowym lataliście po Jasnej po podpisy, bo jak zwykle jakiś geniusz z MKK wyczytał, że PUZP nie podpisuje Mirek tylko przedstawiciele KK i dlatego myśleliście, że pójdziecie i wszystko załatwicie a wystarczyło przedzwonić do mnie czy kolegi i byście dzisiaj mieli wasz upragniony ZB a teraz jak naważyliście piwa to spijcie tę piankę.
    I jeszcze pewni ludzie próbują to odkręcić, to znowu taki Osa i MKK pluje na Mirka i S.
    Ostrzegano mnie, żebym tu nie pisał, bo „chłopcy potrzebują wiatru w plecy czyli polemiki i opluwania wszystkich żeby pokazywać, że tylko oni są THE BEST.
    I to jest ostatni mój wpis na waszej stronie. Szkoda Marek, Krzysztof i Osa, że do tego dążyliście i stało się. Koniec polemiki. Miarka się przebrała.
    ŻYCZĘ powodzenia przy negocjacjach i 100% realizacji swoich żądań płacowych MKK.
    Mógłbym OSA napisać wszystko, co zaproponuje MON podczas rozmów 1 marca ale przecież ty wszystko wiesz. Bo już w zeszłym roku zapadły decyzje i ustalenia z NSZZ PW i S – to po co chcecie iść na to spotkanie.
    Przypomina mnie to samo, że TW BOLEK to nie Wałęsa.
    Do widzenia.

  • Osa pisze:

    Fajnie Kobra, że tu jesteś. Każdy, kto cię czyta już wszystko wie i tłumaczyć nic tu nie potrzeba.
    Nie wątpię, że Ty już od dawna wiesz wszystko – podobnie, jak pewien pan z innego związku.
    O tym cały czas piszemy a Ty tę prawdę uwiarygadniasz.
    Przekonujesz nas wszystkich o tym, że żadne rozmowy sensu nie mają, bo przecież Wy wraz z resortem już postanowiliście. No to po prostu popatrzymy i posłuchamy po raz kolejny, co dla nas a i swoich członków na ten rok przygotowaliście.
    Popatrzymy i posłuchamy, bo jedynie tyle nam pozostaje do czasu aż kiedyś z tysiącami zdesperowanych… po prostu wyjdziemy na ulice.
    A wówczas za późno będzie na jakiekolwiek rozmowy.
    Powodzenia Wam życzę w tym dogadywaniu się poza plecami tych, którzy niby są Waszymi partnerami…
    Dobre mi partnerstwo….

  • criss pisze:

    Witam!
    Janek, widzę, że masz jakieś kompleksy.
    Panie Pułkowniku, ile masz wynagrodzenia w IU itd!
    Raz mi piszesz, że nie wiesz kto tak źle się zachował, mówiąc do mnie tymi słowami w dniu 6 maja 2016 r. przed kamerami a teraz sam tak wyjeżdżasz. Chłopie, nie wierzę Ci, że nie będziesz tutaj już pisał. Nie możesz zrozumieć, że MKK = OPZZ plus Forum.
    Jaka miarka się przebrała? Pytałem grzecznie o liczbę Waszych członków a Ty mnie opluwasz.
    Świetnie i gratuluję Ci, że jak było zwalnianych ostatnio ponad 5 tys. PW to NSZZ „S”… w Stoczni MW coś robiła. Na przestrzeni lat zwolniono ponad 50 tysięcy PW i… ach, szkoda pisać. To samo kiedyś napisałem o Komisji Trójstronnej, w której „S” grała pierwsze skrzypce. I tak zabezpieczyliście PW, że są w ogonie płacowym od ćwierćwiecza!
    Nie ucz mnie (też Ci to już dawno pisałem) na czym polega fenomem SMW. Będę postulował, aby ją włączyć do PUZP i chocholi taniec by się w końcu skończył.
    Ona i tak się utrzymuje z wydatków budżetowych MON i nigdy nie była samofinansująca, bo powstała jako gospodarstwo pomocnicze jednostki budżetowej MON.
    Janek, nie proś mnie o wyjaśnienia budżetowe, bo to jest żenujące i cwaniackie, że jakiś Pułkownik ma Ci coś tłumaczyć. Mogę Ci powiedzieć na koniec, że ja w odróżnieniu od Ciebie nie mam kompleksu Pułkownika, chociaż byłem tylko Podpułkownikiem a nie karierowiczem. Żadnych wysokich stanowisk nie piastowałem i odpie…. się od mnie. Muszę Ci odpowiedzieć tak, jak „tej osobie” odpowiedziałem przed kamerami, że kompleksy można wyleczyć – idąc do specjalisty, który zaaplikuje odpowiednie leki, które można sobie kupić w aptece.
    Widać Twoją chęć współpracy z takimi ludźmi jak ja a Osa miał w pełni rację.
    To Ty zrywasz współpracę przez jakieś chore dyrdymały ale ja i tak będę Cię próbował do niej nakłonić. Tylko w porozumieniu ZZ jest siła jak tu wszyscy piszą, w tym również Ty, a Ty….. nadal idziesz swoją ścieżką.
    Ten wątek, tym zbędnym opluwaniem uważam za zły, bo PW nie wiedzą o co chodzi a inni będą się cieszyć, że osoby podobnie myślące w kwestii PW… skaczą sobie do gardła. Tylko nie wiem, dlaczego Ty znowu zaczynasz, gdy na horyzoncie pojawia się spotkanie z MON.
    Czy znowu się nie zagalopowałeś….
    Potem znów będziesz mówił, że nic nie wiedziałeś o propozycjach MKK, jak to było po majowym spotkaniu.
    ZAMIAST ZWIERAĆ SZYKI PRZED SPOTKANIEM W MON, TY IDZIESZ W ROZPROSZENIE??? NIEPOJĘTE!!!
    Pozdrawiam.

  • Witaj @KOBRA,
    Szkoda, że już nie będziesz pisał na naszej stronie, gdyż – nawet takimi wpisami, jak ten powyżej, który wychodził poza temat – stanowiłeś jednak dla Czytających źródło wiedzy w zakresie poglądów, które reprezentujesz. Widocznie, w temacie już się wypisałeś, a pisać chciałeś. Nie mniej, dziękuję Ci za Twoje wpisy.

    Do dwóch kwestii w tym Twoim ostatnim wpisie muszę się jednak odnieść i z racji tego, że już nie będziesz @KOBRA tu pisał – nie oczekuję od Ciebie odpowiedzi.
    Pierwsza sprawa dotyczy tej treści cyt.: Powinno być, i tak będzie, bo o to walczę. Trzy duże centrale związkowe S, OPZZ , FZZ i trzech reprezentantów przy stole a nie z OPZZ 100 organizacji i 50 z FZZ i wtedy nie można dojść do porozumienia. Zaczyna się nam robić kopalnia ze 100 związkami.

    Jeżeli naprawdę tak uważasz, to nie rozumiem, dlaczego wstrzymujecie powołanie Zespołu Branżowego. Przecież właśnie w strukturach ZB ma być tak, że Strona związkowa będzie reprezentowana wyłącznie przez przedstawicieli „S”, FZZ i OPZZ – każda w równej liczebności. Ilu będzie przedstawicieli – do ustalenia w regulaminie, np. po 2 czy 3 przedstawicieli.

    O tym naszym „bieganiu” też mijasz się z prawdą.
    A skąd mieliśmy wiedzieć, że Wy sami o sobie wówczas decydowaliście? Podobno. Skąd mieliśmy o Was czerpać wiedzę, jak nawet strony w necie nie macie. Z protokołów do PUZP wynika, że to inni uzgadniają ich treść – nie Wy.
    Skoro jesteście/byliście tacy niezależni, to dlaczego do dzisiaj nie załatwiliście tej kwestii, skoro w marcu ubr. zastępca szefa Waszej Sekcji informował na posiedzeniu RDS, że jesteście „ZA” powstaniem ZB, o czym można przeczytać w protokole ze spotkania pod linkiem:
    https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2016_05_18/20160321_Protokol_Zespolu_problemowego_RDS.pdf

    Drugą kwestią jest odniesienie się do wpisu cyt.: A potem oczekujecie poparcia waszych z satelity żądań.
    @KOBRA, mieliśmy prawo oczekiwać, że zostaną przez Was poparte rozwiązania najkorzystniejsze dla PW. Tu nie chodzi o to czy to wasze czy nasze, ale o rozwiązania korzystne i – co najważniejsze – możliwe do wprowadzenia dla PW.
    O tym, czy były one z satelity, czy nie – okaże się niebawem, na pewno do 1 marca br. Powiedzą nam o tym na spotkaniu w MON, a z pewnością napiszemy też na stronie TARCZY. Rozliczymy to, co przedstawialiśmy w naszych prezentacjach na spotkania w MON.
    Wy nie musicie nic wyjaśniać, bo nic nie zaproponowaliście, a jedynie – podobnie jak NSZZ PW – przyjęliście propozycje MON.
    Nie będę więc tutaj Cię uczył podstawowej wiedzy w zakresie budżetu państwa, finansowania wynagrodzeń w sferze budżetowej, czy stosowanych systemów wynagradzania i ich budowy. Skoro zostałeś wybrany do reprezentowania PW. Jesteś już dostatecznie długo przedstawicielem „S” na spotkaniach budżetówki, że te elementarne dane powinieneś znać.
    Również Tobie życzę powodzenia na spotkaniach w MON. Czytając posty wynika, że w zasadzie chcemy dla PW tego samego, czyli znacznej poprawy poziomu życia dla najniżej wynagradzanych – zobaczymy zatem, kto pierwszy zrejteruje. Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    OSA,
    Jak byś umiał czytać ze zrozumieniem, to mój wpis z 11 lutego o godz 10.44 – to 3 przykłady propozycji z MON przedstawiłem. Resztę dowiesz się 1 marca.
    Nikt za plecami niczego nie ustala.
    Informacje posiadam tylko ja a skąd to moja sprawa.
    Do reszty wpisów brak komentarza.
    Marku dziękuje za abc ekonomii.

  • Osa pisze:

    A ja głupi myślalem, że tu otwarcie zaproponujesz partnerom z MKK czyli przedstawicielom 5 funkcjonujących w resorcie zz jakieś spotkanie, w celu uzgodnienia poglądów przed tym spotkaniem… informacyjnym z przedstawicielami resortu.
    Że zaproponujesz jakiś plan działania i program, który nawet te skromne, zaplanowane przez resort środki pozwoli w miarę sprawiedliwie i przejrzyście rozdzielić.
    Doczekałem się, jak zwykle inwektyw i pomówień oraz insynuacji, bo ani ja, ani nikt inny Ciebie, Was, Waszego Przewodniczącego, ani wiadomej stoczni słowem tu nie atakuje.
    Te ataki istnieją jedynie w Twojej głowie, kolego. To takie właśnie – podejrzliwe i wrogie – podejście do ludzi i ich poglądów sprawia, że i Ty, i ten Twój zz dla nikogo wiarygodnym partnerem być nie może.
    Ktoś Wam to w końcu musiał prosto z mostu powiedzieć.
    A czy wyciągniecie z tego jakieś wnioski?? Śmiem wątpić, gdyż pokłady zawiści i uprzedzeń oraz syndrom – niewinności i oblężonej twierdzy – jak zwykle sprawia, że nie tą drogą pójdziecie.
    Chcesz się wraz z tą Twoją formacją uwiarygodnić, to po prostu podczas tego spotkania w dniu 1 marca o godz 12.00 zgłoś jeden – tylko jeden – postulat….
    Ogłoś, że Solidarność nie będzie rozmawiać o przeznaczeniu środków na podwyżkę wynagrodzeń inaczej, niż tylko w oparciu o stosowne zmiany w PUZP.
    Tylko tyle…
    Uczynisz to??

    No, to na koniec, ja parę słów – tak prosto z mostu i tekstem otwartym napiszę…..
    Oczywiście tego nie uczynisz, bo zrobiłeś tu zadymę celowo, aby uzasadnić fakt, że z nami, ani zapewne z innymi współpracować nie zamierzacie. Będziecie współpracować głównie z resortem a ceną za to będą zapewne te kontrakty dla wojska, prawda?
    Ot, i tak sprawy tych, którzy są od lat poza monem, gdyż resort ma w wiadomej stoczni zaledwie 1% udziału a jej pracownicy z wojskiem nic wspólnego nie mają – przysłaniają rzeczywiste interesy kilkudziesięciu tysięcy zatrudnionych w resorcie pw.
    Także interesy waszych członków, którzy widzą to coraz wyraźniej i żadne karkołomne zwody, zarówno Twoje, jak i innych działaczy wojskowej Solidarności, tego nie zakryją. Pisali o tym tu już inni…
    W związku z tym, mam do Was apel – Koleżanki i Koledzy z wojskowej Solidarności – po prostu zostawcie całe to towarzystwo tak „skutecznie” od lat walczące o wasze interesy i chodźcie do nas. Przechodźcie do nas całymi organizacjami, zwłaszcza skupiającymi pracowników wojskowej ochrony. Szkoda waszego zachodu i fatygi…
    Zrozumcie, że ci Wasi związkowi przywódcy od początku PUZP was reprezentują a efekty tego są opłakane.
    Ile jeszcze czasu musi upłynąć, abyście pojęli, że wiążąc się z nimi – zaprzepaszczacie szansę na jakąkolwiek poprawę swojego bytu??
    Nie czekajcie a w końcu podejmijcie jedynie słuszną decyzję – pokazując im już nie żółtą a czerwoną kartkę. Najwyższy czas, abyście zrozumieli, że jesteście w całej tej „grze” jedynie słabą „kartą”, w dodatku… znaczoną.
    Ponieważ powiedzieliśmy tu sobie prawdę, usiądę teraz i popatrzę na te szumnie zapowiadane „efekty” dogadywania się wiadomych zz z resortem. Nie negocjacji – bo ich nie będzie, nie konsultacji – bo ich się także nie przewiduje. Po prostu informacji o tym, co zamierza resort. Czy się to komuś podoba, czy nie…

  • Osa pisze:

    PS. – chcecie wiedzieć co sie swięci – po prostu poczytajcie http://biznes.trojmiasto.pl/Stocznia-Wojenna-kupi-Stocznie-Marynarki-Wojennej-n109185.html

  • KOBRA pisze:

    Krzysztof, pomimo tego, że tak po mnie pojechałeś – odpisze Ci.
    A co ja jestem rzecznikiem SK PC MON. Zadzwoń do Mirka, to cie uświadomi.
    A do czego Ci potrzebna liczba członków S. Dlatego zapytałem ile masz wynagrodzenia. A karierowiczem nie jestem.
    Ja nie pokazuje się w mediach, nie robię konferencji i nie przyprowadzam kandydatów na posła do Sejmu, bez zgody i ustaleń z organizatorem spotkania w lutym 2015 r.
    Osa nigdy nie miał racji, tylko następny populista, który dużo krzyczy, pisze ale z tego nic nie wynika.
    Oczywiście, według twojego rozumowania wszystkiemu jest winna S. A od kiedy S rządziła w Polsce. Ja sobie nie przypominam.
    To, że związek daje komuś poparcie to nie znaczy, że rządzi. Mnie nie musisz do niczego nakłaniać. Ja chodzę swoimi drogami. I wiem, z kim jest mi po drodze a kto potrzebuje mnie do realizacji swoich propozycji. To na tyle. Reszta przy okazji.
    A to, że jesteś byłym podpułkownikiem i Prezesem Militari to mnie wcale nie przeszkadza. Ja i moi koledzy, może nie wszyscy, ale chcemy współpracować z wszystkimi organizacjami związkowymi a nie wybrańcami dla polepszenia bytu. A Osa dla mnie to …………………..
    I to była odpowiedz na twoje gorzkie żale nie uzasadnione.

  • KOBRA pisze:

    I co za rewelacje odkryłeś. I co tu jest coś niezgodne z prawem.

  • KOBRA pisze:

    OSA to jest wasze działanie.
    Najpierw trzeba poznać to, co zaproponuje MON a później spotkanie wszystkich organizacji i uzgodnienie na co się zgadzamy a co proponujemy sami. Proste ale trzeba mieć doświadczenie.
    Miałem nie pisać więcej ale na obrażanie i pomawianie muszę odpowiedzieć. Ja nie robię tu żadnej zadymy. To Krzysiek wyskoczył, jak Filip z konopi o liczbę członków „S”. Ja nigdy do was nie mówiłem niszowe związki a wręcz odwrotnie – jeszcze broniłem przed NSZZ PW. Polecam wpisy na forum owc. Przecież to „S” załatwia wiele problemów i gdy ty – taki reformator i osoba skacząca już do trzeciego związku (Konfederacja Pracy, Sektor Obronny i Tarcza) zostały jeszcze CI trzy Militaria,Solidarność 80 i Grafiki. Coś niskie masz loty. Wszędzie byłeś i nic dla biednych pw nie załatwiłeś. Mały jedyny sukces podczas ostatnich negocjacji u siebie w RBLog. Pamiętaj ja nie jestem krzykaczem takim jak ty. W obronie OWC stanąłem jako jedyny od 2009 roku jak likwidowano OWC. Są na to dowody w postaci pism skierowanych do MON i odpowiedzi.
    A kto narobił szumu jak NSZZ PW chciało sprzedać OWC do AMW i zrobiło sobie spotkanie w 2RBLog Warszawa. Co ty możesz wiedzieć. Siedzisz tam na składziku w Koziej wólce i nic nie wiesz. A to że miał być zlikwidowany garnizon Osowiec i dzięki mojej osobistej walce i rozmowie z Sekretarzem Stanu Cz. Piątasem udało się zmienić decyzje MON i do dziś pw mają prace. Jak kłamię, to spytaj się ludzi z Osowca. Nic nigdy dla nikogo nie zrobiłeś. A tabele dla OWC i WSP to KTO jak nie ja wprowadziłem. Co zmieniłeś NIC. Tylko ciągle krytykujesz. Zrób coś, co będzie naprawdę widoczne np. dla najniżej zarabiających. Wiesz co, zaproponowałeś raz na posiedzeniu PUZP podniesienie z 750zł do 1300 zł dodatku funkcyjnego i wtedy ta „S” się nie zgodziła. Co, masz odwagę cywilną to się przyznaj. Kogo reprezentujesz interesy pracodawców, kierowników czy robotników. Bo robotnicy nie mają dodatku funkcyjnego. A jak chciałeś podnieść stażowe, bo masz dużo lat pracy i jesteś emerytem wojskowym. Uderz się w pierś i powiedz prawdę o sobie. Jak lekceważąco, na forum owc wypowiadałeś się o kolegach z OWC dorabiających w innych JW. Że przychodzą i się bujają lub ściemniają. A powiedz, jak pisałem, że trzeba wyrzucić z pracy byłych emerytów z MON to dostawałeś furii. Pisałeś pisma gdzie popadło. Ja mogę sobie spojrzeć przy goleniu w lustro – ty nie. Nie robię z siebie geniusza tylko staram się załatwić to, co można i co jest realne. Bajkopisarzy i marzycieli w swojej 36 letniej karierze związkowej poznałem bardzo dużo. Podwyżki też zeszłoroczne jako „S” – warunkowo – przyjęliśmy, bo nie było 8 lat i taka odpowiedzialność ciążyła na nas co zrobić. Rozmawialiśmy z pw oraz naszymi członkami. I wiesz jaki efekt z tego. Mamy coraz większe poparcie od pw i zapisują się do nas. W tym roku zobaczymy jakie podejmiemy decyzje. Na pewno będziemy rozmawiać z wszystkimi związkami, jak będą chciały rozmawiać i podejmiemy takie kroki, aby nasi członkowie i pozostali pw byli zadowoleni. To na tyle. Oczywiście koledzy po „fachu” na pewno się odezwą w twojej obronie. Ja byłem i jestem człowiekiem. Ja i moja „S” jest gotowa na dialog z każdym, który działa na rzecz pw a nie dla swoich interesów czy stanowiska. I nie wkładaj mnie w usta tego, co nie zrobiłem. I propaganda nic WAM I TOBIE nie pomoże.
    Albo razem albo porażka dla nas wszystkich.
    A teraz plujcie i piszcie, co tylko wam wpadnie do głowy na mnie i „S”.
    Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Kobra, co Cię chłopie tak ugryzło, że plujesz jadem na lewo i prawo???
    Prawda Cię w oczy kole??
    OK, i ja, i wielu innych spokojnie się przyjrzymy, gdy tacy „eksperci”, jak np. Ty będą o naszych płacach decydować….
    Zapewne doświadczymy i tej Waszej siły oddziaływania i profesjonalizmu, i dbałości o pracowniczy interes.
    A że tacy, jak ja się na tym nie znają i tego nie docenią – to nie problem …

  • igor pisze:

    Pytanie z innej beczki. Czy do 13 -tki wlicza się też porzednią 13-tkę?

  • Osa pisze:

    Kobra napisał:
    „Najpierw trzeba poznać to, co zaproponuje MON a później spotkanie wszystkich organizacji i uzgodnienie na co się zgadzamy a co proponujemy sami. Proste ale trzeba mieć doświadczenie”.
    Otóż Kobra – nie proste, bo gdyby resort miał zamiar cokolwiek w sferze wynagrodzeń negocjować czy chociażby jedynie konsultować, czy uzgadniać to to pismo, które właśnie dotarło i do Waszego zz – miałoby treść nieco inną.
    A jaką ma??
    Taką, że zaproszono przedstawicieli zz, aby zapoznać ich z informacją resortu o planowanych przez resort zamierzeniach dotyczących poprawy sytuacji materialnej pracowników w 2017 r. Tak czy nie??
    Jeżeli tak, to gdzie tu miejsce na jakieś negocjacje czy chociażby uzgodnienia??
    Resort już decyzje podjął a zz jedynie o nich poinformuje.
    Dlaczego?? Bo w roku ubiegłym – podpisując się pod kilkuletnim programem – daliście zgodę na takie działania.
    Ty tego naprawdę nie pojmujesz, czy tylko naiwniaka zgrywasz??
    No to ja z kolei zapytam, jak resort realizuje ustawowy nakaz dotyczący wydatkowania nakładów na wynagrodzenia w sferze budżetowej w uzgodnieniu ze zz??
    W UZGODNIENIU – co oznacza ni mniej, ni więcej tylko wspólne działania stron zmierzające do osiągnięcia jednolitego stanowiska wszystkich a nie tylko, co niektórych ….

  • No, to już chyba trochę przesadzone. Rozumiem, że tak dla rozluźnienia… atmosfery. 😉

  • criss pisze:

    Janek, ja po Tobie pojechałem???
    Tak Cię boli liczba członków – nie wiedziałem. Zatem się nie dowiem tego od Ciebie.
    Co ma ta liczba wspólnego z moim wynagrodzeniem i mój stopień w rezerwie nie wiem i nie chcę wiedzieć.
    Akcja Wyborcza Solidarność parę lat rządziła z przewodniczącym Krzaklewskim na czele.
    Chcesz się ścigać na to z czego Wy się nie wywiązaliści a obiecywaliście. Ja nie mam zamiaru Ci tego tu wyciągać, ale skoro chcesz to powiedz mi jak to się stało (o tym pisał wyżej Marek), że jeden z Was oficjalnie poinformował na posiedzeniu RDS o zgodzie na Zespół Branżowy a jego jak dotąd nie ma. W marcu br. będzie rok od deklaracji.
    Inny przykład – dlaczego w nagraniu z przebiegu pierwszej konferencji prasowej wycięto Militarię, Tarczę i Poligrafów a Was i NSZZ PW pozostawiono. Chcesz więcej…
    Ja tez mam pamięć dobrą.
    TYLKO NIE O TUTAJ CHODZI.
    Miałem Ci nie odpowiadać na Twój ostatni wpis ale… odpisałem.
    Dla mnie to są drugo lub trzeciorzędne tematy.
    Mam do Ciebie pytanie, skoro jesteś dobrze (lub bardzo dobrze) poinformowany co będzie proponował MON (wszak rozmawialiście ostatnio także z Min. Grabskim), to czy chcecie się spotkać z MKK i cokolwiek ustalić nt. wspólnej linii negocjacji???
    Pozdrawiam.
    PS. Tak już jest, że przez media temat chu..wych wynagrodzeń PW można rozpowszechniać, bo MON i tak uważa, że są wystarczające. Doradzam Ci natomiast, abyś Janek – w wolnej chwili – przeczytał sobie świeżynkę, czyli MATERIAŁ WOJSKOWEGO BIURA BADAŃ SPOŁECZNYCH PT. SYTUACJA SPOŁECZNO-ZAWODOWA PRACOWNIKÓW RESORTU ON Z DNIA 9 LUTEGO 2017 R. To na ten materiał czeka pewnie Pan Poseł Jach – Przewodniczący KOBN i dlatego nie odbyło się posiedzenie KOBN w dniu 25 stycznia br.
    Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    Krzysiek, jak ty dobrze pamiętasz – i nie tylko ty – co powiedział wice szef Sekcji.
    Szkoda, że nie pamiętasz tego, co ty powiedziałeś źle.
    Chcesz, to Ci odpowiem prosto. Nie będzie żadnego ZB ponieważ nie widzę na tę chwilę możliwości wprowadzenia ZB. Marek dobrze wiedział o tym, że to ja próbowałem to wszystko zmienić. Naprawić wasze błędy z wycieczki na Jasną. Ale po tym wszystkim – wycofuje się. Po prostu nie ma sensu dalej walczyć, bo dla kogo.
    Dla tych, co mnie opluwają. Co do rozsiewania plotek to małe sprostowanie.
    Mogę Cię zapewnić, że SK PC MON nie spotkała się z Min. Grabskim. SK PC MON miało swoje spotkanie w Warszawie. Po prostu ktoś dopisał błędnie coś co nie miało miejsca.
    A nawet jeśli – załóżmy teoretycznie – by było takie spotkanie to związek ma prawo spotykać się z Przedstawicielami MON, czy nie. A w czyim interesie spotyka się związek „S”, jak nie pw.
    Przecież macie takie samo prawo wystąpić o spotkanie czy nie.
    To dlaczego siedzicie cicho od września i krzyczycie tylko na forum i nic z tego nie wynika w tym temacie.
    A dlaczego tak piszę. Bo stwierdzam to po prostu po waszych działaniach. Dlaczego nie napisaliście pisma, że nie zgadzacie się na zaproponowany podział jednorazówek, samowolne ustalenie zasad i kryteria podziału przez MON czy niesprawiedliwy podział podwyżki dla tzw.”specjalistów”.
    My cały czas wysyłamy pisma do MON i pokazujemy błędy MON.
    A teraz jeszcze jedno sprostowanie.
    Kto was wyciął. Czy „S” nagrywała spotkanie. Dlaczego kłamiesz. NSZZ PW nagrywało i was wycięło. Tak było czy nie. Widzisz Krzysztof i teraz, jak ktoś to przeczyta – to przyzna mi racje.
    Organizacja o małym zaufaniu i nie mówiąca prawdy i przekręcająca fakty.
    A teraz następny kamyczek. Czy po spotkaniu 6 maja „S” pchała się przed kamery.
    Nie. Uznaliśmy, że nie ma żadnego sukcesu z tak niskimi podwyżkami i jej przedstawiciele udali się na dworzec.
    A niektórzy medialni bohaterowie bardzo się starali i nic z tego nie wynikło.
    AWS to nie związek zawodowy Solidarność.
    Oczywiście, że chcemy spotkać się z wszystkimi organizacjami ale dopiero po przedstawieniu propozycji MON i później podjąć wspólne ustalenia lub nie.
    Nie jestem jasnowidzem. A może w ogóle nie będę brał udziału.
    Ale to wy dążycie swoimi działaniami do rozłamu. Jakieś fobie na temat SMW. Bezpodstawne pomawianie o układanie się szefa SK z MON.
    Z kim tu usiąść do stołu, jak wy sami wszystkich opluwacie. Kto nie podziela waszych propozycji – to wróg. Co to za metody.
    I żadna prawda mnie w oczy nie kole, bo ja mam czyste ręce i nigdy nie układałem się z żadnym Komendantem, ani RON. To co Osa masz do mnie.
    Wykonuję swoje zadania tak, jak potrafię najlepiej i dlatego moi członkowie czytają pisma i widzą kto ich reprezentuje i przyjmuje realne żądania i dlatego pełnię 3 kadencję. Jak by pw uznali, że działam źle – to by mnie zdjęli z Przewodniczącego. Teraz widzicie, że nic nie możecie zdziałać – to będziecie szukać kozłów ofiarnych znowu po innych organizacjach.
    A co OSA robi.
    Przecież wielokrotnie tu pisałem, że „S” przyjęła ubiegłoroczne podwyżki WARUNKOWO I NIE MA ŻADNEGO PODPISU POD PROTOKOŁEM UZGODNIEŃ. I przestańcie wciskać pw ciemnotę. Jak wy jesteście mało myślący. Najpierw Krzysiek TY i INNI chcecie wspólnych uzgodnień a prędzej piszecie, że wszystko pozamiatane, bo wszystko ustalone zostało w zeszłym roku. Albo rybki, albo akwarium.
    Dla tych, co będą to czytali to wnioski sami wyciągną. Kto tu miesza i czego wy naprawdę chcecie i dla kogo walczycie o podwyżki. Jak jest pozamiatane waszym zdaniem, to po co chcecie przyjść na rozmowę 1 marca i po co chcecie się z nami spotykać.
    To jakiś „bełkot”, którego nie mogę zrozumieć. Wolałbym, żebyście odpisywali na to co wam zarzuciłem w moim poprzednim wpisie a nie umiejętnie unikali prawdy.

    Szanowne koleżanki, koledzy, Szefowie i członkowie MKK oraz sympatycy,
    opamiętajcie się i zacznijcie myśleć głową a nie innymi częściami ciała dla dobra pw. Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    Osa to, że ktoś przyjdzie i przyniesie 100 stron opracowania strategi to znaczy, że jest fachowiec.
    Według ciebie – tak, według mnie – nie.
    To ma być osoba, która skutecznie wywalczy podwyżki dla pw a nie badacz pisma świętego, z którego tak na prawdę nic nie wynika. Co dały nam tabele i wykłady. Kompletnie nic.
    Dla pw liczy się tylko kasa.
    Ile jesteśmy w stanie załatwić a nie studenckie wywody.
    Co to mnie daje wiedza, skoro co roku jeden związek blokuje wprowadzenie jednorazówek do podstawy.
    Tabelkami, czy wywodami go przekonam. Nie. Prawda.
    Zapamiętaj sobie, sztuka negocjacji i mówienie jednym głosem a nie wykłady ekonomiczne.
    Dlatego nie ma czasu i nikt tego nie chce słuchać w MON.
    PW interesuje ile dostanie do podstawy, ile będzie miał procent premii i ile będzie wzrastało mu co roku wynagrodzenie i czy będzie zmniejszana różnica pomiędzy sferą budżetową a MON.
    Wiesz jakie jest moje zdanie do wynagrodzeń, po co mnie jakaś premia, wysługa czy dodatek za II i III zm.
    Pensja 3500 zł brutto i wystarczy, i co roku rozmowy o podwyżkach, o jakiejś kwocie brutto. Proste. Bardzo proste. Nagrody jubileuszowe płacone np. od średniej płacy w Polsce. Np. 10 lat pracy -1 średnia, 50 lat pracy – 6 średnich krajowych a obecnie to około 25.000 zł. A nie od podstawy wynagrodzenia.
    Jeden ma dużą podstawę a drugi małą.
    Takich przykładów mógłbym mnożyć.
    I to są te absurdy, które należy zlikwidować jak najprędzej.

  • criss pisze:

    Witam!
    Janek, czy ja napisałem, że TY wycinałeś.
    Tak się jakoś złożyło, że akurat Twojego Szefa nie wycięli. Dziwne, nie?????
    Nie pisz, że ja kłamię.
    Temat ZB – jeśli Ty uważasz, pisząc to – Po prostu nie ma sensu dalej walczyć, BO DLA KOGO.
    TO JA CI MÓWIĘ PO RAZ ENTY – DLA PW I TYLKO DLA PW!!! Nie dla Militarii, czy „S”.
    Kamery były potrzebne, bo PIS-wski MON m. in. kłamał na nasz temat przed kamerami, no ale tego Ty nie słyszałeś (byłeś już w pociągu.) JA KOŃCZĘ TEN WĄTEK, bo dla mnie NSZZ „S” to współpartner do rozmów i tyle, i nie mam – już Ci wcześniej pisałem – nic do Was.
    Mnie chodzi o to, aby zmienić los PW i taki zamysł jest też w MKK.
    Piszemy petycje. Nie wiem skąd Ty wyciągasz takie wnioski – Z kim tu usiąść do stołu, jak wy sami wszystkich opluwacie. Kto nie podziela waszych propozycji – to wróg.
    My też piszemy pisma i stanowiska do negocjacji – patrz m. in. spotkanie z Siemoniakiem w dniu 6 czerwca 2015 r., gdzie było tylko moje opracowanie, czyli Militarii.
    Zatem błagam, nie pisz, że nie piszemy.
    Dobra. Koniec, bo byś znowu napisał, że się nakręcam w wytykaniu i znów byś mi pisał…
    Koniec z mojej strony w tym wątku, niezależnie czy Ty nadal coś będziesz tu pisał…
    Do zobaczenie na spotkaniu.
    Uważam, że w dniu 1 marca po spotkaniu z MON powinnismy nawet 1 marca 2017 r. ustalić wspólny front z Wami i tyle.
    Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Jesteście w błędzie, bo żadnego „wspólnego frontu nie będzie. Co będzie?? Informacja o tym, co zrobi resort…
    Co to znaczy, że Solidarność poparła ubiegłoroczny program podwyżek dla pw – „warunkowo”?? Poparliście go, czy nie. Mylił się rzecznik prasowy mon, gdy mówił że duże zz poparły propozycje resortu, czy nie??
    Oto całościowy materiał z tych rozmów. Ile jest w nim o usiłowaniach Solidarności??
    Gdzie to warunkowe poparcie i co na wątpliwości przedstawiciela tego zz odpowiedział resort??
    Kto chce ten się zapozna i naocznie przekona o tym „profesjonaliźmie” zaprezentowanym podczas ubiegłorocznych rozmów.
    Poza MKK, pozostali przyszli na rozmowy z biadoleniem i własnym chciejstwem.
    Zero merytorycznej dyskusji i argumentów.
    Zero analiz i wyliczeń.
    Resort miał tam jednego ścierającego się z nim merytorycznie społecznego partnera a właściwie dwóch przedstawicieli – Marka i Krzyśka.
    A gdzie byli wówczas np. koledzy z Solidarności??
    Piszesz, że nie ma żadnego podpisu pod protokołem uzgodnień to ja pytam: A JEST W OGÓLE TAKI DOKUMENT??
    Zapewne, zarówno Solidarność jak i NSZZ PW, nie zatrybiły, że to co podczas tych rozmów zaprezentowano to po prostu określona decyzja Ministra, o której zresztą napisano w materiale analitycznym MON dla SKON zamieszczonym tu https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2016_08_02/20160721_Informacja_Ministra_ON_nt_stanu_wynagrodzen_pracownikow_resortu_ON.pdf
    Ten materiał także warto sobie odświeżyć.
    Mam nadzieję, że w roku bieżącym resort po prostu zrealizuje zamierzenia dotyczące zmian w PUZP przeznaczając głównie na to dodatkowe środki….

    Pytasz kobra, co robi Osa. Ta osa to jakiś Twój osobisty horror….
    Ano – Osa po prostu żądli…
    A teraz użądlę Ciebie, Kobra, bardzo mocno, podając link do tego naszego PUZP w jego pierwotnej wersji – układu, który parafowaliście wspólnie z NSZZ PW. Tylko we dwójkę, bo to jedynie wy wówczas reprezentowaliście stronę społeczną. Analiza treści tego układu w jego pierwotnej wersji jest bardzo pouczająca. Ukazuje na jakie „szczyty” dobrobytu płacowego się wówczas wznieśliście….
    Przypomnijcie sobie jaki dobrobyt nam wówczas zgotowano i kto personalnie – jako reprezentant strony społecznej – ten układ wówczas, w czerwcu 1998 r. podpisał.
    I tak oto ta nasza historia „dobrobytu pracowniczego” niedługo będzie miała pełnych 20 lat. Lata lecą a karty po stronie społecznej rozdają dokładnie ci sami ludzie. Widać jest dobrze, jeżeli oni w dalszym ciągu podpisują te porozumienia z resortem. Gdyby było inaczej, PW już dawno by ich zdjęli z funkcji, prawda, kobra?
    Wówczas w 1998 r. wynagrodzenie zasadnicze w I kat. zasz. wynosiło 400-420 zł a na stanowisku referenta – IX-XII kat. zasz. – 620-870 zł;
    Robotnika wykwalifikowanego wykonującego prace pod nadzorem – V-VIII kat. zasz. 425-670 zł;
    Minimalne wynagrodzenie wynosiło wówczas – od 1 lutego 1998 r.- 500 zł
    Ot i cały nasz resortowy dobrobyt. Kto się pod nim wówczas podpisał?? Znani nam doskonale wszystkim panowie…
    Lata lecą, rządy i ministrowie się zmieniają, tylko ci panowie dwaj dalej trwają!
    Jak w popularnej piosence: wciąż na topie, w znoju i trudzie głowią się nad tym naszym dobrobytem…. Powodzenia życzę.
    A ty, Kobra już nie ściemniaj! Napisałeś tu dość. Przestań prać nam mózgi, bo my potrafimy i poszukać, i poczytać, i wiele zrozumieć…

  • KOBRA pisze:

    Krzysiek, co do ostatniego zdania – w pełni się z Tobą zgadzam. Hasło z komunizmu ale wciąż aktualne. „W jedności siła”.
    Pozdrawiam.

  • eelaa pisze:

    Halo, miało być 110 mln na podwyżki, a zostanie „chyba” 86 mln. Prawda to?

  • KOBRA pisze:

    Nie ma OSA sensu z Tobą polemizować.
    Chciałbym, żebyś miał 25% tej wiedzy, jaką miał Mirek w 1998 r. podpisując się pod pierwszym PUZP. To było 19 lat temu.
    To wtedy było, jak salutowałeś do pustej głowy i stawałeś na baczność.
    A co powiesz o ekspercie Marku, którego tak wychwalasz, który pracował dla NSZZ PW. Żadnych zmian nie mógł przez 20 lat zaproponować. Co, Prezes ciągle go blokował. To dlaczego nie odszedł tylko był na dobre i na złe z Panem Prezesem. Wszyscy mają po części winę. I nie zrzucaj na mnie winę, bo ja związkami w MON zajmuję się od 2008 roku . Na wasz temat i super dokonań wypowiedział się Nadszyszkownik na forum OWC. A resztę zostawiam bez komentarza.
    Bo naprawdę nie ma sensu i zdrowia. Może się mylę ale masz chyba kłopoty z logicznym myśleniem. Skoro jesteś taki KOZAK, to czemu siedziałeś cicho.
    Jak się skończyło ściemnianie w wojsku i trzeba było się wziąć za prawdziwą pracę, to teraz nagle stałeś się obrońcą pw czy swoich interesów. ŻAŁOSNE OSA, ŻAŁOSNE.

  • No co Ty, @KOBRA, przecież dobrze wiesz, że w NSZZ PW pracowałem tylko w latach 2008-2013. To skąd raptem wzięło Ci się te 20 lat mojej pracy.
    Ponadto, tak dla ścisłości.
    Po pierwsze. Nie pracowałem dla Prezesa, tylko dla Związku. Dobrze wiesz, bo o tym też pisałeś osobiście, co zrobiliśmy w Bydgoszczy w 2008 r. Gdybyśmy tego nie zrobili, nie wiadomo, jak by to wyszło.
    Po drugie. Gros opracowywanych przeze mnie propozycji, które przedstawiałem Prezesowi, przekazywane były do weryfikacji do DSS i DB. Czy są na to możliwości budżetu. Zazwyczaj nie było i nie były one wdrażane. Dobrze, że zachowały się w moich „materiałach”. 🙂
    Po trzecie. Dlaczego miałem odchodzić, skoro swoją pracę wykonywałem. To, że nie była ona prawidłowo wykorzystywana przez Prezesa, to już kwestia władz i organów kontrolnych tego Związku, że na to pozwalały.

    Przecież dobrze wiesz, że w 2008 r. gdyby nie moje działania, NSZZ „S” nie zgodziłaby się na podwyżki, bo wówczas w ogóle nie mieliście zaufania do NSZZ PW. Pamiętasz, te uzgodnienia ze mną Waszej 4 z „S”, gdzie przez godzinę Wam przedstawiałem, co, jak i w jakiej wysokości będzie realizowane? I dzięki tym naszym uzgodnieniom – dopiero przyjęliście to rozwiązanie w sprawie podwyżek.

    P.S. Odnosząc się do wpisu o Forum. Dostrzegam, że jak tam się nie udzielamy (Ty i ja), to w ogóle w zakresie płac tam nic nie wiadomo. Szkoda, tamtych Czytelników, ale – z drugiej strony – zawsze mogą czytać naszą – „TARCZY” stronę.

  • jutka pisze:

    A mnie się ta logika @igora podoba. Rząd jakoś nie widzi przesady w tym, że te same pieniądze opodatkowuje kilka razy. Od naszych pensji pobierany jest podatek, następnie te ochłapy próbujemy sensownie zagospodarować i w sklepach płacimy następny haracz…. Tu przesady nie ma? 😛

  • criss pisze:

    Witam!
    W Decyzji Budżetowej MON na 2017 r. na podwyżki jest 110 mln zł a te wspomniane 86 to jest część ze 110 mln zł. Notabene te 86 mln zł dopiero w grudniu SKON zwiększył na podwyżki. Gdyby ich nie było, to nie byłoby szumnego programu 105+ tylko… inflacja 1,3%.
    110 mln zł – 86 mln zł to jest 24 mln zł, chyba… na pokrycie inflacji.
    Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Kobra – daj chłopie sobie siana…
    Salutowałeś zapewne ty do pustej głowy. Mnie się to nigdy nie zdarzyło. Tak bardzo wszyscy zajmowaliście się naszymi problemami, że uczyniliście z pw żebraków….
    Tysiącami wywalonych za bramy i tymi, którzy otrzymują renty i emerytury nie wystarczające na zakup leków nie zajmuje się nikt.
    To wy, wraz z wiadomym zz, daliście swoje błogosławieństwo tzw. „optymalizacji zatrudnienia” w wojsku. Pod tą nazwą kryje się ni mniej, ni więcej tylko fakt zwolnienia wielu tysięcy – często długoletnich pracowników wojska bez żadnego zabezpieczenia. Hurtowo – na zasadzie zwolnień grupowych. Tyle, że nikt z was nie pomyślał, że magazynier czy księgowa środków bojowych z dnia na dzień nie zostanie specjalistą od owoców, czy sprzętu AGD, bo to nie ta branża… Tyle dla nas uczyniliście.

  • KOBRA pisze:

    Marku,
    Jeśli to odebrałeś jako atak na Ciebie to SORRY.
    To taka mała prowokacja, żebyś przypomniał tym, co chcą walczyć o lepszy byt dla pw, że możemy mieć odmienne zdania ale zawsze dążyliśmy i dążymy do wspólnej współpracy.
    ŚP. ELA RUTKOWSKA, która wiedziała, że jej czas się kończy (rak trzustki) w 2008 r. w Bydgoszczy powiedziała takie słowa do mnie na korytarzu.
    „Widzę Cię po raz pierwszy przy negocjacjach ale uważam, że jeśli będziesz tak aktywny przez lata następne, to będzie dobrze dla pw. Chyba się nie mylę ale trzymaj się Marka a razem dużo zdziałacie w MON. On ma naprawdę dużą wiedzę i chce dużo dobrego dla pw.”
    Może tym wpisem, pokażę WAM, zwłaszcza co opluwają „S”, że zawsze można współpracować z każdym związkiem tylko trzeba chcieć i widzieć, że druga strona gra UCZCIWIE. Elu spoczywaj w spokoju. Twoje słowa staram się realizować. Pozdrawiam.

  • Ano, taka właśnie Ela była.
    Właściwie to Ona ściągnęła mnie do NSZZ PW i prawdopodobnie – gdyby żyła – PW byliby w innym miejscu niż są obecnie. Po prostu, nie tylko mówiła, że chce, ale podejmowała konkretne działała a w ostatnim okresie – nawet… kosztem własnego zdrowia. A zdrowie niestety wymaga, aby nim się trochę – od czasu do czasu – zainteresować…
    Nie wszyscy może wiedzą ale to właśnie Śp. Ela zakładała struktury Forum Związków Zawodowych i była jego Członkiem Założycielem.
    O tym tutaj: http://fzz.org.pl/o-forum „W czerwcu 2001 roku podczas spotkania w Bydgoszczy, które odbywało się pod hasłem „Dyktat czy bezradność związków zawodowych”, z udziałem blisko 200 osób z 20 federacji, zrzeszeń i porozumień związkowych powołano Komitet Założycielski w składzie: Wiesław Siewierski, Kazimierz Drabik, Tadeusz Chwałka, Janusz Śliwiński. Zygmunt Szczepkowski, Czesław Hadrian, Elżbieta Rutkowska oraz zespoły robocze.”
    Ela liczyła, że właśnie w tych strukturach będą reprezentowani PW a wówczas ich głos będzie bardziej słyszalny. Chciała wyjść z tej „skorupy resortowej”, z tego izolowania PW od reszty środowiska pracowniczego wiedząc, że praca PW powinna być dostrzegana w państwie.
    Niestety, w NSZZ PW przeważyła inna opcja i w zasadzie – od tamtego czasu – możemy obserwować konsekwentne zmniejszanie się liczebności tego największego Związku z jednej strony i dywersyfikację w resorcie organizacji związkowych z drugiej.
    Możemy tylko gdybać, co by było dzisiaj i gdzie byliby PW, gdyby NSZZ PW wszedł do Forum a Ela dalej żyła…

    Tego się jednak już nie dowiemy.
    Ale masz rację, Jej nie ma, ale idee i wizje dot. PW, które prezentowała – będziemy dla poprawy bytu PW realizować.
    Również ku Jej pamięci…

  • KOBRA pisze:

    Na pewno córka Pana pułkownika byłaby wieloletnim szefem NSZZ PW. Bo była z Krakowa a nie z tzw. Warszawki i mówiła to, co chciała i z nikim się nie układała. A wiem co mówię.
    Jak wtedy, w Bydgoszczy (2008) pan z Inowrocławia z NSZZ PW i inni uczestnicy tego spotkania, którzy przyjechali ugrać jak najwięcej pieniędzy dla swoich JW a tu… zonk i rozczarowanie.
    Największe pieniądze trafiły do najniżej zarabiających a było wtedy od 350 zł do 500 zł podwyżki.
    Myślę Marku, że staniemy jeszcze raz razem i pokażemy, bez względu na podziały, że można zrobić coś pożytecznego dla najniżej zarabiających pw.
    Bo podwyżki na 2017 r. w jednakowej kwocie dla wszystkich – to będzie porażka związków.

  • Osa pisze:

    W roku ubiegłym nie było podwyżek w jednakowej kwocie dla wszystkich i ludzi jedynie poróżniono,dzieląc ich na „specjalistów” i niekumatą resztę …
    W wyniku takiego działania np. tokarz w warsztacie, który przez miesiąc niczego nie wytoczył a zatrudniany jest do różnych prac pomocniczych dostał 350 zł podwyżki a księgowa środków bojowych zarobiona po czubek głowy… 160 zł.
    Efekt taki, że ten tokarz po zasadniczej, który prawdopodobnie żadnej – wymagającej rzeczywistej fachowości – rzeczy wytoczyć nie potrafi ani nie ma takiej potrzeby, zrównał się w płacy z tą wspomnianą księgową.
    Znam osobiście przypadek, że pracownik załapał się na zwiększoną podwyżkę, bo miał uprawnienia do obsługi agregatu tyle, że tego agregatu już od lat nie obsługiwał.
    Gość sobie chodzi i się ze wszystkich śmieje w kułak. Ze stojących na mrozie pracowników OWC, którzy aktualnie „robią” kolejny – narzucony ustawą o o.o.i.m. – kurs doskonalący za własne pieniądze i w swoim czasie wolnym. Oni po tych ubiegłorocznych „podwyżkach” nadal mają najniższą zasadniczą w zakładzie, która wynosi zaledwie 1745 zł.
    Jest tak, chociaż było… nierówno. Niech wobec teraz będzie równo, niech nie będzie podziału na lepszych i gorszych, niech te pieniądze przyjdą do zakładów pracy po to, aby je pracodawcy wspólnie ze zz podzielili w końcu sprawiedliwie „zasypując” narosłe od lat „dołki” i niwelując „górki” płacowe. Bo jest tak, że ludzie na tożsamych stanowiskach mają zupełnie różne zasadnicze a te różnice nijak nie można racjonalnie uzasadnić. Ani kompetencjami, ani umiejętnościami, ani wiedzą, ani w końcu pracowitością tych premiowanych.
    Ludzie o tym wiedzą i to ich boli. Bo ludzi nie tyle boli ta powszechna bieda, co jej rozdział dokonywany przez decydentów. Niwelacja tych „płacowych górek” to także położenie tamy powszechnemu procederowi polegającemu na tym, że jedni dawno wyszli z zakresu prawej strony tabeli wynagrodzeń podczas, gdy inni – wykonujący taką samą pracę – nadal tkwią w granicach najniższych stawek przypisanych do stanowiska, bez względu na staż pracy.
    Ci „lepsiejsi”, przy takim systemie podwyżek jaki zaprezentowano np. w roku ubiegłym nie mogąc już mieć podwyższonej zasadniczej – mają podwyższane premie. I tak oto w każdym zapewne zakładzie jako aneks do regulaminu premiowania, w którym załączony został wykaz tych szczęśliwców wraz z wysokością ich indywidualnej premii. I gdy prawie wszyscy mają np. 10% premii – ci szczęśliwcy mają po 16, 20 a nawet około 30% premii…
    A może po prostu dajmy sobie na luz i powiedzmy tym ludziom, że już wiele lat temu uzyskali maksimum tego co mogli uzyskać na zajmowanym stanowisku. Niech o tym wiedzą i się z tego cieszą, bo inni tego pułapu prawdopodobnie nigdy nie osiągną. Jeżeli nie zaprzestaniemy takiego „wajhowania” wynagrodzeniami – to jedni będą mieli po 40 latach pracy minimalne płace zasadnicze i standardowe premie a inni płace zasadnicze maksymalne i nie 10 a 100% premie…
    W konkluzji, zmierzam do tego, że właściwej relacji wynagrodzeń w zakładach nie zapewni nam nikt z tzw. góry, jeżeli dalej będą takie rozpiętości w tabelach stawek wynagrodzenia zasadniczego.
    Sami musimy sobie z tym poradzić w oparciu o zdrowe, sprawiedliwe, obiektywne zasady. Jedną z nich, na co wielu tu wskazywało, powinno być maksymalne zbliżanie najniższych wynagrodzeń zasadniczych do minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dopiero – wychodząc od tego poziomu – to, co pozostanie powinniśmy podzielić sprawiedliwie – przeznaczając środki przede wszystkim na wyrównywanie poziomu wynagrodzeń zasadniczych na tożsamych stanowiskach. Jeżeli się to uda, pozostałe środki powinniśmy przeznaczyć na budowanie właściwych, sprawiedliwych relacji płacowych satysfakcjonujących ludzi.
    Od lat mamy ku temu narzędzia, mamy także wiedzę o tym kto i jak pracuje, jakie umiejętności i kwalifikacje są przypisane do stanowisk pracy. Można w oparciu o te dane dokonać choćby próby skonstruowania zdrowych i sprawiedliwych relacji. Jeżeli tego nie uczynimy, w dalszym ciągu ten wspomniany przeze mnie tokarz z zasadniczym i miernymi umiejętnościami będzie – w ramach obowiązującego systemu wynagradzania – zarabiał więcej od księgowej z wykształceniem wyższym i ogromną odpowiedzialnością. Bo on będzie miał zasadniczą maksymalną i zwiększoną premię a ona zasadniczą minimalną na tym swoim stanowisku. Te nasze płace to istna, porośnięta chwastami dzika łąka. Od lat nie ma takiego, kto by to wszystko jakoś poukładał, bo przepisy płacowe swoje a życie swoje.
    Wielu tu mogłoby podać przykłady tej „obiektywnej” oceny pracy i umiejętności pracowników ale tego z oczywistych względów nie uczyni.
    A ja się pytam, gdzie jakiś nadzór i kontrole w tym obszarze??
    Dlaczego nikogo nie zastanawia, że istnieją tacy, których wynagrodzenia różnią się pod względem stawki zasadniczej o kilkaset zł, chociaż pracują w jednym pokoju i robią dokładnie to samo??
    Ot, życie… a przepisy?? Są po to, aby je omijać? Bo luka zawsze się znajdzie… dla swoich.
    Gdy przymierzacie się do podziału tych dodatkowych środków, chociaż raz dajcie nam szansę, dajcie nam szansę podzielić te środki w całości w zakładach bez żadnych płacowych ograniczeń. Innych niż te, które wynikają z zawartych w PUZP tabeli wynagrodzeń.
    Wówczas ci, którzy mają już wszystko nic po prostu nie dostaną a za to będą środki dla tych, których nie widziano i nie doceniano przez lata.
    Osobiście podejmę się opracować projekt takiego rozdysponowania środków z dokładnymi wyliczeniami w moim zakładzie, jeżeli zajdzie taka potrzeba.
    Po prostu, dajcie nam jedynie szansę, aby to w końcu uczynić…

  • radek pisze:

    Kobra.
    Porażką związków będzie wypłata podwyżki z 2017 roku w czerwcu lub lipcu – takie jest moje zdanie.

  • Osa pisze:

    Kobra napisał:
    „Na pewno córka Pana pułkownika byłaby wieloletnim szefem NSZZ PW.”
    A ty czyim synem jesteś… bo, że ojca – to wiadomo…
    Gdybyś więcej zajmował się pracą dla innych a mniej zaglądaniem im w życiorysy – to może byłby z ciebie jakiś pożytek. Jest jednak tak, jak widać i poczytać można.
    Tyle było w ubiegłym roku Waszego, co w tym zbiorczym projekcie protokołu z rozmów placowych zamieszczonym tu: https://zpwtarcza.pl/materialy/aktualnosci/2016_06_20/20160610_Uzgodnienie_protokolow_ze_spotkan_w_MON.pdf
    Faktycznie, sporo się napracowaliście…
    Każdy może się z tą Waszą „pracą” zapoznać…
    Róbcie tak dalej a sukcesu nie wieszczę…
    Teraz, gdy za parę dni rozmowy – to nagle przeprosiny i chęć podpięcia się pod postulaty innych. A Wasz projekt podziału kasy na wynagrodzenia to jaki jest??
    Można wiedzieć??
    Myślę, że wielu chciałoby się z nim zapoznać a tajemnica żadna to przecież nie jest, bo niby dlaczego??
    Co najwyżej inne zz te Wasze projekty poprą, jeżeli będą warte merytorycznej dyskusji a nie wywalenia do kosza. Bo projekt podziału środków ma zawierać jakąś całościową koncepcję, jakąś myśl i zamiar a nie tylko dążenie, aby swoim dobrze zrobić.
    Mam nadzieję, że jest zrozumiałe to co piszę.
    Jeżeli dla Solidarności i paru innych zz zrozumiałe nie jest, to w wolnym czasie… wyjaśnię.

  • Mariusz pisze:

    To co napisał @Osa w 100% określa aktualną sytuację w RON.
    Trwają wojenki między zz, MON tak naprawdę dyktuje swoje warunki, które zz przyjmują.
    Nie rozumiem dlaczego do tej pory nie realizuje się zapisów porozumienia z 2016 roku odnośnie podwyżek?
    Co zz chcą negocjować ponownie???? To, co same „wynegocjowały” w roku poprzednim????
    Szumnie informuje się pracowników o sukcesie negocjacji ale nikt nie mówi o zapisie warunkującym podwyżki, cyt.:”pod warunkiem zabezpieczenia środków w budżecie MON”, czy jakoś podobnie.
    Godzicie się na to, co zechce zrobić MON????????? Po co zatem te szumne negocjacje??? Żeby pracownikom pozamykać usta? MON tworzy oderwane od rzeczywistości stanowiska deficytowe i tam daje więcej kasy i to też przyklepujecie???? Pomagacie im antagonizować pracowników? Brawo.
    Dodatki do wynagrodzenia, które winny być przywilejem pracownika stają się „ochłapem”, który tak naprawdę pozwala MON tylko zaniżać podstawę wynagrodzenia.
    Ręce opadają.

  • KOBRA pisze:

    OSA, jakie przeprosiny, jakie podpięcie się pod WASZE postulaty i pod kogo.
    Jest projekt „S” i ty na pewno go nie poznasz. Będzie odpowiedni czas – to będzie pokazany.
    Co do śp. Eli, nie masz żadnego prawa żeby zabierać głos. A to, że była córka pułkownika pokazuje, że można mieć ojca oficera a jednocześnie mieć swoje spojrzenie na MON i jego działania. To było w moim zamyśle, pisząc o córce pułkownika. Tłumaczyć czy coś zrozumiałeś z tego, że byłeś w trzech związkach, bo ja zauważam, że nie za bardzo. Nawet nie jesteś w Zarządzie MKK a żądasz ode mnie przedstawiania propozycji „S”. Śmiech na sali. Żądać to ty możesz od tych co płacisz im składki.
    DOBRZE WIEM, ŻE KAŻDY ŻOŁNIERZ POTRAFI ŻĄDAĆ I PŁAKAĆ, ŻE WSZYSTKO MU SIĘ NALEŻY.
    O ile nie przeszedłeś do czwartego związku, TO ŻĄDAJ OD KOLESIÓW. To na tyle.

  • KOBRA pisze:

    Poczytajcie, jaki język nienawiści OSY w stosunku do tego tokarza. Bo nie ma wykształcenia. Ty masz i co z tego – zarabiasz marne 1745 zł, bo gdzie pójdziesz z takim wykształceniem żołnierskim. Najlepiej do Mon-u, bo w cywilu trzeba ciężko pracować a jak się nic nie potrafi nawet wbić gwoździa w ścianę, to gdzie można iść do pracy. Jak całe życie stało się na baczność i salutowało do pustej głowy.

  • @KOBRA, w MKK nie ma żadnego ZARZĄDU, nie ma żadnych struktur. To tak gwoli wyjaśnienia, aby zapobiec błędnym informacjom, które – często powtarzane – mogą stać się niezależnym bytem i zaczynają przybierać znamiona prawdy. Tak więc powtarzam, w MKK nie ma żadnych struktur, nie ma władz i nie ma wyższego czy niższego, starszego czy młodszego, ….

  • @KOBRA, nie nakręcaj się. @Osa w ogóle nie napisał, że tokarz nie ma wykształcenia. Gdyby go nie miał – nie byłby przyjęty do pracy.
    Nie chcę być Waszym rozjemcą, jednak czytaj ze zrozumieniem, @KOBRA.
    Tym przykładem wskazał nam inną informację. Mianowicie, że płaci się za nazwę stanowiska a nie za faktyczną pracę. Nie płaci się za efekty, które można dostrzec w zakładzie pracy a nie w DSS w Warszawie. Dlatego wnioskował, aby szczegółowych zasad podziału podwyżek na PW nie ustalać w Warszawie a w zakładzie pracy. Osobiście, w obecnych warunkach wynagradzania, również tak uważam. Powinny być ustalone zasady określania wielkości funduszu płac i wówczas – w przypadku jednostek tożsamych – do zakładów pracy trafiałby fundusz, który uwzględniałby strukturę zatrudnienia a odpowiedzialność za podział tych środków spadałaby na pracodawcę i działające w zakładzie ZZ.
    Dzisiaj jest tak, że wskutek podziału na górze, w jednostkach nic nie można naprawić w zakresie wynagrodzeń i problem ten narasta z roku na rok.
    Pamiętasz ile w zeszłym roku było wpisów o tym kto, kiedy i w jaki sposób ustalił ten wykaz stanowisk „deficytowych”, które miały mieć podwyżkę wyższą. Ja też miałem dałem własny wpis, że w MON pośród stanowisk deficytowych widnieje stanowisko „wartownik OWC”, a jednak na te stanowiska DSS nie przydzielił większej kasy na podwyżkę od 1 stycznia ubr. Określono, poprzez nazwę stanowiska i NIS, którzy pracownicy mają mieć większą podwyżkę w ogóle nie mając informacji o wielkości wynagrodzeń dotychczasowych na tych stanowiskach. Po prostu, wyciągając dane z komputera, z planu zatrudnienia wg nazwy stanowiska… uzyskano liczbę stanowisk, która powinna otrzymać – w ich mniemaniu – wyższą podwyżkę i w ten sposób zwiększono kwotę na podwyżki, przesyłając w załączeniu wydruk, na które stanowiska jest większa kasa. I w MON uważają, że mają czyste ręce, bo więcej dali specjalistom. Ty też uważasz, że więcej dali specjalistom, czy stanowiskom deficytowym?!
    Nie zaogniaj więc tematu i dostarcz swoim przedstawicielom na spotkanie takich informacji, które będą przedstawiały faktyczny obraz tych pracowniczych wynagrodzeń a jeśli macie propozycje działań – to również im je dajcie. Co więcej, podejmijcie uchwały zobowiązujące Waszych przedstawicieli, aby te informacje ujrzały światło dzienne na spotkaniu!!! Wtedy będzie to Twój realny udział w tych rozmowach. Pozdrawiam.

  • anka pisze:

    obiecano nie zwalniać pracowników, a jak to się ma w obecnej sytuacji jaką jest kolejna reforma? co stanie się z ludźmi którzy przepracowali po 20, 30 a nawet 40 lat w MON? kopa w d…e śmieszna odprawa i tyle. A czym my różnimy się od mundurowych dla nich jest rekonwersja i przyjmują ich pierwszych na wolne etaty a my na bezrobocie.

  • @anka, możesz trochę przybliżyć o jakie zwolnienia chodzi? o jaką reformę?

  • KOBRA pisze:

    To zwolnienia członków NSZZ PW nie pamiętam gdzie. To te, o które próbuje walczyć PREZES. Ale Pan Dowódca chce postawić na swoim. Tyle i aż tyle słyszałem w tym temacie.

  • Osa pisze:

    Zapewne chodzi m. in. o zapowiadaną reformę systemu kierowania i dowodzenia w RON. Dopiero co setki pw zwolniono, likwidując poszczególne dowództwa i tworząc kolejne ośrodki decyzyjne a już planuje się polikwidować te nowopowstałe. A co z ich pracownikami???
    Prawdopodobnie to nie jedyne zmiany strukturalne, które nas czekają. Problem ludzi, jak zwykle zostanie odłożony na szary koniec tych projektów…

  • Zenek pisze:

    MON nie pozwoli na podwyżki w różnych wysokościach- wyrównywanie dysproporcji na tych samych stanowiskach. Od 1,5 roku około 30 pracowników jednej ze stołecznych jednostek walczy przed sądem o wyrównania dysproporcji. Reakcja góry? 12000 miesięcznie dla dowódcy do podzialu na wyrównanie różnic sięgających nawet tysiąca złotych na tym samym stanowisku. W jw pracuje blisko 600 osób, więc łatwo wyciągnąć wnioski z tej sytuacji.

  • radek pisze:

    Panie Marku , myślę / choć mogę się mylić/ że p.Ani chodziło w skrócie o wypowiedź p. Jagiełły.
    https://www.youtube.com/watch?v=xoshsnvKGnA&feature=youtu.be
    Jak zaczyna się mówić podwyżkach od tekstów, że najważniejsze jest by nikogo nie zwolnili , to raczej na te pierwsze nie ma co liczyć w takim zakresie o którym pisano, bo trudno nazwać słowem uzgodniono w 2016 roku jeśli zgodnie z zapisem w treści jest dodatkowy wers – o ile będą środki w budżecie. Więc obawy o ciągłość pracy są, szczególnie u tych wieloletnich PW. Brak jednoznacznego pewnego przekazu przez przewodniczącego w nas PW może to potęgować.

  • Witam @radek, rzeczywiście wypowiedzi niektórych osób można różnie interpretować. Myślę jednak, że wypowiadają się w ten sposób na okoliczność dalszych wydarzeń. Jak będą zwolnienia – mówiłem o nich, jak będą podwyżki – mówiłem o nich itd.
    Przekaz powinien być czytelny dla potencjalnych słuchających czy czytających. Jak się coś wie, to się mówi z pełnym przekonaniem, a nie półsłówkami. Władze związkowe to nie politycy, którzy są obwarowani pewnymi ustaleniami partyjnymi i nie ma co brać z nich przykładu.
    Dziękuję @radek za to uzupełnienie. Pozdrawiam.

  • Witaj @Osa, też pierwotnie myślałem o DG RSZ. Tam swego czasu zwalniali i zatrudniali a innych utrzymywali jeszcze w stanie „hibernacji”. Suma sumarum zatrudnienie wówczas się znacznie zmniejszyło, więc… teraz powinno wzrosnąć. Wówczas, pomimo zmniejszenia zatrudnienia – koszty wzrosły. Dzisiaj, jak będą zwiększać zatrudnienie – powinno być kilka milionów zysku z tej „operacji”.
    Na tę okoliczność już odświeżyłem sobie barwne prezentacje DSS w tym zakresie.
    Wyglądają ciekawie…

  • Widzisz @KOBRA, jak szybko i sprawnie można się komunikować w zakresie problemów PW, a nie męczyć się z nimi samemu. Jedna prośba o bardziej konkretną informację, a mamy trzy różne odpowiedzi i muszę przyznać, że wszystkie prawdziwe, bo mi też się o uszy „obiła” ta walka Prezesa, jak również usłyszałem tę niepewność wypowiedzi w zakresie planów na 2017 r. a na działania w zakresie DG RSZ czekam od czasu, gdy o tym poinformował Minister ON. Zwolnienia jednak nie są takim łatwym rozwiązaniem mając na uwadze, że w strukturach resortu pozostaje tak znaczna liczba stanowisk nie obsadzonych. Poza tym, jak ktoś jest na macierzyńskim, czy wychowawczym – dlaczego nie zatrudnia się pracowników na zastępstwo? W 2016 r. mieliśmy faktycznie 43437 pracowników w przeliczeniu na pełnozatrudnionych a podwyżki naliczane były na 45300. Jak łatwo obliczyć, na 1863 stanowiskach nie wypłacano wynagrodzenia. Dlaczego? I jak w takiej sytuacji zwalniać. Wiem, że tak jest najłatwiej… ale…

  • @Zenek, mógłbyś się ze mną skontaktować na maila: zk@zpwtarcza.pl lub kazimierczak@zpwtarcza.pl bo rozumiem, że nie chcesz oficjalnie pisać o którą jednostkę to chodzi.

  • sisco pisze:

    Witam. Czy to prawda, że do końca tego roku ma być zlikwidowany m. in. 4 RWT SP a Węzły Teleinformatyczne wchodzące w skład 4 RWT (Warszawa) mają przejść pod dowództwo Wojsk Lądowych? Mogłoby to się też wiązać z redukcją zatrudnienia.

  • Witam, od pomysłu do realizacji zawsze upływa jakiś czas, który powinien być przeznaczony na podjęcie działań mających na celu ograniczenie m.in. skutków społecznych do minimum.
    Czasem jednak ktoś specjalnie puszcza plotkę, ale okazuje się, że inny ktoś – akurat odpowiedzialny za zmiany w MON – podchwytuje ją i analizuje. Po analizie uznaje, że w zasadzie jest to dobry pomysł do realizacji. I wprowadza się tę plotkę jako zmianę organizacyjną w życie.
    @sisco, w tym co napisałeś dostrzegam pewne prawidłowości, jednak nie będę o nich pisał. Obiecuję jednak, że zapytam się na najbliższym spotkaniu z MON o tę sprawę. Jak nie ja, to może ktoś inny mnie uprzedzi. W przepisach MON jest zapis o wcześniejszym informowaniu ZZ o podejmowanych zmianach organizacyjno-dyslokacyjnych i kiedyś był dobry zwyczaj zapoznawać ZZ z zakładanymi zmianami organizacyjnymi.
    A tak na marginesie, jak WT miałyby przejść pod dowództwo WL, to mamy jeszcze trochę czasu, bo jak na razie to nie ma w strukturach MON „dowództwa WL”. Pozdrawiam.

  • sisco pisze:

    Dziękuję Marku za informacje. Może doprecyzuję. Obecnie są WT-eki niejako „należące” w strukturach organizacyjnych głównie do : Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej i według nowego pomysłu (nie wiem czy realnego) wszystkie mają się znaleźć w strukturach Wojsk Lądowych. Pozdrawiam.

  • OK, tak jak napisałem wcześniej, tym tematem będę chciał kogoś zainteresować. Może ktoś z uczestniczących ze strony MON będzie coś wiedział w tym temacie, a jak nie – to zwrócę się o odpowiedź na piśmie, jak to wcześniej już bywało i było przez MON realizowane zwrotnie. Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    Mam pytanie do Kolegi Marka Kazimierczaka. Czy nie dotarła do kolegi informacja z 2 RBLog Warszawa a odbyło się spotkanie, że brakuje chętnych do pracy na stanowisku wartowników w Składzie Warszawa oraz w poszczególnych składach, ponieważ nikt nie chce pracować za te śmieszne grosze.
    W tej chwili Firmy – SUFO płacą od 12 zł a w Olsztynie w Składzie – 13 zł na rękę pracownikom pilnującym JW.
    Czy to nie jest celowe wyprowadzenie pieniążków z MON poprzez układy czy nieznajomość zagadnienia osób do tego powołanych.
    A nasi wartownicy nawet nie osiągają 1700 zł w podstawie a pracownikom SUFO płaci się ponad 2000 zł na rękę. To dopiero absurd.
    Skoro Komendanci RBLog-ów borykają się z takim problemem, to dlaczego milczą i nie monitują tego problemu tylko go chowają pod dywan. Dlaczego np. nie zaproponują rozwiązania w zakresie np. służby 24 godz., gdzie problem jest z tylko z czasem pracy, bo instruktaż trzeba przeprowadzić. A skoro służba trwa 24 godz a doba ma tylko 24 godz., to brakuje na to czasu. Jak tylko 2 RBlog odszedł od 24 h czasu pracy (chociaż wcześniej to dobrze funkcjonowało), uderzyło to w wartownikom, którzy przeważnie dojeżdżają do pracy po ładnych kilka kilometrów i nie opłaca im się przyjeżdżać codziennie do pracy.
    Powinniśmy natychmiast wstrzymać ten proceder. Ktoś będzie znowu mydlił oczy, że w tym roku przybędzie kilka etatów dla OWC. Tak jak będzie nam mydlił oczy, żeby się nie martwić, że inne służby mundurowe dostały wyższe podwyżki niż w MON, bo pracownicy MON dostaną wyższe podwyżki w 2018 r.
    Przekonasz się o tym Szanowny Panie Marku podczas rozmów.

  • Witaj @KOBRA,
    Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta, a mianowicie http://2rblog.wp.mil.pl/pl/38.html
    Dlaczego mam coś wiedzieć, o czym… nie wie Komendant 2 RBLog. Jak byłyby wakaty na stanowisku wartownika, to z pewnością byłoby ogłoszone na stronie tego pracodawcy. Po coś została ona zrobiona i jest utrzymywana, bo ogłoszenia są aktualne. Jeżeli masz wątpliwości, możesz do tego pracodawcy wystąpić oficjalnie z zapytaniem w tym temacie.
    Nigdy nie ukrywałem, że posiadam wiedzę o tym, że stanowisko wartownika OWC w wojsku jest najbardziej deficytowym stanowiskiem. Deficytowym, a więc, że spośród różnych stanowisk występujących w resorcie obrony narodowej – najtrudniej jest obsadzić stanowiska wartowników OWC. Wie o tym również MON, ale nie wiedzieć czemu, nie przyjmuje tego do wiadomości. Mam nadzieję, że się to w końcu zmieni, gdyż – jak sam wiesz z własnego doświadczenia – ta grupa zawodowa znajduje się w „ogonie” pracowniczych wynagrodzeń i z pewnością nie jest to jej miejsce. Pozdrawiam.

  • KOBRA pisze:

    Marek, ogłoszenia o wolnych miejscach pracy. Co Ci się marzy. Który pracodawca daje do PUP zapotrzebowanie. Komendanta nie muszę pytać, bo mam nadzieję, że niedługo się spotkamy.
    A Komendantowi 2 RBLog kierownicy składów zgłaszali już problemy kadrowe i zobaczymy co zrobi w tej sprawie. Pozdrawiam.

  • michał pisze:

    Skąd te dane wynagrodzeń pracowników cywilnych wojska ? Ponad 3000 ???? U mnie w składzie ok 100 osób nikt nie ma nawet 2800 brutto z dodatkami…..czy to celowe wprowadzanie w błąd opini publicznej ? 3768 czy 3140 ? Kto tyle ma……?

  • Mariusz pisze:

    Popieram kolegę @KOBRA odnośnie zmiany systemu pracy z 24/72 na 12,5/48.
    To największa porażka dla wartowników, jaką do tej pory nam zafundował pracodawca. Sam pracowałem w tym systemie ponad 5 lat i sprawdzał się on znakomicie. Nie zdarzyło nam się przekroczenie normy czasu pracy NIGDY. Ponadto każdy mógł gdzieś dorobić parę groszy bo z monowskiej pensji rodziny sie nie utrzyma. Dodatkowo klucze pełnienia służby były tak pomyślane, że po 24 godzinach pracy wracałem do domu mniej zmęczony niż obecnie po 12,5. Jakość ochrony na tym nie cierpiała, a śmiem twierdzić że obecny system właśnie ją obniża.
    Podczas spotkania komisji OWC staraliśmy się wyłuszczyć Panom pułkownikom nasze racje, aby pozostać przy systemie 24/72 godz. Na próżno. To było jak zderzenie z BETONOWĄ ścianą. Zadziwiający jest fakt, że wartownikom zmieniono system pracy, ALE JUŻ STRAŻAKOM NIE. Dlaczego??
    Jedna służba może w tym systemie pracować a inna nie???
    Czyżby oni nie mieli przed służbą żadnego przekazania informacji (nasz instruktaż)?
    Panie Marku, może Pan orientuje się, czy jest jakaś szansa na zmianę tego niekorzystnego dla nas trybu pracy?

  • Witam @michał, z powietrza się to nie wzięło, tylko – jak widzisz – z oficjalnych publikacji MON. Również chcemy dociec, kto zarabia to… więcej i ile razy więcej, że wychodzą takie średnie i dlatego będziemy domagać się na spotkaniu od MON takich danych, abyśmy wiedzieli: i kto, i ile, i dlaczego.

  • Podzielam pański pogląd. Za moich czasów była to praca w systemie 24/48. Sam swego czasu przygotowywałem wzorcowe przykłady rozliczania wartowników i rozsyłałem do jednostek, bo z tym zawsze były problemy u pracodawców. Podejrzewam, że są w dalszym ciągu tyle, że są obawy przed podjęciem tego tematu.
    Taki system pracy w przeszłości był powszechnie stosowana również w odniesieniu do żołnierzy zawodowych, którzy np. pełnili służbę w DSO. Na 30 dób w miesiącu – 10 dób pracy co dwa dni i miesiąc z głowy. A jak chciał mieć wolne, „przechodził sobie” na system 24/24 (co druga doba w pracy) i swoje zabezpieczał w ciągu 20 dni a kolejne 10 z miesiąca… dodatkowy urlop.
    Komu zależało na zmianie tego systemu? Pamiętam swego czasu, że zmiana ta została spowodowana zmianą przepisów w państwie. Były wówczas wystąpienia niektórych, aby pozostać przy dotychczasowym, ale nikt wtedy nie uzyskano, a odchodzenie od systemu 24/48 było bardzo powolne. Może trzeba tej sprawie ponownie się przyjrzeć? Może trzeba znaleźć inne argumenty. Odświeżymy więc pamięć w tym zakresie i trafimy po nitce do kłębka czyli clou zagadnienia. Nie obiecuję, że już, ale tego tematu nie pozostawimy bez echa. Jednak, żeby cokolwiek proponować, trzeba się poznać i rozmawiać. A na chwilę obecną MON prowadzi rozmowy wyłącznie o podwyżkach. Mam nadzieję, że będziemy również rozmawiać o zasadach i systemach wynagradzania i pracy. Pozdrawiam.

  • Osa pisze:

    Żeby zakończyć OWC, bo ten temat jest oczywiście tematem zastępczym i niewielu jest nim zainteresowanych proponuję, aby fachowcy zgłębiali go np. na Forum Pracowników Wojska.
    Napiszę jedynie, ze ta zmiana systemu czasu pracy z 24 godz na np. 12,5 godz była możliwa jedynie w wyniku zmiany funkcjonującego w zakładzie regulaminu pracy. A kto aneks z taką zmianą podpisał??? Ano, z jednej strony pracodawca a z drugiej???
    Ot i sedno tego problemu.
    Takie zmiany, jako zmiany organizacji pracy w zakładzie nie biorą się znikąd tylko powinny być w ściśle określonym trybie wprowadzane. Widać się to udało, więc nie zachowujcie się wszyscy jak niewiniątka, które nie wiedzą o co kaman – jak mawiał niegdyś na innym forum niejaki Licencjat…
    Nie jest prawdą, że wszędzie taki 24 godz system zlikwidowano. On z powodzeniem nadal funkcjonuje i oczywiście daje się i zastosować, i jest zgodny z kp. Zaglądają tu tacy np. z Dębogórza czy Gdyni, którzy mogliby coś o tym powiedzieć, jak i o tym, że z powodzeniem udało się im taki system pracy obronić. To jednak nie miejsce na taką dyskusję.
    Nie wrzucajmy tu wszystkiego do jednego wora. Chcecie dyskutować, znajdźcie sobie do tego np. forum OWC, bo ono jest chyba najbardziej pasujące. No, chyba, że to forum po prostu na tzw. pysk już padło i nie ma tam nikogo, kto by się w takich kwestiach miarodajnie wypowiedział.
    Poniżej przedstawiam małą próbkę argumentacji naszego zz w interesującej Was sprawie, aby udowodnić, że ten problem jest znany i z powodzeniem przez oz Tarczy podejmowany.

    „Do Zarządu Zakładowej Organizacji Związkowej docierają sygnały od zaniepokojonych pracowników Oddziałów Wart Cywilnych składów G…….. oraz D…………, w związku z zawartymi w piśmie Pana Pułkownika nr………. z dnia……………. bieżącego roku zmianami w organizacji i funkcjonowaniu systemu ochrony obiektów w w/w strukturach organizacyjnych ……………………………………..
    Pracownicy ochrony wnoszą o podjęcie związkowej interwencji w celu odstąpienia od planowanych zmian ich czasu pracy wskazując szereg społecznych i ekonomicznych uwarunkowań, które ukształtowały obecnie istniejący system ochrony obiektów w składach G…………. oraz D……………
    Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej zapoznał się z zebranym materiałem w tym zwłaszcza opiniami pracowników. W załączeniu przedstawiamy Panu Pułkownikowi jako Pracodawcy stanowisko władz Związku w omawianej sprawie wraz z uchwałami oraz wystąpieniem Zarządu Oddziałowej Organizacji Związkowej ZPW „Tarcza” składu D…………….z nadzieją, że doprowadzą do zmiany podjętej decyzji z korzyścią dla pracowników oraz interesu zakładu pracy.”

    I fragment stanowiska Zarządu w tej sprawie:

    „1. Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr………..Związku Pracowników Wojska „TARCZA” ze zdziwieniem i zaniepokojeniem przyjmuje zawarte w piśmie ……………. nr ……………. z dnia……………….bieżącego roku zmiany w organizacji i funkcjonowaniu systemu ochrony obiektów w składach; ………………. wprowadzające służby w systemie 12,5 godzinnym, bez konsultacji ze związkami zawodowymi, jednostronną decyzją Pracodawcy.
    2. Zarząd nie podziela argumentacji Pracodawcy zawartej w piśmie nr ………. ………….. z dnia……………..a bieżącego roku, zwłaszcza dotyczącej konieczności dostosowania systemu służby ochronnej do uregulowań prawa pracy. Z posiadanych przez zarząd informacji wynika, że funkcjonujący od wielu lat system czasu pracy w OWC ………….. nie był przedmiotem wystąpień Państwowej Inspekcji Pracy, podczas gdy wiele uwag dotyczyło rozliczania czasu pracy pracowników ochrony pracujących w 12,5 godzinnym systemie równoważnego czasu pracy, w tym zwłaszcza pracowników składów ………………………
    3. W przekonaniu Zarządu, funkcjonujący obecnie system czasu pracy pracowników OWC składów ………………..e jest w pełni zgodny z uregulowaniami prawa pracy.
    Równoważny system czasu pracy występuje w kodeksie pracy w trzech odmianach:
    I. Podstawowy równoważny system czasu pracy.
    W tym systemie dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 12 godzin na dobę. Okres rozliczeniowy wynosi jeden miesiąc. W przypadkach szczególnie uzasadnionych potrzebami pracodawcy można przedłużyć okres rozliczeniowy do trzech miesięcy, a w przypadku prac uzależnionych od pory roku i warunków atmosferycznych można przedłużyć okres rozliczeniowy do czterech miesięcy po uprzednim uzyskaniu akceptacji działającej w danym zakładzie pracy organizacji związkowej lub zawiadomieniu właściwego inspektora pracy.
    II. Równoważny system czasu pracy związany z pracą przy dozorze urządzeń i pogotowiu pracy.
    W tym systemie dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 16 godzin na dobę. Okres rozliczeniowy wynosi jeden miesiąc i nie ma możliwości przedłużenia. W tym systemie należy pamiętać o zasadzie, iż bezpośrednio po każdym okresie wykonywania pracy pracownikowi przysługuje odpoczynek odpowiadający co najmniej liczbie godzin przepracowanych, niezależnie od tygodniowego nieprzerwanego odpoczynku.
    III. Równoważny system czasu pracy związany z pracą przy pilnowaniu mienia, ochronie osób, zakładowych strażach pożarnych i zakładowych służbach ratowniczych /art. 137 k.p./.
    W tym systemie dopuszczalne jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do 24 godzin na dobę. Okres rozliczeniowy wynosi jeden miesiąc, w przypadkach szczególnie uzasadnionych potrzebami pracodawcy można przedłużyć okres rozliczeniowy do trzech miesięcy. Bezpośrednio po każdym okresie wykonywania pracy pracownikowi przysługuje odpoczynek odpowiadający co najmniej liczbie godzin przepracowanych, niezależnie od tygodniowego nieprzerwanego odpoczynku.
    4. W przekonaniu Zarządu również przerwy nie zaliczane do czasu pracy są zgodne z uregulowaniami kodeksu pracy. Zgodnie z art. 141 k.p. pracodawca może wprowadzić jedną przerwę w pracy nie wliczaną do czasu pracy, w wymiarze nie przekraczającym 60 minut. Pracownik nie pozostaje wtedy w dyspozycji pracodawcy i wolny czas może przeznaczyć na posiłek lub załatwienie spraw osobistych. Pracodawca może także zadecydować, że bezpośredni przełożony będzie decydował, w którym momencie podwładny skorzysta z przerwy w czasie pracy. Nie ma bowiem obowiązku szczegółowego wskazywania godzin przerwy w regulaminie pracy, układzie zbiorowym czy umowie o pracę. Wystarczy, że znajdzie się tam informacja o długości przerwy.
    5. Art. 150 §1. k.p. stanowi, że systemy i rozkłady czasu pracy oraz przyjęte okresy rozliczeniowe czasu pracy ustala się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu. Zmiana obowiązującego pracowników czasu pracy jest możliwa. Powinna ona jednak nastąpić w takim samym trybie, w jakim odbywa się wprowadzanie zmian w regulaminie pracy. Jeżeli w danym zakładzie pracy działają związki zawodowe, to należy uzgodnić z nimi nową treść regulaminu w zakresie systemu czasu pracy. Jedynie w sytuacji gdyby nie udało się wypracować wspólnego stanowiska związków zawodowych zmiany w regulaminie ustala samodzielnie pracodawca. Zmiany w regulaminie wchodzą w życie w ciągu 14 dni od podania ich do wiadomości pracowników w sposób przyjęty w danym zakładzie pracy. Może to nastąpić np. przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń lub wręczenie każdemu pracownikowi kopii nowych postanowień regulaminu.
    6. Zarząd zwraca uwagę na istotny, sięgający kwoty 120–150 tys zł rocznie wzrost wydatków na wynagrodzenia związany z planowaną od początku przyszłego roku pracą zmianową ponad 100 pracowników OWC. Obecnie środki te są wprawdzie w planie ujęte ale nie wypłacane, co umożliwia wykorzystanie ich na inne cele w obszarze wynagrodzeń.
    7. Zarząd podziela argumentację Oddziałowej Organizacji Związkowej składu ……………..zawartą w wystąpieniu stanowiącym załącznik do niniejszego stanowiska, wnosząc o jej uwzględnienie przez Pracodawcę.
    8. Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr………. Związku Pracowników Wojska „TARCZA” broniąc interesów pracowników OWC składów …………………., nie może wyrazić zgody na projektowaną zmianę czasu pracy tej ponad 100 osobowej grupy pracowniczej z uwagi na liczne problemy ekonomiczne i społeczne, które taka zmiana wywołuje.
    9. Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr………. Związku Pracowników Wojska „TARCZA” nie wyrazi zgody na zmiany w zakładowym Regulaminie Pracy umożliwiające wprowadzenie w życie planowanej zmiany czasu pracy zgodnie z uregulowaniami prawa pracy oraz ustawy o związkach zawodowych.
    10. Zarząd wystąpi do funkcjonujących w …………………….związków zawodowych z propozycją zawarcia porozumienia w sprawie zajęcia wspólnego negatywnego stanowiska wobec planowanych zmian dotyczących czasu pracy pracowników ochrony składów……………., co w efekcie uniemożliwi wejście planowanych zmian w życie.
    Z uwagi na powyższe Zarząd Zakładowej Organizacji Związkowej nr………….Związku Pracowników Wojska „TARCZA” wnosi do Pracodawcy o ponowne rozważenie sprawy i zmianę podjętej decyzji oraz podjęcie negocjacji ze związkami zawodowymi zgodnie z kodeksem pracy i ustawą o związkach zawodowych.

    Efekt??? Pozostało po staremu, tylko że zamiast spolegliwie wszystko zatwierdzać i biadolić – trzeba się było nieco wysilić i d..ę nadstawić….

  • Mariusz pisze:

    Wielkie dzięki @Osa za wklejkę pisma. Już ja sobie pogadam z moimi przedstawicielami zz kto się zgodził na zmianę systemu pracy. Jeżeli to nie problem, to jeśli zajdzie taka potrzeba, chciałbym prosić o zgodę na częściowe wykorzystanie Waszej argumentacji w ewentualnych rozmowach z pracodawcą.

  • rafal pisze:

    Witam serdecznie podobny problem mamy w 3 RBLOG. Chcemy powrotu do systemu 24g ale przelozeni mowia nie. Bo bedziemy przemeczeni i nie wykorzystani. Poprosilismu o porade kancelarie prawna, ktora nas reprezentowac miala przed dowodca. Efekt, komisja powolana przez pana pplk. w celu zbadania jakie dokumenty wyciekly do kancelarii adwokackiej. Zadnego pytania dlaczego tak sie dzieje, co jest zlego w waszym OWC. Zastraszanie, szantaz itp. Czytalem wpis @Osy i rowniez prosze o zgode na czesciowe wykorzystanie tego materialu. Z gory dziekuje…

  • Osa pisze:

    Cieszy mnie, że to, co zamieściłem do Was dociera.
    Obawiam się jednak, że na tzw „odkręcenie” sprawy jest już jednak zbyt późno. Problem w tym, że daliście sobie zmienić rozkład czasu pracy i weszło to stosownymi aneksami do zakładowych regulaminów pracy.
    Nie dziwię się, że pracodawcy przeszli na system 12 (właściwie – 12,5 godz.). Tego typu system zmniejsza ich problemy ale zwiększa Wasze. Nie wydaje mi się, abyście przekonali pracodawców do wprowadzenia systemu 24 godz. z przerwą np. godzinną, nie wliczaną do czasu pracy. I chociaż zgodnie z kp taki rozkład czasu pracy być może – to niewielu się na to zdecyduje. Tu, jak zwykle kiedyś, wylano dziecko z kąpielą i pracownicy ochrony nie są bez winy. Dlaczego?? Bo ja przecież pamiętam, jak domagano się podziału na zmiany: pełniącą służbę, czuwającą i odpoczywającą na wzór warty wojskowej. Pamiętam, jak domagano się łóżek, pościeli itp. itd. Tak obrzydzono pracodawcom ten system, że nigdzie go już właściwie nie ma i zapewne nie będzie…
    Powróćmy jednak do kwestii ogólnych, bardziej interesujących pracowników wojska.
    Nasze środowisko wojskowe to bowiem przede wszystkim pracownicy innych specjalności. Pracowników OWC są śladowe ilości ale wszyscy chcieliby żeby się ich problemami związek zajmował. Utwórzcie w OWC struktury naszego związku, czyli „TARCZY” a osobiście poprowadzę Was do „związkowego boju” w tym zakresie. Faktem jest, że ta nasza praca – z uwagi na jej specyfikę – rodzi wiele problemów, do rozwiązywania których w zakładach pracy nie ma ani wiedzy, ani chęci.
    Jeżeli będziecie stać z boku i narzekać – lepiej nie będzie.
    A zgodę na wykorzystanie fragmentów stosownych pism oczywiście daję.

    Informuję jednocześnie kolegów z OWC, gdyż bardzo aktywnie tu się udzielają, że aktualnie na „tapecie” mojej oz są np. następujące problemy:
    – problem wyznaczania pracowników OWC do „służb” w rozkazach dziennych co sprawia, że w okresie 48 godz. poprzedzających służbę nie możemy spożywać alkoholu w żadnej postaci ani okolicznościach, gdyż jest to czyn noszący znamiona przestępstwa. Nasze pytanie o podstawę prawną takiego wyznaczania do służby ochronnej w rozkazie w sytuacji, gdy z rozkazem pw zapoznawani nie są – pozostaje już dość długo bez odpowiedzi. Zainteresujemy tym problemem biuro prawne MON a być może i inne organa;
    – problem wliczania określonych w ustawie o o.o. i m. kursów doskonalących (tych powtarzanych co 5 lat) do czasu pracy pracowników oraz choćby częściowego zwrotu opłat za te kursy przez zakład pracy ze środków na podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracowników;
    – problem zaliczania czasu na przebranie się pracowników w ubiory służbowe do czasu pracy.
    To jedynie niektóre z tych naszych – podejmowanych przez nasz zz (ZPW „TARCZA”) problemów tej grupy zawodowej. Na tym jednak proponuję temat OWC na tym forum zakończyć a skupić się na problemach nurtujących ogół pracowników wojska.

  • Pracownik WP pisze:

    Proszę Państwa, ja swoją skromną osobą uważam, że dywagację na temat jakiegoś podnoszenia pensji dla wszystkich pracowników do poziomu 2 000 zł są jakimś dziwnym obłędem. Owszem miałoby to sens gdyby proporcjonalnie wszystkim pracownikom podniesiono wynagrodzenie. W innym wypadku robotnik gospodarczy z podstawowym wykształceniem obecnie u nas 1775 zł podstawy będzie miał taka samą podstawę jak referent 1925 zł brutto. GDZIE TU SENS I LOGIKA. Każdy z nas powinien dostawać wynagrodzenie adekwatne do zajmowanego stanowiska, zakresu obowiązków i odpowiedzialności, wiedzy oraz wykształcenia. Może ja czegoś nie rozumiem to proszę wyprowadzić mnie z błędu, ale dawanie każdemu po równo to jak mówił klasy gatunku każdemu dać g….no.

  • Witaj @Pracownik WP,
    w pełni się z Tobą zgadzam, że nie ma sensu podwyższać wszystkim pracownikom wojska poziom wynagrodzenia do 2000 zł. Dlatego w ramach MKK proponujemy, aby kwotę 2000 zł przypisać do stanowiska najniżej pozostającego w hierarchii. A potem sukcesywnie, wraz ze wzrostem zakresu zadań i odpowiedzialności – kształtować wyższe stawki wynagrodzenia zasadniczego dla pozostałych stanowisk aż do… stanowiska najwyżej stojącego w hierarchii stanowisk opłacanych według PUZP. W tym temacie chyba się nie różnimy?

  • Pracownik WP pisze:

    Statystycznie rzecz ujmując jeśli Pan ma cały mózg a ja nie mam wcale to obydwoje jesteśmy półgłówkami. A tak swoją drogą to gdzieś na jakiś stanowiskach w jakiś jednostkach muszą mieć pięęęękne pensje, że tak zawyżają statystyki. U nas na 360 zatrudnionych może 20 osób ma wynagrodzenie powyżej 3000 zł.

  • W pełni podzielam pański pogląd w obu sprawach.
    Przytoczę inny przykład, zasłyszany kiedyś od Koleżanki z NSZZ PW z Komorowa, którą serdecznie pozdrawiam. A zatem, statystycznie rzecz ujmując jeśli właściciel, który wyszedł z psem na spacer stanowią jeden zbiór – to obaj mają przeciętnie po trzy nogi!

Leave a Reply

Close Menu